daily menu » rate the banner | guess the city | one on oneforums map | privacy policy | DMCA | news magazine

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Infrastruktura i Technologia > Przemysł | Technologia | Design



Reply

 
Thread Tools
Old November 29th, 2009, 08:18 PM   #1
Bursztyn
Registered User
 
Bursztyn's Avatar
 
Join Date: Jun 2009
Location: Gliwice
Posts: 555
Likes (Received): 79

Energetyka Polska - perspektywy rozwoju

W toku dyskusji wyszliśmy poza ramy tematyczne wątku na temat elektrowni wiatrowych, poruszone zostały zagadnienia nie mieszczące się w szeroko pojętej tematyce Odnawialnych Źródeł Energii [OZE], dlatego pozwoliłem sobie zaproponować wprowadzenie wątku ogólnego traktującego o problemach polskiej energetyki i planach jej rozwoju.

Wiadomo, że istnieje rządowy program rozwoju tego sektora, którego ogólne założenia nakreślono w dokumencie "Polityka energetyczna Polski do roku 2030".

http://www.mg.gov.pl/NR/rdonlyres/22..._roku_2031.pdf

Projekt zakłada min. budowę 2-3 elektrowni atomowych do 2030 roku i wzrost udziału OZE w bilansie energii elektrycznej do 20% w 2030 roku.

Jeżeli istnieje taka możliwość, proponuję przenieść tutaj kilka ostatnich postów z wątku o elektrowniach wiatrowych.

Odnosząc się do ostatnio poruszanych zagadnień;

Jeśli chodzi o produkcję ciepła w EJ i przesyłanie go do odbiorców indywidualnych to mam taką uwagę; czy nie jest tak, że elektrociepłownie znajduja sie zwykle w pobliżu licznych odbiorców indywidualnych tego produktu? W tak w Gliwicach mamy elektrociepłownie w granicach administracyjnych miasta. W Krakowie taka ciepłownia znajduje się w dzielnicy Łęg na peryferiach itp. Czy nie dlatego są tak blisko, że straty ciepła podczas przesyłu są znaczne? Jeśli tak, to przesyłanie ciepła z EJ oddalonych od większych skupisk ludzkich o dziesiątki lub setki kilometrów byłoby problematycznym przedsięwzięciem.

Odnośnie energochłonności gospodarki; czy masz na myśli to, że wskaźnik ten przyjmuje różne wartości w zależności od tego czy bierzemy pod uwagę PKB nominalny, czy też PKB mierzony (ważony) parytetem siły nabywczej? W pierwszym przypadku energochłonność naszej gospodarki jest duża w porównaniuz krajami starej unii, a w drugim wypadamy znacznie lepiej, choć ciągle trochę gorzej od tych bogatych krajów.
Bursztyn no está en línea   Reply With Quote

Sponsored Links
 
Old December 2nd, 2009, 07:11 PM   #2
Juszatek
wilk stepowy
 
Juszatek's Avatar
 
Join Date: Jul 2009
Location: Wrocław/Nadodrze/Chrząstawa Wielka
Posts: 460
Likes (Received): 607

To może najpierw podsumujmy sytuację jaka jest obecnie w polskiej energetyce. Warto znać punkt wyjścia by móc rozmawiać o perspektywach. Podpieram się blogiem Pawła Szałamachy byłego wiceministra skarbu w poprzednim rządzie.

Quote:
Przedłużające się negocjacje kontraktu gazowego z Gazpromem przyciągają uwagę opinii publicznej do tematyki energetycznej. Ponadto w listopadzie, po prawie dwóch latach rządzenia, rada ministrów przyjęła politykę energetyczną kraju, pomimo, że zostawiliśmy gotowy dokument już w październiku 2007. Zamieszczam fragment książki dotyczący nie tyle gazu, ale elektroenergetyki.

Za sprawy bezpieczeństwa energetycznego w poprzednim rządzie, odpowiadał Piotr Naimski, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, wielka postać opozycji solidarnościowej. Jednak energetyka to także domena resortu skarbu, który wykonuje uprawnienia właścicielskie wobec spółek naftowych i elektroenergetycznych. Mój były szef, Wojciech Jasiński, uważa za swój sukces, i zasadnie, przeprowadzenie konsolidacji sektora w cztery duże grupy: Polską Grupę Energetyczną, Tauron, Energę i Eneę. W zasadzie trzy i pół grupy, gdyż Energa ma znikomy udział w wytwarzaniu energii, należy ją połączyć z Eneą. Na początku przemian gospodarczych, sektor podzielono na kilkadziesiąt firm. Odrębnie działały elektrownie, firmy dystrybucyjne i przesył wysokiego napięcia. Podział sektora być może wynikał z próby stworzenia idealnie konkurencyjnego rynku energii, ale rozbił ciąg tworzenia wartości w energetyce i zaowocował powstaniem słabych podmiotów, niezdolnych do podejmowania wysiłku inwestycyjnego w postaci budowy nowych bloków energetycznych. Modernizacje już istniejących to maksimum, tego, co zrobiono w energetyce w latach 90-tych.

