View Full Version : [Łódź] Rozmawiamy o Łodzi - Off Topic
ZSB February 25th, 2009, 07:41 PM i nie napisałeś syn czy córka ? :ohno:
:cheers: zdrowie mamy i malucha :cheers:
dzięki koledzy :-)
PS- Córcia 8-) a w zasadzie to powinienem napisać Malutka Łodzianka :-)
K.Lodz February 25th, 2009, 08:36 PM Gratulacje!:banana:
A jak ma na imię Malutka Łodzianka?:)
Wesoły Romek February 25th, 2009, 08:44 PM Kuba najleszego dla córeczki :cheers:
Lsr February 25th, 2009, 08:44 PM Gratulacje :cheers: Przede mną jeszcze długa droga ;q
fanfix February 25th, 2009, 09:11 PM Dołączam się do gratulacji :)
J.T.Fly February 25th, 2009, 09:43 PM I ja także :cheers:
KRNĄBRNY February 25th, 2009, 09:44 PM zeby niektorym poprawic humor i zaprzzeczyc plotkom, na ogolnopolskiej wisi dzisiaj:-)
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6307790,Dantejskie_sceny_na_wroclawskim_Glownym.html
miro February 25th, 2009, 09:49 PM przyłączam sie do gratulacji dla taty i mamy :)))
HuBar February 26th, 2009, 08:40 AM :banana::cheers::banana::cheers::banana::cheers::banana:
http://img.naszemiasto.pl/grafika/nnm_ExIllustr_logo.gif
Kolejne działki do likwidacji
W najbliższych latach zlikwidowanych zostanie 80 działek w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym "Brzoskwinia" oraz sąsiadującym z nim, usytuowanym po drugiej stronie torów. Jest to związane z budową tzw. Trasy Górna.
- Chodzi o usprawnienie przejazdu drogą krajową nr 1 i 14 - tłumaczy Renata Borkowska-Kubiak z Zarządu Dróg i Transportu. - Dzięki przebudowie uda się przenieść ruch tranzytowy z ciągu ulic: Rzgowska - Paderewskiego i wyprowadzić ciężarówki z centrum miasta.
- Obserwujemy w kraju całą masę likwidacji ogrodów działkowych z powodu budowy dróg - mówi Grażyna Franke z biura Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców. - To jest teraz łatwe, bo tzw. specustawa o realizacji inwestycji drogowych zakłada, że w tym przypadku można wywłaszczyć działkowców bez naszej zgody, w dodatku posiadaczom altan oferuje się tylko odszkodowanie (w przypadku likwidacji ogrodu z innego powodu działkowcom należy się dodatkowo teren zastępczy).
Przypomnijmy, że jeszcze w tym półroczu przestanie istnieć ROD im. Rogowicza przy al. Unii, gdyż ma tam zostać rozbudowana droga (i parkingi) do Centrum Sportowo-Rekreacyjnego.
(mgr) - Express Ilustrowany (http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/966267.html)
KRNĄBRNY February 26th, 2009, 11:21 AM ktos narzekał że ostatni koncert na Piotrkowskiej byl cienki jesli chodzi o obsade?;-)
Placido Domingo w Łodzi
kwinto2009-02-26, ostatnia aktualizacja 2009-02-26 10:43
Śpiewaka chce zaprosić marszałek Włodzimierz Fisiak z okazji 90-lecia województwa.
Placido DomingoŚwiatowej sławy tenor ma zaśpiewać w łódzkim Teatrze Wielkim w czerwcu. Władze regionu szacują, że koncert z taką gwiazdą będzie kosztował ok. 1,5 mln zł.
gazeta
fanfix February 26th, 2009, 12:16 PM :banana::cheers::banana::cheers::banana::cheers::banana:
http://img.naszemiasto.pl/grafika/nnm_ExIllustr_logo.gif
Kolejne działki do likwidacji
[/URL]
I gitarra. Koniec tych wsi w centrum miast..
Znacie to jak Jackson chciał zbudować swój park rozrywki na początku lat dziewięćdziesiątych w Warszawie i działkowcy sprzeciwili się sprzedaży gruntów :) to było zabawne :)
HuBar February 26th, 2009, 12:17 PM ^^
Radni PiS już kwestionują, że w dobie kryzysu...
fanfix February 26th, 2009, 12:31 PM ^^
Radni PiS już kwestionują, że w dobie kryzysu...
K.....wa w dobie kryzysu to zmniejszyć radę miasta o 3/4 - wszystkim wyjdzie na zdrowie
dawidny February 26th, 2009, 10:42 PM Małe spostrzeżenie z ulicy ostatnio narzekałem na brak kamery w naszym mieście. Najprawdopodobniej ekipa http://www1.ndr.de/index.html?redir=1 robi w Łodzi reportaż mam nadzieje że jak najbardziej pozytywny. Ktoś zna niemiecki może obcyka co i jak kontakt do nich powinien być na stronie :)
http://www1.ndr.de/unternehmen/organisation/kontakt/ndr232.html
http://www1.ndr.de/unternehmen/organisation/kontakt/ndr226.html
HuBar February 27th, 2009, 08:57 AM Redan w Łodzi zwalnia 1/4 załogi.
Marka Troll przestaje istnieć.
Smutno się dzieje.
19przemek91 February 27th, 2009, 09:21 AM Marki Troll mi nie żal, byle jakaś fajna marka się zamiast niej w Manufakturze ulokowała np. Polo Ralph Lauren :)
Honda February 27th, 2009, 09:27 AM Marki Troll mi nie żal, byle jakaś fajna marka się zamiast niej w Manufakturze ulokowała np. Polo Ralph Lauren :)
Nie no, oczywiście. Bo w Polo zatrudniani są łódzcy projektanci, absolwenci ASP i Polo daje dziesiątki miejsc pracy w Łodzi...
19przemek91 February 27th, 2009, 09:42 AM Nie no, oczywiście. Bo w Polo zatrudniani są łódzcy projektanci, absolwenci ASP i Polo daje dziesiątki miejsc pracy w Łodzi...
Jeśli są coś warci, to i tak znajdą sobie dobrą pracę.
KRNĄBRNY February 27th, 2009, 09:44 AM Jeśli są coś warci, to i tak znajdą sobie dobrą pracę.
...jesli sa cos warci to znajda prace, ale nie w Lodzi. Zastanow sie co piszesz.
HuBar February 27th, 2009, 09:56 AM Jeśli są coś warci, to i tak znajdą sobie dobrą pracę.
Facet, co Ty wypisujesz?
Zwija się firma, która jak mało która radziła sobie dobrze i podtrzymywała tekstylny charakter Łodzi. Zwalnia ludzi, którzy pracowali w swoim zawodzie i co najważniejsze w Łodzi.
A Ty piszesz, że fajnie, bo w miejsce Trolla (nota bene dla dziewczyn, więc nie dziwię się że nie byłeś ich klientem), wejdzie może jakaś niełódzka firma.
:ohno:
19przemek91 February 27th, 2009, 10:22 AM ...jesli sa cos warci to znajda prace, ale nie w Lodzi. Zastanow sie co piszesz.
A możliwe też, że w Łodzi. I tak czytałem, że zejście mieli co najwyżej średnie, bo spóźniali się z kolekcjami o sezon.
Spike J February 27th, 2009, 10:30 AM Facet, co Ty wypisujesz?
Zwija się firma, która jak mało która radziła sobie dobrze i podtrzymywała tekstylny charakter Łodzi. Zwalnia ludzi, którzy pracowali w swoim zawodzie i co najważniejsze w Łodzi.
A Ty piszesz, że fajnie, bo w miejsce Trolla (nota bene dla dziewczyn, więc nie dziwię się że nie byłeś ich klientem), wejdzie może jakaś niełódzka firma.
:ohno:
To oczywiście szkoda i duża strata.
Jednak co do całego Redanu i jego dobrego radzenia sobie, to mam inne zdanie.
Wituł February 27th, 2009, 11:06 AM Marki Troll mi nie żal, byle jakaś fajna marka się zamiast niej w Manufakturze ulokowała np. Polo Ralph Lauren :)
ciekawe podejście...
kubako83 February 27th, 2009, 11:18 AM Marki Troll mi nie żal, byle jakaś fajna marka się zamiast niej w Manufakturze ulokowała np. Polo Ralph Lauren :)
Faktycznie - Ralph Lauren tylko czekał na upadek swojego głównego konkurenta - Trolla. Teraz już łódzki rynek stoi otworem...
Wesoły Romek February 27th, 2009, 12:22 PM :( ciężkie czasy idą Panowie, dopiero luty się kończy co będzie za 3 miesiące ? co będzie za 5 miesięcy ?? :(
19przemek91 February 27th, 2009, 12:30 PM Faktycznie - Ralph Lauren tylko czekał na upadek swojego głównego konkurenta - Trolla. Teraz już łódzki rynek stoi otworem...
Nie napisałem, że tylko czekał, tylko że widziałbym w miejsce Trolla - RL
KRNĄBRNY February 27th, 2009, 12:36 PM :( ciężkie czasy idą Panowie, dopiero luty się kończy co będzie za 3 miesiące ? co będzie za 5 miesięcy ?? :(
...za 3-5 miesiecy DELL rozpoczyna nabor okolo 1000 osob:-)
dont worry be happy!
Guzi February 27th, 2009, 12:58 PM Teraz zaczyna nabor a za 5 lat stanie sie to samo co w Limerick. Pojda dalej na wschod bo Polska juz bedzie za droga.
Szczerze powiedziawszy to o wiele bardziej bym wolal firmy, koncerny co zostana w miescie na dluzej. No ale cieszmy sie z tego co mamy bo zawsze moglo byc gorzej.
marzec February 27th, 2009, 01:07 PM ktos narzekał że ostatni koncert na Piotrkowskiej byl cienki jesli chodzi o obsade?;-)
Placido Domingo w Łodzi
kwinto2009-02-26, ostatnia aktualizacja 2009-02-26 10:43
Śpiewaka chce zaprosić marszałek Włodzimierz Fisiak z okazji 90-lecia województwa.
Placido DomingoŚwiatowej sławy tenor ma zaśpiewać w łódzkim Teatrze Wielkim w czerwcu. Władze regionu szacują, że koncert z taką gwiazdą będzie kosztował ok. 1,5 mln zł.
gazeta
Już dzisiaj w tvn 24 szło nabijanko z tego koncertu, jak to "bogata ha ha uć" (cytat) Placido Domingo sobie zaprasza, od dzisiaj ich nie oglądam :/
ww_lodz February 27th, 2009, 03:46 PM ^^ Dlaczego Kropiwnicki nie założy grupie ITI sprawy w sądzie za szkalowanie miasta i jego mieszkańców na antenie TVN i pochodnych, tak jak zrobił to prezydent Sopotu wobec Kurskiego? :|
adikk February 27th, 2009, 03:52 PM Bo to Kropiwnicki, a nie prezydent Sopotu.
HuBar February 27th, 2009, 04:03 PM Bo to Kropiwnicki, a nie prezydent Sopotu.
Bo to Kropiwnicki, a nie prezydent.
dawidny February 27th, 2009, 04:32 PM ^^ Dlaczego Kropiwnicki nie założy grupie ITI sprawy w sądzie za szkalowanie miasta i jego mieszkańców na antenie TVN i pochodnych, tak jak zrobił to prezydent Sopotu wobec Kurskiego? :|
Marzec zapomniał dodać że pewna pani łodzianka pani Zosia czytająca Express Ilustrowany sama zadzwoniła do szkła kontaktowego i sama poinformowała o tym całą Polskę, zapomniała dodać tylko że Łódź jako kandydat do ESK 2016 powinna się starać o kulturę z najwyższej półki, zapomniała już Boccellego kiedy śpiewał w Teatrze Wielkim. Poza tym oczywiste, że jest kryzys i są przesłanki żeby tych pieniędzy nie wydawać jeśli już niech te pieniądze zostaną wydane przy Święcie w Łodzi w maju a nie teraz kiedy marzniemy i sezonu turystycznego nie ma.
HuBar February 27th, 2009, 04:46 PM (...) jeśli już niech te pieniądze zostaną wydane przy Święcie w Łodzi w maju a nie teraz kiedy marzniemy i sezonu turystycznego nie ma.
KE?
GW: "Zaśpiewa 10 czerwca w Teatrze Wielkim."
KRNĄBRNY February 27th, 2009, 04:48 PM NIKT ZA WAS NIE POWIE, ŻE ŁÓDŹ TO WSPANIAŁE MIASTO!
Wesoły Romek February 27th, 2009, 05:03 PM Nie lubie Radia Maryja ale w jednym się zgodzę z nimi TVN to gówno..
dawidny February 27th, 2009, 05:18 PM KE?
GW: "Zaśpiewa 10 czerwca w Teatrze Wielkim."
Bardzo się cieszę że to odbędzie się w tym czasie nie wiedziałem kiedy ma zaśpiewać, ŁÓDŹ TO WSPANIAŁE MIASTO :P Proste jak kij od szczotki, jedyne co mnie martwi to ludzie którzy je dzisiaj tworzą i ich działania...
Ziemia obiecana.
Patrząc przez wieloletni stereotyp Łodzi: biednej, smutnej, szarej, brudnej i zaniedbanej, tkwiącej po upadku przemysłu włókienniczego w głębokiej depresji, czasami przedstawianej i widzianej przez niektórych z Was jako najbrzydsze miasto w Polsce, jako miasto SYFU i bałaganu, czasami wręcz dziadostwa. Miasta wyklętego, o czarnym wizerunku, zrujnowanego śródmieścia i blokowisk - (fuj). Miasta, które pomimo tego, że nosi nazwę kojarzoną się z wodą, nie posiada większej rzeki ani innego większego zbiornika wodnego. Miasta o wielkim bezrobociu, biednych, wiecznie pijanych i leżących bez celu na chodnikach mieszkańców. Miasta dresów, walk bandytów na ulicach miasta, wszędzie obecnych szalikowców i pseudokibiców ŁKS –u i Widzewa, derbów i świętych wojen między nimi, paraliżujących miasto i wszelkich innych mrożących krew w żyłach opowieści, jakoby to owa krew spływała tu rynsztokiem. Miasta, w którym rozegrała się jedna z większych tragedii ludzkich, a w zasadzie patologii, która tkwi w ludziach. Wszyscy z Was pamiętają dzieci w beczkach, wszyscy z Was pamiętają o policjantach, którzy strzelali ostrą amunicją, wszyscy z Was pamiętają o ”łowcach skór” , o pavulonie, o krążących dowcipach o lekarzach i karetkach w Łodzi, wszyscy pamiętają o tragedii na juwenaliach, o mordzie i zmasakrowanym ciele chłopaka, zabitym na osiedlu Retkinia gdzie mieszkam o negatywnych zachowaniach Frytki, która pochodzi z Łodzi oraz o innych patologiach ludzi, którzy zamieszkują to miasto. To nie wina miasta, samego w sobie, że takie tragedie dzieją się w nim, równie dobrze mogłoby się to zdarzyć w każdym innym mieście Polski. Powiedzcie zaś z drugiej strony ilu z Was wie na przykład, że w łódzkich kranach płynie najczystsza woda spośród największych miast Polski.
http://www.zwik.lodz.pl/images/flashPodstrona.jpg
No ilu, a ilu się z Was o tym osobiście przekonało. Dlatego moja rada nie osądzajcie miasta Łodzi ani żadnego innego miasta po stereotypach, tylko sami przekonajcie jaka Łódź jest naprawdę i jakie jest jej prawdziwe oblicze.
Dlatego trudno jest zdjąć tą negatywną łatkę, którą sami sobie stworzyliśmy, w swoim własnym piekiełku, narzekając ciągle na to miasto i złorzecząc mu, nawet politycy rodem z Łodzi np. Miller, Belka, Pęczak, Misztal, niewiele zrobili lub niewiele robią by zmienić miasto na lepsze, a sami psują jego wizerunek. Poza tym sami swą mentalnością i narzekaniem i zwykłą nienawiścią do miasta Łodzi, nie znając jej historii, wzlotów upadków, nie doceniając jej, wreszcie nie słuchając jej rozpaczliwego wołania o pomoc, stworzyliśmy przed laty to miasto gdzie diabeł mówi dobranoc.
Co nie zmienia jednak faktu, że czarny wizerunek Łodzi kreowany także przez największe media polskie, powiela negatywne stereotypy łódzkie i pokazuje główne wady tego miasta. Miasta, które ideałem nie jest i nim nie będzie, być może niektórym widocznie tak jest na rękę, by pokazywać właśnie taką negatywną Łódź lub by nie pokazywać jej wcale, co było i jest obecne na mapach pogody w serwisach telewizyjnych.
Łódź to cień Warszawy, traktowane przez nią po macoszemu, widziane przez pryzmat warszawiaków i ich stosunek do Łodzi raczej nie pozostawia złudzeń. Po serwowanym nie tak dawno projekcie miasta binarnego, tak zwanego – duopolis, czyli czysto hipotetycznym związku Łodzi i Warszawy. Niestety za dużo dzieli te miasta i przeszłość i teraźniejszość, może spotkamy się kiedyś w przyszłości, lecz nie wydaję mi się by była to jakaś bliska i świetlana przyszłość. Jednakże można spotkać warszawian bawiących się w naszym mieście, w końcu mamy najtańsze piwo w Polsce, a z Warszawy do Łodzi to przecież tylko (aż) 2 godziny drogi. Warszawa ciągnie do Łodzi, stolicy drum and bass i miejsca dawnej Parady Wolności, którą obecny prezydent Łodzi zlikwidował, czy słusznie nie mnie to oceniać, nie zmienia to faktu, że niegdyś Łódź była ogniś stolicą clubbingu, klubów, imprez i innych wydarzeń dotyczącego klubowego życia. Niestety Warszawa jest zbyt dużą konkurencją dla Łodzi i wielu ludzi opuszcza Łódź i woli jechać za chlebem do Warszawy w sumie im się nie dziwię bo tam czeka na nich większa kariera i możliwości, co nie zmienia faktu, że do którego chce się jednak wracać, nie tylko myślami. Miasta położonego w centrum Polski, skąd wszędzie jest tak samo blisko (daleko) do każdego zakątka kraju.
Łódź się rozwija i jest po latach deprechy na fali wznoszącej. Obecne są tu wielkie inwestycje, które cieszą oko i dzięki którym serce rośnie, tu obecne są znane polskie i zagraniczne firmy (marki) Philips, Dell, Bre Bank, Monnari czy do niedawna i Wólczanka, której nazwa od wielu lat obecna była w nazwie ulicy „Wólczańskiej„. Takich właśnie wiadomości i wizerunku miasta oczekujemy w mediach, z roku na rok jest coraz lepiej, tylko trzeba Łodzi dać szansę i możliwości na rozwój, nie zabierać kolei, dróg (S8 wygraliśmy ale jeszcze wszystko się może zmienić, ta walka pokazuje jak dla wielu łodzian zależy na swoim mieście i jej los nie jest im obojętny, to walka o być albo nie być dla naszego miasta, nie wiem czemu wielu z Was na forum nie może tego zrozumieć), lotniska, które jest pomijane przy dotacjach czy choćby ostatni przykład Centrum Zdrowia Matki Polki, który to szpital, jest może pomnikiem komunizmu, lecz z drugiej strony być może jest ostatnią ostoją dla wielu pacjentów z całej Polski, w którym to szpitalu pracują najlepsi specjaliści i którego oddziały należą do najlepszych w kraju i władza się go zamknąć!! Pytam, jakim prawem zabiera się ludziom miejsce do godnego przyjęcia na oddział, gdzie operują jedni z najlepszych chirurgów w Polsce oraz gdzie przyjeżdżają rodzić ciężarne z całego kraju ponieważ tutaj jak sama nazwa wskazuje (Centrum Zdrowia Matki Polki) jest także jeden z najlepszych oddziałów położniczych. Dla tych matek i dla ich dzieci urodzonych właśnie tu w Łodzi to duma urodzić się w Łodzi i mieć ją w akcie urodzenia to największy ich szacunek dla tego miasta za godne przyjęcie.
http://bi.gazeta.pl/im/5/4394/z4394405X.jpg
Może to wina stereotypów, że Łódź jest jakoś inaczej postrzegana, jako miasto drugiej albo i trzeciej kategorii, ale trzeba na miasta, na regiony, na wszystko trzeba patrzeć przyszłościowo, nie można tak rozwiniętego miasta, regionu, nie można go tak po prostu wymazać z mapy, życie to nie jest prognoza pogody!! Może za dziesięć, dwadzieścia lat ktoś z Was trafi do Łodzi na stałe, być może będziecie robić interesy w tym mieście, nie życzę nikomu choroby i pobytu w szpitalu, ale gdyba Matka Polka była jedyną placówką gdzie przyjęto by kogoś z Was i operowano, nie bylibyście wdzięczni miastu Łodzi za miejsce w szpitalu? Być może część z Was może w przyszłości pozna żonę w Łodzi, piękną, rodowitą łodziankę, co ciekawe w Łodzi na 100 mężczyzn przypada 111 kobiet. Być może Wasze dzieci będą tu studiować, a łódzkie uczelnie zarówno Politechnika jak i Uniwersytet Łódzki należą do czołówki w Polsce, tu jest Uniwersytet Medyczny, tu jest Wyższa Szkoła Humanistyczno – Ekonomiczna, otwierająca niebawem swoje placówki w Londynie, tu była jeszcze niedawno, dopóki jej nie zabrano - Wojskowa Akademia Medyczna, tego chcecie dla nich - zacofania, brudu, syfu?! Czy nie wolelibyście by odnalazły one w Łodzi szansę na naukę, wykształcenie i rozwój, w przyszłości dobrą pracę i godne życie. Bo ono jest najważniejsze i dla mnie i dla Was wszystkich tutaj, w Łodzi i w każdym innym mieście i miasteczku Polski.
Łódź to przede wszystkim miasto z Historią, pisaną z wielkiej litery i Historią pełną gębą, może nie taką jak większość polskich miast - miasta średniowiecznego, historią nie taką jak byśmy sobie marzyli i niektórzy woleliby widzieć, lecz posiadającą ją jak każde inne większe czy mniejsze miasto Polski. Historia Łodzi, najmłodszego Wielkomiejskiego Miasta wśród największych polskich miast, którego największy rozwój datowany jest na połowę oraz przełom XIX i XX wieku kontynuowane w latach XX - lecia międzywojennego.
Wcześniej historia miasta, które sięgają XIV wieku a które prawa miejskie otrzymało w 1423 roku w Przedborzu nad Pilicą, związana jest głównie z rolnictwem. W szczytowym okresie rozwoju Łodzi rolniczej na początku XVI wieku, miasteczko liczy ok. 700 mieszkańców. Okres najazdów szwedzkich w połowie XVII wieku doprowadza do upadku i częściowego wyludnienia. W 1739r. w Łodzi mieszkało raptem 97 rodzin. W 1777 r. Łódź liczyła 265 mieszkańców, a w mieście stało 66 domów. Po drugim rozbiorze w 1793 r. Łódź trafia do zaboru pruskiego. W tym czasie liczy jedynie 250 mieszkańców, a obszar zabudowany obejmuje obecne Stare miasto W 1798r., wskutek sekularyzacji dóbr kościelnych, staje się miastem rządowym. Od 1807 r. należy do Księstwa Warszawskiego, od 1815 do Królestwa Polskiego. W 1820 r. – decyzją władz rządowych – włączenie Łodzi do grona osad przemysłowych i przeznaczenie jej roli ośrodka tkackiego i sukienniczego. Tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej Łódź zamieszkiwało ok.530.000 tysięcy mieszkańców i gdyby nie wojna miasto byłoby nadal na prostej linii rozwoju, a tak to została skazana na Getto, wyburzenia miasta przez Niemców, później przez komunistów dopiero teraz budząc swą duszę po latach.
R.Rembieliński
http://www.astral.lodz.pl/bimar/rembielinski.jpg
to „ojciec„ przemysłowej Łodzi, który sprowadził do miasta, za własne pieniądze, pierwszego fabrykanta, gdzie powstało zagłębie włókiennicze, określane czasami jako polski Manchester. Dzięki tym planom i zaangażowaniu tych oraz wielu innych osób, z małej rolniczej osady powstało prężnie rozwijające się miasto przemysłowe, którego głównym motorem napędowym była owa gałąź przemysłu czyli przemysł tekstylny i włókienniczy, nastawiony głównie na przędze bawełny, lecz nie tylko, którego największym rynkiem zbytu była Rosja, ponieważ Łódź jako miasto położone w zaborze rosyjskim, aż do wyzwolenia była nastawiona głównie na rynek wschodni.
Co nie zmienia faktu że Łódź była zawsze miastem wielokulturowym, miastem polskim na ziemiach zaboru rosyjskiego, do którego to miasta za chlebem ciągnęły tłumy, tutaj zamieszkali i zakorzenili się zapominając o pochodzeniu Żydzi, którzy po wielu latach spolonizowali się oraz czyli się przede wszystkim łodzianami, właśnie oni głównie kojarzeni są z Łodzią oraz Niemcy, którzy tak jak Żydzi też może mniej spolonizowani jednakże część z nich, ich potomków należała do żołnierzy Armii Krajowej i którzy ginęli za Polskę, Ci właśnie Niemcy stali się łodzianami pełną gębą, nazywani niekiedy Lodzermenschami.
Łódź to przede wszystkim miasto fabryk z czerwonej cegły, przędzalni i szwalni, fabrykantów i ich fortun, pałaców, willi i kamienic. Największym i najbardziej znanym łódzkim fabrykantem był Niemiec Karol Scheibler, jednakże ze względu na to, że miasto kojarzące się bardziej z Żydami i na to że Muzeum Historii Miasta Łodzi znajduje się w Pałacu Poznańskiego, jego osoba i nazwisko bardziej zapada w pamięci. Poza tym okolice pałacu Poznańskiego czyli jego imperium, przędzalnia, szwalnie elektrownia i inne pofabryczne budynki zostały zaadaptowane na Centrum Rozrywkowo – Handlowe Manufaktura. Zaś Księży Młyn imperium właśnie tego Pana ( Scheiblera ) został dopiero ostatnio odkryty (doceniony) przez inwestorów i jest pod ich stałym zainteresowaniem. Księży Młyn dopiero odradza się na nowo i zaczyna tętnić życiem, i jako kolebce i perełce przemysłowej Łodzi należy jej się to z całym szacunkiem i poważaniem. W owych przędzalniach, szwalniach, postindustrialnych zespołach tworzone są obecnie lofty - przyszłość Łodzi, pomysł na rewitalizację i ożywienie pofabrycznych kwartałów, na tchnięcie w ceglane czerwone mury nowego życia, ponowne wlanie w nie duszy, to także przekształcanie i adaptacja pofabrycznych budynków na biura centra usługowe i inne przedsięwzięcia.
Łódź tamtych czasów, kiedy była w okresie rozkwitu, była miastem pieniądza i ogromnych możliwości, szans na zrobienia kariery i zdobycia ogromnej fortuny. Była przez to stolicą bankowości, który to slogan wykorzystał w swojej kampanii multibank
http://www.bankier.pl/i/bl/multibank.gif
parę lat temu. Ponieważ dzięki pieniądzom, kredytom oferowanym przez łódzkie banki oraz popularnym w tamtych czasach Towarzystwach Kredytowych Miejskich, a także wielu ulgom podatkowym stosowanym przez państwo, powstały w tak krótkim czasie fortuny fabrykanckie, gdyby nie banki i owe towarzystwa kredytowe ani wille, ani wspomniane pałace, ani nawet secesyjne kamienice, które są wizytówką miasta, nigdy by nie powstały. Niektóre z nich te urokliwe, piękne secesyjne kamienice, miasta secesji, jaką jest Łódź było miejscem pracy wielu znakomitych architektów, z którym najwybitniejszym był Hilary Majewski, odpowiedzialny za budowę i wygląd wielu z nich przy ulicy Piotrkowskiej, a także autor projektów pałaców i willi fabrykanckich, także autor budynku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego z ulicy Pomorskiej.
Łódź to miasto ozdób i małych detali zauważalnych bo grubszym przyjrzeniu, ornamentów z metalu a także powoli znikających ze ścian murali. Te miasto pięknych kamienic, o kształtach studni, systematycznie odnawianych, które czasami są dla kontrastu otoczone ruinami, podwórkami gdzie jawi się brud, szarość, płacz i nędza. (min. właśnie na tym polega właśnie niepowtarzalny klimat Miasta Łodzi, negatyw a jakże ale jakie robi wrażenie na człowieku, przez to gołym okiem widać jak Łódź jest zaniedbana i jak wiele trzeba zrobić, by odzyskała ona swój dawny blask). Sama ulica Piotrkowska nie jest idealna i nawet na niej widać gołym okiem jak wiele jeszcze pracy przed nami, to już nie to samo miejsce co kiedyś, tętniące życiem, zadbane, w ciągłej przebudowie i pomysłami na nią, klimatem i otoczką, a teraz jak jest każdy widzi.
Łódź w tamtych czasach (międzywojennych i wcześniej) była miastem robotniczym gdzie lokowane były szwalnie, przędzalnie, drewniane domki tkackie, była miastem kominów, czarnego nieba, smogu i dymu unoszącego się nad miastem. Dla tych zwykłych szarych ludzi zamieszkujących dawne miasto, Łódź była po prostu miejscem pracy, dorobku, lecz mimo to ci prości ludzie na swój sposób ją kochali. Dla nich budowano domy robotnicze, famuły, o nich dbano (na pewno nie o wszystkich ale jednak), budowano szkoły, szpitale. Uruchamiano gazety, dzienniki, we wczesnym okresie nawet nie sprzedawane, lecz rozprowadzane wśród ludzi, także wśród tych niewykształconych, którzy nie potrafili nawet czytać, by skłonić ich do nauki, oraz inne instytucje pomagające biednym, potrzebującym. Dla nich i dla wszystkich mieszkańców tworzono tereny zielone, parki, których w Łodzi jest naprawdę wiele. Jednym z ładniejszych jest Park Śledzia, wtajemniczeni wiedzą co to za park i gdzie się on znajduje, miejsce nazwane w ten sposób dlatego, że przed wojną w jego miejscu znajdował się rynek żydowski i osiedle żydowskie, gdzie sprzedawano min. ryby. W czasie wojny mieściło się tam getto, zlikwidowane i w owym miejscu zburzone w całości. Także Park Promienistych, (dziś Park Szarych Szeregów) w którym mieści się pomnik ofiar hitleryzmu – dziecko przy pękniętym sercu.
http://www.sp81.edu.lodz.pl/publikacje/park_info/foto_park_d.jpg
Innym przykładem parku jest Park Poniatowskiego, jeden z największych łódzkich parków i chyba jeden z bardziej zadbanych i najpiękniejszych, z klimatem i historią. Na terenie parku znajduje się mały cmentarz żołnierzy rosyjskich.
Przede wszystkim właśnie w tym mieście przebiegały i problemy związane z ruchem robotniczym, rewolucja 1905 roku, strajki i inne ruchy robotnicze i nie trzeba mieć ku temu skojarzeń, gdyż w miejscu gdzie istniały wielkie fabryki i manufaktury sięgając do historii, domyślimy się tego.
Łódź to miasto tramwajów, drugie miasto w Królestwie Polskim, które otrzymało taką komunikację, co ciekawe wąskotorową oraz to, że w odróżnieniu od innych polskich miast, prąd w trakcji oraz w szynach biegnie odwrotnie (+/-). Jedną z inwestycji w naszym mieście jest Łódzki Tramwaj Regionalny, łączący Zgierz Łódź i Pabianice, największa inwestycja łódzkiego MPK ostatnich lat, miejmy nadzieję, że nie ostatnia i pomimo chaosu komunikacyjnego jaką ona przysparza i jaki się z nią wiąże, wszyscy jej kibicujemy ponieważ jej założeniami są poprawa komfortu jazdy, skrócenie czasu przejazdu oraz inne pozytywy. Miejmy nadzieję, że doczekamy się kontynuacji i kolejnych inwestycji czyli ŁTR2 i ŁTR3 łączących być może Konstantynów Łódzki, i Aleksandrów Łódzki być może należy pomyśleć o powrocie tramwaju do Rzgowa. łódzkie dzielnice to chyba najbardziej rozpoznawalne w kraju - Bałuty, także Widzew, Górna i Polesie poza tym oczywiście na mapie łodzi istnieje Śródmieście. Główną trasą przelotową przez Łódź jest aleja Włókniarzy, jedna z najbardziej łódzkich ulic w Łodzi na trasie północ – południe. Inną większą trasą jest aleja Piłsudskiego czyli trasa W – Z, czyli dawna ulica Główna. Miejsce, które komuniści uznali za swój poligon doświadczalny i wyburzyli kilkadziesiąt, jak nie więcej pięknych kamienic zamieniając to miejsce na długo w cmentarz. Powoli ten stan się zmienia, ulica pięknieje jest zabudowywana, lecz niestety czasami wielkimi pomyłkami, i nie będę tutaj wymieniał ponieważ każdy sam może się przekonać i ocenić. Co prawda każdy ma inny gust, ale niektóre budynki swoją prezencją pozostawiają wiele do życzenia.
Jeśli chodzi o łódzkie dworce kolejowe są to Łódź – Kaliska, także oszpecona przez komunistów, która to swoją świetność ma też już za sobą, jeśli chodzi o najbardziej znaną łódzką stację kolejową jest to oczywiście dworzec Łódź – Fabryczna, która przygotowywana jest do zejścia pod ziemie, na miejscu którego, na powierzchni ma być zbudowana przestrzeń i tkanka miejska.
Poza nimi znanym łódzkim dworcem (stacją), ale to już z innych niestety, smutnych powodów jest Łódź – Radegast Z tego właśnie dworca wywieziono tysiące Żydów do Auschwitz, ku zagładzie. Na wspomnianym Radogoszczu znajduje się stworzone po wojnie muzeum oraz pomnik pamięci z inskrypcją „Nie zabijaj” w kilku językach, min. po polsku, po hebrajsku i po angielsku.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/41/Pomnik_Radegast3.jpg/450px-Pomnik_Radegast3.jpg
Miejsce warte odwiedzenia dla tych którzy myślą, że wojna w Łodzi nie oddała trwałych śladów i piętna na zawsze.
W okolicy gdzie mieści się muzeum powstało w czasie okupacji Rozszerzone Więzienie Policyjne, (utworzone 1 lipca 1940), w fabryce włókienniczej Samuela Abbego, położonej u zbiegu obecnych ulic Zgierskiej i gen. J. Sowińskiego.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e4/Radogoszcz_mauzoleum.jpg/800px-Radogoszcz_mauzoleum.jpg
Radogoszcz był więzieniem męskim, którego założeniem było gromadzenie więźniów w większe grupy w celu wysyłki do innych więzień, po prostu było to więzienie przejściowe. Więźniów wysyłano do Sieradza, Wielunia czy Łęczycy, do obozów pracy przymusowej, np. do Ostrowa Wielkopolskiego, bądź do np. Auschwitz-Birkenau, Gross-Rosen, Mauthausen-Gusen czy Dachau. Szacuje się (bo prawie cała dokumentacja więzienia zaginęła po wojnie) że przez Radogoszcz przeszło około 40 tys. osób. Bezpośrednio na miejscu, szacunkowo, w wyniku znęcania się załogi więzienia i niezwykle trudnych warunków bytowania śmierć mogło ponieść ok. 2 tys. więźniów. Większość osadzonych to osoby, które popełniły "przestępstwa" przeciwko interesom III Rzeszy, czyli między innymi nielegalny ubój i szmuglowanie żywności ze wsi czy nielegalne przekraczanie granicy pomiędzy Generalnym Gubernatorstwem i Krajem Warty oraz ucieczki z robót przymusowych w Niemczech. Swoje odsiedzieli tu także więźniowie polityczni oraz osoby aresztowane podczas łapanek.
Radogoszcz nie był miejscem masowej eksterminacji więźniów, jednak każdego dnia na skutek głodu, chorób, wycieńczenia, tortur, innych powodów po prostu umierali. Stąd wywożono ludzi na masowe egzekucje w rejonie Łodzi do lasu lućmierskiego, do łagiewnik także do innych miejsc. Także stąd zabrano grupę więźniów, których zamordowano w największej na terenie Kraju Warty, publicznej egzekucji, dokonanej w Zgierzu 20 marca 1942 roku.
Najtragiczniejsza była noc z 17 na 18 stycznia 1945, podczas której ewakuujący się Niemcy podpalili budynki i zamordowali blisko 2 tys. osób. Mord przeżyło ok. 30 więźniów, którym udało się ukryć podczas ludobójczej masakry. Pogrzeb ofiar Radogoszcza odbył się 28 lutego 1945 roku na cmentarzu pod wezwaniem św. Rocha.
Wyrazem pamięci ofiar było odsłonięcie Pomnika-Mauzoleum oraz "Iglicy" 9 września 1961 roku. Na sarkofagu umieszczony jest napis:
"Tu spoczywamy zamordowani w przeddzień wolności. Imiona i ciała zabrał nam ogień, żyjemy tylko w waszej pamięci. Niech śmierć tak nieludzka nie powtórzy się więcej"
Przypomnę jeszcze, że Łódź straciła w czasie okupacji, nawet swoją nazwę, którą to naziści przemianowali na - Litzmanstadtt, od pewnego generała, który zginął pod Łodzią w 1914 roku.
To tu powstało pierwsze getto żydowskie na ziemiach polskich – Litzmanstadtt Ghetto, które było jedno z największych i najdłużej funkcjonujących gett żydowskich na terenie Polski, przez które przewinęło sięponad 100 000 ludzi.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/cf/Litzmannstadt_Ghetto.jpg
Przygotowania do jego utworzenia rozpoczęły się na początku października 1939 roku z projektem zorganizowania getta w Łodzi wystąpił Friedrich Übelhör, w tajnym okólniku z 10 grudnia 1939 roku, w którym stwierdzał "konieczność ustanowienia zamkniętej i ściśle izolowanej dzielnicy żydowskiej". 8 lutego 1940 roku na podstawie zarządzenia prezydenta policji w Łodzi Johanna Schäfera utworzone zostało łódzkie getto.
Zlokalizowano je w najbardziej zaniedbanej części Łodzi (Bałuty i Stare Miasto), na obszarze 4,13 km˛, zmniejszonym po 30 czerwca 1942 roku do 3,82 km˛, zamieszkanym od 40% do 70% przez żydów, głównie biedotę i proletariat. Ten wydzielony obszar zabudowany był 2 332 domami, z około 28 400 izbami mieszkalnymi. Znaczącą większość z nich stanowiła stara zabudowa, w dużej części drewniana. Zagęszczenie skupionej ludności było ogromne. w 1942 r. na 1 km˛ przypadało 42 587 osób, a na jedną izbę 6 do 7 mieszkańców.
W wyniku pierwszej fazy przesiedleń w łódzkim getcie znalazło się ok. 160 tys. Żydów. Od 17 października do 4 listopada 1941 roku do getta przybyły jeszcze transporty Żydów przesiedlonych z Austrii, Czech, Luksemburga i Niemiec (ok. 20 tys. osób), a od 7 grudnia 1941 do 28 sierpnia 1942 - również z likwidowanych gett Kraju Warty (ok. 18 tys. osób).
Mimo zamknięcia i trudnych warunków Żydzi w getcie zorganizowali własną administrację, szkolnictwo, pocztę, opiekę zdrowotną i socjalną. Działał dom kultury, gdzie odbywały się przedstawienia teatralne i występy muzyczne (m.in. słynnego chóru Hazomir).
W obliczu zbliżającego się frontu hitlerowcy rozpoczęli tzw. ostateczną likwidację getta łódzkiego. Likwidacja łódzkiego getta rozpoczęła się 23 czerwca 1944 roku. Do 14 lipca hitlerowcy wywieźli do Kulmhof ponad 7 tys. osób. Od 9 do 29 sierpnia około 70 tys. Żydów wywieziono do Auschwitz-Birkenau. Ostatni transport, i zarazem likwidacja getta, nastąpiły 29 sierpnia 1944 roku. Niestety pamięć o getcie i częściowo żydowskim pochodzeniu miasta, władzom komunistycznym było nie na rękę i pamięć o getcie jak i o jego pamiątkach znikała. Znikały i cmentarze i budynki i inne świadectwa przykrej i bolesnej przeszłości. Teraz jest inaczej, zaczynamy szukać naszych korzeni, korzeni naszego miasta, za transformacją ustrojową poszła fala transformacji przekonań samych ludzi i rozliczenie się wielu z przeszłością, lecz nie na tyle wielka żeby coś wielkiego dla bolesnej przeszłości Łodzi uczynić. Nawet teraz w tej chwili gdy to piszę część łódzkiego getta niszczeje, niszczeje szpital Heleny Wolf, dawniej budynek gettowy na naszych oczach ginie to co przypomina nam o tym co ważne dla naszego miasta i niewiele się robi żeby temu przeciwdziałać.
Poza tym w okolicach getta istniał obóz pracy dla dzieci, 15 – nasto 13 – letnich, młodszych, otoczony drutami, wieżą wartowniczą. Miejsce nieludzkiego traktowania, poniżania słabszych przez żołnierzy SS, kapo obozu innych. Komendantem obozu oraz SS Sturmbannfuhrerem w jednej osobie była osoba o nazwisku Erlich, kierownikiem obozu był niejaki Enders, lekarzem obozowym i kierowniczką obozu dziewcząt była kobieta o nazwisku Beyr, w jej aktach można odnaleźć wzmiankę o jej wykształceniu, - 4 – lata szkoły handlowej. Ją jedyną odnaleziono i postawiona przed sądem, udowodniono jej wyjątkowy sadyzm i okrucieństwo.
Do obozu trafiały dzieci nie tylko z Łodzi, ale i z całej Polski, samo skierowanie (papier) do obozu wyglądało jak prawdziwy akt sądowy, gdzie z nazistowską pedanterią próbowano prawo ubrać w bezprawie. W aktach Brunona Paluszewicza odnajdujemy przyczynę skierowania go do obozu w Łodzi – jego ojciec brał udział w trzech Powstaniach Śląskich, a on sam tłucze lampy uliczne. Jak pisze nazistowski namiestnik Ożegowa brał udział w wielu kradzieżach, lecz nie można mu ich udowodnić, ponieważ jest na tyle przebiegły, że nie udało się go złapać na gorącym uczynku.
Podsumowując wszystkie informacje wojna miastu Łodzi zadała wielki cios i dała jej piętno na lata, które do dziś wielu z nas nosi, tych co przeżyli i ich potomnym ponieważ z niemała 600.000 tysięcznego miasta jakim była miastem przed wojną, w wyniku wojny i jej wszelkich następstw życie utraciło 430.000 jej mieszkańców.
Łódź to miejsce cmentarzy, wielkich nekropolii, miejsc spoczynku wielu znanych osobistości ważnych dla miasta, a także innych pomniejszych cmentarzy, czasami też miejsc spoczynku żołnierzy rosyjskich i niemieckich. W Łodzi znajduję się największa w Europie żydowska nekropolia przy ul. Brackiej, tutaj znajdziemy mauzoleum Poznańskiego oraz groby innych fabrykantów, stary cmentarz przy ulicy Ogrodowej, który też jest pięknym, urokliwym miejscem, pełnym pomników i chociaż zaniedbany prezentuje się świetnie, z roku na rok przybywa renowacji i osób, którzy się zakochali w tym miejscu i których ono uwiodło. Innym przykładem cmentarza, którego nazwy nie mogę sobie przypomnieć jest cmentarz ewangelicki, na którym spoczął Karol Scheibler i dla którego zbudowano monumentalną kaplicę, na którą potrzeba wiele pieniędzy i środków, by ją odrestaurować. To miasto kwadratowych ulic, o kształcie siatki, prostopadłych i równoległych do siebie, lecz nie wskazujących północy i południa ani wschodu i zachodu, nie będących też na wzór nowojorskiej, która pokazuje odległości w milach od jednego miejsca na mapie do drugiego. Ten kręgosłup miasta jest bardzo wyraźny i zauważalny, na wysokości Piotrkowskiej a konkretnie Placu Wolności przy którym Piotrkowska się zaczyna, tu na niej spotykają się łódzkie prostopadłe do siebie ulice, mijając jedno ze skrzyżowań idąc w kierunku Placu Wolności po swojej lewej mamy ulicę Andrzeja, a po prawej ulicę Tuwima, który doczekał się swojej ławeczki - pomnika na Pietrynie, jak pieszczotliwie i swojsko mówi się na główną ulicę Łodzi.
Łódź to miasto filmowe z duszą i artyzmem z niepowtarzalnym klimatem, tu działa łódzka filmówka, najbardziej znana polska szkoła filmowa, w której wykładają najbardziej znani i cenieniu w polskiej sztuce filmowej aktorzy i reżyserzy, do rektorów łódzkiej filmówki należy min. Jan Machulski. Łódzka filmówka wychowała całe pokolenie zdolnych reżyserów i aktorów min. Romana Polańskiego, od którego nazwiska nazwano schody jednego z wydziałów, na których często go widywano. To gwiazdy na Piotrkowskiej, które odsłaniają sławni reżyserzy, operatorzy, aktorzy i inni którzy maja coś wspólnego z filmową branżą, jest tam także gwiazda łódzkiej aktorki - Jadwigi Andrzejewskiej, która pochodziła z rodziny mojego dziadka.
