View Full Version : [Warszawa] Remonty zabytków i nowe pomniki
Pages :
[ 1]
2
3
4
5
6
7
8
9
anakin November 29th, 2004, 08:25 AM Zamykają Wilanów i zaczynają konserwację komnat
Pałac wilanowski musi wypięknieć na obchody 200-lecia działalności muzeum. Prace konserwatorskie w komnatach zaczynają się za kilka dni. Czy Unia Europejska też da na to pieniądze?
Od 1 grudnia na zimę zamyka się dla gości Muzeum Pałac w Wilanowie.
- Od razu zabieramy się za restaurację i konserwację najbardziej zniszczonych komnat. Liczymy na pieniądze z Unii Europejskiej. Na naszym kontynencie aż osiem z każdych dziesięciu wydanych euro pochodzi z rozmaitych funduszy na zabytki - twierdzi Paweł Jaskanis, dyrektor. Uważa, że podobnie powinno być u nas.
Wybebeszą sypialnię królowej
Koszt najpilniejszych prac w komnatach pałacowych wyniesie 5 704 828 zł, z czego UE może pokryć 75 proc. - Nasz projekt uzyskał już pozytywną ocenę urzędu marszałkowskiego - chwali się Maciej Bałaż, specjalnie powołany koordynator ds. funduszy strukturalnych Muzeum Pałacu w Wilanowie.
- Mamy zabezpieczenie wkładu własnego, promesę ministra kultury - dodaje dyrektor Paweł Jaskanis.
Bez względu na to, czy dostaniemy pieniądze z UE na Wilanów, czy też nie, z najpilniejszymi pracami nie wolno dłużej czekać. Najwyższy czas walczyć z grzybem zżerającym zabytki. - Ściągniemy tkaniny ze ścian w sypialni królowej. Zobaczymy, co jest pod spodem, bo welur z XVIII wieku jest w złym stanie, a konserwacja przeprowadzona w latach 60. polegała jedynie na umyciu - twierdzi Elżbieta Modzelewska, kierownik działu konserwacji w pałacu.
To samo czeka m.in. łoże (jego aranżacja z baldachimem jest powojenna), boazerie w gabinecie królowej, plafon z dekoracją malarską Jerzego Eleutera Siemiginowskiego.
Robią elewacje i tarasy
Barokowa rezydencja Jana III Sobieskiego musi choć trochę wypięknieć już na przyszły rok. Wtedy bowiem zaczynają się obchody jubileuszu 200-lecia działalności Muzeum w Wilanowie. W wejściu do galerii wciąż tkwi tablica umieszczona w połowie XIX wieku z napisem: "Cunctis patet ingressus" ("Wszystkim wstęp wolny"). To zasługa Stanisława Kostki i Aleksandry hr. Potockiej. W "Księdze do zapisywania się Osób zwiedzających Pałac Wilanowski" pierwsza adnotacja pochodzi z 5 sierpnia 1805 r.
- Elewacja skrzydła południowego pałacu jest gotowa po gruntownej konserwacji. Trzeba tylko położyć laserunki i zdjąć rusztowania. Skuwanie tynków na korpusie głównym i skrzydle północnym będzie trwać nawet zimą - twierdzi Paweł Jaskanis.
Okropnie wygląda rozgrzebany mur oporowy od strony jeziorka wilanowskiego - z dziurami po wykopach archeologicznych na górnym tarasie i skutymi tynkami na dole. Trzeba jeszcze wymienić stare rury, zrobić izolacje pionowe fundamentów, zainstalować urządzenia do zraszania i posadzić nowe rośliny. - 3/4 górnego tarasu ogrodowego będzie gotowe na wiosnę 2006 r. To wersja optymistyczna - zarzeka się Paweł Jaskanis.
Ma nadzieję, że w pomieszczeniu pod arkadami muru oporowego w przyszłości będzie działać kawiarnia. Jej taras byłby większy, gdyby zdecydować się na usunięcie socrealistycznej fontanny.
Badać powietrze i wodę
Muzealnicy są przerażeni wizją rozwoju Miasteczka Wilanów z wielkim centrum handlowym, Świątynią Opatrzności i budową domów dla tysięcy ludzi. Co roku muzeum ma coraz więcej odwiedzających. W przyszłym ma ich być ok. 400 tysięcy, w kolejnych, zwłaszcza po otwarciu Świątyni Opatrzności, będzie ich na pewno więcej. Przewiduje się, że ruch turystyczny i pielgrzymkowy może wtedy osiągnąć nawet 2,5 mln ludzi miesięcznie.
- Musimy chronić zabytki i park w warunkach bardzo agresywnej urbanizacji. Środowisko naturalne zmienia się bardzo szybko. Dlatego uważamy, że w Wilanowie musi powstać stacja badania powietrza (m.in. do pomiarów chemicznych i mikrobiologicznych) i wody - uważa dyrektor Paweł Jaskanis.
Liczy zwłaszcza na tzw. pieniądze norweskie, czyli z tych państw, które pozostają poza Unią Europejską, ale wspierają finansowo m.in. Polskę w celu wyrównania poziomu rozwoju naszych krajów.
- Nie sposób nie stworzyć takiej stacji, biorąc pod uwagę planowane otwarcie centrum handlowego, świątyni, całego Miasteczka Wilanów oraz budowę przedłużenia autostrady A2 - twierdzi Maciej Bałaż.
Co ziemia przynosi
Na przedpolu pałacu wilanowskiego, czyli polach sprzedanych przez Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego prywatnym deweloperom, nikt nie przeprowadził prac archeologicznych. Nic dziwnego, że co jakiś czas koparka albo łopata robotnika trafia na zabytek. Ktoś z budowy apartamentowca Rezydencja Królowej Marysieńki przy ul. Klimczaka przyniósł dwa metalowe talerze.
- Są prawdopodobnie z cyny. To zapewne wyrób polski, być może gdański, z drugiej połowy XVIII albo z pierwszej połowy XIX wieku - przypuszcza Joanna Paprocka-Gajek, kustosz działu sreber w Wilanowie.
Dyrektor pałacu obawia się, że co cenniejsze obiekty mogą znikać. Apeluje, by wszystkie znalezione zabytki przynosić jak najszybciej do Muzeum. - Chcemy przygotować ekspozycję, pokazać na niej, "co ziemia przyniosła" zarówno na terenie wokół pałacu, jak i na jego przedpolu, gdzie powstaje Miasteczko Wilanów - zapowiada Paweł Jaskanis.
anakin November 29th, 2004, 08:26 AM Co i kiedy będzie robione w Wilanowie
Już w grudniu zaczyna się realizacja projektu "Restauracja wnętrz pierwszego w Polsce muzeum sztuki - Muzeum Pałac w Wilanowie". Jego dyrekcja liczy na środki z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (z puli na rozwój turystyki i kultury).
Prace badawcze oraz konserwatorsko-restauratorskie obejmą: • pokoje chińskie; • pokoje myśliwskie (zamknięte dotąd dla zwiedzających, o stropach podpartych rusztowaniami); • sień i klatkę schodową; • gabinet zwierciadlany; • sypialnię królowej; • antygabinet królowej.
Zakończenie tych prac jest planowane na wiosnę 2007 r. Wszystko zostało już zapisane w strategii rozwoju muzeum na lata 2004-13.
DocentX January 18th, 2005, 07:09 PM Z Rzepy:
Środek zimy, a na Zamku Królewskim pracuje ponad dwustu robotników. Dzięki wyjątkowej przychylności aury wykonawcy mogą nadgonić prace remontowe. A jest powód do pośpiechu - w maju na zamek zjadą głowy państw europejskich. Nie przerwano też prac w Łazienkach Królewskich.
http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_050118/warszawa_a_6-1.F.jpg
- Pogoda sprzyja wykonawcom - mówi Tadeusz Jasiński, zastępca dyrektora Zamku Królewskiego. Zakończyła się już wymiana dachówek. Robotnicy kończą prace tynkarskie na ścianie od strony Pałacu Ślubów. Ponieważ specjalna barwiona masa nie może być kładziona na ścianę w temperaturze poniżej 5 stopni Celsjusza, wykonawca zakrył szczelnie rusztowania, a gazowe grzejniki dostarczają ciepłego powietrza. Wysokie koszty ogrzewania ścian ponoszą wykonawcy.
- To marnowanie pieniędzy - oceniają robotnicy.
Dyrektora martwi natomiast, czy tynk odpowiednio się utwardzi, a na ścianach nie zrobią się zacieki. Wykonawca jednak się śpieszy, choć już i tak musi liczyć się z karami za niedotrzymanie terminu. Prace miał zakończyć w grudniu. Jako następna będzie remontowana wschodnia ściana budynku.
W pałacu też pracują
Prace trwają też wewnątrz zamku, usprawniana jest wentylacja, elektryka i system monitoringu. Ponadto zmieniany jest wystrój Sali Canaletta (m.in. konserwatorzy wstawiają dodatkową rozetę), wymieniane są okna w salach Rycerskiej, Tronowej i Rady.
Ruch panuje też w Arkadach Kubickiego.
- Po zakończeniu prac budowlanych przystępujemy do pierwszego etapu adaptacji pomieszczeń Arkad - informuje Tadeusz Jasiński. W najbliższych tygodniach rozstrzygnięty zostanie przetarg na firmę, która się tym zajmie.
Robotnicy opanowali również pałac Pod Blachą. Właśnie zakończyły się badania archeologiczne odkopanego muru obronnego grodu warszawskiego z przełomu XIII i XIV w. Teraz trwa wzmacnianie fundamentów pałacu, co nie jest takie łatwe. - Nie dość, że budynek stoi na skarpie, to jeszcze na górze śmieci i licznych podziemnych strumieniach - załamują ręce robotnicy korzystający z nowoczesnej techniki wtryskiwania w grunt betonu. Z powodu tych utrudnień z 40 mln zł przeznaczonych na remont pałacu w zeszłym roku wydano jedynie 2 mln zł.
Kanały i alejki
Także w warszawskich Łazienkach trwają roboty. Od początku zimy pracuje tu około 50 osób, w tym ok. 20 bezrobotnych. Remont okazał się konieczny, ponieważ w parkowych stawach zapadły się betonowe zapory i zagrożone były m.in. pałacowe rzeźby. - Nie mogliśmy czekać z rozpoczęciem prac, bo poziom wody, który i tak już znacznie się podniósł, mógł podmyć korzenie okolicznych drzew i przewrócić je do wody - tłumaczy Marek Kwiatkowski, dyrektor Łazienek Królewskich. Pogoda pozwoliła też na umocnienie kanałów przy pałacu. Użyto do tego wiklinowych witek, charakterystycznych dla XVI-wiecznych ogrodów. - Teraz przeniesiemy prace na stawy południowe - uzupełnia Kwiatkowski.
Dzięki lekkiej zimie zostały utwardzone parkowe alejki, kontynuowane jest układanie krawężników. Położono pierwsze w Polsce metalowe listwy oddzielające ścieżki od trawników. - W tej chwili kończymy także remont ogrodzenia od strony Al. Ujazdowskich i ciągniemy kable elektryczne do Ermitażu - mówi dyrektor Łazienek.
anakin January 18th, 2005, 07:59 PM remonty cieszą, skoro że nie zaczeły się i skończyły sie wczesniej
rafael January 18th, 2005, 08:37 PM Szkoda że wymiana dachówek na Zamku się już zakończyła, bo niestety wszystkie nie zostały wymienione, teraz jest duży kontrast. Jednak i tak bardzo dobrze, że coś się ruszyło, bo Zamek od strony Wisły był w stanie mocno opłakanym.
Jak kilka dni temu przejeżdżałem trasą WZ, cała skarpa pomiędzy Zamkiem a Arkadami była rozgrzebana, zapewne instalowane są jakieś wzmocnienia.
Patrząc na okolice Placu Zamkowego, remontów jest co nie miara: Zamek, Pałac pod Blachą, Arkady, Strop Tunelu WZ (wykop), Schody Ruchome, miło to wygląda!
Obawy budzi tylko jakaś koszmarna nadbudowa kamienicy na Mariensztacie, dziwne że nikt z Was nie zwrócił na to wcześniej uwagi (może uciekł mi jakiś wątek?). Całość jest doskonale widoczna z trasy WZ, wielka nadbudowa, wykończona blachodachówką przytłacza całą okolicę! Nie wiem jak konserwator mógł dać zgodę na coś takiego?! :bash:
Szabo February 7th, 2005, 03:34 AM Na temat arkad i ogrodów królewskich z ŻW:
Wyrośnie nam ogród przy zamku
Jako pierwsi pokazujemy, jak wyglądać będzie Zamek Królewski od strony Wisły, gdy zostaną tam odtworzone międzywojenne ogrody królewskie
Przy okazji remontu Arkad Kubickiego zdecydowano się odtworzyć ogrody królewskie. Pierwsze efekty będą podziwiać w maju przywódcy 46 państw, którzy przyjadą do Warszawy na szczyt Rady Europy.
Od strony Wisły na Zamku Królewskim trwają intensywne prace. Robotnicy prawie nie schodzą z placu budowy. - Wszystko po to, aby zdążyć w maju na przyjęcie gości - mówi prof. Andrzej Rottermund, dyrektor Zamku Królewskiego.
Ogród jak przed wojną
Dyrekcja Zamku Królewskiego chce, by u podnóża zamku znów rozciągał się piękny królewski ogród. - Będzie on wzorowany na okresie międzywojennym. Na szczęście przy dzisiejszych możliwościach na jego założenie nie potrzeba dużo czasu - mówi Małgorzata Szafrańska, autorka książki o ogrodach królewskich.
Już na majowy szczyt Rady Europy przygotowana ma być część górnego ogrodu (nad Arkadami). Tu tak jak osiemdziesiąt lat temu przewidziano dwie fontanny, alejki spacerowe. Dolna część ogrodu powstanie po całkowitym oddaniu Arkad Kubickiego zwiedzającym, czyli w przyszłym roku.
Oranżeria z kwiatami
- Prowadzimy rozmowy z miastem, żeby odzyskać na potrzeby ogrodu ul. Grodzką. Nie da się odtworzyć ogrodu w pełni bez tego miejsca. Dostaliśmy zapewnienie, że to się uda - mówi dyrektor Zamku Królewskiego.
W związku z tym ślimak łączący Trasę W-Z z Wisłostradą ma zostać zlikwidowany, kiedy tylko rozpocznie się remont wiaduktu prowadzącego do mostu Śląsko-Dąbrowskiego (w ciągu dwóch lat).
Jeśli dyrekcji Zamku Królewskiego uda się odzyskać teren w miejscu ul. Grodzkiej, powstanie tam lekki budynek w rodzaju oranżerii. Choć całość będzie ogrodzona, w przeciwieństwie do zieleńca prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego ten ma być ogólnodostępny. Dyrekcja Zamku Królewskiego chce po 2007 roku zdobyć kolejne pieniądze z Unii Europejskiej. Wtedy Wisłostrada od mostu Śląsko-Dąbrowskiego do Nowego Miasta zostanie schowana w tunelu. Dzięki temu tereny zielone będą ciągnąć się aż do samej Wisły.
Zobaczą stancje
Już pod koniec kwietnia wielki plac budowy, jakim dzisiaj są Arkady Kubickiego, mają opuścić robotnicy. W maju północna część wnętrz Arkad ma być gotowa. Będą tam sklepy z pamiątkami, kawiarnia i szatnie dla gości. Całe Arkady zostaną przeszklone.
Zagranicznym VIP-om, którzy spotkają się na Zamku Królewskim po raz pierwszy, będą pokazane również stancje królewskie. Mieszkała w nich niegdyś służba (zanim jeszcze powstały Arkady Kubickiego). Stamtąd schodami ruchomymi (zaprezentowanymi po raz pierwszy w zeszłym roku z okazji wejścia Polski do Unii Europejskiej) goście wjadą na Zamek.
- Do maja nie uda nam się jeszcze zrobić podłogi we wnętrzu Arkad. Ale mam nadzieję, że na jesieni całe Arkady będą już gotowe. Pozostanie tylko je wyposażyć - mówi prof. Rottermund. Wtedy też efekt pracy będą mogli zobaczyć warszawiacy.
Obrady na dziedzińcu
Do lata ma też zakończyć się remont zamkowej elewacji, wkrótce gotowa będzie po renowacji sala Canaletta. Dzięki zabiegom konserwatorskim sala odzyska dawny blask i oryginalne kolory.
W związku z przyjazdem zagranicznych oficjeli planowane są również tymczasowe zmiany wprowadzone tylko na czas na zjazdu. Dziedziniec zamkowy zostanie zadaszony. Właśnie na tym eksponowanym miejscu, gdzie niedawno Warszawa żegnała Jana Nowaka-Jeziorańskiego, planowane jest główne miejsce obrad.
Data: 2005-02-07
Wielkie tafle szkła
Wnętrze Arkad Kubickiego będzie zagospodarowane według projektu architekta Stanisława Fiszera, współtwórcy gmachu Giełdy Papierów Wartościowych.
Zostaną przeszklone dużymi taflami szkła, tak aby nie psuć wyglądu całej budowli. To właśnie od strony Wisły od przyszłego roku będzie się rozpoczynać zwiedzanie zamku. W centralnym miejscu Arkad zainstalowano ruchome schody. Tuż obok nich znajdzie się szatnia, sklepiki z pamiątkami i kawiarnia - ta część ma być gotowa już w maju. W części południowej będzie sala konferencyjna lub koncertowa. Specjalne rozwijane wachlarze umożliwią dowolne gospodarowanie pomieszczeniami. Niestety, na szczegółowe wyposażenie tej części zamku jeszcze nie ma pieniędzy.
Data: 2005-02-07
Eldorado February 7th, 2005, 12:00 PM Zamek najpiekniej wyglada wlasnie od strony Wisly a niestety ta strona turystom zadko jest pokazywana. Dzieki ogrodom ma szanse sie to zmienic. Grzechem jest nie pochwalic sie przyjezdnym taka perelka :cheers:
Fallout February 7th, 2005, 12:08 PM Będzie stamtąd wspaniały widok na zarośla i bloki po praskiej stronie :|
s102 February 7th, 2005, 10:44 PM Będzie stamtąd wspaniały widok na zarośla i bloki po praskiej stronie :|
Wspaniale informacje. Pierwsza budowla Rzeczpospolitej nareszcie wychodzi zza krzakow i prowizorycznych bud. Likwidacja wjazdu na Trase WZ to rozsadna decyzja. A tunel i ogrody do Wisly to sam miod. Bedzie kupa kasy od turystow.
anakin February 8th, 2005, 10:41 AM Kolejna bardzo dobra wiadomość. Ogrody zamkowe dodadzą zamkowi dużo uroku. W przyszłości Wisłostrada także na tym odcinku ma zostać zagłębiona a ogrody wtedy mogą ciągnąc się do Wisły. Warszawa dzięki temu zwraca się ku rzece
anakin February 21st, 2005, 09:07 AM Dwa miliony na remont Ratusza
Jeszcze w tym roku oczy warszawiaków będzie cieszył odnowiony pałac przy pl. Bankowym.
Na wiosnę ruszy generalny remont elewacji budynku nazywanego przez warszawiaków Ratuszem. Zabytkowy Pałac Komisji Rządowej i Skarbu przy pl. Bankowym mieści m.in. Mazowiecki Urząd Wojewódzki (MUW) i niektóre wydziały urzędu miasta.
Budynek od lat prosił się o generalną renowację. Przez pół wieku nie wykonywano w nim praktycznie żadnych prac remontowych. Trzy lata temu rozpoczęto pierwsze działania. - To był ostatnio dzwonek. Z budynku odpadały gzymsy, sypał się popękany tynk, ściany pokryły się rysami, niesprawna była instalacja wodno-kanalizacyjna - wylicza Ryszard Grąbkowski, rzecznik prasowy Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego.
Już na wiosnę ruszą roboty przy elewacji gmachu. Wykonane zostaną prace murarskie i odmalowane mury zabytku. Urząd wojewódzki wyda na ten cel 2 mln zł. Do końca roku dawny blask odzyska front budynku od strony pl. Bankowego. Za rok remontowane będą elewacje od strony al. Solidarności i ul. Elektoralnej. Część prac w pałacu wykonano już wcześniej. W budynku wymieniono m.in. okna i instalacje wodno-kanalizacyjne. W 2004 roku za 1,4 mln zł odmalowano m.in. część elewacji i kratkami ogrodzono podcienie od strony pl. Bankowego. Nie można już pod nie wchodzić. - To było niezbędne. Przez lata całe zamiast ozdobą gmachu były naszym utrapieniem. Służyły bowiem ludziom za publiczny szalet - tłumaczy Ryszard Grąbkowski.
Szabo February 21st, 2005, 12:22 PM ale ciągle trzeba będzie się wstydzić parkingu zamiast placu
anakin February 21st, 2005, 02:06 PM Odnowienie pałaców jest niezbedne. Śmierdzące odrapane pałace są najlepszą antywizytówka Warszawy
OlekD February 21st, 2005, 06:52 PM ale ciągle trzeba będzie się wstydzić parkingu zamiast placu
tak to zdecydowanie razi najbardziej , ale i tak sie ciesze ,ze malymi kroczkami ale jednak sie poprawia. Jeszcze dojdzie odnowiony hotel saski i plac zmieni sie zdecydowanie na plus.
Paolo February 21st, 2005, 07:23 PM A pod pomnikiem Starzynskiego (obsranego niemilosiernie przez golebie) kwitnie handel - sa sznurowki, budziki po 5 zeta i super okazja: bazarowe torby po zlotowce.
tutturu February 22nd, 2005, 10:10 AM tak to zdecydowanie razi najbardziej , ale i tak sie ciesze ,ze malymi kroczkami ale jednak sie poprawia. Jeszcze dojdzie odnowiony hotel saski i plac zmieni sie zdecydowanie na plus.
Mam nadzieję że kiedyś w Warszawie będą normalne place z ładnymi ogrodzonymi skwerkami zieleni. W tej chwili nie ma żadnego placu oprucz rynku Starego i Nowego Miasta(z czego ten drugi ma wszystkie pierzeje) reszta to są węzły komunkacyjne połączone z parkingami(3krzyży,Powstańców Warszawy, Konstytucji, Bankowy,Zbawiciela .....)
s102 April 17th, 2005, 05:32 PM Moglby ktos z warszawiakow cyknac aktualne fotki ogrodow zamkowych. Prace powinny sie juz zblizac do zakonczenia.
Paolo April 19th, 2005, 12:09 AM zdjęcie z 31 marca - poniżej arkad
http://strony.aster.pl/aligapa/20050331 zamek5.jpg
szpaler krzewów ciągnie się wprost na bynajmniej nie królewską Wisłostradę i czerwony przystanek MZK...
pomiędzy zamkiem i arkadami był wtedy tylko piach, coś czuję ze jak za starych czasów będzie znów "malowanie trawy";)
anakin April 19th, 2005, 07:45 AM A obok Zamku........
Z Życia Warszawy:
Kolejką prosto na plac Zamkowy
Wagoniki przy Trasie W-Z będą nową atrakcją turystyczną
Nie jesteśmy gorsi od górali. Też będziemy mieli swoją kolejkę. Ruszy już w te wakacje. I w przeciwieństwie do Gubałówki, u nas wjazd będzie gratis.
Specjalna minikolejka zostanie zbudowana z myślą osobach starszych, matkach z wózkami, niepełnosprawnych, a także rozleniwionych turystach. Kolejka połączy Trasę W-Z z placem Zamkowym. Znajdzie się tuż obok schodów ruchomych.
Kolejka ruszy na początku wakacji. I może stać się hitem turystycznym. Żadne miasto w Polsce nie ma takiego szynowego wyciągu. Wagonik przypominać ma trochę ten, który znamy z Gubałówki, ale będzie znacznie mniejszy. Zmieści się w nim najwyżej 15 osób (na Gubałówce – 120). Kolejka ma kosztować jeden milion złotych.
Warszawiacy nie mogą się już doczekać pierwszej przejażdżki. – Gdy szłam na nabożeństwo na pl. Piłsudskiego, to strasznie się zziajałam – mówi Bożena Kowalczyk, emerytka z Pragi.
Strome schody uniemożliwiają dostanie się na pl. Zamkowy również matkom z wózkami i inwalidom. Pod koniec czerwca ich udręka się skończy. Wsiądą do wygodnego wagoniku. Tuż obok spacerowicze będą też mogli skorzystać ruchomych schodów.
Data: 2005-04-19
Billy April 20th, 2005, 04:23 PM Warszawiacy nie mogą się już doczekać pierwszej przejażdżki. – Gdy szłam na nabożeństwo na pl. Piłsudskiego, to strasznie się zziajałam – mówi Bożena Kowalczyk, emerytka z Pragi.
Data: 2005-04-19
Mam jakies dziwne watpliwosci co do faktu istnienia pani Bozeny ...... :hahaha:
anakin April 25th, 2005, 07:50 AM Z gazety Wyborczej o Placu Zamkowym, a raczej o tym co się tam teraz dzieje...
Miasto tandety
Anna Krężlewicz 25-04-2005 , ostatnia aktualizacja 25-04-2005 00:14
Biustonosze, skarpety, sznurowadła, futrzane czapy - w weekend na Trakcie Królewskim można było kupić niemal wszystko. Turyści przecierali oczy ze zdumienia. - Handlarze wejdą niedługo do zamku - komentowali warszawiacy
W soboty i niedziele pl. Zamkowy zamienia się w targowisko: na obskurnych stolikach leżą tandetne bibeloty, koszulki, czapki i gadżety w narodowych barwach. Rozstawiane są stojaki z okularami słonecznymi. Nad tym bazarem, który dotarł już pod kolumnę Zygmunta, kołyszą się balony. - Wstyd okropny. Co na to cudzoziemcy? Przecież Trakt Królewski to najbardziej reprezentacyjna część miasta. Ktoś musi zrobić z tym porządek! - zżymała się pani Dorota, którą spotkaliśmy tam w niedzielę.
Większość sprzedających nie ma zgody na handel na ulicy. Zarząd Terenów Publicznych i Zarząd Dróg Miejskich (administrują większością terenów w centrum) zapewniają, że od dawna ich nie wydają. I odsyłają do straży miejskiej. Nic dziwnego, że handlarze kpią z prawa.
Tylko w sobotę plac Zamkowy był pusty. - Premier Belka wizytował okolicę i straż miejska kazała się zwijać - wyjaśniał jeden z handlarzy.
Wczoraj najwyraźniej żadnego dygnitarza się tam nie spodziewano, bo handel kwitł w najlepsze. Dopiero w południe pojawił się patrol straży. - Pani wróci za parę godzin, to przytrzymam te okulary. Jak ci tu pójdą, znowu się rozłożę - zachęcał mnie właściciel stojaka z okularami. - Normalnie stoję tu do godz. 20.
Przysłuchujący się mu strażnik nie zareagował.
- Na placu Zamkowym w zasadzie nie ma nielegalnego handlu. Sam sprawdziłem. Tamtejsi sprzedawcy nie mają zgody na handel. To tylko na pierwszy rzut oka wygląda, że stoją nielegalnie - zapewnia Tomasz Ziemiński, rzecznik straży miejskiej.
Sprawdziliśmy. Legalnie działa tylko sześć straganów przy Barbakanie. Jednak ich estetyka oraz asortyment towaru (miały być tylko pamiątki z Warszawy, a są też ruskie matrioszki i tandetne świecidełka) pozostawiają wiele do życzenia.
________________
Socjolog: w Warszawie panuje anarchia
Bogdan Jałowiecki, socjolog miasta:
- Uliczny handel fatalnie odbija się na wizerunku Warszawy, ale przede wszystkim jej władz. W tym mieście panuje anarchia. Dziwię się prezydentowi Kaczyńskiemu, który chętnie powołuje się na byłego burmistrza Nowego Jorku Rudolpha Giulianiego i na jego hasło "Zero tolerancji". Giuliani - wychodząc z założenia, że przestępczość zaczyna się od drobnych wykroczeń - uporał się z ulicznym handlem. I słusznie, bo handlarz, który rozstawia stragan na chodniku, daje sygnał innym, że w mieście można bezkarnie łamać prawo. Poza tym takie bazary odstraszają inwestorów. Cudzoziemcy myślą, że u nas jest jakiś dziki ląd. Czegoś takiego nie widziałem nigdzie, nawet w Marrakeszu czy Casablance.
----------------------
Wiceprezydent Władysław Stasiak - poprawimy się
Rozmawiała Anna Krężlewicz 25-04-2005 , ostatnia aktualizacja 25-04-2005 00:21
Anna Krężlewicz: Uliczni handlarze zajęli już plac Zamkowy. Nie zamierzacie nic z tym zrobić?
Władysław Stasiak, wiceprezydent Warszawy: Ależ uporaliśmy się z nielegalnym handlem na placu Zamkowym! Od kilku miesięcy urzędnicy Zarządu Dróg Miejskich i Zarządu Terenów Publicznych mają prawo wywozić towar takich ludzi. Handlarze mogą go odebrać na składowisku.
Wierzy Pan, że to ogranicza uliczny handel?
- Nic lepszego nie wymyśliliśmy. To dużo skuteczniejsze niż wystawianie mandatów, bo ich ściągalność jest niewielka. Ale przyznaję, że najlepszym rozwiązaniem byłaby konfiskata towaru pochodzącego z nielegalnie rozstawionego stoiska. Trzeba by jednak nowelizować kodeks.
Pracownicy ZDM i ZTP twierdzą, że nie mogą nic zrobić i w sprawie nielegalnego handlu odsyłają do straży miejskiej. A w weekendy mają wolne.
- Widocznie zapomnieli o swoich obowiązkach. Niezwłocznie im o nich przypomnę. Zdecydowaliśmy, że właśnie w soboty i niedziele jeszcze więcej urzędników ma patrolować miasto. Miejsca szczególnej troski to Trakt Królewski, rejon Starówki i okolice Domów Towarowych Centrum. Tam nielegalny handel ma być likwidowany w pierwszej kolejności.
Godzinę po rozmowie
Władysław Stasiak: - Sprawdziłem, co się dzieje na pl. Zamkowym. Rzeczywiście stragany stoją. Najwyraźniej wszyscy sobie poluzowali. Jeśli handlarze będą tu w przyszły weekend, odpowiedzialni za to poniosą konsekwencje.
Paolo April 25th, 2005, 02:59 PM Polecam zdjęcia ze stołecznej, mówią chyba więcej niż najdłuższy tekst... - przepraszam za kiepską jakość ale "skanowałem" aparatem;)
http://strony.aster.pl/aligapa/zamkowy1.jpg
http://strony.aster.pl/aligapa/zamkowy2.jpg
anakin May 20th, 2005, 11:42 AM W Warszawie dzięki pieniądzom unijnym wiele zabytkó ma szanse zostać wyremontowana. W planach jest wiele pomników. Aby nie mnożyć wątkó, proponuje wszelkie informacje o remontach i pomnikach umieszczać w jednym wątku
anakin May 20th, 2005, 11:43 AM Z gazety Wyboorczej:
Konkurs na pomnik Romana Dmowskiego
Tomasz Urzykowski 19-05-2005 , ostatnia aktualizacja 20-05-2005 10:06
Urodzaj spiżowych bohaterów na Trakcie Królewskim. Po monumentach de Gaulle'a (już jest) i gen. "Grota" (zaraz będzie) powstanie pomnik Romana Dmowskiego. Właśnie ogłoszono konkurs na jego projekt
Na ojca Narodowej Demokracji czeka trójkątny trawnik przy placu Na Rozdrożu, u zbiegu Alej Ujazdowskich i al. Szucha. To miejsce już sześć lat temu zarezerwowali radni nieistniejącej już dziś gminy Centrum. Przytomnie postawili jednak warunek: pomnik nie może być "przywieziony w teczce". O jego kształcie i otoczeniu musi zdecydować konkurs architektoniczno-rzeźbiarski. Jest też nadzieja, że nie przytłoczy okolicy - wojewódzki konserwator zabytków zezwolił na obiekt kameralny.
- Poza tym artystom dajemy wolną rękę. Dopuszczamy formę realistyczną, z postacią Dmowskiego, ale też abstrakcyjną. Byleby przesłanie było czytelne - zaznacza Ryszard Walczak, prezes stowarzyszenia Ogólnopolski Komitet Budowy Pomnika Romana Dmowskiego, zarazem wiceprzewodniczący jury konkursowego.
Zwolennicy Dmowskiego już kilka lat temu wmurowali w miejscu pomnika kamień węgielny. Nic więcej nie zrobili. Z pomocą przyszli im radni Ligi Polskich Rodzin. Przeforsowali przejęcie inwestycji przez miasto (inwestorem został Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta) i przyznanie na ten cel 200 tys. zł z kasy stolicy.
- Sejmik Mazowsza obiecał następne 150 tys. zł. Ale to wciąż za mało. Liczę, że samorząd Warszawy jeszcze trochę dołoży - mówi prezes Walczak.
Ogłoszony przez SZRM otwarty konkurs na projekt ma być rozstrzygnięty w październiku. Budowa pomnika - w przyszłym roku.
anakin May 20th, 2005, 11:44 AM Z gazety Wyborczej:
Są pieniądze na remont Mariensztatu
Fot. Albert Zawada / AG
Małgorzata Zubik 19-05-2005 , ostatnia aktualizacja 19-05-2005 21:54
W piątek Zarząd Terenów Publicznych ogłosi przetarg na remont Rynku Mariensztackiego i jego fontanny. W czwartek Rada Warszawy przyznała na to prawie 3 mln zł
Niezwykły Rynek o trzech pierzejach jest w fatalnym stanie. Płyty, którymi go wyłożono, są popękane, pełno w nich dziur. Fontanna ledwo działa i trudno rozpoznać, że jest zrobiona z piaskowca, bo ma kolor grafitowo-szary. To się zmieni.
- Jeśli wszystko dobrze pójdzie, prace zaczniemy na przełomie sierpnia i września - zapowiada Renata Kaznowska, dyrektor ZTP. - Mamy wszystkie projekty i pozwolenie na budowę, czekaliśmy tylko na decyzję radnych.
Jeszcze w tym roku zmodernizowana zostanie fontanna z 1949 r. Do wymiany pójdzie jej mechanizm, a obieg wody ma być zamieniony z otwartego (który jest nieekonomiczny) na zamknięty. Odnowione zostaną trzy figury dzieci klęczących wokół fontanny. Piaskowiec, z którego są wykonane, odzyska naturalną barwę.
Remont obejmie też Rynek. Do wymiany albo remontu trafią dwa tys. m kw. płyt betonowych i granitowych, którymi wyłożony jest plac oraz balustrada i schody. Prace będą trwać przez dwa sezony budowlane.
To nie koniec zmian na Mariensztacie. Lada dzień zacznie się dwumiesięczny remont ul. Bednarskiej, która łączy Krakowskie Przedmieście z Mariensztatem.
yasioo7 May 20th, 2005, 12:06 PM Czy ktos ma zdjecie pomnika ku czci Polakow wywiezionych na Wschod (wagon z krzyzami)? Jezeli nie, to gdzie dokladnie znajduje sie ten pomnik?
wonsbelfer May 20th, 2005, 12:43 PM Czy ktos ma zdjecie pomnika ku czci Polakow wywiezionych na Wschod (wagon z krzyzami)? Jezeli nie, to gdzie dokladnie znajduje sie ten pomnik?
Na dawnym placu Muranowskim pomiędzy Andersa a Bonifraterską, dwa kroki od stadionu Polonii.
roox May 20th, 2005, 04:11 PM Na dawnym placu Muranowskim pomiędzy Andersa a Bonifraterską, dwa kroki od stadionu Polonii.
Gwoli scislosci, dawny Plac Muranowski byl bardziej na poludniowy zachod, w miejscu obecnej zabudowy naroznika ulic Andersa i Stawki do wylotu ul. Lewartowskiego. Ale generalnie to mniej wiecej to miejsce :)
yasioo7 May 20th, 2005, 08:29 PM Dzieki. Ciemny ze mnie blondyn, zawsze chcialem tamtedy puscic tramwaj w kierunku Krakowskiego Srodmiescia omijajacy pomnik podobnie jak palac na Trasie WZ, a kompletnie nie zaskoczylem, ze to ten pomnik.
Szabo May 20th, 2005, 09:29 PM znaczy Przedmieścia?
Kaczor May 20th, 2005, 10:54 PM ^^ Czyli do centrum Krakowa tramwajem? ;)
Torney May 21st, 2005, 01:29 AM Skoro dzieła sztuki znajdujące się w Warszawie mają zostać dofinansowane z funduszy europejskich, to może znajdą się pieniądze na Mojżesza - drugiego (po Colleonim) wygnańca ze Szczecina.
Aktualnie znajduje się przy portierni ASP.
http://sedina.px.pl/coppermine/albums/userpics/10345/Moj%BFesz.JPG
A przed wojną w znacznie lepszym towarzystwie, w nieistniejącej dziś Töpfers Residenz Stettin-Finkenwalde.
http://sedina.px.pl/coppermine/albums/ftp/nowa_galeria_prawobrzeze/Finkenwalde-Zdroje/08%20-%20T%F6pfers%20Residenz/02%20-%20T%F6pfers%20Residenz%2C%20Innenraum.JPG
http://sedina.px.pl/coppermine/albums/ftp/nowa_galeria_prawobrzeze/Finkenwalde-Zdroje/08%20-%20T%F6pfers%20Residenz/03%20-%20T%F6pfers%20Residenz%2C%20Innenraum%2C%20Renesanssale.JPG
Swoją drogą ciekawy jestem ilu Warszawiaków w ogóle wie, że mają w mieście taką rzeźbę. Szukając jej by zrobić fotografie, pytałem gdzie jest portiernia z Mojżeszem. Pewna studentka wskazała mi drogę ostrzegając jednak, że znajdę tam Zeusa :bash:.
Van der Rohe May 21st, 2005, 01:50 AM Z gazety Wyboorczej:
Konkurs na pomnik Romana Dmowskiego
Tomasz Urzykowski 19-05-2005 , ostatnia aktualizacja 20-05-2005 10:06
Urodzaj spiżowych bohaterów na Trakcie Królewskim. Po monumentach de Gaulle'a (już jest) i gen. "Grota" (zaraz będzie) powstanie pomnik Romana Dmowskiego. Właśnie ogłoszono konkurs na jego projekt
Na ojca Narodowej Demokracji czeka trójkątny trawnik przy placu Na Rozdrożu, u zbiegu Alej Ujazdowskich i al. Szucha. To miejsce już sześć lat temu zarezerwowali radni nieistniejącej już dziś gminy Centrum. Przytomnie postawili jednak warunek: pomnik nie może być "przywieziony w teczce". O jego kształcie i otoczeniu musi zdecydować konkurs architektoniczno-rzeźbiarski. Jest też nadzieja, że nie przytłoczy okolicy - wojewódzki konserwator zabytków zezwolił na obiekt kameralny.
- Poza tym artystom dajemy wolną rękę. Dopuszczamy formę realistyczną, z postacią Dmowskiego, ale też abstrakcyjną. Byleby przesłanie było czytelne - zaznacza Ryszard Walczak, prezes stowarzyszenia Ogólnopolski Komitet Budowy Pomnika Romana Dmowskiego, zarazem wiceprzewodniczący jury konkursowego.
Zwolennicy Dmowskiego już kilka lat temu wmurowali w miejscu pomnika kamień węgielny. Nic więcej nie zrobili. Z pomocą przyszli im radni Ligi Polskich Rodzin. Przeforsowali przejęcie inwestycji przez miasto (inwestorem został Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta) i przyznanie na ten cel 200 tys. zł z kasy stolicy.
- Sejmik Mazowsza obiecał następne 150 tys. zł. Ale to wciąż za mało. Liczę, że samorząd Warszawy jeszcze trochę dołoży - mówi prezes Walczak.
Ogłoszony przez SZRM otwarty konkurs na projekt ma być rozstrzygnięty w październiku. Budowa pomnika - w przyszłym roku.
kurde, a nie powinien Dmowski na Rondzie Dmowskiego stanąć???
a tak w ogóle to jest cyrk jakiś! ile jeszcze pomników wcisną na trakt królewski???? miasto powinno zakazać dalszego pomnikowania traktu - żeby nie narazić miasta na śmieszność!!!
tym bardziej że tyle jest w wwie jeszcze efektownych miejsc, placów i ulic bez pomników!!!
Robert Alda May 21st, 2005, 12:03 PM Skoro dzieła sztuki znajdujące się w Warszawie mają zostać dofinansowane z funduszy europejskich, to może znajdą się pieniądze na Mojżesza - drugiego (po Colleonim) wygnańca ze Szczecina.
Aktualnie znajduje się przy portierni ASP.
http://sedina.px.pl/coppermine/albums/userpics/10345/Moj%BFesz.JPG
A przed wojną w znacznie lepszym towarzystwie, w nieistniejącej dziś Töpfers Residenz Stettin-Finkenwalde.
http://sedina.px.pl/coppermine/albums/ftp/nowa_galeria_prawobrzeze/Finkenwalde-Zdroje/08%20-%20T%F6pfers%20Residenz/02%20-%20T%F6pfers%20Residenz%2C%20Innenraum.JPG
http://sedina.px.pl/coppermine/albums/ftp/nowa_galeria_prawobrzeze/Finkenwalde-Zdroje/08%20-%20T%F6pfers%20Residenz/03%20-%20T%F6pfers%20Residenz%2C%20Innenraum%2C%20Renesanssale.JPG
Swoją drogą ciekawy jestem ilu Warszawiaków w ogóle wie, że mają w mieście taką rzeźbę. Szukając jej by zrobić fotografie, pytałem gdzie jest portiernia z Mojżeszem. Pewna studentka wskazała mi drogę ostrzegając jednak, że znajdę tam Zeusa :bash:.
Wszystko sie zgadza. W ogole zawsze mnie dziwilo, ze mozna tak traktowac dziela sztuki i to na terenie ASP... :bash: Pomnik Colleoniego powinno sie wyeksponowac na Krakowskim a Mojzesza po prostu zwrocic bo jest systematycznie dewastowany przez studentow. Aha: jak oryginal zostal kiedys uszkodzony, to przyjezdzali z Wloch aby na tej kopi dokonywac niezbednych pomiarow. :)
anakin May 21st, 2005, 04:53 PM kurde, a nie powinien Dmowski na Rondzie Dmowskiego stanąć???
a tak w ogóle to jest cyrk jakiś! ile jeszcze pomników wcisną na trakt królewski???? miasto powinno zakazać dalszego pomnikowania traktu - żeby nie narazić miasta na śmieszność!!!
tym bardziej że tyle jest w wwie jeszcze efektownych miejsc, placów i ulic bez pomników!!!
oj za pewne jeszcze dużo....:)
yasioo7 May 22nd, 2005, 02:29 AM Dzieki. Ciemny ze mnie blondyn, zawsze chcialem tamtedy puscic tramwaj w kierunku Krakowskiego Srodmiescia omijajacy pomnik podobnie jak palac na Trasie WZ, a kompletnie nie zaskoczylem, ze to ten pomnik.
znaczy Przedmieścia?
^^ Czyli do centrum Krakowa tramwajem?
Poddaje sie... Jestem tak przepracowany, ze myle Warszawe z Krakowem. 3majcie za mnie kciuki, zebym jutro na raucie u prof. Jose F.G. Mendesa nie pomylil go z jego Zona :D
anakin May 23rd, 2005, 09:02 AM Z Życia Warszawy:
Drzewo ku pamięci
TABLICZKI NA WIĄZIE PRZYPIĘTE
Na początku maja na Pawiaku stanęła replika słynnego wiązu odlana z brązu.
Wczoraj przymocowano do niej tabliczki z nazwiskami osób, które zginęły w więzieniu. Prawdziwe drzewo, które było świadkiem tragedii warszawiaków podczas II wojny światowej, groziło zawaleniem. Dlatego pocięte trafiło do muzeum na Pawiaku. Uroczyste odsłonięcie pomnika nastąpi na początku czerwca.
Data: 2005-05-23
anakin May 23rd, 2005, 09:04 AM Z Rzeczpospolitej:
Trwa remont wieżyc
Opóźnia się zakończenie prac przy zabytkowych wieżycach mostu Poniatowskiego. W efekcie Aleje Jerozolimskie korkują się kilka razy dziennie.
Remont miał zakończyć się już przed ubiegłotygodniowym szczytem Rady Europy. Nie udało się. Na czas zjazdu delegatów prace jedynie przerwano. Po wyjeździe gości robotnicy tarnobrzeskiej firmy Intop wrócili na rusztowania na moście Poniatowskiego i na jezdnię w kierunku Pragi. Razem z nimi wróciły także gigantyczne korki.
- Ile można się tak grzebać! - klną kierowcy w samochodach stojących nawet na Grójeckiej.
Remont sześciu wieżyc na moście Poniatowskiego zaczął się w październiku ubiegłego roku. Już kilkakrotnie przekładano jego zakończenie. Teraz ostateczny termin to 3 czerwca.
- Do tego czasu robotnicy mają pozwolenie na zajęcie pasa drogi - informuje Urszula Nelken z Zarządu Dróg Miejskich.
Na koniec prac niecierpliwie czekają też mieszkańcy okolicznych budynków, którzy mają już dosyć młotów pneumatycznych kujących chodnik wokół wieżyc.
Kosz remontu wynosi ok. 7,5 mln zł.
Maciej Szczepaniuk
anakin May 23rd, 2005, 05:09 PM na przełomie czerwca i lipca mają być oddane do uzytku ruchome schody na pl. zamkowym
OlekD May 23rd, 2005, 07:35 PM tak pozatym to remont szeregowej kaminicy na Bednarskiej sie zaczal :)
anakin May 23rd, 2005, 09:14 PM zaczął się tez remont Grand-Hotelu ale nie wiem czy można uznawać go juz za zabytek, choć starszy jest od Zamku Królewskiego:)
martin May 25th, 2005, 10:25 AM Po niezwykle długim okresie straszenia warszawiaków, w przedwojennej kamienicy na rogu Alej Jerozolimskich i ulicy Emilii Plater wreszcie zaczęło się coś dziać. Na północnej ścianie budynku rozstawione zostały rusztowania, a zaraz potem pojawiła się reklama piwa Tyskiego. Wszelki entuzjazm może być jednak zbyt pochopny. W najbliższym czasie nie zanosi się na rozpoczęcie generalnego remontu, zapowiadanego przez aktualnego właściciela budynku Tomasza Gudzowatego. - Wszystko zależy od tego, czy kamienica zostanie uznana za zabytek - mówi Antoni Rodowicz, dyrektor galerii Yours, która również należy do Gudzowatego. - Jeśli tak się stanie, nie będziemy mogli naruszyć bryły budynku.
Gdyby kamienicy nie uznano za zabytek, można się spodziewać typowej w ostatnich latach renowacji poprzez całkowite wyburzenie wnętrza i pozostawienie wyłącznie dawnej fasady. Antoni Rodowicz ma nadzieję, że za około dwa miesiące będą już mogły ruszyć prace remontowe. Na razie przeprowadzane są testy murów, by ocenić, czy budynek nie grozi zawaleniem.
Wbrew wcześniejszym pogłoskom, do wyremontowanej kamienicy nie przeniesie się galeria Yours, dotychczas mieszcząca się w biurowcu Metropolitan, prezentująca zdjęcia Tomasza Gudzowatego. Rodowicz zdradza, że znaleziono inną lokalizację, dość blisko poprzedniej, ale nie chce ujawnić, które to miejsce. W kamienicy przy Alejach Jerozolimskich ma za to powstać hotel butikowy, powierzchnia biurowa i część handlowa. Na razie budynek stoi całkowicie pusty, okna są zabite dyktą, a odpadające tynki zabezpieczono siatkowym daszkiem.
Ostatni lokatorzy opuścili kamienicę pół roku temu w atmosferze skandalu. Antoni Rodowicz zapewnia jednak, że wszystkim zaproponowano rekompensatę finansową lub nowe mieszkania, które w porównaniu z poprzednimi - zagrzybionymi i zdewastowanymi - są zmianą na lepsze. Dowiadujemy się, że Tomasz Gudzowaty zapłacił za to kilkakrotnie więcej niż za sam budynek.
cudak May 25th, 2005, 10:39 AM Czyli standard - na al. Jerozlimskich od h. Polonia do Emilii Plater prawie wszystki kamienice są lub będą zasłoniete banerami reklamowymi lub dykta .
