View Full Version : [Polska] Budownictwo prywatne
Viking84 November 29th, 2009, 01:36 PM Zakladam ten watek, poniewaz uwazam ze moglby byc cennym zrodlem informacji dla niejednego forumowicza. Konkretnie chodzi mi o budowe domow jednorodzinnych i o wszystko co sie z tym wiaze, tzn.zakup dzialki, wybor odpowiedniego projektu, wykonawcy, dobor materialow itd. Mysle ze sporo forumowiczow ma juz jakas wiedze w tym zakresie. Jesli nie z wlasnego doswiadczenia, to byc moze od znajomych, rodziny, etc.
Moze zaczne od siebie. W przyszlosci planuje wybudowac niewielki dom jednorodzinny gdzies do 30 km od Krakowa. Pod uwage biore gm.Zabierzow, ew. gm.Liszki.Oto projekt, ktory chcialbym zrealizowac.
http://www.dobredomy.pl/?id_project=86
Dzialki niestety nie posiadam, wiec zaczynam wlasciwie od zera. Zastanawiam sie jakie moga byc szacunkowe koszty wykonania poszczegolnych etapow, tj. fundamentow, potem stanu surowego otwartego a nastepnie wykonczeniowka. Chcialbym dobrac mozliwie tanie materialy, zachowujac w miare wysokie ich parametry. Zastanawiam sie na co powinienem zwrocic szczegolna uwage w poczatkowej fazie budowy, jak nie dac nabic sie w butelke, jak sprawnie zaplanowac cale przedsiewziecie. Slyszalem ze tanszym sposobem jest budowanie "po gospodarsku", ale na czym konkretnie ta metoda polega? Nie mam pojecia. Byloby znakomicie , jesli potrafilibyscie udzilelic jakiekolwiek cenne wskazowki.
GrimFadango November 29th, 2009, 06:15 PM Bardzo dobry pomysł na wątek, mam nadzieję, że się przyjmie i w przyszłości ja też skorzystam;)
Niestety też jestem zielony, od siebie dodam niewiele (po radach i praktyce rodziny/znajomych):
1) ciężko znaleźć dobry gotowy projekt domu rodzinnego do kupienia. Zazwyczaj lepiej zapłacić za projekt indywidualny w dobrym biurze. Masz wtedy gwarancję, że nie postawisz gargamela, który dodatkowo nie pasuje do otoczenia. Poza tym, zastanów się w jaki sposób chcesz ogrzewać. Projekt indywidualny możesz dostosować do odp. rodzaju grzania, będzie efektywnie i szybko się zwróci (np. piec na ekogroszek + ew. drewno u mnie w domu rodzinnym sprawdza się idealnie i zwraca się szybko). Podniesiesz tym samym koszty, ale przecież dom masz na lata i lepiej zrobić go porządnie.
2) W kwestii wykończenia wnętrz, lepiej nie oszczędzać w szczególności na podłodze (nieważne czy drewno/laminat). Najlepsi na rynku w Europie dają gwarancje 25/33 lata, choć też sporo kosztują.
Co do projektu, który pokazałeś, jest trochę za mało informacji żeby obiektywnie go ocenić. Wizualnie w miarę podoba mi się wersja Gala I.
Viking84 November 29th, 2009, 07:23 PM Bardzo dobry pomysł na wątek, mam nadzieję, że się przyjmie i w przyszłości ja też skorzystam;)
Niestety też jestem zielony, od siebie dodam niewiele (po radach i praktyce rodziny/znajomych):
1) ciężko znaleźć dobry gotowy projekt domu rodzinnego do kupienia. Zazwyczaj lepiej zapłacić za projekt indywidualny w dobrym biurze. Masz wtedy gwarancję, że nie postawisz gargamela, który dodatkowo nie pasuje do otoczenia. Poza tym, zastanów się w jaki sposób chcesz ogrzewać. Projekt indywidualny możesz dostosować do odp. rodzaju grzania, będzie efektywnie i szybko się zwróci (np. piec na ekogroszek + ew. drewno u mnie w domu rodzinnym sprawdza się idealnie i zwraca się szybko). Podniesiesz tym samym koszty, ale przecież dom masz na lata i lepiej zrobić go porządnie.
2) W kwestii wykończenia wnętrz, lepiej nie oszczędzać w szczególności na podłodze (nieważne czy drewno/laminat). Najlepsi na rynku w Europie dają gwarancje 25/33 lata, choć też sporo kosztują.
Co do projektu, który pokazałeś, jest trochę za mało informacji żeby obiektywnie go ocenić. Wizualnie w miarę podoba mi się wersja Gala I.
Jako zalete gotowych projektow mozna uznac fakt, iz sa one sprawdzone i jest mozliwosc zobaczenia jego realizacji "w realu". Koszt takiego projektu wynosi mniej wiecej do 2000zl. Projekt indywidualny natomiast gwarantuje oryginalnosc, ale tez jest drozszy (ok.5-6 tys.zl) i niesprawdzony. Co kto woli;)
Zastanawialem sie nad rozwazeniem ogrzewania kominkowego. Nie wiem jak ksztaltuje sie miesieczny koszt takiego systemu i jak on ma sie do np.ogrzewania piecem centralnym na wegiel. Ta druga opcja ma mozliwosc zamontowania podajnika i nie trzeba co chwile biegac i dorzucac;)
W zasadzie ludzie odradzaja oszczedzanie na czymkolwiek "bo jest to inwestycja na lata".Ja sie z tym w zupelnosci zgadzam, jednak gdzies tych oszczednosci musze szukac bo gotowka niestety mocno ograniczona.
GrimFadango November 30th, 2009, 12:37 AM Co do pieca na węgiel, nie potrzeba nawet podajnika (choć jest wygodny). U mnie w domu rodzinnym pali się tydzień na kilku szuflach ekogroszku. Można wszystko ustawić automatycznie (np. 23 stopnie w dzień, 15 w nocy). Węgiel jest dużo tańszy poza sezonem, można kupić na worki 25kg a najlepiej na wagę na przyczepkę (wychodzi grosze).
