daily menu » rate the banner | guess the city | one on oneforums map | privacy policy | DMCA | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Inwestycje w Polsce > Małopolska i Lubelszczyzna

Małopolska i Lubelszczyzna Lubelskie, Małopolskie, Podkarpackie, Świętokrzyskie



Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools
Old October 17th, 2013, 10:50 PM   #13201
Tadek KRK
Registered User
 
Join Date: Jul 2012
Posts: 1,703
Likes (Received): 1659

Pisałem już o tym w wątku kolejowym. Napiszę i pokrótce tu.
Połączeń na pograniczu (wtedy to pograniczem nie było) węgiersko-rumuńskim było co niemiara. Tylko to było 100 lat temu. Od tej pory - zarosło, zaorali, zdegradowało się. Na dzień dzisiejszy Węgry mają tylko jedno cywilizowane (dwutor + trakcja elektryczna) połączenie kolejowe z Rumunią - przez Arad. I dalej taka linia aż do morza. Reszta połączeń na pograniczu jest na poziomie naszej linii Chabówka-Nowy Sącz.

Połączenie Morze Bałtyckie-Morze Czarne już jest. I to w całości zelektryfikowane i dwutorowe. Owszem, nieco dłuższe niż w wariancie przez Piekiełko, ale aż do rumuńskich Karpat - bez gór. No i jest

Kłopot z linią przez Piekiełko jest taki, żeby miała ona sens to do tanga trzeba czworga. I nie jest tak że u sąsiadów będzie jakoś szczególnie taniej (u Rumunów dużo drożej). Taki detal - odcinek Koszyce-Debreczyn - to raptem 135 km w linii prostej. Torami ponad 200 - po równinie.
Dla zobrazowania skali problemu. Linie z Debreczyna na Rumunię
http://goo.gl/maps/rn93k
ta sama linia kilka km dalej
http://goo.gl/maps/PMBnP
opcja nr dwa
http://goo.gl/maps/RzJIr
Dla połączenia Małopolska-Rumunia odcinek P-P to pikuś

A co do połączenia Bratysławy z Krakowem - najkrótsza i najszybsza (przy niedużych nakładach) trasa to: Kraków-Trzebinia-Zebrzydowice-Breclav-Bratysława. I tutaj mała uwaga. Nawet gdyby zrobić linię kolejową Nowy Targ-Słowacja to i tak będzie dalej! (o 20-30km). Do Budapesztu podobnie.

Trzeba też jedną rzecz brać pod uwagę. Małopolskę od południa Europy dzielą nie tylko nasze Tatry i Beskidy. Na Słowacji ciąg gór jest dużo większy. Na odcinku Żylina-Koszyce nie ma możliwości wytyczenia linii kolejowej na południe w akceptowalnych pieniądzach (chodzi o linie min, 120 km/h).
Tadek KRK no está en línea   Reply With Quote

Sponsored Links
 
Old October 17th, 2013, 11:25 PM   #13202
behemot
przestrzeń-ludzie-miasto
 
behemot's Avatar
 
Join Date: Nov 2002
Location: Krakow
Posts: 24,062
Likes (Received): 2959

Quote:
Originally Posted by Tadek KRK View Post
A co do połączenia Bratysławy z Krakowem - najkrótsza i najszybsza (przy niedużych nakładach) trasa to: Kraków-Trzebinia-Zebrzydowice-Breclav-Bratysława. I tutaj mała uwaga. Nawet gdyby zrobić linię kolejową Nowy Targ-Słowacja to i tak będzie dalej! (o 20-30km). Do Budapesztu podobnie.
).
Problem w tym, że Kraków nie znalazł się na przebiegu żadnego korytarza, choć jak wynika z mapy - de facto owe korytarze to straszne "wygibasy" i w ramach "korytarza" mieści się potężna liczba szlaków drogowych i kolejowych. Fragmentem korytarza pn-pd nie jest nie tylko linia Podłęże-Piekiełko ale też i trasa S7 czy drogowy łącznik Krakowa z południem Europy (DK 52).
I warto sobie to uświadomić: Kraków jest największym miastem Środkowej Europy poza głównymi korytarzami transportowymi UE, zarówno wschód-zachód (który przecież zawsze uważaliśmy za "oczywistość") jak i północ południe. Oczywiście nakładają sie tu różne rzeczy - nie tylko położenie, ale i polityka (zwłaszcza sytuacja na Ukrainie). Ale niezależnie od przyczyn jest to fakt - który nie pozostanie bez wpływu na rozwój miasta.
A głównym problem bynajmniej nie są tu kolorowe mapki - ale polityka krajowa - tzn. raczej nie wyobrażam sobie sytuacji, w której taki podział tras transportowych nie przełoży się na priorytety budowy sieci w Polsce. Inaczej mówiąc: chcecie mieć linię przez Oświęcim - to sobie ją modernizujcie, chcecie mieć BDI - to sobie ją budujcie.
__________________
Zaświadcza się niniejszym, że okaziciel niniejszego zaświadczenia, Mikołaj Iwanowicz, spędził wyżej wymienioną noc na balu u Szatana, gdzie został zaangażowany jako środek lokomocji... otwórz, Hella, nawias, a w nawiasie napisz "wieprz".
Podpisano - Behemot.

