View Full Version : [Lublin] Inwestycje
hubertkm March 8th, 2006, 11:37 PM Kurier Lubelski :
OGRÓD SASKI WYSOKI PŁOT I BRAMKI MAJĄ ZAPEWNIĆ BEZPIECZEŃSTWO
W przyszłym roku rozpocznie się budowa ogrodzenia wokół Ogrodu Saskiego. Władze miasta chcą przeznaczyć na ten cel blisko 5 mln złotych. Według zamierzeń magistratu park będzie zamykany i strzeżony.
– To powrót do przedwojennej tradycji. Ogrodzenie zdjęto po II wojnie światowej – mówi Elżbieta Mącik, zastępca dyrektora w Wydziale Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta Lublin.
Do planów ogrodzenia parku powrócono na początku lat 90. XX wieku. Jednak dopiero teraz nabierają one wyraźnego kształtu.
– Po zmroku, a nawet w dzień, teren ogrodu jest niebezpieczny. Wyposażenie jest niszczone, ławki łamane, zdarzyły się nawet przypadki obrzucania łabędzi kamieniami i podrzynania im szyj – dodaje Elżbieta Mącik.
Miasto inwestuje w park. Zmodernizowano muszlę koncertową, wybudowano kaskadowe cieki wodne, wyremontowano staw.
– Nie możemy pozwolić na dalszą dewastację – mówi Elżbieta Mącik.
Ogrodzenie ma przypominać przedwojenny wzór. Płot będzie wysoki, a wejścia do parku zamykane furtami. Główną bramę zaplanowano od strony skrzyżowania ul. Lipowej z Al. Racławickimi. Odnowiony zostanie również Domek Strażnika (obecnie pizzeria). Nie wiadomo, co z Domkiem Ogrodnika (przy al. Długosza). Został on zbudowany z cegieł, które uzyskano z rozbiórki kościoła pw. św. Michała (Fara) w pierwszej połowie XIX wieku.
Prace potrwają do 2008 roku. W przyszłym roku sporządzona ma być dokumentacja techniczna projektu oraz rozpocznie się wymiana ogrodzenia. Na ten cel w 2006 roku zapisano w projekcie budżetu Lublina 500 tys. zł.
Tomasz Walaszczyk
DOBRODZIEJSTWO DLA MIASTA
Powstał w 1837 roku staraniem inż. Feliksa Łodzia-Bieczyńskiego. Jak czytamy w przewodniku po Lublinie z 1931 roku „jest prawdziwym dobrodziejstwem dla miasta. Falistość terenu, ładne rozmieszczenie alei i trawników czynią go jednym z piękniejszych polskich parków”.
http://kurier.lublin.pl/images/topics/05-288/ogr1.jpg
Co za debil to pisał? Budynek przy Długosza, to jedyna zachowana w Polsce w całosci szubienica, zbudowana w 1595 roku, na co są dowody w księgach miejskich Lublina! Cegły są oryginalne, a nie z fary! W 1837 roku fara jeszcze stała. Bieczyński mial przebudować szubienicę na dom dla ogrodnika, ale nie zrobil tego, pozostały projekt, które można oglądać u Łopacińskiego, sygn. 328 Domem ogrodnika ten budynek stal sie pod koniec XIX wikeu.
stelo March 9th, 2006, 08:16 AM Z Gazety Wyborczej:
Wojewoda interweniuje u dyrektora Poczty
Wojciech Andrusiewicz 08-03-2006 , ostatnia aktualizacja 08-03-2006 18:04
Wojciech Żukowski, wojewoda lubelski, w liście do dyrektora Poczty prosi o uwzględnienie budowy lubelskiego centrum logistycznego w planach inwestycyjnych firmy
Z oficjalnym listem do dyrektora Zbigniewa Niezgody wojewoda wystąpił wczoraj, po naszym tekście. Napisaliśmy w nim, że Poczta nie uwzględniła budowy Centrum Ekspedycyjno-Rozdzielczego na Felinie w swoich planach na ten rok. Inwestycja nie rozpocznie się także w roku przyszłym. Władze firmy nie są w stanie przewidzieć, kiedy będzie możliwe rozpoczęcie prac. - Budowa to perspektywa kilku lat. Daty granicznej nie ma - powiedział nam Radosław Kazimierski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej.
Interwencję w tej sprawie zapowiedzieli na łamach wczorajszej "Gazety" minister Krzysztof Michałkiewicz z PiS i poseł Janusz Palikot z PO.
Wczoraj Wojciech Żukowski zaapelował do dyrektora Poczty o ponowne przeanalizowanie decyzji o odstąpieniu od budowy centrum logistycznego. W liście wojewoda poprosił o jak najszybsze dokonanie oceny ekonomicznej inwestycji i ujęcie jej w najbliższych planach firmy. - Zdaniem wojewody budowa centrum logistycznego jest niezbędna dla miasta i całego regionu. Potrzeba nam nowych inwestycji i nowych miejsc pracy - wyjaśnia Piotr Kowalczyk, rzecznik wojewody lubelskiego.
Wojewoda wystosował jednocześnie list do parlamentarzystów i europosłów z Lubelszczyzny. Zaapelował w nim o wsparcie starań na rzecz utworzenia centrum logistycznego na Felinie.
stelo March 9th, 2006, 08:27 AM O tym samym z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Centrum się oddala
LUBLIN
Wczoraj wojewoda Wojciech Żukowski skierował pismo do dyrektora generalnego Poczty Polskiej z prośbą o ponowne przeanalizowanie decyzji o wstrzymaniu budowy Centrum Ekspedycyjno-Rozdzielczego na Felinie. Jego powstanie firma zapowiadała od dwóch lat. Formalności zostały dopięte, teren wykupiony, inwestycja miała właśnie ruszyć. Nie ruszyła, bo nie ma na nią pieniędzy.
Poczta wykupiła od Akademii Rolniczej prawie 13 ha gruntów na Felinie. Według założeń za 100 mln zł miał tam stanąć terminal o powierzchni 20 tys. mkw. z automatycznym systemem sortowania przesyłek, kompleksem biurowo-hotelowym i parkingami. W centrum pracę mogło znaleźć kilkaset osób.
W październiku ubiegłego roku doszło do zmian w Poczcie Polskiej. Przemeblowano jej strukturę. Dotychczasowgo dyrektora Tadeusza Bartkowiaka zastąpił Zbigniew Niezgoda. Jak twierdzi, Poczty Polskiej nie stać obecnie na sfinansowanie tak gigantycznego przedsięwzięcia. Dlatego nie ujęto go w planach inwestycyjnych firmy na ten rok. Oprócz lubelskiej wstrzymano także inwestycje w Rzeszowie i Olsztynie.
– Chcę podkreślić – zostały wstrzymane, nie zaniechane – zapewnia Bartłomiej Kierzkowski, rzecznik regionalny PP. – Poprzednia dyrekcja przeszacowała koszty, na co zwracał uwagę minister transportu. Takich pieniędzy obecnie nie ma w kasie. Wstrzymanie oznacza także sprawdzenie, czy proponowane rozwiązania technologiczne nie są już przestarzałe.
Poczta Polska planuje wrócić do niej w 2007 roku. Wtedy mogłaby ruszyć budowa centrum.
– Czy tak się stanie, dziś trudno powiedzieć – informuje rzecznik Kierzkowski. KOT
WOJEWODA PISZE DO DYREKTORA
W związku z informacją dotyczącą zawieszenia inwestycji Centrum Ekspedycyjno-Rozdzielczego Poczty Polskiej w Lublinie, wojewoda Wojciech Żukowski wystąpił z pismem do jej dyrektora generalnego. Poprosił w nim o dokonanie szybkiej oceny ekonomicznej przedsięwzięcia, co pozwoliłoby na ujęcie go w najbliższych planach inwestycyjnych. W ocenie wojewody powstanie takiego centrum logistycznego w Lublinie niezbędne jest zarówno miastu, jak i całej Lubelszczyźnie, której potrzebne są inwestycje dające nowe miejsca pracy, wzmacniające konkurencyjność oraz funkcje metropolitalne Lublina. Jednocześnie wojewoda zaapelował do parlamentarzystów z woj. lubelskiego oraz prezydenta Lublina o podjęcie działań na rzecz utworzenia w Lublinie centrum. KA
stelo March 9th, 2006, 08:29 AM Z Dziennika Wschodniego:
Stragany? Nie ma mowy
Protest mieszkańców os. Prusa na LSM
Nie chcą pod oknem handlarzy. Wolą boisko. Mieszkańcy ul. Rzeckiego i Faraona protestują przeciw przeniesieniu na ich osiedle targu, który teraz jest na Globusie. Zebrali już kilkaset przepisów. Tyle że nadal nie ma żadnej decyzji o przeprowadzce targowiska.
Targ na Globusie przestanie istnieć z końcem marca. Ma tam powstać parking obsługujący wykańczaną właśnie halę sportową, której otwarcie planowane jest na tegoroczne lato. Kupcy z Globusa żądają od miasta znalezienia nowego miejsca do handlowania. Ale takiego miejsca nie ma. Skończyło się na kilku propozycjach.
Jedną z nich było przeniesienie targu na niewielki skrawek ziemi przy ul. Rzeckiego, tuż obok budowy nowego komisariatu policji. Teraz jest tam niewielkie boisko do gry w piłkę. – Właśnie się dowiedzieliśmy, że jednak przenoszą to targowisko – alarmuje pani Stanisława, mieszkanka jednego z pobliskich bloków. Razem z innymi sąsiadami podpisała się pod protestacyjnym pismem do władz miasta i spółdzielni mieszkaniowej. – Podpisali się niemal wszyscy. Dzwoniliśmy nawet do telewizji.
– Nic nie wiem o przeniesieniu targowiska. Uważam, że to głupi pomysł. Ale nie słyszałem o konkretnych decyzjach – dziwi się Jan Gąbka, prezes Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Tymczasem mieszkańcy twierdzą, że o przeniesieniu straganów zdecydowała na ostatniej sesji Rada Miasta. A wcale takiej uchwały nie było. Ani innej decyzji.
– Na pewno nie postąpilibyśmy wbrew woli mieszkańców – mówi Janusz Mazurek, zastępca prezydenta Lublina. – Zresztą decydujący głos w tej sprawie powinna mieć Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa. Co na to jej prezes?
– Jeżeli cokolwiek miałoby powstać w tym miejscu, to raczej nie targ, tylko hala targowa – mówi Gąbka. – Ale jeśli mieszkańcy nie chcą takiego sąsiedztwa, to jest to dla mnie najważniejszy głos w tej sprawie. Po to biorę pieniądze od spółdzielców, by ich reprezentować.
– Jedyne, czego brakuje nam na osiedlu to sklep mięsny – mówią protestujący. – Inne zakupy mamy gdzie robić. A dzieciom nie wolno odebrać jedynego boiska w okolicy.
To nie pierwszy protest przeciw targowisku. Wcześniej swoje „nie” kupcom z Globusa powiedzieli mieszkańcy os. Konopnickiej i od. Krasińskiego.
Co będzie z handlarzami z Globusa nadal nie wiadomo.
sonnenkind March 9th, 2006, 08:25 PM Inwestycje Poczty wstrzymano w sumie na calej wchodniej scianie. W Rzeszowie zauwazno to prawie dwa tyg temu. U nas dopiero teraz. Watpie, zeby udalo sie zmienic plany poczty. Pewnie na razie musimy sie pozegnac z ta inwestycja.
sonnenkind March 9th, 2006, 08:31 PM Hubert, te psimaki nie znaja nazwisk osob zyjacych a Ty wymagasz od nich znajomosci historii...Dobrze, ze to sprostowales, ale nad poziomem intelektualnym pismakow mozna tylko rozpaczac. Pozdrawiam!
myszoman March 9th, 2006, 09:19 PM Co za debil to pisał? Budynek przy Długosza, to jedyna zachowana w Polsce w całosci szubienica, zbudowana w 1595 roku, na co są dowody w księgach miejskich Lublina! Cegły są oryginalne, a nie z fary! W 1837 roku fara jeszcze stała. Bieczyński mial przebudować szubienicę na dom dla ogrodnika, ale nie zrobil tego, pozostały projekt, które można oglądać u Łopacińskiego, sygn. 328 Domem ogrodnika ten budynek stal sie pod koniec XIX wikeu.
Hubertkm, zauważyłeś że obecnie przeprowadzane są tam (oczywiscie w domku kata) prace remontowe? Zdjęto drewnianą przybudówkę i chyba wszystko w środku. Czy ktos wie jaki jest cel tych prac? Doprowadzenie do stanu oryginalnego? Ktoś wie?
kylo March 9th, 2006, 11:48 PM No właśnie, ja też to zauważyłem. Zamurowano te szkaradne okna i pozostawiono małe otwory. Wygląda na przywracanie dawnych kształów..
A jeśli już przy tym temacie jesteśmy, trochę informacji o tym budynku z książki "O dawnym Lublinie" Henryka Gawareckiego.
"kiedy w 1603 roku wyznaczano granicę między posiadłościami miejskimi i brygidkowskimi, ustalono, iż ma ona przebiegać 'od Bożej męki murowanej ku szubienicom'. I raz jeszcze, w 1647 roku, miasto podkreśliło swoje prawa własności do terenu, 'na którym wymierzona jest złoczyńcom sprawiedliwość'. Plan Lublina z 1783r. pokazuje basztę - w opisie nazywana jest ona jeszcze szubienicą - choć sprawiedliwość nie była już przy niej od dawna wymierzana. Gdy w 1837r. przystąpiono do zakładania ogrodu miejskiego (Saskiego), baszta znalazła się na jego terenie. W tym czasie budowla użytkowana była na skład prochu i nazywaną ją prochownią.
Feliks Bieczyński, inżynier gubernialny, przedstawił w 1838r. (...) projekt rozbudowy baszty i wykorzystania jej dla hodowli jedwabników. Pomimo akceptacji przez władze centralne projekt nie doczekał się realizacji. Dziś baszta, po NIESZCZĘŚLIWYCH przeróbkach, służy celom mieszkalnym (...)"
A te materiały budowlane to się Sz. Panu chyba pomyliły z historią, kiedy to materiały z cerkwi stojącej na pl. Litewskim posłużyły do budowy Domu Żołnierza :)
hubertkm March 9th, 2006, 11:49 PM MA byc podobno knajpa z niewielką galerią. O przywróceniu do stanu zblizonego do pierwotnego (bo do oryginalnego nigdy się nie da) trudno tu mówić, na szczęście też nie da się przywrócić oryginalnej funkcji :-)
Żeby ten budynek przywrócić do stanu pierwotnego, trzeba by zdjąć dach, zrobić taras i ustawić na nim malowane na czerwono słupy szubieniczne. Wygląd, który teraz będzie, z tego co widzę, będzie pewnym kompromisiem miedzy "oryginalnym" a potrzebami - bo sama bryła jest teraz za wyjątkiem dachu, pierwotna (całosć ścian pochodzi z 1595 roku), ale jednocześnie są i pozostaną okna, których za szubienicznych czasów tam nie było. Moim zdaniem dobrze, ze przynajkniej zmniejszono okna piętra na te okrągle oculusiki.
Co do knajpy - śmialiśmy się ze znajomym, ze będzie skierowana głównie do studentów - poprawkowiczów:-)
myszoman March 10th, 2006, 12:46 PM Ha, świetny pomysł, chociaż ja bym wolał przywrócenie do oryginalnego układu :) Te czerwone szubienice, tak wymowne by się przydały, ku pprzestrodze władom miasta oczywiście ;)
stelo March 14th, 2006, 09:00 AM Z Gazety Wyborczej:
Koncepcja błędna, ale się przyda
was 13-03-2006 , ostatnia aktualizacja 13-03-2006 21:40
Urzędnicy zapłacą za skrytykowaną przez biegłego koncepcję Parku Dobrego Pasterza.
Wczoraj urzędnicy rozmawiali z przedstawicielami firmy Proexmot, która w 2004 r. wygrała przetarg na koncepcję parku na Czubach.
- Zawrzemy ugodę - zapowiada Henryk Korczewski, dyrektor Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta. - Przygotowana przez Proexmot koncepcja nie jest całkowicie błędna, choć nie spełnia wszystkich naszych wytycznych. Zapłacimy za nią. Nie wiemy jeszcze ile, ale na pewno nie całą sumę [70 tys. zł - red.]. Myślę, że niewiele więcej niż połowę. Przetarg na projekt parku zostanie ogłoszony na pewno do połowy kwietnia. Projektant, który go wygra, będzie mógł skorzystać z koncepcji Proexmot z uwzględnieniem naszych poprawek. Ale nie będzie musiał.
Po co więc kupować koncepcję? - Wykorzystamy ją do przygotowania wytycznych dla przyszłego projektanta - odpowiada dyrektor Korczewski.
Pracę firmy Proexmot ocenił już biegły - architekt krajobrazu prof. Janusz Janecki z KUL. Zarzucił projektantom m.in. brak spójności i jednorodnej, przewodniej myśli: "Pełno tu tras prowadzących donikąd, niefunkcjonalnych obejść, licznych i kosztownych przez swą wielkość skrzyżowań oraz nielogicznych, wręcz karkołomnych zakrętów tras rowerowych", "szata roślinna odbiega od zasad ekologicznych" - napisał.
Miasto od czasu przetargu miało kłopoty z firmą Proexmot. Przez prawie rok nie chciała uwzględnić poprawek, uznając je za bezzasadne. W sierpniu ubiegłego roku obie strony doszły do porozumienia, a projektanci zobowiązali się do poprawienia planów do września, potem do listopada. Przedstawili je dopiero w grudniu.
Na temat tego parku już było tyle koncepcji. Pamiętam, że mój kumpel pisał na temat zagospodarowania i koncepcji zagospodarowania tego terenu prace mgr. A co do prof. Janeckiego, to jeżeli wydał taką opinię to jestem pewny, że to co mówi to prawda. Miałem z nim zajęcia na studiach i wiedzę na ten temat ma bardzo dużą.
stelo March 18th, 2006, 09:10 AM Z Gazety Wyborczej:
Nowa świątynia na Wrotkowie
Grzegorz Józefczuk 18-03-2006 , ostatnia aktualizacja 17-03-2006 18:26
Kościół, przedszkole, klub dla młodzieży, ośrodek dla ludzi starszych - mają powstać na Wrotkowie jako centrum charytatywno-sakralne im. Sługi Bożego Jana Pawła II
"To wspólna inicjatywa władz miejskich i archidiecezji" - pisze rzecznik metropolity lubelskiego ks. Mieczysław Puzewicz. - Prezydent szukał koncepcji, jak uczcić obecność Jana Pawła II w trwały sposób, lecz nie pomnikiem, a inicjatywą tworzoną przez ludzi i dla ludzi - dodaje rzecznik prezydenta Lublina Tomasz Rakowski. W środę podczas spotkania abp. Józefa Życińskiego z prezydentem Andrzejem Pruszkowskim zapadła decyzja o budowie zespołu charytatywno-sakralnego im. Sługi Bożego Jana Pawła II, który był honorowym obywatelem Lublina.
Takie centrum miałoby powstać na Wrotkowie południowym. Ks. Puzewicz uzasadnia lokalizację następująco: "Od wielu lat w części południowej dzielnicy Wrotków powstawały nowe osiedla mieszkaniowe, w związku z czym konieczne stało się objęcie troską duszpasterską nowych mieszkańców i budowa świątyni". Obok niej zaplanowano m.in. przedszkole, klub dla młodzieży i ośrodek dla osób starszych, więc byłoby to miejsce również działalności kulturalnej, charytatywnej i edukacyjnej. Tak pomyślane centrum spełniałoby wezwanie Jana Pawła II do "nowej wyobraźni miłosierdzia", wyrażone w liście apostolskim "Novo millennio ineunte". Papież zobowiązuje w nim do aktywnej walki z zagrożeniami: ubóstwem, poczuciem bezsensu życia, opuszczeniem w starości, deprawacjami. "Wspólna realizacja przedsięwzięcia przez miasto i archidiecezję lubelską to wyraz troski o potrzebującego człowieka i przyszłość młodego pokolenia" - podkreśla ks. Puzewicz.
Udział gminy Lublin miałby polegać przede wszystkim na nieodpłatnym przekazaniu gruntu pod inwestycję. Prezydent Andrzej Pruszkowski ma przedstawić ideę centrum oraz odpowiednie projekty uchwał na jednej z najbliższych sesji Rady Miasta. - Najwcześniej w kwietniu - zastrzega rzecznik Tomasz Rakowski. Strona kościelna miałaby pozyskać finansowe wsparcie różnych fundacji charytatywnych. O dokładnej lokalizacji nikt jeszcze nie mówi. Budowa tej świątyni najprawdopodobniej pociągnie za sobą powołanie nowej parafii na Wrotkowie.
Miejmy nadzieje, że jeżeli powstanie to będzie to ładne, a nie kolejny moloch z tych, o których pisaliśmy jakiś czas temu w wątku o nowych kościołach w Lublinie. Zastanawiałem się czy tam tego nie wrzucić, ale na razie nawet nie wiadomo jak ma wyglądać więc to są tylko zapowiedzi. Jak będzie coś więcej wiadomo, to wtedy będzie można przeżycić temat.
radziooo March 18th, 2006, 11:52 AM świeże info na temat inwestycji poczty :
www.nml.pl :
Dyrektor generalny analizuje koszty i będzie budował
Centrum poczty uratowane?
Mamy dobre wiadomości o jednej z najpoważniejszych inwestycji w Lublinie, która ma szansę dać pracę wielu osobom. Chodzi o Centrum Ekspedycyjno-Rozdzielcze Poczty Polskiej, którego lokalizacja jest zaplanowana na obrzeżach Lublina, po lewej stronie dwupasmówki przy wyjeździe w kierunku Świdnika.
Niedawno dotarła z Warszawy niepokojąca informacja o tym, że lubelskie centrum logistyczne nie będzie budowane. A rzecz idzie o supernowoczesny obiekt pod dachem (ok. 20 000 mkw. hali) do sortowania przesyłek, otoczony parkingami dla setek busów i ciężarówek, z biurowcem i hotelem. Według najświeższych informacji decyzji o wycofaniu się poczty z inwestycji nie ma.
Poinformował nas o tym wczoraj Zbigniew Wojciechowski, wiceprzewodniczący Rady Miasta Lublin:
- Rozmawiałem z nowym dyrektorem Poczty Polskiej, Zbigniewem Niezgodą, który pochodzi z Lublina. Jednoznacznie oświadczył, że PP nie rezygnuje z budowy nowoczesnego centrum. Polecił jedynie dokładnie przeanalizować koszty całej inwestycji i ewentualnie skorygować jej zakres. W dobie oszczędzania wydatkom na kwotę 100 mln zł trzeba się dokładnie przyjrzeć. Po analizie przedsięwzięcia dyrekcja PP zdecyduje, w jakim zakresie centrum będzie realizowane. Taka decyzja zapadnie niebawem - relacjonował swoją rozmowę z dyrektorem Zbigniewem Niezgodą przewodniczący Wojciechowski. (biz)ł
nikmin March 18th, 2006, 01:44 PM Z Gazety Wyborczej:
Miejmy nadzieje, że jeżeli powstanie to będzie to ładne, a nie kolejny moloch z tych, o których pisaliśmy jakiś czas temu w wątku o nowych kościołach w Lublinie. Zastanawiałem się czy tam tego nie wrzucić, ale na razie nawet nie wiadomo jak ma wyglądać więc to są tylko zapowiedzi. Jak będzie coś więcej wiadomo, to wtedy będzie można przeżycić temat.
kościól przede wszystkim ;), społeczenstwo nam wymiera , postępuje laicyzacja, a takie duże pustostany zawsze sie przydadzą
sonnenkind March 18th, 2006, 07:41 PM Przyznam, ze tez sie zjerzylam po przeczytaniu artykulu o kosciele. Kolejny projekt koscielny, ktory ma byc dofinansowany z kasy maista. Az tak pozazdroscilismy Wawce? Tragedia. Niech lepiej przepija te pieniadze.
Mam nadzieje, ze inwestycja poczty rzeczywsicie w jakims przewidywalnym czasie ruszy. Skoro prezu jest z Lublina...Ale na horyzoncie byc moze nowe wybory, a wtedy znowu sie wszystko przetasuje i znowu bedzie niepwenosc. Oby jednak szybko podjeli pozytywna decyzje!
sonnenkind March 18th, 2006, 07:47 PM Znowu dwa posty. Kiedy bedziesz juz ten nowy serwer....
stelo March 18th, 2006, 09:53 PM A jeszcze moim zdaniem, ktoś powinien zająć się sprawa nadawania imienia Jana Pawła II. Teraz wszystko cokolwiek buduje się ma nadawane jego imię. Chyba trzeba uszanować to imię, niedługo to nasze władze dojdą do wniosku, że np. Plaze trzeba nazwać jego imieniem.
stelo March 21st, 2006, 08:48 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: MPO stawia nową halę
LUBLIN
Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania SITA na dobre zadomowiło się przy ul. Ciepłowniczej w Lublinie. Trwają przygotowania do budowy trzeciej już hali dla firmy.
MPO przed budową Tesco i Obi wyniosło się z placu przy al. Kraśnickiej i ul. Zwycięskiej. Nowa lokalizacja jest dla firmy korzystniejsza.
– Mamy pozwolenie na budowę trzeciej hali przy ul. Ciepłowniczej – mówi Leszek Buczyński, prezes spółki MPO SITA.
Jak podkreśla, firma nie ma zamiaru prowadzić tam działalności uciążliwej dla przyrody i mieszkańców tej części Lublina.
– Będzie to hala o wymiarach 50 na 18 metrów. Zamierzamy przeznaczyć ją na miejsca postojowe dla samochodów, które obecnie parkowane są pod gołym niebem – mówi Leszek Buczyński.
MPO obługuje zimowe oczyszczanie w dużej części Lublina. Zajmuje się też odbiorem odpadów z domów i mieszkań, selektywną zbiórką odpadów oraz utrzymaniem ulic. Firma zatrudnia ok. 150 osób. TOM
reig March 21st, 2006, 04:00 PM z Pulsu Biznesu
7,4 mld zł z UE na inwestycje w polskich metropoliach
12:53, 15 marca 2006
Środki pozyskane z UE na inwestycje w 12 miastach Unii Metropolii Polskich (UMP) w latach 2004-2006 to 7
mld 397 mln zł - wynika z materiałów zaprezentowanych w środę podczas konferencji UMP. Największym beneficjentem pomocy z UE jest Warszawa.
6 mld 599 mln zł zostało już objęte umowami z inwestorami, a około 797 mln zł to projekty zaakceptowane do realizacji przez instytucje zarządzające środkami unijnymi, pozostające przed formalnym podpisaniem umów .
W środę i czwartek w Warszawie odbywa się konferencja UMP na temat unijnej pomocy dla 12 największych polskich miast (Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Kraków, Lublin, Łódź, Poznań, Rzeszów, Szczecin, Warszawa, Wrocław).
Dane UMP pokazują, że większość środków unijnych przeznaczonych dla największych polskich miast pochodzi z unijnego Funduszu Spójności (68 proc. łącznej kwoty dofinansowania projektów inwestycyjnych metropolii z UE w latach w latach 2004-2006) oraz Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (odpowiednio - 26 proc.).
Największym beneficjentem pomocy z UE jest Warszawa (ok. 23,5 proc. z ogólnej kwoty 7 mld 397 mln zł ). Kolejne pozycje zajmują: Szczecin (12,7 proc.), Kraków (11,1 proc.), Łódź (10 proc.), Wrocław (9,7 proc.), Gdańsk (9,6 proc.) i Bydgoszcz (8,5 proc.).
Jak wynika z przygotowanego przez UMP zestawienia (na podstawie danych pozyskanych z wykonania budżetów miast za 2004 r. oraz planów orientacyjnych dot. 2005 i 2006 r. - PAP), środki przeznaczone dla 12 polskich metropolii z Funduszu Spójności oraz EFRR odpowiadają ok. 11,35 proc. ich skumulowanego dochodu w latach 2004-2006.
W przypadku Szczecina środki na inwestycje przyznane z UE w okresie 2004-2006 stanowić będą przykładowo ok. 37, 16 proc. skumulowanych dochodów miasta. W Bydgoszczy będzie to odpowiednio - ok. 27,32 proc., w Gdańsku - ok. 20,99 proc., a w stolicy - ok. 9,23 proc.
W przeliczeniu na 1 mieszkańca 12 największych miast Polski, środki pozyskane z UE w latach 2004-2006 na inwestycje w metropoliach wynoszą ok. 1088 zł. Rekordzistą w tej statystyce jest Szczecin (ponad 2279 zł na mieszkańca). Najmniejsze nakłady na inwestycje finansowane z UE w przeliczeniu na mieszkańca zrealizowane zostaną w Lublinie (ok.391 zł ) i Katowicach (ok. 407 zł ). :wallbash:
halevi March 21st, 2006, 04:04 PM Cóż, będziemy mieli niedługo okazję rozliczyć władzę z rezultatów.
stelo March 23rd, 2006, 08:50 AM Z Gazety Wyborczej:
Wreszcie nadzieja na remont Centrum Kultury
http://bi.gazeta.pl/im/7/3230/z3230087G.jpg
Fot. Marek Kopec / AG
Sylwia Szewc 22-03-2006 , ostatnia aktualizacja 22-03-2006 23:04
Po latach zastoju jest wreszcie projekt przebudowy Centrum Kultury. W czerwcu miasto wystąpi o fundusze unijne na jego realizację
- Uwzględniliśmy wszystkie poprawki, które wskazała nam Wojewódzka Rada Ochrony Zabytków. W najbliższych dniach dostarczymy dokumentację do Lublina - zapewnia Piotr Czech z krakowskiego biura projektowego Czegeko, które przygotowało projekt.
Na prostej
Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków, potwierdza, że sprawa projektu wyszła na prostą: - Firma uzupełniła już badania architektoniczne, a sprawy, o które jeszcze poprosiliśmy, nie dotyczą zasadniczych kwestii. Chodzi np. o dostarczenie rysunków wykonawczych detali elewacji, zadaszenia wirydarzy czy osłon urządzeń technicznych.
Miejscy urzędnicy oceniają, że już w czerwcu złożą wniosek o fundusze unijne na przebudowę Centrum. - Cały projekt jest szacowany na prawie 33 mln zł. Zamierzamy zabiegać o 85 proc. tej sumy, czyli ok. 28 milionów. Myślę, że jesienią powinniśmy dostać odpowiedź - mówi Dariusz Dumkiewicz, zastępca dyrektora miejskiego wydziału funduszy europejskich.
Ta odpowiedź to "być lub nie być" dla miasta, od niej będzie zależało tempo prac. Jeśli miasto otrzyma pieniądze z Unii, jeszcze w tym roku będzie można ogłosić przetarg na wykonawcę i ruszyć z przebudową. W innym wypadku, co roku trzeba będzie rezerwować w budżecie określoną pulę pieniędzy, a to przeciągnie inwestycję o wiele lat.
Za projekt ratusz zapłaci ok. 400 tys. zł. Ten zakłada m.in. podwyższenie poddasza, budowę nowych sal, zadaszenie dwóch wirydarzy, iluminację. Nowe oblicze zyska też park. Głównymi użytkownikami obiektu będzie Centrum Kultury, Miejska Biblioteka Publiczna z jedną z filii oraz Biuro Wystaw Artystycznych.
Historia pomyłek
Inwestycja od bardzo dawna stoi w miejscu. W lipcu dwa lata temu urzędnicy rozstrzygnęli przetarg - firma Czegeko miała zrobić plan budowlano-wykonawczy remontu do końca listopada 2004. Ale nie zdążyła. Termin przekładano kilkakrotnie, a przy tej okazji poszerzono zakres zlecenia. Czegeko miało zająć się także opracowaniem docelowej koncepcji zagospodarowania placu przed CK w części pasa drogowego (rondo wokół kapliczki Frasobliwego). W końcu latem ubiegłego roku dokumentacja trafiła do Urzędu Miasta, ale zakwestionował ją konserwator zabytków i nakazał poprawić. Poślizg sprawił, że Lublin przez dwa lata nie występował o fundusze europejskie na rozwój kultury. Sytuację komplikował też fakt oprotestowania przetargu przez lubelskie biuro architektoniczne "Idea" (Jacka i Urszuli Cieplińskich). Idea zarzuciła miastu, że nie wiadomo, co jest przedmiotem zamówienia, a jedynym kryterium wyboru jest cena projektu, choć powinna być też jego wartość koncepcyjno-artystyczna. Sąd Okręgowy podzielił ich zdanie i zasądził na rzecz Idei ok. 10 tys. zł kosztów sądowych.
Miasto nie wyklucza, że ukarze firmę za opóźnienia.
Dla Gazety
Aleksander Szpecht
dyrektor Centrum Kultury
Można powiedzieć, że powoli przechodzimy do drugiego etapu inwestycji - pozyskania funduszy unijnych. Ale jeśli będzie się to ciągnąć tak długo, jak przygotowanie projektu, to przebudowa znów się odwlecze na kolejne lata. Miejmy nadzieję, że to, co najgorsze, już się skończyło, choć na razie - po przykrych doświadczeniach z oczekiwaniem na dokumentację - podchodzę do tego ostrożnie. Projekt jest ciekawy. To spora inwestycja i wymaga mobilizacji miasta, ja na pewno będę monitorować, co robią w tej sprawie urzędnicy.
not. sys
Zorbi March 23rd, 2006, 09:16 AM Przydałoby się coś wreszcie uczynić z tym parkiem, bo to jest kompletna kiła. Kolesie na parkingu, ścieżki nie tak wytyczone jak trzeba i w dodatku asfalt faluje, trawa marniutka, jakieś kałuże się tworzą i jeszcze ten obleśny mur, gdzie to dzieci kiedyś uprawiały radosną twórczość...
stelo March 23rd, 2006, 09:18 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Aquapark powraca
LUBLIN
Władze miasta zdecydowały, że ponownie wystawią do sprzedania grunt przy ul. Koncertowej 6-8 w Lublinie, na którym mają powstać park wodny oraz centrum usługowo-handlowe.
