View Full Version : A1 jak nie ma tak nie ma !!!!


Pages : [1] 2 3

cudak
July 2nd, 2003, 07:53 PM
GW - dzisiejsze wydanie Trójmiejskie


Odwlekająca się decyzja rządu w sprawie rozpoczęcia budowy pierwszego odcinka autostrady z Gdańska do Torunia budziła największe zainteresowanie uczestników spotkania z Edgarem Fultonem, radcą handlowym ambasady USA w Polsce. We wtorek w gdańskiej Zielonej Bramie spotkali się z nim pomorscy biznesmeni i politycy.

- Mamy koncesje na budowę autostrady, którą próbujemy wprowadzić w życie. Jesteśmy gotowi do budowy. Żadne uzgodnienia nie są dotrzymywane. I teraz to już tylko kwestia decyzji politycznej - mówił Bernard Pisarski z firmy Gdańsk Transport Company.

Według Pisarskiego przedstawiciele amerykańskiego koncernu Bechtel przyjeżdżają w najbliższych dniach do Warszawy, by spotkać się z wicepremierem Markiem Polem. Bechtel to najważniejszy udziałowiec GTC i jednocześnie firma, która jest jednym z "rozgrywających", wyznaczonych przez amerykański rząd do koordynacji odbudowy Iraku. Na kontrakty w tym kraju liczy polski rząd i polskie firmy.

- Ambasador codziennie poświęca swoją uwagę sprawie autostrady A1 - zapewniał Fulton. - Nie bądźcie zaskoczeni, jeżeli za chwilę Bechtel powie wam: "Pozwólcie mi zbudować jedną autostradę w Polsce, a ja pozwolę wam zbudować autostrady w Iraku - mówił radca ambasady USA, zastrzegając, że jest to "off the record".

Tymczasem ostatnie wypowiedzi przedstawicieli polskiego rządu nie są korzystne dla perspektyw budowy A1.

- GTC musi obniżyć koszty autostrady - powiedział kilka dni temu w Gdańsku Romuald Poliński, radca Ministerstwa Finansów. - Skarb państwa nie może brać na siebie całego ryzyka powodzenia inwestycji. Firma Bechtel nie może nam dyktować warunków, musimy dbać o interes państwa.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Amerykanie przyjeżdżają do Polski właśnie po to, żeby się w sprawie autostrady A1 potargować.

Gdańsk Transport Company umowę na budowę pierwszego, 90-kilometrowego odcinka autostrady parafowało jesienią ubiegłego roku. Od tamtego czasu trwają negocjacje pomiędzy GTC a rządem. Do Polski na początku roku przyjechali nawet szefowie firmy Bechtel i spotkali się z przedstawicielami polskiego rządu. Po tym spotkaniu miało dojść do ustalenia, że umowa będzie podpisana jeszcze w maju br. Tak się nie stało. Budowę autostrady w 75 procentach zgodził się skredytować Europejski Bank Inwestycyjny. Oferta banku ważna jest jednak tylko do listopada br.

Mój komentarz :
A miało byś przyśpieszenie budowy autostrad . Jeśli zarza nie zaczną to w takim wypadku stracą wszystkie zabezpieczenia kredytu oferowanego przez EBI .
:bleep: :bleep: :rant: :rant:

eosendil
July 10th, 2003, 11:01 AM
:weird:

Viechoo
July 10th, 2003, 11:51 AM
Pol cos miesza (co tak typowe dla jego rzadu). W Neapolu uznano budowe tej autostrady za przedsiewziecie strategiczne (jedne z 18 w Europie) i obok normalnej kasy z EBI Polska ma dostac dodatkowa dotacje w postaci do 20 % kosztów (w ramach planu de Mierwa). Ta dotacja nie jest jeszcze parafowana wiec moze dlatego rzad odciaga i odciaga rozpoczecie tej budowy. No i na pewno chodzi tez o forse i stad ta cala idea targowania sie z Bechtelem.
Chociaz kto ich tam wie- banda niekompetentów z wielkimi ego i tyle (pewnie chca dodatkowa lapówe od Bechtela).
Mam tylko nadzieje, ze rozpoczna przed listopadem.

YaroS
July 14th, 2003, 10:07 AM
A tu informacje z PREM -u nr 194:

"UE uznała budowę autostrady A1 i lini kolejowej E-65 priorytetowymi inwestycjami. Unia Europejska (UE) dokonała przed kilkoma tygodniami selekcji najważniejszych inwestycji, które będą realizowane w pierwszej kolejności po rozszerzeniu struktur unijnych o nowe państwa. Na liście 18 priorytetowych inwestycji znalazły się dwie, które będą realizowane w Polsce. UE oceniła, że najważniejszymi przedsięwzięciami w Polsce będzie budowa autostrady A1 oraz lini kolejowej E-65. Łączny koszt obu wymienionych inwestycji jest szacowany na ok. 5,6 mld euro. "

Tak więc może coś się w tej sprawie ruszy jakieś fundusze z UE na A1. Ale czy ktoś wie co to za trasa kolejowa E-65?
PZDR

cudak
July 14th, 2003, 09:55 PM
E-65 to linia kolejowa Gdańsk - Warszawa - CMK - Katowice - Zebrzydowice
E-30 to Kunowice - Poznań - Warszawa - Terespol .

linia E jest także Zgorzelec - Wrocław - Katowice - Kraków - Medyka tylko nie znam numeru .

Pod budowę A1 wykarczowano ( co czytałem w prasie i sam widziałem pod Tczewem ) krzaki , lasy i krzewy na odcinku Pruszcz Gdański - Swarożyn do DK 22 . Mam nadzieje , że jeśli przeciągają wydanie pozwolenia to chodzi o te extra 20 % środków na finansowanie inwestycji . Bo jeśli nie - to trzymajcie mnie , bo pojadę pod ministerstwo insfrastruktury i wysadzę to całą budę z tym ( jak to ktoś wcześniej napisał ) Pol-Potkiem .

PB
July 14th, 2003, 11:11 PM
Pol-Potek?

Dobre :colgate:

eosendil
August 8th, 2003, 10:52 AM
PO PIERWSZE A1!

Piątek, 1 sierpnia 2003r.

Już nikt nie walczy o autostradę Północ-Południe. Do boju więc wkracza "Dziennik Bałtycki".



Autostrada A-1, którą eksperci z Brukseli uznali za jedną z najważniejszych inwestycji transportowych w Unii Europejskiej, dla polskich urzędników z Ministerstwa Infrastruktury jest niewarta uwagi. Wciąż nie wiadomo, kiedy ruszy jej budowa. Nie wiadomo nawet, jak ostatecznie ma być ona finansowana! Niemal co dnia z resortu infrastruktury, dochodzą nowe, sprzeczne ze sobą informacje na temat przyszłości A-1. Od ośmiu lat opisujemy przepychanki wokół projektu A-1, istny festiwal niemożności, niekompetencji, zaniechania, głównie decydentów szczebla centralnego. Czas przyglądania się skończył. "Dziennik" rozpoczyna akcję "Po pierwsze A-1". Każdego dnia będziemy nękać odpowiedzialnych urzędników, mobilizując ich do działania, a opinię publiczną do wywierania na nich presji. Będziemy powtarzać swoje, póki budowa nie ruszy.

Choć Pomorzanom trudno się z tym pogodzić, powoli stajemy się regionem peryferyjnym. Zmienić to może nowoczesne połączenie lądowe z resztą kraju i dalej - z południem Europy. Krótko mówiąc - autostrada. Komisja Europejska uznała budowę A-1 za jedną z 18 priorytetowych inwestycji transportowych poszerzonej Unii. Dla nas jest to inwestycja absolutnie numer jeden.

A Warszawa ma czas. Przetarg na budowę i eksploatację autostrady A-1 na odcinku między Gdańskiem i Toruniem Agencja Budowy i Eksploatacji Autostrad ogłosiła w grudniu 1995 r. Ostatecznie umowę z konsorcjum Gdańsk Transport Company, parafowano podobno w sierpniu ub. r. Podobno, bo Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, sprawę uważa wciąż za otwartą.

Niedawno odpowiedzialny za autostrady wiceminister infrastruktury Sergiusz Najar stwierdził, że A1 wymaga szczególnego wsparcia Unii Europejskiej. Dlatego rząd domaga się jej wpisania na listę priorytetowych inwestycji infrastrukturalnych Unii Europejskiej, sporządzoną ostatnio przez ekspertów z Brukseli. Nieoficjalnie mówi się także, że Bruksela chciałaby, aby Polska zrezygnowała z partnerstwa publiczno-prywatnego przy budowie autostrad. To oznaczałoby odebranie GTC koncesji i rozpoczęcie całej zabawy od nowa. Tymczasem na niedoinwestowanych, rozjeżdżanych przez tiry, drogach z Trójmiasta do Warszawy i Łodzi codziennie giną ludzie.

Kiedy wreszcie urzędnicy zrozumieją, że bezkolizyjne połączenie drogowe Pomorza z resztą kraju jest potrzebne nie tylko po to, żeby "warszawka" mogła w lecie wozić swoje deski surfingowe do Władysławowa z prędkością 180 km na godzinę? Do walki o autostradę od dziś włącza się "Dziennik Bałtycki". Będziemy nękać wszystkich odpowiedzialnych za jej budowę. Od dziś nie będą spali spokojnie. Obiecujemy!



Nie odpuścimy!

» Będziemy CODZIENNIE przypominać o konieczności wybudowania autostrady.

» Będziemy CODZIENNIE nękać telefonami autostradowych decydentów: osoby odpowiedzialne za opóźnianie budowy i te, które mogą pomóc, ale robią zbyt mało w tym kierunku. Będziemy pytać: Co pan zrobił dziś dla sprawy A-1?

» Będziemy na bieżąco informować o wszystkich decyzjach dotyczących tej inwestycji.

» Będziemy wytykać błędy i zaniechania, ujawniać nazwiska winnych.

» Będziemy domagać się wyciągnięcia konsekwencji (ze skarbowymi i karnymi włącznie) w stosunku do, tych przez których A-1 jest bardziej mglistą wizją niż drogą z asfaltu i betonu.

» Napiszemy o wszystkich, którzy zginęli w wypadkach na drodze Gdańsk-Warszawa i Gdańsk-Łódź z powodu braku autostrady.

» Będziemy liczyć - przypominać kto i ile traci na tym, że autostrada wciąż nie może powstać.

» Będziemy mobilizować naszych Czytelników do symbolicznego i faktycznego wsparcia idei budowy.

» Będziemy organizować masowe protesty i ponaglenia. Na początek namawiamy do wysłania petycji do premiera. Jeśli zajdzie taka konieczność połączymy żywym łańcuchem Gdańsk i Nowe Marzy, gdzie autostrada ma opuścić nasze województwo. Jeśli zabraknie ziemi na budowę, zorganizujemy jej zbiórkę wśród Czytelników.

» Rozdamy nalepki na samochody wszystkim, którzy zechcą poprzeć naszą akcję. Niech zobaczą ilu z nas ta sprawa leży na sercu.

» Wypełnij formularz (http://www.gdansk.naszemiasto.pl/inne/specjalna_artykul/19943.html) - dołącz do naszej akcji

eosendil
August 8th, 2003, 10:59 AM
Wicepremier Pol jutro przyjeżdża do Gdańska

Czwartek, 7 sierpnia 2003r.

Siódmy dzień naszej akcji "Po pierwsze A-1" okazał się szczęśliwy. Nieoczekiwanie, ku zaskoczeniu wszystkich, do Gdańska przyjeżdżają trzy najważniejsze osoby, odpowiedzialne za to by sprawa autostrady wreszcie ruszyła z miejsca!

http://www.gdansk.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/fe/40_290919_1_d_2603.jpg

Jeszcze we wtorek umawialiśmy się z wicepremierem Polem na czwartkowy wywiad w Warszawie. Wczoraj doradca ministra do spraw medialnych Dobrochna Kędzierska zaproponowała zmianę terminu i miejsca spotkania, bowiem... w piątek minister wybiera się do Gdańska! Zabiera ze sobą Piotra Sawickiego, wiceministra finansów odpowiedzialnego za pieniądze na autostrady oraz Dariusza Skowrońskiego, pełnomocnika rządu do spraw budowy dróg krajowych.

Do wczoraj spotkanie tych trzech najważniejszych osób, decydujących o autostradzie A-1, wydawało się niemożliwe.

Władze województwa - jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć - zabiegały o nie od dawna. Zaskoczeni, podobnie jak my: wojewoda pomorski Jan Ryszard Kurylczyk i marszałek woj. pomorskiego Jan Kozłowski odbierają nieoczekiwaną delegację jutro w południe z lotniska w Rębiechowie (jazda autem z Warszawy z powodu braku autostrady jest długa i ryzykowna).

Potem panowie rozmawiać będą o BUDOWIE A-1, a nie, jak do tej pory, o PROBLEMIE autostrady!

Minister Pol, który, jak się dowiedzieliśmy, jest admiratorem i stałym Czytelnikiem "Dziennika Bałtyckiego", obiecał spotkać się również z przedstawicielami naszej redakcji. Zapis tej rozmowy opublikujemy w poniedziałek.

Sympatia wicepremiera do pomorskich mediów nie ogranicza się tylko do "Dziennika". Wczoraj z inicjatywy biura prasowego Ministerstwa Infrastruktury Marek Pol zagościł na antenie Radia Gdańsk, gdzie winą za przeciąganie sprawy A-1 obarczył posłów, którzy odrzucili jego niesławny projekt ustawy winietowej.

lazej
August 8th, 2003, 01:58 PM
http://www1.gazeta.pl/kraj/1,34309,1611407.html

"Wojewoda łódzki podpisał ostateczny plan przebiegu autostrady A1 na odcinku od Tuszyna do Kamieńska. Trasa będzie się ciągnąć śladem dotychczasowej autostrady między Głuchowem a Piotrkowem, a dalej, tak jak droga szybkiego ruchu, aż do Kamieńska. Drogi zostaną jednak poszerzone. Nowa szosa ma mieć po trzy pasy ruchu prowadzące w obie strony. Z tego powodu wojewoda musi wykupić grunty przyległe do drogi. Działki będą potrzebne też pod budowę zjazdów z autostrady. A1 ma być gotowa za cztery lata. Przejazd trasą między Tuszynem a Kamieńskiem będzie płatny."

Tomi
August 8th, 2003, 02:59 PM
ale nadal nie wiedomo kiedy rozpoczna sie prace na tym odcinku:bash:

Arek
August 8th, 2003, 04:29 PM
Właśnie wróciłem z krótkiej (10km) jazdy trasą nr 7, jak zawsze pełno wrażeń. Wyprzedzanie to ruletka, zdąże-niezdąże, na moich oczach o mało co nie zdeżyły się czołowo dwa samochody, jeden TIR potrafi zrobić korek na kilkanaście samochodów (czyli obrzki jak zawsze), więc nie dziwie się Polowi że wybrał się samolotem do Gdańska. Jeśli tak będzie nadal wyglądało połączenie drogowe największego portu ze stolicą no to...zresztą szkoda słów.

cudak
August 8th, 2003, 09:35 PM
Przepraszam moderatorów i forumowiczów - ale musze zakląć - je......e sku......y . Jak to mówią "scyzorek otwiera się w kieszeni " jak słysze i widze , ŻE NIC SIE NIE DZIEJE W TEJ sprawie .
Właśnie wróciłem z delegacji z Krakowa i Górnego Śląska . Z zazdrością patrzyłem jak powstaje w Krakowie węzęł Wielicka , powstały dwa nowe mosty - Zwierzyniecki i Kotlarski
na GŚ - idzie cała para budowa DTŚ w Katowicach , budowa autostrady pod Gliwicami !!! Wszędzie remonty i budowy . A w Trójmieście dupa!!!! . Nic kompletnie nic z A 1 , którą wszyscy uznali za priorytetową . Co trzeba zrobić ( ile trzeba dac łapówki i komu ? ) aby rozpocząc tą budowę . Taki byłem zadowolny i podbudowany po tej delegacji - myślałem , że jednak coś się dzieje - widziałem nowe obwodnice Lublinca , Dobrodzienia , widzałem na "katowickiej" jak buduja nowa obwodnicę Mszczonowa - taki byłem zadowolny - a tu taka informacja - a niech to idę się upić !!!!!!!!!


Wypełniłem formularz - proszę forumowiczów , aby zrobili to samo bez względu czy są związani z Trójmiastem czy nie . Choć tak pomóżmy !!!

cudak
August 27th, 2003, 06:51 PM
Byłem pięć dni na urlopie w Jastrzebiej Górze i specjalnie kupowałem codziennie Dziennik Bałtycki . Rzeczywiście codziennie piszą o A1 i nawet złożyli pozew do prokuratury na GDDKiA oddział Gdańsk . DzB wyliczył przy pomocy biegłego , że od roku chyba ? 1994 r. na DK 1 i DK 7 zgineło do dnia dzisiejszego ok. 700 osób , wobec czego ( znając podobne badania z innych krajów ) ilośc wypadków śmiertelnych , gdyby istniała A1 zmniejszyła by się o 70 proc. W związku z niezbudowaniem A1 ( do Torunia ) ktoś ( GDDKiA ) jest winny śmierci , kalectwa i cierpień tylu ludzi . Oczywiście urzędnicy byli zaskoczeni , wyjaśniali , że nie od nich to zależy , że to MI . Była tam informacja jednego z pracowników agencji - który nie podał nazwiska poinformował dziennikarzy , że cała ta sprawa ma silny podtekst polityczny i tylko dlatego nie zbudowano tej autostrady ?!

Mam nadzieje , że akcja DzB utworzy silne lobby na rzecz JAK NAJSZYBSZEGO rozpoczęcia budowy , gdyż w tym wypadku wiemy jak czas jest ważny - gdyż przyznane środki finansowe przez EBI na wsparcie budowy A1 sa dostępne w czasie ograniczonym . AMEN .

Arek
October 1st, 2003, 09:14 AM
Z Dziennika Bałtyckiego

"Umowa na budowę A-1 zostanie podpisana w październiku. Budowa autostrady ruszy na wiosnę. Taką, radosną dla mieszkańców Pomorza wiadomość, przekazał nam wczoraj w imieniu wiceministra infrastruktury Dariusza Skowrońskiego, pełnomocnika rządu do spraw budowy autostrad, marszałek województwa pomorskiego Jan Kozłowski.

- Gratuluję sukcesu - mówi marszałek. - Nie mam żadnych wątpliwości, że na taką deklarację wiceministra główny wpływ miała wasza akcja. Przypomnijmy - od dwóch miesięcy prowadzimy akcję "Po pierwsze A-1", w czasie której naciskamy na rząd, aby jak najszybciej podjął decyzję w sprawie budowy autostrady A-1.

Miesiąc temu wiceminister Skowroński, odpowiadając na zadane na naszych łamach pytanie, obiecał, że problem A-1 rozstrzygnie do końca września. Dzisiaj mija termin. Informacja przekazana nam przez marszałka Kozłowskiego oznacza, że minister dotrzymał obietnicy. "Dziennik Bałtycki" nie spoczywa jednak na laurach. Zbyt często słyszeliśmy podobne zapewnienia z ust polityków. Dlatego naszą walkę prowadzić będziemy dalej. Dopóki nie zostanie ostatecznie podpisana umowa rozpoczynająca tę najważniejszą dla Pomorza inwestycję."
Tomasz Falba

NARESZCIE!!!

:banana: :cucumber: :pepper:

Arek
October 3rd, 2003, 12:57 AM
Bruksela chce autostrady A1

mac 02-10-2003, ostatnia aktualizacja 02-10-2003 18:03

Komisja Europejska wpisała budowę autostrady A1 oraz szybkiego połączenia kolejowego Gdańsk - Wiedeń na listę priorytetowych inwestycji Unii. To jedyne polskie projekty transportowe, które znalazły się na tej liście.

Komisja Europejska swoją decyzję ogłosiła w środę wieczorem. W sumie na listę priorytetowych inwestycji transportowych Unii Europejskiej wpisano 29 projektów, w tym osiem dotyczy nowych państw członkowskich UE. Oba projekty dotyczące Polski ujęto w jednym zadaniu, jako tzw. korytarz VI Unii. Zarówno bowiem autostrada A1, jaki i szybka kolej poprowadzone mają być na podobnej trasie: Gdańsk - Warszawa - Katowice - Brno/Bratysława - Wiedeń. Komisji zależało, aby kompleksowo potraktować problem połączeń północ - południe. O wpisanie korytarza VI na listę priorytetowych inwestycji Unii Polska zabiegała od 1999 roku. Starały się również o to inne kraje Europy Środkowej - Czechy, Słowacja, Węgry, Szwecja, Austria. Uznanie przez Komisję Europejską tych połączeń za priorytetowe oznacza, że będą one miały uprzywilejowany dostęp do funduszy unijnych w nadchodzących 15 latach. Na razie Komisja nie określiła, ile pieniędzy zostanie przeznaczonych na poszczególne projekty. Wiadomo jedynie, że wszystkie 29 projektów ma w sumie kosztować 220 miliardów (!) euro do 2020 roku.

Z GW

oralB
November 7th, 2003, 12:38 PM
Pol: Rozpoczęcie budowy autostrady A-1 w drugiej połowie 2004 r.


Budowa autostrady A-1, mającej połączyć Gdańsk z granicą polsko-czeską, powinna ruszyć w drugiej połowie przyszłego roku.

Poinformował PAP w piątek wicepremier Marek Pol, przebywający na szczycie państw Środkowoeuropejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (CEFTA) w słoweńskim Brdo pri Kranju.

"Nie ma żadnych szans, żeby ta budowa ruszyła wcześniej" - powiedział Pol. Dodał, że Ministerstwo Infrastruktury jest już po kolejnej rundzie rozmów z koncesjonariuszem i "wszystko zmierza w dobrym kierunku". Nie chciał ujawnić szczegółów tych rozmów, tłumacząc, że "powinno w nich być jak najmniej polityki".

Pol negatywnie ocenił planowaną na piątek w Warszawie manifestację na rzecz budowy autostrady A-1, organizowaną przez władze samorządowe województwa pomorskiego. Wicepremier powiedział, że organizują ją osoby, które wcześniej przyczyniały się do opóźnienia budowy tej autostrady.

Zdaniem Pola, protest "bardziej jest rozpoczęciem kampanii wyborczej do Sejmu pana marszałka województwa pomorskiego (Jana Kozłowskiego)" i w rzeczywistości nie wiąże się z budową autostrady.

Minister dodał, że zdaje sobie sprawę, iż budowa autostrady A-1 ma wielu "pozornych przyjaciół, ale ci pozorni przyjaciele robią wszystko, by przeszkodzić budowie tej autostrady. A ja chcę obiecać, że mimo

ps. a dla mnie to już nawet śmieszne nie jest
:bleep:

eosendil
November 7th, 2003, 02:19 PM
obiecanki cacanki, a glupiemu radosc :rant:

cudak
November 9th, 2003, 01:20 PM
No tak miała ruszyc budowa na wosne 2004 , teraz w drugiej połowie 2004 , a tak na prawdę dopiero w 2005-2006 t. Liczę , nadal głupio licze , że wreszcie TO ruszy .

Najgorsze w tym , że papierki zajmują więcej czasu niż sama budowa . Przy wątku o obwodnicy Krakowa było napisane , że badania - uzgodnienia - projektowanie - wykup działek trwa dłużej niż sam proces budowy - vide A2 . Po zakonczeniu tego wszystkiego na A2 przybyło co rok 40-50 km . Najpierw kapitalny remont starego "konińskiego " odcinka 49 km - budowa obwodnicy Poznania 13 km ( którą już jechałem !!! ) - teraz lada dzien otwarcie Września - Krzesiny 37 km a na wiosne Komorniki - Nowy Tomysl kolejne prawie 50 km .

ChrisPL
November 11th, 2003, 07:57 PM
"Najsmieszniej" to wyglada poczatek a1 w Gdansku-most wantowy, przez ktory przejezdza jeden samochod a godzine :rant:

IzoLaToR
November 12th, 2003, 09:55 AM
Originally posted by Chris16

"Najsmieszniej" to wyglada poczatek a1 w Gdansku-most wantowy, przez ktory przejezdza jeden samochod a godzine :rant:
Ten most to najbardziej nietrafiona inwestycja przez chyba ostatnie 20 lat, bo powstał zdecydowanie za szybko. Miał być cze¶cia obwodnicy południowej która miała ł±czyć port z autostrada A1. Niestety nie ma ani A1, ani obwodnicy, więc po co ten most za grub± kase. I faktycznie tamtędy przejeżdza kilkana¶cie samochodów na dobe. A tirów które miałyby tym mostem jechać cos nie widac, a i statków w porcie też niewiele. Okolicznym mieszkańscom tez ten most do szczę¶cia nie jest potrzebny. Na pocieszenie pozostaje to ,że mostek całkiem ładny

duzer
November 12th, 2003, 09:55 AM
Originally posted by Chris16

"Najsmieszniej" to wyglada poczatek a1 w Gdansku-most wantowy, przez ktory przejezdza jeden samochod a godzine :rant:

Dlaczego "wantowy"? Z zeglarskiego punktu widzenia to chyba raczej most "sztagowy" albo "falowy"? ;)

A na powaznie - jak to jest z tym mostem? Skad i dokad mial prowadzic i dlaczego nie jezdza nim samochody? Ja rozumiem, ze A1 ma sie zaczynac tam gdzie sie konczy obwodnica 3miasta. A most to stoi zupelnie gdzie indziej.

Moze ktos zorientowany by mi to wytlumaczyl?

oralB
November 12th, 2003, 12:17 PM
Listę aż 56 wielkich przedsięwzięć w transporcie, energetyce, nowoczesnej telekomunikacji oraz badaniach naukowych zatwierdziła we wtorek Komisja Europejska.

Są wśród nich dwa przedsięwzięcia w Polsce, ale znikła autostrada Gdańsk-Czechy - pisze w korespondencji z Brukseli w "Gazecie Wyborczej" Robert Sołtyk.

Z propozycji Komisji wynika, że Bruksela ma wspierać jedynie fragmenty transgraniczne projektów, a więc w przypadku autostrady z Gdańska - odcinek Brno-Wiedeń. Fragment Gdańsk-Brno rządy Polski i Czech będą musiały budować same, choć z europejskich pieniędzy z tzw. funduszy strukturalnych na rozwój regionalny.

I jak mamy nie być marudnym narodem ?

:bleep:

gzak
November 12th, 2003, 07:21 PM
Z Życia Warszawy...
______________

Unia nam dopłaci

Linia szybkiej kolei oraz autostrada z Gdańska na południe Europy - to dwa polskie projekty, które znalazły się na liście unijnych priorytetów w dziedzinie transportu.

Jest na niej jeszcze jeden projekt: budowa linii szybkiej kolei Warszawa - Tallin, ale tylko dwa pierwsze mają szansę na szybką realizację, bo zarezerwowano na nią pieniądze w unijnym budżecie.

Komisja Europejska ogłosiła listę inwestycji transportowych, które będą realizowane do 2010 roku. Są na niej m.in.: linie szybkiej kolei z Berlina do Werony i z Paryża do Brukseli, a także budowa autostrady łączącej Grecję z Węgrami.

Na liście, która wstępnie została już przyjęta przez przywódców 25 krajów - obecnej i poszerzonej Unii, znalazło się w sumie 29 projektów. Była na niej także linia szybkiej kolei łączącej Warszawę z Rygą i Tallinem. Jednak KE skróciła listę do kilkunastu projektów tzw. programu na szybki początek, czyli mających szansę na szybką realizację.

Na krótszą listę wpisano 15 propozycji, w tym dwie polskie. Linia szybkiej kolei ma połączyć Gdańsk z Brnem w Czechach, a w przyszłości z Wiedniem (będzie ona przebiegać przez Warszawę). Na jej budowę zarezerwowano w unijnym budżecie na kolejne lata 240 milionów euro.

Autostrada Gdańsk-Brno będzie przebiegać przez Warszawę i Katowice. Na jej budowę UE przeznacza na razie 173 miliony euro.Te propozycje oznaczają dla nas dodatkowe pieniądze z unijnego budżetu, poza obiecanymi nam środkami z funduszy strukturalnych i spójnościowych. Bruksela nie ukrywa jednak, że część środków będzie pochodzić także z tej puli.

Będą też tanie pożyczki z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Ogłoszone wczoraj propozycje ostatecznie muszą jeszcze zatwierdzić przywódcy 25 krajów na grudniowym szczycie w Brukseli 12-13 grudnia.

Data: 12.11.2003


RAFAŁ RUDNICKI z Brukseli

eosendil
November 12th, 2003, 08:14 PM
jeden pisze tak, drugi tak... no to co wkoncu :?

ale ta druga wiadomosc podopa mi sie o wiele lepiej :D :cheers: :cheers: :cheers:

ChrisPL
November 12th, 2003, 08:41 PM
i jest nawet atrakacja turystyczna :D Most bardzo ladny :) Swietne wyglada podswietlony :-)

duzer
November 12th, 2003, 11:41 PM
Originally posted by Chris16

i jest nawet atrakacja turystyczna :D Most bardzo ladny :) Swietne wyglada podswietlony :-)

Zgadzam sie, jest bardzo ladny. I, co najwazniejsze, nieuzywany na dluzej starczy. Zupelnie jak Swietokrzyski w Wawie.

Marcin
November 13th, 2003, 12:03 AM
Niech mi prosze ktos wytlumaczy jak SZYBKA linia kolejowa i autorada z GDANSKA do BRNA moze przebiegac przez Warszawe :?:?:? ...chyba ma brzmiec "kolej objazdowa" i "glownaobwodnica kraju"...ale dobre i to, jechac z Brna lub chocby z Katowic do Gdanska przez Warszawe..

Pzdr.

AGC
November 13th, 2003, 12:11 PM
Originally posted by MARCIN

Niech mi prosze ktos wytlumaczy jak SZYBKA linia kolejowa i autorada z GDANSKA do BRNA moze przebiegac przez Warszawe :?:?:? ...chyba ma brzmiec "kolej objazdowa" i "glownaobwodnica kraju"...ale dobre i to, jechac z Brna lub chocby z Katowic do Gdanska przez Warszawe..

Pzdr.

Autostrada A1 nie bedzie szla przez Wawe, tylko przez Lodz. Ale podtrzymujac Twoje pytanie: mnie denerwuje, ze A2 idzie przez Lodz.

eosendil
November 13th, 2003, 12:59 PM
a mogl by mi ktos podpowiedziec, co to naprawde ma byc ta szybka koleja? zwykle pociagi pkp jak teraz ktore troszeczke szybciej moga jechac bo sa nowe tory, czy nowa szybka kolej tak np. ICE w niemczech?

Marcin
November 13th, 2003, 08:30 PM
Originally posted by gzak

...Autostrada Gdańsk-Brno będzie przebiegać przez Warszawę i Katowice. Na jej budowę UE przeznacza na razie 173 miliony euro....
Data: 12.11.2003


RAFAŁ RUDNICKI z Brukseli

@ AGC, ale w tym artykule ktory przytloczyl gzak wlasnie pisze ze autostrada bedzie szla przez Wawe...ja tez dotychczas znalem tylko plan w ktoram szla przez Lodz.

Pzdr.

Dziki REX
November 13th, 2003, 11:06 PM
Co tam panie w polityce? To bendą wkońcu budować tą A-1 czy nie?

Hehe. Czysto ironiczny śmiech Hamleta bo to być albo nie być dla 3miasta

eosendil
November 14th, 2003, 06:48 PM
Originally posted by Dziki REX

Co tam panie w polityce? To bendą wkońcu budować tą A-1 czy nie?

Hehe. Czysto ironiczny śmiech Hamleta bo to być albo nie być dla 3miasta

no kiedys tam napewno bedzie... :mad: ;)

ChrisPL
November 14th, 2003, 11:02 PM
Oj autostrada A1 to podstawa dla dalszego rozwoju Trojmiasta. Zuwazcie, ze wladze prawie zawsze wymieniaja nazwe "Gdansk" zamiast "Trojmiasto" ;) Chyba, nie zauwazaja jaka to duza aglomeracja. Przeciez to ponad 700 tys ludzi!

ChrisPL
November 14th, 2003, 11:03 PM
Do tego dochodzi jeszcze pelno miejscowosci graniczocacych z 3miastem takich jak np. Rumia, Wejherowo itp

Dziki REX
November 15th, 2003, 08:54 PM
Dla uściślenie aglomeracja trójmiasta to ponad milion ludzi w siedmiu głównych miastach. W dodatku to trzecia aglomeracja w kraju.

cudak
November 16th, 2003, 12:55 PM
Originally posted by duzer

Dlaczego "wantowy"? Z zeglarskiego punktu widzenia to chyba raczej most "sztagowy" albo "falowy"? ;)

A na powaznie - jak to jest z tym mostem? Skad i dokad mial prowadzic i dlaczego nie jezdza nim samochody? Ja rozumiem, ze A1 ma sie zaczynac tam gdzie sie konczy obwodnica 3miasta. A most to stoi zupelnie gdzie indziej.

Moze ktos zorientowany by mi to wytlumaczyl?

Tzw. most Wantowy w Gdańsku ma rozpoczynać autostradę A1 ( choc w planach jest także cześcią tzw. RAMY Gdańska ) . Od mostu poprzez południowe dzielnice Gdańska łukiem trasa ma dotrzec do obwodnicy Trójmiasta ( koło Swarożyna chyba? ) , a dalej już jako A1 dalej na południe Polski .
Obecnie łączy gdańską dzielnice Stogi i ul. Sucharskiego ( dojazd do Portu Północnego ) z ul. Elbląską - wylotowa na Warszawę .

lazej
November 16th, 2003, 01:16 PM
Originally posted by Dziki REX

Dla uściślenie aglomeracja trójmiasta to ponad milion ludzi w siedmiu głównych miastach. W dodatku to trzecia aglomeracja w kraju.

Trzecia?? Polemizowałbym :)

lazej
November 16th, 2003, 01:23 PM
Originally posted by AGC

Autostrada A1 nie bedzie szla przez Wawe, tylko przez Lodz. Ale podtrzymujac Twoje pytanie: mnie denerwuje, ze A2 idzie przez Lodz.

Autostrada A1 nie idzie przez Łódź. Będzie oddalona od miasta o około 10-15 km na północ. Biorąc pod uwagę to, że autostrada przejdzie przez południową część aglomeracji warszawskiej odbicie na Łódź zbyt wielu nowych kilometrów samej autostradzie nie doda, a korzyści z autostrady będą czerpały nie dwa lecz trzy duże miasta. To chyba dobrze??

lazej
November 16th, 2003, 01:27 PM
Łódź pomijana przy wszelkich projektach kolejowych przynajmniej pod względem autostrad prezentowała będzie się całkiem nieźle (Natknąłem się, w którejś książce traktującej o geografii transportu na wyliczenie korzyści sąsiedztwa autostrady i linii szybkiej kolei. Autostrada w większym stopniu wpływa na aktywizację ośrodka miejskiego. Co prawda jako miłośnik kolei wolałbym by do Łodzi zawitała jakaś szybka linia kolejowa, ale jako łodzianin bardzo się ucieszę i z budowy autostrad. Tylko niech one wreszcie przestaną głównie być tylko kreskami na papierze!! )

Dziki REX
November 17th, 2003, 12:42 PM
A1 Nie spocznę puki jej nie ujrzę. Może znów jakąś manifestację z Warszawie zorganizować bo coś nudno się robi. :guns1: :guns1: :guns1: :guns1:

duzer
November 17th, 2003, 01:14 PM
Originally posted by Dziki REX

A1 Nie spocznę puki jej nie ujrzę. Może znów jakąś manifestację z Warszawie zorganizować bo coś nudno się robi. :guns1: :guns1: :guns1: :guns1:

Tak, najlepiej zablokujcie taksowkarzy, zeby sie nie wloczyli w kolko po ulicach Warszawy.

kotbehemot
November 17th, 2003, 06:46 PM
Originally posted by duzer

Tak, najlepiej zablokujcie taksowkarzy, zeby sie nie wloczyli w kolko po ulicach Warszawy.

nie martw sie po wrocławiu tez sie włóczą nic bardziej nie irytuje niz taksówkarz, a jeszcze ja protestuje to massakra....