Łódź to miast wyznań, rzymskokatolickich, prawosławnych, protestanckich, ewangelickich, i judaizmu, to miasto świątyń, to piękna, monumentalna łódzka archikatedra z żółtej cegły (rzymskokatolicka)
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hc/he/xq07/1mzauKVoxE15DaJQDB.jpg
budowana przez kilkanaście lat według różnych projektów i z pieniędzy wielu fabrykantów różnych wyznań i datków wielu osób, obecnie restaurowana, lecz na którą potrzeba też wiele pieniędzy i środków, lecz którą warto i trzeba odnowić, to odnowiony kościół św Mateusza, najstarszy łódzki kościół pod wezwaniem św. Józefa, to stojący na placu Kościelnym kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najś. Marii Panny
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/se/fc/tpde/f7bMZXtQ8kJLIs8z6X.jpg
oraz kościół Ducha Świętego na Placu Wolności,
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/fd/w4fh/v1mCDl2AIxlOLibWsX.jpg
plac w rzucie ośmiokąta foremnego dla tych którzy nie mogą sobie wyobrazić jego kształtu powiem, że przypomina znak stopu powszechnie stosowany na ulicach polskich miast, od którego to miejsca powstało Nowe Miasto, gdzie na nowo narodziła się Łódź przemysłowa przełomu XIX i XX wieku. Ponad którym góruje pomnik Tadeusza Kościuszki i gdzie zaczynają się cztery znane łódzkie ulice w tym i ta najbardziej znana w Polsce ulica Piotrkowska – serce i kręgosłup miasta, której świętość z wielu względów należy do przeszłości, nie zmienia to faktu, że nadal jest piękna i zachwyca blaskiem, przyciąga wzrok i obiektyw aparatu. Łódź to miejsce wielu innych kościołów i świątyń, wśród których brakuje już niestety przepięknych, wielkich i potężnych łódzkich synagog, zburzonych po wkroczeniu hitlerowców do Łodzi, a pozostały po nich tylko puste place i ruiny, przetrwały za to na szczęście piękne łódzkie cerkwie prawosławne - św Aleksego i Olgi. Dlatego też Łódź, jak niektórzy myślą, że nie została draśnięta wojną i której krew nie została przelana, są głęboko w błędzie. Każde polskie miasto zostało napiętnowane wojną, żal i Warszawy, żal Lublina, żal innych polskich miast, lecz i żal Łodzi, bo wojna prężnie rozwijającej się, coraz piękniejszej, przemysłowej Łodzi zadała wielki cios.
Miasta gdzie z wielokulturowego tyglu, z naciskiem na żydowską przeszłość miasta, komuniści urządzili sobie swój prywatny plac zabaw, wyburzając systematycznie kamienice pod poszerzane ulice, które to w Łodzi są naprawdę wąskie (a co po niektórzy uważają je za naprawdę duże) i latami szpecąc i doprowadzając śródmieście do ruiny. Stawiali pomniki komunizmu, Dierżyńskiego na Rynku Staromiejskim, tak Łódź posiada Stare Miasto, lecz nie wygląda ono tak jak w innych miastach średniowiecznych, zburzone przez hitlerowców oraz po części przez komunistów, którzy potem je odbudowali, lecz na swój wzór i upodobanie i wygląda on teraz jak jeden wielki pomnik socrealizmu. Takimi pomnikami komunizmu można uznać przedsiębiorstwa typu CH Central i DH Universal, kiedyś miejsce popularne w PRL - u, teraz zapomniane i szpecące miasto, przypominające o przeszłości, nie tej świetlanej prawdziwej łódzkiej przedwojennej Łodzi - pełną gębą, lecz o latach niewoli, która zniszczyła Łódź tak bardzo i nie dała się jej podnieść. Której to zmiany i czynniki odczuwamy także w sobie i w naszych sercach. Innymi pomnikami komunizmu w Łodzi są oczywiści blokowiska, wielkie osiedla z betonu, szczególnie Łódzki Manhattan, ciąg bloków w samym sercu miasta, może dzięki niemu łódzki skyline jest pełniejszy, lecz nie zmienia to faktu że ten gąszcz, który zamieszkuje ok. 20.000 ludzi już na zawsze zmienił wizerunek naszego miasta. Jeśli chodzi o inne blokowiska to jest ich w Łodzi sporo i gdyby zabrać Łodzi dwa największe osiedla mieszkaniowe Retkinię (swoją drogą przeurocze osiedle, obecnie już prawie w całości kolorowe, coraz piękniejsze i coraz bardziej zadbane, najlepsze miejsce pod słońcem i piramidami) oraz Widzew Wschód, Łódź pod względem mieszkańców byłaby dopiero za Wrocławiem. Nie zmienia to faktu że miejsce Łodzi w historii Polski, a dokładnie od XIX wieku było zawsze i na zawsze już pozostanie pomimo wojny, błędów komunistów, czarnego wizerunku kreowanego w mediach.
Nie można przekreślać Łodzi, ponieważ w Łodzi mieszkali i tworzyli ludzie tworzący historię Polski, tutaj odbywały się ważne wydarzenia, to tu między innymi powstał pierwszy „Pomnik Nieznanego Żołnierza" w Polsce,
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/thumb/d/d0/Grob_Nieznanego_%C5%BBo%C5%82nierza_w_%C5%81odzi.jpg/786pxGrob_Nieznanego_%C5%BBo%C5%82nierza_w_%C5%81odzi.jpg
to tu obecny był pierwszy aparat telefoniczny w Królestwie Polskim w czasach zaborów, to łódzcy fabrykanci obdarowali Muzeum Narodowe w Warszawie swoimi zbiorami i eksponatami. Tu w Łodzi był jeden z 6 w Europie, jedyny w Polsce egzemplarz skrzypiec autorstwa Stadivariusa oraz konkurs talentów wirtuozów muzyki smyczkowej. Tu w Łodzi urodził się Julian Tuwim, Artur Rubinstein, słynny pianista, którego Oscar którego otrzymał przechowywany jest w Muzeum Historii Miasta Łodzi, i wielu innych znanych osobistości literatury, sztuki i innych osób, którzy tworzyli i działali w i dla Łodzi, lecz także dla Polski. Do ludzi, których szanuję za pracę, wenę i twórczość zaliczam Adam Ostrowskiego czyli popularnego O.S.T.R. - symbol Łodzi i Bałut.
Łódź to miasto kultury i sztuki, miasto festiwalowe, miejsce gdzie odbywa się Camerimage, konkurs operatorów filmowych oraz ostatnio zakorzeniony Vena Festival dla debiutujących i początkujących artystów muzyki. To także ze względu na korzenie miasta i wielokulturowość - Festiwal Dialogu Czterech Kultur, przypominający o wspólnych dziejach Polaków, Żydów ,Niemców i Rosjan, którego forma jest różna, przebiega przez muzykę, literaturę, taniec oraz sztukę. To miasto w którym to znajduje się muzeum Sztuki, posiadające największe zbiory w Polsce jeśli chodzi o sztukę nowoczesną, sztukę Abakanowicz nieznanej w szerszych kręgach, lecz zdolnej i cenionej autorki o nazwisku Kobro , od której to nazwiska będzie się nazywał Rynek miejsce spotkań sztuki z nowoczesnością, gdzie będzie się mieściła siedziba Festiwalu Sztuki Świata w starej Elektrowni EC1. Gdzie człowiek odwiedzający Łódź zapomni o stereotypach i spotka Łódź zupełnie inną, nie taką jaką on sam widział wcześniej, lecz chociaż namiastkę miejsca, które opisał i przedstawił Władysław Reymont w swojej książce pt: "Ziemia obiecana", miejscu gdzie po przyjeździe do Łodzi, po wyjściu na powierzchnię ze schowanego pod ziemią dworca Łódź Fabryczna, zobaczy inną piękną, zupełnie odmienioną Łódź, namiastkę właśnie tego co Łódź straciła i co jej przez lata odbierano, to są na razie tylko plany i marzenia, lecz do których my łodzianie powinniśmy dążyć całym sercem, by tak właśnie się stało.
J.T.Fly February 27th, 2009, 05:38 PM dopiero luty się kończy co będzie za 3 miesiące ? co będzie za 5 miesięcy ?? :(
O ile się dobrze oreintuję, za 3 miesiące będzie maj, a za 5 lipiec.
Teraz zaczyna nabor a za 5 lat stanie sie to samo co w Limerick. Pojda dalej na wschod bo Polska juz bedzie za droga.
No i dokąd pójdą? Na sowiecką Białoruś? Na zbankrutowaną Ukrainę? Do Rosji, która ich wcale nie chce? A może do Mołdawii czy Albanii, krajów bez najmniejszych perspektyw dołączenia do UE w ciągu najbliższych 10-15 lat?
Jedyne kraje, dokąd Dell mógłby pójść, to inne kraje UE (kwestie ceł, anyone?), a mało jest krajów UE, w których płaca może być niższa niż w Polsce, a które jednocześnie zapewniają duży i chłonny rynek wewnętrzny. Może Rumunia, ale czy oni są aż o tyle biedniejsi od nas, żeby Dellowi opylało się zmykać do nich po 5 latach?
Wszyscy tak się krzywią na Della, że montownia, że gówniana płaca - ale dzięki niemu (i jego poddostawcom, a jakże) bezrobocie nie wystrzeli nam w górę, a kilka tysięcy ludzi będzie miało co do garnka włożyć, zamiast żyć za kuroniówkę.
Ps - ja wiem, że Ty masz inną optykę, lata w IE zrobiły swoje, ale weź pod uwagę, że my wciąż mamy kupę niewykwalifikowanycch ludzi po 40tce, którzy pójdą do montowni, a za 15-20 lat będą już na emeryturze - a bez Della ciągnęliby teraz na zasiłku, albo na czarno.
adikk February 27th, 2009, 07:14 PM W Fucktach mówią o koncercie Domingo. Oczywiście kontekst pejoratywny.
NOŻ KU.WA, jakby taka impreza była we Wrocławiu to by się TVN posrał ze szczęście i na pasku by leciało, jaki to wspaniałe miasto.
Szlag mnie trafia.:bash::bash::bash::bash::bash:
KRNĄBRNY February 27th, 2009, 07:21 PM W Fucktach mówią o koncercie Domingo. Oczywiście kontekst pejoratywny.
NOŻ KU.WA, jakby taka impreza była we Wrocławiu to by się TVN posrał ze szczęście i na pasku by leciało, jaki to wspaniałe miasto.
Szlag mnie trafia.:bash::bash::bash::bash::bash:
pejoratywny? tzn co mowili, ze vufet nie jest do takich koncertow?:-)
dawidny February 27th, 2009, 07:26 PM Czy moglibyście dokładnie przytoczyć słowa reportażu bez dokładania swojego własnego toku myślenia?? Krnąbrny wykasuj jeden z postów bo się powtarzasz, do tego wkleiłem Ci się pomiędzy wypowiedź ;)
KRNĄBRNY February 27th, 2009, 08:21 PM W Fucktach mówią o koncercie Domingo. Oczywiście kontekst pejoratywny.
NOŻ KU.WA, jakby taka impreza była we Wrocławiu to by się TVN posrał ze szczęście i na pasku by leciało, jaki to wspaniałe miasto.
Szlag mnie trafia.:bash::bash::bash::bash::bash:
pejoratywny? tzn co mowili, ze bufet nie jest do takich koncertow?:-)
miro February 27th, 2009, 09:18 PM po 2 latach nieobecności odwiedziłem Wrocław na dwa dni i powiem szczerze, że potwierdza sie opinia o dobrym PR tego miasta, bo po tych dwóch latach widze ten sam bród, podobne korki, lokale w rynku zamykane o 23... skandal nawet nasz łodzki sfinx na wrocławskim rynku o tej porze zamykaja, w praktyce juz o 22:20 nie wpuszczaja nowych klientow( a w Łodzi nie raz o 3 nad ranem dopiero wchodziłem...) i nie dziwne ze po 23 oprocz Spizu najczesciej okupowanym lokalem jest McDonald... Naprawde w Łodzi czuć, że miasto nocą żyje - zupełnie odwrotnie niż Wrocław = nuda. Układ komunikacyjny miasta, tragedia. Ilość skrzyżowań w centrum, jakiś dziwnych zakretów, nie wiadomo czego strasznie paraliżuje ruch w tym mieści, u nas jak sie wskoczy na Pilsudskiego to sie jedzie, bez zbednego kluczenia i szukania na GPS innej drogi. Jednym słowem u nas AMERYKA!!! :D ;)
Wesoły Romek February 27th, 2009, 10:08 PM Co do nocnego życia się zgadzam, sam będac rok temu we Wrocławiu ale i ten sam problem miałem i w Gdańsku, że nie miałem co robić koło 1 w Łodzi ma się wiele rozrywek o tak poznych porach :)
ww_lodz February 27th, 2009, 11:14 PM Czy moglibyście dokładnie przytoczyć słowa reportażu bez dokładania swojego własnego toku myślenia?? Krnąbrny wykasuj jeden z postów bo się powtarzasz, do tego wkleiłem Ci się pomiędzy wypowiedź ;)
http://www.tvn24.pl/fakty.html od 11.33
dawidny February 27th, 2009, 11:41 PM No cóż ja mam mieszane uczucia co do reportażu, myślę że województwo mogło by się wstrzymać z imprezą moglibyśmy świetnie obejść 100 rocznicę województwa łódzkiego.
Co innego Łódź, jako Miasto Łódź nie stolica województwa, za nasze pieniądze, wcześniej zagwarantowane w budżecie zorganizuje święto Łodzi, czekam na porządne obchody od lat, ale... nie kosztem rzeczy ważniejszych.
Tylko co w Łodzi jest naprawdę ważne Safari na Brusie, ratowanie trupa Fali, za te pieniądze zaoszczędzone na tych wg. mnie złych decyzjach, można by było zrobić pożytek dla miasta, a i zrobić porządne święto miasta.
Mają sporo racji w reportażu, wolałbym usłyszeć w nim słowa
"Ja Jerzy Kropiwnicki żeby zapewnić łodzianom godne święto w tym roku w dobie kryzysu ograniczę swoje wyjazdy w tym roku do 2 wizyt roboczych w Brukseli z innymi wyjazdami wstrzymuję się żeby pokazać że dbam o to miasto i zależy mi na tym żeby nie nasze wspólne finanse nie ucierpiały nadto. Pozdrawiam wszystkich łodzian."
Wierzycie w to ?? Ja nie...
To jest PR tylko czy Łódź, nie, nie Łódź czy Kropę na to stać...
KRNĄBRNY February 27th, 2009, 11:50 PM chyba Was POCHRZANILO!!!
mam juz rozdwojenie jazni, raptem tydzien temu slyszalem narzekania ze w Lodzi robi sie tylko koncerty jak z wiejskiej remizy, jak Wam daja koncert z wyżej półki, to mowicie ze miasto moglo by sie obyć. Jesteście beznadziejni.
dawidny February 27th, 2009, 11:54 PM Ja się cieszę że Domingo przyjedzie, nie mówię że to zły pomysł ESK wymaga, kasa się zwróci tym bardziej ze funduje marszałek, ale jak mają go straszyć prokuratorem to mam wątpliwości. PR jest PR jak marszałek zafunduje kasę na to i na to wszyscy będą zadowoleni jeszcze nam Domingo wyjdzie na dobre. A skoro marszałek promuje kogo oczekujecie na święta Łodzi?? :):) Krnąbrny już nie oceniaj nas tak kiepsko. I zmień sygnaturkę na ŁÓDŹ czeka na Placido Domingo :)
dawidny February 27th, 2009, 11:56 PM Najazd kostki brukowej na Łódź Górna ;) Da się tym ludziom za biurkami wytłumaczyć gdzie niech sobie tą kostkę brukową wsadzą ;)
http://bip.uml.lodz.pl/_plik.php?id=16780
Oczywiście nie wszędzie będą kładli kostkę w sumie dokładnie nie ma tam napisane co i jak mam nadzieję że nie zabetonują nam miasta... tym szarym mydłem...
dawidny February 28th, 2009, 12:14 AM I jeszcze mała zastanawiająca inwestycja przetarg na tabliczki przy pomniku w Parku Ocalałych jestem ciekaw ich wyceny czy Łódź musi szukać wykonawców w Lublinie czy Puławach czy tam jest naprawdę taniej i lepiej o ile lepiej??
http://bip.uml.lodz.pl/_plik.php?id=16782
Firmy które wygrały:
http://company.yellowpages.pl/Polska/lubelskie/Pulawy/140445/mapa.html
http://katalog.pf.pl/Pu%C5%82awy/Arty%C5%9Bci-r%C4%99kodzie%C5%82o-artystyczne-W3G11B5405P0R10C-m14.html
http://msp.money.pl/firmy/dane_firmy,marmury;centrum;lublin;sp,j,,553975.html
http://static3.bareka.com/photos/medium/14125046.jpg
No muszę przyznać że doświadczenie jakieś mają ...
A tu łódzkie firmy
http://www.ks-kamienie.pl/oferta.php
http://katalog.pf.pl/%C5%81%C3%B3dzkie/obr%C3%B3bka%20kamienia-W5P0R10C-m10.html
http://www.4b.pl/3_2228/labradoryt-zak%C5%82ad-obr%C3%B3bki-kamienia/labradoryt-zak%C5%82ad-obr%C3%B3bki-kamienia.aspx
Aha to Ci sami nam robili tunel Gettowy na Radogoszczu czasem nie było ostatnio mowy o jakichś nieszczelnościach przeciekach w tunelu??
http://www.deco-art-rzezby.pl/index.php?id=oferta
To robiła firma budowlana czy oni sami??
http://www.deco-art-rzezby.pl/
dawidny February 28th, 2009, 12:21 AM A ten wpis zapamiętajcie, jak zauważycie zanieczyszczenie na pomnikach. Jak będzie wiadomo kto wygra przetarg, wiadomo będzie kogo przypilnować w dbaniu o nasze łódzkie pomniki.
http://bip.uml.lodz.pl/_plik.php?id=16783
Do zabytków na razie nikogo nowego nei przyjmują ;)
http://bip.uml.lodz.pl/_plik.php?id=16787
JAKUB POLEWSKI February 28th, 2009, 01:46 AM Na zbankrutowaną Ukrainę?
Dokładnie tak. Lepiej się już nie da.
Spike J February 28th, 2009, 11:19 AM Na tym czymś jest niby adres UMŁ, ale nie jestem wcale pewien czy to ich zasługa. Wiecie kto na to wpadł? Moim zdaniem dobry pomysł.
http://x4du.forweb.pl/20090.jpg
HuBar February 28th, 2009, 11:27 AM Ziemia obiecana.
Dawid muszę to w końcu napisać. Podziwiam Twoja pasję i chęć dzielenia się z innymi ciekawostkami na temat miasta. Nie mogę się jednak zgodzić z tą reprodukcją jaką uprawiasz. Wklejasz za każdym razem całe artykuły lub fotografie tak, jakbyś to ty był ich autorem. Nie przypominam sobie, abyś kiedyś podał skąd masz tekst lub zdjęcie. Wydaję mi się też, że uczciwszym od "ctrl+c ctrl+v" byłoby podanie linku.
Proponuję Ci też zalogowanie się na Wikipedię i popróbowanie sił w pisaniu artykułów o Łodzi i dodawaniu fotografii. Jest to wyśmienita lekcja dla wszystkich, którzy nie do końca wiedzą na czym polegają prawa autorskie.
pozdrawiam
dawidny February 28th, 2009, 12:30 PM HuBar w kwestii wyjaśnienia
http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=19310884&postcount=14
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=19310884#post19310884
Przejrzyj sobie dokładnie ten wątek i powiedz jakim to jestem plagiatorem...
Słuchaj moje zdjęcia z fotosika zostały ostatnio przyblokowane i nie będą pojawiać się na Forum dopóki ich gdzieś nie przeniosę, być może wesprę się wikipedią i napiszę że to Ty jesteś głównym autorem zdjęć na tym portalu jeśli Cię to zadowoli. Nie zarzucaj mi czegoś co nie ma mocnego poparcia w rzeczywistości. Na Twoje życzenie zaznaczę co w owym poście napisałem sam co było wynikiem powielania z wikipedii. Zdjęcia wykasuję z postu. Wiesz co było inspiracją tego co napisałem jeśli nie to Ci napisze jak mnie zapytasz na PM nie będę Ci zarzucał niewiedzy na Forum.
Z resztą masz to w linku napisane dlaczego...
Wklejam jeszcze raz
Największy mój hołd złożony za pośrednictwem FPW naszemu miastu - Łodzi. Przedstawiony w temacie "Miasta - szybkie skojarzenia", teraz uzupełniony o kilka innych istotnych faktów i zdjęć.
Tekst napisany w oparciu o źródła wikipedia.pl, zasłyszane w tv, z filmów dokumentalnych, innych oraz z własnego doświadczenia i źródeł własnych.
http://www.prodoks.pl/okladki/duze/002713.jpg
Ziemia obiecana.
Patrząc przez wieloletni stereotyp Łodzi: biednej, smutnej, szarej, brudnej i zaniedbanej, tkwiącej po upadku przemysłu włókienniczego w głębokiej depresji, czasami przedstawianej i widzianej przez niektórych z Was jako najbrzydsze miasto w Polsce, jako miasto SYFU i bałaganu, czasami wręcz dziadostwa. Miasta wyklętego, o czarnym wizerunku, zrujnowanego śródmieścia i blokowisk - (fuj). Miasta, które pomimo tego, że nosi nazwę kojarzoną się z wodą, nie posiada większej rzeki ani innego większego zbiornika wodnego. Miasta o wielkim bezrobociu, biednych, wiecznie pijanych i leżących bez celu na chodnikach mieszkańców. Miasta dresów, walk bandytów na ulicach miasta, wszędzie obecnych szalikowców i pseudokibiców ŁKS –u i Widzewa, derbów i świętych wojen między nimi, paraliżujących miasto i wszelkich innych mrożących krew w żyłach opowieści, jakoby to owa krew spływała tu rynsztokiem. Miasta, w którym rozegrała się jedna z większych tragedii ludzkich, a w zasadzie patologii, która tkwi w ludziach. Wszyscy z Was pamiętają dzieci w beczkach, wszyscy z Was pamiętają o policjantach, którzy strzelali ostrą amunicją, wszyscy z Was pamiętają o ”łowcach skór” , o pavulonie, o krążących dowcipach o lekarzach i karetkach w Łodzi, wszyscy pamiętają o tragedii na juwenaliach, o mordzie i zmasakrowanym ciele chłopaka, zabitym na osiedlu Retkinia gdzie mieszkam o negatywnych zachowaniach Frytki, która pochodzi z Łodzi oraz o innych patologiach ludzi, którzy zamieszkują to miasto. To nie wina miasta, samego w sobie, że takie tragedie dzieją się w nim, równie dobrze mogłoby się to zdarzyć w każdym innym mieście Polski. Powiedzcie zaś z drugiej strony ilu z Was wie na przykład, że w łódzkich kranach płynie najczystsza woda spośród największych miast Polski.
http://www.zwik.lodz.pl/images/flashPodstrona.jpg
No ilu, a ilu się z Was o tym osobiście przekonało. Dlatego moja rada nie osądzajcie miasta Łodzi ani żadnego innego miasta po stereotypach, tylko sami przekonajcie jaka Łódź jest naprawdę i jakie jest jej prawdziwe oblicze.
Dlatego trudno jest zdjąć tą negatywną łatkę, którą sami sobie stworzyliśmy, w swoim własnym piekiełku, narzekając ciągle na to miasto i złorzecząc mu, nawet politycy rodem z Łodzi np. Miller, Belka, Pęczak, Misztal, niewiele zrobili lub niewiele robią by zmienić miasto na lepsze, a sami psują jego wizerunek. Poza tym sami swą mentalnością i narzekaniem i zwykłą nienawiścią do miasta Łodzi, nie znając jej historii, wzlotów upadków, nie doceniając jej, wreszcie nie słuchając jej rozpaczliwego wołania o pomoc, stworzyliśmy przed laty to miasto gdzie diabeł mówi dobranoc.
Co nie zmienia jednak faktu, że czarny wizerunek Łodzi kreowany także przez największe media polskie, powiela negatywne stereotypy łódzkie i pokazuje główne wady tego miasta. Miasta, które ideałem nie jest i nim nie będzie, być może niektórym widocznie tak jest na rękę, by pokazywać właśnie taką negatywną Łódź lub by nie pokazywać jej wcale, co było i jest obecne na mapach pogody w serwisach telewizyjnych.
Łódź to cień Warszawy, traktowane przez nią po macoszemu, widziane przez pryzmat warszawiaków i ich stosunek do Łodzi raczej nie pozostawia złudzeń. Po serwowanym nie tak dawno projekcie miasta binarnego, tak zwanego – duopolis, czyli czysto hipotetycznym związku Łodzi i Warszawy. Niestety za dużo dzieli te miasta i przeszłość i teraźniejszość, może spotkamy się kiedyś w przyszłości, lecz nie wydaję mi się by była to jakaś bliska i świetlana przyszłość. Jednakże można spotkać warszawian bawiących się w naszym mieście, w końcu mamy najtańsze piwo w Polsce, a z Warszawy do Łodzi to przecież tylko (aż) 2 godziny drogi. Warszawa ciągnie do Łodzi, stolicy drum and bass i miejsca dawnej Parady Wolności, którą obecny prezydent Łodzi zlikwidował, czy słusznie nie mnie to oceniać, nie zmienia to faktu, że niegdyś Łódź była ogniś stolicą clubbingu, klubów, imprez i innych wydarzeń dotyczącego klubowego życia. Niestety Warszawa jest zbyt dużą konkurencją dla Łodzi i wielu ludzi opuszcza Łódź i woli jechać za chlebem do Warszawy w sumie im się nie dziwię bo tam czeka na nich większa kariera i możliwości, co nie zmienia faktu, że do którego chce się jednak wracać, nie tylko myślami. Miasta położonego w centrum Polski, skąd wszędzie jest tak samo blisko (daleko) do każdego zakątka kraju.
Łódź się rozwija i jest po latach deprechy na fali wznoszącej. Obecne są tu wielkie inwestycje, które cieszą oko i dzięki którym serce rośnie, tu obecne są znane polskie i zagraniczne firmy (marki) Philips, Dell, Bre Bank, Monnari czy do niedawna i Wólczanka, której nazwa od wielu lat obecna była w nazwie ulicy „Wólczańskiej„. Takich właśnie wiadomości i wizerunku miasta oczekujemy w mediach, z roku na rok jest coraz lepiej, tylko trzeba Łodzi dać szansę i możliwości na rozwój, nie zabierać kolei, dróg (S8 wygraliśmy ale jeszcze wszystko się może zmienić, ta walka pokazuje jak dla wielu łodzian zależy na swoim mieście i jej los nie jest im obojętny, to walka o być albo nie być dla naszego miasta, nie wiem czemu wielu z Was na forum nie może tego zrozumieć), lotniska, które jest pomijane przy dotacjach czy choćby ostatni przykład Centrum Zdrowia Matki Polki, który to szpital, jest może pomnikiem komunizmu, lecz z drugiej strony być może jest ostatnią ostoją dla wielu pacjentów z całej Polski, w którym to szpitalu pracują najlepsi specjaliści i którego oddziały należą do najlepszych w kraju i władza się go zamknąć!! Pytam, jakim prawem zabiera się ludziom miejsce do godnego przyjęcia na oddział, gdzie operują jedni z najlepszych chirurgów w Polsce oraz gdzie przyjeżdżają rodzić ciężarne z całego kraju ponieważ tutaj jak sama nazwa wskazuje (Centrum Zdrowia Matki Polki) jest także jeden z najlepszych oddziałów położniczych. Dla tych matek i dla ich dzieci urodzonych właśnie tu w Łodzi to duma urodzić się w Łodzi i mieć ją w akcie urodzenia to największy ich szacunek dla tego miasta za godne przyjęcie.
http://bi.gazeta.pl/im/5/4394/z4394405X.jpg
Może to wina stereotypów, że Łódź jest jakoś inaczej postrzegana, jako miasto drugiej albo i trzeciej kategorii, ale trzeba na miasta, na regiony, na wszystko trzeba patrzeć przyszłościowo, nie można tak rozwiniętego miasta, regionu, nie można go tak po prostu wymazać z mapy, życie to nie jest prognoza pogody!! Może za dziesięć, dwadzieścia lat ktoś z Was trafi do Łodzi na stałe, być może będziecie robić interesy w tym mieście, nie życzę nikomu choroby i pobytu w szpitalu, ale gdyba Matka Polka była jedyną placówką gdzie przyjęto by kogoś z Was i operowano, nie bylibyście wdzięczni miastu Łodzi za miejsce w szpitalu? Być może część z Was może w przyszłości pozna żonę w Łodzi, piękną, rodowitą łodziankę, co ciekawe w Łodzi na 100 mężczyzn przypada 111 kobiet. Być może Wasze dzieci będą tu studiować, a łódzkie uczelnie zarówno Politechnika jak i Uniwersytet Łódzki należą do czołówki w Polsce, tu jest Uniwersytet Medyczny, tu jest Wyższa Szkoła Humanistyczno – Ekonomiczna, otwierająca niebawem swoje placówki w Londynie, tu była jeszcze niedawno, dopóki jej nie zabrano - Wojskowa Akademia Medyczna, tego chcecie dla nich - zacofania, brudu, syfu?! Czy nie wolelibyście by odnalazły one w Łodzi szansę na naukę, wykształcenie i rozwój, w przyszłości dobrą pracę i godne życie. Bo ono jest najważniejsze i dla mnie i dla Was wszystkich tutaj, w Łodzi i w każdym innym mieście i miasteczku Polski.
Łódź to przede wszystkim miasto z Historią, pisaną z wielkiej litery i Historią pełną gębą, może nie taką jak większość polskich miast - miasta średniowiecznego, historią nie taką jak byśmy sobie marzyli i niektórzy woleliby widzieć, lecz posiadającą ją jak każde inne większe czy mniejsze miasto Polski. Historia Łodzi, najmłodszego Wielkomiejskiego Miasta wśród największych polskich miast, którego największy rozwój datowany jest na połowę oraz przełom XIX i XX wieku kontynuowane w latach XX - lecia międzywojennego.
Wcześniej historia miasta, które sięgają XIV wieku a które prawa miejskie otrzymało w 1423 roku w Przedborzu nad Pilicą, związana jest głównie z rolnictwem. W szczytowym okresie rozwoju Łodzi rolniczej na początku XVI wieku, miasteczko liczy ok. 700 mieszkańców. Okres najazdów szwedzkich w połowie XVII wieku doprowadza do upadku i częściowego wyludnienia. W 1739r. w Łodzi mieszkało raptem 97 rodzin. W 1777 r. Łódź liczyła 265 mieszkańców, a w mieście stało 66 domów. Po drugim rozbiorze w 1793 r. Łódź trafia do zaboru pruskiego. W tym czasie liczy jedynie 250 mieszkańców, a obszar zabudowany obejmuje obecne Stare miasto W 1798r., wskutek sekularyzacji dóbr kościelnych, staje się miastem rządowym. Od 1807 r. należy do Księstwa Warszawskiego, od 1815 do Królestwa Polskiego. W 1820 r. – decyzją władz rządowych – włączenie Łodzi do grona osad przemysłowych i przeznaczenie jej roli ośrodka tkackiego i sukienniczego. Tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej Łódź zamieszkiwało ok.530.000 tysięcy mieszkańców i gdyby nie wojna miasto byłoby nadal na prostej linii rozwoju, a tak to została skazana na Getto, wyburzenia miasta przez Niemców, później przez komunistów dopiero teraz budząc swą duszę po latach.
R.Rembieliński
http://www.astral.lodz.pl/bimar/rembielinski.jpg
to „ojciec„ przemysłowej Łodzi, który sprowadził do miasta, za własne pieniądze, pierwszego fabrykanta, gdzie powstało zagłębie włókiennicze, określane czasami jako polski Manchester. Dzięki tym planom i zaangażowaniu tych oraz wielu innych osób, z małej rolniczej osady powstało prężnie rozwijające się miasto przemysłowe, którego głównym motorem napędowym była owa gałąź przemysłu czyli przemysł tekstylny i włókienniczy, nastawiony głównie na przędze bawełny, lecz nie tylko, którego największym rynkiem zbytu była Rosja, ponieważ Łódź jako miasto położone w zaborze rosyjskim, aż do wyzwolenia była nastawiona głównie na rynek wschodni.
Co nie zmienia faktu że Łódź była zawsze miastem wielokulturowym, miastem polskim na ziemiach zaboru rosyjskiego, do którego to miasta za chlebem ciągnęły tłumy, tutaj zamieszkali i zakorzenili się zapominając o pochodzeniu Żydzi, którzy po wielu latach spolonizowali się oraz czyli się przede wszystkim łodzianami, właśnie oni głównie kojarzeni są z Łodzią oraz Niemcy, którzy tak jak Żydzi też może mniej spolonizowani jednakże część z nich, ich potomków należała do żołnierzy Armii Krajowej i którzy ginęli za Polskę, Ci właśnie Niemcy stali się łodzianami pełną gębą, nazywani niekiedy Lodzermenschami.
Łódź to przede wszystkim miasto fabryk z czerwonej cegły, przędzalni i szwalni, fabrykantów i ich fortun, pałaców, willi i kamienic. Największym i najbardziej znanym łódzkim fabrykantem był Niemiec Karol Scheibler, jednakże ze względu na to, że miasto kojarzące się bardziej z Żydami i na to że Muzeum Historii Miasta Łodzi znajduje się w Pałacu Poznańskiego, jego osoba i nazwisko bardziej zapada w pamięci. Poza tym okolice pałacu Poznańskiego czyli jego imperium, przędzalnia, szwalnie elektrownia i inne pofabryczne budynki zostały zaadaptowane na Centrum Rozrywkowo – Handlowe Manufaktura. Zaś Księży Młyn imperium właśnie tego Pana ( Scheiblera ) został dopiero ostatnio odkryty (doceniony) przez inwestorów i jest pod ich stałym zainteresowaniem. Księży Młyn dopiero odradza się na nowo i zaczyna tętnić życiem, i jako kolebce i perełce przemysłowej Łodzi należy jej się to z całym szacunkiem i poważaniem. W owych przędzalniach, szwalniach, postindustrialnych zespołach tworzone są obecnie lofty - przyszłość Łodzi, pomysł na rewitalizację i ożywienie pofabrycznych kwartałów, na tchnięcie w ceglane czerwone mury nowego życia, ponowne wlanie w nie duszy, to także przekształcanie i adaptacja pofabrycznych budynków na biura centra usługowe i inne przedsięwzięcia.
Łódź tamtych czasów, kiedy była w okresie rozkwitu, była miastem pieniądza i ogromnych możliwości, szans na zrobienia kariery i zdobycia ogromnej fortuny. Była przez to stolicą bankowości, który to slogan wykorzystał w swojej kampanii multibank
http://www.bankier.pl/i/bl/multibank.gif
parę lat temu. Ponieważ dzięki pieniądzom, kredytom oferowanym przez łódzkie banki oraz popularnym w tamtych czasach Towarzystwach Kredytowych Miejskich, a także wielu ulgom podatkowym stosowanym przez państwo, powstały w tak krótkim czasie fortuny fabrykanckie, gdyby nie banki i owe towarzystwa kredytowe ani wille, ani wspomniane pałace, ani nawet secesyjne kamienice, które są wizytówką miasta, nigdy by nie powstały. Niektóre z nich te urokliwe, piękne secesyjne kamienice, miasta secesji, jaką jest Łódź było miejscem pracy wielu znakomitych architektów, z którym najwybitniejszym był Hilary Majewski, odpowiedzialny za budowę i wygląd wielu z nich przy ulicy Piotrkowskiej, a także autor projektów pałaców i willi fabrykanckich, także autor budynku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego z ulicy Pomorskiej.
Łódź to miasto ozdób i małych detali zauważalnych bo grubszym przyjrzeniu, ornamentów z metalu a także powoli znikających ze ścian murali. Te miasto pięknych kamienic, o kształtach studni, systematycznie odnawianych, które czasami są dla kontrastu otoczone ruinami, podwórkami gdzie jawi się brud, szarość, płacz i nędza. (min. właśnie na tym polega właśnie niepowtarzalny klimat Miasta Łodzi, negatyw a jakże ale jakie robi wrażenie na człowieku, przez to gołym okiem widać jak Łódź jest zaniedbana i jak wiele trzeba zrobić, by odzyskała ona swój dawny blask). Sama ulica Piotrkowska nie jest idealna i nawet na niej widać gołym okiem jak wiele jeszcze pracy przed nami, to już nie to samo miejsce co kiedyś, tętniące życiem, zadbane, w ciągłej przebudowie i pomysłami na nią, klimatem i otoczką, a teraz jak jest każdy widzi.
Łódź w tamtych czasach (międzywojennych i wcześniej) była miastem robotniczym gdzie lokowane były szwalnie, przędzalnie, drewniane domki tkackie, była miastem kominów, czarnego nieba, smogu i dymu unoszącego się nad miastem. Dla tych zwykłych szarych ludzi zamieszkujących dawne miasto, Łódź była po prostu miejscem pracy, dorobku, lecz mimo to ci prości ludzie na swój sposób ją kochali. Dla nich budowano domy robotnicze, famuły, o nich dbano (na pewno nie o wszystkich ale jednak), budowano szkoły, szpitale. Uruchamiano gazety, dzienniki, we wczesnym okresie nawet nie sprzedawane, lecz rozprowadzane wśród ludzi, także wśród tych niewykształconych, którzy nie potrafili nawet czytać, by skłonić ich do nauki, oraz inne instytucje pomagające biednym, potrzebującym. Dla nich i dla wszystkich mieszkańców tworzono tereny zielone, parki, których w Łodzi jest naprawdę wiele. Jednym z ładniejszych jest Park Śledzia, wtajemniczeni wiedzą co to za park i gdzie się on znajduje, miejsce nazwane w ten sposób dlatego, że przed wojną w jego miejscu znajdował się rynek żydowski i osiedle żydowskie, gdzie sprzedawano min. ryby. W czasie wojny mieściło się tam getto, zlikwidowane i w owym miejscu zburzone w całości. Także Park Promienistych, (dziś Park Szarych Szeregów) w którym mieści się pomnik ofiar hitleryzmu – dziecko przy pękniętym sercu.
http://www.sp81.edu.lodz.pl/publikacje/park_info/foto_park_d.jpg
Innym przykładem parku jest Park Poniatowskiego, jeden z największych łódzkich parków i chyba jeden z bardziej zadbanych i najpiękniejszych, z klimatem i historią. Na terenie parku znajduje się mały cmentarz żołnierzy rosyjskich.
Przede wszystkim właśnie w tym mieście przebiegały i problemy związane z ruchem robotniczym, rewolucja 1905 roku, strajki i inne ruchy robotnicze i nie trzeba mieć ku temu skojarzeń, gdyż w miejscu gdzie istniały wielkie fabryki i manufaktury sięgając do historii, domyślimy się tego.
Łódź to miasto tramwajów, drugie miasto w Królestwie Polskim, które otrzymało taką komunikację, co ciekawe wąskotorową oraz to, że w odróżnieniu od innych polskich miast, prąd w trakcji oraz w szynach biegnie odwrotnie (+/-). Jedną z inwestycji w naszym mieście jest Łódzki Tramwaj Regionalny, łączący Zgierz Łódź i Pabianice, największa inwestycja łódzkiego MPK ostatnich lat, miejmy nadzieję, że nie ostatnia i pomimo chaosu komunikacyjnego jaką ona przysparza i jaki się z nią wiąże, wszyscy jej kibicujemy ponieważ jej założeniami są poprawa komfortu jazdy, skrócenie czasu przejazdu oraz inne pozytywy. Miejmy nadzieję, że doczekamy się kontynuacji i kolejnych inwestycji czyli ŁTR2 i ŁTR3 łączących być może Konstantynów Łódzki, i Aleksandrów Łódzki być może należy pomyśleć o powrocie tramwaju do Rzgowa. łódzkie dzielnice to chyba najbardziej rozpoznawalne w kraju - Bałuty, także Widzew, Górna i Polesie poza tym oczywiście na mapie łodzi istnieje Śródmieście. Główną trasą przelotową przez Łódź jest aleja Włókniarzy, jedna z najbardziej łódzkich ulic w Łodzi na trasie północ – południe. Inną większą trasą jest aleja Piłsudskiego czyli trasa W – Z, czyli dawna ulica Główna. Miejsce, które komuniści uznali za swój poligon doświadczalny i wyburzyli kilkadziesiąt, jak nie więcej pięknych kamienic zamieniając to miejsce na długo w cmentarz. Powoli ten stan się zmienia, ulica pięknieje jest zabudowywana, lecz niestety czasami wielkimi pomyłkami, i nie będę tutaj wymieniał ponieważ każdy sam może się przekonać i ocenić. Co prawda każdy ma inny gust, ale niektóre budynki swoją prezencją pozostawiają wiele do życzenia.
Jeśli chodzi o łódzkie dworce kolejowe są to Łódź – Kaliska, także oszpecona przez komunistów, która to swoją świetność ma też już za sobą, jeśli chodzi o najbardziej znaną łódzką stację kolejową jest to oczywiście dworzec Łódź – Fabryczna, która przygotowywana jest do zejścia pod ziemie, na miejscu którego, na powierzchni ma być zbudowana przestrzeń i tkanka miejska.
Poza nimi znanym łódzkim dworcem (stacją), ale to już z innych niestety, smutnych powodów jest Łódź – Radegast Z tego właśnie dworca wywieziono tysiące Żydów do Auschwitz, ku zagładzie. Na wspomnianym Radogoszczu znajduje się stworzone po wojnie muzeum oraz pomnik pamięci z inskrypcją „Nie zabijaj” w kilku językach, min. po polsku, po hebrajsku i po angielsku.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/41/Pomnik_Radegast3.jpg/450px-Pomnik_Radegast3.jpg
Miejsce warte odwiedzenia dla tych którzy myślą, że wojna w Łodzi nie oddała trwałych śladów i piętna na zawsze.
W okolicy gdzie mieści się muzeum powstało w czasie okupacji Rozszerzone Więzienie Policyjne, (utworzone 1 lipca 1940), w fabryce włókienniczej Samuela Abbego, położonej u zbiegu obecnych ulic Zgierskiej i gen. J. Sowińskiego.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e4/Radogoszcz_mauzoleum.jpg/800px-Radogoszcz_mauzoleum.jpg
Radogoszcz był więzieniem męskim, którego założeniem było gromadzenie więźniów w większe grupy w celu wysyłki do innych więzień, po prostu było to więzienie przejściowe. Więźniów wysyłano do Sieradza, Wielunia czy Łęczycy, do obozów pracy przymusowej, np. do Ostrowa Wielkopolskiego, bądź do np. Auschwitz-Birkenau, Gross-Rosen, Mauthausen-Gusen czy Dachau. Szacuje się (bo prawie cała dokumentacja więzienia zaginęła po wojnie) że przez Radogoszcz przeszło około 40 tys. osób. Bezpośrednio na miejscu, szacunkowo, w wyniku znęcania się załogi więzienia i niezwykle trudnych warunków bytowania śmierć mogło ponieść ok. 2 tys. więźniów. Większość osadzonych to osoby, które popełniły "przestępstwa" przeciwko interesom III Rzeszy, czyli między innymi nielegalny ubój i szmuglowanie żywności ze wsi czy nielegalne przekraczanie granicy pomiędzy Generalnym Gubernatorstwem i Krajem Warty oraz ucieczki z robót przymusowych w Niemczech. Swoje odsiedzieli tu także więźniowie polityczni oraz osoby aresztowane podczas łapanek.
Radogoszcz nie był miejscem masowej eksterminacji więźniów, jednak każdego dnia na skutek głodu, chorób, wycieńczenia, tortur, innych powodów po prostu umierali. Stąd wywożono ludzi na masowe egzekucje w rejonie Łodzi do lasu lućmierskiego, do łagiewnik także do innych miejsc. Także stąd zabrano grupę więźniów, których zamordowano w największej na terenie Kraju Warty, publicznej egzekucji, dokonanej w Zgierzu 20 marca 1942 roku.
Najtragiczniejsza była noc z 17 na 18 stycznia 1945, podczas której ewakuujący się Niemcy podpalili budynki i zamordowali blisko 2 tys. osób. Mord przeżyło ok. 30 więźniów, którym udało się ukryć podczas ludobójczej masakry. Pogrzeb ofiar Radogoszcza odbył się 28 lutego 1945 roku na cmentarzu pod wezwaniem św. Rocha.
Wyrazem pamięci ofiar było odsłonięcie Pomnika-Mauzoleum oraz "Iglicy" 9 września 1961 roku. Na sarkofagu umieszczony jest napis:
"Tu spoczywamy zamordowani w przeddzień wolności. Imiona i ciała zabrał nam ogień, żyjemy tylko w waszej pamięci. Niech śmierć tak nieludzka nie powtórzy się więcej"
Przypomnę jeszcze, że Łódź straciła w czasie okupacji, nawet swoją nazwę, którą to naziści przemianowali na - Litzmanstadtt, od pewnego generała, który zginął pod Łodzią w 1914 roku.
To tu powstało pierwsze getto żydowskie na ziemiach polskich – Litzmanstadtt Ghetto, które było jedno z największych i najdłużej funkcjonujących gett żydowskich na terenie Polski, przez które przewinęło sięponad 100 000 ludzi.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/cf/Litzmannstadt_Ghetto.jpg
Przygotowania do jego utworzenia rozpoczęły się na początku października 1939 roku z projektem zorganizowania getta w Łodzi wystąpił Friedrich Übelhör, w tajnym okólniku z 10 grudnia 1939 roku, w którym stwierdzał "konieczność ustanowienia zamkniętej i ściśle izolowanej dzielnicy żydowskiej". 8 lutego 1940 roku na podstawie zarządzenia prezydenta policji w Łodzi Johanna Schäfera utworzone zostało łódzkie getto.
