View Full Version : [Świdnik] czyli praktycznie dzielnica Lublina...


maciekwr
August 8th, 2005, 08:59 PM
Albo inaczej "cudo poprzedniej epoki"

http://www.avix.republika.pl/gal1/swid802.JPG

http://www.avix.republika.pl/gal1/swid805.JPG

http://www.avix.republika.pl/gal1/swid806.JPG

http://www.avix.republika.pl/gal1/swid807.JPG

http://www.avix.republika.pl/gal1/swid809.JPG

http://www.avix.republika.pl/gal1/swid811.jpg

http://www.avix.republika.pl/gal1/swid800.JPG

http://www.avix.republika.pl/gal1/swid201.jpg

http://www.avix.republika.pl/gal1/swid230.jpg

http://www.avix.republika.pl/gal1/swid41.jpg

http://www.avix.republika.pl/gal1/swid43.jpg

http://www.avix.republika.pl/gal1/swid45.jpg

http://www.avix.republika.pl/gal2/swid1013.jpg

http://www.avix.republika.pl/gal2/swid1014.jpg

http://www.avix.republika.pl/gal2/swid209.jpg

http://www.avi2.republika.pl/gal3/swid216.jpg

http://www.avi2.republika.pl/gal4/swid2.jpg

http://www.avi2.republika.pl/gal4/swid203.jpg

http://www.avi2.republika.pl/gal4/swid3.jpg

http://www.avi2.republika.pl/gal4/swid31.jpg

http://www.zgoda777.republika.pl/galjes/jes10.jpg

http://www.zgoda777.republika.pl/galjes/jes11.jpg

http://www.zgoda777.republika.pl/galjes/jes12.jpg

http://www.avi1000.republika.pl/gal8/lot4.jpg

http://www.avi1000.republika.pl/gal8/lot3.jpg

http://www.avi1000.republika.pl/gal8/lot5.jpg

http://www.avi1000.republika.pl/gal8/lot6.jpg

http://www.avi1000.republika.pl/gal8/lot7.jpg

http://www.avi1000.republika.pl/gal8/lot13.jpg

http://www.avi1000.republika.pl/gal8/lot14.jpg

http://www.avi1000.republika.pl/gal8/lot15.jpg

http://www.avi1000.republika.pl/gal8/lot17.jpg

http://www.avi1000.republika.pl/gal8/lot18.jpg

http://www.avi1000.republika.pl/gal8/lot21.jpg

sonnenkind
August 8th, 2005, 09:28 PM
No ladne foki yy fotki. Dla mnie Swidnik jest bardzo podobny do Mielca. Al. Raclawickie w Swidniku i glowna ulica Mielca...momentami mozna starcic oreintacje gdzie sie jest i ktore to miasto. Podobnie wyglada rowniez jedna z ulic w Rzeszowie, to jest w okolicahc wylotowki na Krosno, Barwinek, przed skzryzowaniem z obwodnica.

maciekwr
August 8th, 2005, 10:15 PM
znam ten rejon Rzeszowa i szerze mówiąc jakoś mi się nie kojarzy. No ale każdy ma swój punkt widzenia. A zdjęcia są nie moje, znalezione w internecie.
A a propos Krosna i Barwinka to mam babcie w połowie drogi między tymi miejscowościami :)

sonnenkind
August 8th, 2005, 10:18 PM
Moja luba pochodzi z Krosna..to jesli chodzi o koligacje rodzinne. A wspolnym lacznikiem tych miast jest jeden budynek, w Rzeszowie jest tam teatr albo kino i zdaje sie jest na nim napis wsk rzeszow. W Mielcu maja podobna fontanne jak w Swidniku no i wspomniany budynek. tylko tyle.

halevi
August 9th, 2005, 12:29 PM
Świdnik zazwyczaj jest postrzegany jako jedna wielka przyzakładowa sypialnia. A to tylko część prawdy. Ma także zabytkową dzielnicę Adampol, dawne letnisko, z charakterystyczną, przeważnie drewnianą, zabudową letniskową.

Voila:

http://www.swidnik.pl/files/php/galeria/2/foto/image-07.jpg

http://www.swidnik.pl/files/php/galeria/2/foto/image-08.jpg

http://www.swidnik.pl/files/php/galeria/2/foto/image-11.jpg

http://www.swidnik.pl/files/php/galeria/2/foto/image-12.jpg

http://www.swidnik.pl/files/php/galeria/2/foto/image-15.jpg

http://www.swidnik.pl/files/php/galeria/2/foto/image-18.jpg

http://www.swidnik.pl/files/php/galeria/2/foto/image-26.jpg

http://www.swidnik.pl/files/php/galeria/2/foto/image-27.jpg

http://www.swidnik.pl/files/php/galeria/2/foto/image-28.jpg

i starą stacją kolejową:

http://www.swidnik.pl/files/php/galeria/2/foto/image-22.jpg

maciekwr
August 9th, 2005, 12:40 PM
oooo.... przyznam się, że w ogóle nie słyszałem o tym i pierwszy raz widze. :)

kaliszanin177
August 9th, 2005, 01:56 PM
Takie male miasto a takie ladne i zadbane...:)

MAR_tm
August 9th, 2005, 02:45 PM
przyjemna okolica i co ważne, ma swój specyficzny klimat tudzież atmosferę

MIKI
August 9th, 2005, 03:00 PM
Miasto z odpowiednio wybudowanych bloków 11 piętrowych, tworzących zabudowę pierzejową by bardzo monumentalnie wyglądało, ot taka refleksja. ;)

A zdjęcia ładne.

stelo
April 21st, 2006, 07:49 AM
Z Kuriera Lubelskiego:

ŚWIDNIK: Rzeź w parku
BULWERSUJĄCA DECYZJA PRAWIE PIĘĆSET DRZEW DO WYCIĘCIA

Liczby przerażają: aż 431 sosen i 36 drzew liściastych, w większości dzikich czereśni, zakwalifikowano do wycięcia w parku sąsiadującym z halą Avii i Parkiem Przemysłowym.

