daily menu » rate the banner | guess the city | one on oneforums map | privacy policy | DMCA | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Fotografia > Zagranica



Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools
Old August 25th, 2010, 11:08 AM   #1
erykko
Registered User
 
erykko's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Lublin
Posts: 6,117
Likes (Received): 999

[Wielka Brytania] Leeds i okolice

W tym wątku przedstawię kilka zdjęć z mojego wypadu do rodziny (rodzina leciała razem ze mną). W Leeds byłem niecałe 2 tygodnie (12.08.2010-24.08.2010). Była to moja trzecia wizyta w tym kraju i druga w Leeds (kilka lat temu miałem jeszcze tygodniowy epizod z Londynem). Myślę, że dużo rzeczy o Wyspach już wiem i śmiało możecie się mnie pytać o różne sprawy. Nie jestem z tych, którzy skupiają się tylko na rzeczach pięknych i godnych uwagi, starałem się też dostrzec różne aspekty życia codziennego i tego mniej ciekawego. Nie chcę by była to sucha fotorelacja, zdjęcia będę raczej opisywać (oczywiście jeśli coś skojarzy mi się z danym zdjęciem).


Zaczynamy podróż. Wylot miałem o 6 rano. W nocy do stolicy nie można się praktycznie dostać z Lublina. Ostatecznie do Warszawy dojechałem samochodem (była to pierwsza podróż nocą, dodam że prawko miałem ok. dwóch tygodni, ale jechałem spokojnie i bezpiecznie, jechało się całkiem miło). Co prawda krążyłem trochę szukając Okęcia, ale ostatecznie trafiłem. Kilkadziesiąt minut po godz. 4 fura stoi już na parkingu przed lotniskiem. Przechodzimy odprawę i kontrolę bezpieczeństwa, jako że lecieliśmy z dzieciakami wszystko było na styk, dlatego też nie było czasu na zdjęcia. Strzeliłem tylko coś w biegu. O robieniu zdjęć samolotom mogłem zapomnieć.



Lot trwał blisko 2 godziny, wszystko odbyło się rozkładowo. Jedynie start był lekko opóźniony, gdyż przed nami stała już kolejka pięciu innych samolotów. Kilka minut po 7 jesteśmy już w Doncaster (DSA), teraz czeka nas kontrola graniczna i odbiór bagażu. Wsiadamy do samochodu. Na poniższym zdjęciu widać charakterystyczne angielskie tablice. Anglicy mają z tyłu żółte tablice, a z przodu białe, do tego nie używają ramek.



Poniżej z kolei coś w czym lubują się Anglicy, a mianowicie ronda. Będę o nich jeszcze wspominał, bo to temat rzeka (kto był w tym kraju wie o co chodzi). Na zdjęciu widać też oznaczenia poziome na drodze. W Wielkiej Brytanii dość popularne jest malowanie nazw dróg, do których możemy dotrzeć z danego pasa.



Jedziemy dalej. Dość ciekawe rozwiązanie, a mianowicie dwa pasy, które po chwili przekształcą się w pasy włączania.



Pasy włączania. Moim zdaniem na Wyspach jest to niekorzystnie rozwiązane. Często brakuje oznaczeń, które wskazywałyby że pas się kończy i trzeba naprawdę dobrze wymierzyć by nie wylądować na poboczu. Reszta Europy jakoś lepiej sobie z tym poradziła.



Trafiamy na ładną nawierzchnię asfaltową. Widać, że skrajny pas nie został jeszcze rozjeżdżony przez ciężarówki. Nie dostrzegam tego na tym zdjęciu, ale dodam że ciągniki do ciężarówek w Wielkiej Brytanii mają najczęściej 3 osie, czyli o jedną oś więcej niż w innych krajach Europy. A wszystko przez to, że ładunki są zwykle o wiele cięższe niż chociażby w Polsce (sporadycznie spotkamy znaki, które pokazują maksymalną wagę pojazdów).



A tak wygląda oznakowanie przydrożne. My kierujemy się na Leeds.



Przed nami jadą nowe VW. Po prawej stronie drogi widzimy znak ostrzegający o bocznych podmuchach. Dlaczego o tym piszę? Otóż oznakowanie w WB jest dosyć skąpe i często niewystarczające.



Na brytyjskich autostradach i drogach ekspresowych naprawdę możemy spotkać mnóstwo ciężarówek, do tego czasami są piętrowe i potrafi je znosić na boki.



Znów kierujemy się na Leeds. Jest to przykład oznakowania jakie stosuje się "nad pojazdami". Akurat ten zapis oznacza, że dla tych którzy skręcają w lewo za chwilę wyrośnie dodatkowy pas.



Autostrady angielskie zwykle mają 3 pasy w jednym kierunku. Ale i tak są ludzie i parapety. Parapety jadą najszybszym pasem z prędkością wolniejszą od ciężarówek. Cóż taka jest kultura kierowców w tym państwie, a właściwie jej brak.



Tak właściwie nie wiem, co to za budowla. Elektrownia, elektrociepłownia, a może coś całkiem innego... W każdym razie dość pokaźnych rozmiarów.



Na szybie widać już pierwsze krople, czyżby miała nas przywitać iście angielska pogoda?



Aha, zaraz zjeżdżamy. Nie opłaca się, więc już wyprzedzać. Swoją drogą York to bardzo ciekawe miasto. Byłem tam w zeszłym roku. Jeśli ktoś ma okazję polecam tam zajrzeć, moim zdaniem najbardziej interesująca jest całkowicie zachowana średniowieczna uliczka, ale miasto ma też dosyć przyjemne i klimatyczne sklepiki w centrum.



Nareszcie pas włączania, który ma jakieś oznakowanie. Po lewej stronie wyłania się brązowa tablica, właśnie tak oznaczone są na drodze atrakcje turystyczne.



