daily menu » rate the banner | guess the city | one on oneforums map | privacy policy | DMCA | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Inwestycje w Polsce > Śląsk

Śląsk Dolnośląskie, Opolskie, Śląskie



Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools
Old December 21st, 2005, 01:59 PM   #1
luki
Registered User
 
Join Date: Aug 2005
Location: czasami Częstochowa
Posts: 981
Likes (Received): 111

[Częstochowa] .... inne inwestycje

Zaczynamy od tego co zainicjowało ten wątek. Tylko się nie śmiać, że to kościół. Skoro go już musieli bydować to przynajmniej zadbali o poziom:

http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/...1,3077472.html


Uznany w Europie, ale i kontrowersyjny architekt - dr Romuald Loegler - zaprojektuje kościół na częstochowskim Mirowie. Pierwszy w naszej diecezji konkurs architektoniczny na budowlę sakralną można więc uznać za sukces. Jego rozstrzygnięcie odbyło się 20 grudnia z udziałem prezesa Stowarzyszenia Architektów Polskich

- Częstochowa, a bodaj i Polska będą miały perłę architektury sakralnej - przekonywał w kurii arcybiskupiej, prezes SARP Ryszard Jurkowski, ogłaszając werdykt sądu konkursowego.
W naszym kraju buduje się najwięcej kościołów w Europie: nowe inwestycje liczone są w tysiącach. Tyle że są to realizacje mierne - dość powiedzieć, że w wydanym ostatnio we Włoszech katalogu współczesnych europejskich kościołów są tylko trzy polskie! Nic dziwnego: dominuje gigantomania i powrót do bezpiecznych form sprzed lat. Nie organizuje się konkursów architektonicznych - a jeśli już, to nic z nich nie wynika (ambitny projekt Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie Marka Budzyńskiego, choć zwyciężył, nie będzie realizowany).

Częstochowski konkurs - pod patronatem arcybiskupa Stanisława Nowaka - był więc wyjątkowy. Także dlatego, że kościół na Mirowie przy ul. Rozdolnej ma nietypowo łączyć funkcje parafialnego oraz znajdującego się na szlaku pielgrzymkowym. Na kościelnym placu co roku rozbijają namioty pątnicy z Podlasia, nie zamiera też tradycja wędrowania z wozami konnymi. To dlatego architekci musieli zaprojektować wiaty dla zwierząt pociągowych.
Wyzwanie podjęło 26 architektów z całego kraju. Musieli rozstrzygnąć, czy ulokować świątynię na szczycie wzniesienia, pośrodku (dziś jest tam kaplica), a może na dole. Proponowana przez nich architektura nie mogła stanowić dysonansu w pięknym jurajskim krajobrazie, a z drugiej strony wiadomo było, że jury faworyzuje nowoczesne formy, będące świadectwem początku XXI wieku.

Te warunki najlepiej wypełnił dr Romuald Loegler. Fasadę prostej bryły ulokowanej u podnóża wzniesienia zbudował z drzewa (to wielkie, widoczne na wizualizacji drzwi) oraz szkła, przez które można widzieć wnętrze, modląc się np. na schodach. - Drzwi muszą być duże, by otworzyć świątynię na zewnątrz, gdy pielgrzymi nie mieszczą się w jej murach - tłumaczył nam potem architekt.
Ciekawym detalem w projekcie jest daszek nad wejściem - stanowiący wspornik powieszonego na bocznej elewacji dzwonu.
Kiedy miniemy drzwi, wkraczamy w świat mistyki. Oczy przykuwa krzyż, będący wyciętą w ścianie ołtarzowej szczeliną, przez którą sączy się światło. Strop odcięty od ścian świetlikami maluje fascynujące światło, tworzące doskonałą atmosferę do modlitwy. A szklane ściany, oddzielające główną przestrzeń od kaplicy i zakrystii, dają oddech w tym niedużym przecież wnętrzu.
Wnętrzu wręcz skromnym, przywołującym pamięć o ascezie pierwszych biskupów Kościoła. - Nie ma tu miejsca na kolorową tandetę - mówił dr Loegler. Natomiast proboszcz parafii Niepokalanego Serca NMP Wieńczysław Kot tłumaczył to tak: - Pielgrzymi idą na Jasną Górę, której wnętrza są bardzo bogate. Gdy wejdą, prawie u kresu drogi, do ascetycznej świątyni, dokona się u nich jeszcze jedno przeżycie. A z kolei przekonanie parafian do tego projektu będzie rosło wraz z budową.
Kilkunastu mieszkańców Mirowa przysłuchiwało się werdyktowi. - Niepotrzebnie ksiądz się bał, nam projekt kościoła się podoba - komentowali.
Proboszcz zapowiada rychłe podjęcie inwestycji. Trudno dziś wyrokować, ile będzie kosztować, ale projekt - jak twierdzili architekci - jest bardzo oszczędny.
Jurorzy przyznali także trzy honorowe wyróżnienia: częstochowianom Ziemowitowi Domagale i Katarzynie Wierzbie, zespołowi z Budopolu SA w Warszawie (Paweł Gumuła, Dawid Frąc i Maciej Kowalczyk) oraz Aleksandrowi i Ewie Frantom z Katowic.

Romuald Loegler
Jeden z najbardziej znanych polskich architektów. Zwyciężył w konkursie na paryski Most Kontemplacji (dotychczas niezrealizowany), projektuje Dworzec Północny w Berlinie. Wielkie emocje - od zachwytu po nienawiść - budzi w Łodzi filharmonia, będąca mirażem betonu oraz szkła. Gmach stanął w miejscu eklektycznego teatru sprzed stu lat z wejściem w formie łuku triumfalnego. Fasadę rozebrano i odbudowano w formie... rysunku na szkle w skali 1:1. Otrzymał za niego nagrodę SARP. W swoim rodzinnym Krakowie zaprojektował m.in. najnowszą część Biblioteki Jagiellońskiej.

Na a żeby nie było, że my tu samymi kościołami żyjemy:

SANEPID przy ul. Jasnogórskiej
status: rośnie, ale niestety nie moge nadzorować


trochę wody:

http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/...1,2982679.html
Nieczynna od lat fontanna koło filharmonii zapełni się na wiosnę wodą. Miasto zdecydowało się wreszcie na remont - fontanna zmieni się nie do poznania.

Przede wszystkim zniknie masywne, betonowe ocembrowanie. Zostanie zastąpione wąskim murkiem obłożonym kamieniem. Po prawej stronie zaplanowano pięć pionowych strumieni, po lewej - jeden pionowy otoczony pięcioma mniejszymi, kopulastymi. Zaś w środku pojawi się rzeźba z rozpołowionym kontrabasem oraz - nawiązującą do patrona placu - trąbką.
Zmieni się również otoczenie fontanny. Wątpliwej urody rozdeptany trawniczek ustąpi miejsca kostce brukowej.
- Pierwszy przetarg został unieważniony, teraz rozpisujemy kolejny - mówi Grzegorz Cierpiał , zastępca naczelnika wydziału inwestycji. Roboty mają być wykonane wiosną.

i trochę rewitalizacji:
http://czestochowa.wita.pl/archiwum....id=2351&grupa=

2005-12-15
Stylowe latarnie wzorowane na XIX-wiecznych zostały ustawione na remontowanej ul. Berka Joselewicza. Z wyglądu przypominają zamontowane na pobliskiej ulicy Mirowskiej. Ozdobione kwiatem latarnie są wyposażone w energooszczędne żarówki. Wszystkie stoją po jednej stronie — czy to wystarczy do równego oświetlenia ulicy?
— Nie ma obaw, na całej ul. Berka Joselewicza będzie jasno — zapewnia Wojciech Marliński, specjalista od oświetlenia w Miejskim Zarządzie Dróg.
Na ulicy zostały położone nowe chodniki, opóźnienie złapały natomiast prace przy brukowaniu jezdni. Namoknięty grunt nie ma odpowiedniej nośności do położenia kostki. Jak tak dalej pójdzie, to prace będzie można kontynuować dopiero wiosną — taka perspektywa nie podoba się tamtejszym mieszkańcom i właścicielom sklepów, którzy mają do nich utrudniony dostęp

rewitalizacja postindustrialna:
http://czestochowa.wita.pl/archiwum....id=2363&grupa=