Ogrzewanie kominkowe jest sensowne, jeżeli możesz rozprowadzić ciepło na co najmniej 3 pokoje. Fajnie mieć kominek, ale dzisiaj drewno jest jednak trochę drogie (chyba, że masz swoje - nasze kilka starych brzóz z działki starczyło na dwie zimy).
Jeżeli zależy Ci na kosztach, mogę się dowiedzieć co ile kosztowało i ile się oszczędza:cheers:
GrimFadango December 1st, 2009, 02:55 PM Jeszcze w kwestii estetyki, zobacz sobie post Kasprica w tym wątku: http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=944142&page=8
Projekt nie powinien być specjalnie droższy, a moim zdaniem wygląda naprawdę wpyte
Viking84 December 3rd, 2009, 10:39 PM Co do pieca na węgiel, nie potrzeba nawet podajnika (choć jest wygodny). U mnie w domu rodzinnym pali się tydzień na kilku szuflach ekogroszku. Można wszystko ustawić automatycznie (np. 23 stopnie w dzień, 15 w nocy). Węgiel jest dużo tańszy poza sezonem, można kupić na worki 25kg a najlepiej na wagę na przyczepkę (wychodzi grosze).
Ogrzewanie kominkowe jest sensowne, jeżeli możesz rozprowadzić ciepło na co najmniej 3 pokoje. Fajnie mieć kominek, ale dzisiaj drewno jest jednak trochę drogie (chyba, że masz swoje - nasze kilka starych brzóz z działki starczyło na dwie zimy).
Jeżeli zależy Ci na kosztach, mogę się dowiedzieć co ile kosztowało i ile się oszczędza:cheers:
Jesli bylbys w stanie podac choc przyblizone koszty bylbym bardzo wdzieczny. Tak dla porownania. Drewna wlasnego niestety nie posiadam. Podejrzewam ze najtanszy bedzie centralny piec na wegiel. Kominek raczej jako forma umilania czasu;) Jesli chodzi o projekty ktore zapodales, to owszem sa w porzadku, jednak ich zbyt prosta forma do mnie nie przemawia (choc przyznaje ze maja cos w sobie). Bardzo ciekawi mnie koszt poszczegolnych etapow budowy domu, oraz na czym ew. moznaby bylo zaoszczedzic. Moze ktos jednak choc troche orientuje sie w tych tematach?
Viking84 December 25th, 2009, 11:29 PM Ciekawy artykul nt. budowy domu murowanego i drewnianego.
http://gazetadom.pl/nieruchomosci/1,102725,7391799,Dom_z_drewna_czy_cegly_.html
GeorgeGdansk January 4th, 2010, 02:15 PM Generalnie skoro masz mocno ograniczone fundusze, będziesz musiał budować swój wymarzony dom systemem gospodarczym. W skrócie polega to na tym, że zleceasz poszczególne etapy budowy "fachowcom", a część możesz przygotować samemu (np. fundamenty). Skoro mieszkasz w Krk warto byłoby pojeździć w górne rejony i poszukać tanich, acz bardzo dobrych fachowców wśród górali (zwykle wystarcza dwóch), za postawienie domu nie powinni wziąć więcej niż 20 tyś + oczywiście materiał. Oszczędzić możesz sporo np. przy fundamentach, samemu je wykopując i zaszalowując (no, chyba, że wymarzysz sobie piwnicę). Oczywiście musisz posiłkować się projektem, bo trzeba uwzględnić np. wejścia/ wyjścia mediów itp. Warto czasami też przejść się na jakąś pobliską budowę i pogadać z kierowcami betoniarek. Za dobrej klasy beton zapłacisz u nich nie więcej jak 100 pln/m3 (oczywiście przy założeniu, że masz wszystko przygotowane i nie zależy Ci żeby to było wylane o konkretnej godzinie ;) ) tak więc, jeśli się postarasz, to fundamenty nie wyjdą Cię więcej niż 1000 pln. Można też budować fundamenty z bloczków betonowych na podstawie betonowej, ale tu już potrzebujesz murarzy.
radoslawr January 6th, 2010, 03:48 AM Jeżeli zastanawiasz się nad typem ogrzewania, to ja dorzucę Ci system ogrzewania nadmuchowego. Paliwem w tym przypadku jest gaz. Powietrze jest ogrzewane i rozprowadzane kanałami. Do tego systemu można 'podłączyć' kominek i nim ogrzewać. Inna zaletą jest fakt, że w pomieszczeniach nie ma grzejników, a jedynie kratki, z których wylatuje powietrze. System można uzupełnić o klimatyzację, jonizator, nawilżacz itd... Jak masz jakieś pytania to chętnie odpowiem...
Viking84 January 12th, 2010, 08:27 PM Generalnie skoro masz mocno ograniczone fundusze, będziesz musiał budować swój wymarzony dom systemem gospodarczym. W skrócie polega to na tym, że zleceasz poszczególne etapy budowy "fachowcom", a część możesz przygotować samemu (np. fundamenty). Skoro mieszkasz w Krk warto byłoby pojeździć w górne rejony i poszukać tanich, acz bardzo dobrych fachowców wśród górali (zwykle wystarcza dwóch), za postawienie domu nie powinni wziąć więcej niż 20 tyś + oczywiście materiał. Oszczędzić możesz sporo np. przy fundamentach, samemu je wykopując i zaszalowując (no, chyba, że wymarzysz sobie piwnicę). Oczywiście musisz posiłkować się projektem, bo trzeba uwzględnić np. wejścia/ wyjścia mediów itp. Warto czasami też przejść się na jakąś pobliską budowę i pogadać z kierowcami betoniarek. Za dobrej klasy beton zapłacisz u nich nie więcej jak 100 pln/m3 (oczywiście przy założeniu, że masz wszystko przygotowane i nie zależy Ci żeby to było wylane o konkretnej godzinie ;) ) tak więc, jeśli się postarasz, to fundamenty nie wyjdą Cię więcej niż 1000 pln. Można też budować fundamenty z bloczków betonowych na podstawie betonowej, ale tu już potrzebujesz murarzy.