Tutaj trochę inne oznakowanie. Oznacza ono, że nie pojawi się żaden dodatkowy pas dla tych, którzy chcą jechać w stronę Leeds. Dla zjeżdżających przygotowany jest pas położony maksymalnie na lewo. Dodatkowo na ulicy prowadzone są prace drogowe.



Zrobiłem to zdjęcie, bo miałem nadzieję, że uchwycę pojazd, który znajdował się na przyczepce (był dosyć ciekawy, chyba elektryczny, do tego był dosyć mały). Nie udało się, ale będzie kolejna ciekawostka-naczepy czy przyczepy w WB nie mają własnej rejestracji. Przyczepia się do nich tą samą rejestrację, którą ma pojazd ciągnący.



Kończy się niestety autostrada, ale dalej czeka nas też dosyć przyjemna droga.



Znaki ostrzegające o zbliżaniu się do ronda i wskazujące jak należy się zachować-należałoby zwolnić. Do tego powtórzenie znaku pionowego znajduje się na ulicy (napis "SLOW"). Anglicy wolą umieszczać znaki poziome, taka ich natura.



Tak wygląda typowa wiejska droga. Niestety Anglicy nie robią poboczy, a szkoda. Niejednokrotnie pobocze potrafi uratować życie pieszemu czy rowerzyście, a uwierzcie mi, że brytyjscy kierowcy także lubią wyprzedzać rowery "na lusterko".



Pojawiły się wreszcie odblaski, które w nocy w każdym kraju są nieocenione.



Ruch powoli się zagęszcza. Po prawej stronie znajdował się jakiś bar. Był on zrobiony ze starego autobusu londyńskiego.

Last edited by erykko; August 25th, 2010 at 07:49 PM.
erykko no está en línea   Reply With Quote

Sponsored Links
Old August 26th, 2010, 10:55 AM   #2
erykko
Registered User
 
erykko's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Lublin
Posts: 6,117
Likes (Received): 999

Na razie nie ma odzewu w temacie, więc lecimy dalej.


Tym razem wizyta w Thackray Museum. Ogólnie rzecz biorąc kiedyś było tam muzeum czysto medyczne, a teraz jest trochę wszystkiego, ale muszę przyznać, że jest dosyć ciekawie.


Muzeum mieści się w budynku szpitala, w jednej z najstarszych jego części. Jak wieść gminna niesie jest to największy szpital w Europie. Nie wiem czy to prawda, ponieważ nigdzie nie mogę znaleźć żadnych konkretnych informacji. Udało mi się znaleźć tylko coś takiego: http://wiki.answers.com/Q/What_is_th...ital_in_Europe. Wygląda, więc że mam w miarę aktualne informacje. W gruncie rzeczy może tak być, gdyż w tym szpitalu robi się dosłownie wszystko i z tego, co wiem nie ma w Leeds innej, podobnej placówki. Ze względu na duże rozmiary szpitala pracownicy bardzo często nie wiedzą nic o innych oddziałach. Udało mi się dowiedzieć, że najnowsze skrzydło budynku było budowane już w XXIw. Za zaparkowanymi samochodami znajduje się wejście do muzeum.


Muszę wyjść, więc resztę dodam później.
erykko no está en línea   Reply With Quote
Old August 26th, 2010, 11:56 AM   #3
czarny
Mancunian
 
czarny's Avatar
 
Join Date: Dec 2005
Location: Lbn/Mc'r/Krk
Posts: 5,363
Likes (Received): 590

Zapowiada sie ciekawie czekam na ciag dalszy.
czarny no está en línea   Reply With Quote
Old August 26th, 2010, 06:15 PM   #4
erykko
Registered User
 
erykko's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Lublin
Posts: 6,117
Likes (Received): 999

Nawet jakiś obywatel Lublina się odezwał To miło.

Lecim dalej z relacją. Łącznie wyszło mi ok. 390 zdjęć, więc przygotujcie się na dużo, wszystkich nie będę wrzucał (na co komu moja facjata?).


Wchodzimy do budynku i płacimy za wejściówki. Przy okazji dowiedziecie się, że angielskie państwowe muzea są bezpłatne. Mimo wszystko bilet nie należał do najdroższych, chyba były to 3 funty, co na brytyjskie realia jest przyzwoitą kwotą. Na parterze wita nas coś takiego jak poniżej.





Po drugiej stronie jednak znajdujemy coś związanego z medycyną. Od razu przepraszam za miejscowe rozmazanie, ale to kropla deszczu na obiektywie.



Nie ma na co czekać. Idziemy dalej. Na ścianie odnajdujemy napis. Czuć już jakiś smród. Na razie nie wiadomo, co zwiastuje, bo w końcu ma to być muzeum medyczne.



Po chwili wszyscy już wiedzą o co chodzi. Okazuje się, że możemy obejrzeć rekonstrukcję miasta z 1842r. Ostrzegam, że teraz pojawią się zdjęcia niedoświetlone, gdyż przy wejściu był znak zakazujący używania lamp błyskowych, a ja nie bawiłem się w zmianę ustawień i zdjęcia robiłem w trybie automatycznym.


Przydrożny sprzedawca mięsa i rzeźnik zarazem.



Stara babuszka grzebie przy piecu.



Wielcy ludzie żyją w brudzie.



Okres biedy i braku higieny. Dziecko na łożu śmierci.



Za kratami dostrzec można szkielety szczurów i innych bezdomnych zwierząt, które żywiły się tym, co zostało wyrzucone przez okna mieszkańców.



Smród, półmrok i realistycznie zrobione wnętrza i postaci robiły wrażenie. Kiedyś podobno wpuszczali tam ludzi, którzy skończyli minimum 14 lat. Teraz może wejść tam każdy. Wyobraźcie, więc sobie jak reagowały kilkuletnie dzieciaki.


Na 1. piętro dostajemy się windą. Zaraz po wyjściu z windy można ujrzeć różne medykamenty. Wyglądało to jak gabinet czy też pokój jakiegoś lekarza.