O pozwolenie wycięcia 123 drzew zwrócił się w styczniu do Starostwa Powiatowego Urząd Miasta. Bo uschnięte, zagrażają bezpieczeństwu spacerujących po alejkach, a tocząca je choroba rozprzestrzenić się może na pozostały drzewostan. Do wniosku dołączono ekspertyzę jednej, losowo wybranej sosny, wykonaną przez lubelską firmę ogrodniczą. Powiat uznał, że przez wzgląd na zagrożenie, jakie stanowią żerujące na obumarłych drzewach szkodniki, wyciąć należy 467 drzew.
– Konsultowaliśmy sprawę z leśnikiem – mówi Ewa Parcheta, inspektor Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa świdnickiego starostwa.
– To była jedynie rozmowa telefoniczna, jako leśnik odpowiedziałem na ich pytania, tłumacząc, jakie zjawiska występują w lesie, ale nie robiłem żadnej ekspertyzy, bo nie jestem do tego uprawniony, ani nie typowałem tych drzew – wyjaśnia wskazany pracownik Nadleśnictwa Świdnik.
Tymczasem obszerna notatka podpisana nazwiskiem leśnika tłumaczy, że drzewa padły ofiarą suchego lata 2005 i to deficyt wody przyczynił się do ich silnego osłabienia, wzrostu populacji szkodników i masowego zamierania drzew. Według leśników, mogło tak być, ale nie musiało. W firmach zajmujących się zielenią uważają podobnie: – Może to być efekt jednego roku, ale i skutek wieloletnich zaniedbań, jeśli suche drzewa stały nie wycinane całymi latami, a drzewostan nie był należycie pielęgnowany. Przecież ekspertyzę sosny zrobiono w połowie roku 2005.
Przyglądanie się sprawie przypomina płacz nad rozlanym mlekiem. Suche drzewa, jako zagrażające pozostałym, trzeba wyciąć. Jak czytamy we wzmiankowanej notatce – do 1 marca. Tymczasem mamy drugą połowę kwietnia, a drzewa stoją.
– Najpierw przetarg, wycinka w czerwcu – mówi zastępca burmistrza ds. gospodarki komunalnej i inwestycji Ryszard Sudoł.
Stan parku, jednego z nielicznych w Świdniku, zawsze pozostawiał wiele do życzenia. W wydziale zajmującym się m.in. ochroną środowiska usłyszałam, że to sami świdniczanie zaśmiecają i dewastują park, a w sprawie drzew – że z przyrodą człowiek nie wygra, a szkodniki to siła wyższa.
Tylko kto tu zaszkodził? Urząd broni się, że park przejął od PZL dopiero przed kilku laty. CZYK

NASZ KOMENTARZ
Wszystko wyciąć w pień?

W sierpniu minie rok od ekspertyzy chorej sosny. Jeśli uschnięte drzewa zagrażają pozostałym, wkrótce po parku zostanie tylko wspomnienie. W niewielkim Świdniku sprawami ochrony przyrody zajmują się dwa wydziały, jeden w ratuszu, drugi w starostwie, a przyroda usycha.
Pisaliśmy o świdniczanach, którzy latami prosili o wycięcie zasłaniających im światło i ciepło drzew. W tym roku miasto chwyciło za piły. Fachowość „prześwietleń” drzew i krzewów poddał pod wątpliwość podczas ostatniej sesji jeden z radnych. O kwalifikacje i kompetencje osób decydujących o „być albo nie być” drzew pytają telefonujący do redakcji Czytelnicy. W dodatku plany zakładają, że tylko na ul. Wyspiańskiego pod topór pójść ma 58 drzew, na ul. Norwida – 24. „Głos Świdnika” opisał niedawno sprawę wiekowego kasztanowca, który – bez zdecydowanej reakcji jednego z mieszkańców – ścięty zostałby nadprogramowo. Jak przyznali urzędnicy, przez pomyłkę. Czy decyzje o ogołacaniu miasta z zieleni podejmuje się jedynie na podstawie rozmów telefonicznych i ekspertyzy jednej sosny?
Były pieniądze na rzeźbę łabędzi i ich niefortunne, oślepiające kierowców oświetlenie, a nie było na pielęgnację zieleni, którą w końcu przyjdzie wyciąć w pień?
Jolanta Chwałczyk
http://www.kurier.lublin.pl/images/topics/06-094/rze1.jpg

blue_warsaw
April 21st, 2006, 08:40 PM
zadbane i w ogole fajne :)

stelo
May 5th, 2006, 09:21 AM
Z Dziennika Wschodniego:

Świdnik w 2020 roku
Jak się zmieni nasze miasto

Na świdnickim lotnisku co godzinę lądują samoloty pasażerskie. Przywożą turystów, którzy stąd jadą do Lublina lub na Roztocze. W mieście są gładkie, równe ulice, chodniki z kostki i ścieżki rowerowe. To nie pobożne życzenia.
Tak może wyglądać Świdnik za kilkanaście lat.
Fot : TomekWilczkiwicz
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20060505&Category=SWIDNIK&ArtNo=60504012&Ref=V1&MaxW=580&title=0

W świdnickim Urzędzie Miasta leżą plany i projekty inwestycji, które mają być realizowane w najbliższych latach. Najwięcej z nich dotyczy modernizacji i budowy dróg. Te najważniejsze związane są z budową drogi ekspresowej z Lublina w kierunku wschodniej granicy Unii Europejskiej. Do centrum Świdnika od strony Lublina będzie można dojechać z tzw. węzła Witosa (przecinając Drewnianą i dojeżdżając do alei Lotników Polskich), a z kierunku Chełm-Zamość planowany wjazd poprowadzi przez ulicę Sosnową.
Od ulicy Spokojnej do drogi krajowej nr 17 wybudowana zostanie ul. Wyszyńskiego. Na poprawę bezpieczeństwa ruchu wpłynie też budowa ul. Gospodarczej z oświetleniem, kanalizacją sanitarną i deszczową. Kiedy wybudowana zostanie ulica Drewniana, będzie tam świetne miejsce na osiedle domków jednorodzinnych czy bloków. Działki pod domki pojawią się także, kiedy miasto zainwestuje w ulice Wiejską, Spokojną, Widokową, Sosnową, Hryniewicza, Cisową, Cyprysową, Cedrową, Leśną i Orzechową. Natomiast dzięki budowie ul. Nadleśnej pojawią się nie tylko możliwości budowy nowych domów, tam także w przyszłości powstanie strefa obsługująca lotnisko.
Po Świdniku będzie też można jeździć łatwiej i bezpieczniej, bo miasto planuje wybudować ulicę Klonową od Kusocińskiego do Wyszyńskiego, ulicę Krańcową, która połączy gminę Świdnik i Mełgiew, wyremontować ulicę Żwirki i Wigury razem z wiaduktem nad aleją Lotników Polskich, a przy okazji modernizacji węzła komunikacyjnego: Warsztatowa, Szkolna i Lotników Polskich powstanie więcej parkingów. Łatwiej będzie można też zaparkować po przebudowie ulicy Okulickiego i Targowej.
Zmieni się także teren wokół WSK PZL Świdnik, gdzie rozbudowany zostanie park Przemysłowy. Miasto wykupi też i uzbroi teren w strefie przemysłowej przy ul. Armii Krajowej, który teraz należy do Coca-Coli. Dzięki temu znajdą się inwestorzy na ten teren.
To nie wszystko, bo w mieście przybędzie też terenów zielonych i rekreacyjnych, m.in. pomiędzy osiedlami Brzeziny I a Brzeziny II oraz przy ul. Fabrycznej. Kapitalny remont czeka stadion sportowy klubu Avia i boiska przy szkołach. Świdnik będzie także miastem bezpiecznym, bo to co dzieje się na ulicach, będą obserwowały kamery.
Monika Połowska
04. Maja 2006 13:58

