daily menu » rate the banner | guess the city | one on oneforums map | privacy policy | DMCA | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Infrastruktura i Technologia > Infrastruktura drogowa

Infrastruktura drogowa Autostrady, trasy, tunele, estakady i mosty
» Ukończone » Petycje i akcje



Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools
Old March 20th, 2005, 01:25 AM   #21
BinioII
niezależny człowiek
 
Join Date: Mar 2004
Location: POZnan*
Posts: 1,680
Likes (Received): 54

Quote:
Originally Posted by Kasperus
Czyli wolisz sie zabic majac satysfakcje ze ten wypadek to nie byl twoj blad, zamiast trzymac sie limitow predkosci i dojechac do celu 10 minut pozniej ale w jednym kawalku?
Jasne, że wolę dojechać w jednym kawałku, dlateo jak jest sytuacja na drodze, że trzeba zwolnić to zwalniam, ale z niczym nie należy przesadzać z ograniczeniami również.
Quote:
Originally Posted by Kasperus
Z reszta zawalanie drogi... Polskiego kodeksu drogowego akurat nie znam, ale kodeks Holenderski nic nie wspomina o tym ze chcac kogos wyprzedzic musze tak bardzo przyspieszyc, nie zaleznie od ryzyka, by zaden pirat drogowy jadacy za mna 200+ km/h nie mial zawalonej drogi... wyprzedzac na autostradzie moge nawet jadac 1km szybciej od samochodu na prawym pasie, szczegolnie gdy oboje jedziemy na limicie predkosci.
Chodzi o to, że niewolno Ci wjechać przed maskę, bo jest to wymuszenie pierwszeństwa, ale wjadomo, że jak jesteś na tym pasie to nikt nie moze Ci najechać z tyłu, a wymuszenie jest wtedy, gdy zmusisz go do gwałtownego hamowania. Zresztą, czy jak ja wjadę n czerwonym świetle i ktoś mnie "puknie" a miał przekroczonąprędkośc to ja jestem niewinny, bo gdyby jechał przepisowo to by wychamował?
Quote:
Originally Posted by Kasperus
No i dla jednego jest to 50km/h, a dla drugiego 100km/h... bardzo wyrazny przepis rzeczywiscie

No ale niby nie jest tak? W Holandii panstwo niedawno bylo zmuszone do wyplacenia wielkich odszkodowan poniewaz polozony asfalt stawal sie slizki juz przy malych ilosciach deszczu, i nawet trzymajac sie tam istniejacego limitu predkosci byly wypadki. Faktem jest ze panstwo drogi utrzymuje i jako tako jest zobowiazane na nich gwarantowac bezpieczna jazde. I rzeczywiscie - w takiej sytuacji, jezeli kierowca naprawde nie mialby udowodnionej winy, to panstwo (Holendreskie przynajmniej) moznaby bylo pozwac do sadu o odszkodowanie itp.
Uważam, że tylko jesli była zła nawierzchnia (uszkodzona itp) to państwo powinno wypłacać odszkodowanie. W przeciwnym razie zawsze odpowiedzalny powinien być sprawca wypadku. W ogóle to zdaję sobie sprawę, że przepisy i ograniczenia mają zapewnić nam bezpeczeństwo i nie mam nic przeciwko 50 w terenie zabudowanym, są ulice w moim mieście, gdzie i 50 to za dużo i nawet gdybym chciał jechać to bym nie był wstanie, ale nie widzę potrzeby by na autostradach wprowadzać ograniczenia. Zresztą problem w Polsce polega na tym, że u nas są drogi w mieście przystosowane do jazdy z szybszą prędkoścą niż 50 (brak przejść dla pieszych lub te co są to ze światłami mała ilość skrzyżowań, a na 4pasmówce u nas nie wolno przechodzić poza przejściem).
BinioII no está en línea   Reply With Quote

Sponsored Links
Old March 20th, 2005, 08:29 PM   #22
DJP
Registered User
 
DJP's Avatar
 
Join Date: Feb 2005
Posts: 917
Likes (Received): 2

A dzis na A4 na "zwezkach" znowu robili pamiatkowe zdjecia.
DJP no está en línea   Reply With Quote
Old March 21st, 2005, 02:12 PM   #23
Kasperus
Registered User
 