Kiedyś też ludzie kupowali korkowe tablice



Ta szafka była łudząca podobna do tych, które możemy nawet dziś spotkać w niektórych gabinetach lekarskich.



Najważniejsze żeby być zawsze przygotowanym. W końcu na wizycie domowej można nieźle zarobić



To białe naczynie to nocnik.



W pomieszczeniu po drugiej stronie korytarza można było zobaczyć porcelanowe naczynia, które kiedyś służyły do przechowywania różnych lekarstw (w tym ziół).









Czym byłoby angielskie muzeum bez miejsca, gdzie dzieci mogą się pobawić? Anglicy to chyba najbardziej nastawiony na dzieci kraj w Europie. W każdym obiekcie musi znaleźć się coś dla pociech. Ja dostrzegałem prawie same złe strony tego rozwiązania, ale rozpiszę się o tym później.


Pokój, gdzie można było pomalować twarze dzieciaków.



Widok na parking (oczywiście z oka tego pokoju).







W innym pokoju były nawet 2 osoby przebrane za elfy, które zabawiały najmłodszych. Poza tym rozstawione były stoły razem z kolorowankami i kredkami.


Powracamy na parter. Trzeba było przejść oczywiście przez sklepik i bar. Ale dalej można znaleźć różne atrakcje, które umożliwiają dość ciekawą formę nauki. To jest rzecz, która najbardziej podoba mi się w brytyjskich muzeach, a mianowicie interaktywne zabawki, które nawet starego człowieka mogą zaciekawić.


Na początku zrobiłem zdjęcie wigilijnej potrawy.



Wasz autoportret



Czachy.



Zabawka, która pokazywała obieg krwi, jeśli oczywiście nacisnęło się odpowiednią dźwignię.



Tutaj z kolei wystarczyło dotknąć rurki palcami by zobaczyć na ekranie jak szybko bije serce.



Przed wyjazdem zrobiłem jeszcze na szybko zdjęcia parkingu.


erykko no está en línea   Reply With Quote
Old August 27th, 2010, 02:11 AM   #5
Mountjoy
Registered User
 
Mountjoy's Avatar
 
Join Date: Aug 2006
Location: Dublin
Posts: 525
Likes (Received): 46

Bylem w tych okolicach kilka miesiecy temu. Tez mnie te elektrownie bardzo zdziwily, ma sie wrazenie jakby sie bylo na polskim Slasku. Z punktu widokowego w York widac ich kilka na horyzoncie.
Czekam na zdjecia z Leeds. Osobiscie bylem bardzo rozczarowany tym miastem. Nie podobalo mi sie.
Mountjoy no está en línea   Reply With Quote
Old August 27th, 2010, 12:50 PM   #6
erykko
Registered User
 
erykko's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Lublin
Posts: 6,117
Likes (Received): 999

Quote:
Originally Posted by Mountjoy View Post
Czekam na zdjecia z Leeds. Osobiscie bylem bardzo rozczarowany tym miastem. Nie podobalo mi sie.
Będą trochę później, bo miasto zrobiłem kilka dni przed wyjazdem. Ale tak jak mówisz, Leeds jest miastem z bardzo małymi perspektywami i jest dosyć zniszczone. Większość mieszkańców ma dość krytyczne zdanie na temat miejsca, w którym mieszkają. Jeszcze kilkaset lat temu Leeds tętniło życiem, było jednym z największych miast przemysłowych. Dziś większość fabryk upadła, z tego co pamiętam to jednym z większych zakładów jest rozlewnia Carlsberga. Osobiście patrząc na Leeds dostrzegałem wiele podobieństw z Lublinem. Ale to tylko moja stronnicza opinia.
erykko no está en línea   Reply With Quote
Old August 27th, 2010, 11:27 PM   #7
Marcino
Prymas Aprilis
 
Marcino's Avatar
 
Join Date: Jun 2010
Location: Puck/3city/Ryblandia
Posts: 5,917
Likes (Received): 2009

Quote:
Originally Posted by Mountjoy View Post
Osobiscie bylem bardzo rozczarowany tym miastem. Nie podobalo mi sie.
Są jakieś brytyjskie miasta (zaznaczam duże), które Cię nie rozczarowały? Moim zdaniem generalnie są brzydkie. Wyjątek, to Londek, potem długo, długo nic, Edynburg, Bristol, Nottingham i New Street z przyległościami w Birmingham. Reszta jako całokształt jest milczeniem wg mnie... Liverpool np., to najszpetniejsze miasto jakie w życiu widziałem (plus, to zabudowa terenów nad Mersey z klasykiem: Royal Liver Building oraz nowe założenie Paradise Street z noweczesną zabudową tego stricte handlowego projektu, ale to dla mnie zbyt mało). Manchester też jako miasto nie jest ładny (tutaj pozytywne wrażenie robią na mnie nowoczesne projekty Muzeum Wojny (IWM North) Libeskinda, Salford Quays, Justice Centre, Urbis, Hilton, ale nie zacierają one mało pozytywnego odbioru miasta jako całości). W Leeds podoba mi się ratusz i jest też trochę nowej zabudowy mieszkaniowej oraz biurowej. W UK ładne są mniejsze miasta typu York, Lincoln, Chester itp.
Quote:
Originally Posted by erykko View Post
Ale tak jak mówisz, Leeds jest miastem z bardzo małymi perspektywami i jest dosyć zniszczone. Większość mieszkańców ma dość krytyczne zdanie na temat miejsca, w którym mieszkają. Jeszcze kilkaset lat temu Leeds tętniło życiem, było jednym z największych miast przemysłowych. Dziś większość fabryk upadła, z tego co pamiętam to jednym z większych zakładów jest rozlewnia Carlsberga. Osobiście patrząc na Leeds dostrzegałem wiele podobieństw z Lublinem. Ale to tylko moja stronnicza opinia.
No nie wiem... To jest miasto nr 5 w UK i 43 w UE pod względem zasobności. Za Londynem, Edynburgiem, Glasgow, Bristolem. Leeds zaś wyprzedza Birmingham, Manchester, Newcastle, Liverpool. Tak więc nie jest, aż tak źle chyba z perspektywami tego miasta...
__________________
Jugendstill und Art déco über alles. Ce fut une Belle Epoque.
Niiiiikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji!!!
"Jakże mógłbym nie mieć władzy? Mienie władzy, to obowiązek króla, tak więc zamilcz..." - Król Julian
"Zasada numer pierwsza: Nie będziesz pouczał króla swego." - Król Julian
Marcino no está en línea   Reply With Quote
Old August 28th, 2010, 01:00 AM   #8
haxman
sober-absent-minded
 