Sytuacja zaczęła się poprawiać w ostatnich latach. W 2005 roku rozpoczęto budowę nowego bloku w Elektrowni Łagisza, w 2006 podobna inwestycja została zainicjowana w Bełchatowie, a w częściowo sprywatyzowanym PAK-u realizowano Pątnów II. Przed 2005 rokiem przystąpiono także do prywatyzacji sektora, sprzedając elektrownię Połaniec, Elektrociepłownie Warszawskie, Pątnów-Adamów-Konin, Stoen, Górnośląski Zakład Energetyczny. Paradoksalnie (?) sprywatyzowano w pierwszej kolejności zakłady energetyczne położone w najgęściej zaludnionych obszarach Polski, tj. Warszawie (STOEN) i na Górnym Śląsku (GZE), czyli tam gdzie szybko można osiągnąć wysoki zwrot na zainwestowanym kapitale. Przykład tych dwóch firm pokazuje, jaka może być cena sprzedaży energetyki w czasach kryzysu. Zimą 2009 URE zażądał aby wszyscy dystrybutorzy elektryczności przedłożyli swoje taryfy dla odbiorców indywidualnych do zatwierdzenia. Firmy skarbowe zastosowały się, natomiast RWE i GZE odmówiły i wysłały do klientów faktury z nowymi, wyższymi cenami. Trwa spór, energetycy będą śledzić kolejny wieloletni proces. RWE i GZE rzecz jasna twierdzą, że URE nie ma prawa do taryfowania. Na pewno zasięgnęły porady prawnej i zorientowały się, że nawet po ewentualnej przegranej za kilka lat, możliwe negatywne konsekwencje będą niższe od korzyści. Takie stanowisko odzwierciedla filozofię: w dobrych czasach zyski, w kryzysie, nie podzielimy się kłopotami. Zwolennik całkowitej prywatyzacji sektora powinien wziąć pod uwagę to doświadczenie, i potwierdzić: tak sądzę że należy sprywatyzować, nawet zważywszy na takie ryzyko. W firmie państwowej, właściciel może odwołać zarząd za takie działania.

W rezultacie polityki lat 90-tych, w pierwszej dziesiątce europejskich firm energetycznych nie ma żadnej polskiej:

Firma Kraj Sprzedaż energii w mld kWh

EdF Francja 633

EoN Niemcy 435

RWE Niemcy 306

Vattenfall Szwecja 194

Electrabel Francja/Belgia 168

Enel Włochy 166

Endesa Hiszpania 153

EnBW Niemcy 140

Iberdrola Hiszpania 130

British Energy Wielka Brytania 58

Dane za 2007 rok, ranking wg. zainstalowanej mocy wygląda podobnie.

Źródło: RWE

Oczekuję, że gdy będą dostępne dane za 2008 rok, Polska Grupa Energetyczna znajdzie się w drugiej dziesiątce firm. Gdyby ranking układać wg. zainstalowanej mocy, to miejsce ma niemal gwarantowane. Wyszliśmy z założenia, że lepiej, by konsolidację energetyki przeprowadził skarb państwa i uzyskał z niej korzyści skali, niż - o ile sektor miałby zostać sprywatyzowany „po kawałku” - konsolidacją zajęli się nowi właściciele, wśród których także dominują spółki skarbu państwa, tyle że innych krajów. Za prywatyzację w Polsce bowiem wciąż uchodzą transakcje, w których np nabywcą Elektrociepłowi Łęg pod Krakowem został francuski koncern państwowy EDF, a Elektrociepłowni Warszawskich szwedzki Vatenfall, w 100% własność rządu.

Co ciekawe, we Francji, pomimo zdominowania rynku przez dużą państwową firmę, są także jedne z najniższych cen energii elektrycznej w Europie. Znacznie niższe niż w zliberalizowanej Wielkiej Brytanii. O tym paradoksie - innym razem.
http://bukczerwony.salon24.pl/141889...atach-przemian

Wrzucam całość, bo może kogoś zainteresuje, a na Salon24.pl nie zagląda.
__________________
Marność nad marnościami, rzekł Eklezjastes, marność nad marnościami i wszystko marność.
Co więcej ma człowiek ze wszystkiej pracy swej, którą się trudzi pod słońcem?

Juszatek no está en línea   Reply With Quote
Old December 2nd, 2009, 08:50 PM   #3
Bursztyn
Registered User
 
Bursztyn's Avatar
 
Join Date: Jun 2009
Location: Gliwice
Posts: 555
Likes (Received): 79

Zwróciłeś uwagę na uwarunkowania własnościowe, które maja wpływ na chociażby zdolność do finansowania inwestycji, które w energetyce wymagają często wielkich sum, których nie posiadają podmioty małe. Z tego punktu widzenia istnienie na rynku kilku dużych przedsiębiorstw wydaje się być korzystne.