earth intruder
May 5th, 2006, 09:45 PM
no widziałem w gazecie, czytałem artyk(ó lub u )ł, szczególnie świetna jest ta grafika :/

wisza90
May 9th, 2006, 04:54 PM
no miasto nie przypadło mi do gustu, komuna komuna...

filosss
May 10th, 2006, 10:37 AM
Może i ładne może i zadbane... ale to nie jest miasto, to jest "miasto". Bez duszy. Gdzie tam jest jakieś Centrum, jakis odnośnik, miejsce do spotkań... Ot spore osiedle... Pomimo ciekawych założeń mimo wszystko blokowisko. Nie mógłbym tam mieszkać. Może sąsiedztwo lublina rekompensuje wszechobecne bloki... Niby są tam te "drewniane domki":) ale to napewno kropla.. Troche wygląda to jak nadanie praw miejskich wiosce:) i dobudowanie kilku osiedli:) krytycznie... ale tak postrzegam Świdnik...

nikmin
May 10th, 2006, 11:31 AM
to ja z prespektywy lubelaka powiem , ze swidnik bardzo mi się podoba, blisko lublina -kilka minut, a kilmat i spokoj malego miasteczka, leniwie toczace sie zycie, duzo zieleni, skwerów no i klimatycznego, starego socrealu, ktory lubie; to , ze nie ma dużo "drewnianych domków" to moim zdaniem zaleta, bo przy swojej kameralnosci odbiega od małych miejscowosci z zażulonym rynkiem i ostro przycietymi kikutami drzew dookola, jedyna wada to nowe bloki z lat pozniejszych, faktycznie miastem bym tego nie nazwal , to spokojna dzielnica , z przyroda dokola

Tomaso
May 10th, 2006, 11:36 AM
Rzeczywiscie socrealizm, ale zadbany. Mnie się podoba, przypomina niektóre nowe dzielnice Konina (i pewnie dzielnice innych miast tez) powstałe w PRL-u. :)

ervinn
May 10th, 2006, 09:48 PM
Świdnik liczy sobie 40 tysięcy mieszkańców, jakby ktoś się pytał...:)

stelo
May 13th, 2006, 09:54 AM
Z Kuriera Lubelskiego:

WIADOMOŚCI: Znikający helikopter
ŚWIDNIK SYMBOL TRADYCJI LOTNICZEJ MIASTA ZOSTANIE WYREMONTOWANY

– A śmigłowiec gdzie? – zastanawiają się świdniczanie. Przez ostatnie dwa dni pytali o to nie tylko oni, bo o zniknięciu maszyny zawiadamiały komendę także policyjne patrole.

To dość zaskakujące. Zdawałoby się, że przejeżdżając kilka razy dziennie obok ustawionego na rogatkach Świdnika śmigłowca, nikt już na niego nie zwraca uwagi. Tymczasem brak dostrzeżony został natychmiast.
– Zniknięcie śmigłowca sygnalizowano nam z każdej strony, aż dziw bierze, jakim czujnym okazaliśmy się społeczeństwem – śmieje się Ryszard Nalewajko, oficer prasowy szefa KPP w Świdniku. – Nie ma jednak w tej sprawie żadnej sensacji, śmigłowiec nie został ukradziony, pojechał do remontu.
SM-1, symbol tradycji lotniczej miasta, po latach postoju pod gołym niebem rzeczywiście wymagał liftingu. Rozpisywali się na ten temat ostatnio choćby świdniccy internauci.
– Aby nadal mógł być symbolem, a nie straszakiem, został przewieziony do Zakładu Lotniczego, gdzie zostanie wyremontowany, odświeżony, oczyszczony z rdzy i pomalowany. Na koszt wytwórni, oczywiście – referuje Jan Mazur, rzecznik PZL-Świdnik.
SM-1 to pierwszy model śmigłowca na radzieckiej licencji wytwarzanego w Świdniku od 1956 do 1965 roku, kiedy ruszyła produkcja Mi-2.
Przed laty, nieopodal śmigłowca stał szybowiec. Niestety, niżej zawieszony, przez co powszechnie dostępny, został zdewastowany. CZYK
http://www.kurier.lublin.pl/images/topics/06-111/zn1.jpg

halevi
May 13th, 2006, 10:53 AM
bardzo dobrze. pomniki tego typu, tak jak w ogóle konstrukcje lotnicze są niestety delikatne i wrażliwe na wpływy atmosferyczne.

stelo
May 26th, 2006, 08:23 AM
Z Dziennika Wschodniego:

Koncert na lotnisku
Dowiedzieliśmy się już, jakie atrakcje szykuje miasto na Dni Świdnika

Początek wakacji w tym roku będzie wyjątkowo atrakcyjny. Do naszego miasta zjadą się motocykliści, znani piosenkarze, piloci i wielbiciele lotniczego sprzętu.

