View Full Version : [Warszawa] Infrastruktura drogowa


Pages : 1 2 3 4 5 6 7 8 [9] 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32

Pawrzes_PL
October 31st, 2008, 12:36 PM
Uściślając, Zarząd Terenów Publicznych odpowiada za drogi gminne tylko w dzielnicy Śródmieście.

A czy nie będzie np. tak że jak GDDKiA zbuduje S-ki to będą ona przekazane w użytkowanie ZDM - tak jak było to z fragmentem przebudowanej Wirażowej ?

tomkrt
October 31st, 2008, 12:41 PM
A czy są drogi klasy wyższej niż GP nie będące S ani A? Wydaje mi się że nie.


Nie ma i nic takiego nie pisałem. tylko rozdzieliłem drogi publiczne na dwie podgupy L-GP od S,A

pietreck
October 31st, 2008, 01:15 PM
A czy nie będzie np. tak że jak GDDKiA zbuduje S-ki to będą ona przekazane w użytkowanie ZDM - tak jak było to z fragmentem przebudowanej Wirażowej ?
A Wirażowa to nie jest przypadkiem GP?

maremarmar
October 31st, 2008, 02:07 PM
Nie ma i nic takiego nie pisałem. tylko rozdzieliłem drogi publiczne na dwie podgupy L-GP od S,A

Jasne, chciałem się tylko upewnić :)

MichalJ
October 31st, 2008, 02:26 PM
A czy nie będzie np. tak że jak GDDKiA zbuduje S-ki to będą ona przekazane w użytkowanie ZDM - tak jak było to z fragmentem przebudowanej Wirażowej ?

Przeciez Wirazowa to nie jest zadna eska - S79 bedzie dopiero obok Wirazowej budowana.

Pawrzes_PL
November 1st, 2008, 03:12 AM
^^ Tak wiem... Trochę niefortunnie napisałem... Wirażową podałem jako przykład drogi zbudowanej przez GDDKiA którą teraz zarządza ZDM.
Czyli jak powstaną obwodnice miejskie klasy S to GDDKiA będzie się zajmowała ich konserwacją, naprawą, odśnieżaniem itp. ?

Jakub Warszauer
November 1st, 2008, 10:49 AM
Myślę, że utrzymanie Trasy AK & Trasę Toruńskiej oraz POW GDDKiA zleci do ZDM. Za pieniądze.

Trasy dalej położone... trudno powiedzieć. TSW sięga naprawdę daleko na południe. Z drugiej strony mogą się przecież podzielić: ZDM "robi" do węzła "Opacz", zaś resztę GDDKiA.

Tak byłoby logicznie, nie?

mati162c
November 1st, 2008, 04:49 PM
ciekawą rzecz zauważyłem, w całej warszawie drogowskazy kierują na bialystok na dk.........18, ciekawa sprawa, nawet im się 1 nie chciało zakleic...:bash:

phantom_x
November 1st, 2008, 06:50 PM
Skoro zaczynają stawiać ekrany to znaczy ze najbliższym czasie nie mają w planach robić gruntownego remontu lub przebudowy trasy Łazienkowskiej.
Nie będą tych ekranów tykać przez najbliższe 10 lat.
Czyli przebudowe okolic pomnika lotnika w związku z budową zachodniej częśco obwodnicy śródmieścia należy odłożyć na półke działu fantastyka drogowa tzn po 2020
Jedyne co zrobią to poprawią nawierzchnię (w kilku miejscach można już koła pogubić), naprawią najbardziej zniszczone wiadukty, ślimaki, kładki i to na tyle.

Jakub Warszauer
November 1st, 2008, 07:24 PM
ciekawą rzecz zauważyłem, w całej warszawie drogowskazy kierują na bialystok na dk.........18, ciekawa sprawa, nawet im się 1 nie chciało zakleic...:bash:

W całej to przesadziłeś. Ale faktycznie, miejscami jeszcze uchowała się "osiemnastka"...

mati162c
November 1st, 2008, 07:36 PM
no ale nawet jak jest 8 to widac że jeden jest zaklejone...

timit
November 4th, 2008, 07:59 PM
Kilka minut pracy w GIMP'ie
http://images28.fotosik.pl/288/3e39b7f7a13338de.jpg (www.fotosik.pl)

na zdjeciach w tej chwili wyglada to mniej wiecej tak:

http://i198.photobucket.com/albums/aa219/timit_timit/ssc/P1160365.jpg

wylot powinien byc jakos w tym miejscu:

http://i198.photobucket.com/albums/aa219/timit_timit/ssc/P1160366.jpg

aha i wlasciwie skonczyli montowac oswietlenie na Przyczółkowej i Drewny do Konstancina. Wiekszość latarni dzis juz się palila :)
za dnia wyglada to tak:
http://i198.photobucket.com/albums/aa219/timit_timit/ssc/P1160364.jpg

Pawrzes_PL
November 6th, 2008, 02:02 AM
Super, po wielu latach "niedasie" ten najdłuższy nieoświetlony dotąd odcinek drogi w mieście wreszcie nie będzie tonął w ciemnościach :)
Oprawy Schreder Onyx 2ST z lampami sodowymi 150 i 250W.

Marco Polo
November 6th, 2008, 05:26 AM
Bylem w Warszawie w pazdzierniku (po raz mierwszy od 7 miesiecy). Moje ogolne spostrzezenia co do ulic:

- duza jakosciowa poprawa nawierzchni ulic (sporo ulic zostalo wyremonowanych) - jezdzi sie lepiej;
- jest troche mniej korkow;
- pojawilo sie kilka ulic gdzie parkuje sie WZDLUZ kraweznikow (jak bylem rok temu w Tiranie to nawet tam prawie wszyscy parkuja wzdluz ulic i bylo mi za Warszawe wstyd);
- jezdzi sie troche bardziej spokojnie - jakby troszke bardziej dzentelmensko - ludzie zaczeli czesciej wpuszczac innych do ruchu, etc.

Niemniej jednak:
- sporo ulic musi jeszcze zostac wyremontowanych;
- caly czas za duzo dzikiego parkowania i to gdziekolwiek;
- caly czas za duzo cwaniactwa - i ogolnie zauwazylem ze im lepszy samochod tym bardziej egoistyczne i agresywne prowadzenie - to takie smutne. Zamiast nabierac klasy, to oni wraz z pieniedzmi nabieraja agresji.

Pozdrawiam

Getysz
November 6th, 2008, 10:07 AM
to ja dodam, że w nadchodzący weekend mamy ostatnie frezowanko na ten rok:

www.zdm.waw.pl

Ostatnie frezowanki

Na nadchodzący weekend, Zarząd Dróg Miejskich zlecił ostatnią w tym roku wymianę nawierzchni bitumicznej metodą "frezuj i asfaltuj". I tak, w dniach od 7 listopada od 22.00 do 10 listopada do godziny 4.00, na zlecenie ZDM zostanie wymieniona nawierzchnia na następujących ulicach:
ULICA JANA KASPROWICZA
na odcinku od ulicy Kornela Makuszyńskiego do ulicy Michała Oczapowskiego
100% szerokości jezdni w stronę Huty


proponowany objazd:
wariant nr 1: ulica Marymoncka - ulica Samuela Lindego lub Przy Agorze do ulicy Jana Kasprowicza
wariant nr 2: ulica Stefana Żeromskiego - aleja Władysława Reymonta - ulica Michała Oczapowskiego do ulicy Jana Kasprowicza

ULICA PATRIOTÓW
na odcinku od ulicy Halnej do granic miasta - 100% jezdni zachodniej
proponowany objazd:
wariant nr 1:
wschodnia jezdnia ulicy Patriotów - od przejazdu kolejowego na wysokości ulicy Szafirowej do przejazdu kolejowego na wysokości ulicy Granicznej w Józefowie
wariant nr 2:
ulica Trakt Lubelski - ulica Wał Miedzeszyński - ulica Bysławska (nr 711) lub ulica Graniczna

Getysz
November 6th, 2008, 10:08 AM
... i że remontuje się Chmielna:

www.zdm.waw.pl

Szewc będzie w butach

Nie będzie już powodów do uśmieszków, które wywoływał stan nawierzchni ulicy Chmielnej, przy której ma siedzibę Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie. Już w ten piątek robotnicy firmy Mabau przystąpią do wymiany nawierzchni na ulicy Chmielnej, na odcinku od alei Jana Pawła II do ulicy Żelaznej. Zakres prac przewiduje dodatkowo regulację krawężników i wjazdów do posesji.

Ulica Chmielna będzie zatem wyłączona z ruchu na czas wymiany nawierzchni, co będzie oznaczać brak możliwości dojazdu do posesji i okolicznych sklepów, a także włączenia się do ruchu. Jeżeli ktoś zaplanował wyjazd na długi weekend nie powinien pozostawiać auta pod domem.


Prace prowadzone są na zlecenie Urzędu m.st. Warszawy - Dzielnica Wola, bowiem ulica Chmielna ma status drogi lokalnej, za które nie odpowiada ZDM.

Dinuś
November 6th, 2008, 10:23 AM
http://s.polskatimes.pl/g/logo_naglowek/polska.gif

Wiadukt niezgody grozi zawaleniem

Grzegorz Bruszewski
2008-11-05 14:59:52, aktualizacja: 2008-11-05 14:59:52

Wiadukt nad torami PKP Warszawa Gdańska jest w fatalnym stanie. Konstrukcja grozi zawaleniem. Od końca stycznia tego roku ruch jest zwężony do jednego pasa w każdym kierunku, a dopuszczalną prędkość ograniczono do 30 km/h.

Zmiany wprowadzono, bo wiadukt miał być remontowany. Do wiosny remont na pewno się nie rozpocznie, bo przebudowę oprotestowali ekolodzy z Zielonego Mazowsza.

To, że wiadukt się rozpada, widać gołym okiem. Chodnik zdeformował się i opada wraz ze skarpą. Według ostatnich ekspertyz naukowców z Politechniki Warszawskiej stalowa konstrukcja w 61 proc. jest zniszczona przez rdzę.

Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych nie wyklucza zamknięcia wiaduktu. - Stale współpracujemy z zespołem ekspertów i taka decyzja może być podjęta w każdej chwili - mówi Małgorzata Gajewska, rzecznik ZMID.

Ze względu na bezpieczeństwo w styczniu tego roku ograniczono ruch na wiadukcie, a dla tramwajów kursujących wzdłuż ul. Andersa i Mickiewicza zainstalowano sygnalizację świetlną. Teraz na wiadukt może wjeżdżać tylko jeden tramwaj. W okolicy tworzą się ogromne korki.

Miasto chciało rozpocząć remont, ale w marcu 2008 Zielone Mazowsze oprotestowało decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia, którą wydał wojewoda. Ekolodzy uważają, że to był ich obowiązek. - Plan modernizacji wiaduktu tylko pogarszał sytuację.

Według projektu wysiadający z tramwajów musieliby schodzić na jezdnię, a dopiero potem na chodnik. Z wiaduktu nie będzie można również zejść bezpośrednio na perony dworca kolejowego - wylicza Marcin Jackowski z Zielonego Mazowsza. Jako przykład idealnego, nowoczesnego rozwiązania podaje rondo Mogilskie w Krakowie. Tam dwupoziomowy węzeł komunikacyjny ma doskonałe punkty przesiadkowe dla pasażerów.

Obecna sytuacja jest patowa - z remontem nie można ruszyć, nie da się również przywrócić normalnego ruchu na wiadukcie. - Wiadukt szybciej by się degenerował, gdybyśmy zwiększyli ruch - tłumaczy Małgorzata Gajewska.

Kiedy realnie rozpoczną się pracę nad jego przebudową? - Mamy nadzieję, że protest ekologów będzie odrzucony przed końcem roku - mówi Małgorzata Gajewska. Jednak Zielone Mazowsze nie wyklucza odwołania do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

- Groźba kolejnych odwołań może mieć fatalne skutki - ostrzega Jan Jakiel, prezes Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji. - Po ostrej zimie wiadukt może nie wytrzymać i albo zostanie zamknięty, albo dojdzie do katastrofy - dodaje.

http://www.polskatimes.pl/warszawa/58058,wiadukt-niezgody-grozi-zawaleniem,id,t.html

Poler
November 6th, 2008, 02:56 PM
^^ Powtórzy się sytuacja jak z wiaduktem nad WKD Jerozolimskie. Odpadnie kawał betonu komuś na kopułę i zamkną wiadukt. Jak będzie paraliż to wtedy wezmą się do roboty - tak to się niestety tu odbywa. Póki się na głowę nie leje to przekładają papiery z biurka na biurko. Czekam aż to próchno samo się przewróci, będzie kupa śmiechu i bufetowy sztab antykryzysowy.

caly czas za duzo cwaniactwa - i ogolnie zauwazylem ze im lepszy samochod tym bardziej egoistyczne i agresywne prowadzenie - to takie smutne. Zamiast nabierac klasy, to oni wraz z pieniedzmi nabieraja agresji.

Dobrze, że na broń pozwolenie trzeba mieć bo już bym chyba miał krzesło elektryczne za parę zabójstw.

MichalJ
November 6th, 2008, 03:05 PM
Według projektu wysiadający z tramwajów musieliby schodzić na jezdnię, a dopiero potem na chodnik.

W tym jest jakas prawda? Wydawalo mi sie, ze tam maja byc osobne wiadukty dla tramwajow i (dwa) dla samochodow. A w ogole projektu z przystankami tramwajowymi bez wysepek to ja sobie nie wyobrazam.

VTec_Pol
November 6th, 2008, 03:48 PM
^^




Dobrze, że na broń pozwolenie trzeba mieć bo już bym chyba miał krzesło elektryczne za parę zabójstw.

Ostatnio mialem niezly ubaw z takiego cwaniaczka w wypasionej furze, chcial smignac z pasa w prawo na wprost, no i ... przeliczyl sie, ladujac na 15 cm krawezniku :lol:. Felga plus zwiecha do naprawy. A jak sie tlumaczyl jak panowie w mundurkach zajechali. Ubaw i satsyfakcje mialem nie z tej ziemi.

Brak litosci dla hamow i cwaniakow! Zero kultury! Jakos inni moga zawsze poczekac, a oni nie musza! Takie moje zdanie!

Jakub Warszauer
November 6th, 2008, 07:12 PM
^^ Powtórzy się sytuacja jak z wiaduktem nad WKD Jerozolimskie.
Akurat wtedy na szczęście nikomu nic się nie stało.

bablo
November 6th, 2008, 10:32 PM
Mam ciekawy kwiatek w postaci nowej organizacji na skrzyżowaniu Al. Krakowskiej między Raszynem a Jankami.

Nie bardzo wiem do którego wątku to wstawić bo to nie Warszawa ale aglomeracja, a ponieważ będzie chyba głośno o tym i w Warszawie to piszę tu.

Dziś uruchomili światła na skrzyżowaniu Al.Krakowskiej i drogi do Falent. Od strony Warszawy są wydzielone dwa pasy do jazdy na wprost i jeden do skrętu w lewo (do Falent). Dodatkowo jest zamknięty przejazd od Janek w ul. Sokołowską, więc wszystkie samochody (w tym ciężarowe) od Janek do tej pory skręcające w Sokołowską jadą do skrzyżowania dalej (teraz z nowiutką sygnalizacją świetlną) i co? I zawracają aby dojechać do Sokołowskiej i dalej do Pęcic itd.

Dziś korek od strony Warszawy na Al.Krakowskiej był od wiaduktu na Rakowcu a kończył się właśnie na tym "nowym" skrzyżowaniu. Jutro piątek więc nie polecam tego wyjazdu z Warszawy w kierunku południowym dopóki nic tam nie zmienią.

Pozdrawiam decydentów i tych mądrych ludków, co to wymyślili, bo chyba niezła zadyma się zapowiada

sirk1978
November 6th, 2008, 11:12 PM
^^^^ Tiaaa... Dzis rano widziałem jak zamykali skręt z kierunku 'do Warszawy' w lewo na Komorów. Mam tylko nadzieję, że to jest tymczasowa organizacja ruchu i coś więcej zostanie tam zrobione. Tak to też wyglądało.
Moje zdanie jest takie, że światła w tym miejscu by się przydały, bo skręt na Komorów to jest często nawet 10 - 15 minut stania - do momentu, kiedy ktoś jadący od Warszawy się nie ulituje i nie przepuści. Jadącym do centrum różnicy to nie zrobi, bo z reguły z rana jest tam 'nabite' do Janek...
Podobnie też z wyjazdem z Sokołowskiej - przy dość sporym ruchu skręt w prawo w Krakowską też do najłatwiejszych nie należy.

tomkrt
November 6th, 2008, 11:48 PM
Kontynując temat Andersa - dwa newsy
Wtorek 04-11-2008
QzGPu6keyhM
Może ktoś z fotografów zrobił by fotorelacje tego wiaduktu, tylko może nie przechodzić pod.
odpukać, aby te zdjęcia nie stały się kiedyś dowodami w sprawie po katastrofie budowlanej.


i news z dzisiaj
d4pfsTJuprU

Zastanawiam się, czy nie da się w rejonie wiaduktu ogłosić jakąś strefe klęski żywiołowej stan wyjątkowy czy coś takiego i ominąć kwestie pozwoleń i decyzji środowiskowych oraz ustawe o zamówieniach publicznych i wymienić ten wiadukt w trybie nadzwyczajnym.

Sławek
November 7th, 2008, 01:02 AM
Dziś ze światłami by cyrk na Marszałkowskiej koło rotundy. Zielone dla wjeżdżających na rondo
paliło się dokładnie... 6s (!). Efekt? Meeega korek od Pl. Konstytucji oraz od strony Pl. Bankowego.
Czerwone zaś paliło się dokładnie 3,5 minuty :lol:

szczypior
November 7th, 2008, 01:19 AM
Dziś ze światłami by cyrk na Marszałkowskiej koło rotundy. Zielone dla wjeżdżających na rondo
paliło się dokładnie... 6s (!). Efekt? Meeega korek od Pl. Konstytucji oraz od strony Pl. Bankowego.
Czerwone zaś paliło się dokładnie 3,5 minuty :lol:

Zintegrowany System Sterowania Ruchem działa :nuts:

RobPaine
November 7th, 2008, 01:33 AM
Dziś ze światłami by cyrk na Marszałkowskiej koło rotundy. Zielone dla wjeżdżających na rondo
paliło się dokładnie... 6s (!). Efekt? Meeega korek od Pl. Konstytucji oraz od strony Pl. Bankowego.
Czerwone zaś paliło się dokładnie 3,5 minuty :lol:

A czy to nie jest sterowanie tym nowym systemem kierowania ruchu?

toonczyk
November 7th, 2008, 01:45 AM
Ogólnie rondo Dmowskiego od czasu wymiany sygnalizacji lepiej omijać z daleka. Nawet późnym wieczorem kiedy ruch jest praktycznie zerowy lewoskręty są zapchane.

Oktawiusz
November 7th, 2008, 02:04 AM
Nie ma zgody na parking przy ul. Zgody. Materiał TVP Warszawa

ykhSnvzQLmI

toonczyk
November 7th, 2008, 04:39 AM
Zdjęcie z wątku o Ścianie Wschodniej na forum SSC Warszawa (post użytkownika markus1234:
http://farm4.static.flickr.com/3241/3007906433_c7e9941d27_o.jpg
Potrafi ktoś wytłumaczyć jaki sens ma teraz układ z wyspą centralną? Teraz światła są ustawione tak, że równie dobrze można by ją zlikwidować, bo na lewoskręcie i tak mieści się 5 samochodów w jednej fazie. A gdyby tam zrobić normalne skrzyżowanie z dwiema wydzielonymi fazami lewoskrętów dla równoległych kierunków? Byłoby dużo sprawniej i nie marnowała by się taka ogromna przestrzeń...

oscarek
November 7th, 2008, 09:22 AM
Dziś ze światłami by cyrk na Marszałkowskiej koło rotundy. Zielone dla wjeżdżających na rondo
paliło się dokładnie... 6s (!). Efekt? Meeega korek od Pl. Konstytucji oraz od strony Pl. Bankowego.
Czerwone zaś paliło się dokładnie 3,5 minuty :lol:
Wczoraj jadąc Wybrzeżem Kościuszkowskim złapałem się w pułapkę za samochodami na lewoskręcie w stronę pl. Bankowego. Moja wina, zły pas wybrałem, zapomniałem że tu często stoją do skrętu blokując pas, mówię sobie, grzecznie poczekam...
Czerwone paliło się 8-10 minut (2 piosenki w radio), gdy na lewoskręcie stało i czekało jakieś 15 samochodów, oczywiście standardowo blokując lewy pas pod mostem Śląsko-Dąbrowskim (http://maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=52.248206,21.018868&spn=0.003935,0.01545&t=h&z=17).

System Zarządzania Ruchem działa...

sirk1978
November 7th, 2008, 09:43 AM
^^^^ Jeszcze raz potwierdza się stara prawda, że lepsze jest wrogiem dobrego...

macieii
November 7th, 2008, 09:46 AM
Pozwolę sobie wtrącić 3 grosze jako troszkę adwokat diabła - zawodowo związany z informatyką. Odnośnie "działania" SZR.
To jest system - który jest jeszcze w fazie, powiedzmy, "stabilizacji". Wychodzą różne babole - zarówno po stronie systemowej (no bo czy nie powinno być jakiejś "blokady" typu: światło świeci się nie dłużej niż 4 minuty", "albo nie krócej niż 20 s"), jak i ludzkiej. No bo ktoś przeoczył że światła tak się świecą. I mnóstwo innych. Oczywiście mogą też wyjść błędy projektowe. Tak jak w budownictwie :) w sumie wiele się to nie różni :)

I jest to normalne. W praktyce, tego typu stabilizacja potrafi trwać pół roku, albo i dłużej. Więc - psioczyć sobie możemy, ale nie za bardzo, tak po prostu imo będzie :)

Co nie zmienia faktu, że gdybym stał 10 minut na lewoskręcie pod śląsko-Dąbrowskim to bym chyba pojechał prosto do Ratusza komuś nawrzucać :)

Getysz
November 7th, 2008, 09:49 AM
Zintegrowany System Sterowania Ruchem działa :nuts:

właśnie w jakims tam kurierze mówili że chyba jednak nie działa, bo jest jakies zamieszanie z jakimis papierami w urzędzie(jak zwykle)

Nurni_
November 7th, 2008, 10:17 AM
I jest to normalne. W praktyce, tego typu stabilizacja potrafi trwać pół roku, albo i dłużej. Więc - psioczyć sobie możemy, ale nie za bardzo, tak po prostu imo będzie :)


Prawdę mówiąc to nie wygląda mi na strojenie systemu tylko na regularne testy, które powinny mieć miejsce przed dopuszczeniem do wdrożenia. Ale kto testuje system informatyczny na "żywym organizmie", i co istotniejsze, kto na takie testy pozwala?

pete2
November 7th, 2008, 10:18 AM
Ktoś więc coś polepszył w ustawieniach i wyszło jak zawsze...

Robert_C
November 7th, 2008, 10:45 AM
^^ Rowerami trzeba jeździć, a nie blachosmrodami.

maremarmar
November 7th, 2008, 11:34 AM
Prawdę mówiąc to nie wygląda mi na strojenie systemu tylko na regularne testy, które powinny mieć miejsce przed dopuszczeniem do wdrożenia. Ale kto testuje system informatyczny na "żywym organizmie", i co istotniejsze, kto na takie testy pozwala?

Tylko że mógłby być problem ze stworzeniem wiarygodnego środowiska testowego... Niestety skomplikowanych, dynamicznych systemów nigdy nie da się w 100% przetestować.
Ale fakt faktem, babole typu 8 minut czerwonego światła nie powinny się zdarzać.

macieii
November 7th, 2008, 11:35 AM
25 km W listopadzie, w garniturze, przy 5 stopniach ciepła, z dzieckiem do szkoły po drodze. Żartujesz, czy mam zmienić o Was zdanie ?

Robert_C
November 7th, 2008, 11:57 AM
^^ A jak myślisz?
----

Jakoś trudno jest mi uwierzyć w półroczne testowanie i ustawianie systemu.
Przecież wprowadzili go nie na dziewicze i nowopowstałe uliuce, tylko tam, gdzie natężenie ruchu jest znane, bo wielokrotnie mierzone. Na starcie systemu powinni wprowadzić więc tzw. warunki początkowe. Dalsze dostrojenie się zintegrowanego systemu trwałoby więc 2 tygodnie do miesiąca i byłoby tylko jego optymalizacją, a nie ustawianiem. Tym czasem mamy do czynienia z nieustannymi testami. Przy okazji testują chyba tez wytrzymałość kierowców.

Jakoś mam wrażenie, że ten zintegrowany system działałby dobrze, gdyby jeździła połowa albo nawet 1/3 samochodów, w stosunku do tego, co jest teraz. Moim zdaniem system sterowania ruchem będczie działał dopiero dobrze, gdy powstaną obwodnice, a wjazd do centrum będzie płatny. Tylko po co system, gdy nie ma ruchu?

tore
November 7th, 2008, 12:11 PM
Nie ma zgody na parking przy ul. Zgody. Materiał TVP Warszawa


W tym materiale występuje radny (PISowski nota bene) który przekonuje że mieszkańcy okolicznych budynków znają ich konstrukcję i warunki gruntowe posadowienia więc należy poważnie traktować ich opinię:lol: Skąd się tacy biorą....

Robert_C
November 7th, 2008, 12:14 PM
^^ w zasadzie sam sobie już odpowiedziałes - z PiS...u

Jedną z typowych cech populizmu jest "wiara w madrość ludu" i stawiane jej ponad madrość specjalistów.

koszatek
November 7th, 2008, 12:15 PM
Jako programista nie wyobrażam sobie, żeby na etapie wdrożenia i "strojenia" tego systemu nie siedział w centrali człowiek przed monitorem podłączonym do kamer, który jednocześnie miałby lampki czy inne znaczki na monitorze sygnalizujące różne ekstrema typu np. podejrzanie duży lub podejrzanie mały % fazy zielonej dla jakiegoś potoku, czerwone trwające dłużej niż x minut itp. Taki człowiek powinien mieć możliwość ręcznej ingerencji w system. Zresztą, kiedyś jak czytałem o założeniach tego systemu, to mowa była tam o centrali z ludźmi przed monitorami, którzy mieliby możliwość ręcznego sterowania.
Tymczasem ze 2 tygodnie temu widziałem jak działały światła na wlocie do tunelu "przekręt": światła dla poszczególnych pasów zmieniały się losowo - czerwone-zielone, losowo zmieniały się też strzałki sygnalizujące nakaz zjazdu na sąsiedni pas: raz nakazywały zjazd z pasów skrajnych na środkowy, za chwilą ze środkowego na prawy itd. Oczywiście wszyscy stojący w korku mieli te światła głęboko gdzieś.

oscarek
November 7th, 2008, 12:47 PM
^^ no właśnie miałem zapytać o te światła na wlocie do tunelu. nawet raz stwierdziłem, a co, trzeba się podporządkować pod system.... tyle, że on totalnie pokazuje sytuację odwrotną do faktycznej i zmienia się jak w kalejdoskopie.

co do testów SZR... też jestem informatykiem i wiem, że każdy nowy system wdrażany w miejsce starego systemu uruchamiany jest tymczasowo równolegle w ramach realnej symulacji. Czyli światła działają po staremu, ale czujniki działają i na monitorze sobie programiści patrzą co się dzieje i nanosza poprawki. Dopiero po upewnieniu się względnym że jest ok przestawia się stary system na nowy. oczywiście i po takich testach nie można wykluczyć pomyłek, ale wielki ich % wykrywany jest w trakcie tego równoległego okresu testowego

a co do stania 10minut na lewoskręcie... luzik, z żoną sobie pogadaliśmy na spokojnie i jakoś jak się kolejny kawałek w radiu zmienił to zauważyłem, że stoję już 10 minut :D Można powiedzieć, SRZ spełnił funkcję prorodzinną :D

Robert_C
November 7th, 2008, 01:06 PM
Odniosę się do tego, co napisał Macieii i Koszatek.

Wygląda to tak, jakby wdrożyli system zupełnie bez bazy danych i bazę tą tworzyli dopiero na żywym organiźmie. Jeśli system nie posiada naturalnych ograniczeń i warunków brzegowych, to jest po prostu zły. Jeśli pozwala na palenie się czerwonego światła non stop przez 5-6 minut, a zielonego przez 5-6 sekund, to znaczy, że mamy raczej do czynienia z awarią oprogramowania, a nie z normalnym działaniem. To nawet trudno nazwać kalibracja, testowaniem, czy uczeniem się systemu, To jest po prostu awaria.
Każdy najlepszy nawet system ma też możliwośc działania awaryjnego. Załóżmy, że w budynku, gdzie stoi serwer wybucha gaz. Co się dzieje wtedy na ulicach Warszawy, które sa obsługiwane przez syetem sterowania ruchem? Powinny automatycznie wejść w działanie awaryjne, czyli takie, jakby systemu nie było. Wybuch gazu to przypadek skrajny. Sam pracuje przy systemie informatycznym, którego serwer przez blisko 20 lat miał przerwę w działaniu może w sumie 60 minut. Nawet wymiana podłogi w serwerowni odbywała się przy działajacym serwerze uniesionym na specjalnym żurawiu.