Zlokalizowano je w najbardziej zaniedbanej części Łodzi (Bałuty i Stare Miasto), na obszarze 4,13 km˛, zmniejszonym po 30 czerwca 1942 roku do 3,82 km˛, zamieszkanym od 40% do 70% przez żydów, głównie biedotę i proletariat. Ten wydzielony obszar zabudowany był 2 332 domami, z około 28 400 izbami mieszkalnymi. Znaczącą większość z nich stanowiła stara zabudowa, w dużej części drewniana. Zagęszczenie skupionej ludności było ogromne. w 1942 r. na 1 km˛ przypadało 42 587 osób, a na jedną izbę 6 do 7 mieszkańców.
W wyniku pierwszej fazy przesiedleń w łódzkim getcie znalazło się ok. 160 tys. Żydów. Od 17 października do 4 listopada 1941 roku do getta przybyły jeszcze transporty Żydów przesiedlonych z Austrii, Czech, Luksemburga i Niemiec (ok. 20 tys. osób), a od 7 grudnia 1941 do 28 sierpnia 1942 - również z likwidowanych gett Kraju Warty (ok. 18 tys. osób).
Mimo zamknięcia i trudnych warunków Żydzi w getcie zorganizowali własną administrację, szkolnictwo, pocztę, opiekę zdrowotną i socjalną. Działał dom kultury, gdzie odbywały się przedstawienia teatralne i występy muzyczne (m.in. słynnego chóru Hazomir).
W obliczu zbliżającego się frontu hitlerowcy rozpoczęli tzw. ostateczną likwidację getta łódzkiego. Likwidacja łódzkiego getta rozpoczęła się 23 czerwca 1944 roku. Do 14 lipca hitlerowcy wywieźli do Kulmhof ponad 7 tys. osób. Od 9 do 29 sierpnia około 70 tys. Żydów wywieziono do Auschwitz-Birkenau. Ostatni transport, i zarazem likwidacja getta, nastąpiły 29 sierpnia 1944 roku. Niestety pamięć o getcie i częściowo żydowskim pochodzeniu miasta, władzom komunistycznym było nie na rękę i pamięć o getcie jak i o jego pamiątkach znikała. Znikały i cmentarze i budynki i inne świadectwa przykrej i bolesnej przeszłości. Teraz jest inaczej, zaczynamy szukać naszych korzeni, korzeni naszego miasta, za transformacją ustrojową poszła fala transformacji przekonań samych ludzi i rozliczenie się wielu z przeszłością, lecz nie na tyle wielka żeby coś wielkiego dla bolesnej przeszłości Łodzi uczynić. Nawet teraz w tej chwili gdy to piszę część łódzkiego getta niszczeje, niszczeje szpital Heleny Wolf, dawniej budynek gettowy na naszych oczach ginie to co przypomina nam o tym co ważne dla naszego miasta i niewiele się robi żeby temu przeciwdziałać.
Poza tym w okolicach getta istniał obóz pracy dla dzieci, 15 – nasto 13 – letnich, młodszych, otoczony drutami, wieżą wartowniczą. Miejsce nieludzkiego traktowania, poniżania słabszych przez żołnierzy SS, kapo obozu innych. Komendantem obozu oraz SS Sturmbannfuhrerem w jednej osobie była osoba o nazwisku Erlich, kierownikiem obozu był niejaki Enders, lekarzem obozowym i kierowniczką obozu dziewcząt była kobieta o nazwisku Beyr, w jej aktach można odnaleźć wzmiankę o jej wykształceniu, - 4 – lata szkoły handlowej. Ją jedyną odnaleziono i postawiona przed sądem, udowodniono jej wyjątkowy sadyzm i okrucieństwo.
Do obozu trafiały dzieci nie tylko z Łodzi, ale i z całej Polski, samo skierowanie (papier) do obozu wyglądało jak prawdziwy akt sądowy, gdzie z nazistowską pedanterią próbowano prawo ubrać w bezprawie. W aktach Brunona Paluszewicza odnajdujemy przyczynę skierowania go do obozu w Łodzi – jego ojciec brał udział w trzech Powstaniach Śląskich, a on sam tłucze lampy uliczne. Jak pisze nazistowski namiestnik Ożegowa brał udział w wielu kradzieżach, lecz nie można mu ich udowodnić, ponieważ jest na tyle przebiegły, że nie udało się go złapać na gorącym uczynku.
Podsumowując wszystkie informacje wojna miastu Łodzi zadała wielki cios i dała jej piętno na lata, które do dziś wielu z nas nosi, tych co przeżyli i ich potomnym ponieważ z niemała 600.000 tysięcznego miasta jakim była miastem przed wojną, w wyniku wojny i jej wszelkich następstw życie utraciło 430.000 jej mieszkańców.
Łódź to miejsce cmentarzy, wielkich nekropolii, miejsc spoczynku wielu znanych osobistości ważnych dla miasta, a także innych pomniejszych cmentarzy, czasami też miejsc spoczynku żołnierzy rosyjskich i niemieckich. W Łodzi znajduję się największa w Europie żydowska nekropolia przy ul. Brackiej, tutaj znajdziemy mauzoleum Poznańskiego oraz groby innych fabrykantów, stary cmentarz przy ulicy Ogrodowej, który też jest pięknym, urokliwym miejscem, pełnym pomników i chociaż zaniedbany prezentuje się świetnie, z roku na rok przybywa renowacji i osób, którzy się zakochali w tym miejscu i których ono uwiodło. Innym przykładem cmentarza, którego nazwy nie mogę sobie przypomnieć jest cmentarz ewangelicki, na którym spoczął Karol Scheibler i dla którego zbudowano monumentalną kaplicę, na którą potrzeba wiele pieniędzy i środków, by ją odrestaurować. To miasto kwadratowych ulic, o kształcie siatki, prostopadłych i równoległych do siebie, lecz nie wskazujących północy i południa ani wschodu i zachodu, nie będących też na wzór nowojorskiej, która pokazuje odległości w milach od jednego miejsca na mapie do drugiego. Ten kręgosłup miasta jest bardzo wyraźny i zauważalny, na wysokości Piotrkowskiej a konkretnie Placu Wolności przy którym Piotrkowska się zaczyna, tu na niej spotykają się łódzkie prostopadłe do siebie ulice, mijając jedno ze skrzyżowań idąc w kierunku Placu Wolności po swojej lewej mamy ulicę Andrzeja, a po prawej ulicę Tuwima, który doczekał się swojej ławeczki - pomnika na Pietrynie, jak pieszczotliwie i swojsko mówi się na główną ulicę Łodzi.
Łódź to miasto filmowe z duszą i artyzmem z niepowtarzalnym klimatem, tu działa łódzka filmówka, najbardziej znana polska szkoła filmowa, w której wykładają najbardziej znani i cenieniu w polskiej sztuce filmowej aktorzy i reżyserzy, do rektorów łódzkiej filmówki należy min. Jan Machulski. Łódzka filmówka wychowała całe pokolenie zdolnych reżyserów i aktorów min. Romana Polańskiego, od którego nazwiska nazwano schody jednego z wydziałów, na których często go widywano. To gwiazdy na Piotrkowskiej, które odsłaniają sławni reżyserzy, operatorzy, aktorzy i inni którzy maja coś wspólnego z filmową branżą, jest tam także gwiazda łódzkiej aktorki - Jadwigi Andrzejewskiej, która pochodziła z rodziny mojego dziadka.
Łódź to miast wyznań, rzymskokatolickich, prawosławnych, protestanckich, ewangelickich, i judaizmu, to miasto świątyń, to piękna, monumentalna łódzka archikatedra z żółtej cegły (rzymskokatolicka)
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hc/he/xq07/1mzauKVoxE15DaJQDB.jpg
budowana przez kilkanaście lat według różnych projektów i z pieniędzy wielu fabrykantów różnych wyznań i datków wielu osób, obecnie restaurowana, lecz na którą potrzeba też wiele pieniędzy i środków, lecz którą warto i trzeba odnowić, to odnowiony kościół św Mateusza, najstarszy łódzki kościół pod wezwaniem św. Józefa, to stojący na placu Kościelnym kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najś. Marii Panny
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/se/fc/tpde/f7bMZXtQ8kJLIs8z6X.jpg
oraz kościół Ducha Świętego na Placu Wolności,
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/fd/w4fh/v1mCDl2AIxlOLibWsX.jpg
plac w rzucie ośmiokąta foremnego dla tych którzy nie mogą sobie wyobrazić jego kształtu powiem, że przypomina znak stopu powszechnie stosowany na ulicach polskich miast, od którego to miejsca powstało Nowe Miasto, gdzie na nowo narodziła się Łódź przemysłowa przełomu XIX i XX wieku. Ponad którym góruje pomnik Tadeusza Kościuszki i gdzie zaczynają się cztery znane łódzkie ulice w tym i ta najbardziej znana w Polsce ulica Piotrkowska – serce i kręgosłup miasta, której świętość z wielu względów należy do przeszłości, nie zmienia to faktu, że nadal jest piękna i zachwyca blaskiem, przyciąga wzrok i obiektyw aparatu. Łódź to miejsce wielu innych kościołów i świątyń, wśród których brakuje już niestety przepięknych, wielkich i potężnych łódzkich synagog, zburzonych po wkroczeniu hitlerowców do Łodzi, a pozostały po nich tylko puste place i ruiny, przetrwały za to na szczęście piękne łódzkie cerkwie prawosławne - św Aleksego i Olgi. Dlatego też Łódź, jak niektórzy myślą, że nie została draśnięta wojną i której krew nie została przelana, są głęboko w błędzie. Każde polskie miasto zostało napiętnowane wojną, żal i Warszawy, żal Lublina, żal innych polskich miast, lecz i żal Łodzi, bo wojna prężnie rozwijającej się, coraz piękniejszej, przemysłowej Łodzi zadała wielki cios.
Miasta gdzie z wielokulturowego tyglu, z naciskiem na żydowską przeszłość miasta, komuniści urządzili sobie swój prywatny plac zabaw, wyburzając systematycznie kamienice pod poszerzane ulice, które to w Łodzi są naprawdę wąskie (a co po niektórzy uważają je za naprawdę duże) i latami szpecąc i doprowadzając śródmieście do ruiny. Stawiali pomniki komunizmu, Dierżyńskiego na Rynku Staromiejskim, tak Łódź posiada Stare Miasto, lecz nie wygląda ono tak jak w innych miastach średniowiecznych, zburzone przez hitlerowców oraz po części przez komunistów, którzy potem je odbudowali, lecz na swój wzór i upodobanie i wygląda on teraz jak jeden wielki pomnik socrealizmu. Takimi pomnikami komunizmu można uznać przedsiębiorstwa typu CH Central i DH Universal, kiedyś miejsce popularne w PRL - u, teraz zapomniane i szpecące miasto, przypominające o przeszłości, nie tej świetlanej prawdziwej łódzkiej przedwojennej Łodzi - pełną gębą, lecz o latach niewoli, która zniszczyła Łódź tak bardzo i nie dała się jej podnieść. Której to zmiany i czynniki odczuwamy także w sobie i w naszych sercach. Innymi pomnikami komunizmu w Łodzi są oczywiści blokowiska, wielkie osiedla z betonu, szczególnie Łódzki Manhattan, ciąg bloków w samym sercu miasta, może dzięki niemu łódzki skyline jest pełniejszy, lecz nie zmienia to faktu że ten gąszcz, który zamieszkuje ok. 20.000 ludzi już na zawsze zmienił wizerunek naszego miasta. Jeśli chodzi o inne blokowiska to jest ich w Łodzi sporo i gdyby zabrać Łodzi dwa największe osiedla mieszkaniowe Retkinię (swoją drogą przeurocze osiedle, obecnie już prawie w całości kolorowe, coraz piękniejsze i coraz bardziej zadbane, najlepsze miejsce pod słońcem i piramidami) oraz Widzew Wschód, Łódź pod względem mieszkańców byłaby dopiero za Wrocławiem. Nie zmienia to faktu że miejsce Łodzi w historii Polski, a dokładnie od XIX wieku było zawsze i na zawsze już pozostanie pomimo wojny, błędów komunistów, czarnego wizerunku kreowanego w mediach.
Nie można przekreślać Łodzi, ponieważ w Łodzi mieszkali i tworzyli ludzie tworzący historię Polski, tutaj odbywały się ważne wydarzenia, to tu między innymi powstał pierwszy „Pomnik Nieznanego Żołnierza" w Polsce,
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/thumb/d/d0/Grob_Nieznanego_%C5%BBo%C5%82nierza_w_%C5%81odzi.jpg/786pxGrob_Nieznanego_%C5%BBo%C5%82nierza_w_%C5%81odzi.jpg
to tu obecny był pierwszy aparat telefoniczny w Królestwie Polskim w czasach zaborów, to łódzcy fabrykanci obdarowali Muzeum Narodowe w Warszawie swoimi zbiorami i eksponatami. Tu w Łodzi był jeden z 6 w Europie, jedyny w Polsce egzemplarz skrzypiec autorstwa Stadivariusa oraz konkurs talentów wirtuozów muzyki smyczkowej. Tu w Łodzi urodził się Julian Tuwim, Artur Rubinstein, słynny pianista, którego Oscar którego otrzymał przechowywany jest w Muzeum Historii Miasta Łodzi, i wielu innych znanych osobistości literatury, sztuki i innych osób, którzy tworzyli i działali w i dla Łodzi, lecz także dla Polski. Do ludzi, których szanuję za pracę, wenę i twórczość zaliczam Adam Ostrowskiego czyli popularnego O.S.T.R. - symbol Łodzi i Bałut.
Łódź to miasto kultury i sztuki, miasto festiwalowe, miejsce gdzie odbywa się Camerimage, konkurs operatorów filmowych oraz ostatnio zakorzeniony Vena Festival dla debiutujących i początkujących artystów muzyki. To także ze względu na korzenie miasta i wielokulturowość - Festiwal Dialogu Czterech Kultur, przypominający o wspólnych dziejach Polaków, Żydów ,Niemców i Rosjan, którego forma jest różna, przebiega przez muzykę, literaturę, taniec oraz sztukę. To miasto w którym to znajduje się muzeum Sztuki, posiadające największe zbiory w Polsce jeśli chodzi o sztukę nowoczesną, sztukę Abakanowicz nieznanej w szerszych kręgach, lecz zdolnej i cenionej autorki o nazwisku Kobro , od której to nazwiska będzie się nazywał Rynek miejsce spotkań sztuki z nowoczesnością, gdzie będzie się mieściła siedziba Festiwalu Sztuki Świata w starej Elektrowni EC1. Gdzie człowiek odwiedzający Łódź zapomni o stereotypach i spotka Łódź zupełnie inną, nie taką jaką on sam widział wcześniej, lecz chociaż namiastkę miejsca, które opisał i przedstawił Władysław Reymont w swojej książce pt: "Ziemia obiecana", miejscu gdzie po przyjeździe do Łodzi, po wyjściu na powierzchnię ze schowanego pod ziemią dworca Łódź Fabryczna, zobaczy inną piękną, zupełnie odmienioną Łódź, namiastkę właśnie tego co Łódź straciła i co jej przez lata odbierano, to są na razie tylko plany i marzenia, lecz do których my łodzianie powinniśmy dążyć całym sercem, by tak właśnie się stało.
błahu
Tak to wyglądało wcześniej, teraz zostawię bez zdjęć do których nie mam Twojej zgody i zaznaczę Ci co "ukradłem" z wikipedii.
dawidny February 28th, 2009, 12:49 PM Teraz będzie to wyglądało tak 3 informacje zerżnąłem z wikipedii bo nie chciałem korzystać z książek i innych publikacji przepraszam że poszedłem na łatwiznę. Mogę to naprawić. Mogę to po prostu wykasować lub wspomnieć jednym lub dwoma zdaniami o danej rzeczy.
Największy mój hołd złożony za pośrednictwem FPW naszemu miastu - Łodzi. Przedstawiony w temacie "Miasta - szybkie skojarzenia", teraz uzupełniony o kilka innych istotnych faktów i zdjęć.
Tekst napisany w oparciu o źródła wikipedia.pl, zasłyszane w tv, z filmów dokumentalnych, innych oraz z własnego doświadczenia i źródeł własnych.
Ziemia obiecana.
Patrząc przez wieloletni stereotyp Łodzi: biednej, smutnej, szarej, brudnej i zaniedbanej, tkwiącej po upadku przemysłu włókienniczego w głębokiej depresji, czasami przedstawianej i widzianej przez niektórych z Was jako najbrzydsze miasto w Polsce, jako miasto SYFU i bałaganu, czasami wręcz dziadostwa. Miasta wyklętego, o czarnym wizerunku, zrujnowanego śródmieścia i blokowisk - (fuj). Miasta, które pomimo tego, że nosi nazwę kojarzoną się z wodą, nie posiada większej rzeki ani innego większego zbiornika wodnego. Miasta o wielkim bezrobociu, biednych, wiecznie pijanych i leżących bez celu na chodnikach mieszkańców. Miasta dresów, walk bandytów na ulicach miasta, wszędzie obecnych szalikowców i pseudokibiców ŁKS –u i Widzewa, derbów i świętych wojen między nimi, paraliżujących miasto i wszelkich innych mrożących krew w żyłach opowieści, jakoby to owa krew spływała tu rynsztokiem. Miasta, w którym rozegrała się jedna z większych tragedii ludzkich, a w zasadzie patologii, która tkwi w ludziach. Wszyscy z Was pamiętają dzieci w beczkach, wszyscy z Was pamiętają o policjantach, którzy strzelali ostrą amunicją, wszyscy z Was pamiętają o ”łowcach skór” , o pavulonie, o krążących dowcipach o lekarzach i karetkach w Łodzi, wszyscy pamiętają o tragedii na juwenaliach, o mordzie i zmasakrowanym ciele chłopaka, zabitym na osiedlu Retkinia gdzie mieszkam o negatywnych zachowaniach Frytki, która pochodzi z Łodzi oraz o innych patologiach ludzi, którzy zamieszkują to miasto. To nie wina miasta, samego w sobie, że takie tragedie dzieją się w nim, równie dobrze mogłoby się to zdarzyć w każdym innym mieście Polski. Powiedzcie zaś z drugiej strony ilu z Was wie na przykład, że w łódzkich kranach płynie najczystsza woda spośród największych miast Polski.
No ilu, a ilu się z Was o tym osobiście przekonało. Dlatego moja rada nie osądzajcie miasta Łodzi ani żadnego innego miasta po stereotypach, tylko sami przekonajcie jaka Łódź jest naprawdę i jakie jest jej prawdziwe oblicze.
Dlatego trudno jest zdjąć tą negatywną łatkę, którą sami sobie stworzyliśmy, w swoim własnym piekiełku, narzekając ciągle na to miasto i złorzecząc mu, nawet politycy rodem z Łodzi np. Miller, Belka, Pęczak, Misztal, niewiele zrobili lub niewiele robią by zmienić miasto na lepsze, a sami psują jego wizerunek. Poza tym sami swą mentalnością i narzekaniem i zwykłą nienawiścią do miasta Łodzi, nie znając jej historii, wzlotów upadków, nie doceniając jej, wreszcie nie słuchając jej rozpaczliwego wołania o pomoc, stworzyliśmy przed laty to miasto gdzie diabeł mówi dobranoc.
Co nie zmienia jednak faktu, że czarny wizerunek Łodzi kreowany także przez największe media polskie, powiela negatywne stereotypy łódzkie i pokazuje główne wady tego miasta. Miasta, które ideałem nie jest i nim nie będzie, być może niektórym widocznie tak jest na rękę, by pokazywać właśnie taką negatywną Łódź lub by nie pokazywać jej wcale, co było i jest obecne na mapach pogody w serwisach telewizyjnych.
Łódź to cień Warszawy, traktowane przez nią po macoszemu, widziane przez pryzmat warszawiaków i ich stosunek do Łodzi raczej nie pozostawia złudzeń. Po serwowanym nie tak dawno projekcie miasta binarnego, tak zwanego – duopolis, czyli czysto hipotetycznym związku Łodzi i Warszawy. Niestety za dużo dzieli te miasta i przeszłość i teraźniejszość, może spotkamy się kiedyś w przyszłości, lecz nie wydaję mi się by była to jakaś bliska i świetlana przyszłość. Jednakże można spotkać warszawian bawiących się w naszym mieście, w końcu mamy najtańsze piwo w Polsce, a z Warszawy do Łodzi to przecież tylko (aż) 2 godziny drogi. Warszawa ciągnie do Łodzi, stolicy drum and bass i miejsca dawnej Parady Wolności, którą obecny prezydent Łodzi zlikwidował, czy słusznie nie mnie to oceniać, nie zmienia to faktu, że niegdyś Łódź była ogniś stolicą clubbingu, klubów, imprez i innych wydarzeń dotyczącego klubowego życia. Niestety Warszawa jest zbyt dużą konkurencją dla Łodzi i wielu ludzi opuszcza Łódź i woli jechać za chlebem do Warszawy w sumie im się nie dziwię bo tam czeka na nich większa kariera i możliwości, co nie zmienia faktu, że do którego chce się jednak wracać, nie tylko myślami. Miasta położonego w centrum Polski, skąd wszędzie jest tak samo blisko (daleko) do każdego zakątka kraju.
Łódź się rozwija i jest po latach deprechy na fali wznoszącej. Obecne są tu wielkie inwestycje, które cieszą oko i dzięki którym serce rośnie, tu obecne są znane polskie i zagraniczne firmy (marki) Philips, Dell, Bre Bank, Monnari czy do niedawna i Wólczanka, której nazwa od wielu lat obecna była w nazwie ulicy „Wólczańskiej„. Takich właśnie wiadomości i wizerunku miasta oczekujemy w mediach, z roku na rok jest coraz lepiej, tylko trzeba Łodzi dać szansę i możliwości na rozwój, nie zabierać kolei, dróg (S8 wygraliśmy ale jeszcze wszystko się może zmienić, ta walka pokazuje jak dla wielu łodzian zależy na swoim mieście i jej los nie jest im obojętny, to walka o być albo nie być dla naszego miasta, nie wiem czemu wielu z Was na forum nie może tego zrozumieć), lotniska, które jest pomijane przy dotacjach czy choćby ostatni przykład Centrum Zdrowia Matki Polki, który to szpital, jest może pomnikiem komunizmu, lecz z drugiej strony być może jest ostatnią ostoją dla wielu pacjentów z całej Polski, w którym to szpitalu pracują najlepsi specjaliści i którego oddziały należą do najlepszych w kraju i władza się go zamknąć!! Pytam, jakim prawem zabiera się ludziom miejsce do godnego przyjęcia na oddział, gdzie operują jedni z najlepszych chirurgów w Polsce oraz gdzie przyjeżdżają rodzić ciężarne z całego kraju ponieważ tutaj jak sama nazwa wskazuje (Centrum Zdrowia Matki Polki) jest także jeden z najlepszych oddziałów położniczych. Dla tych matek i dla ich dzieci urodzonych właśnie tu w Łodzi to duma urodzić się w Łodzi i mieć ją w akcie urodzenia to największy ich szacunek dla tego miasta za godne przyjęcie.
Może to wina stereotypów, że Łódź jest jakoś inaczej postrzegana, jako miasto drugiej albo i trzeciej kategorii, ale trzeba na miasta, na regiony, na wszystko trzeba patrzeć przyszłościowo, nie można tak rozwiniętego miasta, regionu, nie można go tak po prostu wymazać z mapy, życie to nie jest prognoza pogody!! Może za dziesięć, dwadzieścia lat ktoś z Was trafi do Łodzi na stałe, być może będziecie robić interesy w tym mieście, nie życzę nikomu choroby i pobytu w szpitalu, ale gdyba Matka Polka była jedyną placówką gdzie przyjęto by kogoś z Was i operowano, nie bylibyście wdzięczni miastu Łodzi za miejsce w szpitalu? Być może część z Was może w przyszłości pozna żonę w Łodzi, piękną, rodowitą łodziankę, co ciekawe w Łodzi na 100 mężczyzn przypada 111 kobiet. Być może Wasze dzieci będą tu studiować, a łódzkie uczelnie zarówno Politechnika jak i Uniwersytet Łódzki należą do czołówki w Polsce, tu jest Uniwersytet Medyczny, tu jest Wyższa Szkoła Humanistyczno – Ekonomiczna, otwierająca niebawem swoje placówki w Londynie, tu była jeszcze niedawno, dopóki jej nie zabrano - Wojskowa Akademia Medyczna, tego chcecie dla nich - zacofania, brudu, syfu?! Czy nie wolelibyście by odnalazły one w Łodzi szansę na naukę, wykształcenie i rozwój, w przyszłości dobrą pracę i godne życie. Bo ono jest najważniejsze i dla mnie i dla Was wszystkich tutaj, w Łodzi i w każdym innym mieście i miasteczku Polski.
Łódź to przede wszystkim miasto z Historią, pisaną z wielkiej litery i Historią pełną gębą, może nie taką jak większość polskich miast - miasta średniowiecznego, historią nie taką jak byśmy sobie marzyli i niektórzy woleliby widzieć, lecz posiadającą ją jak każde inne większe czy mniejsze miasto Polski. Historia Łodzi, najmłodszego Wielkomiejskiego Miasta wśród największych polskich miast, którego największy rozwój datowany jest na połowę oraz przełom XIX i XX wieku kontynuowane w latach XX - lecia międzywojennego.
Wcześniej historia miasta, które sięgają XIV wieku a które prawa miejskie otrzymało w 1423 roku w Przedborzu nad Pilicą, związana jest głównie z rolnictwem. W szczytowym okresie rozwoju Łodzi rolniczej na początku XVI wieku, miasteczko liczy ok. 700 mieszkańców. Okres najazdów szwedzkich w połowie XVII wieku doprowadza do upadku i częściowego wyludnienia. W 1739r. w Łodzi mieszkało raptem 97 rodzin. W 1777 r. Łódź liczyła 265 mieszkańców, a w mieście stało 66 domów. Po drugim rozbiorze w 1793 r. Łódź trafia do zaboru pruskiego. W tym czasie liczy jedynie 250 mieszkańców, a obszar zabudowany obejmuje obecne Stare miasto W 1798r., wskutek sekularyzacji dóbr kościelnych, staje się miastem rządowym. Od 1807 r. należy do Księstwa Warszawskiego, od 1815 do Królestwa Polskiego. W 1820 r. – decyzją władz rządowych – włączenie Łodzi do grona osad przemysłowych i przeznaczenie jej roli ośrodka tkackiego i sukienniczego. Tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej Łódź zamieszkiwało ok.530.000 tysięcy mieszkańców i gdyby nie wojna miasto byłoby nadal na prostej linii rozwoju, a tak to została skazana na Getto, wyburzenia miasta przez Niemców, później przez komunistów dopiero teraz budząc swą duszę po latach.
R.Rembieliński to „ojciec„ przemysłowej Łodzi, który sprowadził do miasta, za własne pieniądze, pierwszego fabrykanta, gdzie powstało zagłębie włókiennicze, określane czasami jako polski Manchester. Dzięki tym planom i zaangażowaniu tych oraz wielu innych osób, z małej rolniczej osady powstało prężnie rozwijające się miasto przemysłowe, którego głównym motorem napędowym była owa gałąź przemysłu czyli przemysł tekstylny i włókienniczy, nastawiony głównie na przędze bawełny, lecz nie tylko, którego największym rynkiem zbytu była Rosja, ponieważ Łódź jako miasto położone w zaborze rosyjskim, aż do wyzwolenia była nastawiona głównie na rynek wschodni.
Co nie zmienia faktu że Łódź była zawsze miastem wielokulturowym, miastem polskim na ziemiach zaboru rosyjskiego, do którego to miasta za chlebem ciągnęły tłumy, tutaj zamieszkali i zakorzenili się zapominając o pochodzeniu Żydzi, którzy po wielu latach spolonizowali się oraz czyli się przede wszystkim łodzianami, właśnie oni głównie kojarzeni są z Łodzią oraz Niemcy, którzy tak jak Żydzi też może mniej spolonizowani jednakże część z nich, ich potomków należała do żołnierzy Armii Krajowej i którzy ginęli za Polskę, Ci właśnie Niemcy stali się łodzianami pełną gębą, nazywani niekiedy Lodzermenschami.
Łódź to przede wszystkim miasto fabryk z czerwonej cegły, przędzalni i szwalni, fabrykantów i ich fortun, pałaców, willi i kamienic. Największym i najbardziej znanym łódzkim fabrykantem był Niemiec Karol Scheibler, jednakże ze względu na to, że miasto kojarzące się bardziej z Żydami i na to że Muzeum Historii Miasta Łodzi znajduje się w Pałacu Poznańskiego, jego osoba i nazwisko bardziej zapada w pamięci. Poza tym okolice pałacu Poznańskiego czyli jego imperium, przędzalnia, szwalnie elektrownia i inne pofabryczne budynki zostały zaadaptowane na Centrum Rozrywkowo – Handlowe Manufaktura. Zaś Księży Młyn imperium właśnie tego Pana ( Scheiblera ) został dopiero ostatnio odkryty (doceniony) przez inwestorów i jest pod ich stałym zainteresowaniem. Księży Młyn dopiero odradza się na nowo i zaczyna tętnić życiem, i jako kolebce i perełce przemysłowej Łodzi należy jej się to z całym szacunkiem i poważaniem. W owych przędzalniach, szwalniach, postindustrialnych zespołach tworzone są obecnie lofty - przyszłość Łodzi, pomysł na rewitalizację i ożywienie pofabrycznych kwartałów, na tchnięcie w ceglane czerwone mury nowego życia, ponowne wlanie w nie duszy, to także przekształcanie i adaptacja pofabrycznych budynków na biura centra usługowe i inne przedsięwzięcia.
Łódź tamtych czasów, kiedy była w okresie rozkwitu, była miastem pieniądza i ogromnych możliwości, szans na zrobienia kariery i zdobycia ogromnej fortuny. Była przez to stolicą bankowości, który to slogan wykorzystał w swojej kampanii multibank parę lat temu. Ponieważ dzięki pieniądzom, kredytom oferowanym przez łódzkie banki oraz popularnym w tamtych czasach Towarzystwach Kredytowych Miejskich, a także wielu ulgom podatkowym stosowanym przez państwo, powstały w tak krótkim czasie fortuny fabrykanckie, gdyby nie banki i owe towarzystwa kredytowe ani wille, ani wspomniane pałace, ani nawet secesyjne kamienice, które są wizytówką miasta, nigdy by nie powstały. Niektóre z nich te urokliwe, piękne secesyjne kamienice, miasta secesji, jaką jest Łódź było miejscem pracy wielu znakomitych architektów, z którym najwybitniejszym był Hilary Majewski, odpowiedzialny za budowę i wygląd wielu z nich przy ulicy Piotrkowskiej, a także autor projektów pałaców i willi fabrykanckich, także autor budynku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego z ulicy Pomorskiej.
Łódź to miasto ozdób i małych detali zauważalnych bo grubszym przyjrzeniu, ornamentów z metalu a także powoli znikających ze ścian murali. Te miasto pięknych kamienic, o kształtach studni, systematycznie odnawianych, które czasami są dla kontrastu otoczone ruinami, podwórkami gdzie jawi się brud, szarość, płacz i nędza. (min. właśnie na tym polega właśnie niepowtarzalny klimat Miasta Łodzi, negatyw a jakże ale jakie robi wrażenie na człowieku, przez to gołym okiem widać jak Łódź jest zaniedbana i jak wiele trzeba zrobić, by odzyskała ona swój dawny blask). Sama ulica Piotrkowska nie jest idealna i nawet na niej widać gołym okiem jak wiele jeszcze pracy przed nami, to już nie to samo miejsce co kiedyś, tętniące życiem, zadbane, w ciągłej przebudowie i pomysłami na nią, klimatem i otoczką, a teraz jak jest każdy widzi.
Łódź w tamtych czasach (międzywojennych i wcześniej) była miastem robotniczym gdzie lokowane były szwalnie, przędzalnie, drewniane domki tkackie, była miastem kominów, czarnego nieba, smogu i dymu unoszącego się nad miastem. Dla tych zwykłych szarych ludzi zamieszkujących dawne miasto, Łódź była po prostu miejscem pracy, dorobku, lecz mimo to ci prości ludzie na swój sposób ją kochali. Dla nich budowano domy robotnicze, famuły, o nich dbano (na pewno nie o wszystkich ale jednak), budowano szkoły, szpitale. Uruchamiano gazety, dzienniki, we wczesnym okresie nawet nie sprzedawane, lecz rozprowadzane wśród ludzi, także wśród tych niewykształconych, którzy nie potrafili nawet czytać, by skłonić ich do nauki, oraz inne instytucje pomagające biednym, potrzebującym. Dla nich i dla wszystkich mieszkańców tworzono tereny zielone, parki, których w Łodzi jest naprawdę wiele. Jednym z ładniejszych jest Park Śledzia, wtajemniczeni wiedzą co to za park i gdzie się on znajduje, miejsce nazwane w ten sposób dlatego, że przed wojną w jego miejscu znajdował się rynek żydowski i osiedle żydowskie, gdzie sprzedawano min. ryby. W czasie wojny mieściło się tam getto, zlikwidowane i w owym miejscu zburzone w całości. Także Park Promienistych, (dziś Park Szarych Szeregów) w którym mieści się pomnik ofiar hitleryzmu – dziecko przy pękniętym sercu.
Innym przykładem parku jest Park Poniatowskiego, jeden z największych łódzkich parków i chyba jeden z bardziej zadbanych i najpiękniejszych, z klimatem i historią. Na terenie parku znajduje się mały cmentarz żołnierzy rosyjskich.
Przede wszystkim właśnie w tym mieście przebiegały i problemy związane z ruchem robotniczym, rewolucja 1905 roku, strajki i inne ruchy robotnicze i nie trzeba mieć ku temu skojarzeń, gdyż w miejscu gdzie istniały wielkie fabryki i manufaktury sięgając do historii, domyślimy się tego.
Łódź to miasto tramwajów, drugie miasto w Królestwie Polskim, które otrzymało taką komunikację, co ciekawe wąskotorową oraz to, że w odróżnieniu od innych polskich miast, prąd w trakcji oraz w szynach biegnie odwrotnie (+/-). Jedną z inwestycji w naszym mieście jest Łódzki Tramwaj Regionalny, łączący Zgierz Łódź i Pabianice, największa inwestycja łódzkiego MPK ostatnich lat, miejmy nadzieję, że nie ostatnia i pomimo chaosu komunikacyjnego jaką ona przysparza i jaki się z nią wiąże, wszyscy jej kibicujemy ponieważ jej założeniami są poprawa komfortu jazdy, skrócenie czasu przejazdu oraz inne pozytywy. Miejmy nadzieję, że doczekamy się kontynuacji i kolejnych inwestycji czyli ŁTR2 i ŁTR3 łączących być może Konstantynów Łódzki, i Aleksandrów Łódzki być może należy pomyśleć o powrocie tramwaju do Rzgowa. łódzkie dzielnice to chyba najbardziej rozpoznawalne w kraju - Bałuty, także Widzew, Górna i Polesie poza tym oczywiście na mapie łodzi istnieje Śródmieście. Główną trasą przelotową przez Łódź jest aleja Włókniarzy, jedna z najbardziej łódzkich ulic w Łodzi na trasie północ – południe. Inną większą trasą jest aleja Piłsudskiego czyli trasa W – Z, czyli dawna ulica Główna. Miejsce, które komuniści uznali za swój poligon doświadczalny i wyburzyli kilkadziesiąt, jak nie więcej pięknych kamienic zamieniając to miejsce na długo w cmentarz. Powoli ten stan się zmienia, ulica pięknieje jest zabudowywana, lecz niestety czasami wielkimi pomyłkami, i nie będę tutaj wymieniał ponieważ każdy sam może się przekonać i ocenić. Co prawda każdy ma inny gust, ale niektóre budynki swoją prezencją pozostawiają wiele do życzenia.
Jeśli chodzi o łódzkie dworce kolejowe są to Łódź – Kaliska, także oszpecona przez komunistów, która to swoją świetność ma też już za sobą, jeśli chodzi o najbardziej znaną łódzką stację kolejową jest to oczywiście dworzec Łódź – Fabryczna, która przygotowywana jest do zejścia pod ziemie, na miejscu którego, na powierzchni ma być zbudowana przestrzeń i tkanka miejska.
Poza nimi znanym łódzkim dworcem (stacją), ale to już z innych niestety, smutnych powodów jest Łódź – Radegast Z tego właśnie dworca wywieziono tysiące Żydów do Auschwitz, ku zagładzie. Na wspomnianym Radogoszczu znajduje się stworzone po wojnie muzeum oraz pomnik pamięci z inskrypcją „Nie zabijaj” w kilku językach, min. po polsku, po hebrajsku i po angielsku.
Miejsce warte odwiedzenia dla tych którzy myślą, że wojna w Łodzi nie oddała trwałych śladów i piętna na zawsze.
W okolicy gdzie mieści się muzeum powstało w czasie okupacji Rozszerzone Więzienie Policyjne, (utworzone 1 lipca 1940), w fabryce włókienniczej Samuela Abbego, położonej u zbiegu obecnych ulic Zgierskiej i gen. J. Sowińskiego.
Radogoszcz był więzieniem męskim, którego założeniem było gromadzenie więźniów w większe grupy w celu wysyłki do innych więzień, po prostu było to więzienie przejściowe. Więźniów wysyłano do Sieradza, Wielunia czy Łęczycy, do obozów pracy przymusowej, np. do Ostrowa Wielkopolskiego, bądź do np. Auschwitz-Birkenau, Gross-Rosen, Mauthausen-Gusen czy Dachau. Szacuje się (bo prawie cała dokumentacja więzienia zaginęła po wojnie) że przez Radogoszcz przeszło około 40 tys. osób. Bezpośrednio na miejscu, szacunkowo, w wyniku znęcania się załogi więzienia i niezwykle trudnych warunków bytowania śmierć mogło ponieść ok. 2 tys. więźniów. Większość osadzonych to osoby, które popełniły "przestępstwa" przeciwko interesom III Rzeszy, czyli między innymi nielegalny ubój i szmuglowanie żywności ze wsi czy nielegalne przekraczanie granicy pomiędzy Generalnym Gubernatorstwem i Krajem Warty oraz ucieczki z robót przymusowych w Niemczech. Swoje odsiedzieli tu także więźniowie polityczni oraz osoby aresztowane podczas łapanek.
Radogoszcz nie był miejscem masowej eksterminacji więźniów, jednak każdego dnia na skutek głodu, chorób, wycieńczenia, tortur, innych powodów po prostu umierali. Stąd wywożono ludzi na masowe egzekucje w rejonie Łodzi do lasu lućmierskiego, do łagiewnik także do innych miejsc. Także stąd zabrano grupę więźniów, których zamordowano w największej na terenie Kraju Warty, publicznej egzekucji, dokonanej w Zgierzu 20 marca 1942 roku.
Najtragiczniejsza była noc z 17 na 18 stycznia 1945, podczas której ewakuujący się Niemcy podpalili budynki i zamordowali blisko 2 tys. osób. Mord przeżyło ok. 30 więźniów, którym udało się ukryć podczas ludobójczej masakry. Pogrzeb ofiar Radogoszcza odbył się 28 lutego 1945 roku na cmentarzu pod wezwaniem św. Rocha.
Wyrazem pamięci ofiar było odsłonięcie Pomnika-Mauzoleum oraz "Iglicy" 9 września 1961 roku. Na sarkofagu umieszczony jest napis:
"Tu spoczywamy zamordowani w przeddzień wolności. Imiona i ciała zabrał nam ogień, żyjemy tylko w waszej pamięci. Niech śmierć tak nieludzka nie powtórzy się więcej"
Przypomnę jeszcze, że Łódź straciła w czasie okupacji, nawet swoją nazwę, którą to naziści przemianowali na - Litzmanstadtt, od pewnego generała, który zginął pod Łodzią w 1914 roku.
To tu powstało pierwsze getto żydowskie na ziemiach polskich – Litzmanstadtt Ghetto, które było jedno z największych i najdłużej funkcjonujących gett żydowskich na terenie Polski, przez które przewinęło się ponad 100 000 ludzi.
Przygotowania do jego utworzenia rozpoczęły się na początku października 1939 roku z projektem zorganizowania getta w Łodzi wystąpił Friedrich Übelhör, w tajnym okólniku z 10 grudnia 1939 roku, w którym stwierdzał "konieczność ustanowienia zamkniętej i ściśle izolowanej dzielnicy żydowskiej". 8 lutego 1940 roku na podstawie zarządzenia prezydenta policji w Łodzi Johanna Schäfera utworzone zostało łódzkie getto.
Zlokalizowano je w najbardziej zaniedbanej części Łodzi (Bałuty i Stare Miasto), na obszarze 4,13 km˛, zmniejszonym po 30 czerwca 1942 roku do 3,82 km˛, zamieszkanym od 40% do 70% przez żydów, głównie biedotę i proletariat. Ten wydzielony obszar zabudowany był 2 332 domami, z około 28 400 izbami mieszkalnymi. Znaczącą większość z nich stanowiła stara zabudowa, w dużej części drewniana. Zagęszczenie skupionej ludności było ogromne. w 1942 r. na 1 km˛ przypadało 42 587 osób, a na jedną izbę 6 do 7 mieszkańców.
W wyniku pierwszej fazy przesiedleń w łódzkim getcie znalazło się ok. 160 tys. Żydów. Od 17 października do 4 listopada 1941 roku do getta przybyły jeszcze transporty Żydów przesiedlonych z Austrii, Czech, Luksemburga i Niemiec (ok. 20 tys. osób), a od 7 grudnia 1941 do 28 sierpnia 1942 - również z likwidowanych gett Kraju Warty (ok. 18 tys. osób).
Mimo zamknięcia i trudnych warunków Żydzi w getcie zorganizowali własną administrację, szkolnictwo, pocztę, opiekę zdrowotną i socjalną. Działał dom kultury, gdzie odbywały się przedstawienia teatralne i występy muzyczne (m.in. słynnego chóru Hazomir).
W obliczu zbliżającego się frontu hitlerowcy rozpoczęli tzw. ostateczną likwidację getta łódzkiego. Likwidacja łódzkiego getta rozpoczęła się 23 czerwca 1944 roku. Do 14 lipca hitlerowcy wywieźli do Kulmhof ponad 7 tys. osób. Od 9 do 29 sierpnia około 70 tys. Żydów wywieziono do Auschwitz-Birkenau. Ostatni transport, i zarazem likwidacja getta, nastąpiły 29 sierpnia 1944 roku.
Niestety pamięć o getcie i częściowo żydowskim pochodzeniu miasta, władzom komunistycznym było nie na rękę i pamięć o getcie jak i o jego pamiątkach znikała. Znikały i cmentarze i budynki i inne świadectwa przykrej i bolesnej przeszłości. Teraz jest inaczej, zaczynamy szukać naszych korzeni, korzeni naszego miasta, za transformacją ustrojową poszła fala transformacji przekonań samych ludzi i rozliczenie się wielu z przeszłością, lecz nie na tyle wielka żeby coś wielkiego dla bolesnej przeszłości Łodzi uczynić. Nawet teraz w tej chwili gdy to piszę część łódzkiego getta niszczeje, niszczeje szpital Heleny Wolf, dawniej budynek gettowy na naszych oczach ginie to co przypomina nam o tym co ważne dla naszego miasta i niewiele się robi żeby temu przeciwdziałać.
Poza tym w okolicach getta istniał obóz pracy dla dzieci, 15 – nasto 13 – letnich, młodszych, otoczony drutami, wieżą wartowniczą. Miejsce nieludzkiego traktowania, poniżania słabszych przez żołnierzy SS, kapo obozu innych. Komendantem obozu oraz SS Sturmbannfuhrerem w jednej osobie była osoba o nazwisku Erlich, kierownikiem obozu był niejaki Enders, lekarzem obozowym i kierowniczką obozu dziewcząt była kobieta o nazwisku Beyr, w jej aktach można odnaleźć wzmiankę o jej wykształceniu, - 4 – lata szkoły handlowej. Ją jedyną odnaleziono i postawiona przed sądem, udowodniono jej wyjątkowy sadyzm i okrucieństwo.
Do obozu trafiały dzieci nie tylko z Łodzi, ale i z całej Polski, samo skierowanie (papier) do obozu wyglądało jak prawdziwy akt sądowy, gdzie z nazistowską pedanterią próbowano prawo ubrać w bezprawie. W aktach Brunona Paluszewicza odnajdujemy przyczynę skierowania go do obozu w Łodzi – jego ojciec brał udział w trzech Powstaniach Śląskich, a on sam tłucze lampy uliczne. Jak pisze nazistowski namiestnik Ożegowa brał udział w wielu kradzieżach, lecz nie można mu ich udowodnić, ponieważ jest na tyle przebiegły, że nie udało się go złapać na gorącym uczynku.
Podsumowując wszystkie informacje wojna miastu Łodzi zadała wielki cios i dała jej piętno na lata, które do dziś wielu z nas nosi, tych co przeżyli i ich potomnym ponieważ z niemała 600.000 tysięcznego miasta jakim była miastem przed wojną, w wyniku wojny i jej wszelkich następstw życie utraciło 430.000 jej mieszkańców.