Bolonia

Maruni liked this post

Last edited by behemot; October 17th, 2013 at 11:31 PM.
behemot no está en línea   Reply With Quote
Old October 17th, 2013, 11:30 PM   #13203
Oenomaus
BANNED
 
Join Date: May 2013
Posts: 134
Likes (Received): 13

Spokojnie, może jak się zmienią władze państwowe, albo władze miasta to sytuacja się zmieni.
Oenomaus no está en línea   Reply With Quote
Old October 17th, 2013, 11:47 PM   #13204
Tadek KRK
Registered User
 
Join Date: Jul 2012
Posts: 1,703
Likes (Received): 1659

Takie rzeczy nie zmieniają się z dnia na dzień. To są lata ciężkiej pracy. Lobbingu, planowania.
Z układem wschód-zachód nie ma problemu. Jest linia E30 i A4. Więcej się nie wymyśli. Gorzej północ-południe. A w zasadzie południe. E65 praktycznie jest gotowa. S7 też jakoś idzie. Ale na południe - klapa. O ile jeszcze mamy jakieś pomysły po swojej stronie - linia P-P, S7, S75. To nie ma cienia wizji (realnej) co dalej:
Linię P-P opisałem powyżej.
S7 - dociągniemy do Rabki iiiii??? Do granicy jeszcze kawałek, a po Słowackiej stronie powoli budują R3 - ale nawet jak ją zbudują (nawet do Bańskiej Bystrzycy) to co? Słowacki układ głównych dróg i tak kieruje na Bratysławę. A ekspresówka od Zwolenia na południe jest mniej realna od naszej BDI. Czyli (z punktu widzenia Słowaków) jak i tak lądujemy w Bratysławie to lepiej D3 budować (połączenie z Polską przez Zwardoń i Cieszyn).
S75 - dociągniemy do Nowego Sącza iiiii??? Do granicy jeszcze kawałek, a po Słowackiej stronie nic budują i nic budować nie planują. Jakby Słowaków namówić na jakąś eskę od granicy do Preszowa - to dalej już jest OK.

Co do władz - pełna zgoda. Śląsk ma na przykład Buzka w Brukseli, a to chyba najmocniejsza karta jaką można mieć.
Tadek KRK no está en línea   Reply With Quote
Old October 17th, 2013, 11:57 PM   #13205
behemot
przestrzeń-ludzie-miasto
 
behemot's Avatar
 
Join Date: Nov 2002
Location: Krakow
Posts: 24,062
Likes (Received): 2959

Quote:
Originally Posted by Tadek KRK View Post
Takie rzeczy nie zmieniają się z dnia na dzień. To są lata ciężkiej pracy. Lobbingu, planowania.
Z układem wschód-zachód nie ma problemu. Jest linia E30 i A4. Więcej się nie wymyśli. Gorzej północ-południe. A w zasadzie południe. E65 praktycznie jest gotowa. S7 też jakoś idzie. Ale na południe - klapa. O ile jeszcze mamy jakieś pomysły po swojej stronie - linia P-P, S7, S75. To nie ma cienia wizji (realnej) co dalej:
Linię P-P opisałem powyżej.
S7 - dociągniemy do Rabki iiiii??? Do granicy jeszcze kawałek, a po Słowackiej stronie powoli budują R3 - ale nawet jak ją zbudują (nawet do Bańskiej Bystrzycy) to co? Słowacki układ głównych dróg i tak kieruje na Bratysławę. A ekspresówka od Zwolenia na południe jest mniej realna od naszej BDI. Czyli (z punktu widzenia Słowaków) jak i tak lądujemy w Bratysławie to lepiej D3 budować (połączenie z Polską przez Zwardoń i Cieszyn).
S75 - dociągniemy do Nowego Sącza iiiii??? Do granicy jeszcze kawałek, a po Słowackiej stronie nic budują i nic budować nie planują. Jakby Słowaków namówić na jakąś eskę od granicy do Preszowa - to dalej już jest OK.

Co do władz - pełna zgoda. Śląsk ma na przykład Buzka w Brukseli, a to chyba najmocniejsza karta jaką można mieć.

A co ciekawe to temu właśnie mają służyć owe core corridors - zapewnieniu spójności sieci i zapobieganiu sytuacji w której brak jest odcinków transgranicznych. I tym bardziej fakt, że ważne dla Krakowa szlaki się nie łapią jest problematyczny, bo w praktyce zostaniemy uzależnieni od..A4 w każdym kierunku, także południowym via S1.
Zresztą także w kierunku zachodnim może to być problem - kolejowy. Bo o ile my po naszej stronie modernizujemy linie, to zdaje się Niemcy linii od granicy do Berlina modernizować nie planują - a skoro nie jest to żaden ważny korytarz- to kto ich do tego skłoni? Moim zdaniem to właśnie brak korytarza Berlin-Kijów via Kraków jest największą porażką. Zwłaszcza, że dla nas zawsze był to korytarz oczywisty. Ciekawe też zresztą jak się to ma do budowy linii szerokotorowej przez Słowację do Wiednia, z pominięciem Polski - na co baaardzo naciska Rosja. Nietrudno zauważyć, że LHS mieści się w "naszym" korytarzu, a postulowana przez Rosjan linia - w Czesko-Słowacko-Austriackim po południowej stronie Karpat.
__________________
Zaświadcza się niniejszym, że okaziciel niniejszego zaświadczenia, Mikołaj Iwanowicz, spędził wyżej wymienioną noc na balu u Szatana, gdzie został zaangażowany jako środek lokomocji... otwórz, Hella, nawias, a w nawiasie napisz "wieprz".
Podpisano - Behemot.

Bolonia
behemot no está en línea   Reply With Quote
Old October 18th, 2013, 12:18 AM   #13206
Tadek KRK
Registered User
 
Join Date: Jul 2012
Posts: 1,703
Likes (Received): 1659

Budowa linii szerokotorowej nie jest problemem. Miało to znaczenie przy przewozach masowych. W dobie kontenerów prościej i taniej jest przenieść je z pociągu na pociąg. Całe szczęście, że na tym rynku mamy PKP Cargo, które na potentata w branży wyrasta.
Korytarz na Ukrainę będzie też chyba zależny od samych Ukraińców - jak wybiorą kierunek europejski to i korytarz się dorobi. Problemu nie będzie bo on fizycznie istnieje (kolejowo i drogowo).

