daily menu » rate the banner | guess the city | one on oneforums map | privacy policy | DMCA | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Infrastruktura i Technologia > Infrastruktura wodna

Infrastruktura wodna Wszystko, co dotyczy komunikacji wodnej



Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools Rate Thread
Old March 4th, 2005, 11:14 PM   #1
diffel
Registered User
 
Join Date: Jan 2004
Location: Gdansk
Posts: 4,063
Likes (Received): 3

[Trójmiasto] Stocznie

Stocznia Gdynia to taki kolos, ze mozna o niej stworzyc nowy watek. Uwazam takze, ze to nie to samo co port. No i jeszcze w jakims watku ktos rzucil taki pomysl.


Pierwsza informacja z GW:

Stocznia Gdynia wyemituje akcje

pb 04-03-2005 , ostatnia aktualizacja 04-03-2005 21:45

Kolejny etap ratowania Stoczni Gdynia zakończony - firma będzie mogła wyemitować akcje. W piątkowych głosowaniach walnego zgromadzenia akcjonariuszy nie brał udziału przedstawiciel Stoczniowego Funduszu Inwestycyjnego, ponieważ majątek funduszu zajął komornik.

Piątkowe walne zgromadzenie akcjonariuszy podwyższyło kapitał zakładowy Stoczni Gdynia o kwotę do 215 mln zł. Akcje imienne serii D zostaną przeznaczone dla trzech grup inwestorów. Znajdą się wśród nich dotychczasowi oraz nowo przystępujący akcjonariusze. Celem emisji jest zamiana wierzytelności na akcje i oddalenie widma upadku stoczni.

Podczas piątkowych obrad na sali pojawił się przedstawiciel Stoczniowego Funduszu Inwestycyjnego (należącego do byłego zarządu Stoczni Gdynia, m.in. Janusza Szlanty). - Jego celem było niedopuszczenie do podwyższenia kapitału stoczni - twierdzi Leszek Świętczak, przewodniczący związku zawodowego "Stoczniowiec". - Okazało się jednak, że tuż przed rozpoczęciem obrad komornik zajął majątek SFI.

- To nie przypadek, że stało się to właśnie dziś - mówi Janusz Szlanta. - Nie pozwolono nam przez to na współuczestnictwo w podjęciu decyzji. Będziemy konsultować się z prawnikami, czy było to zgodne z prawem.
diffel no está en línea   Reply With Quote

Sponsored Links
Old March 8th, 2005, 05:45 PM   #2
ZielonyGP
PrzestrzenGdyni.pl
 
ZielonyGP's Avatar
 
Join Date: Dec 2004
Location: Aglomeracja Trójmiasta [GA]
Posts: 1,005
Likes (Received): 20

owszem ja chcialem zeby powstal watek "stoczniowy" , coprawda chcialem wspólny watek dla 3city i Szczecina, lecz moze te informacje zacheca szczecinian do przedstawienia info o ich nowej stoczni

A tak wogóle to jak widzicie przyszlosc polskich stoczni????
__________________
PrzestrzenGdyni.pl - lokalny serwis urbanistyczny

PopieramOPAT.pl - tak dla Obwodnicy Północnej Aglomeracji Trójmiasta
ZielonyGP no está en línea   Reply With Quote
Old March 8th, 2005, 06:36 PM   #3
ZielonyGP
PrzestrzenGdyni.pl
 
ZielonyGP's Avatar
 
Join Date: Dec 2004
Location: Aglomeracja Trójmiasta [GA]
Posts: 1,005
Likes (Received): 20

Zdjecia stoczni gdynia ze strony www.stocznia.gdynia.pl















__________________
PrzestrzenGdyni.pl - lokalny serwis urbanistyczny

PopieramOPAT.pl - tak dla Obwodnicy Północnej Aglomeracji Trójmiasta
ZielonyGP no está en línea   Reply With Quote
Old March 25th, 2005, 03:59 PM   #4
Trolley
Registered User
 
Join Date: Dec 2003
Location: Gdynia
Posts: 248
Likes (Received): 0

Przekazanie Ro-Ro samochodowca

24 marca zostały podpisane dokumenty handlowe i protokół przekazania armatorowi statku „Morning Champion”. Jest to Ro-Ro samochodowiec o nośności 21 300 DWT służący do przewozu ponad 6 tysięcy samochodów osobowych. Został zbudowany na zamówienie armatora „Ray Car Carriers Limited” z Wyspy Man. Jest to dziesiąta jednostka z serii 8168 (na dziewiętnaście zakontraktowanych).

Statek będzie czarterowany przez południowokoreańską firmę żeglugową ,,EUKOR” z Seulu, która przewozić będzie samochody marki Hyundai. Samochodowiec będzie pływał na linii żeglugowej Europa – Korea Południowa pod banderą Wysp Bahama. Macierzystym portem jest Nassau.

Statki z tej serii budowane w Stoczni Gdynia S.A. należą do największych na świecie. Rozmiary statku odpowiadają 10-piętrowemu i 10-klatkowemu blokowi mieszkalnemu. Łączna powierzchnia jego pokładów wynosi prawie 5,5 ha. Masa stali użytej do budowy kadłuba i wyposażenia statku to ponad 16 tys. ton. Natomiast łączna ilość farb zużytych do konserwacji statku wyniosła ponad 290 tys. litrów.

,,Morning Champion” ma 13 pokładów wewnętrznych. Załadunek i wyładunek odbywa się za pośrednictwem dwóch ramp: skośnej rampy rufowej o nośności 150 ton i rampy burtowej o nośności 22 ton. Długość jednostki wynosi 199,9 m, szerokość 32 m, a zanurzenie 10 m. Statek będzie osiągać prędkość 20,2 węzła. Wyposażony jest w silnik główny firmy CEGIELSKI / MAN B&W typu 7 S 60 MC-C o mocy 15 820 kW i obrotach 105 obr./min.

Statek dysponuje najnowocześniejszym systemem radiowo-nawigacyjnym, w którego skład wchodzi m.in. automatyczny rejestrator danych z podróży (tzw. czarna skrzynka). System pozwala na automatyczne sterowanie wszystkimi funkcjami technicznymi i eksploatacyjnymi statku.

Projekt statku powstał w Stoczniowym Biurze Projektowym pod kierownictwem generalnego projektanta Wojciecha Żychskiego.
Warto podkreślić, że na XII Międzynarodowych Targach Morskich ,,BALTEXPO 2004’’ Stocznia Gdynia S.A. zdobyła nagrodę ,,Złotej Kotwicy’’ (przyznawaną za najlepszy produkt) właśnie za Ro-Ro samochodowiec z serii 8168.

