daily menu » rate the banner | guess the city | one on oneforums map | privacy policy | DMCA | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Inwestycje w Polsce > Lubelskie, Małopolska, Podkarpacie i Świętokrzyskie > » Lublin



Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools Rating: Thread Rating: 13 votes, 4.77 average.
Old November 30th, 2009, 03:07 PM   #1
pbd2
Registered User
 
Join Date: Jan 2009
Location: Lublin
Posts: 125
Likes (Received): 2

[Lublin] Podzamcze - (od)budować?

Chodzi oczywiście o teren dawnej dzielnicy żydowskiej w Lublinie, dziurę w tkance miejskiej pomiędzy wzgórzem Czwartek a Zamkiem i Starym Miastem. Kilka ulic: Szeroka, Jateczna, Krawiecka, Podzamcze... Kawał historii miasta, dla Żydów całej Europy przez długie lata Jerozolima Królestwa Polskiego. Dziesiątki starych kamienic, zabytkowe synagogi, ale tez mnóstwo substandardowych lepianek, bieda i zaniedbanie.Żydowskie szyldy nad sklepami, ludzie w jarmułkach i chałatach, inny język, inne zapachy... I wszystko znikło w 1943 roku - najpierw ludzie, wywiezieni przez Niemców na Majdan Tatarski, później domy, wyburzane jeden po drugim przez przedstawicieli "rasy panów", którzy chcieli mieć w Lubinie wzorcowe niemieckie miasto, bez dzielnic przesiąkniętych kulturą i historią społeczności, której członkom odmówili nawet miana "podludzi". Zostały martwe, zasypane gruzami ulice - tak samo, jak w Warszawie, gdzie getto też wyczyszczono do poziomu gruntu.
Gdy jednak w stolicy dość szybko podjęto decyzję o przywróceniu do życia dawnych żydowskich ulic i zabudowano je socrealistycznymi blokami, które dziś powoli zapracowują sobie na status zabytków, w Lublinie zrobiono najmniej, jak sie dało. Owszem, utworzono ciekawie się prezentujący plac pod Zamkiem, obudowano go półkolem historyzujących kamieniczek (tak historyzujących, że nie zamontowano w nich centralnego ogrzewania, które w latach 50-tych w nowych budynkach było już standardem), i uznano, że to wystarczy. Gruz wywieziono, teren wyrównano, a istniejące wokół Zamku ulice bez domów po prostu zaorano i posiano trawę. Przez następne kilkadziesiąt lat robiono zaś wszystko, aby dawny układ przestrzenny zatrzeć i wymazać z pamięci mieszkańców miasta. A to przeprowadzono przez sam środek terenu dwupasmówkę, niszcząc przy okazji pozostałości Wielkiej Synagogi - do 1939 roku jednego z ważniejszych zabytków Lublina, a to zbudowano dworzec autobusowy, do niego dostawiono drugi, wybudowano blaszaną halę targową, zmieniono bieg ulicy Ruskiej, zburzono kilka ocalałych kamieniczek (m. in. nie wiadomo po co dwa budynki naprzeciwko cerkwi, które nikomu i niczemu nie przeszkadzały) - słowem następowała postępująca degradacja terenu. Nie mamy dziś w tym miejscu ani kawałka miasta z prawdziwego zdarzenia, ani nawet planowanego w latach 50-tych terenu rekreacyjnego. W reprezentacyjnym miejscu, u wejścia na Stare Miasto, w widocznej z sąsiednich wzgórz dolinie Czechówki, mamy komunikacyjny ściek i zdegradowany obszar drobnego handlu, będący terenem działalności elementu przestępczego z całej okolicy, zamienionej w wyniku ideologicznego zaślepienia PRL-owskich władz ("lud musi wejść do śródmieścia") w komunalne slumsy. W całym okresie 1944 - 2009 na tym terenie wybudowano tylko kilka nowych budynków, z czego tylko "okrąglak" PZU trzyma linię zabudowy sprzed wojny...