Teraz w Wawie mamy chyba najwiekszy teren pod powrzchnie reklamowe na świecie - Universal , południowa pierzeja Al. Jerozolimskich , hotel Metropol , DTC no i Otylka na Novotelu brrrrr
alex_d May 26th, 2005, 12:12 AM chyba trzeba dla warszawskiej przestrzeni miejskiej wprowadzic nowe pojecie....POSTERING
alex_d May 26th, 2005, 12:14 AM zastanawiam sie tylko kiedy obwieszanie wszystkich kamienic gigantycznymi reklamami da pozadany efekt, czyli uzbiera kase na remont....chyba nigdy! moze w przypadku gudzowatego nie bedzie tak zle ale to wyjatek
Paolo May 26th, 2005, 01:26 AM ta kamienica ostatnio bardzo straszyła swym wyglądem - już sam nie wiem co gorsze - reklama czy widok totalnie zrujnowanej elewacji.... choć zgadzam się że w tym rejonie liczba reklam na budynkach już dawno przekroczyła dopuszczalny poziom. Także jakość reklam w większości przypadków jest niestety fatalna. Ta poniżej zawiera przynajmniej pewne walory edukacyjne;) :cheers:
http://strony.aster.pl/aligapa/20050516 reklama.jpg
irongland May 26th, 2005, 12:05 PM zastanawiam się tylko czy oni mają zamiar zarobić na remont .. czy remont to pretekst by zarobić na reklamie ? :)
zonc May 26th, 2005, 01:08 PM toz to jakis fotomontaz chyba :) taki tekst kto normalny dal by na reklame o wyzerajacym oczy i watrabe czystym alkoholu etylowym :P
artoor May 26th, 2005, 06:21 PM Nie wiem, "co" ma zarobić na co, ale rusztowania stanęły
też od strony Emilii Plater. Więc chyba jednak szybki remont.
ryjek May 26th, 2005, 07:35 PM ło matko jak ja kibicuje temu gudzowatemu to brak słów. Mam takie marzenie, żeby wszystkie te kamienice zostały kupione przez takich Gudzowatych, potem "w atmosferze skandalu" wypieprzeni z nich menele, ktore tam mieszkają - a porządni ludzie zaczęli płacić normalny czynsz - i żeby te kamienice i otoczenie razem z chodnikiem stały sie wreszcie miejskim, reprezentacyjnym bulwarem. Dzisiaj tam spacerowalem - to wlos sie na glowie jeży (pod warunkiem, że sie go ma - tzn. ten wlos) jakie tam sie towarzystwo kreci... aż obrzydzenie bierze.
Kaczor May 26th, 2005, 07:36 PM ^ W końcu Gudzowaty to dobry biznesmen i im prędzej "uruchomi" kamienicę tym dla jego interesów (i wizerunku) lepiej
anakin May 27th, 2005, 08:16 AM Z Rzeczpospolitej
Palma odzyska liście
Nowy pióropusz już w przyszłym tygodniu
W piątek miał się rozpocząć montaż liści na palmie przy rondzie de Gauella'a. Pióropusz jest gotowy, ale trzeba poczekać na zgodę na zajęcie pasa drogowego
Stare liście usunęła sama autorka projektu Joanna Rajkowska. Po listopadowej wichurze zniszczony pióropusz zagrażał bowiem bezpieczeństwu kierowców.
Przez kilka miesięcy artystka szukała sponsora, który zapłaciłby za nowe liście i ich montaż. Ostatecznie zdecydowało się na to Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych.
Liście, które mają od 2 do 3,5 metra długości, do Warszawy trafiły z Chin. Giętkie i nieodporne na niską temperaturę przeznaczone były do eksponowania w hotelach, dlatego trzeba je było przystosować do zewnętrznych warunków.
- Skończyliśmy już malowanie i impregnację liści -mówi Nikolina Iwanicka, z działu marketingu MPRO.
Prace nad poprawą ich konstrukcji trwały nieprzerwanie przez 6 tygodni. Sam montaż zajmie zaledwie 2 dni.
- Moglibyśmy już dziś zacząć je wieszać, ale musimy jeszcze zwrócić się do Zarządu Dróg Miejskich o pozwolenie na zajęcie pasa drogowego - dodaje. Normalnie wydanie decyzji trwa około miesiąca. ZDM może jednak rozpatrzyć sprawę w trybie awaryjnym.
-Wtedy wydanie decyzji zabierze jedynie kilka dni - tłumaczy Adam Czugajewicz z biura prasowego ZDM.
MPRO nie tylko kupiło nowe liście, ale również je zamontuje. W sumie koszt utrzymania palmy stojącej w Alejach Jerozolimskich wyniesie ok. 40 tys. złotych.
Sztuczna palma stoi na rondzie de Gaulle'a od blisko dwóch lat. Zgodnie z ustaleniami ma tam zostać do 1 stycznia 2006 roku.
aba
anakin May 27th, 2005, 03:42 PM Z gazety Wyborczej:
Stara biblioteka UW po przebudowie
Tomasz Urzykowski, Jerzy S. Majewski 27-05-2005 , ostatnia aktualizacja 27-05-2005 11:29
Już w poniedziałek każdy będzie mógł zobaczyć stary gmach Biblioteki Uniwersyteckiej po kuracji odmładzającej. Elewacje prawie się nie zmieniły, za to w środku to zupełnie nowy budynek. Pokazujemy go jako pierwsi.
Mało która budowa wzbudziła w Warszawie równie wiele emocji. Miłośnicy zabytków walczyli o zachowanie stalowego rusztu na książki w części magazynowej. Nie udało się. Dziś w miejscu rusztu znajdują się hipernowoczesne sale dydaktyczne i naszpikowana instalacjami aula.
- Przyjęliśmy zasadę, że we frontowej części budynku - tu, gdzie były czytelnie - zachowujemy historyczny charakter wnętrz i odtwarzamy zniszczone elementy wystroju. Z kolei w dawnym magazynie urządzamy nowoczesne sale - wyjaśnia architekt Jarosław Grzegory, jeden z projektantów przebudowy BUW.
Ale i we frontowej części pojawiają się współczesne akcenty. Należy do nich oświetlenie budynku. Naszym zdaniem dobrane z dużym wyczuciem. Nowoczesne lampy dobrze eksponują zabytkowy charakter wnętrz. Nie przypadły one jednak do gustu konserwatorowi zabytków. Według niego są zbyt współczesne. Jednak projektanci bronią swojego pomysłu: - Wieszanie imitacji starych lamp byłoby oszustwem. Nowoczesna forma jest najlepsza, bo niczego nie udaje - twierdzi Jarosław Grzegory.
Oszustwem na pewno nie jest też wystrój holu na pierwszym piętrze. Wielka sala z antresolą i szklanym sufitem do niedawna pozbawiona była dekoracji. Na podstawie starych zdjęć architekci odtworzyli zniszczone przed laty pilastry, fryzy i kute kraty w okienkach nad drzwiami. Na podłogę powrócił przepiękny parkiet z ośmiu gatunków drewna. Architektom radą służyła dr Małgorzata Omilanowska, znawczyni twórczości Stefana Szyllera, który zaprojektował budynek przed stu laty.
Rewolucyjne zmiany dokonały się z kolei w części magazynowej biblioteki. To właśnie tę przestrzeń wypełniał niegdyś siedmiokondygnacyjny metalowy ruszt z książkami. Wnętrze przedzielono stropami. Na parterze ulokowano aulę z widownią na 374 osoby. Nad nią dwa piętra sal wykładowych. Wszystko w jasnym drewnie, szkle, stali i surowym betonie.
- Dzięki rozsuwanym ścianom trzy sale dydaktyczne można połączyć w jedną - mówi Grzegory.
Ze rusztu, o którego zachowanie bój toczyli historycy sztuki i miłośnicy zabytków, pozostał niewielki fragment. Pomalowana na szaro konstrukcja stoi blisko wschodniej ściany budynku.
Resztę rusztu można zobaczyć przed nowym gmachem BUW-u na Powiślu.
---------------------
BUW - co to takiego?
. 27-05-2005 , ostatnia aktualizacja 27-05-2005 00:11
Stary gmach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego wybudowano przed ponad stu dziesięciu laty (1891-94) według projektu Stefana Szyllera i Antoniego Jabłońskiego-Jasieńczyka. Ta budowla w stylu akademickiego renesansu i klasycyzmu powstała jako siedziba biblioteki rosyjskiego uniwersytetu.
W jej wnętrzu znalazła się jedna z nielicznych na świecie metalowych konstrukcji magazynu. Samonośne rusztowanie z regałami na książki i ażurowymi podestami, po których chodzili bibliotekarze, było rewelacyjnym zabytkiem techniki. Przed dwoma laty było to już ostatnie tego typu rozwiązanie w Europie. Obecna przebudowa gmachu spowodowała usunięcie zabytku. Na szczęście nie powędrował on do huty.
Przebudowa Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego
Projektant: Pracownie Konserwacji Zabytków "Zamek" (Przemysław Woźniakowski, Jarosław Grzegory, Dorota Śliwińska, Krzysztof Rutkowski).
Wykonawca: konsorcjum firm Budimex SA i Integer SA
Inwestor: Uniwersytet Warszawski
Koszt: ok. 30 mln zł
Powierzchnia użytkowa po przebudowie: 4360 m kw. (wcześniej - 1200 m kw.)
---------------
Co zobaczymy w odbudowanym gmachu
. 27-05-2005 , ostatnia aktualizacja 27-05-2005 00:10
Wzorzyste posadzki.
Starannie odrestaurowano i odtworzono je w sali wstępnej i dawnych czytelniach. Widnieją na fotografiach z początku XX w. Potem zaczęły znikać pod wykładzinami. Dziś pod dekoracyjnymi posadzkami kryje się misterna siatka okablowania.
Czar światła
Dawną architekturę wydobywa światło nowoczesnych lamp. Najefektowniej prezentują się zaprojektowane przez architektów stalowe lampy w holu wejściowym. Świecą w dół i łagodnie rozpraszają światło po sklepieniach. Lampy są o całe lata świetlne lepsze od prymitywnego oświetlenia w niedawno odrestaurowanym budynku Szkoły Głównej.
Marmur, ale nie taki
Reprezentacyjne schody z białego marmuru kararyjskiego wytarły pokolenia studentów Uniwersytetu. Niestety, pięknych stopni naznaczonych czasem nie zachowano. Zamiast nich widzimy stopnie z marmuru o podejrzanym pochodzeniu, stosownym w willi nuworysza.
Audytorium
To najważniejsze pomieszczenie budynku. Zajmuje dolną część dawnego magazynu książek, przedzielonego na pół stropem wspartym na żelbetowych dźwigarach.
Półki w betonie
Boniowanie z pasów betonu gładkiego i groszkowanego zdaniem architektów ma przypominać układ półek z książkami, przypominając o przeszłości budynku.
Dźwięki w panelach
Audytorium wyróżnia się znakomitą akustyką. - Zastosowaliśmy sprowadzone ze Szwajcarii panele akustyczne o nieopatrzonych jeszcze w Polsce wzorach - mówi architekt Jarosław Grzegory.
Sala senatu
To tu zbierać się będzie senat Uniwersytetu. Sala znajduje się na poddaszu. Ma szklany dach i rzeźbiarsko zaprojektowane oświetlenie. Reflektory wyrastają z gałęzi high-tech ze stali nierdzewnej.
Niewielki kawałek rusztu
Jeszcze niedawno ruszt wypełniał całe wnętrze. Teraz jego szczątek zamienił się w rzeźbę przestrzenną przyklejoną do ściany audytorium i usytuowanego ponad nim atrium. Przez szklany sufit audytorium widać całość.
helfsztog May 27th, 2005, 08:44 PM Stary BUW naprawde swietnie sie prezentuje, mialem okazje zwiedzic jego czesc juz wczesniej (wystarczylo poprosic straznika), niesamowita metamorfoza. Co do rusztu, to bardzo szlechetne, ze postanowiono czesc zachowac, ale czyj to byl uroniony pomysl zeby go pomalowac na rozowo???(czyli tramwaj bedzie juz 3 rozowa rzecza:))
helfsztog May 27th, 2005, 08:47 PM Co do remontow zabytkow, moze nie jest to az taki zabytek, ale chcialem doniesc ze na ulicy Wareckiej, byla kamienica Hortexu przechodzi generalny remont, oprocz elewacji wypruli wszystkie bebechy i prowadza intensywne prace wewnatrz.
Fredi May 27th, 2005, 11:49 PM Anakin nie umie zdjecia wkleic, wiec go zastapie:
http://bi.gazeta.pl/im/3/2732/z2732573G.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/2/2732/z2732572G.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/1/2732/z2732571G.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/7/2732/z2732567G.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/4/2732/z2732394G.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/1/2732/z2732391G.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/0/2732/z2732390G.jpg
anakin May 28th, 2005, 08:00 AM Jeszcze tekst z rzeczpospolitej o BUWie (z cekawością zobaczę jak rózni się BUW po remoncie:)) Z zewnatrz wygląda on rewelacyjnie. Nie szkoda mi jest rusztu. Wydaje się mi, ze było to zbyt wiele hałasu o nic.
BUW w nowych wnętrzach
Modernizacja starego budynku BUW, wzniesionego w XIX wieku wg projektu Stefana Szyllera, przez kilka lat elektryzowała stołecznych obrońców zabytków. Najwięcej emocji budziły plany usunięcia słynnego rusztu (stalowego regału na książki), który jest unikatowym zabytkiem techniki.
Balustrada Zniszczone elementy wystroju odtwarzano na podstawie zdjęć
(c) KUBA KAMIŃSKI
Hol -W tym holu nigdy nie było tylu drzwi - dziwi się Omilanowska
(c) KUBA KAMIŃSKI
Fasada Dostojny neorenesansowy gmach skrywa nowoczesne centrum edukacyjne z dużą multimedialną aulą i licznymi salami wykładowymi. Udany mariaż współczesności z tradycją czy też mezalians?
(c) KUBA KAMIŃSKI
Ruszt Fragment unikatowego XIX-wiecznego rusztu - zachowany tu dzięki determinacji miłośników zabytków - świetnie harmonizuje z prostym i nowoczesnym wystrojem auli. Wygląda jak postmodernistyczna kolumnada
(c) KUBA KAMIŃSKI
Dziś świeżo odnowione elewacje zachęcają, by zajrzeć do środka. Wchodzimy więc do holu głównego i tu - pierwsze zmiany. Pomieszczenie jest teraz bardziej wyraziste, dominuje intensywna barwa żółtka. - Sami mieliśmy wątpliwości, ale takie były zalecenia konserwatora - tłumaczy Jarosław Grzegory z Pracowni Konserwacji Zabytków Zamek, w której powstał projekt przebudowy.
Dochodzimy do zabytkowej klatki i tu czeka nas nieprzyjemny zgrzyt. Między holem i schodami wyrosła tandetna stalowo-szklana ścianka przeciwpożarowa.
-W tym wnętrzu to kompromitacja! - krzywi się z niesmakiem dr Małgorzata Omilanowska, znawczyni twórczości Szyllera i członkini komisji konserwatorskiej przy Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków, z którą oglądaliśmy BUW. -Takie rozwiązanie pasowałoby może do supermarketu.
- Chcieliśmy tu zastosować ukryte w suficie, opuszczane kurtyny przeciwpożarowe, ale kosztowałoby to dużo drożej i inwestor (Uniwersytet Warszawski) nie zgodził się - broni się Jarosław Grzegory.
Wchodzimy do supernowoczesnej auli, urządzonej w dawnej części magazynowej. Od razu zwraca uwagę fragment rusztu.
- To ok. 10 proc. oryginalnej konstrukcji - ocenia Grzegory.
Ruszt został wkomponowany w nowoczesną architekturę auli z dużym wyczuciem.
- Dodałabym tu kilka symbolicznych półek z książkami, żeby unaocznić, że kiedyś była tu biblioteka - sugeruje Omilanowska.
Przechodzimy do części frontowej, w której znajdowały się czytelnie. Tu zachwyca starannie odrestaurowany wystrój holu z antresolą na pierwszym piętrze. Przepiękna kuta balustrada i kraty okienne, misternie odtworzone sztukaterie, drewniany parkiet z kilku gatunków drewna. I nagle kolejny zgrzyt. - Przecież tych drugich drzwi tu nie było! To zasadnicza ingerencja w architektoniczną koncepcję budynku! - oburza się Omilanowska. -Atak się zarzekano, że w części frontowej zostanie zachowany historyczny charakter wnętrz.
Wojewódzki konserwator zabytków Ryszard Głowacz ocenia modernizację budynku bardziej przychylnie. - To udany kompromis między wymogami nowoczesności i troską o zachowanie zabytkowej wartości BUW.
ANNA WYSOCKA
anakin May 28th, 2005, 08:02 AM Nowa strona Zamku Królewskiego
Życie Warszawy jako pierwsze zobaczyło odnowione wnętrza Arkad Kubickiego. Już w czerwcu, przez kilka dni, będą mogli je zwiedzać warszawiacy.
Odnowione Arkady Kubickiego powinien zobaczyć każdy warszawiak. Nawet ten, który odwiedził Zamek Królewski już setki razy. Tej wyprawy na pewno nikt nie pożałuje. Prace przy arkadach ciągnęły się przez dziesięć lat. Remont pochłonął prawie 100 mln zł. – To nie było takie proste.
Wciąż nie byliśmy pewni, czy dostaniemy pieniądze na kolejne etapy – mówi Andrzej Rottermund, dyrektor Zamku Królewskiego.
Turystyka od Wisły
Ale w tym roku nareszcie się udało! Zamek od strony Wisły wygląda reprezentacyjnie. Zmiany widać też w środku. Rozpoczęto już adaptację wnętrz budowli na potrzeby ruchu turystycznego. Docelowo to właśnie w arkadach od strony Wisły ma rozpoczynać się zwiedzanie Zamku Królewskiego.
Pod klasycystycznymi sklepieniami zostaną zorganizowane m.in. kasa biletowa, wielofunkcyjna sala konferencyjna. Do muzeum będzie się wjeżdżać schodami ruchomymi.
Chcą się pochwalić
W arkadach zainstalowano już pierwsze stylizowane żyrandole i świetliki, które zostały zaprojektowane przez znanego architekta Stanisława Fiszera. Zakończono już prace przy ścianach – obłożono je kamieniami oraz cegłą. Gotowy jest również tajemniczy 60-metrowy tunel, który łączy zamek z arkadami. Jednak, jak dowiedzieliśmy się od zastępcy dyrektora Zamku Królewskiego Tadeusza Jasińskiego, wejście do niego będzie możliwe dopiero wiosną 2006 roku.
I choć prac przy arkadach jeszcze nie skończono, to dyrekcja zamku planuje już w czerwcu pokazać obiekt warszawiakom. Czytelników Życia Warszawy do Arkad już 11 czerwca zaprosi w ramach cyklu „Spacer z Syrenką” redaktor Włodzimierz Liksza. Nowe oblicze Zamku Królewskiego będzie można zobaczyć również podczas czerwcowej Nocy Muzeów (18-19 czerwca).
Jednak w wakacje znów powrócą tu robotnicy, którzy zajmą się wykończeniem inwestycji. Pod klasycystycznymi łukami powstanie kamienna podłoga (tymczasowo jest nią drewniany podest), a arkady zostaną przeszklone. Ostatecznie mają zostać udostępnione wiosną 2006 roku.
Data: 2005-05-28
DANIEL ZYŚK dzysk@zw.com.pl
kanabi May 28th, 2005, 10:47 AM Gdyby kamienicy nie uznano za zabytek, można się spodziewać typowej w ostatnich latach renowacji poprzez całkowite wyburzenie wnętrza i pozostawienie wyłącznie dawnej fasady. Antoni Rodowicz ma nadzieję, że za około dwa miesiące będą już mogły ruszyć prace remontowe. Na razie przeprowadzane są testy murów, by ocenić, czy budynek nie grozi zawaleniem.
Jakos kiedy mieszkali tam ludzie, to budynek nie grozil zawaleniem. Ciekawe, czy Gudzowaty specjalnie doprowadzi ten dom do takiego stanu, zeby mozna bylo go w wiekszosci wyburzyc, a potem przerobic na taka "wydmuszke" jak przy pl. Zbawiciela. Bo to przeciez warszawski standard.
markus1234 May 28th, 2005, 11:02 AM zeby mozna bylo go w wiekszosci wyburzyc, a potem przerobic na taka "wydmuszke" jak przy pl. Zbawiciela. Bo to przeciez warszawski standard.
I co w tym zlego ?
przeciez to nie jest zaden "zybytek" tylko poprostu stary dom mieszkalny.
I nie widze w tym nic zlego ,jak sie go odbodoje uzywajac nowoczesne (tansze ,ekologiczne ,szybsze do zbodowania ) materialy ,a to co stare ,niebespieczne sie wyzoci... tak jak np. w hotelu rialto ,polonia ,bristol...itd.
W historii architektury budynki zawsze zmienialy sowj wizerunek i stosowalo sie zawsze "najnowsze" materialy i techniki...(wystarczy spojzec na krakowski wawel ,ile on ma w sobie stylow i technik bodowania). jak by tego sie w przeszlosci nie robilo ,to dachy nadal byly by ze slomy ,a w oknach nie bylo by szyb...bo przeciez kiedys szklo lob dachowki to bylo cos takiego jak teraz nowoczesne (ekologicznie izolowane) okna z plastiku...
anakin May 28th, 2005, 12:21 PM Remont przyda się bardzo kamienicy. To jedna z brzydszych kamienic w Aleja Jerozolimskich. Straszliwie oszpecona. Teraz może odzyskać blask. Aleje za jakiś czas mogą wyglądać rewelacyjnie
anakin May 28th, 2005, 12:46 PM Z Życia Warszawy:
Tajemnice podziemnego labiryntu
Sześćdziesięciometrowy tunel został odkryty dopiero w 1995 r. Dokonali tego architekci wykonujący ekspertyzę techniczną Arkad Kubickiego.
Pierwsze zdjęcia tunelu, który łączy zamek z arkadami, ukazało się w 2001 r. w ŻW. Był wówczas w tak złym stanie, że podparto go drewnianymi stemplami. Teraz jest wyremontowany. W niektórych miejscach wysokość sklepienia sięga dwóch metrów, ale są też takie, że trzeba się schylać.
Niektórzy spekulują, że tunel służył przede wszystkim królewskim faworytom, które tą drogą przybywały do zamku. Korytarz pochodzi prawdopodobnie z XVII w. i jest starszy od arkad.
Pierwsza wzmianka o tunelu pochodzi z 1863 r. Wówczas weszli do niego carscy tajniacy, który szukali członków polskiego rządu tymczasowego. Niestety, w raporcie nie opisali, jak dostali się pod ziemię. Tunel odkryli dopiero archeolodzy pracujący w 1995 r. przy zabezpieczeniu walących się arkad.
Data: 2005-05-28
DAZ
kanabi May 29th, 2005, 02:10 AM I co w tym zlego ?
przeciez to nie jest zaden "zybytek" tylko poprostu stary dom mieszkalny.
I nie widze w tym nic zlego ,jak sie go odbodoje uzywajac nowoczesne (tansze ,ekologiczne ,szybsze do zbodowania ) materialy ,a to co stare ,niebespieczne sie wyzoci... tak jak np. w hotelu rialto ,polonia ,bristol...itd.
W historii architektury budynki zawsze zmienialy sowj wizerunek i stosowalo sie zawsze "najnowsze" materialy i techniki...(wystarczy spojzec na krakowski wawel ,ile on ma w sobie stylow i technik bodowania). jak by tego sie w przeszlosci nie robilo ,to dachy nadal byly by ze slomy ,a w oknach nie bylo by szyb...bo przeciez kiedys szklo lob dachowki to bylo cos takiego jak teraz nowoczesne (ekologicznie izolowane) okna z plastiku...
:omg:
hhehehe zwykly dom mieszkalny mozesz znalezc w pierdziszewie dolnym albo w koziej wolce, a to jest zabytkowa kamienica przy glownej ulicy stolicy. i napewno nie ma w niej niebezpiecznych materialow, bo z azbestu budowano tylko w PRL-u (nie wiem co innego mogles miec na mysli):hahaha:
remont pewnie ze by sie przydal, ale musi byc przeprowadzony z gustem i poszanowaniem dla tradycji. nie wyklucza to absolutnie gruntownej modernizacji i wprowadzenia najnowoczesniejszych technologii.
PS. powtorz sobie ortografie z gramatyka :lol:
Kaczor May 29th, 2005, 12:40 PM Mam nadzieję że nie "skopią" kamienicy wzorem tej na Pl. Zbawiciela (stropy w połowie okien błee)
Stompi May 29th, 2005, 12:50 PM Tak markusie, tylko renowacja bristolu i polonii nijak sie ma do tego co zrobiono z placem zbawiciela. gdyby to był zacny inwestor, któremu zależy nie tylko na powierzchni biurowej to bym sie nie bał, natomiast pan gudzowaty zrobi nowy budynek w starej oprawce, i bedziemy mieli West Virginie po prostu;) Jedyne co mi sę podoba w tej kamienicy przy placu zbawiciela to wykończenia chodnika przy samym budynku, ładny granicik, kiedyś tak wiekszość trotuarów dekorowano. (co miało też względy praktyczne)
anakin May 31st, 2005, 11:44 AM Z rzeczpospolitej o remoncie BUWu:
Stara biblioteka uniwersytecka po odnowie
Sala konferencyjna na blisko 400 osób, pokoje dydaktyczne, komputerowe i bufet - to znajdziemy w otwartym wczoraj budynku dawnej Biblioteki UW.
Wczoraj oficjalnie otwarto wyremontowany budynek przy Krakowskim Przedmiesciu
(c) KUBA KAMINSKI
- Na razie beda sie tu odbywac zajecia dydaktyczne i rekrutacja - mówi Artur Lompart, rzecznik uczelni. -Wprzyszlosci pomieszczenia beda wykorzystywane takze na konferencje.
Prace modernizacyjne trwaly 5 lat. W tym czasie odtworzony zostal wystrój wnetrz z 1898 r., a pietra podzielily wylewane stropy. Z dawnego rusztu magazynowego pozostal tylko niewielki fragment dla podkreslenia jego historycznego znaczenia. Czesc starych pólek trafila takze jako ekspozyjca przed budynek biblioteki przy ul. Dobrej.
Koszty remontu, które wyniosly niecale 30 mln zl, pokryly m.in. Fundacja Fundusz Wspólpracy i Ministerstwo Edukacji. Z nowych miejsc do nauki skorzystaja w pierwszej kolejnosci te jednostki, które partycypowaly wkosztach -Wydzial Prawa i Administracji, Wydzial Dziennikarstwa, Wydzial Historii iCentrum Samorzadowe.
Dzieki modernizacji dziennie z budynku skorzysta zamiast 200 prawie 1400 osób.
kka
anakin May 31st, 2005, 05:01 PM W glównym kampusie uniwersyteckim praca wre. Palac kazimierzowski i POlonistyka zmieniaja kolor. Zamiast koloru piaskowca wylania sie za rusztowania czysta biel
Petr June 3rd, 2005, 01:02 AM Arkady Kubickiego w całej okazałości by kafarek
http://img29.echo.cx/img29/9168/arkadykub9qs.jpg
lukay June 3rd, 2005, 09:09 AM Czy arkady kubickie to tez rekonstrukcja czy one przetrwaly wojne?
DocentX June 3rd, 2005, 09:52 AM Czy arkady kubickie to tez rekonstrukcja czy one przetrwaly wojne?
przetrwaly, ale paradoksalnie dopiero teraz zostaly odremontowane.
kafarek June 6th, 2005, 03:04 PM arkady kubickiego pod zamkiem królewskim
http://img170.echo.cx/img170/1263/arkady8gs.jpg
DocentX June 6th, 2005, 09:49 PM Robią elewacje i tarasy
- Elewacja skrzydła południowego pałacu jest gotowa po gruntownej konserwacji. Trzeba tylko położyć laserunki i zdjąć rusztowania. Skuwanie tynków na korpusie głównym i skrzydle północnym będzie trwać nawet zimą - twierdzi Paweł Jaskanis.
Okropnie wygląda rozgrzebany mur oporowy od strony jeziorka wilanowskiego - z dziurami po wykopach archeologicznych na górnym tarasie i skutymi tynkami na dole. Trzeba jeszcze wymienić stare rury, zrobić izolacje pionowe fundamentów, zainstalować urządzenia do zraszania i posadzić nowe rośliny. - 3/4 górnego tarasu ogrodowego będzie gotowe na wiosnę 2006 r. To wersja optymistyczna - zarzeka się Paweł Jaskanis.
Bylem dzis w Wilanowie - remonty ida pelna para - skonczyli juz z frontowa elewacja skrzydla poludniowego i... wyglada przeslicznie :master: :applause:
Czy ktos bedzie sie tam wybieral niedlugo z kamera ?
Jesli tak to niech cyknie pare zdjec.
anakin June 7th, 2005, 12:44 PM Arkady Kubickieho - niedlugo oficjalnie zostanie zakonczony remont, który ciagnal sie przez kilkanascie chyba lat.... Remont byl niezbedny bo Skarpa Warszawska nadal sie osuwala. Niedlugo od straony arkad kubickiego bedzie glówne wejscie do Zamku Królewskiego
anakin June 7th, 2005, 12:50 PM General z marmuru
Pomnik pierwszego dowódcy Armii Krajowej gen. Stefana Grota-Roweckiego zostanie w sobote odsloniety u zbiegu Alej Ujazdowskich i ul. Chopina
Wczoraj zaczal sie jego montaz. Wielki obelisk ze szwedzkiego marmuru ma 6,3 metra wysokosci. Ponad3-metrowej wysokosci postac bedzie przedstawiala generala Roweckiego w luzno narzuconym plaszczu i rogatywce. Autorem projektu jest torunski artysta Zbigniew Mikielewicz. Wygral konkurs zorganizowany przez Swiatowy Zwiazek Zolnierzy Armii Krajowej.
-Idea budowy pomnika powstala w naszym zwiazku juz w latach 80. Zastanawialismy sie jednak, czy budowac jeszcze jeden pomnik, czy moze dom kombatanta. W koncu zdecydowalismy sie na rozwiazanie ponadpokoleniowe. Bo marmur przetrwa nas i, mamy nadzieje, bedzie sluzyl potomnym - stwierdzil rzecznik Zwiazku Zolnierzy Armii Krajowej Tadeusz Filipkowski.
Odsloniecie pomnika, który kosztowal okolo 540 tys. zl, odbedzie sie w sobote o godz. 15. Potem uczestnicy uroczystosci przemaszeruja przed Sejm pod pomnik Podziemnego Panstwa Polskiego.
--------------------------------
Do dzis nie jest wyjasnione jak doszlo do aresztowania Toweckiego i kto go wydal. Z calapewnoscia Niemcy doskonale sobie zdawali sprawe kogo aresztowali. Roweckiego w niewoli traktowano bardzo przyzwoicie i kurtuazyjnie, nie stosowano wobec niego tortur. Niemcy chcieli wykorzystac Roweckiego, do próby odciagniecia Polaków od strony aliantów i przejscia na strone panstw osi. Przeciwko tym planom wypowiedzial sie Hitler, który sie bal, ze Rowecki moze odegrac role podobna do Pilsudskiego. Nie jest jasna postawa Roweckiego wobec Niemców. czesc zródel mówi wrecz o zawarciu porozumienia miedzy Roweckim a Niemcami, miano sfingowac ucieczke Roweckiego z obozu koncentracyjnego a general mial stanac na czele AK. Wiemy to jednak na podstawie pózniejszych wspomnien Niemców, ich parwdziwosc budzi spore kontrowersje (patrz ksiazka Borodzieja). W kazdym razie po wybuchu powstania warszawskiego Hitler dostal ataku wzcieklosci i nakazal roztrzelac Roweckiego
Lares June 7th, 2005, 03:02 PM może jakieś fotki !!! :) jak byłem w zeszłym roku w W-wie to pałac był w rusztowaniach ...
anakin June 9th, 2005, 11:32 AM Z gazety Wyborczej
Pomnik generala "Grota" Roweckiego dotarl do Warszawy
Tomasz Urzykowski 08-06-2005 , ostatnia aktualizacja 08-06-2005 22:39
W srode rano w Al. Ujazdowskie przyjechal spod Torunia monument generala "Grota" Roweckiego, który ma byc odsloniety w sobote
Wazacy 30 ton general przybyl na lawecie ciezarówki z Ciechocina pod Toruniem. Swoja pracownie ma tam rzezbiarz Zbigniew Mikielewicz. Rok temu wspólnie z architektem Przemyslawem Dudziukiem wygral konkurs na projekt pomnika. Ich projekt pokonal 13 innych.
- Nigdy wczesniej nie robilem tak duzej rzezby - zwierzyl sie nam wczoraj artysta. W tym samym czasie olbrzymi dzwig delikatnie ustawial jego dzielo na fundamencie u zbiegu Alej Ujazdowskich i ul. Chopina.
Pomnik powstal z dwóch bryl jasnoszarego granitu przywiezionych az ze Szwecji. Do pracowni w Ciechocinie dotarly 24 lutego. Przez nastepne trzy miesiace rzezbiarz z pomocnikami od switu do nocy kul w kamieniu. Z jednego bloku wykonal oszczedna w formie postac dowódcy Zwiazku Walki Zbrojnej (a potem Armii Krajowej) w rogatywce na glowie. Z drugiego - cokól z motywem litery V (symbolem zwyciestwa), z którego wylania sie znak Polski Walczacej.
- To juz ósma wersja rzezby. Do minimum ograniczylem detale - nie widac rak, nóg, szczególów stroju. Zas po zlozeniu cokól i figura tworza jedna bryle wyrastajaca z placu - wyjasnil Zbigniew Mikielewicz.
Wczesnym popoludniem kamienny general stal juz na swoim miejscu. Ma 6 m 25 cm wysokosci, mase ostrych katów i ukosnych linii przechodzacych z posagu na cokól. Lekko skrecony w lewo "Grot" spoglada na wschód - w kierunku parku Ujazdowskiego i Wisly.
Monument wzniesiono za pieniadze miasta (dalo 240 tys. zl), PKN Orlen (200 tys. zl), kombatantów (zebrali ok. 70 tys. zl) i jeszcze kilku darczynców. Uroczyste odsloniecie pomnika w najblizsza sobote o godz. 15.
anakin June 9th, 2005, 11:33 AM Z gazety Wyborczej:
Kopia uschnietego wiazu z Pawiaka odslonieta
tu 08-06-2005 , ostatnia aktualizacja 08-06-2005 22:37
W srode marszalek Mazowsza Adam Struzik i prezydent Warszawy Lech Kaczynski w strugach deszczu odslonili na Pawiaku kopie uschnietego wiazu.
- Podczas okupacji to drzewo bylo dla nas nadzieja. Z utesknieniem czekalismy, az wypusci liscie i bedzie wiosna. Wlasnie wiosna 1940 r. miala ruszyc ofensywa wojsk alianckich i przyniesc nam wolnosc - wspominal Zdzislaw Jasko, który 65 lat temu byl wiezniem Pawiaka.
Wiaz limak rósl na jednym z dziedzinców wiezienia. W sierpniu 1944 r. przetrwal wysadzenie go przez Niemców. Po wojnie do pnia drzewa rodziny ofiar przybijaly tabliczki z nazwiskami swych bliskich. 20 lat temu wiaz obumarl. Zakonserwowany, z zalanymi betonem korzeniami, trwal tak do ubieglego roku. Poniewaz istniala grozba, ze sie przewróci, wymieniono go na kopie z brazu. Odlew, który do zludzenia przypomina oryginal, wykonaly Gliwickie Zaklady Urzadzen Technicznych.
Przy spizowym drzewie modlili sie wczoraj: katolicki ksiadz Jaroslaw Kotula, ewangelicki pastor Lech Tranda oraz naczelny rabin Polski Michael Schudrich.
- Do Ciebie, Panie, kierujemy nasze mysli ze wstydem, ze czlowiek czlowiekowi zgotowal ten los - powiedzial ks. Tranda.
Na Pawiaku Niemcy wiezili ponad 100 tys. ludzi. Przynajmniej jedna trzecia rozstrzelali, reszte wywiezli do obozów koncentracyjnych.
i Rzeczpospolita:
Symbol w deszczu
Wiaz to byla jedyna zywa roslina, jaka mogli zobaczyc wiezniowie Pawiaka. Wczoraj pomnik drzewa zostal oficjalnie odsloniety
Drzewo z brazu przyjechalo na Pawiak 7 maja. Ma na nim zawisnac ponad 130 tabliczek z nazwiskami wiezniów
(c) JAKUB OSTALOWSKI
Zdzislaw Jasko byl jednym z pierwszych wiezniów Pawiaka. - To drzewo kojarzylo sie z wolnoscia i dawalo nadzieje - mówil podczas wczorajszej uroczystosci.
Wiaz pamietajacy czasy wojny stal na dziedzincu Muzeum Wiezienia Pawiak do 2004 r. Drzewo zostalo wyciete, kiedy obumarlo i grozilo upadkiem. Srodowiska kombatanckie zgodzily sie na zastapienie go odlewem z brazu.
Jesienia fragmenty oryginalnego drzewa zostana wlaczone do stalej ekspozycji muzeum.
- Ten wspanialy pomnik nie przekaze pamieci o tamtych wydarzeniach. Musimy sie w to wlaczyc my, swiadkowie - zaapelowal Zdzislaw Jasko.
We wczorajszej uroczystosci wzielo udzial kilkadziesiat osób - m.in. prezydent miasta i marszalek województwa mazowieckiego, wiezniowie i ich rodziny, przedstawiciele srodowisk kombatanckich.
Wsród wiezionych na Pawiaku byli przedstawiciele róznych wyznan, wiec swoje przeslania wyglosili ksiadz katolicki, pastor i rabin.
amw
Szabo June 10th, 2005, 12:40 AM ktoś wie o so hosi??
Urządzenie Parku Rzeźby „Na Dworze Króla Artura” przy ul. Czubatki, ul. Leszowa, ul. Wawelska, Al. Niepodległości na terenie dzielnicy Ochota.
Obwieszczenie
Zgodnie z art. 53 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. Nr 80 poz.717 ze zm.), z upoważnienia Prezydenta m.st. Warszawy zawiadamiam, że na wniosek Biura Ochrony Środowiska Urzędu m.st. Warszawy zostało wszczęte postępowanie administracyjne o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego polegające na urządzeniu Parku Rzeźby „Na Dworze Króla Artura” na działkach o nr ew. 18/9, 19/3, 19/2, 11 w obrębie 2-01-06 przy ul. Czubatki, ul. Leszowa, ul. Wawelska, Al. Niepodległości na terenie dzielnicy Ochota w Warszawie.
W związku z powyższym informuję, że zgodnie z treścią art. 10. k.p.a. w niniejszej sprawie strony postępowania mogą zapoznać się z aktami w Biurze Naczelnego Architekta Miasta Urzędu m.st. Warszawy w Wydziale Realizacji Urbanistycznej, Plac Defilad 1, PKiN, piętro XVII, pokój 1723.
anakin June 10th, 2005, 11:56 AM Rzeczpospolita:
"Grot" już stoi
W ten weekend odbędą się uroczystości poświęcone pamięci gen. Stefana Roweckiego "Grota" i 16 przywódców Polskiego Państwa Podziemnego
Rozpoczną się dziś mszą św. w katedrze polowej Wojska Polskiego przy ul. Długiej (o godz. 16) w intencji członków Polskiego Państwa Podziemnego i AK.
W sobotę o godz. 15 zostanie odsłonięty i poświęcony pomnik gen. Stefana Roweckiego "Grota". 6-metrowy marmurowy generał (ważący blisko 30 ton) stoi już na rogu Alej Ujazdowskich i ul. Chopina. Wykonał go toruński rzeźbiarz Zbigniew Mikielewicz. Monument wzniesiono za pieniądze miasta (dało 240 tys. zł), PKN Orlen (200 tys. zł), kombatantów (ok. 70 tys. zł) i kilku innych darczyńców.
Po odsłonięciu pomnika kombatanci przemaszerują pod pomnik Polskiego Państwa Podziemnego i AK przy ul. Wiejskiej. Tam o godz. 16.30 odbędzie się apel poległych. A o godz. 19 - uroczysty koncert w Teatrze Wielkim dla kombatantów pt. "Alejami z paradą mieli iść... ".
--------------------------------------
Najzabawniejsze są uroczystości religijne - jakby zakładano, ze osoby z państwa podziemnego musiały być katolikami (nie mowiąć już o praktykowaniu). Tym czasem o części z nich czegoś takiego powiedzieć nie mozna... I to nie tylko o socjalistach takich jak Pużak...
Zawsze mnie bawiło pogrzebanie Tokarzewskiego w warszawskiej archikatedrze. Tokarzewski nie tylko był masonem, ale przywódcą sekty neopogańskiej:)
anakin June 11th, 2005, 03:07 PM Z Zycia Warszawy:
Testuja juz ruchome schody na Starówce
Jeszcze tylko kilkanascie dni wyczekiwania i z poziomu trasy W-Z wjedziemy ruchomymi schodami na pl. Zamkowy.
Urzadzenie bylo nieczynne od czerwca 1997 roku. Trwaja wlasnie ostatnie testy techniczne wyremontowanej konstrukcji, która jest gotowa na przyjecie warszawiaków.
To bedzie nie lada atrakcja. Nie tylko dla turystów, ale równiez dla mieszkanców stolicy. Goscie beda mogli podziwiac odrestaurowana socrealistyczna architekture otoczenia schodów. Kafelki pokrywajace sciany hali pod pl. Zamkowym beda niemal identyczne z tymi, które polozono w 1949 roku. Na swoje miejsce wróca równiez stare plaskorzezby.
Nowoscia, która ucieszy rodziców z dzieciecymi wózkami oraz niepelnosprawnych, bedzie tzw. inklinator. Urzadzenie to przypomina kabine windy, jednak zamiast w pionie porusza sie po skosie. W tym wypadku po 24-metrowym torze nachylonym pod katem 30 stopni.
Przeszklona kabina miesci nawet osiem osób. Inklinator zamontowany w stolicy jest drugim tego typu urzadzeniem na swiecie. Podobne dziala na jednej ze stacji metra w Paryzu.
Wykonawca modernizacji schodów zapowiada, ze wszystkie prace zakonczy lada dzien. Ze schodów skorzystamy na przelomie czerwca i lipca, po odbiorach technicznych.
2005-06-11
MHAD
DocentX June 11th, 2005, 06:35 PM pomnik 'Grota' - zdjecie z Wyborczej:
http://bi.gazeta.pl/im/7/2761/z2761837G.jpg
anakin June 13th, 2005, 12:29 PM Z Zycia warszawy:
Arkady Kubickiego to nasze Sukiennice
Tak okreslili je Czytelnicy podczas 111. Spaceru z Syrenka
Zrobilismy pierwszy krok. Nasza grupa wycieczkowa jako jedyna w historii tego obiektu zwiedzilla w sobote odnowione Arkady Kubickiego.
Podzieleni na grupy spacerowicze pod przewodnictwem dr Malgorzaty Szafranskiej, dyr. Bozeny Wiórkiewicz i inz. Tadeusza Jasinskiego kierujacego robotami remontowo-konserwatorskimi Arkad wyruszyli na zwiedzanie. Z tarasu Arkad rozciaga sie rozlegly widok na dawne Ogrody Królewskie i praski brzeg Wisly. Patrzacym z dolu z pewnej odleglosci na wschodnia fasade Zamku i Arkad przypomina sie slawna panorama Canaletta „Widok ogólny Warszawy od strony Pragi” namalowana w 1770 roku. Poszly w ruch amatorskie kamery telewizyjne, trzaskaly migawki. Kazdy, kto mial aparat, staral sie utrwalic te dwie strony zabytkowej Warszawy.
Warszawskie Sukiennice
Tym bardziej ze Arkady te na zewnatrz i te wewnatrz coraz bardziej nabieraja wlasciwego wygladu. I chociaz wiele tu jeszcze jest do zrobienia, zachwycaja ceglanymi sklepieniami i architektoniczna perspektywa. Kiedy siedem charakterystycznych luków zostanie oszklonych, ulozone zostana posadzki, a w kopulistych bocznych wnekach rozpoczna dzialalnosc restauracja i kawiarenka, ksiegarnie, sklep pamiatkarski i kasy biletów wstepu na Zamek (tedy skierowany bedzie caly ruch wycieczkowy), to jedyne tak atrakcyjne w Warszawie miejsce. Ktos ze spacerowiczów porównal wnetrze Arkad do krakowskich Sukiennic. Oryginalne i chyba trafne.
Znany i nieznany
Duzo sie mówi przy okazji rekonstrukcji Arkad o ich twórcy, ale tak naprawde niewiele o nim wiemy. Jakub Kubicki (1758-1833, uczen Dominika Merliniego, budowniczego i architekta Stanislawa Augusta Poniatowskiego, od 1781 roku zatrudniony równiez na dworze ostatniego króla. Korzystajac ze stypendium królewskiego, mlody, zdolny i ambitny Kubicki przebywal po kilka lat we Wloszech i Francji i poglebial swoja wiedze. Po powrocie do Warszawy zajal sie pracami remontowo-budowlanymi w Zamku Królewskim i w Lazienkach, kontynuujac dzielo swego mistrza i nauczyciela. Projektowal m.in. przebudowe katedry sw. Jana i kosciola Ujazdowskiego.
Jego dzielem sa pawilony rogatek miejskich przy pl. Unii Lubelskiej, przy ul. Grochowskiej, Wolskiej i w Al. Jerozolimskich. W 1818 roku przystapil do budowy tarasu u podnóza Zamku Królewskiego. Byl on szeroki na 9,5 m o dlugosci dochodzacej do 195 m. W rok pózniej rozpoczal przebudowe Belwederu. Po zakonczeniu budowy Arkad urzadzono w nich stajnie i manez, nastepnie wykorzystywane byly na koszary carskie. Projektowal i nadzorowal budowe stajni w Lazienkach, Domu Inwalidzkiego, koszar Kantonistów i palacyku Trou Madame (Nowej Kordegardy).
Gdzie spoczal Kubicki
Nasza Czytelniczka p. Honorata Rokicka, uczestniczka Spaceru, dowiedziala sie i przekazala nam wiadomosc o miejscu pochówku Kubickiego. Spoczywa on na cmentarzu w miejscowosci Wilków w poblizu Bledowa kolo Grójca. Grobowiec jego wymaga pilnego remontu. Zajal sie juz tym miejscowy proboszcz i przystapil do gromadzenia niezbednych funduszy. Oczekuje jednak finansowej pomocy od wladz samorzadowych i wojewody. Kubicki, który wiekszosc zycia poswiecil Warszawie, jak najbardziej na taka pomoc zasluguje.Dyrekcja Zamku Królewskiego prowadzaca prace budowlano-remontowe Arkad Kubickiego udostepnila nam wyjatkowo ten obiekt do zwiedzania. Do zakonczenia tej inwestycji, co nastapi prawdopodobnie w drugiej polowie przyszlego roku, zadnych innych wycieczek nie przewiduje.
Syrenka oglasza dwumiesieczna przerwe wakacyjna. Rozpoczniemy nasza dalsza dzialalnosc we wrzesniu 112. juz Spacerem. Gdzie i kiedy? Niech pozostanie to na razie niewiadoma. Dowiedza sie tego Panstwo, czytajac uwaznie Zycie Warszawy.
WLODZIMIERZ LIKSZA
anakin June 13th, 2005, 12:31 PM pomnik 'Grota' - zdjecie z Wyborczej:
http://bi.gazeta.pl/im/7/2761/z2761837G.jpg
Zbyt piekny ten posag to nie jest. taka herma bez jaj i czegos jeszcze...
anakin June 13th, 2005, 06:50 PM Z rzeczpospolitej:
TRASA W-Z Powrót ruchomej atrakcji
Konczy sie remont schodów
Po osmioletniej przerwie schody ruchome pod placem Zamkowym wreszcie ozyja. W lipcu pojada nimi pierwsi ludzie
Po renowacji na swoje miejsce wróci drewniana balustrada
Po maszynerii z konca lat 40. ubieglego wieku nie ma juz sladu, trafila na zlom. Ogromna maszynownia zajmujaca podziemia kamienicy Johna nie byla juz potrzebna. 30metrowe nowoczesne schody razem z napedem dostarczone przez niemiecka firme Thyssen zajely znacznie mniejsza powierzchnie. W piwnicach kamienicy znalazlo sie wiec miejsce na toalety i punkt informacji turystycznej.