– Po 12 kwietnia zostanie opublikowane ogłoszenie o kolejnym, czwartym przetargu na ten grunt – mówi Alicja Janeczko z Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Miasta Lublin.
Teren pod aquapark ma 4,35 hektara. Jego cenę wywoławczą ustalono na 5 mln zł plus podatek VAT.
– Przeznaczyliśmy ten obszar pod dzierżawę. Oznacza to, że pierwsza wpłata wyniesie 25 procent wartości – tłumaczy Alicja Janeczko.
Działka przeznaczona pod usługi ma 2,3 hektara. Jej cena wynosi 4 miliony złotych plus VAT. Ma zostać wykupiona na własność.
– Ustaliliśmy, że obie posesje może nabyć tylko jeden oferent – dodaje Alicja Janeczko.
Poprzednie trzy przetargi były unieważnione z powodu braku chętnych do kupna. TOM
http://www.kurier.lublin.pl/images/topics/06-070/aq1.jpg
stelo March 23rd, 2006, 09:26 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Prezydencki pomnik
LUBLIN ANDRZEJ PRUSZKOWSKI CHCE UPAMIĘTNIĆ WŁADYSŁAWA JAGIEŁŁĘ
Prezydent Andrzej Pruszkowski chce postawić w Lublinie pomnik Władysława Jagiełły. Monument miałby uświetnić jesienne obchody Roku Litewskiego w naszym mieście.
Miejscy urzędnicy niechętnie wypowiadają się na temat „pomnikowego pomysłu”.
– Jest taka idea – przyznaje Piotr Semeniuk, dyr. Biura Promocji Miasta. I zaraz zastrzega. – Prowadzimy co prawda rozmowy w tej sprawie, ale na razie nic nie jest przesądzone.
W Lublinie miałaby stanąć kopia pomnika zwycięzcy spod Grunwaldu, który obecnie można podziwiać w nowojorskim Central Parku. Pomnik dłuta Stanisława Ostrowskiego uświetniał zorganizowaną w tym mieście w 1939 roku wystawę polską. Wybuch wojny uniemożliwił powrót monumentu do kraju. W 1945 roku jako dar polskiego rządu na uchodźstwie znalazł ostatecznie miejsce w Central Parku.
Semeniuk nie jest w stanie podać kto wpadł na pomysł postawienia pomnika i wyboru wzoru właśnie tego z Nowego Jorku.
– Możliwe, że był to prezydent Andrzej Pruszkowski. Cała rzecz zrodziła się w związku z sugestią Ministerstwa Kultury, aby w materialny sposób zaznaczyć nasze położenie na szlaku wileńskim łączącym Kraków z Wilnem i podkreślić historyczne znaczenie Lublina w tworzeniu unii polsko-litewskiej. A Jagiełło? W naszym mieście przed 620 laty rozpoczęła się jego międzynarodowa kariera polityczna – mówi Semeniuk.
Na temat monumentu nie ma nic do powiedzenia rzecznik prezydenta Lublina Tomasz Rakowski.
– To sprawa, którą może przedstawić sam prezydent Andrzej Pruszkowski, poczekajmy do jego powrotu (czyli do 30 marca, bo prezydent przebywa obecnie w USA – dop. red.).
Dyrektor Semeniuk szacuje koszt wzniesienia monumentu na kilkadziesiąt tysięcy złotych. – To bardzo wstępne kalkulacje – zastrzega. I dodaje, że chodzi o pomnik wielkością zbliżony do tego, który został wystawiony Józefowi Piłsudskiemu na pl. Litewskim.
– Koszt wzniesienia pomnika Marszałka sięgnął 428 tys. zł – twierdzi Tomasz Dyzma, szef komitetu budowy tego monumentu.
Miasto liczy, że lubelski pomnik Jagiełły sfinansuje Ministerstwo Kultury.
– Pójdzie na to część funduszy, o jakie zabiegamy w związku z zaplanowanymi na przełom września i października uroczystościami obchodów Roku Litewskiego w Polsce. Lublin jest jednym z czterech miast, które Litwini wskazali jako arenę głównych wydarzeń – przekonuje Piotr Semeniuk.
Co będzie, jeśli pieniądze z ministerialnej kasy nie trafią do Lublina? – Zobaczymy – unika jasnej deklaracji Semeniuk.
Artur Jurkowski
myszoman March 23rd, 2006, 12:12 PM /\/\ :D
nikmin March 23rd, 2006, 01:58 PM huuura ;)
jabba March 23rd, 2006, 04:29 PM A już myślałem, że sobie.
Szkoda, że nie ma limitu kadecji, jak w przypadku prezydenta państwa. Założę się, że w tym mieście będącym ostoją PISu on znowu wygra. A to już będzie nieszczęście. :gunz:
stelo March 24th, 2006, 09:02 AM Z Gazety Wyborczej:
Studenci prawa w nowych salach
Paweł Reszka 23-03-2006 , ostatnia aktualizacja 23-03-2006 21:25
Wydział Prawa i Administracji UMCS zyska nowy gmach. Budowa powinna rozpocząć się już w przyszłym roku
Wydział pod względem liczby studentów - ok. 10 tys. - jest największy na UMCS. Od lat boryka się z problemami lokalowymi. - Z tego powodu nasi studenci muszą kończyć zajęcia o godz. 21. - Pomieszczenia na zajęcia dydaktyczne wynajmujemy też od Urzędu Marszałkowskiego w Teatrze w Budowie. Ale wkrótce umowa wygaśnie - opowiada prof. Antoni Pieniążek, dziekan wydziału.
Wydział przygotowuje nowe sale w należącym do UMCS Hotelu Studenta Zaocznego przy ul. Sowińskiego - jednak to rozwiązanie tymczasowe. Natomiast już w przyszłym roku ma się zacząć budowa nowego gmachu. Potrwa około dwóch lat. Budynek o powierzchni 5 tys. mkw. ma przylegać do siedziby przy pl. Skłodowskiej-Curie. Pierwotnie budowę planowano na działce przylegającej do Chatki Żaka, lecz ulokowana tam infrastruktura - np. stacja gazowa - znacznie zwiększyłaby koszty inwestycji.
Według Jacka Ginalskiego, zastępcy dyrektora administracyjnego UMCS, budynek liczący sześć pięter kosztować ma ok. 21 mln zł. Znajdą się w nim niemal wyłącznie sale dydaktyczne i dziekanaty. Uczelnia liczy na to, że większość inwestycji uda się sfinansować z funduszy unijnych. - Firma konsultingowa działająca na zlecenie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego sprawdzała w tym tygodniu, w jakim stopniu jesteśmy przygotowani do inwestycji. Według naszych informacji kontrola wypadła pozytywnie. Sądzimy więc, że uda nam się uzyskać pieniądze na budowę, a firma konsultingowa bezpłatnie wykona studium wykonalności - mówi Ginalski.
Wydział Architektury Urzędu Miasta powinien wydać pozwolenie na budowę w końcu miesiąca.
Nowy kampus
W październiku ubiegłego roku podczas inauguracji roku akademickiego rektor UMCS prof. Wiesław Kamiński zapowiedział rozpoczęcie starań o budowę nowego kampusu UMCS. Ma być gotowy w 2020 r. Zostanie ulokowany na należących do UMCS terenach powojskowych w rejonie ul. Głębokiej, a będzie się składał z rozbudowanej siedziby Wydziału Artystycznego, nowego budynku Wydziału Pedagogiki i Psychologii oraz kompleksu dydaktyczno-kongresowego z aulą uniwersytecką.
nikmin March 24th, 2006, 12:10 PM ciekawe w , którym miejscu go tam postawia , bo troche ciasnawo sie tam juz zrobiło
Zorbi March 24th, 2006, 03:19 PM Właśnie jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. Może ktoś ma jakieś wizualizacje ?
stelo March 24th, 2006, 05:24 PM Jakiś czas temu była gdzieś wizualizacja. Budynek mają wcisnąć tu gdzie jest przejście do Sowińskiego, koło przystanku MPK. A tak to ma wyglądać:
http://kurier.lublin.pl/images/topics/05-267/sz1.jpg
nikmin March 24th, 2006, 11:14 PM ciekawe czy uda im sie połaczyć stary umcs z nowym budynkiem humanistyki czyms sensownym i jak jako całość bedzie prezentował się ten cały ciąg budynków
Zorbi March 24th, 2006, 11:55 PM To jest jakiś, przepraszam, absurd :<
robiiin March 25th, 2006, 09:02 AM http://www.dziennikwschodni.pl/graphics/logo.gif
Perełka kultury ożyje
W środę rusza remont jednego z najstarszych cmentarzy żydowskich w Polsce
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20060325&Category=LUBLIN&ArtNo=60324019&Ref=AR&MaxW=580&title=0
Przedstawiciele Ośrodka Brama Grodzka - Teatr NN, a także członkowie Akademii Obywatelskiej zamierzają przeprowadzić gruntowny remont całego kirkutu
Lubelski kirkut będzie odrestaurowany. Zajmą się tym młodzi ludzie z Akademii Obywatelskiej działającej przy Ośrodku Brama Grodzka - Teatr NN. Zaczną od wycięcia chaszczy i drzew niszczących zabytkowe pomniki.
Stary cmentarz żydowski przy ul. Kalinowszczyzna od lat popada w ruinę. Porastające go drzewa i chwasty niszczą nagrobki, a także mur otaczający kirkut. - Szkoda żeby perełka kultury była tak zaniedbana - mówi Witold Dąbrowski z Ośrodka Brama Grodzka. - Przecież lubelski kirkut to jeden z dwóch najstarszych cmentarzy żydowskich w Polsce. Trzeba doprowadzić to miejsce do stanu, na który zasługuje.
Dlatego powołano zespół, który opracował plan renowacji cmentarza. W jego skład weszli m.in. przedstawiciele Ośrodka Brama Grodzka - Teatr NN, a także członkowie Akademii Obywatelskiej. - Nasz pomysł został zaakceptowany przez Żydowską Gminę Wyznaniową w Warszawie, która zarządza kirkutem. Dostaliśmy też zgodę konserwatora zabytków - mówi Dąbrowski.
- Skoro pojawili się ludzie, którzy chcą odrestaurować tak ważne miejsce pamięci, to trzeba im kibicować - podkreśla Dariusz Kopciowski, główny specjalista w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Lublinie.
Prace ruszą w najbliższą środę. - Na początek chcemy wykarczować wszystkie krzaki i drzewa, które niszczą nagrobki i ogrodzenie cmentarza - wyjaśnia Leszek Nęczyński, który ma nadzorować roboty. - Zależy nam na tym, żeby zrobić to wczesną wiosną, zanim rośliny zaczną pączkować. A jak kirkut będzie już uporządkowany, zaczniemy planować dalsze działania - dodaje.
Organizatorzy przedsięwzięcia zamierzają przeprowadzić gruntowny remont całego kirkutu. - Chcielibyśmy zająć się murem i nagrobkami. I to jeszcze w tym roku - mówi Dąbrowski. - Plan jest ambitny. Żeby go zrealizować, będziemy potrzebowali pomocy wielu instytucji. Liczymy na władze miasta i lubelskie uczelnie.
Już teraz wiadomo, że nad ostatecznym widokiem kirkutu mają pracować specjaliści od zieleni miejskiej i kształtowania krajobrazu z Akademii Rolniczej i Politechniki Lubelskiej. Po renowacji cmentarz ma być znakomitym punktem widokowym na żydowską część Lublina. I ważnym punktem dla wycieczek podążających Szlakiem Żydowskim.
24. Marca 2006 20:40
robiiin March 25th, 2006, 09:05 AM http://www.kurier.lublin.pl/images/logo.gif
WIADOMOŚCI: Poczto, nie rezygnuj
LUBLIN CZY NA FELINIE POWSTANIE DUŻA INWESTYCJA
Budowa centrum ekspedycyjno-rozdzielczego na Felinie nie jest zagrożona – zapewnia Poczta Polska. Jednocześnie wstrzymała finansowanie inwestycji. Tym samym wielki pocztowy kompleks, którego wartość jest szacowana na co najmniej 80-100 mln zł, nie będzie oddany do użytku w pierwotnym terminie, czyli do końca 2007 roku.
Wstrzymanie budowy i pogłoski o rezygnacji Poczty Polskiej z planowanej przez nią inwestycji wzbudziły zaniepokojenie lubelskich polityków i działaczy samorządowych. W czwartek miejscy radni wystosowali do dyrektora generalnego poczty apel o jak najszybsze rozpoczęcie budowy centrum ekspedycyjno-rozdzielczego na Felinie. „Odłożenie tej inwestycji obniża konkurencyjność naszego miasta i osłabia jego metropolitalną pozycję” – podkreślili. – Przekażemy go również na ręce ministra transportu i budownictwa, który ma spory wpływ na plany Pocz- ty Polskiej – dodawał Ryszard Pasikowski, zastępca prezydenta Lublina.
W sprawie centrum logistycznego monitowali już m.in. wojewoda, parlamentarzyści. Z apelem do ministra Jerzego Polaczka zwrócił się także prof. Ryszard Bender, lubelski senator LPR.
Pocztowcy uspokajają, że nie ma żadnej decyzji o zaniechaniu budowy centrum ekspedycyjno-rozdzielczego w Lublinie. – Jednak ze względu na ograniczone możliwości finansowania nie ujęliśmy jej w projekcie planu inwestycyjnego na 2006 rok – wyjaśnia Radosław Kazimierski, warszawski rzecznik Poczty Polskiej.
Lubelskie centrum miało być jednym z czternastu planowanych w kraju. Poczta już w 2003 r. kupiła 13 ha terenu na Felinie. Ma tam powstać kompleks pocztowych budynków. Najważniejszymi będą sortownie przesyłek. W ciągu doby przechodziłoby przez nie pół miliona listów oraz ok. 20 tysięcy paczek. W nowym centrum znalazłoby zatrudnienie ok. 400 osób.
Artur Jurkowski
robiiin March 26th, 2006, 09:40 AM Informacja z wczoraj:). Po drugiej stronie Olimpu, przy Al.Spółdzielczości Pracy powstaje market Plus.
stelo March 26th, 2006, 09:42 AM Plus przy Olimpie powstaje od jakiegoś pół roku. Prawie codziennie tamtedy jeżde i szczerze to też im się nie spieszy zwłaszcza, że zbudowali zwykłą "stodołę".
robiiin March 26th, 2006, 01:31 PM Fakt wygląda jak stodoła- taki trochę uboższy Lidl;). Ja dopiero wczoraj zauważyłem, że tam powstaje Plus, wcześniej jakoś mi to umknęło. Pozdrawiam.
stelo March 26th, 2006, 04:00 PM Z wczorajszego Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Ruina i śmietnik zamiast remontu
LUBLIN NOWY DZIERŻAWCA „DĄBROWY” NIE DOTRZYMUJE ZŁOŻONYCH OBIETNIC
Należący do gminy Lublin ośrodek wypoczynkowy „Dąbrowa” nad Zalewem Zemborzyckim jest całkowicie zrujnowany. Niespełna rok temu został oddany w dzierżawę. Ogłoszony przez miasto przetarg wygrał Stanisław Klonowski z firmy Panorama Hotel Okuninka. Wczoraj miejscy urzędnicy nie potrafili powiedzieć nam, jak się z nim skontaktować. Umowa dzierżawy, którą chcieliśmy zobaczyć, została pospiesznie zabrana urzędniczce, u której się znajdowała.
Stanisław Klonowski jest w „Dąbrowie” następcą Jana Wilczopolskiego, który przez wiele lat dzierżawił ośrodek. Doprowadził go do ruiny. Zanim wreszcie rozwiązano z nim umowę, w Kurierze wielokrotnie pisaliśmy o skandalicznej dewastacji publicznego mienia i upominaliśmy się o zmianę tego stanu rzeczy. Nowy dzierżawca po wygraniu przetargu szumnie zapowiadał:
– Rozbudujemy małą gastronomię. Powstanie skate park, korty tenisowe, hotel. Wystąpiliśmy do władz miasta o wydanie warunków zabudowy tego terenu. Potrwa to kilka miesięcy. Na razie utrzymujemy jedynie porządek – zapowiadał Stanisław Klonowski, dodając, że w grę wchodzi nawet budowa aqua parku.
Prawda jest taka, że mimo zmiany gospodarza w ośrodku Dąbrowa nad Zalewem Zemborzyckim nic się nie zmieniło. Większość domków się wali. Kiedy patrzy się na bar „Pod sosnami” nie można uwierzyć, że w tym roku dostanie zgodę sanepidu na działanie. Siatka ogrodzeniowa jest w wielu miejscach poprzewracana. Domki mają zawalone dachy, wyrwane okna, pootwierane drzwi. Ich wnętrza są totalnie zdewastowane. Wokół budynków walają się gruz, gałęzie i śmiecie. Dawna recepcja ma okna pozabijane dyktą. Bar „Pod sosnami” stoi pusty. Ma jeszcze szyby i dach, ale ze stanu ścian i wnętrza wynika, że jeżeli nie zostanie szybko wyremontowany, może się wkrótce zawalić. Na terenie ośrodka nie ma żywej duszy. Nikt nie pilnuje mienia, które należy do gminy Lublin i jest jedynie dzierżawione.
Wczoraj okazało się, że Urząd Miasta w oficjalnych dokumentach dzierżawy ma tylko adres firmy Panorama Hotel Okuninka i włodawski kod pocztowy.
– Nie mamy innego kontaktu z tą firmą, sprawdzamy tylko wpłaty za dzierżawę – przyznaje Katarzyna Zbytniowska z Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami UM Lublin.
W jednym z informatorów internetowych odnaleźliśmy lubelski numer telefonu firmy Panorama Hotel Okuninka. Gdy zadzwoniliśmy pod niego, usłyszeliśmy:
– To jest prywatna firma, nie żadna Panorama Hotel Okuninka. Nie mamy nic wspólnego z dzierżawieniem ośrodka w Dąbrowie.
Również w Urzędzie Gminy Włodawa nikt nie słyszał o firmie Panorama Hotel Okuninka.
– Prowadzimy statystyki i ewidencję gospodarczą. Znam wszystkie firmy w gminie, ale o takiej nie słyszałam – powiedziała nam pracownica działu ewidencji gospodarczej.
To samo w dziale podatków od firm: – Nie wiem nic o Panorama Hotel.
Po kilku godzinach poszukiwań udało nam się ustalić nieoficjalnie, że Stanisław Klonowski prowadzi ośrodek wypoczynkowy nad Jeziorem Białym, ale nie jako firma Panorama Hotel, tylko pod własnym nazwiskiem. Obecnie miejsce to jest zamknięte. Nikogo w nim nie ma, domki zabezpieczono na sezon zimowy. Udało nam się też dowiedzieć, że właściciel ośrodka nie jest uchwytny w Okunince. Mieszka podobno w Lublinie, ale nikt z naszych rozmówców nie potrafił podać jego adresu lub telefonu. W książce telefonicznej również nie figuruje. Telefonu do firmy nie ma ani Netia, ani Telekomunikacja Polska.
Chcieliśmy wczoraj zobaczyć umowę dzierżawy. Czy miasto obwarowało w niej warunki inwestycji? Zwróciliśmy się do dyr. Mirosława Bielawskiego, zastępcy dyrektora Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami UM Lublin, o udostępnienie dokumentów. Niestety, gdy pracownik, który zajmuje się sprawą, chciał nam je pokazać, okazało się, że ich nie ma. Dowiedzieliśmy się tylko, że materiały wylądowały u dyr. Bielawskiego, który powiedział nam, że będzie je można przeczytać dopiero w przyszłym tygodniu.
Tomasz Walaszczyk
Kolejny absurd lubelskich władz. Wszystko dzierżawić, sprzedawać, bez sprawdzenia wiarygodności nabywcy i podpisywanie umów bez odpowiednich klauzul.
stelo March 27th, 2006, 08:18 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: EL-Max upamiętni miejsce kaźni Żydów
LUBLIN PO WOJNIE TYLKO NIELICZNI PAMIĘTAJĄ O TRAGICZNYCH WYDARZENIACH
Jacek Woźniak, właściciel znanej lubelskiej firmy EL-Max, zakupił w Lublinie teren pod rozbudowę przedsiębiorstwa u zbiegu Drogi Męczenników Majdanka i ul. Wrońskiej. W czasie II wojny światowej mieścił się tam hitlerowski obóz, w którym więziono Żydów i sortowano zrabowane im mienie. Pamięć tych wydarzeń zostanie upamiętniona specjalną tablicą.
– Przy Wrońskiej będziemy prowadzili działalność handlową – mówi Jacek Woźniak. – Aktualnie robimy projekt rewitalizacji. Chcemy, by nawiązywał on wyglądem do historycznej fabryki samolotów Plage – Laśkiewicz. Nie wyobrażamy sobie jednak, żeby przy okazji tych zmian zapomnieć o tragicznej przeszłości z czasów II wojny światowej. To nasza powinność wobec tych, którzy tu cierpieli i zginęli.
– Pierwszy raz do muzeum zgłosiła się osoba, która wyszła sama z taką inicjatywą. Ważna jest postawa tych, którzy chronią pamięć – przyznaje Edward Balawejder, dyrektor Muzeum na Majdanku. – Będziemy współpracować z panem Jackiem Woźniakiem. W porozumieniu z właścicielem wystąpimy z wnioskiem sformułowanego tekstu i formuły upamiętnienia do Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Miejsce, w którym staną nowe obiekty EL-Maksu, po wojnie należały do Lubelskich Zakładów Naprawy Samochodów. Od tej pory nie było do nich dostępu, nikt się nie interesował ich przeszłością. Jak wspomina Robert Kuwałek, kierownik Muzeum-Miejsca Pamięci w Bełżcu, gdy oprowadzał wycieczkę, wśród której był Holender – więzień obozu, wybrali się w to miejsce. Wtedy zaatakował ich ówczesny likwidator LZNS. Oskarżył, że urządzają manifestację. Stwierdził, że nic nie wie o tym, co się na tym terenie wydarzyło w czasie II wojny światowej.
Przed wojną była to prywatna własność firmy Plage – Laśkiewicz, w której produkowano samoloty. W 1937 roku fabryka została przejęta przez skarb państwa i weszła w skład Centralnego Okręgu Przemysłowego jako Lubelska Wytwórnia Samolotów. We wrześniu 1939 roku na Lublin spadły pierwsze bomby. Fabrykantów i robotników ewakuowano do Rumuni. Niemcy uporządkowali teren. W dawnych halach do pracy zmuszono Żydówki, które darły pierze. Robiono z niego mundury dla esesmanów walczących na froncie wschodnim. Właściwy obóz na Flug-Platz (nazwa okupacyjna) powstał w 1942 r. W marcu zaczęły napływać tam pierwsze transporty więźniów.
Później obóz w ramach akcji Reinhardt zamieniono w centralny magazyn rzeczy zrabowanych. Celem tej akcji była likwidacja gett na terenie Generalnego Gubernatorstwa, a pośrednio grabież mienia żydowskiego. Gdy przybywał transport Żydów, odbywała się pierwsza selekcja. Esesmani kazali wychodzić z pociągu mężczyznom od 14 do 45 roku życia, którzy zasilali obóz bądź trafiali na Majdanek. Resztę osób wysyłano do Sobiboru. Dwa ostatnie wagony transportu były odłączane. To właśnie w nich znajdowały się żydowskie kosztowności. Poza tym trafiały tam transporty po brzegi wypełnione żydowskim mieniem. Zadaniem więźniów było sortowanie kosztownej biżuterii, pieniędzy, odzieży, a nawet szukanie wartościowych znaczków w klaserach. Uporządkowane rzeczy z rabunku jechały do Niemiec.
Więźniami byli Żydzi lubelscy, białostoccy, warszawscy. Pracowali także ci, których przywieziono z Niemiec, Austrii, Czech, Francji i Holandii. Za przywłaszczenie kosztowności groziła śmierć. Doraźnie odbywały się egzekucje.
Z zachowanych przekazów wiadomo, że raz w obozie odbyło się żydowskie wesele. Starsza obozu żeńskiego, niemiecka żydówka Fryda Alexander wyszła za starszego obozu męskiego. Na ślubie obecny był rabin i zaproszeni esesmani, którzy przybyli na uroczystość z prezentami. Kilka tygodni później para młoda została rozstrzelana.
Magdalena Telenga
http://www.kurier.lublin.pl/images/topics/06-073/elm1.jpg
stelo March 27th, 2006, 08:36 AM Z Dziennika Wschodniego:
Maryśka wyładnieje
Jak będzie wyglądał plac Marii Curie-Skłodowskiej
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20060327&Category=LUBLIN&ArtNo=60326017&Ref=AR&MaxW=580&title=0
Pomnik na środku sadzawki albo kilkadziesiąt drzew, a pod każdym z nich ławka. To dwie propozycje przebudowy jednego z najbardziej popularnych
miejsc na studenckiej mapie Lublina. Która zwycięży? Dowiemy się w tym tygodniu.
O rozbudowie placu wokół pomnika patronki lubelskiego uniwersytetu, władze uczelni mówiły już na początku zeszłego roku. - To miejsce powinno zyskać oblicze, na które zasługuje - mówił wtedy prof. Marian Harasimiuk, ówczesny rektor UMCS. - Po rozbudowie plac Marii Curie-Skłodowskiej będzie jednym z najbardziej reprezentacyjnych miejsc uczelni.
Ale mimo ambitnych zapowiedzi rektora przez kilkanaście miesięcy rozbudowa placu nie ruszyła. Teraz pojawiła się szansa, że prace wreszcie się zaczną. - W tym tygodniu przedstawimy harmonogram działań związanych z placem - obiecuje prof. Wiesław Kamiński, obecny rektor UMCS. - Pokażemy też ostateczny projekt przebudowy placu.
A propozycje są dwie. Obie opracowali lubelscy architekci - dr Jadwiga Jabłońska i Grzegorz Kaczor, współpracujący z pracownią architektoniczną JPA.
- Pierwsza wersja zakłada stworzenie na placu większej przestrzeni - tłumaczy G. Kaczor. Nowa kostka, niezbyt dużo drzew, dwie kamienne amfiteatralne widownie i pomnik Curie-Skłodowskiej otoczony sadzawką. - Woda znakomicie odbija światło - wyjaśnia projektant. - Powstałoby coś na kształt lustra, w którym odbijałby się pomnik.
Druga koncepcja jest bardziej kameralna. - Proponujemy posadzenie kilkudziesięciu drzew, które stałyby się naturalnymi parasolami - mówi Kaczor. - A pod każdym z drzew zostanie zamontowana ławka. Dzięki temu na placu będzie można wreszcie posiedzieć w naprawdę przyjemnych warunkach. Zresztą usiąść będzie też można pod monumentem Curie-Skłodowskiej, bo w tej wersji pomnik jest otoczony kamiennymi schodami.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że właśnie ten drugi projekt zostanie wcielony w życie. - Gdyby rzeczywiście tak było, uniwersytet zyskałby prawdziwą grecką agorę - komentuje Grzegorz Kaczor. - Mogłyby się tam odbywać różne ważne wydarzenia. Ale przede wszystkim plac stałby się miejscem spotkań całej lubelskiej społeczności akademickiej. Z niecierpliwością czekam na decyzję władz uczelni.
Rektor uniwersytetu zaleca cierpliwość. - Wszystko okaże się w tym tygodniu - ucina. Miłosz Bednarczyk
26. Marca 2006 20:06
myszoman March 27th, 2006, 09:28 AM Nie można zabierać studentom posiadówki pod pomnikiem! :D Spędziłem tam wiele przyjemnych godzin swojego studiowania :D A imam nadzieje ze te ledwo widoczne na renderze alejki oznaczają że wzięto pod uwage szlaki komunikacyjne którymi poruszają się studenci w dużych ilościach i nie trzeba będzie już drałować przez błoto.
Poza tym ten plac na rednerze wygląda chyba na większy niż jest w rzeczywistości. Mam nadzieje że głui błąd nie zepsuje całego projektu
myszoman March 27th, 2006, 09:47 AM Z Kuriera Lubelskiego:
Ciekawe. To oznacza że pojawił sie tam inwestor, który chce scoś zrobić z tymi niesamowitymi halami. Niedawno rozmawialiśmy o tym. Czy coś wiadomo o tym co on tam planuje.Czy wyburzy hale Lznsu czu je zaadoptuje? Przy okazji pozytywna jest akcja upamiętniania. Wiadomo, już nie czas drzec szaty ale zwykła informacja co tam było powinna tam być. Ciekawi mnie jak wielu forumowiczów z Lublina słyszało o Flug-platzu? Tutaj więcej informacji na temat. Niestety po angielsku, po polsku nit się nie pofatygował. :)
http://deathcamps.org/lublin/airfield.html
A przy okazji jeśli chodzi o mapke zamieszczoną w kurierze to obóz był większy i obejmował również obszar po drugiej stronie wrońskiej aż za tory kolejowe, ale to przecież kurier więc coż można sietego było spodziewać.
halevi March 27th, 2006, 10:02 AM Mnie z kolei cieszy, że teren będzie rewitalizowany i doprowadzony do postaci podobnej jak przed wojną. Niestety na pocz lat 90. powyburzano troche budynków fabrycznych dawnych ZMP&L/LWS. W ogóle mało sie promuje wśród lublinian wiedzę o tradycjach przemysłu lotniczego na lubelszczyźnie. Zreszta przeciętny lubelski malkontent w ogóle wątpi iżby na tym terenie był jakikolwiek przemysł czy jakakolwiek gospodarka...
hubertkm March 27th, 2006, 10:14 AM Z brakiem wiedzy o miejscowym przemyśle, to niestety prawda... A było tego, zwłaszcza przed I wojną, całkiem sporo. Jeśli chodzi o hale po LWS, to tak łatwo sięich nie wyburzy, bo są wpisane do rejestru zabytków - i co, ciekawe i zaskakujące - na wniosek miasta, parę lat temu(!).
sonnenkind March 27th, 2006, 09:12 PM Tyle sie mowilo, ze na terenach po LZNS mialo pwostawac jakies centrum handlowe. Szczerze, mi bysie marzyl zagraniczny inwestor i cos na ksztalt lodzkiej Manufaktury. Odrestaurowac istniejace hale, dostawic nowe w stylu tego co bylo, miedzy nimi drzewka laweczki, jakies fontanny czy nawet strumyczki. Lubelski inwestor nie sadze, by zrobil tam cos ciekawego. A i widze, ze powstala nowa swiecka tradycja w Lublinie klapania tablic pamiatkowcyh w lub przy obiektach o funkcji handlowej. Jest to jakis pomysl.
stelo March 29th, 2006, 08:33 AM Z Kuriera Lubelskiego"
WIADOMOŚCI: Miasto nie radzi sobie z papieskim parkiem
LUBLIN MIESZKAŃCY LUBLINA CHCIELI, BY PARK POWSTAŁ W PIERWSZĄ ROCZNICĘ ŚMIERCI JANA PAWŁA II
Po trzech latach przygotowań Urząd Miasta Lublin odrzucił część koncepcji budowy parku Dolina Dobrego Pasterza na Czubach dla uczczenia pamięci Jana Pawła II wg wersji zaproponowanej przez spółkę projektową Proexmot. Teraz chce zorganizować przetarg na projekt budowlany. A mieszkańcy boją się, że miasto celowo utrudnia prace przy parku, tak, by ten nie powstał.
– Urzędnicy chcą zmarnować to, o co od wielu lat walczy nasza społeczność. Nie wiem, czy robią to przez złą wolę, czy bezmyślność, ale wychodzi im to świetnie – irytuje się Mieczysław Pawłowicz, rencista. – Za moment będziemy obchodzić pierwszą rocznicę przejścia naszego papieża do domu Ojca. Zamiast jednak wybudować najpiękniejszy, bo wiecznie żywy pomnik Jego obecności nie tylko w tym miejscu, ale i w naszych sercach, pozwala się, by po zaniedbanych wąwozach biegały psy, a teren zabierano pod budowę kolejnych domów.
Pomysł zagospodarowania wąwozów ciągnących się od osiedla Górki i Widok, przez Porębę i Węglin aż do Błoni oraz stworzenia tam żywego pomnika obecności papieża w Lublinie powstał blisko trzy lata temu.
– Od razu zyskał akceptację społeczności lokalnej i przedstawicieli Rady Miasta – tłumaczy Jerzy Oniszko, przewodniczący Zarządu Osiedla Czuby Południe.
Miejsca, w pobliżu których w 1987 roku Jan Paweł II odprawił Mszę Świętą są ważne dla lublinian. – Wydawało się więc, że sprawa budowy Doliny Dobrego Pasterza jest przesądzona. Okazało się jednak, że urzędnikom zależy, by park nie powstał lub powstał w bardzo ograniczonym zakresie – denerwuje się Marek Jakubowski, prezes Stowarzyszenia „Nasze Czuby”.
Lublinianie obawiają się, że pomysł uczczenia Jana Pawła II parkiem jego imienia upadnie całkowicie. Dlaczego? – W wąwozie powstają bowiem nowe bloki, a teren, jaki Rada Miasta przeznaczyła na ten cel, kurczy się coraz bardziej – mówią mieszkańcy. – A na dodatek urzędnicy znowu się do czegoś przyczepili.
Urząd Miasta Lublin nie widzi problemu, ale żadnych gwarancji budowy nie daje. – Na przełomie maja i czerwca ogłosimy przetarg na projekt budowlany parku. Wkrótce po jego rozstrzygnięciu będziemy starali się wpisać to zadanie do budżetu – tłumaczy Mirosław Kalinowski z biura rzecznika prasowego UM w Lublinie.