Nie ukrywam, że od zawsze jestem zwolennikiem koncepcji odtworzenia na terenie Podzamcza tego, czym ta dzielnica była kiedyś - fragmentu normalnej tkanki miejskiej, z budynkami o przewadze funkcji mieszkalnych i handlowych, ustawionymi pierzejowo wzdłuż odtworzonych w miarę możliwości przedwojennych uliczek. Kwestią wyboru i dyskusji jest oczywiście to, jaka zabudowa miałaby tam stanąć - kamienice mogłyby nawiązywać do "lubelskiego Mariensztatu" z pl. Zamkowego (tu oczywiście trzeba by było pilnować, żeby nie przerodziło sie to w inwazję historyzującego kiczu a la Ziemie Zachodnie), ale równie dobrze przyjąć formy współczesne (może jakiś neomodernizm, nawiązanie do wybudowanego w latach 40-tych budynku PZU - tu z kolei konserwator musiałby dbać o to, żeby nie budowano zwykłych bloków jak za PRL-u, za to do adaptacji byłby obecny budynek dworca PKS). Wysokość budynków powinna zmniejszać się w kierunku wschodnim - od 3-4 piętrowych w okolicach ul. Lubartowskiej do 1-2 piętrowych w pobliżu cerkwi przy Ruskiej. Chodzi o to, żeby budynki po wschodniej stronie dzielnicy nie przesłaniały sobą widoku wzgórza staromiejskiego z perspektywy Kalinowszczyzny. Podkreślam, że nie chodzi mi absolutnie o rekonstrukcję zabudowy przedwojennej - spora jej część już przed wojną była przeznaczona do wyburzenia ze względu na stan śmierci technicznej, a najwięcej rzeczywiście wartościowych kamienic stało na miejscu dzisiejszego placu Zamkowego, który jest według mnie wart zachowania.
Bardzo ważną sprawą jest kwestia alei Tysiąclecia. W zasadzie istnieją trzy warianty jej przyszłości. Pierwszy to schowanie alei w tunel jeszcze przed odtworzeniem dzielnicy. Dałoby to możliwość dość wiernego odtworzenia całej przedwojennej sieci ulic (z wyjątkiem samego pl. Zamkowego, ponieważ jest on sam w sobie wartościowym rozwiązaniem, otwierałby też widok na Stare Miasto osobom wychodzącym nań z odtworzonych fragmentów Szerokiej, Nadstawnej i Jatecznej), ale wtedy zapewne na budowę czekalibyśmy 20 lat.Drugi wariant to decyzja o trwałym pozostawieniu ulicy na powierzchni - należałoby wówczas obudować nowymi budynkami wszystkie puste dziś narożniki - istniejące z Wodopojną i Lubartowską i planowane z odtworzoną południową częścią nadstawnej i północna Szerokiej (i ewentualnie z Cerkiewną, jeśli ją zostawimy) i cały pas naprzeciwko Zamku. Należałoby tez ulicę zwęzić kosztem pasów zieleni. Rozważyłbym tez pomysł przemianowania odcinka od Wodopojnej do Unii Lubelskiej na Jateczną - w końcu droga jest częściowo poprowadzona po śladzie tej ulicy. Wreszcie wariant trzeci to rozwiązanie prowizoryczne: projektujemy jak dla pełnego odtworzenia sieci przedwojennej, ale zostawiamy sztuczną wyrwę wzdłuż Tysiąclatki (widoczne byłyby ściany szczytowe budynków w "przerwanych" pierzejach), którą będzie można wypełnić resztą planowanej zabudowy po schowaniu ulicy pod ziemię za 20 czy 30 lat - wyglądałoby to trochę tak, jakby aleja została przebita przez istniejącą wcześniej zabudowę. Niebezpieczeństwo jest takie, że w razie długiego trwania tej prowizorki mielibyśmy przed sobą kolejne lata z tandetnymi reklamami wzdłuż przelotowej trasy w środku miasta.
Co zyskujemy dzięki odtworzeniu tkanki miejskiej na Podzamczu?
Po pierwsze: pozbywamy sie raz na zawsze niezagospodarowanego lub zagospodarowanego źle i bez planu terenu w bezpośrednim sąsiedztwie zabytkowego układu Starego Miasta.
