daily menu » rate the banner | guess the city | one on oneforums map | privacy policy | DMCA | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Infrastruktura i Technologia > Infrastruktura wodna

Infrastruktura wodna Wszystko, co dotyczy komunikacji wodnej



Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools Rate Thread
Old September 28th, 2007, 01:32 PM   #41
Zawrat
Wyspiarz
 
Join Date: Apr 2007
Location: Gdynia
Posts: 2,437
Likes (Received): 1010

Być może znasz, ale zawsze warto zareklamować - chyba najlepszy, darmowy portal "branżowy": http://www.rigzone.com/ Jak się poszpera to można znaleźć sporo profesjonalnych opracowań i raportów. Są też portale płatne, jak choćby ten: http://www.riglogix.com
Zawrat no está en línea   Reply With Quote

Sponsored Links
Old September 28th, 2007, 05:48 PM   #42
Slodi
Registered User
 
Slodi's Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Posts: 8,120
Likes (Received): 5766

Kilka innych stron to: http://www.eandpnet.com/, http://www.offshore-mag.com
Slodi no está en línea   Reply With Quote
Old May 17th, 2008, 06:33 AM   #43
Slodi
Registered User
 
Slodi's Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Posts: 8,120
Likes (Received): 5766

www.trojmiasto.pl
Quote:
Mamy ropę z Bałtyku, będziemy mieć ropę z Morza Północnego. Gdański Lotos jest o krok od uzyskania koncesji na wydobycie ropy w Norwegii.



Przez ostatnie cztery dni gdański koncern wizytowali urzędnicy z dwóch norweskich urzędów: Norwegian Petroleum Directorate oraz Petroleum Safety Authority Norway. To kluczowe instytucje dla wydania licencji na działalność poszukiwawczo-wydobywczą na norweskim szelfie kontynentalnym.

Zwiedzili rafinerię w Gdańsku, platformę wydobywczą "Baltic Beta" (80 km na północ od Władysławowa), sprawdzali procedury BHP i systemy zarządzania.

- Dostarczyliśmy urzędnikom wyczerpujących informacji. Odnieśliśmy wrażenie, że przyjęli je pozytywnie - mówił po wizycie Henrik Carlsen, prezes Lotos E&P Norge AS - spółki powołanej przez Lotos specjalnie w celu inwestycji na Morzu Północnym.

Dla Carlsena wizyta norweskich urzędników w Gdańsku nie była nadzwyczajnym wydarzeniem. Sam jest Norwegiem, specjalistą od poszukiwania i wydobycia ropy, a zanim przyszedł do pracy w Lotosie, całe życie zawodowe zatrudniony był w norweskim koncernie naftowym Statoil.

Jeśli urzędnicy rzeczywiście dobrze ocenią Lotos, koncern otrzyma licencję. Ta z kolei otworzy mu drogę do udziału w przetargu na koncesję - zapewniającą możliwość eksploatacji złóż na Morzu Północnym.

Kiedy to może nastąpić? - Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie - mówi Marcin Zachowicz, rzecznik Lotosu. Wiadomo, że w połowie czerwca ogłoszona ma być nowa strategia gdańskiego koncernu. - Nikt nie może nic teraz powiedzieć, ale przełom związany z projektem norweskim jest naprawdę blisko - komentuje jeden z menedżerów.

Ropa ma płynąć do Gdańska nie tylko z Morza Północnego, zwiększyć się ma także wydobycie na Bałtyku. Od zeszłego roku przygotowane jest do uruchomienia złoże B8 - 68 km od Helu. Na realizację tego projektu ma być przeznaczona kwota ok. 390 mln zł.

Co to oznacza dla mieszkańców Pomorza? - Kiedy ceny ropy na światowych rynkach biją rekordy, każdy koncern, który ma własne złoża, jest w lepszej sytuacji niż ten, który zdany jest wyłącznie na zakup ropy. Jeśli Lotosowi uda się pomyślnie uruchomić złoża, jego zyski wzrosną. To oznacza większe wpływy z podatków do kasy Gdańska, a także więcej świetnie zarabiających pracujących w siedzibie koncernu - mówi jeden z analityków zajmujących się spółkami naftowymi. - Choć trzeba też zaznaczyć, że w początkowej fazie projekty wydobywcze chłoną olbrzymie ilości gotówki, zyski pojawiają się dopiero w dłuższym okresie.
Slodi no está en línea   Reply With Quote
Old September 2nd, 2008, 08:08 PM   #44
Slodi
Registered User
 
Slodi's Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Posts: 8,120
Likes (Received): 5766

www.trojmiasto.pl

Quote:
Pod koniec 2009 r. ze złoża Yme tryśnie ropa. Jedna baryłka na dziesięć wydobytych będzie własnością Lotosu. - Takich złóż chcemy mieć na Morzu Północnym więcej - zapowiadają szefowie gdańskiego koncernu.



Kiedy spaceruje się ulicami 114-tysięcznego Stavanger z Henrikiem Carlsenem, trzeba się zatrzymywać co minutę. Energiczny 62-latek, absolwent fizyki, co chwilę się z kimś wita, ucina krótką pogawędkę.

- Proszę się nie dziwić: Stavanger to norweska stolica górników ropy i gazu, a ja w tym przemyśle pracuję już od ponad 30 lat - tłumaczy.

Przez 33 lata związany był z norweskim koncernem Statoil, zajmował się kolejnymi projektami wydobycia ropy i gazu na morzach: Północnym, Norweskim i Barentsa. Od ubiegłego roku pracuje dla Lotosu. Jest prezesem Lotos Exploration&Production Norge, norweskiej spółki córki gdańskiego koncernu. Nadzoruje także Petrobaltic - inną kontrolowaną przez Lotos firmę, która od 30 lat zajmuje się poszukiwaniami i wydobyciem ropy na Bałtyku.

