search the site
 daily menu » rate the banner | guess the city | one on oneforums map | privacy policy | DMCA | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Inwestycje w Polsce > Wielkopolska, Kujawy, Lubuskie > » Bydgoszcz



Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools Rating: Thread Rating: 4 votes, 5.00 average.
Old April 17th, 2008, 11:00 AM   #1
monarda
Registered User
 
monarda's Avatar
 
Join Date: Aug 2007
Location: Bydgoszcz
Posts: 706
Likes (Received): 0

[Bydgoszcz] Estetyka i zieleń w mieście

Estetyka miasta to czyste, posprzątane ulice, bez dziur w jezdniach, niezadeptane trawniki i estetyczne elewacje budynków. To również dbałość o drobiazgi – o równomiernie porozstawiane śmietniki dla przechodniów, to odpowiednio zaprojektowane zatoczki i parkingi dla samochodów, by te nie musiały parkować na trawniku. Estetyczne miasto to również zadbana zieleń miejska, usytuowana w odpowiednich miejscach. Estetyka to również dbałość, aby gąszcz reklam i szyldów był uporządkowany i nie przeszkadzał w podziwianiu miasta, to również parasolki w odpowiednim kolorze, pasującym do klimatu miejsca, w którym stoją

Zakładam ten wątek, żeby rozmawiać w nim o czystości i porządku w mieście. Wiadomo, że wiele już zrobiono – kodeks Bałdygi, akcja na wyłapanie graficiarzy z nagrodą 1000 zł, akcja sprzątania miasta, czy w końcu coroczne regularne zakładanie zieleni w miejscach publicznych. Jednak należy robić więcej, by w gazetach nie ukazywały się takie nagłówki:

Sprzątanie to walka z wiatrakami - Parki, lasy, place, okolice bloków. Żadna część Bydgoszczy nie jest wolna od śmieci, które z miesiąca na miesiąc zasypują nasze miasto. - Express Bydgoski

Nie chcemy, żeby na ulicach naszego miasta zaskakiwały nas takie widoki:



żeby pod pretekstem remontu przez miesiące straszyły nas takie widoki:




żeby kamienice w naszym mieście wyglądały tak:



Zapraszam do dyskusji. Rozumiem, że poprzedni wątek o tej nazwie został zlikwidowany, bo umieściłem go w nieodpowiednim dziale, ale teraz naprawiam błąd i umieszczam we właściwym.
monarda no está en línea   Reply With Quote

Sponsored Links
Old April 18th, 2008, 02:26 PM   #2
Kinio
BYDGO-SZCZ-ECIN
 
Kinio's Avatar
 
Join Date: Mar 2008
Location: Bydgoszcz
Posts: 2,186
Likes (Received): 215

Ja nie rozumiem jednej rzeczy: jak można iść sobie taką ulicą Śniadeckich i wdepnąć w gówno. Centrum miasta. No masakra.

Jak dbać o estetykę w mieście? Po pierwsze należy zacząć od siebie. Nie rzucać husteczek na trawniki, sprzątać po swoich pieskach w parkach, chodzić chodnikami itd itd. Niestety większości ludziom się nie chce.
__________________
Uniwersytet Medyczny dla Bydgoszczy
Kinio no está en línea   Reply With Quote
Old April 18th, 2008, 06:27 PM   #3
Filip01
Pilanin
 
Filip01's Avatar
 
Join Date: Dec 2006
Location: Piła || Schneidemühl
Posts: 3,874
Likes (Received): 86

Sądze, że taki wątek przydałby się nie tlyko dla Bydgoszczy, ale ogólnie dla miast w Polsce.
Filip01 no está en línea   Reply With Quote
Old April 18th, 2008, 07:09 PM   #4
monarda
Registered User
 
monarda's Avatar
 
Join Date: Aug 2007
Location: Bydgoszcz
Posts: 706
Likes (Received): 0

Quote:
Originally Posted by Gazeta Wyborcza View Post
Prawie 300 kg ryb wpuszczono do stawów w Myślęcinku. Park przygotowuje się do sezonu wędkarskiego.
Do stawów za restauracją Parkową trafiło 200 kg młodych karpi i 80 kg amurów. - Wybraliśmy te gatunki ryb, bo są najbardziej popularne wśród wędkarzy - wyjaśnia Bożena Hennig, szefowa marketingu w Myślęcinku. Poza karpiem i amurem w akwenach Myślęcinka można spotkać także jeszcze szczupaki, liny, karasie, płocie, okonie i tołpygi.

