View Full Version : [Poznań] Różne tematy z życia poznańskich zabytków


Poz83
February 3rd, 2006, 06:50 PM
Co powinno znajdować się w piwnicach ratusza po ich odnowieniu?

Daina Kolbuszewska 02-02-2006 , ostatnia aktualizacja 02-02-2006 19:54

Dziewięć lat temu zostały zamknięte piwnice poznańskiego ratusza i do dziś nie zaczął się ich remont. Co w nich powinno być: muzealna ekspozycja, restauracja czy może coś innego? Zapraszamy do dyskusji

Piwnice ratuszowe - dawne przyziemie - to najstarsze świeckie wnętrza w Poznaniu, z przełomu XIII/XIV w., z pięknymi sklepieniami. Wymagają jednak generalnej renowacji. Ich gospodarzem, jak i całego budynku ratusza, jest Muzeum Historii Miasta Poznania, oddział Muzeum Narodowego. - Trudno zrozumieć, dlaczego piwnice stoją tak długo nieodnowione. Ratusz jest przecież zabytkiem wyjątkowej klasy artystycznej - mówi Janusz Pazder, historyk sztuki. - Choć muzeum w ratuszu podlega Ministerstwu Kultury, pieniądze powinny się znaleźć - dodaje. Tymczasem ostatnio Komisja Kultury Rady Miasta zaopiniowała negatywnie wniosek muzeum o 250 tys. zł. na prace w piwnicach. - Renowacja piwnic powinna zostać zakończona! - przyznaje Maria Strzałko, miejski konserwator zabytków. - Ale muzeum, zgodnie z uchwałą Rady Miasta, starając się o miejskie pieniądze, musi wnieść także własny wkład. A tak nie było - Strzałko tłumaczy jeden z powodów negatywnej opinii. Wnioski o dotację są jednak odrzucane od kilku lat.

Muzeum Historii Miasta Poznania cierpi na brak powierzchni wystawienniczej. - Chcemy urządzić w piwnicach ekspozycję z czasów lokacji miasta. A przy okazji remontu przenieślibyśmy toalety, urządzone akurat w najstarszej części ratusza - mówi Magdalena Mrugalska-Banaszak, kierownik muzeum. W ciągu dziewięciu lat przeprowadzone zostały w piwnicach badania archeologiczne i architektoniczne, i na tym się skończyło. Inną propozycję ma historyk, prof. Jan Skuratowicz: - Restauracja w piwnicach ratuszowych, zgodnie z tradycją, byłaby zupełnie na miejscu - mówi. Przez ponad 200 lat w poznańskim ratuszu działała pijalnia bądź restauracja. - Na pewno w XVIII w., a być może już wcześniej był tam centralny skład słynnego piwa grodziskiego i zapewne pijalnia - opowiada Waldemar Karolczak z Muzeum Historii Miasta Poznania. - Restauracja, która działała w ratuszu od XIX w., była znana z flaków. Jeszcze w okresie międzywojennym na najlepsze flaki w Poznaniu chodziło się do ratusza - opowiada. Restauracja działała także w czasie okupacji. W 1945 r. była jedną z pierwszych otwartych w naszym mieście. Kiedy w 1954 r. w odbudowanym ze zniszczeń wojennych i przebudowanym ratuszu otwarto muzeum, restauracja zniknęła.

W innych miastach ratuszowe kawiarnie nikogo nie dziwią. We wrocławskim ratuszu urzęduje Rada Miejska, znajduje się muzeum miejskie, a w piwnicach działa słynna Piwnica Świdnicka. W Krakowie w wieży ratuszowej jest muzeum miejskie, scena teatralna i knajpa. W kołobrzeskim ratuszu także urządzono restaurację.

- Kawiarnia w tak starych wnętrzach raczej nie... - zastanawia się Strzałko. - Ewentualnie w miejscu starej kotłowni - dorzuca Mrugalska.

Poz83
February 3rd, 2006, 06:52 PM
Co odkryto w piwnicach Akademii Lubrańskiego?

Violetta Szostak 03-02-2006 , ostatnia aktualizacja 03-02-2006 17:58

Akademia Lubrańskiego stoi na murze obronnym z końca X w. - archeolodzy dotąd tylko przypuszczali, że tak jest, ale teraz znaleźli dowody. Co jeszcze odkryli pod gmachem akademii? Piwnicę z podwójnym dnem.