Join Date: Aug 2004
Posts: 87
Likes (Received): 0

Quote:
Originally Posted by BinioII
Jasne, że wolę dojechać w jednym kawałku, dlateo jak jest sytuacja na drodze, że trzeba zwolnić to zwalniam, ale z niczym nie należy przesadzać z ograniczeniami również.
No to tutaj sie nie zgodzimy, bo jezeli chodzi o bezpieczenstwo to przesada wg mnie nie jest wogole mozliwa
Quote:
.
Chodzi o to, że niewolno Ci wjechać przed maskę, bo jest to wymuszenie pierwszeństwa, ale wjadomo, że jak jesteś na tym pasie to nikt nie moze Ci najechać z tyłu, a wymuszenie jest wtedy, gdy zmusisz go do gwałtownego hamowania.
W tym wypadku odleglosc byla jednak 50m, to nie jest wjezdzanie pod maske. Z lusterka taka odleglosc, szacujac szybkosc nadjezdzajacego samochodu na szybkosc ustawowa jest jeszcze bezpieczna. Oczywiscie jak gosc w rzeczywistosci pedzi 200km/h to co innego, ale tego w lusterku nie zobaczysz...
Quote:
Zresztą, czy jak ja wjadę n czerwonym świetle i ktoś mnie "puknie" a miał przekroczonąprędkośc to ja jestem niewinny, bo gdyby jechał przepisowo to by wychamował?
Przejazd przez czerwone jest tutaj obwiniany bardziej surowo niz przekroczenie szybkosci, ale jezeli za wysoka szybkosc bylaby udowodniona to oboje jestescie wg prawa Holenderskiego 'winni', co przynajmniej agencje ubezpieczeniowe ucieszy, bo te nic nie musza wyplacac
Quote:
Uważam, że tylko jesli była zła nawierzchnia (uszkodzona itp) to państwo powinno wypłacać odszkodowanie. W przeciwnym razie zawsze odpowiedzalny powinien być sprawca wypadku. W ogóle to zdaję sobie sprawę, że przepisy i ograniczenia mają zapewnić nam bezpeczeństwo i nie mam nic przeciwko 50 w terenie zabudowanym, są ulice w moim mieście, gdzie i 50 to za dużo i nawet gdybym chciał jechać to bym nie był wstanie, ale nie widzę potrzeby by na autostradach wprowadzać ograniczenia. Zresztą problem w Polsce polega na tym, że u nas są drogi w mieście przystosowane do jazdy z szybszą prędkoścą niż 50 (brak przejść dla pieszych lub te co są to ze światłami mała ilość skrzyżowań, a na 4pasmówce u nas nie wolno przechodzić poza przejściem).
No coz, mysle ze miejscowo, na 2-jezdiowkach, z np instalacja swietlna na przejsciach dla pieszych (lub kladkach oczywiscie), to szybkosc moglaby rzeczywiscie byc wyzsza jezeli jest bezpieczna (np 70/80km co chyba sie miejscowo stosuje, w Poznaniu byly z reszta zawsze trasy gdzie max szybkosc byla wyzsza jak pamietam). Pozostaje jednak kwestia halasu w okolicy zabudowy i na to sa regulaminy, jezeli nie Polskie to Europejskie.
Kasperus no está en línea   Reply With Quote
Old March 21st, 2005, 10:08 PM   #24
Adolf Warski
jestem Ott'em tego czatu
 
Adolf Warski's Avatar
 
Join Date: Jul 2004
Location: Zielony Żoliborz, pieprzony Żoliborz / Rozkwita na drzewach, na krzewach
Posts: 6,919
Likes (Received): 16760

Quote:
Originally Posted by BinioII
Czytałem dawno temu na "Intrii" (może z pół roku), że Policja nie może zatrzymać na środku autostrady tylko skierować na poarking lub zjazd.
Policja może wszystko. To znaczy się dużo, zatrzymać samochód w bajorku, na drzewie, w mysiej dziurze . Tylko często z różnych powodów tego nie robi, np., żeby a) nie zostać przejechanym b) nie tamować ruchu c) nie niepokoić się (mówie o środku autostady). Poza tym, jakiej autostrady??
__________________
Aktywny uczestnik forów internetowych, będąc osobą znaną i rozpoznawalną w tej społeczności, jest w tym znaczeniu i dla tego środowiska osobą publiczną. Jako osoba publiczna, uczestnicząc w dyskusji i wygłaszając swoje poglądy wyraża zgodę na ich ocenę i musi się liczyć z tym, że zostaną one poddane krytyce, niekiedy radykalnej innych użytkowników oraz wykazać większy stopień tolerancji i odporności nawet wobec niepochlebnych opinii, a nawet brutalnych ataków. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, sygn. akt I ACa 949/09
Adolf Warski no está en línea   Reply With Quote
Old March 22nd, 2005, 01:07 AM   #25
DJP
Registered User
 