Quote:
Originally Posted by Rewera View Post
Państwo powinno stworzyć ramię zdolne do sprawnej obsługi od strony administracyjnej i otoczenia prawnego elektrowni atomowych oraz zmusić swoje spółki do pilotażowych pierwszych projektów. Wszystkie następne powinny opierać się na decyzjach poszczególnych [prywatnych] spółek energetycznych. Państwo niech stworzy tylko ramy i je przetestuje.
Z kolei zainicjowanie programu budowy atomówek może wymagać aktywnego udziału państwa. W tym kontekście prywatyzację trzeba by przeprowadzać w taki sposób aby państwo zachowało bezpośrednią kontrolę nad częścią podmiotów liczących się na rynku energetycznym. W wątku o atomówkach już się przewinęła informacja, że PGE ma mieć 51% udziałów w konsorcjum odpowiedzialnym za budowę i eksploatację pierwszych EA w naszym kraju.

Quote:
Originally Posted by Rewera View Post
OZE będzie pełniło rolę kwiatka do kożucha, aż do momentu skończenia się Uranu
Nie bardzo rozumiem. Dla mnie kwiatek to 2% a nie 20%, a tyle właśnie mamy mieć energii elektrycznej z OZE w 2030.

Last edited by Bursztyn; December 2nd, 2009 at 09:11 PM.
Bursztyn no está en línea   Reply With Quote
Old December 3rd, 2009, 08:25 AM   #4
Rewera
Registered User
 
Rewera's Avatar
 
Join Date: Feb 2008
Posts: 650
Likes (Received): 1

Quote:
Originally Posted by Bursztyn
Z kolei zainicjowanie programu budowy atomówek może wymagać aktywnego udziału państwa. W tym kontekście prywatyzację trzeba by przeprowadzać w taki sposób aby państwo zachowało bezpośrednią kontrolę nad częścią podmiotów liczących się na rynku energetycznym. W wątku o atomówkach już się przewinęła informacja, że PGE ma mieć 51% udziałów w konsorcjum odpowiedzialnym za budowę i eksploatację pierwszych EA w naszym kraju.
Czyli twierdzisz, że elektrownie atomowe się nie opłacają? Tylko w takim wypadku zachodzi potrzeba, żeby państwo zmuszało podległe sobie grupy energetyczne do takich inwestycji. Jeżeli natomiast elektrownie atomowe się opłacają, a państwo ze swojej strony zapewni odpowiednie otoczenie i klimat, to spółki energetyczne będące całkowicie prywatne z chęcią podejmą inwestycje w nie.

Oczywiście to rozmowa teoretyczna, bo rząd chce zostawić 51% w PGE i 25% w Tauronie. Niestety, najwyraźniej spodobał się urzędnikom idiotyczny quasi-monopol w branży paliwowej - PKN Orlen [mniej niż 50%] i Lotos [ 51%]. Po co trzymać te parki, po dwie, jaka jest korzyść?

Quote:
Originally Posted by Bursztyn
Nie bardzo rozumiem. Dla mnie kwiatek to 2% a nie 20%, a tyle właśnie mamy mieć energii elektrycznej z OZE w 2030.
Kwiatek do kożucha nie wynika z ocen ilościowych, ale ocen wpływu na kształt danego zjawiska. OZE nie rozwiązuje żadnego problemu stojącego przed energetyką - ciągle wymaga solidnej, obcej konstrukcji na której może się owinąć i zmienić trochę jej kształt. Sam nie tworzy szkieletu. Tak ja to widzę. Inaczej można powiedzieć o Norwegii, Islandii czy niektórych regionach Ameryki Południowej czy Azji.

P.S. Odradzam słuchać pana Szałamachę. Wyjątkowo płytkie, zapewne z powodów politycznych, podejście.
Rewera no está en línea   Reply With Quote
Old December 3rd, 2009, 10:59 AM   #5
Bursztyn
Registered User
 
Bursztyn's Avatar
 
Join Date: Jun 2009
Location: Gliwice
Posts: 555
Likes (Received): 79

Nie uważam, że atomówki się nie opłacają.
Wypowiedź Juszatka zwróciła moja uwagę na problemy prywatyzacji w sektorze energetycznym, przeglądając posty zauważyłem z kolei taka Twoja wypowiedź:
Quote:
Originally Posted by Rewera View Post
Państwo powinno stworzyć ramię zdolne do sprawnej obsługi od strony administracyjnej i otoczenia prawnego elektrowni atomowych oraz zmusić swoje spółki do pilotażowych pierwszych projektów. Wszystkie następne powinny opierać się na decyzjach poszczególnych [prywatnych] spółek energetycznych. Państwo niech stworzy tylko ramy i je przetestuje..
Napisałem więc jak rozumiem to, co napisałeś powyżej. Wskazujesz na istotną rolę państwa w pierwszej fazie rozwoju energetyki jądrowej w kraju. Tak to przynajmniej odebrałem. Piszesz zresztą o zmuszaniu przez państwo swoich spółek do realizacji pierwszych projektów (rozumiem, że chodzi o budowę 2-3 pierwszych EA?). Można się oczywiście zastanawiać dlaczego spółki trzeba zmuszać do udziału w programie jądrowym, skoro energetyka jądrowa jest opłacalna (jak rozumiem, takie jest Twoje stanowisko). Przypuszczam, że zwykle wdrażenie nowych technologii (tutaj elektrownie jądrowe) pociąga za sobą pewne dodatkowe ryzyko co studzi zapędy potencjalnych inwestorów. Państwo mogłoby więc odegrać role pierwszego poruszyciela wykorzystując swoje wpływy w podległych sobie podmiotach, a także zapewnić dodatkowe fundusze jeśli projekt podczas realizacji przekroczyłby pierwotny budżet. Po wybudowaniu pierwszych EJ, gdy szlaki zostaną przetarte, kolejne siłownie jądrowe mogą zapewne powstawać przy znacznie mniejszym udziale państwa, jak zresztą o tym piszesz. Moja uwaga o zachowaniu przez państwo bezpośredniej kontroli nad podmiotami realizującymi program jądrowy dotyczyła wyłącznie pierwszego etapu tego programu związanego z budową 2-3 EJ, nie wybiegałem daleko w przyszłość ze względu na to, że post Juszatka osadził dyskusję mocno w kontekście teraźniejszości.

