kylo
February 22nd, 2008, 12:48 AM
Bardzo ciekawy komentarz.
A co innego proponujesz?
A co innego proponujesz?
|
View Full Version : [Lublin] Inwestycje Pages :
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
[19]
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
kylo February 22nd, 2008, 12:48 AM Bardzo ciekawy komentarz. A co innego proponujesz? earth intruder February 22nd, 2008, 12:57 AM Yeah right.... kolejny cwany sposób lokalnych pseudo-naukowców na wyciągnięcie dotacji od miasta i kasy z Unii. nie rozumiem ? pawelmilosz February 22nd, 2008, 01:07 AM Jak dla mnie to Centrum Edukacji, które miałoby powstać w Parku Ludowym jest świetnym pomysłem. Od lat mówi się, że Lublin jest miastem studentów, że z tytułu istniejących tu uczelni wyższych mamy olbrzymi "potencjał intelektualny" (czy jakkolwiek inaczej by tego nie nazwać), a nie robi się praktycznie nic by go wykorzystać. Taka inwestycja nie może nie być impulsem do rozwoju nauki w naszym mieście. Do tego należy dodać, że istnienie takiego centrum powinno pozytywnie rzutować na obraz miasta w oczach potencjalnych inwestorów z branży high-tech, bo pokaże, iż zależy nam na rozwoju nauki. @Tazor: Jeśli "kolejny cwany sposób lokalnych pseudo-naukowców na wyciągnięcie dotacji od miasta i kasy z Unii" ma pchnąć rozwój naszego miasta do przodu, to ja nie mam nic przeciwko. Tazor February 22nd, 2008, 08:54 AM Ale w jaki sposób taki pomysł ma pchnąć rozwój miasta do przodu? Po przeczytaniu tego artykułu jedyne co widzę to taki "naukowy cyrk". Jakieś muzeum, jakieś sale wykładowe dla "wypożyczanych" naukowców, jakieś place zabaw? Jest mowa o laboratoriach, gdzie dzieci miały by przeprowadzać "eksperymenty". Chyba na swoich świnkach morskich :ohno: Jest to pomysł w stylu szklanych domów - idea szczytna ale g... warta. Pójdzie na to kupa kasy, którą zapewne można by przeznaczyć na bardziej realny cel, np. na aquapark, drogi, itp. A tak, to pożytek dla tzw. ludności będzie praktycznie żadny. Rafal.L February 22nd, 2008, 09:47 AM Ale w jaki sposób taki pomysł ma pchnąć rozwój miasta do przodu? Po przeczytaniu tego artykułu jedyne co widzę to taki "naukowy cyrk". Jakieś muzeum, jakieś sale wykładowe dla "wypożyczanych" naukowców, jakieś place zabaw? Jest mowa o laboratoriach, gdzie dzieci miały by przeprowadzać "eksperymenty". Chyba na swoich świnkach morskich Jest to pomysł w stylu szklanych domów - idea szczytna ale g... warta. Pójdzie na to kupa kasy, którą zapewne można by przeznaczyć na bardziej realny cel, np. na aquapark, drogi, itp. A tak, to pożytek dla tzw. ludności będzie praktycznie żadny. Uważam, że to dobry pomysł, tylko wymaga solidnej i przemyślanej realizacji. W jaki sposób taki pomysł ma pchnąć rozwój miasta do przodu? Po pierwsze sympozja naukowe, na przykład "Energetyka wczoraj, dziś i jutro". Odbywałyby się wykłady dotyczące wszelkich aspektów (ekologicznych, ekonomicznych, czy etycznych) rozwoju energetyki (energie odnawialne, paliwa kopalniane, czy energetyka jądrowa). Do tego w muzeum ekspozycja tematyczna zawierająca fotografie różnych ciekawych miejsc (pierwszy szyb naftowy, kopalnia odkrywkowa ropy, czy elektrownia w Czernobylu), miniatury i makiety itd. Do tego wszystkiego w MTL odbywałyby się targi producentów związanych z energetyką, czyli wytwórcy pieców, kolektorów, silników energooszczędnych, pomp ciepła, agregatów, ogniw itd. Tego typu tematycznymi tygodniami można zapełnić cały rok, a chętnych nie zabraknie. A co się tyczy "lokalnych pseudonaukowców", to nie wiem co miałeś na myśli? W Lublinie mamy wielu Naukowców, a jeszcze więcej Fachowców - w istocie z wielkiej litery, a nie pseudo, jak to ująłeś. Dzięki takiemu Centrum rozwinęłyby się MTL i samo miasto. Po co nam drogi, jeżeli nie będą nigdzie prowadziły? Potrzebne są inwestycje, a drogi powstaną (czy będą zmodernizowane) jako skutek uboczny (aczkolwiek wielce pożądany). A wspomniany Aquapark jest inwestycją czysto komercyjną i rozrywkową, a wszyscy wiemy, że najpierw nauka, a potem przyjemności. Tazor February 22nd, 2008, 10:47 AM Jest już wystarczająco dużo budynków wszelakich uczelni w Lublinie, by było gdzie prowadzić sympozja i wykłady. Nie mówiąc już o pracy naukowej. A prawdziwi Naukowcy, jak ich nazywasz, powinni siedzieć w swoich laboratoriach, pracować i walczyć o granty na prowadzone przez siebie, konkretne badania a nie wyciągać kasę od miasta mydląc ludziom oczy jakimiś szklanymi domami nauki. Muzeum (a raczej Showroom) Techniki z prawdziwego zdarzenia wymaga olbrzymich nakładów finansowych. To po prostu musi być efektowne i "gadżeciarskie", bo inaczej jedynymi odwiedzającymi będą znudzone wycieczki szkolne, poganiane przez wychowawczynię. Na taki wydatek mogą sobie pozwolić naprawdę bogate miasta. Zadajmy sobie pytanie, czy Lublin do nich należy? A Twoja koncepcja, co do budowy infrastruktury drogowej jest dość kuriozalna. Jeśli dobrze zrozumiałem, to najpierw powstają fabryki, a dopiero później drogi do nich prowadzące. Sprawdza się to pewnie zwłaszcza w logistyce ;) Piszecie o wielkim potencjalne studentów w Lublinie. Potencjał ten nie będzie realizowany na cyrkowych pokazach naukowo-ludycznych tylko w fabrykach, firmach technologicznych, itp. A tych właśnie zawsze w Lublinie brakowało i nadal brakuje. Mika'el February 22nd, 2008, 11:01 AM ^^ No tak, tylko, że polska normalność polega na tym, że łatwiej jest stawiać nowe "wylęgarnie" biurokracji, niż tą biurokrację ograniczać...:bash: Nie zmienia to faktu, iż i tak jestem za budową, bo to co się obecnie dzieje w UM z perspektywy szarego obywatela, który musi coś tam załatwić to Sodoma i Gomora:nuts: Może dzięki temu uda się to wszystko jakoś uporządkować.... To sie tyczy większości państw, w tym UE, a nie tylko Polski. pawelmilosz February 22nd, 2008, 12:49 PM Ale w jaki sposób taki pomysł ma pchnąć rozwój miasta do przodu? Po przeczytaniu tego artykułu jedyne co widzę to taki "naukowy cyrk". Jakieś muzeum, jakieś sale wykładowe dla "wypożyczanych" naukowców, jakieś place zabaw? Jest mowa o laboratoriach, gdzie dzieci miały by przeprowadzać "eksperymenty". Chyba na swoich świnkach morskich :ohno: Jest to pomysł w stylu szklanych domów - idea szczytna ale g... warta. Pójdzie na to kupa kasy, którą zapewne można by przeznaczyć na bardziej realny cel, np. na aquapark, drogi, itp. A tak, to pożytek dla tzw. ludności będzie praktycznie żadny. To jest właśnie typowo polskie myślenie:ohno: Jeśli nawet w takim centrum dzieci miałyby, jak to ująłeś, "przeprowadzać eksperymenty na swoich świnkach morskich", to niech tak będzie. Samo wybudowanie w Polsce "doliny krzemowej" nie wystarczy. Ludzie muszą pojąć, że nauka jest nie tylko ciekawa ale i ważna dla gospodarki państwa, a co za tym idzie dla kieszeni przeciętnego obywatela. Tą edukację trzeba rozpocząć od najmłodszych. Uderza mnie to, że 90% społeczeństwa, ma polską naukę, za przeproszeniem, głęboko w d.... i nie mam tu do nikogo o to pretensji, bowiem ten stan rzeczy nie wynika z ignorancji, tylko ze zwykłej niewiedzy. Polska nauka jest z roku na rok marginalizowana, nakłady budżetowe są coraz mniejsze. Z jednej strony oczekuje się, że takie uniwersytety powinny same na siebie zarabiać, a z drugiej mało kto zgadza się na wprowadzenie płatnych studiów. Jak w takiej sytuacji nasza nauka ma się rozwijać? Centrum Edukacji w Parku Ludowym ma powstać właśnie po to, by przybliżyć naukę ludziom, którzy na co dzień nie mają z nią do czynienia. Jeśli na 1000 dzieciaków, które odwiedzą to centrum z rodzicami, jedno, dzięki temu zostanie w przyszłości naukowcem, w jakiejkolwiek dziedzinie, to zysk będzie znacznie większy od nakładów na centrum. C.S. February 22nd, 2008, 01:09 PM ^^zgadzam sie w 100%.Nauka w takim miescie jak Lublin powinna byc w szczegolny sposob wspierana.A aquapark,lub stok inne tego typu przedsiewziecia powinny byc realizowane przez prywatnych inwestorow lub przy znaczacym ich udziale. kylo February 22nd, 2008, 01:45 PM Proszę o przeniesienie postów od 498 do tego włącznie do wątku o Eksploratorium w Lublinie http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=16871858#post16871858 Aquapark.. drogi.. fabryki. Zapominasz pan panie Tazor, że to wszystko stworzyła nauka;) Drogi nie są żadną alternatywą wydawania pieniędzy na eksploratorium. Obierając priorytet na infrastrukturę, będziesz miał tylko infrastrukturę a skupiając się na obiektach otrzymasz obiekty z infrastrukturą, ponieważ infrastruktura może istnieć sama dla siebie ale budynek nie! Sorry, Twoje propozycje kojarzą mi się z postulatami dziwnej i coraz większej masy społeczeństwa, która chce czystej rozrywki bez wkładu intelektualnego. Przytoczony Aquapark to takie disco polo - dla każdego i zawsze.. tylko powiedz mi ile razy tam się z dzieckiem udasz zanim Ci się znudzi? Nie umywa się do eksploratorium, które w swoim programie ma mieć indywidualne podejście do każdego przedziału wiekowego oraz cały kalendarz imprez. Podstawowe założenie takiej instytucji to "NAUKA PRZEZ ZABAWĘ". Jestem przekonany że w tej chwili, żadne dziecko w Polsce nie chłonie wiedzy z uśmiechem na twarzy (mowa o zajęciach obowiązkowych). To przykre, że są osoby, które są za tym by dzieci przebywały w starych, smutnych i odrapanych szkołach ucząc się równie starych "wiadomości" w smutnej atmosferze. Mówisz, że jest mnóstwo budynków dydaktycznych? A to ciekawe... wszystkie te budynki powstały jeszcze w głębokim komunizmie. Jak to się ma do coraz większej ilości osób studiujących? Dlaczego studenci chcący podejmować jakieś inicjatywy mają problemy lokalowe? Na moim wydziale kadra nie jest w stanie mi zapewnić tańszych druków do oddania projektu, które czasem kosztują nawet kilkaset złotych podczas gdy w Londynie studenci mają drukarki 3d do dyspozycji z pełnym pakietem oprogramowań potrzebnych na studia a wydruki robią na miejscu za darmo. Czy to też jest rarytas na który mogą sobie pozwolić tylko bogate miasta? Autostrady też są piekielnie drogie i wcale nie wydaje mi się by było nas na nią stać ale są pewnym priorytetem, więc się je poprostu realizuje. Może już nieaktualne, ale na pewno trochę rozjaśni sprawę. Od prof Bagińskiego: Docelowo EKSPLORATORIUM składać się będzie z czterech modułów: a.. scena prezentacji wiedzy; b.. laboratorium wiedzy; c.. stała ekspozycja wiedzy; d.. edukacyjne place zabaw w przestrzeni parkowej. Scena prezentacji wiedzy to trzy sale mieszczące ok. 70 osób oraz jedna sala mogąca zgromadzić ok. 200 osób. Sala duża oraz przynajmniej jedna z sal mniejszych muszą być wyposażone w audiowizualną aparaturę z możliwością działań interaktywnych. Służyć ona będzie prezentacji multimedialnych programów poświęconych nauce, realizacji transmisji telewizyjnych z laboratoriów badawczych oraz przeprowadzaniu symulowanych zadań dla uczestników pokazów. Jedna z mniejszych sal powinna być wyposażona jak małe telewizyjne studio, w którym będą realizowane wykłady i pokazy transmitowane do sieci. Zasadą działania sceny prezentacji jest kontakt live lub on-line odbiorców z ludźmi nauki. Chodzi o wywołanie gorących stanów emocjonalnych, o przeżycia towarzyszące poznawaniu tajemnic świata. Dobrą zasadą byłoby organizowanie tematycznych tygodni, przygotowywanych przez jednostki naukowe uczelni i instytutów. Na przykład: tydzień fizyki kwantowej, tydzień archeologiczny, tydzień genetyki, itd. Można by zaplanować w ciągu roku 30-40 takich tygodni, co oznacza, że każda uczelnia przygotowałaby 4-9 tygodni w zależności od wielkości uczelni. Oferta programowa tygodnia naukowego powinna zawierać propozycje zróżnicowane ze względu na wiek i przygotowanie odbiorców. Od zabawy do wysoko zaawansowanych konwersatoriów. Laboratorium wiedzy to drugi moduł całego organizmu. Składałby się z kilku super pracowni wyposażonych w aparaturę pozwalającą przeprowadzać lub symulować szereg naukowych eksperymentów. Realizatorami doświadczeń będą sami słuchacze. Celem tej formy działania jest wprowadzenie młodych ludzi w tajniki naukowych procedur, takich, jak formułowanie hipotez, projektowanie eksperymentu i kontrola nad jego przebiegiem, odczytywanie i interpretacja wyników i formułowanie twierdzeń. Te naukowe warsztaty będą tworzyły ciągle dostępną bazę aparaturową. Korzystać z niej będą grupy szczególnie uzdolnionej i zainteresowanej młodzieży pod opieką swoich nauczycieli, zwłaszcza szkolne koła zainteresowań. Ponadto przy laboratorium wiedzy powinny istnieć własne koła naukowe, działające w sposób umożliwiający uczestniczenie w nich młodzieży z terenu całego wojwództwa. Drugim zadaniem laboratorium wiedzy będzie tworzenie wydawnictw multimedialnych, które służyć będą prezentowaniu wiedzy w atrakcyjnej formie. Potrzeby przestrzenne laboratorium wiedzy ocenić należy na ok. 800 m2, w tym 6 pracowni po ok. 100 m2, oraz pomieszczenia studia wraz z zapleczem ok. 200 m2. Stała ekspozycja wiedzy, rodzaj muzeum nauki. Jest to najtrudniejsza do realizacji i najkosztowniejsza część Eksploratorium. Dobrą koncepcją dla EKSPLORATORIUM byłoby muzeum dla dzieci do 12 lat, czyli szkoły podstawowej. Tematem ekspozycji byłoby pytanie JAK TO DZIAŁA? Jak działają różne urządzenia w naszym otoczeniu, jak działają siły natury, jak działają antybiotyki a jak grają skrzypce, jak płynie prąd a jak woda na młyńskim kole itd.? Tak ujęte problemy można zaprezentować w niezwykle atrakcyjny sposób, często wymagający od dzieci osobistego zaangażowania się, wykonania jakieś konstrukcji, przeorganizowania układu czy wypełnienia luk własną kreatywnością. Muzeum nakierowane na najmłodszą klientelę dawałoby pierwszy kontakt z naukowym ujmowaniem świata, rozbudzałoby potrzeby poznawcze dzieci. Tu miałaby dokonać się infekcja na ciekawość, zdziwienie, zaskoczenie, a więc te stany ducha, które nie jednego popchnęły na drogę pracy badacza, innych zaś uczyniły twórczymi jednostkami w swoich zawodach. Potrzeby przestrzenne takiego muzeum można szacować w przedziale 2 do 3 tys.m2. Edukacyjne Place Zabaw, to część projektu adresowana do najmłodszych czyli dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Przewiduje się stworzenie sześciu tematycznych placów zabaw takich jak: piaskownice archeologiczne, osada słowiańska, siły natury, karuzele astronomiczne, zagroda zwierząt domowych, sławne budowle. Wszystkie te place stwarzać będą możliwość aktywnego przekształcania zastanej sytuacji, rozwiązywania problemów a także kreowania własnych dzieł. Edukacyjne place zabaw mają wzbudzić już u najmłodszych zainteresowanie wiedzą. Ponadto przyczynią się do odwiedzania Parku Wiedzy przez całe rodziny dlatego w soboty i niedziele [ dni familijne] place zabaw będą oferowały opiekę nad mniejszymi dziećmi aby ich rodzice i starsze rodzeństwo mogli uczestniczyć w bardziej zaawansowanych prezentacjach. W ciągu tygodnia place przyjmować będą grupy przedszkolne i wczesnoszkolne. czarny February 22nd, 2008, 01:54 PM taki obiekt w Lublinie jest niezbedny tylko by przyciagal musi miec niezwykla brylearchitektonivzna to nie moze byc hala tesco juz sam widok ma inspirowac i przyciagac Tazor February 22nd, 2008, 02:04 PM [B]Aquapark.. drogi.. fabryki. Zapominasz pan panie Tazor, że to wszystko stworzyła nauka;) I wiwat nauka! Prawdziwa nauka! Ja niestety, patrząc na opis tej szczytnej koncepcji, widzę nie piękną edukację młodzieży tylko kolejkę zacierających łapki cwaniaków, śliniących się na lukratywne państwowe posadki za m.in. moje pieniądze. Jestem cholernym egoistą i wolałbym właśnie aquapark, duży basen miejski, więcej ścieżek rowerowych, zagospodarowany zalew, jakiś kompleks kortów tenisowych, itp. A zadania, które ma niby spełniać owo "eksploratorium" może spokojnie spełniać (i) przedszkole, (ii) szkoła, (ii) uczelnia. Ale już nie będę się "rozwijał" dalej, bo i tak za duży off-topic zrobiłem :) earth intruder February 22nd, 2008, 02:15 PM taki obiekt w Lublinie jest niezbedny tylko by przyciagal musi miec niezwykla brylearchitektonivzna to nie moze byc hala tesco juz sam widok ma inspirowac i przyciagac bez obaw, jeszcze wszyscy będziemy piać z zachwytu, zobaczycie. pawelmilosz February 22nd, 2008, 02:28 PM bez obaw, jeszcze wszyscy będziemy piać z zachwytu, zobaczycie. Widzę, że nie jestem sam. Nie ma to jak niepoprawny optymizm:) Zdrówko:cheers: sonnenkind February 22nd, 2008, 02:44 PM Jest już wystarczająco dużo budynków wszelakich uczelni w Lublinie, by było gdzie prowadzić sympozja i wykłady. Nie mówiąc już o pracy naukowej. A prawdziwi Naukowcy, jak ich nazywasz, powinni siedzieć w swoich laboratoriach, pracować i walczyć o granty na prowadzone przez siebie, konkretne badania a nie wyciągać kasę od miasta mydląc ludziom oczy jakimiś szklanymi domami nauki. Muzeum (a raczej Showroom) Techniki z prawdziwego zdarzenia wymaga olbrzymich nakładów finansowych. To po prostu musi być efektowne i "gadżeciarskie", bo inaczej jedynymi odwiedzającymi będą znudzone wycieczki szkolne, poganiane przez wychowawczynię. Na taki wydatek mogą sobie pozwolić naprawdę bogate miasta. Zadajmy sobie pytanie, czy Lublin do nich należy? A Twoja koncepcja, co do budowy infrastruktury drogowej jest dość kuriozalna. Jeśli dobrze zrozumiałem, to najpierw powstają fabryki, a dopiero później drogi do nich prowadzące. Sprawdza się to pewnie zwłaszcza w logistyce ;) Piszecie o wielkim potencjalne studentów w Lublinie. Potencjał ten nie będzie realizowany na cyrkowych pokazach naukowo-ludycznych tylko w fabrykach, firmach technologicznych, itp. A tych właśnie zawsze w Lublinie brakowało i nadal brakuje. Takie centrum nalezy traktowac jako park rozrywki. A parki rozrywki powinny byc budowane przynajmniej czesciowo przez podmioty prywatne z ewentualnym udzialem samorzadu. Nie ludzmy sie, ze park rozrywki stworzony w Lublinie skloni kogos do zostania naukowcem. Do tego trzeba mase pieniedzy i pomyslu. Nie mamy ani jednego ani drugiego. Jalowa jest tez dyzkusja o targach, bo jak dobrze wiadomo takie Kielce maja targi, a my mamy po prostu hale. Znowu brak pomyslu. Piszesz Tazor o drogach. Wazniejsze jest rozwijanie strefy ekonomicznej, bo ona przyciagnie zaklady produkcyjne. Dla wlasciciela fabryki jest obojetne, w jaki sposob powykonawca bedzie dowozil polprodukty i jak bedzie transportowal produkt finalny. Co do firm logistycznych masz oczywiscie racje i tu moim zdaniem na scianie wschodniej Rzeszow stanie sie pierwszym osrodkiem gdzie tego typu firmy zaczna stawiac swoje magazyny (jest po prostu lepiej skomunikowany, a to przy logistyce istotna sprawa). Takze jesli chodzi o centrum to przy zalozeniu, ze zaplaci Unia niech pwostanie. Tylko niech bedzie na to rzetelny pomysl, ktory sie sprzeda w Lublinie. A jesli ma byc to sztuka dla sztuki, budynki swiecace pustkami i podobnie jak w hali targow czesciej beda bankiety niz imprezy naukowe to szkoda zachodu. Mister_MR. February 22nd, 2008, 03:37 PM Oczywiście zgadzam się z opiniami że przemyślane wykorzystanie pieniędzy na stworzenie parku naukowego będzie z korzyścią dla Lublina. Drugą ważną rzeczą, obok oczywistych plusów wymienionych przez @kyla będzie fakt iż okropnie zaniedywany przez jakieś 30 ostatnich lat Park Ludowy ma szansę zmienić swoje oblicze. myszoman February 22nd, 2008, 03:40 PM Wy tu pitu pitu a w między czasie, Kurier 22.02.2008 Nie było chętnych na działkę w centrum 7 milionów złotych chciał uzyskać Automobilklub Lubelski za działkę przy ul. I Armii Wojska Polskiego. Na wczoraj zaplanowano rozstrzygnięcie przetargu, ale nie było chętnych na jej kupno. – Do sprzedaży terenów, na których działają obecnie parking i stacja obsługi pojazdów zmusza nas sytuacja gospodarcza – mówi Andrzej Stachurski, prezes Automobilklubu. – Stacja diagnostyczna może działać jeszcze dwa lata. Później, by spełnić wymogi przepisów, musiałaby zostać rozbudowana, na co nie dostaniemy zgody. W pierwszym podejściu nie udało się znaleźć chętnego na kupno. Byli zainteresowani warunkami przetargu, oglądano obiekty przy ul. I Armii Wojska Polskiego, ale nie wpłynęła żadna oferta. – Komisja przetargowa ogłosi zapewne kolejny przetarg, z nową ceną – dodaje prezes Stachurski. Mówiłem że cena jest zbyt wysoka. Poza tym troche niepewne jest pozwolenie na budynek 4 piętrowy. Co prawda po przeciwnej stronie 1 Armii WP są wysokie kamienice i na zapleczu jest tył wysokiej kamienicy to po bokach są budynki całkiem niskie, dwukondygnacyjne. Jeden zapewne zabytkowy i konserwator zabytków bedzie miał coś do powiedzenia. Nie dziwie się że za taką cenę inwestorzy nie walą rękami i oknami. Widać to wszystko na zdjęciu jakie dodali http://www.kurierlubelski.pl/mediashare/p1/tbpytdqja8m5mbnjds66fyhjt13fz1-org.jpg Ktoś kiedyś narzekał na brak stacji benzynowej w mieście w kierunku na Zamość. To się zmieni STACJA PALIW PRZY AL. TYSIĄCLECIA Miasto sprzeda parcelę o powierzchni 850 mkw. przy al. Tysiąclecia, położoną między Młynem Krauzego i Bystrzycą. Działka jest przeznaczona pod budowę stacji paliw z wiatą, dystrybutorami, podziemnymi zbiornikami paliw oraz budynkiem techniczno-gospodarczym. Za zbyciem nieruchomości było 15 radnych, nikt nie był przeciwko, jeden radny wstrzymał się od głosu. pawelmilosz February 22nd, 2008, 03:47 PM Tak a propos, nie sądzicie, że mogą być pewne problemy z budowaniem sie na obszarze PL? Przecież tam przy większych roztopach spore fragmenty parku potrafią być zalewane. Do tego jest on chyba topograficznie dość nisko położony i z tego co kojarzę na głębokości rzędu 2-3 m może tam występować woda gruntowa. W takiej sytuacji jakiekolwiek cięższe konstrukcje by odpadały. Może ma ktoś nieco dokładniejszą wiedzę na ten temat? SIMSI February 22nd, 2008, 05:07 PM zapewne bedzie budowane na palach i na jakowyms sztucznym wzniesieniu ikrys February 23rd, 2008, 12:29 AM KL Unijna pomoc dla okolic dworca PREZYDENT SZUKA ROZWIĄZANIA WE WSPÓŁPRACY ZE STOLICĄ PLAC DWORCOWY To jeden z najważniejszych problemów do rozwiązania dla władz Lublina. Fot. JB http://www.kurierlubelski.pl/mediashare/pm/v5m4ct3vxt7pk07fu4sr0xdgn721xe-org.jpg PLAC DWORCOWY To jeden z najważniejszych problemów do rozwiązania dla władz Lublina. Fot. JB Rewitalizacja terenów wokół dworca PKP to jeden z kluczowych problemów, z jakimi muszą sobie poradzić władze miasta. Sprawa nie jest łat wa i ciągnie się już kilka lat. Pomoc zaproponowała Warszawa, która z podobnym zagadnieniem ma do czynienia wokół Dworca Wschodniego PKP. Oba miasta wystąpiły do Komisji Europejskiej o sfinansowanie wspólnego projektu. Decyzja ma zapaść w kwietniu. Rejon dworca PKP jest jednym z najbardziej zaniedbanych fragmentów miasta. Od lat planiści głowią się nad konkretnymi rozwiązaniami, które uporządkowałyby teren położony między ulicami 1 Maja, Dworcową, Młyńską a Nowym Światem. Działania nie przynoszą jednak efektu. Zgodnie z założeniem miejskich architektów, dla Lublina najważniejsze jest utworzenie tzw. bramy miejskiej. To przez nią napływać mają do miasta ludzie z zewnątrz. Wczoraj na sesji Rady Miasta prezydent Adam Wasilewski przyznał, że urząd wciąż myśli o tej sprawie. – Niedawno zwróciliśmy się z propozycją do Komisji Unii Europejskiej. Pomysł taki podsunęła nam Warszawa, która ten sam problem, może tylko w nieco większej skali, ma wokół Dworca Wschodniego PKP. Wraz z nimi uczestniczyć chcemy w specjalnym programie projektowym, który realizować ma też kilka innych miast w Europie. Sami nie damy sobie rady, bo kwota potrzebna do rewitalizacji jest ogromna i znacznie przewyższa możliwości budżetu miasta – mówił prezydent. Zdaniem przedstawicieli miasta trudno na razie mówić o szczegółach projektu. – Wniosek trafił już do Komisji Europejskiej. Dalsza część to negocjacje z jej członkami. Co do wyglądu terenu nie można na razie powiedzieć zbyt wiele, bo będzie on przedmiotem negocjacji z członkami komisji. Na pewno chcemy skorzystać z doświadczeń zebranych w Łodzi, a również w innych miastach europejskich – dodaje Aneta Karasek, zastępca dyrektora Wydziału Funduszy Europejskich Urzędu Miasta. Wiadomo, że miasto nadal nie rezygnuje z przeniesienia w okolice stacji PKP dworca PKS. – Wznowiliśmy negocjacje z przewoźnikiem – podkreś*la prezydent Wasilewski. – Ponadto, zgodnie z szerszym zamysłem, wokół dworca uporządkowany zostanie system komunikacji. Do rozważenia pozostają tereny pod działalność biznesową czy budownictwo mieszkaniowe – dodaje dyrektor Karasek. Ratusz nie ukrywa, że część działań wokół dworca PKP zależy od tego, jak potoczą się losy Cukrowni Lublin. Zdaniem urzędników, jeżeli zakład zostanie jednak zamknięty, cały jego obszar też trzeba będzie zagospodarować. SAD E_&_M February 24th, 2008, 03:36 PM Tak a propos, nie sądzicie, że mogą być pewne problemy z budowaniem sie na obszarze PL? Przecież tam przy większych roztopach spore fragmenty parku potrafią być zalewane. Do tego jest on chyba topograficznie dość nisko położony i z tego co kojarzę na głębokości rzędu 2-3 m może tam występować woda gruntowa. W takiej sytuacji jakiekolwiek cięższe konstrukcje by odpadały. Może ma ktoś nieco dokładniejszą wiedzę na ten temat? W rejonie koryta Bystrzycy działa system drenów pobudowanych za świętej pamięci