View Full Version : [Warszawa] Infrastruktura drogowa


Pages : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 [31] 32

rav00
January 31st, 2012, 10:55 PM
^^ przeciez tak mialo byc. Musieli rozgrzebac chociaz, bo budzet jest rozliczany rocznie a nie zadaniowo. Do jesieni maja sporo czasu.

alekwisnia
February 1st, 2012, 12:39 PM
W Zarządzie Dróg Miejskich pełną parą trwają nie tylko przygotowania do zbliżających się Mistrzostw w Piłce Nożnej Euro 2012.

Nie zapominamy również o pieszych i innych zaplanowanych remontach. Dlatego do przewidzianych na ten rok prac wytypowaliśmy nawierzchnie chodnikowe, których przebudowę rozpoczęliśmy jeszcze w zeszłym roku, ale również nawierzchnie chodnikowe, które wymagają pilnego remontu, wszystko po to, aby zwiększyć komfort przechodniów.

W tym roku planujemy wykonać remont nawierzchni chodnikowej na:


ul. Stalowej na odcinku Inżynierska – zajezdnia MZA
ul. Inżynierska na odcinku ul. 11 listopada – Wileńska
ul. Kijowska na odcinku ul. Targowa – Dworzec Wschodni
ul. Zamoyskiego/Targowa
Al. Wilanowska na odcinku ul. Wołoska - Niepodległości
Żelazna na odcinku ul. Chłodna – Solidarności
Al. Jerozolimskie na odcinku rondo De Gaulle’a w stronę placu Trzech Krzyży, jak również okolice hotelu Mariot.



Dodatkowo na ul. Kijowskiej zostaną wymienione krawężniki, jak i założone opaski bezpieczeństwa.

Wymienimy nawierzchnie chodnikowe, nie zapomnimy o drogach, ten rok będzie obfitował w kolejne frezowania ulic. Frezowanie asfaltu wykonuje się w celu usunięcia nierówności aby potem nałożyć nową, równą warstwę, albo zmniejszenia grubości warstwy asfaltu przed rozścieleniem warstwy nowej.
Masa sfrezowana po przetopieniu wykorzystywana jest powtórnie, nie marnuje się, zmniejszanie grubości jest celowe. Weekendowe frezowania czekają w tym roku m.in.


plac Zawiszy
Trasę Łazienkowską
ul. Zamoyskiego
ul. Połczyńską
Trakt Brzeski
ul. Pułkową.


Wytypowane nawierzchnie chodnikowe i drogi czekają w chwili obecnej na zatwierdzenie przez Biuro Koordynacji Inwestycji i Remontów.
Źródło: http://www.zdm.waw.pl/informacje/wiadomosci/wiadomosci/back/1/article/nowy-rok-nowe-remonty.html

Jak dla mnie skandaliczne jest nieumieszczenie na tej liście ul. Woronicza od Wołoskiej do Maklakiewicza. Miała być frezowana w zeszłym roku. Gubią amortyzatory na niej nawet autobusy jadące do zajezdni. Jest w dużo gorszym stanie niż wymienione powyżej.

Bastian.
February 1st, 2012, 01:22 PM
Uuu ale posucha z tymi frezowaniami. Kierowcom radzę kupić stalowe felgi na te dziury których nie zlikwidują.

Marszałkowska zamknięta na 4,5 miesiąca. Są szczegóły.

Metro ujawniło szczegóły budowy stacji Świętokrzyska. Przejazd Marszałkowską zostanie w tym celu zamknięty na 4,5 miesiąca.

Na razie na Marszałkowskiej trwają prace przygotowawcze - 1. etap budowy stacji. Ulica jest zwężona do dwóch pasów w każdym kierunku, trwa przebudowa sieci energetycznych i komór kanalizacyjnych. Pod zamkniętą ul. Świętokrzyską trwa budowa ścian szczelinowych przyszłej stacji (etap 2.).

To jednak tylko przedsmak utrudnień jakie czekają warszawiaków latem. Od 30 kwietnia Marszałkowska będzie całkowicie zamknięta dla ruchu. Jest to niezbędne, ponieważ stacja znajdzie się bezpośrednio pod skrzyżowaniem. Przez 4,5 miesiąca budowniczowie metra będą musieli dokończyć ściany szczelinowe stacji i wykonać płytę stopu. Przebudowane będzie też torowisko tramwajowe. To trzeci, najbardziej uciążliwy etap budowy. Na 17 września planowane jest przywrócenie ruchu samochodów i komunikacji miejskiej na Marszałkowskiej. Wtedy rozpocznie się wybieranie ziemi spod stropu stacji.

(wrzucę tylko schemat 4 etapu prac bo tylko ten dotyczy zamknięcia ulicy)

http://bi.gazeta.pl/im/4/11064/z11064924X.jpg

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11064846,Marszalkowska_zamknieta_na_4_5_miesiaca__Sa_szczegoly.html

Nie można uniknąć paraliżu miasta? Za PRLu się dało.

Od kilku dni przekazywana jest informacja o całkowitym zamknięciu ul. Marszałkowskiej w związku z budową II linii metra. Jakoś nikt nie zadaje pytania, czy nie można stacji pod główną arterią miasta zbudować bez totalnego paraliżu - zwraca uwagę nasz czytelnik.

Może nie wszyscy pamiętają, że w czasie budowy tunelu Trasy Łazienkowskiej pod al. Niepodległości uniknięto blokady. Mimo że ruch kołowy był zdecydowanie mniejszy niż obecnie, ówczesne władze miasta nie wyłączyły z ruchu Trasy NS. 18 listopada 1972 r. żołnierze 3. Warszawskiego Pułku Pontonowego przeprowadzili operację "Mosty". Od soboty do poniedziałku w ciągu al. Niepodległości na skrzyżowaniu z Wawelską postawiono w sumie sześć mostów składanych systemu Baleya. Cztery dla autobusów i samochodów, dwa dla tramwajów.

Ja wiem, że teraz nie ma już tego pułku, nie ma tych mostów, ale czy naprawdę nikt z ratusza nie mógł o takim rozwiązaniu pomyśleć? W ciągu ul. Mickiewicza przy Dworcu Gdańskim przecież takie konstrukcje postawiono. Podobnie podczas niedawnego remontu Trasy Toruńskiej na Żeraniu. Dlaczego nie zastosować tej metody w ścisłym centrum? Alternatywne trasy w kierunku wschód - zachód właściwie nie istnieją. Nowy Świat jako objazd odpada. Ulice Jasna, Mazowiecka wąziutkie. Wisłostrada daleko i zawsze zatłoczona.

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11067045,Nie_mozna_uniknac_paralizu_miasta__Za_PRLu_sie_dalo.html

Armagiedon panie, jak ja swoim Q7 do pracy w PekałO dojade. Autobusy metro i tramwaje zatłoczone, wiecznie sie spóźniajom, ludzie w nich śmierdzom. Katastrofa panie redaktorze.

dual-core power
February 1st, 2012, 03:10 PM
^^
Alternatywne trasy w kierunku wschód - zachód właściwie nie istnieją. Nowy Świat jako objazd odpada. Ulice Jasna, Mazowiecka wąziutkie. Wisłostrada daleko i zawsze zatłoczona.

Paczsie, zawsze myślałem, że Wisłostrada, czy NŚ to kierunki północ - południe. To jak one tę Marszałkowską zamykajo?

[BÉTON!BRUT!]
February 1st, 2012, 04:43 PM
^^ No właśnie jakoś tak "wpoprzek" :lol:

Może nie wszyscy pamiętają, że w czasie budowy tunelu Trasy Łazienkowskiej pod al. Niepodległości uniknięto blokady. Mimo że ruch kołowy był zdecydowanie mniejszy niż obecnie, ówczesne władze miasta nie wyłączyły z ruchu Trasy NS. 18 listopada 1972 r. żołnierze 3. Warszawskiego Pułku Pontonowego przeprowadzili operację "Mosty". Od soboty do poniedziałku w ciągu al. Niepodległości na skrzyżowaniu z Wawelską postawiono w sumie sześć mostów składanych systemu Baleya. Cztery dla autobusów i samochodów, dwa dla tramwajów.

Debilzm jakiś. Bez obrazy dla debili, rzecz jasne. Proponuję porównywać budowę metra z budową metra a nie z budową tunelu drogowego. Jak budowali tunel metra na tym samym ciągu, NS to Niepodległości na 15 lat wyłączyli.

MichalJ
February 1st, 2012, 05:38 PM
Na 8.

[BÉTON!BRUT!]
February 1st, 2012, 09:34 PM
Przepraszam, na 8. Tak czy owak więcej niż 4,5 miesiąca (które się pewne przedłuży do pół roku, ale nawet wtedy ma się to nijak). Tak czy owak teza o wyższości technicznej PRLu jest nijak nie do udowodnienia.

MichalJ
February 1st, 2012, 09:54 PM
Mniej? :)

Ale do rzeczy - ulice pod którymi kopano metro zamykano na długo. I teraz też (np. Prosta).

Ulic, w poprzek których budowano metro (a wcześniej Trasę Ł) starano się nie zamykać. Ruch tramwajów na Rakowieckiej i Woronicza był utrzymany. A teraz plac Wileński rozkopano "po całości"...

mikulik
February 1st, 2012, 10:12 PM
Taaa... ale części z tych ulic wtedy nie zamknięty z tego samego powodu, dla którego teraz nie jest zamknięta Towarowa ;) Wszyscy wiemy jak zlokalizowane są stacje takie jak Świętokrzyska, Ratusz-Arsenał, a jak powinny być - to samo dotyczy stacji Rondo Daszyńskiego ;)

EmbitteredHIppo
February 1st, 2012, 10:24 PM
Ehhh no i Marymoncka kolejny rok wypadła

Bastian.
February 2nd, 2012, 01:49 PM
A tymczasem kolejna osoba chce zmienić nazwę kolejnego mostu. Tym razem siekierkowskiego.

Kolejny most z nową nazwą? Bo trzeba uczcić patrona.

Myśleliście, że skończy się na moście Marii Skłodowskiej-Curie? Otóż nie! Wprawdzie mostów ci u nas niedostatek, za to absurdalne pomysły nazewnicze płyną jak woda w Wiśle.

Budowa mostu Północnego miała tego pecha, że finiszowała akurat w roku poświęconym noblistce. Na patronkę wbrew większości mieszkańców przeforsowali ją głównie radni PO. Trwa już jednak nowy rok - tym razem Bolesława Prusa, którego stulecie śmierci przypada 19 maja. Znowu trzeba namalować jakiś mural, a najlepiej dwa, i tradycyjnie nazwać coś jego imieniem. Tylko co? Bo przecież ulica w Śródmieściu i pomnik przy Trakcie Królewskim to jeszcze za mało (Skłodowska-Curie ma nawet dwie ulice, popiersie, szpital i liceum).

W tej sprawie do „Gazety” napisał Wiesław Stradomski, przewodniczący Klubu Publicystyki Kulturalnej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Oczekuje on poparcia i rozpropagowania szczytnej według niego idei upamiętnienia Bolesława Prusa z okazji jego roku. „Autor »Lalki « jest chyba pisarzem najbardziej warszawskim spośród wszystkich ludzi pióra nie tylko XIX stulecia” - przekonuje red. Stradomski. Przywołuje też bohatera jednej z nowel Prusa, który przybywa do Warszawy ze wsi i podziwia most Kierbedzia jako zjawisko zgoła nieprawdopodobne.

Tu przypomina mi się, jak radna Anna Nehrebecka cytowała relację z pełnego zachwytów spaceru Marii Skłodowskiej-Curie nad Wisłą. Według przewodniczącej komisji ds. nazewnictwa miało to chyba dowodzić głębokich związków uczonej z królową polskich rzek i uwiarygodnić ją w roli patronki mostu.

Na swojej stronie internetowej SDP podaje, że też miało chrapkę, by ulokować Prusa na moście Północnym. Kobieta miała tu jednak oczywiste pierwszeństwo, zresztą jej rok przypadał wcześniej. Wprawdzie Hanna Gronkiewicz-Waltz obiecała kiedyś zbudować nam jeszcze ze dwie-trzy przeprawy przez Wisłę, a skończyło się na jednej, lecz red. Stradomski znalazł sposób i na to - wskazuje otóż dla Prusa na „most zwany popularnie »siekierkowskim « (ale nie jest to de facto nazwa własna)”. Informuje też, że zwrócił się już w tej sprawie do władz Warszawy.

Publicysta kulturalny nie musi znać się na mostach, stąd pewnie to drobne przeoczenie, że most Siekierkowski to jednak nazwa własna nadana przez Radę Warszawy już w lipcu 2001 r., by ukrócić niekończącą się, jak widać, lawinę dziwnych pomysłów. Wśród nich wspomnijmy tylko "most Jana Pawła II" (jeszcze za jego życia), Wiktorii Wiedeńskiej ("bo od strony Wisły most przypomina swoim kształtem husarza, od strony Mokotowa i Pragi - nawet dwóch husarzy"), na patronów proponowano też oczywiście kilku generałów i polityków.

Ja mam inny pomysł: jesienią przypada dziesięciolecie otwarcia mostu Siekierkowskiego, niech więc Rada Warszawy ustanowi prędko jego rok i na wszelki wypadek nazwie go powtórnie. Jaka też szkoda, że tak niepostrzeżenie upłynął nam Rok Witolda Gombrowicza. Mistrz absurdu chyba by się jednak nie obraził, gdyby w ósmą rocznicę jego roku powierzyć mu patronat nad planowanym jeszcze w PRL tzw. mostem na zaporze. A jeszcze lepiej nad samą zaporą, która na pewno nigdy już nie powstanie.

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11072149,Kolejny_most_z_nowa_nazwa__Bo_trzeba_uczcic_patrona.html

I trafne komentarze do propozycji. :lol:

Proponuję usystematyzować nazewnictwo warszawskich mostów, tak:

Most Siekierkowski powinien się nazywać: Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu
Most Łazienkowski: Pomordowanych w Katyniu
Most Poniatowskiego: Ofiar Katastrofy Smoleńskiej
Most Średnicowy: Ofiar Wypadków Kolejowych
Most Świętokrzyski: Ofiar Stanu Wojennego
Most Śląsko - Dąbrowski: Pomordowanych na Wschodzie
Most Gdański: Grudnia 1970
Most Grota: Ofiar Stalinizmu
Most Północny: Ofiar II W.Ś.

Wszystkie nazwy w jednym klimacie i bliskie naszej narodowej traumie.

mam lepsze nazwy:

Most Siekierkowski: Młodych, wykształconych i z wielkich miast
Most Łazienkowski: Ofiar manipulacji medialnych
Most Poniatowskiego: Zdezorientowanych wyborców
Most Średnicowy: Zarządzania konliktem społecznym
Most Świętokrzyski: Upadku obyczajów, braku szacunku dla tożsamości i kultury ojców
Most Śląsko-Dąbrowski: Niedokończonych, rozgrzebanych i przerwanych budów
Most Gdański: Człowieka honoru i innych autorytetów
Most Grota: Wyrzeczenia się aspiracji państwowych
Most Północny: Ułudy sukcesów międzynarodowych

Halfpipesaur
February 2nd, 2012, 04:56 PM
Wczoraj zmarła Wisława Szymborska, noblistka. Który most obstawiacie?

UPR20
February 2nd, 2012, 06:09 PM
Pamietajmy o 5 letnim moratorium

jozeck
February 2nd, 2012, 06:49 PM
^^ Trzeba szybko budować :)

mkuldane
February 2nd, 2012, 08:27 PM
Pamietajmy o 5 letnim moratorium
O, to akurat jak POW ukończą :lol:

Bastian.
February 3rd, 2012, 02:14 PM
Ja proponuję Most Kombatantów Polskich. Za jednym zamachem załatwimy sprawę upamiętnienia ich wszystkich, tych z AK, z LWP, z WP itd.

[BÉTON!BRUT!]
February 3rd, 2012, 02:28 PM
Most im. Wszystkiego, Co Przegrane w Historii Polski.

toonczyk
February 3rd, 2012, 03:45 PM
Ze względu na dzieci również, Straszliwej Męki Pańskiej.

rybenbaum
February 3rd, 2012, 04:13 PM
Pamietajmy o 5 letnim moratorium

W ciągu 5 lat żaden nowy most nie powstanie. A nazywanie mostu imieniem Szymborskiej byłoby antytezą jej poglądów.

[BÉTON!BRUT!]
February 3rd, 2012, 06:09 PM
Jan Paweł II też przy każdej okazji wyrzekał na nazywanie wszystkiego jego imieniem i protestował przeciwko swoim pomnikom, zamiast tego żądając przekazywania środków na potrzebujących bliźnich, ale w tym czasie Polacy jedli kremówki i śpiewali "Barkę".

Tym lepiej, że to antyteza jej poglądów. Niech ma swój most, komunistka jedna!

rogalissimus
February 4th, 2012, 01:53 PM
Myślę, że imię Bolesława Prusa, a może lepiej Stanisława Wokulskiego, powinna nosić Wisłostrada - w końcu to spełnienie jego marzeń o nadwiślańskich bulwarach :nuts:

Bastian.
February 4th, 2012, 02:47 PM
Zamknięty Trakt Lubelski. Zobacz objazdy.

Zaczyna się kolejny etap budowy kolektora W, który pod koniec roku ma zacząć odbierać ścieki z dużej części Wawra. Od soboty jego wykonawcy muszą zamknąć odcinek Traktu Lubelskiego w sąsiedztwie ul. Zwoleńskiej i kościoła w Zerzniu

http://bi.gazeta.pl/im/5/11084/z11084655Q.jpg

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11080985,Zamkniety_Trakt_Lubelski__Zobacz_objazdy.html

Maciek97
February 4th, 2012, 07:17 PM
Ale w końcu nie zamkneli, może zamkna od poniedzialku :)

Marco Polo
February 5th, 2012, 12:49 AM
Prawie wszyscy sie zgodza co do tego ze Jan Pawel II byl bardzo szeroko znany. Moze wiec taki pomysl:

- most Siekierkowski im. Jana Pawla II
- most Lazienkowski im. Jana Pawla II
- most Poniatowski im. Jana Pawla II
- most Srednicowy im. Jana Pawla II
- most Syreny im. Jana Pawla II
- most WZ im. Jana Pawla II
- most Gdanski im. Jana Pawla II
- most Torunski im. Jana Pawla II
- most Polnocny im. Marie Skodowskiej


ALBO:


- most Jana Pawla II - Siek.
- most Jana Pawla II - Laz.
- most Jana Pawla II - Pon.
- most Jana Pawla II - kol.
- most Jana Pawla II - Syr.
- most Jana Pawla II - WZ
- most Jana Pawla II - Gda.
- most Jana Pawla II - Tor.
- most Polnocny im. Marie Skodowskiej

Halfpipesaur
February 5th, 2012, 01:56 PM
^^ most Północny im. Marii Curie-Skłodowskiej im. Jana Pawła II

Jakub Warszauer
February 5th, 2012, 01:59 PM
pod wezwaniem

Bastian.
February 5th, 2012, 02:14 PM
Dobra skończmy już tą dyskusję o bzdurnym pomyśle na zmianę nazwy mostu.

marekb
February 6th, 2012, 09:31 AM
http://autobusczerwony.blox.pl/2012/02/Droga-na-Terespol.html

be_rcik
February 6th, 2012, 01:19 PM
Ale w końcu nie zamkneli, może zamkna od poniedzialku :)

ZAMKNĘLI - Wawer odcięty !!!! :ohno:

Bastian.
February 6th, 2012, 06:29 PM
Zmniejszą szerokość pasów Waryńskiego w stronę centrum.

Zwężą jezdnię w centrum żeby zmieścić ścieżkę rowerową.

Drogowcy planują zwężenie jezdni ul. Waryńskiego. To konieczne, by wytyczyć wzdłuż niej ścieżkę dla rowerów.

Jezdnia ulicy Waryńskiego ma trzy pasy w każdą stronę. W rejonie stacji metra Politechnika przeciska się między ślepymi ścianami przedwojennych kamienic (część z nich wyburzono by wytyczyć ulicę). Dla pieszych jest tu tylko wąski skrawek chodnika. Przez cały dzień kłębią się na nim tłumy pasażerów czekających na autobus na Grochów czy do Wilanowa. Przejazd tędy rowerem to prawdziwa ekwilibrystyka: na jezdni dominują autobusy, na chodniku czasem ciężko się zmieścić.

Drogowcy postanowili to zmienić i chcą wytyczyć tędy drogę dla rowerów. Ma biec po południowej stronie ulicy. Miejsca na nią jest bardzo mało, tym bardziej że część istniejącego chodnika miasto chce sprzedać. Stanie na nim nowy budynek który zasłoni ślepe ściany kamienic. Do niedawna przeszkodą dla inwestycji była właśnie ścieżka rowerowa, którą miasto chciało wytyczyć na tej samej działce. - Inaczej trzeba by zlikwidować jeden pas ruchu - tłumaczyła w grudniu Małgorzata Gajewska z Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych, który planuje ścieżkę.

Tymczasem drogowcy znaleźli inne rozwiązanie problemu. Najnowszy projekt ścieżki zakłada zwężenie pasów dla samochodów. Po remoncie miałyby liczyć 3,3 m szerokości (prawy, na którym stają autobusy ma być 10 cm szerszy). W ten sposób odzyska się 2 metry, na których zmieści się ścieżka rowerowa. - Teraz pasy mają nawet do 4 metrów szerokości, kierowcom nie jest potrzebne aż tyle - mówi Gajewska. Projekt musi teraz zaopiniować inżynier ruchu Janusz Galas.

Pomysł zwężenia jezdni ul. Waryńskiego poparły już stowarzyszenia Forum Rozwoju Warszawy i Zielone Mazowsze, dbające o poprawę warunków jazdy rowerem w mieście. - Pasy można zwęzić jeszcze bardziej. Kierowcom wystarczą tam 3 metry szerokości - piszą aktywiści z Zielonego Mazowsza.

Krytykę wzbudził za to brak wyczekiwanego przez rowerzystów przejazdu przez ul. Waryńskiego przy Domu Studenckim Riviera. Teraz jest tam przejście podziemne, jadąc rowerem trzeba objeżdżać całe rondo dookoła. Przejazd widnieje w planie miejscowym dla tego rejonu. To oznacza, że trzeba go uwzględnić przy uzyskiwaniu pozwolenia na budowę. - Ścieżka rowerowa nie wymaga takiego pozwolenia, wystarczy zgłoszenie - mówi Małgorzata Gajewska. Dlatego przejścia przez Waryńskiego nie będzie.

Kilometrowa ścieżka połączy się ze ślepymi odcinkami na Marszałkowskiej i Batorego. Budowa powinna się rozpocząć wiosną 2013 r. i zakończyć w ciągu jednego sezonu. Miasto zarezerwowało na ten cel ok. 3 mln zł.

http://bi.gazeta.pl/im/1/11094/z11094121X.jpg

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11096169,Zweza_jezdnie_w_centrum_zeby_zmiescic_sciezke_rowerowa.html

jozeck
February 6th, 2012, 08:00 PM
^^ Galas nie pozwoli... No bo co jeśli będą kiedyś wieźli TIRa w poprzek? No co?

A na poważnie: przecież mogliby i tak wywalić jeden pas, jak są wydzielone lewoskręty. I tak na skrzyżowaniu z Nowowiejską są tylko 2 pasy na wprost, przez co trzeci jest mało wykorzystywany.

www66
February 6th, 2012, 09:04 PM
^^ Galas nie pozwoli... No bo co jeśli będą kiedyś wieźli TIRa w poprzek? No co?

A na poważnie: przecież mogliby i tak wywalić jeden pas, jak są wydzielone lewoskręty. I tak na skrzyżowaniu z Nowowiejską są tylko 2 pasy na wprost, przez co trzeci jest mało wykorzystywany.

No właśnie - od paru miesięcy (od kiedy wydzielili lewoskręty z Waryńskiego na skrzyżowaniu z Nowowiejską) aż się prosi aby zmienić oznakowanie i przebieg pasów (zwłaszcza w kierunku Centrum - Rondo Jazdy Polskiej).
Obecnie sytuacja wygląda w ten sposób, że osoby jadące prawym pasem utykają za Nowowiejską za autobusami na przystanku, a jadące pasem środkowym są blokowane przez tych co lewym pasem (oznaczonym wcześniej jako pas wyłacznie do skrętu w lewo) pchają się jak najbliżej świateł i wciskają się na środkowy (to nie jest przypadek suwaka). Niektórzy z lewego pasa jadą na wprost (wbrew oznakowaniu, często na czerwonym świetle dla tego pasa) bo sytuacja - pusty pas przed nimi - do tego zachęca.
W efekcie z żadnego pasa nie da się płynnie jechać na wprost.
Dlatego sugerowałbym wprowadzenie zmiany przebiegu pasów za Nowowiejską: prawy przechodziłby w środkowy (a autobusy jechałyby bez zmian na wprost na przystanek) a środkowy w lewy. Poprawa gwarantowana.
Zdaję sobie sprawę, że robienie uskoków pasów na skrzyżowaniu nie jest najlepszym rozwiązaniem, ale jednak stosowanym i lepszym niż obecne. Jest to pewna analogia do ronda turbinowego, gdzie skrajne pasy zanikają a pozostałe przesuwają się. Podobnie jest też chyba na skrzyżowaniu Żwirki i Wigury z 17 Stycznia w stronę lotniska.