Dużo gorzej sytuacja wygląda w osi N-S. Tutaj znalezienie się "na liście" pozwoliłoby coś pchnąć. A tak raz na 10 lat 15 km Zakopianki zbudujemy...
Zresztą o jakich eskach my mówimy. Jakiekolwiek drogi przystosowane do ruchu ciężarowego. Na dzień dzisiejszy Małopolska ma jedno - JEDNO! - przejście drogowe ze Słowacją dla TIRów.
Tadek KRK no está en línea   Reply With Quote
Old October 18th, 2013, 12:26 AM   #13207
behemot
przestrzeń-ludzie-miasto
 
behemot's Avatar
 
Join Date: Nov 2002
Location: Krakow
Posts: 24,062
Likes (Received): 2959

Quote:
Originally Posted by Tadek KRK View Post
Budowa linii szerokotorowej nie jest problemem. Miało to znaczenie przy przewozach masowych. W dobie kontenerów prościej i taniej jest przenieść je z pociągu na pociąg.
Ale chodzi przecież o to kto ma terminal przeładunkowy!
Budowa linii do Wiednia połozy Sławków.

Quote:
Korytarz na Ukrainę będzie też chyba zależny od samych Ukraińców - jak wybiorą kierunek europejski to i korytarz się dorobi. Problemu nie będzie bo on fizycznie istnieje (kolejowo i drogowo).
No tak, ale póki co nam bardziej potrzebny korytarz (kolejowy) do Niemiec. A póki co nawet tego nie ma.
__________________
Zaświadcza się niniejszym, że okaziciel niniejszego zaświadczenia, Mikołaj Iwanowicz, spędził wyżej wymienioną noc na balu u Szatana, gdzie został zaangażowany jako środek lokomocji... otwórz, Hella, nawias, a w nawiasie napisz "wieprz".
Podpisano - Behemot.

Bolonia
behemot no está en línea   Reply With Quote
Old October 18th, 2013, 12:30 AM   #13208
grzaniec z galicji
BANNED
 
grzaniec z galicji's Avatar
 
Join Date: Dec 2004
Location: Kraków
Posts: 5,307
Likes (Received): 248

Quote:
Originally Posted by behemot View Post

Inna ciekawa rzecz, to ze korytarz biegnacy z Pragi na Ukraine jest "sciagniety" na pld juz z samej Ostrawy. Duzo trzeba bylo niecheci by chciec go puscic w tak górzystym terenie jak Slowacja i niemal rownolegle z tym z Budapesztu. W przeciwienstwie do plaskiej czesci woj Slaskiego, Malopolskiego i Podkarpackiego i "obslugujacy" duzo wiekszy kraj i wieksze miasta.
grzaniec z galicji no está en línea   Reply With Quote
Old October 18th, 2013, 08:41 AM   #13209
Tadek KRK
Registered User
 
Join Date: Jul 2012
Posts: 1,703
Likes (Received): 1659

W budowę szerokiego toru do Wiednia nie bardzo wierzę. Pomysł powstał w czasach, kiedy szeroki tor kończył się w "dzikich krajach" i chciano go do cywilizacji dociągnąć. Zamiast tego cywilizacja na wschód powoli dociąga. Zarówno Sławków jak i Koszyce znajdą się w ciągu kilku najbliższych lat w sieci europejskich autostrad więc przedłużanie nie ma sensu. Tym bardziej, że jest to kosztowna impreza.
Dodatkowo rynek przewozów towarowych coraz bardziej na kontenery przechodzi. Nie ma sensu wiezienie kontenera szerokim torem do Sławkowa/Koszyc i dalej ciężarówką. Lepiej zrobić przeładunek na normalny tor i na ciężarówkę dopiero np. we Francji.

Co do korytarza na Ukrainę. Ja się pytam - gdzie są nasi w Brukseli????
Bo - patrząc zupełnie obiektywnie - czy szlak pójdzie przez Polskę czy Słowację - jeden kij - tu i tu autostrada, tu i tu kolej. Tylko komuś się zapomniało, że jadąc przez Słowację po ukraińskiej stronie są góry, takie całkiem spore i dzikie. A przez Polskę równina i step. I wraca pytanie - gdzie są nasi. Nie w sytuacji walki ze słabszej pozycji, nie w sytuacji równych warunków, tylko w sytuacji gdy szlak przez Polskę jest bardziej naturalny, szybszy a to tego można aspekty środowiskowe wyciągać (dzikie Karpaty itp.).
Tadek KRK no está en línea   Reply With Quote
Old October 18th, 2013, 11:06 AM   #13210
Gatsby
Registered User
 
Gatsby's Avatar
 
Join Date: Feb 2003
Location: Krakow
Posts: 21,504
Likes (Received): 1090


http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,...ml#BoxSlotIIMT
__________________
Krakow Today
Gatsby no está en línea   Reply With Quote
Old October 18th, 2013, 05:33 PM   #13211
pkar70
Registered User
 
Join Date: Sep 2009
Location: Krakow
Posts: 1,504
Likes (Received): 252

Sorry, ze tak nie do konca w temacie watku, ale ktos moze wie.
Gdzie znalezc ile % powierzchni Krakowa jest przeznaczony na drogi, ile na mieszkania, ile na uslugi, etc.?
pkar70 no está en línea   Reply With Quote
Old October 19th, 2013, 10:16 AM   #13212
Viking84
Registered User
 
Viking84's Avatar
 
Join Date: May 2007
Location: KRAKÓW-DĄBIE
Posts: 1,308
Likes (Received): 16

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego obejmuje tylko niewielka czesc miasta. Musisz jeszcze kilka lat poczekac az prace nad nim dobiegna konca, wowczas uzyskasz odpowiedz na to pytanie.
__________________
Gott hat die Erde nur einmal geküsst, genau an dieser Stelle, wo jetzt Krakau ist…
Viking84 no está en línea   Reply With Quote
Old October 20th, 2013, 06:02 PM   #13213
Gatsby
Registered User
 
Gatsby's Avatar
 
Join Date: Feb 2003
Location: Krakow
Posts: 21,504
Likes (Received): 1090

Quote:
Na oko znakomicie wypada ogólne zadowolenie z życia w Warszawie - poziom wskazań na tak 90 proc. Jest wyższy od średniej dla europejskich miast (80 proc.). Trochę brakuje nam jeszcze do najlepszych: Kopenhagi (97 proc.), Amsterdamu i Sztokholmu (po 96 proc.), Wiednia i Luksemburga (po 95 proc.) czy Berlina (93 proc.).