„Morning Champion” spełnia najnowsze wymagania Konwencji o Bezpieczeństwie Życia na Morzu. Budowa tego statku odbywała się pod nadzorem i według przepisów towarzystwa klasyfikacyjnego DET NORSKE VERITAS (DNV). Jednostka była finansowana przez armatora, z gwarancjami Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych S.A.
„Morning Champion” jest drugim statkiem przekazanym w bieżącym roku w Stoczni Gdynia S.A., a trzecim w Grupie Stoczni Gdynia.

Obecnie Stocznia Gdynia S.A. buduje sześć statków: trzy kontenerowce o pojemności 4400 4500 TEU oraz trzy Ro-Ro samochodowce.
W roku 2005 Grupa Stoczni Gdynia ma przekazać armatorom ogółem 14 statków o wartości sprzedaży ponad 603 mln USD.

Zdjęcie statku w końcowej fazie budowy w doku:
Trolley no está en línea   Reply With Quote
Old March 25th, 2005, 07:18 PM   #5
AGC
digitisebanking.com
 
AGC's Avatar
 
Join Date: Sep 2002
Location: London
Posts: 1,914
Likes (Received): 205

ale wielki!! plywalem troche na statkach handlowych, ale nigdy na takim mutancie
AGC no está en línea   Reply With Quote
Old March 25th, 2005, 10:42 PM   #6
Dziki REX
Your brain controller
 
Dziki REX's Avatar
 
Join Date: Nov 2003
Location: 3city/Gdansk
Posts: 7,724
Likes (Received): 6500

Parę lat temu miałem okazję oglądać sobie makietę tego samochodowca. Muszę przyznać, że to coś wogule mi statku nie przypomina. To jesf długie pływające pudło o dziwnym wyglądzie ale właśnie tymbardziej mi się podoba przez swój futurystyczny ksztaut.
__________________
O gustach się nie dyskutuje
i potem ten kraj wygląda jak wygląda.
Dziki REX no está en línea   Reply With Quote
Old June 10th, 2005, 08:41 PM   #7
ZielonyGP
PrzestrzenGdyni.pl
 
ZielonyGP's Avatar
 
Join Date: Dec 2004
Location: Aglomeracja Trójmiasta [GA]
Posts: 1,005
Likes (Received): 20

Dochodzenie Komisji Europejskiej

Gdynia, 1 czerwca 2005 ze strony stoczni

W dniu dzisiejszym Komisja Europejska ogłosiła decyzję o wszczęciu formalnego postępowania wyjaśniającego w sprawie pomocy przyznanej przez polski rząd Stoczni Gdynia S.A. oraz Stoczni Gdańskiej – Grupa Stoczni Gdynia S.A. Wsparcie, o którym mowa, jest częścią programów restrukturyzacji stoczni, które mają na celu przywrócenie spółkom wiarygodności i zyskowności. Postępowanie Komisji skupi się na sprawdzeniu, czy pomoc jest zgodna z zasadami wspólnego rynku Wspólnoty Europejskiej i czy nie zakłóca konkurencji w sektorze.

Decyzja Komisji o wszczęciu formalnego postępowania wyjaśniającego jest dość częstym krokiem proceduralnym w skomplikowanych przypadkach restrukturyzacyjnych, szczególnie w gałęziach przemysłu objętych sektorowymi regułami pomocy takich jak budownictwo okrętowe. Sprawy kompleksowej pomocy publicznej nie mogą zostać zakończone bez zapewnienia wszystkim zainteresowanym stronom okazji do wzięcia udziału w postępowaniu wyjaśniającym. Fakt wszczęcia formalnego postępowania wyjaśniającego w żaden sposób nie przesądza o jego wyniku i w wielu podobnych przypadkach Komisja wydawała decyzje aprobujące, zezwalając na udzielenie wsparcia. „Rozpoczęcie postępowania nie wpłynie na żaden z naszych obecnie realizowanych kontraktów na budowę statków” powiedział Dr Arkadiusz Aszyk , dyrektor Stoczni Gdynia, odpowiedzialny za proces restrukturyzacji.

Stocznie będą w pełni współpracować z Komisją Europejską i polskimi władzami w tej sprawie, dostarczając wszystkich niezbędnych informacji w celu umożliwienia poprawnej oceny sytuacji. Stocznie zaangażowały również zewnętrznego doradcę prawnego mającego im pomóc w procesie postępowania wyjaśniającego.

W sytuacji, kiedy mamy do czynienia z konkurencją pochodzącą głównie ze strony stoczni koreańskich wpływ programu restrukturyzacji na konkurencję wewnątrz UE będzie minimalny. Oczywiście, stocznie mają znaczny wkład własny w restrukturyzację i rzeczywista pomoc polskiego rządu jest ograniczona do absolutnego minimum. Stocznie są przekonane, że Komisja dojdzie do wniosku, iż wsparcie jest w pełni kompatybilne ze wspólnym rynkiem.
__________________
PrzestrzenGdyni.pl - lokalny serwis urbanistyczny

PopieramOPAT.pl - tak dla Obwodnicy Północnej Aglomeracji Trójmiasta
ZielonyGP no está en línea   Reply With Quote
Old June 14th, 2005, 10:15 AM   #8
talkinghead
Stop Making Sense
 
talkinghead's Avatar
 
Join Date: Nov 2002
Location: Wroclaw (Breslau)
Posts: 7,692
Likes (Received): 3445

Zyski są możliwe nawet bez dopłat

(C) Puls Biznesu
Zyski są możliwe nawet bez dopłat
14 czerwca 2005
Marta Filipiak, KJ





SG nie ma już ochrony przed upadłością. Zarząd twierdzi, że jest niepotrzebna, bo jej sytuacja jest niezła. Tyle że tego nie widać.
Szóstego czerwca upłynął termin programu restrukturyzacji Stoczni Gdynia (SG) zgodnie z ustawą o pomocy publicznej dla przedsiębiorców o szczególnym znaczeniu dla rynku pracy. W myśl artykułu 7 ustawy, od tego dnia przedsiębiorstwo traci ochronę i każdy z wierzycieli może zgłosić wniosek o jego upadłość. Stocznia nie czuje się jednak zagrożona.

— Wniosek można zgłosić, tylko uzasadniony. Takim argumentem jest trwałe zaprzestanie spłacania zadłużenia, a to nas nie dotyczy — wyjaśnia Jerzy Lewandowski, prezes SG.