Bastian.
February 7th, 2012, 08:13 PM
Ja uważam że to dobry pomysł wart wdrożenia przy okazji planowanych malunków.

p_k_m
February 8th, 2012, 10:36 AM
Njusy z GW:
http://warszawa.gazeta.pl/... Ostry mróz a Dźwigowa wciąż zalewa woda - ciepla (http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11105222,Ostry_mroz__a_Dzwigowa_wciaz_zalewa_woda__Ciepla.html).
Generalnie o dołu przecieki opanowane, teraz komuś ucieka ciepła woda z rur i zalewa tunel ... ale to się odpompuje.
I ważne jak dla mnie (pytałem o to urzędy) - jednak zmieniają projekt i będą ścieżki rowerowe :banana: !!!!!
Termin raczej bez mian - koniec maja czyli na wiosnę :|
Mimo dużego mrozu po ścianach nieczynnych od ponad pół roku tuneli i wzdłuż jezdni ul. Dźwigowej sączy się parująca woda. Drogowcy podejrzewają o przeciek kolejarzy. Nowy termin otwarcia ulicy to koniec maja. Będą też ścieżki rowerowe
Krok za krokiem wchodzimy do tuneli z dyrektorem miejskiego Zakładu Remontów i Konserwacji Dróg Wiktorem Wojewódzkim. Powoli, bo duże połacie jezdni skuła gruba warstwa lodu. Ślisko. - Nic, tylko łyżwy wyciągać - stwierdza kwaśno nasz przewodnik. Kiedy ostatnio opisywaliśmy zamkniętą Dźwigową w naszym cotygodniowym raporcie komunikacyjnym, jej stan skojarzył nam się z innym sportem - wody w rowach wzdłuż ścian było tu w listopadzie tak dużo, że w grę wchodziło kajakarstwo.

Podmywane tunele są nieprzejezdne od połowy lipca. Nadzór budowlany nakazał wtedy ich natychmiastowe zabezpieczenie. Ratusz zdecydował się na większą naprawę niż poprzednie, gdy Dźwigowa była nieczynna przez weekend albo kilka tygodni. Obecne prace powodują ogromne utrudnienia w ruchu, bo był to jedyny przejazd, który bezkolizyjnie przecina tory kolejowe między Włochami a Jelonkami. Kierowcy muszą korzystać z zakorkowanych objazdów, autobusy mają poskracane trasy, piesi lawirują między manewrującymi pociągami.

Jęzory lodu na ścianach

Poprzednim razem dyrektor Wojewódzki dawał nadzieję, że "jak dobrze pójdzie", na przełomie stycznia i lutego na Dźwigową wrócą choć autobusy. Nic z tego, bo tunele wciąż zalewa woda. - Ale już nie od spodu - zaznacza dyrektor Wojewódzki, bo przez pół jesieni trwało uszczelnianie fundamentów konstrukcji. Zostały po tym ślady - mozaika kółek w asfalcie. To znak, że w tych miejscach specjalistyczna maszyna wciskała pod ziemię beton, który utworzył nieprzepuszczalną skorupę. Udało się zlikwidować dziesiątki pulsujących źródełek, które w listopadzie widzieliśmy w dnie rowów wzdłuż jezdni Dźwigowej. Wtedy woda napływała do tuneli, a obniżał się jej poziom w okolicznych gliniankach.

A skąd teraz bierze się woda? Jej widok jest dość zaskakujący. Wczoraj rano było -12 st. C, a ona płynęła, parując, po obu stronach tunelu i tylko miejscami skuwał ją lód. - Ale skorupa jest zdradliwa, więc lepiej na nią nie wchodzić, bo może się załamać - ostrzegał dyrektor Wojewódzki, prowadząc do unieruchomionych już grubszą skorupą lodu półotwartych drzwi stacji trafo w ścianie tunelu. Po drodze mijaliśmy malownicze jęzory zamarzniętej wody w szczelinach muru. Gdzie indziej ściekała po nim, jakby nie było mrozu.

- Jest ciepła, bo kolejarze mają dziurę gdzieś w swoich rurach. To są hektolitry traconej wody, za którą płacą podatnicy - uważa Wiktor Wojewódzki. - Mówiłem o tym od pół roku i nic. Kolejarze powinni wyremontować swoją część w tych tunelach. Ściany, oświetlenie należą już do nich, a stan tego wszystkiego jest tragiczny.

Kto płaci za te hektolitry?

Jednak według Jana Teleckiego, szefa Zakładu Linii Kolejowych w Warszawie, "obiekt jest sprawny i stabilny". - Ten przeciek nie jest dla niego zagrożeniem, choć rzeczywiście przyspiesza degradację - przyznaje. Przypomina, że linie kolejowe nad Dźwigową były modernizowane przed dwoma laty. Wtedy był tam założony tzw. drenaż opaskowy. - Większe prace wiązałyby się ze wstrzymaniem ruchu pociągów, odkopaniem ścian tunelu od zewnątrz i wykonaniem ich docelowej izolacji. Bolejemy nad tym, że Centrum Realizacji Inwestycji nie zdecydowało się na taki zakres prac - mówi Jan Telecki.

Jak oblicza, na utrzymanie 500 podobnych obiektów, które mu podlegają, ma rocznie ok. 4 mln zł. Tymczasem wiele z nich (np. przejścia podziemne na dworcach Wschodnim i Zachodnim) są w równie złym stanie, co tunele na Dźwigowej. - To powojenne obiekty, które wymagają dziś kapitalnych remontów. W zeszłym roku tylko na izolację dwóch przejść pod stacjami we Włochach i w Ursusie wydaliśmy 3,5 mln zł. Brakuje mi więc pieniędzy nawet na to, żeby zamalowywać graffiti.

Komu bije licznik?

A co z wyciekającą wodą na Dźwigowej? - Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że to woda nie od nas. Tam są też rury MPWiK. Może to awaria? - zastanawia się dyrektor Telecki i deklaruje, że sprawę zgłosi PKP, bo kolejarskiej spółce-matce podlega jeden z trzech (środkowy) wiadukt nad Dźwigową.

Zdaniem szefa Zakładu Remontów i Konserwacji Dróg wodę, która spływa do tuneli z niewiadomego źródła, można wypompować w ciągu dwóch godzin. Kiedy się ociepli, w jezdni Dźwigowej zostanie wykonany drenaż połączony z kanałem prowadzącym do przepompowni. - Odwołałem większość pracowników, dopóki nie ustąpią mrozy. Niech ten lód na jezdni się rozpuści - mówi dyrektor Wojewódzki.

Prace są zresztą wstrzymane z innego powodu. W tunelach po obu stronach jezdni powstaną ścieżki rowerowe i trzeba zmienić projekt remontu. Zajmie to kilka najbliższych tygodni.

Zawisza
February 8th, 2012, 01:20 PM
Generalnie o dołu przecieki opanowane, teraz komuś ucieka ciepła woda z rur i zalewa tunel ... ale to się odpompuje.


Może trafili na jakieś źródła geotermalne? :)

Bastian.
February 8th, 2012, 06:48 PM
Hehehe Dźwigowa to jakoś strasznego pecha ma. Jak jedne źródło przecieków skasują to się drugie uaktywnia. A kolejarze i MPWiK też mogli by swoje rury powymieniać. I tak będą musieli to w końcu zrobić za jakiś czas więc mogą to zrobić teraz kiedy prowadzone prace nie były by uciążliwe dla ruchu samochodowego.

Poler
February 8th, 2012, 09:20 PM
Może trafili na jakieś źródła geotermalne? :)

Właśnie tak już wcześniej myślałem, że to nie wina wywalających źródeł tylko jakaś pęknięta rura z której ciągle sączy się woda. Oni to betonują, zrywają asfalt a woda leje się gdzieś z nasypu z rury. Skończy się na tym, że otworzą i znowu zamkną i ryć będą musieli tym razem pod torami.

jerzu
February 8th, 2012, 09:21 PM
Z ciekawostek: pod niedawno remontowanym wiaduktem kolejowym nad ulicą Chrobrego tworzy się zamarzająca kałuża, z wody cieknącej z góry. Obecnie jeden pas w kierunku Ryżowej jest wyłączony z ruchu. Jutro postaram się zrobić kilka fotek.

p_k_m
February 9th, 2012, 08:44 AM
Tym razem z ŻW
http://www.zyciewarszawy.pl/ Rowerem przez Dżwigową (http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/10,653013_Rowerem-przez-Dzwigowa.html)
Ścieżka jeszcze nie jest taka pewna :(
Kilka cytatów.
Planujemy wyznaczyć na Dźwigowej ścieżkę rowerową – mówi dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Grażyna Lendzion. – Sprawa nie jest jeszcze przesądzona. Wszystko zależy od tego, czy uda się bezpiecznie doprowadzić ruch rowerowy z tuneli na Dźwigowej do ul. Połczyńskiej i Parowcowej – podkreśla.
Oraz
Projektu organizacji ruchu nie zaakceptował jeszcze miejski inżynier ruchu Janusz Galas, który będzie miał zdanie decydujące.
Oby nie było jednak "niedasie". Trzymam kciuki.
Jak ustaliliśmy, nie ma zgody ratusza na skierowanie ruchu po płytach betonowych – przed ostatecznym zakończeniem prac.

WSW
February 9th, 2012, 12:04 PM
Super, nie narysują śmieszki rowerowej "ze względów bezpieczeństwa" w związku z czym rowerzyści będą musieli przeprawiać na zasadach ogólnych, które jak wiadomo są najbezpieczniejszym rozwiązaniem...

rybenbaum
February 9th, 2012, 12:31 PM
Super, nie narysują śmieszki rowerowej "ze względów bezpieczeństwa" w związku z czym rowerzyści będą musieli przeprawiać na zasadach ogólnych, które jak wiadomo są najbezpieczniejszym rozwiązaniem...

To mnie właśnie rozwala w rowerowej hipokryzji Galasa. Szczególnie jeśli chodzi o niewyznaczanie pasów rowerowych wzdłuż miejsc parkingowych: byłyby niebezpieczne, bo samochód wyjeżdżający z parkingu nie zauważy rowerzysty. Tak, a jak jedzie na zasadach ogólnych, jest świetnie widoczny.

p_k_m
February 9th, 2012, 01:46 PM
Super, nie narysują śmieszki rowerowej "ze względów bezpieczeństwa" w związku z czym rowerzyści będą musieli przeprawiać na zasadach ogólnych, które jak wiadomo są najbezpieczniejszym rozwiązaniem...
Jest wniosek o ścieżki po dwóch stronach ... aby nie okazało się, że się nie zmieści/niedasie ... a wystarczy jedna po jednej stronie ... może się domyślą.

Artur_S
February 9th, 2012, 03:37 PM
Ścieżka rowerowa na Dźwigowej akurat nie jest potrzebna. Do zamknięcia była jednym wielkim korkiem, więc ładnie się śmigało środkiem, było szeroko i bezpiecznie, widzieli mnie i stojący w moją stronę jak i z na przeciwka.
Może po otwarciu POW na Dźwigowej będzie ciut luźniej, niemniej aby ścieżka miała tam jakikolwiek sens, to poza zwężeniem chodnika należałoby w ogóle zlikwidować krawężniki. Przy tej wysokości jak dziś nikt mnie nie namówi to jazdy z prawej strony stojących samochodów.

p_k_m
February 9th, 2012, 05:13 PM
Sciezka rowerowa na Dzwigowej akurat nie jest potrzebna. Do zamkniecia byla jednym wielkim korkiem, wiec ladnie sie smigalo srodkiem, bylo szeroko i bezpiecznie, widzieli mnie i stojacy w moja strone jak i z na przeciwka.
Veto.
Dopóki nie będzie ścieżki albo szerszego chodnika nie pojadę tamtędy w towarzystwie swoich dzieci.
Raz jechałem z nimi jak zamknęli i wymieniali nawierzchnie.
Edit: W tym przypadku jestem także za tym, aby ścieżka była wyżej od jedni + barierka. Będą kałuże (to tunel) i będzie chlapanie.

Bastian.
February 10th, 2012, 07:23 PM
Wał Miedzeszyński: będą wreszcie latarnie.

W tym roku w ciemnościach przestanie tonąć ostatni odcinek Wału Miedzeszyńskiego - poinformował o swoich planach Zarząd Dróg Miejskich.

Nowe latarnie staną od ronda przy Trakcie Lubelskim aż do granicy Warszawy koło pętli autobusowej w Błotach. To kolejna trasa wylotowa ze stolicy, którą zamierzają oświetlić drogowcy - w poprzednich latach latarni doczekała się ul. Przyczółkowa (za Wilanowem w stronę Konstancina). ZDM konsekwentnie wymienia też słupy oświetleniowe wzdłuż Wisłostrady, w tym roku planuje to zrobić wzdłuż Powsińskiej i Wiertniczej. Przed Euro 2012 remont czeka też latarnie wzdłuż prowadzących do Stadionu Narodowego Al. Jerozolimskich (między pl. Zawiszy a mostem Poniatowskiego) i w al. Jana Pawła II (od al. "Solidarności" do ronda ONZ).

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11119525,Wal_Miedzeszynski__beda_wreszcie_latarnie.html

marekb
February 17th, 2012, 12:25 PM
Nie cytuje artykułu z tvnwarszawa, bo takich głupot nie trawie,
natomiast wrzucam obrazki planowanych remontów na 2012

http://dcs-193-111-38-253.atmcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/i/4e4e53aa080247bc31d0eb4e7aeb07a0/cbc053be-58bc-11e1-a2e3-0025b511229e.jpg?type=1&quality=85&srcmode=4&srcx=0/1&srcy=0/1&srcw=800&srch=600&dstw=800&dsth=600

http://dcs-193-111-38-252.atmcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/i/4e4e53aa080247bc31d0eb4e7aeb07a0/cae982f8-58bc-11e1-9837-0025b511229e.jpg?type=1&quality=85&srcmode=4&srcx=0/1&srcy=0/1&srcw=800&srch=600&dstw=800&dsth=600

http://redir.atmcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/i/4e4e53aa080247bc31d0eb4e7aeb07a0/cc2abe70-58bc-11e1-8d38-0025b511229e.jpg?type=1&quality=85&srcmode=4&srcx=0/1&srcy=0/1&srcw=800&srch=600&dstw=800&dsth=600

gramer
February 17th, 2012, 12:59 PM
widzę, że na Białołęce aż huczeć będzie od hałasu maszyn ...

czy ktoś z Was posiada wiedzę, o planach ulicy Nowo-Białołęckiej? Ma iść śladem Białołęckiej, przeskakiwać przez kanałek żerański nowym mostkiem i pędzić nowym śladem do przyszłej trasy mostu północnego. Ktoś coś wie?

macieii
February 17th, 2012, 02:56 PM
Daleki jestem od wprowadzania wątków politycznych... ale ekipa Hanki najzwyczajniej w świecie okłamała całą Białołękę... dotyczy to Mehoffera, Marywilskiej, Płochocińskiej, ... takie tam duperelaste ulice.

Dostaliście Most Północny, droga Białołęko, i wypad.

Bastian.
February 17th, 2012, 03:14 PM
Szkoda że nie dali legendy do tych map. Ciężko się połapać co gdzie będą robić.

matrix4321
February 17th, 2012, 03:22 PM
^^Wystarczy się domyśleć:
- kropeczki czarne to oświetlenie
- grube, czerwone linie to frezowania
- niebieskie to wymiany chodników
- pomarańczowe to ścieżki
- zielone to zatoka

To chyba nie było zbyt trudne:)

Szkoda, że wypadła z frezowania ulica Połczyńska, a raczej jej brakujące jeszcze kawałki.

Ismael_D
February 17th, 2012, 06:28 PM
To prawda, że białych plam na tej mapie mnóstwo, ale przynajmniej wezmą się wreszcie za miejsca, które już od dawna krzyczały o jakiekolwiek zainteresowanie ze strony władz miasta - mam tu głównie na myśli rejon placu Zawiszy i Jerozolimskie do Żelaznej, Armii Ludowej czy ulice Starej Pragi. Zresztą, widać wyraźnie, że "porządkują" teren otaczający Wileniaka, jest więc szansa, że gdy budowa stacji metra dobiegnie końca, będziemy mieć tam całkiem spory kawałek przyzwoitego miasta.

Pod poniższym linkiem z kolei plany ratusza na ten rok według gazety. Jest między innymi o remontach torów tramwajowych i związanych z tym utrudnieniach w ruchu drogowym. Oraz potwierdzenie informacji, że frez mostu Łazienkowskiego definitywnie wyleciał z planów na ten rok.

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11163994,Jeszcze_wiecej_remontow__Jana_Pawla_II_bez_tramwajow.html

larius
February 17th, 2012, 10:19 PM
Daleki jestem od wprowadzania wątków politycznych... ale ekipa Hanki najzwyczajniej w świecie okłamała całą Białołękę... dotyczy to Mehoffera, Marywilskiej, Płochocińskiej, ... takie tam duperelaste ulice.

Dostaliście Most Północny, droga Białołęko, i wypad.


No niestety ale taka prawda... Targówek też dostał w dupsko, za rok ruszy nowa część ZUSOK, a obiecanych ulic jak nie było tak nie ma. Ogólnie cała prawobrzeżna Warszawa to teren ewidentnie olewany.

Nie wiem czy też słyszeliście w jaki sposób potraktowano wyniki finansowe dzielnic. Targówek i Ursynów uzyskało po ok 110% planowanych przychodów + sporo zaoszczędziły. Niestety tylko jakieś drobne kwoty trafią do nich z powrotem :( I po co było się starać...

VTec_Pol
February 18th, 2012, 07:49 AM
tyle razy poruszany sprawa, tzn. Arkuszowa/Wólczyńskiego ... co to rondo do cholery da, skoro i tak wszystko blokuje Nocznikowskiego/Arkuszowa ... czy któryś z ŁOSI z ZDM jechał tamtedy kiedykolwiek, o jakiejkolwiek porze? Rozumiem, czekamy na NS, ale do kiedy? 2020? Tym bardziej jak wspominałem kiedyś, wystarczyło wydłużyć o 5-10 m zatokę autobusową i było by po sprawie ... autobusy miałyby dłuższy wybieg i korka by nie było :bash:

Bastian.
February 18th, 2012, 06:45 PM
Tak mnie teraz naszła myśl czy te ambitne plany zostaną zrealizowane. W 2011 też miało być sporo frezowań a potem o ile dobrze pamiętam część nie zostało zrealizowanych.

Kuras77
February 18th, 2012, 06:50 PM
tyle razy poruszany sprawa, tzn. Arkuszowa/Wólczyńskiego ... co to rondo do cholery da, skoro i tak wszystko blokuje Nocznikowskiego/Arkuszowa ... czy któryś z ŁOSI z ZDM jechał tamtedy kiedykolwiek, o jakiejkolwiek porze? Rozumiem, czekamy na NS, ale do kiedy? 2020? Tym bardziej jak wspominałem kiedyś, wystarczyło wydłużyć o 5-10 m zatokę autobusową i było by po sprawie ... autobusy miałyby dłuższy wybieg i korka by nie było :bash:
Wólczyńska a nie Wólczyńskiego, Nocznickiego nie Nocznikowskiego i TMP a nie Trasa NS. Co do reszty masz rację...
Jednak ja chciałbym wierzyć, że jest to preludium do poszerzenia 2x2 ulicy Wólczyńskiej od Reymonta (gdzie się wychowałem :)) do Nocznickiego wraz z przebudową tego korkującego się skrzyżowania Wólczyńska/Nocznickiego.

[BÉTON!BRUT!]
February 18th, 2012, 08:29 PM
No niestety ale taka prawda... Targówek też dostał w dupsko, za rok ruszy nowa część ZUSOK, a obiecanych ulic jak nie było tak nie ma. Ogólnie cała prawobrzeżna Warszawa to teren ewidentnie olewany.

Nie wiem czy też słyszeliście w jaki sposób potraktowano wyniki finansowe dzielnic. Targówek i Ursynów uzyskało po ok 110% planowanych przychodów + sporo zaoszczędziły. Niestety tylko jakieś drobne kwoty trafią do nich z powrotem :( I po co było się starać...


Nie jeakieś tam drobne. Trafi z powrotem 7/8 nadwyżkowych kwot.

larius
February 19th, 2012, 01:23 AM
Wg tych informacji: http://www.targowek.to/2012/02/budzet-targowek-warszawa/
zarabiając prawie 7mln (już nie wspominam o oszczędnościach) Targówek ma z tego dostać 2. Więc nie wygląda to na 7/8 - chyba, że coś się zmieniło.

Hetman
February 19th, 2012, 02:24 AM
^^
W radzie Warszawy nie zasiada z ekipy rządzącej ani jeden przedstawiciel Targówka. To skutek ordynacji i wrzucenia tej dzielnicy do jednego wora z Wawrem i Rembertowem. Na swoich listach PO w tym okręgu dała ludziom z Targówka dalsze miejsca i skończyło się jak skończyło. Teraz rozumiesz?

larius
February 19th, 2012, 04:01 AM
Wiem o tym, żal ściska 4 litery....

koszatek
February 20th, 2012, 04:50 AM
tyle razy poruszany sprawa, tzn. Arkuszowa/Wólczyńskiego ... co to rondo do cholery da, skoro i tak wszystko blokuje Nocznikowskiego/Arkuszowa ...
Co do zatoki, to zgodzę się, ale uważam że rondo jest bardzo potrzebne. Ciąg Arkusz-wa-Wólczyńska ma pierwszeństwo i gdy nie ma na nim korka, to bardzo trudno jest wyjechać z Wólczyńskiej od Placówki w lewo (w Wólczyńską...) i robi się tam korek. Z tego powodu zazwyczaj wolę nieco nadłożyć i jechać Estrady do Arkuszowej (koło szkoły w Radiowie).

Bastian.
February 22nd, 2012, 07:43 PM
Przybędzie płatnych miejsc parkingowych. Będą łupić między innymi na służewcu, może w ten sposób opanują tą parkingową dżunglę.

1200 nowych parkomatów. Najpierw na Służewcu, potem...

Nowe parkomaty najpierw powinny działać na Służewcu, potem na Dolnym Mokotowie, a dopiero na końcu wokół pl. Wilsona. Miasto planuje postawić ich w sumie 1216.


aki jest wynik analiz, które zaprezentował wczoraj Zarząd Dróg Miejskich. "Gazeta" zapowiadała, że urzędnicy szykują stopniowe poszerzanie płatnej strefy parkowania o kolejne dzielnice. Ich mieszkańcy skarżą się, że nie mają gdzie zostawić samochodów, bo wolne miejsca zajmują na wiele godzin kierowcy spod Warszawy albo z peryferyjnych osiedli. Najgorsza sytuacja panuje wokół stacji metra.

ZDM uznał jednak, że w pierwszym etapie trzeba opanować bałagan parkingowy w nowej dzielnicy biurowej na Służewcu, a także na Starym Mokotowie m.in. wokół Szkoły Głównej Handlowej i wydziałów Politechniki Warszawskiej. Miałoby tu stanąć 738 parkomatów. W drugiej kolejności 145 urządzeń powinno działać na Ochocie i w dwóch następnych częściach Mokotowa - to Sielce i Stegny. 333 parkomatów drogowcy planują na Żoliborzu w sąsiedztwie pl. Wilsona.

O nowych granicach i kolejności przyłączania dzielnic do strefy płatnego parkowania zdecyduje Rada Warszawy. Przegłosowała już, że do marca 2013 r. parkomaty zaczną działać na Muranowie od ul. gen. Andersa do Okopowej, na Woli między Żelazną a Towarową, na Ochocie między Koszykową a Wawelską, na Pradze - od Jagiellońskiej do Wisły oraz w okolicy Parkowej przy Łazienkach Królewskich.

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11201448,1200_nowych_parkomatow__Najpierw_na_Sluzewcu__potem___.html

I o sypiących się wieżycach na moście Poniatowskiego.

Wieżyca mostu Poniatowskiego zagrodzona. Będzie badana.

Płotki zagrodziły północny chodnik na moście. Wkrótce znajdującą się za nimi wieżycę zbadają specjaliści.

Ma to być wstęp do remontu wieżycy. Najpierw zostanie zbadany stan, w jakim znajdują się płyty okładziny kamiennej wiezycy. Zostaną też zaimpregnowane. Później najprawdopodobniej (jak zastrzega ZDM) wieża zostanie wyremontowana. Niedawno na inną wieżycę mostu wróciła kula strącona przez piorun podczas jednej z letnich burz.

http://bi.gazeta.pl/im/6/11208/z11208976X.jpg

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11209127,Wiezyca_mostu_Poniatowskiego_zagrodzona__Bedzie_badana.html

VTec_Pol
February 22nd, 2012, 08:40 PM
^^
wreszcie parkometry. skończy się ten syf z parkowaniem na Muranowie - mowie jako mieszkaniec tych okolic, który codziennie patrzy na to dziadostwo i parkowanie gdzie popadnie ... teraz bedzie wszystko ladnie uregulowane i czlowiek po ludzku bedzie mial gdzie zaparkowac jak przyjedzie z pracy lub nawet w ciągu dnia. Kogoś nie stać na parkometry => komunikacja, rower, spacer i inne, sam tego doświadczyłem oraz moja była firma i wszyscy po paru mandatach szybko dostosowali sie do tej sytuacji, a przy okazji zaoszczedzili pare złotych na paliwie ...
Brawo dla władz.
:okay:

toonczyk
February 22nd, 2012, 09:08 PM
Z rozszerzeniem strefy płatnego parkowania - jedyna prawidłowa decyzja. Polecam mapkę z opracowania Transprojektu w tym artykule - na Służewcu Przemysłowym wskaźnik wykorzystania miejsc parkingowych wyniósł ok. 118%. Komedia. Całkiem niedawno widziałem tam taką sytuację, że gdy straż miejska przygotowywała się do odholowania zaparkowanego nieprawidłowo samochodu, obok ustawił się od razu kolejny chętny na "zwalniane" przez służby miejsce.

rav00
February 22nd, 2012, 10:46 PM
^^ a parkingow podziemnych jak nie bylo, tak nie ma. Sa wszak miejsca gdzie mimo parkometrow ciezko znalezc kawalek do zaparkowania...