dyr. Gołofita, poprzedniego szefa Ochrony Środowiska w magistracie. sytem na pewno trzeba by rozbudować i to krok jeden. Sprawa wód podskórnych i gruntowych w tym miejscu wymusza stosowanie identycznych technologii jakie przyjdzie zastosować na Podzamczu i w Galerii Zamek (o ile wreszcie się ona urodzi). Teść jest budowlańcem i opowiadał i o tym jak w Holandii w rejonach depresyjnych stawiają obiekty z użytkowymi DWOMA kondygnacjami pod ziemią! Cała inwestycja jest izolowana rodzajem niecki z kompozycji betonu i tworzyw. Tylko, że u nas w okolicy to nie bardzo kto ma doświadczenie w czyś takim. U nas na podmokłym to się paluje i stawia jak Statoil na Tysiąclecia i Gala (teściu stawiał :) ) pawelmilosz February 24th, 2008, 03:51 PM W rejonie koryta Bystrzycy działa system drenów pobudowanych za świętej pamięci dyr. Gołofita, poprzedniego szefa Ochrony Środowiska w magistracie. sytem na pewno trzeba by rozbudować i to krok jeden. Sprawa wód podskórnych i gruntowych w tym miejscu wymusza stosowanie identycznych technologii jakie przyjdzie zastosować na Podzamczu i w Galerii Zamek (o ile wreszcie się ona urodzi). Teść jest budowlańcem i opowiadał i o tym jak w Holandii w rejonach depresyjnych stawiają obiekty z użytkowymi DWOMA kondygnacjami pod ziemią! Cała inwestycja jest izolowana rodzajem niecki z kompozycji betonu i tworzyw. Tylko, że u nas w okolicy to nie bardzo kto ma doświadczenie w czyś takim. U nas na podmokłym to się paluje i stawia jak Statoil na Tysiąclecia i Gala (teściu stawiał :) ) No tak, trochę o tych technologiach słyszałem, chociaż niespecjalnie się na nich znam... Wiadomo, że jak człowiek chce, to sobie w każdych warunkach poradzi. Są tylko dwie sprawy: - Po pierwsze, jak piszesz, mało kto, jeśli w ogóle, ma w tym doświadczenie, nawet jeśliby brać pod uwagę specjalistów z całego kraju. Trzeba by więc chyba Holendrów ściągać:) - Po drugie, zakładając, że znaleźli by sie specjaliści, którzy by to zrobili, trzeba sobie zadać pytanie, czy taka operacja nie podniosła by znacząco kosztów całej inwestycji. Zasadniczo jestem absolutnie za tą inwestycją, ale im więcej myślę o tym w jakich realiach przyjdzie się jej realizować, to zaczynam mieć czysto "zdroworozsądkowe" wątpliwości:) E_&_M February 24th, 2008, 04:27 PM Zasadnicze pytanie to, czy Centrum Nauki i Rozrywki musi być podpiwniczone? Niekoniecznie... Sa Bagiński mówił mi, że system odwodnienia terenu powinien być jedną z wizytówek obiektu - faktem na to, ze myśl poradziła sobie z przeciwnościami. W obiegowych opiniach doktor jest uważany za lekko szalonego naukowca, ale właśnie taki człowiek zrobi to z właściwym rozmachem. Trzeba mu tylko dodać profesjonalny sztab, który przekuje jego "szaleństwa" na konkretne projekty :) Weź pod uwagę, że sam budynek wykonany w takim miejscu jest dowodem na umiejętności inżynieryjne. Gdyby podejść do tego jak do wyzwania to technologię postawienia obiektu powinni opracować NASI naukowcy z Politechniki. To w końcu lubelski obiekt. Sprawa tego obiektu od dwóch lat drepcze bardzo w miejscu, ale jest to instytucja niesamowicie potrzebna w regionie. Nie tylko z punktu widzenia rozrywki. Każdej szkole w regionie łatwiej jest wybrać się na pokazy do danych tematów - niż kupować drogi sprzęt laboratoryjny. To z jednej strony naukowy park rozrywki niemal w stylu Brainiaka, ale z drugiej poważne centrum wymiany doświadczeń i miejsce najpoważniejszych eksperymentów - uważam, że da się zrobić. Bo, ze trzeba to po prostu oczywiste pawelmilosz February 24th, 2008, 04:57 PM ^^ Wiem, wiem. Sam już nie mogę się doczekać aż centrum powstanie. A z budową na pewno sobie poradzą. W końcu polscy budowlańcy już nie takie rzeczy stawiali:nuts: SpeedwayFan February 26th, 2008, 03:00 AM Z Dziennika Wschodniego: W starym pałacu będzie nowy hotel Czterogwiazdkowy hotel chce otworzyć właściciel częściowo zawalonej kamienicy na Starym Mieście. http://dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20080226&Category=LUBLIN&ArtNo=688324889&Ref=AR&MaxW=580&border=0&title=1 Po remoncie ma tu być elegancki hotel (Fot.: Maciej Kaczanowski) - To wstępna i bardzo świeża koncepcja - przyznaje Zbigniew Rymsza, właściciel kamienicy. - Nie prowadziliśmy jeszcze żadnych badań rynkowych, ale na Starym Mieście brakuje obiektu hotelowego - dodaje. I nie chce zdradzać szczegółów inwestycji. Jak ustaliliśmy będzie to czterogwiazdkowy hotel. W Lublinie taki standard mają tylko Lublinianka i Europa. Inwestor rozpoczął już kompletowanie niezbędnych dokumentów. - Wystąpił do nas o zgodę na zmianę sposobu zagospodarowania budynku mieszkalnego z jego adaptacją na budynek hotelowy. We wniosku mowa jest też o zadaszeniu wewnętrznego dziedzińca kamienicy - informuje Ewa Boguta, zastępca dyrektora Wydziału Architektury, Budownictwa i Urbanistyki w Urzędzie Miasta. - Projekt decyzji przesłaliśmy do uzgodnienia wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków. ikrys February 26th, 2008, 08:22 AM Ciag Dalszy o ktorym kolega zapomnial Prace będą kosztowne nie tylko dlatego, że jest to zabytkowy budynek. Część gmachu trzeba odbudować po niedawnej katastrofie budowlanej. W połowie września zeszłego roku zawalił się narożnik kamienicy. Siedem mieszkań wyłączono z użytkowania. - Z ekspertyzy przedstawionej przez właściciela wynika, że powodem katastrofy była uszkodzona rura wodociągowa. Wyciekająca z niej woda wypłukała grunt spod fundamentów - informuje Robert Lenarcik, szef Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Zanim ruszy odbudowa kamienicy eksperci muszą ocenić jak trzeba będzie wzmocnić podłoże, by można było bezpiecznie przystąpić do odbudowy zniszczonego narożnika. - Pod naszym nadzorem trwają badania geologiczne, które mają określić stabilność gruntu - mówi Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków. - Staramy się teraz o dofinansowanie tych ekspertyz. Będą kosztować sto tysięcy złotych i potrwają rok, a nawet dwa - dodaje Rymsza i zaznacza, że odbudowa kamienicy ruszy nieprędko. Inwestor starając się o pozwolenie na budowę będzie musiał spełnić jeszcze wiele formalności, m.in. znaleźć odpowiednią liczbę miejsc parkingowych dla hotelowych gości. dannie February 26th, 2008, 09:34 AM A mi się wydaje, że jak na lubelskie standardy z tymi hotelami wysokiej klasy w tym momencie już nie jest tak źle. Unia, Lublinianka, Europa. Gorzej się ma sprawa z noclegami dla takich szaraczków, którzy nie mają kieszeni wypchanych gotówką i chcieliby tak np. na weekend przyjechać do Koziego Grodu z rodziną, a przy tym interesuje ich już nieco wyższy standard niż schronisko młodzieżowe. Cz@rek February 26th, 2008, 04:18 PM Dokładnie tak. Od dawna to stwierdzam,potrzebujemy niedrogich hoteli jedno lub dwu gwiazdkowych najlepiej sieciowych typu Formuła1,czy Etap.Oczywistym jest że nie będą one w centrum miasta ale gdzieś przy trasach wylotowych. Polański February 26th, 2008, 06:03 PM hosteli nie ma poprostu !!!! już dawno ktoś się powinien zająć stworzeniem kilku hosteli na Starym Mieście !!!!! przemko February 26th, 2008, 06:31 PM ^^ Ale do kogo te pretensje? To są inwestycje prywatne. Jeżeli ktoś już się decyduje na inwestycję to przecież zapewne policzył czy warto hotel dwu- lub trzygwiazdkowy wybudować. pin ek February 26th, 2008, 07:20 PM Zbigniew Rymsza ? współwłaściciel Gali? dannie February 26th, 2008, 09:34 PM Myślę, że potencjalni inwestorzy wychodzą z założenia, że jeszcze Lublin nie jest na tyle atrakcyjnym i rozreklamowanym produktem aby zaczynać takie projekty. To jednak spore koszty (na Stary Mieście głównie remont) i ryzyko. Jest pewna koncepcja, która chyba ma szansę realizacji i myślę, że mogłaby się stać takim elementem charakterystycznym naszego miasta. Otóż z tego co wiem, taki mały pensjonacik powstaje\powstał w Cafe Bramma (jeżeli coś nie tak to sorry, nie pamiętam dokładnie) tuż za Bramą Grodzką. Także właściciele U Szewca w pierwotnej koncepcji planowali na najwyższym piętrze otworzyć coś podobnego - kilka pokoików. Wtedy (gdy to było rozpatrywane) okazało się, że jeszcze za wcześnie ale może teraz... Może inni właściciele podobnych lokali pomyślą nad czymś takim. Fajna sprawa, takie małe pensjonaty na naszym Starym Mieście :) Druga strona medalu jest jednak taka, że Lublin nie jest jeszcze turystycznym tygrysem bo niby jak ma być bez hoteli\hosteli\pensjonatów i całej tej infrastruktury. I koło się zamyka. Turyści czekają na hotele, inwestorzy na turystów. donnie brasco February 27th, 2008, 10:44 AM ten hotel mógłby wystartować najwcześniej za 2-3 lata. Prace budowlano remontowe / adaptacja na hotel / użeranie się z konserwatorem...myślę, że do tego czasu rynek "dojrzeje" do takiego obiektu. SIMSI February 27th, 2008, 11:08 AM A mi się wydaje, że jak na lubelskie standardy z tymi hotelami wysokiej klasy w tym momencie już nie jest tak źle. Unia, Lublinianka, Europa. Gorzej się ma sprawa z noclegami dla takich szaraczków, którzy nie mają kieszeni wypchanych gotówką i chcieliby tak np. na weekend przyjechać do Koziego Grodu z rodziną, a przy tym interesuje ich już nieco wyższy standard niż schronisko młodzieżowe. Hotel Unia lata świetności ma już dawno za sobą. Teraz to jest już straszny syf. Moi klienci, którzy się tam zatrzymali powiedzieli never again. Budowa Etapu w Lublinie ma się rozpocząć ponoć jeszcze w tym roku. Co do hosteli, to zdecydowanie jestem za. Jednak na 100 % nie będą na w okolicach Rynku na starówce ze względu na zbyt wysokie koszta adaptacji kamienicy, w stosunku do cen za noclegi. Hostele, czyli dawniej Schroniska Młodzieżowe powinny mieć min. 100 miejsc tak by mogły obsługiwać wycieczki szkolne. Również powinny posiadać kilka 2-3 osobowych pokoi do obsługi turystów indywidualnych. stelo February 28th, 2008, 10:36 AM OT ale chyba ciekawa informacja, z Kuriera Lubelskiego: I po oknach... PO WIELU LATACH SPORU NADZÓR BUDOWLANY WYDAŁ DECYZJĘ http://www.kurierlubelski.pl/mediashare/ks/hwgi9d2wtwn0kh5b8uc9pi17596dpn-org.jpg TRZEBA BĘDZIE ZAMUROWAĆ Lokal nie będzie miał „okna na świat”. Fot. GM Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego podjął decyzję o zamurowaniu okien w kamienicy na rogu ul. Kołłątaja i Peowiaków. Ekspertyza znanego lubelskiego architekta Bolesława Stelmacha wykazała, że są wtórne. Nie zgadza się z tym Bożena Bożewska, właścicielka lokalu, do którego należą okna. Zarzuca architektowi działanie we własnym interesie, bo jesienią ubiegłego roku stał się współwłaścicielem kamienicy. Przypomnijmy. Państwo Bożewscy kupili lokal po kawiarni „Ewa” w styczniu 1995 roku. Przed pięcioma laty dowiedzieli się, że miasto zamierza sprzedać działkę, przy której się on znajduje. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Lublinie dwukrotnie nakazał zamurowanie okien w kamienicy przy Kołłątaja 6. Zasugerował, że okna wykonali państwo Bożewscy. Ponieważ uważają oni, że to nieprawda i mają na to dowody, sprawa trafiła do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Ten uchylił decyzję powiatu. – W kwietniu 2004 roku kamienica zmieniła właściciela – mówi Bożena Bożewska. – Napisał na nas donos do nadzoru budowlanego, że jesteśmy przestępcami budowlanymi. Zasugerował, że okna zrobiliśmy samowolnie. A przecież wiadomo, że kiedy była kawiarnia „Ewa”, były i okna, i taras. Cztery razy usiłowałam otrzymać dokumenty, które poświadczają, że to nie my zrobiliśmy te otwory okienne. Za każdym razem mi odmawiano, bez podania przyczyny. Zamurowanie okien mieliby przeprowadzić na własny koszt współwłaściciele kamienicy. – Tyle że nigdzie nie ma zapisu, że to my zrobiliśmy okna – dodaje Bożewska. – Kawiarnia „Ewa” była przedsiębiorstwem państwowym i jeżeli przeprowadzono w niej remont, to zrobiono to zgodnie z ówcześnie obowiązującym prawem. Teraz okazuje się, że dostaliśmy przestępstwo w spadku. Ekspertyzę przeprowadził lubelski architekt Bolesław Stelmach. Jego opinia trafiła zarówno do PINB, jak i do służb konserwatorskich. – Okazuje się, że pan Stelmach stał się współwłaścicielem naszej kamienicy – komentuje Bożena Bożewska. – Jak zatem jego ekspertyzę można uznać za bezstronną? Przecież wydając opinię sugerującą zamurowanie okien, działał we własnym interesie. – Rzeczywiście jesienią ubiegłego roku nabyłem część własności tej kamienicy – odpowiada Bolesław Stelmach. – Jako projektant działający na zlecenie właściciela nie mogę być bezstronny. Reprezentuję w końcu własne stanowisko. Ekspertyzy były dwie: przedstawiona przez panią Bożewską, która sugerowała, że okna są pierwotne i moja, która mówiła, że to nieprawda. Przygotowana przeze mnie ekspertyza nie wskazywała, kiedy okna powstały i z tego co wiem, nie była nawet brana pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. A ta została już podjęta przez ministra kultury i Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Okna mają zostać zamurowane. I bardzo dobrze – są wtórne i utrudniają realizację projektów poprawiających wygląd miasta. Grzegorz Kotyłło ervinn February 28th, 2008, 11:23 AM a nawet gdyby te okna były pierwotne to co z tego? tamto miejsce aż się prosi o narożnik, a nie gołe ściany ikrys February 28th, 2008, 11:52 AM jesli okna sa pierwotne to trzeba sie odsunac chyba ze 4 metry nie znam dokladnie warunkow,a jesli wtorne to mozna do tej sciany sie przytulic..:hug: takze spor jest zasadny sonnenkind February 28th, 2008, 02:43 PM To jest dziwny typ ludzi. W tym lokalu i tak nic sie nie dzieje. Zamiast sie dogadac za rozsadna kase i nie przeciagac sprawy to zabawa trwa juz kilka ladnych lat. Ciekawe czy ta decyzja cos zmieni, bo podobne byly wydawane i z miejsca ruszyc sie nie dalo. stasiekkk February 28th, 2008, 05:28 PM DEL ikrys February 28th, 2008, 07:40 PM A jeszcze co do tych hoteli Wiem gdzie szykuje sie nowy hotel,nie znam niestety inwestora Na ulicy Nadbystrzyckiej -TBV budowac bedzie rownolegly budynek, w lini jego zabudowy w stone rzeki zaraz za nim bedzie Hotel,jest juz pozwolenie czarny February 29th, 2008, 01:54 AM tak dla przyponienia czy wiadomo cos blizszego na temat tej inwestycji bo ostatnio cos cicho o cascie sie zrobilo Deweloper Alfa Project PL Sp. z o.o. Lokalizacja Lublin - ul. J.P.II. / Kraśnicka Podstawowe informacje projekt centrum handlowego, w ktrórym będą się znajdować hipermarket spożywczy, hipermarket budowlany, sklep sportowy, galeria handlowa z jednostkami o powierzchni od 20 m2 do 2.000 a także inne mniejsze obiekty handlowe oraz punkty usługowezakładany, - termin rozpoczęcia budowy 1.Q/2008, - zakładany termin otwarcia centrum 3.Q/2009 Całkowita powierzchnia 19 ha Liczba miejsc parkingowych cca 2 300 miejsc parkingowych khan_tengri February 29th, 2008, 08:11 AM ^^ Mam nadzieję, że jeśli ta budowa wypali, to przy okazji odpalą trochę kasy na budowę węzła drogowego, bo inaczej ta część miasta zginie w korku. A świateł na Kraśnickiej już nam wystarczy :) czarny February 29th, 2008, 11:17 AM oby ponoc kazda nowa inwestycja typu blaszak lub CHR ma przy okazji robic inwestycje towazyszace typu drogi ,wiadukty ,tunele Casta? Galeria Zamek? narazie nic nie wiadomo by takie mialy by powstac a powinny pawelr February 29th, 2008, 11:24 PM ^^ Mam nadzieję, że jeśli ta budowa wypali, to przy okazji odpalą trochę kasy na budowę węzła drogowego, bo inaczej ta część miasta zginie w korku. A świateł na Kraśnickiej już nam wystarczy :) Powinni zrobić bezkolizyjny wjazd JP2 / Kraśnicka. Chociaż tyle kozak1978 March 1st, 2008, 06:10 PM Zapadła decyzja o Cukrowni Lublin ..... likwidacja. Z GW Komisja Europejska zaakceptowała wniosek Krajowej Spółki Cukrowej, który zakłada likwidację lubelskiej cukrowni. Decyzja jest nieodwołalna. Nie pomogło odwołanie w piątek zarządu spółki. Obrońcy cukrowni zrobili serwis www a tam min. taki filmik ( w linku "o cukrowni") niedługo będzie już tylko jako historyczny. http://www.cukrownialublin.republika.pl/ Może i ten zakład troche śmierdział ale to jedna z ostatnich porządnych i nowoczesnych firm w Lublinie gdzie ludzie godnie zarabiali i nie był to typowy hipermarketowy obóz pracy za 800zł . I tyko patrzeć jak kg cukru będzie po 5 zł. przemko March 1st, 2008, 06:37 PM I tyko patrzeć jak kg cukru będzie po 5 zł. A niby dlaczego? A te zarobki w hipermarketów na poziomie 800 zł i porównywanie ich do obozów pracy to trochę trochę przesada? EddieLBN March 1st, 2008, 11:36 PM Cukrownia „Lublin” jest jedną z najnowocześniejszych fabryk cukru nie tylko w Krajowej Spółce Cukrowej SA, lecz w całej Polsce. W ostatnich 3 latach uzyskała w skali całej KSC SA: * najwyższą polaryzację ( zawartość cukru w burakach); * najwyższy wydatek cukru; * najlepszą jakość cukru; * najwyższy (po Cukrowni „Krasnystaw”) dobowy przerób buraków; * najniższy poziom strat technologicznych. Ponadto, Cukrownia „Lublin” posiada wszelkie zezwolenia i certyfikaty związane z wymogami prawa unijnego i polskiego, w tym: ISO 9001, ISO 22000, itp. Uważamy, że likwidacja cukrowni osiągającej takie wyniki jest decyzją szkodliwą dla całej Spółki. Podejmując więc decyzję o rozpoczęciu strajku, działamy w interesie KSC SA, w powstaniu której mamy znaczący udział i której jesteśmy akcjonariuszami. # O sprawności i efektywności naszej Cukrowni niech świadczy kilka przykładów: gdyby pozostałe 9 cukrowni należących do KSC SA miało tak niski poziom strat technologicznych, jaki ma Cukrownia „Lublin”, w Spółce wyprodukowanoby dodatkowo ok. 13 tys. ton cukru, co odpowiada kwocie ok. 33 mln. zł. # w zakończonej kampanii cukrowniczej, Cukrownia „Lublin” w ciągu zaledwie 67 dni przerobiła 465 tys. ton buraków. Dla przykładu - inna uważana za docelową cukrownia do przerobienia mniejszej ilości buraków (ok. 400 tys. ton) potrzebowała ponad 100 dni kampanii. # prawie 100% cukru wyprodukowanego w Cukrowni „Lublin” spełnia wymogi dla cukru I kategorii Unii Europejskiej. Powszechna jest opinia, że Lubelszczyzna to Polska „B”. Brakuje tu infrastruktury technicznej, lotnisk i dobrych dróg. Lubelszczyzna ma za to Cukrownię, która dorównuje poziomem technicznym, kulturą pracy oraz jakością produkowanego cukru najlepszym cukrowniom w Europie. Dlatego nie pozwolimy na jej zamknięcie. Dlatego strajkujemy! Zadziwiające jest w świetle w/w faktów, ze dochodzi do zamknięcia tak dobrze prosperującej cukrowni. Nie jestem wyznawcą teorii spiskowej dziejów ale to wyraźnie brzydko pachnie jakimiś ukrytym celem. A co do brzydkiego zapachu- fakt, cukrownia nie pachnie fiołkami ale znacznie gorszy fetor (IMO) wydziela sie z podmokłego i gnijącego Parku Ludowego. A 5 zł? Czemu nie skoro, KSC straci lidera generującego zyski... To na czymś trzeba zarabiać. przemko March 2nd, 2008, 12:47 AM ^^ Wiem, że dla ludzi pracujących w cukrowni jest to tragedia, ale argument, że cukier podrożeje jest niepoważny. To jest straszenie Niemcem, Żydem i do tego masonem. W końcu istnieje coś takiego jak konkurencja. KSC nie jest monopolistą i jeżeli podniesie choć trochę ceny to po prostu nikt nie będzie od nich kupował cukru i zbankrutuje. Konsumentów nie interesuje gdzie cukier został wyprodukowany: czy w Lublinie, we Francji czy też w Chinach, ani z czego: czy z buraków, trzciny czy koników polnych. Ma być po prostu jak najtańszy! A co do Parku Ludowego to należy go osuszyć, co trudno zrobić jeżeli graniczy z osadnikami. khan_tengri March 2nd, 2008, 08:22 AM ^^ Wiem, że dla ludzi pracujących w cukrowni jest to tragedia, ale argument, że cukier podrożeje jest niepoważny. To jest straszenie Niemcem, Żydem i do tego masonem. W końcu istnieje coś takiego jak konkurencja. KSC nie jest monopolistą i jeżeli podniesie choć trochę ceny to po prostu nikt nie będzie od nich kupował cukru i zbankrutuje. Konsumentów nie interesuje gdzie cukier został wyprodukowany: czy w Lublinie, we Francji czy też w Chinach, ani z czego: czy z buraków, trzciny czy koników polnych. Ma być po prostu jak najtańszy! Wiesz, trochę jednak interesuje. Spróbuj np. z cukru z Biedronki albo innego badziewnika zrobić dobre dżemy domowej roboty. Nie ma szansy, bo nawet się nie zestali. A z lubelskiego wychodzi rewelacyjnie. Pozatym - czy prawo zabrania lubelskiej cukrowni wyjście z KSC i produkcję na własne konto? kozak1978 March 2nd, 2008, 09:17 AM Cukier będzie po 5 zł nie z powodu zamknięcia 1 cukrowni w Lublinie ale polityki KSC a raczej UE bo KSC jest tylko marionetką UE. W Polsce planuje się zamknąć jeszcze 50 % cukrowni bo jesteśmy za bardzo konkurencyjni na rynku UE i powodujemy nieopłacalność produkcji cukrowni Niemieckich , Francuskich itp. Jak u nas zabraknie cukru to go będziemy importować i stąd te przysłowiowe 5 zł. Jak wchodziliśmy do UE to zapowiadali ze cukier zdrożeje o 100% , nie udało się więc trzeba rozpier... najlepsze cukrownie żeby dopiąć celu. Nie znam sie na tym ale już kilkakrotnie słyszałem że zaczął się bum na przetwory cukiernicze ze strony Chin które kupują każdą ilość. To niestety nie jest zbieg okoliczności że zamyka się odlewnie tuż przed bumem na tą branżę albo kopalnie gdy zaraz potem pojawia się ogromne zapotrzebowanie na węgiel. Polska to kraj sprzedawczyków każdy myśli tylko o swojej kieszeni a położenie taniej konkurencji to połowa sukcesu koncernów zachodnich. Ta cukrownia istnieje ponad 100 lat, budowało ją kilka pokoleń a teraz decyzją jakiegoś urzędasa który widział tyko życie z za biurka zostanie rozwalona!! Wyobraźcie sobie ile potrzeba zapału i ludzkiej pracy żeby taki zakład i wszystkie ciągi technologiczne wybudować, a zniszczyć to można od razu , tak jak odlewnie , i pozostanie nam kolejny pomnik głupoty. Ja byłem w Cukrowni Lublin na praktykach szkolnych w 1995 r i to tam zobaczyłem pierwszy raz co to jest internet a prawie wszystkie komputery już wtedy były klasy pentium. Nie wiem jak jest teraz ale wtedy był to z pewnością najnowocześniejszy zakład produkcyjny na lubelszczyźnie. przemko March 2nd, 2008, 12:59 PM ^^ UE ma prawo żądać, aby w Polsce ograniczyć ilość produkowanego cukru, ponieważ dotuje jego produkcję. Jest to pochodna (idiotycznej) Wspólnej Polityki Rolnej UE. W Polsce mamy za dużo cukru i musimy go eksportować, a Unia do tego nie chce dopłacać i ma rację. Z drugiej strony gdyby nie dotacje, to Polskę i całą UE zalałby tani cukier z Ameryki, Afryki czy Chin i tak czy inaczej „nasza” cukrownia nie miałaby sensu istnienia. Twierdzenie, że za likwidację lubelskiej cukrowni odpowiada UE to tylko pół prawdy. Unię nie interesuje w jaki sposób zostaną ograniczone moce produkcyjne. O tym decydują tylko i wyłącznie właściciele cukrowni. KSC równie dobrze mogłaby zamknąć inną cukrownię lub narzucić swoim zakładom limity produkcyjne. Pozatym - czy prawo zabrania lubelskiej cukrowni wyjście z KSC i produkcję na własne konto? Otóż właśnie zabrania. KSC jest właścicielem lubelskiej cukrowni. Jeżeli chciałaby produkować na własny rachunek musiałby ktoś ją wykupić. reig March 2nd, 2008, 05:44 PM ^^ Wiem, że dla ludzi pracujących w cukrowni jest to tragedia, ale argument, że cukier podrożeje jest niepoważny. To jest straszenie Niemcem, Żydem i do tego masonem. W końcu istnieje coś takiego jak konkurencja. KSC nie jest monopolistą i jeżeli podniesie choć trochę ceny to po prostu nikt nie będzie od nich kupował cukru i zbankrutuje. Konsumentów nie interesuje gdzie cukier został wyprodukowany: czy w Lublinie, we Francji czy też w Chinach, ani z czego: czy z buraków, trzciny czy koników polnych. Ma być po prostu jak najtańszy! W normalnych warunkach oczywiscie masz racje. Ale UE nie do konca stosuje zasady uczciwej konkurencji. Oni o konkurencji mowia tylko gdy chodzi o jakas gigantyczna kare dla Microsoftu. Gdyby naprawde mial decydowac wolny rynek to w kraju nie byloby limitow produkcji cukru i nikt by nie likwidowal cukrowni w Lublinie, ktora jest dochodowa i nowoczesna. To jest naturalne nastepstwo i jedno z podstwawowych praw w ekonomii ze jezeli jest mniej towaru to ceny sa coraz wieksze. Moglibysmy sprowadzac tani cukier z Kuby i pomoc tamtej gospodarce i ludziom ale tak sie nie da bo cla sa tak wielkie zeby nie oplacil sie import. Tak wiec odpada zrodlo pozaunijne. Bedzie tak jak z serem zoltym, juz teraz podobno brakuje mleka (nie dlatego ze krowy mniej daja tylko sa za male kwoty mleczne) i cena sera rosnie. Tak samo bedzie z cukrem. Takie sa skutki centralnego sterowania, w wolnorynkowej gospodarce ludzie sami wiedza kiedy zmniejszyc produkcji, nie musza czekac na decyzje z urzedu. stelo March 3rd, 2008, 10:06 AM Z Dziennika Wschodniego: Lublin > Włosi wezmą się za halę przy Jutrzenki Do 15 marca, czyli o dwa tygodnie Ratusz przedłużył termin, w którym polsko-włoska spółka Idea Italia ma przedstawić dokładny harmonogram budowy hali sportowej przy ul. Jutrzenki oraz zabezpieczenia finansowe gwarantujące przeprowadzenie tej inwestycji. Gdyby spółka nie dotrzymała obietnic, kary miałyby umożliwić miastu samodzielne dokończenie hali. - Oczekujemy poważnych zabezpieczeń w postaci gwarancji bankowych albo gotówki zdeponowanej na odrębnym koncie - mówi Andrzej Wojewódzki, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta. Jeżeli Idea Italia nie przedstawi terminarza budowy i gwarancji finansowych, miasto naliczy firmie karę za to, że nie wywiązała