2005-12-19
Kolejny podupadły obiekt dawnego Wełnopolu odzyskuje blask. Firma Limar rewitalizuje budynek administracyjny dawnej przędzalni i chce go wpisać do rejestru zabytków. Trwa oczyszczanie elewacji z cegły i wapienia, zmodernizowane będzie również wnętrze. Spółka chce umieścić w nim swoje biura. W części odnowionych przez firmę hal już się produkuje — spółka szyje 20 tysięcy dżinsowej odzieży dziennie.
Kiedy przejeżdżamy wiaduktem na Niepodległości, na tle zniszczonych zabudowań dawnego Wełno-polu w oczy rzuca się jakby dopiero wybudowana wieża z cegły. Jeśli podjedziemy do niej od ulicy Filomatów, zobaczymy dawny biurowiec fabryki, na którym uwijają się ekipy remontowe. Trwa odnawianie zabudowań.
Hale i inne budynki Wełnopolu stały niewykorzystane od 1999 roku. Brak ogrzewania, woda lejąca się przez dziury w dachu i złodzieje złomu — wszystko to doprowadziło je do opłakanego stanu. Kilka lat temu spółka Limar zdecydowała się na kupno obiektów i zaczęła je remontować.
— Na dzień dzisiejszy kończone są prace inwentaryzacyjne — mówi dyrektor Adam Kmieć. — Rozpoczęte są koncepcyjne prace projektowe zmierzające do rewitalizacji dawnego kompleksu przemysłowego Wełnopol i utworzenia „Częstochowskiej Strefy Przemysłowej", co jednak wiąże się z ogromnymi kosztami inwestycyjnymi i będzie zamierzeniem realizowanym długoterminowo.
Budynek administracyjny dawnego Wełnopolu ma po zakończeniu prac stać się reprezentacyjnym biurowcem nowego właściciela. Co ciekawe, wieńcząca budynek wieża ciśnień została zaadaptowana na wieżę widokową. Jej elewacja została już wypiaskowana, położono też nowy dach.
— Obecnie prowadzimy zewnętrzne prace remontowe, jak czyszczenie elewacji, naprawa zmurszałych partii muru, remont pokrycia dachowego i więźby dachowej, a także wymiana i uzupełnienie rynien i rur spustowych — mówi dyrektor Kmieć. — Równolegle prowadzone są prace projektowe mające dostosować wnętrze istniejącego budynku biurowego do aktualnych warunków technicznych, szczególnie zabezpieczeń przeciwpożarowych. Bezwzględnie zachowany będzie zewnętrzny wygląd budynku łącznie z istniejącą już odczyszczoną wieżą. Odnawiany budynek biurowy jest jednym z kilku, które zdaniem służby ochrony zabytków po przeprowadzeniu prac remontowych, może ubiegać się o wpis do rejestru zabytków.
Prace przy biurowcu mają się zakończyć w drugiej połowie przyszłego roku. W części odnowionych przez Limar hal — firma jest właścicielem ponad 90 procent budynków dawnego Wełnopolu — już odbywa się produkcja.
O tym, jakie pieniądze zostały zainwestowane w remonty, spółka nie chce mówić.
Firma Limar działa od 1998 r., jej specjalnością jest produkcja odzieży dżinsowej — dziennie spółka wytwarza nawet 20 tys. sztuk. Firma powstała jako wspólne przedsięwzięcie kapitału polsko-włoskiego. Pierwsza siedziba znajdowała się w Pajęcznie. Obecnie Limar zatrudnia ok. 800 pracowników

konserwacje (widziałem już jakiś czas temu co się tam pod rusztowaniami pokazywało i od razu był lepszy humor):
http://czestochowa.wita.pl/archiwum....id=2318&grupa=

2005-12-08
Przejeżdżając obok katedry pw. Świętej Rodziny nie sposób nie zauważyć, że świątynia wypiękniała od strony ul. Krakowskiej. Część rusztowań już zdemontowano, dzięki czemu oczom przechodniów ukazała się — rzec by można — nowa, jasna ściana.
— Wreszcie można zobaczyć efekt prowadzonych prac. Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Na ten rok zaplanowaliśmy zrobienie ściany od strony ul. Krakowskiej i udało się — informuje z radością ks. Stanisław Gębka, proboszcz parafii Św. Rodziny. — Wszystkie cegły zostały oczyszczone, potem wykonano piaskowanie na mokro. Zmurszałe cegły zostały wydłubane, a na ich miejsce wstawiono nowe. Po tych zabiegach całą ścianę zaimpregnowano, żeby woda nie wsiąkała w mur.
Poza tym przebudowano łuki przyporowe, gdyż były popękane, a w niektórych miejscach nawet drzewka zaczęły rosnąć. Przebudowano także sterczyny, bo wystarczyło dotknąć ich ręką, a już rozpadały się. Na ten rok prace dobiegły końca. Ruszą z nowym rokiem.
Zakres prac przy 100-letnim zabytku jest bardzo szeroki. Oprócz wyczyszczenia oraz za-impregnowania pozostałych ścian i detali architektonicznych, trzeba jeszcze usprawnić system odprowadzania wód, częściowo wymienić dach, rozebrać i na nowo położyć schody główne oraz boczne. Należy także wymienić część stolarki okiennej, a pozostałą odnowić, podobnie jak drzwi. To są prace, które przewidziano, jednak podczas ich wykonywania robotnicy odkrywają coraz to nowe rzeczy, które trzeba poddać modernizacji. Dlatego zakres remontu może się rozszerzyć. Nie wiadomo dokładnie, kiedy remont katedry dobiegnie końca. Mówi się, że potrwa minimum cztery lata, a maksymalnie — sześć.

czekając na galerie:
http://czestochowa.wita.pl/archiwum....id=2364&grupa=

Z dnia na dzień powstają nowe sklepy w Centrum Handlowym K 3 przy al. Wolności. W najbliższym czasie otwarte zostaną kolejne.
Od kilku dni w K 3 możemy kupić buty — na stoisku „Ambry" znajdziemy obuwie damskie i męskie. W centrum znajduje się także sklep „Jysk", kupimy w nim wszystko „do spania".
„Jysk" oferuje szeroki wybór pościeli, materaców, łóżek, a także innych mebli potrzebnych w sypialni. W K 3 mieści się także salon meblowy „Abry", firmy z Krakowa, która w całej Polsce ma ponad 60 sklepów. W centrum otwarto także salon firmowy telefonii komórkowej „Era".
W najbliższym czasie w K 3 powstanie salonik medialny, mieścić będzie się tam także duży sklep z wyposażeniem wnętrz oraz salon ze sprzętem RTV i AGD.
Centrum Handlowe K 3 mieści się przy al. Wolności 27, koło dworca kolejowego.

Ale najpoważniejszą obecnie inwestycją, niezwiązaną z drogami lub wodociągami, jest oczywiście stadion miejski:





status: zobaczcie sami: http://www.stadionckm.com/ polecam

Mam jeszcze kilka ladnych i dużych wizualizacji najbardziej prestiżowych projektów, jak znajde czas to je wkleje
luki no está en línea   Reply With Quote

Sponsored Links
 
Old December 22nd, 2005, 12:17 AM   #2
MIKEK
von und zu
 
Join Date: Feb 2005
Location: róg Łobzowskiej i Pawiej
Posts: 189
Likes (Received): 0

Luki świetnie, że zrobiłeś ten wątek, ale ten tytuł
MIKEK no está en línea   Reply With Quote
Old December 22nd, 2005, 10:13 AM   #3
ervinn
lublinianin
 
ervinn's Avatar
 
Join Date: Aug 2005
Location: Lublin
Posts: 3,327
Likes (Received): 1

No, tytuł jest intrygujący

Pudelkowaty kościółek bardzo fajny, nie taki wielki kurnik, jak to zazwyczaj w Polsce budują...
Sanepid jeszcze lepszy
ervinn no está en línea   Reply With Quote
Old December 22nd, 2005, 11:28 AM   #4
zonc
Homo Skyscraperus
 
zonc's Avatar
 
Join Date: Jun 2003
Location: Metropolia Bydgoska, Poland
Posts: 19,795
Likes (Received): 818

del
__________________

Last edited by zonc; October 15th, 2008 at 02:54 PM.
zonc no está en línea   Reply With Quote
Old December 22nd, 2005, 05:55 PM   #5
MIKEK
von und zu
 
Join Date: Feb 2005
Location: róg Łobzowskiej i Pawiej
Posts: 189
Likes (Received): 0

^Zonc Ty się śmiej Św. Trójcy u nas chyba nie ma, ale pamiętam jak kilka lat temu Kościół próbował przeforsować zmianę nazwy ulicy Bialskiej na... NAJŚWIĘTSZEJ KRWI CHRYSTUSA!!
MIKEK no está en línea   Reply With Quote
Old January 2nd, 2006, 09:04 PM   #6
luki
Registered User
 
Join Date: Aug 2005
Location: czasami Częstochowa
Posts: 981
Likes (Received): 111

zalezione na forum gazety, ale autor zapomniał dać źródeł, nie ma jednak powodów aby nie wieżyć:

"Galeria Częstochowa bliżej...
Autor: Gość: bogdan IP: *.brama.prenet.pl
Data: 02.01.06, 14:08

Częstochowską galerię projektuje ta sama firma która projektowała Blue City.
Budowa ma prawdopodobnie ruszyć w przyszłym roku.

Pracownia "APA i Laguarda Low przygotowują projekt centrum handlowego w
Częstochowie "..
" W przyszłym roku w Częstochowie w rejonie ul. Krakowskiej i Drogi Krajowej
nr 1 rozpoczną się prace przy budowie centrum handlowo-usługowego “Galeria
Częstochowa”. Dokumentację kompleksu przygotowują biura APA oraz amerykańskie
Laguarda Low Architects. Obie firmy współpracowały przy projektowaniu
warszawskiego centrum handlowego Blue City. Deweloperem “Galerii Częstochowa”
jest Globe Trade Centre (GTC). Grunt pod inwestycję ma powierzchnię 9 ha..." ■
Więc chyba galeria powstanie.."