Naprawde uwazasz ze zlecanie poszczegolnych etapow fachowcom wyjdzie taniej niz wszystko hurtem? Jesli chodzi zas o fundamenty to i tak potrzeba tutaj zamowic koparke (lopata przeciez wykopu nie zrobie) a zrobienie fachowych szalunkow to tez nie robota dla laika. Wykluczam raczej budowe piwnicy, gdyz jej budowa generuje znaczne koszty.
ml2200 January 12th, 2010, 10:13 PM ^^
Fundamenty pod domek jednorodzinny bez podpiwniczenia w dobrym gruncie to nic wielkiego. Często ludziom się wydaje, że one muszą być duże a czasem ich wymiar obliczeniowo wychodzi mniej jak szerokość ścian. Wtedy szerokość fundamentu to tylko grubość ściany plus odstępy. Głębokość - nie sądzę, żebyś potrzebował więcej jak 30-50cm. Po co więc koparkę ? Jak nie chcesz samemu robić to pan Juzio spod sklepu to Ci w dwa dni zrobi jak mu wytyczysz w terenie gdzie ma kopać.
A może inaczej. Jeżeli chcesz wybudować domek, nie masz jeszcze dokładnie ustalonej działki ani bliższej lokalizacji - nie rób tego, nie idź tak jak inni, pójdź na łatwiznę. :)
1. Określ z grubsza lokalizację.
2. Znajdź istniejący dom stary na sprzedaż o interesującej Cię bryle / kubaturze.
3. Kup domek za grosze
4. Znajdź dobrego architekta (znającego prawo budowlane) i go zatrudnij
5. Zgłoś do gminy remont
6. Rozpocznij remont.
Krócej, szybciej, taniej masz swój nowy domek:) Jedyna różnica jest taka, że stoi w miejscu starego (na jego wzmocnionych fundamentach). Ma podobną bryłę lub kubaturę, lekko podobny układ ścian. Reszta nowa :) Znajomość prawa budowlanego to podstawa.
tmkj January 12th, 2010, 10:29 PM A pan Juzio wierzchnią warstwę też ściągnie w tym czasie? Na to jak wylejesz płytę pod posadzkę? Co z izolacją przeciwwilgociową?
Ściągnąć humus. I tyle żeby można wziąć szpadel wykopać i zaszalować ławy. To najlepsza i najbezpieczniejsza metoda. Z bloczków postawić fundamenty, zrobić izolację, rozprowadzić kanalizację.
Co do remontu budynków.
Nigdy nie wiesz co Cię czeka przy remoncie. Można łatwo się przejechać i koszta wzrosną kilkukrotnie. A nie wszystko ocenisz przy oględzinach. Ogranicza cię też przestrzeń starego budynku. Więc nie zawsze jest to krócej, szybciej i taniej. Takie zabawy to są dobre przy zabytkach bo one mają swoją duszę i charakter. Czuć to coś jak się wchodzi do środka i można znaleźć coś ciekawego.
ml2200 January 12th, 2010, 10:42 PM Zależy jak daleko masz do wody i jak wilgotny masz grunt.
- od tego zależy jaką musisz zrobić izolację przeciwwilgociową (jedna, dwie a może trzy warstwy papy termozgrzewalnej)
- najlepiej przy fundamencie zrobić drenaż a sam fundament zasypać żużlem granulowanym, keramzytem lub co najmniej grubym piaskiem.
- jeżeli masz grunt wilgotny (wody gruntowe dość blisko, duża filtracja wód opadowych) unikaj w fundamentach bloczków gazobetonowych (mimo, że niektórzy producenci mówią, że ich bloczki się nadają).
- do 30 - 50 cm ponad poziom gruntu ściany buduj z cegły pełnej
Co do remontu budynku to miałem na myśli postawienie nowego na śladzie starego - nie każe nikomu remontować staruszka bo to na pewno nie będzie szybciej i taniej.
ml2200 January 12th, 2010, 10:49 PM http://www.muratordom.pl/budowa-i-remont/przed-budowa/remont-i-przebudowa-zgodne-z-prawem,6320_956.htm
Remont i przebudowa zgodne z prawem
Bardzo ciekawy artykuł dla tych co chcą być zgodni z prawem :)
Polecam ostatni akapit
Jakie są konsekwencje samowoli
Wykonywanie remontu domu bez wymaganego pozwolenia lub zgłoszenia jest wprawdzie samowolą, ale nie jest traktowane z taką bezwzględnością jak budowa nowego obiektu bez pozwolenia. Samowolny remont jest trudniejszy do wykrycia, ale jeśli już nadzór budowlany nas na tym przyłapie, może wydać decyzję o wstrzymaniu robót. Postanowienie to straci moc po dwóch miesiącach, jeśli w tym okresie powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nie wyda decyzji określającej, jakie czynności należy wykonać, aby doprowadzić roboty do stanu zgodnego z prawem. Zazwyczaj chodzi o wykonanie odpowiednich ekspertyz, uzyskanie opinii, przeprowadzenie inwentaryzacji. Po spełnieniu nałożonych obowiązków powiatowy inspektor nadzoru budowlanego może wydać pozwolenie na wznowienie robót.
W wypadku samowolnego remontu nie grozi wprawdzie bezwzględny nakaz rozbiórki, ale nie oznacza to wcale, że sprawca takiej samowoli jest zupełnie bezkarny. Otóż gdyby się okazało, że wykonywane roboty mogą na przykład zagrażać bezpieczeństwu albo inwestor nie wywiązał się z nałożonych obowiązków, organ nadzoru budowlanego może nakazać zaniechanie dalszych robót albo doprowadzenie obiektu do stanu poprzedniego. To ostatnie rozstrzygnięcie nie będzie raczej stosowane w przypadku robót, które wpłynęły na polepszenie stanu budynku i bezpieczeństwa jego mieszkańców.
Niezależnie od tych rozstrzygnięć sprawca samowoli może też zostać ukarany grzywną.
GeorgeGdansk January 14th, 2010, 01:47 PM Naprawde uwazasz ze zlecanie poszczegolnych etapow fachowcom wyjdzie taniej niz wszystko hurtem?
Tak to już jest. Jeśli chcesz wszystko "hurtem", to musisz zamówić specjalistyczną firmę, która kosztuje krocie. Taniej poszczególne etapy zlecać fachowcom
Jesli chodzi zas o fundamenty to i tak potrzeba tutaj zamowic koparke (lopata przeciez wykopu nie zrobie) a zrobienie fachowych szalunkow to tez nie robota dla laika. Wykluczam raczej budowe piwnicy, gdyz jej budowa generuje znaczne koszty.
