View Full Version : [Łódź] Ulica Piotrkowska
dawidny July 17th, 2008, 12:54 PM Zakładam wątek osobny dla ulicy Piotrkowskiej myślałem o tym od dawna ponieważ zasługuje ona na to, a w gąszczu innych wątków można przeoczyć wiele ważnych informacji które jej dotyczą. Dotyczą zmian które w najbliższym czasie dokonają się na niej.
Tu impulsem dla założenia go jest wprowadzenie zakazu dla samochodów, który to myślę wprowadzi na nią od dawna oczekiwane przez jej mieszkańców a także przez wszystkich łodzian życie.
Wszyscy tęsknimy za Piotrkowską z początku lat 90 kiedy to stała sie deptakiem kiedy to każdy z nas bezkarnie mógł iść przez nią środkiem ulicy bez obawy o to że zostanie potrącony przez samochód.
Wklejam kilka zdjęć z Piotrkowskiej lat 90 wkleję też klika zdjęć po zamknięciu jej dla samochodów ale na to trzeba poczekać do sierpnia.
Mam nadzieję że to pierwsza nie ostatnia zmiana na Piotrkowskiej w tym roku. czas goni a wiele jest do zrobienia. :)
http://www.piotrkowska.pl/zdjecia/spotlodzi1992/spotlodzi06.jpg
http://www.piotrkowska.pl/zdjecia/spotlodzi1992/spotlodzi05.jpg
Święto Łodzi - 1992 rok
Boże jak ja kochałem ten klimat Piotrkowskiej początku lat ’90, tam było wszystko i wszyscy i młodzi i starzy, a każdy uśmiechnięty i radosny, to były czasy, a teraz to tylko wspomnienia. Tej imprezy nie pamiętam, za to pamiętam dobrze, choć przez mgłę, jak wykładali kostkę na Piotrkowskiej, min. obecny na zdjęciach fajans, na który to producent dawał gwarancję na 20 lat, po kilku latach już była zniszczona, po prostu tłukła się i krucha była jak porcelana, dopiero dzięki zaangażowaniu łodzian w Pomnik łodzian przełomu tysiącleci zmienił jej oblicze i ponownie udało się ujrzeć Piotrkowską zadbaną. Wadliwy odcinek przedstawiał trasę od Ulicy Zamenhofa do Zielonej o ile dobrze sobie przypominam.
http://www.piotrkowska.pl/zdjecia/swieto1993/swieto1993-5.jpg
http://www.piotrkowska.pl/zdjecia/swieto1993/swieto1993-3.jpg
http://www.piotrkowska.pl/zdjecia/swieto1993/swieto1993-2.jpg
http://www.piotrkowska.pl/zdjecia/swieto1993/swieto1993-1.jpg
http://www.piotrkowska.pl/zdjecia/swieto1993/swieto1993-6.jpg
http://www.piotrkowska.pl/zdjecia/swieto1993/swieto1993-4.jpg
Czekamy na Piotrkowską z prawdziwego zdarzenia, na przyjazną zadbaną i uporządkowaną przestrzeń publiczną w tym mieście, na oddech dla dla najważniejszej ulicy w mieście, na wszystko to o czym każdy z nas marzy na Piotrkowskiej.
Piotrkowska (od)nowa :):)
dawidny July 17th, 2008, 12:55 PM Od połowy sierpnia Pietryna bez aut
Piotr Drzewiecki2008-07-16, ostatnia aktualizacja 2008-07-16 19:42
Poza taksówkami i samochodami dostawczymi na Pietrynę nie wjedzie żadne inne auto. Zakaz ma być przestrzegany przez wszystkich - także niepełnosprawnych. Miejsca parkingowe dla nich będą na sąsiednich ulicach.
Tak będzie od 18 sierpnia tego roku. To efekt prac nad strategią rozwoju ulicy Piotrkowskiej. Od kilku miesięcy spotyka się sztab, który debatuje nad zmianą wizerunku "salonu Łodzi". - Teraz pracujemy nad uporządkowaniem ruchu na głównej ulicy naszego miasta. Dlatego z Piotrkowskiej znikną wszystkie samochody, a także miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych. Wyznaczonych jest 41 zastępczych na ulicach prostopadłych do Pietryny - informuje Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi.
Według najbardziej zainteresowanych sprawą - niepełnosprawnych - pomysł przeniesienia miejsc parkingowych poza ul. Piotrkowską to wielkie utrudnienie.
Barbara Markowicz-Heleniak, mama pięcioletniego Krzysia: - Kierowcy nie będą respektować oznaczeń miejsc parkingowych przeznaczonych dla nas! Jak parkowałam na Piotrkowskiej, to policja albo straż miejska kontrolowała, czy faktycznie mam prawo tu zostawiać samochód. Poza Piotrkowską będzie zupełnie inaczej! - obawia się Heleniak.
Problemu nie widzi Ewa Ściborska, rzecznik osób niepełnosprawnych w UMŁ. - W trakcie powstawania strategii dla Piotrkowskiej pytano Łódzki Sejmik Osób Niepełnosprawnych oraz Miejską Społeczną Radę ds. osób niepełnosprawnych o opinię. Obie instytucje uznały, że jeśli nowe prawo będzie przestrzegane, to można przenieść miejsca parkingowe niepełnosprawnym - mówi Ściborska.
Tylko czy łodzianie będą respektować obowiązek? Przekonuje o tym wiceprezydent Michalik. - Dopilnujemy tego. Dotyczy to wszystkich: niepełnosprawnych, urzędników miejskich, a w przyszłości nawet policjantów - mówi wiceprezydent.
Zakaz nie będzie jednak obowiązywał na całej Pietrynie. Ruch będzie dozwolony między ulicami Moniuszki, a 6 Sierpnia oraz między Roosevelta a al. Piłsudskiego. To dlatego, że nie ma tam innej możliwości wydostania się z tych ulic. W pozostałych przypadkach po 18 sierpnia, każdy, kto pozostawi pojazd na ul. Piotrkowskiej, musi liczyć się z karą mandatu w wysokości 100 zł i z jednym punktem karnym.
- Ci, którzy nie dostosują się do zakazu, mogą spodziewać się także scholowania pojazdów. To zdecydowanie bardziej kosztowne dla właściciela pojazdu więc warto się dostosować - ostrzega Paweł Lipski, komendant straży miejskiej.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
klimon44 July 18th, 2008, 10:03 AM http://img.naszemiasto.pl/grafika/nnm_DLodz_logo.gif
Zdroje na Piotrkowskiej staną dopiero wiosną
Tak prezentować się będą zdroje na ul. Piotrkowskiej
http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/14/40_876729_1_d_7897.jpg
Dopiero wiosną, a nie jesienią, jak wcześniej zapowiadano, na Piotrkowskiej staną uliczne zdroje. Opóźnienie wynika z ciągnącego się postępowania przetargowego.
- Okazuje się, że koszty budowy czterech zdrojów wymagają rozpisania przetargu - wyjaśnia Marek Wilczak, rzecznik łódzkich wodociągów. - Ale cały czas pracujemy, dziś w tej sprawie spotykamy się z rzeźbiarzami realizującymi projekt.
Dzisiejsze rozmowy mają dotyczyć właśnie przetargu, ale także rozmów z odlewnią brązu, która wykona figurki dzieci i ryb.
Na razie zdroje, kolumny z dziecięcymi postaciami, istnieją jako miniaturki. Dzięki wizualizacjom już wiadomo, jak zaprezentują się na Piotrkowskiej. Gotowe będą jesienią, ale montaż nastąpi wiosną.
- POLSKA Dziennik Łódzki
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/876729.html
JAKUB POLEWSKI July 21st, 2008, 03:42 AM [...]rozmów z odlewnią brązu, która wykona figurki dzieci i ryb.
Na razie zdroje, kolumny z dziecięcymi postaciami, [...]
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/876729.html
Niezwykle "łódzki" styl :)
JAKUB POLEWSKI July 21st, 2008, 03:50 AM Zakaz nie będzie jednak obowiązywał na całej Pietrynie. Ruch będzie dozwolony między ulicami Moniuszki, a 6 Sierpnia oraz między Roosevelta a al. Piłsudskiego. To dlatego, że nie ma tam innej możliwości wydostania się z tych ulic. W pozostałych przypadkach po 18 sierpnia, każdy, kto pozostawi pojazd na ul. Piotrkowskiej, musi liczyć się z karą mandatu w wysokości 100 zł i z jednym punktem karnym.
Kiedy doczekamy się prawdziwej strefy pieszo-rowerowej w Łodzi (między Kościuszki a Sienkiewicza/Kilińskiego)? Do 2010 roku mają wg "Kontraktu dla Piotrkowskiej" powstać parkingi wielopoziomowe. Działek jest tak wiele (a więc i potencjalnych parkingów), że ograniczenie się z deptakiem jedynie dla połowy jednej ulicy jest niedorzeczne. Podobnie jak rozbijanie zabudowy, żeby mieszkańcy 2 kwartałów mogli dojeżdżać pod same drzwi.
Więcej konkretnych decyzji by się temu miastu przydało... konstruktywnych.
yareq July 24th, 2008, 08:59 PM troche "panikarski" art, ale...
Magistrat kontra Piotrkowska
Aleksandra Hac
Po co nam strategia rozwoju ulicy, skoro nie przestrzegają jej nawet władze Łodzi? Prezydent najpierw powołał sztab, którego zadaniem było przygotowanie m.in. planu zadbania o architekturę ul. Piotrkowskiej, a teraz dziwacznie pomalował należący do miasta budynek.
Jednym z przekleństw ul. Piotrkowskiej są samowolne i nieuzgodnione z konserwatorami zabytków remonty stojących przy niej kamienic. Zabytki z rejestru i ewidencji mają pstrokato odmalowane partery, plastikowe okna w miejscu drewnianej stolarki czy bezmyślnie przebudowane witryny lokali użytkowych.
Uroczyście przyjęta niedawno przez sztab specjalistów i zwykłych łodzian strategia rozwoju ul. Piotrkowskiej ma być remedium na te samowole. Prezydent - inicjator powstania dokumentu - chce zyskać dla zapisanych w nim działań poparcie właścicieli nieruchomości leżących przy głównej ulicy miasta. Wspólnie mają dbać o stan kamienic i podwórek.
Podczas prac sztabu dyrektor śródmiejskiej delegatury wskazał, które z budynków wymagają pilnych remontów, które jedynie kosmetycznych prac, oraz te, których stan jest zadowalający. Ta ostatnia grupa nieruchomości pomniejszyła się niedawno o jedną z zabytkowych kamienic. I to za sprawą nikogo innego jak prezydenckich urzędników.
Budynek pod nr 104a należy do gminy, a mieści się w nim magistracki zespół obsługi inwestora (ZOI). To tam prezydenci i urzędnicy podejmują przedstawicieli firm zainteresowanych robieniem w Łodzi interesów.
Kamienica została wzniesiona w latach 80. XIX w. jako jedno ze skrzydeł eklektycznego pałacu Juliusza Heinzla. Główną częścią budynku, zaprojektowanego przez najsłynniejszego łódzkiego architekta - Hilarego Majewskiego - jest dom pod nr 104. To dziś z kolei siedziba urzędu wojewódzkiego i jednocześnie wejście do magistratu.
Należące do urzędu miasta południowe skrzydło zostało w części niechlujnie pomalowane. Pas świeżej farby sięga około 2 m od ziemi. Podczas prac robotnicy jasnym kolorem ubrudzili drewnianą stolarkę okienną. Beżowa pręga w dole kamienicy wygląda kuriozalnie w zderzeniu z ciemniejszą barwą elewacji ponad nią. Nowa farba już zaczęła w niektórych miejscach schodzić.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, prace zlecił wydział obsługi administracyjnej Urzędu Miasta Łodzi na prośbę biura rozwoju przedsiębiorczości i miejsc pracy, którego częścią jest ZOI. Powodem miało być ubrudzenie elewacji podczas niedawnego... mycia wodą pod wysokim ciśnieniem ul. Piotrkowskiej.
Sama ulica na odcinku od pl. Wolności do al. Mickiewicza/Piłsudskiego znajduje się w rejestrze zabytków i jest objęta ochroną konserwatorską. - Nikt nie konsultował ze mną prac przy tej kamienicy - mówi Wojciech Szygendowski, wojewódzki konserwator zabytków.
W gabinecie prezydenta "Gazeta" dowiedziała się, dlaczego prace nie zostały zgłoszone konserwatorowi i poznała inny powód ich wykonania. - Nie było konieczności uzgodnień. To nie były prace remontowe, ale obowiązkowe zamalowanie obraźliwych napisów z elewacji - mówi Marzena Korosteńska, rzeczniczka prezydenta miasta. - Obowiązek ich usunięcia z budynku wynika z regulaminu porządkowego miasta. Trudno, żeby prezydent nie stosował się do prawa miejscowego uchwalonego przez radnych.
Kamienica nie zmieni swojego dziwacznego wyglądu przynajmniej do przyszłego roku. Wtedy to planowany jest remont całej elewacji.
http://bi.gazeta.pl/im/7/5488/z5488607X.jpg
link (http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,5489308,Magistrat_kontra_Piotrkowska.html)
JAKUB POLEWSKI July 25th, 2008, 01:53 AM - Nikt nie konsultował ze mną prac przy tej kamienicy - mówi Wojciech Szygendowski, wojewódzki konserwator zabytków.
Standard w Łodzi :)
Humbak July 25th, 2008, 07:13 AM Zakładam wątek osobny dla ulicy Piotrkowskiej myślałem o tym od dawna ponieważ zasługuje ona na to, a w gąszczu innych wątków można przeoczyć wiele ważnych informacji które jej dotyczą. Dotyczą zmian które w najbliższym czasie dokonają się na niej.
wątek dotyczący Piotrkowskiej założyłem kika miesięcy temu. Bo jako jedyny (no może jeden z nielicznych) mówiłem, że ulica pada a szkoda bo to symbol Łodzi;) Widocznie jak ze wszystkim ogół musi dojrzeć do tematu ;) ale wątek był założony więc nie potrzebnie tak długo myślałeś ;)
a swoją drogą - Piotrkowska za komuny, głęboka deprecha. Tak zniszczona...
19przemek91 July 25th, 2008, 08:30 AM Zakazy ruchu na Piotrkowskiej to fikcja
Ulica Piotrkowska nie jest deptakiem, ale ulicą z ograniczonym ruchem. Tak przynajmniej stanowi lokalne prawo. Przez kilka ostatnich dni sprawdzaliśmy, czy to prawo jest respektowane. Wniosek jest jeden: na Pietrynę wjeżdża każdy kto chce, a służby w ogóle się tym nie interesują.
Poniedziałek, godz. 19.30. Na Piotrkowskiej przy ul. Zamenhofa stoją zaparkowane trzy auta. Zatem kierowcy złamali co najmniej dwa zakazy: wjazdu w Piotrkowską oraz zakazu parkowania. Przechodzący obok patrol policji udaje, że aut nie widzi. Wtorek, godz. 15. Reporter "Polski Dziennika Łódzkiego", nie niepokojony przez straż miejską i policję, spokojnie przejeżdża całą Piotrkowską. Jechaliśmy prywatnym autem, zezwolenia na wjazd nie mamy. Mimo to żaden strażnik miejski (a patroli nie brakowało) nas nie zatrzymał. Nawet się nie zainteresował, jakim prawem jedziemy czy parkujemy.
Wczoraj powtórzyliśmy eksperyment. Narażając się na mandat (o to nam chodziło, bo to świadczyłoby, że policja i straż miejska pilnują przepisów) wjechaliśmy w Piotrkowską z ul. Próchnika. Złamaliśmy zakaz wjazdu, więc powinniśmy zostać ukarani. Ale spokojnie dojechaliśmy aż do skrzyżowania z ul. Roosevelta - na ulicy nie było ani jednego strażnika, o policjantach nie wspominając. Być może schronili się przed deszczem i dlatego nie było ich widać?
Z Roosevelta wyjechał za to policyjny radiowóz. Na patrol? Nie wiadomo. Ale jechał spokojnie przed nami i w ogóle nie interesował się ani naszym autem, ani rzędem wjeżdżających na Pietrynę, ani parkującymi na ulicy. A naliczyliśmy ich setkę! Drugi policyjny samochód stał spokojnie zaparkowany przy "chinatown". I z pewnością funkcjonariusze nie przyjechali tam na interwencję. Sprawdziliśmy to.
Na Piotrkowskiej prawo nie obowiązuje? Owszem, ale wybiórczo. Naszemu fotoreporterowi straż miejska założyła blokady na koła. Ale tylko dlatego, że zaparkował na wprost okien prezydenckiego gabinetu, więc została zmuszona do interwencji, co przyznał strażnik.
Oficjalnie zarówno straż miejska, jak i policja zapewniają, że pilnują porządku na Piotrkowskiej. Czyli zakładają blokady i wlepiają mandaty. Chyba mieliśmy wyjątkowe szczęście, skoro przez ponad tydzień taka "przykrość" nas nie spotkała.
Łodzianie mają dosyć smrodu i hałasu na Pietrynie. Chcą, aby ulica zamieniła w klasyczny deptak. Takie zapisy znalazły się także w "Kontrakcie dla Piotrkowskiej", czyli dokumencie, który powstał po obradach Sztabu Piotrkowska. Zapisano tam także pilnowanie porządku przez służby. Co to oznacza? Od 18 sierpnia mają zniknąć z Pietryny miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych, a Marek Michalik, szef Sztabu Piotrkowska, zapowiedział weryfikację zezwoleń dla niepełnosprawnych. A już od 1 sierpnia służby skontrolują tych, co parkują. Sprawdzimy, czy to nie kolejny papierowy sukces magistratu.
Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
Guzi July 27th, 2008, 02:26 PM Nie pozostaje nam nic innego jak czekac moze nie do 18 ale tak do polowy wrzesnia i wtedy sprawdzic jak zakazy sie maja do siebie i czy czasem nie zwyciezy "przyzwyczajenie"
MiBac July 31st, 2008, 05:52 PM Zakaz parkowania na Piotrkowskiej
Od 18 sierpnia na ulicy Piotrkowskiej – od pl. Wolności do al. Mickiewicza - będzie obowiązywał bezwzględny zakaz parkowania samochodów. Akcję informowania łodzian o wprowadzonym zakazie rozpoczął dziś wiceprezydent Marek Michalik.
- Nie będzie żadnych uprzywilejowanych osób, które będą mogły parkować auto na deptaku – mówił wiceprezydent. – Realizujemy w ten sposób jeden z postulatów kontraktu dla ulicy Piotrkowskiej przygotowanego przez Sztab „Piotrkowska”.
Każdy kierowca, który pozostawi samochód na centralnej ulicy miasta otrzyma stuzłotowy mandat oraz jeden punkt karny. Dodatkowo będzie musiał zapłacić 300 zł za odholowanie auta na parking przy ul. Telefonicznej, gdzie doba postoju kosztuje 50 zł. W sumie koszty wyniosą minimum 450 zł.
Oczywiście mieszkańcy i najemcy budynków znajdujących się przy ul. Piotrkowskiej będą mieli możliwość dojechania do swoich posesji. Uprawnieni do przejazdu, ale nie do postoju będą też inwalidzi.
Dla niepełnosprawnych, którzy dotychczas mogli parkować auta na ulicy Piotrkowskiej, zarezerwowanych będzie 41 nowych miejsc postoju w pobliżu deptaka. Znajdą się one na ulicach: Próchnika, Rewolucji 1905 roku, Jaracza, Więckowskiego, Narutowicza, Zielonej, Traugutta, Moniuszki, Tuwima, Nawrot, Roosevelta oraz na pl. Wolności. Każde zostanie oznakowane zgodnymi z kodeksem ruchu drogowego znakami poziomymi i pionowymi.
Kierowcy zaopatrujący sklepy przy Piotrkowskiej będą mogli wjechać na tę ulicę między 5 a 10 rano i od 19 do 20 wieczorem. Wjeżdżając na deptak w innych godzinach, tak jak wszyscy pozostali narażą się na mandat.
Porządku w północnej części deptaka (od Centralu do „siódemek”) pilnować będą strażnicy miejscy, a odcinek południowy (od „siódemek” do pl. Wolności) kontrolowany będzie przez policjantów.
- Przy okazji prosimy wszystkich łodzian, by korzystali z telefonów alarmowych straży miejskiej - 986 i policji – 112 oraz 997, i powiadamiali o nieprawidłowo zaparkowanych samochodach – mówił wiceprezydent Marek Michalik.
Akcja informowania użytkowników ulicy Piotrkowskiej o zakazie zatrzymywania zostanie powtórzona we wrześniu. W sumie rozdanych zostanie 10 tysięcy ulotek. (M.Ka.)
http://www.uml.lodz.pl/_plik.php?plik=aktualnosci/4ulotki.jpg
zasina July 31st, 2008, 06:20 PM Zakaz parkowania na Piotrkowskiej
Porządku w północnej części deptaka (od Centralu do „siódemek”) pilnować będą strażnicy miejscy, a odcinek południowy (od „siódemek” do pl. Wolności) kontrolowany będzie przez policjantów.
Czy nie pomylono czasami kierunków geograficznych? Dla mnie powinny być one podane odwrotnie :)
ww_lodz July 31st, 2008, 07:23 PM Ja mam takie troche pytanie od czapy...
To prawda, ze w latach 90. na Piotrkowskiej był Benetton i salon Mercedesa [wyczytane kiedys w GW] ?
I wymiencie jeszcze jakies sklepy, ktorych moge nie pamietac [urodzony w 1991;)]...
twtw August 1st, 2008, 01:03 AM Ja mam takie troche pytanie od czapy...
To prawda, ze w latach 90. na Piotrkowskiej był Benetton i salon Mercedesa [wyczytane kiedys w GW] ?
I wymiencie jeszcze jakies sklepy, ktorych moge nie pamietac [urodzony w 1991;)]...
Salon Mercedesa był (jest?) na końcu pasażu Shillera, przy placu Komuny Paryskiej. Było też sporo porządnych sklepów. Gdy w latach 90 odsztyftowano ulicę to śmiem twierdzić, że długo nie miała sobie równych w Polsce.
ww_lodz August 1st, 2008, 01:28 AM Jedyny w Łodzi salon Mercedesa jest aktualnie na Aleksandrowskiej.
Ale moze przypomnicie sobie jakie firmy miały swoje siedziby na Piotrkowskiej mniej wiecej w polowie lat 90. No bo takie sklepy jak Bata czy Galeria Centrum na Pietrynie to ja pamiętam :P
xkk August 1st, 2008, 01:53 AM Jedyny w Łodzi salon Mercedesa jest aktualnie na Aleksandrowskiej.
Ale moze przypomnicie sobie jakie firmy miały swoje siedziby na Piotrkowskiej mniej wiecej w polowie lat 90. No bo takie sklepy jak Bata czy Galeria Centrum na Pietrynie to ja pamiętam :P
W kamienicy na odcinku między Próchnika a Więckowskiego [tam, gdzie jest poczta] mieściła się siedziba legendarnego towarzystwa ubezpieczeniowego Westa, bohaterki jednej z większych afer wczesnej III RP :)
Z tamtego okresu przetrwała większość księgarń przy Pietrynie. One chyba jako jedyne tam jeszcze nie upadają :-(
ww_lodz August 1st, 2008, 09:31 AM Dzieki :) Jak pamietacie cos ciekawego jeszcze, to piszcie! :)
Z tamtego okresu przetrwała większość księgarń przy Pietrynie. One chyba jako jedyne tam jeszcze nie upadają :-(
Własnie zlikwidowali te naprzeciwko chinatown, obok Yves Rocher...
Panajotow August 1st, 2008, 09:39 AM Salon Mercedesa był (jest?) na końcu pasażu Shillera, przy placu Komuny Paryskiej. Było też sporo porządnych sklepów. Gdy w latach 90 odsztyftowano ulicę to śmiem twierdzić, że długo nie miała sobie równych w Polsce.
Bez przesady. Poczatek i polowa lat 90' to okres w ktorym zyskiwalem swiadomosc i pamietam, ze mimo wszystko salon Europy to to nie byl. Piotrkowska ma dla wielu Lodzian wartosc sentymentalna, ale pod wzgledem utrzymania elewacji kamienic lepiej ma sie dzisiaj niz we wspominanym okresie. Pomimo tego, ze obecnie wiele budynkow wymaga ponownego odmalowania, to jednak ilosc odnowionych kamienic jest wyzsza obecnie. Pamietam, ze w okolicach 95 roku mnostwo kamienic wolalo o remont, a deptak zostal pokryty betonowa wylewka imitujaca kostke (coz za oryginalny pomysl:P). Wylewka zaczela sie wkrotce kruszyc i dobiero wtedy zaczeto ja skuwac i ukladac betonowa kostke (oj cos mamy sentyment do betonu).
Zogdze sie, ze markowych sklepow bylo wiecej, ale w miejscu Galerii Lodzkiej rozkladal sie cyrk, a Imperium Poznanskiego wlasnie dogorywalo jako zaklad wlokienniczy.
klimon44 August 1st, 2008, 10:05 AM http://img.naszemiasto.pl/grafika/nnm_DLodz_logo.gif
Koniec parkowania na Piotrkowskiej - do 18 sierpnia ulotki informacyjne, później tylko mandaty
Wiceprezydent Marek Michalik rozdawał wczoraj na Piotrkowskiej ulotki informacyjne
Ulica Piotrkowska wreszcie będzie przypominać deptak. Wczoraj ruszyła akcja informacyjna, a od 18 sierpnia kierowca, który zaparkuje auto albo przejedzie przez Pietrynę nie mając zezwolenia zapłaci mandat.
- Samochody mają zniknąć z Piotrkowskiej. Przez dwa tygodnie policja i straż miejska będą informować i przypominać, a później surowo egzekwować przestrzeganie przepisów - zapowiada Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi.
Co to oznacza? Do 18 sierpnia każdy kierowca, który zaparkuje auto na odcinku Piotrkowskiej od placu Wolności do al. Piłsudskiego, dostanie ulotkę informacyjną. Oprócz przypomnienia o zakazie parkowania i wysokości mandatu za łamanie przepisu umieszczono na niej także wykaz miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych.
- Zakaz parkowania będzie obowiązywać wszystkich - zapowiada Michalik. - Także osoby niepełnosprawne, władze miasta i urzędników.
O ile koniec przywilejów dla łodzian i przedstawicieli władz nikogo nie dziwi ani nie oburza, o tyle zakaz parkowania dla niepełnosprawnych budzi wiele kontrowersji. Dotychczas inwalidzi mieli swoje miejsca i zgodnie z prawem mogli przy Pietrynie parkować. Ale sami funkcjonariusze przyznawali, że przywileje były nadużywane.
- Z prawa wjazdu i parkowania nie korzystali tylko niepełnosprawni, ale też ich rodziny, a nawet znajomi. Takich wypadków było mnóstwo - mówi Paweł Lipski, komendant łódzkiej straży miejskiej.
Tymczasem osoby niepełnosprawne czują się szykanowane. Argumentują, że przy Piotrkowskiej są przychodnie lekarskie, urzędy, banki i wiele innych instytucji, do których i tak mają utrudniony dostęp. W obronie inwalidów stanął także nasz Czytelnik Łukasz Rybowski. W e-mailu, który przysłał do redakcji podkreśla, że popiera zmiany na Piotrkowskiej, łącznie z ograniczeniem ruchu. Podkreśla jednak, że nie można tego robić kosztem osób poszkodowanych przez los, a takimi są niepełnosprawni. "Inwalida nie potrzebuje dojeżdżać do lekarzy, banków, urzędów na Piotrkowskiej. A już na pewno nie powinien mieć łatwego dostępu do sklepów i restauracji - niech siedzi w domu i nie przeszkadza innym - pisze nieco ironicznie Rybowski. "Inną sprawą jest rzekome nadużywanie uprawnień osób niepełnosprawnych - czytamy dalej. - Ale są odpowiednie służby, które powinny to kontrolować i odpowiadać za prawidłowość wydawania kart parkingowych. Nie można karać osób uczciwych za nieudolność tych służb".
Władze Łodzi są jednak nieugięte. Zakaz będzie obowiązywać wszystkich. Aby ułatwić niepełnosprawnym życie, na ulicach przylegających do Piotrkowskiej zostaną wyznaczone dla nich specjalne miejsca parkingowe. Wyraźnie oznakowane.
Pozostali mają parkować tam, gdzie będą wolne miejsca, ale nie na Piotrkowskiej. Od 18 sierpnia za złamanie tego zakazu będzie mandat w wysokości 100 zł i punkt karny. Dodatkową karą będzie odholowanie auta na parking przy ul. Telefonicznej. Dla kierowcy będzie to oznaczało dodatkowy wydatek w wysokości około 300 zł.
- Karać będziemy także kierowców wjeżdżających i przejeżdżających Piotrkowską na wprost - zapowiada komendant Lipski. - To będzie droższa "przyjemność", bo mandat wynosi już 500 złotych.
Od 18 sierpnia niepełnosprawni także nie będą mieli prawa do parkowania na Piotrkowskiej. W zamian będą mieli do dyspozycji 41 nowych miejsc na ulicach przyległych do Pietryny. Na placu Wolności - 4 ko-perty, na ul. Tuwima i Na-wrot - po 5, na Próchnika, Rewolucji 1905 r., Jaracza, Więckowskiego, Narutowicza, Zielonej, Traugutta, Moniuszki i Roosevelta - po 3 koperty.
Dostawy do sklepów i restauracji będą się odbywały w godz. 5 - 10 oraz 19 - 20. Po 18 sierpnia za parkowanie na Piotrkowskiej i dostawy poza wyznaczonymi godzinami straż miejska i policja będą karać mandatami i 1 punktem karnym.
- POLSKA Dziennik Łódzki
JAKUB POLEWSKI August 1st, 2008, 04:08 PM Bez przesady. Poczatek i polowa lat 90' to okres w ktorym zyskiwalem swiadomosc i pamietam, ze mimo wszystko salon Europy to to nie byl. Piotrkowska ma dla wielu Lodzian wartosc sentymentalna, ale pod wzgledem utrzymania elewacji kamienic lepiej ma sie dzisiaj niz we wspominanym okresie. Pomimo tego, ze obecnie wiele budynkow wymaga ponownego odmalowania, to jednak ilosc odnowionych kamienic jest wyzsza obecnie. Pamietam, ze w okolicach 95 roku mnostwo kamienic wolalo o remont, a deptak zostal pokryty betonowa wylewka imitujaca kostke (coz za oryginalny pomysl:P). Wylewka zaczela sie wkrotce kruszyc i dobiero wtedy zaczeto ja skuwac i ukladac betonowa kostke (oj cos mamy sentyment do betonu).
Zogdze sie, ze markowych sklepow bylo wiecej, ale w miejscu Galerii Lodzkiej rozkladal sie cyrk, a Imperium Poznanskiego wlasnie dogorywalo jako zaklad wlokienniczy.
Dodam może tylko, że poziom małej architektury na Piotrkowskiej to jakaś potworność. Różowawy beton, ślady po gumach do żucia, tandetne latarnie, kosze, słupy, ławki jak z PRL. A w tym samym czasie architektoniczne dziedzictwo wielokulturowej Łodzi rozkłada się wręcz i niszczeje w podwórzach i bramach. I nikt tu nie widzi problemu.
twtw August 1st, 2008, 04:17 PM Bez przesady. Poczatek i polowa lat 90' to okres w ktorym zyskiwalem swiadomosc i pamietam, ze mimo wszystko salon Europy to to nie byl. Piotrkowska ma dla wielu Lodzian wartosc sentymentalna, ale pod wzgledem utrzymania elewacji kamienic lepiej ma sie dzisiaj niz we wspominanym okresie. Pomimo tego, ze obecnie wiele budynkow wymaga ponownego odmalowania, to jednak ilosc odnowionych kamienic jest wyzsza obecnie. Pamietam, ze w okolicach 95 roku mnostwo kamienic wolalo o remont, a deptak zostal pokryty betonowa wylewka imitujaca kostke (coz za oryginalny pomysl:P). Wylewka zaczela sie wkrotce kruszyc i dobiero wtedy zaczeto ja skuwac i ukladac betonowa kostke (oj cos mamy sentyment do betonu).
Zogdze sie, ze markowych sklepow bylo wiecej, ale w miejscu Galerii Lodzkiej rozkladal sie cyrk, a Imperium Poznanskiego wlasnie dogorywalo jako zaklad wlokienniczy.
Ale mówimy o Piotrkowskiej. Możliwe, ze nawet było mniej odremontowanych kamienic ale pamiętaj, że w latach 80-tych nie robiono na Piotrkowskiej NIC. Była ściekiem komunikacyjnym z krzywm asfaltem i popękanymi chodnikami. Kamienice były brudne, latarnie bardzo skąpe z trupim rtęciowym światłem. Nie było szyldów i reklam.
W latach 90' Palka świadomie zainwestował w Piotrkowską: deptak, kostki, latarnie, iluminacja budynków, remonty elewacji. Do tego działania Janiaka, Szytenhelma. Władze Łodzi były bardzo krytykowane, że zamist "dać biednym" sztyftują główną ulicę. Ale dla nas to był oddech nowego świata, znak że zachód jest bliżej. Jeśli dodamy, że nie było jeszcze centrów handlowych o wysokim standardzie to nic dziwnego, ze były markowe sklepyna Pietrynie. W tym samym czasie ulice głównych miast polski były ciągle w marazmie. Albo były wciąż komunikacyjnymi ściekami (jak do niedawna Krakowskie Przedmieście) albo brakowało tego Łódzkiego rozmachu (nowe nawierzchnie, iluminacje). Dopiero w przciągu ostanich 10 lat wyprzedziły nas Wrocław, Gdynia i inne.
Bartas2004 August 4th, 2008, 10:20 PM Fragment wywiadu z Markiem Palpuchowskim, wiceprezesem zarządu Centrum Filmowego Helios. Wiem ze to co jest miedzy innymi w tym wywiadzie to jest oczywista oczywistosc, niestety ze wzgledu na natlok pogladow roznych osob-teoretykow, ktore przeczytaly po kilka, kilkanascie ksiazek, i twierdza ze jest odwrotnie, trzeba takie poglady praktykow eksponowac ;)
http://echomiasta.pl/index.php?option=com_content&task=view&city=lodz&id=13092&Itemid=46
(...)
A co się stanie z Bałtykiem i Polonią, gdy otworzycie nowe duże kino?
- Bałtyk ma się dobrze, ale Polonia ma w tej chwili spore problemy. Związane jest to z ograniczeniami obowiązującymi na Piotrkowskiej. Zmienił się klient i jego wymagania związane z wyjściem do kina. Widz oczekuje parkingu, a Piotrkowska jest pod tym względem niestety bardzo uboga. Te nieliczne wykorzystują mieszkańcy lub pracownicy firm czy sklepów. Szukający tu rozrywki nie mają gdzie parkować aut. To duży problem dla Polonii. Jednak to kino nie zniknie, bo łodzianie go lubią i wciąż chętnie tu przychodzą.
(...)
I to jest jedna z podstaw od ktorej powinno sie zaczac wbrew glosom roznej masci teoretykow. W okolice Piotrkowskiej po prostu albo bedzie mozna wygodnie podjechac i zostawic samochod na jakims nowoczensym wielopoziomowym parkingu, albo znajdujace tam sie sklepy, kina jakos beda egzystowac, "bo Lodzianie wciaz tm lubią chodzic" ale ich rola bedzie mocno posrednia i ciagle bedziemy sie zastanawiac co z ta Piotrkowska zrobic
marzec August 5th, 2008, 09:00 AM ^^
Czy może mi ktoś kompetentnie odpowiedziec co przeszkadza postawieniu jednego czy dwóch parkingów wielopoziomowych np w okolicach Zachodniej czy kościuszki, przez gminę czy w partnerstwie z jakąś firmą na zasadzie budowy "Fali". Poprostu budynki o pasującej do okolicy kubaturze tylko że o funkcji parkingu. Jak Kropa doszedł do władzy 6 lat temu była już o tym mowa i od tej pory NIEDASIE.