się ze swych wcześniejszych obietnic. W 1998 r. biorąc od miasta w użytkowanie wieczyste nieruchomość spółka zobowiązała się, że w ciągu dwóch lat ruszy z budową, a po kolejnych trzech ją ukończy. (drs) kaktus March 3rd, 2008, 10:15 AM Otóż właśnie zabrania. KSC jest właścicielem lubelskiej cukrowni. Jeżeli chciałaby produkować na własny rachunek musiałby ktoś ją wykupić. KSC to przecież spółka, a skoro przystąpiło się do spółki to tak samo powinno móc się ze spółki wystąpić? przemko March 3rd, 2008, 10:57 AM KSC to przecież spółka, a skoro przystąpiło się do spółki to tak samo powinno móc się ze spółki wystąpić? Tylko że ta spółka zawsze miała właściciela, którym był Skarb Państwa. Zarząd był powoływany przez odpowiedniego ministra i reprezentował jego interesy. O przystąpieniu do KSC decydował właściciel. I dlatego o przyszłości lubelskiej cukrowni może decydować tylko KSC, no i oczywiście rząd, który jest właścicielem KSC. przemko March 3rd, 2008, 11:06 AM W normalnych warunkach oczywiscie masz racje. Ale UE nie do konca stosuje zasady uczciwej konkurencji. Oni o konkurencji mowia tylko gdy chodzi o jakas gigantyczna kare dla Microsoftu. Gdyby naprawde mial decydowac wolny rynek to w kraju nie byloby limitow produkcji cukru i nikt by nie likwidowal cukrowni w Lublinie, ktora jest dochodowa i nowoczesna. To jest naturalne nastepstwo i jedno z podstwawowych praw w ekonomii ze jezeli jest mniej towaru to ceny sa coraz wieksze. Moglibysmy sprowadzac tani cukier z Kuby i pomoc tamtej gospodarce i ludziom ale tak sie nie da bo cla sa tak wielkie zeby nie oplacil sie import. Tak wiec odpada zrodlo pozaunijne. Bedzie tak jak z serem zoltym, juz teraz podobno brakuje mleka (nie dlatego ze krowy mniej daja tylko sa za male kwoty mleczne) i cena sera rosnie. Tak samo bedzie z cukrem. Takie sa skutki centralnego sterowania, w wolnorynkowej gospodarce ludzie sami wiedza kiedy zmniejszyc produkcji, nie musza czekac na decyzje z urzedu. Każde państwo stara się chronić swój rynek poprzez cła. Ponieważ Polska należy do wspólnego obszaru celnego UE, to na Unię spada odpowiedzialność za jego ochronę. Na wewnętrznym rynku mamy jednak do czynienia z konkurencją. A Kubie to przez "parę" lat Polska już pomagała kupując od nich cukier - bynajmniej nie po cenach rynkowych. Kłopoty Kuby wynikają trochę z innych powodów :) Polański March 4th, 2008, 09:18 AM postawiono wczoraj płot z blachy falistej przy placu budowy biurowca BATORY na ul. Wojciechowskiej :) chyba zaczyna się naprawdę budowa BATOREGO !!!! czarny March 4th, 2008, 10:37 AM postawiono wczoraj płot z blachy falistej przy placu budowy biurowca BATORY na ul. Wojciechowskiej :) chyba zaczyna się naprawdę budowa BATOREGO !!!! jak roboli tam nie zobacze ze kopia rowy to w to nie uwierze, zbyt wiele razy robiono pozorowane ruchy na tej dzialce sonnenkind March 4th, 2008, 11:43 AM postawiono wczoraj płot z blachy falistej przy placu budowy biurowca BATORY na ul. Wojciechowskiej :) chyba zaczyna się naprawdę budowa BATOREGO !!!! Ten skrawek plotu stoi juz od dawna, za rzadko przegladasz forum;) krassusek12 March 4th, 2008, 11:51 AM Ale mówiono tylko o 2 fragemtach ogrodzenia ;) hehe ale faktyczie, poki nie bedzie czegos konkretnego, nie ma co sie fascynowac blacha :D max1978 March 4th, 2008, 11:52 AM postawiono wczoraj płot z blachy falistej przy placu budowy biurowca BATORY na ul. Wojciechowskiej :) chyba zaczyna się naprawdę budowa BATOREGO !!!! :banana::banana::banana::banana::banana::banana::banana::banana::banana::banana::banana: sonnenkind March 4th, 2008, 11:55 AM Ale mówiono tylko o 2 fragemtach ogrodzenia ;) hehe ale faktyczie, poki nie bedzie czegos konkretnego, nie ma co sie fascynowac blacha :D A co postawili wiecej? Moze jakeis rekalmy beda wieszac?;) reig March 4th, 2008, 12:32 PM z tego co slyszalem od kogos z forum to Batory rzeczywiscie rusza ale juz na wstepie zmieniono materialy na gorsze, wiec tradycyjnie zamiast radosci moze byc narzekanie :D Konstruktor March 4th, 2008, 01:07 PM A co to jest BATORY?? Bo ja nie w temacie ;p :):) stelo March 4th, 2008, 01:21 PM A co to jest BATORY?? Bo ja nie w temacie ;p :):) Tu masz wątek na jego temat: http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=291073&highlight=batory Polański March 4th, 2008, 09:47 PM przedwczoraj były tylko dwa kawałki płotu, a wczoraj postawili całą resztę, więc zobaczymy co będzie dalej... myszoman March 6th, 2008, 02:52 PM Z Kuriera 6.03.2008 Kładka dla pieszych i rowerzystów nad al. Solidarności Twórcy kampanii społecznej „Niecała Naprzód!” chcą, żeby nad al. Solidarności w Lublinie powstał wiadukt dla pieszych. – Pomysł na zbudowanie kładki wziął się stąd, że przez wiele lat mieszkałem na ul. Probostwo – mówi Jacek Warda, doktorant politologii na UMCS i szef „Niecałej Naprzód!”. – Codziennie przechodziłem do centrum miasta przez niebezpieczne, pozbawione sygnalizacji świetlnej przejście dla pieszych między ul. Prusa a 3 Maja. Pomyślałem: dlaczego by nie stworzyć przejścia nad doliną? Zdaniem pomysłodawców, kładka miałaby wiele zalet. Przede wszystkim zmniejszyłaby ilość wypadków na przejściu i udrożnienie ruchu samochodowego. Ożywiłaby też ul. Niecałą. – Zamieniłaby się ona w ulicę handlowo-usługową, podczas gdy obecnie jest zapomnianym i pozostawionym z boku fragmentem śródmieścia – tłumaczy Warda. Kładka doczekała się już wizualizacji (na zdjęciu). Wykonał ją Adam Spychała, student architektury z Politechniki Lubelskiej. – Nie podejmę się oceny samego projektu, bo na to za wcześnie – mówi Ewa Kipta, urbanistka z Wydziału Rozwoju i Funduszy Europejskich. – Ale pomysł, żeby połączyć południową i północną część Lublina nie jest nowy. Mówi się o tym od lat siedemdziesiątych. WIZUALIZACJA Adama Spychały. http://www.kurierlubelski.pl/mediashare/bc/iedmtdv2ynhan4a19nhx1kpe9nykaj-org.jpg http://www.kurierlubelski.pl/mediashare/6h/metmnnhgy10rg9tjbnwfvxyfp124x6-org.jpg kaktus March 6th, 2008, 02:57 PM No więc zacieli bez nas, niech im się szczęści;) myszoman March 6th, 2008, 03:01 PM Ciekawe jak bardzo kolizyjny jest przebieg tej kładki z budowanym przy niecałej blokiem. kaktus March 6th, 2008, 03:04 PM w ogóle, kładka przechodzi obok reig March 6th, 2008, 03:08 PM jezeli juz budowac to moze od razu zrobic i dla samochodow i trolejbusow. Zakladajac poszerzenie 3 maja i duzy parking pod Litewskim (na ktory wciaz mam nadzieje). kaktus March 6th, 2008, 03:14 PM chyba rezerwa terenu pod wiadukt drogowy jest zostawiona na lewym skraju tego zdjęcia? I to chyba tam miała by przebiegać 3 maja nad W-Z? Pakowanie samochodów na niecałą nawet jako dojazd do parkingu na Litewskim to moim zdaniem był by mało trafiony pomysł reig March 6th, 2008, 07:47 PM ^^ uzylem skrotu myslowego, oczywiscie wiadukt dla samochodow powinien isc z 3 maja a nie Niecalej. Tym bardziej ze idac tamtedy zwrocilem uwage na uksztaltowanie terenu i budynki i wydaje mi sie ze nie byloby najmniejszego problemu z bezkolizyjnym polaczeniem Czechowa z Centrum i przyspieszeniem o nawet 15% jazdy autobusem. No ale tutaj juz zaczynamy wchodzic na tematy drogowe a ten watek jest od innych inwestycji. ervinn March 6th, 2008, 10:36 PM fajna sprawa taka kładka....ale na razie to s-f...;) a co do batorego to teren ogrodzony, koparka pracuje dizzign March 7th, 2008, 02:14 AM mają wielki problem, że ludzie biegaja pod kładką a nie po niej - proste rozwiązanie: ogrodzić ulicę płotkiem na tyle wysokim, by ludzie przechodzili przez kładkę, a nie przez niego... Boogie March 7th, 2008, 02:18 AM Bliżej powstania uniwersytetu polsko-ukraińskiego Parlamenty Polski i Ukrainy przyspieszają prace nad przekształceniem Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów w Lublinie w samodzielny, polsko-ukraiński uniwersytet. Rozmawiali o tym w Kijowie parlamentarzyści z komisji edukacji obu krajów. - Uniwersytet ten kształciłby studentów oraz miałby być ośrodkiem dialogu dwóch narodów - mówił w rozmowie z dziennikarzami prof. Andrzej Smirnow, przewodniczący komisji edukacji, nauki i młodzieży polskiego Sejmu. Smirnow poinformował, że parlamentarzyści ustalili, iż wpłyną na to, by zostały przyspieszone prace nad umowy międzyrządową w tej sprawie. Jak wyjaśnił, obecnie Europejskie Kolegium w Lublinie funkcjonuje na podstawie umów, zawartych na szczeblu rektorów uniwersytetów działających w dwóch państwach. Ukraiński odpowiednik Smirnowa Wołodymyr Połochało podkreślił, że poczynione w środę ustalenia dają nadzieję, że polsko-ukraiński uniwersytet w Lublinie może powstać już niebawem. - Uzyskaliśmy poparcie najwyższych władz Ukrainy i reanimowaliśmy polityczną wolę, niezbędną do powołania tego uniwersytetu - poinformował po spotkaniu Połochało. Wyjaśnił, że w trakcie narady opracowano mechanizmy, niezbędne dla realizacji idei wspólnego uniwersytetu, a strona ukraińska znalazła sposób na jej finansowanie. "Możemy to robić przez inne ukraińskie uniwersytety" - powiedział. - Czekaliśmy na to od 2000 roku, czyli od wspólnej deklaracji o powołaniu Kolegium. Dotychczas w realizację tego pomysłu, łącznie z finansowaniem, była zaangażowana tylko Polska - podkreślił wyraźnie zadowolony kanclerz lubelskiego kolegium, Włodzimierz Osadczy. Źródło: PAP/ rp.pl Link: http://www.rp.pl/artykul/102458.html sonnenkind March 7th, 2008, 02:27 AM fajna sprawa taka kładka....ale na razie to s-f...;) a co do batorego to teren ogrodzony, koparka pracuje A na plocie ktos napisal Strabag...;) dannie March 7th, 2008, 02:39 AM Bliżej powstania uniwersytetu polsko-ukraińskiego Tak, tak, tak! Lublin miastem 3 (prawdziwych) uniwersytetów! :) Trzymam kciuki za ten projekt. Raz, dlatego, że Lublin przy (wreszcie!) odpowiedniej promocji rzeczywiście mógłby stać się centrum akademickim w stylu Oxfordu ale na polską skalę, miarę i sytuację. Dwa, dlatego, że zawsze wspierałem dialog między narodami słowiańskimi i byłem orędownikiem idei panslawizmu. Szczególnie jeżeli dotyczyło to współpracy polsko - ukraińskiej gdy mogłem z łezką w oku wierzyć w powstanie jeszcze kiedyś Rzeczypospolitej Trojga Narodów - choćby w głowach ludzi. A takie projekty bardziej przybliżają ludzi niż najważniejsze pakty i układy międzynarodowe. Trzy, jeżeli z czasem idea nabierze realnych kształtów i zacznie się na poważnie rozwijać to przy współpracy rządów (bo nie będzie to przedsięwzięcie regionalne ale międzynarodowe) może w Lublinie powstać na prawdę fajna baza pod nowy uniwerek :) Oczywiście zdaje sobie sprawę, że przynajmniej na początku nawet jeżeli powstanie takie coś to nie przybierze formy znanych nam uniwersytetów, będzie działał na nieco innej zasadzie etc. Ale myślę, że celem docelowym będzie jednak taki UNIWERSYTET z jakim nam się to słowo kojarzy. ikrys March 8th, 2008, 08:38 AM DW Urzędnicy się budują Centrum Lublina zamieni się wkrótce w wielki plac budowy. Teatr w Budowie przekształci się w Centrum Spotkania Kultur. http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20080308&Category=LUBLIN&ArtNo=97193006&Ref=AR&MaxW=580&border=0&title=1 Na skwerze obok Teatru w Budowie samorząd województwa wybuduje dwa nowe budynki (Fot.: Łukasz Ptasiński) Obok stanie nowoczesne Centrum Szkoleniowo-Konferencyjne i nowa siedziba Urzędu Marszałkowskiego O przekształceniu Teatru w Budowie w Centrum Spotkania Kultur urzędnicy mówią od miesięcy. W listopadzie ówczesny marszałek Jarosław Zdrojkowski (PiS) podpisał umowę z Januszem Palikotem (PO). Poseł obiecał dać 100 tys. dolarów na gaże dla architektów, którzy wystartują w międzynarodowym konkursie na projekt centrum. Nadal jednak nie wiadomo było, skąd wziąć pieniądze na samą inwestycję. Unia Europejska obiecała dołożyć 27,8 mln euro (cała inwestycja wyceniona jest na 32,7 mln euro). Okazało się jednak, że jeśli Centrum Spotkania Kultur będzie przedsięwzięciem komercyjnym, to dofinansowanie unijne stopnieje nawet o połowę. Wynika to z zasad pomocy publicznej. Urzędnicy długo głowili się co robić. I wymyślili. - Po wielu konsultacjach doszliśmy do wniosku, że jednak zasady pomocy publicznej nas nie będą obowiązywały - mówi Jacek Sobczak, wicemarszałek województwa. - To nie będzie instytucja działająca na zasadach komercyjnych. Jeśli centrum będzie miało zysk np. ze sprzedaży biletów, to i tak zainwestuje te pieniądze w działalność kulturalną. Nie będzie z nikim konkurowało ekonomicznie - mówi osoba pracująca przy inwestycji. Budynek centrum ma być oryginalny, przyciągający turystów z całego świata. Urzędnicy i fundacja Palikota pracują nad przygotowaniem konkursu architektonicznego. Miał ruszyć na początku tego roku, ale będzie poślizg. - Powinniśmy go ogłosić do końca czerwca - mówi Paweł Smajkiewicz, szef Departamentu Mienia i Inwestycji w Urzędzie Marszałkowskim. Architektoniczna Perła Lublina ma być gotowa w 2012 roku. W tym samym czasie na skwerze obok, przy ulicy Grottgera, wyrosną dwa nowe budynki: Centrum Szkoleniowo-Konferencyjne z podziemnym parkingiem oraz nowa siedziba Urzędu Marszałkowskiego. Na centrum konferencyjne potrzeba 83 mln zł. Większość tej kwoty sfinansuje program Rozwój Polski Wschodniej. Resztę dołoży samorząd województwa, który weźmie kredyt. Pieniędzy z kredytu ma też wystarczyć na budowę nowej siedziby Urzędu Marszałkowskiego. - Obliczyliśmy, że budowa będzie bardziej korzystna niż wynajmowanie pomieszczeń przy Spokojnej, trzeba też uwzględnić zyski z funkcjonowania centrum szkoleniowego - mówi Jacek Sobczak. W kwietniu propozycję władz województwa ocenią radni. Cz@rek March 8th, 2008, 11:43 AM Było by wskazane żeby i na te dwa budynki równierz odbył się konkurs architektoniczny one muszą jakoś współgrać z obiektami sąsiednimi. Jakiś czas temu była już nawet jakaś wstępna wizualizacja,i nie wyglądała ona najciekawiej:ohno: stelo March 8th, 2008, 06:59 PM Z Dziennika Wschodniego: Lublin > Działkę przy ul. Chemicznej bierze sąsiad Dwie osoby fizyczne i jedna firma stanęły wczoraj do licytacji należącej do miasta nieruchomości przy ul. Chemicznej 13. Cenę wywoławczą działki o powierzchni 2800 mkw. Ratusz ustalił na 550 tys. złotych. Licytacja była bardzo krótka. Najwyższą cenę – 570 tys. zł zaoferowała spółka WiG, mieszcząca się na sąsiedniej działce przy ul. Chemicznej 13a. WiG jest dystrybutorem specjalistycznych materiałów budowlanych i jest częścią brytyjskiego koncernu Sheffield Insulation Group W tym roku miasto planuje jeszcze sprzedaż innych nieruchomości m.in. terenu parkingu przy ul. Dziewanny, byłego Domu Dziecka przy Narutowicza 32, kamienicy Rynek 14 i nieruchomości przy Koncertowej 4,6,8. (drs) krassusek12 March 8th, 2008, 07:03 PM Koncertowa 4,6,8 to tereny pod Aquapark? Eh kiedy władze miasta zrozumieja, ze nie da sie tak łatwo wybudowac aquaparku przez prywatnego inwestora, jezeli działka bedzie kosztowac kilka albo kilkanascie mln złotych ;) ikrys March 10th, 2008, 10:37 PM PAP Lublin: powstanie inwestycja za 10 mld zł? (PAP, pb/10.03.2008, godz. 19:10) Polska Grupa Energetyczna zamierza zbudować na Lubelszczyźnie, niedaleko kopalni w Bogdance, nową elektrownię kosztem 10 mld zł - poinformowali w poniedziałek przedstawiciele zarządu PGE. Obecnie trwają prace projektowe, a budowa elektrowni Lublin może rozpocząć się za dwa lata. W 2015 r. elektrownia mogłaby zostać uruchomiona. Ma zatrudniać około 300 - 400 osób. Wstępnie zaplanowano dwa możliwe miejsca lokalizacji nowej elektrowni, oba w odległości kilku kilometrów od Bogdanki. Elektrownia Lublin ma mieć 2 bloki po 800 megawatów opalane węglem z kopalni w Bogdance. Pieniądze potrzebne do sfinansowania inwestycji, PGE ma zdobyć dzięki zaplanowanemu na koniec tego roku wejściu na giełdę. Przez giełdę ma być także sprywatyzowana kopalnia w Bogdance. Według informacji PGE, w Polsce za kilka lat zaczną się pojawiać problemy związane z deficytem energii elektrycznej. W związku z tym holding chce zbudować do 2020 r. w różnych miejscach nowe bloki elektrowni o łącznej mocy 5 tys. megawatów. Przedstawiciele PGE poinformowali na poniedziałkowej konferencji w Lublinie o rozpoczęciu działalności operacyjnej w tym mieście największej spółki-córki PGE - PGE Energia. Docelowo ma ona koordynować jedną z głównych linii biznesowych koncernu - dystrybucję energii. PGE Energia ma w przyszłym roku zatrudniać w Lublinie około 100 osób. PGE to największy polski holding energetyczny, jeden z największych w Europie centralnej i wschodniej. Wytwarza 12 tys. megawatów energii elektrycznej, ma 5 milionów klientów, zatrudnia około 40 tys. pracowników. Jez_2 March 11th, 2008, 04:11 PM Wolałbym powstanie elektrowni atomowej jako zwolennik ochrony środowiska. Ale perspektywa miejsc pracy dla 300-400 osób nie jest zła. n4zgul March 12th, 2008, 04:59 AM Z KL: http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-52474.html http://www.kurierlubelski.pl/mediashare/gu/fyx5yuc33oiog7c0y5c3kvrtiqw8b5-org.jpg WĘZEŁ W POZNANIU Inwestycja na Felinie będzie do niej bliźniaczo podobna. Centrum coraz bliżej Poczta Polska w ciągu miesiąca rozstrzygnie przetarg na budowę centrum ekspedycyjno-rozdzielczego. Znajdzie w nim pracę ok. 600 osób. Inwestycja, która ma kosztować 20 milionów euro, będzie gotowa za półtora roku. Ma być bliźniaczo podobna do istniejącej w Poznaniu. Przetarg ogłoszony przez PP dotyczy budowy węzła ekspedycyjno-rozdzielczego przy ul. Doświadczalnej i al. Witosa w Lublinie. – Do centrali wpłynęło kilka ofert – mówi Elżbieta Mroczkowska, rzeczniczka lubelskiego oddziału Poczty Polskiej. – Jednak ze względu na wymogi stawiane oferentom i niejawny charakter przetargu, przed jego rozstrzygnięciem nie możemy zdradzać szczegółów. W tej chwili komisja przetargowa sprawdza oferty pod względem spełnienia wymogów. Wykonawca powinien być znany w ciągu miesiąca. Inwestycja ma być gotowa z końcem października 2009 roku. Koszt wykonania przekracza 20 milionów euro. Walka o węzeł na Felinie toczyła się od 2004 roku. Mimo licznych zapowiedzi dyrekcji Poczty Polskiej inwestycja nie ruszała z miejsca, bo zmieniały się koncepcje logistyczne. Na dodatek do walki o centrum stanęły również Rzeszów i Białystok. – Ostatecznie lubelski terminal został zakwalifikowany przez dyrekcję generalną do tzw. kategorii A, czyli o maksymalnej mocy przerobowej, znacznie przekraczającej pół miliona listów i 20 tys. paczek na dobę – przypomina Elżbieta Mroczkowska. – Podobnych węzłów ma być w Polsce tylko osiem. Nasz będzie jedynym na ścianie wschodniej. W centrum znajdzie zatrudnienie ok. 600 osób. Ma powstać na 13 ha przy ul. Doświadczalnej i al. Witosa. Najważniejszym obiektem będzie hala o powierzchni 17,5 tys. mkw. i kubaturze 140 tys. m sześciennych. W skład kompleksu wejdą także magazyn o pow. 2,4 tys. mkw. oraz trzykondygnacyjny biurowiec o pow. 700 mkw. Całość uzupełnią wartownia i wiaty na rowery. KOT ikrys March 12th, 2008, 07:40 AM KL http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-52485.html Technościernisko LUBELSKI PARK NAUKOWO-TECHNOLOGICZNY NA FELINIE MIAŁ BYĆ GOTOWY – BRAKUJE JESZCZE TRZECH ELEMENTÓW http://www.kurierlubelski.pl/mediashare/xs/345278qm6oh4qd5vwbh4z2ui129cyn-org.jpg FELIN Jedyny budynek parku zamknięty jest na głucho. Fot. JB Władze miasta i województwa zapowiadały szumnie w 2003 roku, że w ciągu pięciu lat na lubelskim Felinie powstanie park naukowo-technologiczny. Wydano już około 20 mln złotych, a parku nie widać. Zakończenie inwestycji planuje się najwcześniej na rok 2012. Lubelski Park Naukowo-Technologiczny miał powstać w celu stworzenia płaszczyzny współpracy dla instytucji naukowo-badawczych i przedsiębiorstw. W jednym miejscu planowano spotkanie nauki i biznesu. Projekt, współrealizowany przez samorząd miasta i województwa oraz lubelskie uczelnie, miał przyciągnąć do Lublina firmy, chcące inwestować w innowacyjne technologie. Pomysł dojrzał w 2003 r., kiedy powstała spółka z o.o. – Lubelski Park Naukowo-Technologiczny. Spółka akcyjna o tej samej nazwie została stworzona w 2005 r. Zakładano, że od tego momentu upłyną trzy lata i na Felinie stanie park składający się z pięciu segmentów. Dziś istnieje jeden – tzw. biurowo-laboratoryjny. W stanie surowym. Do użytku zostanie oddany najprawdopodobniej w trzecim kwartale tego roku. W części wybudowano także segment czwarty – konferencyjny. Brakuje jeszcze trzech elementów – biurowego, biurowo-socjalnego i wystawienniczego. Dotychczas na inwestycję wydano około 20 mln zł. Połowa pieniędzy popłynęła z kasy regionu, połowę dał budżet państwa w ramach kontraktów wojewódzkich. Skąd opóźnienia? Jak tłumaczy Sławomir Sosnowski, w poprzedniej kadencji członek zarządu województwa odpowiedzialny za inwestycje, pojawiły się problemy z przetargami. – Były komplikacje dotyczące wyłonienia wykonawcy, kilkakrotnie unieważniono przetarg – mówi Sosnowski, który dziś jest wicemarszałkiem. – Mieliśmy opóźnienia w dokumentacji, brakowało też środków finansowych – wyjaśnia z kolei marszałek województwa Krzysztof Grabczuk. Włodarz regionu podkreśla jednak, że należy się cieszyć, że przy występujących przeciwnościach powstało to, co jest. – Mam nadzieję, że obiekt jak najszybciej uda się wykończyć i zacznie funkcjonować – mówi marszałek Grabczuk. Do budynku mają się bowiem wprowadzić firmy. Przede wszystkim znajdą się tam jednak laboratoria naukowe, które zajmą 80 proc. powierzchni obiektu. Marszałek Grabczuk twierdzi, że wkrótce prace znacząco przyspieszą. Do inwestycji, która ma kosztować jeszcze ponad 5,6 mln euro, 4,8 mln euro dołoży Unia Europejska z Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej. A już dziś wiadomo, że przyznawanie pieniędzy z tego programu się opóźni. – Realny termin zakończenia inwestycji to rok 2012 – informuje Grabczuk. W lipcu ubiegłego roku w budowanym budynku parku był obecny premier Jarosław Kaczyński. Powiedział wtedy, że park może być lokomotywą, która pociągnie rozwój regionu. DUN ervinn March 12th, 2008, 12:00 PM mam wrażenie że te parki to pic na wodę, politycy mają okazję wyrzucić w błoto pare milionów publicznych pieniędzy i przy okazji pokazać jak im zależy na rozwoju regionu, to taka forma zaklinania rzeczywistości, niestety chyba coraz częstsza bo i w centrali UE lubią takie działania pozorowane. Coś trzeba robić dla "rozwoju", a budowanie szklanych domów jest dużo prostsze niż przyciąganie inwestorów z zewnątrz poza tym jak się w coś angażują władze województwa lubelskiego, to albo będzie niewypał albo potężna obsuwa. Qsss March 13th, 2008, 09:22 AM KL: Centrum już nie widzę ogromnego SAMORZĄD WYCOFUJE SIĘ Z KONTROWERSYJNEGO POMYSŁU TU NA RAZIE JEST PARKING Włodarze regionu przy ul. Grottgera chcą postawić siedzibę urzędu i minicentrum kongresowe. Fot. JB http://www.kurierlubelski.pl/mediashare/lq/chgwnavyywc11ynw450p56mn6bu6cx-org.jpg TU NA RAZIE JEST PARKING Włodarze regionu przy ul. Grottgera chcą postawić siedzibę urzędu i minicentrum kongresowe. Fot. JB Władze województwa chcą częściowo zrezygnować z planów wybudowania biurowca pod nazwą Samorządowe Centrum Szkoleniowo-Konferencyjne. Gmach ma być mniejszy, a obok niego stanie siedziba Urzędu Marszałkowskiego. Pieniądze zaoszczędzone z centrum mają trafić do Lubelskiego Parku Naukowo-Technologicznego. Problem w tym, że na takie przeznaczenie funduszy unijnych może się nie zgodzić Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w Samorządowym Centrum Szkoleniowo-Konferencyjnym miały się odbywać kongresy, szkolenia itp. Planowano, że pięciopiętrowy budynek zajmie 24 tys. mkw. powierzchni plus trzypoziomowy parking dla 420 samochodów. Całkowity koszt inwestycji szacowano na 28 mln euro, z czego 18 mln miało trafić z funduszy europejskich. Projekt w sprawie tej inwestycji do unijnego programu Rozwój Polski Wschodniej samorządowcy złożyli jeszcze w 2006 roku. Po półtora roku okazuje się, że pomysł już nie jest tak rewelacyjny, jak wcześniej zapowiadali urzędnicy marszałka. Władze województwa liczyły bowiem, że budynek zaspokoi też w części potrzeby lokalowe samorządowców. Miało się tam znaleźć miejsce m.in. dla departamentów zajmujących się funduszami unijnymi, promocją, rozwojem regionalnym. Oczekiwano ponadto, że będzie można wynajmować część pomieszczeń i na tym zarobić. Takie przynajmniej wizje snuł Mirosław Bernecki, były dyrektor Departamentu Mienia i Inwestycji UMWL, który pożegnał się z posadą m.in. za kontrowersyjne pomysły. Dopiero teraz urzędnicy marszałka ustalili, że w budynku zbudowanym w większej części za unijne pieniądze przez pięć lat nie można prowadzić działalności komercyjnej. - W konsekwencji powstał poważny problem, czy sprostamy zagospodarowaniu tego obiektu - przyznaje obecnie Jacek Sobczak, wicemarszałek województwa lubelskiego odpowiedzialny za inwestycje. - Dlatego negocjujemy z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego aktualizację tego projektu. Chodzi o to, by zmniejszyć obiekt do 8 tys. mkw., a przez to dofinansowanie dla niego. Pozostałą część pieniędzy chcielibyśmy przeznaczyć na inny cel. Konkretnie na Lubelski Park Naukowo-Technologiczny - zapowiada wicemarszałek Sobczak. Nie wiadomo jednak jeszcze, jak bardzo miałoby się zmniejszyć dofinansowanie dla centrum. Nie będzie to także proste. - Zmiany