^^
Fundamenty pod domek jednorodzinny bez podpiwniczenia w dobrym gruncie to nic wielkiego. Często ludziom się wydaje, że one muszą być duże a czasem ich wymiar obliczeniowo wychodzi mniej jak szerokość ścian. Wtedy szerokość fundamentu to tylko grubość ściany plus odstępy. Głębokość - nie sądzę, żebyś potrzebował więcej jak 30-50cm. Po co więc koparkę ? Jak nie chcesz samemu robić to pan Juzio spod sklepu to Ci w dwa dni zrobi jak mu wytyczysz w terenie gdzie ma kopać. (...)
:)
tmkj January 14th, 2010, 02:06 PM Ale my tu dyskutujemy o budowie domu, a nie jakiś skomplikowanych obiektów. Jest masa ekip które stawiają domy od podstaw, więc też uważam że nie opłaca brać się do każdego etapu robót osobnych ludzi. A jeśli ktoś się upiera to najwyżej osobną ekipę do konstrukcji dachowej.
GeorgeGdansk January 21st, 2010, 01:48 PM ^^ miało być najtaniej, więc z doświadczenia mówię jak jest. Kompleksowe wykonanie stanu surowego otwartego w Gdańsku przez firmę to koszt powiedzmy 50k (+ materiały), korzystając z "fachowców" i odrobiny własnej pracy spokojnie uda się zejść do około 25k (+ materiały). Czyli, było nie było, 50% ceny. Za to możemy sobie zafundować okna (niestety PVC) i może wystarczy nawet na dachówkę ceramiczną.
Piotr February 24th, 2010, 12:48 AM Witam,
Mam nadzieje ze to odpowiedni watek na takie pytania.
Pare lat temu kupilem dzialke budowlana. Teraz czas pociagnac sprawe dalej. Dzialka jest waska (20m), i na jej terenie stoja dwa slupy. Jeden w samym rogu przy drodze (0,0) a drugi jakies 35 metrow w glab, 6 metrow od granicy bocznej (6, 35). Czyli linie biegna wzdluz dzialki, i lekko wcinaja. Teraz musze ustalic jakie mam ograniczenia zabudowy.
Czytalem dzisiaj caly dzien fora prawnikow i elektrykow, i chyba juz jestem w miare zorientowany co do minimalnej odleglosci ewentualnego domu od linii przy danych napieciach. (Wychodzi ok 6 metrow dla linii sredniego napiecia, zalezac od wysokosci slupow, a 3 dla niskiego) Teraz musze ustalic jakie mam napiecie.
Oto jeden ze slupow. Drugi jest drewniany, ale nie mam dobrego zdjecia. (Nie przyszlo mi do glowy zeby focic slupy, ten sie zalapal przypadkowo :D )
http://img4.imageshack.us/img4/8771/sany0698v.jpg
Dziekuje za pomoc.
P.S. Nie zalatwilem tego z zakladem energetycznym poniewaz moj pobyt w Polsce byl krotki, czas sie skonczyl i musialem wyjezdzac z kraju. Od tej pory nie bylem.
radoslawr February 24th, 2010, 01:14 AM ^^^ Domyślam się, że ta linia dostarcza energię bezpośrednio do odbiorcy, więc niskie napięcie.
Ps. będziesz miał fajny widoczek na Śnieżkę :)
Piotr February 24th, 2010, 03:28 PM Tak jest, linie biegna bezposrednio do zabudowan. W niektorych miejscach to wisza nad domami, lub pare centymetrow obok. Ale to sa domy przedwojenne, to wiadomo, przepisy byly inne. Dziekuje za pomoc.
A widok, owszem, ladny :)
Teraz trzeba przekonac gmine zeby mi udostepnili MPZP jakos w sieci. Narazie bez skutku.
ci@mbor February 25th, 2010, 09:43 AM Fundamenty pod domek jednorodzinny bez podpiwniczenia w dobrym gruncie to nic wielkiego. Często ludziom się wydaje, że one muszą być duże a czasem ich wymiar obliczeniowo wychodzi mniej jak szerokość ścian. Wtedy szerokość fundamentu to tylko grubość ściany plus odstępy. Głębokość - nie sądzę, żebyś potrzebował więcej jak 30-50cm. Po co więc koparkę ? Jak nie chcesz samemu robić to pan Juzio spod sklepu to Ci w dwa dni zrobi jak mu wytyczysz w terenie gdzie ma kopać.
Myślę że praca koparką wyjdzie taniej i zdecydowanie szybciej;
ściągncięcie warstwy humusu, wykop pod fundament (nie może być zbyt płytki-trzeba pamiętać o strefie przemarzania)- koparka zrobi Ci to w pare godzin i zapłacisz za to pare stówek. W dodatku nigdy nie wiadomo co w ziemi siedzi i przypadkowo nie natrafisz na jakieś głazy :)Trzeba jednak pamiętać że bez pana "Józia" się i tak nie obejdzie, bo koparka idealnie wykopu nie wykona.
Chcąc wykonać roboty ziemne ręcznie musiałbyś zatrudnić paru gości, którzy w jeden dzień na pewno się nie wyrobią (wszystko jeszcze zależy jaki grunt i jaka ekipa). Za prace ze szpadlem i taczką myślę że zawołają sporo kasy za dniówkę...
Podsumowując szybciej i ekonomiczniej będzie jak na początek zamówisz sobie koparke.