Jednak codziennością są błedy programistów, czy padniecie jedego z podzespołów, zawieszenie się systemu (zapętlenie).
W przypadku błedów w oprogramowaniu, czy innych awarii systemu, operator powinien po prostu natychmiast (jednym kliknięciem) przełączyć sygnalizację na tryb awaryjny z jakimiś ustawieniami początkowymi (pierwotnymi, deaufoltowymi) dla każdego ze skrzyżowań. Jeśli system nie ma możliwosci takiego działania, to ... możemy się spodziewać, że często i wielokrotnie postoimy sobie w korkach.

pietreck
November 7th, 2008, 02:01 PM
A propos wiaduktu na Andersa:


Wiadukt na Żoliborz zamknięty na trzy lata
domi 2008-11-07, ostatnia aktualizacja 2008-11-07 12:29

Jak ustalili reporterzy "Gazety Stołecznej" po 11 listopada zostanie zamknięty dla autobusów i tramwajów na trzy lata wiadukt łączący ulicę Andersa i Mickiewicza nad Dworcem Gdańskim.
Powodem jest pogarszający się od wielu lat stan wiaduktu. Za kilka godzin Zarząd Dróg Miejskich poda oficjalny komunikat w tej sprawie.

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,5894990,Wiadukt_na_Zoliborz_zamkniety_na_trzy_lata.html

CKPL_POLAND
November 7th, 2008, 03:01 PM
Wiadukt w ul. Andersa zamknięty dla komunikacji miejskiej

W nocy z soboty na niedzielę (8 na 9 listopada br) zostanie ograniczony ruch ciężkich pojazdów na wiadukcie w ul. Andersa. Wycofane zostaną z niego autobusy i tramwaje oraz wprowadzone ograniczenie tonażu powyżej 3 ton.



Wiadukt w ul Andersa nad torami kolejowymi i ul. Słomińskiego jest w złym stanie technicznym i wymaga remontu. Jego stan jest na bieżąco monitorowany przez specjalistów. Na początku bieżącego roku otrzymał ocenę 3,2 co oznacza "stan niepokojący, wykazuje uszkodzenia, których nie naprawienie spowoduje skrócenie okresu bezpiecznej eksploatacji". Stąd wprowadzone wiosną br zabezpieczenia czyli podpory pod częścią nad torami kolejowymi czy ograniczenia prędkości i w ruchu tramwajów na wiadukcie.

Najnowsza ekspertyza, z 4 listopada br, przygotowana przez ekspertów z Politechniki Warszawskiej wykazała postępującą degradację obiektu i nakazała dalsze ograniczenie ruchu na wiadukcie. Od sobotniej nocy będą się mogły po nim poruszać tylko samochody o tonażu poniżej 3 ton, pozostanie ograniczenie prędkości oraz zamknięcie dla ruchu pieszych zachodniego chodnika wiaduktu. Przed wjazdami na wiadukt, poza znakami drogowymi, zostaną ustawione bramki ograniczające wjazd ewentualnych pojazdów o masie do 3 t, tablice informacyjne, przeprogramowana zostanie sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach ul. Andersa i Stawki oraz Stawki i al. Jana Pawła II, tak by ułatwić tramwajom skręcanie na trasy objazdowe.

Eksperci z Politechniki Warszawskiej uznali, że taka organizacja ruchu może być utrzymana przez 3 miesiące, o ile nie wystąpią niekorzystne warunki atmosferyczne, które spowodują dalszą degradację obiektu, co będzie skutkować przyspieszeniem zamknięcia ruchu kołowego. Po tym czasie wiadukt musi być całkowicie zamknięty dla ruchu i rozpocznie się jego rozbiórka.

Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych prowadzi prace zmierzające do przebudowy ul. Andersa i budowy nowych wiaduktów nad torami kolejowymi i ul. Słomińskiego. Według planów mają tu powstać dwie jednokierunkowe jezdnie po 2 pasy ruchu w każdym kierunku z pasem rozdzielczym, torowisko tramwajowe, obustronne chodniki i ścieżki rowerowe. Dla tej inwestycji wykonany jest już projekt, są uzgodnienia z gestorami sieci i urządzeń zlokalizowanych na przyszłym placu budowy, wydane zostały decyzje o lokalizacji inwestycji celu publicznego dla terenów PKP i miejskich oraz decyzja o uwarunkowaniach środowiskowych. Od wydanej decyzji środowiskowej w kwietniu 2008 do Ministra Środowiska odwołało się Stowarzyszenie "Zielone Mazowsze". Minister jeszcze nie podjął decyzji, czy decyzja zostanie uchylona czy nie.

Do końca listopada firma przygotowująca dokumentację ma przekazać ZMID komplet materiałów umożliwiających złożenie wniosku o pozwolenie na budowę. Prace rozbiórkowe mogłyby się rozpocząć jeszcze zimą, budowa na wiosnę 2009 r.

Wobec powyższego Zarząd Transportu Miejskiego przygotował zastępcze trasy autobusów i tramwajów. ZTM rozmieści w autobusach i tramwajach 100.000 ulotek informujących o zmianach tras, ponadto ZTM wydeleguje w teren pracowników dyżurnych, którzy będą udzielać informacji na bieżąco.

Tramwaje pojadą następującymi trasami:

6: zawieszenie kursowania - zastąpienie przez linie: 28 (na ul. Grochowskiej) i 36 (na ul. Marymonckiej)

28: skierowanie na trasę: Gocławek - Grochowska - Targowa - .... - Koło (obsługa w całości pociągami dwuwagonowymi)

36: skierowanie na trasę: Wyścigi - .... - Andersa - Stawki - al. Jana Pawła II - rondo Radosława - Popiełuszki - Marymoncka - Zgrupowania AK Kampinos - Metro Młociny

Autobusy pojadą następującymi trasami:

114: skierowanie na trasę zmienioną: Bródno-Podgrodzie - ... - pl. Wilsona - Krasińskiego - Broniewskiego - al. Reymonta - Conrada - Sokratesa - Metro Młociny - Zgrupowania AK Kampinos - Pułkowa - Dzierżoniowska - Żubrowa - Młociny-UKSW; powrót: Wóycickiego - Pułkowa

116: skierowanie na trasę objazdową: Chomiczówka - ... - Mickiewicza - Zajączka - Krajewskiego - Jeziorańskiego - Zakroczymska - Konwiktorska - Bonifraterska - Wilanów (utrzymanie kursów skróconych Chomiczówka -Metro Marymont oznaczonych f)

122: (na północy): skierowanie na trasę zmienioną: Stare Bemowo – … – pl. Wilsona – Mickiewicza – Potocka – Gwiaździsta (połączenie z linią 205);

122: (na południu): zastąpienie przez linię Z-2 na trasie: Spartańska - trasa linii 122 - Międzyparkowa -Szymanowska - Zakroczymska - Konwiktorska; powrót: Konwiktorska - Bonifraterska

157: skierowanie na trasę objazdową: Gwiaździsta - ... - Mickiewicza - Zajączka - Krajewskiego - Jeziorańskiego - Zakroczymska - Konwiktorska - Muranowska - Stawki - Dw. Zachodni (do czasu zakończenia remontu pętli Szczęśliwice);

195: skierowanie na trasę skróconą wg nowego rozkładu jazdy: Natolin Płn. - Krakowskie Przedmieście - Królewska - pl. Piłsudskiego; powrót: Moliera - Senatorska - Miodowa - Krakowskie Przedmieście

205: kasacja - połączenie z linią 122

520: (na północy): zastąpienie przez linię 114

520: (na południu): skierowanie na trasę skróconą: Marysin - Andersa - Świętojerska - Muranów; powrót: Świętojerska - pl. Krasińskich - Miodowa - Kapucyńska - al. Solidarności - pl. Bankowy

N44: skierowanie na trasę objazdową: Zajezdnia Żoliborz - Mickiewicza - Zajączka - Krajewskiego - Jeziorańskiego - Zakroczymska - Konwiktorska - Muranowska - Bonifraterska - Dw. Centralny

źródło: www.zdm.waw.pl

bewu1
November 7th, 2008, 03:13 PM
Wybudowanie takiego wiaduktu to okres pewnie około roku (a Ikea wybudowala podobny wiadukt nawet której).

toonczyk
November 7th, 2008, 03:41 PM
Jeszcze w sprawie ZSZR... dużo jest tu osób związanych tak jak ja z informatyką, zgadzam się z tym co napisał Robert. Zanim w ogóle ktoś się zabrał za projektowanie tego ustrojstwa, z pewnością przeprowadzono matematyczne modelowanie tego systemu. I dzisiejsze złe działanie wynika w błędów na tamtym etapie. I prawdę mówiąc nie ma w tym nic dziwnego - ruch uliczny to bardzo skomplikowane zwierzę i nie da się po prostu wyjąć z niego dwóch ulic i tylko na nich uregulować ruch, innych nie ruszając. Dlatego sądzę, że tak długo jak system nie rozrośnie się na całe śródmieście, będzie on bezużyteczny.

macieii
November 7th, 2008, 03:50 PM
Czy w tym przypadku można zastosować jakąś uproszczoną procedurę przetargową, cobyśmy nie wylądowali w grudniu'09 z wyborem wykonawcy ?

koszatek
November 7th, 2008, 03:50 PM
Ja rozumiem, że same algorytmy sterowania ruchem, to rzecz złożona. Jednak takie sytuacje, że gdzieś się świeci czerwone non-stop przez 3 czy więcej minut, świadczy o braku jakichś wewnętrznych mechanizmów kontrolnych. Algorytm może wyprodukować błędne wyniki, ale system powinien mieć mechanizm korekty tego zarówno na poziomie samej sygnalizacji (tak jak w "zwykłych" sterownikach jest samokontrola, która w razie próby podania zielonego na poprzecznych wlotach przełączy wszystko na żółte migające), jak i centralny (operator z dostępem do kamer i jakiś mechanizm sygnalizowania typu "rzuć tam okiem, bo od 10 minut jest 0% zielonego").

Oktawiusz
November 7th, 2008, 03:52 PM
15 marca 2009 r. rozpocznie się remont Młynarskiej. Materiał TVP Warszawa:

141cw7SFMuU

/dev/null/
November 8th, 2008, 02:17 AM
^^ Rowerami trzeba jeździć, a nie blachosmrodami.

Masz jakiś kompleks?

celak
November 8th, 2008, 04:17 PM
Kontynując temat Andersa - dwa newsy
Wtorek 04-11-2008

Może ktoś z fotografów zrobił by fotorelacje tego wiaduktu, tylko może nie przechodzić pod.
odpukać, aby te zdjęcia nie stały się kiedyś dowodami w sprawie po katastrofie budowlanej.


Dziś widziałęm kogoś fotograującego wiadukt od góry. Jesli nie ukażą się zdjęcia zrobię je jutro, Mam widok z okna na Dw Gdański - 150m:)

barwa
November 8th, 2008, 04:25 PM
Jeszcze w sprawie ZSZR... dużo jest tu osób związanych tak jak ja z informatyką, zgadzam się z tym co napisał Robert. Zanim w ogóle ktoś się zabrał za projektowanie tego ustrojstwa, z pewnością przeprowadzono matematyczne modelowanie tego systemu. I dzisiejsze złe działanie wynika w błędów na tamtym etapie. I prawdę mówiąc nie ma w tym nic dziwnego - ruch uliczny to bardzo skomplikowane zwierzę i nie da się po prostu wyjąć z niego dwóch ulic i tylko na nich uregulować ruch, innych nie ruszając. Dlatego sądzę, że tak długo jak system nie rozrośnie się na całe śródmieście, będzie on bezużyteczny.
Czytałem, że ten system firmuje Simens ale robią go zieloni na maksa (bez żadnego doświadczenia w tego typu pracach) informatycy. Stąd opóźnienia ( ponad rok) i to ,że nie działa. I to jest typowy brak odpowiedzialności za organizację ruchu w W-Wie. A co do idiotycznych lewoskrętów to pewnie będzie tak ,że się pomęczymy parę lat a potem to zdejmą. I nikt nie będzie winny wyrzucaniu pieniędzy w błoto. I pewnie jeszcze inż.Galas nagrodę dostanie. Szkoda,że nie można kupić broni w kiosku ruchu jednak.:)

barwa
November 8th, 2008, 04:33 PM
Bylem w Warszawie w pazdzierniku (po raz mierwszy od 7 miesiecy). Moje ogolne spostrzezenia co do ulic:

- duza jakosciowa poprawa nawierzchni ulic (sporo ulic zostalo wyremonowanych) - jezdzi sie lepiej;
- jest troche mniej korkow;
- pojawilo sie kilka ulic gdzie parkuje sie WZDLUZ kraweznikow (jak bylem rok temu w Tiranie to nawet tam prawie wszyscy parkuja wzdluz ulic i bylo mi za Warszawe wstyd);
Pozdrawiam

Nie rozumiem czemu parkowanie wzdluż ulicy jest bardziej eleganckie niż np.prostopadle. Myślałem,że to zależy od organizacji ruchu ( z reguły parkując prostopadle możemy akomodować większą liczbę aut) . Nie wiem jak w Tiranie ale w Rzymie to się parkuje tak ,żeby wykorzystać każdy cm. kwadratowy. Jeśli nie chcemy samochodów na chodnikach to poproszę o sieć parkingów lub zapraszam na rowery i wrotki. Będę miał więcej miejsca parkować WZDŁUŻ chodnika.:nuts::nuts:

Mareck
November 8th, 2008, 06:51 PM
Jeszcze do wiaduktu na Andersa, to może najwyższa pora pomyśleć o udrożnieniu Ronda Babka, bo jakoś po oddaniu nowej sygnalizacji, która powoduje korki nawet w porach w których ich wcześniej nie było to temat jakoś w mediach przysechł. Tak nieśmiało (jako prosty programista :)) zaproponowałbym na początek: wrócić do poprzedniej organizacji ruchu (jeśli duma pozwoli) i zastanowić się czy przejścia i przystanki tramwajowe na pewno są konieczne na każdym wjeździe na rondo. Ja bym skasował przejście i przystanek na Słomińskiego (kilkadziesiąt metrów dalej jest zdublowany i obok jest wejście do Arkadii wiec klientom będzie wszystko jedno a to jednak oni stanowią znaczącą większość). Cofnął przejście a może i przystanek na Jana Pawła II w stronę Żoliborza maksymalnie jak najdalej od ronda. Podobnie bym uczynił z przystankiem i przejściem na Jana Pawła II w stronę centrum (tam przecież zaraz jest przejście przy Dzikiej). W ten sposób udrożnione zostały by zjazdy z ronda a koszt zmian jest symboliczny. Hmmm i może tak ktoś w końcu zaczął by egzekwować zakaz jazdy ciężarówek w określonych porach. Bo jak w wieczornym korku widzę tam TIRa blokującego całe rondo to...

Arnise
November 9th, 2008, 01:03 AM
^^ Jak dla mnie to po "Babce" wreszcie jeździ się dobrze - wiadomo jak jechać, nie ma problemów ze zmianą pasów, itp., itd. Co nie przeszkadza niestety niektórym jeździć "na pamięć" jak dawniej, przez to dziś o mało co nie miałem "bocznego". Ale to już niestety kwestia kultury jazdy, z którą w Polsce cały czas krucho.

Jakub Warszauer
November 9th, 2008, 12:43 PM
Jeszcze do wiaduktu na Andersa, to może najwyższa pora pomyśleć o udrożnieniu Ronda Babka, bo jakoś po oddaniu nowej sygnalizacji, która powoduje korki nawet w porach w których ich wcześniej nie było to temat jakoś w mediach przysechł. Tak nieśmiało (jako prosty programista :)) zaproponowałbym na początek: wrócić do poprzedniej organizacji ruchu (jeśli duma pozwoli) i zastanowić się czy przejścia i przystanki tramwajowe na pewno są konieczne na każdym wjeździe na rondo. Ja bym skasował przejście i przystanek na Słomińskiego (kilkadziesiąt metrów dalej jest zdublowany i obok jest wejście do Arkadii wiec klientom będzie wszystko jedno a to jednak oni stanowią znaczącą większość). Cofnął przejście a może i przystanek na Jana Pawła II w stronę Żoliborza maksymalnie jak najdalej od ronda. Podobnie bym uczynił z przystankiem i przejściem na Jana Pawła II w stronę centrum (tam przecież zaraz jest przejście przy Dzikiej). W ten sposób udrożnione zostały by zjazdy z ronda a koszt zmian jest symboliczny. Hmmm i może tak ktoś w końcu zaczął by egzekwować zakaz jazdy ciężarówek w określonych porach. Bo jak w wieczornym korku widzę tam TIRa blokującego całe rondo to...

Nie wiem skąd takie opowieści, że na Babce jest teraz gorzej. Jest na pewno bezpieczniej (dla wszystkich: pieszych, rowerzystów i kierowców), a przeciętny czas przejazdu jeśli się nie poprawił (a według mnie tak), to na pewno nie pogorszył.

Jakub Warszauer
November 9th, 2008, 12:48 PM
I jeszcze jedno: problem niedrożności Babki (jakie skrzyżowanie w mieście nie będące węzłem autostradowym jest drożne?) nie wynika z krzyżujących się linii tramwajowych.

Potrzebny jest tunel w ciągu obwodnicy śródmieścia (Słomińskiego - Towarowa).

Sławek
November 9th, 2008, 02:39 PM
Wiadukt ul andersa - oto stan na 9.11.2008:

http://lorenc.home.pl/andersa/1.jpg

http://lorenc.home.pl/andersa/2.jpg

http://lorenc.home.pl/andersa/3.jpg

http://lorenc.home.pl/andersa/4.jpg

http://lorenc.home.pl/andersa/5.jpg

http://lorenc.home.pl/andersa/6.jpg

http://lorenc.home.pl/andersa/7.jpg

http://lorenc.home.pl/andersa/8.jpg

http://lorenc.home.pl/andersa/9.jpg

http://lorenc.home.pl/andersa/10.jpg

http://lorenc.home.pl/andersa/11.jpg

bewu1
November 9th, 2008, 02:45 PM
^^^^W sumie wiadukt - jak na swój wiek (na pewno był wybudowany przed wojną) i ilość samochodów / tramwajów - to jest w dość dobrej formie.

yasioo7
November 9th, 2008, 03:11 PM
Zamknięcie wiaduktu w ciągu Andersa i związane z tym zawieszenie ruchu tramwajowego i zmniejszenie ruchu samochodowego na Słowackiego to doskonały moment na budowę wjazdów do parkingu podziemnego nad stacją Pl. Wilsona. Odbudowa wiaduktu potrwa co najmniej 2 lata, więc bez problemu można przez ten czas przygotować i wykonać niezbędne prace.

MichalJ
November 9th, 2008, 03:28 PM
^^^^W sumie wiadukt - jak na swój wiek (na pewno był wybudowany przed wojną) i ilość samochodów / tramwajów - to jest w dość dobrej formie.

W 1945 wiaduktu nad torami kolejowymi nie było śladu.

Wiadukt nad ulicą Słomińskiego jest chyba zachowany przedwojenny.

Robert_C
November 9th, 2008, 03:55 PM
Masz jakiś kompleks?

O rany. Nie wyczułeś ironii?

W sprawie wiaduktu na Andersa mamy spory klops.
Dla mieszkańców Andersa i Mickiewicza tramwaje to była podstawa komunikacji.
Obecnie chcą puściś kilka autobusów objazdem. Zastanawia mnie tylko, czy to zda egzamin. Te uliczki nie są przystosowane do ruchu autobusowego.
Powinni uruchomic też wahadło tramwajowe np. od pętli Marymont do Zajączka, by łatwiej było dojechać do metra. Władze powinny zrezygnowac z nocnych kursów metra i te dwa składy puścić na dzień, by zmiejszyć tłok w godzinach szczytu. Nocne metro to kompletny bezsens, zwłaszcza w obecnej sytuacji.

embercadero
November 9th, 2008, 04:06 PM
W 1945 wiaduktu nad torami kolejowymi nie było śladu.

Wiadukt nad ulicą Słomińskiego jest chyba zachowany przedwojenny.

Przed wojną nie było ulicy Andersa więc siłą rzeczy nie mogło być w jej ciągu żadnego wiaduktu... Mickiewicza oryginalnie było przedłużeniem Bonifraterskiej a następną ulicą przecinającą tory (na płasko oczywiście) była Felińskiego. Pomiędzy nie było nic. Wiadukt jest z lat 50tych.

MichalJ
November 9th, 2008, 04:39 PM
Przed wojną nie było ulicy Andersa więc siłą rzeczy nie mogło być w jej ciągu żadnego wiaduktu... Mickiewicza oryginalnie było przedłużeniem Bonifraterskiej a następną ulicą przecinającą tory (na płasko oczywiście) była Felińskiego. Pomiędzy nie było nic. Wiadukt jest z lat 50tych.

Nieprawdą jest jakoby. Wiadukty (nad ulicą i nad torami) były oddane do użytku w roku 1937 i od 27 listopada 1937 jechały tamtędy tramwaje na Żoliborz (Bonifraterska-wiadukt-Mickiewicza etc). Brak ulicy Andersa w niczym tu nie przeszkadzał.

Tylko że wiadukt nad torami został zniszczony w czasie wojny.

Tramwaje na wiadukt wróciły 15 grudnia 1946 - szybko po wojnie budowano, ale nie za trwale...

Polecam warszawską ortofotomapę historyczną.

embercadero
November 9th, 2008, 04:41 PM
Ale o którym wiadukcie my mówimy? Bo chyba nie o tym samym z twej odpowiedzi wnosząc. A już na pewno nie o tym co go właśnie zamknęli (to znaczy ja mówię o nim a ty chyba raczej niekoniecznie)

MichalJ
November 9th, 2008, 04:46 PM
Ale o którym wiadukcie my mówimy? Bo chyba nie o tym samym z twej odpowiedzi wnosząc. A już na pewno nie o tym co go właśnie zamknęli (to znaczy ja mówię o nim a ty chyba raczej niekoniecznie)

O wiaduktach (nad ulicą obecnie Słomińskiego i nad torami), które przed wojną łączyły ulicę Bonifraterską z Mickiewicza, a dziś łączą ulicę Andersa z Mickiewicza.

Polecam mapę.

embercadero
November 9th, 2008, 04:49 PM
Chyba pojąłem po chwili o co ci chodziło. No właśnie na ortofotomapie '45 widać dość dobrze że Bonifraterska POD torami łączy się z Mickiewicza (podobnie Krajewskiego przechodzi dołem i ten przejazd istnieje do dziś) więc nijak nie mogło być tam wiaduktu skoro był tunel. Już nie mówiąc o Słonimskiego która to ulica wtedy nie istniała więc tym bardziej nie można było nad nią budować wiaduktu.

janex_wwa
November 9th, 2008, 05:03 PM
Ten wiadukt, który obecnie jest w ciągu Andersa i Mickiewicza, dawniej był w ciągu Bonifraterskiej. Po wojnie, gdy wytyczano nową ulicę, Bonifraterską odsunięto nieco na bok, a tym samym wiaduktem puszczono Andersa. Na ortofotomapie '45r. masz widoczny fragment wiaduktu nad dzisiejszą Słomińskiego który przetrwał wojnę i zburzony fragment (to nie tunel!) nad torami kolejowymi.

MichalJ
November 9th, 2008, 05:15 PM
^^O Jezu.
http://www.fuw.edu.pl/~michalj/warszawa/wiadukt2.jpg

Zielona strzałka - wiadukt nad Słomińskiego. Stoi do dziś.

Czerwona strzałka - miejsce po zniszczonym wiadukcie nad koleją. Zbudowany 1937, odbudowany 1946.

NIGDY nie było żadnego tunelu pod torami w tym miejscu.

Arnise
November 9th, 2008, 10:50 PM
Władze powinny zrezygnowac z nocnych kursów metra i te dwa składy puścić na dzień, by zmiejszyć tłok w godzinach szczytu. Nocne metro to kompletny bezsens, zwłaszcza w obecnej sytuacji.

Czy mi się zdaje, czy przez "przypadek" nie korzystasz z tych nocnych kursów? Pojedź choć raz metrem, albo nocnymi i dopiero przedstaw wnioski.

toonczyk
November 9th, 2008, 10:57 PM
Zawsze są przecież autobusy nocne, z Bielan na Kabaty góra dwie godziny :lol:

MichalJ
November 9th, 2008, 11:01 PM
^^Ja już nie wiem, czy mam we wszystkich postach ironii szukać, czy naprawdę ktoś uważa, że nocne metro to sobie cały tydzień stoi na zajezdni, żeby w piątek w nocy wyjechać na trasę?

/dev/null/
November 9th, 2008, 11:15 PM
O rany. Nie wyczułeś ironii?


W tej kwestii jestem przeczulony.

mkm101
November 10th, 2008, 12:17 AM
(ortofotomapa)
Zielona strzałka - wiadukt nad Słomińskiego. Stoi do dziś. Jesteś tego pewien? Pod wskazanym wiaduktem mieści się droga max 1x2 i obok jakaś ścieżka, podczas gdy obecnie Słomińskiego w tym miejscu to 2x2 i dodatkowo torowisko tramwajowe.

embercadero
November 10th, 2008, 01:05 AM
^^O Jezu.
http://www.fuw.edu.pl/~michalj/warszawa/wiadukt2.jpg

Zielona strzałka - wiadukt nad Słomińskiego. Stoi do dziś.

Czerwona strzałka - miejsce po zniszczonym wiadukcie nad koleją. Zbudowany 1937, odbudowany 1946.

NIGDY nie było żadnego tunelu pod torami w tym miejscu.

No dobra, z tunelem rzeczywiście przesadziłem. Po prostu nie ma przejazdu. Ale w to że to ten sam wiadukt i tak nie wierzę. Za wąski.

Sławek
November 10th, 2008, 01:51 AM
Specjalnie zrobiona animacja z Ortofotomapy:

3 klatki - 1935 + 1945 + 2005

Miłego porównania:

http://lorenc.home.pl/andersa/andersa.gif

rubeus
November 12th, 2008, 12:21 AM
Bonifraterską na północ pociągnięto w 1938 r., po tym jak przebito przejazd przez oficynę pałacu Krasińskich (dziś w jej miejsce stoi skrzydło gmachu Sądu Najwyższego ) i puszono ją właśnie wiaduktem nad torami.
Marszałkowska (jej przedłużeniem jest Andersa d. Nowotki ), kończyła się przed wojną na wysokości Królewskiej.

VTec_Pol
November 12th, 2008, 10:14 AM
^^
Never ending story ... z wyborczaka

Przy zamkniętym dla komunikacji wiadukcie przy Dworcu Gdańskim można w środę spodziewać się dużego zamieszania.
Na rozsypujący się przejazd autobusy i tramwaje nie mogą wjeżdżać od niedzieli. Tak zdecydowały władze miasta, które przez lata odkładały remont wiaduktu. Za ponad trzy miesiące nie wjadą tam także samochody osobowe. Zamknięcie wiaduktu dla komunikacji wywoła spore zamieszanie. Największe problemy mogą mieć mieszkańcy południowego Żoliborza. W kilku miejscach, m.in. przy ul. Zajączka, na Dworcu Gdańskim i pl. Bankowym, w godz. 7-19 dyżurować mają informatorzy Zarządu Transportu Miejskiego. Ulotki o objazdach można też znaleźć w autobusach i tramwajach.

Getysz
November 12th, 2008, 07:12 PM
info z kuriera warszawskiego: w przyszłym roku rozpoczne się remont (a raczej odbudowa) estakad dojazdowych TŁ po zachodzniej stronie wisły (w końcu !), była tez mowa o remontach wiaduktów kolejowych, w tym o wiadukcie na towarowej.

Sławek
November 12th, 2008, 09:48 PM
info z kuriera warszawskiego: w przyszłym roku rozpoczne się remont (a raczej odbudowa) estakad dojazdowych TŁ po zachodzniej stronie wisły (w końcu !), była tez mowa o remontach wiaduktów kolejowych, w tym o wiadukcie na towarowej.

"dobrze" że nic nie ma o wiadukcie ul Andersa :lol:

Robert_C
November 13th, 2008, 09:45 PM
^^

http://siskom.waw.pl/artykuly/2008/081113-dz.jpg

Robert_C
November 13th, 2008, 09:50 PM
Nie obchodzi mnie kto ma rację i kto zawalił.

Chcę żeby mi tylko ktoś wyjaśnił
dlaczego od marca 2008 MŚ nie mogło wydać decyzji, która jest możliwa do wydania w tydzień!!!

Braki kadrowe?
To jak rząd Tuska chce zbudować to wszystko, co ma zbudować?
Od każdej decyzji i zawsze ktoś się odwoła!!!
Jeśli procedury mają utknąć na wiele miesięcy w urzędach, to nic tylko pakować się i uciekać z tego kraju - ostatni gasi światło.

Mam nadzieję, że powyższe przeczyta ktoś z góry i się zastanowi.
Bierzcie się do roboty!!! Bo może zamiast sami wyjeżdżac powinniśmy wypędzić z tego kraju wszystkich polityków, urzędników i zielonych oszołomów.
Przepraszam za ten nadmiar populizmu, ale po prostu się zezłościłem. Moi mogą potwierdzić, że bardzo.

Arkonada
November 13th, 2008, 10:59 PM
Koledzy nie wiem czy jest oddzielny wątek ale chyba nie ma odnośnie poszerzania Al.Wilanowskiej. Czy już Pol-Aqua weszła na plac budowy i coś się dzieje czy jeszcze nic??

smolak
November 13th, 2008, 11:25 PM
Jeżdzę tym wiaduktem prawie codziennie, więc sprawa akurat mnie dotyczy. Co prawda jak go zamkną przestawię się na Wisłostradę i metro, co akurat w moim przypadku takiej dużej różnicy mi nie sprawi ,ale i tak sam fakt że dopuszczono do takiej sytuacji w której jeden z ważniejszych przejazdów w mieście musi zostać zamknięty jest moim zdaniem skandalem,a jeśli w tym roku nie zacznie się budowa nowego wiaduktu bo trzeba będzie czekać na papierki parę lat to sytuacja będzię już raczej komiczna bo denerwować się z powodów takich absurdalnych rzeczy jakie tu czytam o "argumentach" Zielonego Mazowsza itd nie ma chyba sensu.
Smutne moim zdaniem jest również to że ukarane zostało perspektywiczne myślenie, widać że jak ktoś chce zrobić wiadukt od razu na 2 jezdnie żeby potem nie trzeba było dobudowywać drugiej, jest gnojony za sensowne myślenie.