Dopłat nie oddamy
Na pierwszy rzut oka wnioski z raportu o realizacji planu restrukturyzacji przygotowanego przez stocznię brzmią uspokajająco: „Przy kursach walutowych 3,20 PLN/USD i 1,30 USD/EUR oraz przy cenie stali 800 USD za tonę, przy cenach statków zbliżonych do obecnych cen rynkowych stocznia jest zdolna do osiągnięcia istotnej rentowności netto, wyższej od założonej w nowelizacji programu restrukturyzacji — bez konieczności uzyskiwania dopłat do kontraktów”.

— To wyliczenia teoretyczne. Rentowność jest pochodną wielu czynników. Nie możemy przewidzieć, jak będą się one kształtowały w dłuższym okresie — mówi Jerzy Lewandowski.

Problem także w tym, że stocznia podpisała nierentowne kontrakty i uzyskuje z nich ceny dalekie od cen obowiązujących na rynku. Mówi o tym sam raport: „Ceny kontenerowców sięgają obecnie 54 mln USD, podczas gdy ceny osiągane przed dwoma laty wynosiły zaledwie 32 mln USD”.

Stocznia nie zamierza jednak rezygnować z dopłat.

— Na całym świecie stosuje się taką pomoc. Dlaczego więc nie mielibyśmy z niej korzystać? — dodaje prezes SG.

Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP), która nadzoruje restrukturyzację stoczni, jeszcze nie oceniła raportu.

— Dopiero analizujemy dostarczone materiały. Ostateczne wnioski będą znane pod koniec czerwca. Mamy wiele pytań i uwag, dlatego m.in. w stoczni działała grupa naszych audytorów. Generalnie jednak sytuacja nie wygląda źle. Wydaje się, że główne cele stabilizacyjne zostały osiągnięte. Teraz trzeba większy nacisk położyć na redukcję kosztów, by w jak największym stopniu skorzystać z obecnej hossy na rynku stoczniowym — tłumaczy Arkadiusz Krężel, prezes ARP.

Sami sobie winni
Problemy stoczni to m.in. pokłosie upadku w 2002 r. szczecińskiej Porty Holding (PH). Państwowy zarząd PH poprosił banki o zaprzestanie finansowania, bo skarb państwa przygotowywał się do przejęcia jej produkcji. W rezultacie banki przestały finansować nie tylko stocznię w Szczecinie, ale także w Gdyni. Po przejęciu budowy statków w PH skarb państwa przygotował także projekt przejęcia Stoczni Gdynia. Udało się to dopiero w ubiegłym roku. Jednak do tego czasu restrukturyzacja przebiegała opieszale. Do strat przyczyniły się także opóźnienia w realizacji, które pociągały kary umowne i zwiększenie kosztów.

— Ostatnie lata w sektorze stoczniowym to czas utraconych możliwości. Na świecie panuje bowiem bardzo dobra koniunktura, której polskie stocznie nie wykorzystują — mówi Henryk Ogryczak, prezes Centromoru i były prezes SG.

200 mln USD do przodu
Paradoksem jest to, że dotychczas przedstawiciele stoczni i urzędnicy odpowiedzialni za jej restrukturyzację cieszyli się z wieloletniego, pełnego portfela zamówień. Problem w tym, że przy długich terminach kontraktacji trudno przewidzieć wahania koniunktury i cen. Ten problem dotknął Stoczni Gdynia, która straciła na wzroście cen stali i wahaniach kursowych.

Dziś trzeba renegocjować kontrakty i zawierać nowe z rynkowymi cenami.

— W czasie programu restrukturyzacji renegocjowaliśmy kontrakty na łączną kwotę 200 mln USD — twierdzi Jerzy Lewandowski.

Okiem eksperta

Dziwny optymizm zarządu

Stocznia Gdynia dostała dość duże środki w ramach pomocy publicznej. W założeniu powinny one doprowadzić do przywrócenia płynności i rentowności. Tak się na razie nie stało. W tej sytuacji dziwić może optymizm zarządu stoczni, który zapowiada osiągnięcie zysku już w tym roku.

Jeśli jednak uzyskana pomoc nie pomoże w osiągnięciu rentowności, może to świadczyć o źle opracowanym planie restrukturyzacji lub o błędach w jego realizacji. Ostrożnie należy też podchodzić do przyznawania stoczni kolejnej pomocy.

Elżbieta Modzelewska-Wąchal, ekspert z kancelarii radcy prawnego Centrum Prawa Konkurencji

Źródło:
Archiwum Puls Biznesu
wyd. 1864 str. 4
__________________
\ th \

All science is either physics or stamp collecting. E.Rutherford
The quieter you become, the more you are able to hear
Harvard undergraduates believe that inventing a job is better than finding a job. (c) "Social Network" Movie.

TUMW * AD Regulamin PHP
talkinghead no está en línea   Reply With Quote
Old June 21st, 2005, 11:31 PM   #9
diffel
Registered User
 
Join Date: Jan 2004
Location: Gdansk
Posts: 4,063
Likes (Received): 3

Z GW:
Pomoc dla Stoczni Gdynia


Sławomir Sowula 21-06-2005 , ostatnia aktualizacja 21-06-2005 21:45

Ponad 46 mln złotych wpłynie na konto Stoczni Gdynia. To budżetowa dopłata do statków wybudowanych w firmie. Oddala widmo upadłości, poprawia konkurencyjność.

Pieniądze stocznia dostanie dzięki podpisanej wczoraj z Bankiem Gospodarstwa Krajowego umowie o dopłatach do statków. Dzięki specjalnej ustawie, zgodnej z unijnymi przepisami, budżet państwa może dofinansować koszty budowy statku do wysokości 6 proc. kontraktu zawartego pomiędzy stocznią a armatorem.

- To nie jest dopłata do nierentownej produkcji, jak chcieliby niektórzy. To pomoc, która zwiększa naszą konkurencyjność w stosunku do firm z Europy Zachodniej, a przede wszystkim wobec naszych najgroźniejszych konkurentów, czyli stoczni z Dalekiego Wschodu - powiedział Jerzy Lewandowski, prezes Stoczni Gdynia.

W sumie do 2007 roku stocznia ma dostać z tytułu dopłat ponad 140 mln złotych. Budżet dopłaci do budowanych w Gdyni kontenerowców, które stanowią połowę produkcji. Dzięki dopłatom, wierzycielom zadłużonej na setki milionów złotych stoczni odpada też prawna przesłanka do składania wniosków o upadłość stoczni. Chodzi o trwałe zaprzestanie spłacania zobowiązań.