Generalnie chciałbym abyśmy (polska gospodarka) ograniczyli emisje CO2 i innych substancji do otoczenia.
Bursztyn no está en línea   Reply With Quote
Old December 3rd, 2009, 11:58 AM   #6
Rewera
Registered User
 
Rewera's Avatar
 
Join Date: Feb 2008
Posts: 650
Likes (Received): 1

Wybacz nieporozumienie.
Moim zdaniem firmy teraz nie są w stanie ocenić opłacalność i realności angażowania się w energetykę atomową jeżeli w naszym kraju nie istnieje absolutnie nic, począwszy od prawa, przez instytucje otoczenia aż po kontakty biznesowe z dostawcami technologii, paliwa czy samymi budowniczymi [rynek]. Dlatego państwo musi rozpocząć z wysokiego 'c' i to najprawdopodobniej robi. Potem [ po zakończeniu pierwszego pełnego procesu w aktualnych* warunkach ] powinno się wycofać na pozycje regulacyjno administracyjne, a działania podejmować będą prywatne podmioty.

Jeżeli państwo chce zachować 51% PGE to ok, jakiś taki bezpiecznik i stymulant dla pozytywnych procesów. Ale po co im do cholery 25% Taurona? A to właśnie Tauron powinien być tą spółką która przejmuje w imieniu inwestorów prywatnych pałeczkę w inwestowaniu w energetykę atomową. Trzymanie na siłę Taurona przy państwu a prywatyzacja jedynie karzełków: Enei, Energii, PAKu i drobnicy zmusi państwo do niańczenia energetyki atomowej długo dłużej i szkodliwiej niż byśmy sobie tego życzyli. Dla inwestycji w energetykę gazową to może być jeszcze gorzej.

Quote:
Originally Posted by Bursztyn
a także zapewnić dodatkowe fundusze jeśli projekt podczas realizacji przekroczyłby pierwotny budżet.
To akurat jest najprawdopodobniej nieprawda. Doświadczenia [ ogólnie z inwestycjami] pokazują, że to inwestora prywatnego [ o ile nie zbankrutuje, ale tutaj nie ma takiego ryzyka, żeby duża grupa zbankrutowała od problemów z jedną inwestycją] nie stać na porzucenie projektu w który zaangażował trwale istotne środki. W najgorszym wypadku [ bankructwo, całkowita niewypłacalność] podmiot prywatny sprzeda innemu i ten dokończy. Państwowe podmioty mają tendencję do marnowania aktywów przez bezproduktywne trzymanie ich latami, bo każdy boi się podjąć decyzję co z nimi zrobić. Od PKP, aż po stocznie. Mimo, że stocznie upadały od blisko dziesięciu lat to pewien niepotrzebny im totalnie ośrodek wypoczynkowy nie przynoszący zysków sprzedały dopiero w 2008.

Quote:
Originally Posted by Bursztyn
Generalnie chciałbym abyśmy (polska gospodarka) ograniczyli emisje CO2 i innych substancji do otoczenia.
Na przykład importując energochłonne produkty z Chin? Zastanów się czy to zdanie naprawdę odpowiada Twoim intencjom, bo inaczej wpadniesz w pułapkę, którą obnażają [po niewczasie] badania naukowe.