Ale równie dobrze jak u nas żyje się w Dublinie czy w Pradze - tak wynika z ocen samych mieszkańców. Gorzej od nas wypadły Paryż (89 proc.), Londyn (87 proc.) czy Rzym (80 proc.), co pozwala przypuszczać, że mieszkańcy wielkich metropolii mają ich czasem dość, surowiej je oceniają, więcej też oczekują.

Z jakości życia zadowolonych jest tylko 52 proc. ateńczyków - kryzys gospodarczy, mniej pieniędzy w portfelach i poziom usług publicznych spada.

Po raz pierwszy przebadano kilka innych polskich miast. Przegoniły Warszawę - Kraków i Białystok mają po 95 proc. pozytywnych ocen, a Gdańsk - 94 proc. To nie dziwi. Układ liderów w rankingu zmienia się przy uwzględnieniu mniejszych miast. I tak w duńskim Aalborgu jest jak w niebie - aż 99 proc. zadowolonych mieszkańców. Rewelacyjnie wypadają Hamburg (98 proc.), Oslo i holenderskie Groningen - po 97 proc.
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,14806606,...#ixzz2iHKihjYy
__________________
Krakow Today
Gatsby no está en línea   Reply With Quote
Old October 20th, 2013, 10:34 PM   #13214
grzaniec z galicji
BANNED
 
grzaniec z galicji's Avatar
 
Join Date: Dec 2004
Location: Kraków
Posts: 5,307
Likes (Received): 248

I pomyslec gdzie by bylo miasto W. gdyby miało rzeczywiscie konkurowac o wzgledy potencjalnych mieszkancow.
grzaniec z galicji no está en línea   Reply With Quote
Old October 21st, 2013, 01:59 PM   #13215
marcin-krak
Registered User
 
marcin-krak's Avatar
 
Join Date: Jul 2009
Location: Kraków
Posts: 4,225
Likes (Received): 622

Co robić, by w Krakowie powstawały piękne budynki

Jak zwiększyć budżet miasta z 3,5 mld do 6 mld zł? Co robić, by w Krakowie powstawały piękne budynki? - zastanawiali się uczestnicy dyskusji pod hasłem "Kraków 3.0 wersja beta".

O Krakowie rozmawiano na barce Alrina podczas debaty zorganizowanej przez Klub Jagielloński oraz Ośrodek Studiów o Mieście. - Krakowowi potrzeba więcej ambicji, więcej myślenia wielkoformatowego, większego wykorzystywania energii mieszkańców - dowodził Sławomir Ptaszkiewicz, związany z Jarosławem Gowinem radny miasta, który niedawno opuścił klub Platformy Obywatelskiej.

- Dotąd polityka Krakowa polegała głównie na przycinaniu i stawianiu ograniczeń. Tak było np. przy inwestycji, którą chciał realizować Tishman. Dlatego budżet miasta się nie powiększa. Magistrat musi być liderem w budowaniu miasta. Wiceprezydent Elżbieta Koterba pokazała, że można przyspieszyć sporządzanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Ale to nie wystarczy. Czy budowane przez miasto obiekty są wzorcowe, czy ktoś zastanawia się, jak zagospodarować np. tereny wokół budowanego Centrum Kongresowego? - pytał Ptaszkiewicz.

Spór o najbrzydsze budynki

Sprowokowana do wypowiedzi wiceprezydent Koterba wyjaśniała: - Najlepsze pod względem architektonicznym budynki w mieście zbudowane są właśnie przez samorząd, najbrzydsze - przez inwestorów prywatnych. Nie można za wszystko winić miasta, zwłaszcza że zgodnie z obecnym prawem magistrat nie może odmówić wydania wuzetki czy pozwolenia na budowę tylko ze względu na to, że nie podoba nam się architektura. To zresztą temat rzeka.

Ripostował Wojciech Przybylski z Krakowskiego Parku Technologicznego. - Najbrzydszym w mieście budynkiem jest miejski stadion Wisły. Kolejny przykład to biegnąca przez miasto droga szybkiego ruchu na Ruczaju. Ją też miasto zbudowało - mówił Przybylski, komentując też inwestycje zaplanowane na najbliższe lata. - Nie jestem przeciw Centrum Muzyki, ale Kraków ma już wiele inwestycji podnoszących jakość życia, mało natomiast takich, które na tę jakość zarabiają. Dlatego ja bym rzucił 120 proc. zasobów miasta na projekt Nowa Huta Przyszłości!

Podobnego zdania był Ptaszkiewicz: - Miasto musi być w tym projekcie liderem, scalać grunty, pomagać w pozwoleniach budowlanych!

Wiceprezydent Koterba uspokajała, że tak właśnie jest i że miasto koncentruje na tym projekcie cały swój wysiłek.

Jak zwiększyć budżet

W trakcie dyskusji pojawiały się głosy, że możliwe jest zwiększenie budżetu miasta z obecnych 3,5 mld do 6 mld zł. Publiczność dopytywała, jak to zrobić. Przybylski: - Dotąd Kraków budował swój wizerunek jako miasto kultury i nauki. Powinien postawić też na wizerunek miasta nowych technologii. Gdybym ja był prezydentem Krakowa, jeździłbym po całym świecie i namawiał firmy, by lokowały w Krakowie swe oddziały czy centra badawcze. Skupiłbym się na branżach energetycznej, biotechnologicznej, IT. Jeździłbym też po całej Polsce i namawiał przedsiębiorców do wykorzystania potencjału krakowskich uczelni!