Urzędnicy mówią, że problematyczna jest nawet sama nazwa parku. Ale odrzucenie części koncepcji projektu nie wiąże się z porzuceniem planów budowy. – Stwierdziliśmy jedynie, że konieczne są dalsze poprawki. Nikt jednak nie dyskutuje z potrzebą stworzenia takiego parku.
Agnieszka Saczek
PLANY
Dolina Dobrego Pasterza ma się składać z trzech części: Doliny Pasterskiej, Wzgórza Dobrego Pasterza oraz miejsca symbolizującego drogę życia naszego rodaka. W połączonych wąwozach znaleźć ma się także zespół promenadowo-spacerowy, łąki kwietne, stoki sportów letnich i zimowych, stawy parkowe, ogród spotkań towarzyskich oraz liczne parki zabaw dla dzieci.
myszoman March 29th, 2006, 08:52 AM A i widze, ze powstala nowa swiecka tradycja w Lublinie klapania tablic pamiatkowcyh w lub przy obiektach o funkcji handlowej. Jest to jakis pomysl.
Wolisz szkaradne pomniki/rzeźby typu dżinsy z okopowej? Dużo się działo Lublinie podczas II wś. Jeśli się chce zachować jakąkolwiek pamięc to musi być chociaż informacja. Cóż zrobić ze miejsca związane z tą historią od lat były zanidbane i opuszczone i są w większości jedyne miejsca dobre pod inwestycje? Tak już jest w lublinie. Ja wiem że wielu to nieinteresuje ale tych którzy się tym interesują też jest niemało. To jest robione z porzytkim dla miasta przynajmnie w teorii
stelo March 29th, 2006, 05:05 PM Może to nie sama inwestycja, ale ciekawe. Czyżby nam się Lublin zamierzał powiększyć.;) Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Nowe ziemie Lublina
LUBLIN MAŁE I BIEDNE TYSZOWCE Z ZAMOJSZCZYZNY CHCĄ SIĘ PRZYŁĄCZYĆ DO GMINY LUBLIN
Burmistrz Tyszowiec, małego miasteczka na Zamojszczyźnie, chce przyłączyć się do... Lublina. Ryszard Bartosz mówi, że nie będzie dalej tkwił w zaścianku i patrzył jak rozwija się pozostała część kraju. Zastępca prezydenta Lublina Janusz Mazurek ma wątpliwości i odpowie burmistrzowi... 1 kwietnia.
Bartosz swoją propozycję składa całkiem poważnie: — Jak Stany Zjednoczone mogą mieć Porto Rico, to dlaczego Lublin miałby nie mieć swoich Tyszowiec — mówi burmistrz miasteczka, oddalonego o około 125 km od Lublina.
Gospodarz małej miejscowości leżącej na przecięciu tras między Zamościem, Hrubieszowem a Tomaszowem Lubelskim uważa, że czekanie na wschodnim krańcu kraju z założonymi rękami nic nie da. — Jeśli będą się nawet rozwijały większe ośrodki regionu, to my wciąż będziemy stali w miejscu. Żadnych szans na poprawę — wzdycha burmistrz.
I właśnie z tego powodu złożył Andrzejowi Pruszkowskiemu, prezydentowi Lublina, kuriozalną propozycję.
— Moglibyśmy być rodzajem kolonii — mówi. — Jedni i drudzy mogą na tym sporo skorzystać. Nikt by nas się nie powstydził — twierdzi.
Tomasz Rakowski, rzecznik prasowy prezydenta miasta, zastanawia się i wylicza: — Im więcej mieszkańców liczy miasto, tym lepiej. W tej chwili z wielu środków unijnych nie możemy skorzystać, bo nie mamy 500 tys. mieszkańców. No i kwestia podatków. Wiele osób pracuje w Lublinie, ale pieniądze zostawia w urzędach w małych miejscowościach. Zresztą gmina musi być otwarta na różne propozycje — mówi Tomasz Rakowski.
Zaskoczenia nie krył za to Janusz Mazurek, zastępca prezydenta: — Może warto by podjąć rozmowy, tak aby na pierwszego kwietnia jakieś stanowisko wypracować — żartuje.
W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie propozycję burmistrza Tyszowiec przyjmują również jako żart. Choć teoretycznie przyłączenie gminy jest możliwe.
— Nie było w Polsce jeszcze takiej sytuacji — mówi Tomasz Skłodowski, rzecznik prasowy ministerstwa. – Ale mogłyby się pojawić kłopoty z obsługą mieszkańców, którzy dla załatwienia jakiejś drobnej sprawy musieliby jechać 125 km. Takie przyłączenie jest więc rodzajem fikcji — tłumaczy Skłodowski.
Duże wątpliwości co do tego pomysłu mają też pracownicy Zakładu Samorządów i Polityki Lokalnej UMCS. Monika Rabczewska mówi, że ustawa o samorządach i gminach uwzględnia również kwestie więzi społecznych na danym terenie.
Agnieszka Dziaman
SONDA
Czy radni Lublina poparliby przyłączenie gminy oddalonej o kilkaset kilometrów od Lublina?
Nie chcę dywagować. Musiałabym najpierw poznać szczegóły sprawy i to m.in., jaki mają budżet, jak gmina jest rozwinięta. Trzeba rozważyć wszystkie kwestie, żeby stwierdzić, czy np. Lublinowi by się to opłaciło, czy nie. Zresztą podobne wahania były w przypadku Elizówki. W końcu większość radnych pomysł poparła, ale ministerstwo nie przychyliło się do wniosku.
Monika Wac, SdPl
To chyba jakiś żart. Musi być zachowana ciągłość administracyjna. Nie widzę nawet tego, że moglibyśmy współpracować gospodarczo. No i jakie są tutaj podobieństwa kulturowe? Nie widzę żadnych zbieżności. Zresztą po co tworzyć dziwne, sztuczne związki?
Jacek Czerniak, SLD
Ale w jakim sensie moglibyśmy się przyłączyć? Chyba że w sposób mentalny, partnerski albo kulturowy. Musiałbym się jeszcze wgłębić w sprawę, żeby wyciągnąć z tego jakieś wnioski....
Piotr Dreher, Prawo i Rodzina Not. AD
cudak March 31st, 2006, 06:04 PM Przy pomocy jednego z userów uporządkowaliśmy wątki lubelskie tzn.
powrzucałem do głównego wątku : [Lublin] Nowe inwestycje (http://skyscrapercity.com/showthread.php?t=229261) takie krótki starsze kilkopostowe wątki:
[Lublin] ZUS przy Lwowskiej (http://skyscrapercity.com/showthread.php?t=250527)
[Lublin] Biblioteka im.Łopacińskego się rozrośnie (http://skyscrapercity.com/showthread.php?t=153344)
[Lublin] Drugie centrum Lipowa (http://skyscrapercity.com/showthread.php?t=251438)
[Lublin] Lubelskie Centrum Biznesu na Zana (http://skyscrapercity.com/showthread.php?t=250528)
[Lublin] plaza (http://skyscrapercity.com/showthread.php?t=167199)
[Lublin] Nowa inwestycja na Cichej (http://skyscrapercity.com/showthread.php?t=165595)
[Lublin] Centrum Orkana (http://skyscrapercity.com/showthread.php?t=159667)
[Lublin] Nowa kamienica w centrum (http://skyscrapercity.com/showthread.php?t=155367)
[Lublin] w roku 2013 (http://skyscrapercity.com/showthread.php?t=127370)
[Lublin] Inwestycja na Majdanie Tatarskim (http://skyscrapercity.com/showthread.php?t=234899)
[Lublin] Wielka skarbówka za 45 mln. złotych (http://skyscrapercity.com/showthread.php?t=222409)
[Lublin] Galeria handlowa zamiast dworca PKS (http://skyscrapercity.com/showthread.php?t=221588)
[Lublin] Hotel Młyn (http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=233913)
[Lublin] Biurowiec na Kołłątaja (http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=224658)
Przepraszam , że zrobiłem to bez Waszej konsultacji .
Pozdrawiam
Zbigniew Cudnik
Cudak
sonnenkind March 31st, 2006, 09:01 PM Hmmm. a czy tylko nas spotkalo to szczescie wrzucenia wszystkiego do jednego worka, czy innych tez? Bo niektore watki juz od jakiegos czasu byly nieaktualne...
radziooo April 1st, 2006, 10:54 AM edit, zapomnialem ze dzisiaj prima aprillis :)
nikmin April 1st, 2006, 11:17 AM a jak datowana jest ta notka, bo ze wzgledu na date dzis wszystkie dobre wiesci sa podejrzane ;)
stelo April 3rd, 2006, 08:05 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Ratowanie Dąbrowy
LUBLIN JESZCZE W TYM ROKU DUŻO SIĘ ZMIENI – ZAPEWNIA DZIERŻAWCA CZĘŚCI OŚRODKA
Andrzej Krzysiak i jego spółka Foret Bis wraz z firmą Panorama Hotel Okuninka dzierżawi ośrodek w Dąbrowie. Na łamach Kuriera wytknęliśmy, że nic tam się nie zmienia na lepsze, a ośrodek nadal podupada. – Chcemy remontować i robimy to – zapewnia Andrzej Krzysiak. Drugi dzierżawca nie robi nic.
Jeden z domków w Dąbrowie nad Zalewem Zemborzyckim jest rzeczywiście remontowany. Będzie miał wysoki standard. Są zlewy, łazienki, kominek.
– Do takiego stanu chcemy doprowadzić jeszcze jeden domek, a resztę chcemy rozebrać – mówi Andrzej Krzysiak. Jak zapewnia, w centrum obecnego, rozpadającego się ośrodka powstanie duży okrągły budynek, w którym będzie grill-bar. Dookoła ma zostać ułożona kostka brukowa, będą liczne parasole ze stolikami. Chcemy, żeby w jednym z domków, którego remont już kończymy, powstał całoroczny punkt gastronomiczny – dodaje Andrzej Krzysiak.
Firma na razie zdążyła wyciąć część drzew z terenu ośrodka. Zdaniem jej przedstawiciela zagrażały one budynkom. Rosły zbyt blisko i groziły upadkiem na dachy. Łącznie na terenie Dąbrowy wycięto 30 sosen.
– Podciągnęliśmy instalację wodociągową, bo istniejąca nie nadawała się już do użytku. Budujemy nowe sanitariaty, wybudowaliśmy podziemną instalację elektryczną. Na prace z tym związane wydaliśmy w ciągu roku 112,5 tys. złotych. Chcemy, żeby ośrodek zaczął pracować od 1 maja 2006 roku – kończy Andrzej Krzysiak.
Sprawdzimy na pewno. Tymczasem drugi dzierżawca, Panorama Hotel Okuninka, nie robi nic. Teren przez nią dzierżawiony zupełnie się nie zmienia. Nie wiadomo, czy w sezonie czynny będzie chociaż bar ,,Pod Sosnami”, bo o skate parku, parku wodnym czy boiskach nie ma co na razie marzyć. TOM
ervinn April 3rd, 2006, 09:56 AM Będzie miał wysoki standard. Są zlewy, łazienki, kominek.
:hahaha:
łooł, to faktycznie high-life tam będzie! zlewy, łazienki... czy to nie nadmiar luxusu? :D
myszoman April 3rd, 2006, 08:26 PM Od jakiegoś czasu widze że w GALi na klinie odbywa się remont. Z każdym dniem widze że ten remont jest coraz poważniejszy. Może to już nie remont tylko jakaś już przebudowa czy cuś? Wydaje się ze na wiosne teraz sypną się remonty po całym miescie.
ervinn April 3rd, 2006, 08:48 PM ^^
już rok temu własciciel gali zapowiadał że obiekt będzie powiększany i stopniowo przebudowywany...dobrze że juz wcielają te słowa w czyn! :D
stelo April 4th, 2006, 07:36 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Marszałek obiecał, KUL egzekwuje
LUBLIN
Powołując się na obietnice marszałka Józefa Piłsudskiego oraz przedwojenne dokumenty, KUL chce przejąć od wojska budynek przy ul. Radziszewskiego, gdzie obecnie mieści się dowództwo 3. Brygady.
– Memoriał w tej sprawie złożony został na ręce ministra obrony w 1990 r. KUL nie jest właścicielem terenu ani budynku. Liczymy na przekazanie nam budynku, powołując się na przedwojenne plany i zamiary władz RP. Trudno w tej chwili określić prawną formę i koszty przekazania – powiedział Kurierowi radca prawny KUL mecenas Krzysztof Pachoł.
Zachowały się rozkazy marszałka Piłsudskiego, który w 1921 r. polecił przekazać na potrzeby uniwersytetu tzw. koszary świętokrzyskie, w których obecnie, przy Al. Racławickich 14, mieści się uczelnia. W telegramie od marszałka jest także mowa o kolejnych obiektach, jakie ma otrzymać uniwersytet.
Konsekwencją tych postanowień jest mapa z 1935 r. wykonana przez Inspektorat Geodezyjny, gdzie budynek, o który ubiega się KUL, jest zaznaczony jako ten, który w przyszłości ma być przekazany uniwersytetowi. Istnieje też projekt przedwojennej uchwały sejmowej nadającej KUL-owi m.in. ten obiekt.
Budynek przy ul. Radziszewskiego, z racji bliskości głównych gmachów KUL, byłby dla uczelni bardzo atrakcyjny. Uniwersytet gotów jest do rozmów o jego przekazaniu. Rzecznik KUL Beata Górka powiedziała, że w razie przejęcia budynku Muzeum Martyrologii „Pod Zegarem” pozostanie na swoim miejscu.
Sprawa przekazania obiektu ma szansę na załatwienie teraz, kiedy decydują się losy wojska w Lublinie.
3. Brygada jest bowiem w stanie redukcji, a w budynku mieści się jej dowództwo MON potwierdza, że jest w posiadaniu pisma z KUL. Na zapytanie ministerstwa Rejonowy Zarząd Infrastruktury rozpoczął nawet rozpoznanie zasobu wojskowych nieruchomości.
– Są możliwości przeniesienia dowództwa do innych obiektów, np. do koszar jednostki na Majdanku czy ul. Kruczkowskiego – mówi płk Jan Bęś, szef RZI. – Taką odpowiedź przesłaliśmy do MON.
To jednak nie oznacza jeszcze ani przekazania, ani przeprowadzki. Za dwa tygodnie MON wyda opinię w tej sprawie. Jeżeli będzie przychylna, rozpocznie się procedura i negocjacje. Do sprawy włączy się Agencja Mienia Wojskowego i sporządzi np. ofertę sprzedaży dla KUL. W opinii wojskowych procedura na pewno potrwa przynajmniej do końca roku. WUKA, MOUL
http://www.kurier.lublin.pl/images/topics/06-080/ma1.jpg
stelo April 4th, 2006, 07:38 AM Na temat Gali. Artykuł z Kuriera:
WIADOMOŚCI: Kamienica drży
LUBLIN
ROZBIÓRKA GALI MIESZKAŃCY FABRYCZNEJ 6 BOJĄ SIĘ KATASTROFY
W sobotę ruszyły prace przy wyburzaniu budynków Gali Centrum Budownictwa SA przy ul. Fabrycznej. Od wibracji zatrzęsły się okoliczne domy. Przerażeni mieszkańcy dzwonili na policję z prośbą o pomoc. Wczoraj o tym, że pękają ściany w budynku pod numerem 6, zawiadomili Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego.
– To był koszmar – opowiada Helena Matysiak, mieszkanka domu przy ul. Fabrycznej 6. – Myślałam, że to trzęsienie ziemi, a to robotnicy młotami kruszyli ściany. Wezwaliśmy policję, bo myśleliśmy, że dom zawali się nam na głowę. Dopiero po tej interwencji trochę się uspokoiło. Ale rysy są coraz większe. Czy musi dojść do tragedii, żeby ktoś się nami zainteresował?
Wbrew temu, co mówią mieszkańcy, policjanci nie zlekceważyli ich obaw. Obejrzeli ścianę, która zdaniem lokatorów popękała na skutek prac prowadzonych w Gali.
– Powiadomiliśmy też nadzór budowlany – informuje Radosław Zbroński z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji. – Powołamy biegłego, który ustali, z jakiego powodu mogło dojść do pęknięcia ściany. Czy to była wina prac prowadzonych w Gali, czy też innych przyczyn?
A tych nie brakuje. Dom przy ul. Fabrycznej 6, który ma kilku prywatnych właścicieli, liczy ponad 100 lat i od pół wieku nie był remontowany. Żeby się nie rozpadł, spięto go klamrami, a kilkanaście lat temu wzmocniono stemplami. Dom jest zawilgocony i jak mówią fachowcy, rysy i pęknięcia mogły się w nim pojawić nawet na skutek ruchu ulicznego, w tym miejscu bardzo natężonego.
Lokatorzy domu przy Fabrycznej 6 od dawna wydeptują ścieżki w Miejskim Inspektoracie Gospodarki Mieszkaniowej i walczą o lokale socjalne.
– W 2001 roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego nie znalazł podstaw do wyłączenia tego budynku z użytkowania – tłumaczy Ewa Lipińska, dyrektor MIGM. – Ale od tamtego czasu minęło już pięć lat. Jeżeli rzeczywiście coś złego się z nim dzieje, mieszkańcy powinni zawiadomić inspektora nadzoru budowlanego. Tylko on może podjąć decyzję o wyłączeniu lokalu z użytkowania. Jeżeli do tego dojdzie, będziemy się martwić o mieszkania dla nich.
Lokatorzy wczoraj zawiadomili inspektorat o grożącej im, ich zdaniem, katastrofie budowlanej.
– W związku z interwencjami mieszkańców prowadzimy postępowanie wyjaśniające w sprawie tej rozbiórki – usłyszeliśmy od Stanisława Bicza, powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. – Więcej na ten temat będę wiedział we wtorek. EL
stelo April 4th, 2006, 07:45 AM Z Dziennika Wschodniego:
Zanim Kosmos wyleci w kosmos
Rewolucja u zbiegu ulic Leszczyńskiego i Długosza coraz realniejsza
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20060404&Category=LUBLIN&ArtNo=60403021&Ref=AR&MaxW=580&title=0
Inwestor chce w miejscu kina Kosmos postawić multipleks z galerią handlową. Konserwator zabytków ma zastrzeżenia. Ale minister decyzję konserwatora uchyla.
O planach warszawskiej spółki Max-Film, właściciela Kosmosu, Wyzwolenia i nieczynnego Venus - pisaliśmy już w zeszłym roku.
Spółka uznała, że nie warto Kosmosu powiększać i lepiej postawić w jego miejsce nowy obiekt. Ma to być kompleks ośmiu sal projekcyjnych z galerią usługowo-handlową. Nowa bryła sięgnęłaby skrzyżowania al. Długosza z ul. Leszczyńskiego. Inwestor wystąpił kilka miesięcy temu do miasta o ustalenie warunków zabudowy tej nieruchomości. Miasto poprosiło o opinię wojewódzkiego konserwatora zabytków, bo po pierwsze obiekt ma powstać na terenie objętym ochroną konserwatorską, a po drugie będzie w bezpośrednim sąsiedztwie północno-
zachodniej granicy zabytkowego Ogrodu Saskiego.
- Na rysunkach, które dostaliśmy widać, że od strony parku projektowana elewacja biegnie na linii działki. Teraz Kosmos jest odsunięty od drzew. Poza tym plany przewidują podziemne parkingi, a takie wykopy zaburzą gospodarkę wodną w parku - mówi Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków, uzasadniając, dlaczego urząd odmówił uzgodnienia projektu. - Nawet Główna Komisja Konserwatorska nie miała wątpliwości, że włączenie południowej elewacji obiektu do przestrzeni parkowej jest złe. Na dodatek główne wejście zaplanowano od strony parku, a nie jak teraz od ulicy Leszczyńskiego.
Max-Film odwołał się do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego twierdząc, że Główna Komisja Konserwatorska otrzymała niepełną i nieco "przekłamaną” dokumentację wstępnej koncepcji architektonicznej inwestycji.
W zeszłym tygodniu zapadła decyzja: "Postanawiam uchylić zaskarżone postanowienie w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji” - napisał minister.
- Mieliśmy przygotowane różne warianty inwestycji, konserwator źle zrozumiał nasze intencje - tłumaczy Jerzy Gozdek, dyrektor administracyjny Max-Filmu. - Samo kino nie jest wystarczającym magnesem dla ludzi. Dlatego galeria handlowa i usługi oraz gastronomia w bezpośrednim sąsiedztwie to konieczność. Podobnie jak podziemny parking.
- Jak miasto uzgodni z inwestorem, co tam naprawdę ma być i dostaniemy aktualną dokumentację, to sprawę ponownie rozpatrzymy. Ale jeszcze z ministerstwa nie dostaliśmy żadnego pisma - dodaje Landecka. •
Agnieszka Dybek
03. Kwietnia 2006 20:29
myszoman April 4th, 2006, 07:56 AM Ten render to niebardzo wiem co pokazuje, to w lublinie i w miejscu gdzie jest kosmos? to chyba jakaś fantastyczna wizja.
SIMSI April 4th, 2006, 09:00 AM Ten render to niebardzo wiem co pokazuje, to w lublinie i w miejscu gdzie jest kosmos? to chyba jakaś fantastyczna wizja.
zgadzam się w 100% :nuts:
natomiast co do samej przebudowy, to chyba nie mam jeszcze zdania, jednak parku bym raczej nie ruszał
stelo April 4th, 2006, 09:23 AM Zgadzam się również, że to miejsce nijak nie przypomina skrzyżowania Leszczyńskiego z Długosza.
nikmin April 4th, 2006, 11:07 AM moze to skrzyzowanie długosza z leszczynskiego z innego miasta, bo redaktor byl niewyspany:)
bumm April 4th, 2006, 11:39 AM A może to skrzyżowanie Długosza z Leszczyńskiego 300 lat później?
hubertkm April 4th, 2006, 11:42 AM Z Kuriera Lubelskiego:
Jeśli bedzie układana kostka w Dąbrowie, to powinien być nadzór archeologiczny - na tym cyplu, gdzie stoi ośrodek, była kiedyś osada, nawet zdaje sięprowadzono tam kiedyś jakieś badania.
hubertkm April 4th, 2006, 11:48 AM Na temat Gali. Artykuł z Kuriera:
Jak to wyburzanie? Wyburzają fabrykę Moritza? Chłopaki, jak ktos jest blisko, niech porobi fotki! Dlaczego w Lublinie wyburza sie zabytki przemysłowe, zamiast je adaptować? Kto wie jaki ma być zakres tych wyburzeń?
Zorbi April 4th, 2006, 12:53 PM A czy ktoś wogóle wie dlaczego wyburzają ? I czy coś tam w zamian postawią ???
bumm April 4th, 2006, 01:51 PM A czy ktoś wogóle wie dlaczego wyburzają ? I czy coś tam w zamian postawią ???
W archiwum Dziennika znalazłem coś sprzed ponad roku:
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20050105/LUBLIN/50104010&SearchID=73240549692400
myszoman April 4th, 2006, 02:49 PM Cholera oni naprawade chcą to wyburzyć, niech ktoś z aparatem w trybie alarmowym zrobi zdjęcia bo nie zobaczymy już tych zabudowań więcej, i chyba galerii też szybko nie zobaczymy
hubertkm April 4th, 2006, 03:26 PM Ja będę mial czas najszybciej w piątek - jeśli ktoś mieszka blisko - niech podskoczy zinwentaryzować!
Hańba, żeby ot, tak pozwolic na wyburzenie części przemysłowej przeszłosci miasta! Ta firma miala kiedyś przedstawicielstwa nawet we Władywostoku! Produkcja maszyn rolniczych byla sporym procentem przemysłu Lublina.
ervinn April 4th, 2006, 03:55 PM okolica przedstawiona na renderze nie przypomina ani skrzyzowania leszczyńskiego/długosza, ani w ogole żadnego skrzyzowania w tamtej okolicy! :D
a samo kino hmmm.... pewnie ładniejsze od plazy :D
robiiin April 4th, 2006, 04:15 PM Nie wiem dlaczego, ale na tym renderze z Dziennika Wschodniego pojawiła się koncepcja przebudowy kina Praga w Warszawie :).
bumm April 4th, 2006, 04:22 PM Dokładnie. Tu strona MaxFilmu. Są projekty z Siedlec, Tychów, Warszawy, Płocka. NAszego nie ma.
http://www.maxfilm.com.pl/index.php?PHPSESSID=6a6db97cdd95e34d2adacf9f233ac0d3&id=52
reig April 4th, 2006, 04:36 PM W archiwum Dziennika znalazłem coś sprzed ponad roku:
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20050105/LUBLIN/50104010&SearchID=73240549692400
przez przypadek wczoraj znalazlem na stronie o firmie BIEŃKOWSKI, LIS, MIERZWA – ARCHITEKCI sp. z o.o. taki projekt:
http://bank.muratorplus.pl/images/Vol0002/20668_2.jpg
Powierzchnia użytkowa 33520 m2
Rok budowy od 2006
Rok projektu 2004
wiecej tutaj (http://bank.muratorplus.pl/obiekt/dane?IdProduktu=13016&IdFirmy=66511)
Tylko nie jestem pewny czy to wg. tego projektu ma byc budowane. Zrealizowane obiekty tej firmy to m.in Media Markt i Campanile.
EDIT: jeszcze zapomnialem o Galerii Orkana
hubertkm April 4th, 2006, 04:38 PM Samo w sobie ujdzie, tylko dlaczego kosztem fabryki Moritza?
myszoman April 4th, 2006, 04:38 PM Ah ale ci nasi dziennikarze są dokładni, to kolejny dowód na to żeby nie brać sobie do serca zbytnio to co piszą
Dookoła Gali zaczął dzis powstawać płot jak zauważyłem wracając z pracy więc dobre zdjęcia juz chyba będą niemożliwe
SIMSI April 4th, 2006, 04:42 PM ale aż 50 mln, czy to trochę nie jest przesadzona kwota?
hubertkm April 4th, 2006, 05:07 PM Jak jeszcze torchę wyburzą starych fabryk, to już nikt nie uwierzy, ze Liblin był kiedyś sporym ośrodkiem przemysłowym...
sonnenkind April 4th, 2006, 07:41 PM 1. Kino na pierwszy rzut oka nawet dosyc ciekawe, dopiero jak sie przyjzalem, zobacyzlem, ze cos tu nie gra:) Dziennikarz postapil w mysl zasady z braku laku dobry kit. A ja ostatnio gdzies chwalilem Dziennik Wschodni, chyba przedwczesnie:) Najgorzej, ze nie pokazuja projektu prawdziwego, bo trudno tu dyskutowac. wydaje mi sie, ze jesienia gdzies pisali o rozbudowie tego kina i nawet byly jakies rendery, ale kto by to pamietal:)
2. Projekt Gali...troszke bunkrowaty, nadal u nas nie moze sie przebic wiecej szkla na elewacjach, ewentualnie moze neica bardziej wyszukane formy zewnetrzne. Oby przestrzen wewnatrz zaaranzowano lepiej. No i czy pozostanie charakter budowlany gali. Tak pytam bo jakos nie widze latania z wozkiem z cementem po pioetrach:) Co do rozbiorek, gdzie jeszcze rozbieraja jakies zabudawania przemyslowe? Albo moze Hubert wiesz, co i gdzie rozebrano w ostatnich latach? Jesli znajde chwilke to moze pstrykne. Szkoda, ze gazety wczesniej nie daly cynku w zeszlym tyg czesto tam bywalem i cos mozna bylo zdjac:)
nikmin April 4th, 2006, 07:50 PM teraz to juz musztarda po obiedzie ogrodzone , okna zdemontowane, szkoda bo jeszcze pare dni temu mozna bylo cykac
hubertkm April 4th, 2006, 08:11 PM Co do rozbiorek, gdzie jeszcze rozbieraja jakies zabudawania przemyslowe? Albo moze Hubert wiesz, co i gdzie rozebrano w ostatnich latach? Jesli znajde chwilke to moze pstrykne. Szkoda, ze gazety wczesniej nie daly cynku w zeszlym tyg czesto tam bywalem i cos mozna bylo zdjac:)
Jakiś czas temu szlag trafil fajną halę z ok. 1900 roku przy Łęczyńskiej - nie zdążyłem cyknąć... Nawet nie wiem, kiedy znikła.
ervinn April 4th, 2006, 10:52 PM przejeżdzalem dzisiaj o17 przez klin - budynek gali jest juz caly otoczony metalowym płotem, wszystkie okna wyjęte...rozbiórkę zaczęli gdzieś od zapleczy
a rozbiórką zajmuje się, oczywiście - nasza słynna pomarańczowa koparka daewoo! :D
osobiście jestem zaskoczony tempem w jakim to sie wszystko dzieje - coś tam niby w zeszłym roku zapowiadali ale to mialo być jakoś na lata rozlożone...aż tu nagle tak z nienacka fabrykę rozbierają...szkoda mi będzie tego budynku...
natomiast projekt nowej gali uważam za bardzo ładny - faktycznie mogłoby byc więcej przeszkleń, ale i tak jest to calkiem porządna architektura
Makary April 4th, 2006, 10:57 PM Dla Wieniawy ponoć jeszcze nie ma opracowanego planu zagospodarowania przestrzennego. Czy w takiej sytuacji może powstać tam tego typu obiekt? (multikino, parking, część handlowo-usługowa). Interesuje mnie to ponieważ właśnie brak planu zagospodarowania dla tej dzielnicy obok problemów z Gminą Żydowską stał dotychczas na przeszkodzie w rozpoczęciu inwestycji po drugiej stronie ulicy przez Norwegów.
Konrad_Lublin April 4th, 2006, 11:20 PM Pełne zaskoczenie. O jednych inwestycjach trąbią w gazetach przez kilka lat i wszystko wlecze się jak cholera a o innych dowiadujemy się dopiero, gdy zaczynają się już roboty budowlane. W ten sposób można rozróżnić kto inwestuje a kto tylko mówi, że inwestuje :)
Nowy projekt GALI wygląda całkiem fajnie. Centrum handlowego w takim kształcie jeszcie nie mamy. Kolor wporządku, tylko ciut za mało tego szkła. Zresztą tradycyjnie w tym mieście. Może nadrobią to większą ilością świecących neonów z nazwami firm lokujących swoje sklepy w GALI.
Ciekawe jak wygląda elewacja od strony stacji JET. Żeby tylko nie poszli po kosztach.
Ps. Ktoś wspominał że 50 mln to dużo. Ja jednak myśle, że raczej oszczędnie to zbudują. W porównianiu do funduszy przeznaczonych na Plazę lub Orkana to raczej bardzo oszczędnie.
Ps2. Zapowiada się na prężną inwestycję. To moze nowy temacik?
Pozdr.
czarny April 4th, 2006, 11:27 PM wizualka nowej gali bardzo mi przypada do gustu,ciekawy ksztalt bryly,mam nadzieje ze bedzie pokryty czerwona cegla klinkierowa bylo by super troche szkla ,ciesze sie ze nie jest to blaszak jak to szkaradztwo kolo tesco,ogolnie fajnie sie bedzie prezentowala nowa gala,kolejna sprawa to wyburzanie starych obiektow pofabrycznych jestem zdecydowanie za przeksztalcaniem,najlepszy przyklad idzie z Poznania SB ,w Lublinie mamy taki obiekt na podzamczu na forum sa takze gdzies fotki ,widzial bym ten obiekt odnowiony i odpowiednio zaadaptowany dla jakiegos klubu,restauracji na przyklad co takiego jak warszawska Fabryka Trzciny kapitalny klub,co do multikina to nie wiem co to jest i gdzie to jest na pewno to nie Lublin,pozdrowienia.
stelo April 5th, 2006, 08:55 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Będzie świecić i grać?
LUBLIN W METAMORFOZĘ FONTANNY POWĄTPIEWAJĄ NAWET URZĘDNICY
Fontanna na pl. Litewskim ma być podświetlona, woda będzie wydobywać się z dysz przy dźwiękach muzyki, a w niecce pojawi się... zegar słoneczny.
Projekt remontu reprezentacyjnego zdroju Lublina trafił właśnie na biurka magistrackich urzędników. – Fontanna jest w opłakanym stanie. Główne usterki to pęknięta niecka oraz odpadające elementy okładziny burty. Jeszcze dramatyczniej przedstawia się sytuacja z podziemnymi przyłączami, instalacją, dyszami – wylicza Jacek Mazurek z biura projektowego Mawar, które przygotowało projekt modernizacji fontanny.
Miasto na naprawę fontanny zarezerwowało 100 tys. zł. – Remont, na który i tak się wydaje pieniądze, można połączyć z upiększeniem zdroju i to nie powodując zwiększenia nakładów – przekonuje Mazurek. Prace skupią się przede wszystkim na poprawie stanu technicznego. Uszczelniona zostanie niecka fontanny, wymienione elementy przesyłu wody. – Zdrój będzie tryskał dzięki temu na wysokość 10 metrów, czyli dwa razy wyżej niż do tej pory – podkreśla Mazurek.
Woda tworząca główny parasol ma wydobywać się z 59 dysz. Na obrzeżach niecki będzie dodatkowo działało sześć małych gejzerów. – To w zasadzie przywrócenie pierwotnych parametrów zdroju. Nowością będzie połączenie tzw. obrazu wodnego z układem świateł i dźwięku – zapowiada Mazurek.
Fontanna ma być podświetlona przez 28 różnokolorowych reflektorów. Wokół fontanny pojawią się cztery głośniki, zamontowane na słupach latarni. – Byłaby to pierwsza grająca fontanna w Lublinie. Muzyka zostałaby zsynchronizowana z rytmem tryskającej z dysz wody. Chcielibyśmy, aby utwory np. muzyki klasycznej, jak „Bolero” Ravela czy „Cztery pory roku” Vivaldiego, rozbrzmiewały o pełnych godzinach. Stanowiłoby to dużą atrakcję turystyczną i przyciągało na pl. Litewski gości – twierdzi Mazurek.