Sezon wędkarski w Myślęcinku rozpocznie się 1 maja i potrwa do końca listopada. Żeby móc łowić, trzeba mieć kartę wędkarską Polskiego Związku Wędkarskiego i pozwolenie wykupione w Leśnym Parku Kultury i Wypoczynku. Karta jednodniowa kosztuje 11 zł. Żeby łowić przez cały sezon, trzeba zapłacić 110 zł. Na razie LPKiW sprzedał 70 zezwoleń. - To pokazuje, jak wielkim zainteresowaniem cieszą się nasze jeziorka. Absolutnie nas to nie dziwi. Niewiele jest miejsc tak blisko miasta, w których można w ciszy i spokoju wędkować. A dzięki regularnemu zarybianiu, myślęcińskie stawy są jeszcze atrakcyjniejsze - wyjaśnia Hennig.
Taka inicjatywa cieszy z tego względu, że Bydgoszcz od wielu lat jest zagłębiem wędkarzy i wędkarstwa. Na Kanale Bydgoskim odbywały się nawet mistrzostwa w wędkarstwie, dzięki czemu wybudowano asfaltową ulicę Spacerową - pierwszą utwardzoną ulicę na Miedzyniu.
monarda no está en línea   Reply With Quote
Old April 18th, 2008, 07:12 PM   #5
monarda
Registered User
 
monarda's Avatar
 
Join Date: Aug 2007
Location: Bydgoszcz
Posts: 706
Likes (Received): 0

Quote:
Originally Posted by cuathemoc View Post
Przechodziłem dziś przez wyspę i na dnie międzywodzia leży bardzo dużo wszelakiej maści śmieci (cegły, kawał plastikowego wiadra itp.) Wiem, że prace cały czas trwają ale jakie by to międzywodzie nie było to lepiej żeby nie wyglądało jak kanał ściekowy...
Właśnie zwracaniu uwagi na takie problemy ma służyć ten wątek. Jednak w przypadku Wyspy słusznie zauważyłeś, że prace jeszcze trwają. Zapewne UM potraktuje zrewaloryzowaną wyspę jak perełkę i za wszelką cenę miasto będzie dbało o czystość w tym miejscu.
monarda no está en línea   Reply With Quote
Old April 18th, 2008, 07:27 PM   #6
Davideck
Registered User
 
Davideck's Avatar
 
Join Date: Apr 2007
Location: Bydgoszcz
Posts: 3,168
Likes (Received): 530

dbanie o estetykę w Bydgoszczy wygląda tak, że sadzi się kwiatki na rondach (np. Grunwaldzkie), a rozpadające sie płyty chodnikowe nikomu nie przeszkadzają - kwiatki, klombiki a zaraz obok rozpadający się chodnik i wydeptany trawnik (bo chodnik za wąski). Wygląda to komicznie - szczególnie na Grunwaldzkim, gdzie wymieniono nawet w kilku miejscach chodnik ale niestety na odcinkach długości 40-50 metrów. Kontrast taki tam mamy, że oczy pękają.

a w ogóle ten wątek to kolejne zaśmiecanie forum, ale coż mamy demokrację (niestety) i wyrozumiałych moderatorów.
Davideck no está en línea   Reply With Quote
Old April 18th, 2008, 07:40 PM   #7
Zamachowiec
' '
 
Zamachowiec's Avatar
 
Join Date: May 2006
Location: Turcja
Posts: 1,307
Likes (Received): 0

akurat miejskiemu ogrodnikowi nalezy sie szacunek, bo swoje zadanie spelnia conajmniej dobrze
__________________
Smak orientalnych potraw!
Zamachowiec no está en línea   Reply With Quote
Old April 18th, 2008, 11:44 PM   #8
Fellow_traveler
Registered User
 
Join Date: Jul 2007
Location: Poland
Posts: 1,818
Likes (Received): 9

..

Last edited by Fellow_traveler; July 13th, 2015 at 03:16 AM.
Fellow_traveler no está en línea   Reply With Quote
Old April 18th, 2008, 11:45 PM   #9
Fellow_traveler
Registered User
 
Join Date: Jul 2007
Location: Poland
Posts: 1,818
Likes (Received): 9

..

Last edited by Fellow_traveler; July 13th, 2015 at 03:16 AM.
Fellow_traveler no está en línea   Reply With Quote
Old April 19th, 2008, 01:17 AM   #10
JaCeK !
BANNED
 
Join Date: Oct 2004
Posts: 2,291
Likes (Received): 2

W Bydgoszczy są dziesiątki parków. Dzielnica na prawo od Gdańskiej wprost tonie w zieleni. A pomimo to w ankietach mieszkeńcy uznali swoje miasto za mniej zielone niż mieszkańcy Torunia uznali swoje. To doskonale pokazuje, że bydgoszczanie widzą swoje miasto jako gorsze niż jest w rzeczywistości i czasem chyba nie chcą go lubić.
Ale to już offtopic.

