daily menu » rate the banner | guess the city | one on oneforums map | privacy policy | DMCA | news magazine

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Infrastruktura i Technologia > Infrastruktura lotnicza i wodna

Infrastruktura lotnicza i wodna Wszystko, co dotyczy komunikacji lotniczej i wodnej



Reply

 
Thread Tools
Old April 15th, 2007, 05:12 PM   #381
Slodi
Registered User
 
Slodi's Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Posts: 6,171
Likes (Received): 1684

ten stary MSC Bremen to akurat jest mi bardzo dobrze znany.
Slodi no está en línea   Reply With Quote

Sponsored Links
 
Old April 15th, 2007, 05:22 PM   #382
tata_stasia
Registered User
 
tata_stasia's Avatar
 
Join Date: Jan 2006
Location: Gdynia
Posts: 103
Likes (Received): 0

Quote:
Originally Posted by marax0 View Post
jakies fotki ??
statek wpłynął ok 7, mam nadzieje że jakość zdjęć wystarczy, muszę na jakiś nowy sprzęt zaoszczędzić

port już blisko


wejście



obrotówka

tutaj widac paralotniarza, kręcił się cały czas,mam nadzieje że jest naszym forumowiczem i miał aparat



i płyniemy dalej





przejeżdzałem (niestety bez aparatu) TK o 16:30 i statek cały czas zaparkowany, obsługiwany przez 3 suwnice

może uda mi się złapać wypłynięcie, to coś pstryknę,
tata_stasia no está en línea   Reply With Quote
Old April 16th, 2007, 01:34 PM   #383
NorthPole
Great Ape Project
 
NorthPole's Avatar
 
Join Date: Oct 2005
Location: 3CT,PL (wikipedia.org/wiki/Tricity,_Poland)
Posts: 4,755

Widok z okna, w niedzielę ok. 7:00 (widać kontenery na rufie). Widziałem jak podpływa do Nabrzeża Helskiego, ale widok z okna mam kiepski (przeszkadzają zabudowania Międzytorza i stoczniowe, przydałoby się mieszkać kilkanaście pięter wużej ).


Widok ze wzgórza przy "Warcie" (ul. Wolności), niedziela wczesne popołudnie:
NorthPole no está en línea   Reply With Quote
Old April 16th, 2007, 02:33 PM   #384
kryszakk
liberalization
 
kryszakk's Avatar
 
Join Date: Oct 2005
Location: [EU] Gdynia/Sopot/Gdansk
Posts: 2,115
Likes (Received): 1

www.port.gdynia.pl -> zdjęcia
__________________
Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej


European Union
kryszakk no está en línea   Reply With Quote
Old April 17th, 2007, 01:47 AM   #385
NorthPole
Great Ape Project
 
NorthPole's Avatar
 
Join Date: Oct 2005
Location: 3CT,PL (wikipedia.org/wiki/Tricity,_Poland)
Posts: 4,755

Z ww. strony:




Aż serce rośnie
NorthPole no está en línea   Reply With Quote
Old April 19th, 2007, 01:33 AM   #386
Perun
Registered User
 
Perun's Avatar
 
Join Date: Mar 2006
Location: Warszawa/Warsaw
Posts: 2,956
Likes (Received): 102

Quote:
Originally Posted by NorthPole View Post
Z ww. strony:


/IMG]
Nieco zabawnie wygląda ten mały statek, obok takiego kolosa.
__________________
DesiLife.pl - architektura, design, lifestyle, trendy, gadżety
Perun no está en línea   Reply With Quote
Old April 21st, 2007, 08:51 PM   #387
NorthPole
Great Ape Project
 
NorthPole's Avatar
 
Join Date: Oct 2005
Location: 3CT,PL (wikipedia.org/wiki/Tricity,_Poland)
Posts: 4,755

To maleństwo ma ok. 50m długości. Nic wielkiego, ale żaden też wyjątkowy liliput

Ciekawie wygląda perpektywa uchwycona przez fotografa. Ten sam stateczek na drugim zdjęciu wygląda już całkiem słusznie, choć pozornie nie przepłynął zbyt wielkiego dystansu
NorthPole no está en línea   Reply With Quote
Old April 23rd, 2007, 10:43 AM   #388
onslow
Registered User
 
Join Date: Jan 2006
Posts: 1,404
Likes (Received): 62

Quote:
Originally Posted by NorthPole View Post
To maleństwo ma ok. 50m długości. Nic wielkiego, ale żaden też wyjątkowy liliput

Ciekawie wygląda perpektywa uchwycona przez fotografa. Ten sam stateczek na drugim zdjęciu wygląda już całkiem słusznie, choć pozornie nie przepłynął zbyt wielkiego dystansu

nie 50, tylko 80-90... tak stawiam.

powiecie nazwe to podam pewna, sprawdzona dlugosc...
onslow no está en línea   Reply With Quote
Old April 24th, 2007, 12:08 PM   #389
NorthPole
Great Ape Project
 
NorthPole's Avatar
 
Join Date: Oct 2005
Location: 3CT,PL (wikipedia.org/wiki/Tricity,_Poland)
Posts: 4,755

Na stronie Portu jest lista statków z dn. 15 kwietnia, ale przy Helskim prócz Bremen jest tam zapisany tylko "Betsy S" brytyjskiej bandery (długość 99m), ale może to ten zacumowany? Jeśli to są kontenery 40-stopowe, to może być nawet ten przepływający (5 kontenerów plus dziób i rufa plus odstępy pomiędzy kontenerami) ...
NorthPole no está en línea   Reply With Quote
Old April 24th, 2007, 12:36 PM   #390
Zawrat
Wyspiarz
 
Join Date: Apr 2007
Posts: 1,418
Likes (Received): 125

Quote:
Originally Posted by NorthPole View Post
Na stronie Portu jest lista statków z dn. 15 kwietnia, ale przy Helskim prócz Bremen jest tam zapisany tylko "Betsy S" brytyjskiej bandery (długość 99m), ale może to ten zacumowany? Jeśli to są kontenery 40-stopowe, to może być nawet ten przepływający (5 kontenerów plus dziób i rufa plus odstępy pomiędzy kontenerami) ...

Ten przepływający to jest praktycznie na 100% Betsy S. Ma dość charakterystyczną sylwetkę i to zapewne ten, a nawet jeśli nie to jest to któraś z jednostek bliźniaczych, o identycznych wymiarach.
Zawrat no está en línea   Reply With Quote
Old April 24th, 2007, 10:33 PM   #391
Leszek_Gdynia
Registered User
 
Leszek_Gdynia's Avatar
 
Join Date: May 2005
Location: Gdynia
Posts: 324
Likes (Received): 8

Ten przycumowany to feeder APL - Euro Storm (dlugosc 123m).

Euro Storm jest pojemnościowo ok. 10x mniejszy od tego MSC.
__________________
LADA KLUB POLSKA
www.ladaklub.pl
Leszek_Gdynia está en línea ahora   Reply With Quote
Old April 25th, 2007, 07:32 PM   #392
Soorel
POLAND
 
Join Date: Mar 2007
Location: GA
Posts: 124
Likes (Received): 5

Ruszyła budowa nowoczesnego biurowca przy ul. Janka Wiśniewskiego
25 kwietnia 2007 r. na placu budowy wbito symboliczną „pierwszą łopatę”.

źródło: ZMPG S.A.
Budynek o kubaturze ponad 20 000 m3 i powierzchni ponad 5000 m2 składać się będzie z 6 kondygnacji. Obiekt będący inwestycją Zarządu Morskiego Portu Gdynia S.A. usytuowany jest w bezpośrednim sąsiedztwie rozbudowujących się terminali kontenerowych oraz przyszłego Centrum Logistycznego.

Last edited by Soorel; April 25th, 2007 at 07:43 PM.
Soorel no está en línea   Reply With Quote
Old April 25th, 2007, 07:41 PM   #393
Soorel
POLAND
 
Join Date: Mar 2007
Location: GA
Posts: 124
Likes (Received): 5

Sezon rozpoczęty

źródło: ZMPG S.A.
Nordnorge został zbudowany w 1997 roku. Jego długość wynosi 123 metry, szerokość 19,5 metra, a tonaż brutto 11.384 GT. Nordnorge może rozwinąć prędkość 18 węzłów. Jego portem macierzystym jest Narvik. Na siedmiu pokładach tej jednostki znajdują się sale dzienne, kawiarnie, bary, centrum fitness, sauna, biblioteka, sale konferencyjne, szpital, sklep z pamiątkami
Soorel no está en línea   Reply With Quote
Old May 2nd, 2007, 02:14 PM   #394
barbapapa
Registered User
 
barbapapa's Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Location: Gdynia
Posts: 3,941

Z portalmorski.pl:

Quote:
Gdynia – Karlskrona – trzeci prom

Opublikowano: 30 kwietnia, 2007

Stena Line wprowadza trzeci prom na linię Gdynia – Karlskrona.