To nie koniec atrakcji. W fontannie ma pojawić się... zegar słoneczny. „Wskazówka” o wysokości 6 m byłaby umieszczona w środku zdroju, posadzka niecki ma tworzyć tarczę z zaznaczonymi godzinami.
Urzędnicy magistraccy powątpiewają, czy uda się te wszystkie zmiany przeprowadzić. – Pochłonęłyby kwotę wyższą niż planowaliśmy wydać na remont – twierdzi Eugeniusz Janicki, dyr. Wydziału Gospodarki Komunalnej UM Lublin. I dodaje, że urzędnicy dopiero po zapoznaniu się z projektem podejmą decyzję co do zakresu robót i ewentualnego czasu ich przeprowadzenia.
Artur Jurkowski
FONTANNA NA PL. LITEWSKIM
Stoi w miejscu rozebranego w połowie lat dwudziestych XX wieku soboru pw. Podwyższenia Krzyża Pańskiego. W czasie okupacji Niemcy ustawili tam prostokątny zbiornik przeciwpożarowy. Stał się on podstawą do budowy obecnej fontanny. Wodotrysk na pl. Litewskim uruchomiono w 1956 r. Atrakcją zdroju było podświetlone dno. Fontanna została następnie przebudowana, jej ponowne uruchomienie nastąpiło w 1962 r.
stelo April 5th, 2006, 08:57 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Akademia sportu i rekreacji
LUBLIN
Akademia Rolnicza wprowadza w życie plany budowy nowoczesnego Centrum Sportowo-Rekreacyjnego przy ul. Głębokiej oraz kompleksu hipologicznego na Felinie. W ubiegłym tygodniu uczelnia podpisała umowę z firmą Budimex, która rozpocznie prace budowlane.
Jak już parokrotnie informowaliśmy, na Głębokiej powstanie basen 25-metrowy z sześcioma torami. Obiekt wraz z obecnym Studium Wychowania Fizycznego, istniejącym od 1996 r., po adaptacji tworzyć będzie kompleks o łącznej powierzchni blisko 9 tys. mkw. oraz kubaturze 56 719 msześc. Obok starego budynku powstanie nowy wraz z łącznikiem. Znajdą się tu hala oraz boiska do gry w koszykówkę, siatkówkę, tenisa ziemnego, piłkę ręczną. Basen wyposażony zostanie w urządzenia rekreacyjne, w tym zjeżdżalnię.
Widownie ze składanymi trybunami pomieszczą kilkuset widzów. Projektanci z warszawskiego biura Aqua Inwest nie zapomnieli także o miejscu dla komentatora telewizji. W centrum znajdą się szatnie, natryski, sanitariaty. Na I piętrze w hallu przewidziano stoliki dla studentów oczekujących na zajęcia. Zainstalowane tam zostaną automaty z napojami i żywnością. Basen będzie można obserwować przez przeszkloną ścianę. Na terenie wokół centrum znajdzie się parking na 102 miejsca.
– Obiekt będzie kosztował ok. 30 mln zł. Ponad 17 mln otrzymaliśmy z funduszy unijnych będących w dyspozycji samorządu województwa. AR przeznaczy na ten cel ponad 5 mln zł ze środków własnych. Liczymy także na pieniądze z Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz z totolotka – wylicza dr Henryk Bichta, dyrektor administracyjny AR.
Zgodnie z wymogami unijnymi budowa centrum musi się zakończyć do 8 czerwca 2008 roku. Obiekt służyć będzie całemu środowisku akademickiemu oraz mieszkańcom Lublina. Do tej pory AR musiała wynajmować sale sportowe, teraz będzie na nich zarabiać.
Planując budowę kompleksu hipologicznego na Felinie uczelnia liczy na unijne dotacje, które w latach 2007-2013 przeznaczone zostaną na rozwój ściany wschodniej. AR ma już dokumentację pozytywnie ocenioną przez firmę konsultingową. Obiekt z nowoczesną krytą ujeżdżalnią, która zbudowana zostanie na 4-hektarowej działce, będzie kosztował ok. 21 mln zł. Jeśli akademia pomyślnie upora się z wszelkimi procedurami, prace na Felinie ruszą w przyszłym roku. WUKA
http://www.kurier.lublin.pl/images/topics/06-081/aka1.jpg
stelo April 5th, 2006, 09:00 AM I kolejny artykuł z Kuriera:
NTERWENCJE: Sen o dolinie
NA PARK NAD BYSTRZYCĄ PRZYJDZIE NAM JESZCZE DŁUGO POCZEKAĆ
Brzegi Bystrzycy w okolicy ogródków działkowych „Podzamcze” to jedno z najbardziej zaniedbanych miejsc w Lublinie. Do niedawna chętnie odwiedzane przez spacerowiczów, teraz staje się coraz bardziej niebezpieczne. Władze miasta planują, że w dolinie rzeki powstanie duży park. Kiedy? Wszystko zależy od tego, czy w miejskim budżecie znajdą się pieniądze.
– Spacery ścieżką rowerową kończyliśmy przy wodospadzie, na wysokości ulic Kąpielowej i Firlejowskiej. Podobnie jak wielu lublinian zatrzymywaliśmy się po stronie działek. Latem było tam pełno rozłożonych koców i bawiących się dzieci – opowiada Anna Majewska.
W tym roku okolice rzeki są jednak wyjątkowo zaśmiecone. Na kilkusetmetrowym odcinku naliczyliś-my pięć nielegalnych wysypisk śmieci. Na skarpach tuż przy wodzie leżą góry butelek, papierów, plastikowych worków.
– Tu jest nie tylko brudno, ale i niebezpiecznie! – denerwuje się inna spacerowiczka, pokazując nam kilka niezabezpieczonych studzienek i kanałów. – Wpaść mogą w nie nie tylko dzieci, ale i osoby dorosłe, bo studzienki są naprawdę duże i głębokie.
Wczoraj nad taką studzienką bawiła się trójka dzieci. Wrzucały do niej butelki, a potem starały się wyłowić je patykami. W tym czasie ich rodzice pili alkohol na działkach.
– Nikt się nimi nie przejmuje – irytuje się pan Andrzej, wędkarz. – Zresztą to nie pierwszy raz. Dorośli często piją na terenie ogródków. Zbierają się tam niemal każdego dnia. Zupełnie nie obchodzi ich, co w tym czasie robią maluchy. Przechodniom też to nie przeszkadza, dopóki dorośli nie nagabują ich o parę groszy.
Nic dziwnego, że lublinianie lubiący spacery nad Bystrzycą apelują o jak najszybsze zagospodarowanie jej doliny. Kiedy to może nastąpić?
– Obszar ten znajduje się w rejonie planistycznym śródmieścia. Plan powinien być gotowy w 2007 roku. W dolinie Bystrzycy ma powstać duży teren parkowy o charakterze ogólnomiejskim. Nikt nie jest jednak w stanie powiedzieć, kiedy możliwa będzie jego realizacja. Zależy to bowiem od możliwości budżetu – tłumaczy Mirosław Kalinowski z biura rzecznika prasowego Urzędu Miasta Lublin.
Zanim ruszy budowa parku, miejscem wskazanym przez naszych Czytelników zajmie się Straż Miejska, która nakaże posprzątać ten teren i zabezpieczyć studzienki.
Agnieszka Saczek
SIMSI April 5th, 2006, 09:17 AM Co do fontanny to uwazam, że teraz po łebkach bez sensu będzie ją remontować. Ja jak zwykle jestem za pracami kompleksowymi. Cału plac litewski powinien zostać przebudowany i całkowicie wyremontowany z parkingiem podziemnym włącznie. Wizualki swego czasu były dostępne na stronach UM.
Ostatnio sporo jeździłem po różnych miastach we Francji i prawie w każdym pod głównym placem jest parking plus mała galeria handlowa (podziemna).
Prace trwałyby z pewnością ze 2 - 3 lata (wykopaliska archeologiczne itp), ale efekt końcowy na pewno wart byłby poczekania. UE na pewno na dobrze przygotowany projekt dołożyłabt co nie co :)
Co do Gali: forumowicz, który pierwszy obfoci powinien założyć nowy temacik.
Konrad_Lublin April 5th, 2006, 12:26 PM odnośnie basenu:
– Obiekt będzie kosztował ok. 30 mln zł. Ponad 17 mln otrzymaliśmy z funduszy unijnych będących w dyspozycji samorządu województwa. AR przeznaczy na ten cel ponad 5 mln zł ze środków własnych. Liczymy także na pieniądze z Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz z totolotka – wylicza dr Henryk Bichta, dyrektor administracyjny AR.
17 baniek z UE oraz 5 wkładu własnego to raptem 22 mln zł. A gdzie pozostałe 8? Albo ja coś źle zinterpetowałem, albo ten artykuł troszkę zagmatwany.
Ps. Czyli niedługo kolejny nowy lubelski wątek?:)
Pozdr.
bumm April 5th, 2006, 12:36 PM Najprawdopodniej tak :)
Poza tym dziś kilku panów kopało w tym miejscu jakiś dół.
To może być początek czegoś większego.:)
nikmin April 5th, 2006, 01:05 PM ja bym powstrzymal sie od jakiejkolwiek muzyki przy fontannie,
bo głowna przyjemnoscia powinien byc szum wody albo ew miarowe jej uderzenia (bardzo hinotyzujace :) )
a nie muzyka zwlaszcza , ze zapewne na poczatku bedzie muzyka powazna , ale potem "zjedzie sie" do poziomu zapotrzebowania ludu i bedzie dudnic eska
earth intruder April 5th, 2006, 05:07 PM ja w Lublinie lubię tylko jeden pomnik i tylko ten jest wg mnie dobry - pomnik na Majdanku.
stelo April 5th, 2006, 05:11 PM Z Naszego Miasta:
Lublinowi przybędzie 35 hipermarketów!
Wszystko wskazuje na to, że możemy stać się miastem o największej w Polsce liczbie hipermarketów.
Liczonych zarówno w liczbach bezwzględnych jak i w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Oto dotarliśmy do wstępnych szacunków służb miejskich, które szukają i zliczają dla prezydenta takie miejsca w Lublinie, gdzie można postawić nowe sklepy wielkopowierzchniowe i centra handlowe. Prezydent został zobowiązany do wskazania takich lokalizacji do końca maja tego roku przez miejskich radnych.
Prawdopodobnie hipermarkety będzie można budować w 35 nowych punktach Lublina. Za tydzień pokażemy bezcenną dla potencjalnych inwestorów miejską mapę z takimi lokalizacjami. (mias)
ervinn April 5th, 2006, 08:54 PM ^^
noo, tyle to na pewno nie będzie, ale dobrze że taki plan jest opracowywany: lepiej od razu wyznaczyć miejsca pod blaszaki a nie tak na łapu-capu jak do tej pory
jednakże spodziewam się że taki plan będzie w wielu miejscach...hmmm..."dyskusyjny" - zapewne np. tereny zajezdni MPK zaliczone zostaną do takich miejsc, a to mi się bardzo nie podoba...
stelo April 5th, 2006, 09:02 PM Kiedyś nawet wstawiałem cytaty, że takie miejsca mają być tu gdzie dworzec PKS i przy Unii Lubelskiej.
ervinn April 5th, 2006, 09:06 PM Kiedyś nawet wstawiałem cytaty, że takie miejsca mają być tu gdzie dworzec PKS i przy Unii Lubelskiej.
budowa blaszakow w tych miejscach to byłaby juz po prostu zbrodnia na Lublinie! :gaah:
stelo April 5th, 2006, 09:12 PM Ale jak pamiętam to nasi radni to zaproponowali. Musiałbym się cofnąć parę stron w tym wątku. ;)
stelo April 6th, 2006, 07:39 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Poczekamy na ulicznego przewodnika
LUBLIN
Wielkie tablice informacyjne, które miały pomóc turystom w poruszaniu się po Lublinie, prawdopodobnie nie pojawią się na ulicach miasta przed wakacjami. Powód? Brak pieniędzy na ich ustawienie.
– Inwestycja ma być współfinansowana z funduszy unijnych. Projekt złożyliśmy już w sierpniu ubiegłego roku, niestety do tej pory nie został rozpatrzony. Co więcej, termin oceny wniosków złożonych w tej transzy został przesunięty o kolejne dwa tygodnie – wyjaśnia Dorota Wróbel z Wydziału Funduszy Europejskich Urzędu Miasta Lublin.
Magistrat zabiega o ponad pół miliona złotych z programu INTERREG III. Pokryłyby one 75 proc. kosztów inwestycji szacowanej na 730 tys. zł.
– Bez gwarancji przydzielenia unijnych środków nie ruszymy – mówi Wróbel. – Doszliśmy do momentu, że trudno nam dać gwarancje, iż tablice informacyjne pojawią się jeszcze przed wakacjami, czyli rozpoczęciem sezonu turystycznego.
Tablice mają pełnić funkcję ,,ulicznego przewodnika”. Na podświetlonej mapie miasta zaznaczone będą lokalizacje najważniejszych instytucji i zabytków.
Informatory mają być wykonane w dwóch wariantach. Duże o wymiarach 2,4 na 1,8 m będą przedstawiały plan całego miasta. Staną przed dworcami PKS i PKP, Galerią Centrum, skansenem, na pl. Zamkowym oraz dwie na terenie kompleksu uniwersyteckiego. Wraz z nimi pojawi się pięć mniejszych tablic turystycznych pokazujących śródmieście.
Mapy będą opisane w trzech językach: po polsku, angielsku oraz rosyjsku. JAXA
stelo April 6th, 2006, 07:42 AM Z Kuriera Lubelskiego, kolejny artykuł. Dziś troche wysyp :)
WIADOMOŚCI: Gdzie Saskiemu do Łazienek!
LUBLIN W OGRODZIE NALEŻAŁOBY ZROBIĆ GENERALNY REMONT
Pokruszone schody, dziurawe alejki i pobrudzone ptasimi odchodami ławki w Ogrodzie Saskim nie zachęcają do spacerów. Tymczasem ratusz w tym roku chce rozpocząć wartą 5 mln zł budowę ogrodzenia wokół ogrodu. Będzie on zamykany na noc i strzeżony. Powód? Powrót do przedwojennej tradycji, ale i metoda walki z wandalami.
– Nie możemy pozwolić na dalszą dewastację – mówiła nam pół roku temu Elżbieta Mącik, miejski inspektor planowania przestrzennego. – Po zmroku, a nawet w dzień, teren ogrodu jest niebezpieczny. Wyposażenie jest niszczone, a ławki łamane.
Ale akty wandalizmu nie są jedynym efektem tego, że lublinianie zaczynają omijać Ogród Saski.
– Powodem jest brak naprawdę potrzebnych inwestycji – uważa Ryszard Koterski, mieszkaniec ul. Leszczyńskiego. – Znalazły się pieniądze na nową muszlę koncertową, wybudowanie brzydkiego stawu i przekopanie tzw. wodogrzmotów Pruszkowskiego. Nikt jednak nie robi tego, co jest rzeczywiście niezbędne.
A potrzeb jest wiele. Parkowe schodki biegnące tuż przy stawie są tak pokruszone, że nie sposób nimi bezpiecznie przejść. Nie lepiej wyglądają stopnie prowadzące do ogrodu od strony ul. Leszczyńskiego (tuż obok siedziby Urzędu Miasta).
– Wejście po nich jest praktycznie niemożliwe. Młody może sobie poradzi, ale ani starsi, ani rodzice z wózkami tamtędy nie wejdą – uważa Tatiana Azmur.
Niebezpieczne jest także lawirowanie po alejkach, z których blisko rok temu wycięto duże fragmenty asfaltu podczas wymiany biegnących pod parkiem rur. Do dziś jednak ścieżek nie poprawiono.
– Problemem jest też ogromne stado wron gniazdujące na drzewach za muszlą koncertową. Ptaki są uciążliwe, brudzą chodnik i ławki, ale odzież przechodniów – irytuje się Anna Zarzycka.
Co na to Urząd Miasta? Czy planuje remont generalny Ogrodu Saskiego? Wciąż czekamy na odpowiedź.
Agnieszka Saczek
TROCHĘ HISTORII
Ogród Saski powstał w 1837 roku dzięki staraniom inżyniera Feliksa Łodzia-Bieczyńskiego. W wydanym sto lat później przewodniku po Lublinie znalazła się informacja, że jest to jeden z najpiękniejszych polskich parków, porównywano go m.in. do warszawskich Łazienek Królewskich.
Ta wyróżniona nazwa mi się podoba. :D
SIMSI April 6th, 2006, 09:04 AM Stelo,
chyba przestanę czytać gazety, twoja poranna prasówka w pełni mi odpowiada.
Swoją drogą od wielu lat moje haszło brzmi Pruszon ćwol musi odejść!!!
stelo April 6th, 2006, 09:16 AM Powiedzmy, że kiedyś miałem taką pracę, że musiałem wertować i szukać pewnych rzeczy i chyba mi tak zostało. ;)
nikmin April 6th, 2006, 01:23 PM wodogrzmoty pruszkowskiego:hilarious ten malutki człowieczek nadaje sie do psychiatryka
taak prasówka stela to jest cos, czlowiek nie musi latac do kiosku a i tak wie co sie w miescie dzieje :)
Zorbi April 6th, 2006, 02:00 PM Słuchajcie. Zaczyna się robić lekki kipisz. Fajne tematy nam uciekną jak tak dalej pójdzie. Proponuję się zastanowić, czy nie założyć wątków: Gala, Basen AR, no i może Kosmos ale to dopiero jak coś zacznie sie klarować.
stelo April 6th, 2006, 02:04 PM Gala już jest założona w wieściach z budowy, a pozostałe też zaistnieją niech tylko zacznie się coś dziać. Bo do Kosmosu to na razie tylko gazetowe zapowiedzi, a co do basenu, to ostatnio nie byłem w pobliżu. Sonnenkind ma rzut beretem do tego miejsca to na pewno jak coś się zacznie naprawde dziać to pstryknie zdjęcia i utworzy wątek. :)
stelo April 8th, 2006, 08:18 AM Z Gazety Wyborczej:
Lobbing ponad podziałami na rzecz inwestycji
Sylwia Szewc 07-04-2006 , ostatnia aktualizacja 07-04-2006 21:06
Apele władz miasta, województwa i parlamentarzystów przyniosły efekty. Poczta Polska wybuduje w Lublinie Centrum Ekspedycyjno-Rozdzielcze. Pierwsze prace ruszą w tym roku
- W ciągu kilku miesięcy przygotujemy dokumentację budowlaną całej inwestycji i zrobimy drogi dojazdowe. W przyszłym roku ruszy budowa samych pomieszczeń centrum - potwierdził wczoraj Adam Bernatowicz, szef biura dyrektora generalnego Poczty Polskiej Zbigniewa Niezgody.
To zdecydowana zmiana stanowiska Poczty w tej sprawie. Na początku marca "Gazeta" dowiedziała się, że nie rozpocznie się zaplanowana na wiosnę budowa centrum. Dyrekcja Poczty wyjaśniała, że prace nie ruszą też w tym roku "ze względu na ograniczone możliwości finansowania". Choć zapowiadała, że z inwestycji się nie wycofuje, to nie potrafiła określić daty rozpoczęcia robót. Bezterminowe wstrzymanie prac firma tłumaczyła też koniecznością aktualizacji planów budowy: - Musimy przystosować projekt do nowoczesnego planu logistyki pocztowej. To perspektywa kilku lat - tłumaczył rzecznik Poczty Radosław Kazimierski.
Informacja była ogromnym zaskoczeniem, bo powstanie wielkiego Centrum Ekspedycyjno-Rozdzielczego dyrekcja Poczty Polskiej zapowiadała od kilku lat. Firma kupiła od Akademii Rolniczej 13-hektarową działkę na Felinie. Miał tam powstać terminal o powierzchni 20 tys. mkw. z automatyczną linią do sortowania przesyłek, zapleczem technicznym, pokojami dla konwojentów. Dookoła zaplanowano parking dla busów i tirów. Inwestycja miała być jedną z największych w mieście. Jej zakończenie zaplanowano najpóźniej do końca 2007 r. Jednak wraz ze zmianą władz Poczty, zmieniły się plany.
Po naszym tekście wojewoda Wojciech Żukowski wystąpił z oficjalnym listem do dyrektora Zbigniewa Niezgody. Zaapelował o ponowne przeanalizowanie tej decyzji i poprosił o ujęcie budowy w najbliższych planach firmy. Interweniowali prezydent miasta i marszałek. Z apelem do Poczty wystąpili także miejscy radni, parlamentarzyści PiS i poseł PO Janusz Palikot. O wszystkie takie inwestycje na Ścianie Wschodniej dopytywali także posłowie Samoobrony.
Apele nie pozostały bez echa i Poczta rozpocznie inwestycję w tym roku. - Poprzednie władze chciały budować wszystko i za każde pieniądze. To były plany bez pokrycia finansowego, nader optymistyczne. Nie możemy popaść w długi. Dlatego określimy, jak ma być wyposażone centrum, w jakie maszyny i sprzęt, by inwestycja była racjonalna, a nieprzeszacowana - podkreśla Adam Bernatowicz.
Co z Rzeszowem i Opolem, gdzie także planowano budowę centrów logistycznych? - Będą tam wykonywane jakieś prace. Na razie chcemy, jak najszybciej rozwiązać sprawę w Lublinie, bo jest to bardzo ważny węzeł i sortuje się tu o wiele więcej przesyłek - podsumowuje Bernatowicz.
Poczta nie podaje daty, kiedy zakończy się budowa lubelskiego CER-u.
Dla Gazety
Andrzej Pruszkowski, prezydent Lublina
Dla nas sprawa kontynuowania inwestycji jest ważna przede wszystkim z perspektywy utrzymania i pozyskania nowych miejsc pracy. I naturalnie bardzo cieszymy się z tego, że inwestycja ruszy.
Janusz Palikot, poseł PO
Ta sytuacja pokazuje, że jeżeli wszyscy zmobilizujemy siły bez względu na funkcje społeczne i przynależność do partii, to możemy odnieść sukces. To jest znak, że powinniśmy razem zabiegać o inne inwestycje dla miasta, bo tych jest za mało.
not. sys
Jakie były plany?
100 mln zł - tyle miała kosztować inwestycja
30-35 tysięcy - tyle listów miało być sortowanych w ciągu godziny pracy automatycznej linii
100 - tyle ambulansów (również tirów) miało być odprawianych codziennie na Felinie
I jeszcze z Kuriera:
WIADOMOŚCI: Wybudują terminal
LUBLIN
Budowa Centrum Ekspedycyjno-Rozdzielczego na Felinie nie jest zagrożona – zapewnia Poczta Polska.
W tym roku krajowy monopolista na rynku usług pocztowych zawiesił finansowanie lubelskiej inwestycji. Tym samym wielki pocztowy kompleks nie zostanie oddany do użytku w pierwotnym terminie, czyli do końca 2007 roku.
Działania poczty wywołały niepokój lubelskich polityków o los terminalu. W jego obronie solidarnie stanęli m.in. parlamentarzyści i samorządowcy.
– Realizacja inwestycji ma ogromne znaczenie dla Lublina. To szansa dla naszych przedsiębiorców na kontrakty przy budowie obiektu, nowe miejsca pracy oraz podniesienie prestiżu miasta na mapie kraju – wylicza Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta Lublina.
Poczta przekonuje, że nie ma powodów do obaw w sprawie inwestycji. – Terminal powstanie w Lublinie i w tej sprawie nasze stanowisko nie uległo żadnej zmianie – podkreśla Radosław Kazimierski, warszawski rzecznik Poczty Polskiej.
Lubelskie centrum miałoby być jednym z czternastu planowanych w kraju. Poczta już w 2003 r. kupiła 13 ha terenu na Felinie. Ma tam powstać kompleks pocztowych budynków. Najważniejszymi będą sortownie przesyłek. W ciągu doby przechodziłoby przez nie pół miliona listów oraz ok. 20 tys paczek. W nowym centrum znalazłoby zatrudnienie ok. 400 osób. Koszt samej budowy zespołu obiektów jest szacowany na 80-100 mln zł. JAXA
stelo April 8th, 2006, 08:20 AM I kolejny artykuł z Gazety Wyborczej:
Agram od nowa
lt 07-04-2006 , ostatnia aktualizacja 07-04-2006 18:57
Lubelska marka Agram powróci na polski rynek. Spółka Zomar SA zainwestuje 25 mln zł w modernizację dwóch zakładów przetwórstwa owocowego w Lublinie i Motyczu
- Zrobimy wszystko, by Agram, marka z tradycją, znowu był postrzegany jako producent najwyższej jakości mrożonek - zapowiada Stanisław Adamiak, prezes spółki Zomar, która rok temu wykupiła upadające zakłady Agramu. Teraz chce unowocześnić przetwórnię i przywrócić jej dawną pozycję na rynku. W ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy przeznaczy na ten cel 25 mln zł. Połowę z tych środków firma otrzyma z Unii Europejskiej, drugą połowę musi sfinansować sama.
Modernizacja zakładów zaczęła się jesienią. W kwietniu zakończy się pierwszy etap inwestycji. - W zakładzie przy Mełgiewskiej zainstalowaliśmy nową instalację wodną i unowocześniliśmy komory mroźne. Wkrótce zacznie pracować nowa optyczna maszyna sortująca. Na tę część inwestycji wydaliśmy 4 mln zł. - mówi Adamiak. Kolejny etap modernizacji kosztować będzie 16 mln zł i zakłada m.in. unowocześnienie instalacji amoniakalnej oraz budowę magazynów. W Motyczu powstanie nowa stacja uzdatniania wody oraz nowoczesny tunel zamrażalniczy za kolejne 4 mln.
Na razie wyniki spółki nie przypominają tych z najlepszego okresu Agramu. Tylko 2 proc. mrożonek, które możemy znaleźć w sklepach, produkują chłodnie Zomaru. - To znikomy udział w rynku, będzie sukces, jeśli zwiększymy sprzedaż do 5 proc. - mówi Adamiak. Mają temu pomóc działania marketingowe. Od niedawna mrożonki z logo Agram mają nowe opakowania. Firma wprowadza też do sprzedaży nowe produkty, np. warzywa na patelnię.
I Kurier Lubelski:
WIADOMOŚCI: Agram wraca do gry
LUBLIN
Dwadzieścia pięć milionów złotych zamierza do 2007 roku wydać spółka Zomar na modernizację byłych zakładów Agram. Nowi właściciele chcą zerwać z niechlubną przeszłością firmy, odbudować rynek i powrócić z mrożonkami na sklepowe półki nie tylko w Lublinie.
– Przez dwa ostatnie lata poza sporadycznymi przypadkami o Agramie mówiło się wyłącznie w kontekście aferalnym – mówi prezes Zomaru Stanisław Adamiak.
– W 2003 roku było głośno po tym, jak zdesperowani rolnicy okupowali zakład. Rok później przetwórstwem warzyw i owoców zainteresowała się spółka Zomar, prowadząca dotychczas działalność handlową w sektorze energetycznym. W marcu 2005 r. zakupiliśmy zakład od syndyka, płacąc całą kwotę. Od razu stanął przed nami problem jego unowocześnienia. Stan techniczny był tragiczny, zagrażał nawet bezpieczeństwu Lublina.
Opracowany został trójetapowy program modernizacji. Będzie kosztował 25 mln zł. – Sami nie bylibyśmy w stanie ponieść takich kosztów, więc zabiegaliśmy o środki unijne – dodaje prezes Adamiak.
– Mamy zagwarantowane dofinansowanie w wysokości 11,5 mln zł.
Do końca kwietnia Zomar zakończy pierwszy etap. Kosztem 4 mln zł wybudowano m.in. nową kotłownię gazową, stację uzdatniania wody, wymieniono sieć wodociągową i drzwi w komorach chłodniczych. Zakupiono także nowy sprzęt.
W tym roku najważniejsze zadania kosztować będą 15 mln. Będzie to m.in. nowy magazyn przyjęcia surowca i modernizacja części produkcyjnej. – Chcemy, aby zakład osiągnął zdolność produkcyjną 20 tysięcy ton – mówi prezes. – Ostatnio była ona na poziomie 12 tysięcy.
Grzegorz Kotyłło
stelo April 8th, 2006, 08:48 AM I szykuje się, że pojawi się kolejny żurawik w naszym mieście. Z Dziennika Wschodniego:
Będzie nowy hotel
Jeszcze przed Wielkanocą rusza budowa
W listopadzie ma być gotowa bryła, a w maju przyszłego roku hotel zostanie udostępniony turystom. Powstanie przy al. Solidarności w pobliżu stacji paliw Safari.
Jeszcze do niedawna Lublin mógł się pochwalić zaledwie kilkoma hotelami, ceny nie były w nich zbyt niskie.
Na brak tanich noclegów narzekali odwiedzający nasze miasto turyści. Padały zarzuty, że mało i drogo. Najczęściej natomiast poszukiwane były obiekty o średnim standardzie i niezbyt wysokich opłatach. I taki hotel powstanie w Lublinie.
W dwukondygnacyjnym budynku znajdzie się sala restauracyjna, bar szybkiej obsługi oraz 15 pokoi. Część hotelowa będzie znajdowała się na piętrze, natomiast gastronomiczna na parterze. Budynek został zaprojektowany przez architekt Jadwigę Jabłońską.
Pod koniec listopada ma być gotowy stan surowy zamknięty hotelu. Zima pozostanie na jego urządzanie. Inwestorem hotelu jest lubelski biznesmen Włodzimierz Chrzanowski.
ervinn April 8th, 2006, 11:04 AM Ciekawi minie to centrum rozdzielcze poczty polskiej. Czy jego wybudowanie będzie ozaczało likwidację punktów rozdzielczych przy dworcu PKP i "Łączności" na ul.Sierpińskiego? Ktoś coś wie?
myszoman April 8th, 2006, 01:04 PM Dobre pytanie! Też jestem ciekawy bo to by oznaczało niezłe przemieszaniew nieruchomościach, które i tak chyba wtym roku lublin czeka
Zorbi April 8th, 2006, 06:36 PM A mnie z kolei ciekawi nowy hotel w mieście. Czy to się wogóle opłaca ? Bo mi się wydaje, że te już zbudowane to świecą pustką...
myszoman April 8th, 2006, 06:51 PM Z tego co się orientuje, troszeczke coprawda tylko , to kazdy nowy hotel ma jeszcze racje bytu, szczegolnie w jakims dobrym miejscu. Poprostu Ceny, są zbyt wysokie, a obsluga marna. W dziwny sosob zarzadzaja szefowie tymi hotelami które są, podobno strasznie ździerają jak tylko usłyszą że ktoś jest z za zachodniej granicy. A w miarę średniej cenie pokoje to mozna znaleźć dopiero poza Lublinem. eh...
sonnenkind April 8th, 2006, 09:14 PM Ostatnio przybyl nam Hotel Mlyn przy Raclawickich, dosyc sympatyczna renowacja, nie wiem jak tam ksztaltuja sie ceny. Campanile zaczynalo z reklama pokoje z klimatyzacja juz od 199 teraz jest 149. A jak byscie mieli cos komus poradzic to hotel daewoo na melgiewskiej, ceny w miare i do tego szwedzki stol z rana, podobno:) Jak sie hotel nie oplaci to przerobia na biura:) Na to zawsze bedzie popyt.
stelo April 11th, 2006, 08:04 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Miliony w kanały
LUBLIN NAJWIĘKSZY KONTRAKT W HISTORII MPWIK
W ciągu najbliższych 5 lat wszystkie stare odcinki sieci wodno-kanalizacyjnej Lublina zostaną odremontowane lub wymienione na nowe. MPWiK przygotowuje się do jednego z największych kontraktów inwestycyjnych w historii firmy. Szacunkowy koszt prac to ponad 230 mln złotych z kasy firmy i unijnych funduszy inwestycyjnych.
W gąszczu magistrali wodociągowych i kanalizacyjnych Lublina wciąż funkcjonują odcinki rur położone jeszcze przed wojną. Najstarsze działające elementy instalacji ułożyli jeszcze Amerykanie w latach 20. XX wieku. Te fragmenty to najczęstsze ogniska awarii: rury nie wytrzymują już obciążenia nowoczesnej miejskiej sieci. Część z nich uda się jeszcze wyremontować za pomocą specjalnych rękawów wpuszczanych do wnętrza rurociągów, ale nie rozwiązuje to problemu w całości.
– Jesteśmy w trakcie przygotowań kompleksowego projektu remontu najstarszych odcinków naszej sieci – mówi Tomasz Białopiotrowicz, specjalista od funduszy unijnych w MPWiK. – To ogromna inwestycja szacowana na ogólną kwotę ponad 230 mln złotych.
Technicy MPWiK inwentaryzują już sieć pod kątem zapowiadanych prac. Do remontu, a przede wszystkim wymiany kwalifikuje się ponad 50 km sieci kanalizacyjnej i przynajmniej tyle samo wodociągowej. To około 10 proc. całej sieci. Większa część starych rurociągów to ścisłe centrum miasta, nie brakuje ich jednak także w dawnych przemysłowych dzielnicach. MPWiK na pewno nie obsłuży sam całego projektu: będą przetargi na remonty, a za tym idą miejsca pracy w firmach budowlanych.
Z całkowitej wartości inwestycji do zwrotu w ramach unijnych funduszy kwalifikuje się 187 mln złotych. Z pozostałych 43 mln część uda się być może włączyć do projektów unijnych dotyczących środków unijnych na pomoc techniczną.
– Wstępny projekt inwestycji został już złożony do Funduszu Spójności – dodaje Tomasz Białopiotrowicz. – Jesienią możemy spodziewać się już konkretnych prognoz finansowych dla naszej inwestycji.