haxman's Avatar
 
Join Date: Nov 2008
Location: Kielce
Posts: 2,385
Likes (Received): 5

Tereny przez które jechałeś mocno przypominają mi okolice na trasie Kielce-Lublin przez most w Annopolu, szkoda że sama infrastruktura jeszcze nie taka jak w Anglii Natomiast na parkingu pod muzeum nie widać w ogóle aut rodowitych marek brytyjskich, gdzie te Range Rover'y i Mini Cooper'y
haxman no está en línea   Reply With Quote
Old August 28th, 2010, 03:41 AM   #9
geogregor
Registered User
 
geogregor's Avatar
 
Join Date: Dec 2006
Location: London
Posts: 15,166
Likes (Received): 18042

Quote:
Originally Posted by erykko View Post
Poniżej z kolei coś w czym lubują się Anglicy, a mianowicie ronda. Będę o nich jeszcze wspominał, bo to temat rzeka (kto był w tym kraju wie o co chodzi). Na zdjęciu widać też oznaczenia poziome na drodze. W Wielkiej Brytanii dość popularne jest malowanie nazw dróg, do których możemy dotrzeć z danego pasa.
Akurat malowanie oznaczen na nawierzchni to cos co mi sie tutaj bardzo podoba. Naprawde potrafi ulatwic zycie zwlaszcza jak rondo ma wiecej niz cztery zjady i 4-5 pasow na dojezdzie do niego.

Quote:
Pasy włączania. Moim zdaniem na Wyspach jest to niekorzystnie rozwiązane. Często brakuje oznaczeń, które wskazywałyby że pas się kończy i trzeba naprawdę dobrze wymierzyć by nie wylądować na poboczu. Reszta Europy jakoś lepiej sobie z tym poradziła.
Ja wiem, niby nie ma pasa wlaczania ale lacznice sa dlugie i dobrze wyprofilowane, nigdy nie mialem problemow z wlaczaniem sie do ruchu. Nawet gdy kilka lat temu pierwszy raz pozyczylem tutaj auto, swiezo po zdaniu na prawko w Polsce i bez zadnej samodzielnej praktyki. Bez przejechanej ani nawet minuty na autostradzie w Polsce. To bylo na poludniowym odcinku M25


Quote:
Autostrady angielskie zwykle mają 3 pasy w jednym kierunku. Ale i tak są ludzie i parapety. Parapety jadą najszybszym pasem z prędkością wolniejszą od ciężarówek. Cóż taka jest kultura kierowców w tym państwie, a właściwie jej brak.
No co ty, kultura jazdy w UK jest zdecydowanie wyzsza niz w Polsce. Wszedzie zdarzy sie zawalidroga od czasu do czasu ale generalnie prawym pasem smiga sie w okolicach 80-90mph.


Quote:
Tak właściwie nie wiem, co to za budowla. Elektrownia, elektrociepłownia, a może coś całkiem innego... W każdym razie dość pokaźnych rozmiarów.
To moze byc Ferrybridge Power Station ktora jest polozona tuz obok A1(M)
Wg Wikipedi ma moc 2034MW czyli calkiem sporo.


Quote:
Znaki ostrzegające o zbliżaniu się do ronda i wskazujące jak należy się zachować-należałoby zwolnić. Do tego powtórzenie znaku pionowego znajduje się na ulicy (napis "SLOW"). Anglicy wolą umieszczać znaki poziome, taka ich natura.
Rzeczywiscie znakow maja tutaj od groma. Czasami az oczoplasu mozna dostac. Ale ciezko je za to przegapic

Quote:
Originally Posted by Marcino
Manchester też jako miasto nie jest ładny (tutaj pozytywne wrażenie robią na mnie nowoczesne projekty Muzeum Wojny (IWM North) Libeskinda, Salford Quays, Justice Centre, Urbis, Hilton, ale nie zacierają one mało pozytywnego odbioru miasta jako całości).
A mi sie akurat Manchester bardzo podoba. Spedzilem tam kiedys dwa tygodnie i bylem bardzo pozytywnie zaskoczony. bardzo Ciekawe tereny poprzemyslowe, sporo ciekawej architektury, mile mikro-chinatown
Oczywiscie Edynburg to klasa sama dla siebie. Dla mnie to jedno z najciekawszych miast w Europie.
A o Londynie nie ma co pisac bo sporo Anglikow uwaza ze to miasto zupelnie nie jest reprezentatywne dla tego kraju. Z czym zupelnie sie zgadzam

Czekam na fotki z Leeds bo to najwieksze miasto w UK w ktorym jeszcze nie bylem
geogregor no está en línea   Reply With Quote
Old August 28th, 2010, 08:51 AM   #10
erykko
Registered User
 
erykko's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Lublin
Posts: 6,117
Likes (Received): 999

Quote:
Originally Posted by geogregor View Post
No co ty, kultura jazdy w UK jest zdecydowanie wyzsza niz w Polsce. Wszedzie zdarzy sie zawalidroga od czasu do czasu ale generalnie prawym pasem smiga sie w okolicach 80-90mph.
Z tym się raczej nie zgodzę. Jeździłem trochę po polskich autostradach jako pasażer (wtedy jeszcze nie miałem prawka). Jeśli ktoś jechał rzeczywiście wolno starał się zajmować pas najwolniejszy i jechał za tirami. Moim zdaniem z kulturą polskich kierowców nie jest najgorzej. Gorzej jest z przestrzeganiem ograniczeń prędkości, bo Anglicy z reguły stosują się do ograniczeń jak nikt inny. Ale o wyspiarskich kierowcach będę jeszcze wspominał. W końcu nie bez powodu, gdy jadą np. do Francji zwykle przywożą trochę mandatów.