Od Finnlines, a trzy lata, wyczarterowano prom Finnarrow, który prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu zacznie pływać pomiędzy Gdynią a Karlskroną.


Finnarrow
Foto: A.Wörteler
barbapapa no está en línea   Reply With Quote
Old May 3rd, 2007, 08:48 PM   #395
broker
Kaszëbë
 
broker's Avatar
 
Join Date: Sep 2005
Location: PLGDY / PLGDN
Posts: 5,688
Likes (Received): 492



Quote:
Nowy prom z Gdyni do Karlskrony

Większy wybór połączeń będą mieli pasażerowie już od tego weekendu na linii Gdynia - Karlskrona. W trasę rusza bowiem trzeci po Stenie Baltice i Stenie Nordice prom, Finnarrow.

Wyczarterowana przez przewoźnika - Stenę Line - jednostka płynie właśnie do Trójmiasta. - Spodziewamy się jej w nocy z piątku na sobotę, lub z soboty na niedzielę - mówi Agnieszka Zembrzycka, rzecznik Steny.

Nowy prom pozwoli na powiększenie zdolności przewozowych na linii Gdynia – Karlskrona aż o 60 procent. To ważne, bo Stena Line wyczerpywała powoli swoje możliwości w tym względzie. Z połączeń promowych korzystają już bowiem nie tylko osoby jadące do Szwecji pracować, czy też załatwić sprawy służbowe, ale takie wyprawy coraz chętniej preferują też turyści, traktując je jako morską przygodę. Na pokładzie promu mają do dyspozycji m.in. bary, sklepy i dyskoteki, mogą też zabrać ze sobą auto i ruszyć nim na zwiedzanie Skandynawii. W efekcie tylko w pierwszym kwartale tego roku z linii skorzystało aż o 15 procent więcej pasażerów, promy przewiozły też prawie jedną trzecią więcej samochodów osobowych. Sukcesywnie rośnie też ruch towarowy, a specjaliści ze Steny Line są zdania, że tendencja ta się utrzyma.

- Stabilny wzrost gospodarczy w Polsce i innych krajach środkowo-wschodniej Europy pozwala nam sądzić, że połączenie Polski ze Szwecją będzie uzyskiwać coraz większe znaczenie – uważa Hans Hansson, pełniący obowiązki dyrektora linii Gdynia – Karlskrona.

Dlatego Stena Line w 2010 roku planuje wprowadzić na tę linię dwa kolejne, gigantyczne i najnowocześniejsze promy na świecie. Mierzące po 240 m jednostki zamówiono już za 1,6 mld złotych w niemieckiej stoczni Aker MTW Werf.

Finnarrow mierzy zaś ponad 168 m, jest prawie na 28 m szeroki i rozwija prędkość 21 węzłów. To nowoczesny prom, zabierający na pokład 200 pasażerów. Z Gdyni wypływał będzie codziennie o godz. 2, do Karlskrony zawinie o godz.12.30. Rejs powrotny rozpocznie się o godz. 14 i potrwa do godz. 0.30. Koszt takiej wyprawy promowej dla pasażera w jedną stronę kształtuje się w zależności m.in. od standardu kabiny od 80 zł do nawet kilkuset złotych. Samochód osobowy przewieźć można do Szwecji za cenę od 200 zł wzwyż.

Nie tylko promem
Na amatorów morskich przygód czekają w Gdyni nie tylko wycieczki promowe. Podobnie, jak ubiegłego lata, od 23 czerwca do 2 września skorzystać będzie można codziennie, bez względu na warunki pogodowe, także z tramwaju wodnego na trasie Gdynia - Hel i Gdynia - Jastarnia oraz z rejsów powrotnych. Katamarany dopłyną na Półwysep Helski w 60 minut (na Hel) i 75 minut (do Jastarni). Bilet normalny w jedną stronę kosztował będzie 10 zł, ulgowy 5 zł, a za przewóz roweru zapłacimy 2 zł.

Szymon Szadurski - Dziennik Bałtycki
broker no está en línea   Reply With Quote
Old May 10th, 2007, 10:42 AM   #396
Slodi
Registered User
 
Slodi's Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Posts: 6,171
Likes (Received): 1684

Ze strony portu:
Quote:
6 maja 2007 roku, o godzinie 2.00, w swoją pierwszą podróż na linii Gdynia - Karlskrona wyruszył trzeci prom Stena Line. Wprowadzenie nowej jednostki jest odpowiedzią armatora na dynamiczny wzrost rynku przewozów promowych. Nowa prom - Finnarrow - pozwoli na znaczące zwiększenie zdolności przewozowych firmy.

Pływający pod szwedzką banderą Finnarrow może zabrać na pokład 120 samochodów ciężarowych. Jego długość wynosi 168 metrów, szerokość ponad 28 metrów, a tonaż brutto 25 996 GT.

Zgodnie z planem z Karlskrony statek wypływa o godz. 14.00 (w Gdyni jest o godz. 00.30), z kolei z Gdyni o godz. 2.00 (do Karlskrony wpływa o godz. 12.30). Uzupełnia to rozkład rejsów pozostałych dwóch promów wypływających ok. godz. 9.00 i 21.00.
Slodi no está en línea   Reply With Quote
Old May 12th, 2007, 01:03 PM   #397
onslow
Registered User
 
Join Date: Jan 2006
Posts: 1,404
Likes (Received): 62

duży prom dostępny do zwiedzania w polskim porcie !

Coś się zaczyna dziać. Zaczynają się powoli pojawiać nieliczne imprezy / wydarzenia dające okazję szerszej publiczności do bliskiego spotkania ze statkami czy portami.
Od dawna postulowałem to zarówno w rozmowach bezpośrednich z licznymi managerami przedsiębiorstw gospodarki morskiej, jak w moich publikacjach w różnych tytułach prasowych. Nie tylko zresztą ja, bo np. orędownikiem "marketingu społecznego" w firmach gospodarki morskiej jest Marek Błuś.
Okazje do pokazania z bliska statków czy portów szerszej publiczności promuje też od samego początku istnienia miesięcznik "Nasze MORZE" przez pokazywanie przykładów z zagranicy, a ostatnio przez komentarze i postulaty dotyczące potrzeby organizowania takich "zdarzeń" oraz przez publikowaną listę - zapowiedzi imprez morskich.

Jednak w swoich, zgłaszanych przy różnych okazjach, postulatach oczywiście "nie odkrywałem Ameryki", a jedynie wskazywałem na to, co od dawna jest znane i dośc powszechne w świecie, a czego u nas brakuje. Zresztą robili to także inni, np. uczestnicy morskich forów internetowych.
Nie uzurpuję sobie więc, broń Boże, prawa do osobistej satysfakcji wynikającej z ewentualnej siły sprawczej zgłaszanych przeze mnie postulatów, czy inspiracji, której efektem miałoby być to, że zaczynają się... nieśmiało i nielicznie, ale jednak zaczynają się pojawiać pozytywne przykłady "otwartości" firm morskich na szerszą publiczność.
Dla mnie ważne jest i cieszy mnie to, że bez względu na to - z czyjej inspiracji lub pomysłu się to dzieje - takie inicjatywy w ogóle zaczynają się pojawiać.


No i właśnie... Mamy (jak na nasze, dotychczasowe polskie warunki i zwyczaje) "bombę" i wielką gratkę.

Wielki "plus" dla Stena Line i dla Zarządu Morskiego Portu Gdynia, które się dogadały i spory prom Stena Baltica stanie, udostępniony na kilka godzin do zwiedzania, przy Nabrzeżu Pomorskim, czyli w rejonie Skweru Kościuszki.
Będzie to 4 czerwca.
Taką informację podał publicznie (podczas pewnej konferencji) przedstawiciel zarządu portu.
Proszę śledzić albo witryny morskie, takie jak websajt Portu Gdynia, Stena Line, "Naszego MORZA" albo któregoś z portali morskich oraz prasę lokalną. W niektórych z tych mediów na pewno w odpowiednim czasie pojawią się dalsze szczegóły.

Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że praktycznie PIERWSZA okazja dla szerszej publiczności by zwiedzić duży prom została w Polsce stworzona (przynajmniej w "nowej erze" - po roku 1989) przez armatora ZAGRANICZNEGO.
Mam nadzieję, że w ślad za tym przykładem pójdą WRESZCIE nasi, polscy operatorzy (patrz "Polskie promy nie dla Polaków?" - poniżej).