Zdaniem MPWiK szanse na sukces projektu i przyznanie unijnych funduszy już teraz są bardzo duże. Niezależnie od wielkości unijnego wsparcia MPWiK musi też dysponować wkładem własnym do inwestycji w wysokości około 20 proc.
– Kalkulując wydatki związane z inwestycją, nie zakładaliśmy specjalnych podwyżek cen wody i ścieków z tym związanych – uspokaja Tomasz Białopiotrowicz.
Tomasz Stawecki
Petr April 11th, 2006, 01:52 PM Zanim Kosmos wyleci w kosmos
Rewolucja u zbiegu ulic Leszczyńskiego i Długosza coraz realniejsza
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20060404&Category=LUBLIN&ArtNo=60403021&Ref=AR&MaxW=580&title=0:eek:
Skąd ja znam ten projekt. :| Max Film na warszawskiej Pradze stawia właśnie coś takiego...
http://img216.imageshack.us/img216/1605/praharender8vo.jpg
myszoman April 11th, 2006, 02:25 PM Nie dziw sie, to poprostu lubelska prasa lokalna, jak nie ma oficjalnego renderu to lepiej wstawić cokolwiek moze nikt się nie zorientuje eh
Petr April 11th, 2006, 02:57 PM ^^
smutne... :sleepy:
stelo April 12th, 2006, 02:51 PM Z Gazety Wyborczej:
Sielankowa wizja miasteczka dla młodych
Sylwia Szewc 11-04-2006 , ostatnia aktualizacja 11-04-2006 22:39
Mieszkania po atrakcyjnej cenie i tanie kredyty na ich spłatę - to pomysł władz Lublina i Unii Metropolii Polskich, by pomóc młodym na starcie. Pierwsze osiedle tanich domków miałoby powstać za dwa lata
O tym, jak duże jest zapotrzebowanie na niedrogie mieszkania, wie dobrze Marek Kobzak, specjalista ds. inwestycji w Spółdzielni Mieszkaniowej Czechów: - Na osiedlu Paderewskiego wybudowaliśmy dwa nowe bloki. Już pół roku temu wszystkie znajdujące się tam mieszkania były wykupione, choć klucze przekazujemy dopiero jesienią. A w szufladzie mamy kolejne podania. To ze względu na dobrą cenę - ok. 2,3 tys. brutto za mkw.
Za lokal o dobrym standardzie i w atrakcyjnej dzielnicy Lublina trzeba zapłacić powyżej 3 tys. zł za mkw. Dlatego, jak mówi właściciel biura nieruchomości Adam Kleczkowski, klienci bardzo często kupują to, co muszą, a nie to, co chcą: - Muszą wybierać takie lokale, na które ich stać, choć te nie powalają i są w "słabej" dzielnicy.
Projekt Unii Metropolii Polskich ma rozwiązać problemy młodych ludzi, których nie stać na zakup wymarzonego mieszkania i żeby na nie zarobić, emigrują. Lokale mają być tańsze od oferowanych na rynku, bo za uzbrojenie terenu ma zapłacić Unia Europejska. Pomysłodawcy szacują, że na ten cel można pozyskać 2-3 mld euro, m.in. z unijnego programu "Infrastruktura".
- Tańsze nie znaczy, że o gorszym standardzie. Po prostu część wydatków pokryje Unia - zaznacza Ryszard Pasikowski, zastępca prezydenta Lublina. - Szacujemy, że metr kwadratowy mieszkania z armaturą będzie kosztować od 1,6 tys. do 1,8 tys. zł. Kredyt na zakup lokalu byłby nisko oprocentowany. A pieniądze ze sprzedaży pójdą na pozyskiwanie gruntów na następne miasteczka.
W ocenie Pasikowskiego z programu mogłoby skorzystać rocznie od jednego do dwóch tysięcy młodych lublinian. - Oferta jest skierowana dla ludzi po studiach, którzy szukają pracy. Nie stać ich na zakup własnego lokum, dlatego nierzadko wyjeżdżają za granicę, by zarobić. Mieszkanie trzymałoby ich na miejscu - dodaje Pasikowski.
W Lublinie budowa domków mogłaby ruszyć na początku 2008 roku. Osiedla miałyby powstać na terenach gminy lub Skarbu Państwa, w samym mieście jak i na jego obrzeżach. W Lublinie wybrano już pierwsze lokalizacje: na Felinie, Majdanku i osiedlu Rudnik wzdłuż al. Spółdzielczości Pracy.
Agnieszka i Mateusz chętnie zamieszkaliby na takim osiedlu: - Młodzi najczęściej muszą wynajmować mieszkania, nie stać ich na własne. Takie lokum za połowę ceny rynkowej to wspaniała okazja - mówią.
Emilia, studentka IV roku geografii: - Od dawna rozglądam się za mieszkaniem, ale na razie na tym się kończy, bo ceny odstraszają. Rok spędziłam w Anglii, żeby trochę zarobić, ale to i tak nie wystarczy na własne M-3. A pomysł metropolii wygląda atrakcyjnie.
- Projekt UMP został złożony w rządzie, liczymy na wsparcie. Kwestie prawne opracowują eksperci. Później przekażemy go do akceptacji przez UE. Jeśli będzie rozpatrzony pozytywnie, zaczniemy pracować nad szczegółami - kryteriami naboru przyszłych lokatorów, umową z bankami, określeniem, kto będzie budował domy itd. - wylicza prezydent Pasikowski.
Zgodnie z założeniami projektu, w latach 2007-2013 w 12 miastach zrzeszonych w Unii Metropolii Polskich powstanie minimum sto "młodych" miasteczek z ok. 100 tys. domków i mieszkań w domach wielorodzinnych. Domki mają mieć od 100 do 200 m kw., a te wielorodzinne od czterech do sześciu mieszkań.
Dla Gazety
Marcin Stopa, rzecznik prezydenta Rzeszowa
Jesteśmy zainteresowani realizacją projektu. Wspieramy wszystkie formy budownictwa mieszkaniowego, a skoro są na to pieniądze z Unii, to chcemy skorzystać. Na razie program wygląda obiecująco, ale zobaczymy, jakie będą szczegółowe ustalenia. Problemem w Rzeszowie mogą być grunty, bo jesteśmy dość ciasnym miastem. Jednak będziemy szukać terenów. Ten projekt daje duże szanse młodym, mieszkanie na starcie to ogromny plus.
Standardowe miasteczko
- 1-5 tys. mieszkańców, średnio 3 tys. osób
- uzbrojenie i ulice gotowe przed zabudową
- zabudowa kameralna, głównie domki
- ulice oświetlone, ze ścieżkami rowerowymi
- przystanki komunikacji miejskiej i postoje taksówek
- internetowa furtka Urzędu Miasta
- posterunek policji i stałe patrole ulic
- małe sklepy, bank, apteka, basen, kluby
- ogródki i ogrody; zadrzewione ulice
- przedszkola i szkoła, jeśli brak obok
halevi April 12th, 2006, 03:19 PM cóż, zaczął się sezon na przedwyborcze obiecanki
:ohno:
earth intruder April 12th, 2006, 04:19 PM żenada... z tym kinem...
myszoman April 13th, 2006, 07:49 AM Czy oni naprawde nadal tak myślą że wystarczy "słowo" i całe osiedla powstaną? Myślenie z głębokiej komuny :bash:
stelo April 13th, 2006, 08:34 AM Z Gazety Wyborczej:
KUL chce mieć studio telewizyjne
Paweł Reszka 12-04-2006 , ostatnia aktualizacja 12-04-2006 17:01
KUL liczy, że ministerstwo edukacji dofinansuje projekt studiów za pośrednictwem telewizji satelitarnej. Uczelnia wystąpiła już z takim wnioskiem
- Liczymy, że do wakacji otrzymamy odpowiedź - mówi prof. Piotr Francuz, kierownik Katedry Psychologii Eksperymentalnej KUL, który koordynuje przedsięwzięcie. Sumy, o jaką uniwersytet się stara, woli na razie nie ujawniać. Projekt nauczania za pośrednictwem telewizji satelitarnej to pionierskie przedsięwzięcie wśród lubelskich uczelni.
Telewizja ma być jedną z kilku metod wykorzystywanych do zdalnej edukacji. Oprócz transmisji wykładów będą też np. telekonferencje wykładowców ze słuchaczami, do nauki zostanie wykorzystany też internet. Jak zapowiadają władze uczelni, dzięki projektowi szansę studiów na KUL zyskają też studenci mieszkający za granicą. - Chcemy wypróbować rozwiązania, które funkcjonują w USA. W toku zdalnego nauczania zdarza się, że student podczas całego okresu nauki nie pojawia się na uczelni ani razu! W tej sytuacji najważniejsze są mechanizmy pozwalające potwierdzić tożsamość studenta podczas zaliczenia. A więc np. odbywa się ono w formie pisemnej w bibliotece publicznej i to jej pracownik legitymuje osobę, która zgłasza się na egzamin - tłumaczył "Gazecie" ks. prof. Mirosław Kalinowski, prorektor ds. nauki, współpracy z zagranicą i promocji uniwersytetu. Na razie uniwersytet nie zdradza o jakie kierunki może chodzić. Jak dodaje prof. Francuz, jeżeli KUL dostanie środki z resortu, studia najwcześniej ruszyłyby w roku akademickim 2008/2009. - Pieniądze z ministerstwa chcielibyśmy wykorzystać na adaptację pomieszczeń oraz urządzenie studia telewizyjnego i radiowego - mówi.
stelo April 13th, 2006, 08:37 AM Z Gazety Wyborczej:
Koniec bitwy, ale nie wojny
Sylwia Szewc 12-04-2006 , ostatnia aktualizacja 12-04-2006 21:13
Kupcy z Globusa będą mieli spokojne święta. O miesiąc dłużej zostaną na targowisku przy ul. Filaretów. Co będzie z nimi dalej - zadecydują radni
W sobotę mija termin, do kiedy kupcy mogą handlować na LSM. Okazuje się, że zostaną tam dłużej. - Stowarzyszenie, które zawiązali handlujący, wystąpiło do nas z prośbą o podpisanie nowej umowy. Jesteśmy skłonni zgodzić się i przedłużyć im okres pobytu na targowisku o miesiąc. Będzie to czas na załatwienie sprawy nowej lokalizacji dla targu. Być może po tym terminie zgodzimy się o przedłużenie jej i na kolejny miesiąc, ale to jest już mało prawdopodobne, ponieważ musimy rozpocząć budowę parkingu przy hali - tłumaczy Mariusz Szmit, dyrektor MOSiR, które administruje halą i terenem wokół. - Rozumiemy roszczenia sprzedawców, ale my też chcemy spokojnie realizować inwestycję.
O sprawie handlujących przy ul. Filaretów pisaliśmy wiele razy. Pozostało tam ok. 40 stoisk. Ich przeniesienie jest konieczne, bo w tym miejscu ma powstać parking. Urzędnicy obiecali, że pomogą znaleźć sprzedawcom nowe miejsce, ale od ponad roku im się to nie udaje. Na proponowane lokalizacje nie zgadzają się albo okoliczni mieszkańcy, albo sami kupcy.
- Wielkanoc spędzimy spokojnie, bo wiemy, że możemy tu zostać. Co dalej? Liczymy, że w końcu znajdziemy rozwiązanie - mówi Robert Szydłowski, który reprezentuje kupców z Globusa. - Nie chcemy przenosić budek i tworzyć nowego targowiska. Jesteśmy gotowi sami postawić estetyczny pasaż handlowy, ale nie mamy miejsca.
Antoni Chrzonstowski, zastępca prezydenta, zapewnia, że lokalizacje są: - Mamy kilka pomysłów, ale nie chcemy ich zdradzać, bo znów ktoś zaprotestuje. Tak było poprzednio, zawsze będzie ktoś niezadowolony i nigdy nie ruszymy z miejsca. A sprawa ciągnie się kolejny rok i trzeba ją zakończyć - mówi prezydent.
- Wybraliśmy lokalizacje, które zgodnie z planem zagospodarowania są przeznaczone na handel. Postaram się przedstawić je radnym na kwietniowej sesji. Będziemy mogli otwarcie porozmawiać, co jest lepsze. Chcemy, by kupcy mogli dzierżawić nowy teren przez więcej niż trzy lata, tak by zwróciły im się fundusze poniesione na budowę pawilonu. A w przypadku wieloletniej dzierżawy, potrzebna jest zgoda Rady Miasta.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że miasto rozpatruje dwa tereny przy ul. Filaretów: niedaleko ZUS i kościoła oraz za halą w kierunku centrum.
Wspaniałe miejsca na targ. Zwłaszcza ten na Filaretów koło ZUS. ;)
ervinn April 13th, 2006, 12:48 PM :gaah:
z dwojga złego o juz chyba lepsza ta druga lokalizacja...
najlepiej to by bylo, jakby ten targ sie zapadł pod ziemię :D - przy okazji budowy przejścia podziemnego pod zana mogliby zrobic jakąś niszę dla handlowców :D
stelo April 14th, 2006, 09:24 AM Z Naszego Miasta:
Fontanna na pl. Litewskim może być perełką Lublina
Ma tryskać, grać i świecić
Stoi na pl. Litewskim w centrum Lublina już od 50 lat, w którym to okresie z różnym skutkiem i na różną wysokość sika wodą. Pojawił się projekt zrobienia z największej lubelskiej fontanny prawdziwego cacuszka. Projekt remontu właśnie trafił do Ratusza.
Woda ma tryskać na wysokość do 10 metrów, a rzeźba wodna ma być połączona ze specjalnie przygotowanym układem dźwięków i różnokolorowych świateł. W niecce pojawi się zegar słoneczny.
Zanim fontanna na pl. Litewskim przejdzie kurację upiększającą, robiącą z niej bóstwo, trzeba wcześniej od podstaw wyremontować jej nieckę i wymienić podziemne przyłącza oraz instalacje. Jest jeden problem: nie wiadomo czy wystarczy na to pieniędzy. Na tak kompleksową modernizację kasa miejska nie ma funduszy, gdyż na naprawę fontanny w tym roku przewidziano w budżecie tylko 100 000 zł. Jednak nie warto ruszać z inwestycją, by zakończyć ją w połowie. Centralne miejsce Lublina powinno być perełką, a nie placem budowy na kilka lat. (mias)
sonnenkind April 14th, 2006, 10:24 AM Ja proponuje przejsc sie na ten targ i zibaczyc ile stoisk tam funcjonuje. Generalnie zostalo tam pare osob, ruch kupujacych poza latem jest znikomy, chodza chyba tylko najbardziej przyzwyczajeni. Wedlug mnie to larum jest troche na wyrost. A jesli przenosic ich gdzies to nie kolo ZUS-u!!! Udalo sie nam zablokowac przenosiny na teren miedzy Pana Balcera a Filaretow, udalo sie zablokowac rowniez lokalizacje za powstajacym komisariatem, bo radni doszli do wniosku, ze zamaista boiska moze byc targ. Niestety kolo ZUS-u nikt nie mieszka i tam niestety moze im sie udac cos zrobic. Oczywiscie lokalizacja za hala bylaby najlepsza, bo schowano by to troche. Z drugiej strony wybetonowac caly teren wokol hali i zrobic tam parking na dziesiatki blaszanek...Tez bez sensu. Tam jednak powinien powstac parking wielopoziomowy.
LSM ma w planach trudno okreslic jak bardzo odleglych budowe prakingow poziomowych, miedzy innymi na terenie bylej kotlowni przy Wilenskiej. Natomiast na dzialce przy Leonarda rzeczywiscie w perspektywie jest budowa rowniez parkingu wielopoziomowego plus czesc handlowa.
stelo April 19th, 2006, 08:20 AM W sumie to nie pasuje do tego wątku, bo to jest nasz drugi "teatr w budowie". Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Hala niespełnionych obietnic
LUBLIN
Hala sportowa, multikino, kręgielnia, fitness, korty tenisowe i może jeszcze park wodny — te obiekty miały powstać na terenach niedoszłej hali sportowej przy ulicy Jutrzenki na Czubach, której wieczystym dzierżawcą jest spółka Idea Italia. Na razie jednak nic się tam nie dzieje, choć obiecywany pierwotny termin rozpoczęcia — a nawet zakończenia — inwestycji już dawno minął.
Przy ulicy Jutrzenki stoi stalowa konstrukcja hali sportowej. Szkielet ten powstawał w połowie lat osiemdziesiątych, kiedy ruszała budowa ośrodka sportu i rekreacji LZS w Lublinie. Prace przerwano na początku lat dziewięćdziesiątych. W 1999 roku spółka Idea Italia zakupiła budowlę i otrzymała od miasta w użytkowanie wieczyste działkę — ponad dwa hektary powierzchni na cele rekreacyjno-sportowe. W imieniu spółki wystąpił jej prezes Lino Bortolini, reprezentujący inwestorów włoskich, szefujący także innej firmie Larcus. Spółki są właścicielami kilku nieruchomości w Lublinie, między innymi trzech kamienic na deptaku, narożnej kamienicy przy ulicy Królewskiej i podziemnego parkingu na rogu ulic Okopowej i Hempla.
W 1998 roku przy podpisywaniu aktu notarialnego Lino Bortolini zobowiązał się do rozpoczęcia inwestycji najpóźniej w 2000 roku i zakończenia jej w tzw. stanie surowym w zeszłym roku. We wrześniu 2004 roku do Urzędu Miasta Lublin wpłynęło pismo od prokurenta firmy. Tłumaczył w nim, iż prace nie zostały rozpoczęte z powodu nieprzystosowania prawa Polski do europejskiego. Termin rozpoczęcia inwestycji został firmie przedłużony do końca tego roku.
Władze Lublina nie mają żadnego kontaktu ze spółką. Uważają jednak, że nic złego się nie dzieje, bo spółka wnosi opłaty za użytkowanie wieczyste działki. — Miasto uznało, że nie jest zasadne przystępowanie do działań restrykcyjnych. W niedalekiej przyszłości, jeżeli inwestor będzie bierny, przyjrzymy się po raz kolejny całej sytuacji — tłumaczy Janusz Mazurek, zastępca prezydenta Lublina.
– Inwestor powinien zwrócić się do urzędu o wyrys z planu, czego dotychczas nie zrobił — poinformował Mirosław Kalinowski z biura prasowego Urzędu Miasta.
Od dwóch tygodni próbowaliśmy się skontaktować z firmą Idea Italia pod wskazanym w Krajowym Rejestrze Sądowym adresem. Spółka mieści się przy ulicy Startowej 8. Nie ma tam jednak jakiegokolwiek szyldu. Ze wspomnianego aktu notarialnego wynika, iż mieszka tam prezes spółki. Nikt nie odbiera telefonu. TelMa
http://www.kurier.lublin.pl/images/topics/06-092/hal1.jpg
stelo April 19th, 2006, 08:26 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Fontanna na pół sezonu
LUBLIN W CZERWCU ROZPOCZNIE SIĘ REMONT ZDROJU NA PL. LITEWSKIM?
Reprezentacyjny zdrój miasta na pl. Litewskim przez część sezonu będzie nieczynny. Powód? Remont, który wypadnie w wakacje.
Lubelskie fontanny uliczne szykują się do nadchodzącego sezonu letniego. – Z uruchomieniem czekamy tylko na odpowiednią pogodę, chodzi o to, aby nocą temperatury utrzymywały się powyżej zera, w przeciwnym razie mogłoby dojść do uszkodzenia instalacji – tłumaczy Halina Szyłkajtis, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Lublinie.
Dwie fontanny MPWiK, czyli Wieża Ciśnień na pl. Wolności i Koziołek w Dżinsach na pl. Zygmunta Balickiego (zbieg ulic Narutowicza, Okopowej i Hempla), mają być uruchomione za tydzień. Prawdopodobnie w tym samym czasie ruszy reprezentacyjny zdrój miejski na pl. Litewskim.
– Czekamy tylko na sygnał miasta. Zwyczajowo fontanna była uruchamiana przed długim majowym weekendem i zapewne tak będzie w tym roku – zapowiada Leszek Bednarczyk z firmy AMAR.
Zdrój w centrum miasta ruszy po to, aby kilka tygodni później... przestać działać. Powód?
– W czerwcu powinny rozpocząć się prace przy remoncie fontanny. Potrwają około miesiąca, dwóch
– twierdzi Mirosław Kalinowski z zespołu prasowego Urzędu Miasta. Jednocześnie przyznaje, że wakacje to nie najlepszy okres dla modernizacji zdroju. – Ale nie mieliśmy wyjścia. Przygotowania do inwestycji, począwszy od ujęcia w budżecie pieniędzy na jej zrealizowanie aż do ostatecznego przyklepania projektu, wymagają czasu – przekonuje.
Fontanna na pl. Litewskim ma radykalnie zmienić swój wygląd. Wymiana instalacji podziemnych i dysz pozwoli przywrócić pierwotny kształt i wysokość (do 10 metrów) słupa wody. Zdrój zostanie podświetlony. Ponadto woda z dysz ma wydobywać się w rytm muzyki. A w samej niecce może pojawić się... zegar wodny.
– Będziemy chcieli, aby ostateczny zakres prac był jak najbardziej zbliżony do tej wizji – mówi Kalinowski. I dodaje, że trwają końcowe uzgodnienia z firmą, która przygotowała projekt remontu fontanny.
Na modernizację zdroju na pl. Litewskim zarezerwowano w tegorocznym budżecie 100 tys. zł. JAXA
http://www.kurier.lublin.pl/images/topics/06-092/fon1.jpg
SIMSI April 19th, 2006, 08:49 AM za 100 tys. to z pewnością jakiś gniot z tego wyjdzie, znów chłopaki zabierają się do roboty od d...... strony
stelo April 19th, 2006, 08:52 AM Zwłaszcza, że jak na lubelskie warunki, to jak dobrze pamiętam "niedawno" był remont samej fontanny. :)
Zorbi April 19th, 2006, 03:14 PM 100 tys. No cóż. Pewnie została resztówka ze ślizgawki. W sumie na jedno wychodzi. Fontanna i ślizgawka i to z wody i to. Więc skoro ślizgawka była pierwsza to rzuciło się te 800 tys. No i na fontannę zostało 100 tys :bash: :badnews:
pm# April 19th, 2006, 07:06 PM gdzieś ktoś na forum wspomniał o terenie przy Zana/Krasińskiego, ale nie bardzo mogę znaleźć. Będą tam coś budować?? bo moja babuszka przy Świątecznym obiedzie wspomniała że mają coś tam stawiać, że czytała w gazecie.. ale nie mogła odtworzyć w pamięci w jakiej to było gazecie. Być może jakiejś osiedlowej czy dzielnicowej, bo mieszka w tym rejonie. Działka jest jedną z ostatnich przy Zana.. niech ją więc mądrze rozdysponują.
sonnenkind April 19th, 2006, 07:50 PM O terenie przy Zana Krasinskiego pisano w gazetce wydawanej przez LSM. A napisano tyle, ze w planach jest budowa parkingu wielopoziomowego i czesci handlowej. O ile sie oreintuje wlascicielem terenu jest spoldzielnia. Konkretnego projektu nie ma. Ani czasu realizacji.
pm# April 19th, 2006, 11:11 PM thnx za info
stelo April 20th, 2006, 07:32 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Miejskie interesy
LUBLIN LOSY DZIAŁKI PRZY LWOWSKIEJ ROZSTRZYGNĄ SIĘ NA SESJI
Radni nie zgadzają się ze swoją... własną decyzją. Chodzi o sprzedaż działki przy ul. Lwowskiej. – Poczekajmy z transakcją, zarobimy nawet 2 mln zł więcej, niż możemy dostać teraz – argumentują inicjatorzy odłożenia transakcji. Miasto ripostuje, że trzeba wykorzystać dobrą koniunkturę na rynku nieruchomości.
Przeciwnikami sprzedaży działki przy Lwowskiej 44 są radni Ligi Polskich Rodzin. Wnieśli o uchylenie przyjętej przez rajców cztery miesiące temu uchwały dopuszczającej zbycie tej nieruchomości. – Dlaczego? Bo nie jest to w interesie miasta – przekonywał wczoraj Stanisław Podgórski, radny klubu LPR. I zaraz wyjaśniał: – Za kilka miesięcy przyjmiemy dla tego obszaru plan zagospodarowania przestrzennego. Inwestorzy dostaną wówczas precyzyjną informację, jakie inwestycje mogą zrealizować na tej parceli. A nie jak teraz dostosowywać się do oczekiwań urzędników, którzy liczą, że tam m.in. powstanie stacja paliw.
Zdaniem Podgórskiego przesunięcie terminu sprzedaży będzie miało wymierną korzyść materialną. – Cena terenu skoczy w górę. Dostaniemy o ok. dwa miliony złotych więcej, niż uzyskamy teraz – przekonywał.
W rozpoczętym właśnie przetargu miasto oszacowało, że działka o powierzchni 6,2 tys. mkw. jest warta co najmniej 3 mln zł. – Sprzedaż ma się odbyć w drodze licytacji i kwota ta na pewno wzrośnie. A odczekanie ze sprzedażą nie spowoduje gwałtownego skoku wartości parceli – stwierdził Mirosław Bielawski, zastępca dyrektora Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami UM Lublin.
Rajcy nad pomysłem LPR będą debatować za tydzień. Jeśli go poprą, to miasto odwoła przetarg na sprzedaż działki przy Lwowskiej. – To oznacza mniejsze wpływy, a co za tym idzie, utrudni wykonanie budżetu – argumentował Bielawski. I dodał, że miasto powinno wykorzystywać obecną koniunkturę na rynku nieruchomości. Od początku tego roku sprzedaż tylko działek przy Jasnej, Ewangelickiej oraz wieżowca przy Piłsudskiego przyniosła ok. 9 mln zł.
A miasto planuje już kolejne transakcje. M.in. chce, aby radni zgodzili się na sprzedaż 1,5 ha gruntu przy ul. Koncertowej 4. – Teren jest przeznaczony pod inwestycje sportowe i komercyjne – mówił Bielawski.
Mogłaby tu powstać np. galeria handlowa. – Natomiast wykluczona jest budowa blaszanego hipermarketu – sprecyzował Arkadiusz Mroczek, dyr. Wydziału Architektury i Administracji Budowlanej UM Lublin.
Za działkę przy ul. Koncertowej miasto może dostać ok. 3 mln zł. O jej sprzedaży radni będą dyskutować 27 kwietnia.
Artur Jurkowski
Darek_W April 20th, 2006, 11:26 PM Papieskie centrum na osiedlu Nałkowskich
Joanna Zielińska 20-04-2006 , ostatnia aktualizacja 20-04-2006 22:18
GAZETA WYBORCZA
Wiadomo już, że centrum Jana Pawła II - zespół charytatywno-sakralny -wspólne przedsięwzięcie miasta i archidiecezji, powstanie na osiedlu Nałkowskich II przy skrzyżowaniu ulic Wapowskiego i Uhorczaka. O ile zgodzą się radni.
O pomyśle stworzenia papieskiego centrum pisaliśmy w połowie marca, kiedy zapadła decyzja o jego budowie. Prezydent Andrzej Pruszkowski na spotkaniu z abp. Józefem Życińskim ustalił wtedy, że gmina Lublin przekaże grunt pod inwestycję, a strona kościelna zajmie się finansami projektu. Zdaniem prezydenta "ośrodek ma stanowić swoiste wotum mieszkańców za wieloletnie związki Ojca Świętego z miastem, z którym łączyły go więzy wieloletniej pracy akademickiej i duszpasterskiej".
Prezydent przedstawił już projekt uchwały o przekazaniu na własność archidiecezji lubelskiej nieruchomości i działki na osiedlu Nałkowskich II przy skrzyżowaniu Wapowskiego i Uhorczaka. Zespół charytatywno-sakralny zajmie powierzchnię ok. 1 ha.
Ośrodek duszpasterski będzie pełnił rolę edukacyjną, kulturalną i charytatywną. Jak wstępnie zaplanowano, będzie tam przedszkole, klub młodzieżowy i ośrodek dla osób starszych. Oprócz ośrodka ma tam stanąć nowa świątynia. Zdaniem abp. Życińskiego ten teren, przewidziany w planie zagospodarowania dla funkcji oświatowej, jest dostatecznie duży, by pomieścić i szkołę, i kościół.
- Do nowych bloków w południowej części osiedla Nałkowskich wprowadziło się w ostatnich latach wiele osób - uzasadniał w piśmie do prezydenta Pruszkowskiego arcybiskup. - Chcemy ich objąć duszpasterską troską. W tym celu niezbędna jest budowa świątyni.
Lokalizację ośrodka wybrał prezydent. Brak parafii na osiedlu był jednym z głównych argumentów, który za nią przemawiał.
- Centrum spełniałoby wezwanie Jana Pawła II do "nowej wyobraźni miłosierdzia" - podkreśla ks. Mieczysław Puzewicz, rzecznik metropolity lubelskiego. - Papież zobowiązuje w nim do aktywnej walki z zagrożeniami: ubóstwem, poczuciem bezsensu życia, opuszczeniem w starości, deprawacjami.
Jednak, jak zauważa ks. Puzewicz, o konkretnych planach będzie można mówić dopiero po uzyskaniu terenu. Nad projektem prezydenta radni będą głosować na najbliższej sesji.
stelo April 21st, 2006, 06:40 AM Z Gazety Wyborczej:
Targowisko pozostanie na LSM?
sys 20-04-2006 , ostatnia aktualizacja 20-04-2006 22:16
Miasto chce przenieść handlarzy z Globusa na pobliską działkę przy ul. Leszka Czarnego
Prezydencki projekt uchwały w tej sprawie trafił właśnie do biura Rady Miasta. Ratusz chce wydzierżawić kupcom teren u zbiegu ulic Leszka Czarnego i Filaretów na dziesięć lat. Zgodnie z planem zagospodarowania jest on przeznaczony na handel.
Kupcy muszą wynieść się z Globusa, bo w tym miejscu ma powstać parking. Urzędnicy obiecali, że pomogą im znaleźć nowe miejsce, ale od ponad roku im się to nie udało. Jak pisaliśmy tydzień temu, MOSiR ma przedłużyć handlarzom okres pobytu na targowisku o miesiąc - do końca maja. Potem muszą się przenieść.
- Myślę, że proponowana przez ratusz lokalizacja to chyba jedyna i ostatnia, która się nadaje na targowisko. Nie będziemy przenosić budek, ale jesteśmy gotowi postawić estetyczny pasaż handlowy. Na pewno nie dopuścimy, by był tam bałagan - deklaruje Robert Szydłowski, który reprezentuje kupców z Globusa.
Decyzję podejmą radni na sesji 27 kwietnia.
I jeszcze z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Zamienią targ na pasaż
LUBLIN
Finał sporu wokół targowiska przy „Globusie”. Kupcy mają przenieść się na działkę u zbiegu ulic Leszka Czarnego i Filaretów. Miasto chce oddać im teren na 10 lat.
– To dobra propozycja, w końcu nasze starania o utrzymanie miejsc pracy przyniosły zadowalające rozstrzygnięcie – podkreśla Robert Szydłowski, prezes Stowarzyszenia Kupców „Globus”.
Problem dotyczy kilkudziesięciu osób pracujących w 37 kioskach na targowisku. Miasto już w ub. roku zapowiedziało, że nie przedłuży z handlującymi umów dzierżawy gruntów. Bazar ma być zlikwidowany. Na miejscu targowiska powstanie parking obsługujący halę widowiskowo-sportową.
Przeciwko decyzji miasta zaprotestowali kupcy. Chcieli, aby w zamian magistrat wskazał nową lokalizację na ich działalność. Ze strony miasta padło kilka propozycji, m.in. przy ul. Pana Balcera, Rzeckiego, Filaretów.
– Ostatecznie wybraliśmy, po akceptacji kupców, teren u zbiegu ulic Leszka Czarnego i Filaretów – mówi Antoni Chrzonstowski, zastępca prezydenta Lublina.
Magistrat chce, aby kupcy utworzyli tam zadaszony pasaż handlowy.
– To wymaga sporych nakładów, dlatego zaproponowaliśmy dzierżawę na 10 lat. Takie rozwiązanie wymaga jednak akceptacji ze strony radnych – dodaje Chrzonstowski.
Pomysł odpowiada handlującym. – Jeśli to rozstrzygnięcie poprą radni, w ciągu 3-4 miesięcy ruszymy z handlem w nowym miejscu. Formuła pasażu jest bardzo atrakcyjna, a w przyszłości może uda się go przekształcić w obiekt kubaturowy – zapowiada Szydłowski.
Radni nad wydzierżawieniem terenu przy ul. Leszka Czarnego będą debatować w przyszły czwartek.
Artur Jurkowski
http://www.kurier.lublin.pl/images/topics/06-094/zam1.jpg
Konrad_Lublin April 21st, 2006, 09:51 AM Śmiesznie brzmi to określenie "pasaż". Przecież to będą zwykłe metalowe budy, przy pomyślnych wiatrach oczywiście.
Pozdr
nikmin April 21st, 2006, 11:08 AM Papieskie centrum na osiedlu Nałkowskich
Joanna Zielińska 20-04-2006 , ostatnia aktualizacja 20-04-2006 22:18
GAZETA WYBORCZA
Wiadomo już, że centrum Jana Pawła II - zespół charytatywno-sakralny -wspólne przedsięwzięcie miasta i archidiecezji, powstanie na osiedlu Nałkowskich II przy skrzyżowaniu ulic Wapowskiego i Uhorczaka. O ile zgodzą się radni.