Getysz
November 13th, 2008, 11:57 PM
Koniec frezowanek

Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie zakończył sezon wymiany nawierzchni bitumicznej. Za kwotę 101.801.618 zł wymieniono 778.709 metrów kwadratowych asfaltu. Trwają natomiast prace brukarskie i przebudowa zatok autobusowych.
Przebudowa zatok:

Ludwika Kondratowicza - na odcinku od ulicy Malborskiej do ulicy Bazyljańskiej,
Radzymińska przy ulicy Tarnogórskiej,
Jana III Sobieskiego na odcinku ulicy Aleksandra Gierymskiego do ulicy św. Bonifacego

Chodniki:

1. Kasprowicza na odcinku Podczaszyńskiego - Makuszyńskiego
2. Woronicza na odcinku Krasickiego - al. Niepodległości
3. Dąbrowskiego na odcinku Bałuckiego - Wołoska
4. Karowa na odcinku Browarna - Dobra
5. Zwycięzców na odcinku Francuska - Międzynarodowa
6. Raszyńska na odcinku Wawelska - Filtrowa
7. Krzywickiego na odcinku Wawelska - Filtrowa
8. Dźwigowa na odcinku Parowcowa - przystanek autobusowy

Na remont chodników w 2008 roku ZDM przeznaczył 6 milionów złotych.

www.zdm.waw.pl

oto moje wrażenia:

1. dobrze że remontują, kiepsko że tylko w niektórych miejscach frezują. przydałoby się czasem równiez naprawić krawężniki, oraz - SKRZYŻOWANIA + RONDA !!!!!

2. kwota 6 milionów na chodzniki - bagatela. moim skromnym zdaniem w Warszawie przydałby się "Ogólnomiejski Plan Remontu Chodników", bo stan ich niestety jest niekiedy fatalny.

3. co do punktu 2. - więcej remontów chodników w stylu takim, jak to zrobiono wokół rotundy, tylko że jednocześnie miło by było remontować całość, a nie połowę.

Marco Polo
November 14th, 2008, 05:24 AM
Ogolnie - od jakiegos roku widze wielka poprawe jakosci ulic.

Robi_PL
November 14th, 2008, 10:22 AM
No dobra - kolejny kwiatek, nie wiem czy to do Gdaki czy ZDM. Rzecz tyczy się Aleji Krakowskiej. Nie tak dawno (2-3 lata temu???) szumnie informowano o rozkorkowaniu ulicy w Raszynie poprzez wybudowanie pasa do skrętu w lewo w Raszynie w ulicę Na Skraju. Rzeczywiście wyjazd z W-wy się poprawił, korki zginęły jak ręką odjął.

Natomiast ostatni "wyczyn" drogowców to światła (pół biedy) na skrzyżowaniu z Drogą Hrabską przed Jankami, ale po kiego licha zamieniono tam lewy pas na pas tylko do skrętu w lewo??? CO ZA DEBILIZM! Z 3 pasów robią się 2, efekt łatwo sobie wyobrazić... Światła są do przeżycia, ale to zwężenie?

Dodam jeszcze do ogródka niedostosowaną do warunków akomodację świateł przy kościele w Raszynie. Fajnie, że jadący w kierunku centrum szybko przy kościele skręcą w lewo, ale jak nie było tej akomodacji, to i tak dawało się skręcać (bo poprzednie światła w Raszynie co jakiś czas skutecznie hamują ruch), a teraz włącza się czerwone co chwila i w efekcie wszyscy stoją, bo jeden samochód skręca...

Ech, ręce opadają... Czy to może ma być prztyczek w mieszkańców Magdalenki? :)

Sławek
November 14th, 2008, 03:56 PM
al. Wilanowska odcinek Dolina Służewiecka-Sobieskiego.

Ktoś pytał czy zaczeli - nic nir zaczeli. Z ciekawości, pojechałem tam, oto zdjęcia. Zdaje sie że niedługo - historyczne zdjęcia:

btw nie ma chyba osobnego wątku, stąd lądują tutaj.

http://lorenc.home.pl/wilan/1.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/2.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/3.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/4.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/5.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/6.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/7.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/8.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/9.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/10.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/11.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/12.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/13.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/14.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/15.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/16.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/17.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/18.jpg
http://lorenc.home.pl/wilan/19.jpg








Na koniec o pewnym remoncie kładki na Ostrobramskiej:

Remontują, a właściwie mają remontowac oo tą:

http://lorenc.home.pl/wilan/20.jpg


Co dziwnego, nietypowego jest w tym wszystkiem?
Budują przejście dla pieszych pod kładką.
Ci co jadą od strony Trasy Łazienkowskiej i robią skręt w prawo, osłonięty ładnie skarpami po obu stronach drogi, zaraz jak zrobią skręt to... spotkają się z pieszymi, którzy będza przechodzili pasami. Tam będą pewnie nawet światła,
ale kierowcy pokonujący ten łuk dobrze ponad 80km/h nie maja szans wyrobić się i zatrzymać. Wypadki bedą na 100%, niejeden pieszy zostanie ranny, nie jeden bagażnik auta zniknie zgnieciony.

Arkonada
November 14th, 2008, 04:11 PM
Dzięki Sławek za fotki z al.Wilanowskiej. Właśnie ja pytałem o tą inwestycję, ale jak widać nic się nie dzieje. Chyba wszystkie siły na budowie SN zostały rzucone.

Wydaje mi się, że w 2009 roku zaczną pracę,ale nie mówmy hoooopp........

bablo
November 14th, 2008, 05:04 PM
No dobra - kolejny kwiatek, nie wiem czy to do Gdaki czy ZDM. Rzecz tyczy się Aleji Krakowskiej. Nie tak dawno (2-3 lata temu???) szumnie informowano o rozkorkowaniu ulicy w Raszynie poprzez wybudowanie pasa do skrętu w lewo w Raszynie w ulicę Na Skraju. Rzeczywiście wyjazd z W-wy się poprawił, korki zginęły jak ręką odjął.

Natomiast ostatni "wyczyn" drogowców to światła (pół biedy) na skrzyżowaniu z Drogą Hrabską przed Jankami, ale po kiego licha zamieniono tam lewy pas na pas tylko do skrętu w lewo??? CO ZA DEBILIZM! Z 3 pasów robią się 2, efekt łatwo sobie wyobrazić... Światła są do przeżycia, ale to zwężenie?

Dodam jeszcze do ogródka niedostosowaną do warunków akomodację świateł przy kościele w Raszynie. Fajnie, że jadący w kierunku centrum szybko przy kościele skręcą w lewo, ale jak nie było tej akomodacji, to i tak dawało się skręcać (bo poprzednie światła w Raszynie co jakiś czas skutecznie hamują ruch), a teraz włącza się czerwone co chwila i w efekcie wszyscy stoją, bo jeden samochód skręca...

Ech, ręce opadają... Czy to może ma być prztyczek w mieszkańców Magdalenki? :)

Pisałem o tym w poście 2039 w tym wątku ale widze nikogo to nie rusza.
Można by to obfocić jakoś, żeby było jaśniej dla niektórych
To rozwiązanie kwalifikuje się spokojnie do kretynizmów drogowych

embercadero
November 14th, 2008, 06:00 PM
Przy Drodze Hrabskiej nabudowano ostatnio dużo domów, na oko patrząc biedni tam nie mieszkają, to i siłę sprawczą w urzędzie gminy Raszyn widać mają na tyle dużą by prywatne światła na drodze krajowej sobie kazać zainstalować.

A co do kładki na Ostrobramskiej - niezły hardcore. Inna sprawa ze następne przejście przez ulicę jest dopiero za Poligonową, jakieś 500 metrów dalej, więc nawet jakby nie zrobić przejścia ze światłami to i tak ludzie by leźli w poprzek. Więc szansa na wypadek i tak by była spora.

Spalony
November 14th, 2008, 09:58 PM
A co do kładki na Ostrobramskiej - niezły hardcore. Inna sprawa ze następne przejście przez ulicę jest dopiero za Poligonową, jakieś 500 metrów dalej, więc nawet jakby nie zrobić przejścia ze światłami to i tak ludzie by leźli w poprzek. Więc szansa na wypadek i tak by była spora.

Kładkę przy Promenadzie budowali równo rok, więc czasu na wypadki trochę będzie.

BTW nie ma już śladu po przejściu nad Grochowską przy Real'u, po obu stronach wiercili otwory na pale nośne. Idzie sprawnie. Póki co...

embercadero
November 15th, 2008, 02:29 AM
Przy Promenadzie rok ale już nad trasą Łazienkowską nieopodal uwinęli się na tyle szybko że zauważyłem ją jak już była gotowa ;) Nie no, żartuję, ale robili ją na pewno nie dłużej niż 2-3 miesiące.

Inna sprawa że debile powinni się za to zabrać w wakacje a nie na zime. No ale wiadomo, po co robić z sensem jak można bez.

obserwator
November 17th, 2008, 04:47 PM
Chcieliście Al. Wilanowskiej to macie - ze strony ZMIDu ;)

Ruszyła budowa al. Wilanowskiej

Dodano 17.11.08

Konsorcjum firm: Pol - Aqua SA i Budownictwo Drogowe Altkom z Ukrainy rozpoczyna prace związane z poszerzaniem al.Wilanowskiej na odcinku od Doliny Służewieckiej do ul. Sobieskiego. W pierwszej kolejności realizowana będzie wycinka drzew oraz przebudowany Potok Służewiecki.

Zakres prac obejmuje między innymi budowę północnej jezdni al. Wilanowskiej, remont dotychczasowej jezdni oraz przebudowę skrzyżowania al. Wilanowskiej z Sobieskiego. Po południowej stronie al. Wilanowskiej na odcinku od ul. Karczocha do ul. Nałęczowskiej bis wybudowane zostaną brakujące fragmenty jezdni serwisowej, obsługującej przyległe osiedla. Ścieżka rowerowa będzie biegła po północnej stronie al. Wilanowskiej na całej długości projektowanego odcinka, oraz po stronie południowej na długości ok. 100 m od Doliny Służewieckiej do ul. Fosy.

Inwestycja obejmuje również budowę odcinka al. Rzeczypospolitej o długości ok. 90m, stanowiącego południowy wlot przebudowywanego skrzyżowania al. Wilanowskiej i ul. Sobieskiego.

Ulica będzie gotowa do końca 2009 r.

drugastrona
November 18th, 2008, 12:11 AM
Odblokować Andersa

Konrad Majszyk 17-11-2008, ostatnia aktualizacja 17-11-2008 22:47

Ministerstwo Środowiska planuje odrzucenie protestu Zielonego Mazowsza, który blokuje przebudowę wiaduktu na Andersa.

– Szybkie rozpatrzenie dokumentów niezbędnych do odbudowy wiaduktu to dla nas priorytet – twierdzi szef działającej od wczoraj Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska Maciej Trzeciak. – Wiele wskazuje na to, że wiosną przyszłego roku uda się rozpocząć prace na Andersa. Ale nie zapeszajmy – zastrzega.

To ważna informacja dla warszawiaków tkwiących w korkach między Żoliborzem a Śródmieściem. Przed tygodniem wiadukt zamknięto dla komunikacji miejskiej z powodu ryzyka katastrofy budowlanej. W marcu 2009 r. trzeba go będzie zamknąć także dla aut osobowych (jeśli jego stan pogorszy się, nastąpi to wcześniej).

Wiadukt wymaga wyburzenia i odbudowy, ale inwestycja utknęła na etapie tzw. decyzji środowiskowej. Wydany przez wojewodę dokument został oprotestowany przez Zielone Mazowsze. W ubiegłym tygodniu ujawniliśmy, że Ministerstwo Środowiska zmarnowało 8 miesięcy, przez które dokumenty przeleżały w szufladach. Jak ustaliliśmy, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz interweniowała w tej sprawie u wicepremiera Grzegorza Schetyny.

Teraz sprawą zajmie się nowa instytucja GDOŚ, która ma być antidotum na paraliż inwestycyjny spowodowany przez biurowe zatory w resorcie środowiska. Minister Maciej Nowicki obiecał, że dzięki GDOŚ i jej 16 oddziałom regionalnym długość procedur związanych z oceną oddziaływania inwestycji na środowisko skróci się z 300 do 105 dni.

Odrzucenie przez GDOŚ protestu ekologów może jednak nie wystarczyć do odblokowania inwestycji. Zielone Mazowsze może bowiem odwołać się do sądu administracyjnego. Taki ruch znowu co najmniej na kilka miesięcy zatrzymałby inwestycję. Powód? Procedury toczą się starym „antyinwestycyjnym” trybem prawnym, bo rozpoczęły się przed nowelizacją drogowej specustawy.

Zielone Mazowsze wytyka Zarządowi Miejskich Inwestycji Drogowych liczne braki projektowe, np. brak zejść z Andersa na perony kolejowe. Sprzeciwia się też odbudowie wiaduktu dwukrotnie szerszego niż obecny. Czy możliwy jest kompromis? Maciej Sulmicki z Zielonego Mazowsza nie wykluczył wczoraj rozmów z drogowcami.

drugastrona
November 18th, 2008, 12:15 AM
Będzie rondo Wolnego Tybetu?

SZYP 17-11-2008, ostatnia aktualizacja 17-11-2008 22:44

Rondo u zbiegu ul. Kasprzaka i Prymasa Tysiąclecia będzie nosić imię Wolnego Tybetu. Dziś mają o tym zdecydować radni Woli.

– Ta nazwa to taki drobny sprzeciw wobec polityki chińskich władz – mówi pomysłodawca przedsięwzięcia, przewodniczący komisji oświaty i kultury Michał Kubiak. – Tybetańczycy nie mają w swoim kraju możliwości używania nazwy Wolny Tybet. Za ten okrzyk idzie się tam do więzienia.

– Rondo będzie też przypominać nam, Polakom, że nie wszyscy na świecie mają tę wolność.

Do tej pory na głosowaniach w komisjach nie było głosów sprzeciwu.
– Wstrzymywali się członkowie PiS, ale mam nadzieję, że jutro wniosek przejdzie – mówi Kubiak.

Ostateczną decyzję w sprawie nadania imienia podejmie i tak Rada Warszawy.

Krupers
November 18th, 2008, 01:07 AM
Odblokować Andersa

Konrad Majszyk 17-11-2008, ostatnia aktualizacja 17-11-2008 22:47
[...]
Czy możliwy jest kompromis? Maciej Sulmicki z Zielonego Mazowsza nie wykluczył wczoraj rozmów z drogowcami.

Z (eko)terrorystami się nie negocjuje.

Jakub Warszauer
November 18th, 2008, 09:44 AM
Czyli co? Pod mur i rozstrzelać? :ohno:

mikeleg
November 18th, 2008, 10:58 AM
Z (eko)terrorystami się nie negocjuje.
A to, że przez 8miesięcy nikt nie zainteresował się praktycznie tą sprawą to nie jest ciekawe, choć można było ją załatwić pewnie z 20 razy? Nie mówiąc już o tym, że oczywiście chce się przeforsować projekt, który nic wspólnego z normalnym remontem nie ma.

oscarek
November 18th, 2008, 11:30 AM
Czyli co? Pod mur i rozstrzelać?
niestety prawo zabrania takich praktyk :(

finezja
November 18th, 2008, 01:16 PM
Moze się mylę albo i nie, ale na skrzyżowaniu Postępu i Domaniewskiej stawiają sygnalizacje.

Arek
November 18th, 2008, 01:20 PM
KŁADKA PIESZO ROWEROWA NAD AL.NIEPODLEGŁOŚCI
stan prac na 17.11.2008


1.
http://i36.photobucket.com/albums/e19/msm1234/infrastruktura%20-%20warszawa/kl_niep_1.jpg

2.
http://i36.photobucket.com/albums/e19/msm1234/infrastruktura%20-%20warszawa/kl_niep_2.jpg

3.
http://i36.photobucket.com/albums/e19/msm1234/infrastruktura%20-%20warszawa/kl_niep_3-1.jpg

4.
http://i36.photobucket.com/albums/e19/msm1234/infrastruktura%20-%20warszawa/kl_niep_4.jpg

5.
http://i36.photobucket.com/albums/e19/msm1234/infrastruktura%20-%20warszawa/kl_niep_6.jpg

6.
http://i36.photobucket.com/albums/e19/msm1234/infrastruktura%20-%20warszawa/kl_niep_7.jpg

8.
http://i36.photobucket.com/albums/e19/msm1234/infrastruktura%20-%20warszawa/kl_niep_8.jpg

CKPL_POLAND
November 18th, 2008, 04:29 PM
Przy Drodze Hrabskiej nabudowano ostatnio dużo domów, na oko patrząc biedni tam nie mieszkają, to i siłę sprawczą w urzędzie gminy Raszyn widać mają na tyle dużą by prywatne światła na drodze krajowej sobie kazać zainstalować.

A co do kładki na Ostrobramskiej - niezły hardcore. Inna sprawa ze następne przejście przez ulicę jest dopiero za Poligonową, jakieś 500 metrów dalej, więc nawet jakby nie zrobić przejścia ze światłami to i tak ludzie by leźli w poprzek. Więc szansa na wypadek i tak by była spora.

odnośnie przejścia dla pieszych to zastanawiam się czy nie będzie tylko preście przez jezdnię w stronę centrum i dalej pasem zielenie do kładki przy CBW

z drugiej strony patrząc to mgle dać przejście po drugiej stronie kładki było by więcej miejsca na wyhamowanie

Robert_C
November 18th, 2008, 08:02 PM
W sprawie Andersa

Z (eko)terrorystami się nie negocjuje.

Czyli co? Pod mur i rozstrzelać? :ohno:

No, ale zastanówmy się, co można zmienić w projekcie po decyzji środowiskowej. Nic.
Jesli chcą negocjacji w drogowcami, to niby w jakim celu, skoro nic nie można zmienic bez rozpoczynania wszystkiego od nowa?

Coś mi mówi, że pewna zielona organizacja odstąpi od protestu, a na wiosnę przeczytamy, że ta sama organizacja podpisała kontrakt z ZDM na "projekt koncepcyjny" układu ścieżek rowerowych w Warszawie. Postawią kilka kresek na mapie Warszawy, wezmą 50 tys. i po kłopocie. Przynajmniej do kolejnej inwestycji. Zawsze można projekt koncepcyjny ścieżek zrobić ponownie.

Lucky Luke
November 18th, 2008, 09:53 PM
W Ursusie się szykuje mały horror komunikacyjny w najbliższym czasie. Pol Aqua zwiozła sprzęt i tylko nie wiem dokładnie co będą robić, ale chyba długo zapowiadane rondo na skrzyżowaniu Lalki, Jagiełły i Barlickiej.

koszatek
November 19th, 2008, 12:10 AM
Coś mi mówi, że pewna zielona organizacja odstąpi od protestu, a na wiosnę przeczytamy, że ta sama organizacja podpisała kontrakt z ZDM na "projekt koncepcyjny" układu ścieżek rowerowych w Warszawie. Postawią kilka kresek na mapie Warszawy, wezmą 50 tys. i po kłopocie. Przynajmniej do kolejnej inwestycji. Zawsze można projekt koncepcyjny ścieżek zrobić ponownie.
Albo nie tyle odstąpią, co składając kolejne odwołanie czy pozew popełnią jakiś "głupi" błąd, typu z czymś się spóźnią o 1 dzień albo czegoś nie załączą itp.

tedglen
November 19th, 2008, 10:20 AM
odnośnie przejścia dla pieszych to zastanawiam się czy nie będzie tylko preście przez jezdnię w stronę centrum i dalej pasem zielenie do kładki przy CBW

Nie, przejście jest przez obydwie jezdnie. Wczoraj tamtędy jechałem, przejście już działa, oczywiście jest sygnalizacja świetlna.

z drugiej strony patrząc to mgle dać przejście po drugiej stronie kładki było by więcej miejsca na wyhamowanie

Chyba mogliby, ale nie jest bardzo źle, po wyjechaniu z zakrętu zostaje jeszcze ok. 100m do przejścia dla pieszych. Jadąc 70-80 km/h (jechać szybciej przez ten łuk to już hardcore) spokojnie jest czas i miejsce na bezpieczne wyhamowanie.

mocniak
November 19th, 2008, 10:37 AM
Coś mi mówi, że pewna zielona organizacja odstąpi od protestu, a na wiosnę przeczytamy, że ta sama organizacja podpisała kontrakt z ZDM na "projekt koncepcyjny" układu ścieżek rowerowych w Warszawie. Postawią kilka kresek na mapie Warszawy, wezmą 50 tys. i po kłopocie. Przynajmniej do kolejnej inwestycji. Zawsze można projekt koncepcyjny ścieżek zrobić ponownie.

Chodzi ci o Zielone Mazowsze?

drugastrona
November 19th, 2008, 11:00 AM
Fragment artykułu z GW:

Kolejne opóźnienia kluczowych inwestycji komunikacyjnych. Ratusz na razie rezygnuje z przedłużenia ul. Lazurowej przez Ursus do Al. Jerozolimskich. Później powstanie też linia tramwajowa przez most Północny na Nowodwory.

O przesunięciach inwestycji wczoraj dowiedzieli się miejscy radni z komisji infrastruktury. Okazało się m.in., że przed 2013 r. nie zacznie się budowa jednej z ważniejszych tras zachodniej Warszawy. To przedłużenie ul. Lazurowej. Jeszcze do niedawna dla wiceprezydenta miasta Jacka Wojciechowicza była to jedna z priorytetowych inwestycji. Arteria prowadziłaby od ul. Połczyńskiej nad linią kolejową, dalej na granicy Ursusa i Włoch do Al. Jerozolimskich. Tu miała się łączyć z nową wylotówką na Kraków i Katowic do Wolicy i Sękocina, która ma powstać za trzy, cztery lata. Byłaby alternatywą dla wiecznie zakorkowanej Dźwigowej. Do dwóch jezdni miał też zostać poszerzony stary odcinek ul. Lazurowej, by ułatwić m.in. dojazd do budowanego łącznika Trasy AK z autostradą A2.

- Przesunięcie rozpoczęcia budowy nowej ul. Lazurowej na 2013 r. to jakiś absurd. Ursus to dzielnica, która ma jeden z najgorszych dojazdów w Warszawie. Wciąż nie zaczęła się też przebudowa zakorkowanego skrzyżowania Łopuszańskiej i Al. Jerozolimskich - krytykowała radna Aleksandra Sheybal-Rostek (PO) z Ursusa. Dyrektor miejskiego Biura Rozwoju Miasta Jerzy Kulik nie pozostawia jednak złudzeń. - Na razie nie ma pieniędzy na przedłużenie Lazurowej. Władze miasta uznały, że to nie jest priorytetowa inwestycja - stwierdził. Obiecał za to, że w przyszłym roku zacznie się budowa węzła przy Łopuszańskiej.

Kayu
November 19th, 2008, 12:43 PM
W Ursusie się szykuje mały horror komunikacyjny w najbliższym czasie. Pol Aqua zwiozła sprzęt i tylko nie wiem dokładnie co będą robić, ale chyba długo zapowiadane rondo na skrzyżowaniu Lalki, Jagiełły i Barlickiej.

Tak - to inwestycja w tym miejscu. Czy to już sama budowa ronda, czy tylko przebudowa burzówki to nie pamiętam. Na forum Urzędu dz. Ursus coś na ten temat było pisane.
Stoją też już tablice objazdowe - Siłaczki->Wojciechowskiego->ostre skrzyżowanie przy PKP

pietreck
November 19th, 2008, 01:54 PM
Tak - to inwestycja w tym miejscu. Czy to już sama budowa ronda, czy tylko przebudowa burzówki to nie pamiętam. Na forum Urzędu dz. Ursus coś na ten temat było pisane.
Stoją też już tablice objazdowe - Siłaczki->Wojciechowskiego->ostre skrzyżowanie przy PKP

Chyba tylko przełożenie instalacji. Mówili że samo rondo powstanie w 2009.

VTec_Pol
November 19th, 2008, 03:56 PM
Mam 3 pytania i myślę, że ktos udzieli mi odpowiedzi, bo w innych wątkach nie ma nic na ten temat, a sprawy tak jakby ucichły:

1. Co dzieje sie ze słynna kładka na Płowieckiej? Z tego co pamietam problem gruntu pod kladka był juz roztrzygniety? Jak kladki nie bylo taki nie ma, a swiatla jak blokowaly ruch, tak dalej blokuja.
2. Łącznica na trasie siekierkowskiej, jadac od sobieskiego w kierunku na czerniakowska. Czemu demontuja ekrany??? Jakas wymiana na nowe, a stare juz sie zdazyly zestarzec ???
3. Czy wiadomo kiedy jest termin oddania lacznic przy wezle TŁ z walem Miedzieszynskim?? Jechalem dzis i mozna powiedziec ze powoli mozna dostrzec koniec prac.

dzieki za update

MichalJ
November 19th, 2008, 04:17 PM
3. Czy wiadomo kiedy jest termin oddania lacznic przy wezle TŁ z walem Miedzieszynskim?? Jechalem dzis i mozna powiedziec ze powoli mozna dostrzec koniec prac.


Termin byl do konca roku.

Rusonaldo
November 19th, 2008, 06:04 PM
Warszawa: Podpisali umowę na węzeł Marsa2008 - 11 - 19 | 14:03 źródło: ZMID w Warszawie

Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych w Warszawie podpisał umowę na budowę węzła Marsa. Ostatni etap Trasy Siekierkowskiej, czyli skrzyżowanie z drogą krajową nr 2, zostanie wybudowany do 2011 roku. Koszt inwestycji to ponad 124 mln zł.

Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych w Warszawie poinformował o podpisaniu umowy na budowę węzła Marsa, czyli skrzyżowania Trasy Siekierkowskiej z drogą krajową nr 2. Wykonawcą zadania będzie konsorcjum firm: Warbud, Pol - Aqua, Eurovia Polska oraz Eurovia Niemcy.

Inwestycja stanowi ostatni etap budowy Trasy Siekierkowskiej w Warszawie. Do tej pory wykonano już 5 z 6 odcinków na jakie została podzielona inwestycja związana z budową trasy od węzła Czerniakowska – Beethovena do węzła Marsa. Ostatni etap obejmuje budowę dużego ronda u zbiegu ulic: Ostrobramskiej, Płowieckiej, Marsa i Grochowskiej, dwóch estakad łączących ulicę Marsa z Trasą Siekierkowską, przejść podziemnych dla pieszych, dróg serwisowych, chodników oraz ścieżki rowerowej.

Węzeł Marsa zwiększy bezpieczeństwo na skrzyżowaniu dwóch ważnych tras (zbieg ulic: Marsa, Grochowskiej, Płowieckiej i Ostrobramskiej). To obecnie jeden z najbardziej kolizyjnych punktów komunikacyjnych w stolicy.

Planowany termin zakończenia budowy to styczeń 2011 roku. Koszt realizacji inwestycji wyniesie ponad 124,7 mln zł.

stefbud
November 19th, 2008, 06:07 PM
Otworzyli petle na Szczesliwicach - wszystko nowe tylko wiaty STARE !!!!

Solidium
November 19th, 2008, 06:14 PM
Warszawa: Podpisali umowę na węzeł Marsa2008 - 11 - 19 | 14:03 źródło: ZMID w Warszawie

Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych w Warszawie podpisał umowę na budowę węzła Marsa. Ostatni etap Trasy Siekierkowskiej, czyli skrzyżowanie z drogą krajową nr 2, zostanie wybudowany do 2011 roku. Koszt inwestycji to ponad 124 mln zł.
NARESZCIE!!!:banana::cheers::cheers::cheers::cheers::cheers::banana::banana::banana::banana::righton::righton::banana2::cool::cool::nocrook::happy::okay::carrot::D:pepper:
:dance::dance:
:cheers2::cucumber::applause::rock::cheers1:
To skrzyżowanie to był horror!! Chyba codziennie byłay tam kilometrowe korki, ze 2 wypadki i ogólny chaos

Lucky Luke
November 19th, 2008, 06:48 PM
Chyba tylko przełożenie instalacji. Mówili że samo rondo powstanie w 2009.

Tylko przecież tam nie dawno robili kanalizację we wszystkich kierunkach?

A co do przedłużenia Lazurowej, to HGW właśnie pożegnała się ostatecznie z moim głosem wyborczym. Właśnie skazano mieszkańców Ursusa na ciągłe korki przez najbliższe 5 lat.

quasimodo
November 19th, 2008, 06:57 PM
Tak - to inwestycja w tym miejscu. Czy to już sama budowa ronda, czy tylko przebudowa burzówki to nie pamiętam. Na forum Urzędu dz. Ursus coś na ten temat było pisane.
Stoją też już tablice objazdowe - Siłaczki->Wojciechowskiego->ostre skrzyżowanie przy PKP

Nowe rondo w Ursusie

Około miesiąca potrwa budowa ronda u zbiegu ul. Lalki, Jagiełły i Balickiej w nowej części Ursusa. Od dzisiaj autobusy mają zmienione trasy: • 177 - w stronę ratusza dzielnicy od Warszawskiej przez ul. Gierdziejewskiego i Posag 7 Panien • 187, 401, 517, N35 i N85 - do centrum Warszawską, Gierdziejewskiego do Cierlickiej, a do os. Niedźwiadek: od Cierlickiej przez Gierdziejewskiego, Czerwoną Drogę, Orłów Piastowskich i Keniga • 716 - w obu kierunkach: Warszawska, Keniga, Wojciechowskiego, Traktorzystów.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,5966447,Autobusy_zmieniaja_trasy.html

pozdr.

