search the site
 daily menu » rate the banner | guess the city | one on oneforums map | privacy policy | DMCA | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Inwestycje w Polsce > Wielkopolska, Kujawy, Lubuskie > » Bydgoszcz



Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools Rating: Thread Rating: 14 votes, 5.00 average.
Old September 14th, 2017, 07:25 PM   #2081
johny..byd
Registered User
 
johny..byd's Avatar
 
Join Date: Mar 2006
Location: Bydgoszcz
Posts: 2,120
Likes (Received): 1952



https://www.obserwatorfinansowy.pl/t...jaco-zdrozaly/
johny..byd no está en línea   Reply With Quote

Sponsored Links
Old September 14th, 2017, 08:25 PM   #2082
marboro
marboro
 
Join Date: May 2007
Location: Bydgoszcz
Posts: 4,758
Likes (Received): 2512

Rosnie nam banka rosnie.
__________________
TYLKO METROPOLIA BYDGOSKA
marboro no está en línea   Reply With Quote
Old September 14th, 2017, 09:25 PM   #2083
zonc
Homo Skyscraperus
 
zonc's Avatar
 
Join Date: Jun 2003
Location: Metropolia Bydgoska, Poland
Posts: 21,638
Likes (Received): 3061

Pierdyknie to nie będzie co zbierać
__________________
zonc no está en línea   Reply With Quote
Old September 15th, 2017, 08:40 AM   #2084
Zamaszysty
Kujawski łoś bezkolizyjny
 
Zamaszysty's Avatar
 
Join Date: Sep 2012
Location: Bydgoszcz
Posts: 6,102
Likes (Received): 2016

Bańka to może rośnie w trójmieście, Krakowie i ewentualnie Wrocławiu i Szczecinie. Cała reszta kraju procentowo pokrywa się mniej-więcej z poziomem inflacji i nie sądzę, by się tu coś złego miało stać.

Natomiast w miastach, które wspomniałem wyżej mamy bardzo szybki rozwój firm z sektora białych i błękitnych kołnierzyków, czyli głównie wszelakiej maści personelu biurowego, który (średnio) zarabia powyżej przeciętnej krajowej. Deweloperzy też to zauważyli na bank.
__________________
Po Bydgosku
Subiektywny blog o Bydgoszczy + strona FB + moja osoba +BYDGOSKIE GADŻETY
Wielkie dzięki dla wszystkich, którzy wparli PB! :)

Zamaszysty no está en línea   Reply With Quote
Old September 15th, 2017, 12:08 PM   #2085
zBDGoszczy
Registered User
 
zBDGoszczy's Avatar
 
Join Date: May 2016
Location: Bydgoszcz
Posts: 59
Likes (Received): 49

Średnie ceny mieszkań to efekt. Przyczyną jest chociażby kwestia standardu mieszkań, a na nią w artykule zwrócono uwagę jedynie w kontekście Warszawy, gdzie, jak w każdej innej stolicy rozwijającego się kraju, będzie tylko drożej.

W Bydgoszczy architektura jest na coraz lepszym poziomie, więc naturalnym jest, że cena za metr kwadratowy w nowym budownictwie rośnie. Jeśli chodzi o rynek wtórny - w tabeli przedstawiono zmiany procentowe dla rynku wtórnego i pierwotnego razem. I nie wiadomo, czy w Bydgoszczy ceny mieszkań w starym budownictwie podrożały, a jeśli tak, to o ile. Poza tym rynek wtórny to także mieszkania wykupione przez pośredników, które w niedługim czasie po ich oddaniu do użytku sprzedają o wiele drożej, niż wcześniej deweloper.