Panajotow August 5th, 2008, 11:28 AM Ale mówimy o Piotrkowskiej. Możliwe, ze nawet było mniej odremontowanych kamienic ale pamiętaj, że w latach 80-tych nie robiono na Piotrkowskiej NIC. Była ściekiem komunikacyjnym z krzywm asfaltem i popękanymi chodnikami. Kamienice były brudne, latarnie bardzo skąpe z trupim rtęciowym światłem. Nie było szyldów i reklam.
W latach 90' Palka świadomie zainwestował w Piotrkowską: deptak, kostki, latarnie, iluminacja budynków, remonty elewacji. Do tego działania Janiaka, Szytenhelma. Władze Łodzi były bardzo krytykowane, że zamist "dać biednym" sztyftują główną ulicę. Ale dla nas to był oddech nowego świata, znak że zachód jest bliżej. Jeśli dodamy, że nie było jeszcze centrów handlowych o wysokim standardzie to nic dziwnego, ze były markowe sklepyna Pietrynie. W tym samym czasie ulice głównych miast polski były ciągle w marazmie. Albo były wciąż komunikacyjnymi ściekami (jak do niedawna Krakowskie Przedmieście) albo brakowało tego Łódzkiego rozmachu (nowe nawierzchnie, iluminacje). Dopiero w przciągu ostanich 10 lat wyprzedziły nas Wrocław, Gdynia i inne.
Hmm...tak rzeczywiscie inne miasta nas wyprzedzily. Zobaczymy czy uda sie przywrocic Piotrkowskiej stosowna range. Czy mozna gdzies zobaczyc zdjecia Piotrkowskiej z lat 80 i wczesniejszych dekad panstwa socjalistycznego? Jakie zmiany spoleczne zaszly na ulicy i jej otoczeniu po 45 roku? Czy rzeczywiscie nastapil wielki naplyw lumpenproletaryatu, ktorego potomkowie ku zmartwieniu uzytkownikow ulicy, wylaza od czasu do czasu na deptak straszac ogolonymi na lyso glowam i dresami?
J.T.Fly August 6th, 2008, 01:26 AM Czy mozna gdzies zobaczyc zdjecia Piotrkowskiej z lat 80 i wczesniejszych dekad panstwa socjalistycznego?
Tu (http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=19309346&postcount=3), i trochę zdjęć tu (http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=19309404&postcount=5).
Panajotow August 6th, 2008, 11:31 AM Tu (http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=19309346&postcount=3), i trochę zdjęć tu (http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=19309404&postcount=5).
Badz blogoslawiony! Dzieki:D
19przemek91 August 8th, 2008, 10:17 AM Dzień po kontroli na Piotrkowskiej
Pięćdziesiąt aut w niespełna czterdzieści minut przejechało wczoraj odcinek Piotrkowskiej od Rewolucji 1905 r. do ul. Więckowskiego, czyli tam, gdzie we wtorek straż miejska ustawiła patrol i zatrzymywała samochody. Patrolu nie było, więc wszyscy jechali. Bo szybciej, bez korków, a że wbrew przepisom...
- Tylko kawałek przejechałem, dosłownie na minutę do bankomatu, po drodze było - tłumaczył się Adam Woliński, którego zapytaliśmy, dlaczego łamie przepisy. - Już odjeżdżam i na pewno będą omijał Piotrkowską szerokim łukiem.
Od kolejnego kierowcy, który wjechał, zaparkował swoje audi i poszedł do pobliskiego sklepu, usłyszeliśmy lakoniczne tłumaczenie: - Tak mi wygodniej, najwyżej zapłacę mandat.
Wśród samochodów, które wjechały w Piotrkowską: od ul. Rewolucji i od ul. Jaracza były auta prywatne, dowożące zaopatrzenie, kilka taksówek, dwie karetki pogotowia i auta straży pożarnej. Te ostatnie nie jechały na sygnale, zatem złamały prawo.
- Przepisy ruchu drogowego wyraźnie określają pojazd uprzywilejowany, a tym wolno wjeżdżać i jechać na wprost Piotrkowską - tłumaczy Leszek Wojtas z łódzkiej straży miejskiej.
Nie lepiej było wczoraj z parkowaniem na Pietrynie. Na kontrolowanym we wtorek odcinku, przed południem stało osiem samochodów. Tylko dwa miały za szybą tzw. wjazdówki dla niepełnosprawnych. Największego pecha miał kierowca granatowego peugeota. Nie dość, że zaparkował, to jeszcze niemal na samym skrzyżowaniu. Straż miejska założyła mu blokadę na koła. A to oznacza mandat w wysokości 100 złotych.
Wczoraj stałych patroli straży miejskiej na tym odcinku Piotrkowskiej już nie było. Przed południem patrol stał na odcinku między placem Wolności i ul. Rewolucji 1905 r. Ale radiowozy pojawiały się co kilka minut. Na widok zaparkowanych aut strażnicy wysiadali i wkładali za wycieraczkę ulotki informujące, że od 18 sierpnia będzie mandat i punkt karny.
Takie "lotne" patrole będą na Piotrkowskiej do 18 sierpnia. Kierowcy będą pouczani, dostaną ulotki. Po 18 sierpnia zastąpią je mandaty.
Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
piortek August 9th, 2008, 09:48 PM Widziałem dzisiaj taką kontrolę prowadzoną przez straż miejską i prawdę mówiąc nie rozumiem dlaczego te kontrole zaczynają się dopiero teraz i dlaczego kierowcy są jedynie upominani, skoro oznakowanie wyraźnie zabrania i wjazdu na Piotrkowską pojazdom nieuprzywilejowanym. Oznacza to, że w Łodzi (a może i całej Polsce) nie wystarczy czegoś zakazać, żeby nie można było tego robić, a łamanie przepisów nie przeszkadza służbom, które powinny stać na ich straży.
Podobnie jak na Piotrkowskiej jest też z wjazdem na Kiliśkiego na odcinek Narutowicza - Rewolucji 1905r, który teoretycznie jest obecnie niedozwolony, a każdy i tak wjeżdża i przejeżdża dalej, chociaż prawo do wjazdu mają jedynie osoby dojeżdżające do posesji na tym odcinku ulicy.
JAKUB POLEWSKI August 9th, 2008, 10:23 PM W latach 90' Palka świadomie zainwestował w Piotrkowską: deptak, kostki, latarnie, iluminacja budynków, remonty elewacji. [...]
[...] Dopiero w przciągu ostanich 10 lat wyprzedziły nas Wrocław, Gdynia i inne.
Innymi słowy obecny stan Piotrkowskiej był świetny na miarę początku lat 90-tych. Zbliża się druga dekada XXI wieku i to jest już prowincja w fatalnym wydaniu. Czas na ogromne zmiany. Czas przywrócić Piotrkowskiej ALE TAKŻE pozostałym ulicom ścisłego centrum świetność architektury historycznej. Zwykłe mycie starej betonowej kostki to zwyczajnie NIC.
Widzieliście nowe kosze na śmieci? Niby nie ma do czego się przywalić, ale nie nazwałbym tego rewelacją. Kolejne działania NA SZYBKO nietykalnego i wszechmogącego Zarządu Dróg i Transportu, w którym pracują same daltony bez poczucia estetyki i kompetencji zajmowania się małą architekturą.
JAKUB POLEWSKI August 9th, 2008, 10:29 PM Fragment wywiadu z Markiem Palpuchowskim, wiceprezesem zarządu Centrum Filmowego Helios.
Bardzo by mi było szkoda Kina Polonia. Po remoncie wnętrza wygląda fantastycznie. Jest bardzo przyjemnym miejscem, a niedawne 2 sylwestry pod rząd spędziłem właśnie w tym kinie z dziewczyną. Było bardzo romantycznie. JEST popyt na TAKIE kino, ale nie można oczekiwać, że będzie on w DANYM stopniu duży. Jeśli niestety kino padnie z tego powodu, że popyt na takie miejsce będzie zbyt mały, bo ludzie mają świra i do kiosku po zapałki muszą na drugą stronę ulicy wozić się autem, to trudno. Ich strata. Oczywiście osób takich jak ja, które lubią Polonię także. Ale nie dajmy się zwariować. Pewne obszary miasta powinny być dla pieszych, a inne dla fanatyków aut. O tym, że nie jest to zdrowe zjawisko (wożenie się wszędzie i zawsze) świadczy prosty fakt, że osoby lubiące spacerować po Pietrynie i wybierające Polonię nie oglądając się na to, czy tam można DOJECHAĆ... TAKŻE mają auta. Sam jestem kierowcą i nie widzę tu problemu, że Polonia nie ma dojazdu. O TO WŁASNIE CHODZI.
^^
Czy może mi ktoś kompetentnie odpowiedziec co przeszkadza postawieniu jednego czy dwóch parkingów wielopoziomowych np w okolicach Zachodniej czy kościuszki, przez gminę czy w partnerstwie z jakąś firmą na zasadzie budowy "Fali". Poprostu budynki o pasującej do okolicy kubaturze tylko że o funkcji parkingu. Jak Kropa doszedł do władzy 6 lat temu była już o tym mowa i od tej pory NIEDASIE.
Bardzo dobre pytanie. Wg wiceprezydenta Michalika problem jest w opłacalności dla inwestora prywatnego. Gminy rzekomo na takie parkingi nie stać w dostatecznej ilości. Ponadto pojawiają się głosy, że Ustawa o PPP jest do bani i niewiele na jej podstawie da się zorganizować.
Wg mnie jest to zwyczajne szukanie haków na pomysły takie, o jakim wspomniałeś, czy jak kto woli szukanie pretesktu do nic nie robienia (lub robienia po najmniejszej linii oporu co na jedno wychodzi w efekcie). Tak naprawdę jest BARDZO NIEWIELE, co przeszkadza aby tak zrobić jak napisałeś. Od tego urzędnicy biorą pieniądze do jasnej cholery, żebyśmy MY nie musieli się martwić o to, co rzekomo przeszkadza. Oni MAJĄ OBOWIĄZEK znaleźć rozwiązanie a nas to nie powinno wcale obchodzić. Fakt, że o tym pitolimy na forum pokazuje jaką żenującą mamy władzę w tym mieście. Za nią trzeba cholera myślec!
...i dlaczego kierowcy są jedynie upominani, skoro oznakowanie wyraźnie zabrania i wjazdu na Piotrkowską pojazdom nieuprzywilejowanym.
A potem urzędnik narzeka, że nie ma pięniędzy xD Nic dziwnego, że nie ma pieniędzy, skoro kiedy mają sposobność je pozyskać (z mandatów) to mają to w czymś.
Bartas2004 August 9th, 2008, 11:59 PM Bardzo by mi było szkoda Kina Polonia. Po remoncie wnętrza wygląda fantastycznie. Jest bardzo przyjemnym miejscem, a niedawne 2 sylwestry pod rząd spędziłem właśnie w tym kinie z dziewczyną. Było bardzo romantycznie. JEST popyt na TAKIE kino, ale nie można oczekiwać, że będzie on w DANYM stopniu duży. Jeśli niestety kino padnie z tego powodu, że popyt na takie miejsce będzie zbyt mały, bo ludzie mają świra i do kiosku po zapałki muszą na drugą stronę ulicy wozić się autem, to trudno. Ich strata. Oczywiście osób takich jak ja, które lubią Polonię także. Ale nie dajmy się zwariować. Pewne obszary miasta powinny być dla pieszych, a inne dla fanatyków aut. O tym, że nie jest to zdrowe zjawisko (wożenie się wszędzie i zawsze) świadczy prosty fakt, że osoby lubiące spacerować po Pietrynie i wybierające Polonię nie oglądając się na to, czy tam można DOJECHAĆ... TAKŻE mają auta. Sam jestem kierowcą i nie widzę tu problemu, że Polonia nie ma dojazdu. O TO WŁASNIE CHODZI.
Ty nie widzisz problemu z dojazdem, pewnie sa setki a moze nawet i tysiace wlascicieli aut co nie widzi problemu. Nie zmienia to jednak faktu, ze wiekszosc zmotoryzowanych Lodzian widzi ten problem i omija Piotrkowska. Mamy faceta, praktyka, jego wypowiedz i jakos bardziej mu wierze niz róznym teoretyka, ktorzy twierdza ze bez dojazdu do centrum samochodem i bez parkingow Piotrkowska moze roziwnac skrzydla. Takie sa fakty i tyle, moga sie one podobac, moga nie, ale tacy sa Lodzianie i nie zmienia tego inne przyzwyczajenia mieszkancow amsterdamu czy innego miasta. Czas sie wreszcie obudzic, parking przy Piotrkowskiej i pozadany dojazd do tego parkingu nie oznacza samochodow na Piotrkowskiej. Bo kierowca w Lodzi ma wybor, moze wybrac Piotrkwoska, do ktorej musi jechac samoochodem przebijajac sie przez zatloczone i waskie uliczki w centrum, potem musi szukac miejsca na parking, po zaparkowaniu zastanawiac sie czy jakis lump mu nie zniszczy auta albo moze np. pojechac do Manufaktury, zostawic samochod na parkingu z ochrona i spedzic czas w bardzo podobny sposob jak na Piotrkowskiej
JAKUB POLEWSKI August 10th, 2008, 12:28 PM Ty nie widzisz problemu z dojazdem, pewnie sa setki a moze nawet i tysiace wlascicieli aut co nie widzi problemu. Nie zmienia to jednak faktu, ze wiekszosc zmotoryzowanych Lodzian widzi ten problem i omija Piotrkowska.
Ależ to nie jest problem braku DOJAZDU W DUPĘ KASIERCE, tylko braku parkingów w STREFIE Piotrkowskiej. I sam lobbuję na rzecz takiej sieci prakingów wielopoziomowych na miejscu obecnie pustych placów w najbliższym otoczniu Pietryny.
Druga sprawa, że nie jest argumentem ilu Łodzian ma ochotę wjechać tej kasjerce biletowej autem w tyłek. Chodzi o to, że miasto ma być dla każdego. Muszą być miejsca do spacerowania i miejsca do jeżdżenia :) Pietryna ma być deptakiem bo NIE MA w Łodzi deptaka. Proste. Nie wiem co do tego ma wypowiedź faceta z Kina Polonia? Polonia może być dla mnie nawet deficytowym kinem. To, że teatr nie jest dochodowy, nie znaczy, że państwo ma do niego nie dopłacać. Bez fanatyzmu proszę -> są formy sztuki niedochodowe, lecz elitarne tak samo jak formy rekreacji NIE-popularnej (niemasowej) także muszą istnieć, gdyż stanowią wartośc samą w sobie i posiadają mniejszy, ale jednak POPYT. Przecież powinieneś jako osoba inteligentniejsza jak sądzę od robola z motyką rozumieć tak podstawowy problem jak NISZOWE (nierzadko nieopłacalne) formy sztuki, rozrywki, itd.
Chyba, że jesteś fanatykiem neoliberalizmu, no to spox. Ale to już z PRAKTYKĄ mało ma wspólnego. Tzn. o tyle, o ile owa praktyka zakończyła by się narzuceniem mniejszościom społecznym (rowerzystom, spacerowiczom itd.) woli większości, a to wbrew na szczęscie naszej Konstytucji (patrz: Art. 5 i Art. 6).
Mamy faceta, praktyka, jego wypowiedz i jakos bardziej mu wierze niz róznym teoretyka, ktorzy twierdza ze bez dojazdu do centrum samochodem i bez parkingow Piotrkowska moze roziwnac skrzydla.
Jak wyżej. NIKT TU NIE NEGUJE KONIECZNOŚCI NATYCHMIASTOWEJ PRACY NAD STWORZENIEM SIECI PARKINGÓW. Tego nie negują nawet władze miasta. Więc o co chodzi???
Pozdr.
Eliot75 August 10th, 2008, 06:43 PM ^^
Nie wiem. Może ja tutaj nie powinienem się wypowiadać, ale skoro tak mówicie o parkingach i o tym, że zmotoryzowanym nie chce się zrobić kilkuset metrów po Piotrkowskiej, to ja bym zaproponował może "Central Park'ing" (wiadomo w którym miejscu)i tramwaj po Piotrkowskiej od Mickiewicza do pomnika Kościuszki. Ale musiałby być to koniecznie tramwaj retro nawiązujący do epoki, i mógłby być dwukierunkowy aby jeździć po jednym torze. Nie musiałby też jeździć szybko. Ot tak aby nie rozjechać pieszych błąkających się od lewa do prawa.
yareq August 10th, 2008, 07:17 PM miałem chwilę zaćmy umysłowej - post w sumie do usuniecia...
miro August 10th, 2008, 07:27 PM Muszą być miejsca do spacerowania i miejsca do jeżdżenia :) Pietryna ma być deptakiem bo NIE MA w Łodzi deptaka.
ale co ma deptak do parkingów ?
nikt nie chce jeździć na piotrkowskiej, chcemy mieć możliwość zaparkowania w bezpośrednim jej sąsiedztwie. miedzy placem wolności a Pilsudskiego powinny byc przynajmniej 4 parkingi, w okolicy pl. Wolności, okolice Grand Hotelu, okolice Struga i okolice Centralu.
Ja bym je zlokalizował pod piotrkowska z wjazdem z ulic przecinających piotrkowska np z wjazdem przed skrzyżowaniem z piotrkowska i wyjazdem za skrzyżowaniem.
Bartas2004 August 10th, 2008, 11:21 PM ^^
Nie wiem. Może ja tutaj nie powinienem się wypowiadać, ale skoro tak mówicie o parkingach i o tym, że zmotoryzowanym nie chce się zrobić kilkuset metrów po Piotrkowskiej, to ja bym zaproponował może "Central Park'ing" (wiadomo w którym miejscu)i tramwaj po Piotrkowskiej od Mickiewicza do pomnika Kościuszki. Ale musiałby być to koniecznie tramwaj retro nawiązujący do epoki, i mógłby być dwukierunkowy aby jeździć po jednym torze. Nie musiałby też jeździć szybko. Ot tak aby nie rozjechać pieszych błąkających się od lewa do prawa.
Ale to co zaproponowales to zupelnie nie na temat. Problemem jest dojazd i zostawienie w cywilizowanych warunkach samochodu w okolicah Piotrkowskiej. Rozwiazaniem powinny byc parkingi i zamienienie Wlokniarzy w pozadna spelniajaca swoje zadanai obwodnice, by tranzyt opuscil Zachodnia.
Niestety, wladze zamiast udroznic Wlokniarzy cos pitola o zielonej fali na tej ulicy dla rowerow i tramwaji :bash: Po prostu brakuje komentarza. Poza tym sposob prowadzenia remontow w centrum i zmian w organizacji ruchu pokazuje, ze sie przymierzaja do ograniczenia ruchu, albo prozynajmniej testuja, co by bylo gdyby, czym to pachnie, juz dzis widac, po roku zablokowania przejazdu najwazniejsza w centrum ulica w kierunku polnoc poludnie (Zachodnia/Kosciuszki) praktycznie Piotrkowska upadla i wegetuje, ludzie prowadzacy tam biznes maja dosc. Jesli te chore pomysly proponowane przez Proevite zostana wprowadzone to Piotrkowska bedzie niewiele ludniejsza od dzisiejszego Ksiezego Mlyna.
Bo ludzie maja wybor, jak maja jechac tramwajem, albo podjkechac na jakis parking i sie przesiasc do MPK to wola jechac np. do Manufaktury, bo tak jest dla nich wygodniej.
yarro August 10th, 2008, 11:47 PM ^^^^ aaaahh!! "tramwaj na piotrkowskiej" powraca. W skrocie: HuBar & crew : "Bardzo dobry pomysł", Bartas & crew: "Bardzo zły pomysł". :banana:
I co z tego?
Eliot75 August 11th, 2008, 06:08 PM Bartas.
Może ja nie wyczerpująco opisałem co bym widział na Piotrkowskiej. Klika postów wyżej Piszecie, że będzie zakaz na piotrkowskiej jazdy i parkowania, że trzeba budować wielopoziomowe parkingi w okolicy ulicy a mimo wszystko i tak niektórzy będą chcieli wjechać samochodem .... kasjerce ..... .
To że ja zaproponowałem akurat ten "Central Park'ing", nie znaczy że miałby być tylko jeden. Tak naprawdę to też uważam, że przynajmniej co drugą przecznicę na Piotrkowskiej powinien znajdować się wygodny kilkupoziomowy parking. Ale od czegoś trzeba zacząć.
Osbiście budynek Centralu z zewnątrz bardzo mi się nie podoba i w sumie chyba bardziej przypomina właśnie parking. A że jest przy Mickiewicza więc dojazd jest wygodny. Na upartego można by było pod ziemią połączyć go z nitką w kierunku Retkinii. Ba. Mógłby być nawet pod ziemią i częściowo nad, a wyżej biurowiec z prawdziwego zdarzenia a nie jakiś szary kloc. Ale to już pewnie wybieg w bliżej nieokreśloną przyszłość.
Co do tramwaju.
Napisałem że koniecznie retro. Jeden wagon. I nie tylko chodzi mi walory komunikacyjne (od parkingu do retstauracji i z powrotem). Takie coś, wespól z odnowionymi kamienicami miałoby tworzyć "dobry klimat". Coś, co oczy by cieszyło. Coś co by powodowało, że chętniej w to miejsce chciałoby się przyjść, przyjechać, wejść do restauracji na obiad czy kolację, może na piwo lub pizzę w fajnym miejscu, a obok w sklepie kupić buty, płytę czy bagietkę. Swoją drogą dawno temu była na Piotrkowskiej piekarnia, w której wypiekano właśnie bagietki a ludzie po nie stali w kolejce nawet przed wejściem. Ciekawe czy jeszcze jest?
Oczywiście z każdej kamienicy nie można robić restauracji. Muszą być też sklepy. Ale to już misi być intencją ludzi tam zakładających firmy i władz miasta aby ich nie udusić podatkami.
Łódź to z mojego skromnego punktu widzenia bardzo chałaśliwe miasto, któremu przydałoby się miejsce wolne od ryku startujących spod świateł samochodów, gdzie możnaby wypocząć po pracy. Pewnie jest ich kilka, ale może za mało?
Moją intencją w tym co wcześniej napisałem była propozycja stworzenia urokliwego miejsca (ulicy), które przyciągnęłoby ludzi. Choć już teraz w kilku miejscach na deptaku jest bardzo ładnie.
To jest jedna z propozycji a nie calościowy projekt.
JAKUB POLEWSKI August 14th, 2008, 12:36 AM ^^
Nie wiem. Może ja tutaj nie powinienem się wypowiadać, ale skoro tak mówicie o parkingach i o tym, że zmotoryzowanym nie chce się zrobić kilkuset metrów po Piotrkowskiej, to ja bym zaproponował może "Central Park'ing" (wiadomo w którym miejscu)i tramwaj po Piotrkowskiej od Mickiewicza do pomnika Kościuszki. Ale musiałby być to koniecznie tramwaj retro nawiązujący do epoki, i mógłby być dwukierunkowy aby jeździć po jednym torze. Nie musiałby też jeździć szybko. Ot tak aby nie rozjechać pieszych błąkających się od lewa do prawa.
Tramwaj: http://209.85.135.104/search?q=cache:PiQGVJvlq9YJ:www.fabrykancka.pl/papers/fabryprojekty/ETK_2016.doc+etk+2016&hl=pl&ct=clnk&cd=2
Plan parkingów dla strefy Piotrkowskiej wiceprezydent Michalik dostał już ho ho i jeszcze trochę :) Zresztą nie tylko od Fabrykanckiej, ale także ideę sieci parkingów proponowali urzędnicy z ZDiT.
Wszystko w UMŁ wiedzą, a że odpowiedzi przysyłają np: "projekt Europejski Tramwaj Kultury 2016 jest bardzo drogi i dyskusyjny, bo 'jak wiadomo' tramwaje hałasują" to kwestia albo edukacji albo terapii na kozetce, skoro odpowiedź jest POMIMO przedstawienia przykładów na to, że tramwaj nie hałasuje ;)
ale co ma deptak do parkingów ?
nikt nie chce jeździć na piotrkowskiej, chcemy mieć możliwość zaparkowania w bezpośrednim jej sąsiedztwie. miedzy placem wolności a Pilsudskiego powinny byc przynajmniej 4 parkingi, w okolicy pl. Wolności, okolice Grand Hotelu, okolice Struga i okolice Centralu.
RANY! Czytaj CAŁĄ wypowiedź a nie jedno zdanie, cholera no! Nie będę odpisywał na absurdalną treść, która świadczy, że nie czytasz tego co napisałem.
JAKUB POLEWSKI August 14th, 2008, 12:47 AM Niestety, wladze zamiast udroznic Wlokniarzy cos pitola o zielonej fali na tej ulicy dla rowerow i tramwaji :bash:
1) Co masz do rowerów na Piotrkowskiej???
2) UMŁ wcale nie są pozytywnie nastawieni do "tramwaju" na Piotrkowskiej. M.in. wynika to z głosu sprzeciwu wobec wymiany nawierzchni i realizacji projektu ETK 2016 przez Fundację Ulicy Piotrkowskiej. Nie muszę chyba przypominać, że wzdłuż deptaka znajduje się wiekopomne arcydzieło z betonu tych właśnie państwa i jak przypuszczam to jest ta niezwykle "merytoryczna" przesłanka, dla której - mając spory posłuch w UMŁ - Państwo Ci tak walczą z odnowieniem ulicy.
Jesli te chore pomysly proponowane przez Proevite zostana wprowadzone to Piotrkowska bedzie niewiele ludniejsza od dzisiejszego Ksiezego Mlyna.
Po pierwsze co znaczy "proponowane przez Prorevitę"? Prorevita to dokument, a nie grupa osób, albo osoba. Po drugie które konkretnie pomysły są chore i dlaczego, tzn. które "pomysły" wyludnią Piotrkowską?
Bo ludzie maja wybor, jak maja jechac tramwajem, albo podjkechac na jakis parking i sie przesiasc do MPK to wola jechac np. do Manufaktury, bo tak jest dla nich wygodniej.
Sieć parkingów dla Piotrkowskiej, za którą optują te same osoby, które proponują projekt tramwaju dla Piotrkowskiej, wcale nie przeczy idei wdrożenia projektu ETK 2016.
To że ja zaproponowałem akurat ten "Central Park'ing", nie znaczy że miałby być tylko jeden. Tak naprawdę to też uważam, że przynajmniej co drugą przecznicę na Piotrkowskiej powinien znajdować się wygodny kilkupoziomowy parking. Ale od czegoś trzeba zacząć.
Osbiście budynek Centralu z zewnątrz bardzo mi się nie podoba i w sumie chyba bardziej przypomina właśnie parking. A że jest przy Mickiewicza więc dojazd jest wygodny. Na upartego można by było pod ziemią połączyć go z nitką w kierunku Retkinii. Ba. Mógłby być nawet pod ziemią i częściowo nad, a wyżej biurowiec z prawdziwego zdarzenia a nie jakiś szary kloc. Ale to już pewnie wybieg w bliżej nieokreśloną przyszłość.
Nie takie rzeczy już proponowaliśmy Panu Michalikowi.
Co do tramwaju.
Napisałem że koniecznie retro. Jeden wagon.
Jeden wagon to nie ma sensu. Jeśli wagony nie będą kursować co max. 5-7 minut to będzie jeździł pusty jak obecny trambus, na który rokrocznie tracone są ogromne środki finansowe.
Moją intencją w tym co wcześniej napisałem była propozycja stworzenia urokliwego miejsca (ulicy), które przyciągnęłoby ludzi. Choć już teraz w kilku miejscach na deptaku jest bardzo ładnie.
A czemu tylko jedna ulica a nie całe centrum ma być urokliwe? ;)
Humbak August 14th, 2008, 02:00 AM Mam wrażenie, że wy o deptakach i parkingach ...to ważne ale to chyba nie istota problemu:)
Panajotow August 14th, 2008, 08:52 AM Bartas.
Może ja nie wyczerpująco opisałem co bym widział na Piotrkowskiej. Klika postów wyżej Piszecie, że będzie zakaz na piotrkowskiej jazdy i parkowania, że trzeba budować wielopoziomowe parkingi w okolicy ulicy a mimo wszystko i tak niektórzy będą chcieli wjechać samochodem .... kasjerce ..... .
To że ja zaproponowałem akurat ten "Central Park'ing", nie znaczy że miałby być tylko jeden. Tak naprawdę to też uważam, że przynajmniej co drugą przecznicę na Piotrkowskiej powinien znajdować się wygodny kilkupoziomowy parking. Ale od czegoś trzeba zacząć.
Osbiście budynek Centralu z zewnątrz bardzo mi się nie podoba i w sumie chyba bardziej przypomina właśnie parking. A że jest przy Mickiewicza więc dojazd jest wygodny. Na upartego można by było pod ziemią połączyć go z nitką w kierunku Retkinii. Ba. Mógłby być nawet pod ziemią i częściowo nad, a wyżej biurowiec z prawdziwego zdarzenia a nie jakiś szary kloc. Ale to już pewnie wybieg w bliżej nieokreśloną przyszłość.
Co do tramwaju.
Napisałem że koniecznie retro. Jeden wagon. I nie tylko chodzi mi walory komunikacyjne (od parkingu do retstauracji i z powrotem). Takie coś, wespól z odnowionymi kamienicami miałoby tworzyć "dobry klimat". Coś, co oczy by cieszyło. Coś co by powodowało, że chętniej w to miejsce chciałoby się przyjść, przyjechać, wejść do restauracji na obiad czy kolację, może na piwo lub pizzę w fajnym miejscu, a obok w sklepie kupić buty, płytę czy bagietkę. Swoją drogą dawno temu była na Piotrkowskiej piekarnia, w której wypiekano właśnie bagietki a ludzie po nie stali w kolejce nawet przed wejściem. Ciekawe czy jeszcze jest?
Oczywiście z każdej kamienicy nie można robić restauracji. Muszą być też sklepy. Ale to już misi być intencją ludzi tam zakładających firmy i władz miasta aby ich nie udusić podatkami.
Łódź to z mojego skromnego punktu widzenia bardzo chałaśliwe miasto, któremu przydałoby się miejsce wolne od ryku startujących spod świateł samochodów, gdzie możnaby wypocząć po pracy. Pewnie jest ich kilka, ale może za mało?
Moją intencją w tym co wcześniej napisałem była propozycja stworzenia urokliwego miejsca (ulicy), które przyciągnęłoby ludzi. Choć już teraz w kilku miejscach na deptaku jest bardzo ładnie.
To jest jedna z propozycji a nie calościowy projekt.
Central chyba nalezy do Społem czy też do innej reliktowej organizacji socjalistycznej, której pracownice nadala biegają po sklepie w granatowych fartuszkach... Dopóki rzeczone Społem nie sprzeda budynku to możemy kreślić co do niego plany tylko na tym forum. To ciekawe, że żaden inwestor nie zainteresował się tym obiektem. Dom towarowy + stojący obok wieżowiec to całkiem niezły kompleks, nawet jeżeli nikt nie chciałby tychże wyburzyć i postawić coś nowego, można tam urządzić biura. Ale tutaj wraca wola Społem - Central chyba nie pada, ludzie tam kupuja, a jak długo to robią, to Społem nie wypuści budynkó ze swoich spółdzielczych łap, co jest przecież zrozumiałe.
Trudno myśleć o rewitalizacji Piotrkowskiej bez parkingów w pobliżu. To temat jeszcze z lat 90' i rodzenia się idei deptaka. Od tamtej pory nic się nie zmieniło. Mimo licznych ekip, przez UW, SLD po prezydenta Kropiwnickiego. W pobliżu są jednak parkingi, tyle, że przypominają bardziej pole do parkowania na granicy Dagestanu i Czeczenii. Albo malownicze żużlowiska na Zachodniej, albo okręcone siatką puste działki między kamienicami na Kościuszki. Chyba jednak nie o takie parkingi nam chodzi:P.
Piszecie listę życzeń odnośnie rodzaju handlu czy usług na Piotrkowskiej. Trzeba sie decydować czy robimy Krakowskie Przedmieście z jego galeriami, restauracjami czy eleganckimi barami czy ulicę stricte handlową, a może mariaż obu. Tyle, że miksy nie zawsze wychodzą i chyba trudno wyobrazić sobie dużą liczbę normalnych sklepów na Piotrkowskiej, np. muzycznych:/. Co innego piekarnie, kawiarnie serwujące śniadania (a nie otwierane ok. 10.00), wspomniane restauracje czy bary. Ja bym postawił właśnie na funkcję rozrywkowo kulturalną. Wielkie marki "ubraniowe" już raczej nie wrócą na Piotrkowską, zostaną tam gdzie są, czyli w galeriach handlowych.
Mimo, że to nie do końca stosowne miejsce, to dodam jeszcze, że powrót tramwaju - retro to świetny pomysł. Czy jest jakiś system, który pozwala na rezygnację z tradycyjnej trakcji "dyndającej" nad głowami przechodniów?
19przemek91 August 14th, 2008, 10:31 AM Zakaz parkowania na Pietrynie już od poniedziałku
http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/d1/40_886613_1_d_1929.jpg
Wysoką premię ma otrzymać strażnik miejski, który na ul. Piotrkowskiej przyłapie któregoś z dyrektorów magistratu lub urzędu wojewódzkiego na niewłaściwym parkowaniu samochodu czy jeździe niezgodnej z przepisami ruchu drogowego.
Rygorystyczne kontrole samochodów na ul. Piotrkowskiej zapowiedzieli podczas wczorajszej konferencji prasowej wiceprezydent Halina Rosiak, Paweł Lipski, komendat SM, i mł. insp. Piotr Stelmach, zastępca komendanta miejskiego łódzkiej policji.
- Na gratyfikację finansową strażnik może również liczyć, jeżeli na popełnieniu podobnych wykroczeń przyłapie swoich szefów oraz komendantów policji - mówi Waldemar Walisiak, zastępca komendanta straży miejskiej w Łodzi.
Od poniedziałku na ul. Piotrkowskiej, od pl. Wolności do al. Piłsudskiego, będzie obowiązywał zakaz parkowania aut. Obejmie on również pojazdy należące do osób niepełnosprawnych, które do tej pory mogły zostawić tam samochód.
- Będziemy rygorystycznie przestrzegać tych postanowień. Kierowcy parkujący na ul. Piotrkowskiej w godz. 10 - 19 będą musieli zapłacić 100-złotowy mandat i otrzymają punkt karny - zapowiada Paweł Lipski, komendant łódzkiej straży miejskiej.
Surowsze kary szef strażników miejskich przewiduje dla kierowców, którzy na ul. Piotrkowskiej nie zastosują się do znaków drogowych określających kierunek jazdy.
- Dostaną mandat w wysokości 500 zł i pięć punktów - mówi komendant Lipski.
Na ul. Piotrkowską, ale tylko w oznaczonych godzinach, będą mogły wjechać samochody z zaopatrzeniem do sklepów, pubów i innych lokali. Także auta z osobami niepełnosprawnymi, pod warunkiem jednak, że ich kierowcy będą posiadali ważne karty parkingowe. Samochody nie będą mogły parkować dłużej niż kilka minut.
(em) - Express Ilustrowany
dawidny August 17th, 2008, 08:08 PM Pietryna od poniedziałku deptakiem
http://bi.gazeta.pl/im/5/5598/z5598335Z.jpg
Pomysł zrobienia z Piotrkowskiej deptaku z prawdziwego zdarzenia zrodził się w trakcie spotkań sztabu pracującego nad wizerunkiem "salonu Łodzi".
Zasady są proste. Od dziś na ul. Piotrkowskiej od al. Mickiewicza do placu Wolności ograniczony jest ruch i postój samochodów. Nowe przepisy nie dotyczą tylko dwóch fragmentów Pietryny: * między ulicami Moniuszki a 6 Sierpnia oraz * między Roosevelta a al. Piłsudskiego. To dlatego, że nie ma innej możliwości wydostania się z tych ulic.
Zakaz postoju i ruchu po Piotrkowskiej nie obowiązuje jedynie służb miejskich. Poruszać się w granicach jednej przecznicy mogą tylko samochody:
* zaopatrujące sklepy i restauracje, ale tylko w godz. 5-10 oraz 19-20,
* mieszkańców posesji, którzy nie mają innej możliwości wjechania w bramę swojego podwórka,
* niepełnosprawnych,
* ich szoferów,
* taksówkarzy.