Marco Polo
November 20th, 2008, 05:55 AM
Jest chyba na to osobny watek. Budowa zacznie sie na wiosne. Nie ma szans by to bylo wczesniej. Obecnie wladze wybieraja wykonawce.

Sławek
November 20th, 2008, 04:15 PM
Jest chyba na to osobny watek. Budowa zacznie sie na wiosne. Nie ma szans by to bylo wczesniej. Obecnie wladze wybieraja wykonawce.

ktoś pisał że zaraz po tej moej fotorelacji z Al. Wilanowskiej wzięli sie do pracy - otóz bzdura - NIC sie nie dzieje na ulicy. Nawet drzewa i krzaczory jak stały tak stoją.

Rusonaldo
November 24th, 2008, 12:18 PM
"Nowe trasy w budowie" DZIENNIK - TWOJA DZIELNICA Data: 24.11.2008

Pierwsza część obwodnicy, most Północny, wygodniejszy dojazd na lotnisko - w najbliższych latach miastu przybędzie nowych dróg. Jedne już się budują, inne wkrótce zaczną powstawać. Część usprawni ruch w kilku dzielnicach jednocześnie, inne mają znaczenie dla kilkuset, góra kilku tysięcy mieszkańców.

Największym przedsięwzięciem, które już się rozpoczęło, jest budowa pierwszej obwodnicy miasta. To droga ekspresowa łącząca aleję Prymasa Tysiąclecia z węzłem autostradowym Konotopa na zachodnich rogatkach miasta. Trasa, która usprawni ruch między Pragą, Bielanami, Żoliborzem a Wolą i Bemowem, będzie liczyć 10,5 km, oddana zostanie do użytku 15 grudnia 2010 r., a jej koszt to 2,264 mld zł. Miasto nie wyda ani złotówki - to inwestycja finansowana z budżetu państwa. Również państwo zapłaci za kapitalną przebudowę i poszerzenie mostu Grota-Roweckiego i Trasy Toruńskiej aż po Marki wraz ze wszystkimi dojazdami.

Zbudowany zostanie brakujący wiadukt na skrzyżowaniu Trasy Toruńskiej z Łabiszyńską. Ale ta inwestycja rozpocznie się dopiero po zbudowaniu mostu Północnego, czyli po roku 2011. Most Północny ma szansę wreszcie wystartować na początku przyszłego roku. Obecnie trwa przetarg na wybór wykonawcy. Pierwszą częścią nowej trasy, czyli od Modlińskiej do Wisłostrady, powinniśmy pojechać pod koniec 2011 r. Na Północnym będą także tramwaje. W kolejnych latach Trasa Mostu Północnego ma być przedłużona - w pierwszej kolejności do węzła Młociny. Dzięki temu mieszkańcy Tarchomina będą mogli przesiąść się do metra. Nabierają kształtu przygotowania do budowy południowej obwodnicy miasta. 31 października wojewoda mazowiecki wydał pozwolenie na tę inwestycję.

Do roku 2010 ma powstać pierwsza część POW, od węzła autostradowego Konotopa do ul. Puławskiej, wraz z bezkolizyjnym skrzyżowaniem w rejonie lotniska. Przy tej okazji powstanie też nowa droga szybkiego ruchu od lotniska wzdłuż torów kolejowych do ul. Marynarskiej. Koszt prac szacuje się na miliard złotych, też zapłaci za to budżet państwa. Niestety, przedłużają się przygotowania do kolejnego odcinka południowej obwodnicy - przez Ursynów (w tunelu), Wilanów i Wawer. Sąd uchylił tzw. decyzję środowiskową dla tej inwestycji i trzeba starać się o nową. Bardzo ważną miejską inwestycją drogową będzie budowa trasy łączącej rondo Wiatraczna z ul. Zabraniecką. Nad torami kolejowymi powstaną estakady.

Dzięki temu z Grochowa na Pragę-Północ nie trzeba już będzie się przebijać przez Grochowską i Targową. Kierowcy pojadą tędy przed Euro 2012. Miasto chciało, by na Euro wydłużyć tę trasę aż do ronda Żaba, ale czy tak się stanie, nie wiadomo, bo może zabraknąć pieniędzy. Ursus i Włochy z kolei doczekają się nowego kręgosłupa komunikacyjnego. To tzw. ulica Nowolazurowa, która połączy Aleje Jerozolimskie w Salomei z Trasą AK i odciąży wiecznie zakorkowane tunele na Globusowej i Dźwigowej. Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych czeka na tzw. decyzję lokalizacyjną, pod koniec tego roku ma dostać pozwolenie na budowę, która mogłaby ruszyć w przyszłym roku i potrwać do roku 2012.

Niestety, przeciągają się procedury związane z przygotowaniem do zmian na styku Alej Jerozolimskich i Łopuszańskiej. Nie można zacząć budowy planowanych w tym miejscu estakad. Powód jest prozaiczny - odwołania od tzw. decyzji lokalizacyjnej. Są obecnie rozpatrywane, ale budować nie można. W martwym punkcie utknął więc przetarg - wykonawcy już deklarowali swoją chęć do budowy. W najlepszym razie roboty wystartują w 2009 r. i potrwają dwa lata. Poza inwestycjami gigantami, które wymagają często rozkopania połowy miasta, ruch w stolicy usprawnią nieco mniejsze rozwiązania drogowe. Na dniach zacznie się wbijanie pierwszych filarów pod estakady węzła Marsa.

Na początku grudnia swoją działalność zakończy wreszcie komis samochodowy. Jego właściciele od lat blokowali inwestycję, gdyż nie odpowiadała im kwota odszkodowania, jakie proponowało im miasto. Problem rozwiązał w końcu wojewoda mazowiecki, który decyzji wywłaszczeniowej nadał rygor natychmiastowej wykonalności. Dobre wiadomości także dla kierowców jeżdżących np. z Bemowa na Mokotów wiecznie zapchaną Marynarską. Ruch na niej stanie się płynniejszy, bo znikną wszystkie skrzyżowania ze światłami, które blokują całą dzielnicę. Z jednej części Służewca na drugą, czyli w poprzek Marynarskiej, będzie można się dostać estakadą w osi ulicy Postępu.

SŁAWOMIR ŚLUBOWSKI
24-11-2008

Kayu
November 24th, 2008, 01:34 PM
"Nowe trasy w budowie" DZIENNIK - TWOJA DZIELNICA Data: 24.11.2008
[...] Ursus i Włochy z kolei doczekają się nowego kręgosłupa komunikacyjnego. To tzw. ulica Nowolazurowa, która połączy Aleje Jerozolimskie w Salomei z Trasą AK i odciąży wiecznie zakorkowane tunele na Globusowej i Dźwigowej. Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych czeka na tzw. decyzję lokalizacyjną, pod koniec tego roku ma dostać pozwolenie na budowę, która mogłaby ruszyć w przyszłym roku i potrwać do roku 2012.
[...]
SŁAWOMIR ŚLUBOWSKI
24-11-2008

Dziennikarz opiera się na nieaktualnych danych, czy jednak Nowolazurowa cudem wróciła do budżetu ?

E2rdEm
November 24th, 2008, 01:38 PM
^^ W Dzienniku takie peany na cześć świetlanej przyszłości pod obecną władzą? :uh: Co im się stało?

No i ponownie potwierdza się, że pan Ślubowski jest niezbyt zorientowany... Nowolazurowa rusza w przyszłym roku? Ciekawe za co? Albo to o dociągnięciu obwodnicy Pragi do Żaby - niby w którym momencie ktokolwiek obiecywał, że zdąży z tym do 2012?

wonsbelfer
November 24th, 2008, 01:39 PM
Dziennikarz opiera się na nieaktualnych danych, czy jednak Nowolazurowa cudem wróciła do budżetu ?

raczej to pierwsze. Od cudów są inne .... hmmmm instytucje

maremarmar
November 24th, 2008, 03:04 PM
Największym przedsięwzięciem, które już się rozpoczęło, jest budowa pierwszej obwodnicy miasta. To droga ekspresowa łącząca aleję Prymasa Tysiąclecia z węzłem autostradowym Konotopa na zachodnich rogatkach miasta. Trasa, która usprawni ruch między Pragą, Bielanami, Żoliborzem a Wolą i Bemowem, będzie liczyć 10,5 km, oddana zostanie do użytku 15 grudnia 2010 r.
Nabierają kształtu przygotowania do budowy południowej obwodnicy miasta. 31 października wojewoda mazowiecki wydał pozwolenie na tę inwestycję. Do roku 2010 ma powstać pierwsza część POW, od węzła autostradowego Konotopa do ul. Puławskiej, wraz z bezkolizyjnym skrzyżowaniem w rejonie lotniska.

Już samo zestawienie powyższych dwóch cytatów prowadzi do oczywistej sprzeczności. Skoro budowa S8 Konotopa-Powązkowska trwa od pół roku i ma zakończyć się pod koniec 2010, to jakim cudem POW Konotopa-Puławska ma zostać zbudowana do 2010, skoro nie ma nawet jeszcze ogłoszonego przetargu?

macieii
November 24th, 2008, 03:05 PM
Dziennikarz opiera się na nieaktualnych danych, czy jednak Nowolazurowa cudem wróciła do budżetu ?

Dziennikarz nie ma pojęcia o czym pisze.

.... Trasa AK jest przewidziana do przebudowy po praskiej stronie od przyszłego roku,
.... Do roku 2010 ma powstać pierwsza część POW, od węzła autostradowego Konotopa do ul. Puławskiej,
.... Nowolazurowa....

itp.

Marco Polo
November 24th, 2008, 04:57 PM
Jest kilka bledow - ale nie narzekajcie. Fajnie ze sie sporo dzieje i fajnie ze jest to naglasniane.

nessah
November 24th, 2008, 07:41 PM
Ta wkladka do dziennika czyli 'twoja dzielnica' zostala chyba zasponsorowana przez miasto, stad taka a nie inna wizja rozwoju infry.

tomkrt
November 24th, 2008, 10:07 PM
Ta wkladka do dziennika czyli 'twoja dzielnica' zostala chyba zasponsorowana przez miasto, stad taka a nie inna wizja rozwoju infry.

obstawiam, że tekst do tego dodatku powstał dosyć wcześnie tzn. przed publikacją projektu budżetu gdzie np. Nowo-Lazurowa wyleciała

Pawrzes_PL
November 25th, 2008, 04:47 AM
No to teraz mniej dużo mniej optymistyczne informacje:


http://bi.gazeta.pl/im/3/5455/m5455363.jpg

Ostre cięcia drogowe w planach inwestycyjnych
Krzysztof Śmietana
2008-11-25, ostatnia aktualizacja 2008-11-24 20:20

Wbrew obietnicom wyborczym z planów ratusza na najbliższe lata wypada budowa wielu ważnych ulic. Ograniczenia dotkną m.in. mieszkańców Rembertowa czy Ursusa. Mieszkańcy peryferii zaczynają bunt w internecie

Skala cięć budżetowych jest niepokojąca. "Gazeta" informowała już o rezygnacji ratusza z przedłużenia ul. Lazurowej od Połczyńskiej do Al. Jerozolimskich nad torami linii kolejowych w stronę Błonia i Pruszkowa. Droga byłaby wybawieniem dla mieszkańców Ursusa i innych zachodnich dzielnic. W tej części Warszawy brakuje bowiem połączeń z południa na północ. W drodze z Ursusa i Włoch na Wolę czy Bemowo trzeba stać w ogromnych korkach w wąskich tunelach ul. Dźwigowej. Przez kilka lat, dopóki nie skończy się budowa wielopoziomowego skrzyżowania Al. Jerozolimskich przy Łopuszańskiej (ta inwestycja też się zresztą opóźnia), ciężko będzie dojechać również do Śródmieścia.

- Na Lazurową nie ma pieniędzy. Władze miasta uznały, że to nie jest priorytetowa inwestycja - stwierdził Jerzy Kulik, szef miejskiego Biura Rozwoju Miasta. Po naszym tekście w Ursusie zawrzało. "Skandal. Są pieniądze na stadion Legii, a na budowę tak ważnej ulicy jak Nowolazurowa i odkorkowanie Włoch i Ursusa nie ma" - narzekał jeden z internautów na forum Gazeta.pl. Mieszkańcy zorganizowali akcję wysyłania pocztą elektroniczną protestów do wiceprezydenta miasta Jacka Wojciechowicza odpowiedzialnego za inwestycje. Władze Ursusa chcą zaś zwołać specjalną sesję rady dzielnicy w tej sprawie.

Tymczasem w projekcie budżetu na przyszłym roku i Wieloletnim Planie Inwestycyjnym do 2013 r. cięć jest znacznie więcej. Wypadły pieniądze na poszerzenie ulic Marsa i Żołnierskiej. - Jeśli to by się potwierdziło, to po zbudowaniu ostatniej części skrzyżowania Trasy Siekierkowskiej z Płowiecką będziemy mieć przez wiele lat w korku na estakadzie dla zjeżdżających z Trasy w stronę Rembertowa. Obie inwestycje powinny być przeprowadzone równolegle. W przeciwnym razie budowa węzła Trasy Siekierkowskiej jest pozbawiona sensu i oznacza paraliż komunikacyjny tego rejonu przez wiele lat - uważa Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia SISKOM, które walczy o budowę nowych dróg i rozwój komunikacji.

Jeszcze przez wiele lat wąskie gardła pozostaną też na ul. Prostej i Kasprowicza na Bielanach. Nie ma pieniędzy na budowę brakujących odcinków drugiej jezdni.

Po raz kolejny poszkodowani mogą się czuć mieszkańcy Siekierek. Do 2013 r. nie zostanie przebudowana ul. Bartycka, która po opadach deszczu przypomina kanał. Wbrew niedawnym planom nie będzie też przedłużenia ul. Gagarina do Trasy Siekierkowskiej. Ta ulica też miała poprawić dojazd do rozbudowujących się osiedli na Siekierkach.

Jeszcze przez wiele lat będziemy się wstydzić dziurawej ul. Emilii Plater. Na razie powstanie tylko projekt jej remontu. Na modernizację ulicy i budowę podziemnego garażu w tym miejscu na razie nie ma pieniędzy.

W ratuszu liczą jednak, że znajdą się na część zaniechanych inwestycji. - Na razie musieliśmy stworzyć taki budżet, w którym wszystko jest zbilansowane. Z powodu kryzysu przychody miasta będą mniejsze od zakładanych. Liczymy jednak, że w niektórych przypadkach ceny zgłoszone w przetargach przez wykonawców będą niższe od zakładanych i wtedy część wykreślonych inwestycji będzie można realizować - przewiduje Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza.

Przekonamy się o tym już niebawem. Pod koniec roku firmy będą zgłaszać oferty na most Północny. Władze miasta zakładały, że trzeba na niego przeznaczyć blisko 1 mld 300 mln zł. Spośród inwestycji drogowych najwięcej pieniędzy pójdzie na śródmiejską obwodnicę między rondem Wiatraczna a Zabraniecką na Targówku Przemysłowym (ok. 860 mln zł), wielopoziomowe skrzyżowanie Al. Jerozolimskich z Łopuszańską (230 mln zł), dokończenie Trasy Siekierkowskiej (188 mln zł) i most Krasińskiego (360 mln zł).

http://bi.gazeta.pl/im/2/5985/m5985262.jpg

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

toonczyk
November 25th, 2008, 05:17 AM
Ale prawdę mówiąc nie chciał bym być teraz na pozycji gdzie trzeba podejmować takie decyzje - każda z tych inwestycji, może poza przebudową Emilii Plater, jest z punktu widzenia komunikacji w mieście potrzebna na wczoraj... bo remont EP wypadało by zgrać jakoś z inwestycjami na placu Defilad (o ile jakiś inwestycji w najbliższych latach faktycznie się doczekamy). A jeżeli znajdą się dodatkowe pieniądze, to będzie ciężka decyzja, na co je przeznaczyć.

macieii
November 25th, 2008, 09:28 AM
^^ Ciekaw jestem jakiego rodzaju naciski są / były wywierane na miasto przez właścicieli Legii... Naród zaczyna się wk.wiać na HGW. I dobrze, zasłużyła na to.

Mnie interesuje na przykład co słychać z rozbudową Płochocińskiej i Marywilskiej - pani H chce tu na Marywilską przenieść kupców ze stadionu... Ponieważ nikt o tym nie mówi, spodziewam się, że te rozbudowy też wypadną. Co całkowicie sparaliżuje sporą część Białołeki razem z okolicznymi miejscowościami typu Nieporęt i bliższe - Płochocińską i Marywilską dojeżdżają "gdziekolwiek", i to nawet już nie do centrum, a po prostu do węzłów przesiadkowych.

A stadion Legii będzie. 1,5 km od Narodowego.

Krupers
November 25th, 2008, 09:35 AM
^^ To bardzo proste. Jakby zrezygnowali ze stadionu Legii, to by w TVNie od rana do wieczora trąbili o tym jakie władze miasta są nieudolne.

macieii
November 25th, 2008, 12:26 PM
^^ A tak będą trąbili wszędzie indziej.

[BÉTON!BRUT!]
November 25th, 2008, 12:30 PM
Woz albo przewoz ;)

A powaznie to imho jeszcze nie koniec ciec.

toonczyk
November 25th, 2008, 01:09 PM
Dla chętnych - właśnie trwa chat z HGW na:
http://czat.wp.pl

yoss
November 25th, 2008, 01:32 PM
... każda z tych inwestycji, może poza przebudową Emilii Plater, jest z punktu widzenia komunikacji w mieście potrzebna na wczoraj...(...) A jeżeli znajdą się dodatkowe pieniądze, to będzie ciężka decyzja, na co je przeznaczyć.

to nie powinna być ciężka decyzja - moim zdaniem wyrzucenie Nowolazurowej to najwiekszy błąd i to właśnie ta ulica powinna być budowana koniecznie jak najszybciej. Wszystkie pozostałe wymienione mają jakąś alternatywę w okolicy, zazwyczaj nie jedną nawet. Tymczasem dla Nowolazurowj jedyną alternatywą jest wiecznie zapchany tunel - wstyd, żeby w stolicy poza centrum były korki z powodu przejazdu przez tory kolejowe. I piszę to jako mieszkaniec praskieij strony Warszawy, który w korku na Dźwigowej stoi tylko raz na kilka miesięcy (więc nie przemawia przeze mnie prywata), ale wiem co tam się dzieje na codzień.
I bardzo słusznie, że się mieszkańcy Ursusa buntują, bo brak odpowiedniej reakcji na takie durne pomysły tylko urzędasów utwierdza w przekonaniu, że mają rację. Z naszą władzą trzeba siłą, jak górnicy... zawsze wszystko wywalczą (abstrahując od tego czy mają rację czy nie)

tomkrt
November 25th, 2008, 01:40 PM
to nie powinna być ciężka decyzja - moim zdaniem wyrzucenie Nowolazurowej to najwiekszy błąd i to właśnie ta ulica powinna być budowana koniecznie jak najszybciej. Wszystkie pozostałe wymienione mają jakąś alternatywę w okolicy, zazwyczaj nie jedną nawet. Tymczasem dla Nowolazurowj jedyną alternatywą jest wiecznie zapchany tunel - wstyd, żeby w stolicy poza centrum były korki z powodu przejazdu przez tory kolejowe. I piszę to jako mieszkaniec praskieij strony Warszawy, który w korku na Dźwigowej stoi tylko raz na kilka miesięcy (więc nie przemawia przeze mnie prywata), ale wiem co tam się dzieje na codzień.

Na razie jedyną alternatywą dla wykreślonej Marsa - Żołnierskiej jest ciąg Grochowska - Targowa. to chyba nie jest dobra alternatywa.

MichalJ
November 25th, 2008, 02:03 PM
^^Alternatywą dla Nowolazurowej będzie S8-S2. Bardziej potrzebne jest przebicie wreszcie jakiegos połączenia na Pradze.

mariow
November 25th, 2008, 02:32 PM
^^Alternatywą dla Nowolazurowej będzie S8-S2. Bardziej potrzebne jest przebicie wreszcie jakiegos połączenia na Pradze.


nie bedzie żadną alternatywą, nie rozumiesz roli Nowolazurowej jako połączenia rozbudowującego sie Ursusa z Wolą i Alejami

Robert_C
November 25th, 2008, 05:34 PM
Alternatywą dla Nowolazurowej będzie S8-S2. Bardziej potrzebne jest przebicie wreszcie jakiegos połączenia na Pradze.
Możesz pokazac jak mieszkańcy Ursusa i Włoch wjadą na S8-S2 i zjadą z nich?
Właśnie Nowolazurowa miała mieć bezpośrednie połączenie z S8 Trasą AK i z S2 POW poprzez fragment Trasy Salomea-Wolica. Bez Nowolazurowej mieszkańcy Ursusa i Włoch nawet nie wjadą na S8 i na S2. Węzeł S2 z Al.Jerozolimskimi tak jest zaprojektowany, że uniemozliwia wjazd i zjazd dla Włoch i Ursusa.

Zrezygnowanie z Nowolazurowej i modernizacji Marsa - Żołnierskiej to tragedia dla Warszawy.
Chyba już lepiej było odłożyć most Krasińskiego, tym bardziej, że jego budowa nie ma większych szans na ukończenie przed Euro 2012.
Ratusz myśli, że przed 2012 rokiem uda mu się zbudować obwodnicę Pragi w ciągu obw. Śródmieścia. Nic z tego. Ta inwestycja jest na takim etapie, że marne szanse są na to. Wyrzucono więc inwestycje, które były o wiele bardziej zaawansowane, a pozostawiono te, które nie rokują nadziei na skończenie wczesniej, jak w 2013-14 roku.

MichalJ
November 25th, 2008, 06:14 PM
Przecież nie chodzi o jechanie z Ursusa na Jelonki przez S2, tylko o to, że połączenie S8-S2 odciąży Dźwigową z całego tranzytu (do/z dalszych dzielnic i miejscowości), którzy teraz jadą tędy z braku innej możliwości.

tomkrt
November 25th, 2008, 06:43 PM
Zrezygnowanie z Nowolazurowej i modernizacji Marsa - Żołnierskiej to tragedia dla Warszawy.
Chyba już lepiej było odłożyć most Krasińskiego, tym bardziej, że jego budowa nie ma większych szans na ukończenie przed Euro 2012.
Ratusz myśli, że przed 2012 rokiem uda mu się zbudować obwodnicę Pragi w ciągu obw. Śródmieścia. Nic z tego. Ta inwestycja jest na takim etapie, że marne szanse są na to. Wyrzucono więc inwestycje, które były o wiele bardziej zaawansowane, a pozostawiono te, które nie rokują nadziei na skończenie wczesniej, jak w 2013-14 roku.

Myśle że ratusz jest świadomy szans relizacji drogi wiatraczna - Zabraniecka i przygotowuje inwestycje takie jak Marsa-Żołnieska, Nowo-Lazurowa, Czerniakowska - BiS -tak, aby w momencie jak obowdnica śródmiejska im się wykrzaczy na etapie decyzji środowiskowej przesunąć środki na realizacjie tych trzech inwestycji, a samą obwodnice pragi wrzucą wtedy na 2013-2015

bewu1
November 25th, 2008, 06:43 PM
Obecna władza zbierze za 2 lata, to co teraz sieje. Och jak zazdroszczę innym miastom (np. Wrocław czy Gdynia) dobrych gospodarzy, konsekwentnie robiących to, co zaplanowano, a nie ludzi, dla których prezydentura miasta Warszawy to tylko etap w karierze.

Niewydolność systemu komunikacyjnego Warszawy zbliża się już do bariery (a sama bariera jest odsunięta bardzo daleko). Moja pracownica z Białołęki w okolice placu Zawiszy jeździ samochodem zwykle ok. 1:30 h (dłużej niż jeżdzący pociągiem pracownik z Mińska Mazowieckiego - 1 1/4 h).

MichalJ
November 25th, 2008, 07:02 PM
Niewydolność systemu komunikacyjnego Warszawy zbliża się już do bariery (a sama bariera jest odsunięta bardzo daleko). Moja pracownica z Białołęki w okolice placu Zawiszy jeździ samochodem zwykle ok. 1:30 h (dłużej niż jeżdzący pociągniem pracownik z Mińska Mazowieckiego - 1 1/4 h).

I dlatego trzeba jak najwięcej podróży przerzucić na tory. Te, które już są a nie mityczną drugą linię metra.

A pociąg Mińsk-pl. Zawiszy jedzie 53 minuty.

Delwin1
November 25th, 2008, 07:12 PM
Akurat po Czerniakowskiej-BIS nie ma co za bardzo płakać bo ona żadnych problemów nie rozwiązuje bez dalszych prac: wrzuci tylko ruch z TS na skrzyżowanie Gagarina i Czerniakowską i dopiero będzie zabawa ze światłami ;-). Ruch i tak będzie skręcał w Czerniakowską w prawo bo na samej Gagarina jest tyle świateł + przewaga w sygnalizacji dla Belwederskiej, że tą trasą nic nie pojedzie i tak. Nowolazurowej czy Marsa/Żołnierskiej szkoda znacznie bardziej. Ponadto nie deprecjonowałbym tak mostu Krasińskiego: aby sensownie przebudować Trasę AK i most Grota to sam Most Połnocny nie wystarczy. Którędy pójdzie ruch z Bródna czy Zacisza - Gdańskim ?

mikeleg
November 25th, 2008, 07:39 PM
A pociąg Mińsk-pl. Zawiszy jedzie 53 minuty.
Pociąg tak - bewu1 pewnie chodziło o łączny czas dom-miejsce pracy.

macieii
November 25th, 2008, 08:06 PM
I dlatego trzeba jak najwięcej podróży przerzucić na tory. Te, które już są a nie mityczną drugą linię metra.

A pociąg Mińsk-pl. Zawiszy jedzie 53 minuty.

Nie chciałbym rozpoczynać kolejnego bicia piany, ale jak czytam takie teksty to mnie trzepie. Pokaż mi jak z Białołeki dojechać torami na Plac Zawiszy. Nie z Płudów, tylko na przykład z takich okolic Berensona.

drugastrona
November 25th, 2008, 08:14 PM
Hehe, no to z Berensona w koreczku do PKP Toruńska, no a stamtąd prościutko do Pl. Zawiszy. Tylko prawdopodobnie podróż do stacji kolejowej zajmie kilkadziesiąt minut.
Ale sam pomysł wykorzystywania istniejących torów gdzie jest taka możliwość jest dobry. Nawet dobudować jakieś odcinki byłoby rozwiązaniem. W Berlinie S-Bahn śmiga na estakadzie między blokami, a w Wawie wszystko rzuca się pod ziemię.

MichalJ
November 25th, 2008, 08:52 PM
Nikt nie proponuje jechać koleją tam, gdzie jej nie ma.

Ale z Berensona 204 jedzie do PKP Praga wg rozkładu 23 minuty, stamtąd pociąg - gdyby był - mógłby jechać do Warszawa Ochota 20 minut.

Nie jest to żadna rewelacja, ale wobec samochodowych korków szala będzie się przechylać coraz bardziej.

Arnise
November 25th, 2008, 09:02 PM
Nikt nie proponuje jechać koleją tam, gdzie jej nie ma.

Ale z Berensona 204 jedzie do PKP Praga wg rozkładu 23 minuty, stamtąd pociąg - gdyby był - mógłby jechać do Warszawa Ochota 20 minut.

Nie jest to żadna rewelacja, ale wobec samochodowych korków szala będzie się przechylać coraz bardziej.

Tylko znając życie nie byłyby one skoordynowane. Niemniej po usunięciu tej "drobnej" niedogodności jak najbardziej można uznać, że w tym kierunku należy iść.

Piwosz
November 25th, 2008, 09:18 PM
Akurat z Warszawy Pragi na dworzec Ochota średnio da się bezpośrednio dojechać, trzeba by się przesiadać. Za to można pojechać od 204 tramwajem linii 1. Zajmie to jakieś 25-30 minut, a częstotliwość bardzo duża, więc problemu nie ma. I jakby nie patrzeć, też sa to tory. ;)

MichalJ
November 25th, 2008, 10:14 PM
Akurat z Warszawy Pragi na dworzec Ochota średnio da się bezpośrednio dojechać, trzeba by się przesiadać. Za to można pojechać od 204 tramwajem linii 1. Zajmie to jakieś 25-30 minut, a częstotliwość bardzo duża, więc problemu nie ma. I jakby nie patrzeć, też sa to tory. ;)

Da się dojechać bezpośrednio koleją, nawet jest 1 czy 2 takie pociagi na dobę :)

mj106
November 25th, 2008, 10:56 PM
Troche odeszlismy od watku o samej infrastrukturze drogowej i na transporcie publicznym szeroko pojetym sie skupiamy, ale moze i ok.
Wszyscy mieszkancy Bialoleki powinni miec swiadomosc relatywnie niskiej atrakcyjnosci lokalizacji tej dzielnicy jesli chodzi o skomunikowanie. Historii o niemal dwugodzinnych dojazdach stamtad do pracy slysze dziesiatki. Skoro najwiecej miejsc pracy w Warszawie jest w Srodmiesciu, na Woli i Mokotowie (Sluzewiec Przemyslowy) to szybkie spojrzenie na mape Warszawy od razu sugeruje ze z Bialoleki do tych miejsc jest najdalej (samochodem daleko i korki), szyn podziemnych brak, szyn tramwajowych brak, a szyna kolejowa oddalona sporo od siedzib ludzkich ze zdezelowanymi skladami kursujacymi 2 razy na dobe.
Oddanie Mostu Polnocnego niewiele zmieni (1. zaraz po jego oddaniu na kilka lat zweza/zamkna Grota co totalnie zatka nowiutki Polnocny - remont S8, 2. korki przeniosa sie w inne miejsca, 3. przyrost samochodow w tym czasie tez zrobi swoje) Bardziej przyda sie tramwaj na Polnocnym (Relatywnie szybki dojazd do Metra Mlociny) oraz SKM Modlin-Okecie z czestotliwoscia nie rzadsza niz 15 minut.
Niemniej jednak w innych dzielnicach tez w tym czasie zajda zmiany in plus. Wszystkie one beda szly rownolegle ze wzrostem liczby ludzi, a co za tym idzie wzrostem liczby pojazdow i tloku w metrze i tramwajach, ale takie juz prawa aglomeracji. Bialoleka swoje wady lokalizacyjne zawsze bedzie miala "zdyskontowane" w cenach mieszkan (zarowno kupno jak i wynajem) w tej dzielnicy - niezmiennie sporo nizszych niz w pozostalych czesciach Wawy.