Łódź to miejsce cmentarzy, wielkich nekropolii, miejsc spoczynku wielu znanych osobistości ważnych dla miasta, a także innych pomniejszych cmentarzy, czasami też miejsc spoczynku żołnierzy rosyjskich i niemieckich. W Łodzi znajduję się największa w Europie żydowska nekropolia przy ul. Brackiej, tutaj znajdziemy mauzoleum Poznańskiego oraz groby innych fabrykantów, stary cmentarz przy ulicy Ogrodowej, który też jest pięknym, urokliwym miejscem, pełnym pomników i chociaż zaniedbany prezentuje się świetnie, z roku na rok przybywa renowacji i osób, którzy się zakochali w tym miejscu i których ono uwiodło. Innym przykładem cmentarza, którego nazwy nie mogę sobie przypomnieć jest cmentarz ewangelicki, na którym spoczął Karol Scheibler i dla którego zbudowano monumentalną kaplicę, na którą potrzeba wiele pieniędzy i środków, by ją odrestaurować. To miasto kwadratowych ulic, o kształcie siatki, prostopadłych i równoległych do siebie, lecz nie wskazujących północy i południa ani wschodu i zachodu, nie będących też na wzór nowojorskiej, która pokazuje odległości w milach od jednego miejsca na mapie do drugiego. Ten kręgosłup miasta jest bardzo wyraźny i zauważalny, na wysokości Piotrkowskiej a konkretnie Placu Wolności przy którym Piotrkowska się zaczyna, tu na niej spotykają się łódzkie prostopadłe do siebie ulice, mijając jedno ze skrzyżowań idąc w kierunku Placu Wolności po swojej lewej mamy ulicę Andrzeja, a po prawej ulicę Tuwima, który doczekał się swojej ławeczki - pomnika na Pietrynie, jak pieszczotliwie i swojsko mówi się na główną ulicę Łodzi.
Łódź to miasto filmowe z duszą i artyzmem z niepowtarzalnym klimatem, tu działa łódzka filmówka, najbardziej znana polska szkoła filmowa, w której wykładają najbardziej znani i cenieniu w polskiej sztuce filmowej aktorzy i reżyserzy, do rektorów łódzkiej filmówki należy min. Jan Machulski. Łódzka filmówka wychowała całe pokolenie zdolnych reżyserów i aktorów min. Romana Polańskiego, od którego nazwiska nazwano schody jednego z wydziałów, na których często go widywano. To gwiazdy na Piotrkowskiej, które odsłaniają sławni reżyserzy, operatorzy, aktorzy i inni którzy maja coś wspólnego z filmową branżą, jest tam także gwiazda łódzkiej aktorki - Jadwigi Andrzejewskiej, która pochodziła z rodziny mojego dziadka.
Łódź to miast wyznań, rzymskokatolickich, prawosławnych, protestanckich, ewangelickich, i judaizmu, to miasto świątyń, to piękna, monumentalna łódzka archikatedra z żółtej cegły (rzymskokatolicka) budowana przez kilkanaście lat według różnych projektów i z pieniędzy wielu fabrykantów różnych wyznań i datków wielu osób, obecnie restaurowana, lecz na którą potrzeba też wiele pieniędzy i środków, lecz którą warto i trzeba odnowić, to odnowiony kościół św Mateusza, najstarszy łódzki kościół pod wezwaniem św. Józefa, to stojący na placu Kościelnym kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najś. Marii Panny oraz kościół Ducha Świętego na Placu Wolności, plac w rzucie ośmiokąta foremnego dla tych którzy nie mogą sobie wyobrazić jego kształtu powiem, że przypomina znak stopu powszechnie stosowany na ulicach polskich miast, od którego to miejsca powstało Nowe Miasto, gdzie na nowo narodziła się Łódź przemysłowa przełomu XIX i XX wieku. Ponad którym góruje pomnik Tadeusza Kościuszki i gdzie zaczynają się cztery znane łódzkie ulice w tym i ta najbardziej znana w Polsce ulica Piotrkowska – serce i kręgosłup miasta, której świętość z wielu względów należy do przeszłości, nie zmienia to faktu, że nadal jest piękna i zachwyca blaskiem, przyciąga wzrok i obiektyw aparatu. Łódź to miejsce wielu innych kościołów i świątyń, wśród których brakuje już niestety przepięknych, wielkich i potężnych łódzkich synagog, zburzonych po wkroczeniu hitlerowców do Łodzi, a pozostały po nich tylko puste place i ruiny, przetrwały za to na szczęście piękne łódzkie cerkwie prawosławne - św Aleksego i Olgi. Dlatego też Łódź, jak niektórzy myślą, że nie została draśnięta wojną i której krew nie została przelana, są głęboko w błędzie. Każde polskie miasto zostało napiętnowane wojną, żal i Warszawy, żal Lublina, żal innych polskich miast, lecz i żal Łodzi, bo wojna prężnie rozwijającej się, coraz piękniejszej, przemysłowej Łodzi zadała wielki cios.
Miasta gdzie z wielokulturowego tyglu, z naciskiem na żydowską przeszłość miasta, komuniści urządzili sobie swój prywatny plac zabaw, wyburzając systematycznie kamienice pod poszerzane ulice, które to w Łodzi są naprawdę wąskie (a co po niektórzy uważają je za naprawdę duże) i latami szpecąc i doprowadzając śródmieście do ruiny. Stawiali pomniki komunizmu, Dierżyńskiego na Rynku Staromiejskim, tak Łódź posiada Stare Miasto, lecz nie wygląda ono tak jak w innych miastach średniowiecznych, zburzone przez hitlerowców oraz po części przez komunistów, którzy potem je odbudowali, lecz na swój wzór i upodobanie i wygląda on teraz jak jeden wielki pomnik socrealizmu. Takimi pomnikami komunizmu można uznać przedsiębiorstwa typu CH Central i DH Universal, kiedyś miejsce popularne w PRL - u, teraz zapomniane i szpecące miasto, przypominające o przeszłości, nie tej świetlanej prawdziwej łódzkiej przedwojennej Łodzi - pełną gębą, lecz o latach niewoli, która zniszczyła Łódź tak bardzo i nie dała się jej podnieść. Której to zmiany i czynniki odczuwamy także w sobie i w naszych sercach. Innymi pomnikami komunizmu w Łodzi są oczywiści blokowiska, wielkie osiedla z betonu, szczególnie Łódzki Manhattan, ciąg bloków w samym sercu miasta, może dzięki niemu łódzki skyline jest pełniejszy, lecz nie zmienia to faktu że ten gąszcz, który zamieszkuje ok. 20.000 ludzi już na zawsze zmienił wizerunek naszego miasta. Jeśli chodzi o inne blokowiska to jest ich w Łodzi sporo i gdyby zabrać Łodzi dwa największe osiedla mieszkaniowe Retkinię (swoją drogą przeurocze osiedle, obecnie już prawie w całości kolorowe, coraz piękniejsze i coraz bardziej zadbane, najlepsze miejsce pod słońcem i piramidami) oraz Widzew Wschód, Łódź pod względem mieszkańców byłaby dopiero za Wrocławiem. Nie zmienia to faktu że miejsce Łodzi w historii Polski, a dokładnie od XIX wieku było zawsze i na zawsze już pozostanie pomimo wojny, błędów komunistów, czarnego wizerunku kreowanego w mediach.
Nie można przekreślać Łodzi, ponieważ w Łodzi mieszkali i tworzyli ludzie tworzący historię Polski, tutaj odbywały się ważne wydarzenia, to tu między innymi powstał pierwszy „Pomnik Nieznanego Żołnierza" w Polsce, to tu obecny był pierwszy aparat telefoniczny w Królestwie Polskim w czasach zaborów, to łódzcy fabrykanci obdarowali Muzeum Narodowe w Warszawie swoimi zbiorami i eksponatami. Tu w Łodzi był jeden z 6 w Europie, jedyny w Polsce egzemplarz skrzypiec autorstwa Stadivariusa oraz konkurs talentów wirtuozów muzyki smyczkowej. Tu w Łodzi urodził się Julian Tuwim, Artur Rubinstein, słynny pianista, którego Oscar którego otrzymał przechowywany jest w Muzeum Historii Miasta Łodzi, i wielu innych znanych osobistości literatury, sztuki i innych osób, którzy tworzyli i działali w i dla Łodzi, lecz także dla Polski. Do ludzi, których szanuję za pracę, wenę i twórczość zaliczam Adam Ostrowskiego czyli popularnego O.S.T.R. - symbol Łodzi i Bałut.
Łódź to miasto kultury i sztuki, miasto festiwalowe, miejsce gdzie odbywa się Camerimage, konkurs operatorów filmowych oraz ostatnio zakorzeniony Vena Festival dla debiutujących i początkujących artystów muzyki. To także ze względu na korzenie miasta i wielokulturowość - Festiwal Dialogu Czterech Kultur, przypominający o wspólnych dziejach Polaków, Żydów ,Niemców i Rosjan, którego forma jest różna, przebiega przez muzykę, literaturę, taniec oraz sztukę. To miasto w którym to znajduje się muzeum Sztuki, posiadające największe zbiory w Polsce jeśli chodzi o sztukę nowoczesną, sztukę Abakanowicz nieznanej w szerszych kręgach, lecz zdolnej i cenionej autorki o nazwisku Kobro , od której to nazwiska będzie się nazywał Rynek miejsce spotkań sztuki z nowoczesnością, gdzie będzie się mieściła siedziba Festiwalu Sztuki Świata w starej Elektrowni EC1. Gdzie człowiek odwiedzający Łódź zapomni o stereotypach i spotka Łódź zupełnie inną, nie taką jaką on sam widział wcześniej, lecz chociaż namiastkę miejsca, które opisał i przedstawił Władysław Reymont w swojej książce pt: "Ziemia obiecana", miejscu gdzie po przyjeździe do Łodzi, po wyjściu na powierzchnię ze schowanego pod ziemią dworca Łódź Fabryczna, zobaczy inną piękną, zupełnie odmienioną Łódź, namiastkę właśnie tego co Łódź straciła i co jej przez lata odbierano, to są na razie tylko plany i marzenia, lecz do których my łodzianie powinniśmy dążyć całym sercem, by tak właśnie się stało.
błahu
dawidny February 28th, 2009, 01:30 PM Największy mój hołd złożony za pośrednictwem FPW naszemu miastu - Łodzi. Przedstawiony w temacie "Miasta - szybkie skojarzenia", teraz uzupełniony o kilka innych istotnych faktów i zdjęć.
Tekst napisany w oparciu o źródła przeczytane na wikipedia.pl, zasłyszane w tv, z filmów dokumentalnych, innych oraz z własnego doświadczenia i źródeł własnych.
Mój pomysł, moje wykonania, tekst oparty o prawo autorskie (copyright)
Na przekór stereotypom
Patrząc przez wieloletni stereotyp Łodzi: biednej, smutnej, szarej, brudnej i zaniedbanej, tkwiącej po upadku przemysłu włókienniczego w głębokiej depresji, czasami przedstawianej i widzianej przez niektórych z Was jako najbrzydsze miasto w Polsce, jako miasto SYFU i bałaganu, czasami wręcz dziadostwa. Miasta wyklętego, o czarnym wizerunku, zrujnowanego śródmieścia i blokowisk - (fuj). Miasta, które pomimo tego, że nosi nazwę kojarzoną się z wodą, nie posiada większej rzeki ani innego większego zbiornika wodnego. Miasta o wielkim bezrobociu, biednych, wiecznie pijanych i leżących bez celu na chodnikach mieszkańców. Miasta dresów, walk bandytów na ulicach miasta, wszędzie obecnych szalikowców i pseudokibiców ŁKS –u i Widzewa, derbów i świętych wojen między nimi, paraliżujących miasto i wszelkich innych mrożących krew w żyłach opowieści, jakoby to owa krew spływała tu rynsztokiem. Miasta, w którym rozegrała się jedna z większych tragedii ludzkich, a w zasadzie patologii, która tkwi w ludziach. Wszyscy z Was pamiętają dzieci w beczkach, wszyscy z Was pamiętają o policjantach, którzy strzelali ostrą amunicją, wszyscy z Was pamiętają o ”łowcach skór” , o pavulonie, o krążących dowcipach o lekarzach i karetkach w Łodzi, wszyscy pamiętają o tragedii na juwenaliach, o mordzie i zmasakrowanym ciele chłopaka, zabitym na osiedlu Retkinia gdzie mieszkam o negatywnych zachowaniach Frytki, która pochodzi z Łodzi oraz o innych patologiach ludzi, którzy zamieszkują to miasto. To nie wina miasta, samego w sobie, że takie tragedie dzieją się w nim, równie dobrze mogłoby się to zdarzyć w każdym innym mieście Polski. Powiedzcie zaś z drugiej strony ilu z Was wie na przykład, że w łódzkich kranach płynie najczystsza woda spośród największych miast Polski.
No ilu, a ilu się z Was o tym osobiście przekonało. Dlatego moja rada nie osądzajcie miasta Łodzi ani żadnego innego miasta po stereotypach, tylko sami przekonajcie jaka Łódź jest naprawdę i jakie jest jej prawdziwe oblicze.
Dlatego trudno jest zdjąć tą negatywną łatkę, którą sami sobie stworzyliśmy, w swoim własnym piekiełku, narzekając ciągle na to miasto i złorzecząc mu, nawet politycy rodem z Łodzi np. Miller, Belka, Pęczak, Misztal, niewiele zrobili lub niewiele robią by zmienić miasto na lepsze, a sami psują jego wizerunek. Poza tym sami swą mentalnością i narzekaniem i zwykłą nienawiścią do miasta Łodzi, nie znając jej historii, wzlotów upadków, nie doceniając jej, wreszcie nie słuchając jej rozpaczliwego wołania o pomoc, stworzyliśmy przed laty to miasto gdzie diabeł mówi dobranoc.
Co nie zmienia jednak faktu, że czarny wizerunek Łodzi kreowany także przez największe media polskie, powiela negatywne stereotypy łódzkie i pokazuje główne wady tego miasta. Miasta, które ideałem nie jest i nim nie będzie, być może niektórym widocznie tak jest na rękę, by pokazywać właśnie taką negatywną Łódź lub by nie pokazywać jej wcale, co było i jest obecne na mapach pogody w serwisach telewizyjnych.
Łódź to cień Warszawy, traktowane przez nią po macoszemu, widziane przez pryzmat warszawiaków i ich stosunek do Łodzi raczej nie pozostawia złudzeń. Po serwowanym nie tak dawno projekcie miasta binarnego, tak zwanego – duopolis, czyli czysto hipotetycznym związku Łodzi i Warszawy. Niestety za dużo dzieli te miasta i przeszłość i teraźniejszość, może spotkamy się kiedyś w przyszłości, lecz nie wydaję mi się by była to jakaś bliska i świetlana przyszłość. Jednakże można spotkać warszawian bawiących się w naszym mieście, w końcu mamy najtańsze piwo w Polsce, a z Warszawy do Łodzi to przecież tylko (aż) 2 godziny drogi. Warszawa ciągnie do Łodzi, stolicy drum and bass i miejsca dawnej Parady Wolności, którą obecny prezydent Łodzi zlikwidował, czy słusznie nie mnie to oceniać, nie zmienia to faktu, że niegdyś Łódź była ogniś stolicą clubbingu, klubów, imprez i innych wydarzeń dotyczącego klubowego życia. Niestety Warszawa jest zbyt dużą konkurencją dla Łodzi i wielu ludzi opuszcza Łódź i woli jechać za chlebem do Warszawy w sumie im się nie dziwię bo tam czeka na nich większa kariera i możliwości, co nie zmienia faktu, że do którego chce się jednak wracać, nie tylko myślami. Miasta położonego w centrum Polski, skąd wszędzie jest tak samo blisko (daleko) do każdego zakątka kraju.
Łódź się rozwija i jest po latach deprechy na fali wznoszącej. Obecne są tu wielkie inwestycje, które cieszą oko i dzięki którym serce rośnie, tu obecne są znane polskie i zagraniczne firmy (marki) Philips, Dell, Bre Bank, Monnari czy do niedawna i Wólczanka, której nazwa od wielu lat obecna była w nazwie ulicy „Wólczańskiej„. Takich właśnie wiadomości i wizerunku miasta oczekujemy w mediach, z roku na rok jest coraz lepiej, tylko trzeba Łodzi dać szansę i możliwości na rozwój, nie zabierać kolei, dróg (S8 wygraliśmy ale jeszcze wszystko się może zmienić, ta walka pokazuje jak dla wielu łodzian zależy na swoim mieście i jej los nie jest im obojętny, to walka o być albo nie być dla naszego miasta, nie wiem czemu wielu z Was na forum nie może tego zrozumieć), lotniska, które jest pomijane przy dotacjach czy choćby ostatni przykład Centrum Zdrowia Matki Polki, który to szpital, jest może pomnikiem komunizmu, lecz z drugiej strony być może jest ostatnią ostoją dla wielu pacjentów z całej Polski, w którym to szpitalu pracują najlepsi specjaliści i którego oddziały należą do najlepszych w kraju i władza się go zamknąć!! Pytam, jakim prawem zabiera się ludziom miejsce do godnego przyjęcia na oddział, gdzie operują jedni z najlepszych chirurgów w Polsce oraz gdzie przyjeżdżają rodzić ciężarne z całego kraju ponieważ tutaj jak sama nazwa wskazuje (Centrum Zdrowia Matki Polki) jest także jeden z najlepszych oddziałów położniczych. Dla tych matek i dla ich dzieci urodzonych właśnie tu w Łodzi to duma urodzić się w Łodzi i mieć ją w akcie urodzenia to największy ich szacunek dla tego miasta za godne przyjęcie.
Może to wina stereotypów, że Łódź jest jakoś inaczej postrzegana, jako miasto drugiej albo i trzeciej kategorii, ale trzeba na miasta, na regiony, na wszystko trzeba patrzeć przyszłościowo, nie można tak rozwiniętego miasta, regionu, nie można go tak po prostu wymazać z mapy, życie to nie jest prognoza pogody!! Może za dziesięć, dwadzieścia lat ktoś z Was trafi do Łodzi na stałe, być może będziecie robić interesy w tym mieście, nie życzę nikomu choroby i pobytu w szpitalu, ale gdyba Matka Polka była jedyną placówką gdzie przyjęto by kogoś z Was i operowano, nie bylibyście wdzięczni miastu Łodzi za miejsce w szpitalu? Być może część z Was może w przyszłości pozna żonę w Łodzi, piękną, rodowitą łodziankę, co ciekawe w Łodzi na 100 mężczyzn przypada 111 kobiet. Być może Wasze dzieci będą tu studiować, a łódzkie uczelnie zarówno Politechnika jak i Uniwersytet Łódzki należą do czołówki w Polsce, tu jest Uniwersytet Medyczny, tu jest Wyższa Szkoła Humanistyczno – Ekonomiczna, otwierająca niebawem swoje placówki w Londynie, tu była jeszcze niedawno, dopóki jej nie zabrano - Wojskowa Akademia Medyczna, tego chcecie dla nich - zacofania, brudu, syfu?! Czy nie wolelibyście by odnalazły one w Łodzi szansę na naukę, wykształcenie i rozwój, w przyszłości dobrą pracę i godne życie. Bo ono jest najważniejsze i dla mnie i dla Was wszystkich tutaj, w Łodzi i w każdym innym mieście i miasteczku Polski.
Łódź to przede wszystkim miasto z Historią, pisaną z wielkiej litery i Historią pełną gębą, może nie taką jak większość polskich miast - miasta średniowiecznego, historią nie taką jak byśmy sobie marzyli i niektórzy woleliby widzieć, lecz posiadającą ją jak każde inne większe czy mniejsze miasto Polski. Historia Łodzi, najmłodszego Wielkomiejskiego Miasta wśród największych polskich miast, którego największy rozwój datowany jest na połowę oraz przełom XIX i XX.
Łódź otrzymała prawa miejskie, w 1423 roku od za panowania Władysława Jagiełły, któremu obecna łódzka władza w Hołdzie postanowiła uhonorować pomnikiem na Starym Rynku. Król osobiście nie wszedł do miasta, które jak na owe czasy nie było nawet ważnym szlakiem handlowym i wygłosił nadanie jej praw w Przedborzu nad Pilicą. Łódź była jak na owe czasy miastem typowo rolniczym o nieregularnej wiejskiej zabudowie i ziemiach uprawnych, które ją otaczały. Także a przede wszystkim lasami, Lasem Łagiewnickim oraz puszczą Piotrkowską (Nie jestem pewny nazwy). Niemalże do 1800 roku ludność Łodzi nigdy nie przekroczyła 1000 osób. W 1820 r. włączono Łodzi do miast przemysłowych, co dało początek Ziemi Obiecanej. Tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej Łódź zamieszkiwało już ok. 600.000 tysięcy mieszkańców i gdyby nie wojna miasto byłoby nadal na prostej linii rozwoju, a tak to została skazana na Getto, wyburzenia miasta przez Niemców, później przez komunistów dopiero teraz budząc swą duszę po latach.
R.Rembieliński to „ojciec„ przemysłowej Łodzi, który sprowadził do miasta, za własne pieniądze, pierwszego fabrykanta, gdzie powstało zagłębie włókiennicze, określane czasami jako polski Manchester. Dzięki tym planom i zaangażowaniu tych oraz wielu innych osób, z małej rolniczej osady powstało prężnie rozwijające się miasto przemysłowe, którego głównym motorem napędowym była owa gałąź przemysłu czyli przemysł tekstylny i włókienniczy, nastawiony głównie na przędze bawełny, lecz nie tylko, którego największym rynkiem zbytu była Rosja, ponieważ Łódź jako miasto położone w zaborze rosyjskim, aż do wyzwolenia była nastawiona głównie na rynek wschodni.
Co nie zmienia faktu że Łódź była zawsze miastem wielokulturowym, miastem polskim na ziemiach zaboru rosyjskiego, do którego to miasta za chlebem ciągnęły tłumy, tutaj zamieszkali i zakorzenili się zapominając o pochodzeniu Żydzi, którzy po wielu latach spolonizowali się oraz czyli się przede wszystkim łodzianami, właśnie oni głównie kojarzeni są z Łodzią oraz Niemcy, którzy tak jak Żydzi też może mniej spolonizowani jednakże część z nich, ich potomków należała do żołnierzy Armii Krajowej i którzy ginęli za Polskę, Ci właśnie Niemcy stali się łodzianami pełną gębą, nazywani niekiedy Lodzermenschami.
Łódź to przede wszystkim miasto fabryk z czerwonej cegły, przędzalni i szwalni, fabrykantów i ich fortun, pałaców, willi i kamienic. Największym i najbardziej znanym łódzkim fabrykantem był Niemiec Karol Scheibler, jednakże ze względu na to, że miasto kojarzące się bardziej z Żydami i na to że Muzeum Historii Miasta Łodzi znajduje się w Pałacu Poznańskiego, jego osoba i nazwisko bardziej zapada w pamięci. Poza tym okolice pałacu Poznańskiego czyli jego imperium, przędzalnia, szwalnie elektrownia i inne pofabryczne budynki zostały zaadaptowane na Centrum Rozrywkowo – Handlowe Manufaktura. Zaś Księży Młyn imperium właśnie tego Pana ( Scheiblera ) został dopiero ostatnio odkryty (doceniony) przez inwestorów i jest pod ich stałym zainteresowaniem. Księży Młyn dopiero odradza się na nowo i zaczyna tętnić życiem, i jako kolebce i perełce przemysłowej Łodzi należy jej się to z całym szacunkiem i poważaniem. W owych przędzalniach, szwalniach, postindustrialnych zespołach tworzone są obecnie lofty - przyszłość Łodzi, pomysł na rewitalizację i ożywienie pofabrycznych kwartałów, na tchnięcie w ceglane czerwone mury nowego życia, ponowne wlanie w nie duszy, to także przekształcanie i adaptacja pofabrycznych budynków na biura centra usługowe i inne przedsięwzięcia.
Łódź tamtych czasów, kiedy była w okresie rozkwitu, była miastem pieniądza i ogromnych możliwości, szans na zrobienia kariery i zdobycia ogromnej fortuny. Była przez to stolicą bankowości, który to slogan wykorzystał w swojej kampanii multibank parę lat temu. Ponieważ dzięki pieniądzom, kredytom oferowanym przez łódzkie banki oraz popularnym w tamtych czasach Towarzystwach Kredytowych Miejskich, a także wielu ulgom podatkowym stosowanym przez państwo, powstały w tak krótkim czasie fortuny fabrykanckie, gdyby nie banki i owe towarzystwa kredytowe ani wille, ani wspomniane pałace, ani nawet secesyjne kamienice, które są wizytówką miasta, nigdy by nie powstały. Niektóre z nich te urokliwe, piękne secesyjne kamienice, miasta secesji, jaką jest Łódź było miejscem pracy wielu znakomitych architektów, z którym najwybitniejszym był Hilary Majewski, odpowiedzialny za budowę i wygląd wielu z nich przy ulicy Piotrkowskiej, a także autor projektów pałaców i willi fabrykanckich, także autor budynku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego z ulicy Pomorskiej.
Łódź to miasto ozdób i małych detali zauważalnych bo grubszym przyjrzeniu, ornamentów z metalu a także powoli znikających ze ścian murali. Te miasto pięknych kamienic, o kształtach studni, systematycznie odnawianych, które czasami są dla kontrastu otoczone ruinami, podwórkami gdzie jawi się brud, szarość, płacz i nędza. (min. właśnie na tym polega właśnie niepowtarzalny klimat Miasta Łodzi, negatyw a jakże ale jakie robi wrażenie na człowieku, przez to gołym okiem widać jak Łódź jest zaniedbana i jak wiele trzeba zrobić, by odzyskała ona swój dawny blask). Sama ulica Piotrkowska nie jest idealna i nawet na niej widać gołym okiem jak wiele jeszcze pracy przed nami, to już nie to samo miejsce co kiedyś, tętniące życiem, zadbane, w ciągłej przebudowie i pomysłami na nią, klimatem i otoczką, a teraz jak jest każdy widzi.
Łódź w tamtych czasach (międzywojennych i wcześniej) była miastem robotniczym gdzie lokowane były szwalnie, przędzalnie, drewniane domki tkackie, była miastem kominów, czarnego nieba, smogu i dymu unoszącego się nad miastem. Dla tych zwykłych szarych ludzi zamieszkujących dawne miasto, Łódź była po prostu miejscem pracy, dorobku, lecz mimo to ci prości ludzie na swój sposób ją kochali. Dla nich budowano domy robotnicze, famuły, o nich dbano (na pewno nie o wszystkich ale jednak), budowano szkoły, szpitale. Uruchamiano gazety, dzienniki, we wczesnym okresie nawet nie sprzedawane, lecz rozprowadzane wśród ludzi, także wśród tych niewykształconych, którzy nie potrafili nawet czytać, by skłonić ich do nauki, oraz inne instytucje pomagające biednym, potrzebującym. Dla nich i dla wszystkich mieszkańców tworzono tereny zielone, parki, których w Łodzi jest naprawdę wiele. Jednym z ładniejszych jest Park Śledzia, wtajemniczeni wiedzą co to za park i gdzie się on znajduje, miejsce nazwane w ten sposób dlatego, że przed wojną w jego miejscu znajdował się rynek żydowski i osiedle żydowskie, gdzie sprzedawano min. ryby. W czasie wojny mieściło się tam getto, zlikwidowane i w owym miejscu zburzone w całości. Także Park Promienistych, (dziś Park Szarych Szeregów) w którym mieści się pomnik ofiar hitleryzmu – dziecko przy pękniętym sercu.
Innym przykładem parku jest Park Poniatowskiego, jeden z największych łódzkich parków i chyba jeden z bardziej zadbanych i najpiękniejszych, z klimatem i historią. Na terenie parku znajduje się mały cmentarz żołnierzy rosyjskich.
Przede wszystkim właśnie w tym mieście przebiegały i problemy związane z ruchem robotniczym, rewolucja 1905 roku, strajki i inne ruchy robotnicze i nie trzeba mieć ku temu skojarzeń, gdyż w miejscu gdzie istniały wielkie fabryki i manufaktury sięgając do historii, domyślimy się tego.
Łódź to miasto tramwajów, drugie miasto w Królestwie Polskim, które otrzymało taką komunikację, co ciekawe wąskotorową oraz to, że w odróżnieniu od innych polskich miast, prąd w trakcji oraz w szynach biegnie odwrotnie (+/-). Jedną z inwestycji w naszym mieście jest Łódzki Tramwaj Regionalny, łączący Zgierz Łódź i Pabianice, największa inwestycja łódzkiego MPK ostatnich lat, miejmy nadzieję, że nie ostatnia i pomimo chaosu komunikacyjnego jaką ona przysparza i jaki się z nią wiąże, wszyscy jej kibicujemy ponieważ jej założeniami są poprawa komfortu jazdy, skrócenie czasu przejazdu oraz inne pozytywy. Miejmy nadzieję, że doczekamy się kontynuacji i kolejnych inwestycji czyli ŁTR2 i ŁTR3 łączących być może Konstantynów Łódzki, i Aleksandrów Łódzki być może należy pomyśleć o powrocie tramwaju do Rzgowa. łódzkie dzielnice to chyba najbardziej rozpoznawalne w kraju - Bałuty, także Widzew, Górna i Polesie poza tym oczywiście na mapie łodzi istnieje Śródmieście. Główną trasą przelotową przez Łódź jest aleja Włókniarzy, jedna z najbardziej łódzkich ulic w Łodzi na trasie północ – południe. Inną większą trasą jest aleja Piłsudskiego czyli trasa W – Z, czyli dawna ulica Główna. Miejsce, które komuniści uznali za swój poligon doświadczalny i wyburzyli kilkadziesiąt, jak nie więcej pięknych kamienic zamieniając to miejsce na długo w cmentarz. Powoli ten stan się zmienia, ulica pięknieje jest zabudowywana, lecz niestety czasami wielkimi pomyłkami, i nie będę tutaj wymieniał ponieważ każdy sam może się przekonać i ocenić. Co prawda każdy ma inny gust, ale niektóre budynki swoją prezencją pozostawiają wiele do życzenia.
Jeśli chodzi o łódzkie dworce kolejowe są to Łódź – Kaliska, także oszpecona przez komunistów, która to swoją świetność ma też już za sobą, jeśli chodzi o najbardziej znaną łódzką stację kolejową jest to oczywiście dworzec Łódź – Fabryczna, która przygotowywana jest do zejścia pod ziemie, na miejscu którego, na powierzchni ma być zbudowana przestrzeń i tkanka miejska.
Poza nimi znanym łódzkim dworcem (stacją), ale to już z innych niestety, smutnych powodów jest Łódź – Radegast Z tego właśnie dworca wywieziono tysiące Żydów do Auschwitz, ku zagładzie. Na wspomnianym Radogoszczu znajduje się stworzone po wojnie muzeum oraz pomnik pamięci z inskrypcją „Nie zabijaj” w kilku językach, min. po polsku, po hebrajsku i po angielsku.
Miejsce warte odwiedzenia dla tych którzy myślą, że wojna w Łodzi nie oddała trwałych śladów i piętna na zawsze.
W okolicy gdzie mieści się muzeum powstało w czasie okupacji Rozszerzone Więzienie Policyjne, (utworzone 1 lipca 1940), w fabryce włókienniczej Samuela Abbego, położonej u zbiegu obecnych ulic Zgierskiej i gen. J. Sowińskiego.
Radogoszcz był więzieniem przejściowym trafiali to ludzie z całej Polski z okolic Łodzi min. z Włocławka. Więźniów wysyłano do obozów w Sieradzu, innych, także do obozów pracy przymusowej. Radogoszcz był "domem" około 40 tys. osób. Radogoszcz nie był miejscem kaźni jednak około 2 tysięcy osób zginęło na jego terenie zanim zdążyli doczekać przesiedlenia. Najmniej szczęścia mieli ostatni więźniowie którzy osadzeni byli tu w 1945 roku.
Z nocy 17 na 18 stycznia 1945, w wyniku podpalenia zamordowano około 2 tys. osób, tragedię przeżyło ok. 30 więźniów, którym udało się ukryć. Radogoszcz dzisiaj to miejsce pamięci narodowej, także pamięci o łódzkiej tragedii, a przede wszystkim pamięci o ludzkim cierpieniu i walce z okupantem, który w Łodzi zostawił piekło.
Na pomniku który został wzniesiony na Placu Pamięci Narodowej widnieje napis:
"Tu spoczywamy zamordowani w przeddzień wolności. Imiona i ciała zabrał nam ogień, żyjemy tylko w waszej pamięci. Niech śmierć tak nieludzka nie powtórzy się więcej"
Przypomnę jeszcze, że Łódź straciła w czasie okupacji, nawet swoją nazwę, którą to naziści przemianowali na - Litzmanstadtt, od pewnego generała, który zginął pod Łodzią w 1914 roku. To tu powstało pierwsze getto żydowskie na ziemiach polskich – Litzmanstadtt Ghetto, które było jedno z największych i najdłużej funkcjonujących gett żydowskich na terenie Polski, przez które przewinęło się ponad 200 000 ludzi.
8 lutego 1940 roku na podstawie zarządzenia prezydenta policji w Łodzi Johanna Schäfera utworzone zostało łódzkie getto. Litzmannstadt Ghetto.
Powstało ono głównie na dzielnicy Bałuty oraz w części Starego Miasta. Owe dzielnice były przed wojną zamieszkałe głównie przez biedotę żydowską, która nie podlegała asymilacji, której to właśnie już przed wojną stworzono coś na wzór getta, dzielnice żydowską. Z resztą społeczność żydowska jako nie do końca asymilująca się z innymi społecznościami, z drugiej strony w Łodzi w której to pojęcie państwowości czy narodowości dopiero się rodziło nie ma się co zastanawiać nad tym że swoi trzymali się razem. W okresie szczytu na 1 km˛ przypadało ponad 40 tys ludzi. Do getta przybywały transporty Żydów z Austrii, Czech oraz innych.
Żydzi w getcie mieli własną administrację, szkolnictwo, pocztę, opiekę zdrowotną i socjalną. Nad wszystkim sprawował władzę Chaim Mordechaj Rumkowski, który sam często decydował o tym, kto ma prawo żyć a kto już nie. Jego postać do dziś budzi kontrowersje, jednak do końca miał on wiarę że uda się społeczność żydowską uratować przed całkowitą zagładą. Niestety jego wierzenia się nie spełniły. Likwidacja łódzkiego getta rozpoczęła się 23 czerwca 1944 roku do 29 sierpnia 1944 roku wywieziono do Auschwitz niemalże 100.000 Żydów.
Niestety pamięć o getcie i częściowo żydowskim pochodzeniu miasta, władzom komunistycznym było nie na rękę i pamięć o getcie jak i o jego pamiątkach znikała. Znikały i cmentarze i budynki i inne świadectwa przykrej i bolesnej przeszłości. Teraz jest inaczej, zaczynamy szukać naszych korzeni, korzeni naszego miasta, za transformacją ustrojową poszła fala transformacji przekonań samych ludzi i rozliczenie się wielu z przeszłością, lecz nie na tyle wielka żeby coś wielkiego dla bolesnej przeszłości Łodzi uczynić. Nawet teraz w tej chwili gdy to piszę część łódzkiego getta niszczeje, niszczeje szpital Heleny Wolf, dawniej budynek gettowy na naszych oczach ginie to co przypomina nam o tym co ważne dla naszego miasta i niewiele się robi żeby temu przeciwdziałać.
Poza tym w okolicach getta istniał obóz pracy dla dzieci, 15 – nasto 13 – letnich, młodszych, otoczony drutami, wieżą wartowniczą. Miejsce nieludzkiego traktowania, poniżania słabszych przez żołnierzy SS, kapo obozu innych. Komendantem obozu oraz SS Sturmbannfuhrerem w jednej osobie była osoba o nazwisku Erlich, kierownikiem obozu był niejaki Enders, lekarzem obozowym i kierowniczką obozu dziewcząt była kobieta o nazwisku Beyr, w jej aktach można odnaleźć wzmiankę o jej wykształceniu, - 4 – lata szkoły handlowej. Ją jedyną odnaleziono i postawiona przed sądem, udowodniono jej wyjątkowy sadyzm i okrucieństwo.
Do obozu trafiały dzieci nie tylko z Łodzi, ale i z całej Polski, samo skierowanie (papier) do obozu wyglądało jak prawdziwy akt sądowy, gdzie z nazistowską pedanterią próbowano prawo ubrać w bezprawie. W aktach Brunona Paluszewicza odnajdujemy przyczynę skierowania go do obozu w Łodzi – jego ojciec brał udział w trzech Powstaniach Śląskich, a on sam tłucze lampy uliczne. Jak pisze nazistowski namiestnik Ożegowa brał udział w wielu kradzieżach, lecz nie można mu ich udowodnić, ponieważ jest na tyle przebiegły, że nie udało się go złapać na gorącym uczynku.
Podsumowując wszystkie informacje wojna miastu Łodzi zadała wielki cios i dała jej piętno na lata, które do dziś wielu z nas nosi, tych co przeżyli i ich potomnym ponieważ z niemała 600.000 tysięcznego miasta jakim była miastem przed wojną, w wyniku wojny i jej wszelkich następstw życie utraciło 430.000 jej mieszkańców.
Łódź to miejsce cmentarzy, wielkich nekropolii, miejsc spoczynku wielu znanych osobistości ważnych dla miasta, a także innych pomniejszych cmentarzy, czasami też miejsc spoczynku żołnierzy rosyjskich i niemieckich. W Łodzi znajduję się największa w Europie żydowska nekropolia przy ul. Brackiej, tutaj znajdziemy mauzoleum Poznańskiego oraz groby innych fabrykantów, stary cmentarz przy ulicy Ogrodowej, który też jest pięknym, urokliwym miejscem, pełnym pomników i chociaż zaniedbany prezentuje się świetnie, z roku na rok przybywa renowacji i osób, którzy się zakochali w tym miejscu i których ono uwiodło. Innym przykładem cmentarza, którego nazwy nie mogę sobie przypomnieć jest cmentarz ewangelicki, na którym spoczął Karol Scheibler i dla którego zbudowano monumentalną kaplicę, na którą potrzeba wiele pieniędzy i środków, by ją odrestaurować. To miasto kwadratowych ulic, o kształcie siatki, prostopadłych i równoległych do siebie, lecz nie wskazujących północy i południa ani wschodu i zachodu, nie będących też na wzór nowojorskiej, która pokazuje odległości w milach od jednego miejsca na mapie do drugiego. Ten kręgosłup miasta jest bardzo wyraźny i zauważalny, na wysokości Piotrkowskiej a konkretnie Placu Wolności przy którym Piotrkowska się zaczyna, tu na niej spotykają się łódzkie prostopadłe do siebie ulice, mijając jedno ze skrzyżowań idąc w kierunku Placu Wolności po swojej lewej mamy ulicę Andrzeja, a po prawej ulicę Tuwima, który doczekał się swojej ławeczki - pomnika na Pietrynie, jak pieszczotliwie i swojsko mówi się na główną ulicę Łodzi.
Łódź to miasto filmowe z duszą i artyzmem z niepowtarzalnym klimatem, tu działa łódzka filmówka, najbardziej znana polska szkoła filmowa, w której wykładają najbardziej znani i cenieniu w polskiej sztuce filmowej aktorzy i reżyserzy, do rektorów łódzkiej filmówki należy min. Jan Machulski. Łódzka filmówka wychowała całe pokolenie zdolnych reżyserów i aktorów min. Romana Polańskiego, od którego nazwiska nazwano schody jednego z wydziałów, na których często go widywano. To gwiazdy na Piotrkowskiej, które odsłaniają sławni reżyserzy, operatorzy, aktorzy i inni którzy maja coś wspólnego z filmową branżą, jest tam także gwiazda łódzkiej aktorki - Jadwigi Andrzejewskiej, która pochodziła z rodziny mojego dziadka.
Łódź to miast wyznań, rzymskokatolickich, prawosławnych, protestanckich, ewangelickich, i judaizmu, to miasto świątyń, to piękna, monumentalna łódzka archikatedra z żółtej cegły (rzymskokatolicka) budowana przez kilkanaście lat według różnych projektów i z pieniędzy wielu fabrykantów różnych wyznań i datków wielu osób, obecnie restaurowana, lecz na którą potrzeba też wiele pieniędzy i środków, lecz którą warto i trzeba odnowić, to odnowiony kościół św Mateusza, najstarszy łódzki kościół pod wezwaniem św. Józefa, to stojący na placu Kościelnym kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najś. Marii Panny oraz kościół Ducha Świętego na Placu Wolności, plac w rzucie ośmiokąta foremnego dla tych którzy nie mogą sobie wyobrazić jego kształtu powiem, że przypomina znak stopu powszechnie stosowany na ulicach polskich miast, od którego to miejsca powstało Nowe Miasto, gdzie na nowo narodziła się Łódź przemysłowa przełomu XIX i XX wieku. Ponad którym góruje pomnik Tadeusza Kościuszki i gdzie zaczynają się cztery znane łódzkie ulice w tym i ta najbardziej znana w Polsce ulica Piotrkowska – serce i kręgosłup miasta, której świętość z wielu względów należy do przeszłości, nie zmienia to faktu, że nadal jest piękna i zachwyca blaskiem, przyciąga wzrok i obiektyw aparatu. Łódź to miejsce wielu innych kościołów i świątyń, wśród których brakuje już niestety przepięknych, wielkich i potężnych łódzkich synagog, zburzonych po wkroczeniu hitlerowców do Łodzi, a pozostały po nich tylko puste place i ruiny, przetrwały za to na szczęście piękne łódzkie cerkwie prawosławne - św Aleksego i Olgi. Dlatego też Łódź, jak niektórzy myślą, że nie została draśnięta wojną i której krew nie została przelana, są głęboko w błędzie. Każde polskie miasto zostało napiętnowane wojną, żal i Warszawy, żal Lublina, żal innych polskich miast, lecz i żal Łodzi, bo wojna prężnie rozwijającej się, coraz piękniejszej, przemysłowej Łodzi zadała wielki cios.
Miasta gdzie z wielokulturowego tyglu, z naciskiem na żydowską przeszłość miasta, komuniści urządzili sobie swój prywatny plac zabaw, wyburzając systematycznie kamienice pod poszerzane ulice, które to w Łodzi są naprawdę wąskie (a co po niektórzy uważają je za naprawdę duże) i latami szpecąc i doprowadzając śródmieście do ruiny. Stawiali pomniki komunizmu, Dierżyńskiego na Rynku Staromiejskim, tak Łódź posiada Stare Miasto, lecz nie wygląda ono tak jak w innych miastach średniowiecznych, zburzone przez hitlerowców oraz po części przez komunistów, którzy potem je odbudowali, lecz na swój wzór i upodobanie i wygląda on teraz jak jeden wielki pomnik socrealizmu. Takimi pomnikami komunizmu można uznać przedsiębiorstwa typu CH Central i DH Universal, kiedyś miejsce popularne w PRL - u, teraz zapomniane i szpecące miasto, przypominające o przeszłości, nie tej świetlanej prawdziwej łódzkiej przedwojennej Łodzi - pełną gębą, lecz o latach niewoli, która zniszczyła Łódź tak bardzo i nie dała się jej podnieść. Której to zmiany i czynniki odczuwamy także w sobie i w naszych sercach. Innymi pomnikami komunizmu w Łodzi są oczywiści blokowiska, wielkie osiedla z betonu, szczególnie Łódzki Manhattan, ciąg bloków w samym sercu miasta, może dzięki niemu łódzki skyline jest pełniejszy, lecz nie zmienia to faktu że ten gąszcz, który zamieszkuje ok. 20.000 ludzi już na zawsze zmienił wizerunek naszego miasta. Jeśli chodzi o inne blokowiska to jest ich w Łodzi sporo i gdyby zabrać Łodzi dwa największe osiedla mieszkaniowe Retkinię (swoją drogą przeurocze osiedle, obecnie już prawie w całości kolorowe, coraz piękniejsze i coraz bardziej zadbane, najlepsze miejsce pod słońcem i piramidami) oraz Widzew Wschód, Łódź pod względem mieszkańców byłaby dopiero za Wrocławiem. Nie zmienia to faktu że miejsce Łodzi w historii Polski, a dokładnie od XIX wieku było zawsze i na zawsze już pozostanie pomimo wojny, błędów komunistów, czarnego wizerunku kreowanego w mediach.
Nie można przekreślać Łodzi, ponieważ w Łodzi mieszkali i tworzyli ludzie tworzący historię Polski, tutaj odbywały się ważne wydarzenia, to tu między innymi powstał pierwszy „Pomnik Nieznanego Żołnierza" w Polsce, to tu obecny był pierwszy aparat telefoniczny w Królestwie Polskim w czasach zaborów, to łódzcy fabrykanci obdarowali Muzeum Narodowe w Warszawie swoimi zbiorami i eksponatami. Tu w Łodzi był jeden z 6 w Europie, jedyny w Polsce egzemplarz skrzypiec autorstwa Stadivariusa oraz konkurs talentów wirtuozów muzyki smyczkowej. Tu w Łodzi urodził się Julian Tuwim, Artur Rubinstein, słynny pianista, którego Oscar którego otrzymał przechowywany jest w Muzeum Historii Miasta Łodzi, i wielu innych znanych osobistości literatury, sztuki i innych osób, którzy tworzyli i działali w i dla Łodzi, lecz także dla Polski. Do ludzi, których szanuję za pracę, wenę i twórczość zaliczam Adam Ostrowskiego czyli popularnego O.S.T.R. - symbol Łodzi i Bałut.