Kuras77
February 22nd, 2012, 10:48 PM
^^
wreszcie parkometry. skończy się ten syf z parkowaniem na Muranowie - mowie jako mieszkaniec tych okolic, który codziennie patrzy na to dziadostwo i parkowanie gdzie popadnie ... teraz bedzie wszystko ladnie uregulowane i czlowiek po ludzku bedzie mial gdzie zaparkowac jak przyjedzie z pracy lub nawet w ciągu dnia. Kogoś nie stać na parkometry => komunikacja, rower, spacer i inne, sam tego doświadczyłem oraz moja była firma i wszyscy po paru mandatach szybko dostosowali sie do tej sytuacji, a przy okazji zaoszczedzili pare złotych na paliwie ...
Brawo dla władz.
:okay:
Mam dokładnie takie samo zdanie z dokładnością do lokalizacji :okay: Martwi mnie tylko, że samochody zaleją osiedlowe uliczki wewnętrzne ale już ze wspólnotą mieszkaniową myślimy o postawieniu szlabanu przy wjeździe na podwórko. Ma ktoś doświadczenia prawno/administracyjne ze stawianiem takich szlabanów?

janex_wwa
February 23rd, 2012, 12:33 AM
Inwestycje w zamrażarce
Konrad Majszyk 22-02-2012, ostatnia aktualizacja 22-02-2012 23:01

Ujawniamy dwanaście projektów, dla których pozwolenia przepadną w ciągu dwóch lat

Ratusz próbuje jeszcze uratować zagrożoną przebudowę ul. Marynarskiej – między wiaduktem nad stacją PKP Służewiec a ul. Rzymowskiego przy Galerii Mokotów. Wzdłuż ul. Postępu nad Marynarską miał powstać wiadukt, a przy ul. Wynalazek – kładka. Ale na tę inwestycję w budżecie nie ma 83 mln zł. To jednak tylko jedna z 12 inwestycji, które mogą zdezaktualizować się w ciągu dwóch lat z powodu braku pieniędzy.

Parszywa dwunastka

Decyzja środowiskowa dla Marynarskiej – czyli fragmentu obwodnicy centrum – przedawni się już w październiku. Jeśli do tego czasu drogowcy nie wbiją pierwszej łopaty, dokumentację projektową i wszystkie zezwolenia budowlane można wyrzucić do kosza. Przygotowanie nowych potrwa kilka lat i pochłonie ok. 1 mln zł.

– Prognoza finansowa wydatków miasta do 2016 r. nadal nie uwzględnia Marynarskiej. Ale są przymiarki, żeby do października taka pozycja pojawiła się w miejskim budżecie – mówi ostrożnie rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych Małgorzata Gajewska.

Osiem innych ważnych inwestycji, które mogą trafić do zamrażarki, znajduje się na lewym brzegu Wisły, a cztery na prawym.

– Władze Warszawy popełniły błędy w planowaniu. Mogę się założyć z odpowiedzialnym za inwestycje wiceprezydentem Jackiem Wojciechowiczem o dobrą whisky, że wszystkich 12 decyzji straci ważność – mówi Robert Chwiałkowski ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji.

– Nie podejmuję tego zakładu – asekuruje się wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz. – Te inwestycje spadły z planów z powodu zmniejszonych dochodów budżetowych. Trudno prorokować, czy w ciągu trzech lat sytuacja ekonomiczna poprawi się na tyle, że uda się je rozpocząć.

Rzeź Pragi trwa

Wycofywanie się z planowanych praskich budów – tzw. inwestycyjna rzeź Pragi – rozszerza się na całą prawobrzeżną Warszawę. Już w 2013 r. przepadną terminy dla decyzji środowiskowej na obwodnicę Pragi między rondem Wiatraczna i ul. Zabraniecką. Szacowany koszt to aż 700 mln zł

(z powodu planowanej budowy 800-metrowego tunelu pod rondem Wiatraczna). Tej inwestycji nie ma w planach aż do 2033 r.

*Za rok przedawnią się pozwolenia na przebudowę ul. Modlińskiej między mostem Grota i granicą miasta(do 2033 r. nie ma ich w planach). *Przez 20 lat miasto nie przewiduje też budowy ul. Tysiąclecia od Wału Miedzeszyńskiego do Trasy Łazienkowskiej.

Za rok nieważna będzie dokumentacja środowiskowa dla przedłużenia Trasy Świętokrzyskiej (inwestycja miała być gotowa na Euro 2012). Szansą dla niej mogą być zmiany w wieloletniej prognozie finansowej 2012 – 2033, które zostaną dziś przedłożone Radzie Warszawy.

– Plan zakłada, że pierwszy odcinek od Wybrzeża Szczecińskiego do ul. Tysiąclecia będzie gotowy do 2015 r., a do Zabranieckiej rok później – twierdzi dyrektor Biura Rozwoju Miasta Jerzy Kulik.

*W listopadzie tego roku przedawni się decyzja środowiskowa dla przebudowy ul. Żołnierskiej do granicy miasta. *W 2013 r. zdezaktualizują się decyzje dla: modernizacji ul. Łodygowej (od Radzymińskiej do granicy miasta) i Grzybowskiej – między al. Jana Pawła II i Siedmiogrodzką. *W 2014 r. nieważne staną się pozwolenia dla: Doliny Służewieckiej (razem z Sikorskiego i Witosa), al. Wilanowskiej (Wołoska – al. Niepodległości), a także Zwoleńskiej i Marywilskiej.

Prawo przewiduje możliwość przedłużenia ważności decyzji środowiskowej o dwa lata, jeśli budowa zostanie przez inwestora podzielona na etapy. Taki trick proceduralny władze Warszawy przewidują dla ul. Marsa, Modlińskiej i Trasy Świętokrzyskiej.

http://www.zw.com.pl/artykul/2,653528_Inwestycje-w-zamrazarce.html

Praktykteoretyk
February 23rd, 2012, 12:56 AM
^^
wreszcie parkometry. skończy się ten syf z parkowaniem na Muranowie - mowie jako mieszkaniec tych okolic, który codziennie patrzy na to dziadostwo i parkowanie gdzie popadnie ... teraz bedzie wszystko ladnie uregulowane i czlowiek po ludzku bedzie mial gdzie zaparkowac

Zupełnie nie rozumiem dlaczego dajesz innym wyśmienite rady, a sam nie chcesz z nich skorzystać...
Jeżeli znalezienie miejsca pod własnym domem po powrocie po trudach pracy stanowi taki wielki problem, to jest jedno bardzo proste rozwiązanie – rano zostawiaj swój samochodzik pod domem i do pracy podróżuj wyśmienitym kom-pubem, rowerem, pieszo. Muranów to praktycznie centrum Warszawy, więc kom-pub działa tu wzorowo. Może czas skorzystać ze swoich dobrych rad zamiast dawać je innym?

Sam przecież mówisz tak:

komunikacja, rower, spacer i inne


Można również wykupić prywatne miejsce parkingowe w jakimś garażu podziemnym za te kilkadziesiąt tys. zł i po kłopocie - nikt Ci go nie zajmie, zimą nie pada na głowę, same zalety.

Poza tym zauważ, iż przyjeżdżając z Muranowa do dzielnicy, w której pracujesz także możesz "zajmować" komuś "jego" miejsce parkingowe pod jego domem...

Kuras77
February 23rd, 2012, 01:00 AM
Można również wykupić prywatne miejsce parkingowe w jakimś garażu podziemnym za te kilkadziesiąt tys. zł i po kłopocie - nikt Ci go nie zajmie, zimą nie pada na głowę, same zalety.
Tia, to ja mam pod swoim domem szukać parkingów podziemnych żeby przyjezdni zastawiali chodniki traktując je jak darmowy P&R? :nuts: Nie dziękuję - poczekam na parkomaty i wykupię kartę jako mieszkaniec. I w końcu nastanie cywilizacja :)

mlopaci
February 23rd, 2012, 01:01 AM
^^
wreszcie parkometry. skończy się ten syf z parkowaniem na Muranowie - mowie jako mieszkaniec tych okolic, który codziennie patrzy na to dziadostwo i parkowanie gdzie popadnie ... teraz bedzie wszystko ladnie uregulowane i czlowiek po ludzku bedzie mial gdzie zaparkowac jak przyjedzie z pracy lub nawet w ciągu dnia. Kogoś nie stać na parkometry => komunikacja, rower, spacer i inne, sam tego doświadczyłem
Wcześniej czy później, ulgi dla mieszkańców strefy zostaną zlikwidowane (bardzo ograniczone) - co zrobisz jak przyjdzie Ci płacić 600zl miesiecznie za parkowanie w Warszawie?

Marco Polo
February 23rd, 2012, 01:05 AM
^^
wreszcie parkometry. skończy się ten syf z parkowaniem na Muranowie - mowie jako mieszkaniec tych okolic, który codziennie patrzy na to dziadostwo i parkowanie gdzie popadnie ... teraz bedzie wszystko ladnie uregulowane i czlowiek po ludzku bedzie mial gdzie zaparkowac jak przyjedzie z pracy lub nawet w ciągu dnia. Kogoś nie stać na parkometry => komunikacja, rower, spacer i inne, sam tego doświadczyłem oraz moja była firma i wszyscy po paru mandatach szybko dostosowali sie do tej sytuacji, a przy okazji zaoszczedzili pare złotych na paliwie ...
Brawo dla władz.
:okay:


W 100% SIE ZGADZAM!!!!

Praktykteoretyk
February 23rd, 2012, 01:08 AM
Tia, to ja mam pod swoim domem szukać parkingów podziemnych żeby przyjezdni zastawiali chodniki traktując je jak darmowy P&R? :nuts: Nie dziękuję - poczekam na parkomaty i wykupię kartę jako mieszkaniec. I w końcu nastanie cywilizacja :)

O ile wiem - i ta opinia pojawiała się chyba nawet kilka razy na tym forum - to władza nie ma obowiązku zapewnienia komukolwiek miejsca do postoju jego samochodu, tak przyjezdnemu jak i "tubylcowi".

A "cywilizacja" to nastanie wtedy, kiedy osoby, które tak bardzo domagają się strefy płatnego parkowania pod swoim blokiem będą musiały zapłacić za parkowanie swego samochodu 30 zł dziennie a nie jak obecnie śmieszne 30 zł/rok...

Kuras77
February 23rd, 2012, 01:46 AM
O ile wiem - i ta opinia pojawiała się chyba nawet kilka razy na tym forum - to władza nie ma obowiązku zapewnienia komukolwiek miejsca do postoju jego samochodu, tak przyjezdnemu jak i "tubylcowi".
Ale ma obowiązek dbać o miasto i zapobiegać złym tendencjom a takimi są całodzienne zawalanie chodników użytkowanych przez okolicznych mieszkańców przez przyjezdnych traktujące je jako darmowy parking. Samochody mieszkańców pod oknem to rzecz naturalna - robienie parkingu przez przyjezdnych z osiedlowych uliczek, chodników i trawników to patologia. Jeśli tego nie rozumiesz to się nie dogadamy. Jak widac strefy chcą sami mieszkańcy a to chyba oni powinni decydować o swoim otoczeniu:
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,na-muranowie-chca-parkometrow,20647.html
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,muranow-jak-bezplatny-parking-beda-parkometry,21901.html


A "cywilizacja" to nastanie wtedy, kiedy osoby, które tak bardzo domagają się strefy płatnego parkowania pod swoim blokiem będą musiały zapłacić za parkowanie swego samochodu 30 zł dziennie a nie jak obecnie śmieszne 30 zł/rok...
To na szczęście tylko Twoje zdanie z cyklu: jak ja nie mogę to i innym nie dam...

koszatek
February 23rd, 2012, 02:33 AM
^^
wreszcie parkometry. skończy się ten syf z parkowaniem na Muranowie - mowie jako mieszkaniec tych okolic, który codziennie patrzy na to dziadostwo i parkowanie gdzie popadnie ... teraz bedzie wszystko ladnie uregulowane i czlowiek po ludzku bedzie mial gdzie zaparkowac jak przyjedzie z pracy lub nawet w ciągu dnia.
A ja myślę, że syf to się dopiero zacznie.
W mojej części Muranowa w ciągu dnia zaparkować bardzo łatwo, problem zaczyna się ok. 19-tej, a po 22-iej jest dramat. Opłaty w nocy i tak nie działają, za to w ramach "porządków" zlikwidowana zostanie część obecnie istniejących miejsc, i tych wyznaczonych i tych "zwyczajowych". Nasili się więc parkowanie na wcisk na terenach spółdzielni, a nie powstanie przecież ani jedno nowe miejsce postojowe. Skąd miałaby więc być poprawa? Część mieszkańców ma się pozbyć samochodów? To się nie uda, ludzie potrzebują samochodów. Po prostu chodzi o ściągnięcie większej kasy.
Poza tym absolutnie nie ufam władzom w kwestii abonamentów. Już jedna próba podwyżki była. Kolejna próba odebrania tzw. "przywilejów" jest kwestią czasu.

"Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy."

Kuras77
February 23rd, 2012, 02:44 AM
^^
A to ciekawe bo w mojej części Muranowa (Wolskie Nowolipie) jest dokładnie odwrotnie - w dzień jest masakra a luzuje się dopiero wieczorem tak więc ewidentnie to co zastawia w dzień chodniki to samochody przyjezdnych a nie mieszkańców. Co do obawy wciskania się na tereny spółdzielni to je podzielam jednak u mnie przy wjeździe między bloki jest zakaz wjazdu z adnotacją "nie dotyczy mieszkańców" więc pole do interwencji jest (co innego ich skuteczność). Druga opcja to szlabany - powinny powstać równocześnie ze strefą.
Co do abonamentów to bez przesady - pomysł był, by kosztowały 25zł/miesięcznie. To chyba nie fortuna dla właściciela samochodu.

koszatek
February 23rd, 2012, 02:58 AM
A to ciekawe bo w mojej części Muranowa (Wolskie Nowolipie) jest dokładnie odwrotnie - w dzień jest masakra a luzuje się dopiero wieczorem
Może u Ciebie jest więcej biur i sklepów? Ja w sumie mieszkam niedaleko (wolska część Anielewicza), ale tutaj to typowa mieszkaniówka.

Co do obawy wciskania się na tereny spółdzielni to je podzielam jednak u mnie przy wjeździe między bloki jest zakaz wjazdu z adnotacją "nie dotyczy mieszkańców" więc pole do interwencji jest (co innego ich skuteczność). Druga opcja to szlabany - powinny powstać równocześnie ze strefą.
U mnie też niby zakaz jest, ale mało przestrzegany. Szlabanów akurat nie próbowali wprowadzać, ale S.M. wpadła na pomysł zamontowania blokad na każdym miejscu postojowym i wynajmowania ich po 140 zł/mc. Chętnych za bardzo nie było, a blokady uległy szybkiej biodegradacji (straszne badziewie zamontowali, przebiłem sobie na tym 1 oponę, z tego co wiem, inni też mieli jakieś problemy) i ostatnio ogłosili, że "ze względów organizacyjnych" rezygnują z opłat.

Co do abonamentów to bez przesady - pomysł był, by kosztowały 25zł/miesięcznie. To chyba nie fortuna dla właściciela samochodu.
Nie fortuna, ale niby za co ta opłata? Abonament mieszkańca miał pokrywać koszty organizacyjne. Kropka. Opłata od przyjezdnych ma służyć zmniejszeniu ich liczby. A opłata od mieszkańca? Wyciąganie kasy i tyle, bez żadnej ideologii. W końcu dlaczego mieliby poprzestać na 25 zł, równie dobrze mogliby uznać, że właściwa jest "ulga 50%" czyli 300 zł/mc. Dlaczego nie?

Kuras77
February 23rd, 2012, 03:27 AM
Nowolipie jest na granicy strefy platnego parkowania, blisko skrzyzowania Jana Pawla i Solidarnosci (punkt przesiadkowy) i rzut beretem od stacji metra Ratusz czyli "zostawiam bryke i jade dalej komunikacja" - oto roznica. A i biur i sklepow troche jest w okolicy.
Co do oplaty to jesli ma byc ona podatkiem od luksusu wzgledem krzyczacych przyjezdnych (patrz wyzej) to niech tak bedzie. Zreszta co to jest 25zl/miesiac jak niektorzy chcieliby 30zl/dzien :nuts:

PS.
Sorry za brak polskich liter - pisze z aplikacji na telefonie nie trawiacej ogonkow :(

Praktykteoretyk
February 23rd, 2012, 08:03 AM
Ale ma obowiązek dbać o miasto i zapobiegać złym tendencjom a takimi są całodzienne zawalanie chodników użytkowanych przez okolicznych mieszkańców przez przyjezdnych traktujące je jako darmowy parking. Samochody mieszkańców pod oknem to rzecz naturalna - robienie parkingu przez przyjezdnych z osiedlowych uliczek, chodników i trawników to patologia. Jeśli tego nie rozumiesz to się nie dogadamy. Jak widac strefy chcą sami mieszkańcy a to chyba oni powinni decydować o swoim otoczeniu:
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,na-muranowie-chca-parkometrow,20647.html


Aha, czyli mieszkańcy mogą "zawalać chodniki" i wtedy to jest "dobra tendencja" ale przyjezdni broń Boże! Ciekawy tok myślenia.

I rozumiem, ze 672 osoby (522 za, + 150 przeciw) biorące udział w głosowaniu z tvn-owskiego artykułu: http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,na-muranowie-chca-parkometrow,20647.html to wszyscy mieszkańcy Muranowa... Cóż to za reprezentacja, to tylko mieszkańcy kilku budynków, więc nie za bardzo wiem "z czym do ludzi".
A gdyby większość mieszkańców całej Warszawy była za podwyższeniem kwoty abonamentu mieszkańcom strefy do 30 zł/dzień (a pewnie byłaby) to także podporządkowałbyś się demokratycznemu wyborowi?

I jeszcze zabawny cytat z tego artykułu:
Część wspólnot apelowała o ograniczenie dostępu do podwórek samochodom z innych dzielnic. Prosili również o całkowite zwolnienie z opłaty abonamentowej.
No oczywiście, miasto powinno jeszcze dopłacać mieszkańcom Muranowa z tytułu posiadania przez nich samochodu. A inni mają płacić i to jak za zboże. A co!

A czy wiesz że na Zachodzie, na którego przykład często się tu powołujecie, mnóstwo ludzi mieszkających w centrum w ogóle nie ma samochodu, bo korzystają z komunikacji zbiorowej? A jeśli już ktoś ma tam ten okropny samochód w centrum, to opłaty są o niebo wyższe niż jakieś żałosne 30 zł rocznie (roczny abonament w strefie płatnego parkowania w Warszawie - wyjaśnienie dla osób, które nie wiedzą).


To na szczęście tylko Twoje zdanie z cyklu: jak ja nie mogę to i innym nie dam...

Nie, nie. To Twoje zdanie z cyklu:
"Mnie ma być dobrze jak najmniejszym kosztem (a najlepiej za darmo), a dla innych ma być źle i drogo” albo ”Innym dowalić, mnie zrobić dobrze, bo mnie się należy”.

I bardzo proszę, byś nie przyjeżdżał samochodem do innych dzielnic Warszawy, nie zajmował miejsc mieszkańców i nie zawalał chodników w cudzych dzielnicach dopóki nie zostanie w nich wprowadzone płatne parkowanie. Wówczas zapłacisz normalne stawki za godzinę parkowania takie jak inni przyjezdni.
Poza tym inni mieszkańcy Polski mogą sobie nie życzyć, żebyś jeździł po ich drogach gminnych omijając korki czy wypadki na drogach krajowych w trakcie podróży np. na wakacje. Mają święte prawo decydować o swoim otoczeniu.

W Warszawie oprócz własnego samochodu masz do dyspozycji komunikację publiczną, rowery, masz własne nogi, więc zrezygnuj z samochodu. Ja i moi sąsiedzi nie życzymy sobie, byś zajmował nasze miejsca parkingowe w naszej dzielnicy, nawet jeśli przyjeżdżasz tylko na parę minut. W końcu wg Twojej logiki mamy do tego prawo jako mieszkańcy własnej dzielnicy. Powiedziałeś przecież:

chyba oni powinni decydować o swoim otoczeniu

Więc mamy prawo decydować o naszym otoczeniu.

Co do abonamentów to bez przesady - pomysł był, by kosztowały 25zł/miesięcznie. To chyba nie fortuna dla właściciela samochodu.

Rozumiem że mieszkańcy Muranowa, na których się powoływałeś, ochoczo i demokratycznie poparli ten pomysł?
Ja powiem więcej: skoro kogoś stać na mieszkanie w centrum, na samochód, na tankowanie w czasach drogiego paliwa i na 25 zł miesięcznie za abonament, to dlaczego nie miałoby go być stać także na 25 zł dziennie za abonament? Za luksus trzeba płacić podatek – to Twój postulat, więc bądź konsekwentny.

Jest takie słowo greckiego pochodzenia - hipokryzja. Sprawdź jego znaczenie w słowniku wyrazów obcych.

I jeszcze jedno: wszystkim, którzy wierzą, że stawka abonamentu dla mieszkańców strefy płatnego parkowania w Warszawie, będzie wiecznie wynosiła jakieś śmieszne 30 zł rocznie życzę wesołych świąt.

jtgs
February 23rd, 2012, 08:07 AM
Nowolipie jest na granicy strefy platnego parkowania, blisko skrzyzowania Jana Pawla i Solidarnosci (punkt przesiadkowy) i rzut beretem od stacji metra Ratusz czyli "zostawiam bryke i jade dalej komunikacja" - oto roznica. A i biur i sklepow troche jest w okolicy.

Dokładnie, sporo osób z budynków Atrium korzysta z parkingu na Nowolipiu - nie ukrywam, że i mi się kilka (dosłownie) razy to zdarzyło, właśnie ze względu na brak strefy.
Anielewicza jest już zbyt daleko jak na standardowy promień dojścia leniwego pieszego i to wyjaśnia różnicę.

kocur75
February 23rd, 2012, 08:45 AM
^^
wreszcie parkometry. skończy się ten syf z parkowaniem na Muranowie - mowie jako mieszkaniec tych okolic, który codziennie patrzy na to dziadostwo i parkowanie gdzie popadnie ... teraz bedzie wszystko ladnie uregulowane i czlowiek po ludzku bedzie mial gdzie zaparkowac jak przyjedzie z pracy lub nawet w ciągu dnia. Kogoś nie stać na parkometry => komunikacja, rower, spacer i inne, sam tego doświadczyłem oraz moja była firma i wszyscy po paru mandatach szybko dostosowali sie do tej sytuacji, a przy okazji zaoszczedzili pare złotych na paliwie ...
Brawo dla władz.
:okay:

to wytłumacz mi kolego dlaczego mieszkając na podstawie umowy najmu w strefie platnego parkowania nie moge dostać identyfikatora. widzisz w tym jakis glebszy sens, poza finansowym?

MichalJ
February 23rd, 2012, 08:58 AM
^^
Oczywiście, że możesz:

3. Abonament wydawany jest osobom fizycznym, które zameldowane są na pobyt stały lub czasowy na obszarze obejmującym SPPN oraz przylegających do jej granic nieruchomości i są właścicielami, współwłaścicielami lub użytkownikami – na podstawie odpłatnej czynności cywilno-prawnej lub umowy użyczenia zawartej w formie aktu notarialnego, której są stroną – pojazdu samochodowego

Piotrek00
February 23rd, 2012, 09:05 AM
no, tylko trzeba być zameldowanym, a to nie jest mega proste. ale to dyskusja nie na ten wątek.

MichalJ
February 23rd, 2012, 09:17 AM
Dla osoby posiadającej umowę najmu zameldowanie jest najłatwiejsze jak tylko można - jedna wizyta w urzędzie z umową i dowodem osobistym. Co więcej, nadal istnieje obowiązek meldunkowy.

JeV
February 23rd, 2012, 10:48 AM
Również nie mogę się doczekać strefy PP na Starym Mokotowie.

Mam jednak zastrzeżenia co do takie hurra-optymizmu:
teraz bedzie wszystko ladnie uregulowane i czlowiek po ludzku bedzie mial gdzie zaparkowac jak przyjedzie z pracy

Najlepszy przykład spartolonej organizacji parkowania po wprowadzeniu strefy PP to ul. Wilanowska na Powiślu.

Linie + znaki po północnej stronie ulicy nakazują parkowanie na chodniku wzdłuż jezdni.
Ale - co chwila po środku wymalowanego miejsca, rośnie drzewo.


Rezultat: 90% parkuje po staremu, równolegle na jezdni wbrew oznakowaniu, zgodnie z rozsądkiem.
10% parkuje na chodniku zgodnie ze znakami, i często zostaje zastawione samochodami stojącymi na jezdni

Rezultat? Nie raz żeby wyjechać z chodnika, trzeba manewrować po chodniku, żeby dostać się do jezdni.

Na zumi jest zdjęcie z jakiegoś weekendu (na co dzień jest tego zdecydowanie więcej), ale z grubsza widać o co chodzi.

http://img708.imageshack.us/img708/5761/powisle.jpg

JeV
February 23rd, 2012, 10:52 AM
I z google:

Więc wystarczy jeden durny pomysł jakiegoś urzędnika, i robi się dżungla gorsza niż wcześniej:

http://img21.imageshack.us/img21/8695/powisle2.jpg

Kuras77
February 23rd, 2012, 11:03 AM
Praktykteoretyk, tak jak myślałem - nie dogadamy się. Ja czekam na strefę a ty szukaj już innego darmowego parkingu :wave:

kocur75
February 23rd, 2012, 11:33 AM
^^
Oczywiście, że możesz:

no zaraz, gdzie?zamledowanie na pobyt staly lub czasowy, pokaz mi wynajmujacego, ktory pozwoli na zameldowanie czasowe w jego mieszkaniu

[BÉTON!BRUT!]
February 23rd, 2012, 12:01 PM
^^ Obecnie IMHO nie ma nic do gadania. Na zameldowanie czasowe urzędowi wystarczy umowa najmu, właściciel nie musi się już zgadzać na meldunek, gdyż nie idą już za tym żadne prawa do lokalu.

kocur75
February 23rd, 2012, 12:09 PM
a jesli tak to nie wiedzialem i przepraszam, choc moze zostawmy ten dyskurs, nie kasujmy to sie komus przyda.

MichalJ
February 23rd, 2012, 12:18 PM
Jeżeli ktoś ma UMOWĘ NAJMU to idzie z tą umową do urzędu i się melduje. Zameldowanie to poświadczenie faktu zamieszkiwania pod danym adresem i nie jest uzależnione od dobrej woli kogokolwiek.

Piotrek00
February 23rd, 2012, 12:32 PM
A coś się zmieniło w tym temacie ostatnio? Nie chcę się kłócić, ale jak rozmawiałem o tym z prawnikiem pod koniec 2011 roku, to mówił, że zameldowania w lokalu może dokonać tylko razem z jego właścicielem.