Ja żadnej bańki ogólnopolskiej nie widzę. Lepsza architektura, większe średnie zarobki w mieście = droższe mieszkania, a że zmiany są zazwyczaj na poziomie kilku procent - mniej więcej o tyle rozwija się gospodarka. Jedynie Kraków i Trójmiasto wskoczyły powyżej 10 procent, przy czym jednocześnie dorównały do Wrocławia i Poznania, czyli równie dużych braci.
zBDGoszczy no está en línea   Reply With Quote
Old September 15th, 2017, 12:35 PM   #2086
marboro
marboro
 
Join Date: May 2007
Location: Bydgoszcz
Posts: 4,758
Likes (Received): 2512

Quote:
Originally Posted by Zamaszysty View Post
Bańka to może rośnie w trójmieście, Krakowie i ewentualnie Wrocławiu i Szczecinie. Cała reszta kraju procentowo pokrywa się mniej-więcej z poziomem inflacji i nie sądzę, by się tu coś złego miało stać.

Natomiast w miastach, które wspomniałem wyżej mamy bardzo szybki rozwój firm z sektora białych i błękitnych kołnierzyków, czyli głównie wszelakiej maści personelu biurowego, który (średnio) zarabia powyżej przeciętnej krajowej. Deweloperzy też to zauważyli na bank.
No wlasnie ze w Krakowie Trojmiescie czy Wroclawiu wzrost cen jest uzasadniony przez to ze w miastach tych rosnie ilosc mieszkancow poprzez dobre uczelnie nie musza sie bad ze spadnie ilosc studentow tak taj jak u nas oraz ich place sa sporo wyzsze od naszych. U nas ciagly spadek ludnosci uczelnie z roku na rok przyjmuja coraz mniej studentow a zarobki sporo mniejsze.
Jedynie co moglo by uzasadniac ten bum to niska stopa bezrobocia ale znowu I tak wyzsza jak w wyzej wymienionych miastach. Tam jest sporo czynnikow uzasadniajacych ten bum u nas ja ich nie widze. Przy piewszym lepszym kryzysie ich rynek developerski dostanie kataru a nasz zapalenia pluc.


Co do lepszych materialow I lepszych standardow I ze niby to jest usprawiedliwieniem wyzszej ceny rowniez sie nie zgodze. Zwykle bloki nazwane dumnie apartamentami. Tak naprawde to chyba tylko Nordika mozna tak nazwac.

A Zamaszysty ceny mieszkan rosna od kilku lat systematycznie a przypomne ze praktycznie dopiero wyszlismy z deflacji.
__________________
TYLKO METROPOLIA BYDGOSKA
marboro no está en línea   Reply With Quote
Old September 15th, 2017, 01:41 PM   #2087
Zamaszysty
Kujawski łoś bezkolizyjny
 
Zamaszysty's Avatar
 
Join Date: Sep 2012
Location: Bydgoszcz
Posts: 6,102
Likes (Received): 2016

Deflacja trwała u nas może ze dwa lata i oscylowała w okolicack -1%. To praktycznie żadna deflacja, a dodaj jeszcze do tego fakt, że wskaźnik inflacji to średnia z wszystkich towarów cen i usług, więc wewnątrz jej składowe mogły nawet mieć stały wzrost cen, a zostały zakryte innymi dziedzinami.

Zmierzam do tego, że nie mamy co mówić o żadnej bańce, jak ceny rosną w granicach 5% r/r. To raczej stabilny wzrost rynku idący względnie równo za wzrostem wynagrodzeń. Boom jest w kilku miastach, które, jak sam zauważasz, mają wsparcie w rosnącym zaludnieniu i większym zatrudnieniu.

I tyle. NIE MA żadnej bańki.
__________________
Po Bydgosku
Subiektywny blog o Bydgoszczy + strona FB + moja osoba +BYDGOSKIE GADŻETY
Wielkie dzięki dla wszystkich, którzy wparli PB! :)

Zamaszysty no está en línea   Reply With Quote
Old September 16th, 2017, 08:58 PM   #2088
zonc
Homo Skyscraperus
 
zonc's Avatar
 
Join Date: Jun 2003
Location: Metropolia Bydgoska, Poland
Posts: 21,638
Likes (Received): 3061

Cube przejmuje Ibis i Mercure w Toruniu. Dodatkowo do 2021 roku zbudują trzeci hotel. Brawa dla bydgoskiej firmy.