Natomiast szóstego czerwca ma się odbyć uroczyste podniesienie bandery na nowym holowniku WUŻ-u Gdynia CENTAUR II.
Nie mam jeszcze ostatecznych, pełnych informacji. Proszę śledzić media.
Jedno z moich źródeł (b. wiarygodne) twierdziło, że uroczystość odbędzie się przy nabrzeżu Pomorskim, a więc w miejscu dostępnym dla szerokiej publiczności (i tak powinno być). Informacja z innego źródła (niby trochę "mniej zbliżonego") jest trochę niepokojąca - a mianowicie, że nie wiadomo jeszcze na pewno, czy przy nab. Pomorskim... No cóż, zobaczymy...


_Być może_ szykuje się jeszcze jedna okazja do zbliżenia się do statków i portu - taka, jakiej w Polsce jeszcze nie było, tym razem bezpośrednio wynikająca z postulatów zgłaszanych przez "Nasze MORZE" i przeze mnie i będąca efektem "burzy mózgów" i rozmowy z przedstawicielem jednej z firm morskich. Nic więcej nie ujawnię, bo jest to sprawa na wczesnym etapie "zapłonu" pomysłu i przed fazą "feasibility study" ale wydaje się, że chęć i dobra wola ze strony głównego organizatora i sponsora jest. Jeżeli się to uda przeprowadzić, to "impreza" odbędzie się pod patronatem medialnym "Naszego MORZA", więc tam proszę szukać ewentualnych informacji (np. na www.naszemorze.com.pl). Jeżeli nie uda się w tym roku, to być może w następnym.

I oodzielna sprawa, nie związana z wyżej wspomnianą... nie wiadomo kiedy - nie wiadomo, czy już w tym roku, może dopiero w przyszłym, ale JEST SZANSA na bezpłatny dla uczestników (sponsorowany przez Zarząd Morskiego Portu Gdynia) rejs statkiem "białej floty" po Porcie Gdynia w czasie Dni Morza albo przy okazji obchodów rocznicy portu. Rozmawiałem z przedstawicielem kierownictwa portu i stwierdził on, że "to się chyba da zrobić", że "rozważą to", że dopuszczają taką możliwość. Pozostaje mieć nadzieję, że ta wstępna deklaracja dobrej woli, przychylność dla pomysłu, z czasem zamieni się w konkret.
Rejs byłby dostępny nie dla żadnej z góry określonej konkretnej grupy, tylko po prostu dla "szerokiej publiczności", dla wszystkich chętnych, którzy by się zmieścili na statku (prawdopodobnie chodzi o jeden rejs) spośród turystów, spacerowiczów i miłośników statków, którzy zjawią się w odpowiednim czasie na Skwerze Kościuszki.
Dodam, że podczas "dni portu" w Rotterdamie czy Hamburgu - statki wycieczkowe pływają po porcie, bezpłatnie dla wycieczkowiczów, kilka razy w ciągu dnia lub przez cały dzień - non stop (a więc więcej rejsów w ciągu dnia, nie jeden).



Polskie promy nie dla Polaków?
Operator promowy Polferries (Polska Żegluga Bałtycka) planuje, dla uczczenia 30-lecia linii promowej do Kopenhagi, zaprosić mieszkańców tego miasta i przebywających tam turystów do zwiedzenia promu Pomerania w ramach "dnia otwartego". Na sugestię z redakcji morskiego miesięcznika, czy też pytanie - czy udostępnienie promu szerszej publiczności nie mogłoby mieć miejsca także w Polsce, nadeszło zapewnienie, od kierownictwa działu marketingu i reklamy PŻB, że pomysł ten został przyjęty ciepło, jednak nie poszły za tym żadne konkretne deklaracje. No cóż, czas pokaże, czy kołobrzeski armator zdecyduje się na zorganizowania "dnia otwartego" na którymś z promów także w Polsce. Może jedynie zastanawiać lub martwić fakt, iż początkowo (bez sugestii ze strony dziennikarza) nie brano tego w ogóle pod uwagę. Trudno zrozumieć, dlaczego - skoro pomyślano o "dniu otwartym" w Kopenhadze - nie planowano "automatycznie" tego samego w Polsce?...
Przypomnijmy, iż to nie pierwszy już przypadek, w którym potencjalni klienci polskich przewoźników promowych oraz miłośnicy statków z zagranicy okazali się godni wpuszczenia na pokłady polskich promów, w przeciwieństwie do Polaków, gdyż w Polsce takiej okazji zainteresowanym nie stworzono. W zeszłym roku pokłady promów obu polskich operatorów, cumujących w Ystad, otwarto na kilka godzin dla zwiedzających w "dniu otwartym" tego portu. Natomiast zarówno w przypadku promów PŻB (były ku temu w ostatnich latach przynajmniej dwie okazje, gdy nowe we flocie promy stały po kilka dni tuż przed wprowadzeniem do eksploatacji), jak i cumujących w łatwo dostępnym dla publiczności miejscu (przy Wałach Chrobrego w Szczecinie) promach Gryf i Galileusz (przy okazji uroczystości wprowadzania ich do eksploatacji lub jubileuszu jednego z armatorów) na promach zorganizowano jedynie imprezy dla VIP'ów, a szerszej publiczności zwiedzenia promów - nie wiedzieć czemu - nie umożliwiono.



Niniejszy, tasiemcowy post (dla zainteresowanych tematem, dla innych nudny i niestrawny głównie przez swoją obszerność - zdaję sobie z tego sprawę) jest po to, by wszystkim mającym okazję u "odpowiednich czynników" lobbować na rzecz organizacji imprez typu "dzień otwarty w porcie" czy udostępnianie statków do zwiedzania, dać do ręki dodatkowe argumenty, przykłady, wzory z zagranicy, etc.


Problem braku okazji, przy których szersza publiczność mogłaby z bliska zobaczyć statki pełnomorskie, prowokuje do przyjrzenia się szerszemu problemowi braku lub niedoboru w Polsce imprez stricte morskich, propagujących znaczenie portów, żeglugi, stoczni, statków, przemysłów przyportowych dla gospodarki narodowej.

W Polsce bardzo brakuje dostępnych dla szerokiej publiczności imprez i wydarzeń dających okazję do zbliżenia się do statków i okrętów lub zwiedzenia ich, do poznania z bliska specyfiki pracy portów i innych przedsiębiorstw i instytucji morskich. Jeżeli już się trafiają - na ogół nie otrzymują odpowiedniej promocji i przechodzą niezauważone (czemu winni są często sami ich organizatorzy, a innym razem nie interesujące się dostatecznie sprawami morskimi lokalne, nadmorskie media).

"Kropla drąży kamień" i mamy nadzieję, że promowanie stricte morskich imprez, choćby poprzez pokazywanie przykładów z zagranicy (co czynią np. na swoich łamach takie czasopisma, jak "Nasze MORZE" i "Baltic Transport Journal" oraz uczestnicy niektórych morskich forów i dyskusyjnych grup internetowych), powoli zacznie wreszcie przynosić efekty w postaci większego zaangażowania i inicjatywy przejawianej w tym zakresie przez polskie firmy i instytucje związane z morzem. A będzie to zgodne z ich własnym, na razie nader często nieuświadamianym sobie przez decydentów, interesem.

Nie tylko wyścig holowników
Nawet, jeśli weźmiemy pod uwagę polskie realia (mizerne zwłaszcza w sferze finansowej) i specyfikę naszych portów, skazującą nas na mniejszą skalę imprez w porównaniu choćby do Rotterdamu czy Hamburga, to i tak zostanie całkiem sporo możliwych do zrealizowania, interesujących dla publiczności i nośnych w sferze edukacyjnej, typowo morskich atrakcji. Dla przykładu - nie musi być u nas koniecznie wyścigu, czy "baletu" holowników (choć zwłaszcza to ostatnie, przy dobrej woli i inicjatywie zainteresowanych stron, dałoby się przeprowadzić), ale nie stanowi problemu postawienie holowników przy ogólnodostępnym nabrzeżu i udostępnienie ich na kilka godzin do zwiedzania w czasie "Dni Morza".
Gdy przyjrzymy się morskim i portowym festiwalom organizowanym na całym świecie, okaże się, że są one kopalnią pomysłów, z których przynajmniej część może być łatwo (przy dobrej woli firm i instytucji związanych z morzem oraz władz miejskich) i nawet przy niedużych nakładach finansowych, przeniesiona na nasz grunt. Weźmy za przykład choćby miasto siostrzane Gdyni - Seattle.