Ale uwaga! Żaden z wymienionych pojazdów nie może zaparkować na Piotrkowskiej. Jeśli kierowcy to zrobią, będą surowo karani. Jak? Podajemy obok.
Do tej pory strażnicy i policjanci przez dwa tygodnie spokojnie informowali mieszkańców o nowych zasadach korzystania z Pietryny. Kierowcy, którzy postawili auto na ul. Piotrkowskiej, mogli znaleźć za wycieraczką ulotkę informacyjną, że od 18 sierpnia nie będą tego mogli robić. Łącznie rozdano około 10 tys. ulotek. Innych łodzian strażnicy i policjanci zaczepiali osobiście i wskazywali, gdzie znajdują się parkingi na sąsiednich ulicach.
Reakcje kierowców na apele funkcjonariuszy były różne. Jedni przyjmowali nowe zasady, inni byli przekonani, że to kolejne utrudnienie ruchu, które doprowadzi do upadku ul. Piotrkowskiej.
Ale najbardziej sceptycznie do zmian odnoszą się niepełnosprawni. Jak twierdzą, to w nich najbardziej uderzają nowe przepisy. Do tej pory mogli się swobodnie zatrzymywać na Pietrynie, bo posiadali tzw. niebieskie karty. Od dziś dla niepełnosprawnych nie będzie miejsca. W zamian magistrat przygotował dla nich 41 oznaczonych kopertami punktów na sąsiednich ulicach.
- I co z tego? Sam fakt, że tak nas potraktowano i że musimy tłumaczyć prezydentowi, że mamy prawo żyć po ludzku, zakrawa na kpinę - mówi zbulwersowana Jadwiga Chmielewska-Furmankiewicz.
Jest radcą prawnym i ma drugą grupę inwalidzką. Co dzień odwiedza sąd. Ale przez remont dróg musi parkować na ul. Piotrkowskiej. Teraz już nie może.
- Jakoś sobie poradzę i przejdę te kilkadziesiąt metrów. Ale osoba na wózku inwalidzkim już nie - denerwuje się. Opowiada, jak kilka miesięcy temu dostała mandat za postój w miejscu... dla inwalidów. Karta, która powinna być widoczna zza szyby samochodu, spadła na siedzenie. Strażnik jej nie zauważył i uznał, że parkuje niezgodnie z prawem.
- W Zarządzie Dróg i Transportu nie uznano mojego odwołania. Usłyszałam, że kartę w tym czasie mogłam pożyczyć komuś innemu, więc mój wniosek jest nieważny. I karę zapłaciłam - dodaje.
Urzędników broni Paweł Lipski, komendant straży miejskiej. - Prawdziwym problemem ulicy Piotrkowskiej są właśnie zwykli mieszkańcy, którzy - choć są zdrowi - legitymują się kartami dla niepełnosprawnych swoich bliskich lub znajomych. W efekcie okazuje się, że między Grand Hotelem a Mickiewicza połowa samochodów należy do niepełnosprawnych. Musimy być wobec takich osób surowi - mówi.
Ale czy kosztem prawdziwych niepełnosprawnych? Wątpliwości nie ma Krzysztof Makowski, przewodniczący Klubu Radnych Lewica w Sejmiku Wojewódzkim. - Tak nie może być. Problem parkowania z pewnością poruszymy na najbliższej sesji Rady Miejskiej - obiecuje.
Dyskryminacji niepełnosprawnych w zmianach na Piotrkowskiej nie widzi Ewa Ściborska, rzecznik osób niepełnosprawnych w magistracie. - Faktycznie, kiedy usłyszałam o tym pomyśle, byłam przerażona. Odebrałam mnóstwo telefonów w tej sprawie, niektóre agresywne. Ale przecież niepełnosprawny przejedzie przez Piotrkowską. Jedynie nie będzie mógł stanąć - uspokaja.
Przyklaskuje jej pan Marian, niepełnosprawny. - Ta awantura jest na wyrost. Będzie więcej o kilka miejsc parkingowych niż dotychczas i będą wreszcie oznaczone kopertami. To chyba lepiej! - mówi.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Gdzie parkingi dla niepełnosprawnych?
* pl. Wolności - przy ul. Legionów i przy ul. Pomorskiej
* ul. Próchnika przy nr 3
* ul. Rewolucji 1905 r. nr 2
* ul. Jaracza nr 1
* ul. Więckowskiego nr 2
* ul. Narutowicza nr 8-10
* ul. Zielona nr 8
* ul. Traugutta nr 2
* ul. Moniuszki nr 1
* ul. Tuwima naprzeciwko posesji nr 8
* ul. Nawrot nr 1
* ul. Roosevelta przy ul. Piotrkowskiej
* obok wejścia do hotelu "IBIS"
Jakie grożą nam kary?
* mandat - 100 zł i punkt karny - dla kierowcy samochodu, który stroi na odcinku od pl. Wolności do al. Mickiewicza;
* mandat - 500 zł i pięć punktów karnych - dla kierowcy, którzy przejeżdża przez Piotrkowską (poza wymienionymi wyżej dwoma fragmentami Pietryny);
* mandat - 100 zł i punkt karny - dla kierowcy, który postawi samochód na miejscu dla niepełnosprawnych wyznaczonym na ulicach przylegających do Piotrkowskiej;
* odholowanie na parking przy ul. Telefonicznej (za 300 zł) i opłata za każdą dobę postoju (50 zł) - dla kierowcy, który postawił samochód na Piotrkowskiej w miejscu, w którym utrudnia lub uniemożliwia całkowicie ruch
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
dawidny August 17th, 2008, 08:09 PM Zobaczymy co się od jutra zmieni jak Piotrkowska będzie wyglądać po najważniejszej dla mnie oczekiwanej od lat właśnie zmianie. Po pierwszych tygodniach przekonamy czy odżyje wreszcie, jeśli sam nie dotrę z aparatem na Pietrynę prosiłbym o innych forumowiczów o zdjęciową relację w tym wątku i w wątku Ziemia Obiecana :):)
19przemek91 August 18th, 2008, 11:55 AM Manufaktura na głowę bije ulicę Piotrkowską
Zmieniła się mapa turystyczna Łodzi. Manufaktura, powstała w dawnym molochu fabrycznym Izraela Poznańskiego, to obecnie turystyczna wizytówka miasta - także dla gości z zagranicy.
- Sława Manufaktury rozniosła się już po całej Europie, nic więc dziwnego, że stała się ona nie tylko atrakcją handlową, lecz także turystyczną - podkreśla łódzki przewodnik Bogumił Zawadzki. - Chętnie odwiedzają ją Niemcy, Anglicy, Francuzi i Żydzi z Izraela. Z jednej strony są pod wrażeniem dawnego imperium Poznańskiego, a z drugiej bardzo im się podobają Muzeum Techniki, Muzeum Fabryki i restauracja Anatewka z kuchnią żydowską. Chwalone są też takie atrakcje, jak fontanny, plaża z piaskiem latem i stok narciarski zimą.
- Nawet nie wiedziałem, że kompleks pofabryczny można tak wspaniale urządzić - dziwi się Andrzej Milczarek, który zatrzymał się w drodze z Tarnowa na Wybrzeże.
Kolejne miejsca, które mają największe wzięcie u turystów, to: ul. Piotrkowska, cmentarz żydowski przy ul. Brackiej, osiedle Księży Młyn, świątynie odzwierciedlające mozaikę religijną dawnej Łodzi oraz zabytkowy Stary Cmentarz przy ul. Ogrodowej.
Na najstarszej żydowskiej nekropolii w Europie znajduje się około 200 tys. macew. Turyści najchętniej podziwiają mauzolea Poznańskich, Jarocińskich i Silbersteinów oraz nagrobek Ruty Akawie z wizerunkiem trzech płaczek pod palmami. Jest to jedyna macewa w Europie pokazująca ludzi, na co nie pozwala religia żydowska. Na ul. Piotrkowskiej - oprócz stylowych kamienic i pomników z ławeczką Tuwima na czele - nieoczekiwanie dużym wzięciem u goszczących w Łodzi turystów cieszy się w tym roku Dętka - kanał pod placem Wolności.
Wśród muzeów nr 1 to nadal Pałac Poznańskiego, czyli Muzeum Historii Miasta Łodzi, nr 2 - Muzeum Włókiennictwa.
- Naszą placówkę w 2007 roku odwiedziło 47 tys. osób, w tym 15 tys. turystów z kraju i zagranicy - twierdzi Anna Pilarska z MHM.
Wiesław Pierzchała - POLSKA Dziennik Łódzki
***********************************
Piotrkowska zamknięta dla ruchu
Od dzisiaj na ul. Piotrkowskiej, od pl. Wolności do al. Mickiewicza, obowiązuje bezwzględny zakaz parkowania. 10 strażników miejskich i ośmiu policjantów będzie polowało na kierowców łamiących przepisy.
Dla inwalidów poruszających się autami miejsca parkingowe przygotowano na ulicach krzyżujących się z ul. Piotrkowską.
- Za niedostosowanie się do znaku zakazu ruchu grozi 500 zł mandatu i pięć punktów karnych. Natomiast jeśli strażnicy przyłapią kogoś tylko na niewłaściwym parkowaniu, zapłaci 100 zł i otrzyma jeden punkt karny - mówi Waldemar Walisiak, zastępca komendanta straży miejskiej w Łodzi.
Strażnicy będą patrolowali ul. Piotrkowską od pl. Wolności do ul. 6 Sierpnia oraz ul. Nowomiejską. Komendant Walisiak zapewnia, że jego podwładni mogą liczyć na dodatkowe premie. 1000 złotych dostaną za przyłapanie na wykroczeniu drogowym któregoś z łódzkich radnych, dyrektorów z magistratu lub urzędu wojewódzkiego, komendantów policji lub szefów straży miejskiej.
Takich premii nie dostaną policjanci z komisariatu przy al. Kościuszki, którzy kontrolują odcinek ul. Piotrkowskiej od ul. 6 Sierpnia do al. Mickiewicza. Jednak komendant podinsp. Piotr Sumiński mówi, że nie będzie pobłażania dla kierowców.
Dla niepełnosprawnych poruszających się samochodami przygotowano dodatkowo 41 miejsc postojowych w pobliżu ul. Piotrkowskiej. Mieszkańcy budynków przy głównej ulicy miasta mogą bez przeszkód dojechać do posesji, ale nie będą mogli parkować przed nimi. Na ul. Piotrkowską, ale tylko w oznaczonych godzinach, mogą wjeżdżać auta z zaopatrzeniem do sklepów. Pojazdy z niepełnosprawnymi mogą się zatrzymywać na chwilę, jeśli ich kierowcy mają karty parkingowe.
W sytuacjach szczególnych wjazd na ul. Piotrkowską jest także dozwolony po uzyskaniu zgody straży miejskiej.
- Ul. Piotrkowska nie jest deptakiem, jest ulicą, na której dopuszcza się ograniczony ruch. Piesi nie mogą chodzić środkiem jezdni. Ich także obowiązują przepisy ruchu drogowego - mówi Waldemar Walisiak, zastępca komendanta straży miejskiej w Łodzi.
Zobacz także:
Pierwszy dzień bez aut na Piotrkowskiej
(em) - Express Ilustrowany
Wesoły Romek August 18th, 2008, 01:17 PM Byłem na Pietrynie i powiem wam, że czułem się jakbym był gdzieś na zachodzie Europy :)
wszędzie policja i straż miejska tu jakiemuś głupkowi zakłada blokade tu z jakimś się wykłuca (rejestracja DW hehe nie nauczyli się tam u nich ?? :)) "Panie ja nie widziałem znaku zakaz wjazdu" pusto zero aut na chodniku oprócz dwóch TAXI i pieknie poprostu :) noi wszędzie TV, z Fisiakiem zamieniłem pare zdań :D oraz zobaczyłem ten plakat ESK 2016 super oby więcej takich reklam na renowacji budynków ...
jestem mega zadowolny !!! teraz tylko odpicować tu i tam ...
miro August 18th, 2008, 01:24 PM no i tak ma byc :D
adikk August 18th, 2008, 03:01 PM Nie chce być malkontentem (tak powszechnie tutaj tępionym - słusznie zresztą), ale poczekajmy tydzień, miesiąc. Nie jedną taka pokazówkę już władze miasta odstawiały, a jak kurz opadł, to okazywało się, że jest jak zwykle.
19przemek91 August 18th, 2008, 07:35 PM Potwierdzam słowa Romka, patrzyłem spokojnie na ulice jak pędzą nią riksze i rowery, a nie samochody, jedna taryfa i tłumy straży miejskiej, która w końcu zaczęła działać(w ostatnim czasie widziałem nawet ich interwencje na jakiejś awanturującej się pijaczce) :)
MiBac August 18th, 2008, 08:41 PM Samochodowa rewolucja na ul. Piotrkowskiej
Bartomiej Dana, Aleksandra Hac
2008-08-18, ostatnia aktualizacja 2008-08-18 20:16
23 mandaty i 36 pouczeń - to pierwsze skutki obowiązywania zakazu parkowania na najbardziej popularnej łódzkiej ulicy. Mieszkańcy jeszcze nie przyzwyczaili się do nowych przepisów na Pietrynie
Strażnicy miejscy i policjanci podzielili się obowiązkami. Ci pierwsi kontrolują odcinek od pl. Wolności do ul. 6 Sierpnia, ci drudzy - od ul. 6 Sierpnia do zbiegu al. Mickiewicza i al. Piłsudskiego. Wczoraj dziesięciu strażników i ośmiu policjantów ukarało do popołudnia łamiących nowe przepisy mandatami na kwotę 2250 zł.
O obowiązującym od dzisiaj zakazie parkowania informowano łodzian od dwóch tygodni - strażnicy miejscy i policjanci rozdawali zmotoryzowanym łodzianom ulotki i ostrzegali przed konsekwencjami. Ale i tak przed posesją pod numerem 138/140 stały wczoraj dwie terenówki - szara toyota i czarne mitsubishi. Właściciele samochodów zniknęli. Nie spotkaliśmy też kierowcy czerwonego malucha. Próbował ominąć przepis. I zamiast na samej Pietrynie zaparkował... na chodniku.
Zakaz najbardziej uderza we właścicieli sklepów. Jednym z nich jest pan Andrzej, który pracuje w restauracji Presto. Lokal otwiera o godz. 11. - Jedzenie dowożę przed samym otwarciem. W ten sposób dłużej pozostaje świeże - opowiada.
Na kilka dni przed wprowadzeniem zakazu zadzwonił do straży miejskiej spytać, co ma w tej sytuacji zrobić. - Usłyszałem, że mogę kupić wózek i na nim dowozić jedzenie od al. Piłsudskiego. Za takie rady to ja dziękuję - mówi.
Postanowił parkować w bramie, tak jak dotychczas. - Innego wyjścia nie widzę. Liczę na to, że policja mnie nie złapie - dodaje.
W podobnej sytuacji jest pan Bonifacy, dostawca jednej z firm taksówkarskich. - Nie mam wyjścia, muszę parkować na ul. Piotrkowskiej. Przecież nie pokażę zleceniodawcy faktury za dostarczenie mebli na wózku - tłumaczy. - Prawo jest prawem, ale z czegoś trzeba żyć. Mam nadzieję, że policjanci będą wyrozumiali.
Pan Bonifacy może się przeliczyć. Od rana po ul. Piotrkowskiej jeździło więcej niż zwykle patroli policyjnych. Średnio jeden, dwa na przecznicę.
Zdaniem policji po wprowadzeniu zakazu samochodów było mniej. - Zdarzają się wyjątki - usłyszeliśmy od policjanta. - Kierowcy tłumaczą się na różne sposoby. Najczęściej mówią, że nie wiedzieli albo że to wyjątkowa sytuacja. Niestety, nie możemy im odpuścić. Wypisaliśmy już kilka mandatów.
Wydaje się, że nowe przepisy ucieszyły jedynie spacerowiczów. - Nareszcie mogę przejść na drugą stronę ul. Piotrkowskiej bez strachu, że zostanę potrącona przez samochód - mówi pani Lidia, emerytka.
Wprowadzenie bezwzględnego zakazu parkowania na ul. Piotrkowskiej to efekt prac sztabu, który przygotował strategię rozwoju podupadłej Pietryny. Jego członkowie zdecydowali, że auta nie powinny stawać na głównej ulicy Łodzi. Zakaz dotyczy również pojazdów kierowanych przez osoby niepełnosprawne. Dla nich wydzielono nowe miejsca do parkowania na ulicach prostopadłych do ul. Piotrkowskiej - w sumie 41.
To jednak nie najważniejsza komunikacyjna zmiana na Pietrynie. Tą będzie wyłączenie ruchu samochodowego na odcinku od pl. Wolności do ul. Roosevelta. Cel ma zostać zrealizowany do 2015 r. Poszczególne odcinki ulicy będą wyłączane z ruchu etapami. W pierwszej kolejności ten między ul. Roosevelta a rogiem ul. Struga i ul. Tuwima. To dlatego że na terenie dawnej fabryki Franciszka Ramischa, nazywanej dzisiaj China Town, powstanie pierwszy wielopoziomowy parking przy ul. Piotrkowskiej.
Aby zapewnić dostęp do wszystkich posesji, konieczne będzie wybudowanie całej sieci takich parkingów. Gmina zamierza wykorzystać do tego formułę partnerstwa publiczno-prywatnego. Zobowiąże się w nim do wsparcia finansowego takich inwestycji i pokrycia kosztów eksploatacji parkingów.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
http://bi.gazeta.pl/im/1/5602/z5602701X.jpg
ZSB August 18th, 2008, 10:04 PM Mnie osobiście tenj zakaz wydaje się zbędny. Natomiast jeśli faktycznie pójda za tym zwiększone patrole mundurowych (pisałem kiedyś o tym jak o podstawie wszelkich zabiegów uzdrawiających Pietrynę ;) ) to jestem jak najbardziej za. Piotrkowskiej przede wszytkim trzeba całodobowego bezpieczeństwa zarówno w kwestii szczania po ścianach, lania się po mordach czy wypluwania gumy do żucia czy łamania jakichkolwiek innych przepisów ( w tym przypadku parkowania). Wydaje mi się, że najtaniej będzie właśnie za pomoca stójkowych. Cała reszta dopiero potem.
miro August 18th, 2008, 10:17 PM patrole powinny byc mozliwie calodobowe, nie raz widziałem grupe wyrostków szumiacych kolo 4rano i szukajacych guza. Jesli Policja/Straz M. bedzie lepiej widoczna bedzie spokojniej.
19przemek91 August 19th, 2008, 10:56 AM Pietryna tylko dla pieszych
Od poniedziałku na Piotrkowskiej nie wolno parkować i nieliczni tylko mają prawo wjazdu na reprezentacyjną ulicę miasta. To realizacja zapisu Kontraktu dla Piotrkowskiej, dokumentu wypracowanego przez Sztab Piotrkowska. Wczoraj służby miejskie pilnowały przestrzegania zakazów. Ale skutecznie - tylko przez część dnia.
Od samego rana przepisów pilnowali policjanci i strażnicy miejscy. Do wczesnego popołudnia funkcjonariusze rzeczywiście byli aktywni. Radiowozy obu służb strzegły każdego odcinka Piotrkowskiej między skrzyżowaniami. Policja wlepiła 15 mandatów, straż miejska 8. Kilkudziesięciu kierowców pouczono, jednemu za brak polisy OC zabrano dowód rejestracyjny, a samochód odholowano.
- Te mandaty to naprawdę wyjątkowe przypadki - uważa Radosław Kluska ze straży miejskiej. - Dzięki wcześniejszej akcji informacyjnej kierowcy wiedzą , że nie wolno parkować na Piotrkowskiej.
::: Reklama :::
Policjanci i strażnicy podkreślają, że ze zrozumieniem podchodzili do osób niepełnosprawnych, umożliwiając im wjazd na ulicę i ewentualny kilkuminutowy postój.
Ale po godz. 14 radiowozy stojące dotychczas między każdą przecznicą - zniknęły. Zostały o wiele mniej skuteczne piesze patrole i radiowozy patrolujące w ruchu. Kierowcy, nie widząc funkcjonariuszy, zaczęli jeździć po Piotrkowskiej jak zwykle. Ale stojące patrole mają wrócić dziś rano.
Na Piotrkowską między placem Wolności a Mickiewicza wjeżdżać mogą tylko mieszkańcy i najemcy lokali, taksówkarze i samochody dostawcze. Kierowcy tych ostatnich powinni skończyć dostawy do dziesiątej rano, potem mogą wrócić po dziewiętnastej. Taksówkarzom na klientów wolno czekać jedynie dziesięć minut. Mieszkańcy i najemcy parkować mogą tylko wewnątrz posesji. I nikomu nie wolno przejeżdżać na wprost przez którąkolwiek z przecznic.
Zapowiadane zmiany niepokoiły zwłaszcza niepełnosprawnych, którzy dotychczas mieli prawo parkować na wielu odcinkach Piotrkowskiej. Służby mundurowe, tak jak zapowiadały, starały się pomagać. Kierowca wjeżdżającego z placu Wolności samochodu, po krótkiej rozmowie ze strażnikiem miejskim, wyprowadził starszego mężczyznę o kulach, po chwili wrócił i odjechał. Pracująca przy Piotrkowskiej niepełnosprawna Grażyna Augustyniak także nie miała problemu z dostaniem się do pracy.
- Dzisiaj akurat zostałam podwieziona, ktoś mnie dowiózł i wysadził - wyjaśnia. Nie pozbyła się jednak wątpliwości. - Wjazd i parkowanie niepełnosprawni mają zagwarantowane w kodeksie ruchu drogowego, gdyby służby od początku egzekwowały zakazy wobec wszystkich, teraz nie byłoby problemu z niepełnosprawnymi.
Wczesnym popołudniem "patrolować" Piotrkowską zaczęła Ewa Ściborska, rzecznik osób niepełnosprawnych. Z niedowierzaniem patrzyła na auto niepełnosprawnego, przejeżdżające skrzyżowanie Pietryny z Tuwima i Struga.
- Ładowałabym mandat, niepełnosprawny czy nie - denerwuje się. - Ale nie widać, by niepełnosprawni stanowili zagrożenie dla ruchu. Problemem są zajmujące ich miejsca postojowe auta bez kart.
Sami strażnicy miejscy proszą Ewę Ściborską, żeby wystarała się o więcej miejsc dla inwalidów. Teraz wzdłuż ulic dochodzących do Piotrkowskiej jest 41 kopert. Ale część zajmują nieuprawnieni kierowcy. Na swoje miejsce przy Nawrot czekał np. Jacek Wesołowski. Żeby zaparkować, musiał wypuścić odjeżdżające auto.
- Chodzę o kulach, jednak o miejsce z kopertą jest tak trudno, że często parkuję na każdym innym wolnym - przyznaje. - Wokół Piotrkowskiej przydałoby się więcej oznaczonych miejsc.
Ale to nie kierowcy niepełnosprawni stanowią problem na Pietrynie. Bez przeszkód jeżdżą po niej i parkują auta poczty, kurierów i firm ochroniarskich. Ich kierowcy nie liczą się z żadnymi znakami, skrzyżowania przejeżdżają na wprost, stają, gdzie im wygodnie i nie obawiają się żadnych kontroli, nawet jeśli pozostawiają na Piotrkowskiej samochód na długie godziny.
- Auta kurierów i ochrony powinny być traktowane jak dostawa towaru - uważa tymczasem Radosław Kluska, rzecznik straży miejskiej.
To zaś oznacza, że powinny opuszczać Pietrynę o godz. 10 rano. Ale wczoraj nikt ich nie zatrzymywał i nie karał.
- I tak aut jest mniej - uważa rikszarz Marek. - Wreszcie jeżdżę swobodnie. Rano każdy samochód miał blokadę.
Były mandaty
15 mandatów na łączną kwotę 1450 zł od policji i osiem na 800 zł od straży miejskiej dostali wczoraj do 14 kierowcy na Piotrkowskiej. Policja odholowała jeden samochód - czarne BMW - sprzed urzędu miasta za brak ważnego ubezpieczenia. Funkcjonariusze obu służb pouczyli kilkudziesięciu kierowców. Ale po godz. 14 patrole stojące gęsto wzdłuż całej Pietryny zostały zastąpione przez patrole przejeżdżające oraz piesze, dużo mniej skuteczne.
Jednak mundurowi zapowiadają, że dziś i przez kolejne dni będą wracać na Piotrkowską.
- Aż do skutku, czyli do momentu, kiedy prze- staniemy być potrzebni - podkreśla Mirosław Micor z Komendy Miejskiej Policji.
Za parkowanie na Piotr- kowskiej grozi mandat stuzłotowy, tyle samo za zajęcie koperty dla niepełnosprawnych. Przejazd na wprost przez skrzyżowanie to już 500 złotych.
Zobacz także:
Na Piotrkowskiej wlepiali mandaty
Adam Kuźmicki - POLSKA Dziennik Łódzki
625 August 19th, 2008, 12:26 PM stare, ale zawsze warto przypomniec:
http://historia.arch.p.lodz.pl/lodz-sprawl.html
piortek August 19th, 2008, 11:14 PM Byłem na Pietrynie i powiem wam, że czułem się jakbym był gdzieś na zachodzie Europy :)
wszędzie policja i straż miejska tu jakiemuś głupkowi zakłada blokade tu z jakimś się wykłuca (rejestracja DW hehe nie nauczyli się tam u nich ?? :)) "Panie ja nie widziałem znaku zakaz wjazdu" pusto zero aut na chodniku oprócz dwóch TAXI i pieknie poprostu :) noi wszędzie TV, z Fisiakiem zamieniłem pare zdań :D oraz zobaczyłem ten plakat ESK 2016 super oby więcej takich reklam na renowacji budynków ...
jestem mega zadowolny !!! teraz tylko odpicować tu i tam ...
Swoją drogą ten gościu co "nie wiedział" to jakiś idiota albo udający idiotę, bo znaki są przecież przed każdym wjazdem i przy przejazdach przez kolejne skrzyżowania. Nie mówiąc już o tym, że wjeżdżając na ulicę, na której nagle znajduje się nawierzchnia z kostki a na prawie na środku jezdni stoją ogródki restauracyjne można by się zastanowić czy ta ulica jest na pewno przeznaczona do ruchu samochodowego.
Martwi wypominana przez niektórych kwestia "łapania" parkujących na Piotrkowskiej a nie zwracania uwagi na nieprawidłowo zaparkowane auta na ulicach przyległych, często zajmujące chodniki.
No i osobiście nie rozumiem o co jest aż tyle zamieszania. Dotychczas przecież i tak większość śmiertelników nie miała prawa wjazdu na Piotrkowską ani tym bardziej jazdy na wprost przez skrzyżowania a jakoś nie było to praktycznie w ogóle ścigane. Teraz nagle zaistaniała potrzeba pochwalenia się jakimś sukcesem, więc wymyślono, żeby zrobić z Piotrkowskiej coś bardziej przypominającego deptak, którym powinna być od dawna.
19przemek91 August 20th, 2008, 09:40 AM Mandatowe żniwa na Piotrkowskiej
Strażnicy miejscy bardzo rygorystycznie egzekwują nowe przepisy.
Na ul. Piotrkowskiej po wprowadzeniu w poniedziałek bezwzględnego zakazu parkowania od pl. Wolności do al. Mickiewicza straż miejska i policja wlepiły już kierowcom 82 mandaty karne na łączną sumę prawie 9 tys. zł.
- Najwięcej za nieprawidłowe parkowanie. Grozi za to mandat 100 zł i jeden punkt karny - mówi Radosław Kluska, rzecznik prasowy łódzkiej straży miejskiej.
Wczoraj do południa ukarano mandatami 24 kierowców (na kwotę prawie 3 tys. zł), założono 9 blokad na koła źle zaparkowanych samochodów, jedno auto zostało odholowane na policyjny parking. Zatrzymano 2 dowody rejestracyjne. Jeden z kierowców, którego kontrolowała straż miejska, nie posiadał dowodu rejestracyjnego auta. Został przekazany policji. 46 kierowców, którzy popełnili wykroczenia w ruchu drogowym, pouczono. W poniedziałek mandatami ukarano 58 kierowców, 59 zostało pouczonych. Straż miejska założyła 10 blokad. Ze statystyk wynika, że strażnicy wlepili prawie trzy razy więcej mandatów niż policjanci.
(em) - Express Ilustrowany
Stavrotti August 20th, 2008, 10:57 AM ^^ No i prosze, panowie radni - na pilnowaniu przestrzegania prawa mozna nawet zarobic! Parkomaty daly przyklad jak to sie robi -a ze przy okazji porzadek tez sie robi, to juz inna historia...
Courtsidelive August 20th, 2008, 03:15 PM Wczoraj tj. we wtorek ok. poludnia moj gosc z Warszawy, nie wiedzac nic o zaostrzeniu przepisow, przejechal Piotrkowska od Zielonej do Pilsudskiego, absolutnie bez konsekwencji. Czyzby akcja zaczela i skonczyla sie w poniedzialek?
Honda August 20th, 2008, 03:42 PM Bez przesady. Trudno by na Pietrynie stawiali zasieki albo kolczatki by łapać każdego z kierowców. Jeśli służby będą w miarę konsekwentne, to niedługo tacy kierowcy będą wyjątkiem.
ZSB August 20th, 2008, 03:47 PM Siedziałem dziś w ogródku Quovadis przez godzinę między 11.30 a 12.30. Naprawdę ilośc SM i Policji robi wrażenie. Stoją, chodzą, jeżdżą:) Naliczyłem z 5 mandatów. Zakres widzenia jakieś 150 metrów.
19przemek91 August 21st, 2008, 10:36 AM Piotrkowska deptak czy ulica?
Od poniedziałku ul. Piotrkowska jest zamknięta dla ruchu. Na odcinku od Placu Wolności do al. Mickiewicza obowiązuje bezwzględny zakaz parkowania.
Pelagia Krasowiak, emerytka: - Mieszkam przy ul. Piotrkowskiej i uważam, że już dawno temu powinna stać się prawdziwym deptakiem. Do poniedziałku był tu smród spalin i niewiarygodny hałas. Teraz jest cisza i spokój. Tak szybka poprawa sytuacji przerosła moje oczekiwania. Ta ulica jest zbyt wąska, by pomieścić zarówno pieszych, rikszarzy i samochody.
Monika Czarnecka, sprzedawca napojów z saturatora: - Przestraszył mnie zakaz ruchu, bo to wpływa na liczbę zaopatrujących się u nas klientów. Od poniedziałku jest ich mniej. Nie każdy ma ochotę parkować na jakiejś bocznej uliczce, a potem iść kawał drogi do saturatora. Poza tym ciągły ruch na Pietrynie miał swój urok.
Michał Jędryka, menedżer: - Jestem za tym zakazem. Piotrkowska jest reprezentacyjną ulicą Łodzi, więc powinna być deptakiem. Samochody szpeciły ją i utrudniały pieszym życie. Dobrze, że zakaz ruchu nie dotyczy mieszkańców kamienic. Na odcinku Plac Wolności - al. Mickiewicza jest teraz więcej policji, więc jest bezpieczniej.
Małgorzata Stobieniecka, studentka UM: - Od kiedy zamknięto ruch na ul. Piotrkowskiej, czuję się pewniej. Wcześniej kierowcy nie zwracali uwagi na pieszych ani na żadne zakazy. W poniedziałek wróciłam z wakacji i od razu zauważyłam poprawę. Wreszcie można wybrać się z przyjaciółmi na spacer ul. Piotrkowską. Jest też więcej rowerzystów.
Łukasz Jach, pracownik firmy budowlanej: - Nowy przepis to jakiś absurd. Na uliczkach przecinających Pietrynę zrobił się potworny ruch. Pozajmowane są też miejsca parkingowe. Poza tym denerwuje mnie, że muszę zostawiać samochód daleko od miejsca, do którego zmierzam i jeszcze za to płacę. Parkując na ul. Piotrkowskiej mogłem zaoszczędzić czas.
Urszula Adamczyk, prowadzi działalność gospodarczą: - Jeśli Piotrkowska ma być uważana za pasaż handlowy, powinien obowiązywać bezwzględny zakaz ruchu na niej. Są ościenne ulice, którymi można przejechać, np. 6-go Sierpnia. Mam 3-letnią wnuczkę i dopiero teraz nie boję się zabrać jej na spacer ulicą Piotrkowską. W większości miast główne ulice są dla pieszych, nie dla rajdowców.
(md) - Express Ilustrowany
http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/ed/40_888560_2_d_8193.jpg
Lsr August 21st, 2008, 11:10 AM Nie każdy ma ochotę parkować na jakiejś bocznej uliczce, a potem iść kawał drogi do saturatora.
Czy ktokolwiek podjeżdża specjalnie pod saturator?
Poza tym ciągły ruch na Pietrynie miał swój urok.
Tamto wyżej jestem w stanie zrozumieć, bo to kawałek historii i być może tak jest, choć nie wierzę, ale tego nie zrozumiem za nic.
Wesoły Romek August 21st, 2008, 02:53 PM Niektórzy to debile...
Spike J August 21st, 2008, 09:47 PM ^^
He he ostre, ale bardzo trafne
Wesoły Romek August 21st, 2008, 10:06 PM ^^
He he ostre, ale bardzo trafne
Taka prawda, kobita mówi echh.. to były czasy auta se jedziły tu i tam, super urok, kur** jezeli dla niej urokiem jest ruch aut niczym na autostradzie to niech se postawi namiot na Włókniarzy i się nim nasyca, naprawdę NAJWIĘKSZYM problemem Łodzi są mieszkańcy, oczywiście nie wszyscy ale tacy kompletnie nie myślący, ten saturator ma pewnie więcej oleju w głowie niż ta baba....
kolejny mądrala (ja bym nie miał odwagi podawać swego imienia i nazwiska mówiąc takie debilizmy)
Łukasz Jach, pracownik firmy budowlanej: - Nowy przepis to jakiś absurd. Na uliczkach przecinających Pietrynę zrobił się potworny ruch. Pozajmowane są też miejsca parkingowe. Poza tym denerwuje mnie, że muszę zostawiać samochód daleko od miejsca, do którego zmierzam i jeszcze za to płacę. Parkując na ul. Piotrkowskiej mogłem zaoszczędzić czas.
Nie dziwię się, że ten pan robi przy łopacie, faktycznie myśleć nie musi...
Denerwuje go bo musi swą lizmuzynę stawiać daleko, pewnie co tam wjeba** się na Pietryne, trąbić na ludzi i zaparkować sobie pod drzwiami.... na Starym Rynku w Krakowie czy w Pradze to ten pan też musi wjechać na środek rynku bo do kawiarenki będzie miał blisko....
Oczywiście, jak najszybciej muszą powstać PARKINGI PODZIEMNE wtedy takich decydentów :) będzie co raz mniej...
[BÉTON!BRUT!] August 21st, 2008, 10:49 PM Nareszcie Piotrkowska stała się deptakiem. :banana:
Smutne tylko, że potrzeba takiej ZMASOWANEJ AKCJI do egzekwowania prawa. Mam nadzieje ze tym razem na dużej.
pan_tomas August 21st, 2008, 10:54 PM Wczoraj tj. we wtorek ok. poludnia moj gosc z Warszawy, nie wiedzac nic o zaostrzeniu przepisow, przejechal Piotrkowska od Zielonej do Pilsudskiego, absolutnie bez konsekwencji. Czyzby akcja zaczela i skonczyla sie w poniedzialek?
Chciałbym zdementować, jakoby nastąpiło zaostrzenie przepisów. Przepisy się praktycznie nie zmieniły, natomiast zaczęto je "tylko" egzekwować.
deyo82 August 22nd, 2008, 04:43 PM Ja bym nie przywiązywał wagi do wypowiedzi rzekomo wypytanych przechodniów. Jak zwykle pewnie ktoś w ekspressie miał ciśnienie i musiał popuścić...wodze wyobraźni. Cieszy to, że w końcu może faktycznie wytępi się tych cwaniaczków podjeżdżających na Piotrkowską pod same drzwi sklepu czy banku. Obawiam się jednak, że to może nie dotyczyć bandytów z firm ochroniarskich (ktoś chyba wcześniej o tym już pisał).
jaar118 August 22nd, 2008, 11:55 PM Pierwszy krok zrobiony, ale przed "Piotrkowską" jeszcze ciężka i długa praca.