A byłaby ku temu okazja, bo wkrótce zakończy się dwuletni okres ochronny, kiedy nie można było składać w sądzie wniosków o upadłość stoczni. Taki zakaz wprowadził trwający od dwóch lat program restrukturyzacyjny zakładu.

- Jest już gotowe sprawozdanie z programu. Wkrótce oceni go Agencja Rozwoju Przemysłu i podejmie decyzję o jego zakończeniu - zapowiada prezes Lewandowski.
diffel no está en línea   Reply With Quote
Old June 22nd, 2005, 01:33 AM   #10
WuMike
The Ratizator™
 
WuMike's Avatar
 
Join Date: May 2004
Location: Idle City Blues
Posts: 4,273

Coz, jest kilka czynnikow zaleznych od danego przedsiebiorstwa - zarzadzanie, podpisywanie korzystnych kontraktow itd...
Sa takze takie, ktorych dokladnie przewidziec sie nie da - kurs waluty oraz np. ceny stali.
Polskie stocznie naprawde moga zarabiac na siebie. Potrzeba tylko odpowiedniego managementu oraz gwaracji finansowych, potrzebnych do rozpoczecia produkcji statku, gdy nie splywaja jeszcze pieniadze od zamawiajacego.

Anyway, mam nadzieje, ze nasz przemysl stoczniowy stanie jeszcze kiedys na obie nogi!
__________________
Born&work in Gdansk : Live in Gdynia : Buzzing in Sopot
WuMike no está en línea   Reply With Quote
Old June 29th, 2005, 06:17 PM   #11
WuMike
The Ratizator™
 
WuMike's Avatar
 
Join Date: May 2004
Location: Idle City Blues
Posts: 4,273

Za pb.pl:

Boom na statki rozwiąże problem
29 czerwca 2005
Katarzyna Jaźwińska, MF

Stocznia Gdynia ma szansę pozyskać inwestorów i spłacić pomoc państwa. Dzięki temu może otrzymać rentowne kontrakty.

Polskie stocznie nie mogą odbudować silnej pozycji finansowej, którą szczyciły się w latach 90. Jednak trwający boom na statki już wkrótce może pomóc im wyjść na prostą. Na koniunkturze sporo zyskać może Stocznia Gdynia (SG). Firma ma bowiem duże szanse pozyskać inwestorów, którzy chętnie sypną groszem, by budowała dla nich statki.
Pomoc niszczy moce

Wkrótce przedstawiciele gdyńskiej firmy mogą spotkać się z potencjalnymi inwestorami branżowymi oraz wierzycielami chcącymi skonwertować wierzytelności. Stocznia stara się znaleźć partnerów, którzy wezmą udział w podwyższeniu kapitału nawet o 215 mln zł. Jeden z armatorów, Ray Car Carriers, zamawiający samochodowce, objął już zresztą jej akcje za 56 mln zł skupionych wierzytelności. 40 mln zł ma też dorzucić Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP). Te pieniądze mogą jednak podobno dać inwestorzy. Stocznia szuka też nabywców na pozostałe papiery.

Inwestorzy chcą jej pomóc, bo zależy im na statkach. Na świecie trwa bowiem hossa, popyt na statki przewyższa podaż, a polskie stocznie jako jedne z niewielu mogą szybko uruchomić moce produkcyjne. Jednak problem w tym, że SG, otrzymując pomoc publiczną, zobowiązała się do ich ograniczania.

— Mamy sygnały, że wielu potencjalnych inwestorów jest zainteresowanych kapitałowym wejściem do stoczni. Mogą to zrobić poprzez podwyższenie kapitału, mogą wykupić akcje, które objął skarb państwa. W ten sposób stocznia zwróci pomoc publiczną i będzie mogła zwiększyć produkcję. Dzięki temu rozwiązany zostanie też problem śledztwa, które prowadzi Komisja Europejska — mówi Dariusz Adamski, przedstawiciel załogi w radzie nadzorczej SG.

Według informacji „PB” w grę wchodzi transakcja, w której inwestorzy obejmą akcje stoczni, ta zaś odda pieniądze skarbowi państwa i w konsekwencji jego akcje zostaną umorzone. Za 120 mln zł stocznia może dostać nowe, wielomilionowe, rentowne kontrakty. Spółka nie skomentowała oficjalnie planów dotyczących ewentualnych rozmów z inwestorami.
Wirtualny holding

Przedstawiciele stoczni i ARP podkreślali wcześniej, że inwestorzy, którzy zgodzą się objąć akcje SG, mogą skonwertować je na walory Korporacji Polskie Stocznie. Jednak potencjalni partnerzy nie palą się do takiej zamiany.

— By funkcjonować, korporacja potrzebuje 700 mln zł kapitału obrotowego. Tych pieniędzy nie ma i pewnie nigdy nie będzie. Nie ma też żadnych prognoz finansowych, które pokazywałyby scenariusz działania firmy — zaznacza Dariusz Adamski.
__________________
Born&work in Gdansk : Live in Gdynia : Buzzing in Sopot
WuMike no está en línea   Reply With Quote
Old September 8th, 2005, 01:00 AM   #12
Trolley
Registered User
 
Join Date: Dec 2003
Location: Gdynia
Posts: 248
Likes (Received): 0

Miliardy Aponte’a trafią do Gdyni?

Włoski multimilioner Gianluigi Aponte, współwłaściciel drugiej pod względem liczebności floty handlowej na świecie, prowadzi rozmowy o przejęciu Stoczni Gdynia!

Boom na towarowe przewozy morskie spowodował, że po latach poszukiwań znaleźli się inwestorzy gotowi produkować statki w Polsce. Jak się dowiedzieliśmy, włoski armator Gianluigi Aponte prowadzi rozmowy o inwestycji w Stoczni Gdynia. Jego partnerem ma zostać armator izraelski Rami Ungar, który buduje już w zakładzie serię kontenerowców wartą setki milionów dolarów.

– Trwają rozmowy z panem Aponte. To poważny biznesmen z Neapolu – mówi Dariusz Adamski, szef zakładowej "Solidarności" Stoczni Gdynia.

Prezes Grupy Stocznia Gdynia Jerzy Lewandowski przyznaje jedynie, że są inwestorzy, ale nie zdradza szczegółów. Według naszych informacji Aponte z Ungarem, oprócz wykupienia większościowego pakietu akcji Stoczni Gdynia, zamierzają w nią zainwestować ok. 120 mln zł.

Pojawili się także chętni na zakup Stoczni Gdańskiej, której właścicielem jest Stocznia Gdynia. Mówi się o dużym norweskim koncernie Aker oraz grupie niemieckich armatorów.