ChrisPL
November 22nd, 2003, 12:03 AM
Mialem na mysli Trojmiasto (Gdańsk, Gdynia, Sopot). Fakt, ze AGLOMERACJA Trojmiejska liczy ponad 1 mln! To potezny potencjal i nie mozna tego traktowac jak jakies za.du.pie!! W koncu to trzecia aglomeracja pod wzgledem ludnosci w Polsce, atraktuje sie ja jak miasto qrva powiatowe :bash: :rant:

lazej
November 22nd, 2003, 11:08 AM
Originally posted by Chris16

Mialem na mysli Trojmiasto (Gdańsk, Gdynia, Sopot). Fakt, ze AGLOMERACJA Trojmiejska liczy ponad 1 mln! To potezny potencjal i nie mozna tego traktowac jak jakies za.du.pie!! W koncu to trzecia aglomeracja pod wzgledem ludnosci w Polsce, atraktuje sie ja jak miasto qrva powiatowe :bash: :rant:

Ja policzyłeś ów milion w aglomeracji trójmiejskiej. www.pilot.pl liczba ludności przedstawia się tak


Gdańsk - 463 tys
Gdynia - 252
Sopot - 43
Rumia - 40 tys
Pruszcz Gdański - 22

Reda 15
WEjherowo - 46 tys (chociaż nie wiem czy dwa ostatnie miasta można wliczać do agloemeracji trójmiejskiej)

Łącznie 881 tys mieszkańców (bez Redy i Wejherowa 820 tys.)

Do miliona jeszcze daleko. I dlatego wydaje mi się, że jednak aglomeracja trójmiejska nie jest trzecią w Polsce.

ChrisPL
November 22nd, 2003, 06:38 PM
Chodzi o AGLOMERACJE, czyli glowne miasta +wszystkie wioski w poblizu ;-) To wychodzi ponad 1mln, zreszta jakis czas temu byla o tym skromna notka w Dzienniku Baltyckim :) PS wedlug spisu powszechnego 3 glowne aglomeracje miejskie to: Katowice, Warszawa, Trojmiasto (kol. wedlug il. mieszkancow).

ChrisPL
November 22nd, 2003, 06:39 PM
Poza tym nie policzyles jeszcze Leborka :P

lazej
November 22nd, 2003, 07:15 PM
post się edytuje - chwilka :)

lazej
November 22nd, 2003, 07:46 PM
"Wioski w pobliżu" może co najwyżej zamieszkiwać kilkanaście tys. ludzi (lub minimalnie więcej). Rejon Trójmiasta nie jest chyba obszarem jakoś specjalnie wyróżniającym się pod względem ilości wiosek, wśród innych dużych miast Polski. A jeśli się wyróżnia to raczej in minus bo z jednej strony osadnictwo uniemożliwia Zatoka Gdańska.

Pewnie rzeczywiście ponad milion mieszkańców wyszłoby gdyby do aglomeracji trójmiejskiej zaliczyć wszystko od Lęborka po Starogard i Tczew :) Ale wtedy do np. do aglomeracji łódzkiej należałoby wliczyć Bełchatów, Piotrków i Tomaszów Mazowiecki co byłoby średnio sensownym posunięciem

Za oficjalną stroną woj. pomorskiego: "Aglomeracja, którą, poza Gdańskiem, Gdynią i Sopotem składającymi się na Trójmiasto, tworzą także Pruszcz Gdański, Rumia, Reda, Wejherowo oraz w coraz większym stopniu części gmin sąsiednich, nie jest strukturą zamkniętą. Kształtowanie się pasma zachodniego dotyczy Żukowa, Kolbud, Kartuz, Chmielna, a nawet Sierakowic; pasma północnego: Kosakowa, Pucka, Luzina; potencjalne pasmo kreują Pruszcz Gdański oraz Pszczółki; powstaje region urbanizujący się sięgający do Zblewa i Czarnej Wody."
http://www.woj-pomorskie.pl/strony/inforegion/plan_uwarunkowania.html


A informacje z lokalnych gazet należy zawsze traktować z przymrużeniem oka :) Bo każda lokalna gazeta stara się podkreślać wagę ośrodka, w którym się ukazuje, często ją przeceniając.


Aha - i na koniec. Aglomeracja to wcale nie jest "główne miasto i wszystko w pobliżu" - definicyjnie rzecz biorąc aglomeracja to zespół jednostek osadniczych wykształcony i zdominowany przez jedno miasto, w którym to zespole istnieją silne powiązania funkcjonalne, przejawiające się codziennymi przemieszczeniami osób, towarów, usług i informacji, prowadzące do integracji społecznej, gospodarczej i przestrzennej (szczególnym przykładem aglomeracji jest konurbacja).

pozdrawiam

ChrisPL
November 23rd, 2003, 01:49 PM
Zgodze sie z Toba :) Oczywiscie, ze w gazecie z Pomorza beda chwalic Trojmiasto, ale dane sa wedlug spisu powszechnego. O ile dobrze pamietam wedlug tego agl. Katowicka ma 2,7 mln, a Warszawska 2,6, pozniej jest agl. Trojmiejska z 1,1 mln mieszkancow.

ChrisPL
November 23rd, 2003, 01:51 PM
akurat Lebork wchodzi wsklad agl. Trojmiejskiej, bo KAZDY pociag SKM konczy tam swoj bieg :D

eosendil
November 23rd, 2003, 04:09 PM
nawet gdyby bylo "tylko" 880.000... to chyba tez wystarczajaco duzo na autostrade... :)

lazej
November 23rd, 2003, 08:01 PM
Originally posted by Chris16

Chodzi o AGLOMERACJE, czyli glowne miasta +wszystkie wioski w poblizu ;-) To wychodzi ponad 1mln, zreszta jakis czas temu byla o tym skromna notka w Dzienniku Baltyckim :) PS wedlug spisu powszechnego 3 glowne aglomeracje miejskie to: Katowice, Warszawa, Trojmiasto (kol. wedlug il. mieszkancow).

No cóż - ze spisowymi danymi trudno mi polemizować. Gdzie można dotrzeć do źródła tej informacji??

lazej
November 23rd, 2003, 08:02 PM
Originally posted by Earendil

nawet gdyby bylo "tylko" 880.000... to chyba tez wystarczajaco duzo na autostrade... :)

A to nie budzi we mnie żadnych kontrowesji :)

ChrisPL
November 24th, 2003, 03:45 PM
W Dzienniku Baltyckim chyba jakos tak we wrzesniu :D

PB
November 24th, 2003, 04:05 PM
aglomeracja poznańska w szerszym tego słowa znaczeniu również ma ok 1,1 mln
są jednak w Polsce większe np. krakowska i łódzka

PB
November 24th, 2003, 04:21 PM
Originally posted by Chris16

akurat Lebork wchodzi wsklad agl. Trojmiejskiej, bo KAZDY pociag SKM konczy tam swoj bieg :D

Lebork w skłąd aglomeracji? Nie żartuj...

Taki jest zasięg aglomeracji trójmiejskiej
http://www.woj-pomorskie.pl/images/mapy/podzial_administracyjny2.jpg

PB
November 24th, 2003, 04:48 PM
Posiłkując się powyższą mapką liczba ludności aglomeracji trójmiejskiej wygląda tak: (stan na 30.06.03)

Gdańsk - 461 482
Gdynia - 253 587
Sopot - 41 265

razem = 756 334

powiat gdański
m. Pruszcz Gdański - 23 036
gm.w. Pruszcz Gdański - 15 472
gm.w. Cedry Wielkie - 6 021
gm.w. Pszczółki - 7 537
gm.w. Kolbudy - 10 776

razem= 62 842

powiat kartuski
gm. m-w. Żukowo - 23 259
gm.w. Przodkowo - 6 701

razem = 29 960

powiat wejherowski
m. Rumia - 44 123
m. Reda - 17 688
m. Wejherowo - 44 665
gm.w. Luzino - 12 051
gm.w. Szemud - 11 577
gm.w. Wejherowo - 16 455

razem = 146 559

Powiat pucki
gm.w. Kosakowo - 6 928

razem = 6 928

========
Cała aglomeracja 1 002 623

P.S
Od siebie dodam, że Poznań z najbliższymi okolicami ma ok. 850.000, z tego wychodzi, ze aglomeracja trójmiejska jest większa ;)

ChrisPL
November 24th, 2003, 09:55 PM
No wreszcie ktos tutaj przemowil do rozumu :cheers: PS niektorzy twierdza, ze Lebork wchodzi w sklad aglomeracji Trojmiejskiej, gdyz jezdzi tam kazdy pociag SKM :D

cudak
November 24th, 2003, 10:38 PM
Do 25 roku życia ( tj. do 1997 r. ) mieszkałem w Żukowie k/Gdańska i moge potwierdzić komunikacja miejska z Gdyni ( pośpieszna linia Z ) dociera kilkanaście razy na dobe , a linia PKS Gdańsk - Żukowo - Kartuzy to po lini W-wa - Grójec jest najbardziej oblegana linia w Polsce . Jak sie wyprowadzałem to gmina liczyła 16 tys . mieszkańców - dzisiaj juz jest ponad 23 tysiące .

Nie sądzcie , że sie przechwalam , ale za "komuny " ta gimna należała zawsze do najlepszych i teraz w wielu rankingach ( małych gmin ) podobnie należy - ale co się dziwić jak moja rodzinna gmina graniczy z miastem Gdynia i z miastem Gdańsk - normalka nie ? Ziemia itp. sa dużo tańsze niż w Trójmieście , a bliskość daje szanse !

N~k
November 24th, 2003, 11:54 PM
Polska to jest naprawde niedorobiony narod, same klutnie itd. Jak by ludzie wzieli sie to by autostrady juz dlugo temu byly. Ale ludzie tylko narzekajom a robicz nim sie nic niechce.

Nie mogli by ludzie z trojmiasta, pomorza, Bydgoscz Torunia wziasc sie i protestowac itd. Te rzadcy by nie mieli wtedy wyjscia. To przeciez tylko zwalnia rozwuj tych miast. Gdynia mogla by sie stac bardzo waznym portem dla Europy srodkowej, ale nic z tego.

PB
November 25th, 2003, 12:08 AM
Originally posted by cudak

Do 25 roku życia ( tj. do 1997 r. ) mieszkałem w Żukowie k/Gdańska i moge potwierdzić komunikacja miejska z Gdyni ( pośpieszna linia Z ) dociera kilkanaście razy na dobe , a linia PKS Gdańsk - Żukowo - Kartuzy to po lini W-wa - Grójec jest najbardziej oblegana linia w Polsce . Jak sie wyprowadzałem to gmina liczyła 16 tys . mieszkańców - dzisiaj juz jest ponad 23 tysiące .

Nie sądzcie , że sie przechwalam , ale za "komuny " ta gimna należała zawsze do najlepszych i teraz w wielu rankingach ( małych gmin ) podobnie należy - ale co się dziwić jak moja rodzinna gmina graniczy z miastem Gdynia i z miastem Gdańsk - normalka nie ? Ziemia itp. sa dużo tańsze niż w Trójmieście , a bliskość daje szanse !

do połowy lat 90, Czerwonak uważany był za najbardziej uprzemysłowioną wieś w Polsce, a liczba ludności gminy rosła średnio rocznie o 1500 osób ;)

ChrisPL
November 25th, 2003, 04:27 PM
Polska to jest naprawde niedorobiony narod, same klutnie itd. Jak by ludzie wzieli sie to by autostrady juz dlugo temu byly. Ale ludzie tylko narzekajom a robicz nim sie nic niechce.

Nie mogli by ludzie z trojmiasta, pomorza, Bydgoscz Torunia wziasc sie i protestowac itd. Te rzadcy by nie mieli wtedy wyjscia. To przeciez tylko zwalnia rozwuj tych miast. Gdynia mogla by sie stac bardzo waznym portem dla Europy srodkowej, ale nic z tego.
Od jakiegos czasu Dziennik Baltycki prowadzi akcje "Po pierwsze A1", tak wiec probuja zmusic wladze do rozp. budowy autostrady. Do akcji wlaczyly sie wszystkie samorzady Trojmiasta, a takze kilka miejscowosc w poblizu planowanego przebiegu A1. Niestety jak wladza nie chce, to nic nie pomoze-zadna akcja, protesty NIC ! :bash: :bleep: :rant:

N~k
November 25th, 2003, 10:10 PM
to wtakim razie sie zmienia wladace i glosuje za tym ktury popiera rozwuj. A Polacy siedza na dupie i mysla ze wszystko sie samo zrobi.

Insi 1
November 28th, 2003, 09:34 AM
Originally posted by N~k

to wtakim razie sie zmienia wladace i glosuje za tym ktury popiera rozwuj. A Polacy siedza na dupie i mysla ze wszystko sie samo zrobi.
N~K przestań sie wymądrzać. Twoje komentarze nic nie wnosza do tego forum są obiegowymi populizmami, które krążą gdzieś na Jackowie w Chicago między budową, a mięsnym z polską kiełbasą.
Pomijam styl i błędy, co jestem Ci w stanie wybaczyć, ale jeśli jesteś Polakiem(co wnioskuję z lokalizacji obok nicka) to ,,nie graj Niemca". Polacy powinni to, Polacy powinni tamto; a co Ty juz nie czujesz się Polakiem? ,,Zapomniał wól jak cielęciem był". Krytykuj, ale konstruktywnie nikt Ci nic nie powie, a nawet z Toba zgodzi.
No troche sie uniosłem.

pozdrowienia z Krosna :cheers:

Rafis
November 28th, 2003, 10:01 AM
Originally posted by Chris16

Od jakiegos czasu Dziennik Baltycki prowadzi akcje "Po pierwsze A1", tak wiec probuja zmusic wladze do rozp. budowy autostrady. Do akcji wlaczyly sie wszystkie samorzady Trojmiasta, a takze kilka miejscowosc w poblizu planowanego przebiegu A1. Niestety jak wladza nie chce, to nic nie pomoze-zadna akcja, protesty NIC ! :bash: :bleep: :rant:

spokojnie Chris jeszcze najwyżej dwa lata i PO wejdzie do gry a wtedy nastaną lepsze czasy dla Trójmiasta, Wrocka...

ChrisPL
November 28th, 2003, 09:32 PM
@Rafis w tym chyba jedyna nadzieja :D Jest jeszcze jedna mozliwosc....Walesa na prezydenta :D :D :D :D !

eosendil
January 17th, 2004, 04:03 PM
są jakieś nowinki?

jaki jest stan finansowania (jeśli w ogóle jest)?

ChrisPL
January 17th, 2004, 04:57 PM
Newsy sa takie: jak nic sie nie dzialo, tak nic sie nie dzieje! :bash: :rant:

japan
January 17th, 2004, 07:44 PM
Originally posted by Chris16

Od jakiegos czasu Dziennik Baltycki prowadzi akcje "Po pierwsze A1", tak wiec probuja zmusic wladze do rozp. budowy autostrady. Do akcji wlaczyly sie wszystkie samorzady Trojmiasta, a takze kilka miejscowosc w poblizu planowanego przebiegu A1. Niestety jak wladza nie chce, to nic nie pomoze-zadna akcja, protesty NIC ! :bash: :bleep: :rant:

Niestety mam wrażenie, że ta tzw. akcja nie służy niczemu innemu jak zrobieniu hałasu wokół beznadziejnego i podrzędnego szmatławca, jakim jest DB. Prowadzą tę akcję od sierpnia 2003 i NIC nie zdziałali. Ograniczją się tylko do bicia piany - bo tylko do tego sprowadzają się wszystkie huczne akcje typu "Gdańsk w Warszawie", zbieranie podpisów i przepytywanie ministra Pola. :bleep: Ja sam obawiam się najgorszego - że cała procedurę trzeba będzie zaczynać od nowa, bo chyba metoda finansowania tej autostrady jest tu główną przeszkodą.

eosendil
January 17th, 2004, 08:44 PM
Originally posted by Chris16

Newsy sa takie: jak nic sie nie dzialo, tak nic sie nie dzieje! :bash: :rant:

a to dupa zimna! :bleep:

Felix z Gdanska
January 19th, 2004, 08:27 PM
Pol to jebany skurwysyn. Jak mnie pozwie do sądu to chociaż straci trochę czasu i może chociaż przez jeden dzień nie będzie szkodził krajowi. Tylko złamas prawdziwy nie podpisałby koncesji na A1. A jeżeli twierdzi, że podpisanie z GTC (koncesjanoriuszem jest niekorzystne) to powinien tworzyć A1 za pieniądze skarbu państwa bo to prawdziwy sabotaż, że tej autostrady nie ma.

Dziki REX
January 21st, 2004, 11:40 AM
Akcję DB na rzecz budowy autostrady A1 oceniam bardzo wysoko. Gdyby nie nasza 3mijska gazeta rząd nigdy nie wznowił by rozmów GTC na temat sposbu finasowania autostrady. Dziś odbywają się ważne konsultacje obu stron, może coś się wreszcie wyjaśni. Pozatym akcja na rzecz A1 obudziła ludzi w naszym mieście i przypomniała im, że A1 to być albo nie być. Doprowadziła też do tego, że stołek Mareka Pola się już bardzo mocno chwieje co grozi rozpadem koalicji bandytów w naszym sejmie a wszystko co ich pogrąży pomoże naszemu miastu wypłynąć na powieżchnie.

japan
January 21st, 2004, 01:45 PM
Originally posted by Dziki REX

Akcję DB na rzecz budowy autostrady A1 oceniam bardzo wysoko. Gdyby nie nasza 3mijska gazeta rząd nigdy nie wznowił by rozmów GTC na temat sposbu finasowania autostrady. Dziś odbywają się ważne konsultacje obu stron, może coś się wreszcie wyjaśni. Pozatym akcja na rzecz A1 obudziła ludzi w naszym mieście i przypomniała im, że A1 to być albo nie być. Doprowadziła też do tego, że stołek Mareka Pola się już bardzo mocno chwieje co grozi rozpadem koalicji bandytów w naszym sejmie a wszystko co ich pogrąży pomoże naszemu miastu wypłynąć na powieżchnie.

Wątpię, czy pogrążenie tej koalicji bandytów cokolwiek tu zmieni, gdyż poprzednia koalicja bandytów również niczego nie zrobiła.

rodan
January 21st, 2004, 04:36 PM
Podudki akcji DB mogą być różne, nie zmienia to faktu że takie akcje choć same wszystkiego nie załatwią napewno zbliżaja nas do początku budowy.
Poll niestety to typowa lewicowa dupa i do tego zwyczajny nieudacznik.
Tkwi na stanowisku tylko dlatego bo taka jest umowa koalicyjna.
Gdyby nie to by dostal kopa już po miesiacu swojego szkodzenia w rządzie.
Jedyne co potrafi to wymyślać nowe podatki zgodnie zresztą z lewicową maksymą im wyższe podatki tym lepiej dla społeczeństwa.
Najlepsze jest to ze on w to naprawdę wierzy.

Dziki REX
February 16th, 2004, 09:09 PM
A-1 NIE SPAĆ, BUDOWAĆ!!!!!!!

eosendil
February 17th, 2004, 01:30 AM
ja już naprawde wątpie w to, że dożyje polskiej A1 do Gdańska... :moods:

diffel
March 23rd, 2004, 08:02 AM
Z GW
Autostrada znowu w przysz?ym roku
mac 22-03-2004, ostatnia aktualizacja 22-03-2004 21:39

Wiceminister infrastruktury by? w poniedzia?ek na Pomorzu i znowu okre?li? termin podpisania umowy na autostrad? A1. Tym razem jeszcze mniej konkretny ni? poprzednio. Mimo to wojewoda tradycyjnie w maju si?dzie na kopark?.
Dariusz Skowro?ski, wiceminister infrastruktury i zarazem generalny dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad, co pewien czas przyje?d?a do Gda?ska i rozmawia z wojewod? Janem Ryszardem Kurylczykiem na temat budowy autostrady A1.

Za ka?dym razem wiceminister okre?la przybli?ony termin podpisania umowy koncesyjnej z Gda?sk Transport Company, która umo?liwi rozpocz?cie budowy autostrady. Jak do tej pory nic z tych obietnic nie wysz?o.

W poniedzia?ek w Gda?sku wiceminister rzuci? kolejn? obietnic?. - B?dziemy budowali autostrad? A1, jak zako?czymy rozmowy z GTC - stwierdzi? Skowro?ski. - My?l?, ?e nast?pi to w tym pó?roczu. Oznacza to, ?e budowa ruszy pewnie w przysz?ym roku, ale jeszcze w tym b?dzie mo?na wej?? na plac budowy.

Wojewoda Jan Ryszard Kurylczyk, nawi?zuj?c do symbolicznego rozpocz?cia budowy A1 w maju 2002 r., za?artowa?: - Nawet jak umowa nie zostanie podpisana, ja znowu tradycyjnie w maju si?d? na kopark?. Mo?e, jak przyzwyczaimy si? do corocznego oficjalnego rozpoczynania budowy A1, to w ko?cu naprawd? j? zaczniemy.


W TV Gdansk byla wczoraj informacja, ze umowe maja podpisac w ciagu 1.5 miesiaca. Czekam 2 a potem :guns1:

zakrzemarski
March 23rd, 2004, 09:28 AM
ech, nie będe tego komentował, bo bana dostanę :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash: :bash:

Felix z Gdanska
March 23rd, 2004, 10:21 AM
Originally posted by Felix z Gdanska

Pol to jebany skurwysyn. Jak mnie pozwie do sądu to chociaż straci trochę czasu i może chociaż przez jeden dzień nie będzie szkodził krajowi. Tylko złamas prawdziwy nie podpisałby koncesji na A1. A jeżeli twierdzi, że podpisanie z GTC (koncesjanoriuszem jest niekorzystne) to powinien tworzyć A1 za pieniądze skarbu państwa bo to prawdziwy sabotaż, że tej autostrady nie ma.

Jeszcze raz powtórzę:

Pol to jebany skurwysyn. Jak mnie pozwie do sądu to chociaż straci trochę czasu i może chociaż przez jeden dzień nie będzie szkodził krajowi. Tylko złamas prawdziwy nie podpisałby koncesji na A1. A jeżeli twierdzi, że podpisanie z GTC (koncesjanoriuszem jest niekorzystne) to powinien tworzyć A1 za pieniądze skarbu państwa bo to prawdziwy sabotaż, że tej autostrady nie ma.

Dziki REX
March 24th, 2004, 06:14 PM
Pol już niczego nie załatwi. Chyba nikt z was w to nie wierzy. On już wzioł łapówki a cała jego formacja i ten rząd właśnie tonie. Jedyne jego zmatwienie to aby dotrwać do końca. Pocieszające jest tylko to, że sytuacja na lewicy jest tak tragiczna, że jak dobrze pójdzie już nigdy o nim nie usłyszymy.

Z kolei najbardziej dołujące w tym jest to, że gdyby w Gdańsku mieszkali ludzie mało przedsiębiorczy, leniwi i bez pomysłów miasto to nie wyglądało by wcale inaczej niż terz gdy tacy sami ludzie niszczą to miasto z zewnątrz. Dla mnie jest to zemsta komunistów za to, że z Gdańska zawsze pochodzili liderzy opozycji.

Arek
May 19th, 2004, 10:58 AM
A1 NIGDY NIE BĘDZIE

List prof. Włodzimierza Rydzkowskiego, kierownika Katedry Polityki Transportowej na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu Gdańskiego

Chcę zabrać głos w sprawie autostrady A1. Otóż twierdzę, że jej nigdy nie będzie. Spróbuję to wyjaśnić. Jeszcze w pierwszej połowie lat 90. zdecydowano - na nasze nieszczęście - że autostrada A1 budowana będzie w systemie koncesyjnym. Czyli, że konsorcjum wyłonione w przetargu za pożyczone pieniądze wybuduje autostradę płatną, a po okresie określonym w koncesji zwróci autostradę państwu. Napisałem, że na nasze nieszczęście, gdyż autostrada A4 z Wrocławia do Katowic budowana jest w szybkim tempie przez państwo bez udziału koncesjonariusza. Dość szybko wyłoniono koncesjonariusza przy budowie A1, którym jest konsorcjum Gdańsk Transport Company. Okazało się jednak, że banki i międzynarodowe instytucje finansowe z rezerwą podchodzą do projektów autostradowych, gdy mają wziąć na siebie ryzyko związane z przyszłym ruchem. Przeprowadzone studia ruchu jednoznacznie dowodzą, że konsorcjum wyłonione do budowy A1 nie będzie w stanie spłacić kredytu z dochodów z eksploatacji autostrady w przewidywanym okresie. Banki pomimo to są skłonne pożyczyć pieniądze, jeżeli udzielony przez nie kredyt będzie w pełni gwarantowany przez państwo.

I tu jest pies pogrzebany. W skład GTC wchodzi duży amerykański koncern budowlany, który z wielką ochotą wybuduje 150 km autostrady do Torunia po 6 mln dolarów za kilometr, czyli za astronomiczną kwotę 900 mln dolarów. Wybuduje, następnie skasuje należność i przestanie martwić się, co dalej. A dalej trzeba będzie pożyczone pieniądze oddać. Ponieważ przychody z opłat za użytkowanie będą zbyt małe, więc niech gwarant, czyli państwo przejmie zobowiązania. Jeżeli ktoś z czytelników ma wątpliwości, że przychody będą niewystarczające, niech zapyta sam siebie, czy zapłaciłby, przy obecnych cenach, 30 zł za przejazd autostradą z Gdańska do Torunia w jedną stronę. Na pierwszym nowym oddanym do eksploatacji odcinku autostrady A2 koncesjonariusz zmuszony jest obniżyć opłaty i prowadzi szereg promocji, gdyż ruch jest daleki od spodziewanego.

Przedstawiciel GTC wspomagany przez prezesa Gdańskiego Klubu Biznesu przekonują mnie, że 6 mln dolarów za kilometr autostrady A1 to koszt umiarkowany. Jeżeli tak jest w istocie, to oznacza, że tym bardziej nie ma nawet cienia szans na zwrot poniesionych nakładów z przychodów z myta. Powstaje zatem pytanie - skoro wiadomo, że pieniądze oddawać będzie i tak państwo, to do czego potrzebny jest koncesjonariusz, czyli GTC?

Drodzy Państwo, niech poseł Janusz Lewandowski nie wylewa krokodylich łez, gdyż mógł wykazać się skutecznością w działaniu (a nie tylko pisaniu) na rzecz regionu za rządów AWS, kiedy jego kolega partyjny był ministrem finansów. Leszek Balcerowicz, bo o nim mowa, gwarancji nie udzielił, gdyż nie chciał beztrosko przerzucać odpowiedzialności za spłatę kredytu na przyszłe rządy. Gwarancji, w znanej wszystkim sytuacji budżetu, nie udzielą kolejni ministrowie finansów, więc opinie ministra Marka Pola są w tej sprawie naprawdę bez znaczenia. Mówiąc krótko - autostrady A1 w systemie koncesyjnym nigdy nie zbudujemy. Jedyne rozwiązanie to odebranie koncesji GTC i budowa autostrady ze środków pożyczonych i gwarantowanych bezpośrednio przez państwo, tak jak to ma miejsce na A4. To też nie wchodzi w rachubę, gdyż trzeba by oddać GTC poniesione nakłady, a tego rząd nie zrobi, bo pieniędzy nie ma. Czyli, jak powiedziałem, A1 nie ma i nie będzie.

Ponadto trzeba pamiętać, że gdyby dziś przystąpić do budowy A1, to odcinek z Gdańska do Torunia byłby gotowy za siedem lat. W tym czasie A2 dotrze od granicy zachodniej państwa w okolice Łodzi, zaś A4 pokryje cały odcinek od Zgorzelca do Krakowa. Wówczas kontenery z centrum i południa Polski pojadą autostradami do Hamburga, a A1 z Torunia do Gdańska wozić będziemy pierniki. (...)

I jeszcze jedna sprawa. Autostrada A1 rozpoczyna się we wsi Rusocin i do portu w Gdańsku pozostaje jeszcze ponad 20 km. Skoro planowana przepustowość nowego terminalu kontenerowego w porcie gdańskim ma wynosić 500 tys. TEU rocznie, to znaczy, że 500 tys. samochodów rocznie wyjedzie z portu. Pytam - jak i którędy dotrą do autostrady, jeżeli ta, daj Boże, w końcu powstanie? To pytanie od lat stawia wybitny znawca zagadnienia prof. Witold Andruszkiewicz, ale, jak dotąd, nie znajduje odpowiedzi. To pytanie kierowane jest nie do "złych ludzi" w Warszawie, ale do włodarzy Gdańska. Gdynia zgromadziła środki na dokończenie Trasy Kwiatkowskiego i ruch ciężarowy skierowany zostanie niebawem z portu bezpośrednio na obwodnicę i dalej na A1. A co robi Gdańsk? Debatuje. Co robi sejmik wojewódzki? Bawi się w wielką politykę. Zawiązuje i rozwiązuje koalicje. Bawcie się panowie dalej. Tylko co po was zostanie? Słychać, że niektórzy posłowie sejmiku wojewódzkiego szykują się do Parlamentu Europejskiego? Chciałbym tym posłom przypomnieć, że językiem kaszubskim (póki co) jeszcze w Brukseli i Strasburgu nie mówią.

Problem autostrady A1 wpisuje się w szerszy kontekst. W Polsce nie było dotychczas zasadniczej debaty publicznej na temat kształtu przyszłego systemu transportowego. Nie zostały sformułowane ani przez polityków, ani przez publicystów i intelektualistów cele i zadania, jakie stoją przed społeczeństwem i państwem w tym zakresie. Słabą pociechą jest to, że takiej debaty nie było także w odniesieniu do innych żywotnych tematów dotyczących sposobów przyszłego funkcjonowania naszego społeczeństwa. W odniesieniu do transportu nie sformułowano dotychczas jasnych celów średniookresowych. Chodzi tu o projekty, które miałyby społeczne poparcie. Sądzę, że nie brakowałoby społecznego poparcia, gdyby takie projekty były. Najlepszym przykładem jest właśnie program budowy autostrad. Wielokrotnie zmieniany zarówno co do zakresu jak i sposobów finansowania, stał się w końcu źródłem kpin i żartów. Nie jesteśmy przygotowani do funkcjonowania w politycznych instytucjach Unii Europejskiej. Dowodem na to są słabe oceny jakości polskich projektów transportowych kierowanych do finansowania z funduszy unijnych. W niewielkiej części potrafiliśmy wykorzystać fundusze ISPA przeznaczone na inwestycje transportowe.

Dochodzimy tu do jakości klasy politycznej odpowiedzialnej za ten stan rzeczy. Klasa ta jest krańcowo źle oceniana przez społeczeństwo. Powyższe oceny są szczególnie trafne w odniesieniu do kadr dawnego Ministerstwa Transportu i Gospodarki Morskiej, a obecnie Ministerstwa Infrastruktury. Każdy kolejny minister odpowiedzialny za ten resort miał ambicję stworzenia własnego, autorskiego programu polityki transportowej. Z braku czasu lub kwalifikacji żadnemu się to do tej pory nie udało. Wszystkie dotychczasowe programy miały charakter wycinkowy i nie były ze sobą spójne. Postęp, jaki się w ostatniej dekadzie dokonał w zakresie transportu, został w istocie wymuszony poprzez wymóg harmonizacji polskiego prawa w z unijnym. Nieliczne inwestycje infrastrukturalne powstawały z opóźnieniem. Transformacji ustrojowej nie towarzyszyła modernizacja gospodarki, szczególnie w obszarze transportu. Brakowało debaty nad celami transformacji. Skoro nie sformułowano celu, trudno się dziwić, że takiego celu nie udało się zrealizować. W przypadku transportu od 1993 roku nastąpił regres. Do Unii Europejskiej wchodzimy, w obszarze transportu, cywilizacyjnie zapóźnieni, nieprzygotowani do wykorzystania tej szansy, jaką stwarza integracja.


Artykuł z GW Gdańsk:

Czy Jan Kulczyk, najbogatszy Polak, wstrzymuje budowę autostrady A1? Tak zdaje się uważać Janusz Lewandowski z Platformy Obywatelskiej. - To kolejna afera, tym razem autostradowa, która zasługuje na własną komisję śledczą - oświadczył wczoraj poseł

- Istnieje realna groźba zerwania negocjacji strony rządowej z konsorcjum GTC, która od 7 lat ma koncesje na budowę autostrady A1. Pretekstem ma być zbyt wysoki koszt proponowany przez konsorcjum - alarmował wczoraj poseł na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. - Tymczasem cena proponowana przez konsorcjum jest porównywalna z cenami budowy autostrad w Polsce i za granicą.

Z wczorajszych wypowiedzi posła wynika, że zerwanie negocjacji w sprawie A1 ma na celu pozostawienie w budżecie środków na autostradę A2. Buduje ją Jan Kulczyk, uznawany obecnie za najbogatszego Polaka. - Cały czas byliśmy zwodzeni i umowa z GTC ciągle odkładana. Najpierw tłumaczono to brakiem ustawy, potem czekano na winiety. Teraz raptem okazało się, że są kolejne przeszkody. A tymczasem A2 budowało się bez ustawy i bez winiet. Rząd nie tylko w tej sprawie prowokuje do tworzenia spiskowych teorii - mówi Lewandowski, nawiązując do afer Rywina i Orlenu. - Dlatego zamierzam zażądać, by na początek wyjaśnieniem, dlaczego budowa A1 stoi w miejscu, zajęła się sejmowa komisja infrastruktury, a potem sejmowa komisja śledcza.

Zdaniem Lewandowskiego, który zamierza równolegle prowadzić własne dochodzenie, ewentualne zerwanie negocjacji między rządem a GTC spowoduje poważne szkody gospodarcze całemu regionowi i cofnie budowę A1 do punku sprzed siedmiu lat.

- Każdy rok zwłoki w budowie wyrządza większe straty niż kosztowałby najdroższy nawet kontrakt z GTC - tłumaczy poseł. - Całkowitą iluzją jest też zapowiedź Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, że tę samą autostradę wybuduje w tym samym czasie i taniej niż konsorcjum GTC. Przecież najpierw będą musieli zrobić projekty i zacząć skupować ziemię. To nierealne. Zerwanie kontraktu z GTC oznaczać będzie odłożenie budowy A1 na długi czas.


A na koniec co o tym wszyskim sądzi nowy (może) premier Belka:

"W ciągu kilku tygodni zostanie podjęta decyzja w sprawie autostrady A1 - powiedział w piątek w Sejmie premier Marek Belka odpowiadając na pytania posłów jeszcze przed głosowaniem nad wotum zaufania dla jego gabinetu."


Po przeczytaniu całości to ja niestety "Ciemność, ciemność widzę"

kotbehemot
May 19th, 2004, 11:17 AM
Niestety, ten artykul wydaje sie byc poparty bardzo sensowna argumentacja:(

Rafis
May 19th, 2004, 11:31 AM
to moze wybudują trase Szczecin-Wrocław?