DJP's Avatar
 
Join Date: Feb 2005
Posts: 917
Likes (Received): 2

U nas chyba zarzadcy drog dostaja jakies bonusy za stawianie ograniczen. Ciekawe, czy sami sie do nich stosuja, czy tez naleza do nieformalnej grupy osob zwolnionych z placenia mandatow. A co do wspomnianej w watku o DTS kwestii Al. Gornoslaskiej w Katowicach (A4). Tam jest 100km/h i biorac pod uwage natezenie ruchu, zjazdow i talent niektorych kierowcow to chyba jedno z NIEWIELU uzasadnionych ograniczen w REGIONIE.
DJP no está en línea   Reply With Quote
Old October 4th, 2005, 09:32 PM   #26
vampi_r
Registered User
 
vampi_r's Avatar
 
Join Date: Jan 2005
Location: Warszawa
Posts: 961
Likes (Received): 0

Progi zwalniające ruch - jaka jest wasza opinia o nich.

W imieniu Yasiaa zwracam się z uprzejmą prośbą o wyrażenie opinii o progach zwalniających.
Proszę o wypełnienie poniższej ankiety:

http://siskom.waw.pl/progi.htm

Jest to niezwykle potrzebne Yasiowi do pracy magisterskiej.

Dziękuję.
__________________
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji

Strona internetowa: http://siskom.waw.pl
vampi_r no está en línea   Reply With Quote
Old October 4th, 2005, 09:41 PM   #27
WotaN
in omnia paratus
 
WotaN's Avatar
 
Join Date: Jun 2004
Location: Wroclaw - Vratislavia
Posts: 3,996
Likes (Received): 161

Prosze uprzejmie, zrobione. Jestem generalnie przeciwny progom, jest tylko jeden model, jaki toleruje (najmniejszy jaki jest, gumowy, plaski i zaokraglony). Natomiast znakomita wiekszosc progow w tym kraju to paranoidalne wynalazki domoroslych drogowcow, obliczone na niszczenie podwozi porzadnych (niskich) aut i zatrzymywanie traktorow i innych monster truckow.
WotaN no está en línea   Reply With Quote
Old October 4th, 2005, 09:54 PM   #28
cudak
Inwestor
 
cudak's Avatar
 
Join Date: May 2003
Location: Bemo
Posts: 2,599
Likes (Received): 20

Ja głosowałwm już wczoraj . Co do progów przy szkołach itp. instytucjach jestem za , jednak progi wszędzie i na każdej uliczce to jest czasami niekorzystne dla samych mieszkańców .

Przykład:
Kilka lat temu wyremontowano - taką uliczkę na Czerniakowie - Suligowskiego . Co z tego jak wstawili na odcinku 200 m - 5 wysokich progów i co teraz ? Ano teraz mieszkańcy chcą ich usunięcia , bo przejeżdżające samochody na tych wysokich progach po pierwsze zwalniają ( redukcja biegu , zmiana pracy silnika ) , a po drugie przejazd po tych progach daje dwa głuche dudniecia - "łup , łup" i to okolicznych mieszkańców denerwuje . Samochody jak jeździły tak jeżdżą ( bo to jest taki wygodny przejazd do ul. Podchorążych z Wisłostrady ) i zamiast szybko pokonac te 200 m , teraz "łupią" 10 razy na 200 m , to jest jak z tą kroplą - jedna nie denerwuje , ale jeśli pada tych kropel w to samo miejsce tysiąc przez długi czas - potrafią zabić !
cudak no está en línea   Reply With Quote
Old October 4th, 2005, 10:02 PM   #29
basic
Registered User
 
Join Date: Jun 2005
Posts: 442
Likes (Received): 239

Quote:
Originally Posted by WotaN
Prosze uprzejmie, zrobione. Jestem generalnie przeciwny progom, jest tylko jeden model, jaki toleruje (najmniejszy jaki jest, gumowy, plaski i zaokraglony). Natomiast znakomita wiekszosc progow w tym kraju to paranoidalne wynalazki domoroslych drogowcow, obliczone na niszczenie podwozi porzadnych (niskich) aut i zatrzymywanie traktorow i innych monster truckow.
Zgadzam się z twoim zdaniem.

