daily menu » rate the banner | guess the city | one on oneforums map | privacy policy | DMCA | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Inwestycje w Polsce > Inwestycje ukończone



Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools
Old June 27th, 2009, 11:23 AM   #41
chory doctor
Registered User
 
Join Date: Jun 2009
Location: Smulsko Town
Posts: 128
Likes (Received): 15

Powoli do przodu. Maja skończyć do grudnia.


I widok na poludniowy zachod z 17 pietra
chory doctor no está en línea   Reply With Quote

Sponsored Links
Old June 27th, 2009, 03:00 PM   #42
Jaco Zdobywca
from hell
 
Jaco Zdobywca's Avatar
 
Join Date: Nov 2007
Location: Warszawa
Posts: 947
Likes (Received): 8




najwyraźniej wszystko będzie tak jak na wizualkach, chociaż wydaje się większe
Jaco Zdobywca no está en línea   Reply With Quote
Old June 27th, 2009, 03:30 PM   #43
Iluminat
Redsigert User
 
Join Date: Jan 2008
Posts: 11,485
Likes (Received): 4612

Czyli na miejscu tych obleśnych warsztatów czy co to tam jest planują postawić mur obronny z krzaczkami na szczycie?
Iluminat no está en línea   Reply With Quote
Old June 28th, 2009, 04:05 AM   #44
Marco Polo
Registered User
 
Marco Polo's Avatar
 
Join Date: Oct 2002
Location: N/A
Posts: 5,546

Doable
Marco Polo no está en línea   Reply With Quote
Old June 28th, 2009, 03:24 PM   #45
Cooperbeer
biroholik-warsawianista
 
Cooperbeer's Avatar
 
Join Date: Feb 2009
Location: Łorsoł
Posts: 561
Likes (Received): 258

Quote:
Originally Posted by Jaco Zdobywca View Post



najwyraźniej wszystko będzie tak jak na wizualkach, chociaż wydaje się większe
Żartujesz chyba albo nigdy nie odgadywałeś różnic typu "znajdz 10 szczegółów którymi różnią się oba obrazki"
Na wizuacle zupelnie nie ma drzew ktore stoją przy ulicy wzdłuż nowego budynku (chyba inwestor nie planuje ich wycięcia ). Elewacja od strony ulicy mimo że jeszcze zasłonięta rusztowaniem i wspomnianym szpalerem drzew wydaje się nie mieć czerwono-ceglanych elementów (tak zresztą pasujących do "industrialnej" Woli) i wygląda jakby była identyczna jak szara monotonna ściana boczna (tak w ogole przypomina mi to sidding ale oczywiście nie sądzę ażeby nim było). Najcekawsza jednak różnica to miejsce z którego pa3my na wizualce na budynek czyli zadbany wypielęgnowany trawnik. W rzeczywistości w tym miejscu czyli po drugiej stronie ulicy stoi kamienica ale domyślam się że autor wizki stworzył go tylko po to by "wirtualnie stanąć" w dobrej odległości do podziwiania jego dzieła.
__________________
Piętnastego czerwca roku dwa tysiące czwartego zbóje z bandy Heńka zamkły "Królewskiego"
1944 - brunatni niszczą Browar Haberbuscha. W 60. rocznicę zieloni niszczą Browar Warszawski.

BrowaryMazowsza.pl
Cooperbeer no está en línea   Reply With Quote
Old July 18th, 2009, 02:43 AM   #46
GeloHC
Registered User
 
GeloHC's Avatar
 
Join Date: Jun 2008
Location: Świdnik/Warszawa
Posts: 393
Likes (Received): 132









GeloHC no está en línea   Reply With Quote
Old July 18th, 2009, 06:41 AM   #47
Tadek
Registered User
 
Join Date: Jan 2006
Location: Warsaw
Posts: 218
Likes (Received): 5

Lo Jezu!!! Co to jest skrzynki na sile robocza czy elewator zbozowy? Jak mozna takie cos wybudowac?
Tadek no está en línea   Reply With Quote
Old July 18th, 2009, 01:31 PM   #48
GeloHC
Registered User
 