Łódź to miasto kultury i sztuki, miasto festiwalowe, miejsce gdzie odbywa się Camerimage, konkurs operatorów filmowych oraz ostatnio zakorzeniony Vena Festival dla debiutujących i początkujących artystów muzyki. To także ze względu na korzenie miasta i wielokulturowość - Festiwal Dialogu Czterech Kultur, przypominający o wspólnych dziejach Polaków, Żydów ,Niemców i Rosjan, którego forma jest różna, przebiega przez muzykę, literaturę, taniec oraz sztukę. To miasto w którym to znajduje się muzeum Sztuki, posiadające największe zbiory w Polsce jeśli chodzi o sztukę nowoczesną, sztukę Abakanowicz nieznanej w szerszych kręgach, lecz zdolnej i cenionej autorki o nazwisku Kobro , od której to nazwiska będzie się nazywał Rynek miejsce spotkań sztuki z nowoczesnością, gdzie będzie się mieściła siedziba Festiwalu Sztuki Świata w starej Elektrowni EC1. Gdzie człowiek odwiedzający Łódź zapomni o stereotypach i spotka Łódź zupełnie inną, nie taką jaką on sam widział wcześniej, lecz chociaż namiastkę miejsca, które opisał i przedstawił Władysław Reymont w swojej książce pt: "Ziemia obiecana", miejscu gdzie po przyjeździe do Łodzi, po wyjściu na powierzchnię ze schowanego pod ziemią dworca Łódź Fabryczna, zobaczy inną piękną, zupełnie odmienioną Łódź, namiastkę właśnie tego co Łódź straciła i co jej przez lata odbierano, to są na razie tylko plany i marzenia, lecz do których my łodzianie powinniśmy dążyć całym sercem, by tak właśnie się stało.
błahu
dawidny February 28th, 2009, 02:44 PM Bardziej rzeczowy opis Historii Łodzi Betona niestety tylko pierwszy rozdział, obiecał wkleić dalszy ciąg czy to że korzystał z różnych źródeł publikacji należy go uznać plagiatorem??
http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=18887944&postcount=481
HuBar trochę więcej dystansu, ale dzięki że zauważyłeś pewne niejasności i braki, a prawo autorskie szanuję i nie mam zamiaru zabierać czegoś komuś co nie należy do mnie, tamten tekst napisałem dobry czas temu wstecz i miał mankamenty, nie przeczę korzystanie z wikipedii pewnie było błędem, napisane było w poście że korzystałem z wikipedii tworząc go więc nie wiem o co masz pretensje, a że widzę że mało znasz wątek Ziemia Obiecana to nie dziwię się że czasami nie znasz niektórych faktów.
pozdrawiam
Edit
Nie odpowiedziałeś mi na jednego posta więc proszę zrób to teraz, zarzuciłeś mi syndrom PRL, który objawia się u mnie tęsknotą za szalonymi latami '90. Obrzydź mi je wklej zdjęcia albo napisz mały tekst o tym jakie były te lata. Wiele nie pamiętam ale sobie chętnie przypomnę. Powiedz mi jakie były naprawdę te lata szczególnie pierwsza połowa tych lat.
http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=17351808&postcount=176
Tu jest ta gorsza strona, sam wiem że wiele rzeczy było rzeczy do zrobienia wiele zaniechano, spoczęto na laurach, ale teraz jest lepiej ale nigdy nie jest tak dobrze żeby nie mogło być lepiej.
http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=17571264&postcount=226
Najważniejsza rzecz, inni wtedy byli ludzie. Ich mentalność, a to jest więcej warte niż kilka ładnych zakątków miasta którymi dysponujemy dzisiaj.
To była Łódź jej siła nie to co mamy dzisiaj...
http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=17351877&postcount=178
Specjalnie dla Jakuba Polewskiego osławione piramidy o których rozmawialiśmy jakiś czas temu :)
http://www.piotrkowska.pl/zdjecia/instalacje95/inst01.jpg
Tak Piotrkowska żyła wtedy
http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=17351905&postcount=180
http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=17351932&postcount=181
1998 – 575 urodziny Łodzi
http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=17351967&postcount=182
A jak jest dzisiaj każdy widzi. Jakie były obchody w tamtym roku. No jakie HuBar ? O ile lat poszliśmy do przodu od tamtych czasów ? Jak Piotrkowska powinna wyglądać dzisiaj patrząc na te zdjęcia. 2 razy lepiej 3, 10 ? Dlaczego nie jest lepiej a jakieś 3 razy gorzej ?
Proszę Cię napisz mi tekst który mi raz na zawsze obrzydzi Łódź tamtych lat, jeszcze raz serdecznie pozdrawiam :)
ww_lodz February 28th, 2009, 03:13 PM http://www.piotrkowska.pl/zdjecia/instalacje95/inst01.jpg
Boże jaki kosmos!
dawidny February 28th, 2009, 03:58 PM Kosmos ale nasz własny :) Gdzie indziej na świecie znalazłbyś taki jak nie w Łodzi. :) Wielu z Was zapomniało te lata, a szkoda.
A jeszcze jedno spostrzeżenie zauważyliście ile drzew w Pasażu Schillera mieliśmy, a ile mamy dzisiaj??
Moda proszę kiedy doczekam się odpowiedzi HuBara o przeniesienie postów do wątku [Łódź] Ziemia Obiecana
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=16064035#post16064035
No i jak tu się nie odwoływać do przeszłości ;)
Historia nauczyła nas tylko jednego że niczego nas nie nauczyła.
dawidny February 28th, 2009, 04:15 PM Panoramy Piotrkowskiej
http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=17674451&postcount=255
snakemaycry March 1st, 2009, 01:04 AM O piramidki ! Już zapomniałem nawet że tam stały.
HuBar March 1st, 2009, 01:10 AM doczekam się odpowiedzi HuBara
Ale na co tu odpowiadać? Wikipedia jest darmową skarbnicą wiedzy o Łodzi i w żadnym wypadku korzystanie z jej zasobów nie jest błędem. Ale nawet tam wszelkie fakty powinny mieć przypisy. Zwróciłem Ci uwagę, bo widzę z jaką beztroską kopiujesz całe teksty i wklejasz, bez podania źródła. Nie wystarczy podać w pierwszym poście, że "będę tu wklejał teksty z gazeta.pl, dziennik.lodz.pl wikipedia.pl itd.".
Dla przykładu powiem, że szukając informacji w sieci, znalazłem pewne interesujące mnie wiadomości tylko na dwóch stronach w internecie - na stronie gazeta.pl (źródło) i na SCC przekopiowany w całości tekst (już bez podania źródła). Nie widziałem też, abyś podawał źródło pochodzenia fotek.
Aha, nie będę ci obrzydzał początku lat 90.
HuBar March 1st, 2009, 02:49 AM W Fucktach mówią o koncercie Domingo. Oczywiście kontekst pejoratywny.
NOŻ KU.WA, jakby taka impreza była we Wrocławiu to by się TVN posrał ze szczęście i na pasku by leciało, jaki to wspaniałe miasto.
Szlag mnie trafia.:bash::bash::bash::bash::bash:
Gdyby ktoś jeszcze nie widział co ta kretynka znowu wyprawia to proszę zobaczyć tutaj: http://www.tvn24.pl/28377,1588449,1,1,cenny-popis,fakty_wiadomosc.html
Znajdzie się ktoś chętny na tym forum, aby 21 marca coś podziałać przed siedziba łódzkiego TVN? 21 marca zwyczajowo pali się i topi marzannę... :nuts:
JAKUB POLEWSKI March 1st, 2009, 03:45 AM Specjalnie dla Jakuba Polewskiego osławione piramidy o których rozmawialiśmy jakiś czas temu :)
A dziękuję bardzo! :) Dzięki tej focie wogóle przypominam sobie, o co chodziło z piramidami! Duże DZIĘKI!
Faktycznie, szkoda, że ich nie ma. Były świetne. Tzn. trochę poprawy designu by im nie zaszkodziło, ale i tak sama forma ciekawa... jak ktoś już napisał: KOSMOS ;)
Wituł March 1st, 2009, 11:12 AM Gdyby ktoś jeszcze nie widział co ta kretynka znowu wyprawia to proszę zobaczyć tutaj: http://www.tvn24.pl/28377,1588449,1,1,cenny-popis,fakty_wiadomosc.html
Znajdzie się ktoś chętny na tym forum, aby 21 marca coś podziałać przed siedziba łódzkiego TVN? 21 marca zwyczajowo pali się i topi marzannę... :nuts:
Nie, no wścieknę się chyba. Już się wybudziłem po obejrzeniu. wg tvn-u w Łodzi tylko płoną kamienice, robi się najróżniejsze przekręty a gdy ma się dziać coś ciekawego, trzeba się doszukać dziury w całym. Ta kobieta jest chora. jej postawa jest bezgranicznie antyłódzka. Oprócz tego, może ja mam już chore jazdy na tym punkcie, ale wydaje mi się że często bywa tak, że gdy są prezentowane jakieś przykre wiadomości z województwa, często marzanna kończy "fuckty, Łódź" podczas gdy reporterzy z innych regionów tak już nie robią........chociaż może to ja się doszukuję takich dziwnych drobnostek.
W każdym razie ja na akcję się piszę
Spike J March 1st, 2009, 11:57 AM ^^
Ja już od dawna mam podobne spostrzeżenia. Też zastanawiałem się czy nie przesadzam. Jednak kiedy właśnie po tym reportażu nawet Moja Lady(która nie podziela mojego zachwytu Łodzią)sama z siebie stwierdziła, że to było przegięcie, utwierdziłem się w przekonaniu o niechęci tej stacji do naszego miasta.
Ps. pozwolę sobie powtórzyć mój poprzedni post(a przede wszystkim zawarte w nim pytanie), bo chyba zaginął w natłoku informacji od dawidnego:
Na tym czymś jest niby adres UMŁ, ale nie jestem wcale pewien czy to ich zasługa. Wiecie kto na to wpadł? Moim zdaniem dobry pomysł.
http://x4du.forweb.pl/20090.jpg
J.T.Fly March 1st, 2009, 12:22 PM Znajdzie się ktoś chętny na tym forum, aby 21 marca coś podziałać przed siedziba łódzkiego TVN? 21 marca zwyczajowo pali się i topi marzannę... :nuts:
Ja jestem chętny.
JAKUB POLEWSKI March 1st, 2009, 12:27 PM Nie, no wścieknę się chyba. Już się wybudziłem po obejrzeniu. wg tvn-u w Łodzi tylko płoną kamienice, robi się najróżniejsze przekręty a gdy ma się dziać coś ciekawego, trzeba się doszukać dziury w całym. Ta kobieta jest chora. jej postawa jest bezgranicznie antyłódzka. Oprócz tego, może ja mam już chore jazdy na tym punkcie, ale wydaje mi się że często bywa tak, że gdy są prezentowane jakieś przykre wiadomości z województwa, często marzanna kończy "fuckty, Łódź" podczas gdy reporterzy z innych regionów tak już nie robią........chociaż może to ja się doszukuję takich dziwnych drobnostek.
W każdym razie ja na akcję się piszę
Może Marzanna tym razem też będzie miała o czym napiać: "Łodzianie - wampiry, napastują dziennikarzy!" ;)
Wituł March 1st, 2009, 12:37 PM i jeszcze podoba mi się przyrównanie wydatku półtora miliona zł do "równoważenia szans niepełnosprawnych- 280 tysięcy" bardzo konkretne zestawienie, co to znaczy równoważenie szans niepełnosprawnych?
poza tym skoro takie Hollyłódzkie love story kosztowało 1 milion- za Stachurskiego, Koterskiego i Ibisza, to półtora miliona za Domingo nie uważam za wygórowaną cenę.
JAKUB POLEWSKI March 1st, 2009, 12:43 PM i jeszcze podoba mi się przyrównanie wydatku półtora miliona zł do "równoważenia szans niepełnosprawnych- 280 tysięcy" bardzo konkretne zestawienie, co to znaczy równoważenie szans niepełnosprawnych?
Jak to co? Że różni niepełnosprawni widocznie mają różne szanse i trzeba je równoważyć, żeby każdy niepełnosprawny miał podobne/takie same te szanse. Czyli nie może być niepełnosprawnych o większych i mniejszych szansach. Np. osoba bez nogi musi mieć takie same szanse co osoba bez działającego rdzenia. Przynajmniej tak wynika z tego, co zacytowałeś ;)
fanfix March 1st, 2009, 12:54 PM ^^
Ps. pozwolę sobie powtórzyć mój poprzedni post(a przede wszystkim zawarte w nim pytanie), bo chyba zaginął w natłoku informacji od dawidnego:
Na tym czymś jest niby adres UMŁ, ale nie jestem wcale pewien czy to ich zasługa. Wiecie kto na to wpadł? Moim zdaniem dobry pomysł.
http://x4du.forweb.pl/20090.jpg
Jak najbardziej UMŁ. Jest takich dwóch w wydziale komunalnym, którym na prawdę zależy na tym mieście i pomimo kłód rzucanych zewsząd pod nogi cały czas działają na jego rzecz :)
Ta strona:
http://czystemiasto.uml.lodz.pl/aktualnosci.php
i to forum:
http://czystemiasto.uml.lodz.pl/forum.php
nie powstały od tak sobie, "bo pani przy kawie sobie wymyśliła"
Jeśli uwierzycie, że to od Was zależy czystość tego miasta to na prawdę zrobi się tu czyściej - narzędzia są tylko trzeba z nich korzystać.
JAKUB POLEWSKI March 1st, 2009, 01:48 PM Jak najbardziej UMŁ. Jest takich dwóch w wydziale komunalnym, którym na prawdę zależy na tym mieście i pomimo kłód rzucanych zewsząd pod nogi cały czas działają na jego rzecz :)
Oni się nie liczą jako UMŁ ;)
BTW - macie więcej takich naklejek, albo wzór do przesłania na skrzynkę? ;P
Wesoły Romek March 1st, 2009, 01:49 PM Tak mieszkańcy Łodzi kochają swego Prezydenta :) będąc wczoraj na V Pojedynku Gigantów w Hali Sportowej sam przywitałem Pana Prezydenta tymi okrzykami aż żal mi się go zrobiło naprawdę... :)
Od 6:15, niestety tylko takie nagranie znalazłem ale jakieś tam gwizdy słychać
0uLLjoju9xc
Oto krótka moja relacja :
Kropa : I wszyscy razem teraz TAK SIĘ BAWI TAK SIĘ BAWI CAŁA ...
Ludzie : UUUUUUUUU FIFIFIFI GWIWIWIW
Kropa : TAK SIĘ BAWI TAK SIĘ BAWI CAŁA ŁÓ....
Ludzie : UUUUU FIFIFIFIFFFIFIFIFIFII UUUUUUUUUUUUUU
Prowadzący : Proszę pań.....
Ludzie : UUUUUUUU
Kropa : No to jeszcze raz TAK SIĘ BAWI TAK SIĘ BAWI CAŁA ŁÓDŹ
Ludzie : UUUUU FIFIFIIFIFIFFIFIFIIFIFII
Kropa : Noi EXTRA !!!!
:)
www.mmlodz.pl
Pojedynek Gigantów - puchar Strongmen w Łodzi
Łódzka hala sportowa w sobotę znów tętniła życiem. Powodem do jej odwiedzenia był piąty pojedynek gigantów, czyli zawody strongmenów z udziałem Mariusza Pudzianowskiego oraz całej czołówki polskich siłaczy.
Na trybunach zasiadło ponad 5 tysięcy widzów, a program poprowadził niezawodny Irek Bieleninik. Całość nagrywała telewizja TVN, w której już niebawem będzie można zobaczyć pojedynek.
Cała oprawa spektaklu wyglądała imponująco. Zawodnicy wjechali na arenę zmagań z olbrzymimi ciężarami na motocyklach prowadzonych przez zaprzyjaźniony z nimi klub Knight Riders.
Zawody oficjalnie otworzył Prezydent Łodzi - Jerzy Kropiwnicki, który nie spotkał się z życzliwością publiczności. Widzowie okazali mu swoją opinię gwiżdżąc z całych sił.
Niestety faworyt pucharu nie dotrwał do końca zawodów, a to za sprawą odnowionej kontuzji mięśnia i musiał oddać pole walki swoim konkurentom. Pomimo tego, do końca pokazał, jak należy postępować w sporcie i czym jest naprawdę sportowy duch walki. Za to został nagrodzony gromkimi brawami łódzkiej publiczności. Podczas przerwy każdy mógł spróbować swoich sił podnosząc ponad głowę 32-kilowy ciężar zwany w języku siłaczy czajnikiem. Niektórzy mięli z tym poważne problemy, ale byli i tacy, co zadziwili samych strongmenów.
Łódzkie zawody wygrał Krzysztof Radzikowski, któremu serdecznie gratulujemy.
Klasyfikacja końcowa:
1.Radzikowski
2.Szymański
3.Kobylarz
4.Orzeł
5.Baron
6.Nowotniak
7.Toczek
8.Pudzianowski (zerwany biceps w pierwszej konkurencji)
Tylko szkoda, że Pudzian szybko sobie poszedł :(
Spike J March 1st, 2009, 01:54 PM BTW - macie więcej takich naklejek, albo wzór do przesłania na skrzynkę? ;P
Przyłączam się do tego pytania.
dawidny March 1st, 2009, 02:35 PM Ale na co tu odpowiadać? Wikipedia jest darmową skarbnicą wiedzy o Łodzi i w żadnym wypadku korzystanie z jej zasobów nie jest błędem. Ale nawet tam wszelkie fakty powinny mieć przypisy. Zwróciłem Ci uwagę, bo widzę z jaką beztroską kopiujesz całe teksty i wklejasz, bez podania źródła. Nie wystarczy podać w pierwszym poście, że "będę tu wklejał teksty z gazeta.pl, dziennik.lodz.pl wikipedia.pl itd.".
Dla przykładu powiem, że szukając informacji w sieci, znalazłem pewne interesujące mnie wiadomości tylko na dwóch stronach w internecie - na stronie gazeta.pl (źródło) i na SCC przekopiowany w całości tekst (już bez podania źródła). Nie widziałem też, abyś podawał źródło pochodzenia fotek.
Aha, nie będę ci obrzydzał początku lat 90.
Kopiuję, kopiowałem jeśli już do wątku Ziemia Obiecana, jak zauważyłeś lub nie zauważyłeś bo nie widzę żebyś korzystał z tego wątku, przeszkadza Ci mała encyklopedia Łodzi tu na SSC to to zaznacz tam w wątku, masz zarzuty pisz wątek jest dla wszystkich, jakiś czas temu zaprzestałem sie zajmować na poważnie wątkiem bo nie widzę entuzjazmu ze strony innych forumowiczów, wyobraź sobie gdyby tworzyło go 20 ludzi, nie jeden, dwóch, trzech. To tak dla wyjaśnienia. Skopiowałem całe teksty o łódzkich fabrykantach, o łódzkich kamienicach, fabrykach i innych. Niemalże w każdym z nich jest informacja skąd informacje pochodzą. A jeśli nie ma to jeśli w kilku postach ich zabrakło to jeśli większość z nich pochodziła np. o fabrykantach z wikipedii, to reszta też jest z tego źródła. Wszystko da się naprawić, mogę edytować posty. Co do zdjęć to jakie masz zastrzeżenia, większość zdjęć w wątku Ziemia Obiecana jest moich, szkoda ze się już nie pojawiają, jest parę bez podpisu pewnie z powodu pośpiechu i mechanicznego wklejania.
Ten wątek powstał dla nas wszystkich masz swój blog to się go trzymaj, robisz swoje ja też robię swoje, przynajmniej dopóki miałem jakąś motywację, czy chciałem coś ulepszyć na Forum. Dla mnie, że to Forum ma większe możliwości niż blog i wikipedia razem wzięta, dlatego nie będę zakładał nowej strony, ani nie będę pisał na wikipedii. Jeśli mi coś zarzucasz podaj konkret, podaj link podaj że komuś coś ukradłem że zrobiłem to świadomie z premedytacją i w złej wierze. Co za informację znalazłeś tu i na jeszcze innej stronie, na gazecie konkrety miałeś z tym wątpliwości od tego jest PM. Robię coś notorycznie coś więcej niż inni tu na Forum którzy czasem też nie podają źródła? Do wszystkich teraz będziesz tego powodu miał swoje powody, mam patrzeć na Ciebie jak policjanta, który mnie zakabluje bo czasem zrobię coś nie tak? Wszystkich będziesz kontrolował, Ciebie też kontrolować? Nie wiesz kto jest autorem zapytaj na PM. Ja jak widzę zdjęcia wklejane przez lenina to nie zastanawiam się jakim to on jest świetnym fotografem bo wiem że on zdjęć w zasadzie nie robi tylko klikam pokaz obraz i sprawdzam skąd dane zdjęcie pochodzi i nie zauważyłem żeby specjalnie się on tym przejmował. Ty za to przy każdej okazji reklamujesz swojego bloga, rzadko tam zaglądam tylko z przymusu kiedy dajesz linka. Nie możesz raz wkleić całego zdjęcia z podpisem autor HuBar ? A szkoda że nie obrzydzisz bo były złe strony ale pamięta się te lepsze. Ja może napisze, ale z czasem, wkleję do wątku Ziemia Obiecana będziesz chciał przeczytasz.
dawidny March 1st, 2009, 02:39 PM Tak mieszkańcy Łodzi kochają swego Prezydenta :) będąc wczoraj na V Pojedynku Gigantów w Hali Sportowej sam przywitałem Pana Prezydenta tymi okrzykami aż żal mi się go zrobiło naprawdę... :)
Od 6:15, niestety tylko takie nagranie znalazłem ale jakieś tam gwizdy słychać
0uLLjoju9xc
Oto krótka moja relacja :
Kropa : I wszyscy razem teraz TAK SIĘ BAWI TAK SIĘ BAWI CAŁA ...
Ludzie : UUUUUUUUU FIFIFIFI GWIWIWIW
Kropa : TAK SIĘ BAWI TAK SIĘ BAWI CAŁA ŁÓ....
Ludzie : UUUUU FIFIFIFIFFFIFIFIFIFII UUUUUUUUUUUUUU
Prowadzący : Proszę pań.....
Ludzie : UUUUUUUU
Kropa : No to jeszcze raz TAK SIĘ BAWI TAK SIĘ BAWI CAŁA ŁÓDŹ
Ludzie : UUUUU FIFIFIIFIFIFFIFIFIIFIFII
Kropa : Noi EXTRA !!!!
:)
www.mmlodz.pl
Pojedynek Gigantów - puchar Strongmen w Łodzi
Łódzka hala sportowa w sobotę znów tętniła życiem. Powodem do jej odwiedzenia był piąty pojedynek gigantów, czyli zawody strongmenów z udziałem Mariusza Pudzianowskiego oraz całej czołówki polskich siłaczy.
Na trybunach zasiadło ponad 5 tysięcy widzów, a program poprowadził niezawodny Irek Bieleninik. Całość nagrywała telewizja TVN, w której już niebawem będzie można zobaczyć pojedynek.
Cała oprawa spektaklu wyglądała imponująco. Zawodnicy wjechali na arenę zmagań z olbrzymimi ciężarami na motocyklach prowadzonych przez zaprzyjaźniony z nimi klub Knight Riders.
Zawody oficjalnie otworzył Prezydent Łodzi - Jerzy Kropiwnicki, który nie spotkał się z życzliwością publiczności. Widzowie okazali mu swoją opinię gwiżdżąc z całych sił.
Niestety faworyt pucharu nie dotrwał do końca zawodów, a to za sprawą odnowionej kontuzji mięśnia i musiał oddać pole walki swoim konkurentom. Pomimo tego, do końca pokazał, jak należy postępować w sporcie i czym jest naprawdę sportowy duch walki. Za to został nagrodzony gromkimi brawami łódzkiej publiczności. Podczas przerwy każdy mógł spróbować swoich sił podnosząc ponad głowę 32-kilowy ciężar zwany w języku siłaczy czajnikiem. Niektórzy mięli z tym poważne problemy, ale byli i tacy, co zadziwili samych strongmenów.
Łódzkie zawody wygrał Krzysztof Radzikowski, któremu serdecznie gratulujemy.
Klasyfikacja końcowa:
1.Radzikowski
2.Szymański
3.Kobylarz
4.Orzeł
5.Baron
6.Nowotniak
7.Toczek
8.Pudzianowski (zerwany biceps w pierwszej konkurencji)
Tylko szkoda, że Pudzian szybko sobie poszedł :(
Nic nowego ;) Łódź kocha swojego prezydenta :lol:
dawidny March 1st, 2009, 02:40 PM A dziękuję bardzo! :) Dzięki tej focie wogóle przypominam sobie, o co chodziło z piramidami! Duże DZIĘKI!
Faktycznie, szkoda, że ich nie ma. Były świetne. Tzn. trochę poprawy designu by im nie zaszkodziło, ale i tak sama forma ciekawa... jak ktoś już napisał: KOSMOS ;)
Nie ma za co ;)
Matticitt March 1st, 2009, 05:46 PM A ta kamienica już na niebiesko :)
http://www.piotrkowska.pl/zdjecia/pozeglata1997/pozegnanie02.jpg
PS. Nie rozumiem waszego zdziwienia anty-łódzką postawą TVN-u.
Po pierwsze TVN jest wa-wską stacją a w wa-wie nie lubią Łodzi (zresztą tak jak my ich).
Poza tym przecież Łodzi nie było nawet na mapie prognozy pogody. Pojawiła się ze dwa lata temu. I wszystko. Teraz w Łodzi powinni otworzyć ogólnopolską TV i nadawać na wafkę.
ww_lodz March 1st, 2009, 05:51 PM ^^ No jest Patio :) 'W Warszawie wystąpi Madonna, największe beztalencie świata' ;)
ZSB March 1st, 2009, 07:39 PM Nic nowego ;) Łódź kocha swojego prezydenta :lol:
No nic nowego. Przypomniał mi się od razu niedawny ranking zlecony przez media wśród mieszkańców miast dużych.
Wyszło na to, że oceniamy naszego Prezydenta gorzej niż Poznaniacy swojego oskarżonego w aferze z gruntami dla Kulczyków i Olszynianie swojego oskarzonewgo w procesie o molestowanie seksualne i gwałt.
Kto z Was chciałby być prezydentem takiego elektoratu :) Albo inaczej: kto by się odważył :)
Pozdr,
Kuba
ww_lodz March 1st, 2009, 07:52 PM I to tłumaczy czemu nie przyszedł na koncert Polsatu :D
Ale to dobrze, nie zrobił sobie i miastu [dla niektórych: jeszcze większego] wstydu...
andrew100 March 1st, 2009, 08:43 PM Ja się piszę na palenie/topienie Marzanny... :)
marzec March 1st, 2009, 08:53 PM I to tłumaczy czemu nie przyszedł na koncert Polsatu :D
Ale to dobrze, nie zrobił sobie i miastu [dla niektórych: jeszcze większego] wstydu...
A propos Polsatu. Opinia pewnej przypadkowej osoby zamieszkałej 200 km od Łodzi: AAAA widziałam koncert z Łodzi ostatnio w tv, ale piękna ulica ta wasza.... eee Piotrkowska, muszę sie wybrać może latem.
dawidny March 1st, 2009, 09:19 PM Piotrkowska nocą zawsze jest ładna za dnia już niekoniecznie, mam nadzieje ze ta osoba nie dostanie szoku jak zderzy się z rzeczywistością ;) Nie całkiem serio więc nie komentować. Aczkolwiek po ciemku mniej się zauważa, nawet to że każda latarnia inna ;)
ww_lodz March 1st, 2009, 09:32 PM Dostanie szoku i zejdzie :)
Więc jej lepiej nie zapraszaj, chyba, że jej nie lubisz :D
Wituł March 1st, 2009, 11:26 PM nie no, ludzie, nie załamujcie mnie. Takie pieprzenie że Piotrkowska jest tragiczna jest ostro przesadzone. Co się Wam w takim razie podoba w Łodzi skoro po zobaczeniu Piotrkowskiej można doznać szoku?!
pewnie w innych miastach slumsy nawet tak źle nie wyglądają tak?
przyjedzie taki poznaniak czy krakowiak i jak zobaczy Piotrkowską to pier@#$nie na zawał, bo taka brzydka, tak?:bash:
a tak w ogóle to dla mnie wiele ulic wygląda ciekawiej po zmroku, szczególnie przy podświetleniu elewacji kamienic, nie tylko TAKIE jak Piotrkowska, baa nawet Nowy Świat!!
JAKUB POLEWSKI March 1st, 2009, 11:45 PM Po prostu nie chodzi o porównywanie się do innych, ale dążenie do ideału, jakim jest oryginalna szlachetna przestrzeń Piotrkowskiej sprzed wojny. Warto zaorać ten róż-beton i latarnie z Castoramy, żeby przywrócić tutaj XIX-wieczny klimat uliczny (granit, stylowe latarenki jak na zdjęciach historycznych, torowisko itd.).
Matticitt March 2nd, 2009, 02:13 AM nie no, ludzie, nie załamujcie mnie. Takie pieprzenie że Piotrkowska jest tragiczna jest ostro przesadzone. Co się Wam w takim razie podoba w Łodzi skoro po zobaczeniu Piotrkowskiej można doznać szoku?!
pewnie w innych miastach slumsy nawet tak źle nie wyglądają tak?
przyjedzie taki poznaniak czy krakowiak i jak zobaczy Piotrkowską to pier@#$nie na zawał, bo taka brzydka, tak?:bash:
a tak w ogóle to dla mnie wiele ulic wygląda ciekawiej po zmroku, szczególnie przy podświetleniu elewacji kamienic, nie tylko TAKIE jak Piotrkowska, baa nawet Nowy Świat!!
^^ Wiesz, nie chodzi o to, że Piotrkowska jest tragiczna. Chodzi o to, że jest piękna ale wielu ludzi nie ma daru spostrzegania piękna spod różowej kostki, tuzinu meneli i wszechobecnego brudu. Mnie osobiście w Łodzi podobają się kamienice i klimat ale nie uważam, że Łódź w takim kształcie jak teraz jest najpiękniejszym miastem na świecie, chociaż mogłaby być. Chodzi też o to, że nawet Pcim Dolny ma chociaż jeden zadbany kawałek a Łódź nie. Nawet jeden centymetr kwadratowy się nie nadaje do oglądania i Ja osobiście od różowej kostki i Castoramowych latarni wolę asfalt i krzywe, szare, popękane płyty chodnikowe jak na każdej innej ulicy.
Rynek w Cieszynie:
http://www.strykowski.net/cieszyn/Cieszyn_-_zdjecia_rynku,_rynek_w_Cieszynie_2351.jpg
Rynek w Złotoryi:
http://www.umwd.pl/informator/gminy/zlotoryja_miasto/rynek.jpg
Piotrkowska:
http://bi.gazeta.pl/im/3/5023/z5023553X.jpg
I co sprawia, że nawet na zadupiu mają ładniejsze "stare miasto" niż w prawie 800000 mieście ???
KRNĄBRNY March 2nd, 2009, 07:41 AM jedne zdjecia pocztowkowe z piekna pogoda, a w Lodzi amatorski strzal w deszcz. ale jestes obiektywny gosc:-)
Stavrotti March 2nd, 2009, 10:03 AM ^^ A w dodatku na obu zdjeciach pusto, nudno i martwo, niczym w jakims prowincjonalnym muzeum (w Cieszynie to nawet wiecej golebi niz ludzi). Jezeli Piotrkowska mialaby przypominac cos takiego, to dziekuje. Wole, zeby wygladala raczej tak (w zaleznosci od pory roku czy dnia, ofkors):
http://farm4.static.flickr.com/3061/3076405189_17d0806764.jpg
http://farm1.static.flickr.com/39/75278468_a439b620db_o.jpg
http://farm3.static.flickr.com/2113/1782564452_b575648da5_b.jpg
kubako83 March 2nd, 2009, 11:01 AM Sporo jeżdżę po Polsce i odwiedzam różne miasta-zarówno te duże i małe. I podany wyżej przykład Cieszyna i Zlotoryi mnie wcale nie dziwi. Małe miasta zwykle mają bardzo ładne i zadbane centra. Nie wiem co jest tego przyczyną, ale biorąc pod uwagę moja obserwację czekam aż Łódź osiągnie pułap 100.000 mieszkańców-może Sztab Piotrkowska zacznie działać:)
fanfix March 2nd, 2009, 11:27 AM Małe miasta mają ładne rynki ponieważ są małe. Łatwiej znaleźć pieniądze na odnowienie 20 kamienic, które stanowią 80% całego zabytkowego układu urbanistycznego miasteczka, niż na odnowienie 200 kamienic, które stanowią 5% zabytkowego układu urbanistycznego Łodzi (liczby to szacunki - chciałem pokazać skalę)
ww_lodz March 2nd, 2009, 02:01 PM Piękne ryneczki, które zamierają po 22. Nie zazdroszczę :D
kubako83 March 2nd, 2009, 02:36 PM Piękne ryneczki, które zamierają po 22. Nie zazdroszczę :D
Jeśli miałbym wybierać między ładnym i zadbamym centrum, gdzie życie zamiera po 22 a syfiastym i zniszczonym gdzie życie tętni do późnych godzin nocnych to wybieram to pierwsze. Ideałem zaś jest połączenie tych dwóch miejsc w ładne,czyste i pełne ludzi bez względu na porę. Nie rozumiem czemu Twoim zdaniem te atrybuty sie wykluczają (tak wnioskuje z Twojej wypowiedzi). Tak to jest, że w małym miasteczku jest mało ludzi. A im ich mniej tym mniej w ogóle bawi się na mieście a jeszcze mniej robi to w środku tygodnia do 4 rano. Trudno oczekiwać że Złotoryia otworzy uniwersytet na kilkadziesiąt tysięcy studentów...
Spike J March 2nd, 2009, 03:08 PM Syfiaste i zniszczone? Według Ciebie Piotrkowska taka właśnie jest?:ohno:
To nie jest najbardziej zadbane miejsce na Ziemi, ale z tymi słowami to przesadziłeś.
kubako83 March 2nd, 2009, 03:21 PM Syfiaste i zniszczone? Według Ciebie Piotrkowska taka właśnie jest?:ohno:
To nie jest najbardziej zadbane miejsce na Ziemi, ale z tymi słowami to przesadziłeś.
Nie,nie! Nie miałem na myśli Piotrkowskiej ani żadnego innego konkretnego miejsca. Chcialem jedynie zestawić ze soba dwa skrajne,kontrastujące przykłady. Jestem miłośnikiem Piotrkowskiej i mimo jej minusów to właśnie tam prowadzę każdego znajomego z innego miasta.
stasu March 2nd, 2009, 03:26 PM tylko wszyscy zapominają o skali bo gdyby piotrkowska była rynkiem to by zmieścić wszystkie kamienice które przy niej stoją na odcinku pl Wolności Mickiewicza wyszedł by kwadrat o boku ok 950m obwód 3800m Cieszyński rynek w obwodzie ma 300m to tak jak by porównywać Jumbo jeta z awionetką
Spike J March 2nd, 2009, 03:28 PM Nie,nie! Nie miałem na myśli Piotrkowskiej ani żadnego innego konkretnego miejsca. Chcialem jedynie zestawić ze soba dwa skrajne,kontrastujące przykłady. Jestem miłośnikiem Piotrkowskiej i mimo jej minusów to właśnie tam prowadzę każdego znajomego z innego miasta.
Chyba że tak :). Myślałem ze porównywałeś Piotrkowską z wymienionymi rynkami.
Piotrkowskiej do ideału brakuje wiele, ale mimo wszystko dalej ma swój ogromny urok.
Matticitt March 2nd, 2009, 04:19 PM Ale mnie nie chodziło ani o Cieszyn ani o zamykanie o 22 ani o gołębie. Chodziło Mi o poziom zadbania. Poza tym może i łatwiej znaleźć pieniądze na 20 kamienic ale weź po uwagę to, że 20 kamienic = miasto 100000 mieszkańców. Łódź ma 750000 więc powinno być przynajmniej 140 kamienic a są cztery !!! Poza tym nawet latarni porządnych nie mogą zamontować to co tu mówić o kamienicach. Poza tym Mnie nie chodzi o kamienice tylko chodnik, latarnie, drzewa etc. Czy naprawdę tak dużego miasta nie stać by postawić na jednej ulicy nowe latarnie albo posadzić drzewa... ???
KRNĄBRNY March 2nd, 2009, 04:58 PM u cieszynie nawet trawa jest bardziej zielona:-)
ww_lodz March 2nd, 2009, 07:03 PM Jeśli miałbym wybierać między ładnym i zadbamym centrum, gdzie życie zamiera po 22 a syfiastym i zniszczonym gdzie życie tętni do późnych godzin nocnych to wybieram to pierwsze. Ideałem zaś jest połączenie tych dwóch miejsc w ładne,czyste i pełne ludzi bez względu na porę. Nie rozumiem czemu Twoim zdaniem te atrybuty sie wykluczają (tak wnioskuje z Twojej wypowiedzi). Tak to jest, że w małym miasteczku jest mało ludzi. A im ich mniej tym mniej w ogóle bawi się na mieście a jeszcze mniej robi to w środku tygodnia do 4 rano. Trudno oczekiwać że Złotoryia otworzy uniwersytet na kilkadziesiąt tysięcy studentów...
Zła interpretacja :)
Ludzi na Piotrkowską nie przyciąga tylko duża liczba lokali, miejsc gdzie się można bawić. Ale to, że jest ładna i w miarę czysta, zadbana w porównaniu z innymi ulicami. Bo czemu deptakiem nie jest np. Kilińskiego z łatwym dostępem do KM? :)
marzec March 2nd, 2009, 08:10 PM ^^ Wiesz, nie chodzi o to, że Piotrkowska jest tragiczna. Chodzi o to, że jest piękna ale wielu ludzi nie ma daru spostrzegania piękna spod różowej kostki, tuzinu meneli i wszechobecnego brudu. Mnie osobiście w Łodzi podobają się kamienice i klimat ale nie uważam, że Łódź w takim kształcie jak teraz jest najpiękniejszym miastem na świecie, chociaż mogłaby być. Chodzi też o to, że nawet Pcim Dolny ma chociaż jeden zadbany kawałek a Łódź nie. Nawet jeden centymetr kwadratowy się nie nadaje do oglądania i Ja osobiście od różowej kostki i Castoramowych latarni wolę asfalt i krzywe, szare, popękane płyty chodnikowe jak na każdej innej ulicy.
Rynek w Cieszynie:
http://www.strykowski.net/cieszyn/Cieszyn_-_zdjecia_rynku,_rynek_w_Cieszynie_2351.jpg
Rynek w Złotoryi:
http://www.umwd.pl/informator/gminy/zlotoryja_miasto/rynek.jpg
Piotrkowska:
http://bi.gazeta.pl/im/3/5023/z5023553X.jpg
I co sprawia, że nawet na zadupiu mają ładniejsze "stare miasto" niż w prawie 800000 mieście ???
Akurat z tych 3 fotek ostatnia podchodzi mi najbardziej, nie lubie sztucznych skansenów bez zycia. A fakt jest taki, że Łodzianie to najbardziej zakompleksiony i malkontencki naród swiata. Tylko Łodzianin jest w stanie powiedzieć nie przyjezdzaj do nas bo jest ch....owo :bash:
Matticitt March 2nd, 2009, 09:35 PM ^^ Ja tak nie mówię. Mówię, że mamy Władze, która nawet chodnika nie umie wyczyścić a wy na Mnie naskakujecie. Nie biję ani w Łódź ani w Piotrkowską !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
HuBar March 2nd, 2009, 10:28 PM Na tym czymś jest niby adres UMŁ, ale nie jestem wcale pewien czy to ich zasługa. Wiecie kto na to wpadł? Moim zdaniem dobry pomysł.
http://bi.gazeta.pl/im/5/4089/m4089855.gif
Wojna z nielegalnymi ulotkami
Ogień trzeba zwalczać ogniem! Do takiego wniosku doszedł wydział gospodarki komunalnej (http://www.czystemiasto.uml.lodz.pl) i wytoczył ciężkie działa przeciwko nielegalnie reklamującym się firmom. Ale ulotek wiszących na przystankach i latarniach zrywać nie zamierza. Zamiast tego zaklei je swoimi...
http://bi.gazeta.pl/im/7/6336/z6336707X.jpg
- Codziennie z przystanków przywozimy nawet pięć kilogramów makulatury - opowiada Bogusław Makowski, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. - To kilkaset, a czasem kilka tysięcy ogłoszeń! Sprzątanie wiat kosztuje nas rocznie nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.
To pieniądze łodzian - MPK jest firmą miejską. Co prawda miasto wydzieliło odpowiednie miejsce do wieszania ogłoszeń, ale niewielu przedsiębiorców z nich korzysta. Upodobali sobie za to barierki, skrzynki tramwajowe, czasem znaki drogowe. Robią to nielegalnie. Dlaczego? - To nie my - zarzeka się właściciel łódzkiej autoszkoły, której ulotki wiszą na większości przystanków autobusowych i tramwajowych w centrum Łodzi. - My reklamujemy się tylko na blokach. Stamtąd ktoś - nie wiem kto - odkleja je i przewiesza na przystanki. :lol::lol:
Do tej pory miasto w walce z nielegalnymi naklejaczami było bezsilne. Straż miejska mogła co najwyżej ukarać plakaciarza złapanego na gorącym uczynku. Firmę zlecającą - nie. Tak mówiły przepisy.
Kilka dni temu Wydział Gospodarki Komunalnej UMŁ powiedział: dość! I rozpoczął wojnę z nielegalnymi naklejaczami. Reklamujące się firmy zamierza pokonać ich własną bronią. Nie będzie zrywać ulotek z latarni i elewacji budynków. Zamiast tego... zaklei je swoimi. Biało-czerwone naklejki w kształcie rombów informują: "Uwaga, nielegalna reklama usuwana na koszt łodzian!". Naklejka jest przezroczysta - żeby ulotka firmy była pod nią dobrze widoczna. I żeby każdy wiedział, że właściciel ulotki, reklamując się w miejscach do tego nieprzeznaczonych, robi kampanię reklamową na nasz koszt.
- Nareszcie miasto na poważnie wzięło się za bary z nielegalnymi reklamodawcami - mówi łódzki nożownik, jeden z kilkuset w Łodzi, którzy nielegalnych reklam z latarni i przystanków pozbywają się za pomocą noży do tapet. - Mam nadzieję, że urzędowi nie zabraknie konsekwencji w walce z zaśmiecającymi miasto ulotkami banków, autoszkół i organizatorów imprez.
Właścicielowi autoszkoły pomysł podobał się nieco mniej. - Nie wiem, czy to dobra akcja - mówił przez telefon. Później stwierdził, że nie będzie rozmawiał z kimś, kto się nie wylegitymował i odłożył słuchawkę.
Makowski: - Ogień trzeba zwalczać ogniem! Działamy w porozumieniu z urzędem miejskim, ale poprzemy każdą akcję, która zmierza do pozbycia się firm zaśmiecających Łódź.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź (http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,6337163,Wojna_z_nielegalnymi_ulotkami.html)
Spike J March 2nd, 2009, 11:06 PM Dlaczego? - To nie my - zarzeka się właściciel łódzkiej autoszkoły, której ulotki wiszą na większości przystanków autobusowych i tramwajowych w centrum Łodzi. - My reklamujemy się tylko na blokach. Stamtąd ktoś - nie wiem kto - odkleja je i przewiesza na przystanki. :lol::lol:
To jest szczyt chamstwa:bash:.
Tak na marginesie, wiecie czy i gdzie można takie naklejki zdobyć?
Matticitt March 2nd, 2009, 11:20 PM ^^ A gdzie kamery ??? Przyłączam się do Spike J.
HuBar March 2nd, 2009, 11:34 PM To jest szczyt chamstwa:bash:.
Myślę, że w ogóle facet jest udany:
http://www.youtube.com/watch?v=vVCt-7n6Rrs
Tak na marginesie, wiecie czy i gdzie można takie naklejki zdobyć?
Hmmm a po co ci? Chcesz w domu sobie przykleić? :)
Wituł March 2nd, 2009, 11:35 PM Akurat z tych 3 fotek ostatnia podchodzi mi najbardziej, nie lubie sztucznych skansenów bez zycia. A fakt jest taki, że Łodzianie to najbardziej zakompleksiony i malkontencki naród swiata. Tylko Łodzianin jest w stanie powiedzieć nie przyjezdzaj do nas bo jest ch....owo :bash:
widzisz, też narzekasz:)
Tylko łodzianin potrafi narzekać na mieszkańców swego miasta:lol:
stasu March 2nd, 2009, 11:58 PM Dlaczego? - To nie my - zarzeka się właściciel łódzkiej autoszkoły, której ulotki wiszą na większości przystanków autobusowych i tramwajowych w centrum Łodzi. - My reklamujemy się tylko na blokach. Stamtąd ktoś - nie wiem kto - odkleja je i przewiesza na przystanki. sprawa dla CBŚ albo faktu tajemnicze istoty przeklejają ulotki hehehehe
dopóki nie bedzie kary dla podmiotu, który sie reklamuje na ulotkach to niewiele sie zmieni
Spike J March 3rd, 2009, 12:46 PM Hmmm a po co ci? Chcesz w domu sobie przykleić? :)
Bo zamiast zrywać, mógłbym takie coś przylepiać. Efekt zapewne byłby lepszy.
Nie tylko Ty zrywasz nielegalne reklamy HuBar.
miro March 3rd, 2009, 06:39 PM zbliża sie termin rozliczania PIT, proponuje przeznaczyć 1% podatku na jedną z łódzkich organizacji pożytku publicznego (OPP)
tutaj lista łódzkich OPP
http://prawo.money.pl/bazy-teleadresowe/opp/lodz,miasto,5,523-p1.html
J.T.Fly March 3rd, 2009, 07:55 PM Sorry, ja jak zwykle ratuję niedźwiedzie w Tatrach.