Według mnie najlepsze rozwiązanie to ustawienie szykan (np. gazonów z kwiatami) tak, aby trzeba było je mijać. Efekt ten sam co przy progach, a przejazd jakby przyjemniejszy i zawieszenie dłużej wytrzymuje.
basic no está en línea   Reply With Quote
Old October 4th, 2005, 10:06 PM   #30
Luki_SL
Moderator
 
Luki_SL's Avatar
 
Join Date: Apr 2005
Location: Upper Silesia
Posts: 53,755
Likes (Received): 17446

Moim zdaniem są potrzebne,choć oczywiście bez przesady.Toleruję progi w miejscach gdzie występuje duży ruch osiedlowo-uliczny,znaczy po drodze poruszają się zarówno samochody jak i ludzie(często się tak zdarza na niektórych osiedlach),jak również w strefach ograniczonej prędkości.Z drugiej strony zdarzają się ludzie którzy nie zauważają lub nie chcą widzieć tych progów i przejeżdżają przez nie z pełną prędkością,nie zwracając uwagi jakie uszkodzenia mogą wywołać takie praktyki...
Luki_SL no está en línea   Reply With Quote
Old October 4th, 2005, 10:17 PM   #31
vishna
Boat City
 
vishna's Avatar
 
Join Date: Jun 2005
Location: Lodz
Posts: 206
Likes (Received): 0

progi rzeczywiscie powoduja zwolnienie, ale chalupniczo wykonane moga powaznie deprymowac. zdecydowanie lepszym rozwiazaniem jest na przyklad "pofalowanie" drogi tak zeby przy zbyt duzej predkosci samochod wpadał w rezonans i bum po nadwoziu

a progi na gitarze fajne sa i potrzebne dosc czesto
vishna no está en línea   Reply With Quote
Old October 4th, 2005, 10:18 PM   #32
rafael
- -
 
Join Date: May 2003
Posts: 3,396
Likes (Received): 20

Kiedyś miałem okazję wyskoczyć na takim progu przy prędkości ok. 110 - 120 km/h, bardzo mało przyjemne uczucie. Wspomniany próg pojawił się nagle w miejscowości Sokołów koło Janek i jeszcze nie był oznaczony. Wraz z tamtym powstały jeszcze dwa kolejne i wszystkie miały tą wadę, że były za wysokie, tak że podczas przejazdu zawadzało się spodem samochodu.

Najgorszą miejscowością pod względem ilości progów są Michałowice, gdzie potrafią na odcinku 500 metrów umieścić ich np. 6 czy 8! Może nie byłoby problemu, gdyby budowane były na osiedlowych alejkach, ale tam robi się je na zwykłych drogach.

Kiedyś miałem próg przed samym podjazdem do domu, ale na szczęście po interwencjach już go nie ma.
Generlnie jestem przeciw temu rozwiązaniu, gdyż niesamowicie uniemila jazdę i powoduje niepotrzebny chałas (hamowanie, ruszanie).
__________________

HYDROprofil.pl - hydrolog / hydrotechnik
rafael no está en línea   Reply With Quote
Old October 4th, 2005, 10:21 PM   #33
Pulse
Electromagnetic Pulse
 
Pulse's Avatar
 
Join Date: Nov 2003
Location: Poznań/Poland
Posts: 2,256
Likes (Received): 201

Ja mam auto z nisko zawieszonym przodem. Zdarza mi się dobić (zazwyczaj miską olejową lub spojlerem pod przednim zderzakiem) w nawierzchnię podczas wjeżdzania lub zjeżdzania z krawężnika. Przy przejeżdzaniu przez progi staram się raczej uważać ale nie zawsze się to udaje. W Poznaniu jest mała uliczka Serafitek sa tam progi zwalniające. Za progami asfalt jest wręcz rozorany przez uderzające samochody.