– Firma Aker nie złożyła oferty i nie były z nią prowadzone żadne rozmowy. Niemieccy armatorzy nie przedstawili natomiast poważnej oferty – wyjaśnia Krzysztof Grabowski, rzecznik prasowy zarządu Stoczni Gdynia. – Zależy nam, aby w Stoczni Gdańskiej były produkowane statki, od początku do końca, a nie tylko kadłuby. Dlatego rozmawiamy z trzecim inwestorem i być może jeszcze we wrześniu negocjacje zostaną zakończone. Ze względu na interes handlowy obu spółek nie mogę jednak podać nazwy inwestora.

Zdaniem związkowców z "Solidarności" tajemniczym inwestorem może być gdański Centromor, który zbiera grupę przedsiębiorstw gotowych zainwestować w stocznię. W konsorcjum tym mają się znaleźć banki i fundusze emerytalne.

– Centromor nam się podoba, to państwowa i stabilna firma – deklaruje Karol Guzikiewicz, wiceszef "S" w Stoczni Gdańskiej. Zanim jednak inwestor wejdzie do stoczni, konieczne będzie odłączenie tej spółki od Grupy Stoczni Gdynia. A ta decyzja zależy od rządu, Agencji Rozwoju Przemysłu oraz kilkunastu innych właścicieli i wierzycieli gdyńskiej grupy.

=====

Włoch Gianluigi Aponte to potentat na rynku przewozów morskich. W 1970 roku założył Mediterranean Shipping Company (MSC), do której należy obecnie 255 kontenerowców. To druga pod względem liczebności flota handlowa na świecie. Ta wielka firma należy po połowie do ponte’a i jego żony Rafaelli. Zatrudnia ok. 20 tys. osób na całym świecie.

Źródło: GW
Trolley no está en línea   Reply With Quote
Old January 10th, 2006, 10:38 AM   #13
danziger
Registered User
 
danziger's Avatar
 
Join Date: Aug 2005
Location: Gdańsk
Posts: 1,149
Likes (Received): 38

Stocznia Gdynia i Stocznia Gdańska podpisały porozumienie separacyjne

Stocznia Gdynia i należąca do niej Stocznia Gdańska (SG) chcą działać samodzielnie. Podpisały już i przekazały do Ministerstwa Skarbu Państwa porozumienie separacyjne i harmonogram działań, które trzeba podjąć, by Gdynia mogła sprzedać gdańską firmę.

— Nie mogę ujawnić treści porozumienia. Mogę jedynie powiedzieć, że zawiera ono wykaz spraw już uzgodnionych przez władze obu spółek i spis spraw do uzgodnienia — mówi enigmatycznie Krzysztof Grabowski, rzecznik Stoczni Gdynia.

Jego zdaniem, do 28 lutego powinny zostać wyjaśnione kwestie umożliwiające przygotowanie memorandum informacyjnego dla inwestorów dla Gdańska. Na przeprowadzenie samego „rozwodu” potrzeba natomiast co najmniej pół roku.

Sprawy sporne

Stocznie mają jeszcze wiele do uzgodnienia. Muszą dogadać się w sprawie współpracy produkcyjnej. W tym roku bowiem Stocznia Gdańska ma zbudować dla Gdyni trzy statki (Gdynia ma w tym czasie zbudować 12) i kolejne trzy w przyszłym (7). Spółki muszą wyjaśnić z Komisją Europejską (KE) sprawę dotychczasowej restrukturyzacji i uzgodnić plan na następne lata. Ewentualne przenoszenie pracowników, majątku lub kontraktów może bowiem zostać uznane za przenoszenie pomocy publicznej między firmami. To tym bardziej możliwe, że Komisja Europejska już zakwestionowała programy naprawcze firm i udzieloną im pomoc.

KE uznała za bezprawne niemal 400 mln zł pomocy dla Stoczni Gdynia. W przypadku Gdańskiej w „Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej” zapisała jedynie, że spółce udzielono przed akcesją 53,4 mln zł wsparcia. Program restrukturyzacji dla SG ma kluczowe znaczenie dla przeprowadzenia „rozwodu”. Stocznia zakończyła w końcu grudnia realizację programu i czeka na akceptację Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP), która go nadzorowała. Dlatego ARP włączy się w proces rozdzielenia stoczni. Ale po kolei.

Walka o pochylnie

Dariusz Adamski, szef Solidarności Stoczni Gdynia i członek jej rady nadzorczej, informuje, że przed „rozwodem” obie firmy muszą uzgodnić odkupienie pochylni gdańskich od spółki Synergia 99 (Stocznia Gdańska obecnie je dzierżawi). Wartość pochylni oceniana jest na 20-30 mln zł.

Nabyć je miałby inwestor, który zechce przejąć SG. Kilka miesięcy temu pochylniami interesował się niemiecki armator Stefan Patjens, który chciał je kupić, by wnieść aportem do Gdańska. Stocznią interesuje się też tutejszy Centromor i norweski Aker, który już w ubiegłym roku przedstawił ARP propozycję wejścia w gdańską firmę i pochylnie. Wówczas jednak pracownicy obawiali się Norwegów. A dziś?

— Stocznie potrzebują inwestorów i środków na modernizację. Nie mamy zastrzeżeń do wiarygodności Akera i chętnie zacieśnimy z nim współpracę — także kapitałową — mówi Roman Gałęzewski, szef Solidarności w Stoczni Gdańskiej.

Związki obawiały się, że ten inwestor może sprowadzić SG do roli producenta kadłubów.

— Ale to przecież kwestia odpowiedniego sporządzenia umowy zakupu i zabezpieczenia w niej interesów stoczni — dodaje Roman Gałęzewski.

Co ciekawe, ARP już przystąpiła do rozmów o pochylni.

— Otrzymaliśmy od agencji propozycję podjęcia rozmów o sprzedaży pochylni. ARP przewiduje, że jej sfinalizowanie może potrwać około pół roku — mówi Janusz Lipiński, prezes Synergii 99.

Czyżby ARP sama chciała kupić pochylnie? Arkadiusz Krężel, prezes agencji, twierdzi, że nie.

— Nadzorujemy restrukturyzację stoczni. Pierwszy etap został zrealizowany, ale musimy uzgodnić następne. Stąd nasz udział w rozmowach — mówi Arkadiusz Krężel.

ARP chce się włączyć do rozmów o pochylniach, bo ich powrót do stoczni jest ważny dla rozdziału mocy produkcyjnych między obie firmy. Z powodu otrzymania pomocy grupa powinna obniżyć je z ponad 500 tys. ton CGT (jednostka produktywności) do 390 tys. rocznie. Ale to może być zbyt mało dla stoczni działających samodzielnie. Eksperci uważają więc, że skoro Komisja Europejska nie przyjęła stoczniowych programów, to sprawa mocy jest otwarta i można podjąć negocjacje.