Felix z Gdanska
May 19th, 2004, 12:48 PM
[QUOTE=Arek]A1 NIGDY NIE BĘDZIE

List prof. Włodzimierza Rydzkowskiego, kierownika Katedry Polityki Transportowej na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu Gdańskiego

Chcę zabrać głos w sprawie autostrady A1. Otóż twierdzę, że jej nigdy nie będzie. Spróbuję to wyjaśnić. Jeszcze w pierwszej połowie lat 90. zdecydowano - na nasze nieszczęście - że autostrada A1 budowana będzie w systemie koncesyjnym. Czyli, że konsorcjum wyłonione w przetargu za pożyczone pieniądze wybuduje autostradę płatną, a po okresie określonym w koncesji zwróci autostradę państwu. Napisałem, że na nasze nieszczęście, gdyż autostrada A4 z Wrocławia do Katowic budowana jest w szybkim tempie przez państwo bez udziału koncesjonariusza. Dość szybko wyłoniono koncesjonariusza przy budowie A1, którym jest konsorcjum Gdańsk Transport Company. Okazało się jednak, że banki i międzynarodowe instytucje finansowe z rezerwą podchodzą do projektów autostradowych, gdy mają wziąć na siebie ryzyko związane z przyszłym ruchem. Przeprowadzone studia ruchu jednoznacznie dowodzą, że konsorcjum wyłonione do budowy A1 nie będzie w stanie spłacić kredytu z dochodów z eksploatacji autostrady w przewidywanym okresie. Banki pomimo to są skłonne pożyczyć pieniądze, jeżeli udzielony przez nie kredyt będzie w pełni gwarantowany przez państwo.

I tu jest pies pogrzebany. W skład GTC wchodzi duży amerykański koncern budowlany, który z wielką ochotą wybuduje 150 km autostrady do Torunia po 6 mln dolarów za kilometr, czyli za astronomiczną kwotę 900 mln dolarów. Wybuduje, następnie skasuje należność i przestanie martwić się, co dalej. A dalej trzeba będzie pożyczone pieniądze oddać. Ponieważ przychody z opłat za użytkowanie będą zbyt małe, więc niech gwarant, czyli państwo przejmie zobowiązania. Jeżeli ktoś z czytelników ma wątpliwości, że przychody będą niewystarczające, niech zapyta sam siebie, czy zapłaciłby, przy obecnych cenach, 30 zł za przejazd autostradą z Gdańska do Torunia w jedną stronę. Na pierwszym nowym oddanym do eksploatacji odcinku autostrady A2 koncesjonariusz zmuszony jest obniżyć opłaty i prowadzi szereg promocji, gdyż ruch jest daleki od spodziewanego.

Przedstawiciel GTC wspomagany przez prezesa Gdańskiego Klubu Biznesu przekonują mnie, że 6 mln dolarów za kilometr autostrady A1 to koszt umiarkowany. Jeżeli tak jest w istocie, to oznacza, że tym bardziej nie ma nawet cienia szans na zwrot poniesionych nakładów z przychodów z myta. Powstaje zatem pytanie - skoro wiadomo, że pieniądze oddawać będzie i tak państwo, to do czego potrzebny jest koncesjonariusz, czyli GTC?

Drodzy Państwo, niech poseł Janusz Lewandowski nie wylewa krokodylich łez, gdyż mógł wykazać się skutecznością w działaniu (a nie tylko pisaniu) na rzecz regionu za rządów AWS, kiedy jego kolega partyjny był ministrem finansów. Leszek Balcerowicz, bo o nim mowa, gwarancji nie udzielił, gdyż nie chciał beztrosko przerzucać odpowiedzialności za spłatę kredytu na przyszłe rządy. Gwarancji, w znanej wszystkim sytuacji budżetu, nie udzielą kolejni ministrowie finansów, więc opinie ministra Marka Pola są w tej sprawie naprawdę bez znaczenia. Mówiąc krótko - autostrady A1 w systemie koncesyjnym nigdy nie zbudujemy. Jedyne rozwiązanie to odebranie koncesji GTC i budowa autostrady ze środków pożyczonych i gwarantowanych bezpośrednio przez państwo, tak jak to ma miejsce na A4. To też nie wchodzi w rachubę, gdyż trzeba by oddać GTC poniesione nakłady, a tego rząd nie zrobi, bo pieniędzy nie ma. Czyli, jak powiedziałem, A1 nie ma i nie będzie.

Ponadto trzeba pamiętać, że gdyby dziś przystąpić do budowy A1, to odcinek z Gdańska do Torunia byłby gotowy za siedem lat. W tym czasie A2 dotrze od granicy zachodniej państwa w okolice Łodzi, zaś A4 pokryje cały odcinek od Zgorzelca do Krakowa. Wówczas kontenery z centrum i południa Polski pojadą autostradami do Hamburga, a A1 z Torunia do Gdańska wozić będziemy pierniki. (...)

I jeszcze jedna sprawa. Autostrada A1 rozpoczyna się we wsi Rusocin i do portu w Gdańsku pozostaje jeszcze ponad 20 km. Skoro planowana przepustowość nowego terminalu kontenerowego w porcie gdańskim ma wynosić 500 tys. TEU rocznie, to znaczy, że 500 tys. samochodów rocznie wyjedzie z portu. Pytam - jak i którędy dotrą do autostrady, jeżeli ta, daj Boże, w końcu powstanie? To pytanie od lat stawia wybitny znawca zagadnienia prof. Witold Andruszkiewicz, ale, jak dotąd, nie znajduje odpowiedzi. To pytanie kierowane jest nie do "złych ludzi" w Warszawie, ale do włodarzy Gdańska. Gdynia zgromadziła środki na dokończenie Trasy Kwiatkowskiego i ruch ciężarowy skierowany zostanie niebawem z portu bezpośrednio na obwodnicę i dalej na A1. A co robi Gdańsk? Debatuje. Co robi sejmik wojewódzki? Bawi się w wielką politykę. Zawiązuje i rozwiązuje koalicje. Bawcie się panowie dalej. Tylko co po was zostanie? Słychać, że niektórzy posłowie sejmiku wojewódzkiego szykują się do Parlamentu Europejskiego? Chciałbym tym posłom przypomnieć, że językiem kaszubskim (póki co) jeszcze w Brukseli i Strasburgu nie mówią.

Problem autostrady A1 wpisuje się w szerszy kontekst. W Polsce nie było dotychczas zasadniczej debaty publicznej na temat kształtu przyszłego systemu transportowego. Nie zostały sformułowane ani przez polityków, ani przez publicystów i intelektualistów cele i zadania, jakie stoją przed społeczeństwem i państwem w tym zakresie. Słabą pociechą jest to, że takiej debaty nie było także w odniesieniu do innych żywotnych tematów dotyczących sposobów przyszłego funkcjonowania naszego społeczeństwa. W odniesieniu do transportu nie sformułowano dotychczas jasnych celów średniookresowych. Chodzi tu o projekty, które miałyby społeczne poparcie. Sądzę, że nie brakowałoby społecznego poparcia, gdyby takie projekty były. Najlepszym przykładem jest właśnie program budowy autostrad. Wielokrotnie zmieniany zarówno co do zakresu jak i sposobów finansowania, stał się w końcu źródłem kpin i żartów. Nie jesteśmy przygotowani do funkcjonowania w politycznych instytucjach Unii Europejskiej. Dowodem na to są słabe oceny jakości polskich projektów transportowych kierowanych do finansowania z funduszy unijnych. W niewielkiej części potrafiliśmy wykorzystać fundusze ISPA przeznaczone na inwestycje transportowe.

Dochodzimy tu do jakości klasy politycznej odpowiedzialnej za ten stan rzeczy. Klasa ta jest krańcowo źle oceniana przez społeczeństwo. Powyższe oceny są szczególnie trafne w odniesieniu do kadr dawnego Ministerstwa Transportu i Gospodarki Morskiej, a obecnie Ministerstwa Infrastruktury. Każdy kolejny minister odpowiedzialny za ten resort miał ambicję stworzenia własnego, autorskiego programu polityki transportowej. Z braku czasu lub kwalifikacji żadnemu się to do tej pory nie udało. Wszystkie dotychczasowe programy miały charakter wycinkowy i nie były ze sobą spójne. Postęp, jaki się w ostatniej dekadzie dokonał w zakresie transportu, został w istocie wymuszony poprzez wymóg harmonizacji polskiego prawa w z unijnym. Nieliczne inwestycje infrastrukturalne powstawały z opóźnieniem. Transformacji ustrojowej nie towarzyszyła modernizacja gospodarki, szczególnie w obszarze transportu. Brakowało debaty nad celami transformacji. Skoro nie sformułowano celu, trudno się dziwić, że takiego celu nie udało się zrealizować. W przypadku transportu od 1993 roku nastąpił regres. Do Unii Europejskiej wchodzimy, w obszarze transportu, cywilizacyjnie zapóźnieni, nieprzygotowani do wykorzystania tej szansy, jaką stwarza integracja.



Oczywiście co do Gdańska i władz województwa (samorządowych ) to Pan profesor wypisuje stek bzdetów. Obwodnica Południowa powstanie do 2008 (poczatek)r. i wszystko idzie zgodnie z porozumieniem podpisanym w 2002r powmiedzy GDDKIA, Urzedem Marszałkowskim Pomorza, Urzedami gmin przez\ które przejdzie ta droga ekspresowa (grunty w granicach Gdańska miasto juz wykupuje). Do końca ma byc zgodnie z przetargiem ogłoszony przez GDDKIA oddz. Gdańsk projekt budowlany i realizacyjny węzła |Kartuska i tym samym połączenia trasy S7 z S6. Pan profesor jest niedouczony a jego miłośc do Gdyni jest oparta na silnej współpracy z gdyńskim ZKM dla którego pisze materiały konsultingowe. Oczywiście nie muszę szerzej pisać, że ZKM Gdynia podlega nadzorowi Prezydent Gdyni, przesławnego zuwagi na brak wiekszych inwestycji przez ostatnie 3 lata w Gdyni Pana Wojciecha Szczurka.
Uwaga o języku kaszubskim w tym liście w kontekście wyborów do Parlamentu Europejskiego jest nadzwyczaj chamska i wskazuje na wielkie kompleksy Pana Rydzkowskiego. Wydaje mi się ,że 500 tys Kaszubów na Pomorzu nie znajdzie słów usprawiedliwienia dla takiej bezczelności. Jestem głęboko zażenowany takim postępowaniem osoby, która ma przed nazwiskiem Prof. Jak ocenia się sytuacje to trzeba mieć wiedzę chociażby średniego forumowicza ze skyscrapercity. Wtedy Pan "Prof" dowiedziałby sie o 3 wielkich inwestycjach udrażniająch miasto i to, ze te inwestycje de fakto sie juz zaczęły (bo plany i pozwolenia łącznie z wykupami gruntów juz sa tym procesem).
http://www.gdansk.gddkia.gov.pl/inwestycje/2013.htm
http://www.gdansk.gddkia.gov.pl/Przetargi/ZP027.htm



Arek, czy możesz mi podać skąd wziołeś ten List prof. Rydzkowskiego ?

Arek
May 19th, 2004, 04:18 PM
Z trójmiejskiej strony Gazety Wyborczej:

http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,49421,2029736.html

Felix z Gdanska
May 19th, 2004, 05:05 PM
Z trójmiejskiej strony Gazety Wyborczej:

http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,49421,2029736.html


Dzięki Arku. Felix z Gdanska

japan
May 19th, 2004, 07:22 PM
A ja niestety widzę dużo racji w tym co pisze prof. Rydzkowski, choc wolałbym, żeby ta racja tak nie wyglądała. I niech pan Lewandowski nie bije sie w cudze piersi, bo kontrakt z GTC podpisano 9 lat temu, co oznacza że wszystkie rządy będące odtąd u władzy są jednakowo winne zaistniałej sytuacji, a wiec tyczy sie to również rządu Buzka.

Felix z Gdanska
May 20th, 2004, 02:23 PM
A ja niestety widzę dużo racji w tym co pisze prof. Rydzkowski, choc wolałbym, żeby ta racja tak nie wyglądała. I niech pan Lewandowski nie bije sie w cudze piersi, bo kontrakt z GTC podpisano 9 lat temu, co oznacza że wszystkie rządy będące odtąd u władzy są jednakowo winne zaistniałej sytuacji, a wiec tyczy sie to również rządu Buzka.


Odnosiłem się do tylko gdańskiej części, wątku wypowiedzi Pana Rydzkowskiego.

Bartas2004
June 14th, 2004, 01:21 PM
Budowa autostrady A-1 przedsięwzięciem priorytetowym



Jak najszybsze wybudowanie autostrady A1 jest przedsięwzięciem priorytetowym. Budowa tej trasy rozpocznie się najprawdopodobniej na wiosnę 2005 roku – poinformowali w środę, 9 czerwca, podczas spotkania w Gdańsku przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. W rozmowach wzięli udział przedstawiciele pomorskich władz samorządowych – wojewoda, wicemarszałek województwa, prezydenci Gdańska, Gdyni i Sopotu, a także pomorscy posłowie.

Krzysztof Opawski, Minister Infrastruktury, który był pomysłodawcą spotkania, powiedział, że dyskusja czy budować autostradę A1 jest zbędna bo taka decyzja zapadła już kilka lat temu. „Dziś zastanawiamy się jedynie jaki model finansowania A1 wybrać ostatecznie – koncesyjny, czy tradycyjny” – podkreślił.

Przedstawiciele rządu poinformowali, że ciągle toczone są negocjacje z firmą Gdańsk Transport Company, która od 1997 roku ma koncesję na wybudowanie północnego odcinka autostrady A1 od Gdańsk do Torunia. Zadeklarowali, że chcą je doprowadzić do końca, zgodnie z obowiązującymi procedurami, wyrażając nadzieję, że kontynuacja rozmów pozwoli na osiągnięcie racjonalnego ekonomicznie konsensusu.

Obecnie GDDKiA i GTC muszą porozumieć się tylko co do ceny za 1 km A-1, bowiem zaproponowany przez Gdańsk Transport Company koszt o 50% przekracza cenę kilometra innych autostrad, budowanych w podobnych warunkach geologicznych. Z analiz przeprowadzonych dla GDDKiA przez Biuro Projektowe „Eurostrada” wynika, że koszt budowy 1 km autostrady A-1 nie powinien przekraczać 4,6 mln euro, gdy tymczasem proponuje się podpisanie umowy z ceną 5,88 mln euro za kilometr.

„Trzeba mieć świadomość, że negocjacje nie muszą zakończyć się porozumieniem. Dlatego też już dziś przygotowywane są alternatywne plany działań, możliwe do zastosowania po ewentualnym odebraniu koncesji konsorcjum GTC” – powiedział wiceminister infrastruktury, Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad, Dariusz Skowroński.


Jeśli zatem nie uda się osiągnąć porozumienia z konsorcjum GTC, budowa autostrady A-1 zostanie sfinansowana ze środków publicznych – budżetu państwa, źródeł pozabudżetowych, a także przyznanych Polsce kwot w ramach Funduszu Spójności UE.
Jak wynika z informacji GDDKiA opracowane zostały szczegółowe harmonogramy działań w tym zakresie. http://www.mi.gov.pl/moduly/aktualnosci_sg/informacja.php?id_informacji=1389&opcja=pokaz

Gadaja, gadaja, gadaja a kiedy zaczna budowac?

Sarcasm
June 14th, 2004, 07:01 PM
[COLOR=RoyalBlue]Budowa tej trasy rozpocznie się najprawdopodobniej na wiosnę 2_ _ _ _ roku – poinformowali w środę, 9 czerwca, podczas spotkania w Gdańsku przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Wstawic opdowiednie numerki. Chyba kazda gazeta w Polsce powinna miec przygotowny gotowiec jak ten powyzek ktory moze uzupelnic, tak jak gazety w USa ktore mialy juz przygotowane biografie Reagana i inne bzdety w oczekiwaniu na jego smierc. Niestety w porownaniu ze smiercia Reagana horyzont wydazen zataczal sie w okresie paru lat, w przypadku A-1 mam nadzieje ze zmiesci sie w wiekach. Mam nadzieje ze jestem opytmista i nie trzeba tez zostawic puste miejsce na nowe milenium. :ancient: :toilet:

Dziki REX
June 15th, 2004, 11:09 AM
A ja myślę, że jak wybudują A1 to każdy już dawno będzie smigał swoim własnym statkiem kosmicznym.

Wilczy
June 15th, 2004, 11:59 AM
Na pl.misc.kolej funkcjonuje takie zabawne i zarazem pesymistyczne określenie "w lutym". Powstało chyba przy okazji planów zakupów dla PKP nowych lokomotyw EU-11/43. Miały ruszyć na trasy w lutym któregoś roku, ludzie co pewien czas się dopytywali po raz kolejny kiedy ten fakt nastąpi i byli besztani za nie czytanie archiwum grupy i pouczani, ze to nastąpi w lutym!!! A potem minął ów luty... przyszedł jakiś czerwiec czy lipiec i ktoś zapytał, kiedy w końcu te lokomotywy? Posypały się odpowiedzi: no jak to kiedy? W LUTYM!!!

A więc A1 pojedziemy już w lutym, głowa do góry ;-)

PS: A z tych lokomotyw w końcu nic nie wyszło...

oralB
June 16th, 2004, 10:45 PM
Co dalej z autostradą A1?
(PAP, tm/16.06.2004, godz. 20:54)

W ciągu dwóch miesięcy rząd powinien podjąć ostateczną decyzję w sprawie budowy północnego odcinka autostrady A1 od Gdańska do Torunia - zaproponowali w środę posłowie z sejmowej komisji infrastruktury.

Projekt dezyderatu w tej sprawie ma być głosowany na najbliższym posiedzeniu komisji infrastruktury. Posłowie zdecydowali też o powołaniu specjalnej podkomisji, która ma zająć się sprawą tej umowy, również w zakresie objętym tajemnicą handlową. Posłowie upoważnili też prezydium komisji do przygotowania projektu uchwały sejmowej w zakresie wagi autostrady A1.

Jak poinformował posłów wiceminister infrastruktury Dariusz Skowroński, koncesja na budowę tego odcinka autostrady została wydana siedem lat temu i do tej pory nie została skonsumowana. Dość poważnym problemem jest cena budowy tego odcinka - ocenił Skowroński.

Zapowiedział, że w przyszłym tygodniu zostanie podjęta kolejna tura rozmów i wyraził nadzieję, że stanowisko rządowe w sprawie ceny pozwoli na podpisanie umowy z koncesjonariuszem. Gdyby jednak doszło do zerwania umowy, to - jak zapewnił - jego resort ma dwa warianty alternatywne. W obu przypadkach budowa miałaby rozpocząć się w 2005 roku.

Koncesjonariuszem jest Gdańsk Transport Company (GTC), spółka, w której dużymi udziałowcami są wielkie światowe koncerny budowlane. Zdaniem dyrektora handlowego spółki Bernarda Pisarskiego cena oczekiwana przez tę spółkę nie jest wygórowana. "W Europie nie ma tańszych autostrad realizowanych w systemie koncesyjnym" - powiedział Pisarski posłom.

Pisarski kategorycznie stwierdził, że spółka nie jest zainteresowana zerwaniem umowy i uzyskaniem odszkodowania, ale jak najszybszym podpisaniem umowy.

Posłowie zwracali uwagę zwłaszcza na koszty opóźnienia podjęcia decyzji w tej sprawie. "To jest przykład urzędniczej niekompetencji" - mówił poseł Janusz Piechociński (PSL). Marszałek Senatu Longin Pastusiak (SLD) pytał, czy resort infrastruktury ma szacunki, jakie straty ponosi polska gospodarka na skutek zaniechania budowy tego odcinka A1.

Koncesję na budowę i eksploatację odcinka A1 z Gdańska do Torunia (około 152 km) GTC otrzymała w 1997 roku. W sierpniu 2002 roku resort infrastruktury, GTC i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) parafowały umowę koncesyjną w sprawie pierwszej fazy projektu - budowy przez GTC 90 km autostrady A1 na odcinku Gdańsk-Nowe Marzy (koło Grudziądza). Do tej pory nie została ona ostatecznie podpisana.

GDDKiA uważa, że jest możliwe wybudowanie odcinka autostrady A1 z Gdańska do Torunia taniej, niż chce GTC, w czasie niewiele dłuższym, niż proponuje ta firma.

"GDDKiA wycenia koszt budowy odcinka Gdańsk-Grudziądz (fragment odcinka Gdańsk-Toruń) na najwyżej 400 mln euro, a GTC proponuje 530 mln euro" - poinformował w kwietniu rzecznik prasowy GDDKiA Andrzej Maciejewski. Ocenił, że ewentualne odszkodowanie dla GTC z powodu odebrania koncesji wyniosłoby około 20 mln dolarów.

"Trwają negocjacje zmierzające do budowy tego odcinka autostrady, ale rząd nie może ulec presji czasu, ponieważ chodzi o inwestycję rzędu kilkuset milionów euro. Różnica między proponowanym przez nas kosztem wybudowania autostrady a kosztem, za jaki chce to wybudować GTC, wynosi około 150 mln euro. Żaden rząd nie może podjąć takiej decyzji, ponieważ obciążyłaby ona kieszenie podatników" - powiedział wtedy Maciejewski.

W połowie maja premier Marek Belka zapowiedział, że decyzja w tej sprawie zostanie podjęta w ciągu kilku tygodni. Poinformował też, że w sprawie autostrad zobowiązał ministra infrastruktury do przedstawienia harmonogramu działań.

oralB
June 17th, 2004, 12:55 AM
KAŻDY PIEPSZY CO INNEGO




Autostrada A1: Nadzieje rozwiały się

"Nowości": Nadzieje na szybkie rozpoczęcie budowy odcinka autostrady A1 z Gdańska w kierunku Torunia rozwiały się. Dziś już zdaje się pewne, że nie nastąpi to nawet w 2005 roku.

Czyżby mieli rację ci, którzy twierdzą, że nie ma politycznej woli, aby budować A1?

"Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nadal negocjuje z firmą Gdańsk Transport Company podpisanie umowy koncesyjnej na budowę A1 z Gdańska do Grudziądza" - dowiedzieliśmy się w jej biurze prasowym.

"Wciąż jednak najważniejszym elementem spornym jest zbyt wysoka cena tej inwestycji. Z tego też powodu nie wykluczamy wypowiedzenia GTC koncesji i wybudowanie tego odcinka A1 w systemie tradycyjnym" - informuje dziennik.

"Mówienie, iż jesteśmy za drodzy, jest zwykłym mydleniem oczu i grą na zwłokę w niewiadomym celu" - mówi Bernard Pisarski, wicedyrektor GTC.

"Informację o tym, że jakoby nasza cena była za wysoka przysłano nam 8 marca 2004 roku, kiedy praktycznie negocjacje były zakończone. Przez siedem lat (GTC otrzymało koncesję na budowę gdańsko-toruńskiego odcinka A1 w sierpniu 1997 roku) taki problem w ogóle nie był podnoszony. Teraz raptem »generalna« próbuje naszą cenę porównywać z ceną z oferty przetargowej dotyczącej jakiegoś zupełnie innego kontraktu, który nie jest w ogóle autostradą. To jest nie fair. Zapewniam, że kilometr naszą autostrady byłby o kilkaset tysięcy euro tańszy od kilometra A2, w której budowę GDDKiA jest zaangażowana. Więc ten argument jest dla nas niezrozumiały" - dodaje - pisze gazeta.

W GTC nie potwierdzają też informacji, że w ogóle toczą się jeszcze jakieś negocjacje w sprawie umowy koncesyjnej na budowę A1.

"Oni z nami w ogóle nie rozmawiają od stycznia 2004 roku, kiedy to po prawie roku ponownie się spotkaliśmy" - mówi dyrektor Bernard Pisarski.

"Później był tylko list, że mamy za wysoką cenę. Nasza odpowiedź, że jest ona w pełni uzasadniona pozostała bez echa. I na tym koniec. Nie ma żadnych negocjacji. Nie ma woli?" - podają "Nowości".

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, iż w GDDKiA trwają szacunki skutków prawnych i finansowych w razie odebrania GTC koncesji. Jedno jest pewne, że gdyby tak się stało, znacznie przesunie się termin rozpoczęcia tej inwestycji. Fachowcy wyliczają bowiem, iż zerwanie z GTC i budowa autostrady w systemie tradycyjnym, czyli finansowanie z budżetu państwa, ewentualnie z pomocą funduszy unijnych, to strata co najmniej dwóch lat.

"My jesteśmy natomiast gotowi rozpocząć budowę w 2005 roku" - zapewnia Bernard Pisarski.

Zdaje się jednak, że na takie rozwiązanie nie ma woli politycznej. Bo jak skomentować sytuację, że co się zbliży moment, gdy można umowę koncesyjną podpisać, zawsze coś staje na przeszkodzie. W kwietniu 1998 roku gotowy dokument leżał już na stole, potem w 2002 roku umowa koncesyjna była już nawet parafowana, a i tak nic z tego nie wyszło. W kulminacyjnym momencie zawsze ożywały jakieś duchy, które to wstrzymywały. Na razie A1 z nimi przegrywa - pisze dziennik.

Sarcasm
June 17th, 2004, 03:52 AM
Firma ma koncesje przez siedem lat, i co za te siedem lat zrobila. Jedno wielkie G. Nie rozpoczeli budowy bo najpierw kredyt musza wziasc a gwarantem kredytu ma byc panstwo, ale panstwo nie chce zagwarantowac kredytu gdyz uwaza ze koszty budowy zaproponowane ze firme sa zbyt wysokie.
OK wszystko sie zgadza, ale dlaczego w takim razie wybrano firme ktora bedzie budowac za wiecej niz chce rzad. Koncesje powinna dostac firma ktora spelnia kryteria przedstawione przez rzad. Detale takie jak koszt budowy chyba powinny byc rotrzygniete przed wydaniem koncesji. Kto przy zdrowych zmyslach moze podpisac i wydac koncesje bez wiedzy o cenie.
polska to naprawde zdrowo PIERDOL***IETY kraj przez duze N. Jak to czytam to mi sie robi niedobrze i wspolczuje tym wszystkim ktorzy musza sie z tym zmagac kazdego dnia.

Ach, jak w Radiu Kierowcow Jedynki mowia zeby kierowcy jezdzili z wyobraznia, to chyba im chodzi zeby sobie wyobrazali te piekne nowe autostrady bo po nich it tak nigdy w zyciu w polsce nie zobacza; wiec zostaje jedynie wyobraznia.

Moge sobie narzekac na tlustych grubasow blokujacych lewy pas na autostradzie, ale przynajmniej sa tu autostrady i nie musze sie martiwc ze kazdy wyjazd to tor przeszkod na ktorym moge zginac.

Naprwde, jak tak mozna igrac z ludzkim zyciem.

Sarcasm
June 17th, 2004, 03:59 AM
Firma ma koncesje przez siedem lat, i co za te siedem lat zrobila. Jedno wielkie G. Nie rozpoczeli budowy bo najpierw kredyt musza wziasc a gwarantem kredytu ma byc panstwo, ale panstwo nie chce zagwarantowac kredytu gdyz uwaza ze koszty budowy zaproponowane ze firme sa zbyt wysokie.
OK wszystko sie zgadza, ale dlaczego w takim razie wybrano firme ktora bedzie budowac za wiecej niz chce rzad. Koncesje powinna dostac firma ktora spelnia kryteria przedstawione przez rzad. Detale takie jak koszt budowy chyba powinny byc rotrzygniete przed wydaniem koncesji. Kto przy zdrowych zmyslach moze podpisac i wydac koncesje bez wiedzy o cenie.
polska to naprawde zdrowo PIERDOL***IETY kraj przez duze N. Jak to czytam to mi sie robi niedobrze i wspolczuje tym wszystkim ktorzy musza sie z tym zmagac kazdego dnia.

Ach, jak w Radiu Kierowcow Jedynki mowia zeby kierowcy jezdzili z wyobraznia, to chyba im chodzi zeby sobie wyobrazali te piekne nowe autostrady bo po nich it tak nigdy w zyciu w polsce nie zobacza; wiec zostaje jedynie wyobraznia.

Moge sobie narzekac na tlustych grubasow blokujacych lewy pas na autostradzie, ale przynajmniej sa tu autostrady i nie musze sie martiwc ze kazdy wyjazd to tor przeszkod na ktorym moge zginac.

Naprwde, jak tak mozna igrac z ludzkim zyciem.

Czy ja jestem pesymista?

antoslaw
June 18th, 2004, 12:31 AM
Autostrada A1: Osobisty nadzór premiera?
(PAP, tm/17.06.2004, godz. 18:55)

Posłowie z Komisji Infrastruktury przyjęli w czwartek dezyderat, w którym zwrócili się do premiera o osobisty nadzór nad zakończeniem negocjacji w sprawie budowy północnego odcinka autostrady A1.
Poinformował PAP przewodniczący komisji pos. Janusz Piechociński (PSL).

Posłowie oczekują, że ostateczna decyzja w sprawie budowy tego odcinka zostanie podjęta w ciągu dwóch miesięcy.

Koncesja na budowę północnego odcinka autostrady A1 została wydana siedem lat temu i do tej pory nie została skonsumowana. Obecnie główną przeszkodą utrudniającą negocjacje jest różnica w wycenie inwestycji przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) i koncesjonariusza (według wcześniejszych informacji różnica ta wynosi ok. 150 mln euro).

Koncesjonariuszem jest Gdańsk Transport Company (GTC), spółka, w której dużymi udziałowcami są wielkie światowe koncerny budowlane. Zdaniem dyrektora handlowego spółki Bernarda Pisarskiego, cena oczekiwana przez tę spółkę nie jest wygórowana. "W Europie nie ma tańszych autostrad realizowanych w systemie koncesyjnym" - powiedział Pisarski posłom na posiedzeniu komisji w środę.

Posłowie w trakcie środowej debaty zwracali uwagę zwłaszcza na koszty opóźnienia podjęcia decyzji w tej sprawie. "To jest przykład urzędniczej niekompetencji" - mówił poseł Janusz Piechociński (PSL). Marszałek Senatu Longin Pastusiak (SLD) pytał, czy resort infrastruktury ma szacunki, jakie straty ponosi polska gospodarka na skutek zaniechania budowy tego odcinka A1.

Koncesję na budowę i eksploatację odcinka A1 z Gdańska do Torunia (około 152 km) GTC otrzymała w 1997 roku. W sierpniu 2002 roku resort infrastruktury, GTC i GDDKiA parafowały umowę koncesyjną w sprawie pierwszej fazy projektu - budowy przez GTC 90 km autostrady A1 na odcinku Gdańsk-Nowe Marzy (koło Grudziądza). Do tej pory nie została ona ostatecznie podpisana.

GDDKiA uważa, że jest możliwe wybudowanie odcinka autostrady A1 z Gdańska do Torunia taniej, niż chce GTC, w czasie niewiele dłuższym, niż proponuje ta firma.

"GDDKiA wycenia koszt budowy odcinka Gdańsk-Grudziądz (fragment odcinka Gdańsk-Torun) na najwyżej 400 mln euro, a GTC proponuje 530 mln euro" - poinformował w kwietniu rzecznik prasowy GDDKiA Andrzej Maciejewski. Ocenił, że ewentualne odszkodowanie dla GTC z powodu odebrania koncesji wyniosłoby około 20 mln dolarów.

"Trwają negocjacje zmierzające do budowy tego odcinka autostrady, ale rząd nie może ulec presji czasu, ponieważ chodzi o inwestycję rzędu kilkuset milionów euro. Różnica między proponowanym przez nas kosztem wybudowania autostrady a kosztem, za jaki chce to wybudować GTC, wynosi około 150 mln euro. Żaden rząd nie może podjąć takiej decyzji, ponieważ obciążyłaby ona kieszenie podatników" - powiedział wtedy Maciejewski.

W połowie maja premier Marek Belka zapowiedział, że decyzja w tej sprawie zostanie podjęta w ciągu kilku tygodni. Poinformował też, że w sprawie autostrad zobowiązał ministra infrastruktury do przedstawienia harmonogramu działań.

Dziki REX
June 18th, 2004, 02:49 AM
A tak dla jasności bo niektórzy na przykład tacy poznaniacy czy warszawiacy nie wiedzą w czym tkwi cały bajer. GTC proponuje niższe koszty na budowę A1 za km autostrady niż obecnie budowana przez pana kulczyka autostrada A2, ale rząd uważą, że to zbyt wysokie koszta. Jak widać dla jednych w tym kraju obowiązują inne ceniki niż dla innych. Pewnie dlatego że w GTC nie ma pana Kulczyka w zarządzie. I tu się nóż w kieszeni otiwera. A i jeszcze juedno dzielny pan wicie minister stawił się na spotkanie posłów i samorządowców w sprawie A1 w Gdańsku, ale na to pytanie dlaczego rząd uważa, że koszta proponowane przez GTC choć niższe od tych za które buduje się A2 są zbyt wysokie tym razem dla rządu nie potrafił odpowiedzieć. Nie potrafił też odpowiedzieć czemu są zbyt wysokie dopiero od kilku miesięcy choć wcześniej były ok.

I tu nasówa sie konkluzja, że ja ich kiedyś wszystkich naliczę. :(

Jacek
June 18th, 2004, 03:02 AM
GTC ma koncesje juz 7 LAT, Kulczyk zaczal budowac wiele lat pozniej wiec wrzucanie Kulczyka do tego samego worka jest nieporozumieniem. To zwykle wykrety ze strony GTC, najpierw chcieli gwarancje rzadowe, potem mieli problem z inwestorami, teraz proponuja wysokie ceny. Widac totalny brak woli i zupelny brak zrozumienia obecnej sytuacji.

Dodam jeszcze ze budowana A2 jest o wiele bardziej trudna budowa niz proponowana A1, np. A2 leci po miekkich gruntach, ktore wymagaja tysiecy pali utwardzajacych wiec nie kazdy kilometr autostrady A2 jest rowny kilometrowi A1.


Moim zdaniem rzad powinien juz dawno uniewaznic umowe z tymi ludzmi od GTC. Dosc wymowek i dosc niekompetencji. Inni jakos moga budowac tylko oni nie.

diffel
June 18th, 2004, 07:38 AM
Czlowieku co Ty wpisujesz?
Problemy robi rzad a nie GTC. To rzad nie moze podjac decyzji od 7 lat. Od 3 lat obserwuje wszystko co jest zwiazane z A1 i co chwile slysze, ze decyzja bedzie podjeta w ciagu miesiaca, dwoch, trzech. Po obiecanym terminie jest nowy termin. I tak dalej. Nic sie nie zmienia.
Napisz skad jestes? Z Wawki?

Bartas2004
June 18th, 2004, 04:10 PM
Ja mam pytanie. GTC przez 7 lat nie zrobila nic. Nawet nie przerzucila metra ziemi szpadlem ani nie kupila metra ziemi pod autostrade. Ostatnio byl wywiad z przedstawicielem tej firmy ktory biadolil ze musial dac 20 mln wadium na przetarg i teraz bedzie odbieral (wygrali przetarg ale skoro nie dotrzymali terminow to z kasa powinni sie pozegnac) i przynajmniej drugie tyle na poniesione koszty!!! Czyli kilkadziesiat milionow zlotych kosztowalo, no wlasnie co kosztowalo kilkadziesiat milionow zlotych? Bryki dla zarzadu i place prezesow ktorzy nic nie robili, projekt byl az tak drogi, co bylo az tak drogie i dlaczego panstwo ma zwracac te koszty!? Firma nie wywiazala sie z umowy i dowidzenia. Bierzemy nowa albo budujemy za panstwowe a GTC po siedmiu latach zrobienia niczego dzielkujemy i staramy sie wyliczyc ile gospodarka zaplacila za to opoznienie na ewentualna sprawe w sadzie.
A apropo winy rzadu, jakbym mial poreczyc ponad miliard an budowe czegos tam to tez bym sie zastanawial i grymasil gdyby sien okazalo ze ktos planuje zawyzyc cene. Jak przedsiewziecie okaze sie fiaskiem a pewnie sie okaze sadzac z ruchu na A2 to kto zaplaci za to? GTC? Nie, ono zarobi na zawyzonych kosztach budowy. Zaplaci panstwo.

Dziki REX
June 18th, 2004, 09:19 PM
Hehe. Widać, że nic nie kumasz. Nie mogą zacząć budow bez podpisania ostatecznej umowy. Grunt nie należy do nich zresztą więc i tak nie miali by prawa. Państwo skupuje grunty nie GTC. Nie przekarze ich im puki nie podpiszą umowy dotyczącej kosztów. Zobaczycie jeszcze będzie z tego afera i komisja śledcza. Rozliczymy kiedyś tych biurokratów i złodzieji z rządu.