GeloHC's Avatar
 
Join Date: Jun 2008
Location: Świdnik/Warszawa
Posts: 393
Likes (Received): 132

Babcia mojego kolegi denerwuje się że wybudowali jej brzydkiego kloca przed blokiem i zasłania jej ładny widok
GeloHC no está en línea   Reply With Quote
Old July 18th, 2009, 01:42 PM   #49
Petr
Iroquois of Europe
 
Petr's Avatar
 
Join Date: May 2004
Location: Warszawa
Posts: 9,252
Likes (Received): 2564

Quote:
Originally Posted by Tadek View Post
Lo Jezu!!! Co to jest skrzynki na sile robocza czy elewator zbozowy? Jak mozna takie cos wybudowac?
Nie przyszło Ci do głowy, że to wynik ubóstwa naszego społeczeństwa i dostosowywania się developerów z ceną metra kwadratowego do jego możliwości?
W odróżnieniu od czasów PRL w środku miasta budują przynajmniej w granicach działek.
__________________
MIĘDZY CZARNYM i CZERWONYM...
A jednak Warszawa!
Małgorzata Baranowska, "Warszawa. Miesiące, lata, wieki"
Petr no está en línea   Reply With Quote
Old July 18th, 2009, 02:20 PM   #50
F. Sumig
Registered User
 
Join Date: Apr 2006
Posts: 438
Likes (Received): 0

Quote:
Originally Posted by Petr View Post
...to wynik ubóstwa naszego społeczeństwa i dostosowywania się developerów z ceną metra kwadratowego do jego możliwości?
Dobrze że to ironia albowiem w przeciwnym przypadku przeraził bym się Twoją wypowiedzią. Wtedy doradzał bym poczytać wątki ekonomiczne na tym i innych forach a przede wszystkim rozejrzeć się i pomyśleć. Trudno w to uwierzyć ale w tym kraju znalazło się wielu "yjinteligentnych" szczęśliwców takiego typu co to w początkach 2008 zakredytowali się dożytwotnio na dziurę w ziemi na dalekiej Białołęce o nazwie "prestiżowy hapartament 32m2 za jedyne 349.000 PLN. - okazja ostatnie oferty" Tu już potrzeba było by specjalisty.

Ten budynek jest w istocie pokłosiem tego owczego pędu, niestety nie zniknie on z horyzontu tak jak miniony Buuuuuuuuuuuuum.

Deweloperzy istotnie dostosowali się - przez kilka lat bańki na rynku nieruchomości ale nie do potrzeb i możliwości naszego ubogiego społeczeństwa lecz do jego marzeń, braku wiedzy o mechanizmach rynkowych i presji społeczno-medialnej.

A kloc jest istotnie szpetny - niestety/na szczęście widok na to cudo przysłania mi inne dzieło najwyższej klasy dewelopera znanego z dbałości o jakość swoich inwestycji jak i etyczne zasady postępowania w biznesie, niezmiernie szanowanego przez wszystkich właściciela WC Destruction.
F. Sumig no está en línea   Reply With Quote
Old July 18th, 2009, 02:55 PM   #51
Petr
Iroquois of Europe
 
Petr's Avatar
 
Join Date: May 2004
Location: Warszawa
Posts: 9,252
Likes (Received): 2564

Quote:
Originally Posted by F. Sumig View Post
Dobrze że to ironia albowiem w przeciwnym przypadku przeraził bym się Twoją wypowiedzią. Wtedy doradzał bym poczytać wątki ekonomiczne na tym i innych forach a przede wszystkim rozejrzeć się i pomyśleć. Trudno w to uwierzyć ale w tym kraju znalazło się wielu "yjinteligentnych" szczęśliwców takiego typu co to w początkach 2008 zakredytowali się dożytwotnio na dziurę w ziemi na dalekiej Białołęce o nazwie "prestiżowy hapartament 32m2 za jedyne 349.000 PLN. - okazja ostatnie oferty" Tu już potrzeba było by specjalisty.
A tak na serio, to jakie owi ludzie mieli alternatywy? Gdzie mają mieszkać? Ceny zostały wywindowane przy cichym porozumieniu banków i developerów. Tylko ile na pęknięcie bańki mogli czekać ludzie, którzy potrzebują własnego mieszkania? 2 lata 5 lat? Jacy oni głupi, że chcieli mieszkać we własnym mieszkaniu...
__________________
MIĘDZY CZARNYM i CZERWONYM...
A jednak Warszawa!
Małgorzata Baranowska, "Warszawa. Miesiące, lata, wieki"
Petr no está en línea   Reply With Quote
Old July 18th, 2009, 03:57 PM   #52
F. Sumig
Registered User
 