- Jednym z celów, które sobie postawiłem, jest to, żeby na platformach Petrobalticu były zatrudniane kobiety - mówi z uśmiechem Carlsen. - Na razie przy wydobyciu ropy na Bałtyku pracują wyłącznie mężczyźni. A w Norwegii 20-30 proc. załóg to kobiety, bywają nawet szefami platform. Dzięki temu atmosfera na nich jest dużo lepsza!

Oczywiście podstawowym zadaniem Norwega nie jest feminizacja platform. Główny cel to zwiększenie wydobycia ropy naftowej przez gdańską firmę.

- Skupiamy się na dwóch obszarach: Morzu Bałtyckim i Norweskim Szelfie Kontynentalnym - wyjaśnia Paweł Olechnowicz, prezes Lotosu.

Spółka zarządzana przez Carlsena w marcu 2008 r. kupiła 10 proc. udziałów w złożu Yme. W IV kwartale 2009 r. wydobyta zostanie tam pierwsza baryłka. Dzienne wydobycie, przypadające na udział Lotosu, szacowane jest na 3 tys. baryłek.

- Ale to nie koniec inwestycji w Norwegii. Zgodnie ze strategią Lotosu, do 2012 r. chcemy tam wydobywać 10 tys. baryłek - mówi Olechnowicz.

Dlatego kilka dni temu spółka Carlsena dokonała kolejnej transakcji - kupiła 20 proc. w licencji poszukiwawczej PL455 na norweskim szelfie. Zapłaci za to finansując 40 proc. kosztów badań sejsmicznych (ok. 16 mln dolarów).

A na Bałtyku wydobycie już trwa. Obecnie Petrobaltic na złożu B3 (ok. 70 km na północ od Rozewia) wydobywa 7 tys. baryłek dziennie. Ale potencjał Bałtyku jest znacznie większy - prawdziwym skarbem może być złoże B23, którego wydajność jest szacowana na ponad 100 mln baryłek!

Czemu wydobycie nie może ruszyć od razu? Biznes naftowy nie lubi pośpiechu, a każda inwestycja ma sześć faz. Poszukiwania ropy (m.in. poprzez badania sejsmiczne, próbne odwierty) zajmują zwykle od 3 do 10 lat. Potem ok. 9 miesięcy trwa przygotowanie analizy wykonalności, z której wynika, czy projekt będzie opłacalny. Po zakończeniu tej fazy właściciele złoża podejmują decyzję. Jeśli jest pozytywna, to projektowanie złoża zajmuje kolejny rok, wytwarzanie (np. przygotowanie platformy) 2 lata, a instalacja - kwartał. I dopiero wtedy rozpoczyna się "produkcja" ropy i gazu.

- Po to, by dzielić ryzyko, inwestujemy w projekty w różnych fazach rozwoju - tłumaczy Carlsen. - Na bałtyckim złożu B3 trwa produkcja. Norweskie złoże Yme jest w fazie wytwarzania. Odnośnie innego bałtyckiego złoża - B8 będziemy wkrótce podejmować decyzję inwestycyjną. A obiecujące złoże B23 i koncesja PL455 są w fazie poszukiwań.

Carlsen i Olechnowicz zdradzili też, że jesienią Lotos Norge będzie brała udział w rządowych konkursach na kolejne inwestycje.

Przy obecnych cenach ropy, jej wydobycie jest zyskownym przedsięwzięciem nawet w miejscach, gdzie wcześniej nie opłacało się tego robić. Obecnie roczny zysk Petrobalticu to ok. 150 mln zł.

Jednak zanim na ropie zacznie się zarabiać, trzeba sporo zainwestować. Lotos szacuje, że na projekty wydobywcze na Bałtyku i w Norwegii wyda do 2012 ponad 5 mld zł (tyle, ile na rozbudowę rafinerii).

A ile zarobi? Tego na razie nie wiadomo. Zależy to przede wszystkim od tego, czy ropa na światowym rynku będzie drożeć, czy tanieć. Jeśli ceny zaczną gwałtownie spadać, część obecnie planowanych projektów może być odłożona na przyszłość.
Slodi no está en línea   Reply With Quote
Old December 23rd, 2008, 12:34 AM   #45
Slodi
Registered User
 
Slodi's Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Posts: 8,120
Likes (Received): 5766

Gazeta Wyborcza
http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1...kich_zloz.html
Quote:
Należąca do gdańskiego koncernu spółka LOTOS E&P Norge otrzymała od norweskiego Ministerstwa Ropy i Energii cztery koncesje wydobywcze na szelfie kontynentalnym Morza Północnego. LOTOS E&P Norge wygrała udział w dwóch koncesjach jako operator oraz w dwóch kolejnych jako uczestnik.

W sumie Norwegowie przyznali 34 koncesje wydobywcze 40 firmom z całego świata. 19 z nich zostało operatorami, czyli firmami zarządzającymi procesem zagospodarowania poszczególnych złóż ropy naftowej i gazu. Przyznane koncesje zlokalizowane są na Morzu Północnym (21 koncesji), Norweskim (11) i Barentsa (2). - Po raz pierwszy będziemy operatorem, i to od razu dwóch koncesji - komentuje Henrik Carlsen, prezes LOTOS E&P Norge. - To wymaga od nas podwójnego wysiłku i pracy. Jednak jesteśmy spokojni. Mamy odpowiednie kompetencje i doświadczonych partnerów. Zaufanie, jakim obdarzyły nas norweskie władze, postaramy się wykorzystać do maksimum.



Prace związane z koncesjami, których LOTOS został operatorem, rozpoczną się od wykonania badań sejsmicznych oraz analiz już istniejących wyników. Dopiero wtedy okaże się, czy Lotos będzie z nich wydobywał ropę. Bo to tzw. "dojrzałe obszary", na których zaprzestano już wydobycia. Jednak ciągle znajdują się tam pokłady ropy i gazu, których wykorzystanie jest możliwe. Jeśli okażą się one korzystne, spółka planuje wykonać pierwsze odwierty w 2011 r.