Sarcasm
June 22nd, 2004, 03:50 AM
Dlaczego wszystcy wspominaja kabarety Laskowika albo Dudek. Przeciez to co sie dzisiaj dzieje w Polsce to jest taka jedna wielka kpina i farsa, ze takie komedie powinny powstawac ze MIS itp. powinny wysiadac, a wszystkie afery i inne smieszne rzeczy (np. Pani Berger ze swoja matura i inne ciekawe zachowania poslow) to powinny dawac tyle materialu dla komikow ze kabarety Dudek to wygladalyby jak jakas dzieciniada. Czy juz nawet maszyna rozrywkowa sie rozpierdyknela w Polsce. Moj Boze. Co sie dzieje z tym kraje. Jedynie wspolczoc tym co musza tam mieszkac, bo kraj chyba schodzi na psy.
:eek2:

glicek
June 22nd, 2004, 05:00 AM
Zaczne z innej beczki - moja ciotka jest od roku w Tel-Aviwie w Izraelu. A że codziennie widze w TV co tam sie dzieje więc martwię się o nią.... tymczasem ona jak głupia zamiast się przejmowac, siedziec w schronie pracuje, w wolnych chwilach zwiedza Izrael, kąpie sie w morzu itp. Nie wiem na ile ona przejmuje sie zamachami, wojną itp. Wg mnie ogladając TV - powinna hehehe. I tak samo jest w Polsce. Nie sadzisz chyba ze z powodu problemow z budową A1 czy matury p. Begger itp w Polsce ludzie nie spia po nocach, przestali uprawiac sex albo zaczeli się rozpijac czy co?

Co sie dzieje w Polsce? No nic sie nie dzieje, a co mialoby sie dziac? Bez przesady z tą kpiną i farsą. Kiedy w całej Kalifornii czy Nowym Jorku siadł prąd to tez mozna powiedziec, ze to farsa. Kraj ktory chce wysyłac ludzi na Marsa ma problemy z zapewnieniem energii swoim mieszkancom? tyle ze Amerykanie jakos malo sie tym przejmuja co inni o nich mówią.

btw - kabaret Dudek, Miś itp powstały w zupełnie innych czasach. Fakt ze jakaś posłanka nie miała matury mnie jakos nie smieszy. Obawiam sie ze czasy w Polsce tak sie zmienily ze tematy polityczne przestały byc az tak bardzo smieszne. A sukces Misia czy Kabaretu Dudek polegały na ironii, aluzji, na niedopowiedzniach, na puszczaniu oczka do widzów. Poza tym nie smialy sie z PZPR tylko z ludzkiej głupoty. I to nie posłow o ktorych sie wtedy nie mówiło tylko o wszystkich jak leci. Te filmy/kabarety maja swoją klase a ich pozycja wydaje sie byc niezagrozona.

Jesli chodzi o dowcipy polityczne to usłyszałem je niechcacy z okazji niesmiertelnego festiwalu w Opolu gdzie na scene wyszedl jedyny w swoim rodzaju Jan Pietrzak i mowil jakies niezrozumiale kawaly o Jaruzelskim i walnął dowcip o biurze podróży Dżihad ktore bedzie miało regularne kursy do Nowego Jorku. Az sie usmiałem, no ubaw po pachy.

Tak w ogole sugeruje sie mniej sie przejmowac mass mediami. Amerykanie mówią ze "szklanka jest do połowy pełna a nie do połowy pusta".

Sarcasm
June 23rd, 2004, 03:52 AM
Amerykanie mówią ze "szklanka jest do połowy pełna a nie do połowy pusta".

Amerykanie by nawet powiedzieli ze szklanaka jest zawsze pelna.

cudak
June 30th, 2004, 10:15 AM
GW - Trójmiasto 28-06-04


Przełom w sprawie autostrady A1? Na poniedziałkowym spotkaniu przedstawicieli Gdańsk Transport Company ze stroną rządową o mało nie doszło do zerwania umowy koncesyjnej. Ostatni sporny punkt ma rozstrzygnąć niezależny ekspert

GTC od pięciu lat ma koncesję na budowę A1, ale dotąd nie wybudowała ani metra autostrady. W poniedziałek szefowie tej firmy przez cztery godziny spierali się z przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o to, ile powinna kosztować budowa pierwszego, 150-kilometrowego odcinka.

- To ostatni sporny punkt - zapewniał rano rzecznik GDDKiA Andrzej Maciejewski. - My odpowiadamy za publiczne pieniądze, więc jeśli GTC będzie się upierała przy swojej cenie i nie podejmie negocjacji w tej sprawie, następne spotkania nie będą już miały sensu.

To oznaczałoby zerwanie umowy i rozpoczęcie całego procesu koncesyjnego od początku. Taki scenariusz był tym bardziej prawdopodobny, że władze GTC już wcześniej ogłosiły, iż rozmowy z rządem na temat obniżenia kosztów budowy... nie mają sensu.

Zdaniem GTC całkowity koszt kilometra autostrady to 5,8 mln euro. Strona rządowa uważa, że kilometr A1 można wybudować za 4,1 miliona. Według GDDKiA wywindowanie ceny do ponad 5 mln euro oznacza, że wpływy z eksploatacji autostrady nie wystarczą na spłatę kredytów zaciągniętych na jej budowę. A wówczas te kredyty musiałoby spłacać państwo, które jest ich gwarantem.

- Rozebraliśmy koszt budowy kilometra autostrady na czynniki pierwsze, wysłuchaliśmy argumentów GTC i poprosimy o ich ocenę niezależnego eksperta - powiedział po spotkaniu Maciejewski. - Rozmowy były burzliwe, ale obie strony wyszły z nich zadowolone. Jest szansa na kompromis i szybkie rozpoczęcie budowy autostrady.

Ekspertyza, zamówiona przez stronę rządową, powinna być gotowa w ciągu dwóch, trzech tygodni. Wówczas obie strony spotkają się jeszcze raz. Jeśli zgodzą się na jedną cenę, to budowa A1 mogłaby ruszyć jeszcze w tym roku.

eosendil
June 30th, 2004, 12:33 PM
Jeśli zgodzą się na jedną cenę, to budowa A1 mogłaby ruszyć jeszcze w tym roku.

taaaaa, ja już naprawde przestałem wieżyć w to, że kiedykolwiek powstanie!

kuzmiak
July 16th, 2004, 07:30 PM
taaaaa, ja już naprawde przestałem wieżyć w to, że kiedykolwiek powstanie!
jest szansa że jednak powstanie!! Pomorski wojewoda Jan Kurylczyk został dzisiaj sekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury ds. autostrad. Już od tygodnia w lokalnej prasie krążyły plotki o znaczącym przełomie w sprawie budowy A1 - teraz już wiadomo o co chodziło. Kurylczyk był jednym z największych lobbystów na rzecz A1. Dwa lata temu osobiście niwelował spychaczem teren pod autostradę w Goszynie. Wielkim zwolennikiem budowy A1 jest także premier Belka, który zrobi wszystko (w przeciwieństwie do towarzysza Zmyłera), aby jak najszybciej powstało skrzyżowanie A1 i A2 pod Łodzią.:cheers:

miro
July 17th, 2004, 09:41 AM
oby, oby

A1 jest jakby nie patrzec bardzo potrzebne, a jak ktos ma watpliwosci to zapraszam na "1"...

eosendil
July 18th, 2004, 07:16 PM
jest szansa że jednak powstanie!! Pomorski wojewoda Jan Kurylczyk został dzisiaj sekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury ds. autostrad. Już od tygodnia w lokalnej prasie krążyły plotki o znaczącym przełomie w sprawie budowy A1 - teraz już wiadomo o co chodziło. Kurylczyk był jednym z największych lobbystów na rzecz A1. Dwa lata temu osobiście niwelował spychaczem teren pod autostradę w Goszynie. Wielkim zwolennikiem budowy A1 jest także premier Belka, który zrobi wszystko (w przeciwieństwie do towarzysza Zmyłera), aby jak najszybciej powstało skrzyżowanie A1 i A2 pod Łodzią.:cheers:

oczywiście nie obraziłbym się, gdybyś miał racje! :)

Dziki REX
July 18th, 2004, 08:43 PM
Liczy się to aby gazeta miała o czym pisać heh, ale ja już czekam tylko na foty z budowy.

Wilczy
July 19th, 2004, 01:49 AM
A1 jest jakby nie patrzec bardzo potrzebne, a jak ktos ma watpliwosci to zapraszam na "1"...

Oj tak... W środę wczesnym popołudniem jechałem tylko krótkim jej odcinkiem: Włocławek-Toruń i ruch był naprawdę duży... A przecież to odcinek o bardzo niskim priorytecie na wybudowanie A1 - najpierw przecież ma ruszyć Gdańsk-Toruń, Łódź-Kamieńsk ...jeśli w ogóle ruszy...

diffel
July 19th, 2004, 09:37 AM
Z DB:
Po pierwsze A-1. Ujawniamy oficjalne autostradowe projekty

Poniedzia?ek, 12 lipca 2004r.

Rz?d przygotowa? szczegó?owy harmonogram prac nad pierwszym odcinkiem autostrady A-1 z Gda?ska do Grudzi?dza. Budowa ma ruszy? w przysz?ym roku, a zako?czy? si? dwa lata pó?niej.

[Wiceminister Dariusz Skowro?ski (w okularach) zapowiada, ?e dotrzyma terminów dotycz?cych budowy A-1. Oby tak si? sta?o... Fot. Adam War?awa]

Pod harmonogramem podpisa? si? wiceminister infrastruktury, szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, a jednocze?nie pe?nomocnik rz?du do spraw budowy autostrad Dariusz Skowro?ski. To pierwsze od lat tak oficjalne i jasne stanowisko GDDKiA w sprawie autostrady.

Czterostronicowy dokument jest odpowiedzi? rz?du na pismo, jakie do premiera Marka Belki wystosowali trzy tygodnie temu cz?onkowie Sejmowej Komisji Infrastruktury. Zwrócili si? do niego o osobisty nadzór nad ostatecznym rozstrzygni?ciem sprawy A-1, której budowa nie mo?e ruszy? od siedmiu lat.

Co zawiera harmonogram? Po pierwsze potwierdza, ?e rz?d zamierza do 16 sierpnia podj?? najwa?niejsz? dla przysz?o?ci autostrady decyzj?: podpisa? umow? koncesyjn? z firm? Gda?sk Transport Company czy budowa? A-1 za publiczne pieni?dze. Po drugie: przewiduje, ?e bez wzgl?du na to który wariant zostanie ostatecznie wybrany, budowa autostrady ruszy wiosn? przysz?ego roku, a zako?czy si? latem 2007 roku. Po trzecie: pokazuje jak b?dzie budowana A-1 - z koncesjonariuszem albo bez.

- Zamierzam dotrzyma? tych terminów - zapowiada Skowro?ski. - Obieca?em to premierowi i pos?om. Dokument nie zawiera, niestety, ?adnych informacji o tym, jak b?dzie budowany odcinek A-1 z Grudzi?dza do Torunia, na który koncesj? ma tak?e GTC. Skowro?ski nie pisze równie? nic na temat budowy autostrady od Torunia do granicy z Czechami, przy której pomóc ma nam Unia Europejska. Powstanie tylko 90-kilometrowego odcinka autostrady z Gda?ska do Grudzi?dza nie rozwi?zuje problemu.

Scenariusz numer 1 Z koncesjonariuszem

wrzesie?/pa?dziernik 2004 - doko?czenie negocjacji z GTC - podpisanie umowy koncesyjnej - rozpocz?cie przez GTC prac projektowych kwiecie? 2005 - przyst?pienie do budowy czerwiec/lipiec 2007 - zako?czenie budowy

Scenariusz nr 2 Bez koncesjonariusza

wrzesie?/pa?dziernik 2004 - formalne zako?czenie negocjacji - cofni?cie koncesji GTC - podj?cie decyzji co do sposobu finansowania i budowy A-1 - wariant pierwszy: jeden przetarg na projektowanie i budow? autostrady, wariant drugi: oddzielne przetargi na projekt i budow? A-1 - wariant pierwszy - rozpisanie przetargu - wariant drugi - rozpisanie przetargu na projekt autostrady, wy?onienie wykonawcy projektu i rozpocz?cie prac projektowych listopad 2004 - wariant pierwszy: wy?onienie projektanta i budowniczego A-1 stycze? 2005 - wariant drugi: uko?czenie projektu i og?oszenie przetargu na budowniczego autostrady kwiecie? 2005 - wariant pierwszy - rozpocz?cie budowy maj 2005 - wariant drugi - rozstrzygni?cie przetargu na budowniczego A-1 i zawarcie z nim umowy czerwiec 2005 - wariant drugi - rozpocz?cie budowy czerwiec/lipiec 2007 - zako?czenie budowy w obu wariantach

Dziki REX
July 19th, 2004, 11:40 AM
3miasto najbardziej domaga się A-1 więc wybudują nam autostradę do granicy województwa hehe.

pitq
July 19th, 2004, 12:04 PM
Ciekawe czy jesli za autostrade wezmie sie panstwo i zredukuje koszty do minimum to bedziemy mieli pasy awaryjne

Robert Alda
July 19th, 2004, 01:04 PM
3miasto najbardziej domaga się A-1 więc wybudują nam autostradę do granicy województwa hehe.

Rex czy mnie sie zdaje, ze oni jeszcze nie wybrali trasy (nie mowie o skupowaniu gruntow pod budowe) :bash:

Decydentow jeszcze raz w leb: :bash: ja natomiast serdecznie i wakacyjnie pozdrawiam :)

Bartas2004
July 19th, 2004, 01:25 PM
Ciekawe czy jesli za autostrade wezmie sie panstwo i zredukuje koszty do minimum to bedziemy mieli pasy awaryjne

Chyba nie bo państwo oszczedza na tunele na ursynowie... ;)

Dziki REX
July 20th, 2004, 03:32 PM
Dziś poznaliśmy przecieki z ekspertyz niezależynych firm konsultingowych, którym rząd zlecił wycenę budowy autostrady. Nieoficjalnie oszacowali oni koszt budowy na 4,6-5,2 mln €/km przy 5,8 mln €/km których domagało się GTC. Rząd również jednak przeginał chcąc budować za 3,5mln. Wszystko wskazuje na to, że pierwszy odcinek będzie jednak budowany przez państwo według przygotowanego już na następny rok charmonogramu. Oficjalnie jednak sprawa zostanie zaklepana 16sierpnia bo taki termin wyznaczyła rządowi komisja sejmowa do spraw infrastruktury.
(kurde mogem być już dzienikarzem z takom elkowencjom :D:D:D )

1Marek1
July 20th, 2004, 05:23 PM
Dziś poznaliśmy przecieki z ekspertyz niezależynych firm konsultingowych, którym rząd zlecił wycenę budowy autostrady. Nieoficjalnie oszacowali oni koszt budowy na 4,6-5,2 mln €/km przy 5,8 mln €/km których domagało się GTC. Rząd również jednak przeginał chcąc budować za 3,5mln. Wszystko wskazuje na to, że pierwszy odcinek będzie jednak budowany przez państwo według przygotowanego już na następny rok charmonogramu. Oficjalnie jednak sprawa zostanie zaklepana 16sierpnia bo taki termin wyznaczyła rządowi komisja sejmowa do spraw infrastruktury.
(kurde mogem być już dzienikarzem z takom elkowencjom :D:D:D )


Dzięki za cenne info. Zaskoczyła mnie jednak twoja opinia że finalnie A1 zostanie zbudowana przez państwo-przecież jak sam zauważyłeś rozbieżności są niewielkie (0,6 mln EURO). Pozdrawiam

eosendil
July 20th, 2004, 05:42 PM
ooo, czyszby coś ruszyło??? :)

cudak
July 20th, 2004, 09:48 PM
Też przeczuwałem , że rząd trochę z GTC robi w wała ! Ale czy nie można by ten cholernej ekspertyzy zrobić 7 lat temu !!!!! O co tu chodzi się pytam ???

Niech mnie nie denerwują - ma być podpisane porozumienie i rząd ma zagwarantować finansowanie na poziomie tych prawie 5 mln euro za kilometr ! Trudno sami tego chcieli . Nie chcieli sami budować no to mają .

A jak nie zaczną to ja pierdolę wyprowdzam się z tego kraju ! Earandil masz jaką robotę dla wykwalifikowanego handlowca w Niemczech mówiącego po polsku :D :D

Jacek
July 20th, 2004, 10:16 PM
Rzad nie musi gwarantowac finansowania tylko zapezpieczenie dla finansowania i napewno nie dla wyzyskiwaczy za wygorowana cene. 6 lat temu jak bylo widac ze nic sie nie dzieje trzeba bylo odsunac GTC od tego i budowac nawet powoli ale przez panstwo. Dzis juz by byla autostrada.

cudak
July 20th, 2004, 10:21 PM
Nie owszem Jacek - tu chodzi o zabezpieczenia ja wiem ! Przepraszam jesli się nieprecyzyjnie wyraziłem !

A co do reszty to się absolutnie zgadzam !

eosendil
July 20th, 2004, 10:22 PM
A jak nie zaczną to ja pierdolę wyprowdzam się z tego kraju ! Earandil masz jaką robotę dla wykwalifikowanego handlowca w Niemczech mówiącego po polsku :D :D

mam lepszy pomysł: jak się nie uda to ja przyjadę do polski i weźmiemy władze we własne ręce... Cudak i Earendil na czole państwa :hug: !!! a A1 tak walniemy, że się dopiero w afryce zatrzymamy :lol:

cudak
July 20th, 2004, 10:45 PM
:lol: to prawda ! Chciałem napisac , ze widziałem w Afryce w Tunezji lepszą autobahne niż w Polsce , ale po obecnych remontach naszych autostrad to już nie prawda - wreszcie !!!! nie ma się czego wstydzić !

Earandil to kiedy się przeprowadzasz :) ??

diffel
July 21st, 2004, 08:50 AM
A propos Kurylczyka z DB:
Po pierwsze A-1. Ministerstwo czeka na wojewod?

?roda, 21 lipca 2004r.

Oficjalnie nikt w resorcie infrastruktury nie chce komentowa? awansu wojewody pomorskiego. Nieoficjalnie niektórzy licz?, ?e teraz zmieni swoje stanowisko w sprawie A-1.

Jan Ryszard Kurylczyk zosta? w pi?tek powo?any na stanowisko wiceministra infrastruktury. Nowe obowi?zki przejmie w przysz?y poniedzia?ek.

Jego awans wywo?a? spore poruszenie na Pomorzu. Powszechnie znana jest bowiem determinacja, z jak? walczy? o A-1 jako wojewoda. Pomorzanie licz? wi?c, ?e to samo b?dzie robi? jako wiceminister.

Kurylczyk zajmie w Ministerstwie Infrastruktury miejsce odwo?anego tydzie? temu Andrzeja Pi?ata. Nie jest jeszcze znany zakres jego obowi?zków. Jest jednak niemal pewne, ?e - tak jak jego poprzednik - b?dzie nadzorowa? budow? dróg krajowych i autostrad.

Przedstawiciele Resortu Infrastruktury, z którymi rozmawiali?my, oficjalnie nie chc? komentowa? decyzji premiera Marka Belki. Po cichu licz? jednak, ?e po zapoznaniu si? z problemami polskiej infrastruktury Kurylczyk zrewiduje swoje pogl?dy na budow? autostrad.

- Jak wiadomo, punkt widzenia zale?y od miejsca siedzenia - mówi jeden z naszych rozmówców. - Szczególnie w tym temacie.

Co ciekawe, po og?oszeniu nominacji, Kurylczyk rzeczywi?cie zacz?? tonowa? swoje wypowiedzi na temat A-1. - Nigdy nie ba?em si? trudnych decyzji, ale zanim zapadnie ta o autostradzie, musz? pozna? wszystkie opinie prawne i przedyskutowa? spraw? wspólnie z ministrem Krzysztofem Opawskim. Jako wiceminister musz? si? troszczy? o wszystkie autostrady w Polsce - mówi w jednym z wywiadów.

Budowa autostrad nigdy nie sz?a w Polsce dobrze. Teraz jest ich w naszym kraju nieca?e 500 kilometrów. Bezpo?rednio ich budow? zajmuje si? Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. I to jej prac? ma przede wszystkim nadzorowa? Kurylczyk.

Tymczasem nie wiadomo, jak si? u?o?? stosunki mi?dzy wojewod? a obecnym szefem GDDKiA, stoj?cym w ministerialnej hierarchii o oczko ni?ej, Dariuszem Skowro?skim. Do tej pory Kurylczyk krytykowa? jego dzia?ania.

- Gratuluj? panu wojewodzie nominacji - mówi z kurtuazj? Skowro?ski. - Licz? na dobr? wspó?prac?.

eosendil
July 21st, 2004, 08:07 PM
:lol: to prawda ! Chciałem napisac , ze widziałem w Afryce w Tunezji lepszą autobahne niż w Polsce , ale po obecnych remontach naszych autostrad to już nie prawda - wreszcie !!!! nie ma się czego wstydzić !

Earandil to kiedy się przeprowadzasz :) ??

jak się wku****, to odrazu! ale daję im jeszcze szansę! :)

Dziki REX
July 21st, 2004, 11:53 PM
Kurylczyk to komuch a ja czerwonym nigdy nie zaufam. To jasne, że dali mu ten stołek aby zamknąc mu usta. Kupili go, jako wiceminister i tak nic nie może zrobić. Teraz obsadzą wojewodę, który będzie siedział cicho. Boję się, że są tam gdzieś w tej czerwonej pajęczynie z Kulczykiem włącznie (napewno miałem na myśli własnie jego i się nie przejęzyczyłem) jacyś ludzie, którzy wciąż myślą o tym aby autostradzie łep ukręcić, dlatego mówię, że nie uwierzę w to, że bnedą budować puki nie zaczną.

eosendil
July 22nd, 2004, 08:06 PM
Kurylczyk to komuch a ja czerwonym nigdy nie zaufam. To jasne, że dali mu ten stołek aby zamknąc mu usta. Kupili go, jako wiceminister i tak nic nie może zrobić. Teraz obsadzą wojewodę, który będzie siedział cicho. Boję się, że są tam gdzieś w tej czerwonej pajęczynie z Kulczykiem włącznie (napewno miałem na myśli własnie jego i się nie przejęzyczyłem) jacyś ludzie, którzy wciąż myślą o tym aby autostradzie łep ukręcić, dlatego mówię, że nie uwierzę w to, że bnedą budować puki nie zaczną.

btw: rex, to jest twój 1000-czny post!!!

:cheers: :cheers: :cheers:

Dziki REX
July 22nd, 2004, 09:26 PM
Cholera przegapiłem ten fakt, to teraz już chyba należę do drużyny pierścienia i mogę podrywać laski na tekst "E foczka, mam już tysiąc postów na stayly forum skyscrpaer city, to idziemy do ciebi czy do mnie?" hehe.

eosendil
July 22nd, 2004, 09:38 PM
foczka?!?! buahahahahahahha

diffel
July 23rd, 2004, 01:46 PM
Z rzepy:
Wojna na wyceny

Z szacunków konsultantów wynika, że koszt budowy autostrady A1 z Gdańska do Grudziądza może się wahać od 4,62 do 5,36 mln euro za kilometr. W przyszłym tygodniu mają się odbyć rozmowy z posiadającą koncesję na budowę autostrady firmą Gdańsk Transport Company na temat ostatecznej ceny.

Rozmowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) z GTC mogą rozstrzygnąć, czy firmie zostanie odebrana koncesja i autostrada będzie budowana systemem tradycyjnym, czy też negocjacje będą kontynuowane. Wszystko zależy od tego, czy koncesjonariusz wyrazi gotowość do obniżenia oferowanej dotychczas przez niego ceny 5,88 mln euro za kilometr.

Generalna Dyrekcja zleciła oszacowanie kosztów budowy firmom Scott Wilson, Mott MacDonald i Ernst & Young. Powstały dwie wyceny, których wstępne oszacowania GDDKiA przedstawiła podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej podkomisji transportu. Według jednej z nich cena kilometra A1 może wynieść od 4,62 do 5,17 mln euro, natomiast w drugiej wycenie koszt został oszacowany na 4,9 do 5,36 mln euro. To znacznie mniej niż proponuje GTC, która oszacowała go na 5,88 mln euro, ale jednocześnie więcej niż 4,56 mln euro szacowane wcześniej przez GDDKiA.

Generalna Dyrekcja deklaruje gotowość do podniesienia ceny i podpisania w niedługim czasie umowy z koncesjonariuszem, jeżeli ostateczna cena będzie zbieżna z wyliczeniami zewnętrznych konsultantów. Przedstawiciele GTC poznali je prawdopodobnie wczoraj. W przyszłym tygodniu GDDKiA chce się spotkać kocesjonariuszem i omówić wyniki tych wycen. Jeżeli GTC pozostanie przy swojej wycenie, najprawdopodobniej koncesja zostanie wypowiedziana, a Generalna Dyrekcja przyspieszy prace nad budową autostrady w systemie tradycyjnym. Niezależnie od ostatecznej formuły budowy autostrady prace budowlane mają ruszyć wiosną tego roku, a autostrada z Gdańska do Grudziądza miałaby być oddana do użytku w 2007 roku. Decyzja w tej sprawie ma zapaść najpóźniej 16 sierpnia.

Papaj
July 23rd, 2004, 03:07 PM
prace budowlane mają ruszyć wiosną tego roku

He he he... No to szybko musza zalatwic ta koncesje :D

talkinghead
July 23rd, 2004, 04:59 PM
Opawski: Decyzja w sprawie A-1 będzie podjęta do połowy sierpnia
(PAP, MN/23.07.2004, godz. 14:34)

Do połowy sierpnia ma być podjęta decyzja w sprawie umowy z firmą Gdańsk Transport Company (GTC) na budowę północnego odcinka autostrady A-1 - poinformował w piątek posłów z sejmowej Komisji Infrastruktury szef tego resortu Krzysztof Opawski.

Sejmowa Komisja Infrastruktury pracowała w piątek nad projektem rezolucji Sejmu, wzywającej rząd do podjęcia działań w sprawie budowy autostrady A-1.

Opawski powiedział, że w tej chwili trwają intensywne prace mające umożliwić podjęcie decyzji, czy odcinek ma być budowany przez obecnego koncesjonariusza, GTC, czy też zostanie wybrane inne rozwiązanie. Dodał, że te negocjacje dotyczą wysokości nakładów niezbędnych, by zbudować odcinek z Gdańska do Nowych Marz.

"W tej chwili dokonujemy ostatnich analiz i ciągle są argumenty przemawiające za tym, żeby zrobić to z GTC w ramach istniejącej koncesji lub z tej koncesji zrezygnować" - powiedział dziennikarzom po zakończeniu obrad komisji.

Dodał, że najważniejszym elementem w negocjacjach jest kwestia ceny, choć sprawa nie sprowadza się tylko do tego wymiaru. "Inaczej jest wyceniana kwestia ryzyka związanego z tą budową i to stanowi źródło różnic" - powiedział.

Na początku lipca rząd zaliczył jak najszybsze rozpoczęcie budowy autostrady A-1, szczególnie na odcinku północnym od Gdańska do Grudziądza, do celów strategicznych.

Sprawa ta była już przedmiotem obrad Komisji Infrastruktury w połowie czerwca. Posłowie przyjęli wówczas dezyderat, w którym zwrócili się do premiera o osobisty nadzór nad zakończeniem negocjacji w sprawie budowy północnego odcinka autostrady A1.

Koncesja na budowę północnego odcinka autostrady A1 została wydana siedem lat temu i do tej pory nie została skonsumowana. Główną przeszkodą utrudniającą negocjacje była różnica w wycenie inwestycji przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) i koncesjonariusza (według wcześniejszych informacji różnica ta wynosi ok. 150 mln euro).

Koncesjonariuszem jest GTC, spółka, w której dużymi udziałowcami są wielkie światowe koncerny budowlane.

Z danych przedstawionych rządowi w informacji resortu infrastruktury na początku lipca wynika, że w roku 2004 do ruchu oddanych zostanie 67 km autostrad, a 273 km będzie w budowie. W roku 2005 r. będzie to odpowiednio 222 km i 564 km.

eosendil
July 23rd, 2004, 06:52 PM
ach, ile już takich terminów buło... :bash:

cudak
July 23rd, 2004, 10:38 PM
Kulczyk - Kurylczyk - czy Wam to jakoś nie dziwnie wygląda ? :D

foczka?!?! buahahahahahahha To u nas teraz najpopularniejsze określenie !!!

diffel
July 26th, 2004, 09:32 AM
Z DB:
Po pierwsze A-1. Decyzja coraz bliżej

Sobota, 24 lipca 2004r.

W przyszłym tygodniu może dojść do ostatniego spotkania rządu z Gdańsk Transport Company w sprawie A-1. Potem Ministerstwo Infrastruktury ma zdecydować, czy buduje autostradę z koncesjonariuszem, czy bez niego. - Jeszcze nie dostaliśmy oficjalnego zaproszenia na rozmowy - mówi Bernard Pisarski, dyrektor handlowy GTC. - Ale wiemy, że rząd zamierza je wysłać.

[Dyrektor Bernard Pisarski z GTC czeka na rządowe zaproszenie do rozmów o autostradzie. Fot. Adam Warżawa]

Informacje o planowanym spotkaniu przekazał w czwartek posłom z sejmowej Podkomisji do spraw Transportu Piotr Janczewski, zastępca generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad.

Przedstawił on parlamentarzystom wyniki dwóch przygotowanych przez GDDKiA ekspertyz dotyczących ceny jednego kilometra budowy A-1. Potwierdziły się nasze wcześniejsze informacje - niezależni eksperci oszacowali ją na od 4,6 do 5,3 miliona euro. Przypomnijmy, że to właśnie wokół ceny toczy się obecnie największy spór pomiędzy rządem a GTC, która od siedmiu lat ma koncesję na budowę A-1 z Gdańska do Torunia. Eksperci pogodzili obie strony. Do tej pory rząd mówił bowiem o 4,5 milionów euro, a GTC o 5,8 miliona euro.

Jak nam powiedział Andrzej Maciejewski, rzecznik prasowy GDDKiA, ekspertyzy zostały już wysłane do koncesjonariusza. Teraz obie strony muszą uzgodnić ostateczną wysokość ceny. Jeśli się nie porozumieją, rząd zamierza cofnąć koncesję GTC i budować A-1 za publiczne pieniądze.

Decyzja w tej sprawie zapaść ma do 16 sierpnia. Do tego zobowiązali rząd posłowie z sejmowej Komisji Infrastruktury. Wczoraj zdecydowali także, że po tym terminie skierują pod obrady Sejmu projekt uchwały nawołującej rząd do jak najszybszego rozpoczęcia budowy autostrady.

W komisji leżą dwa projekty takiego dokumentu - jeden przygotowany przez posłów PSL i drugi prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka. Ostateczną wersję opracują członkowie Podkomisji do spraw Transportu.

Dziki REX
July 26th, 2004, 11:02 PM
Kulczyk - Kurylczyk - czy Wam to jakoś nie dziwnie wygląda ? :D

To u nas teraz najpopularniejsze określenie !!!

Wrzeszczańskie podziemie zawsze na czasie hehe. ;)

tvnmaniak
July 27th, 2004, 12:49 PM
Polecam materiał filmowy o A1 >> tutaj (http://slimak.onet.pl/_m/biznes/filmy/200407/a1.avi)

Dziki REX
July 27th, 2004, 01:46 PM
Heh, naeszcie jakiś materiał widziany z perspektywy innej niż 3miasto i politycy z 3miasta. Podczas gdy w DB wszyscy są sceptyczni ale przygotowują się już na szaleńczy wybuch eufori bo ponoć 16 sierpnia wszystko ma się zdecydować to z perspektywy dzienikarzy TVN nie wygląda to już tak różowo. Jak widaćśmią wątpić w to czy państwo poradzi sobie z budową A-1. Co gorsza DB cytuje dziś artykuł z tego szmatławca "NIE" gdzie urban prubuje rozpocząć jakąś dziwną akcję przeciwko A-1. Mówiłem, że czerwona kontrofensywa się wkrótce rozpocznie jeszcze przed 16 sierpnia tylkonie wiedziałem z której strony uderzą. Nie podoba mi się to wszystko coraz bardziej.

diffel
August 3rd, 2004, 07:37 AM
Z DB:

Po pierwsze A-1. Wiceminister Kurylczyk gwarantuje

Wtorek, 3 sierpnia 2004r.

Tylko tydzień zajęło wiceministrowi infrastruktury Janowi Ryszardowi Kurylczykowi rozstrzygnięcie sprawy autostrady A-1. Wczoraj poinformował nas, że decyzja co do sposobu jej budowy zostanie oficjalnie ogłoszona 16 sierpnia.

- Dokładnie o godzinie 10.00 - zapowiada wiceminister. - Zapraszam "Dziennik Bałtycki" na specjalną konferencję prasową poświęconą tej sprawie. Nie wyobrażam sobie, aby mogło was na niej zabraknąć. Niestety, Kurylczyk nie chciał powiedzieć, jaka to będzie decyzja. W tej chwili rząd zastanawia się, czy budować A-1 z koncesjonariuszem, firmą Gdańsk Transport Company, czy bez niego. Według naszych informacji ma to być wiadome po spotkaniu rząd-GTC, do którego ma dojść pod koniec tego tygodnia.

Budowa A-1 nie może wystartować od siedmiu lat. W tym czasie obserwowaliśmy istny festiwal obietnic i zapewnień. Zaczęło się to zmieniać po tym, jak premierem został Marek Belka. Uczynił on budowę A-1, jednym z priorytetów swojego rządu.

- Zapewniam, że obecne Ministerstwo Infrastruktury jest absolutnie zdeterminowane, żeby jak najszybciej postanowić o starcie budowy A-1 - powiedział w wywiadzie, którego udzielił dwa tygodnie temu redaktorowi naczelnemu naszej gazety, Maciejowi Siembiedzie.

Na deklaracjach na szczęście się nie skończyło. Tydzień temu wiceszefem Ministerstwa Infrastruktury premier uczynił Jana Ryszarda Kurylczyka, dotychczasowego wojewodę pomorskiego, powszechnie znanego z zaangażowania w walkę o A-1. Wraz z tym awansem odżyła na Pomorzu nadzieja na szybkie załatwienie sprawy. Na razie wszystko wskazuje na to, że zawodu nie będzie.

- W ciągu tych kilku dni przyjrzałem się, jak problem A-1 wygląda z perspektywy ministerstwa - mówi Kurylczyk. - Mogę powiedzieć tylko tyle, że dziwię się, że tak długo nie można go było rozwiązać.

qlka
August 3rd, 2004, 01:07 PM
uwierze jak zobacze!
rewelacyjnie sie czyta takie wiesci, ze cos ruszy, ze decyzja zapadla, ze ... bedziemy miec w koncu A1, ale po tylu obietnicach, chyba nie ma sie co dziwic, ze nikt enuzjastycznie juz do tego nie podchodzi, tylko czeka ...

eosendil
August 3rd, 2004, 08:35 PM
uwierze jak zobacze!
rewelacyjnie sie czyta takie wiesci, ze cos ruszy, ze decyzja zapadla, ze ... bedziemy miec w koncu A1, ale po tylu obietnicach, chyba nie ma sie co dziwic, ze nikt enuzjastycznie juz do tego nie podchodzi, tylko czeka ...

tak jest!

ja dopiero uwieże w A1 jak będę sam nią jechał :)

pare lat temu widziałem zdjęcia, jak jacyś politycy (chyba ten sam Kurylczyk) koparką zapier**** jak wariat po lasach... i co? i nic!!!

więc, porzyjemy, zobaczymy! :)

eosendil
August 4th, 2004, 07:52 PM
Czy Jolanta Kwaśniewska zbuduje autostradę?