Delwin1
November 25th, 2008, 11:48 PM
Oddanie Mostu Polnocnego niewiele zmieni (1. zaraz po jego oddaniu na kilka lat zweza/zamkna Grota co totalnie zatka nowiutki Polnocny - remont S8, 2. korki przeniosa sie w inne miejsca, 3. przyrost samochodow w tym czasie tez zrobi swoje) Bardziej przyda sie tramwaj na Polnocnym (Relatywnie szybki dojazd do Metra Mlociny) oraz SKM Modlin-Okecie z czestotliwoscia nie rzadsza niz 15 minut.


Oddanie Mostu Północnego wraz tramwajem spowoduje jedną, kluczową zmianę: czas dotarcia do pracy będzie przewidywalny. Nawet jeśli dojazd do centrum zajmie 40-50 minut to będzie to regularny czas a nie raz 40 minut a raz 2h.

embercadero
November 26th, 2008, 01:29 AM
Myśle że ratusz jest świadomy szans relizacji drogi wiatraczna - Zabraniecka i przygotowuje inwestycje takie jak Marsa-Żołnieska, Nowo-Lazurowa, Czerniakowska - BiS -tak, aby w momencie jak obowdnica śródmiejska im się wykrzaczy na etapie decyzji środowiskowej przesunąć środki na realizacjie tych trzech inwestycji, a samą obwodnice pragi wrzucą wtedy na 2013-2015

Obyś miał rację. Ale, być może przemawia przeze mnie wrodzony pesymizm, boję się że zakładasz zbyt wysoki poziom logicznego myślenia jak na możliwości naszych miejskich polityków. Ja niestety myślę że oni kombinują bardzo-krótko-okresowo, a mianowicie tylko tyle by się następny budżet domknął.

Robert_C
November 26th, 2008, 02:05 AM
Przecież nie chodzi o jechanie z Ursusa na Jelonki przez S2, tylko o to, że połączenie S8-S2 odciąży Dźwigową z całego tranzytu (do/z dalszych dzielnic i miejscowości), którzy teraz jadą tędy z braku innej możliwości.
Hmmm... Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, by ktoś jechał Dźwigową tranzytem...
Tzn. z Ursusa, Włoch na Bemowo może tak. Może z Pruszkowa na Bemowo... ale nawet w takiej relacji ja osobiście wybieram jechanie przez Rondo Zesłańców Syberyjskich.
Zbudowanie S8 i S2 nie odciąży Dźwigowej. Stawiam dolary przeciw orzechom.

pete2
November 26th, 2008, 12:59 PM
Przez Dźwigową znaki kierują na Poznań ale to chyba nie tranzyt. "Stawiam dolary przeciw orzechom" - coraz częściej to ostatnio słyszę...;-)

pietreck
November 26th, 2008, 02:36 PM
Hmmm... Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, by ktoś jechał Dźwigową tranzytem...

Oj zdziwiłbyś się..

MichalJ
November 26th, 2008, 02:44 PM
Hmmm... Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, by ktoś jechał Dźwigową tranzytem...


Nikt nie jedzie z Połczynskiej lub Powstancow na Lopuszanska do Krakowskiej? Powiedz, ze zartujesz.

humptyangel
November 26th, 2008, 03:14 PM
Hmmm... Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, by ktoś jechał Dźwigową tranzytem...
Tzn. z Ursusa, Włoch na Bemowo może tak. Może z Pruszkowa na Bemowo... ale nawet w takiej relacji ja osobiście wybieram jechanie przez Rondo Zesłańców Syberyjskich.
Zbudowanie S8 i S2 nie odciąży Dźwigowej. Stawiam dolary przeciw orzechom.

Z Pruszkowa na Bemowo to ja jeżdzę przez Piastów, Konotopę i wypadam na DK2

mikeleg
November 26th, 2008, 05:14 PM
Artykuł z Newsweeka o korkach (m.in. wywiad z prof. PW Wojciechem Suchorzewskim ), którego kupiłem specjalnie, żeby zeskanować i wkleić na SSC :

(sorry za duże obrazki - mam nadzieję, że wszystko jest czytelne):
http://i251.photobucket.com/albums/gg310/mikeleg_2008/skan1.jpg
http://i251.photobucket.com/albums/gg310/mikeleg_2008/skan2.jpg
http://i251.photobucket.com/albums/gg310/mikeleg_2008/skan3.jpg
http://i251.photobucket.com/albums/gg310/mikeleg_2008/skan4.jpg
http://i251.photobucket.com/albums/gg310/mikeleg_2008/skan5.jpg

mocniak
November 26th, 2008, 08:11 PM
Artykuł z Newsweeka o korkach (m.in. wywiad z prof. PW Wojciechem Suchorzewskim ), którego kupiłem specjalnie, żeby zeskanować i wkleić na SSC :

(sorry za duże obrazki - mam nadzieję, że wszystko jest czytelne):


Bardzo dobry artykuł. Zwłaszcza część z rozmową z człowiekiem z PW, który brutalnie udowadnia, że marzenia o komunikacji w mieście opartej o samochód to mrzonki. Ciekawe ile jeszcze zmarnujemy pieniędzy na niepotrzebne poszerzanie ulic i budowę parkingów, zanim do wszystkich dotrze, że to nie jest właściwa droga...

Pozdrawiam Raffiego (ten z rowerem na zdjęciu) oraz wszystkich kierowców przeprawiających się mostem Śląsko-Dąbrowskim, których omijam w drodze na uczelnię (rowerem oczywiście ;-)).

koszatek
November 26th, 2008, 08:28 PM
Artykuł zakłada, że wszyscy mają jednakowe potrzeby komunikacyjne, a to nieprawda.
Problem będzie zawsze z dojazdami w szczycie do centrum. Natomiast budowa nowych tras i poszerzanie istniejących na obwodzie miasta może dużo poprawić. Min. właśnie dla podróży takich, jak opisano w artykule. W końcu ktoś, kto jedzie na lotnisko, nie ma nijakiego interesu w centrum, ale jedzie tak, bo inaczej się nie da.
Poza tym, jeśli chodzi o poszerzanie ulic. Ja nie twierdzę, że każdą ulicę jest sens poszerzać. Ale argument, że z zasady nie warto, bo korek i tak będzie, tylko będzie w nim 2 razy tyle aut, jest sporym uproszczeniem. Otóż, ludzie jadą samochodem a nie zbiorkomem, bo im się to po prostu opłaca czasowo (zwłaszcza, jeśli nie jadą do centrum). Po zwiększeniu przepustowości szybciej może i nie będzie... ale za to przejedzie więcej samochodów. To znaczy, że albo czas szczytu ulegnie skróceniu, albo większa liczba osób przejedzie samochodem, a więc szybciej niż dotychczas.

Robert_C
November 26th, 2008, 08:52 PM
Ciekawe ile jeszcze zmarnujemy pieniędzy na niepotrzebne poszerzanie ulic i budowę parkingów, zanim do wszystkich dotrze, że to nie jest właściwa droga...
Hola, hola.
Z wypowiedzi "człowieka z PW" wynika też, że zbudowanie metra nie spowodowało zmniejszenia korków.

Pozdrawiam Raffiego (ten z rowerem na zdjęciu) oraz wszystkich kierowców przeprawiających się mostem Śląsko-Dąbrowskim, których omijam w drodze na uczelnię (rowerem oczywiście ;-)).
Acha. Zobaczymy jak będziesz omijał ten korek wtedy, gdy będzie miał 40 lat, gdy będzie musiał odwieźć dziecko do szkoły z Mokotowa na Bemowo, a potem pojechać do pracy na Pradze i wziąć ze sobą notebooka oraz ważne dokumenty.

Teraz pytanie, czy aby na pewno zbudowanie drogi nie zlikwiduje korka. Wątpiących zapraszam pod Wyszków. Nawet jeśli kiedyś (powiedzmy za 30 lat) ruch wzrośnie na tyle, że przepustowośc ekspresówki zostanie przekroczona, to nigdy nie wrócą czasy, gdy przed Wyszkowem stało się godzinę w korku.

mocniak
November 26th, 2008, 09:18 PM
Hola, hola.
Z wypowiedzi "człowieka z PW" wynika też, że zbudowanie metra nie spowodowało zmniejszenia korków.

I jak sądzisz, miał na myśli bezcelowość budowy metra, czy fakt, że jakie drogi nie zostaną wybudowane i tak znajdą się kierowcy w samochodach, którzy dadzą radę je zapchać? :)

Acha. Zobaczymy jak będziesz omijał ten korek wtedy, gdy będzie miał 40 lat,

Pewnie dokładnie tak samo jak teraz.

gdy będzie musiał odwieźć dziecko do szkoły z Mokotowa na Bemowo,

To nie lepiej pomyśleć i mieć przedszkole przy mieszkaniu? Wymyślasz sztuczne problemy.

a potem pojechać do pracy na Pradze i wziąć ze sobą notebooka oraz ważne dokumenty.

Z Mokotowa na Bemowo, a potem na Pragę. Zaprawdę powiadam Ci, w teoretyzowaniu jesteś niezły. Oprócz tego od ładnych paru lat wożę laptopa na rowerze i jakoś jest w jednym kawałku.

Nie mówię, że samochód jest w ogóle be i do dupy. Cała mądrość polega na tym, aby używać go tylko wtedy, kiedy jest to konieczne (chociaż niektórym zawsze jest konieczny, choćby i mieli linię metra na trasie dom - praca ;-)). Wtedy już dzisiejsze drogi spokojnie wystarczą (a część będzie można zaorać i wybudować porządne ddr ;-)), a ew. podróż samochodem po mieście dużo szybsza.

Teraz pytanie, czy aby na pewno zbudowanie drogi nie zlikwiduje korka. Wątpiących zapraszam pod Wyszków. Nawet jeśli kiedyś (powiedzmy za 30 lat) ruch wzrośnie na tyle, że przepustowośc ekspresówki zostanie przekroczona, to nigdy nie wrócą czasy, gdy przed Wyszkowem stało się godzinę w korku.

Niezłe porównanie. Zwłaszcza, że droga do Wyszkowa to nie centrum Warszawy, bo i ruch mniejszy, mniej przecinających się potoków ruchu a miejsca dużo więcej.

Obecnie ponad 60% podróży po Warszawie odbywa się zbiorkomem. Choćbyś i zbudował drugą jezdnię nad każdą obecną ulicą to i tak znajdą się chętni do jej zapchania, bo każdy będzie chciał się wyrwać z autobusu wiecznie stojącego w korku (bo samochód przynajmniej nie stoi na przystankach i jedzie bezpośrednio z miejsca na miejsce). Ale widzę, że tego też nie łapiesz.

mikeleg
November 26th, 2008, 10:37 PM
Artykuł zakłada, że wszyscy mają jednakowe potrzeby komunikacyjne, a to nieprawda.
A no prawda - Ci, którzy mają wszystko pod ręką mają mniejsze.


Problem będzie zawsze z dojazdami w szczycie do centrum. Natomiast budowa nowych tras i poszerzanie istniejących na obwodzie miasta może dużo poprawić. Min. właśnie dla podróży takich, jak opisano w artykule. W końcu ktoś, kto jedzie na lotnisko, nie ma nijakiego interesu w centrum, ale jedzie tak, bo inaczej się nie da.

Zależy co się rozumie przez problem z dojazdem, a co ważniejsze skąd.


Poza tym, jeśli chodzi o poszerzanie ulic. Ja nie twierdzę, że każdą ulicę jest sens poszerzać. Ale argument, że z zasady nie warto, bo korek i tak będzie, tylko będzie w nim 2 razy tyle aut, jest sporym uproszczeniem. Otóż, ludzie jadą samochodem a nie zbiorkomem, bo im się to po prostu opłaca czasowo (zwłaszcza, jeśli nie jadą do centrum). Po zwiększeniu przepustowości szybciej może i nie będzie... ale za to przejedzie więcej samochodów. To znaczy, że albo czas szczytu ulegnie skróceniu, albo większa liczba osób przejedzie samochodem, a więc szybciej niż dotychczas.
Sporym uproszczeniem jest też argument, że ludzie jeżdżą dlatego, że im się to czasowo opłaca - szczególnie gdy stoją w korkach.

Poza tym jest też kwestia kosztów - ile pieniędzy na to pójdzie.

Hola, hola.
Z wypowiedzi "człowieka z PW" wynika też, że zbudowanie metra nie spowodowało zmniejszenia korków.

A czy miało?


Acha. Zobaczymy jak będziesz omijał ten korek wtedy, gdy będzie miał 40 lat, gdy będzie musiał odwieźć dziecko do szkoły z Mokotowa na Bemowo, a potem pojechać do pracy na Pradze i wziąć ze sobą notebooka oraz ważne dokumenty.
Od kiedy są to przymusy?


Teraz pytanie, czy aby na pewno zbudowanie drogi nie zlikwiduje korka. Wątpiących zapraszam pod Wyszków. Nawet jeśli kiedyś (powiedzmy za 30 lat) ruch wzrośnie na tyle, że przepustowośc ekspresówki zostanie przekroczona, to nigdy nie wrócą czasy, gdy przed Wyszkowem stało się godzinę w korku.
Przed zbudowaniem obwodnicy w Legnicy były korki choć nieduże (droga krajowa przez środek miasta była ich zdecydowanym powodem). Po zbudowaniu chwilowo nie było, a teraz są z każdą chwilą większe i już dawno zaczęły przekraczać wcześniejszą uciążliwość (dla mieszkańców - bo czas okrążenia miasta wtedy kiedy nie ma się nic do załatwienia oczywiście spadł).

tomasso
November 26th, 2008, 11:19 PM
Artykuł, a zwłaszcza wypowiedź profesora z PW warte uwagi.

Jednakże, po spędzeniu kilkutygodniowego urlopu w Osace z kilkoma tezami zgodzić się nie mogę. Przede wszystkim - korki da się zlikwidować. Wiem, brzmi niewiarygodnie, ale widziałem na własne oczy - ośmiomilionowa metropolia może funkcjonować bez korków.

Dodam tylko, że Osaka dysponuje 9 liniami metra, stanowiącego główny środek transportu - a mimo to nawet w szczycie nie jest bardziej zatłoczone od warszawskiego, oraz rozbudowaną siecią kolei.

W okolicy w której mieszkałem każdy miał samochód, natomiast nikt, naprawdę nikt nie jeździł nim codziennie do pracy czy na zakupy, koszt paliwa jest co prawda niższy niż w Polsce, za to ceny za parkowanie świetnie rozwiązują problem nadmiernego ruchu :)

mikeleg
November 27th, 2008, 12:09 AM
Tyle, że Japonia to taki dziwny kraj, że ilość samochodów tam spada, a wskaźniki 'urowerowania' (jeśli tak mogę nazwać) ma jedne z najwyższych na Świecie.

macieii
November 27th, 2008, 12:23 AM
Do Roberta...

Kolega Mocniak ma wpisany Białystok w stopce. Proponuję nie ciągnąć dyskusji o Warszawie z gościem spoza Warszawy który jeszcze oprócz tego ma studenckie poglądy i jest przekonany o swojej zajebistości. Z wiekiem i w miarę dojrzewania - takie coś przechodzi, po prostu trzeba poczekać aż przejdzie.

toonczyk
November 27th, 2008, 12:56 AM
Co do Japonii - np. w Tokyo w ciągu ostatnich kilku lat udało się drastycznie zredukować korki, tak, że da się swobodnie jeździć po mieście. Ale przez następne 50 lat raczej nie ma co marzyć o powtórzeniu tego w Warszawie. Tam udało się to osiągnąć częściowo poprzez budowę sieci dróg ekspresowych z których korzysta ruch międzydzielnicowy, ale przede wszystkim dzięki niesamowicie rozwiniętemu transportowi szynowemu. Dłuższe dystanse w całej okolicy obsługują sieci szybkiej kolei - szybkiej i BARDZO punktualnej. Krótsze to metro (kilkanaście linii) oraz kolejka. Mało komu opłaca się korzystać na codzień z samochodu, bo w każdy punkt tej gigantycznej aglomeracji (Warszawa ma się do Tokyo jak Piaseczno do Warszawy) można komunikacją miejską szybko i bezpiecznie dostać się w ciągu kilkunastu minut, góra pół godziny. Dodatkowo za korzystanie z autostrad trzeba płacić i to niemało. Niestety, u nas próbuje się problem zatkanego miasta rozwiązywać od za przeproszeniem d..y strony, najpierw wyrzucić z centrum samochody, a potem zrobić na ich miejsce sprawną komunikację miejską.

tomasso
November 27th, 2008, 01:38 AM
Tyle, że Japonia to taki dziwny kraj, że ilość samochodów tam spada, a wskaźniki 'urowerowania' (jeśli tak mogę nazwać) ma jedne z najwyższych na Świecie.

To fakt, tylko że rowerami jeździ się przeważnie do najbliższej stacji metra (w samym metrze nikt nie podróżuje z rowerem), albo gdy załatwia się coś w najbliższej okolicy.

Myślę, że sukces Japonii polega przede wszystkim na rozsądku Japończyków (przy takiej gęstości zaludnienia transport indywidualny byłby utopią), ogromnej kulturze osobistej (nie do pomyślenia jest np. niewyłączenie dźwięku w komórce czy głośna rozmowa przez nią w czasie jazdy komunikacją zbiorową) powszechnym przestrzeganiu obowiązujących zasad (nieważne czy wsiada się do Shinkansena, wagonu metra, czy miejskiego autobusu zawsze podróżni już na przystanku/peronie formują kolejki w miejscu zatrzymania drzwi) no i oczywiście na gęstej sieci metra i kolei, oraz nowoczesnym, wygodnym i czystym taborze. Do tego dodajmy wszechobecne ułatwienia (windy, ruchome schody, automaty biletowe na każdym kroku), duża częstotliwość kursów, punktualność, proste i sensowne oznakowania i... komu by się chciało tłuc własnym samochodem :)

Trochę się OT zrobił więc kończę ze swej strony "japoński" wątek.

koszatek
November 27th, 2008, 02:04 AM
A no prawda - Ci, którzy mają wszystko pod ręką mają mniejsze.

Ależ nie chodzi tylko o mniejsze-większe, ale także o to kiedy i skąd dokąd się jedzie. Ja kiedyś mieszkałem w rejonie Intraco i jeździłem codziennie do biura na Nowym Świecie. Nie miałem wtedy samochodu, a nawet gdybym miał, nie jeździłbym nim do pracy.
Potem mieszkałem na Żoliborzu a pracowałem na Szczęśliwicach. Mimo "sławnych" korków przed Rondem Zesłańców, różnica w dojeździe autem a zbiorkomem była drastyczna. Samochodem ze 2 razy szybciej. A co najgorsze, zbiorkom na tej relacji był kompletnie nieprzewidywalny, mimo próbowania różnych tras. Nawet gdyby pojazdy przyjeżdżały zgodnie z rozkładem, to i tak nigdy nie było wiadomo, ile czasu będę czekał na przesiadkę. Np. o 8.00 opłacałoby się pojechać tramwajem Okopową, Grójecką i dalej z buta przez Park Szczęśliwicki, bo układ przesiadek był korzystny. Ale już np. 10 minut później mogło się okazać, że na przesiadkę czeka się 15 minut, więc należy pojechać Broniewskiego i wsiąść w autobus jadący Prymasa. I tak alej. W efekcie, chcąc mieć pewność zdążenia, trzeba było wychodzić z dużą zakładką, albo analizować szczegółowo rozkłady (aby to sobie ułatwić, nawet popełniłem serwis internetowy z analizą rozkładów).
Tak, czy owak, dojazd autem okazał się szybszy i bardziej przewidywalny - owszem, bywały wypadki powodujące większy korek, ale to raczej były pojedyńcze dni.

Zależy co się rozumie przez problem z dojazdem, a co ważniejsze skąd.

No, akurat w przypadku dużych potoków zmierzających koncentrycznie do Śródmieścia o jednakowej godzinie, to bardzo trudno o podaż nadążającą za popytem. Ale trasy dojazdów są różne.

Sporym uproszczeniem jest też argument, że ludzie jeżdżą dlatego, że im się to czasowo opłaca - szczególnie gdy stoją w korkach.

To, że na jakimś odcinku widzisz korek, a obok śmigające tramwaje, nie znaczy, że ci co wybierają stanie w korku są durniami.
Obecnie potrzebuję czasem dojechać np. z Bielan do Kobyłki. Owszem, postoję czasem w korku na początkowym odcinku, w teorii mógłby pojechać tramwajem, tyle, że na dalszym odcinku byłbym skazany na kursujące z rzadka jakieś gratobusy albo ofertę Kolei Mazowieckich... i dłuższy spacer tam na miejscu. W praktyce zbiorkomem na tą trasę schodziło mi 1,5-2 godziny. Samochodem - 40 minut. Czasem, jeśli jadę w porze korków popołudniowych na moście Grota - max godzinę.

Spalony
November 27th, 2008, 02:07 AM
To fakt, tylko że rowerami jeździ się przeważnie do najbliższej stacji metra (w samym metrze nikt nie podróżuje z rowerem),


Pamiętam jak kiedyś chciałem z rowerem przetransportować się metrem z Centrum do Kabat, żeby potem w kierunku Powsina uderzyć i po przepuszczeniu 4 zapchanego pociągu zdecydowałem się jednak, że całość trasy pokonam na rowerze... :)

eirik
November 27th, 2008, 10:56 AM
skoro dzielimy się swoimi spostrzeżeniami:
w czasach studenckich (93-98) byłem skazany na komunikację zbiorową. Potem stałęm się szczęśliwym posiadaczem auta i aż do tego roku z autobusów czy tramwajów praktycznie nie korzystałem. Od lutego jeżdżę już tylko komunikacją miejską w związku ze zmianą pracy (biuro w okolicy Hożej). Porównywanie tamtej komunikacji z obecną to jak porównywanie przysłowiowej syrenki z normalnym autem. Częstotliwość, punktualność, czystość, bezawaryjność (te dwie ostatnie to raczej autobusy), system informacyjny biją na głowę tamte "osiągnięcia". Nie mówiąc już, że wtedy metro kończyło się na pl. Politechniki...
Zachęcam do odświeżenia swoich wiadomości o obecnej komunikacji miejskiej. Naprawdę, nie trzeba bać się zostawić auto na parkingu po domem i pojechać autobusem.
Przy okazji: od niedawna jeździ linia 527 z pętli Skarbka z Gór do CH Arkadia (w zasadzie 90% pasażerów wysiada przy metrze Dw. Gdański, który jest czwartym! przystankiem, licząc od CH Targówek). Mieszkańcy okolic Skarbka z Gór zapewne są zmotoryzowani w 100% i pewnie niezbyt łatwo zachęcić ich do skorzystania z autobusu. Wszystkie autobusy, które jeżdżą na tej linii są nowymi, czystymi, pojemnymi (przegubowce) pojazdami. Przypadek, czy świadome działanie ZTM?

Krupers
November 27th, 2008, 11:00 AM
Zgadzam sie z przedmówcami, którzy twierdzą, że zbiorkom nie jest rozwiązaniem dla wszystkich. Na przykład dla mnie.
Przykład: jadę rano na wydział (róg Narbutta i Boboli) z Józefosławia. Samochodem zajmie to ok. 45 minut (jadę Puławska-Rzymowskiego-Wołoska).
Komunikacją przejazd wyglądałby następująco:
Dotarcie do najbliższego przystanku ZTM (normalnym tempem) - 25 minut; oczekiwanie na autobus (optymistycznie) - 5 minut; podróż autobusem - 30 minut; przejście do metra + oczekiwanie na pociąg - 5 minut; podróż metrem - 7 minut; dojście od metra na wydział (dojazd tramwajem wychodzi podobnie) - 15 minut.
Reasumując:
Samochód - 45 minut.
Zbiorkom - 1,5 godziny.
To oznacza dwa razy dłuższy czas podróży komunikacją, do tego trzeba się nachodzić i jechać w naprawdę dużym ściusku. Wybieram samochód.

Robi_PL
November 27th, 2008, 11:24 AM
Komunikacja miejska obecnie?

Przykład, apropos nieszczęsnej Nowolazurowej, myślę że potwierdzi to połowa Ursusa. Kwestia dostania się na Mokotów - prosta droga, jak w mordę strzelił - Łopuszańska-Marynarska... Jeździ komunikacja miejska, tylko co z tego, jak do autobusu się wsiada jak do wagonu bydlęcego (tak dużo ludzi jeździ), a do Alej Jerozolimskich lepiej pójść pieszo niż stać w autobusie... Czy tak wygląda komunikacja w W-wie XXI wieku? Moja droga do pracy 25-35 minut samochodem (kombinując po drogach osiedlowych Ursusa i Włoch) w porównaniu do autobusu 45-60 minut.

Metro? W Ursusie nigdy. Jest linia kolejowa, ale w W-wie jak 2 tysiące lat temu na południu Europy - wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, czyli w naszym przypadku do centrum... Przez tysiąc lat nie doczekamy się w tym mieście wykorzystania linii kolejowych i puszczenia składu skrajem dzielnic, np w relacji Grodzisk-Piaseczno (jest łącznik kolejowy, przechodzi koło budynku Mercedesa).

Tramwaje? Jakieś plany za ileś tam lat niby ma być tramwaj do Ursusa. Ale prędzej w Warszawie puszczą dwie linie tramwajowe z obu stron Marszałkowskiej niż zrobią tramwaj do Ursusa, taki los...

Jakby nie kombinować wychodzi na to, że w najbliższych latach Ursus jest skazany na komunikację autobusową (kierunek Bemowo czy Mokotów). A tam bez dróg autobusy nie pojadą. Nawet nie ma gdzie buspasa wydzielić. Co pozostaje? Samochód. I długo nim pozostanie. Rower jest rozwiązaniem niepełnowartościowym, szkoda gadać o braku infrastruktury, zresztą ta powoli powstaje - głównym problemem jest sezonowość tego rozwiązania: mamy taki klimat jaki mamy.

Bolączką Warszawy, nie tyle nawet samego Ursusa, jest to, że ruch jest dziwnym trafem scentralizowany. Wszystko na siłę pcha się do Centrum - między dzielnicami, wokół centrum, czy w formie ringu miasta - poza małymi wyjątkami nic nie ma. I jest tak z koleją, metrem, tramwajami, drogami. Dziś mamy problemy, żeby dostać się z jednej dzielnicy do drugiej, a za 20-30 lat te problemy przeniosą się dalej, bo aglomeracja się rozrasta. Nikt teraz nie myśli o skomunikowaniu miast podwarszawskich. Owszem, drogi istnieją, tylko że za 20-30 lat drogi pozostaną te same, a miasta te obrosną. Teraz praktycznie są Warszawą, w przyszłości zostaną nią nominalnie.

Moim zdaniem do rozwiązań w cywilizowanych miastach (krajach) nam bardzo daleko. I niestety dzień bieżący pokazuje, że się nie polepsza. Z jednej strony człowiek świadomy, że się w Polsce sporo buduje i naprawdę dzieje się lepiej, to jak się popatrzy na naszą stolicę to jest naprawdę człowiekowi przykro. Olbrzymi rozwój infry w kraju, w stolicy wszystko wiecznie stoi. "Już za chwileczkę, już za momencik", a co chwila info, że z czegoś zrezygnują - wieczne "niedasie".

Robert_C
November 27th, 2008, 11:31 AM
Nie mówię, że samochód jest w ogóle be i do dupy.
A ja nie mówię, że rower jest be i do dupy.
Tylko miejcie świadomośc, ze komunikacja rowerowa jest uzupełnieniem komunikacji miejskiej i przeznaczona dla ludzi młodych, bez zobowiązań i w sezonie wiosenno-letnim. Czyli mniej wiecej dla 1% podrózujących po mieście.
Nieustanne i ciągłe wmawianie wszystkim, że trzeba przesiadac się na rowery jest po prostu pewnym przejawem zwykłego oszołomstwa, niczym poza tym.

Niezłe porównanie. Zwłaszcza, że droga do Wyszkowa to nie centrum Warszawy, bo i ruch mniejszy, mniej przecinających się potoków ruchu a miejsca dużo więcej.
No i załapałeś. A więc gdzieś jest granica i są przypadki powodujące, że zbudowanie drogi powoduje eliminację korków na dziesieciolecia, a może i na zawsze.


Obecnie ponad 60% podróży po Warszawie odbywa się zbiorkomem. Choćbyś i zbudował drugą jezdnię nad każdą obecną ulicą to i tak znajdą się chętni do jej zapchania, bo każdy będzie chciał się wyrwać z autobusu wiecznie stojącego w korku (bo samochód przynajmniej nie stoi na przystankach i jedzie bezpośrednio z miejsca na miejsce). Ale widzę, że tego też nie łapiesz.

Pokaz mi gdzie i w którum momencie ktos z nas pisał o tym, by budowac piętrowe jezdnie w kierunku centrum, czy poszerzać je tak, by zwiekszać ich przepustowośc. To tylko zieloni tak uważają. Stworzyliście sobie wizje, że ktoś w ogóle chce budowy autostrad w centrum Warszawy i z tą swoją wizja walczycie i staracie się udowodnić, że ta wizja jest zła.