Quote:
Originally Posted by Marcino View Post
No nie wiem... To jest miasto nr 5 w UK i 43 w UE pod względem zasobności. Za Londynem, Edynburgiem, Glasgow, Bristolem. Leeds zaś wyprzedza Birmingham, Manchester, Newcastle, Liverpool. Tak więc nie jest, aż tak źle chyba z perspektywami tego miasta...
Ogólnie rzecz biorąc statystyki wkładam między bajki, wolę wszystko sprawdzić na własnej skórze. Muszę przyznać, że Leeds kiedyś miało najlepiej w Europie (o ile się nie mylę) rozwinięty przemysł włókienniczy. Teraz sprawa wygląda tak, że mnóstwo mieszkańców pracuje poza granicami miasta, bo ciężko jest znaleźć pracę w Leeds. Naprawdę nie jest tak różowo. Ale pod koniec fotorelacji spróbuję się skupić na przyczynach takiego stanu rzeczy, w którym dużo młodych ludzi nie pracuje.
erykko no está en línea   Reply With Quote
Old August 28th, 2010, 01:59 PM   #11
czarny
Mancunian
 
czarny's Avatar
 
Join Date: Dec 2005
Location: Lbn/Mc'r/Krk
Posts: 5,363
Likes (Received): 590

Quote:
Originally Posted by Marcino View Post
Są jakieś brytyjskie miasta (zaznaczam duże), które Cię nie rozczarowały? Moim zdaniem generalnie są brzydkie. Wyjątek, to Londek, potem długo, długo nic, Edynburg, Bristol, Nottingham i New Street z przyległościami w Birmingham. Reszta jako całokształt jest milczeniem wg mnie... Liverpool np., to najszpetniejsze miasto jakie w życiu widziałem (plus, to zabudowa terenów nad Mersey z klasykiem: Royal Liver Building oraz nowe założenie Paradise Street z noweczesną zabudową tego stricte handlowego projektu, ale to dla mnie zbyt mało). Manchester też jako miasto nie jest ładny (tutaj pozytywne wrażenie robią na mnie nowoczesne projekty Muzeum Wojny (IWM North) Libeskinda, Salford Quays, Justice Centre, Urbis, Hilton, ale nie zacierają one mało pozytywnego odbioru miasta jako całości). W Leeds podoba mi się ratusz i jest też trochę nowej zabudowy mieszkaniowej oraz biurowej. W UK ładne są mniejsze miasta typu York, Lincoln, Chester itp.

No nie wiem... To jest miasto nr 5 w UK i 43 w UE pod względem zasobności. Za Londynem, Edynburgiem, Glasgow, Bristolem. Leeds zaś wyprzedza Birmingham, Manchester, Newcastle, Liverpool. Tak więc nie jest, aż tak źle chyba z perspektywami tego miasta...
Kolego skad ty takie dane wziales? 5 co do zasobnosciWyprzedza zas Birmingham,M'cr ,Newcastle i Liverpool, ciekawe.Obecnie najlepsza infrastrukture w UK ma Londyn co nie podlega zadnej dyskusji i Manchester oraz Birmingham, Szkocja z Glasgow juz odbiega od tych miast zasobnoscia.

Leeds to bardzo przygnebiajace miasto jedynie ciekawy jest ratusz ale takie potezne Viktorianskie ratusze ma kazde miasto w tym kraju co mnie zdziwilo miasto praktycznie nie ma klimatu.

York natomiast to perelka kazdemu polecam odwiedzenie tego miasta bo naprawde warto.
czarny no está en línea   Reply With Quote
Old August 28th, 2010, 02:38 PM   #12
Marcino
Prymas Aprilis
 
Marcino's Avatar
 
Join Date: Jun 2010
Location: Puck/3city/Ryblandia
Posts: 5,917
Likes (Received): 2009

http://news.bbc.co.uk/1/hi/england/4781048.stm
Dane pochodzą z powyższej str. jeżeli posiadasz nowsze, zaktualizowane, to z chęcią się zapoznam. Mnie też dziwiło, że Leeds wyprzedza w nich Manchester i Birmingham. To, że poprzedza Liverpool zaś mnie nie dziwi. To, co widziałem w centrum tego miasta, w okolicach ratusza np., to istny 3 świat. Sorki, ale takie moje prywatne wrażenie.
Co do tego, że Edynburg i Glasgow są 2 i 3 miastem, to możesz info znaleźć na brytyjskiej wikipedii. O ile pozycja Edynburga mnie nie dziwi, to Glasgow już tak.
Mam nadzieję erykko, że nie przeszkadza Ci ten lekki OT
__________________
Jugendstill und Art déco über alles. Ce fut une Belle Epoque.
Niiiiikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji!!!
"Jakże mógłbym nie mieć władzy? Mienie władzy, to obowiązek króla, tak więc zamilcz..." - Król Julian
"Zasada numer pierwsza: Nie będziesz pouczał króla swego." - Król Julian
Marcino no está en línea   Reply With Quote
Old August 28th, 2010, 04:51 PM   #13
erykko
Registered User
 
erykko's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Lublin
Posts: 6,117
Likes (Received): 999

Quote:
Originally Posted by Marcino View Post
Mam nadzieję erykko, że nie przeszkadza Ci ten lekki OT
Wręcz przeciwnie, to dosyć ciekawe. Nawet dobrze by było, gdyby rozwinęła się dyskusja. Wtedy nie mielibyśmy wszystkich zdjęć na jednej stronie (ukłon w stronę osób posiadających wolniejszy internet).