Środa, 4 sierpnia 2004r.

Chcesz wziąć udział w budowie autostrady? Przyjdź w sobotę na Targ Węglowy w Gdańsku.

Placem budowy będzie plansza z mapą Europy o wymiarach 1,5 na 1,8 metra. Na niej zaznaczony będzie planowany przebieg A-1 z Gdyni do Akwilei we Włoszech. Każdy, kto o godz. 15 pojawi się przy mapie, będzie mógł własnoręcznie wykleić kawałek trasy, używając do tego bursztynu.

- Wszyscy, którzy będą chcieli, będą też mogli wpisać się na pamiątkę do specjalnego dziennika budowy A-1 - mówi Alicja Wiśniewska, dyrektor biura Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników, organizatora zabawy. - Razem z wykonaną już mapą trafi on potem do muzeum bursztynu.

Wyklejanie autostrady bursztynem jest częścią obchodzonego co roku w czasie Jarmarku św. Dominika w Gdańsku Dnia Bursztynu. W tym roku gośćmi święta mają być pierwsze damy Polski i Litwy. Prezydent Litwy Valdas Adamkus będzie bowiem, na zaproszenie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, gościł w tym czasie z wizytą w Gdańsku. Organizatorzy mają nadzieję, że obie panie prezydentowe także dołożą się do powstania bursztynowej drogi.

- Poprzez tę akcję chcemy wszystkim pokazać, że bursztynnicy także domagają się jak najszybszego rozpoczęcia budowy A-1 - mówi Mariusz Gliwiński, prezes zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników. - To inwestycja kluczowa dla naszego regionu.

Na wyklejanie bursztynowej A-1 musimy jeszcze poczekać trzy dni. Impreza potrwa około dwóch godzin. Tymczasem na rozpoczęcie budowy prawdziwej autostrady czekamy już siedem lat. A realizacja tej inwestycji zajmie dwa lata.

Tomasz Falba - Dziennik Bałtycki


:dunno:

Forza_imperial
August 5th, 2004, 01:21 AM
http://bi.gazeta.pl/im/2214/m2214028.jpg

W czwartek ma dojść do ustalenia kosztów budowy przez firmę GTC autostrady A1 z Gdańska do Grudziądza. Byłaby to pierwsza w Polsce płatna autostrada, której koszty budowy byłyby dofinansowane przez państwo.

- Chcę, aby w czwartek ustalono cenę budowy jednego kilometra autostrady, a 16 sierpnia ogłosimy decyzję, czy budową zajmie się koncesjonariusz, czy też droga zostanie zbudowana tradycyjnie przez GDDKiA - powiedział nam wiceminister infrastruktury Ryszard Kurylczyk. Dziś spotkają się przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) oraz firmy Gdańsk Transport Company (GTC), która ma koncesję na budowę ok. 90 km autostrady A1 spod Gdańska do Grudziądza.

Zaraz potem - jak mówi Kurylczyk - należy zdecydować, co z budową odcinka z Grudziądza do Torunia, na który GTC ma również koncesję. Uważa on za skandal to, że negocjacje z tą spółką trwały od 1997 r. Nowy minister zna problemy budowy autostrady, bo od jesieni 2001 r. do tej pory był wojewodą pomorskim. Dwa główne to koszty inwestycji i wysokość dopłat z państwowej kasy.

GTC szacowało koszt budowy kilometra autostrady z Grudziądza do Gdańska na 5,88 mln euro. Cały odcinek kosztowałaby więc ok. 530 mln euro (bez odsetek od kredytów na tę budowę), w większości (75 proc.) gwarantowanych przez państwo. Jednocześnie w tym rozwiązaniu państwo wzięłoby na siebie całe ryzyko związane z ruchem po nowej autostradzie. I gdyby opłaty za przejazd nie starczały na spłatę kredytów, państwo dopłacałoby brakujące kwoty. Ile? W pesymistycznym wariancie - grubo ponad 100 mln zł rocznie. Im cena proponowana przez GTC będzie niższa, tym mniejsze kwoty gwarantowałby skarb państwa i tym mniej trzeba by dopłacać do spłaty inwestycji. Pieniądze na dopłaty pochodziłyby z opłaty paliwowej, którą od początku tego roku płacą kierowcy wraz z każdym litrem paliwa.

Właśnie ze względu na możliwość tak znacznego zaangażowania pieniędzy publicznych Ministerstwo Infrastruktury brało pod uwagę w pierwszej połowie roku zerwanie umowy z GTC i budowę autostrady metodą tradycyjną, przez GDKKiA. W ekspertyzach renomowanych doradców, które GDDKiA dostała pod koniec lipca, koszt budowy kilometra autostrady z Gdańska do Grudziądza oszacowano od 4,6 do 5,2 mln euro. To taniej, niż chce GTC.

W zeszłym tygodniu GDDKiA podpisała zaś umowy na budowę tradycyjną metodą innej autostrady z Konina do Strykowa. Koszt kilometra tej drogi wyniesie ok. 3,2 mln euro.

- Po rozpatrzeniu różnych szacunków przyjęliśmy, że proponowane koszty autostrady A1 wahają się od 5,33 do 5,88 mln euro za 1 km - powiedział nam wiceminister Kurylczyk. Są to wielkości bliskie propozycjom GTC.

Dopłaty z publicznych pieniędzy do spłaty kredytów na autostradę z Gdańska do Grudziądza mogą pochłonąć początkowo grubo ponad jedną dziesiątą wszystkich pieniędzy, które w postaci opłaty paliwowej łożą wszyscy kierowcy na inwestycje drogowe.

Na inwestycje drogowe potrzeba zaś wielkich pieniędzy, bo Polska zobowiązała się wobec UE, że od 2007 r. otworzy swobodny dostęp do podstawowej sieci dróg krajowych dla gigantycznych ciężarówek o nacisku 11,5 tony na oś. Jeśli nawierzchnie dróg przewidzianych do ruchu takich pojazdów nie zostaną na czas wzmocnione, to wielkie ciężarówki mogą je kompletnie rozjechać.

- Uważam, że priorytetem jest budowa autostrad i dróg ekspresowych, które połączą nas z europejskimi drogami. Nawet jeśli będzie to kosztem pogorszenia jakości dróg pewnych klas - uważa wiceminister Kurylczyk. Dodał, że w przyszłym tygodniu chce zapoznać rząd z raportem o harmonogramie budowy kolejnych odcinków autostrad i dróg ekspresowych. - Chcemy też powołać wiceministra infrastruktury odpowiedzialnego za politykę transportową i nadzorującego sprawy drogownictwa, kolejnictwa, transportu wodnego, portów, które są rozdzielone teraz pomiędzy różnych wiceministrów - stwierdził Kurylczyk.

• Premier Marek Belka powołał Grzegorza Mędzę na stanowiska wiceministra infrastruktury, odpowiedzialnego za sprawy finansów. Do tej pory 39-letni Mędza był prezesem firmy doradczej Pekao Access. Wiceministrem infrastruktury odpowiedzialnym za budownictwo ma zostać Andrzej Bratkowski, minister budownictwa w rządzie Hanny Suchockiej.

Andrzej Kublik
GW

cudak
August 5th, 2004, 07:25 AM
Chyba grafik troche przesadził rysując tą mapę , A1 nie będzie przechodzić przez centrum Grudziądza , tylko na południe od miasta po obrzeżach !

Kolejny pomysł na autostrady

Drogowa dyrekcja wraca do pomysłu budowy autostrad przez koncesjonariuszy. Czy kierowcy doczekają się 180 km szybkiej trasy? - zastanawia się "Puls Biznesu".

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zamierza wrócić do budowania autostrad w systemie koncesyjnym, który dotąd wzbudzał emocje i nie zawsze okazywał się dobrym rozwiązaniem. - Chcemy, by został ogłoszony przetarg na budowę autostrady A-1 ze Strykowa koło Łodzi do Pyrzowic, blisko Częstochowy. Koncesjonariusz miałby zbudować drogę długości około 180 km - mówi Zbigniew Kotlarek, zastępca generalnego dyrektora w GDDKiA - podaje dziennik.

Nowa trasa łączyłaby centrum kraju z południem. Jej końce stykałyby się z jednej strony z autostradą, która docelowo ma prowadzić spod Łodzi do Świecka, z drugiej strony - niemal z drogą, która będzie łączyć Kraków z Krzyżową (woj. dolnośląskie). GDDKiA przygotowuje właśnie uzasadnienie wniosku dla zespołu autostradowego, działającego przy resorcie infrastruktury. Zgodę na realizację projektu musi wydać jeszcze ministerstwo i rząd - informuje gazeta.

"Puls Biznesu" podaje, że przetarg może zostać ogłoszony w 2005 r., a budowa może rozpocząć się w 2006 r. (ck)

Papaj
August 5th, 2004, 11:53 AM
Chyba grafik troche przesadził rysując tą mapę , A1 nie będzie przechodzić przez centrum Grudziądza , tylko na południe od miasta po obrzeżach !

Tez chcailem napisac, ze autostrada nie bedzie przechodzila przez miasto (ktoredy?). Najnowsze plany zakladaja chyba jednak, ze A1 bedzie przecinala Wisle na polnoc od Grudziadza.

cudak
August 5th, 2004, 05:53 PM
Na południe od Grudziądza ! A1 będzie przecinać DK1 w miejscowości Nowe Marzy , a to jest na południe od Grudziądza biorąc pod uwagę zachodni brzeg Wisły .

1Marek1
August 5th, 2004, 07:11 PM
Panowie, chyba mamy przełom!!! Czytajcie.....info z MI.

"Zakończenie kolejnego etapu negocjacji w sprawie autostrady A1

W czwartek 5 sierpnia br. w Ministerstwie Infrastruktury w obecności sekretarza stanu MI Jana Ryszarda Kurylczyka odbyło się ostatnie spotkanie negocjacyjne dotyczące autostrady A-1.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz konsorcjum Gdańsk Transport Company, które ma koncesję na wybudowanie północnego odcinka autostrady A1 z Gdańska do Torunia ustaliły koszt wybudowania 1 km tej trasy oraz kwestie związane z zamknięciem komercyjnym umowy koncesyjnej wraz z podziałem ryzyk.

Strony zobowiązały się także do uzgodnienia innych rozbieżności do końca przyszłego tygodnia.

Zgodnie z przyjętym harmonogramem wyniki negocjacji i decyzja, co do sposobu finansowania budowy autostrady A1, zostaną ogłoszone 16 sierpnia br. "

eosendil
August 5th, 2004, 09:54 PM
Czyszbym musiał postawić Kurylczykowi pomnik? :)

1Marek1
August 5th, 2004, 10:05 PM
Czyszbym musiał postawić Kurylczykowi pomnik? :)

Moim zdaniem powinni iść za ciosem i uzgodnic (i podpisać!) umowe na budowę CAŁEGO odcinka-nie tylko do węzła Marzy k/Grudziądza ale do Torunia. Jak za parę miesięcy ekipa się zmieni to znowu temat utknie.

Papaj
August 5th, 2004, 10:34 PM
Na południe od Grudziądza ! A1 będzie przecinać DK1 w miejscowości Nowe Marzy , a to jest na południe od Grudziądza biorąc pod uwagę zachodni brzeg Wisły .

Chyba jednak masz racje. Cos musialo mi sie pomieszac, bo widzialem juz dwie wersje przebiegu tej trasy, wiec nie bylem pewny. Zwracam honor. :cheers:

diffel
August 6th, 2004, 08:00 AM
Z DB:

A-1. Sukces rozmów rząd - GTC

Piątek, 6 sierpnia 2004r.

Największa przeszkoda na drodze do podpisania umowy umożliwiającej rozpoczęcie budowy A-1 została pokonana. Rząd porozumiał się z koncesjonariuszem co do ceny autostrady. Taki jest efekt wczorajszych rozmów przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury z szefostwem firmy Gdańsk Transport Company, która ma koncesję na budowę pierwszego odcinka A-1 z Gdańska do Torunia.

Wypracowanie porozumienia nie było łatwe. Negocjacje trwały dziewięć godzin. Ale, jak głosi oficjalny komunikat, zakończyły się sukcesem. Rząd porozumiał się z GTC w najtrudniejszej spornej kwestii - cenie budowy jednego kilometra autostrady. Inne rozbieżności mają zostać uzgodnione do końca przyszłego tygodnia. Strony nie chciały jeszcze ujawniać szczegółów porozumienia. Oficjalnie poznamy je dopiero 16 sierpnia na specjalnej konferencji prasowej. Codziennie odliczamy, ile jeszcze pozostało do tego dnia. Nie wiadomo jaka będzie ostateczna decyzja rządu. Jedno wydaje się pewne: po wczorajszym spotkaniu jesteśmy bliżej rozpoczęcia budowy A-1, niż kiedykolwiek dotąd.

Do rozpoczęcia budowy A-1 potrzebna jest już tylko jedna decyzja. Czy będzie nią podpisanie umowy koncesyjnej z firmą Gdańsk Transport Company? Okaże się 16 sierpnia.

GTC ma od siedmiu lat koncesję na budowę pierwszego odcinka autostrady

A-1 z Gdańska do Torunia. Do tej pory rząd nie chciał jednak podpisać z nią umowy umożliwiającej start inwestycji, tłumacząc, że jej oferta jest za droga.

Ile za kilometr?

Za kilometr A-1 rząd chciał zapłacić 4,5 miliona euro, GTC proponowało 5,8 miliona euro. Spór rozstrzygnąć mieli niezależni eksperci. Miesiąc temu, na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, przygotowali analizy, z których wynika, że budowa jednego kilometra A-1 powinna wynosić od 4,6 do 5,3 miliona euro.

Z tymi liczbami w głowach strony zasiadły wczoraj rano do negocjacyjnego stołu. Obie deklarowały, że tym razem chcą już ostatecznie wyjaśnić sprawę autostradowych finansów. I wieczorem, to co wydawało się do tej pory niemożliwe, stało się faktem. Oficjalny komunikat wydany przez Ministerstwo Infrastruktury na zakończenie spotkania oznajmia, że rząd porozumiał się z GTC co do ceny autostrady. Można to uznać za duży krok do przodu.

Dobra atmosfera

W jego zrobieniu pomógł niewątpliwie fakt, że w imieniu rządu wczorajsze negocjacje prowadził Jan Ryszard Kurylczyk, od dwóch tygodni piastujący stanowisko wiceministra w tym resorcie. Wcześniej, jako wojewoda pomorski dał się on poznać jako gorący zwolennik jak najszybszego rozpoczęcia budowy A-1.

Potwierdza to dyrektor handlowy GTC Bernard Pisarski. Według niego atmosfera w czasie rozmów była znacznie lepsza niż do tej pory.

Trochę cierpliwości

Ale ani on, ani przedstawiciele rządu nie chcieli zdradzić żadnych szczegółów porozumienia.

- Proszę o jeszcze parę dni cierpliwości - mówi wiceminister Kurylczyk. - Mogę tylko zapewnić, że krok po kroku zbliżamy się do rozwiązania problemu autostrady A-1.

Osiągnięte wczoraj porozumienie nie oznacza automatycznie podpisania umowy na budowę pierwszego odcinka autostrady z GTC, ale znacznie je przybliża. Decyzję w tej sprawie poznamy 16 sierpnia na specjalnej konferencji prasowej.

Gdyby rząd ostatecznie zdecydował się na budowanie A-1 przez gdańską firmę wtedy umowa koncesyjna mogłaby zostać podpisana w ciągu kilku najbliższych tygodni. Rozpoczęcie inwestycji mogłoby się wtedy zacząć wiosną przyszłego roku.

A co z budową A-1 od Torunia do granicy z Czechami? GDDKiA zamierza zorganizować w przyszłym roku przetarg na koncesję na 180-kilometrowy odcinek z Łodzi do Częstochowy.

Rok autostrady

1 sierpnia 2003 roku - Rozpoczynamy akcję "Po pierwsze A-1". Jej pomysłodawcą jest Maciej Siembieda, redaktor naczelny "Dziennika".

13 sierpnia 2003 roku - W gdańskiej Prokuraturze Okręgowej składamy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez tych wszystkich, w gestii których leżało podjęcie decyzji w sprawie rozpoczęcia budowy autostrady A-1. Prokuratura najpierw wszczyna, potem umarza śledztwo w tej sprawie.

18 sierpnia 2003 roku - Zaczynamy odpytywać pomorskich parlamentarzystów o to, co zrobili dla autostrady A-1. W sumie zadaliśmy to pytanie wszystkim 28 posłom i 6 senatorom z naszego regionu.

3 września - Wysyłamy do ówczesnego premiera Leszka Millera pierwszą partię kuponów, które w obronie A-1 przysłali nam nasi Czytelnicy. W sumie do szefa rządu trafiło ich prawie sześć tysięcy.

13 listopada 2003 roku - Na spotkaniu z przyjaciółmi naszej gazety w Zielonej Bramie w Gdańsku, ogłaszamy powstanie Ruchu Społecznego Akcja A-1. Zapisuje się do niego kilkaset osób.

7 stycznia 2004 roku - Zagraliśmy w totka o autostradę mając nadzieję, że wygramy dla niej 7 milionów złotych. Trafiliśmy dwanaście "trójek" czyli 120 złotych.

16 czerwca 2004 - Odbywa się posiedzenie Sejmowej Komisji Infrastruktury. Posłowie zobowiązują rząd, aby do 16 sierpnia zdecydował czy buduje A-1 z koncesjonariuszem, czy bez.

19 lipca 2004 roku - Ukazuje się wywiad jakiego Maciejowi Siembiedzie udzielił premier Marek Belka. Szef rządu nie zostawia wątpliwości, że to właśnie jego gabinet będzie tym, który podejmie decyzję w sprawie A-1.

26 lipca 2004 - Jan Ryszard Kurylczyk, dotychczasowy wojewoda pomorski, zostaje wiceministrem infrastruktury. Tydzień później powiadamia "Dziennik", że decyzja co do sposobu budowy autostrady A-1 zostanie ogłoszona oficjalnie 16 sierpnia.

eosendil
August 6th, 2004, 07:08 PM
no, powoli naprawde coś się dzieje... :cheers:

lazej
August 6th, 2004, 10:37 PM
No - teraz tylko trzymać i nie puszczać! Wybudują autostradę - wiadomości zupełnie jak nie z Polski :)

heh, swoją drogą szkoda, że Belka nie został premierem zaraz po zwycięstwie SLD w wyborach parlamentarnych. Bo Polska byłaby wówczas chyba w innym punkcie niż teraz. Szkoda straconych lat, dobrze że teraz rząd Belki pokazuje, że sprawne rządzenie krajem nie jest niemożliwością.

Forza_imperial
August 7th, 2004, 11:37 PM
A1 z kopyta!

Budowa autostrady w końcu ruszy. Rząd ustalił cenę budowy jej pierwszego odcinka. - Przekroczyliśmy kolejny Rubikon - cieszy się Jan Ryszard Kurylczyk, wiceminister infrastruktury, do niedawna wojewoda pomorski.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz konsorcjum Gdańsk Transport Company ustaliły w czwartek koszt wybudowania 1 km pierwszego odcinka autostrady A1 z Gdańska do Torunia. To najważniejsza przeszkoda stojąca na drodze do rozpoczęcia tej inwestycji.

16 sierpnia rząd ujawni szczegóły ustaleń. Pierwszy 90-kilometrowy fragment trasy ma być gotowy w 2006 roku.

Sławomir Sowula: Czym zakończyły się rozmowy z GTC?

Jan Ryszard Kurylczyk: Przekroczyliśmy kolejny Rubikon. Ustaliliśmy cenę kontraktu budowy odcinka autostrady na odcinku Gdańsk - Nowe Marzy. Dzięki temu będę mógł 16 sierpnia poinformować, jaką decyzje podjęło ministerstwo co do wyboru wykonawcy.

Wykonawcy? Czyżby nie miało nim być konsorcjum GTC?

- Nie ma jeszcze takiej decyzji, bo rząd nie dokonał jeszcze wyboru, czy budować ma GTC, czy autostradę będzie budował samodzielnie. To wybór między budowaniem autostrady przez GTC a zapłaceniem mu wysokiego odszkodowania i budowaniem w systemie tradycyjnym, które opóźni wykonanie tego odcinka o dwa lata. Trzeba będzie bowiem od początku organizować przetarg na projektowanie trasy, przetarg na wykonawcę itd. Tak wiec niech Pan sam sobie dopowie, jak będzie decyzja 16 sierpnia.

Nie sposób nie zapytać, jaką cenę ustaliliście. Wokół niej toczyły się w ostatnim czasie najgorętsze spory.

- To cena właściwa, korzystna dla państwa, podatników. Zdecydowanie ją obniżyliśmy w stosunku do 5 mln 890 tys. euro, o których mówił GTC. Znalazła się ona w przedziale między tą kwotą a 5 mln 200 tys. euro, o których mówili niektórzy specjaliści.

Załóżmy więc, że 16 sierpnia rząd wskaże jako wykonawcę pierwszego odcinka A1 konsorcjum GTC. Co dalej?

- Natychmiast ruszą prace projektowe, które potrwają cztery miesiące. Żeby wszystko przyśpieszyć, najpierw będziemy projektować i wykonywać węzły, które są najbardziej pracochłonne i jest najwięcej przy nich kłopotów, na przykład z pozwoleniami na budowę. W styczniu, lutym będziemy gotowi do rozpoczęcia budowy, które najprawdopodobniej nastąpi w kwietniu maju. Same roboty potrwają 1,5 roku. Tak więc pierwszy odcinek do Nowych Marz będzie gotowy w 2006 roku.

GTC ma jednak koncesję na budowę autostrady do Torunia. Kiedy siądziecie do negocjacji na ten temat?

- Jak tylko podpiszemy umowę z GTC. Prawdopodobnie jesienią.

Czy możliwe jest zatem, że kolejny odcinek będzie budowany w tym samym czasie co pierwszy?

- Chcielibyśmy, żeby tak było. Na pewno będziemy budować na zakładkę i na kolejnym odcinku wznosić najpierw węzły drogowe.

GW

Arek
August 13th, 2004, 12:16 PM
http://www.mi.gov.pl/img/logo.gif

Biuro Komunikacji Społecznej Ministerstwa Infrastruktury zaprasza na konferencję prasową na temat decyzji co do sposobu finansowania budowy autostrady A1, która odbędzie 16 sierpnia br. (poniedziałek) o godz. 10:00 w sali 104, bud. A Ministerstwa Infrastruktury (ul. Chałubińskiego 4/6, wejście od starego gmachu).

W konferencji udział wezmą: Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Jan Ryszard Kurylczyk, Podsekretarz Stanu, Pełnomocnik rządu ds. budowy dróg i autostrad, Dyrektor Generalny GDDKiA Dariusz Skowroński, Z-ca Dyrektora Generalnego GDDKiA Zbigniew Kotlarek, Z-ca Dyrektora Generalnego GDDKiA Piotr Janczewski.

Wstęp za okazaniem legitymacji prasowej.


Bliższe informacje:
Andrzej Maciejewski – Rzecznik prasowy GDDKiA
Tel. 22/ 455-86-34, 600-014-081

Robert Alda
August 13th, 2004, 10:21 PM
Ale wiadomosci :cheers: :cheers: :cheers: !!!

Dziki REX
August 15th, 2004, 05:54 PM
Już za dzień matura heh. Czy nowy pan wice minister ją zda? :D Cóż za oczekiwanie, emocje sięgają zenitu. Ciekawe jaki znajdą sposób aby odwlec budowę autostrady o kolejne lata. Już chyba słyszeliśmy wszystko. ;)

1Marek1
August 15th, 2004, 07:10 PM
Już za dzień matura heh. Czy nowy pan wice minister ją zda? :D Cóż za oczekiwanie, emocje sięgają zenitu. Ciekawe jaki znajdą sposób aby odwlec budowę autostrady o kolejne lata. Już chyba słyszeliśmy wszystko. ;)

No co ty. Dwie odpowiedzi poniżej masz przeciez decyzję (między wierszami) -budować będzie GTC! Interesuje mnie tylko harmonogram budowy oraz jakieś info co z odcinkiem Z Grudziadza do Torunia. Jestem spokojny o los tej inwestycji jak nigdy.

Arek
August 15th, 2004, 07:20 PM
Oby jutro o 10.01 we wszystkich gadańskich kościołach zabiły dzwony :)

diffel
August 16th, 2004, 08:22 AM
Z GW:
Rząd ogłosi dziś decyzję w sprawie autostrady A1

Kto, jak i kiedy zbuduje pierwszy odcinek autostrady A1 - decyzję ma ogłosić Ministerstwo Infrastruktury. Wszystko wskazuje na to, że wykona ją Gdańsk Transport Company

Gdańsk Transport Company to spółka od lat mająca koncesję na wybudowanie trasy z Gdańska do Torunia. Jednak dopiero w ubiegłym tygodniu uzgodniła ona z Ministerstwem Infrastruktury oraz Generalną Dyrekcją Budowy Dróg i Autostrad cenę za kilometr tej drogi na pierwszym 90-kilometrowym fragmencie.

Właśnie cena była do niedawna najpoważniejszym punktem spornym. Dlaczego? To na jej podstawie będą określane coroczne rządowe dopłaty do autostrady. Zostaną uruchomione, jeżeli okaże się, że ruch na autostradzie będzie zbyt mały, żeby koszty wybudowania pokryć z opłat wnoszonych przez kierowców. Od ceny zależy też oczywiście zarobek wykonawcy. Ostatecznie ustalona w negocjacjach waha się pomiędzy 5 mln 200 tys. euro a 5 mln 890 tys. euro.

Zgoda, co do ceny, formalnie nie oznacza jednak, że wykonawcą będzie GTC - nikt tego oficjalnie nie potwierdził. Jednak alternatywą jest samodzielne wybudowanie drogi przez rząd. Oznaczałoby to opóźnienie całej inwestycji o co najmniej dwa lata.

Tego nie chce Jan Ryszard Kurylczyk, wiceminister infrastruktury i do niedawna wojewoda pomorski. Dlatego najprawdopodobniej w poniedziałek ogłosi oficjalnie, że wykonawcą A1 pomiędzy Gdańskiem a Toruniem będzie GTC.

- Jestem pewien pozytywnej dla nas decyzji w 51 procentach. Jeszcze 10 dni temu miałem 10 procent pewności - mówi Bernard Pisarski, dyrektor handlowy GTC. - Będzie to autostrada o najwyższym standardzie bez żadnych oszczędności. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, budowa rozpocznie się wiosną przyszłego roku.

diffel
August 16th, 2004, 10:57 AM
Czy ktos zna juz decyzje?

Arek
August 16th, 2004, 11:24 AM
Po długiej wędrówce jego stopa nareszcie staneła na szczycie, skąd spojrzawszy przed siebie ujrzał wschód słońca, który zwiastował nadejście lepszych dni...

...Północny odcinek Autostrady A-1 z Gdańska do Torunia zostanie zbudowany przez firmę Gdańsk Transport Company - poinformował podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie wiceminister infrastruktury Jan Kurylczyk.

Odcinek ten został podzielony na dwa mniejsze: Gdańsk-Nowe Marzy i Nowe Marzy-Toruń. Jak poinformował zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad Piotr Janczewski, cena za pierwszy odcinek wynosi 504 mln euro, czyli około 5,6 mln euro za jeden kilometr. Cena za odcinek Nowe Marzy-Toruń ma być znana w ciągu 6 miesięcy.

www.plusbiznesu.pl

diffel
August 16th, 2004, 11:27 AM
:cheers: :cheers: :cheers: :cheers: :cheers:
Tyle lat na to czekalismy!

Dziki REX
August 16th, 2004, 12:11 PM
Nie popadajmy w euforię, czekaliśmy nie na kolejną decyzję tylko na autostradę. Jak ruszą koparki wzniosę kielicha, puki co bendę nadal czekał. :)

Arek
August 16th, 2004, 04:28 PM
http://www.mi.gov.pl/img/logo.gif

„Gdańsk Transport Company (GTC) będzie realizatorem budowy autostrady A1 Gdańsk-Toruń” - poinformował sekretarz stanu MI Jan Ryszard Kurylczyk podczas konferencji prasowej w resorcie infrastruktury. Umowa na budowę pierwszego odcinka do Nowych Marzów zostanie podpisana do końca sierpnia br.

Firma GTC już 7 lat temu uzyskała koncesję na budowę tego odcinka, ale najpierw problemy prawne, a potem kwestie ceny uniemożliwiły podpisanie ostatecznej umowy.

Do końca kwietnia 2005 r. zostanie wykonany projekt na budowę odcinka Gdańsk-Nowe Marzy, a 1 maja ruszy jego budowa. Do końca 2007 roku zostanie oddany do ruchu odcinek autostrady Gdańsk-Nowe Marzy o długości 90 km. Koszt budowy tego odcinka autostrady wyniesie 504 mln euro, czyli 5,6 mln euro za kilometr. Kolejny odcinek Nowe Marzy-Toruń o długości 62 km ma zostać oddany do ruchu do końca 2008 roku.

Budowa autostrady A1 wpisuje się w rządowy program budowy dróg krajowych i autostrad. „Naszym głównym celem jest oddanie do ruchu 2062 km autostrad do 2013” – poinformował wiceminister Jan Ryszard Kurylczyk dodając, że resort zamierza zintensyfikować proces budowy autostrad w Polsce. „Chcemy zmienić sytuację: z rozmów o drogach na budowę dróg, dlatego w porozumieniu z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad chcemy wprowadzić zmiany w harmonogramie prac budowlanych” – dodał. Ministerstwo Infrastruktury chce, aby prace rozpoczynały się już w marcu, a nie jak do tej pory w sierpniu, co przyspieszy o 4 miesiące w skali roku proces budowy. Zdaniem sekretarza stanu Jana Ryszarda Kurylczyka prace na drogach powinny być wykonywane również w weekendy i w nocy, aby nie utrudniać intensywnego ruchu na drogach, zwłaszcza w okresie wakacyjnym.(jb)

Nikodem
August 16th, 2004, 10:10 PM
Mądrze gada ten p.Kurylczyk. Polać mu :)

Bardzo dobre wieści,2013 już nie tak daleko... :)

pzdr

eosendil
August 16th, 2004, 10:13 PM
dołącze się jednak do ostatnich słów wściekłej jaszczurki... :cheers: ;)

Dziki REX
August 16th, 2004, 10:48 PM
Padły w tym newsie dwie bardzo ważne liczby 2062km do 2013 roku. Mam nadzieję, że nie odwrotnie heh.

zakrzemarski
August 16th, 2004, 11:15 PM
Padły w tym newsie dwie bardzo ważne liczby 2062km do 2013 roku. Mam nadzieję, że nie odwrotnie heh.

Dobrze powiedziane, oby było jak powiedział p. Kurylczyk.

yarro
August 17th, 2004, 01:51 AM
Oto mapka realizacji A1 ze strony Ministerstwa Infrastruktury:

http://www.toya.net.pl/~yarroc/Mapka_A1.gif

Szkoda, że tak późno ruszy odcinek Toruń - Stryków :(

Ale ogólnie i tak nie jest źle :)

Pozdrówki!

yarro
August 17th, 2004, 01:53 AM
Za www.mi.gov.pl

Informacja na temat koncesji udzielonej GTC
na budowę autostrady A1

(Informacja prasowa – Warszawa, 16 sierpnia 2004)


Historia uzyskania koncesji przez „Gdańsk Transport Company” S.A. (GTC)

W grudniu 1995 r. Agencja Budowy i Eksploatacji Autostrad (ABiEA) – (obecnie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która powstała w 2001 roku z połączenia ABiEA i Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych) ogłosiła postępowanie przetargowe na budowę i eksploatację autostrady A1 na odcinku Gdańsk – Toruń o długości 152 km.
Podstawę przyznania koncesji na budowę i eksploatację autostrad w Polsce stanowiły przepisy Ustawy z dnia 27 października 1994 r. o autostradach płatnych i Krajowym Funduszu Drogowym (Dz. U. z 2001 r., Nr 110, poz.1192., z późn. zm.) wraz z aktami wykonawczymi.
Na zaproszenie do składania dokumentacji do kwalifikacji wstępnej na uzyskanie koncesji odpowiedziały trzy konsorcja: „Dogus Poland” Sp. z o.o., „Euroute Polska” S.A. oraz „Gdańsk Transport Company” S.A. Prace nad oceną nadesłanej dokumentacji zakończyły się 6 czerwca 1996 r. We wrześniu 1996 r. do przetargu właściwego zakwalifikowano dwa konsorcja „Euroute Polska” oraz GTC. W dniu 28 marca 1997 r., ofertę do drugiego etapu postępowania przetargowego złożyła tylko GTC z siedzibą w Gdańsku. Komisja przetargowa przyjęła ofertę GTC w dniu 16 lipca 1997 r.
W wyniku postępowania przetargowego, w dniu 25 sierpnia 1997 r. udzielono GTC koncesję na budowę i eksploatację autostrady A1 Gdańsk-Toruń. Decyzja koncesyjna stwierdzała, iż „umowa koncesyjna określać będzie rodzaj mechanizmu pokrycia przewidywanego niedoboru przychodów z tytułu pobierania opłat za przejazd autostradą oraz innych dochodów, w stosunku do kosztów poniesionych w związku z budową, eksploatacją i finansowaniem budowy autostrady, przez czas trwania takiego niedoboru, w przypadku gdyby intensywność ruchu na autostradzie podczas jej eksploatacji okazała się niewystarczająca do zrównoważenia tych przychodów”.
W trakcie negocjacji okazało się, że wymagane wsparcie przedsięwzięcia ze strony Skarbu Państwa przekracza możliwe limity przewidziane w istniejących uregulowaniach prawnych (poprzednia wersja ustawy o autostradach płatnych przewidywała jedynie możliwość udzielenia gwarancji Skarbu Państwa do 50% kosztów inwestycji) i dlatego dalsze rozmowy zostały zawieszone. Negocjacje zostały wznowione w drugiej połowie 1999 r. Uchwalona nowelizacja ustawy o autostradach płatnych (ustawa z dnia 8 września 2000 r. o zmianie ustawy o autostradach płatnych oraz zmianie innych ustaw (Dz. U. z dnia 17 października 2000 r.) umożliwiła realizację projektu w oparciu o strukturę PPP, czyli (Partnerstwa Publiczno-Prywatne).
W dniu 29 lutego 2000 r. Minister Transportu i Gospodarki Morskiej Tadeusz Syryjczyk podpisał Protokół Uzgodnień dotyczący negocjacji umowy koncesyjnej na finansowanie, budowę i eksploatację autostrady płatnej A1. Dokument ten został podpisany przez koncesjonariusza w dniu 5 kwietnia 2000 r. W załączniku 1 do Protokołu Uzgodnień obie strony wyznaczyły kluczowe etapy zmierzające do podpisania umowy koncesyjnej.
W dniu 19 września 2000 r. GTC i ABiEA podpisały dokument ”Stanowiska negocjacyjne stron na dzień 19 września 2000 r. dotyczące niektórych ważniejszych warunków komercyjnych, które zostaną włączone do umowy koncesyjnej dla autostrady A1”, takich jak :
realizację projektu w dwóch etapach to znaczy I etap Gdańsk-Nowe Marzy o długości 90 km i II etap Nowe Marzy-Toruń o długości 62 km;
zakres przedsięwzięcia (koszt budowy- etap I);
eksploatację i utrzymanie (koszt eksploatacji -etap I);
możliwości przeniesienia kapitału własnego przez akcjonariuszy;
kwestie budowlane (m.in. przejęcie przez koncesjonariusza ryzyka, pozyskania wszelkich niezbędnych pozwoleń);
koszty poboru opłat za przejazd autostradą (ustalenie i zmiany stawek za przejazd autostradą, pojazdy bezprawnie ponadnormatywnie obciążone);
przychody GTC (płatność za dostępność, płatności zmienne);
rozwiązanie umowy koncesyjnej przed i po dacie zamknięcia finansowego.