Może w końcu jakaś porządna duża inwestycja komercyjna
luki no está en línea   Reply With Quote
Old January 10th, 2006, 01:52 PM   #7
luki
Registered User
 
Join Date: Aug 2005
Location: czasami Częstochowa
Posts: 981
Likes (Received): 111

maglując temat galerii, chba się rozkręca:
http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/...1,3104842.html

Tomasz Haładyj, Aneta Nawrot 09-01-2006 , ostatnia aktualizacja 09-01-2006 17:15
Kto pierwszy otworzy prawdziwą galerię handlową w Częstochowie - spółka GTC na dawnej wyspie papierni przy ul. Krakowskiej czy Polimeni Organization, przebudowując Merkurego w Alejach?

Globe Trade Centre nie jest jeszcze właścicielem 9 ha po dawnej papierni, a mimo to zaangażował już architektów z pracowni: amerykańskiej Laguarda Low Architects oraz warszawskiej APA, które zaprojektowały otwarte niedawno w stolicy handlowe Blue City. - GTC kupi teren przy Krakowskiej, gdy wszystkie sprawy formalne, umożliwiające przeprowadzenie inwestycji, będą załatwione - wyjaśnia Andrzej Barasiński, reprezentujący obecnego właściciela gruntu: firmę Dimeg Bielanska oraz Romualda Nowaka.
Te formalności to plan zagospodarowania wyspy, którego wykonanie zleciło miasto. 2 stycznia podpisało umowę z Wrocławskim Biurem Urbanistycznym. I właśnie z nim będą współpracować architekci z APA i Laguarda Low. - Przecież plan robiony jest pod konkretnego inwestora - mówi Jarosław Kapsa z biura prasowego magistratu. - Z drugiej strony, my dbamy o interes miasta, dlatego Wrocławskie Biuro Urbanistyczne musi nam przedstawić wstępną koncepcję zagospodarowania wyspy, którą obejrzą radni. Jeśli ją zaakceptują, zostanie zrobiony docelowy plan.

Magistrat nie zgadza się na kolejny hipermarket, ale przychylnie patrzy na plany budowy galerii handlowej. Propozycje GTC jawią się atrakcyjnie: budynek o dobrej architekturze miałby jedno lub dwa piętra. Z 70 tys. m kw. aż 30 tys. zajęłyby sklepy, a 7 tys. - supermarket. Proporcje są więc odwrotne niż w M1 czy Tesco. W galerii byłyby też kino i restauracje. GTC zapowiadał również postawienie biurowca, domu pogodnej starości (mój ulubiony kawałek ), hotelu i amfiteatru.
Planiści muszą nie tylko "poustawiać" obiekty w terenie, ale i rozwiązać skomplikowany problem dojazdu. Na pewno będzie możliwy od strony ul. Krakowskiej (w miejscu opuszczonego bloku) oraz Strażackiej (na osi Targowej bądź/i Nadrzecznej). GTC chciałby się także podłączyć - poprzez most na Warcie - do trasy. Czy byłaby to niezależna ulica, czy też stanowiąca zaczątek projektowanego przez miasto połączenia ul. Legionów z Sobieskiego? - To też musi rozstrzygnąć plan - mówi Kapsa. - Zwłaszcza że przebicie ul. Sobieskiego na pewno powstanie później niż galeria.

Pojawił się także pomysł, by Krakowska stała się jednokierunkowa, zaś żeby ruch w stronę miasta przełożyć na nową Krakowską bis, puszczoną śladem zasypanego kanału Kohna. Zwiększyłaby się tym samym przepustowość ulicy, powstałaby też nadzieja na zwiększenie atrakcyjności nieco podupadłej dziś okolicy.

Plan miejscowy ma być gotowy w drugim półroczu, być może dopiero jesienią. Inwestycja GTC - jeśli developer nadal będzie nią zainteresowany - byłaby więc możliwa dopiero w 2007 r.

• Dawna wyspa. Oblana była z jednej strony Wartą, a z drugiej - kanałem Kohna. Firma Dimeg po kupnie nieczynnej papierni wyburzyła ją wraz z osiedlem fabrycznym, zaś kanał - za zgodą miasta - zasypała. (ten pusty teren jak się jedzie trasą z katedrą w tle)

Amerykańska firma Polimeni Organization też nie kupiła jeszcze Merkurego - sondując na razie, jak można przebudować dom towarowy. Parking wielopoziomowy "przylepiony" od strony torów PKP? Proszę bardzo - orzekło miasto. Z wjazdem od Alej? Ale tylko dla samochodów osobowych - stawiają warunki drogowcy. I właśnie dowóz towarów jest kluczowym problemem, od którego rozwiązania zależy decyzja Polimeni o budowie galerii handlowej.

Miasto podpowiada dwa warianty, oba łączące Merkurego z al. Wolności: - W grę wchodzi przebudowa na prawdziwą ulicę istniejącej drogi z betonowych płyt bądź poprowadzenie ulicy w nowym miejscu, na tyłach targowiska, tuż pod ścianą kamienicy w al. Wolności 11 - mówi Kapsa.

W obu przypadkach trzeba dogadać się z właścicielami gruntów, którymi - prócz miasta - są osoby prywatne i firmy. W wariancie pierwszym musiałoby zniknąć, bądź zostać bardzo ograniczone, targowisko zwane placem Balcerowicza. Kupcy dyskutują o tym już od kilkunastu dni. Niepewność podsyciła jeszcze oferta Megasamu. - Zaproponowaliśmy, by zamiast handlować na zewnątrz, zagospodarowali puste miejsca w naszym domu towarowym - wyjaśnia kierowniczka Megasamu Ewa Kuźniar.

- Pójście do Megasamu nie jest dla nas dobrym rozwiązaniem - twierdzi Marian Staszczyk, właściciel stoiska z torebkami. - Gdy jesteśmy na zewnątrz, ludzie nas widzą i handel idzie jak trzeba. Jeśli będziemy gdzieś w środku, kto do nas zajrzy? Nasze stoiska powinny tu zostać. Mogą być jednolite, na takie warunki zgodzimy się, ale nie na likwidację.

Co zrobi Polimeni - nie wiadomo. Natomiast miasto wolałoby ulicę w miejscu drogi z płyt, bo wówczas ocaleje samorządowa działka. Ale nie będzie się sprzeciwiać, jeśli Amerykanie uznają, że łatwiej im będzie puścić drogę pod ścianą kamienicy. - Nie chcemy tracić inwestora, a przebudowa Merkurego zapowiada się atrakcyjnie - mówi Kapsa z magistratu.

- Z podjęciem ostatecznych decyzji Polimeni ma czas do maja - informuje Zbigniew Łukomski, zastępca prezesa spółki Merkury-Centrum.

• Polimeni Organization. Nie budowało dotąd tak wielkich obiektów jak GTC, koncentrując się na inwestycjach w mniejszych miastach (Konin - 2002 r., Gniezno, Ostrowiec Świętokrzyski - 2005 r., zaczyna się budowa w Płocku). Polska jest przy tym pierwszym terenem ekspansji firmy działającej na północnym wschodzie USA.

• Merkury. Otwarto go w 1975 r., burząc wcześniej zabytkowy szpital. Należał do sieci DT Centrum, a w 1996 r. przejęli go pracownicy, którzy utworzyli spółkę Merkury-Centrum (130 udziałowców). (dla nie zorientowanych to brzydkie obok wiaduktu kolejowego w Alejach)

• Plac Balcerowicza. Kilkadziesiąt budek wyrosło spontanicznie w 1989 r., gdy upadł komunizm, a za sprawą wicepremiera i ministra finansów Leszka Balcerowicza wprowadzono wolność gospodarczą.(ten burdel przy lini tramwajowej w centrum)
luki no está en línea   Reply With Quote
Old February 17th, 2006, 06:50 PM   #8
luki
Registered User
 
Join Date: Aug 2005
Location: czasami Częstochowa
Posts: 981
Likes (Received): 111

no to podciągamy, starocie, ale sympatyczne:
na starość robię się leniwy i dawałem bezpiśrednio linki zdjęć ze źródła (http://www.czestochowa.pl ) to troche szeroko wyszło. wybaczcie

Rewaloryzacja parków podjasnogórskich
Stan obecny - wyremontowane muzeum, zagroda włościańska, zbuowano ogrodzenie, przebudowa toalet w "dworek" i zabrali się za pawilon B

Ruszył także remont Pawilonu B Muzeum Częstochowskiego w Parku im. Staszica oraz kopalnianych sztolni - Muzeum Kopalnictwa Rud znajdującego się w południowo – zachodniej części Parku Stanisława Staszica, pomiędzy Pasażem bpa Bareły a ul. 7 Kamienic.
Zakres prac, które pozwolą znowu zwiedzać muzeum, przewiduje m.in. przebudowę klatki schodowej, przesunięcie windy górniczej, wykonanie dodatkowego otworu na całej szerokości korytarza, wzmocnienie elementów żelbetowych murów, słupów, podciągów, płyty stropowej, wykonanie izolacji przeciwwilgociowej, budowę pasażu rekreacyjnego na płycie stropowej, montaż ławek, donic żelbetowych, latarni i pergoli, budowę chodników granitowych, schodów, wymianę podkładów pod torowiska, nowych tynków, rekonstrukcję atrapy obudowy drewnianej przy schodach zejściowych.
Budynek zyska też „starą” elewację kamienną – obecnie jest otynkowana.
Koszt robót – 2 mln 782 164, termin zakończenia - 31 lipca 2007 roku.