Jestem za jakąś formą spowalniającą ruch w gęstej zabudowie na lokalnych uliczkach gdzie piesi a zwłaszcza dzieci potrafią nagle wbiec na jezdnię. Jeśli miałyby to być progi to wolałbym aby wszystkie zostały wystandaryzowane by mieć pewność, że przejeżdzając przez dowolny próg z prędkościa z którą przejeżdżasz próg na swoim osiedlu, nie zniszczysz auta.
Pulse no está en línea   Reply With Quote
Old October 4th, 2005, 10:24 PM   #34
smolak
Registered User
 
smolak's Avatar
 
Join Date: Feb 2003
Location: Wawa/Śródmieście/Stara Ochota
Posts: 525
Likes (Received): 0

Ja robię tak że krótko przed samym progiem hamuje a w momencie gdy wjeżdzam na próg puszczam hamulec.W ten sposób można je bezpiecznie pokonywać ze stosunkowo dużą prędkością.Jedynie trzeba wyczuć odpowiedni moment.
Dla mnie w większości miejsc te progi są głupotą która ma tylko utrudnić jazdę samochodem.Jedynymi miejscami gdzie one powinny być są okolice szkół lub jakieś już bardzo osiedlowe drogi na których normalnie bez tych progów samochody jeździly by znacznie szybciej.
smolak no está en línea   Reply With Quote
Old October 4th, 2005, 10:40 PM   #35
Pulse
Electromagnetic Pulse
 
Pulse's Avatar
 
Join Date: Nov 2003
Location: Poznań/Poland
Posts: 2,256
Likes (Received): 201

Właściwie to nawet w momencie dojeżdżania do samego progu powinieneś dodać gazu bo to uniesie przód auta (przynajmniej tych z przednim napędem). Niestety dotyczy to tylko nielicznych progów bo na większości przez dodanie gazu możesz uszkodzić zawieszenie
Pulse no está en línea   Reply With Quote
Old October 5th, 2005, 12:15 AM   #36
JPJones
Varsavianista-amator
 
JPJones's Avatar
 
Join Date: Jan 2005
Location: Warszawa
Posts: 207
Likes (Received): 4

Z punktu widzenia kierowcy progów oczywiście nie lubię - ale tu chyba nie będzie innej opinii. Nie da się jednak ukryć, że w wielu miejscach rozwiązanie takie jest potrzebne.

Za dobry w sumie pomysł uważam łagodne, szerokie "progi", na wierzchołku których znajdują sie przejścia dla pieszych. (To rozwiazanie wręcz bym popularyzował - a już przy szkołach stosował obowiązkowo - z wyjątkiem dróg przelotowych oczywiście).
W innych sytuacjach - łagodne, nieskie progi (i tak zwolnić trzeba, a przynajmniej zawieszeniem tak się tego nie odczuwa) i/lub przeszkody tworzące slalom (nie wiem, jak to się fachowo nazywa), byle dobrze widoczne.

No właśnie - oznakowanie progów musi być wyraźne i odświeżane. Jest niedopuszczalną sytuacja, gdy próg jest słabo widoczny (schodząca farba lub pozostawienie nowego progu bez oznakowania). W zasadzie obowiązkiem powinny być odblaski.

Na koniec pomysł do rozważenia dla Yasia - dlaczego by zamiast progów prostopadłych do kierunku ruchu nie stawiać skośnych, powiedzmy jakieś 20 stopni. Przejazd przez taki próg byłby zdecydowanie przyjemniejszy dla zawieszenia: każde koło kolejno wchodziłoby na przeszkodę, więc zawieszenie mogłoby częściowo neutralizować skok (tak jak z krawężnikami - zawsze powinno brać się je skosem).
Alternatywnie, progi możnaby też umieszczeć normalnie, ale krótsze - pozostawiać pomiędzy progiem a krawężnikiem powiedzmy metr normalnej jezdni. W efekcie tylko jedno koło musiałoby się męczyć.
Oba powyższe rozwiązania powinny spełniać swoją rolę "spowalniacza" bez trudności - w końcu każdy kierowca zwolni, bo wzięcie czegoś takiego z normnalną prędkością przyjemne by nie było, ale unikałoby się niepotrzebnego dyskomfortu. A progi nie są w końcu po to, by się prawie zatrzymywać, jak to bywa przy wielu obecnie stosowanych "wałach".