O pomyśle stworzenia papieskiego centrum pisaliśmy w połowie marca, kiedy zapadła decyzja o jego budowie. Prezydent Andrzej Pruszkowski na spotkaniu z abp. Józefem Życińskim ustalił wtedy, że gmina Lublin przekaże grunt pod inwestycję, a strona kościelna zajmie się finansami projektu. Zdaniem prezydenta "ośrodek ma stanowić swoiste wotum mieszkańców za wieloletnie związki Ojca Świętego z miastem, z którym łączyły go więzy wieloletniej pracy akademickiej i duszpasterskiej".
Prezydent przedstawił już projekt uchwały o przekazaniu na własność archidiecezji lubelskiej nieruchomości i działki na osiedlu Nałkowskich II przy skrzyżowaniu Wapowskiego i Uhorczaka. Zespół charytatywno-sakralny zajmie powierzchnię ok. 1 ha.
Ośrodek duszpasterski będzie pełnił rolę edukacyjną, kulturalną i charytatywną. Jak wstępnie zaplanowano, będzie tam przedszkole, klub młodzieżowy i ośrodek dla osób starszych. Oprócz ośrodka ma tam stanąć nowa świątynia. Zdaniem abp. Życińskiego ten teren, przewidziany w planie zagospodarowania dla funkcji oświatowej, jest dostatecznie duży, by pomieścić i szkołę, i kościół.
- Do nowych bloków w południowej części osiedla Nałkowskich wprowadziło się w ostatnich latach wiele osób - uzasadniał w piśmie do prezydenta Pruszkowskiego arcybiskup. - Chcemy ich objąć duszpasterską troską. W tym celu niezbędna jest budowa świątyni.
Lokalizację ośrodka wybrał prezydent. Brak parafii na osiedlu był jednym z głównych argumentów, który za nią przemawiał.
- Centrum spełniałoby wezwanie Jana Pawła II do "nowej wyobraźni miłosierdzia" - podkreśla ks. Mieczysław Puzewicz, rzecznik metropolity lubelskiego. - Papież zobowiązuje w nim do aktywnej walki z zagrożeniami: ubóstwem, poczuciem bezsensu życia, opuszczeniem w starości, deprawacjami.
Jednak, jak zauważa ks. Puzewicz, o konkretnych planach będzie można mówić dopiero po uzyskaniu terenu. Nad projektem prezydenta radni będą głosować na najbliższej sesji.
brawo!!! czekamy na kolejne świątynie
baz April 21st, 2006, 11:47 AM Kiedy to sie wkońcu skończy Nastepny pomnik który tak jest wszystkim potrzebny, może by jakieś przedszkole albo szkołę postawili hę ale nie trzeba postawic kolejną świątynie powszechnego złupienia.Cóż takie miasto
nikmin April 21st, 2006, 12:58 PM Kiedy to sie wkońcu skończy Nastepny pomnik który tak jest wszystkim potrzebny, może by jakieś przedszkole albo szkołę postawili hę ale nie trzeba postawic kolejną świątynie powszechnego złupienia.Cóż takie miasto
a tak to sie skonczy , ze w koncu te boze przybytki padac zaczna jak muchy , bo ludzi coraz mniej do kosciola chodzi , a swiatyn nie maleje a przybywa
Zorbi April 21st, 2006, 02:21 PM Magazyny będą jak znalazł. Kiedyś byłem w Piszu na dyskotece, która mieściła się w budynku przypominającym kościół. Nie wiem czy to był kiedyś kościół ale jeśli tak, to może znak czasów ? :)
fixix123 April 21st, 2006, 04:35 PM Magazyny będą jak znalazł. Kiedyś byłem w Piszu na dyskotece, która mieściła się w budynku przypominającym kościół. Nie wiem czy to był kiedyś kościół ale jeśli tak, to może znak czasów ? :)
wiesz Zorbi w wakacje bylem w Niemczech niedaleko bazy w Ramstein. Bylo tam sporo amerykanow wiec pobudowano koscioly anglikanskie, teraz jest mniejsza potrzeba by tam stacjonowali wiec wracaja. Niemcy nie wiedzieli co zrobic z takim kosciolem ktory stal pusty wiec przeksztalcili go w jedna z wiekszych i lepszych (swietna akustyka :) ) dyskotek w tym landzie :dance:
Moze pora przeniesc z zachodu niektore tradycje?? :D
nikmin April 21st, 2006, 11:35 PM i tak przez ślepa zachłanność a przede wszystkim bezmyslność miejsce sacrum zajmuje najgorsze profanum (choć zalezy jaka muza :D), wyobrazam sobie (i wspólczuje) jakie to musi byc bolesne dla niektorych , mimo, ze nie dla mnie
sonnenkind April 21st, 2006, 11:40 PM Tak sie skalda, ze w Lublinie nie ma dobrej dyskoteki, wiec kto wie:) Swoja droga ta wladza wyjatkowo chetnie rozdaje ziemie pod swiatynie.
nikmin April 21st, 2006, 11:50 PM /\ to prawda, wnętrz z dobra akustyka jak na lekarstwo;), może władze po prostu pozbywaja się problemu?;)
stelo April 22nd, 2006, 08:15 AM Wrzucam to tu, bo to w sumie tylko remont, ale jeszcze się nie zaczął. Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Biurowiec Urbana
LUBLIN NOWY WŁAŚCICIEL WYDA NA REMONT BUDYNKU OK. 3 MLN ZŁ
Wieżowiec przy Piłsudskiego 13 ma od wczoraj nowego właściciela. Jest nim firma TelKam, której jednym z dwóch udziałowców jest Jarosław Urban, właściciel m.in. sieci sklepów spożywczych i Galerii Parada w Lublinie. TelKam odkupił dwunastopiętrowy biurowiec od miasta. Budynek „poszedł” za 4 373 500 zł.
– Zrobiliśmy dobry interes – podkreślał w piątek po podpisaniu aktu notarialnego Mirosław Bielawski, zastępca dyrektora Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami UM Lublin.
Nowi właściciele: Jarosław Urban oraz Jarosław Górecki zapowiadają, że w ciągu kilkunastu miesięcy budynek przy Piłsudskiego zmieni się nie do poznania.
– Wewnątrz praktycznie wszystko zostanie wymienione: elektryka, ogrzewanie, kanalizacja, stolarka, windy. Pojawi się też nowa elewacja. Jednym słowem powstanie biurowiec o podwyższonym standardzie – stwierdził Urban.
Trzy piętra planuje już wynająć... dotychczasowy właściciel. Magistrat chce, aby w budynku dalej swoją siedzibę miała Straż Miejska.
– Negocjacje są twarde. Proponujemy czynsz na poziomie poniżej 20 tys. zł miesięcznie, czyli znacznie mniej niż do tej pory ratusz wydawał na utrzymanie dozorców, sprzątanie terenu wokół wieżowca – przekonywał Urban. I zaraz precyzował ewentualne wpływy z opłat magistratu.
– Na wynajmie dla magistratu, po odliczeniu podatku oraz dodatkowych kosztów, moglibyśmy zarobić około 100 tysięcy złotych.
Samo miasto na temat negocjacji nie chce się wypowiadać. – Rozmowy sfinalizują się na początku przyszłego tygodnia. Na razie nic, łącznie z pozostaniem funkcjonariuszy, nie jest przesądzone – uciął rozmowę Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta Lublina.
Remont wieżowca ma ruszyć latem tego roku. Zakończenie jest planowane na jesień 2007 roku. – Będzie kosztował około 3 mln złotych, czyli o połowę więcej niż pierwotnie zakładaliśmy – stwierdził Jarosław Urban.
Nowi właściciele liczą, że nakłady poniesione na zakup i remont budynku zwrócą się po 15 latach.
Artur Jurkowski
http://www.kurier.lublin.pl/images/topics/06-095/bi1.jpg
stelo April 22nd, 2006, 08:17 AM To może tu teraz powstanie jakaś dyskoteka.:) Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Studenci bez stołówki
LUBLIN
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami władze UMCS postanowiły pozbyć się deficytowej stołówki przy ul. Langiewicza. Uczelnia ogłosiła ofertę wydzierżawienia obiektu na 5 lat.
Ten gigant z początków lat 70. ubiegłego stulecia obliczony był na wydawanie ponad 2 tysięcy posiłków dziennie. Kiedy dwa lata temu państwo wycofało się z dotowania stołówek, a nowy system pomocy materialnej zamiast abonamentów dał studentom do ręki pieniądze, zainteresowanie obiadami raptownie spadło. Obecnie sprzedaje się ich 150 dziennie. W ciągu roku uniwersytet musi do niej dopłacać milion złotych, nie licząc wydatków na niezbędny remont. Stąd decyzja o wydzierżawieniu obiektu, którą poparł samorząd studencki.
– Stołówka będzie jeszcze czynna do końca czerwca. Pracownicy zostaną zatrudnieni w akademikach oraz w barku na Wydziale Humanistycznym. Część osób przeszła na emeryturę. Od zainteresowanych dzierżawą oczekujemy określenia profilu działalności, jaką zamierzają tu prowadzić – mówi Marta Lakutowicz, kierowniczka osiedla akademickiego.
Swoją stołówkę już wcześniej wydzierżawiła Akademia Medyczna. Jak na razie z kłopotów obronną ręką wychodzi KUL i PL, gdzie obniżono ceny obiadów, a stołówki oferują usługi gastronomiczne dla klientów z zewnątrz. WUKA
http://www.kurier.lublin.pl/images/topics/06-095/st1.jpg
kylo April 22nd, 2006, 03:28 PM Na PL stołówkę zamieniono pomieszczeniami z małym barkiem. I tak stołówka mieści się teraz w salce ok 60m kwadratowych a barek w sali, która potrafi pomieścić duże akademickie imprezy. Co dziwne jedzenie w barze jest chyba dotowane... przez uczelnię? Pomysł na oko okazał się bardzo trafny.
pm# April 23rd, 2006, 12:17 AM Na PL stołówkę zamieniono pomieszczeniami z małym barkiem. I tak stołówka mieści się teraz w salce ok 60m kwadratowych a barek w sali, która potrafi pomieścić duże akademickie imprezy. Co dziwne jedzenie w barze jest chyba dotowane... przez uczelnię? Pomysł na oko okazał się bardzo trafny.
Jedzenie chyba jeszcze jest dotowane... kiedyś było na bank, i naprawdę za grosze można było zjeść super obiadzik :D. Bary na wydziałach też chyba są dotowane, ale ostatnio podrożało :/ za 2 zł mozna już tylko kupić: pączek+oponka+kawa/herbata ;), albo pierogi :D
stelo April 24th, 2006, 07:44 AM Mała mini inwestycja. Z Gazety Wyborczej:
Chorzy nie będą już marznąć
Daniel Lenart 23-04-2006 , ostatnia aktualizacja 23-04-2006 21:11
Pacjenci i pracownicy Kliniki Psychiatrii nie muszą już bać się zimy. Są pieniądze na ocieplenie budynku
Ostatnią zimę pacjenci Kliniki Psychiatrii przy ul. Głuskiej w Lublinie przetrwali głównie dzięki elektrycznym i olejowym grzejnikom. Podczas mrozów temperatura w budynku spadała do zaledwie kilku stopni powyżej zera. Pacjenci spali na korytarzach, bo w salach było za zimno.
Po artykule w "Gazecie" szpital przy ul. Staszica, któremu podlega placówka, kupił grzejniki olejowe, co odrobinę poprawiło sytuację.
Budynek kliniki jest w opłakanym stanie. Ma nieszczelne okna, psującą się instalację ciepłowniczą, stare odrapane ściany. Pacjenci i pracownicy kliniki marzną od 1998 roku, kiedy wprowadzili się do tego budynku. To ma się zmienić. - Dostaniemy pieniądze na ocieplenie budynku - zapewnia Jerzy Pelczarski, zastępca dyrektora ds. technicznych szpitala. 1,2 mln zł obiecało ministerstwo zdrowia. - Ocieplimy elewację budynku, wymienimy wszystkie okna. Stare są nieszczelne i za duże. Dlatego zmniejszymy trochę otwory okienne, dzięki czemu straty ciepła będą mniejsze - tłumaczy dyrektor Pelczarski. Pieniędzy wystarczy również na wymianę instalacji centralnego ogrzewania. Szpital ogłosił już przetarg.
- To poprawi nie tylko komfort leczenia i pracy, ale przede wszystkim bezpieczeństwo chorych. W wychłodzonych salach nietrudno o przeziębienie - mówi profesor Marek Masiak, kierownik kliniki.
Ocieplanie budynku ma zakończyć się w październiku. Ale to nie koniec planowanych inwestycji, bo stan budynku jest bardzo zły. Konieczna jest m.in. wymiana podłóg, przebudowa zbyt dużych sal chorych oraz odnowienie sanitariatów i wykonanie podjazdu dla karetek. - Żeby dostosować szpital do obowiązujących standardów sanitarnych, potrzebujemy jeszcze ponad 4,5 mln zł. Staramy się o pieniądze w ministerstwie zdrowia, spróbujemy dostać dofinansowanie z funduszy europejskich - mówi Jerzy Pelczarski
sonnenkind April 24th, 2006, 09:26 PM Chyba runie jeden z ostatnich bastionow CPN w Lublinie. Dzis zamknieto stacje paliw przy Glebokiej, wieczorem pojawil sie ciezszy sprzet i poskaldane ogrodzenie. Czyzby nowy image stacji sie szykowal?:) Chcialoby sie powiedziec wreszcie!
hubertkm April 24th, 2006, 09:31 PM Chyba runie jeden z ostatnich bastionow CPN w Lublinie. Dzis zamknieto stacje paliw przy Glebokiej, wieczorem pojawil sie ciezszy sprzet i poskaldane ogrodzenie. Czyzby nowy image stacji sie szykowal?:) Chcialoby sie powiedziec wreszcie!
Niech ktoś zadokumentuje to gi9nące dziedzictwo!
No dobra - tym razem żartuję :D
stelo April 25th, 2006, 07:41 AM Z Gazety Wyborczej:
Rada dla Centrum im. Jana Pawła II
dil 24-04-2006 , ostatnia aktualizacja 24-04-2006 22:49
Arcybiskup Życiński nominował członków rady.
Rada Konsultacyjna do spraw Centrum im. Jana Pawła II powstanie w Lublinie. Jej inicjatorem jest arcybiskup Józef Życiński. W skład rady wejdą profesorowie lubelskich uczelni, przedstawiciele władz, instytucji kulturalnych i przedsiębiorstw, m.in. wojewoda lubelski Wojciech Żukowski, prezydent miasta Andrzej Pruszkowski, marszałek województwa Edward Wojtas, ks. prof. Andrzej Szostek, były rektor KUL.
W czerwcu 2007 r. przypada dwudziesta rocznica pielgrzymki Papieża Polaka do Lublina. "Pragniemy, aby rocznica ta stała się dla całego miasta okazją do refleksji nad wyrazami naszej wierności duchowemu dziedzictwu Papieża Polaka. Poza Lublinem nie ma innego miasta, które mogłoby się szczycić, iż kard. Wojtyła - jako profesor uniwersytetu - formował w nim intelektualnie młode pokolenie, równocześnie zaś jako Papież został honorowym obywatelem miasta" - napisał w liście nominacyjnym do przyszłych członków rady abp Życiński.
Centrum Jana Pawła II to wspólna inicjatywa władz miasta i archidiecezji. Powstanie na terenie osiedla Wrotków. Będzie pełnił funkcje duszpasterskie, kulturalne i edukacyjne. Rada Konsultacyjna do Spraw Centrum Jana Pawła II w Lublinie zajmie się szczegółowym sformułowaniem zadań placówki. Pierwsze posiedzenie odbędzie się w piątek 28 kwietnia.
ervinn April 25th, 2006, 08:31 AM Chyba runie jeden z ostatnich bastionow CPN w Lublinie. Dzis zamknieto stacje paliw przy Glebokiej, wieczorem pojawil sie ciezszy sprzet i poskaldane ogrodzenie. Czyzby nowy image stacji sie szykowal?:) Chcialoby sie powiedziec wreszcie!
jeden z ostatnich ale nie ostatni...ciekawe kiedy coś zrobią z CPN na kunickiego :)
SIMSI April 25th, 2006, 09:11 AM jeden z ostatnich ale nie ostatni...ciekawe kiedy coś zrobią z CPN na kunickiego :)
miałem kiedyś do czynienia z tą firmą, wiem dobrze, że tą stację czekają zmiany jak przy Al. Kraśnickich stare są jeszcze przy Kunickiego, Ruskiej i chyba na Majdanku (chociaż nie wiem bo dawno tamtędy nie jechałem)
pin ek April 25th, 2006, 12:10 PM a przy okazji stacji ,na Łęczynskiej lada dzien otwarcie neste
Zorbi April 25th, 2006, 03:21 PM Czyżby deficyt inwestycji ??? Że tak o stacjach benzyniarskich już rozmowa zeszła...
sonnenkind April 25th, 2006, 09:15 PM Zorbi, zwraca sie uwage na zmiany w otoczeniu, ktore widzisz codziennie, lub nawet pare razy dziennie:) Wedlug mnie zmiana barw stacji przy Krasnickiej wplynela korzystanie na wyglad otoczenia. Wczesniej ta blaszna rudera CPN po prostu wygladala koszmarnie. Takie niby zmainy kosmetyczne, a jednak inaczej wyglada okolice, zanim znowu nam sie opatrzy.
stelo April 26th, 2006, 07:55 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Nowa wyobraźnia miłosierdzia
LUBLIN CENTRUM JANA PAWŁA II
Jutro miejscy radni zajmą się projektem przekazania hektara ziemi w osiedlu Nałkowskich na rzecz archidiecezji lubelskiej. To teren, na którym ma powstać Centrum Jana Pawła II.
– Tam są obecnie puste pola, które należą do gminy Lublin – wyjaśnia Andrzej Jedziniak, dyrektor w Wydziale Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami w Urzędzie Miasta Lublin. – Ze względów formalnoprawnych nie nazwaliśmy tego darowizną, ale sprzedażą z udzieleniem wysokiej bonifikaty. Sięga ona prawie całej wartości uzbrojonego gruntu, który chcemy przekazać archidiecezji za symboliczną złotówkę.
Ks. Mieczysław Puzewicz, rzecznik metropolity lubelskiego, mówi, że na razie nie może podać szczegółów inwestycji: – Zobaczymy, co tam będzie po decyzji radnych, którzy przyznają nam ten grunt. W piątek zbierze się Rada Konsultacyjna ds. Centrum Jana Pawła II.
W skład rady powołanej przez abp. Józefa Życińskiego weszli: wojewoda lubelski Wojciech Żukowski, prezydent Andrzej Pruszkowski, marszałek województwa Edward Wojtas, ks. prof. Andrzej Szostek z KUL, prof. Tadeusz Baszyński z UMCS, prof. Tomasz Trojanowski z AM, prof. Józef Nurzyński z AR, prof. Andrzej Wac-Włodarczyk z PL, prof. Teresa Liszcz z UMCS, red. Maria Brzezińska z Polskiego Radia Lublin, Ilona Skibińska-Fabrowska, dyrektor lubelskiego oddziału NBP, Wiktor Szyborski szef „Warty” SA w Lublinie, Zygmunt Nasalski, dyrektor Muzeum Lubelskiego, Tomasz Pietrasiewicz, dyrektor Ośrodka „Brama Grodzka-Teatr NN” oraz Zbigniew Targoński, przewodniczący Rady Miasta Lublin.
– Centrum Jana Pawła II, wspólna inicjatywa władz miasta i archidiecezji, ma łączyć funkcje kulturowo-wychowawcze i sakralno-charytatywne. Sposobnością do jego powołania będzie 20. rocznica pielgrzymki Jana Pawła II do naszego miasta, która przypada w czerwcu 2007 roku. Ma być wotum wdzięczności lublinian za osobę papieża Polaka oraz miejscem realizacji papieskiej idei „nowej wyobraźni miłosierdzia”. Jan Paweł II był honorowym obywatelem Lublina – przypomina ks. Puzewicz.
Planuje się, że na terenie centrum ma działać m.in. przedszkole, klub młodzieżowy oraz świetlica dla osób starszych. KA, TOM
stelo April 26th, 2006, 08:03 AM Z Dziennika Wschodniego:
Kupcy znów niechciani
Kolejny protest przeciwko nowej lokalizacji targowiska
Mieszkańcy os. Piastowskiego protestują przeciw przeprowadzce targowiska z Globusa na placyk między ul. Bolesława Chrobrego i Leszka Czarnego. Wczoraj zaczęli zbieranie podpisów. Dzisiaj zaniosą je do Ratusza.
To właśnie miejscy urzędnicy wymyślili przeprowadzkę targu. Plac, na którym teraz stoją stragany, ma się stać parkingiem obsługującym nową halę sportową na Globusie. Kupcy boją się, że nie dostaną w zamian żadnego innego miejsca. Propozycji było już kilka, ale każdą oprotestowali mieszkańcy pobliskich bloków, którzy nie chcieli sąsiedztwa targu. Teraz jest tak samo.
– Pomijam, jak te stragany będą wyglądać. Ale to osiedle jest zaprojektowane do spokojnego mieszkania, a nie do handlu – irytuje się Marek Wieczerzak, mieszkaniec os. Piastowskiego, który zapoczątkował zbieranie podpisów. – Rano będą dostawy towaru, później klienci. I to wszystko na tych wąskich uliczkach.
Mieszkańcy interweniowali już u prezesa Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Tyle że LSM nie ma tu nic do powiedzenia, bo teren należy do miasta. O tym, czy będzie tam targ, zdecyduje Rada Miasta. Jutro ma rozpatrywać przygotowany przez prezydenta Lublina projekt uchwały w sprawie wydzierżawienia na 10 lat placu na os. Piastowskim. Do sprawy powrócimy.
SIMSI April 26th, 2006, 09:24 AM Zorbi, zwraca sie uwage na zmiany w otoczeniu, ktore widzisz codziennie, lub nawet pare razy dziennie:) Wedlug mnie zmiana barw stacji przy Krasnickiej wplynela korzystanie na wyglad otoczenia. Wczesniej ta blaszna rudera CPN po prostu wygladala koszmarnie. Takie niby zmainy kosmetyczne, a jednak inaczej wyglada okolice, zanim znowu nam sie opatrzy.
mała architektura też jest ważna :)
Strzala April 26th, 2006, 06:52 PM Koło Orfeusza w wąwozie na Czechowie jakies "podejrzane" cięzarówki zwożą piach,może lubelscy kupcy zaczęli w końcu jakąś inwestycje?A może to piach z jakiejś innej budowy.....
http://images1.fotosik.pl/56/j5sgy9qpr6x03qoc.jpg
http://images1.fotosik.pl/56/djvd26v4ndcdub2i.jpg
Zorbi April 26th, 2006, 10:48 PM O to by była sensacja na skalę krajową jakby coś tu w końcu powstało ;)
stelo April 27th, 2006, 07:31 AM Lub poprostu wyrównanie terenu. Na Czubach tak było, że przez długi czas zwożono ziemie i piach, ostatecznie nawet zasypano boisko w wąwozie i od 3 lat nic sie nie dzieje, jak rosły tak rosną dalej krzaki.
SIMSI April 27th, 2006, 09:16 AM swego czasu nawet rendery były, miała być galeria handlowa z Aldikiem, a obok stacja BP.
swoją drogą co za ćwole wypalili trawę :bash:
stelo April 27th, 2006, 02:20 PM Trawę to wszedzie wypalają, na Czubach wszędzie gdzie się dało jest wypalona. Prawie codziennie straż miała wezwanie.
sonnenkind April 27th, 2006, 08:05 PM O to by była sensacja na skalę krajową jakby coś tu w końcu powstało ;)
Projekty faktycznie istnieja, ale w pelni sie zgadzam z Toba, ze byl by to ewenement:) Troche to trudno zrozumiec, tzn bezruch kupcow, bo handlowanie na targu ma swoje zdecydowane minusy, chocby te zwiazane z pogoda (latem goraco, zima mroz doskwiera). No i raczej kiepskie warunki dla klientow, ktorzy musza czasem wykazac sie spora determinacja przy mierzeniu ciuchow. Standardy powoli jednak ida w gore i za jakis czas kupcy moga sie obudzic z przyslowiowa reka w nocniku. Smieszne jest to, ze szmateksy handlujace malo dochodowym, uzywanym towarem, mieszcza sie zwykle w lokalach, czesto w jakis pasazach, a handel nowymi rzeczami odbywa sie z budki. Takie troszke groteskowe moim zdaniem.
Zorbi April 27th, 2006, 10:25 PM Pamiętam, że te plany to były jak jeszcze nie istniał Real, czyli chyba dosyć dawno temu :) Tym bardziej dziwna to sytuacja z tym bezruchem naszych kupców biorąc pod uwagę sukces Olimpu, gdzie zaczynali od byle jakich sklepów, a teraz elegancja-francja.
sonnenkind April 27th, 2006, 10:28 PM Ci spod zamku tez kiedys zmadrzeja. Sytuacje maja o tyle dobra, ze teren miasto im przekzalo chyba bez zadnych oplat, a wiec tylko koszty budowy. No i juz nie wspomne jaki plus dla miasta, gdyby ktores z targowsik pod zamkiem zniknelo...
SIMSI April 28th, 2006, 08:59 AM oby jak najszybciej
pawelr April 28th, 2006, 09:46 PM Dzisiaj widziałem plany czegoś takiego jak "Green Park". Zgadnijcie gdzie ma powstać... ?
Niewiem dokładnie kto jest inwestorem, kiedy zaczną budowę itd. Widziałem tylko rozrysowane plany zagospodarowania tego terenu, szkic budynku/ów, i tyle. Projeskt jest już dość zaawansowany z tego co wiem i byc może niedługo coś sie ruszy w temacie.
earth intruder April 28th, 2006, 10:32 PM to stare - na unii lubelskiej z tyłu zamku.
stelo May 3rd, 2006, 08:31 AM Z Gazety Wyborczej:
Będzie remont budynku przy Leszczyńskiego 20
Dominika Karp 01-05-2006 , ostatnia aktualizacja 01-05-2006 16:34
Nowe oświetlenie, meble, podłogi, odmalowane ściany i wyremontowany dach - tak jesienią ma wyglądać Wydział Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta.
Budynek przy Leszczyńskiego 20, gdzie mieści się Wydział Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta, odwiedza rocznie ok. 300 tysięcy ludzi. Tu rejestrują samochód, odbierają dowód osobisty i prawo jazdy. Oprócz tego w budynku mieści się jedno z czterech Biur Obsługi Mieszkańców, a także Wydział Ochrony Środowiska i Spraw Społecznych. Prawdopodobnie już pod koniec tego miesiąca rozpocznie się generalny remont gmachu.
- Zależy nam, by petenci byli obsługiwani w bardziej komfortowych warunkach - mówi Lesław Mazur, zastępca dyrektora Wydziału Spraw Administracyjnych. - Kompleksowy remont robimy właśnie dla nich, a nie dla urzędników. Chcemy wyremontować dach, wymienić część mebli, podłóg, pomalować ściany, utworzyć kilka nowych stanowisk, a także wymienić archaiczną, odstraszającą portiernię na coś bardziej nowoczesnego.
15 maja mija termin składania ofert na wykonanie robót. W ciągu dwóch tygodni po rozstrzygnięciu przetargu przedstawiciele magistratu podpiszą umowę z wykonawcą. - Prace rozpoczniemy najszybciej jak się da, prawdopodobnie już pod koniec maja - zapewnia Tadeusz Dziuba, zastępca dyrektora Wydziału Organizacyjnego. - Postaramy się, by petenci odczuli je w jak najmniejszym stopniu.
Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, odnawianie budynku potrwa cztery miesiące.
stelo May 3rd, 2006, 08:34 AM Z Gazety Wyborczej:
Rada Konsultacyjna wybrała swoje władze
tn, kai 02-05-2006 , ostatnia aktualizacja 01-05-2006 18:28
Centrum im. Jana Pawła II będzie ośrodkiem otwartym, nastawionym na dialog i nawiązującym do wielokulturowych tradycji Lublina - uznała na swoim pierwszym posiedzeniu w piątek Rada Konsultacyjna ds. Centrum.
Ośrodek powstanie na terenie osiedla Wrotków. Jego powołanie to forma uczczenia 20. rocznicy wizyty Jana Pawła II w Lublinie, przypadającej w 2007 roku. Centrum będzie pełniło funkcje duszpasterskie, kulturalne i edukacyjne. Szczegółowym sformułowaniem zadań placówki zajmie się Rada Konsultacyjna.
Inicjatorem jej powołania jest arcybiskup Józef Życiński. W skład rady weszli profesorowie lubelskich uczelni, przedstawiciele władz, instytucji kulturalnych i przedsiębiorstw, m.in. wojewoda lubelski Wojciech Żukowski, prezydent miasta Andrzej Pruszkowski, marszałek województwa Edward Wojtas, ks. prof. Andrzej Szostek, były rektor KUL.
W piątek wybrano także władze rady. Jej przewodniczącym został znany neurochirurg prof. Tomasz Trojanowski z lubelskiej Akademii Medycznej. Jednym z wiceprzewodniczących jest dyrektor Muzeum Lubelskiego Zygmunt Nasalski.
stelo May 4th, 2006, 07:43 AM Z Gazety Wyborczej:
Nie ma pomysłu na zalew
Sylwia Szewc 03-05-2006 , ostatnia aktualizacja 03-05-2006 19:31
Teren wokół jedynego kąpieliska w mieście jest zaniedbany i brakuje tam atrakcji, tymczasem już dawno mógłby tętnić życiem. Urzędnikom się nie spieszy - dopiero pracują nad koncepcją poprawy wizerunku akwenu, której efekty zobaczymy... za kilka lat. Pomysłów na teraz nie ma
Miasto planuje i psuje
Teren wokół jedynego kąpieliska w mieście jest zaniedbany, a urzędnicy dopiero pracują nad koncepcją poprawy wizerunku akwenu. Na efekty możemy liczyć... za kilka lat. Pomysłów na teraz nie ma
Od jesieni zespół składający się m.in. z pracowników Biura Promocji Miasta, Lubelskiego Ośrodka Informacji Turystycznej, MOSiR-u, Wydziału Strategii i Rozwoju przygotowuje strategię inwestycyjną i turystyczną dla akwenu. - Ten dokument wyznaczy rozwój obszaru wokół zalewu, określi, co tam ma się dziać i kto ma inwestować. To np. założenia dotyczące ochrony środowiska, np. jak poprawić jakość wody, zieleń, poza tym jakie sporty mogą tam być uprawiane, ile ma być miejsc do kąpieli. Chcemy np. odnowić tor żeglarski, odbudować infrastrukturę wokół akwenu, drogi, parkingi. Chcemy, by stanęły tu pensjonaty, obiekty gastronomiczne. Strategia jest też potrzebna, by starać się o fundusze unijne - wylicza Piotr Semeniuk, szef Biura Promocji Miasta.
Wirtualne plany wyglądają pięknie. Problem w tym, że choć dokument ma być gotowy latem, jego założenia będą realizowane dopiero w kilku następnych latach. Duża część terenu wokół akwenu nie jest w ogóle zagospodarowana. Ośrodek w Dąbrowie znalazł nowych dzierżawców już rok temu - mają tam powstać restauracje, a w miejscu niektórych domków letniskowych (część z nich została rozebrana) m.in. korty tenisowe. Jednak realizacja tych planów to także kwestia lat. Na razie można odpocząć tylko w kąpieliskach na Wrotkowie i Marinie. Dzierżawca Mariny chce inwestować, ale przeszkadzają mu w tym urzędnicy.
- Mam kilka segregatorów z pismami, projektami obiektów usługowych, gastronomicznych i rekreacyjnych, pawilonu sanitarnego. I co? Nic. Moje prywatne pomysły, np. karczmy, wykorzystali inni, bo MOSiR nie dawał mi zgody na rozpoczęcie inwestycji, tłumacząc, że wniosek jest słabo uzasadniony - opowiada Mirosław Augustyniak, współwłaściciel ośrodka Graf-Marina. - Przez prawie trzy lata walczyłem, by zburzyć starą budkę ze smażalnią ryb, chciałem postawić obiekt z prawdziwego zdarzenia. Cały czas słyszałem: Nie można, bo to majątek miasta. W końcu dostałem zgodę na wyburzenie smażalni, ale nie mam pozwolenia na postawienie nowej. Mam smażyć ryby na trawie?
Ryszard Pasikowski, zastępca prezydenta, tłumaczy: - Kilka lat temu Rada Miasta przekazała pełnomocnictwo dyrekcji MOSiR do zarządzania terenem wokół zalewu, a Augustyniak zobowiązał się do przeprowadzenia określonych inwestycji. Rozmawiałem z byłym dyrektorem MOSiR w tej sprawie, panem Drabko [jesienią ubiegłego roku przeszedł na emeryturę, nowo wybrany dyrektor po dwóch miesiącach zrezygnował, od marca ośrodkiem kieruje Mariusz Szmit - red.]. Potwierdził, że pan Augustyniak chce inwestować nad zalewem, ale mówił, że nie przedstawił on żadnej wiarygodnej koncepcji.
Augustyniak jest zaskoczony: - Mam np. pełną dokumentację na budowę krytego placu zabaw, przygotował ją profesjonalny architekt. To jest niewiarygodne? Miałem inwestorów, którzy chcieli zostać moimi partnerami w tym przedsięwzięciu. Mając dokumentację, mogliśmy występować o dofinansowania unijne, wziąć kredyty. Wywiązaliśmy się ze wszystkich inwestycji, chcieliśmy zrobić coś ponad plan, ale głową muru nie przebijemy - mówi dzierżawca. Jednak nie zamierza się poddawać, odświeża swoje pomysły i plany. Kilka dni temu rozmawiał o nich z obecnym dyrektorem MOSiR Mariuszem Szmitem. W najbliższych dniach ustalą szczegóły: - Przed latem zamierzam wymienić ławki na trybunach, naprawić plac zabaw. Chcę też postawić wokół zalewu kilka altanek, żeby było gdzie usiąść. Jeśli chodzi o większe inwestycje, to nawet jeśli dostanę potrzebne zgody, nie wybuduję ich do lata. Pod tym względem ten sezon jest już stracony - kwituje Augustyniak.