w projektach są możliwe, ale w ograniczonym i uzasadnionym zakresie. Nie można dokonywać modyfikacji przeznaczenia i charakteru projektu - twierdzi Stanisław Krakowski z biura prasowego resortu. Może się zatem zdarzyć, że jeśli samorząd Lubelszczyzny zrezygnuje z części pieniędzy, automatycznie dostanie ją na inną inwestycję. Niewykluczone, że będzie się musiał o nie postarać w drodze konkursu. Jeśli się nie uda - straci część dofinansowania. Na pozostałej części działki przy ul. Grottgera władze regionu chcą wybudować siedzibę Urzędu Marszałkowskiego. - Potrzebny jest nam nowy biurowiec. Obecnie wynajmujemy pomieszczenia od wojewody, oprócz tego płacimy za biura w kilku innych częściach miasta. W sumie to koszt około 2 mln zł rocznie - przekonuje wicemarszałek Sobczak. Skąd władze wezmą pieniądze na nowy gmach? - Z kredytu, rozłożonego na wiele lat, żeby nie obciążać zbytnio regionalnego budżetu - mówi wicemarszałek. Pomysłowi przychylni są marszałek Krzysztof Grabczuk i Marek Flasiński, który odpowiada w zarządzie za unijne fundusze. Ten ostatni idzie o krok dalej. - Moim zdaniem centrum nie jest w ogóle samorządowi województwa potrzebne. Tego typu inwestycje powinny budować prywatne firmy, np. w sąsiedztwie hoteli. To nie jest zadanie dla władz regionu - podkreśla. Jednak władze nie chcą całkowicie rezygnować z inwestycji. - Oznaczałoby to bowiem rezygnację z unijnych pieniędzy, zdobytych drogą trudnych negocjacji - zaznacza Jacek Sobczak. reig March 13th, 2008, 11:02 AM ^^ zmarnuja taka dobra dzialke, jedna z ostatnich w centrum Lublina na jakis maly budynek bo wiekszego nie zagospodaruja. Miasto chce budowac swoj biurowiec to niech urzad marszalkowski sie przylaczy do tej inwestycji i wezmie pare pieter. Wielki Teatr w Budowie a obok 2 pietrowy budyneczek. I co gorsze obie te inwestycje sa realizowane oddzielnie przez ten sam Urzad. Moglby powstac wspolny plan na dokoonczenie Teatru i zagospodarowanie przyleglej dzialki. czarny March 13th, 2008, 11:23 AM ^^ zmarnuja taka dobra dzialke, jedna z ostatnich w centrum Lublina na jakis maly budynek bo wiekszego nie zagospodaruja. Miasto chce budowac swoj biurowiec to niech urzad marszalkowski sie przylaczy do tej inwestycji i wezmie pare pieter. Wielki Teatr w Budowie a obok 2 pietrowy budyneczek. I co gorsze obie te inwestycje sa realizowane oddzielnie przez ten sam Urzad. Moglby powstac wspolny plan na dokoonczenie Teatru i zagospodarowanie przyleglej dzialki. masz racje samo centrum miasta ,teren warty grube miliony a oni chca postawic malutki budyneczek obok poteznego teatru w budowie,jak c`hca stawiac taki maly budyneczek to niech znajda mniej atrakcyjna dzialke Cz@rek March 13th, 2008, 12:30 PM Taki teren aż prosi się o jakiś obiekt hotelowy lub hotelow-biurowy. A samorządowcy co od dawna sugerowałem ,powinni znajdować się w jednej części miasta i najlepiej w tych samych obiektach. Jeśli Marszałka zadowala 2,3 pietra to przecież najlepszym rozwiązaniem jest sprzedaz tego terenu a z uzyskanymi pieniędzmi wejść do spółki z Miasem na budowe nowego biurowca. Jez_2 March 13th, 2008, 06:04 PM Widać że panów (i pań) rządzących nie stać na lepsze pomysły. W tym miejscu to tylko hotelarstwo, biura albo rekreacja. Koniecznie z konkursem architektonicznym. stelo March 14th, 2008, 10:20 AM Z Dziennika Wschodniego: Lublin > Co dalej ze szkieletem przy ul. Jutrzenki We wtorek rozstrzygną się losy szkieletu hali sportowej przy ul. Jutrzenki na Czubach. Gospodarz terenu, polsko-włoska spółka Idea Italia, do końca tygodnia ma przedstawić władzom miasta harmonogram dokończenia hali oraz zabezpieczenia finansowe, które miałyby umożliwić Ratuszowi samodzielne dokończenie budowy, gdyby spółka nie wywiązała się z obietnic. Miasto zażąda gwarancji bankowych lub gotówki zdeponowanej na odrębnym koncie. – Spółka jeszcze nie przedstawiła tych dokumentów – informuje Andrzej Wojewódzki, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta. – We wtorek spotykamy się z prezydentem Lublina i podejmiemy konkretne decyzje – dodaje. Jeśli Idea Italia nie złoży gwarancji, miasto rozpocznie procedurę odebrania spółce gruntu, który 10 lat temu firma dostała w użytkowanie wieczyste. Włosi nie dotrzymali zawartego w tamtej umowie terminu dokończenia hali. (drs) sonnenkind March 19th, 2008, 11:29 AM Dziennik Wschodni. Kolejny Lidl urasta do rangi galerii handlowej. Będzie galeria handlowa na Czubach? Za 940 tys. zł miasto sprzedało wczoraj działkę u zbiegu ul. Dziewanny i Armii Krajowej w Lublinie. Ul. Dziewanny. To już plac Przedsiębiorstwa Budowla- nego Sergiel/Skop z Lublina (Fot.: Łukasz Ptasiński) Kupiła ją firma, która ma już po sąsiedzku dwa razy większy teren. I na całości chce postawić obiekt z przeznaczeniem na usługi komercyjne. Być może powstanie tam galeria handlowa. Wczorajsza licytacja zapowiadała się jako jedna z ciekawszych wśród zaplanowanych na ten rok przez Urząd Miasta. Do wzięcia była parcela o powierzchni 1515 mkw., w bardzo atrakcyjnym punkcie, w samym środku Czubów. Cena wywoławcza: 488 tys. zł. W licytacji wzięły udział dwie osoby fizyczne i cztery firmy (m.in. Aldik, kraśnickie Logo Lift i lubelskie Studio 3 Development). Wśród nich nie było przedstawicieli sieci Lidl, o której mówiło się, że chce postawić tam trzeci w Lublinie sklep. Ostatecznie działka poszła za 940 tys. zł. - Wygrało Przedsiębiorstwo Budowlane Sergiel/Skop z Lublina - informuje Andrzej Wojewódzki, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta. - W ten sposób dokupiliśmy teren, którego brakowało nam do kompletu - mówi Andrzej Sergiel, współwłaściciel przedsiębiorstwa. - Dwa lata temu kupiliśmy tam już działki o łącznej powierzchni ok. 3 tys. mkw. Teraz dokupiliśmy kolejne 1,5 tys. mkw. I w ten sposób mamy sporą działkę wzdłuż ul. Dziewanny. Co na niej powstanie? W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego ten teren jest przeznaczony pod parkingi, parkingo-garaże, garaże lub usługi komercyjne. - Więc na pewno będzie to coś tego rodzaju - mówi tajemniczo Sergiel. Galeria handlowa? - Być może. Do końca kwietnia przedstawimy nasze plany. Budowa ma się rozpocząć w ciągu 2 lat od dnia zawarcia umowy, zakończyć - w ciągu 5 lat od dnia zawarcia umowy. http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20080319&Category=LUBLIN&ArtNo=126653308&Ref=AR&MaxW=580&border=0&title=1 I zabaw ze szkieletem ciag dalszy nadal z DZiennika Lublin > Szkielet ma plany na przyszłość Polsko-włoska spółka Idea Italia przekazała Ratuszowi plany dokończenia budowy hali sportowej przy ul. Jutrzenki na Czubach. Miasto zażądało, by Włosi do 15 marca przekazali szczegółowy harmonogram prac oraz zabezpieczenia finansowe w postaci gwarancji bankowych lub zdeponowanej na odrębnym koncie gotówki, które miałyby umożliwić miastu samodzielne dokończenie hali, gdyby spółka nie dotrzymała słowa. – Pismo wpłynęło, w środę będziemy je analizować pod kątem formalnym i merytorycznym – zapowiada Andrzej Wojewódzki z Urzędu Miasta. Jeśli Ratusz uzna, że oferty przyjąć nie może, wystąpi do sądu o odebranie parceli Włochom, którzy wcześniej zastrzegli, że polubownie ziemi nie oddadzą. Spółka w 1998 r. wzięła od miasta w wieczyste użytkowanie grunt ze stalowym szkieletem, który ma już ponad 20 lat. W umowie Włosi obiecali dokończyć halę w ciągu kilku lat. Nie zrobili tego, co zdaniem Ratusza wystarczy do rozwiązania umowy i naliczenia kar. (drs) pawelM March 19th, 2008, 01:00 PM nic tylko galerie handlowe co za tandeta pawelmilosz March 19th, 2008, 01:11 PM Fakt. Odnoszę wrażenie, że w ostatnim czasie w Lublinie nic innego się nie buduje...Można tylko mieć nadzieję, że za parę lat rynek nasyci się tego typu tworami i jeśli potem będą powstawać kolejne, to na miejsce poprzednich. Swoją drogą nie mamy wcale tak najgorzej. Przykładowo, największa gęstość hipermarketów w Europie przypada na Rep.Czeską. Zdaje się 1 hipermarket na ok. 20 tys. mieszkańców. erykko March 19th, 2008, 08:34 PM Co myślicie o tym, aby forsować w Plazie budowę 2. etapu (tzn. hotelu i sali konferencyjnej), np. przez masowe wysyłanie e-maili? Polański March 19th, 2008, 08:39 PM to miasto powinno się o to upomnieć, ale z tego co pamiętam mają czas do 2011 roku.. erykko March 19th, 2008, 08:44 PM Tak samo jest z hotelem Hilton (wstyd, że mniejsze miasto-Rzeszów będzie miało ten hotel, a Lublin nie). pawelmilosz March 19th, 2008, 09:40 PM Co myślicie o tym, aby forsować w Plazie budowę 2. etapu (tzn. hotelu i sali konferencyjnej), np. przez masowe wysyłanie e-maili? Rozumiem, że umowa którą inwestor podpisywał z miastem narzuca na niego wybudowanie tego hotelu do 2011 r.? Pytanie co będzie, gdy okaże się, że takowy hotel nie powstanie, bo inwestorowi bardziej opłaci się płacić kary, niż budować... Osobiście obawiam się, że miasto zawaliło sprawę z tymi gruntami, bo mogło tam powstać coś znacznie wartościowszego dla Lublina, a tak mamy galerię, która pasuje do okolicy jak pięść do oka:bash: _nowy_ March 19th, 2008, 10:18 PM A ile wynosi kara gdyby tego nie wybudowali? pawelmilosz March 19th, 2008, 10:23 PM A ile wynosi kara gdyby tego nie wybudowali? ^^ Oto jest pytanie... Oby na tyle duża, by ci z Plazy nie mieli miejsca na kombinowanie. Lmac March 19th, 2008, 10:40 PM ^^ Oto jest pytanie... Oby na tyle duża, by ci z Plazy nie mieli miejsca na kombinowanie. A przypadkiem ewentualna kara nie dotyczyła niewywiazania sie z budowy I etapu, czyli tego co juz mamy? pawelmilosz March 19th, 2008, 11:25 PM Jeśli kara dotyczyła tylko pierwszego etapu, to miasto, mówiąc krótko, "ZWALIŁO MISJĘ"!!:bash: Oby to nie była prawda...:ohno: kaktus March 19th, 2008, 11:45 PM Wydaje mi się że jakaś kara jest za nie wykonanie drugiego etapu, ale pewnie mała, więc inwestor na pewno ją zapłaci. To nie jest bój o Górki z echo, tu miasto miało w dupie zabezpieczenie realizacji 2 etapu, pewnie dla tego że nikt nie miał w tym prywatnego interesu... arczi March 20th, 2008, 12:57 AM Wolałbym rozpoczęcia II etapu Gali, co do której padały słowa o jego rozpoczęciu zaraz po wybudowaniu tego co mamy obecnie. Plaza bez dodatkowych kloców na dachu źle nie wygląda, tzn. nie wygląda to tak jakby coś tam jeszcze na niej miało być... Gala świecąc białymi ścianami wskazuje wyraźnie na niedokończenie budowy. czarny March 20th, 2008, 01:45 AM Wolałbym rozpoczęcia II etapu Gali, co do której padały słowa o jego rozpoczęciu zaraz po wybudowaniu tego co mamy obecnie. Plaza bez dodatkowych kloców na dachu źle nie wygląda, tzn. nie wygląda to tak jakby coś tam jeszcze na niej miało być... Gala świecąc białymi ścianami wskazuje wyraźnie na niedokończenie budowy. o gale raczej nie musimy sie bac znajac inwestora napewno dotrzyma slowa co do plazy no coz... Cz@rek March 20th, 2008, 09:47 AM Co myślicie o tym, aby forsować w Plazie budowę 2. etapu (tzn. hotelu i sali konferencyjnej), np. przez masowe wysyłanie e-maili? Sala konferencyjna już jest wybudowana! Tylko jest w stanie surowym,sam się zastanawiam dlaczego nic się z nią nie robi a co do hotelu to napewno by się tam przydał,konstrukcyjnie budynek I etapu jest na to przygotowany,więc może kiedyś się za niego wezmą. A co do Gali to też czekam na II etap,ale tam jest chyba inny problem. Poprostu Gala świeci pustkami i najemcy narzekają na słaby obrót. Moim zdaniem popełniono tam błąd z doborem najemców,wsród których brakuje tzw.lokomotyw które przyciągały by masowego klienta. scoro March 20th, 2008, 11:14 AM Sala konferencyjna już jest wybudowana! W którym miejscu Plazy to cudeńko się znajduje ? :| Mam nadzieję, że nie masz na myśli którejś z sal CC :) Btw. co do Gali to rzeczywiście trochę tych najemców kiepsko dobrali... Większość firm to sam exclusive, więc nie dziwne, że przy naszych lubelskich zarobkach miejsce to "świeci", w pewien sposób, pustkami :( zaba2000 March 20th, 2008, 11:35 AM Stara gala była super było 50 małych sklepów w których każdy mógł coś znaleźć. Obecnie nie ma tam nic godnego uwagi. reig March 20th, 2008, 01:54 PM W którym miejscu Plazy to cudeńko się znajduje ? :| Mam nadzieję, że nie masz na myśli którejś z sal CC :) Spojrz na plan Plazy i tam jest taki niezagospodarowany obszar na 2 pietrze , to jest podobno to centrum konferencyjne. Większość firm to sam exclusive, więc nie dziwne, że przy naszych lubelskich zarobkach miejsce to "świeci", w pewien sposób, pustkami Nie powtarzaj tej blednej, wg. mnie, opinii o biednych Lublinianach. Przejdz sie po Plazie, Olimpie albo po salonach samochodowych to zobaczysz ze jednak pieniadze sa. Problem lezy w czym innym, np. w ogolnym wyobrazeniu ze w Gali jest bardzo drogo. Nie remontowalem mieszkania to nie wiem czy tak jest rzeczywiscie czy nie. Jez_2 March 20th, 2008, 02:34 PM Scoro, sala konferencyjna plazy znajduje się za Fantasy Parkiem, jest tam też ostatnia winda ;) Dostać się tam nie można, ale będzie można tym korytażem gdzie wychodzi się z kina po stronie fantasy parku. kylo March 20th, 2008, 04:17 PM Gala mogła by wynająć np całe piętro jakiemuś Leroy Merlin lub nawet IKEI gdyby dali radę to po swojemu zorganizować. Może nawet jakiś salon maszyn budowlanych ;) Naprawdę bardzo szkoda takiego inwestora. Co prawda żyją z czego innego ale to nie znaczy że nie mają problemu :] kokos83 March 20th, 2008, 04:50 PM witam, jeśli chodzi o naszą plaze, to tak jak juz jakis czas temu wspomniałem na wątku dotyczącym jej budowy, drugi etap przewiduje powstatnie hotelu i budynku biurowego. czas realizacji przypada na lata 2009-2011, i inwestycja jest zabezpieczona finansowo przez miasto. jeśli chodzi o centrum kongresowe to naturalnie jest, ale w stanie surowym - wiem bo sam plaze budowałem i znam ten budynek na pamięć:D. problem polega tylko na tym,ze wlasnie nic w kierunku wykonczenia tego centrum sie nie dzieje, moze by tak zainteresowac gazety tematem, bo ani słychu ani widu zadnego zainteresowania inwestycją ze strony mediów. a wracającdo budowy biurowca i hotelu, i o gotowość konstrukcyjno techniczną plazy do podjęcia tej budowy, to wszystko jest przygotowane. nawet urządzenia klimatyzacyjno wentylacyjne na dachu rozmieszczane były tak, by pozostawic miejsce na rozbudowe centrum w górę. w garazach znajdują sie gotowe pomieszczenia techniczne mające obsługiwać w przyszłości biurowiec i hotel. są także zabezpieczone szyby windowe przewidziane do obslugi rozbudowanego obiektu, itd. oby tylko nowi włściciele plazy nie zrezygnowali z planów rozbudowy...., sama plaza powstala w założeniu realizacji drugiego etapu, bo plan zagospodarowania przestrzennego tego terenu zaklada powstanie na lipowej hotelu i biurowca natomiast plaza centers poszła z miastem na układ rozłożenia inwestycji na etapy dorzucając do gry centrum handlowo-rozrywkowe na pierwszy etap. no bo raczej trudno było by najpierw postawic hotel i biurowiec a potem obudowac je plaza:P w każdym bądz razie tak to mniej więcej wygląda. tyle,ze tak jak napisałem plaza centers nie jest już właścicielem obiektu..... Marceli Szpak March 20th, 2008, 05:02 PM Electro World chce otworzyć nawet 40 nowych sklepów Brytyjska firma walczy o pozycję lidera na polskim rynku elektroniki. Zamierza podbić mniejsze miasta - podaje "Dziennik Polska". Nowe sklepy powstaną w Poznaniu, Krakowie, Lublinie, Katowicach, Opolu i Gdyni. Otwarcie każdego z nich to koszt ok. 20 mln zł. - Nie znaczy to, że nie chcemy rozwijać się już w Warszawie, gdzie naszym zdaniem wciąż widzimy miejsce dla jednego czy dwóch sklepów - powiedział "Dziennikowi Polska" Krzysztof Barański z Electro Worldu. Analitycy zaznaczają, że wejście na rynki w mniejszych miejscowościach nie będzie łatwe. Electro World będzie musiał zmierzyć się tam z siecią Avans. A ostatnio podobną strategię przyjęły Neonet i Mediaexpert. W branży coraz częściej słyszy się twierdzenie, że strategia Electro World to próba ratowania się przed zniknięciem. Wchodząc w 2005 r. do Polski, sieć zapowiadała rewolucję cenową i zdominowanie rynku. Tak się jednak nie stało. Liderem pozostaje mający 33 sklepy Media Markt, goni go Saturn, mający 10 sklepów. Sieć Electro World liczy także na sklep internetowy, który uruchamia jesienią. Źródło: Dziennik Polski krassusek12 March 20th, 2008, 09:27 PM ^^ Od dawna wiadomo, że bedzie sklep Electro World w Felicty :) Mister_MR. March 20th, 2008, 10:40 PM Większość firm to sam exclusive, więc nie dziwne, że przy naszych lubelskich zarobkach miejsce to "świeci", w pewien sposób, pustkami :( Klienci na pewno są, nawet znam niektórych osobiście, do biednych ludzi nie co prawda należą, ale myślę że szefowie Gali i poszczególnych sklepów w niej ulokowanych nie otwierali całego interesu "w ciemno", na pewno się nie przeliczą :). A GALA rzeczywiście nie jest tzw. sklepem budowlanym "dla przeciętnego Kowalskiego". Ten raczej wybiera Obi, albo (póki co nie u nas) Leroy Merlin czy też Praktikera. n4zgul March 20th, 2008, 11:52 PM Electro World chce otworzyć nawet 40 nowych sklepów Liderem pozostaje mający 33 sklepy Media Markt, goni go Saturn, mający 10 sklepów. Saturn i MM to jedna i ta sama firma, wiec nie wiem kto kogo tu dogania? sami siebie? erykko March 21st, 2008, 12:24 PM Już zaczęła się wiosna, więc niedługo powinni ruszyć z Galerią Zamek. zaba2000 March 21st, 2008, 01:49 PM Już zaczęła się wiosna, więc niedługo powinni ruszyć z Galerią Zamek. No właśnie coś ucichło na temat tej inwestycji a przecież ma ona powstać w samym centrum. kaktus March 21st, 2008, 05:03 PM Słyszałem opinie że zmienił się projekt, inwestor chciał dorzucić chyba jeszcze jedną, czy dwie kondygnacje, i nie dostał pozwolenia, ale nie jest to info pewne na 100% ikrys March 21st, 2008, 05:56 PM Szczałem ....... co to za słownictwo........ ostatni ślad jaki znalazłem to http://bip.lublin.eu/bip/um/index.php?t=200&id=47374 ,moga byc jakies zmiany a pozwolenie na budowe bylo wczesniej , wiec moze byc tak ze bedzie musialo byc wydane jeszcze raz zaba2000 March 21st, 2008, 07:20 PM LUBLIN 8 czerwca 2007 - 12:15 Frykasy z Zamku z widokiem na zamek Centrum sportowo-handlowe Galeria Zamek ma powstać przy al. Tysiąclecia koło skrzyżowania z al. Unii Lubelskiej. Zajmie około 10 tys. metrów kwadratowych gruntu. Obiekt powinien być gotowy za niespełna rok. - Chodzi o tereny u zbiegu al. Tysiąclecia i Unii Lubelskiej - mówi Mirosław Bielawski z Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami w lubelskim Urzędzie Miasta. Ziemię kupiła lubelska spółka Isabeau Polska, powiązana z kapitałem luksemburskim. Ma tam postawić - jak nazywa inwestor - Centrum Usługowe i Sportowo Rekreacyjne - Galeria Zamek. Obiekt będzie miał dwie kondygnacje nadziemne. Na więcej nie pozwolił konserwator zabytków. - Chodzi o ochronę wyjątkowo pięknej panoramy Starego Miasta, zwłaszcza zamku i jego kaplicy - wyjaśnia Halina Landecka, szef Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Podziemny parking pomieści 423 auta. Główny wjazd do galerii ma znajdować się w ciągu al. Unii Lubelskiej. Isabeau ma już pozwolenie na budowę. - Zostało wydane kilka lat temu - mówi Arkadiusz Mroczek, dyrektor Wydziału Architektury i Administracji Budowlanej. reklama Dokument z 2004 r został wystawiony jeszcze na poprzedniego właściciela gruntu - spółkę Sawar. Później urzędnicy uwzględnili w dokumentach zmianę właściciela. Handel nie zdominuje obiektu. Największy sklep ma należeć do krakowskiej spółki Alma Market prowadzącej sieć delikatesów Alma. Sprzedaje się tam towary z wyższej półki: wędliny są z Francji, makarony z Włoch, a "produkty regionalne” reprezentują drogie kiełbasy z małych zakładów. - Zwykle w naszych delikatesach zatrudniamy około 70 osób - mówi Wojciech Leszczyński z krakowskiej centrali Alma Market. Firma podpisała umowę najmu na 10 lat od daty otwarcia sklepu. Czyli od kiedy? - To już zależy od właściciela obiektu. Nieoficjalnie mówi się, że nowe centrum ruszy w pierwszej połowie 2008 r. * Tajemniczy pan na Zamku Właściciela ciężko namierzyć. Teren należy do Isabeau Polska. Jej interesy ma reprezentować stołeczna spółka Rece. Pod numerem Rece zgłasza się inna firma, która odsyła z kolei do spółki Lambert Smith Hampton. - To bardzo świeża sprawa. Prosimy o telefon za miesiąc - mówią w LSH, chociaż umowa najmu między Isabeau a Almą została podpisana już w październiku ubiegłego roku. Ot tak dla przypomnienia chyba ostatni tekst w gazetach o tej inwestycji. kaktus March 21st, 2008, 07:32 PM co to za słownictwo........ :D Ty się nie śmiej, bo sam potrafisz podobne błędy robić :P erykko March 22nd, 2008, 11:00 AM Odnośnie Galerii Zamek to można zabiegać w nowej gazecie ("Moje Miasto Lublin"), aby poruszyła tą sprawę i znalazła odpowiedzialne za to osoby. Mogłaby także rozwiązać sprawę dotyczącą 2. etapu budowy Plazy (kim jest nowy właściciel i jakie ma zamiary?). scoro March 22nd, 2008, 01:08 PM Nie powtarzaj tej blednej, wg. mnie, opinii o biednych Lublinianach. Przejdz sie po Plazie, Olimpie albo po salonach samochodowych to zobaczysz ze jednak pieniadze sa. Problem lezy w czym innym, np. w ogolnym wyobrazeniu ze w Gali jest bardzo drogo. Nie remontowalem mieszkania to nie wiem czy tak jest rzeczywiscie czy nie. Nie mam tu na myśli biednych Lublinian . Chodzi mi o to, że w Gali nie ma jakiegoś większego sklepu , który mógłby przyciągnąć masy ludzi, dlatego właśnie nie wielu tam klientów ;) Podkreślam , że klienci są, bo choćby nie wiem jaki sklep był to i tak się klienci znajdą ;] Mi , osobiście, podobają się niektóre sklepy i chętnie bym się w niektóre towary zaopatrzył, ale jak się widzi ceny to już uśmiech człowiekowi z twarzy schodzi ;) A właśnie jak jeszcze popatrzeć na przeciętnego Kowalskiego (a nawet na takiego nadprzeciętnego), który chce sobie wykończyć mieszkanie, to na pewno nie będzie szukał towaru z najwyższej półki (a odniosłem wrażenie, że właśnie takie w Gali są), bo jadąc niskimi/średnimi kosztami to już i tak spory wydatek mamy... Jeżeli dojedziemy kiedyś z płacami trochę wyżej to i pewnie podejście ludzi się zmieni i zaczną i takie sklepy oblegać, ale póki co to jeszcze chyba trochę za wcześnie ;) Jeżeli drugi etap się ziści to uważam, że powinni oddać część powierzchni pod jakiś większy sklep np. ... całe piętro jakiemuś Leroy Merlin lub nawet IKEI gdyby dali radę to po swojemu zorganizować. Może nawet jakiś salon maszyn budowlanych... A jeszcze wracając do Galerii Zamek, to czy podana powierzchnia około 10 tys. metrów kwadratowych gruntu obejmuje również część sportowo-rekreacyjną ?? Jeżeli tak to ciekawe co oni tam chcą wcisnąć... arczi March 22nd, 2008, 06:22 PM Karuzelę, piaskownicę i 2 huśtawki :) A tak na serio to jest za dobre miejsce, żeby robić kolejną galerię handlową, która wiele nowego nie wnosi. Wiele zależy od tego jak zostanie rozwiązany problem z Dworcem PKS i ewentualną galerią tam... bo gdyby tak to miało wyglądać, że wokół zamku będą same galerie handlowe to wole krzaki i czekać kolejne lata na jakiś sensowny pomysł odnośnie zagospodarowania tych terenów. Ostatnio czytałem o pomyśle 'puszczenia' Tysiąclecia pod ziemią na odcinku dworca, zrobienia tam deptaku... jakiejś naprawdę ładnej i pasującej do okolicy galerii handlowo-rozrywkowej połączonej z dworcem, coś a la Galeria Krakowska, (tyko nie taki kloc). No i myślę, że to byłoby ciekawe.. Jakiś fajny dworzec, ludzie wysiadający z autokarów, mający możliwość wstąpienia do galerii lub bezpośredniego przejścia deptakiem na Plac Zamkowy, bez smrodu spalin i czerwonych świateł. czarny March 22nd, 2008, 06:47 PM witam, jeśli chodzi o naszą plaze, to tak jak juz jakis czas temu wspomniałem na wątku dotyczącym jej budowy, drugi etap przewiduje powstatnie hotelu i budynku biurowego. czas realizacji przypada na lata 2009-2011, i inwestycja jest zabezpieczona finansowo przez miasto. jeśli chodzi o centrum kongresowe to naturalnie jest, ale w stanie surowym - wiem bo sam plaze budowałem i znam ten budynek na pamięć:D. problem polega tylko na tym,ze wlasnie nic w kierunku wykonczenia tego centrum sie nie dzieje, moze by tak zainteresowac gazety tematem, bo ani słychu ani widu zadnego zainteresowania inwestycją ze strony mediów. a wracającdo budowy biurowca i hotelu, i o gotowość konstrukcyjno techniczną plazy do podjęcia tej budowy, to wszystko jest przygotowane. nawet urządzenia klimatyzacyjno wentylacyjne na dachu rozmieszczane były tak, by pozostawic miejsce na rozbudowe centrum w górę. w garazach znajdują sie gotowe pomieszczenia techniczne mające obsługiwać w przyszłości biurowiec i hotel. są także zabezpieczone szyby windowe przewidziane do obslugi rozbudowanego obiektu, itd. oby tylko nowi włściciele plazy nie zrezygnowali z planów rozbudowy...., sama plaza powstala w założeniu realizacji drugiego etapu, bo plan zagospodarowania przestrzennego tego terenu zaklada powstanie na lipowej hotelu i biurowca natomiast plaza centers poszła z miastem na układ rozłożenia inwestycji na etapy dorzucając do gry centrum handlowo-rozrywkowe na pierwszy etap. no bo raczej trudno było by najpierw postawic hotel i biurowiec a potem obudowac je plaza:P w każdym bądz razie tak to mniej więcej wygląda. tyle,ze tak jak napisałem plaza centers nie jest