Żeby nie przynudzać dodam kolejne zdjęcia. Tym razem wycieczka do Halifaxu, a dokładnie muzeum zabawek Eureka.


To jeszcze Leeds.



Ustrzeliłem specjalnie, bo bloki to dosyć niecodzienny widok w tej części Europy. W Londynie jest ich już więcej, ale Londyn, jak sami Anglicy oceniają, nie jest zbyt reprezentatywny.



Tunel. A więc musi być trochę rozmazane.



Na wiadukcie widać jakiś pociąg.



Tutaj znajduje się oświetlony fragment autostrady. Na Wyspach oświetla się głównie odcinki, które są położone blisko miast, czyli są obwodnicami tychże miast. Nie ma się co łudzić, nie spotkamy tu w pełni oświetlonych autostrad, jak to ma miejsce w Belgii. Tutaj akurat widać lampy klasyczne, ale bywają też sodowe.



Wjeżdżamy na remontowany odcinek drogi.



Kolejne przydatne informacje. Otóż takie mierzenie prędkości stosuje się tylko na remontowanych odcinkach dróg. Takie fotoradary spotkamy prawie zawsze, gdy zmieniona jest organizacja ruchu. Polega to na mierzeniu średniej prędkości. Na pewnym odcinku drogi zostaje ustawionych kilka fotoradarów, które mierzą prędkość. Od zawodowego kierowcy wiem, że zwykle działają 2 skrzynki, a reszta to po prostu straszaki. Jeśli powiedzmy na pierwszym fotoradarze przekroczyliśmy prędkość, ale na kolejnym jedziemy już przepisowo, wtedy mandat do nas nie przyjdzie. Kolejna ważna informacja jest taka, że Anglicy nie malują nowych pasów podczas remontów (u nas maluje się je na żółto). Przyklejają tylko żółte odblaski. W nocy efekt całkiem niezły, ale w dzień, przy pełnym Słońcu można nie zauważyć nowych pasów.



A tak wygląda radar, który mierzy średnią prędkość.



Tutaj zjeżdżamy z autostrady. Ostrzeżenie o pomiarze prędkości. Co ciekawe jest podana prędkość z jaką możemy jechać (oczywiście w milach). Nie jest to regułą, nie zawsze podana jest ta prędkość, więc lepiej uważać na znaki. Jeśli fotoradar robi zdjęcie od tyłu to bardzo często na ulicy jest namalowany jego zasięg działania.



Jesteśmy już w Halifaxie. Po lewej stronie widać jeden z nielicznych znaków ostrzegających o pasie dla rowerów. W WB, podobnie jak w Polsce (choć zwyczajowo stosuje się czerwony), nie ma ujednoliconego koloru dla pasów rowerowych. Widziałem niebieskie, zielone, czerwone, a także w ogóle nie pomalowane.



Dosyć ciekawy wiadukt.



Ten wąski pas po lewej jest przeznaczony właśnie dla rowerów. W tym przypadku wersja niepomalowana. Ogólnie rzecz biorąc nie ma chyba też minimalnej szerokości tego typu pasów, bo na niektórych małych ulicach widziałem tak wąskie, że rower z trudem się pewnie tam mieści. Nie chcę nawet myśleć, co się dzieje, gdy jednoślad ma przyczepione sakwy.



W oddali widać śluzę rowerową i piętrowy autobus. Sygnalizatory to też ciekawa bajka, gdyż w WB nie stawia się sygnalizacji nad samochodami. W całym Leeds jest tylko jeden sygnalizator umieszczony na maszcie. Reszta wygląda tak jak tutaj. Moim zdaniem błędem jest, że sygnalizatory kierunkowe nie wyświetlają się już od czerwonego światła (zapalają się dopiero przy zielonym). Jakbym miał być kierowcą w WB miałbym z tym zapewne problemy.



Tutaj przykład odmienności Anglików. U nich nie kupi się Opla, tylko Vauxhalla.



Jesteśmy w muzeum. Wstęp z tego, co pamiętam w okolicach 5 funtów za osobę dorosłą. Ten posąg ma udawać Archimedesa i co pół godziny wpada do wanny. Nawet nazwali tą atrakcję "Kąpielą Archimedesa".



Z samego muzeum zdjęć nie mam. Ale nie spotkamy tam starych zabawek, ani niczego podobnego. Dzieciaki się tam po prostu mają uczyć. Ogólnie rzecz biorąc jest to dosyć ciekawe muzeum, ale moim zdaniem dla dzieci w wieku minimum pierwszej klasy. Na dole jest nawet serwis samochodowy, sklep czy poczta, w których pociechy mogą wcielić się w różne role. Dla dzieci radocha niesamowita.


Na zewnątrz znajduje się jeszcze lokomotywa i wagon. Wnętrze wagonu można zwiedzać przez 2 godziny w ciągu dnia. Z tego, co udało mi się wyczytać lokomotywa została wycofana z użytku kilka lat temu.









Obok muzeum znajdował się też mniej ciekawy budynek.



I jeszcze jakaś stara kładka dla pieszych. Chyba kiedyś znajdowała się tu stacja kolejowa. W tej chwili pociągi jeżdżą kilkadziesiąt metrów dalej. Niestety na kładkę nie dało się wejść, gdyż była zamknięta z obu stron, a od spodu było widać, że nie jest w najlepszej formie.







Udało mi się uchwycić jeszcze taki budynek, który znajdował się nieopodal budynku Eureki.



A tutaj wieża, przyznacie że prezentuje się dość okazale. Nie było już niestety czasu by tam podjechać.