Fundamenty to poważna sprawa, trzeba je solidnie i precyzyjnie wykonać - ważną sprawą jest dobrze wytyczyć budynek. Zrobisz byle jak to dom może nierównomiernie osiadać, zaczną pokazywać się rysy na ścianach, pokaże się wilgoć itp itd.
sajmon.z.pl March 7th, 2010, 09:41 AM Jeżeli zastanawiasz się nad typem ogrzewania, to ja dorzucę Ci system ogrzewania nadmuchowego. Paliwem w tym przypadku jest gaz. Powietrze jest ogrzewane i rozprowadzane kanałami. Do tego systemu można 'podłączyć' kominek i nim ogrzewać. Inna zaletą jest fakt, że w pomieszczeniach nie ma grzejników, a jedynie kratki, z których wylatuje powietrze. System można uzupełnić o klimatyzację, jonizator, nawilżacz itd... Jak masz jakieś pytania to chętnie odpowiem...
ciekawa propozycja
rozumiem, że w takim układzie mam normalną kotłownię, gdzie piec nie ogrzewa wody, a powietrze i rozprowadza kanałami (jak baba w kominku)
pomijając kwestie kosztów i dostepności paliwa, jak wyglądają koszty budowy takiego systemu (zapewne inny piec, kanały nadmuchowe, jakieś wentylatory żeby to ciepło przepchnąć itp). trzeba też chyba wszystko zaplanować na etapie stanu surowego (kanały).
jak wydajny byłby taki system przy podłaczeniu tylko kominka (kominek grzeje salon i rozprowadzam z niego ciepło na inne pokoje (np 2-3 + łazienka w jednym poziomie). obawiam się, że grzejąc tylko kominkiem takiej zimy jak ta bym nie przetrwał...
i jeszcze jedno: czytałem gdzieś przy okazji systemów rozprowadzania ciepła z kominka, że przy nawiewach intensywnie gromadzi się bród dając wrażenie okopconych ścian. tu też tak jest, czy są jakieś filtry?
radoslawr March 8th, 2010, 09:48 PM ciekawa propozycja
rozumiem, że w takim układzie mam normalną kotłownię, gdzie piec nie ogrzewa wody, a powietrze i rozprowadza kanałami (jak baba w kominku)
pomijając kwestie kosztów i dostepności paliwa, jak wyglądają koszty budowy takiego systemu (zapewne inny piec, kanały nadmuchowe, jakieś wentylatory żeby to ciepło przepchnąć itp). trzeba też chyba wszystko zaplanować na etapie stanu surowego (kanały).
jak wydajny byłby taki system przy podłaczeniu tylko kominka (kominek grzeje salon i rozprowadzam z niego ciepło na inne pokoje (np 2-3 + łazienka w jednym poziomie). obawiam się, że grzejąc tylko kominkiem takiej zimy jak ta bym nie przetrwał...
i jeszcze jedno: czytałem gdzieś przy okazji systemów rozprowadzania ciepła z kominka, że przy nawiewach intensywnie gromadzi się bród dając wrażenie okopconych ścian. tu też tak jest, czy są jakieś filtry?
W kotłowni jest piec, który ogrzewa powietrze, przy nim wentylator, który dmucha ogrzane powietrze i boiler do ogrzewania wody.
Dobrze zaprojektowany i wydajny kominek jest w stanie ogrzać domek ~100 m2. Nad kominkiem tworzy się komorę, z której pobierane jest powietrze i tłoczone do kanałów.
Co do brudu to powiem tak. Ponad 3 lata korzystania i jakiś specjalnych problemów z tym nie ma.:) Raz na jakiś czas przetrzeć kratkę, wyczyścić filtr i luz.
Wg. mnie główne zalety takiego systemu to:
+ szybki czas nagrzewania (ok 10 min od włączenia jest ciepło)
+ możliwość podłączenia kominka, jonizatora, nawilżacza, klimatyzacji
+ w razie potrzeby szybkie przewietrzenie domu
+ brak grzejników
+ myślę że tania eksploatacja ( nie mam bezpośredniego porównania )
sajmon.z.pl March 9th, 2010, 10:03 AM W kotłowni jest piec, który ogrzewa powietrze, przy nim wentylator, który dmucha ogrzane powietrze i boiler do ogrzewania wody.
czyli piec to taki podrasowany kominek z płaszczem wodnym (wężownica do bojlera)?
Dobrze zaprojektowany i wydajny kominek jest w stanie ogrzać domek ~100 m2. Nad kominkiem tworzy się komorę, z której pobierane jest powietrze i tłoczone do kanałów.
nie wystarczy standardowa baba, musi być większa?
Wg. mnie główne zalety takiego systemu to:
+ szybki czas nagrzewania (ok 10 min od włączenia jest ciepło)
+ możliwość podłączenia kominka, jonizatora, nawilżacza, klimatyzacji
+ w razie potrzeby szybkie przewietrzenie domu
można włączyć wentylator bez palenia w piecu/kominku i dmuchać zimnym powietrzem?
+ brak grzejników
nie ma instalacji CO ale trzeba rozprowadzić kanały grzejne. nie wiem jaki mają przekrój, ale w ścianie się chyba nie schowają, czyli albo ładna zabudowa, albo np po strychu i wtedy muszą być dobrze izolowane
+ myślę że tania eksploatacja ( nie mam bezpośredniego porównania )
masz piec na ekogroszek/gaz/klasyczny? ile zużywasz paliwa na jaką powierzchnię domu i jak to się sprawuje przy takiej zimie jak ta?
przepraszam że tak atakuję pytaniami, ale kiedyś się zastanawiałem nad ogrzaniem małego domku właśnie tylko kominkiem (nie miał miejsca na kotłownię) i nie mogłem sobie tego poukładać... wtedy temat umarł
system tylko z kominkiem miał jeszcze tę wadę, że tak naprawdę cały czas trzeba pilnować i dokładać. chyba, że znane Ci są kominki, które oprócz drewna można załadować czymś innym (żeby rozpalić rano i po powrocie z pracy on nadal grzał)
radoslawr March 9th, 2010, 11:26 AM można włączyć wentylator bez palenia w piecu/kominku i dmuchać zimnym powietrzem?
Tak. Można dmuchać powietrzem pobieranym z zewnątrz lub wewnątrz ( jest czerpnia wewnętrzna). Gdy mamy klimę to wentylator rozprowadza klimatyzowane powietrze po mieszkaniu.
nie ma instalacji CO ale trzeba rozprowadzić kanały grzejne. nie wiem jaki mają przekrój, ale w ścianie się chyba nie schowają, czyli albo ładna zabudowa, albo np po strychu i wtedy muszą być dobrze izolowane
W ścianie to ciężko ale po strychu spokojnie. Przekroje zależą od ilości kratek na jednym kanale.
masz piec na ekogroszek/gaz/klasyczny? ile zużywasz paliwa na jaką powierzchnię domu i jak to się sprawuje przy takiej zimie jak ta?