Maciek97
February 23rd, 2012, 01:03 PM
A żaden normalny własciciel się na cos takiego nie zgodzi.

marekb
February 23rd, 2012, 01:40 PM
żeby się zameldować musisz posiadać dokument potwierdzający prawo do lokalu,
jezeli jest to umowa najmu, to wtedy musisz się pojawić z włascicielem lub upoważnieniem

MichalJ
February 23rd, 2012, 01:45 PM
del

kocur75
February 23rd, 2012, 04:22 PM
i kolo sie zamyka bo wlasciciel sie bedzie bał i nie pojdzie

bromsky
February 23rd, 2012, 04:26 PM
i kolo sie zamyka bo wlasciciel sie bedzie bał i nie pojdzie

Pytanie tylko na jakiej podstawie konieczna jest obecność i zgoda właściciela do lokalu?
Z tego co wiem wystarcza w zupełności tytuł prawny czyli np umowa najmu.

zimek
February 23rd, 2012, 05:32 PM
Obowiązek meldunkowy to relikt komuny tak zakorzeniony w naszym systemie, że jak chcieli go wywalić w kosmos to się okazało, że trzeba zmienić 300 ustaw i ileśset rozporządzeń, więć odłożono pomysł.

Co do zameldowania na pobyt stały to musisz mieć zgodę właściciela (i wtedy z takim meldunkiem musisz sobie nowy dowód osobisty zafundować).

Aby zameldować się na pobyt czasowy, możesz to zrobić na podstawie umowy najmu, użyczenia etc i nie jest do tego potrzebna zgoda właściciela. Nie musisz zmieniać dowodu, ale możesz np. usyskać abonament na parkowanie w Warszawie.

Nie zmienia to faktu, że właściciel może Cię w każdej chwili pozbawić meldunku w drodze postępowania administracyjnego (oczywiście jeśli już nie mieszkasz). Bo jak mieszkasz to najpierw eksmisja, komornik, a potem wymeldowanie.

EOT

Bastian.
February 23rd, 2012, 07:42 PM
O fotoradarach na skrzyżowaniu Sobieskiego i Sikorskiego.

Nowy fotoradar już działa. Widzi każde wykroczenie.

Straż miejska uruchomiła pierwszy z nowych fotoradarów rejestrujących piratów drogowych. Na rogu ul. Sobieskiego i Sikorskiego wyłapuje jadących za szybko i na czerwonym świetle.

ztery fotoradary, sprzężone z pętlami indukcyjnymi w asfalcie i sygnalizacją świetlną, rejestrują wykroczenia na wszystkich dojazdach do skrzyżowania. System rejestruje przekroczenia prędkości i wjazd na czerwonym świetle. Jest tak zbudowany, że może wykonywać niezależne pomiary na wszystkich pasach dojazdowych do skrzyżowania. Może więc wykonać pomiary równocześnie, np. czterech pojazdów wjeżdżających na skrzyżowanie z jednego kierunku i precyzyjnie określić, z jaką prędkością oraz kiedy nastąpił wjazd przy czerwonym świetle każdego z pojazdów osobno.

System jest innowacyjny, ponieważ wyczuwa pojazdy przejeżdżające przez umieszczoną w asfalcie pętlę indukcyjną. Wówczas w krótkim odstępie czasu wykonuje dwa zdjęcia. Jednocześnie sprawdza, jakie światło pokazuje kierowcy sygnalizator. W ten sposób sprawca wykroczenia może być pewien, że zostanie zarejestrowany.

Przykład działania fotoradaru widać na zdjęciu. Kierowca przekroczył dozwoloną w tym miejscu prędkość o 43 km na godzinę. Dodatkowo system precyzyjnie określił, że kierowca wjechał na skrzyżowanie, mimo że czerwone światło było już wzbudzone od niemal 2 sekund.

Zdjęcia wykonane przez system fororadarowy, zostaną przesłane on-line do Centrum Automatycznej Rejestracji Wykroczeń w Ruchu Drogowym Straży Miejskiej, na ich podstawie strażnicy wystawiają mandaty. Np. za wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle grozi mandat do 500 zł i 6 pkt. karnych.

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11222748,Nowy_fotoradar_juz_dziala__Widzi_kazde_wykroczenie.html

Oślepiające błyski na Sobieskiego? "Fotoradar jest bezpieczny"

Najnowszy fotoradar straży miejskiej już budzi kontrowersje wśród kierowców. - Flesz oślepił mnie i przestraszył. To niebezpieczne rozwiązanie – skarży się na warszawa@tvn.pl internautka. – Niemożliwe. Mamy wszystkie atesty – odpowiadają strażnicy miejscy.

Ustawili pomarańczowy flesz tak mocno, że za pierwszym razem mnie oślepił, przestraszył i nie wiedziałam o co chodzi. Za drugim razem chyba fotografował ciężarówkę przede mną, ja stanęłam na światłach. Znów mnie i przestraszył, i oślepił. Łatwo o wypadek przez coś takiego – twierdzi internautka.

"Nie ma możliwości, by oślepiał"

Straż miejska zaprzecza.

- Przez kilka ostatnich tygodni trwały testy. W tym czasie sprawdzaliśmy różne filtry oraz natężenie flesza. Kierowcy mogli być zaskoczeni, że urządzenie już działa. Nie ma jednak takiej możliwości, żeby fotoradar ich oślepiał. Mamy wszystkie atesty i pozwolenia. Potwierdził to Główny Urząd Miar, legalizując urządzenie - zapewnia Monika Niżniak, rzeczniczka straży miejskiej.

Jak dodaje, podobne systemy są wykorzystywane przez służby na świecie, m.in.: w Finlandii, Włoszech, Australii czy Kanadzie.

Najpierw zdjęcie, potem mandat

Radar na skrzyżowaniu ul. Sobieskiego i al. Witosa to najnowocześniejszy system fotoradarowy w stolicy. Nowy sprzęt, który na ulicach Warszawy będzie testowany przez najbliższe trzy miesiące. Od poniedziałku kierowcy, którym zostało zrobione zdjęcie, otrzymują mandaty.

http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,oslepiajace-blyski-na-sobieskiego-fotoradar-jest-bezpieczny,36294.html

maremarmar
February 23rd, 2012, 09:48 PM
Proponuję żeby następny radar "na czerwone światło" zrobić na wylocie z ronda pl. Zawiszy w Towarową.
ZAWSZE jak tam przechodzę przez przejście, 1-2 samochody przejeżdżają jak już piesi mają zielone.

matrix4321
February 23rd, 2012, 10:13 PM
^^Niestety jest tam także zauważalna analogiczna sytuacja jeśli chodzi o pieszych, którzy włażą na pasy jak już mają czerwone, co zwykle skutecznie blokuje chcących skręcić z Aleji w Towarową.

rav00
February 23rd, 2012, 11:31 PM
^^ postawmy pieszym fotoradar!!!

matrix4321
February 23rd, 2012, 11:42 PM
^^ Tylko jak z identyfikacją? Nie ma chyba jeszcze banku twarzy :)

rav00
February 24th, 2012, 01:23 AM
^^ spoko, spoko... dowody osobiste z rfid juz za rogiem. Biorac pod uwage, ze wiekszosc nosi DO zawsze ze soba, a odpowiednio wzmocniona antena zbiera sygnal z kilku metrow, to taki manewr nawet moglby sie udac. ;]

mlopaci
February 24th, 2012, 07:11 AM
^^ spoko, spoko... dowody osobiste z rfid juz za rogiem. ]

Nie trzeba czekać na nowe dowody. RFID mają wszystkie nowe karty płatnicze i praktycznie nie ma możliwości otrzymania karty bez tej metki, a działa to jak czip wszczepiony pod skórę psa.

rav00
February 24th, 2012, 11:44 AM
Te na szczescie mozna unieszkodliwic jednym chirurgicznym cieciem ;]

kowal 3D
February 24th, 2012, 07:32 PM
Linie + znaki po północnej stronie ulicy nakazują parkowanie na chodniku wzdłuż jezdni.
Ale - co chwila po środku wymalowanego miejsca, rośnie drzewo.

Rezultat: 90% parkuje po staremu, równolegle na jezdni wbrew oznakowaniu, zgodnie z rozsądkiem.
10% parkuje na chodniku zgodnie ze znakami, i często zostaje zastawione samochodami stojącymi na jezdni

Na dowód:

http://img848.imageshack.us/img848/2952/zdjcie037d.jpg

Bastian.
February 24th, 2012, 07:41 PM
Budowa metra: od poniedziałku zamknięta kolejna ulica.

W poniedziałek wieczorem zamknięta zostanie część placu Powstańców Warszawy. Wymaga tego budowa wentylatorni drugiej linii metra.

Budowa wentylatorni V12 już trwa, jednak dotąd nie powodowała utrudnień w ruchu samochodów. Od poniedziałkowego wieczora plac budowy zostanie poszerzony o jezdnię na placu Powstańców Warszawy. Kierowcy nie będą mogli jak dotychczas przejechać tędy do ul. Mazowieckiej. Kierowcy przejeżdżający przez plac będą mieli do dyspozycji objazd przez dotychczasowy parking i teren zajęty wcześniej przez budowniczych Hotelu Warszawa.

Od poniedziałku nie będzie też przejazdu ulicą Świętokrzyską między Mazowiecką a Jasną. To oznacza, że z tej ulicy zniknie nawet ruch lokalny - przecięty zostaje ostatni otwarty dotąd odcinek. Możliwy jest jedynie dojazd do zatok parkingowych i budynków. Kolejne utrudnienia związane z budową metra czekają nas od maja. Wtedy na 4,5 miesiąca z ruchu zostanie wyłączona ul. Marszałkowska między Królewską a al. Jerozolimskimi. Nie będą też kursować tramwaje.

http://bi.gazeta.pl/im/0/11231/z11231640Q.jpg

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11231583,Budowa_metra__od_poniedzialku_zamknieta_kolejna_ulica.html

VTec_Pol
February 24th, 2012, 10:09 PM
Zupełnie nie rozumiem dlaczego dajesz innym wyśmienite rady, a sam nie chcesz z nich skorzystać...
Jeżeli znalezienie miejsca pod własnym domem po powrocie po trudach pracy stanowi taki wielki problem, to jest jedno bardzo proste rozwiązanie – rano zostawiaj swój samochodzik pod domem i do pracy podróżuj wyśmienitym kom-pubem, rowerem, pieszo. Muranów to praktycznie centrum Warszawy, więc kom-pub działa tu wzorowo. Może czas skorzystać ze swoich dobrych rad zamiast dawać je innym?

Sam przecież mówisz tak:


Można również wykupić prywatne miejsce parkingowe w jakimś garażu podziemnym za te kilkadziesiąt tys. zł i po kłopocie - nikt Ci go nie zajmie, zimą nie pada na głowę, same zalety.

Poza tym zauważ, iż przyjeżdżając z Muranowa do dzielnicy, w której pracujesz także możesz "zajmować" komuś "jego" miejsce parkingowe pod jego domem...

w kicie mam twoje zdanie ... własną firmę mam bliżej centrum i płacę tam za dwa miejsca parkingowe, natomiast służbowo pracuje poza miastem, gdzie firma ma parking na 700 aut. Jakby misie z biurowców dawali (płacili) pracownikom za miejsca do parkowania to nie byłoby np. tego syfu na Służewcu, a tak parkingi stoją puste w biurowacach ...
poza tym weź jedno pod uwagę, w centrum zawsze będzie mniej miejsc parkingowych niż na obrzeżach miasta i poza,
zapłaciłeś mniej za mieszkanie ... teraz płać za wachę i parkingi oraz stój w korkach - proste jak dla mnie. Zawsze przed zakupem przytulnego mieszkanka trzeba wziąść kilka innych aspektów, a TERAZ NIE MARUDŹ ... ... a jak Ci się Centrum nie podoba to nie przyjeżdzaj ... pracę zawsze można zmienić ...

ryhor
February 25th, 2012, 09:29 AM
Sam w tym miesiacu widzialem 2 podziemne garaze w dwoch kompleksach przy Domaniewskiej i mozecie mi wierzyc, ze zbyt wielu wolnych miejsc tam nie ma. Przy tak intensywnej zabudowie nie ma szans, zeby znalazlo sie miejsce dla kazdego pracownika. Tenat moze rozwiazac tylko komunikacja miejska, ktora na tym konkretnym obszarze ma wydajnosc znacznie powyzej sredniej warszawskiej.

jarekpelczar
February 25th, 2012, 09:44 AM
Sam w tym miesiacu widzialem 2 podziemne garaze w dwoch kompleksach przy Domaniewskiej i mozecie mi wierzyc, ze zbyt wielu wolnych miejsc tam nie ma. Przy tak intensywnej zabudowie nie ma szans, zeby znalazlo sie miejsce dla kazdego pracownika. Tenat moze rozwiazac tylko komunikacja miejska, ktora na tym konkretnym obszarze ma wydajnosc znacznie powyzej sredniej warszawskiej.

W okolicach Domaniewskiej (i ogólnie przy wszystkich tych biurowcach) jest straszny problem z osobami parkującymi na zakazach. Nieraz potrafią się tworzyć 3 "warstwy" aut, które zostawiają 1 wolny pas ruchu. O ile jestem w stanie zrozumieć kierowców dostawczaków z ładunkiem czy kurierów (których przeważnie ochrona po prostu wpuszcza na parkingi naziemne), to cała reszta powinna być holowana natychmiastowo, bo stwarzają gigantyczne zagrożenie dla wyjeżdżających z parkingów i bocznych uliczek - kompletnie nic nie widać. Następnym razem jak jakiś kretyn zaparkuje tak, że będę musiał wystawić się przez 2 pasy przodem, żeby zobaczyć czy coś w ogóle jedzie, to chyba wezwę policję, żeby gościa skasowali mocno.

Ja jestem jednym z szczęśliwych posiadaczy miejsca parkingowego w jednym z biurowców przy Domaniewskiej - po latach ciężkiej pracy :) Jak jeszcze nie miałem miejsca to po prostu jeździłem o 6 rano, żeby sobie zająć jedno z ogólnodostępnych. Jak mieliśmy wcześniej biuro przy Bramie Zachodniej, to po poszerzeniu SPP nie jęczałem tylko płaciłem abonament na tym grodzonym parkingu przy Spiskiej. No cóż - jak chce się jeździć autem, to trzeba być przygotowanym na wydatki.

Co z tego, że są jakieś miejsca wolne na parkingach. Te miejsca MUSZĄ zostać zarezerwowane dla firm, które będą chciały sobie dokupić miejsc. Ewentualnie jak wprowadza się nowa firma, to dostaje przydział miejsc w zależności od wielkości.

Mam nadzieję, że rozwiąże się problem z zastawianiem wszystkich miejsc w Galerii Mokotów. Jeśli jako klient, chcę sobie podjechać na zakupy, to czemu mam dymać po całym parkingu i szukać 15-20 minut miejsca, bo jaśnie państwo z biurowców zastawia wszystkie miejsca i znika na cały dzień.

Zachu.
February 25th, 2012, 10:20 AM
Mrozy puściły, ruszamy do roboty

Tunel pod Pułkową idzie na pierwszy remontowy strzał.

Tunel w ciągu ulicy Marymonckiej pod ulicą Pułkową nie grzeszył urodą ostatnimi laty. Przecieki, wycieki, ubytki betonów, lodowe jęzory przed rokiem, taki obraz widzieli kierowcy jadący na Gdańsk. Lewy pas tunelu wciąż jest wyłączony z ruchu po uszkodzeniu belek rozporowych przez zbyt wysoki pojazd.
Ten obraz ma się zmienić, tunel nie będzie straszyć już kierowców. Jeszcze jesienią zeszłego roku skanalizowaliśmy wody gruntowe napływające ze skarpy do tunelu. Dziś ruszyły dalsze prace. Robotnicy"Mostów" zdjęli resztę płytek ceramicznych stanowiących okładzinę ścian nośnych. W kolejnych tygodniach zajmą się uszczelnianiem ścian, które zostaną zabezpieczone przed wilgocią. Naprawy polegać będą na wyrównaniu ścian metodą torkretowania na sucho. Płytki ceramiczne do tunelu powrócą tylko w części wewnętrznej (w celu rozjaśnienia). Konstrukcje oporowe skrzydełek zostaną w stanie surowym z naniesioną powłoką antykorozyjną betonu i będą wyglądać jak nowe.

Nie zapomnimy o belkach poprzecznych oraz suficie obiektu wraz elementami dylatacji. Pierwsze trzy, które zostały zdewastowane w ubiegłym roku przez kierowcę ponadnormatywnego pojazdu, zostaną wymienione na nowe wraz z gniazdami, gdzie zostaną ponownie osadzone. Kolejne belki zostaną odświeżone, sufit zaś uszczelniony. Zabezpieczymy również elementy dylatacji.

W związku z prowadzonymi pracami należy się spodziewać zawężenia lewego pasa od wlotu do wylotu tunelu. Należy również uważać na robotników ekip remontowych.

http://www.zdm.waw.pl/informacje/wiadomosci/wiadomosci/back/1/article/mrozy-puscily-ruszamy-do-roboty.html

MichalJ
February 25th, 2012, 11:43 AM
A jezdnię nad tym tunelem też naprawią?

quasimodo
February 25th, 2012, 11:54 AM
^^

A nie należy to do kontraktu budowy mostu Północnego?

MichalJ
February 25th, 2012, 03:14 PM
No właśnie podobno nie.

VTec_Pol
February 26th, 2012, 07:56 AM
^^
Pułkowa zaplanowana w tym roku do frezowania, także będzie obejmować powyższe ...
mam nadzieje że ktoś również zajmie się odcinkiem jezdni (ok. 100m) pomiędzy TMP, a etakadami bielańskimi na Wisłostradzie, bo nie ciekawie to wygląda ...

Bastian.
February 26th, 2012, 04:47 PM
Kładka gotowa od 2 miesięcy. Dlaczego wciąż zamknięta?

Jak długo można remontować kładkę nad jedną z najbardziej ruchliwych arterii w mieście? Trasę Łazienkowską przy Skrze już od roku blokuje dodatkowa sygnalizacja świetlna, a gotowe przejście nad jezdniami czeka na otwarcie.

Historia powtarza się przy każdym remoncie kładki w Warszawie. Najpierw prace ciągną się miesiącami, nagle robotnicy znikają i piesi z kierowcami przez kolejne tygodnie oglądają niedostępną konstrukcję. Tak samo jest z kładką nad Wawelską na wysokości Skry. Jeżdżący tą ruchliwą arterią już dawno nie widzieli, żeby ktoś tam pracował, a kładka nadal jest zamknięta. - Stoi gotowa od dwóch miesięcy. Jej przebudowa wymusiła wytyczenie tymczasowego przejścia przez jezdnię i ustawienie dodatkowej sygnalizacji. To tylko niepotrzebnie generuje korki na Trasie Łazienkowskiej - denerwuje się nasz czytelnik Michał Milczarek.

Adam Sobieraj, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich, przyznaje, że kładka miała być gotowa już w zeszłym roku. Opóźnienie usprawiedliwia zmianami w projekcie prac, których zażądała stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka. - Nie zgodziła się, żeby zbudować pochylnię dla rowerzystów w formie ślimaka, który miał powstać między drzewami. Uznała, że zbyt ingerowałoby to w zabytkowy park Wielkopolski po północnej stronie Wawelskiej - mówi Adam Sobieraj. Dodaje, że większość prac budowlanych udało się skończyć w zeszłym roku, a przed nadejściem ostatniej fali mrozów w styczniu zamontowano jeszcze windy. - Jesteśmy w trakcie procedury odbiorów technicznych. Wykonawca zgłosił inwestycję do Urzędu Dozoru Technicznego, który musi sprawdzić windy. Potem inwestycję trzeba zgłosić kolejnym służbom, m.in. sanepidowi, straży pożarnej i inspekcji pracy. Na koniec trzeba uzyskać pozwolenie na użytkowanie - wylicza rzecznik ZDM. Przewiduje, że kładkę będzie można otworzyć przed "topieniem marzanny". Sobierajowi chodzi o pierwszy dzień wiosny. Marzannę przez kładkę na Wawelskiej będzie więc można przenieść 20 marca (w tym roku wiosna zacznie się dzień wcześniej niż dotąd).

Dlaczego jednak nie da się otworzyć kładki bez działającej windy? Przecież niepełnosprawni czy rodzice z wózkami dziecięcymi mogą tam korzystać z pochylni ze specjalnymi poręczami. W dodatku na wielu obecnych kładkach windy i tak przeważnie są zepsute. Tych przejść nad ulicami nikt jakoś nie zamyka.

- Kładka bez windy jest niekompletna. Nadzór budowlany nie zgodziłby się na otwarcie - twierdzi Adam Sobieraj. Dodaje, że windy na nowej kładce przez Wawelską będą lepsze od montowanych dotychczas. - Zrezygnowaliśmy z tzw. podnośników, w których cały czas trzeba było trzymać przycisk, żeby wjechać lub zjechać - przekonuje.

http://bi.gazeta.pl/im/5/11233/z11233655X,Kladka-nad-Wawelska-wciaz-czeka-na-otwarcie.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/9/11233/z11233669X,Kladka-nad-Wawelska-wciaz-czeka-na-otwarcie.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/9/11190/z11190479X,Kladka-nad-Wawelska-wciaz-czeka-na-otwarcie.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/0/11233/z11233670X,Kladka-nad-Wawelska-wciaz-czeka-na-otwarcie.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/8/11233/z11233668X,Kladka-nad-Wawelska-wciaz-czeka-na-otwarcie.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/7/11233/z11233657X,Kladka-nad-Wawelska-wciaz-czeka-na-otwarcie.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/6/11233/z11233656X,Kladka-nad-Wawelska-wciaz-czeka-na-otwarcie.jpg

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11190574,Kladka_gotowa_od_2_miesiecy__Dlaczego_wciaz_zamknieta_.html

Dobrze że są te pochylnie. Jak windy zamkną inwalidzi i rodzice z wózkami nie będą zasuwać do najbliższego przejścia.

[BÉTON!BRUT!]
February 26th, 2012, 06:31 PM
To ciekawe. Nie da się odebrać kładki bez wind. Po czym otworzą kładkę, windy zamkną.

Bastian.
February 27th, 2012, 02:01 PM
Na szczęście pochylnie są.

Hubertooo
February 28th, 2012, 01:56 PM
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11249371,Na_Dzwigowej_jezdnia_wezsza__a_obok_pas_dla_rowerow.html

Dzwigowa, z ciekawczych rzeczy przekrój typowy jezdni.

Bastian.
February 28th, 2012, 02:09 PM
^^
Na Dźwigowej jezdnia węższa, a obok pas dla rowerów.

Drogowcy wreszcie ulżą rowerzystom na Dźwigowej. W tunelu po remoncie pojawią się dwa pasy specjalnie dla cyklistów.

Trwający od lata 2011 r. remont tuneli na Dźwigowej powoli dobiega końca. Termin otwarcia przejazdu był wielokrotnie przesuwany. Ostatnio mówi się o maju. Powodem opóźnień jest nie tylko cieknąca zewsząd woda, której źródła wciąż nie udało się ustalić. Kilka tygodni trwały też poprawki w projekcie remontu - drogowcy dodali do niego pasy dla rowerów. Projekt jest gotowy, ZDM pochwalił się nim w zeszłym tygodniu na spotkaniu w Biurze Drogownictwa. O sprawie informuje Zielone Mazowsze, stowarzyszenie walczące o poprawę warunków dla rowerzystów.

Na 700-metrowym odcinku ul. Dźwigowej od Połczyńskiej do Parowcowej po obu stronach zostaną wytyczone pasy dla rowerów. Będą miały po 1,5 metra szerokości. To oznacza, że kierowcom zostaną pasy szerokie na 3 metry. Rowerzystów od reszty pojazdów będzie też oddzielać rynna odwadniająca. Dzięki temu maleje ryzyko jazdy przez wielkie bajoro, jakie tworzyło się tu często po większych opadach. Można też będzie jechać bez obaw o zahaczenie przez autobus - między pasem rowerowym a resztą jezdni zostanie wytyczony półmetrowy bufor.

O wyznaczenie w tym miejscu drogi dla rowerów upomniało się jesienią Stowarzyszenie Sąsiedzkie Włochy. - Bezpieczna ścieżka rowerowa jest w tym miejscu oczekiwana od lat - mówiła wówczas Jolanta Piecuch, prezes stowarzyszenia i radna dzielnicy. Przed remontem cykliści musieli tędy jeździć wraz z autobusami i samochodami.

http://bi.gazeta.pl/im/9/11249/z11249359Q,Tak-ma-wygladac-ul--Dzwigowa.jpg

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11249371,Na_Dzwigowej_jezdnia_wezsza__a_obok_pas_dla_rowerow.html

Cud jakiś czy co ?. Wcześniej się nie dało a teraz się da ?.

p_k_m
February 28th, 2012, 03:06 PM
^^ Niezmiernie mnie to cieszy. Moje pytanie z 04.07.2011 odbiło się "nie planuje się".
Ale kropla drąży skałę. Ile takich osób jak ja (nie licząc wymienionych w newsie) zadało to pytanie? Może ktoś pomyślał, że coś w tym jest i zadziałał. :applause:
To będzie bonus na otarcie łez po roku bez Dźwigowej ...

MichalJ
February 28th, 2012, 06:11 PM
Gdyby tak jeszcze pieszego tam dorysowali...

Unit03
February 28th, 2012, 09:24 PM
Gdyby tak jeszcze pieszego tam dorysowali...

Piesi będą stawali przed tunelem, uśmiechali się do kierowców i zwracali ku nim kawałek kartonu z nabazgranym markerem napisem: "NA DRUGĄ STRONĘ".

Kuras77
February 29th, 2012, 05:23 AM
Dla pieszych nad tunelem będzie specjalnie przygotowana gra w "żabkę" - główna nagroda: życie :nuts:

Bastian.
February 29th, 2012, 02:32 PM
Kładka gotowa po roku remontu.

Miała być oddana w grudniu, będzie na początku kwietnia. Chodzi o kładkę nad ulicą Wawelską. Na jej otwarcie czekają nie tylko piesi, lecz także kierowcy, bo na czas modernizacji ustawiono dodatkowe światła. (...)