Podczas Dni Świdnika ma nie zabraknąć atrakcji i dla małych, i dla większych mieszkańców. Na dwudniowe święto 24 i 25 czerwca przyjadą znani artyści. Bajm i Ryszard Rynkowski zaśpiewają na scenie ustawionej na lotnisku. Będzie można usłyszeć wielkie polskie przeboje, ale nie tylko. Oprócz tego świdniczanie mogą liczyć na wspaniałą paradę zabytkowych „wuesek” i efektowne pokazy jazdy. Właściciele takiego sprzętu zjadą się na „II Zlot Wuesek i Innych Jednośladów”. Dla wielbicieli sprzętu motorowego zaproszono także mocne, rockowe zespoły. Między innymi zaśpiewa Izotop.
– Zainteresowanie spotkaniem właścicieli motocykli ze świdnickiej fabryki jest bardzo duże. Już od dawna dzwonią do nas, żeby dowiedzieć się wszystkiego o zlocie – mówi Leszek Olechnowicz, dyrektor świdnickiego MOK.
Na lotniskowym festynie najmłodsi będą mogli pobawić się w lunaparku. A wszyscy na pewno chętnie zobaczą kolejny już memoriał lotniczy im Janusza Kasperka.
Dodatkowo znajdzie się też coś dla zapalonych świdnickich szachistów. Będą mogli rywalizować w turnieju o Puchar Burmistrza Świdnika.
Ale tegoroczne święto miasta będzie wyjątkowe jeszcze z jednego powodu. Podczas dwudniowego festynu zostanie uczczona także 55 rocznica powstania Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego i 50-lecia produkcji śmigłowca.
– Na pewno z tej okazji zorganizujemy pokazy sprzętu, który produkujemy – mówi Jan Mazur, rzecznik prasowy PZL. – Będą też Dni Otwartych Koszar. Podczas nich mieszkańcy miasta będą mogli zwiedzić nasz zakład.

Imprezy towarzyszące
• Turniej szachowy o Puchar Burmistrza Świdnika
• Dni Otwarte w PZL Świdnik

Gwiazdy, czyli kto?
• Pierwszego dnia zaśpiewa Ryszard Rynkowski z zespołem
• Drugą gwiazdą będzie lubelski zespół Bajm
• Dla najmłodszych zaśpiewają Dzieci z Brodą
• We włoskim repertuarze zobaczymy Roberto Zuccaro

Dla lotników memoriał
To będą już VIII Zawody w Akrobacji Samolotowej. Na memoriał Janusza Kasperka zjadą się piloci z różnych zakątków Polski. Widzowie będą mogli zobaczyć, jak wygląda prawdziwa sztuka latania.

Zjazd wielbicieli „wuesek”
• W sobotę odbędzie się konkurs na najładniejszą „wueskę”
• Następnego dnia zostanie otwarta wystawa „wuesek” i pamiątek związanych z tymi motocyklami
• Będzie się można spotkać z twórcami „wuesek” oraz obejrzeć film „Motór” (Kino LOT)
– Dodatkowo odbędzie się parada ulicami Świdnika i konkurs na najlepszy dowcip (anegdotę o WSK)
A na koniec przyjdzie czas na pokaz jazdy ekstremalnej.
Agnieszka Kalinowska
24. Maja 2006 19:32

vlad
May 26th, 2006, 06:54 PM
klimatyczna dzielnica Adampol, i tak jak napisał Halevi (posiłkując sie reprintem wojskowej mapy operacyjnej [arkusz Lublin] z 1933 r.) faktycznie w miejscu obecnego miasta Świdnika leży Kolonia Adampol, ale już miejscowości Swidnik Duzy i Swidnik Maly( ówczesne) obecnie są wsiami Swidnik Duży I Swidnik Duży II ...ciekawe

hubertkm
May 27th, 2006, 11:03 AM
http://www.swidnik.pl/files/php/galeria/2/foto/image-22.jpg[/IMG]
Identyczny budynek stoi na stacji Motycz.

hubertkm
May 27th, 2006, 11:07 AM
klimatyczna dzielnica Adampol, i tak jak napisał Halevi (posiłkując sie reprintem wojskowej mapy operacyjnej [arkusz Lublin] z 1933 r.) faktycznie w miejscu obecnego miasta Świdnika leży Kolonia Adampol, ale już miejscowości Swidnik Duzy i Swidnik Maly( ówczesne) obecnie są wsiami Swidnik Duży I Swidnik Duży II ...ciekawe
Tak w ogóle, to miasto Świdnik i fabrykę zbudowano głównie na gruntach wsi Krępiec. Było wtedy dosć normalne, ze takie przemysłowe inwestycje dla mylenia obcych wywiadów i rozmaitej reakcji, nazywano lekko nieprawdziwie, np. Kraśnik Fabryczny zbudowano na terenie lasu Bugaj, od właściwego Kraśnika przecież kilka kilometrów, Poniatową też obok wsi Poniatowa itd.

Grifone
May 27th, 2006, 01:13 PM
hubertkm miło że wspomniałeś o moim rodzinnym mieści ( Kraśnik Fabryczny) postaram sie zrobić z niego fotorelacje

myszoman
May 27th, 2006, 01:21 PM
Tak! Poproszę o dobrą fotorelację z Kraśnika Fabrycznego! Spędziłem tam dużą część swojego dzieciństwa. :)

Grifone
May 27th, 2006, 01:30 PM
myszoman prosisz masz tylko za jakieś dwa tygodnie teraz mam na głowie sesje

hubertkm
May 27th, 2006, 01:37 PM
Ja etżczekam z ciekawoscią - Fabryczny jakoś zawsz eomijałem, chociaz stary Kraśnik znam dosc dobrze. Szczególnie interesowalby mnie dom kultury - słyszałem, ze jest to nieukończony przedwojenny kosciół, po wojnie, w innych warunkach dokończony na inne cele. Czy to prawda?