Last edited by erykko; August 28th, 2010 at 05:02 PM.
erykko no está en línea   Reply With Quote
Old August 30th, 2010, 12:33 PM   #14
erykko
Registered User
 
erykko's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Lublin
Posts: 6,117
Likes (Received): 999

Jeszcze tego samego dnia miałem okazję przejechać się ciężarówką. Oczywiście nie omieszkałem z tego skorzystać. Tym bardziej, że nigdy wcześniej nie siedziałem w tak dużym wozie. W firmie zajmującej się przechowywaniem żywności posiadają łącznie 270 ciągników i tyle samo naczep. Większość z nich jest wyposażona w agregaty. Ciągniki są stosunkowo młode, najstarsze mają 4 lata. Tego dnia udało mi się wsiąść do nowiutkiego MAN-a. Ciągnik był wyposażony prawie we wszystko, co się dało, a głośniki miał wprost genialne. W WB ciężko jest znaleźć samochód osobowy, który posiada manualną skrzynię biegów. Podobnie jest w przypadku ciężarówek i autobusów, wszystkie pojazdy mają automaty. W tym momencie widać pierwszą i podstawową cechę Anglików-lenistwo. To oni jako pierwsi w Europie zaczęli stosować automatyczne skrzynie biegów na tak szeroką skalę.

Jako, że w Anglii bardzo rzadko zdarzają się ograniczenia dotyczące tonażu mieliśmy piętrową przyczepę załadowaną na ponad 40 ton. Szczerze powiedziawszy ruszanie było najgorsze, przy takim ładunku bardzo ciężko jest się rozpędzić. Tempomat też się nieźle napracował by na wszystkich podjazdach utrzymać stałą prędkość. Z tego wyjazdu zdjęć nie mam. Nie brałem aparatu, głównie dlatego, że podróż była nocna (wystartowaliśmy ok. północy). Poza tym zdjęć dróg miałem już sporo, a na zwiedzanie czasu nie było.
erykko no está en línea   Reply With Quote
Old August 30th, 2010, 02:02 PM   #15
geogregor
Registered User
 
geogregor's Avatar
 
Join Date: Dec 2006
Location: London
Posts: 15,166
Likes (Received): 18042

Quote:
Originally Posted by erykko View Post
W WB ciężko jest znaleźć samochód osobowy, który posiada manualną skrzynię biegów. Podobnie jest w przypadku ciężarówek i autobusów, wszystkie pojazdy mają automaty. W tym momencie widać pierwszą i podstawową cechę Anglików-lenistwo. To oni jako pierwsi w Europie zaczęli stosować automatyczne skrzynie biegów na tak szeroką skalę.
Przepraszam ze sie wtracam kolego ale zaczynasz pisac bzdury. Rzeczywiscie automaty sa w UK popularniejsze niz u nas czy generalnie w Europie, ze tak powiem kontynentalnej, ale daleko im do tego zeby automaty stanowily wiekszosc skrzyn biegow.
To moze byc z 10% max 20%.
Co do autobusow to zgoda, wiekszosc ma automaty. Nie wiam jak jest z ciezarowkami ale zakladam ze im wieksze tym wieksza proporcja automatow.
By the way, czekam na fotki z Leeds.
geogregor no está en línea   Reply With Quote
Old August 30th, 2010, 04:41 PM   #16
erykko
Registered User
 
erykko's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Lublin
Posts: 6,117
Likes (Received): 999

Quote:
Originally Posted by geogregor View Post
Przepraszam ze sie wtracam kolego ale zaczynasz pisac bzdury. Rzeczywiscie automaty sa w UK popularniejsze niz u nas czy generalnie w Europie, ze tak powiem kontynentalnej, ale daleko im do tego zeby automaty stanowily wiekszosc skrzyn biegow.
To moze byc z 10% max 20%.
Co do autobusow to zgoda, wiekszosc ma automaty. Nie wiam jak jest z ciezarowkami ale zakladam ze im wieksze tym wieksza proporcja automatow.
By the way, czekam na fotki z Leeds.
Szczerze wątpię w Twoje 10 czy 20%. W firmie, której samochodami jeździłem wszystkie ciężarówki miały automaty, a do ciężarówki naczepa nie jest przypisana, możesz przyczepić pustą, a możesz przyczepić taką, która będzie miała 50 ton. Sprawa autobusów wygląda tak samo, obojętnie czy jest to autobus miejski czy międzymiastowy, prawie zawsze ma automat. Z kolei w innych częściach Europy w międzymiastowych instalowane są manuale. Idziemy dalej, będąc na wyprawie rowerowej pozaglądałem do samochodów zaparkowanych na kilku sąsiednich ulicach. Najczęściej występowały napisy w stylu: D, N, R (w MAN-ach do zmiany kierunku jazdy służyło pokrętło). Czasami w ogóle nie miały drążka zmiany biegów (wydaje się, więc że biegi zmienia się pod kierownicą). Do samochodów z automatami należały m.in.: Chrysler Voyager, BMW E36, Renault Clio, Fiat Grande Punto, Opel Corsa (a właściwie Vauxhall). Co, więcej samochód którym kilka razy jeździłem, Toyota Aygo, miał automat. Co ciekawe w innych państwach Aygo jest sprzedawana tylko w wersji z manualami. W sumie siedziałem także w trzech taksówkach, tylko jedna z nich miała manuala.
erykko no está en línea   Reply With Quote
Old August 30th, 2010, 11:53 PM   #17
Marcino
Prymas Aprilis
 
Marcino's Avatar
 
Join Date: Jun 2010
Location: Puck/3city/Ryblandia
Posts: 5,917
Likes (Received): 2009