Docelowo ma być coś takiego:





Dzisiaj, 7 lipca w Urzędzie Miasta zaprezentowany został projekt rewaloryzacji Parku 3 Maja i Parku Staszica. Projekt na zlecenie Urzędu Miasta Częstochowy opracowali Jerzy Hnat i Alina Hnat. Z firmy Trans – Gaz. Przewidziane jest między innymi wymiana nawierzchni alejek (rezygnacja z asfaltu) oraz nawiązanie kształtem alejek do okresu po wystawie przemysłowej, czyli do roku 1909. Powstaną też dwa place zabaw ( w tym jeden dla dzieci do trzeciego roku życia),tzw. mały rynek, czyli miejsce spotkań i spacerów dla częstochowian, stoły do gry w szachy, zdroje wodne. Zmodernizowana i odnowiona zostanie także sadzawka wodna. Nawierzchnię zaprojektowano z kostki granitowej, drewna oraz żwirową, która nawiązuje do historycznego wyglądu parków.
Projektowane prace rewaloryzacyjne przewidują:
uzbrojenie terenu modernizację nawierzchni dróg, placów i alejek remont i wymianę oświetlenia modernizację placów zabaw modernizację zdrojów i zbiornika wodnego renowację altany odnowienie szaty roślinnej, w tym nasadzenie nowej, niskiej zieleni i kwiatów przebudowę szaletu renowację obserwatorium astronomicznego (w/g odrębnego projektu) lokalizację stałego i czasowych punktów gastronomii po przewidzianej likwidacji obecnego pawilony PSS “Społem”

Zaprojektowane w latach 1819-1826 przy wytyczaniu Alei Najświętszej Mary i Panny; zrealizowane w latach 1843 – 47. W 1908 r. przed planowaną Wielką Wystawą Przemysłowo–Rolniczą warszawski ogrodnik Franciszek Szanior dokonał całkowitego przeprojektowania i na nowo zagospodarował tereny parkowe. Przybyły wówczas pawilony wystawowe autorstwa najwybitniejszych polskich architektów – Stanisława Koszyca – Witkiewicza, Władysława Jabłońskiego, Edwarda Landaua, Józefa Kona, Czesława Przybylskiego i innych. Po 1918 r. południowa część parku nazwana została imieniem „Stanisława Staszica”, północna część - imienia „3 maja”. Park im. St. Staszica zajmuje powierzchnie 5, 4470 ha, Park 3 Maja – 6,3870 ha. Celem rewaloryzacji, przewidywanej w WPI na lata 2006-7, jest przywrócenie walorów parków, zgodnie z założeniami z 1909 r.

Projekt przebudowy miejskiego stadionu piłkarskiego na Rakowie




Po przebudowie Miejski Stadion Piłkarski spełniać będzie wszystkie obowiązujące przepisy i wymogi PZPN i UEFA nie tylko dotyczące bezpieczeństwa zawodów sportowych, komfortu dla zawodników i kibiców, ale także np. użytkowania przez osoby niepełnosprawne. Będą mogły odbywać się na nim imprezy masowe ( np. koncerty). Na widowni będzie mogło imprezy oglądać 10 tys. 100 widzów.
Planowana przebudowa obejmuje swoim zakresem: budowę głównego boiska treningowego z nawierzchnią ze sztucznej trawy z drenażem i trybunami budowę boiska treningowego z naturalną nawierzchnią przebudowę płyty boiska głównego budowę nowego budynku zaplecza boiska z krytą trybuną, mieszczącego funkcje sportowe, gastronomiczne, sanitarne zarówno dla sportowców jak i widzów. - budowę nowych trybun otwartych wraz z montażem nowych krzesełek - budowę hali sportowej z widownią i zapleczem dla zawodników i widzów. Hala połączona będzie łącznikiem podziemnym z budynkiem zaplecza boiska.
Obiekt wyposażony będzie w system monitoringu oparty docelowo na 46 kamerach, w tym 5 szybkoobrotowych, zapewniając kontrolę wejść na stadion, widowni, płyty boiska i głównych miejsc koncentracji widzów. Kompleks wyposażony będzie w system nagłośnienia. Na trybunie południowej i północnej zlokalizowane będą tablice wyników z zegarem o wymiarach 5x1,8m, pozwalające na swobodny odczyt z odległości do 200 m.
Budynek zaplecza boiska będzie mieścił m. in. pokoje dla sędziów, węzły sanitarne, zaplecze gastronomiczne, pomieszczenia dla prasy i specjalnych gości, pokój pierwszej pomocy.
Oświetlenie
Płyta boiska będzie oświetlona przez cztery maszty oświetleniowe w narożnikach stadionu. Słupy mieć będą 38 m wysokości. Na każdym maszcie umieszczonych będzie 36 naświetlaczy do oświetlenia płyty i po 10 projektorów po bokach dla oświetlenia trybun. Takie rozwiązanie zapewni, dla każdego rodzaju imprezy, prawidłowe oświetlenie : impreza na płycie boiska – 150-200 lux rozgrywki bez transmisji telewizyjnej – ok. 500 lux rozgrywki z transmisją tv - na poziomie powyżej 1400 luxów (średnio 1000 lux przy wymaganej równomierności wertykalnej 0,6 i 0,4.). Oświetlone będzie także boisko treningowe oraz korty i teren.
Hala sportowa
Budynek przeznaczony jest przede wszystkim do rozgrywek halowej piłki nożnej, piłki ręcznej, koszykówki i siatkówki, z zapleczem dla zawodników, widzów i pracowników. Widownia dla kilkuset widzów, zapleczem gastronomicznym, sanitariatami, magazynami sprzętu sportowego i salą konferencyjno-prasową (z przeszkloną ścianą ) dla 35 osób. Będzie posiadała zespół odnowy biologicznej, w skład którego wchodzi siłownia, sauna i gabinet hydromasażu z zapleczem szatniowo -sanitarnym oraz szatnie dla sędziów i trenerów. Na piętrze usytuowano też pokój monitoringu i nagłośnienia hali (z możliwością bezpośredniego wglądu na salę ) przeznaczony dla służb porządkowych. Na antresoli dostępnej z hallu (parter) umieszczono widownię dla 415 osób – łącznie hala sportowa posiadać będzie widownię dla 535 widzów.
ETAPOWANIE BUDOWY Etap I – remont istniejącego budynku klubowego Etap II – boisko treningowe Etap III – budynek zaplecza boiska rozbiórka istniejących trybun budowa budynku zaplecza boiska z krytą trybuną, mieszczącego funkcje sportowe, gastronomiczne, sanitarne dla sportowców i widzów sukcesywny montaż siedzisk montaż konstrukcji membrany zadaszenia trybuny przebudowa płyty boiska realizacja oświetlenie płyty boiska budowa zbiornika pożarowego wykonanie instalacji nagłośnienia, monitoringu stadionu oraz elektronicznej tablicy informacyjnej głównej (od strony południowej ) Etap IV – budowa hali sportowej wraz z infrastrukturą zewnętrzną, wewnętrzną Etap V – budowa nowych trybun bocznych Etap VI – zagospodarowanie terenu wokół stadionu

Koszt przedsięwzięcia szacuje się na 30 mln złotych.

Popówka

Dotąd ukończony został remont zagrody włościańskiej w Parku Staszica, odwachu przy Ratuszu oraz skansenu archeologicznego kultury łużyckiej na Rakowie. Remont Ratusza dobiegnie końca w przyszłym roku. - Wkrótce staniemy się jedynym z miast, o ile nie jedynym w Polsce, które będzie miało wyremontowane wszystkie obiekty muzealnicze - zapowiedział Prezydent Częstochowy, Tadeusz Wrona podczas spotkania z dziennikarzami.
Oba obiekty, w których rozpoczęły się remonty, były w bardzo złym stanie technicznym. Remont kapitalny popówki przewiduje przede wszystkim wzmocnienie konstrukcji oraz renowację wartości historycznych obiektu, osuszenie murów fundamentowych, konserwację i zabezpieczenia, usunięcie tynków, wymianę stropów, renowację tynków zewnętrznych i wymianę blacharki i stolarki okiennej, renowację tynków, przebudowę części wejściowej, wykonanie kamiennego cokołu wokół budynku, wymianę dachu i instalacji. Remont kosztować będzie 2,23 mln zł. Termin zakończenia robót - 31 grudnia 2006 r.