A teraz przemyśl raz jeszcze przypadek Wyszkowa. I odnies go do Marek, Raszyna, Łomianek.

sirk1978
November 27th, 2008, 11:55 AM
Ja kiedyś miałem okazje jeździć do pracy z Ursynowa na Paluch. Zbiorkomem 1h15min w najlepszym wypadku (w tym 3 przesiadki), rowerem max. 45 minut. Różnica dość spora, więc jeździłem rowerem nawet w lutym.

Zobaczymy jak będziesz omijał ten korek wtedy, gdy będzie miał 40 lat, gdy będzie musiał odwieźć dziecko do szkoły z Mokotowa na Bemowo, a potem pojechać do pracy na Pradze i wziąć ze sobą notebooka oraz ważne dokumenty.
Robert poruszył ciekawy temat, a mianowicie wpływ czynników nie związanych bezpośrednio z komunikacją/infrastrukturą drogową na powstawanie korków. Bardzo dobrym przykładem jest tu brak żłobków i przedszkoli w bezpośredniej okolicy miejsca zamieszkania. A jeśli już są to brak w nich miejsc (na miejsce w państwowym żłobku czeka się ok. roku), albo są b. drogie (prywatne). Ja mam względny luksus bo mogę odprowadzić dziecko o 7:30 i odebrać o 17:30, choć i tak nadkładam drogi, ale w innych placówkach - zwłaszcza publicznych - jest z tym dużo gorzej. Przykładowo kolega wychodzi rano z domu po 7-mej i jedzie do pracy. Żona wychodzi 30 minut po nim i odwozi dziecko do żłobka. Po południu on wychodzi wcześniej z pracy i odbiera dziecko, żeby zdążyć przed zamknięciem. Paranoja. Żeby było śmieszniej oboje pracują w jednej firmie.

Robert_C
November 27th, 2008, 12:15 PM
Robert poruszył ciekawy temat, a mianowicie wpływ czynników nie związanych bezpośrednio z komunikacją/infrastrukturą drogową na powstawanie korków. Bardzo dobrym przykładem jest tu brak żłobków i przedszkoli w bezpośredniej okolicy miejsca zamieszkania.
By nie daleko szukać, to wystarczy przejechać się do każdej podwarszawskiej sypialni - Piaseczno, Mysiadło, Józefosław, na Zieloną Białołękę.
Za rozbudową Warszawy nie nadąża komunikacja. Jednocześnie czasy PRL, gdy Państwo budowało wielkie osiedla wg jakiegoś planu i norm, już minęły. Teraz developerzy wyrywają skrawki działek, stawiają mini osiedla (w dodatku jedno obok drugiego), gdzie poza mieszkaniami nie ma nic. Nie wiem, czy nawet w takim osiedlu, jak Marina ktoś zaprojektował przedszkole lub szkołę.

Mateusz
November 27th, 2008, 12:18 PM
Fajny 'amerykański' ambulans :D

Oktawiusz
November 27th, 2008, 12:26 PM
To i ja dorzucę swoje trzy grosze.

Jak widać z wypowiedzi większość z nas to urzędnicy lub urzędnicy korporacyjni. Tj. ludzie, których dotarcie do pracy polega na codziennym dotarciu z punktu A do punktu B. Może czasem dochodzi do tego punkt C, a od wielkiego dzwonu punkt D. Beztroskich studentów w ogóle pomijam:)

Jestem prywatnym przedsiębiorcą, prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą. Otóż w moim przypadku w ciągu tygodnia robi się cały alfabet. Dla mnie zbiorkom w codziennej pracy nie istnieje.

Najlepiej to chyba nazwał koszatek - nie można zakładać, że wszyscy mają takie same potrzeby komunikacyjne.

Robert_C
November 27th, 2008, 12:35 PM
Najlepiej to chyba nazwał koszatek - nie można zakładać, że wszyscy mają takie same potrzeby komunikacyjne.
A zwłaszcza, że wszyscy jadą do centrum i mogą jechac metrem.

MichalJ
November 27th, 2008, 12:38 PM
Za rozbudową Warszawy nie nadąża komunikacja. Jednocześnie czasy PRL, gdy Państwo budowało wielkie osiedla wg jakiegoś planu i norm, już minęły. Teraz developerzy wyrywają skrawki działek, stawiają mini osiedla (w dodatku jedno obok drugiego), gdzie poza mieszkaniami nie ma nic. Nie wiem, czy nawet w takim osiedlu, jak Marina ktoś zaprojektował przedszkole lub szkołę.

Hehe. Za PRL wybudowano cały wielki Ursynów bez jednej szkoły. Dzieci dowożono autobusami na Mokotów, do Śródmieścia i Piaseczna. Metro stanowiło wielką błotnistą dziurę. W porównaniu do tamtych czasów to teraz jest cud i ideał - zarówno jeśli chodzi o przeciętny dystans do najbliższej szkoły, jak i o funkcjonowanie komunikacji.

MichalJ
November 27th, 2008, 12:47 PM
Jestem prywatnym przedsiębiorcą, prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą. Otóż w moim przypadku w ciągu tygodnia robi się cały alfabet. Dla mnie zbiorkom w codziennej pracy nie istnieje.

Najlepiej to chyba nazwał koszatek - nie można zakładać, że wszyscy mają takie same potrzeby komunikacyjne.

Ależ oczywiście, że jak ktoś potrzebuje samochodu nie do dojazdu do pracy, tylko do wykonywania pracy, to się do zbiorkomu nie może przesiąść.

Ale takich ludzi jest <10% i oni sami korków nie zrobią. Co więcej, powinno im najbardziej zależeć, żeby to inni się do zbiorkomu przesiedli.

Oktawiusz
November 27th, 2008, 12:53 PM
Acha, i jeszcze jedno, myślę, że ten pan taxówkarz wioząc panią dziennikarkę z Białołęki na lotnisko przez Grota, robił ją centralnie w jajo.

Ależ oczywiście, że jak ktoś potrzebuje samochodu nie do dojazdu do pracy, tylko do wykonywania pracy, to się do zbiorkomu nie może przesiąść.

Ale takich ludzi jest <10% i oni sami korków nie zrobią. Co więcej, powinno im najbardziej zależeć, żeby to inni się do zbiorkomu przesiedli.

Zgadzam się:) Tylko jak wspomniał Robert. Nie można zakładać, że wszyscy jadący do pracy jada tylko do centrum. Sąsiad jeździ codziennie do roboty z Ursynowa do Piastowa. Prawda jest taka, że tylko samochód w tym wypadku zapewnia wygodny i w miarę sprawny dojazd. Zresztą inni podawali już podobne przykłady.

Dyskutując o "samochód, czy zbiorkom", nie możemy tez zapominać, że olbrzymia część Warszawy z tak zwanych pobokaliów jest praktycznie pozbawiona jakiejkolwiek komunikacji zbiorowej.

Robert_C
November 27th, 2008, 01:30 PM
Hehe. Za PRL wybudowano cały wielki Ursynów bez jednej szkoły. Dzieci dowożono autobusami na Mokotów, do Śródmieścia i Piaseczna.
Czy chcesz przez to powiedziuec, że na Ursynowie nie ma szkół i przedszkoli?
Nie. Ty przedstawiasz stan z okresu, gdy trwała wielka budowa. W okresie przejściowym mogło byc tak, że oddano jakieś bloki (zapewne pół roku przed terminem), a budowa szkoły i innej infrastruktury jeszcze trwała. Natomiast wraz z budową kolejnych osiedli planowało się też i inną infrastrukturę, w tym całe zaplecze socjalno-bytowe.
Oczywiście inna sprawa, ze w latach 80-tych z Ursynowa po zakupy spożywcze trzeba było jeździć do centrum, bo w zaplanowanych obiektach usługowych otwierano apteki, biblioteki i sklepy z pamiątkami, a bułki i pomidora nie było gdzie kupić. To już jednak sprawa organizacyjno-decyzyjna urzędników, a nie urbanizstów-architektów, którzy zaplanowali odpowiednie obiekty, ale nie mieli wpływu na ich obsadę.

Teraz nowe osiedla-sypialnie buduje sie tak, że masz zabudowę niezwykle gęstą i zero miejsca na inne obiekty. Nawet placów zabaw nie ma. Dodatkowo bardzo często kolejne bloki powstają na zasadzie wydawanych wuzetek i nawet porządnej ulicy z chodnikami nie da się wcisnąc, nie mówiąc o zapewnieniu komunikacji autobusowej.

Obecnie z Mysiadła, czy Józefosławia dzieci wozi się do szkół i przedszkoli własnie na Ursynów. Przy czym komunikacja zbiorowa praktycznie nie istnieje i wobec samochodu nie ma alternatywy.

E2rdEm
November 27th, 2008, 01:52 PM
Nie można zakładać, że wszyscy jadący do pracy jada tylko do centrum.
I to jest największy niedostatek zbiorkomu w Wawie. Biurowe zagłębie na Służewcu jest dobrze skomunikowane tylko z Centrum. Po co? Czyżby ci wszyscy pracownicy mieszkali w Centrum? Dla tych z Woli, Ursusa, Ursynowa są tylko autobusy - które stoją w tych samych korkach, co samochody. W tej sytuacji nie dziwi, że samochodem jest zawsze o połowę szybciej. Niezależnie od korków.

I nic się w najbliższym czasie nie zmieni, bo planuje się tylko nowe ulice obwodowe dla samochodów. Żadnego pomysłu na jakąś linię obwodową na szynach. Więc, @Robert_C, nie spodziewaj się, że zbudowanie tych obwodnic odkorkuje Warszawę. Będzie to, co przewiduje prof. Suchorzewski - ludzie, którzy teraz jeszcze gniotą się w 189 - przesiądą się natychmiast do samochodów, bo tak będzie i szybciej, i wygodniej.

Czy chcesz przez to powiedziuec, że na Ursynowie nie ma szkół i przedszkoli?
Nie. Ty przedstawiasz stan z okresu, gdy trwała wielka budowa. W okresie przejściowym mogło byc tak, że oddano jakieś bloki (zapewne pół roku przed terminem), a budowa szkoły i innej infrastruktury jeszcze trwała.
:lol: Ja rozumiem, że czas wybiela pamięć. Ale to raczej było tak, że najpierw się budowało bloki, a na szkoły i przedszkola nie wystarczało już pieniędzy. Więc mimo, że bloki były oddawane po terminie (przed terminem w komunizmie? :lol: to chyba tylko wyjątkowo na pokaz) - to i tak długo jeszcze trzeba było czekać na szkołę. Owszem, miejsce było w planie. Ale tylko w planie. Przez długie lata rosła tam trawa, zanim zaczęła się budowa tej szkoły.

Albo nawet gorzej. Koło mnie jest taki teren pod szkołę. Przez lata zajmował go parking osiedlowy. Teraz miasto oddało teren deweloperowi i powstaje tam osiedle ogromnych bloków na chyba z 500 mieszkań. Nie chcę nawet myśleć, jak to wpłynie na wydajność infrastruktury komunikacyjnej w okolicy - ulice zaplanowane dla osiedla ze szkołą będą teraz obsługiwać osiedle z samą mieszkaniówką, w dwa razy większej ilości. :ohno:

Delwin1
November 27th, 2008, 02:18 PM
Teraz nowe osiedla-sypialnie buduje sie tak, że masz zabudowę niezwykle gęstą i zero miejsca na inne obiekty. Nawet placów zabaw nie ma. Dodatkowo bardzo często kolejne bloki powstają na zasadzie wydawanych wuzetek i nawet porządnej ulicy z chodnikami nie da się wcisnąc, nie mówiąc o zapewnieniu komunikacji autobusowej.

Obecnie z Mysiadła, czy Józefosławia dzieci wozi się do szkół i przedszkoli własnie na Ursynów. Przy czym komunikacja zbiorowa praktycznie nie istnieje i wobec samochodu nie ma alternatywy.

Stara, dobra urbanistyka PRL jest górą ! Niestety zapomina się, że jest to czynnik "korkotwórczy" bo wymuszający podróżowanie. Tylko, że propozycja budowy drogi (w uproszczeniu oczywiście) jest leczeniem objawowym - nie usuwającym przyczyny.

Problem z rowerami jest taki, że do centrum to się za bardzo nie dojedzie. Nie jestem szaleńcem aby próbować się przepychać na Marszałkowskiej z samochodami...


I to jest największy niedostatek zbiorkomu w Wawie. Biurowe zagłębie na Służewcu jest dobrze skomunikowane tylko z Centrum. Po co? Czyżby ci wszyscy pracownicy mieszkali w Centrum? Dla tych z Woli, Ursusa, Ursynowa są tylko autobusy - które stoją w tych samych korkach, co samochody. W tej sytuacji nie dziwi, że samochodem jest zawsze o połowę szybciej. Niezależnie od korków.

W alternatywie samochód czy tak samo wlokący się w korkach autobus (a właściwie gorzej - przystanki i brak "manewrowości") to raczej nietrudny wybór. Chyba, że chce się poczytać książkę ;-).

MichalJ
November 27th, 2008, 02:30 PM
Czy chcesz przez to powiedziuec, że na Ursynowie nie ma szkół i przedszkoli?
Nie. Ty przedstawiasz stan z okresu, gdy trwała wielka budowa. W okresie przejściowym mogło byc tak, że oddano jakieś bloki (zapewne pół roku przed terminem), a budowa szkoły i innej infrastruktury jeszcze trwała. Natomiast wraz z budową kolejnych osiedli planowało się też i inną infrastrukturę, w tym całe zaplecze socjalno-bytowe.

Nie spodziewalem sie znalezc tu takiego apologety PRL.

Szkoly sie PLANOWALO. Ale nie budowalo.

Jak tego nie chcesz pamietac, to trudno.

Ursynow 1988 to byla sypialnia, sypialnia, sypialnia i tylko sypialnia. Ludzie tam juz mieszkali 10 lat i caly czas musieli jezdzic poza Ursynow po wszystko.

Teraz polowa moich znajomych powyprowadzala sie do Wesolej, Brwinowa, Milanowka czy Grodziska. Nikt nie ma problemow z poslaniem dzieci do lokalnej podstawowki/gimnazjum. Do liceum niektorzy posylaja dzieci do Warszawy ze wzgledu na poziom/zainteresowania.

Robert_C
November 27th, 2008, 02:38 PM
I nic się w najbliższym czasie nie zmieni, bo planuje się tylko nowe ulice obwodowe dla samochodów.
Masz rację, że się planuje. Ale nie tylko ulice obwodnowe dla samochodów.
Niestety wciąż tylko się planuje.

Więc, @Robert_C, nie spodziewaj się, że zbudowanie tych obwodnic odkorkuje Warszawę.
Gdybyśmy opierali wizję rozwoju komunikacji w Warszawie tylko o trasy obwodnowe dla samochodów, miałbys prawo nazwać nas asfalciarzami lub oszołomami drogowymi. Tym czasem w nazwie SISKOM jest integracja i komunikacja.
Staramy się składac uwagi do każdego planu miejscowego i w każdym proponujemy ową komunikację szynową, której Ci brakuje, w tym też obwodową.

Poza tym jest jedna ważna sprawa - większosc centrów handlowych, czy biurowych powstawała przy planowanych trasach obwodowych lub nowych wylotówkach. Zagłębie biurowe na Służewcu powstało przy obwodnicy miejskiej. W dodatku ma komunikację szynową, w tym kolejową.

Ale to raczej było tak, że najpierw się budowało bloki, a na szkoły i przedszkola nie wystarczało już pieniędzy. Owszem, miejsce było w planie. Ale tylko w planie. Przez długie lata rosła tam trawa, zanim zaczęła się budowa tej szkoły.
Ale własnie o planowanie mi cały czas chodzi.
Jeśli nie zaplanujesz, to nie będziesz miał tego nigdy. I co gorsza poprawienie złych planów jest niewykonalne.
Za czasów planowania Ursynowa Państwo planowało i Państwo budowało. Jak to w systemie realnego socjalizmu, brakowało kasy na ulice, chodniki i inną infrę, wiec odkładano realizację na lepsze czasy (tym bardziej, że szczyt budowy Ursynowa przypadł na lata najwiekszego kryzysu w dziejach PRL). Jednak była infrastruktura w planach i w końcu powstała (lub powstaje na naszych oczach, jak np. al. KEN, czy POW).
Teraz masz sytuację taką, że nikt nie planuje i nie zostawia nawet miejsca. A jak już np. Białołęka zaplanowała na jakiejś działce budowe szkół, przedszkoli, ośrodków sportowych, to ktoś inny bez wiedzy władz oddał 43 ha kościołowi.

Albo nawet gorzej. Koło mnie jest taki teren pod szkołę. Przez lata zajmował go parking osiedlowy. Teraz miasto oddało teren deweloperowi i powstaje tam osiedle ogromnych bloków na chyba z 500 mieszkań.
To znów przykład na brak planowania. Zapewne developer dostał wzizt, bo planów miejscowych nie ma.
Koło mnie jakiś developer chce budpowac bloki na 10-12 pięter, choć obok zabudowa jest do 6 pięter i taka zapisana jest w Studium. Wciaż brak jednak planu miejscowego i developer dostanie wuzetkę na bloki kilkunastopiętorwe.
Taka sama sytuacja jest na Młynowie - powstaje wielki kombajn mieszkaniowy. Jak to wszystko wylegnie na Obozową i Młynarską, to ludziska się nie pozbierają. Przy bemowskim ratuszu postawiono osiedle określkane jako siedziba Mordoru. Ten, kto wydawał wuzetkę, nie myślał w ogóle jak to wpłynie na komunikację.
Przykładów można mnożyć z Warszawy i spod Warszawy.
Piaseczno zabudowało się osiedlami i dopiero teraz władze zamówiły studium komunikacyjne (być może niedługo na naszej stronie). Dlaczego nie zrobiono tego od razu? Od studium do prawdziwych planów, decyzji, pozwoleń, wykonania i oddania, minie 10 lat. I nie wiadomo, czy cokolwiek sensownego dla Piaseczna się zrobi, bo nawet na tramwaj nie zostawiono wystarczajaco miejsca i trzeba się będzie z nim wciskać kosztem przydomowych parkingów.

Maryx
November 27th, 2008, 03:24 PM
Nie wiem czy to odpowiedni temat...

Jest godzina 14:20, korek na Jana Pawła w kierunku ronda Radosława zaczyna się już chyba za skrzyżowaniem z al. Solidarności. Korek tworzył się już po 12. Mamy czwartek, korki tutaj zaczynały się zawsze po 17, nigdy nie było go tutaj wcześniej. Czyżby znowu kombinowali coś ze światłami na rondzie? Faza dla Jana Pawła trwa 20 sekund, czy to nie za krótko?

Getysz
November 27th, 2008, 04:09 PM
to dorzucę tak w ramach ogólnych informacji z drogowej infrastruktury, że na powiślu trwa kontynuacja akcji "słupki", tym razem wymieniają biało-czerwone w okolicach orlenu przy poniatowskim.

Jakub Warszauer
November 27th, 2008, 04:22 PM
Nie wiem czy to odpowiedni temat...

Jest godzina 14:20, korek na Jana Pawła w kierunku ronda Radosława zaczyna się już chyba za skrzyżowaniem z al. Solidarności. Korek tworzył się już po 12. Mamy czwartek, korki tutaj zaczynały się zawsze po 17, nigdy nie było go tutaj wcześniej. Czyżby znowu kombinowali coś ze światłami na rondzie? Faza dla Jana Pawła trwa 20 sekund, czy to nie za krótko?

To nie zauważyliście?

Na skrzyżowaniu Jana Pawła II / Al. Solidarności założone są już światła wydzielające fazę do skrętu w lewo do samochodów. Wczoraj jeszcze nie działały.

Boro
November 27th, 2008, 05:40 PM
Hehe. Za PRL wybudowano cały wielki Ursynów bez jednej szkoły. Dzieci dowożono autobusami na Mokotów, do Śródmieścia i Piaseczna. Metro stanowiło wielką błotnistą dziurę. W porównaniu do tamtych czasów to teraz jest cud i ideał - zarówno jeśli chodzi o przeciętny dystans do najbliższej szkoły, jak i o funkcjonowanie komunikacji.

Chyba zartujesz. Pokaż mi szkołe na Ursynowie, która nie pochodzi z PRL.

MichalJ
November 27th, 2008, 06:06 PM
Chyba zartujesz. Pokaż mi szkołe na Ursynowie, która nie pochodzi z PRL.

Pierwsza z brzegu SP343 - budowa 92-95.
A nie liczę Natolina czy Kabat.

Przez długie lata na Ursynowie jedyną i dalece niewystarczającą szkołą była 81 przy Puszczyka. W połowie lat '80, owszem, zaczęły się pojawiać kolejne.

OT się straszny zrobił, darujmy sobie...

marcin m
November 28th, 2008, 04:28 PM
Panowie zapraszam do lektury nowego planu zagospodarowania rejonu Sielc, przewiduje on ze względu na budowę nowej linii tramwajowej zwężenie jezdni do dwóch pasów ruchu.

Dodatkowo w czasie modernizacji po zmianie sygnalizacji świetlnej i dodaniu dodatkowych faz dla tramwaju przepustowość tej ulicy zostanie jeszcze dodatkowo ograniczona.

Oczywiści argumentować można że ze względu na realizację linii tramwajowej przepustowość ulicy się zwiększy. Jednakże w warszawskiej praktyce linie tramwajowe oferują wysoce nie satysfakcjonująca szybkość handlową około 15 km/h i nie wiele można zrobić (przykładem są nowe linie przez Bemowo oraz modernizacja linii w Al. Jerozolimskich)

W konsekwencji za kilka lat po uporaniu się z gigantyczną biurokracją panującą w naszym kraju po zrealizowaniu tego projektu który kosztować będzie wiele set milionów złotych ul. Sobieskiego będzie praktycznie zupełnie nie przejezdna samochodem oraz autobusem a prędkość przejazdowa tramwajem wynosić będzie około 15 km/h czyli o wiele mniej niż obecna prędkość przejazdu autobusem.

Oczywiście są jeszcze inne problemy wytwarzane przez linie tramwajową.

1. Z racji na zwężenie ul. Sobieskiego i przewidywanych korków autobusowe linie ekspresowe jeżdżące traktem królewskim na Stegny i Wilanów zupełnie stracą rację bytu;

2. Aby dojechać z traktu królewskiego na Stegny lub Wilanów (obecnie większość pasażerów linii jeżdżących ul. Sobieskiego podróżuje na tej właśnie relacji) trzeba będzie się prząść do tramwaju przy Gagarina (oczywiście można będzie jechać autobusem stojącym w korku ale chyba nie po to inwestuje się setki milionów by większość pasażerów jechała autobusem) obecnie jedzie się bez przesiadki

Więc niestety obawiam się ze pomysł z tramwajem wzdłuż ul. Sobieskiego mimo swoich niebagatelnych kosztów nie spowoduje ze ktokolwiek z mieszkańców Warszawy będzie zadowolony.

Apeluję do władz warszawy aby projekt tramwaju nie został nigdy zrealizowany.

Jakub Warszauer
November 28th, 2008, 08:56 PM
Panowie zapraszam do lektury nowego planu zagospodarowania rejonu Sielc, przewiduje on ze względu na budowę nowej linii tramwajowej zwężenie jezdni do dwóch pasów ruchu.

(...)

Apeluję do władz warszawy aby projekt tramwaju nie został nigdy zrealizowany.

Kompletnie się z tobą nie zgadzam, ale to wątek drogowy, nie tramwajowy więc daruję sobie polemikę.

Linia tramwajowa do Wilanowa jest w (ustnych) planach ZTM proponowana na... 2023 rok. To nie jest żart. Tak więc Twoje apele zostały wysłuchane zawczasu.

Osobiście chętnie bym zamienił odcinek centralny II linii metra na całą linię z Dworca Zachodniego do Wilanowa - pieniędzy starczyłoby ze sporym naddatkiem.

I ja wcale nie mieszkam w Wilanowie.

E2rdEm
November 28th, 2008, 09:53 PM
za kilka lat [...] ul. Sobieskiego będzie praktycznie zupełnie nie przejezdna [...] autobusem a prędkość przejazdowa tramwajem wynosić będzie około 15 km/h czyli o wiele mniej niż obecna prędkość przejazdu autobusem.
[...]
2. Aby dojechać z traktu królewskiego na Stegny lub Wilanów [...] trzeba będzie się prząść do tramwaju przy Gagarina
No nie wiem, mnie się wydawało, że projekt przewiduje PAT na Sobieskiego. W tej sytuacji autobusy miałyby dokładnie taką samą prędkość podróżną, co tramwaje. A nie 0 km/h, jak piszesz. I oczywiście bezpośrednie linie autobusowe na Trakt byłyby możliwe. Tylko ekspresy straciłyby sens.

Co do innych dziwnych założeń z Twojego posta - to już byłby kompletny OT, więc...

Marco Polo
November 29th, 2008, 05:17 AM
Nie wiem czy to odpowiedni watek:

Chodzi mi o ulice Andersa. Ma byc poszerzona o drugi pas. Wg. mnie, jest to zla decyzja. Ta ulica winna zostac w obecnym ksztalcie. Jak ja sie poszerzy to bedzie nastepna wielka przelotowa. Teraz ma badziej miejski i spokojny charakter.

Troche mnie to dziwi: staramy sie zwezic i uspokoic Al Jerozolimskie, sa nawet pomysly by wprowadzic oplaty za wjazd do srodmiescia (tego nie jestem zwolennikiem), a tu robimy na odrot. W dwoch miastach ktore dobrze znam, Amsterdamie i Sydney, od kilku lat panuje zupelnie inne podejscie. Srodmiejskie ulice sa powoli, tu i owdzie zwezane - przewaznie do jednego pasa, (max. dwoch na odcinkach) w kazdym kierunku. Przy okazji takich remontow, zweza sie je do jednego pasa na przejsciach dla pieszych i czesto wytycza stanowiska parkingowe wzdluz ulic. Wszystko to ma na celu uspokojenie ruchu.

Andersa ma pod spodem metro, na powierzni ma tramwaje i autobusy. Ja bym jej nie poszerzal. Nie zrozumcie mnie zle - jestem wielkim zwolennikiem inwestycji drogowych (obwodnic, mostow, ul Nowolazurowej, A2 przez Ursynow w tunelu, etc, nawet podwojenia KEN - bo nie jest to przelotowka a badziej "osiedlowka"), ale blizej centrum nie widza mi sie przelotowki i estakady (np. Dw Centralny).

koszatek
November 29th, 2008, 05:44 AM
A ja uważam, że druga jezdnia ma sens, ale bynajmniej nie po to, by zwiększać przepustowość do Śródmieścia.
Dlatego, że teraz Andersa jest taka, jaka jest, to nie jest możliwe uczynienie jej ulicą bardziej lokalną.
Brak miejsca na pasy do lewoskrętów, brak nawrotek - powoduje, że dominuje na niej ruch na wprost. Zezwolić na lewoskręty nie można, bo to z kolei od razu zabiłoby kompletnie ruch na wprost, czyli popadamy ze skrajności w skrajność. W efekcie od lat 60-tych autobusy linii 116 kluczą po lokalnych uliczkach, zamiast normalnie skręcać Andersa->Muranowska.
Ze względu na korki, nie da się też wydłużyć faz na ulicach poprzecznych - Stawki/Muranowska i Anielewicza/Świętojerska. Są więc korki przed skrzyżowaniem z Andersa. Warto zresztą zauważyć, że na tych ulicach w sąsiedztwie Andersa są po 2 pasy ruchu i dozwolone lewoskręty.
W mojej koncepcji, dodanie drugiej jezdni Andersa służyłoby zrównaniu jej z ulicami poprzecznymi i włączeniu jej w zwykłą sieć uliczną. Teraz Muranów nie ma z niej specjalnie pożytku, bo jest taką tnącą na wprost przelotówką.
Aczkolwiek, uważam, że jest w Warszawie tyle ważniejszych inwestycji komunikacyjnych, że to może spokojnie zaczekać, a ruch lokalny Muranowa może dalej być prowadzony sąsiednimi uliczkami.

maremarmar
November 29th, 2008, 01:23 PM
Apropos poszerzania (lub nie) Andersa:
GW: Przestaną blokować remont wiaduktu na Żoliborz? (http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6005266,Przestana_blokowac_remont_wiaduktu_na_Zoliborz_.html)

(odpowiedni fragment pogrubiony)
Jeśli ratusz obieca, że nie poszerzy ul. Andersa, Zielone Mazowsze jest skłonne odblokować budowę prowadzącego do niej nowego wiaduktu przy Dworcu Gdańskim. - Powinna tu powstać kładka dla pieszych nad torami - apeluje miejski inżynier ruchu
"Gazeta" dowiaduje się, że trwają negocjacje z ekologami, których protest przeciwko wiaduktowi od dziewięciu miesięcy leży w Ministerstwie Środowiska. Zielone Mazowsze nie chce poszerzania wjazdu do centrum między ul. Mickiewicza a ul. Andersa. Rozmowy prowadzi koordynator ratusza ds. remontów Wiesław Witek wspierany przez szefowe Zarządu Dróg Miejskich i Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych.

Bez wycinki drzew
Marcin Jackowski z Zielonego Mazowsza cieszy się, że na pierwszym spotkaniu jego stowarzyszenie poznało aktualny projekt inwestycji. - Okazuje się, że miasto nie chce już wycinać szpaleru drzew między ul. gen. Zajączka a pl. Inwalidów. To pozytywny sygnał - mówi. - Ale urzędnicy liczą chyba, że wycofamy się z protestu pod presją społeczną, a to przecież nie nasza wina, że ignorowali nasze uwagi przez ostatnie cztery lata, aż wiadukt zaczął grozić katastrofą.
Mimo wszystko ma nadzieję, że uda się wypracować kompromis. Nieoficjalnie wiemy, że dla zielonych kluczowa będzie rezygnacja z budowy drugiej jezdni ul. Andersa do pl. Bankowego. Ratusz planował tę inwestycję po odbudowaniu dwukrotnie szerszego wiaduktu przy Dworcu Gdańskim. Niewykluczone, że urzędnicy pójdą na ustępstwa, bo na ul. Andersa może już nie wystarczyć pieniędzy (całość prac wyceniana jest na 110 mln zł).