Atrakcja bedzie szklana podloga w kamienicy Johna, gdzie znajdzie sie górny peron schodów. Po renowacji do podziemi wróci drewniana balustrada, a na scianie zawisna plaskorzezby przedstawiajace robotników i zolnierzy.
Obok schodów montowana jest winda dla niepelnosprawnych. To nieduza kabina, która jezdzi po 24-metrowej szynie nachylonej pod katem 30 stopni.
- To drugie takie urzadzenie na swiecie. Podobne znajduje sie juz tylko w paryskim metrze - chwali sie Adam Stawicki z Zarzadu Dróg Miejskich, który zlecil remont.
Schody rusza najprawdopodobniej na poczatku lipca. -Wszystkie roboty maja sie zakonczyc w czerwcu. Pózniej potrzebujemy jeszcze kilku dni na odbiór techniczny -mówi Adam Stawicki.
Pierwsze samochody pojechaly Trasa W-Z 22 lipca 1949 r. Tego samego dnia ruszyly schody ruchome. Cala konstrukcje podarowal nam Zwiazek Radziecki. Przez lata schody byly ogromna atrakcja, do czasu gdy w Domach Towarowych Centrum uruchomiono nastepne. Przez wiele lat maszyneria z Trasy W-Z nie byla remontowana i ostatecznie rozsypala sie w maju 1997 r.
Maciej Szczepaniuk
DocentX June 14th, 2005, 12:28 AM Zbyt piekny ten posag to nie jest. taka herma bez jaj i czegos jeszcze...
jak patrzylem na zdjecia to tez mialem mieszane uczucia, ale dzis widzialem pomnik "na zywo" i mi sie bardzo podobal. Ladna kamienna bryla - bezprestensjonalna, prosta i elegancka.
Stoi w lekkim oddaleniu od Al. Ujazdowskich co uwazam za plus.
Obok powiewa polska flaga, jest zamontowane podswietlenie - same plusy :cheers:
anakin June 15th, 2005, 01:24 PM Rzeczywiscie w naturze pomnika tego nie widzialem:)
anakin June 15th, 2005, 01:26 PM Z gazety Wyborczej:
Najgorsze i najlepsze pomniki z ostatnich lat
Tomasz Urzykowski, Jerzy S. Majewski 14-06-2005 , ostatnia aktualizacja 14-06-2005 19:52
Pomnikowy kicz zalewa Warszawe. Stojac pod takimi "arcydzielami" jak para jezdzców na rurze kanalizacyjnej przy rondzie Jazdy Polskiej albo przypominajaca plaszczke postac Stefana Starzynskiego na pl. Bankowym, trudno powstrzymac sie od smiechu i ironicznych komentarzy. Oto 10 pomników, które powstaly w Warszawie po 1990 roku.
Postrach z Pragi - najbrzydszy pomnik ostatnich lat
Pomnik Ofiar Stalinizmu, 2001
Osuwajaca sie postac w wylomie w murze z daleka moze przestraszyc. Niektórzy biora ja za lobuza kryjacego sie z nozem za weglem. Inni twierdza, ze to pijany lapiacy równowage. Pomnik upamietniajacy tragiczne wydarzenia w katowni UB przy Namyslowskiej jest jak senny koszmar. Przerazajacy i brzydki. I kropka!
ul. Namyslowska, autorzy: Dariusz Kowalski, Slawomir Korzeniowski
Idylla z trzepaczka - kicz absolutny
Pomnik Jana III Sobieskiego - Pierwszego Obywatela Wilanowa, 2001
Król Sobieski, zona i dwa pieski. Naiwna narracja, kiczowata, doslowna forma wzorowana na wiejskich oleodrukach. Marysienka wyglada jak krzyzówka solidnie zbudowanej Jagienki z "Krzyzaków" z gospodynia domowa prosto po trwalej ondulacji. Klapouche psiny lasza sie do królewskich butów. Jednym slowem - idylla. W poblizu wyrasta druga czesc pomnika - gigantyczna bulawa przypominajaca trzepaczke. Mozna sadzic, ze to rozdmuchana reklama sprzetu AGD, choc oficjalnie ma symbolizowac hetmanska wladze.
ul. Klimczoka róg Przyczólkowej, autor: Edward Jelinski (rzezba), Tadeusz Debski (trzepaczka)
Wieszcz atleta - wyciagniety z magazynu
Pomnik Juliusza Slowackiego, 2001
To przyklad, jak nie nalezy korzystac ze starych rzezb, zwlaszcza nieudanych. Gipsowy model figury Slowackiego przez lata kurzyl sie w magazynie. Przed wojna mial posluzyc do odlania posagu wieszcza dla Lwowa. Trafil jednak na zaplecze teatru w Starej Pomaranczarni w Lazienkach. Tutaj znalezli go dzialacze Towarzystwa Opieki nad Zabytkami i - niestety - postanowili wykorzystac. Slowacki z obnazonym torsem atlety, zaplatany w olbrzymia "kluskowata" peleryne stanal na miejscu rozebranego w 1989 r. pomnika Feliksa Dzierzynskiego. Trudno uwierzyc, ze autorem tej mocno przecietnej rzezby jest Edward Wittig, twórca doskonalego pomnika Lotnika.
pl. Bankowy, autorzy: Edward Wittig (rzezba), Polsko-Belgijska Pracownia "Projekt" (cokól)
General idzie na paczki - dziwadlo z Paryza
Pomnik Charles'a de Gaulle'a, 2005
Ten pomnik to spadochroniarz przywieziony z Francji i ustawiony niczym na Lazurowym Wybrzezu tuz obok rozlozystej palmy. Rzezba jest replika figury de Gaulle'a z paryskich Pól Elizejskich. Prezydent, ukazany jeszcze jako oficer francuskiej armii, podaza dziarskim krokiem w strone ronda swojego imienia i dalej na Nowy Swiat, gdzie w latach 20. nie tylko zajadal sie paczkami od Bliklego, ale nawet tam mieszkal. Odlana z brazu postac uchwycona jest w dziwacznej pozie - wyglada na osobe sparalizowana. Trudno tez oprzec sie wrazeniu, ze posag generala ochlapano blotem.
Nowy Swiat przy rondzie de Gaulle'a, autorzy: Jean Cardot (rzezba), Andrzej Kicinski (cokól)
Amerykanski odjazd - najbardziej kolorowy
Pomnik Czynu Zbrojnego Polonii Amerykanskiej, 1998
Podoba sie dzieciom. Niebieskie postacie zolnierzy na spienionych rumakach przypominaja dzieciece zabawki. Moga tez kojarzyc sie z wesolym miasteczkiem albo Disneylandem. Nie przypadkowo. Odlani ze spizu jezdzcy przyplyneli do nas zza oceanu. Sa dzielem pracujacego w Nowym Jorku Andrzeja Pitynskiego. Pomnik jest kiczowaty, miejscami komiczny, ale tez w pewnym sensie nowatorski. To pierwszy w Warszawie kolorowy monument. Na razie bez nasladowców.
pl. Grunwaldzki, autorzy: Andrzej Pitynski (rzezba), Baltazar Brukalski (cokól)
Marszalek parkingowy - najgorzej ustawiony
Pomnik Józefa Pilsudskiego, 1995
Na pozór z lokalizacja tego pomnika wszystko jest w porzadku. Józef Pilsudski stoi na osi placu swego imienia, vis-a-vis Grobu Nieznanego Zolnierza. Jednak niewielki monument ustawiono tak, ze ginie miedzy samochodami parkujacymi na ul. Tokarzewskiego. Warszawiacy nazywaja postac "dziadkiem parkingowym". Przyklad ten pokazuje, ze sama rzezba - nawet calkiem udana - to nie wszystko. Równie wazne jest otoczenie.
ul. Tokarzewskiego przy pl. Pilsudskiego, autor Tadeusz Lodziana
Wagon z krzyzami - najbardziej wstrzasajacy
Pomnik Poleglym i Pomordowanym na Wschodzie, 1995
Pomnik o rozbuchanej symbolice. Niezwykle ekspresyjny, o porazajacej sile wyrazu. Stos krzyzy w towarowym wagonie symbolizuje Polaków wywiezionych w glab ZSRR. Na ulozonych na nasypie podkladach umieszczono nazwy miejsc kazni na "nieludzkiej ziemi". Monument robi wrazenie zwlaszcza na turystach.
ul. Muranowska, autor Maksymilian M. Biskupski
Mlodzian na pniu - ladna rzezba, brzydki cokól
Pomnik Tarasa Szewczenki, 2002
Przywieziona z Kijowa spizowa postac mlodzienca o szlachetnych rysach i bujnej czuprynie moze sie podobac. Tak ponoc wygladal mlody poeta Taras Szewczenko w czasach, gdy mieszkal w Warszawie. Rzezba jest tradycyjna, realistyczna, ma dobre proporcje i perfekcyjnie dopracowane detale. Równie dobrze mogla powstac sto lat temu. Duzo gorzej prezentuje sie dziwaczny kamienny cokól, który w zalozeniu mial przypominac pien spilowanego debu.
skwer Tarasa Szewczenki przy ul. Goworka i Spacerowej. autorzy: Anatolij Kuszcz (rzezba), Baltazar Brukalski (cokól)
Lotnicy na Polu - wojskowa elegancja
Pomnik Lotników Poleglych w Wojnie 1939-1945, 2003
Powstal z inicjatywy rozsianych po swiecie polskich weteranów lotnictwa. Obok pomnika Armii Krajowej przy Sejmie jest drugim udanym monumentem ostatnich lat zaprojektowanym przez architektów. Kompozycja trzech dynamicznych smug przypomina linie na niebie pozostawione przez samoloty. Niczym abstrakcyjna rzezba ustawiona na tle lukowato wygietego muru z nazwiskami poleglych lotników doskonale oddaje tresc monumentu. Trafiona jest tez lokalizacja pomnika na Polu Mokotowskim, gdzie istnialo pierwsze w Warszawie lotnisko.
al. Armii Ludowej, autorzy: Marek Roger Dziewulski, Tadeusz Antoni Dziewulski
Biala Nike na Nalewkach - jedna z najlepszych
Pomnik Bitwy o Monte Cassino, 1999
Jeden z najbardziej udanych pomników ostatnich lat. Marmurowa Nike nieodparcie kojarzy sie z kultura Italii i dramatem zolnierzy zdobywajacych ruiny klasztoru Benedyktynów na Monte Cassino. Symbolika jest znacznie glebsza, choc nie nachalna. Im dluzej przygladamy sie olsniewajacej biela bryle, tym wiecej odnajdujemy w niej szczególów - takich jak skrzydla Nike ukladajace sie w ksztalt litery V jak Victoria czy peknieta kolumna. Skojarzenia z antykiem nabieraja tu glebi greckiej tragedii. To niejedyna udana rzezba prof. Zemly w Warszawie. Do najlepszych pomników figuralnych ostatnich lat nalezy tez wizerunek Henryka Sienkiewicza w Lazienkach.
ul. Andersa, autor Gustaw Zemla
Tomasz Urzykowski, Jerzy S. Majewski
barnim June 16th, 2005, 12:53 AM Z W-Z Powrót ruchomej atrakcji
Przez lata schody byly ogromna atrakcja, do czasu gdy w Domach
:D
Dokad prowadza te schody?
Kaczor June 16th, 2005, 10:12 AM ^ Na Plac Zamkowy :)
anakin June 16th, 2005, 05:29 PM Schody miały byl uruchomione podczas wakacji, ale teraz mówi się o wrześniu... czyli w Warszawie wszystko znowu się opóźnia...
anakin June 17th, 2005, 08:57 AM Mokre remonty
Wodotrysk sprzed kina Muranów odjechał wczoraj do pracowni konserwatorskiej. To pierwszy z remontów fontann planowanych na ten rok
To, że fontanna wymaga gruntownej renowacji, widać było gołym okiem. Odłaziły kolejne warstwy farby, odpadały detale, pękała kryza patery. W brudnej i pełnej ubytków burcie basenu coraz trudniej domyślić się szlachetnego piaskowca. Otaczające trzon patery rzeźby chłopców, zaprojektowane przez Leonarda Marconiego, utraciły trzymane niegdyś wiosło i trójząb.
Przed południem zdemontowano za pomocą dźwigu całą naziemną część XIX-wiecznego wodotrysku. Żeliwna patera i jej cokół, ozdobiony stylizowanymi głowami delfinów, trafiły do Pracowni Konserwacji Zabytków Monument.
- Najprawdopodobniej odtworzymy zagubione wiosło i trójząb - zapowiada Maja Zwolska, prezes Monumentu. Pracownia zajmie się renowacją kamiennego basenu. W fontannie zostaną też wymienione podziemne instalacje.
- Obieg wody zmieni się na zamknięty, przez co znacznie obniży się koszt eksploatacji -mówi Renata Kaznowska, dyrektor śródmiejskiego Zarządu Terenów Publicznych, który opiekuje się wodotryskiem.
Na prace miasto wyda ponad 600 tys. zł. Dużo więcej, bo ok. 2,5 mln zł, pochłonie odrestaurowanie słynnej Wielkiej Fontanny w Ogrodzie Saskim.
Na pierwszy rzut oka czcigodna staruszka trzyma się całkiem nieźle. Zwłaszcza że ostatnio przeszła mały lifting - uzupełniono ubytki sztukaterii i podmalowano ją na elegancki herbaciany kolor. W rzeczywistości fontanna jest w fatalnym stanie. Bardzo zniszczone są cztery cynkowe delfiny z dolnego basenu.
- Zastanawiamy się nad wykonaniem ich kopii - zdradza Iwona Fryczyńska, rzecznik opiekującego się Ogrodem Saskim Zarządu Oczyszczania Miasta. - Oryginały przekazalibyśmy do muzeum.
Remont ma się rozpocząć jesienią. ZOM obiecuje uporać się z pracami do lata przyszłego roku.
Chyba najbardziej spektakularnym z tegorocznych przedsięwzięć będzie jednak rewitalizacja zlikwidowanej jeszcze w latach 80. fontanny przy przedwojennym pomniku Syreny.
Zniszczony i zabazgrany cokół pomnika zostanie odrestaurowany, a otaczający Syrenę ciąg trawników zmieni się w skwer z prawdziwego zdarzenia, ze stylową małą architekturą i różanym ogrodem. Przewidywany koszt wszystkich prac to ponad 800 tys. zł.
Festiwal mokrych remontów w stolicy ma być kontynuowany w kolejnych latach.
ANNA WYSOCKA
smolak June 18th, 2005, 04:00 PM Troche mi wstyd :) , ale nie wiem gdzie jest ten przedwojenny pomnik Syreny
i o jaką fontannę chodzi.Mógłby mnie ktoś oświecić?
Paolo June 18th, 2005, 08:42 PM chodzi oczywiście o pomnik Syreny nad Wisłą przy moście Świętokrzyskim, pomnik powstał tuż przed wybuchem II WŚ:
http://strony.aster.pl/aligapa/20050330%20most2.JPG
na zdjęciu z lat 60-tych widać że jeszcze coś tam leci;)
http://warsaw.aplus.pl/images/60s pomnik syreny.jpg
Fredi June 18th, 2005, 08:50 PM Troche mi wstyd :)
Powinno :) Gdzie wy na wycieczki szkolne chodzicie? Na zakupy? ;)
anakin June 19th, 2005, 10:34 AM chodzi oczywiście o pomnik Syreny nad Wisłą przy moście Świętokrzyskim, pomnik powstał tuż przed wybuchem II WŚ:
]
Do tego pomnika pozowałą Krahelska, podobni tylko do twarzy, ale kto tam wie:)
smolak June 19th, 2005, 05:07 PM Wielkie dzięki już kojarzę ten pomnik...Czasami tak jest że jak człowiek często bywa w jakimś miejscu to nie zwraca uwagi na niektóre rzeczy :bash:
Szabo June 23rd, 2005, 06:42 PM remont toczy się nawet nie tak powoli:
rusztowani, rusztowania, rusztowania:
http://szabo.dobrebopolskie.com/TheImg2.aspx?imagePath=2153\\100_1268.jpg&width=680&height=510&imageQuality=80
część już została odnowiona i z wcześniej odnowionym dziedzincem prezentuje się całkiem nieźle;
http://szabo.dobrebopolskie.com/TheImg2.aspx?imagePath=2153\\100_1272.jpg&width=680&height=510&imageQuality=80
oczywiście Hotel Saski bez zmian, nadal służy za wieszak:
http://szabo.dobrebopolskie.com/TheImg2.aspx?imagePath=2153\\100_1269.jpg&width=680&height=510&imageQuality=80
hosting: www.dobrebopolskie.com
filosss June 24th, 2005, 09:18 AM Wyremontowane elementy ładnie wyglądają szczególnie na tle prawej części która jeszcze nie została ruszona, a remonty nie tylko na zewnątrz ale i wewnątrz trwają - niezły bałagan mają urzędnicy UW - kurz pył...
DuraAce June 24th, 2005, 01:03 PM eh nie moge sie doczekac kiedy znow ujrze saski... nawet odrapany byl jednym z moich ulubionyh budynkow w wawie...
Juda June 24th, 2005, 01:18 PM no to jeszcze pozostaje wyburzyć bloczek po wschodniej stronie, zmienić ordynarną elewację wieżowca z niebieskiej na srebrną lub złocistą tudzież na taką rdzawo czerwonawą jak na Metalexporcie (szyby powlekane warstwą złota - chyba) i będzie git :)
blue_warsaw June 24th, 2005, 01:20 PM nie wyglada to tragicznie.
anakin June 24th, 2005, 01:56 PM plac bankowy ze wzgledu co z nim zrobiono po wojnie (zmiana ksztaltu, przedluzenie Marszalkowskiej) ma dzis niewiele z tradycyjnego placu oprócz nazwy. Mozna pewne rzeczy poprawic (zielen), ale raczej plac bankowy wezlem komunikacynym nie przestanie byc
Petr July 3rd, 2005, 07:28 PM Spomiędzy rusztowań wyłania się odnowiona fasada budynku polonistyki UW. Na podobnym etapie jest remont sąsiedniego Pałacu Kazimierzowskiego.
http://www.startbilder.de/einzelbild.php?id=356727&quality=100&identifier=209b957ae5&maxpixel=800
anakin July 3rd, 2005, 08:44 PM Campus uniwersytecki zmienia się w szybkim tempie. Jak skończy się remont pałacu Kazimierzowskiego oraz Polonistyki zaczną się kolejne remonty. W kolejce czeka Audytoorium Maximum i gmach historii sztuki
Fredi July 3rd, 2005, 09:38 PM Juz teraz jest tam niesamowicie, gdy skoncza sie wszytkie remonty to trudno bedzie uwierzyc ze to ta szerokosc geograficzna.
Petr July 3rd, 2005, 09:48 PM Juz teraz jest tam niesamowicie, gdy skoncza sie wszytkie remonty to trudno bedzie uwierzyc ze to ta szerokosc geograficzna.
Wyszła niedawno książka "Uniwersytet Warszawski. Dzieje i tradycja". Całkiem ciekawa, autor (Miziołek) opisuje całą historię powstawania starego kampusu.
anakin July 8th, 2005, 10:39 AM Z rzeczpospolitej
TRASA W-Z
PRL w nowym wydaniu
Radzieccy zolnierze na scianach, futurystyczna winda, swietlik dla podgladaczy. Pierwsi przejechalismy sie wczoraj schodami przy Trasie W-Z
Na scianach po obu stronach wejscia widac plaskorzezby robotników i czerwonoarmistów oraz haslo „Razem w boju, razem w odbudowie”
(c) KUBA KAMINSKI
Tuz przy wejsciu w al. Solidarnosci wisi mosiezna tablica z 22 lipca 1949 roku z napisem "Trasa W-Z zbudowana wysilkiem ludu pracujacego Polski". W czasach PRL schody byly hitem wycieczek do stolicy. Spowszednialy dopiero po otwarciu schodów w "Smyku". Zostaly zamkniete w maju 1997 roku.
- Wnetrze zostalo odtworzone dokladnie jak przed laty. Tylko ruchome schody sa teraz zupelnie inne - mówi Piotr Madrach z nadzoru konserwatorskiego.
Duch zbil szyby
Schody maja po 28 metrów dlugosci. Nowoczesny niemiecki naped wazy 15 ton. Te radzieckie byly nieznacznie dluzsze, a naped dziesiec razy ciezszy! Trafil do Muzeum Techniki.
Obok schodów futurystyczna winda dla niepelnosprawnych, nazywana kolejka na Gubalówke. Kursuje pod katem 30 stopni z predkoscia niewiele ponad pól metra na sekunde.
- To druga tego typu winda w Warszawie i ponoc trzecia w Europie. Podobne urzadzenie znajduje sie tylko w biurowcu Telekomunikacji przy Twardej i na stacji St. Lazare w Paryzu - twierdzi Andrzej Marecki z ZDM.
Wrazenie psuja potluczone szyby w przezroczystym tunelu windy. Kierownik budowy Krzysztof Kotow z firmy PORR przyznal, ze zostaly zniszczone w czasie montazu. Budowlancy zartuja, ze nad inwestycja unosi sie duch Bieruta.
Schodami wjezdzamy do kamienicy Johna, tuz przy pl. Zamkowym. Wladzom Warszawy marzy sie urzadzenie tutaj Galerii pod Schodami z wystawa zdjec i pamiatek po oryginalnych schodach.
Boja sie 22 lipca
Pod nami pomieszczenie, w którym znajdowala sie radziecka maszynownia (teraz sa tam toalety i punkt informacji turystycznej). W podlodze okragly swietlik z pancernego szkla (urzednicy boja sie, czy z dolu warszawiacy nie beda podgladali turystek). Budowlancy smieja sie, ze nalezy zamontowac w tym miejscu wentylatory. Wtedypanie moglyby pozowac na Marilyn Monroe ze slynnego zdjecia, w którym stara sie utrzymac targana przez podmuch sukienke.
Odbiór techniczny ma szanse zakonczyc sie juz 21 lipca. Wedlug naszych informacji, wladzom Warszawy nie starczylo poczucia humoru, zeby otwierac inwestycje wlasnie 22 lipca. Schody rusza kilka dni pózniej. Warszawiacy mieli korzystac ze schodów jesienia ubieglego roku. Koszt remontu pomieszczen i wymiany schodów to 8 mln zl, z czego sama winda pochlonela ponad 3 mln zl.
IZABELA KRAJ, KONRAD MAJSZYK
JPS July 8th, 2005, 03:26 PM Dzisiaj jadąc Grzybowską widziałem jakiś nowy pomnik (?) byka na wysokości Granicznej... Osso chodzi?
anakin July 8th, 2005, 08:40 PM jak patrzylem na zdjecia to tez mialem mieszane uczucia, ale dzis widzialem pomnik "na zywo" i mi sie bardzo podobal. Ladna kamienna bryla - bezprestensjonalna, prosta i elegancka.
Stoi w lekkim oddaleniu od Al. Ujazdowskich co uwazam za plus.
Obok powiewa polska flaga, jest zamontowane podswietlenie - same plusy :cheers:
rzeczywiście. Dziś jak poszedłem zapalić świeczke pod ambasadą brytyjską widziałem pomnik Grota. W naturze wygląda dużo lepiej
anakin July 16th, 2005, 09:20 PM Z gazety wyborczej:
Remont pomnika Stanisława Moniuszki
jsm 15-07-2005 , ostatnia aktualizacja 15-07-2005 14:52
Robotnicy zabierają Moniuszkę - zadzwonili do nas zaniepokojeni czytelnicy
- Płyty mają w narożach dekoracje dłuta Jana Szczepkowskiego. Remont jest skomplikowany. Po zdjęciu płyt okazało się, że betonowy cokół z 1964 r. jest już mocno popękany - wyjaśnia Kazimierz Sztarbałło z Wojewódzkiego Urzędu Konserwatorskiego. Prace powierzono firmie Zabytki Konserwacji Remonty (ZKR sp. z o.o.).
- Początkowo zakładaliśmy konserwację okładzin. Ale po ich zdjęciu okazało się, że system mocowania płyt jest zupełnie skorodowany - zdradza konserwator kamienia Paweł Jędrzejczyk z ZKR-u. Twierdzi, że konieczne będzie wykonanie ekspertyzy stopnia spękania betonowego cokołu.
- Na razie pomnik stoi na nim. Może się jednak okazać, że cokół jest się w tak dramatycznym stanie, że trzeba go będzie rozebrać do fundamentów i odbudować - mówi Jędrzejczyk. Same płyty zostaną posklejane, wzmocnione i oczyszczone. Konserwatorzy uzupełnią też ubytki. Prawdopodobnie na renowacji cokołu pomnika Moniuszki się nie skończy. Konserwatorzy przygotowują się do prac przy cokole pomnika Wojciecha Bogusławskiego. Nie będzie to łatwe zadanie, gdyż postument jest przedwojenny. Widnieją na nim ślady po pociskach z czasów Powstania Warszawskiego.
Ramka
Dwa pomniki i art deco
Pomnik Stanisława Moniuszki odsłonięto 17 stycznia 1965 r., na kilka miesięcy przed ukończeniem odbudowy Teatru Wielkiego. Razem z przedwojennym monumentem Wojciecha Bogusławskiego tworzy parę.
Obydwa pomniki stoją po dwóch stronach fasady Teatru Wielkiego. Spokojne, na swój sposób statyczne, znakomicie harmonizują z monumentalną elewacją jednej z najwspanialszych budowli europejskiego klasycyzmu.
Oba są też dziełem tego samego rzeźbiarza - Jana Szczepkowskiego.
Swój temperament i zamiłowanie do art deco artysta zawarł w większym stopniu w cokołach obłożonych płytami z różowego granitu ze Skandynawii niż w samych rzeźbach.
anakin July 20th, 2005, 10:59 AM Z rzeczpospolitej:
Brudna mała Syrenka
Syrenka na Rynku Starego Miasta została wczoraj umyta dopiero po naszej interwencji
W upał, ptaki częściej przylatują do fontanny a Syrenka częściej wymaga kąpieli
(c) RAFAŁ GUZ
Przedtem, gęsto pokryta ptasimi odchodami, była jeszcze jednym symbolem zapuszczonej stolicy. - Nie możemy jej myć po każdej kupce - tłumaczy się Renata Kaznowska, dyrektor Zakładu Terenów Publicznych.
Turyści byli w poniedziałek zdegustowani widokiem zapaskudzonego "herbu" Warszawy. Ze zdjęcia z Syrenką zrezygnowała pani Katarzyna z Gdańska. - Chciałam sobie zrobić z nią fotografię, ale do takiej brudnej się nie przytulę - mówi. - Mogliby ją umyć.
Za czystość pomnika odpowiada Zakład Terenów Publicznych. Wczoraj po naszym telefonie Syrenka doczekała się kąpieli. Do końca lipca ZTP zafunduje jej jeszcze nabłyszczanie specjalnym środkiem impregnującym i konserwację za 1500 zł.
- Faktycznie Syrenka ostatnio wyglądała fatalnie - przyznaje Renata Kaznowska. - Nie mamy jednak stałego zlecenia na mycie tej fontanny, więc czyścimy ją raz w miesiącu.
Po naszej interwencji Syrenka ma być kąpana częściej. Taką decyzję podjęła wczoraj dyrekcja ZTP.
- Niestety, ptaki szczególnie lubią Rynek Starego Miasta - dodaje Renata Kaznowska.
Agnieszka Pochrzęst
anakin July 20th, 2005, 11:11 AM Z gazety Wyborzej:
Wieżyce na moście Poniatowskiego wyremontowane
Jerzy S. Majewski 19-07-2005 , ostatnia aktualizacja 19-07-2005 23:00
Wyniosłe wieżyce w stylu renesansu polskiego znów strzegą przyczółków mostu Poniatowskiego. Właśnie zakończył się ich remont
Dwie wieże od 90 lat wznoszą się od Powiśla dwie inne od Saskiej Kępy. Te drugie, zrekonstruowane przed zaledwie 15 laty, teraz trzeba było rozebrać i zbudować od nowa. Jasnokremowymi elewacjami cieszą też cztery pawilony ponad wiaduktem przy Solcu. Na renowację wciąż czekają jednak dwie kolejne wieże wiaduktu koło Muzeum Wojska Polskiego i dworca Powiśle.
Początkowo Zarząd Dróg i Mostów zastanawiał się nawet nad rozbiórką i odbudową wszystkich czterech wieżyc. Jednak okazało się, że w najbardziej tragicznym stanie były te od strony praskiej. Odbudowano je podczas remontu mostu i wiaduktu, który zaczął się w 1985 r. Prace wlokły się w nieskończoność, a jakość materiałów i prac była fatalna. Cegła użyta do budowy wież była tak marna, że kruszyła się już po kilku latach.
Teraz prace projektowe powierzono firmie Kordjak. - Pierwotnie wieżyce były na stałe zrośnięte z mostem. Teraz mają samodzielne konstrukcje. Dzięki temu nie są narażone na drgania i zalewanie wodą - wyjaśnia Andrzej Marecki, naczelnik wydziału mostów ZDM.
Wieżyce od strony Powiśla przed rozbiórką uratowało zastosowanie nowatorskiej metody wzmocnienia konstrukcji za pomocą włókien szklanych.
Być może jeszcze w tym roku zacznie się remont pozostałych wieżyc i pawilonów mostu. - Jesteśmy w końcowej fazie przygotowań. Chcemy odtworzyć brązowe tablice skradzione przed kilku laty z klatki schodowej wieży przy Muzeum Wojska Polskiego oraz odrestaurować granitowe ławki na moście - zapowiada Marecki
anakin July 21st, 2005, 09:38 AM Z Gazety Wyborczej
Zaczyna się remont Syreny nad Wisłą
Małgorzata Zubik 21-07-2005 , ostatnia aktualizacja 21-07-2005 00:52
W piątek (22.07) Zarząd Terenów Publicznych podpisze umowę na remont nadwiślańskiej Syreny. Jesienią rzeźba i jej otoczenie wypięknieją
Zarząd Terenów Publicznych podpisze jutro umowę na remont pomnika i terenu wokół Syreny stojącej obok mostu Świętokrzyskiego. Do jesieni okolice te zmienią się nie do poznania. Zamiast rzeźby ginącej w zaniedbanym otoczeniu, które i warszawiacy, i turyści wolą omijać, ma być plac z prawdziwego zdarzenia z dobrze wyeksponowanym warszawskim symbolem.
- Syrena będzie stała w otwartym błękicie - opowiada Renata Kaznowska, dyrektor śródmiejskiego ZTP. - Teraz, niestety, ginie w krzakach.
To samosiejki, które wyrosły na wale przeciwpowodziowym. ZTP ma już zgodę na ich wycięcie. Samą figurę Syreny czeka tylko kosmetyczna renowacja - gruntowne mycie i nabłyszczanie. Rzeźba jest w dobrym stanie - niedawno przeszła generalny remont. Za to po zmroku będzie podświetlana halogenowymi lampami.
Dokładny remont czeka za to cokół i basen (dziś nie ma w nim wody). Zostanie też naprawiona nieczynna fontanna, która będzie wytryskiwać z basenu. No i przede wszystkim powstanie ładnie zorganizowana, otwarta dla mieszkańców przestrzeń - mały plac, na którym ustawione zostaną stylizowane latarnie, tzw. pastorały, oraz ławki i kosze na śmieci.
Warszawiacy dojdą do Syreny alejką od strony Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Wiosną zakwitnie ogród. Pierwsze kwiaty będą już w marcu (barwinek), potem zakwitną niskie żywopłoty, a od czerwca do jesieni - rozmaite odcienie róż.
Remont ponad 60-letniej rzeźby potrwa do jesieni. Pochłonie 600 tys. zł z miejskiej kasy. Dzięki temu na nadwiślanej mapie powstanie kolejne (po jelonkach i plaży) ciekawe miejsce.
anakin July 21st, 2005, 09:41 AM Z rzeczpospolitej:
Komfortowo na plac Zamkowy
W samo południe władze Warszawy otworzą schody przy Trasie W-Z. Uroczystość odbędzie się w przeddzień 22 lipca - 56. rocznicy ich uruchomienia
To najstarsze ruchome schody w Warszawie
(c) KUBA KAMIŃSKI
- Celowo uniknęliśmy tej kłopotliwej rocznicy. Nie chcemy promować niechlubnej dla Polski daty 22 lipca - mówi Marcin Roszkowski, rzecznik prezydenta Warszawy. - 22 Lipca, 1 Maja i Dziadek Mróz powinni odejść raz na zawsze - twierdzi.
Tej deklaracji wydaje się przeczyć wygląd ruchomych schodów. W ciągu ostatnich miesięcy robotnicy pod nadzorem konserwatora zabytków pieczołowicie odtworzyli bowiem wszystkie socrealistyczne detale - na ścianach są nawet płaskorzeźby upamiętniające przyjaźń polsko-radziecką.
Przeciwnicy Lecha Kaczyńskiego (to właśnie on dziś o godz. 12 uruchomi schody) twierdzą, że prezydent Warszawy chciał po prostu uniknąć złośliwych porównań do prezydenta Bolesława Bieruta, który otwierał schody 22 lipca 1949 roku. Warszawiacy i turyści mogą jeździć między Trasą W-Z a pl. Zamkowym już od 12.15.
OlekD July 21st, 2005, 09:46 AM :) za duzo polityki ostatnim poscie ;)
anakin July 21st, 2005, 10:11 AM Ja wiem, to tylko taki psikus historii, że odremontowane socrealistyczne ruchome schody otwiera się na dzień przed 22 lipca:)
Tak samo muzeum komunizmu powinno zostać otwarte 22 lipca, to byłaby dobra data na otwarcie tego muzeum... aby przypomnieć jak wyglądał realny socjalizm...
delfin_pl July 21st, 2005, 10:25 AM a moglby ktos pstryknac foty jak to wyglada po remoncie?
hal July 21st, 2005, 11:36 AM http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=4803366&postcount=1532
Varsben July 22nd, 2005, 07:56 AM :) za duzo polityki ostatnim poscie ;)Cytuję dzisiejszą (22.07.) "Rzeczpospolitą":
"W samo południe prezydent Warszawy Lech Kaczyński w błysku fleszy zjechał 12 metrów w dół, z pl. Zamkowego na Trasę W-Z. Przy odnowionej tablicy upamiętniającej jej otwarcie 22 lipca 1949 roku tłumaczył, dlaczego nie chciał uruchamiać schodów w 56. rocznicę tamtego wydarzenia.
- 22 lipca to wyjątkowo ponura data w historii Polski, do której lepiej nie nawiązywać - przekonywał."
Szanowny Panie Moderatorze.
Dlaczego wg Pana, nie wolno na tym forum pisać o politycznych aspektach inauguracji danej inwestycji w mieście, nawet wtedy, gdy sam Prezydent Warszawy i jego urzędnicy intensywnie takie aspekty publicznie rozgłaszają?
anakin July 22nd, 2005, 09:30 AM Z rzeczpospolitej:
Atrakcja turystyczna PRL znowu działa
Socrealizm pod Starówką
Ruchome schody przy Trasie W-Z wożą warszawiaków. Po ośmiu latach bezruchu wczoraj przeżywały oblężenie
Ruchomymi schodami można jeździć codziennie w godz. 5 - 24. Niepełnosprawni mają do dyspozycji windę kursującą pod kątem 30 stopni
(c) ROBERT GARDZIŃSKI
- Proszę się cofnąć! W czasie uruchomienia schodów nikt nie powinien na nich stać! - krzyczał Krzysztof Kotow, kierownik budowy.
Bez skutku. Tłum fotoreporterów zablokował schody. W samo południe prezydent Warszawy Lech Kaczyński w błysku fleszy zjechał 12 metrów w dół, z pl. Zamkowego na Trasę W-Z. Przy odnowionej tablicy upamiętniającej jej otwarcie 22 lipca 1949 roku tłumaczył, dlaczego nie chciał uruchamiać schodów w 56. rocznicę tamtego wydarzenia.
- 22 lipca to wyjątkowo ponura data w historii Polski, do której lepiej nie nawiązywać - przekonywał.
Wiceprezydent Andrzej Urbański żartował, że dzięki otwarciu schodów 21 lipca udało się wyprzedzić PRL-owskich przodowników pracy. Czy rzeczywiście? Przypomnijmy: schody powinny działać już jesienią ubiegłego roku, ale termin nie został dotrzymany.
Od godz. 12.15 schody szturmowali warszawiacy. Wśród tłumu wypatrzyliśmy turystę z Japonii: uśmiechnięty, nieco zaskoczony, z cyfrowym aparatem w ręku.
- W księgarni w Tokio kupiłem najnowszy przewodnik po Polsce - Takashi Masuda otwiera stronę z planem warszawskiej Starówki. - O tych schodach nie ma w nim ani słowa. Co tu się w ogóle dzieje?
kmaj
ViaBaltic1 July 24th, 2005, 01:07 AM "Atrakcja turystyczna PRL znowu działa" - aż tak pięknie nie jest... ;)
Na dół już nie można było zjechać...
Zdjęcia z 23.07.2005r.
http://www.islandia.ehost.pl/fotki/1.jpg
http://www.islandia.ehost.pl/fotki/2.jpg
http://www.islandia.ehost.pl/fotki/3.jpg
http://www.islandia.ehost.pl/fotki/4.jpg
http://www.islandia.ehost.pl/fotki/5.jpg
http://www.islandia.ehost.pl/fotki/6.jpg
rafael July 24th, 2005, 01:45 AM http://www.islandia.ehost.pl/fotki/1.jpg
Jak za dawnych lat! :D
robpob July 24th, 2005, 02:44 AM Fajnie by bylo gdyby zbudowali w takim stylu jedna stacji metra - aha moze Plac Konstytucji...
embercadero July 24th, 2005, 03:11 AM Tradycji stało się zadość - w końcu szykowali sie z otwieraniem na 22 lipca :D:D:D
anakin July 24th, 2005, 10:06 AM j jak przystało na otwarcia na 22 lipca okazało się, że remont przeprowadzono partacko
Tosco July 25th, 2005, 12:26 AM Z gazety wyborczej:
Remont pomnika Stanisława Moniuszki
jsm 15-07-2005 , ostatnia aktualizacja 15-07-2005 14:52
Robotnicy zabierają Moniuszkę - zadzwonili do nas zaniepokojeni czytelnicy
- Płyty mają w narożach dekoracje dłuta Jana Szczepkowskiego. Remont jest skomplikowany. Po zdjęciu płyt okazało się, że betonowy cokół z 1964 r. jest już mocno popękany - wyjaśnia Kazimierz Sztarbałło z Wojewódzkiego Urzędu Konserwatorskiego. Prace powierzono firmie Zabytki Konserwacji Remonty (ZKR sp. z o.o.).
- Początkowo zakładaliśmy konserwację okładzin. Ale po ich zdjęciu okazało się, że system mocowania płyt jest zupełnie skorodowany - zdradza konserwator kamienia Paweł Jędrzejczyk z ZKR-u. Twierdzi, że konieczne będzie wykonanie ekspertyzy stopnia spękania betonowego cokołu.
- Na razie pomnik stoi na nim. Może się jednak okazać, że cokół jest się w tak dramatycznym stanie, że trzeba go będzie rozebrać do fundamentów i odbudować - mówi Jędrzejczyk. Same płyty zostaną posklejane, wzmocnione i oczyszczone. Konserwatorzy uzupełnią też ubytki. Prawdopodobnie na renowacji cokołu pomnika Moniuszki się nie skończy. Konserwatorzy przygotowują się do prac przy cokole pomnika Wojciecha Bogusławskiego. Nie będzie to łatwe zadanie, gdyż postument jest przedwojenny. Widnieją na nim ślady po pociskach z czasów Powstania Warszawskiego.
Ramka
Dwa pomniki i art deco
Pomnik Stanisława Moniuszki odsłonięto 17 stycznia 1965 r., na kilka miesięcy przed ukończeniem odbudowy Teatru Wielkiego. Razem z przedwojennym monumentem Wojciecha Bogusławskiego tworzy parę.
Obydwa pomniki stoją po dwóch stronach fasady Teatru Wielkiego. Spokojne, na swój sposób statyczne, znakomicie harmonizują z monumentalną elewacją jednej z najwspanialszych budowli europejskiego klasycyzmu.
Oba są też dziełem tego samego rzeźbiarza - Jana Szczepkowskiego.
Swój temperament i zamiłowanie do art deco artysta zawarł w większym stopniu w cokołach obłożonych płytami z różowego granitu ze Skandynawii niż w samych rzeźbach.
http://img311.imageshack.us/img311/4487/troll9hc.jpg (http://imageshack.us)
Tosco July 25th, 2005, 12:28 AM Z gazety wyborczej:
Remont pomnika Stanisława Moniuszki
jsm 15-07-2005 , ostatnia aktualizacja 15-07-2005 14:52
Robotnicy zabierają Moniuszkę - zadzwonili do nas zaniepokojeni czytelnicy
- Płyty mają w narożach dekoracje dłuta Jana Szczepkowskiego. Remont jest skomplikowany. Po zdjęciu płyt okazało się, że betonowy cokół z 1964 r. jest już mocno popękany - wyjaśnia Kazimierz Sztarbałło z Wojewódzkiego Urzędu Konserwatorskiego. Prace powierzono firmie Zabytki Konserwacji Remonty (ZKR sp. z o.o.).
- Początkowo zakładaliśmy konserwację okładzin. Ale po ich zdjęciu okazało się, że system mocowania płyt jest zupełnie skorodowany - zdradza konserwator kamienia Paweł Jędrzejczyk z ZKR-u. Twierdzi, że konieczne będzie wykonanie ekspertyzy stopnia spękania betonowego cokołu.
- Na razie pomnik stoi na nim. Może się jednak okazać, że cokół jest się w tak dramatycznym stanie, że trzeba go będzie rozebrać do fundamentów i odbudować - mówi Jędrzejczyk. Same płyty zostaną posklejane, wzmocnione i oczyszczone. Konserwatorzy uzupełnią też ubytki. Prawdopodobnie na renowacji cokołu pomnika Moniuszki się nie skończy. Konserwatorzy przygotowują się do prac przy cokole pomnika Wojciecha Bogusławskiego. Nie będzie to łatwe zadanie, gdyż postument jest przedwojenny. Widnieją na nim ślady po pociskach z czasów Powstania Warszawskiego.
Ramka
Dwa pomniki i art deco
Pomnik Stanisława Moniuszki odsłonięto 17 stycznia 1965 r., na kilka miesięcy przed ukończeniem odbudowy Teatru Wielkiego. Razem z przedwojennym monumentem Wojciecha Bogusławskiego tworzy parę.
Obydwa pomniki stoją po dwóch stronach fasady Teatru Wielkiego. Spokojne, na swój sposób statyczne, znakomicie harmonizują z monumentalną elewacją jednej z najwspanialszych budowli europejskiego klasycyzmu.
Oba są też dziełem tego samego rzeźbiarza - Jana Szczepkowskiego.
Swój temperament i zamiłowanie do art deco artysta zawarł w większym stopniu w cokołach obłożonych płytami z różowego granitu ze Skandynawii niż w samych rzeźbach.
this:
http://img311.imageshack.us/img311/4487/troll9hc.jpg (http://imageshack.us)
anakin July 25th, 2005, 09:30 AM Z rzeczpospolitej:
FONTANNY
Syrena z wodotryskiem
Prace przy XIX-wiecznym wodotrysku sprzed kina Muranów są już na półmetku. Jeszcze w tym tygodniu ekipy remontowe wezmą się do odnawiania dwóch następnych
Zdewastowana kolorowa fontanna po remoncie odzyska tęczowy urok. Słynnej fontannie z Dusznik Zdroju - reklamowanej jako jedyna wielobarwnie iluminowana w Polsce - przybędzie konkurentka w stolicy
(c) MICHAŁ SADOWSKI
Za kilka dni ma ruszyć jedno z najbardziej spektakularnych fontannowych przedsięwzięć w stolicy. Po 25 latach przerwy Syrena z Wybrzeża Kościuszkowskiego stanie się równocześnie pomnikiem i wodotryskiem. -Chcemy przyciągnąć do naszej Syreny spacerowiczów i turystów -mówi dyrektor Renata Kaznowska z Zarządu Terenów Publicznych. - Wokół monumentu powstanie różany ogród ze stylowymi latarniami, ławeczkami i układem alejek. Koszt wykonania całości to 720 tys. zł.
W kolorach tęczy
W tym tygodniu rozpocznie się też kompleksowa rewitalizacja fontanny kolorowej. Przed laty wodotrysk był jedną z głównych atrakcji socrealistycznego parku Kultury na Powiślu. Teraz wykonana z białego piaskowca burta basenu przybrała kolor brudnej ścierki, jest cała pomazana i wyszczerbiona. Z obudowy głównego systemu wypuszczającego wodę wyrwano płyty, niektóre dysze zostały odpiłowane. W wyschniętej od lat niecce rośnie mech, a przymocowane do niej metalowe platformy pokryła rdza. Ząb czasu nadgryzł też wewnętrzne urządzenia.
Remont przywrócić ma jednak fontannie nie tylko dawny wygląd. - Odzyska swój największy atut - wielobarwną iluminację, której zawdzięcza swą nazwę - obiecuje dyrektor Kaznowska. - Podobnie jak w przypadku wszystkich remontowanych obecnie fontann, obieg wody zostanie zmieniony na zamknięty - dodaje. - To znacząco obniża koszt eksploatacji.
Na jej remont miasto przeznaczyło około 1,7 mln zł.
Nowe nosy dla dzieci
Właśnie rozstrzyga się przetarg na remont rynku na Mariensztacie. W sierpniu zwycięska firma zajmie się również stojącą tam zaniedbaną fontanną. Liczący sobie ponad pół wieku mariensztacki wodotrysk zwraca uwagę prostotą i bezpretensjonalnym wdziękiem. Widok trzech kamiennych szkrabów, z iście dziecięcym zaciekawieniem wpatrzonych w taflę wody, jest rozbrajający.
Niestety, nie dla wszystkich - jacyś wandale poobtłukiwali dzieciakom nosy. - Przy okazji prac modernizacyjnych zajmiemy się też uszkodzonymi figurkami - uspokaja dyrektor Kaznowska.
Jesień w Saskim
Na jesieni ma się zacząć rewaloryzacja 150-letniej wielkiej fontanny z Ogrodu Saskiego. - Czas jest już na to najwyższy! - komentuje konserwator zabytków Janusz Mróz, współautor alarmującej ekspertyzy stanu wodotrysku. - Ten remont obiecywano od dawna i zawsze kończyło się na przesuwaniu terminów.
Tym razem wszystko zostało już prawie dopięte na ostatni guzik.
Jest kompletna dokumentacja remontu, są zarezerwowane pieniądze - ok. 2,5 mln zł. Wkrótce ma zostać uruchomiona procedura przetargowa. - To ogromne przedsięwzięcie, ale zamierzamy się z nim uporać do następnego lata - deklaruje Iwona Fryczyńska, rzecznik opiekującego się Ogrodem Saskim Zarządu Oczyszczania Miasta.
W październiku przed kino Muranów powróci XIX-wieczny wodotrysk. Ponad miesiąc temu odjechałdo pracowni konserwatorskiej. Ale efekty remontu warszawiacy ocenią dopiero w przyszłym roku.
W sumie w tym roku miasto przeznaczy na remonty fontann 6 milionów złotych.
ANNA WYSOCKA
W kolejnych latach na remont mogą liczyć m.in:
> dwie fontanny w północnej części Łazienek
> fontanna i kaskada z Ogrodu Krasińskich
> dziewięć fontann z parku im. Rydza Śmigłego i okolic
anakin July 25th, 2005, 09:49 AM Z Rzeczpospolitej:
Otworzą Barbakan dla zwiedzających
Wnętrza Barbakanu nareszcie zostaną oddane warszawiakom i turystom. W podświetlanych korytarzach planowana jest wystawa.
Przez lata tajemne korytarze fortyfikacji Starego Miasta pochodzące z 1548 roku nie były dostępne z powodu bardzo złego stanu technicznego. Zalewane przez wodę nie nadawały się do wykorzystania na jakąkolwiek działalność.
Przed rokiem skończył się remont generalny Barbakanu. Osuszono jego wnętrza, uzupełniono brakujące cegły, a w korytarzach założono oświetlenie. Zakończył się też remont elewacji muru obronnego tuż przy Barbakanie.