już właścicielem obiektu..... ok wlascicielem nie jest ale wraz z zakupem tej nieruchomosci przypadly jej wszystkie obowiazki i obciazenia jezeli takowe byly na poprzednim wlascicielu wiec zarowno nowy wlasciciel nabyl prawa i obowiazki poprzednika i musi sie z nich wywiazac lub nie a wowczas powinien zaplacic kare umowna o ile taka zostala zastrzezona przy zawieraniu umowy miedzy miastewm a poprzednim wlascicielem lucluk March 22nd, 2008, 10:48 PM ........Ostatnio czytałem o pomyśle 'puszczenia' Tysiąclecia pod ziemią na odcinku dworca, zrobienia tam deptaku... To wcale nie jest taki zły pomysł ,tylko jest jeden problem - koszty takiej inwestycji,:gaah: przykład - tunel pod Racławickimi, na który tak niecierpliwe czekamy. ......jakiejś naprawdę ładnej i pasującej do okolicy galerii handlowo-rozrywkowej połączonej z dworcem, coś a la Galeria Krakowska, (tyko nie taki kloc). No i myślę, że to byłoby ciekawe.. Jakiś fajny dworzec, ludzie wysiadający z autokarów, mający możliwość wstąpienia do galerii lub bezpośredniego przejścia deptakiem na Plac Zamkowy, bez smrodu spalin i czerwonych świateł. Wizja jak najbardziej w porządku tylko najpierw zalecam zrobienie porządku z elementem zamieszkującym tamte rejony- mówię tu o tych jegomościach i bandach gówniarzy co napadają i okradają nam turystów i samych mieszkańców w biały dzień, a o wieczorach już nie wspomnę:eek:....zresztą sami wiecie... A swoją drogą ciekawi mnie jak rozwiązaliby dojazd do parkingu na Placu Zamkowym,a może całkowicie zostałby zamknięty dla ruchu......przydałby się jakiś alternatywny dla autokarów w okolicy- może za Zamkiem...przy Al.Unii Lubelskiej. donnie brasco March 22nd, 2008, 11:03 PM chyba już tam taki parking jest, tylko strach autobus zostawić. pawelmilosz March 22nd, 2008, 11:06 PM ^^Zdaje się, że za Zamkiem już jest parking dla autokarów, chociaż nie jestem do końca pewien. Co do band gówniarzy napadających ludzi w tym rejonie - wydaje mi się, że jak w okolicy zrobi się porządek, to automatycznie będzie ich mniej (przykłady: Rynek, Grodzka). Może to trochę idealistyczne wizje, ale chyba coś w tym jednak jest... marcusC March 22nd, 2008, 11:11 PM Co do Galeri Zamek to coś mi nie gra w tej inwestycji albo to lipa albo inwestor coś kombinuje ( dużo miejsca do spacerów mało sklepów , kondygnacje podziemne, jakieś punkty widokowe na zamek) planowane toto od lat i nic nadal się nie dzieje. Obym się mylił ale coś mi tu śmierdzi.:? arczi March 23rd, 2008, 01:27 AM Gdyby dworzec PKS i jego okolice poddać modernizacji, przebudowie z prawdziwego zdarzenia to i ten "element" raczej by znikł po jakimś czasie jak zarazki w reklamie 'Domestosa'... po prostu odsunąłby się dalej, bo w ładnych, czystych, nowoczesnych i bezpiecznych miejscach nie miałby czego szukać. Polański March 25th, 2008, 05:37 PM najpierw trzeba wysiedlić 100% starówki , odremontować i sprzedać prywatnym firmom, niech tam się usadowią HOSTELE, HOTELE, RESTAURACJE, GALERIE, APARTAMENTY i Galerie handlowe (staromiejskie jak w Krakowie i Pradze)!!!!!! to trzeba było już 20 lat temu robić !!!!!! Wasilewski widzzę tak samo ciołek choć na niego głosowałem !:( Strzala March 25th, 2008, 09:18 PM Klasyczny przykład niemocy inwestycyjnej z Moje Miasto Lublin: Tu na razie jest ściernisko, a miały być sklepy http://www.mmlublin.pl/rep/newsph/80/144.3.jpg Tu na razie jest ściernisko, a miały być sklepy Autor: Tomasz Koryszko pole na czehowie Miała być galeria handlowa, a są chaszcze. Lubelska Korporacja Kupców, która jest właścicielem działki przy al. Smorawińskiego twierdzi, że przygotowuje dokumenty potrzebne do pozwolenia na budowę. Kupcy zapowiadali, że zrobią to w ciągu dwóch lat. Jeszcze w 1998 roku na bardzo dobrych warunkach otrzymali od miasta działkę wielkości 11 tys. metrów kwadratowych. Ówczesne władze przekazały teren z przeznaczeniem na budowę galerii handlowej - miała być to przeciwwaga dla powstających w mieście hipermarketów. Projekt miał duże szanse powodzenia – teren pomiędzy sklepem Orfeusz a siedzibą Telekomunikacji Polskiej świetnie nadaje się pod centrum handlowe - jest położony przy jednej z głównych ulic łączących Czechów i Kalinowszczyznę. Z drugiej strony, poza sklepem Real nie ma w okolicy dużego sklepu. Pomimo sprzyjającym warunkom kupcy nie zdecydowali się na budowę galerii. Od dziesięciu lat teren przy Smorawińskiego wygląda tak samo - to brudna zarośnięta łąka. W lecie, trawa osiąga tam wysokość prawie do dwóch metrów. Co roku Straż Miejska nakłada na dzierżawców kary za nie sprzątanie terenu, jednak sytuacja wcale się nie zmienia. – Taki zarośnięty kawałek w środku osiedla to świetne miejsce dla wszelkiego rodzaju lumpów, tędy część dzieci chodzi do szkoły- mówi radna Monika Wac. We wrześniu ub. roku urząd miasta przekazał korporacji kupców pismo, w którym prezydent wzywa do wykonania inwestycji albo podjęcia decyzji co do zasadności dalszego kontynuowania umowy dzierżawy. W odpowiedzi na to, dzierżawcy zadeklarowali chęć zrealizowania inwestycji. Z korespondencji wynika, ze Korporacja przygotowuje teraz dokumenty potrzebne do pozwolenia na budowę. Minęło kilka miesięcy i sprawa nadal nie ruszyła z miejsca. – Tutaj jest problem w źle skonstruowanej umowie. Termin dwóch lat na rozpoczęcie budowy galerii mija od momentu uzyskania pozwolenia na budowę - mówi radny Mariusz Banach. Z tego co udało nam się ustalić, członkowie stowarzyszenia nie mogą dogadać się między sobą. – Skoro dzierżawcy mają problem z wykoszeniem trawy trudno wierzyć w ich zapewnienia – kwituje Banach. Piotr Tyczyński piotr.tyczynski@mmlublin.pl krassusek12 March 25th, 2008, 11:28 PM No tak, miasto idzie im na ręke, daje grunty, a Ci tylko potrafią pie***** jakie to hipermarkety są złe, jakie to Echo jest złe, jaki to prezydent jest zły, że straca prace a nie potrafią wykorzystać takiej okazji :/ :/ Co za ludzie, przekupy jedne. Cz@rek March 25th, 2008, 11:51 PM Dokładnie! Miasto powinno podiąć takie same kroki jak w przypadku niedoszłej inwestycji na Czubach (szkielet niedoszłej hali sportowej) czyli wszcząć procedure odzyskania gruntów. Qsss March 26th, 2008, 08:38 AM bardzo interesujące :) za Kurierem: Ukraińcy chcą lublina (2008-03-25) JEST SZANSA NA URUCHOMIENIE PRODUKCJI SAMOCHODÓW W LUBLINIE http://koziolek.pl/img_news/67492_0.jpg Zarejestrowana na Ukrainie firma DP Naftogazbud Polikor chce wykupić majątek pozostały po Daewoo Motor Polska oraz Intrallu, aby ponownie produkować lubliny i honkery. Dziś przedstawiciele spółki spotkają się z sędzią komisarzem sprawującym nadzór nad upadłością oraz z radą wierzycieli. Przedstawią plany dotyczące możliwego zaangażowania się w fabrykę. Naftogazbud interesuje się zakładem przy ul. Mełgiewskiej już od pewnego czasu. Przeprowadzony został audyt i rozpoczęły się negocjacje. Jak udało nam się dowiedzieć, rozmowy z syndykiem masy upadłości Daewoo Motor Polska stanęły jednak w martwym punkcie. Mecenas Leszek Liszcz póki co w halach przy ul. Mełgiewskiej nie widzi miejsca dla kapitału zza wschodniej granicy. – Rada wierzycieli podejmie decyzję o cenie honkera i będziemy mogli rozpisać w najbliższym czasie na niego przetarg – wyjaśnia swoje plany Leszek Liszcz. – Ofertą tą interesuje się kilka firm, także polskich. Na razie w niewielkich ilościach produkujemy auta dla wojska i górnictwa, i liczymy na kolejne zamówienia. Tomasz Kowalewski, przedstawiciel ukraińskiej firmy, wyjaśnia, że zarejestrowana na Ukrainie spółka DP Naftogazbud Polikor ma trzech współwłaścicieli i w 50 proc. należy do polskich przedsiębiorców. Na potrzeby działalności w Lublinie zostałaby powołana nowa firma, Naftogaz*bud Polska, należąca w 100 proc. do ukraińskiej spółki-matki. – W czasie dotychczasowych rozmów deklarowaliśmy, że chcemy wykupić prawa do produkcji honkera, hale i maszyny od syndyków masy upadłości zarówno DMP, jak i Intrallu – zdradza nam plany Tomasz Kowalewski. – Zamierzaliśmy też nabyć prawa do produkcji lublinów od International Truck Alliance, by wznowić produkcję zarówno auta dostawczego, jak i honkera, na poziomie czterech tysięcy sztuk każdego modelu. Aby była szansa na powodzenie przedsięwzięcia trzeba ponieść duże nakłady finansowe, m.in. potrzebne do pozyskania nowych rynków zbytu. Mamy na to zapewnione źródła finansowania – podkreśla Kowalewski. Zainteresowanie ukraińskiej firmy pozostałością po Intrall Polska potwierdza Teresa Włodarczyk, syndyk masy upadłości Intrall Polska, czyli ostatniego producenta lublinów. – Rozmawialiśmy w tej sprawie, ale obecnie nie ma żadnych konkretów – powiedziała nam syndyk. – Znana jest już cena masy upadłości Intrall Polska, czekamy na ogłoszenie przetargu o sprzedaży. W ubiegłym roku możliwością produkcji honkerów zainteresowany był polsko-włoski kapitał. Prowadzono rozmowy w tej sprawie, prezentowano szkice nowych wersji samochodu, ale gdy syndyk masy upadłości DMP ogłosił przetarg, nie wpłynęła żadna oferta. UPADEK FABRYKI Gdy 1 października 2001 roku ogłaszano upadłość Daewoo Motor Polska pracę straciło ok. 2400 osób. Tylko część z nich znalazła zatrudnienie w spółkach wydzielonych z masy upadłości. W wyniku głoszonego przetargu prawa do produkcji lublinów kupiła firma International Truck Alliance zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, z kapitałem rosyjskim. W 2003 roku utworzono firmę Intrall Polska, która w ubiegłym roku ogłosiła upadłość. Pracę straciło ponad 300 osób. reig March 26th, 2008, 12:03 PM ^^ oczywiscie kazda spolka jest dobra jezeli gwarantuje dalsza produkcje ale mam wrazenie ze dopoki nie zainteresuje sie nami jedna z wielkich firm motoryzacyjnych to bedziemy miec od czasu do czasu ciagle upadlosci i przejecia. marcusC March 27th, 2008, 02:52 PM ^^ I po inwestycji.... Ukraińcy zrezygnowali NICI Z INWESTYCJI Ukraińska firma DP Naftogazbud Polikor wycofuje się z zamiaru przejęcia masy upadłości Daewoo Motor Polska i Intrall Polska. Wczoraj przedstawiła swe stanowisko Radzie Wierzycieli DMP. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że powodem takiej decyzji był brak możliwości otrzymania od syndyka DMP oficjalnych dokumentów potwierdzających skład masy upadłości, a także rozbieżności co do ceny wywoławczej majątku. Początkowo pozostałość po Daewoo oraz Intrall Polska wyceniono na ok. 40 mln zł, a później w negocjacjach pojawiła się kwota 60 mln zł wynikająca z powiększenia majątku o budynki zajmowane przez Ośrodek Badawczo-Rozwojowy. Pojawiły się też zastrzeżenia co do sposobu prowadzenia procesu upadłości firmy przez syndyka DMP, Leszka Liszcza. Jak wczoraj informowaliśmy w Kurierze, zarejestrowana na Ukrainie firma DP Naftogaz-bud Polikor, z polsko-ukraińskim kapitałem, chciała wykupić od syndyków masy upadłości DMP i Intrall Polska pozostały majątek. Zamierzała też przejąć od International Truck Alliance prawa do produkcji lublina, by umożliwić rentowną działalność fabryki przy ul. Mełgiewskiej. Z taś-my miało zjeżdżać po cztery tysiące sztuk obu modeli. Przedstawiciele ukraińskiej firmy zapewniali, że mają zagwarantowane źródła finansowania tego przedsięwzięcia. chmielo222 March 27th, 2008, 06:24 PM kurcze wydaje mi się że nad Daewoo Motor Polska i Intrall Polska panuje jakieś fatum reig March 27th, 2008, 06:50 PM To nie fatum, to bledne decyzje naszych wladz. Gdyby od razu FSC przeszlo w rece jakiegos duzego zachodniego koncernu to teraz bysmy sie cieszyli zamiast szukac na sile inwestora. Tak samo bylo z Odlewnia Ursus, tez mozna bylo uratowac i sprzedac powaznej spolce z branzy lub przynajmniej przeczekac zla koniunktury. Nowa Huta w Krakowie istnieje i z tego co slyszalem ma sie bardzo dobrze. chmielo222 March 27th, 2008, 07:20 PM @regi masz racje ale niektórzy woleli na tym zarobić niż to uratować Rafal.L March 27th, 2008, 07:52 PM Daewoo padło razem z całym koreańskim koncernem, a Intrall nakradł ile się da i sprawa trafiła do prokuratury, niestety wszyscy odpowiedzialni uciekli do macierzystej Rosji. A wszystko przez wojewodę (nie wiem na pewno, ale tak sobie przypominam), który za miast dać szansę Andorii (polskiej spółce, tylko z mniejszym kapitałem) sprzedał majątek Rosjanom. Ten zakład w czasach swojej świetności zatrudniał 13 tysięcy pracowników. FSC i Ursus były motorami napędowymi naszego miasta i zniszczyła je prywatyzacja. To nie fatum tylko celowe działanie. Jestem pewien, że w związku z FSC i Ursusem łapówki łącznie szły w grube miliony. Znam historię tych spółek, bo mój tata pracował w Ursusie grubo ponad 20 lat, a moja mama pracowała w FSC od skończenia studiów w WSI, czyli mniej więcej od '79 roku. Ciekawostka jest, że mimo zmian właścicieli traciła pracę tylko po to, żeby można ja było zatrudnić w nowej spółce. Teraz produkują Honkery dla syndyka i tak można pracować długo, bo jakiś tam zysk jest, ale gdy sie wspomina, że dwa największe zakłady w mieście (obecnie byłyby jednymi z największych w Polsce), to żal serce ściska. Gdybym wygrał w Lotto wszystko zainwestowałbym w FSC. Ta firma zasługuje na szacunek, podobnie jak Ursus, czy Cukrownia. Cukrownię budowano sto lat i teraz ktoś zamierza zniszczyć ją jednym podpisem na Decyzji o likwidacji! Prywatni właściciele nie szanują ludzi i historii, dla nich to tylko pieniądze - dobra lub zła inwestycja. Mam nadzieję, że jeszcze za mojego życia zmieni się podejście bogatych przedsiębiorców do zwykłych pracowników. Może to co napisałem jest mocno nasiąknięte emocjami, ale niedawno jeden z takich 'przedsiębiorców' zwolnił dyrektora OHZ Tarnawatka po 39 latach pracy. To jedno z największych gospodarstw we wschodniej Polsce. Dodam tylko, że gdyby nie ów dyrektor spółka dawno by nie istniała, a teraz zostało jej kilka miesięcy zanim upadnie z powodu niewydolności finansowej. Smutno mi się robi, gdy patrzę jak historia ginie, z pogardą traktuję się zwykłych ludzi, a ja nic nie mogę zrobić! kozak1978 March 27th, 2008, 08:30 PM Poczta Polska wybrała ofertę konsorcjum Polimex-Mostostal wartą 121 mln zł Warszawa, 27.03.2008 (ISB) - Konsorcjum spółki budowlanej Polimex-Mostostal i Przedsiębiorstwa Innowacji Technicznych Optronik złożyło najkorzystniejszą ofertę w przetargu na budowę węzła ekspedycyjno-rozdzielczego dla Poczty Polskiej w Lublinie, wynika z informacji spółki. Cena brutto oferty, w której Polimex-Mostostal ma 78,01% wynosi 120,6 mln zł. "Zarząd Polimex-Mostostal SA informuje, że w dniu 27 marca 2008 r. powziął informacje o uznaniu za najkorzystniejszą oferty złożonej przez konsorcjum (…)"- czytamy w komunikacie. Spółka podała, że cena brutto oferty to 120,61 mln PLN, a udział Polimex-Mostostal w zakresie prac do wykonania oraz wynagrodzeniu stanowić ma 78,01% całości. czarny March 28th, 2008, 12:08 AM takich inwestycji potrzeba duzo wiecej moze to niejest biurowiec PGE lecz takich hangarow tez temu miastu potrzeba a okreslona grupa ludzi znajdzie tam zatrudnienie,jest to kolejny krok do umacniania sie Lublina jako dominujacego miasta na wschodzie _nowy_ March 29th, 2008, 12:59 PM Chyba cos sie rusza... Kurier lubelski: Bliżej do Akademii Obu Narodów Stolica Lubelszczyzny, mająca najwięcej uniwersytetów w kraju, może się stać siedzibą kolejnej, piątej, uczelni tej rangi. – Podczas piątkowego spotkania premierów Julii Tymoszenko i Donalda Tuska podpisana została deklaracja w sprawie utworzenia wspólnego uniwersytetu – poinformował wczoraj dr Włodzimierz Osadczy, kanclerz kolegium polsko-ukraińskiego. Dokument obliguje rządy do powołania komisji ekspertów, którzy zajmą się finansami i stroną finansową wspólnej placówki. – To dobry znak – cieszył się dr Osadczy. Po latach niemocy i deklaracji bez pokrycia sprawa nabrała gwałtownego przyśpieszenia. Na początku marca w Kijowie zakończyło się spotkanie parlamentarzystów z obu krajów, podczas którego Ukraina potwierdziła wolę utworzenia w Lublinie wspólnej uczelni. Izba przyjęła uchwałę zobowiązującą rząd do zagwarantowania w budżecie środków na finansowanie uniwersytetu. Zdaniem kanclerza przyjęta wczoraj deklaracja pozwoli utworzyć uczelnię dwóch narodów, zgodnie z przesłaniem Jerzego Giedroycia, który chciał, aby w Lublinie kształciły się elity dla polsko-ukraińskiego partnerstwa. – Taka postawa polskiego rządu jest dowodem racjonalnej polityki wobec Kijowa – podkreślał dr Osadczy. Kanclerz miał nadzieję, że uda się znaleźć harmonijne rozwiązanie, które pozwoli pogodzić złożony niedawno przez prezydenta RP projekt powołujący Akademię Polsko-Ukraińską z forsowaną przez Kijów koncepcją uczelni międzynarodowej. (Aby wyjść z wieloletniego impasu i unormować status obecnego Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów, Lech Kaczyński wystąpił z inicjatywą utworzenia akademii w oparciu o prawo obowiązujące w RP). Szansą na porozumienie jest elastyczny zapis w inicjatywie ustawodawczej prezydenta, który nie wyklucza przekształcenia akademii „w placówkę o charakterze międzynarodowym w oparciu o stosowne porozumienie między stroną polską i ukraińską”. Projekt wskazuje także możliwość dodatkowego finansowania uczelni na mocy porozumienia międzyrządowego czarny March 30th, 2008, 11:32 PM Ratusz lubelski jak wileński Karol Adamaszek 2008-03-30, ostatnia aktualizacja 2008-03-30 18:40 Siedziba ratusza stolicy Litwy będzie wzorem dla biurowca urzędu miasta, który powstanie u zbiegu ul. Szeligowskiego i Północnej. Takie postanowienie to pokłosie wizyty ośmioosobowego zespołu z lubelskiego magistratu, który gościł w stolicy Litwy w środę i czwartek. Nowy biurowiec lubelskiego urzędu miasta, liczący 15 pięter, powstanie najwcześniej za trzy lata. Ma pomieścić wszystkie wydziały urzędu miasta, które dziś porozrzucane są po całym Lublinie. Władze uważają, że taka sytuacja utrudnia mieszkańcom załatwianie spraw, a urzędnikom nie ułatwia pracy. Receptą na to ma być skupienie wydziałów w jednym miejscu. Do 31 marca powstanie koncepcja organizacji nowej siedziby uwzględniająca m.in. ilość miejsc parkingowych czy liczbę pokoi. - Dla naszej inwestycji szukałem wzorów w całej Polsce, ale nigdzie w ostatnim czasie nie wybudowano budynku urzędu miasta od podstaw. Okazało się, że w Wilnie trzy lata temu miejscy urzędnicy przenieśli się do nowej siedziby - określa cel wyjazdu do naszych północnych sąsiadów Krzysztof Łątka, sekretarz miasta. Zadecydowało też to, że w wileńskim magistracie zatrudniona jest podobna liczba urzędników - 1200 - co w przyszłości w lubelskim ratuszu, gdzie pracę znajdzie ok. 1300 urzędników. W 20-piętrowym wileńskim urzędzie miasta tylko na dwóch pierwszych kondygnacjach obsługuje się interesantów. Pozostałe są zamknięte dla osób z zewnątrz. Do wyższych pięter urzędnicy dostają się przy pomocy specjalnej karty magnetycznej. - Te i inne rozwiązania będą najprawdopodobniej zastosowane w Lublinie - mówi Krzysztof Łątka. Według wileńskich wzorów ma być zorganizowany system obsługi mieszkańców. - Przy jednym okienku będzie można złożyć dokumenty w każdej sprawie. Odpowiedni wniosek zostanie rozesłany drogą elektroniczną do poszczególnych komórek ratusza - informuje Łątka. - Pozostają jednak wątpliwości, czy to skuteczny system, skoro już dziś można osobiście załatwić swoje sprawy w wydziałach urzędu - dodaje. Nie tylko to zastanawia lubelskich urzędników po powrocie z Wilna. - Jeśli chodzi o okna, nie popełnimy błędów litewskich kolegów. W budynku ich urzędu się nie otwierają, przez co brak jest świeżego powietrza. Pozostaje tylko ciągle włączona klimatyzacja. Chcemy, żeby w biurowcu przy ul. Północnej okna się uchylały, co zabezpieczy również przed takim przykrymi sytuacjami, jak próby samobójcze - uważa sekretarz miasta. Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin juz sie boje jak ten budynek bedzie wygladal ,byle taniej ,byle szybciej,moze urzednicy poszukaliby tez wzorcow jak ma taki budynek wygladac by nie straszyc swoim wygladem a poprawiac wyglad Lublina jako miasta ktore dba o architektoniczny wizerunek przeciez ten budynek bedzie stal przy glownej arterii miasta reig March 31st, 2008, 10:13 AM ^^ Wilno, stolica panstwa, ok. 550tys mieszkancow: ratusz 21 kondygnacji po 325mkw Lublin, 360tys mieszkancow: planowany ratusz- 16 kondygnacji po 1000mkw A wiec w Wilnie 6825mkw a w Lublinie 16000mkw :wtf: Albo cos Kurier namieszal, albo Łątka pomylil albo to jest prawda. To jest artykul z ktorego wzialem te liczby: KL WIADOMOŚCI LUBLIN 29.03.2008 Odrobina Wilna nad Bystrzycą URZĘDNICY CHCĄ SKOPIOWAĆ LITEWSKIE ROZWIĄZANIA W Wilnie na Litwie urzędnicy szukali rozwiązań, które chcą wykorzystać przy budowie nowego magistratu. Delegacja liczyła osiem osób. Wyjazd kosztował ok. czterech tysięcy złotych. – Lepiej zainwestować kilka tysięcy, aby nie popełnić błędów przy inwestycji, której wartość jest szacowana na 80-100 mln zł – przekonywał wczoraj Krzysztof Łątka, sekretarz miasta Lublin i jednocześnie szef zespołu ds. opracowania koncepcji funkcjonalnej nowego gmachu lubelskiego magistratu. Skąd pomysł na litewski rekonesans? – Biurowiec w Wilnie to jedyny oddany do użytku w ciągu ostatnich trzech lat nowoczesny gmach dla administracji samorządowej. W Polsce żadne miasto o wielkości porównywalnej do Lublina nie wybudowało ostatnio nowej siedziby. Do Wilna pojechało łącznie osiem osób. W stolicy Litwy byli dwa dni. Ile kosztował wyjazd? – Dwa tysiące wydaliśmy na opłatę za nocleg dla całej grupy, ok. dwóch tysięcy kosztował przejazd busem. Łączny koszt zam*knął się kwotą ok. czterech tysięcy złotych – zapewniał Łątka. – To była potrzebna podróż, dobrze, że została zorganizowana – dodawał Adam Wasilewski, prezydent Lublina. O budowie nowego magistrackiego biurowca obecne władze Lublina mówią od ponad roku. – Pozwoli to skupić w jednym miejscu wszystkie wydziały Urzędu Miasta, które są obecnie rozrzucone w 20 gmachach na terenie całego miasta – przypominał Łątka. Co dała wizyta w Wilnie? – Pozwoli uniknąć kilku rozwiązań, które się nie sprawdziły. Np. w Wilnie każda kondygnacja miejskiego biurowca ma powierzchnię 325 mkw. Taka organizacja przestrzeni nie jest praktyczna, dlatego w Lublinie będziemy chcieli, aby każdy poziom miał ok. tysiąca mkw. Będziemy natomiast chcieli „ściągnąć” pomysł na małe salki konferencyjne na każdej kondygnacji. Dobrym rozwiązaniem jest też skupienie obsługi mieszkańców tylko na dwóch pierwszych kondygnacjach – wyliczał Łątka. – Samorządowcy z Wilna przestrzegali nas przed powieleniem ich błędu, który polega na tym, iż w całym biurowcu nie otwierają się okna. Stwarza to duży problem, bo ciągła praca w klimatyzowanych pomieszczeniach wywołuje negatywne reakcje zdrowotne wśród pracowników. Nowy lubelski ratusz miałby stanąć na działce u zbiegu ul. Północnej i al. Kompozytorów Polskich. Obiekt ma mieć 15 pięter i liczyć łącznie 20 tys. mkw powierzchni. – Przy koszcie budowy rzędu 4 tys. zł za mkw. potrzebujemy na tę inwestycję ok. 80-100 mln zł – wyliczał Wasilewski. – Będziemy musieli liczyć na pieniądze z własnej kasy. W Wilnie, którego urząd przed powstaniem nowej siedziby był również rozrzucony po kilku budynkach, inwestycję udało się sfinansować w stu procentach ze środków uzyskanych ze sprzedaży poprzednio zajmowanych gmachów. W Lublinie raczej się to nie uda, zbycie naszych nieruchomości zajmowanych obecnie przez urzędników pozwoli zgromadzić kilkadziesiąt milionów złotych – stwierdził Łątka. W tym roku ma być gotowy projekt techniczny budynku. Magistrat zarezerwował na jego wykonanie 200 tys. zł. Budowa ruszyłaby w 2009 r., mogłaby się zakończyć nawet w 2010 r. W nowym biurowcu ma być wystarczająco dużo miejsca, aby pracowało w nim 1,3 tys. urzędników. Przeniósłby się tam też prezydent Lublina. Obecny gmach ratusza wykorzystywałaby Rada Miasta, byłby też miejscem oficjalnych spotkań i konferencji. Artur Jurkowski http://www.kurierlubelski.pl/mediashare/d2/8loixvsfrewyjfu3w13p79lu162rzr-org.jpg RATUSZ W WILNIE Każda kondygnacja miejskiego biurowca ma powierzchnię 325 mkw. Fot. arch. myszoman March 31st, 2008, 10:46 AM Ratusz w Wilnie Źródło: Gazeta.pl http://miasta.gazeta.pl/im/4/5071/z5071534X.jpg baz March 31st, 2008, 11:16 AM ^^ Wilno, stolica panstwa, ok. 550tys mieszkancow: ratusz 21 kondygnacji po 325mkw Lublin, 360tys mieszkancow: planowany ratusz- 16 kondygnacji po 1000mkw A wiec w Wilnie 6825mkw a w Lublinie 16000mkw :wtf: Albo cos Kurier namieszal, albo Łątka pomylil albo to jest prawda. To jest artykul z ktorego wzialem te liczby: uchylne okna i kraty w oknach już widzę ten budynek:D dizzign March 31st, 2008, 02:09 PM wyglada jak zwykly biurowiec, ratusz powinien mieć to coś... SpeedwayFan March 31st, 2008, 06:14 PM wyglada jak zwykly biurowiec, ratusz powinien mieć to coś... To cos ma obecny ratusz w Lublinie i dlatego po wybudowaniu tego zwyklego biurowca funkcje reprezentacyjne nadal ma pełnic obecny ratusz. kylo April 1st, 2008, 01:29 AM Nie znaczy też, że nowy budynek (biurowiec) będący od czarnej roboty urzędniczej nie może mieć tego czegoś w stylu nowoczesnej architektury wysokich budynków. Nie ma co bujać w obłokach - to wiadomo - budżet nie jest bajkowy więc spektakularnej budowli nie ma co wypatrywać... mogła by być chociaż... przyjemna dla oka. Po żądaniu otwieranych okien w całym budynku już widzę czego można się spodziewać :lol: 1000 m kwadratowych raczej ciężko pomylić z inną liczbą... bo na pewno kondygnacja nie będzie miała ani 100m ani 10 000m kw :) Jedno było by 15sto piętrową wieżą a drugie 15sto piętrowym mega hipermarketem. Ja pieerrrdziu... oni chyba chcą wycyckać wszystkich przyszłych inwestorów na powierzchnie biurowe :nuts: Chyba już wiem skąd ta powierzchnia... 