Spółkę LOTOS Exploration and Production Norge AS w całości zależną od Petrobaltiku, powołano do życia we wrześniu ubiegłego roku. Kieruje nią Henrik Carlsen - przez 33 lata związany z koncernem Statoil, z którym realizował wiele istotnych projektów rozwojowych z obszaru wydobycia ropy naftowej i gazu. Głównym zadaniem firmy, której siedziba mieści się w Stavanger, norweskiej stolicy biznesu naftowego, jest pozyskiwanie dla grupy kapitałowej LOTOS udziałów w projektach poszukiwawczo-wydobywczych realizowanych na norweskim szelfie kontynentalnym.
Slodi no está en línea   Reply With Quote
Old December 10th, 2009, 12:01 PM   #46
Slodi
Registered User
 
Slodi's Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Posts: 8,120
Likes (Received): 5766

http://www.lotos.pl/korporacyjny/gru...iadomosc/28422
Quote:
Zasoby wydobywalne ropy naftowej, jakie posiada Grupa Kapitałowa Grupy LOTOS S.A., wzrosły o 1,5 mln ton (30%), a gazu ziemnego o 100 mln m3 (2%) w stosunku do wielkości opublikowanych w Skonsolidowanym Sprawozdaniu Grupy Kapitałowej Grupy LOTOS S.A. za 2008 rok.



Wynika to z przeszacowania – po przeprowadzonych badaniach i analizach – wielkości zasobów złoża B8 (na dzień 31.12.2008 r. wyniosły one 3,5 mln ton ropy naftowej i 400 mln m3 gazu ziemnego). Zaowocowało to podjęciem przez Ministerstwo Środowiska decyzji dot. przedłużenia okresu obowiązywania koncesji przyznanej spółce Petrobaltic z 10 na 25 lat.

Wielkość rezerw ropy naftowej i gazu ziemnego Grupy Kapitałowej Grupy LOTOS S.A. na dzień 31.12.2008 r., z uwzględnieniem przeszacowania zasobów złoża B8, wynosi 6,5 mln ton (ropa naftowa) i 4,5 mld m3 (gaz ziemny). Dla porównania moce przerobowe rafinerii Grupy LOTOS S.A. w Gdańsku wynoszą 6 mln ton rocznie, a roczne zapotrzebowanie Polski na gaz to ok. 14 mld m3 .

Złoże B8 położone jest blisko 68 km od linii brzegowej, na wysokości Helu. Znajdująca się tam ropa naftowa występuje na głębokości 2,1 km pod dnem morza.

Na początku tego tygodnia platformę wiertniczą „Petrobaltic” przeholowano z pola B3 na złoże B8 położone na koncesji „Rozewie”. – Będzie tam kontynuowała prace związane z zagospodarowaniem tego złoża, zgodnie z przyjętą wcześniej strategią rozwoju – informuje Waldemar Plata, prokurent spółki Petrobaltic, dyrektor ds. rozwoju i strategii.

Platforma będzie prowadzić czasową eksploatację złoża połączoną z testem produkcyjnym. Zgodnie z planem w kwietniu przyszłego roku powinno rozpocząć się wiercenie otworu zawadniającego.

Trasa holowania platformy wyniosła ok. 20 mil morskich (ok. 40km). We wtorek, 27.10 „Petrobaltic” był już w obszarze pola naftowego B8. Cała skomplikowana operacja posadowienia platformy na złożu B8 zakończyła się z powodzeniem w środę rano.

W lutym 2005 r. Grupa LOTOS S.A. kupiła od Nafty Polskiej 69% akcji Petrobalticu. Obecnie Grupa LOTOS S.A. posiada pakiet 99,32% udziałów w Petrobalticu. Spółka ta zajmuje się poszukiwaniem i wydobyciem ropy naftowej i gazu ziemnego spod dna M. Bałtyckiego. W ub. r. Petrobaltic wydobył ok. 260 tys. ton ropy naftowej. Dla porównania w 2007 r. było to 186 tys. ton. Cały wolumen wydobycia sprzedano Grupie LOTOS S.A. Spółka Petrobaltic na morzu i lądzie zatrudnia łącznie ponad 400 pracowników.

Marcin Zachowicz, rzecznik prasowy Grupa LOTOS S.A., ul. Elbląska 135, 80-718 Gdańsk, tel.(58) 308 75 70, (0) 505 050 454, e-mail: [email protected]
Slodi no está en línea   Reply With Quote
Old February 7th, 2010, 02:42 PM   #47
marian.l23
Registered User
 
marian.l23's Avatar
 
Join Date: Jun 2009
Location: Gdańsk
Posts: 9
Likes (Received): 0

gdzie ta ropa?

Quote:
Originally Posted by Slodi View Post
mamy 2010 i nic nie słychać o ropie z morza Północnego.
marian.l23 no está en línea   Reply With Quote
Old February 7th, 2010, 04:26 PM   #48
onslow
Registered User
 
Join Date: Jan 2006
Posts: 1,727
Likes (Received): 163

Quote:
Originally Posted by marian.l23 View Post
mamy 2010 i nic nie słychać o ropie z morza Północnego.
słychać, słychać, tylko trzeba w odpowiednim miejscu ucho przykładać i odpowiednie rzeczy czytać...

z Północnego to nie Petrobaltic miał mieć ropę, tylko PGNiG...

a uruchomienie tamtego złoża absolutnie nie jest zależne od polskiej strony, która jest tylko mniejszościowym udziałowcem, a nie operatorem...

operatorem jest BP, a jego kluczowymi partnerami - Statoil i E-ON Ruhrgas
PGNiG ma tylko niecałe 12%


uruchomienie wydobycia powinno się odbyć w I kwartale 2011



dla pola Skarv zbudowano (albo jeszcze się buduje) w Korei Płd. lub jest już do(wy)posażany (prawdopodobnie w Norwegii) FPSO SKARV

pole Skarv zlokalizowane jest z grubsza pomiędzy znanymi polami Norne i Heidrun...