Więcej: http://metropoliabydgoska.pl/torunsk...h-bydgoszczan/
__________________
zonc no está en línea   Reply With Quote
Old Yesterday, 03:09 PM   #2089
spinacz
Registered User
 
spinacz's Avatar
 
Join Date: Apr 2008
Location: Bydgoszcz
Posts: 1,652
Likes (Received): 3847

Taka sobie grafika.




Mija 18 lat rządów marszałków z Torunia.

Tak było 18 lat temu w 1999 r.

__________________

Davideck liked this post
spinacz no está en línea   Reply With Quote
Old Yesterday, 03:24 PM   #2090
marboro
marboro
 
Join Date: May 2007
Location: Bydgoszcz
Posts: 4,758
Likes (Received): 2512

Jak ktos jest zainteresowany gdzie bylismy jako wojewodztwo kilka lat temu a teraz ( tzn jak sie cofamy w ciemna dupe) to tu jest ciekawy artykul gdzie przewija sie Kuj-Pom.
Quote:
Co należałoby zrobić, aby północ rozwijała się równie szybko jak reszta kraju?źródło: ************
Podział Polski na bogaty zachód i biedny wschód jest już nieaktualny. Północne województwa rozwijają się wolniej niż te wschodnie i zbliżają się do nich w rankingu ubóstwa.
Polska B zaczyna się 66 km na północny wschód od Berlina. To odległość od stolicy Niemiec do granicy między niemiecką Brandenburgią a woj. zachodniopomorskim. Aby sprawdzić, jak wygląda życie w biedniejszej Polsce, wystarczy przeprawić się przez Odrę. Nie trzeba już pokonywać Wisły, która w powszechnej opinii wciąż jest linią podziału między zamożniejszym zachodem kraju i uboższym wschodem. Na Lubelszczyźnie, Podkarpaciu i Podlasiu nie zdarzył się cud – nadal są to najbiedniejsze regiony Polski. Ale Kujawy, Pomorze Zachodnie, Warmia zmniejszają swój dystans do nich, a jednocześnie coraz bardziej oddalają się od Wielkopolski i Dolnego Śląska.

Dane dotyczące PKB na mieszkańca, stopy bezrobocia, a nawet średniego wynagrodzenia nie pozostawiają złudzeń: za kilkanaście – kilkadziesiąt lat tradycyjnie lepiej rozwinięta cywilizacyjnie północ zrówna się pod względem warunków życia ze wschodem Polski. Mieszkańcowi Stargardu lub Grudziądza będzie się żyło tak jak siedlczaninowi lub zamościaninowi, choć jeszcze kilkanaście lat temu mógł raczej porównywać się z głogowianinem albo gnieźnianinem.

Zobacz także:
Polska: otwarte od 8 do 16 »


Można twierdzić, że jest to nieodwracalny proces spowodowany obiektywnymi czynnikami, które trudno zneutralizować – m.in. niekorzystnym położeniem, słabszym zaludnieniem i brakiem bogactw naturalnych w tej części kraju. Ale prawdą jest też to, że o północy zapomniało państwo. Tak bardzo skupiło się na biednej ścianie wschodniej, że tę północną zostawiło samą sobie. I ten niezbyt ludny, borykający się z problemami potransformacyjnymi, położony na uboczu region po prostu sobie nie poradził.