Zamorska siostra Gdyni
Tamtejszy Seattle Maritime Festiwal sponsorowany przez lokalne firmy morskie i związane z rybołówstwem, ale i z branż niezwiązanych bezpośrednio z morzem, pod merytorycznym przewodnictwem Propeller Club i zarządu portu Seattle, jest okazją dla aranżowania licznych przedsięwzięć edukacyjnych oraz rekreacyjnych i rozrywkowych przybliżających lokalnej społeczności i turystom wagę morza i gospodarki morskiej dla codziennego życia każdego obywatela, także mieszkającego w głębi lądu. Festiwal jest forum - jak się wyrażono w oficjalnych dokumentach merostwa związanych z organizacją imprezy - dającym okazję do przekazania społeczeństwu informacji o porcie - "to tell our Seaport story".
Impreza zawiera takie atrakcje, jak jeden z największych w świecie wyścigów holowników ("U.S. Oil Seattle Tugboat Race Championships" skupia ponad 40 "zawodników"- holowników ścigających się od terminalu zbożowego przy pirsie nr 86 do linii mety na wysokości pirsu 62/63) oraz rodzinny festyn w rejonie waterfrontu (morskiej strefy prestiżu miasta). Są też: doroczny uroczysty Maritime Festival Luncheon, odbywający się czasem na pokładzie wycieczkowca zacumowanego w porcie Seattle, doroczny konkurs poetycki "Stories of the Sea" z finałem na Fishermen’s Terminal, impreza pod hasłem "Seattle Maritime Festival Night at the Mariners" czy wreszcie "rodeo" portowych wózków widłowych ("sztaplarek") na terenie terminalu rybackiego.
W Seattle urządza się też, pod patronatem "Pacific Maritime Magazine", na terenie mariny żeglarskiej, wyścigi w budowie łodzi ze standardowych materiałów pod hasłem: "Quick & Dirty Boatbuilding Competition". Kolejną atrakcją morskiego festiwalu w Seattle są bezpłatne wycieczki po porcie na pokładzie "statku białej floty". Są też wystawy i wykłady na temat ochrony środowiska morskiego. Atrakcje dla dzieci i młodzieży to m.in. zajęcia z "szybkiego modelarstwa" szkutniczego, zawody zabawkowych łodzi zdalnie kierowanych, bezpłatne wejście do Maritime Discovery Center, etc.

Dla chcącego nic trudnego
Takie festiwale "nie robią się same". Setki wolontariuszy - pracowników portu i firm uczestniczących w obrocie portowo-morskim wspomaga organizację festiwalu m.in. uczestnicząc jako animatorzy i porządkowi w samych imprezach festiwalowych, oraz wcześniej, np. w inicjatywach zbiórki pieniędzy na organizację festiwalu. Uczestnicy przygotowań do festiwalu rozumieją jednak, że promocja branży morskiej leży w ich, także osobistym, interesie. Wsparcie gospodarki morskiej (przez podniesienie jej rangi w oczach społeczeństwa, a także decydentów i polityków) i wyraźne "pokazanie się" branży oznacza bowiem zapewnienie jej pewniejszej przyszłości, a tym samym i stabilności prywatnych dochodów każdego "pracownika morza" - począwszy od pracowników fizycznych w magazynach portowych, dokerów, spawaczy i monterów w stoczniach, przez marynarzy i oficerów statków pełnomorskich, pracowników przedsiębiorstw holowniczych, pilotów, pracowników urzędów morskich, portowych celników po dyrektorów wszelkiego rodzaju firm morskich, tarnsportowych, spedycyjnych, itd.
Niestety w Polsce takiego zrozumienia oczywistych prawd nie ma. Prawie zawsze wynajduje się tysiące powodów, by imprez, przybliżających społeczeństwu gospodarkę morską, nie organizować. Postulujący lub inicjujący organizację takich wydarzeń najczęściej natrafiają na mur obojętności i stwierdzeń w rodzaju: "nie da się…", "a po co to komu…", "a co ja z tego będę miał", itp., a w najlepszym wypadku: "my byśmy chcieli, ale trudności obiektywne nie pozwalają"...

Gdy sami się nie pochwalimy, to nikt nas nie pochwali
Poza Polską widać mnóstwo przykładów na to, że przedsiębiorstwa morskie wykazują więcej dobrej woli i własnej inicjatywy, jeżeli chodzi o uczestnictwo (także ze swoimi jednostkami pływającymi) w wydarzeniach i okazjach przybliżających sprawy gospodarki morskiej szerokiej publiczności i podwyższających świadomość morską społeczeństwa.
W Polsce wciąż zbyt mało jest "dumy branżowej" i wspólnego, promocyjnego działania różnych dziedzin gospodarki morskiej. Sceptycy o wąskich horyzontach i abnegaci z klapkami na oczach kwestionują "społeczne zapotrzebowanie" na tego rodzaju atrakcje. Nie należy się nad tym zastanawiać, "czy są takie oczekiwania", że np. lokalne społeczności i turyści chcą bezpośredniego kontaktu z portem, statkami, tylko z góry założyć, że takie oczekiwania są. Bo po prostu są... A jeśli nawet ich nie ma, to trzeba je inspirować, wzbudzać zainteresowania morskie w interesie (także ekonomicznym) branży morskiej. Poza tym - to w mniejszym stopniu powinno zależeć od jakiegoś "oczekiwania", od jakiegoś "odgórnego" czy "zewnętrznego" "zapotrzebowania" czy "zamówienia", a bardziej powinno być inspirowane własną inicjatywą przedsiębiorstw gospodarki morskiej i bardziej zależeć od zaangażowania samych ludzi morza.
Zbyt mało ludzi w Polsce wie i rozumie, że gdyby nie ludzi morza wielu różnych zawodów - np. szyprowie i załogi holowników, marynarze i oficerowie na statkach pełnomorskich, piloci, portowcy, stoczniowcy, to nie byłoby np. na polskich stołach bananów (przywożonych chłodniowcami)…, że bez nich nie byłby możliwy eksport wielu towarów, od którego zależy produkcja wielu polskich fabryk i miejsca pracy dla Polaków także w głębi lądu...
Czasem "dopuścić" ludzi ("szeroką publiczność") do "bliskiego kontaktu" z portami oraz statkami i ich załogami... Wtedy, z czasem (nie od razu Kraków zbudowano, ale kiedyś i u nas trzeba zacząć, wzorem licznych morskich imprez dla publiczności "na Zachodzie") społeczeństwo, ale i politycy oraz decydenci zaczną lepiej rozumieć morze, interesy morsko-gospodarcze Polski, etc.

Wymówka dla marazmu
Często argumentem osób i instytucji nierozumiejących potrzeby promowania spraw morskich wśród społeczeństwa przez atrakcje w rodzaju udostępnienia statków do zwiedzania jest międzynarodowy kodeks ochrony statków i obiektów portowych - ISPS. Istotnie może być on przeszkodą (a tak naprawdę - wymówką), jeśli podchodzi się do jego zapisów zbyt sztywno i z biurokratycznym skrzywieniem, w polskiej mentalności podszytym zaszłościami z minionej epoki, kiedy "niczego nie było wolno".
Tymczasem poza Polską (np. w Europie zachodniej, w Skandynawii) ISPS nikomu nie przeszkadza w organizowaniu (przynajmniej na kilka godzin w jednym dniu w roku) okazji do zwiedzania współczesnych, aktywnych jednostek pływających (np. holowników, promów) czy "dni otwartych bram" w stoczniach, terminalach portowych (nawet kontenerowych) i zakładach przemysłu przyportowego. Co więcej nawet polskie statki (promy) udostępniane są do zwiedzania w Szwecji czy Danii!
W Polsce nie brakuje wygodnych miejsc do chwilowego udostępnienia publiczności jednostek pływających - są nimi np. Wały Chrobrego w Szczecinie, bulwar lewobrzeżnego Świnoujścia, nabrzeże Ziółkowskiego w Gdańsku i inne - nad Motławą, w pobliżu Targu Rybnego, także w Gdańsku czy nabrzeża Pomorskie i Francuskie oraz ostroga pilotów w Gdyni. Nie ma więc przeszkód, chyba, że się je na siłę wynajduje.

Na promocji morza nie da się stracić
Trzeba pamiętać, że festiwale morskie i portowe to także dobry interes. Dla przykładu dwudniowy Whitehaven Maritime Festival w 2003 roku przyniósł bezpośrednio lokalnej gospodarce (w dochodach z usług, takich, jak: gastronomia, hotelarstwo i mały handel) aż milion funtów brytyjskich. Do tego trzeba dodać trudniej mierzalne i niebezpośrednie korzyści, jak promocja regionu i lokalnego biznesu, nie tylko morskiego.
Przykre, że mało aktywne są organizacje, które ze swej istoty predestynowane są do udziału w obchodach Dni Morza lub włączania się do organizacji takich imprez. Trudno podczas poszukiwań wydarzeń o charakterze stricte morskim znaleźć znaczniejsze ślady działalności Ligi Morskiej. Liga Morska zajmuje się praktycznie wyłącznie flisami - spływami tratew po Odrze oraz promocją "małego" żeglarstwa, które zdaje się być celem LM, a nie jednym ze środków, jednym z tematów zbliżających (pośrednio) młodzież do problematyki portów, żeglugi i statków morskich, znaczenia gospodarki morskiej dla kraju, etc.