Piec na gaz. Taka zima jak ta to ~750zł/miesiąc(15.01-15.02).Dom 100 m2
system tylko z kominkiem miał jeszcze tę wadę, że tak naprawdę cały czas trzeba pilnować i dokładać. chyba, że znane Ci są kominki, które oprócz drewna można załadować czymś innym (żeby rozpalić rano i po powrocie z pracy on nadal grzał)
W tym przypadku ustawiamy programator żeby włączył piec 10 min przed pobudką, więc jak wstajemy to mamy ciepło :). Później włącza się powiedzmy 10 min przed powrotem z pracy. Po południu jak nam się chce to rozpalamy w kominku, jak nie to piec co jakis czas się włącza. Pozdrawiam
Viking84 March 10th, 2010, 07:24 PM Wielokrotnie zastanawialem sie nad dwoma wariantami:
1.Kupic gotowy dom
-omija nas cala machina komplikacji podczas budowy
-nie musimy martwic sie ze pieniedzy zabraknie
-mozna od razu sie wprowadzic
2.Budowac od podstaw
-mozna samemu wszystko dokladnie zaplanowac
-projekt jest taki jaki sami wybierzemy
-brak ograniczen architektonicznych obecnych w kupionym domu.
Slyszalem ze kupno i remont gotowego domu wychodzi o wiele drozej niz budowanie od podstaw.Czy to prawda?Ma ktos doswiadczenie w tej materii?
ci@mbor March 11th, 2010, 07:40 AM ^^ ja się ostatnio rozglądam za działką budowlaną i z tego co udało mi się zaobserwować gdy na działce jest postawiony jakiś budyneczek jej cena mocno idzie w górę, a jak już działka z domem to ceny odpychają...
oczywiście nie jest to regułą, bo mam znajomych co za przysłowiowe "grosze" kupili dużą działkę z domem i budynkami gospodarczymi, zainwestowali trochę w remont domu i mogli się wprowadzać;
moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest kupno działki i postawienie własnego domu od podstaw
martm March 12th, 2010, 03:22 PM największa skarbnica zdjęć i wiedzy
http://forum.muratordom.pl/dzienniki-budowy-dzien-po-dniu,f40.htm
nsolak March 14th, 2010, 01:26 AM największa skarbnica zdjęć i wiedzy
http://forum.muratordom.pl/dzienniki-budowy-dzien-po-dniu,f40.htm
Forum gargameli :p
Viking84 June 4th, 2010, 07:54 AM Mam nastepujacy problem. Posiadam domek letniskowy ok 55km na poludnie od Krakowa.Zostal on wzniesiony z bali w roku 1976.Drzewo juz mocno pociemnialo, chcialby, je jakos odnowic. Czy orientuje sie ktos jak to zrobic najlepiej.Chcialbym, zeby domek odzyskal dawna swiezosc. Myslalem zeby zedrzec zewnetrzna warstwe drewna jakas szlifierka, zaimpregnowac, pomalowac bejca. Nie chce popelnic jakiegos katastrofalnego w skutkach bledu, dlatego chetnie chetnie poznalbym Wasze opinie na ten temat.Pozdrawiam!
Viking84 July 15th, 2011, 12:35 PM Pozwole sobie odkopac watek. Od jakiegos czasu zastanwiam sie nad docelowym miejscem zamieszkania. Wybor pozornie prosty: miasto (w moim wypadku Kraków), lub wies (do 25km od krakowa). Obecnie posiadam niewielka kawalerke (28m2) w dosyc prestizowej i cenionej przez biura nieruchomosci dzielnicy. Ponadto mam domek letniskowy nad potokiem (55km od Krakowa) w malowniczej okolicy ze sporo dzialka. Rozwazam 2 warianty, pierwszy:sprzedac wszystko, wzac nieduzy kredyt i wybudowac dom, drugi:sprzedac kawalerke, wziac nieduzy kredyt, kupic wieksze mieszkanie i cieszyc sie z weekendowych wypadow do domku letniskowego. Jeszcze kilka lat temu roznice cenowe dom vs. mieszkanie byly kolosalne. Dzis zaczynaja sie zacierac. Chetnie poczytalbym jakie sa Wasze opinie na ten temat, moze macie jakies ciekawe doswiadczenia z mieszkania pod miastem? Wiem, ze to zalezy w duzej mierze od przyzwyczjen i upodoban.
ja_kubek2 July 16th, 2011, 01:20 AM Chetnie poczytalbym jakie sa Wasze opinie na ten temat, moze macie jakies ciekawe doswiadczenia z mieszkania pod miastem? Wiem, ze to zalezy w duzej mierze od przyzwyczjen i upodoban.
To wszystko zależy od osoby i co dla kogo jest ważne. Ale największym minusem mieszkania pod miastem jest dojazd do centrum. W większości przypadków komunikacja miejska leży i jesteś uzależniony od samochodu. Codziennie rano i popołudniu czekają Cię korki. Jeśli masz/będziesz miał dzieci, to będziesz zmuszony je wozić na rożne zajęcia pozalekcyjne, a czasem nawet do szkoły). Pod miastem przedszkola publiczne praktycznie nie istnieją, prywatne są nieziemsko drogie, a do tych w mieście nie da się dostać. Większość podmiejskich miejscowości to są zwykłe sypialnie. Jest tam bardzo mało sklepów, aptek i innych usług, także możesz zapomnieć o skoczeniu do sklepu po jedną rzecz, bo czasem trzeba jechać nawet kilku kilometrów. I do tego na nowo wybudowanych osiedlach jest słaba infrastruktura. Często zdarzają się domy bez utwardzonej drogi (przeszedłem przez coś takiego i uwierz mi, codzienne przebijanie się przez bagno (dosłownie) nie jest wcale przyjemne), kanalizacji i bez telefonu, ani internetu (u mnie na ulicy połowa domów jest podłączona, a połowa nie, bo tp "nie ma możliwości technicznych do podłączenia").