Takie mamy parki i skwery (tylko część jest oficjalnie nazwana):
Park Ludowy, Park Kochanowskiego, Park K.Wielkiego, Skwer Turwida, Skwer Komedy, Ogród Botaniczny na Niemcewicza, Skwer Leszka Białego,Wyspa Młyńska, skwer na pl. Teatralnym, park doliny 5 stawów, park nad Balatonem, Park Milenijny,park nad Kanałem Bydgoskim, park przy Unii Lubelskiej, Skwer(ek) Barciszewskiego, Skwer Bohaterów Getta, Wzgórze Dąbrowskiego, Aleja Górska, park na Wzg. Wolności, park na Osowej Górze, park po cmentarzu na Fordonie, park po cmentarzu na Czyżkówku, Park Księżycowy, skwer na Bernardyńskiej, Park Załuskiego, Skwer Brończyka, Skwer Inwalidów Wojennych, Skwer 16 Pułku, Skwer Dunarowskiego, park centralny (Babia Wieś)
Leśny Park Klultury i Wypoczynku "Myślęcinek" z odgrodzonymi w jego ramach Ogrodem Botanicznym i Zoo.
Są jeszcze 2 nazwane skwery, ale tak maleńkie że nie ma o czym mówić.

Te wszystkie wymienione (a dałoby się i więcej) trochę pokazują -tzn sama ich ilość- jak bardzo zielonym miastem jesteśmy.
Ważne że te miejsca są zwykle dobrze zadbane. Prezentują się w większosći świetnie- m.in dzięki położeniu niektórych w zboczu doliny lub/i obecności na ich terenach stawów albo Brdy czy Kanału Bydgoskiego.
Za zielen w mieście dla władz wielki plus.

A teraz o innej kwestii wątku: estetyka... albo nie, nie ma o czym mówić. Kiedy potykam się o porozwalane płyty w najważniejszych miejscach miasta to dopiero czuję naszą estetykę...

Przepraszam za te porównania, ale jak specjalnością Torunia jest estetyka (uwielbiam toruński bruk i chodniki na Starówce) tak specjalnością Bydgoszczy jest zieleń. Tzn mamy wzajemnie więcej specjalnoci ale tyle jeśli chodzi o temat wątku.
JaCeK ! no está en línea   Reply With Quote
Old April 19th, 2008, 05:50 PM   #11
supposed junkie
Registered User
 
supposed junkie's Avatar
 
Join Date: Apr 2007
Location: Bydgoszcz
Posts: 412
Likes (Received): 309

Quote:
Originally Posted by JaCeK ! View Post
W Bydgoszczy są dziesiątki parków. Dzielnica na prawo od Gdańskiej wprost tonie w zieleni. A pomimo to w ankietach mieszkeńcy uznali swoje miasto za mniej zielone niż mieszkańcy Torunia uznali swoje.
No tak, ale ta zielona dzielnica jest daleko od szarego Fordonu, Wyżyn czy Szwederowa, w których mieszka połowa, jak nie więcej, bydgoszczan. Park nad Brdą od Tesco do Babiej Wsi jest mocno zaniedbany. Poza centrum Bydgoszcz wcale taka zielona nie jest.
supposed junkie no está en línea   Reply With Quote
Old April 19th, 2008, 09:20 PM   #12
JaCeK !
BANNED
 
Join Date: Oct 2004
Posts: 2,291
Likes (Received): 2

Quote:
Originally Posted by supposed junkie View Post
No tak, ale ta zielona dzielnica jest daleko od szarego Fordonu, Wyżyn czy Szwederowa, w których mieszka połowa, jak nie więcej, bydgoszczan. Park nad Brdą od Tesco do Babiej Wsi jest mocno zaniedbany. Poza centrum Bydgoszcz wcale taka zielona nie jest.
Z Fordonem zgoda. Ale inne osiedla mają często swoje parki, właśnie je wypisałem. Szwederowo z Górzyskowem mają Wzg. Dąbrowskego, Aleję Górską, i dolinę 5 stawów, Wyżyny są ogólnie dość zadrzewione między blokami. Zawsze mogłoby być lepiej, ale i tak moim zdaniem jest dobrze.
JaCeK ! no está en línea   Reply With Quote
Old April 20th, 2008, 01:04 AM   #13
Mosee
Registered User
 
Mosee's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Bydgoszcz
Posts: 573
Likes (Received): 1