W okresie marzec – grudzień 2001 r. koncesjonariusz przeprowadził pełną procedurę raportu ochrony środowiska i związane z tym konsultacje społeczne, w tym z niezależnymi organizacjami ekologicznymi, zgodnie z wymogami stawianymi przez Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju oraz Europejski Bank Inwestycyjny, bowiem niezależnie od prawa obowiązującego w kraju kredytowania, banki multilateralne wymagają przeprowadzenia konsultacji społecznych, zanim uruchomią środki kredytowe.
Na początku 2002 r. GTC została poproszona o przygotowanie swojej ostatecznej propozycji (najlepszej oferty) dotyczącej formuły realizacji transakcji.
Zażądano od GTC spełnienia szeregu warunków, jak wykonanie analizy kosztów, redukcję płatności o 50 mln USD oraz likwidację poboru opłat, co wynikało wówczas z planów wprowadzenia opłat winietowych. Taka oferta została złożona w dniu 29 kwietnia 2002 r. po wcześniejszych pięciotygodniowych rozmowach GTC z bankami i została uznana za zgodną ze zgłoszonymi przez stronę rządową warunkami.
W dniu 14 sierpnia 2002 r. Umowa Koncesyjna została parafowana przez podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury Krzysztofa Hellera i przedstawiciela GTC Martina Kennarda. Dodatkowo podpisano pismo wyjaśniające konieczność dostosowania umowy do ewentualnych zmian prawnych w celu uniknięcia potencjalnych roszczeń.
W dniu 17 lipca 2002 r. miało miejsce podpisanie umowy warunkowej na sprzedaż dokumentacji geodezyjnej, na podstawie której koncesjonariusz przeprowadził na własny koszt prace geodezyjne dla odcinka I etapu i wykonał mapy numeryczne niezbędne dla procesu projektowania, warunkującego rozpoczęcie budowy. Z uwagi na niepodpisanie umowy koncesyjnej w uzgodnionym terminie, również aneksowanym, GDDKiA odkupiła mapy od koncesjonariusza.

Zasada działania systemu PPP (Partnerstwo Publiczno Prywatne)

Autostrada A1 może zostać zrealizowana w systemie określanym jako Partnerstwo Publiczno - Prywatne, w którym Rząd Polski udziela konsorcjum prywatnych inwestorów wieloletniej koncesji na projektowanie, budowę, finansowanie i eksploatację autostrady w ustalonym okresie. Po zakończeniu koncesji, obiekty autostradowe zostaną przekazane państwu. Od momentu przekazania autostrady wygasają wszelkie wzajemne zobowiązania pomiędzy Skarbem Państwa a koncesjonariuszem.
Umowa koncesyjna będzie zawierała stałą cenę ryczałtową na wszystkie etapy inwestycji (roboty, projektowanie, wykonawstwo i eksploatacja gwarantowana przez koncesjonariusza do realizacji).
Inwestycja będąca przedmiotem koncesji dotyczy budowy autostrady z Gdańska do Torunia o łącznej długości 152 km.

diffel
August 17th, 2004, 08:19 AM
Z DB:
Jest decyzja o budowie autostrady!

Wtorek, 17 sierpnia 2004r.

W obecności kilkudziesięciu dziennikarzy prasy, radia i telewizji ogłoszono wczoraj w Warszawie oficjalny komunikat o rządowej decyzji rozpoczęcia budowy autostrady A-1. Coś, co przez siedem lat wydawało się niemożliwe i w co mało kto już wierzył - stało się faktem.

- To, że budowa A-1 w końcu wystartuje, to wielki sukces także 'Dziennika Bałtyckiego' - podkreślił Jan Ryszard Kurylczyk (z prawej), po ogłoszeniu decyzji o budowie. Fot. Paweł Terlikowski W walce o autostradę towarzyszyło nam wielu ludzi. Kilkaset osób zapisało się do założonego przez nas Ruchu Społecznego Akcja A-1. Fot. Grzegorz Mehring/archiwum Na nasz apel prawie sześć tysięcy Pomorzan wysłało do ówczesnego premiera Leszka Millera specjalne kupony w obronie A-1. Fot. archiwum

To wielki sukces dla Pomorza, w tym również dla naszej gazety, która od 1 sierpnia ubiegłego roku codziennie pisała o konieczności budowy A-1, nękając polityków, rozliczając Ministerstwo Infrastruktury i wywierając presję na autorów decyzji. Mamy podwójną satysfakcję, że wczorajszy komunikat ogłosił Jan Ryszard Kurylczyk - od trzech tygodni wiceminister infrastruktury, a wcześniej wojewoda pomorski wspierający od pierwszego dnia inicjatywę "Dziennika Bałtyckiego".

Jak ogłoszono wczoraj w ministerstwie - budowa pierwszego odcinka autostrady z Gdańska do Nowych Marzów rozpocznie się 1 maja przyszłego roku po stworzeniu dokumentacji technicznej, jakiej przez siedem lat od podpisania umowy koncesyjnej stworzyć się nie udało. Budować będzie Gdańsk Transport Company. Cena kilometra A-1 w pierwszym etapie została ustalona na 5,6 miliona euro. Oficjalnie rząd podpisze umowę z GTC do końca sierpnia. W ślad za budową odcinka A-1 z Gdańska do Nowych Marzów - natychmiast ruszy budowa kolejnego odcinka do Torunia. To początek wielkiej inwestycji ponad dwóch tysięcy kilometrów polskich autostrad, które zostaną zbudowane do 2013 roku. Zamiana zamiarów w drogi nareszie stała się realna.

To nasza robota

Szefowie resortu infrastruktury uznali wczoraj zasługi "Dziennika Bałtyckiego" dla autostrady. - To jeszcze nie koniec - zapowiada Maciej Siembieda, redaktor naczelny naszej gazety.

Konferencja prasowa w Ministerstwie Infrastruktury nie była jedynym wydarzeniem poświęconym A-1, do jakiego doszło wczoraj. Zaraz po niej redaktor naczelny naszej gazety Maciej Siembieda zaproszony został na spotkanie z kierownictwem resortu infrastruktury. Wzięli w nim udział dwaj wiceministrowie: Jan Ryszard Kurylczyk i Dariusz Skowroński, piastujący jednocześnie stanowisko szefa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

- To, że budowa A-1 w końcu wystartuje, to wielki sukces także "Dziennika Bałtyckiego" - podkreślił Kurylczyk.

- Czasami mi się od was oberwało, ale nie chowam urazy - mówił z kolei Dariusz Skowroński. Rząd chce, aby do 2008 roku powstał cały koncesyjny odcinek A-1 z Gdańska do Torunia. Do realizacji tego scenariusza potrzeba jeszcze tylko jednego - podpisania przez rząd umowy koncesyjnej z GTC oraz rozstrzygnięcia wszelkich związanych z tym kwestii finansowych. Wiceminister Kurylczyk chce to zrobić do końca tego miesiąca.

- Nie mamy powodów, aby nie wierzyć panu wiceministrowi - mówi Maciej Siembieda. - Ale na wszelki wypadek naszą codzienną akcję na rzecz A-1 prowadzić będziemy nadal - aż do momentu podpisania umowy koncesyjnej. Obiecujemy Czytelnikom, że także potem przypilnujemy budowy A-1. Tyle tylko że wtedy będziemy już patrzeć na ręce nie rządowi, ale GTC.

- Proszę bardzo - mówi Bernard Pisarski, dyrektor handlowy tej firmy. - Razem zbudujemy tę drogę.

Tak było. Od ponad roku walczymy o A-1

Dziennik budowy autostrady

Po pierwsze A-1 - tak nazwaliśmy naszą akcję na rzecz jak najszybszego rozpoczęcia budowy autostrady A-1. Prowadzimy ją od ponad roku.

Pomysłodawcą akcji jest redaktor naczelny naszej gazety Maciej Siembieda. Od 1 sierpnia ubiegłego roku niemal codziennie na naszych łamach ukazują się artykuły, w których informujemy o szczegółach tej inwestycji, przyciskamy polityków i szukamy winnych braku autostrady. Nie tylko jednak piszemy ale także działamy na jej rzecz. Wykorzystujemy każdą okazję, aby pokazać, jak ta droga jest ważna dla Pomorza, Polski i Europy. Dlatego, kiedy budowa A-1 w końcu ruszy, z czystym sumieniem będziemy mogli powiedzieć, że to także nasza zasługa.

13 sierpnia 2003 roku - W gdańskiej Prokuraturze Okręgowej złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez wszystkich, w gestii których leżało podjęcie decyzji w sprawie rozpoczęcia budowy autostrady A-1. Prokuratura najpierw wszczęła śledztwo, a potem je umorzyła.

18 sierpnia 2003 roku - Zaczęliśmy odpytywać pomorskich parlamentarzystów o to, co zrobili dla autostrady A-1. W sumie zadaliśmy to pytanie 28 posłom i 6 senatorom z naszego regionu. Wszyscy politycy poparli naszą akcję i gremialnie opowiedzieli się za budową autostrady.

3 września 2003 roku - Wysłaliśmy do ówczesnego premiera Leszka Millera pierwszą partię kuponów, które w obronie A-1 przysłali nam nasi Czytelnicy. Drukowaliśmy je codziennie w naszej gazecie. W sumie, w kilku turach, do szefa rządu trafiło ich prawie sześć tysięcy.

13 listopada 2003 roku - Na spotkaniu z przyjaciółmi naszej gazety w Zielonej Bramie w Gdańsku ogłosiliśmy powstanie Ruchu Społecznego Akcja A-1 - apolitycznej organizacji, której głównym zadaniem jest walka o wybudowanie autostrady. W ciągu kilku miesięcy zapisało się do niej kilkaset osób.

7 stycznia 2004 roku - Zagraliśmy w totka o autostradę, mając nadzieję, że wygramy dla niej 7 milionów złotych. O wytypowanie szczęśliwych liczb poprosiliśmy 6 VIP-ów. Za zebrane wśród nich 800 złotych zrobiliśmy 639 zakładów na "chybił-trafił". Udało nam się wygrać 120 złotych.

13 lutego 2004 roku - Ogłosiliśmy konkurs na pomnik Marka Pola ze śniegu i nie tylko. Nasi Czytelnicy przysyłali nam zdjęcia swoich prac i dzwonili do naszej redakcji, proponując robienie posągów także innych polityków. Zwycięzcą konkursu okazał się Eugeniusz Balewski z Trzebunia.

19 lipca 2004 roku - Ukazał się wywiad, którego naszej gazecie udzielił premier Marek Belka. "Zapewniam, że obecne Ministerstwo Infrastruktury jest absolutnie zdeterminowane, żeby jak najszybciej postanowić o starcie budowy A-1" - powiedział szef polskiego rządu redaktorowi Maciejowi Siembiedzie.

2 sierpnia 2004 roku - Wiceminister infrastruktury, a do niedawna wojewoda pomorski, Jan Ryszard Kurylczyk powiadomił nas, że 16 sierpnia rząd ogłosi oficjalnie swoją decyzję w sprawie budowy A-1. Zaczęliśmy odliczać dni do tego wydarzenia.

Praca dla Pomorzan!

Droga do eldorado

Od wybudowania autostrady A-1 zależy gospodarcza przyszłość Pomorza. Dzięki niej nasz region uzyska szybkie i wygodne połączenie z południem kraju i Europy. Przyczyni się to do rozkwitu gospodarczego całego województwa. Co konkretnie zyskamy na budowie tej drogi?

Na projektowaniu, budowie i eksploatacji autostrady zarobi kilkadziesiąt firm z Pomorza.

Bezpośrednio przy budowie koncesyjnego odcinka autostrady A-1 z Gdańska do Torunia pracę znajdzie około półtora tysiąca osób.

Do budowy A-1 trzeba będzie kupić materiały budowlane o wartości prawie 300 milionów euro. Zarobią na tym także pomorskie firmy.

Około 400 osób znajdzie stałe zatrudnienie przy bieżącej obsłudze podróżnych i eksploatacji autostrady.

Po wybudowaniu autostrady do naszego regionu zaczną ściągać inwestorzy. Dzięki temu pracę otrzyma trudna w tej chwili do określenia liczba bezrobotnych. Niektóre szacunki mówią nawet o 28 tysiącach ludzi.

Na budowie A-1 zarobić będą mogli także indywidualni mieszkańcy naszego regionu, np. sprzedając ziemię pod inwestycje zlokalizowane przy autostradzie. W efekcie rozwoju gospodarczego niektórzy Pomorzanie rozpoczną też zapewne własną działalność gospodarczą.

Liczba przeładunków w portach w Gdańsku i Gdyni zwiększy się o jedną trzecią.

Nawet 90 milionów złotych będzie wpływać rocznie do gospodarki z tytułu opłat tranzytowych.

Około 150 milionów złotych rocznie dochodu przyniesie sprzedaż paliwa na stacjach benzynowych zlokalizowanych wzdłuż A-1.

14 milionów turystów będzie przyjeżdżać na Wybrzeże. Na ich obsłudze pomorskie firmy mogą zarobić nawet 4 miliardy dolarów rocznie.

Na powstaniu A-1 firmy transportowe mogą zarobić nawet półtora miliarda złotych rocznie - oszczędzając czas i paliwo.

Powstaną nowe połączenia promowe. Łatwiej będzie się można dostać do krajów skandynawskich, Rosji i krajów bałtyckich.

Czas podróży do centrum i na południe Polski skróci się o połowę.

Liczba drogowych wypadków śmiertelnych na Pomorzu spadnie o 80 proc. Życie ocali kilkadziesiąt osób rocznie.

DocentX
August 17th, 2004, 08:50 AM
Z WYBORCZEJ:

Porozumienie w sprawie autostrady A1

Budowa północnej części autostrady A1 z Gdańska do Torunia ruszy w maju przyszłego roku - zapowiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej wiceminister infrastruktury Jan Kurylczyk. Jej wykonawcą będzie firma Gdańsk Transport Company S.A.

Prace będą podzielone na dwa etapy. Jako pierwszy wystartuje liczący 90 km odcinek od Gdańska do Nowych Marz. Termin jego oddania został wyznaczony na koniec kwietnia 2007 r.

Wciąż trwają rozmowy na temat drugiego odcinka - 62 km z Nowych Marz do Torunia. Minister Kurylczyk ujawnił jednak, że jego budowa miałaby rozpocząć się w maju 2006 r. Wówczas cała trasa z Gdańska do Torunia byłaby skończona w kwietniu 2008 r. Na razie ruszą prace projektowe, które mają być sfinalizowane do końca grudnia.

Znana jest również ostateczna cena pierwszego odcinka. Jak poinformował zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad Piotr Janczewski wyniesie ona 504 mln euro. 1 km autostrady A1 będzie kosztował 5,6 mln euro. Cena za odcinek Nowe Marzy-Toruń ma być znana w ciągu sześciu miesięcy.

Brak porozumienia w sprawie ceny był największą przeszkodą dla rozpoczęcia inwestycji. Początkowo rząd chciał zapłacić 4,5 mln euro za km, a GTC proponowało 5,88 mln. Dla porównania 1 km autostrady A2 Konin-Stryków budowany przez państwo będzie kosztował 3,25 mln euro.

Do rozstrzygnięcia sporu zostali zaangażowani niezależni eksperci. Na zlecenie GDDKiA przeprowadzili analizy, z których wynikało, że kilometr A1 powinien kosztować od 4,6 do 5,3 mln euro. Ostatecznie GDDKiA udało się zbić cenę tylko o 5 proc.

Dlaczego rząd zgodził się na wyższą cenę? Jak mówił niedawno Kurylczyk "Gazecie", zerwanie umowy z GTC oznaczałoby konieczność zapłacenia firmie ogromnego odszkodowania i prowadzenie budowy w systemie tradycyjnym, czyli przez państwo. Gdyby tak się stało, trzeba by zorganizować nowe przetargi na projekt trasy i na wykonawcę. Przesunęłoby to rozpoczęcie inwestycji o kolejne dwa lata.

Min. Kurylczyk nie chciał się zgodzić na takie opóźnienie. Ten były wojewoda pomorski jest gorącym orędownikiem budowy A1 (mówiło się o nim złośliwie "minister jednej autostrady").

Oficjalne ogłoszenie wykonawcy nie jest jeszcze równoznaczne z podpisaniem umowy koncesyjnej. Zdaniem Kurylczyka zostanie ona sfinalizowana do końca sierpnia, jednak z wyłączeniem "inżynierii finansowej". Sposób finansowania inwestycji ma być zatwierdzony do końca roku.

Sprawa umowy koncesyjnej dla GTC ciągnie się od sierpnia 1997 r. Wtedy właśnie firma otrzymała koncesję na budowę i eksploatację autostrady A1 Gdańsk-Toruń. Podczas negocjacji okazało się jednak, że żądane przez firmę państwowe wsparcie przekracza ustawowe limity. Poprzednia wersja ustawy o autostradach płatnych przewidywała udzielenie gwarancji skarbu państwa do 50 proc. wartości inwestycji.

Rozmowy zawieszono. Wznowiono je dopiero w drugiej połowie 1999 r. po nowelizacji ustawy. Dalsze zawirowania wywołały plany wprowadzenia opłat winietowych, które wiązałyby się z likwidacją poboru opłat za korzystanie z trasy.

Autostrada A1 ma być zbudowana w systemie znanym jako Partnerstwo Publiczno-Prawne (PPP). Zgodnie z jego założeniami rząd udziela konsorcjum prywatnych inwestorów wieloletniej koncesji na projektowanie, finansowanie i eksploatację autostrady. Z chwilą wygaśnięcia koncesji obiekt będzie przekazany państwu.

http://bi.gazeta.pl/im/2232/m2232631.jpg

eosendil
August 17th, 2004, 11:33 AM
o kurde, ale nasraliście informacji... dzięki :)

yarro
August 18th, 2004, 12:10 AM
o kurde, ale nasraliście informacji... dzięki :)

Cała przyjemność po naszej stronie :) Nawet celowo nie spuszczaliśmy wody :fart: :hahaha:

diffel
August 18th, 2004, 08:12 AM
Na tej mapce pokazane jest, w ktorych miejscach bedzie mozna wjechac na autostrade lub z niej zjechac.
http://bi.gazeta.pl//im/2233/z2233650G.jpg

yarro
August 18th, 2004, 08:33 AM
Na tej mapce pokazane jest, w ktorych miejscach bedzie mozna wjechac na autostrade lub z niej zjechac.
http://bi.gazeta.pl//im/2233/z2233650G.jpg


Cosik mało tych węzłów :(

diffel
August 18th, 2004, 08:38 AM
Srednio co 15 kilometrow. Masz jakies porownanie co do innych autostrad?

eosendil
August 18th, 2004, 11:49 AM
Cosik mało tych węzłów :(

przeciesz nie mogą dla każdej wioski robić węzeł... jeśli ma być co 15 km jak mówi szyfel to jest to imho ok.

diffel
August 18th, 2004, 01:23 PM
Liczba wezlow wynika tez z drog dojazdowych do autostrady i znajac te okolice nie wydaje mi sie zeby jakies dodatkowe wezly byly potrzebne.

Arek
August 18th, 2004, 03:59 PM
Mniej niż 15km między węzłami nie może być, bo nie była by to już A1, a tylko S1.

Jaracz
August 18th, 2004, 04:10 PM
Mniej niż 15km między węzłami nie może być, bo nie była by to już A1, a tylko S1.
Hmmm?? Od kiedy? W Niemczech na niektorych obwodnicach nie ma nawet 900 metrow odstepu miedzy wezlami..

pozdr

Curz
August 18th, 2004, 04:34 PM
Hmmm?? Od kiedy? W Niemczech na niektorych obwodnicach nie ma nawet 900 metrow odstepu miedzy wezlami..

pozdr

Ale co innego jak to jest obwodnica (AOW tez bedzie miala czesciej wezly) a co innego jak autostrada jest w terenie... ale i tak co 15km to malo wezlow... np. na A4 Wroclaw - Gliwice to naprawde bardzo zadko sa, a juz na A4 w druga strone o wiele czesciej... autostrada ma byc przeciez dla ludzi, i wezly powinny byc czesciej jednal...

Arek
August 18th, 2004, 04:40 PM
Hmmm?? Od kiedy? W Niemczech na niektorych obwodnicach nie ma nawet 900 metrow odstepu miedzy wezlami..

pozdr

W terenie zabudowanym oczywiście odległości mogą być mniejsze.

Jaracz
August 18th, 2004, 04:48 PM
Ale co innego jak to jest obwodnica (AOW tez bedzie miala czesciej wezly) a co innego jak autostrada jest w terenie... ale i tak co 15km to malo wezlow... np. na A4 Wroclaw - Gliwice to naprawde bardzo zadko sa, a juz na A4 w druga strone o wiele czesciej... autostrada ma byc przeciez dla ludzi, i wezly powinny byc czesciej jednal...
Czemu obwodnica autostradowa ma spelniac inne warunki niz autostrada? I kto decyduje o tym, ktory odcinek jest "obwodnica", a ktory "autostrada w terenie"?:) Szczerze mowiac, nie slyszalem o tym.. A co np. z obwodnica A4 Opola? To obwodnica, czy autostrada w terenie?:) Bo roznie mozna to interpretowac, przebiega dosc daleko od miasta, i nie ma jako taka w tym miejscu wielu wezlow, ale spelnia tez role obwodnicy i nie trzeba sie pchac np. z Gliwic do Wroclawia przez Opole, jak to bylo kiedys;)

Nadal wiec twierdze, ze odleglosc miedzy wezlami przynajmniej w praktyce nie decyduje o tym, czy dana droga jest autostrada, czy nie;)

A co do A4 Wroclaw-Krzywa, to w tamtych czasach inaczej sie budowalo i zalezalo ludzion na tym, by autostrada byla jak najbardziej dostepna dla ruchu lokalnego, stad tyle zjazdow - zauwaz, ze te zjazdy sa bardzo "male" - duzo latwiej bylo je wtedy zbudowac, bo tez nie poruszano sie z taka predkoscia jak teraz, a czolgi to juz w ogole jechaly dosc wolno;))

A jeszcze inna ciekawostka na "autostradzie w terenie" - zjazd na platnej A4 na Chrzanow i Trzebinie (droga bodajze 914) - to niby jeden wezel , a ma 2 zjazdy, takie cos tylko w Polsce widzialem, nie rzucilo mi sie takie rozwiazanie w Niemczech przynajmniej w oczy:)

pozdr!

Jaracz
August 18th, 2004, 04:50 PM
W terenie zabudowanym oczywiście odległości mogą być mniejsze.
A jesli obwodnica nie idzie de facto w terenie zabudowanym (bo nie musi) to musi miec zjazdy oddalone od siebie o 15 km?:/

japan
August 18th, 2004, 07:48 PM
Z WYBORCZEJ:

Porozumienie w sprawie autostrady A1

http://bi.gazeta.pl/im/2232/m2232631.jpg

Może jestem jakiś dziwny, ale jak patrzę na terminy realizacji poszczególnych odcinków A1, szczególnie tych prowadzących przez Śląsk, to nie mogę się w tym dopatrzeć ani sensu ani logiki. Dlaczego wszystko zaczyna sie od odcinka Żory-Gorzyczki, żeby urwać się w polu na parę lat? Dlaczego zostawia się dziurę w postaci Odcinka Sośnica-Pyrzowice do realizacji na rok 2013, podczas gdy logika nakazywałaby realizację całego odcinka z Sośnicy do Częstochowy w pierwszej kolejności, bo Gierkostrada - choć jaka jest taka jest, to jest jednak dwujezdniówką i stanowi ułatwienie w komunikacji, a co ważniejsze nie trzeba jej budować od podstaw. Moim zdaniem powinno się budować równolegle odcinki Gdańsk-Toruń, Toruń-Tuszyn i Częstochowa-Sośnica, a resztę zostawić do realizacji do 2013 roku.

1Marek1
August 18th, 2004, 09:34 PM
Też tak uważam. Myślę jednak że w przypadku śląska późny termin realizacji budowy A1 wynika z konieczności wcześniejszego wygaszenia eksploatacji węgla pod przyszłą autostradą. Taka proza życia. Za to należałoby szybka budowac odcinek Toruń -Stryków ( w ten sposób przy wykorzystaniu dwujezdniowej DK1 byłoby dobre połączenie pn-pd. Tam nie ma węgla ale podobno natężenie ruchu jest małe.

yarro
August 18th, 2004, 10:37 PM
Srednio co 15 kilometrow. Masz jakies porownanie co do innych autostrad?

Skoro tak, to OK. Na mapce wyglądało jakoś rzadko ;)

Pozdrówki!

BinioII
August 18th, 2004, 10:49 PM
Srednio co 15 kilometrow. Masz jakies porownanie co do innych autostrad?

Co 15km to nie jest źle. wg strony aw.sa (http://www.autostrada-a2.pl) na 107km odcinku Świecko- Nowy Tomyśl mają być 4 wyjazdy, ale czytałem, że mieszkańcy Świebodzina wywalczyli sobie dodatkowy.
A tak na marginesie dlaczego wyjazdy nazywa się obecnie węzłami dla mnie węzeł to skrzyżowanie 2 autostrad ew. autobahny i ekspresówki.

Curz
August 18th, 2004, 10:54 PM
Czemu obwodnica autostradowa ma spelniac inne warunki niz autostrada? I kto decyduje o tym, ktory odcinek jest "obwodnica", a ktory "autostrada w terenie"?:) Szczerze mowiac, nie slyszalem o tym.. A co np. z obwodnica A4 Opola? To obwodnica, czy autostrada w terenie?:) Bo roznie mozna to interpretowac, przebiega dosc daleko od miasta, i nie ma jako taka w tym miejscu wielu wezlow, ale spelnia tez role obwodnicy i nie trzeba sie pchac np. z Gliwic do Wroclawia przez Opole, jak to bylo kiedys;)

Nadal wiec twierdze, ze odleglosc miedzy wezlami przynajmniej w praktyce nie decyduje o tym, czy dana droga jest autostrada, czy nie;)

[...]

A jeszcze inna ciekawostka na "autostradzie w terenie" - zjazd na platnej A4 na Chrzanow i Trzebinie (droga bodajze 914) - to niby jeden wezel , a ma 2 zjazdy, takie cos tylko w Polsce widzialem, nie rzucilo mi sie takie rozwiazanie w Niemczech przynajmniej w oczy:)

pozdr!


No chyba logicznym jest to czym jest obwodnica :) Obwodnica jakiejs miejscowosci najczesciej przechodzi przez silniej zurbanizowany teren, dlatego jest wiecej dojazdowych drog itd dlatego wiecej wezlow. I w ogole wychodzac z zalozenia - autostrada to po prostu taki jeden korytarz, ktorego zadaniem glownym jest transport z punktu do punktu, tylko ze przy punktach docelowych tych zjazdow musi byc wiecej, zeby potencjalny klient mogl wygodnie wiechac a potem proc do nastepnego punktu :) (to tak jak z autobusami pospieszymi - na osiedlu maja duzo przystankow, potem malo i znowu w centreum miasta wiecej). Ale oczywiscie wezly 'w drodze' tez musza byc, i to czesciej niz 15km, bo jednak ludnosc okoliczna musi tez miec dostep.

A co do tego wezla... w ogole nie moge sobie wyobrazic jak to wyglada? :?

Curz
August 18th, 2004, 10:57 PM
Co 15km to nie jest źle. wg strony aw.sa (http://www.autostrada-a2.pl) na 107km odcinku Świecko- Nowy Tomyśl mają być 4 wyjazdy, ale czytałem, że mieszkańcy Świebodzina wywalczyli sobie dodatkowy.
A tak na marginesie dlaczego wyjazdy nazywa się obecnie węzłami dla mnie węzeł to skrzyżowanie 2 autostrad ew. autobahny i ekspresówki.


Dokladnie, wezel to taki punkt w ktorym krzyzuja sie wazne drogi, jest duzo estakad i w ogole Hameryka :)

A co do nazywania wyjazdow - moim zdaniem jest to brzydka nazwa i lepiej brzmiaca jest zjazd... wyjechac to moge np. z parkingu wielopoziomowego, ale z autostrady to chyba raczej zjechac, nie?

A tak w ogole czy ktos mi powie, czemu u nas w Polsce nie numeruje sie zjazdow? Na jakiejs mapie samochodowej kiedys widzialem 'dzika' numeracje, ale tak to w ogole sie z tym niespotkalem... :?

Curz
August 18th, 2004, 11:00 PM
Wlasnie patrze, na stronie A2 Wielkopolskiej, na mapie odcinka Swiecko - N Tomysl miedzy 'wezlami' Rzepin a Jordanowo nie ma nic... :? a to chyba z 50km drogi miedzy tymi wezlami... gratuluje :bash: no chyba ze rzeczywiscie nie ma po drodze tak wazniej drogi lub miejscowosci, ktorej bylby potrzebny zjazd... :?

Jaracz
August 18th, 2004, 11:05 PM
A co do tego wezla... w ogole nie moge sobie wyobrazic jak to wyglada? :?
No takie dziwadlo;) Wlasnie looknalem sobie na ich strone, i nawet tam jest zdjecie tablicy do tego zjazdu;) Wiec wejdz na strone A4 (http://www.autostrada-a4.pl), i tam masz po lewej stronie troche nizej migawki z autostrady (one chyba ida losowo), i jak bedziesz troche cierpliwy, to zobaczysz jak to cos wyglada na znaku.. I to sa dwa wezly, czy jeden z dwoma zjazdami?:)

pozdr!

Curz
August 18th, 2004, 11:13 PM
Dzieki za link do stronki :D (dawno tam nie bylem, widze ze wyglad zmienili :) ). Ten znak do tego wezla to juz widzialem na jakiejs fotce wczesniej i sie zastanawialem co to za dziwny znak... myslalem ze po prostu dali info, ze najpierw bedzie jeden zjazd, i np. za 1000m kolejny (podobnie jak w USA) a tu chodzi o JEDEN wezel... ciekawe jak to z gory wyglada... :)

glicek
August 18th, 2004, 11:22 PM
Może jestem jakiś dziwny, ale jak patrzę na terminy realizacji poszczególnych odcinków A1, szczególnie tych prowadzących przez Śląsk, to nie mogę się w tym dopatrzeć ani sensu ani logiki. Dlaczego wszystko zaczyna sie od odcinka Żory-Gorzyczki, żeby urwać się w polu na parę lat? Dlaczego zostawia się dziurę w postaci Odcinka Sośnica-Pyrzowice do realizacji na rok 2013, podczas gdy logika nakazywałaby realizację całego odcinka z Sośnicy do Częstochowy[...]

Wg sajta www.rsd.cz czeska autostrada D47 ma dojść do polskiej granicy w listopadzie 2008. Podaję za źródłem http://www.rsd.cz/ (http://www.rsd.cz/rsd/rsd.nsf/Edit/Road%20network?Open&area=Road%20network&lng=EN).

Po to, aby obie autostrady nie konczyly sie polu po polskiej stronie odcinek A1 bedzie budowany od przejscia w Gorzyczkach do Sosnicy czyli do A4 aby do tego 2008 roku był gotowy.

Z Sosnicy bedzie mozna dojechac do Czestochowy autostrada A4 i potem gierkówką. Ew. dodam, choć nie mam na ten temat zdjęć, ale GDDKiA deklaruje budowę kilkunastu km drogi ekspresowej Podwarpie [gierkówka] -Pyrzowice czyli kawałek drogi dochodzący do odcinka A1 Częstochowa-Pyrzowice przez co oddana w 2009 autostrada w nie bedzie się konczyła w polu.

Odcinek Pyrzowice-Sośnica ma byc budowany jakos długo z tego co wiem a projektowanie, studium wykonalnosci i takie tam to dopiero się rozpoczęło.

BinioII
August 18th, 2004, 11:31 PM
Wlasnie patrze, na stronie A2 Wielkopolskiej, na mapie odcinka Swiecko - N Tomysl miedzy 'wezlami' Rzepin a Jordanowo nie ma nic... :? a to chyba z 50km drogi miedzy tymi wezlami... gratuluje :bash: no chyba ze rzeczywiscie nie ma po drodze tak wazniej drogi lub miejscowosci, ktorej bylby potrzebny zjazd... :?
gęsto zaludniony ten obszar nie jest to prawda, z "większych miasteczek" to Sulęcin. są jednak po drodze bardzo ładne miejscowości (nie za duże) typu Łubrza i Łagów no i brak zjazdu (tu masz rację lepiej to pasuje od wyjadu :) ) koło Trzciela.
Moim zdaniem tu chodzi o to, aby tylu bramek nie budować.;)

diffel
August 19th, 2004, 08:41 AM
Mniej niż 15km między węzłami nie może być, bo nie była by to już A1, a tylko S1.
Aha. Oznaczaloby to, ze miedzy zjazdem Stanislawie a zjazdem Swarozyn bedzie S1. No i oczywiscie nie ma tam zadnej obwodnicy - ani Tczewa, ani Starogardu Gdanskiego.

gzak
August 19th, 2004, 11:05 AM
Aha. Oznaczaloby to, ze miedzy zjazdem Stanislawie a zjazdem Swarozyn bedzie S1. No i oczywiscie nie ma tam zadnej obwodnicy - ani Tczewa, ani Starogardu Gdanskiego.


Taką znalazłem definicję Autostrady

Autostrada: Droga przeznaczona wyłącznie dla ruchu pojazdów samochodowych i nie obsługującą przyległego terenu:
- wyposażona przynajmniej w dwie trwale rozdzielone, jednokierunkowe jezdnie,
- posiadająca wielopoziomowe skrzyżowania ze wszystkimi przecinającymi ją drogami i komunikacji,
- wyposażona w urządzenia obsługi podróżnych, pojazdów i przesyłek, przeznaczone wyłącznie dla użytkowników autostrady,
- posiadająca powiązania z drogami klasy G i drogami wyższych klas,
- odstępy między węzłami:
--Zasada
_________ w granicach lub sąsiedztwie dużych miast 5 km poza 15 km
--Wyjątki dla potrzeb funkcjonalno-ruchowych
_________ w granicach lub sąsiedztwie dużych miast 3 km poza 5 km

qlka
August 20th, 2004, 04:26 PM
Z Rzepy:

Koszt budowy autostrady A 1, uzgodniony przez Ministerstwo Infrastruktury, jest za wysoki - twierdzi Janusz Piechociński, przewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury. Według niego ustalona cena może mieć wpływ na negocjacje cen innych autostrad w Polsce, np. A2 z Nowego Tomyśla do Świecka.

Przypomnijmy, że w miniony poniedziałek resort infrastruktury poinformował, iż uzgodniona z firmą Gdańsk Transport Company cena autostrady A1 z Gdańska do Grudziądza wynosi 5,6 mln euro za kilometr. Całkowita cena za 90-kilometrowy odcinek wynosi 504 mln euro.