- To są fragmenty wału obronnego z drugiej połowy X w. - archeolodzy pokazują, co kryje się w głębokim na dwa metry wykopie, który zrobili w piwnicy Akademii Lubrańskiego na Ostrowie Tumskim. Widać odsłonięte drewniane skrzynie wypełnione kamieniami. Tak konstruowano wówczas część obwarowań, wzmacniającą je z zewnątrz. W drugim wykopie widać już inną konstrukcję - to główna część wału zbudowana z warstw drewnianych beli.

Dokopali się

Dwa tygodnie temu grupa studentów i doktorantów poznańskiej archeologii pod przewodnictwem prof. Hanny Koeki- Krenz rozpoczęła badania w piwnicach Akademii Lubrańskiego. Prace związane są z planowanym remontem gmachu, który po modernizacji ma stać się siedzibą muzeum archidiecezjalnego (dotąd znajdowało się tu archiwum diecezjalne). Budynek wzniesiony z XVI w. i kilkakrotnie przebudowywany, nie był dotąd badany. Jakie zagadki kryje?

- Przypuszczaliśmy, że pod akademią powinien być wał z czasów Mieszka, teraz mamy pewność, że tam rzeczywiście jest - mówi Artur Dębski. - W XVI w. budowniczowie akademii, robiąc wykopy pod gmach, natrafili na te obwarowania i - nie kopiąc głębiej - oparli na nich fundamenty powstającego gmachu - opowiada.

W tej najstarszej warstwie archeolodzy znaleźli fragment grzęzidła - to ciężarek do sieci rybackich. Skąd się wziął? - Całkiem możliwe, że trafił tutaj wraz z piaskiem, który brano do budowy znad rzeki, bo znaleźliśmy też ślady muszelek - wyjaśnia zagadkę Olga Antowska-Gorączniak.

Podwójne dno

Ale i tuż pod posadzką piwnicy jest ciekawie. Okazało się, że piwnica ma podwójną podłogę. - Najpierw był kamienny bruk, potem warstwa mułu, który prawdopodobnie naniosła woda w czasie powodzi. Zamiast muł uprzątać, zasypano go ziemią i położono obecną posadzkę. To było w XVIII w. - opowiada. W warstwie ziemi pomiędzy podłogami znaleziono ciekawe fragmenty przedmiotów z XVI-XVIII w. Piękny zbiór potłuczonych kafli, na których widać rzeźbione lwy, pawie, kwiaty, kawałki błękitnego fajansu importowanego z Holandii i masę innych naczyń. A ta miniaturowa blaszka z brązu z wytłoczonym ornamentem? - To musiało być okucie księgi - odgadują archeolodzy. - A to czcionka drukarska. Bo od końca XVII w. do końca XVIII w. była tutaj drukarnia. Litera jest zatarta, trzeba ją dopiero oczyścić, żeby odczytać. Znaleziono też dwa paciorki różańca - jeden z XI w., drugi z XVII w. - opowiadają.

Szkoda byłoby zakryć te wykopy, bo są... piękne. Zaglądając w nie, widać kolejne warstwy architektury, czasu. - Aż się prosi, żeby tę piwnicę przeznaczyć na wnętrze muzealne, wyeksponować kolejne warstwy - mówią archeolodzy. Być może tak się stanie. Prace pod Akademią Lubrańskiego będą prowadzone jeszcze przez miesiąc.

"GW"

Poz83
February 3rd, 2006, 06:55 PM
Szósty znany w Polsce denar Chrobrego w zbiorach Muzeum Archeologicznego

Rozmawiała Daina Kolbuszewska 02-02-2006 , ostatnia aktualizacja 03-02-2006 11:08

Denar Chrobrego rozpoznano podczas inwentaryzowania zbiorów numizmatycznych Muzeum Archeologicznego w Poznaniu. To rarytas dużej klasy. Takich monet jest w Polsce tylko sześć

Daina Kolbuszewska: Przedtem nie było wiadomo, że denar Chrobrego jest w zbiorach?

Zbigniew Bartkowiak, numizmatyk: - Numizmatyczne zbiory Muzeum Archeologicznego pochodzą częściowo jeszcze z XIX w. Sporo monet zgromadzono przed I wojną światową, kiedy zmieniła się technika pracy na roli i dzięki głębokiej orce zaczęto wydobywać z ziemi dużo więcej skarbów niż przedtem. Mamy w sumie ok. 15 tys. monet. Część tych zbiorów została opracowana naukowo jeszcze w XIX w. Ale od tego czasu nauka poszła naprzód. Na przykład moneta, która okazała się denarem Chrobrego, została określona jako naśladownictwo denara Ottona i Adelajdy.