Quote:
Originally Posted by JaCeK ! View Post
Z Fordonem zgoda.
Niekoniecznie.
Jak mozna nie wspomiec o parku milenijnym, terenach nad Wisłą, górkach fordońskich czy połaciach lasu...
Nie wiem w ktorym miejscu brak w Fordonie zieleni... pewnie niektorzy chcieliby, zeby kazdy blok otoczony byl kilkuhektarowym lasem.
Mosee no está en línea   Reply With Quote
Old April 20th, 2008, 01:22 PM   #14
arivald
Registered User
 
arivald's Avatar
 
Join Date: Apr 2006
Location: Gdansk
Posts: 417
Likes (Received): 0

Bydgoszcz to przepięknie zielone miasto, a w parkach w centrum miasta (chociażby w parku Kazimierza Wielkiego, czy Witosa) rosną prawdziwe perełki, chociażby przepiękny miłorząb koło Urzędu Wojewódzkiego.

Natomiast co do estetyki: najbardziej denerwują mnie przepełnione zwykłymi śmieciami kontenery do segregowanych odpadów.

Nigdy lub prawie nigdy nie wywożone kontenery z takich osiedli jak Miedzyń, czy Osowa, przez co ludzie swoje śmieci dostawiają obok, a wiatr robi swoje.

Wielki plus dla remondisa za kolorowe, plastikowe worki do segregowanych śmieci.

Brak ławeczek, a obok śmietników w centrum miasta, przez co nie ma gdzie sobie przycupnąć na chwilę.
arivald no está en línea   Reply With Quote
Old April 20th, 2008, 02:08 PM   #15
JaCeK !
BANNED
 
Join Date: Oct 2004
Posts: 2,291
Likes (Received): 2

Quote:
Originally Posted by Mosee View Post
Niekoniecznie.
Jak mozna nie wspomiec o parku milenijnym, terenach nad Wisłą, górkach fordońskich czy połaciach lasu...
Nie wiem w ktorym miejscu brak w Fordonie zieleni... pewnie niektorzy chcieliby, zeby kazdy blok otoczony byl kilkuhektarowym lasem.
Wspomniałem o Parku Milenijnym i nie tylko jeśli chodzi o Fordon- kilka postów wcześniej.

Ale to co tam jest to jakby dookoła Fordonu (nawet park w Ostromecku możnaby do tego zaliczyć) a tu chodzi co jest wewnątrz. A jest tak, że pomiędzy poszczególnymi osiedlami, np. Tatrzańskie- Szybowników, są jakieś bezładne przestrzenie porośnięte ogromnymi chaszczami z wydeptanymi ścieżkami. Ja bym przeznaczył miliony żeby zrobić tam normalną trawę, z alejkami, ławeczkami i drzewkami, może nawet jakąś wodą. Wtedy wyglądałoby to wszystko bardziej ludzko, a nie tak księżycowo jak teraz.
JaCeK ! no está en línea   Reply With Quote
Old April 20th, 2008, 05:46 PM   #16
monarda
Registered User
 
monarda's Avatar
 
Join Date: Aug 2007
Location: Bydgoszcz
Posts: 706
Likes (Received): 0

Quote:
Originally Posted by Gazeta Pomorska View Post
Bydgoszcz - Bydgoszczanie martwią się częstymi wycinkami drzew na osiedlach. Zastanawiają się też, co się dzieje z drewnem. W zeszłym tygodniu trwała wycinka drzew na Szwederowie, dwa dni temu przy ulicy Curie-Skłodowskiej 82.

- Dlaczego władze pozbawiają nasze miasto tego bogactwa, jakim jest zieleń? Przecież kiedyś Bydgoszcz mogła pochwalić się największą powierzchnią terenów zielonych w Polsce - narzeka mieszkanka bloku na Bartodziejach.

Planowe działanie


- Ludzie widzą tylko to, że drzewa są wycinane. A przecież mamy w tym jakiś cel. Usuwamy okazy chore, próchniejące. Pozbywamy się topoli, których jeszcze pełno w naszym mieście. Zastępujemy je konsekwentnie innymi gatunkami - na przykład ostatnio w Parku Witosa posadziliśmy całą aleję grabową - mówi Janusz Bordewicz z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska.

Dlaczego miasto tak bardzo boi się topoli, które od długiego czasu są elementem krajobrazu Bydgoszczy?

- W latach 70. sadzono je na nowych osiedlach, by szybko stworzyły zwarty teren zielony. Topole berlińskie, czy włoskie, to gatunki sztuczne. Żyją tylko około 30 lat i są nieodporne na choroby. Ludziom przeszkadza też ich biały puch, który w czerwcu unosi się w powietrzu - mówi Ewa Jendrzejczak z katedry Botaniki UTP.