Matticitt March 3rd, 2009, 09:21 PM ^^
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/cc/yf/ciob/xezBi58EVmz5B7elHB.jpg
:)
ZSB March 4th, 2009, 02:07 PM Michalik kandydatem PiS na prezydenta Łodzi?
kwinto, wiol2009-03-04, ostatnia aktualizacja 2009-03-04 12:59
Marek Michalik, były wiceprezydent Łodzi, zapisał się do PiS! Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku powalczy o fotel prezydenta Łodzi
Transfer Michalika do PiS to hit na łódzkiej scenie politycznej. Na razie politycy PiS trzymają tę wiadomość w ukryciu, czekają do jutra. Poseł Jarosław Jagiełło i szef PiS w Łodzi, zaprosił w czwartek dziennikarzy na wspólną konferencję z Markiem Michalikiem i Michałem Królem. Temat: przedstawienie celów działalności Prawa i Sprawiedliwości w Łodzi w najbliższych miesiącach.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy, że jutro dziennikarze dowiedzą się, że i Michalik i Król wstąpili do partii Jarosława Kaczyńskiego.
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6343174,Michalik_kandydatem_PiS_na_prezydenta_Lodzi_.html
Ihhhaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :D:D:D:D
No i kto z tutejszych zwolenników teraz na niego zagłosuje :D?
Pozdr,
Kuba
KRNĄBRNY March 4th, 2009, 02:14 PM cholera ciezka sprawa, ale jest zasada zeby nie wchodzic do jaskini lwa.
Michalik to 1 czlowiek, mowi cos Wam historyjka o Koniu Trojańskim w tym kontekscie?;-)
miro March 4th, 2009, 02:21 PM zobaczymy kto jeszcze bedzie kandydował, nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu ;)
ZSB March 4th, 2009, 05:33 PM Czy ktoś może słyszał dziś rano w radiu o chęci podłączenia się młodzieżówki sld pod walkę o ESK 2016?
Pozdr,
Kuba
HuBar March 4th, 2009, 06:43 PM Czy ktoś może słyszał dziś rano w radiu o chęci podłączenia się młodzieżówki sld pod walkę o ESK 2016?
Pozdr,
Kuba
Możesz powiedzieć coś więcej?
Bo jakieś tam słuchy mnie doszły, że oni chcą...
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=91706083&v=2&s=0
Ale jest to żenujące jak młodzi politykierzy chcą się za coś zabrać. Za coś, co fajnie działa bo jest BEZ udziału "starszych kolegów".
ZSB March 4th, 2009, 08:43 PM Możesz powiedzieć coś więcej?
Bo jakieś tam słuchy mnie doszły, że oni chcą...
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=91706083&v=2&s=0
Ale jest to żenujące jak młodzi politykierzy chcą się za coś zabrać. Za coś, co fajnie działa bo jest BEZ udziału "starszych kolegów".
No właśnie uslyszalem tylko jakąś dziewczynę z tej młodzieżówki i kolesia jej szefa. Potem była Dominika z Promocji UMŁ która w bardzo delikatny sposób ich wysmiala wspominajac o mnogosci nieformalnych grup wspierajacych ten projekt jak i całą Łódź.
Pozdr,
Kuba
PS: z ich strony na temat: http://www.fms.lodz.pl/index.php?page=inne/esk_1 polecam dwie mordy w prawej kolumnie, które pokazują sie na dzień dobry :)
ZSB March 4th, 2009, 09:04 PM Nie no jednak wklejam całóść. Wszak autorką jest asystentka nie kogo innego jak radnego Jońskiego !!!!
Niech mi jeszcze raz spróbuje wytłumaczyć, że te dziwki nie zniszczą wszystkiego co w Łodzi dobre w imię walki z konkurencją polityczną.
http://www.fms.lodz.pl/index.php?page=inne/esk_1
Łódź Europejską Stolicą Kultury w 2016 - gra warta świeczki?
Miesiące przygotowań, mnóstwo pieniędzy, tysiące gadżetów, magnesy, długopisy. Specjaliści od PR-u pracujący na najwyższych obrotach stworzyli piękny wizerunek Łodzi, miasta młodych, miasta kultury i sztuki. Nasuwa się jedna myśl - Łódź wygra, turyści przyjadą i...się rozczarują.
Na stronie internetowej, poświęconej kandydaturze Miasta do miana ESK, wymieniono ponad 40 festiwali - niestety, w większości przypadków są one znane szerszej publiczności jedynie z nazwy. Chcemy zapraszać na nie zagranicznych gości, ale brakuje nam wszystkiego - parkingów, hoteli, INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (!!).
Reprezentacyjna ulica Łodzi, Piotrkowska, powoli umiera. Zamiast kultury i sztuki mamy piwne budki, brak koszy na śmieci, ławek, obskurne, brudne bramy. Większość sklepów wyemigrowała do Manufaktury i Galerii Łódzkiej. Znajduje się tam JEDNO kino. A muzea? Teatry? Galerie sztuki?
Oprócz Piotrkowskiej, mamy także inne ulice: bezustannie rozkopane, zakorkowane, od 'niepamiętamkiedy' do 'niewiadomokiedy'. Wkrótce przed Teatrem Wielkim prawdopodobnie stanie fontanna i amfiteatr- pięknie, ale czy funkcjonalnie? Goście będą mogli podziwiać chiński marmur, ale tylko przejazdem, bo nie będą mieli gdzie zaparkować samochodów. Za ogromne pieniądze Dworzec Łódź Fabryczna miał się zapaść 16 metrów pod ziemię. Czy Łódź jest aż tak brzydka, żeby turyści musieli oglądać ją z perspektywy kreta? Wracając do pytania zadanego na początku- tak, gra JEST warta świeczki.
Tytuł Europejskiej Stoicy Kultury to nie tylko prestiż, ale też wsparcie finansowe umożliwiajšce dalszą reklamę miasta na arenie międzynarodowej. Nasze Miasto ma potencjał, trzeba go tylko odpowiednio wykorzystać- zaczynając od małych kroków i drobnych zmian.
!!Federacja Młodych Socjaldemokratów zaprasza do współpracy wszystkie osoby, którym nie jest obojętny los łódzkiego życia kulturalnego!!
Planujemy zorganizowanie dyskusji o opisanym problemie i wspólne stworzenie projektu ''małych napraw''- szeregu drobnych zmian w różnych punktach Naszego Miasta, m.in. ''ul.Piotrkowska- ul. Marzeń''
Nie bądźcie obojętni na los NASZEGO Miasta!
Joanna Wojtkun, sekretarz FMS w Łodzi
ww_lodz March 4th, 2009, 09:47 PM Mam nadzieję, że nikt się do nich nie zgłosi... :bash:
Matticitt March 4th, 2009, 09:57 PM !!Federacja Młodych Socjaldemokratów zaprasza [...]
Moje skojarzenia:
Federacja - Zrzeszenie
Młodych - głupich
Socjal... - (tu wiadomo)... demokratów.
Rozp. nam miasto w imię parkingów dla studentów i galerii nowoczesnych bohomazów.
ZSB March 4th, 2009, 10:07 PM My tu gadugadu a wyjaśniło się tajne nazwisko superkandydata na Prezia, o którym wspominał Beton :)
Marek Michalik w PiS
Marcin Kwintkiewicz, Wioletta Gnacikowska
2009-03-04, ostatnia aktualizacja 2009-03-04 20:47
Marek Michalik, były wiceprezydent Łodzi, zapisał się do PiS-u! Po to, żeby w przyszłym roku powalczyć o fotel prezydenta Łodzi
Marek Michalik
Fot. Malgorzata Kujawka / AG
Marek Michalik
Politycy PiS-u trzymają tę wiadomość w tajemnicy. Ale to już przesądzone, że Michalik oprócz zapisania się do partii Jarosława Kaczyńskiego wystartuje też z drugiego lub trzeciego miejsca z łódzkiej listy PiS-u do Parlamentu Europejskiego. Kampania przed czerwcowymi wyborami ma wypromować przyszłego kandydata na prezydenta Łodzi - tak wynika ze strategii lokalnych polityków PiS-u.
Dotąd Michalik należał do Partii Centrum (niedawno złożył rezygnację). Został wiceprezydentem Łodzi w 2003 r. dzięki temu, że jego partia udzieliła poparcia Jerzemu Kropiwnickiemu. Przez ponad cztery lata zajmował się przyciąganiem inwestorów, architekturą, urbanistyką, gospodarowaniem majątkiem gminy. Miał duży wkład w ściągnięcie do Łodzi Della. Trzy miesiące temu Michalik stracił zaufanie Kropiwnickiego i odszedł z magistratu. Przypomnijmy: najpierw prezydent wysłał go na urlop. - Powodem była zgoda na umieszczenie dwóch instytucji finansowych na parterze kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 133. To polityka sprzeczna z moimi instrukcjami i ustaleniami sztabu ul. Piotrkowskiej - oświadczył wtedy Kropiwnicki. Chodziło o pomieszczenia w kamienicy, w której mają siedzibę ZChN i ŁPO, czyli ugrupowania Kropiwnickiego. Prezydent powtarzał, że banki w parterach budynków przy ul. Piotrkowskiej powodują, że ulica wieczorami robi się martwa.
Michalik podał się do dymisji. - W sytuacji wzajemnego kryzysu zaufania uznałem, że lepiej będzie odejść, choć zaznaczam, że pracę, którą wykonywałem, bardzo kochałem - opowiadał Michalik. Miesiąc temu został prezesem żeńskiej drużyny koszykarek ŁKS-u. Ale aspiracje ma dużo większe, nawet kandydowanie na prezydenta Łodzi. Spekulowano, z jakiego ugrupowania mógłby to zrobić, bo Partia Centrum ma mizerne zaplecze polityczne. Najgłośniej mówiło się o poparciu PiS-u - tym bardziej że Michalik kandydował rok temu do Senatu z jego listy i zdobył aż 105 tys. głosów.
Aspiracje w wyścigu o prezydenturę ma też wiceprezydent Włodzimierz Tomaszewski, przyjaciel Kropiwnickiego, na którego zapewne postawi w wyborach obecny prezydent. Lokalni politycy PiS-u są jednak sceptyczni wobec Tomaszewskiego. Podkreślają jego wiedzę i doświadczenie samorządowe, ale zgodnie używają sformułowania: "Tomaszewski jest niewybieralny" (tzn. nie jest w stanie przekonać do siebie wyborców, nie potrafi porwać tłumów). Postawienie na Michalika może oznaczać początek konfliktu na linii PiS - prezydent Kropiwnicki.
Jeśli Michalik wystartuje w wyborach prezydenckich, będzie również wymagającym przeciwnikiem także dla kandydata Platformy Obywatelskiej.
Na giełdzie kandydatów na prezydenta Łodzi wymienia się nazwiska:
* Marka Michalika (PiS)
* Włodzimierza Tomaszewskiego (ZChN, ŁPO)
* Krzysztofa Kwiatkowskiego (PO)
* Jerzego Czubaka (szef światowego koncernu Amcor Rentsch, sympatyzuje z PO)
* Krzysztofa Makowskiego (SLD)
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
I info z 2003:
Awans szefa Amcor Rentsch: z Łodzi do Szwajcarii
Tomasz Michałowicz
2003-03-11, ostatnia aktualizacja 2003-03-11 18:49
Jerzy Czubak (44 lata), dyrektor łódzkiego zakładu Amcor Rentsch został dyrektorem operacyjnym firmy na całą Europę
Podlegać mu będą fabryki Amcora we Francji, Niemczech, Irlandii, Portugalii, Szwajcarii, Rosji i oczywiście w Polsce. Wkrótce będzie musiał przeprowadzić się do Szwajcarii, gdzie mieści się europejska centrala firmy.
Amcor jest czołowym światowym wytwórcą opakowań pochodzących z Australii, którego przychody sięgnęły w zeszłym roku 13 mld dol. australijskich (ok. 31 mld zł). Firma produkuje opakowania z plastiku, metalu, szkła i tektury. Zakład w Łodzi specjalizuje się w wytwarzaniu opakowań dla przemysłu tytoniowego. Powstają tu pudełka papierosowe dla największych światowych koncernów, jak British American Tabaco, Japan Tabaco International i wielu innych.
[BÉTON!BRUT!] March 4th, 2009, 10:17 PM No.
fanfix March 4th, 2009, 10:34 PM hahahaha i taki ktoś miałby zrezygnować z takiego stanowiska żeby rządzić Łodzią?
Głosuję na niego w ciemno ale w cuda nie wierzę.
Matticitt March 4th, 2009, 11:14 PM ^^ Byłoby great :cheers:.
Matticitt March 4th, 2009, 11:15 PM hahahaha i taki ktoś miałby zrezygnować z takiego stanowiska żeby rządzić Łodzią?
A co Łódź gorsza od Amcor Rentsch ???
[BÉTON!BRUT!] March 5th, 2009, 12:47 AM hahahaha i taki ktoś miałby zrezygnować z takiego stanowiska żeby rządzić Łodzią?
Głosuję na niego w ciemno ale w cuda nie wierzę.
Czemu nie, tym bardziej, że nieruchomości, nieruchomości, nieruchomości.
Jean Michel March 5th, 2009, 08:20 AM Przy takim zestawie kandydatow glos na pana Wookie jest oczywisty - na ta chwile bylbym w stanie zaglosowac w ciemno
fanfix March 5th, 2009, 06:41 PM http://musicselections.files.wordpress.com/2008/02/wookie.jpg?w=458&h=640
^^
Nie mam nic przeciwko takiemu prezydentowi byle by rządził jak na swoją postać przystało!
http://www.rynek-lodzki.pl/0403/22.htm
Jerzy Czubak, 44-letni prezes łódzkich zakładów Amcor Rentsch i Amcor Flexibles, został w marcu dyrektorem operacyjnym koncernu na całą Europę i podlegać mu będą fabryki w Polsce oraz w Rosji, Francji, Niemczech, Irlandii, Hiszpanii i Portugalii. W Łodzi Amcor działa od 1993 r., początkowo jako Rentsch, a od 1995 r. - Amcor Rentsch. W 1999 r. obok pierwszego zakładu powstał następny - Amcor Flexibles. Europejska centrala mieści się w Rickenbach w Szwajcarii, światowa - w Melbourne w Australii. Koncern działa w 36 krajach, zatrudnia blisko 30 000 ludzi i osiąga roczną sprzedaż w wysokości 11 miliardów dolarów australijskich.
Prezes Czubak jest absolwentem kulturoznawstwa Uniwersytetu Łódzkiego, zajmował się teatrologią i był aktorem studenckiego Teatru Pstrąg; po studiach szefował prywatnym firmom i ukończył studia MBA. Z Amcorem związany jest od początku istnienia zakładu w Łodzi. To jego zasługa, że firma sponsoruje kulturę i raz na kwartał w swojej siedzibie przy ul. Aleksandrowskiej 55 organizuje wystawę sztuki.
- To idea - mówił prezes Czubak podczas otwarcia wystawy linorytów Zdzisława Olejniczaka w marcu - którą przeniosłem z poprzedniej działalności.
I w poprzednich firmach, w których pracowałem, i w teatrze studenckim, w którym sporo działałem, zawsze prowadziliśmy galerię sztuki. Chcemy to kontynuować w Amcorze. Popieramy głównie łódzkich artystów - mieliśmy już wystawy profesorów i wykładowców Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, ale również artystów spoza naszego miasta. Często współpracujemy z Galerią 86 i Muzeum Sztuki. Wystawy, sądząc po frekwencji, dobrze się nam udają - na wernisażach mamy tłumy gości!
Łódzki Amcor produkuje opakowania na bazie technologii offsetowej i rotograwiurowej. 70 proc. produkcji zakładów Amcor Rentsch idzie na eksport, głównie do Rosji. Co ciekawe, właśnie tam - w Nowogrodzie - w lipcu 2000 r. koncern otworzył swoją najnowszą fabrykę.
- Na początku - wskazuje prezes Czubak - uruchomiliśmy tam tylko jedną maszynę, rok później drugą, a niedawno postawiliśmy trzecią. To obecnie większa fabryka niż łódzka. Byliśmy przekonani, że te nowe maszyny przejmą zamówienia z Polski, ale jest przeciwnie. Im więcej tam inwestujemy, tym więcej dostajemy zamówień tutaj i obydwie fabryki pracują pełną parą. Fabryka w Nowogrodzie - pięknym, historycznym mieście położonym niedaleko Petersburga - produkuje obecnie wyłącznie na rynek rosyjski, ale po ukończeniu inwestycji będzie produkować bardziej specjalistyczne opakowania również na rynek polski oraz Europy centralnej. Fabryki Amcora są znane z wysokiego poziomu innowacji i po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej liczymy, że będziemy również produkować na Zachód.
Gratulujemy prezesowi awansu i życzymy samych sukcesów w Szwajcarii!
Jerzy Mazur
HuBar March 5th, 2009, 07:26 PM Czy ktoś oglądał Fuckty TVN?
Nasza Marzanna kolejny raz upomniała się o topienie.
Nosz....ku.... ja... pie.... ją!
Wesoły Romek March 5th, 2009, 07:34 PM ^^ A co się stało ?? jaki temat znów zrobiła nam o Łodzi ?
DamianPL March 5th, 2009, 07:35 PM A jakim spolecznie palacym problemem sie dzisiaj zajela?
fanfix March 5th, 2009, 07:39 PM Czy ktoś oglądał Fuckty TVN?
Nasza Marzanna kolejny raz upomniała się o topienie.
Nosz....ku.... ja... pie.... ją!
Akurat dzisiaj zrobiłem sobie przerwę od Fucktów i co było?
dawidny March 5th, 2009, 08:03 PM Mazur mówił o straży miejskiej i o tym że mają kursy kultury osobistej na Marzannę sie chyba spóźniłem...
prezes March 5th, 2009, 08:06 PM placido domingo znowu :P.
Wesoły Romek March 5th, 2009, 08:13 PM http://www.tvn24.pl/fakty.html od 12 minuty :nuts:
marzec March 5th, 2009, 08:18 PM Ja po tych "incydentach łódzkich" typu podgrzewane przystanki, odpuściłem sobie "Fakty" i tvn 24, po co mam się denerwować. Pozdrawiam reklamodawców.
ZSB March 5th, 2009, 10:19 PM Hubar ja dalej czekam na pm od Ciebie :)
Wituł March 6th, 2009, 12:32 AM Czy ktoś oglądał Fuckty TVN?
Nasza Marzanna kolejny raz upomniała się o topienie.
Nosz....ku.... ja... pie.... ją!
a Makowskiemu w to mu graj, podniecon widać wielce, jego lico potem skroplone...
Wituł March 6th, 2009, 10:33 AM Miasto kupiło... rzekę
dziś
Urząd Miasta Łodzi wykupił przez ostatnie dwa lata kilometr rzeki Łódki. Miasto chce bowiem odtworzyć koryto tej rzeczki na odcinku od ul. Zjazdowej do ul. Beskidzkiej, tak by można było nią odprowadzać wodę deszczową. Magistrat kupił od prywatnych osób już 65 działek o powierzchni ponad 25 tys. mkw. - położonych po obu stronach rzeki - za ponad 50 tys. złotych.
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/970212.html
Depeche March 6th, 2009, 11:43 AM To za bezcen
stasu March 6th, 2009, 12:08 PM Łąka "brus" rzeka za 2 lata plaża nad Bałtykiem szczyt w Tatrach działka na Księżycu :)
J.T.Fly March 6th, 2009, 03:02 PM Urząd Miasta Łodzi wykupił przez ostatnie dwa lata kilometr rzeki Łódki. Miasto chce bowiem odtworzyć koryto tej rzeczki na odcinku od ul. Zjazdowej do ul. Beskidzkiej, tak by można było nią odprowadzać wodę deszczową.
Świetnie. Szkoda tylko, że kilka kilometrów dalej, w okolicach ASP i Parku Ocalałych Łódkę miasto zamierza zamienić w kanał pod rzeką asfaltu, jaką ma być nowa trasa Wojska Polskiego, poprowadzona na południe od dzisiejszej ulicy tej samej nazwy, co zresztą widać na mapce parku zamieszczonej na stronach miasta...
http://www.ghetto.lodz.pl/images/stories/p_ocalalalych/park_legenda.gif
J.T.Fly March 6th, 2009, 03:42 PM Ankiety na rewitalizowanych obszarach
Miasto chcąc pomóc tym łodzianom i przygotować ich do rewitalizacji, opracowuje projekt „Społeczna Strategia Rewitalizacji”, dzięki któremu określone zostaną główne problemy łodzian, zamieszkujących obszary rewitalizacji: zabytkowych famuł, kwartału ulic Tuwima, Kilińskiego, Piłsudskiego, Piotrkowska czy Nowego Centrum Łodzi. W ciągu trzech miesięcy zrealizowano pierwszy etap realizacji projektu i przeprowadzono ankiety wśród 1100 mieszkańców.
- Dziś przedstawiamy wyniki ankiet, określamy diagnozę, a za chwilę będziemy reagować i proponować pewne rozwiązania, choć niekiedy mieszkańcy nie chcą pomocy od miasta. Natomiast program rewitalizacji domów familijnych musi być modyfikowany i dostosowywany do obecnych warunków na rynku nieruchomości – powiedział wiceprezydent Włodzimierz Tomaszewski.
Z przeprowadzonych badań wynika, że tereny te zamieszkują głównie robotnicy, rzemieślnicy lub osoby pracujące w sklepach. Ponad 40 proc. mieszkańców żyje w biedzie, ma trudną sytuację materialną i prawie połowa z nich jest zadłużona. Jedynie 9 proc. pytanych zapewnia, że ma dobre warunki życiowe. Znajomość języków obcych i pozycja zawodowa jest znacznie niższa u osób mieszkających w domach familijnych niż na innych obszarach rewitalizacji. Najbardziej pokrzywdzone są kobiety. Niewiele ponad połowa dzieci uczęszcza na dodatkowe zajęcia pozaszkolne, które najczęściej są bezpłatne. Widać także niski poziom życia kulturalnego – czas wolny głównie spędza się w domu przed telewizorem oraz niski poziom aktywności społecznej. Poważnym problemem społecznym jest alkoholizm u dorosłych, a także u młodzieży.
- Raport będzie punktem wyjścia do opracowania „Społecznej Strategii Rewitalizacji”, która wskaże sposoby rozwiązywania istniejących problemów oraz źródła finansowania. Opisane zostaną także kompleksowe działania wspierające procesy rewitalizacji w sferze społecznej – dodał wiceprezydent.
Źródło: UMŁ
http://uml.lodz.pl/?str=1200&id=15754
KRNĄBRNY March 6th, 2009, 03:46 PM Łąka "brus" rzeka za 2 lata plaża nad Bałtykiem szczyt w Tatrach działka na Księżycu :)
..no posluchaj , przy takiej "pogodzie" w gospodarce inwestycje w ziemie to najlepsze inwestycje. Prawda znana od wiekow
lenin March 6th, 2009, 07:19 PM Bałuty, których nie ma naprawdę
filmu Pavla Stingla można łatwo zrobić dwa: dokument o historii czeskich Żydów przywiezionych do łódzkiego getta i reportaż o współczesnych Bałutach. Ten pierwszy - opowieści uczestników wydarzeń zestawione ze zdjęciami Henryka Rossa - jest wstrząsający, ten drugi to jedno wielkie oszustwo.
Znaleźć najgorsze miejsca do sfilmowania i wariatów albo lumpów, którzy za dwa wina opowiedzą przed kamerą wszystko, co tylko pasuje autorowi do tezy, nie jest trudno. Nie trzeba się nawet fatygować do Łodzi, bo pewnie i w Pradze dałoby się skręcić takie przebitki. Bałuty z wyobrażeń Stingla to nędza, rozpacz, agresja i alkoholizm, to „największa dzielnica w drugim co do wielkości mieście w Polsce" (jak tłumaczy dziennikarzom), wypełniona społecznymi wyrzutkami - i nie ma w tej wizji miejsca na inne obrazy, innych bohaterów. Co nie pasuje do założeń reżysera, tego w filmie nie zobaczymy.
Tymczasem prawdziwe Bałuty wyglądają zupełnie inaczej niż na ekranie (wiem, bo wychowywałem się w bramie, która też jest w filmie pokazana, a obecnie mieszkam 500 metrów dalej), ale przecież nie o pokazanie prawdziwych Bałut chodzi reżyserowi.
Czemu miało służyć to groteskowe przerysowanie, to nagromadzenie patologii, syfu, ludzkiej głupoty i - bez tego się nie obędzie - antysemityzmu, nie mam pojęcia. Tzn. jasne, że się domyślam, ale to bardzo brzydko świadczyłoby o reżyserze, więc nie napiszę. Gdy tymczasem Stingl bez żenady mówi w wywiadach, że „w języku polskim nie ma gorszej obelgi niż Żyd".
W uczciwym filmie dokumentalnym chciałbym oglądać prawdę, a w „Bałuckim getcie" oglądam tylko część prawdy. Nie widzę zadbanego żydowskiego cmentarza, nie widzę uroczystych obchodów rocznic związanych z gettem, miejsc pamięci, pomników, czystego parku poświęconego tym, którzy wtedy zginęli - to wszystko nie zmieściło się autorowi w kadrze. Są za to do znudzenia pokazywane sześcioramienne gwiazdy przy nazwach sportowych klubów - nawet nie na murach budynków, bo takie (niestety?) ciężko znaleźć, więc Stingl zadowala się (musi?) tymi malutkimi, nieporadną dziecięcą ręką kreślonymi na ścianach komórek, na klatkach schodowych, na szybach okien. Takich (na szczęście dla wizji autora?) jest jeszcze całkiem sporo.
Szkoda świetnego, ważnego filmu o życiu i śmierci Czechów uwięzionych przez Niemców w łódzkim getcie (notabene sami Niemcy w filmie też nie występują nawet we wspomnieniach, zastąpili ich jacyś tajemniczy „naziści"). To byłby uczciwy i potrzebny dokument, ale cóż z tego, skoro Pavel Stingl musiał przy okazji opowiedzieć jeszcze jedną historię. Historię wymyśloną i oszukaną, historię o Bałutach, których nie ma naprawdę.
http://interia360.pl/artykul/baluty-ktorych-nie-ma-naprawde,18154
po co tę kase w żydów pakować..jak oni po nas jadą potem??.".spożydkować" tę kase dla aktualnych jego mieszkańców...
dawidny March 6th, 2009, 07:41 PM Jak będzie Park Ocalałych i parę innych naprawdę szczerych i ważnych symboli dla łódzkich Żydów doczekamy się lepszego patrzenia Żydów na Łódź i być może część z nich powróci tu z sentymentem i pieniędzmi ;) Zwolnij :):)
Gdyby na Bałuckim Rynku powstał pomnik Żydów i skwer pamięci jak myślisz jak wyglądał by ten czeski film?? Jest wiele do zrobienia. Mają remontować Stary Rynek kiedyś enklawę żydowską w mieście. Stare miasto było dzielnicą Żydów niezasymilowanych nie warto zaczerpnąć z Historii i dać temu miejscu coś więcej niż pomnik Mojżesza?
19przemek91 March 7th, 2009, 03:30 PM Ruszył remont schodów przy dworcu Kaliskim
Ku radości przechodniów korzystających z przejścia podziemnego pod al. Bandurskiego przy dworcu Kaliskim, wznowiono remont schodów (rozpoczął się 14 listopada zeszłego roku, ale został wstrzymany z powodu mrozu i opadów śniegu). Prace potrwają do 9 maja, a kosztować będą ponad 390 tys. zł.
- Nad odgrodzoną częścią schodów ustawiono foliowo-drewniany dach, dzięki któremu prace będą prowadzone nawet przy niesprzyjającej pogodzie - zapewnia Renata Borkowska-Kubiak, rzecznik Zarządu Dróg i Transportu. - Remontem objęte będą stopnie wszystkich czterech wyjść z przejścia.
Zostaną m.in. skute stare popękane okładziny stopni, tzw. beton podkładowy, a także wymienione kratki odpływowe kanalizacji deszczowej. Schody będą pokryte wytrzymałymi granitowymi płytami. Poprzednie płytki szybko pękały, kruszyły się i były bardzo śliskie.
- Na stopniach zostaną naklejone taśmy odblaskowe, żeby bezpiecznie mogły z nich korzystać także osobysłabo widzące - dodaje rzecznik.
(aga) - Express Ilustrowany
Depeche March 7th, 2009, 06:20 PM Te taśmy odblaskowe to się po jednym dniu ohydne robią.
A daszek hmmm... jest w pytkę, może niech tak zostawią.
HuBar March 7th, 2009, 06:23 PM Brawa dla Wyborczej! :applause::applause::applause::applause::horse:
http://bi.gazeta.pl/im/5/4089/m4089855.gifJest kamera, jest dęta afera
Dzięki liderowi łódzkiej Lewicy Polska dowiedziała się, że koncert Placido Domingo w Łodzi jest skandalem, a nie wydarzeniem artystycznym.
Trzy telewizje mają całodobowe programy informacyjne. Średnio co kwadrans nadają serwis. Trwa polowanie na "niusa" - gorącego, ekskluzywnego, bulwersującego. Nie można przecież co chwilę mówić o tym samym. Nagle: Jest! Kiedy w ubiegły czwartek okazało się, że koncert Placido Domingo - jedyny w Polsce - będzie w Łodzi, wiadomość momentalnie obiegła media. Niektórzy nie wpadli w zachwyt. A TVN wietrzył skandal. Reporterka na tle Teatru Wielkiego mówiła: "dochodzą do nas bardzo niepokojące nieoficjalne co prawda jeszcze informacje, że podobnież umowa z Placido Domingo została już podpisana i że na konto słynnego tenora wpłynęło już 750 tys. Jeżeli faktycznie tak się stało, jeżeli faktycznie do tego doszło, to okazałoby się, że ktoś wydaje publiczne pieniądze, bez zgody sejmiku wojewódzkiego, co jest oczywiście niezgodne z prawem i co kwalifikuje się do zajęcia się przez prokuraturę, co prawdopodobnie się stanie, jeżeli ktokolwiek to udowodni".
http://bi.gazeta.pl/im/3/4599/z4599283X.jpg
W relacji nie wypowiada się nikt z zarządu województwa, które zdecydowało się na zaproszenie tenora. Za to głos zabiera... Krzysztof Makowski, szef łódzkiego SLD. Opozycja w sejmiku zestawiła likwidację szkoły ratownictwa medycznego, bo zabrakło na nią 1,1 mln zł, z koncertem śpiewaka, na który województwo wyda 1,5 mln zł. Komunikat na cały kraj jest jasny: zamyka się szkoły i sprowadza gwiazdy na koncert.
Materiał nadaje główne wydanie "Faktów" w TVN. Polska dowiaduje się, że koncert śpiewaka w Łodzi jest skandalem, a nie wydarzeniem artystycznym. Pojawiają się insynuacje: kto podpisał umowę, kiedy? Pytania tropiące aferę narastają lawinowo.
Sprawa miała ciąg dalszy przedwczoraj na posiedzeniu komisji rewizyjnej w sejmiku województwa. W roli głównej... znów Krzysztof Makowski. Zarzuca dyrektora opery Marka Szyjkę pytaniami. Szef Teatru Wielkiego skrupulatnie przedstawił harmonogram rozmów i daty podpisania kolejnych umów. To na nic. Dla radnego Makowskiego sprawa pozostała niejasna. Nic dziwnego; obrady komisji skrupulatnie rejestrowała kamera TVN po cichu, licząc na kolejną odsłonę afery. Tymczasem lider Lewicy nie miał żadnych konkretnych zarzutów. Jak mówił, pytał, bo "chciał dociec prawdy". W porze wysokiej oglądalności.
Jeśli chciał wiedzieć wszystko o umowie z artystą, mógł poprosić urzędników o udostępnienie kompletu dokumentów, a nie występować przed kamerą.
Gdzie afera z koncertem Placido Domingo w Łodzi? Radny Makowski nie ustaje w wysiłkach, żeby to wykazać. W komisji rewizyjnej na jego wniosek powstał specjalny trzyosobowy zespół, który zbada prowadzenie negocjacji z managementem artysty. Ciekawe, do jakich dojdzie wniosków. Chyba to już nie interesuje Krzysztofa Makowskiego. Teraz zastanawia się nad tym, z jaką kolejną sensacją pokazać się przed kamerami.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź (http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,6354636,Jest_kamera__jest_deta_afera.html)
Depeche March 7th, 2009, 06:27 PM Rzeczywiście głupota wielkiego kalibru z tym Placidio Domingo
KRNĄBRNY March 7th, 2009, 06:38 PM dołączam sie do gratulacji dla GW:-) ...mamy wreszcie personalne wskazanie winnego a nie enigmatyczne stwierdzenia "znowu Łódź":-)
ww_lodz March 7th, 2009, 06:41 PM Trzeba oprawić ten artykuł w ramki i wysłać 21 marca kurierem pani Marzannie z dopiskiem: trafiony, zatopiony ;)
Wituł March 7th, 2009, 06:43 PM Świetnie. Szkoda tylko, że kilka kilometrów dalej, w okolicach ASP i Parku Ocalałych Łódkę miasto zamierza zamienić w kanał pod rzeką asfaltu, jaką ma być nowa trasa Wojska Polskiego, poprowadzona na południe od dzisiejszej ulicy tej samej nazwy, co zresztą widać na mapce parku zamieszczonej na stronach miasta...
http://www.ghetto.lodz.pl/images/stories/p_ocalalalych/park_legenda.gif
to po to zrobili te alejki, mostki itd żeby postawić tam drogę później?
mam nadzieję że tego nie zrealizują
19przemek91 March 7th, 2009, 07:34 PM Łódzkie getta biedy
Wioletta Gnacikowska
40 proc. ankietowanych mówi, że żyje w biedzie, 7 proc., że z biedy odmawiali sobie jedzenia - to fragment wyników badań nad mieszkańcami z obszarów Łodzi, które poddawane będą rewitalizacji.
Ankiety prowadzono między listopadem a styczniem na grupie 1,1 tys. mieszkańców trzech rejonów Łodzi, które mają być poddane rewitalizacji. Są to: * Księży Młyn, * domy familijne na ul. Ogrodowej, * Nowe Centrum, czyli obszar między ulicami Piotrkowską - Tuwima - Kilińskiego - Piłsudskiego.
Dzieci: zaniedbane, pijane
Mieszkańcy tych terenów to w 75 proc. rodowici łodzianie. Średni dochód na osobę wynosi 2,1 tys. zł netto. Tylko 9 proc. uważa, że ich sytuacja materialna jest dobra, 40 proc. mówi, że żyje w biedzie, a 7 proc., że z biedy odmawiali sobie jedzenia. Zdecydowanie najgorzej wypadają domy familijne na ul. Ogrodowej. - Tam jest najgorsza sytuacja materialna i społeczna, małe poczucie bezpieczeństwa - mówi Paweł Fijałkowski z łódzkiej firmy badawczej Mediator, która przeprowadzała ankietę.
Tylko połowa dzieci z badanych obszarów uczestniczy w zajęciach pozalekcyjnych. Są to głównie zajęcia bezpłatne organizowane przez szkołę. 76 proc. mieszkańców domów familijnych przy ul. Ogrodowej wskazuje, że dzieci piją alkohol. 60 proc., że są zaniedbane wychowawczo, a 28 proc. wskazuje na niedożywienie i zła higienę dzieciaków.
- Dzieci, który wychowują się w tych enklawach, mają złe wzorce. Sama młodzież mówi, że jej głównym problemem są pieniądze. Dlatego należy zaktywizować dzieci z tych terenów, choćby przez stworzenie im możliwości korzystania z bezpłatnego internetu - uważa Fijałkowski.
Cały dzień przed telewizorem
Mieszkańcy enklaw są nieaktywni. Nie należą do organizacji, stowarzyszeń. - Te osoby są bierne, nie angażują się w żadne działania, a sposobem spędzania wolnego czasu jest leżenie przed telewizorem. W dodatku nie deklarują chęci, by uczestniczyć w jakichś działaniach - mówi Fijałkowski.
W ciągu ostatniego roku 70 proc. mieszkańców nie wykazało żadnej aktywności, 20 proc. załatwiało drobne sprawy dla sąsiadów, a 8,5 proc. przekazywało pieniądze na cele społeczne (przeważnie na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy).
Gdyby istniała możliwość zaangażowania się w jakąś aktywność na rzecz swojej okolicy, tylko 1 proc. z nich wziąłby w niej udział.
Mieszkańcy na ogół dobrze oceniają okolicę, jeśli chodzi o handel i usługi. Gorzej, jeśli chodzi o tereny zielone.
W programie rewitalizacji obszarów śródmiejskich nie chodzi tylko o to, by wyremontować budynki na Księżym Młynie, przy ul. Ogrodowej czy w centrum miasta, ale także przeprowadzić rewitalizację w sferze społecznej. Badanie pozwoliło uzyskać dane społeczno-demograficzne oraz wytypować główne problemy związane z różnego rodzaju wykluczeniem społecznym.
- Badania są nam potrzebne, by zbudować program pomocy bezrobotnym, podnieść ich kwalifikacje zawodowe ze szczególnym uwzględnieniem kobiet - mówi Edyta Kowalska z UMŁ.
Badanie kosztowało 300 tys. zł, zostało przeprowadzone za pieniądze z Europejskiego Funduszu Społecznego.
wioletta.gnacikowska@lodz.agora.pl
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Założę się, że co najmniej 20% z tych 40% biednych, to ściemniacze, banda dorobkiewiczów, którzy udają biednych a kasy mają wystarczająco na wszystko, z czego 10% tych osób to pewnie tacy, którym wiecznie mało i zawsze klepią "biedę".
miro March 7th, 2009, 08:56 PM a ja nie bylbym tego taki pewien...
pamietaj ze wiele osob tam mieszkajacych nie ma zadnego wyksztalcenia, słabe zdrowie ktore nie pozwoli im na ciezką prace w fabryce - zreszta kto ich do pracy wezmie ? Rozbite patologiczne rodziny, bez ojca 3 dzieci z matka, ktora swoja praca musi utrzymac cala rodzine. Kiedys mieszkałem w centrum Łodzi i nie raz widziałem jak ludzie tam zyja, owszem są tacy co biednych udaja ale wiekszosc jest biedna naprawde, do pracy nikt ich nie wezmie badz dostana pensje glodowe nie pozwalajace na nic. Ilosc biednych ludzi bedzie sie systematycznie powiekszac...
19przemek91 March 7th, 2009, 09:03 PM Ja zauważyłem, że ich ubywa z kolei. Na prawdę jest dużo lepiej niż 5-10 lat temu. Ci którzy nie są w stanie pracować, zazwyczaj nie mają gdzie mieszkać. No ale może ja się nie znam.
KRNĄBRNY March 7th, 2009, 09:28 PM Panowie....od Pewnego Pana
Na ulicy Lipowej będzie się działo
Odrapane kamieniczki, małe sklepiki i szemrane towarzystwo. Oto Lipowa - jedna z uliczek na Starym Polesiu. Grupa Pewnych Osób dostrzegła ukryty w niej potencjał. I stworzyła "Lipową Od Nowa" - eksperyment, dzięki któremu uliczka odzyska utracony blask więcej zdjęć Równoległa do Żeromskiego uliczka - o długości niespełna półtora kilometra - leży między Próchnika a Kopernika. To Łódź w pigułce. Kilka odrapanych kamienic, trochę dziur w asfalcie, kilku pijaczków popijających w bramach. Są jednak przy tej samej ulicy pięknie wyremontowane budynki z balkonami obitymi drewnem oraz ogródki, w których latem przesiadują mieszkańcy. Działają sklepiki i warzywniaki, a także kultowy w okolicy bar Czarny Kot.
Wzdłuż całej Lipowej - szpaler lip. Ich potęgę i piękno widać wiosną, kiedy drzewa zakwitają.
- Zaczęliśmy rozmawiać z mieszkańcami Lipowej - mówi smakaroni z GPO. - Okazało się, że większość z nich jest pogrążona w marazmie. Ludzie nie umieli ze sobą współpracować, nie wierzyli, że mogą cokolwiek w swoim otoczeniu zmienić.
GPO postanowiła pokazać mieszkańcom, że są odpowiedzialni za okolicę, w której żyją. W październiku 2008 roku ruszyli z projektem "Lipowa Od Nowa" - eksperymentem, dzięki któremu ulica na Starym Polesiu odzyska swój dawno zapomniany blask, a jej mieszkańcy stworzą spójną, zintegrowaną społeczność. Na dobry początek wspólnie z lipowianami zorganizowali Pierwszy Piknik Kulturalny.
Impreza integruje mieszkańców
GPO na stronie projektu tak opisuje spotkanie: "Najstarsze lipy z Lipowej nie pamiętają takiego poruszenia. W samo południe na placu boju zebrali się mieszkańcy ulicy - femme fatale Polesia, heroiny miejskich legend."
- Brakuje u nas zieleni, a dzieciaki na podwórkach nie mają się gdzie podziać. Trzeba zamienić parking na plac zabaw! - przekonywała Mariola Chudzińska, mieszkanka ul. Lipowej, która na piknik przyszła razem z wnuczką.
GPO na stronie internetowej tak relacjonuje spotkanie:
„Godz. 12:00. Schodzą się pierwsi odbiorcy naszego przekazu - to nic, że niektórzy lekko przepici, ważne, że chętni do zmierzenia się z atrakcjami. Zaczynamy od boule. Turniej w rzucanie kulek skończy się długo po wszystkich innych atrakcjach, do ostatnich chwil drużyna Dachowców będzie tłamsić team Czapkarzy.
Godz. 13:00. Boule trwają w najlepsze, przed nami joga śmiechu. Zaraz potem rusza ekipa Independent B-boys, dla których mata suwająca się na jesiennych liściach to szczegół. Ostatni numer już z akompaniamentem rozgrzewającej się Chorei. Bębny i kręcenie się na bani? Czemu nie.
Godz. 13:30. Teatr Chorea. Teraz zamykamy oczy i wyobrażamy sobie podwórko przy Lipowej, na którego wzgórzu staje chór i serwuje zestaw pieśni, od antycznej Grecji, po całkiem współczesną Ukrainę. To po prostu trzeba usłyszeć.
Godz. 14:00. Budowlani zaczęli od rozgrzewki, ale wszyscy czekali na prawdziwą przemoc. Ta nadeszła, gdy każdy mógł z piłką pod pachą rzucić się na trzymającego koziołka rugbistę i przepchnąć go aż pod ścianę podwórka. Z wielu wyszła słabość wywołana etanolem, nie zabrakło pełnych furii kobiet, które z bojowym „ha!" (to wzięte z jogi śmiechu) nacierały na Budowlanych i wlokły ich po bagnach Małopolski, fundując jesień średniowiecza.
Godz. 14:30. Kończymy. Pani Małgosia wraz z dzieciakami i starszymi wytyczyła miejsce pod plac zabaw. Teraz wystarczy go zbudować. Nie powinno to stanowić problemu dla mężczyzn obecnych na pikniku, o ile uda się obudzić w nich potrzebę solidarności z sąsiadem z klatki, z kamienicy, z Lipowej ulicy. I o to właśnie jest ta bitwa”.
Na wiosnę ulica rozkwitnie
Pani Małgosia, czyli dr Małgorzata Hanzl z Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej, bardzo zaangażowała się w eksperyment. Zorganizowała konkurs dla studentów I roku architektury na projekt zagospodarowania skweru przy ul. Lipowej 42-46. Zwycięski projekt zostanie zrealizowany przez GPO i mieszkańców Lipowej.
Ale do akcji "Lipowa Od Nowa" przyłączyła się nie tylko politechnika. GPO podjęło współpracę m.in. z Muzeum Sztuki w Łodzi, fundacją Art of Living oraz Stowarzyszeniem "Fabrykancka". Nie ukrywa, że z czasem chce odnowić całą Lipową. Skąd wezmą na to pieniądze? - W styczniu zorganizowaliśmy spotkanie z wybranymi radnymi z Polesia - opowiada smakaroni. - Zgodziliśmy się, że na Lipowej brakuje miejsc na świeżym powietrzu, gdzie mieszkańcy mogliby spędzać wolny czas. Radni obiecali znaleźć pieniądze na kolejne cele remontu.
- Przeprowadziliśmy też ankietę wśród mieszkańców, w której lipowianie opowiedzieli nam o swoich obawach i potrzebach - dodaje Szymon. - Teraz planujemy spotkanie mieszkańców z władzami miasta, żeby przekonali się, że ktoś ich słucha.
Niedawno eksperyment doczekał się własnej strony internetowej - lipowa.org. Już niedługo ulica odzyska swój dawny blask - z małą pomocą GPO i przyjaciół Łodzi - mówią Pewne Osoby.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
piortek March 8th, 2009, 01:02 AM Świetnie. Szkoda tylko, że kilka kilometrów dalej, w okolicach ASP i Parku Ocalałych Łódkę miasto zamierza zamienić w kanał pod rzeką asfaltu, jaką ma być nowa trasa Wojska Polskiego, poprowadzona na południe od dzisiejszej ulicy tej samej nazwy, co zresztą widać na mapce parku zamieszczonej na stronach miasta...
http://www.ghetto.lodz.pl/images/stories/p_ocalalalych/park_legenda.gif
O co chodzi z rozbudową al. Wojska Polskiego, nie można po prostu dobudować drugiej nitki, która z łatwością zmieściłaby się nad rzeką Łódką? Przecież ta okolica to nie jakieś peryferia czy blokowisko żeby puszczać tamtędy jakąś przelotówkę.