Kiedyś powstał taki artykuł "Ulica Piotrkowska i jej siedem grzechów głównych" ja dodam od siebie kolejne trzy "grzechy":
1. Mała ilość zieleni.
Brakuje nie tylko drzew, ale również, doniczek, gazonów czy chociażby kwiatów powieszonych na lampach, w większości miast to standard. Gdyby było więcej zieleni to ulica sprawiałaby wrażenie czystszej.
Porównanie (zdjecia z wikipedii)
Zielone Pola Elizejskie
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/77/Champs-Elysees-InSummer.JPG/800px-Champs-Elysees-InSummer.JPG
i Pietryna
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0d/Lodz_-_ul._Piotrkowska_widok_w_strone_polnocna.JPG
Oczywiscie nie twierdze, że ma byc tyle drzew co w Paryżu, ale chce pokazać że w najładniejszych ulicach Europy jest zielono.
2. Niejednolita powierzchnia ulicy.
Co odcinek to inna powierzchnia, raz czerwona, raz szara. Ale to raczej taki mały grzeszek, na który można przymknąć oko.
3. Wąskie chodniki.
Samochodów juz jest mniej ale ludzie nadal chodzą chodnikami, i czasami jest bardzo tłoczno, część przeznaczoną dla samochodów można spokojnie zwęzić, tym bardziej teraz.
19przemek91 August 23rd, 2008, 11:27 AM Piotrkowska z mandatami, prawie bez samochodów
Dla ponad dwustu sześćdziesięciu kierowców zakaz wjazdu i parkowania na Piotrkowskiej okazał się dużym zaskoczeniem. Mimo trwającej dwa tygodnie kampanii informacyjnej, wielu nieuprawnionych zmotoryzowanych próbowało wjechać na Piotrkowską, przejechać nią na wprost skrzyżowanie albo po prostu zaparkować.
Od poniedziałku, kiedy służby mundurowe zaczęły egzekwować przestrzeganie przepisów, policja nałożyła na kierowców 59 mandatów, a straż miejska 203, w tym 39 za parkowanie na Pietrynie. Strażnicy założyli 50 blokad, sprawę jednego kierowcy bez dowodu rejestracyjnego przekazali policjantom. Ci zaś, poza mandatami, odholowali 3 auta i zabrali 7 dowodów rejestracyjnych. Wśród ukaranych mandatami przez obie służby byli także piesi.
Dane policji i straży miejskiej obejmują tylko pierwsze cztery dni akcji. Dzisiaj strażnicy normalnie patrolują Piotrkowską, policjanci zapowiadają kontrole na popołudnie.
Adam Kuźmicki - POLSKA Dziennik Łódzki
cubalibre August 23rd, 2008, 06:35 PM A ja uważam, że powinniśmy, tzn Piotrkowska powinna wzorować się na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Jak byłem tam po remoncie ulicy po prostu oniemiałem. Zieleń na każdej latarni, meble miejskie, kwiaty, chodnik, ulica, po prostu bajka.
Wesoły Romek August 23rd, 2008, 06:39 PM Bajka, bajka ale brudzi się im ten chodnik jak cholera..
Lsr August 23rd, 2008, 09:08 PM A ja uważam, że powinniśmy, tzn Piotrkowska powinna wzorować się na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Jak byłem tam po remoncie ulicy po prostu oniemiałem. Zieleń na każdej latarni, meble miejskie, kwiaty, chodnik, ulica, po prostu bajka.
Dokładnie, Nowy Świat, mimo ruchu, także mi się bardzo podobał właśnie ze względu na zieleń i na wszechobecne kawiarenki z tymi takimi daszkami ładnymi. Aha, nie było w ogóle burdelu reklamowego co niesamowicie korzystnie wpływało na krajobraz. Nowy Świat i Krakowskie FTW : >
fanfix August 25th, 2008, 08:22 PM http://www.uml.lodz.pl/index.php?str=1200&id=14420
Zakazu tydzień pierwszy
Z Piotrkowskiej powoli znikają samochody. Na głównej ulicy miasta, która w przyszłości ma przerodzić się w miejski deptak, już od tygodnia obowiązuje bezwzględny zakaz parkowania. Służby miejskie nie są pobłażliwe i ci, którzy nie przestrzegają zakazu otrzymują mandaty (w wysokości 100 zł) i punkty karne (1 pkt). Ale to nie wszystko. Dodatkowo na kierowców łamiących zakaz parkowania czekają kolejne niemiłe niespodzianki- odholowanie auta na parking przy ul. Telefonicznej to koszt 300 zł. Inauguracyjny tydzień nowych przepisów (18-24 sierpnia) przyniósł 362 mandaty na łączna kwotę prawie 32 tys. zł wystawione przez Straż Miejską i policję. Odholowano 4 samochody. To niezły wynik – przyznają służby porządkowe, licząc, że liczba wystawianych mandatów będzie systematycznie spadać, a łodzianie coraz bardziej będą przyzwyczajać się do nowej sytuacji.
Zakazem parkowania objęto także osoby niepełnosprawne. Specjalnie dla nich przygotowano 41 miejsc parkingowych (o dwa więcej niż do tej pory na Piotrkowskiej). Przy ulicach z numerami pierwszymi, które dochodzą do Pietryny pojawiły się koperty oraz znaki informujące o miejscu dla pojazdu osoby o obniżonej sprawności ruchowej. Stanowiska wyznaczono na następujących ulicach:
* pl. Wolności – na wysokości posesji nr 6 - 2 miejsca
* pl. Wolności – na wysokości posesji nr 11 - 2 miejsca
* ul. Próchnika – przed ul. Piotrkowską na wys. posesji nr 1 - 3 miejsca
* ul. Rewolucji 1905 r.- za Piotrkowską na wys. posesji nr 2 - 3 miejsca
* ul. Jaracza – przed Piotrkowską na wys. posesji nr 1 - 3 miejsca
* ul. Więckowskiego – za ul. Piotrkowską na wys. posesji nr 2 - 3 miejsca
* ul. Narutowicza – przed ul. Piotrkowską na wys. posesji nr 8/10 - 3 miejsca
* ul. Zielona – za ul. Zachodnią na wys. posesji nr 11 - 3 miejsca
* ul. Traugutta – za ul. Piotrkowską na wys. posesji nr 2 - 3 miejsca
* ul. Moniuszki – przed ul. Piotrkowską na wys. posesji nr 1 - 3 miejsca
* ul. Tuwima – za pl. Komuny Paryskiej naprzeciwko pos. nr 6-8 - 5 miejsc
* ul. Nawrot – za ul. Piotrkowska na wys. posesji nr 2 - 5 miejsc
* ul. Roosevelta – przed ul. Piotrkowską na wys. posesji nr 2 - 3 miejsca
Ładna sumka 32 tyś :) Ktoś z forumowiczów też się dorzucił? Pewnie nikt się nie przyzna :lol:
19przemek91 August 27th, 2008, 09:28 PM Kolejny lumpeks na Pietrynie
Aleksandra Hac
Zlikwidowanie sklepów typu second-hand przy najważniejszej łódzkiej ulicy pozostaje marzeniem zapisanym na papierze. Ich liczba zamiast się zmniejszać, powiększyła się o lumpeks pod numerem 7
Skrzyżowanie al. Piłsudskiego z ul. Sienkiewicza. Na witrynie sklepu z używaną odzieżą, który mieści się w jednym z budynków przy tym rogu, wisi duża biała kartka. Napis na niej zaprasza do nowego lumpeksu, który właśnie został otwarty przy ul. Piotrkowskiej 7.
Na parterze kamienicy niedaleko pl. Wolności działał do niedawna punkt "profesjonalnego wystroju i dekoracji okien". Wygląd jego elewacji z profesjonalizmem niewiele miał wspólnego. Z dobrym smakiem i szacunkiem do architektury ul. Piotrkowskiej również. Niestety, choć kolor parteru zmienił się z błękitnego na beżowy z brązowym pasem, to właśnie tu ulokował się kolejny już sklep z używaną odzieżą.
Jedenaście i dwadzieścia jeden numerów dalej działają dwa kolejne. Na witrynie tego pod numerem28 wiszą kartki. Zapraszają do podobnych sklepów przy ul. Piotrkowskiej 18 i al. Piłsudskiego 14.
Kamienica Hermana Konstadta to jeden z wielu zabytków przy najważniejszej łódzkiej ulicy. Została wzniesiona przy ul. Piotrkowskiej53 w 1885 r. według projektu Juliusza Junga. Jest własnością gminy. Na parterze urząd miasta wynajmuje lokale użytkowe. W jednym z nich mieści się sklep z używaną odzieżą.
Nad witrynami wisi taki sam szyld jak sklep otwarty w środę pod numerem siódmym. Wewnątrz ten sam żółto-niebieski kolor ścian i podobne stojaki, na których rozwieszono ciuchy. Właściciel lokalu wynajmuje go od 1992 r. Wcześniej sprzedawał tam tkaniny. Niedawno przerzucił się na odzież używaną. Wymienione sklepy to ta sama sieć.
Chodnik przed pałacem Heinzla przy ul. Piotrkowskiej 104. W budynku mieści się dziś łódzki magistrat. Przed nim, na stojakach osadzonych na klombach, prezentowane są wystawy. Ostatnia pokazuje Łódź na zdjęciach sprzed lat i tych wykonanych całkiem niedawno przez fotografa Andrzeja Wacha. Obok nich zawisł "Kontrakt dla ulicy Piotrkowskiej". Efekt kilkunastu tygodni pracy sztabu urzędników i każdego chętnego łodzianina. To strategia rozwoju ulicy, która będzie realizowana w najbliższych latach.
Jednym z postulatów jest zlikwidowanie na ul. Piotrkowskiej sklepów z używaną odzieżą. Walkę ze sklepami typu second-hand przy Pietrynie zapowiedział Marek Michalik, wiceprezydent miasta i szef sztabu. Kiedy w wynajmowanym od gminy lokalu, czyli pod nosem urzędników, otworzył się kolejny, obiecał wypowiedzenie umowy. Urzędnicy już to zrobili. Właściciel sklepu jednak nie zamknął. Iszykuje się do otwarcia kolejnych.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
To jest ten sklep z tych luksusowych obiecanych w strategii ulicy Piotrkowskiej?
andrew100 August 28th, 2008, 12:32 PM Boże zrób, żeby nie otwierali tych lumpeksów.. :(. Dlaczego nie ma Dior'a, D&G, Channel, Armani, tylko k*rwa te lumpeksy :(. Już wolałem jak jeździły te samochody, tak to przynajmniej nie było widac lumpeksów. A teraz z innej beczki, prawie dokańczają remont bocznej ściany na Piotrkowskiej 4.
fanfix August 28th, 2008, 02:02 PM Dlaczego nie ma Dior'a, D&G, Channel, Armani, tylko k*rwa te lumpeksy :(
Problem jest o wiele głębszy niż można by go tutaj opisać w kilku słowach ale generalnie chyba zamyka się w tym, że Łodzian nie stać na kupowanie w butikach wysokiej klasy. Nowobogackich (w dobrym sensie tego słowa) jest jeszcze dosyć mało żeby byli w stanie zapewnić syte utargi dla takich sklepów.
Jestem ciekawy ilu z forumowiczów tutaj piszących chodziło by na zakupy do takich sklepów przynajmniej raz w miesiącu...
Jeśli lumpeksowi i sklepom "wszystko za 4zł" łatwo jest utrzymać się na Piotrkowskiej to o czymś świadczy.. Te biznesy wychodzą na przeciw lokalnemu zapotrzebowaniu. Spójrzmy kto mieszka w centrum w "normalnego" europejskiego miasta? Ludzie których na to stać, bo zazwyczaj w centrum czynsze są najwyższe i mieszkają tam zamożni ludzie, a biedniejsi obywatele zazwyczaj skupiają się w blokowiskach gdzieś kilka kilometrów od centrum. Spójrzmy teraz na Łódź - mocno generalizując w centrum nie mieszkają najzamożniejsi Łodzianie... a patrząc na całe śródmieście to w ścisłym centrum mamy prawdziwe ogniska menelstwa. Natomiast Ci, których umownie nazwać można "klasą średnią" mieszkają w blokowiskach otaczających to ścisłe skupisko pięknej i zwartej łódzkiej zabudowy :)
Problem Piotrkowskiej jest dużo szerszy niż tylko to czy będą tam parkingi wielopoziomowe czy nie, czy kosze na śmieci i ławki będą ładne czy mniej ładne, czy kostka będzie granitowa czy betonowa... Na Piotrkowskiej są tysiące mieszkań należących do miasta. To miasto (czyli polityka) reguluje tam czynsze, a nie prywatni właściciele kamienic i prawa rynku. A żadna władza nie powie, że "teraz nagle musimy podnieść wam czynsz o tysiąc procent, bo inaczej kamienica się zawali, bo nie mamy pieniędzy na remont", bo wiadomo jak to się skończy dla tej władzy. Tworzy się zamknięte koło. Kamienice się sypią bo nie ma ich kto ani za co remontować, robi się syf na około, właściciele prestiżowych butików z drogimi fantami nie chcą inwestować w takim syfie, ale za to lumpeksy nie mają nic przeciwko, tak degradacja ulicy postępuje.
Żeby zrobić z Piotrkowskiej "dobry adres" trzeba baaardzo wielu baaardzo niepopularnych decyzji, a niestety w Łodzi ciężko o jakiekolwiek decyzje to tym bardziej wątpię aby zostały podjęte jakieś niepopularne.
Można by jeszcze długo o tym pisać... w każdym razie problemu Piotrkowskiej nie rozwiąże się w ciągu kilku lat, cały proces może trwać bardzo długo.. i w cale nie jest powiedziane, że zakończy się powodzeniem dla ulicy...
19przemek91 August 28th, 2008, 05:16 PM Moim zdaniem nowobogackich w Łodzi jest całkiem sporo tylko są sknerusami i mają świadomość prosto z PRL-u
Dzięki prorevicie coraz więcej tzw. klasy średniej mieszka w centrum na niewielkim dystansie, co powoduje, że okolica zyskuje :)
Bartas2004 August 28th, 2008, 08:01 PM Prosta sprawa, nie ma parkingow, dojazd utrudniony na maksa wiec nie ma za duzo zmotoryzowanych klientow a tych z MPK stac po prostu na lumpeksy wiec pietryna sie przestawia. Poki dalej bedzie sie brnelo w ten slepy zaulek i udowadnialo ze klient moze sie przesiasc na tramwaj a nie dojechac samochodem na cywilizowany parking w poblizu piotrkowskiej to tych lumpeksow bedzie coraz wiecej. I bankow oferujacych tanie pozyczki
marzec August 29th, 2008, 07:30 AM No byłem wczoraj na Piotrkowskiej, samochodów rzeczywiście prawie nie ma. teraz chyba czas na NAKAZ chodzenia środkiem ulicy bo na razie wygląda to dość załośnie - pusta ulica a ludzie na chodnikach. BTW z tego co gdzieś przeczytałem w tej chwili wręcz NIE WOLNO chodzić środkiem. Całkiem fajnie jest np w Kielcach na ul. Sienkiewicza tam ludzie idą ławą całą szerokością .
ww_lodz August 29th, 2008, 12:08 PM Prosta sprawa, nie ma parkingow, dojazd utrudniony na maksa wiec nie ma za duzo zmotoryzowanych klientow a tych z MPK stac po prostu na lumpeksy wiec pietryna sie przestawia. Poki dalej bedzie sie brnelo w ten slepy zaulek i udowadnialo ze klient moze sie przesiasc na tramwaj a nie dojechac samochodem na cywilizowany parking w poblizu piotrkowskiej to tych lumpeksow bedzie coraz wiecej. I bankow oferujacych tanie pozyczki
Jakoś nie widziałem na toruńskim SM samochodów, a mimo to znajduje się tam całkiem sporo markowych sklepów [Douglas, Reserved, Almi Decor, Empik etc.].
Mnie to cały czas dziwi, że przedsiębiorcy [nawet ci łódzcy jak Hexeline] twierdzą, że prowadzenie w Łodzi 3 sklepów [GŁ, P. M.] jest nieopłacalne, podczas gdy porównywalny jesli chodzi o ceny Deni Cler radzi sobie świetnie i jakoś nie widać, zeby chcieli sie wyprowadzac z Piotrkowskiej. Moze inne jest podejscie [kiedys czytałem w jakims artykule wypowiedziec kogos z DC, ze elegancka kobieta nie lubi CH]...
piortek August 29th, 2008, 09:46 PM Jakoś nie widziałem na toruńskim SM samochodów, a mimo to znajduje się tam całkiem sporo markowych sklepów [Douglas, Reserved, Almi Decor, Empik etc.].
Mnie to cały czas dziwi, że przedsiębiorcy [nawet ci łódzcy jak Hexeline] twierdzą, że prowadzenie w Łodzi 3 sklepów [GŁ, P. M.] jest nieopłacalne, podczas gdy porównywalny jesli chodzi o ceny Deni Cler radzi sobie świetnie i jakoś nie widać, zeby chcieli sie wyprowadzac z Piotrkowskiej. Moze inne jest podejscie [kiedys czytałem w jakims artykule wypowiedziec kogos z DC, ze elegancka kobieta nie lubi CH]...
Zgadzam się. Podobnie jest we wszystkich dużych miastach, w których Stare Miasta stanowią centrum usługowe, które jest oczywiście wyłączone z ruchu samochodowego. Tak jest chociażby w Krakowie. Piotrkowska, na której po wielu latach zaczęto w końcu egzekować przepisy dotyczące ruchu samochodów na niej nadal nie jest deptakiem, bo ulica nie jest wyłączona z ruchu przez co nie można swobodnie chodzić całą jej szerokością.
Jeśli zaś chodzi o nastawienie przedsiębiorców, to niektóre marki po prostu nastawiają się na otwieranie swoich sklepów wyłącznie w CH, gdyż jest to z wielu względów łatwiejsze miejsce i nie otwierają swoich lokali na ulicach i placach jeśli im się to naprawdę nie opłaca. Ewentualnie mogą je otwierać ze względów prestiżowych, ale nie oszukujmy się, Piotrkowska nie jest obecnie prestiżowym adresem, właściwie jest nawet ledwo przyzwoitym adresem.
Bartas2004 August 29th, 2008, 10:27 PM Jakoś nie widziałem na toruńskim SM samochodów, a mimo to znajduje się tam całkiem sporo markowych sklepów [Douglas, Reserved, Almi Decor, Empik etc.].
Mnie to cały czas dziwi, że przedsiębiorcy [nawet ci łódzcy jak Hexeline] twierdzą, że prowadzenie w Łodzi 3 sklepów [GŁ, P. M.] jest nieopłacalne, podczas gdy porównywalny jesli chodzi o ceny Deni Cler radzi sobie świetnie i jakoś nie widać, zeby chcieli sie wyprowadzac z Piotrkowskiej. Moze inne jest podejscie [kiedys czytałem w jakims artykule wypowiedziec kogos z DC, ze elegancka kobieta nie lubi CH]...
Mozna oczywiscie udawac greka i byc ignorantem albo mozna opierac sie na faktach. Fakty sa takie:
Do manufaktury GL czy innego centrum handlowego mozna w miare wygodnie podjechac autem, na Piotrkowskiej juz jest z tym nieciekawie
Przy Manu GL itp. sa porzadne parkingi, przy piotrkowskiej nie ma
To wlasnie do centrow handlowych przeporwadzily sie znane marki z piotrkowskiej
A do manufaktury przenosi sie tez spora czesc rozrywki
I oczywiscie znajda sie na pewno teoretycy, ktorzy stwierdza ze tak nie musi byc i ze to jakas zla wola, i inne takie, ze przeciez w Toruniu, Helsinkach, Erewaniu itp. deptaki maja sie dobvrze i ze odejscie na razie pozadnego handlu z piotrkowskiej to przypadek albo zla wola wlascicieli sklepow czy marek.
Ale nie zmienia to faktu ze prawda jest brutalna i to biznesmen majacy kase decyduje gdzie otworzyc taki sklep a skoro bardziej oplaca sie otworzyc ten sklep tam gdzie sa parkingi i zmotoryzowani klienci a nie w centrum na piotrkowskiej do ktorego dobry dojazd jest tylko KM to tam otwiera pozadne sklepy a na piotrkowskiej robi sie miejsce dla drugiego a jak widac nawet trzeciego sortu sklepow.
ww_lodz August 29th, 2008, 11:00 PM Ło Jezu! Była juz tu mowa, ze nie wszyscy klienci CH-ych to kierowcy :nuts:
Mnie nie przekonuje Twoja wersja, biorac pod uwage fakt, ze na Piotrkowskiej sa Max Mara, DIESEL czy Deni Cler...
dawidny August 29th, 2008, 11:41 PM Taka tam mała promocja Łodzi na wp.pl nie wszędzie panuje czarny PR łódzki :)
http://polskajestfajna.wp.pl/gid,10302881,title,Lodzka-Piotrkowska,galeria.html?ticaid=1683f&_ticrsn=5
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20608/POWSIAK_LODZ_01.jpeg
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20608/POWSIAK_LODZ_02.jpeg
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20608/POWSIAK_LODZ_03.jpeg
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20608/POWSIAK_LODZ_04.jpeg
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20608/POWSIAK_LODZ_05.jpeg
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20608/POWSIAK_LODZ_06.jpeg
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20608/POWSIAK_LODZ_07.jpeg
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20608/POWSIAK_LODZ_08.jpeg
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20608/POWSIAK_LODZ_09.jpeg
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20608/POWSIAK_LODZ_10.jpeg
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20608/POWSIAK_LODZ_11.jpeg
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20608/POWSIAK_LODZ_12.jpeg
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20608/POWSIAK_LODZ_13.jpeg
Bartas2004 August 30th, 2008, 09:59 AM Ło Jezu! Była juz tu mowa, ze nie wszyscy klienci CH-ych to kierowcy :nuts:
Mnie nie przekonuje Twoja wersja, biorac pod uwage fakt, ze na Piotrkowskiej sa Max Mara, DIESEL czy Deni Cler...
Tak jak juz przed chwila napisalem, mozna byc ignorantem i zaklinac rzeczywistosc a mozna opierac sie na faktach, wystarczy sobie porownac ilosc sklepow firmowych na piotrkowskiej 5 lat temu i teraz, tak samo ilosc lumpeksow. Ale oczywiscie tradycyjnie mozesz powiedziec ze przeciez do GL tez sporo jezdzi osob KM bo na przystanku 57 ich widziales, i ze jest to wiekszosc klientow i na tym glownie GL sie opiera a o lokale na piotrkowskiej najemcy bija sie jak o swierze buleczki bo jest Max mara itp. :lol:
ww_lodz August 30th, 2008, 10:51 AM Sam sobie przeczysz. Kilka lat temu też nie było parkingów na Piotrkowskiej a sklepy jakoś istniały...
Bartas2004 August 30th, 2008, 11:35 AM Sam sobie przeczysz. Kilka lat temu też nie było parkingów na Piotrkowskiej a sklepy jakoś istniały...
Bo nie bylo konkurencji. Wtedy powstawaly w Lodzi hipermarkety z galeriami handlowymi a one az tak grozne dla Piotrkoskiej nie byly. Teraz powstaja malle. Wiec nie ma tu zadnego zaprzeczenia, ale rozumiem ze konkretne fakty niewygodne do przyjecia lepiej przmeilczec... :lol:
Albo Piotrkowska sie dostosuje i przestanie wypinac d... na zmotoryzowanych klientow, czyli przestanie wreszcie do glosu dochodzic grupa oszolomow z pustymi haslami "miasto dla ludzi" i kuriozalnymi pomyslami albo bedziemy za piec lat pisac dokladnie to samo co teraz, a nawet bedzie gorzej, bo wyrzucenie ruychu z Piotrkoewskiej aczkowliek potrzebne, niewiele zmieni i zastanawiac sie co robic z ta ulica
ww_lodz August 30th, 2008, 11:45 AM Ale mnie samochody na Piotrkowskiej wcale nie przeszkadzały. Można zrobić i deptak z ruchem samochodowym. Według mnie to nie brak parkingów wielopoziomowych w centrum jest przyczyną podupadania ulicy.
Bartas2004 August 30th, 2008, 12:06 PM Ale mnie samochody na Piotrkowskiej wcale nie przeszkadzały. Można zrobić i deptak z ruchem samochodowym. Według mnie to nie brak parkingów wielopoziomowych w centrum jest przyczyną podupadania ulicy.
Sa trzy moze cztery najwazniejsze przyczyny, mozna powiedziec rownorzedne i wsrod nich sa parkingi. Plus cala masa mniejszych powodow. Co do aut na samej piotrkowskiej, to byla porazka i przez nie piotrkowska byla takim nei wiadomo czym, ani to byl deptak, ani ulica. Nie ma aut, wiec jest teraz porzadek i mozna z piotrkowskiej robic deptak, co nie zmienia faktu, ze wyrzucenie aut dla sklepow, restauracji itp. ma niewielkie znaczenie jesli na samym wyrzuceniu aut sie skonczy
dawidny August 30th, 2008, 02:33 PM Za wp.pl
http://polskajestfajna.wp.pl/kat,98754,title,Lodzka-metamorfoza,wid,10304612,wiadomosc.html
Łódzka metamorfoza
Łódź to fajne miasto. Z Warszawy można dojechać tu w niecałe dwie godziny. Dobre miejsce na wagary. Mam koleżanki, które tak robiły. Wsiadały rano do pociągu. Włóczyły się po Piotrkowskiej, zaglądały na podwórka, piły gdzieś herbatę i wracały. Nie robiły zdjęć. To nie były jeszcze czasy aparatów cyfrowych, a na Piotrkowskiej nie było rzeźb wielkich łodzian. Teraz one już nie wagarują, a Łódź zaczęła wyglądać inaczej. Powoli się zmienia, ale duch szklanych domów gdzieś jednak zostaje…
Łódź to miasto specyficzne - pełne kamienic-widm które dryfują w dziwnie zagospodarowanej przestrzeni jak odarte straszydła w łachmanach, pełne ludzi którzy dokądś zmierzają i codziennie walczą z porywistym nurtem, który napiera w przeciwną stronę. Łódź to jednak miasto-dom, do którego się wraca, które kocha się jak bardzo brzydkie zwierzątko, które jest tak kochane, że staje się chwilami najpiękniejsze na świecie – mówi Balbina Bruszewska, reżyserka zrealizowanego w łódzkim Se-ma-forze filmu o Łodzi „Miasto płynie”.
My przyjechaliśmy do Łodzi dwa tygodnie po zamknięciu ulicy Piotrkowskiej – łódzkiego deptaku – dla ruchu samochodowego. To początek działań, których celem jest przywrócenie tej ulicy mieszkańcom. Trwają burzliwe dyskusje czy wyrzucić stąd lumpeksy i zastąpić je ekskluzywnymi sklepami. Dyskusje wzbudzają także riksze jeżdżące po Piotrkowskiej – nie zawsze są estetyczne. Ale, co należy podkreślić, Łódź jest jednym z niewielu miast w Europie, którym transport rikszami przyjął się na stałe i spełnia funkcje transportowe. Więc może należy je zostawić? To w końcu jeden z najnowszych symboli miasta (obok wielu innych, oczywiście).
Ale Łódź to nie tylko Piotrkowska. David Lynch zobaczył w niej coś więcej. To taki choćby Księży Młyn, dzielnica fabryczno-mieszkalna z całym zapleczem socjalnym. Co ciekawe całość w pierwszej fazie rozwoju była wyłączona spod władz miejskich i miejskiego sądownictwa. Teraz to część Łodzi, która zachwycać może tym, czym również zachwyca niektórych Żyrardów – XIX-wieczną architekturą przemysłową. Gdy razem z dwójką łodzian wybraliśmy się na spacer – zabrano nas właśnie tam. Poza tym zabrano nas na kolację do restauracji „Anatewka” – jedynej żydowskiej restauracji w Łodzi. Podobno powstała w momencie, gdy jej właściciel nie mógł wytrzymać pytań o jakieś żydowskie knajpy w Łodzi. Miał dość odsyłania swoich gości na krakowski Kazimierz i otworzył jedyny lokal w mieście, w którym można zjeść czulent jagnięcy, kurczaka w cymesie i kozi ser na Izaaku.
Ciekawe, czy właścicieli Łodzi Kaliskiej nurtowało, że w okolicy nie ma żadnej knajpy z lustrami weneckimi w toaletach?
:) Kolejny miły dobry PR o Łodzi szkoda że taki krótki
Ahmed Al Bolandi August 31st, 2008, 02:19 PM A mi się marzy Łódz w której będzie choć jedna ulica gdzie będzie wolność.
Tzn coś w stylu głównych ulic w Stanach.
Może koloryzuje.
Ale sami spójrzcie.
Narzekają ludzie że nie da się chodzić po piotrkowskiej.
To się robi jakieś niby działania a pózniej i tak nic z tego nie wychodzi.
Niby Piłsudskiego jest jedną z głównych ulic tyle że jakoś pusto na niej i prócz kilku skupisk większych sklepów,same bloki i kamienice nic poza tym.
Żadnych większych budynków,żadnych jakiś sprzedawców na ulicy.
Np takie stoiska z hamburgerami czy coś.
Tyle się na to narzeka,ale właśnie brakuje takich inicjatyw.
Niby byli ci od czyszczenia butów.
I co?Ucichło i nie widać ich.
Nie ma tego luzu,jak dla mnie.
Bo albo raz idą w jedną skrajność to raz w drugą.
Martineq September 3rd, 2008, 10:35 PM Bo nie bylo konkurencji. Wtedy powstawaly w Lodzi hipermarkety z galeriami handlowymi a one az tak grozne dla Piotrkoskiej nie byly. Teraz powstaja malle. Wiec nie ma tu zadnego zaprzeczenia, ale rozumiem ze konkretne fakty niewygodne do przyjecia lepiej przmeilczec... :lol:
Albo Piotrkowska sie dostosuje i przestanie wypinac d... na zmotoryzowanych klientow, czyli przestanie wreszcie do glosu dochodzic grupa oszolomow z pustymi haslami "miasto dla ludzi" i kuriozalnymi pomyslami albo bedziemy za piec lat pisac dokladnie to samo co teraz, a nawet bedzie gorzej, bo wyrzucenie ruychu z Piotrkoewskiej aczkowliek potrzebne, niewiele zmieni i zastanawiac sie co robic z ta ulica
W Krakowie jest mnostwo wylaczonych z ruchu ulic w centrum i jakos trudno dostrzec symptomy ich upadku. NIESAMOWITE
Bartas2004 September 3rd, 2008, 11:21 PM W Krakowie jest mnostwo wylaczonych z ruchu ulic w centrum i jakos trudno dostrzec symptomy ich upadku. NIESAMOWITE
Po pierwsze kazde miasto ma swoja specyfike i porownywanie Krakowa i Lodzi jest smieszne. Inna historia, inna zabudowa, inny uklad ulic...
Poza tym jak napisalem, nie przeszkadza mi wylaczenie z ruchu Piotrkowskiej czy kilku innych ulic w centrum, ale rpzeszkadza brak cywilizowanych parkingow i pozadnego dojazdu (tak naprawde nie tyle dojazdu co pozadnej obwodnicy w miejscu archaicznej wlokniarzy by ludzie nie musieli przebijac sie przez centrum, bo tak jest najszybciej, dzieki czemu dojechanie do Piotrkowskiej istniejacymi ulicami bedzie lepsze). ale rozumiem ze czytanie ze zrozumieniem jest deficytowe...
jaar118 September 6th, 2008, 12:13 PM Nowa nawierzchnia na Pietrynie
Podziemne instalacje do nawadniania i napowietrzania ulicznej zieleni, podziemny zbiorczy kanał na instalacje ciepłowniczą, energetyczną i inne, a na tym wszystkim granitowa kostka - to wszystko ma się pojawić w ciągu dwóch lat na reprezentacyjnym odcinku ul. Piotrkowskiej - od pl. Wolności do al. Piłsudskiego.
Co prawda ulica została w tym roku gruntownie umyta za pomocą specjalnego sprzętu, co kosztowało prawie 600 tys. zł, ale niewiele to pomogło - brukowa kostka na Piotrkowskiej jest wyblakła, zniszczona i szpetna.
- Granitowa wytrzyma i sto lat - zapewnia Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi.
Wymiana położonej w połowie lat 90. nawierzchni głównej ulicy Łodzi pomiędzy placem Wolności a al. Piłsudskiego została zapisana w "Kontrakcie dla ulicy Piotrkowskiej", który przed wakacjami zaakceptowali przedstawiciele władz miasta, biznesu i mieszkańców. Ma to nastąpić do 2010 roku.
- Nie wiemy jeszcze, jakiej wielkości i kształtu będzie nowa kostka. Nie do końca jest też pewne, czy będzie to granit - mówi Aleksandra Mioduszewska, rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi. - Do końca roku musimy przygotować przetarg, w którym wyłonimy firmę mającą zaprojektować wszelkie zmiany na ul. Piotrkowskiej. Wtedy powiemy coś więcej.
Już wiadomo, że jezdnia ul. Piotrkowskiej, czyli część przeznaczona dla dojazdów gospodarczych ma być zwężona do 6-8 metrów, tak by więcej miejsca było na ogródki przy restauracjach oraz dla pieszych. Do 2010 roku z ruchu samochodowego będzie wyłączony odcinek pomiędzy ul.
Roosevelta a Tuwima, a do 2020 roku od ul. Tuwima do placu Wolności.
Według wstępnych szacunków, wymiana nawierzchni będzie kosztować kilkanaście milionów złotych. Cena samego materiału - szarej kostki granitowej - to około 2 mln złotych.
Zmieni się nie tylko nawierzchnia ulicy. Riksze będą musiały mieć jednakowy wygląd, a rikszarze takie same stroje, "koziołki" reklamowe zostaną zamienione na żeliwne słupy umożliwiające zawieszenie reklam, zamontowane będą zdroje uliczne i doświetlone podcienia, a w bramach - czujniki ruchu włączające lampy. Planuje się także zadaszenie placu Wolności, a przy al. Piłsudskiego ma powstać platforma widokowa.
(kd, msm) - Express Ilustrowany
wymienią nawierzchnie i poszerzą chodniki, czyli to o czym pisałem niedawno.
AntyLe25 September 6th, 2008, 01:08 PM "Nowa nawierzchnia na Pietrynie"
:banana: dla mnie info półrocza.
Lsr September 6th, 2008, 01:59 PM Szczególnie ostatni akapit miły, no może oprócz tego zadaszenia. : >
Panajotow September 6th, 2008, 02:07 PM Mysle, ze zadaszenie Nowego Rynku wypadnie - to jakies kuriozum!!!
19przemek91 September 6th, 2008, 04:36 PM Piotrkowska UMIERA for Humbak & niedowiarki
http://i38.tinypic.com/1zgg80i.jpg
ww_lodz September 6th, 2008, 04:47 PM Umarła ulica to taka, którą prawie nikt nie chodzi.
A na Piotrkowskiej okażdej porze dnia i roku są tłumy, więc o co chodzi?:|
mchz September 7th, 2008, 12:12 PM Wieczorem bylo jeszcze wiecej ludzi niz na tym zdjeciu. Piekny widok :)
Spike J September 7th, 2008, 04:42 PM Wczoraj wieczorem siedziałem na Piotrkowskiej ze znajomymi z Warszawy (ludzie urodzeni tam,nie przylepki), koleżanka obserwując ruch na ulicy stwierdziła: "przy tym co tu się dzieje, W-wa to wiocha".
miro September 7th, 2008, 05:26 PM Wieczorem bylo jeszcze wiecej ludzi niz na tym zdjeciu. Piekny widok :)
bylem , widzialem, masakra!!!! :banana:
fanfix September 7th, 2008, 05:33 PM Co prawda to nie do tego wątku ale jak koleżankę z Poznania zaprowadziłem do Manufaktury to też stwierdziła, że Stary Browar wysiada :) Belive in Łódź ;)
marzec September 8th, 2008, 09:31 AM [SIZE="4"]
na tym wszystkim granitowa kostka - to wszystko ma się pojawić w ciągu dwóch lat na reprezentacyjnym odcinku ul. Piotrkowskiej - od pl. Wolności do al. Piłsudskiego.