Drewna nie kradną

Napisał do nas Czytelnik, który podejrzewa, że drewno ze ściętych drzew może być nielegalnie sprzedawane przez firmy zajmujące się wycinkami. - Firmy, którym zlecamy wycinanie, czy przycinanie drzew, wybieramy w drodze przetargu. W ich gestii leży już to, co stanie się z tym drewnem. W wyjątkowych przypadkach przkazujemy drewno dobrej jakości szkołom plastycznym, czy artystom przy okazji plenerów rzeźbiarskich - tłumaczy Bordewicz.

Rosną za długo?

Ratusz przygotowuje akcję o nazwie Dzień Drzewa. Inicjatywa ma przypomieć mieszkańcom o roli, jaką pełni zieleń w naszym miescie. Ukoronowaniem tych działań będzie odtworzenie alei drzew w Śródmieściu.

Obecnie wielu bydgoszczan narzeka, że musi minąć dużo czasu zanim w miejscu wyciętych okazów wyrosną nowe drzewa.

- Jest chyba w tym trochę winy władz. W krajach zachodnich czymś całkowicie normalnym jest sadzenie drzew już odchodowanych, które mają nawet po 20 lat. Nie trzeba wtedy czekać aż urosną do wysokości poprzednich okazów. Oczywiście są one dużo droższe od młodych sadzonek, ale efekt jest natychmiastowy - wyjaśnia Ewa Jendrzejczak.
Wbrew obawą niektórych mieszkańców, drzew w mieście stale przybywa i to gatunków szlachetnych, a nie szybko rosnących, ale krótkowiecznych topoli.
monarda no está en línea   Reply With Quote
Old April 28th, 2008, 10:02 PM   #17
monarda
Registered User
 
monarda's Avatar
 
Join Date: Aug 2007
Location: Bydgoszcz
Posts: 706
Likes (Received): 0

Quote:
Originally Posted by Gazeta Wyborcza View Post
20 hałd odpadów wyciągniętych z dna jeziora w Chmielnikach trafiło do lasu. - Są nieszkodliwe dla środowiska - zapewniają szefowie pobliskiego ośrodka wypoczynkowego. Leśnicy zamierzają jednak przyjrzeć się sprawie. Ich wątpliwości wzbudzają także nielegalnie wycięte drzewa.
Hałdy odpadów - głównie kawałki trzcin, gałęzie i muł - leżą w lesie blisko drogi, kilkaset metrów przed skrętem do głównej bramy ośrodka wypoczynkowego (od strony Bydgoszczy). Teren, na który trafiły odpady, należy do gminy Nowa Wieś Wielka. To jej władze wydały zgodę na ich składowanie. Gmina jest także właścicielem pobliskiego ośrodka wypoczynkowego, jednego z ulubionych miejsc letnich wyjazdów bydgoszczan. Dzierżawi go Andrzej Szkupiński, właściciel kilku bydgoskich kawiarenek i prezes spółki Finnepol. To właśnie z czyszczenia jeziora w tym ośrodku pochodzą odpady.

- To, co wyciągnęliśmy z wody, jest absolutnie nieszkodliwe dla środowiska. Przecież to głównie gałęzie i kawałki trzciny. Nie ma sensu wywozić tego na wysypisko. To odpady organiczne, które się rozłożą i w dodatku użyźnią glebę - zapewnia Szkupiński.

Wątpliwości leśników i okolicznych mieszkańców wzbudziło jednak, że w hałdach znajdują się również śmieci wyciągnięte z dna jeziora, m.in. worki foliowe, opakowania po przynętach wędkarskich czy wiaderka. - Nie można było się tego ustrzec. Wiadomo, że koparka, która wyciągała odpady, brała wszystko, co się tam znajdowało. Na miejsce pojechali już nasi pracownicy i usunęli z tych kupek przemysłowe śmieci. Zostały tylko te nieszkodliwe - dodaje Szkupiński.

To jednak nie uspokoiło leśników. - W najbliższych dniach pojedziemy do tego lasku i ocenimy, czy te śmieci na pewno nie zagrażają środowisku. Jeśli będzie inaczej, zgłosimy sprawę do starostwa, które nakaże gminie posprzątanie terenu. Trzeba też pamiętać o walorach estetycznych. Te hałdy po prostu źle wyglądają. Jeżeli okażą się bezpieczne, może po prostu nakażemy rozsypanie ich na większej powierzchni, żeby nie były tak widoczne - mówi Andrzej Gołowacz, starszy strażnik leśny w Nadleśnictwie Bydgoszcz.

Bardziej od śmieci strażników martwią nielegalnie wycięte drzewa w okolicy ośrodka. - Zgoda była wydana jedynie na wycinkę siedmiu. Tymczasem znikło ich co najmniej kilkanaście. Na pewno wezwiemy policję i wspólnie dokonamy oględzin. Mam nadzieję, że uda się namierzyć i ukarać winnych - wyjaśnia Gołowacz.