Zachęta czyli jedyne niewojewódzkie Regionalne Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych powstałe w oparciu o ministerialny Narodowy Program Kultury ,,Znaki Czasu’’







Podobno na siedziby mają być przeznaczace obiekty postindustrialne, u nas to kondyktorownia (ten ceglany budynek), a jak to u was wygląda?? Na forum widziałem Toruńską ale to chyba w całości nowy gmach będzie.
luki no está en línea   Reply With Quote
Old March 18th, 2006, 12:41 PM   #9
luki
Registered User
 
Join Date: Aug 2005
Location: czasami Częstochowa
Posts: 981
Likes (Received): 111

jak zwykle rzeczowa dyskusja zachęca do podtrzymywania wątku, ale ja się tak łatwo nie poddam
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3219512.html



Projekt adaptacji domku Mygów przy ul. Jasnogórskiej, gdzie wychowała się Halina Poświatowska, jest już gotowy. Można więc zaczynać tworzenie muzeum poetki.
- Nie - muzeum. To miejsce raczej nie będzie nosiło takiej nazwy, przynajmniej oficjalnie - zastrzega Janusz Jadczyk, dyrektor Muzeum Częstochowskiego. - Uszanujemy w tym względzie sugestie siostry Poświatowskiej, Małgorzaty Porębskiej, która chce uniknąć patosu. Proponuje na razie roboczą nazwę: Dom Poezji.

Muzeum Częstochowskie poprowadzi tę placówkę w domu rodziny Mygów (tak Halina Poświatowska nazywała się przed zamążpójściem) przy ul. Jasnogórskiej. Zostanie on gruntownie odnowiony. - Zakres prac nie jest duży, bo to adaptacja i remont budynku już istniejącego (choć może taniej i szybciej byłoby postawić ten dom na nowo) - mówi Grzegorz Cierpiał z wydziału inwestycji Urzędu Miasta. - Projekt jest już gotowy. Sporządził go Domex, który będzie też wykonawcą prac. Całość ma kosztować 317 tys. zł.

Roboty ruszą lada dzień, więc organizatorzy domu poezji też nie zasypiają gruszek w popiele. Już zaczęli przygotowania do pierwszej ekspozycji. Szukają pamiątek po Poświatowskiej, m.in. w warszawskim Muzeum Literatury i Bibliotece Jagiellońskiej. Na razie dostali wiadomość z Warszawy - w zbiorach muzeum są tylko dwa listy poetki, ale tamtejsi specjaliści chętnie skonsultują scenariusz powstającej wystawy. Kraków jeszcze nie odpowiedział na listy z Częstochowy. Współpracę obiecuje natomiast Akademia im. Jana Długosza, a w szczególności prof. Elżbieta Hurnikowa. Oczywiście znaczący głos w przygotowywaniu Domu Poezji ma rodzina Poświatowskiej, szczególnie Małgorzata Porębska, pracownik naukowy Uniwersytetu Jagiellońskiego, w imieniu matki i brata zarządzająca spuścizną po siostrze.
- Trzonem wystawy i tak będą pamiątki po Halszce zostające w posiadaniu rodziny - mówi Zbigniew Myga, brat poetki i przyszły kustosz zbioru. - Ja dam, co mam, i tak samo postąpi siostra.

Jadczyk zapewnia, że Dom Poezji - nowy dział Muzeum Częstochowskiego - nie będzie w żaden sposób ograniczał dotychczas istniejącego muzeum Haliny Poświatowskiej w Szkole Podstawowej nr 8. Wręcz przeciwnie, obie placówki mają zamiar w miarę potrzeby uzupełniać swoją działalność w popularyzowaniu wiedzy o życiu i twórczości jednej z największych polskich poetek współczesnych.

Czasu na przygotowanie ekspozycji jest jeszcze sporo, choć i tak adaptacja budynku ma mieć przebieg błyskawiczny. Inaugurację Domu Poezji zaplanowano bowiem na wrzesień tego roku, czyli latem wykonawca musi oddać sale muzealnikom.

Bywalcy działającego przy domu Mygów ogrodu rzeźb, czyli Galerii Przedstudio Związku Artystów Rzeźbiarzy, też nie zostaną poszkodowani. Galeria zostanie przy ul. Jasnogórskiej, choć w nieco zmienionym charakterze. Rzeźbiarz Jerzy Kędziora obiecuje ustawienie tam większej liczby prac z kontekstem literackim i projektuje - specjalnie dla powstającego muzeum - instalację rzeźbiarską. Będzie ona w zwierciadłach skupiać światło słoneczne, a te ze szklanych przezroczy rzutować mają na ścianę budynku cytat z poezji Haliny Poświatowskiej.
luki no está en línea   Reply With Quote
Old May 10th, 2006, 01:11 AM   #10
luki
Registered User
 
Join Date: Aug 2005
Location: czasami Częstochowa
Posts: 981
Likes (Received): 111

http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/...1,3334602.html

Pani Kowalska odzyska piłkę

Tomasz Haładyj 09-05-2006 , ostatnia aktualizacja 09-05-2006 21:54

W szybkim tempie trwa odbudowa nieczynnej od lat fontanny na placu Armstronga. Prawdopodobnie remontu doczeka się także słynna Pani Kowalska na skwerze Solidarności.

Buldożery zmiotły już brzydkie betonowe obrzeża sadzawki koło filharmonii. Nowe murki mają być niższe, będzie więc można na nich siedzieć, rozkoszując się bijącym od wody chłodem. Wkrótce fontanna na placu Armstronga stanie się pierwszą w Częstochowie ze zmiennym strumieniem wody. Na środku stanie rzeźba "z dwoma instrumentami szarpanymi" (na podstawie wizualizacji trudno rozstrzygnąć, czy to altówki, czy kontrabasy). Remont, który ma się zakończyć przed wakacjami, pochłonie 270 tys. zł z miejskiej kasy.

Trwają też przymiarki do odnowienia jeszcze w tym roku Pani Kowalskiej, czyli fontanny na skwerze Solidarności (w kwadracie ulic Śląskiej, Waszyngtona, Nowowiejskiego i Kopernika). Remont nieco się jednak odwleka, gdyż gotowy już projekt przebudowy autorstwa Jerzego Hnala musiał zostać zmodyfikowany. Urzędnicy zapomnieli bowiem o prawach autorskich twórcy popularnego wodotrysku. - Jeśli miasto mówi o remoncie, to powinno naprawić to, co zostało uszkodzone. Fontanna jest przecież jednym z dzieł Włodzimierza Ściegiennego - mówi wdowa po słynnym częstochowskim rzeźbiarzu Karolina Ściegienna.

Tymczasem miasto chciało lekkomyślnie zmieniać kształt basenu, pozostawiając w spokoju tylko rzeźbę niewiasty. Po dyskusjach z panią Karoliną wypracowano kompromis. - Na dnie basenu odtworzone zostaną ryby i inne wodne stworzenia, ale nie w postaci mozaiki ceramicznej, lecz granitowej. Pierwotna mozaika rozsypała się bardzo szybko, więc nie chcemy powtórzyć tego błędu - mówi Jarosław Kapsa z biura prasowego Urzędu Miasta.

Inaczej będzie za to tryskać woda: nie z boku, ale z dna basenu. Będzie on przy tym płytszy, by powstało wrażenie, że woda sika z chodnika. Prostopadle do Pani Kowalskiej zostanie przerzucona kładka. - No i Pani Kowalska odzyska piłkę - dodaje Kapsa. Kiedy i w jakich okolicznościach naga niewiasta straciła ów atrybut - nie wiadomo.
luki no está en línea   Reply With Quote
Old May 10th, 2006, 09:57 AM   #11
zonc
Homo Skyscraperus
 
zonc's Avatar
 
Join Date: Jun 2003
Location: Metropolia Bydgoska, Poland
Posts: 19,795
Likes (Received): 818

Ja nie moge... jak to sie dzieje, ze w Czestochowie udostepniaja tyle wizualizacji!!
__________________
zonc no está en línea   Reply With Quote
Old June 2nd, 2006, 04:28 PM   #12
luki
Registered User
 
Join Date: Aug 2005
Location: czasami Częstochowa
Posts: 981
Likes (Received): 111

http://www.czestochowa.pl/samorzad/w...30.1553149371#




Koncepcję zagospodarowania terenu opracowała firma An Archi Group z Gliwic.
Prezentacja miała na celu m.in. uzyskanie opinii na temat urządzeń, które będą instalowane na terenie skate parku (rolkowiska), od bezpośrednio zainteresowanych, czyli osób jeżdżących na deskorolkach i łyżworolkach. Wysłuchał ich Paweł Głyda ze Spółki MPG w Łagiewnikach Nowych, która jest wybranym w przetargu wykonawcą rolkowiska oraz pracownicy Wydziału Inwestycji.
Deskorolkarze i łyżworolkowcy otrzymali koncepcję w formie papierowej i elektronicznej. Swoje szczegółowe uwagi przedstawią na spotkaniu, które odbędzie w ciągu najbliższych dni. Po ich uwzględnieniu powstanie ostateczny projekt, a niedługo potem rozpocznie się budowa.
Po wczorajszych rozmowach wykonawca twierdził, że nie będzie problemu z realizacją oczekiwań deskorolkowców i łyżwrolkowców.
Koncepcja zagospodarowania na przedmiotowym terenie wzdłuż Promenady Czesława Niemena (od ul. Rolniczej do ul. Fieldorfa – Nila) przewiduje także stoły do tenisa stołowego, place zabaw, nowe alejki piesze, tor do jazdy na rowerach.
Jak poinformował nas Grzegorz Cierpiał, zastępca naczelnika Wydziału Inwestycji prace przy skate parku powinny być zakończona do końca w sierpniu tego roku.
Niebawem ogłoszone będą przetargi na opracowanie dokumentacji projektowo – kosztorysowej dla terenów rekreacyjno – wypoczynkowych, boisk wielofunkcyjnych, amfiteatru.
Dokumentacja dotycząca amfiteatru powinna być gotowa we wrześniu tego roku.
luki no está en línea   Reply With Quote
Old June 8th, 2006, 12:57 PM   #13
luki
Registered User
 