1300 urzędników... to dopiero będzie parking podziemny.. kopać się nie chce? :) Bo chyba nie będzie tak, że jak co dzień pod każdym urzędem w mieście odbywa się festiwal polowania na każdy metr kwadratowy by zastawić go samochodem prowadzonym przez JEDNĄ osobę? A może to taki nowy rodzaj przyciągania inwestora? Budują ratusz, to walnie się więcej pięter to i PGE się zmieści... :dunno: Przy tym wszystkim inna władza ma czelność łapać się na działkę pod Teatrem w Budowie i stawiać jakąś biurowczynę... nie mogli by w jednym budynku skoro już taki moloch ma powstać? Kalkstein April 1st, 2008, 09:04 AM ^^Wilno (weźmy pod uwagę obszar, liczbę mieszkańców i funkcje, jakie spełnia miasto) - 1200 urzędników, Lublin - 1300 urzedników. To jest wiadomość dnia! dannie April 1st, 2008, 09:36 AM Jak to śpiewa Kazik: "natomiast dużą część owoców pracy pożera aparat administracyjno-urzędniczy socjalizm totalitarny zmienił się w koncesyjno-etatystyczny" "Biurokracja od czasów upadku komuny rozrosła się trzykrotnie z tą różnicą, że zamiast jednej stanowiska obsadzają cztery partie" "Na przykład w cenie benzyny 70% to podatek na utrzymanie tej hydry nienasyconej, ich dzieci, żon i matek i właściwie kto wódki nie pije ten jest wywrotowcem tak świadomie uszczuplającym dochody państwa - bezideowcem przez 7 lat zbudowano w Polsce 19 kilometrów autostrady Los Angeles ma około 20 - a Warszawa ponad 700 radnych Polacy mają depresję totalną, dlatego, że nie ma słońca prze 7 miesięcy w roku a lato bywa czasem nie gorące" (Kazik, 4 Pokoje) ;) ;) ;) Cz@rek April 1st, 2008, 04:01 PM Ciekawe jak do tego wszystkiego mają się plany rozbudowy Ratusza przy pl.Łokietka??? Czy będzie realizowany i czy aktualnie ma to sens? JUPO April 1st, 2008, 05:15 PM Znak sprawy: 15/S/07 Lublin dnia 31 marca 2008 r. INFORMACJA O WYBORZE NAJKORZYSTNIEJSZEJ OFERTY w postępowaniu prowadzonym w trybie przetargu ograniczonego Zamawiający: państwowe przedsiębiorstwo uŜyteczności publicznej „Poczta Polska” Pl. Małachowskiego 2, 00-940 Warszawa reprezentowane przez Centrum Infrastruktury Oddział Regionalny w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 50 20-940 Lublin Centrum Infrastruktury Oddział Regionalny w Lublinie informuje, Ŝe w postępowaniu prowadzonym w trybie przetargu ograniczonego na „Budowę węzła ekspedycyjno-rozdzielczego w Lublinie (WER Lublin)” za najkorzystniejszą została uznana oferta konsorcjum firm- Lider: Polimex-Mostostal S.A., ul. Czackiego 15/17 00-950 Warszawa, Partner: „Optronik” Przedsiębiorstwo Innowacji Technicznych sp. z o.o., ul. Energetyków 10 20-468 Lublin z ceną ofertową 120 606 821 zł brutto. Uzasadnienie: Wykonawca nie podlega wykluczeniu, oferta nie podlega odrzuceniu, uzyskała najwyŜszą ilość punktów w oparciu o ustalone kryterium oceny ofert (100 pkt), a jej cena ofertowa nie przekracza kwoty, którą Zamawiający moŜe przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia. W przedmiotowym postępowaniu została złoŜona ponadto oferta konsorcjum firm- Lider: Strabag sp. z o.o. ul. Brechta 7 03-472 Warszawa, Partner: Budbaum S.A. ul. Wojsk Ochrony Pogranicza 9B 15-381 Białystok, Partner: OPTO sp. z o.o. ul. Uranowa 22 03-586 Warszawa z ceną ofertową: 140 527 404,20 zł brutto. Oferta ta uzyskała 85,83 pkt. pm# April 2nd, 2008, 03:21 PM ^^ heh różnica ~20 mln zł ładnie. ikrys April 3rd, 2008, 07:53 AM GW Podzamcze do przebudowy DEBATA W TRYBUNALE KORONNYM http://www.kurierlubelski.pl/mediashare/4a/w8wc9y1jtldhujpp8eshj47kvtap0f-org.jpg PODZAMCZE Decydują się losy jego zabudowy. Fot. GM Komercja czy kultura połączona z nauką, a może jedno i drugie. Rozstrzygają się losy zabudowy najatrakcyjniejszego fragmentu centrum Lublina. Jutro o koncepcji zagospodarowania kilku hektarów gruntów przy al. Tysiąclecie w rejonie Zamku będą debatować w Trybunale Koronnym architekci i urbaniści. - Jest to teren o niezwykłej atrakcyjności. Decyduje o obliczu miasta w równym stopniu co Zamek, Stare Miasto czy wzgórze Czwartek. Należy spojrzeć na niego jako jeden z elementów rozwoju - bez zdefiniowania, jaki Lublin ma być, jakiego oczekujemy (czy będzie to miasto przede wszystkim akademickie czy może spotkania kultur) nie da się opracować wizji zagospodarowania tej przestrzeni - podkreśla Bolesław Stelmach. Stelmach jest jednym z trzech architektów, których magistraccy urbaniści poprosili o zrecenzowanie przygotowanych przez nich założeń koncepcji przeszłych zmian fragmentu centrum Lublina. Chodzi o kilka hektarów terenu na Podzamczu oraz za Zamkiem. Propozycje kierunków zmian są trzymane w tajemnicy. Wiadomo tylko, że opracowano dwa warianty. - W skrócie chodzi o zabudowę kubaturową. Budynki nie staną jednak na całym terenie, będą ponadto zróżnicowane pod względem wysokości. Najniższe znajdą się od strony al. Unii Lubelskiej, co m.in. pozwoli odsłonić gmach cerkwi. Ich wysokość będzie rosła stopniowo w kierunku ul. Lubartowskiej, tam jednak nie będzie mogła przekroczyć obecnej zabudowy - ujawnia Stanisław Fic, zastępca prezydenta Lublina. Szczegóły rozwiązań poznamy jutro podczas publicznej debaty. - To olbrzymie wyzwanie. Wydarzenie bez precedensu w ostatniej, kilkudziesięcioletniej historii Lublina, mogę go porównać do odbudowy Starego Miasta - przekonuje prof. Konrad Kucza-Kuczyński, warszawski architekt, kolejny z recenzentów. Najwięcej kontrowersji już budzi możliwość pojawienia się na Podzamczu obiektów o charakterze komercyjnym. Ma to być zachętą dla inwestora, który będzie musiał wyłożyć kilkaset milionów złotych na przekształcenie terenu Podzamcza. - Nie przesądzamy na tym etapie o tym, że będzie to galeria czy pasaż handlowy - zastrzega z-ca prezydenta Fic. - Miasto musi żyć, z tej przestrzeni nie można wyrzucić komercji, usług. Muszą one jednak stanowić zdecydowanie tło przyszłej zabudowy i pozwalać uwypuklić pozostałości dziedzictwa historycznego i kulturowego tego miejsca. Przykładem takich realizacji świetnie godzących te dwie sfery są np. Manufaktura w Łodzi czy Browar w Poznaniu - wylicza Kucza-Kuczyński. Przeciwnikiem „uchylenia drzwi” komercji jest Bolesław Stelmach. – Byłbym z tym ostrożny. Każdy inwestor, jestem tego pewien, wszedłby wówczas w ten obszar, kierując się tylko zasadą zysku, a to oznaczałoby powstanie koszmarnych realizacji rodem z ulic Turystycznej, Zana czy al. Spółdzielczości Pracy - ostrzega lubelski architekt. I dodaje, że jego zdaniem rejon al. Tysiąclecia to najlepsze miejsce na realizacje obiektów tylko o funkcjach kulturalnych, artystycznych i przestrzeni publicznych. Pewne jest, że z Podzamcza miałby zniknąć Dworzec Główny PKS. W jego miejsce pojawiłby się przystanek przesiadkowy na kilka czy kilkanaście stanowisk. - To logiczne rozwiązanie - przyznaje prof. Kucza-Kuczyński. Wśród pomysłów na nowe oblicze Podzamcza pojawiło się m.in. odsłonięcie koryta Czechówki przepływającej obecnie podziemnym kanałem, bezkolizyjnego przejścia dla pieszych (najprawdopodobniej podziemnego) przez al. Tysiąclecia. LUBLIN NOVUM Konferencja „Lublin Novum - między przeszłością a przyszłością”, poświęcona problemom zagospodarowania przestrzennego terenów Podzamcza i Wielkiego Stawu Królewskiego w Lublinie, odbędzie się w piątek w Trybunale Koronnym. Organizatorem są Urząd Miasta Lublin oraz Wydział Budownictwa i Inżynierii Sanitarnej Politechniki Lubelskiej. Początek o godz. 11. earth intruder April 3rd, 2008, 10:15 AM ooo Pan Stelmach o sobie pisze? Bo jego realizacje pt. Leclerc znajdują się zarówno na ulicy Zana i Turystycznej. reig April 3rd, 2008, 10:58 AM ^^ biorac pod uwage wczesniejszy wyglad Zana lub Turystycznej, przed powstaniem Leclercow, to byl to jednak krok milowy w kierunku uporządkowania okolic. Ale oczywiscie patrzac z dzisiejszego punktu widzenia Leclerc na Zana (oraz MM i Komfort) zmarnowaly kawal ciekawej okolicy. Natomiast Turystyczna to ulica wzdluz ktorej stoja magazyny i hurtownie, niedaleko oczyszczalnia sciekow i ogolnie teren przemyslowy, wiec Lecerc tam nie razi. Dobrze ze ktos, ktorego glos liczy sie przy opiniowaniu projektow, glosno wyraza swoje zaniepokojenie tym co jest planowane na Podzamczu. Bo to jak juz tu pisalem obecnie najwazniejszy fragment miasta do zagospodarowania. I wszelkie bledy beda kosztowne i praktycznie nie do naprawienia. fotel_prl April 3rd, 2008, 11:00 PM dziwne ze nie bylo tu tego jeszcze: (KL) LUBLIN 2 kwietnia 2008 - 11:02 200 honkerów i Koreańczycy u bram Wczoraj w Lublinie utworzono Zakład Produkcji Samochodów. Oznacza to, że z miasta nie zniknie fabryka aut. (foto) - Do końca wakacji z fabryki wyjadą nowe odmiany honkera. Chodzi o wersję krótką i auto z nadwoziem 5-drzwiowym. (Fot.: Karol Zienkiewicz) PRZECZYTAJ WIĘCEJ Może wzrosnąć produkcja części i podzespołów. ZPS powstał po to, by wyprodukować dla wojska i kopalni miedzi 200 terenowych honkerów, które zobowiązała się dostarczyć do końca czerwca masa upadłości po Daewoo Motor Polska. - Po upadku spółki Intrall, siłą rzeczy przejąłem po niej produkcję honkerów - mówi mecenas Leszek Liszcz, syndyk masy upadłości. - Mamy już program rozwoju tego samochodu. Do końca wakacji z fabryki wyjadą nowe odmiany honkera. Chodzi o wersję krótką i auto z nadwoziem 5-drzwiowym. Obie czekają na homologację i początek produkcji. - Przygotowany jest także nowy samochód - dodaje mecenas Liszcz, ale nie chce zdradzić szczegółów. Być może chodzi o następcę dostawczego lublina. Syndyk ani nie zaprzeczył, ani nie potwierdził tych spekulacji. Poważnymi inwestycjami w fabryce przy ul. Mełgiewskiej zainteresowany jest także koreański potentat z branży motoryzacyjnej Daewon Kang Up. Azjaci chcą zainwestować w Lublinie blisko 30 milionów dolarów. Związane jest to z fabrykami Kia i Hyundaia na Słowacji i w Czechach. Daewon Kang Up dostarcza do wytwarzanych tam pojazdów elementy układu zawieszenia i musi zwiększyć moce produkcyjne. Dlatego jest także zainteresowany kupnem nowych obiektów na terenie fabryki. - Chodzi o jedną z hal - potwierdza Liszcz. (pp) uranium April 4th, 2008, 12:41 AM ciekawe co Liszcz wymyślił: honecker z napędem wodorowo - plazmowym? skończmy z tą farsą i poślijmy tego mościa na taczce! krassusek12 April 4th, 2008, 01:13 AM Poważnymi inwestycjami w fabryce przy ul. Mełgiewskiej zainteresowany jest także koreański potentat z branży motoryzacyjnej Daewon Kang Up. Koreańskich potentatom już dziękujemy :bash: Jedyne rozwiazanie to jakiś poważny zagraniczny inwestor z branży samochodowej, niestety Ci ostatnio wolą wybierać Rumunie, zważywszy na koszty pracy, niż Polske, nie wspominając o Lublinie. SpeedwayFan April 4th, 2008, 10:32 AM Lublin Novus Konferencja Lublin Novus – między przeszłością a przyszłością, poświęcona problemom zagospodarowania przestrzennego terenów Podzamcza i Wielkiego Stawu Królewskiego w Lublinie, odbędzie się 4 kwietnia w Trybunale Koronnym. Spotkanie zostało zorganizowane wspólnie przez Urząd Miasta Lublin i Wydział Budownictwa i Inżynierii Sanitarnej Politechniki Lubelskiej. Wykład otworzy o godzinie 11.00, gospodarz - prezydent Adam Wasilewski. Zespół Lubelskiej Pracowni Urbanistycznej przedstawi katalog i zakres uwarunkowań dla obszaru Podzamcza i Wielkiego Stawu Królewskiego oraz koncepcje projektowe zagospodarowania terenów. Na koniec przewidziano dyskusję panelową. lucluk April 5th, 2008, 10:37 AM DW Przy zamku zdarzy się cud Obskurny dworzec PKS, sklep Bazar, hala Nova i targowisko znikną z powierzchni ziemi. W ich miejscu wyrosną nowe budynki, amfiteatr,pojawi się nawet staw. Takie plany przedstawił wczoraj lubelski Ratusz. http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20080405&Category=LUBLIN&ArtNo=339277383&Ref=AR&MaxW=185&border=0&title=1 Podzamcze - tak wygląda dziś (Fot.: Maciej Kaczanoweski) Nad projektami przez kilka miesięcy pracowały dwa niezależne zespoły miejskich architektów. Stworzyli dwie alternatywne koncepcje. Obydwie - oprócz zburzenia Bazaru, dworca i hali Nova - zakładają odsłonięcie rzeki Czechówki, która od 1938 r. płynie podziemnym kanałem pod dzisiejszym dworcem. - To na tyle ciekawy element, że nie powinien być ukrywany wstydliwie pod ziemią - mówi architekt Hanna Bednarczyk. Rzeka miałaby kluczyć między nowymi placami i budynkami. http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20080405&Category=LUBLIN&ArtNo=339277383&Ref=V2&MaxW=185&border=0&title=1 Koncepcja nr 1 (Fot.: Urząd Miasta w Lublinie) W tym miejscu miałyby stanąć nowe budynki: wyższe przy ul. Lubartowskiej, niższe w rejonie cerkwi. Znalazłyby się w nich nie tylko sklepy, restauracje i ośrodki kultury, ale też mieszkania. A między nimi spora przestrzeń dla pieszych. I może nawet amfiteatr. Obydwa warianty zakładają zastąpienie dworca niewielkim przystankiem przesiadkowym dla pasażerów PKS. W jednej z wersji miałby on się znaleźć w budynku o charakterze galerii handlowej. Nie do poznania zmieniłby się teren ogródków działkowych przy al. Unii Lubelskiej. Urzędnicy chcą odtworzyć staw, który był tam przed laty, a obok niego wznieść amfiteatr. http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20080405&Category=LUBLIN&ArtNo=339277383&Ref=V3&MaxW=185&border=0&title=1 Koncepcja nr 2 (Fot.: Urząd Miasta w Lublinie) Od pomysłów do budowy droga daleka. Rada Miasta musi wcześniej uchwalić precyzyjne zapisy planu zagospodarowania przestrzennego. - Prace nad planem powinniśmy zacząć jeszcze w tym roku - zapowiada Elżbieta Mącik, zastępca dyrektora Wydziału Architektury, Budownictwa i Urbanistyki w Urzędzie Miasta. To nie miasto będzie wykładać pieniądze na nowe domy i place. - Będę poszukiwać inwestorów, którzy zajmują się handlem i budownictwem mieszkaniowym - zapewnia Adam Wasilewski, prezydent Lublina. Urzędnicy wierzą w to, że znajdą chętnego, który sfinansuje kosztowną budowę stawu. - Rozmawialiśmy już z inwestorami z Francji i Holandii - mówi Mącik. - Woda przyciąga ludzi i można sobie wyobrazić stworzenie takiego biznesplanu, że wszystko się opłaci. Od poniedziałku na naszych łamach będziemy prezentować kolejno koncepcje przebudowy Podzamcza i odtworzenia stawu. Artykuł w DW: http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080405/LUBLIN/339277383 Mika'el April 5th, 2008, 11:14 AM Dorzucam zdjecia w pelnym rozmiarze: http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20080405&Category=LUBLIN&ArtNo=339277383&Ref=V3&MaxW=580&border=0&title=1 http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20080405&Category=LUBLIN&ArtNo=339277383&Ref=V2&MaxW=580&border=0&title=1 pawelM April 5th, 2008, 11:33 AM widac ze miasto niema pomyslu na to miejsce najlepiej by zrobili gdyby zlikwidowali dworzec i te wszystkie budy a plac zostawili ( w formie bloni ) po to zeby ktos madry kiedys wlasciwie wykorzystal ten teren obie te wizualizacje wg mnie sa nie praktyczne nie przewituja realiow tego miejsca np eksponowanie czechowki ktora ma bardzo zanieczyszczona wode podziemne przejsca w tamtej okolicy beda siedliskiem zlodziei itp na zakonczenie zapytam jak sie maja szklane budynki do starej zabudowy ?? uranium April 5th, 2008, 12:35 PM na pierwszym jest niebezpieczne zwężenie na alei z 4 pasów do dwóch. tam to dopiero odpocznie człowiek na ławeczce i pooddycha świeżym powietrzem. pomysł z odsłonięciem Czechówki uważam za godny uwagi. rzeka zanieczyszczona w takim samym stopniu co Bystrzyca a ta płynie sobie wolna. przeciwny jestem natomiast betonowaniem jej brzegów, strzyżona trawa byłaby dużo lepszym rozwiązaniem (ciekawe czy społeczeństwo dorosło już na tyle by ją uszanować). co do architektury - może być średniowysoka max 6 kondygnacji od Lubartowskiej i koniecznie z odsłoniętą cerkwią na Ruskiej. i czy mi się wydaje czy starą studnię na placu manewrowym gdzieś te projekty wykosiły? a co istniejącymi kamienicami przy Ruskiej, Targowej i Nowy Plac Targowy? wydaje się, że ulegają wyburzeniu a do tego nie wolno dopuścić. chmielo222 April 5th, 2008, 12:47 PM a mi pierwsza koncepcja podoba sie earth intruder April 5th, 2008, 03:05 PM Mi się żadna z koncepcji nie podoba. Szczególnie z tym strumyczkiem... Przecież to środek miasta, jaki jest sens na odkrywanie małej rzeki wśród gęstej zabudowy. Jakoś tego nie czuję. Gdyby miał być tam park to jak najbardziej. Takie jakieś to wszystko siedzenie w tym samym tyle, że podane ładnie na nowoczesnych wizualkach ze szklanymi domami (dzięki bogu bez stylizowanych pseudokamieniczek) a konkretów mało. Nie do końca przemyślane mi się to wydaje... A ten gigantyczny staw to jakaś w ogóle pomyłka. W środku miasta jezioro... Wydaje mi się, że z tego miejsca można by o wiele więcej wycisnąć... Ale rozumiem, że to jest tylko swego rodzaju "hasło", myśl która miała by być rozwinięta. Jednak dobrze, że coś się dzieje, że jest dyskusja. Bo miasto samo sobie z tym nie poradzi (przykład: Plac Litewski) i uważam, że dobrze mówił Stelmach. Miasto musi opracować koncepcję tego co konkretnie może tam być, a co nie może się znaleźć i ogłosić otwarty konkurs. Wtedy ludzie, którzy się na tym znają (architekci) pokażą swoje wizje i będzie można mówić o konkretach. Innej drogi na powstanie czegoś dobrego na miarę naszych czasów dzisiaj nie widzę. erykko April 5th, 2008, 03:59 PM Szczególnie z tym strumyczkiem... Przecież to środek miasta, jaki jest sens na odkrywanie małej rzeki wśród gęstej zabudowy. Jakoś tego nie czuję. Gdyby miał być tam park to jak najbardziej. Takie jakieś to wszystko siedzenie w tym samym tyle, że podane ładnie na nowoczesnych wizualkach ze szklanymi domami (dzięki bogu bez stylizowanych pseudokamieniczek) a konkretów mało. Nie do końca przemyślane mi się to wydaje... Podobnie było w Chinach lub Japonii (nie pamiętam dokładnie gdzie). Tam zburzono autostradę w mieście po to, aby odsłonić rzekę. krassusek12 April 5th, 2008, 04:06 PM Zapomnieli chyba o budowanym budynku obok cerkwi ;) Wogole zapomnieli jeszcze o kamienicach na Ruskiej ;) ogólnie ok, pierwsza koncepcja może być, jestem za odsłonięciem rzeki, a czemu nie? Czemu ma płynąć zasłonięta w kanałach? Zawsze to jakas atrakcja, i tą kładke z 2 projektu, która by szła z wzgórza zamkowego, dodał połączenia z Tysiąclecia i zrezygnował z przejścia podziemnego, obecnie raczej jest tendencja, że rezygnuje sie z kładek i przejść podziemnych, ale już wole kładkę niż przejście podziemne ;) Najlepsze sa komentarze pod artykułem ;) Teraz nagle ludzie sa za tym zeby zostawić to wszystko tylko troche posprzatac i po co wogole przenosić dworzec :/ Eh ta nasza mentalność, narzekać na wszystko co władze miasta robią bo i tak jest źle, chociaż wczesniej jak nic nie robili tez było źle... :/ A i jeżeli chodzi o staw, raczej jestem przeciwny, lepiej by było sie skupić i cos zrobic z zalewem, niz tworzyc w srodku miasta jeziorko. earth intruder April 5th, 2008, 04:19 PM ^^ aaaa no właśnie zapomniałem o tym napisać, też nie jestem zwolennikiem przejść podziemnych, miasto jest dla ludzi a nie samochodów. Macie zdjęcie jak wyszło to odsłonięcie rzeki w Chinach lub Japonii? dannie April 5th, 2008, 04:33 PM Ja tam widzę póki co pozytywy tego wszystkiego i na nich się skupię. Po 1. sam fakt zainteresowania się tym tematem uważam za pozytywny. Podzamcze jest w takim stanie nie od dzisiaj ale jakoś do tej pory nie robiło się kompletnie nic aby to zmienić. Więc jeden plusik. Po 2. z jednej strony piszecie, że miasto nie ma koncepcji - może i tak. Ale sto razy lepsza jest to sytuacja niż gdyby miasto ową koncepcje miało - swoją jedyną, cudowna, najlepszą i niepodlegającą dyskusji. A często w wielu sprawach tak bywało. Dobrze, że otwarci są na propozycje, szukają jakiegoś najlepszego rozwiązania, czegoś co mam nadzieje będzie na lata. Po 3. bądźmy szczerzy. Nigdy nikt nie stworzył czegoś co podobałoby się wszystkim. Jak stawiali Krakowski Rynek to też pewnie byli tacy co kręcili nosem i mówili, że "po co to takie duże", "strata miejsca" itd. ;) Także trzeba szukać czegoś co zaakceptują wszyscy ale nie koniecznie wszyscy będą wzdychać z zachwytu. Po 4. już tak bardziej odnosząc się do projektów. Pomysł odkrycie Czechówki fajny. Może to głupie porównanie ale będąc we Wrocławiu i Amsterdamie przekonałem się jak wiele uroku może dodać miastu woda. Zwłaszcza, że we współczesny świecie coraz częściej idzie się w tym kierunku - łączenie cywilizacji, betonu z naturą... Więc bylibyśmy "na czasie". Jeżeli tak jak ktoś wyżej pisał byłaby ona ładnie zagospodarowana, oczyszczona to nawet (a może tym bardziej!) taki mały szumiący strumyczek w zetknięciu z miejskim gwarem może robić niesamowite wrażenie :) Oczywiste dla mnie jest, że dworzec i te targi, hale etc. muszą zostać zniszczone. I jak widzę nikt nie ma co do tego wątpliwości. A to jedna z oznak tego o czym pisałem wyżej - że patrzy się na to jako na coś "na lata" a nie tylko "na teraz". Zdecydowanie bardziej odpowiada mi projekt nr 1. Choćby zabudowa - dużo niższa. Cerkiew na być nie tylko widoczna ale DOMINUJĄCA na tym terenie. Jak ktoś pisał także studnia powinna mieć jakiś taki swój "placyk" fajnie podświetlony, wyróżniony. Co do przejść podziemnych to też jestem na nie. Prędzej Tysiąclecia pod ziemie (wyciszenie Podzamcza) niż chodniki, deptaki etc. Póki co tyle... ;) P.S. acha! Staw. Koncepcja mnie kusi ale zależy od wykonania. Jeżeli tereny wkoło byłyby ładnie zagospodarowane i "odwrócone w kierunku stawu" to tak. Żeby ta woda nie była tam sama dla siebie, ale żeby była istotnym, żyjącym elementem. Np. marzy mi się taki "holenderski" wariant, żeby np. zimą po stawie śmigali ludzie na łyżwach aby za chwilę zagrzać zmarznięte nosy przy grzańcu w kawiarence tuż obok ;) fixix123 April 5th, 2008, 04:55 PM ^^Erykko chodzi chyba ci o Cheonggyecheon w seulu?? Jest to swietny przyklad jak mozna w srodku miasta przywrocic troche terenow zielony ale i tez rzeke ktorej grozilo calkowite wyschniecie. Skoro urzednicy pojechali do wilna aby przyjrzec sie temu ratuszowi, to moze zrobiliby sobie rowniez tripa do do korei :D pozdr PS link (http://english.seoul.go.kr/cheonggye/) do stronki z ta rzeczka :) czarny April 5th, 2008, 05:12 PM ok wedlug mnie koncepcja nr 1 z otwartym korytem rzeki jest lepsza i z tym amfiteatrem.Oczywiscie te niskie budynki nie moga byc marnej jakosci bo bedziemy mieli powtorke malych gniotow moze cos takiego ala hansen z lamanymi dachami zmiennej bryle widzialbym tam knajpki ,restauracje i male sklepy z pamiatkami,wyzsze budynki obok lubartowskiej powinny byc do 5 pieter widzialbym tam obiekty typu hotel i lukcsusowe apartamentowce ,konoiecznie z monitoringiem i recepcja na parterze,amfiteatr typu schodki z podswietlanymi progami lub ,tzw.uskoki typu szumy wodne to byloby rewelacyjne. Co do stawu krolewskiego,jedno jes6t pewne nie moze byc to zwykle bajorko bo musi przyciagac i oferowac cos poza sama woda,moze przydaloby sie poszukac podobnych obiektow na swiecie i kopiowac pozytywne rozwiazania. I kwestia ostatnia dworzecpks jak juz wielokrotnie pisalem musi byc obok pkp tworzac wraz z nim jeden wezel komunikacyjny ,widzialbym tam takze centum komunikacyjne dla mpk,tamta okolica musi miec inny charakter niz dotychczas musi zaczac zyc i odciazyc srodmiecie.Pozostawil bym maly dworzec przesiadkowy przy ruskiej i to tez kwestia sporna . I kwestia ostatnia galeria przy podzamczu ,nie jest dobrym rozwiazaniem ze wzgledu na bliskosc poteznej felicity i planowanej galerii zamek o ile powstanie. erykko April 5th, 2008, 05:34 PM ^^Erykko chodzi chyba ci o Cheonggyecheon w seulu?? Jest to swietny przyklad jak mozna w srodku miasta przywrocic troche terenow zielony ale i tez rzeke ktorej grozilo calkowite wyschniecie. Skoro urzednicy pojechali do wilna aby przyjrzec sie temu ratuszowi, to moze zrobiliby sobie rowniez tripa do do korei :D pozdr PS link (http://english.seoul.go.kr/cheonggye/) do stronki z ta rzeczka :) Tak chyba o to chodzi-widziałem o tym program na Discovery. Skoro tam się to sprawdziło to czemu u nas by nie mogło. Ale trzeba poczekać na konkretne decyzje, bo same projekty nic nie wnoszą. sonnenkind April 5th, 2008, 05:58 PM O Podzamczu mowi sie od dawna. Mozna poweidziec, ze nowej wladzy zawdzieczamy oficjalny ton dyskusji. Z drugiej strony nowa wladza nazbyt ulegla jest wobec firm tam funkcjonujacych. Postawa wobec PKS miala byc zdecydowana, dworzec mial byc przenoszony, teraz troche sie to rozmylo, PKS najpierw szukal inwestora teraz juz chyba nie szuka z nowa pania zarzadca. Hala Nova zdaje sie znowu dostala lub niedlugo dostanie przedluzenie dzierzawy. Nie zapominajmy o "kupcach" z blaszanych budek, ktorym to pan Gurbiel zaprojektowal budyneczek (nomen omen pomysl wyplyniecia Czechowki na powierzchnie chyba wtedy pierwszy raz ujrzal swiatlo dzienne). Czyli ogolnie galimatias. Ja na sprawe nie patrze optymistycznie z kilku powodow. Stan obecny: 1. mamy rozlegly teren w atrakcyjnej lokalizacji. Teren ten ma kilku wlascicieli, badz zawarte sa umowy na dzierzawe z kilkoma podmiotami. Co wiecej o ile dobrze spojrzalem na mapki teren ten nie posiada planow zagospodarowania. Czyli warunki zabudowy wystarcza do postawienia czegokolwiek... Najlepszym przykladem moze byc doklejenie do zabytkowej cerkwi budynku. Kazdy orze jak moze. 2. Miasto odchodzi od jednej z niewielu slusznych koncepcji ekipy Pruszona czyli tworzenia centrum komunikacyjnego w okolicach dworca PKP. Tereny Podzamcza nalezalo by scalic w jednych, najlepiej miesjkich rekach. Ale miasto panicznie balo sie i nadal boi sie negocjacji. A negocjowac trzeba z PKS (wlacznie z kierowcami ktorzy byc moze sami z siebie a byc moze ktos im podpowiada grozenie maistu blokada), negocjowac trzeba z Nova oraz z kupcami blacharzami. A to nie bedzie ani latwe ani mile ani przyjemne. Demagogia bedzie lala sie strumieniami. Ale ktos to powinien zrobic... 