Szkupiński twierdzi, że o nielegalnie wyciętych drzewach nic nie wie. - My usunęliśmy tylko te, na których wycinkę mieliśmy zgodę. Nie wiem natomiast, co stało się z pozostałymi. Całą zimę nie było nas w ośrodku, a często kręcą się tutaj różni ludzie - mówi.
Wprawdzie nie dotyczy samej Bydgoszczy, a jej okolic, ale postanowiłem wkleić.
monarda no está en línea   Reply With Quote
Old May 12th, 2008, 06:21 PM   #18
danthebest
Metropolia Bydgoska
 
danthebest's Avatar
 
Join Date: Apr 2007
Location: Bydgoszcz, Metropolia Bydgoska
Posts: 1,689
Likes (Received): 482

Bydgoszczanie nie lubią odpoczywać na trawie
Dawid Maćkowski, Mikołaj Rogoziński2008-05-12, ostatnia aktualizacja 2008-05-12 15:45

W Bydgoszczy można cieszyć się przestrzenią miejską. Nikt nie wyrzuci z parku ludzi, którzy na trawniku zorganizują sobie piknik. Dlaczego więc mieszkańcy z tego nie korzystają?


Straży miejskiej nie przeszkadzał nasz piknik na trawie. Piątkowe przedpołudnie. Postanawiamy sprawdzić, co się stanie, kiedy zorganizujemy sobie piknik w samym centrum Bydgoszczy. Ruszamy do parku przy pl. Wolności wyposażeni w koc, piłkę nożną, wodę mineralną i świeże gazety. Przez chwilę spacerujemy po wyznaczonych alejkach, aby w końcu, bez pytania kogokolwiek, rozłożyć się na samym środku trawnika. Zanim na dobre zaczniemy piknikować, dzwonimy jeszcze z donosem na samych siebie do straży miejskiej. - Spaceruję po parku i widzę, że jakichś dwóch mężczyzn niszczy trawę. Rozłożyli na niej koc, chyba piknikują i rzucają do siebie jakimś talerzem. Są zaraz za kościołem. Szybko przyjeżdżajcie zrobić z tym porządek - proszę.

- Dobrze, zaraz wysyłam patrol - odpowiada dyżurny.

Teraz możemy już spokojnie obserwować co się dzieje. Po chwili odpoczynku, zaczynamy grać: najpierw w piłkę nożną, potem rzucamy talerzem frisbee.

Od razu interesują się nami przechodnie, głównie starsi ludzie. Zaintrygowani przystają, pokazują na nas i kręcą głowami. Po chwili chyba przyzwyczajają się do naszej obecności. Jedna z kobiet - matka z dwuletnim chłopcem - zachęcona naszym przykładem również decyduje się przekroczyć niewidzialną "zakazaną linię" i siada niedaleko na trawie.

Po jakimś kwadransie do parku wjeżdża samochód straży miejskiej. Zatrzymuje się kilkanaście metrów od nas, a ze środka spoglądają groźnie funkcjonariusze. Nie przerywamy gry. Czekamy na mandat albo przynajmniej pouczenie. Ku naszemu zdumieniu, strażnicy odpalają silnik i odjeżdżają.

- W Bydgoszczy można korzystać z miejskich terenów zielonych - potwierdza rzecznik straży miejskiej Arkadiusz Bereszyński. - Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Nie wolno niszczyć zieleni - deptać i uszkadzać roślinności lub też pozwalać, aby robiły to zwierzęta. Wtedy można narazić się na grzywnę w wysokości do 1000 zł. Jeśli jednak korzysta się z trawnika z szacunkiem, to nie ma problemu. Każdy przypadek rozpatrujemy indywidualnie. Oczywiście jeśli gra się w piłkę w jednym miejscu przez co najmniej godzinę, to może dojść do zniszczenia poszycia. Wtedy mamy podstawy do zainterweniowania.

- Trawniki są dla ludzi i mieszkańcy jak najbardziej mogą z nich korzystać - potwierdza Janusz Bordewicz, zastępca dyrektora ratuszowego wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska. - Te zielone miejsca to efekt naszej ciężkiej pracy i cieszymy się, kiedy bydgoszczanie chcą spędzać tu wolny czas. W końcu to docenienie naszych starań. Przeszkadza nam jedynie, kiedy ktoś traktuje trawnik jak parking, albo chodnik. Trzeba oczywiście zachować zdrowy rozsądek i nie przekraczać granic. Nierozsądne byłoby np. rozłożenie się na klombach z kwiatami.