Aż tak źle

Ta realna pauperyzacja obszarów północnych względem reszty kraju mogła umknąć powszechnej uwadze, bo przez ostatnie dekady nasza gospodarka rozwijała się – nie odnotowaliśmy recesji, więc generalnie wszyscy stawali się coraz zamożniejsi. Problem w tym, że północ bogaciła się najwolniej (woj. zachodniopomorskie, kujawsko-pomorskie, warmińsko-mazurskie, pomorskie; w szerszym rozumieniu także część woj. lubuskiego – obszar wokół Gorzowa Wlkp. oraz woj. wielkopolskiego – wokół Piły). Najdobitniej potwierdzają to dane o wysokości produktu krajowego brutto. W 2000 r. PKB na mieszkańca woj. zachodniopomorskiego stanowiło 99 proc. średniej krajowej (19,3 tys. zł wobec 19,5 tys. na mieszkańca Polski). Piętnaście lat później wskaźnik ten wynosił już tylko 84,9 proc. (39,7 tys. wobec 46,8 tys. w skali całego kraju). Poszybował zatem w dół aż 14,1 pkt proc., co oznacza najwyższy spadek spośród wszystkich województw. Drugi najgorszy wynik osiągnęło woj. kujawsko-pomorskie (spadek z 89,6 proc. do 81,3 proc.), a trzeci – warmińsko-mazurskie (z 77,5 proc. do 71 proc.). Zatem trzy województwa, które najbardziej zubożały względem reszty kraju w ciągu ostatnich 15 lat, są położone na północy. Nawet ewidentnie najzamożniejsze i najszybciej rozwijające się w regionie woj. pomorskie zanotowało pod tym względem ujemny wynik (z 98,9 proc. do 95,9 proc.).

Dane te robią jeszcze większe wrażenie w porównaniu ze statystykami osiąganymi w innych regionach. W 2000 r. PKB na mieszkańca woj. zachodniopomorskiego było tylko nieznacznie niższe od tego osiąganego w woj. dolnośląskim (99 proc. wobec 102,9 proc.) i znacznie wyższe niż np. w woj. łódzkim (88,6 proc.). Piętnaście lat później od dolnośląskiego dzieli je przepaść (84,9 proc. wobec 111,5 proc.; różnica 3,9 pkt proc. zwiększyła się do 26,6 proc.), a łódzkie je wyprzedziło i ma sporą przewagę (93,5 proc.; różnica 8,6 pkt proc.). Te dane najlepiej obrazują przesunięcie północnych regionów z Polski A do Polski B. W 2015 r. woj. zachodniopomorskie jest już bliżej ściany wschodniej (woj. podlaskie – 71,1 proc., podkarpackie – 70,7 proc., lubelskie – 68,6 proc. PKB) niż sąsiadów z zachodu, z którymi byli równi 15 lat temu. Jeszcze krótszy dystans od wschodu dzieli woj. kujawsko-pomorskie (już tylko ok. 10 pkt proc.), a warmińsko-mazurskie pod względem PKB jest uboższe od podlaskiego i świętokrzyskiego (w 2015 r. osiągnęły one odpowiednio 71,1 proc. i 72,4 proc. średniej krajowej; trzeba jednak wskazać, że woj. warmińsko-mazurskie, choć geograficznie i kulturowo należy do Polski północnej, to jednak na potrzeby społeczno-ekonomiczne – właśnie ze względu na niski poziom zamożności – często jest zaliczane do województw wschodnich).

Zobacz także:
Samorozbiór Polski: Nawet zaborcy nie podzielili nas tak skutecznie, jak zrobiliśmy to sami »
Oczywiście można twierdzić, że wskaźnik PKB na mieszkańca to nie wyrocznia i wyłącznie na jego podstawie nie da się ocenić sytuacji ekonomicznej regionów. Ale w przypadku północy także inne dane potwierdzają coraz gorszą pozycję tego obszaru względem reszty kraju. Przykładem może być stopa bezrobocia. W lipcu 2017 r. bez zatrudnienia pozostawało 7,1 proc. ogółu Polaków (poziom najniższy od momentu transformacji ustrojowej). Dwucyfrowy wskaźnik osiągnęły jedynie dwa województwa – warmińsko-mazurskie (12 proc.) oraz kujawsko-pomorskie (10,4 proc.). W tej klasyfikacji północne regiony zajmują dwa ostatnie miejsca wśród 16 województw (zachodniopomorskie też jest daleko – na czwartym miejscu od końca wspólnie z woj. świętokrzyskim i podlaskim – te dane też pokazują, że północnym regionom znacznie bliżej dziś do wschodu niż zachodu Polski). Bardziej zróżnicowany obraz wyłania się po przeanalizowaniu średnich wynagrodzeń. Z danych za IV kw. 2016 r. wynika, że mieszkańcy woj. pomorskiego zarabiają bardzo dobrze (4467 zł miesięcznie; czwarte miejsce wśród województw), a zachodniopomorskiego – dobrze (4176 zł; szóste miejsce – minimalnie poniżej średniej krajowej). Ale zarobki w woj. warmińsko-mazurskim i kujawsko-pomorskim należą do zdecydowanie najniższych w kraju (odpowiednio 3828 zł i 3848 zł; miejsca ostatnie i trzecie od końca). O ile pozycja Warmii i Mazur nie jest ogromnym zaskoczeniem, o tyle to, że obecnie zarobki w Kujawsko-Pomorskiem są średnio niższe niż np. na Lubelszczyźnie czy Podlasiu, jest zaskoczeniem.