Join Date: Apr 2006
Posts: 438
Likes (Received): 0

Jezuuu.....

Tego typu rozmówki przerabiano w ostatnich latach tysiące razy i to na naprawdę wysokim poziomie...

Jest gorąco ale się postaram przynajmniej pobieżnie:

1. Ilu z nich NA SERIO potrzebowało mieszkania (typu: żona, dziecko, zbyt małe mieszkanie nieprzychylnych rodziców & kosmicznie wysokie ceny wynajmu) a ilu poddało się zachowaniom stadnym bo dowiedziało się od specjalistuff wujcia ołpen fajansa że na nieruchomościach NIGDY nie można stracić a ten kto nie kupi dzisiaj jutro przegra swoje życie ?

2. Ilu miało solidne podstawy finansowe / zawodowe a ilu głównie dobre chęci i wiarę w lepsze jutro ?

3. Ile trzeba było czekać ??? Hmmm. Jeśli przyjąć że szaleństwo na serio rozkręciło się mocno z grubsza w początkach 2005 to zważywszy na widoczne już w połowie 2008 r objawy zadyszki to jakieś 2-4 lata. Odliczmy sobie naturalnie wiele zdroworozsądkowych przypadków (pomijając np. powyższe) i przypomnijmy co sprawniej myślące jednostki które to nie koczowały pod deweloperskimi barakami lub szaleńczo licytowały mieszkania z 2-giej ręki ku uciesze (zdrowej i zrozumiałej) sprzedających.

4. Dlaczego od razu "głupi" ??
Najzwyczajniejsi marzyciele - tak jak Ikar albo chłopak co to myślał że po kilkunastu głębszych i mocnym zaciągnięciu się / wciągnięciu będzie w stanie zatrzymać pociąg.

Tylko akurat bańka prysła w tvn zaczęli mówić o jakimś tam kryzysie, kurs pln "trochę" opadł od rekordowych poziomów z czasu podpisywania cyrografu a pan z banku w ładnym garniturze jakiś taki mniej uśmiechnięty pokazuje mi coś na umowie małym druczkiem czego wcześniej nie czytałem. A co gorsza żona wyleciała z roboty, dziecko poważnie choruje a u nas mówią coś o restrukturyzacji.

I dlaczego takim słodkim marzycielom mają teraz wszyscy pomagać od babci i wujaszka wyciągających zaskórniaki po rządowe programy. Może dlatego że uwierzyli gazetowym "specjalistom" i innym naganiaczom zamiast samemu na chłodno pomyśleć, bo chcieli mieć na tu i teraz "na swoim" (chociaż bankowym) I dlatego teraz będą spłacać przez kilka dekad w sporej części liche, zbudowane na szybko mieszkania przepłacone już wg. dzisiejszych cen o 10 -20 % a realnie nawet 50%
F. Sumig no está en línea   Reply With Quote
Old July 18th, 2009, 04:19 PM   #53
adam81w
Registered Polishman
 
adam81w's Avatar
 
Join Date: Apr 2007
Location: Warszawa
Posts: 2,177
Likes (Received): 6674

Quote:
Originally Posted by Jaco Zdobywca View Post


najwyraźniej wszystko będzie tak jak na wizualkach, chociaż wydaje się większe
Ten ohydny napis, ta nazwa dewelopera też będzie? Kurde jak ja nie lubię takiego działania, takiego znakowania swoich budynków. W takich Ząbkach jest wiele budynków z takim napisem i wygląda to koszmarnie.