Morze to nie tylko żagle
Nie wiedzieć czemu, włodarzom oraz pracownikom działów promocji w urzędach miejskich polskich miast portowych "morskość" kojarzy się prawie wyłącznie z żeglarstwem i na działaniach wokół niego (np. na budowie marin) na ogół kończą oni swe "morskie" zaangażowanie, zapominając o sprawach stricte morskich, np. o podkreślaniu wagi portu i całej gospodarki morskiej dla miasta i jego mieszkańców, dla regionu i całego kraju. Zupełnie, jak gdyby zapominali o istnieniu w ich miastach portów i stoczni, stanowiących źródło dochodów dla ogromnej części mieszkańców i firm w regionie (a co za tym idzie - także źródło dochodów - z podatków - dla kasy miejskiej).
Gdynia z morza powstała, ale czasem jednak za bardzo o tym zapomina. Szkoda, że np. oficjalne delegacje z Urzędu Miasta Gdyni powracające z Seattle nie przywożą stamtąd (i nie przenoszą na nasz grunt) ducha i konkretnych pomysłów z Seattle Maritime Festiwal.
Aleja Statków Pasażerskich to bardzo cenna i udana inicjatywa. Odsłonięcia kolejnych tablic pamiątkowych w płycie Nabrzeża Pomorskiego otrzymują zawsze - zdawałoby się godną - oprawę. Fetowani przedstawiciele (np. kapitanowie) uhonorowanych w "alei pływających gwiazd" statków - mogą się czuć usatysfakcjonowani. Jednak dla obserwatora z zewnątrz, najczęściej przypadkowego spacerowicza ze Skweru Kościuszki, wydarzenia te, to w zasadzie tylko przemówienia oficjeli i występ umundurowanej orkiestry dętej. Brakuje w tym szerszego i dobitniejszego przesłania morskiego oraz edukacyjnego. Dlaczego wokół odłonięcia tablicy kolejnego wycieczkowca nie zorganizować choćby skromnego jarmarku morskiego, czy nie postawić stoiska z materiałami promocyjnymi miasta, podkreślającymi jego morskość, oraz znaczenie gospodarki morskiej dla całego kraju?...
Nawiasem mówiąc takich materiałów brakuje, jedyny "morski" leaflet wydany przez Urząd Miasta Gdynia akcentuje jedynie żeglarstwo.

Są ludzie dobrej woli
Nie wszędzie w morskiej Polsce panuje marazm i tumiwisizm. Dla przykładu zespół ds. public relations gdyńskiego portu poinformował, że Zarząd Morskiego Portu Gdynia SA generalnie przychylnie podchodzi do inicjatyw udostępnienia do zwiedzania okrętów wojennych, statków szkolnych i innych jednostek. Zadeklarowano, że o takich możliwościach przedstawiciele portu będą informować, jednak z zastrzeżeniem: o ile będzie to w ich gestii. W porcie Gdynia znakomitą okazją dla przybliżenia rangi portu i gsospodarki morskiej - zobaczymy, czy dobrze wykorzystaną - będą zbliżające się obchody 85-lecia portu. Miejmy nadzieję, że nie ograniczą się one do uroczystej akademii i bankietu w Teatrze Muzycznym dla ograniczonego grona gości i VIP-ów.
Jedna z najbardziej budujących, reprezentujących pozytywne nastawienie, odpowiedzi na zapytanie z redakcji jednego z morskich periodyków, nadeszła od pani Marii Ślusarczyk, prezesa zarządu i dyrektora naczelnego Zakładu Usług Żeglugowych Sp. z o.o. (ZUŻ) ze Szczecina. Okazało się, że jednostki ZUŻ-u zawsze uczestniczą w takich imprezach organizowanych na terenie portu szczecińskiego. Zdarzało się również, że na prośbę organizatorów, holowniki tej firmy, jej dźwigi pływające czy statek pożarniczy były udostępniane do zwiedzania szerokiej publiczności w czasie obchodów Dni Morza. W bieżącym roku ZUŻ również planuje wzięcie udziału w paradzie jednostek z okazji Dni Morza oraz Dni Rzeki Odry (uroczystości związane z przybyciem do Szczecina Flisu Odrzanskiego 2007). Przy okazji można wspomnieć, że ZUŻ zapewni takze obsługę holowniczą i cumowniczą dla jednostek uczestniczacych w Tall Ships' Races 2007 w Szczecinie. Jednak dokladny harmonogram uroczystości oraz inne szczegóły organizacyjne są jeszcze w trakcie opracowywania i ZUŻ nie jest jeszcze w stanie ich podać.

Otwarte stocznie
W ostatnich latach, zwłaszcza w Trójmieście, zdaje się podupadać tradycja otwierania dla zwiedzających bram stoczni w czerwcowym "Dniu Stoczniowca". "Dni Otwarte" stoczni trwają coraz krócej (np. zaledwie 2-4 godziny) i są raczej "ukrywane", zamiast otrzymać wyprzedzającą promocję w lokalnych mediach. Dobry poziom otwartości na lokalną społeczność, turystów i zainteresowanych statkami hobbystów zdaje się trzymać jedynie Grupa REMONTOWA. Jej Gdańska Stocznia Remontowa SA oraz Stocznia Północna w minionym roku otwierały swe bramy dla zwiedzających aż dwukrotnie - w ramach Europejskiego Tygodnia Stoczniowego i w "Dniu Stoczniowca".
Można oczekiwać, że podobne atrakcyjne okazje będą miały miejsce i w tym roku, tym bardziej, że na czerwiec przypadnie kulminacja obchodów 55-lecia Remontowej.

"Ferry cross the Mersey…"
Zapewne wielu z nas pamięta tę nastrojową piosenkę śpiewaną pierwotnie przez jej autorów, zespół Gerry & the Pacemakers (była hitem list przebojów po obu stronach Atlantyku), a potem przypomnianą i cieszącą się renesansem popularności za sprawą udanego wykonania grupy Frankie Goes to Hollywood w roku 1983. Później, w 2003 roku, jeszcze Pat Metheny załączył instrumentalną wersję "promowej", liverpoolskiej piosenki na swym albumie "One Quiet Night".
"Ferry Cross the Mersey" to tytuł piosenki z 1965 roku, filmu i płyty ze ścieżką dźwiękową do niego. Odnosi się do liverpoolskiego brzmienia oraz do słynnych promów kursujących do dzisiaj, jako element komunikacji miejskiej, między Liverpool'em, a Birkenhead i Seacombe. Piosenka była przepełniona nostalgią za dawnymi czasami, gdy Liverpool był znacznie bardziej morski, niż obecnie. Ale promy nadal pływają po Mersey, a miasto dba o pielęgnowanie swych morskich i portowych tradycji.
Nie ma lepszego sposobu podziwiania wspaniałej architektury tego morskiego miasta jak podczas przejażdżki słynnym promem po rzece Mersey. Od kwietnia do października organizowane są też wycieczki statkami turystycznymi do Salford Quays słynnym kanałem manczesterskim (Manchester Ship Canal).
Do Liverpool'u warto zajrzeć jednak przede wszystkim w czerwcu lub lipcu na tamtejszy festiwal rzeki Mersey. Zazwyczaj w Liverpool'u odbywał się wielki Mersey River Festival, do którego nazwy czasami włączano słowo "Sea", a zwany czasem także doroczną "aquatic extravaganza". W tym roku, ze względu na waterfront ograniczony obszarowo przez zakrojone na szeroką skalę prace budowlane i renowacyjne (szczególnie w rejonie Pier Head, Albert Dock i Paradise Project), morski festiwal tego sławnego bogatymi tradycjami brytyjskiego miasta portowego musiał być nieco ograniczony w formie i rozmachu. W niektórych źródłach zapowiadających tegoroczną imprezę, przypadającą na 800-lecie Liverpool'u, zanikła nawet jej tradycyjna nazwa, na rzecz "Maritime Heritage Event". Liverpool zbiera też siły przed przyjęciem większej liczby gości i znacznie bogatszymi obchodami (także Mersey River Festival) w przyszłym roku, w ramach cyklu imprez związanych z tym, że miasto to będzie kulturalną stolica Europy, a Liverpool stanie się jednym z portów Tall Ships' Races. W roku 2008 morsko-rzeczny festiwal w Liverpool'u odbędzie się w dniach 11-22 lipca (www.liverpool08.com).
Tegoroczny program zawiera takie spektakularne atrakcje, jak: wizyty dużych żaglowców (tall ships) i okrętów wojennych, spośród których część będzie udostępniona do zwiedzania, wyścigi na tratwach, zawody polo na kajakach. Przewodnicy z plakietkami w morskim - niebieskim kolorze (Blue Badge Guides) będą bezpłatnie oprowadzać po zakątkach dawnego portu Liverpool, jego współczesnym waterfroncie i wygłaszać prelekcje o morskiej spuściźnie tego miasta.
Tegoroczny, nieco okrojony Mersey River Festival, przebiegac będzie pod hasłem obchodów 200-setnej rocznicy abolicji międzynarodowego handlu niewolnikami.
Na wielki finał zaplanowano pokaz sztucznych ogni wystrzeliwanych z barki i doskonale widocznych z obu brzegów rzeki Mersey.
Imprezy tegorocznego festiwalu w Liverpoolu, między 15, a 18 czerwca, koncentrować się będą w rejonie Strand Street i basenu portowego Albert Dock.