Ponadto stawki te mogą mieć wpływ na toczące się właśnie negocjacje Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z Autostradą Wielkopolską w sprawie umowy koncesyjnej na budowę i eksploatację autostrady A2 z Nowego Tomyśla do granicy w Świecku. Podczas rozmów istnieją, podobnie jak w przypadku A1, poważne rozbieżności co do ceny. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Autostrada Wielkopolska proponuje cenę 6,15 mln euro za 1 km, zaś GDDKiA proponuje 4,81 mln euro za km.


a mialo byc tak pieknie, a tu...moze sie znowu cos zaczac niedobrego dziac...

eosendil
August 20th, 2004, 04:39 PM
a mialo byc tak pieknie, a tu...moze sie znowu cos zaczac niedobrego dziac...

ach tam, ważne że A1 będzie... w końcu Trojmiasto i cały region na to tyle czasu czekały ;)

Pabloss
August 20th, 2004, 05:52 PM
Mam prośbę:Czy ktoś mógłby mi podać rzetelne informacje na temat aktualnie budowanych w Polsce autostrad i dróg ekspresowych(mam na mysli miejsca budowy,zaawansowanie prac,termin oddania do użytku)Nie interesują mnie plany,ani projekty :)

BinioII
August 20th, 2004, 06:30 PM
Mam prośbę:Czy ktoś mógłby mi podać rzetelne informacje na temat aktualnie budowanych w Polsce autostrad i dróg ekspresowych(mam na mysli miejsca budowy,zaawansowanie prac,termin oddania do użytku)Nie interesują mnie plany,ani projekty :)
Podaję na gorąco
A2- Nowy Tomyśl - Poznań 51km odcinek Poznań- Buk jest prawie gotowy (nie wiem czy jest już nawierzchnia czy nie, ale mógłby być w każdej chwili otwarty) dalej też prace są zaawansowane bodajże gotowe są obirkty inżynierskie. Otwarcie na październik br.
A2 Ruszyła niedawno budowa Konin- Strytów (105km). otwarcie za 15 miesięcy
A4- Kleszczów- Chorzów- Batory (na forum jest fotorelacja Dyszkina)otwarcie odpowiednio jesień 2004 i 2005rok.
Co do dróg ekspresowych to nie wiem zbyt wiele. W budowie jest obwodnica miastas Piaski (s17) w-g założeń ma być w tym roku gotowa (w czerwcu brakowało tylko asfaltu), i druga, ale nie dam głowy czy będzie to droga s klasy to południowa część obwodnicy Piły (s11) fragmentami nawet asfalt jest położony oraz wszystkie mosty i wiadukty są gotowe i chyba brakuje ok 1 km otwarcie na rok najbliższy szkolny.
To tyle ile mogę powiedzieć. wiecej najlepiej szukać na str GDDKiA oraz w prasie lokalnej.

Pabloss
August 20th, 2004, 06:37 PM
Wielkie dzięki za informacje BinioII !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A tak apropos, to czy istnieje już odcinek A2 łączący Poznań i Wrześnię(do tej pory o ile pamietam była to jedynie droga ekspresowa)???

Nikodem
August 20th, 2004, 11:33 PM
Tak, istnieje. A2 działa na odcinku Komorniki(Poznań)-Września-Konin.
Kolejny przykład jak bardzo przydałaby się taka strona, jak ta słowacka.Aktualny stan autostrad i ekspresówek, odcinki w budowie, fotorelacje i git! Co Wy na to forumowicze?:>

Link do tej słowackiej: http://dialnice.szm.sk/

Pawp
August 21st, 2004, 12:04 AM
Tak, istnieje. A2 działa na odcinku Komorniki(Poznań)-Września-Konin.
Kolejny przykład jak bardzo przydałaby się taka strona, jak ta słowacka.Aktualny stan autostrad i ekspresówek, odcinki w budowie, fotorelacje i git! Co Wy na to forumowicze?:>

Link do tej słowackiej: http://dialnice.szm.sk/

apropo tej stronki:
Dialnice v prevadzke- to po Slowacku: autostrady w uzyciu?
Dialnice e rychlostne cesty vo vystabne - to po Slowacku: autostrady i drogi ekspresowe w budowie?

Jaracz
August 21st, 2004, 12:22 AM
Tak, istnieje. A2 działa na odcinku Komorniki(Poznań)-Września-Konin.
Kolejny przykład jak bardzo przydałaby się taka strona, jak ta słowacka.Aktualny stan autostrad i ekspresówek, odcinki w budowie, fotorelacje i git! Co Wy na to forumowicze?:>

Link do tej słowackiej: http://dialnice.szm.sk/
Ja jestem za i sluze pomoca:D

Pabloss
August 21st, 2004, 08:56 AM
Bardzo fajny pomysł!!!

Rafalisko
August 21st, 2004, 04:47 PM
to południowa część obwodnicy Piły (s11) fragmentami nawet asfalt jest położony oraz wszystkie mosty i wiadukty są gotowe i chyba brakuje ok 1 km otwarcie na rok najbliższy szkolny.
.


Otwarcie pilskiej obwodnicy to kwestia najbliższych kilku dni.
W budowie jest także obwodnica wewnętrzna- sądząc po postępie prac prawodpodobnie otwarcie nastąpi za kilkanascie tygodni.

Eldorado
August 21st, 2004, 05:55 PM
Mozna jeszcze dodac remont/budowe trasy Cieszyn-Bielsko

Dziki REX
August 23rd, 2004, 12:34 PM
Jak ktoś lubi się wkurzać, albo ma zimną krew to niech to przeczyta.

======================================================
UZGODNIONA CENA BUDOWY AUTOSTRADY A1 BUDZI KONTROWERSJE

Koszt budowy autostrady A 1, uzgodniony przez Ministerstwo Infrastruktury, jest za wysoki - twierdzi Janusz Piechociński, przewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury. Według niego ustalona cena może mieć wpływ na negocjacje cen innych autostrad w Polsce, np. A2 z Nowego Tomyśla do Świecka.

Przypomnijmy, że w miniony poniedziałek resort infrastruktury poinformował, iż uzgodniona z firmą Gdańsk Transport Company cena autostrady A1 z Gdańska do Grudziądza wynosi 5,6 mln euro za kilometr. Całkowita cena za 90-kilometrowy odcinek wynosi 504 mln euro.

Ponadto stawki te mogą mieć wpływ na toczące się właśnie negocjacje Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z Autostradą Wielkopolską w sprawie umowy koncesyjnej na budowę i eksploatację autostrady A2 z Nowego Tomyśla do granicy w Świecku. Podczas rozmów istnieją, podobnie jak w przypadku A1, poważne rozbieżności co do ceny. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Autostrada Wielkopolska proponuje cenę 6,15 mln euro za 1 km, zaś GDDKiA proponuje 4,81 mln euro za km.
======================================================

duzer
August 25th, 2004, 09:53 AM
Z Życia Warszawy:

Nad morze w trzy godziny

Dzięki interwencji ŻW jazda z Warszawy do Gdańska będ zie bezpieczna i znacznie krótsza

Sukces Życia Warszawy i mieszkańców stolicy! Nakłoniliśmy Ministerstwo Infrastruktury do zmiany planów i połączenia autostrady A1 z trasą gdańską. To sprawa o kolosalnym znaczeniu. Podróż z Warszawy nad morze będzie znacznie szybsza.

Dotychczas miało być tak: rząd zleca budowę autostrady A1 z Gdańska na południe Polski (m.in. przez okolice Grudziądza, Torunia i Łodzi) koncesjonariuszowi, gdańskiej firmie GTC. Budowa nowoczesnej arterii rusza w 2005 roku. A1 wprawdzie styka się z autostradą A2 (dobiegającą do Warszawy), ale w okolicach Łodzi, a nie w bliskim sąsiedztwie stolicy. A zatem niemal milion warszawskich kierowców nie korzysta na jej budowie.

A będzie tak: A1 połączy Gdańsk z Łodzią nie w miejscu, gdzie już dawno zaplanował to rząd, ale na północ od Warszawy, prawdopodobnie za Płońskiem. Tam, gdzie na obecnej trasie gdańskiej kończy się wygodna dwupasmówka, rozpocznie się specjalny łącznik między trasą gdańską i projektowaną A1. Dzięki temu warszawiacy nie będą musieli dojeżdżać do Gdańska niezbyt równą i dość wąską trasą gdańską, przeciskając się m.in. przez Nidzicę i Elbląg. Cały czas będą podróżować w komfortowych warunkach - najpierw dwupasmówką z Warszawy do Płońska, potem dwupasmowym łącznikiem i na końcu wygodną, trzypasmową autostradą. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie tak już od 2008 roku.

Dzisiaj droga z Warszawy do Gdańska zajmuje co najmniej cztery godziny. To i tak dobry wynik, bo 350 km, jakie dzieli obydwa miasta, trzeba przejechać ze średnią prędkością około 80-90 km na godzinę. W wakacje jest to niemal niewykonalne. Autostrada nie tylko pozwoli na uniknięcie korków oraz niższe spalanie paliwa, ale także na radykalne skrócenie podróży z Warszawy do Gdańska. Na A1 będzie, wzorem innych polskich autostrad, ograniczenie prędkości do 130 km, choć standard jezdni pozwoli na szybszą jazdę. Nie zatrzymując się na skrzyżowaniach, nie tracąc czasu w korkach, kierowcy dotrą z Warszawy do Gdańską w trzy godziny.

Skąd ten drogowy przełom? Kiedy w ostatnich dniach rząd ogłosił plany szybkiego rozpoczęcia budowy A1 z Gdańska na południe, które nie zakładały budowy potrzebnego warszawiakom połączenia, Życie Warszawy przyparło do muru Ryszarda Kurylczyka, wiceministra infrastruktury odpowiedzialnego za budowę dróg krajowych. Interweniowaliśmy po to, by mieszkańcom stolicy zapewnić w przyszłości komfortowe warunki podróży. Minister dał się przekonać. - Połączenie na północ od Warszawy na pewno powstanie. Rządowi zależy, by warszawiacy mogli wygodnie podróżować.

Doszedłem do wniosku, że Życie Warszawy ma rację - przyznał w rozmowie z nami wiceminister Kurylczyk.

lazej
August 25th, 2004, 10:03 AM
Ciekawy jestem czy pierwej zostanie ukończona budowa A1 czy też "warszawskiego łącznika". W artykule nie ma żadnych dat.

Papaj
August 25th, 2004, 10:52 AM
Dzięki temu warszawiacy nie będą musieli dojeżdżać do Gdańska niezbyt równą i dość wąską trasą gdańską, przeciskając się m.in. przez Nidzicę i Elbląg.

Bzdury pisza, Elblag ma obwodnice.

Pomysl ciekawy. Ciekawe tylko, czy oznacza on ze nie bedzie w przyszlosci budowana trasa S7 ?

Dziki REX
August 25th, 2004, 01:06 PM
Zapomnieli dodać, że Gdańszczanie do warszawy też jeżdżą i również im będzie ułatwiać dotarcie do stolicy, ale wiadomo ja poprostu się czepiam. O tą poprawkę do projektu autostrady aż się prosiło.

Jaracz
August 25th, 2004, 01:22 PM
Zapomnieli dodać, że Gdańszczanie do warszawy też jeżdżą i również im będzie ułatwiać dotarcie do stolicy, ale wiadomo ja poprostu się czepiam. O tą poprawkę do projektu autostrady aż się prosiło.
Tak? To ja bym prosil o mapke, jesli ktos ma, bo jestem bardzo ciekaw, jak to bedzie wygladac;)

z gory dzieki;)

pozdr!

duzer
August 25th, 2004, 01:41 PM
Zapomnieli dodać, że Gdańszczanie do warszawy też jeżdżą i również im będzie ułatwiać dotarcie do stolicy, ale wiadomo ja poprostu się czepiam. O tą poprawkę do projektu autostrady aż się prosiło.

Wiesz, artykul byl drukowany przez Zycie Warszawy, to chyba normalne, ze pisza z punktu widzenia warszawiakow.

Jak Dziennik Baltycki koncentruje sie na mieszkancach wybrzeza to tez nikt nie ma pretensji.

A ze drogi sa dwukierunkowe to chyba oczywiste :)

Curz
August 25th, 2004, 08:27 PM
Oj to Warszawiacy maja i tak tanie wymagania - po co mieliby sie przeciskac przez A1 skoro mogli sobie wymusic zbudowanie A7 ;) Niby S7 planowana, no ale to dla Warszawiakow wiec A7 jak sie patrzy ;) :lol: Hmmm to moze byscie zarzadali tez A8 zeby miec wygodny dojazd do Wroclawia (oczywiscie mowimy o 3 pasmowce, a w okolicach Warszawy 4 pasmowka ;) )


A tak w ogole to ja bardzo lubie Warszawe i nie mam nic przeciwko zebyscie sobie autostrady budowali, mosty, tunele ( :lol: ) i inne bajery - wazne zeby byly ;)

Arek
August 25th, 2004, 09:25 PM
Czyli wrócił pomysł zbudowania S10, która to zaczynała by sie w Płońsku i przez Sierpc i Lipno łączyła sie z A1 w Toruniu. Myślałem że wstrzymają się z budowa tego oddcinka, bo wtedy cały ruch na Warszawę odbijał by z A1 już w Toruniu, co mogło mniejszyć szanse na duży ruch na oddcinku Toruń - Łódź i jeszcze bardziej oddalić datę rozpoczęcia budowy, a nawet po wybudowaniu mogły wystąpiś problemy ze znalezieniem koncesjonariusza. Oczywiście z punktu widzenia kierowcy, wole nad morze jechać najpierw S-7 i w rodzinnym Płońsku odbić na Toruń i darmową S10 dojechać do A1, gdzie po wydaniu 10 zł będę mógł spokojnie jechać do Gdańska. Gdyby nie powstał łącznik to w przyszłości jadąc nad morze miałbym dwie alternatywy: ryzykować życie jadąc "siódemką" ale za darmo, czy płacąc ok 30 - 40 zł jechać do Łodzi i następnie odbijając na Gdańsk. Ale na szczęście pan minister zaoszczędził mi takiego wyboru.

Van der Rohe
August 25th, 2004, 09:41 PM
Oj to Warszawiacy maja i tak tanie wymagania - po co mieliby sie przeciskac przez A1 skoro mogli sobie wymusic zbudowanie A7 ;) Niby S7 planowana, no ale to dla Warszawiakow wiec A7 jak sie patrzy ;) :lol: Hmmm to moze byscie zarzadali tez A8 zeby miec wygodny dojazd do Wroclawia (oczywiscie mowimy o 3 pasmowce, a w okolicach Warszawy 4 pasmowka ;) )


A tak w ogole to ja bardzo lubie Warszawe i nie mam nic przeciwko zebyscie sobie autostrady budowali, mosty, tunele ( :lol: ) i inne bajery - wazne zeby byly ;)


;-)


a w ogóle to jak porównać plany budowy autostrad w polsce i np. w czechach to w polsce mamy do czynienia z decentralizacją ;-)

http://www.ceskedalnice.cz/doplnky/mapa.gif

Bartas2004
August 26th, 2004, 12:30 PM
Czyli wrócił pomysł zbudowania S10, która to zaczynała by sie w Płońsku i przez Sierpc i Lipno łączyła sie z A1 w Toruniu. Myślałem że wstrzymają się z budowa tego oddcinka, bo wtedy cały ruch na Warszawę odbijał by z A1 już w Toruniu, co mogło mniejszyć szanse na duży ruch na oddcinku Toruń - Łódź i jeszcze bardziej oddalić datę rozpoczęcia budowy, a nawet po wybudowaniu mogły wystąpiś problemy ze znalezieniem koncesjonariusza. Oczywiście z punktu widzenia kierowcy, wole nad morze jechać najpierw S-7 i w rodzinnym Płońsku odbić na Toruń i darmową S10 dojechać do A1, gdzie po wydaniu 10 zł będę mógł spokojnie jechać do Gdańska. Gdyby nie powstał łącznik to w przyszłości jadąc nad morze miałbym dwie alternatywy: ryzykować życie jadąc "siódemką" ale za darmo, czy płacąc ok 30 - 40 zł jechać do Łodzi i następnie odbijając na Gdańsk. Ale na szczęście pan minister zaoszczędził mi takiego wyboru.

Akurat ta S10 powinna powstac, ba nawet powinna byc A 10 bo bylaby to droga ktora warszawa jechalaby na pomorze i to nie tylko gdanskie. Za to S 7 jest poronionym pomyslem bo dubluje A1 ....
Odcinek A1 z torunia do Lodzi ma byc budowany przez panstwo wiec nie ma problemu. Poza tym ruch tam wcale nie jest taki maly jak sie wydaje warszawiakom.

Bartas2004
August 26th, 2004, 12:36 PM
Może jestem jakiś dziwny, ale jak patrzę na terminy realizacji poszczególnych odcinków A1, szczególnie tych prowadzących przez Śląsk, to nie mogę się w tym dopatrzeć ani sensu ani logiki. Dlaczego wszystko zaczyna sie od odcinka Żory-Gorzyczki, żeby urwać się w polu na parę lat? Dlaczego zostawia się dziurę w postaci Odcinka Sośnica-Pyrzowice do realizacji na rok 2013, podczas gdy logika nakazywałaby realizację całego odcinka z Sośnicy do Częstochowy w pierwszej kolejności, bo Gierkostrada - choć jaka jest taka jest, to jest jednak dwujezdniówką i stanowi ułatwienie w komunikacji, a co ważniejsze nie trzeba jej budować od podstaw. Moim zdaniem powinno się budować równolegle odcinki Gdańsk-Toruń, Toruń-Tuszyn i Częstochowa-Sośnica, a resztę zostawić do realizacji do 2013 roku.

W polsce autostrady buduje sie od d... strony. Mozna sie przyzwyczaic.

Bartas2004
August 26th, 2004, 01:19 PM
No - teraz tylko trzymać i nie puszczać! Wybudują autostradę - wiadomości zupełnie jak nie z Polski :)

heh, swoją drogą szkoda, że Belka nie został premierem zaraz po zwycięstwie SLD w wyborach parlamentarnych. Bo Polska byłaby wówczas chyba w innym punkcie niż teraz. Szkoda straconych lat, dobrze że teraz rząd Belki pokazuje, że sprawne rządzenie krajem nie jest niemożliwością.

Najgorsze jest to ze pan Rokita juz sie nie moze doczekac stolka premiera i sprawne rzadzenie urwie sie na wiele lat najpozniej zima tak jak A1 urywa sie kolo tuszyna... ;)

yarro
August 26th, 2004, 11:28 PM
Najgorsze jest to ze pan Rokita juz sie nie moze doczekac stolka premiera i sprawne rzadzenie urwie sie na wiele lat najpozniej zima tak jak A1 urywa sie kolo tuszyna... ;)

Słucham? Co to ma do rzeczy?

eosendil
August 30th, 2004, 09:35 PM
Najgorsze jest to ze pan Rokita juz sie nie moze doczekac stolka premiera i sprawne rzadzenie urwie sie na wiele lat najpozniej zima tak jak A1 urywa sie kolo tuszyna... ;)

a Lepper to napewno autostrade by wybudował jak w niemczech... tylko że 8 pasmową... w każdym kierunku!

:weird: :crazy2: :dunno: :poke: :jippo:

oralB
September 1st, 2004, 07:24 AM
Przyciągnie inwestorów na Pomorze?
(PAP, aj/01.09.2004, godz. 06:53)

Umowę na budowę pierwszego odcinka autostrady A1 podpisali we wtorek w Gdańsku przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i konsorcjum Gdańsk Transport Company (GTC).

"Ten odcinek, którego budowa rozpocznie się wiosną 2005 r. będzie stanowił 20-proc. przyrost w stosunku do liczby kilometrów autostrad, które mamy dzisiaj. W międzyczasie powstaną inne odcinki autostrad m.in A2" - powiedział po podpisaniu umowy w Dworze Artusa w Gdańsku szef Ministerstwa Infrastruktury, Krzysztof Opawski.

Obecny na uroczystości premier Marek Belka powiedział, że jest zadowolony z podpisania umowy. Jego zdaniem, dzięki tej inwestycji zwiększone zostaną możliwości regionu Pomorza.

Północny odcinek Autostrady A1 o długości 152 km został podzielony na dwa mniejsze: Gdańsk-Nowe Marzy koło Grudziądza (90 km) oraz Nowe Marzy-Toruń (62 km). Budowa odcinka od Gdańska do Nowych Marz powinna być zakończona do końca 2007 roku, a odcinek od Nowych Marz do Torunia rok później.

Cena budowy pierwszego odcinka autostrady wynosi 504 mln euro, czyli ok. 5,6 mln euro za jeden kilometr. Cena za odcinek Nowe Marzy-Toruń ma być znana w ciągu 6 miesięcy.

"Mówimy o kosztach budowy autostrad, ale zacznijmy mówić o kosztach niebudowania autostrad - te są równie wielkie (...) W ciągu ostatnich miesięcy nie tylko tutaj coś się zdarzyło na Pomorzu. Uruchomionych zostało kilka odcinków autostrady A2. Do końca roku właściwie można powiedzieć, że roboty będą w toku od granicy niemieckiej, aż po Stryków (...)" - stwierdził premier.

Koncesja na budowę północnego odcinka autostrady A1 została wydana siedem lat temu. Ostatnio główną przeszkodą utrudniającą negocjacje była różnica w wycenie inwestycji przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) i koncesjonariusza (według wcześniejszych informacji różnica ta wynosiła ok. 150 mln euro).

Gdańsk Transport Company to spółka, w której dużymi udziałowcami są wielkie światowe koncerny budowlane. Koncesję na budowę i eksploatację odcinka A1 z Gdańska do Torunia GTC otrzymała w 1997 roku. W sierpniu 2002 roku resort infrastruktury i GTC parafowały umowę koncesyjną w sprawie pierwszej fazy projektu - budowy przez GTC 90 km autostrady A1 na odcinku Gdańsk-Nowe Marzy.

Dziki REX
September 1st, 2004, 03:18 PM
Amerykanie wycofali się z całego przedsięzwiżecia, przez chwilę powiało grozą. GTC przeszło w ręce Skanski. Nie wiem o co w tym chodzi, ale takie zawirowania to raczej nic dobrego. Jednak z A1 zawsze było tak, że nie można się było spodziewać skąd przyjdzie następny cios. Heh.

glicek
September 1st, 2004, 03:24 PM
Może by tak zmienić tytuł tego wątku "A1 jak nie ma tak będzie !!!!"?

oralB
September 1st, 2004, 08:50 PM
GDDKiA: W 2004 roku będzie oddanych 67 km autostrad
(PAP, MN/01.09.2004, godz. 19:00)

W 2004 roku do użytku zostanie oddanych 67 km autostrad, a w roku 2005 roku 241 km, zapowiedział zastępca generalnego dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) Włodzimierz Bilski.

Bilski poinformował, że do 2013 roku ma zostać oddanych do użytku 2060 km autostrad i ponad 1600 km dróg ekspresowych. Do roku 2010 ponad 2200 km dróg ma zostać dostosowanych do nośności 11,5 tony na oś, czyli do standardów unijnych.

Bilski powiedział również, że w ramach programu budowy autostrad i dróg ekspresowych ma zostać również zbudowanych 97 obwodnic oraz 30 obwodnic, które są w ciągach autostrad i dróg ekspresowych. "Cały ten program do 2013 roku, nie licząc bieżącego utrzymania dróg i zarządzania tymi drogami, to jest 74 mld zł brutto" - powiedział Bilski.

Poinformował również, że najpóźniej w maju przyszłego roku wykonawca wejdzie na budowę północnego odcinka autostrady A1.

Umowę na budowę tego odcinka podpisali we wtorek w Gdańsku przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i konsorcjum Gdańsk Transport Company (GTC).

Północny odcinek Autostrady A1 o długości 152 km został podzielony na dwa mniejsze: Gdańsk-Nowe Marzy koło Grudziądza (90 km) oraz Nowe Marzy-Toruń (62 km). Budowa odcinka od Gdańska do Nowych Marz powinna być zakończona do końca 2007 roku, a odcinek od Nowych Marz do Torunia rok później.

Cena budowy pierwszego odcinka autostrady wynosi 504 mln euro, czyli ok. 5,6 mln euro za jeden kilometr. Cena za odcinek Nowe Marzy-Toruń ma być znana w ciągu 6 miesięcy.

Koncesja na budowę północnego odcinka autostrady A1 została wydana siedem lat temu. Ostatnio główną przeszkodą utrudniającą negocjacje była różnica w wycenie inwestycji przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) i koncesjonariusza (według wcześniejszych informacji różnica ta wynosiła ok. 150 mln euro).

Gdańsk Transport Company to spółka, w której dużymi udziałowcami są wielkie światowe koncerny budowlane. Koncesję na budowę i eksploatację odcinka A1 z Gdańska do Torunia GTC otrzymała w 1997 roku. W sierpniu 2002 roku resort infrastruktury i GTC parafowały umowę koncesyjną w sprawie pierwszej fazy projektu - budowy przez GTC 90 km autostrady A1 na odcinku Gdańsk-Nowe Marzy.

VVacek
September 11th, 2004, 07:16 AM
Wreszcie rozpocznie się budowa podczęstochowskiego odcinka autostrady A1? Pod koniec roku zostanie ogłoszony przetarg na budowę i eksploatację odcinka ze Strykowa koło Łodzi do Pyrzowic

Oznacza to, że szybciej, niż zapowiadano, pojedziemy autostradową obwodnicą Częstochowy oraz odcinkiem w kierunku Śląska. Bo jeszcze pół roku temu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad mówiła o 2013-15 roku. - 2009 - podaje teraz Andrzej Maciejewski, rzecznik GDDKiA.

Dlaczego zmieniono plany? Pierwotnie trasę od Strykowa do Czech planowano podzielić na trzy fragmenty. Do 2008 roku - i tu się nic nie zmieniło - ma powstać odcinek do podczęstochowskich Rząsaw. Jest najłatwiejszy, bo polega na przebudowie istniejącej trasy szybkiego ruchu. Na kolejne fragmenty: Częstochowa - Pyrzowice - Gliwice (połączenie z A4) i Gliwice - granica należałoby poczekać do rozstrzygnięcia licznych konfliktów powstałych przy wytyczaniu arterii przez śląskie miasta.

Teraz GDDKiA postanowiła pociągnąć trasę od razu do Pyrzowic. A to dlatego, że w przyszłym roku zakończy się budowa dwupasmowej drogi ekspresowej z lotniska do centrum Śląska. Trasa ta złączy się z istniejącą "gierkówką" za Siewierzem, gdzie już trwa przebudowa wiaduktów. W ten sposób A1 nie kończyć się będzie w polu, czy też raczej na pasie startowym.

Grunty na odcinku od Strykowa do Rząsaw będą wykupywane w 2006 roku, wokół Częstochowy i wzdłuż trasy do Pyrzowic trochę później, bo na ten fragment nie mamy jeszcze tzw. decyzji lokalizacyjnej - informuje GDDKiA.

A1 ma połączyć Trójmiasto z granicą z Czechami w Gorzyczkach k. Raciborza. W tej chwili istnieje tylko krótki odcinek z Tuszyna do Piotrkowa. W przyszłym roku ma się rozpocząć budowa trasy z Gdańska do Grudziądza, w kolejnym - z Grudziądza do Torunia. Otwarcie w 2007 i 2009 roku. Jeśli zapowiedzi GDDKiA się spełnią, to w tym samym roku powinniśmy też jeździć autostradą od podłódzkiego Strykowa do Pyrzowic.

Autostrada A1 będzie płatna. Ile będzie kosztować przejazd np. z Rząsaw do Piotrkowa (101 km), można dziś tylko spekulować. Dla porównania: jadąc z Katowic do Krakowa (61 km) płacimy 10 zł, zaś z Konina do Poznania (72 km) - 22 zł.

Dojechać do A1

Częstochowa może nie zdążyć z dobrym powiązaniem autostrady z siecią miejskich ulic. Zbudowanie autostrady oznacza, że:

część samochodów ominie Częstochowę - a więc nieco odetchną mieszkańcy okolic al. Wojska Polskiego;

zwiększy się jednak ruch - w tym samochodów ciężarowych - na ul. Warszawskiej, ponieważ sporo kierowców chcąc uniknąć opłat, pojedzie starą szosą przez Radomsko;

jeszcze bardziej zatłoczone staną się ulice Główna i Przejazdowa - dojazd do autostradowego węzła w Wyrazowie, oraz Sabinowska, Dźbowska i Powstańców Warszawy - dojazd do węzła pod Konopiskami.

Miejski Zarząd Dróg przygotowuje projekt przebudowy ul. Warszawskiej od Norwida do skrzyżowania z Batalionów Chłopskich. To ostatnie zostanie przebudowane na rondo, zaś przy Norwida planowana jest instalacja sygnalizacji świetlnej. Położona zostanie nowa nawierzchnia na Warszawskiej. Początek prac: już w przyszłym roku, więc do 2008 roku (planowana przez GDDKiA wprowadzenie opłat na A1) powinny się zakończyć.

Z kolei drogowcy "zamiejscy" rozpoczną za dwa tygodnie przebudowę nadwyrężonych przez czas i ciężkie auta mostów w Kłomnicach - by sprostały zwiększonemu ruchowi. Mieszkańcy tej miejscowości nie mają jednak co liczyć na powstanie obwodnicy. Wyremontowana zostanie tylko jezdnia i chodniki drogi nr 91 a na rozwidleniu dróg na Radomsko i Gidle - koło kościoła - ma powstać rondo.

Gorsze są perspektywy dojazdu do węzłów w Wyrazowie i koło Konopisk. - Przygotowujemy projekt przebudowy ul. Głównej i Przejazdowej, by miała dwa pasy w każdym kierunku. Roboty chcemy zacząć w 2006 roku, ale nie sądzę by udało się zrobić całość do chwili otwarcia autostrady. Może gotowy będzie odcinek od św. Jadwigi do Przestrzennej lub tapetowni - przypuszcza szef Miejskiego Zarządu Dróg Kazimierz Augustyn.

Dojazd do Konopisk pozostanie taki jaki jest: dopiero w dalszej perspektywie miasto planuje przedłużyć al. Bohaterów Monte Cassino, by można było ominąć ul. Sabinowską. Ale Dźbowska i Powstańców Warszawy nie będą poszerzane.

http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,2279342.html

Arek
October 5th, 2004, 11:30 PM
Przed chwilą słyszałem w Polsacie niepokojące wieści na temat A1. Sprawa dotyczy pomorskiego posła SLD, zasiadającego w komisji infrastruktury, który silnie lobbował na rzecz podpisania umowy z GTC. Otóż ten poseł wg Polsatu zajmuje wysokie stanowisko w firmie posiadającej 20% udziałów w wspomnianej wcześniej GTC. Proszona o komentarz opozycja mówi o konflikcie interesów i ma sprawdzić niezmienialność podpisanej umowy z GTC (ewentualna renegocjacja). Wieści brzmią groźni, ale mam nadzieję (jak pewnie wszyscy forumowicze) że sprawa się jakoś wyjaśni bez szkody dla sprawy A1, a wspomniany parlamentarzysta zrezygnuje z intratnej posady w budującej pomorską autostradę firmie.

PS Jak zawsze dokonano porównania cen za kilometr autostrady. Tym razem podano cenę budowanej obecnie przez państwo A2 (2 pasy, bez MOP itp) i zestawioną ją z ceną trzypasmowej, wyposażonej w cała okołoautostradową infrastrukturę A1. Wynik oczywiście był do przewidzenia i wyszło, że rząd za A1 przepłaca.

qlka
October 6th, 2004, 11:16 AM
Szef klubu parlamentarnego PiS Ludwik Dorn powiedział we wtorek, że autostradę A1 będzie budować firma powiązana z szefem pomorskiego SLD Andrzejem Różańskim. Zdaniem Dorna, to kolejny przykład "dzielenia tortu i skoku na kasę", czyli realizacji osobistych interesów ludzi związanych z Sojuszem.



Umowę na budowę jednego z północnych odcinków autostrady A1 podpisali w sierpniu przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i konsorcjum Gdańsk Transport Company (GTC). W konsorcjum do niedawna dużymi udziałowcami były wielkie światowe koncerny budowlane.



Jak podkreślił lider na konferencji prasowej w Sejmie, rząd musiał wiedzieć w chwili podpisywania umowy, że w spółce GTC zmieni się struktura kapitałowa. Z firmy wycofały się amerykański potentat budowlany Bechtel oraz bank BGŻ. Zamiast tego, tłumaczył Dorn, pojawiła się firma NDI, której jednym z dyrektorów jest zasiadający obecnie w sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen i jednocześnie członek sejmowej komisji infrastruktury - Różański.



NDI - tłumaczył Dorn - to firma zajmująca się pośredniczeniem w obsłudze wielkich transakcji na rynku nieruchomości i nie ma żadnego doświadczenia w budowie autostrad. Ponadto - według niego - ostatnią fazą negocjacji między MI oraz firmą GTC "sterował ręcznie" wiceminister Jan Kurylczyk, dawny wojewoda pomorski, odsuwając jednocześnie od negocjacji Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.



"Rysuje się taki oto obraz, że podpisano umowę cywilno-prawną szalenie trudną do ruszenia. Tak jak to się działo w przypadku różnych przedsięwzięć za czasów rządu Leszka Millera, tak dzieje się w przypadku rządu pana Marka Belki. Tylko jest to układ, którego eksponentami są inne osoby, pochodzące z nieco innych kręgów biznesowych" - powiedział Dorn.



Koncesja na budowę północnego odcinka autostrady A1 została wydana siedem lat temu. Budowa pierwszego odcinka A1 powinna być zakończona do końca 2007 roku. Cena jego budowy wynosi 504 mln euro, czyli ok. 5,6 mln euro za jeden kilometr.



Zdaniem posła PiS Jerzego Polaczka, koszty budowy 1 kilometra autostrady w Polsce przy systemie koncesyjnym są "niespotykane w Europie", np. za naszą zachodnią granicą są o blisko 2 mln euro niższe.



Jak dodał wiceszef PiS Marek Jurek, obecny system koncesji "jest tak naprawdę tylko systemem otwierania kanałów wypływu pieniędzy, mnożenia niepotrzebnego pośrednictwa, podrażania kosztów". Ponadto, jak podkreślił Marek Jurek, system ten jest źle przygotowany do absorpcji środków z Unii Europejskiej.



System koncesyjny polega na tym, że prywatna firma, na podstawie koncesji wydanej przez państwo, buduje dany odcinek autostrady na własny rachunek, organizując też finansowanie tego przedsięwzięcia. Potem spłaca te kredyty z opłat od kierowców za przejazdy. Różnica między metodą koncesyjną a tzw. tradycyjną, czyli taką, w której inwestorem jest państwo, polega m.in. na tym, że koncesjonariusz bierze na siebie ryzyko, którego w metodzie tradycyjnej nie ponosi wykonawca.



Polaczek przypomniał przy tym, że realizowana wyłącznie ze środków budżetowych budowa autostrady z Wrocławia do Gliwic kosztuje jedynie 3 mln euro za kilometr.



Jak zapowiedział Ludwik Dorn, jego ugrupowanie będzie teraz analizowało, czy nie uda się "wzruszyć" zawartej już umowy z GTC. Dorn zapowiedział też, iż w ciągu najbliższych dni jego klub złoży w Sejmie projekt uchwały, zgodnie z którą Izba zobowiązywała rząd do składania informacji o wszelkich założeniach związanych z budową autostrad w Polsce.

Źródło: PAP

heysel
October 6th, 2004, 05:46 PM
Baron na autostradzie

Autostradę z Gdańska na południe Polski będzie budowała firma związana z pomorskim baronem SLD Andrzejem Różańskim. Za tak niewielki fragment drogi zapłacimy najwięcej w Europie.


NDI - sopocka firma, dla której pracuje prominentny poseł Sojuszu Andrzej Różański, objęła jedną czwartą udziałów w konsorcjum mającym zbudować autostradę A1 z Gdańska do miejscowości Nowe Marzy (90 km). - Nie miałem o tym pojęcia - zarzeka się Różański.

Ludwik Dorn (PiS): - To kolejny przykład skoku na kasę, podobnie jak to się działo za rządów Millera. Tyle, że teraz w grę wchodzą inne kręgi biznesowe.

Koncesję na budowę tego fragmentu autostrady polski rząd wydał gdańskiemu konsorcjum GTC (Gdańsk Transport Company) już siedem lat temu. Ale kolejne rządy nie były w stanie porozumieć się z GTC w sprawie konkretów, głównie ceny i gwarancji ze strony skarbu państwa. Na początku tego roku stało się niemal pewne, że GTC wypadnie z gry - ówczesne kierownictwo Ministerstwa Infrastruktury skłaniało się ku wariantowi, że lepiej zapłacić odszkodowanie za zerwanie umowy z GTC i stracić pół roku, niż brnąć dalej w tak niekorzystny interes. Niekorzystny, bo wiadomo, że oprócz horrendalnej ceny za budowę każdego kilometra skarb państwa będzie musiał dopłacać GTC dodatkowe pieniądze.