Last edited by adam81w; July 18th, 2009 at 04:26 PM.
adam81w no está en línea   Reply With Quote
Old July 18th, 2009, 04:28 PM   #54
Petr
Iroquois of Europe
 
Petr's Avatar
 
Join Date: May 2004
Location: Warszawa
Posts: 9,252
Likes (Received): 2564

Quote:
Originally Posted by F. Sumig View Post
Jezuuu.....

Tego typu rozmówki przerabiano w ostatnich latach tysiące razy i to na naprawdę wysokim poziomie...

Jest gorąco ale się postaram przynajmniej pobieżnie:

1. Ilu z nich NA SERIO potrzebowało mieszkania (typu: żona, dziecko, zbyt małe mieszkanie nieprzychylnych rodziców & kosmicznie wysokie ceny wynajmu) a ilu poddało się zachowaniom stadnym bo dowiedziało się od specjalistuff wujcia ołpen fajansa że na nieruchomościach NIGDY nie można stracić a ten kto nie kupi dzisiaj jutro przegra swoje życie ?

2. Ilu miało solidne podstawy finansowe / zawodowe a ilu głównie dobre chęci i wiarę w lepsze jutro ?

3. Ile trzeba było czekać ??? Hmmm. Jeśli przyjąć że szaleństwo na serio rozkręciło się mocno z grubsza w początkach 2005 to zważywszy na widoczne już w połowie 2008 r objawy zadyszki to jakieś 2-4 lata. Odliczmy sobie naturalnie wiele zdroworozsądkowych przypadków (pomijając np. powyższe) i przypomnijmy co sprawniej myślące jednostki które to nie koczowały pod deweloperskimi barakami lub szaleńczo licytowały mieszkania z 2-giej ręki ku uciesze (zdrowej i zrozumiałej) sprzedających.

4. Dlaczego od razu "głupi" ??
Najzwyczajniejsi marzyciele - tak jak Ikar albo chłopak co to myślał że po kilkunastu głębszych i mocnym zaciągnięciu się / wciągnięciu będzie w stanie zatrzymać pociąg.

Tylko akurat bańka prysła w tvn zaczęli mówić o jakimś tam kryzysie, kurs pln "trochę" opadł od rekordowych poziomów z czasu podpisywania cyrografu a pan z banku w ładnym garniturze jakiś taki mniej uśmiechnięty pokazuje mi coś na umowie małym druczkiem czego wcześniej nie czytałem. A co gorsza żona wyleciała z roboty, dziecko poważnie choruje a u nas mówią coś o restrukturyzacji.

I dlaczego takim słodkim marzycielom mają teraz wszyscy pomagać od babci i wujaszka wyciągających zaskórniaki po rządowe programy. Może dlatego że uwierzyli gazetowym "specjalistom" i innym naganiaczom zamiast samemu na chłodno pomyśleć, bo chcieli mieć na tu i teraz "na swoim" (chociaż bankowym) I dlatego teraz będą spłacać przez kilka dekad w sporej części liche, zbudowane na szybko mieszkania przepłacone już wg. dzisiejszych cen o 10 -20 % a realnie nawet 50%

W tym rzecz, że w Warszawie bardzo dużo ludzi potrzebuje mieszkania. Bloki z czasów PRL raczej nie nadają się dla rodzin wielopokoleniowych, a w Warszawie dochodzi jeszcze kwestia masowej imigracji za pracą. Przecież Tarchomin jest najbardziej popularny wśród przyjezdny, czyli osób postawionych właściwie pod ścianą. Estetyka dla tych ludzi miała i dalej będzie miała drugorzędne znaczenie. Nawet spekulanci kupowali przecież mieszkania w celu ich późniejszego zbytu, a więc wierzyli w rynek. Mądre tezy można łatwo głosić, gdy samemu ma się mieszkanie.
Poza tym, gdyby dało się przewidzieć kiedy nastąpi załamanie, to załamania by nie było. Firmy developerskie działały na zasadzie, kto pierwszy ten lepszy i niektóre też się na tym nieźle przejechały (najbardziej spektakularny przykład ORCO). Podobnie banki dostaną po d***, bo tak naprawdę załamanie spłat kredytów dopiero nadchodzi wraz ze zwolnieniami i kłopotami developerów.
Teraz zadajmy sobie pytanie, czy osoba zaciągająca kredyt ma posiadać wyższe kompetencje od developerów i banków?
__________________
MIĘDZY CZARNYM i CZERWONYM...
A jednak Warszawa!
Małgorzata Baranowska, "Warszawa. Miesiące, lata, wieki"
Petr no está en línea   Reply With Quote
Old July 18th, 2009, 04:44 PM   #55
Marco Polo
Registered User
 