o ile dobrze pamiętam - Norne to było chyba nie pierwsze, ale jedno z pierwszych - jedno z wcześniejszych pól na M. Północnym, na których zastosowano pływający system wydobywczy o postaci statku jednokadłubowego (a konkretnie FPSO), a Heidrun - chyba tez nie pierwsze, ale jedno z pierwszych, albo jedno z nadal nielicznych, na których zainstalowano platformę kotwiczona cięgnami (TLP)




PGNiG angażuje się i w inne przedsięwzięcia / działki nie tylko na M. Północnym...
http://www.pgnig.pl/norway/2937/14171
http://nafta.wnp.pl/upstream/pgnig-m...872_1_0_0.html
http://nafta.wnp.pl/upstream/pgnig-i...244_1_0_0.html



PGNiG Norway owns 11.9175% of the Skarv development project, offshore Mid Norway.
The Skarv Unit fields are located in the Norwegian Sea, ca. 200 km west of Sandnessjřen, between the Norne field (35 km to the north) and Heidrun (45 km to the south) in water depths between 350 and 450 metres.
The project is operated by BP (23.835%) with Statoil (36.165%) and E.ON Ruhrgas (28.0825%) as partners.
onslow no está en línea   Reply With Quote
Old February 7th, 2010, 06:28 PM   #49
Zawrat
Wyspiarz
 
Join Date: Apr 2007
Location: Gdynia
Posts: 2,437
Likes (Received): 1010

Ale tu chodziło nie o pole Skarv, a o pole Yme i nie o PGNiG, a o Lotos E&P Norge AS. Na Yme inwestorem jest Talisman Energy Norge AS, a inwestycja jest mocno opóźniona. Cytat za "wujkiem Google": However, due to delay in completion of construction work of Mobile Offshore Production Unit with Storage, which is to be installed at the field, expected timing of starting production from the oil field has been now delayed to be in FY2010, the year ending March 31, 2011.
Przy czym Yme to nie nowe pole, było już eksploatowane do 2001, a obecnie Talisman chce przywrócić na nim wydobycie.
Swoją drogą i Skarv i Yme to nie jedyne pola w których mają swoje udziały polskie firmy. takich pól jest więcej i przyznam szczerze, że już się pogubiłem w tym ile polskich firm inwestuje i w jakie pola.

I jeszcze trochę o planach Lotosu:
Quote:
http://www.lotos.pl/korporacyjny/gru...iadomosc/28490
LOTOS E&P Norge uzyskała 50 proc. udziałów oraz pozycję operatora w koncesji wydobywczej PL 556. Udziały przyznało norweskie Ministerstwo Ropy i Energii w ramach rozstrzygniętej właśnie rundy APA 2009. Koncesja PL 556 zlokalizowana jest na Morzu Norweskim.

Zgodnie z programem prac koncesji w pierwszym roku od jej otrzymania planowane jest przeprowadzenie prac analitycznych, na podstawie których podjęta zostanie decyzja o ewentualnym wykonaniu otworu poszukiwawczego. Szacunkowe koszty związane z ww. pracami analitycznymi, przypadające na 50% udział w koncesji, wynoszą ok. 6 mln NOK, tj. ok. 2,96 mln zł.

– PL 556 to nasza trzecia koncesja, w której zostaliśmy operatorem. To dowód na to, że kompetencje i doświadczenie LOTOS Norge stale rosną i norweskie Ministerstwo Ropy i Energii to docenia – komentuje Henrik Carlsen, prezes LOTOS Norge.

Z właśnie uzyskaną LOTOS Norge dysponuje łącznie 10 koncesjami poszukiwawczo-wydobywczymi na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. W 2008 spółka kupiła 20% udziałów w złożu Yme i uzyskała udziały w 5 koncesjach poszukiwawczych na Morzu Północnym. W ubiegłym roku w ramach rundy APA 2008 LOTOS Norge otrzymała udziały w czterech kolejnych koncesjach wydobywczych. W najbardziej zaawansowanym stanie jest zagospodarowanie złoża Yme. Uruchomienie wydobycia zaplanowano w II połowie tego roku.

W ramach rundy APA 2009 rząd Norwegii przyznał w sumie 38 koncesji wydobywczych 42 firmom z całego świata. 19 z nich zostało operatorami, czyli firmami zarządzającymi procesem zagospodarowania poszczególnych złóż ropy naftowej i gazu. Przyznane w ramach rundy koncesje zlokalizowane są na Morzu Północnym (25 koncesji), Norweskim (10 koncesji) i Barentsa (3 koncesje).

Dzięki uczestnictwu w APA 2009 (podobnie jak w przypadku APA 2008) LOTOS Norge ma okazję rozpocząć eksploatację tzw. "dojrzałych obszarów” czyli takich, na których zaprzestały wydobycia największe światowe koncerny naftowe. Na terenach tych pozostały jednak dziesiątki nietkniętych mniejszych pokładów ropy i gazu, których wykorzystanie jest możliwe m.in. dzięki pozostawionej tam infrastrukturze technicznej.

Spółkę LOTOS Exploration and Production Norge AS, w całości zależną od Petrobaltiku, powołano do życia we wrześniu 2007 roku. Kieruje nią Henrik Carlsen – przez 33 lata związany z koncernem Statoil, z którym realizował wiele istotnych projektów rozwojowych z obszaru wydobycia ropy naftowej i gazu. Główny zadaniem firmy jest pozyskiwanie dla grupy kapitałowej LOTOS udziałów w projektach poszukiwawczo-wydobywczych realizowanych na Norweskim Szelfie Kontynentalnym.