Join Date: Aug 2005
Location: czasami Częstochowa
Posts: 981
Likes (Received): 111

To nie Malbork, ale zawsze coś... i warto wspomnieć
http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/...1,3402532.html



Mało kto w Częstochowie wie, że na Błesznie mamy średniowieczny zabytek budownictwa obronnego: tak zwany gródek. Ponieważ znika w oczach, konserwator zabytków i miasto chcą go ratować i zrobić z niego atrakcję turystyczną
- Był to obiekt dość niepozorny, ale ważny w historii regionu, a także bardzo ciekawy z uwagi na unikatowe zespolenie z warunkami przyrodniczymi - mówi Zbigniew Bereszczyński, historyk z Opola, autor tekstu o tym zabytku w "Ziemi Częstochowskiej". - Zniszczenie go oznacza poważne zubożenie historyczno-kulturowego krajobrazu Częstochowy - dodaje.
Historyk pisze o zniszczeniu, bo dowiedział się o niwelacji terenu przez spychacz. Zaniepokojeni wybraliśmy się na miejsce z Jackiem Kojem, archeologiem z Urzędu Ochrony Zabytków. - Maszyna nie naruszyła powierzchni ziemi, przykryła ją tylko nową warstwą - ocenił. Stwierdził, że prace te były przeprowadzone przed kilku laty.
Właściciel chciał podzielić działkę między swoje dzieci, które miały się tu pobudować. Wtedy zasypał część fosy. - Nawet chcieliśmy pójść mu na rękę, wyznaczając lokalizację budynków poza obszarem grodziska. Ale i tak okazało się, że nie można tu budować, bo w pobliżu ma być prowadzony gazociąg - mówi Koj. Konserwatorzy nie wystąpili wówczas o wpisanie grodziska do rejestru zabytków, bo właściciel gruntu zagroził, że od decyzji się odwoła. Ówczesne prawo nie było tak rygorystyczne w stosunku do zabytków archeologicznych.
- Zasypanie fosy nie jest groźne - mówi archeolog. - Ważne jest, że to, co w ziemi, pozostaje nienaruszone. Choć teren zarasta i ślady grodziska są coraz mniej widoczne.
Do tego stopnia niewidoczne, że o zabytku ukrytym w ziemi nie wie nawet bezpośrednia sąsiadka. - Trochę to niesprawiedliwe - mówi Grażyna Całusińska - bo mamy teren, a nie można się na nim budować.
Koj uważa, że najlepiej byłoby, gdyby miasto wykupiło działki i odtworzyło fosy oraz zarysy gródka, może nawet postawiło drewnianą wieżę, która przypominałaby o kształcie budowli. Tym bardziej że położenie gródka jest bardzo piękne, więc mógłby się stać celem wycieczek.
- Miasto chętnie nada temu miejscu odpowiednią rangę i zadba o jego atrakcyjność - mówi Jarosław Kapsa z biura prasowego magistratu. - Tym bardziej że leży ono w obrębie wartościowych przyrodniczo Łąk Błesznieńskich, wyłączonych spod intensywnej zabudowy. Żeby jednak wykupić działkę z rąk prywatnych, musimy mieć argument prawny. Takim jak wpisanie grodziska do rejestru zabytków.
Koj już przygotowuje materiały do stosownego wniosku.
- Zarysy grodziska na Błesznie odkryłem w końcu lat 80. - mówi Jacek Koj. - Jakoś w tym czasie historyk Stanisław Kołodziejski, pisząc doktorat, odkrył w źródłach z pierwszej połowy XV w. zapisy o tym, że istniał tu dwór obronny z wieżą mieszkalną, należący do rodziny Bielów.

Grodzisko sąsiaduje ze źródełkiem, z którego wypływa niewielki strumyk. Przepływał przez fosę grodziska i nieco dalej łączył się z większym potokiem. - W granicach administracyjnych Częstochowy zachowało się jeszcze jedno grodzisko, będące średniowieczną siedzibą rycerską: na Mirowie, na lewym brzegu Warty (w odległości około pół kilometra na wschód od mostu) - informuje Zbigniew Bereszczyński. - I też należy je chronić. Wiem, że czynione tu były starania - na szczęście nieskuteczne - na rzecz wykupienia terenu na szczycie ostańca pod nowobogacką zabudowę!
luki no está en línea   Reply With Quote
Old June 13th, 2006, 02:03 PM   #14
luki
Registered User
 
Join Date: Aug 2005
Location: czasami Częstochowa
Posts: 981
Likes (Received): 111

Wiedziałem, że musi mnie spotkać coś miłego
http://czestochowa.wita.pl/art.php?i...dab5a90e24d114



Pojawiła się szansa, że częstochowski browar znowu będzie tętnił życiem. — Jeszcze w tym roku planujemy wystąpić do magistratu o wydanie warunków zabudowy — informuje Jan Lus, prezes łódzkiej firmy LCC, właściciela browaru. — W najbliższą środę zaprezentujemy projekty architektoniczne zagospodarowania tego terenu.
Łódzka korporacja akcyjna LCC, która zajmuje się m.in. developerstwem, inwestycjami hotelowymi, consultingiem i obrotem nieruchomościami, kupiła częstochowski browar w 2000 roku. Teren XIX-wiecznego browaru to ponad 2 ha powierzchni. Obiekty od strony ulicy Ogrodowej: słodownia i maszynownia są wpisane do rejestru zabytków.
— Tam właśnie mogłoby powstać muzeum piwowarstwa i sala konferencyjna — mówi Jan Lus. — Możliwe, że na terenie browaru stanie hotel, może również obiekty mieszkalne. Część z kompleksu czterech budynków postawionych w latach 50. na terenie browaru zostanie wyburzona, część odrestaurujemy.
O konkretach prezes Lus na razie nie chce mówić.
— W najbliższą środę zaprezentujemy projekty architektoniczne, wtedy wszystko będzie jasne — dodaje. — To ogromne przedsięwzięcie. Nasza firma nie będzie jedynym inwestorem. Sądzę, że szanse realizacji są spore, stawiałbym na jakieś 60 procent. Jeszcze w tym roku planujemy wystąpić do częstochowskiego magistratu o wydanie warunków zabudowy.
Ponieważ słodownia i maszynownia wpisane są do rejestru zabytków, dotyczące ich jakiekolwiek zmiany muszą być zatwierdzone przez konserwatora zabytków. Ten na razie nic o planach łódzkiej firmy nie wie.
— W momencie, gdy słodownia i maszynownia wpisywane były do rejestru zabytków, rozmowy na temat zagospodarowania terenu browaru, a więc i tych dwóch obiektów, były — mówi Aleksandra Janikowska-Perczak, kierownik częstochowskiej delegatury Śląskiego Wojewódzkiego Oddziału Służby Ochrony Zabytków w Katowicach. — Do tej pory jednak oficjalne informacje na ten temat do mnie nie dotarły. Nie ukrywam, że cieszyłabym się, gdyby takie plany były realne, dobrze byłoby, gdyby częstochowski browar udało się ożywić.