Według wstępnych szacunków, wymiana nawierzchni będzie kosztować kilkanaście milionów złotych. Cena samego materiału - szarej kostki granitowej - to około 2 mln złotych.
Zmieni się nie tylko nawierzchnia ulicy. Riksze będą musiały mieć jednakowy wygląd, a rikszarze takie same stroje, "koziołki" reklamowe zostaną zamienione na żeliwne słupy umożliwiające zawieszenie reklam, zamontowane będą zdroje uliczne i doświetlone podcienia,
:dance:
19przemek91 September 9th, 2008, 10:23 AM Citylighty na Pietrynie
Rząd bardzo efektownych podświetlanych plakatów mógłby stanąć wkrótce wzdłuż ulicy Piotrkowskiej. Pomysł zakłada, że konstrukcje, prezentujące między innymi artystyczne plakaty, miałyby zostać ustawione wzdłuż osi Pietryny. Taki właśnie projekt trafił na jedno z ostatnich posiedzeń Sztabu Piotrkowska.
- Jest to na pewno bardzo atrakcyjne rozwiązanie, ale wymaga jeszcze dopracowania - zastrzega Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi. - Chciałbym je dokładnie przekonsultować i następnie przedstawić prezydentowi miasta.
Citylighty miałyby stanąć na Piotrkowskiej między ulicami Tuwima a Moniuszki. Na tym odcinku mogłoby zmieścić się od 50 do 100 nośników. Wiceprezydent Michalik podkreśla, że z propozycją wyszły łódzkie środowiska artystyczne, które chciałyby zmienić wizerunek miasta.
(Ad.) - POLSKA Dziennik Łódzki
*****************************************
Mieszkanie na Piotrkowskiej to przywilej
Łodzianie wynajmujący od miasta mieszkanie przy ul. Piotrkowskiej będą mogli je zamienić na inne, także komunalne. Gmina będzie miała obowiązek zaproponować im nowy lokal o takim samym standardzie. Nowe przepisy zaczną obowiązywać w październiku, o ile jutro zatwierdzi je rada miejska.
Przywilej dotyczy mieszkań gminnych na placu Wolności oraz ul. Piotrkowskiej od placu Wolności do al. Piłsudskiego. Podczas obrad Sztabu Piotrkowska okazało się, że nie wszyscy chcą mieszkać przy Pietrynie, nie wszystkich też stać na płacenie wysokich czynszów. Dlatego władze Łodzi postanowiły ułatwić zamiany.
- Mieszkanie przy Piotrkowskiej ma być przywilejem, nie obowiązkiem - tłumaczył Marek Michalik, szef Sztabu Piotrkowska. - A o reprezentacyjnym obliczu ulicy decydują też jej mieszkańcy, dlatego chcemy pomóc tym, którzy mieszkać tam nie chcą.
Dotychczas taką zamianą zainteresowały się dwie rodziny. Miasto ma obowiązek wskazać chętnym lokale zamienne o takim samym standardzie jak to przy Piotrkowskiej. Oczywiście jest możliwe zamienianie większego lokum na mniejsze, szczegóły będą ustalane już indywidualnie z każdym kto zgłosi taki problem. A co się stanie z pustymi mieszkaniami przy Pietrynie?
Gmina będzie je sprzedawać w przetargu. Jeśli nie będzie chętnych - ogłosi konkurs na wynajem. Aby wziąć w nim udział, trzeba być najemcą lokalu komunalnego, mieć czyste konto, czyli nie zalegać z czynszem ani innymi opłatami, a także udokumentować odpowiednio wysokie zarobki. Ostatni warunek zagwarantuje miastu, że czynsz za mieszkanie przy Piotrkowskiej będzie płacony w terminie. Zwłaszcza, że będzie on wyższy niż w innych lokalach gminnych.
Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
zasina September 9th, 2008, 09:04 PM Citylighty na Pietrynie
Citylighty miałyby stanąć na Piotrkowskiej między ulicami Tuwima a Moniuszki. Na tym odcinku mogłoby zmieścić się od 50 do 100 nośników.
Co? Przecież ten odcinek ma około 250 m! Przy tym założeniu (100 nośników) po każdej ze stron ulic powinien stać 1 citylight co 5 metrów...
ww_lodz September 9th, 2008, 09:35 PM ^^ co 5, lub 10 ;)
Ale 5 m to nie jest tak mało
jaceq September 10th, 2008, 06:58 PM Żeby nie wyszło tak, jak te ohydne blachy w płotku na środku torowiska na Mickiewicza - zgroza!!!
ww_lodz September 10th, 2008, 07:03 PM /\ ee tam.. citylighty to citylighty a nie jakieś blachy xD
19przemek91 October 3rd, 2008, 11:24 PM Co ze strategią ul. Piotrkowskiej?
Aleksandra Hac
Miała być gotowa po wakacjach, ale prace jeszcze trwają. Co udało się już zrobić dla ul. Piotrkowskiej, a co nadal jest jej wstydem?
Strategia rozwoju ul. Piotrkowskiej to wynik pracy sztabu powołanego przez prezydenta Łodzi. Sztab miał przygotować dokument, dzięki któremu uda się przywrócić blask podupadłej ulicy i na nowo przyciągnąć ludzi - tubylców i turystów.
Strategia miała zostać przedstawiona radzie miejskiej po wakacjach i przyjęta przez radnych w głosowaniu. Ale dokumentu ciągle nie ma. - Kontrakt dla ul. Piotrkowskiej, który przyjęliśmy i podpisaliśmy na ostatnim posiedzeniu sztabu, wymaga jeszcze poprawienia - mówi Marek Michalik, wiceprezydent miasta.
Komunikacja
Władze miasta wprowadziły już zakaz parkowania przy ul. Piotrkowskiej. Zgodnie z zapowiedziami wyznaczyły też dodatkowe miejsca do parkowania dla osób niepełnosprawnych. Kierowcy mieli duże problemy z przyzwyczajeniem się do nowych ograniczeń. Tylko pierwszego dnia policja i straż miejska wypisały kilkadziesiąt mandatów i pouczeń. Z ulicy zniknął szpaler samochodów, a spacerowicze docenili możliwość przechodzenia przez jezdnię, bez obawy, że zostaną potrąceni przez auto.
Udało się zrealizować punkt strategii dotyczący zniesienia opłaty za parkowanie w soboty. Radni przyjęli już uchwałę, która zacznie obowiązywać od nowego roku. Dzięki niej nie zapłacimy za parkowanie w szósty dzień tygodnia w najbliższym sąsiedztwie ul. Piotrkowskiej. Obszar ten wyznaczają ulice: Sienkiewicza, Wschodnia, Północna, Ogrodowa, Zachodnia, Kościuszki, Żwirki i Wigury.
Estetyka
Urzędnicy przygotowują projekt uchwały opisującej kodeks dobrych praktyk dotyczących umieszczania reklam i wyglądu witryn. Tymi pracami kieruje Jacek Gaweł, plastyk miasta. Uchwała ma pomóc poprawić estetykę ulicy. Będzie obejmowała m.in. sprawę wyglądu koziołków reklamowych i reklam montowanych na budynkach.
Jednak hasło "zero tolerancji dla nieporządków" pozostaje puste. Po generalnym czyszczeniu przed wakacjami kostka na ulicy znowu jest brudna. Najgorzej wyglądają tłuste plamy przy lokalach serwujących jedzenie "z okienka". Nie sposób spotkać także osoby myjące - zgodnie z obowiązującym w mieście regulaminem - chodniki przed swoimi posesjami.
Niestety, również urzędnicy dorzucili swoje do popsucia estetyki ulicy. Kamienica należąca do magistratu przy ul. Piotrkowskiej 104 została dziwacznie odmalowana - jedynie do wysokości 2 metrów. Prace nie były konsultowane z konserwatorami, a farba zaczęła się łuszczyć i odpadać po kilku tygodniach.
Nie udało się też zlikwidować dzikiego handlu ani usunąć samowolnie postawionych na chodniku bud, jak choćby tej przy rogu z al. Piłsudskiego.
Ład i promocja
Radni przyjęli projekty uchwały o sporządzaniu planów dla ul. Piotrkowskiej i jej okolic. Ich przygotowanie zajmie kilkanaście miesięcy. Nie ma za to ciągle porozumienia między przedstawicielami władz a właścicielami nieruchomości przy ul. Piotrkowskiej. Nie został także rozpisany konkurs na zaprojektowanie małej architektury i oświetlenia. Zamiast tego na całej długości ulicy szpecą brzydkie podświetlane łańcuchy, nierzadko poprzepalane.
O działaniach promocyjnych nie można napisać nic dobrego. Po pierwsze dlatego, że zapisane w strategii na ten rok cele drażnią banalnością - scenariusz lekcji edukacyjnej, przygotowanie cyklu spacerów czy konkursu na hasło promujące ulicę. Po drugie, kompletnie nie widać efektów tych działań. Nawet biuro promocji magistratu, obok którego działa Centrum Informacji Turystycznej, nie zostało lepiej oznakowane, co pozwoliłoby turystom trafienie do niego.
Zarządzanie
Ponieważ nie ma jeszcze uchwalonej przez radnych strategii, nie powołano również Zespołu Obsługi Piotrkowskiej ani menedżer ulicy. Na opracowanie czekają nadal program de minimis dla instytucji przyciągających do centrum ludzi i je ożywiających oraz system ulg podatkowych od nieruchomości dla tego typu inwestycji.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
19przemek91 October 23rd, 2008, 09:28 AM Z kamienic zniknęły tablice i reklamy
W ciągu jednej doby z murów kamienic komunalnych przy ul. Piotrkowskiej zniknęło 76 tablic z nazwami firm oraz reklam. Właściciele instytucji i punktów usługowych, do których należały, są oburzeni.
Mirosław Konwerski, prezes LOP, jest oburzony zdjęciem logo jego instytucji. Zostawiono tylko te tablice, które zaakceptował plastyk miasta.
- Nie było mnie w pracy trzy dni. Gdy wróciłam, zobaczyłam, że nie ma naszych dwóch reklam, które wisiały z boku w bramie - denerwuje się Katarzyna Fischbach, szefowa biura podróży przy ul. Piotrkowskiej 118. - Nic z tego nie rozumiem. Dzwoniłam do urzędu miasta, administracji. Dowiedziałam się tylko, że jeszcze nie zostały oddane na złom...
Mirosław Konwerski, prezes Ligi Ochrony Przyrody (która ma siedzibę przy ul. Piotrkowskiej 113), jest jeszcze bardziej oburzony: - Zabrano nawet tabliczkę z logo naszej instytucji! Nie wiem, o co chodzi, bo przecież to nie była żadna reklama.
::: Reklama :::
Kajus Augustyniak, rzecznik Urzędu Miasta Łodzi, tłumaczy, że tablice zdjęły administracje na wniosek UMŁ.
- W czerwcu br. zapadła decyzja, że wszystkie tablice, na które nie ma zgody, muszą zostać zdemontowane. Właściciele firm zostali o tym powiadomieni. Mieli na to dwa tygodnie od dnia, w którym otrzymali nasze pismo.
- Chodzi o to, że ulica Piotrkowska jest wizytówką Łodzi, dlatego wygląd tablic musi zaakceptować plastyk miasta - dodaje Witold Ślawski, dyrektor Administracji Nieruchomościami Centrum 2, która usunęła 19 tablic. - Informowaliśmy o tym szefów instytucji, mających siedziby w naszych kamienicach. Prosiliśmy, by zgłosili się po zatwierdzenie wyglądu reklamy. Tym, którzy tego nie zrobili, tablice zdemontowaliśmy.
(mgr) - Express Ilustrowany
J.T.Fly October 23rd, 2008, 11:09 AM ^^
:applause:
Stavrotti October 23rd, 2008, 11:30 AM ^^ I bardzo dobrze... chociaz 76 tablic to baaardzo malo. Szkoda, ze zdejmuja tylko z kamienic komunalnych. No i zdejmowanie tabliczki LOP to juz przesada, wyobrazam sobie, ze ta tabliczka byla raczej dosc skromna i w miare elegancka - moim zdaniem powinni sie w pierwszej kolejnosci wziac za te wszystkie szmatobannery i przyczepione lancuchami do latarni, placzace sie pod nogami ohydne koziolki...
_samael_ October 23rd, 2008, 11:57 AM wygląd tabliczek, ich estetyka czy ładne kolorki nie powinien być dla nikogo istotny. Chodzi o zasadnę, a odczucia typu ładne, podoba mi się , fajny pomysł itp nie ma tu nic do rzeczy - to indywidualan sprawa każdego człowieka. Na sprawę trzeba patrzeć bardziej globalnie, zasada jest zasadą. W ostatnim numerze RENOWACJI jest fajny artykuł na ten temat na przykładzie dalmatyńskich miast, gdzie doskonale tą sprawę unormowano - zyskując w ten sposób fantastyczny wygląd uliczek zachowujący klimat i charakter miasta nie pszesłoniętego banerami, tablicami, wiszącymi niewiadomoczym
fanfix October 23rd, 2008, 12:29 PM W ostatnim numerze RENOWACJI jest fajny artykuł na ten temat na przykładzie dalmatyńskich miast, gdzie doskonale tą sprawę unormowano - zyskując w ten sposób fantastyczny wygląd uliczek zachowujący klimat i charakter miasta nie pszesłoniętego banerami, tablicami, wiszącymi niewiadomoczym
Można prosić o link lub skan tego artykułu?
Eyk88 October 23rd, 2008, 01:06 PM z tymi tablicami to genialny pomysł, ale jak parę dni temu przeszedłem się całą piotrkowską to stwierdzam, że jest to jedna z brzydszych ulic jaką widziałem.
Nieziemsko brudna, z odrapanymi i oblepionymi afiszami kamienicami...
Ale jakie było moje zdziwienie że odcinek od placu niepodległości do piłsudskiego jest 100 razy ładniejszy niż odcinek "reprezentacyjny". Ładne wyremontowane kamieniczki, świetny chodnik i droga, gdzieniegdzie zadbana zieleń... Naszym włodarzom chyba się odcinki pomyliły... :D
ww_lodz October 23rd, 2008, 02:30 PM ^ :lol::lol::lol:
Cereal Killer October 23rd, 2008, 02:32 PM z tymi tablicami to genialny pomysł, ale jak parę dni temu przeszedłem się całą piotrkowską to stwierdzam, że jest to jedna z brzydszych ulic jaką widziałem.
Nieziemsko brudna, z odrapanymi i oblepionymi afiszami kamienicami...
Dopatrując sie tylko brudu i odrapanych murów wszędzie sie ich dopatrzysz... może przejdź sie jeszcze raz i zwróc uwage również na miejsca które nie są zasyfiałe i kamienice które nie są odrapane i oblepione... bedziesz miał znacznie więcej do oglądania ;)
19przemek91 October 23rd, 2008, 04:54 PM Ma być prawdziwym salonem miasta
Ulica Piotrkowska ma stać się deptakiem kulturalno-rozrywkowym, z markowymi sklepami, miejscem atrakcyjnym zarówno dla jej mieszkańców, jak i dla turystów. Dlatego przygotowano kolejne uregulowania, aby Panna Piotrkowska była salonem Łodzi.
Wiceprezydent Marek Michalik już kilka tygodni temu poinformował, że każdy, kto mieszka na ulicy Piotrkowskiej, a nie jest z tego powodu zadowolony, bo np. przeszkadza mu głośna muzyka dolatująca z pobliskich pubów oraz dyskotek, będzie mógł zmienić swoje lokum. Chodzi o odcinek między placem Wolności a aleją Piłsudskiego. W pierwszej kolejności lokale będą przeznaczone na sprzedaż, a w drugiej – zostaną zorganizowane konkursy dla tych, którzy chcą mieszkać na Pietrynie. Planowana stawka czynszu to 150 proc. stawki podstawowej (obecnie 3, 65 zł.).
Teraz przygotowano projekt uchwały w sprawie zasad gospodarowania lokalami użytkowymi. Przez 24 miesiące od daty zawarcia umowy (a nie 12 miesięcy jak do tej pory) wysokość wylicytowanej lub zaoferowanej stawki czynszu nie będzie mogła ulec zmianie. To pozwoli ustabilizować użytkownikom ich działalność gospodarczą przy ul. Piotrkowskiej (odcinek między placem Wolności a aleją Piłsudskiego).
Z reprezentacyjnej ulicy znikną także budynki blaszane z małą gastronomią. Miasto zaproponuje dzierżawcom nowe miejsca do ich działalności, ale poza tzw. strefą zero. Jednak to nie znaczy, że zniknie z ulicy handel. Taka funkcja jest zaplanowana dla Pietryny. Ma liczyć się marka i jakość. Prawdopodobnie projekt uchwały trafi pod obrady Rady Miejskiej na najbliższej sesji.
- Nie zasypiamy gruszek w popiele, o czym świadczy sprawa reklam na ul. Piotrkowskiej – powiedział wiceprezydent Marek Michalik.
W lipcu przygotowano pełną fotografię nielegalnych reklam na reprezentacyjnej ulicy, których było ponad 100. Następnie ich właściciele zostali wezwani do ich usunięcia lub zalegalizowania. W wypadku prywatnych budynków zabytkowych sprawa została zgłoszona do wojewódzkiego konserwatora zabytków. W wyniku akcji zdjęto 59 reklam, a 13 najemców samodzielnie je zdemontowało, 19 przedsiębiorców zalegalizowało, a 10 jest w jej trakcie.
Przypomnijmy, Sztab Piotrkowska przygotował kontrakt dla ulicy Piotrkowskiej. Jednym z jej postulatów było wprowadzenie od 18 sierpnia br. bezwzględnego zakazu parkowania na reprezentacyjnej ulicy. (J.Cz.)
Czyli, że przeniosą budki z Piotrkowskiej na Kilińskiego tak? :lol:
PS. Stawka 3,65 jest dla mnie śmieszna, chcesz mieszkać przy Piotrkowskiej to płać za to godziwe pieniądze.
Eyk88 October 23rd, 2008, 05:41 PM Dopatrując sie tylko brudu i odrapanych murów wszędzie sie ich dopatrzysz... może przejdź sie jeszcze raz i zwróc uwage również na miejsca które nie są zasyfiałe i kamienice które nie są odrapane i oblepione... bedziesz miał znacznie więcej do oglądania ;)
a słyszałeś, że wyjątki potwierdzają regułę?:)
Z reprezentacyjnej ulicy znikną także budynki blaszane z małą gastronomią. Miasto zaproponuje dzierżawcom nowe miejsca do ich działalności, ale poza tzw. strefą zero. Jednak to nie znaczy, że zniknie z ulicy handel. Taka funkcja jest zaplanowana dla Pietryny. Ma liczyć się marka i jakość. Prawdopodobnie projekt uchwały trafi pod obrady Rady Miejskiej na najbliższej sesji.
Chociaż jestem pesymistą, muszę stwierdzić, że nasze miasto ma szansę wyjść na prostą:)
Cereal Killer October 24th, 2008, 02:30 PM a słyszałeś, że wyjątki potwierdzają regułę?:)
Jeśli chciałeś przez to powiedzieć że na Piotrkowskiej nieodrapane kamienice i niezasyfiale miejsca są wyjątkami to sie nie zgodze... raczej te odrapane i zasyfiałe to są wyjątki ;) (co innego ich podwórka... ;))
Eyk88 October 24th, 2008, 07:39 PM Cereal Killer, dziś dla pewności przejechałem się pietryną i potwierdzam moje wcześniejsze zdanie.
Ładne kamienice można policzyć na palcach 1 ręki, najgorsze są wszędobylskie reklamy, bilbordy i setki tablic z nazwami firm. Żeby ta ulica wyglądała na reprezentacyjną potrzeba całkowicie zmienić jej wizerunek, nie wystarczą drobne zabiegi kosmetyczne w stylu dodania wodopojów lub nowych koszy na śmieci.
Trzeba wywalić WSZYSTKIE budy z żarciem, wolno stojące kioski itp. Kiedy codziennie widzę jak babcia pracowicie rozkłada swój kramik ze sznurówkami i najgorszymi podróbkami perfum "dulce gabiana" krew mnie zalewa. Czy tak trudno się pozbyć takich "sprzedawców"?
Cała droga i chodniki od piłsudskiego do placu wolności błaga o wymianę, chociaż szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie na co :D
Podejrzewam, że koszt odnowienia całej piotrkowskiej będzie wyższy niż wyburzenie i wybudowanie nowej znając gospodarność władz :)
Ale i tak wierzę w naszą ulicę...
19przemek91 October 25th, 2008, 11:12 AM Handel uratuje nam Piotrkowską?
Dwa lata bez podwyżki czynszu zaoferuje gmina Łódź przedsiębiorcom, którzy zdecydują się wynająć lokal użytkowy przy ulicy Piotrkowskiej. Ale nie wszystkim. Wiadomo już, że najmniejszych szans na wynajęcie lokalu od miasta nie będą miały banki, instytucje finansowe i tanie sklepy.
Miejscy urzędnicy zakończyli właśnie opracowywanie nowego regulaminu najmu lokali użytkowych w strefie "O", czyli od placu Wolności do al. Piłsudskiego. Zmiana dotycząca stałej stawki czynszu przez 24 miesiące ma skusić przedsiębiorców do lokowania swoich firm przy deptaku. A także, jak uzasadniał Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi, zagwarantować im stabilność i perspektywy rozwoju.
Gmina wynajmuje swoje lokale na podstawie przetargów na stawkę czynszu. Obowiązuje zasada "kto da więcej, dostaje lokal". Tak będzie nadal, tyle że ograniczona zostanie lista przedsiębiorców, którzy będą mogli ubiegać się o taki lokal. I to znacznie. Żadnych szans nie będą miały banki, wszelkiego rodzaju instytucje finansowe i parabankowe. Dlaczego? Bo tych jest zdecydowanie za dużo. Rzeczywiście, tylko w strefie "O" ulokowało się ich aż 37. Zdecydowane "nie" usłyszą również przedsiębiorcy prowadzący sklepy z używaną odzieżą, centra wyprzedaży i oferujący "wszystko po 5 zł".
::: Reklama :::
Kto będzie mógł się ubiegać o gminny lokal? Wiceprezydent Michalik zapowiedział, że pierwszeństwo będą miały... markowe sklepy. Nie zdradził, o jakie chodzi, ale łatwo zgadnąć, że o te, które... dawno wyprowadziły się z Pietryny do Galerii Łódzkiej i Manufaktury. Wystarczy wymienić tylko niektóre marki: Cottonfield, Jackpot, Big Star czy Americanos. Dlaczego zrezygnowały z Pietryny? Bo czynsze były wysokie, a sama ulica coraz bardziej zaniedbana. Odwiedzało ją coraz mniej łodzian i turystów, podczas gdy Manufaktura i Galeria - dosłownie i w przenośni - pękają w szwach.
Czy dwa lata stałego czynszu będą wystarczającym magnesem? I czy ulica Piotrkowska ponownie zmieni się w najdłuższy handlowy deptak Europy?
Raczej mocno wątpliwe. Bo gwarancja niezmiennego czynszu przez dwa lata i preferowanie znanych marek w konkursach na najem lokali użytkowych to zdecydowanie za mało, by handel z górnej półki wrócił na deptak.
- Nowy regulamin najmu lokali ma zabezpieczać Piotrkowską, a jednocześnie pomóc jej w odzyskaniu świetności - mówi Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi.
Handel z Pietryny uciekł już dawno. Na deptaku próżno szukać jeansów Big Star czy Americanos, butów Bata, ciuchów Cottonfield i Jackopot. Wszystkie te marki, a także H M, Pierre Cardin świetnie się trzymają na deptakach we Wrocławiu czy Lublinie. Dlaczego inni mogą, a Łódź nie? Bo ulica Piotrkowska jest przede wszystkim za droga dla najemców i klientów. Poza tym odstrasza brudem, sypiącymi się elewacjami kamienic i ohydnym smrodem dobiegającym z bram. Skoro nie ma na niej ludzi, to trudno się dziwić, że znane marki pouciekały do Galerii Łódzkiej czy Manufaktury. Można tylko podziwiać firmę Deni Cler, że jeszcze nie wyprowadziła się z Pietryny. Ale akurat ta marka ma taki profil, że otwiera salony przy głównych ulicach dużych miast, nie w centrach handlowych.
Zamiast handlowej górnej półki mamy na Piotrkowskiej banki i instytucje finansowe, sklepy z używaną odzieżą oraz centra wyprzedaży. Miasto chce to zmienić, dlatego opracowało nowy regulamin najmu lokali. Ale...
Pomysł ten jest raczej z góry skazany na porażkę. Z kilku powodów. Przede wszystkim miasto jest mniejszościowym udziałowcem ulicy Piotrkowskiej, ma tylko 105 lokali użytkowych.
- Ale i o nie warto zawalczyć - podkreśla Michalik. - Z pozostałymi właścicielami będziemy negocjować. Własnym przykładem spróbujemy ich przekonać, by też ograniczyli najem lokali bankom czy sklepom z używaną odzieżą.
To może okazać się tylko pobożnym życzeniem. Najlepszy przykład to Piotrkowska 53, gdzie niedawno został otwarty kolejny szmateks. Wynajęła go wspólnota mieszkaniowa zarządzająca nieruchomością. Cóż z tego, że miasto prosiło o zmianę profilu, skoro sklep nadal funkcjonuje? Podobne przykłady można mnożyć. Naprzeciwko magistratu dawny sklep Bata zaanektował BZ WBK, kawałek dalej są trzy banki i ogromny sklep z używaną odzieżą. Tyle że tymi lokalami zarządza Spółdzielnia Mieszkaniowa Śródmieście i z pewnością nie zrezygnuje z tak dobrych najemców. Banki słyną z regularnego płacenia czynszu i niegrymaszenia podczas ustalania jego wysokości.
Kamienicą przy Piotrkowskiej 133 zarządza wspólnota mieszkaniowa, ale gmina ma w niej swoje udziały. Na dole były dwa sklepy: z odzieżą i bielizną. Teraz są instytucje finansowe.
- Nasi przedstawiciele we wspólnotach będą głosować przeciw takim najemcom - zapewnia wiceprezydent.
Zapomina jednak, że będzie to tylko sztuka dla sztuki, bo decyduje głos większości. A ta będzie się kierować rachunkiem ekonomicznym, nie sentymentami czy życzeniami gminy.
Jak ratować Pietrynę? Sztab Piotrkowska w opracowanej strategii zapisał m.in. porozumienie z właścicielami nieruchomości przy deptaku. Dokument miał gwarantować, że wszyscy zjednoczą siły, by ulicę ratować i będą to robić według jednego wzorca. Porozumienia do dziś nie ma, więc nie ma szans, by najsurowszy miejski regulamin cokolwiek w wizerunku ulicy zmienił.
Banki, szmateksy, wyprzedaże
Gmina Łódź jest właścicielem zaledwie 20 proc. budynków przy Piotrkowskiej.
Lokali użytkowych ma 105 (od frontu). Pozostałe kamienice są własnością spółdzielni mieszkaniowej, wspólnot albo prywatną. Z raportu przygotowanego przez magistrat (dane z 2007 r.) wynika, że 26 proc. wszystkich lokali to sklepy odzieżowe, 11 proc. - gastronomia, a w 1010 lokalach ulokowały się punkty usługowe. Latem tego roku policzyliśmy, że banków i instytucji finansowych na odcinku od placu Wolności do al. Piłsudskiego jest aż 37. Markowe sklepy dawno przeniosły się do galerii handlowych, pozostały te z używaną odzieżą i centra wyprzedaży. Deptaku trzymają się jeszcze markowe perfumerie, choć wiosną jedna przeniosła się do Manufaktury.
Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
ww_lodz October 25th, 2008, 12:12 PM Bo ulica Piotrkowska odstrasza brudem, sypiącymi się elewacjami kamienic i ohydnym smrodem dobiegającym z bram. Skoro nie ma na niej ludzi, to trudno się dziwić, że znane marki pouciekały do Galerii Łódzkiej czy Manufaktury.
Markowe sklepy dawno przeniosły się do galerii handlowych, pozostały te z używaną odzieżą i centra wyprzedaży
Czy ta pani pisze z Radomska? :/ Piotrkowska to jedna z najczystszych i zadbanych ulic w Łodzi, tłumy jak były, tak są, a i markowych sklepów znajdzie się ze 30 jak nie więcej...
Deptaku trzymają się jeszcze markowe perfumerie, choć wiosną jedna przeniosła się do Manufaktury.
Jaka?
Panajotow October 25th, 2008, 01:17 PM Czy ta pani pisze z Radomska? :/ Piotrkowska to jedna z najczystszych i zadbanych ulic w Łodzi, tłumy jak były, tak są, a i markowych sklepów znajdzie się ze 30 jak nie więcej...
Jaka?
Hmmmm......Jestem Lodzianinem ale musze przyzac ze, Piotrkowska w ostatnich latach wlasnie brudem i odpadajcym tynkiem stoi. Kamienice (jak ta z posagiem Gutenberga) domagaja sie remontow. Wzorem powinno byc Krakowskie Przedmiescie skad konsekwentnie wyrzuca sie kebab house'y i inne przasne elementy kulinarno-kramarskie. CO na Piotrkowskiej robia te straszne koziolki reklamowe? Dlaczego zamiast Esplanady bedzie Bierhalle.
Niechze i pani bedzie z Radomska, zwraca jednak uwage na powazny problem. Salon Lodzi to jest, ale w Manufakturze. Prywatny wlasciciel zadbal o spojny i estetyczny wyglad pofabrycznego kompleksu wolnego od niebezpiecznych dresow i smierdzacych meneli.
Ciesze sie ze sa jeszcze takie miejsca jak Kaliska (choc dla ludzi nadaje sie tylko parter), Cafe Foto czy Jazzga. Reszta ulicy jest powoli acz konsekwentnie opanowywana przez dresiarstwo i meneli wypelzajacych z okolicznych ulic okupowanych przez element.
ww_lodz October 25th, 2008, 01:24 PM ^ Błagam! Do Manufaktury dresiarze nie chodzą? :| I tam też jest Bierhalle :D
Poza tym krakowskim Kazimierzem wszyscy się zachwycają i jeśli chodzi o czystość ulic i liczbę wyremontowanych kamienic daleko mu do Piotrkowskiej a też jest w centrum miasta...
Powtórzę się: M. jest super, ale to, że kilka sklepów przeniosło się tam z Pietyny, nie oznacza, że jest salonem miasta.
19przemek91 October 25th, 2008, 01:31 PM Hmm, a co jest złego w Kebab House'ach? Oferują w miarę dobre jedzenia i jest to lokal jakby nie patrzeć, a nie jakaś syfiasta buda.
Panajotow October 25th, 2008, 01:38 PM ^ Błagam! Do Manufaktury dresiarze nie chodzą? :| I tam też jest Bierhalle :D
Poza tym krakowskim Kazimierzem wszyscy się zachwycają i jeśli chodzi o czystość ulic i liczbę wyremontowanych kamienic daleko mu do Piotrkowskiej a też jest w centrum miasta...
Powtórzę się: M. jest super, ale to, że kilka sklepów przeniosło się tam z Pietyny, nie oznacza, że jest salonem miasta.
Stary ja tez kocham Lodz i do niedawna zlego slowa bym na nia nie powiedzial. Tyle, ze od dluzszego czasu mieszkam poza Lodzia - w Warszawie i pomimo mojego dystansu do stolicy, jej mieszkancow i panujacego tam klimatu, to musze to powiedziec: nasze miasto wyglada jak przegnita szopa, ktora sprawia wrazenie jakby sie zaraz miala rozpasc. Czy to znaczy, ze Lodz czyjej Srodmiescie to jedyne w kraju zaniedbane miejsca? Nie! Ale nie chodzi o to zeby rownac w dol a w gore! Kocham to miasto i zalosc mnie bierze jak widze kolejne odpilowywane balkony, zula lejacego pod chmurka na publicznym widoku, bandy dresow, ktore sa gotowe wpie...lic Ci tylko za to, ze nie jestes ogolony na lyso i nie nosisz ortalionu na nogach. W Wawie SM od pewnego czasu robi regularne naloty na pudelkowych handlarzy - ostatnio niedobitki ze stadionu 10 lecia. A w Lodzi? No wlasnie sie nie da! Tam sie da a u nas sie nie da?! Dlaczego?
Chcemy miec metropolie na europejskim poziomie? Spoko, da sie zrobic, trzeba tylko sie za to konsekwnentnie zabrac a nie rozkladac rece i twierdzic, ze sie nie da, bo kamienica nie nalezy do miasta, bo trzeba ulice poszerzycz, bo cos wogole trzeba, a w ustach urzednikach brzmi to tak jakby sie nie dalo albo im sie nie chce!
Ostatnio bywam duzo w Katowicach i wiecie co? Miasto o wiele mniejsze od Lodzi, niby tez robotnicze, powinno miec podobne klopoty, a ludzie i wladza sa tam jakos sprawniejsi, miasto ladniejsze, piekne srodmiescie, planowo zbudowane i dobrze utrzymane (jak na polskie warunki). Mamy prace domowa do odrobenia i to szybko!
P.s. Co mam przeciwko Kebab House'om? W zasadzie nic, jezeli wygladaja ok,jezeli na okapie na widoku klientow nie rosnie 28 warstwa kurzu pokrytego tluszczem, jezeli brudne, pokryte zaschnietym miesem nczynia nie walaja sie gdzies za barem, jezeli elemety wyposazenia nie odpadaja i jezeli nie sa kiczowate a kelnerki przasne. Z tym na Pietrynie ciezko - przynajmniej w tym na rogu z Nawrot - nie polecam!
W Manufakturze jest porzadek, bo jak pojawia sie menel lub szumiacy dresiarz to jest natychmiast wyprowadzany z terenu. Jak dla mnie powinien jeszcze dostac na pozegnanie po dupie.
ww_lodz October 25th, 2008, 01:48 PM Przesadzasz i tyle. Owszem, jak jadę Zachodnią to się załamuję, jestem wściekły, że miasto, które kocham tak wygląda, chcę uciekać z Łodzi. Ale wystarczy, że przejdę się Piotrkowska, czy nawet Piłsudskiego w `city` i myślę sobie: `głupi jestes! Nie daj sobie wmówić, że tu jest brzydko i brudno`. Bo można się czepiać pierdół i można też dstrzegać plusy. Ja wolę to drugie :)
PS Krakowem byłem rozczarowany, naprawdę
PS2 Jak dwa tyg. temu byłem w W-wie to przez Pl. Defilad przechodziłem chyba z 10 razy, za każdym spotakałem pijących żuli i dresów. I nie piszę tego na potrzeby mojego posta
Panajotow October 25th, 2008, 01:57 PM Przesadzasz i tyle. Owszem, jak jadę Zachodnią to się załamuję, jestem wściekły, że miasto, które kocham tak wygląda, chcę uciekać z Łodzi. Ale wystarczy, że przejdę się Piotrkowska, czy nawet Piłsudskiego w `city` i myślę sobie: `głupi jestes! Nie daj sobie wmówić, że tu jest brzydko i brudno`. Bo można się czepiać pierdół i można też dstrzegać plusy. Ja wolę to drugie :)
A Krakowem byłem rozczarowany, naprawdę
Ok porownujac Zachodnia do Piotrkowskiej chyba jednak Ty przesadzasz, to tak jakby porownac przypalanie stop z uczestnictwem w ekslukluzywej uczcie polaczonej z orgia. Nie ma co porownywac. TO niesprawiedliwe zestawienie i kazdy poczulby sie jak przeniesiony z III do I swiata.