Dla Gazety
Mariusz Szmit, dyrektor MOSiR
Państwo Augustyniakowie mają szereg pomysłów na budowę różnych obiektów turystyczno-gastronomicznych, być może poprzednie władze ośrodka prowadziły politykę zachowawczą, co do ich realizacji. Przedsiębiorcy mają przedstawić nam szczegółowo, co chcą budować, a my ustalimy kwestie prawne. Chodzi o to, że państwo Augustyniakowie mają okres dzierżawy do 2011 roku, jeśli chcą coś postawić, miasto musiałoby zwrócić nakłady, tam gdzie nie zostaną zamortyzowane. Tu chodzi też o bezpieczeństwo inwestora. Na ten sezon będziemy starali się przyciągać ludzi nad zalew poprzez organizację imprez i zawodów. Jednak zalew potrzebuje całościowego projektu.
not. sys
stelo May 4th, 2006, 08:14 AM Kolejny zakręcony pomysł naszych władz. Z Dziennika Wschodniego:
Prawie jak Watykan
Lublin. Letni pomysł wiceprzewodniczącego Rady Miasta
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20060504&Category=LUBLIN&ArtNo=60503002&Ref=AR&MaxW=580&title=0
Czy taka fontanna stanie na placu Litewskim w Lublinie?
Wierna kopia fontanny z placu św. Piotra w Watykanie stanie w sercu Lublina - planuje Zbigniew Wojciechowski. Ten sam, który w śródmieściu chciał sypać kopiec Dwóch Unii. I ten sam, który - by obejść prawo - ustawił pomnik Piłsudskiego na "tymczasowej” folii.
Pomysł zrodził się w głowie wiceprzewodniczącego Wojciechowskiego ponad rok temu, w dniu pogrzebu Jana Pawła II. - Stałem w wielogodzinnej kolejce, by ostatni raz pokłonić się Ojcu Świętemu. Rozglądałem się po placu św. Piotra, przyglądałem się też fontannie - opowiada Wojciechowski. - Pomyślałem, że Jan Paweł II bardzo często na nią patrzył. Uznałem, że warto by w Lublinie stanęła jej wierna kopia. Byłaby atrakcją turystyczną i przypominała mieszkańcom o naszym papieżu.
Atrakcja wyrosłaby na placu Litewskim, w miejscu obecnej, wysłużonej już fontanny. W sąsiedztwie pomnika Józefa Piłsudskiego. Wojciechowski napisał już w tej sprawie list do prezydenta Lublina. - Pomysł pozostawiam jego ocenie i ocenie mieszkańców miasta - mówi radny.
Co na to Ratusz? - Nie będziemy tego komentować - ucina Tomasz Rakowski, rzecznik prasowy prezydenta. Komentarza odmawia też rzecznik lubelskiej kurii metropolitalnej.
Skopiowanie watykańskiej fontanny nie będzie łatwe. - Nie badałem kwestii praw do tego projektu - przyznaje Wojciechowski. Problemów będzie więcej, bo plac Litewski leży na terenie ściśle chronionym przez konserwatora zabytków. A to oznacza, że nie można tam bez zgody służb ochrony zabytków przeprowadzić żadnej budowy, nawet wymiany kostki brukowej. Właśnie dlatego ostatni remont nawierzchni placu polegał na zdjęciu płytek i ponownym ich ułożeniu na wyrównanym podłożu.
Nie wiadomo, co o pomyśle sądzi konserwator, Halina Landecka. W piątek nie było jej w pracy - przebywa na zwolnieniu lekarskim. Z zastępującym ją Dariuszem Kopciowskim, mimo wielu prób, nie udało nam się skontaktować.
Dominik Smaga
03. Maja 2006 19:07
Zorbi May 4th, 2006, 08:28 AM :eek2: :nuts: :hahaha: :laugh: :rofl: :puke: :wallbash: :badnews: :llama: :runaway:
To jest cały mój komentarz.
myszoman May 4th, 2006, 09:04 AM Rety! Coraz gorzej z mózgami radnych na wiosnę.
earth intruder May 4th, 2006, 09:05 AM zwymiotuje zaraz....
stelo May 4th, 2006, 09:08 AM To tylko czekać kiedy ktoś wpadnie na pomysł, żeby np. postawić u nas kopie Wieży Eiffla. :) :D
baz May 4th, 2006, 09:08 AM albo sklonowac JP2
reig May 4th, 2006, 10:48 AM To tylko czekać kiedy ktoś wpadnie na pomysł, żeby np. postawić u nas kopie Wieży Eiffla. :) :D To byloby naprawde ciekawe ;) Ja bym jeszcze skopiowal wieze TV z Berlina i Big Bena to wtedy bedziemy miec budowle najwiekszych europejskich stolic :) Ale do Las Vegas i tak nam troche zabraknie.
nikmin May 4th, 2006, 10:49 AM To tylko czekać kiedy ktoś wpadnie na pomysł, żeby np. postawić u nas kopie Wieży Eiffla. :) :D
eiffla nie , zbyt zlaicyzowane społeczenstwo, krzywą wieze z pizzy
jabba May 4th, 2006, 01:15 PM Nóż się w kieszeni otwiera. Facet może podejrzał u syna Civilization IV i postanowił się zabawić.
Zorbi May 4th, 2006, 01:33 PM A może by tak postawić na fontannie pomnik Wojciechowskiemu ? Woda tryskała by mu z... nosa ;) Taki nasz lubelski Maneken Pis (sic!) :)
SIMSI May 4th, 2006, 01:51 PM A może by tak postawić na fontannie pomnik Wojciechowskiemu ? Woda tryskała by mu z... nosa ;) Taki nasz lubelski Maneken Pis (sic!) :)
a może coś w stylu brukselskiego chłopczyka dla Pana W :baeh3:
Zorbi May 4th, 2006, 04:30 PM To właśnie jest Maneken Pis ;)
sonnenkind May 4th, 2006, 11:40 PM No coz...rok 2006 rokiem kopii. Kopia Jagielly, kopia fontanny. Ciekawe, co nastepne:) Byle obenca wladza sie juz nie kopiowala ani tym bardziej klonowala:)
stelo May 5th, 2006, 08:47 AM To jeszcze o fontanie z Naszego Miasta:
Fontanna nie litewska tylko papieska?
Jedna z niewielu lubelskich fontann, ale najważniejsza, bo stojąca w samym środku Lublina przy pl. Litewskim, ma nie tylko tryskać wodą, ale także grać i świecić na różne kolory. Po mającym niebawem rozpocząć się remoncie staruszka z lat 60-tych powinna stać się niezapomnianym elementem Lublina.
Jest pomysł, żeby ten niezapomniany widok był całkiem inny. Zbigniew Wojciechowski, były wiceprezydent Lublina, a obecnie wiceprzewodniczący Rady Miasta proponuje, żeby wstrzymać realizację nowej koncepcji fontanny i zastanowić się nad taką propozycją: fontanna na pl. Litewskim mogłaby być repliką albo przynajmniej bardzo przypominać fontannę z pl. Św. Piotra w Watykanie. Właśnie na nią spoglądał przez 27 lat pontyfikatu Jan Paweł II.
Lubelska fontanna mogłaby się nazywać "Papieska". Radny Wojciechowski złożył w tej sprawie oficjalną interpelację do prezydenta Pruszkowskiego. (mias)
SIMSI May 5th, 2006, 09:04 AM To właśnie jest Maneken Pis ;)
ups......
to chyba po flamandzku, aż takim poliglotą nie jestem
Zorbi May 5th, 2006, 02:43 PM To jego nazwa własna. Ale u nas mógłby też powstać... "Manekin PiS"
sonnenkind May 5th, 2006, 07:04 PM heh...moze zamiast manekin, po prostu....marionetka PiS:) Zreszta idzmy na calosc. Przeciez poczet krolow i ksiazat polskich nie ogranicza sie jedynie do Jagielly czy dynastii Jagiellonow:) Dlatego tez na kazdym placu powinny stac cale dynastie. Wtedy Plac Litewski stalby sie np Jagiellonoskim, Lokietka..moze Piastowski etc itd itp:)A nad caloscia gorowal by kopiec dwoch Unii i jednego prezydenta:))))))))) Chyba dalem sie poniesc, przepraszam:)
hubertkm May 5th, 2006, 07:49 PM Rzygać mi się chce, jak słyszę o takich pomysłach...
Ludzie, którzy w swoich ciemnych, zakutych łbach nie mają odrobiny pojecia o wartosci Lublina, która ma korzenie w jego oryginalnosci, wielowiekowej nietypowej historii, chcą nam fundować sprowadzenie jednego z najcenniejszych miast Europy do taniej kopii "metropolitalności" z zagranicy, chcą odebrać mu cłąy jego specyficnzy i niepowtarzalny charakter...
Naprawde pora na oczyszczenie ratusza z niekompetencji i braku swiadomosci miejsca, gdzie ci ludzie się znajduja!
stelo May 6th, 2006, 08:19 AM Z Gazety Wyborczej:
Samowola była, ale nieszkodliwa
Tomasz Nieśpiał 05-05-2006 , ostatnia aktualizacja 05-05-2006 22:13
Nie będzie dochodzenia w sprawie bezprawnego wybudowania stacji nadawczej Telewizji Trwam na Sławinku. Wczoraj sąd wydał ostateczną decyzję
- To jest karygodne. Widać każdy, kto ma pieniądze, może nas zniszczyć - mówili po wyjściu z sali sądowej mieszkańcy Sławinka. Od czerwca ubiegłego roku protestują przeciwko budowie satelitarnej stacji nadawczej Telewizji Trwam na ich osiedlu. Wczoraj lubelski sąd potwierdził stanowisko prokuratury, która "wobec znikomego stopnia społecznej szkodliwości czynu" umorzyła dochodzenie.
Stacja ma się mieścić w garażu przy al. Warszawskiej 50. Na dachu stanęły nawet anteny, ale zostały zdemontowane. - Samowola za samowolą. Najpierw bezprawnie ustawili nadajnik, a potem go zdjęli bez zezwolenia - oburza się Teresa Fornalska, która mieszka w sąsiedztwie.
Rezultatem protestów była październikowa kontrola Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Inspektorzy stwierdzili, że wykonane są prace przygotowawcze do uruchomienia stacji nadawczej. Zauważyli żelbetonowy wieniec nad dachem i kable do instalacji nadajnika. Na tej podstawie mieszkańcy złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
Pani Fornalska obawia się, że uruchomienie stacji odbije się na zdrowiu jej sąsiadów. - Tu chodzi o nasze życie. A przecież promieniowanie elektromagnetyczne może być szkodliwe. - Oni nas zabijają - dodaje Władysława Semeniuk, która także mieszka w pobliżu planowanej inwestycji.
W marcu Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ przyznała, że roboty budowlane rozpoczęto przed uzyskaniem pozwolenia, czyli że do przestępstwa samowoli budowlanej rzeczywiście doszło. Ale sprawę umorzyła. Zbulwersowani tą decyzją mieszkańcy al. Warszawskiej złożyli zażalenie, którym zajął się wczoraj sąd.
Na posiedzeniu podtrzymano decyzję śledczych. Postanowienie jest ostateczne i niezaskarżalne. Jego uzasadnienie poznamy dopiero we wtorek. Teresa Fornalska: - Jesteśmy bezradni, nie wiem co robić. Poczekamy na uzasadnienie i zastanowimy się co dalej.
Z Dziennika Wschodniego:
Samowola Rydzyka rozgrzeszona
Co dalej w sprawie nadajnika telewizji Trwam na lubelskim Sławinku?
Kontrolowana przez o. Tadeusza Rydzyka Fundacja „Lux Veritatis” dopuściła się samowoli budowlanej. Tak stwierdził wczoraj lubelski sąd. A jednocześnie umorzył postępowanie, bo sprawa była zbyt... błaha. Mieszkańcy Sławinka są oburzeni.
W jednym z domów jednorodzinnych przy al. Warszawskiej w Lublinie Fundacja „Lux Veritatis” chciała urządzić studio i zbudować stację nadawczo-
odbiorczą telewizji Trwam. Zgodę na budowę nadajnika Ratusz wydał w maju zeszłego roku. Ale inwestor na nią nie czekał. Już w 2004 roku zaczął roboty. Ten pośpiech potwierdziły kontrole Powiatowego i Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Lublinie.
Ponieważ przy al. Warszawskiej doszło do samowoli budowanej, w sierpniu 2005 inspektor powiatowy wstrzymał prace, a w październiku nakazał fundacji całkowite zaniechanie robót. Takie samo stanowisko zajął wojewoda lubelski, uchylając pozwolenie na budowę wydane przez Urząd Miasta.
Ale nawet takie rozwiązanie nie zadowoliło przyszłych sąsiadów telewizji Trwam. Uznali, że fundacja o. Rydzyka popełniła przestępstwo, budując nadajnik bez wymaganego pozwolenia. Sprawa trafiła do prokuratury. Ta uznała, że „Lux Veritatis” dopuściła się samowoli budowlanej, ale umorzyła postępowanie „ze względu na znikomy stopień społecznej szkodliwości czynu”. Rozżaleni mieszkańcy poszli więc do sądu.
Wczoraj Sąd Rejonowy w Lublinie podtrzymał decyzję prokuratury. – To karygodne – stwierdziła po wyjściu z sali rozpraw Teresa Fornalska, mieszkająca tuż obok planowanego nadajnika. – Jak można mówić o małej szkodliwości, skoro wybudowali nam rakotwórczą antenę między domami.
– Ta decyzja pokazuje, że kto ma pieniądze i wpływy, ten zawsze wygrywa – dodała Wiesława Semeniuk, mieszkanka Sławinka. – A zwykłego człowieka można zniszczyć.
Przedstawiciele telewizji Trwam przyjęli decyzję sądu ze spokojem. – To zrozumiały werdykt, bo przy al. Warszawskiej nie były prowadzone żadne prace wymagające zezwolenia – argumentuje Arkadiusz Robaczewski z Instytutu Edukacji Narodowej związanego z Radiem Maryja. – Ale przyjmujemy też do wiadomości zdanie mieszkańców. Nie chcemy działać wbrew ich woli.
• Czy to znaczy, że na Sławinku nie powstanie stacja telewizji Trwam?
– To nie ode mnie zależy – ucina Robaczewski.
Miłosz Bednarczyk
05. Maja 2006 21:24
nikmin May 6th, 2006, 10:46 AM a propos samowoli, ciekawe jak skonczy sie zabudowanie podcieni na krakowskim w kamienicy naprzeciwko sadu ; z tego co pamietam tez pisano , ze to samowola, czy ta sprawa zostala jakos wyjasniona ?
stelo May 6th, 2006, 11:10 AM Tak, jak dobrze pamiętam sąd rozpatrzy już tą sprawę. Niestety właściciel miał rację, ten teren należał do niego, a podcienia powstały tylko dzięki zgodzie właściciela, więc w każdej chwili mógł je zlikwidować, co też uczynił. Z jakieś 2 miesiące temu pisano o tym w gazetach. To kawałek artykułu z Gazety Wyborczej, reszty niestety nie mam, bo to numer archiwalny za który trzeba by zapłacić:
Do podcieni nie wrócimy
Jacek Brzuszkiewicz (18-10-2005 00:00)
Niespodziewany zwrot akcji. Wszystko wskazuje na to, że właściciel baru Smaczek nie będzie musiał rozbierać zamurowanych ścian kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu 66
Według tego:
WKRÓTCE DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH TEKSTÓW ZA DARMO! Z dniem 26 kwietnia 2006 roku wydawca portalu Gazeta.pl kończy odpłatne udostępnianie materiałów zawartych w archiwum portalu. Z tą datą tracą ważność wszelkie kody uzyskane przez użytkowników w wyniku zamówienia na dostęp do archiwum, bez względu na datę złożenia zamówienia.
powinienem mieć do niego dostęp ale, niestety pisze, że musze zapłacić. Jakaś tu niejasność.
stelo May 8th, 2006, 08:32 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Dworzec busów będzie większy
LUBLIN ROZBUDOWA MOŻE ROZPOCZĄĆ SIĘ LATEM TEGO ROKU
Lubelska Fundacja Odnowy Zabytków, zarządca dworca dla busów przy ul. Ruskiej, wraca do planów jego rozbudowy. Jeszcze w tym tygodniu fundacja chce przystąpić do negocjacji na temat dzierżawy od miasta działki sąsiadującej z obecnym dworcem. Jeżeli rozmowy zakończą się powodzeniem, rozbudowa rozpocznie się w lecie.
O konieczności powiększenia obecnego placu, z którego odjeżdżają busy, mówiło się już półtora roku temu. LFOZ przygotowała dokumentację techniczną i projektową, zakładającą powstanie sześciu dodatkowych dużych stanowisk dla busów, placyku manewrowego i niewielkiego parkingu. Dworzec miał mieć także dodatkowy wjazd od strony supermarketu Nova. Obydwie części, czyli obecna i planowana, miały być rozdzielone pawilonem z poczekalnią dla podróżnych i punktem gastronomicznym. Budowa nie rozpoczęła się jednak – tak jak planowano – jesienią ubiegłego roku. Pojawił się problem z włączeniem do ruchu ulicznego dodatkowego wjazdu na dworzec. Miejscy urzędnicy nie zgodzili się na proponowane rozwiązanie, bo – jak tłumaczyli – było ono zbyt niebezpieczne. Sprawa utknęła w miejscu – do teraz.
– Uporaliśmy się już ze wszystkimi wymaganiami – informuje Andrzej Gumieniczek, szef Lubelskiej Fundacji Odnowy Zabytków. – W tym tygodniu chciałbym jeszcze ustalić warunki dzierżawy działki. Jeżeli uda nam się dogadać tę sprawę, możemy ruszać z rozbudową.
Fundacja chce wynegocjować jak najdłuższy okres dzierżawy, by mieć pewność, że warta 300 tys. zł rozbudowa zwróci się i przyniesie zysk, zanim przyjdzie pora zwrotu działki. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, okres, który interesuje fundację, to przynajmniej 3 lata.
Busy od połowy lat 90. jeździły z prowizorycznych stanowisk przy ul. Nadstawnej. Zawiązane w międzyczasie Stowarzyszenie Prywatnego Transportu „Bus” wraz LFOZ pracowało nad utworzeniem dworca z prawdziwego zdarzenia. Po pokonaniu wielu przeszkód udało się to w listopadzie 2004 roku.
Tomasz Stawecki
jabba May 8th, 2006, 03:18 PM nie nie nie nie nie! w takim razie nie ma szans na jakiekolwiek zmiany w tamtym rejonie, a mieli rozbierać nową, budować jakieś nowe centrum handlowe (nie blaszak), likwidować dworzec przenosząc go pod PKP a skończy się na kolejnych "stanowiskach". Tamta część miasta wygląda chyba już od czasów II Wojny tak samo. Koszmarek. Wszystkie dworce naszego miasta skutecznie odstraszają przyjezdnych.
SIMSI May 8th, 2006, 03:54 PM poza PKP (o okolicy nie wspomnę),
też się obawiam, że prowizorka tam będzie jeszcze długo
sonnenkind May 8th, 2006, 08:45 PM Dlaczego Lubelska Fundacja Odnowy Zabytkow zajmuje sie budowa parkingow dla busow a nie zabytkami? Chodzi tylko o sposob rozliczania kasy (lagodny dla fundacji)? Rozbudowa dworca dla busow przyczyni sie do dalszej degeneracji tego meijsca. Po prostu bez sensu. Tak jak pisze @jabba to zaprzepaszczenie szans na ucywilizowanie tamtego rejonu.
czarny May 9th, 2006, 12:13 AM szkoda bo mialem nadzieje ze ten pseudo dworzec bedzie tam juz niedlugo widze jednak ze sie ludzilem wizja ciekawego budynk ,bo to przeciez blisko zamku i starowki jednak wladze Lublina widza zagospodarowqanie tego terenu w innym swietle ,lecz turysci i mieszkancy jednoznacznie ocenili usytuowanie tego czegos w tym miejscu szkoda tylko ze wladza nie liczy sie z opinia spoleczenstwa,sadze jednak ze po wyborach nowy prezydent zrobi z tym porzadek i bedziemy mieli nowoczesne centrum obok zamku i ciekawy architektonicznie dzworzec obok PKP,pozdrowienia
stelo May 9th, 2006, 07:49 AM Czarny dobrze mówisz, tylko jednego się obawiam, że nasze dzisiejsze władze jak mają w zwyczaju tak popodpisują wszelkie umowy, że następne władze w wielu rzeczach nic nie będą mogły zrobić bo w umowach "inwestor" odpowiednio się zabezpieczy, co nasi kochanie prawnicy z biura miasta nie zauważą.
nikmin May 9th, 2006, 10:17 AM kiedys sie to wszystko zburzy... mam nadzieje , ze dozyjemy za 30- 40 lat ;)
earth intruder May 9th, 2006, 10:34 AM hehe, albo bardziej ucywilizuje, gdyby chociaż w miarę uprzątnąć te tereny dworcowe i o nie w minimalnym stopniu zadbac to tymczasowo byłoby ok i nie mielibysmy zbytniosie czego wstydzic... Problemem jest burdel. :)
stelo May 10th, 2006, 08:04 AM Z Gazety Wyborczej:
Fontanna w zalewie
Sylwia Szewc 09-05-2006 , ostatnia aktualizacja 09-05-2006 21:49
Prezes MPWiK Tadeusz Fijałka ma pomysł, jak poprawić jakość wody w Zalewie Zemborzyckim. Chce zamontować na środku akwenu wodotrysk
- Takie rozwiązanie widziałem w Szwajcarii - ze środka jeziora tryskała woda. Chcemy zrobić coś takiego na zalewie, wykorzystać tamtejszy generator i zasilić pompę. Strumień napowietrzałby wodę, zwiększał ilość tlenu w zalewie, a w rezultacie zahamował rozwój sinic - uważa Tadeusz Fijałka, prezes MPWiK. - Podobną metodę zastosowaliśmy w Hajdowie, napowietrzamy ścieki i w ten sposób je oczyszczamy.
Od kilku lat badania wody w zalewie i otoczenia akwenu prowadzą naukowcy PAN i Akademii Rolniczej. - Zgodnie z ich zaleceniami zarybiamy akwen drapieżnikami, które eliminują gatunki karpiowate zanieczyszczające wodę. Co roku wpuszczamy ok. 3 ton takich ryb. Zakładamy też sztuczne tarliska, by tam się rozmnażały. Montujemy pływające wyspy ze specjalnymi roślinami, które filtrują wodę - wylicza Tomasz Radzikowski, zastępca dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta. Mimo to z kwitnącymi w zalewie sinicami miasto nie może sobie poradzić. Niemal każdego lata sanepid zamyka z tego powodu tamtejsze kąpieliska. - Musieliśmy odwoływać imprezy sportowe na wodzie, bo kwitły sinice. Nie można ryzykować zdrowia ludzi - mówi Zbigniew Roszkowski, dzierżawca terenów na Wrotkowie.
Inny problem to nieczystości spływające z pobliskich pól. - Wzdłuż jednego brzegu, na miejskim terenie, posadziliśmy rośliny, które hamują spływ zanieczyszczeń. Ale na gruntach prywatnych mamy ograniczone pole działania - mówi Radzikowski. W tym roku na rekultywację akwenu i badania pójdzie ok. 200 tys. zł. Urzędnicy wystąpili o fundusze unijne na ten cel, planują przygotowanie kolejnego wniosku i pozyskanie pieniędzy na budowę specjalnego zbiornika powyżej mostu na Bystrzycy, który częściowo oczyszczałby wodę.
Urzędnikom podoba się pomysł z fontanną: - W przyrodzie nie można czegoś naprawić jednym ruchem ręki. To tak jak z chorym organizmem - trzeba stosować różne leki. Dlatego fontanna byłaby pomocna. Będzie więcej tlenu w wodzie, a im więcej tlenu, tym lepsza zdolność samooczyszczania się wody. Chętnie spotkamy się, by porozmawiać o tym pomyśle - zapewnia Radzikowski.
Dla Gazety
Prof. Ryszard Russa z Zakładu Mikrobiologii Ogólnej UMCS
Dobrym sposobem na pozbycie się sinic jest przepuszczanie wody przez rury z lampami UV, które naświetlają wodę i niszczą bakterie. Druga metoda to filtrowanie wody przez torf, żeby usunąć mikroelementy niezbędne do rozwoju sinic. Jednak te metody są łatwe do wykonania w niewielkich stawach i basenach. W przypadku zalewów może być trudniej. Jeśli chodzi o pomysł z fontanną, to nawet gdy nie rozwiąże całego problemu, na pewno nie zaszkodzi. Rozpylanie wody oznacza jej ruch, jak i ochładzanie, a sinice tego nie lubią. Wolą wodę stojącą i ciepłą. Jeśli chodzi o zanieczyszczenia spływające z pól i gospodarstw przy Bystrzycy, to np. można byłoby odgrodzić pola rowami albo ustawić wały przy rzece. Ale to nie jest łatwa sprawa, ciągle brakuje środka, który załatwiłby kompleksowo problem sinic.
nikmin May 10th, 2006, 10:16 AM to jakies fantasmagorie, nie wierze , ze na tak duzym obszarze jedna fontanna moze wiele zmienic, trzeba ich co najmniej kilku, zwlaszcza, ze ruch rzeki natlenia w jakims stopniu wode i nie wiele to pomaga, ciekawe jak rozwiaza to technicznie, juz wyobrazam sobie co sie stanie jak dojdzie do jakiegos przebicia- problem karpii ryjacych w mule rozwiaze sie bez pomocy ryb drapieznych :D
halevi May 10th, 2006, 10:40 AM Powtarzam jeszcze raz:
podstawa to egzekwowanie przestrzegania przepisów sanitarnych i ochrony srodowiska przez właścicieli okolicznych nieruchomosci. Cała reszta to leczenie objawowe.
W obecnym stanie, Bystrzyca i zalew to jedna wielka kloaka
SIMSI May 10th, 2006, 10:55 AM a może to chodzi o papieską fontannę wg pomysłu pana W. tylko w nowej lokalizacji :hilarious :D
sonnenkind May 10th, 2006, 08:41 PM Monsieur Fijalka jest chyba wybitnym wielbicielem fontann. Zafundowal nam jedna na Placu Litewskim, druga slawetne gacie, a teraz ukoronowaniem jego tryskajacej kariery ma byc fontanna w zalewie:) To sie nadaje do "Nie do wiary":) Rozwalajace jest prownanie akwenu o powierzchni kilku ha do odstojnika w oczyszczalni sciekow:) A gdzies jest specjalista od wysepek trzcinowych czyli niejaki Marianek Stani?:) Ja tu widze miejsce dla polaczenia wielkich koncepcji naszych swiatlych wlodarzy. Otoz ow wodotrysk powinien oczywiscie przybrac forme Jagielly na koniu a woda winna tryskac z...a to juz sobie sami dopowiedzcie:)
stelo May 11th, 2006, 07:57 AM To na temat wodotrysku jeszcze z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Wodotrysk do walki z sinicami
LUBLIN
Fontanna na środku Zalewu Zemborzyckiego to pomysł prezesa MPWiK Tadeusza Fijałki na poprawienie jakości wody w akwenie. Zdaniem pomysłodawcy, oprócz walorów turystycznych może być skutecznym sposobem na walkę z sinicami.
Wodotrysk to na razie tylko pomysł. – Nie ma żadnych ustaleń i deklaracji – mówi Barbara Siwiec z lubelskiego MPWiK. – Szef przedstawił tylko koncepcję prezydentowi Lublina Andrzejowi Pruszkowskiemu. Czekamy na opinię w tej sprawie. Gdyby była pozytywna, trzeba będzie przeprowadzić rozmowy z użytkownikami zalewu oraz zarządcami, czyli MOSiR-em.
Z podobnym rozwiązaniem Tadeusz Fijałka spotkał się w Szwajcarii. – Wodotrysk na środku zbiornika natleniałby wodę, co uniemożli rozwój sinic – komentuje Barbara Siwiec. – Należałoby wykorzystać istniejący generator i zasilić pompę głębinową. Nie byłaby to jakaś gigantyczna inwestycja. Podobną metodę zastosowaliśmy w Hajdowie, gdzie poprzez napowietrzanie oczyszczane są ścieki.
Dotychczas stosowano różne sposoby na poprawę wody w zalewie. Co roku wpuszcza się do akwenu ok. 3 ton drapieżników, te z kolei eliminują gatunki karpiowate zanieczyszczające wodę. Zakłada się sztuczne tarliska, montuje pływające wyspy z roślinnością filtrującą. Nie daje to jednak wystarczajacych efektów. – Kiedy robi się ciepło, rozprzestrzeniają się w błyskawicznym tempie. Nie można tego powstrzymać – mówi Barbara Siwiec. – Co roku sanepid musi zamykać kąpieliska, odwołuje się imprezy. Gdyby fontanna zyskała aprobatę, mamy odpowiednich ludzi do zamontowania pompy i sieci rurociągów. Nie będzie to trudne przedsięwzięcie. KOT
stelo May 11th, 2006, 08:05 AM To tylko rozbiórka, ale czegoś szpecącego nasze miasto. Z Kuriera Lubelskiego:
INTERWENCJE: Drgnęło w sprawie komina
W Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Lublinie zostały wczoraj otwarte oferty firm gotowych rozebrać skorodowany komin stojący na terenie dawnej łaźni Łabędzkich przy ul. Farbiarskiej.
O 40-metrowym kominie grożącym zawaleniem, który jest postrachem mieszkańców okolicznych domów, piszemy od lat. Informowaliśmy o próbach magistratu wymuszenia jego rozbiórki na właścicielu. Wysyłanie ponaglających pism i nakładanie grzywien nic nie dało. PINB ogłosił przetarg na rozbiórkę komina.
– W środę otworzyliśmy komisyjnie oferty firm i rozpoczynamy procedurę wyboru wykonawcy – mówi Stanisław Bicz, szef PINB.
– Więcej na ten temat będę mógł powiedzieć dopiero pod koniec tygodnia.
Do sprawy wrócimy. EL
stelo May 11th, 2006, 08:35 AM Z Dziennika Wschodniego:
Hipermarket za wiadukt
Carrefour chce handlować w Lublinie
Centrum handlowo-usługowe Carrefour powstanie u zbiegu Grabskiego, Chemicznej i al. Witosa, pod warunkiem że czeska firma Casta Invest Polska przebuduje układ komunikacyjny w pobliżu planowanego marketu. Inwestor podpisał już z miastem umowę w tej sprawie. Liczy, że pozwolenie na budowę dostanie pod koniec maja.
– Każda większa inwestycja wymaga nowego bezpiecznego dojazdu. Także ustawa o drogach publicznych określa obowiązki i prawa inwestora w tej sprawie – mówi Andrzej Bałaban z Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta. – Dlatego wszystkie koszty przebudowy musi pokryć czeska firma.
Zgodnie z podpisaną umową z miastem, Casta ma wybudować wiadukt nad aleją Witosa, który zapewni bezkolizyjny ruch oraz przebudować połączenia drogowe pomiędzy nowym marketem i ul. Grabskiego, ul. Chemiczną oraz jezdnią obsługującą ten teren (dawniej ul. Wylotowa).
– W innym przypadku nie będzie można handlować – dodaje Bałaban.
Nowy hipermarket ma mieć 15 tys. mkw. powierzchni, w tym handlowej ponad 16 tys. mkw. W centrum zaplanowano 22 sklepów, a obok parking na 511 aut.
W tej chwili czeski inwestor kompletuje dokumenty niezbędne do rozpoczęcia budowy. – Jeśli będą w porządku, to sądzę, że pod koniec maja firma otrzyma pozwolenie na budowę – stwierdza Arkadiusz Mroczek z Wydziału Architektury i Administracji UM.
Wtedy prace będą mogły ruszyć pełną parą. Według Marka Szcześniaka z biura SDS, które projektowało obiekt, budowa potrwa około 7–8 miesięcy.
(e)
10. Maja 2006 21:26
nikmin May 11th, 2006, 09:56 AM cos dlugo sie do tego zabieraja , ruiny na ich terenie z tego co wiem na razie stoja
kaktus May 11th, 2006, 04:25 PM dziwna rzecz powierzchni handlowej więcej niż całego hipermarketu :)
earth intruder May 11th, 2006, 06:45 PM dziwna rzecz powierzchni handlowej więcej niż całego hipermarketu :)
no myśle że się komuś pomyliło... prędzej już uwierzę że 6000, choć to mało. 5500 ma leclerc turystyczna...
robiiin May 11th, 2006, 08:42 PM Pewnie miało być odwrotnie, 15 tys. handlowej, 16 tys całkowitej. Zostaje tysiąc mkw. na pomieszczenia gospodarcze hipermarketu, chociaż trochę to mało. Pozdrawiam.
stelo May 13th, 2006, 07:58 AM Z Gazety Wyborczej:
Zmiany w budżecie 2006
sys 11-05-2006 , ostatnia aktualizacja 11-05-2006 21:37
Ratusz chce przeznaczyć na remont fontanny na placu Litewskim już nie 100 tys., ale 900 tys. zł. Jeszcze miesiąc temu Mirosław Kalinowski z biura prasowego Urzędu Miasta zapowiadał, że pierwotnie zaplanowana suma nie wystarczy na całość prac (projekt, dokumentację i prace budowlane), dlatego będą potrzebne dodatkowe pieniądze.
- Początkowo zakładaliśmy, że zrobimy tylko remont urządzeń i proste prace remontowe. Jednak uznaliśmy, że potrzebna jest kompleksowa zmiana fontanny, a na to potrzebna jest znacznie większa kwota - tłumaczy Andrzej Bałaban, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej UM.