Coś nie poszło

O powolniejszym rozwoju północnych regionów zdecydowało wiele czynników. – Niektóre mają charakter endogeniczny, wynikający ściśle z samego położenia geograficznego tego obszaru i bagażu historycznego – tłumaczy prof. Krzysztof Jarosiński, kierownik Zakładu Zarządzania w Sektorze Publicznym, Katedra Rozwoju Regionalnego i Przestrzennego Szkoły Głównej Handlowej.

Północ jest słabiej zaludniona i położona poza międzynarodowymi szlakami komunikacyjnymi przebiegającym przez Polskę (kierunek Wschód – Zachód, czyli linie Berlin – Poznań – Warszawa – Brześć oraz Drezno – Wrocław – Katowice – Kraków – Rzeszów – Lwów). Obszar ten (w szerszym rozumieniu) obejmuje ok. 30 proc. powierzchni całego kraju, a mieszka na nim 20 proc. ogółu ludności Polski. Na tak dużym terytorium (wielkością dorównującym powierzchni np. Węgier lub Portugalii) znajduje się tylko jeden ośrodek miejski, który ma charakter metropolitalny (Trójmiasto). Pozostałych sześć tego typu zespołów miejskich (Warszawa, Łódź, Poznań, Wrocław, Kraków i Górny Śląsk) jest umiejscowionych w centralnej lub południowej części kraju. – Ma to duże znaczenie, bo nasz model rozwoju regionalnego opierał się na wspieraniu wielkich ośrodków miejskich, które miały być siłą napędową inwestycji w całym regionie – tłumaczy dr Iwo Augustyński z Katedry Polityki Ekonomicznej i Europejskich Studiów Regionalnych Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

Regiony pozbawione ośrodków metropolitalnych mają mniejsze szanse na rozwój. Nie posiadają odpowiedniego zaplecza naukowego, technologicznego, komunikacyjnego (np. lotniska o znaczeniu międzynarodowym), które w istotny sposób wpływa na dynamikę rozwoju. – Wystarczy przeanalizować miejsca, które są wybierane do realizacji znaczących inwestycji. Tylko w niedługim okresie po transformacji umiejscawiano je w obszarach wymagających ekonomicznej rewitalizacji i przekształceń struktury gospodarczej. Przykładem może być fabryka Toyoty w Wałbrzychu. Od dłuższego czasu wybierane są już jednak prawie wyłącznie lokalizacje, które po prostu sprzyjają inwestycjom, czyli np. w pobliżu autostrad lub z dostępem do konkretnie wykwalifikowanej siły roboczej – wskazuje dr Iwo Augustyński.