Trwają odbiory techniczne.

Obecnie kładka jest już gotowa. - Ostatnie prace przy montażu urządzeń dźwigowych zakończyliśmy w styczniu - informuje Sobieraj. - Trwają odbiory techniczne. Chcielibyśmy, aby kładka została otwarta na początku kwietnia - dodaje.

Wraz z udostępnieniem przejścia zniknie tymczasowa sygnalizacja świetlna na ul. Wawelskiej.

7 kładek w pakiecie

Modernizacja kładki nad ul. Wawelską to część pakietu, w ramach którego odbudowanych ma zostać siedem przejść dla pieszych. Projektem zostały objęte kładki: nad ul. Czerniakowską przy ul. Hołówki, nad ul. Jagiellońską przy PIMOT, nad ul. Ostrobramską przy ul. Motorowej, nad ul. Ostrobramską przy ul. Poligonowej, nad ul. Płowiecką przy ul. Edisona, nad ul. Puławską przy ul. Jagielskiej.

Projekt jest współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Koszt wszystkich modernizacji to 38 milionów złotych. Mają zakończyć się w tym roku.

http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,kladka-gotowa-po-roku-remontu,36784.html

Oraz uwaga uwaga, ciekawosta. Pomysł i makieta nowego typu ronda. W artykule są filmiki pokzaujące makietę tego ronda. Może ktoś by porobił z tych filmików printscreeny.

Pomysł na skrzyżowanie: poprzeplatane ulice.

Nie jest inżynierem, ale postawił sobie za cel ułatwienie życia kierowcom. Zbigniew Machnicki wymyślił i opatentował nowy rodzaj skrzyżowania.

Mały warsztat hydrauliczny przy ul. Bartyckiej. Właśnie tam swój skarb trzyma Zbigniew Machnicki. To makieta tajemniczego skrzyżowania.

- W 2005 roku narysowałem koncepcję na zdemontowanej tablicy szkolnej, a w 2007 zaczął powstawać model. Pracowałem nad nim przez trzy kolejne zimy - mówi Machnicki.

Dwupoziomowa przeplatanka.

Metodą prób i błędów tworzył model bezkolizyjnego skrzyżowania bez sygnalizacji świetlnej. Wycinał drewniane elementy, poprawiał konstrukcję, w końcu dorzucił nawierzchnię z wymalowanymi pasami. Ostateczna wersja była gotowa w lutym 2010 roku, również dzięki wsparciu zięcia i wnuka Marcinka, który wypożyczył dziadkowi resoraki.

Na czym polega jego pomysł? - Na jeździe bezkolizyjnej wydzielonymi pasami - odpowiada Machnicki. I wyjaśnia: - Ruch odbywa się na dwóch poziomach, dzięki czemu jezdnie się nie krzyżują. I tak, kierowca, który chce przebić się na wprost, wjeżdża tuż przed skrzyżowaniem na mały wiadukt nad prostopadłą jezdnią. Kilka metrów dalej zjeżdża z niego i przejeżdża już pod kolejnym wiaduktem, którym również poruszają się samochody.

Kierowcy, którzy chcą kierować się w lewo, również najpierw przejeżdżają na wprost wiaduktem, później pod kolejnym i dalej skręcają po wydzielonej jezdni wylotowej - wyjaśnia Machnicki.

Wiszące rondo na Łopuszańskiej.

A co ze znajdującym się na trzecim poziomie rondem? Do wjazdu na nie służy skrajnie lewy pas, który pnie się do góry przez środek konstrukcji. - Daje możliwość przejazdu w kierunku, z którego przyjechali. Ale mogą też skręcić z ronda w każdą inną stronę - wyjaśnia Machnicki. - Trzeci poziom z rondem nie jest jednak konieczny, bo samo skrzyżowanie bezkolizyjne można rozwiązać na dwóch poziomach, wtedy będzie taniej i nie trzeba będzie tworzyć aż takiej budowli - dodaje.

Jak sam mówi, specjalistą w dziedzinie budowy dróg nie jest. Dlatego swoją makietę określa mianem "pomysłu". - Z życia wziętego - dodaje. - Jeżdżąc po Polsce uznałem, że dobrze by było, gdyby coś takiego powstało. Swój pomysł zarejestrowałem, mam patent Rzeczpospolitej i europejski - zaznacza Machnicki. - Chciałbym, żeby przyjrzał się mu jakiś ekspert i dokonał profesjonalnych obliczeń. Być może przeanalizowali by go studenci, także pod względem ekonomicznym - dodaje.

Sam, okiem inżyniera-amatora, takie skrzyżowanie widziałby np. w miejscu dzisiejszego węzła Łopuszańska. - Na moim modelu widać, że jak ktoś chce skręcić w lewo, to trzyma się lewego pasa, w prawo - trzyma się prawego pasa. A na nowym węźle, gdy chcemy skręcić z Jerozolimskich w Łopuszańską w lewo, to musimy trzymać się prawego pasa - zauważa.

http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,pomysl-na-skrzyzowanie-poprzeplatane-ulice,36866.html

jar_007
February 29th, 2012, 04:06 PM
^^Świetne jest to skrzyżowanie:D
Jak sam mówi, specjalistą w dziedzinie budowy dróg nie jest.

widać

toonczyk
February 29th, 2012, 04:08 PM
Na pierwszy rzut oka - turbino-wiatrako-rondo. To bardzo fajne hobby projektować nowe typy węzłów drogowych, ale szkoda, że pan Machnicki nie wziął pod uwagę kosztów budowy. Proponowane rozwiązanie wygląda na zdecydowanie droższe, a wcale nie bardziej przepustowe niż normalne węzły typu WA.

BemoSC
February 29th, 2012, 04:13 PM
Ale jakie bezpieczne* ze względu na raczej małe prędkości oraz pewien stopień niepewności gdzie dany pas tak właściwie nas prowadzi ;)


* w suche dni

jar_007
February 29th, 2012, 04:30 PM
Chcąc zachować niwelety i łuki to skrzyżowanie było by troszeczkę duże, wysokie i drogie.
Chciałem wymieniać jego wady, ale to się raczej mija z celem, bo szybciej jest wymienić jego zalety:



.

Kuras77
February 29th, 2012, 04:48 PM
^^
To prawda - fajnie, że człowiek postanowił coś samemu skonstruować ale niestety ta plątanina jezdni to jakaś betonowa utopia. Do tego pan prezentując zawracanie przejechał przez podwójną linię ciągłą - 5 punktów karnych mu!! ;)

Petr
March 1st, 2012, 10:49 AM
Może mi ktoś wyjaśnić, co robią tiry na Bazyliańskiej/Kondratowicza? :bash:

mareqm
March 1st, 2012, 12:29 PM
Może mi ktoś wyjaśnić, co robią tiry na Bazyliańskiej/Kondratowicza? :bash:

Jeżdżom.

wyjaśnienie tutaj:

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11261734,Znow_zmiany_na_Trasie_Torunskiej__Zamknieta_jezdnia.html

Bastian.
March 5th, 2012, 06:45 PM
Galasowi znowu się dostało za te malunki na puławskiej przy wyścigach. :D

Żeby na południu Warszawy żyło nam się dużo łatwiej, jakaś władza komunalna zwęziła największą arterię, czyli ulicę Puławską na odcinku wzdłuż muru Wyścigów Konnych. Ktoś doszedł do wniosku, że w tym miejscu do jazdy na wprost w kierunku Śródmieścia wystarczy jeden pas ruchu. Powinniśmy być temu ktosiowi wdzięczni, bo przecież mógł tam w ogóle wstrzymać ruch pojazdów na północ.

http://www.passa.waw.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=8805&Itemid=187


Oraz: Umyjom most Poniatowskiego.

Miał być remont mostu na Euro. Jest tylko czyszczenie.

Plany były ambitne: odtworzenie balustrad, wymiana latarni, remont konstrukcji, nowa iluminacja. Będzie tylko kosmetyka.

W piątek informowaliśmy o rozpoczęciu prac na moście Poniatowskiego.

- Proszę tego nie nazywać remontem. To jest lifting albo "prace utrzymaniowe". Odświeżamy most i wiadukt Poniatowskiego przed Euro 2012 - informuje Adam Sobieraj, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich.

Zabytkowa budowla sprzed I wojny światowej jest głównym połączeniem centrum Warszawy ze Stadionem Narodowym. Już za trzy miesiące będą ją przemierzać tysiące kibiców. Gdyby zawody odbywały się dziś, fani futbolu oglądaliby zardzewiałe balustrady i latarnie, upstrzone bazgrołami mostowe pawilony z powybijanymi oknami i cuchnącą kloaką w środku. A przecież sześć-siedem lat temu pawilony te były remontowane, a dwie wieże na prawym brzegu Wisły zbudowane od nowa. Gdy w 2008 r. zakończyła się wymiana nawierzchni mostu, ówczesny dyrektor ZDM Marek Mistewicz zapowiadał odrestaurowanie zachowanych secesyjnych balustrad, przywrócenie takich samych na moście (zostały zniszczone podczas wysadzenia w 1944 r.), wymianę latarni, remont stalowej konstrukcji i nową iluminację budowli. - Na pewno przed Euro 2012 most stanie się prawdziwą perełką - obiecywał.

Potem prace odkładano z roku na rok. ZDM tłumaczył, że nie ma na nie pieniędzy. Naprawa wyszczerbionej w 2010 r. przez piorun attyki na jednej z wież zajęła półtora roku.

Obecne roboty podjęto w ostatniej chwili. Ograniczą się więc tylko do kosmetyki. Wszystkie balustrady zostaną oczyszczone, zabezpieczone przed korozją i pomalowane na czarno. Pawilony i wieże przejdą mycie, uzupełnianie tynków, wymianę potłuczonych okien i lamp.

- Jeśli po umyciu elewacji okaże się, że wymagają pomalowania, położona będzie jedna warstwa farby - mówi Adam Sobieraj. - Z wież wyprosimy bezdomnych i zabezpieczymy drzwi.

Pozostaną za to dotychczasowe latarnie. Według rzecznika ZDM przymierzał się do ich wymiany, ale proponowane przez stołecznego konserwatora zabytków lampy - wzór 1914 r. - świeciłyby "rybom w Wiśle", a nie na jezdnię, więc projekt na razie zarzucono. Nic też nie zmieni się poniżej kładki. Z konstrukcji wiaduktu i mostu nie zniknie rdzawy nalot. Ochrona antykorozyjna miała być ostatnim etapem przerwanego kilka lat temu remontu budowli.

- Konstrukcja nie jest jeszcze w złym stanie. Remont na pewno by się jej przydał, ale to duży zakres prac - mówi Adam Sobieraj.

Do Euro nie uda się też odrestaurować pawilonu nad ul. Kruczkowskiego, którego do tej pory nie odnowiono. Ma popękane ściany i rozpadający się gzyms. ZDM chciał go rozebrać i odtworzyć, lecz stołeczny konserwator zażądał pozostawienia oryginału. W końcu osiągnięto kompromis. Pawilon będzie remontowany pod kontrolą konserwatora, przy zachowaniu maksimum starych murów, choć jakąś część być może trzeba będzie wymienić na nowe. Renowacja ma kosztować 524 tys. zł. Na kosmetykę Poniatoszczaka przed Euro drogowcy też wydadzą przynajmniej kilkaset tysięcy. - Trudno podawać dokładne sumy, bo zakres robót może się jeszcze zmienić - odpowiada Adam Sobieraj.

Zdjęcia z czyszczenia mostu (nie wrzucam bo po co, widać tylko jak srobią barierki i myjom je wodom).
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/5,34862,11273882,Czyszcza_most_Poniatowskiego_na_Euro__ZDJECIA_.html

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11283060,Mial_byc_remont_mostu_na_Euro__Jest_tylko_czyszczenie.html

Bastian.
March 6th, 2012, 08:37 PM
Autobusy jeżdżą wahadłowo przez budowę kanalizacji.

Ul. Widoczna w Wawrze będzie przez dwa tygodnie zwężona. Autobusy kursują tam wahadłowo.

Uwaga na problemy z przejazdem do osiedli położonych wzdłuż linii otwockiej! Z powodu budowy kanalizacji na ul. Widocznej od wtorku do 22 marca jezdnia za skrzyżowaniem z Błękitną w Wawrze jest zwężona i obowiązuje tam ruch wahadłowy. Oznacza to, że samochody i autobusy 305, 521, N22 i N72 jeżdżą raz w jedną, raz w drugą stronę, a ruchem steruje sygnalizacja świetlna. Kto nie chce stać w korku, może skręcić z Płowieckiej w Trakt Lubelski do ul. Lucerny, Szpotańskiego i Patriotów.

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11288890,Autobusy_jezdza_wahadlowo_przez_budowe_kanalizacji.html

matrix4321
March 6th, 2012, 08:45 PM
Jechałem dzisiaj autobusem 105 ulicą Grzybowską, która w tamtym roku miała kładzioną nową nawierzchnię - zaraz przy skrzyżowaniu z Towarową pojawiły przynajmniej 3 spękane place o średnicy ok 1 metra każdy. Teraz tylko zacznie się wykruszać nawierzchnia i będą piękne dziury. Ile jest gwarancji na weekendowe frezowania wykonywane przez firmy?

Strada56
March 7th, 2012, 08:24 AM
Trochę o planach (http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11296468,Wreszcie_poszerza_Woloska__Co_z_reszta_waskich_gardel_.html) Ratusza.

Info o Wołoskiej w wątku o Służewcu.

FragMaster
March 7th, 2012, 12:00 PM
Nie wiem, kiedy Jana Pawła była remontowana, ale nawierzchnia wyglądała na idealną. Niestety dostało się jej od mrozu i na skrzyżowaniu z Grzybowską jest pęknięcie wzdłuż całej jedni północnej i pęknięcia przy skręcie w południową nitkę.

Kuras77
March 8th, 2012, 02:11 AM
Nie wiem, kiedy Jana Pawła była remontowana, ale nawierzchnia wyglądała na idealną.
Jak się leci 120km/h to pewnie wygląda idealnie ;) Bo ja jeżdżąc dużo wolniej z przykrością stwierdziłem, że Jana Pawła jest mocno spękana, szczególnie od Solidarności w stronę Arkadii. I nie stało się to po ostatniej zimie - tylko patrzeć jak kawałki połamanego asfaltu wkrótce zaczną wylatywać tworząc pierwsze dziury... :(

Bastian.
March 8th, 2012, 08:19 PM
Budują rondo. Uciążliwy objazd przez osiedlowe uliczki.

Przynajmniej do kwietnia potrwają nowe utrudnienia dla kierowców i pasażerów autobusów przejeżdżających przez przebudowywane skrzyżowanie ulic gen. Kaliskiego i Radiowej. Choć dopiero powstaje tam rondo, patron dla niego jest już wytypowany.

Dziś wieczorem na Radiowej ma być wprowadzony jeden kierunek ruchu - do granicy Warszawy. Objazd w stronę ul. Powstańców Śląskich wyznaczono częściowo wąskimi uliczkami Boernerowa - Kutrzeby, Kaliskiego, Thommego, Kunickiego i Ebro. Może być na nich ciasno, a w godzinach szczytu trzeba się liczyć z korkami. Jadący ul. Kaliskiego od strony Lazurowej nadal mogą się przedostać przez pętlę autobusową Stare Bemowo, ale tu będzie ich teraz obowiązywać nakaz skrętu w lewo w Radiową.

ZTM zmieni trasy autobusom. Od dzisiejszej nocy linie N45 do Karolina i N95 do osiedla Groty skręcą z Radiowej w ul. Powstańców Śląskich do Górczewskiej i Lazurowej. Od rana w piątek 122 zostanie wycofana z ul. Kaliskiego i pętli os. Górczewska - razem z linią 523 będą dojeżdżać do tymczasowej zawrotki za przystankiem Radiowa-WAT. Autobus 154 - trasa skrócona do przystanku Wojskowa Akademia Techniczna na ul. Kaliskiego, a 410 - ominie Boernerowo przez Górczewską, Lazurową i Kocjana do os. Groty. ZTM uruchomi lokalną linię zastępczą Z-5 na trasie Nowe Bemowo - Powstańców Śląskich - Górczewska - Lazurowa - Kaliskiego - WAT. Normalnie kursują tramwaje linii 20 ze Śródmieścia.

U zbiegu ul. Kaliskiego i Radiowej od jesieni za 3,1 mln zł powstaje rondo. Miejscowy proboszcz zaproponował, by jego patronem został pilot Bernard Adamecki. Był m.in. uczestnikiem wojny obronnej w 1939 r. i Powstania Warszawskiego, a po wojnie komendantem szkoły lotniczej w Dęblinie i Wojskowej Szkoły Technicznej na Boernerowie. Bezpodstawnie oskarżony o szpiegostwo i spiskowanie przeciw PRL w 1952 r. został stracony w więzieniu mokotowskim. Ma symboliczny grób w tzw. Kwaterze na Łączce na Cmentarzu Wojskowym.

- To postać niezłomna, ciekawa i zasłużona we wszystkich ciężkich czasach - mówił na spotkaniu komisji nazewnictwa Michał Grodzki z PiS wybrany na Bemowie. Pozostali radni jednogłośnie poparli kandydaturę Bernarda Adameckiego na patrona ronda. Jolanta Sasin z biura geodezji zwróciła tylko uwagę, że "obiekt powinien zostać dokończony". Choć inwestycja jest opóźniona (pierwszy termin minął 10 grudnia), prawdopodobnie będzie gotowa przed ostateczną decyzją Rady Warszawy.

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11304018,Buduja_rondo__Uciazliwy_objazd_przez_osiedlowe_uliczki.html

FragMaster
March 8th, 2012, 09:12 PM
Jak się leci 120km/h to pewnie wygląda idealnie ;) Bo ja jeżdżąc dużo wolniej z przykrością stwierdziłem, że Jana Pawła jest mocno spękana, szczególnie od Solidarności w stronę Arkadii. I nie stało się to po ostatniej zimie - tylko patrzeć jak kawałki połamanego asfaltu wkrótce zaczną wylatywać tworząc pierwsze dziury... :(

Nie sprecyzowalem, ze chodzilo mi o "moj" odcinek Jana Pawla, czyli ten wzdluz ktorego chodze, od Hali Mirowskiej do Ronda ONZ :)

matrix4321
March 12th, 2012, 11:06 PM
Kierowcy boją się nowego fotoradaru. Hamują na żółtym

Nowoczesny fotoradar przy skrzyżowaniu ul. Sobieskiego i Witosa działa niezwykle skutecznie. Po trzech tygodniach kontroli z wykorzystaniem nowego systemu liczba kierowców łamiących przepisy w tym miejscu spadła o 84 %- informują strażnicy miejscy.
Strażnicy wybrali to skrzyżowanie, ponieważ kierowcy często wjeżdżali na nie widząc, że nie mają możliwości z niego zjechać. Powodowali zatory.

http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,kierowcy-przestraszyli-sie-nowego-fotoradaru,38285.html

Nie jestem zwolennikiem fotoradarów, ale jeśli te urządzonka potrafią karać także za wjechanie na skrzyżowanie wiedząc, że się niego nie zjedzie to niech montują ich w Warszawie jak najwięcej. Tak na szybko przynajmniej 3 takie skrzyżowania przychodzą mi na myśl - a jest ich na pewno o wiele więcej.

A może to do złego wątku wkleiłem?

nocnyMark
March 13th, 2012, 12:03 AM
ciekaw jestem jak radzi sobie z zielonymi strzalkami

i jak reaguje straz miejska w sytuacji przepuszczania samochodow uprzywilejowanych kiedy nie zdazysz zjechac na zielonym

marekb
March 13th, 2012, 11:46 AM
jest tak ustawiony że zielonych strzałek nie łapie,
codziennie przejeżdzam z sobieskiego na TS na zielonej i jest OK

jako że widze skrzyżowanie z balkonu bardzo dokładnie, to trzeba przyznać że się ludzie nauczyli,
jak odpalili je na poczatku, to były 2 zdjęcia (4 błyski) na minutę,
teraz jest jedno na 6-8 minut

Noxid
March 13th, 2012, 12:17 PM
[SIZE="5"]K
Nie jestem zwolennikiem fotoradarów, ale jeśli te urządzonka potrafią karać także za wjechanie na skrzyżowanie wiedząc, że się niego nie zjedzie to niech montują ich w Warszawie jak najwięcej. Tak na szybko przynajmniej 3 takie skrzyżowania przychodzą mi na myśl - a jest ich na pewno o wiele więcej

Oj, tak popieram! To jedna z rzeczy które najbardziej mnie wkurzają na drogach. A które konkretnie miejsca przychodzą Ci do głowy?

MichalJ
March 13th, 2012, 12:23 PM
Czy fotoradar na Spacerowej to jest atrapa? Tam jest 40 km/h i odkąd stoi skrzynka to prawie wszyscy ładnie zwalniają, ale w niedzielę MPT mnie przewiozło z licznikowym 70 km/h i nic nie błysnęło. Taki taksiarz to chyba wie?

rybenbaum
March 13th, 2012, 12:29 PM
Oj, tak popieram! To jedna z rzeczy które najbardziej mnie wkurzają na drogach. A które konkretnie miejsca przychodzą Ci do głowy?

Tak na pierwszy rzut oka, 4 z mojej drogi do /z pracy
- Al. Jerozolimskie / Żelazna
- BW1920 / Białobrzeska
- Grójecka / Wawelska
...a przede wszystkim Jana Pawła / Jerozolimskie, gdzie kierowcy notorycznie blokują tramwaje.

quasimodo
March 13th, 2012, 12:35 PM
-Bitwy Warszawskiej 1920r / Szczęścliwicka i drugie z Białobrzeską,
-al. Krakowska/ 17 stycznia i kolejne w stronę Okęcia / (z Cyprysową i Szyszkową)
+ pewnie połowa ulic w centrum

to tak na szybko

marekb
March 13th, 2012, 12:44 PM
Czy fotoradar na Spacerowej to jest atrapa? Tam jest 40 km/h i odkąd stoi skrzynka to prawie wszyscy ładnie zwalniają, ale w niedzielę MPT mnie przewiozło z licznikowym 70 km/h i nic nie błysnęło. Taki taksiarz to chyba wie?

Jest nabity i strzela, tylko nie wiem przy jakiej prędkości

mb104
March 13th, 2012, 03:29 PM
Ustawiony jest na +30, a że liczniki standardowo "oszukują "w górę, wiec do ok 75 (na liczniku) nie strzeli.

larius
March 13th, 2012, 07:25 PM
A które konkretnie miejsca przychodzą Ci do głowy?

Dodałbym jeszcze:
al. Jerozolimskie / Towarowa + cała Towarowa :D

Chociaż nie wiem czy zamiast fotoradarów nie miałyby podobnego efektu "stopery" pokazujące czas zmiany świateł. Często zanim jakiś muł ruszy spod świateł mija połowa zielonego...

MichalJ
March 13th, 2012, 07:29 PM
Ustawiony jest na +30, a że liczniki standardowo "oszukują "w górę, wiec do ok 75 (na liczniku) nie strzeli.
No nie, to obłęd jest jakiś. Może niech w ogóle poustawiają te radary na 150...

jarekpelczar
March 13th, 2012, 07:36 PM
Chociaż nie wiem czy zamiast fotoradarów nie miałyby podobnego efektu "stopery" pokazujące czas zmiany świateł. Często zanim jakiś muł ruszy spod świateł mija połowa zielonego...

Dokładnie. Podczas jazdy po Rzeszowie takie sekundniki były bardzo wygodne. Od razu widać czy jest sens jechać dalej czy można spokojnie puścić gaz i dotoczyć się do skrzyżowania. Podstawowa "wada" - stoper nie przynosi dochodu (w to, że chodzi o poprawę bezpieczeństwa to wierzą chyba tylko naćpani).

mlopaci
March 13th, 2012, 10:02 PM
Jest nabity i strzela, tylko nie wiem przy jakiej prędkości

45/40 takie zdjęcie dostał taryfiarz z którym ostatnio jechałem.

MichalJ
March 13th, 2012, 10:30 PM
^^
To akurat jest niemożliwe, za przekroczenie poniżej 10 km/h nie ma kary.

mlopaci
March 14th, 2012, 01:01 AM
^^
To akurat jest niemozliwe, za przekroczenie ponizej 10 km/h nie ma kary.

Twierdzil, ze z powodu znaku ograniczenia predkosci 40 jest tolerancja 10% (44km/h). Jadac w druga strone mozna jechac 59, bo tam jest zwykly teren zabudowany i tolerancja +10km/h. Powtarzam tylko zaslyszana opinie.

Danielo
March 14th, 2012, 09:50 AM
Witam,

na Woronicza przy Bełskiej zaczęly się chyba przygotowania do frezowania,
panowie poprawiają krawężniki, niestety nie wymieniają tylko wstawiają na nowo
stare.

mb104
March 14th, 2012, 12:26 PM
No nie, to obłęd jest jakiś. Może niech w ogóle poustawiają te radary na 150...

Ustawianie progu zadziałania fotoradaru na bardzo ruchliwej drodze to nie jest taka trywialna kwestia.
Ustawienie zbyt niskiego progu np. +11, powoduje zapaśc organizacyjna wystawcy mandatów. Relacja liczby rejestrowanych zdarzeń dla progów +10, +20 i +30 wynosi ok. 20:5:1
Nie wiem jaki jest tam ruch, ale załóżmy że dla +11 km/h wykonanych zostanie 1000 zdjęć dziennie. Każde trzeba obrobić, ustalić właściciela, napisać wezwanie i wysłać. A to nie jedyny foto w mieście.
Ponadto przeważająca ilość zarejestrowanych wykroczeń zagrozona będzie mandatem 50-100pln, zatem powstanie kwestia czy opłaca się kierować taką drobnicę do sądu w przypadku odmowy przyjęcia (dla sądu trzeba przygotować trochę dokumentacji, wysłac 1-2 zawiadomienia, obwiniony może sie odwoływać itp), a zawsze jest ryzyko, że sąd sprawę oddali z powodu jakiegoś błedu, przedawnienia itp. Zatem ryzykuje się spadek wskaźnika ściągalności mandatów oraz łatwo sie narazić na zarzut, że foto stoi tylko dla kasy.
Z drugiej strony ustawienie zbyt wysokiego progu np. +50 może spowodować że foto bedzie rejestrował bardzo mało wykroczen i podniesiony zostanie zarzut, ze "się marnuje, wyrzucone pieniadze, nie spełnia funkcji" itd.
W tym konkretnym przypadku ograniczenie 40 jest postawione przede wszystkim ze względu na łuk drogi, który powoduje ze na mokrej nawierzchni "mistrzowie" przelatują na przeciwny pas (i nie dzieje sie tak przy prędkości 60, a powyzej 100)

MichalJ
March 14th, 2012, 12:59 PM
No to może zamienić znak 40 na 50 i fotoradar ustawić na 70 albo 65?