Źródło: Portal pb.pl
danziger no está en línea   Reply With Quote
Old January 27th, 2006, 01:02 PM   #14
hal
Registered User
 
hal's Avatar
 
Join Date: Oct 2004
Location: Wrocław/Gdańsk
Posts: 4,102
Likes (Received): 864

chrzest kontenerowca
hal no está en línea   Reply With Quote
Old February 22nd, 2006, 11:33 AM   #15
4tReNt4
Registered User
 
4tReNt4's Avatar
 
Join Date: Sep 2005
Location: Gdynia
Posts: 936
Likes (Received): 92

Spotkanie Forumersów z Gdyni

Wszystkich zainteresowanych zapraszam na temat o spotkaniu forumowiczów z Gdyni. Obgadujemy miejsce i czas spotkania.

PZDR
4tReNt4 no está en línea   Reply With Quote
Old February 23rd, 2006, 01:41 AM   #16
ZielonyGP
PrzestrzenGdyni.pl
 
ZielonyGP's Avatar
 
Join Date: Dec 2004
Location: Aglomeracja Trójmiasta [GA]
Posts: 1,005
Likes (Received): 20

trojmiasto.pl
Przerwa warta milion
(23 Lutego 2006)

1 mln zł będą musiały wysupłać z pustej kasy władze Stoczni Gdynia, by zapłacić pracownikom za to, że zaserwowały im codzienną, bezpłatną, dodatkową, a przede wszystkim niechcianą i niepotrzebną przerwę w pracy.

Stoczniowcy od roku nie mogli zrozumieć dlaczego mają codziennie bezczynnie siedzieć w pracy 15 minut dłużej. W końcu ich olśniło, bo z dokumentu opracowanego przez władze stoczni dowiedzieli się, że jednym z jej celów jest "swobodne dysponowanie czasem przerwy, np. rozmowa z kolegami". Poza tym dowiedzieli się, że przerwa umożliwia "w okresie zimowym osuszenie i ogrzanie się" – to wzbudzało salwy gorzkiego śmiechu w czasie mrozów, kiedy w szatni panowała temperatura 5 stopni C i nie było prądu. Na dodatek przecież mieli regulaminową przerwę. W końcu okazało się, że:

- Wprowadzenie tej przerwy zaowocowało wzrostem wydajności pracy (zmniejszeniem liczby roboczogodzin na wykonanie tych samych prac). Wzrost wydajności pracy stanowi główne źródło wzrostu wynagrodzeń – przekonywał w grudniu Krzysztof Grabowski, rzecznik Stoczni Gdynia.

Tymczasem w tym miesiącu, mimo tych super oszczędności, nie wszyscy stoczniowcy dostali pensje na czas. Związki zawodowe od początku uważały, że przerwa to bzdura. Nie dały też na nią swojej niezbędnej zgody. Przerwę wprowadzono ich zdaniem niezgodnie z prawem. Takie stanowisko zajęła też Państwowa Inspekcja Pracy i poinformowała, że za wszystkie bezprawne przerwy spędzone od początku 2005 r. w pracy należy się pracownikom zapłata lub czas wolny. Uzbierało się tego tyle, że prezesi stoczni (a właściwie ich następcy, bo ten zarząd lada dzień prawdopodobnie zostanie odwołany) będą musieli znaleźć w pustej kasie stoczni kwotę ok. 1 mln zł.

Pracownicy już przynoszą wnioski o zapłatę. Wczoraj w siedzibie Związku Zawodowego "Stoczniowiec" kłębił się tłum.

- Zarząd wcześniej zaplanował, że pracownik będzie w tym czasie np. szedł na statek i wracał z niego. Zapomniano, że zgodnie z przepisami jest to tzw. dojście technologiczne, wliczone w czas pracy – mówi Leszek Świętczak, przewodniczący ZZ "Stoczniowiec". - W czasie bezpłatnej przerwy pracodawca nie ma prawa wydawać żadnych poleceń. Jaka to korzyść i dla kogo? Pracodawca wpisał dodatkową przerwę do planu restrukturyzacji stoczni. Jak plan został zatwierdzony – trudno już było się wycofać, a wystarczyłoby zapytać związkowców o zdanie przed podjęciem decyzji. Cały czas mówiliśmy, że to nie jest zgodne z prawem.
__________________
PrzestrzenGdyni.pl - lokalny serwis urbanistyczny

PopieramOPAT.pl - tak dla Obwodnicy Północnej Aglomeracji Trójmiasta
ZielonyGP no está en línea   Reply With Quote
Old March 7th, 2006, 01:27 AM   #17
sasiad
Registered User
 
Join Date: Jan 2006
Location: Gdańsk
Posts: 790
Likes (Received): 0

Z GW:

Szczecińska firma bierze Stocznię Gdańską


Mikołaj Chrzan, Krzysztof Katka 06-03-2006 , ostatnia aktualizacja 06-03-2006 21:44

Bracia Kaczyńscy obiecali oddzielenie Stoczni Gdańskiej od Stoczni Gdynia i za wszelką cenę chcą dotrzymać słowa. Gdańską firmę ma kupić należąca do skarbu państwa Polska Żegluga Morska ze Szczecina


- List intencyjny z dużą, wiarygodną polską firmą, która kupi Stocznię Gdańską, zostanie podpisany jeszcze w tym tygodniu - zapowiada Andrzej Jaworski, od piątku nowy prezes Stoczni Gdańskiej. "Gazeta" ustaliła, że tym inwestorem ma być państwowa Polska Żegluga Morska ze Szczecina - największy krajowy armator.

Odłączenie gdańskiej stoczni od Grupy Stoczni Gdynia miało być pierwszą decyzją rządu PiS. Gdy przedwyborcza deklaracja Jarosława i Lecha Kaczyńskich nie została spełniona, stoczniowcy zagrozili w styczniu strajkiem. Bracia Kaczyńscy i premier Kazimierz Marcinkiewicz uspokoili nastroje, zapewniając, że - mimo opóźnienia - do rozdzielenia zakładów na pewno dojdzie. Wprowadzenie tego planu w życie to główne zadanie Andrzeja Jaworskiego. Pomaga mu Paweł Brzezicki, doradca premiera ds. gospodarki morskiej i były dyrektor PŻM. "Gazeta" dowiedziała się, że PŻM ma zapłacić Stoczni Gdynia za akcje Stoczni Gdańskiej od 20 do 30 mln dolarów. Wczoraj Brzezicki i Jaworski spotykali się z ministrem skarbu Wojciechem Jasińskim, aby opracować szczegółowy plan operacji.