Według ekspertyz jest tak dlatego, że przez budowany odcinek nie będzie przejeżdżać wystarczająca liczba pojazdów, by stało się to opłacalne. Dziś jest ich ok. 8 tys. dziennie, by można było zarobić, powinno być przynajmniej dwa razy tyle.

Umowa z GTC zbiera dziś niemal wyłącznie krytyczne oceny, i to z każdej strony.

Wiceminister infrastruktury (w rządzie Millera), odpowiadający za finanse Jacek Zdrojewski: - Kontrakt z GTC wydawał nam się nieopłacalny. Odpowiadałem za finanse i zastrzegłem, że ja się pod czymś takim nie podpiszę.

Zdrojewski wyliczył, że byłoby lepiej, gdyby państwo zbudowało ten odcinek samo, bez udziału prywatnych firm. Za tym rozwiązaniem przemawiał niemal załatwiony już kredyt z Banku Światowego, który w 3/4 mógłby sfinansować taką budowę. Zabezpieczeniem tego kredytu miały być środki z Unii Europejskiej.

- Kiedy odchodziłem z resortu, było dla mnie jasne, że wygra ten właśnie wariant - mówi Zdrojewski.

Tymczasem nowy rząd Marka Belki postanowił wrócić do starego pomysłu, czyli budowy autostrady siłami GTC. Jeszcze pod koniec lipca, na posiedzeniu Sejmowej Komisji Infrastruktury, minister infrastruktury Krzysztof Opawski wahał się. - Intensywnie pracujemy nad tym, aby podjąć ostateczną decyzję co do tego, czy kontynuujemy koncesję spółki GTC, czy też z tego rozwiązania rezygnujemy - informował posłów. A pod koniec sierpnia pojechał do Gdańska, by wziąć udział w wielkich uroczystościach z okazji podpisania umowy koncesyjnej z GTC.

Miliony za kilometr

Wynika z niej, że za każdy kilometr autostrady konsorcjum dostanie 5,6 mln euro. To jedna z najwyższych stawek w Europie, stawki porównywalne albo wyższe płaci się za budowę szczególnie trudnych odcinków, np. w górach albo wokół miast, gdy - jak ta wokół Berlina - mają mieć po cztery pasy w każdą stronę.

Jakby tego było mało, w umowie nie ma żadnych ustaleń w sprawie stawek dla kierowców ani zobowiązań finansowych, jakie biorą na siebie GTC i skarb państwa. To jest wciąż negocjowane - strony dały sobie czas do końca roku.

Były członek kierownictwa resortu infrastruktury jest zdziwiony ostatnimi rozstrzygnięciami w sprawie A-1: - Nie rozumiem, dlaczego oddzielono umowę koncesyjną od umowy finansowej. W sierpniu podpisano, że droga będzie kosztować 5,6 mln euro za kilometr. A dopiero teraz strony, czyli resort i GTC, będą się zastanawiać nad sposobem sfinansowania projektu. To stawianie sprawy na głowie.

Michał Kaczmarek (SdPl): - W świetle reflektorów przepłacono gdzieś o około 150 mln euro.

Janusz Piechociński, szef Sejmowej Komisji Infrastruktury (PSL): - Zwróciliśmy się do NIK o całościową kontrolę w tej sprawie. Publicznie zadałem pytanie, dlaczego ta autostrada ma być tak droga. Ciągle czekam na odpowiedź.

Jacek Zdrojewski: - Coś się musiało wydarzyć, że stało się to opłacalne.

Co się komu opłaca

Kłopot w tym, że do tej pory nie było wiadomo co. Tymczasem wczoraj prasa w Trójmieście, a w Sejmie politycy PiS ujawnili, że tuż przed podpisaniem sierpniowej umowy z GTC zmienił się jej akcjonariat. Nie było tajemnicą, że z inwestycji wycofała się amerykańska firma Bechtel, specjalizująca się w podobnych przedsięwzięciach. Zaskoczeniem był natomiast fakt, że z dalszego udziału w gdańskim konsorcjum zrezygnował Bank Gospodarki Żywnościowej. Swoje udziały (niemal 25 proc.) odsprzedał firmie NDI z Sopotu. To spółka znana na rynku developerskim, która uczestniczyła w rozbudowie lotniska na Okęciu, budowie hoteli Sheraton w Krakowie i Warszawie oraz siedziby Banku Śląskiego w centrum Katowic.

W samym NDI nie mogliśmy się wczoraj dowiedzieć, kto jest jej właścicielem.

- Nie chciałbym detalicznie wymieniać, kto jest właścicielem spółki, ale mogę powiedzieć, że są to osoby fizyczne - mówi Krzysztof Bielak, dyrektor ds. marketingu w NDI. Tłumaczy, że chodzi również o osobiste bezpieczeństwo właścicieli. I dodaje, że wśród akcjonariuszy nie ma osób publicznie znanych.

Wcześniej NDI nie budowało autostrad, ale Krzysztof Bielak nie widzi w tym problemu. - A czy musimy się na tym znać? Równie dobrze można zapytać, czy BGŻ znał się na budowie autostrad. A nikt przecież nie kwestionował obecności BGŻ w tym konsorcjum. My jesteśmy inwestorem finansowym, a nie firmą, która będzie budować drogę.

Baron zamiast doświadczenia

NDI nie ma doświadczeń w budowaniu autostrad, ale ma wśród swoich pracowników bardzo ważną na Wybrzeżu postać - pomorskiego barona SLD. To poseł Andrzej Różański, ostatnio szerzej znany dzięki komisji śledczej ds. PKN Orlen. Różański - jako zarządca nieruchomości - kieruje gdyńskim oddziałem NDI. - Zaskoczony jestem całym tym zamieszaniem. Nie miałem pojęcia o tej sprawie, bo leży ona w gestii zarządu. Ja interesuję się własnymi sprawami - mówi poseł. Czy widzi w tym coś niestosownego? Nie. - Niestosowne jest to, że ktoś próbuje mi wmówić coś niestosownego - odpowiada.

Różański nie tylko zajmuje się polityką i nieruchomościami. Jest też członkiem Sejmowej Komisji Infrastruktury i gorącym zwolennikiem budowy autostrady A1. 16 czerwca na posiedzeniu komisji mówił: - Najważniejsze jest to, aby w ogóle była (autostrada A1 - red.) jak najszybciej realizowana.

Pośrednik Kurylczyk

Według polityków PiS rozmowy z GTC nabrały przyspieszenia, gdy do akcji wkroczył Jan Kurylczyk, były wojewoda pomorski, były sekretarz I KW PZPR w Słupsku. On właśnie miał ręcznie sterować ostatnią fazą negocjacji i odsuwać od sprawy urząd najbardziej do tego uprawniony - Główną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, doprowadziło to do tego, że szef GDDKiA Dariusz Skowroński odmówił złożenia podpisu pod umową. Napisał tylko: "Przyjmuję do wiadomości i realizacji". Na konsekwencje Skowroński nie musiał długo czekać. Dwa dni temu stracił stanowisko.

Sam Kurylczyk na powszechną krytykę podpisanej z GTC umowy odpowiada tak: - Zauważyłem, że w Warszawie jest masa krasnoludków, które sikają w mleko, żeby skisło. Ludzie są więc sparaliżowani strachem i boją się podejmować decyzje. Potrzebujemy tej autostrady, bo w stosunku do Europy mamy ogromne opóźnienia. Na temat ceny moglibyśmy dyskutować kolejne siedem lat. Ja po prostu jestem za tym, żeby budować.




A to Polska właśnie...

pitq
October 6th, 2004, 07:06 PM
PS Jak zawsze dokonano porównania cen za kilometr autostrady. Tym razem podano cenę budowanej obecnie przez państwo A2 (2 pasy, bez MOP itp) i zestawioną ją z ceną trzypasmowej, wyposażonej w cała okołoautostradową infrastrukturę A1. Wynik oczywiście był do przewidzenia i wyszło, że rząd za A1 przepłaca.

Chyba 2 pasmowej A1 ?

Arek
October 6th, 2004, 09:36 PM
Chyba 2 pasmowej A1 ?

Gdzies wyczytałem że część ma byc trzypasmowa, ale moze moje informacje są juz nieaktualne :dunno:

duzer
October 7th, 2004, 10:41 AM
Za dzisiejszą "Rzeczpospolitą":

Baron zjeżdża z autostrady



Andrzej Różański, pomorski baron SLD, zrezygnował z pracy w spółce, która ma budować autostradę A1. Znaleźliśmy kolejny argument za tym, że państwo przepłaca za tę drogę. To poufny raport, który sporządzono dla pełnomocnika rządu ds. budowy autostrad.


Sprawa dotyczy krótkiego fragmentu (90 km) autostrady z Gdańska do miejscowości Nowe Marzy. W sierpniu 2004 roku resort infrastruktury zgodził się zapłacić za każdy kilometr tej drogi aż 5,6 mln euro. Pieniądze trafią do prywatnego konsorcjum Gdańsk Transport Company.

Tymczasem z poufnego dokumentu, do którego dotarliśmy wczoraj, wynika, że w żadnym wypadku ministerstwo nie powinno się na to godzić. To raport na temat budowy autostrady A1, który w czerwcu bieżącego roku sporządzili eksperci z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Obszerna analiza została przygotowana "do wyłącznego użytku" Dariusza Skowrońskiego, pełnomocnika rządu ds. dróg i autostrad. Skowroński stracił posadę kilka dni temu, bo nie chciał się podpisać pod zawieraną umową.

Wnioski z raportu są druzgocące dla zwolenników inwestycji GTC. Czytamy w nich m.in., że kwota, której GTC oczekuje od skarbu państwa "przekracza poziom akceptowalny z punktu widzenia opłacalności inwestycji".


Autorzy poufnego dokumentu (fragment obok) zaznaczają, że 4,6 mln euro za kilometr to maksymalna cena, jaką państwo powinno zapłacić firmie GTC. Raport kończy się jednoznaczną konkluzją: - Generalna Dyrekcja w przypadku niezmniejszenia przez GTC ceny 1 km autostrady do 4,6 mln euro nie rekomenduje ministrowi infrastruktury podpisania umowy koncesyjnej.

Dlaczego więc podpisano tak niekorzystną dla skarbu państwa umowę, na którą nie chciał się zgodzić żaden rząd, włącznie z rządem Millera? Nieco światła rzuciły na to wydarzenia ostatnich dni. Wyszło bowiem na jaw, że tuż przed podpisaniem sierpniowej umowy jeden z udziałowców GTC - Bank Gospodarki Żywnościowej, odsprzedał swoje udziały spółce NDI z Sopotu. To firma deweloperska, która nie uczestniczyła wcześniej w podobnych przedsięwzięciach, ale jednym z jej głównych atutów jest pomorski baron SLD Andrzej Różański, zatrudniony na stanowisku dyrektora gdyńskiego oddziału.

Różański (poseł SLD, poza tym członek Komisji Infrastruktury i komisji śledczej ds. PKN Orlen) jeszcze we wtorek przekonywał nas, że: 1. nie widzi w takiej transakcji nic niestosownego, 2. bardzo lubi swoją pracę (dlatego mandat poselski sprawuje społecznie), 3. gdyby przerwał karierę w NDI, mógłby stracić licencję zarządcy nieruchomością.

Wczoraj zaś oświadczył nam nieoczekiwanie, że złożył wypowiedzenie i to już niemal miesiąc temu, bo 11 września bieżącego roku.

- Uznałem, że ta sprawa może być niewygodna dla firmy i dla mnie - tłumaczył.

- Ale dlaczego nic nam pan wczoraj o tym nie powiedział?

- Łudziłem się, że nikt tego nie wykorzysta przeciwko mnie i uda się moje wypowiedzenie cofnąć - przyznał szczerze Różański.

- Odchodzi pan z NDI, bo nie jest pan już tej firmie potrzebny?

- Ja tego w ten sposób nie odbieram.

Poseł powtarza, że o kupnie udziałów w GTC przez jego pracodawcę długo nie miał pojęcia. Tymczasem z naszych informacji wynika, że znał na bieżąco przebieg negocjacji między rządem a GTC. Uczestniczył bowiem niemal we wszystkich spotkaniach kierownictwa resortu infrastruktury, które odbywały się na Wybrzeżu w sprawie A1, m.in. z władzami województwa oraz spółką GTC.

Dlaczego BGŻ sprzedał swe udziały, kiedy i za ile? Choć ten bank jest kontrolowany przez skarb państwa (niemal 70 proc. akcji), BGŻ objął te sprawy tajemnicą. - Obowiązuje nas klauzula poufności, uzgodniona z kontrahentem, który przejął nasze udziały - mówiła nam po południu rzeczniczka banku Anna Pawelska. Przed 18.00 okazało się, że NDI nie wyraził zgody na ujawnienie tych sekretów. BGŻ oświadczył więc nam tylko, że udział w konsorcjum był dla banku nieopłacalny. Chciał on początkowo odsprzedać akcje innym udziałowcom konsorcjum, ale chętnych nie było. Szukał nabywców w innych firmach z doświadczeniem w budowaniu autostrad, ale bez rezultatów. Dlatego sprzedał akcje NDI. Kiedy? To nadal pozostaje tajemnicą.

Tymczasem suma, jaką zapłacimy za fragment A1, wciąż budzi kontrowersje, tym bardziej że rzeczywiste nakłady na autostradę będą dużo wyższe. Wiadomo już bowiem, że z publicznej kasy będzie trzeba wypłacać firmie GTC dodatkowe pieniądze, bo ruch będzie zbyt mały, by autostrada stała się opłacalna. Te dopłaty, jak szacują eksperci, mogą sięgnąć 100 - 300 mln złotych rocznie. Poseł SLD Andrzej Piłat, który w poprzednim gabinecie był wiceministrem infrastruktury, wspomina: - Uważaliśmy, że do zaakceptowania jest najwyżej stawka na poziomie 5 mln euro za kilometr, choć i tak wydawało się, że to bardzo drogo.

Już kilka tygodni temu Piłat mówił, że za podpisanie takiej umowy grozić może nawet Trybunał Stanu. - Odchodząc z resortu, ostrzegałem premiera Belkę, że ja bym takiej umowy nie podpisał - twierdzi.

Jak pisaliśmy we wtorek, Belkę ostrzegał również Jacek Zdrojewski, były wiceminister infrastruktury, a dziś baron SLD na Mazowszu. - Premier zbył to milczeniem - opowiada Zdrojewski.

Andrzej Piłat nie chciał oceniać wejścia do GTC firmy, w której zatrudniony jest jego klubowy kolega, czyli poseł Różański. - Dowiedziałem się o tym zaledwie kilka dni temu - zarzekał się wczoraj.

Szef Sejmowej Komisji Infrastruktury Janusz Piechociński (PSL) zapowiedział wczoraj, że będzie domagał się zorganizowania publicznej debaty na temat kontraktu z GTC.

Michał Majewski, Luiza Zalewska, A.BU.



--------------------------------------------------------------------------------
Kurylczyk awansuje
Wiceminister infrastruktury Jan Kurylczyk został wczoraj powołany na stanowisko pełnomocnika rządu do spraw budowy dróg krajowych i autostrad. Zastąpił na tym stanowisku odwołanego w poniedziałek Dariusza Skowrońskiego, który równocześnie stracił posadę szefa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.



--------------------------------------------------------------------------------
DROGO, DROŻEJ, NAJDROŻEJ

Czerwiec 2004 - raport GDDKiA w sprawie budowy 90 km autostrady A1 (Gdańsk - Nowe Marzy) kończy się konkluzją, że maksymalną ceną uzasadnioną ekonomicznie jest 4,6 mln euro za kilometr. Innej umowy z Gdańsk Transport Company minister infrastruktury nie powinien podpisywać.


16 lipca - wiceministrem infrastruktury zostaje były wojewoda pomorski Jan Kurylczyk.


23 lipca - minister infrastruktury Krzysztof Opawski podczas obrad Sejmowej Komisji Infrastruktury: "Pracujemy intensywnie nad tym, by podjąć ostateczną decyzję, czy kontynuujemy koncesję spółki GTC, czy też z tego rozwiązania rezygnujemy".


8 - 9 sierpnia - Kurylczyk spotyka się z członkami ministerialnego zespołu, który prowadzi negocjacje z GTC. Wiceminister informuje, że premier Belka i Opawski akceptują podpisanie umowy z GTC, a ostateczna cena wyniesie 5,5 mln euro za kilometr. Dodaje, że jeżeli są osoby, którym się to nie podoba, to mogą zrezygnować z pracy.


16 sierpnia - ministerstwo zwołuje konferencję prasową i ogłasza, że jednak podpisze umowę z GTC. Dodaje, że za 1 km zapłaci 5,6 mln euro, a autostrada będzie gotowa do 2007 roku.


31 sierpnia - Kurylczyk w Dworze Artusa w Gdańsku w obecności premiera Belki i min. Opawskiego podpisuje umowę koncesyjną z GTC. 1 km będzie kosztował - 5,6 mln euro. GTC ma ją zbudować do... 2008 roku. Szef GDDKiA i pełnomocnik rządu ds. budowy autostrad Dariusz Skowroński odmawia parafowania umowy tej treści. Wkrótce zostaje odwołany.

VVacek
October 7th, 2004, 04:34 PM
A za ile swoją A2 buduje Kulczyk ???

Pabloss
October 8th, 2004, 07:41 PM
A za ile swoją A2 buduje Kulczyk ???
Zdaje się, że nieco ponad 6 mln euro za kilometr.

oralB
October 13th, 2004, 06:21 PM
GDDKiA: Rząd i GTC podzieliły ryzyko związane z A1
(PAP, aj/13.10.2004, godz. 14:42)

Jeżeli ruch na północnym odcinku autostrady A1 będzie zbyt mały i nie pokryje kosztów kredytu zaciągniętego na tę inwestycję przez Gdańsk Transport Company (GTC), to różnica ta będzie pokryta z Krajowego Funduszu Drogowego.

Poinformował o tym przedstawiciel Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).

Podczas środowego posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury, przedstawiciel GDDKiA poinformował posłów, że strona rządowa wzięła na siebie ryzyko związane z ewentualnym zbyt małym ruchem na północnym odcinku A1.

W sierpniu resort infrastruktury podpisał umowę z GTC na budowę północnego odcinka A1 z Gdańska do Nowych Marz. W środę przedstawiciele resortu infrastruktury i GDDKiA odpowiadali na pytania posłów komisji infrastruktury w tej sprawie.

Wiceminister infrastruktury Jan Ryszard Kurylczyk powiedział między innymi, że krytykowana jako zbyt wysoka cena 5,6 mln euro za jeden kilometr tej drogi, wynika z warunków geologicznych i technicznych, w jakich będzie ona budowana.

"Cena zależy od lokalizacji i warunków technicznych" - powiedział Kurylczyk, przestrzegając przed prostymi porównaniami kosztów dróg budowanych w różnych warunkach. Dodał, że ceny budowy jednego kilometra autostrady w Europie wynoszą od 3,5 mln do 12 mln euro.

Jego zdaniem, z dotychczasowych szacunków wynika, że północny odcinek A1 będzie tańszy dla kierowców niż płatny odcinek autostrady A2. Jak wskazywali posłowie z komisji, zbyt wysoka cena na A2 powoduje, że kierowcy dużych ciężarówek wybierają inne drogi, nie przystosowane do dużych obciążeń.

Odpowiadając na pytania posłów Kurylczyk powiedział również, że skutkiem zerwania umowy z GTC byłaby konieczność zapłaty odszkodowania w wysokości 26 mln dolarów oraz znaczne kolejne opóźnienie tej budowy.

Kurylczyk powtórzył złożoną kilka dni temu w Sejmie obietnicę, że do końca października posłowie otrzymają wyczerpującą informację na temat programu budowy autostrad w Polsce.

Kurylczyk powiedział również, że amerykański koncern budowlany Bechtel, do niedawna jeden z akcjonariuszy GTC, jeden kilometr autostrady A1 wyceniał na 6,4 mln euro. Po ustaleniu ceny za budowę jednego kilometra na 5,6 mln euro, sprzedał udziały w GTC, ponieważ uznał, że taka cena nie da koncernowi spodziewanych dużych zysków.

Innym udziałowcem, który niedawno wycofał się z GTC, jest Bank Gospodarki Żywnościowej. Jak poinformował posłów przedstawiciel skarbu państwa, decyzja ta została podjęta dużo wcześniej i była skutkiem między innymi tego, że długi termin zwrotu tej inwestycji nie odpowiada charakterowi tego banku.

lazej
October 14th, 2004, 07:12 AM
http://www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/410583.html

"Czy Warszawa przymierza się do boju o zmianę przebiegu autostrady A1, tak, aby ominęła Łódź? Najnowszy numer tygodnika „Polityka” straszy warszawiaków, że jeśli A1 zostanie wybudowana według dotychczasowych planów, to będą jeździć nad morze przez Łódź. Pada także argument opłacalności: z Warszawy do Gdańska jeździ więcej samochodów niż z Łodzi.

http://www.lodz.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/9d/40_410583_1_d_1687.jpg

„A1 to dziwna autostrada” – pisze tygodnik. (...) „Z układu szlaków komunikacyjnych odnieść można wrażenie, że według drogowców to Łódź, a nie Warszawa jest stolicą Polski, bo tu A1 ma przeciąć się z idącą z zachodu na wschód A2”.

Do tej pory nikt nie kwestionował osi Gdańsk – Łódź – Katowice. Na poniedziałkowym spotkaniu w Łodzi premiera Marka Belki, wojewody Stefana Krajewskiego i prezydenta Jerzego Kropiwnickiego mówiono o A1, ale nie było mowy o innym przebiegu.

Jerzy Kropiwnicki jest zaskoczony: – Nie można wykluczyć, że podważanie przebiegu A1 może w rzeczywistości mieć na celu zupełną likwidację tej trasy – mówi prezydent Łodzi.

– Jeżeli ktoś dobrze życzy Warszawie, nie powinien jej życzyć nowej autostrady, tym bardziej, że Warszawa nie potrafi do tej pory wytyczyć A2 i S8 w okolicach samej stolicy. Można się spodziewać, że ten sam problem byłby z A1, co mogłoby doprowadzić do odłożenia jej budowy. Nie wykluczałbym udziału w tym jakiejś zagranicznej ręki, ponieważ w Brukseli toczą się bardzo ciężkie walki o to, gdzie mają powstawać kolejne kanały komunikacyjne i jak wielkie środki mają być na nie kierowane – dodaje Kropiwnicki.

Lech Kaczyński, prezydent Warszawy, jest realistą. – A1 to bezwzlędny priorytet – powiedział „Dziennikowi”. – Oczywiście, że byłoby lepiej, gdyby przebiegała bliżej Warszawy, ale nie wolno opóźniać początku jej budowy, a tym skończyłoby się majstrowanie przy jej przebiegu.

Jan Kurylczyk, powołany tydzień temu nowy pełnomocnik rządu ds. budowy dróg krajowych i autostrad, jest przekonany, że Łódź nie ma podstaw do obaw. – Rząd przyjął program budowy autostrad do 2003 roku i lokalizacja A1 jest przesądzona – zapewnia Kurylczyk.

Autostrada A1 została wpisana przez Unię Europejską na listę Transeuropejskich Sieci Transportowych. Jej fragment – biegnący przez województwo łódzkie od Strykowa na południe, po granice woj. śląskiego – ma zostać wybudowany w latach 2006 – 2008."

A to Polityka wyskoczyła jak Filip z konopii. Rolą autostrad nie jest podkreślanie stołeczności lecz zapewnienie najdogodniejszego transportu, w przypadku A1, transportu z południa na północ Polski. To, że Warszawa powinna być podpięta w jakiś sposóbo do 1 też jest rzeczą oczywistą, ale proponowanie jazdy z GOP do trójmiasta przez Toruń to jak pociągi jeżdżące z Warszawy do Wrocławia przez Poznań.

Na szczęście na majstrowanie przy przebiegu autostrady już za późno.

Wilczy
October 14th, 2004, 09:41 AM
I po co sobie poranną kawę zrobiłem?! Podwyższenie ciśnienia łatwiej osiągnąć przez lekturę prasy...

Oj, chyba przy okazji podkłada się kolejną świnię Warszawiakom... Przedstawia się pomysł jakiegoś lobby, ale w świat idzie informacja, że to "Warszawiacy" chcą zabrać - a znacznie "milej" się krzyczy "wredna warszawka" niż "wredne lobby" ;-)

Tego, że idea takiego "łuku autostradowego" jest poroniona nawet nie będę rozwijał - wiadomo, jako Łodzianin jestem oczywiście wyczulony (przeczulony?...) na wszelkie próby odsuwania Łodzi na bok.

Tylko jedna uwaga, którą tu już wcześniej i ja (i pewnie nie tylko ja) zamieściłem: jeśli nawet najpierw połączenie typu autostradowego otrzyma Łódź, to o Warszawie i tak nikt nie zapomni i stolica na 100% doczeka się swojej trasy uzupełniającej. Ale odwrotnie? Jeśli autostradę otrzyma najpierw Warszawa, to droga przez Łódź okaże się już "absolutnie zdędna"...

PS: Mile mnie tu zaskoczył Kaczor, no no...
PS2: Ale i tak poczekajmy na cały artykuł, bo może niepotrzebnie się denerwujemy (przynajmniej ja ;-)

Jacek
October 14th, 2004, 10:05 AM
Taki luk autostradowy tego samego ciagu komunikacyjnego jest na Slowacji i przechodzi chyba przez czesc Czech. Wyglada to kretynsko.

gzak
October 14th, 2004, 10:14 AM
"Czy Warszawa przymierza się do boju o zmianę przebiegu autostrady A1, tak, aby ominęła Lodz?"

O matko, co za bzdura! :bash:
Warszawa się przymierza? Co za manipulacja! Gdzies, ktos, kiedys, cos powiedział... a dziennikarze maja juz sensacje... Za chwilę ktorys napisze, ze Warszawa chce likwidacji Lodzi, po to, by moc autostrade przesunac...
:bash:

A pozniej pojawiaja sie takie komentarze, jak ten, pod wspomnianym artykulem:
"Wiadoma rzecz, stolica i każde slowo zbędne! Jeszcze troche czasu, a będziemy czytac że to Polska leży w Warszawie. A moze by tak oprocz autostrady przyblizyć do stolicy Bałtyk i Tatry? No bo wiadoma rzecz, stolica!

Bartas2004
October 14th, 2004, 11:04 AM
http://www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/410583.html

Czy Warszawa przymierza się do boju o zmianę przebiegu autostrady A1, tak, aby ominęła Łódź? Najnowszy numer tygodnika „Polityka” straszy warszawiaków, że jeśli A1 zostanie wybudowana według dotychczasowych planów, to będą jeździć nad morze przez Łódź. Pada także argument opłacalności: z Warszawy do Gdańska jeździ więcej samochodów niż z Łodzi.

Widze polityka zeszla na poziom brukowca, moze mapa agregacji ruchu ze strony GDDPiA. Widac wyraznie ze ten ruch wcale wiekszy nie jest... Poza tym widac wyraznie na planach ze jak ktos bedzie jechal do gdanska to bedzie mial dwie drogi do wyboru o podobnej dlugosci, s7 i s10 - A1 a nie przez Lodz. Co za bzdury...

http://www.gddkia.gov.pl/grafika/pomiar_ruchu/agregacja_ruchu.gif


[„A1 to dziwna autostrada” – pisze tygodnik. (...) „Z układu szlaków komunikacyjnych odnieść można wrażenie, że według drogowców to Łódź, a nie Warszawa jest stolicą Polski, bo tu A1 ma przeciąć się z idącą z zachodu na wschód A2”.

Tak sie sklada ze lodz jest ponad milionowa aglomeracja w centrum polski a warszawa jakies 100 km na wschod od osi polnoc poludnie z aglomeracji katowickiej do gdanskiej i dlatego zgodnie z logika wybiera sie ten przebieg A1, jak by szla przez warszawe toi i tak sporo aut wybieraloby trase przez lodz bo by byla jakies 100 - 150 km krotsza a to duzo.

Moze by tak dziennikarze z polityki ruszyli d... z warszawy i sie zorientowali ze na nich swiat sie nie konczy bo jeszcze troche takich glupot i auta z warszawskimi numerami beda poza warszawa obrzucane kamieniami... ;)

wonsbelfer
October 14th, 2004, 11:44 AM
Moze by tak dziennikarze z polityki ruszyli d... z warszawy i sie zorientowali ze na nich swiat sie nie konczy bo jeszcze troche takich glupot i auta z warszawskimi numerami beda poza warszawa obrzucane kamieniami... ;)
@ Bartas
zlituj się i weź nieco na wstrzymanie. Bełkot paru niedouczonych pismaków bredzących o autostradach ma powodować "obrzucanie kamieniami samochodów z warszawską rejestracją" ? Twoja zoologiczna, a często prezentowana tutaj, nienawiść do Warszawy zaczyna nieco męczyć....:)

heysel
October 14th, 2004, 01:13 PM
Autostraty polskie

Posłowie krytycznie o rządowych planach drogowych

Budowa autostrady A1 z Gdańska do Torunia na warunkach podyktowanych rządowi przez prywatną firmę to skandal - uważają posłowie.


Umowa między rządem i GTC jest skrajnie niekorzystna dla budżetu państwa - uważają posłowie. - Kilometr arterii będzie kosztował aż 5,6 mln euro. Średnia europejska to 3,5 mln euro. Do tego, jeśli na A1 nie będzie dużego ruchu, rząd będzie musiał dopłacać rocznie GTC od 300 do 500 mln zł. I tak przez 24 lata, bo tak długo obowiązuje koncesja. To skrajnie niekorzystne dla polskich podatników - ocenia Jerzy Polaczek (PiS), poseł komisji infrastuktury.

Pusta autostrada

Polaczek domaga się, żeby rząd wycofał się z fatalnej umowy. - Z formalnoprawnego punktu widzenia nie jest jeszcze na to za późno. Inaczej będziemy tracić 10-12 mld zł rocznie - mówi poseł PiS.

Prognozy ruchu na ciągu północ-południe nie są na tyle optymistyczne, by rząd był pewien, że nie będzie dopłacać GTC. O ile autostradą A2 Świecko - Terespol będzie przetaczać się potężny tranzyt z Niemiec na wschód, A1 będzie niemal pusta. Promy ze Skandynawii przybijają przede wszystkim do Świnoujścia i stąd jadą tiry na południe. Szybciej dostaną się do A2 niż do A1.

Ryszard Kurylczyk, wiceminister infrastuktury odpowiedzialny za podpisanie kontraktu z GTC, a wcześniej wojewoda pomorski, wyjaśnia: - Umowa nie jest szkodliwa dla rządu. Ruch będzie duży. Cieszę się, że ośmioletni impas w sprawie A1 udało się przełamać. Nie wycofamy się z umowy.

Nie tylko A1 zbyt droga

Opozycji nie podoba się nie tylko A1, ale i niektóre odcinki A2, znacznie droższe (nawet dwukrotnie) od średniej europejskiej. Koszty budowy 1 km A2 wahają się między 3,6 a 6,1 mln euro. - To nie do końca prawda - tłumaczy Andrzej Maciejewski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

- A2 jest budowana przez koncesjonariusza i to on ponosi koszty budowy i utrzymania drogi, a nie podatnicy. Fakt jednak, że wziął kredyty, które gwarantuje państwo. Więc gdyby upadł, musielibyśmy kończyć budowę - mówi Maciejewski.

heysel
October 14th, 2004, 01:16 PM
http://www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/410583.html

"Czy Warszawa przymierza się do boju o zmianę przebiegu autostrady A1, tak, aby ominęła Łódź? Najnowszy numer tygodnika „Polityka” straszy warszawiaków, że jeśli A1 zostanie wybudowana według dotychczasowych planów, to będą jeździć nad morze przez Łódź. Pada także argument opłacalności: z Warszawy do Gdańska jeździ więcej samochodów niż z Łodzi.

http://www.lodz.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/9d/40_410583_1_d_1687.jpg

„A1 to dziwna autostrada” – pisze tygodnik. (...) „Z układu szlaków komunikacyjnych odnieść można wrażenie, że według drogowców to Łódź, a nie Warszawa jest stolicą Polski, bo tu A1 ma przeciąć się z idącą z zachodu na wschód A2”.

Do tej pory nikt nie kwestionował osi Gdańsk – Łódź – Katowice. Na poniedziałkowym spotkaniu w Łodzi premiera Marka Belki, wojewody Stefana Krajewskiego i prezydenta Jerzego Kropiwnickiego mówiono o A1, ale nie było mowy o innym przebiegu.

Jerzy Kropiwnicki jest zaskoczony: – Nie można wykluczyć, że podważanie przebiegu A1 może w rzeczywistości mieć na celu zupełną likwidację tej trasy – mówi prezydent Łodzi.

– Jeżeli ktoś dobrze życzy Warszawie, nie powinien jej życzyć nowej autostrady, tym bardziej, że Warszawa nie potrafi do tej pory wytyczyć A2 i S8 w okolicach samej stolicy. Można się spodziewać, że ten sam problem byłby z A1, co mogłoby doprowadzić do odłożenia jej budowy. Nie wykluczałbym udziału w tym jakiejś zagranicznej ręki, ponieważ w Brukseli toczą się bardzo ciężkie walki o to, gdzie mają powstawać kolejne kanały komunikacyjne i jak wielkie środki mają być na nie kierowane – dodaje Kropiwnicki.

Lech Kaczyński, prezydent Warszawy, jest realistą. – A1 to bezwzlędny priorytet – powiedział „Dziennikowi”. – Oczywiście, że byłoby lepiej, gdyby przebiegała bliżej Warszawy, ale nie wolno opóźniać początku jej budowy, a tym skończyłoby się majstrowanie przy jej przebiegu.

Jan Kurylczyk, powołany tydzień temu nowy pełnomocnik rządu ds. budowy dróg krajowych i autostrad, jest przekonany, że Łódź nie ma podstaw do obaw. – Rząd przyjął program budowy autostrad do 2003 roku i lokalizacja A1 jest przesądzona – zapewnia Kurylczyk.

Autostrada A1 została wpisana przez Unię Europejską na listę Transeuropejskich Sieci Transportowych. Jej fragment – biegnący przez województwo łódzkie od Strykowa na południe, po granice woj. śląskiego – ma zostać wybudowany w latach 2006 – 2008."

A to Polityka wyskoczyła jak Filip z konopii. Rolą autostrad nie jest podkreślanie stołeczności lecz zapewnienie najdogodniejszego transportu, w przypadku A1, transportu z południa na północ Polski. To, że Warszawa powinna być podpięta w jakiś sposóbo do 1 też jest rzeczą oczywistą, ale proponowanie jazdy z GOP do trójmiasta przez Toruń to jak pociągi jeżdżące z Warszawy do Wrocławia przez Poznań.

Na szczęście na majstrowanie przy przebiegu autostrady już za późno.





W najnowszym Przeglądzie Technicznym też piszą o tym,że niby A1 i A2 mogłyby krzyżowac się w okolicy Warszawy tam gdzie kończy się jakis kawałek drogi wylotowej-ekspresowej z Warszawy (nie pamiętam dokładnie o jaki kawałek chodzi) i że cały czas o tym myślą iże to byłoby najbardziej sensowne rozwiązanie.

Wilczy
October 14th, 2004, 03:57 PM
W najnowszym Przeglądzie Technicznym też piszą o tym,że niby A1 i A2 mogłyby krzyżowac się w okolicy Warszawy.

Oj, ktos zaczal ostro dzialac... :-(

Z Piotrkowa do Torunia przez Warszawe, z Warszawy do Wroclawia przez Poznan... ot polityka...