Statki w skali mikro
Wspaniałą odmianą morskiego hobby jest modelarstwo okrętowe. Warto zwrócić uwagę na dwie ważne imprezy odbywające się w tym roku w Europie. Pierwszą są VI Mistrzostwa Świata Klasy NS pod auspicjami organizacji NAVIGA (World Organisation for Modelshipbuilding and Modelshipsport). Odbędą się one na przełomie lipca i sierpnia nad Bałtykiem - w St. Petersburgu. Z kolei daleko od morza, w miejscowości Senec na Słowacji, będą miały miejsce zawody zdalnie kierowanych modeli żaglowych, także w randze mistrzostw świata i także odbywające się pod patronatem i według zasad określonych przez NAVIGA.
Konkurs i wystawa modelarstwa okrętowego odbędzie się na pokładzie statku-muzeum Dar Pomorza w Gdyni. Wystawę modeli żaglowców obejrzymy - nie tylko w czasie Dni Morza - w Kołobrzegu. Było o statkach najmniejszych, a teraz o tych największych…

Rekord wielkości statku pasażerskiego w polskim porcie
Nie jest to żadna "zorganizowana impreza", ale wydarzenie, dla którego shiploverzy nawet z odległych zakątków Polski mogą zechcieć odwiedzić Gdynię. Warto będzie zobaczyć z ogólno dostępnej "Ostrogi Pilotów" przy Kapitanacie Portu Gdynia zwłaszcza wejście i wyjście dwóch największych statków pasażerskich, jakie dotąd obsługiwały polskie porty. 8 czerwca br. gdyński port gościć będzie dotychczasowego rekordzistę - znanego już z licznych wizyt od zeszłego roku Star Princess i "sprawcę" nowego "wyniku" - Navigator of the Seas. W dodatku po raz pierwszy będziemy mieli do czynienia z sytuacją, w której tak duży statek pasażerski (o GT powyżej 100 000 - Star Princess) będzie wchodził do "portu wewnętrznego" Gdyni (mijając "Ostrogę Pilotów" i Kapitanat Portu) by zacumować przy nabrzeżu Polskim. Natomiast największy wycieczkowiec w historii portu zacumuje przy nabrzeżu Francuskim, tradycyjnym dotąd miejscu postoju rekordzistów, takich jak Star i Grand Princess czy Constellation. Jako pierwsze źróło w Polsce o spodziewanej wizycie Navigator'a poinformował miesięcznik "Nasze MORZE" już w lecie minionego roku. Grafik spodziewanych wizyt wycieczkowców w porcie Gdynia znajdziemy pod adresem: www.port.gdynia.pl
Od współczesnych największych "pasażerów" przechodzimy do tego słynnego z historii…

Titanic zatonął, pamięć - nie…
Są miasta, które dbają o pielęgnowanie swoich morskich i stoczniowych tradycji, nawet, jeśli okres świetności ich stoczni już dawno minął. Niejednokrotnie w ostatnich kilkunastu latach o włos unikająca bankructwa i zmieniająca właścicieli oraz profil działalności słynna z budowy Titanika stocznia Harland & Wolff, jeszcze kilka lat temu sporadycznie budująca nowe jednostki, teraz ratuje się działalnością remontową. Podupadająca w niektórych dziedzinach gospodarka morska Belfastu nie przeszkadza jej mieszkańcom celebrować spraw morskich i zarabiać na turystach zwabionych bogatymi tradycjami stoczniowymi i sławą Titanic'a, które skrupulatnie się tam podtrzymuje. W Belfaście mamy dlatego aż dwa cykliczne, doroczne wydarzenia o charakterze stricte morskim - Festiwal Titanic'a i "ogólny" Festiwal Morski.
Pierwszy odbywa się na początku kwietnia. "Festiwal Titanika" upamiętnia sam statek i jest rodzajem hołdu składanego ofiarom jego katastrofy, ale propaguje i kultywuje również morsko-przemysłową spuściznę Belfastu. Cykl imprez odbywających się co roku w rocznicę zatonięcia tego słynnego transatlantyka zawiera takie punkty programu, jak złożenie wieńca przy tablicy pamiątkowej w ratuszu przez lorda mayor'a (burmistrza) Belfastu, okresowe wystawy pamiątek związanych z przemysłem stoczniowym Belfastu i samym Titanikiem (np. Titanic - The Image Exhibition), wycieczki z przewodnikiem po miejscach budowy transatlantyka (bezpłatnymi autobusami na Queen's Island oraz w rejon Thompson Dry Dock - suchego doku zbudowanego specjalnie dla obsługi Olympic'a i Titanic'a), prelekcje, seminaria i slajdowiska, czy przeglądy filmowe "Titanic On Film" oraz spotkania z historykami, okrętowcami i innymi ciekawymi ludźmi morza. Można też wsiąść przy nabrzeżu Donegal Quay na statek wycieczkowy, który weźmie nas na wycieczkę wzdłuż Belfast Lough do miejsca, w którym wodowano Titanica 31 maja 1911 r.
Druga duża morska impreza w Belfaście, to weekendowy Belfast Maritime Festiwal, odbywający się na przełomie czerwca i lipca. Będą mu towarzyszyły wizyty wielkich żaglowców i różnorodne atrakcje dla całej rodziny, umiejscowione głównie w rejonie basenu portowego Clarendn Dock i nabrzeża Queen's Quay.

Rybki nie tylko na stole
W całej Europie i w wielu miastach portowych świata odbywają się regularnie święta rybaków i rybołówstwa o różnej formie i rozkładzie akcentów. Jednak najczęściej podczas tych festynów skosztowac można regionalnych morskich smakołyków i poznać morskie tradycje i kulturę miejscowości, których mieszkańcy od wieków trudnili się rybactwem.
W Polsce znane jest choćby "Święto Pomuchla" przypadające w grudniu. Ma jednak mało morski charakter, gdyż, mimo, że jego głównym bohaterem jest ryba morska - dorsz, to święto ogranicza się w zasadzie do konkursów i degustacji kulinarnych i to nawet niekoniecznie na terenie portu rybackiego.
Jednym bardziej znanych festiwali z portów rybackich są doroczne "dni rybołówstwa" w holenderskim Harlingen z możliwością zwiedzania statków rybackich i kiermaszami rybnymi. W tym roku, pod koniec sierpnia, będzie miała miejsce już 48. edycja tego zlotu rybaków i tradycyjnego targu rybnego. Dni rybołówstwa Visserijdagen 2007 rozpoczną się 29 sierpnia.
Liczne "rybackie" festiwale morskie oferują takie atrakcje, jak kilkugodzinne przejażdżki statkami rybackimi dla szerokiej publiczności.

Prezentuj (morską) broń!
Narodowe Dni Floty (Marynarki Wojennej), organizowane co roku w morskiej bazie NATO Den Helder przyciągają setki tysięcy uczestników. Odbywają się podczas nich pokazy sprzętu i sprawności personelu Królewskiej Marynarki Wojennej, Straży Przybrzeżnej i ochotniczej organizacji ratownictwa morskiego.
Prawdopodobnie doszło ostatnio do przesunięcia planowanej daty rozpoczęcia imprezy, gdyż w róznych, wiarygodnych miejscach, znajdujemy (w marcu 2007) sprzeczne informacje co do terminu Nationale Vlootdagen 2007 - jedne źródła mówią o 22-24 lipca, inne - o weekendzie 13-15 lipca. Jest jeszcze wystarczająco dużo czasu, by sytuacja "wyklarowała się".
Trudno uzyskać z Biura Prasowego Marynarki Wojennej RP odpowiedź na zapytanie o daty spodziewanych kurtuazyjnych wizyt okrętów wojennych w polskich portach lub możliwości zobaczenia większych flotylli np. przy okazji ćwiczeń BALTOPS. Poinformowano nas, że w dzisiejszych czasach (po nasileniu się terroryzmu) okręty znacznie rzadziej są udostępniane do zwiedzania, a informacje o spodziewanych wejściach okrętów wojennych do portów np. przy okazji międzynarodowych manewrów morskich mogą być ujawniane znacznie później - bliżej wydarzenia.
Dla miłośników morskich militariów gratka są targi i wystawy, takie, jak Balt-Military-Expo w Gdańsku, czy DSEi w Londynie.