*aktualnych dla momentu zakończenia procesu

P.S. Jak ktoś chce sobie ponieść ciśnienie:
Zamiast popołudniowej kawy
Rewera no está en línea   Reply With Quote
Old December 3rd, 2009, 12:59 PM   #7
Bursztyn
Registered User
 
Bursztyn's Avatar
 
Join Date: Jun 2009
Location: Gliwice
Posts: 555
Likes (Received): 79

Quote:
Originally Posted by Rewera View Post
Na przykład importując energochłonne produkty z Chin? Zastanów się czy to zdanie naprawdę odpowiada Twoim intencjom, bo inaczej wpadniesz w pułapkę, którą obnażają [po niewczasie] badania naukowe.
Oczywiście, tak naprawdę mam na myśli ograniczenie emisji CO2 przez gospodarkę światową, a w tym gospodarkę polską stanowiąca jej mały fragment.
Bursztyn no está en línea   Reply With Quote
Old December 3rd, 2009, 01:22 PM   #8
Rewera
Registered User
 
Rewera's Avatar
 
Join Date: Feb 2008
Posts: 650
Likes (Received): 1

Quote:
Originally Posted by Bursztyn
a w tym gospodarkę polską stanowiąca jej mały fragment.
Tylko widzisz, zmniejszając obiektywnie nasz kawałek emisji wcale nie musimy zmniejszać globalnego poziomu, możemy go wręcz powiększać. Likwidacja energetyki węglowej wcale nie musi oznaczać zamknięcia kopalń. Węgiel, który zaoszczędzimy kupią Chińczycy, Hindusi, Japończycy czy Koreańczycy i wpuszczą z takim samym skutkiem do atmosfery, ale sumę wyemitowanego CO2 będzie trzeba powiększyć o różnicę w sprawności zakładów oraz paliwo spalone podczas transportu.

Także, jeżeli pójdziemy w inwestowanie w OZE jako zastępstwo dla energetyki węglowej uczynimy gospodarkę mniej konkurencyjną w stosunku do produktów krajów nie przejmujących się CO2. To czego nie wyprodukujemy przy pomocy energii z taniego węgla zaimportujemy z innych krajów i znów należy dodać różnicę w sprawności oraz paliwo zużyte na transport.

Jak już dwa razy pisałem na forum [ CO2 jest tak modne, że przewija się w wielu tematach] - obliczono, że działania mające ograniczyć emisję w Anglii [ oznaczmy jej wielkość jako X] doprowadziły do zmniejszenia emisji lokalnie o 15%X, ale globalnie o 17%X. Tak samo będzie z nami, jeżeli a) nasza polityka nie będzie polityką świata |lub b) fizycznie nie zamkniemy możliwości wydobywania węglowodorów spod ziemi. Jeżeli nie zachodzi a) lub b) to nie ma sensu się wysilać, bo tylko się zmęczymy a bardzo możliwe, że bardziej zaszkodzimy.

I teraz pytanie do Ciebie. Czy rzeczywiście postulujesz skuteczne działania które mają doprowadzić do a) i b) czy może uspokajasz tylko sumienie popierając pozorne działania w rzeczywistości skutkujące odwrotnymi zmianami niż te w Twoich intencjach?

P.S. Oczywiście ten wywód jest właściwy dla obu przeciwnych interpretacji szkodliwości CO2, bo pozostaje jeszcze kwestia czy to jest problem i czy jest główny dla ludzkości.
Rewera no está en línea   Reply With Quote
Old December 3rd, 2009, 06:35 PM   #9
Bursztyn
Registered User
 
Bursztyn's Avatar
 
Join Date: Jun 2009
Location: Gliwice
Posts: 555
Likes (Received): 79

Zależy mi na tym aby zmniejszyć globalną emisję CO2.

Oczywiście w Polsce być może skorzystalibyśmy na redukcji krajowej emisji dwutlenku węgla, nawet jeśli wiązała by się ona ze wzrostem emisji światowej. Załóżmy w uproszczeniu, że tradycyjne elektrownie węglowe [EW] emitują CO2 i inne substancje, niektóre z nich szkodliwe. Te szkodliwe substancje zwykle oddziałują na środowisko (np.na zdrowie ludności) niedaleko od miejsca emisji. Eliminacja lub wydatne zmniejszenie wyrzutów do atmosfery takich substancji (EJ przejmują rolę części elektrowni tradycyjnych) mogłaby w takim ujęciu przyczynić się do poprawy zdrowia ludności. Nie wiem na ile znaczące są dawki substancji szkodliwych wydzielanych do środowiska przez EW, czy filtry większość tych świństw wyłapują.

Odnośnie przenoszenia produkcji różnych dóbr do krajów uboższych z przemysłem opartym o sektor energetyczny emitujący znaczne ilości CO2.
Na ziemi mamy określone zapasy paliw-węglowodorów, których spalanie przyczyni się do wzbogacenia atmosfery o możliwą do obliczenia ilość CO2. Można także w przybliżeniu określić wzrost stężenia tego gazu w atmosferze związany z tymi emisjami. To, w którym dokładnie miejscu globu emisje nastąpią i w jakim nasileniu, ma prawdopodobnie drugorzędne znaczenie. Globalną emisję dwutlenku węgla może się zmniejszyć jeśli pozostawimy część paliw węglowodorowych w istniejących złożach, albo jeśli wprowadzimy na masowa skalę proces wychwytywania i gromadzenia CO2. Wpływ emisji CO2 na elementy środowiska np. klimat można zapewne zmniejszyć także poprzez wydłużenie czasu, w którym emisja nastąpi tzn. nawet jeśli zdecydujemy się wykorzystać wszelkie istniejące paliwa oparte na węglu i jego związkach, to lepiej abyśmy to zrobili w ciągu 100 lat a nie 50 lat.
Jak w tym kontekście oceniać próby zmniejszenia emisji CO2 w krajach bogatszych, które mogą powodować wzrost emisji w skali globalnej?