Lodzkie City? Kompleks wiezowcow z UM? Przeciez to ofiara inwazji pstrokatych reklam i niekonsekwencji architektonicznej. Central? Otykowany i pomalowany na szaro? W lodzkim City akceptowalne sa pudelkowate Silver Screen, Ibis, Red Tower i Galeria Lodzka, choc nie sa to przyklady wielkiej architektury. Oko cieszy redakcja lodzkiej Wyborczej. Z utesknieniem czekam a Hiltona, ktory wniesie troche wspolczesnosci w nasz lodzki postkomunistyczny skansen.
Cieszy, ze potrafisz znalezc w Lodzi miejsca w ktorych czujesz sie dobrze. Obawiam sie jednak, ze jezeli pomieszkalbys w miescie w ktorym estetyka powoli staje sie norma a nie objawem oazowosci, to Twoj entuzjazm powoli zaczalby topniec.
Mam nadzieje, ze w Srodmiesciu, w lodzkim City wreszcie zaczna powstawac nowoczesne budynki mieszkalno-biurowe, kamienice beda odnawiane zgodnie z prawidlami sztuki konserwatorskiej, Piotrkowska pokryje sie eleganckim chodnikiem ze szlachetnego granitur, zapelni sie "normalnymi" Lodzianami a nie elementem kryminogennym, a z ulic miasta znikna "ruskie" bazary, gdzie staniki sa przymierzane (na szczescie na kurtke:P) i sprzedawe wprost z pudelka.
Aha! Oby nie niszczono starych fabryk. Jak napisalem wczesniej Lodz ma do odrobienia lekcje! I liga polskich miast nam ucieka. Nie pocieszajmy sie tym, ze sa w kraju gorzej wygladajace miejsca niz np. zaniedbane fragmenty Piotrkowskiej, ok?
19przemek91 October 25th, 2008, 01:57 PM Przesadzasz i tyle. Owszem, jak jadę Zachodnią to się załamuję, jestem wściekły, że miasto, które kocham tak wygląda, chcę uciekać z Łodzi. Ale wystarczy, że przejdę się Piotrkowska, czy nawet Piłsudskiego w `city` i myślę sobie: `głupi jestes! Nie daj sobie wmówić, że tu jest brzydko i brudno`. Bo można się czepiać pierdół i można też dstrzegać plusy. Ja wolę to drugie :)
PS Krakowem byłem rozczarowany, naprawdę
PS2 Jak dwa tyg. temu byłem w W-wie to przez Pl. Defilad przechodziłem chyba z 10 razy, za każdym spotakałem pijących żuli i dresów. I nie piszę tego na potrzeby mojego posta
A ja się rozczarowałem Wrocławiem, gdy przeszedłem paroma ulicami, cały PR prysł, a byłem w tej rzekomo "lepszej" części miasta, nie wiem co by było gdybym znalazł się w tej gorszej.
Co do Kebab House to gdy byłem tam po raz ostatni(Nawrot/Piotrkowska) to było tam względnie czysto, a było to jakiś miesiąc temu.
Wesoły Romek October 25th, 2008, 02:00 PM PS2 Jak dwa tyg. temu byłem w W-wie to przez Pl. Defilad przechodziłem chyba z 10 razy, za każdym spotakałem pijących żuli i dresów. I nie piszę tego na potrzeby mojego posta
Pl. Defilad to ogólnie rozpacz i 3 świat.. :ohno: szkoda bo fajne miejsce na coś porządnego..
Panajotow October 25th, 2008, 02:04 PM A ja się rozczarowałem Wrocławiem, gdy przeszedłem paroma ulicami, cały PR prysł, a byłem w tej rzekomo "lepszej" części miasta, nie wiem co by było gdybym znalazł się w tej gorszej.
Co do Kebab House to gdy byłem tam po raz ostatni(Nawrot/Piotrkowska) to było tam względnie czysto, a było to jakiś miesiąc temu.
A ja bylem w zeszlym roku we Wroclawiu, Rynek jest piekny, dworzec PKP smierdzi a ulice niekiedy tak samo dziurawe jak w Lodzi i co z tego? Piszmy o Lodzi!
Nie chce uchodzic za pieniacza albo kogos kto lubi przesade. Zapraszam do wspomnianego Kebab House'u przy mojej nastepnej wizycie w Lodzi. Stawiam posilek/piwo, cokolwiek zechcesz i z przyjemnoscia, zeby nie byc goloslownym, wskaze opisane przeze nie minusy tego miejsca i pogadamy sobie co powinny byc a czego nie na Piotrkowskiej.
piob October 25th, 2008, 02:05 PM Stary ja tez kocham Lodz i do niedawna zlego slowa bym na nia nie powiedzial. Tyle, ze od dluzszego czasu mieszkam poza Lodzia - w Warszawie i pomimo mojego dystansu do stolicy, jej mieszkancow i panujacego tam klimatu, to musze to powiedziec: nasze miasto wyglada jak przegnita szopa, ktora sprawia wrazenie jakby sie zaraz miala rozpasc.
O, widzę że kolejny lokalny patriota z Warszawy nam się ujawnił, który zacięcie porównuje Łódź do stolicy. Teraz już przynajmniej wiem jak mam traktować Twoje posty.:)
ww_lodz October 25th, 2008, 02:08 PM @Panajotow: ja nie porównywałem Pietryny do Zachodniej, tylko napisałem, że po przejechaniu się Z. wejście na P. gasi moje złe emocje :P
Poza tym estetyka Piotrkowskiej ma się w najbliższej przyszłości poprawić [wymiana nawierzchni na granitową, ujednolicenie reklam, koziołkow, riksz etc.], więc ja jestem dobrej myśli.
Panajotow October 25th, 2008, 02:15 PM O, widzę że kolejny lokalny patriota z Warszawy nam się ujawnił, który zacięcie porównuje Łódź do stolicy. Teraz już przynajmniej wiem jak mam traktować Twoje posty.:)
Mozesz je traktowac tak surowo jak uznasz - Twoje prawo. Chce jedynie napisac, ze pewna dawka dystansu i spojrzenia z zewnatrz pomaga - nie szkodzi:). Nadal jestem wierny Lodzi, w przeciwienstwie do innych eks Lodzian, a obecnie Warszawiakow pelna geba;).
Wiesz moglbym dodac, ze jakis czas temu spedzilem kilka miesiecy w Luksemburgu - tego porownania Lodz nie chcialaby przezyc;)
piortek October 25th, 2008, 04:04 PM O Piotrkowskiej można dużo powiedzieć, ale niestety więcej złego niż dobrego. Brud jest na niej obecny, chociaż może trochę mniej niż kiedyś. Szczególnie dotyczy to bram, które dodatkowo straszą odrażąjącą wonią. Nadal straszy kilka obdrapanych kamienic. Nie trzeba być lokalnym anty/patriotą, żeby stwierdzić, że można lepiej i nawet w innych polskich miastach da się znaleźć tego przykłady.
19przemek91 October 30th, 2008, 10:08 AM Kontrasty z Pietryny
Podwórko przy Piotrkowskiej 114 ma gospodarza, co widać, natomiast posesja pod numerem 116 czeka na gospodarza
Jeden adres, dwa podwórka, dwa odmienne oblicza ulicy Piotrkowskiej. Pierwsze: zadbane, regularnie sprzątane i modernizowane. Drugie: nieremontowane od lat, z dziurawym chodnikiem i "efektownym" blaszakiem tuż przy dawnej synagodze. Tak w skrócie można opisać posesje przy ul. Piotrkowskiej 114/116.
- Ładnie będzie, teraz jest bałagan i brudno, bo trwa remont elewacji - zastrzega Elżbieta Gałecka, administrator posesji przy Piotrkowskiej 114. - To prywatna własność, więc robimy tyle, na ile pozwalają nam finanse. Zaczęliśmy od remontu wnętrz, teraz te lokale zarabiają na modernizację na zewnątrz.
W kamienicy są efektowne lokale na wynajem, to coś w rodzaju hostelu czy prywatnego hotelu. Chętnych nie brakuje. Brama na noc jest zamykana, wjazd mają tylko ci, którzy mają wyznaczone miejsca parkingowe. Posesja jest dokładnie sprzątana, o dziwo w bramie nie śmierdzi. W podwórku jest kilka lokali użytkowych, zamiast chodnika ułożono elegancką kostkę.
- Jak skończymy remont elewacji, dokończymy układanie kostki na całym podwórku. Teraz nie miało to sensu - mówi Elżbieta Gałecka.
Posesja sąsiednia - 116 - ma oddzielne wejścia, ale podwórko jest częściowo wspólne. Jego centralnym punktem jest galeria Atlas Sztuki. A tuż obok galerii stoi ohydny blaszany barak, ni to garaż, ni to kontener. Do kogo należy i kto pozwolił go tam ustawić? Nie wiadomo. Posesją zarządza wspólnota mieszkaniowa, ale kto dokładnie - nie sposób się dowiedzieć. W podwórku także są lokale użytkowe i te są odmalowane i estetyczne. Nie można tego powiedzieć o klatce schodowej prawej oficyny. Rozlatujące się schody, odpadające tynki, obraz nędzy i rozpaczy. Chodnik jest tak zniszczony i dziurawy, że można sobie na nim złamać nogę.
Zdaniem Elżbiety Gałeckiej, ulicy Piotrkowskiej najbardziej potrzebny jest dobry gospodarz, a także jasne przepisy, ułatwiające zarządzanie. Bo te zapisane w Kontrakcie dla Piotrkowskiej to nieporozumienie.
- Mamy reklamę od strony pasażu Schillera, zarobiła nam na remont elewacji - mówi Gałecka. - Teraz słyszę, że reklamy mają być zdjęte. To skąd mamy brać na utrzymywanie domów w dobrym stanie?
Inne zapisy w kontrakcie także uważa za chybione. Choćby ten o wymianie kostki na deptaku. - Za rok będzie wyglądała tak samo, bo nikt tam nie sprząta - wylicza Gałecka. - Dlaczego miasto nie potrafi wyrzucić z Piotrkowskiej lumpów, wysiadujących w bramach? Od tego należy zacząć, jeśli chce się mieć reprezentacyjną ulicę.
Co Państwo sądzą o Piotrkowskiej? Co trzeba zrobić, by ulica stała się reprezentacyjna?
Zapraszamy do dyskusji, na opinie czekamy również pod adresem m.pawlak@dziennik.lodz.pl
Zobacz także:
Piotrkowska lepi się od brudu
Handel uratuje nam Piotrkowską?
Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/57/40_916158_1_d_8534.jpg
lenin October 30th, 2008, 10:28 AM "- Mamy reklamę od strony pasażu Schillera, zarobiła nam na remont elewacji - mówi Gałecka. - Teraz słyszę, że reklamy mają być zdjęte. To skąd mamy brać na utrzymywanie domów w dobrym stanie?"
z czynszów skarbie..z czynszów!!../..co za kur...a ludzie porąbani!!!
19przemek91 October 30th, 2008, 05:27 PM Pietryna z nowymi tablicami
Ulica Piotrkowska ma stać się salonem Łodzi, dlatego ważne jest, aby na reprezentacyjnej ulicy było czysto, estetycznie i panował porządek. W tym celu do końca roku zostaną zainstalowane tablice adresowe i tablice z nazwami przy: ul. Piotrkowskiej, Kościuszki-Zachodniej, Sienkiewicza-Wschodniej, pl. Wolności.
Przypomnijmy, Sztab Piotrkowska przygotował kontrakt dla ulicy Piotrkowskiej. Jednym z jej postulatów było wprowadzenie od 18 sierpnia br. bezwzględnego zakazu parkowania na reprezentacyjnej ulicy, a od przyszłego roku Rada Miejska zgodziła się na zniesienie opłat za parkowanie w soboty. (J.Cz.)
19przemek91 November 4th, 2008, 08:42 AM Bez właścicieli nie ma Pietryny
Właściciele nieruchomości przy ulicy Piotrkowskiej chcą mieć decydujący głos w sprawie zmian, jakie czekają ulicę. Tam mieszkają, pracują i bardzo im zależy, by Pietryna była wizytówką miasta.
- Miasto powinno z nami konsultować swoje decyzje, bo to jedyna droga, by ulica wypiękniała - mówi Jerzy Zieliński, prezes zarządu nieruchomości Piotrkowska 116. - Nikt nie ma prawa nam niczego narzucać, bo jeśli się nie zgodzimy i uznamy pomysł za zły, władze nic nie zrobią.
Zieliński zaznacza, że podpisanego przez Sztab Piotrkowska kontraktu nie zna, więc nie chce go oceniać. Ale został zaproszony do magistratu na konsultacje.
- Chętnie się spotkam z wiceprezydentem Michalikiem i podzielę swoimi spostrzeżeniami - mówi.
Nieruchomością przy Piotrkowskiej 116 Zieliński zarządza - w imieniu wspólnoty - od trzech lat. Z dumą prezentuje co już udało się zrobić, by kamienice i ich otoczenie wyglądały przyzwoicie. Na początek wyremontowano bramę, bo to wizytówka. Później wymieniono okna na klatkach schodowych, wyremontowano część klatek i elewację oficyny. Wymieniono instalację elektryczną, są nowe rynny, właśnie trwa remont dachu.
- Podwórko wymaga wyłożenia kostką, ale przy skromnych środkach najpierw robię to co pilne - mówi Zieliński. - Staram się tak gospodarować, by dom był zadbany.
Nieruchomością zarządza wspólnota, ponad 40 proc. udziałów ma obywatel Francji. Powinien płacić wspólnocie swoją część, ale nie robi tego. Zadłużenie wynosi około 60 tys. zł.
- Sprawa trafiła do sądu, pełnomocnik właściciela przyznał, że jest dług - tłumaczy prezes Zieliński. - Mnie zależy, by go spłacił, wtedy będę mógł zaplanować więcej inwestycji.
Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
eSop November 4th, 2008, 06:42 PM Ciucholandy wychodzą z cienia. W Polsce jest ich już ponad 24 tys. Nowe otwierają się na prestiżowych ulicach wielkich miast. Wszystko dlatego, że coraz więcej Polaków kupuje w lumpeksach.
(...)
W lumpeksach kupują nie tylko ci, którzy chcą zaoszczędzić, ale również osoby zamożne.
Federacja Konsumentów szacuje, że już 1/3 Polaków powyżej 15. roku życia robi zakupy w lumpeksach. To około 10 mln osób - pisze gazeta.
Według gazety Polacy wiedzą czego szukać w second-handach. Elitę cenową stanowi Armani, Dolce&Gabana czy Chanel. To tzw. segment cream - ubrania z metkami kreatorów. Cena? 80 - 100 zł za sztukę. To 10 razy taniej niż w firmowym sklepie. Mniej wyszukane rzeczy można kupić na wagę. Klient nie znajdzie tu metek sławnych projektantów, ale trafiają się rzeczy takich firm jak H&M, KappAhl czy Marks&Spencer. Jeśli masz szczęście, zapłacisz za spodnie czy torebkę 2--3 razy taniej niż w sklepie.
Boom sprawił, że w ubiegłym roku import używanych ciuchów do Polski był 20 proc. większy niż cztery lata temu a lumpeksy powstają na prestiżowych ulicach jak Świętokrzyska, Chmielna czy Bracka w Warszawie - podsumowuje gazeta.
i kto tu narzekał na lumpeksy na Piotrkowskiej :D widzicie?! należymy do elity!
:lol:
J.T.Fly November 7th, 2008, 09:46 AM Witryny i reklamy na Piotrkowskiej do wymiany
http://img.naszemiasto.pl/grafika/nnm_DLodz_logo.gif
Z Piotrkowskiej znikną ohydne reklamy typu "koziołek", mocowane często... łańcuchami do koszy na śmieci. Ich miejsce zajmą stylizowane słupy, na których będą wywieszane reklamy firm ulokowanych w podwórkach.
- Przygotowaliśmy szczegółowy regulamin określający kolory elewacji budynków, reklam, ich rodzaje i wzory - mówi Marek Michalik, szef Sztabu Piotrkowska. - Nowe zasady będą też określać wystrój witryn sklepów i lokali gastronomicznych. Regulamin zacznie obowiązywać po zatwierdzeniu go przez radnych.
Co będzie dozwolone? Pastelowe kolory elewacji, sztalugi z wystawionymi menu restauracji czy kawiarni, ażurowe rolety antywłamaniowe. Zakazane? "Koziołki", reklamy pulsujące, umieszczane na latarniach, chorągiewki i reklamy dźwiękowe.
Nowe prawo będzie obowiązywać lokale komunalne, ale niektórzy właściciele nieruchomości już deklarują, że dostosują swoje lokale do nowego wystroju ulicy. Nieprzekonanych miasto będzie przekonywać. Do skutku.
Źródło: POLSKA Dziennik Łódzki
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/919629.html?pm_ses_id=9d7961d2d7d707b030af3439bcc396832
piortek November 7th, 2008, 11:50 PM ^^ Kiepsko skoro ma obowiązywać tylko lokale gminne. Przecież na prywatnych też dałoby się wywrzeć np. poprzez uwzględnienie strefy ochrony konserwatorskiej ulicy Piotrkowskiej albo przez opdowiedni wpis w planie miejscowym.
AntyLe25 November 8th, 2008, 01:38 AM to działa...idąc wieczorem Piotrkowską zauważyłem, że jest schludniej i wtedy sobie uświadomiłem, że brakuje tych okropnych reklam-stojaków i innych "dziadostw" na deptaku...to działa:banana:
19przemek91 November 8th, 2008, 12:46 PM Piotrkowskiej trzeba milionów, nie jałmużny
Konkurs dla właścicieli nieruchomości z ulicy Piotrkowskiej to nowy pomysł miasta na cywilizowanie ulicy. Do podziału jest 27 tys. zł, pieniądze będą przyznawane za najlepiej wyremontowaną kamienicę i najładniejszą wystawę.
Gmina Łódź jest właścicielem zaledwie 34 nieruchomości na odcinku Piotrkowskiej od placu Wolności do al. Piłsudskiego. Pozostałych 119 należy do wspólnot, spółdzielni mieszkaniowych, parafii, Skarbu Państwa i osób prywatnych. Zgodnie z prawem miasto nie może dotować nie swoich nieruchomości, ale właścicieli nie może też zmuszać, by domy remontowali. Konkurs ma właścicieli przekonać, że warto w budynki inwestować. Kłopot w tym, że kwota przeznaczona na nagrody jest mniej niż skromna.
- W tegorocznym budżecie większych pieniędzy nie wygospodaruję, ale za rok planuję znaczniejsze nagrody - mówi wiceprezydent Marek Michalik, szef Sztabu Piotrkowska.
Marek Michalik, szef Sztabu Piotrkowska, zapewnia, że w przyszłym roku nagrody wzrosną np. do 30 tys. zł za najlepiej wykonany remont. Ale to nadal będzie ledwie promil kosztów, jakie w taki remont trzeba zainwestować. Warto dodać, że 30 tys. zł już w tym roku na takie nagrody przeznaczył Piotrków Trybunalski. Budżet Łodzi jest znacznie większy, więc nie można właścicielom zaoferować więcej? Albo pomóc inaczej?
Miasto chciało zwolnić właścicieli z podatku od nieruchomości - na dwa lub trzy lata. Warunek do spełnienia był jeden: modernizacja budynku. Okazało się, że taka pomoc jest sprzeczna z prawem. Gmina co roku rozdziela też pieniądze na rewitalizację zabytków niebędących jej własnością, ale pieniądze rozchodzą się na obiekty sakralne. Poza tym co to jest 4 mln zł, skoro szacunkowy koszt remontu elewacji to 1,5 mln zł?
Łódź nie jest jedynym miastem, które ma problem ze zniszczonymi prywatnymi budynkami. Może warto brać przykład z Wrocławia, gdzie miasto regularnie dofinansowuje takie remonty. Pieniądze dostają wspólnoty na kamienice zabytkowe z przeznaczeniem na remonty elewacji: wymianę okien, dachu, detali. Wnioskujący o pomoc miasta muszą mieć 30 proc. kwoty, na jaką opiewa remont. Niektóre wspólnoty biorą na ten cel kredyty. W wyjątkowych wypadkach miasto sfinansuje całość, ale to pojedyncze przypadki. W tym roku Wrocław wyasygnował na ten cel 5,5 mln zł.
Co to znaczy "znaczniejsze nagrody"? Na razie nie wiadomo, bo pomysł nie został jeszcze dopracowany. Ale według wstępnych założeń, nagrody miałyby być trzy, do tego być może kilka wyróżnień. Zwycięzca zainkasowałby 30 tys. zł, zdobywca drugiego miejsca - 20 tys. zł. Bliżej nie są ustalone też kryteria konkursu. Nie wiadomo, czy chodzi tylko o ładną fasadę czy o całą nieruchomość. Pewne jest na razie to, że zachęta będzie marna.
Aby nie być gołosłownym, posłużymy się przykładami. Zabytkową kamienicę przy ul. Piotrkowskiej 96 miasto sprzedało w przetargu. Inwestor chce ją odrestaurować i zaadaptować m.in. na biura. Wstępny koszt inwestycji szacowany jest na bagatela 8,5 mln zł. Inny przykład, także budynku zabytkowego. Kamienicę przy ul. Nawrot 7 miasto zrewitalizowało z pomocą Unii Europejskiej. Kosztowało to 9,6 mln zł, ale z gminnego budżetu poszło na ten cel 2,4 mln.
Gmina rewitalizowała też własne budynki m.in. przy ul. Mielczarskiego. Kosztowało to około 1,5 mln (za jeden), ale to ceny sprzed dwóch, trzech lat. Zatem, jakim zastrzykiem finansowym dla właściciela będzie 30 tys. zł od gminy? Żadnym! Elżbieta Gałecka, administrator nieruchomości Piotrkowska 114, twierdzi, że na remont elewacji budynku "zarobiła" reklama, jaką wywiesza na kamienicy. Bo za wpływy z czynszów i wynajmu lokali wiele w budynku zrobić by się nie udało. Z nieustannymi brakami w stosunku do potrzeb boryka się też Jerzy Zieliński, prezes zarządu nieruchomości Piotrkowska 116. Tłumaczy, że jak w tym roku wyremontuje dach, nie wystarczy np. na klatkę schodową. Jaki z tego wniosek? Albo miasto da więcej, albo Pietryna będzie nadal zaniedbana.
Czyja jest nasza Piotrkowska?
Nieruchomości przy ulicy Piotrkowskiej mają wielu właścicieli, a większość nie należy do gminy. Z danych wydziału budynków i lokali magistratu wynika, że łącznie na odcinku od placu Wolności do al. Piłsudskiego są 153 nieruchomości. Tylko 34 należą do gminy, kolejnych 37 jest własnością wspólnot mieszkaniowych (z udziałem miasta). Pozostałe są parafii, osób prywatnych, spółdzielni mieszkaniowych, Skarbu Państwa, kilka ma wciąż nieuregulowaną własność. Do gminy należy też 105 lokali użytkowych przy Pietrynie (z wejściem od ulicy). Według raportu z 2007 r. przy deptaku 11 proc. lokali zajmowała gastronomia, 26. proc. sklepy odzieżowe.
Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
19przemek91 November 14th, 2008, 08:37 PM Pożegnanie z lumpeksem
Aleksandra Hac
W sobotę zakończy działalność Centrum Taniej Odzieży przy ul. Piotrkowskiej. Władze miasta wypowiedziały umowę najemcy, który bez ich wiedzy otworzył w lokalu sklep z używaną odzieżą.
Zabytkowa kamienica przy ul. Piotrkowskiej 53 została wzniesiona dla Hermana Konstadta w 1885 roku według projektu Juliusza Junga. Eklektyczna fasada budynku ma bogate zdobienia.
Kamienica jest własnością gminy, lokale użytkowe w jej parterze również. W jednym z nich kilka miesięcy temu najemca zmienił profil działalności. Ze sprzedaży strojów wizytowych i tkanin przerzucił się na handel odzieżą używaną.
Sklep pod numerem 53 nie jest jedynym przy ul. Piotrkowskiej, nad którym wisi duży żółty szyld z granatowym napisem "Centrum Taniej Odzieży". Kolejne można znaleźć pod numerem 7, 14, 18 czy 28.
Najemca otworzył w kamienicy Konstadta lumpeks nie pytając o zgodę urzędników. Gdyby to zrobił nie dostałby jej, ponieważ zgodnie z ustaleniami sztabu ul. Piotrkowskiej, który opracował strategię rozwoju ulicy, sklepy z używaną odzieżą powinny z niej zniknąć.
Marek Michalik, szef sztabu, zapowiedział wypowiedzenie umowy niepokornemu najemcy. Sobota jest ostatnim dniem, w którym może prowadzić swoją działalność w gminnym lokalu. - Jeśli po 15 listopada sklep będzie nadal działał, wystąpimy do sądu o zwrot lokalu - zapowiada Kajus Augustyniak, rzecznik prezydenta Łodzi.
Chociaż w sklepie handel trwa w najlepsze, a na witrynie kartek zapraszających do podobnych lokali nie brakuje, informacji o jego zamknięciu nie ma. Sprzedawczyni potwierdza jednak, że w przyszłym tygodniu lumpeks już zniknie.
Zlikwidować pozostałe z reprezentacyjnej ulicy będzie o wiele trudniej. Mieszczą się bowiem w prywatnych kamienicach.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
ww_lodz November 14th, 2008, 10:30 PM Super! :cheers:
Zniknął [?] też ten naprzeciwko McDonaldsa, tam gdzie była kiedys Bata; tzn. jest chyba generalny remont w srodku i wymieniaja okna/witryny. Wie ktos co bedzie po jego zakonczeniu? :)
19przemek91 November 16th, 2008, 04:32 PM Jałmużna nie uratuje nam Piotrkowskiej
Pomysłów, i to całkiem niezłych, na ratowanie ulicy Piotrkowskiej władzom Łodzi ostatnio nie brakuje. Także najnowszy - by nagradzać właścicieli nieruchomości za remont ich kamienic - zły nie jest. Ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach, a w tym konkretnym przypadku - w pieniądzach. Dokładnie: w ich braku. Bo reprezentacyjna ulica Łodzi potrzebuje przede wszystkim możnego i hojnego sponsora, a nie jałmużny, jaką oferują jej władze miasta.
Konglomerat własności
Problemem Piotrkowskiej nie jest brak gospodarza z prawdziwego zdarzenia, bo tych akurat jest wielu. Kłopotem nie jest także brak pomysłów na ucywilizowanie upadłej "wizytówki". Największy i na razie nie do pokonania problem głównej ulicy miasta to brak spójnego planu, skrzyknięcia pod jednym sztandarem wszystkich, którzy przy tej ulicy mieszkają, tworzą, pracują, wreszcie ją odwiedzają. Bo najdoskonalsze nawet pomysły okażą się niewypałami, jeśli miasto nie zachęci czy nie zaprosi (skutecznie!) do współpracy każdego, kto z ulicą ma cokolwiek wspólnego. Parafrazując Boya-Żeleńskiego: "w tym cały jest ambaras, by wszyscy chcieli naraz".
Dlaczego to takie ważne? Bo Pietryna tak naprawdę nie jest ani miejska, ani prywatna, ani państwowa. Odcinek od placu Wolności do al. Piłsudskiego, czyli ten, który miasto chce ratować, liczy 153 posesje, z czego zaledwie 34 należą do miasta! Kolejnych 37 jest w zarządzie wspólnot mieszkaniowych, a pozostałe 82 to własność spółdzielni mieszkaniowych, osób prywatnych, parafii i Skarbu Państwa. Kilka ma nadal nieuregulowany status prawny, a dokładnie - spadkobiercy w dokumentach figurują, ale nie wiadomo, gdzie ich szukać i czy kiedykolwiek się po swoje zgłoszą. Właśnie ten konglomerat własności powoduje, że Piotrkowska jest antywizytówką Łodzi, bo niby kto ma ją ratować?
Władza niewiele może
Władze Łodzi, powołując Sztab Piotrkowska, popełniły poważny błąd - nie dopilnowały, by w obradach brali udział jeśli nie wszyscy, to chociaż większość właścicieli. A bez nich żadne zmiany w lokalnym prawie nie mają sensu. Bo każda decyzja narzucona uchwałą rady miasta dotyczy tylko i wyłącznie nieruchomości komunalnych, czyli ułamka całości. Marek Michalik, szef Sztabu Piotrkowska, doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Pytany, co zamierza zrobić, by zachęcić prywatnych właścicieli np. do odmowy wynajmowania lokali użytkowych sklepom z używaną odzieżą - odpowiada: negocjować i prosić. Identycznych odpowiedzi udziela też na pytania o wygląd witryn sklepowych, nielegalnych reklam czy wreszcie zaniedbanych elewacji kamienic. Co prawda zaraz dodaje, że cały czas nawiązuje kontakty z poszczególnymi właścicielami, a ci deklarują współpracę, ale to stanowczo za mało.
Każda wspólnota, spółdzielnia czy osoba prywatna, mając do wyboru: regularny i wysoki czynsz ze strony niepożądanego najemcy albo niższy i bez pewności, że będzie płacony na czas od pożądanego - wybierze tego pierwszego, nie oglądając się na politykę i sugestie władz miasta. Bo prywatny właściciel żyje z tego, co zarobi na budynku: czynszach, wynajmie lokali użytkowych, reklamach. Z tych środków finansuje także bieżące naprawy, mniejsze lub większe remonty. Władza niewiele może właścicielom narzucić. W szczególności nie może zmusić kamienicznika, by swoją własność remontował, regularnie czyścił, sprzątał itp.
Naśladujmy Wrocław
Trzeba przyznać, że miasto próbuje to zaniedbanie wobec właścicieli naprawić, ale... zapisany w Kontrakcie dla Piotrkowskiej program ulg w podatku od nieruchomości na dwa lub trzy lata (w zamian za remont elewacji budynku) okazał się sprzeczny z prawem. Takie są opinie ekspertów, którzy jednym głosem twierdzą: tego rodzaju pomoc publiczna jest niedozwolona.
Teraz z kolei miasto chce nagradzać za remonty budynków (wybierając najlepszy w roku) i wygląd witryn. Na pierwsze zadanie w tym roku ma być przeznaczone 20 tys. zł, a na drugie - 7 tys. zł. Kwoty są śmiesznie niskie, biorąc pod uwagę, że koszty takich remontów liczy się w setkach tysięcy, jeśli nie w milionach złotych!
Przykład? Kompleksowy remont wraz z adaptacją na biura zabytkowej nieruchomości przy Piotrkowskiej 96 prywatny inwestor (miasto sprzedało budynek) oszacował na 8,5 mln zł. I co, skusi się niechby nawet na 30 tys. zł nagrody od miasta? Szczerze wątpię. Co zatem można zrobić? Poszukać dobrych przykładów z innych dużych miast kraju, które również mają kłopoty z zabytkowymi, ale zrujnowanymi budynkami w swoich centrach.
Doskonałym wzorem do naśladowania jest Wrocław. Tam zastosowano dwa rozwiązania, które "uwolniły" miasto od szpecących ruder. Kamienice wokół rynku miasto zwyczajnie odkupiło od właścicieli, a później na własny koszt wyremontowało. Efekt jest piorunujący: każda kamieniczka jest tam jak nowa; mało tego, miejskie służby dbają, by efekty remontu nie zniknęły pod miejskim kurzem i brudem. Oczywiście nie stało się to w ciągu roku czy dwóch, wymagało odpowiednich wyrzeczeń, ale skutek naprawdę imponuje.
Oczywiście miasto nie może być właścicielem wszystkich nieruchomości, dlatego znalazło sposób, by wyciągnąć pomocną dłoń do właścicieli. Od ubiegłego roku, decyzją radnych, współfinansuje remonty nie swoich budynków. Pomoc gminy pokrywa aż 70 procent kosztów remontu - dotyczy to jednak tego, co widać z zewnątrz: wymiany okien, drzwi, remontu dachu, odtwarzania detali, malowania elewacji itp. Pozostałe 30 procent muszą wygospodarować właściciele, np. wspólnoty mieszkaniowe. W tym roku w budżecie Wrocławia przeznaczono na ten cel 5,5 mln zł. Potrzeby są większe, ale tak naprawdę nie wiadomo, czy wszyscy chętni skorzystają. W ubiegłym roku kilku wspólnotom nie udało się skompletować dokumentów, rozstrzygnąć na czas przetargów, zdarzały się też niedoszacowane koszty remontów.
Podobne rozwiązania stosują z powodzeniem Gdańsk, Sopot i Gdynia. Poznań zaryzykował i inwestuje w kompleksowe remonty (od piwnic po dach) zabytkowych kamienic, należących do miasta. Skąd bierze pieniądze? Pożycza z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, resztę dokłada z budżetu. Do 2009 r. ma wydać na ten cel 25 mln euro; 12 mln euro pochodzi z pożyczki. Wyremontowane mieszkania w kamienicach miasto korzystnie sprzedaje, a pieniądze przeznacza na... następne remonty.
Pomoc więcej niż skromna
Tymczasem Łódź nie dba nie tylko o właścicieli nieruchomości, ale też o własne budynki. W budżecie gminy na ten rok nie ma pozycji "remonty domów przy Piotrkowskiej". Nie słychać także, by taka lub podobna pozycja znalazła się w przyszłorocznym budżecie. Jedyne co jest robione to bieżące naprawy, niezmieniające ani wyglądu budynków, ani ich stanu.
Właściciele nieruchomości teoretycznie mogą ubiegać się o dotacje od miasta. Co roku wydzielany jest fundusz remontowy na zabytki niebędące własnością miasta. W ubiegłym roku rozdzielono 3 mln zł, w tym roku - 4 mln zł. Tylko co z tego, skoro w tym roku na 19 zgłoszeń tylko cztery dotyczyły budynków niesakralnych? I oczywiście pomoc była więcej niż skromna, bo jak rozdzielić 4 mln zł, skoro potrzeby są kilkakrotnie większe?
Władze Łodzi, chcąc ratować Piotrkowską, mają jedno wyjście: muszą znaleźć w budżecie pieniądze, które wspomogą właścicieli nieruchomości. Bez udziału i zaangażowania kamieniczników Piotrkowska jest skazana na zagładę.
Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
ww_lodz November 17th, 2008, 09:35 PM Zniknął [?] też ten naprzeciwko McDonaldsa, tam gdzie była kiedys Bata; tzn. jest chyba generalny remont w srodku i wymieniaja okna/witryny. Wie ktos co bedzie po jego zakonczeniu?
Ten lokal został podzielony na dwie części; w mniejszej jest już bank :bash:
W większej calyczas trwa remont, moze jednak bedzie sklep :|
Lumpeks przy Piotrkowskiej 53 dzisiaj był otwarty w najlepsze :bash:
piortek November 19th, 2008, 12:43 AM Ten lokal został podzielony na dwie części; w mniejszej jest już bank :bash:
A kiedyś był ładny sklep Baty :ohno: W innych miastach możliwe są ich sklepy na głównych ulicach, ale jak widać nie w Łodzi. Tylko po co tam wymieniają witryny, przecież jeszcze po Bacie były tam całkiem porządne z metalowymi ramami. A tak tylko bardziej unaocznią rozdwojenie lokalu i zyskamy kolejny niespójny, pozaklejany i odpychający parter na Piotrkowskiej.
HuBar November 19th, 2008, 09:26 AM http://img.naszemiasto.pl/grafika/nnm_DLodz_logo.gif Co z kioskami na Piotrkowskiej?
Miasto chce likwidować kioski z fast foodami i tanią odzieżą na ulicy Piotrkowskiej. Ale nie wiadomo, na jakiej podstawie i czy na pewno ma do tego prawo.
Chodzi o 18 budek, które stoją na odcinku od placu Wolności do al. Piłsudskiego. W założeniach nowelizacji lokalnego prawa zapisano, że prowadzący działalność w kioskach dostaną od miasta propozycje innych lokali poza Piotrkowską. Ale radni chcą wiedzieć, dlaczego miasto zmusza przedsiębiorców do zmiany miejsca pracy. Czy sprawdziło ważność umów dzierżawy kiosków lub terenu, na którym stoją?