Grifone
May 27th, 2006, 01:53 PM
W budynku domu kultury mieści sie równiez kino restauracja a do niedawna również moje liceum. Nieopodal jest mosir i basen do tego niewielki park
mam tylko jedną fotke i to starą
http://i59.photobucket.com/albums/g291/piotr360/Domkultury.jpg
a tu fotka stadionu który mieści sie dosłownie kilka metrów obok ckip
http://i59.photobucket.com/albums/g291/piotr360/Stadion60-te.jpg
dobrze koniec offu załaże nowy topik jak bende miał te zdjęcia

vlad
May 27th, 2006, 03:14 PM
Hubertkm - ciekawa hipoteza odnośnie Świdnika

hubertkm
May 27th, 2006, 05:18 PM
Hubertkm - ciekawa hipoteza odnośnie Świdnika
To nie hipoteza. tak robiono. Na dodatek fabryki ukrywano w lasach ( w Poniatowej wystają z lasu kominy :D ) - akurat w Świdniku nie bardzo był las, ale mozna było zmylić choćby nazwą. Np. w ZSRR budowano całe tajne miasta o nazwach istniejących miast, a dosc mocno od nich oddalone (np. Czelabińsk 70, Arzamas 15 itd. - obce wyiady na piewszy rzut oka myslały, że cyferka to numer urzedu pocztowego w dużym mieście...).
Mamy też takie kwiatki jak nazwy stacji kolejowych niezwiązane z w zasadzie z niczym - np. pod Lublinem jest stacja Motycz, która leży na granicy miedzy Maryninem a Kozubszczyzna, podczas gdy wieś Motycz jest kilka kilometrów dalej. I gdzie tu logika? Pewnie dla jaj tego nie robiono. Inny przyklad mylenia, to niewłaściwie dane dotyczące odległości do Puław z okolicznych miejscowosci - sa na mapach z okresu PRL zanizane o ok. 20 %.

vlad
May 27th, 2006, 08:59 PM
hmmmm być może dla laika (zwykłego szarego człowieczka) budowanie fabryk czy innych zakładów strategicznych w pewnej odległości od miast bądz ukrywanie ich pomiędzy naturalnymi "przeszkodami"(Świdnik był częścią COP-u)byłoby pewnym utrudnieniem co do ich lokalizacji ,ale dla "tajnego wywiadu" nie wydaje mi się.A co do map to pamietam ,że na tych z czasów prl-lu każda droga niekończąca sie przejsciem granicznym urywała sie albo na ostatniej miejscowości albo kilka kilometrów od granicy.

hubertkm
May 27th, 2006, 10:41 PM
Co do wywiadu pamiętaj, ze to byly czasy kiedy nie było zdjęć satelitarnych i tym podobnych dzisejszych udogodnień, a nawetniewielkie zmylenie przeciwnika moglo wiele dać. Jeżeli w 1944 roku podczas lądowania w Normandii desanty stykaly sie z powżnymi problemami, bo mapy okazały sie nieaktualne (chodziło zwłaszcza o skoczków, którzy "dzięki" temu spóźniali siena miejsca zbiórek nawet do godziny) - a przecież Normandia to rzut beretem od Anglii - to jak mogło być z miejscowościami w głębi terytorium? Każda zmyla miała jakś sens, choćby drobny, a nasze mylenie bywało skuteczne. Moj dziadek wspominał, jak to w 1939 roku przy fabryce amunicji w Skarżysku, w której pracował, Niemcy zbombardowali sporymi silami okoliczne stawy, zamiast fabryki - po co? Musieli być zmyleni, że tam coś jest pod wodą :D

raul
May 27th, 2006, 11:12 PM
Wygląda to to jak osiedle, ale na pewno nie jak osobne miasto. Jedyną zaleta jest ogólny porządek.

sonnenkind
May 27th, 2006, 11:16 PM
Tak! Poproszę o dobrą fotorelację z Kraśnika Fabrycznego! Spędziłem tam dużą część swojego dzieciństwa. :)
@Myszoman, zdaje sie, ze w watku o Radomiu tez wspominales, iz spedziels tam czesc dziecinstwa. Teraz Krasnik. Widze, z "sporo przeszedles" :)
A z tym myleniem przeciwnika - ciekawa sprawa. W naszej rzeczywistosci pelnej satelitow i calej masy gadzetow szpeigowskich to faktycznie mialo by marginalne znaczenie, ale wtedy sztab ludzi pracowal nad tym, jak to wszystko dobrze poukrywac:) A teraz klika sie po necie i cale lotnisko wraz z infrastruktura w zasiegu wzroku.

hubertkm
May 27th, 2006, 11:48 PM
Wygląda to to jak osiedle, ale na pewno nie jak osobne miasto. Jedyną zaleta jest ogólny porządek.
I na dodatek jest znacznie blizej centrum Lublina niż np. Fordon do centrum Bydgoszczy, o waszej Leśnicy nie wspominając :D
Pozdr.

vlad
May 28th, 2006, 10:04 PM
cóz Hubertkm w części przyznam ci rację, ale wydaje mi się że po I wojnie światowej zmieniła się koncepcja lokalizowania zakładów przemysłowych na budowanu ich w pewnej odległości od zabudowań miejskich (zanieczyszczenia , ale także aby nie prowokować niszczenia miast podczas nalotów na strategiczne obiekty przemysłowe ( co i tak sie niestety nie sprawdziło w czasie prowadzenia koncepcji "wojny totalnej")

hubertkm
May 29th, 2006, 12:16 AM
^^ A tak, to też prawda. mieszaniowa część Kraśnika Fabrycznego jest od fabryki łożysk oddalona o kilka kilometrów. A obie od własciwego, starego Kraśnika oddalone są jeszcze bardziej :D
To wogóle głębszy problem. Przy budowie tych miast przemysłowych stosowano na ogół koncepcje miast pasmowych, autorstwa m.in. Sorii y Maty czy Le Corbusiera. Osią całosci była zazwyczaj droga przelotowa, a fabrykę i osiedle lokowano po przeciwnych jej stronach w pewnym od niej oddaleniu. Tak skomponowane są przedwojenne układy w Kraśniku Fabrycznym, Poniatowej, Niewiadowie kolo Tomaszowa AMzowieckiego itd. Po wojnie już rzadziej tak robiono - np. w Świdniku fabryka i lotnisko są blisko miasta. Mimo wszystko ma to mało wspólnego z myleniem nazw.

myszoman
May 29th, 2006, 08:44 AM
@Myszoman, zdaje sie, ze w watku o Radomiu tez wspominales, iz spedziels tam czesc dziecinstwa. Teraz Krasnik. Widze, z "sporo przeszedles" :)


No sam widzisz :) Zauważ jeszcze że to tylko dzieciństwo. Mój zyciorys mógłby posłużyć za scenariusz kilkusetodcinkowej telenoweli a mam dopiero 27 lat. Aż się boje co będzie dalej ...:D ale to nie na to forum...