Last edited by Zawrat; February 7th, 2010 at 06:35 PM.
Zawrat no está en línea   Reply With Quote
Old February 7th, 2010, 07:52 PM   #50
onslow
Registered User
 
Join Date: Jan 2006
Posts: 1,727
Likes (Received): 163

Quote:
Originally Posted by Zawrat View Post
Ale tu chodziło nie o pole Skarv, a o pole Yme i nie o PGNiG, a o Lotos E&P Norge AS.

no, OK... ale i tak na jedno wychodzi w kontekście "pretensji" które tu ktoś miał do opóźnień w uruchomieniu wydobycia na działkach polskich kompanii naftowych na Północnym...
- w przypadku Lotosu również nie od nich zależy timing, bo nie oni są operatorem...
onslow no está en línea   Reply With Quote
Old February 8th, 2010, 02:01 AM   #51
Slodi
Registered User
 
Slodi's Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Posts: 8,120
Likes (Received): 5766

mapka i troche info na temat pola YME:
http://www.aoc.co.jp/e/pdf/090218_Norway.pdf
Slodi no está en línea   Reply With Quote
Old February 8th, 2010, 11:13 AM   #52
marian.l23
Registered User
 
marian.l23's Avatar
 
Join Date: Jun 2009
Location: Gdańsk
Posts: 9
Likes (Received): 0

Quote:
Originally Posted by onslow View Post
no, OK... ale i tak na jedno wychodzi w kontekście "pretensji" które tu ktoś miał do opóźnień w uruchomieniu wydobycia na działkach polskich kompanii naftowych na Północnym...
- w przypadku Lotosu również nie od nich zależy timing, bo nie oni są operatorem...
" Należąca do gdańskiego koncernu spółka LOTOS E&P Norge otrzymała od norweskiego Ministerstwa Ropy i Energii cztery koncesje wydobywcze na szelfie kontynentalnym Morza Północnego. LOTOS E&P Norge wygrała udział w dwóch koncesjach jako operator oraz w dwóch kolejnych jako uczestnik." Cytat Gazeta Wyborcza
marian.l23 no está en línea   Reply With Quote
Old February 8th, 2010, 12:04 PM   #53
Slodi
Registered User
 
Slodi's Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Posts: 8,120
Likes (Received): 5766

zostali operatorem ale nie na polu YME tylko innym, bloki PL498 i PL503
Slodi no está en línea   Reply With Quote
Old June 13th, 2010, 09:48 AM   #54
Slodi
Registered User
 
Slodi's Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Posts: 8,120
Likes (Received): 5766

http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmias..._groznie_.html
Quote:
Katastrofa podobna do tej w Zatoce Meksykańskiej z pewnością nam nie grozi, ale jak jesteśmy przygotowani na mniejsze wycieki, które mogą zniszczyć Bałtyk?

Sytuacja w Zatoce Meksykańskiej wciąż nie została opanowana. Już miliony litrów ropy przedostały się do oceanu zagrażając całemu zachodniemu wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Skala zniszczeń jest ogromna. - To jedna z największych katastrof w dziejach. Akcję ratowniczą utrudnia głębokość na jakiej doszło do wycieku [1,5 km - przyp. red.] Nie dysponujemy technologią pozwalającą na odpowiednią reakcje w takich okolicznościach - mówi prof. dr hab. Jan Marcin Węsławski z Instytutu Oceanologii PAN w Sopocie. - Technologia wydobycia i ryzyko jakie jest podejmowane już dawno wyprzedziło możliwości odpowiedniego reagowania na zniszczenia.

Na szczęście platformy wydobywcze na naszych wodach terytorialnych wiercą na głębokościach rzadko przekraczających 60 metrów. A to, w przypadku wycieku, pozwala na znacznie sprawniejszą akcję ratunkową z wykorzystaniem nurków i konwencjonalnych metod oczyszczania. Inne są także techniki wydobywania ropy. W Zatoce Meksykańskiej ropa wypływa pod ciśnieniem, samoistnie. Na bałtyckich platformach wykorzystuje się ciśnienie wody, która wypycha olej. Jeśli odetnie się dopływ wody, automatycznie przestanie wydobywać się ropa.



- Najgorszym miejscem, gdzie mogłoby dojść do wycieku byłaby Zatoka Pucka. To najcenniejsze miejsce pod względem ekosystemu i środowiska ma bardzo słabą wymianę wody ze względu na wąski przepływ. Ropa mogłaby tam stać dziesiątki lat - mówi prof. Węsławski.

Na szczęście nie ma tam żadnych platform i nie prowadzą tamtędy szlaki transportowe statków.

Szukają plam

Działalność platform - które zdają codzienne raporty ze swoich prac do Urzędu Morskiego - to nie jedyne źródło ewentualnego skażenia. O wiele trudniejsze do ustalenia są wycieki jakie od czasu do czasu fundują naszemu ekosystemowi statki. Dlatego też, od niemal 25 lat, nad polskimi wodami terytorialnymi lata samolot, który monitoruje czystość Morza Bałtyckiego.

Należąca do Urzędu Morskiego w Gdyni maszyna wykonuje dwa lub trzy loty w ciągu tygodnia. Zainstalowany w samolocie radar pozwala w ciągu jednego przelotu, trwającego około 3,5 godziny, skontrolować całą powierzchnię wód naszego kraju.

- Radar do wykrywania zanieczyszczeń olejowych ma zasięg 30 km w każdą stronę samolotu. Dzięki niemu wykonujemy monitoring stref odpowiedzialności wszystkich trzech Urzędów Morskich na jakie podzielona jest polska część Bałtyku - mówi Leszek Czerwiński, zastępca głównego inspektora ochrony środowiska w Urzędzie Morskim w Gdyni.

Samolot wspierają także jednostki latające straży granicznej i Marynarki Wojennej. Wszystkie trzy samoloty spędziły w zeszłym roku w powietrzu 560 godzin na wyszukiwaniu zanieczyszczeń.

Samolot Urzędu Morskiego w Gdyni lata od 1986 roku. Dziesięć lat później na jego pokładzie zainstalowano radar. 24 maja wyleciał do Czech, gdzie czeka go modernizacja i instalacja nowocześniejszego radaru. Powróci do kraju we wrześniu. Jak na razie najnowszy radar ze skanerem podczerwieni, umożliwiającym pracę nocą, ma samolot Straży Granicznej, w którym osprzęt zamontowano w 2007 roku.