3. Teren Bloni rowniez nie posiada jednolitego stanu prawnego. Czesc posiada Isabeau, ktora jak napisano wczoraj dostala pozwolenie na budowe, czy zbuduja to inna sprawa. Duza czesc Blon to ogrodki dzialkowe. Szczerze mowiac nie sledzilem, czy wreszcie cos konkretnego postanowiono w sprawie wlasnosci ogrodkow dzialkowych, do kogo naleza i kto ma tym sie zajac. Ale generalnie zmierzam do tego, ze ani Podzamcze ani Blonia nie naleza w calosci do miasta. Scalenie tych ziem moze sie okazac zadaniem ponad sily wybieranych w tym miescie wladz. Dlatego tez dyskusja nad Podazmcze i spolka to nie dyskusja o inwestycjach tylko o szklanych domach. Zamiast zlapac zajaczka to lepiej go gonic i snuc wizje co z nim/ z niego mozna zrobic jak juz sie go zlapie. A najbardziej mnie rozbawilo to porownanie do Amserdamu i Wroclawia. W sytuacji, gdy Bystrzyca jest wezsza niz kanaly w AMS czy Wroclawiu, CZechowka nie wypada nawet jak uboga krewna:) Zdarza sie, ze latem mozna ja przebyc prawie sucha stopa:) Nie wiem, dla mnie te konferencje, dyskusje w Trybunale to nadal markowane ruchy, zero konkretow ot gadajace glowy. krassusek12 April 5th, 2008, 06:03 PM Nova z tego co pamietam ma umowe na 3 lata przedłużona jakos pod koniec tamtego roku, a prezydent chciał podajże na 5 im przedłużyć ;) Filmiki z konferencji http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,5090368.html dannie April 5th, 2008, 06:19 PM @sonnen, przecież ja doskonale zdaje sobie sprawę, że moje porównanie do Wrocławia i Amsterdamu jest przerysowane ;) I nie chodziło mi wcale o "porównywanie" w dosłownym tego słowa znaczeniu. Chodziło o wskazanie pewnej sprawy - tego, że woda w mieście to niekoniecznie i nie tylko problem (podmokły teren, powodzie, podmyte budynki etc) jak się niektórym wydaje. Mamy w Lublinie 3 rzeki - jakie są takie są ale jednak! A do tej pory nawet Bystrzyca, której jak na polskie warunki nie mamy się co wstydzić była traktowana jak byle ściek. Więc jak dla mnie pomysł atrakcyjnego zaaranżowania tego co mamy jest jak najbardziej słuszny. Co do reszty Twoich "minusów" to jak najbardziej masz rację. Ale jak da mnie to te dwie sprawy powinny być prowadzone równolegle. Jedna grupa powinna dbać o prawno-własnościowe uporządkowanie tego terenu a druga myśleć i projektować jego przeszłe wykorzystanie. I pracę tej drugiej grupy oceniałem. Bo jeżeli zamierzamy robić to po sobie to daje nowemu Podzamczu jeszcze jakieś 20 lat "życia prenatalnego". sonnenkind April 5th, 2008, 06:51 PM @sonnen, przecież ja doskonale zdaje sobie sprawę, że moje porównanie do Wrocławia i Amsterdamu jest przerysowane ;) I nie chodziło mi wcale o "porównywanie" w dosłownym tego słowa znaczeniu. Chodziło o wskazanie pewnej sprawy - tego, że woda w mieście to niekoniecznie i nie tylko problem (podmokły teren, powodzie, podmyte budynki etc) jak się niektórym wydaje. Mamy w Lublinie 3 rzeki - jakie są takie są ale jednak! A do tej pory nawet Bystrzyca, której jak na polskie warunki nie mamy się co wstydzić była traktowana jak byle ściek. Więc jak dla mnie pomysł atrakcyjnego zaaranżowania tego co mamy jest jak najbardziej słuszny. Co do reszty Twoich "minusów" to jak najbardziej masz rację. Ale jak da mnie to te dwie sprawy powinny być prowadzone równolegle. Jedna grupa powinna dbać o prawno-własnościowe uporządkowanie tego terenu a druga myśleć i projektować jego przeszłe wykorzystanie. I pracę tej drugiej grupy oceniałem. Bo jeżeli zamierzamy robić to po sobie to daje nowemu Podzamczu jeszcze jakieś 20 lat "życia prenatalnego". Alez zgadzam sie, ze woda to nie problem. Szczerze na kazdym placu widzial bym fontanne. Oczywiscie nie w wykonaniu MPWIK-u. Natomiast Bystrzyca to ledwierzeczka a Czechowka...no coz. Moim zdaniem jesli bawic sie w podnoszenie atrakcyjnosci to tylko odnosnie Bystrzycy a te dwie pozostale rzeczki zostawic w spokoju. Z tak mizernymi finansami trzeba realizowac pojedyncze silne projekty a nie rozdrabniac sie na kilka. Tak na powaznie Ze wzgledu na osuszenie SLawina Czechowka latem jest malym strumyczkiem. Jesli naprawde chciec myslec o wkomponowaniu Czechowki w nowe Podzamcze to obawiam sie ze trzeba by myslec o dopompowaniu tam wody albo z wodociagow albo z Bystrzycy. A takie bajery troche kosztuja... Lub tez mozna tak jak w Kazimierzy stworzyc potezne betonowe koryto dla Grodarza, ktory jest rzeka tylko na mapie... fixix123 April 6th, 2008, 08:23 PM Nie wiem co wy o tym sadzicie ale ja uwazam, ze warto stworzyc nowy watek dotyczacy podzamcza. Coraz wiecej pojawia sie planow i projektów, coraz wiecej o tym sie mowi i mysle ze nie warto zasmiecac tym tematem tego watku. Proponuje nazwe na "[Lublin] Lublin Novus" bo w koncu taka jest oficjalna wersja urzywana przez urzednikow okreslajaca ten projekt ervinn April 6th, 2008, 09:04 PM http://www.rmf.fm/fakty/?id=134693 sonnenkind April 6th, 2008, 11:59 PM http://images31.fotosik.pl/208/09e9ad33caf20ce7.jpg (www.fotosik.pl) http://images27.fotosik.pl/190/ffbc28ad94d616db.jpg (www.fotosik.pl) SpeedwayFan April 7th, 2008, 06:32 PM Byłem dzis na spotkaniu organizowanym w ramach Forum Kultury Przestrzeni w Bramie Grodzkiej na ktorym Jacek Warda przedstawil wizje utworzenia w praku Ludowym "Exploratorium", jak rowniez dr Przemysław Wielowiejski Zastępca Dyrektora Centrum Nauki Kopernik przedstawil jak bedzie wygladac tworzone tam podobne centrum nauki jakie mialoby powstac w Lublinnie tylko nasze mialoby byc jakies 5 razy mniejsze ale zasada dzialania mialaby byc podobna. Zostalem niesmaowicie zaskoczony kiedy dowiedzialem sie ze podczas gdy w Warszawie prace nad utworzeniem Centrym Nauki Kopernik ida pelna para (ostatnio rada miasta Warszawy zwiekszyla o 100 mln pln budzet na to centrum a konkretnie na budynke , ktory lacznie z plnateraium szacuje sie ma kosztowac ok 250 mln pln) to w Lublinie jest totalny zastój, a te wszystkie wizje o ktorych czytamy w prasie moga okazac sie pustymi wizjami, tak tez to referowal zaangazowany w lubelskie exploratorium jeden z obecnych na spotkaniu profesorów. Wiadomo jest tylko tyle ze na nasze exploratorium w ramach funduszy erupjeskiego na rzecz sciany wschodniej przeznaczono 46,5 mln pln a wladze miasta Lublin mialyby dorzucic kolejne 9,5 mln pln (tutaj moge mylic sie co do konretnych kwot ale sa to kwoty tego rzedu ktore podalem). Tyle tylko ze podczas gdy prasa donosi o pieknych wizjach tego exploratorium w Lublinie to wszystko wskazuje ze artykuly powinny donosic ze pieniazki przeznaczone w ramach funduszy europejskich na ta inwestycje sa bardzo powaznie zagrozone ze nie zostana wykorzystane !!! Tak jak w przypadku siedziby PGE w Lublinie rowniez w przypadku utworzenia exploratirum w Lublinie zostal podpisany list intencyjny: http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-17891.html wszystko wskazuje ze na tym podobienstwa sie nie koncza bo rowniez zadnych konkretow aby takie exploratorium powstalo obecnie brak. Podczas gdy w Warszawie jest utworzona odrebna jednostka kulturalna (nie edukacyjna gdyz wtedy centrum nauki podlegaloby pod minima programowe) a u nas nic nie posuwa sie do przodu aby te pieniadze europejskie wykorzystac na budowe exploratorium w Lublinie!!! Obecny dzis na spotkaniu w Bramie Grodzkiej sekretarz miasta Krzysztof Łątka po apelu jednego z lubelskich profesorow zadeklarowal ze przekaze prezydentowi Wasilewskiemu aby ten powolal pelnomocnika ktory moglby pilotowac tworzenie podstaw do rozpisania przetargu na projekt dla exploratorium. W tej chwili wyglada na to nic w tym kierunku w Ratuszu lubelskim nie zrobiono aby nie tylko byly to wizje exploratorium ale aby ono kiedys rzeczywiscie powstalo, tym bardziej ze baza do tego sa juz przyznane na ten cel eurpejskie fundusze ale one przy braku dzialan moga przepasc i wszystko wlasnie w tym kierunku obecnie zmierza. Takie smutne wnioski wynioslem dzis ze spotkania w ramach Forum Kultury Przestrzeni w Bramie Grodzkiej. Mika'el April 7th, 2008, 10:39 PM Nie wiem co wy o tym sadzicie ale ja uwazam, ze warto stworzyc nowy watek dotyczacy podzamcza. Coraz wiecej pojawia sie planow i projektów, coraz wiecej o tym sie mowi i mysle ze nie warto zasmiecac tym tematem tego watku. Proponuje nazwe na "[Lublin] Lublin Novus" bo w koncu taka jest oficjalna wersja urzywana przez urzednikow okreslajaca ten projekt Jestem za!!Nie ma chyba teraz wazniejszej inwestycji w miescie, a moze bardziej koniecznej, niz ta.Watek do dyskuskusji o podzamczu powinien byc juz dawno:) BTW Remontuja budynek Mosir na Globusie. Qsss April 7th, 2008, 11:02 PM popieram zalozenie watku - napewno bedzie sie cieszyl zainteresowaniem :) czekam khan_tengri April 8th, 2008, 07:01 AM Z Dziennika Wschodniego: Drugą koncepcję przebudowy okolic dworca PKS Sześciopiętrowe kamienice przy Lubartowskiej i najwyżej jednopiętrowe budynki w miejscu obecnego dworca PKS. To główne założenia kolejnego pomysłu na nowe zagospodarowanie Podzamcza. Nad planami przebudowy Podzamcza pracowały dwa niezależne od siebie zespoły miejskich architektów. Ich wizje są różne, ale w podstawowych kwestiach planiści są zgodni: wyburzyć trzeba sklep LSS Bazar, targowisko, halę Nova i dworzec PKS, a płynąca teraz podziemnym kanałem Czechówka powinna być odsłonięta. Tereny mają być zagospodarowane na nowo. Najwyższe, bo sześciopiętrowe, budynki stanęłyby między ul. Lubartowską a Nadstawną. Architekci zakładają pozostawienie istniejących domów mieszkalnych. Ale mówią jednocześnie o tym, żeby z części starych kamienic pozostawić jedynie fasady, resztę budując od nowa. Między Nadstawną a cerkwią stałyby już tylko niskie, najwyżej jednopiętrowe, budynki. Autorzy opracowania chcą ułatwić swobodne oglądanie zabytków tak, by spod Zamku było widać wzgórze Czwartek oraz cerkiew przy Ruskiej. Z Podzamcza znikną też autobusy. - Uważam, że to nie jest właściwe miejsce dla Dworca Głównego PKS, który powinien być przeniesiony w rejony Dworca Głównego PKP - mówi Hanna Bednarczyk, kierująca zespołem architektów, którzy przygotowywali koncepcję. Pozostać miałby jedynie niewielki przystanek umożliwiający wsiadanie i wysiadanie z autobusów. Plac zajmowany teraz przez dworzec stałby się... amfiteatrem. Jego centralnym, najniższym punktem stałby się dawny punkt sprzedaży wody: mała ceglana budowla przy wyjeździe z placu manewrowego do ul. Ruskiej. Za amfiteatrem, nieopodal Czwartku, miałby powstać taras widokowy. Koncepcja, którą dziś przedstawiamy, w odróżnieniu od pierwszej nie przewiduje budowy kładek dla pieszych nad al. Tysiąclecia. Architekci przewidzieli za to przejście podziemne, które zaczynałoby się w zboczu zamkowego wzgórza. Niezależnie od tego pojawiłoby się też drugie przejście na wprost wylotu ul. Furmańskiej, planowane także przez autorów pierwszej wizji, którą opisywaliśmy w poniedziałek. Podobnie jak w pierwszej koncepcji, tak i w tej w miejscu dworca Transpedu powstać miałby duży zielony plac. Jutro opiszemy koncepcję odtworzenia Wielkiego Stawu Królewskiego. http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20080408&Category=LUBLIN&ArtNo=87363892&Ref=AR&MaxW=580&border=0&title=1 Tazor April 8th, 2008, 07:37 AM Jestem za!!Nie ma chyba teraz wazniejszej inwestycji w miescie, a moze bardziej koniecznej, niz ta.Watek do dyskuskusji o podzamczu powinien byc juz dawno:) Wątek powinien być. Pewnie i tak za jakieś 2 lata i kilka tysięcy postów się go zamknie, bo żadne prace nie ruszą :no: ale zawsze można sobie podyskutować. pawelM April 8th, 2008, 08:17 AM http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20080408&Category=LUBLIN&ArtNo=87363892&Ref=AR&MaxW=580&border=0&title=1 ^^ szklarnie ?? :lol::lol::lol: donnie brasco April 8th, 2008, 12:57 PM szklane domy raczej. obym się mylił. dannie April 8th, 2008, 01:06 PM Nie no - nie straszcie bo jeszcze jestem gotowy pomyśleć, że to tak "zostanie" ;) Szklane domy to (miejmy nadzieje) tylko na projekcie. Pewnie to nie jest koncepcja konkretnej zabudowy a raczej jej rozmieszczenie i gabaryty. A już projekt konkretnych budynków to co innego... Bo co do warzyw ze szklarni to i tak nas Chinole zasypią ;) donnie brasco April 8th, 2008, 01:50 PM jakbym napisał ,że chciałbym dożyć czasów, kiedy coś tam powstanie, to wcale nie byłaby ironia. przy wizjach urbanistycznych czas ma zupełnie inny wymiar - jak za 20 lat będą efekty (czyli stojące budynki) , to będzie można mówić o niezłym tempie. na tempo Dubaju raczej nie liczę:) dizzign April 8th, 2008, 03:00 PM Każdy w tych wizualkach nie widzi nowej rezydencji POPA, ją tez chcą wyburzyć na starcie? lena5538 April 8th, 2008, 03:25 PM that building; kompleks hotelowo... where is it? Polański April 8th, 2008, 04:40 PM powinni zrobić projekt przy współudziale firm zainteresowanych tą inwestycją, na koszt tych firm(jako wkład w możliwość uczestniczenia w przetargu). Dla mnie powinno tam się być 50% zabudowy stylizowanej na kamieniczki (apartamenty mieszkalne- zejdą jak świeże bułeczki), 30 % galeria handlowa z odkrytą rzeczką, 20%rozrywka (knajpki, kręgielnia, kino!!!, teatr!!! musi być ! i hostele). obecnie istniejące kamienice przy targowej, nowym placu targowym i ruskiej powinny zostać wyburzone i wybudowane od nowa jako apartamenty i biurowce w podobnym kształcie. Powinien być tam też przystanek PKS i MPK podobny do tego przy Dworcu Centralnym w Warszawie, lecz w podziemnej kondygnacji(żeby go widać nie było). Trzeba również zrobić stanowisko dla szybkich autobusów z lotniska ze Świdnika... marzenie, pewnie zrobią wszystko bez głowy, zgodnie z wizją jakiegoś profesorzyny z UMCSu co w dupie był i gówno widział... earth intruder April 8th, 2008, 05:15 PM Dla mnie powinno tam się być 50% zabudowy stylizowanej na kamieniczki i właśnie tego się najbardziej boję... Boże zachowaj... mamy już kicz koło Starego Miasta w postaci szkoły na Podwalu. Wystarczy... czarny April 8th, 2008, 09:44 PM dokladnie zadnych stylizowanych kamieniczek ,nowoczesna zabudowa najlepiej po konkursie miedzynarodowym na caly teren,nie potrzeba nam stylizowanego badziewia skoro mamy stare i piekne w Srodmiesciu i na SM Mika'el April 8th, 2008, 10:14 PM powinni zrobić projekt przy współudziale firm zainteresowanych tą inwestycją, na koszt tych firm(jako wkład w możliwość uczestniczenia w przetargu). Dla mnie powinno tam się być 50% zabudowy stylizowanej na kamieniczki (apartamenty mieszkalne- zejdą jak świeże bułeczki), 30 % galeria handlowa z odkrytą rzeczką, 20%rozrywka (knajpki, kręgielnia, kino!!!, teatr!!! musi być ! i hostele). obecnie istniejące kamienice przy targowej, nowym placu targowym i ruskiej powinny zostać wyburzone i wybudowane od nowa jako apartamenty i biurowce w podobnym kształcie. Powinien być tam też przystanek PKS i MPK podobny do tego przy Dworcu Centralnym w Warszawie, lecz w podziemnej kondygnacji(żeby go widać nie było). Trzeba również zrobić stanowisko dla szybkich autobusów z lotniska ze Świdnika... marzenie, pewnie zrobią wszystko bez głowy, zgodnie z wizją jakiegoś profesorzyny z UMCSu co w dupie był i gówno widział... Ty chyba zartujesz?? Wyburzyc stare orginalne kamienice zeby wybudowac jakies pseudo niewiadomoco?? To raczej te nowe zabudowania powinny nawiazywac do zabytkowych kamienic i starac sie do nich dopasowac a nie odwrotnie.Pojscie na latwizne i barbarzynstwo.Zeby wyburzac kamienice tylko po to zeby pasowala okolica do nowoczesnej zabudowy??Raczej trzeba rownac w gore a nie w dół. Cudem ocalaly po wojnie zwlaszcza te z Ruskiej i Nadstawnej i trzeba to wykorzystac a nie burzyc!!Jak pomysle o wyburzonej kamienicy z Ruskiej pod ten nieszczesny dworzec dla busow to mi sie niedobrze robi, a Ty chcesz wyburzyc reszte:ohno: Kalkstein April 8th, 2008, 10:19 PM Najprościej zburzyć wszystko i zafundować drugi Dubaj. A najważniejsze są oczywiście apartamenty i kręgielnie... Może jeszcze połączyć teren PKSu i Transpedu gustowną betonową kładką z terenem działek i na całości strzelić tor F1? max1978 April 9th, 2008, 08:53 AM powinni zrobić projekt przy współudziale firm zainteresowanych tą inwestycją, na koszt tych firm(jako wkład w możliwość uczestniczenia w przetargu). Dla mnie powinno tam się być 50% zabudowy stylizowanej na kamieniczki (apartamenty mieszkalne- zejdą jak świeże bułeczki), 30 % galeria handlowa z odkrytą rzeczką, 20%rozrywka (knajpki, kręgielnia, kino!!!, teatr!!! musi być ! i hostele). obecnie istniejące kamienice przy targowej, nowym placu targowym i ruskiej powinny zostać wyburzone i wybudowane od nowa jako apartamenty i biurowce w podobnym kształcie. Powinien być tam też przystanek PKS i MPK podobny do tego przy Dworcu Centralnym w Warszawie, lecz w podziemnej kondygnacji(żeby go widać nie było). Trzeba również zrobić stanowisko dla szybkich autobusów z lotniska ze Świdnika... marzenie, pewnie zrobią wszystko bez głowy, zgodnie z wizją jakiegoś profesorzyny z UMCSu co w dupie był i gówno widział... jeszcze zrobić aqapark, dworzec pkp przenieść do podziemi, ufundować sex shop, kilka agencji towarzyskich, zieleniak, cyrk, zoo i metalowy. już wiem czemu lubelskie uczelnie prezentują tak miałki i mierny poziom nauczania. wykładają tam profesorzyny co w dupie byli i gówno widzieli.... - czego taki nauczyciel może nauczyć? - chyba niczego. już sobie wyobrażam rozmowę absolwentów lubelskich uczelni dotyczących profesorów z którymi mieli zajęcia: - a wiesz że nasz wykładowca to w dupie był? - no, no a wiesz ze gówno tam podobno widział? - wow, ciekawie sie zapowiada, mam nadzieję że nam coś o tym opowie??? albo hasło na bilbordach zachęcające do studiowania w Lublinie: "ucz się u profesorów którzy w dupie byli i gówno widzieli.." Nie ma to jak nic nie wnieść do dyskusji, a przy okazji obrazić niektóre osoby i środowiska które reprezentują - poprawiłeś sobie humor? reig April 9th, 2008, 10:49 AM dokladnie zadnych stylizowanych kamieniczek ,nowoczesna zabudowa najlepiej po konkursie miedzynarodowym na caly teren,nie potrzeba nam stylizowanego badziewia skoro mamy stare i piekne w Srodmiesciu i na SM Kamienice przy placu Zamkowym nie sa oryginalne, a juz sie przyjely. Tak wiec zalezy jaka ta stylizacja bedzie. Tak samo jak zabudowa nowoczesna nic konkretnego nie znaczy. Moze to byc np. stal i szklo (wg. mnie nie pasuje na Podzamczu), a moze byc tez Corner House (nawiazujacy do modernizmu, a to byloby ciekawe). uranium April 9th, 2008, 03:46 PM moim zdaniem nie należy burzyć kamienic przy ruskiej i nowym placu targowym, wyremontować je solidnie i sprzedać. wyburzyć należy dworzec, halę novą, cały bazar i okolice przy alejach i koziołka. na ich miejsce najchętniej widziałbym rekonstrukcję przedwojennej zabudowy pod dachem a w niej pasaże i apartamenty. takie coś jak w neapolu jest całe kilka ulic pod dachem i schodzisz w majtach rano kawy sie napić do baru. cudo sprawa! fixix123 April 9th, 2008, 04:45 PM nie zgodze sie z wami!, tam przeciez pracuja ludzie!! Z czego ci biedni beda czerpac zyski po zamknieciu targu i bazaru!! nie obecnej wladzy, ktora widzi dobro inwestorów zachodnich a nie lokalnych nie spox zartowalem :lol: ale czy wy wiecie jaka wojne rozpeta magistrat na tych terenach? blokada tysiaclatki, pomidory w ratusz... chmm nie wiem czy to najmniejsze zlo jakie pani Basia moze uczynic :lol: hubertkm April 9th, 2008, 06:51 PM Dla mnie powinno tam się być 50% zabudowy stylizowanej na kamieniczki (apartamenty mieszkalne- zejdą jak świeże bułeczki), 30 % galeria handlowa z odkrytą rzeczką, 20%rozrywka (knajpki, kręgielnia, kino!!!, teatr!!! musi być ! i hostele). obecnie istniejące kamienice przy targowej, nowym placu targowym i ruskiej powinny zostać wyburzone i wybudowane od nowa jako apartamenty i biurowce w podobnym kształcie. O k...wa... Polański April 9th, 2008, 06:51 PM Ty chyba zartujesz?? Wyburzyc stare orginalne kamienice zeby wybudowac jakies pseudo niewiadomoco?? To raczej te nowe zabudowania powinny nawiazywac do zabytkowych kamienic i starac sie do nich dopasowac a nie odwrotnie.Pojscie na latwizne i barbarzynstwo.Zeby wyburzac kamienice tylko po to zeby pasowala okolica do nowoczesnej zabudowy??Raczej trzeba rownac w gore a nie w dół. Cudem ocalaly po wojnie zwlaszcza te z Ruskiej i Nadstawnej i trzeba to wykorzystac a nie burzyc!!Jak pomysle o wyburzonej kamienicy z Ruskiej pod ten nieszczesny dworzec dla busow to mi sie niedobrze robi, a Ty chcesz wyburzyc reszte:ohno: Te cudem ocalał kamienice na ruskiej i targowej to nic innego jak slumsy !!!!! chyba tam nigdy nie byłeś, ja niedaleko mieszkałem i w jednej z kamienic na targowej mój kolega mieszka do dziś... tam nic się nie da dobrego zrobić !!! nikt tego już nigdy nie wyremontuje, bo te kamienice to żydowskie czynszówki i ich układ jest zupełnie nie funkcjonalny!!! jak będzie tak jak ty tego chcesz, to możemy się założyć, że te kamienice szlag trafi podobnie ja tą z Nadstawnej... poza tym jedna z koncepcji mówi o pozostawieniu starych fasad kamienic a odbudowaniu całkowicie od nowa reszty... Polański April 9th, 2008, 06:55 PM zdecydowanie najlepszy pomysł ma uranium !!! Polański April 9th, 2008, 06:57 PM jeszcze zrobić aqapark, dworzec pkp przenieść do podziemi, ufundować sex shop, kilka agencji towarzyskich, zieleniak, cyrk, zoo i metalowy. już wiem czemu lubelskie uczelnie prezentują tak miałki i mierny poziom nauczania. wykładają tam profesorzyny co w dupie byli i gówno widzieli.... - czego taki nauczyciel może nauczyć? - chyba niczego. już sobie wyobrażam rozmowę absolwentów lubelskich uczelni dotyczących profesorów z którymi mieli zajęcia: - a wiesz że nasz wykładowca to w dupie był? - no, no a wiesz ze gówno tam podobno widział? - wow, ciekawie sie zapowiada, mam nadzieję że nam coś o tym opowie??? albo hasło na bilbordach zachęcające do studiowania w Lublinie: "ucz się u profesorów którzy w dupie byli i gówno widzieli.." Nie ma to jak nic nie wnieść do dyskusji, a przy okazji obrazić niektóre osoby i środowiska które reprezentują - poprawiłeś sobie humor?profesorowie z Lublina wnieśli dobrego kiedykolwiek w układ przestrzenno-urbanistyczny Lublina ?????!!!!! A POWINNI Z RACJI SWOJEGO WYKSZTAŁCENIA !!!!! Powiedz mi kolego co ci wielcy Mika'el April 9th, 2008, 07:18 PM Te cudem ocalał kamienice na ruskiej i targowej to nic innego jak slumsy !!!!! chyba tam nigdy nie byłeś, ja niedaleko mieszkałem i w jednej z kamienic na targowej mój kolega mieszka do dziś... tam nic się nie da dobrego zrobić !!! nikt tego już nigdy nie wyremontuje, bo te kamienice to żydowskie czynszówki i ich układ jest zupełnie nie funkcjonalny!!! jak będzie tak jak ty tego chcesz, to możemy się założyć, że te kamienice szlag trafi podobnie ja tą z Nadstawnej... poza tym jedna z koncepcji mówi o pozostawieniu starych fasad kamienic a odbudowaniu całkowicie od nowa reszty... Nic nie rozumiesz.Masz gdzies historie i tyle...nie ma o czym mowic pawelM April 10th, 2008, 09:58 AM obecnie istniejące kamienice przy targowej, nowym placu targowym i ruskiej powinny zostać wyburzone i wybudowane od nowa jako apartamenty i biurowce w podobnym kształcie. ^^^^ nie skomentuje tego natomiast zapytam skad sie biora takie pomysly?? tacy jak on " WYREMONTOWALI " juz budyneczki przy Nowym Świecie. Czlowieku zastanow sie dobrze zanim cos napiszesz. profesorzyny z UMCSu co w dupie był i gówno widział... ^^^^ a ty gdzie byles co widziales ze kogos krytykujesz chociaz sam gadasz glupoty wyburzanie starego i budowa nowego stylizujacego na stare ? to bez sensu po 1 nie ekonomiczne a po 2 nie rozsadne uranium April 10th, 2008, 02:35 PM zdecydowanie najlepszy pomysł ma uranium !!! dziękuję! sam siebie też popieram. no ale słuchajcie nie fajnie by było tak w szlafroku zejść sobie na kawkę do baru? pomyślcie...:cheers: dannie April 10th, 2008, 03:45 PM ^^ Ale weź pod uwagę, że Polska to nie Włochy. Poza latem (które też u nas niepewne) trzeba by tam zamontować jakiś system grzewczy ;) P.S. ogrzewanie podłogowe... tzn. chodnikowe i podgrzewana murawa... tzn. trawnik :D :D Mister_MR. April 10th, 2008, 03:50 PM Polański, jak zapragnę kupić sobie buty w galerii handlowej, skorzystać z kręgielni i kina, to sobie do Plazy albo do Felicity pójdę. To są miejsca do tego przeznaczone. zgodnie z