oki
May 29th, 2006, 02:31 PM
ladny ten swidnik

vlad
May 29th, 2006, 04:49 PM
^^ A tak, to też prawda. mieszaniowa część Kraśnika Fabrycznego jest od fabryki łożysk oddalona o kilka kilometrów. A obie od własciwego, starego Kraśnika oddalone są jeszcze bardziej :D
To wogóle głębszy problem. Przy budowie tych miast przemysłowych stosowano na ogół koncepcje miast pasmowych, autorstwa m.in. Sorii y Maty czy Le Corbusiera. Osią całosci była zazwyczaj droga przelotowa, a fabrykę i osiedle lokowano po przeciwnych jej stronach w pewnym od niej oddaleniu. Tak skomponowane są przedwojenne układy w Kraśniku Fabrycznym, Poniatowej, Niewiadowie kolo Tomaszowa AMzowieckiego itd. Po wojnie już rzadziej tak robiono - np. w Świdniku fabryka i lotnisko są blisko miasta. Mimo wszystko ma to mało wspólnego z myleniem nazw.
...................................
Powojennym przykladem tej koncepcji w Białymstoku jest (tak mi się wydaje)Kombinat Bawełniany w dzielnicy Fasty zbudowany w latach 50 tych XX wieku(wówczas daleko od ścisłego miasta-dzisiaj juz praktycznnie połaczonej zabudową z nim) Co ciekawe umiejscowienie zakładów przemysłowych w dzielnicy Fasty , było już przewidziane w planach zagospodarowania miasta w latach międzywojennych.

Sztygar
May 29th, 2006, 06:34 PM
ladny ten swidnik
:crazy2:

stelo
June 2nd, 2006, 11:16 PM
Z Kuriera Lubelskiego:

ŚWIDNIK: Skoszony Lot
CZYŻ NIE DOBIJA SIĘ KINA... W ŚWIDNIKU – SPISANEGO NA STRATY

W 40-tysięcznym Świdniku kino ,,Lot” spisano na straty. Tymczasem batalię o swoje kina wygrywa nie tylko mniejsza Włodawa (15 tys. mieszkańców), ale nawet pobliskie 3-tysięczne Piaski!

Oba miasteczka wystarały się o fundusze unijne na modernizację kin. W Piaskach trwa remont. We Włodawie ruszy lada dzień. W Świdniku z kinem sytuacja patowa. ,,Lot” miał być zamknięty z początkiem br. roku i otwierany okazjonalnie jako sala widowiskowa albo na projekcję filmowych hitów. Kino działa, filmy wyświetla w weekendy, ale hitów nie widać. Miejscem dla kinomanów stać się miała 50-osobowa sala w nowo wybudowanej Galerii Venus, której póki co także nie ma. Może i dobrze, bo na wieść o takim rozwiązaniu ludzie związani z kinem nie kryją zdumienia.
– Zamykać funkcjonujące kino z tradycyjnym nośnikiem, jakim jest kopia 35 mm, dla projekcji z płyt DVD? To krok wstecz, Świdnik odcina sobie dostęp do filmów nowych, które na płytach pojawiają się zwykle z półrocznym poślizgiem.
– Po to są kina i kopie, by oglądać filmy w warunkach kinowych. Płyty DVD nie służą publicznemu odtwarzaniu, mniej widać, jest ciszej. W dodatku ceny wypożyczenia kopii i wykupienia licencji umożliwiającej jednorazowe publiczne odtworzenie płyty są zbliżone, a dystrybutorzy takiej zgody udzielają raczej sporadycznie. Po fali zastoju dostrzegam ostatnio w kraju raczej tendencję ożywienia kin – zauważa Tomasz Koć z Monolitu, zajmującego się dystrybucją filmów.
Dla kinomana duży ekran zawsze pozostanie „dużym formatem”. – Ale kinomanów w Świdniku brak – argumentowano w dyskusji o losach kina. Tymczasem, m.in. na premierę „Pana Tadeusza” do kina ciągnęły tłumy. – Jak jednak planować ciekawy repertuar, skoro los kina przesądzony? – pytała obsługa. Urzędnicy miejscy dodawali, że placówka wymaga remontu, wystarczyło na dach i ściany, skąd pieniądze na resztę? We Włodawie i Piaskach wiedzieli. Oba kina zmodernizowane zostaną z funduszy unijnych.
We Włodawie słyszę, że i tam placówka ledwo ciągnęła, a wszelkie starania o nowości torpedowała jakość sprzętu. Dystrybutorzy po prostu obawiali się o kopie. – Przez myśl nam jednak nie przeszła likwidacja kina, staraliśmy się i wystaraliśmy. Rozstajemy się ze sprzętem z 56 roku, będą nowe projektory, siedziska, ekran, co pozwoli nam ściągać lepsze filmy, a więc przyciągać widzów – mówi Bogdan Smolik, dyrektor Włodawskiego Domu Kultury.
W Piaskach mieli kino-skansen. – Będziemy mieć system dolby stereo, a w przyszłym roku nowe fotele, by organizować maratony filmowe – wylicza Hieronim Pietrzyk, dyrektor Miejskiego Centrum Kultury w Piaskach. – Nie spodziewam się, że na kinie zarobię, ale przecież trzeba coś ludziom zaoferować, tym bardziej że naszą najwdzięczniejszą widownią są dzieci, które wolą obejrzeć film na dużym ekranie. A za parę lat przyjdą jako dorośli, ze swoimi dziećmi. Sam chodziłem tu na poranki. Utożsamiam się z tym kinem. Zapraszam świdniczan do nas. CZYK

Z HISTORII
Na początku był ,,Przodownik”. Podczas pierwszych projekcji budowniczowie Świdnika siedzieli na betonie. Podobno palili tyle, że opary dymu zasłaniały ekran. Na pierwszy film wyemitowany 25 października 1952 roku przyszedł taki tłum, że na pomoc wzywano wojsko z pobliskiej jednostki KBW. Kino mieściło się w dzisiejszej „Iskrze”.
W latach 60. „Przodownika” przemianowano na „Lot”, który w roku 1968 przeniósł się do obecnej siedziby. Był popularnym, prężnie działającym kinem z własnym DKF-em i przeglądami filmowymi, organizowanymi do dziś. Ostatni odbył się tej wiosny. CZYK
http://www.kurier.lublin.pl/images/topics/06-128/sko1.jpg

stelo
June 2nd, 2006, 11:42 PM
Z Dziennika Wschodniego:

Miasto tylko z betonu?
W tym roku z ulic i parku zniknie ponad 900 drzew

Prawie 600 drzew wytną w parku Miejskim przy WSK. Kolejne znikną z ulic w centrum i na Adampolu. Mieszkańcy już zaczynają się martwić, że Świdnik powoli zamienia się w betonową pustynię.