W przyrodzie występuje zmienność, poszczególne państwa różnią się bogactwem i co za tym idzie zdolnością do wprowadzania nowych technologii na własne podwórko. Jeśli założymy, że gospodarkę światową czeka nieuchronny proces przejścia z paliw węglowodorowych na paliwo atomowe z dodatkiem OZE, to w praktyce trudno sobie wyobrazić aby to przejście wszędzie nastąpiło w tym samym czasie. Proces ten będzie trwał pewnie wiele dziesięcioleci. Być może, po upowszechnieniu technik wyłapywania i gromadzenia CO2, uda się zmniejszyć emisje w skali globalnej. Być może przepływ nowych technologii energetycznych do krajów biedniejszych będzie na tyle szybki, że nie zużyją one wszystkich zapasów paliw kopalnych.
Należy pamiętać, że za wzrost stężenia dwutlenku węgla odpowiada także zmniejszony wychwyt tego gazu przez rośliny, co wiąże się z zakrojona na szeroka skalę wycinką lasów.
Bursztyn no está en línea   Reply With Quote
Old December 5th, 2009, 01:04 PM   #10
Bursztyn
Registered User
 
Bursztyn's Avatar
 
Join Date: Jun 2009
Location: Gliwice
Posts: 555
Likes (Received): 79

Rozmawiałem z kolegą o skutkach przenoszenia produkcji do krajów uboższych, na globalną emisję CO2. Jak dotąd dość radykalną politykę ograniczania emisji dwutlenku węgla prowadzi w zasadzie tylko Unia Europejska, Stany Zjednoczone nie wychodzą na razie poza deklaracje. Gdyby USA przystąpiły energicznie do działań zmniejszających produkcję CO2, tworząc tym samym wraz z UE blok bogatych państw starających się o ograniczenie przedostawania się dwutlenku węgla do atmosfery, można by pomyśleć o wprowadzeniu ceł na towary wyprodukowane w krajach uboższych przy użyciu energii pochodzącej z węgla. Taka polityka ma zachęcić te państwa do rozwijania energetyki atomowej lub opartej na OZE.

Kolejnym czynnikiem mogącym skłonić np. Chiny do wdrażania "czystszej" energetyki może stać się postępująca na szeroką skalę degradacja środowiska towarzysząca wzmożonemu pozyskiwaniu energii z kopalin.
Bursztyn no está en línea   Reply With Quote
Old December 6th, 2009, 05:47 PM   #11
under-writer
Registered User
 
Join Date: Aug 2008
Location: Wrocław
Posts: 1,033
Likes (Received): 7

Quote:
Originally Posted by Bursztyn View Post
Rozmawiałem z kolegą o skutkach przenoszenia produkcji do krajów uboższych, na globalną emisję CO2. Jak dotąd dość radykalną politykę ograniczania emisji dwutlenku węgla prowadzi w zasadzie tylko Unia Europejska, Stany Zjednoczone nie wychodzą na razie poza deklaracje. Gdyby USA przystąpiły energicznie do działań zmniejszających produkcję CO2, tworząc tym samym wraz z UE blok bogatych państw starających się o ograniczenie przedostawania się dwutlenku węgla do atmosfery, można by pomyśleć o wprowadzeniu ceł na towary wyprodukowane w krajach uboższych przy użyciu energii pochodzącej z węgla. Taka polityka ma zachęcić te państwa do rozwijania energetyki atomowej lub opartej na OZE.

Kolejnym czynnikiem mogącym skłonić np. Chiny do wdrażania "czystszej" energetyki może stać się postępująca na szeroką skalę degradacja środowiska towarzysząca wzmożonemu pozyskiwaniu energii z kopalin.
Chiny znalazły się poza kontrolą innych państw i organizacji międzynarodowych. Jest to jedyne państwo, które wykracza poza typowe myślenie o środowisku i gospodarce. Prawda brutalna: jesteśmy zdani na ich decyzje, i ani błaganiem, ani prośbami nic nie wskóramy. Dopiero jak sami uznają, że są już "krajem rozwiniętym", to wtedy - może - zmienią podejście.
under-writer no está en línea   Reply With Quote
Old December 6th, 2009, 08:28 PM   #12
yarross
Hmmm
 
Join Date: Jan 2008
Posts: 916
Likes (Received): 1

Quote:
Originally Posted by under-writer View Post
Chiny znalazły się poza kontrolą innych państw i organizacji międzynarodowych. Jest to jedyne państwo, które wykracza poza typowe myślenie o środowisku i gospodarce. Prawda brutalna: jesteśmy zdani na ich decyzje, i ani błaganiem, ani prośbami nic nie wskóramy. Dopiero jak sami uznają, że są już "krajem rozwiniętym", to wtedy - może - zmienią podejście.
Można im pomóc w zmianie myślenia żądając dla importowanych towarów zielonych papierów na emisję związaną z energią użytą do ich produkcji. Albo będą je musieli kupić w EU, albo sami uzyskiwać u siebie.
yarross no está en línea   Reply With Quote
Old December 6th, 2009, 09:27 PM   #13
Rewera
Registered User
 