Północ, przez którą przebiega tylko jedna autostrada (i to w poprzek regionu – z Gdańska do Torunia i dalej na południe), przegrywa tę rywalizację z korzystniej położonym, gęściej zaludnionym i coraz lepiej rozwiniętym infrastrukturalnie centrum i południem kraju. Potwierdza to raport „Obszary metropolitalne w Polsce: problemy rozwojowe i delimitacja” przygotowany przez Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych Uniwersytetu Warszawskiego. Wynika z niego, że „położone peryferyjnie Trójmiasto znajduje się w znacznie gorszej sytuacji niż Poznań, Wrocław i Kraków (ale lepszej niż np. Łódź – red.). Wśród tych czterech miast ma ono najmniejsze szanse na zdynamizowanie rozwoju, ponieważ obok niekorzystnego położenia ma także najsłabszy potencjał naukowy. Kolejną cechą negatywną jest niemożność prowadzenia jednolitej polityki rozwoju na tym obszarze przez istniejące trzy samorządy (Gdańsk, Gdynia, Sopot), które konkurują ze sobą zamiast współpracować”. Pomimo tych minusów Trójmiasto – jako dość duża, regionalna aglomeracja (ok. 1,2 mln mieszkańców) – znacząco poprawia sytuację woj. pomorskiego na tle pozostałych województw północnych (zdecydowanie najniższe bezrobocie i najwyższe przeciętne wynagrodzenie i PKB na mieszkańca).

Z pozostałych ośrodków miejskich na północy wyróżnia się jeszcze Szczecin i aglomeracja bydgosko-toruńska. Są to raczej znaczące ośrodki regionalne niż metropolie (oba liczą po ok. 0,75 mln mieszkańców). Relatywne zubożenie woj. zachodniopomorskiego i kujawsko-pomorskiego najlepiej dowodzi, że stolice tych województw nie są motorem wzrostem porównywalnym z Trójmiastem (nie wspominając o Poznaniu lub Wrocławiu). Te dysproporcje są szczególnie widoczne w przypadku Szczecina, który ma podobne do Gdańska położenie, liczbę ludności (miasta mają odpowiednio 405 tys. i 464 tys. mieszkańców) i funkcje (duże porty morskie). Pomimo tych podobieństw stolica woj. zachodniopomorskiego nie osiągnęła statusu, który ma Trójmiasto.

Zobacz także:
PiS jest pewien, że lud chce podziału kraju. Nowe województwa pojawią się na mapie Polski w 2022 roku? »
– Atuty Szczecina nie są tak jednoznaczne. To port morski, ale nieleżący – tak jak Gdańsk – bezpośrednio przy morzu, a więc z nieco bardziej ograniczonym do niego dostępem. Położenie przy granicy z Niemcami teoretycznie może przynosić korzyści, ale jednocześnie umożliwia przenoszenie działalności lub aktywności zawodowej mieszkańców do zachodniego, zamożniejszego sąsiada. Leżący niedaleko Berlin (150 km – red.) „wysysa” część zasobów miasta i regionu – tłumaczy dr Iwo Augustyński.

Kolejnym czynnikiem wpływającym na dynamikę rozwoju północy jest historyczny rodowód tych terenów. Większa część regionu przed II wojną światową należała do Niemiec i została przyłączona do Polski w 1945 r. Oznacza to, że od podstaw należało tworzyć na tym obszarze polską administrację i zaplecze instytucjonalne, które mają wpływ na rozwój społeczny i ekonomiczny (np. na północy nie ma ani jednego tradycyjnie polskiego ośrodka akademickiego – wszystkie polskie szkoły wyższe powstały po wojnie, przy czym np. uczelnia w Gdańsku uzyskała status uniwersytetu dopiero w 1970 r., a w Szczecinie – w 1985 r.). Dodatkowo przez długi czas Ziemie Odzyskane były traktowane przez napływających na nie mieszkańców (a także przez władze) jako teren „tymczasowy” – spodziewano się, że granica na Odrze i Nysie Łużyckiej zmieni się i ten obszar zostanie zwrócony zachodnim sąsiadom. Nie sprzyjało to inwestycjom na zagospodarowywanych terenach.

Dodatkowo północ jest pozbawiona znaczących bogactw naturalnych, więc na obszarze tym nie wykształcił się silny przemysł, a ten charakterystyczny dla regionu (np. stoczniowy zlokalizowany w Trójmieście i Szczecinie) po okresie transformacji gospodarczej przeżył potężny kryzys. Podobne problemy w okresie przekształceń wywoła struktura rolnictwa – na obszarach północnych funkcjonowało więcej PGR-ów. Ich likwidacja wiązała się ze wzrostem bezrobocia (trzeba jednak dodać, że początkowo podobne problemy miało też np. dzisiejsze województwo lubuskie, ale lepiej poradziło sobie z aktywizacją zawodową – dziś stopa bezrobocia w tym regionie utrzymuje się na poziomie średniej krajowej, a na północy wciąż jest znacząco od niej wyższa).