Dlaczego więc bydgoszczanie z przestrzeni miejskiej nie korzystają?

- Ludzie nie piknikują na trawnikach w centrum z kilku powodów - tłumaczy prof. Stanisław Kowalik, kierownik Katedry Komunikacji Społecznej Wyższej Szkoły Gospodarki. - Po pierwsze nie są przyzwyczajeni do takiego rodzaju spędzania wolnego czasu. Ciągle pokutuje w nich przeświadczenie, że nie powinni deptać trawników. To siedzi w ich głowie i jeśli chcemy, żeby ta sytuacja wyglądała inaczej, musimy zmienić ludzką mentalność. Mieszkańcy cały czas nie mają pełnej świadomości tego, co im wolno. Muszą się tego dopiero nauczyć. Innym powodem są piękne okolice Bydgoszczy - dodaje. - Nasze miasto otoczone jest wspaniałymi terenami i ludzie wolą wolny czas spędzać właśnie tam. Wystarczy spojrzeć jak wygląda Myślęcinek w wolny dzień.

Wczoraj alejki parku Kazimierza Wielkiego były oblegane. Ludzie odpoczywali na ławkach, maluchy baraszkowały przy fontannie. Trawniki były puste. - Nie wiedziałem, że można odpoczywać na trawie - dziwi się Janusz Kostrzewski, którego pytamy dlaczego ogranicza się do spaceru alejkami. - Nigdy tego nie robiłem. Bałem się, że za to się dostaje mandat - dodaje.

Próbowałeś piknikować na trawie? Planujesz taki odpoczynek? A może uważasz, że to pierwszy krok do dewastacji zieleni w mieście? Czekamy na opinie


Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz


------------------------------------------------------------------------
Ja podam jeszcze jeden powód, dla mnie najważniejszy:
boję się nawet wejść na trawnik, nie mówiąc o siadaniu wśród zieleni, z powodu psich odchodów. To nie Anglia, gdzie każdy właściciel bierze odpowiedzialność za swojego pupila a czyste place i skwery aż się proszą o to żeby na nich usiąść. To Polska, gdzie nietrudno trafić na minę.
danthebest no está en línea   Reply With Quote
Old May 15th, 2008, 01:20 PM   #19
monarda
Registered User
 
monarda's Avatar
 
Join Date: Aug 2007
Location: Bydgoszcz
Posts: 706
Likes (Received): 0

Chcemy, by po trawie dało się chodzić boso

Zastanowię się nad postawieniem tabliczek zachęcających ludzi do odpoczywania na trawnikach w centrum Bydgoszczy - mówi Janusz Bordewicz, zastępca dyrektora ratuszowego wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska

Bydgoszczanie nie potrafią cieszyć się przestrzenią miejską. Nie mają zwyczaju odpoczywania na miejskich trawnikach - w parkach tylko ławki są oblegane. Masz pomysł jak to zmienić? Napisz do nas



Mikołaj Rogoziński: W Bydgoszczy nie ma mandatów za piknikowanie na miejskich trawnikach.

Janusz Bordewicz: Jesteśmy za tym, aby mieszkańcy bez przeszkód korzystali z terenów zielonych. Miasto wręcz do tego zachęca. Oczywiście wszystko z umiarem.

Rowerami po trawie jeździć nie można?

- Jeśli traktujemy trawnik jak dywan, koc, albo kanapę, to w porządku. Nie jeździ się rowerem po swojej kanapie, prawda? Nie załatwiamy się na swoim własnym dywanie. Dlatego tu trzeba cały czas myśleć.

Za co można dostać mandat?

- Jeśli usiądę i wypocznę sobie w cieniu, to w porządku. Natomiast jeśli codziennie będę sobie skracał drogę do pracy przecinając starannie wypielęgnowany trawnik i moim śladem pójdą inni, trawnik szybko stanie się jedną wielką kupą piachu i straci cały swój urok. Tak samo, jeśli będziemy na nim parkować swoje motocykle i auta. Wtedy to już nie będzie trawnik, ale parking. Tereny zielone muszą być otwarte dla ludzi, dla miasta to wielkie wyzwanie, żeby doprowadzić do stanu, aby można było po nich chodzić boso.

Jak to zrobić?

- Skończyć z tłuczeniem szkła. To prawdziwa plaga. Okruchów szkła nie można zebrać do końca nawet po wielokrotnym grabieniu. A trzeba pamiętać, jak duże są to koszty w skali miasta.

Ile to kosztuje?

- Podam przykład. Nie licząc Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku w Myślęcinku mamy ok. 400 ha zielonych terenów, którymi systematycznie się opiekujemy. Koszt grabienia 100 ha w skali roku to 300 tys. zł. Dlatego warto o to dbać i nie doprowadzać do sytuacji, w której strach wejść bosą stopą na trawę.