Rewera's Avatar
 
Join Date: Feb 2008
Posts: 650
Likes (Received): 1

Ładnie brzęczy szabelka, widać nie zardzewiała. A teraz można ją z powrotem schować do pochwy i zaopatrzyć się tanio w jakiś towar chińskiej produkcji. Politycy, którzy będą próbowali zmusić Europejczyków do porzucenia poziomu życia w imię zielonej rewolucji zostaną spaleni na stosie. Dlatego z powodu obecnej walki z CO2 nie zaprzestano wydobycia w żadnej kopalni gazu, węgla czy ropy. Wręcz przeciwnie, na poszukiwania i wdrażanie nowych złóż wydaje się coraz większe pieniądze i europejskie firmy mają w tym bardzo, bardzo poważny udział. Zmieniają się tylko geograficzne lokalizacje kupców, ale i to bardzo powoli.

P.S. A swoją drogą, Chińczycy, w przeciwieństwie do Europejczyków i ich wygłupów z OZE pracują nad realnym rozwiązaniem problemu polegania przez ludzkość na węglowodorach, nad Breederami. Tak samo Japończycy, Indie i Rosja - cream de la cream ogonu pozorowanej walki z CO2.
Rewera no está en línea   Reply With Quote
Old December 7th, 2009, 01:19 PM   #14
under-writer
Registered User
 
Join Date: Aug 2008
Location: Wrocław
Posts: 1,033
Likes (Received): 7

Quote:
Originally Posted by yarross View Post
Można im pomóc w zmianie myślenia żądając dla importowanych towarów zielonych papierów na emisję związaną z energią użytą do ich produkcji. Albo będą je musieli kupić w EU, albo sami uzyskiwać u siebie.
Tak być powinno. Ale to On sprawują dyktat w gospodarce.
under-writer no está en línea   Reply With Quote
Old December 7th, 2009, 06:58 PM   #15
ReefGear
Registered User
 
ReefGear's Avatar
 
Join Date: Mar 2009
Location: Warszawa/Jarosław
Posts: 795
Likes (Received): 358

Pozostaje nam tylko żałować, że nasze władze państwowe nie mają odwagi odmówić brania udziału w tej żałosnej farsie z ograniczaniem emisji CO2.
Ale może kiedyś w przyszłości obejmą ster ludzie, dzięki którym Polska podniesie głowę - oby.
ReefGear no está en línea   Reply With Quote
Old December 7th, 2009, 08:59 PM   #16
Rewera
Registered User
 
Rewera's Avatar
 
Join Date: Feb 2008
Posts: 650
Likes (Received): 1

Chyba raczej nadstawi karku do bicia. Nic Polska nie zyska na takiej postawie. Tym <szaleństwem> trzeba mądrze zarządzać, nic więcej. Kanalizować radykalne, rewolucyjne pomysły i iść normalnym trybem z ewentualnym malowaniem trawy na zielono, tam gdzie akurat społeczeństwo chce/potrzebuje widzieć ów zielony kolor. Węglowodory się w końcu skończą, a Nauka pójdzie do przodu - coraz trudniej będzie znajdować idee łechcące ogół do wywracania świata do góry nogami.
Rewera no está en línea   Reply With Quote
Old December 8th, 2009, 11:04 PM   #17
Norkey
BANNED
 
Join Date: Apr 2006
Location: The Bannered Mare
Posts: 2,583
Likes (Received): 15

RAISE YOUR VOICE!
Planned expansion of Turów and new windmills would mean complete devastation of clima for Frydlant, Hradek and Liberec.. reduction of rain, increase of temperature, loss of underground water.. ((

Quote:
Změní rozšíření elektrárny počasí?

Přestavba obří polské elektrárny u českęch hranic by mohla do regionu přinést větší teplo a sucho

Frędlantsko - Počasí s vyššími teplotami a úbytek dešťovęch srážek může Libereckému kraji přinést chystané rozšíření polské elektrárny Turów. Jak minulę tęden jako první informovala MF DNES, elektrárna se má rozrůst o novę blok a k ní připojenę hnědouhelnę důl by se měl prohloubit o desítky metrů.

Obce na Frędlantsku se obávají, že kvůli tomu přijdou nejen o veškerou podzemní vodu, ale bojí se rovněž změny klimatu. „Největší potíže s Turówem má Višňová. Z přívalovęch hald tam stéká jemnę kaolin a způsobuje lokální povodně,“ říká Vladimír Stříbrnę, starosta Heřmanice a předseda sdružení obcí Mikroregionu Frędlantsko.

Elektrárna činí problémy hlavně ze dvou důvodů. „Na haldách chtějí Poláci stavět stovku větrnęch elektráren. Nejsme odpůrci větrné energie, ale na tomtomístě a v tomto rozsahu to může způsobit změnu klimatu v oblasti,“ myslí si.