Bez pomysłów

O niełatwym położeniu północy przesądziły jednak nie tylko czynniki związane z samym regionem, lecz także decyzje i inicjatywy (albo ich brak) ze strony władzy publicznej. – Politykę regionalną oparliśmy na reformie administracyjnej z 1999 r. Stworzenie 16 dużych województw w miejsce 49 małych miało ułatwić absorpcję środków unijnych po przystąpieniu do UE. Priorytetem było wyrównywanie dysproporcji w rozwoju społeczno-gospodarczym poszczególnych regionów. Dość szybko okazało się, że różnice te są znaczne, nie tylko pomiędzy województwami, ale też wewnątrz nich – między poszczególnymi powiatami – wskazuje prof. Krzysztof Jarosiński.

Podkreśla, że unijne środki zmniejszyły różnice między regionami, ale ich nie zlikwidowały. – Wzrost dochodów i ogólny dobrobyt społeczności w gospodarce wolnorynkowej zależy od inwestycji prywatnych, a nie publicznych. Państwo – czyli władza centralna i samorządowa – ma po prostu zapewniać warunki zachęcające do rozwijania działalności i tworzenia nowych miejsc pracy przez prywatny kapitał – dodaje. Dynamika rozwoju zależy zatem przede wszystkim od atrakcyjności inwestycyjnej, a pod tym względem północ ustępuje centralnej i południowej Polsce.

– Środki z UE nie są na tyle duże, aby odwrócić tę tendencję i zniwelować tak istotne czynniki jak gorsze położenie lub mniejszy dostęp do siły roboczej. Regiony północne nie staną się dzięki nim bardziej atrakcyjne niż np. Dolny Śląsk lub Małopolska. Ale na pewno poprawiają one sytuację najsłabiej rozwiniętych obszarów – wskazuje dr hab. Tomasz Kubin z Pracowni Integracji Europejskiej, Wydział Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

W Polsce najwięcej funduszy trafiło do województw wschodnich, które mogą korzystać nie tylko z programów regionalnych, ale również przeznaczonego dla nich programu Polska Wschodnia (na jego realizację w latach 2014–2020 Bruksela przeznaczy 2 mld euro). – Można zakładać, że dzięki tym środkom regiony te relatywnie nie ubożeją tak szybko, jak te północne. Efekty tego zastrzyku finansowego są już widoczne – dzięki rozwojowi infrastruktury coraz lepiej radzi sobie np. Rzeszów i zlokalizowany wokół niego okręg przemysłowy – podkreśla Tomasz Kubin.

Północ na taki specjalny program nie może liczyć (z wyjątkiem woj. warmińsko-mazurskiego, które uczestniczy w Polsce Wschodniej). – Co więcej, brakuje nawet znaczących strategii rozwoju tych obszarów. Powstały liczne koncepcje rozwoju wschodnich województw, ale nie słyszałem o kompleksowych pomysłach na wzmocnienie np. regionu szczecińskiego – mówi dr Iwo Augustyński.

Dodatkowo wskazuje jeszcze jeden element modelu rozwoju regionalnego Polski, który w szczególności uderzył w mieszkańców północy. – Siłą napędową dla całych obszarów mają być lokalne ośrodki metropolitalne, ale jednocześnie nie pomyślano o sieci komunikacyjnej, która umożliwiłaby ich połączenie z obszarami peryferyjnymi. Po okresie transformacji ustrojowej i gospodarczej zlikwidowano wiele połączeń kolejowych i autobusowych z małymi miejscowościami. Dotyczy to w szczególności północnej Polski, bo ma ona tradycyjnie lepiej rozwiniętą infrastrukturę, zwłaszcza kolejową. Zamiast ułatwić kontakt z dużymi miastami, utrudniono go – dodaje ekspert wrocławskiego UE.