Za mało morza w Dniach Morza
Centralne obchody Dni Morza, objęte patronatem Ministerstwa Gospodarki Morskiej, odbywające się w tym roku w Kołobrzegu, będą obfitowały w wątki morskie, jednak ich program jest nadal w opracowaniu. Ta obfitość wydarzeń stricte morskich będzie jednak zbyt mała, jak na oczekiwania związane ze wspomnianym merytorycznym patronatem i nazwą święta. Odbędą się m.in. akademie i wręczanie odznaczeń resortowych w Ratuszu. Spora część i tak skromnych nakładów finansowych przeznaczonych na święto morza oraz wysiłków organizacyjnych pójdzie "w parę" wątpliwych atrakcji nie mających nic wspólnego z morzem - takich, które mogłyby się odbyć w dowolnym innym terminie, ale są z niezrozumiałych powodów "podłączane" pod Dni Morza, na ogół przez nadanie im naciąganej, "morskiej" nazwy. Przykładem może być rajd starych samochodów "W hołdzie Neptunowi" oraz otwarte mistrzostwa Kołobrzegu w szachach, zaś morski wielobój strażacki (akcje ratownicze, pokaz sprzętu, konkurencje sprawnościowe) będzie "morski" chyba jednynie dlatego, że ma się odbywać na plaży. "Karaibska" Noc z Neptunem zaoferuje nam, w ramach Dni Morza, to, co jest obecne ostatnio zawsze i wszędzie (do znudzenia), czyli pokazy taneczne (samba, rumba, salsa, itp.). Spora część funduszy na organizaję Dni Morza pochłonięta zostanie przez koncert zupełnie nie morskiej gwiazdy muzyki rozrywkowej.

Podwójny powód do morskiego świętowania
Jak informuje Urząd Miasta Szczecina - tamtejsze "Dni Morza" to jedna z największych imprez plenerowych w Polsce, w trakcie której odbywają się koncerty gwiazd scen polskich, prezentacje artystyczne, imprezy sportowo-rekreacyjne, gry i zabawy z nagrodami. Wizytówką imprezy jest niepowtarzalny pokaz sztucznych ogni z paradą jednostek pływających. Już z samej tej oficjalnej notki widać, jak mało jest morza w polskich "Dniach Morza". W tym roku, w Szczecinie, odbędą się one w dniach 8-10 czerwca.
Jest jednak pewna nadzieja, że tegoroczne "Dni Morza" będą w Szczecinie inne - bardziej morskie…
Co w Polsce rzadkie, bardzo interesujące podejście do prób organizacji stricte morskiej imprezy dla szerszej publiczności wykazała właśnie Akademia Morska w Szczecinie (AMS) wspólnie ze Związkiem Armatorów Polskich (ZAP). Z pewnością głos takich instytucji będzie donośniejszy i bardziej wpływowy, niż głos dziennikarza oraz entuzjasty spraw morskich postulującego zorganizowanie "bardziej morskich" Dni Morza.
W bieżącym roku Województwo Zachodniopomorskie świętuje podwójny jubileusz: 60-lecie Dni Morza i 60-lecie Szkolnictwa Morskiego w Szczecinie. W związku z tym ZAP i AMS wystosowały do firm i instytucji regionu, związanych z morzem i gospodarką, morską apel do aktywnego udziału, w dniach 08-10 czerwca, w jubileuszowych uroczystościach. Inicjatorzy prawdziwie morskich, co do charakteru, obchodów jubileuszowych, organizowanych wspólnie z Zarządem Miasta Szczecina, wyrazili wolę i pragnienie, by obchody te przyczyniły się do promocji całej gospodarki morskiej Pomorza Zachodniego i do odbudowania świadomości morskiej społeczeństwa.

Jubileusz morskiej szkoły
W ramach tej uroczystości Akademia Morska w Szczecinie planuje organizację zjazdu absolwentów, okolicznościowej konferencji, wystaw, prezentacji wyposażenia uczelni oraz filmów ukazujących historię i teraźniejszość szkolnictwa morskiego w Szczecinie. AMS przewiduje także opracowanie okolicznościowego ilustrowanego wydawnictwa, zorganizowanie wspólnej prezentacji firm gospodarki morskiej, zawodów sportowych, konkursów, koncertów, wystaw fotograficznych, a także atrakcyjnych dla społeczeństwa pokazów ratownictwa morskiego.
W apelu AMS i ZAP zabrakło jednak postulatu lub woli zorganizowania okazji do zwiedzania jednostek pływających - atrakcji bardzo typowej i "obowiązkowej" dla "prawdziwych dni morza" na całym świecie, tylko nie u nas. We wstępnym programie, zamieszczonym na witrynie http://60lat.am.szczecin.pl, wśród atrakcji obchodów podwójnego jubileuszu znalazło się udostępnienie do zwiedzania okrętów marynarki wojennej, ale dlaczego nie również jednostek cywilnych, np. holowników, dźwigów pływających, statków pożarniczyh, jakiegoś statku handlowego, choćby właśnie przekazywanego przez szczecińską stocznię lub jednego ze statków polskich armatorów?...
Zobaczymy, jaki skutek przyniesie apel AMS i ZAP o włączenie się do organizacji obchodów jubileuszowych na prawdziwie morski sposób… Gdyby efekt okazał się mizerny - miejmy nadzieję, że godną rekompensatę dla Szczecinian głodnych stricte morskich imprez stanowić będzie zlot wielkich żaglowców odbywający się w sierpniu.
Niestety najświeższe wiadomości nadchodzące ze Szczecina są niepokojące. Podobno nawet Akademia Morska chciała się wycofać z organizacji swojego święta, gdyż nie pasowało jej przeniesienie imprez na Łasztownię, wymuszone przez przedłużające się i opóźnione prace remontowe na Wałach Chrobrego przygotowywanych przez miasto na Tall Ship Races.

Tall ships znowu w polskim porcie
Szczecinowi przypadła w udziale organizacja finału regat The Tall Ships’ Races 2007, w dniach 4-7 sierpnia br.
Pomysł wyścigów statków żaglowych zrodził się w Anglii na początku lat 50. XX w. W ten sposób próbowano uratować "skrzydlate ptaki oceanów", wyparte ze szlaków handlowych przez statki parowe. Pierwsze regaty rozegrano w 1956 r. pod patronatem księcia Edynburga, a na trasie z angielskiego Torbay do Lizbony ścigało się 21 żaglowców. Sukces imprezy spowodował przekształcenie komitetu organizacyjnego w The Sail Training Association (STA) - brytyjskie Stowarzyszenie Szkolenia pod Żaglami. Tak też narodziła się idea "sail training" - edukacji młodych ludzi na pokładach statków żaglowych oraz zlotów i regat.
Od 1972 r., wraz ze sponsorem - producentem szkockiej whisky z wizerunkiem Cutty Sark - najpiękniejszego i najszybszego klipra herbacianego XIX w., przyjęły nazwę "The Cutty Sark Tall Ships’ Races". Główną nagrodą regat - "Cutty Sark Trophy", została srebrna replika klipra, przyznawana żaglowcom za "tworzenie klimatu międzynarodowego porozumienia" przez kapitanów wszystkich jednostek uczestniczących w regatach. Zwycięzcy regat wśród największych żaglowców (klasa A) otrzymywali "Cape Horn Trophy" - skałę z przylądka Horn.
Stałe punkty programu pobytu floty żaglowców w porcie The Tall Ships’ Races to m.in.:
- zwiedzanie żaglowców i jachtów
- parada załóg w mieście połączona z uroczystym wręczeniem nagród
- parada jednostek pod żaglami (co zapewne będzie trudne do zrealizowania w kanałach portowych lub na Odrze w Szczecinie)
- obiad dla kapitanów jednostek, vip’ów, sponsorów
Założenia wyjściowe TTSR 2007 w Szczecinie są następujące:
- rejon zlotu: Wały Chrobrego, Łasztownia: Nabrzeże Starówka, Nabrzeże Bułgarskie
- rodzaj imprezy: zlot największych żaglowców świata, święto żaglarzy i entuzjastów marynistyki, atrakcyjna impreza rodzinna, morski festyn kulturalno-handlowy
- liczba jednostek - ponad 100 (klasy: A, B, C, D)
- liczba żeglarzy - około 4000
- liczba gości - 1,5 mln osób (300-400 tys. dziennie)
- tegoroczna impreza ma rozpocząć organizację corocznych dużych imprez żeglarskich w Szczecinie.