Przez kilka miesięcy urzędnicy Zarządu Terenów Publicznych poszukiwali chętnych do wynajęcia zabytkowej warowni. Jednak nic z tego nie wyszło. Powód? – W surowych wnętrzach nie da się otworzyć ani kawiarni ani sklepu z pamiątkami. To zniechęcało najemców – tłumaczą urzędnicy.
Dlatego też teraz zdecydowali się przekazać wnętrza Barbakanu Muzeum Historycznemu m.st. Warszawy. – To miejsce nadaje się na zorganizowanie wystawy – zdradza Renata Kaznowska, dyrektor Zarządu Terenów Publicznych.
W Muzeum Historycznym dowiedzieliśmy się, że w nowym obiekcie planowana jest wystawa poświęcona historii Starego Miasta. W tym roku przypada bowiem 20 rocznica wpisania tego zabytku na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Wszystkie szczegóły mają zostać ustalone jeszcze w tym tygodniu. Wtedy też będzie wiadomo, czy wystawa zostanie otwarta w sierpniu, czy dopiero jesienią.
Data: 2005-07-25
DANIEL ZYŚK
Petr July 25th, 2005, 10:58 AM Za kilka dni ma ruszyć jedno z najbardziej spektakularnych fontannowych przedsięwzięć w stolicy. Po 25 latach przerwy Syrena z Wybrzeża Kościuszkowskiego stanie się równocześnie pomnikiem i wodotryskiem. -Chcemy przyciągnąć do naszej Syreny spacerowiczów i turystów -mówi dyrektor Renata Kaznowska z Zarządu Terenów Publicznych. - Wokół monumentu powstanie różany ogród ze stylowymi latarniami, ławeczkami i układem alejek. Koszt wykonania całości to 720 tys. zł.
Tak to właśnie powinno wyglądać, bo narazie aż żal patrzeć. :bash:
tutturu July 25th, 2005, 11:42 AM > dziewięć fontann z parku im. Rydza Śmigłego i okolic
Dla mnie to jest super wiadomość, ponieważ wraz z "tęczową fontanną" :) będą tworzyć najlepiej "nawodniony" układ parkowy w Warszawie. :cheers:
I jeszcze zdjęcie "tęczowej fontanny"
http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_050725/warszawa_a_6-1.F.jpg
anakin July 26th, 2005, 02:37 PM Z Zycia Warszawy:
Schody na Trasie W-Z nie dla rowerów
Nowo otwarte schody ruchome na Trasie W-Z są niedostępne dla rowerów. Cykliści twierdzą, że to absurd.
– Chciałem wjechać z rowerem na pl. Zamkowy – mówi Michał Ogrodnik, student. – Ochroniarz powiedział mi, że nie wolno. I zapytał, czy nie widzę tabliczek o zakazie.
Schody na „wuzetce” są jedynymi w mieście, gdzie taki zakaz wprowadzono. Bez problemów można z dwukołowcem wjechać np. na halę główną Dworca Centralnego. Podobnych ograniczeń nie ma też w metrze. Zakaz na W-Z wprowadził Zarząd Dróg Miejskich. – Ze względów bezpieczeństwa – tłumaczy Adam Stawicki, rzecznik ZDM. – Na ruchomych schodach powinniśmy trzymać się poręczy. A trzymając rower, nie mamy takiej możliwości. Łatwo stracić równowagę i przewrócić się na innych ludzi. A że na dworcu nie ma takich zakazów – no cóż, my nie zarządzamy terenem dworca.
Za złamanie przepisu nie grożą żadne kary. Ochroniarze nie mają prawa zatrzymać rowerzysty. Mogą tylko poinformować go o decyzji urzędników. Na szczęście cykliści są posłuszni i nie wchodzą z rowerami na schody.
Data: 2005-07-26
ŚLUB.
anakin July 27th, 2005, 09:12 AM Z Rzeczpospolitej:
Pomniki staną pewniej
Cokół pomnika Stanisława Moniuszki zasłania niebieska folia. Ukrywa brak granitowych płyt, które odjechały do pracowni konserwatorskiej.
Remontowany właśnie powojenny Moniuszko - podobnie jak wykonany jeszcze przed wojną Bogusławski - jest dziełem rzeźbiarza Jana Szczepkowskiego
(c) PIOTR NOWAK
W kolejce do renowacji czeka sąsiedni monument Wojciecha Bogusławskiego. Powód przyspieszonego remontu ten sam. Płyty wykonane z czerwonego granitu finlandzkiego, którymi obłożono cokoły obu stojących na pl. Teatralnym pomników, zaczęły się rozjeżdżać. Tworzyły się między nimi coraz szersze szczeliny. Zaniepokoiło to dyrekcję Teatru Wielkiego - Opery Narodowej, która zwróciła się do Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków z prośbą o interwencję.
- Początkowo nasze prace miały ograniczyć się do ustalenia przyczyn problemu i konserwacji samych płyt - opowiada Agnieszka Kasprzak-Miler z BSKZ. - Najpierw wzięliśmy się za pomnik Moniuszki. Po zdjęciu płyt okazało się, że naprawy wymaga również popękany betonowy trzon cokołu, a system mocowań łączących go z płytami jest skorodowany.
Żeby właściwie przeprowadzić konserwację, niezbędne będzie zdjęcie rzeźb z cokołów. - Możliwe, że również one zostaną poddane renowacji -mówi Paweł Jędrzejczyk, konserwator dzieł sztuki z firmy ZKR, koordynujący prace.
Na cokole pomnika Bogusławskiego widać ślady odłamków. To pamiątka po ostrzale artyleryjskim z okresu powstania warszawskiego. - Te ślady warto zostawić jako świadectwo historii -uważa Agnieszka Kasprzak-Miler.
Konserwatorzy są spokojni o finansowanie - cały koszt renowacji pokrywa miasto.
amw
AGC July 27th, 2005, 10:36 AM uniwerek sie remontuje, to fakt. nawet moj wydziale (dziennikarstwo i nauki polityczne) po drugiej stronie krakowskiego od bramy uw sie remontuje, jak narazie tylko wewnatrz:(
Petr July 27th, 2005, 01:43 PM uniwerek sie remontuje, to fakt. nawet moj wydziale (dziennikarstwo i nauki polityczne) po drugiej stronie krakowskiego od bramy uw sie remontuje, jak narazie tylko wewnatrz:(
Chyba wątek nie ten. ;)
DocentX August 3rd, 2005, 10:51 AM piekne nocne zdjecie fasady zamku krolewskiego od strony Wisly
(z serwisu TrakEarth) :
http://i1.trekearth.com/photos/21030/the_royal_castle_.jpg
http://www.trekearth.com/gallery/Europe/Poland/East/Mazowieckie/photo210435.htm
anakin August 3rd, 2005, 12:08 PM Dopiero bedzie wyglądało pieknie kiedy odzyskają blask ogrody królewskie... myslałem, że z tej strony Zamku Królewskiego elewacja zostanie także odnowiona, ale jednak na razie na to się nie zapowiada...
cichus1 August 3rd, 2005, 07:50 PM edit
cichus1 August 3rd, 2005, 07:50 PM za duzo razy mi sie wcisnelo nie wiem jak to usunac
cichus1 August 3rd, 2005, 07:51 PM dzieki odrestaurowaniu arkad zamek krolewski wreszcie zaczal wygladac jak zamek, ta saska elewacja jest duzo bardziej zamkowa niz tzw. front od placu zamowego, ja z utesknieniem czekam az wislostrada zanurzy sie w tunelu na wysokosci calego starego miasta, wtedy ogrody zamkowe stana sie superatrakcja stolicy - bede schodzic do samej rzeki - moim zdaniem to wazniejsza inwestycja niz odbudowa palacow na placu pilsudskiego
anakin August 3rd, 2005, 10:02 PM Powstaje nowy pomnik w Warszawie. Przed katedrą św. Floriana na Pradze budowany jest pomnik I. Skorupki. Na razie powstaje baza pomnika
Van der Rohe August 3rd, 2005, 11:48 PM piekne nocne zdjecie fasady zamku krolewskiego od strony Wisly
(z serwisu TrakEarth) :
http://i1.trekearth.com/photos/21030/the_royal_castle_.jpg
http://www.trekearth.com/gallery/Europe/Poland/East/Mazowieckie/photo210435.htm
wow!!!
anakin August 10th, 2005, 04:44 PM Z Gazety Wyborczej
Barbakan został wynajęty przez Muzeum Historyczne
Tomasz Urzykowski 09-08-2005 , ostatnia aktualizacja 10-08-2005 10:07
Puste przez lata wnętrza Barbakanu mają wreszcie gospodarza. Muzeum Historyczne m.st. Warszawy zakłada w nich swój oddział
W ciasnych pomieszczeniach trwa wielkie sprzątanie - usuwanie kurzu, pajęczyn i ptasich odchodów. Wyją odkurzacze, wokoło wnosi się chmura sinego pyłu. Do końca tygodnia ma być tu idealnie czysto.
- Nie mamy na co czekać. Kończą się wakacje. Wystawę chcemy otworzyć w przyszłym tygodniu - mówi Włodzimierz Pela z Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, oprowadzając nas po zabytku.
Zrekonstruowana po ostatniej wojnie okrągła budowla z połowy XVI w. to jeden z symboli Warszawy. Kiedyś urzędowało w nim PTTK. Pozostała po nim pusta pancerna szafa. Pod koniec lat 90. Barbakan przeszedł gruntowny remont. Od tamtej pory jego wnętrza były zamknięte na cztery spusty. Zarząd Terenów Publicznych zorganizował w międzyczasie konkurs na ich najemcę. Zgłosili się tylko chętni na urządzenie tam restauracji, a na to nie godził się wojewódzki konserwator zabytków.
- W czerwcu ZTP spytał nas, czy jesteśmy zainteresowani wynajęciem Barbakanu. Potwierdziliśmy. To doskonałe miejsce do prezentacji dziejów Starego Miasta - mówi Andrzej Sołtan, wicedyrektor Muzeum Historycznego.
Pomieszczenia w Barbakanie wyglądają jak w średniowiecznym zamku. Wąskie schody, małe pokoiki w czterech basztach i obiegający budowlę długi korytarz mają swój urok, ale są też niezwykle trudne do zagospodarowania. Można tu wpuszczać tylko nieduże grupki ludzi.
- Ruch będzie jednokierunkowy. Zwiedzających wpuścimy drzwiami po zachodniej stronie, a wypuścimy tymi po wschodniej - Włodzimierz Pela zatacza ręką koło.
Muzeum podpisało już umowę najmu (bezterminową), dostało klucze i będzie płacić minimalny czynsz (626 zł + VAT). Na początek pokaże znaną już ekspozycję "Stare Miasto - pomnik światowego dziedzictwa kulturalnego" ze zdjęciami Starówki sprzed wojny, po zburzeniu i podczas odbudowy.
- Traktujemy to jako eksperyment, będziemy obserwować, jak Barbakan funkcjonuje, jakie jest zainteresowanie itd. - mówi wicedyrektor Sołtan. Obiecuje: - W zimie popracujemy nad lepszą wystawą. W jednej z baszt być może zaaranżujemy posterunek straży, w drugiej pokażemy bractwo kurkowe. Zamierzamy też otworzyć kiosk z wydawnictwami o Warszawie.
Budowla nie jest ogrzewana, udostępniana więc będzie tylko w sezonie letnim. Bilety wstępu: 2 zł normalny i 1 zł ulgowy. W przyszłości muzeum chce zagospodarować również przestrzeń pod kładką dla pieszych, na poziomie fosy. Na razie jest tam zaplecze remontu murów obronnych.
Koniaczeq August 10th, 2005, 05:39 PM piekne nocne zdjecie fasady zamku krolewskiego od strony Wisly
(z serwisu TrakEarth) :
http://i1.trekearth.com/photos/21030/the_royal_castle_.jpg
http://www.trekearth.com/gallery/Europe/Poland/East/Mazowieckie/photo210435.htm
Extra !!! Teraz tylko czekać na odrestaurowanie ogrodów krolewskich az do Wisły, oszklenie Arkad Kubickiego (iluminowane beda ? ), budowe tunelu pod wisłostradą, odnowienie fasady i nowa iluminacje Zamku :D.
Jej jak to skończa to po prostu to miejsce bedzie takie : :eek2: :eek2: :eek2: :eek2: :eek2:
miglanc August 10th, 2005, 06:32 PM A nie mowilem, ze ta sciana zamku ma potnecjal :D
JaCeK ! August 12th, 2005, 12:57 PM A nie mowilem, ze ta sciana zamku ma potnecjal :D
Prawie jak Rogalin :D :D :D
anakin August 21st, 2005, 09:07 AM Extra !!! Teraz tylko czekać na odrestaurowanie ogrodów krolewskich az do Wisły, oszklenie Arkad Kubickiego (iluminowane beda ? ), budowe tunelu pod wisłostradą, odnowienie fasady i nowa iluminacje Zamku :D.
Jej jak to skończa to po prostu to miejsce bedzie takie : :eek2: :eek2: :eek2: :eek2: :eek2:
Oj marzenia.... marzenia....
ładne, ale na razie zostaje kwestia pieniędzy...
Z Życia Warszawy:
Zabrakło pieniędzy na Arkady Kubickiego
Remont pochłonął 85 mln zł i nie ma funduszy na jego zakończenie
Otwarcie Arkad dla turystów miało nastąpić w przyszłym roku.Ten termin prawdopodobnie nie zostanie dotrzymany.
Remont Arkad Kubickiego, położonych pod Zamkiem Królewskim, to jedna z najdroższych operacji konserwatorskich prowadzonych w Polsce.
Budowa na kredyt
– Niestety, zabrakło nam funduszy na dokończenie prac i zagospodarowanie tego dziwiętnastowiecznego zabytku. Pieniądze, które mamy, wystarczą nam do końca tego roku – mówi prof. Andrzej Rottermund, dyrektor Zamku Królewskiego. – Jeżeli nie otrzymamy dodatkowych środków, dalsze prace będą wstrzymane.
Remont rozpoczął się w 1993 roku. Początkowo ze względu na brak pieniędzy prace były prowadzone powoli. Przez dziesięć lat wydatki sięgnęły ok. 14 mln zł. W 2003 roku roboty zostały wstrzymane. Przyspieszenie nastąpiło dopiero w drugiej połowie roku 2003, kiedy Zamek Królewski zaciągnął kredyt na prowadzenie budowy – 36 mln zł. Miał go spłacić w ciągu dwóch lat. Taką samą kwotę przekazało na remont także Ministerstwo Kultury. Minęły dwa lata i pieniędzy znów zaczyna brakować.
Kosztowna skarpa
Najwięcej pieniędzy wydano na zabezpieczenie skarpy. Teraz remont poszczególnych część Arkad dobiega końca.
– Odrestaurowane zostały mury, gotowy jest ok. 30-metrowy tunel łączący Zamek z Arkadami, zamontowano w nim ruchome schody, gotowa jest część recepcyjna – wylicza Tadeusz Jasiński, zastępca dyrektora Zamku.
W tej chwili trwają prace przy rekonstrukcji łuków i ścian Arkad. Pieniędzy zabraknie natomiast na wykonanie drewnianej podłogi oraz instalacji wodno-kanalizacyjnej, wentylacji, ogrzewania.
Arkady bez dna
– Przygotowaliśmy też projekt i planujemy zwrócić się z wnioskiem do Unii Europejskiej o dofinansowanie prac – wyjaśnia Józefa Pazdyk, odpowiedzialna za finanse Zamku.
Na dokończenie inwestycji brakuje jeszcze ok. 30 mln zł. To dużo. Ale remonty zabytków są bardzo kosztowne.
2005-08-20
JUSTYNA KAMIŃSKA
Tuzin August 21st, 2005, 08:23 PM Bosz, czemu to az tyle kosztuje?
arbuz August 21st, 2005, 08:37 PM Bosz, czemu to az tyle kosztuje?30 milioów - fakt niemało. Choć z dugiej strony w 2003 władze Wawy na "administrację" wydały prawie pół miliarda złotych !!! :runaway:
(jest to info z oficjalnej strony ratusza (http://www.um.warszawa.pl/v_syrenka/liczby/05.htm) btw - ciekwe kiedy poznamy wydatki za 2004?)
anakin August 23rd, 2005, 10:43 AM no cóz liczą sie priorytety, tanie państwo...
anakin August 24th, 2005, 10:06 AM Z rzeczpospolitej:
Zabytek stoi otworem
Wnętrza Barbakanu jeszcze nigdy nie były powszechnie dostępne. Teraz się to zmieni! Już dziś będzie można wejść do środka budowli
Do niedawna mało kto wiedział, że w Barbakanie są jakieś pomieszczenia. Od wielu lat stały puste i zapomniane. Tymczasem trudno znaleźć w Warszawie drugie takie miejsce, przypominające klimatem tajemnicze stare zamczysko. Są tu wąskie ceglane korytarze, małe salki z drewnianą podłogą, tajemnicze okienka, ukazujące znane widoki z nieznanej perspektywy.
Od kilku tygodni pieczę nad obiektem sprawuje Muzeum Historyczne m.st. Warszawy.
- To ciekawa przestrzeń ekspozycyjna, świetnie pasuje do charakteru naszej placówki - podkreśla Joanna Bojarska, dyrektor muzeum.
Udostępnienie Barbakanu inauguruje wystawa "Stare miasto - pomnik światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO". Moment jest wyjątkowo dobry, bo w tym roku obchodzimy 25. rocznicę wpisu Starówki na tę prestiżową listę.
Ekspozycję - i same wnętrza - można będzie oglądać tylko do października, bo budowla nie jest ogrzewana. Jednak docelowo Barbakan ma być dostępny przez cały rok.
Niewygórowana cena - 1 i 2 zł za bilet - ma przyciągnąć jak najwięcej zwiedzających.
Tuzin August 24th, 2005, 04:57 PM http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34886,2871399.html
Stuletnia brama do parku przy Podskarbińskiej
Tak ozdobnej bramy nie ma żaden z warszawskich parków. Nawet Łazienki Królewskie. Kute z żelaza stuletnie wrota prowadzą do niewielkiego parku u zbiegu Grochowskiej i Podskarbińskiej
Tu, gdzie przed stu laty był targ bydła i świń, teraz ma być elegancko. Mało znany park między ulicami Grochowską, Podskarbińską, Kobielską i Weterynaryjną otoczono właśnie solidnym stalowym ogrodzeniem z pięcioma bramami. Jedna z nich wygląda wprost zjawiskowo. Na samym narożniku, u zbiegu Grochowskiej i Podskarbińskiej, wmontowano odrestaurowane wrota kamienicy z przełomu XIX i XX w. Zachwycają bogactwem dekoracji, zwłaszcza wykutymi z żelaza kwiatami.
Brama, która przywędrowała tu ze Śródmieścia, stała ostatnio przed Urzędem Pragi Południe. Jednak władze dzielnicy od dawna planowały przenieść ją do parku, który ma się stać wizytówką tej części miasta. - Zmieni się nie do poznania - obiecuje Jerzy Sławiński, naczelnik wydziału infrastruktury Pragi Południe.
Warte prawie 300 tys. zł ogrodzenie jest tylko początkiem większej inwestycji - gruntownej renowacji parku. Dzielnica ma gotowy projekt. W końcu tego tygodnia ogłosi wyniki przetargu na wykonawcę prac. Zapowiada m.in.: uporządkowanie drzewostanu (przycięcie starych drzew, dosadzenie nowych), wytyczenie alejek, ustawienie latarni, budowę boiska i placu zabaw dla dzieci, a nawet urządzenie galerii rzeźb pod gołym niebem. Wszystko to ma być zrobione do połowy przyszłego roku. - To będzie park nowej generacji. Musi być ogrodzony i zamykany na noc, bo ustawimy w nim kosztowne urządzenia i rzeźby - przekonuje naczelnik Sławiński.
Koszt inwestycji - 4,6 mln zł - pokryje miasto. Pieniądze pochodzić będą z Funduszu Ochrony Środowiska. - Uczuliliśmy straż miejską, żeby patrole częściej przechodziły koło bramy - dodaje Sławiński.
- Przydałby się reflektor do oświetlenia tego zabytku po zmroku - mówi konserwator metalu Janusz Mróz, pod którego kierunkiem odrestaurowano bramę.
robpob August 24th, 2005, 07:41 PM To to?
http://i17.photobucket.com/albums/b93/brombel5/43-brama.jpg
http://i17.photobucket.com/albums/b93/brombel5/44-bramain1.jpg
http://i17.photobucket.com/albums/b93/brombel5/46-bramain3.jpg
http://i17.photobucket.com/albums/b93/brombel5/49-park1.jpg
http://i17.photobucket.com/albums/b93/brombel5/51-park3.jpg
http://i17.photobucket.com/albums/b93/brombel5/52-park4.jpg
http://skyscrapercity.com/showthread.php?t=233439
Tuzin August 24th, 2005, 08:40 PM Yeap.
kanabi August 24th, 2005, 09:49 PM pomyslcie sobie, ze kiedys w Srodmiesciu kamienic z takimi bramami byly setki...
anakin August 25th, 2005, 12:28 PM takie bramy zistaly w pewnym momencie uznane za przezytek wiec poszly na zyletki... Pewnie wiele dzis przestarzalych rzeczy zostanie w przyszlosci uznanych za godne pamietania pamiatki....
anakin August 25th, 2005, 12:53 PM Z Zycia Warszawy:
Syrenka z Powisla w nowym otoczeniu
Eleganckie alejki, latarnie, a na wyremontowanym cokole rzezba za zaslona wody – tak bedzie wygladalo otoczenie Syrenki. Dzis ruszaja prace.
Syrenka z warszawskiego Powisla jest jednym z najbardziej zaniedbanych stolecznych pomników. Przez wiele lat cokól, na którym ustawiona jest rzezba, nie byl remontowany, w tragicznym stanie byla tez fontanna. Ale niebawem symbol Warszawy zmieni sie nie do poznania. Wladze miasta na remont rzezby przeznaczyly blisko 600 tys. zl.
Przez niemal dwa miesiace Syrenka bedzie myta i nablyszczana, a cokól, na którym stoi, przejdzie gruntowna modernizacje. Podobnie fontanna wokól monumentu, z której juz jesienia trysnie woda.
– Ale to nie wszystko – zapewnia Renata Kaznowska, dyrektor Zarzadu Terenów Publicznych. – Do pomnika poprowadza alejki, ustawione zostana lawki oraz nowe, stylizowane latarnie. Jesienia planujemy posadzic ozdobne gatunki drzew, a wiosna pojawia sie róznobarwne kwiaty. Monument bedzie równiez podswietlony.
2005-08-25
JUKA
Petr August 25th, 2005, 03:12 PM http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34886,2871399.html
Stuletnia brama do parku przy Podskarbińskiej
Tak ozdobnej bramy nie ma żaden z warszawskich parków. Nawet Łazienki Królewskie. Kute z żelaza stuletnie wrota prowadzą do niewielkiego parku u zbiegu Grochowskiej i Podskarbińskiej
Tu, gdzie przed stu laty był targ bydła i świń, teraz ma być elegancko. Mało znany park między ulicami Grochowską, Podskarbińską, Kobielską i Weterynaryjną otoczono właśnie solidnym stalowym ogrodzeniem z pięcioma bramami. Jedna z nich wygląda wprost zjawiskowo. Na samym narożniku, u zbiegu Grochowskiej i Podskarbińskiej, wmontowano odrestaurowane wrota kamienicy z przełomu XIX i XX w. Zachwycają bogactwem dekoracji, zwłaszcza wykutymi z żelaza kwiatami.
Brama, która przywędrowała tu ze Śródmieścia, stała ostatnio przed Urzędem Pragi Południe. Jednak władze dzielnicy od dawna planowały przenieść ją do parku, który ma się stać wizytówką tej części miasta. - Zmieni się nie do poznania - obiecuje Jerzy Sławiński, naczelnik wydziału infrastruktury Pragi Południe.
Warte prawie 300 tys. zł ogrodzenie jest tylko początkiem większej inwestycji - gruntownej renowacji parku. Dzielnica ma gotowy projekt. W końcu tego tygodnia ogłosi wyniki przetargu na wykonawcę prac. Zapowiada m.in.: uporządkowanie drzewostanu (przycięcie starych drzew, dosadzenie nowych), wytyczenie alejek, ustawienie latarni, budowę boiska i placu zabaw dla dzieci, a nawet urządzenie galerii rzeźb pod gołym niebem. Wszystko to ma być zrobione do połowy przyszłego roku. - To będzie park nowej generacji. Musi być ogrodzony i zamykany na noc, bo ustawimy w nim kosztowne urządzenia i rzeźby - przekonuje naczelnik Sławiński.
Koszt inwestycji - 4,6 mln zł - pokryje miasto. Pieniądze pochodzić będą z Funduszu Ochrony Środowiska. - Uczuliliśmy straż miejską, żeby patrole częściej przechodziły koło bramy - dodaje Sławiński.
- Przydałby się reflektor do oświetlenia tego zabytku po zmroku - mówi konserwator metalu Janusz Mróz, pod którego kierunkiem odrestaurowano bramę.
Ciekawe kiedy ukradną tą bramę. :sleepy:
Tuzin August 25th, 2005, 04:05 PM Brama moze troche postoi ale juz widze jak zaraz jakis amator tanich win spiluje te ornamenty...
Tuzin August 25th, 2005, 04:06 PM Z Zycia Warszawy:
Syrenka z Powisla w nowym otoczeniu
Eleganckie alejki, latarnie, a na wyremontowanym cokole rzezba za zaslona wody – tak bedzie wygladalo otoczenie Syrenki. Dzis ruszaja prace.
Syrenka z warszawskiego Powisla jest jednym z najbardziej zaniedbanych stolecznych pomników. Przez wiele lat cokól, na którym ustawiona jest rzezba, nie byl remontowany, w tragicznym stanie byla tez fontanna. Ale niebawem symbol Warszawy zmieni sie nie do poznania. Wladze miasta na remont rzezby przeznaczyly blisko 600 tys. zl.
Przez niemal dwa miesiace Syrenka bedzie myta i nablyszczana, a cokól, na którym stoi, przejdzie gruntowna modernizacje. Podobnie fontanna wokól monumentu, z której juz jesienia trysnie woda.
– Ale to nie wszystko – zapewnia Renata Kaznowska, dyrektor Zarzadu Terenów Publicznych. – Do pomnika poprowadza alejki, ustawione zostana lawki oraz nowe, stylizowane latarnie. Jesienia planujemy posadzic ozdobne gatunki drzew, a wiosna pojawia sie róznobarwne kwiaty. Monument bedzie równiez podswietlony.
2005-08-25
JUKA
Ciekawe czy bedzie tak pierdziala jak ta na Starowce? :runaway:
DocentX August 26th, 2005, 09:52 AM okolice Warszawy :
Z RZEPY:
OTWOCK WIELKI
http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_050826/warszawa_a_5-1.F.jpg
http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_050826/warszawa_a_5-2.F.jpg
Muzeum Wnętrz, oddział warszawskiego Muzeum Narodowego, już drugi miesiąc jest otwarte dla publiczności, choć daleko mu do całkowitego wykończenia.
Pałac Bielińskich w Otwocku Wielkim - siedziba muzeum - przechodzi gruntowny remont i na razie można oglądać tylko kilka sal.
Kustosz Mirosław Budzyński planuje 9 września otwarcie pierwszej wystawy tematycznej "Paderewski i Warszawa". Będzie to pokaz pamiątek i dokumentów związanych z postacią bohatera, a także prezentacja jego wspaniałej kolekcji. Pasją polityka pianisty była kultura i sztuka Orientu, trzon zbioru stanowią zatem arcydzieła rzemiosła artystycznego z Chin i innych krajów Dalekiego Wschodu. Niezwykle rzadko ogląda je szersza publiczność, przed dwoma laty były wystawiane w Galerii Pałacu Prezydenckiego, ale na co dzień są zmagazynowane w Muzeum Narodowym.
Otwarcie ekspozycji zbiegnie się z udostępnieniem widzom pierwszej z trzech sal freskowych na górnej kondygnacji pałacu.
Malowidłami ściennymi zajmują się obecnie konserwatorzy. Zaczęli od komnaty pokrytej freskami o tematyce morskiej, potem przystąpią do prac renowacyjnych w sali balowej, ze scenami mitologicznymi. Obok, w westybulu, zostały ustawione rzeźby stylizowane na antyczne. Jednak nie one są atrakcją tej części, ale... pianola. Z zewnątrz mechaniczny instrument nie prezentuje się szczególnie ciekawie, przypomina trumienkę na katafalku. Jednak po odchyleniu wieka i zakręceniu korbą rusza fascynujący mechanizm. Obraca się wałek, na którym zapisane są melodie, w miniaturowe bębenki uderzają równie niewielkie pałki, akompaniują im na cymbałkach trzy pozłacane figurki Chińczyków. Wybijając rytm, machają rękoma i kiwają głowami. Zabawka, od której nie można oderwać oczu.
Na parterze są pokoje poświęcone Józefowi Piłsudskiemu (choć nigdy ich nawet nie oglądał). Zostały umeblowane sprzętami z dwudziestolecia międzywojennego, niegdyś służącymi marszałkowi w Belwederze. Jest biurko, przy którym pracował, i łóżko, na którym zmarł, jego ulubione skórzane fotele i kanapa, stoliczek do szachów, portret żony z córkami.
W innych salach umieszczono meble reprezentujące wybrane epoki, od baroku po klasycyzm.
Ciekawostką jest elegancki drewniany obiekt, kształtem nieco przypominający współczesny mop - w XVIII stuleciu ukrywał... spluwaczkę.
Kolejna zagadka: czemu służył niewysoki drewniany postument? Okazuje się, że to przybornik do kobiecych robótek ręcznych. Po odchyleniu skrzydełek wieczka ukazują się poduszki do wpinaniaigieł, szufladki na nici, przegródki na druty i szydełka.
Sprzęty, które nie pasowały do żadnego z zestawów, trafiły do pomieszczeń zwanych lamusem. Tu uwagę zwraca hiszpański mebel podróżny - dwie misternie dekorowane skrzynie ze złoconymi obiciami. Po rozłożeniu zamieniają się w biurko z szafką. Najprawdopodobniej było to przenośne biuro -kantor, o czym świadczy mnogość zamykanych na klucze skrytek.
Eksponaty stanowią zaledwie zaczyn Muzeum Wnętrz. Warto jednak wybrać się do pałacu Bielińskich (wizyty od czwartku do niedzieli w godz. 10 - 16), bo tego typu muzeum nie ma w centralnej Polsce. Poza tym miło spędzić czas, podziwiając wyjątkowej urody budynek i otaczający go park oraz stawy. A przy okazji poznać zawiłą i zaskakującą historię obiektu.
anakin August 26th, 2005, 10:27 AM Z Zycia Warszawy:
Barbakan otwarty dla warszawiaków
Z jednodniowym poslizgiem, ale za to w doborowym towarzystwie otwarte zostaly wczoraj drzwi Barbakanu.
Sredniowieczna budowla obronna laczaca Stare Miasto z Nowym nareszcie zostala udostepniona zwiedzajacym. W jej wnetrzach Muzeum Historyczne m.st. Warszawy zorganizowalo wystawe pokazujaca historie Starówki. – Chcemy jeszcze uatrakcyjnic ekspozycje o czesc poswiecona historii murów – mówi Andrzej Soltan, wicedyrektor muzeum.
A ta jest niezwykle ciekawa. To wlasnie w obrebie murów dzialala niegdys w Warszawie „rózowa dzielnica”. Z kolei w jednej z baszt pod burmistrzem zarwala sie drewniana podloga.
Zarzad Terenów Publicznych, któremu podlegaja obwarowania, chce do 2009 roku wyremontowac wszystkie obronne mury wokól Starówki. Zamierza zdobyc pieniadze z funduszy unijnych. Wtedy tez mozliwe bedzie podswietlenie murów. Barbakan czynny jest codziennie od godz. 10 do 18. Bilet kosztuje 2 zlote, a ulgowy zlotówke.
2005-08-26
DAZ
i Rzeczpospolita:
Mozna juz zwiedzac Barbakan
Od wczoraj kazdy moze przejsc miedzy murami Barbakanu, odswiezajac przy okazji wiedze o Starówce.
Waskie korytarze, tajemnicze wneki, strome schodki. Klimaty jak ze starego zamczyska
(c) PIOTR KOWALCZYK
- Juz same wnetrza dzialaja na wyobraznie, zwlaszcza mlodego czlowieka - uwaza Andrzej Soltan, wicedyrektor Muzeum Historycznego i wspólkurator wystawy. - To swietne miejsce, zeby przedstawic w pigulce informacje o Starówce.
Jesli ktos spodziewa sie suchego historycznego wykladu, bedzie mile zdziwiony. Na wystawie "Stare Miasto - pomnik swiatowego dziedzictwa" zobaczymy przede wszystkim bardzo rózne oblicza Starówki. Radosne i beztroskie, ale tez - w gruzach, z kikutami wysadzonych kamieniczek. Na jednej z plansz - swietowanie przed katedra, na innej ta sama katedra zburzona przez Niemców.
Znajdziemy tu równiez sporo ciekawych i nie zawsze znanychszczególów. Mozna sie na przyklad dowiedziec, gdzie jest plyta upamietniajaca wpis Starówki na liste UNESCO, co bylo kiedys w miejscu dzisiejszej Trasy W-Z i co wyjatkowego jest w krucyfiksie z kosciola sw. Marcina.
Wczoraj chetni do zwiedzania pojawili sie zaraz po oficjalnym otwarciu. Najwieksze zainteresowanie okazywali cudzoziemcy i mieszkancy innych miast.
- Z tych malenkich okienek rozciaga sie niesamowity widok, mozna zobaczyc okolice z zupelnie innej perspektywy! - mieszkajaca we Wloszech Chinka Haiyu Hu byla pelna entuzjazmu. - Te wnetrza i w ogóle caly Barbakan sa jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne.Bardzo kontrastuja z innymi warszawskimi budowlami.
- Jest i ciekawie, i pouczajaco - podsumowala turystka z Wroclawia. - Wczesniej nawet nie wiedzialam, ze na Starówce byly jakies inne bramy poza nowomiejska!
Niektórzy podsuwali pomysly, co jeszcze mogloby sie znalezc na ekspozycji. - Troche brakuje mi akcentów militarnych w tych przeciez obronnych murach, na przyklad kusz, starej broni - sugerowal Andrzej Stoff z Torunia.
Ten pomysl najprawdopodobniej zostanie zrealizowany. Prezentowana obecnie wystawa jest bowiem traktowana jako baza, na której powstanie stala ekspozycja. Wsród planów Muzeum Historycznego jest udostepnienie jednej z salek bractwu kurkowemu.
Wystawe mozna bedzie ogladac tylko do jesieni, bo budowla nie jest ogrzewana. Muzeum nie chce na razie wyznaczac terminu zamkniecia ekspozycji. - Barbakan bedzie otwarty tak dlugo, jak tylko pozwoli na to temperatura. Ale jesli juz po zamknieciu murów zglosi sie do nas grupa chetnych, oczywiscie ja wpuscimy - zapewnia Soltan.
ANNA WYSOCKA
--------------------------
Podobno jest czynne od wczoraj... ja bylem akurat okolo poludnia na staróce i z ciekawosci chcialem wnetrze Barbakanu obejrzec. Ale akurat bylo jeszcze zamkniete.
donpablo August 27th, 2005, 08:03 AM Czytelnie na podwórkach pod dachem, kawiarnia, dodatkowe piętra oficyn - dużą rozbudowę planują w Bibliotece Publicznej przy ul. Koszykowej. Projekt zostanie wyłoniony w konkursie architektonicznym
Ciasnota to największy problem biblioteki, która za dwa lata obchodzić będzie stulecie istnienia. - Zastanawialiśmy się, co robić. Przez moment rozważaliśmy nawet przenosiny części zbiorów pod Warszawę - zdradza Jacek Niemir, wicedyrektor biblioteki. Zwłaszcza że nie udało się kupić sąsiedniej parceli przy ul. Pięknej, by powiększyć budynek.
Na szczęście przenosin nie będzie. Cały księgozbiór zostanie przy Koszykowej 26/28 a czekanie na książki z magazynów nie powinno przekraczać 15-20 minut. - Uznaliśmy, że możemy zagospodarować podwórza i nadbudować oficyny - mówi Jacek Niemir.
Starodruki w oficynach
Cały kompleks książnicy składa się teraz z kilku części. Jest gmach zbudowany w 1914 r. - ofiarowany i wyposażony przez Eugenię Kierbedziową. Są oficyny, budynek magazynowy i czytelni (nazywanej potocznie "plombą") oraz trzy dziedzińce - przechodni, Kierbedziów i kolejny przed salą konferencyjną. To je można przykryć dachami, uzyskując fantastyczne i duże przestrzenie. Nowa część biblioteki z lat 70. ma od strony Koszykowej elewację z brązowego szkła refleksyjnego, która była wymieniona zaledwie 11 lat temu. Być może uda się ją zmienić na ładniejszą, bo ta wygląda koszmarnie.
Na zabudowanych dziedzińcach pojawią się recepcja z punktem wydawania kart czytelnika oraz czytelnie. Zewnętrzna winda usprawni komunikację w zabytkowym budynku im. Kierbedziów (zostanie do niego dostawiona). Oficyny, po dobudowaniu dwóch kondygnacji, zrównają się z wysokością budynku magazynowego. Nowe powierzchnie zajmą starodruki.
Architekci będą musieli rozwiązać jednak pewien problem, projektując dachy nad dziedzińcami. - Na podwórku w czasie Powstania Warszawskiego był niewielki cmentarz. Aranżacja ogródka musi uwzględniać rolę, jaką pełnił w 1944 r. - przypomina Jacek Niemir.
Wielomilionowe finansowanie całej inwestycji zapewnia Urząd Marszałkowski (kwoty dyrekcja biblioteki nie chce podać, m.in. ze względu na trwający przetarg).
Wybiorą architekta do grudnia
Lada dzień miał się zacząć remont elewacji najstarszej zabytkowej części gmachu i wnętrz. W przetargu wybrano firmę, ale zaprotestowali przegrani i wszystko się przeciąga.
Z kolei konkurs na koncepcję powiększenia biblioteki odbędzie się w dwóch etapach. - Termin składania wniosków o dopuszczenie do udziału w nim mija 16 września - przypomina architekt Marek Szeniawski, sekretarz konkursu (szczegóły na stronach www.sarp.org.pl).
Do 10 października mają być wyłonione prace pięciu najlepszych zespołów. Zwycięzca będzie zaproszony do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej ręki. Po ich zakończeniu dostanie zlecenie na opracowanie dokumentacji projektowej. - Rozstrzygnięcie konkursu planujemy na 5 grudnia. Cała inwestycja zakończy się w 2007 r. Mamy nadzieję, że jeszcze w tym roku zdążymy zrobić remont zabytkowego budynku - mówi wicedyrektor Niemir.
anakin August 27th, 2005, 01:36 PM Z Gazety Wyborczej:
Rozpoczyna się remont pomnika Syreny
Tomasz Urzykowski 26-08-2005 , ostatnia aktualizacja 26-08-2005 23:08
To będzie metamorfoza jak w bajce o Kopciuszku. Brudna, zaniedbana, schowana w krzakach Syrena znad Wisły ma zmienić się w ozdobę miasta
Czekaliśmy na to od lat. Wiele razy apelowaliśmy do władz Warszawy o odrestaurowanie pomnika. Zawsze coś stało na przeszkodzie, a symbol stolicy niszczał i zarastał dzikimi drzewami. Ale to przeszłość.
- Robotnicy już montują przyłącza wodne i elektryczne do przyszłej fontanny - oznajmia Anna Krukowska, szefowa zespołu inżynieryjno-budowlanego w Zarządzie Terenów Publicznych dzielnicy Śródmieście.
Renowację pomnika zlecono wybranej w przetargu firmie Gutkowski z Leszna. Odnowi zdewastowany kamienny cokół (sama spiżowa rzeźba przeszła konserwację w latach 90.) i odtworzy fontannę. - Pod Syreną tryskać będą wąskie strużki. Ma to sprawiać wrażenie, jakby posąg unosił się na wodzie - mówi dyrektor ZTP Renata Kaznowska.
Remont pomnika to jednak nie wszystko. Całkowicie zmieni się jego otoczenie. Przed monumentem powstanie kwadratowy placyk, a dalej ogród różany - koliste rabaty kwiatowe przeplatane niskimi żywopłotami. Zbudowane zostaną nowe alejki - najważniejsza połączy pomnik z Biblioteką Uniwersytetu Warszawskiego - oraz schody prowadzące nad brzeg Wisły. Wzdłuż alejek staną ławki i nowe latarnie.
Koszt inwestycji - prawie 590 tys. zł - pokryje miasto. Ani złotówki nie musi za to wydać na projekt remontu. Nieodpłatnie przygotowała go firma Danprojekt. - W odpowiedzi na apel "Gazety" o ratowanie Syreny wykonaliśmy za darmo pełną dokumentację - mówi Marek Kurzela, dyrektor ds. rozwoju firmy.
Prace mają potrwać trzy miesiące, do końca listopada.
Historia Syreny
tu 26-08-2005 , ostatnia aktualizacja 26-08-2005 23:08
Syrena jest drugim po kolumnie Zygmunta najważniejszym pomnikiem Warszawy. Odsłonięto ją zaledwie dwa miesiące przed wybuchem II wojny światowej. Powstała na zamówienie władz miasta, którym przewodniczył wówczas prezydent Stefan Starzyński. Autorami pomnika byli: znana rzeźbiarka Ludwika Nitschowa (posąg) i architekt Stanisław Pomian-Połujan (cokół z basenem fontanny). Z początku Syrena miała być dużo większa, wykonana ze szkła i stać w nurtach Wisły, ale miasta nie było na to stać. Wykonano więc wersję skromniejszą na brzegu rzeki. Pomnik jako jeden z nielicznych warszawskich monumentów przetrwał wojnę.
anakin August 29th, 2005, 02:10 PM Z Zycia warszawy:
Ukladaja nowy bruk na placu Zamkowym
Przed kolumna Zygmunta rozpoczeto ukladanie nowego bruku. Dzieki temu z czesci pl. Zamkowego znikna najbardziej popekane plyty.
Trzeba bylo przeprowadzic ten remont, bo wjazd na pl. Zamkowy byl juz w fatalnym stanie. Zastanawiano sie, czy nie wymienic zniszczonych plyt na nowe, ale urzednicy zdecydowali sie ostatecznie na ulozenie w ich miejsce kostki brukowej. Dlaczego?
– Bruk bedzie bardziej trwaly. A to wlasnie od strony kolumny Zygmunta na plac Zamkowy wjezdzaja ciezarówki przewozace scene, która co jakis czas rozstawiana jest na placu. Teraz nie beda juz niszczyc nawierzchni – mówi jeden z urzedników nadzorujacych inwestycje.
Ukladanie kamiennego bruku nieco przeszkadzalo turystom i warszawiakom, którzy tlumnie przybyli na Starówke w ostatni weekend wakacji. Teren prac zostal ogrodzony barierkami i utrudnial przejscie. Na szczescie remont ma sie skonczyc juz na poczatku tygodnia.
Wladze miasta przy okazji remontu Krakowskiego Przedmiescia chca tez wymienic popekana posadzke nad Trasa W-Z. Najprawdopodobniej odbedzie sie to w przyszlym roku.
2005-08-29
DANIEL ZYSK
Van der Rohe August 29th, 2005, 02:30 PM okolice Warszawy :
Z RZEPY:
OTWOCK WIELKI
http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_050826/warszawa_a_5-1.F.jpg
http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_050826/warszawa_a_5-2.F.jpg
Muzeum Wnętrz, oddział warszawskiego Muzeum Narodowego, już drugi miesiąc jest otwarte dla publiczności, choć daleko mu do całkowitego wykończenia.
Pałac Bielińskich w Otwocku Wielkim - siedziba muzeum - przechodzi gruntowny remont i na razie można oglądać tylko kilka sal.
Kustosz Mirosław Budzyński planuje 9 września otwarcie pierwszej wystawy tematycznej "Paderewski i Warszawa". Będzie to pokaz pamiątek i dokumentów związanych z postacią bohatera, a także prezentacja jego wspaniałej kolekcji. Pasją polityka pianisty była kultura i sztuka Orientu, trzon zbioru stanowią zatem arcydzieła rzemiosła artystycznego z Chin i innych krajów Dalekiego Wschodu. Niezwykle rzadko ogląda je szersza publiczność, przed dwoma laty były wystawiane w Galerii Pałacu Prezydenckiego, ale na co dzień są zmagazynowane w Muzeum Narodowym.
Otwarcie ekspozycji zbiegnie się z udostępnieniem widzom pierwszej z trzech sal freskowych na górnej kondygnacji pałacu.
Malowidłami ściennymi zajmują się obecnie konserwatorzy. Zaczęli od komnaty pokrytej freskami o tematyce morskiej, potem przystąpią do prac renowacyjnych w sali balowej, ze scenami mitologicznymi. Obok, w westybulu, zostały ustawione rzeźby stylizowane na antyczne. Jednak nie one są atrakcją tej części, ale... pianola. Z zewnątrz mechaniczny instrument nie prezentuje się szczególnie ciekawie, przypomina trumienkę na katafalku. Jednak po odchyleniu wieka i zakręceniu korbą rusza fascynujący mechanizm. Obraca się wałek, na którym zapisane są melodie, w miniaturowe bębenki uderzają równie niewielkie pałki, akompaniują im na cymbałkach trzy pozłacane figurki Chińczyków. Wybijając rytm, machają rękoma i kiwają głowami. Zabawka, od której nie można oderwać oczu.
Na parterze są pokoje poświęcone Józefowi Piłsudskiemu (choć nigdy ich nawet nie oglądał). Zostały umeblowane sprzętami z dwudziestolecia międzywojennego, niegdyś służącymi marszałkowi w Belwederze. Jest biurko, przy którym pracował, i łóżko, na którym zmarł, jego ulubione skórzane fotele i kanapa, stoliczek do szachów, portret żony z córkami.
W innych salach umieszczono meble reprezentujące wybrane epoki, od baroku po klasycyzm.
Ciekawostką jest elegancki drewniany obiekt, kształtem nieco przypominający współczesny mop - w XVIII stuleciu ukrywał... spluwaczkę.
Kolejna zagadka: czemu służył niewysoki drewniany postument? Okazuje się, że to przybornik do kobiecych robótek ręcznych. Po odchyleniu skrzydełek wieczka ukazują się poduszki do wpinaniaigieł, szufladki na nici, przegródki na druty i szydełka.
Sprzęty, które nie pasowały do żadnego z zestawów, trafiły do pomieszczeń zwanych lamusem. Tu uwagę zwraca hiszpański mebel podróżny - dwie misternie dekorowane skrzynie ze złoconymi obiciami. Po rozłożeniu zamieniają się w biurko z szafką. Najprawdopodobniej było to przenośne biuro -kantor, o czym świadczy mnogość zamykanych na klucze skrytek.
Eksponaty stanowią zaledwie zaczyn Muzeum Wnętrz. Warto jednak wybrać się do pałacu Bielińskich (wizyty od czwartku do niedzieli w godz. 10 - 16), bo tego typu muzeum nie ma w centralnej Polsce. Poza tym miło spędzić czas, podziwiając wyjątkowej urody budynek i otaczający go park oraz stawy. A przy okazji poznać zawiłą i zaskakującą historię obiektu.
hehe, to ten pałac co go miał swego czasu Michael Jackson kupić na swoją rezydencję ;-)
anakin August 30th, 2005, 02:08 PM Z Zycia Warszawy:
Sa pieniadze na remont Arkad
Ponad 10 mln zl otrzyma Zamek Królewski na dokonczenie remontu Arkad Kubickiego.ZW kilka dni temu alarmowalo: Remont XIX-wiecznego zabytku moze zostac wstrzymany. Nie ma pieniedzy na dalsze prace.
Kilka dni po naszej publikacji zamek otrzymal decyzje o przyznaniu ponad 10 mln zl. – Bedzie to zwrot nadplaconego w okresie od maja 2004 do maja 2005 roku podatku VAT – wyjasnia Tadeusz Zielniewicz z Ministerstwa Kultury.