Bastian.
March 14th, 2012, 01:35 PM
Moi drodzy nadszedł czas żebyście swoje samochody zaczęli zamieniać na terenówki.

Coraz mniej pieniędzy na remonty ulic. Na co wystarczy?

Na szybkie remonty ulic ZDM przeznaczy w tym roku nawet mniej pieniędzy, niż kierowcy zostawiają w parkomatach. Wpływy z mandatów wlepionych dzięki fotoradarom pozwolą zaś przebudować dwa skrzyżowania na ul. Wólczyńskiej.

Roboty zaczynają się tu w tym tygodniu. Kierowcy od dawna czekali na wytyczenie osobnego pasa do skrętu w ul. Nocznickiego w stronę parkingu przesiadkowego przy stacji metra Młociny. Brak tego pasa powoduje w porannym szczycie kilkukilometrowy korek, który czasem ciągnie się przez całą Arkuszową aż do skrzyżowania z ul. Estrady. Tędy do Warszawy wjeżdża wielu mieszkańców rozbudowujących się coraz bardziej miejscowości na obrzeżach Puszczy Kampinoskiej - Lasek, Izabelina, Truskawia. "Z powodu braku lewoskrętu autobusy podmiejskie 701, 708 i 712 dowożące pasażerów do węzła Młociny zamiast jechać bezpośrednio ul. Nocznickiego, kursują naokoło przez ul. Sokratesa. Powoduje to zbędne wydłużenie czasu przejazdu do metra" - pisze do "Gazety" ponad 140 mieszkańców ulic Arkuszowej, Chabrowej, Perseusza i Kasjopei ze Społecznego Komitetu Osiedlowego Maki V. Oni też skarżą się na uciążliwy korek.

Wkrótce skrzyżowanie Wólczyńskiej z ul. Nocznickiego przestanie być wąskim gardłem. Adam Sobieraj, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich, powiedział nam, że oprócz lewoskrętu powstaną nowe zatoki przystankowe dla autobusów, będzie też wymieniona nawierzchnia. To wszystko jeszcze przed otwarciem trasy mostu Północnego, która jest przedłużeniem ul. Nocznickiego. Na sąsiednim skrzyżowaniu Wólczyńskiej z Arkuszową drogowcy zapowiadają zaś rondo. Dzięki temu łatwiej będzie się wydostać jadącym od strony Cmentarza Północnego na Wólce Węglowej. - Prace sfinansujemy z pieniędzy, które ZDM dostał z mandatów za przekraczanie prędkości namierzane przez fotoradary. W tym roku to w sumie 3,5 mln zł - usłyszeliśmy od Adama Sobieraja.

Lista przechodnia

Na tegoroczne remonty ulic przeprowadzane w kolejne weekendy ZDM zamierza przeznaczyć tylko 24 mln zł. Jest to kwota najniższa od lat i wystarczy na odnowienie ledwie ok. 24 km. Co ciekawe w parkomatach kierowcy zostawiają rocznie średnio 50 mln zł, a pieniądze te miały być przeznaczane właśnie na remonty. ZDM przekonuje, że do wydania ma w sumie 300-milionowy budżet. Przeznaczy go też na wymianę chodników (m.in. w Al. Jerozolimskich od pl. Starynkiewicza do pl. Zawiszy i wzdłuż Inżynierskiej na Pradze), nowe sygnalizacje świetlne (m.in. u zbiegu Bazyliańskiej i Ogińskiego na Bródnie), oświetlenie ulic (latarnie staną wzdłuż Wału Miedzeszyńskiego do granicy miasta, będą też nowe w al. Jana Pawła II od ronda ONZ do al. "Solidarności" i w Al. Jerozolimskich od pl. Zawiszy do mostu Poniatowskiego).

Możemy już więc tylko powspominać rekordowy dla weekendowych remontów rok 2008 (110 km ulic) czy ostatni z wyborami samorządowymi, czyli 2010 r., gdy udało się wymienić nawierzchnię na 80 km. Niestety, niektóre ulice po weekendowych frezowaniach przeprowadzonych dawniej znowu są pełne dziur i pozapadanych studzienek. Coraz gorzej jeździ się np. równą jeszcze kilka lat temu Wisłostradą czy Spacerową.

Remontów w tym sezonie jest tak mało, że większość z nich ZDM planuje nawet bez ogłaszania przetargów. - Prace zlecimy firmom jako uzupełnienie poprzednich kontraktów - zapowiada Adam Sobieraj.

Szefowa ZDM Grażyna Lendzion przedstawiła już listę szybkich remontów ulic szykowanych w 2012 r. Trzeba ją jednak traktować z dużą rezerwą, bo zapowiedzi w poprzednich latach były zwykle niedotrzymywane. W zeszłym roku nowego asfaltu nie doczekały się m.in. Marymoncka, Wałbrzyska, Lektykarska i ul. Powstańców Śląskich przy centrum handlowym na Bemowie. Tym razem ZDM obiecuje wyrównać tę ostatnią, ale między Połczyńską a Górczewską. Po raz kolejny zapowiada też remont Śródziemnomorską (od Sobieskiego do św. Bonifacego na Stegnach) i Woronicza (od Wołoskiej do Racjonalizacji).

Nowością na liście drogowców są dwie zrujnowane ulice w Śródmieściu: Koszykowa od pl. Na Rozdrożu do pl. Konstytucji i krzyżująca się z nią Mokotowska między Piękną a rondem Jazdy Polskiej. Na obu zaplanowano wyciszoną nawierzchnię z dodatkiem granulatu gumowego, którą ZDM przetestował już na ul. Andersa czy Górczewskiej przy parku Moczydło.

Remontu doczekają się też ul. Pułkowa prowadząca do nowego skrzyżowania z trasą mostu Północnego, pl. Zawiszy, ul. Wąwozowa na Kabatach (odcinek Stryjeńskich - al. KEN) i krótki fragment ul. Zamoyskiego od Sokolej do Targowej.

Jak zamknąć Trasę Łazienkowską

Najpoważniejszy remont, który przygotowuje ZDM, to weekendowe wyrównywanie nawierzchni wzdłuż Trasy Łazienkowskiej. Jego wykonawca ma być wybrany w osobnym przetargu. Jezdnia w stronę Pragi będzie odnowiona między Grójecką a pl. Na Rozdrożu, a jezdnia w przeciwnym kierunku - od placu do Hali Kopińskiej na Ochocie. Prace są planowane na samym początku sezonu, jeszcze przed Euro 2012. Dodatkowo zostaną wyrównane koleiny na moście Łazienkowskim.

Według Adama Sobieraja nawierzchnię wzdłuż Trasy najlepiej byłoby wymieniać na całej szerokości jezdni. Wtedy uniknięto by szwów pośrodku asfaltu, które przyspieszają jego niszczenie. Wszystkie prace na Trasie Łazienkowskiej można by wykonać w trzy weekendy.

- Zależy to jednak, czy miejski inżynier ruchu pozwoli nam całkowicie wyłączać ruch - mówi rzecznik ZDM. - Bo Trasa Łazienkowska to taka arteria, że kiedy by jej nie zamknąć, to będzie płacz i zgrzytanie zębów.

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11337608,Coraz_mniej_pieniedzy_na_remonty_ulic__Na_co_wystarczy_.html

ArtiiP
March 14th, 2012, 01:44 PM
No to może zamienić znak 40 na 50 i fotoradar ustawić na 70 albo 65?

<sarkazm on>a co ze starymi zdezelowanymi busami na łysych oponach, one na tych 50 mogą nie dać rady <sarkazm off>
Dobrze by było poprawić znaki na realne (a nie dupochronowe) prędkości, ale to zmiana urzędniczej mentalności [synonim walki z wiatrakami]

VTec_Pol
March 15th, 2012, 07:37 PM
Moi drodzy nadszedł czas żebyście swoje samochody zaczęli zamieniać na terenówki.
no coś takiego, lewoskręt zrobią z arkuszowej/wolczynskiej w nocznikowskiego ... tyle lat stania w korkach albo jazdy w kółko aby nie stać ...
masakra ... czy Ci Panowie z tego ZDM czy ZMID nie posiadaja samochodów? bo tak wyglada jakby wogole nie jezdzili po Wawie ... a gadanie o małym budżecie, świadczy niedobrze o Kierownictwie tych dwóch Organizacji,tzn. słabe przebicie w Ratuszu - o takim fakcie nie nalezy zapominać ...

koszatek
March 15th, 2012, 08:57 PM
Od czasu zrobienia pasa lewoskrętu w Kwitnącą i przebicia (przywrócenia) Kwitnącej do Conrada długo nic się na tej ulicy nie działo. Minęły lata i zrobiono też poszerzenie omijające przystanek przy cmentarzu. Znów minęły lata... i w końcu doczekaliśmy się...
Teraz jeszcze tylko jakieś 20 lat i doczekamy się i drugiej jezdni.

Pawrzes_PL
March 19th, 2012, 02:13 AM
Budowa II jezdni ul. Kasprowicza - stan na 18-03-2012

http://i1.fmix.pl/fmi1346/bb646c770011a9a24f6679a3 (http://www.fmix.pl/zdjecie/3143897/p3180222/rozmiar/4?privateKey=18034fa644af40bb824f12169825dc86)

http://i3.fmix.pl/fmi520/f3d71f49001de5e44f66799b (http://www.fmix.pl/zdjecie/3143896/p3180223/rozmiar/4?privateKey=4efa637ac3c8428ccd0e1152a225b54c)

Bastian.
March 19th, 2012, 08:21 PM
"Asfalt zsuwa się i kruszy" Wiadukt do remontu.

W wakacje drogowcy chcą rozpocząć remont bardzo uczęszczanego wiaduktu w ulicy Hynka, nad aleją Żwirki i Wigury. Kierowców czekają spore utrudnienia.

Drogowcy przygotowują się do zamknięcia kolejnego wiaduktu w ciągu ulic Łopuszańska, Hynka i Marynarskiej. Powodem jest zły stan izolacji. To powoduje, że asfalt się kruszy.

- Technologia w jakiej została wykonana izolacja sprawia, że asfalt się zsuwa. Nie odczuwamy tego w czasie jazdy, bo są to mikroprzesunięcia. Powodują jednak uszkodzenia nawierzchni – tłumaczy Adam Sobieraj, rzecznik ZDM.

- W tej samej technologii został wykonany wiadukt w al. Krakowskiej. Wyremontowaliśmy go dwa lata temu, ale na kolejne: WKD i ten w ulicy Hynka nie starczyło nam wtedy pieniędzy – dodaje.

Po Euro 2012.

Drogowcy ogłosili właśnie przetarg na remont wiaduktu nad al. Żwirki i Wigury, ale prace w tym miejscu zaczną się dopiero po zakończeniu Euro 2012.

Kierowcy już teraz jednak mogą zacząć oswajać się z myślą o utrudnieniach, bo te, biorąc pod uwagę doświadczenia z 2010 roku, kiedy był remontowany wiadukt nad aleją Krakowską, mogą być bardzo odczuwalne.

http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,asfalt-zsuwa-sie-i-kruszy-wiadukt-do-remontu,38825.html

W czasie remontu zrozpaczeni kierowcy chyba będą się wieszać na latarniach. W czasie dojazdów z i do pracy są korki a co dopiero jak zamkną wiadukty.

"Poszerzanie ulic jest bez sensu. Tylko przesuwa korki"

Poszerzanie i lokalne remonty ulic to według mnie działania pozbawione sensu i nieprzynoszące żadnych korzyści - pisze nasz czytelnik.

Niestety, nieubłagana jest zasada, że łańcuch jest tak mocny jak jego najsłabsze ogniwo. Odnosi się to dokładnie do organizacji ruchu miejskiego. Przykłady: * Co z tego, że jest szybka i wygodna aleja Prymasa Tysiąclecia (w kierunku Dworca Zachodniego), skoro kończy się ona sygnalizacją świetlną na rondzie Zesłańców Syberyjskich, co powoduje, że zawsze będą tam korki.

* Co z tego, że przebudowano skrzyżowanie Marynarskiej i Wołoskiej (przy Galerii Mokotów), skoro samochody jadące sprawnie od strony ul. Rzymowskiego i skręcające w Marynarską wjeżdżają na wiadukt, za którym zaraz stają w korkach z powodu licznych sygnalizacji świetlnych.

* Tak samo było, kiedy otwarto autostradę A2 z Konina do Strykowa. 100 km gładkiej jazdy w niecałą godzinę, a następnie pół godziny w korku, żeby zjechać z autostrady, bo zjazd kończył się małym i ciasnym rondem koło Strykowa.

To są oczywiste prawa fizyki związane z przepływami i nic tego nie zmieni. Bardzo ciekaw jestem, jak będzie wyglądać końcówka południowej obwodnicy Warszawy w miejscu, gdzie będzie się ona łączyć z Puławską. Gdzie się podzieją te wszystkie samochody, które dobiją do już i tak wiecznie zakorkowanej ulicy? Czy ktoś o tym myślał? Reasumując: nie ma sensu robić kroków, a właściwie kroczków doraźnych bez szerszego planowania obejmującego przynajmniej część miasta. Inaczej powodujemy tylko to, że korek przesuwa się z jednego miejsca na inne.

Mirosław Siciński.

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11361574,_Poszerzanie_ulic_jest_bez_sensu__Tylko_przesuwa_korki_.html

E2rdEm
March 19th, 2012, 09:19 PM
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,asfalt-zsuwa-sie-i-kruszy-wiadukt-do-remontu,38825.html

Powodem jest zły stan izolacji. To powoduje, że asfalt się kruszy.

- Technologia w jakiej została wykonana izolacja sprawia, że asfalt się zsuwa. Nie odczuwamy tego w czasie jazdy, bo są to mikroprzesunięcia. Powodują jednak uszkodzenia nawierzchni – tłumaczy Adam Sobieraj, rzecznik ZDM.
Czyli to błąd projektowy? Ten rodzaj izolacji się nie nadaje na wiadukty?

Na wiadukcie Saskiej nad TŁ jest to samo. A nawet gorzej - ekipa z kociołkiem ma chyba wpisane do harmonogramu, że co tydzień mają się tam pojawiać i "coś" załatać. Na oko nic to nie zmienia, wyboje są jak były - ale widocznie bez tego łatania już dawno jeździlibyśmy po gołej izolacji...

Ciekawe, czy ZDM ma w planach porządniejszy remont również na Saskiej?

Bastian.
March 20th, 2012, 01:52 PM
Wiadukty na Hynka były budowane chyba w latach 90. Może wtedy budowano z tego co było dostępne albo na co była kasa i wybrano średniej jakości materiał izolacyjny.

toonczyk
March 20th, 2012, 02:24 PM
Czyli to błąd projektowy? Ten rodzaj izolacji się nie nadaje na wiadukty?
Jak dwa lata temu remontowali wiadukt nad Krakowską, tłumaczono, że zastosowana oryginalnie (w 1996 roku) izolacja natryskowa poliuretanowa w "naszych" warunkach atmosferycznych źle wiąże się z betonem.

Wiadukty na Hynka były budowane chyba w latach 90.
Wiadukt nad Krakowską był zbudowany w 1996 roku, ale czy przypadkiem wiadukt nad ŻiW nie powstał wcześniej? Bo ja mam takie mgliste wspomnienia, że w późnych latach 90 to on był remontowany, a nie budowany. Ale może się mylę.

wojtor
March 20th, 2012, 06:58 PM
Nad ŻiW powstał wcześniej

Bastian.
March 20th, 2012, 07:33 PM
No to teraz wiemy co jest przyczyną ślizgania się asfaltu.

Bastian.
March 22nd, 2012, 01:58 PM
Zapraszam na kolejny odcinek telenoweli "Remont ulicy Dźwigowej".

Dźwigowa na czerwiec? "I to nie jest pewne"

Na Dźwigowej bez zmian. Kolejne terminy otwarcia wydają się być pisane palcem na wodzie, która od miesięcy zalewa tunel. Kwiecień? Można już o tym zapomnieć. Drogowcy nie zaczęli jeszcze nawet zrywać starego asfaltu. Co gorsza zorientowali się, że hipoteza o wodach gruntowych zalewających tunel może być błędna.

Maj? Czerwiec?

Wrzesień 2011, przełom roku, kwiecień 2012 – nieoficjalnych terminów otwarcia ul. Dźwigowej było już kilka. - Wiadomo na pewno, że w kwietniu drogi nie uda się otworzyć. Może na przełomie maja i czerwca – dywaguje Wiktor Wojewódzki, szef Zakładu Remontów i Konserwacji Dróg. Przyznaje, że nie wszystko idzie tak, jak zostało zaplanowane.

Kanalizacja przyjazna rowerzystom.

- Niedawno zapadła decyzja o budowie ścieżek rowerowych w tunelu. Musieliśmy więc po raz kolejny przerobić plan odwodnienia, żeby rowerzyści nie musieli jeździć po kratkach kanalizacyjnych – tłumaczy Wojewódzki.

Wykonawca wchodzi pod koniec tygodnia.

Dopiero niedawno rozstrzygnięto też przetarg na podwykonawcę, który wykona drenaż pod nową jezdnię. Jest to konieczne, by zabezpieczyć ulice przed dalszym podmywaniem. Wykonawca odwodnienia wejdzie na budowę pod koniec tygodnia i będzie miał 6-7 tygodni na zerwanie nawierzchni i położenie rur. Ciekawa jest też nowa koncepcja, dotycząca samej przyczyna podtapiania tunelu.

"Śledztwo" ruszyło.

Tunel na ul. Dźwigowej zapadał się już wielokrotnie od lat uznawany był za "ofiarę" wód gruntowych. Drogowcy mają jednak nową koncepcję. - W lutym, przy temperaturze – 20 stopni Celsjusza wciąż zalewała nas woda, która miała z kolei temperaturę kilkunastu stopni. To nie mogą być wody gruntowe, tylko eksploatacyjne. Ktoś ma przeciek – sugeruje Wojewódzki. Zgłosił sprawę do Wojewódzkiego Inspektorat Nadzoru Budowlanego.

Może to kolejarze?

- Faktycznie dostaliśmy zgłoszenie. Do przecieku nie przyznaje się ani Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, ani Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Podejrzewamy, że mogą być tam jeszcze jakieś instalacje kolejarzy, albo elementy melioracyjne. W przyszłym tygodniu inspektorzy pojawią się na ul. Dźwigowej by przyjrzeć się sprawie – mówi Jaromir Grabowski z WINB.

- Najłatwiej zwalić na kolejarzy – denerwuje się Andrzej Dudziński z wydziału gospodarowania nieruchomościami PKP. – Mamy tam odwodnienie torowiska, ale nic mi nie wiadomo o żadnych przeciekach – dodaje.

"Liczy się jakość"

Jednak niezależnie od tego co ustali WINB, prace będą się toczyć swoim trybem. Bo jak przyznała w jednym z wywiadów Grażyna Lendzion – nie czas jest ważny, ale jakość wykonania. (...)

http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,dzwigowa-na-czerwiec-i-to-nie-jest-pewne,39178.html

Otwarcie w maju lub czerwcu-optymiści hehehe. A jeśli chodzi i to że skądś cieknie lub się sączy to do jasnej ... niech że wreszcie ktoś z PKP, MPWiK, SPEC itd ruszy łbem i wyśle kogoś do zbadania czy to nie ich instalacja jest dziurawa a nie zwala jeden na drugiego. Ręce opadają jak się czyta o tym cyrku.

djtom
March 22nd, 2012, 03:45 PM
dlaczego nikt nie przeliczył czy nie taniej było by tam przejść górą? nawet kosztem otwarcia w 2013.

toonczyk
March 22nd, 2012, 04:38 PM
dlaczego nikt nie przeliczył czy nie taniej było by tam przejść górą? nawet kosztem otwarcia w 2013.
Pewnie ktoś przeliczył. Żeby przejść górą potrzebny byłby most o długości porównywalnej z mostami na Wiśle, mniej więcej pół kilometra. Czyli drogo i długo.

VTec_Pol
March 22nd, 2012, 09:40 PM
^^
widzę, że prędzej na drugą stronę torów dostaniemy się nowolazurową, niż dzwigową :lol:

matrix4321
March 22nd, 2012, 10:02 PM
^^ Ciekawe czy uda im się dociągnąć do jubileuszowego roku zamknięcia Dźwigowej? Ta data to 28 lipca.
" ...będzie miał 6-7 tygodni na zerwanie nawierzchni i położenie rur.." - 1,5 miesiąca na zerwanie nawierzchni na długości ok 200 metrów? Przecież samo usunięcie to powinna być kwestia 2-3 dni. Chyba, że będzie to robił pan Miecio z łomem i taczką - bez urazy dla wszystkich Panów Mieciów :)
Ułożenie odwodnienia na tak krótkim odcinku to też baaardzo pracochłonna operacja zajmująca 1,5 miesiąca. Ehhhh

A Nowolazurową a konkretniej Gierdziejewskiego bo to tak inwestycja zapewni przejazd przez tory to skończą najwcześniej na koniec roku - chociaż jeśli będą pracować w tym tempie, które widziałem w tym tygodniu to i tego roku może zabraknąć.

Sławek
March 23rd, 2012, 11:22 PM
Dziwie się ludziom. Most Śląsko-Dąbrowski, ciągle wjeżdżają i ciągle dostaja mandaty, stając tam gdzie zdjecie przez 5 minut wpadły 4 auta. Ludzie naprawdę są bogaci w tym mieście :nuts:


http://lorenc.home.pl/mostpolicja.jpg

jtgs
March 24th, 2012, 10:18 AM
Węgrów i Bydgoszcz - zapewne 'navi tak poprowadziła'.

hajdut
March 24th, 2012, 01:02 PM
Dziwie się ludziom. Most Śląsko-Dąbrowski, ciągle wjeżdżają i ciągle dostaja mandaty, stając tam gdzie zdjecie przez 5 minut wpadły 4 auta. Ludzie naprawdę są bogaci w tym mieście :nuts:

na KEN i Rolnej przy Walbrzyskiej to samo. Straz wlepia mandaty a samochody parkuja na zakazie masowo. Mimo ze parkinw Landzie na 1h jest darmowy

strzala1500
March 24th, 2012, 10:00 PM
Dzisiaj przechodziłem Mostem Poniatowskiego i zdaje się, że wyrósł tam fotoradar:

http://img109.imageshack.us/img109/6152/20120324160616.jpg

Bastian.
March 25th, 2012, 04:24 PM
Wjazd na most Śląsko-Dąbrowski-cwaniaczki i tyle. Nie ma co ich usprawiedliwić bo przecież są znaki informujące o tym ze most zamknięty dla samochodów.
Parkowanie na KEN-poczekajmy może w końcu przestaną tam parkować. A jak nie to niech zaczną wywozić samochody-wtedy po 2-3 podróżach przez miasto przestaną tam parkować.
Fotoradar-czy ja dobrze widzę że ten słup jest zamocowany do jakiegoś fundamentu jak słupy reklamowe ?. Weź to rowerem omiń, da się ale trzeba zwolnić. A przecież mozna zamocować skrzynkę śrubami do chodnika.

marekb
March 25th, 2012, 07:12 PM
Wczoraj jak montowali na poniatoszczaku ten fotoradar, to przez poł godziny błyskał co 10 sekund, zrobiło się mega zamieszanie i wszyscy jechali 20 km/h, normalnie stroboskop ;)

Noxid
March 26th, 2012, 08:52 AM
Który most budujemy następny? Krasińskiego? Raczej nie.

Most do Tarchomina wreszcie otwarty, a gdzie i kiedy będzie następny? Najbardziej zaawansowane są przygotowania do budowy mostu z dojazdami na wysokości Żoliborza i Bródna. Wydaje się jednak, że bardziej potrzebna jest teraz przeprawa na południu miasta.

Dziś najdalej w tym kierunku mamy w mieście most Siekierkowski. Od jego otwarcia do pierwszego przejazdu mostem Marii Skłodowskiej-Curie (Północnym) minęło prawie dziesięć lat. Nie był to rekord, bo najdłużej (po 15 lat) Warszawa czekała na Łazienkowski (1974 r.) i Świętokrzyski (2000 r.). Czy następny powstanie jeszcze w tej dekadzie?

- Jestem przekonany, że potrwa to o wiele krócej niż dziesięć lat - powiedział mi wczoraj na Północnym odpowiedzialny za inwestycje wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz.

Przygotowany, ale niezbyt pilny

Teoretycznie prawie na wyciągnięcie ręki jest budowa mostu na wysokości ul. Krasińskiego. Ratusz ma już jego projekt, za który zapłacił firmie Systra kilkanaście milionów złotych. W marcu 2011 r. została wydana decyzja środowiskowa, będzie ważna jeszcze cztery lata. Wbrew histerycznym protestom obrońców ptaków zapisano w niej zgodę na bardzo efektowny kształt tej przeprawy - ma być pierwszym w stolicy mostem łukowym. Inwestycji sprzyja też to, że szerokość Wisły w tym miejscu należy do najwęższych w granicach miasta (długość mostu ma wynieść tylko 240 m, dla porównania: Północny ma 800 m). Niedaleko obu brzegów istnieją zaś duże ulice, do których dość łatwo można by podłączyć tę przeprawę. Przebudowy wymagałoby skrzyżowanie z Wisłostradą - nieco bliżej rzeki trzeba przenieść jej obecne wiadukty nad ul. Krasińskiego, przy okazji prostując dość niebezpieczny zakręt.