Co zatem należałoby zrobić, aby północ rozwijała się równie szybko jak reszta kraju? Przede wszystkim lepiej wykorzystać jej potencjał, np. ten komunikacyjny. Skoro po okresie zaborów odziedziczyła ona np. gęstą sieć linii kolejowych, to należy ją efektywnie użytkować, a nie zakładać z góry, że nie zastąpi ona autostrad lub dróg ekspresowych. – Wbrew pozorom atutem północy może być też położenie. Bliskość morza i jezior, czyste środowisko niezmodyfikowane przez przemysł ciężki prawdopodobnie nie przekona rzeszy inwestorów, ale na pewno zachęca do zamieszkania na takim obszarze. A jeśli udałoby się przyciągnąć na północ mieszkańców z centrum i południa, to jednocześnie zwiększyłaby się dynamika rozwoju całego regionu. Przybyłoby nowych firm, inwestycji, miejsc pracy – zauważa dr hab. Tomasz Kubin.

Na razie nie wszystkie regiony północne wykorzystują te atuty. W ciągu ostatnich 18 lat, czyli od momentu reformy administracyjnej, ujemne saldo migracji wewnętrznej (na pobyt stały) odnotowano w woj. warmińsko-mazurskim (-2,7 tys. mieszkańców), kujawsko-pomorskim (-1,7 tys.) i zachodniopomorskim (-0,6 tys.). Przykład województwa pomorskiego (saldo +3,5 tys.; drugi wynik w kraju po woj. mazowieckim, a przed m.in. dolnośląskim i małopolskim) pokazuje jednak, że napływ nowych mieszkańców jest możliwy. Pozytywne trendy w tym zakresie widać już też w woj. zachodniopomorskim (ujemny wynik zmniejsza się od 2007 r., gdy wyniósł rekordowe -1,5 tys.) oraz warmińsko-mazurskim (najgorszy wynik w 2011 r. – 3 tys.).

– Jednocześnie trzeba zadbać o rozwój infrastruktury społecznej, czyli m.in. dostępność szkolnictwa i ochrony zdrowia oraz progres mieszkalnictwa. To właśnie tego typu usługi ostatecznie decydują o poziomie życia w danych regionach i przyczyniają się do wzrostu gospodarczego – wyjaśnia prof. Krzysztof Jarosiński.


magazyn dgp 15.09
źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Nie zaszkodziłoby też opracowanie komplementarnej strategii rozwoju całego regionu na podstawie jego ewidentnych walorów, czyli np. atrakcyjności krajoznawczej, środowiska naturalnego, funkcjonowania wielkich portów morskich, możliwości nawiązania głębszych kontaktów z bliską zagranicą (Skandynawia, Niemcy, Rosja – z tą ostatnią nie jest to łatwe ze względu na ograniczenia narzucane z Warszawy). W wyrównywaniu dysproporcji między województwami nie chodzi bowiem o to, aby na siłę wszędzie wprowadzać podobne warunki życia. Ważniejsze jest to, aby regiony mogły rozwijać się zgodnie ze swoimi potrzebami i możliwościami, bo wtedy wszędzie będzie żyło się po prostu dobrze. A określenie Polska B odejdzie do lamusa.
Zrodlo: gazeta prawna

Jak widac strategia wojewodztwa czyli postawienie na hodowle gesi i na sanatoria w Inie przynosi wymierne efekty.
__________________
TYLKO METROPOLIA BYDGOSKA

Din Sevenn, Czapka liked this post

Last edited by marboro; Yesterday at 03:30 PM.
marboro no está en línea   Reply With Quote


Reply

Tags
bydgoszcz

Thread Tools
Rate This Thread
Rate This Thread:

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Related topics on SkyscraperCity


All times are GMT +2. The time now is 02:10 AM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2017, vBulletin Solutions Inc.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2017 DragonByte Technologies Ltd.

vBulletin Optimisation provided by vB Optimise (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2017 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us | privacy policy | DMCA policy

Hosted by Blacksun, dedicated to this site too!
Forum server management by DaiTengu