Remont Arkad Kubickiego, od czasu odbudowy Zamku Królewskiego, jest najdluzsza i najdrozsza inwestycja. Prace rozpoczely sie na poczatku lat 90., po tym jak obsunela sie czesc Skarpy Warszawskiej i istnialo niebezpieczenstwo zawalenia sie tego unikatowego zabytku. Przez 10 lat remont posuwal sie w zólwim tempie, bo brakowalo pieniedzy. Dopiero pod koniec 2003 roku, kiedy to zamek otrzymal ponad 70 mln zl, nastapilo znaczne przyspieszenie prac.
– Dotychczas udalo sie m.in. zabezpieczyc Skarpe Warszawska, wyremontowac przejscie laczace Zamek z Arkadami, zamontowac ruchome schody – wylicza Tadeusz Jasinski, zastepca dyrektora zamku ds. technicznych. W tej chwili trwaja prace przy rekonstrukcji scian.
Aby przyszloroczny termin udostepnienia Arkad turystom zostal dotrzymany, trzeba przede wszystkim wykonac drewniane podlogi, wymienic instalacje wodno-kanalizacyjna, wentylacyjna oraz ogrzewanie. – Pieniadze, które wlasnie otrzymalismy, przeznaczone beda na wykonanie tych prac – zapewnia Józefa Pazdyk, odpowiedzialna za finanse Zamku Królewskiego.
Data: 2005-08-30
JUSTYNA KAMINSKA
anakin September 7th, 2005, 10:55 AM Z Zycia Warszawy:
Z Ogrodu Saskiego zniknie fontanna
Stoleczny zabytek czeka w tym roku generalny remont
Jeszcze w tym roku rozpocznie sie remont najstarszej stolecznej fontanny. Na czas prac zostanie ona zdemontowana i przewieziona do pracowni konserwatorskiej.
Wielka fontanna w Ogrodzie Saskim jest jednym z najpiekniejszych stolecznych wodotrysków. Jednak przez ponad rok warszawiacy nie beda mogli go ogladac. Zabytek czeka bowiem kapitalny remont.
Najslynniejsza w miescie
Jako jeden z niewielu warszawskich zabytków fontanna prawie niezniszczona przetrwala II wojne swiatowa. Teraz jej stan jest tragiczny. Czasza kielicha odchyla sie, niemal calkowicie zardzewialy zeliwne dekoracje, a elementy sztukatorskie zamiast zdobic szpeca wodotrysk.
W najgorszym stanie sa cztery, tryskajace woda delfinki. Niestety ich nie uda sie uratowac. Konserwatorzy wykonaja odlewy i to one pojawia sie na wyremontowanej fontannie.
Oczekiwany remont
Remont tego XIX-wiecznego, unikatowego zabytku planowany byl od wielu lat. Rozpoczecie prac przekladano z roku na rok. Przygotowany na poczatku 2001 roku przez Zarzad Oczyszczania Miasta projekt renowacji zostal odrzucony przez konserwatora zabytków. Na realizacje kolejnych brakowalo pieniedzy. – Ale w tym roku to sie nie zdarzy. Mamy wszystkie potrzebne dokumenty i pieniadze – twierdzi Iwona Fryczynska, rzecznik prasowy Zarzadu Oczyszczania Miasta. – Lada dzien ogloszony zostanie przetarg. Jego zwyciezca jeszcze w tym roku rozpocznie rekonstrukcje zabytku.
Bedzie to pierwsza tak powazna renowacja zabytku. Jest ona nieunikniona. Fontanna jest bowiem zrobiona z elementów wapienno-cementowych, który nie sa odporne na dzialanie wody.
Zostanie naprawione
Prace remontowe rozpoczna sie od zdemontowania kielicha, a takze górnego basenu z dwudziestoma rzezbami w ksztalcie meduz. Nastepnie oba elementy przewiezione zostana do pracowni konserwacji zabytków, gdzie poddane zostana pracom rekonstrukcyjnym.
Renowacji poddana zostanie takze podziemna czesc fontanny m.in. maszynownia z pompami, a takze wszelkie urzadzenia wodno-kanalizacyjne. – Osuszymy takze mury podziemnej czesci fontanny, zostanie wykonana izolacja przeciwwilgociowa i termiczna – wymienia rzecznicza ZOM. – W planach mamy takze podswietlenie fontanny.
Remont pochlonie 2,5 miliona zlotych. Pieniadze beda pochodzily z budzetu miasta.
2005-09-07
JUSTYNA KAMINSKA
anakin September 12th, 2005, 06:29 PM Z gazety Wyborczej:
Galczynski ma swój pomnik w Warszawie
Joanna Wojciechowska, Olsztyn 11-09-2005 , ostatnia aktualizacja 11-09-2005 21:59
Gromada ludzi zwariowanych na punkcie poezji Galczynskiego odslonila w sobotnie poludnie na rogu ulic Towarowej i Grzybowskiej pomnik z mazurskiego kamienia. Ma przypominac, ze mieszkal tu poeta
c
Drewniana ges, a takze latarnie przyniósl w czarnej plóciennej torbie warszawiak Krzysztof Rozner (oba rekwizyty, bardzo czesto pojawialy sie w poezji Galczynskiego). - Latarnie kupilem na Starym Miescie za pieniadze, które dostalem po smierci taty. Postanowilem, ze bedzie ostatnim prezentem od ojca. I tak magicznie sie sklada, ze akurat dzis, w dniu odslaniania kamienia poety przypada rocznica smierci mojego taty - opowiadal Rozner.
Takich jak on, milosników Galczynskiego, przyszlo wielu. Byl np. Wojciech Siemion, który prowadzil zupelnie nieoficjalna ceremonie, uczniowie ze szkól noszacych imie poety, z Warszawy, Otwocka i Jaktorowic oraz zespól Wyspy Dobrej Nadziei, który w swoim repertuarze ma utwory Galczynskiego. Z okolic Olsztyna przyjechali Mariola i Jaroslaw Goskowie z synem Kuba - to oni rok temu odpowiedzieli na apel córki poety oraz "Gazety" i podarowali kilkutonowy mazurski kamien na pomnik.
- Kochani, tak strasznie mocno wam dziekuje - klaniala im sie Kira Galczynska.
To wlasnie ona wymyslila nietypowy sposób uczczenia setnych urodzin ojca, które byly w styczniu 2005 roku. Postanowila, ze na rogu ulic Grzybowskiej i Towarowej w Warszawie, gdzie urodzil sie i przez 26 lat mieszkal Galczynski postawi przypominajacy o tym pomnik. Nie chciala cokolu z rzezba ojca, zdecydowala, ze umiesci informacje na glazie przywiezionym z Mazur, które pod koniec zycia goraco pokochal poeta.
O pomoc w znalezieniu kamienia Kira Galczynska poprosila "Gazete". Po naszym apelu, panstwo Goskowie z Ostrzeszewa zaproponowali kamien, który przypominal piramide. Okazal sie najlepszy. Pomnik mial stanac w Warszawie w styczniu, ale co rusz ktos nawalal: a to rzezbiarze nie mieli odpowiednich dlut, a to miasto chcialo wciaz nowych pism. - Ale teraz to juz niewazne. Grunt, ze milosnicy poezji Galczynskiego maja miejsce dla siebie, i ze przy okazji kamienia mogli sie spotkac ci, którzy zyja ta poezja - mówila Kira Galczynska.
Gdy uroczystosc dobiegala konca, pod kamien sciagneli okoliczni pijaczkowie. Czatowali na wiazanki kwiatów. Galczynski by sie usmial...
Rekwizyty Galczynskiego
* W 1946 roku Konstanty Ildefons Galczynski na lamach "Przekroju" powolal do zycia najmniejszy teatr swiata - "Teatrzyk Zielona Ges". Postaci, wsród których byl i Alojzy Gzegzólka, i slynny Fafik czy prof. Baczynski w krótkich scenkach pokazywali przywary Polaków i absurdy rzeczywistosci
* Latarnia pojawia sie w wielu wierszach Galczynskiego. M.in. w wierszu "Zaczarowana dorozka", czy "Dzikie wino" gdzie Wisla swieci jak latarnia
anakin September 14th, 2005, 10:48 AM Z rzeczpospolitej:
Pomnik noblistki
Na Politechnice Warszawskiej zostal wczoraj odsloniety pomnik Marii Sklodowskiej-Curie. - Postac zakrzepla w brazie ze spuszczona glowa oznacza chec zejscia z piedestalu, a dlon zwrócona w strone auli symbolizuje pragnienie dolaczenia do zgromadzonych tam uczonych - wyjasnil symbolike pomnika rektor uczelni prof. Wlodzimierz Kurnik. Autorem posagu jest Maksymilian Biskupski, rzezbiarz znany przede wszystkim jako twórca pomnika Poleglym i Pomordowanym na Wschodzie. W 1926 roku Politechnika Warszawska uhonorowala Marie Sklodowska doktoratem honoris causa. To jedyna uczelnia w Polsce, która nadala ten tytul uczonej, a Maria Sklodowska-Curie to jedyna kobieta wsród honorowych doktorów tej uczelni.
amad
i gazety Wyborczej:
Biust wzbudzil emocje
r e k l a m a
Fot. Jacek Renard / AG
joa 13-09-2005 , ostatnia aktualizacja 13-09-2005 23:14
Dwumetrowa Maria Curie-Sklodowska stanela we wtorek w gmachu glównym Politechniki Warszawskiej.
Jest z brazu i stoi we wnece pod filarem. - Ta wielka uczona byla skromna kobieta. Dlatego nie stoi na cokole, ale trzyma sie z boku. Wykonuje przy tym gest, jakby chciala wejsc miedzy studentów i profesorów - mówil rektor Politechniki prof. Wlodzimierz Kurnik.
Autor rzezby Maksymilian Biskupski podkreslal, ze chcial pokazac Marie jako kobiete, która dokonuje trudnych wyborów. Pozowala mu przyjaciólka, która jest pastorem.
Po odslonieciu pomnika posypaly sie pytania. - Czytalem, ze nasza uczona byla postawna i temperamentna kobieta. Dlaczego w tej podobiznie ma tak maly biust? - interesowal sie jeden z fizyków. Maksymilian Biskupski wyjasnial: Rzezba przedstawia Marie juz w dojrzalym wieku.
Pomnik odslonieto z okazji Swiatowego Roku Fizyki, w drugim dniu zjazdu fizyków polskich.
anakin September 14th, 2005, 10:51 AM Z Zycia Warszawy:
Ogrodzone i odnowione
Ponad 120 milionów zlotych przeznacza na renowacje skwerów wladze miasta. Prace zaczely sie juz w parku im. Zeromskiego na Zoliborzu
Park im. Zeromskiego
(c) MICHAL SADOWSKI
-Warszawskie parki sa zaniedbane - mówi Aleksander Haber, miejski architekt krajobrazu. - Przez lata dopuszczono do zarastania osi widokowych, co spowodowalo zniszczenie ich kompozycji. Dzisiejsze ogrody nie maja nic wspólnego z pierwotnymi projektami. Dlatego postanowilismy przywrócic parkom dawne walory przyrodnicze i estetyczne.
Do przyszlego roku ratusz zamierza rozpoczac odnowe pieciu parków: Skaryszewskiego, Wielkopolskiego na Ochocie, Dreszera na Mokotowie i Sieleckiego przy Chelmskiej oraz Ogrodu Saskiego. W kolejnych latach urzednicy obiecuja zajac sie Ogrodem Krasinskich, Morskim Okiem, parkiem Praskim oraz Arkadia Górna i Dolna. Renowacja miejskich terenów zielonych ma potrwac do 2010 r.
Dwa rocznie
Prace juz trwaja w parku im. Zeromskiego - w tej chwili przypomina on wielki plac budowy. Na poczatku uporzadkowano alejki i wycieto niektóre drzewa. Planowane jest takze wybudowanie wiekszego placu zabaw i zdroju, z którego bedzie mozna napic sie wody. Na koronie walów fortyfikacyjnych powstana punkty widokowe. Pierwsi spacerowicze maja pojawic sie juz w listopadzie.
- Projekt renowacji tego parku jest bardzo udany. Po remoncie nie bedzie w niczym ustepowal parkowi Ujazdowskiemu - twierdzi Boguslaw Szczerbakowski ze Stolecznego Zarzadu Rozbudowy Miasta.
Prawdopodobnie w tym roku rozpoczna sie prace w parku Skaryszewskim. Remont "miejskiego lasku" przy rondzie Waszyngtona ma potrwac trzy lata.
Ogrodzone perelki
Najwiecej kontrowersji wzbudza pomysl otaczania ogrodów plotami i zamykania ich na noc.
Wedlug pracowników ratusza to nie sa dzialania wymierzone przeciwko warszawiakom. -Chcemy po prostu, aby nie dochodzilo do dewastacji - wyjasnia Haber. Wedlug niego grodzenie parków jest tez jedynym sposobem na ograniczenie ilosci kradziezy. - Sprawdzilismy to. W parku Ujazdowskim po postawieniu ogrodzenia nie znikaja juz rosliny -mówi.
W wytycznych dotyczacych rewaloryzacji zielenców okreslono, jakie ogrodzenia moga powstac.
- Zamkniemy tylko te tereny, które pierwotnie mialy ploty. Odtworzymy ogrodzenia w ich historycznym ksztalcie: azurowe, z pretów metalowych, na podmurówce i z ozdobnymi bramami - wylicza Agnieszka Bolesta, dyrektor miejskiego Biura Ochrony Srodowiska.
Aby na ogrodzeniu parków nie ucierpialy male zwierzeta, w murach otaczajacych obiekty znajda sie dla nich przejscia.
Ogród jak firma
Pieniadze na rewaloryzacje pochodza z miejskiej kasy oraz Gminnego Funduszu Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej. Remont obiektu na Zoliborzu ma sie w niewielkim stopniu zwrócic. W Zakladzie Studiów Krajobrazowych SGGW opracowano biznesplan.
- Teren mozna by wynajmowac na jednodniowe imprezy prywatne, targi czy koncerty. Tak jest na Zachodzie - opowiada dr Przemyslaw Wolski, opiekun projektu, i zaznacza, ze utrzymanie odnowionego parku bedzie kosztowne: miasto bedzie musialo np. wygospodarowac nowe etaty, by bylo komu strzec porzadku.
AGNIESZKA SIJKA
--------------------------------------------------------------------------------
Ile kosztuja remonty:
- Arkadia Górna i Dolna 7 mln 600 tys. zl
- park Dreszera 6 mln zl
- Ogród Saski 25 mln zl
- park Praski 11 mln 80 tys. zl
- park Sieleckiego 3 mln 300 tys. zl
- park Skaryszewski 59 mln zl
- Zieleniec Wielkopolski 4 mln 600 tys. zl
- park im. Zeromskiego 7 mln 300 tys. zl
Van der Rohe September 20th, 2005, 02:25 PM Z Zycia Warszawy:
Ogrodzone i odnowione
Ponad 120 milionów zlotych przeznacza na renowacje skwerów wladze miasta. Prace zaczely sie juz w parku im. Zeromskiego na Zoliborzu
Park im. Zeromskiego
(c) MICHAL SADOWSKI
-Warszawskie parki sa zaniedbane - mówi Aleksander Haber, miejski architekt krajobrazu. - Przez lata dopuszczono do zarastania osi widokowych, co spowodowalo zniszczenie ich kompozycji. Dzisiejsze ogrody nie maja nic wspólnego z pierwotnymi projektami. Dlatego postanowilismy przywrócic parkom dawne walory przyrodnicze i estetyczne.
Do przyszlego roku ratusz zamierza rozpoczac odnowe pieciu parków: Skaryszewskiego, Wielkopolskiego na Ochocie, Dreszera na Mokotowie i Sieleckiego przy Chelmskiej oraz Ogrodu Saskiego. W kolejnych latach urzednicy obiecuja zajac sie Ogrodem Krasinskich, Morskim Okiem, parkiem Praskim oraz Arkadia Górna i Dolna. Renowacja miejskich terenów zielonych ma potrwac do 2010 r.
Dwa rocznie
Prace juz trwaja w parku im. Zeromskiego - w tej chwili przypomina on wielki plac budowy. Na poczatku uporzadkowano alejki i wycieto niektóre drzewa. Planowane jest takze wybudowanie wiekszego placu zabaw i zdroju, z którego bedzie mozna napic sie wody. Na koronie walów fortyfikacyjnych powstana punkty widokowe. Pierwsi spacerowicze maja pojawic sie juz w listopadzie.
- Projekt renowacji tego parku jest bardzo udany. Po remoncie nie bedzie w niczym ustepowal parkowi Ujazdowskiemu - twierdzi Boguslaw Szczerbakowski ze Stolecznego Zarzadu Rozbudowy Miasta.
Prawdopodobnie w tym roku rozpoczna sie prace w parku Skaryszewskim. Remont "miejskiego lasku" przy rondzie Waszyngtona ma potrwac trzy lata.
Ogrodzone perelki
Najwiecej kontrowersji wzbudza pomysl otaczania ogrodów plotami i zamykania ich na noc.
Wedlug pracowników ratusza to nie sa dzialania wymierzone przeciwko warszawiakom. -Chcemy po prostu, aby nie dochodzilo do dewastacji - wyjasnia Haber. Wedlug niego grodzenie parków jest tez jedynym sposobem na ograniczenie ilosci kradziezy. - Sprawdzilismy to. W parku Ujazdowskim po postawieniu ogrodzenia nie znikaja juz rosliny -mówi.
W wytycznych dotyczacych rewaloryzacji zielenców okreslono, jakie ogrodzenia moga powstac.
- Zamkniemy tylko te tereny, które pierwotnie mialy ploty. Odtworzymy ogrodzenia w ich historycznym ksztalcie: azurowe, z pretów metalowych, na podmurówce i z ozdobnymi bramami - wylicza Agnieszka Bolesta, dyrektor miejskiego Biura Ochrony Srodowiska.
Aby na ogrodzeniu parków nie ucierpialy male zwierzeta, w murach otaczajacych obiekty znajda sie dla nich przejscia.
Ogród jak firma
Pieniadze na rewaloryzacje pochodza z miejskiej kasy oraz Gminnego Funduszu Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej. Remont obiektu na Zoliborzu ma sie w niewielkim stopniu zwrócic. W Zakladzie Studiów Krajobrazowych SGGW opracowano biznesplan.
- Teren mozna by wynajmowac na jednodniowe imprezy prywatne, targi czy koncerty. Tak jest na Zachodzie - opowiada dr Przemyslaw Wolski, opiekun projektu, i zaznacza, ze utrzymanie odnowionego parku bedzie kosztowne: miasto bedzie musialo np. wygospodarowac nowe etaty, by bylo komu strzec porzadku.
AGNIESZKA SIJKA
--------------------------------------------------------------------------------
Ile kosztuja remonty:
- Arkadia Górna i Dolna 7 mln 600 tys. zl
- park Dreszera 6 mln zl
- Ogród Saski 25 mln zl
- park Praski 11 mln 80 tys. zl
- park Sieleckiego 3 mln 300 tys. zl
- park Skaryszewski 59 mln zl
- Zieleniec Wielkopolski 4 mln 600 tys. zl
- park im. Zeromskiego 7 mln 300 tys. zl
Świetne wieści!
Będę szczęśliwy jak chociaż połowę z tego zrealizują!
Popieram też grodzeie parków (z wyjątkiem parków o typowo otwartm charakterze - jak Pola Mokotowskie)
wisza90 September 26th, 2005, 11:09 AM ej może ktoś wie kiedy odbudują pałac bruhla i saski bo mnie to jush denerwuje jak holera.albo czy były przetargi na zabudowe wokół pkin
anakin September 26th, 2005, 03:42 PM wątek o pałacu saskim i bruhla:
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=128639
MIKEK September 27th, 2005, 05:54 PM okolice Warszawy :
Eksponaty stanowią zaledwie zaczyn Muzeum Wnętrz. Warto jednak wybrać się do pałacu Bielińskich (wizyty od czwartku do niedzieli w godz. 10 - 16), bo tego typu muzeum nie ma w centralnej Polsce. Poza tym miło spędzić czas, podziwiając wyjątkowej urody budynek i otaczający go park oraz stawy. A przy okazji poznać zawiłą i zaskakującą historię obiektu.
Świetnie, że tą barokową perełkę wreszcie można zwiedzać (wcześniej pałac był wykorzystywany chyba przez kancelarię prezydenta, albo URM). Zwracam uwagę na małą nieścisłość - Nieborów to raczej też centralna Polska, chyba że źle rozumiem pojęcie "tego typu" :)
anakin October 2nd, 2005, 10:29 AM Z Gazety Wyborczej:
Zabytek, który się szkli
Tomasz Urzykowski 01-10-2005 , ostatnia aktualizacja 01-10-2005 00:52
Jeszcze w tym roku półokrągłe otwory Arkad Kubickiego wypełnią się szkłem. Już dziś można zobaczyć jedno z takich przeszkleń
Na próbę przeszklono jedną arkadę. Wielkie szyby są podzielone pionowymi "żyletkami" z pasów szkła. Składane w harmonijkę szerokie drzwi wstawiono w masywną stalową ramę. Przypomina to trochę fragment elewacji współczesnego biurowca.
- Czy nie za nowoczesne? No i co ma wspólnego z klasycystyczną architekturą Arkad? - pytali uczestnicy niedawnej wycieczki po zamkowych ogrodach, którą relacjonowała "Gazeta".
- To zamierzony efekt - wyjaśnia Paweł Sadlej, główny konserwator Zamku Królewskiego. - Chodzi o to, by nowe elementy nie udawały starej architektury. Dlatego są takie industrialne. Wyraźnie odróżniają się od historycznej budowli - podkreśla.
- Nie są agresywne, nie konkurują z architekturą zabytku. A w dodatku mają elegancki detal - uważa Kazimierz Sztarbałło z Towarzystwa Przyjaciół Zamku Królewskiego.
Jak dworzec albo stacja metra
Plany przeszklenia Arkad Kubickiego wywołały dwa lata temu głośny spór. Przeciwnicy ostrzegali przed zniszczeniem charakteru zabytku, który w XIX wieku był krytą ulicą otwartą na ogród i Wisłę. Obawiali się, że wypełnienie otworów szybami przekształci go w zwykły budynek.
- Powstanie coś na kształt stacji metra albo dworca - krytykował architekt Andrzej Bulanda.
Innego zdania była dyrekcja Zamku, która w Arkadach postanowiła umieścić główne wejście dla turystów do królewskiej rezydencji. Będą tu m.in.: kasa biletowa, recepcja, sklepiki, kawiarenki oraz sala konferencyjno-teatralna. Ponieważ wszystko to ma działać przez okrągły rok, zapadła decyzja: szklimy. Zgodził się na to wojewódzki konserwator zabytków.
Główna trasa turystów
Projekt adaptacji Arkad - w tym przeszkleń otworów - przygotował Stanisław Fiszer, polski architekt pracujący w Paryżu.
- Do końca roku wypełnimy wszystkie dziewięć otworów - sześć od frontu i dwa po bokach. W każdej arkadzie będą drzwi - zapowiada inż. Tadeusz Jasiński, wicedyrektor Zamku Królewskiego.
Pierwsze grupy turystów mają tędy wejść do Zamku w maju przyszłego roku. Na górę wjadą ukrytymi w skarpie ruchomymi schodami. Jednak remont i adaptacja pomieszczeń Arkad jeszcze się wtedy nie skończą.
- Jeśli nie zabraknie funduszy, wszystko powinno być gotowe w połowie 2007 r. Żeby tak się stało, potrzebujemy około 20 mln zł - mówi wicedyrektor Jasiński.
anakin October 6th, 2005, 02:06 PM Oprócz remontu fontanny w Ogrodzie Saskim i wybudowania fontanny kolo pomnika Syreny kolo Mostu Swietokrzyskiego trwa remont fontanny w Parku Rydza Smiglego. Odzyska ona swój dawny wyglad i róznokolorowa iluminacje. W przyszlym roku ma byc remontowana fiontanna na Mariensztacie oraz dwóch fontann w w lazienkach
anakin October 7th, 2005, 12:11 PM Z gazety Wyborczej:
Fontanna wrócila przed kino Muranów
Tomasz Urzykowski 06-10-2005 , ostatnia aktualizacja 06-10-2005 23:39
Przed kinem Muranów znów stoi zabytkowa fontanna. Trysnie woda w polowie pazdziernika
Gdy w czerwcu zabierano ja do pracowni konserwatorskiej Monument w Lazienkach Królewskich, przypominala rupiec. Od dawna nieremontowana, byla brudna i pordzewiala. Malo kto z warszawiaków zdawal sobie sprawe, ze stojacy na tle socrealistycznych budynków zaniedbany wodotrysk to zabytek z 1866 r. przeniesiony na Muranów dopiero we wczesnych latach 50.
- Mial wiele uszkodzen. W kilku miejscach czaszy znalazlam pekniecia - mówi Wanda Sienicka, konserwator metalu z firmy Monument.
O gruntownym remoncie fontanny zdecydowal sródmiejski Zarzad Terenów Publicznych. Odrestaurowano zeliwny kielich z potezna podstawa i trzema figurami chlopców. Teraz jest w kolorze jasnej zieleni.
- Podczas czyszczenia zeliwa ze starych farb dotarlam do warstwy o takiej wlasnie barwie. To jest oryginalny kolor tego zabytku - tlumaczy Wanda Sienicka.
Wymieniono tez cala instalacje wodna i kanalizacyjna.
- Pod fontanna jest nowa maszyneria zainstalowana przez firme Lembaw. Woda bedzie plynela w obiegu zamknietym. To duza oszczednosc, bo nie zuzywamy juz wody z wodociagu i nie spuszczamy jej do kanalizacji - wyjasnia Renata Kaznowska, dyrektor ZTP.
W tej chwili konserwatorzy z Monumentu koncza renowacje kamiennego basenu i schodów wokól fontanny. O tym, jak dziala urzadzenie, bedzie mozna sie przekonac juz za tydzien.
- Uruchomimy fontanne na dwa-trzy tygodnie. Ale gdy temperatura spadnie ponizej zera, bedziemy musieli wylaczyc wode az do wiosny - mówi Renata Kaznowska.
Remont kosztowal 480 tys. zl. Do konca pazdziernika ma sie zmienic równiez otoczenie wodotrysku. Na skwerze przed kinem Muranów powstana nowe alejki i placyki.
anakin October 11th, 2005, 09:28 AM Z Zycia Warszawy:
Zamkowy czeka na zielen
Ekolodzy chca drzewa na najwazniejszym placu w Warszawie
Czlonkowie z Klubu Gaja domagaja sie jak najszybszego posadzenia drzewa na pl. Zamkowym w miejscu scietej pól roku temu topoli. Protestujacych wczoraj na Starówce ekologów poparli turysci.
– Prosze Panstwa chcialbym opowiedziec drastyczna historie. Tutaj kiedys stalo drzewo! – wykrzykiwal Jacek Bozek prezes Klubu Gaja, pomyslodawca wczorajszego happeningu zorganizowanego z okazji „Dnia drzewa”.
Na pl. Zamkowym postawiono gruby pien, który zostal pociety. Krzyczano „Drzewo, woda, zycie” – domagajac sie posadzenia w miejscu scietej pól roku temu spróchnialej topoli, nowego drzewa. Na zachete przechodniom wreczano sadzonki drzew.
Najpierw archeolodzy
– Na placu Zamkowym powinno rosnac drzewo. Obawiam sie, ze celowo nic w tym kierunku nie zrobiono –skarzyl sie Jacek Bozek.
Zarzad Terenów Publicznych, któremu podlega pl. Zamkowy, twierdzi jednak , ze to nie jest prawda. – W miejscu topoli chcemy posadzic dab zwyczajny. Niestety, nie mozemy tego zrobic, dopóki terenu nie przebadaja archeolodzy. Taki nakaz otrzymalismy od wojewódzkiego konserwatora zabytków – mówi Renata Kaznowska, dyrektor UZP. – Archeolodzy beda mogli rozpoczac prace od 17 pazdziernika – dodaje.
Tymczasem urzednicy z biura stolecznego konserwatora twierdza, ze przygotowania do badan wymagaja jeszcze czasu. I nawet jesli zaczna sie w pazdzierniku, na sadzenie drzewa moze byc juz za pózno i przyjdzie czekac na wiosne.
Wlaczyli sie turysci
Wczorajszy happening na pl. Zamkowym obserwowali przypadkiem turysci z Niemiec. Pomysl zasadzenie przy Zamku Królewskim drzewa na tyle im sie spodobal, ze szybko wlaczyli sie do akcji. Godzine pózniej obdarowani przez ekologów sadzonkami drzew Niemcy pojechali zwiedzic pozostalosci getta przy ul. Zlotej. Tam tez postanowili posadzic otrzymane w prezencie drzewa.
Data: 2005-10-11
DANIEL ZYSK, NATALIA BET
Stompi October 11th, 2005, 10:32 AM ^Ja jestem za przywróceniem zalożeń z przed wojny.
http://www.warszawa1939.pl/zdjecia/zamkowy/old/zamkowy_04.jpg
Zieleń jest bardzo niedocenianym elementem architektury..Szczegolnie w warszawie gdzie większość zieleni jest zielenia przypadkową, bez projektów, byle by była, a nawet bez chęci, tam gdzie rośnie od lat i nikt nie pamięta skąd sie tam wziela.
wonsbelfer October 11th, 2005, 11:10 AM ^Ja jestem za przywróceniem zalożeń z przed wojny.
Zieleń jest bardzo niedocenianym elementem architektury..Szczegolnie w warszawie gdzie większość zieleni jest zielenia przypadkową, bez projektów, byle by była, a nawet bez chęci, tam gdzie rośnie od lat i nikt nie pamięta skąd sie tam wziela.
A ja nie. Szczególnie średnim pomysłem były te świerki przed Zamkiem. Podobny pomysł mieli mniej więcej pół wieku temu w Kielcach, gdzie przed Pałacem Biskupów Krakowskich posadzono cztery takie drzewka. Ale dziś mają po dwadzieścia kilka metrów wyskości i skutecznie zasłaniają najpiękniejszą świecką elewację wczesnobarokową w dzisiejszej Polsce. Od lat tubylcy kombinują co z tymi drzewami robić - wyciąć, przesadzić?
Inaczej : masz rację, że zadbanej, uporządkowanej i sensownie posadzonej a doglądanej zieleni w Warszawie jak na lekarstwo. Ale na Placu Zamkowym raczej drzewa w donicach (może nawet figowce, czy cytusy, albo palmy - czemu nie ? - ludziska będą podkradać cytrynki prosto z drzewek....), niż klomby i wielkie (z czasem) drzewa.
anakin October 11th, 2005, 11:14 AM Zgadzam sie z Wonsem. Nie wszedzie zielen jest dobra. Zreszta podobnie jest na Krakowskim Przedmiesciu, gdzie trzeba wyciac czesc drzew aby bardziej eksponowac zabytki
wonsbelfer October 11th, 2005, 11:22 AM Zgadzam sie z Wonsem. Nie wszedzie zielen jest dobra. Zreszta podobnie jest na Krakowskim Przedmiesciu, gdzie trzeba wyciac część drzew, aby bardziej eksponować zabytki
Szczególnie należy się to pięknym lipom przed fasadą Wizytek. Skądinąd posadzono je tam za Ruska, aby właśnie fasadę zasłonić....
Stompi October 11th, 2005, 10:06 PM Oj belfrze zaskoczyleś mnie:) Nie bez powodu pokazałem akurat tamto zdjęcie a nie inne. Chyba jako hobbysta botanik, wiesz, że nie każdy świerk musi dorastać do swoich wymiarów. Wystarczy zastosowac odmianę. Świerki tamte pozatym byly wysadzone nie "ściśle" i nie pod sama elewacją co dało ba wrażenie dodatkowej przestrzeni między nimi a zamkiem. Przestrzeni jakgdyby ogrodowej, czy jaka tam każda inną oglądający miał na mysli. W każdym razie ludzie uważali to za coś 'eleganckiego". inna sprawa drzewa które zasłaniają, choć nie powesz, że nie ma budowli dobrze wyglądające w zielni.
@anakin, Krakoskie na moją "przelotnooką" inwentaryzację zieleni jest w ponad 70% przypadkowym zbiorem.
wonsbelfer October 12th, 2005, 09:13 AM Stompi:
wprawdzie masz rację co do tego, że nie każdy świerk musi dorastać do dwudziestu metrów, ale te sprzed przedwojennego Zamku do odmian karłowatych nie należały.
Masz także rację, że budowle w zieleni wyglądają ciekawie. Ale nie jest to niestety zasada (bo od nich nie ma odstępstw) , a tylko reguła (potwierdzana licznymi wyjątkami - choćby przywołane wcześniej lipy przed fasadą Wizytek).
Co do drzew na Krakowskim Przedmieściu: większość z nich to klony srebrzyste (acer saccharinum), północnoamerykański gatunek z lubością sadzony w połówie ubiegłego wieku wzdłuż ulic. Dobrze znosi nasz klimat i warunki miejskie, szybko rośnie, ale jego system korzeniowy powoduje uszkodzenia nawierzchni jezdni i chodników - po prosty korzenie "wyłażą" na powierzchnię. Dziś ten gatunek nie jest już modny - wracają platany, miłorzęby, niektóre gatunki lip (tilia tomentosa), generalnie te, które znoszą suszę i są w miarę odporne na zasolenie.
Generalnie: tych obecnych drzew na Krakowskim Przedmieści żałować nie będę, ale chętnie widziałbym tam strzyżone robinie (robinia pseudoacacia), klony (acer platanoides globosum), albo kolumnowe odmiany miłorzębów (gingko biloba), ale nie rozłożyste platany czy dęby.
behemot October 12th, 2005, 12:00 PM Swierki klujace (i w ogole swierki), ktore sa na zdjeciu zupelnie nie pasuja mi to pl. Zamkowego. Kojarza mi sie z pl. Czerwonym. Wydaje mi sie, ze do Polskich miast najlepiej pasuja drzewa z naszej strefy (niekoniecznie nasze)-klony, lipy, robinie, katalpy, miłorzeby, deby, (np. odmiany piramidalne), wisnie, platany. "Iglaki" -poza gorami -nie pasuja jako drzewa uliczne-moze oprocz wyjatkowo efektownych metasekwoi (np. cale Canary Wharf jest nimi wysadzone). Ale chyba najwazniejsze jest zeby drzewa na ulicy byly jednakowe i trzymane w ryzach -tak zeby nie zaslaniac architektury.
florekf October 14th, 2005, 11:18 PM A czy ktoś zauważył remont Kamienicy pod Gryfami na placu Trzech Krzyży?Najważniejszym elemntem renowacji są chyba trzy dośc spore kopuły, których po wojnie nie odbudowano.
Tak wyglądała do niedawna
http://www.warszawa1939.pl/zdjecia/pc/gryfy_2003.jpg
tak kiedyś
http://www.warszawa1939.pl/zdjecia/pc/gryfy_1900.jpg
a teraz prezentuje sie bardzo dobrze
Stompi October 15th, 2005, 02:25 AM Swierki klujace (i w ogole swierki), ktore sa na zdjeciu zupelnie nie pasuja mi to pl. Zamkowego. Kojarza mi sie z pl. Czerwonym. Wydaje mi sie, ze do Polskich miast najlepiej pasuja drzewa z naszej strefy (niekoniecznie nasze)-klony, lipy, robinie, katalpy, miłorzeby, deby, (np. odmiany piramidalne), wisnie, platany. "Iglaki" -poza gorami -nie pasuja jako drzewa uliczne-moze oprocz wyjatkowo efektownych metasekwoi (np. cale Canary Wharf jest nimi wysadzone). Ale chyba najwazniejsze jest zeby drzewa na ulicy byly jednakowe i trzymane w ryzach -tak zeby nie zaslaniac architektury.
Nie no, świerk to "mao" miał w ogródku a miłorząb to nasz mieszko chował;)
behemocie, rozwiń myśl....
behemot October 15th, 2005, 08:40 PM Nie no, świerk to "mao" miał w ogródku a miłorząb to nasz mieszko chował;)
behemocie, rozwiń myśl....
Nie do konca zrozumialem...ale pewnie o tym ze milorzab chinski a swierk polski...Moze i tak ale -Mieszko na pewno swierka nie mial w ogrodku-(amerykanskiego "srebrnego" tym bardziej), bo w Wielkopolsce nie rosna. Milorzeby prawdopodobnie rosly..w trzeciorzedzie.
Swierki klujace ("srebrne") kojarza mi sie nieodlacznie z Pl. Czerwonym i wiadomym Mauzoleum. Generalnie swierki to drzewa wilgotnych klimatow gorsko-borealnych i jako takie niespecjalnie dobrze czuja sie w naszych (pozagorskich) miastach. Zawsze sa jakies podeschniete..i jakies takie nie na miejscu.
A swoja droga chcialbym u nas kiedys zobaczyc ulice wysadzona np. magnoliami parasolowatymi albo dawidiami ;)
Na razie szczytem egzotyki jaki w Polsce widzialem sa miliny:
http://www.ogrod.uj.edu.pl/_img/Campsis%20radicans%2016-25.jpg
na ul. Pilsudskiego w Krakowie
wonsbelfer October 17th, 2005, 09:44 AM A swoja droga chcialbym u nas kiedys zobaczyc ulice wysadzona np. magnoliami parasolowatymi albo dawidiami ;)
Marzycielu....
Magnolia parasolowata (magnolia tripetala) powinna sobie poradzić w większości polskich miast Galicji, Wielkopolski, Śląska i pasa nadmorskiego (nie jest to równoznaczne z Pomorzem). Ale dawidia (dawidia involucrata) zwana drzewem duchów, albo drzewem chusteczkowym ma szanse tylko koło Szczecina, może jeszcze w Lubuskiem. Chyba, żeby klimat zmieniał się szybcije, to może doczekamy ?????
Natomiast zupełnie nie wykorzystuje się dwóch innych gatunków magnolii, które dobrze radzą sobie nawet w Warszawie (m. denudata i m. acuminata). To są duże drzewa alejowe i parkowe, a nie kilkumetrowe krzaczki. Tylko koszt sadzonek jest duży, a i nasze szkółki z rzadka tylko produkują taki materiał szkółkarski. Ale jest nadzieja - Stompi jak skończy studia i zacznie się zajmować urządzaniem krajobrazu będzie miał szanse trochę w tej materii namotać.
DocentX October 17th, 2005, 12:06 PM tak z innej beczki - bylem wczoraj w Wilanowie : remont elewacji palacu postepuje - wyglada to naprawde pieknie, dodatkowo remontuja ten zabytkowy mur oporowy na tylach palacu. :cheers:
W drodze powrotnej zauwazylem, ze odnowili juz fasade Urzedu Prezesa Rady Ministrow przy al. Ujazdowskich - prezentuje sie bardzo dobrze - moze ktos zrobi kilka fotek ?
behemot October 17th, 2005, 01:59 PM Marzycielu....
Magnolia parasolowata (magnolia tripetala) powinna sobie poradzić w większości polskich miast Galicji, Wielkopolski, Śląska i pasa nadmorskiego (nie jest to równoznaczne z Pomorzem). Ale dawidia (dawidia involucrata) zwana drzewem duchów, albo drzewem chusteczkowym ma szanse tylko koło Szczecina, może jeszcze w Lubuskiem. Chyba, żeby klimat zmieniał się szybcije, to może doczekamy ?????
Natomiast zupełnie nie wykorzystuje się dwóch innych gatunków magnolii, które dobrze radzą sobie nawet w Warszawie (m. denudata i m. acuminata). To są duże drzewa alejowe i parkowe, a nie kilkumetrowe krzaczki. Tylko koszt sadzonek jest duży, a i nasze szkółki z rzadka tylko produkują taki materiał szkółkarski. Ale jest nadzieja - Stompi jak skończy studia i zacznie się zajmować urządzaniem krajobrazu będzie miał szanse trochę w tej materii namotać.
Dawidia rosnie w Krakowie w ogrodzie botanicznym. Radzi sobie dobrze, kwitnie co roku. Ale fakt-na ulicach pewnie bylaby to przesada...ale np. takie tulipanowce...
Zaskoczylo mnie natomiast Canary Wharf -gdzie jako alejowe drzewa posadzono metasekwoje
Natomiast najpiekniejsze drzewo jakie zdazylo mi sie widziec w Polsce to paulownia..tez w krakowskim o. botanicznym...
Stompi October 17th, 2005, 06:50 PM Dawidia rosnie w Krakowie w ogrodzie botanicznym. Radzi sobie dobrze, kwitnie co roku. Ale fakt-na ulicach pewnie bylaby to przesada...ale np. takie tulipanowce...
Zaskoczylo mnie natomiast Canary Wharf -gdzie jako alejowe drzewa posadzono metasekwoje
Natomiast najpiekniejsze drzewo jakie zdazylo mi sie widziec w Polsce to paulownia..tez w krakowskim o. botanicznym...
Kwestia niemożności sadzenia dawidii na ulicach to głownie gleba, dawidia ma raczej spore wymagania co do niej. Klimat natomiast powinna znieść, a w krakowie napewno. Licząc, że z roku na rok będzie coraz cieplej spodziewajmy się nowych urozmaiceń.
behemot October 17th, 2005, 07:13 PM Nie wiem jak w Warszawie, ale w Krakowie zauwazylem taka tendencje, ze drzewa traktuje sie troche jak budynki. Posadzic i zapomniec. Dzieki temu kupione za ciezkie tysiace zlotych sadzonki, nie podlewane i nie pielegnowane przez pierwsze miesiace, szlag trafia. Teraz np. ogladam podeschniete klony polne na Wita Stwosza..moze przetrwaja zime...No i oczywiscie sol zima na ulicach..
BTW : wlasnie mam "Oczy tej malej" wlaczone. Tym razem w wersji RazDwaTrzy :)
donpablo October 17th, 2005, 10:19 PM ja dzisiaj byłem w szoku jak zobaczyłem co się dzieje na MIodowej. ranyy wielki remont. prawie wszystkie kamienice wyremontowane a kolejne dwie mają już rusztowania i niedługo będą gotowe na cacy. poprostu pięknie. miedziane dachy rynny itp. nie wiem co to za akcja ale wygląda świetnie MIodowa obecnie
anakin October 18th, 2005, 10:23 AM Z Zycia Warszawy:
Abakany na Polu Mokotowskim
W pólnocnej czesci Pola Mokotowskiego powstanie park rzezby. Figury przedstawiajace rycerzy króla Artura stworzy Magdalena Abakanowicz.
Biuro ochrony srodowiska urzedu miasta chce zagospodarowac zaniedbany fragment Pola Mokotowskiego. Na obszarze 70 tys. mkw. miedzy ulicami Wawelska, al. Niepodleglosci, Leszowa oraz Czubatki powstanie park rzezby o nazwie: „Na dworze króla Artura”.
Na terenie parku stanie 21 monumentów. Ich autorka bedzie rzezbiarka Magdalena Abakanowicz. Jej rzezby - abakany przedstawiac maja rycerzy króla Artura. Pojawia sie wizerunki pieciu z nich: Tristana, Parsivala, Lancelota, Galahada oraz Gawaine’a. Postaci zostana ustawione grupami w dziewieciu miejscach na terenie parku. Wieczorem obiekty beda podswietlane.
Co ciekawe, w przeciwienstwie do wiekszosci projektów Magdaleny Abakanowicz, rycerze na Polu Mokotowskim beda mieli glowy. Rzezby zostana wykonane ze stali. Jedna figura ma wazyc prawie 2 tony i osiagnie wysokosc od 4 do 5 m. Od strony Biblioteki Narodowej powstanie parking dla 70 samochodów. Dzielnica Ochota obiecuje wyremontowac tez ul. Leszowa. Dzisiaj jest to trakt wylozony popekanymi betonowymi plytami.
W tym roku urzednikom udalo sie juz wstepnie przygotowac teren. Wycieto chore drzewa, zlikwidowano haszcze po ogródkach dzialkowych oraz posadzono nowa roslinnosc. Na dniach biuro naczelnego architekta miasta wyda pozwolenie na budowe.
Urzednikom miejskim udalo sie tez uzyskac zgode z Urzedu Zamówien Publicznych na zlecenie wykonania rzezb bez przetargu. Wiadomo bowiem, ze Magdalena Abakanowicz jest jedyna na swiecie artystka, wykonujaca podobne dziela. – Mam nadzieje, ze w przyszlym roku uda sie zrealizowac ten projekt. To bedzie nowoczesny park miejski prezentujacy kulture wysoka – mówi Agnieszka Bolesta, dyrektor biura ochrony srodowiska.
Projekt wystawienia rzezb w przestrzeni publicznej podoba sie Lukaszowi Gorczycy z Galerii Raster. Ale ma jedno zastrzezenie. – Prace pani Abakanowicz sa bardzo drogie – mówi Lukasz Gorczyca.
Ile dokladnie kosztowac beda rzezby? Tego urzednicy nie chca zdradzic. Wiadomo, ze wydatki na ten cel zostana okreslone w przyszlorocznym budzecie, którego jeszcze nie uchwalono.
Data: 2005-10-18
DANIEL ZYSK
DocentX October 19th, 2005, 09:31 AM Z Rzepy :
Wodotrysk już działa
XIX-wieczna fontanna sprzed kina Muranów pierwszy raz po generalnym remoncie trysnęła wodą.
http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_051019/warszawa_a_10-1.F.jpg
Jeszcze w czerwcu żeliwny wodotrysk wyglądał żałośnie. Z fontanny odchodziły kolejne warstwy farby, odpadły zdobne detale, kryza patery popękała.
- Wodotrysk był w strasznym stanie - potwierdza Wanda Sienicka, konserwator metalu z Pracowni Konserwacji Zabytków Monument. - Zdemontowaliśmy go, wymieniliśmy śruby i mocowania, zrekonstruowaliśmy brakujące detale.
Odrestaurowana fontanna jest teraz największym atutem niewielkiego placyku przy stacji metra Ratusz. Równomierna zieleń o patynowym odcieniu uwydatnia kunsztdekoracji rzeźbiarskiej zaprojektowanej przez Leonarda Marconiego. Figury chłopców otaczające trzon patery odzyskały zawieruszone gdzieś wiosło, trójząb i rybę. Burty basenu wykonane z piaskowca zostały wyczyszczone.
Wodotrysk nie tylko wypiękniał - zabiegom renowacyjnym towarzyszyła modernizacja wewnętrznych instalacji. Fontanna jest teraz bardziej ekonomiczna w użytkowaniu poprzez zastosowanie zamkniętego obiegu wody.
Koszty prac przy zabytku - niecałe 480 tys. zł - pokrył Zarząd Terenów Publicznych. ZTP finansuje również trwającą jeszcze rewitalizację otoczenia fontanny - w tym m.in. zastąpienie betonowych płyt granitową kostką.
embercadero October 19th, 2005, 01:31 PM Co z tego jak ta fontanna pasuje tam jak pięść do oka. Powinna wrócic na środek przywróconego normalności placu Bankowego.
MIKEK October 19th, 2005, 07:07 PM Oj bardzo ładna jest ta fontanna! Może ktoś jeszcze ma jakieś zdjęcia jej i otoczenia?
Stompi October 19th, 2005, 07:52 PM ^ http://www.warszawa1939.pl/index.php?r1=fontanna_bankowy.htm&r3=0
DocentX October 20th, 2005, 12:26 AM Oj bardzo ładna jest ta fontanna! Może ktoś jeszcze ma jakieś zdjęcia jej i otoczenia?
otoczenie jest calkiem fajne - kino Muranow, metro Ratusz, niedaleko Blekitny wiezowiec.
Stompi October 20th, 2005, 01:16 AM ^ Co kto lubie, ale jak dla mnie połączenie XIX wiecznej fontanny z socrealem jest oznaką naprawdę oryginalnie wysublimowanego gustu;)
Choć faktycznie takie połączenie daje nam swoiste wrażenie estetyczne, tylko czy ono jest pozytywne? Napewno nie da się o nim zapomnieć.
equivoque October 20th, 2005, 03:26 PM Będzie ładna i bezpieczna
Główną bramę Uniwersytetu Warszawskiego przy Krakowskim Przedmieściu przesłoniły rusztowania. Podniszczona wizytówka uczelni już w połowie listopada ma odzyskać reprezentacyjny wygląd.
Murowano-kuta eklektyczna brama została wzniesiona w 1910 roku wg projektu Stefana Szyllera. Ostatnio prezentowała się dobrze tylko z daleka. Podchodząc do niej bliżej, można było dostrzec odpadające tynki, przebarwienia, uszkodzenia kutej dekoracji.