Na żadne z tych pytań nie uzyskali odpowiedzi, dlatego zapowiedzieli, że uchwały nie poprą. Sami właściciele kiosków także nie chcą się na to zgodzić. Argumentują, że poza Piotrkowską nie zarobią na życie. Proponują, by miasto określiło, jak mają te kioski wyglądać. Chętnie się dostosują.
(mp.) - POLSKA Dziennik Łódzki (http://www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/924165.html)
mchz November 19th, 2008, 10:57 AM Ktorzy to radni?
ww_lodz November 19th, 2008, 03:25 PM Ci zidioiociali :bash:
19przemek91 November 19th, 2008, 03:27 PM Ktorzy to radni?
Pewnie Ci z lewicy
ww_lodz November 19th, 2008, 03:29 PM Z tym pajacem, Jońskim na czele
ZSB November 19th, 2008, 05:01 PM Z tym pajacem, Jońskim na czele
Dokładnie oni właśnie.
To takie małe memento dla tych, którzy myślą, że się coś zmieniło w myśleniu tej zjebuciałej lewicy i chcieliby na ich kandydata w którychkolwiek nadchodzących wyborach zagłosować....
J.T.Fly November 19th, 2008, 05:09 PM Jako były wyborca lewicy mogę Cię zapewnić, że po dogłębnej obserwacji działań radnego Jońskiego na pewno nie przyłożę swojego głosu do ponownego wyboru jego albo ktoregokolwiek z jego radosnych kolegów ;)
ZSB November 20th, 2008, 01:09 AM Jako były wyborca lewicy mogę Cię zapewnić, że po dogłębnej obserwacji działań radnego Jońskiego na pewno nie przyłożę swojego głosu do ponownego wyboru jego albo ktoregokolwiek z jego radosnych kolegów ;)
Dzięki ;)
marzec November 20th, 2008, 12:07 PM http://img.naszemiasto.pl/grafika/nnm_DLodz_logo.gif Co z kioskami na Piotrkowskiej?
Miasto chce likwidować kioski z fast foodami i tanią odzieżą na ulicy Piotrkowskiej. Ale nie wiadomo, na jakiej podstawie i czy na pewno ma do tego prawo.
Chodzi o 18 budek, które stoją na odcinku od placu Wolności do al. Piłsudskiego. W założeniach nowelizacji lokalnego prawa zapisano, że prowadzący działalność w kioskach dostaną od miasta propozycje innych lokali poza Piotrkowską. Ale radni chcą wiedzieć, dlaczego miasto zmusza przedsiębiorców do zmiany miejsca pracy. Czy sprawdziło ważność umów dzierżawy kiosków lub terenu, na którym stoją?
Na żadne z tych pytań nie uzyskali odpowiedzi, dlatego zapowiedzieli, że uchwały nie poprą. Sami właściciele kiosków także nie chcą się na to zgodzić. Argumentują, że poza Piotrkowską nie zarobią na życie. Proponują, by miasto określiło, jak mają te kioski wyglądać. Chętnie się dostosują.
(mp.) - POLSKA Dziennik Łódzki (http://www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/924165.html)
Po co likwidować budy. Syf w mieście to ujemne punkty dla ekipy kropiwnickiego czyli plusy dla kolesi z POlewicy. Czyli im gorzej tym lepiej :down:
19przemek91 November 25th, 2008, 04:41 PM Przywróćmy blask Pietrynie
Na ulicy Piotrkowskiej wprowadzana jest jednolita numeracja, znikają obskurne witryny sklepów, krzykliwe i nielegalne reklamy, koślawe numeracje – być ładnie i estetycznie. Takim pomysłem na Pietrynę jest konkurs „Przywrócimy blask Piotrkowskiej”. Jego celem jest wybranie najlepiej zagospodarowanej witryny oraz najlepiej wykonanego tegorocznego remontu budynku na odcinku od pl. Wolności do al. Piłsudskiego.
Karty zgłoszeniowe dostępne są już na stronie www.uml.lodz.pl. Zgłoszenia wraz z opisem i zdjęciem elewacji lub witryny należy złożyć do 5 grudnia w kancelarii Wydziału Planowania Przestrzennego i Ochrony Zabytków Urzędu Miasta Łodzi (ul. Piotrkowska 104, III piętro p. 360) w godzinach pracy urzędu. Zwycięzca w kategorii „witryna roku” otrzyma 2,5 tys. zł, a w kategorii „elewacja roku” – 15 tys. zł.
Celem konkursu jest propagowanie ulicy Piotrkowskiej jako reprezentacyjnego fragmentu miasta Łodzi oraz mobilizacja mieszkańców, przedsiębiorców i instytucji do podejmowania prac związanych z podniesieniem walorów estetycznych budynków i witryn. Rozpisanie konkursu jest jednym z działań zapisanych w „Kontrakcie dla ulicy Piotrkowskiej”. (J.Cz.)
K.Lodz November 25th, 2008, 08:36 PM Po co likwidować budy. Syf w mieście to ujemne punkty dla ekipy kropiwnickiego czyli plusy dla kolesi z POlewicy. Czyli im gorzej tym lepiej :down:
Może po prostu można zaprojektować ładną budkę (tak jak te meble miejskie na przebudowę placu wolności).
Jak budki będą estetyczne tzn. ze zdobieniami, w ładnych kolorach to będzie git. To samo z kioskami. :-)
mari00 November 26th, 2008, 06:56 PM Do końca niepotwierdzone ale w najbliższym czasie nie otworzy się restauracja Bierhalle Piotrkowska, oraz zostanie zamknięta Funaberia.
ww_lodz November 26th, 2008, 07:13 PM Powody znasz? Nawet niepotwierdzone :>
mari00 November 26th, 2008, 07:23 PM Co do powodów to dokładnie nie wiem (jutro się dowiem), kolega pracujący w Bierhalle w Manu powiedział mi, że zwolnił się albo zwolniono kierownika oraz kelnerów. Co do Funaberii to info od znajomego ochroniarza.
Marceli Szpak November 26th, 2008, 08:43 PM Do końca niepotwierdzone ale w najbliższym czasie nie otworzy się restauracja Bierhalle Piotrkowska, oraz zostanie zamknięta Funaberia.
Za to bary w Porcie(IKEA) Łódź będą pękały w szwach
19przemek91 November 27th, 2008, 04:03 PM Nagrody dla kamieniczników
Do 5 grudnia miasto czeka na zgłoszenia właścicieli sklepów i kamienic z ulicy Piotrkowskiej, chcących wziąć udział w konkursie na najładniej zagospodarowaną witrynę i wzorowo zrobiony remont elewacji. Laureat w kategorii "witryna roku" dostanie od miasta 2,5 tys. zł, a "elewacji roku" - 15 tys. zł. Zgłoszenia z opisem i dołączonymi zdjęciami przyjmowane są w kancelarii wydziału planowania przestrzennego i ochrony zabytków magistratu, ul. Piotrkowska 104, III piętro, pok. 360.
(mp.) - POLSKA Dziennik Łódzki
J.T.Fly December 1st, 2008, 08:43 PM Będzie więcej płotków dla drzewek
http://img.naszemiasto.pl/grafika/nnm_ExIllustr_logo.gif
Przy ul. Piotrkowskiej w listopadzie kilka instytucji ufundowało gustowne rusztowanie chroniące drzewko. Miejmy nadzieję, że pojawi się więcej takich osłon.
http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/d1/40_929113_1_d_5429.jpg
Źródło: Express Ilustrowany
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/929113.html
Ktoś wie coś więcej?
ww_lodz December 1st, 2008, 08:50 PM o jaaa... cool :D
ja widzialem chyba przy maku przy Pasażu Schillera owiele nizsza, ale tez czarna.
nie wiem, czy to ta sama inwestycja [?]
ww_lodz December 10th, 2008, 07:15 PM Na witrynie Esplanady jest wywieszona oferta: 'Sylwester w Esplanadzie'
Jeżeli info o nielikwidacji Esplanady sie potwierdzi, to bedzie to kolejny njus roku, a przynajmniej miesiaca ;)
http://www.esplanada.pl/esplanada2008.jpg
Panajotow December 10th, 2008, 09:12 PM o jaaa... cool :D
ja widzialem chyba przy maku przy Pasażu Schillera owiele nizsza, ale tez czarna.
nie wiem, czy to ta sama inwestycja [?]
Ale to nie jest pomyl miasta? Szkoda, ze miasto po prostu nie zainstaluje takich "ochraniaczy" wzdluz calej ulicy...chyba wyszloby w sumie taniej...
Wituł December 11th, 2008, 10:12 AM Chciałbym wiedzieć, ile dokładnie rodzajów tego typu instalacji przewiduje Urząd Miasta Łodzi oraz czy przekroczy ona 27 rodzajów, czyli czy pobije rekord koszy na śmieci?
no wiesz, jeszcze pewnie w okolicach Piłsudskiego pokażą się białe, plastikowe ochraniacze, nawiązujące do okolicznych budek z zapiekankami :/
Depeche December 11th, 2008, 10:24 AM Więcej tego żelastwa, niż drzewka... No, ale jeśli to konieczne, żeby to drzewko jakoś przetrwało, mogą być.
mari00 December 18th, 2008, 09:57 PM Jeżeli info o nielikwidacji Esplanady sie potwierdzi, to bedzie to kolejny njus roku, a przynajmniej miesiaca ;)
Potwierdzi się, Bierhalle nie jest zainteresowane(narazie) otwieraniem lokalu na Pietrynie.
druDru December 18th, 2008, 10:11 PM Prawdę rzekłszy, baaardzo rzadko widziałem jakichkolwiek klientów w Esplanadzie...
ww_lodz December 18th, 2008, 10:12 PM Do sklepów Diesla czy Lacosta tez nie wala tłumy, ale co z tego?
Musi sie im opłacac ;)
dawidny December 18th, 2008, 10:26 PM Będzie więcej płotków dla drzewek
http://img.naszemiasto.pl/grafika/nnm_ExIllustr_logo.gif
Przy ul. Piotrkowskiej w listopadzie kilka instytucji ufundowało gustowne rusztowanie chroniące drzewko. Miejmy nadzieję, że pojawi się więcej takich osłon.
http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/d1/40_929113_1_d_5429.jpg
Źródło: Express Ilustrowany
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/929113.html
Ktoś wie coś więcej?
Marzy mi się coś więcej niż tylko jedno drzewko, a kompleks działań przywracających zieleń na Pietrynie i w ogóle w centrum
http://susty.tv/image/tree-sapling-sidewalk-well-parking-meter-buildings-new-york-city-street-million-trees-nyc-sustainability-go-green-photo.jpg
http://www.streetsblog.org/wp-content/uploads/2007/12_03/houston_trees.jpg
http://www.streetsblog.org/wp-content/uploads/2006/09a/paris_separate_from_traffic.jpg
http://www.streetsblog.org/wp-content/uploads/2006/09a/parkingsquat2.JPG
http://weblogs.amny.com/entertainment/urbanite/blog/manhattan/
www2.pps.org/news/swcat/5654
http://www2.pps.org/file-storage/view/Copenhagen_retail_street.jpg
i ścieżki w śródmiejskich traktach
http://www.streetsblog.org/wp-content/uploads/2007/04_30/First_Ave_Bike_Lane.jpg
http://www.streetsblog.org/wp-content/uploads/2008/01_07/2ndave_002.jpg
http://www.streetfilms.org/
http://www.streetsblog.org/
http://www2.nycstreets.org/lessons/photo-view.php?id=16
http://www2.nycstreets.org/lessons/photo.php
andrew100 December 18th, 2008, 10:47 PM Ja byłem trzy razy w Esplanadzie, świetne miejsce, spotkałem tam nawet Andrzeja Grabowskiego : >
ww_lodz December 19th, 2008, 08:00 PM Wrocilem wlasnie z swiatecznych zakupów z Piotrkowskiej i pod numerem 35 [chyba] otwierają nowy outlet Lee [Cooper], Wrangler etc. Szkoda tylko, ze nawet jak na outlet witryna jest beznadziejna [loga firm porozklejane na calej szybie...]
19przemek91 December 23rd, 2008, 09:34 PM Dodali blasku Piotrkowskiej
wiol
Najpiękniejszą wyremontowaną w tym roku elewację kamienicy można podziwiać przy ul. Piotrkowskiej 145. Warto zatrzymać się też przed sklepem jubilera pod numerem 46 i popatrzeć na najlepszą witrynę 2008 roku.
We wtorek rozstrzygnięto o konkurs "Przywracamy blask Piotrkowskiej" o Nagrodę Prezydenta Miasta. Konkurs ma docenić właścicieli, który wkładają pieniądze i serce, by ich nieruchomość była godna ulicy Piotrkowskiej.
Nagrodę w kategorii Elewacja Roku dostał Mariusz Kraszewski, współwłaściciel kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 145. Jury doceniło odtworzenie detalu architektonicznego, kolorystykę i przywrócenie dawnego wyglądu fasady zabytkowemu budynkowi. Właściciel przyznał, że remont elewacji kamienicy to duży wydatek. - Kosztował 130 tys. zł nie licząc wymiany okien. Z ciężkim sercem się wydaje te pieniądze, ale jest efekt - mówi Mariusz Kraszewski, który obserwuje, że łodzianie często zatrzymują się przed jego kamienicą i podziwiają. Właściciel korzystał z pomocy pracowni architektonicznej braci Filipowiczów i firmy wykonawczej Art. Deco. Prezydent uhonorował go nagrodą w wysokości 15 tys. zł.
Wyróżnienie w kategorii Elewacja Roku otrzymały kamienica przy ul. Piotrkowskiej 114 i Piotrkowskiej 17.
Za najpiękniejszą witrynę uznano tę przy ul. Piotrkowskiej 46 należącą do Salonu Adrian (sklep jubilerski). "Rekonstrukcja drewnianej witryny została wykonana w zgodzie z zasadami sztuki konserwatorskiej, dzięki czemu przyczyniła się do podkreślenia walorów zabytkowych kamienicy" - napisało jury w uzasadnieniu. Nagrodę odbierał Artur Pleskowicz. - Został przywrócony przedwojenny charakter witryny. Są dwa wielkie okna, a każda szyba waży 400 kg. Projekt był uzgadniany szczegółowo z urzędem miasta - mówi laureat.
Wyróżnienia w tej kategorii otrzymali także właściciele sklepów: odzieżowego Lola (Piotrkowska 59) i Pizzerii Presto (Piotrkowska 142). Do konkursu zostały zgłoszone 32 witryny i elewacje.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
zasina December 24th, 2008, 01:04 AM ...
Nagrodę w kategorii Elewacja Roku dostał Mariusz Kraszewski, współwłaściciel kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 145. Jury doceniło odtworzenie detalu architektonicznego, kolorystykę i przywrócenie dawnego wyglądu fasady zabytkowemu budynkowi. Właściciel przyznał, że remont elewacji kamienicy to duży wydatek. - Kosztował 130 tys. zł nie licząc wymiany okien. ...
Myślałem, że jest to kosztowniejsze :)
ww_lodz December 24th, 2008, 01:14 AM Ja też, szczególnie, że doswiadczone osoby z tego forum wspominaly o 1-2 mln ;o
yarro December 24th, 2008, 02:14 AM Myślałem, że jest to kosztowniejsze :)
Nie liczac wymiany okien... :ohno:
zasina December 24th, 2008, 03:57 AM Nie liczac wymiany okien... :ohno:
Wiem, zacytowałem właśnie ten fragment ;)
19przemek91 December 24th, 2008, 01:00 PM Jak mówiłem, że 250 tysięcy to max, to mnie obśmialiście :P
19przemek91 December 24th, 2008, 01:11 PM Miasto przyznało nagrody za najładniejszą witrynę i elewację na Piotrkowskiej
http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/3c/40_939966_1_d_2868.jpg
Elewacja kamienicy przy Piotrkowskiej 145 i witryna salonu jubilerskiego przy Piotrkowskiej 46 okazały się najlepsze w pierwszym miejskim konkursie "Przywróćmy blask Piotrkowskiej". Nagrody dla zwycięzców fundowało miasto, za elewację - 15 tys. zł, a za witrynę - 2,5 tys. zł.
Salon jubilerski Adrian - najładniejsza witryna
- Taki remont to duży wydatek, ale zysk iluzoryczny, dlatego z ciężkim sercem wydawaliśmy pieniądze - komentował Mariusz Kraszewski, współwłaściciel kamienicy przy Piotrkowskiej 145. - Nagroda nas cieszy, premia trochę nam zrekompensuje wydatki, ale to kropla w morzu potrzeb.
Kapituła konkursowa w uzasadnieniu nagrody podkreśliła staranność w odtwarzaniu detali, przywrócenie kamienicy dawnej świetności oraz eklektycznego charakteru. Kraszewski zaznaczył, że remont, bez wymiany okien, kosztował 130 tys. zł.
- Wolelibyśmy inną pomoc od miasta, ulgi podatkowe albo ułatwienia w załatwianiu formalności administracyjnych przy remoncie właśnie - dodał Mariusz Kraszewski.
Najładniejszą witrynę ma salon jubilerski Adrian przy Piotrkowskiej 46. Jury konkursowe doceniło rekonstrukcję drewnianej witryny zgodnie z wytycznymi konserwatora zabytków. Podkreśliło też, że to jedna z niewielu oryginalnych witryn z dawnych lat.
- Zostaliśmy nagrodzeni za wypełnienie wszystkich wymogów magistratu. Nawet klamka musiała być odpowiednia - mówi Arkadiusz Majsterek, właściciel salonu.
Nagrodę w wysokości 2,5 tys. zł właściciel salonu uznał za symboliczną. Ale dodał, że być może zmobilizuje się teraz magistrat i odnowi elewację budynku, bo jego wygląd pozostawia, delikatnie mówiąc, wiele do życzenia.
Wyróżnienia dostały witryny sklepu odzieżowego Lola przy Piotrkowskiej 59 i pizzerii Presto przy Piotrkowskiej 142 oraz elewacje budynków przy Piotrkowskiej 114 i Piotrkowskiej 17.
Konkurs na najładniej odnowioną elewację kamienicy przy Piotrkowskiej oraz najciekawszą witrynę lokalu użytkowego miasto zorganizowało po raz pierwszy. Pomysł narodził się podczas obrad Sztabu Piotrkowska, chodziło o zachętę dla właścicieli budynków i sklepów, by starali się upiększać Pietrynę. Inna pomoc, np. zniżki podatkowe, okazały się niezgodne z prawem.
Od początku wątpliwości budziła jednak kwota przeznaczona na nagrody, raptem 17,5 tys. zł. W tegorocznym budżecie nie dało się wygospodarować więcej, ale sami właściciele nieruchomości mówią, że tak skromne premie ich nie zachęcą. Nie wiadomo, ile miasto chce przeznaczyć na ten cel w roku przyszłym, bo takiej pozycji w projekcie budżetu na 2009 rok nie ma.
Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
19przemek91 December 30th, 2008, 01:01 PM Świetlne gabloty na Piotrkowskiej
Do końca czerwca na samym środku deptaka ul. Piotrkowskiej - na osi jezdni - stanie 50 tzw. citylightów, czyli dużych podświetlonych gablot (1,2 x 1,8 m), w których będą wystawiane prace łódzkich artystów i prezentowane zabytki Łodzi i regionu. Miasto wyda na to 600 tys. zł.
- Staramy się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury i jest to jedno z działań, aby ten tytuł zdobyć. Citylighty będą na osi ulicy Piotrkowskiej do czasu rozłożenia ogródków, a latem staną w pasażach - mówi Włodzimierz Tomaszewski, wiceprezydent Łodzi.
(msm) - Express Ilustrowany
ww_lodz December 30th, 2008, 04:09 PM Wlasnie wrocilem z Pietryny, ludziiiiii mnostwo :D Ruszylismy na wyprzedaze :)
J_B December 30th, 2008, 05:17 PM Jak wszędzie w sklepach :)
ww_lodz December 31st, 2008, 02:24 AM ^^ Taki okres ;)
A wiecie moze na jaka ulice wynioslo sie Boston Cafe?
Wituł December 31st, 2008, 10:05 AM Też mi się bardzo podoba, jednak była odremontowana już rok temu. mam nadzieję że za rok nie nagrodzą kamienicy wyremontowanej przed trzema laty.. z drugiej strony za mało jest odnawianych aby co roku można było nagradzać najświeższe realizacje:sleepy:
Courtsidelive January 1st, 2009, 02:29 AM ww_lodz,
Outlet o którym mowisz to nowa lokalizacja sklepu vis a vis pasażu Rubinsteina.
A Boston przeniósł się chyba na 6 sierpnia. W każdym bądź razie gdzieś mi mignęło i chyba właśnie tam :)
Btw, jeżeli znajdziesz daj znać - też lubiłem to miejsce.
mirandaPRIESTLY_PL January 2nd, 2009, 12:13 AM Heh, pierwsze miejsce jakie polubilam po przeprowadzce do Łodzi ;)
Szkoda, ze tak duzo szmateksow i outletow :(
Courtsidelive, nie wiesz co bedzie po tym outlecie?
miro January 2nd, 2009, 12:25 AM witamy kolejna łodzianke na forum :D
Wesoły Romek January 2nd, 2009, 03:29 PM „Magiczna, jedyna łódzka Pietryna”
To hasło promujące ulicę Piotrkowską zwyciężyło w konkursie zorganizowanym przez radio Eska Łódź, Vox i UMŁ. Przez tydzień pilotażowej zabawy na najlepszy slogan związany z najsłynniejszą łódzką ulicą słuchacze nadesłali 26 propozycji. Dyplomy oraz firmowe gadżety organizatorów laureatom wręczyli: wiceprezydent Łodzi Mirosław Wieczorek oraz Tomasz Rosset, dyrektor radia Eska.
- Dobre hasło będzie nam pomagało w pracach sztabu Piotrkowska – mówił wiceprezydent, który od nowego roku kieruje jego pracami.
Zbigniew Marusik, laureat konkursu, mówił, że wymyślenie hasła nie sprawiło mu kłopotu, bo Piotrkowska jest dla niego naprawdę magiczna i naprawdę jedyna: „Po prostu taka jest”. I choć nie bywał w świecie, nie oglądał innych ulic wie, że nie ma takiej drugiej. W nagrodę będzie mógł zwiedzić ulicę Piotrkowską z przewodnikiem.
Drugie zwycięskie hasło: „Łódź Piotrkowską płynie, Łódź z Piotrkowskiej słynie” wymyśliła Karolina Jagiełło, a trzecie: „Ulic jest wiele, Piotrkowska jest tylko jedna” – Ilona Gierczak.
Organizatorzy podkreślali, że był to pilotażowy konkurs. A każde takie przedsięwzięcie może zrodzić wiele nowych haseł i będzie szansą na to, aby po raz kolejny ożywić ideę pozytywnego myślenia o Pietrynie. (zok)
www.uml.lodz.pl
...
andrew100 January 2nd, 2009, 04:51 PM Wg. Mnie remont Piotrkowskiej Powinni zacząć od Pl. Wolności i to powinno być takimi etapami:
- Remont Pl. Wolności i Kamienic wokół niego.
- Remont Ratusza.
a)Również i to jest oczywiste usunięcie bud, które stoją obok.
- Remont Kościoła(miasto powinno wg. mnie to dofinansować).
a)Wyremontować ten a'la placyk przed kościołem, teraz tam stoją powyginane żółte słupki i są nie równe płyty chodnikowe.
- Remont kamienic i wymiana nawierzchni na odcinku Pl. Wolności - Próchnika/Rewolucji.
I podobnymi etapami remont dalszych odcinków.
19przemek91 January 2nd, 2009, 09:19 PM Wymyśl hasło dla Piotrkowskiej
kwinto
"Magiczna, jedyna, łódzka Pietryna" - takie hasło reklamowe zwyciężyło w pierwszym etapie konkursu Sztabu Piotrkowska
Ulica Piotrkowska poszukuje swojego hasła
"Magiczna, jedyna, łódzka Pietryna" - takie hasło reklamowe zwyciężyło w pierwszym etapie konkursu zorganizowanego przez Sztab Piotrkowska
Teraz urzędnicy ze sztabu mają nadzieję, że do zabawy na wymyślenie hasła promującego reprezentacyjną ulicę miasta włączą się inne media. Pierwszy krok zrobiło Radio Eska i Vox. Przez tydzień słuchacze mogli nadsyłać slogany związane z Piotrkowską. W sumie było 26 propozycji. Wczoraj wiceprezydent Mirosław Wieczorek i Tomasz Rosset, dyrektor Eski, wręczyli laureatom pamiątkowe dyplomy i gadżety. Najlepsza hasło - ich zdaniem - wymyślił Zbigniew Marusik: "Magiczna, jedyna, łódzka Pietryna". - Wpadło mi do głowy i tyle - stwierdził zwycięzca.
Drugie miejsca przypadło Karolinie Jagiełło ("Łódź Piotrkowską płynie, Łódź z Piotrkowskiej słynie"), a trzecie Ilonie Gierczak ("Ulic jest wiele, Piotrkowska jest tylko jedna").
- To dopiero pierwszy, pilotażowy projekt. Liczymy, że konkurs będzie wielostopniowy i swoje propozycje zgłoszą czytelnicy, widzowie i słuchacze wszystkich łódzkich mediów - mówiła Dominika Ostrowska-Augustyniak, szefowa promocji w magistracie. - I na każdym etapie chcielibyśmy nagradzać najlepsze pomysły. Dopiero na końcu wybierzemy to jedyne hasło, które stanie się wizytówką Piotrkowskiej.
Sztab Piotrkowska składa się z 19 urzędników i przedstawicieli instytucji miejskich. Ma opracować strategię, która uratuje popularną Pietrynę przed całkowitym upadkiem.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
19przemek91 January 3rd, 2009, 12:05 PM Nowy szef Sztabu Piotrkowska nagradzał stare pomysły
Łódzki magistrat rozdał wczoraj nagrody za najlepsze hasła promujące ulicę Piotrkowską. Konkurs, pilotażowy jak podkreślano, organizowały radia ESKA i VOX, a przez tydzień słuchacze zgłosili 26 propozycji.
Wygrał Zbigniew Marusik, kierowca MPK, który zaproponował hasło "Magiczna, jedyna, łódzka Pietryna". Nagrodą, oprócz gadżetów reklamowych miasta i radia ESKA, jest... wycieczka po Łodzi z przewodnikiem. Gratis.
Drugie miejsce zdobyła Karolina Jagiełło za hasło " Łódź Piotrkowską płynie, Łódź z Piotrkowskiej słynie", a trzecie Ilona Gierczak za "Ulic jest wiele, Piotrkowska tylko jedna".
Nagrody w konkursie rozdawał Mirosław Wieczorek, wiceprezydent Łodzi i nowy szef Sztabu Piotrkowska. Od razu przyznał, że swoją funkcję pełni dopiero od 31 grudnia, więc przez dwa dni nie zdołał nic nowego zdziałać. Czemu trudno się oczywiście dziwić. Podkreślił także, że idea konkursu i jego przeprowadzenie na antenie radiowej jest efektem prac sztabu pod poprzednim kierownictwem.
- Dobre hasło będzie nam pomagało w pracach sztabu Piotrkowska - dodał Mirosław Wieczorek.
Sztab Piotrkowska powołał prezydent Łodzi w lutym ubiegłego roku, a efektem kilkumiesięcznych prac był Kontrakt dla Piotrkowskiej. Dokument jest spisem postanowień i zaleceń dla magistrackich urzędników, które w efekcie mają przywrócić ulicy dawny blask i zrobić z niej prawdziwą wizytówkę Łodzi. Wśród wielu zapisów kontraktu był także i ten o haśle promocyjnym dla ulicy. Miało ono identyfikować ulicę z Łodzią, pomagać w jej popularyzacji i reklamie w Polsce i Europie. Potwierdziła to wczoraj Dominika Ostrowska-Augustyniak, szefowa biura promocji. Ale zarówno organizacja pilotażowej wersji samego konkursu, jak i brak jakiegokolwiek pomysłu na jego realizację, wykorzystanie ewentualnych wyników i nagrodzenie laureatów - pozostawia wiele do życzenia.
- Być może inne łódzkie media włączą się do tego pomysłu i zorganizują kolejne konkursy - zastanawiała się głośno szefowa biura promocji. - A później z tych propozycji zbierzemy najlepsze i wybierzemy jedno hasło promocyjne dla naszej najpiękniejszej ulicy.
Nie dowiedzieliśmy się nic: ani czy miasto zorganizuje profesjonalny konkurs, kiedy, na jakich zasadach i z jakimi nagrodami. Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że Mirosław Wieczorek, jako nowy szef sztabu, wkrótce weźmie sprawy w swoje ręce i zacznie realizować kolejne zapisy Kontraktu dla Piotrkowskiej. Bo to co zaproponowano wczoraj, to amatorszczyzna, która na pewno blasku Pietrynie nie przywróci.
Do zrobienia zostało wiele, choćby realizacja zapisów z 2008 r., których się nie udało wprowadzić w życie. Chodzi o opracowanie szlaku turystycznego "Ulica Piotrkowska", opracowanie mapy zagrożenia ulicy, wprowadzenie patroli rowerowych, rejestrację pojazdów wjeżdżających na ulicę, uporządkowanie kwestii zezwoleń na wjazd i parkowanie. Wreszcie
czystość i likwidację nielegalnych reklam. To ostatnie reguluje już uchwała rady miejskiej.
Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
druDru January 4th, 2009, 12:31 AM Nie mogę znaleźć informacji, gdzie można zgłaszać pomysły, a tylko, że można zgłaszać... Ktoś wie, gdzie?
JAKUB POLEWSKI January 4th, 2009, 07:41 PM Normalka... nagradzanie za wierszyki i hasełka, brak realnych rozwiązań rewitalizacyjnych przestrzeń.
Powodzenia.
dawidny January 4th, 2009, 07:48 PM Ukochana ulica z dzieciństwa czar, dawno padła tej dzielnicy wiara
szalonych lat dziewięćdziesiątych przeminął wiatr dzisiaj trud z nią co nie miara
Czara goryczy się wylała, blask dawno przygasł, przycichł, padł
został bubel, odpad, chłam, żywy obraz nędzy, okiem rzucił marazm fuj
Jakość z uryny, w podwórkach smród, dotknij, poczuj, oklep, znój
czyja wina takiej bidy i rozpuku,niecnej mocy, życzę wszystkim Dobrejnocy!
Historii nie opowiesz dziecku
O Piotrkowskiej Pani, pięknej, smukłej, ozdobionej w alabaster
ale o urzędniczej próbie ratowania zmarzłej, zimnej, martwej
oplecionej tanim hasłem, Zapchajdziurą, tanim za 5 złoty frakiem
z opasłą dziurą nie pójdziesz na balet, nie zrobisz się lans
Ranną zjawą ją nazwij, martwym punktem na mapie, cmentarzem
tak jak o każdej łódzkiej ulicy jak o Piotrkowskiej teraz marze.
Łódź to nie tylko Piotrkowska.
Ożyw miasto ożywisz Piotrkowską...
Depeche January 4th, 2009, 08:21 PM Jakubie rewitalizacja w Łodzi LEŻY i mech ją porasta, nigdzie nie ma prowadzonych działań i robót na dużą skale. Nawrot? 2 kamienice na rok + 1 rozbiórka... buahahahahaha....
JAKUB POLEWSKI January 4th, 2009, 08:35 PM Jakubie rewitalizacja w Łodzi LEŻY i mech ją porasta, nigdzie nie ma prowadzonych działań i robót na dużą skale.
A napisałem coś innego? ;)
Nawrot? 2 kamienice na rok + 1 rozbiórka... buahahahahaha....
To delikatnie napisane. Jest mniej więcej tak:
1) brak jakiejkolwiek prawnej ochrony zabytków poprzez formę planistyczną;
2) obszar fabrycznej zabudowy rozważany pod rozbiórkę (otwarte zaniedbane podwórze za nową kamienicą między Piotrkowską a Sienkiewicza w północnej pierzei);
3) tandetna zabudowa nowej pierzei na wschód od Sienkiewicza WTBS nie spełniająca ok. połowy niezbędnych warunków zabudowy, aby nazwać to rewitalizacją kulturową, architektoniczną, krajobrazową czy jakkolwiek w tym sensie;
4) Remont 2 kamienic przy jednoczesnym ich wypatroszeniu i zastąpieniu oryginalnych wnętrz zwyczajnym blokowym standardem, przy czym w przypadku drugiej planowana jest przy- i nadbudowa szkłem, co jest po prostu żenujące, gdyż całość w okolicy powinna być chroniona bezwzględnie w zakresie krajobrazu (budynek liceum, park i właśnie ta kamienica);
5) Brak w planach odbudowy zniszczonego w PRL frontu pięknej kamienicy, której fasada charakteryzowała się odkryciem cegły - obecnie na części dzialki stoi blok, a (na szczęście) śladem po pięknej fasadzie jest zachowany i zabezpieczony fragment fasady;
6) Spalona zabytkowa i ciekawa remiza strażacka i całkowity brak zainteresowania ochroną jej przez służby konserwatorskie (Urząd Miasta wcześniej po prostu się jej pozbył);
7) Dwie całkiem niezłe plomby + 1 niezła w planach;
8) Brak zagospodarowania ubytków w pierzejach kwartału;
9) Rozebranie kamienicy na rogu Kilińskiego/Nawrot z elementami secesji na elewacji frontowej;
10) Kilka bardzo okazałych domów i kamienic wyłączonych z użytkowania z powodu złych warunków mieszkaniowych w nich (CO ROBIĄ Z PIENIĘDZMI ANy?).
11) DOKONUJE SIĘ ROZBIÓREK części oryginalnej zabudowy!
yarro January 4th, 2009, 10:45 PM ^^ Taki okres ;)
A wiecie moze na jaka ulice wynioslo sie Boston Cafe?
Ta na Piotrkowskiej zamknela sie wieki temu.
Otworzyli sie na nowo na pierwszym pietrze MS2 (Muzeum Sztuki) w Manufakturze, co bylo dla mnie milym zaszkoczeniem gdy tam bylem w poswiateczny weekend.
Prosze.
ww_lodz January 4th, 2009, 10:54 PM Nie wieki, tylko na poczatku 2008 ;) To sa dwie? Bo ktos pisal, ze jest na 6 sierpnia...
Dzieki.
yarro January 4th, 2009, 11:53 PM Nie wieki, tylko na poczatku 2008 ;) To sa dwie? Bo ktos pisal, ze jest na 6 sierpnia...
Dzieki.
Hm. Myslalem, ze w 2007. No coz. Wypadlem z obiegu. A o tej na 6. sierpnia nis slyszalem... :)
JAKUB POLEWSKI January 5th, 2009, 12:09 AM Ta na Piotrkowskiej zamknela sie wieki temu.
Otworzyli sie na nowo na pierwszym pietrze MS2 (Muzeum Sztuki) w Manufakturze, co bylo dla mnie milym zaszkoczeniem gdy tam bylem w poswiateczny weekend.
Ale jakie ceeeeny.... ;)
Hm. Myslalem, ze w 2007. No coz. Wypadlem z obiegu. A o tej na 6. sierpnia nis slyszalem... :)
Na 6. sierpnia to była do 2008 roku fantastyczna restauracja HolaAmigo, w klimacie barów przydrożnych w Meksyku i USA i z taką również kuchnią. Możńa było np. zjeść hamburgera z prawdziwej wołowiny i z prawdziwym bekonem. Ceny wcale nie takie wysokie, jakość jedzonka cudo! Niestety, przerobili się na snobistyczny lokal pt: "Kamienica". Zupełny brak klimatu teraz.