Historia częstochowskiego browaru sięga 1840 roku. Wówczas niemiecki kolonista Limprecht założył tutaj niewielki browar na bazie istniejącego od 1829 r. (data na drewnianej konstrukcji wewnętrznej) budynku słodowni. Zakład zatrudniał wtedy 10 osób, wszystkie prace wykonywano ręcznie.
Na przełomie 1856 i 1857 r. zakład przeszedł w częściowe posiadanie rodziny Szponów, rozpoczęła się rozbudowa. Wzniesiono wtedy stajnie i szopy na beczki.
Kolejnym udziałowcem był niemiecki przemysłowiec Szade. Z jego inicjatywy powstała kotłownia i zamontowano pierwszą maszynę parową. Zatrudniano wtedy w browarze 25 osób.
W 1899 r. browar kupił warszawski przemysłowiec Karol Szwede. Rok później rozpoczęto budowę słodowni, magazynów, rampy i antałkowni — rozbudowa trwała do 1940 r. Około 1910 r. do budynku słodowni dobudowano część mieszczącą maszynownię.
Po I wojnie światowej, w maju 1920 r. zakład przekształcono w Spółkę Akcyjną Browaru z siedzibą w Warszawie. Po nieudanej próbie eksportu piwa do Palestyny położono główny nacisk na rozbudowę i unowocześnienie zakładu. Powstały: warzelnia, chłodnia, suszarnia słodu, stajnie, wozownia, chlewy, kuźnia, magazyny i kilkanaście różnej wielkości składów. Około 1930 r. budynek maszynowni uzupełniono o wieżę wodną, pełniącą funkcję wieży ciśnień. W latach 1920—1939 browar zatrudniał około 700 pracowników.
10 września 1939 roku, po wybuchu II wojny światowej spółka akcyjna przestała istnieć, a zakład przeszedł w ręce niemieckie. Po wyzwoleniu browar upaństwowiono. W kwietniu 1968 r. połączono Częstochowskie Zakłady Piwowarskie z zabrzańskimi. W latach 60. rozpoczęła się rozbudowa i modernizacja browaru. W 1966 r. oddano do użytku nową warzelnię oraz nową wytwórnię wód gazowych. Budowę pierwszej w Europie Stacji Doświadczalnej Tankofermentatorów rozpoczęto w latach 1976/77, do użytku oddano 2 z 6 planowanych urządzeń. W tym samym czasie utwardzono całą nawierzchnię zakładu, odnowiono elewację, częściowo wymieniono ogrodzenie. Dalsza modernizacja została wstrzymana — powodem był brak funduszy.
W 2000 roku browary kupiła łódzka korporacja akcyjna LCC. W 2005, po 165 latach częstochowski browar zaprzestał produkcji.
AGNIESZKA KOLBE
luki no está en línea   Reply With Quote
Old June 16th, 2006, 11:09 PM   #15
luki
Registered User
 
Join Date: Aug 2005
Location: czasami Częstochowa
Posts: 981
Likes (Received): 111

http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/...1,3422245.html

W 80. rocznicę największego skandalu międzywojennej Częstochowy mają wreszcie zniknąć jego skutki: komin elektrowni przestanie dominować nad Alejami

Zakład Energetyczny zapowiada gruntowną przebudowę i modernizację postawionej w 1929 r. elektrowni. Zmiana procesu technologicznego umożliwi obniżenie 90-metrowego komina o połowę. - O jego pasiastą, biało-czerwoną część - precyzuje Jacek Piersiak, rzecznik ZE.
Obok Puchatka to właśnie komin elektrowni na Zawodziu jest solą w oku tych częstochowian, którym na sercu leży uroda miasta. - Liczyłam, że planowany na pl. Daszyńskiego pomnik Papieża-Pielgrzyma zniweluje dominację komina, ale gdy zobaczyłam zaakceptowany do realizacji projekt z krzyżem leżącym, a nie stojącym, to się rozczarowałam - mówi plastyczka Małgorzata Kasprzak.
Z właściwym sobie humorem do komina podchodził jedynie były konserwator zabytków Aleksander Broda. - To pamiątka - mówił o szpecącej perspektywę Alej budowli - po żywiołowej industrializacji Częstochowy na przełomie XIX i XX wieku.
Pamiątka czy nie - faktem jest, że komin powstał w atmosferze skandalu. Po I wojnie światowej budowa nowej elektrowni była dla Częstochowy sprawą palącą, gdyż prąd z dwóch przestarzałych zakładów - na tyłach ratusza i na ul. Mirowskiej (naprzeciw obecnej elektrowni) - był straszliwie drogi. Inwestycją zainteresowała się belgijska spółka Siła i Światło, ale negocjacje z zarządem miasta o udzielenie koncesji ciągnęły się latami. Kością niezgody były obie stare elektrownie, w czasie wojny przejęte w przymusowy zarząd niemieckiego okupanta, których samorząd nie chciał zwrócić prawowitym belgijskim właścicielom. Gdy to w końcu uczynił, zmieniło się prawo energetyczne i koncesję na budowę udzielił rząd. Miasto straciło więc wpływ na kształt inwestycji.
Budowę komina zakończono w 1929 r. Po II wojnie światowej obok prądu zaczęto produkować na Zawodziu ciepło, które w latach 70. XX w. stało się już jedynym produktem. Teraz Zakład Energetyczny, który dziś jest tylko dystrybutorem prądu, chce znów go wytwarzać.
- Nie w takiej ilości, by starczyło na potrzeby całej Częstochowy, ale i tak liczymy na obniżenie kosztów. Drugim powodem inwestycji jest ekologia: teraz musimy płacić kary za zanieczyszczanie środowiska - mówi Piersiak.
Na Zawodziu ma być zastosowana nowa, czysta technologia spalania. Jaka - ZE nie chce zdradzać do czasu zaakceptowania inwestycji (co jest niemal pewne) przez właściciela, czyli spółkę Enion. - Powiem tylko, że takiej technologii nikt jeszcze w Polsce nie stosował, a na świecie posługuje się nią tylko kilka elektrowni - dorzuca Piersiak.
Zastanawiano się, czy nie postawić nowego, niskiego komina, a stary wysadzić w powietrze. - Ale zabudowa jest tam za ciasna, więc komin trzeba by rozbierać metodą klasyczną. Skoro tak, to z rozbiórką zatrzymamy się na 50. metrze - mówi rzecznik ZE. Inwestycja miałaby się rozpocząć w przyszłym roku. Jej koszt może sięgnąć nawet 300 mln zł.

Komin ma 90 m wysokości. Wewnętrzna średnica przy podstawie wynosi 12,5 m, a na górze 3,6 m. Grubość muru: 2 m na dole i 70 cm u wierzchołka. Ponieważ nadrzeczny grunt był niestabilny, fundamenty osadzono na kilkudziesięciu dębowych palach stabilizowanych wapnem. Metoda okazała się skuteczna: komin trzyma pion
Ciemna plama Zawodzia
"Na tej dzielnicy ciąży jedna ciemna plama - olbrzymi komin nowej elektrowni, który rzuca się w oczy każdemu z ul. Panny Marii i który wznosi się wysoko ponad sylwetką kościoła św. Zygmunta, szpecąc całość architektoniczną zawartą pomiędzy klasztorem jasnogórskim i kościołem św. Zygmunta (...). Komin ten został wybudowany w r. 1929 bez wiedzy Magistratu. Wszelkie starania, by go przesunąć w takie miejsce, skąd byłby niewidoczny w ul. Panny Marii, nie odniosły skutku. Komisja z udziałem konserwatora z Krakowa, dr. Olesia, w której i ja brałem udział, również nie mogła nic zdziałać. Winę w tym wypadku ponoszą władze wojewódzkie, które przed wydaniem zezwolenia na budowę komina nie zasięgnęły opinii Magistratu częstochowskiego, co winne były uczynić w myśl przepisów".
Fragment pamiętników Stanisława Nowaka, przedwojennego wiceprezydenta Częstochowy, które ukazały się drukiem w 1994 r. w Wydawnictwie WSP
luki no está en línea   Reply With Quote
Old July 10th, 2006, 11:29 PM   #16
luki
Registered User
 
Join Date: Aug 2005
Location: czasami Częstochowa
Posts: 981
Likes (Received): 111

http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/0,0.html

Rewolucja przy Pani Kowalskiej

Olga Trojak 10-07-2006 , ostatnia aktualizacja 10-07-2006 22:14

Gotowy jest projekt renowacji fontanny na skwerze Solidarności. To jego druga wersja: pierwszej nie zaakceptowała Karolina Ściegienny, wdowa po autorze oryginału. Na drugą przystała, choć ją krytykuje.
Fontanna z rzeźbą nazywaną Panią Kowalską to jeden z symboli naszego miasta. Powstała w latach 60. ubiegłego wieku. Jest dziełem słynnego częstochowskiego rzeźbiarza Włodzimierza Ściegiennego.
Dwa miesiące temu Jerzy Hnal wykonał projekt przebudowy. Sęk w tym, że urzędnicy zapomnieli o prawach autorskich twórcy wodotrysku, należących do jego żony Karoliny. Miasto chciało zmienić kształt fontanny, a także samą rzeźbę. Karolina Ściegienny nie pozwoliła na to i zaczęły się negocjacje. - Teraz projekt jest już uzgodniony - mówi Jarosław Kapsa z biura prasowego magistratu.
Trzeba przyznać, że robi wrażenie. W poprzek fontanny ma prowadzić drewniany pomost, nad którym wznosić się będą strugi wody wysokie na ponad dwa metry (absolutna nowość w Częstochowie). Inne ulokowano w różnych punktach basenu - będą tryskały z dna. To rozwiązanie zastępuje dotychczasowy system strumieni wytryskujących z jednej, południowej strony. - Obniży się też o jakieś 15-20 cm lustro wody - zapowiada Kapsa. - Ułatwi to jej rotacje i oczyszczenie przez system pomp i filtrów.
Na dnie basenu ułożona zostanie mozaika przedstawiająca salamandry, raki, ryby... Sama Kowalska odzyska piłkę, jaką miała w oryginale. Rzeźbę się też naprawi, zachowując jej obecny kształt, wynikający z projektu Włodzimierza Ściegiennego, który planował też mozaikę ze stworzeniami wodnymi. Całość zostanie odpowiednio oświetlona.