O remoncie zadecydowały jednak nie tylko pobudki estetyczne, ale również stan techniczny zabytku i względy bezpieczeństwa.
- Niektóre stare gzymsy, osłabione przez deszcz i wiatr oraz pozbawione obróbek blacharskich, w każdej chwili mogły się oderwać i zrobić komuś krzywdę - ocenia Dariusz Bojko, właściciel prowadzącego prace Przedsiębiorstwa Konserwacji i Rekonstrukcji Zabytków Mateusz.
Projekt remontu przewiduje m.in. odtworzenie brakujących detali, przemurowanie pęknięć i ubytków elewacji, usunięcie pozostałości tynków i farby, wymianę najbardziej zniszczonych płyt cokołu, wykonanie izolacji przeciwwilgociowych, oczyszczenie i zabezpieczenie przed korozją metalowych elementów.
Prace za ponad 120 tys. zł finansowane są z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
- Renowacja bramy odbywa się w ramach rewitalizacji zabytkowego kampusu Uniwersytetu Warszawskiego - mówi Anna Korzekwa z Biura ds. Wspomagania Rozwoju UW. - Chcemy, żeby było to miejsce atrakcyjne nie tylko dla studentów, ale dla wszystkich warszawiaków i turystów.
http://rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_051020/warszawa_a_13-1.F.jpg
http://rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_051020/warszawa_a_13.html
anakin October 20th, 2005, 08:14 PM Inwestycje na Uniwersytecie robia spore wrazenie. Odnowiono znaczna juz czesc Campusu Uniwersyteckiego: Palac kazimierzowski, stary BUW, stary budynek prawa, polonistyke, Szkole GLówna (obecnie archeoilogia). W przyszlym roku beda odnawiane CIUW, oraz Historie Sztuki. Za kilka lat campus bedzie wygladal jak nowy.
anakin October 26th, 2005, 10:36 AM Z Rzeczpospolitej:
Nowy dach za euro
Dach Palacu Mostowskich nabiera blasku. Robotnicy pokrywaja go miedzianymi plytami. Na remont siedziby policji pozyskano pieniadze unijne
W Palacu Mostowskich ma byc tez przeprowadzony gruntowny remont piwnic
(c) PIOTR GESICKI
Pochodzacy z polowy XVIII wieku gmach poddano gruntownej renowacji w ramach projektu "Muzeum Policji - nowy obiekt na mapie zycia kulturalnego stolicy". Przygotowanie pomieszczen dla muzeum pochlonie ponad 14 mln zl, z tego niemal polowa srodków, czyli 6,4 mln zl, bedzie podchodzila z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Reszta to fundusze wlasne policji.
-Palac to obiekt zabytkowy, perelka na mapie Warszawy. Chcemy przywrócic jego swietnosc -mówi Mariusz Sokolowski, rzecznik prasowy stolecznej policji.
Poza wymiana dachu, pod okiem konserwatora zostanie przeprowadzony generalny remont Bialej Sali w palacu. W miejsce parkietu pojawi sie m.in. podgrzewana kamienna posadzka. W obiekcie zostana wymienione okna, a elewacja zostanie odnowiona. Na zewnetrznym portyku pojawi sie plaskorzezba Orla Bialego, która zostala sciagnieta przez wladze carskie w 1831 r.
koz
anakin October 27th, 2005, 12:40 PM Z gazety Wyborczej:
Rada Warszawy o pomniku "Macierz Polonii"
tu 26-10-2005 , ostatnia aktualizacja 26-10-2005 23:18
Przy zabytkowych budynkach Sejmu nie stanie kiczowaty monument "Macierz Polonii". Wladze Warszawy zadaja od komitetu budowy pomnika przeprowadzenia konkursu na jego forme
Uchwale w tej sprawie ma w piatek przeglosowac rada miasta. Jesli sie zgodzi, pomnik bedzie mógl stanac w sasiedztwie Sejmu (przy ul. Maszynskiego), ale nie w ksztalcie proponowanym przez komitet. Projekt monumentu ma byc wyloniony w konkursie rzezbiarsko-architektonicznym.
Po czesci to sukces "Gazety", która z niefortunna rzezba autorstwa prof. Czeslawa Dzwigaja z Krakowa walczy od dwóch lat. Odlana juz z brazu wielka postac z mala glowa i kula ziemska w uniesionej dloni miala z poczatku stanac w parku Ujazdowskim. Gdy konserwator zabytków nie wyrazil zgody, komitet budowy (grupa polonijnych dziennikarzy) wybral miejsce przy Sejmie i wplywowego protektora - Longina Pastusiaka (SLD), do niedawna marszalka Senatu. Jednak tym razem forme pomnika negatywnie zaopiniowala Rada Ochrony Pamieci Walk i Meczenstwa, a nastepnie Biuro Naczelnego Architekta Miasta.
anakin October 30th, 2005, 02:53 PM Z Gazety Wyborczej:
Pomnik Moniuszki już po remoncie
Tomasz Urzykowski 28-10-2005 , ostatnia aktualizacja 28-10-2005 22:29
Przed Teatr Wielki wróciła spiżowa figura Stanisława Moniuszki. Przy jej renowacji użyto m.in. łupin orzeszków ziemnych. Efekt jest znakomity
Posąg kompozytora, ojca opery narodowej, odzyskał dawny blask dzięki dr Elżbiecie Marii Nosek z Krakowa. Jest ona jednym z najlepszych w kraju konserwatorów obiektów z metalu. Do ich czyszczenia używa sproszkowanych łupin orzeszków ziemnych. Wystrzeliwany pod ciśnieniem strumień łupin usuwa zabrudzenia, nie niszcząc ochronnej patyny. Tę wymyśloną w Stanach Zjednoczonych metodę dr Nosek zastosowała w Polsce jako pierwsza. Wykorzystała ją np. podczas remontu warszawskiego pomnika Lotnika w 1998 r.
Ale renowacja pomnika Moniuszki - dzieła wybitnego rzeźbiarza Jana Szczepkowskiego - nie ograniczyła się do renowacji posągu. Odrestaurowano przede wszystkim cokół obłożony granitowymi płytami z płaskorzeźbami. Wykonała to renomowana Pracowania Rzeźby Bieniewo.
- Płyty trzeba było zdemontować. Ich mocowania do betonowego trzonu były tak skorodowane, że okładziny trzymały się chyba tylko "siłą przyzwyczajenia" - mówi Agnieszka Kasprzak-Miler z Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków, które finansuje remont.
W poniedziałek komisja konserwatorska odebrała odnowiony pomnik. A już za miesiąc na pl. Teatralny wróci drugi remontowany monument - Wojciecha Bogusławskiego - także autorstwa Jana Szczepkowskiego.
- Był w dużo gorszym stanie niż pomnik Moniuszki, choć oba odsłonięto równocześnie w 1965 r. Trzon cokołu wykonano w pośpiechu, używając gruzu i różnych śmieci. Dlatego całkowicie go rozebrano i odtworzono - wyjaśnia Agnieszka Kasprzak-Miler.
anakin October 31st, 2005, 09:12 AM Z Życia Warszawy:
Zagrożone finanse Arkad
Zamek Królewski może stracić aż dziesięć mln złotych
Przyszłoroczne otwarcie Arkad Kubickiego może nie dojść do skutku. Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli, Zamek Królewski powinien oddać do budżetu państwa 10 mln złotych.
W sobotę minister kultury Waldemar Dąbrowski zaprosił dziennikarzy na konferencję prasową w podziemiach Zamku Królewskiego. W tym miejscu ustępujący minister chciał podsumować swoje urzędowanie i podkreślić zasługi ministerstwa w finansowania remontu Arkad.
Nieprawidłowe Arkady
Nieoczekiwanie głównym tematem spotkania stał się raport NIK. Kontrolerzy sprawdzali budżet Ministerstwa Kultury i podległych mu instytucji, w tym Zamku Królewskiego. Okazało się, że wykryto nieprawidłowości w finansowaniu remontu Arkad Kubickiego.
– To nie są oskarżenia o to, że ktoś coś ukradł, tylko zarzuty formalne – podkreślał Waldemar Dąbrowski, minister kultury.
Obecna na konferencji Agnieszka Odorowicz, była wiceminister kultury, odpowiedzialna za wykonanie budżetu, wyjaśniła, że chodzi o 10 milionów złotych kredytu – dyrekcja Zamku zaciągnęła go na dokończenie remontu Arkad. Spłatę tego kredytu zagwarantowało Ministerstwo Kultury ze środków, które dostaje od Totalizatora Sportowego. Zdaniem kontrolerów NIK, jest to zbyt duże obciążenie dla budżetu ministerstwa.
Przekroczyli rok
Ponadto w raporcie NIK zarzucił dyrekcji Zamku Królewskiego przekroczenie terminu rozliczenia pieniędzy. Miały być wydane do grudnia 2004 roku, a zostały zaksięgowane jako wydatki ze stycznia 2005 roku.
– Nie jesteśmy jednostką budżetową, tylko instytucją kultury i możemy rozliczać się po zakończeniu inwestycji, a nie z końcem roku – odpiera zarzut Józefa Pazdyk, główna księgowa zamku.
Jeżeli Ministerstwo Kultury będzie musiało wykonać wszystkie wnioski pokontrolne NIK, to Zamek będzie musiał zwrócić do budżetu państwa 10 mln zł, które już wydał. Co to oznacza? Przesunięcie terminu otwarcia Arkad Kubickiego o kilka kolejnych miesięcy. Teraz zakończenie inwestycji planowane jest na maj 2006 roku.
– Mam nadzieję, że tak się nie stanie – mówi prof. Andrzej Rottermund, dyrektor Zamku. Decyzja w sprawie ewentualnego zwrotu pieniędzy ma zapaść w ciągu najbliższych tygodni.
Data: 2005-10-31
DANIEL ZYŚK
Surowe Arkady
- Pochodzące z przełomu XVIII i XIX wieku Arkady Kubickiego od przyszłego roku będą nowym wejściem do Zamku Królewskiego. Właśnie wtedy rozpocznie się remont Krakowskiego Przedmieścia.
- W ich wnętrzu znajdzie się kasa biletowa, szatnia, kawiarnia, a także sala konferencyjna. Projekt adaptacji przygotował architekt Stanisław Fiszer.
- Remont Arkad trwa blisko 10 lat i pochłonął ok. 70 mln zł. Najwięcej wydano na umocnienie osuwającej się skarpy. Teraz Arkady są w tzw. stanie surowym. Trwa ich szklenie oraz montowanie oświetlania.
Data: 2005-10-31
Z Rzeczpospolitej
Kontrolerzy na zamku
Najwyższa Izba Kontroli nakazała Zamkowi Królewskiemu zwrócić 10 milionów złotych do budżetu. Jeśli tak się stanie, nie uda się ukończyć w terminie remontu Arkad Kubickiego
Jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie remont Arkad Kubickiego zostanie ukończony w 2006 roku
(c) PIOTR GĘSICKI
Od marca do lipca tego roku Najwyższa Izba Kontroli sprawdzała, w jaki sposób instytucje publiczne nadzorowane przez Ministerstwo Kultury wydawały budżetowe pieniądze. Kontrola objęła 35 instytucji z całego kraju. Z wniosków pokontrolnych wynika, że największe zarzuty kontrolerzy NIK mają do dyrekcji Zamku Królewskiego.
Polityczna kultura
W protokole pokontrolnym NIK nakazała zwrot do budżetu 10 mln zł wydanych na remont Arkad Kubickiego. Zarzuca dyrekcji zamku, że pieniądze przyznane na 2004 r. wydała dopiero w styczniu bieżącego roku.
- Pieniądze zostały wydane prawidłowo - twierdzi Józefa Pazdyk, główna księgowa zamku. - Kontrolerzy, uzasadniając swoją decyzję, powołują się na zapisy prawa budżetowego, my tymczasemdziałamy na zasadzie odrębnych rozporządzeń ministra kultury - mówiła na sobotniej konferencji urządzonej w podziemiach Zamku Królewskiego.
NIK zajęła się także zaciągniętym przez zamek kredytem na sfinansowanie prac przy Arkadach Kubickiego. Kontrolerzy uważają, że koszty pożyczki niesłusznie obciążają budżet państwa.
- Przecież Unia Europejska nie finansuje inwestycji, tylko refunduje poniesione koszty. Kredyt był zatem potrzebny - tłumaczyła Agnieszka Odorowicz z Ministerstwa Kultury.
Według Waldemara Dąbrowskiego wnioski pokontrolne mogą być elementem politycznej rozgrywki. - To niebezpieczna zabawa, która grozi opóźnieniem remontu arkad - grzmiał ustępujący minister kultury, który zamierza odwoływać się od decyzji NIK.
Arkady w przyszłym roku?
Autor remontu arkad Stanisław Fiszerzapowiada, że na razie prace będą postępować.
- Przystępujemy właśnie do zasadniczej części przedsięwzięcia, czyli zamknięcia arkad - mówił w sobotę.
Kiedy w 1995 roku ruszył remont, dziewiętnastowieczne Arkady Kubickiego znajdowały się w stanie ruiny, sypiące się cegły groziły wręcz katastrofą budowlaną. Po przywróceniu zabytkowi właściwego stanu technicznego, zabrano się za adaptację arkad do nowej funkcji - głównego wejścia do Zamku Królewskiego oraz zapewnienia przestrzeni dla wystaw, odczytów i przedstawień. Jednym z ważniejszych zadań było zainstalowanie ruchomych schodów, zapewniających sprawny przepływ turystów.
Jeden z łuków został już na próbę przeszklony, do końca roku to samo stanie się z pozostałymi ośmioma. Ponieważ arkady zostały pierwotnie zaprojektowane jako sklepiona, otwarta ulica, pomysł zabudowania ich szkłem wywołał spore kontrowersje. Biorąc pod uwagę planowaną funkcję, zamknięcia nie dało się uniknąć. Mają się tu bowiem mieścić otwarte przez cały rok kasy, recepcja, sklepiki i kawiarenki, a okazjonalnie odbywać się będą koncerty, wystawy, odczyty.
Zgodnie z zapowiedziami dyrekcji zamku nowe wejście będzie dostępne dla turystów już od wiosny przyszłego roku. Prace wykończeniowe potrwają nieco dłużej, bo do jesieni.
- Kiedy Krakowskie Przedmieście zostanie zamknięte na czas remontu, będziemy już w stanie wprowadzać publiczność od drugiej strony - przewiduje prof. Andrzej Rottermund, dyrektor Zamku Królewskiego.
Tegoroczny koszt prac przy arkadach to w przybliżeniu 20 mln zł. Żeby inwestycja mogła się zgodnie z planami zamknąć w 2006 roku, potrzebna będzie zbliżona kwota.
ANNA WYSOCKA, MACIEJ SZCZEPANIUK
--------------------------------------------------------------------------------
anakin October 31st, 2005, 09:15 AM Z Rzeczpospolitej
ZIELEŃ Koniec remontu parku Żeromskiego
Ogrodzony i bezpieczny
Park Żeromskiego nieopodal placu Wilsona wraca do swej przedwojennej świetności. Zakończyły się już prace przy jego remoncie, otwarcie w połowie listopada.
Mieszkańcy Żoliborza z zaciekawieniem zerkają za nowe ogrodzenie parku im. Stefana Żeromskiego. Czyste alejki, nowe latarnie, zadbana zieleń i nowoczesny plac zabaw zwracają uwagę przechodniów.
- Bardzo nam się podoba - mówią zgodnie Sandra i Maciek. - Wcześniej tu była melina. Ale teren ogrodzono i park będzie zamknięty wieczorami, więc chyba będzie bezpiecznie.
Ten optymizm podzielają urzędnicy:
- Obecnie obserwuje się tendencje do ogradzania parków i zamykania ich na noc. Ponadto park Żeromskiego w nocy będzie oświetlony i pilnowany przez wynajętą agencję ochrony - powiedział Bogusław Szczerbakowski, zastępca dyrektora ds. technicznych Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta Warszawa.
Park Żeromskiego wzbudza też żywe zainteresowanie wśród dzieci - powstał nowy plac zabaw z kolorowymi konstrukcjami. Wojciech Trzódek z Autorskiego Studia Architektury i Krajobrazu, współautor projektu, zapewnia, że wszystkie urządzenia do zabawy i użyte nawierzchnie spełniają europejskie wymagania i normy bezpieczeństwa. Nie oznacza to jednak, że park założony w 1932 roku stracił swój dawny charakter. - Braliśmy pod uwagę wytyczne stołecznego konserwatora zabytków, korzystaliśmy z historycznych zdjęć, map i projektów - mówi Trzódek.
Remont kosztujący ok. 7,2 mln zł jest już zakończony.
- Pozostał odbiór, między innymi konserwatora zabytków i ochrony środowiska. Trudno powiedzieć, ile to zajmie - mówi Krzysztof Pająk z firmy Zawar, realizującej projekt. Park zostanie udostępniony warszawiakom prawdopodobnie w połowie listopada.
W przyszłym roku rozpocznie się natomiast rewitalizacja parku Skaryszewskiego.
Maciej Szulc
DocentX October 31st, 2005, 01:31 PM Z Życia Warszawy:
Zagrożone finanse Arkad
Zamek Królewski może stracić aż dziesięć mln złotych
Przyszłoroczne otwarcie Arkad Kubickiego może nie dojść do skutku. Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli, Zamek Królewski powinien oddać do budżetu państwa 10 mln złotych.
W sobotę minister kultury Waldemar Dąbrowski zaprosił dziennikarzy na konferencję prasową w podziemiach Zamku Królewskiego. W tym miejscu ustępujący minister chciał podsumować swoje urzędowanie i podkreślić zasługi ministerstwa w finansowania remontu Arkad.
Nieprawidłowe Arkady
Nieoczekiwanie głównym tematem spotkania stał się raport NIK. Kontrolerzy sprawdzali budżet Ministerstwa Kultury i podległych mu instytucji, w tym Zamku Królewskiego. Okazało się, że wykryto nieprawidłowości w finansowaniu remontu Arkad Kubickiego.
– To nie są oskarżenia o to, że ktoś coś ukradł, tylko zarzuty formalne – podkreślał Waldemar Dąbrowski, minister kultury.
Obecna na konferencji Agnieszka Odorowicz, była wiceminister kultury, odpowiedzialna za wykonanie budżetu, wyjaśniła, że chodzi o 10 milionów złotych kredytu – dyrekcja Zamku zaciągnęła go na dokończenie remontu Arkad. Spłatę tego kredytu zagwarantowało Ministerstwo Kultury ze środków, które dostaje od Totalizatora Sportowego. Zdaniem kontrolerów NIK, jest to zbyt duże obciążenie dla budżetu ministerstwa.
Przekroczyli rok
Ponadto w raporcie NIK zarzucił dyrekcji Zamku Królewskiego przekroczenie terminu rozliczenia pieniędzy. Miały być wydane do grudnia 2004 roku, a zostały zaksięgowane jako wydatki ze stycznia 2005 roku.
– Nie jesteśmy jednostką budżetową, tylko instytucją kultury i możemy rozliczać się po zakończeniu inwestycji, a nie z końcem roku – odpiera zarzut Józefa Pazdyk, główna księgowa zamku.
Jeżeli Ministerstwo Kultury będzie musiało wykonać wszystkie wnioski pokontrolne NIK, to Zamek będzie musiał zwrócić do budżetu państwa 10 mln zł, które już wydał. Co to oznacza? Przesunięcie terminu otwarcia Arkad Kubickiego o kilka kolejnych miesięcy. Teraz zakończenie inwestycji planowane jest na maj 2006 roku.
– Mam nadzieję, że tak się nie stanie – mówi prof. Andrzej Rottermund, dyrektor Zamku. Decyzja w sprawie ewentualnego zwrotu pieniędzy ma zapaść w ciągu najbliższych tygodni.
Data: 2005-10-31
DANIEL ZYŚK
Surowe Arkady
- Pochodzące z przełomu XVIII i XIX wieku Arkady Kubickiego od przyszłego roku będą nowym wejściem do Zamku Królewskiego. Właśnie wtedy rozpocznie się remont Krakowskiego Przedmieścia.
- W ich wnętrzu znajdzie się kasa biletowa, szatnia, kawiarnia, a także sala konferencyjna. Projekt adaptacji przygotował architekt Stanisław Fiszer.
- Remont Arkad trwa blisko 10 lat i pochłonął ok. 70 mln zł. Najwięcej wydano na umocnienie osuwającej się skarpy. Teraz Arkady są w tzw. stanie surowym. Trwa ich szklenie oraz montowanie oświetlania.
Data: 2005-10-31
Z Rzeczpospolitej
Kontrolerzy na zamku
Najwyższa Izba Kontroli nakazała Zamkowi Królewskiemu zwrócić 10 milionów złotych do budżetu. Jeśli tak się stanie, nie uda się ukończyć w terminie remontu Arkad Kubickiego
Jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie remont Arkad Kubickiego zostanie ukończony w 2006 roku
(c) PIOTR GĘSICKI
Od marca do lipca tego roku Najwyższa Izba Kontroli sprawdzała, w jaki sposób instytucje publiczne nadzorowane przez Ministerstwo Kultury wydawały budżetowe pieniądze. Kontrola objęła 35 instytucji z całego kraju. Z wniosków pokontrolnych wynika, że największe zarzuty kontrolerzy NIK mają do dyrekcji Zamku Królewskiego.
Polityczna kultura
W protokole pokontrolnym NIK nakazała zwrot do budżetu 10 mln zł wydanych na remont Arkad Kubickiego. Zarzuca dyrekcji zamku, że pieniądze przyznane na 2004 r. wydała dopiero w styczniu bieżącego roku.
- Pieniądze zostały wydane prawidłowo - twierdzi Józefa Pazdyk, główna księgowa zamku. - Kontrolerzy, uzasadniając swoją decyzję, powołują się na zapisy prawa budżetowego, my tymczasemdziałamy na zasadzie odrębnych rozporządzeń ministra kultury - mówiła na sobotniej konferencji urządzonej w podziemiach Zamku Królewskiego.
NIK zajęła się także zaciągniętym przez zamek kredytem na sfinansowanie prac przy Arkadach Kubickiego. Kontrolerzy uważają, że koszty pożyczki niesłusznie obciążają budżet państwa.
- Przecież Unia Europejska nie finansuje inwestycji, tylko refunduje poniesione koszty. Kredyt był zatem potrzebny - tłumaczyła Agnieszka Odorowicz z Ministerstwa Kultury.
Według Waldemara Dąbrowskiego wnioski pokontrolne mogą być elementem politycznej rozgrywki. - To niebezpieczna zabawa, która grozi opóźnieniem remontu arkad - grzmiał ustępujący minister kultury, który zamierza odwoływać się od decyzji NIK.
Arkady w przyszłym roku?
Autor remontu arkad Stanisław Fiszerzapowiada, że na razie prace będą postępować.
- Przystępujemy właśnie do zasadniczej części przedsięwzięcia, czyli zamknięcia arkad - mówił w sobotę.
Kiedy w 1995 roku ruszył remont, dziewiętnastowieczne Arkady Kubickiego znajdowały się w stanie ruiny, sypiące się cegły groziły wręcz katastrofą budowlaną. Po przywróceniu zabytkowi właściwego stanu technicznego, zabrano się za adaptację arkad do nowej funkcji - głównego wejścia do Zamku Królewskiego oraz zapewnienia przestrzeni dla wystaw, odczytów i przedstawień. Jednym z ważniejszych zadań było zainstalowanie ruchomych schodów, zapewniających sprawny przepływ turystów.
Jeden z łuków został już na próbę przeszklony, do końca roku to samo stanie się z pozostałymi ośmioma. Ponieważ arkady zostały pierwotnie zaprojektowane jako sklepiona, otwarta ulica, pomysł zabudowania ich szkłem wywołał spore kontrowersje. Biorąc pod uwagę planowaną funkcję, zamknięcia nie dało się uniknąć. Mają się tu bowiem mieścić otwarte przez cały rok kasy, recepcja, sklepiki i kawiarenki, a okazjonalnie odbywać się będą koncerty, wystawy, odczyty.
Zgodnie z zapowiedziami dyrekcji zamku nowe wejście będzie dostępne dla turystów już od wiosny przyszłego roku. Prace wykończeniowe potrwają nieco dłużej, bo do jesieni.
- Kiedy Krakowskie Przedmieście zostanie zamknięte na czas remontu, będziemy już w stanie wprowadzać publiczność od drugiej strony - przewiduje prof. Andrzej Rottermund, dyrektor Zamku Królewskiego.
Tegoroczny koszt prac przy arkadach to w przybliżeniu 20 mln zł. Żeby inwestycja mogła się zgodnie z planami zamknąć w 2006 roku, potrzebna będzie zbliżona kwota.
ANNA WYSOCKA, MACIEJ SZCZEPANIUK
--------------------------------------------------------------------------------
zdjecie z Wyborczej :
http://bi.gazeta.pl/im/5/2993/z2993535G.jpg
Arkady zbudowane przez Jakuba Kubickiego w latach 1818-21 wspierają skarpę, na której wznosi się bryła Zamku Królewskiego. Przez dziesięciolecia nie wykorzystane, popadły w ruinę. Odbudowa zaczęła się dziesięć lat temu.
anakin November 2nd, 2005, 08:26 AM Z RZeczpospolitej:
Uratują kolejne stare pomniki
165 tys. zł udało się zebrać podczas tegorocznej kwesty na warszawskich Powązkach. Pieniądze na ratowanie najcenniejszych zabytków cmentarnych zbierali artyści i dziennikarze.
Alicja Majewska także kwestowała
(c) PIOTR GĘSICKI
Kwesta na Powązkach odbyła się po raz 31. Do wspierania remontów grobów zachęcali Magdalena Zawadzka, Marek Perepeczko z żoną Agnieszką Fitkau, Olgierd Łukaszewicz, Alina Janowska, Michał Żebrowski i Małgorzata Foremniak.
- Zebrana suma nie jest może rekordowa, ale bardzo dobra - ocenia Jerzy Kisielewski, członek Społecznego Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami im. Jerzego Waldorffa. - W ubiegłym roku datki wyniosły 190 tys. zł. - dodaje.
Olgierd Łukaszewicz zbiera pieniądze na ratowanie nagrobków już od 25 lat. Wczoraj kwestował na cmentarzu ewangelickim, potem na Powązkach. - Mam wrażenie, że ludzie same kwesty oceniają chłodniej niż kiedyś - mówi aktor. - Wcześniej wiedzieli, że dzięki ich pomocy uratujemy zabytki. Dziś jest to dla nich raczej forma kontaktu ze znanymi ludźmi - ocenia.
Na Powązkach można było spotkać Agnieszkę Fitkau-Perepeczko.
- Ten cmentarz jest mi bliski. Tu spoczywają moi rodzice i ojciec mojego męża Marka - mówi. - Do tej pory kwestowałam nieśmiało, bo bałam się, że nie jestem rozpoznawalna. Znano bowiem tylko Janosika. Ale rola Simony w "M jak miłość" bardzo pomogła. Ludzie się uśmiechają i starają się coś dać.
Do puszek trafiały przede wszystkim drobne monety. Ale zdarzały się i stuzłotowe banknoty.
Na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy ul. Młynarskiej udało się zebrać, podobnie jak w ubiegłym roku, około 30 tys. zł. Na ratowanie mogił na cmentarzu Żydowskim warszawiacy oddali wczoraj 6,5 tys. zł.
aig, ejż
--------------------------------------------------------------------------------
(c) PIOTR GĘSICKI
Społeczny Komitet Opieki nad Starymi Powązkami chce w ciągu najbliższych dwóch lat wyremontować 26 nagrobków. Opracowano już programy renowacji i konserwacji grobów oraz wybrano wykonawców. Dzięki tegorocznej kweście na Powązkach remontu doczeka się między innymi nagrobek rodziny Kronenbergów (na zdjęciu). Okazałą kaplicę, zaprojektowaną przez dziewiętnastowiecznego architekta Artura Goebla, wzniósł baron Leopold Kronenberg po śmierci żony Józefiny. Zmarła ona w 1891 roku. Grobowiec zdobią elementy, charakterystyczne dla różnych epok. Leopold Kronenberg (1849 - 1937) był finansistą, działaczem społecznym i mecenasem muzyki. Jego żona była zaś śpiewaczką
anakin November 4th, 2005, 10:09 AM Z Zycia Warszawy. Nic nowego dzięki tym badanim nie pwostanie, ale może warto o nich wspomnieć:)
Będą szukać kaplicy św. Małgorzaty
Na placu Zamkowym ruszają prace archeologiczne. W miejscu, gdzie rosła topola, naukowcy chcą znaleźć szczątki kaplicy św. Małgorzaty.
Wczoraj przygotowano teren pod wykopaliska. Odgrodzono część pl. Zamkowego. Dzisiaj od rana do pracy ruszą naukowcy ze Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich.
– W latach 70. przeprowadzano prace archeologiczne podczas odbudowy Zamku, ale pominięto to miejsce właśnie z powodu rosnącego drzewa. Teraz, kiedy topola została ścięta, możemy nadrobić zaległości – mówi Ryszard Cędrowski, kierownik badań archeologicznych.
Naukowcy spodziewają się odnaleźć fundamenty kaplicy św. Małgorzaty (nazywanej czasem też św. Brygidy). Na jej temat wiadomo jedynie, że miała kształt ośmioboku i powstała najprawdopodobniej w XV lub XVI wieku. Potem na jej miejscu stanęła brama. – Właśnie odkrycie fundamentów może pozwolić na ustalenie daty powstania kaplicy – mówi Katarzyna Meyza z Muzeum Historycznego m.st. Warszawy.
Badania potrwają przynajmniej 4-5 tygodni. Przez ten czas utrudnione będzie przejście z pl. Zamkowego na tzw. mały dziedziniec (przed Pałacem Ślubów). Czekający na turystów w tym miejscu dorożkarze już przenieśli się na środek pl. Zamkowego.
Archeolodzy będą musieli wykopać przynajmniej dwumetrowy dół, a także rozebrać okalającą niegdyś drzewo donicę. Oprócz pozostałości kaplicy być może naukowcom uda się też dotrzeć do śladów pierwszych drewnianych budynków, które istniały w tym miejscu przed XV wiekiem.
Z rozpoczęcia prac archeologicznych cieszy się Renata Kaznowska, dyrektor Zarządu Terenów Publicznych, któremu podlega plac Zamkowy. Dyrektor ZTP od kilku miesięcy zabiegała o posadzenie w miejscu ściętej topoli nowego drzewa. Na nasadzenie rośliny nie chciał zgodzić się jednak konserwator zabytków. Właśnie z powodu braku badań archeologicznych. Teraz ta bariera zostanie usunięta. – Liczymy, że wczesną wiosną uda nam się posadzić 14- -metrowy dąb szypułkowy – mówi Renata Kaznowska.
2005-11-04
DANIEL ZYŚK
Driller November 5th, 2005, 09:19 AM Remont pałacu za pieniądze z Unii
Rusza remont przylegającego do Zamku Królewskiego pałacu Pod Blachą. Zabytek pomieści m.in. kawiarnię oraz salę multimedialną.
Pochodzący z XVII wieku pałac Pod Blachą, w którym mieszkał książę Józef Poniatowski, odzyska dawną świetność.
– W poniedziałek przejmujemy obiekt. Przez dwa lata prowadzić będziemy w nim generalny remont – mówi Jan Sikora, dyrektor firmy Polnord, która wygrała przetarg na remont.
Dzięki gruntownej renowacji odtworzone zostaną apartamenty księcia Poniatowskiego. Południowe skrzydło pomieści wystawę dywanów, północne zaś m.in. kawiarnię oraz salę multimedialną.
Koszt inwestycji to ponad 28 mln złotych. Połowę tej kwoty Zamek Królewski pozyskał z europejskiego funduszu rozwoju regionalnego.
– To przystosowanie pałacu do nowej edukacyjnej roli umożliwiło otrzymanie tych pieniędzy – mówi Tadeusz Jasiński, wicedyrektor Zamku Królewskiego.
http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=73856
anakin November 5th, 2005, 10:48 AM Oby pozyskiwanie środków unijnych przyniosło lepsze efekty niż w przypadku Arkad Kubickiego...
tutturu November 7th, 2005, 01:53 PM Chyba tutaj będzie pasowało
http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_051107/warszawa_a_7-1.F.jpg
Agrykola
Więcej latarni i ławek
Do 2007 roku zaniedbany park u podnóża Zamku Ujazdowskiego zmieni się nie do poznania.
Modernizacja parku będzie kosztować prawie 6 milionów złotych
(c) RAFAŁ GUZ
ZTP Śródmieście planuje przeznaczyć na jego modernizacje prawie 6 mln zł. Jeszcze w tym roku ma ogłosić przetarg na prace.
W pierwszej kolejności zostaną wyremontowane fontanny i dróżka prowadząca z Zamku Ujazdowskiego do podnóża skarpy. Przy nieoświetlonych dziś alejkach staną stylizowane latarnie. Przybędzie drzew, ławek i koszy. Asfaltowe teraz alejki zamienią się w wysypane żwirem ścieżki.
- Park pozostanie nieogrodzony, żeby był dostępny przez całą dobę - mówi Anna Stasiewicz, wicedyrektor Zarządu Terenów Publicznych, który administruje parkiem.
Odnowienie parku będzie jedną z największych dzielnicowych inwestycji w Śródmieściu. Oprócz niej Urząd Dzielnicy planuje remont kilku kamienic komunalnych oraz fontann w parku Kultury przy ul. Rozbrat.
^^^^ :cheers:
stefansk November 7th, 2005, 05:45 PM Wszystko fajnie i cacy, ale bez ogrodzenia, to park b. szybko podpadnie w ruine
anakin November 8th, 2005, 12:57 PM Z gazety Wyborczej:
Konkurs na pomnik Dmowskiego rozstrzygniety
Tomasz Urzykowski 07-11-2005 , ostatnia aktualizacja 07-11-2005 23:19
Nadeslane projekty byly tak slabe, ze jury nie przyznalo zadnej nagrody. Mimo to miasto chce wykorzystac jedna z prac i juz w przyszlym roku wystawic Romanowi Dmowskiemu pomnik w prestizowym miejscu - przy pl. Na Rozdrozu
- Prace sa na bardzo niskim poziomie. W konkursie wzieli udzial niedoswiadczeni twórcy. Znane nazwiska nie byly nim zainteresowane. Dmowski jest postacia kontrowersyjna - stwierdzil wczoraj przewodniczacy jury prof. Maciej Szankowski, rzezbiarz, wykladowca Uniwersytetu Mikolaja Kopernika w Toruniu i ASP w Poznaniu.
Trójkatny trawnik u zbiegu Alej Ujazdowskich i Szucha to wymarzona lokalizacja dla kazdego pomnika. Ale od szesciu lat jest zarezerwowana dla Romana Dmowskiego. W 1999 r. rada gminy Centrum przyznala miejsce spolecznemu komitetowi, który chcial tu zbudowac monument twórcy Narodowej Demokracji. Nie mógl jednak zebrac na to pieniedzy.
Po kilku latach pomysl odgrzali radni Warszawy z LPR. W zamian za poparcie dla przygotowanego przez PiS budzetu stolicy w 2004 r. przeforsowali przyznanie na pomnik 200 tys. zl z kasy miasta.
Z 18 nadeslanych na konkurs projektów prawie wszystkie przedstawiaja realistyczna figure Dmowskiego stojaca na cokole albo siedzaca w fotelu. Dmowski raz trzyma w reku rulon z Traktatem Wersalskim, innym razem kapelusz. Chociaz warunki konkursu dopuszczaly nawet rzezbe abstrakcyjna, zaden z uczestników nie wyszedl poza banalna doslownosc.
- Lepiej poczekac, az narodzi sie dzielo sztuki. W tak prestizowym miejscu oczekiwalbym wydarzenia artystycznego - zaznaczyl prof. Szankowski.
Jednak na to nie ma raczej szans. Co prawda, jury zlozone z rzezbiarzy, architektów, konserwatorów i przedstawicieli miasta nie przyznalo zadnej nagrody, ale zaraz postanowilo wyróznic trzy odrzucone wczesniej prace. Uznalo tez, ze jedna z nich - autorstwa zespolu z Lublina: Wojciecha Mendzlewskiego, Marii Marek-Prus i Piotra Prusa - po poprawkach mozna zrealizowac. Pieciometrowy Dmowski ze spizu ma byc gotowy za rok.
Projekty konkursowe mozna ogladac od dzis do 13 listopada w godz. 10-18 w Sali im. Kisielewskiego Palacu Kultury i Nauki (wejscie od strony pl. Defilad)
--------------------------------
A mnie stawianie pomnika Dmowskiemu strasznie sie nie podoba. Mial on zaslugi dla Polski, ale nie jest osoba która powinno sie stawiac na piedestale. Byl antysemita.
anakin November 8th, 2005, 01:08 PM Z Rzeczpospolitej:
Odnawianie Starówki
Do prowadzonych na placu Zamkowym badan archeologicznych dodano remont murów obronnych. Wznowiono tez prace przy palacu Pod Blacha i Arkadach Kubickiego
Konserwacja murów ma byc prowadzona równiez zima
(c) KUBA KAMINSKI
Najwieksze zainteresowanie spacerowiczów wywoluja badania archeologiczne prowadzone w miejscu, gdzie roslo jedyne na placu Zamkowym drzewo. Prace okazaly sie skomplikowane.
- Najwiecej klopotu mamy z usunieciem pozostalosci topoli - mówi kierujacy badaniami Ryszard Cedrowski ze Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich. - Pien mocno sie trzyma, a korzenie sa bardzo porozrastane. Musimy dzialac ostroznie, zeby nie uszkodzic czegos, co moze byc w ziemi.
Mimo tych problemów badacze maja juz za soba pierwsze odkrycia. Wczoraj natrafili na fundamenty stojacej tu kiedys kamieniczki, dotarli tez do kawalków ceramicznych kafli z konca XVIII wieku. Na razie nie znalezli sladu poszukiwanej kaplicy sw. Malgorzaty.
Inwestycje na Zamku Królewskim
Ekipa budowlana pojawila sie po przerwie przy palacu Pod Blacha. Ma dokonczyc zabezpieczanie fundamentów i wykonac tunel techniczny doprowadzajacy media do budynku. Przeprowadzi tez prace we wnetrzach, pozwalajace na przystosowanie zabytku do nowych funkcji. W skrzydle poludniowym bedzie miejsce na wystawy, w korpusie glównym odtworzone zostana apartamenty ksiecia Józefa, skrzydlo pólnocne przeznaczono na cele komercyjne - w tym m.in. kawiarnie. - Zamkniecie calej inwestycji planujemy na pazdziernik 2007 roku - zapowiada inz. Tadeusz Jasinski, wicedyrektor ds. technicznych zamku.
W Arkadach Kubickiego wlasnie zaczelo sie szklenie kolejnych osmiu luków. W ten sposób do konca roku Arkady stana sie obiektem zamknietym, przystosowanym do calorocznego funkcjonowania. Pierwsze grupy turystów maja sie tam pojawic juz wiosna, choc wykonczenie budynku potrwa najprawdopodobniej do jesieni.
Prace przy Barbakanie
Przy murach obronnych otaczajacych Barbakan stanely wczoraj rusztowania. Na poczatek ekipa zajmie sie fragmentem muru wewnetrznego miedzy ul. Piekarska i Brzozowa.
- Jesli temperatura nie spadnie ponizej minus 10 stopni, bedziemy pracowac równiez zima - zapowiada Maciej Smietanko z firmy Restauro, która prowadzi prace.
Na razie podziwiac mozna odrestaurowany odcinek muru zewnetrznego miedzy ul. Brzozowa i Waski Dunaj. Reszta poczerniala, zasolona i pelna ubytków wyglada dosyc smetnie. Ten kontrast powinien zniknac za trzy lata.
- Zakonczenie prac przy staromiejskich murach obronnych przewidywane jest na polowe 2008 r. Potem pozostanie nam juz tylko biezaca konserwacja budowli - powiedziala Anna Stasiewicz, zastepca dyrektora Zarzadu Terenów Publicznych. Zwienczeniem przedsiewziecia bedzie iluminowanie zabytku. Wszystko to ma kosztowac ok. 13 mln zl.
ANNA WYSOCKA
kotbehemot November 8th, 2005, 05:32 PM Proszę o trzymanie sie tematu wątku i niwestawianie złośliwych politycznych komentarzy, bo zaraz będzie awantura:)
Fredi November 8th, 2005, 11:14 PM http://bi.gazeta.pl/im/3/3005/z3005373G.jpg
anakin November 9th, 2005, 01:06 PM O tej inwestycji chyba powinno byc w tym temacie:
Z Zycia Warszawy:
Muzeum w komendzie
Trwa remont pomieszczen dla policyjnych eksponatów
Unia Europejska sfinansuje powstanie Muzeum Policji. Placówka bedzie miescila sie w Warszawie w podziemiach Palacu Mostowskich.
Polska policja zgromadzila 12-tysieczny zbiór rzeczy, które zwiazane sa z istnieniem tej formacji. Niestety, prawie wszystkie tkwia w magazynach, poniewaz do tej pory policjanci nie maja swojego muzeum. – Policjant to nie tylko palka – mówi komendant stoleczny nadinspektor Ryszard Siewierski.
Filia Narodowego
Ponad rok temu minister kultury oraz minister spraw wewnetrznych postanowili utworzyc oddzial Muzeum Narodowego – Muzeum Policji. Jako miejsce wybrano Palac Mostowskich, czyli obecna siedzibe Komendy Stolecznej. Pieniadze na utworzenie placówki – prawie 14 mln zl – pochodza z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz budzetu panstwa.
– Byl problem, czy budowac muzeum, czy nie. Pomyslalem, ze skoro w podziemiach Palacu Mostowskich mamy dwa tys. metrów kw. wolnej powierzchni, to warto tu utworzyc muzeum – tlumaczy Ryszard Siewierski.
Muzeum zostanie otwarte pod koniec 2007 r., zaraz po zakonczeniu remontu w Palacu. Z unijnych pieniedzy odnowione zostana nie tylko piwnice, ale takze dach i elewacja budynku. – Palac Mostowskich mial rózne dzieje. Ostatnie, powojenne, nie sa dla niego chluba, ale mial równiez okres swietnosci. W budynku byl salon dyskusyjny, tutaj takze grywal mlody Fryderyk Chopin – mówi nadinspektor Ryszard Siewierski.
Kazdy wejdzie
Dostep do nowego muzeum bedzie nieograniczony – dla zwiedzajacych przewidziano oddzielne wejscie od ul. Nowolipie. W placówce znajda sie m.in. mundury, odznaki, sprzet policyjny oraz obrazy przedstawiajace policjantów. Czesc z nich jest juz eksponowana w Bialej Sali KSP, gdzie w 2004 r. utworzono tymczasowe miejsce dla zgromadzonych rzeczy.
Wystawe, która mozna zwiedzac w kazdy wtorek i czwartek, odwiedzilo juz kilka tysiecy osób. Jednak aby obejrzec zbiory, nalezy najpierw ustalic godzine i termin z kustoszem muzeum plk. Zbigniewem Swiecickim pod numerem tel. 603-65-16. – Osoby zainteresowane historia polskich sluzb porzadkowych moga takze obejrzec kilkadziesiat eksponatów w budynku nalezacym do Komendy Glównej Policji przy ul. Domaniewskiej – mówi dyrektor Muzeum Narodowego Ferdynand Ruszczyc.
2005-11-09
SEBASTIAN SULOWSKI
anakin November 10th, 2005, 04:57 PM Z gazety Wyborczej:
Pomnik patrona stolicy stanie na Natolinie
Aleksandra Krzyzaniak-Gumowska 09-11-2005 , ostatnia aktualizacja 10-11-2005 13:21
Patron stolicy bedzie mial swój pomnik na Ursynowie. Figure bl. Wladyslawa z Gielniowa 11 listopada poswieci Prymas
Trzymetrowy mosiezny pomnik bl. Wladyslawa z Gielniowa trzymajacego w wyciagnietej rece krzyz juz stoi obok kosciola pod jego wezwaniem przy ul. Przy Bazantarni 3. W piatek po mszy za ojczyzne o godz. 12 prymas Polski kard. Józef Glemp poswieci pomnik.
Bl. Wladyslaw urodzil sie w 1440 r. jako Marcin w ubogiej mieszczanskiej rodzinie w Gielniowie miedzy Przysucha a Opocznem. Imie Wladyslaw przybral, kiedy wstapil do zakonu bernardynów w Krakowie. Dwukrotnie byl jego prowincjalem. Podobno spal niewiele na cienkim sienniku, przykrywal sie wlasnym habitem. Chodzil boso, poscil, nosil wlosiennice i czesto sie biczowal. Kiedy w kosciolach królowala lacina, bl. Wladyslaw glosil kazania i ukladal piesni po polsku. Na rok przed smiercia zostal przelozonym klasztoru sw. Anny w Warszawie.
Wiesc glosi, ze w czasie kazania w Wielki Piatek w 1505 r. uniósl sie na oczach wiernych ponad ambone i krzyczal: "Jezus! Jezus!". Dwa tygodnie pózniej zmarl. Wierni modlili sie do niego o wstawiennictwo, szczególnie podczas epidemii w 1522, 1601 i 1705 r. Wladyslaw zostal beatyfikowany w 1750 r., a w 1962 r. papiez Jan XXIII oglosil go patronem Warszawy. Jego relikwie spoczywaja w kosciele sw. Anny przy Krakowskim Przedmiesciu
Paolo November 10th, 2005, 05:20 PM mimo choroby chyba się tam przejdę żeby strzelić parę fotek,
3 metry o rany, toż to kolejna poważna inwestycja w naszej stolycy,,,
Fredi November 11th, 2005, 01:34 AM Czego by tam nie postawili i tak zginie przy paskudzie-kolosie-potworze, tamtejszym kosciele. No chyba ze pomnik jeszcze brzydszy...
anakin November 12th, 2005, 12:57 PM Z Gazety Wyborczej:
Przebudują Stare Miasto
Małgorzata Zubik 11-11-2005 , ostatnia aktualizacja 11-11-2005 23:46
Muzeum Historyczne Warszawy chce wybudować na Starówce szklaną konstrukcję.
Muzeum Historyczne m.st. Warszawy od lat nie jest głównym punktem na mapie turystycznych atrakcji stolicy. W kamienicach na Rynku Starego Miasta nie widać tłumów zwiedzających. Goście bywają w Lapidarium, pięknym dziedzińcu Muzeum, ale tylko latem, gdy na letniej scenie urządzane są koncerty. Jesienią i zimą prawie nikt tam nie zagląda.
Kino, kawiarnia i szkło
- Muzeum jest technicznie i funkcjonalnie przestarzałe, mamy zamiar gruntownie je odnowić i zrewitalizować - tłumaczy Marek Skrzyński, dyrektor ds. inwestycji w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy. - To będzie ogromne przedsięwzięcie. Na razie jednak mamy dopiero wstępną koncepcję. Będziemy o niej dyskutować z naszymi sąsiadami.
Dotarliśmy do planów. Skala zmian jest imponująca. Muzealne kamienice (jest ich 11) mają być gruntownie odnowione. Wstępny koszt - ok. 25 mln zł. Nie policzono jeszcze, ile może kosztować dodatkowa inwestycja, która budzi już na starcie ogromne kontrowersje. Chodzi o Lapidarium. Ma być przykryte szkłem na wysokości drugiego piętra. Dwa pozostałe, niewielkie dziedzińce należące do muzeum również mają otrzymać szklane czapy, tyle że nieco niżej (między parterem a pierwszym piętrem).
To nie wszystko. Dziedziniec ma być pogłębiony o pięć metrów. Pod ziemią mają powstać: hall, toalety, szatnie oraz kino i sala konferencyjna.
W muzeum myślą już o ajencie, który poprowadziłby kawiarnię w stylu przedwojennego lokalu, np. z piosenkami Hanki Ordonówny. Kino miałoby przypominać Iluzjon i funkcjonować niezależnie. - Najwyraźniej muzeum chce być bardziej nowoczesne niż oczko w głowie warszawskich władz, czyli Muzeum Powstania Warszawskiego - mówią mieszkańcy Starówki.
Samorząd przyznał na razie dotację na projekt (1,5 mln zł). Na budowę Muzeum Historyczne chce zdobyć prócz pieniędzy z budżetu stolicy również dotację z Unii Europejskiej. Na przyszłym rok planuje przetargi, na dwa następne - modernizację i rozbudowę.
Czy Starówce to potrzebne?