Quote:
Originally Posted by erykko View Post
Ustrzeliłem specjalnie, bo bloki to dosyć niecodzienny widok w tej części Europy. W Londynie jest ich już więcej, ale Londyn, jak sami Anglicy oceniają, nie jest zbyt reprezentatywny.
Wielbicielom bloków proponuję wizytę w Glasgow. Niektóre mają ponad 20 kondygnacji (w Polsce, to może tylko w Katowicach "kukurydze" i "gwiazdy" na Rozdzieńskiego mogą się z tym równać ), ale trzeba się śpieszyć, bo są sukcesywnie traktowane trotylem i burzone
__________________
Jugendstill und Art déco über alles. Ce fut une Belle Epoque.
Niiiiikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji!!!
"Jakże mógłbym nie mieć władzy? Mienie władzy, to obowiązek króla, tak więc zamilcz..." - Król Julian
"Zasada numer pierwsza: Nie będziesz pouczał króla swego." - Król Julian
Marcino no está en línea   Reply With Quote
Old August 31st, 2010, 12:06 AM   #18
Ja-ros
Registered User
 
Ja-ros's Avatar
 
Join Date: Nov 2009
Location: Warsaw
Posts: 289
Likes (Received): 17

Świetny wątek, czekam na kolejne zdjęcia i opisy.
Ja-ros no está en línea   Reply With Quote
Old August 31st, 2010, 04:38 AM   #19
geogregor
Registered User
 
geogregor's Avatar
 
Join Date: Dec 2006
Location: London
Posts: 15,166
Likes (Received): 18042

Quote:
Originally Posted by erykko View Post
Szczerze wątpię w Twoje 10 czy 20%. W firmie, której samochodami jeździłem wszystkie ciężarówki miały automaty, a do ciężarówki naczepa nie jest przypisana, możesz przyczepić pustą, a możesz przyczepić taką, która będzie miała 50 ton. Sprawa autobusów wygląda tak samo, obojętnie czy jest to autobus miejski czy międzymiastowy, prawie zawsze ma automat. Z kolei w innych częściach Europy w międzymiastowych instalowane są manuale. Idziemy dalej, będąc na wyprawie rowerowej pozaglądałem do samochodów zaparkowanych na kilku sąsiednich ulicach. Najczęściej występowały napisy w stylu: D, N, R (w MAN-ach do zmiany kierunku jazdy służyło pokrętło). Czasami w ogóle nie miały drążka zmiany biegów (wydaje się, więc że biegi zmienia się pod kierownicą). Do samochodów z automatami należały m.in.: Chrysler Voyager, BMW E36, Renault Clio, Fiat Grande Punto, Opel Corsa (a właściwie Vauxhall). Co, więcej samochód którym kilka razy jeździłem, Toyota Aygo, miał automat. Co ciekawe w innych państwach Aygo jest sprzedawana tylko w wersji z manualami. W sumie siedziałem także w trzech taksówkach, tylko jedna z nich miała manuala.
Uwierz mi.
Mialem jakis czas temu zamiar kupic tutaj samochod wiec sie tym interesowalem (bo ososbiscie wole automaty). Zdecydowana wiekszosc samochodow osobowych w UK jest sprzedawana z manualna skrzynia biegow.
To ze automat jest powszechniejszy niz w Europie nie znaczy ze dominuje. Jesli jest tak jak mowisz ze w Leeds jest az taka masa automatow to musi to byc jakas lokalna specyfika. Zjezdzilem UK wszerz i wzdluz, mieszkalem w kilku miejsach w ostatnich 7-8 latach i wiem co mowie.
Nawet w wypozyczalni musisz sobie specjalnie zazyczyc automat co jest troche drozsze. Na szczescie jest to znacznie tansze niz w Polsce.

Natomiast autobusy, taksowki (mam na mysli black cabs), czy ciezarowki to zupelnie inna historia. Tam rzeczywiscie dominuja automaty.
geogregor no está en línea   Reply With Quote
Old August 31st, 2010, 11:07 AM   #20
erykko
Registered User
 
erykko's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Lublin
Posts: 6,117
Likes (Received): 999

Quote:
Originally Posted by geogregor View Post
Uwierz mi.
Mialem jakis czas temu zamiar kupic tutaj samochod wiec sie tym interesowalem (bo ososbiscie wole automaty). Zdecydowana wiekszosc samochodow osobowych w UK jest sprzedawana z manualna skrzynia biegow.
To ze automat jest powszechniejszy niz w Europie nie znaczy ze dominuje. Jesli jest tak jak mowisz ze w Leeds jest az taka masa automatow to musi to byc jakas lokalna specyfika. Zjezdzilem UK wszerz i wzdluz, mieszkalem w kilku miejsach w ostatnich 7-8 latach i wiem co mowie.
Nawet w wypozyczalni musisz sobie specjalnie zazyczyc automat co jest troche drozsze. Na szczescie jest to znacznie tansze niz w Polsce.

Natomiast autobusy, taksowki (mam na mysli black cabs), czy ciezarowki to zupelnie inna historia. Tam rzeczywiscie dominuja automaty.
Mój wujek kiedy chciał kupić samochód (właśnie Toyotę Aygo), która miała służyć na dojazdy do pracy, chciał właśnie dostać manuala. Ostatecznie trafiały mu się prawie same automaty (w Leeds spotkał też jedną Toyotę z manualem rozwaloną i jedną z kierownicą po przeciwnej stronie). W innych państwach europejskich w ogóle nie spotka się Aygo z automatem.


Później wrzucę jeszcze zdjęcia z Parku Safari.
erykko no está en línea   Reply With Quote


Reply

Tags
leeds, united kingdom

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Related topics on SkyscraperCity


All times are GMT +2. The time now is 03:49 AM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2017, vBulletin Solutions Inc.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2017 DragonByte Technologies Ltd.

vBulletin Optimisation provided by vB Optimise (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2017 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us | privacy policy | DMCA policy

Hosted by Blacksun, dedicated to this site too!
Forum server management by DaiTengu