Po drugie: zszywamy tkankę miejską tam, gdzie jest najbardziej rozdarta, Stare Miasto znów jest zrośnięte z Czwartkiem, targowisko zyskuje "obudowę" co zapobiega połykaniu przez nie kolejnych hektarów ziemi, znikają obskurne budynki "Transpedu" i Novej, w wariancie z tunelem można przywrócić trójkątny kształt placu targowego, odtworzyć jatki i Wielką Synagogę. Szkoda, że budowa węzła komunikacyjnego Tysiąclecia/Unii Lubelskiej/Lwowska uniemożliwia już połączenie zabudowy i siatki uliczek Podzamcza z Kalinowszczyzną.
Po trzecie: tworzymy szansę zmiany struktury społecznej okolicy: ponieważ budynki miałyby normalny standard XXI wieku, mogłaby w nich zamieszkać ludność zamożniejsza, lepiej wykształcona i wolna od patologii charakterystycznych dla Starego Miasta czy Lubartowskiej. Wybudowanie w tym obszarze sporej ilości mieszkań dla "normalnych" mieszkańców i podniesienie estetyki terenu mogłoby być pierwszym krokiem do zmiany struktury społecznej tej części miasta na większą skalę.
Po czwarte: w naturalny sposób przedłużamy obszar turystyczno-spacerowy, szczególnie w wariancie z Tysiąclatką w tunelu. Co prawda nie dałoby się już zobaczyć Starego Miasta spod cerkwi, ale za to uzyskalibyśmy ciekawy efekt widokowy przy niespodziewanym wyjściu z plątaniny kameralnych uliczek na plac Zamkowy z widokiem na piętrzące sie za nim kamienice i wieże "górnej" starówki.
Po piąte: przy okazji wypełniania odtwarzanych kwartałów w naturalny sposób można będzie również wypełnić te istniejące, ale zdekompletowane.
Po szóste: uczytelniamy krajobraz historyczno-kulturowy. W Warszawie, gdzie nie zaorano byłych dzielnic żydowskich, tylko je zabudowano od nowa, odtwarzając dawną sieć i nazewnictwo ulic, każdy mieszkaniec odbierający jakikolwiek przekaz na temat zarówno tragedii getta, jak i codziennego życia żydowskich i nie tylko żydowskich mieszkańców Mirowa i Muranowa osiemdziesiąt czy sto dwadzieścia lat temu, jest w stanie zlokalizować opisywane miejsca właśnie po nazwach ulic, mimo, że dziś ulice te wyglądają zupełnie inaczej. Bo co prawda wyglądają inaczej, ale SĄ. Przeciętny lublinianin, szczególnie ten mało obeznany z historią miasta, kompletnie głupieje, gdy słyszy o jakichś wydarzeniach, które rozegrały się na Jatecznej czy Krawieckiej (może tylko Szeroka jest bardziej znana) - dla niego to jakby nazwy nie tylko z innych czasów, ale i z innego miasta, bo takich ulic w Lublinie NIE MA. Warto, żeby znowu były.
Po siódme: przekreślamy testament hitlerowców, którzy chcieli, żeby w tym miejscu była pustka. Tworzymy od nowa żywą dzielnicę żywych ludzi, choć mówiących innym językiem i wywodzących się z innej kultury.
Zapraszam do dyskusji o Podzamczu, wiedząc, że z pewnością są na tym forum nie tylko zwolennicy, ale i przeciwnicy (od)budowania tam dzielnicy mieszkalnej. Myślę, że ich argumentów nie należy lekceważyć, choć można się z nimi nie zgadzać. Nie jest przecież rzeczą bagatelną problem dworca PKS i busów - nawet przy przeniesieniu głównego dworca na Piaski konieczne jest utrzymanie jakiegoś przystanku komunikacji zamiejscowej w okolicach Starego Miasta. Tu też należy się zastanowić, gdzie go umiejscowić, czy wykorzystać do tego celu fragment terenu obecnego dworca, wkomponować go jakoś w nowe Podzamcze, czy wyrzucić w okolice obecnego bazaru przy al. Unii Lubelskiej (a na nowym Podzamczu w ogóle ograniczyć ruch samochodowy do minimum, jak na Starym Mieście), czy dworzec zostawić a Podzamcza jednak nie odtwarzać itd.
Przy okazji przepraszam, jeżeli do mojej wypowiedzi wkradły się jakieś błędy merytoryczne łatwe do wytknięcia przez profesjonalistę: nie jestem ani architektem, ani urbanistą, ani historykiem, tylko polonistą, który chciałby widzieć Lublin coraz piękniejszy...
__________________