Ptaszkiewicz: - Trzeba lepiej zarządzać majątkiem gminy. Przykład złego? Miasto sprzedało dotąd 32 tys. mieszkań o wartości około 6 mld zł, otrzymując za to 400-500 mln zł.

Miasta nie mają narzędzi

Realistą był publicysta i politolog Rafał Matyja, który przekonywał, że polskie miasta nie mają narzędzi, by realnie postawić sobie tak ambitny cel zwiększenia dochodów. Są bowiem zbyt zależne od administracji państwowej, nie mają też wpływu na odpływ do Warszawy banków czy instytucji centralnych. Postulował natomiast budowanie tożsamości Krakowa otwartego na przybyszów, również tych, którzy nie płacą tu podatków, ale przyjeżdżają do pracy np. z Chrzanowa czy Tarnowa.

Głos z sali. - Doceniam prezydenta Jacka Majchrowskiego jako sprawnego polityka, który w celu reelekcji potrafi na szachownicy krakowskiej polityki wszystko doskonale poukładać. Ale jakoś nie wyobrażam go sobie lecącego w samolocie do Tokio, by przekonać do Krakowa kolejnego inwestora! - mówił Krzysztof Mazur z Klubu Jagiellońskiego.

źródło: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,444...#ixzz2iMCJmA4c
__________________

Argh liked this post
marcin-krak no está en línea   Reply With Quote
Old October 21st, 2013, 04:46 PM   #13216
Swarożyc
Registered User
 
Swarożyc's Avatar
 
Join Date: Sep 2011
Location: Małopolska
Posts: 2,057
Likes (Received): 574

Quote:
Jak zwiększyć budżet (...) z obecnych 3,5 mld do 6 mld zł
Banalnie. Wystarczy wywołać efekt mnożnikowy poprzez ściągnięcie centrali jakiegoś podmiotu państwowego, poprawienie dostępności komunikacyjnej na poziomie regionalnym, krajowym i międzynarodowym, a także poprzez zmuszenie firm, by odprowadzały podatki w Krakowie. Radni już pewnie szykują odpowiednie uchwały...
Swarożyc no está en línea   Reply With Quote
Old October 22nd, 2013, 05:29 PM   #13217
Aquilani
Italia2014.eu
 
Aquilani's Avatar
 
Join Date: Feb 2009
Posts: 2,357
Likes (Received): 537

Artykuł głównie o Warszawie, ale jest kilka ciekawych statystyk odnośnie Krakowa/Małopolski :

Quote:
Skąd przyjeżdżają ''słoiki''? Największa fala migracji - z lubelskiego


Mazowieckie było najczęściej wybieranym celem międzywojewódzkich przeprowadzek w 2012 roku. Od 14 lat nie zmieniły się najczęściej wybierane kierunki wyjazdów, co może świadczyć o fiasku polityki regionalnej, która tak naprawdę nie ma większego wpływu na kształtowanie atrakcyjności województw - pisze w magazynie "W punkt" Piotr Teisseyre, socjolog związany ze Stowarzyszeniem Klon/Jawor.

W 2012 roku prawie 100 tys. mieszkańców Polski (dokładnie 93,5 tys.) przeprowadziło się do innego województwa. Serwis Mojapolis.pl policzył, że największa fala migracji (4,6 tys. osób) popłynęła z województwa lubelskiego do mazowieckiego. Mazowsze od lat jest zdecydowanie najczęściej wybieranym celem wyjazdów (w 2012 roku miało łącznie 21,3 tys. nowych mieszkańców). Drugie miejsce pod względem liczby przybyszów należy do Małopolski (8,7 tys.). Najmniej osób przeprowadza się na Podlasie (2 tys.).

Najwięcej obywateli opuszcza tereny województwa śląskiego (10,8 tys.) i mazowieckiego (8,5 tys.). Są to zarazem najliczniej zamieszkane regiony. Procentowy udział wyjeżdżających ze Śląska wynosi 0,23 proc., z Mazowsza - tylko 0,16 proc. i jest najmniejszy w skali kraju. Relatywnie najwięcej osób opuszcza obszary wschodniej Polski - województwo warmińsko-mazurskie (6 tys., czyli 0,42 proc.) i lubelskie (8,1 tys., czyli 0,37 proc.).

Mazowsze ma najwyższe saldo migracji (12,8 tys.), liczone jako różnica między liczbą osób, które w danym roku osiedliły się w województwie, a liczbą osób, które je opuściły. Atrakcyjnym celem wyjazdów były również województwa małopolskie (saldo: 3,3 tys.) i pomorskie (2,4 tys.).

Dodatni bilans migracji osiągają przede wszystkim za sprawą napływu ludności z sąsiednich województw: w przypadku Małopolski ponad połowa nowych mieszkańców to emigranci ze śląskiego i podkarpackiego, w przypadku pomorskiego - 43 proc. stanowili byli mieszkańcy warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego. Dodatnim saldem migracji mogą pochwalić się jeszcze województwa dolnośląskie (1,7 tys.) oraz wielkopolskie (1,3 tys.). Na najbardziej atrakcyjnych obszarach migracji międzywojewódzkich przybywa osób w wieku produkcyjnym.

Tymczasem wschodnia Polska wyludnia się - ujemne saldo miały województwa lubelskie (-5 tys.), warmińsko-mazurskie (-2,4 tys.), świętokrzyskie (-2,2 tys.), podkarpackie (-1,9 tys.) i podlaskie (-1,7 tys.) - przeważnie kosztem mazowieckiego.

57 proc. emigrantów z województwa lubelskiego, 51 proc. z podlaskiego, 34 proc. ze świętokrzyskiego, 29 proc. z warmińsko-mazurskiego i 20 proc. z podkarpackiego zamieszkało w 2012 roku właśnie w mazowieckim. W przypadku mieszkańców podkarpackiego i świętokrzyskiego dużą popularnością cieszyła się również Małopolska - odpowiednio 34 i 20 proc. mieszkańców tych regionów wybrało Kraków i okolice jako nowe miejsce zamieszkania. Z warmińsko-mazurskiego na Mazowsze przeniosło się tyle samo osób co na Pomorze (po 29 proc.).