Choć w muzeum słyszymy, że to dopiero wstępne plany, trwają już starania o wydanie decyzji o warunkach budowy. Wśród najbliższych sąsiadów, którzy jako pierwsi dowiedzieli się o projekcie, wrze. Boją się - jak zwykle przy inwestycjach w środku miasta - o swoje kamienice: czy nie popękają, jak będą się zachowywać fundamenty, co z wodą spływającą ze szklanego dachu. I kto będzie mył tafle, skoro brudem zarasta dzisiejsze, o wiele skromniejsze przeszklenie części muzealnego podwórka.
Antoni Wajzner zrobił cacko z XVII-wiecznej i - jak zapewnia - jedynej ocalałej w wojnie staromiejskiej kamienicy przy ul. Nowomiejskiej 10. Teraz zaczyna bać się o jej konstrukcję i swoich gości. Turyści nocujący w jego hotelu będą mieć widok na szklaną taflę zamiast na zabytkowy dziedziniec.
Jednak mieszkańcy Starówki martwią się też o coś innego.
Irena Szulc, sekretarz Stowarzyszenia Mieszkańców Starego Miasta: - Stare Miasto wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO, by je chronić w takim, a nie innym stanie. Tymczasem panuje dziwna presja, by zrobić z niej dzielnicę rozrywkową. To absolutnie niepotrzebne.
- Czy muzeum rzeczywiście potrzebuje kina, kawiarni? - pyta Antoni Wajzner.
Irena Szulc dowiedziała się o inwestycji, dlatego że jest bezpośrednią sąsiadką Muzeum. Stowarzyszenie organizuje spotkanie w sprawie inwestycji muzeum. Mieszkańcy Starówki chcą, by o projekcie dyskutowała cała Warszawa.
anakin November 12th, 2005, 05:56 PM Plany Muzeum Warszawy sa iscie imponujace. Szkoda, ze nie bylo zalaczone jak sobie wyobrazaja one owe zmiany... Obecnie Muzeum jest zaniedbane i malo ciekawe. A moglo byc naparwde ciekawym miejscem.
anakin November 14th, 2005, 10:17 AM Z Rzeczpospolitej:
Spizowa kompromitacja
Razace bledy na cokole pomnika Jazdy Polskiej. Historycy lapia sie za glowy, a urzednicy dopiero po naszej interwencji zapowiadaja poprawki w datach bitew
Po 11 latach od odsloniecia pomnika wreszcie ktos zauwazyl bledne daty, które na nim umieszczono. Dzieki spostrzegawczosci i wiedzy Remigiusza Trytki kompromitujace bledy zostana zapewne skorygowane
(c) ADAM JAGIELAK
Podreczniki historii ucza, ze bitwe pod Obertynem stoczono w 1531 roku, a pod Orsza w 1514. Z kolei wojska polskie pobily hetmana Chmielnickiego pod Beresteczkiem w 1651 roku. Nie wiadomo z jakich zródel korzystali twórcy pomnika
(c) ADAM JAGIELAK
Dwaj galopujacy jezdzcy - piastowski kawalerzysta z oszczepem i ulan z wyciagnieta szabla - góruja nad rondem Jazdy Polskiej. Na mosieznych tablicach wokól 16-metrowego cokolu mozemy przeczytac miejsca i daty 43 najwiekszych bitew w tysiacletniej historii polskiej kawalerii i spadkobierców jej tradycji: od Cedyni po Monte Cassino.
Byki pod konmi
Obok tego pomnika od 11 lat codziennie przewijaja sie tysiace warszawiaków. Dotad wszyscy patrzyli, ale nikt nie widzial. Bledy zauwazyl dopiero 36-letni informatyk Remigiusz Trytko podczas spaceru z zona i synami po Polu Mokotowskim.
- Od razu rzucila mi sie w oczy pomylka w dacie bitwy pod Beresteczkiem - mówi warszawiak. - Mam dobra pamiec do dat, a na dodatek historia to moje hobby. Od poczatku nie mialem zadnych watpliwosci: ktos pokrecil napisy na tablicach - opowiada.
Zwyciestwo wojsk polskich nad oddzialami hetmana Chmielnickiego i chana Gireja - opisane przez Henryka Sienkiewicza w "Ogniem i mieczem" - twórcy pomnika umiescili w 1656 roku, czyli... o piec lat za pózno. Król Jan Kazimierz i ks. Jeremi Wisniowiecki przewracaja sie pewnie w grobie, ale to wcale nie koniec.
Remigiusz Trytko zrobil zdjecia pomnika cyfrowym aparatem fotograficznym, a po powrocie do domu czym predzej zajrzal do Internetu. Jego podejrzenia sie potwierdzily. Bledy znalazl takze w datach XVI-wiecznych triumfów polskiej jazdy nad wojskami moldawskimi i moskiewskimi.
Na tablicach z ronda przeczytac mozemy, ze bitwa pod Obertynem miala miejsce w 1511, podczas gdy podreczniki do historii wskazuja na rok 1531. Z kolei bitwe pod Orsza wedlug informacji na rondzie Jazdy Polskiej stoczono pól wieku pózniej niz w rzeczywistosci - w 1564, a nie 1514 roku.
Galopada bledów
- Wysylalem e-maile w tej sprawie do miejskiego ratusza, takze do Lecha Kaczynskiego. Bez skutku. Nikogo ta sprawa nie interesuje - dziwi sie Remigiusz Trytko.
Historycy nie przebieraja w slowach.
- Wykonanie pomnika zlecono pewnie jakiemus domoroslemu artyscie, który korzystal chyba z podrecznika z powyrywanymi kartkami - ironizuje prof. Pawel Wieczorkiewicz. - Sytuacja jest po prostu skandaliczna. Tablice powinny zostac natychmiast wymienione, a wczesniej zasloniete - uwaza.
Wedlug prof. Wojciecha Roszkowskiego, mamy do czynienia z fatalnymi bledami". Jego zdaniem z ich poprawieniem nie wolno zwlekac ani chwili.
Informacje o sytuacji na rondzie Jazdy Polskiej zaskoczyly Grazyne Soltyk, przewodniczaca miejskiej Komisji Kultury.
- Zdarzaja sie przypadki bledów w nazwach ulic, ale o czyms takim jeszcze nie slyszalam. To calkowita kompromitacja. Bede w tej sprawie interweniowala u wladz miasta - zapowiedziala w rozmowie z "Rz".
Co na to urzednicy?
- Pierwszy raz o tym slysze - twierdzi Michal Borowski, naczelny architekt miasta. - Miejski pomnik nie moze glosic nieprawdy historycznej. Jesli te informacje sie potwierdza, bledy zostana skorygowane. W poniedzialek zajmiemy sie ta sprawa - zapowiada.
KONRAD MAJSZYK, HUBERT KUBERSKI
--------------------------------------------------------------------------------
HISTORIA BUDOWY POMNIKA
> 1980 decyzja obudowie pomnika 1000-lecia Jazdy Polskiej
> 1981 powstaje Komitet Budowy Pomnika
> 1982 wladze Warszawy wskazuja dla niego lokalizacje na skarpie Trasy Lazienkowskiej, naprzeciwko Zamku Ujazdowskiego
> 1984 ogloszenie konkursu na wyglad pomnika
> 1985 wygrywa projekt autorstwa Mieczyslawa Naruszewicza
> 1987 w pracowni powstaja figury jezdzców
> 1988 urzednicy wskazuja nowa lokalizacje: u zbiegu Trasy Lazienkowskiej i ul. Warynskiego (dzisiejsze rondo Jazdy Polskiej)
> 1993 montaz tablic z datami bitew wykonanych przez rzezbiarza Marka Moderau
> 1994 uroczyste odsloniecie pomnika.
Pomylili date bitwy pod Monte Cassino
W ubieglym roku napisalismy o bledzie na tablicy upamietniajacej bitwe pod Monte Cassino, która wisiala na wolskiej ulicy o tej samej nazwie. W 60. rocznice bitwy oburzeni kombatanci przeczytali na tablicy, ze "11-19 maja 1943 roku 2. Korpus Polski pod dowództwem gen. Wladyslawa Andersa zdobyl te kluczowa pozycje nieprzyjaciela". Po naszym tekscie urzednicy wymienili tablice na inna, z wlasciwym rokiem: 1944.
anakin November 14th, 2005, 10:21 AM Z Rzeczpospolitej:
Muzeum polaczone z jarmarkiem
Ongis oaza kultury, sztuki i renomowanych restauracji, stracila te pozycje na rzecz innych centrów handlowych i kulturalnych. Na jakie wiec artystyczne atrakcje moga liczyc turysci na Starym Miescie i Trakcie Królewskim
Galeria Bellotto na Krakowskim Przedmiesciu 79
(c) JUSTYNA CIESLIKOWSKA
Zlokalizowane przy Rynku Starego Miasta galerie ze sztuka najnowsza ukrywaja sie na wysokich pietrach (Galeria Promocyjna), w piwnicach (Galeria 32), w dlugich mrocznych korytarzach (Galeria Napiórkowskiej w restauracji Pod Krokodylem). Nawet billboardy anonsujace prezentacje w Muzeum Miasta st. Warszawy czy Muzeum Literatury nie przyciagaja uwagi przechodniów - nie sa wizualnie ciekawe i nikna wobec agresywnej plastycznie konkurencji malarzy amatorów.
Trzeba sie tez mocno wysilic, zeby wytropic galerie w poblizu Rynku. Jedynie Zapiecek zaczepia przechodniów ekspozycjami w oknach, a gdy pogoda sprzyja, równiez wystawianymi przed drzwiami rzezbami. Natomiast nie sposób przechodzac, dowiedziec sie, co kryja wnetrza Green Gallery lub Ateneum Mlodych. Rozumiem wymogi konserwatora, lecz zbyt dyskretne sygnalizowanie wystawy nie sluzy popularyzacji miejsc. Przypomne, ze teraz w Green Gallery pojawi sie "Naga", czyli kobiece akty na zdjeciach Jacka Jedrzejczaka, w Ateneum zas - prace pary mlodych artystów, Doroty i Marcina Zalewskich.
Krakowskie Przedmiescie ma inny niz Starówka charakter: po nieparzystej stronie jest caly ciag salonów ze sztuka wspólczesna. Wszystkie, poza Kordegarda, sprzedazne. Mozna powiedziec - mamy jak na Zachodzie ulice wizytówke naszego rynku sztuki. Jednak ktos, kto chcialby dowiedziec sie, jakich artystów lansuja stoleczni marszandzi, nie ma czego szukac na Trakcie Królewskim. To skupisko galerii przypomina muzeum polaczone z jarmarkiem.
Wszystkie salony nastawione sa na zbiorówki, indywidualne pokazy naleza w nich do rzadkosci. Wiadomo, najlatwiej przywabic klienta róznorodna oferta, zeby mial z czego wybierac. Pojedyncze ekspozycje nie oplacaja sie - trzeba zainwestowac w ich organizacje, informacje, zaproszenia, katalog. I wydzwaniac do potencjalnych nabywców, namawiac, przekonywac.
Przy Krakowskim Przedmiesciu prywatnych galerii handlowych jest kilkanascie, jednak zadna nie zasluguje na miano profesjonalnej. Niektóre przypominaja stragany; najambitniejsze upodobnily sie do ekskluzywnych sklepów. W nich tez aranzacja wnetrz pozostawia wiele do zyczenia: prace stloczone, w róznych konwencjach, przypadkowo zestawione. Wciaz pokutuje u nas postsocjalistyczne myslenie - ciasno, to znaczy, jest towar. Jakos nie mozemy przekonac sie do przestrzeni pustej, ze starannie rozmieszczonymi, pojedynczymi obiektami. A wlasnie taki wyrafinowany luz obowiazuje na Zachodzie. Które z galerii obecnie dzialajacych przy Krakowskim Przedmiesciu najwyzej cenie? Galeria Fibak, która przez jakis czas weszla w spólke z Galeria Domu Aukcyjnego Polswiss Art, a niedawno zakonczyla wspólprace z Programem, prezentuje dziela wybitne, godne muzeum sztuki wspólczesnej. Prace Potworowskiego, Wróblewskiego, Kantora, Gierowskiego i Fangora sasiaduja z plótnami Maciejowskiego i Sasnala. Zblizony profil ma Galeria Art NEW media, choc zamiast na mlodych, galeria stawia na srednie pokolenie- Dobkowskiego, Grzyba, Modzelewskiego. Galeria Art opiekuje sie uzdolnionymi absolwentami oraz artystami niszowymi sredniej generacji, jak Kasprzyk, Murawska, Kokoryn, Lydzba.
Duze ambicje miala Galeria Polskiego Domu Aukcyjnego Sztuka, która zablysnela kilkoma indywidualnymi wystawami mistrzów, m.in. Kobzdeja, Szapocznikowa, Winiarskiego (prezentacjom zawsze towarzyszyly piekne albumy). Ale to juz przeszlosc - galeria cicho zwinela zagle, a jej wlasciciel, zniechecony do polskich odbiorców, wyniósl sie za granice.
MONIKA MALKOWSKA
DocentX November 15th, 2005, 02:22 PM Z Rzepy :
ZABYTKI Remont pałacu w Wilanowie
Pięknieje nestor muzealnictwa
Królewska rezydencja odzyskuje dawny blask. Efekty restauracji Wilanowa muzeum zaprezentowało wczoraj podczas inauguracji jubileuszu 200-lecia.
http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_051115/warszawa_a_2-1.F.jpg
Spokojna kolorystyka pałacu ustępuje miejsca mocnym, kontrastowym barwom charakterystycznym dla baroku
Pierwszy wpis w pałacowej księdze zwiedzających pojawił się w 1805 roku. Właśnie tę datę uznaje się za początek działalności jednej z najstarszych placówek muzealnych w Polsce.
Prowadzone od 2004 roku prace konserwacyjno-remontowe to najlepszy sposób uczczenia tej okrągłej rocznicy. Na renowacje przeznaczono do tej pory ok. 26 mln zł ze środków Ministerstwa Kultury i unijnych funduszy.
Czasem wiąże się to z sensacyjnymi wręcz zmianami. Wszyscy przyzwyczailiśmy się do stonowanych, łagodnie kremowych elewacji pałacu i przemalowanie ich na intensywnie żółty kolor dla wielu było szokiem. Ta spektakularna metamorfoza nie miała jednak w sobie nic z ekstrawagancji.
- To tylko powrót do autentycznej barokowej kolorystyki, odkrytej podczas badań - wyjaśnia profesor Andrzej Koss z Międzyuczelnianego Instytutu Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki.
Ledwie oswojono się z żółcienią, na pałacowych elewacjach pojawił się kolejny mocny akcent. Płaskorzeźby w półkolistych wnękach nad oknami - do niedawna niknące na tle ścian - przykuwają uwagę zdecydowaną ceglastą barwą.
- Tak musiały wyglądać pierwotnie, zanim się utleniły i pociemniały - ocenia Jolanta Pawlak, współpracująca z MIKiRDS.
Najbardziej zauważalne są zmiany zewnętrzne, ale równie dużo dzieje się we wnętrzach.
- Odrestaurowaliśmy już m.in. pomnik Sobieskiego z galerii ogrodowej, Lapidarium, bibliotekę króla i gabinet etruski - wymienia Elżbieta Modzelewska, kierownik Działu Konserwacji Pałacu w Wilanowie - Trwają prace w sypialni królowej, apartamentach chińskich i pokojach myśliwskich.
Zabiegi restauratorskie obejmują także otoczenie pałacu - przede wszystkim mur oporowy, przebudowywany zgodnie z wizją Canaletta.
Ostateczny kształt wilanowskiej rezydencji mamy poznać w 2007 roku, kiedy zakończą się wszystkie remonty.
anakin November 15th, 2005, 03:50 PM Rzeczpospolita:
Malo funduszy, malo czasu
Czy Warszawa zdobedzie unijne srodki na odrestaurowanie praskich kamienic i staromiejskich murów? Na zlozenie wniosków zostaly dwa dni.
Zrujnowana kamienica przy Marszalkowskiej 41 miala dzieki unijnym pieniadzom odzyskac przedwojenny blask. Urzednicy jednak za pózno zabrali sie za przygotowywanie inwestycji i dlatego nie zdazyli przygotowac wniosku o dotacje na ten cel z UE
(c) JUSTYNA CIESLIKOWSKA
Mieszkancy kamienic na Smolnej 14 i 16 chca je podwyzszyc o jedno pietro. W uzyskanych w ten sposób pomieszczeniach planuja urzadzic spoleczny dom kultury i pensjonat typu bed&breakfast
(c) JUSTYNA CIESLIKOWSKA
Kamienica u zbiegu ulic Zabkowskiej i Markowskiej. Projekt jej rewitalizacji obejmuje m.in. odrestaurowanie elewacji, bramy i klatek schodowych, wymiane okien. W lokalu nr 2 po adaptacji zostanie urzadzony punkt informacji turystycznej
(c) WOJCIECH GRZEDZINSKI
W pierwszej, ubieglorocznej turze stolica nie zdazyla zlozyc dokumentów o dotacje z funduszu rewitalizacyjnego. Jedynym beneficjentem na Mazowszu zostal wtedy Zyrardów. Teraz do podzialu zostalo o polowe mniej - 18 mln zl. Znacznie zmniejszyly sie tez szanse na ich zdobycie, poniewaz wniosków ma byc znacznie wiecej. Na razie do urzedu marszalkowskiego wplynely cztery - od urzedów miast z Radomia, Plocka, Sochaczewa i spóldzielni mieszkaniowej Polam z Gostynina. Warszawa ze swoimi sie nie spieszy, choc na zlozenie zostaly tylko dwa dni. Czy tym razem zdazy?
- Wnioski beda przyjmowane do 16 listopada do godz. 15 - przypomina Miroslawa Wnuk, dyrektor miejskiego Biura Polityki Lokalowej, odpowiedzialna za warszawski program rewitalizacji. - Lepiej zlozyc dokument kompletny i zgodny ze wszystkimi wytycznymi, niz narazac sie na jego odrzucenie.
Kompletuja dokumenty
Wczoraj w dzielnicach urzednicy goraczkowo kompletowali dokumentacje i sprawdzali zalaczniki.
- Leza przede mna stosy papierów do podpisania - przyznawal burmistrz Woli Zdzislaw Sipiera. - Ale musimy zdazyc. Nasz wniosek dotyczy inwestycji wartych prawie 3 mln zl, chodzi m.in. o mury getta i remont dzielnicy Muranów.
Gotowy wniosek ma juz Sródmiescie. Ale tylko jeden, choc dzielnica pracowala nad siedmioma projektami.
- Za pózno zabralismy sie do ich opracowywania - mówi Józef Janiak, sródmiejski pelnomocnik Urzedu ds. Rewitalizacji. - Poczatkowo Sródmiescie mialo nie starac sie o te pieniadze. Ratusz uznal, ze u nas i tak sytuacja jest najlepsza.
Inni urzednicy zrzucaja wine za swa opieszalosc na zmieniajace sie procedury.
- Musimy jeszcze raz przejrzec wszystkie wnioski - tlumaczy Halina Ksiazyk z Pragi Pólnoc. - Na poczatku listopada Ministerstwo Gospodarki zmienilo instrukcje i zasady wypelniania wniosku. Teraz musimy sprawdzic, zmienic, dodac nowe zalaczniki. To drobiazgi, ale kazde niedopelnienie moze skutkowac odrzuceniem wniosku.
- Jesli ktos mówi, ze nie zlozyl jeszcze wniosku, bo zmienily sie wytyczne, to jest to pokretne tlumaczenie - przekonuje Albert Borowski, dyrektor funduszy strukturalnych i pomocowych w urzedzie marszalkowskim. Tlumaczy, ze nowe zasady wprowadzone przez ministerstwo beda obowiazywaly dopiero przy kolejnym podziale.
Zwróca czesciowo
Miasto planuje zlozyc szesc wlasnych projektów rewitalizacyjnych. Laczny koszt tych inwestycji to w przyblizeniu 35 mln zl.
- Trzeba pamietac, ze z funduszy strukturalnych mozemy dostac zwrot pieniedzy, ale tylko do 65 proc. kosztów projektu -mówi dyrektor Wnuk. - Trudno przewidziec, ile srodków miasto dostanie w tej transzy.
Najwiecej projektów bedzie z dzielnicy Sródmiescie. Oprócz jednego wniosku miasta o dotacje na konserwacje murów obronnych na Starym Miescie kolejne zloza Caritas, Stowarzyszenie Smolna i gmina zydowska.
Szczególnie ciekawy jest projekt stowarzyszenia, które przymierza sie do podwyzszenia dwóch kamienic na Smolnej 14 i 16 o jedno pietro (do przedwojennej wysokosci) i urzadzenia w pozyskanych w ten sposób pomieszczeniach pensjonatu typu bed&breakfast oraz spolecznego domu kultury. - Pensjonat ma zarabiac na dom kultury i dac miejsca pracy bezrobotnym z naszych lub sasiednich kamienic - opowiada Jaroslaw Cholodecki, wiceszef Stowarzyszenia Smolna.
Jesli miasto nie zdobedzie teraz unijnych pieniedzy na projekty rewitalizacyjne, to nastepna szansa na ich pozyskanie pojawi sie dopiero w 2007 r. Wtedy rozpocznie sie kolejny okres budzetowy w Unii Europejskiej.
MONIKA GÓRECKA-CZURYLLO, JACEK KRZEMINSKI
--------------------------------------------------------------------------------
Pracuja nad wnioskami
Miasto
> Rewitalizacja praskich kamienic (Zabkowska 4 i 36) wraz z organizacja swietlicy terapeutycznej - 2 mln zl. *
> Remont i konserwacja murów obronnych Starego Miasta - 14 mln zl.
> Rewitalizacja otoczenia murów getta (podwórka miedzy ul. Sienna i Zlota) - ok. 300 tys. zl.
> Rewitalizacja przestrzeni publicznej osiedla Muranów (4 podwórka) - 2,4 mln zl.
> Rekultywacja obiektów po- i przyfabrycznych na osiedlu Kamionek (w tym modernizacja kamienicy przy ul. Lubelskiej 30 i restauracja terenów zieleni na osiedlu TOR) - 3 mln zl.
> Budowa bemowskiego osrodka pilki noznej przy ul. Obronców Tobruku - 13 mln zl.
Caritas
> Odrestaurowanie kamienicy przy ul. Bednarskiej 28/30 (tzw. Dom Gaya) i rozbudowanie osrodka opieki (bedzie tu hospicjum stacjonarne) - 3,5 mln zl.
Stowarzyszenia Smolna
> Stworzenie centrum aktywnosci lokalnej - Smolna 14 i 16 - 4 mln zl.
Gmina zydowska
> Remont synagogi Nozyków przy ul. Twardej 6 (stworzenie w niej centrum informacji turystycznej) - 6,8 mln zl.
* wartosc projektu
Jacek November 16th, 2005, 02:08 AM Z Rzepy :
ZABYTKI Remont pałacu w Wilanowie
Pięknieje nestor muzealnictwa
Królewska rezydencja odzyskuje dawny blask. Efekty restauracji Wilanowa muzeum zaprezentowało wczoraj podczas inauguracji jubileuszu 200-lecia.
http://www.pawelloroch.com/wawa408.jpg
anakin November 16th, 2005, 10:05 AM Z Zycia Warszawy:
Ratujmy park w Wilanowie
Przez budowe osiedli mieszkaniowych poziom wód gruntowych obnizyl sie az o metr. Stare drzewa umieraja.
Usychaja drzewa-pomniki przyrody w wilanowskim parku. Powód? Powstajace wokól zabytkowego zespolu palacowo-parkowego inwestycje spowodowaly katastrofalne obnizenie wód gruntowych.
– Poziom wód gruntowych obnizyl sie o metr. Nasze najcenniejsze drzewa traca nawet 30 proc. korony. Jezeli tak dalej pójdzie, nie bedzie czego ratowac – alarmuje Pawel Jaskanis, dyrektor muzeum Palacu w Wilanowie. Skad o tym wiadomo? Dyrekcja muzeum zamówila specjalistyczne badania, które wykazaly, ze przyczyna coraz gorszej kondycji pomników przyrody jest systematyczne obnizanie sie poziomu wód gruntowych.
Najpierw ratusz
Pierwsze zagrozenie nadeszlo w 2002 roku, kiedy rozpoczeto pierwsze inwestycje na Polach Wilanowskich. „Drzewa doznaly poteznego stresu hydrologicznego w trakcie budowy ratusza gminy Wilanów, realizowanej w trakcie sezonu wegetacyjnego” – czytamy w raporcie przygotowanym przez dyrekcje muzeum. – Kiedy alarmowalismy wladze samorzadowe ówczesnej gminy Wilanów, mówiono nam, ze to przejsciowe i poziom wód powróci do poprzedniego stanu. Teraz, kiedy mamy badania z nastepnych lat, wiemy, ze tak sie nie stalo. Jest coraz gorzej – mówi dyrektor Jaskanis.
Wlasnie w kolejnych latach na terenie Pól Wilanowskich w sasiedztwie Palacu w Wilanowie zaczeto wznosic kolejne inwestycje. Rozpoczeto budowe osiedla Nowa Rezydencja Królowej Marysienki, Nowy Wilanów oraz osiedla Wilanów-Park. W tej czesci dzielnicy powstaje tez Swiatynia Opatrznosci. Za kilka lat ma zostac zabudowany caly ten teren. Najblizej parku powstanie jeszcze m.in. galeria handlowa Auchan oraz hotel Skanska.
Nie ma ogrodu
– Mówiono nam, ze powstanie tu miasto-ogród. Tymczasem skutki tych inwestycji sa oplakane. Drzewa w Wilanowie po prostu umieraja – mówi Aleksandra Kowlaska, mieszkanka Wilanowa. – Inwestorzy zawinili, to powinni naprawic szkode – dodaje. Skutki obnizenia poziomu wód gruntowych sa przerazajace. Raport dowodzi, ze na drzewach w parku wilanowskim zwijaja sie i zólkna liscie, usychaja konary. Deficyt wody dotyczy zwlaszcza cennych debów, lip, jesionów, wiazów oraz klonów. – Tak oslabione drzewa sa mniej odporne na coroczne naturalne susze letnie. Oslabione pomniki przyrody sa bardziej narazone na choroby i szkodniki roslin – twierdzi Ewa Skoneczna, kierownik dzialu ogrodowego w wilanowskim muzeum.
Resort nie zna sprawy
O usychajacych drzewach poinformowano Ministerstwo Kultury, któremu podlega muzeum, oraz radnych z miejskiej komisji ochrony srodowiska. Niestety, na pomoc resortu, przynajmniej w najblizszym czasie, placówka nie ma co liczyc. Ministerwo odeslala nas do dyrektora muzeum w Wilanowie, zaslaniajac sie wymówka, ze obecnie trwa zmiana na stanowisku wiceministra, któremu podlega Wilanów. Sprawa natomiast zainteresowali sie miejscy radni – Juz pod koniec listopada zrobimy wizje lokalna w Wilanowie – mówi wiceprzewodniczacy komisji Andrzej Pólrolniczak. – Na najblizszej sesji miasta zglosimy tez projekt uchwaly w sprawie ratowania cennego drzewostanu w Wilanowie – dodaje.
Jak sie dowiedzielismy, radni chca zmusic prezydenta miasta nie tylko do blyskawicznych dzialan naprawczych, ale równiez zobowiazac do wyciagniecia konsekwencji od inwestorów. Mieliby oni wspomóc muzeum w Wilanowie w ratowaniu drzew. – Rozmawialem w tej sprawie z firma Prokom Investments. Jedynie ta firma rozumie problem i obiecala pomoc – mówi dyrektor Jaskanis. Z pomoca nie spieszy sie na razie inny inwestor – firma Pekao Development, która w poblizu palacu buduje osiedle o nazwie Wilanów Park. Redakcja ZW wyslala pytania inwestorowi. Niestety, nie zajal stanowiska w tej sprawie.
Skutki zsumowaly sie
Okazuje sie, ze zaden z urzedników nie poniesie odpowiedzialnosci za bezmyslna zabudowe Pól Wilanowskich. – To, co sie dzieje w Wilanowie, to katastrofa – twierdzi Aleksander Haber, miejski architekt krajobrazu. Ale wyjasnia, ze sytuacja wyglada zupelnie inaczej, jesli zajrzymy do dokumentów dotyczacych poszczególnych inwestycji na terenie Pól Wilanowskich. Kazdy developer, zanim uzyskal pozwolenie na budowe, musial przedstawic tzw. raport o oddzialywaniu na srodowisko. Kazdy z tych dokumentów osobno nie mówi o znacznym obnizeniu wód gruntowych. – Sprawa wyglada jednak zupelnie inaczej, jesli wezmiemy pod uwage wszystkie inwestycje na tym terenie – podkresla Haber. – Urzednicy, którzy wydawali pozwolenia na inwestycje, nie wzieli tego pod uwage. I nie jest to ich wina, ale prawa, które nie wymaga przeprowadzenia tego typu ekspertyzy.
2005-11-16
DANIEL ZYSK
DRZEWA NIE ZMIENIAJA PRZYZWYCZAJEN
Z dr. Jackiem Borowskim z Katedry Ochrony Srodowiska Wydzialu Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu Szkoly Glównej Gospodarstwa Wiejskiego rozmawia Daniel Zysk
W Wilanowie poziom wód gruntowych obnizyl sie o metr. Czy moze to wplynac na stary drzewostan?
Na pewno. Stare drzewa maja juz rozwiniety system korzeniowy i sa przystosowane do poziomu wód gruntowych. Maja juz pewien komfort i nie sa sklonne zmienic swoich przyzwyczajen. Natomiast mlode drzewa w ogóle nie korzystaja z wód gruntowych.
W jaki sposób usychaja drzewa? Czy jest to od razu zauwazalne?
Rzadko sie zdarza, aby usychaly od razu. Chyba ze mamy do czynienia ze znacznym spadkiem poziomu wód gruntowych. Byc moze jest tak w Wilanowie. Ale stopniowo umieraja poszczególne galezie, co jest zauwazalne. W tym roku mamy do czynienia z suchym rokiem, co tez wplywa na stan drzew.
Czy mozna uratowac pomniki przyrody w Wilanowie? Jesli tak, to w jaki sposób?
Sa specjalne systemy nawadniania, ale sa one drogie. Podziemne konstrukcje skraplajace stosuje sie w wielu parkach na swiecie. O tym, aby takie urzadzenia dzialaly w Polsce, nie slyszalem.
Gdzie jeszcze w Warszawie mamy do czynienia z obnizaniem sie wód gruntowych?
Niestety, to zjawisko to skutek urbanizacji. W Miedzylesiu, gdzie mieszkam, usychaja brzozy i sosny. Jezeli cos jest budowane, a potem za 2-3 lata w poblizu usycha drzewo, to w 90 proc. przyczyna tego jest spadek wód gruntowych.
2005-11-16
anakin November 16th, 2005, 10:16 AM Z Rzeczpospolitej:
Plesn i wilgoc wsród sarkofagów
Pomózmy w renowacji krypt w archikatedrze swietego Jana na Starym Miescie.
Renowacji wymaga takze krypta, w której spoczywaja prochy generala Kazimierza Sosnkowskiego
(c) ADAM JAGIELAK
We wnetrzu archikatedry znajduja sie krypty i sarkofagi królów, ksiazat mazowieckich, Henryka Sienkiewicza, Gabriela Narutowicza i Ignacego Moscickiego. Powodem do wstydu jest odpadajacy tynk i odrapane sciany w krypcie wielkiego pianisty, meza stanu Ignacego Jana Paderewskiego.
- Przyczyna zniszczen jest grzyb w calej wschodniej scianie katedry - mówi "Rz" ks. prof. dr hab. Adam Filaber, proboszcz parafii archikatedralnej. - Spowodowany ciekiem wodnym znajdujacym sie pod ulica Dziekania, bezposrednio sasiadujaca ze wschodnia sciana kosciola. Jedynym sposobem trwalej likwidacji szkód jest osuszenie murów. To bardzo kosztowna inwestycja, szacunkowa suma wydatków to kilkaset tysiecy zlotych. Poniewaz osuszanie ulicy nalezy do obowiazków Urzedu Miasta, kilka miesiecy temu przeslalem pismo do stolecznych wladz z prosba o pomoc. Nie dostalem odpowiedzi. Do tej pory wspólpraca z miastem ukladala sie bardzo dobrze, otrzymalismy pieniadze na kilka mniejszych prac. Dobrym rozwiazaniem jest zbiórka pieniedzyna pokrycie chocby czesci inwestycji, ale bez pomocy miasta i sponsorów rozpoczecie robót bedzie niestety niemozliwe.
Jak powiedziala nam Agnieszka Kasprzak-Miler, glówny specjalista Biura Stolecznego Konserwatora Zabytków, warunkiem rozpoczecia prac przy obiekcie jest pisemna prosba dostarczona przez wlasciciela zabytku oraz jej pozytywne rozpatrzenie.
- Pomoc w renowacji krypty bedzie mozliwa po uzyskaniu niezbednych zezwolen od wojewódzkiego konserwatora zabytków - mówi Agnieszka Kasprzak-Miler. - O zlym stanie katedralnych podziemi wiemy od dluzszego czasu. Jesli wplynie formalny wniosek o pomoc finansowa, podejmiemy dzialania w tej sprawie.
Niestety, podanie, które proboszcz zlozyl w Urzedzie Miasta Stolecznego Warszawy, zaginelo i nigdy nie zostalo przekazane konserwatorowi.
Po interwencji "Rzeczpospolitej" pracownicy Urzedu Miasta rozpoczeli poszukiwanie, jednak do tej pory nie potrafia powiedziec, co stalo sie z pismem. W obecnej sytuacji jedynym rozwiazaniem jest skierowanie przez ksiedza Filabera ponownej prosby do stolecznego ratusza.
Odwiedzajac katedralne podziemia, mamy okazje wspomóc renowacje krypty Paderewskiego. Datki mozna skladac do puszki. Zachecamy tez do wplat na rachunek bankowy, zebrane pieniadze zostana przeznaczone na pokrycie czesci kosztów zwiazanych z osuszaniem murów.
- Katedra jest dobrem kultury i jedna z glównych atrakcji turystycznych Starego Miasta, dlatego powinna byc otoczona szczególna opieka. Prosze o pomoc finansowa, apeluje równiez o porady do fachowców zajmujacych sie osuszaniem i likwidacja grzybów - dodaje ks. Filaber.
PAWEL ROZWÓD
Pieniadze na renowacje krypty Paderewskiego mozna wplacac na konto parafii archikatedralnej pw. sw. Jana Chrzciciela w Warszawie. Numer rachunku: Bank PEKAO S.A. 62-1240 -1138-1111-0010-0245-7362, z dopiskiem: - Datek na osuszenie sciany w krypcie Ignacego Jana Paderewskiego
anakin November 16th, 2005, 10:21 AM Z gazety Wyborczej:
Klótnia o Starówke
Marta Ploskonska 15-11-2005 , ostatnia aktualizacja 15-11-2005 23:36
Muzeum Historyczne Warszawy chce radykalnie zmienic swoje oblicze. Na wiesc o tym zaprotestowali mieszkancy Starówki, którzy wczoraj starli sie z muzealnikami
O koncepcji przebudowy muzeum pisalismy w sobote. Dopiety wczoraj projekt budzetu miasta na przyszly rok zaklada 25 mln zl na modernizacje muzeum. Jego dyrekcja chce za to przykryc szklem Lapidarium na tylach Nowomiejskiej, urzadzic tam sale konferencyjna, kino i restauracje. Mieszkancy obawiaja sie, ze przebudowa moze uszkodzic ich kamienice, a zmienionej Starówce grozi wycofanie z Listy Swiatowego Dziedzictwa UNESCO. Martwia sie tez, ze goscie muzealnych lokali beda zaklócac im spokój.
Pracownicy muzeum przekonywali wczoraj, ze dostali wlasnie 1,5 mln zl na przygotowanie projektu. Pieniadze musza wykorzystac jeszcze w tym roku, by w nastepnym ubiegac sie o dofinansowanie prac.
Mieszkancy Starego Miasta zastanawiaja sie, jak pracownicy muzeum wyobrazaja sobie czyszczenie szkla nad Lapidarium. - Woda leci od Pana Boga z nieba i nie ma znaczenia, czy spadnie na szklany sufit czy na bruk. Musimy usprawnic instalacje deszczowa - stwierdzil na to Marek Skrzynski, wicedyrektor muzeum. Mimo licznych argumentów muzealnicy nie uspokoili mieszkanców, którzy boja sie, ze przebudowa naruszy konstrukcje kamienic przy Nowomiejskiej i Krzywym Kole.
Niektórym puszczaly nerwy. Antoni Wajzer z XVII-wiecznej kamienicy, która sasiaduje z budynkami muzeum, bal sie, ze szklana konstrukcja zasloni mu widok. - Pan przebil sobie te okna nielegalnie! - próbowal go zagluszyc Marek Skrzynski.
Po ponadgodzinnej dyskusji mieszkancy i przedstawiciele muzeum doszli do wniosku, ze w przyszlym tygodniu musza spotkac sie ponownie. Tym razem z przedstawicielami konserwatora zabytków.
anakin November 16th, 2005, 02:29 PM No i oczywiscie skonczono remont Bramy Uniwersytetu Warszawskiego przy Krakowskim Przedmieciu
anakin November 17th, 2005, 01:35 PM Z gazety Wyborczej:
Park kulturowy moze ochronic Wilanów
Dyrektor muzeum w Wilanowie chce stworzyc strefe ochronna wokól usychajacego, zabytkowego parku.
Wczoraj napisalismy o tragicznej sytuacji parku w Wilanowie. Z badan przeprowadzanych przez firme Geosystem wynika, ze poziom wód gruntowych na tym terenie obnizyl sie az o metr. Powoduje to umieranie najstarszych, ponad 200-letnich drzew.
Przyczyna osuszenia jest budowa w niedalekiej odleglosci od Palacu na Polach Wilanowskich osiedli mieszkaniowych (Nowy Wilanów, Wilanów-Park, Nowa Rezydencja Królowej Marysienki).
Jednak sytuacja moze sie jeszcze pogorszyc. W przyszlosci kolejne inwestycje moga pojawic sie przy jeziorku wilanowskim. Wlasnie tam Szkola Glówna Gospodarstwa Wiejskiego ma grunt, który chce sprzedac. Developerzy chca tez budowac przy ul. Vogla.
Aby uchronic zabytkowy park, Pawel Jaskanis, dyrektor muzeum Palac w Wilanowie, proponuje utworzenie parku kulturowego, który znacznie wykraczalby poza teren bedacy wlasnoscia muzeum. – W ten sposób wyznaczymy strefe ochrona – twiedzi dyrektor Jaskanis. Na tym obszarze nie mozna bedzie prowadzic inwestycji.
Pomysl popiera Katarzyna Piotrowska-Nosek z Krajowego Osrodka Badan i Dokumentacji Zabytków, która opracowala zasady tworzenia parków kulturowych.
– Jest to nowa forma ochrony krajobrazu. Dzieki niej mozna dbac zarówno o zabytki, jak i przyrode. To idealnie pasuje do Wilanowa – mówi Piotrowska-Nosek.
Jak na razie zaden teren w Warszawie nie ma jeszcze rangi parku kulturowego. Natomiast w ten sposób chce swoja Starówke zabezpieczyc Kraków. Obszarem parku kulturowego maja zostac objete Rynek oraz Planty.
Decyzje o utworzeniu parku w Wilanowie bedzie musiala podjac Rada Warszawy. Najpierw jednak o tej formie ochrony za dwa tygodnie rozmawiac beda radni z komisji ochrony srodowiska. Stworzenie parku spowoduje tez uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania tego terenu.
Data: 2005-11-17
DANIEL ZYSK
anakin November 19th, 2005, 09:23 AM Z Życia Warszawy:
Nadwiślańska Syrenka już została zniszczona
Aby uchronić pomnik przed wandalami, zatrudniono ochronę
Kończą się prace przy remoncie cokołu i fontanny pomnika Syrenki nad Wisłą. Niestety, zabytkiem, który przechodzi pierwszą od 30 lat renowację, już zainteresowali się wandale.
Połamane płyty z piaskowca, pomazany odnowiony cokół – taki obraz zobaczyli kilka dni temu robotnicy, którzy przyszli kończyć remont cokołu-fontanny nadwiślańskiej Syrenki.
– Podczas prac to my jesteśmy odpowiedzialni za obiekt. Dlatego szybko naprawiliśmy zniszczenia – mówi przedstawiciel firmy Gutkowski z Leszna, która realizuje inwestycję.
Aby więcej nie dopuścić do takich przypadków, firma wynajęła ochronę, która pilnuje pomnika Syrenki w nocy. – Choć jesteśmy ubezpieczeni, wolimy nie czekać na odszkodowanie, tylko zapobiegać zniszczeniom. Tym bardziej że chcemy zakończyć prace zgodnie z harmonogramem – dodaje Jan Gutkowski, właściciel firmy.
Niszczą symbol stolicy
– To przecież barbarzyństwo! Syrenka ocalała nawet w czasie wojny, choć była na linii walk. Niestety, wandale nie mają dla niej litości – denerwuje się Irena Grzesiuk-Olszewska, historyk sztuki, autorka książki „Warszawska Rzeźba Pomnikowa”.
Zauważa, że ten obiekt nie ma szczęścia. Jej zdaniem, Syrenka nadwiślańska razem z tą, która dzisiaj stoi na Rynku Starego Miasta, to dwa najbardziej niszczone w stolicy pomniki.
Remont na krótko
Sprawą zbulwersowana jest Renata Kaznowska, dyrektor Zarządu Terenów Publicznych, który w imieniu miasta zlecił remont cokołu Syrenki. – Jest mi bardzo przykro, że pomnik jest niszczony już podczas remontu. Niestety, taki los spotyka też inne nasze inwestycje. Po odnowieniu Barbakanu jego mury zostały pomazane sprejem. Ostatnio wandale zniszczyli nawet system nawadniający w Dolince Szwajcarskiej – wymienia dyrektor Kaznowska.
Pomoże straż
Aby sprawę rozwiązać kompleksowo, chce poprosić miasto o objęcie rejonu zabytku monitoringiem miejskim. Ale zanim kamery zostaną zamontowane, minie co najmniej kilka miesięcy. Tym bardziej że inwestycję mogą utrudnić sprawy własnościowe. Pomnik wraz z otaczającym go terenem należy do Skarbu Państwa, Zarządu Terenów Publicznych oraz spółki zarządzającej mostem Świętokrzyskim. Może więc pojawić się problem, kto ma sfinansować zamontowanie kamery. – Najpierw wystąpię o wzmożone patrole w rejonie pomnika – deklaruje dyrektor Kaznowska.
– Kiedy w przyszłym tygodniu przekażemy pomnik, nie będzie już ochrony, a do zniszczenia będzie dużo więcej – obawiają się pracownicy firmy przeprowadzającej remont.
Przed pomnikiem zainstalowano już latarnie nawiązujące do przedwojennej stylistyki. Wkrótce przy pomniku pojawią się stylizowane ławki oraz śmietniczki. Z cokołu w górę ma tryskać woda. Ma to sprawić złudzenie, jakby Syrenka płynęła.
Drugi basen
Przy okazji modernizacji zabytku i naprawy fontanny konserwatorzy od strony Wisły natrafili na niespodziankę. U podnóża cokołu od strony rzeki odkopali niewielki basen. Okazało się, że niegdyś właśnie do niego wylewała się woda z fontanny. Ta niecka zostanie wyremontowana w przyszłym roku. Remont pomnika i uporządkowanie jego otoczenia kosztował 600 tys. zł.
2005-11-19
DANIEL ZYŚK
DocentX November 21st, 2005, 12:30 AM Z Wyborczej:
Wykopaliska przy Zamku Królewskim
Co kryje okrągła donica przed Zamkiem Królewskim? Archeolodzy marzą o znalezieniu fragmentów średniowiecznej kaplicy św. Małgorzaty. Na razie jednak odkopali kawałek muru z XVII w. i mnóstwo potłuczonej ceramiki
http://bi.gazeta.pl/im/7/3023/z3023727G.jpg
Ryszard Cędrowski z XVII-wiecznym kaflem wykopanymi spod pl. Zamkowego
Tu, gdzie wiosną wycięto spróchniałą topolę, dziś jest dół głęboki na ponad metr. - Właśnie dotarliśmy do późnego średniowiecza - oznajmia kierujący badaniami Ryszard Cędrowski ze Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich.
Z ziemi wyłania się ceglany mur. Wszystko wskazuje na to, że jest to ściana domu Burattiniego z połowy XVII w. Podłużny budynek, zwany później kamienicą Płochockich, przecinał dzisiejszy plac Zamkowy i przez tę właśnie ścianę mógł sąsiadować z dworskimi stajniami.
- Rozebrano go w 1818 r. podczas usuwania zabudowy, by odsłonić fasadę Zamku - przypomina kierownik prac.
Wykopaliska trwają już trzeci tydzień. Donica przed Zamkiem to jedyny fragment placu nieprzebadany przez archeologów w latach 70. Ponieważ po wojnie wyrosła tu na gruzach topola samosiejka, którą uznano za symbol odradzającej się Warszawy, naukowcy omijali to miejsce. Dopiero po usunięciu chorego drzewa mogli zacząć kopać. Od początku marzyli o odkryciu resztek kaplicy św. Małgorzaty. Budowla na rzucie ośmioboku wzniesiona zapewne na przełomie XV i XVI w. stała przy narożniku Zamku. Widać ją na starych planach jeszcze z początku XIX w. Potem zniknęła jak kamfora.
- Niestety, do tej pory jej nie znaleźliśmy. Być może była bliżej narożnika - przyznają archeolodzy.
Pracują przy "otwartej kurtynie". Wykopaliska przez ażurowy parkan mogą obserwować przechodnie. Zainteresowanych nie brakuje. Tym bardziej że informacje o kolejnych znaleziskach wywieszane są na ogrodzeniu. Codziennie archeolodzy wykopują mnóstwo potłuczonej ceramiki i kafli. Kilka dni temu trafił im się kafel z herbem "Dołęga" w formie podkowy z krzyżem i strzałą, a w piątek m.in. kawałek kafla z wizerunkiem anioła. Są też obiekty metalowe, np. haki albo fragment podkowy.
Badania finansuje Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków. Wykopaliska potrwają do końca roku. Ekipa chce przebadać grunt aż do tzw. calca, czyli warstwy, gdzie nie ma już śladów działalności człowieka (około 160-180 cm w dół od górnej krawędzi donicy). W grudniu miejsce poszukiwań zniknie pod namiotem, który osłoni archeologów przed mrozem i śniegiem. Co jeszcze spodziewają się tu odkryć? - Może natrafimy na ślady drewnianej zabudowy. No i wciąż liczymy na znalezienie pozostałości kaplicy. One gdzieś tu muszą być - twierdzi Ryszard Cędrowski.
Wiosną w donicy będzie posadzone nowe drzewo. Śródmiejski Zarząd Terenów Publicznych wybrał już dąb szypułkowy.
anakin November 21st, 2005, 07:34 AM Z Rzeczpospolitej:
Od de Gaulle'a do ruiny
Biały Pałac - perła secesyjnej architektury, rozpada się w gruzy. Władze podwarszawskiego Piastowa postanowiły interweniować i uratować unikatowy obiekt
Pałac w Piastowie jest jednym z nielicznych zachowanych w okolicach Warszawy zabytków architektury secesyjnej
(c) ROBERT GARDZIŃSKI
- Stan pałacu jest fatalny - przyznaje Ryszard Wojciul, wiceburmistrz Piastowa. - Murszeją zawilgocone ceglane fundamenty, osypują się fragmenty ścian.
Sytuacja jest tak zła, że wynajęci przez Urząd Miasta geodeci, którzy parę lat temu przygotowywali dokumentację techniczną obiektu, nie odważyli się wejść do środka. W miarę dobrze zachowały się jedynie pałacowe oficyny. Przykryte mansardowymi dachami, mieszczą dziś lokale komunalne.
Secesyjne arcydzieło
Trzykondygnacyjny pałac mimo wszystko robi ogromne wrażenie.Już na pierwszy rzut oka przykuwa uwagę potężny, biegnący przez całą wysokość budynku łuk. Trudno tu szukać osi symetrii. Każdy element jest niepowtarzalny. W Warszawie i okolicach nie znajdzie się podobnego rarytasu.