wizją jakiegoś profesorzyny z UMCSu co w dupie był i gówno widział... Mógłbyś rozszyfrować przekaz tego zdania, bo ja nie rozumiem... kylo April 12th, 2008, 11:02 AM Proponowałbym pogadać o inwestycjach a nie prowadzenie wolnych dyskusji, które do wielu przemyśleń nie prowadzą. Byłem ostatnio w biurze Ingarden & Ewy w Krakowie (http://www.ingarden-ewy.com.pl/)- robią jakiś projekt w Lublinie. Nie chcieli jednak nic powiedzieć więcej.. W październiku zaczepiali mnie też na warsztatach goście z Medusa Group (http://www.medusagroup.pl/menu.htm) i pytali o Lublin.. myślę że jak projekty dojrzeją to będziemy mieli się z czego cieszyć :) Jez_2 April 13th, 2008, 08:17 PM Ale te dyskusje wydają się być bardzo z inwestycjami związane. Ja jestem za wdrożeniem któregoś z tych projektów w życie, gorzej już nie będzie przecież, a projekty są całkiem całkiem. No ale "kto dogodzi polakowi". Nie dawno narzekaliśmy żę nic tam się nie dzieje, a jak już się dzieje to narzekamy że źle. uranium April 13th, 2008, 09:59 PM ^^ Ale weź pod uwagę, że Polska to nie Włochy. Poza latem (które też u nas niepewne) trzeba by tam zamontować jakiś system grzewczy ;) P.S. ogrzewanie podłogowe... tzn. chodnikowe i podgrzewana murawa... tzn. trawnik :D :D spokojnie od kwietnia do października mógłbyś spokojne w majtach tam łazić jako pan swojego życia:banana: poza tym sądzę, że nie można oddzielać czynnika ludzkiego od czynnika pieniądza. sadzę, że wiele osób zniosłoby tek pół roku nie całe schodząc do barów ubranymi. a w italli to już w październiku widać modnisie owite futrami na ulicach (bo im zimno czy co przy 20 st C?)także co kraj to obyczaj. ja ze swojej strony bardzo bym chciał mieć takie własne 4-ry kąty w takim miejscu i takiej lokalizacji, koniecznie powiązanej ze sztuką i kulturą a nie tylko z biznesem i handlem. nie można odczłowieczyć tak pięknej części miasta! opamiętajmy się! pamiętajmy, że to my kształtujemy środowisko na równi z tym jak ona nas kształtuje ale możemy kształtować obyczaje a zarówno nim się nie poddawać. i w tym cały urok pójścia do baru w gaciach w październiku bez podgrzewania podłoża! a zresztą pod dachem jest cieplej. czarny April 13th, 2008, 10:35 PM a w Anglii caly rok angole w krotkich koszulkach biegaja nie wazne ze cali sini z zimna to jest trendy:lol: erykko April 15th, 2008, 07:59 PM Chciałem się was spytać czy są jakieś nowe informacje na temat browaru, który ma powstać na Starym Mieście? bumm April 15th, 2008, 08:04 PM a w Anglii caly rok angole w krotkich koszulkach biegaja nie wazne ze cali sini z zimna to jest trendy:lol: To u nas zagościła taka opinia że trzeba się ciepło ubierać, żeby się nie przeziębić. Tymczasem na przeziębienia najbardziej narażony jest słaby organizm, który od dziecka był przyswajany do wygrzewania. Potem lekko zawieje, temperatura jesienne i już kolejki do lekarza po kolejne porcje chemii, która dalej osłabiać będzie organizm. ikrys April 15th, 2008, 09:45 PM DW Politechnika chce sprzedać spadek Żeby postawić coś nowego, najpierw trzeba się pozbyć czegoś starego. A to wcale nie jest łatwe... http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20080415&Category=LUBLIN&ArtNo=288845802&Ref=AR&MaxW=580&border=0&title=1 Dość zaniedbany teren przy Metalurgicznej, którego chce się pozbyć politechnika. (Fot.: Maciej Kaczanowski) Przez ponad 10 lat największa lubelska uczelnia techniczna próbowała sprzedać trzy działki przy ul. Metalurgicznej. Dostała je w spadku po dawnych zakładach URSUS. Teraz wreszcie może uda się ich pozbyć. Chodzi o trzy działki o powierzchni: 544, 911 i 945 mkw., położone przy ul. Metalurgicznej 9 i 11. W przeszłości mieściły się tam obiekty Zakładów Metalurgicznych URSUS. Po ich upadku w 1997 r. Skarb Państwa przekazał je Politechnice Lubelskiej w wieczyste użytkowanie, z możliwością sprzedaży. Teraz są tam pozostałości po halach przemysłowych i sterty gruzu. - Najważniejsze jest jednak to, że te działki są za bardzo oddalone od naszej uczelni. Senat podjął więc decyzję o ich sprzedaży - mówi Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik PL. - Próbowaliśmy kilkakrotnie, ale za każdym razem przetarg nie przynosił rozstrzygnięcia. Kolejny został ogłoszony na początku tego roku. Zgłosiło się pięć firm. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że najkorzystniejszą ofertę złożyła spółka Baard z Warszawy. Teraz obie strony (uczelnia i Baard) czekają na zgodę ministra skarbu na zawarcie umowy. - Dopóki to się nie stanie, nie jesteśmy właścicielem tego terenu - tłumaczy Andrzej Skop, wiceprezes Baard. - Więc nie możemy mówić o planach na jego temat. Baard to firma budowlana, więc można się spodziewać, że zamierza umieścić tam swoją lubelską siedzibę. - Do tej pory świadczyliśmy usługi głównie w Warszawie. Teraz chcemy także w Lublinie - dodaje Skop. Politechnika też czeka na podpisanie umowy, bo to będzie oznaczało spory przypływ gotówki do uczelnianej kasy. Środki uzyskane z przetargu mogłyby zostać przeznaczone na rozwój campusu przy ul. Nadbystrzyckiej. W planach uczelnia ma także zakup terenów z tyłu miasteczka, przy ul. Wapiennej. Miałyby tam stanąć budynki wydziałowe i nowe centrum konferencyjne. ikrys April 15th, 2008, 10:07 PM GW Miasteczko akademickie urośnie Paweł P. Reszka 2008-04-15, ostatnia aktualizacja 2008-04-15 21:12 UMCS właśnie przygotowuje przetarg na wykonawcę budynku Instytutu Informatyki. Budowa ma ruszyć jesienią. Jak poinformował "Gazetę" zastępca kanclerza UMCS Jacek Ginalski, rektor podpisał z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości (zarządza funduszami unijnymi) preumowę o współfinansowaniu dwóch inwestycji uczelnianych. Chodzi o budowę czwartego skrzydła Instytutu Nauk o Ziemi przy al. Kraśnickiej oraz nowego gmachu Instytutu Informatyki. Większość środków pochodzić ma z unijnego Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej. Nowa siedziba informatyków powstanie na działce za siedzibą Instytutu Matematyki, obok której obecnie znajduje się parking. Sześciopiętrowy gmach, w dużej części zbudowany ze szkła i stali będzie miał rozwiązania tzw. inteligentnego budynku: automatyczne sterowanie klimatyzacją, wentylacją, oświetleniem czy ogrzewaniem. - Przygotowujemy się już do przetargu, który wyłoni wykonawcę nowego budynku - mówi Ginalski. - Szacuję, że budowa rozpocznie się w czwartym kwartale tego roku i potrwa dwa lata. Konkurs na projekt siedziby instytutu informatyki uniwersytet rozstrzygnął wiosną ubiegłego roku. Zgłoszono dziewięć prac, a rywalizację wygrało lubelskie Biuro Architektoniczne Plewa. Przypomnijmy, że przebieg samego konkursu wywołał kontrowersje. Jego wynik oprotestowało renomowane warszawskie biuro architektoniczne Bulanda - Mucha - Architekci. Pracownia, jeden z finalistów prestiżowego międzynarodowego konkursu na Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie, która na koncie ma m.in. stylizowany na spichrze budynek BRE Banku w Bydgoszczy, obecnie jeden z symboli tego miasta, została zdyskwalifikowana w lubelskim konkursie, bo przedstawiła za długi o jedną stronę opis projektu. Protest biura został przez władze UMCS odrzucony. Szacowany koszt obu nowych inwestycji uczelnianych to ok. 65 mln zł. Z Unii pochodzić będzie 85 proc. środków. UMCS zakłada, że pozostałe 15 proc. otrzyma z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Tymczasem, by ruszyć z pracami uniwersytet bierze pod uwagę zaciągnięcie kredytu bankowego. Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin http://bap.pl/files/images/4.preview.jpg popatrzcie inne projekty ze strony http://bap.pl/projekty_chronologicznie np http://bap.pl/node/96 lor3k April 15th, 2008, 10:28 PM To w końcu kto zarabia na tym złomie z rozbieranych hal? Politechnika? Czy do kogo to należy? I to Politechnika dopuściła do sprzedaży tych hal na złom? wojtekbp April 15th, 2008, 11:34 PM Koledzy i koleżanki! Lubelacy! Jako ziomek ze Wschodu, z Lubelszczyzny, proszę Was o oddanie glosu na jay_jay'a w wyborach na moderatora naszego forum. Jest to jedyny kandydat startujący na moderatora, który pochodzi ze Wschodu. Jedyny, który będzie bronil naszego wspólnego, tak mocno na FPW zszarganego, dobrego imienia! Glosowanie tutaj -> http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=608056 Pozdrawiam! Wojtas oralB April 16th, 2008, 09:22 AM ^^ cóż to za agitacja wyborcza w merytorycznym wątku? ;) pawelM April 16th, 2008, 09:31 AM dot. postu o miasteczku akademickim Uniwersytet Marii Curie Skłodowskiej nie jest akademią wiec dlaczego ludzie nazywaja to miasteczko akademickie !! !! do cholery !! !! i w dodatku robia to nagminnie pismacy. Skad sie biora tacy ludzie ??? od siebie dorzuce projekty ktore znalazlem studiujac na wspomnianym wydziale projekt zakladal polaczenie budynku fizy z chemia http://img03.picoodle.com/img/img03/4/4/16/f_v1001m_8f7141a.jpg (http://www.picoodle.com/view.php?img=/4/4/16/f_v1001m_8f7141a.jpg&srv=img03) http://img26.picoodle.com/img/img26/4/4/16/f_v1002m_9f25f07.jpg (http://www.picoodle.com/view.php?img=/4/4/16/f_v1002m_9f25f07.jpg&srv=img26) http://img33.picoodle.com/img/img33/4/4/15/f_v1005m_1f04df2.jpg (http://www.picoodle.com/view.php?img=/4/4/15/f_v1005m_1f04df2.jpg&srv=img33) klatka schodowa w punktowcu miala byc " wyeksponowana " http://img30.picoodle.com/img/img30/4/4/16/f_Widok04m_8d738c9.jpg (http://www.picoodle.com/view.php?img=/4/4/16/f_Widok04m_8d738c9.jpg&srv=img30) ale w nastepnym projekcie zrezygnowano z tej koncepcji http://img28.picoodle.com/img/img28/4/4/16/f_v1004m_01ba78b.jpg (http://www.picoodle.com/view.php?img=/4/4/16/f_v1004m_01ba78b.jpg&srv=img28) koncze bo nie chce mi sie z wami gadac :D:D:D pozdro Qsss April 16th, 2008, 05:35 PM ciekawe jak to bedzie wygladac w rzeczywistosc? ja najbardziej czekam na jakis fajny i funkcjolany remont placu M. Curie-Sklodkowskiej... ciekawe czy sie kiedys doczekamy :)??? czarny April 16th, 2008, 10:29 PM z tego co stwierdzono mialo byc 6 pieter a ja tu na tych starych wizualkach widze 4 pawelM April 16th, 2008, 11:55 PM bo te wizualki sa stare :p w okolo 2004 roku je zobaczylem 1 raz i tak gdzies byly na moim kompie :p oczywiscie jestem zwolennikiem nowej koncepcji jednak wazne zeby to odpowiednio wkomponowac w otoczenie szkoda ze w punktowcu nie bedzie " szklanej " klatki schodowej mysle ze byla by oblegana jako punkt robienia zdjec SpeedwayFan April 17th, 2008, 12:08 AM ja najbardziej czekam na jakis fajny i funkcjolany remont placu M. Curie-Sklodkowskiej... ciekawe czy sie kiedys doczekamy :)??? W zamysle ten plac ma byc polaczony deptakiem ( ul. Radziszewskiego) z placem przed Centrum Spotkania Kultur (Teatr w Budowie) LUB April 17th, 2008, 08:41 AM Plany plany i nic tylko plany na UMCS. Poza AR na razie inne wydzialy nie inwestuja poza zapowiedziami. Miala byc rozbudowa wydzialu prawa, informatyki, generalny remont elewacji wiezowca fizyki z obserwatorium astronomicznym z prawdziwego zdarzenia na dachu, miala byc w koncu wielka przebudowa ochydnego obecni9e placu UMCS i nic. Jak zwykle w Lublinie na zapowiedziach sie konczy. pawelmilosz April 17th, 2008, 09:16 AM Plany plany i nic tylko plany na UMCS. Poza AR na razie inne wydzialy nie inwestuja poza zapowiedziami. Miala byc rozbudowa wydzialu prawa, informatyki, generalny remont elewacji wiezowca fizyki z obserwatorium astronomicznym z prawdziwego zdarzenia na dachu, miala byc w koncu wielka przebudowa ochydnego obecni9e placu UMCS i nic. Jak zwykle w Lublinie na zapowiedziach sie konczy. Dla ścisłości należałoby wspomnieć, iż na Al. Kraśnickiej rozbudowuje się Instytut Nauk o Ziemi UMCS. Jakiś czas temu wrzucałem nawet zdjęcia z budowy: http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=19105334#post19105334 więc mówienie, że nic się nie dzieje jest lekką przesadą. Oczywiście uczelnia nie jest na tyle bogata, by od razu wszystko zrobić, ale plany są systematycznie realizowane. Zresztą z tego co kojarzę, to na rozbudowę INoZ, część pieniędzy poszła z unijnego dofinansowania. uranium April 17th, 2008, 10:41 AM właśnie stawiają żurawia na Zana przy sądzie. wygląda na to, że będzie wysoki i na pewno zielony. skoczy ktoś foty zrobić, bo ja choć na przeciw jestem to niestety w pracy:wallbash:? ikrys April 17th, 2008, 10:00 PM Plany plany i nic tylko plany na UMCS. Poza AR na razie inne wydzialy nie inwestuja poza zapowiedziami. Miala byc rozbudowa wydzialu prawa, informatyki, generalny remont elewacji wiezowca fizyki z obserwatorium astronomicznym z prawdziwego zdarzenia na dachu, miala byc w koncu wielka przebudowa ochydnego obecni9e placu UMCS i nic. Jak zwykle w Lublinie na zapowiedziach sie konczy. BLa bla bla bla ......i tak bez konca te twoje posty,juz wszyscy mielismy nadzieje ze odszedles na onet,a tu bach,juz raz kosowalem ponad 20 twoich postow o kiblach na Lipowej. Gdzies Ty czlowieku sie urodziles? czarny April 17th, 2008, 11:04 PM sorki za OT w pogodzinach jest watek o glosowaniu na nowych modow dla lodzkiego,podlaskiego i mazowieckiego,nie ma tam nikogo od nas bo to nie nasze regiony ale @jaj jaj jest ze wschodu wiec wszyscy ktorzy jeszcze nie oddali glosu a czuja wiez ze wschodnimi regionami Polski moga na niego jeszcze zaglosowac jest nas tu 97 osob i mozemy spokojnie przechylic szale na strone @jaj jaj dam linka http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=608520 !!! Wybory moda (z subforum Łódź, Mazowsze i Podlasie) Mister_MR. April 18th, 2008, 12:24 AM Plany plany i nic tylko plany na UMCS. Poza AR na razie inne wydzialy nie inwestuja poza zapowiedziami. Miala byc rozbudowa wydzialu prawa, informatyki, generalny remont elewacji wiezowca fizyki z obserwatorium astronomicznym z prawdziwego zdarzenia na dachu, miala byc w koncu wielka przebudowa ochydnego obecni9e placu UMCS i nic. Jak zwykle w Lublinie na zapowiedziach sie konczy. Na PL powstanie Centrum Innowacji za ok. 60 milionów. http://www.frl.org.pl/content/view/45/61/ pin ek April 19th, 2008, 12:58 PM z K.L Koniec targów o dworzec PKS RATUSZ, PKS I WOJEWODA ZAJMĄ SIĘ ZAGOSPODAROWANIEM PODZAMCZA TEREN DWORCA PKS To miejsce od roku było przyczyną konfliktu. Teraz spór został zażegnany. Fot. JB TEREN DWORCA PKS To miejsce od roku było przyczyną konfliktu. Teraz spór został zażegnany. Fot. JB Musiał minąć rok, żeby miasto dogadało się z PKS-em w sprawie Podzamcza. Ustalono, że dworzec tam zostanie, ale będzie mniejszy. W ciągu 9 miesięcy ma być gotowy plan zagospodarowania przestrzennego. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to pierwsza łopata zostanie wbita w ziemię najwcześniej w 2011 r. Już na początku 2007 r. ratusz postanowił zrobić porządek na Podzamczu (do miasta należą trzy działki o powierzchni 2700 mkw., PKS ma w użytkowaniu wieczystym 17,5 tys. mkw. – przyp. red.). Dworzec miał być przeniesiony w okolice dworca PKP. Ta koncepcja nie spodobała się PKS. Przedsiębiorstwo samo ogłosiło przetarg na przebudowę hali dworcowej. Po zmianie zarządu PKS wszystko się zmieniło. Teresa Królikowska, nowy prezes przedsiębiorstwa, unieważniła przetarg i zapowiedziała współpracę z miastem. Wczoraj na specjalnym spotkaniu w ratuszu przedstawiono, jak ma ona wyglądać. – Działania będą prowadzone wielotorowo, weźmiemy pod uwagę potrzeby komunikacyjne i urbanistyczne. Uregulujemy sprawy związane z własnością gruntów – zapowiadał Leszek Piotr-Krajewski, członek zarządu PKS Lublin. W ciągu najbliższych dni ma powstać wstępny harmonogram działań. Prace zaczną się od planu zagospodarowania przestrzennego Podzamcza. Ma być zbieżny z przedstawionymi w zeszłym tygodniu koncepcjami Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, zakładającymi stworzenie olbrzymiego kompleksu z odsłoniętą rzeką Czechówką. – Opracowanie planu zajmie od sześciu do dziewięciu miesięcy –mówi Elżbieta Kołodziej-Wnuk, z-ca prezydenta Lublina. – Dopiero po jego zrobieniu będzie można opracować całościową koncepcję zagospodarowania terenu. – Z uwzględnieniem potrzeb komunikacyjnych – wtrąca Leszek Piotr Krajewski. – Na pewno nie będzie jednak dworca w takim kształcie, jaki jest obecnie. Ma mieć inny charakter. Na mniejszej przestrzeni będzie generować duży ruch pasażerów – wyjaśnia. Oprócz miasta i PKS w prace będą również zaangażowani pracownicy Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. – Nasza rola jest mniejsza – mówi Henryka Strojnowska, z-ca wojewody lubelskiego. – Pod nadzorem wojewody będą sprawy prawne. Chodzi o to, żeby prace szybko ruszyły. O terminie ich rozpoczęcia ani miasto, ani PKS nie chcą się jednoznacznie wypowiadać. – Na przełomie 2008 i 2009 roku chcemy zakończyć prace związane z planem zagospodarowania przestrzennego, później ogłosimy konkurs na projekt i przetarg na roboty budowlane – wyliczają zgodnie przedstawiciele ratusza i PKS. Wstępnie wartość całej inwestycji szacuje się na 350-500 mln zł. Nie wiadomo jeszcze, czy pieniądze będą pochodzić ze skarbu państwa, czy środków unijnych. Wstępnie urzędnicy określili początek prac na 2011 albo 2012 r. marcusC April 19th, 2008, 12:58 PM Wreszcie biorą się za Podzamce W ciągu 9 miesięcy powstanie plan zagospodarowania, a w przyszłym roku poznamy projekty obiektów. Dziś zespół urzędników rozpoczął pracę. Taki plan postawił sobie zespół urzędników lubelskiego Ratusza, Urzędu Wojewódzkiego i PKS Lublin, który dziś rozpoczął pracę. - Nie należy oczekiwać, że ta inwestycja jest kwestią miesiąca albo roku. To cały proces, na który potrzeba kilku lat - zaznacza Adam Wasilewski, prezydent Lublina. - Ale najważniejsze, że właśnie zaczynamy wspólnie działać dla jego realizacji. Zeszłoroczne negocjacje miasta z przewoźnikiem zostały zerwane. - Teraz robimy nowe otwarcie - deklaruje Leszek Piotr-Krajewski z zarządu PKS Lublin. - Chcemy razem wypracować koncepcję, która będzie satysfakcjonowała PKS, miasto i mieszkańców - dodaje wiceprezydent Lublina Elżbieta Kołodziej-Wnuk. - A potem wdrożyć ją w życie. Dziś padły pierwsze konkrety. W ciągu najbliższych dziesięciu dni powstanie wstępny harmonogram prac. - To pozwoli na przekazanie poszczególnym komórkom pierwszych zadań do realizacji - wyjaśnia Kołodziej-Wnuk. Plan na ten rok? - Uregulowanie spraw związanych z własnością gruntów Podzamcza (część należy do miasta, część do Skarbu Państwa, a część do PKS - przyp. red.) i przygotowanie wspólnego planu zagospodarowania dla całego tego terenu - tłumaczy wiceprezydent. - To może zająć od sześciu do dziewięciu miesięcy. - W przyszłym roku powstanie koncepcja architektoniczna Podzamcza - mówi Piotr-Krajewski. - Nasi specjaliści wezmą pod uwagę potrzeby komunikacyjne tej części miasta, funkcjonowanie przyszłego, nowego dworca i wszystkie obiekty, które będą miały tam powstać. Przypomnijmy, że dwa niezależne zespoły miejskich architektów przez kilka ostatnich miesięcy pracowały nad pomysłami na zagospodarowanie okolic al. Tysiąclecia i Unii Lubelskiej. Powstały dwie koncepcje, które zakładają m.in. zburzenie obecnego dworca, hali Nova i targowiska, a w ich miejscu wybudowanie nowych budynków, sąsiadujących z planowanym amfiteatrem i stawem. - Na początku 2010 r. staniemy przed pytaniem, jak to wszystko sfinansować - podkreśla Piotr-Krajewski. - A potem, czy warto zaczynać budowę w momencie, kiedy cała Polska będzie w budowie przed Euro 2012. Być może lepszym rozwiązaniem będzie poczekanie do 2011 czy 2012 r., kiedy materiały i usługi budowlane będą tańsze. Sprawa jest otwarta. Minimum 4-5 lat i 350-500 ml z pieniędzy publicznych po prostu rewelacja. :ohno: Ja proponuję wogóle nic nie robić. Może będzie cud i samo się zrobi. :angel: czarny April 19th, 2008, 01:22 PM pozostawienie tam dworca pks jest jednym wielkim nieporozumieniem,jedyne sluszne miejsce to miescowka obok pkp,podzamcze powinno miec jedynie maly dworzec przesiadkowy,a tekst o tym ze pierwsza lopata moze byc wbita dopiero w 2011r to chyba lekka przesada ciekawy widok zastana ludzie przejezdzajacy przez Lublin w drodze na euro,wstyd jeszcze duzo czasu zostalo by ten burdel doprowadzic do ladu a sytuacje pks zalatwic raz na zawsze i utworzyc jeden wezel kmomunikacyjny ale tego chyba nawet nasze wnuki nie doczekaja khan_tengri April 19th, 2008, 02:27 PM Eh... i to ma być ta metropolia? :ohno: Jak już tak koniecznie chcą tam trzymać PKS to niech wrzucą go chociaż pod ziemię. – Z uwzględnieniem potrzeb komunikacyjnych – wtrąca Leszek Piotr Krajewski. – Na pewno nie będzie jednak dworca w takim kształcie, jaki jest obecnie. Ma mieć inny charakter. Na mniejszej przestrzeni będzie generować duży ruch pasażerów – wyjaśnia. Nie bardzo rozumiem o co tu chodzi? Skoro teraz pełno autobusów stoi w błocie na ziemnym placu za Transpedem to gdzie one się pomieszczą przy mniejszym dworcu? kaktus April 19th, 2008, 05:28 PM Tak, pod ziemią już to widzę, nie chcą wrzucić pod ziemie tysiąclatki bo to im niby zakuci stosunki wodne, a wybudują podziemny dworzec autobusowy... Wydaje mi się że nic dobrego nie można się spodziewać po tej władzy... Po prostu rozczarowanie. donnie brasco April 19th, 2008, 07:28 PM tekst o tym ze pierwsza lopata moze byc wbita dopiero w 2011r to chyba lekka przesada ciekawy widok zastana ludzie przejezdzajacy przez Lublin w drodze na euro moim zdaniem, jaki by to widok nie był, to go nie zastaną. A jak nie polecą samolotem taniich linii (które na bank na Ukrainę wjadą przed Euro), to po kilkunastogodzinnej drodze krzyżowej przez Polskę będzie im to już wisieć. Sory, ale moim zdaniem gdzie jak gdzie, ale w Lublinie Euro jest mocno przeceniane (Euro2012 oczywiście :D ). może mam stare informacje, ale chyba u nas finału nie planują? ervinn April 19th, 2008, 09:35 PM Eh... i to ma być ta metropolia? :ohno: Jak już tak koniecznie chcą tam trzymać PKS to niech wrzucą go chociaż pod ziemię. Nie bardzo rozumiem o co tu chodzi? Skoro teraz pełno autobusów stoi w błocie na ziemnym placu za Transpedem to gdzie one się pomieszczą przy mniejszym dworcu? własnie chodzi o to że chcą zostawić tylko same stanowiska do wsiadania/wysiadania, a parking dla autobusów ma być w innej części miasta... Mika'el April 21st, 2008, 12:04 AM Minimum 4-5 lat i 350-500 ml z pieniędzy publicznych po prostu rewelacja. :ohno: Ja proponuję wogóle nic nie robić. Może będzie cud i samo się zrobi. :angel: A sadzisz ze da sie szybciej??Zbyt skomplikowana sprawa i zbyt wazna.Pospiech nie jest tutaj akurat wskazany. krassusek12 April 21st, 2008, 12:13 AM Myślę, że powinni przebudować to w porozumieniu z prywatnym inwestorem, podobnie jak to zrobili w Sopocie. Może partnerstwo publiczno-prywatne? Jednak u nas to jeszcze słabo kuleje ;) marcusC April 21st, 2008, 03:21 PM A sadzisz ze da sie szybciej??Zbyt skomplikowana sprawa i zbyt wazna.Pospiech nie jest tutaj akurat wskazany. Zgadza się tyle że znając lubelskie realia (teatr w budowie, lotnisko...) to z tych zapowiedzianych 4-5 lat zrobi się 6-7 lat a w tym czasie władze Lublina zmienią się ze dwa razy i koncepcja wymyślona przez obecnie rządzących może trafić do kosza i powstać kilka kolejnych co oznacza kolejne lata a podzamcze będzie dewastowane coraz bardziej. Jeżeli chodzi o te 350-500 ml z miejskiej kasy to przykro mi ale nie wierzę w to wcale. :ohno: Myślę że jedyne rozwiązanie to to co napisał krassusek12 dogadać się z inwestorem prywatnym. Maciek Lublin April 21st, 2008, 03:33 PM Zgadza się tyle że znając lubelskie realia (teatr w budowie, lotnisko...) to z tych zapowiedzianych 4-5 lat zrobi się 6-7 lat a w tym czasie władze Lublina zmienią się ze dwa razy i koncepcja wymyślona przez obecnie rządzących może trafić do kosza i powstać kilka kolejnych co oznacza kolejne lata a podzamcze będzie dewastowane coraz bardziej. Jeżeli chodzi o te 350-500 ml z miejskiej kasy to przykro mi ale nie wierzę w to wcale. :ohno: Myślę że jedyne rozwiązanie to to co napisał krassusek12 dogadać się z inwestorem prywatnym. Podpisuje sie pod tym stwierdzeniem dwiema rękami. Kwota 350-500 mln z kasy miejskiej to opowiadanie bajek. Przypominam również, ze miasto ma chrapke na tereny w okolicy PKP i byłej cukrowni. Tam też była mowa o miejskich inwestycjach. Jak znam życie i "profesjonalizm" wladz miejskich w jednym i drugim przypadku skończy się na kilogramach projektów, wietrze hulającym po placu cukrowni oraz na świeżej farbie na dworcu pks (wiadomo zbliza się EURO 2012 :-) )na tysiąclecia oraz przedłużonej umowie dla Novej... Jedynym rozwiązaniem, ktore daje szanse na w miare szybkie zmiany (pod warunkiem, że miasto dopilnuje jekości wykonania) jest wpuszczenie prywatnego inwestora. fixix123 April 21st, 2008, 08:15 PM ^^ Zapewniam cie Macku ze oni o tym doskonale wiedza, ale ze nie zawsze udaje im sie urzeczywistnic roznych planow... no wiesz zycie! :lol: pozdr. Maciek Lublin April 21st, 2008, 08:26 PM ^^ Zapewniam cie Macku ze oni o tym doskonale wiedza, ale ze nie zawsze udaje im sie urzeczywistnic roznych planow... no wiesz zycie! :lol: pozdr. ...kurcze coraz więcej tego ŻYCIA w działaniu władz miasta...:nuts: A tak na marginesie to teoretycy są potrzebni np na uczelniach, a planiści to szczególnie na politechnice... w zarządzaniu miastem przydałoby się troche więcej praktyki. |