- PŻM to jeden z wariantów - mówi wymijająco Jaworski.

- Ale najbardziej prawdopodobny - dodaje Roman Gałęzewski, szef stoczniowej "Solidarności", i chwali Jaworskiego: - On walczy ze wszystkimi urzędnikami, którzy szkodzą stoczni. Chodzi od ministerstwa do ministerstwa i wymusza korzystne dla nas decyzje. W każdej sytuacji, gdy pojawiają się problemy, idzie do ministra skarbu albo do Jarosława Kaczyńskiego i mówi "znowu kolejny wiceminister czy dyrektor departamentu przesyła złe wiadomości i dokumenty".

W niedzielę na antenie Radia Maryja Gałęzewski, Jaworski i Brzezicki mówili o projekcie rozdzielenia stoczni. - Jeśli inwestorem będzie spółka skarbu państwa, unikniemy niebezpieczeństwa sprzedaży stoczni za bezcen. Chcemy, by stocznia była w polskich rękach - tłumaczył Jaworski.

Roman Gałęzewski mówił o rozszerzeniu działalności stoczni: - Mamy wielozawodową załogę i nie musimy ograniczać się do produkcji statków.

Jak powiedzieli "Gazecie" związkowcy, w grę wchodzi produkcja konstrukcji stalowych dla przemysłu, ale także... budowa autostrad (np. produkcja elementów mostów).

Jednym z największych problemów SG jest brak własnych pochylni do budowy statków - te, z których korzysta, musi dzierżawić od spółki Synergia (spółka przejęła je kilka lat temu od Grupy Stoczni Gdynia, gdy ta pozbyła się części majątku gdańskiej firmy). - Dogadamy się i odzyskamy pochylnie - zapowiada Jaworski.

Prezes Synergii Janusz Lipiński zapewnia, że jest otwarty na rozmowy. Wiadomo jednak, że Synergia nie odda pochylni za darmo, a ich wartość szacuje się na 25 mln zł. - Liczymy, że pieniądze wyłoży PŻM - mówi jeden ze stoczniowych działaczy związkowych.
sasiad no está en línea   Reply With Quote
Old March 11th, 2006, 02:27 AM   #18
ZielonyGP
PrzestrzenGdyni.pl
 
ZielonyGP's Avatar
 
Join Date: Dec 2004
Location: Aglomeracja Trójmiasta [GA]
Posts: 1,005
Likes (Received): 20

Gorąca atmosfera w Stoczni Gdynia


mac 10-03-2006 , ostatnia aktualizacja 10-03-2006 19:25

W Stoczni Gdynia ogłoszono w piątek pogotowie strajkowe. Związkowcy z "Solidarności" obawiają się, że rząd dąży do upadłości zakładu

Międzyzakładowa Komisja "Solidarności" Stoczni Gdynia przekształciła się wczoraj w komitet strajkowy, a na budynkach stoczni zawieszono flagi. Do decyzji tej zmusiło związkowców kolejne już odroczenie przez rząd decyzji o podwyższeniu kapitału zakładowego Stoczni. - Po raz pierwszy rząd miał podjąć decyzję o podwyższeniu kapitału w styczniu, potem w lutym, a ostatnio 8 marca. Za każdym razem decyzje te jednak odracza - mówi Krzysztof Dośla, przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego "Solidarności". - Nie rozumiemy, dlaczego tak się dzieje, skoro przedstawiciele rządu to obiecywali. Stoczni potrzebne są pieniądze, wiemy, że już na ostatnie wypłaty brakowało w kasie pieniędzy.

Stocznia Gdynia miałaby zostać dokapitalizowana kwotą ok. 200 mln zł. Związkowcy obawiają się, że jeśli do tego nie dojdzie, stocznia upadnie. - To byłby jasny sygnał dla wierzycieli zakładu, że skarb państwa nie interesuje się tą spółką - mówi Dośla. - Obawiamy się, że rząd ma właśnie taki pomysł, bo jego zachowania o tym świadczą.

Związkowcy z "Solidarności" wysłali wczoraj w tej sprawie pisma do prezydenta Lecha Kaczyńskiego, premiera Kazimierza Marcinkiewicza i ministra skarbu państwa Wojciecha Jasińskiego. Napisali w nich, że oczekują, iż rząd do 20 marca podejmie decyzję o podwyższeniu kapitału stoczni. - Jeśli tak się nie stanie, zastrajkujemy - zapowiada Dośla. - Upadek Stoczni Gdynia to byłaby tragedia dla całego województwa.
__________________
PrzestrzenGdyni.pl - lokalny serwis urbanistyczny

PopieramOPAT.pl - tak dla Obwodnicy Północnej Aglomeracji Trójmiasta
ZielonyGP no está en línea   Reply With Quote
Old March 21st, 2006, 10:32 PM   #19
WuMike
The Ratizator™
 
WuMike's Avatar
 
Join Date: May 2004
Location: Idle City Blues
Posts: 4,273

Upadłości nie będzie

Akcjonariusze Stoczni Gdynia SA ostatecznie ucięli wczoraj pojawiające się w ostatnich tygodniach spekulacje na temat możliwej upadłości tego zakładu. Przygniatającą większością głosów Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy podjęło decyzję o dalszym istnieniu stoczni.

Akcjonariusze nie zgodzili się natomiast na odwołanie ze składu rady nadzorczej zakładu reprezentanta Ray Car Carriers, firmy izraelskiego armatora Ramiego Ungara.

Niedługo po zakończeniu NWZA w gdyńskim przedsiębiorstwie odbyło się też spotkanie reprezentacji pomorskich parlamentarzystów PiS z robotnikami i Kazimierzem Smolińskim, pełniącym obowiązki prezesa stoczni. Posłowie oraz prezes potwierdzili informacje, płynące z siedziby jej głównego akcjonariusza, Ministerstwa Skarbu Państwa, iż 19 kwietnia, na kolejnym NWZA, zadłużony na ponad miliard złotych zakład ma być dokapitalizowany kwotą 300 mln złotych. Oznacza to, że stocznia będzie miała pieniądze na zawarcie układów z wierzycielami oraz na wypłaty dla pracowników. Ze względu na dotychczasowe odwlekanie podjęcia decyzji o podwyższeniu kapitału akcyjnego pogotowie strajkowe w stoczni ogłosiła już "Solidarność" oraz Wolny Związek Zawodowy Pracowników Gospodarki Morskiej. Narazie jednak strajku w zakładzie nie będzie.