Każdą monetę podczas inwentaryzacji bierze Pan do ręki?

- Wysypuję pół kilo srebra na biurko, biorę do ręki lupę i oglądam (śmiech). Sprawdzam, ile tego jest, co to jest, porównuję z opisem. I w ten sposób wyłowiłem, że denar jest Chrobrego. To srebrna moneta, z kruszcu dobrej próby, identyczna z opisaną przez prof. Stanisława Suchodolskiego, wybitnego polskiego znawcę monet. Co ciekawe, ten typ denara ma charakterystyczne pęknięcie. Na poznańskiej monecie pęknięcie jest dużo większe. Stempel, przy pomocy którego została wybita, zaczął się psuć i wykruszać. Prawdopodobnie nasz denar jest jedną z ostatnich monet nim wybitych.

Czy jest szansa, że denar został wybity w Poznaniu?

- Trudno to jednoznacznie powiedzieć. Prof. Hanna Koeka-Krenz odkryła na Ostrowie Tumskim pracownię złotniczą, a w jej pobliżu mogła być i mennica. Ale na razie równie dobrze można powiedzieć, że moneta pochodzi np. z płockiej mennicy.

"GW"

anakin
February 10th, 2006, 05:16 PM
Z gazety Wyborczej:
Unijne pieniadze dla wielkopolskich zabytków






PAP 10-02-2006, ostatnia aktualizacja 10-02-2006 16:08

Unia Europejska wspomoze modernizacje auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, renowacje zabytków gnieznienskiej katedry oraz odbudowe "Grodu Kaliskiego".


W piatek Regionalny Komitet Sterujacy rozdzielil w Poznaniu pieniadze przyznane Wielkopolsce w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego.

Dofinansowanie otrzymaly takze trzy projekty dotyczace promocji atrakcji turystycznych Poznania, Wielkopolski i "Szlaku kosciolów drewnianych wokól Puszczy Zielonki".

Komitet mial do podzialu dofinansowanie z kasy UE w kwocie nieco ponad 23 miliony zlotych. Zatwierdzone projekty zagospodarowaly ok. 15,5 mln zlotych.

"Pozostala kwote postanowilismy zarezerwowac dla projektów zwiazanych z turystyka, a decyzje w sprawie ich podzialu podejmiemy w marcu" - powiedzial w piatek marszalek wielkopolski Marek Wozniak.

To juz druga tura, podczas której rozdzielono pieniadze w dziale kultura i turystyka ZPORR w Wielkopolsce. W ubieglym roku dofinansowano siedem projektów na kwote 34 mln zlotych.

Misza
February 28th, 2006, 08:58 PM
Trwa renowacja fary za unijne fundusze

Renowacja iluzjonistycznej pseudokopuły jest już niemal zakończona, kontynuowane są prace w prezbiterium, zakrystii i kapitularzu. Trwa konserwacja poznańskiej fary

Na remont fary ks. proboszcz Wojciech Wolniewicz zdobył w sumie 8 mln zł, z czego trzy czwarte pochodzi z unijnych funduszy. Od końca ubiegłego roku sporą część kościoła zajęły rusztowania, przesunięto ławki i ołtarz. - Remont przebiega zgodnie z harmonogramem - mówi z zadowoleniem ks. Wolniewicz.

Do lata ma zostać ukończona renowacja prezbiterium z ołtarzem głównym. Powstał on w połowie XVIII w., przypisywany jest Pompeo Ferrariemu, świetnemu architektowi kształconemu w Rzymie, który sporo tworzył w Wielkopolsce na zlecenie Kościoła. Ołtarz jest przykładem świetnej, niezwykle ekspresyjnej sztuki późnobarokowej. - Na ukończeniu są prace nad odnowieniem pseudokopuły na skrzyżowaniu naw - opowiada ks. Wolniewicz. Iluzjonistyczne malarstwo, którym została pokryta w pocz. XVIII w. (dość szybko odpadło ono zresztą od podłoża), podziwiał Piotr Wielki. W latach 1948-49, w miejsce zniszczonej w czasie II wojny dekoracji z XIX w., Stanisław Wróblewski wykonał nową kompozycję, wzorując się na barokowym malarstwie.