Marco Polo's Avatar
 
Join Date: Oct 2002
Location: N/A
Posts: 5,546

doable
Marco Polo no está en línea   Reply With Quote
Old July 19th, 2009, 02:06 AM   #56
Tadek
Registered User
 
Join Date: Jan 2006
Location: Warsaw
Posts: 218
Likes (Received): 5

Powiedzialbym raczej ze slowo deweloper pasuje do inwestycji gdzies w szczerym polu. Deweloper buduje, drogi osiedlowe, szkoly, przedszkola centra handlowe, parki.

Taki budynek w centrum istniejacego miasta moze byc raczej budowany przez inwestora.

Co by o tym straszydle nie mowic to skutecznie szpeci Warszawe tak jak 90 % innych blokowisk. Co ci ludzie tam beda robic? Gdzie spedzac wolny czas?
K...a na Starowce? Co za k...ski samorzad popiera taki sposob zycia?
Tadek no está en línea   Reply With Quote
Old July 19th, 2009, 02:47 AM   #57
Iluminat
Redsigert User
 
Join Date: Jan 2008
Posts: 11,485
Likes (Received): 4612

Mają teatr tuż obok
Iluminat no está en línea   Reply With Quote
Old July 19th, 2009, 01:43 PM   #58
F. Sumig
Registered User
 
Join Date: Apr 2006
Posts: 438
Likes (Received): 0

Jeszcze tylko trochę OT.

To że produkcja mieszkaniowa made in PRL jest ułomna pod wieloma względami to jedno ale że się nie nadaje dla rodzin wielodzietnych to spora przesada - tym bardziej że rodziny posiadające więcej niż 1 - 2 dzieci to obecnie ewenement. Co ważne takim rodzinom czasem częściej niż tuzin oddziałów banków przydają się też takie "luksusy" jak przedszkole i sklep spożywczy położone sporo bliżej niż w sąsiedniej dzielnicy.
Z tymi przysłowiowymi "0-5 % za wartości estetyczne" to niestety będziemy męczyli się jeszcze całe pokolenia ale tu i tam widać pewien postęp.
Co do przewidywania obecnego kryzysu - paru takich ludzi tu i ówdzie by się znalazło i nie mówię tu o wiecznych pesymistach, prorokach końca świata w 2012 czy nawet o ekonomistach takich jak Peter Schiff.
Prawdą jest że nawet spore firmy jak ORCO "przejechały się" mocno ale z drugiej strony nie wiesz czy konkretni zarządzający byli w stanie euforii czy też zdawali sobie sprawę z nadciągającej burzy lecz wierzyli do końca że nie zmokną za mocno.
Te spekulacyjne zakupy mieszkań - jak wiele z nich realizowały płotki które postanowiły poczuć się rekinami, działając zgodnie z "tryndem" i radami niedouczonych ekspiertuff prosto po studiach, wtedy gdy wiele doświadczonych "dużych ryb" już widziało co się zbliża (i odpowiednio reagowało)?