Jeszcze kilka lat temu ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz sugerowała, że most przy ul. Krasińskiego może powstać nawet szybciej niż Północny, z którym urzędnicy mieli ciągle jakieś problemy. Było to o tyle zaskakujące, że wcześniej trasa łącząca Żoliborz z Bródnem znajdowała się raczej w ogonie najbardziej potrzebnych inwestycji. Nieoczekiwanie wypłynęła jednak w kampanii wyborczej w 2006 r., gdy kandydaci na prezydenta miasta licytowali się w liczbie mostów, które otworzą. Dlatego wkrótce potem ratusz zaczął przygotowania, ale już w 2008 r. most przy ul. Krasińskiego stał się ofiarą cięć budżetowych. Wiceprezydent Wojciechowicz podkreślał wtedy, że "nie jest to inwestycja skreślona, tylko zawieszona".

Pojawiały się rozmaite koncepcje. Najpierw pieniądze miały wyłożyć Tramwaje Warszawskie, bo na moście planowana jest ich nowa linia od ul. Broniewskiego przez pl. Wilsona, ul. Matki Teresy z Kalkuty i św. Wincentego na Bródnie w stronę Zielonej Białołęki. Miejska spółka miała zaciągnąć kredyt, który nie obciążałby budżetu ratusza. Potem mówiło się, że za budowę zapłaciłby prywatny inwestor, a miasto zwracałoby mu dług przez 20-30 lat.

Teraz rozpoczęcie prac prezydent Wojciechowicz uzależnia od tego, czy Sejm zlikwiduje albo przynajmniej zmniejszy janosikowe - kwotę, którą stolica musi oddawać do budżetu państwa na rzecz uboższych regionów. - Jak przestaniemy płacić janosikowe, to można myśleć o budowie mostu Krasińskiego - twierdzi.

Czy w Warszawie nie ma jednak pilniejszych inwestycji, choćby innego mostu? Z samej przeprawy przez Wisłę między Wisłostradą a ul. Modlińską na Żeraniu nie będzie dużego pożytku, choć urzędnicy dają do zrozumienia, że w pierwszym etapie (za 300-400 mln zł) powstałoby tylko tyle. Podobną kwotę trzeba szykować na dalszy odcinek, w tym aż 960-metrowy wiadukt nad torami kolejowymi od Modlińskiej na Bródno. Ratusz powinien też rozstrzygnąć dylemat, czy opłaca się tam wytyczać linię tramwajową od stacji metra na pl. Wilsona, skoro na Bródnie ma się kończyć II linię metra.

Warszawa liczy na rząd i UE

Jeśli więc nie most przy ul. Krasińskiego, to który? Od 2008 r. istnieje wstępna koncepcja tzw. mostu na zaporze, którą w PRL planowano na wysokości Wilanowa i Wawra. Tutaj jednak Wisła jest dla odmiany bardzo szeroka - ma 1,3 km. Dodatkowym problemem jest konieczność jednoczesnej budowy długich dojazdów - docelowo trasa mostowa ma się zaczynać u zbiegu Powsińskiej z Augustówką, prowadzić tunelem pod linią kolejową w Międzylesiu i kończyć w Starej Miłośnie. Miasto planuje wstępnie most podwieszany na 115-metrowym pylonie, czyli jeszcze wyższym niż te na Świętokrzyskim i Siekierkowskim. Koszty inwestycji razem z wykupem gruntów pod trasę cztery lata temu były szacowane ostrożnie na 562 mln zł, ale wydaje się, że wyniesie to jeszcze więcej niż w przypadku mostu Marii Skłodowskiej-Curie z dojazdami (1,2 mld zł).

Dlatego ratusz nie myśli o "moście na zaporze". Daje do zrozumienia, że będzie niepotrzebny, skoro najpierw na wysokości Powsinka i Miedzeszyna powstanie most zwany dawniej autostradowym. Ta przeprawa ma być fragmentem południowej obwodnicy Warszawy, którą razem z tunelem pod Ursynowem i estakadą przecinającą Mazowiecki Park Krajobrazowy w Wawrze przygotowuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Koszt całej inwestycji jest jednak tak olbrzymi (mówi się o 4-5 mld zł), że niektórzy obawiają się, czy wystarczy na nią nawet dotacja z nowego budżetu Unii Europejskiej. Bez tego zaś nie ma nawet mowy o rozpoczęciu prac. Można też powątpiewać, czy rząd zdecyduje się przeznaczyć aż tyle pieniędzy dla stolicy.

W mostach: -1

Dla Warszawy i całej aglomeracji byłoby dobrze, gdyby zaczęto przygotowania do budowy mostów już za granicą miasta, np. między Jabłonną a Łomiankami czy Konstancinem i Józefowem. Niestety, administracja marszałka Adama Struzika (PSL) przez ostatnią dekadę jego rządów nie była w stanie oddać nawet jednej obwodnicy w pobliżu Warszawy. Trudno się więc spodziewać, że podołałaby budowie mostu.

Jednego możemy być pewni. Zanim powstaną nowe przeprawy przez Wisłę, najpierw ubędzie Warszawie most Grota-Roweckiego. Od przyszłego roku ma być poszerzany połówkami, co oznacza przerzucenie całego ruchu na jedną jezdnię, a także zamknięcie wjazdów i zjazdów na Wisłostradę i ul. Modlińską. Potrwa to dwa lata. Pod koniec 2013 r. lub dopiero w 2014 r. kierowcy powinni zaś odzyskać przeznaczony teraz tylko dla komunikacji miejskiej most Śląsko-Dąbrowski.

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34896,11417251,Ktory_most_budujemy_nastepny__Krasinskiego__Raczej.html

Gru3
March 26th, 2012, 10:55 AM
^^
Wspominałem kiedyś, że rozmawiałem z dyrektorką biura jednego z wiceprezydentów W-wy. Powiedziała, że nie ma szans na rozpoczęcie żadnej dużej inwestycji do czasu zakończenia obecnie trwających. W szczególności dotyczy to metra. Zatem przynajmniej do końca 2014 nie ma w ogóle mowy o jakichkolwiek ruchach związanych z mostem Krasińskiego.

Oczywiście "wszelkie ruchy" nie zależą tylko od budowy metra. Na zniesienie janosikowego bym nie liczył. W grę wchodzi jego ograniczenie związane ze zmianą metodologii naliczania. Kiedyś w ministerstwie finansów pewien urzędnik tłumaczył mi dlaczego tak jest. Otóż, gdyby nie było tego mechanizmu biedne gminy po prostu by nie dostały części kasy z tzw. subwencji równoważącej (janosikowe), w dla wielu to być albo nie być. Niepamiętam dokładnie, ale kwota janosikowego w całosci od wszystkich płatników ostatnio wynosiła grubo ponad miliard.

Druga sprawa to fundusze UE, zobaczymy ile nam skapnie i ile w stanie jest z tego wyciągnąć Wawa. Być może w ramach funduszy pojawią się jakieś nowe mechanizmy finansowania inwestycji mieskich. Myślę, ze most z torowiskiem dla tramwaju mieści się pomocji ekologii forsowanej przez UE.

Tak czy owak Krasińskiego i południowy to jedyne mosty, na które bym liczył w najbliższym dziesiecioleciu. Na Zaporze można na razie włożyć miedzy bajki. No chyba, że w ciągu kilku lat gwałtownie rozbudują się Wilanów i Wawer. A Legionowski? Póki marszałkiem jest Adam I Wieczny prawie każda cięzkokalibrowa inwestycja jest niemal "niewykonalna". Zobaczmy chociażby na połaczenie kolejowe z lotniskiem w Modlinie.

Bastian.
March 26th, 2012, 01:12 PM
Hhhmmm, skoro "nie ma szans na rozpoczęcie żadnej dużej inwestycji do czasu zakończenia obecnie trwających" to nie wezmą się za cokolwiek dużego póki nie skończą trasy mostu północnego i 2 linii metra. Ja uważam że największe szanse na powstanie w ciągu nabliższych 10 lat ma most POW, potem Krasińskiego.

Gru3
March 26th, 2012, 01:33 PM
Hhhmmm, skoro "nie ma szans na rozpoczęcie żadnej dużej inwestycji do czasu zakończenia obecnie trwających" to nie wezmą się za cokolwiek dużego póki nie skończą trasy mostu północnego i 2 linii metra. Ja uważam że największe szanse na powstanie w ciągu nabliższych 10 lat ma most POW, potem Krasińskiego.

Ale most POW i most Krasińskiego będą finansowane z zupełnie różnych budzetów (odpowiednio Gdaki i samorządowego). Dlatego ich powstanie jest niezależne od siebie. Jest nawet szansa, że będą budowane w tym samym czasie. Oczywiście pod warunkiem, że w ogóle znajdą się na nie środki.

Bastian.
March 26th, 2012, 01:46 PM
Ależ ja wiem że będą z różnych budżetów finansowane. Uważam że most Krasińskiego powstanie jako drugi, bo w warszawie może ruszyć za jakiś czas kolejna duża inwestycja, która pochłonie środki które mogły by być na most Krasińskiego przeznaczone. I wtedy jego budowa zostanie przesunięta na kiedyś tam.

kowal 3D
March 26th, 2012, 01:55 PM
Most na południu jest bardziej potrzebny, ale to już inwestycja GDDKiA. Trasa Na Zaporze na pewno wcześniej nie powstanie.

Jeśli chodzi o miejskie inwestycje, to w pierwszej kolejności powstanie most Krasińskiego. Następnie, zamiast budować nowe przeprawy, należy się wziąć za poszerzenie istniejących mostów Gdańskiego (do 2x3) oraz Łazienkowskiego (2x4) - bo są one fragmentami OŚ, i jeśli chce się myśleć o "cywilizowaniu" centrum, to te mosty muszą być przejezdne.

Petr
March 26th, 2012, 02:19 PM
Może dwa razy pińć od razu? :|
Dlaczego niby mosty mają mieć szerszy przekrój niż trasy, które do nich prowadzą?
Logika nakazuje, żeby w mieście było jak najwięcej przepraw, które obsłużą ruch lokalny między sąsiednimi dzielnicami.

kowal 3D
March 26th, 2012, 03:07 PM
Sieć drogowa na lewym i prawym brzegu jest gęstsza niż sieć mostów, dlatego mosty muszą być szersze, gdyż zbierają ruch z kilku ulic.

Północna część OŚ ma mieć dwa pasy główne i jeden włączeń-wyłączeń (tylko pomiędzy estakadami/tunelami), dlatego Gdański też powinien być w układzie 2x3.

Co do TŁ, to docelowo od Wału do Lotnika powinny być trzy pasy główne i jeden w-w, a od Lotnika do AJ dwa pasy główne i jeden w-w. Myślenie może życzeniowe, ale tak to powinno wyglądać.

Wolfchen
March 26th, 2012, 03:23 PM
Mosty wcale nie muszą być szersze, bo obecnie są wystarczającej szerokości. Przepustowość mostu nie zależy od ilości pasów ruchu, tylko od przepustowości węzłów rozprowadzających i doprowadzających do nich pojazdy.

Weźmy taki most Grota. Nawet jak zrobisz 10 pasów, to będzie na nim korek, bo zjazd w kierunku Tarchomina jest taki a nie inny - oczywiście bardzo upraszczając...

MichalJ
March 26th, 2012, 03:25 PM
Trasa Ł w kierunku Pragi o jeden pas więcej na samym moście mogłaby mieć.

zimek
March 26th, 2012, 06:46 PM
Trasa Ł w kierunku Pragi o jeden pas więcej na samym moście mogłaby mieć.

A mi się czasami wydaje, że gdyby walnęli barierę betonową ogradzającą lewy skarajny pas od Agrikoli, aż prawie do Saskiej, to korków by nie było...

Zgadzam się w pełni z Wolfchen w materii przepustowości. Na TŁ problemem są beznadziejne węzły, a zjazd na Puławy bez pasa rozbiegowego to jeden wielki skandal. To jest główne źródło problemu popołudniowego szczytu plus brak płynnej jazdy kierowców i wszechobecne wpychanie się na chama.

Jakub Warszauer
March 26th, 2012, 07:44 PM
Wydaje mi się, że większą wartość dodaną przyniesie budowa nowej przeprawy niż (pożądane skądinąd na Moście Gdańskim) poszerzenie istniejących. Poza tym poszerzenie przepustowości na Moście Łazienkowskim nie musi oznaczać dodania pasów, lecz np. dodanie linii tramwajowej.

Ja sobie zadałem pytanie w ostatnią sobotę: czy prędzej Warszawa domknie finansowanie w kwocie 250 mln na most Krasińskiego czy GDDKiA 5 mld na S2 POW? Ja obstawiam mimo wszystko do pierwsze.

E2rdEm
March 26th, 2012, 08:13 PM
Ja sobie zadałem pytanie w ostatnią sobotę: czy prędzej Warszawa domknie finansowanie w kwocie 250 mln na most Krasińskiego czy GDDKiA 5 mld na S2 POW? Ja obstawiam mimo wszystko do pierwsze.
Hehe, grunt do dobrze dobrać kwoty. :banana:

Krasińskiego nawet w artykule szacują na 300-400 mln, i to sam most, bez estakady Budowlanej i przebudowy Matki Teresy. A w te 5 mld POW już coraz mniej wierzę. Sądząc po cenach na Trasę Toruńską i Konotopa-Puławska - wygląda na to, że mamy szansę zamknąć się w 4 mld.

MichalJ
March 26th, 2012, 08:49 PM
Nie ma absolutnie żadnych szans na most Krasińskiego przed zakończeniem budowy II etapu II linii metra, a i potem, mam nadzieję, zbudują raczej nowe linie tramwajowe niż most.

Natomiast obwodnica 'autostradowa' powstanie w kolejnej pięciolatce, jeśli tylko Unia nie wpadnie w totalną recesję.

jtgs
March 27th, 2012, 07:58 AM
Wczoraj bardzo pozytywnie odczułem skutki TMP w... centrum. Tłumy, które wcześniej każdego popołudnia pchały się Mostem Gdańskim i korkowały wszystkie dojazdy do niego, magicznie wyparowały. Spowodowało to zdecydowane odciążenie okolic Międzyparkowej, Stawek, Andersa i zapewne po części Okopowej i JP II.
Jadąc wiaduktem przy Dworcu Gdańskim ok. 17:30, po raz pierwszy widziałem na dole normalny płynny ruch, a nie sznur samochodów po horyzont. Oby to udało się utrzymać :)

Piwoslaw
March 27th, 2012, 08:01 AM
Jak się obok zbuduje most, to istniejący zostanie odciążony z części ruchu lokalnego. Upgrade mostu G-R do ekspresówki 2x5 plus otwarcie mostu Krasińskiego z tramwajem, plus otwarcie mostu Ś-D po budowie II linii metra powinny zdjąć trochę ruchu z Gdańszczaka.

Mruczek
March 27th, 2012, 11:02 AM
Nie ma absolutnie żadnych szans na most Krasińskiego przed zakończeniem budowy II etapu II linii metra, a i potem, mam nadzieję, zbudują raczej nowe linie tramwajowe niż most.


Wydaje mi się, że nowe linie tramwajowe przez Wisłę jednak będą potrzebować mostu;)

MichalJ
March 27th, 2012, 12:07 PM
Wydajemisie, że nowe linie nie będą przekraczać Wisły. Znaczy, że prędzej powstanie np. tramwaj do Wilanowa niż jakikolwiek miejski most.

Bastian.
March 27th, 2012, 03:04 PM
Nie ma absolutnie żadnych szans na most Krasińskiego przed zakończeniem budowy II etapu II linii metra, a i potem, mam nadzieję, zbudują raczej nowe linie tramwajowe niż most.

Natomiast obwodnica 'autostradowa' powstanie w kolejnej pięciolatce, jeśli tylko Unia nie wpadnie w totalną recesję.

Mam podobne zdanie. Ważniejsze od mostu mogą być nowe linie tramwajowe, kolejne etapy metra (może nawet zaczną 3 linię), obwodnica miejska i śródmieścia. Moim zdaniem po zakończeniu tych inwestycji miasto może chcieć budować kolejny most. A co do POW to ja uważam że raczej ukończą ją w ciągu 10 lat. Dalszy etap jest drogi i rzucenie 4-5 mld na raz na nią może oznaczać mniejsze środki na inne drogi przez co one by wolniej powstawały. I było by że w warszawie drogą trasę budują a u nas nic nie robią. Więc mogą podzielić dalszy odcinek na 2 w związku z czym będą dłużej budować.

Kostek1982
March 27th, 2012, 03:27 PM
Most Krasińskiego raczej szybko nie powstanie. Za drogo i duże kontrowersje na Żoliborzu i nie tylko.
W najbliższej przyszłości z inwestycji będą: Wołoska, Nowolazurowa (kolejny etap), KEN, może jeszcze kilka pomniejszych.
Wielkich inwestycji nie spodziewam się, bo miasto jest zadłużone a faktury za metro, Czajkę bardzo wysokie.

MichalJ
March 27th, 2012, 03:36 PM
Obwodnica miejska po stronie praskiej (w jakimkolwiek wariancie, zwróćcie uwagę, że połączeń Pragi Pn i Pd jest tyle, co kot napłakał), Trasa Świętokrzyska - wszystko to jest pilniejsze niż kolejne mosty.

Psyborg
March 27th, 2012, 04:10 PM
Ja uważam że największe szanse na powstanie w ciągu nabliższych 10 lat ma most POW[...]

Wydaje mi się, że możemy w prześmiewczej parodii zacząć go nazywać mostem "Żoliota Kiri".

Wolfchen
March 27th, 2012, 04:30 PM
Mam podobne zdanie. Ważniejsze od mostu mogą być nowe linie tramwajowe, kolejne etapy metra (może nawet zaczną 3 linię), obwodnica miejska i śródmieścia. (...)A ja się nie zgodzę ;) Metro wszystkiego nie załatwi (szczególnie 3 linia, która jest delikatnie mówiąc bez sensu), zaś most Krasińskiego jest dosyć mocnym kandydatem do zaczęcia przed 2020, bo ma po nim przebiegać tramwaj, zaś dokumentacja już jest przygotowana zdaje się. W przeciwieństwie do mostu Na Zaporze, który jest dosłownie w polu :nuts:

Most w ramach POW to zupełnie inna kwestia, niezależna od budżetu Warszawy, więc tego nie rozważam.

larius
March 27th, 2012, 06:30 PM
Obwodnica miejska po stronie praskiej (w jakimkolwiek wariancie, zwróćcie uwagę, że połączeń Pragi Pn i Pd jest tyle, co kot napłakał), Trasa Świętokrzyska - wszystko to jest pilniejsze niż kolejne mosty.

Popieram :)

Mały raport z budowy Górczewska/Lazurowa:
- w końcu misie z ZRiKD przebudził się po zimie :) Pojawiły się góry zdartego humusu i na północnej nitce część warstwy stabilizacji. Poznikały też budynki położone najbliżej skrzyżowania, choć chyba jeszcze coś zostało do wyburzenia.
Niestety nie wygląda na to, żeby robota paliła im się w rękach. Rubasznie co jakiś czas jeździ koparka i spych, paru chłopa kręci się po terenie. Na razie najwięcej zmian uświadczyło położenie barierek wokół zaplecza budowy ;)
Jutro jak się uda z rana popykam parę fotek.

Bastian.
March 28th, 2012, 01:21 PM
A ja się nie zgodzę ;) Metro wszystkiego nie załatwi (szczególnie 3 linia, która jest delikatnie mówiąc bez sensu), zaś most Krasińskiego jest dosyć mocnym kandydatem do zaczęcia przed 2020, bo ma po nim przebiegać tramwaj, zaś dokumentacja już jest przygotowana zdaje się. W przeciwieństwie do mostu Na Zaporze, który jest dosłownie w polu :nuts:

Most w ramach POW to zupełnie inna kwestia, niezależna od budżetu Warszawy, więc tego nie rozważam.

Ja tam nadal uważam że ważniejsze od nowego mostu są obwodnice miejska i śrdmieścia, trasa świętokrzyska, nowe linie tramwajowe ale nie te przez rzekę. A że papiery są-najwyżej się unieważnią i posłużą do przetarcia szlaku. Na ich podstawie/przy ich pomocy łatwiej przygotuje się nowe papiery jak inwestycja będzie miała ruszyć.

Ale może skończmy tą dyskusję bo można ją ciągnąć i ciągnąć co w końcu straci sens.

be_rcik
March 28th, 2012, 02:24 PM
CO do mostów to powinny być w takiej kolejności
1. Południowy
2. Krasickiego
3. Józefów-Konstancin lub Jabłonna-Łomianki
4. Jabłonna-Łomianki lub Józefów-Konstancin
5. Na Zaporze
Reszta to jest tak odległy termin, że nie wiemy jak będzie miasto wyglądało za lat 100.

Dwa z nich są w gestii miasta. Ten Na zaporze będzie drogi i po uruchomieniu południowego raczej szybko nie znajdzie się na liście priorytetów i moim zdaniem słusznie, chociaż mieszkam niedaleko. Tu jest niestety problem, bo miasto bedzie oglądało się na na południowy, a POW ma kosztować

Wolfchen
March 28th, 2012, 03:37 PM
Józefów - Konstancin to będzie najgorsza realizacja pod względem konfliktu z ekologami - tereny chronione :/

Garf
March 28th, 2012, 04:21 PM
CO do mostów to powinny być w takiej kolejności
1. Południowy
2. Krasickiego
3. Józefów-Konstancin lub Jabłonna-Łomianki
4. Jabłonna-Łomianki lub Józefów-Konstancin
5. Na Zaporze
Reszta to jest tak odległy termin, że nie wiemy jak będzie miasto wyglądało za lat 100.

Dwa z nich są w gestii miasta. Ten Na zaporze będzie drogi i po uruchomieniu południowego raczej szybko nie znajdzie się na liście priorytetów i moim zdaniem słusznie, chociaż mieszkam niedaleko. Tu jest niestety problem, bo miasto bedzie oglądało się na na południowy, a POW ma kosztować

A według mnie nastepny i to też za 5-10 lat będzie POW a dalej możemy zapomnieć... nie ma kasy, kryzys i tak dalej...

p_k_m
March 28th, 2012, 05:14 PM
Kontynuacja prac na Dźwigowej.
Przez ostatnie dni pojawiło się trochę sprzętu koparka, frezarka nawierzchni, spychacz na gąsienicach, bobcaty itp.
Na moje oko wschodnia nitka w połowie długości została sfrezowana i wywieziona.
Wywieziono także pobocza.
Generalnie jest mokro, błoto, cement po wstrzykiwaniach ... ale robi się.
Mam zdjęcie (hdr z ręki). W oddali koparki a za nią biała frezarka asfaltu bliżej larseny i mokra ściana (pewnie te źródła geotermalne)
http://img687.imageshack.us/img687/4919/1332946450878.jpg

Piwoslaw
March 28th, 2012, 05:23 PM
CO do mostów to powinny być w takiej kolejności
1. Południowy
2. Krasickiego
3. Józefów-Konstancin lub Jabłonna-Łomianki
4. Jabłonna-Łomianki lub Józefów-Konstancin
5. Na Zaporze
Reszta to jest tak odległy termin, że nie wiemy jak będzie miasto wyglądało za lat 100.
A bym walnął kładkę dla pieszych/rowerzystów na wysokości Starówki. Koszt dużo mniejszy niż mostu, a bardziej potrzebny niż np. Na Zaporze.

mlopaci
March 28th, 2012, 05:33 PM
A bym walnal kladke dla pieszych/rowerzystów na wysokosci Starówki. Koszt duzo mniejszy niz mostu, a bardziej potrzebny niz np. Na Zaporze.
Wystarczy molo. Polowa ceny, a uzytecznosc komunikacyjna taka sama. Po praskiej stronie zoo jest nieprzejezdne dla rowerzystów.

matrix4321
March 28th, 2012, 06:19 PM
pkm jak będzie konkurs na najbardziej mroczne miejsca Warszawy to ta fotka miałaby duże szanse na wygraną.

Czy te larseny zostaną usunięte czy zasypią i ułoża na nich asfalt?

Bastian.
March 29th, 2012, 02:21 PM
Może zostawią żeby od strony ścian woda nie sączyła się pod jezdnię.

Piwoslaw, mlopaci-rozmawiamy o planach dotyczących dużych inwestycji wymagających duużych nakładów finansowych a nie o dużo mniej kosztujących kładkach.

p_k_m
March 30th, 2012, 08:05 AM
Witam.
Tym razem ujęcie centralnej części Dźwigowej - pomiędzy wiaduktami .
Po godzinie 18 (29.03.2012) kręciło się parę osób (po lewej stronie noga ochroniarza, za traktorem pracownik i kierowca traktora), mały bobcat czyścił asfalt, beczkowóz jechał (nie wiem w jakim celu) .
Tu także widać zdarty asfalt (zostawiony pasek dla maszyn), elementy odwodnienia.
http://img812.imageshack.us/img812/927/1333086328366.jpg
Wydaje mi się że przy odpowiedniej mobilizacji powinno się już szybko zakończyć (z miesiąc) - i ogłosić wielki sukces że przed czasem zrobione :)
Zostało "tylko" zrobienie odwodnienia i odtworzenie nawierzchni (+ ścieżki).
Tylko czy zmieniony projekt ze ścieżkami rowerowymi już się zatwierdził?

W kontekście wszelkiej maści sprzętu zebranego przy ulicy rozściełacza i walców nie widziałem :(

Postaram się naciskać na wykonawcę i co parę dni poświęcę 10 minut na inspekcję i wrzucenie zdjęcia ...

filosss
March 30th, 2012, 12:12 PM
A że papiery są-najwyżej się unieważnią i posłużą do przetarcia szlaku. Na ich podstawie/przy ich pomocy łatwiej przygotuje się nowe papiery jak inwestycja będzie miała ruszyć.

Hoho - optymistyczne podejście... A co będzie jeżeli organ wydający DŚ będzie w drugiej procedurze optował za innym wariantem przebiegu danej inwestycji?