tolo8 liked this post

Last edited by pbd2; December 2nd, 2009 at 01:00 AM.
pbd2 no está en línea   Reply With Quote

Sponsored Links
Old November 30th, 2009, 08:29 PM   #2
zyclunt
Hammerite Order
 
zyclunt's Avatar
 
Join Date: Feb 2008
Location: Lublin/Warszawa
Posts: 5,123
Likes (Received): 2321

Jeśli by miała być odbudowa to: albo jak w Dreźnie czyli wierna odbudowa a mało ciekawe budynki zastąpić czymś nowym ale dobrze dobranym albo porządny konkurs i stworzenie tam czegoś co byłoby wizytówką miasta. Widzimy w innych miastach (Nysa, Elbląg, Głogów czy Gdańsk) jak wygląda budowanie nowych budynków na siatkach starych ulic - różnokolorowe kaszaloty nijak nie pasujące do historycznej zabudowy i tego bym chciał Lublinowi oszczędzić. Co do Tysiąclecia to najlepiej by było schować ją w tunel.
zyclunt no está en línea   Reply With Quote
Old December 1st, 2009, 10:49 AM   #3
dannie
Lublinensis Civitatis
 
dannie's Avatar
 
Join Date: Jun 2006
Location: Lublin
Posts: 1,788
Likes (Received): 633

Odbudowa moim zdaniem nie wchodzi w grę.

Chyba już hubertkm o tym pisał, że ta "pustka" też o czymś świadczy, też sama w sobie stanowi dziedzictwo. Przemawia przy tym dużo dobitniej niż robiłyby to, wspomniane przez zyclunta potworki jak te z Głogowa.

Wiadomo, że teren ten wymaga rewitalizacji i być może warto byłoby pokazać w jakiejś formie (innej niż odbudowa) jak to wyglądało dawniej, aby turysta zderzał się z tym co było kiedyś a co jest teraz (czyli pustka). Są różne metody na to, choćby ktoś proponował "wizualizację" fary swego czasu. Może coś takiego z jedną z ulicy dzielnicy żydowskiej? Oczywiście to tylko taka pierwsza myśl.

Generalnie byłbym przeciwko odbudowie, ale byłbym za przypomnieniem historii tego miejsca.
__________________
Forum Rozwoju Lublina

"Naturalnie niekorzystne dla demokracji jest to, że wiąże ona ręce tym, którzy traktują ją poważnie, a tym którzy nie traktują jej poważnie pozwala robić prawie wszystko." V. Havel
dannie no está en línea   Reply With Quote
Old December 1st, 2009, 11:25 AM   #4
j23kloss
Registered User
 
Join Date: Aug 2008
Location: Lublin
Posts: 1,371
Likes (Received): 207

Uważam, że wierne odtworzenie zabudowy przedwojennej na Podzamczu jest nie tylko niemożliwe ale i niepożądane. Strona zachodnia jest właściwie zagospodarowana i nikt chyba nie mysli o zburzeniu powojennych kamienic przy Placu Zamkowym, czy odbudowie wielkiej kamienicy zasłaniającej fronton Zamku . Stronę wschodnia "załatwiła" Al.Unii Lubelskiej. Od południa są błonia i teren szkoły, a zabudowa przedwojenna, którą widać na starych zdjęciach, przypomina zlepek bud i komórek więc nie ma czego żałować. Jedynie obraz strony północnej jest gorszy niż przed wojną i każda zmiana będzie lepsza niż pozostawienie obleśnych straganów, paskudnej hali i obrzydliwego dworca PKS. Urządzając od nowa ten teren można odtworzyć dawną siatkę ulic, niekoniecznie z całkowitą zabudową, jeżeli w dużej części byłyby to tereny spacerowe, wystawowe z gustowną małą architekturą. Mogłyby to być np. stylizowane zabruki dawnych uliczek i multimedialne projekcje starej zabudowy, odgłosów, zapachów żydowskiego "miasta duchów". Problem Al.Tysiąclecia można rozwiązać uznając po prostu jej istnienie, bo nie wyobrażam sobie jej likwidacji, a głęboki tunel, w dodatku pod rzeką, przerasta możliwości realizacyjne na wiele dziesięcioleci. Ale, żeby podkreślić brutalną ingerencję zmotoryzowanej teraźniejszości w dawny układ miasta, wyobrażam sobie zagłębienie jezdni w wykopie przysklepionym lekką półkolistą konstrukcją, przypominającą z zewnątrz ciało wielkiej dżdżownicy wgryzajacej się w tkankę miejską u podnóża Zamku .
j23kloss no está en línea   Reply With Quote
Old December 2nd, 2009, 01:38 AM   #5
pbd2
Registered User
 