Wituł March 8th, 2009, 03:32 PM http://www.mmlodz.pl/3750/2009/3/8/marca-foto-dej-polmos-lodz-zobacz-i-sfotografuj-po-raz-ostatni?category=depesze
13 marca Foto Dej POLMOS ŁÓDŹ zobacz i sfotografuj po raz ostatni
Zobacz na mapie
Już w piątek 13 marca, dzięki uprzejmości Pani likwidator łódzkiego Polmosu, w godz. 9-14 odbędzie się kolejna impreza z cyklu Foto Dej.
Tym razem sfotografujemy wnętrza dawnego magazynu spirytusu i półfabrykatów oraz piwnic, szatni i strychu w kompleksie Polmosu. Być może będzie to ostatnia taka możliwość przed sprzedażą obiektu.
Proponujemy Wam akcję, dzięki której będziecie mieli możliwość poznania się i wspólnego fotografowania naszego pięknego miasta. FOTO DEJ to propozycja dla każdego miłośnika fotografii. Nie musisz być profesjonalistą, ani posiadać super aparatu. W naszej akcji liczy się przede wszystkim kreatywne myślenie i nastawienie na dobrą zabawę.
Co to jest POLMOS ŁÓDŹ?
Polmos, to dawny zakład produkcji wódek i innych produktów spirytusowych, który mieścił się przy ul. Wydawniczej 4. Po likwidacji zakładu wiosną 2007 roku budynki, opustoszały ale znajdziemy w nich jeszcze zbiorniki na spirytus, kadzie, magazyny i urządzenia produkcyjne. Niektóre obiekty i urządzenia znajdujące się w kompleksie Polmosu mają ponad 100 lat. W chwili obecnej trwają poszukiwania kupców, dlatego też, ten Foto Dej będzie ostatnią możliwością sfotografowania wnętrz budynków przed zmianą właściciela.
http://www.mmlodz.pl/rep/newsph/3750/26170.3.jpg
http://www.mmlodz.pl/rep/newsph/3750/26166.3.jpg
http://www.mmlodz.pl/rep/newsph/3750/26167.3.jpg
http://www.mmlodz.pl/rep/newsph/3750/26163.3.jpg
fajna rzecz;) , szkoda tylko polmosu..
dawidny March 8th, 2009, 04:45 PM Takie wiadomości wklejaj do wątku Ziemia Obiecana a nie do parków...
miro March 8th, 2009, 05:50 PM trzebaby aparaturke odkupic i przeniesc w inne miejsce :D
ZSB March 8th, 2009, 06:22 PM Brawa dla Wyborczej! :applause::applause::applause::applause::horse:
Brawa dla Autora: Krzysztofa Kowalewicza. Myślę, że należy mu się jakaś społeczna nawet symboliczna nagroda za podjęcie tematu, który tu wałkujemy. I dodatkowy szacunek za odwagę wszak skalał gniazdo własne dziennikarskie i łatwo mu z tym nie będzie. Jeśli autor to czyta to bardzo pozdrawiam.
Pozdr,
Kuba
Wesoły Romek March 8th, 2009, 08:51 PM No, no GW ma u mnie plusa :)
J.T.Fly March 9th, 2009, 03:55 PM Administratorzy, weźcie się do roboty! Klatki schodowe nie muszą straszyć
Marcin Bereszczyński
http://img.naszemiasto.pl/grafika/nnm_DLodz_logo.gif
Drżyjcie administratorzy, wandale, blokersi i miłośnicy trunków spożywanych na klatkach schodowych. Wspólnie ze strażą miejską redakcja "Polski Dziennika Łódzkiego" wydaje wojnę zaniedbanym, zniszczonym i niebezpiecznym klatkom. Będziemy zmuszać leniwych administratorów do wypełniania swoich obowiązków, a osoby, które niszczą mienie lub robią libacje na klatkach schodowych, będą karane mandatami przez strażników miejskich.
Zapraszamy łodzian do włączenia się do naszej akcji. Czekamy na sygnały o niebezpiecznych i paskudnych miejscach. Postaramy się, aby klatki schodowe nie były miejscem, które kojarzą się ze strachem lub obrzydzeniem.
http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/2e/40_971018_1_d_3012.jpg
Jedna z najbardziej paskudnych klatek schodowych znajduje się w centrum Łodzi, w kamienicy przy ul. Pomorskiej 11. Trudno określić, jaki jest tam kolor ścian, bo znajduje się na nich tylko brud. Pomiędzy zagrzybiałymi plamami tynk osypał się na ziemię, odsłaniając gołe cegły. Poręcz, aby się nie urwała, "wzmacniają" kruche deski. Pomiędzy pierwszym a drugim piętrem był kiedyś balkon. Pozostały po nim drewniane drzwi, o zgrozo, otwarte. Za nimi jest tylko wybetonowany parkan, a wychylenie się przez niego grozi upadkiem na podwórko pokryte kocimi łbami. Wieczorem lepiej nie zapalać światła na tej klatce schodowej. Włączniki na drutach zwisają ze ścian i grożą porażeniem prądem.
- Mieszkam tu od 35 lat i nigdy nie było tu remontu - opowiada lokatorka Marianna Łuczak. - Nikt tu nie sprząta. Sama to robię. Na klatce schodowej załatwiają się nie tylko psy, ale również ludzie. Smród jest ogromny. Pisałam do administracji, ale odzewu nie było.
Kamienicą przy ul. Pomorskiej 11 "opiekuje się" Administracja Nieruchomościami Łódź-Śródmieście. Administratorem odpowiedzialnym za tę kamienicę jest Krzysztof Górnik. Niestety, nie chciał rozmawiać z naszą redakcją, zasłaniając się dyrektorem. Nie potrafił nawet odpowiedzieć, co grozi za niewypełnienie obowiązków administratora lub dozorcy. Przypomnijmy, że straż miejska może ukarać za to mandatem do 500 zł.
Edward Kędziorski, przełożony administratora Górnika, również nie chciał z nami rozmawiać. Skierował nas do Aliny Malinowskiej, która stwierdziła, iż przez 35 lat nie było pieniędzy na remont. Co gorsza, sytuacja wiele się nie zmieni. - Nie mamy w tym roku pieniędzy na remonty klatek schodowych, bo ważniejsze były wydatki na dach, kominy, piece i usunięcia awarii - powiedziała. - Nie ma w tym roku w planie remontu klatki przy ul. Pomorskiej 11, bo lokatorzy zalegają z czynszem na kwotę 20 tysięcy złotych. Obiecuję wysłać na miejsce administratora i elektryka, żeby sprawdzili, czy stan klatki jest aż tak zły.
Dziś kamienicę odwiedzą strażnicy miejscy. Czy posypią się mandaty?
***
Zadzwoń, napisz - pomożemy
Jeśli mieszkasz w budynku, gdzie klatka schodowa jest brudna, śmierdzi lub zdewastowali ją wandale- zgłoś to naszej redakcji. Wspólnie ze strażą miejską zmusimy zarządcę domu,aby zaprowadził tam porządek. Na zgłoszenia od Czytelników czekamy codziennie pod numerami telefonów 0502 499 854 lub 042 630 35 65 wew. 131. Zdjęcia i opisy klatek schodowych można wysyłać na nasz adres poczty elektronicznej: stopklatka@dziennik.lodz.pl
Źródło: POLSKA Dziennik Łódzki
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/971018.html
Eyk88 March 9th, 2009, 04:09 PM trzebaby aparaturke odkupic i przeniesc w inne miejsce :D
Może na dnie coś zostało...:nuts:
andrew100 March 9th, 2009, 04:18 PM U mnie klatki schodowe są zajebiste ;P. No, ale np. taka Wschodnia, czy Włókiennicza, tam to interwencja jak najszybciej jest potrzebna.
J.T.Fly March 9th, 2009, 04:25 PM Nawet na Narutowicza znajdziesz sporo klatek do których strach wejść. Mój kolega mieszka pod numerem 52 i odkąd pamietam na klatce schodowej jest syf i malaria - dokładnie tak, jak na zdjęciu w artykule. I jest tak od dobrych 20-30 lat.
miro March 9th, 2009, 06:55 PM tam nikt nie zrobi remontu bo by musieli czynsz podniesc o 100-200%... a to jest problem. Coz tego ze jest prywatny wlasciciel kamienicy, skoro doprowadzenie jej do satysfakcjonujacego stanu kosztuje miliony, a kamienic mamy tysiace...
19przemek91 March 9th, 2009, 09:23 PM Jakie festiwale promują Łódź?
Krzysztof Kowalewicz, Jakub Wiewiórski
- Jesteśmy otwarci na artystów. Chcielibyśmy zlecać promocję miasta wielu podmiotom, choć to przede wszystkim duże, rozpoznawalne imprezy budują wizerunek Łodzi. Organizatorzy o mniejszym ładunku promocyjnym powinni szukać wsparcia gdzie indziej - mówi Dominika Ostrowska-Augustyniak, dyrektorka wydziału promocji łódzkiego magistratu.
W projekcie budżetu na działania wydziału promocji zarezerwowano 12,3 mln zł. Kwotę podzielono pomiędzy kilkadziesiąt mniejszych i większych imprez - jednorazowych bądź cyklicznych. Najwięcej mają dostać Festiwal Camerimage i Open City Łódź Festiwal - po 1,5 mln zł. Los tego drugiego jest na razie niepewny. Kolejny milion został już wydany na nieudany telewizyjny koncert "HollyŁódzkie Love Story". Kolejne duże kwoty zaplanowano na: Fashion Designers Week (850 tys. zł), Vena Music Festiwal (700 tys. zł) i Eska Music Awards (600 tys. zł). Po 300 tys. zł ma pójść na Łódź Design, Fotofestiwal i Outline Color Festival. Wśród nowych festiwalowych pomysłów są np. muzyczno-filmowy "Łódź i przyjaciele" (500 tys. zł), Lodz Crazy Day (200 tys. zł) i Festiwal Młodej Sztuki Reklamowej - Kreations Invasion (200 tys. zł).
Rozmowa z Dominiką Ostrowską-Augustyniak
Krzysztof Kowalewicz, Jakub Wiewiórski: Przez cztery dni za pośrednictwem sekretariatu lub dzwoniąc osobiście, chcieliśmy umówić się z Panią na rozmowę. Każdy ma takie kłopoty?
Dominika Ostrowska-Augustyniak: Mamy w biurze dużo pracy, związane jest to z wieloma tematami i zadaniami, jakie prowadzimy, i każde z nich wymaga omówienia, spotkań. Ale wcale nie jestem niedostępna. Wydaje mi się, że wręcz za bardzo staram się być otwarta na petentów. Nam też udało się spotkać w krótkim terminie. Po prostu przez tydzień byłam nieobecna i nagromadziło się wiele spraw. Kontakty z mediami przede wszystkim rezerwuję sobie na konferencje prasowe. Wtedy mam czas wyłącznie dla dziennikarzy. Kontrahenci nie czekają przesadnie długo na spotkanie. W każdy wtorek mam dla nich czas.
Długa jest kolejka organizatorów, którzy chcą w Łodzi robić koncerty lub festiwale?
- Tak. Mimo już zaplanowanego budżetu w ciągu roku sporo osób puka do naszych drzwi, nie biorąc pod uwagę, że większość pieniędzy została już przypisana, choć nieuchwalona. Takie zainteresowanie Łodzią cieszy, ale też powoduje rozterki, bo nie będziemy mogli wszystkich zadowolić. Obecna trudna sytuacja ekonomiczna powoduje, że zastanawiamy się dużo bardziej nad wydatkami.
W tym roku będziemy oszczędzać na promocji Łodzi?
- To pytanie bardziej do pana prezydenta i rady miejskiej. Na razie nie ma uchwalonego budżetu. Dlatego trudno mówić o szczegółach. Mimo to my już ograniczamy składy delegacji na wyjazdy zagraniczne. Decydujemy się pojechać tam, gdzie głównie strona zapraszająca pokrywa większość kosztów. Z imprez targowych często nie możemy się wycofać, bo odwołanie udziału - rezerwacji powierzchni wystawienniczej - jest bardziej kosztowne niż sam udział. Ten wszechobecny kryzys jest chyba przede wszystkim w naszych głowach. Apelowałabym, żeby nie napędzać spirali strachu.
My tylko zastanawiamy się, czy projekt budżetu przygotowywany jeszcze przed główną falą doniesień o kryzysie nie został przygotowany w zbyt optymistycznym do zrealizowania dzisiaj wariancie. Lista festiwali i imprez, które mają dostać w tym roku pomoc finansową, jest bardzo długa. Czy nie lepiej skoncentrować się na kilku dużych wydarzeniach i wesprzeć je poważnymi kwotami, by stały się widoczne w całej Polsce, a przestać podtrzymywać przy życiu imprezy niższej rangi czy niszowe?
- Z pewnością należy ograniczyć liczbę imprez, wydarzeń kulturalnych, którym Biuro Promocji zleca promocję naszego miasta. W tym roku będziemy ogłaszać konkurs na stworzenie strategii promocyjnej miasta i komunikacji marketingowej. Ten dokument ma powstać do końca roku. Na pewno wytyczy kierunki budowania wizerunku. Na jego podstawie będziemy bardziej selektywnie wybierać imprezy. Teraz spore pieniądze zostają rozdrobnione na dziesiątki imprez. Przez to mamy niepotrzebny natłok pracy w wydziale. Całymi godzinami zajmujemy się sprawami bieżącymi. Tymczasem powinniśmy wykorzystywać naszą energię przede wszystkim na strategiczne planowanie. Na pewno przy zaostrzonych przez nas kryteriach trudniej będzie sprostać ich spełnieniu organizatorom festiwali, którzy przez lata przyzwyczaili się, że z czym nie przyjdą, to...
30 czy 50 tys. się dostanie.
- Proszę nie sugerować, że rozdajemy pieniądze wszystkim, którzy się do nas zwrócą. Zawsze, podejmując decyzję o współpracy, patrzymy, czy organizator ma większy wkład własny niż kwota od nas otrzymywana. Polityka miasta, zwłaszcza od czasu podjęcia decyzji o rozpoczęciu starań o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016, jest generalnie otwarta na artystów i animatorów kultury. Wspieramy bardzo dużo inicjatyw, choć powinniśmy skupić się na kilku dużych, spektakularnych imprezach, takich, które są lub mogą się stać wizytówką naszego miasta. Reszta, niestety, będzie musiała poradzić sobie sama.
Napiszą nam strategię
Wspomniała Pani, że powstanie strategia promocyjna. Czy do tej pory wydział działał bez perspektywicznych założeń przy podejmowaniu współpracy z partnerami?
- Ależ skąd. Od 2003 roku obowiązuje nas strategia McKinseya, w której jest mowa o atrakcyjności miasta. Wskazano trzy główne obszary: Łódź jako miasto filmowe, miasto festiwali i wielokulturowe. Te obszary traktujemy priorytetowo. Charakter strategiczny ma szereg decyzji prezydenta Kropiwnickiego, jak np. obchody Likwidacji Litzmannstadt Ghetto, Sztab Piotrkowskiej. Film ma wiele imprez na terenie miasta. Przez wydział kultury dofinansowywana także jest produkcja filmowa. Miasto wielokulturowe to cały szereg przedsięwzięć mających na celu wspieranie dziedzictwa wielokulturowego Łodzi, lata tematyczne - niemieckie, rosyjskie, żydowskie, Festiwal Dialogu Czterech Kultur. W tym roku wpisują się w to również obchody 65. rocznicy Likwidacji przez Niemców Litzmannstadt Getto. No i Łódź festiwalowa, o której słyszeli wszyscy.
Ten element strategii jest najmocniej realizowany. Co do Łodzi filmowej można mieć spore zastrzeżenia: szumnie zapowiadany klaster medialny jest w powijakach, nie rzuciły się na nasze miasto ekipy filmowe, a jeśli już wspieramy produkcje filmowe, to raczej niszowe...
- Jednak w świecie funkcjonujemy jako miasto filmowe. Jak się mówi: Łódź, to w drugim zdaniu pada słowo "Filmówka". Przypomnę, że na filmy kręcone w naszym mieście wydział kultury ogłosił już trzeci raz konkurs, w którym można dostać aż milion złotych. Także Biuro Rozwoju Przedsiębiorczości i Miejsc Pracy podejmuje szereg działań w ramach wspierania tzw. klastra medialnego, który jest przecież inicjatywą społeczną. Łódzkie produkcje filmowe są świetnej jakości i odnoszą spektakularne sukcesy, by wymienić choćby filmy realizowane przez OPUS Film -"Edi", "Mistrz", "Stary człowiek i pies" czy "Piotruś i wilk" Se-Ma-Fora. Czy wolno deprecjonować cenne inicjatywy i osiągnięcia łodzian? Jednak coś się dzieje. Duże środki idą na promocję Łodzi poprzez imprezy filmowe. Z roku na rok przyrasta kwota na Camerimage. Zaczęło się od kilkudziesięciu tysięcy wiele lat temu, a teraz ma to być aż 1,5 mln zł.
Czego spodziewa się Pani po nowej strategii?
- Na pewno pokaże ujednolicenie działań, główne kierunki, grupy docelowe, będzie podstawą do działań, usankcjonowaną przez radę miejską. Jestem ciekawa pomysłów kreatywnych agencji, która w ramach strategii wymyśli również layout wydawnictw, oficjalnych dokumentów - jednym słowem, "opakuje" miasto w sensie promocyjnym.
Dlaczego sami nie przygotowujecie takiej strategii?
- Nie mamy na to ani czasu, ani ludzi. Sprawy bieżące zabierają nam bardzo dużo energii. Chyba byśmy musieli zamknąć się dla świata zewnętrznego na miesiąc, żeby napisać taką strategię. Poza tym od tego są fachowcy. Myślę, że świeże oko specjalistów podsunie nam ciekawe rozwiązania. Bardzo chciałabym, by nowa strategia promocyjna zwróciła większą uwagę na wypromowanie miasta wśród jego mieszkańców, bo z tym mamy w Łodzi duży problem. Kiedy jeżdżę po Polsce i mówię, że jestem z Łodzi, to słyszę same superlatywy. O nas jest głośno. Nam się zazdrości, że tyle się w naszym mieście dzieje. Tylko mieszkańcy jakoś nie chcą tego dostrzec.
Część radnych PO lansuje pomysł stworzenia biura festiwalowego, które koordynowałoby dofinansowanie poszczególnych imprez. Pani podoba się ten pomysł?
- To ciekawy pomysł. Jednak takie rozwiązanie wiąże się z dodatkowymi kosztami powstania nowego wydziału. Nie wyobrażam sobie, żeby biuro znajdowało się w naszym wydziale. To musi być osobna placówka. Nie wiem do końca, czy samorządowa. Raczej powinien nią zarządzać jakiś obrotny menedżer z własnym kapitałem, który podejmowałby ryzykowne decyzje finansowe i organizacyjne, poszukiwał sponsorów.
Wojny podjazdowe organizatorów
W projekcie zapisano milionowe i kilkusettysięczne kwoty dla imprez, które są zupełnie nowymi inicjatywami.
- Powiem szczerze, że bardzo źle się stało, iż za sprawą komisji promocji rady miejskiej szczegółowy podział naszego budżetu promocyjnego został upubliczniony. Dotychczas radni znali ogólną kwotę, która zostaje przekazana na nasze działania promocyjne. Teraz organizatorzy zaczynają prowadzić wojny podjazdowe między sobą. Lobbują u radnych, żeby zwiększyć dla siebie wsparcie finansowe kosztem innej imprezy.
W poprzednich latach radni nie byli tak dociekliwi?
- Radni mają prawo być dociekliwi, ale za sprawą komisji promocji poszczególne kwoty stały się znane organizatorom planowanych wydarzeń jeszcze w fazie podejmowania decyzji.
Niemal cały budżet został już rozpisany na promocję poszczególnych festiwali. Dlaczego nie zostawiono większej rezerwy, gdyby np. za kilka tygodni pojawił się ktoś z genialnym pomysłem promocyjnym dla miasta?
- W tym roku w budżecie nie mamy wolnych środków. Otrzymaliśmy wytyczne od skarbnika miasta, żeby pozostać na poziomie wsparcia imprez z roku ubiegłego. Apetyty organizatorów imprez rosną, co powoduje, że nie będą w pełni usatysfakcjonowani. Czekamy niecierpliwie na uchwalenie budżetu. Wtedy będzie wiadomo, czy i na jaki poziom ewentualnej rezerwy możemy liczyć.
To może ogłośmy, że w tym roku nie ma już po co przychodzić do wydziału promocji?
- Nie mogę tak powiedzieć. Jeżeli ktoś przyjdzie w ciągu roku, a ma fenomenalny pomysł i nas przekona, to zawsze jakaś forma współpracy będzie możliwa.
Jest początek marca, a miasto nie ma uchwalonego budżetu. Wszyscy działają na podstawie prowizorium. W tej sytuacji wydział podpisuje umowy promocyjne?
- Kwestia uchwalenia budżetu należy do rady miejskiej. Działamy na prowizorium budżetowym, bo przecież liczne inicjatywy kulturalne i festiwale mają swoje stałe terminy. Imprezy zaplanowane na luty czy marzec nie mogą zostać przesunięte na później. Dlatego z partnerami, których wydarzenia mają miejsce w pierwszym kwartale roku, podpisujemy już wiążące umowy. W przeciwnym przypadku nie mogłyby one zaistnieć.
Rozmawiali Krzysztof Kowalewicz i Jakub Wiewiórski
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
ZSB March 9th, 2009, 10:23 PM Dziś już troche emocje opadły i mineły 3 dni wiec myślę, że czas by o tym napisać. Zastanawiałem się jeszcze zy ten wątek czy może hala albo nowy stadion ale jednak tu bardziej o pokazanie miasta w mediach z dobrej strony chodzi.
Pewnie nie wszyscy sobie zdają z tego sprawę ale w piątek miało miejsce wydarzenie, które spowodowało, iż wszelkie media na poziomie ogólnopolskim od kilku dni pokazują sportową Łódź w takich superlatywach jakich ja nie pamiętam od czasu prób Widzewa w LM.
Chodzi mi oczywiście o mecz ŁKS z Cracovią Kraków. Dla tych, którzy sprawy nie śledzą od piątku najlepiej byłoby gdybym porobił zrzuty ekranowe z portali i poskanował gazety. W chwili obecnej nie mam takiej moziwości więc posłużę się jedynie linkami, które niestety nie oddają całości.
http://sport.onet.pl/74331,1248675,1929616,,lks_-_cracovia_niesamowity_mecz_i_siedem_goli_w_lodzi,wiadomosc.html
http://sport.onet.pl/74319.ll,1248926,120164,0,ekstraklasa_wspanialy_mecz_w_lodzi,fotoreportaz.html
http://www.sport.pl/sport/2,93148,,LKS___Cracovia,,119978695,6735.html
http://www.sport.pl/pilka/1,65050,6357718,LKS_rewelacja_wiosny_dzieki_weteranom.html
http://www.sport.pl/pilka/1,65050,6354588,Wielki_mecz_LKS.html
Wszytkie 3 powyżwsze są Walczyka ale wystąpiły na ogolnopolskiej GW i w druku też
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10,91843,6354812,19__kolejka__LKS___Cracovia_4_3__Skrot_meczu.html
http://www.youtube.com/watch?v=el00Glc0k68
http://www.youtube.com/watch?v=B6UoKwP6n9Y&feature=channel !!!!!!
http://www.sportowefakty.pl/pilka/2009/03/06/scenariusz-na-miare-hitchcocka-relacja-z-meczu-lks-lodz-crac/
http://www.sportowefakty.pl/pilka/2009/03/06/kapitalny-mecz-w-lodzi-i-zwyciestwo-lks-wynik/
http://www2.90minut.pl/news/87/news871725-Kanonada-outsiderow.html
http://www.sports.pl/ekstraklasa/artykul.asp?Artykul=44876
http://www.sports.pl/ekstraklasa/artykul.asp?Artykul=44762
http://www.tvp.pl/sport/pilka-nozna/szybka-pilka/wideo/podsumowanie-i-jedenastka-19-kolejki
http://www.sport.pl/pilka/1,65050,6361948,LKS_mial_wiecej_szczescia_niz_rozumu.html - na koniec krakowska złość podszyta zawiścią.
Generalnie mógłbym linkować w nieskończoność :)
Co bardziej żwawy dziennikarz przemycił w ogromie ochów i achów info o tym, że ŁKS nie był naobozie w cieplych krajach, że z kasą krucho itd. I to oczywiście bardzo dobrze. Ktoś tam wspomniał też o zniszczeniu bazy treningowej przy okazji budowania hali.
A ja mam po prostu nadzieję, że ktoś z ludzi władnych albo podwładnych władnym czasem czyta to nasze forum i może choć o milimietr posunie się u niego/niej zrozumienie tego, że promocja Miasta przez ukochany sport Polaków jest czymś wyjątkowo zasięgowym i trafiającym w sedno. A jak już to zrozumie to może się zastanowi co zrobić, żeby nie zmarnować 100 letniego dorobku naszego najbardziej zasłużoneg Klubu w Mieście:)
Pozdr,
Kuba
EL1908 March 9th, 2009, 11:38 PM sport jest chyba jednym z najłatwiejszych sposobów na promocje miasta. Pamietam jak po koniec lat 90 ŁKS i Widzew byli w czołówce I ligi. W jednym sezonie obydwie łódzkie druzyny zakwalifikowały się do gry w pucharach. Wtedy się mówiło, że Łódź to pilkarska stolica Polski.
A czy takie przecietne angielskie miasto jak Liverpool byłoby przez nas wszystkich tak znane gdyby nie drużyna F.C. Liverpool ? To własnie ta druzyna (i troche też mniej sławny Everton oraz zespół THE Beatles rozsławiły to miasto, przynajmniej w moim mniemamniu :)
ZSB March 10th, 2009, 10:28 AM No i proszę łódzkie agencje tez moga prowadzić ogólnopolskie projekty. Na razie społeczne ale na start bardzo dobrze :)
Telma Group Communications dla kampanii antynikotynowej Help
Agencji Telma Group Communications powierzono prowadzenia ogólnopolskich działań PR dla kampanii Komisji Europejskiej pt. ”Help – dla życia bez tytoniu”.
W ramach współpracy z konsorcjum Ligaris/Carat Telma Group Communications będzie nie tylko prowadzić kampanie PR, lecz również koordynować realizację eventów.
Kampania antytytoniowa ”Help – dla życia bez tytoniu” prowadzona jest przez Komisję Europejską w 27 państwach członkowskich Unii Europejskiej. Jej celem jest informowanie o szkodliwości palenia tytoniu. (DOK)
skomentuj cofnij
z4oneone March 10th, 2009, 11:20 AM dzis na wp natknolem sie na baner reklamujacy wystep Andrea Bocelliego na stadione gwardii w wawie 29 sierpnia. patronat TVN !!
adikk March 10th, 2009, 12:50 PM I wszystko jasne :)
Spike J March 10th, 2009, 01:11 PM Express Ilustrowany
700 tysięcy złotych na kosmiczne Święto Łodzi
Tegoroczne obchody Święta Łodzi (15-17 maja) mają mieć zupełnie inny charakter niż poprzednie - kosmiczny zamiast jarmarczno-odpustowego. Kosmiczna będzie też cena, jaka z budżetu miasta ma zostać przeznaczona na ten cel: 600 tys. - 1 mln zł. Za te pieniądze miasto ma dofinansować plenerowy pokaz filmu "Odyseja kosmiczna 2001" (do którego muzykę na żywo wykona Orkiestra Symfoniczna i Chór Filharmonii Łódzkiej) oraz widowisko "Łowca księżyca" (z wykorzystaniem balonów i sterowców). Obie imprezy zaplanowano na rynku Manufaktury, ponieważ Święto Łodzi ma zostać połączone z Urodzinami Manufaktury.
W piątek, 15 maja, o godz. 20 na rynku ma odbyć się pokaz filmu "Odyseja kosmiczna 2001". Miejsc siedzących będzie 2 tys. Organizacja koncertu ma kosztować 700 tys. zł (m.in. 200 tys. zł - promocja, 200 tys. zł - orkiestra i chór, 60 tys. zł nagłośnienie). Nieco tańszy (370 tys. zł, w tym 100 tys. zł ma dać miasto) będzie sobotni wieczorny spektakl francuskiej grupy teatralnej, który za pomocą balonów, sztucznych ogni i laserów opowie historię podróży na Księżyc. Pomysłodawcy obu imprez liczą, że miasto przeznaczy na nie co najmniej 300 tys. zł. Magistrat chce jednak zorganizować także własne obchody i w sumie na to święto chce przygotować w budżecie 600 tys. zł.
Ostatnim akcentem święta ma stać się niedzielny maraton mBanku - koszty szacowane są na 1,1 mln zł, organizatorzy chcą, by miasto dołożyło 200 tys. zł. W Manufakturze mają wystąpić kabarety i grupa Myslovitz.
O tym, które z imprez dofinansuje miasto, zdecydują radni akceptując budżet 25 marca.
(msm) - Express Ilustrowany
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/971487.html
Barna-aba-Hsky March 10th, 2009, 02:57 PM normalnie łapy mi opadły - pisałem wam, że organizuję taka imprezę Łódź Crazy Day. Dostaliśmy kasę jest ok. Była prezentacja na forum komisji kultury - pokazaliśmy projekt na komisji kultury. Głównym punktem obchodów będzie spektakl francuskiego zespołu Plasticiens Volants - fajna nazwa;) ok było to w lutym? Chyba tak, po czym dowiadujemy sie, że manufaktura w tym samym czasie chce zaprosić na swoje urodziny zespoł Plasticiens Volants ???? okazuje się, że informacje z urzedu wyciekają jak z woda z durszlaka. Przypadek? że ktos zaprasza w tym samym terminie zespół o którym w Łodzi nikt przez lata nie słyszał. To się nazwa świństwo - dziś traw wyścig kto pierwszy zaprosi ten zespół heheh a żeby było śmieszniej jednym z miejsc, którym zaproponowaliśmy tą imprezę jest ...manufaktura. Nie mam nic przeciwko innym imprezom ale chodzi o chamskie podbieranie pomysłów. Ktoś nie wie co zrobić to podbiera innym ...dla mnie to jest żenada i sk@%$#wo ale tak się działa w tym mieście
marzec March 10th, 2009, 03:17 PM dzis na wp natknolem sie na baner reklamujacy wystep Andrea Bocelliego na stadione gwardii w wawie 29 sierpnia. patronat TVN !!
:lol::lol: czyli wojna tvn u z Łodzią to nie jest teoria spiskowa.
z4oneone March 10th, 2009, 03:48 PM Bo jesli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o ... szaq jasny z tym TVN
marzec March 10th, 2009, 03:54 PM ^^
Wiadomo że chodzi o kaske reklamową z transmisji - podobno koncert z Łodzi ma być na Polsacie czy tvp, ten Bocelli to pewnie zaproszony przez panią Gronkiewicz Walc i transmisja na tvnie
ZSB March 10th, 2009, 04:02 PM normalnie łapy mi opadły - pisałem wam, że organizuję taka imprezę Łódź Crazy Day. Dostaliśmy kasę jest ok. Była prezentacja na forum komisji kultury - pokazaliśmy projekt na komisji kultury. Głównym punktem obchodów będzie spektakl francuskiego zespołu Plasticiens Volants - fajna nazwa;) ok było to w lutym? Chyba tak, po czym dowiadujemy sie, że manufaktura w tym samym czasie chce zaprosić na swoje urodziny zespoł Plasticiens Volants ???? okazuje się, że informacje z urzedu wyciekają jak z woda z durszlaka. Przypadek? że ktos zaprasza w tym samym terminie zespół o którym w Łodzi nikt przez lata nie słyszał. To się nazwa świństwo - dziś traw wyścig kto pierwszy zaprosi ten zespół heheh a żeby było śmieszniej jednym z miejsc, którym zaproponowaliśmy tą imprezę jest ...manufaktura. Nie mam nic przeciwko innym imprezom ale chodzi o chamskie podbieranie pomysłów. Ktoś nie wie co zrobić to podbiera innym ...dla mnie to jest żenada i sk@%$#wo ale tak się działa w tym mieście
Hmmm. A nie ma innej drogi na ten wyciek? Ja słyszałem o tym zespole od Manufaktury w 2 tygodniu lutego. Może Ci to pomoże w namierzaniu :D
Pozdr.
fanfix March 10th, 2009, 04:39 PM normalnie łapy mi opadły - pisałem wam, że organizuję taka imprezę Łódź Crazy Day. Dostaliśmy kasę jest ok. Była prezentacja na forum komisji kultury - pokazaliśmy projekt na komisji kultury. Głównym punktem obchodów będzie spektakl francuskiego zespołu Plasticiens Volants - fajna nazwa;) ok było to w lutym? Chyba tak, po czym dowiadujemy sie, że manufaktura w tym samym czasie chce zaprosić na swoje urodziny zespoł Plasticiens Volants ???? okazuje się, że informacje z urzedu wyciekają jak z woda z durszlaka. Przypadek? że ktos zaprasza w tym samym terminie zespół o którym w Łodzi nikt przez lata nie słyszał. To się nazwa świństwo - dziś traw wyścig kto pierwszy zaprosi ten zespół heheh a żeby było śmieszniej jednym z miejsc, którym zaproponowaliśmy tą imprezę jest ...manufaktura. Nie mam nic przeciwko innym imprezom ale chodzi o chamskie podbieranie pomysłów. Ktoś nie wie co zrobić to podbiera innym ...dla mnie to jest żenada i sk@%$#wo ale tak się działa w tym mieście
Powiem Ci, że my (Stow. Topografie) przygotowujemy drugą edycję Festiwalu Inicjatyw Miejskich Miastograf, a tu nagle wyrasta coś podobnego - I Festiwalem Sztuki Miejsko-Industrialnej (100 tys. zł kasy miasta) organizator - Sławomir Fijałkowski. Szef kina Charlie...
Też się nad tym zastanawiamy :/
Barna-aba-Hsky March 10th, 2009, 06:38 PM del
kubako83 March 10th, 2009, 08:59 PM Fotki z Orlika na Bratysławskiej przy XXVI LO. Jeszcze tylko podrasują otoczenie i będzie ładny obiekt.
http://img3.imageshack.us/img3/1782/img3020.jpg (http://img3.imageshack.us/my.php?image=img3020.jpg)
http://img26.imageshack.us/img26/91/img3023.jpg (http://img26.imageshack.us/my.php?image=img3023.jpg)
http://img24.imageshack.us/img24/9182/img3025l.jpg (http://img24.imageshack.us/my.php?image=img3025l.jpg)
http://img22.imageshack.us/img22/4171/img3027.jpg (http://img22.imageshack.us/my.php?image=img3027.jpg)
http://img19.imageshack.us/img19/2170/img3032.jpg (http://img19.imageshack.us/my.php?image=img3032.jpg)
http://img17.imageshack.us/img17/5908/img3035x.jpg (http://img17.imageshack.us/my.php?image=img3035x.jpg)
http://img15.imageshack.us/img15/17/img3037f.jpg (http://img15.imageshack.us/my.php?image=img3037f.jpg)
http://img5.imageshack.us/img5/5286/img3038k.jpg (http://img5.imageshack.us/my.php?image=img3038k.jpg)
http://img26.imageshack.us/img26/8209/img3040l.jpg (http://img26.imageshack.us/my.php?image=img3040l.jpg)
K.Lodz March 10th, 2009, 10:01 PM ^^ Bardzo fajne boiska!:)
mari00 March 10th, 2009, 10:07 PM ^^Fajnie fajnie tylko szkoda,że w naszym kraju tenis nie istnieje
Proszę wybaczyć narzekanie, ale cholera bierze
ZSB March 10th, 2009, 10:51 PM żeby tylko u Lewego nie zamknęli w związku z tym orłikiem :-D
fanfix March 10th, 2009, 11:02 PM Wybudowanie takiego boiska to 10% sukcesu, reszta to jego utrzymanie i porządne trenowanie ludzików na nim... Zobaczymy jak te orliki będą wyglądały w 2012 roku
oby nie tak:
http://www.kfdm.com/pictures/k0kxtm-0508sinkhole.jpg
Eyk88 March 11th, 2009, 12:07 AM Express Ilustrowany
700 tysięcy złotych na kosmiczne Święto Łodzi
Tegoroczne obchody Święta Łodzi (15-17 maja) mają mieć zupełnie inny charakter niż poprzednie - kosmiczny zamiast jarmarczno-odpustowego. Kosmiczna będzie też cena, jaka z budżetu miasta ma zostać przeznaczona na ten cel: 600 tys. - 1 mln zł. Za te pieniądze miasto ma dofinansować plenerowy pokaz filmu "Odyseja kosmiczna 2001" (do którego muzykę na żywo wykona Orkiestra Symfoniczna i Chór Filharmonii Łódzkiej) oraz widowisko "Łowca księżyca" (z wykorzystaniem balonów i sterowców). Obie imprezy zaplanowano na rynku Manufaktury, ponieważ Święto Łodzi ma zostać połączone z Urodzinami Manufaktury.
W piątek, 15 maja, o godz. 20 na rynku ma odbyć się pokaz filmu "Odyseja kosmiczna 2001". Miejsc siedzących będzie 2 tys. Organizacja koncertu ma kosztować 700 tys. zł (m.in. 200 tys. zł - promocja, 200 tys. zł - orkiestra i chór, 60 tys. zł nagłośnienie). Nieco tańszy (370 tys. zł, w tym 100 tys. zł ma dać miasto) będzie sobotni wieczorny spektakl francuskiej grupy teatralnej, który za pomocą balonów, sztucznych ogni i laserów opowie historię podróży na Księżyc. Pomysłodawcy obu imprez liczą, że miasto przeznaczy na nie co najmniej 300 tys. zł. Magistrat chce jednak zorganizować także własne obchody i w sumie na to święto chce przygotować w budżecie 600 tys. zł.
Ostatnim akcentem święta ma stać się niedzielny maraton mBanku - koszty szacowane są na 1,1 mln zł, organizatorzy chcą, by miasto dołożyło 200 tys. zł. W Manufakturze mają wystąpić kabarety i grupa Myslovitz.
O tym, które z imprez dofinansuje miasto, zdecydują radni akceptując budżet 25 marca.
(msm) - Express Ilustrowany
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/971487.html
Pomysł mi się bardzo podoba, na bank będę na tych pokazach.
Tylko dziwi mnie dobór filmu:) Ostatnio jak ze znajomymi oglądałem odyseje kosmiczną 2001 to pomimo dostatku piwa i chipsów nie wytrzymaliśmy więcej niż 30 minut. Za ciężki film dla mas, nie znam nikogo kto lubi oglądać przez 20 minut jak małpy się gonią a przez następne 20 minut statek kosmiczny leci przez kosmos.
Może "Chłopaki nie płaczą" puszczą?:D
K.Lodz March 11th, 2009, 06:50 PM "Odyseja kosmiczna 2001" nie nadaje sie na taką imprezę.:ohno:
19przemek91 March 11th, 2009, 09:39 PM Żadna to ważna informacja, ani inwestycja, ale wrzucę:
Paweł Janas: Łódź wyładniała
s
W sobotę wznawia rozgrywki piłkarska I liga. Głównym faworytem do awansu do ekstraklasy jest Widzew, którego trenerem został Paweł Janas.
Wrócił Pan do Łodzi po 30 latach. Bardzo się zmieniła?
- Bardzo, oczywiście na korzyść. Przepiękna jest Piotrkowska z odnowionymi kamienicami. Fajna jest też Manufaktura, chociaż mojej żonie wybili tam w samochodzie szybę i ukradli GPS. Ale naprawdę jest dużo ładniej niż kiedyś, chociaż oczywiście nie wszędzie, bo Kilińskiego niewiele się zmieniła.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Wytłuszczone zdanie żenada, w sensie Ci ludzie, którzy dokonali tego czynu.
eSop March 11th, 2009, 10:24 PM złodzieje są wszędzie, nie tylko w manufakturze. kto o zdrowych zmysłach w Polsce zostawia na wierzchu nawigacje? (bo chyba nie wyrwali jej wmontowanego gpsu z deski rozdzielczej xD)
miala babka pecha :)
snakemaycry March 11th, 2009, 11:16 PM Za MŚ to bym mu jeszcze "kołpaki" ukradł ;]
lenin March 11th, 2009, 11:26 PM Pomysł mi się bardzo podoba, na bank będę na tych pokazach.
Tylko dziwi mnie dobór filmu:) Ostatnio jak ze znajomymi oglądałem odyseje kosmiczną 2001 to pomimo dostatku piwa i chipsów nie wytrzymaliśmy więcej niż 30 minut. Za ciężki film dla mas, nie znam nikogo kto lubi oglądać przez 20 minut jak małpy się gonią a przez następne 20 minut statek kosmiczny leci przez kosmos.
Może "Chłopaki nie płaczą" puszczą?:D
przyznaj się..sprzeczne z naukami kościoła...dlatego przestaliście film oglądać:)
Eyk88 March 12th, 2009, 01:06 AM przyznaj się..sprzeczne z naukami kościoła...dlatego przestaliście film oglądać:)
No piwko się skończyło:)
marzec March 12th, 2009, 07:43 AM zdublowany
marzec March 12th, 2009, 07:47 AM Pomysł mi się bardzo podoba, na bank będę na tych pokazach.
Tylko dziwi mnie dobór filmu:) Ostatnio jak ze znajomymi oglądałem odyseje kosmiczną 2001 to pomimo dostatku piwa i chipsów nie wytrzymaliśmy więcej niż 30 minut. Za ciężki film dla mas, nie znam nikogo kto lubi oglądać przez 20 minut jak małpy się gonią a przez następne 20 minut statek kosmiczny leci przez kosmos.
Może "Chłopaki nie płaczą" puszczą?:D
Urok "Odysei" polega właśnie na sflaczałej akcji :), widziałem ze 3 razy, jedyne czego nie trawię to koniec z podkładem muzyki poważnej :)
Gdyby puścili "Chłopaki nie płaczą" mielibyśmy kolejną impezę "...że nie ma ch..." :)
ZSB March 12th, 2009, 10:33 AM Lista wystawców związanych z Łodzią na ITB Berlin 2009:
andel's Hotel Lodz | Hall 10.1 / 108
Lodz Region, Marshall's Office | Hall 15.1 / 101
Lodz Tourist Organisation | Hall 15.1 / 101
Lodz, City | Hall 15.1 / 101
Preferred Hotel Group | Hall 9. / 211
Vienna International Hotels & Resorts | Hall 10.1 / 108
http://www1.messe-berlin.de/vip8_1/website/Internet/Internet/www.itb-berlin/englisch/index.html
Barna-aba-Hsky March 12th, 2009, 01:29 PM ) będzie sobotni wieczorny spektakl francuskiej grupy teatralnej, który za pomocą balonów, sztucznych ogni i laserów opowie historię podróży na Księżyc.
no właśnie fajne jest to, że ze spektakle poszedłem do manufaktury a teraz słyszę, że oni wrzucili mój pomysł do swojego repertuaru. N razie grzecznie czekami wszystko odbywa się na poziomie rozmów dyplomatycznych:) ale za chwilę będzie huczało i to myślę, że na cała Polskę i niestety znów wyjdzie, że Łódź jest taka czy owaka. Bo po prostu uruchomię znajomych w mediach (zresztą nie tylko ja ale sporo grupa ludzi) i nie będzie litości. No trudno jak się postępuje tak z ludźmi to, trzeba grac jak oni.
Fanfix wyobrażam sobie co czujecie. Nie ma jak pod...&$#@yć komuś pomysł
MiBac March 12th, 2009, 05:06 PM Stop nielegalnych reklamom!
Wyrastają jak grzyby po deszczu. Zalepiają latarnie, skrzynki na kable, rynny czy wiaty przystankowe. Mowa o nielegalnych reklamach, których jest dość dużo w całym mieście. Wydział Gospodarki Komunalnej UMŁ podejmuje starania, aby zlikwidować problem nielegalnego rozwieszania plakatów i ulotek. Do tej pory prowadzone były rozmowy telefoniczne lub spotkania z właścicielami reklam, którzy działali bezprawnie.
Od 1 marca rozpoczęła się akcja, która ma powstrzymać ich nielegalne rozklejanie. Na wszystkie ogłoszenia, plakaty i ulotki, które pojawiły się w niedozwolonych miejscach przylepiane są czerwone naklejki: „Uwaga nielegalna reklama usuwana na koszt łodzian!”
Akcja ma uczulić mieszkańców Łodzi na reklamy umieszczane w nielegalnych miejscach. W świadomości wielu osób są one rozwieszane zgodnie z prawem i za zgodą właściciela powierzchni – a tak nie jest. Co więcej koszty usuwania ich ponoszą podatnicy. Jak przekonują inicjatorzy akcji - od momentu rozwieszenia naklejek obserwuje się stopniowe zmniejszanie się liczby ogłoszeń wywieszanych w niedozwolonych miejscach.
Akcja prowadzona jest we współpracy ze Strażą Miejską, MPK- Łódź, Łódzkiego Zakładu Energetycznego i Zarządu Dróg i Transportu.
Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie internetowej www.czystemiasto.uml.lodz.pl lub uzyskać pod numerem telefonu „Zielonej linii” 042 638 5000. (J.Cz.)
http://www.uml.lodz.pl/?str=1200&id=15801
Eyk88 March 12th, 2009, 07:21 PM Stop nielegalnych reklamom!
Wyrastają jak grzyby po deszczu. Zalepiają latarnie, skrzynki na kable, rynny czy wiaty przystankowe. Mowa o nielegalnych reklamach, których jest dość dużo w całym mieście. Wydział Gospodarki Komunalnej UMŁ podejmuje starania, aby zlikwidować problem nielegalnego rozwieszania plakatów i ulotek. Do tej pory prowadzone były rozmowy telefoniczne lub spotkania z właścicielami reklam, którzy działali bezprawnie.