Co jeszcze trzeba zrobić?

- Problemem są nadal psie odchody. Stawiamy coraz to nowe pojemniki z woreczkami foliowymi. Za tydzień postawimy dziesięć nowych maszyn w centrum miasta, które za 50 groszy będą wydawały profesjonalny pojemnik z łopatkami. Ale trzeba zacząć od edukowania właścicieli. To oni muszą wiedzieć, żeby nie dawać swoim psom ryć dziur w parkach, spuszczać ich bez kagańców w pobliżu dzieci.

Może potrzeba więcej przenośnych odkurzaczy, które wciągają nieczystości?

- Niestety, są to urządzenia głównie do zbierania liści. Kiepsko nadają się do sprzątania po psach.

Pomimo tych wszystkich zabiegów trawniki w mieście ciągle są puste. Niewielu bydgoszczan decyduje się na nich wypoczywać.

- Czytałem w "Gazecie" opinię psychologa społecznego, który twierdził, że pokutują jeszcze stereotypy z przeszłości w podejściu do tego problemu. Warto zmienić to nastawienie. Ludzie muszą wiedzieć, że nie dostaną mandatu za odpoczynek na zielonej trawie, że nie spotka ich kara, gdy zejdą ze ścieżki.

Może trzeba ich o tym poinformować. Na przykład postawić specjalne tabliczki, zachęcające do wejścia na trawnik?

- To dobry pomysł, na ludzi silnie oddziałują przecież symbole. Oglądałem swego czasu film dokumentalny, w którym przed wejściem do parku ustawiono wycieraczki. Taka przenośnia, żeby ludzie wiedzieli, że trzeba wytrzeć buty i zachowywać się tak, jakby byli w czyimś czy w swoim mieszkaniu. Czyli swobodnie, ale z poszanowaniem praw do spokoju i wypoczynku innych. Nie wiem, w którym mieście to było, ale jestem zdania, że podobny pomysł mógłby się przyjąć w Bydgoszczy. Zastanowię się nad tym, gdzie zainstalować takie tabliczki i jak miałyby one wyglądać.



Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz
monarda no está en línea   Reply With Quote
Old June 11th, 2008, 08:42 AM   #20
monarda
Registered User
 
monarda's Avatar
 
Join Date: Aug 2007
Location: Bydgoszcz
Posts: 706
Likes (Received): 0

Długa pod obcasem


Bydgoszczanki protestowały wczoraj przeciwko spartańskim warunkom na ulicy Długiej. Bruk, którym wyłożony jest deptak podobno nie służy obcasom.

Na długiej zgromadziło się wczoraj około dwudziestu pań. Miały transparenty (np. w stylu częstochowskim: "Kobieta do pracy spiesząca na ulicy Długiej łapie zająca") i opowiadały o problemach z przemieszaniem się ulicą Długą.

Demonstrację zainspirowały damy, ale dzielnie pomagali im panowie, m.in. ze stowarzyszeń kupieckich i skupionych wokół starówki oraz Tomasze: Latos (poseł, PiS) i Rega (radny, też PiS). - Zawsze jestem przychylny takim inicjatywom. Zresztą wydaje mi się, że prezydent miasta też, bo przecież w naszym wspólnym interesie jest ożywienie starówki - tłumaczy Tomasz Rega.

Spotkanie prowadził Edward Syka, właściciel kamienicy i społecznik, walczący m.in. o zmianę wizerunku bulwarów weneckich.

- Kilkanaście lat temu nie przewidziano, że ta kostka nie będzie się nadawała na deptak. Na Długiej krzyżują się najważniejsze drogi w tym mieście. Kobiety, które robią tu zakupy nie mogą wkładać chodaków. Nie możemy też zaakceptować betonowych bloków, które służyć mają jako ławki. Te "modernizacje" odbywają się bez zgody właścicieli nieruchomości i sklepów - mówił wczoraj.

Myślę, że deptak na ulicy Długiej to wierzchołek góry lodowej. Największym problemem jest chyba coraz gorsza prosperita staromiejskich kupców. Czy nowe chodniki będą panaceum na ich kłopoty?
monarda no está en línea   Reply With Quote


Reply

Tags
bydgoszcz

Thread Tools
Rate This Thread
Rate This Thread:

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Related topics on SkyscraperCity


All times are GMT +2. The time now is 12:36 PM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2017, vBulletin Solutions Inc.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2017 DragonByte Technologies Ltd.

vBulletin Optimisation provided by vB Optimise (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2017 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us | privacy policy | DMCA policy

Hosted by Blacksun, dedicated to this site too!
Forum server management by DaiTengu