Również od 2007 roku w walce z zanieczyszczeniami pomaga Europejska Agencja Bezpieczeństwa Morskiego EMSA. W ramach projektu Clean Sea Net inspektorat otrzymuje jedno zdjęcie satelitarne dziennie. Jeśli pojawi się na nim podejrzenie pojawienia się plamy oleju, we wskazane miejsce wysyłany jest samolot. Jednak w okresie letnim często są to fałszywe alarmy, gdyż przyroda sama tworzy wykwity, które są w stanie zmylić oko satelity. Na zdjęcia nakładany jest również aktualny ruch statków, co może okazać się pomocne w ustaleniu sprawcy.

- Wiemy wtedy jaka jednostka płynęła tamtędy i możemy ją zidentyfikować - mówi Leszek Czerwiński. Nie jest to oczywiście równoznaczne ze złapaniem złoczyńcy. Są takie miejsca, przez które dziennie przepływają setki statków - Dlatego wykrycie, kto dopuścił się zanieczyszczenia nie jest łatwe - przyznaje inspektor.

O wiele łatwiej złapać kogoś na gorącym uczynku podczas wspólnych "polowań". W myśl konwencji helsińskiej skoordynowane operacje wykrywania zanieczyszczeń organizowane są dwa razy do roku: raz w południowej, raz w północnej części Morza Bałtyckiego. Powinny w nich uczestniczyć wszystkie kraje znajdujące się nad Bałtykiem. - Najczęściej jest to jednak 5 lub 6 samolotów, które latają na okrągło przez 24 albo 48 godzin - mówi Leszek Czerwiński. - Polska była organizatorem takiej operacji ostatnio w 2007 roku. Jest już pewne, że samoloty wrócą na nasze wody w przyszłym roku.

Nasz rejon Bałtyku nie należy do najbardziej zatłoczonych - choć w każdej chwili po całym morzu pływa ok. dwóch tysięcy jednostek - więc nie zdarzają się tutaj jakieś poważne wycieki. Niestety wykrywalność sprawców zanieczyszczeń też jest niewielka. W zeszłym roku na 26 zlokalizowanych wycieków udało się ustalić i ukarać tylko jednego winowajcę. Same wycieki zwykle nie wymagają mechanicznego zwalczania, gdyż przyroda potrafi sobie z nimi poradzić.

- Pod koniec lat 90. cypryjski statek, który płynął wzdłuż półwyspu helskiego wypompowywał znaczne ilości wód zaolejonych do morza. Został przyłapany i ukarany karą w wysokości 400 tys. dolarów - wspomina Leszek Czerwiński.

Ale tak drastyczne przypadki to rzadkość.

Gdyby coś się stało

W myśl konwencji helsińskiej każde państwo nadmorskie musi mieć zdolność do zebrania 10 tys. ton oleju w ciągu trzech dób. A taka ilość, szczególnie przy brzegu, stwarza już realne zagrożenie dla środowiska. Zbieranie jest rekomendowaną formą oczyszczania wód jeśli chodzi o Bałtyk. O wiele rzadziej stosuje się metody chemiczne: rozpraszające lub zbrylające szkodliwe substancje.

Oczywiście, gdyby przytrafiło się coś poważniejszego, w pogotowiu w porcie w Gdyni cumują dwie jednostki gotowe od razu ruszyć do niwelowania skutków wycieku. Główną siłą jest zwodowany w 1996 roku Kapitan Poinc należący do Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. - Jednostka wyposażona jest w specjalne ramiona, które rozstawia po obu stronach burty by rozpocząć zbieranie oleju za pomocą pomp - wyjaśnia Czerwiński.

Rozpiętość skrzydeł pozwala zbierać ropę na szerokości 45 metrów, przy maksymalnej wydajności 140 m. sześc. na godzinę. Drugi z okrętów, Zodiak jest statkiem hydrologicznym na wyposażeniu Urzędu Morskiego. Swoje zadania realizuje już od ponad 25 lat. Również dwa statki EMSY stacjonujące w porcie w Danii, są gotowe w każdej chwili udzielić pomocy. Podobnie jest z jednostkami z innych krajów, na które konwencja helsińska nakłada obowiązek wsparcia.

Niezwykle pomocna w walce z wyciekiem jest jak zawsze technika. By przewidzieć jak w kolejnych dniach akcji zachowa się olej stosuje się matematyczny model dryfu plamy. Pod tą nazwą kryje się program komputerowy, który po wpisaniu współrzędnych oraz danych pogodowych, prądów morskich i wiatrów pozwala obliczyć - jak plama będzie się przemieszczać. System działa w dwóch kierunkach. Albo pokazuje co się będzie działo z wyciekiem, albo cofa nas w czasie i pokazuje skąd mógł przypłynąć.

Od ostatniego poważnego wycieku na Bałtyku mija już 7 lat. W 2003 roku w okolicach Bornholmu zatonął chiński frachtowiec "Fu Shan Hai" po tym jak zderzył się z kontenerowcem "Gdynia". D morza dostał się ok. 2 tys. ton oleju. Szwedzkim i duńskim służbom ratowniczym udało się zebrać z tego 1,5 tys. ton. Na duńskiej wyspie Christiansoe zginęło 1500 ptaków. Szwedzi ocenili straty na ok. 8 mln dolarów.