Ujemny bilans migracji (-3,3 tys.) ma także województwo śląskie. Mieszkańcy Śląska wybierają nie tylko mazowieckie (15 proc. opuszczających województwo), lecz także małopolskie (26 proc.) i dolnośląskie (11 proc.).

Ze wschodniej Polski ubywa mieszkańców i - co szczególnie istotne - zmienia się struktura wieku tych, którzy zostają. Wschodnie województwa starzeją się. Trzy czwarte ludności, która w 2012 roku w skali kraju przeniosła się do innego województwa, to osoby w wieku produkcyjnym. Wschodnią Polskę opuszczało jednak przeciętnie więcej osób w wieku produkcyjnym: 80 proc. z podkarpackiego, 79 proc. z lubelskiego i świętokrzyskiego, 77 proc. z warmińsko-mazurskiego. Wśród osób, które w 2012 roku w tych województwach zamieszkały, odsetek młodych był przeciętnie mniejszy.

Fiasko polityki regionalnej?

Dane te dowodzą silnej pozycji Mazowsza. Potwierdza się rola Warszawy jako centrum życia gospodarczego, politycznego i kulturalnego. Małopolska, Dolny Śląsk, Pomorze i Wielkopolska mają własne regionalne ośrodki, które mieszkańcy tych terenów wybierają jako cel migracji równie często, a niekiedy nawet częściej niż Warszawę. Inaczej jest w przypadku wschodniej Polski - tam "warszawski magnes" działa szczególnie silnie i nie napotyka większej konkurencji. Innymi słowy, dla mieszkańca Lubelszczyzny, który zmienia miejsce zamieszkania, Mazowsze jest wyborem numer jeden, dla osoby z Opolszczyzny podstawowym celem migracji są raczej Wrocław i okolice, a dopiero potem Warszawa.

Może dziwić niewielka liczba migrantów ujmowana w statystykach GUS-u, udostępnianych przez serwis Mojapolis.pl. Ludność, która w 2012 roku osiedliła się w nowych województwach, stanowiła nieznaczny odsetek ogólnej liczby mieszkańców - od 0,14 proc. w lubelskim do 0,4 proc. w mazowieckim. Oficjalne dane o migracjach to tylko wierzchołek góry lodowej - obejmują wyłącznie osoby, które zgłosiły się do urzędu i dopełniły formalności związanych z procedurą: najpierw wymeldowały się z dotychczasowego miejsca pobytu, a później zameldowały w nowym. Rzeczywista skala migracji musi być większa.

Zastanawiać mogą dane długookresowe - liczba osób zamieszkujących inne województwo była przed rokiem najmniejsza od 1999 roku. Rekordowy był rok 2007, gdy do innego województwa przeniosło się 117,7 tys. osób. Czyżby migracjom międzywojewódzkim sprzyjały czasy dobrej koniunktury gospodarczej?

Co ciekawe, od 14 lat nie zmieniły się najczęściej wybierane kierunki wyjazdów. Mimo ogromnych środków przeznaczanych na rozwój społeczno-gospodarczy województw i wyrównywanie szans między nimi - wciąż istnieją obszary o wyraźnej mocy przyciągania. To może dowodzić fiaska polityki regionalnej, która tak naprawdę nie ma większego wpływu na kształtowanie atrakcyjności województw.
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,1..._migracji.html
__________________

wuyek, tur liked this post
Aquilani no está en línea   Reply With Quote
Old October 22nd, 2013, 08:34 PM   #13218
grzaniec z galicji
BANNED
 
grzaniec z galicji's Avatar
 
Join Date: Dec 2004
Location: Kraków
Posts: 5,307
Likes (Received): 248

Quote:
Ujemny bilans migracji (-3,3 tys.) ma także województwo śląskie. Mieszkańcy Śląska wybierają nie tylko mazowieckie (15 proc. opuszczających województwo), lecz także małopolskie (26 proc.) i dolnośląskie (11 proc.).
Nawet g#wno mozna opakowac w sreberko.
__________________

antysmok, tur, g_reg, kichosz, Abstrkt and 3 others liked this post
grzaniec z galicji no está en línea   Reply With Quote
Old October 23rd, 2013, 02:38 AM   #13219
marcin-krak
Registered User
 
marcin-krak's Avatar
 
Join Date: Jul 2009
Location: Kraków
Posts: 4,225
Likes (Received): 622

Tour de Pologne od morza przez Tatry do Krakowa

Przez najbliższe pięć lat Tour de Pologne będzie finiszował w Krakowie. W przyszłym roku kolarze pojadą od morza do Tatr, ostatni etap ma rozpocząć się na Wawelu, a zakończyć na Rynku Głównym.

więcej na:
http://www.krakow.sport.pl/sport-kra...tml#LokKrakTxt
marcin-krak no está en línea   Reply With Quote
Old October 25th, 2013, 10:34 AM   #13220
Wujek Samo Zło
Registered User
 
Join Date: Jul 2007
Location: Przemyśl / Kraków / Krzeszowice
Posts: 4,655
Likes (Received): 462

Prezydent Majchrowski: Nawet kardynał Dziwisz namawia mnie do kandydowania

Dziennik Polski, 2013.10.25

ROZMOWA. - Nigdy nie ma 100-procentowej pewności wygranej. Trzeba się zastanowić, czy człowiek czuje się zmęczony i czy ludzie nie są nim zmęczeni, czy będzie mógł realizować swoje plany - mówi prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Rozmawiali: Agnieszka Maj , Piotr Tymczak

- Zebrano już 15 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie Pana odwołania. To według Pana dużo?

- Jeżeli inicjatorzy referendum mówią o 15 tys. podpisów, to raczej mają połowę. Sądzę, że zebrali ich bardzo mało.

- Według Pana to niezależna inicjatywa, czy też stoi za tym jakaś siła polityczna?