Oczyszczenia z narosłej przez wieki warstwy kurzu i sadzy ze świec wymagają malowidła autorstwa świetnego śląskiego malarza Karola Dankwarta i piękne sztukaterie, wykonane na przełomie XVII i XVIII w. przez rzemieślników z warsztatu Alberta Bianca. Program polichromii pokrywających sklepienie i ściany ułożyli jezuici.[B]

- Równolegle trwają prace w zakrystii, w której znajduje się polichromia przedstawiająca oddanie w XVI w. świątyni pod opiekę rajcom - opowiada ks. Wolniewicz. Konserwacji poddawane są też meble, gotowe są już ambona i balustrady. Prawdopodobnie w kwietniu wejdą do świątyni instalatorzy, którzy rozpoczną przygotowania do montażu alarmów przeciwwłamaniowych i przeciwpożarowych. Do 25 czerwca znikną rusztowania, w sierpniu ukończone zostaną zakrystia i kapitularz. Latem rozpocznie się jednak kolejny etap prac, całość musi zostać zakończona do 2007 r.

źródło: Gazeta Wyborcza

PB
February 28th, 2006, 10:21 PM
/\ foty do powyższego artykułu

http://bi.gazeta.pl/im/2/3188/z3188682G.jpg

http://bi.gazeta.pl/im/1/3188/z3188681G.jpg

Poz83
March 3rd, 2006, 08:14 AM
^ fajnie wygląda to rusztowanie

mmjp
March 5th, 2006, 09:47 PM
http://miasta.gazeta.pl/i/30/poznan/00.gifGlorietta Mielochów na Nowym Mieście wraca do świetności

boj 05-03-2006

http://bi.gazeta.pl/im/6/3195/z3195926G.jpg
Nareszcie! Piękna glorietta na Białej Górze przestanie niszczeć, bo właściciele zabrali się za remont dachu.

Prawie trzy lata temu "Gazeta" alarmowała: przy ul. Majakowskiego (dziś abpa Dymka) niszczeje oryginalna budowla: mauzoleum rodziny Mielochów. Gloriettę (zwaną też monokterem) postawiła przed wojną Wanda Kiszczenko, z domu Mielochówna. W grobowcu spoczął jej brat, Andrzej Mieloch - właściciel ogrodów na Białej Górze, a także jego syn i córka. Andrzej Mieloch był w okresie międzywojennym znanym ogrodnikiem. Pasję ojca kontynuował jego syn Jerzy, który dał początek legendzie o niezwykle rzadkiej, czarnej róży wyhodowanej na Białej Górze (w rzeczywistości hodował na masową skalę różę baccara, która - zamknięta - sprawia wrażenie czarnej).

W latach 70. komunistyczne władze Poznania wywłaszczyły ród Mielochów z Białej Góry, a rodzina musiała zabrać z mauzoleum trzy trumny i ponownie pochować je na cmentarzu Junikowskim. Ogród zaczął zarastać dziką zielenią. W latach 90. wandale zerwali z dachu glorietty mosiężną blachę, a deski na dachu spróchniały i groziły zawaleniem.

Dziś rodzina Mielochów jest znowu właścicielem 6 ha dawnych dóbr rodzinnych. Po niemal trzech latach negocjacji Mielochów z miejskim konserwatorem zabytków, nareszcie wokół glorietty pojawili się pracownicy. Z dachu usunięto resztki blachy. - Trwa remont dachu. Odtwarzamy to, co niegdyś było. Wymieniamy drewnianą konstrukcję dachu, potem położymy nową blachę - wyjaśnia matka Andrzeja Mielocha, obecnego właściciela Białej Góry. Jak długo potrwa remont? - Trudno powiedzieć. To zależy, czy pogoda będzie nam sprzyjać - dodaje.

Glorietta od lat 80. figuruje w rejestrze zabytków. - Te prace są wynikiem wydanego przez nas nakazu remontu - wyjaśnia Maria Strzałko, miejski konserwator zabytków. Jej zdaniem, gdyby Mielochowie nie zabrali się za naprawę, groziłaby im kara grzywny.

Ponieważ rodziny nie stać na dozorowanie pamiątki po dawnej rodowej świetności, od kilku lat mówi się o pomyśle przeniesienia zabytku na Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan. - To dość skomplikowana sprawa. Najlepiej byłoby jednak wyremontować mauzoleum na miejscu i je tam pozostawić. Ale wtedy obiekt musiałby być zabezpieczony - zaznacza Maria Strzałko.

tomszw
June 5th, 2010, 01:34 AM
http://miasta.gazeta.pl/i/30/poznan/00.gif

Przemierzyłem Maltę wzdłuż i wszerz ale Mauzoleum mi się nie udało znaleźć. czy zostało przeniesione. jeśli tak to gdzie jeśli nie to proszę o podesłanie dokładnego położenia na adres tomszw@wp.pl