Mieszkanie pod miastem ma też kilka zalet, jak to, że nie słyszysz jak ci sąsiad chodzi za ścianą, albo masz mały ogródek, gdzie się możesz zrelaksować (choć przez wielkość działek i gęstość zaludnienia nie ma żadnego porównania do domku letniskowego daleko za miastem).
sajmon.z.pl July 16th, 2011, 09:50 AM ogólnie zgodziłbym się z przedmówcą
jeżeli masz możliwości na dobre mieszkanie w odpowiadającej tobie lokalizacji i powierzchni + działka na rekreację daleko za miastem to jest super. w takim układzie masz jeszcze jedną rzecz: gdy jedziesz te 55 km za miasto zamykając mieszkanie to masz poczucie wyjazdu na rekreację; gdy taki sam ogródek będziesz miał przy domku pod miastem zawsze będzie to ogródek przy domu... robić będziesz to samo (chwasty, trawa itp) ale w I przypadku robisz to w ramach aktywnego wypoczynku z piwkiem w ręku, w II jest to codzienna udręka :)
moje doświadczenia są takie, że od urodzenia mieszkałem 30 km od częstochowy, dojeżdżałem codziennie przez kilka lat do szkoły i na studia, później osiadłem w mieście. mam wielu znajomych, którzy nadal dojeżdżają codziennie do pracy do miasta. ja wolę mieszkać w mieście + wypady do rodziców na weekend. bo teraz gdy oboje z żoną pracujemy w mieście + dziecko nie zostanie z dziadkami (bo też pracują), to musiałbym spakować całą rodzinę o 7 rano do auta - do miasta - rozwieść wszystkich - dojechać do centrum - po pracy zebrać - wrócić - jestem o 5 -6 wieczorem i tak naprawdę coś zjeść i do spania -> po co? aby być niezależnym potrzebujesz 2 auta. koszty dojazdu niwelują oszczędności czynszu i innych opłat w bloku. do bloku wracasz zimą, jest ciepło i masz w nosie piece (nawet sterowane) i zakup węgla, odśnieżanie podjazdu itp (przy dużych opadach robienie tego samego kilka razy dziennie przestaje być śmieszne)
widzę, że zrobiłem się wygodnym mieszczuchem, ale cóż - do tego się dąży, by uprościć sobie życie i by było ono przyjemne.
owszem, rozważam powrót na wieś, ale pod kilkoma jasno sprecyzowanymi warunkami, które przez najbliższe kilka lat nie zostaną spełnione.
teraz wygodnie siedzę w bloku, gdy chcę coś pokopać, to mam ogródek działkowy, gdy mi się nudzi biorę rower i śmigam na okoliczne górki, w sobotę jeżdżę na wieś gdzie już zrozumiano że nie przyjeżdżam zap....lać tylko odpocząć po tygodniu równie męczącej pracy.
rozpisałem się, ale takie jak ty (i ja) rozterki ma wiele ludzi i warto podzielić się swoimi doświadczeniami i wnioskami. z drugiej strony przydałaby się opinia mieszkańca przedmieść, który widzi inne zalety i wady. wszystko ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne :)
a zdecydujesz sam, albo życie zdecyduje za ciebie.
pozdrawiam
Viking84 July 18th, 2011, 10:57 AM Co tu duzo pisac, macie Panowie sporo racji. Dom z marzenia moze przerodzic sie w koszmar. Ludzie (w tym ja sam) czesto ulegaja idyllicznej wizji mieszkania w domu. Mimo ze od dawna cignelo mnie do jego budowy, bede musial chyba zweryfikowac swe plany. Zycie w miescie, mimo pewnych uciazliwosci, jest poprostu tansze i wygodniejsze. Osobiscie nigdy nie mieszkalem na wsi, natomiast odnosze wrazenie ze glownymi atutami domu sa: bliskosc natury, cisza, spokoj (chyba ze sasiad ciagle odpala kosiarke;)) wieksze przestrzen mieszkalna, pewne miejsce parkingowe, mozliwosc garazowania (to ogromna zaleta!) , sprzatanie i mycie samochodu na posesji. Nie trzeba wyprowadzac psa, mozna popracowac na laptopiku w ogrodowej altanie, w upalne dni rozlozyc basen, wieczorna pora zrobic grilla. Sa to niewatpliwie atuty, ktore moga kusic.
Reba September 10th, 2011, 07:47 PM Z czego budować ogrodzenie? Działka z trzech stron jest już zagrodzona przez sąsiadów zwyczajną stalowa siatką, moim zadaniem jest ogrodzić przód od strony ulicy. Deski, cegła, deski+cegła, może jakieś żelazne moduły? Przymierzam się do tego od jakiegoś czasu, ale chciałbym na początku zasięgnąć rady, jak wygląda sprawa z konserwacją i kosztem poszczególnych materiałów? Może macie jakieś dobre przykłady ogrodzeń? Zależy mi na czymś estetycznym, jak najbardziej prostym i trwałym.
Viking84 September 14th, 2011, 12:05 PM Z czego budować ogrodzenie? Działka z trzech stron jest już zagrodzona przez sąsiadów zwyczajną stalowa siatką, moim zadaniem jest ogrodzić przód od strony ulicy. Deski, cegła, deski+cegła, może jakieś żelazne moduły? Przymierzam się do tego od jakiegoś czasu, ale chciałbym na początku zasięgnąć rady, jak wygląda sprawa z konserwacją i kosztem poszczególnych materiałów? Może macie jakieś dobre przykłady ogrodzeń? Zależy mi na czymś estetycznym, jak najbardziej prostym i trwałym.
Front pownien byc oczywiscie najbardziej reprezentacyjny. Z tego co widze tradycja stalo sie robienie efektownego muru od ulicy, a pozostale boki okala zwykla siatka. Jak dla mnie najlepszym rozwiazaniem jest mur+ zelazne moduly. Drewno z czasem zbutwieje (mimo impregnowania i pielegnacji). Moze nie wyjdzie tanio, ale na pewno proponowane przeze mnie rozwiazanie bedzie trwalsze. Na dzialce letniskowej mam ogrodzenie w calosci drewniane wsparte na stalowych slupkach.Slupki jak staly tak stoja, drewno po najwyzej 10 latach w calosci do wymiany.