FragMaster
March 30th, 2012, 12:26 PM
Na Wisłostradzie kilkukilometrowy korek na wysokości centrum to normalka, czy to tylko dzisiaj?

marekb
March 30th, 2012, 12:57 PM
^^ solidarność przyjechała zadymy robić

mlopaci
March 30th, 2012, 03:16 PM
Na Wislostradzie kilkukilometrowy korek na wysokosci centrum to normalka, czy to tylko dzisiaj?
Autokary Solidarnosci stoja, ale korek jest normalny -przez zle ustawione swiatla przy Nowym Zjezdzie.

antyqjon
April 2nd, 2012, 08:55 AM
Trzymetrowe ekrany akustyczne wzdłuż poszerzonej al. Wilanowskiej okazały się jeszcze za niskie. Trzeba je rozebrać i podwyższyć do ośmiu metrów, co ma kosztować 7 mln zł. Władze Warszawy i drogowcy mają już dość absurdalnych przepisów w sprawie ochrony przed hałasem.

Urzędnicy przekonują, że w dużym mieście nie da się go wyeliminować całkowicie, a normy wyznaczone przez Ministerstwo Środowiska są zbyt wyśrubowane. W dodatku o wiele bardziej niż w innych krajach Unii Europejskiej. - Wszyscy mają do nas pretensje o te nieszczęsne ekrany, a przecież musielibyśmy je postawić nawet wzdłuż Marszałkowskiej, gdyby ktoś tego zażądał, bo takie mamy teraz przepisy. Należałoby więc zrobić wizualizację, jakby to miało być i odpowiedzieć, czy rzeczywiście chodzi o taki wygląd naszych miast - stwierdza wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz.

- Jestem zbulwersowana takim bezdyskusyjnym podejściem, by stawiać ekrany za wszelką cenę, bo mamy chronić teren przed hałasem. Muszę to robić, ale w wielu przypadkach przyznaję rację ludziom, którzy przeciwko nim protestują - mówi Anna Piotrowska, szefowa Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych. I dodaje: - Mamy świadomość, że jest problem z ochroną środowiska, ale często jest on przesadzony. Gdyby dało się obniżyć dopuszczalne normy hałasu, to może nie trzeba by stosować aż tak kosztownych zabezpieczeń i nie jeździlibyśmy w korytarzach ze ścian, które psują przestrzeń miejską.

Według niej są inne metody ograniczania hałasu, np. tzw. ciche nawierzchnie czy limit prędkości. Jednak drogowcy muszą robić to, co przed budową nowej ulicy polecono im w decyzji środowiskowej. Tu nie brakuje zaś absurdów. Ściany wysokich ekranów miały np. stanąć podczas poszerzania ul. Górczewskiej w rejonie Lazurowej. Tyle że co kilkanaście metrów przerywałyby je wyjazdy z posesji, więc ochrona przed hałasem byłaby właściwie żadna. Odkręcanie tego pomysłu zajęło niemal rok i o tyle jest spóźniona inwestycja. Wzdłuż dojazdów do otwartego właśnie mostu Marii Skłodowskiej-Curie na Bielanach aż pięciometrowe ekrany stoją nawet w czterech rzędach, a za nimi nie ma żadnych domów, tylko las, zajezdnia tramwajowa i parking centrum handlowego.

Ostatnio poruszenie wśród miejskich urzędników wywołały wyniki pomiaru hałasu wokół al. Wilanowskiej, którą miasto poszerzyło w 2010 r. Okazało się, że mimo obstawienia jej po obu stronach trzymetrowymi ekranami akustycznymi za 5 mln zł normy są przekroczone o 5 decybeli. Tzw. analiza powykonawcza nakazuje drogowcom postawić kolejne ekrany, a obecne podwyższyć w niektórych miejscach aż do ośmiu metrów! - Musimy więc wziąć spychacz i wywalić to, co jest, bo pod tak wysokie ściany trzeba przygotować o wiele mocniejsze fundamenty - irytuje się Anna Piotrowska.

ZMID obliczył, że kolejna odsłona walki z hałasem wzdłuż al. Wilanowskiej kosztowałaby warszawskich podatników ok. 7 mln zł. Tyle wyniesie projekt nowych zabezpieczeń, rozbiórka istniejących, nadzór nad pracami i odtworzenie ścieżki rowerowej. - A to jest przecież miejska ulica. Obudowanie jej jeszcze wyższymi ekranami wydaje się niestosowne. Odbyło się spotkanie z biurem środowiska, co zrobić z tym fatalnym wymogiem - słyszymy od Mieczysława Reksnisa, dyrektora biura drogownictwa i komunikacji w ratuszu.

Jak podaje biuro prasowe ZMID, koszt ekranów akustycznych przy kolejnych ulicach zaczyna już przekraczać nawet 10 proc. wartości całej inwestycji. Najwięcej pieniędzy pochłonęły w węźle Marsa u zbiegu Płowieckiej z Ostrobramską na Gocławku - ok. 14 ze 122 mln zł. Na oddanym niedawno węźle Łopuszańska we Włochach - ok. 12 ze 172 mln zł. W całej Warszawie ściany z ekranów zajmują w sumie 17 hektarów, ich utrzymanie (mycie i czyszczenie z graffiti) kosztuje rocznie ok. 1 mln zł. Do tego trzeba doliczyć kolejne 10 mln zł na ich rekonstrukcje, kiedy np. zaczyna je zżerać rdza albo są niszczone w wyniku wypadków.

- Kolejne inwestycje pokazują, że to nie jest rozsądny kierunek, żeby ekrany stawiać wszędzie - przyznaje prezydent Wojciechowicz.

- Stanowczo będziemy szukać sposobów, by nie budować ich w centralnym obszarze miasta, dopuszczamy je natomiast na trasach obwodowych z wyższym natężeniem ruchu - dodaje dyrektor Reksnis.

Władze Warszawy występowały już do Ministerstwa Środowiska o złagodzenie norm hałasu. Teraz zamierzają to zrobić powtórnie. Drogowcy proponują, by do pisma dołączyć wizualizację Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich zamienionych w korytarze z ekranami akustycznymi po bokach.


http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11462771,Nowe_ekrany_dzwiekowe_za_niskie__Ida_do_rozbiorki.html

marekb
April 2nd, 2012, 10:32 AM
^^ prima aprilis?

antyqjon
April 2nd, 2012, 11:15 AM
Oby, choć dziś niby już drugi kwietnia...

matrix4321
April 2nd, 2012, 12:33 PM
Według mnie to nie żart, a niestety tylko nasze chore przepisy.

kowal 3D
April 2nd, 2012, 01:08 PM
Normy hałasu to powinny być ustalane w MPZP.

larius
April 2nd, 2012, 01:16 PM
Albo w MPZP albo w uchwale miasta/gminy. Teraz to jakiś chory absurd.

kafarek
April 2nd, 2012, 07:07 PM
Władze Warszawy występowały już do Ministerstwa Środowiska o złagodzenie norm hałasu. Teraz zamierzają to zrobić powtórnie. Drogowcy proponują, by do pisma dołączyć wizualizację Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich zamienionych w korytarze z ekranami akustycznymi po bokach.

wypierd.....Sory,ale to taki tylko komentarz się ciśnie do tych debili mc2.

Bastian.
April 2nd, 2012, 07:23 PM
O ja ... Jak to przeczytałem to aż zakląłem. Najwyższy czas aby zmienić te debilne przepisy. Myślę że tym mądralom z MS należy pod nosami położyć przykład jak to wygląda w innych krajach europy mających dużo więcej dróg. I zmusić MS do opracowanai nowych przepisów w oparciu o te zagramaniczne przykłady. Bo to co się u nas dzieje w sprawie ekranów to tragedia.

Kuras77
April 3rd, 2012, 12:19 AM
^^
Popieram. Należy przygotować wizualizacje głównych ulic miejskich z ekranami by spełnić te absurdalne normy - może w końcu ktoś ruszy łepetyną i urealni te chore przepisy. Nie ma jak chronić uszy kosztem wzroku... ;)

noktoto
April 3rd, 2012, 01:19 AM
Ktoś dobrze na tym zarabia...

larius
April 3rd, 2012, 01:49 AM
^^ Dokładnie, nie dość, że stawiają te paskudztwa to jeszcze dwa razy w ciągu roku-dwóch ....

Bastian.
April 3rd, 2012, 08:33 PM
Centrum Warszawy za ekranami? Zobacz jak by wyglądało.

Wzdłuż warszawskich ulic powstają kilometry ekranów akustycznych. Władze Warszawy występowały już do Ministerstwa Środowiska o złagodzenie norm hałasu. Teraz zamierzają to zrobić powtórnie. Drogowcy proponują, by do pisma dołączyć wizualizację Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich zamienionych w korytarze z ekranami akustycznymi po bokach. Zobaczcie wizualizację przygotowaną przez Grupę M20

http://bi.gazeta.pl/im/5/11476/z11476475X,Wzdluz-warszawskich-ulic-powstaja-kilometry-ekranow.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/1/11476/z11476471X,Moda-na-ekrany-moze-zachecic-drogowcow-do-postawienia.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/8/11476/z11476468X,Ekran-akustyczny-lub-dzwiekochlonny-to-naturalna-lub.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/6/11476/z11476466X,Tak-mogloby-wygladac-centrum-Warszawy-schowane-za.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/3/11476/z11476473X,Tak-mogloby-wygladac-centrum-Warszawy-schowane-za.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/5/11476/z11476465X,Tak-mogloby-wygladac-centrum-Warszawy-schowane-za.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/9/11476/z11476469X,Tak-mogloby-wygladac-centrum-Warszawy-schowane-za.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/4/11476/z11476464X,Tak-mogloby-wygladac-centrum-Warszawy-schowane-za.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/7/11476/z11476467X,Tak-mogloby-wygladac-centrum-Warszawy-schowane-za.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/8/11476/z11476478X,Tak-mogloby-wygladac-centrum-Warszawy-schowane-za.jpg

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/5,34862,11476402,Centrum_Warszawy_za_ekranami__Zobacz_jak_by_wygladalo.html

noah_pl
April 3rd, 2012, 09:11 PM
No to jest jakiś absurd! Czemu tylko u nas się tak ekranuje drogi?

mikulik
April 3rd, 2012, 09:28 PM
Ej, kurde, właśnie sobie pomyślałem, że te wizualizacje ekranów na Marszałkowskiej to się jeszcze komuś mogą spodobać... Bo to faktycznie zaczyna przypominać autostradę, po której jeździ się szybciej, a niektórzy nadal uważają, że drogi w centrum powinny być szerokie, wielopasmowe, i żeby się po nich dało szybko jeździć. I żadnych pasów dla pieszych, pod ziemię zapędzić.

Bastian.
April 3rd, 2012, 09:41 PM
Las ekranów to absurd. Na Zachodzie pukają się w czoło.

Najskuteczniejszym sposobem walki z hałasem w mieście jest egzekwowanie ograniczenia prędkości - pisze nasz czytelnik. A inny pyta: Jakby wyglądały Alpy gdyby obstawić je ekranami?

Zamiast stawiać ekrany, ograniczyć prędkość

Najskuteczniejszym sposobem walki z hałasem w mieście jest egzekwowanie ograniczenia prędkości. Okna mojego mieszkania wychodzą na ruchliwa ulicę. Hałas wywoływany przez pojazdy jadące z prędkością w granicach 50-60 km/godz. jest prawie niezauważalny, jest to nieuciążliwy szum. Wystarczy jednak jeden samochód jadący z prędkością zbliżoną do 100 km/godz., żeby hałas stawał się dokuczliwy. Jeżeli na dodatek pojawia się motocykl, przebywanie w pokoju przy otwartych oknach staje się niemożliwe. Z moich obserwacji wynika, że przytłaczająca większość kierowców jeździ z prędkością zbliżoną do dopuszczalnej. Wystarczy jednak 10 proc. rajdowców i co pewien czas motocykl, aby hałas był rzeczywiście trudny do zniesienia.

Warszawa jest pod tym względem specyficznym miastem. Mieszkałem wiele lat w Niemczech i jeździłem dużo jako kierowca w Berlinie, Frankfurcie nad Menem i Monachium. Nie wyobrażam sobie, aby tam mogły zaistnieć takie wyścigi jak na ulicach Warszawy. Pisaliście w poniedziałek o wypadku na ul. Ciszewskiego. Jest to rzeczywiście skrzyżowanie bardzo niebezpieczne, ale wystarczy popatrzeć na załączone zdjęcia, aby stwierdzić, że prędkość samochodów poszkodowanych w wypadku musiała znacznie przekraczać obowiązujące w mieście 50 km/godz. Wielu kierowców twierdzi, że jest to prędkość zaniżona, powodująca zmniejszenie przepustowości ulic. Jest to twierdzenie bałamutne - gdyby tak było, nie wprowadzano by takich ograniczeń w całym cywilizowanym świecie. I jakoś potrafią to egzekwować. Nawet polscy kierowcy za granicą jeżdżą zgodnie z przepisami.

Budowa ekranów w mieście jest absurdem, niszczy jego charakter i niewiele pomaga.

Nazwisko do wiadomości redakcji

Ekrany to nie absurd!

Mieszkam na Bielanach przy ul. Rudnickiego (boczna od Maczka). Są tam trzy bloki, jako jedyne niechronione przed hałasem z ul. Maczka. Latem do szumu samochodów i motorów bijących rekordy na prostym odcinku ulicy (jakoś nie ma tam ani jednego fotoradaru) dochodzą startujące i lądujące na lotnisku Bemowo samoloty. Jeżeli "Stołeczna" uważa, że ekrany są absurdalne, zapraszam do odwiedzenia mieszkań przy Rudnickiego. Wrażenia gwarantowane.

Paweł

Wyobraźcie sobie, jakby wyglądały Alpy

W poniedziałek "Stołeczna" napisała o buncie władz Warszawy przeciwko absurdalnym przepisom w sprawie ochrony przed hałasem. Szkoda, że tak późno!

Sprawa ma znacznie szerszy aspekt, mianowicie przy niemal wszystkich uzgodnieniach projektów komunikacyjnych projektanci mają do czynienia z nadinterpretacją przepisów o ochronie środowiska. (...) Nikt przy zdrowych zmysłach nie kwestionuje potrzeby ochrony środowiska, ale ochrony przed zatruwaniem gleb, przed inwestycjami niszczącymi cenne zabytki, ochrony lasów. (...) Można by w nieskończoność mnożyć absurdy spowodowane ignorancją ludzi, od których powinno się wymagać jakiejś elementarnej wiedzy technicznej i zdrowego rozsądku. Pamiętam wypowiedź pana, który wracał do Polski z Włoch przez Szwajcarię i Austrię, i pokpiwał sobie z tego radosnego budownictwa ekranów antyakustycznych - powiedział, że na takie pomysły Szwajcarzy czy Austriacy pukaliby się w czoło. Ładnie by wyglądały Alpy z dróg, gdyby tam wpuścić nasz resort ochrony środowiska! Najwyższa pora, żeby tak zmienić przepisy o ochronie środowiska, aby uniemożliwić decyzje opóźniające realizację inwestycji i rażąco podwyższające koszty budowy i eksploatacji.

Lech Dobrowolski

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11470841,Las_ekranow_to_absurd__Na_Zachodzie_pukaja_sie_w_czolo.html

Kuras77
April 4th, 2012, 03:00 AM
Fajne wizualizacje - może w ten sposób uda się przemówić decydentom do rozumu odnośnie absurdalnych norm... Czym szybciej tym lepiej bo kasa leci na ekrany zamiast na same drogi a środowisko jest nimi degradowane co szczególnie boli w mieście.

jarekpelczar
April 4th, 2012, 09:05 AM
Zamiast stawiać ekrany, ograniczyć prędkość

To może niech w końcu ustawią zieloną falę zgodnie z ograniczeniem - czyli na 50km/h a nie na 100-200km/h jak jest teraz (jak jakimś cudem się trafi). Kierowcy jadący 50km/h są karani staniem na każdych światłach, to co się dziwą że już każdy traci cierpliwość.

Brakuje pełnego ringu autostradowego - nikt by się wtedy do centrum nie pchał kto nie ma tam interesu. Mogą sobie wprowadzać nawet opłaty za wjazd do śródmieścia - przy czym dla równowagi muszą być opłaty dla mieszkańców śródmieścia za wjazd do reszty Polski.

eresk
April 4th, 2012, 10:16 AM
Moim zdaniem problem jest nieco bardziej złożony. Z jednej strony ludzie w mieście chcą mieć relatywnie cicho i spokojnie w swoich mieszkaniach, jednak brzydki ekran jest niedobrym rozwiązaniem a na pomysł ograniczenia prędkości większość puka się w czoło.
Fakt jest taki że chcąc mieszkać w dobrze skomunikowanych miejscach (co zazwyczaj oznacza zwiększony ruch) trzeba godzić się z tym, że nie będzie tak cichutko jak na wiejskiej ostoi. Ograniczenia prędkości można stosować tylko do pewnego momentu, w przeciwnym wypadku komunikację spowolni się aż nadto. Coś za coś.

Ustalona norma hałasu stara się jakoś pogodzić różne wartości, rodząc przy okazji potworka w postaci przeważnie zielonego ekranu. Wydaje mi się że rozwiązanie jakie przyjęto dla obszaru oddziaływania lotniska tj. wyznaczenie strefy ograniczonego użytkowania z powodu hałasu oraz innych niedogodności jest zasadne (oczywiście musi też być sprawiedliwe, lotniska nie obowiązują normy emisji hałasu, zostało natomiast zobowiązane do finansowania działań mających na celu zmniejszenie tej uciążliwości dla mieszkańców OOU). Codziennie latają mi nisko nad głową samoloty, wibrują mi szyby gdy startuje coś większego na pełnym ciągu - ale hej, nie narzekam. Mieszkam w dużym mieście i mam świadomość tego że skoro chcę mieć blisko do pracy, zarabiać więcej niż w innych miejscach, mieć szeroki dostęp do kultury i usług pod ręką, to muszę się godzić z pewnymi niedogodnościami - a w szczególności tym że jest po prostu głośniej niż za stodołą w Hajnówce.

jarekpelczar
To może niech w końcu ustawią zieloną falę zgodnie z ograniczeniem - czyli na 50km/h a nie na 100-200km/h jak jest teraz (jak jakimś cudem się trafi). Kierowcy jadący 50km/h są karani staniem na każdych światłach, to co się dziwą że już każdy traci cierpliwość.

Jak ludzie kupowali samochody to realia wcale tak odmienne nie były. Obowiązku korzystania z auta w mieście nie ma, w szczególności w mieście z dosyć sprawną komunikacją zbiorową jakim jest Warszawa. Konieczność sygnalizacji świetlnej to efekt tego że układ dróg w mieście nie przewiduje uprzywilejowania trasy dla Henryka Piździkowskiego, tylko w miarę równą i płynną komunikację dla wszystkich - trzeba czasem postać. Tłumaczenie łamania ograniczeń prędkości korkami, światłami etc. to tak jak usprawiedliwiać kradzież mercedesa tym, że czyjś maluch jest za wolny.

Maciek97
April 4th, 2012, 11:01 AM
Jak ludzie kupowali samochody to realia wcale tak odmienne nie były. Obowiązku korzystania z auta w mieście nie ma, w szczególności w mieście z dosyć sprawną komunikacją zbiorową jakim jest Warszawa. Konieczność sygnalizacji świetlnej to efekt tego że układ dróg w mieście nie przewiduje uprzywilejowania trasy dla Henryka Piździkowskiego, tylko w miarę równą i płynną komunikację dla wszystkich - trzeba czasem postać. Tłumaczenie łamania ograniczeń prędkości korkami, światłami etc. to tak jak usprawiedliwiać kradzież mercedesa tym, że czyjś maluch jest za wolny.
O ile w teorii mozesz miec racje to fakty wygladają tak że jesli świeży kieowca wyjedzie na drogi naszego pieknego miasta i zobaczy że jadac przepisowy stoi na swiatłach natomiast ktos kto jedzie 80 trafia na zieloną fale to prędzej czy później (i to raczej prędzej) po prostu dostosuje swoją prędkosc do większosci. Mamy potem efekt Puławskiej gdzie ograniczenia sobie a normalny ruch odbywa się z predkościa 80 km/h.

MichalJ
April 4th, 2012, 11:04 AM
To jest mit. Nie ma żadnej zielonej fali dla 100 km/h.

el_kocurro
April 4th, 2012, 11:39 AM
Nie ma? Nie powiem gdzie, bo "zabiorom" ;) ale na jednej z arterii lecąc 100 można łyknąć ją prawie całą na zielonym. Jadąc 50 zatniemy się na jednej z pierwszych sygnalizacji...

kowal 3D
April 4th, 2012, 01:05 PM
Na Niepodległości działa zielona fala dla ok. 60 km/h.

zetor2
April 4th, 2012, 01:20 PM
Potwierdzam falę na Niepodległości.

Aleja KEN, Balansując odpowiednio prędkością pomiędzy 40 a 90km/h można przejechać w kierunku płn prawie całą na zielonym (Motocyklem, to można całkiem bez żadnego zatrzymywania znając mniej więcej rozkład świateł, nie będę pisał jaka prędkość do tego jest chwilami potrzebna). I jaka tu motywacja aby jechać 50km/h ??

To nie jest żadne usprawiedliwianie tylko fakty. To czy ktoś będzie tak jeździł czy woli zostać ukaranym a być fair wobec innych to inna sprawa.

Moim zdaniem te bzdurinie ustawiane światła są główną przyczyną przekraczania prędkości i przejazdu z dużą prędkością na czerwonym.

Dla przykładu na Niepodległości nie opłaca się cisnąć więcej niż wspomniane 60km/h.

wojtor
April 4th, 2012, 01:20 PM
Na Grójeckiej, pomiędzy Pl. Zawiszy i Dickensa trzeba jechać koło 70-80 km/h, aby jazda odbywała się płynnie.

MichalJ
April 4th, 2012, 01:35 PM
Rozumiem, że wszyscy piszecie o jeździe w nocy?
W czasie godzin szczytu (a o dojazdach do pracy chyba piszemy, nie?) choćbym jechał 200 km/h, nie przeskoczę pojazdów, które właśnie pomału ruszają na nasŧępnym skrzyżowaniu (albo w ogóle stoją na czerwonym). Poza tym następne skrzyżowanie często ma inną długość cyklu, więc gdzie tu mowa o jakiejś zielonej fali.

wojtor
April 4th, 2012, 02:06 PM
Na Grójeckiej jedziesz kolo 70-80km/h i obserwujesz następne światła. Czasami trzeba przyhamować, czasami przyśpieszyć. Poza piątkami działa prawie całą dobę. Czasami w okolicach 17 jakiś miszczu nie potrafi zjechać ze skrzyżowania z Wawelską i ruch się blokuje. Ilość samochodów jest limitowana przez retencję przed pl. Zawiszy.

ArJ
April 4th, 2012, 02:46 PM
Przebudowa Inflancka/Pokorna.
http://i1049.photobucket.com/albums/s397/aerjot1/100_3025zmn.jpg
Syrenki w trawniku to chyba nowość. :)

http://i1049.photobucket.com/albums/s397/aerjot1/100_3031zmn.jpg

http://i1049.photobucket.com/albums/s397/aerjot1/100_3040zmn.jpg

http://i1049.photobucket.com/albums/s397/aerjot1/100_3039zmn.jpg

http://i1049.photobucket.com/albums/s397/aerjot1/100_3045zmn.jpg

http://i1049.photobucket.com/albums/s397/aerjot1/100_3044zmn.jpg

http://i1049.photobucket.com/albums/s397/aerjot1/100_3026-100_3028zmn.jpg

rybenbaum
April 4th, 2012, 04:04 PM
Na Grójeckiej jedziesz kolo 70-80km/h i obserwujesz następne światła. Czasami trzeba przyhamować, czasami przyśpieszyć. Poza piątkami działa prawie całą dobę. Czasami w okolicach 17 jakiś miszczu nie potrafi zjechać ze skrzyżowania z Wawelską i ruch się blokuje. Ilość samochodów jest limitowana przez retencję przed pl. Zawiszy.

Na Grójeckiej organoleptycznie wielokrotnie sprawdzone 55 - 65 km/h, aż do Banacha.

zimek
April 4th, 2012, 04:44 PM
^^
Potwierdzam. Naprawdę jedno z niewielu miejsc w mieście gdzie możesz pojechać na tempomacie...

kafarek
April 4th, 2012, 05:30 PM
Dodam z ul Stawki -spowalniacz.Nie respektuje się ograniczenia ,wpada sie w łuk i rozjeźdża pieszych więc trzeba podejść do sprawy konkretnie .
PA3TqHClpHo&feature=youtu.be

el_kocurro
April 4th, 2012, 06:43 PM
Pomysł fajny tylko projekt do d... Bardzo ciężko o ile nieralne jest przeprowadzenie autobusu przez spowalniacz na prawym pasie tak aby tylko wewnętrzne tylne koła "drasnęły" próg wyspowy. Zrobiono go za późno (tuż przed za ciasnym dla autobusów łukiem) i jest tam za wąsko (chodnik obstawiony autami przez co autobus nie może swobodnie przycelować w próg. Nie raz widzę jak autobus zjeżdża na lewy pas po to by przejechać spowalniacz i wrócić na prawy za łukiem...

Marco Polo
April 4th, 2012, 08:01 PM
Bardzo mi sie to podoba. Na wielu ulicach powinno to byc wprowadzone. W koncu ruch w tym miescie by zwolnil i kierowcy by sie opanowali.

Bastian.
April 4th, 2012, 08:46 PM
Pomysł fajny tylko projekt do d... Bardzo ciężko o ile nieralne jest przeprowadzenie autobusu przez spowalniacz na prawym pasie tak aby tylko wewnętrzne tylne koła "drasnęły" próg wyspowy. Zrobiono go za późno (tuż przed za ciasnym dla autobusów łukiem) i jest tam za wąsko (chodnik obstawiony autami przez co autobus nie może swobodnie przycelować w próg. Nie raz widzę jak autobus zjeżdża na lewy pas po to by przejechać spowalniacz i wrócić na prawy za łukiem...

Może powinni w tym miejscu skasować część miejsc parkingowych. Wtedy autobus by się mieścił a kierowca nie musiał by zmieniać pasa żeby nie przytrzeć komuś blaszaka.