Last edited by JPJones; October 5th, 2005 at 01:01 AM.
JPJones no está en línea   Reply With Quote
Old October 5th, 2005, 12:20 AM   #37
bregi
Registered User
 
bregi's Avatar
 
Join Date: Mar 2005
Location: Silesia
Posts: 3,125
Likes (Received): 489

Progi mnie strasznie denerwują z dwóch powodów: uświadamiają bezradność wobec kierowców przekraczających prędkość no i jak na złość przynajmniej w Katowicach są stawiane na ulicach wyremontowanych. Jeszcze jedno muszę dodać te progi są coraz bardziej nieprzyjemne dla użytkownika dróg. Niewiem teraz jakaś moda nastąpiła na takie wąskie asfaltowe przeszkody.
Miałem zresztą okazję przejechania się w nocy przez taki próg który pojawił się w ciągu dnia przy znacznej prędkości na rowerze (bo było z górki) podczas mojej codziennej drogi do pracy. No nie muszę mówić że było to wstrząsające przeżycie ale naszczęscie udało mi się cudem utrzymać wtedy rower w równowadze. Następnego dnia gdy przejeżdzałem przez to miejsce okazało się uwaga że miejsce nie było jeszcze oznakowane poziomo a ponadto co dodaje smaczku postawiony ostrzegawczy znak pionowy był zasłonięty przez gałąź drzewa. Notabene muszę przyznać że i tak w moim przypadku by to nie pomogło gdyż do czasu postawienia przeszkody nie miałem świadomości o czychającym zagrożeniu.

ps. po kilku dniach przestawiono znak w bardziej widoczne miejsce

Last edited by bregi; October 5th, 2005 at 12:31 AM.
bregi no está en línea   Reply With Quote
Old October 5th, 2005, 01:00 AM   #38
vampi_r
Registered User
 
vampi_r's Avatar
 
Join Date: Jan 2005
Location: Warszawa
Posts: 961
Likes (Received): 0

A ja uważam, że progi powinno się budowac tylko i wyłacznie w miejscach przejść dla pieszych. Oczywiście łagodne i szerokie.
Miałoby tą taką zeletę, że pojazdy musialyby zwolnić tuż przed przejściem, piesi nie brnęliby w kałużach (z progu woda lepiej spłynie). W dodatku przejścia dla pieszych usytuowane są zwykle na skrzyżowaniach, więc przy okazji samochody zwalniałyby przed wjechaniem na skrzyżowanie. Ma to zasadnicze znaczenie, gdy skrzyżowanie jest dróg równorzędnych.
No i oczywiście progi tylko na drogach mniejszego znaczenia - osiedlowe, lokalne, itp.

Z początkiem sierpnia pomagałem Yasiowi w pomiarach głośności na progu zwalniającym. Miało to miejsce niedaleko od słynnego już skrzyżowania Wołoskiej z Marynarską w Warszawie. Przy okazji spotkaliśmy Pstrykacza (pozdrawiam), jak cykał zdjęcia "jak się (nie) buduje w Warszawie skrzyzowania".
__________________
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji

Strona internetowa: http://siskom.waw.pl
vampi_r no está en línea   Reply With Quote
Old October 5th, 2005, 01:08 AM   #39
strzelec
CAMPIONS 2006
 
Join Date: Apr 2005
Location: KROMERA - centrum północne
Posts: 812
Likes (Received): 3

Z tego co pamietam, poczatkowo progi stawiano glownie na osiedlowych uliczkach, przed przejsciami dla pieszych, no ale rozwiazanie to spodobalo sie do tego stopnia, ze teraz na kazdym dluzszym odcinku prostej drogi stawia sie progi, tak by kierowcy nie rozwijali zbyt duzej predkosci, a wiadomo, ze co za duzo to niezdrowo i moim zdaniem tych progow jest jednak troche za duzo. Problemow z ich pokonywaniem nie mam zadnych, ale niektore z nich powinny byc lagodniejsze.
__________________
lubiński wrocławianin
strzelec no está en línea   Reply With Quote
Old October 5th, 2005, 01:24 AM   #40
vampi_r
Registered User
 
vampi_r's Avatar
 
Join Date: Jan 2005
Location: Warszawa
Posts: 961
Likes (Received): 0

Aha - niedługo będziemy robić inną ankietę - o powstawaniu korków w Warszawie.
Też bedzie to fragment pracy naukowej.
__________________
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji

Strona internetowa: http://siskom.waw.pl
vampi_r no está en línea   Reply With Quote


Reply

Tags
bezpieczeństwo, polskie drogi

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Related topics on SkyscraperCity


All times are GMT +2. The time now is 09:55 PM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2018, vBulletin Solutions Inc.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2018 DragonByte Technologies Ltd.

vBulletin Optimisation provided by vB Optimise (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2018 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us | privacy policy | DMCA policy

tech management by Sysprosium