Trzy tygodnie temu drogowcy zamknęli wiadukt dla komunikacji miejskiej. Eksperci z Politechniki Warszawskiej przekonywali, że inaczej nie przetrwałby zimy. Wkrótce może być tu wstrzymany także ruch samochodów. Połowa Żoliborza nie ma tramwajów, autobusy stoją w korkach na objeździe, metro jest wypełnione po brzegi (według szefa ZTM Leszka Ruty ok. godz. 7.30 udało się "zagęścić" ich odjazdy z Młocin co 2 min. i 40 s). "Poprzednie władze Warszawy zaoszczędziły, nie robiąc przejścia podziemnego z metra przy Dworcu Gdańskim. Teraz mam ogromne kłopoty, żeby dostać się do pracy w Szpitalu Praskim" - skarży się w liście do redakcji Janusz Szajewski. "Warunki komunikacyjne pogorszyły się nie tylko dla Żoliborza Południowego. Z trzech do jednej zmniejszono też liczbę linii autobusowych łączących Bielany bezpośrednio z uniwersytetem" - przypomina Urszula Zawadzka z os. Ruda.

Jak udrożnić objazd
- Wszystko, co pisze "Gazeta" i wasi czytelnicy, to święta prawda: jak można było zwlekać tyle lat z tym wiaduktem? Były założenia, że stary będzie czynny do czasu budowy nowego obok. Teraz te piękne plany prysły jak bańka mydlana - przyznaje miejski inżynier ruchu Janusz Galas, który głowi się nad tym, którędy wytyczyć objazdy. W piątek obiecał, że jak tylko ZDM odbierze od firmy Siemens system sterowania ruchem wzdłuż Wisłostrady, zleci przeprogramowanie sygnalizacji wzdłuż jej skrzyżowań. To powinno udrożnić arterię, która przejmie większość ruchu z zamkniętego wiaduktu. Wróci też zielona strzałka do skrętu w prawo z ul. Wenedów. Inż. Galas uważa, że "w tej szczególnej sytuacji" powinno się też udrożnić zamkniętą od trzech lat Bonifraterską ("Zrujnowane lochy, które są pod nią, trzeba na razie zasypać piaskiem"). Dla pieszych z okolic Cytadeli proponuje kładkę nad torami prowadzącą do stacji metra Dworzec Gdański. Nie wiadomo jednak, kto i kiedy miałby ją zbudować.

Za to już w poniedziałek w godzinach porannego szczytu (7.20-8) Zarząd Transportu Miejskiego kieruje na linię 116 z Chomiczówki trzy dodatkowe autobusy (w sumie będzie ich 24). Stanie się to możliwe, bo w weekend ma zniknąć ogromna dziura na Zakroczymskiej, którą prowadzi główny objazd dla komunikacji. W piątek minął tu termin zakończenia budowy kolektora na ścieki. - Warunkowo przesunęliśmy go o dwa dni i w poniedziałek ulica powinna być przejezdna - mówi Tomasz Kunert, rzecznik miejskiego koordynatora ds. remontów. Bartosz Milczarczyk z MPWiK: - Już zasypujemy tę dziurę, w nocy będzie układany asfalt - obiecuje.

humptyangel
November 29th, 2008, 01:34 PM
Nieoficjalnie wiemy, że dla zielonych kluczowa będzie rezygnacja z budowy drugiej jezdni ul. Andersa do pl. Bankowego. Ratusz planował tę inwestycję po odbudowaniu dwukrotnie szerszego wiaduktu przy Dworcu Gdańskim. Niewykluczone, że urzędnicy pójdą na ustępstwa, bo na ul. Andersa może już nie wystarczyć pieniędzy (całość prac wyceniana jest na 110 mln zł).

No tak, grupka zielonych terrorystów będzie rządziła Ratuszem w stolicy kraju. Bez przesady, może odebrać ZM dotacje miejskie i zobaczymy jacy będą wtedy mocni. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że jest istnieje tzw. milcząca wiekszość - zwykli mieszkańcy, pasażerowie komunikacji, kierowcy, którzy zapewne nie zdają sobie sprawy, iż ich kłopoty nie wynikają z błędów urzędników tylko z oślej postawy niemyślących osobników.

smolak
November 29th, 2008, 01:47 PM
Skoro Marszałkowska i na Żoliborzu Mickiewicza mają po dwie jezdnie to raczej jest to likwidacja wąskiego gardła które się teraz korkuje, a nie poszerzanie wjazdu do centrum.
Poza tym jeśli mówimy o o nim ,to nie zapominajmy że poszerzany jest też wyjazd z centrum co oznacza znacznie szybsze rozładowywanie korków w godzinach popołudniowych.

Sławek
November 29th, 2008, 01:54 PM
II jezdnia Andersa jest możliwa nawet przy wykorzystaniu istniejącego wiaduktu. Skrzyżowanie przy Intraco (nie pamiętam nazwy ulicy (chyba Stawki) jest na tyle spore,
że sądzę że nie było by problemu z przejazdem aut.
Zawsze też można zrobić za skrzyżowaniem II jezdnię, która kończyła by sie przed estakadą, lub wchodziła na tory tramwajowe, by auta jeżdziły po torowisku.

humptyangel
November 29th, 2008, 02:45 PM
Bezproblemowo jezdnię II zrobi się na odcinku: początek wiaduktu - Stawki/Muranowska - Anielewicza - wywalamy parkingi, Inspekcje Transportu Drogowego, gdzie spokojnie nam się mieści jezdnia 7 m. Drzewka zostają, praktycznie 0 wycinek poza humusem, trawą i paroma mrówkami.
Schody pojawiają się przy stacji metro Ratusz i ciągną się do Królewskiej - czyli chodzi o tory tramwajowe. I powtórzę się po raz kolejny - gdyby jakiś pan:bash: (Jerzy L., lat 54.) nie zdecydował się przesunąć stacji nie było by problemu - można by rzeźbić na planu torami "w te i we te". Ale dziś to mamy problem, bo wyjścia są po bokach, a jezdnię musimy zmieścić miedzy kinem Muranów a wejściami do metra.
A tak ogólnie to mi ręce opadają:dunno::doh:

EDIT:
PS Wg najnowszego studium komunikacyjnego okolic Dw. Gdańskiego trasa tramwajowa w Międzyparkowej zostanie tylko do relacji awaryjnych, zaś ruch linowy zostanie usunięty - wynika to z założenia, iż na wiadukcie w ciągu Andersa powstanie punkt przesiadkowy w krzyżującymi się trasami tramwajowymi. No i poza tym na Obwodnicy Śródmieścia wypadnie jedna relacja kolizyjna. Wg mnie jest to prostsze, tańsze i bardziej efektywne od rozwiązania APIA XXI wykonanego dla ZDM.

Marco Polo
November 29th, 2008, 05:06 PM
Skoro Marszałkowska i na Żoliborzu Mickiewicza mają po dwie jezdnie to raczej jest to likwidacja wąskiego gardła które się teraz korkuje, a nie poszerzanie wjazdu do centrum.
Poza tym jeśli mówimy o o nim ,to nie zapominajmy że poszerzany jest też wyjazd z centrum co oznacza znacznie szybsze rozładowywanie korków w godzinach popołudniowych.


Dwa pasy sie zaczynaja dopiero za Pl Wilsona i to jedynie na Mickiewicza, ktora jest tam uspiona i osiedlowa. Glowny nurt idzie ul Slowackiego - ta jest jednojezdniowa.

A wiec jedna jezdnia jest od Pl Bankowego az do Hali Marymonckiej.
Uwazam ze podwojenie Andersa nic nie zalatwi. W dodatku jest tam i metro i tramwaje i autobusy. Wg. mnie to strata kasy (a tyle jest do zrobienia...), no i zle myslenie urbanistyczne.

kowal 3D
November 29th, 2008, 09:11 PM
Ale ta druga jezdnia na Andersa to na jakim byłaby odcinku? Rozumiem, że pl. Bankowy - gen. Zajączka?

Bo przecież dalej do pl. Inwalidów mamy jezdnię 1x4, idącą centralnie środkiem, ze szpalerami drzew po bokach, bez sensu jest tam cokolwiek poszerzać.

(...) no i zle myslenie urbanistyczne.

"Urbanistycznie" to właśnie na Andersa ta jezdnia by się jak najbardziej przydała (mam na myśli odcinek na Muranowie) ;)

Oktawiusz
November 30th, 2008, 01:24 AM
Mała zmiana tematu, wkrótce remont Al. Solidarności:

O1BBjBKBf7E

toonczyk
November 30th, 2008, 02:49 AM
Chyba tego tu nie było. Mój komentarz: hę?
http://s.polskatimes.pl/g/logo_naglowek/polska.gif (http://www.polskatimes.pl/warszawa/64534,ulica-emilii-plater-bedzie-rowna-jak-stol,id,t.html)
Grzegorz Bruszewski
2008-11-29 13:54:05, aktualizacja: 2008-11-29 13:54:53

Ulica Emilii Plater będzie równa jak stół

Kolejne podejście do gruntownej modernizacji Emilii Plater - Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych wystąpił już do miejskiego Biura Ochrony Środowiska o wydanie decyzji środowiskowej, która jest niezbędna do rozpoczęcia budowy.
Prace nad ostatecznym projektem remontu ulicy między Twardą a Al. Jerozolimskimi są bardzo zaawansowane. Urzędnicy zakładają, że nową i równą jak stół arterią, pod którą znajdzie się dwupoziomowy parking, pojedziemy w 2010 r.

Emilii Plater to jedna z najbrzydszych i najbardziej zniszczonych warszawskich ulic. Straszy dziurami, koleinami lub asfaltowymi łatami na wyrwach. Widok szpecą dodatkowo parkingi na środku ulicy, na których ciężko znaleźć wolne miejsce. Chodniki na Emilii Plater są brudne, zaśmiecone gumami do żucia i resztkami jedzenia z pobliskich budek z hot dogami i zapiekankami. To wszystko tuż przy Dworcu Centralnym i wielkim centrum handlowym.

Urzędnicy doskonale zdają sobie sprawę, że miejsce wymaga gruntownej przebudowy.
- Trochę wstyd, że w środku miasta jest tak wyglądająca ulica - przyznaje Marcin Rzońca, zastępca burmistrza dzielnicy Śródmieście. - Im później zacznie się jej remont, tym gorzej dla miasta - dodaje.

Projekt remontu Emilii Plater ciągnie się tymczasem już od kilku lat. Zgodę na fragment modernizacji - budowę podziemnego parkingu - udało się zdobyć już za kadencji Wojciecha Kozaka. Urzędnicy Lecha Kaczyńskiego unieważnili jednak wszystkie zawarte wcześniej umowy, tłumacząc się rzekomymi błędami w dokumentacji.

- Jesteśmy już na finalnym etapie - mówi dziś Marcin Rzońca. Obecnie ustalany jest nowy przebieg ulicy. Projekt, nad którym pracuje firma Schüssler (projektant mostu Północnego), ma zostać ukończony do połowy przyszłego roku.

Wiadomo, że na skrzyżowaniu z ulicą Twardą powstanie rondo. Na odcinku od Al. Jerozolimskich do Świętokrzyskiej Emilii Plater będzie miała po dwa pasy w każdą stronę, a od Świętokrzyskiej do Twardej po jednym.

Projekt zakłada też likwidację parkingu, który znajduje się dziś między jezdniami Emilii Plater. W jego miejscu miałyby powstać dwa buspasy dla kursujących tamtędy autobusów, a także przystanki autobusowe. To ostatnie rozwiązanie jest jednak jeszcze konsultowane z miejskim inżynierem ruchu.

Rozmowy dotyczą również budowy podziemnego dwupoziomowego parkingu z 700 miejscami postojowymi, który znajdzie się na wysokości Sali Kongresowej.

- Takie rozwiązanie podwoi liczbę miejsc parkingowych w tym punkcie miasta - zachwala Agata Choińska, rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych.

W pierwszym etapie projektowania zakładano, że parking liczyć będzie 450 miejsc na czterech kondygnacjach, z czego na jednej parkowałyby tylko autokary. Obecny projekt zakłada, że poziomy będą dwa, projektant ustala właśnie z miejskim inżynierem ruchu możliwość wjazdu na parking dla autokarów. Realizacja tego pomysłu wymagałaby zwężenia jezdni na wysokości wjazdów na parking, a te ostatnie musiałyby być odpowiednio wysokie i szerokie.

Niestety, w przyszłorocznym budżecie miasta nie ma pieniędzy na przebudowę Emilii Plater. Zarezerwowano jedynie 7,6 mln zł na projekt. Urzędnicy nie chcą marnować czasu, ZMID zamierza więc walczyć o pieniądze na realizację projektu. - Mamy nadzieję, że fundusze znajdą się w ciągu roku budżetowego - mówi Agata Choińska.


I jeszcze bonus pod artykułem:
Ulice, które czeka przebudowa

Emilii Plater to niejedyna ulica, którą miasto zamierza modernizować. Przebudowywane będą też:
- Cybernetyki (od Rzymowskiego do 17 Stycznia) i 17 Stycznia (od Wirażowej do Żwirki i Wigury). Projekt powstanie w przyszłym roku. Całość będzie gotowa do 2012 r.
- Andersa (od pl. Bankowego do pl. Inwalidów). Projekt powstanie w przyszłym roku. Planowane zakończenie: 2010 r.
- Paryska i Francuska. Prace budowlane (zwężenie ulic, poszerzenie chodników) odbyć się mają w przyszłym roku.
- Grzybowska (od al. Jana Pawła II do Siedmiogrodzkiej). Opracowanie projektu i zakończenie prac są przewidziane na przyszły rok.
- Św. Wincentego i Głębocka (od ronda Żaba do CH Targówek). Prace projektowe i wykup ziemi: 2009 r. Planowane zakończenie w 2012 r.
- Prosta (rondo Daszyńskiego - Rondo ONZ). Data ukończenia projektu nie jest znana. Nie zarezerwowano też pieniędzy na budowę.

Pawrzes_PL
November 30th, 2008, 03:29 AM
^^ Właśnie miałem wkleić ;) A podobno wykreślona z planu wieloletniego... I znowu tony dokumentów będą zalegać w szafach które potem się zdeaktualizują jeśli nie znajdą się pieniądze na realizację...

Marco Polo
November 30th, 2008, 05:45 AM
"Urbanistycznie" to właśnie na Andersa ta jezdnia by się jak najbardziej przydała (mam na myśli odcinek na Muranowie) ;)


Na czesci tego odcinka jest park. Uwazam to za wielki blad by likwidowac pas parku na drugi pas jezdni ktora jest prowadzona nad metrem i obok linii tramwajowej.

To jest wsteczne myslenie.

A w tym pasie miedz budynkami (miedzy parkiem i Stawki) warto zbudowac porzadna , podwojna sciezke rowerowa i byc moze spokojna uliczke osiedlowa z nowym parkingiem pod drzewami.

wojtor
November 30th, 2008, 11:01 AM
Ulice, które czeka przebudowa

Emilii Plater to niejedyna ulica, którą miasto zamierza modernizować. Przebudowywane będą też:
- Cybernetyki (od Rzymowskiego do 17 Stycznia) i 17 Stycznia (od Wirażowej do Żwirki i Wigury). Projekt powstanie w przyszłym roku. Całość będzie gotowa do 2012 r.

Czyli nie odpuszczono sobie tego wiaduktu nad koleją radomską. Szkoda,że nie powstanie przed budową skrzyżowania Marynarska/Trasa NS

Jakub Warszauer
November 30th, 2008, 11:24 AM
Na czesci tego odcinka jest park. Uwazam to za wielki blad by likwidowac pas parku na drugi pas jezdni ktora jest prowadzona nad metrem i obok linii tramwajowej.
Jaki park? Ogród Krasińskich? Linia drzew jest odsunięta od linii tramwajów. Mogą być konieczne jednostkowe wycinki, a nie cały park i nie cały szpaler drzew. Na odcinku Anielewicza-Stawki jest jak pisał humptyangel: żadnych wycinek.

Albo nie wiesz albo dezinformujesz.

W podpisie masz napisane Sydney. Piszesz z Australii?

OT:
I po co tutaj autostrada rowerowa ("porządna, podwójna ścieżka rowerowa")? Normalna, jednostronna ścieżka w zupełności wystarczy. Na szeroki ciąg rowerowy w sam raz pasuje ciąg Bonifaterska-Pl. Krasińskich-Miodowa-Krakowskie Przedmieście. Mniejszy ruch samochodów, bezpieczniej, na niektórych odcinkach można ścieżkę wymalować na jezdni.

Seba_wm
November 30th, 2008, 02:28 PM
hmm ja sie zastanawiam jak oni chca zwezyc Francuska, przeciez tam i tak jest ciasno... Paryska jeszcze jestem w stanie zrozumiec chociaz tez nie latwo.. no nic, zobaczymy co wymysla. A wie ktos moze czy są plany poszerzenia Bora Komorowskiego dalej? Bo rano tam sie tworzy waskie gardlo i calkiem ladny korek

Marco Polo
November 30th, 2008, 03:38 PM
Jaki park? Ogród Krasińskich? Linia drzew jest odsunięta od linii tramwajów. Mogą być konieczne jednostkowe wycinki, a nie cały park i nie cały szpaler drzew. Na odcinku Anielewicza-Stawki jest jak pisał humptyangel: żadnych wycinek.

Albo nie wiesz albo dezinformujesz.

W podpisie masz napisane Sydney. Piszesz z Australii?

OT:
I po co tutaj autostrada rowerowa ("porządna, podwójna ścieżka rowerowa")? Normalna, jednostronna ścieżka w zupełności wystarczy. Na szeroki ciąg rowerowy w sam raz pasuje ciąg Bonifaterska-Pl. Krasińskich-Miodowa-Krakowskie Przedmieście. Mniejszy ruch samochodów, bezpieczniej, na niektórych odcinkach można ścieżkę wymalować na jezdni.



Park to nie tylko drzewa - to zielen, przestrzen czynna biologicznie bez asfaltu. Dla mnie wartosciowsza W TYM MIEJSCU niz dodatkowa nitka ulicy (dodaje raz jeszcze: pod ulica jest metro, wzdluz ulicy jezdza autobusy i tramwaje, a jedna nitka i tak jest po drugiej stronie wiaduktu na Zoliborz i tego sie nie zmieni).

Myslalem o sciezce rowerowej w obie strony - tak by nie musiano jej robic po drugiej stonie jezdni.


PS Tak, mieszkam w Sydney, ale czesto jestem w Warszawie. Byc moze do sprawy podchodze zbyt po australijsku (czy holendersku - tam mieszkalem 8 lat), ale te dwa kraje poszerzanie miejskich ulic maja za soba. Sa na etapie zwezania i wielkiej dbalosci o transport publiczny i zielen.

Poza tym ta kase warto wydac na inwestycje drogowe o wiele potrzebniejsze: Nowolazurowa czy obwodnice czy remont E Plater czy mosty.

mikeleg
November 30th, 2008, 07:35 PM
Generalnie to nie będę wracał do OT, zajmę się przykładem.

A ja uważam, że druga jezdnia ma sens, ale bynajmniej nie po to, by zwiększać przepustowość do Śródmieścia.
Dlatego, że teraz Andersa jest taka, jaka jest, to nie jest możliwe uczynienie jej ulicą bardziej lokalną.
Brak miejsca na pasy do lewoskrętów, brak nawrotek - powoduje, że dominuje na niej ruch na wprost. Zezwolić na lewoskręty nie można, bo to z kolei od razu zabiłoby kompletnie ruch na wprost, czyli popadamy ze skrajności w skrajność. W efekcie od lat 60-tych autobusy linii 116 kluczą po lokalnych uliczkach, zamiast normalnie skręcać Andersa->Muranowska.
Ze względu na korki, nie da się też wydłużyć faz na ulicach poprzecznych - Stawki/Muranowska i Anielewicza/Świętojerska. Są więc korki przed skrzyżowaniem z Andersa. Warto zresztą zauważyć, że na tych ulicach w sąsiedztwie Andersa są po 2 pasy ruchu i dozwolone lewoskręty.
W mojej koncepcji, dodanie drugiej jezdni Andersa służyłoby zrównaniu jej z ulicami poprzecznymi i włączeniu jej w zwykłą sieć uliczną. Teraz Muranów nie ma z niej specjalnie pożytku, bo jest taką tnącą na wprost przelotówką.
Aczkolwiek, uważam, że jest w Warszawie tyle ważniejszych inwestycji komunikacyjnych, że to może spokojnie zaczekać, a ruch lokalny Muranowa może dalej być prowadzony sąsiednimi uliczkami.
Wszystko ok... ale największe korki tworzą się teraz na skrzyżowaniu z Solidarności (nad metrem) gdzie jest 1x4 (a właściwie to są 3 pasy wlotowe).

Dobudowa drugiego pasa jezdni do centrum spowoduje więcej samochodów a więc to, że kolejka do skrzyżowania się wydłuży, więc korki się zwiększą (bo obecnie one sięgają czasami ul. Nowolipki), no chyba, że się powiększy wloty skrzyżowania, ale w takim razie muszą się znaleźć też gdzieś wyloty.

Gdzie?
Na Śląsko-Dąbrowskim, gdzie korki już teraz sięgają skrzyżowania?
Na Marszałkowskiej, która ma zostać zwężona, do której dodatkowo trzeba będzie się dostać przez przebudowany pl. Bankowy?
Do Alei Solidarności, dla której alternatywą ma być OŚ?

Wg. mnie rozbudowa mogłaby przejść gdyby na Andersa wyznaczono buspas (mógłby być czasowy) - wtedy dałoby się to pogodzić z poprawą z poprawą obsługi ruchu lokalnego. Dodatkowo stacja metra pomogłaby. W przyszłości byłoby to miejsce przesiadki z jakąś linią komunikacji szynowej w zostawionej rezerwie pod/na ul. Anielewicza.

Niemniej budowa tutaj (obecnie właśnie przez te korki jest to względnie cicha ulica) drugiej JPII (mówię o odcinku pomiędzy Solidarności a Stawki) to byłoby nieporozumienie.


Schody pojawiają się przy stacji metro Ratusz i ciągną się do Królewskiej - czyli chodzi o tory tramwajowe. I powtórzę się po raz kolejny - gdyby jakiś pan:bash: (Jerzy L., lat 54.) nie zdecydował się przesunąć stacji nie było by problemu - można by rzeźbić na planu torami "w te i we te". Ale dziś to mamy problem, bo wyjścia są po bokach, a jezdnię musimy zmieścić miedzy kinem Muranów a wejściami do metra.
A tak ogólnie to mi ręce opadają:dunno::doh:
Cooo? Niszczyć dopiero co wyremontowany skwerek ?! (Nota bene z najlepszymi ławeczkami w centrum). Z resztą po co skoro tam są teraz 3 pasy wlotu, a w drugą stronę są też 2 pasy?

Rozwiązaniem powinno być wykonanie tego wraz z przeniesieniem torów bliżej zachodniej (obecnej) jezdni ul. Marszałkowskiej (tak jak było w planach rewitalizacji Ogrodu Saskiego) wraz z jednoczesną rewitalizacją placu. Ale w W-wie to pewnie się nie zdarzają.


OT:
I po co tutaj autostrada rowerowa ("porządna, podwójna ścieżka rowerowa")? Normalna, jednostronna ścieżka w zupełności wystarczy.

Odpowiem pytaniem :
I po co tutaj autostrada samochodowa ("porządna, podwójna droga samochodowa")? Normalna, jednostronna ulica w zupełności wystarczy.

Dobre ścieżki tak samo jak dobre drogi implikują podwyższenie ruchu rowerowego. A przecież wystarczy wydzielić raptem 1,5m w każdą stronę (przy szerokości Andersa na tym odcinku jest to na prawdę niewiele). No i nie trzeba nadkładać drogi jak się ma coś do załatwienia po jednej stronie.

Na szeroki ciąg rowerowy w sam raz pasuje ciąg Bonifaterska-Pl. Krasińskich-Miodowa-Krakowskie Przedmieście. Mniejszy ruch samochodów, bezpieczniej, na niektórych odcinkach można ścieżkę wymalować na jezdni.
Tylko, że nie wszyscy jeżdżą na Stare Miasto - a mogliby rowerem dojeżdżać np. z Dworca Gdańskiego do Błękitnego do pracy. Przez Stare Miasto to się totalnie nie opłaca (trzeba jechać Senatorską).


Poza tym ta kase warto wydac na inwestycje drogowe o wiele potrzebniejsze: Nowolazurowa czy obwodnice czy remont E Plater czy mosty.
Generalnie się zgadzam. Emilii Plater jest ważniejsza. Z drugiej strony te ohydne parkingi z Andersa powinny też niedługo zniknąć.

koszatek
November 30th, 2008, 08:12 PM
Wszystko ok... ale największe korki tworzą się teraz na skrzyżowaniu z Solidarności (nad metrem) gdzie jest 1x4 (a właściwie to są 3 pasy wlotowe).

Dobudowa drugiego pasa jezdni do centrum spowoduje więcej samochodów
Jeśli wcześniejsze skrzyżowania (Międzyparkowa, Stawki i Anielewicza) będą je odpowiednio "dawkować" - to nie. A ja piszę o dopuszczeniu lewoskrętów na tych skrzyżowaniach, czyli de facto i tak na skrzyżowaniu zostaje 1 pas przejezdny na wprost , i o ewentualnym wydłużeniu faz dla tych ulic poprzecznych. Moją intencją jest skierować jak najwięcej ruchu w OŚ, a z Andersa zrobić ulicę lokalną w typie Kasprowicza czy Krasińskiego (tylko bez takiego szerokiego pasa pośrodku oczywiście). Nie ukrywam, że ten stary dwujezdniowy odcinek Kasprowicza na Bielanach bardziej mi się podoba od tej jednojezdniowej "ścieżki" na Wawrzyszewie, gdzie ruch i tak jest duży, a jest mało bezpiecznie i ciasno.

Aczkolwiek - powtórzę jeszcze raz - ja to widzę na nie prędzej jak na za 10 lat. Po prostu największe potrzeby komunikacyjne są gdzie indziej, a ta inwestycja bardziej wpisywałaby się w plan takiego urbanistycznego porządkowania, niż poprawy komunikacji. Najpierw widziałbym odkolizyjnienie tego odcinka OŚ.

Marco Polo
November 30th, 2008, 09:02 PM
Sledze te watki uliczne od kilku lat. Ogolnie jestem wielkim zwolennikiem autostrad i obwodnic. Kazdy ich kilometr mnie cieszy!!!!

Niemniej jednak gdy chodzi o poszerzanie ulic srodmiejskich, to juz takim wielkim entuzjasta nie jestem. Tak patrze na ta Warszawe za kazdym razem jak jestem i widze ze jest cala poszatkowana szerokimi dwujezdniowymi arteriami. Sami pomyslcie: Al. Jerozolimskie, Marszalkowska, JP II - Chalubinskiego - Niepodleglosci, Grojecka, Lopuszanska, Gorczewska, Zwirki i Wigury, Pulawska, Kasprzaka, Wolska, Towarowa - Okopowa, Targowa, Ostrobramska, Sobieskiego, Czerniakowska, etc, etc, etc. Mi to przypomina Moskwe i Pekin.

Oczywiscie sa miasta amerykanskie z platanina autostrad, ale ani Moskwa ani Pekin and miasta w USA nie sa przykladami dobrej urbanistyki. Ok, wiadomo, ze Warszawa byla zburzona i odbudowano ja komunistycznie na nowych zasadach. W niektorych przypadkach bylo to trafne w innych mniej. Na pewno nie jest to najbardziej atrakcyjne WIZUALNIE miasto, a jego piekne kwartaly to te ktore odbudowano mniej wiecej "po staremu". Ale teraz odbudowa powoli dobiega konca, a w dodatku Polska sie otworzyla na swiat i warto zobaczyc "jak to sie robi gdzie indziej".

Poza Moskwa i Pekinem, nie znam innych miast a taka iloscia szerokich przelotowek przez sama srodmiejska tkanke. Ani mniejsze Helsinki, Amsterdam, Praga, Kopenhaga, ani wielkomiejski Londyn, Paryz, Nowy Jork, Hong Kong, Toronto czy Sydney tego nie maja. Oczywiscie sa szerokie ulice tu i tam, ale to nie przelotowki a jedynie cos specjalnego: Paryz ma wspaniale Pola Elizejskie, Nowy Jork ma jedna, jedyna Park Ave, Toronto ma University Ave, Praga ma Vaclavske Namesti, Berlin ma swietne Unter den Linden (ale Londyn i Sydney czegos takiego tak naprawde w oglole nie maja). Wszystkie te uliczne przyklady sa wspanialymi alejami.

Wydaje mi sie ze nie powinnismy w Warszawie myslec jedynie w kategoriach - tu sie troche blokuje wiec dodajmy nowa nitke, tam sie blokuje dodajmy nowy pas. Takie myslenie jest zbyt restrykcyjne, zbyt waskie (ze tego slowa uzyje). MIASTA NIE MOZNA POSTRZEGAC JEDYNIE PRZEZ PRYZMAT KORKOW. Miasto to o wiele wiecej niz ruch samochodowy. Pamietam jak 5 lat temu zdaje sie ZDM badz cos podobnego wyszlo z mocno uzasadniona propozycja by wyciac kilka lip i podciac wiele innych w Zwirki i Wigury, by mozna bylo dodac po jednym pasie w kazdym kierunku aby szybciej dojechac do lotniska.