Od 1 marca rozpoczęła się akcja, która ma powstrzymać ich nielegalne rozklejanie. Na wszystkie ogłoszenia, plakaty i ulotki, które pojawiły się w niedozwolonych miejscach przylepiane są czerwone naklejki: „Uwaga nielegalna reklama usuwana na koszt łodzian!”
Akcja ma uczulić mieszkańców Łodzi na reklamy umieszczane w nielegalnych miejscach. W świadomości wielu osób są one rozwieszane zgodnie z prawem i za zgodą właściciela powierzchni – a tak nie jest. Co więcej koszty usuwania ich ponoszą podatnicy. Jak przekonują inicjatorzy akcji - od momentu rozwieszenia naklejek obserwuje się stopniowe zmniejszanie się liczby ogłoszeń wywieszanych w niedozwolonych miejscach.
Akcja prowadzona jest we współpracy ze Strażą Miejską, MPK- Łódź, Łódzkiego Zakładu Energetycznego i Zarządu Dróg i Transportu.
Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie internetowej www.czystemiasto.uml.lodz.pl lub uzyskać pod numerem telefonu „Zielonej linii” 042 638 5000. (J.Cz.)
http://www.uml.lodz.pl/?str=1200&id=15801
Czy tylko w łodzi rodzą się tak kretyńskie pomysły?
Naklejka na nielegalną reklamę(w sumie to też nie będzie legalna naklejka):)
Jest jeden bardzo prosty sposób na te brudy- niech policja i straż miejska oprócz pogaduszek i pałaszowania burgerów zacznie się rozglądać na boki, reagować na cokolwiek i wypisywać mandaty tym, który naklejają te plakaty.
andrew100 March 12th, 2009, 07:44 PM Dzisiaj idę do szkoły i na Piotrkowskiej jedzie straż miejska z prędkością 40km/h i słucha muzyki na cały regulator :bash:
ww_lodz March 12th, 2009, 08:12 PM hehehe, w TVN-ie Zielińska chyba nic nie znaczy :lol:
Tof March 12th, 2009, 09:28 PM hehehe, w TVN-ie Zielińska chyba nic nie znaczy :lol:
Gdyż?
lenin March 12th, 2009, 10:20 PM Czy tylko w łodzi rodzą się tak kretyńskie pomysły?
Naklejka na nielegalną reklamę(w sumie to też nie będzie legalna naklejka):)
Jest jeden bardzo prosty sposób na te brudy- niech policja i straż miejska oprócz pogaduszek i pałaszowania burgerów zacznie się rozglądać na boki, reagować na cokolwiek i wypisywać mandaty tym, który naklejają te plakaty.
jest bardziej totalitaarny pomysł!!niech "pały" i "wice pały"..zrywają plakaty..a nie tylko się szwendają za free...niech zarobią na żołd:)
ww_lodz March 12th, 2009, 10:31 PM Gdyż?
Bo zrobiła kolejny 'reportaż o zabijaniu', tym razem z Radomska :)
Tof March 12th, 2009, 10:55 PM Bo zrobiła kolejny 'reportaż o zabijaniu', tym razem z Radomska :)
Ona jest od takich tematów. Dlatego z Łodzi tak często o tym nadaje. Bo blisko.
Od czegoś pozytywnego są inni, ale do Łodzi mają za daleko...
ww_lodz March 13th, 2009, 12:04 AM http://pl.wikipedia.org/wiki/Ulica_Henryka_Sienkiewicza_w_%C5%81odzi
HuBar wrzuć jakieś aktualniejsze foto
J.T.Fly March 13th, 2009, 11:51 AM Od czegoś pozytywnego są inni, ale do Łodzi mają za daleko...
Ostatnio był pozytywny reportaż (reporter Płuska oidp), niestety już nie bardzo pamiętam czego dotyczył. Chyba chodziło o to, że mimo kryzysu obroty nie spadają. Był łódzki MediaMarkt, trochę widoczków z Manufaktury... A na koniec pan reporter na tle Warszawy zarzucił komentarz i jak zwykle zakończył słowem Warszawa.
mari00 March 13th, 2009, 04:13 PM Nie wiem czy gdzieś już ktoś o tym pisał, ale user J.T.Fly dziś na 6 stronie dodatku Dziennika Łódzkiego.
PS J.T. na żywo wygląda dużo młodziej niż na fotografii:)
yareq March 13th, 2009, 08:02 PM a filmik "theo, wir fahren nach lodz" jest tu:
http://www.fotograf.fm/theo/
imo: sredni m isie podobywuje jednak. rozumiem, ze konieczne bylo sztuczne nalozenie postaci na zdjecia z lodzi, bo po prostu nie starczyloby funduszy na nkrecenie wszystkiego "w realu", ale przez to ta lodz "w tle" wyglada na zmiene kiepsko, srednio i jak fotomontaz...:/
dawidny March 13th, 2009, 10:07 PM Jakieś błędy w odtwarzaniu jak u Was??
Ciężko ocenic zatrzymałem sie na scenie w pociągu jak mijają kościół Św Krzyża :nuts:
Wesoły Romek March 13th, 2009, 10:09 PM U mnie wszystko ok, klip taki sobie w sumie nie wiem co o nim sądzić...
HuBar March 13th, 2009, 10:38 PM Czy tylko w łodzi rodzą się tak kretyńskie pomysły?
Naklejka na nielegalną reklamę(w sumie to też nie będzie legalna naklejka):)
Mam wrażenie, że tylko w Łodzi każdy pomysł może być skrytykowany.
A czy naklejka jest nielegalna? Hmmm gdybyś przeczytał dokładnie tekst który komentujesz, a także zajrzał tutaj http://www.czystemiasto.uml.lodz.pl/czysta_elewacja.php?article_id=297 to byś wiedział, że naklejka legalną jest - bo za zgodą właściciela.
Jest jeden bardzo prosty sposób na te brudy- niech policja i straż miejska oprócz pogaduszek i pałaszowania burgerów zacznie się rozglądać na boki, reagować na cokolwiek i wypisywać mandaty tym, który naklejają te plakaty.
Jeszcze prostszy sposób to taki, aby społeczeństwo reagowało! Zobacz sobie ten film: http://www.youtube.com/watch?v=vVCt-7n6Rrs zobacz jak fajnie pasażerowie reagowali na przystanku. Nie wmówisz mi, że te plakaty przywieszane są gdy nikogo nie ma na przystankach, ulicach itd.
A czy Policja i SM nie działają? Biorąc pod uwagę skalę na jaką działają plakaciarze to wydaje mi się, że bez pomocy społeczeństwa nic sie nie zmieni.
A na koniec pytanie - czy ktoś zauważył, jak bardzo przez ostatnie dwa lata w Łodzi spadła liczba miejsc gdzie pojawiały się nielegalnie plakaty?
Spike J March 13th, 2009, 11:04 PM ^^
HuBar, przykro mi to pisać, ale mówić o społeczeństwie to jednak trochę za duże słowo:(. Mieszkańcy tego miasta po prostu powoli dorastają do bycia społeczeństwem, na szczęście jednak dorastają.
suriyawong March 13th, 2009, 11:26 PM del
J.T.Fly March 14th, 2009, 03:44 AM Z cyklu "Niezatapialni są wśród nas":
Zakończono postępowanie kwalifikacyjne na stanowiska w Zarządzie PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
Rada Nadzorcza PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. informuje o zakończeniu postępowania kwalifikacyjnego na stanowiska w Zarządzie PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
Na posiedzeniu Rady Nadzorczej PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. w dniu 5 marca br. powołała do składu Zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.:
Panią Alinę Giedryś na stanowisko Członka Zarządu – dyrektora ds. projektów unijnych.
Pana Pawła Dziwisza na stanowisko Członka Zarządu – dyrektora ds. inwestycji.
http://www.plk-sa.pl/wydarzenia/archiwum-komunikatow/article/576/1.html
Ps - Alinkę znamy wszyscy, z kolei Dziwisz był pewien czas prezesem MPK i zasłynął stwierdzeniem, że Cityrunnery są za szerokie na nasze torowiska. Ciekawe, jak sobie poradzą w PLK.
HuBar March 14th, 2009, 04:42 PM ^^
HuBar, przykro mi to pisać, ale mówić o społeczeństwie to jednak trochę za duże słowo:(.
Możesz rozwinąć to zdanie? Przykro ci że napisałem, że społeczeństwo nie reaguje? Przykro ci że mam rację? Przykro ci że to napisałem? Przykro ci że nazywam społeczeństwem mieszkańców Łodzi? Przykro ci że żadne działania nie dadzą rezultatów?
Nie no, serio powiedz mi, bo kompletnie nie wiem co masz na myśli.
Mieszkańcy tego miasta po prostu powoli dorastają do bycia społeczeństwem, na szczęście jednak dorastają.
Ależ oczywiście, to widać po wszystkich statystykach dotyczących interwencji SM i Policji zgłaszanych przez obywateli.
Chodzi jednak cały czas o to, że tak wielu jest marudzących na stan rzeczy, piszących na różnych forach internetowych, biadolących i ujadających na Łódź, a jednocześnie tam mało którzy reagują. Gdyby było świadome społeczeństwo, to firma wywalająca ulotki w niedozwolonych miejscach w życiu by nie podniosła się po ciosie ludzi nie chcących skorzystać z tak brudzącej firmy!
Społeczeństwo ludzi, którzy uważają że wystarczy tylko płacić podatki, to nie społeczeństwo a zgromadzenie jednostek.
miro March 15th, 2009, 05:01 AM pamiętacie legende coś a la disco polo lat 80 zespoł Bad Boys Blue ? Wczoraj jeden z muzyków bawił się w jednym z łódzkich pubów, a z tego co ustalilem to ma żonę łodzianke i mieszkaja w Łodzi... nie ma się czym ekscytować bo typ sympatyczny przynajmniej na pierwszy rzut oka nie był - stąd rzucił mi się w oczy :)
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/36/Bad_Boys_Blue.jpg chyba nawet byl w tej samej kurtce :) - to ten białas, pierwszy z prawej.
to była jedna z ulubionych kapel na dyskotekach w podstawówce :) hehe
dawidny March 15th, 2009, 10:01 AM A nie Bad Boys Blue pamiętam Bed&Breakfast ale to trochę później ;)
miro March 15th, 2009, 10:35 AM no tak, pisalem to o 4 nad ranem, wez na to małą poprawkę ;)
You're a woman, I'm a man
This is more than just a game
I can make you feel so right
Be my lady of the night
tekst niskich lotów za to muzyka taneczna, hehe.
Spike J March 15th, 2009, 01:39 PM Możesz rozwinąć to zdanie? Przykro ci że napisałem, że społeczeństwo nie reaguje? Przykro ci że mam rację? Przykro ci że to napisałem? Przykro ci że nazywam społeczeństwem mieszkańców Łodzi? Przykro ci że żadne działania nie dadzą rezultatów?
Nie no, serio powiedz mi, bo kompletnie nie wiem co masz na myśli.
A jakbyś jeszcze raz może przeczytał, to zobaczyłbyś, że napisałem "przykro mi to pisać", czyli odnosi się to do tego, co sam napisałem dalej :). Jednym zdaniem: przykro mi, że w odniesieniu do Łodzi używanie słowa społeczeństwo jest trochę na wyrost(oczywiście to nie tylko problem Łodzi).
Ależ oczywiście, to widać po wszystkich statystykach dotyczących interwencji SM i Policji zgłaszanych przez obywateli.
Chodzi jednak cały czas o to, że tak wielu jest marudzących na stan rzeczy, piszących na różnych forach internetowych, biadolących i ujadających na Łódź, a jednocześnie tam mało którzy reagują. Gdyby było świadome społeczeństwo, to firma wywalająca ulotki w niedozwolonych miejscach w życiu by nie podniosła się po ciosie ludzi nie chcących skorzystać z tak brudzącej firmy!
Społeczeństwo ludzi, którzy uważają że wystarczy tylko płacić podatki, to nie społeczeństwo a zgromadzenie jednostek.
Dokładnie o to chodzi, mamy do czynienia ze zbiorem jednostek a nie społeczeństwem. Bardzo często nie dosyć, że ludzie mają głęboko gdzieś działanie dla innych(w tym oczywiście także dla miasta), to wyśmiewają postawy prospołeczne. Najciekawsze jest to, że to oni nie dorośli do życia w społeczeństwie, bo czubek własnego nosa to nie wszystko.
ZSB March 16th, 2009, 11:13 AM Snu Ciąg Dalszy :)
http://lodz.naszemiasto.pl/sport/974267.html
http://img.naszemiasto.pl/grafika/nnm_ExIllustr_logo.gif
Ryżową szczotką: Dumny łodzianin
dziś
W ciągu dziewięćdziesięciu paru minut piłkarska drużyna ŁKS z góralem Piotrem Świerczewskim na czele zrobiła dla promocji Łodzi w stolicy kraju sto razy więcej niż urzędnicy Jerzego Kropiwnickiego i on sam przez ostatnie lata! Cóż z tego, że w Warszawie wszystko jest większe - korki, kariery, pieniądze, domy, interesy - skoro to w skazanej na bycie prowincją Łodzi lepiej i mądrzej kopie się piłkę. Futboliści, jak nikt inny, potrafią leczyć z kompleksów. Nie szklane wieżowce decydują o klasie miasta, ale ludzie w nim mieszkający i pracujący.
Zasmucony warszawski dziennikarz z nieukrywaną zazdrością w głosie stwierdził: - Macie moralny kręgosłup i charakter, które w codziennej stołecznej gonitwie człowiek rozmienia na drobne. Czy po takiej pochwale, nie mam prawa pękać z dumy?!
Korytarzowa konferencja z łódzkim pomocnikiem, zwana w urzędniczych kręgach briefingiem, wzbudziła ogromne zainteresowanie, o którym każdy łódzki polityk może tylko pomarzyć. "Świerszcz'' nie narzekał, nie płakał, nie rozdzierał szat, że nie ma gdzie trenować, nie ma pieniędzy, a miasto ma ŁKS i sport w głębokim poważaniu. Mówił dowcipnie i ze swadą, że kocha to, co robi, a w Łodzi znalazł idealne miejsce do samorealizacji. To słowa trzeba koniecznie umieścić na billboardach, a wybitnemu reprezentantowi Polski przyznać honorowe obywatelstwo miasta. Piszę to, gdyż mam cichutką nadzieję, że na Piotrkowskiej 104, ktoś wreszcie przejrzy na oczy i dostrzeże, jak wielkie pozytywne wartości ma w sobie sportowy sukces. I zmieni swoje nastawienie i przekonania.
Pierwszym krokiem będzie znalezienie możnego sponsora oraz stworzenie bazy do trenowania i grania dla klubu o 100-letniej tradycji. I zaprzestanie handryczenia się o każdą złotówkę dyrektorów MOSiR - ślepych i posłusznych wykonawców głupich poleceń płynących z góry. Zwycięstwa w Warszawie nie da się bowiem przeliczyć na żadne pieniądze. Jest bezcenne.
Rezerwowy Pafka - Express Ilustrowany
Dziś już troche emocje opadły i mineły 3 dni wiec myślę, że czas by o tym napisać. Zastanawiałem się jeszcze zy ten wątek czy może hala albo nowy stadion ale jednak tu bardziej o pokazanie miasta w mediach z dobrej strony chodzi.
Pewnie nie wszyscy sobie zdają z tego sprawę ale w piątek miało miejsce wydarzenie, które spowodowało, iż wszelkie media na poziomie ogólnopolskim od kilku dni pokazują sportową Łódź w takich superlatywach jakich ja nie pamiętam od czasu prób Widzewa w LM.
Chodzi mi oczywiście o mecz ŁKS z Cracovią Kraków. Dla tych, którzy sprawy nie śledzą od piątku najlepiej byłoby gdybym porobił zrzuty ekranowe z portali i poskanował gazety. W chwili obecnej nie mam takiej moziwości więc posłużę się jedynie linkami, które niestety nie oddają całości.
http://sport.onet.pl/74331,1248675,1929616,,lks_-_cracovia_niesamowity_mecz_i_siedem_goli_w_lodzi,wiadomosc.html
http://sport.onet.pl/74319.ll,1248926,120164,0,ekstraklasa_wspanialy_mecz_w_lodzi,fotoreportaz.html
http://www.sport.pl/sport/2,93148,,LKS___Cracovia,,119978695,6735.html
http://www.sport.pl/pilka/1,65050,6357718,LKS_rewelacja_wiosny_dzieki_weteranom.html
http://www.sport.pl/pilka/1,65050,6354588,Wielki_mecz_LKS.html
Wszytkie 3 powyżwsze są Walczyka ale wystąpiły na ogolnopolskiej GW i w druku też
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10,91843,6354812,19__kolejka__LKS___Cracovia_4_3__Skrot_meczu.html
http://www.youtube.com/watch?v=el00Glc0k68
http://www.youtube.com/watch?v=B6UoKwP6n9Y&feature=channel !!!!!!
http://www.sportowefakty.pl/pilka/2009/03/06/scenariusz-na-miare-hitchcocka-relacja-z-meczu-lks-lodz-crac/
http://www.sportowefakty.pl/pilka/2009/03/06/kapitalny-mecz-w-lodzi-i-zwyciestwo-lks-wynik/
http://www2.90minut.pl/news/87/news871725-Kanonada-outsiderow.html
http://www.sports.pl/ekstraklasa/artykul.asp?Artykul=44876
http://www.sports.pl/ekstraklasa/artykul.asp?Artykul=44762
http://www.tvp.pl/sport/pilka-nozna/szybka-pilka/wideo/podsumowanie-i-jedenastka-19-kolejki
http://www.sport.pl/pilka/1,65050,6361948,LKS_mial_wiecej_szczescia_niz_rozumu.html - na koniec krakowska złość podszyta zawiścią.
Generalnie mógłbym linkować w nieskończoność :)
Co bardziej żwawy dziennikarz przemycił w ogromie ochów i achów info o tym, że ŁKS nie był naobozie w cieplych krajach, że z kasą krucho itd. I to oczywiście bardzo dobrze. Ktoś tam wspomniał też o zniszczeniu bazy treningowej przy okazji budowania hali.
A ja mam po prostu nadzieję, że ktoś z ludzi władnych albo podwładnych władnym czasem czyta to nasze forum i może choć o milimietr posunie się u niego/niej zrozumienie tego, że promocja Miasta przez ukochany sport Polaków jest czymś wyjątkowo zasięgowym i trafiającym w sedno. A jak już to zrozumie to może się zastanowi co zrobić, żeby nie zmarnować 100 letniego dorobku naszego najbardziej zasłużoneg Klubu w Mieście:)
Pozdr,
Kuba
Czyżby się udało:)?
Jean Michel March 16th, 2009, 11:26 AM a filmik "theo, wir fahren nach lodz" jest tu:
http://www.fotograf.fm/theo/
imo: sredni m isie podobywuje jednak. rozumiem, ze konieczne bylo sztuczne nalozenie postaci na zdjecia z lodzi, bo po prostu nie starczyloby funduszy na nkrecenie wszystkiego "w realu", ale przez to ta lodz "w tle" wyglada na zmiene kiepsko, srednio i jak fotomontaz...:/
Jestem nieco rozczarowany, realizacja (wlasnie z uwagi na "fotomontaz") slaba, szczegolnie sceny z samochodem oraz ujecia "nocne" (Manufaktura wyglada niesamowicie plasko) Skojarzylo mi sie z reklamami proszkow do prania.
Oprawa muzyczna niezla, chociaz miejscami pozostawiajaca wiele do zyczenia (np. koncowka fragmentu utrzymanego w stylu (bodajze) dixie jest tragicznie zaaranzowana).
Z calosci chyba najfajniejsze koncowe "pstryk" ze spiewaczka.
Spike J March 16th, 2009, 12:31 PM Jestem nieco rozczarowany, realizacja (wlasnie z uwagi na "fotomontaz") slaba, szczegolnie sceny z samochodem oraz ujecia "nocne" (Manufaktura wyglada niesamowicie plasko) Skojarzylo mi sie z reklamami proszkow do prania.
Oprawa muzyczna niezla, chociaz miejscami pozostawiajaca wiele do zyczenia (np. koncowka fragmentu utrzymanego w stylu (bodajze) dixie jest tragicznie zaaranzowana).
Z calosci chyba najfajniejsze koncowe "pstryk" ze spiewaczka.
Fotomontaż jest z bardzo błahego powodu. Film realizowano chyba zimą(ewentualnie późną jesienią), a wtedy po prostu miasto wygląda dużo gorzej. Mimo, że też uważam, że to duży minus, to nie wiem czy lepiej by wyszło "na żywo", ale w zimowej(nie mylić ze śniegiem) scenerii.
stasu March 16th, 2009, 10:25 PM Łódzki maraton zagrożony
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6390296,Lodzki_maraton_zagrozony.html
autor artykułu mówi o strzale w stopę ja bym proponował strzał w głowę
pomogło by na przyszłość
19przemek91 March 17th, 2009, 03:22 PM Hyde Park w pasażu?
Pasaż Schillera ma szansę stać się łódzkim Hyde Parkiem. Jutro komisja ładu społeczno-prawnego Rady Miejskiej ma zaopiniować projekt uchwały w tej sprawie, złożony przez radnego Krzysztofa Piątkowskiego.
Radny chce, by w tym miejscu było możliwe organizowanie spotkań bez konieczności zawiadomienia o tym władz miasta. Obecnie według prawa o zgromadzeniach, każde spotkanie w miejscu publicznym, w którym bierze udział ponad 15 osób w celu głośnego wyrażenia swoich poglądów, musi być zgłoszone władzom samorządowym.
Projekt uchwały ma trafić pod obrady Rady Miejskiej w ciągu dwóch tygodni; jeżeli zostanie przyjęty, zacznie obowiązywać pod koniec kwietnia.
(msm) - Express Ilustrowany
kubako83 March 17th, 2009, 03:53 PM Hyde Park w pasażu?
Pasaż Schillera ma szansę stać się łódzkim Hyde Parkiem. Jutro komisja ładu społeczno-prawnego Rady Miejskiej ma zaopiniować projekt uchwały w tej sprawie, złożony przez radnego Krzysztofa Piątkowskiego.
Nie mam nic przeciw takiemu miejscu, w końcu po to grecy wynaleźli demokrację :-) Wydaje mi się tylko, że idea Hyde Parku pojawia się przynajmniej raz w roku i nic z tego nie wynika....
piob March 17th, 2009, 07:24 PM Domyślam się, że nie czytacie komiksów, wiec poproszę chociaż o otwartą głowę...
Jak pewnie wiecie w październiku w Łodzi obywa się Międzynarodowy Festiwal Komiksu. Największa tego typu impreza w Europie środkowo-wschodniej.
W tym roku idąc za trendami światowymi (m.in nowojorski Comicon) MFK zmienia nazwę na Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier, więc oprócz komiksowych nerdów dojdą też konsolowcy i miłośnicy piecyków.
Dotychczas konwent odbywał się w ŁDK, w tym roku dochodzi jeszcze Manufaktura, Textilimpex, Centralne Muzeum Włókiennictwa i Hala Expo!!!
Jak zdradził organizator w hali Expo odbędą się finały http://cybersport.pl/
Ze świata komiksu prawdopodobnie uda się ściągnąć Jasona. Jest to już najwyższa światowa półka jeśli chodzi o komiksowych twórców.
Jak widać festiwal nam się pięknie rozwija.:cheers:
A i jeszcze linkacz o polskim rynku gier, pokazującym, że w tej branży pojawiają się coraz większe pieniądze i fajnie, że Łódź będzie mieć festiwal związany z gamingiem.
http://www.rp.pl/artykul/273048.html
kubako83 March 17th, 2009, 08:07 PM Domyślam się, że nie czytacie komiksów, wiec poproszę chociaż o otwartą głowę...
To nieco przykre, że trzeba prosić o "otwarte głowy" gdy mowa o takim ciekawym gatunku jak komiks. Sam nie jestem znawcą, ale Sandman Neila Gailmana uważam, za wielkie dzieło!
Cieszę się z każde imprezy, która odbywa się w Łodzi, tym bardziej, że MFK est marką znaną i uznaną w Polsce. Trzymam kciuki za rozwój imprezy.
fanfix March 17th, 2009, 08:29 PM Super sprawa. Nawet dziś w pracy rozmawialiśmy o tym, że taka impreza jak turniej gier konsolowych/komputerowych bardzo by się w Łodzi przydała. A ja wykopałem parę dni temu dwa roczniki czasopisma Fantastyka (z 1984 roku i 1985 roku:)) z komórki i zaczynam je czytać. Wiem, że to nie komiksy ale pień subkulturowy ten sam.
A dopatrzyliście się na stronie TVN24 newsa o tym, że pierwsze wydanie supermena z 1938 roku (chyba) sprzedało się za ponad 300 tys dolarów? :) Kupił to perkusista System of a Down - wielki fan komiksów, może wpadłby do Łodzi, na nasz festiwal? :)
Wituł March 18th, 2009, 01:22 AM ^^^^świetne info:cheers:
a teraz z innej beczki:
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6395222,Wycinanie_w_pien__czyli_przywracanie_zycia.html
Wycinanie w pień, czyli przywracanie życia
Aleksandra Hac
2009-03-17, ostatnia aktualizacja 2009-03-17 19:13
Po drzewach - przy kilku łódzkich ulicach - pozostały lub niebawem pozostaną tylko kikuty w ziemi. Do października w ich miejsce zostaną posadzone nowe, a całą akcję urzędnicy nazywają "rewitalizacją" zieleni
Fot.Radosław Jóźwiak / AG
Do niedawna na ul. Wójtowskiej rósł szpaler drzew. - Wszystkie zostały wycięte, po obu stronach jezdni. Płakać się chce, bo nie było powodów, żeby je usunąć. Widać, że pnie, które zostały po wycince są zdrowe - mówi jeden z mieszkańców ul. Wójtowskiej, który poinformował "Gazetę" o pracach.
Sprawdziliśmy. Wycinkę zorganizował Zarząd Dróg i Transportu. Akcję nazywa "rewitalizacją" zieleni. - Porządkujemy ten teren. W miejsce wyciętych drzew do końca października posadzimy 50 nowych akacji. Posiejemy również trawniki - mówi Renata Borkowska, rzeczniczka ZDiT.
Tłumaczy też, że na wycinkę zgodził się wydział ochrony środowiska w łódzkim magistracie. - Drzewa były chore. Tylko co do dwóch były wątpliwości, czy nie należy ich zachować - mówi rzeczniczka. Dodaje też, że na rośliny skarżyli się okoliczni mieszkańcy - konary zawadzały o okna i podczas silniejszego wiatru stwarzały zagrożenie. W ich imieniu do ZDiT pisma w tej sprawie słała administracja nieruchomościami.
"Rewitalizacja" zieleni, jak akcję nazywają urzędnicy, obejmuje nie tylko ul. Wójtowską. Drzewa zostały wycięte też na równoległej do niej Piastowskiej, a wczoraj zaczęło się usuwanie zieleni na kolejnej ulicy, krzyżującej się ze Rzgowską - Bankowej. W planach "rewitalizacyjnych" ZDiT są też drzewa przy ul. Szenwalda i Korzeniowskiego.
Słowo rewitalizacja wywodzi się z łaciny i oznacza "przywracanie do życia, odnawianie sił witalnych". Dotychczas kojarzyło się z działaniami związanymi z inwestycjami w nieruchomości, najczęściej zabytkowe. W Łodzi mamy m.in. zrewitalizowany zespół fabryk Izraela Poznańskiego, czyli Manufakturę oraz rewitalizację Śródmieścia w okolicach skrzyżowania ul. Sienkiewicza z Nawrot.
Regułą w tego typu przedsięwzięciach jest renowacja budynków - poprawa ich estetyki i stanu technicznego. Teraz, dzięki łódzkim urzędnikom, słowo zyskało nowy wymiar...
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
to samo jesienią 2008 na Tatrzańskiej przy Dąbrowskiego- kilkadziesiąt dużych drzew (topoli?) wycięto. dobrze przynajmniej, że zaraz posadzono nowe..
Spike J March 18th, 2009, 04:41 AM To nieco przykre, że trzeba prosić o "otwarte głowy" gdy mowa o takim ciekawym gatunku jak komiks.(...)
Myślę, że ta prośba była jednak niepotrzebna.
19przemek91 March 18th, 2009, 03:30 PM Gwiazdozbiór Eski coraz bliżej Łodzi
W czwartek, 19 marca 2009 roku w warszawskim klubie Opera zostaną ogłoszone nominacje do Eska Music Awards – corocznych nagród muzycznych Radia Eska i Eska Rock.
Po ujawnieniu nazwisk nominowanych artystów zostanie otwarty serwis internetowy, na którym można będzie oddawać głosy na swoich faworytów. Znajdą się tam także informacje na temat gwiazd, które w tym roku przyjadą do Łodzi.
Tradycyjnie już wieczór finałowy odbędzie w łódzkiej Hali Sportowej. Zostaną wtedy wręczone statuetki ESKA Music Awards. Nagrody te otrzymują artyści cieszący się największą popularnością wśród słuchaczy radia i internautów.
Tegoroczne nominacje mają zostać przyznane w następujących dziesięciu kategoriach: artysta roku, artystka roku, zespół roku, radiowy debiut roku , album roku, hit roku, rockowy hit roku, imprESKOWY hit roku, video roku eska.tv i rockowy hit roku.
Przypomnijmy, iż historia ESKA Music Awards rozpoczęła się w 2002 roku. Z roku na rok impreza zyskiwała coraz większą rangę. Od tego czasu w Łodzi wystąpiło już wielu znanych wykonawców światowej muzyki rozrywkowej: 3 Doors Down, The Rasmus, Danzel, Bomfunk MC’s, Melanie C, Mattafix, Kurt Nielsen, Jamelia, Sophie Ellis Bextor, Jean Michel Jarre, ATB, Razorlight, Manic Street Preachers, Craig David, September
Wśród wyróżnionych statuetkami rodzimych wykonawców znaleźli się m.in. Myslovitz, Kasia Kowalska, Wilki, Krzysztof Krawczyk, Ewelina Flinta, Sistars, Monika Brodka, Szymon Wydra, Kalwi & Remi, Ania Dąbrowska, Patrycja Markowska, Hey.
Festiwal organizowany jest przy wsparciu finansowym Urzędu Miasta Łodzi. (moni)
ww_lodz March 18th, 2009, 07:43 PM No, no.. Ciekawe kto w tym roku zza granicy przyjedzie :)
19przemek91 March 18th, 2009, 08:48 PM Dom ogrodnika będzie jak nowy
sasza
http://bi.gazeta.pl/im/1/6398/z6398951X.jpg
Źródliska to najstarsze łódzkie parki. W 1840 roku zostały wydzielone jako ogród spacerowy z lasu rządowego leśnictwa Łaznów, a kilkanaście lat później podzielone na dwie części. Zachodnią, czyli dzisiejsze Źródliska II, władze Łodzi sprzedały Karolowi Scheiblerowi. Fabrykant miał obok swoją fabrykę i pałac, w którym dzisiaj mieści się Muzeum Kinematografii. Wschodnią część - dzisiaj Źródliska I - przez lata dzierżawiono, ale dopiero na początku XX wieku władze Łodzi uporządkowały teren. Wtedy powstało ogrodzenie i dom dla pracowników parku.
Budynek przez lata niszczał. Okna zamurowano, żeby nie plądrowali go złodzieje. Wreszcie doczekał się remontu, a pierwsze efekty prac już widać. Dom ma nowy dach i kominy. Pracownicy firmy budowlanej wymienili też niektóre elementy stolarki.
Zakończenie remontu wstępnie zaplanowano na koniec października przyszłego roku. Jednak pracownicy wydziału ochrony środowiska, który zlecił prace, liczą na to, że dom będzie gotowy jeszcze w tym. W budynku trzeba skuć stare zniszczone tynki i położyć nowe, odbudować podjazdy oraz wstawić okna i drzwi. W domu ma działać też centrum edukacyjno-dydaktyczne, które uzupełni ofertę sąsiadującej z nim palmiarni.
Dom ogrodnika to drugi obiekt w parku Źródliska I, który doczekał się remontu. W 2007 roku odrestaurowano altanę. Miała spękane słupy i dziurawy dach, a dzisiaj wygląda jak nowa. Oryginalnie była estradą, gdzie w święta grała fabryczna orkiestra.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
fanfix March 18th, 2009, 10:40 PM SUPER! Okolica przekształca się w sposób niesamowity. Tylko żeby nie zrobiło się z tego getto dla bogatych, a przeciętny człowiek będzie mógł sobie pozwiedzać jedynie z ulicy...
ZSB March 19th, 2009, 10:20 AM Ha haha haha ha :)
POLSKA Dziennik Łódzki
Kropiwnicki górą w walce o budżet
dziś
Takiego finału budżetowych przepychanek w Łodzi mało kto się spodziewał. Prężący muskuły radni Platformy Obywatelskiej przełknęli wczoraj bardzo gorzką pigułkę. Prezydent Jerzy Kropiwnicki nie dość, że sam zdecydował, jak ma wyglądać jego budżet, to jeszcze zmusił PO, by go poparła. Lewica z kolei bardzo boleśnie przekonała się, że jej 10 głosów nie jest nikomu potrzebne.
Łódź jest ostatnim miastem wojewódzkim, które uchwaliło tegoroczny budżet. I to budżet naprawdę niewiele różniący się od tego, który prezydent przedstawił radnym w styczniu! Planowane dochody zostały zmniejszone o 76 mln zł, ale nadal pozostały na rekordowym poziomie prawie 3 mld zł. Deficyt, decyzją prezydenta, zwiększono z niespełna 5 proc. do 9 proc. Na tle innych dużych miast zadłużenie Łodzi w przeliczeniu na mieszkańca jest niewielkie, bo wynosi 1,4 tys. zł. Dla porównania w Krakowie to 2,5 tys., w Warszawie - 2,6 tys., a we Wrocławiu - 2,9 tys. zł.
Radni Platformy Obywatelskiej, którzy pod pozorem dbałości o miejskie finanse i inwestycje chcieli wymusić na prezydencie istotne zmiany w planie wydatków, nie osiągnęli prawie nic. To co dostali to ułamek całości budżetu i trudno oprzeć się wrażeniu, że został podarowany radnym na otarcie łez. Zwłaszcza że z obozu prezydenckiego dochodzą głosy, że policja i tak dostałaby więcej, podobnie jak zwiększono by budżet na rewitalizację zabytków. Dlaczego PO przegrała? Bo radni przystąpili do negocjacji z prezydentem z pozycji siły, nie mając ani wystarczających argumentów, ani odwagi, by postawić sprawę na ostrzu noża i koalicję zerwać. Jerzy Kropiwnicki wykorzystał wszystkie swoje wpływy i polityczne doświadczenie, by pokazać "młodzieży z PO", że jeszcze dużo musi się uczyć.
Sesja budżetowa była też bolesna dla Lewicy. Dysponująca ledwie 10 głosami opozycja nie miała nic do powiedzenia. Prezydent nie zaakceptował żadnej z proponowanych poprawek, bo nie musiał. A nawet gdyby, to przeciągnąłby na swoją stronę trzech radnych i osiągnąłby, co planował.
http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/e1/40_975890_1_d_2062.jpg
Radni PO (od lewej) Rafał Reszpondek i Sebastian Tylman
Więcej na ten temat czytaj dziś w POLSKA Dziennik Łódzki
Depeche March 20th, 2009, 11:34 AM Mamy dyktaturę w Łodzi, dzisiaj się obudzili?
dawidny March 20th, 2009, 12:33 PM Bebeszą jedną z kamienic na ścianie płaczu na wysokości Legionów...
adikk March 20th, 2009, 12:43 PM Ciekawe kiedy tam się w końcu coś ruszy. Nóż mi się w kieszeni otwiera jak widzę ten syf i jednocześnie nie słyszę żadnych propozycji zagospodarowania. Tyle działek do wykorzystania w centrum miasta, a nam się wieżowce marzą.
dawidny March 20th, 2009, 12:48 PM Pod wieżowce to jest cała Piłsudskiego miejsca aż nadto jest wiele minusów żeby tam wieżowce nie powstały tam ceny działek nie są aż takie drogie choć kto wie ile warty jest ten kwartał pierwsze rozparcelować wyburzyć postawić od nowa. Ceny działek przy Piłsudskiego spadną jak się będziemy rozmieniać na drobne i rozsiewać z wieżowcami przyjdzie czas i na wieżowce tam, nei na Zachodniej. Jak Hiltona postawić sie nei da to myślisz że na zachodniej postawią ;)
adikk March 20th, 2009, 01:13 PM Nie chodzi mi o wieżowce na Zachodniej, a o wieżowce w ogóle. W centrum jest masa niezagospodarowanych działek, a sens stawiania wieżowców (gdziekolwiek) jest tylko wtedy kiedy miejsca jest mało, a ceny wysokie.
Bardziej od wieżowców wolałbym centrum bez takich dziur jak ściana płaczu czy inne miejsca pod pląby.
Smutas March 20th, 2009, 08:02 PM Zgadzam się z przedmówcą
19przemek91 March 20th, 2009, 08:09 PM Historia Łodzi zapisana w chodniku
Bartłomiej Dana
To będzie galeria upamiętniająca wydarzenia i miejsca ważne dla historii miasta. Ale galeria nietypowa, bo zapisana... we włazach kanalizacyjnych. W piątek w Pasażu Schillera odsłonięto pierwsze cztery klapy
22 marca we wszystkich krajach obchodzony jest Światowy Dzień Wody. Święto ustanowione przez Organizację Narodów Zjednoczonych w 1992 r. ma zwrócić uwagę ludzi na problem gospodarowania kurczącymi się zasobami wody pitnej.
Z okazji tegorocznych obchodów święta Łódzka Spółka Infrastrukturalna, zainspirowana artykułami o włazach kanalizacyjnych w łódzkich mediach, rozpoczęła projekt instalowania ozdobnych włazów kanalizacji miejskiej. - Projekt nosi tytuł "Historia Łodzi włazami pisana". Teresa Woźniak, dyrektorka Łódzkiej Spółki Infrastrukturalnej: - Przedsięwzięcie ma zwrócić uwagę na ogromną rolę, jaką w ochronie wód odgrywa rozbudowa i modernizacja sieci kanalizacyjnej. Galeria będzie też atrakcją turystyczną miasta.
Odsłonięte klapy nawiązują do wielokulturowości miasta. W ich centralnej części widnieje nazwa Łodzi w czterech językach: polskim, jidysz, niemieckim i rosyjskim. Dekle zaprojektowało dwoje łódzkich artystów z Akademii Sztuk Pięknych - Bogdan Wajberg i Agnieszka Mikołajczyk. - Łódź swoje cztery kultury ma na stałe wpisane w pejzaż i w historię - mówi Wajberg. - Im więcej dowodów i śladów czterech kultur w Łodzi będzie, miasto stanie się bardziej czytelne i otwarte zarówno na turystów, jak i na samych mieszkańców.
Łódzka Spółka Infrastrukturalna zapowiada, że z każdym rokiem "Historia Łodzi włazami pisana" będzie powiększać się o kolejne eksponaty.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
***************************
Na Lipowej powstanie skwer z puzzli
Bartłomiej Dana
Rozstrzygnięto konkurs na projekt zagospodarowania skweru przy ul. Lipowej. Napłynęło ponad 50 projektów. To kolejny etap eksperymentu "Lipowa Od Nowa"
Już wiadomo, że projekt ma duże szanse na realizację. „Cieszę się także, że [w budżecie miasta - przyp. red.] znalazły się pieniądze na „mniejsze" wydatki, co nie oznacza, że zbędne. 180 tys. na place zabaw to realizacja postulatu mieszkańców, m.in. tych, którzy w ramach projektu »Lipowa od nowa « chcą zmienić swoje otoczenie" - napisał w swoim blogu Tomasz Kacprzak, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi.
Konkurs na projekt skweru przygotowany został w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej. Do konkursu napłynęło ponad 50 projektów. Spośród nich jury w składzie: Marek Janiak (architekt i prezes Fundacji Ulicy Piotrkowskiej), Romuald Chudzicki (przewodniczący rady osiedla Stare Polesie), Elżbieta Muszyńska (prezes Łódzkiego Oddziału Stowarzyszenia Urbanistów Polskich), Małgorzata Hanzl oraz smakaroni i Szymon z Grupy Pewnych Osób, wybrało najlepszy. Zwyciężył plan zagospodarowania autorstwa Magdaleny Dzikowskiej. - Różnił się od pozostałych - argumentuje wybór Hanzl. - Stylistyką nawiązywał do puzzli przestrzennych. Zwróciliśmy uwagę na kolory, którymi projekt się bawi.
Koncepcja bardzo podobała się również Chudzickiemu: - Jest bardzo nowatorska. Wniesie dużo kolorystyki. Miejmy nadzieję, że już niedługo powstanie koncepcja zabudowy skweru na jego podstawie i będziemy mogli przystąpić do budowy.
Przypomnijmy. W lutym 2007 r. Pracownia Badań Społecznych DGA spytała mieszkańców 21 największych miast Polski, na realizację jakiej pilnej potrzeby w ich okolicy zgodziliby się zapłacić dodatkowy podatek. 88 proc. respondentów - najwięcej - odpowiedziało, że chce więcej placów zabaw.
To właśnie plac zabaw przy ul. Lipowej - a raczej miejsce, w którym plac kiedyś stał i został zlikwidowany - zainspirował Grupę Pewnych Osób do kolejnego projektu o nazwie "Lipowa Od Nowa". - Najpierw zobaczyliśmy zardzewiałe szkielety drabinek i psie kupy leżące przy rogu ulic Lipowej i Struga - w miejscu, w którym kiedyś bawiły się dzieci - mówi smakaroni z Grupy Pewnych Osób. - Dwie przecznice dalej ktoś wbił w trawnik tabliczkę: "Zakaz gry w piłkę."
- Nie mogliśmy na to patrzeć - dodaje kolega smakaroniego, Szymon. - Przecież to centrum Łodzi! Musieliśmy coś zrobić.
W październiku 2008 r. rozpoczęli projekt, dzięki któremu ulica na Starym Polesiu odzyska swój dawno zapomniany blask, a jej mieszkańcy stworzą zintegrowaną społeczność.
Eksperyment zainaugurowali Pierwszym Piknikiem Kulturalnym. Na imprezę przy Lipowej przyszło wielu mieszkańców Polesia. Był turniej gry w boule, występ teatru Chorea i mecz lipowian z Budowlanymi. Na koniec dr Małgorzata Hanzl, która wzięła udział w pikniku, zorganizowała konkurs dla studentów I roku architektury na projekt zagospodarowania skweru przy ul. Lipowej.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
19przemek91 March 24th, 2009, 02:10 PM Parkowe inwestycje
W parku Staromiejskim, gdzie pasażerowie wysiadający z tramwajów na ul. Zachodniej wydeptują ścieżki, powstaną alejki.
Kolejne fragmenty alejek w parku Źródliska II zostaną w tym roku wyłożone granitową kostką. Prace rozpoczną się w kwietniu, a zakończą jesienią. Nowe ścieżki powstaną zaś w zachodniej części parku Staromiejskiego.
- Odkąd naprzeciwko Pałacu Poznańskiego usytuowano przystanek komunikacji miejskiej, park w tej części jest rozdeptywany przez ludzi wysiadających z tramwajów. Dlatego w wydeptywanych miejscach poprowadzimy alejki - wyjaśnia Grażyna Retelewska, ogrodnik miasta.
Na skwerze u zbiegu ulic Piotrkowskiej i Tymienieckiego jesienią zostaną założone trawniki i posadzone krzewy. Park im. Staszica również jesienią powiększy się o teren po przedsiębiorstwie ogrodniczym. W miejscu, gdzie stał, powstaną ścieżki i zostaną posadzone rośliny.
W pasażu Schillera zainstalowany ma być system nawadniający. Trawniki i klomby źle znosiły silne nasłonecznienie. System rurek doprowadzających wodę, który zacznie działać do lipca, ma zapobiec ich wysychaniu.
(mr) - Express Ilustrowany
**********************
Kolorowa fontanna na Kozinach
Na placu przy ul. Długosza 26/30 stanie do końca wakacji fontanna.
Na terenie wśród pięciopiętrowych bloków zostaną też wytyczone i wyłożone kostką brukową alejki, postawione będą ławki oraz latarnie. Fontanna ma składać się z trzech dysz i nie będzie miała tradycyjnej niecki, co ma umożliwić np. dzieciom przebieganie pomiędzy strumieniami wody.
Wysokość strumieni i częstotliwość wypływania będzie regulowana. Fontanna będzie również podświetlana kolorowymi diodami. Obok staną stoły do tenisa stołowego oraz do gry w szachy i warcaby.
(msm) - Express Ilustrowany
ww_lodz March 24th, 2009, 02:31 PM ^^ Bardzo się cieszę, ale czemu żadna z inwestycji nie zostanie zrealizowana przed wakacjami? :|
adamo74 March 24th, 2009, 04:18 PM Parkowe inwestycje
W parku Staromiejskim, gdzie pasażerowie wysiadający z tramwajów na ul. Zachodniej wydeptują ścieżki, powstaną alejki.
Kolejne fragmenty alejek w parku Źródliska II zostaną w tym roku wyłożone granitową kostką. Prace rozpoczną się w kwietniu, a zakończą jesienią. Nowe ścieżki powstaną zaś w zachodniej części parku Staromiejskiego.
A wie ktoś może co z planowanym parkiem na Janowie?
|
|