By radzić sobie w takich sytuacjach to służby odpowiedzialne za ekologiczne bezpieczeństwo nie próżnują. Co roku w bałtyckich portach odbywają się ćwiczenia Balex Delta - podczas których neutralizuje się symulowane wycieki. Do tego celu Politechnika Gdańska przygotowała nieszkodliwą dla środowiska substancję imitującą plamę oleju. Gdynia ostatni raz gościła ratownicze okręty w 2006 r. W tym roku Balex Delta odbędzie się w Kłajpedzie, a w przyszłym akcja wróci znowu na polskie wody.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Slodi no está en línea   Reply With Quote
Old June 13th, 2010, 11:30 AM   #55
onslow
Registered User
 
Join Date: Jan 2006
Posts: 1,727
Likes (Received): 163

w przyszłym roku Balex Delta jeszcze nie wróci na nasze wody...
onslow no está en línea   Reply With Quote
Old October 7th, 2010, 02:12 PM   #56
Slodi
Registered User
 
Slodi's Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Posts: 8,120
Likes (Received): 5766

nie będzie stała ta platforma na "terenach" Polski, ale należeć będzie do Lotosu
http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmias...go_Lotosu.html
Quote:
Pozostaje już tylko zamontować trzy nogi (jedna - bagatela - ma 120 metrów i waży 750 ton) i platforma Yme będzie gotowa do pracy. Na początku 2011 r. wydobędzie pierwsze baryłki ropy. Co piąta należeć będzie do gdańskiego Lotosu

Po pokładach platformy leją się strugi wody, widoczność ograniczają nisko wiszące deszczowe chmury, tylko brak silnego wiatru przypomina o tym, że jeszcze jesteśmy w porcie, a nie 100 kilometrów od brzegu, na Morzu Północnym. Choć świeżo wyprodukowany w Zjednoczonych Emiratach Arabskich MOPU (tak fachowcy nazywają ten typ "platformy produkcyjnej", to skrót angielskiej nazwy Mobile Offshore Production Unit) jeszcze nie pompuje ropy, po wszystkich zakamarkach kręcą się ubrani w odblaskowe, pomarańczowe kombinezony robotnicy i inżynierowie. Sprawdzają działanie instalacji. Kończą wyposażanie pomieszczeń dla załogi (każdy z 28 pracowników ma tam osobny pokój, jest sala fitness, pokój klubowy). Przygotowują instalację trzech wielkich, ważących po 750 ton, nóg, które, stojąc na dnie Morza Północnego, będą utrzymywać platformę nad powierzchnią morza.

Jesteśmy w stoczni Rosenberg w Stavanger, stolicy norweskiego przemysłu naftowego. To tu trwa przygotowywanie platformy Yme do pierwszej pracy w morzu.

Norweg Helge Thoreby pracuje przy wydobyciu ropy naftowej od ponad 20 lat. W przeszłości zatrudniały go norweskie i francuskie firmy. Obecnie pracuje dla Polaków. Jest dyrektorem technicznym w Lotos Norge, spółce-córce gdańskiego koncernu. - Montaż jednej nogi zajmie - z wykorzystaniem jednych z największych mobilnych dźwigów na świecie - około dwóch dni. Przeszkodą może być tylko silny wiatr, ale wszystko wskazuje na to, że 25 października platforma będzie gotowa do wyjścia w morze - mówi Thoreby. - Znów kluczowe znaczenie będzie miała pogoda: podczas transportu fale nie mogą przekraczać dwóch metrów. Jeszcze spokojniej musi być podczas samej instalacji platformy nad złożem, podczas tej operacji fala nie może być wyższa niż metr.

Kiedy platforma zostanie usadowiona na złożu Yme (ok. 100 kilometrów na południowy zachód od Stavanger), około dwóch miesięcy zajmie jej rozruch.

Za zatrudnienie na platformie odpowiadać będzie główny właściciel - kanadyjska firma Talisman, ale systematycznie do pracy w Norwegii wysyłani mają być także pracownicy z Lotos Petrobaltic. Choć sami nie zarabiają mało, to i tak będzie to dla nich nie lada gratka - najniższe pensje na norweskich platformach przekraczają - w przeliczeniu na złotówki - 20 tys. zł, a po dwóch tygodniach pracy każdy pracownik ma miesiąc odpoczynku... W Polsce pracuje się w systemie dwa tygodnie pracy - dwa tygodnie wolnego.

- Spodziewamy się, że najpóźniej w marcu 2011 r. ruszy produkcja ze złoża, czyli - inaczej mówiąc - regularne wydobycie - mówi Piotr Dąbek, dyrektor ds. strategii i rozwoju firmy Lotos Petrobaltic (to tej spółce podlega Lotos Norge). Dla Lotosu, w pierwszym roku działalności przypadnie ok. 300 tys. ton ropy - ok. 2,3 mln baryłek. W 2012 r. udział ma wzrosnąć do 3 mln baryłek.

Słowo "udział" nie jest przypadkowe. Lotos ma jedynie 20 proc. udziałów w złożu Yme, głównym udziałowcem jest kanadyjski Talisman. - To normalna struktura działania, działając w grupie, zmniejsza się ryzyko - tłumaczy Thoreby.

Inna sprawa to kapitał - sam zakup 20 proc. pochłonął ok. 100 mln dolarów, a na wszystkie inwestycje w Norwegii firma wydała już ok. 300 mln dolarów (Lotos ma także koncesje poszukiwawcze, w przyszłym roku ruszą próbne wiercenia w innych rejonach Morza Północnego). - Gdybyśmy mieli więcej pieniędzy, więcej byśmy inwestowali w wydobycie, zyski z tego biznesu są obecnie dużo wyższe niż z przerobu ropy w rafineriach - komentują nieoficjalnie menedżerowie z Gdańska.

Wydobyta ze złoża Yme ropa będzie sprzedawana na bieżąco na giełdach, będzie trafiać bezpośrednio do rafinerii w Holandii, czy Francji. - Nie planujemy regularnych dostaw do Gdańska, choć na pewno jakieś niewielkie ilości będziemy chcieli sprowadzić, by sprawdzić ją w naszych instalacjach - mówi Dąbek.

Czy to opłacalny biznes? - Nasze koszty wydobycia baryłki szacujemy na 20, góra 30 dolarów za baryłkę. Obecnie baryłka kosztuje ponad 80 dolarów. Nie chcę dzisiaj prognozować zysku, ale te liczby coś pokazują - mówi dyrektor Dąbek.