Nie tedy droga. Autostrady - tak, obwodnice jak najbardziej, nawet nowe arterie dalej od centrum sa konieczne (Nowolazurowa, NS, Trasa Siekierkowska, NS, Wezel Zaba). Ale jesli mamy mozliwosc zadzialac w Srodmiesciu to tu WARSZAWA WIECEJ SZEROKICH ARTERII NIE POWINNA OTRZYMYWAC. Tutajo nasza stolica zasluguje na wiecej wywazonego myslenia. Zawsze slysze od cudzoziemcow ze miasto jest malo przytulne i poprzecinane olbrzymimi ulicami. Sami zamnknijcie oczy i co widzicie? Potoki samochodow, szerokie rzeki aut.

Moj apel to: nie ogladajmy sie w strone Syberii, a bardziej w strone europejskiej tradycji urbanistycznej.


Pozdrawiam.

Robert_C
November 30th, 2008, 11:39 PM
Niemniej jednak gdy chodzi o poszerzanie ulic srodmiejskich, to juz takim wielkim entuzjasta nie jestem. Tak patrze na ta Warszawe za kazdym razem jak jestem i widze ze jest cala poszatkowana szerokimi dwujezdniowymi arteriami. Sami pomyslcie: Al. Jerozolimskie, Marszalkowska, JP II - Chalubinskiego - Niepodleglosci, Grojecka, Lopuszanska, Gorczewska, Zwirki i Wigury, Pulawska, Kasprzaka, Wolska, Towarowa - Okopowa, Targowa, Ostrobramska, Sobieskiego, Czerniakowska, etc, etc, etc. Mi to przypomina Moskwe i Pekin.

Panowie.
W zasadzie o czym my tu dyskutujemy?
Może się zastanówmy.
Marco Polo. Z tego, co piszesz wynika, że raczej nie specjalnie wiesz o co chodzi. Kolokwializm, jaki zastosowałeś w zacytowanym wyżej fragmencie (a w zasadziecały twój post), daje mi podstawy do tego, by tak stwierdzić

Czy ktoś z nas uważa, że w centrum mają być szerokie arterie?
Nie.
Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla Warszawy, strategie rozwoju Warszawy, a także aktualne studium komunikacyjne dla okolic PKiN autorstwa Transeko, jak i projekt FRW tych okolic z dołączonymi mapkami obsługi komunikacyjnej obszaru śródmiecia, pokazują tą samą tendencję - ograniczania ruchu indywidualnego w ścisłym centrum Warszawy.

Czy ktoś z nas twierdzi, że nalezy rzucić wszystko i wziąć się za poszerzanie Andersa?
Nie.
Wiemy jakie są priorytety, wiemy, że brakuje kasy na wiele potrzebniejszych inwestycji.

Proponuję nie poruszać powyższych tematów i argumentów, bo są one oczywiste.

W sprawie wiaduktów przy Dw. Gdańskim chodzi o to, czy banda zielonych jełopów może terroryzować miasto.
W sprawie inwestycji komunikacyjnych w Warszawie stoimy od razu na przegranej pozycji. Nie jest trudno coś w sposób bezmyślny (czy z powodu swojej ideologii) oprotestować i nie dopuścić do jej realizacji lub opóźnić na wiele lat. Za cenę 100 zł opłaty sądowej każdy z nas, każda organizacja może zaskarżyć wszystko do sądu i spowodować wstrzymanie inwestycji wartej wiele setek milionów zł najmniej na 2 lata. Łatwo mówić i pisać o tym czego być nie powinno i protestować, protestować, protestować. Tylko co z tego mamy i co w ten sposób uzyskamy?

Czytam tu, że piszecie, iż poszerzenie Andersa zakorkuje centrum.
Czy ktoś z Was ma może dyplom inzyniera komunikacji i wykonał analizy ruchu? Jeśli tak, to poproszę o zaprezentowanie ich tutaj.
Może jednak tą sprawę pozostawmy projektantom, którzy wraz z dokumentacją do uwarunkowań środowiskowych będą analizować kilka wariantów wraz prognozowanym natężeniem ruchu dla każdego z nich.
Oceńmy wtedy wyniki analiz, zapoznajmy się z dokumentacją i wyraźmy opinie.
Jak dla mnie oczywistym jest, że jesli dojdzie kiedyś do inwestycji pod nazwą "poszerzenie ulicy Andersa", to realizowany może być tylko ten wariant, który nie wpłynie na wzrost natężenia ruchu.
Czy jesteście pewni, że każde poszerzenie ulicy spowoduje ruch wzbudzony?
Ja bym takiego stwierdzenia nie zaryzykował.
Czy nie znacie żadnych ulic o przekroju 2 x 2 z torowiskiem tramwajowym po środku, z ruchem uspokojonym?
O tym ile aut przejedzie przez skrzyżowanie i ile wjedzie do ścisłego centrum, będzie decydować zintegrowany system sterowania ruchem. Modernizację Andersa można sobie wyobrazić na wiele sposobów. Jako 2 x 2, jako 2 x 1,5 (jak Obozowa) z szerokim pasem dla ruchu rowerowego, jako 2 x 1 z pasem awaryjnym lub z buspasem. Rzecz jednak w tym, by z góry i w ciemno nie przesądzać o tym, co się da, a czego się nie da. W przeciwnym przypadku nie będziemy się róznic niczym od owych zielonych jełopów.

Jedni na pytanie co zrobić, by nie wpaść pod samochód odpowiedzą, by nie budować ulic. Inni, że nalezy je zbudować tak, by były bezpieczne. I tym się róznią jedni (Zielone Mazowsze) od drugich (SISKOM).

Miasto nie moze dać się sterroryzować zielonym.
Z tego, co piszą w prasie, to MŚ uzależnia swoją decyzję od tego, czy miasto dogada się z zielonymi.
Przepraszam bardzo - albo decyzja jest zgodna z prawem, więc MŚ powinno odrzucić skargi, albo jest niezgodna, więc powinno decyzję środowiskową unieważnić. Prawo niech prawo znaczy. Jakieś zakulisowe dogadywanie się, zwłaszcza z ludźmi mającymi przeszłość w Przyjaznym Mieście, pachnie po prostu zwykłym kupczeniem. Zielone Mazowsze protestuje przeciw wszystkiemu, co nie nazywa się ścieżką rowerową. Taka jest ich ideologia i sposób na życie (w tym też na zarabianie).

koszatek
November 30th, 2008, 11:53 PM
Mała fotorelacja z odbudowy wiaduktu na Powązkowskiej.

http://lh3.ggpht.com/_IjWGhHidNnQ/STMDnWsuVAI/AAAAAAAA0oU/u6JPSiVGoUA/s800/dsc08773.jpg
http://lh3.ggpht.com/_IjWGhHidNnQ/STMDzlL5uPI/AAAAAAAA0og/qN9iEGsgzIs/s800/dsc08774.jpg
http://lh5.ggpht.com/_IjWGhHidNnQ/STMD2uWvBII/AAAAAAAA0ow/0dQUWdGHLTw/s800/dsc08775.jpg
http://lh4.ggpht.com/_IjWGhHidNnQ/STMD43G5IsI/AAAAAAAA0o8/y6gQpDazUW4/s800/dsc08776.jpg
http://lh5.ggpht.com/_IjWGhHidNnQ/STMD8T34WtI/AAAAAAAA0pI/N1a7Ywg-zN8/s800/dsc08777.jpg
http://lh3.ggpht.com/_IjWGhHidNnQ/STMD_NDnLbI/AAAAAAAA0pU/e4rUNKOib58/s800/dsc08778.jpg
http://lh4.ggpht.com/_IjWGhHidNnQ/STMEBzkZpTI/AAAAAAAA0pg/yZNoW3CRNNc/s800/dsc08779.jpg
http://lh5.ggpht.com/_IjWGhHidNnQ/STMEDupjkVI/AAAAAAAA0ps/Srt_V0qnUfk/s800/dsc08780.jpg
http://lh4.ggpht.com/_IjWGhHidNnQ/STMEFpA6hfI/AAAAAAAA0p4/xxZtGJNDauM/s800/dsc08781.jpg
http://lh6.ggpht.com/_IjWGhHidNnQ/STMEKDseuDI/AAAAAAAA0qQ/0wkHz2eCdJ4/s800/dsc08783.jpg
http://lh5.ggpht.com/_IjWGhHidNnQ/STMEM7IKMsI/AAAAAAAA0qc/U-1RXI2YQZQ/s800/dsc08784.jpg

Oktawiusz
December 1st, 2008, 01:05 AM
Jutro zapowiada się "gorąco" w okolicach Wolskiej i Al. Wilanowskiej w okolicach Modzelewskiego:

UzPVa_jtP80

fDBnO1vZnLU

marwoy
December 1st, 2008, 02:46 AM
[QUOTE=koszatek;28762970]Mała fotorelacja z odbudowy wiaduktu na Powązkowskiej.

http://lh3.ggpht.com/_IjWGhHidNnQ/STMDnWsuVAI/AAAAAAAA0oU/u6JPSiVGoUA/s800/dsc08773.jpg

Co oznacza ten czerwony baum? Ściezka rowerowa? A miały być z asfaltu.

marwoy
December 1st, 2008, 03:06 AM
Projekt zakłada też likwidację parkingu, który znajduje się dziś między jezdniami Emilii Plater. W jego miejscu miałyby powstać dwa buspasy dla kursujących tamtędy autobusów, a także przystanki autobusowe. To ostatnie rozwiązanie jest jednak jeszcze konsultowane z miejskim inżynierem ruchu.


Czy może mi ktoś wytłumaczyć skąd ten pomysł. Przecież to po pierwsze strasznie antymiejskie, po drugie wzmaga ruch na przejściach dla pieszych, więc automatycznie zmniejsza przepustowość EP i zwieksza ryzyko wypadków. Ktoś kiedyś tłumaczył, że w ten sposób ułatwia się skręt w prawo dla innych pojazdów, ale chyba skórka nie warta wyprawki?

mikeleg
December 1st, 2008, 03:58 AM
koszatek: rozumiem, zastanawiam się tylko po co koniecznie dwa pasy na całej długości. Przemyślę to jeszcze i odpowiem jak znajdę dobre przykłady.



W sprawie wiaduktów przy Dw. Gdańskim chodzi o to, czy banda zielonych jełopów może terroryzować miasto.
W sprawie inwestycji komunikacyjnych w Warszawie stoimy od razu na przegranej pozycji. Nie jest trudno coś w sposób bezmyślny (czy z powodu swojej ideologii) oprotestować i nie dopuścić do jej realizacji lub opóźnić na wiele lat. Za cenę 100 zł opłaty sądowej każdy z nas, każda organizacja może zaskarżyć wszystko do sądu i spowodować wstrzymanie inwestycji wartej wiele setek milionów zł najmniej na 2 lata. Łatwo mówić i pisać o tym czego być nie powinno i protestować, protestować, protestować. Tylko co z tego mamy i co w ten sposób uzyskamy?
Mi się wydaje, że każdy o tym dobrze wie - ale przecież tutaj nikt nie protestuje.


Czytam tu, że piszecie, iż poszerzenie Andersa zakorkuje centrum.
Czy ktoś z Was ma może dyplom inzyniera komunikacji i wykonał analizy ruchu? Jeśli tak, to poproszę o zaprezentowanie ich tutaj.
Może jednak tą sprawę pozostawmy projektantom, którzy wraz z dokumentacją do uwarunkowań środowiskowych będą analizować kilka wariantów wraz prognozowanym natężeniem ruchu dla każdego z nich.
Oceńmy wtedy wyniki analiz, zapoznajmy się z dokumentacją i wyraźmy opinie.
Jak dla mnie oczywistym jest, że jesli dojdzie kiedyś do inwestycji pod nazwą "poszerzenie ulicy Andersa", to realizowany może być tylko ten wariant, który nie wpłynie na wzrost natężenia ruchu.
Czy jesteście pewni, że każde poszerzenie ulicy spowoduje ruch wzbudzony?
Ja bym takiego stwierdzenia nie zaryzykował.
Moim zdaniem (ale tak jak piszę jest to moje zdanie) źle zaprojektowana ulica do centrum taki ruch powoduje (tzn. taka, podczas, której nikt nie myśli o tym). Szczególnie taka, która doprowadza ruch do samego centrum (dlatego, że bądź co bądź dalej jest to główny kierunek podróży).

Dlatego zapytanie moje było gdzie pojazdy miały by się zmieścić, bo od poszerzenia drogi ilość samochodów nie ubędzie, a na tym skrzyżowaniu jest problem taki jak pisałem - są 3 pasy wlotów i są już teraz korki.


Czy nie znacie żadnych ulic o przekroju 2 x 2 z torowiskiem tramwajowym po środku, z ruchem uspokojonym?
Zależy co rozumiemy przez ruch uspokojony? (W miarę przestrzegane) ograniczenie do 50km/h czy do 30km/h (jak na Zachodzie)? Ja bardzo chętnie widziałbym tam aleję - tak jak pisałem te parkingi muszą zniknąć. Problem polega tylko na tym, że w W-wie takich alei nie ma, a i ten projekt (mówię o wiaduktach) taki nie będzie (np. szerokości jezdni). Za to są arterie (jak Jerozolimskie czy JP II) przeciwko, którym Marco Polo tak ostro się wypowiedział. Gdyby taka aleja powstała byłby to bardzo dobry 'pstryczek w nos' takim malkontentom jak ja;).


O tym ile aut przejedzie przez skrzyżowanie i ile wjedzie do ścisłego centrum, będzie decydować zintegrowany system sterowania ruchem. Modernizację Andersa można sobie wyobrazić na wiele sposobów. Jako 2 x 2, jako 2 x 1,5 (jak Obozowa) z szerokim pasem dla ruchu rowerowego, jako 2 x 1 z pasem awaryjnym lub z buspasem. Rzecz jednak w tym, by z góry i w ciemno nie przesądzać o tym, co się da, a czego się nie da. W przeciwnym przypadku nie będziemy się róznic niczym od owych zielonych jełopów.

Zgadzam się, dlatego zacząłem dyskusję z koszatkiem, niemniej argumenty Marco Polo - 'nauczone życiem' rozumiem.


Jedni na pytanie co zrobić, by nie wpaść pod samochód odpowiedzą, by nie budować ulic. Inni, że nalezy je zbudować tak, by były bezpieczne. I tym się róznią jedni (Zielone Mazowsze) od drugich (SISKOM).

Sęk w tym, że i jednym i drugim nie można odmówić racji. No, ale jest też trzecia opcja - nigdzie nie wychodzić.


Miasto nie moze dać się sterroryzować zielonym.
Z tego, co piszą w prasie, to MŚ uzależnia swoją decyzję od tego, czy miasto dogada się z zielonymi.
Przepraszam bardzo - albo decyzja jest zgodna z prawem, więc MŚ powinno odrzucić skargi, albo jest niezgodna, więc powinno decyzję środowiskową unieważnić. Prawo niech prawo znaczy. Jakieś zakulisowe dogadywanie się, zwłaszcza z ludźmi mającymi przeszłość w Przyjaznym Mieście, pachnie po prostu zwykłym kupczeniem. Zielone Mazowsze protestuje przeciw wszystkiemu, co nie nazywa się ścieżką rowerową. Taka jest ich ideologia i sposób na życie (w tym też na zarabianie).
Niestety to jest racja i 100% racja. Niestety wygląda to podobnie jak z KDT - prawo to prawo, ech.

Zastanawia mnie jak to jest możliwe, że we Wrocławiu jakoś dało się pogodzić interesy rowerzystów z budową dróg, a w W-wie się nie da.

A co do roli rowerów i dostępności w transporcie (wg. mnie niestety niedocenianej) odpisałem swoje zdanie w temacie:
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=569132&page=6

Robert_C
December 1st, 2008, 11:54 AM
Mikeleg
Problem Andersa został sztucznie rozdmuchany przez Zielone Mazowsze, które chce po prostu, by władze się z nimi liczyły (i być może chce coś ugrać dla swojego stowarzyszenia).
Czytając to, co wypisują zieloni można stwierdzić, iż to tylko w ich głowach urodził się pomysł poszerzania ulic do centrum i w centrum. Znaleźli sobie sztuczny problem, który sami wymyślili, a teraz przeciwko niemu protestują starajac się udowodnić wszystkim, że to, co sami wymyślili jest bez sensu.

Ja osobiście wyobrażałbym sobie Andersa jako 2 x 2 , ale tylko z jednym pasem do jazdy na wprost. Tzn. drugi pas służyłby albo jako prawoskręt w Stawki/Konwiktorską, albo jako pas włączenia ze Stawki/Konwiktorskiej w Andersa. Podobnie z Anielewicza.
Nie przesadzajmy z ograniczeniem do 30 km/h. Nie twórzmy prawa, którego nikt nie będzie przestrzegał. 30 km/h to może być dopuszczalna prędkosc na ulicach dojazdowych, a nie na zbiorczych, czy głównych.

A podstawowa sprawa to budowa obwodnic, wyrzucenie ruchu jadacego obecnie przez centrum, a potem wprowadzenie opłat za wjazd do centrum, albo lepiej - przerwanie ciągów tranzytowych idących przez centrum miasta.

PS. Ostatnimi laty była poszerzana ulica Górczewska. Z ulicy 1 x 2 zrobiono 2 x 3. W tym poszerzono wiadukt nad torami koło Wola Parku. Jakoś nie pamiętam, by ktoś twierdził, że ta inwestycja spowoduje zakorkowanie centrum.

Solidium
December 1st, 2008, 08:37 PM
Projekt zakłada też likwidację parkingu, który znajduje się dziś między jezdniami Emilii Plater. W jego miejscu miałyby powstać dwa buspasy dla kursujących tamtędy autobusów, a także przystanki autobusowe. To ostatnie rozwiązanie jest jednak jeszcze konsultowane z miejskim inżynierem ruchu.


Czy może mi ktoś wytłumaczyć skąd ten pomysł. Przecież to po pierwsze strasznie antymiejskie, po drugie wzmaga ruch na przejściach dla pieszych, więc automatycznie zmniejsza przepustowość EP i zwieksza ryzyko wypadków. Ktoś kiedyś tłumaczył, że w ten sposób ułatwia się skręt w prawo dla innych pojazdów, ale chyba skórka nie warta wyprawki?

Nie rozumiem. Czy to znaczy, że jesteś przeciwko usunięciu tego:
http://blog.zw.com.pl/files/2008/05/emilii.jpg
i stworzeniu normalnej ulicy z wygodnym parkingiem podziemnym? Jeżeli się myle, to wytłumacz to jaśniej, proszę

toonczyk
December 1st, 2008, 08:41 PM
Kolega chyba zrozumiał to tak, że buspasy będą od wewnątrz. Nie sądzę, żeby ktoś przewidywał takie rozwiązanie.

marwoy
December 1st, 2008, 09:21 PM
Kolega chyba zrozumiał to tak, że buspasy będą od wewnątrz. Nie sądzę, żeby ktoś przewidywał takie rozwiązanie.

Tak wyraźnie jest napisane "projekt zakłada likwidację parkingu, który znajduje się dziś między jezdniami Emilii Plater. W jego miejscu miałyby powstać dwa buspasy" . Być może dziennikarz źle to sformułował, ale pamiętam, że z pół roku temu, w którejś z gazet też był artykuł, w którym pisano , ze buspasy będą po środku, czyli na lewym pasie jezdni, a nie - jak to jest zazwyczaj - na prawym. Ale miejmy nadzieję, że to jakieś nieporozumienie i będą na prawym.

grzeg40
December 1st, 2008, 09:31 PM
Dzisiaj po godz. 18 na trawniku pod estakadą do skrętu na Ursynów na wysokości wyścigów widziałem dźwig, koparkę i miniładowarkę bobcat. Jakiś remont sie szukuje w tym miejscu??

MichalJ
December 1st, 2008, 09:32 PM
^^
Do tramwajów pośrodku wszyscy się przyzwyczaili - co złego jest w autobusach pośrodku?

toonczyk
December 1st, 2008, 09:36 PM
Że się wszyscy przyzwyczaili do tramwajów między jezdniami, to jeszcze nie znaczy, że to dobre rozwiązanie.

Oktawiusz
December 1st, 2008, 09:47 PM
Materiał TVP Warszawa. Wreszcie wzięli się za Baletową:

jmVweOvWoAQ

No i będą utrudnienia dla Bemowa:

hjS_4F4KUtw

MichalJ
December 1st, 2008, 10:14 PM
^^
"Remont potrwa do marca".

Grudzień, styczeń, luty - idealne miesiące na remont ulicy.

oscarek
December 1st, 2008, 11:10 PM
- Św. Wincentego i Głębocka (od ronda Żaba do CH Targówek). Prace projektowe i wykup ziemi: 2009 r. Planowane zakończenie w 2012 r.
może mi to ktoś potwierdzić poza cytowanym na poprzedniej stronie artykułem? ostatnio czytałem, że można zapomnieć o tej inwestycji, a tutaj proszę... na euro będzie? za rok na jesieni ją rozkopią? wszelkie info mile widziane ;)

lukaszem
December 1st, 2008, 11:17 PM
Projekt zakłada też likwidację parkingu, który znajduje się dziś między jezdniami Emilii Plater. W jego miejscu miałyby powstać dwa buspasy dla kursujących tamtędy autobusów, a także przystanki autobusowe. To ostatnie rozwiązanie jest jednak jeszcze konsultowane z miejskim inżynierem ruchu.


Czy może mi ktoś wytłumaczyć skąd ten pomysł. Przecież to po pierwsze strasznie antymiejskie, po drugie wzmaga ruch na przejściach dla pieszych, więc automatycznie zmniejsza przepustowość EP i zwieksza ryzyko wypadków. Ktoś kiedyś tłumaczył, że w ten sposób ułatwia się skręt w prawo dla innych pojazdów, ale chyba skórka nie warta wyprawki?
Sądzę że to rozwiązanie ma jednak sens. Po pierwsze nie zwiększa ruchu na przejściach - w typowym podejściu i tak statystycznie 50% osób musi przejść przez całą ulicę natomiast tutaj 100% musi przejść tylko połowę. W ten sposób przepustowość się nie zmniejsza a ruch autobusów jest zdecydowanie sprawniejszy (autobusy nie są blokowane przez samochody skręcające w prawo, wjeżdzające z prawej strony - patrz Trasa Łazienkowska). Oczywiście taka teza jest prawdziwa przy małej ilości lewoskrętów.
To rozwiązanie z buspasami po środku bardzo mi się podobało w Turynie - samochody osobowe stały a autobusem dało się sprawnie przejechać :).
Dla przykładu Londyn:
http://www.lightrailnow.org/images/lon-bus-buslane-victoria-stn-aug2003_s-baguette.jpg
Oraz Durban (RPA):
http://blog.ecr.co.za/newswatch/wp-content/uploads/2008/05/buslane-2.jpg
Taki buspas jak w Durbanie sądzę że spodobałby się wszystkim którzy codziennie jadą Trasą Łazienkowską komunikacją miejską.
Odnośnie Emilii Plater jest to dobry pomysł gdyż autobusy nie kolidowałyby z samochodami skręcającymi na parkingi po prawej stronie (Złote Tarasy, Złota 44, otoczenie Pałacu).

Jakub Warszauer
December 1st, 2008, 11:24 PM
Nie traktujcie tej symulacji jak biblii... ale tak to mniej więcej ma wyglądać:

I79K-TyRmtA

Van der Rohe
December 1st, 2008, 11:48 PM
Nie rozumiem. Czy to znaczy, że jesteś przeciwko usunięciu tego:
http://blog.zw.com.pl/files/2008/05/emilii.jpg
i stworzeniu normalnej ulicy z wygodnym parkingiem podziemnym? Jeżeli się myle, to wytłumacz to jaśniej, proszę

hmm, czy dziwoląg o przekroju 3x2 to normalna ulica? w miejscu ulicy, która prowadzi z nikąd donikąd, jest tylko ulicą dojazdową? i to w momencie, gdy poważnie mówi się o zawężeniu Jerozolimskich i Świętokrzyskiej do przekroju 2x2? (licząc z buspasami, czyli de facto dla samochodów 2x1)

na emilii plater w zupełności wystarczyłby przekrój 2x2 (jeden pas samochodowy i jeden autobusowy+zatoczki przystankowe tam gdzie trzeba) a uzyskane miejsce należałoby przeznaczyć na szpalery drzew i chodniki

Van der Rohe
December 1st, 2008, 11:52 PM
Nie traktujcie tej symulacji jak biblii... ale tak to mniej więcej ma wyglądać:

I79K-TyRmtA

dziwne, że ta sama firma proponuje (skądinąd słusznie) zredukowanie Jerozolimskich z 3 pasów do jednego, a nie weryfikuje tych zbędnych 2 pasów na Emilii...

jeśli Emilii powstanie w tym kształcie, jestem przekonany że jeden z tych 2 pasów samochodowych będzie służył za permanentny parking - bo okaże się po prostu zbędny.

mkaminski
December 2nd, 2008, 12:25 AM
Jutro zapowiada się "gorąco" w okolicach .... Al. Wilanowskiej w okolicach Modzelewskiego:

fDBnO1vZnLU

Oj ... juz dzisiaj bylo fatalnie. Ok 17ej korek siegal od samej Galerii Mokotow do Pulawskiej poza tym calkowicie nieprzejezdne skrzyzowanie Wilanowskiej z Modzelewskiego, glownie przez "kierofcuff" ktorzy nie mogli zjechac z niego po zmianie swiatel.
A tak "a propos" tej awarii wodociagu.
1. Dziwie sie czemu kopia w ulicy. W sobote pekla solidnie rura i zlokalizowali wyciek ale miedzy blokami kilkadziesat metrow dalej.
2. "Niepotrzebny" wykop o ktorym mowa w materiale zostal tak niechlujnie zalatny, ze jestem prawie pewien ze wieczorem ktos tam zgubi kolo albo polamie amortyzatory.

humptyangel
December 2nd, 2008, 12:28 AM
Nie traktujcie tej symulacji jak biblii... ale tak to mniej więcej ma wyglądać:

Zadam uderzenie wyprzedające: czemu tramwaje stoją skoro ma być priorytet? A temu, że nie da się wprowadzić priorytetu na trasie o obciążeniu 60 składów/h na kierunku, dodatkowo z 3 trasami tramwajowymi w poprzek. Gdyby było 40 składów/h na kierunku można - więc jest wybór - mniejsza częstotliwość+priorytet czy duża częstotliwość+brak priorytetu

@Van der Rohe
Wątpię, problem parkowania występuje teraz. Wpierw EP przejdzie modernizacje nim Jerozolimskie będą miały zredukowany przekrój. Co więcej w zabawę z Alejami możemy z pełną odpowiedzialności wejść po powstaniu ciągów obwodowych, a czaka nas długa droga, często po sądach...:ohno:

Oktawiusz
December 2nd, 2008, 01:25 AM
Nadciąga remont Stryjeńskich. Po 2 latach od wyborów, to chyba trzecia ulica wyremontowana na Ursynowie:applause::bash:

3uGQEB-R3UY

W piątek otwarcie wiaduktu nad Kanałem Żereńskim (ul. Kobiałka)

3Z8LXCEVIUs

rodzyn
December 2nd, 2008, 02:35 AM
Nadciąga remont Stryjeńskich. Po 2 latach od wyborów, to chyba trzecia ulica wyremontowana na Ursynowie:applause::bash:

Podzielam Twój entuzjazm, nie podzielam jednak "prowadzącej do przemocy złości". Wy na Ursynowie cierpicie na chorobę "dojrzałego układu drogowego": mamy metro, dużo ulic, jesteśmy nieźle skomunikowani z resztą świata (Warszawą), tylko te dziury...

Przypomnę Ci tylko, że w ostatnich (5?) latach ul. Stryjeńskich na odc. Belgradzka/Paskowickiej została de facto ZWĘŻONA (szkoła, bezpieczeństwo, etc. - nie mam nic przeciwko temu), więc ten remont to (zapewne niezbędna) kosmetyka, a nie zwiększenie przepustowości.

Ja mieszkam w Ursusie. Unasz remontów nie brakuje... na drogach gminnych czy wręcz sołeckich (17 kategoria odśnieżania). Natomiast bardzo nam brakuje ul. Stryjeńskich (w naszym dialekcie - Nowolazurowa), nawet z niezbyt odnowioną nawierzchnią.

Dlatego apeluję do Ciebie i SISKOM-owych ziomów: POPRZYJCIE inw.dr. w Ursusie!!! Przynajmniej te, które choć trochę nas cywilizacynie do Was zbliżą.

Szacunek dla SISKOMU, ale może pora na dzielnicową dywersyfikację? Kilku "wywrotowców" z jednej małej, preyferynej dzielnicy może powarczeć, ale nie ugryzie. SISKOM to jednak marka.

Bez większych nadziei, ale jednak.... pozdrawiam

Oktawiusz
December 2nd, 2008, 12:01 PM
^^ Już nadciąga odsiecz SISKOMu dla Nowolazurowej;) Szczegóły w wątku tej ulicy.

A tymczasem Gotarda otwierają. Materiał TVP Warszawa:

6_G4CY-wsYI

Solidium
December 2nd, 2008, 05:30 PM
Uwielbiam skromność mediów: Po NASZEJinterwencji ulica zostanie otwarta

Oktawiusz
December 3rd, 2008, 01:19 AM
Czekając na zbawienie po zamknięciu wiaduktu na Andersa... Materiał TVP Warszawa:

hy0AXyWQXYY

rodzyn
December 3rd, 2008, 01:31 AM
Czekając na zbawienie po zamknięciu wiaduktu na Andersa... Materiał TVP Warszawa:

hy0AXyWQXYY

A mimo to Kartagina delenda esse. żolibóż zapracował - a ursus?