Jak już pisaliśmy, fontannę oświetlą reflektory, a woda ma tryskać w rytm muzyki. Będą nowe instalacje, dysze i niecka. Jednak prace mają rozpocząć się latem, kiedy przy fontannie chłodzi się najwięcej osób, a zakończyć jeszcze w tym roku.
Inne proponowane zmiany w tegorocznym budżecie to przekazanie 113 tys. zł dotacji dla MOSiR "Bystrzyca" na przebudowę przepompowni u wlotu do zalewu Zemborzyckiego oraz na instalację kamery nad zalewem (od strony Bystrzycy).
Poza tym, 90 tys. zł, które miały pójść na czipowanie psów (w marcu radni nie zgodzili się, by zabieg był obowiązkowy i odbywał się na koszt miasta, choć tak było w ubiegłym roku), miałoby pójść na zakup samochodu terenowego do interwencji i prewencji.
stelo May 13th, 2006, 08:44 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Fontanna jak ze złota
LUBELSCY URZĘDNICY MAJĄ KOLEJNY POMYSŁ NA WYDANIE PIENIĘDZY
Aż 900 tys. zł chce wydać lubelski ratusz na przebudowę fontanny na pl. Litewskim. Nowy kosztorys jest dziewięciokrotnie wyższy od pierwotnie planowanego.
W tegorocznym budżecie miasto na eksploatację, konserwację i remont fontanny na pl. Litewskim zarezerwowało 100 tys. zł. Teraz chce, aby na ten cel poszło dziewięć razy więcej.
– Ile? 900 tysięcy złotych? – nie kryje zaskoczenia radny Jan Gąbka, przewodniczący komisji gospodarki komunalnej Rady Miasta Lublin. I zaraz dodaje.
– Najpierw prawie 800 tys. zł na składane lodowisko, teraz 900 tys. zł na fontannę. Takie szastanie pieniędzmi to gruba przesada. Nie poprę tego pomysłu, gdy będzie głosowany na sesji.
Miasto tłumaczy, że remont fontanny jest konieczny. Niecka przecieka, większość dysz nie działa, wymienić trzeba cały podziemny system przesyłania wody. Skąd jednak tak gwałtowny wzrost kosztów?
– Przy remontach różnice między pierwotnie szacowanymi środkami a tym, co rzeczywiście trzeba będzie wydać, są normalne – uważa Mirosław Kalinowski z biura prasowego ratusza. – Zmienił się zakres robót, ponieważ w miejsce planowanego na początku remontu zdecydowaliśmy się na radykalną przebudowę (jej projekt prezentuje rysunek).
Z wyliczeń urzędu wynika, że podstawowy remont to wydatek 300 tys. zł.
– W opinii naszych pracowników lepiej dołożyć dodatkowe 600 tysięcy złotych, aby mieć rzecz oryginalną, nowoczesną, efektowną, cieszącą oko – twierdzi Mirosław Kalinowski.
Nowa fontanna zachowałaby dotychczasową formę i wielkość. Woda tworząca główny parasol w myśl projektu ma wydobywać się z 59 dysz. Będzie tryskała na wysokość 10 m. Na obrzeżach niecki zaplanowano dodatkowo sześć małych gejzerów.
– Nowością będzie połączenie tzw. obrazu wodnego z układem świateł i dźwięku – zapowiada Jacek Mazurek z firmy Mawar, która wykonała projekt przebudowy.
Zdrój zgodnie z planem ma zostać podświetlony przez 28 różnokolorowych reflektorów. Wokół pojawią się głośniki, z których popłynie muzyka. Fontanna będzie jednocześnie... zegarem słonecznym. „Wskazówka” o wysokości 6 m byłaby umieszczona w środku fontanny, posadzka niecki ma tworzyć tarczę z zaznaczonymi godzinami. Dookoła niecki na szerokości 7-12 metrów zostanie ułożona kostka brukowa.
– Mówimy o reprezentacyjnym placu miasta. Warto w niego zainwestować. Szczególnie, że przy prawidłowym eksploatowaniu zdroju nie będzie potrzeby przeprowadzać kolejnych prac przez ok. 20 lat – przekonuje Mazurek.
Remont zdroju ma ruszyć latem. Potrwa ok. 3 miesięcy. Zakończy się tuż przed jesiennymi wyborami samorządowymi. Za dokumentację techniczną przebudowy fontanny ratusz ma zapłacić 28 tys. zł.
Artur Jurkowski
http://www.kurier.lublin.pl/images/topics/06-111/fo1.jpg
stelo May 13th, 2006, 08:47 AM I to nie kolejna wpadka naszych władz. Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Sprzedali biurowiec, teraz wynajmują pomieszczenia
LUBLIN MIEJSKIE INTERESY
Niemal ćwierć miliona złotych rocznie może kosztować ratusz sprzedanie wieżowca przy ul. Piłsudskiego 13. Powód? Miasto będzie w swoim dawnym budynku wynajmować cztery kondygnacje. Na finiszu są negocjacje w tej sprawie z nowym właścicielem. Pomieszczenia ma zajmować, jak dotychczas, Straż Miejska.
Na początku marca tego roku wieżowiec przy Piłsudskiego kupiła spółka TelKam. Jej udziałowcami są Jarosław Urban, właściciel m.in. sieci sklepów spożywczych w Lublinie, Galerii Parada oraz Jarosław Górecki. Miasto na transakcji zarobiło 4 373 500 zł.
Zaraz po jej sfinalizowaniu magistrat rozpoczął rozmowy w sprawie... wynajmu pomieszczeń w wieżowcu na siedzibę Straży Miejskiej.
– Negocjacje praktycznie się już zakończyły. Umowa najmu zostanie podpisana na początku przyszłego tygodnia. Wówczas dopiero będę mógł zdradzić jej szczegóły – mówi Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta Lublina.
Tajemnicy z warunków umowy nie robią nowi właściciele biurowca.
– Kwota miesięcznego czynszu nie przekroczy 20 tys. złotych. Przy czterech kondygnacjach, które zajmą strażnicy, to stawka prawie dwa razy niższa od obowiązującej na rynku – przekonuje Jarosław Urban. Roczny koszt wynajmu pomieszczeń dla strażników miejskich pochłonie ok. 240 tys. zł.
– Zatrzymanie budynku w zasobach miasta wyłącznie dla Straży Miejskiej nie miało sensu. Sprzedaż wieżowca była najkorzystniejszym rozwiązaniem dla miasta – przekonuje Rakowski. JAXA
halevi May 13th, 2006, 10:19 AM nie wiem czy to taka wpadka, czasami dziennikarze na siłę szukaja sensacji. Należaoby przeanalizowac roczne wydatki na utrzymanie biurowca, poza tym konieczny jest jego remont, więc to też by trzeba było doliczyć etc. etc.
Już raczej większa sensacja to z kaminicą przy rynku.
nikmin May 13th, 2006, 10:19 AM od razu sie lepiej poczułem, jak dowiedzialem się , ze zyje w tak bogatym miescie ;), mirosław kalinowski byl moim najfajniejszym sorem z liceum ale teraz przeszedł na ciemna strone mocy :ohno:
stelo May 13th, 2006, 10:39 AM Hihi czyżbyś nikmin chodził do VII LO. Ja też z nim miałem polski. No tylko troszkę mieliśmy mu za złe, że opuścił nas przed maturą. :)
sonnenkind May 13th, 2006, 11:39 AM nie wiem czy to taka wpadka, czasami dziennikarze na siłę szukaja sensacji. Należaoby przeanalizowac roczne wydatki na utrzymanie biurowca, poza tym konieczny jest jego remont, więc to też by trzeba było doliczyć etc. etc.
Już raczej większa sensacja to z kaminicą przy rynku.
Ja bym nie szukal sensacji. Jak slusznie zauwazyles warto na poczatek dowiedziec sie ile rocznie kosztowala eksploatacja biurowca. Byc moze te roznice nie sa na tyle duze, by kruszyc o to kopie. dodatkowo znowu wychodzi profesjonalizm dziennikarzy, ktorzy nie wspomna jak wlasnie ksztaltowaly sie koszty wczesniej. Moim zdaniem miasto powinno zachowac taki biuroweic i skupic w nim rozwalone po calym miescie urzedu. Latwiej bylo by pozalatwiac wiele spraw. A tak sprzedaje sie gotowy biuroweic za 4 banki z hakiem i planuje sie budowe nowych dla administarcji za oczywiscie wiewksze kwoty. Czy nie mamy wiekszych potrzeb w miescie?
nikmin May 14th, 2006, 04:30 PM Hihi czyżbyś nikmin chodził do VII LO. Ja też z nim miałem polski. No tylko troszkę mieliśmy mu za złe, że opuścił nas przed maturą. :)
tak, ja bylem pierwszym rocznikiem , z ktorym mial matury w tym liceum, lubilem tego goscia, jaki ten swiat mały;)
stelo May 14th, 2006, 08:38 PM No jakoś tak wyszło, a ja byłem pierwszym rocznikiem, którego nie doprowadził do matury, właśnie nas w paćdzierniku jak byłem w czwartej klasie poinformował, że przechodzi do urzedu miasta. I tam się człowiek psuje.:)
stelo May 15th, 2006, 07:00 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Batalia o nowy pomnik
ROZMOWA KURIERA
* Teresa Dras: Zaczyna Pan batalię o postawienie w Lublinie nowego pomnika – ofiarom stalinizmu i bierutowszczyzny...
Norbert Wojciechowski, prezes Wydawnictwa Norbertinum: Dzisiaj odbędzie się zebranie w tej sprawie, na które zapraszam wszystkich zainteresowanych. Mam też nadzieję, że przyjdą reprezentanci władz państwowych i samorządowych. Batalię zacząłem dokładnie 2 lipca 1989 roku, kiedy w imieniu Komitetu Obywatelskiego Solidarność Województwa Lubelskiego zorganizowałem spotkanie mające na celu powołanie społecznego komitetu budowy pomnika ofiar komunizmu.
* Dlaczego wraca Pan do tej idei akurat teraz?
Wtedy były ważniejsze sprawy, nadeszła wreszcie wolność i trzeba było budować demokrację, a nie pomniki. A ja wciąż uważam, że jest to palący i zaniedbany problem. Ten region, to miasto, to województwo, zostało przez komunizm upokorzone jak żadne inne: Chełm – miasto PKWN, Lublin – pierwsza stolica Polski Ludowej, siedziba KRN, rodzinne miasto Bieruta. I tu rozpoczął się terror komunistyczny. Na Zamku, jeszcze w 1944 r., zamordowano kilkuset żołnierzy AK i patriotów. Z Lubelszczyzny na Syberię, w 1944 roku, deportowano przeszło 4 tys. akowców. Tę tragedię ma upamiętniać pomnik. I widzę palec Boży w tym, że to właśnie stąd, w lipcu 1980 r. ruszyła lawina, która zmiotła komunizm z Europy Wschodniej. To było najważniejsze wydarzenie II połowy XX wieku. Tu, na Lubelszczyźnie, wszystko się zaczęło. I trzeba to uprzytomnić całemu światu – że od nas zaczął się demontaż komuny, a nie od upadku muru berlińskiego. Byłoby wspaniale, gdyby pomnik ofiar komunizmu zawierał i ten akcent wolnościowy.
* Pomnik ofiar stalinizmu złączony z pomnikiem Lubelskiego Lipca?
A tak! Marzę o tym, aby jakiś genialny artysta oddał w jednym artystycznym wyrazie pamięć o ofiarach komunistycznego terroru z aktem odzyskania niepodległości. Od zniewolenia do wolności.
* Znajdą się pieniądze?
Wierzę w to, że są w Lublinie ludzie, którym ta sprawa też leży na sercu i pomnik powstanie z pieniędzy społecznych, ze zbiórek. Podczas promocji książki Zofii Leszczyńskiej „Prokuratorzy i sędziowie lubelskich sądów wojskowych 1944-55” wysunąłem propozycję budowy takiego pomnika i spotkała się ona z uznaniem i aprobatą.
* Dotychczas znany jest Pan jako ten, który burzy pomniki...
Istotnie, mam wprawę.
DZISIAJ SPOTKANIE
Spotkanie w sprawie budowy pomnika ofiar komunizmu odbędzie się dziś, w sali konferencyjnej Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego, przy ul. Narutowicza 4, o godz. 18.
BURZYCIEL
Norbert Wojciechowski doprowadził do usunięcia pomników Bolesława Bieruta i „wdzięczności”. Za demontaż figury radzieckiego żołnierza zapłacił 12 milionów starych zł z własnej kieszeni. Występował, z powodzeniem, o zmianę nazwy ulicy Nowotki na ks. Idziego Radziwiszewskiego i ul. Przełom na Jana Pawła II.
To w takim wypadku może niech ten pomnik stanie na miejscy, gdzie stał pomnik Bieruta. :)
reig May 15th, 2006, 09:37 AM ten region, to miasto, to województwo, zostało przez komunizm upokorzone jak żadne inne: Chełm – miasto PKWN, Lublin – pierwsza stolica Polski Ludowej, siedziba KRN, rodzinne miasto Bieruta Nie uwazam iz miasto Chelm zostalo upokorzone poprzez ogloszenie manifestu napisanego w Moskwie. Przeciez to nie jest wina mieszkancow, ze w ich miescie "najezdzcy" cos zrobili :) Tak samo Lublin byl krotko stolica, niestety i tak nikt o tym nie pamieta. To jest wyroznienie ze u nas ustanowili stolice, potwierdza to ze jestesmy/bylismy/ najwiekszym miastem na wschodzie. A gdzie mieli zrobic, w Szczecinie albo Wroclawiu ;) Czy ktos wypomina ze w Krakowie byla siedziba Niemcow podczas II WŚ?
Zgadzam sie natomiast ze niedoceniana jest rola Lubelszczyzny w obaleniu komunizmu. Warto byloby za rok sciagnac do Swidnika Walese i inne symboliczne postaci i przypomniec Polsce, poniewaz to nie jest tylko zasluga Gdanska i Szczecina.
Mika'el May 15th, 2006, 05:39 PM No i wiecej takich akcji jak lubelski wagon "Lipiec' 80" jadacy przez cały kraj do gdańska:),
jak rok temu.
sonnenkind May 15th, 2006, 09:24 PM Ja pozwole sobie wyrazic nieco mam wrazenie odmienne zdanie. Tezy wypowiadane przez tego jegomoscia traca fanatyzmem. Dla mnie pomnik bieruta powinien stac tam gdzie stal. Dlaczego? Bo byl to symbol czasow, ustroju i rowniez bolu wielu ludzi, bo z odpowiednim komentarzem histroycznym ten pomnik bylyby przestroga na przyszlosc, Przed totalitaryzmem. Byc moze, gdyby Pan Wojciechowski uznal, ze nasz region wyjatkowo ucierpial i byl upokorzony przez hitlerowcow, postulowal by zrownanie Majdanka z ziemia. Moze sam by siadl chetnie za sterami buldozera. Wyatsrczy jak widac miec troche srebrnikow, dzieki czemu mozna z maista robic swoj prywatny folwark. Swoja droga, czy nazwisko Wojciechowski jest u nas w Lublinie obciazone jakas genetyczna wizyjnoscia. Najpierw jeden Wojciechowski chce budowac kopce, przenosic fonrtanny z Rzymu, drugi walczy z demonami przeszlosci jak (choc to porowanie zbyt ubliza bohaterowi literackiemu) Don Kichot z waitrakami. Jak dla mnie przerazajace.
nikmin May 15th, 2006, 09:42 PM masz racje ktos mądry powiedzial, ze pomników nie powinno się burzyc tylko opatrzec odpowiednimi kometarzami
sonnenkind May 15th, 2006, 10:00 PM U nas zbyt wiele rzeczy chce sie budowac na zgliszczach. A o historii najlepiej pamieta sie tej najnowszej, gora do I wojny swiatowej. A wczesniej byl tylko Grunwald. Z opisu wynika, z ten czlowieczek jest fanatykiem, a to wedle powiedzonka gorsze od faszyzmu. Troche wiecej rozumu i myslenia a mniej ideologii.
nikmin May 15th, 2006, 10:46 PM i pozniej jako swiadectwo epoki zostaja rzeczy nie te najbardziej charakterystyczne i wiele mowiace, tylko przypadkowe badz przecietne i dlatego niewadzace nikomu
fixix123 May 15th, 2006, 11:01 PM Sadze, ze dla naszych kochanych planistow/artystow lubelskich powinno sie wydzielic specjalna strefe w srodku lasu. Na takim terenie gdzie nic nie widac nie slychac niech sobie stawiaja fontanny jak np. ta przed getin bankiem, z placu sw. Piotra. Niech sobie stawiaja jakies kopce, pomniki, tablice upamietniajce przyczepiaja, buduja lodowiska i niech dadza nam spokoj z ta antyreklama :wallbash:. Ostatnio czytajac lokalne gazety dochodze do wniosku ze coraz wiecej oszolomow nam przybywa. Moze podpisali po cichu jakas umowe : "Kto wymysli glupszy pomyl i go jak najszybciej zrealizuje "?? :bash:
stelo May 16th, 2006, 06:22 AM Z Gazety Wyborczej:
Chcą postawić pomnik ofiarom komunizmu
ms 15-05-2006 , ostatnia aktualizacja 15-05-2006 23:00
Norbert Wojciechowski, prezes Wydawnictwa Norbertinum, chce postawić w Lublinie pomnik ku czci osób prześladowanych w stalinizmie. Wczoraj w Bibliotece im. Hieronima Łopacińskiego zorganizował spotkanie w tej sprawie.
- Nie zapominajmy, że Majdanek i Zamek Lubelski przez wiele lat były miejscem kaźni polskich żołnierzy. Komuniści starali się nam to wymazać z pamięci, bo do 1989 r. Lublin miał się wyłącznie kojarzyć z powstaniem rządu PKWN i miejscem urodzin Bolesława Bieruta - argumentował Norbert Wojciechowski.
Podkreślił, że należy tym jednym pomnikiem uczcić jednocześnie pamięć ofiar stalinizmu i bohaterów lubelskiego Lipca 1980 r., od którego zaczął się upadek systemu. Zauważył, że będzie to ciekawa forma promocji historii miasta.
W spotkaniu wzięło udział kilkadziesiąt osób, reprezentujących m.in. organizacje kombatanckie. Wśród nich nie zabrakło byłych więźniów Zamku Lubelskiego. Wszyscy zgodzili się, że pomysł jest dobry.
- W nazwie powinno się znaleźć szersze określenie "ofiary komunizmu", zamiast "stalinizmu", bo prześladowania polityczne nie zakończyły się po 1956 r. - przekonywał w trakcie spotkania Bronisław Wardawy, wiceprezes lubelskiego oddziału Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym. Zaproponował, by postawić pomnik tam, gdzie wcześniej było popiersie Bolesława Bieruta (obecnie plac Singera).
Większość zebranych sprzeciwiła się tej propozycji. Zdecydowanie zaooponował żołnierz Zgrupowania Zapora Zbigniew Matysiak. - Siedziałem w Zamku Lubelskim od maja do grudnia 1946 r. W więzieniach stalinowskich spędziłem 17 miesięcy i nie wyobrażam sobie innej lokalizacji jak Zamek Lubelski. To miejsce przesycone jest krwią - przekonywał. Jego słowa nagrodzono oklaskami. Matysiak wskazał, że pomnik powinien stanąć na miejscu zburzonego budynku administracyjnego, w którego podziemiach rozstrzeliwano żołnierzy AK.
W trakcie spotkania został powołany 12-osobowy komitet inicjatywny budowy pomnika. Znalazł się w nim m.in. poseł PO Janusz Palikot. Pomniki ku czci ofiar komunizmu znajdują się już w Tarnowie, Wrocławiu, Gdyni, Krakowie i Warszawie.
Teraz to lekka przesadza, rozumiem, że na Zamku moim zdaniem może pojawić się jakaś tablica upamiętniajaca, ale żaden pomnik, nie chodzi, że coś mam przeciwko, ale po prostu moim zdaniem żadnen pomnik na terenie zamku nie pasuje. Najbardziej się obawiam, że to może zostać zrealizaowane jeżeli Polikot zostanie prezydentem. Teraz widze, że robi się nie zaciekawie z pomysłami w naszym mieście.
earth intruder May 16th, 2006, 09:35 AM Dosyć jużtych pomników!!!!!!!!!!!!!! Strasznei sie w ratuszu nudzą, oj strasznie.......
brak słów...
nikmin May 16th, 2006, 11:58 AM ja proponuje obok pięknego i nowoczesnego pomnika matek sybiraczek stojacego przy ck, jesli pomnik bedzie równie odkrywczy oraz płci meskiej to będziemy mieli utrudzona pare
Piotr65 May 16th, 2006, 06:03 PM Chciałem się zapytać czy stacja tankowania jest już w budowie?? Bo dzisiaj MPK Lublin poinformowało o zamówieniu 5 szt używanych autobusów CNG, co może świadczyć o tym że stacja jest już w budowie. Czy ktoś wie coś więcej na ten temat??
sonnenkind May 16th, 2006, 08:40 PM Odnosnie zamku, przeciez byl on wiezieniem i miejscem kazni rowneiz w czasie okupacji niemieckiej. Byc moze jak uda sie im zrealizowac budowe tego pomnika, to znajdzie sie ktos kolejny, kto zechce upamietnic ofiary Niemcow na tym zamku, pozniej byc moze rozbijemy to na nacje, ktore tam wymordowano. Przeciez to obled!!! Czy znajdzie sie ktos, kto to powstrzyma...
@Piotr65 gdzie jest informacja o kupnie UZYWANYCH autobusow na CNG? Podobno mialy byc fabrycznie nowe.
SIMSI May 17th, 2006, 09:17 AM z tego co ja słyszałem, przetarg na nowe autobusy na CNG nie został rozstrzygnięty, ale o używanych chyba nikt jeszcze nie słyszał
stelo May 18th, 2006, 06:49 AM Z Gazety Wyborczej:
Podziemna droga dla chorych
Daniel Lenart 17-05-2006 , ostatnia aktualizacja 17-05-2006 20:56
Zamiast wychodzić na mróz i marznąć, pacjenci Instytutu Medycyny Wsi przejdą z przychodni do szpitala podziemnym tunelem
Instytut Medycyny Wsi mieści się w kilku budynkach. - Zawsze był problem z przemieszczaniem się pacjentów. Żeby dostać się ze szpitala do poradni, trzeba wyjść na zewnątrz. W lecie to nic strasznego, ale w zimie bardzo uciążliwe dla chorych. Muszą się specjalnie przebierać. Zamierzamy to zmienić i ułatwić im poruszanie się po instytucie - informuje Andrzej Horoch, zastępca dyrektora IMW. Placówka właśnie ogłosiła przetarg na opracowanie projektu takiej podziemnej drogi.
Połączy ona trzy budynki: szpital, przychodnię i ośrodek rehabilitacji. - Nie możemy dobudować zwykłego łącznika, bo między nimi jest droga, którą jeżdżą karetki. Nie chcemy zablokować im dojazdu do izby przyjęć. Rozważaliśmy wybudowanie połączenia między piętrami budynków, wtedy samochody przejeżdżałyby pod łącznikiem. Ale z przyczyn technicznych byłoby to bardzo trudne, więc zostaliśmy przy tunelu - tłumaczy dyrektor Horoch.
Podziemne przejście to niejedyne udogodnienie życia pacjentów, które planuje IMW. Zmodernizowany zostanie również ośrodek rehabilitacji. Powstaną tam nowoczesne natryski, przebudowane toalety ułatwią dostęp nie w pełni sprawnym pacjentom.
Pieniądze na przebudowę, ok. 800 tys. zł, pochodzą z dwóch źródeł: z ministerstwa zdrowia i z budżetu instytutu. Tunel ma powstać do końca tego roku.
stelo May 18th, 2006, 07:47 AM Z Kuriera Lubelskiego:
OPINIE: Miasto nie radzi sobie z papieskim parkiem
WYJAŚNIENIE
Po publikacji tekstu „Miasto nie radzi sobie z papieskim parkiem” (KL z 28 marca br.) otrzymaliśmy pismo Ryszarda Pasikowskiego, zastępcy prezydenta miasta, z prośbą o zamieszczenie stosownych wyjaśnień.
Czytamy w nim m.in.: „Urzędnicy miejscy nikomu nie przeszkadzają w przygotowaniu tej inwestycji, bo robią to sami. Pomysł zagospodarowania wąwozów nie powstał trzy lata temu, a znacznie wcześniej. Jako Park Czuby przewidziany był w planie zagospodarowania od 1976 roku. (...) Koncepcji budowy Doliny Dobrego Pasterza, będącej w pewnym sensie modyfikacją Parku Czuby, nie odrzucono, lecz poddano ocenie niezależnych ekspertów, architektów, architektów krajobrazu. Eksperci podzielili obiekcje urzędników co do niektórych elementów koncepcji, wszakże jej część zostanie wykorzystana. Zarzut, że nie akceptujemy bezkrytycznie opracowania jest absurdalny. (...) Gorączkowanie się, gdy chodzi o tak poważną i tak prestiżową inwestycję, nie wydaje się właściwe, a ulegają mu nie tylko rozmówcy Autorki artykułu, ale chyba i sam Kurier”.
W odpowiedzi wyjaśniam, że zamieszczona w tekście informacja, że pomysł zagospodarowania wąwozów oraz stworzenia tam pomnika upamiętniającego pobyt papieża Jana Pawła II w Lublinie nie jest sprzeczna z faktami, na które powołuje się p. Ryszard Pasikowski. Zacytowany komentarz mieszkańca Lublina, odnoszący się do tego, iż koncepcja zagospodarowania parku w opinii urzędników UM wymaga poprawek, jest jedynie opinią w tej sprawie. Jest ona zgodna z odczuciem społecznym, czego dowodem są dziesiątki rozmów przeprowadzonych z naszymi Czytelnikami zarówno przed, jak i po publikacji tekstu.
Agnieszka Saczek
stelo May 18th, 2006, 08:18 AM Z Kuriera Lubelskiego:
WIADOMOŚCI: Ratusz do rozbudowy
LUBLIN WŁADZE MIASTA PROPONUJĄ SPÓŁCE ARKADY „HANDEL ZAMIENNY”
Magistrat planuje powiększyć swoją siedzibę. Do gmachu ma być dobudowane skrzydło od strony ul. Przystankowej. Pod budynkiem powstanie podziemny parking.
– Realizacja tej koncepcji jest brana pod uwagę. Na razie plany są jeszcze na bardzo wstępnym etapie – informuje Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta Lublina.
Magistrat wykonał już jednak pierwszy krok, aby je urzeczywistnić chce oddać spółce Arkady dwie działki w wieczyste użytkowanie. Chodzi o teren przy ul. Świętoduskiej oraz przy ul. Przystankowej. Ta druga działka to teren dziedzińca ratusza, który służy urzędnikom jako parking.
– Spółka Arkady mogłaby dzięki temu poszerzyć zakres swojej inwestycji, czyli wybudować większy parking podziemny, który planuje między ulicami Lubartowską i Świętoduską – dodaje Tomasz Rakowski.
Tym samym liczba miejsc na wielopoziomowym parkingu podziemnym wzrosłaby ponaddwukrotnie: z 550 do 1180.
W zamian Arkady miałyby przekazać na rzecz miejskich urzędników 120 miejsc parkingowych, które powstaną pod dziedzińcem ratusza. To nie koniec. Inwestor musiałby ponadto wykonać ławy fundamentowe pod ewentualną rozbudowę gmachu magistratu.
– Chodzi o umożliwienie postawienia dodatkowego skrzydła wzdłuż ul. Przystankowej, co byłoby odtworzeniem stanu sprzed drugiej wojny światowej – uzupełnia rzecznik.
Zastrzeżeń do takiej „odbudowy” nie ma konserwator zabytków. – Prace przy powiększeniu ratusza na pewno nie ruszą w najbliższym czasie. Kiedy? Trudno powiedzieć, podobnie jak oszacować w tej chwili ich ewentualny koszt – zastrzega Tomasz Rakowski.
Nad propozycją „handlu zamiennego” ze spółką Arkady radni będą debatować w przyszły czwartek.
Artur Jurkowski
PARKING ARKAD
Chełmska spółka Arkady kupiła od miasta w lipcu 2004 r. prawie hektarową działkę w kwartale ulic Lubartowska, Świętoduska, Przystankowa. Zapłaciła blisko 2,8 mln zł. Nowy właściciel zapowiedział budowę kilkukondygnacyjnego parkingu podziemnego, gruntowny remont budynku „Arkad” oraz utworzenie widokowego ogrodu.
SIMSI May 18th, 2006, 11:04 AM 2 lata minęly a tam nadal nic się nie dzieje, jakoś w ratuszowe zapowiedzi nie bardzo wierzę
stelo May 18th, 2006, 01:36 PM Nasze władze dużo jak zwykle obiecują, później dodadzą, że to zrealizują jak dostaną fundusze, a wiemy jak u nas jest z tym pozyskiwanien funduszy. Później usłyszymy, że wniosek nie przeszedł. Inne miasta jakoś mogą składać sporo wniosków, a u nas ile rocznie ich nasze miasto składa, jakby składali więcej to wiadomo, że jakiś procent by przeszedł, a tak złoża parę z tego przechodzi jeden i tak to się ciągnie.
nikmin May 18th, 2006, 02:24 PM ciekawe ile spowolnia, kiedy juz ruszy, ta inwestycje roznego rodzaju prace archeologiczne, bo w tym miejscu moze duzo lezec w ziemi
czarny May 18th, 2006, 11:14 PM po spolce arkady z chelma nie spodziewam sie niczego dobrego,inwestycja zapewne sie ani w tym ani w nastepnym roku nie rozpocznie ale to juz jest wina ratudszowych aparatczykow ze wybrali w przetargu taka a nie inna firme,obym sie mylil ale wydaje mi sie ze dlugo poczekamy na dzialania ze strony tej firmy.
stelo May 19th, 2006, 09:19 AM Z Gazety Wyborczej:
Marszałek ma pomysł na plac Grottgera
http://bi.gazeta.pl/im/5/3355/z3355435G.jpg
Czy marszałek zrealizuje swój pomysł i postawi tu Centrum Spotkania Kultur?
Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZ
Wojciech Andrusiewicz 18-05-2006 , ostatnia aktualizacja 18-05-2006 21:25
Najpierw Centrum Spotkania Kultur, później centrum samorządowo-szkoleniowe. Zarząd województwa planuje szczegółowe zagospodarowanie terenu wokół Teatru w Budowie. Spec od nieruchomości zaleca rozwagę
Wstępna koncepcja zagospodarowania budowanego od z górą 30 lat gmachu powstała pod koniec lutego. W budynku ma się znaleźć m.in. Centrum Spotkania Kultur, największa w mieście sala widowiskowa i galeria sztuki współczesnej. Na razie nie ma jednak jeszcze projektu budowlanego. Samorząd przymierza się dopiero do jego opracowania. W tym czasie uciekają nam kolejne transze funduszy z Unii Europejskiej.
Tymczasem nie czekając na realizację projektu Centrum Spotkania Kultur zarząd województwa zdecydował się zająć zagospodarowaniem terenów obok Teatru w Budowie, między ulicami Grottgera oraz Żwirki i Wigury. Dziś w tym miejscu znajduje się bezpłatny parking miejski i zdewastowany blaszany barak, w którym zmagazynowano marmur mający służyć do obłożenia zewnętrznych ścian Teatru w Budowie. Jeszcze w ubiegłym roku plac miał być wystawiony na przetarg z ceną wywoławczą 3,5 mln zł. Gruntem było zainteresowanych wielu inwestorów, jednak radni sejmiku uznali ostatecznie, że są one dla samorządu województwa zbyt cenne i nie zdecydowali się na ich sprzedaż.
W tym tygodniu zarząd województwa zlecił podległemu sobie Biuru Planowania Przestrzennego przygotowanie koncepcji zagospodarowania placu. - Ten teren musi służyć mieszkańcom Lublina. Jest zbyt cenny, by był na nim jedynie parking. Zarząd województwa ma kilka pomysłów na jego wykorzystanie - mówi Tomasz Makowski z biura prasowego marszałka.
Ostateczny projekt zagospodarowania placu przy Grottgera będzie gotowy na przełomie czerwca i lipca tego roku. Budynek ma współgrać z Teatrem w Budowie. Razem - zdaniem zarządu - mają tworzyć spójną całość, powinny zatem być podobnej wysokości.
Najpoważniejszą z koncepcji branych pod uwagę przy okazji zagospodarowania placu jest stworzenie centrum samorządowo-szkoleniowego. - Znalazłyby się w nim m.in. sale konferencyjne, które dzisiaj musimy wynajmować. Niewykluczone, że w budynku urzędowałby też jakiś nasz departament. Oczywiście do dyspozycji byłby garaż - informuje Sławomir Sosnowski z zarządu województwa.
Budowa centrum ma być współfinansowana przez Unię Europejską. Konsorcjum Mott MacDonald opracowuje właśnie na zlecenie samorządu województwa wstępne studium wykonalności inwestycji. Ma być gotowe w lipcu.
Nad celowością tego przedsięwzięcia zastanawia się Adam Kleczkowski, właściciel jednego z większych w mieście biur nieruchomości: - Sal konferencyjnych raczej w Lublinie nie brakuje. W ostatnim czasie powstało ich sporo. Jest jeszcze kwestia tego, czy samorząd stać na tą inwestycję. Poza tym obok stoi niedokończony Teatr w Budowie, który świeci pustkami i nim zająłbym się na wstępie.
hubertkm May 19th, 2006, 09:34 AM Kleczkowski dobrze gada: po co budować nowe, skoro obok stoi niedokończone, ktore możnaby zagospodarować?
|
|