- To inicjatywa kilku osób. Każda z nich z innego powodu się w to zaangażowała. Oficjalnym powodem referendum ma być to, że w Krakowie władze odbierają mieszkańcom zieleń, a tymczasem chodzi głównie o budowę spopielarni w Podgórkach Tynieckich i panią, która przeciwko temu protestuje. Twierdzą, że źle jest prowadzona polityka mieszkaniowa, natomiast jednym z inicjatorów akcji jest osoba, która usiłuje dostać od gminy mieszkanie, mimo że jest właścicielem w Lesznie części kamienicy.

- Są takie plotki, że za referendum stoi grupa sympatyków Jarosława Gowina.

- Słyszałem o tym. Wiem też, że zbieranie podpisów jest przez kogoś finansowane. Nie mam jednak pewności przez kogo.

- Czy perspektywa, że jeśli Pan wystartuje, to na pewno wygra, nie jest rozleniwiająca?

- Nigdy nie ma 100-procentowej pewności wygranej.

- Dlaczego nie podjął Pan jeszcze decyzji?

- Trzeba się zastanowić, czy człowiek czuje się zmęczony i czy ludzie nie są nim zmęczeni, czy będzie mógł realizować swoje plany. Teraz, na skutek działań ministra Jacka Rostowskiego, samorządy będą miały bardzo ograniczoną możliwość inwestowania, zostaną zredukowane praktycznie do roli administratorów. Poza tym nie każdy zdaje sobie sprawę, że bycie prezydentem to nie jeżdżenie limuzyną i chodzenie na bankiety. To naprawdę ciężka praca. Dzisiaj przyszedłem do urzędu na 7 rano, mam rozpisany kalendarz do godz. 21. I tak jest dzień w dzień, łącznie z weekendami.

- Narzeka Pan, ale potem jednak startuje w wyborach.

- Robię to także z poczucia obowiązku. Nie chciałbym, aby Krakowem rządził ktoś, kto chce być prezydentem, aby dać partyjnym kolegom stanowiska.

- Nowa Huta Przyszłości to inwestycja, którą będzie chciał Pan dokończyć?

- To pomysł do realizacji na jakieś 10-15 lat.

- Czyli jeszcze przez co najmniej dwie kadencje?

- Uważam, że ludzie, którzy osiągają wiek emerytalny, powinni ustąpić innym miejsca. Mam więc jeszcze cztery lata. Kiedyś trzeba zacząć odpoczywać. Tym bardziej, że całe życie pracowałem bardzo intensywnie.

- Światowe Dni Młodzieży w Krakowie to wydarzenie, które przekona Pana o konieczności kandydowania na następną kadencję?

- Ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz sugerował, żebym to właśnie ja współorganizował Światowe Dni Młodzieży.

- Czyli ma Pan także poparcie Kościoła oprócz tego, że popiera Pana PO i PiS.

- Przeciwko są tylko dziennikarze.

- Wolałby Pan, aby wszyscy Panu słodzili?

- Nie. Chodzi mi tylko o to, aby dziennikarze nie prosili o komentarze tylko tych radnych, co do których mają gwarancję, że zawsze mnie skrytykują. A jeżeli już publikują taką krytykę, to żeby przedstawiali także racje urzędu.

- Wyobraża sobie Pan życie bez prezydentury?

- Nie sądzę, żeby brakowało mi zajęć. Jestem wykładowcą, piszę książkę...

- O czym?

- O historii ustroju Polski w latach 1918-1997.

- A wspomnienia?

- W planie. Zgłosił się do mnie dziennikarz, który chce to zrobić za mnie.

- Powstanie alfabet Jacka Majchrowskiego?

- To będą wspomnienia, w których oczywiście będą opisane różne osoby, ale nie w formie alfabetu.

- Poręczył Pan za prezydenta Tarnowa, który jest podejrzewany o korupcję. Uważa Pan, że jest niewinny?

- Nie wypowiadam się, czy jest winny, czy nie. W poręczeniu napisałem, że uważam prezydenta Tarnowa za osobę praworządną i gwarantuję, że nie będzie utrudniał prowadzonego postępowania, a jego czyny po opuszczeniu aresztu będą zgodne z prawem.

- Prezydent Tarnowa Pana poprosił o takie poręczenie?

- Nie, bo przebywa w areszcie. Poprosili mnie o to jego współpracownicy. Z tego, co wiem, pod takim poręczeniem podpisało się prawie 50 osób - w różnej formie. Sąd jednak, jak Państwo wiedzą, nie podzielił naszej opinii.

- Ostatnio urząd chwalił się, że coraz lepiej sprzedają się gminne działki. Czy warto się ich pozbywać, kiedy coraz więcej osób inwestuje w nieruchomości?

- Od wielu lat dochód ze sprzedaży nieruchomości jest wpisywany do budżetu miasta jako składnik dochodów własnych. Żeby zrealizować wszystkie zaplanowane wydatki, musimy osiągnąć też zaplanowane dochody, w innym wypadku zabrakłoby na przykład na utrzymanie szpitali, na edukację itd. Zaznaczam jednak, do sprzedaży przeznaczamy tylko takie nieruchomości, które się miastu nie przydadzą. Zatrzymujemy np. tereny pod mieszkania komunalne. Teraz ruszy budowa trzech takich budynków w sumie na około 570 mieszkań. Na rynku można kupić mieszkania za około 5 tys. zł za metr kwadratowy, a jeżeli je wybudujemy sami, to koszt wyniesie około 3-3,5 mln zł.

- Czy w takiej sytuacji finansowej, kiedy miasto sprzedaje tereny, aby mieć pieniądze, warto jeszcze inwestować w walkę o organizację zimowych igrzysk w 2022 roku?