Kierunek wybrany przez Lotos potwierdzają przykłady innych firm. W przyszłym roku ruszy wydobycie na złożu Skarv, także w norweskiej części Morza Północnego. 10 proc. udziałów w tym złożu ma inna państwowa firma z Polski - PGNiG.

Lotos - oprócz wydobycia na Morzu Północnym - wciąż pompuje ropę spod dna Bałtyku, jednak tutaj ostatnio były to mniejsze ilości niż prognozowane z Yme (w 2009 r. na Bałtyku wydobyto 180 tys. ton ropy). - Wszystko wskazuje na to, że zasoby na Bałtyku nie są tak atrakcyjne, jak te na Morzu Północnym - przyznają menedżerowie z gdańskiej firmy.

Petrobaltic chce rozwijać się nie tylko na morzu. - Chcemy przejąć większościowy udział w spółce AB Geonafta, która rocznie wydobywa na Litwie ok. 100 tys. ton ropy [obecnie Lotos ma w niej 41 proc. udziałów]. Dzięki temu Lotos Petrobaltic zyskałby kompetencje w wydobywaniu surowców na lądzie, co umocni pozycję spółki w procesie pozyskiwania koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce - zapowiada rzecznik koncernu Marcin Zachowicz. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że transakcja może być zakończona jeszcze w tym roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Slodi no está en línea   Reply With Quote
Old December 6th, 2011, 09:45 AM   #57
marian.l23
Registered User
 
marian.l23's Avatar
 
Join Date: Jun 2009
Location: Gdańsk
Posts: 9
Likes (Received): 0

Co nowego

Quote:
Originally Posted by marian.l23 View Post
mamy 2010 i nic nie słychać o ropie z morza Północnego.
mamy koniec 2011 i dalej nic nie słychać
marian.l23 no está en línea   Reply With Quote
Old July 24th, 2012, 07:42 PM   #58
onslow
Registered User
 
Join Date: Jan 2006
Posts: 1,727
Likes (Received): 163

http://www.portalmorski.pl/offshore/...ia-na-polu-yme

minęła połowa 2012 i... dalsze problemy i opóźnienia...
onslow no está en línea   Reply With Quote
Old August 1st, 2012, 01:30 PM   #59
Slodi
Registered User
 
Slodi's Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Posts: 8,120
Likes (Received): 5766

Polacy na 100% byli na Safe Regalii
Slodi no está en línea   Reply With Quote
Old August 17th, 2012, 09:21 PM   #60
Slodi
Registered User
 
Slodi's Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Posts: 8,120
Likes (Received): 5766

LOTOS
Quote:
Woda bardzo często towarzyszy w złożu ropie naftowej i razem z nią jest wydobywana na powierzchnię. Tu pojawiają się problemy z jej utylizacją. LOTOS Petrobaltic potrafił je rozwiązać – i to z podwójnym sukcesem: wody złożowe nie zagrażają środowisku i są wykorzystywane do podniesienia produktywności złoża B3.

Aby chronić środowisko Morza Bałtyckiego i spełnić zaostrzone wymogi środowiskowe dotyczące całkowitego zakazu zrzucania wód zaolejonych (w tym również oczyszczonych wód złożowych) bezpośrednio do morza, LOTOS Petrobaltic postanowił wtłaczać wydobytą wodę z powrotem do złoża. Oczywiście po wcześniejszym odpowiednim przygotowaniu tej wody. – Takie rozwiązanie nie narusza systemu środowiska morskiego oraz warstw złożowych, z których wydobywa się ropę – podkreśla Waldemar Plata, dyrektor operacyjny w LOTOS Petrobaltic S.A. – Wymienia się jedynie medium wypełniające te warstwy.

Zatłaczanie wody do złoża to proces technologiczny stosowany w eksploatacji złóż ropy naftowej od lat. – W czasie eksploatacji złoża w miarę ubywania ropy ciśnienie złożowe stopniowo spada – tłumaczy dyrektor Zakładu Górniczego Krzysztof Sułecki. Efektem zatłaczania wody jest wzrost tego ciśnienia, dzięki czemu można wydobyć więcej ropy.

– Gdybyśmy nie stosowali tej metody, ze złoża B3 można by wydobyć w najlepszym wypadku 7-9 % zasobów geologicznych ropy – szacuje Barbara Zarębska, szef Biura Inżynierii Złożowej w LOTOS Petrobalticu. – Wtłaczanie wody pozwoli na wydobycie ok. 4 mln ton ropy więcej. Zanim powstał nowy system, do złoża B3 zatłaczano oczyszczoną wodę morską.

W grudniu 2007 w LOTOS Petrobalticu został powołany zespół, który opracował rozwiązania alternatywne dla zrzutu wód złożowych do morza. Przygotowany przez ten zespół projekt został zrealizowany przez Biuro Realizacji Projektów Eksploatacyjnych i Wiertniczych spółki LOTOS Petrobaltic. Jako podwykonawcy uczestniczyły w nim firmy: Oil Plus Ltd. (Wielka Brytania) – opracowanie technologii, projektu podstawowego i FEED (projekt szczegółowy); Peroni Pompe Srl. – projekt i dostawa głównych agregatów pompowych; Lewa Pumps – projekt i dostawa dozujących pomp chemicznych oraz LOTOS Serwis – wykonanie projektów, dostawa i montaż zbiornika buforowego, systemu zasilania i automatyki. Orientacyjna wartość oddanej już do użytku inwestycji to 21 mln zł.

Krzysztof Grabowski
LOTOS Petrobaltic
Slodi no está en línea   Reply With Quote


Reply

Tags
żegluga morska, offshore

Thread Tools
Rate This Thread
Rate This Thread:

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Related topics on SkyscraperCity


All times are GMT +2. The time now is 05:18 AM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2018, vBulletin Solutions Inc.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2018 DragonByte Technologies Ltd.

vBulletin Optimisation provided by vB Optimise (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2018 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us | privacy policy | DMCA policy

tech management by Sysprosium