Eyk88 January 5th, 2009, 03:56 PM No to dzisiaj się zdziwiłem, jak zobaczyłem, że piotrkowska to nie najdłuższa ulica w łodzi:D szok;)
Spike J January 5th, 2009, 04:12 PM No to dzisiaj się zdziwiłem, jak zobaczyłem, że piotrkowska to nie najdłuższa ulica w łodzi:D szok;)
Co, dojechałeś Pomorską do końca ? :)
19przemek91 January 5th, 2009, 06:03 PM No to dzisiaj się zdziwiłem, jak zobaczyłem, że piotrkowska to nie najdłuższa ulica w łodzi:D szok;)
Piotrkowska to nawet w top3 Łodzi raczej nie jest ;)
ww_lodz January 5th, 2009, 07:23 PM A tak jeszcze o lokalach na Piotrkowskiej i w ogole: wie ktos ile ich jest w całej Łodzi? [kawiarnie, restauracje, kluby etc.]
dawidny January 5th, 2009, 08:26 PM Piotrkowska to nawet w top3 Łodzi raczej nie jest ;)
Policz Nowomiejską Zgierską i popatrz na zdjęcie z lotu ptaka drugiej tak prostej ulicy w Łodzi raczej nie ma... no ale mogę się mylić :)
http://www.cezaryskorka.pl/lodz/pop/26.jpg
19przemek91 January 5th, 2009, 08:36 PM Ja mówię o jednej nazwie ;) Poza tym tak proste raczej są, tylko tak proste i długie już nie :D
dawidny January 5th, 2009, 08:39 PM Stawiam na jakość, nie ma lepszej ciętej drogi przez Łódź jak trakt Piotrkowski :) Dodaj Pabianicką albo Rzgowską i masz jedyną prawdziwą historyczną trasę przez Łódź :):) Każda inna kombinacja się chowa ;)
dawidny January 5th, 2009, 11:57 PM Ma około 11 km
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ulica_Pomorska_w_%C5%81odzi
Ale odlicz ten zakręt na rynek w Nowosolnej
i zakrętasy Pomorska w Linii prostej od Kopcińskiego do Frezjowej ma około 6300 metrów ale jaki efekt wielkomiejskiej ulicy środkiem pola i lasu...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ulica_Zgierska_w_%C5%81odzi
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plac_Wolno%C5%9Bci_w_%C5%81odzi
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ulica_Piotrkowska
Później północny odcinek traktu Piotrkowskiego, od Placu do ul. Północnej został przemianowany na ul. Nowomiejską,
A Trakt Piotrkowski w linii prostej ma ponad 6 km i to całe śródmieście gdyby nie Park Staromiejski to cała jest w pierzei to jest ulica a nie jakaś Pomorska Brzezińska Okólna w końcu Jakub mówi że Włókniarzy jest tylko jedna ;) Tak samo jak i Piotrkowska jakkolwiek by się nie nazywała :) Kropa powinien postawić pomnik całemu szlakowi nie samej Piotrkowskiej, bo ona się tak sama z niczego nei wzięła, no ale jak chciał tak zrobił. Tak dba o Piotrkowską jak i całe miasto.
Dodaj zakrzywienie Pabianickiej i masz najdłuższą trasę w Łodzi niemal ŁTR gdzie ja to czytałem gdzieś podobno ma ponad 50 km :lol:
JAKUB POLEWSKI January 6th, 2009, 12:07 AM Tylko nieco ponad 11? No tak, sam liczyłem w wieku 7 lat na planie miasta ;P
Ale to i tak nieźle długa. Pół Łodzi :lol:
ww_lodz January 9th, 2009, 11:34 PM Wjazd na Piotrkowską tylko z identyfikatorem
Można będzie wjeżdżać samochodami na ul. Piotrkowską. Ale obowiązują ścisłe zasady.
Zarząd Dróg i Transportu będzie wydawał identyfikatory dla samochodów, które mają prawo wjechać na deptak. Identyfikator "A" dostaną osoby zameldowane przy ul. Piotrkowskiej (chodzi oczywiście o odcinek od pl. Wolności do al. Piłsudskiego). Jeden identyfikator będzie przypisany do jednego samochodu, a okazując go, trzeba będzie pokazać służbom także dowód rejestracyjny. Jeśli mieszkaniec zgubi identyfikator "A", dostanie duplikat, ale tylko jeden.
Identyfikatory "A" otrzymają także firmy z ul. Piotrkowskiej, właściciele nieruchomości oraz pojazdy służb miejskich.
Identyfikator "B" dostaną za to osoby, które zamierzają wjechać na ul. Piotrkowską jednorazowo (np. nowożeńcy do fotografa) albo w celu podwiezienia osoby chorej. Przed każdym takim wjazdem kierowca powinien udać się do ZDiT po przepustkę.
Po ul. Piotrkowskiej będą mogli jeździć taksówkarze, ale bez możliwości parkowania. Natomiast jeździć i parkować mogą parlamentarzyści, bo mają immunitet. Wnioski o wydanie identyfikatorów można pobierać w ZDiT (ul. Piotrkowska 175) od 19 stycznia, a nowe dokumenty uprawniające do wjazdu będą obowiązywać od 1 lutego.
Nowe zasady ruchu zostały przyjęte przez Sztab Piotrkowska i zaakceptowane przez prezydenta Jerzego Kropiwnickiego. Sztab Piotrkowska, którym kieruje teraz nowy wiceprezydent Mirosław Wieczorek, w najbliższych miesiącach będzie pracować nad strategią dla ul. Piotrkowskiej, która zostanie przyjęta w formie uchwały lub zarządzenia prezydenta i stanie się obowiązującym prawem lokalnym.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
19przemek91 January 10th, 2009, 12:51 PM Piotrkowska wreszcie będzie dla ludzi, nie aut
Władze Łodzi wreszcie robią porządek z wjazdami i parkowaniem na ulicy Piotrkowskiej. Od 1 lutego zacznie obowiązywać zarządzenie prezydenta miasta, określające, komu wolno wjeżdżać i na jakiej podstawie. Uprzywilejowani za tydzień będą mogli składać wnioski o "wjazdówki" na Piotrkowską.
Obostrzenia dotyczące ruchu samochodowego obejmują fragment Piotrkowskiej od placu Wolności do al. Piłsudskiego/Mickiewicza. Na tym odcinku już w sierpniu ubiegłego roku wprowadzono zakaz parkowania i wjazdu, ale wciąż wiele spraw było nieuregulowanych, m.in. wjazdy taksówkarzy, ochrony, firm kateringowych. Teraz wszystko będzie jasne.
- Mamy dwa rodzaje identyfikatorów, pozwalających na wjazd. Pierwszy będzie wydawany na rok, a drugi tylko na czas określony - mówi Teresa Woźniak, p.o. dyrektor zarządu dróg. - Dokumenty będą wydawane bezpłatnie, ale ich liczba zostanie ograniczona.
Roczne "wjazdówki" dostaną: łodzianie zameldowani na ulicy Piotrkowskiej, firmy zaopatrujące sklepy i lokale, dostarczające posiłki, oznakowane auta policji i straży miejskiej, niepełnosprawni, taksówkarze, ochroniarze, służby miejskie. Wśród uprzywilejowanych znaleźli się też prezydent i jego zastępcy, wojewoda i jego zastępcy, marszałek oraz członkowie zarządu województwa.
- Prawo wjazdu będą mieli też goście Grand Hotelu, dojeżdżający od ulicy 6 Sierpnia, także prywatnymi autami - dodał prezydent Kropiwnicki.
Służby miejskie to pogotowie gazowe, energetyczne, wodociągowe, komunalne, oczyszczania miasta, pomoc drogowa itp. Karetki pogotowia, straż pożarna i policja jadące na sygnale nie muszą mieć zezwoleń. Każda instytucja dostanie pięć identyfikatorów. Będą wydawane dla konkretnej osoby i ważne wraz z dowodem rejestracyjnym auta.
Drugi rodzaj identyfikatorów będzie wydawany w uzasadnionych przypadkach. Chodzi o śluby, wesela, transport sanitarny itp. Ten rodzaj "wjazdówek" także będzie wydawać zarząd dróg, ale będą ważne tylko na określony czas.
Uregulowano również zasady parkowania na Piotrkowskiej. Prawo do postoju mają auta służb miejskich, taksówkarze, ale tylko do 10 minut, czyli tyle ile potrzeba, by klient wsiadł lub wysiadł. Na postojach na Piotrkowskiej taksówkarze mogą stać w godz. 18-6. Samochody zaopatrzenia mogą stać w godz. 6-11 oraz 19-20.
- Parlamentarzyści z mocy ustawy mają immunitet, więc nie można ich ukarać mandatem - tłumaczył prezydent Łodzi. - Dlatego wprowadzanie zakazów dla posłów i senatorów nie ma sensu.
Przypomnijmy, że za wjazd w ulicę Piotrkowską, skręt w nią z jakiegokolwiek skrzyżowania ulicy poprzecznej będzie karany przez policję i straż miejską mandatem w wysokości 500 zł. Parkowanie "kosztuje" 100 zł i punkt karny.
Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
JAKUB POLEWSKI January 10th, 2009, 01:17 PM Może coś przegapiłem, ale nadal nie widzę powodów do radości - gdzie jest informacja, że jest to DEPTAK? A wiec, że za spacer po Pietrynie nie grozi mi mandat?
Spike J January 10th, 2009, 02:52 PM A ynteligentni panowie w samochodach z napisem "Ochrona" będą dalej traktować Piotrkowską jak tor wyścigowy :/.
19przemek91 January 15th, 2009, 08:58 PM Koziołki mogą stać na Piotrkowskiej
wiol
Koziołki reklamowe mogą być wystawiane na ulicę Piotrkowską dopóki miasto nie wymyśli lepszego rozwiązania.
Sztab Piotrkowska w kontrakcie dla ulicy postanowił, że reklamowe koziołki, zwane też potykaczami, mają być zlikwidowane. Ale nie wymyślono innej formy reklamy dla firm, sklepów i lokali mieszczących się w podwórzach kamienic przy ul. Piotrkowskiej. Zarząd Dróg od nowego roku przestał wydawać zgodę na koziołki. Wczoraj Mirosław Wieczorek, wiceprezydent Łodzi, który po swoim poprzedniku przejął sprawy Sztabu Piotrkowskiej zdecydował, że koziołki mogą wrócić dopóki miasto nie wymyśli jakiegoś nowego, sensownego rozwiązania dla reklam. Zarząd Dróg ma wznowić wydawanie zezwoleń.
Na razie pojawiły się propozycje wysięgników nad bramami, wykorzystania słupów elektrycznych, ustawienia nowych słupów. Ale to jeszcze nie to. - Mam nadzieję, że uda się wypracować dobre rozwiązanie w ciągu dwóch miesięcy. Ale głowy za to nie daję - zastrzegł Wieczorek.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
ww_lodz January 15th, 2009, 09:27 PM Jezuuuu, ile to trwa... :(
andrew100 January 15th, 2009, 10:26 PM Żeby się zastanawiać nad tak prostymi sprawami, czy tam już na prawdę tacy skończeni idioci pracują. Wystarczy wyjść przyjrzeć się ulicy, wyobrazić jakby to wyglądało, z tym i z tym i gotowe.
ww_lodz January 15th, 2009, 10:59 PM Dokładnie. A pomysl wywieszania reklam przedsiebiorcow na slupach czy stawianie nowych to jakis idiotyzm. Koziolki sa ok, ale wszystkie powinny byc takie same, albo chociaz estetyczne i akceptowane przez plastyka miasta.
fanfix January 15th, 2009, 11:02 PM Wysłaliśmy kolejne pismo:
http://grupapewnychosob.pl/
JAKUB POLEWSKI January 16th, 2009, 06:49 AM Jak to do cholery nikt nie wymyślił? Może nie był przedstawiany do wglądu dla ex-wiceprezydenta M. Michalika projekt Unifikacja, w którym proponowano ogłosić konkurs na realizację projektów oryginalnych łódzkich mebli miejskich w oparciu o archiwalne zdjęcia, w tym także stylizowanych słupów, stojaków itp. pod reklamy???
Rewelacja po prostu. Jedno wielkie kłamstwo.
19przemek91 January 22nd, 2009, 12:23 AM Podsumowanie strategii rozwoju Piotrkowskiej
Aleksandra Hac
Strategii rozwoju łódzkiej wizytówki ciągle nie ma, ale zapisy z jej projektu zaczęły być już realizowane. Sądząc po efektach - władze Łodzi i urzędnicy mało się starają, żeby przywrócić blask Pietrynie.
Ulica miała być jasna, czysta i bezpieczna. Tak przynajmniej zakłada "Kontrakt dla ulicy Piotrkowskiej" - robocza wersja strategii rozwoju ulicy. Sama strategia miała być gotowa jeszcze w zeszłym roku. Dokumentu nie ma. Urzędnicy starają się realizować zadania zapisane w "Kontrakcie" na konkretne lata. Jak im te starania w 2008 roku wyszły?.
Komunikacja
Tu udało się najwięcej. W połowie sierpnia na kierowców czekała niespodzianka - w ich ocenie bardzo niemiła - zakaz parkowania na ul. Piotrkowskiej. Liczba samochodów pozostawionych na ulicy zmalała, choć i dzisiaj nietrudno na nie się natknąć.
Dopiero w tym roku jest ograniczana liczba pozwoleń na wjazd na ul. Piotrkowską. Prawo do poruszania się autem po ulicy dostaną jej mieszkańcy i prowadzący tam działalność przedsiębiorcy. Zarząd Dróg i Transportu dopuści też jednorazowe wjazdy, np. młodej pary do fotografa.
Również dopiero od początku tego roku została zniesiona opłata za parkowanie aut w Śródmieściu w soboty.
Ulica nadal nie jest przyjazna rowerzystom. Choć na odcinku od pl. Wolności do al. Mickiewicza jest formalnie drogą rowerową, nie ma na niej porządnych stojaków na jednoślady, a zakazy wjazdu w Pietrynę z ulic prostopadłych nadal dotyczą również cyklistów.
Zagospodarowanie przestrzenne
Władze miasta nie ogłosiły przetargu na projekt małej architektury i oświetlenia ulicy. Nie zbliżyliśmy się nawet o krok do momentu, w którym Piotrkowskiej nie będą szpeciły zniszczone kwietniki, połamane kosze na śmieci, ławki czy koślawe koziołki reklamowe.
Prezydent zafunduje nam za to 50 citylightów - nośników reklamowych, na których będą promowane łódzkie imprezy. Nośniki, które z wyglądem nowych mebli miejskich - jeśli się ich doczekamy - nie będą miały zapewne nic wspólnego.
Estetyka, czystość i bezpieczeństwo
Na ul. Piotrkowskiej ciągle jest brudno. Brudne są fasady, brudne chodniki, brudne podwórka. Nie widać "ścisłego egzekwowania regulaminu utrzymania czystości", nie widać "regularnego sprzątania nawierzchni deptaka", nie widać umytych elewacji. Na dodatek do elementów małej architektury dołączył kolejny - hałdy brudnego śniegu.
Urzędnicy nie wprowadzili zakazu stawiania przy ul. Piotrkowskiej budek handlowych. Jedna z nich nadal jest "oprawą" ratusza miejskiego przy pl. Wolności. Na chodnikach ciągle stoją nielegalne koziołki. Służby miejskie nie potrafią znaleźć sposobu, aby uprzątnąć je tak jak każdy inny śmieć z ulicy.
Radni nie przegłosowali zasad umieszczania w przestrzeni ulicy reklam. Nie przegłosowali, bo prezydent sam zdjął w listopadzie projekt uchwały z porządku obrad. Dokument do tej pory nie został poprawiony.
Zamiast uporządkować kwestie reklam, urzędnicy z końcem zeszłego roku odebrali przedsiębiorcom możliwość promowania się. Ci działający w podwórkach nie mogą wystawiać koziołków, nawet tych, których wygląd wcześniej przez lata uzgadniali z plastykiem miasta. W zamian na ul. Piotrkowskiej miały stanąć słupy na ich reklamy. Nie stanęły.
Promocja
Tutaj udało się jedynie przeprowadzić konkurs "Przywróćmy blask Piotrkowskiej". Nagrodzono w nim właściciela budynku, który najlepiej zmodernizował fasadę kamienicy.
Nie ma za to śladu po szlaku turystycznym na ulicy ani współpracy z agencją Public Relations i Zespołem Obsługi Piotrkowskiej. A to dlatego, że...
Zarządzanie
...takiego zespołu nie ma. Gdyby powstał, zajmowałby się inicjowaniem, koordynowaniem i wspieraniem działań na rzecz rozwoju ulicy.
Sztab stracił też swojego szefa - wiceprezydenta Marka Michalika. Zastąpił go Mirosław Wieczorek, ale - jak zaznaczyła w jednej z rozmów z "Gazetą" rzeczniczka prezydenta - pełni swoją funkcję od niedawna i dopiero się ze wszystkim zapoznaje.
Pozostaje mieć nadzieję, że wdrażanie się nowego wiceprezydenta w stanowisko szefa sztabu nie wyglądało tak jak wdrażanie zapisów "Kontraktu dla ulicy Piotrkowskiej".
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
andrew100 January 22nd, 2009, 12:45 AM Zarządzanie
...takiego zespołu nie ma. Gdyby powstał, zajmowałby się inicjowaniem, koordynowaniem i wspieraniem działań na rzecz rozwoju ulicy.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
To zbieramy się Panowie, i do zarządu. Wtedy Piotrkowska odzyska blask, jak my będziemy w zarządzie :nuts: :banana:
Panajotow January 22nd, 2009, 12:24 PM Ja się zgłaszam:P. Jestem pewien, że Pietryna w rękach użytkowników tego forum miałaby się lepiej niż zarządzana przez magistrackich urzędników. To smutne, bo na forum są pasjonaci, a panie i panowie w UMŁ mają pewne zadania służbowe za które otrzymują wynagrodzenie:(.
ww_lodz January 22nd, 2009, 12:42 PM To jest smutne. Opracowanie strategii [pomysły, zarządzenia...] to miesiąc.
Wprowadzenie w życie to ile? Pół roku? :bash:
Panajotow January 22nd, 2009, 01:55 PM Tym bardziej, ze nie mowimy tutaj o pokryciu carraryjskim marmurem calej ulicy i zakontraktowanie wystepow na ulicy U2, Nelli Furtado czy Metalici w ramach oferty kulturalno-rozrywkowej, a o konsekwentnym wykrzewieniu tandety z Piotrkowskiej i wprowadzeniu tam ujednoliconych mebli miejskiej. Zgadzam sie, ze pewne procesy wymagaja czasu, ale ich czasochlonnosc nie moze byc wieczna powtarzana wymowka, najwyrazniej pozbawionych woli i wyobrazni ludzi, ktorzy chyba sa zmeczeni swoja praca. Trzeba ich zluzowac, pozwolic odejsc i odpoczac:P.
Spike J January 22nd, 2009, 02:35 PM Ja się zgłaszam:P. Jestem pewien, że Pietryna w rękach użytkowników tego forum miałaby się lepiej niż zarządzana przez magistrackich urzędników. To smutne, bo na forum są pasjonaci, a panie i panowie w UMŁ mają pewne zadania służbowe za które otrzymują wynagrodzenie:(.
Pasjonaci jak sama nazwa wskazuje są najlepsi, gdy to co robią jest ich pasją. Kiedy pasja przeradza się w obowiązek to najczęściej już tak dobrze nie wychodzi :/ Trzeba też pamiętać, że na ogół samo "chciejstwo" nie wystarczy.
Choć z drugiej strony, działanie gorsze niż obecnie byłoby wyczynem.
druDru January 22nd, 2009, 03:11 PM Tak swoją drogą, UMŁ powinien zrobić właśnie małe "polowanie na głowy" zapalone miłością do miasta i pomysłami. Czy tak trudno je znaleźć? Przecież na forum jest naprawdę sporo! I z tych osób stworzyć dynamiczny, klikuoosobowy zarząd Pietryny - wtedy by poszło. A jak tak dalej będą gazować w stołki i nic nie robić, to zabraknie i tych osób. Bo sobie pojadą.
fanfix January 22nd, 2009, 03:57 PM Tak swoją drogą, UMŁ powinien zrobić właśnie małe "polowanie na głowy" zapalone miłością do miasta i pomysłami. Czy tak trudno je znaleźć? Przecież na forum jest naprawdę sporo! I z tych osób stworzyć dynamiczny, klikuoosobowy zarząd Pietryny - wtedy by poszło. A jak tak dalej będą gazować w stołki i nic nie robić, to zabraknie i tych osób. Bo sobie pojadą.
Nawet nie wiesz co mówisz. Ja nie miałem "przyjemności" pracować w urzędzie ale mam znajomych którzy pracowali. Taki nepotyzm jaki tam panuje to po prostu skandal. Kompetencje to ostatnia rzecz jaka liczy się przy przyjmowaniu do pracy...
JAKUB POLEWSKI January 22nd, 2009, 04:42 PM Jest światełko w tunelu. W przyszłym tygodniu odbędzie się w końcu spotkanie z MKZ ws. ochrony zabytków. Ponieważ MKZ w jakimś stopniu bierze udział w pracach niejawnego Sztabu Piotrkowska (czyli urzędnicy sami z sobą po kryjomu ;) ) na pewno zwrócimy uwagę na możliwość przywrócenia świetności Pietrynie, szczególnie pod względem podwórz, małej architektury czy fasad kamienic (w znaczym stopniu zdewastowanych głównie na parterach). Materiały już się grzeją, mamy nadzieję, że urzędnicy z nich skorzystają i w końcu jakieś sensowne rozwiązania się pojawią.
Władze miasta nie ogłosiły przetargu na projekt małej architektury i oświetlenia ulicy.
Póki co to nawet dobrze, bo jakby neomodernistyczne paszkwile miały wygrać to moze lepiej tymczasem wskazywać inne możliwości, jak przetarg na wykonanie historycznych mebli miejskich. Przynajmniej było by to coś ŁÓDZKIEGO a nie jakieś współczesne kaszaloty nie mające z Piotrkowską nic wspólnego (np. latarnie uliczne z Castoramy już stojące ;F ), albo jedynie UDAJĄCE prawdziwe historyczne latarnie "krupówkowe" ;)
Nawet nie wiesz co mówisz. Ja nie miałem "przyjemności" pracować w urzędzie ale mam znajomych którzy pracowali. Taki nepotyzm jaki tam panuje to po prostu skandal. Kompetencje to ostatnia rzecz jaka liczy się przy przyjmowaniu do pracy...
Ale on tylko napisał, że POWINNI jego zdaniem tak zrobić, a nie jak jest. Jak jest to chyba wszyscy już wiedzą.
druDru January 22nd, 2009, 06:07 PM Nawet nie wiesz co mówisz. Ja nie miałem "przyjemności" pracować w urzędzie ale mam znajomych którzy pracowali. Taki nepotyzm jaki tam panuje to po prostu skandal. Kompetencje to ostatnia rzecz jaka liczy się przy przyjmowaniu do pracy...
No... i to jest odpowiedz na wszystkie bolączki Łodzi.........
Bartek'86 January 28th, 2009, 07:58 PM znalazłem taki artykuł parę dni temu, ale na forum i w innych mediach zero echa - ktoś wie o co kaman?
Ulica Piotrkowska zamieniona w deptak?
24.01.2009
Piotrkowska oficjalnie ma status ulicy z ograniczonym ruchem. W praktyce była to jednak fikcja, bo jeździł nią kto chciał, kiedy chciał i jak chciał. Od 1 lutego ma się to wreszcie zmienić, bo prezydent Łodzi wydał zarządzenie, które ma ostatecznie problem rozwiązać.
- Prawo wjazdu, ale tylko na wyznaczony odcinek, będą mieli mieszkańcy, właściciele i najemcy lokali użytkowych, dostawcy towarów do sklepów i przedstawiciele władz - zapowiedziała Teresa Woźniak, p.o. dyrektora Zarząd Dróg i Transportu. - Pozostałym straż miejska i policja będzie wystawiać mandaty, bo jeśli wjadą, złamią prawo.
Siedzibę ZDiT od kilku dni szturmują łodzianie, bo do wjazdu na Piotrkowską będzie potrzebny specjalny identyfikator. Aby go dostać, trzeba złożyć wniosek, czyli udokumentować swoje prawo. Wśród ubiegających się o taki przywilej zdania w tej sprawie są podzielone.
- Prowadzę firmę budowlaną, wjeżdżaliśmy na Piotrkowską za zgodą straży miejskiej - mówi Anna Pająk. - Telefonowałam do dyżurnego strażnika, informowałam w jakie miejsce jadę i o której godzinie. Nigdy nie było problemu z uzyskaniem zgody.
Zdaniem Anny Pająk nowe rozwiązanie jest dyskusyjne. Bo wprowadza zamieszanie, niepotrzebne, jej zdaniem, dodatkowe formalności. A czy się sprawdzi?
- Trudno powiedzieć, ale jakoś nie bardzo wierzę, że rzeczywiście ulica zostanie zamknięta dla ruchu - mówi.
Zupełnie inny kłopot ma Barbara Popławska. Zgodnie z prezydenckim zarządzeniem zezwolenie na wjazd jej się nie należy. Nie mieszka na Piotrkowskiej, nie prowadzi tam działalności gospodarczej. Ale ma schorowanego ojca, któremu pomaga.
- Dojazd dla mnie jest niezbędny, tata nie jest w stanie chodzić, dlatego oczekuję rozwiązania tego problemu - mówi Popławska. - Nie wiem czy deptak to dobre rozwiązanie. Przecież przy Piotrkowskiej mieszka mnóstwo ludzi, jakoś muszą się przemieszczać.
Pomysł ograniczania ruchu, a w perspektywie zamknięcia ulicy dla samochodów niepokoi przedsiębiorców. Uważają, że znacznie utrudni im to prowadzenie działalności, odbierze klientów. Bo bez prawa wjazdu mało kto będzie myślał o zakupach na Piotrkowskiej.
- Wyobraźmy sobie kobietę umówioną na elegancką kolację. Przecież nie będzie spacerować od parkingu do lokalu, zwłaszcza o tej porze roku - mówi jeden z restauratorów. - Mnie ten pomysł się nie podoba, ale tak naprawdę nikt go z nami nie konsultował.
Wątpliwości ma także Elżbieta Gałecka, administrator nieruchomości przy Piotrkowskiej 114. W kamienicy funkcjonuje, z powodzeniem, hostel. W ten sposób właściciele zarabiają na życie i modernizacje w nieruchomości.
- Dla gości mamy miejsca parkingowe, ale muszą mieć prawo wjazdu do nas - mówi Gałecka. - A sklepy? Przecież wszystkie zaraz padną, jeśli wprowadzą zakaz wjazdu.
W posesji obok, przy Piotrkowskiej 116, ulokowane są biura, restauracja, kancelaria prawna. Właściciele lokali mają na podwórku miejsca do parkowania, więc pomysł zamykania Piotrkowskiej uważają za chybiony.
- Zakaz ruchu chyba nie jest do końca przemyślany. Zrozumiałbym, gdyby była alternatywy czyli wjazdy od innej strony - mówi Jerzy Zieliński, prezes zarządu wspólnoty mieszkaniowej przy Piotrkowskiej 116. - Albo parkingi i to w pobliżu Piotrkowskiej.
Mieszkańcy Piotrkowskiej także raczej są na "nie". Twierdzą, że nie mają alternatywy, bo do wielu budynków wjazd jest tylko od Piotrkowskiej. Zdarzają się też głosy, że deptak oznacza bezsenne noce i hordy podchmielonych, rozrabiających nastolatków.
- Gdzie mam trzymać samochód? Kilometr od domu? A jak zdarzy się podbramkowa sytuacja i trzeba będzie ruszyć natychmiast? - mówi Marcin Woźniak. - Ta ulica już jest w opłakanym stanie, nikt tutaj nie przychodzi, ludzie wolą Manufakturę. W ten sposób Piotrkowskiej na pewno nikt nie pomoże.
Zwolennicy zamiany Piotrkowskiej w deptak uważają z kolei, że to jedyny sposób, by wróciło na nią życie.
- Szczególnie latem jest to konieczne, kiedy stoją ogródki - mówi Martyna Kasprzyk. - Naprawdę to żadna przyjemność pić kawę w oparach samochodowych spalin. Pomijam już hałas i elementarne bezpieczeństwo spacerowiczów.
Wśród zwolenników deptaku pojawiają się także głosy, by ulicę radykalnie odmienić. Po wycofaniu z niej samochodów należy posadzić kwiaty, krzewy, postawić ławeczki, a równolegle zadbać, by nie była pusta. Co to znaczy?
- Tutaj impreza powinna gonić imprezę - mówi Alicja Jankowska. - Myślę o rozrywkach dla ludzi, nie wiem: festyny, koncerty, konkursy. Cokolwiek, co przyciągnie tutaj ludzi.
Według Jankowskiej upieranie się przy handlu na ulicy mija się z celem. Bo nikt nie jest w stanie zmusić łodzian do zakupów w określonym miejscu. Poza tym w galeriach handlowych jest taniej i wszystko można kupić w jednym miejscu.
- Tanie sklepy tutaj nie pasują, a na ekskluzywne niewiele osób stać - mówi Alicja Jankowska. - Dlatego Piotrkowska winna być miejscem zabawy, czyli puby, restauracje, kawiarnie, kafejki, galerie.
Dyskusja nad wizerunkiem Piotrkowskiej trwa od lat, pojawiają się kolejne pomysły, ale żadne decyzje jakoś nie zapadły. Prezydent Łodzi ma właściwie tylko jedno życzenie: by na Piotrkowskiej ograniczyć wynajem lokali użytkowych dla banków, salonów telefonii komórkowej i sklepów z używaną odzieżą. W tym kierunku miały iść ustalenia Sztabu Piotrkowska, powołanego przez prezydenta Kropiwnickiego właśnie dla ustalenia i przeprowadzenia radykalnych zmian na ulicy. I co?
Na razie niewiele. Co prawda w Kontrakcie dla Piotrkowskiej, czyli dokumencie z obrad sztabu zapisano, że jednym z warunków ratowania ulicy jest jej zamknięcie dla ruchu. Ma to nastąpić dopiero w 2015 roku, a ograniczanie wjazdów ma łodzian do tego przygotować.
- Zgoda na deptak, ale wokół ulicy, w najblisżym otoczeniu muszą powstać parkingi - przekonywał Krzysztof Apostolidis, przedsiębiorca. - Bez nich nikt tutaj nie będzie chciał przyjechać.
I co się okazało? Parkingi, owszem, powstaną, tyle, że nie wiadomo kiedy. Na razie rada miejska zafundowała łodzianom darmowe soboty na ulicznych miejscach parkingowych w centrum. Jednym z argumentów za takim rowiązaniem było właśnie ratowanie Piotrkowskiej przed upadkiem.
- W centrach handlowych parkingi są gratis, jeśli będą przy Piotrkowskiej, to łodzianie tutaj przyjadą na obiad czy zakupy - przekonywał radny PO Sebastian Tylmian.
Piotrkowska powinna być deptakiem, miejscem wypoczynku, relaksu, ściągającym łodzian licznymi atrakcjami. Ale aby to przeprowadzić potrzebna jest odważna decyzja władz miasta. I nie wystarczy Piotrkowskiej zamknąć. Równolegle trzeba mieć plan na atrakcje, które zachęcą łodzian do bywania na Piotrkowskiej.
Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
Depeche January 28th, 2009, 08:06 PM Piotrkowska zamiera....
W niedzielę będąc na Pietrynie chciałem iść z córką do McDonalds'a
Idziemy do Magdy, podchodzimy do drzwi... Niedziela nieczynne
...wszystko
19przemek91 January 28th, 2009, 08:34 PM Piotrkowska zamiera....
W niedzielę będąc na Pietrynie chciałem iść z córką do McDonalds'a
Idziemy do Magdy, podchodzimy do drzwi... Niedziela nieczynne
...wszystko
To trochę rzadko jesteś na Piotrkowskiej, bo tamten McDonald od daaawna jest nieczynny w niedzielę.
Depeche January 28th, 2009, 09:08 PM Rzadko jestem z dzieckiem na spacerze na Piotrkowskiej, częściej w parku. Do Mc Donalds chciało iść dziecko, sam może nie zwróciłbym na to uwagi.
No i można rzec następnym razem pójdę tam, gdzie jest czynny w niedzielę. A przed Magdą będą siedzieć same lumpy przy stoliku fabrykantów.
19przemek91 January 28th, 2009, 09:57 PM Rzadko jestem z dzieckiem na spacerze na Piotrkowskiej, częściej w parku. Do Mc Donalds chciało iść dziecko, sam może nie zwróciłbym na to uwagi.
No i można rzec następnym razem pójdę tam, gdzie jest czynny w niedzielę. A przed Magdą będą siedzieć same lumpy przy stoliku fabrykantów.
Czyli do tego obok pasażu :D
andrew100 January 29th, 2009, 01:36 AM Jak był u moich rodziców był gość ze Szkocji, i wyszli na Piotrkowską, to powiedział, że Piotrkowska "Wygląda jak z bajki".
druDru January 29th, 2009, 01:41 AM Ja z kolei niedawno w którąś niedzielę poszedłem z Żoną w ciemno na Pietrynę, poszukać jakiegoś fajnego lokalu na kolację. Wszystkie fajne knajpy były pootwierane, w każdej było trochę ludzi, podobnie jak na samej ulicy mimo mrozu. I nawet dresów nie spotkaliśmy. Stanęło na Cafe Lulu koło Atlasu Sztuki - bardzo w porządku miejsce.
Eyk88 January 29th, 2009, 01:53 AM Jak był u moich rodziców był gość ze Szkocji, i wyszli na Piotrkowską, to powiedział, że Piotrkowska "Wygląda jak z bajki".
:lol: Nie wiem co On czytał w dzieciństwie, ale ma chyba po tym jakieś skrzywienie.
Wituł January 29th, 2009, 01:59 AM Rzadko jestem z dzieckiem na spacerze na Piotrkowskiej, częściej w parku. Do Mc Donalds chciało iść dziecko, sam może nie zwróciłbym na to uwagi.
No i można rzec następnym razem pójdę tam, gdzie jest czynny w niedzielę. A przed Magdą będą siedzieć same lumpy przy stoliku fabrykantów.
Czyli na spacer do Galerii Łódzkiej? albo spacer po rynku Manufaktury?
A tak na serio to nie najlepiej jest z tym że na Piotrkowskiej wszystko się późno otwiera a wcześnie zwija..
A ten placyk przy magdzie powinien wyglądać dużo inaczej:
zamiast tych chamskich płyt chodnikowych kostka granitowa,
jakaś fontanna albo inne licho
no i facjatę magdy można by nieco upiększyć. okoliczne wyładniały a magda tak jak była nieurodziwa, tak jest..
19przemek91 January 29th, 2009, 02:12 AM Ja z kolei niedawno w którąś niedzielę poszedłem z Żoną w ciemno na Pietrynę, poszukać jakiegoś fajnego lokalu na kolację. Wszystkie fajne knajpy były pootwierane, w każdej było trochę ludzi, podobnie jak na samej ulicy mimo mrozu. I nawet dresów nie spotkaliśmy. Stanęło na Cafe Lulu koło Atlasu Sztuki - bardzo w porządku miejsce.
Depeche pisze, że on z dzieckiem był na Pietrynie, Ty z żoną, co to tylko ja tu jestem taki młodzian? :D
Depeche January 29th, 2009, 11:54 AM Ja z kolei niedawno w którąś niedzielę poszedłem z Żoną w ciemno na Pietrynę, poszukać jakiegoś fajnego lokalu na kolację. Wszystkie fajne knajpy były pootwierane, w każdej było trochę ludzi, podobnie jak na samej ulicy mimo mrozu. I nawet dresów nie spotkaliśmy. Stanęło na Cafe Lulu koło Atlasu Sztuki - bardzo w porządku miejsce.
Właśnie jak mrozik trzyma, to jest nadzieja, że się dresów nie spotka. Im cieplej, tym prawdopodobieństwo rośnie...
Spike J January 29th, 2009, 02:04 PM Właśnie jak mrozik trzyma, to jest nadzieja, że się dresów nie spotka. Im cieplej, tym prawdopodobieństwo rośnie...
Nie wiem Depeche, może chodzimy po innej ulicy, ale ja nie rzadko bywam na Piotrkowskiej (i w dzień i wieczorem) i naprawdę nie widzę tych tabunów dresów. Owszem czasem się zdarzy zobaczyć tych piewców sportowego szyku, ale gdzie ich nie ma? (i nie piszę tylko Łodzi)
|
|