- Jak już mówiłem, to nic nadzwyczajnego, że miasto sprzedaje tereny, ponieważ od lat taki dochód jest co roku przewidywany w kolejnych budżetach. Jeżeli chodzi o igrzyska, to nic nie będzie większym kołem napędowym Krakowa pod względem promocji miasta niż igrzyska. Poza tym tak przygotowujemy ofertę, aby w Krakowie nie wydać zbyt dużo na nowe inwestycje. Do rozstrzygnięcia jest kwestia wybudowania toru do łyżwiarstwa szybkiego, który mógłby powstać na terenie Akademii Wychowania Fizycznego. Być może uczelnia znajdzie dofinansowanie zewnętrzne dla tego przedsięwzięcia. Nasza kandydatura być może natomiast zmusi władze centralne do dołożenia środków na poprawę infrastruktury w naszym mieście i Małopolsce.

- W przyszłym roku zostanie oddana do użytku hala w Czyżynach, jedna z największych w Europie. Ale okazuje się, że za rok podczas mistrzostw świata nie będą w niej występować Polacy. Nie jest to porażką wizerunkową Krakowa?

- Jeszcze nie wiadomo, jak to będzie. Trwają rozmowy w tej sprawie. Chcemy też, aby na otwarcie hali odbył się mecz z udziałem Polaków.

- Ale wiadomo, że Wrocław czy Łódź zapłaciły więcej, aby zobaczyć u siebie Polaków.

- Kraków też prawdopodobnie tyle zapłaci. Największe koszty poniosły Katowice, gdzie ma się odbyć finał.

- Wrocław miał Euro 2012, a Kraków nie. Teraz mocno się Pan angażuje w rywalizację między Krakowem a Wrocławiem o mecze siatkarzy?

- To jest sztuczna rywalizacja, wykreowana przez media. Zawsze dawano nam przykład stadionu we Wrocławiu, obok którego miała powstać utrzymująca go galeria handlowa. Pomysłodawcy tej koncepcji byli z nią także u nas. Poprosiłem, żeby dali mi dokumenty związane z tą sprawą. Po ich przeanalizowaniu pod względem prawnym zrezygnowaliśmy z propozycji. Wrocław teraz ma problemy.

- W tej "rywalizacji" miast wiele zależy od posłów z regionu. Ma Pan za złe przedstawicielom Krakowa i Małopolski w Sejmie, że są za mało aktywni?

- Mam. Proszę zwrócić uwagę, że wszystkie osoby związane z Dolnym Śląskiem, począwszy od Grzegorza Schetyny, poprzez Bogdana Zdrojewskiego, po posłów, to, co mogą przekazują dla Wrocławia i Dolnego Śląska. Nasi posłowie nie mogą się przebić.

- W czym szczególnie mogliby pomóc?

- Taką wzorcową sprawą jest projekt budowy drogi krajowej S7, czyli wschodniej obwodnicy Krakowa. Miasto załatwiło wszystko to, co wynikało z umów z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Od trzech lat sprawa jednak stoi w miejscu.

- W ograniczeniu liczby samochodów w centrum miało pomóc wprowadzenie ruchu jednokierunkowego wokół Plant Krakowskich. Dlaczego zrezygnował Pan z tej koncepcji?

- Po analizach i uwagach mieszkańców zdecydowałem, że ruch jednokierunkowy zostanie wprowadzony tylko na odcinku od ul. Piłsudskiego do ul. Lubicz. Będziemy się przyglądać, jak się sprawdza to rozwiązanie.

- Mógłby Pan ujawnić kulisy powrotu na trasę do Bronowic Małych tramwaju numer 8?

- Z obliczeń dotyczących napełnień ruchu, jakie wykonał ZIKiT wyszło, że "ósemka" na starej trasie nie ma uzasadnienia. Przyjąłem to za dobrą monetę i zmieniono trasę tego tramwaju. Od tego momentu w ciągu roku dostawałem przez cały czas listy, apele. Każdy, kto mnie spotkał, to pytał, kiedy "ósemka" wróci na dawną trasę. Uznałem więc, że jest taka potrzeba. Okazało się też, że są tacy, którym to nie pasuje. Jakąkolwiek decyzję się nie podejmie, to zawsze jest grupa osób zadowolonych i niezadowolonych. Każdy by chciał, aby tramwaj odjeżdżał spod bramy jego domu do miejsca, w którym pracuje.

- Oczekiwanym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie koncepcji, według której tramwaje jeździłyby z większą częstotliwością, np. co 6 minut. To koszt tylko o około 20 milionów rocznie więcej. W porównaniu do całego budżetu to niewiele.

- Zależy, co rozumieć pod słowem "tylko". Jeżeli komunikacja miejska kosztuje miesięcznie około 35 mln zł, to jest jednak znaczna kwota.

- A do śmieci nie trzeba dopłacać?

- Na razie nie.

- Obniżanie opłat dla mieszkańców idzie jednak opornie. W innych gminach zrobiono to od razu.

- Nie mamy jeszcze rozeznania, ile cały system kosztuje. Od pierwszego października doszło ponad 100 tysięcy osób, bowiem do Krakowa zjechali studenci. Dopiero za miesiąc, dwa będzie można podać przybliżone dane. Poza tym, przetarg na wywóz odpadów był ogłoszony na rok. Moim zdaniem dopiero drugi przetarg pokaże rzeczywiste koszty.
__________________
"Któregoś dnia, to miasto będzie należeć do mnie. Na razie chodzę..., na razie patrzę... Planty, Szewska, Rynek, chodzę po mieście..."
Świetliki, Ogród koncentracyjny, Opluty (44)
Wujek Samo Zło no está en línea   Reply With Quote


Reply

Tags
kraków

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off



All times are GMT +2. The time now is 02:42 AM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.8 Beta 1
Copyright ©2000 - 2014, vBulletin Solutions, Inc.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like v3.2.5 (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2014 DragonByte Technologies Ltd.

vBulletin Optimisation provided by vB Optimise (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2014 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us | privacy policy | DMCA policy

Hosted by Blacksun, dedicated to this site too!
Forum server management by DaiTengu