818-te urodziny portu Hamburg
W tym roku ta impreza już minęła, ale warto o niej opowiedzieć by zachęcić do uczestnictwa w niej w przyszłości.
Urodziny portu Hamburg reklamowane są jako największy festiwal morski w świecie i niewykluczone, że nim są, choć mają groźnych konkurentów, choćby w postaci rotterdamskich Wereldhavendagen. Tak czy inaczej bogactwo proponowanych imprez oraz ich prawdziwie morski i związany z portem i statkami charakter imprezy jest silnym magnesem dla, uczestniczącego każdego roku w urodzinach portu Hamburg, z górą miliona miłośników statków i spraw morskich, mieszkańców miasta i turystów.
Główne, najpopularniejsze atrakcje powtarzane są co roku. Żelaznym, i chyba najbardziej widowiskowym punktem programu jest słynny hamburski balet holowników. Odbywa się on najczęściej wieczorem, drugiego dnia hamburskiego festiwalu portowego, który z reguły trwa od piątku do niedzieli - w pierwszy weekend maja, z imprezami zaplanowanymi od godz. 10 rano do północy.
Przez cały weekend festynowe życie kipi wzdłuż promenady portowej i pływających pomostów Landungsbrücken, przy których przycumowane są statki i okręty udostępnione do zwiedzania, oraz do których (nie tylko podczas Hafengeburtstag, ale praktycznie przez cały rok) cumują statki białej floty - restauracyjne i wycieczkowe, oferujące praktycznie co godzinę rejsy po porcie Hamburg (Grossehafenrundfahrt).
W roku ubiegłym, urodziny portu Hamburg otwierała, tradycyjnie, msza święta w kościele Św. Michała, a następnie wielka "parada wejściowa". Parada jednostek pływających uczestniczących w urodzinach portu Hamburg, na rzece Łabie (Elbe), od historycznego portu Övelgönne (ze statkami-muzeami, w tym – parowym lodołamaczem Stettin) wzdłuż Landungsbrücken po promenadę i pływające pomosty Baumwall oraz Speicherstadt (Hafen City), odbywa się także na zakończenie imprezy, niedzielnym popołudniem. Realizowany program jest na bieżąco objaśniany i komentowany przez mistrzów ceremonii i fachowców z branży.
Urodzinowe party portu Hamburg na lądzie koncentruje się wzdłuż tzw. Hafenmeile ("mili portowej") w rejonie promenady portowej od kwartału spichlerzy Speicherstadt (Kehrwiederspitze) do terenów aukcji rybnej i obejmuje ponad 500 straganów jarmarku - handlowych, kulinarnych i artystycznych oraz hobbystycznych, a także sceny dla koncertów muzycznych i innych występów.
Z atrakcji, jakie mają miejsce w Hamburgu podczas majowego weekendu, warto wspomnieć jeszcze o iluminacji portu, pokazie sztucznych ogni nad portem, koncerty, wyścigi smoczych łodzi, itp.
Podczas urodzin Hamburga można zobaczyć ten port z lotu ptaka, gdyż dostępne są przejażdżki balonami na gorące powietrze i loty na helikopterach. Są też pokazy skoków spadochronowych i pokazy ratownictwa morskiego z użyciem śmigłowców.
Obchody "urodzin portu" - Hafengeburtstag Hamburg - nawiązują do nadania przez cesarza Fryderyka Barbarossę, 7 maja 1189 r., obywatelom Hamburga ulgi celnej na wszelkie towary przewożone ich statkami rzeką Łabą pomiędzy miastem a Morzem Północnym. Obecnie organizatorami i głównymi sponsorami tego wspaniałego festiwalu morskiego są: miasto Hamburg, lokalny organizator targów i konferencji Hamburg Messe & Congress (znany także jako gospodarz największej wystawy morskiej SMM), a także znany browar i niemiecki totalizator.

Holendrzy uczą świętować na morsko
Bogate, niekwestionowane tradycje morskie Holandii przekładają się na umiłowanie dla morza i statków, widoczne u Holendrów na każdym kroku, i na umiejętność świętowania na morski sposób. Bodajże najwięcej pozycji z naszego zestawienia pochodzi właśnie w Holandii. Morskie zainteresowania Holendrów znajdują znakomitą pożywkę w licznych imprezach odbywających się w wielu miastach, głównie portowych.
Co roku przyciąga ponad 400 000 widzów i uczestników festiwal morski znany, jako Dni Portu Rotterdam (Wereldhavendagen, Wereldhavenfestival, Rotterdam World Port Days), który jest, w przeciwieństwie do tego, co u nas się utrwaliło jako dominująca tematyka i treść "Dni Morza" (koncerty pseudo-szant i ogródki piwne, ograniczanie "morskości" do żeglarstwa), prawdziwą gratką także dla miłośników statków i okrętów. Jest to cykl imprez odbywających się tak w porcie, jak i niemal w centrum Rotterdamu. W ramach festiwalu można nie tylko zwiedzać okręty wojenne (co się u nas także czasem zdarza), ale i statki handlowe, czy holowniki. Te ostatnie biorą udział, na rzece Mass, niemal w centrum miasta, w efektownych wyścigach, lub "tańczą" przed wielotysięczną widownią zgromadzoną na miejskich bulwarach, pokazując siłę swych armatek wodnych. Organizowane są parady old-timerów - odrestaurowanych statków motorowych, parowych i żaglowców, których tak wiele w Holandii. Nie da się z tym absolutnie porównać tego, co próbuje się w ostatnich latach organizować w Szczecinie podczas "Dni Morza", czyli parad jednostek pływających, w których biorą udział prawie wyłącznie zwykłe, współczesne jachty i może trochę skromnych oldtimerów.
W czasie trzech wrześniowych dni można także wybrać się na wycieczkę autokarową z centrum miasta do terminali kontenerowych samego Rotterdamu lub pobliskiego Europortu i zobaczyć od środka to, co widzą przez cały rok tylko osoby uprawnione do przebywania w ich obrębie - pracownicy samych terminali czy firm obsługujących statki (np. agenci portowi) oraz marynarze z cumujących przy nich statków. A na terminalach kontenerowych w Rotterdamie jest co oglądać - np. trailery-"roboty" - zdalnie sterowane pojazdy przewożące kontenery między rozległymi placami składowymi a suwnicami przeładowującymi kontenery na i ze statków. Zobaczyć można tam także z bliska największe kontenerowce świata. Do tego dochodzą wycieczki do stoczni, giełdy shiploverskie oraz "dni otwarte" firm związanych z gospodarka morską.
Dodajmy, że 28. edycję Wereldhavendagen, w 2005 r., otworzyło widowiskowe lądowanie, w pobliżu Erasmusbrug i Holland-Amerikakade, wodnosamolotu z czasów II wojny św. - Catalina PH-PBY. Przed oczami dziesiątek tysięcy widzów, manewrował nieopodal Mostu Erasmusa, należący do P&O Ferries, jeden z największych promów świta, specjalnie na tę okazję tam sprowadzony z odległego o kilkadziesiąt kilometrów zwyczajowego miejsca cumowania - terminalu w Europorcie. To tylko nieliczne przykłady atrakcji dostępnych podczas rotterdamskich "Dni Morza".
Wereldhaven Festival przypadnie w roku bieżącym na dni od 7 do 9 września.
W Rotterdamie i okolicach jest dziewięć znaczących, wyspecjalizowanych muzeów związanych z morzem i statkami, m.in. muzeum ratownictwa morskiego, muzeum holowników, "centralne" muzeum morskie, muzeum portowe, muzeum pogłębiarstwa, muzeum marynarki wojennej i inne.
onslow no está en línea   Reply With Quote
Old May 12th, 2007, 09:43 PM   #398
Soorel
POLAND
 
Join Date: Mar 2007
Location: GA
Posts: 124
Likes (Received): 5

Trochę dzisiejszych fotek:








Soorel no está en línea   Reply With Quote
Old May 12th, 2007, 11:57 PM   #399
dj_bawidamek
Registered User
 
dj_bawidamek's Avatar
 
Join Date: Sep 2006
Location: Gdynia
Posts: 178
Likes (Received): 1

To też Centaur II ode mnie

dj_bawidamek no está en línea   Reply With Quote
Old May 14th, 2007, 02:26 PM   #400
onslow
Registered User
 
Join Date: Jan 2006
Posts: 1,404
Likes (Received): 62

Polferries podało szczegóły (patrz poniżej) "Dnia Otwartego" w Kopenhadze...

NADAL nic nie słuchać o analogicznej imprezie w Polsce - PŻB (polski armator) "olewa" Polaków...

patrz: http://www.polferries.com.pl/o_polfe...n_otwarty#prom
onslow no está en línea   Reply With Quote


Reply

Tags
gdynia, pomorskie, pomorze, porty, trójmiasto

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off



All times are GMT +2. The time now is 12:40 PM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.8 Beta 1
Copyright ©2000 - 2014, vBulletin Solutions, Inc.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like v3.2.5 (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2014 DragonByte Technologies Ltd.

vBulletin Optimisation provided by vB Optimise (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2014 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us | privacy policy | DMCA policy

Hosted by Blacksun, dedicated to this site too!
Forum server management by DaiTengu