Początkowo w parku przy Fabrycznej do wycięcia zakwalifikowano tylko 100 drzew. Po wizycie dendrologa okazało się, że chorych jest prawie 600. Wszystkie zakwalifikowano do jak najszybszego usunięcia. Teraz drzewa zaznaczone pomarańczową farbą czekają na swój koniec. Zaatakowały je korniki. Miały być wycięte do końca marca, ale do dwóch przetargów nie zgłosił się żaden chętny.
– Codziennie chodzę przez ten park. Część drzew rzeczywiście trzeba wyciąć. Ale na pewno nie aż tyle! A poza tym, to skandal, że nikt o ten park w ogóle nie zadbał wcześniej. Nic dziwnego, że drzewa się rozchorowały – mówi Antoni Młynarczyk ze Świdnika.
Pozostałe drzewa zostaną wycięte z ulic miasta. Nie są chore, przeszkadzają części mieszkańców.
– Drzewa w mieście najczęściej wycinamy na wniosek instytucji i samych mieszkańców. Każde jest kwalifikowane przez specjalną komisję złożoną z pracowników Urzędu Miasta i Powiatu – mówi Ryszard Sudoł, zastępca burmistrza.
Pomysł wycinki nie wszystkim się podoba.
– Do urzędu pisze jedna osoba, a nas w bloku mieszka 50 albo i więcej; dlaczego nas nikt o zdanie nie spyta? My też mamy pisać pisma, że nie chcemy, żeby wycięto te drzewa? Przecież to absurd! – oburza się Marian Pakulski.
Część drzew zniknie, bo stoją za blisko drogi, albo miejskich parkingów.
– Tak jest w przypadku Słowackiego – mówi Ryszard Sudoł. – Przy tej ulicy usuniemy kilka kasztanowców, bo będziemy przebudowywać drogę. Na ich miejscu będą parkingi.
Władze miasta przekonują jednak, że na miejscu wyciętych drzew zostaną posadzone nowe.
– W tej chwili pozwala się najczęściej na wycinkę dużych wieloletnich okazów. Te nowe zaczną dawać cień dopiero za wiele lat. A my przez ten czas będziemy mieszkać jak na pustyni – mówią z powątpiewaniem.
• A co wy sądzicie o wycince drzew w Świdniku? Czekamy na telefony. 081 46 26 813 lub 46 26 870.
Agnieszka Kalinowska
01. Czerwca 2006 18:03

stelo
June 9th, 2006, 08:41 AM
Z Dziennika Wschodniego:

A dzieci pójdą na zieloną trawkę...
Podpici panowie dopięli swego. Przez nich ma zniknąć miejsce dziecięcych zabaw

Koniec raju dla najmłodszych. Jedno z ich ulubionych miejsc – plac zabaw na ul. Spadochroniarzy – zamieni się w zieloną trawkę.

Niedługo nie będzie już śladu po placu zabaw przy Spadochroniarzy 7. Przychodzą tam dzieci prawie z całego osiedla. A plac jest drewniany i spełnia odpowiednie normy. Mimo to zniknie, bo... oprócz maluchów przychodzili tu też podpici panowie.
– Wieczorem na naszym placu siedzieli pijaczkowie, wiecznie coś wykrzykiwali i tłukli butelki – mówi pani Maria, mieszkanka pobliskiego bloku. – Jak nie będą mieli gdzie siedzieć, to może przeniosą się w inne miejsce.
Ale nie wszyscy są do końca przekonani, że takie rozwiązanie jest najlepsze.
– Rozebranie tego placu zabaw to przesada – mówi Grzegorz Stefaniak, kierownik administracji osiedla. – Może czasami rzeczywiście przychodzą tu pijaczkowie, ale to, że placu nie będzie, wcale ich nie powstrzyma.
Rodzice spotkani na Spadochroniarzy 7 nie mogą uwierzyć, że ktoś chce zlikwidować miejsce zabaw ich dzieci.
– To po prostu tragedia – mówi pani Iwona, mama 2-letniego Eryka. – Placów i tak jest za mało. Zamiast je niszczyć, trzeba stawiać nowe. Nie rozumiem, kto mógł wpaść na taki pomysł.
Z decyzją o usunięciu placu nie może się też pogodzić tata 1,5-rocznej Natalii.
– No i niby gdzie będę chodził z moją córką? – pyta Adam Pokrzycki. – To jakaś kolejna, bzdurna decyzja naszych władz.
Okazało się jednak, że o likwidacji placu przesądził głos mieszkańców osiedla.
– Przyszli z podpisaną listą. I sami zdecydowali – mówi Grzegorz Stefaniak. – Musieliśmy się zgodzić.
Niechciane urządzenia zabawowe trafią teraz w inne miejsce. Zostaną dostawione do jednego z placów w mieście.
– Niech się nimi cieszą inne dzieciaki – kwituje Grzegorz Stefaniak.
Podobny los spotka też stary kort tenisowy przy ul. Racławickiej. Już niedługo zostanie zburzony.
– Planujemy jego likwidację jesienią – mówi Andrzej Ćwiek, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdniku. – Zrobimy to także na prośbę mieszkańców.
Zniknie żelazna siatka, okalająca kort. Razem z nią zostanie zlikwidowane też dzikie wino, które od wielu lat pnie się po ogrodzeniu. Asfaltowa powierzchnia zostanie wykopana. Na jej miejscu pojawią się ozdobne krzewy. Dlaczego kort znika?
– Ta część miasta się starzeje. Kiedyś było tu mnóstwo młodych, teraz wszyscy dorośli i nie potrzebują już tych wszystkich urządzeń.
A co Wy sądzicie o likwidacji placu zabaw? Czekamy na Wasze opinie pod nr 081 46 26 870 lub 46 26 813.
Agnieszka Kalinowska
07. Czerwca 2006 18:48

stelo
June 9th, 2006, 08:43 AM
Z Dziennika Wschodniego taki offtopik:

Halo, tu burmistrz
Waldemar Jakson odpowiadał na Wasze pytania

http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20060609&Category=SWIDNIK&ArtNo=60607022&Ref=AR&MaxW=580&title=0
Czy ze Świdnika nie trzeba będzie wyjeżdżać za pracą do Lublina, Warszawy oraz za granicę i kiedy poprawi się stan świdnickich dróg - oto najczęściej zadawane pytania przez Czytelników Tygodnika Świdnickiego. Nie zabrakło też podchwytliwych i bardziej osobistych pytań - czy burmistrz rzeczywiście zakazał w Świdniku emisji filmu "Kod da Vinci” i czy jest człowiekiem tolerancyjnym?