- Pierwszy krok do ustabilizowania sytuacji został już zrobiony, bo podjęto decyzję o dalszym istnieniu spółki - mówi Jan Gumiński, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Gospodarki Morskiej. - Do 19 kwietnia wstrzymujemy się więc z ogłaszaniem jakiejkolwiek akcji protestacyjnej. Będziemy uważnie się przyglądać. Liczymy na to, że zapowiedzi o podwyższeniu kapitału akcyjnego tym razem nie okażą się tylko obietnicami.

______________
Dziennik Baltycki
__________________
Born&work in Gdansk : Live in Gdynia : Buzzing in Sopot
WuMike no está en línea   Reply With Quote
Old April 27th, 2006, 10:47 PM   #20
ZielonyGP
PrzestrzenGdyni.pl
 
ZielonyGP's Avatar
 
Join Date: Dec 2004
Location: Aglomeracja Trójmiasta [GA]
Posts: 1,005
Likes (Received): 20

Z GW

Przybyłem, obsadziłem, odchodzę




Mikołaj Chrzan 27-04-2006 , ostatnia aktualizacja 27-04-2006 19:50

Prezes Stoczni Gdynia, polityk PiS, obsadził na stanowiskach w podległych sobie spółkach partyjnych kolegów. Po wykonanej misji Kazimierz Smoliński zapowiada, że wkrótce opuści stocznię


Kontrolowana przez skarb państwa Stocznia Gdynia to największy w Polsce producent statków. Kolos się chwieje: ma problemy z płynnością finansową, z powodu długów są przerwy w dostawach prądu i ciepłej wody, a w ubiegłym roku firma przyniosła ponad 110 mln zł straty.

Politycy PiS, gdy obejmowali władzę, obiecywali, że szybko wezmą się za uzdrowienie firmy. Jednym z realizatorów koncepcji miał być Kazimierz Smoliński - pochodzący z Tczewa prawnik, regionalny działacz PiS. Na początku lutego skarb państwa wprowadził go do rady nadzorczej Stoczni Gdynia. Dwa tygodnie później - mimo braku doświadczenia w przemyśle stoczniowym - został delegowany z rady nadzorczej na stanowisko prezesa firmy.

Bilans prezesury Smolińskiego jest mizerny: nie udało się podwyższyć kapitału stoczni (czyli zdobyć funduszy na jej dalszą egzystencję), nie udało się sprzedać - należącej do Stoczni Gdynia - Stoczni Gdańskiej, a związkowcy coraz głośniej protestują przeciwko bierności rządu, która ich zdaniem wkrótce doprowadzi zakład do bankructwa.

Smoliński znalazł jednak czas na zmiany personalne - do rad nadzorczych spółek-córek kierowany przez niego zarząd Stoczni Gdynia wprowadził w marcu i kwietniu członków PiS.

- Napiszcie o tym, bo to się w głowie nie mieści! Takiego kolesiostwa nie było w stoczni nawet za SLD - złorzeczy jeden ze stoczniowych menedżerów, który prosił o zachowanie anonimowości.

Sprawdziliśmy te informacje. Do rady nadzorczej spółki Euro-Rusztowania trafił Krzysztof Kruszyński, polityk PiS z Kartuz. - Nie odpowiem na żadne pytania w tej sprawie, proszę dzwonić do rzecznika stoczni - uciął Kruszyński.

Spółkę Euro-Cynk nadzorować będzie z kolei Zdzisław Urla, członek PiS i były wiceprezydent Gdyni. - Mam doświadczenie w pracy w stoczni, doskonale znam spółkę Euro-Cynk, od razu zabieram się do pracy - broni się Urla, gdy pytamy o politykę.

Do zajmującej się m.in. szkoleniami dla spawaczy spółki Europartner trafił Jan Urbański, szef PiS w Gniewie. - Jestem inżynierem i ekonomistą. Poradzę sobie - zapewnia Urbański.

Grzegorz Strzelczyk, który dwa lata temu po pijackim skandalu podczas oficjalnego pobytu w Sankt Petersburgu złożył mandat radnego i wystąpił z PiS, trafił do rady w Polskich Linii Oceanicznych, których współwłaścicielem także jest Stocznia Gdynia. - Cała moja praca zawodowa związana jest z gospodarką morską. Polityka nie ma tu nic do rzeczy, no bo przecież nawet nie jestem członkiem PiS - zapewnia Strzelczyk.

Do rady nadzorczej spółki Euroluk ma trafić z kolei Arwid Żebrowski, pełnomocnik PiS w Kwidzynie, 50-letni technik mechanik rolnictwa. - Na razie to tylko propozycja. Jeszcze zobaczymy, co z tego wyjdzie - powiedział nam Żebrowski. Byłaby to kolejna funkcja, którą ostatnio objął - od niedawna jest wiceprezesem gdańskiej giełdy rolno-spożywczej.

Nikt z pytanych przez nas ludzi nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, ile będzie zarabiać w radach stoczniowych spółek-córek.

- To tajemnica handlowa poszczególnych spółek - rozkłada ręce prezes Smoliński. Zapewnia, że polityka nie miała nic do rzeczy przy wyborach do rad: - Wcześniej stanowiska piastowali stoczniowi dyrektorzy, zdarzało się, że jedna osoba zasiadała w radach kilku spółek. Nie było to zdrowe. Teraz, gdy wprowadzimy do rad nadzorczych fachowców z zewnątrz, będzie znacznie lepiej - kwituje.

Sam Smoliński jeszcze w maju opuści gabinet prezesa Stoczni Gdynia. - Uważam, że wykonałem swoją misję. Do 20 maja wyłonimy nowy zarząd, a ja sam znów wrócę do rady nadzorczej - deklaruje Smoliński.
__________________
PrzestrzenGdyni.pl - lokalny serwis urbanistyczny

PopieramOPAT.pl - tak dla Obwodnicy Północnej Aglomeracji Trójmiasta
ZielonyGP no está en línea   Reply With Quote


Reply

Tags
żegluga morska, gdańsk, gdynia, pomorskie, pomorze, stocznie, trójmiasto

Thread Tools
Rate This Thread
Rate This Thread:

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Related topics on SkyscraperCity


All times are GMT +2. The time now is 03:11 PM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2017, vBulletin Solutions Inc.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2017 DragonByte Technologies Ltd.

vBulletin Optimisation provided by vB Optimise (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2017 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us | privacy policy | DMCA policy

Hosted by Blacksun, dedicated to this site too!
Forum server management by DaiTengu