Větrníky budou nasávat horkę vzduch z dolu a chrlit ho do Česka. „Už teď tady srážek ubęvá, teplę vzduch z Turówa rozhání mraky. Bojíme se sucha,“ obává se Stříbrnę. Poláci plánují zbourat i tři staré bloky tepelné elektrárny a postavit jeden novę. „K tomu nám poslalo ministerstvo životního prostředí materiály, abychom se k nim vyjádřili. Žádná obec na Frędlantsku s tímto záměrem nevyjádřila souhlas,“ informuje. Dolovat uhlí mají ještě o osmdesát metrů níže než nyní. Už teď jsou pod úrovní moře. „Máme obavy, že nám stáhnou spodní vody z celého Frędlantska, kdysi k tomu už došlo v Uhelné u Hrádku,“ říká starosta. Obce Frędlantska se proto obrátily o pomoc na Libereckę kraj a ministerstva životního prostředí i zahraničí. „S námi se Poláci nebaví, starostka Višňové jim psala několik dopisů, ale bez odpovědi,“ dodává.

Polskou elektrárnou se míní zabęvat i místní Strana zelenęch. „Sledujeme situaci se znepokojením, na regionální úrovni však mnoho nezmůžeme, je to věc na jednání ministerstev,“ uvádí David Václavík z liberecké Strany zelenęch.
Norkey no está en línea   Reply With Quote
Old December 9th, 2009, 08:49 PM   #18
Tomeyk
Registered User
 
Tomeyk's Avatar
 
Join Date: Feb 2008
Location: Kraków
Posts: 5,207
Likes (Received): 2704


I bardzo dobrze, za świństwa w Odrze i zachodnie wiatry znad Trzyńca i Ostrawy
__________________

Polecam Urban Photo Contest. Każdy udział mile widziany - i w roli ocenianego i w roli oceniającego :)
Necessitas in loco, spes in virtute, salus in victoria
Tomeyk está en línea ahora   Reply With Quote
Old December 10th, 2009, 10:31 AM   #19
Lord A. Boberton
Mr. Ocelot
 
Lord A. Boberton's Avatar
 
Join Date: Dec 2007
Location: B-stok
Posts: 442
Likes (Received): 0

Ciekawe czy kolega z Czech podnosił głos jak budowano atomówkę w Temelinie

Quote:
Originally Posted by Rewera View Post
Chyba raczej nadstawi karku do bicia. Nic Polska nie zyska na takiej postawie. Tym <szaleństwem> trzeba mądrze zarządzać, nic więcej. Kanalizować radykalne, rewolucyjne pomysły i iść normalnym trybem z ewentualnym malowaniem trawy na zielono, tam gdzie akurat społeczeństwo chce/potrzebuje widzieć ów zielony kolor. Węglowodory się w końcu skończą, a Nauka pójdzie do przodu - coraz trudniej będzie znajdować idee łechcące ogół do wywracania świata do góry nogami.
Nauka jest w obecnych czasach zbyt droga żeby na badania pozwoliły sobie ktoś poza największymi koncernami i najbogatszymi państwami.
A bez wsparcia samego rządu nie ma szans na rozwój masowej energetyki opartej na czymś innym niż węglowodorach. Zbyt silne jest lobby zachodnich koncernów naftowych BP, Royal Dutch Shell, Total i spadkobierców Standard Oil. Dopóki mają skąd czerpać ropę i gaz, dotąd będą rozwijać technologie wydobywcze. Gdy zaczną tracić rynek mogą być zmobilizowane ulgami i innymi benefitami ze strony państw zachodnich do rozwoju i inwestycji w inną energie tzw "zieloną". Na razie nic tego nie zapowiada, bo prywatne koncerny z Chin czy Rosji mają zbyt małe udziały w rynkach energetycznych aby nadawać im inne ścieżki rozwoju. A państwowe molochy z krajów rozwijających nie podetną gałęzi na której siedzą.
__________________
The Bible: "A superman creates a lot of rubbish out of dust and sets up a version of a "simulation of a city" game... there's a twist at the end but I won't spoil it for you."

Last edited by Lord A. Boberton; December 10th, 2009 at 05:50 PM.
Lord A. Boberton no está en línea   Reply With Quote
Old December 10th, 2009, 12:37 PM   #20
Rewera
Registered User
 
Rewera's Avatar
 
Join Date: Feb 2008
Posts: 650
Likes (Received): 1

Przepraszam, po wielu próbach dostosowania się stwierdzam, że ta wypowiedź jest bez sensu. Mógłbyś ją przemyśleć i ewentualnie skorygować?
Rewera no está en línea   Reply With Quote


Reply

Tags
energetyka

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off



All times are GMT +2. The time now is 12:20 PM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.8 Beta 1
Copyright ©2000 - 2014, vBulletin Solutions, Inc.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like v3.2.5 (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2014 DragonByte Technologies Ltd.

vBulletin Optimisation provided by vB Optimise (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2014 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us | privacy policy | DMCA policy

Hosted by Blacksun, dedicated to this site too!
Forum server management by DaiTengu