Viking84 November 22nd, 2011, 11:27 AM Wiecie moze jaka jest idea podatku katastralnego? Czy jego ew wprowadzenie dotkneloby tylko posiadaczy domow, czy moze mieszkan rowniez?
prof. Alicja Stone November 22nd, 2011, 04:28 PM Podatek katastralny płaci się wg katastru, czyli rejestru nieruchomości wg wartości. Gdyby wprowadzono go tak, żeby uzyskać identyczne wpływy [taki teoretyczny model] jak teraz to zyskaliby posiadacze mało wartych nieruchomości a straciliby posiadacze tych wartych dużo. To samo dotyczy mieszkań. Masz słabo skomunikowaną ruinę na obrzeżach - płacisz mało, masz apartament w centrum przy stacji metra płacisz dużo.
Podatek katastralny ma dwa główny plusy: jest bardziej sprawiedliwy i zniechęca do trzymania nieruchomości w celach spekulacyjnych [stąd cena nieruchomości dąży ku równowadze popyt/podaż bezpośrednio zainteresowanych uczestników rynku, a podaż gruntów się zwiększa].
Minusem podatku katastralnego jest słabość mechanizmu ustalania wartości, nie ma wątpliwości, że pierwsze lata to będzie ogrom kombinowania i żeby to zafunkcjonowało państwo musiałoby stworzyć mechanizm panowania nad tym. Co [całe poprzednie zdanie] dodatkowo zwiększa koszt poboru.
Ja osobiście popieram, byle nie z dnia na dzień.
Mama Stiflera November 22nd, 2011, 04:34 PM Jeżeli zastanawiasz się nad typem ogrzewania, to ja dorzucę Ci system ogrzewania nadmuchowego. Paliwem w tym przypadku jest gaz. Powietrze jest ogrzewane i rozprowadzane kanałami. Do tego systemu można 'podłączyć' kominek i nim ogrzewać. Inna zaletą jest fakt, że w pomieszczeniach nie ma grzejników, a jedynie kratki, z których wylatuje powietrze. System można uzupełnić o klimatyzację, jonizator, nawilżacz itd... Jak masz jakieś pytania to chętnie odpowiem...
kiedys jak to wchodzilo na rynek minusami tego typu rozwiazania byly:
1. zakurzanie calego mieszkania
2. jak gdzies cos zasmierdzialo to walilo w calymi domu ;)
3. kwestia rozprowadzenia dosc sporych przewodow
4. cena gazu
Mama Stiflera November 22nd, 2011, 04:38 PM Myślę że praca koparką wyjdzie taniej i zdecydowanie szybciej;
ściągncięcie warstwy humusu, wykop pod fundament
my to tak zalatwilismy: humusem zajela sie koparka
a my (we trzech) w ciagu jednego dnia wykopalismy co trzeba
a dom jest calkiem duzy
koparka byla niezbedna bo budynek jest podpiwniczony wiec trzeba bylo zebrac ok 1 m gruntu
sami robilismy zbrojenie
sami je zalozylismy w wykopie itd
potem przyjechala grucha i bylo pozamiatane w temacie fundamentow
zeby bylo taniej i lepiej zainwestowalismy w stol wibracyjny i forme do bloczkow (na piwnice)
sami zrobilismy bloczki betonowe
czasem mozna tanio kupic sprzet budowlany (wibra, betoniarka itp)
i we trzech da rade to obleciec
we trzech rowniez betonowalismy strop piwnicy (po ulozeniu bloczkow teriva) (jeden dzien ale plecy bolaly ;) ). steple - drewniane z okraglakow- potem byly opalem w kominku.
Viking84 November 22nd, 2011, 09:19 PM Podatek katastralny płaci się wg katastru, czyli rejestru nieruchomości wg wartości. Gdyby wprowadzono go tak, żeby uzyskać identyczne wpływy [taki teoretyczny model] jak teraz to zyskaliby posiadacze mało wartych nieruchomości a straciliby posiadacze tych wartych dużo. To samo dotyczy mieszkań. Masz słabo skomunikowaną ruinę na obrzeżach - płacisz mało, masz apartament w centrum przy stacji metra płacisz dużo.
Podatek katastralny ma dwa główny plusy: jest bardziej sprawiedliwy i zniechęca do trzymania nieruchomości w celach spekulacyjnych [stąd cena nieruchomości dąży ku równowadze popyt/podaż bezpośrednio zainteresowanych uczestników rynku, a podaż gruntów się zwiększa].
Minusem podatku katastralnego jest słabość mechanizmu ustalania wartości, nie ma wątpliwości, że pierwsze lata to będzie ogrom kombinowania i żeby to zafunkcjonowało państwo musiałoby stworzyć mechanizm panowania nad tym. Co [całe poprzednie zdanie] dodatkowo zwiększa koszt poboru.
Ja osobiście popieram, byle nie z dnia na dzień.
Z tego co udalo mi sie dowiedziec to stawka tego podatku wynosilaby ok 1% wartosci rynkowej nieruchomosci w skali roku. To bardzo duzo jak na tak biedny kraj jakim jest Polska. Mnostwo rodzin budowalo domy we wczesniejszych latach gdy grunty byly tanie. Inni wypruwaja sobie zyly zeby splacic zaciagnety kredyt hipoteczny. Taki podatek dobilby wiele budzetow domowych. Ludzie zaczeliby sprzedawac na masowa skale, co za tym idzie cena nieruchomosci znacznie by spadla. To takie wywlaszczenie zgodne z prawem. Pozbawienie dorobku czesto kilku pokolen. Podam przyklad:chcialbym sobie wybudowac malenki (ok 106m2) domek pod Krakowem. Po zakonczeniu inwestycji calosc wraz z dzialka kosztowalaby mniej wiecej 500 tys zl. W skali roku daje to 5000 zl podatku, a gdzie koszty ogrzewania, drogiego paliwa, utrzymania domu? Taki podatek wlasciwie pozbawilby mnie wszelakich zludzen. Ponadto sytuacja w miescie tez nie bedzie wygladac rozowo. Ktos przykladowo placi 800zl rate kredytu hipotecznego, 400 zl czynszu i 350 zl taksy katastralnej. Podatek moze i ma swoja logike, ale w przypadku bogatszych spoleczenstw, a nie w krajach na dorobku jak Polska. Mam nadzieje ze to nigdy nie wejdzie a przynajmniej bedzie mocno odroczone w czasie.
|
|