• Co pan robi, żeby ludzie w Świdniku mieli pracę?
- Sam w sobie jestem pracodawcą dla wszystkich zatrudnionych w miejskich instytucjach, spółkach czy szkołach. Jednak na tym możliwość bezpośredniego tworzenia miejsc pracy się kończy. Co mogę jeszcze robić? Ułatwić życie pracodawcom. Dostęp do mediów i dobre drogi to warunek przyciągnięcia inwestorów, którzy dadzą ludziom pracę. Stworzyliśmy plan inwestycyjny, który konsekwentnie realizujemy, także pozyskując pieniądze z unii.
Pomagamy małym firmom. Przeprowadziliśmy za nie aktualizację wpisów o działalności gospodarczej, zwolniliśmy bezrobotnych z opłaty za wpis do rejestru. Od 2002 r. lokalne podatki związane z prowadzeniem działalności pozostają na tym samy poziomie. Do tego dochodzą zwolnienia podatkowe, jak np. teren wzdłuż ul. Piaseckiej, gdzie cały czas powstają nowe firmy.
Realizujemy program zatrudnienia bezrobotnych klientów MOPS. W tym roku zatrudnienie znajdzie 8 osób. Będą m.in. sprzątać miasto.

• Kiedy wreszcie w Świdniku będą lepsze drogi?
- Świdnik dobrze wypada na tle innych miast. W każdej części miasta w podobnej skali realizowane były nowe inwestycje: 1/3 w centrum miasta, a 2/3 na jego obrzeżach. Duże inwestycje realizowaną będą też ze środków unijnych lub innych środków zewnętrznych. Dotyczy to Parku Przemysłowego, ulic Wyszyńskiego, Kusocińskiego, Solidarności, kolektora deszczowego itd. Na osiedlowe ulice pieniądze muszą pochodzić z budżetu miasta. Co roku zwiększamy też środki na bieżące utrzymanie dróg, szczególnie na odśnieżanie i łatanie dziur, w tym roku o kolejne 30 proc. Wiemy, że to wciąż jest za mało, a po drugie, procedury np. zamówień publicznych sprawiają, że działania nasze wydłużają się.

• Czy osoby mniej zamożne mogą liczyć na mieszkania w Świdniku?
- Co roku oddawane są nowe bloki budowane zarówno przez developerów, jak i Spółdzielnię Mieszkaniową. Miasto stara się zabezpieczyć potrzeby mieszkaniowe tych, którzy nie są w stanie kupić mieszkania na wolnym rynku. Dla osób najmniej zamożnych powstały kolejne 22 mieszkania socjalne, a 8 mieszkań socjalnych wydzielono z zasobów komunalnych. Listę osób najbardziej potrzebujących ustala komisja Rady Miasta. W tym roku opracowujemy też dokumentację na hotelowiec przy ul. Kopernika, w którym w następnym roku oddamy 50 nowych mieszkań. Kosz tej inwestycji to ok. 2,5 mln złotych. Alternatywą dla osób, których nie stać na własne mieszkanie, ale mają dochód umożliwiający utrzymanie mieszkania czynszowego, jest osiedle TBS LOKUM. Tam wybudowaliśmy już 202 mieszkania, a w roku następnym oddamy 16 kolejnych. Wystarczy stosunkowo niewysoka kaucja i można mieszkać.

• Czy zakazał pan emisji filmu "Kod da Vinci” w kinie "Lot”?
- Nie zakazywałem emisji żadnego filmu w świdnickim kinie, "Kodu da Vinci” również. Nie interesuję się repertuarem kina "Lot”, bo nie bardzo mam czas, żeby do niego chodzić. Jeśli już mam chwilę, bo sięgam raczej po książkę. Cała to zamieszanie wydaje mi się zdecydowanie przesadzone. Robi tylko reklamę filmowi. Na początku wydawało mi się to zabawne, bo absurdalne, ale kolejne kłamstwa w tej sprawie już zabawne nie są. Raz jeszcze podkreślam - nie ingerowałem w sprawę emisji "Kodu da Vinci”.

• Czy jest pan człowiekiem tolerancyjnym?
- Uważam się za człowieka tolerancyjnego. Ale w granicach, które wyznaczają wartości chrześcijańskie.

• Przekazuje pan jeden procent swojego podatku na organizację pożytku publicznego?
- Oczywiście. W tym roku na Hospicjum im. Małego Księcia, bo zdrowie i szczęście dzieci uważam za najważniejsze w życiu.

• Widziałam pana ostatnio na ulicy. Bardzo pan schudł. To stres, czy dieta cud?
- Zmiana trybu życia. Codziennie rano biegam 10 km. Inaczej się też odżywiam. Jem częściej, co 3 godziny, ale mniejsze porcje.

• Czy będzie pan kandydował na stanowiska burmistrza w kolejnej kadencji?
- Chciałbym być ponownie burmistrzem. Czuję się bardzo mocno związany ze Świdnikiem, jego mieszkańcami i ich codziennymi problemami. A po drugie, przez całą kadencję cały system ustawiłem na stworzenie szans dla Świdnika, m.in. poprzez brak zadłużenia i niemal nieograniczoną zdolność kredytową miasta. Te szanse będą mogły być realizowane w latach 2007-2013. Chciałbym wtedy kontynuować rozpoczęte już projekty i tak rozkręcić ten motor, żeby ściągnąć do nas ok. 100 mln złotych unijnych środków na inwestycje miejskie.
Notowała Magdalena Bożko
07. Czerwca 2006 18:57