- Owszem, zaakceptowałam projekt, choć mi się on nie podoba: nie miałam już siły na dyskusje z architektem - mówi Karolina Ściegienny. - W pierwszej chwili planowano zmienić Panią Kowalską, na co nie mogłam się zgodzić. To niezwykła rzeźba - nie realistyczna, lecz fantazyjna, a takie właśnie powinny być na skwerach, przy fontannach. Nieraz goszczący u nas Szwedzi czy Francuzi bardzo ją chwalili. Wspaniale, że powrócą też zwierzęta na dnie. Były tam w pierwotnej wersji, ale woda wypchnęła mozaikę; teraz mają być granitowe, trwalsze.
Wdowa po autorze nie kryje za to rozczarowania w kwestii kładki: - Według mnie nie jest to mądry pomysł. Kładka nie ma żadnych zabezpieczeń, będzie wiecznie mokra i śliska, bo nie dość, że jest tuż nad wodą, to jeszcze woda przelatuje nad nią. Przecież tam biegają dzieci! A jak któreś wpadnie do basenu i uderzy się o granitową posadzkę? Będzie tragedia. Może choć wykonawcy projektu zaprotestują i ochronią jakoś ludzi? Bo do architekta i miasta to nie przemawia...
- Przetarg zostanie ogłoszony 1 sierpnia, we wrześniu (jeśli z jakichś przyczyn nie nastąpi przesunięcie terminu) zaczną się prace remontowe, a ich zakończenie nastąpi w końcu października lub na początku listopada. W sierpniu jeszcze mieszkańcy będą mogli korzystać z fontanny w jej obecnym kształcie - mówi Kapsa.



Będzie łącznik Północy z DK-1

Dorota Steinhagen 10-07-2006 , ostatnia aktualizacja 10-07-2006 22:13

Radni jednak uchwalili plan zagospodarowania dla węzła komunikacyjnego koło hotelu Korona. - Ale to nie przesądza, jaka droga powstanie - uspokajali urzędnicy potencjalnych sąsiadów "północnego korytarza".
10 lipca na sesję Rady Miasta mieszkańcy starej Północy - czyli bloków i szeregowców - oraz nowego osiedla willi w okolicach ul. św. Brata Alberta przyszli w bojowych nastrojach. Szczególnie ci ostatni stanowczo protestują przeciw powstaniu drogi między Północą a "gierkówką", umożliwiającej dojazd do Wyczerp. - Gdy pięć lat temu występowałem o pozwolenie na budowę domu w Urzędzie Miasta, uspokajano mnie, że żadna droga za moimi oknami nie powstanie - denerwował się Wiesław Gorzelak. - Teraz mam ją mieć jakieś 100 metrów od posesji.
Niezabudowany pas ziemi pod przyszłą obwodnicę, dziś zwaną północnym korytarzem, miasto rezerwowało jednak od lat, zanim na północ od ulic Andersa i Jankowskiego powstała nowa dzielnica. Mieszkańcy spółdzielczego osiedla budynków wielorodzinnych i szeregowców do sprawy drogi podchodzą z większym zrozumieniem. - Jest potrzebna i musi powstać - mówi w ich imieniu przewodniczący Rady Dzielnicy Jerzy Kowalski. Ale też zastrzega: żadnych ciężarówek.
- To ma być droga o takim natężeniu ruchu jak na Pułaskiego lub Obrońców Westerplatte - wyjaśniała Elżbieta Grzelak z wydziału planowania przestrzennego. - Czteropasmówka - krzywili się mieszkańcy nowej dzielnicy. I proponowali inne lokalizacje połączenia, dalej od ich domów, np. od Fieldorfa-Nila równolegle do Wałów Dwernickiego i do trasy. - Potrzebny byłby wiadukt - protestował Kazimierz Augustyn z Zarządu Dróg. - To 50 mln zł. - No to wyjazd w Wierzchowisku - kontrargumentowali mieszkańcy. - To także drogie rozwiązanie - zapewniał Augustyn.
luki no está en línea   Reply With Quote
Old July 18th, 2006, 02:59 PM   #17
luki
Registered User
 
Join Date: Aug 2005
Location: czasami Częstochowa
Posts: 981
Likes (Received): 111

http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/...1,3489962.html
Remont biurowca przy ul. Dekabrystów


Fot. Grzegorz Misiak / AG

Tadeusz Piersiak
17-07-2006, ostatnia aktualizacja 17-07-2006 19:17
Jeden z najwyższych budynków w Częstochowie, znany wszystkim jako Komobex, przechodzi wielki remont

Aktualnie wyglądem swym biurowiec przy ul. Dekabrystów przypomina gmach po przejściach wojennych: spod zerwanych szklanych płyt elewacyjnych wyglądają plastry chropowatego betonu. Od października jednak wieżowiec (przed laty mieściła się tam również redakcja "Gazety Wyborczej") ma lśnić nowością. Remont prowadzi częstochowskie przedsiębiorstwo APS-System.

- Od 3 lipca na placu budowy mamy 14 ludzi - mówi Paweł Janowski, szef firmy. - Wymieniamy stolarkę okienną i wszystkie tafle szkła elewacyjnego. Równocześnie boczne ściany budynku będą ocieplone i pokryte kasetonami.

Janowski zwraca uwagę - pół żartem, pół serio - na lokalny patriotyzm inwestora. Oto profile aluminiowe konstrukcji i stolarkę okien przygotował Yawal, a szkło elewacyjne - Press-Glass.

- To nieprawda - dodaje - że takie szklane elewacje się nie sprawdzają. Wystarczy popatrzeć na budownictwo na Zachodzie. To wszystko kwestia jakości. Zapewniam, że nowe płyty elewacyjne, jakie położymy na budynku, będą się znakomicie prezentowały.

Wykonawca informuje też, że nie będzie robiony remont wewnętrzny wieżowca - przynajmniej na razie.

- O wnętrze dbamy na bieżąco - wyjaśnia Ryszard Zimecki, obok Zygmunta Szkopa właściciel gmachu przy ul. Dekabrystów. - Ale i tam zajdą zmiany. Jakie? Ot, choćby winda po lewej stronie będzie mogła teraz służyć niepełnosprawnym. Z zewnątrz czeka nas jeszcze modernizacja wejścia: powstanie nowy portal, a część parterowa zostanie wyłożona kamieniem.

Tzw. Komobex, później - od nazwy firmy, która w nim rezydowała - zwany Monteksem, powstał w połowie lat 70. Po blisko 30 latach funkcjonowania aż prosił się o remont. Renowację trzeba było zacząć także dlatego, że jego pomieszczenia były wynajmowane firmom (i tak ma pozostać ), zaś wygląd wieżowca nie działał na najemców zachęcająco. Właściciele nie kryją nadziei, że poprawa wyglądu pomoże w tej sprawie. Obecnie np. trwają rozmowy z jednym z banków, który chce wynająć dwa piętra.
luki no está en línea   Reply With Quote
Old July 18th, 2006, 03:30 PM   #18
kaspric
and we flew away
 
kaspric's Avatar
 
Join Date: Jun 2004
Location: Gliwice - Poland
Posts: 7,555
Likes (Received): 514

no ciekaw jestem efektów
__________________
Uwaga! Zanim wyrobisz sobie o mnie zdanie na podstawie postu, który właśnie przeczytałeś, sprawdź, kiedy został on napisany.

ArgentynaUrugwaj2006.Japonia2011 English.HK-Singapur-Kambodża-Wietnam2012, Korea-Japonia2012.Korea-Japonia-Tajwan 2013.GruzjaArmenia2014.Japonia2014

kaspric está en línea ahora   Reply With Quote
Old July 31st, 2006, 04:26 PM   #19
luki
Registered User
 
Join Date: Aug 2005
Location: czasami Częstochowa
Posts: 981
Likes (Received): 111

Quote:
Originally Posted by kaspric
no ciekaw jestem efektów
prosze bardzo:





w ramach promocji dorzucam jeszcze inny nowy mini biurowiec:


Last edited by luki; August 1st, 2006 at 10:38 PM.
luki no está en línea   Reply With Quote
Old July 31st, 2006, 04:44 PM   #20
kaspric
and we flew away
 
kaspric's Avatar
 
Join Date: Jun 2004
Location: Gliwice - Poland
Posts: 7,555
Likes (Received): 514

czy to szkło lusterkowe?:/
__________________
Uwaga! Zanim wyrobisz sobie o mnie zdanie na podstawie postu, który właśnie przeczytałeś, sprawdź, kiedy został on napisany.

ArgentynaUrugwaj2006.Japonia2011 English.HK-Singapur-Kambodża-Wietnam2012, Korea-Japonia2012.Korea-Japonia-Tajwan 2013.GruzjaArmenia2014.Japonia2014

kaspric está en línea ahora   Reply With Quote


Reply

Tags
częstochowa

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off



All times are GMT +2. The time now is 02:24 PM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.8 Beta 1
Copyright ©2000 - 2014, vBulletin Solutions, Inc.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like v3.2.5 (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2014 DragonByte Technologies Ltd.

vBulletin Optimisation provided by vB Optimise (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2014 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us | privacy policy | DMCA policy

Hosted by Blacksun, dedicated to this site too!
Forum server management by DaiTengu