Quote:
Originally Posted by Petr View Post
Teraz zadajmy sobie pytanie, czy osoba zaciągająca kredyt ma posiadać wyższe kompetencje od developerów i banków?
Powiedział bym że (w pewnym sensie) TAK. Ponieważ dla niej zakup mieszkania jest zazwyczaj inwestycją życia musi podchodzić do sprawy jak pies do jeża. Niefrasobliwość może tu być proporcjonalnie dużo bardziej groźna niż w przypadku ludzi obracających na co dzień setkami i milionami złotych.
A już na pewno nie może bezmyślnie ufać reklamowym bzdurom i pseudo profesjonalnemu bełkotowi owych instytucji.
F. Sumig no está en línea   Reply With Quote
Old July 19th, 2009, 08:51 PM   #59
Petr
Iroquois of Europe
 
Petr's Avatar
 
Join Date: May 2004
Location: Warszawa
Posts: 9,252
Likes (Received): 2564

Quote:
Originally Posted by F. Sumig View Post
Jeszcze tylko trochę OT.

To że produkcja mieszkaniowa made in PRL jest ułomna pod wieloma względami to jedno ale że się nie nadaje dla rodzin wielodzietnych to spora przesada - tym bardziej że rodziny posiadające więcej niż 1 - 2 dzieci to obecnie ewenement. Co ważne takim rodzinom czasem częściej niż tuzin oddziałów banków przydają się też takie "luksusy" jak przedszkole i sklep spożywczy położone sporo bliżej niż w sąsiedniej dzielnicy.
Z tymi przysłowiowymi "0-5 % za wartości estetyczne" to niestety będziemy męczyli się jeszcze całe pokolenia ale tu i tam widać pewien postęp.
Co do przewidywania obecnego kryzysu - paru takich ludzi tu i ówdzie by się znalazło i nie mówię tu o wiecznych pesymistach, prorokach końca świata w 2012 czy nawet o ekonomistach takich jak Peter Schiff.
Prawdą jest że nawet spore firmy jak ORCO "przejechały się" mocno ale z drugiej strony nie wiesz czy konkretni zarządzający byli w stanie euforii czy też zdawali sobie sprawę z nadciągającej burzy lecz wierzyli do końca że nie zmokną za mocno.
Te spekulacyjne zakupy mieszkań - jak wiele z nich realizowały płotki które postanowiły poczuć się rekinami, działając zgodnie z "tryndem" i radami niedouczonych ekspiertuff prosto po studiach, wtedy gdy wiele doświadczonych "dużych ryb" już widziało co się zbliża (i odpowiednio reagowało)?



Powiedział bym że (w pewnym sensie) TAK. Ponieważ dla niej zakup mieszkania jest zazwyczaj inwestycją życia musi podchodzić do sprawy jak pies do jeża. Niefrasobliwość może tu być proporcjonalnie dużo bardziej groźna niż w przypadku ludzi obracających na co dzień setkami i milionami złotych.
A już na pewno nie może bezmyślnie ufać reklamowym bzdurom i pseudo profesjonalnemu bełkotowi owych instytucji.
Chyba nie różnimy się aż tak bardzo w ocenie sytuacji.
Nie miałem na myśli rodzin wielodzietnych, tylko wielopokoleniowe, a wiec takie, w których razem muszą mieszkać dziadkowie, rodzice i dzieci. W polskich warunkach mieszkaniowych tego typu sytuacje bardzo często rodzą dramaty, niejednokrotnie kończące się rozwodami. I to tego typu rodziny miałem na myśli pisząc, że rozumiem tych ludzi. No i jeszcze osoby napływowe oczywiście.
__________________
MIĘDZY CZARNYM i CZERWONYM...
A jednak Warszawa!
Małgorzata Baranowska, "Warszawa. Miesiące, lata, wieki"
Petr no está en línea   Reply With Quote
Old July 20th, 2009, 05:00 PM   #60
DziwnyCzłowiek
Registered User
 
DziwnyCzłowiek's Avatar
 
Join Date: May 2008
Posts: 262
Likes (Received): 4

Chryste ależ brzydka ta "szafa". Bez niej byłoby nieźle. Z nią syf i mogiła...
DziwnyCzłowiek no está en línea   Reply With Quote


Reply

Tags
wola

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Related topics on SkyscraperCity


All times are GMT +2. The time now is 05:59 PM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2018, vBulletin Solutions Inc.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2018 DragonByte Technologies Ltd.

vBulletin Optimisation provided by vB Optimise (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2018 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us | privacy policy | DMCA policy

tech management by Sysprosium