- Stolica jest wyjątkiem w skali całej Europy. Na palcach jednej reki można policzyć zachowane wartościowe przykłady architektury secesyjnej - mówi Marta Leśniakowska z Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk. - Podczas gdy w innych miastach zabudowywano w tym stylu całe ulice, w Warszawie nie pozwalały na to władze carskie, a inwestorów bardziej interesowały wzorce płynące z Petersburga niż zachodnie nowinki. Co gorsza, po wojnie masowo niszczono nawetnieliczne ślady secesji. Zdewastowano m.in. wspaniałe wnętrza hoteli Bristol i Polonia. Tym bardziej należałoby dziś zadbać o ocalenie Białego Pałacu.
Burzliwe dzieje pałacu
Wybudowany na początku XX wieku obiekt ma bogatą historię. Pierwszym właścicielem pałacu był rosyjski oficer Antoni Nikołajewicz Makowski. W marcu 1913 roku budynek odkupiła od niego rodzina Paprockich. Pałac uzyskał wtedy wdzięczną nazwę Willa Adelajda.
Po paru latach obiekt znów zmienił właściciela. Nabyło go Wojsko Polskie. W czasie wojny polsko-bolszewickiej mieszkał w nim Charles de Gaulle, wówczas członek francuskiej misji wojskowej w Polsce. Później budynek wykorzystywał polski wywiad wojskowy.
Po wojnie pałac kilkakrotnie zmieniał przeznaczenie. Najpierw służył jako internat, potem stał się domem komunalnym. Dwie pałacowe oficyny do dziś pełnią tę funkcję.
- W tym czasie zniknęło oryginalne wyposażenie. Co było do rozebrania, rozebrano. W dodatku przebudowano wnętrza tak, że dziś nie wiadomo już, jaki był ich oryginalny układ - opowiada Ryszard Wojciul.
Pod koniec lat 70. Biały Pałac przejęło Stołeczne Biuro Imprez Artystycznych Stołeczna Estrada. Z pałacu zniknęli lokatorzy. Obiekt wraz z otaczającym go terenem zamienił się w składowisko rupieci. Skarb państwa wkrótce odebrał zabytek artystom, ale niestety nie miał pomysłu na jego wykorzystanie. Budynek stał więc i niszczał.
Na początku lat 90. pałac przejął samorząd.
- Natychmiast próbowaliśmy go sprzedać. Zgłosił się nawet reżyser Jerzy Skolimowski. Chciał zrobić tu pensjonat, ale nic z tego nie wyszło - wyjaśnia wiceburmistrz.
I nic dziwnego, po latach zaniedbań Białego Pałacu nie da się po prostu wyremontować.
- Tu konieczna jest rekonstrukcja. Część ścian trzeba będzie rozebrać, a potem pieczołowicie odbudować - mówi Wojciul. Specjalnie w tym celu władze Piastowa już podkoniec lat 90. zrobiły dokładną dokumentację elewacji pałacu.
Ratować za wszelką cenę
Władze znów szykują się do sprzedaży zabytku. Przetarg mógłby się odbyć w połowie przyszłego roku.
- Najpierw jednak Rada Miasta musi uchwalić plan zagospodarowania tego terenu - twierdzi Ryszard Wojciul. - Działka, na której stoi Biały Pałac, jest bardzo atrakcyjna. Nie można dopuścić do tego, żeby przyszedł tu jakiś deweloper, który zabytek wyburzy, wybuduje blok, a nam powie, że to jego sprawa, co robi ze swoją własnością. W przygotowywanym teraz planie znajdą się szczegółowe zapisy, które uniemożliwią wyburzenie zabytku. Ten, kto go kupi, będzie go musiał odbudować.
Co jednak, jeśli i tym razem okaże się, że nie ma chętnych?
- Sami go odbudujemy. To idealne miejsce na ratusz. Kiedyś ozdobą pałacu była ośmioboczna wieża, na której powiewała biało-czerwona flaga. Gdyby jeszcze dodać zegar... - marzy wiceburmistrz.
MICHAŁ KOZAK
anakin November 24th, 2005, 06:44 PM Z gazety Wyborczej:
Dyskusja o przebudowie Muzeum Historycznego Warszawy
Marta Ploskonska 24-11-2005 , ostatnia aktualizacja 24-11-2005 00:18
Koncepcja przebudowy Muzeum Historycznego Warszawy zelektryzowala mieszkanców Starówki. - Czy te zmiany nie narusza konstrukcji naszych domów - pytali podczas wczorajszego spotkania z muzealnikami, konserwatorami zabytków i architektami
O projekcie przebudowy muzeum pisalismy juz dwukrotnie. Muzeum chce przykryc szklem dziedziniec Lapidarium na tylach ul. Nowomiejskiej i urzadzic tam sale konferencyjna. W podziemiach ma byc kino i sala z ekspozycja przedstawiajaca najstarsze dzieje miasta. - To najwazniejsze muzeum w Warszawie. Dzieki niemu poznajemy stolice, a cudzoziemcy cala Polske. Przebudowa jest konieczna. Podobne rozwiazania zastosowano w Budapeszcie - argumentowala Joanna Bojarska, dyrektor muzeum.
Jednak mieszkancy okolicznych kamienic martwia sie, ze przebudowa moze uszkodzic ich kamienice. - Juz raz zgodzilismy sie na przeróbki w obrebie Starego Miasta. Ogródek na Krzywym Kole zle wyprofilowano i woda podmywa nam fundamenty - zali sie mieszkajaca na Starówce Irena Szulc.
Ale najwiecej watpliwosci budzi sprawa szklanego dachu. Mieszkancy boja sie, ze bedzie sie na nim zbierac woda oraz naruszy on konstrukcje ich kamienic.
Projektanci zapewniali wczoraj, ze woda bedzie odprowadzana do rur przez koryta, a ogrzewane profile roztopia zalegajacy na szklanej tafli snieg. Przemyslaw Wozniakowski, wspólautor koncepcji przebudowy muzeum, mówil, ze zmiany sa konieczne: - Boimy sie isc do dentysty, bo boli nas zab, ale bez tej wizyty bedzie jeszcze gorzej - przekonywal.
Na wczorajszym spotkaniu pojawily sie tez pytania o czas realizacji i koszty, które poniesie miasto. - To nie jest kwestia roku, ale wielu lat. Warszawa nie udzwignie kosztów, które musialaby poniesc w zwiazku z modernizacja muzeum. Dlatego o pomoc chcemy sie zwrócic do Unii Europejskiej, ale musimy miec konkretny projekt - odpowiadala Joanna Bojarska.
- Dlugo zastanawialismy sie, czy przebudowa muzeum nie naruszy zabytkowych elementów Starego Miasta. Uznalismy, ze przy zastosowaniu odpowiednich rozwiazan kamienice nie zostana uszkodzone. Na kazdym etapie prac bedziemy im sie bacznie przygladac - mówil Ryszard Glowacz, wojewódzki konserwator zabytków. Uspokoil zgromadzonych gosci, ze zmiany nie spowoduja wycofania Starówki z listy Swiatowego Dziedzictwa UNESCO.
To bylo juz drugie spotkanie mieszkanców Starówki z muzealnikami. Sa po nim spokojniejsi. Wiekszosc nie bedzie protestowac przeciwko samemu projektowi, ale wciaz boja sie jakosci wykonania
DocentX November 29th, 2005, 09:39 AM Z Rzepy :
PLAC TEATRALNY Pomniki Moniuszki i Bogusławskiego zostały odnowione
Powrócili na piedestał
Po kilkumiesięcznej nieobecności pomniki twórców opery i sceny polskiej powróciły na pl. Teatralny.
http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_051129/warszawa_a_14-1.F.jpg
Pomniki są dziełem rzeźbiarza Jana Szczepkowskiego. Na zdjęciu posąg Wojciecha Bogusławskiego
Spiżowy Moniuszko i Bogusławski wyglądają teraz tak imponująco, jak chyba nigdy przedtem - to zasługa dr Elżbiety Nosek, jednej z najlepszych konserwatorów metalu. - Do ich czyszczenia użyłam granulowanych łupin orzeszków arachidowych, wystrzeliwanych pod ciśnieniem. Metoda ta pozwala usuwać brud i osady bez niszczenia ochronnej patyny - mówi Nosek. Odzyskaną świetność podkreśla satynowy połysk, uzyskany dzięki specjalnemu woskowi.
Ten "kosmetyczny" zabieg był zwieńczeniem większego konserwatorskiego przedsięwzięcia - naprawy bądź rekonstrukcji wymagały betonowe trzony cokołów i cały system mocowań.
- Granitowe płyty, którymi obłożono cokoły pomników, zaczęły się rozjeżdżać. Tworzyły się między nimi coraz szersze szczeliny - opowiada Agnieszka Kasprzak-Miler z Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków.
Całość prac sfinansowało BSKZ. Koszt odrestaurowania pomnika Moniuszki to 54 tys. zł. Pomnik Bogusławskiego okazał się o 10 tys. droższy, bo trzon cokołu trzeba było rozebrać i odtwarzać od fundamentu. Na okładzinowych granitowych płytach zachowano ślady odłamków - pamiątkę po artyleryjskim ostrzale z czasów powstania warszawskiego.
--------------------------------------------------------
Nie z Wawy, ale z okolic :
Rzepa :
SULEJÓWEK
Bliżej do muzeum Marszałka
Radni Sulejówka upoważnili burmistrza do zakończenia sporu ze spadkobiercami Piłsudskich.
- To początek drogi do wybudowania tak wyczekiwanego w Sulejówku muzeum Marszałka - powiedział "Rz" burmistrz Waldemar Chachulski.
Jednak decyzja zapadła po burzliwej dyskusji. Część radnych nie godziła się na oddanie majątku rodzinie Piłsudskiego. Pięcioro rajców przed głosowaniem opuściło obrady. Z sali wyszedł też zaproszony na sesję abp Leszek Sławoj Głódź.
Fundacja Rodziny Józefa Piłsudskiego 5 lat temu odzyskała dworek Milusin, teraz stara się o teren z willą Otradno. Kiedy w październiku 2005 r. zwróciła się do Rady Miasta o zwrot działki, radni nieoczekiwanie odmówili. Tym samym storpedowali pomysł fundacji na wybudowanie tam kompleksu muzealno-naukowego. W zamian zaproponowali, aby na spornej działce powstał... miejski ratusz. Fundacja skierowała sprawę do sądu.
Wczorajsza decyzja stwarza szansę na zakończenie sprawy sądowej. Miasto nie wyklucza, że dołoży się do inwestycji.
---------------------------------------------------------
Z Wyborczej :
Remont pomnika Syreny nad Wisłą przedłuża się. Zakończenie prac planowano na dziś, ale potrwają jeszcze tydzień
Zaniedbany od lat pomnik przechodzi kurację od trzech miesięcy. Ma już odrestaurowany cokół i urządzone otoczenie, wyremontowany basen i zainstalowaną na nowo fontannę, która ostatnio działała w latach 70. Wczoraj miała być uruchomiona na próbę, lecz test wodotrysku odwołano.
- Jest zimno i wszystko schnie wolniej. Z uruchomieniem fontanny powinno się poczekać do wiosny - tłumaczyli nam pracownicy firmy Gutkowski z Leszna, głównego wykonawcy remontu.
Syrena pozostanie na razie w "sukni" z niebieskiego brezentu. Przykrywająca cokół i basen osłona ma chronić przed mrozem i śniegiem. Nowy termin zakończenia remontu to wtorek 6 grudnia.
--------------------------------------------
Z Wyborczej :
Nowe muzeum w Łazienkach Królewskich
http://bi.gazeta.pl/im/4/3038/z3038354G.jpg
Warszawie przybyło nowe muzeum. Do wyremontowanego pawilonu świątyni egipskiej w Łazienkach wprowadziła się stała ekspozycja Muzeum Harcerstwa. Tuż obok odsłonięto wczoraj popiersie autora "Kamieni na szaniec"
Od początku naszej działalności współpracujemy z dyrekcją parku. Wspólnie zorganizowaliśmy cztery duże wystawy, które zwiedziło 26 tys. osób - wspominał wczoraj dyrektor Muzeum Harcerstwa, harcmistrz Andrzej Borodzik.
Okazją do wspomnień było uroczyste otwarcie stałej ekspozycji w Łazienkach. Zbiór cennych pamiątek i najbardziej prestiżowe wystawy Muzeum Harcerstwa będzie mogło prezentować w odremontowanym pawilonie świątyni egipskiej w południowej części parku. Budynek zaprojektowany przez Jakuba Kubickiego powstał w 1822 roku. Przez wiele lat był zaniedbany, teraz został pieczołowicie odrestaurowany. Odtworzono m.in. jego brakujący element - trzymetrowy obelisk.
- Pierwotnie był pokryty hieroglifami, które też wkrótce powrócą - zapowiedział profesor Marek Kwiatkowski, dyrektor Łazienek, w czasie wczorajszej uroczystości.
Łazienkom przybył też nowy pomnik: popiersie druha Aleksandra Kamińskiego, autora "Kamieni na szaniec" i wychowawcy kilku pokoleń harcerzy. Rzeźbę autorstwa Wiesława Winklera odsłoniła córka Kamińskiego Ewa Rzetelska-Feleszko.
Jeszcze w trakcie uroczystości muzeum wzbogaciło się o nowy eksponat. Maria Więckowska-Malcowa przekazała hm. Borodzikowi pierwszy numer gazetki harcerskiej "Skaut" ze stycznia 1913 roku. Pierwsza wystawa "Harcerstwo - skauting plus niepodległość" poświęcona jest harcerstwu lwowskiemu. Można ją oglądać w piątki, soboty i niedziele od godz. 10 do 16.
---------------------------------------
Z Zycia Wawy :
Zoo będzie multimedialne
Historie zwierząt zobaczymy na plazmowych ekranach
Pierwszy punkt informacyjno-multimedialny stanie w pomieszczeniu, w którym mieszka nosorożec. Kolejne w insektarium i ptaszarni.
– Z ekranów zwiedzający będą mogli dowiedzieć się wszystkiego na temat naszych zwierząt. Wystarczy, że przycisną odpowiednie miejsce na plazmowym ekranie – zachwala nowy pomysł ogrodu zoologicznego Ewa Zbonikowska z Fundacji Panda działającej przy stołecznym zoo. – Przygotowujemy także różne atrakcje dla dzieci – dodaje.
Najpierw nosorożec
Nowy kiosk informacyjno-multimedialny już jest w ogrodzie zoologicznym. Właśnie trwają ostatnie prace przed jego zamontowaniem. Będzie można z niego korzystać od grudnia.
– Kiosk zamontujemy w budynku, w którym mieszka nosorożec pancerny, Hugon – zapowiada Ewa Zbonikowska. – W komputerze podłączonym do ekranu znajdą się informacje dotyczące nosorożca i naszego zoo. Zwiedzający poznają historię ogrodu i dowiedzą się, co dzieje się w nim obecnie.
Na plazmowym ekranie będzie można zobaczyć krótkie filmy, w których główną rolę gra Hugon. Miłośnicy zwierzaków dowiedzą się, jakie zwyczaje ma nosorożec – na przykład, czym się najchętniej bawi, co lubi jeść, gdzie się urodził i kiedy przyjechał do stolicy. Nie zabraknie także wiadomości o innych gatunkach nosorożców, ich występowaniu i zwyczajach.
– Dla najmłodszych przygotowaliśmy quiz z wiedzy o nosorożcach – mówi Ewa Zbonikowska. – Jeśli maluchy poprawnie go rozwiążą, będzie na nie czekać mała i miła nagroda. Ale o tym na razie nie mogę mówić, ponieważ to niespodzianka.
Kolejny w styczniu
Stołeczne zoo nie zamierza poprzestać na jednym ekranie. Już w styczniu otwarte zostanie insektarium. W budynku będzie między innymi kilkadziesiąt terrariów umieszczonych w skałach. Znajdzie się w nim także następny kiosk informacyjny.
– Na jego ekranie będzie można zobaczyć filmy dotyczące bezkręgowców, które będziemy eksponować w insektarium – opowiada Ewa Zbonikowska. – Planujemy pokazanie filmów z życia zwierząt, na przykład sceny, w której samica modliszki zjada samca.
Mają plany na przyszłość
Warszawskie zoo chce, żeby kioski informacyjno-multimedialne pojawiły się we wszystkich ważniejszych budynkach ogrodu.
Następne w kolejce są już ptaszarnia oraz herpetarium, w którym mieszkają gady i płazy. Te plany mogą jednak pokrzyżować koszty. Zakupu jednego ekranu plazmowego wraz z oprogramowaniem to wydatek rzędu 12 tysięcy złotych.
anakin November 29th, 2005, 10:09 AM Z Zycia Warszawy
UNESCO grozi nam palcem
25 lat po wpisaniu na liste UNESCO warszawska Starówka jest w fatalnym stanie. Jesli nie bedzie remontów, moze byc skreslona z tej listy.
Stan kamienic na Starym Miescie jest katastrofalny – mówia eksperci. Tymczasem Ratusz od kilku miesiecy nie moze sie uporac z zestawieniem inwestycji, które uratuja warszawska perle.
Kiedy miedzy 30 listopada a 3 grudnia na Zamku Królewskim bedzie odbywala sie miedzynarodowa konferencja poswiecona 25. rocznicy wpisu Starego Miasta na Liste Swiatowego Dziedzictwa UNESCO, z kamienic rozrzuconych wokól staromiejskiego Rynku odpadna kolejne polacie tynku. Byc moze wykrusza sie znów cegly, a sciany nieremontowane od lat pokryja jeszcze wieksze pekniecia.
Mimo to 200 metrów dalej urzednicy i zagraniczni eksperci beda w wysmienitych humorach. Na konferencji nie beda sie bowiem zajmowac ocena dramatycznej sytuacji Starówki.
UNESCO ostrzega
Tymczasem UNESCO ostrzega: jesli Starówka nie bedzie remontowana, to byc moze rozwazymy wykreslenie jej z listy dziedzictwa. – W przypadku razacych zagrozen wartosci wpisanego obiektu UNESCO moze zwrócic sie do wladz panstwowych o wyjasnienia – mówi Lidia Milka-Wieczorkiewicz, sekretarz Polskiego Komitetu ds. UNESCO. Nieoficjalnie wiadomo, ze takie pytania beda zadane.
Alarm dla murów
A sytuacja jest naprawe alarmujaca. – Stan techniczny Starego Miasta jest zly – mówi wprost Ewa Nekanda-Trepka, stoleczny konserwator zabytków. – Niestety, stale sie pogarsza. Szczególnie dramatycznie wyglada sytuacja piwnic i parterów budynków. Wiekszosc piwnic ma ogrzewanie dopiero od niedawna, a odbudowane po wojnie budynki nie sa technicznie na to przygotowane. Teraz woda gruntowa zostala podgrzana i jest wchlaniana przez sciany duzo szybciej niz zimna. Bardzo trudno nad tym zapanowac – mówi Nekanda-Trepka.
Rafal Szczepanski, developer i analityk warszawskiego runku budowlanego, ocenia, ze problem ten bedzie sie poglebial, bo zabudowa Starego Miasta zostala wykonana po wojnie z najslabszych materialów budowlanych, z których mozna bylo budowac. Glównie z gruzu pozostalego po bombardowaniach stolicy. – Konstrukcje budynków powinny byc wzmocnione, by wyeliminowac spekania powstajace czesto w wyniku zbyt wysokiej wilgotnosci – ocenia Szczepanski.
Dobra mina do zlej gry
W marcu prezydent Warszawy Lech Kaczynski zapowiedzial, ze Ratusz wezmie pod lupe Stare Miasto. Mial powstac raport, który pokaze najpilniejsze potrzeby inwestycyjne. Nie powstal do dzisiaj i nie wiadomo, kiedy bedzie gotowy. Zdaniem Ewy Nekandy-Trepki trudno go opracowac, bo do miasta nalezy jedynie okolo 15 proc. staromiejskiej zabudowy. Reszta to wlasnosc wspólnot mieszkaniowych, które nie maja pieniedzy na niezbedne remonty.
Urzednicy jednak staraja sie robic dobra mine do zlej gry. Biuro stolecznego konserwatora zabytków chce pozyskac pieniadze z funduszy unijnych w latach 2007-13 i przeznaczyc je na renowacje kamienic. Na razie jednak nie wiadomo, o ile pieniedzy bedziemy wystepowac, ani co dokladnie mialoby zostac wyremontowane.
Data: 2005-11-29
MARCIN HADAJ
To autentyczne miasto sprzed wieków
Z Januszem Sujeckim z Zespolu Opiekunów Dziedzictwa Warszawy rozmawia Marcin Hadaj
25 lat po wpisaniu Starówki na liste UNESCO perla Warszawy wyglada dramatycznie. Co zrobic, by zatrzymac rozpadanie sie budynków?
Stare Miasto musi zostac jak najszybciej objete specjalnym programem konserwatorskim. Nie mozna oszczedzac pieniedzy ani sil na przywrócenie mu blasku. To jeden z najwazniejszych zabytków, i w Polsce, i w Europie.
To raczej mlody zabytek, odbudowany po wojnie w praktyce w calosci.
To mit, który trzeba obalic. Warszawska Starówka oczywiscie zostala brutalnie zniszczona w czasie wojny, ale wiele oryginalnych elementów ocalalo do dzisiaj. Na przyklad XVIII-wieczne drewniane stropy w Muzeum Historycznym Warszawy, wiele fasad, murów kamienic i kosciolów. Ich Niemcy nie zniszczyli, wiec nie jest naduzyciem twierdzenie, ze Stare Miasto to miejsce czesciowo od wieków autentyczne i oryginalne. Tym bardziej nalezy szybko postawic je na nogi.
Jak tego dokonac?
Warszawscy urzednicy powinni jak najszybciej opracowac ocene stanu Starego Miasta i na jej podstawie zaczac walczyc o pozyskanie pieniedzy z Unii Europejskiej na inwestycje konserwatorskie. A potem objac Starówke wieloletnim programem utrzymania, na który tez nie mozna skapic pieniedzy.
Wystarczy nam czasu? Golym okiem widac, ze wiele kamienic w okolicach Rynku sypie sie coraz bardziej. UNESCO grozi, ze jesli dalej tak bedzie, zastanowi sie nad wykresleniem Starówki ze swojej listy.
Czasu rzeczywiscie jest malo. A co do listy, tego raczej sie nie obawiam, bo presja spoleczna na wielki remont Starówki jest coraz wieksza. Musi wreszcie trafic do urzedników. Ale jesli beda zwlekac, to kto wie, co zrobi UNESCO.
Data: 2005-11-29
anakin November 29th, 2005, 10:25 AM Z Rzeczpospolitej:
ZABYTKI Wykopaliska na pl. Zamkowym
Pozostalosci z epoki kamiennej
Badajac kamienna donice po wycietym drzewie przy Zamku Królewskim, archeolodzy natrafili na fragmenty neolitycznych naczyn. To jedne z najstarszych sladów osadnictwa w rejonie Starego Miasta.
Znalezisko wyglada niepozornie. Dwie kilkucentymetrowe brunatne skorupki przypominaja kawalki zaschnietej ziemi. Tylko specjalista rozpozna w nich pozostalosci ceramiki sprzed kilku tysiecy lat.
- To fragmenty naczyn z epoki neolitu, byc moze z tzw. kultury pucharów lejkowatych, chociaz trudno precyzyjnie datowac na podstawie tak malych próbek - mówi kierujacy badaniami Ryszard Cedrowski ze Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich. - Naczynia zostaly wykonane z gliny z duza domieszka kamiennego tlucznia. Wypalano je na otwartych ogniskach, bez uzycia kola garncarskiego, które wówczas nie bylo jeszcze znane.
Wykopane kawalki pochodza z tzw. brzusca - najgrubszej, wypuklej czesci naczynia. Znajdowaly sie ok. 1,5 metra ponizej korony kamiennej donicy - tam, gdzie spodziewano sie calca (warstwa, w której nie wystepuja juz slady dzialalnosci czlowieka).
- Zastanowila mnie kolorystyczna nierównomiernosc tego rzekomego calca, zdecydowalem wiec, zeby kopac dalej - opowiada Ryszard Cedrowski.
Jak widac, bylo warto. - To jak dotad jeden z najstarszych sladów osadnictwa w tym rejonie - mówi archeolog.
Neolit, czyli mlodsza epoka kamienna, to w przyblizeniu lata od 5500 do 2300 p.n.e. (na terenach Polski datuje sie go na lata 5200 - 1900 p.n.e).
amw
anakin November 29th, 2005, 10:49 AM Z gazety Wyborczej:
Nowe muzeum w Lazienkach Królewskich
Karol Kobos 28-11-2005 , ostatnia aktualizacja 28-11-2005 22:35
Warszawie przybylo nowe muzeum. Do wyremontowanego pawilonu swiatyni egipskiej w Lazienkach wprowadzila sie stala ekspozycja Muzeum Harcerstwa. Tuz obok odslonieto wczoraj popiersie autora "Kamieni na szaniec"
Od poczatku naszej dzialalnosci wspólpracujemy z dyrekcja parku. Wspólnie zorganizowalismy cztery duze wystawy, które zwiedzilo 26 tys. osób - wspominal wczoraj dyrektor Muzeum Harcerstwa, harcmistrz Andrzej Borodzik.
Okazja do wspomnien bylo uroczyste otwarcie stalej ekspozycji w Lazienkach. Zbiór cennych pamiatek i najbardziej prestizowe wystawy Muzeum Harcerstwa bedzie moglo prezentowac w odremontowanym pawilonie swiatyni egipskiej w poludniowej czesci parku. Budynek zaprojektowany przez Jakuba Kubickiego powstal w 1822 roku. Przez wiele lat byl zaniedbany, teraz zostal pieczolowicie odrestaurowany. Odtworzono m.in. jego brakujacy element - trzymetrowy obelisk.
- Pierwotnie byl pokryty hieroglifami, które tez wkrótce powróca - zapowiedzial profesor Marek Kwiatkowski, dyrektor Lazienek, w czasie wczorajszej uroczystosci.
Lazienkom przybyl tez nowy pomnik: popiersie druha Aleksandra Kaminskiego, autora "Kamieni na szaniec" i wychowawcy kilku pokolen harcerzy. Rzezbe autorstwa Wieslawa Winklera odslonila córka Kaminskiego Ewa Rzetelska-Feleszko.
Jeszcze w trakcie uroczystosci muzeum wzbogacilo sie o nowy eksponat. Maria Wieckowska-Malcowa przekazala hm. Borodzikowi pierwszy numer gazetki harcerskiej "Skaut" ze stycznia 1913 roku. Pierwsza wystawa "Harcerstwo - skauting plus niepodleglosc" poswiecona jest harcerstwu lwowskiemu. Mozna ja ogladac w piatki, soboty i niedziele od godz. 10 do 16.
anakin November 29th, 2005, 10:50 AM Z gazety Wyborczej:
Pomnik Syreny juz po remoncie
Tomasz Urzykowski 28-11-2005 , ostatnia aktualizacja 28-11-2005 22:35
Remont pomnika Syreny nad Wisla przedluza sie. Zakonczenie prac planowano na dzis, ale potrwaja jeszcze tydzien
Zaniedbany od lat pomnik przechodzi kuracje od trzech miesiecy. Ma juz odrestaurowany cokól i urzadzone otoczenie, wyremontowany basen i zainstalowana na nowo fontanne, która ostatnio dzialala w latach 70. Wczoraj miala byc uruchomiona na próbe, lecz test wodotrysku odwolano.
- Jest zimno i wszystko schnie wolniej. Z uruchomieniem fontanny powinno sie poczekac do wiosny - tlumaczyli nam pracownicy firmy Gutkowski z Leszna, glównego wykonawcy remontu.
Syrena pozostanie na razie w "sukni" z niebieskiego brezentu. Przykrywajaca cokól i basen oslona ma chronic przed mrozem i sniegiem. Nowy termin zakonczenia remontu to wtorek 6 grudnia.
anakin November 29th, 2005, 11:17 AM Z gazety Wyborczej:
Radni Sulejówka dyskutowali, czy zwrócic rodzinie Pilsudskich jej dawny majatek
Tomasz Urzykowski 28-11-2005 , ostatnia aktualizacja 28-11-2005 22:53
Radni Sulejówka klócili sie w poniedzialek o zwrócenie rodzinie Józefa Pilsudskiego zagarnietego po wojnie majatku. - Skad w was tyle niecheci? - pytal abp Leszek Slawoj Glódz. Wzniescie sie ponad podzialami! - apelowal historyk prof. Marian Marek Drozdowski.
Sprawa ciagnie sie od kilku lat, ale jeszcze nigdy nie wywolala takiej awantury jak na wczorajszej sesji rady miasta. Niechetna Pilsudskim czesc radnych zarzucila burmistrzowi oddawanie za bezcen miejskich gruntów. Jeden z zacietrzewionych oponentów oskarzyl go wrecz o ciemne interesy z generalem wschodnioniemieckiej sluzby bezpieczenstwa Stasi. Powodem klótni byl projekt uchwaly, która upowaznia burmistrza Sulejówka do prowadzenia rozmów z rodzina Józefa Pilsudskiego. Ma to doprowadzic do przekazania jej reszty zabranego w PRL-u terenu.
- To na razie tylko uchwala intencyjna. Przejaw dobrej woli ze strony miasta - tlumaczyla przewodniczaca rady Hanna Matracka.
Oponentów to nie przekonalo.
- Nie mamy zaufania do burmistrza. Do tych rozmów trzeba powolac zespól radnych - proponowal najmlodszy w radzie Grzegorz Radziszewski.
- Niech najpierw sad zdecyduje, czy ten grunt sie Pilsudskim nalezy. A potem mozemy prowadzic z nimi rozmowy - wyrwala sie radna Halina Borowska.
- A czy oni w ogóle wystepowali o zwrot terenu? Ja nie widzialem zadnego pisma - wzruszal ramionami kolejny radny Janusz Pietniczka.
- To nieprawda! - odpowiadala przewodniczaca Hanna Matracka.
Fundacja Rodziny Józefa Pilsudskiego juz ponad rok temu wystapila o to do miasta. W 2000 r. odzyskala tylko dzialke z willa Milusin, w której Pilsudski mieszkal w latach 1923-26. Do oddania pozostal teren z willa Otradno, niegdys wlasnosc Aleksandry Pilsudskiej, zony Marszalka. Poniewaz radni odrzucili prosbe, fundacja szuka teraz sprawiedliwosci w sadzie. Równoczesnie stara sie tez o wydzierzawienie od miasta sasiedniej dzialki z willa Bzów, która przed wojna nalezala do wojska. Planuje tu urzadzic nowoczesne muzeum, ale znów wiekszosc radnych nie chce o tym slyszec.
- Ten teren jest potrzebny, by stworzyc wazna instytucje. W Nowym Jorku i Londynie czekaja archiwa, które powinny sie znalezc w Sulejówku. Zrozumcie racje panstwa - wzywal obecny na sesji prof. Marian Marek Drozdowski z Instytutu Historii PAN.
Drugi z zaproszonych gosci - abp Leszek Slawoj Glódz, ordynariusz warszawsko-praski - poczul sie obrazony i w srodku sesji opuscil sale.
- Jestem zaszokowany ta atmosfera - powiedzial na pozegnanie. Razem z nim wyszla wiekszosc obserwujacych klótnie mieszkanców.
W koncu jednak uchwale przyjeto, choc piecioro niechetnych Pilsudskim radnych ostentacyjnie wyszlo przed glosowaniem. Z dokumentu w ostatniej chwili wykreslono jednak budzacy najwiecej emocji fragment o dzierzawie terenu z willa Bzów.
DocentX November 30th, 2005, 09:51 AM Z Rzepy :
Szyba zawiśnie nad muzeum
Muzeum Historyczne m.st. Warszawy planuje wielką przebudowę - modernizację swoich 11 kamienic, budowę kina, a przede wszystkim przykrycie szkłem dziedzińca
http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_051130/warszawa_a_6-2.F.jpg
Tak dziś wygląda Lapidarium
http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_051130/warszawa_a_6-1.F.jpg
Po przebudowie i oszkleniu dziedzińca główne wejście do muzeum zostanie przeniesione do kamienicy Pod Murzynkiem
Koncepcja zmian już jest gotowa. Jej przygotowanie kosztowało ok. 1,5 mln zł. Projekt przewiduje m.in. gruntowną modernizację wszystkich 11 muzealnych kamienic. W budynkach będą działały dwie windy i klimatyzacja.
Lapidarium pod szybą
Wewnętrzny dziedziniec będzie pogłębiony o około czterech metrów.
- Pod ziemią powstanie sala kinowa - opowiada Marek Skrzyński, dyrektor do spraw inwestycji Muzeum Historycznego. - Będziemy tam wyświetlać kroniki warszawskie oraz filmy o stolicy - dodaje.
Pod ziemią będzie również sala konferencyjna, hol, toalety i szatnie.
Dyrekcja planuje też otwarcie muzealnej kawiarni.
- Odtworzymy klimat dawnej Warszawy, można tu będzie posłuchać piosenek, m.in. Hanki Ordonówny - planuje Skrzyński.
Najbardziej kontrowersyjne wśród zapowiadanych zmian są plany związane z pięknym dziedzińcem muzeum - na wysokości drugiego piętra ma być przykryte szkłem. Zadaszony dziedziniec ma stać się punktem spotkań, nowoczesną galerią i centrum informacyjnym.
Być jak zamek w Budapeszcie
Mieszkańcom Starego Miasta nie podoba się pomysł przeszklenia Lapidarium.
- To stworzenie przezroczystej szklanej puszki, która zeszpeci budynek wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO - burzy się Krystyna Kulczyńska ze Starego Miasta.
- Nie uszkodzimy kamienic i nie przekreślimy ich zabytkowego charakteru - uspokaja Przemysław Woźniakowski z Pracowni Konserwacji Zabytków Zamek, który przygotował koncepcję modernizacji. - Na dziedzińcu nie będzie potężnych, metalowych słupów, tylko betonowe poduszki na ścianach kamienic i stalowo-szklana pajęczyna. To konstrukcja samonośna. Do tego podgrzewane: dach i rynny odprowadzające wodę - zaznacza.
- Takie rozwiązania stosuje się na całym świecie - przekonywała Joanna Bojarska, dyrektor Muzeum Historycznego. - Przeszklono już m.in. dziedziniec XVII-wiecznego zamku w Budapeszcie - dodaje.
- Także muzeum w Luwrze, British Museum w Londynie - wylicza Ewa Nekanda-Trepka, stołeczny konserwator zabytków.
Bezpieczeństwo
Dyrektor Skrzyński przewiduje, że prace mogłyby ruszyć najwcześniej na początku 2007 roku.
-
- Modernizacja to nie tylko szansa na przyciągnięcie turystów i ożywienie Starego Miasta - mówi. - To nasze być albo nie być.
W tej chwili placówka nie spełnia wymogów bezpieczeństwa i przepisów przeciwpożarowych. Wymiany bądź gruntownej rozbudowy wymagają instalacje sanitarne i elektryczne.
- Muzeum bez drugich drzwi i przestronnego holu wejściowego w czasie pożaru może stać się pułapką - argumentowała Ewa Nekanda-Trepka, stołeczny konserwator zabytków, na wcześniejszych spotkaniach z mieszkańcami.
- Wystarczy, że spotkają się dwie grupy zwiedzających, a w holu głównym już robi się ciasno - potwierdza Skrzyński.
Placówka nie jest też dostosowana dla niepełnosprawnych.
- Osoby starsze lub z małymi dziećmi w ogóle do nas nie zaglądają - twierdzi dyrektor.
Całkowita modernizacja będzie kosztowała ok. 30 mln zł. Muzeum chce, by część pieniędzy pochodziła z Unii Europejskiej.
--------------------------------------------
Z Wyborczej :
Co dalej z fortem Sokolnickiego w parku Żeromskiego?
Zadaszona arena z salą koncertową na tysiąc osób, piwnice tętniące życiem pracowni artystycznych, klimatyczne galerie i kawiarenki - taki mógłby być fort Sokolnickiego w sercu odrestaurowanego parku Żeromskiego. Tylko za co i kiedy?
O tym, jak zagospodarować fort Sokolnickiego, dyskutowali wczoraj w żoliborskim urzędzie przedstawiciele dzielnicy, radni, miłośnicy zabytków i mieszkańcy. - Żoliborz nie ma domu kultury, potrzebujemy ośrodka na wysokim poziomie - powiedziała żoliborska radna Dorota Zbrożyna-Arct. Padały propozycje urządzenia muzeum historii Żoliborza.
Imprezy kulturalne organizowane przez urząd dzielnicy odbywają się w forcie od niedawna. W zeszłą sobotę śpiewała tu Krystyna Prońko, w przyszłym tygodniu planowane są koncerty upamiętniające zmarłego dwa lata temu Czesława Niemena. W forcie działa też Fundacja Dziecko i Sztuka, która prowadzi zajęcia plastyczne dla najmłodszych.
Dwa lata temu miasto kupiło fort Sokolnickiego za milion złotych od wojska i od tamtej pory nie powstała wizja jego zagospodarowania. Urzędnicy przebąkiwali, że urządzą tu centrum kultury, lecz do dziś nie rozpisano nawet konkursu na program takiego ośrodka. Tymczasem liczący 150 lat obiekt popada w ruinę, choć okazja do przeprowadzenia gruntownej renowacji pojawiła się, gdy miasto zdecydowało się wysupłać pieniądze na remont parku Żeromskiego. Wymuskany park oddano do użytku w sobotę. Na tle wypielęgnowanych alejek zrujnowany, wymazany graffiti fort jeszcze bardziej kłuje w oczy. - Trzeba działać szybko. Niech fort będzie otwarty na park. Przecież leży w samym jego środku - proponował Stefan Fuglewicz z Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji.
Michał Smoktunowicz, architekt i konserwator zabytków powołany przez ratusz pełnomocnik miasta ds. zagospodarowania żoliborskiej fortyfikacji, proponuje dwa rozwiązania. Pierwsze to niezbędny remont (trzeba m.in. wysuszyć zawilgocone ściany) i udostępnienie fortu w takim kształcie, w jakim jest on dzisiaj. Drugi zakłada pełen rozmach. - Można by tu zrobić drugie wejście, zadaszyć dziedziniec, urządzić salę koncertową na tysiąc osób. W piwnicach byłyby galerie, pracownie artystyczne, kawiarenki. To byłby ewenement w skali europejskiej - snuł wizje Michał Smoktunowicz.
Sęk w tym, że nie potrafił podać nawet przybliżonej daty otwarcia fortu. "Gazecie" powiedział, że w styczniu może rozpisać przetarg na odrestaurowanie obiektu. Być może będzie on udostępniany etapami.
anakin November 30th, 2005, 11:01 AM Z Zycia Warszawy:
Muzeum Historyczne zmieni oblicze
Dyrekcja Muzeum Historycznego m.st. Warszawy chce dorównac Muzeum Powstania Warszawskiego. Zamiast nudnej ekspozycji stworzy multimedialna wystawe.
– Muzeum nie spelnia juz swoich funkcji. Musimy zrobic wszystko, aby znowu zainteresowac zwiedzajacych – mówi dyrektor placówki Joanna Bojarska.
Generalny remont ma przejsc 11 kamieniczek, które naleza do muzeum. Chodzi o osiem budynków tworzacych pierzeje Rynku Starego Miasta oraz trzy obiekty przy ul. Nowomiejskiej. Przetarg na wykonanie prac wygrala firma Grzegorza Spiewaka razem ze specjalistami z PKZ Zamek.
Co konkretnie zmieni sie w muzeum? Otwarte zostana dla zwiedzajacych partery kamienic. Pojawi sie ksiegarnia, sklep z pamiatkami, multimedialna informacja o ekspozycji oraz stylowa kawiarnia.
Projekt przewiduje tez aranzacje zabytkowych piwnic, których czesc podnajmuje dzis restauracja. – Myslimy nad stworzeniem zywej ekspozycji. W podziemiach chcemy urzadzic warszawska winiarnie – mówi Joanna Bojarska, dyrektor Muzeum Historycznego m.st. Warszawy.
Do piwnic zostanie przeniesione znajdujace sie dzis na parterze kino. Tu równiez znajdzie sie ekspozycja pokazujaca historie narodzin miasta. Najwieksza rewolucja czeka muzeum na zapleczu. Znajdujace sie tu dziedzince maja zostac przykryte szklem Przezroczysty dach otrzyma Lapidarium, gdzie w lecie odbywaja sie koncerty i wystawy. Wlasnie szklany dach nie spodobal sie sasiadom. Obawiali sie oni, ze konstrukcja pokrycia zniszczy zabytkowe budynki. – Na szczescie wyjasnilismy to juz sobie. Dach nie bedzie opieral sie na sasiednich kamienicach – mówi dyrektor Bojarska.
Koszt wykonania projektu wyniósl 1,5 mln zlotych. Wszystkie prace, które pochlona okolo 25 mln zl, maja byc wykonane w ciagu najblizszych trzech lat. Sfinansuje je miasto. Jest takze szansa na pozyskanie srodków z Unii Europejskiej.
2005-11-30
DANIEL ZYSK dzysk@zw.com.pl
anakin December 2nd, 2005, 08:56 AM Z Życia Warszawy:
Eksperci: czas na remont
Międzynarodowi specjaliści zwiedzali wczoraj Stare Miasto
To piękna, żywa architektura, ale już najwyższy czas na poważne renowacje – mówili Życiu Warszawy fachowcy, którzy przyjechali na obchody rocznicy wpisania Starówki na listę UNESCO.
Wczoraj rozpoczęły się obchody 25-lecia tego wydarzenia. Trzy dni temu napisaliśmy na naszych łamach, że zamiast organizować sympozjum miasto powinno bardziej zainteresować się fatalnym stanem, w jakim są kamienice na Starym Mieście. W rozmowie z UNESCO dowiedzieliśmy się też, że w związku z ogromnymi zaniedbaniami w remontach Starówce może nawet grozić skreślenia z tej elitarnej listy.
Oglądali ładne miejsca
Tymczasem wczoraj z okazji rocznicy do Warszawy przyjechało kilkunastu zagranicznych ekspertów, którzy biorą udział w sympozjum na Zamku Królewskim. Przed rozpoczęciem dyskusji na temat Starówki miasto zorganizowało dla zagranicznych gości godzinną wycieczkę po okolicach Rynku Starego Miasta.
Jednak wycieczka skrzętnie omijała najbardziej zaniedbane miejsca, tak że specjaliści nie mieli wielu okazji, by przyjrzeć się popękanym fasadom budynków i odsłoniętym przez odpadający tynk cegłom w ścianach.
Musicie zrobić remont
Niektóre miejsca jednak wprawiły ich w zakłopotanie. Szczególnie okolice kościoła św. Marcina. W kamienicy po lewej stronie prof. Jörg Haspel, regionalny konserwator zabytków z Berlina, zauważył szeroką na metr wyrwę w betonie.
– Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca, remont jest tu konieczny. Niestety, widziałem tu więcej podobnych miejsc. Trzeba z nimi szybko zrobić porządek – ocenił prof. Haspel. Eksperci nie chcieli się wypowiadać na temat ewentualnego wykreślenia Starówki z listy UNESCO, ale pytani przez nas o to, czy ich zdaniem Starówka nie wymaga w tej chwili kompleksowego remontu, wszyscy jednoznacznie twierdzili, że tak, i to natychmiastowego.
– To piękny kawałek miasta, który na pewno przyciąga wielu turystów z zagranicy. Niedobrze, że część kamienic jest w fatalnym stanie. Wasz samorząd powinien jak najszybciej zabrać się za remonty podupadających kamienic. Jeśli tego się nie zrobi, turyści, którzy tu przyjadą raz, będą wracać rzadko albo nigdy – ocenia Giorgio Piccinato z uniwersytetu w Rzymie, zajmujący się konserwacją włoskich zabytków.
Zdaniem Josepha Abrama, projektanta przestrzeni z Ecole D’Architecture z Nancy we Francji, Warszawa powinna być dumna ze Starówki, bo przecież powstała ona właściwie od podstaw po zniszczeniach wojennych. W opinii Abrama, który po raz pierwszy jest w Warszawie, bez wątpienia konieczne jest przygotowanie renowacji najbardziej zniszczonych miejsc na Starówce.
Nie wykreślą
Po Starym Mieście gości oprowadzał prof. Marek Konopka, archeolog, który pracuje przy miejskim projekcie pod nazwą „Trakt Królewski” (jego celem jest m.in. przebudowa Krakowskiego Przedmieścia na deptak). Zdaniem prof. Konopki, Starówce, choć jest ona w wielu miejscach zniszczona i zapuszczona, nie grozi wykreślenie z listy UNESCO. – Może gdyby gdzieś w pobliżu powstały jakieś biurowce, to tak. Ale same zniszczenia, które zresztą będą naprawione, nie są powodem do wykreślenia Starego Miasta – przekonywał profesor.
Data: 2005-12-02
MARCIN HADAJ
anakin December 5th, 2005, 10:29 AM Z gazety Wyborczej:
Czym zastąpić topolę na placu Zamkowym?
tu 05-12-2005 , ostatnia aktualizacja 05-12-2005 00:09
Jak wykorzystać donicę po ściętej topoli przed Zamkiem Królewskim? Zarząd Terenów Publicznych chce w niej posadzić młode drzewo. Dyrektor Zamku ma inny pomysł
Topola stała przed Zamkiem do połowy marca. Była symbolem odradzającej się Warszawy - wyrosła tuż po wojnie na gruzach miasta. Po 60 latach urzędnicy miejscy zdecydowali o jej ścięciu. Tłumaczyli, że jest chora i że w każdej chwili może się przewrócić.
- To drzewo stało tu tylko dlatego, że było właśnie tym drzewem, które pamięta zburzoną Warszawę. Zastępowanie go nowym, w dodatku innego gatunku, nie ma większego sensu. To już nie będzie żaden symbol - uważa prof. Andrzej Rottermund, dyrektor Zamku Królewskiego.
O posadzenie nowego drzewa apelowali mieszkańcy Starówki (przyzwyczaili się do topoli) i dorożkarze (w jej cieniu czekali na pasażerów).
- Przez 50 lat patrzyłam na to drzewo. Zasłaniało tę ohydną restaurację z boku Zamku. Teraz bez niego jakoś dziwnie - mówi Irena Szulc ze Stowarzyszenia Mieszkańców Starego Miasta.
Poparli ich radni Śródmieścia, a Zarząd Terenów Publicznych wybrał nawet sadzonkę. Młody dąb szypułkowy czeka w już szkółce.
Tymczasem prof. Andrzej Rottermund proponuje, by w wielkiej donicy po topoli umieścić odlaną z brązu makietę Starego Miasta.
- Widziałem takie makiety w Ołomuńcu i Gratzu. Byłby to doskonały wstęp do zwiedzania Starówki. Poza tym jest to szansa na poznanie tego miejsca przez ludzi niewidomych - przekonuje profesor.
Pomysł zainteresował stołecznego konserwatora zabytków, który jeszcze rok temu chciał w donicy sadzić krzewy.
- Może to być makieta albo jakaś interaktywna instalacja informująca o unikatowości Starego Miasta. Można też w jakiś sposób zaprezentować odkryte właśnie w tym miejscu ślady z epoki neolitu. Czegoś takiego na Starówce brakuje - mówi stołeczny konserwator Ewa Nekanda-Trepka.
Archeolog Ryszard Cędrowski prowadzący w tej chwili w donicy wykopaliska chciał w niej wyeksponować fragmenty średniowiecznej kaplicy św. Małgorzaty. Takie lapidarium na pewno byłoby interesujące. Problem w tym, że kaplicy nie znalazł.
- W tej sytuacji jestem za makietą Starego Miasta. Na pewno trafi do wyobraźni turystów. To bardzo dobry pomysł - ocenia archeolog.
O tym, co ostatecznie znajdzie się w donicy, zdecyduje wojewódzki konserwator zabytków.
- Na razie żaden oficjalny wniosek o zgodę na takie czy inne wykorzystanie donicy do nas nie wpłynął. Są za to różne pomysły, np. żeby posadzić tu jakiegoś iglaka, który w okresie Bożego Narodzenia będzie ozdabiany światełkami - mówi Hanna Lewicka, rzecznik wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Sprawa jest wciąż otwarta.
Co powinno się znaleźć w donicy po wyciętej topoli? Czekamy na propozycje czytelników "Gazety": tomasz.urzykowski@agora.pl
|
|