Join Date: Jan 2009
Location: Lublin
Posts: 125
Likes (Received): 2

To wszystko brzmi nawet ciekawie: rewitalizacja pustki, tereny wystawowe, spacerowe, zielone, wizualizacje tego czy owego, problem polega na tym, że Lublinie akurat z takimi miejscami są wieczne kłopoty. Ja już nie mówię o Parku Ludowym, ale nawet ogród Saski jest zaniedbany, a po zmroku bywa niebezpieczny. Zresztą nawet w okolicach Podzamcza mamy przykład takiego terenu w postaci tzw. placu Singera. W teorii po usunięciu pomnika Bieruta miał to nadal być skwer, tyle że poświęcony pamięci zdecydowanie bardziej zasłużonej osoby. W praktyce mamy tam porośnięte chwastami nie wiadomo co, a z dobrodziejstw wypoczynku na swieżym powietrzu korzystają głównie pijacy i dresiarze, po których zostają puste butelki i bohomazy na resztkach pomnika. Obawiam się, że gdyby teren Podzamcza zamienić w park, to wyglądałby on tak samo. Za blisko stamtąd na Lubartowską. Jeżeli chcemy naprawdę zrewitalizować ten teren, po prostu nie ma wyjścia: trzeba tam wpuścić zabudowę mieszkalną z dodatkiem funkcji usługowo-handlowych i obsługi turystów.
Oczywiście, że nie myslę o likwidacji placu Zamkowego! Ten plac jest bardzo dobrym rozwiązaniem i za sto lat będzie traktowany na równi z dzisiejszymi zabytkami Starego Miasta. Co do strony południowej, to Krawiecką i Podzamcze spokojnie dałoby się tam wcisnąć i jeszcze kawał błoń by został, zresztą one też są lekko zaniedbane i źle odwodnione. I nie jest ważne, że tam były budy i rudery, bo przecież nie bedziemy ich odtwarzac, tylko budować nowe, estetyczne budynki, co najwyżej z zachowaniem niewielkiej przedwojennej wysokości. wschód jest nie do ruszenia, tam zmiany zaszły już za daleko. Pozostaje północ, którą powinno się zabudować, oczywiście po odpowiednim konkursie i z dbałością o przyzwoity poziom architektoniczny budynków. Przy okazji odtwarzania dawnych kwartałów należałoby dodatkowo odtworzyć pierzeje ulicy Ruskiej na starym odcinku od Nadstawnej do Lubartowskiej i to po obu stronach (także w miejscu obecnych bazarów) i narożnik Lubartowska/Biernackiego, sięgnąć na Czwartek (wypełnienie dziur w starej zabudowie tej ulicy) i przebić przejście z odtwarzanej Szerokiej na plac Zamkowy (niewielki tunel za lwem, na wzór tego od strony błoń - to oczywiście propozycja do wariantu z umieszczeniem Tysiąclatki w tunelu).
Myślę, że propozycja mimo wszystko jest pożyteczna i godna rozważenia. I nie ma nic wspólnego z odtwarzaniem dawnej zabudowy - bo tu do ścisłego odtworzenia nadawałoby się głównie to, co znajdowało się na terenie obecnego placu Zamkowego, czyli rzeczy raczej już na zawsze stracone, zastąpione przez dobre, nowe rozwiązanie. Plus Synagoga, tylko kto by się podjął jej odtworzenia i późniejszego użytkowania?
pbd2 no está en línea   Reply With Quote
Old December 2nd, 2009, 01:47 AM   #6
C-mere
au premier étage
 
C-mere's Avatar
 
Join Date: Sep 2006
Location: prčs de Elysium
Posts: 2,316
Likes (Received): 893

Quote:
po szóste: uczytelniamy krajobraz historyczno-kulturowy. W Warszawie, gdzie nie zaorano byłych dzielnic żydowskich, tylko je zabudowano od nowa, odtwarzając dawną sieć i nazewnictwo ulic, każdy mieszkaniec odbierający jakikolwiek przekaz na temat zarówno tragedii getta, jak i codziennego życia żydowskich i nie tylko żydowskich mieszkańców Mirowa i Muranowa osiemdziesiąt czy sto dwadzieścia lat temu, jest w stanie zlokalizować opisywane miejsca właśnie po nazwach ulic, mimo, że dziś ulice te wyglądają zupełnie inaczej. Bo co prawda wyglądają inaczej, ale SĄ.
Nic bardziej mylnego. Ulice są poprowadzone inaczej, a część ma inne nazwy. W tym rejonie Warszawy zmieniło się tak wiele, że naprawdę niewiele przypomina cokolwiek z tego co istniało tam przed 1943 rokiem.

Nie wiem zbyt wiele o Podzamczu w Lublinie, ale czy nie jest ono trochę mitologizowane? Czy nie była to raptem jedna porządna ulica Szeroka i kilka bocznych zabudowanych architekturą dość wątpliwej wartości?
Oczywiście nie mam na myśli cennych synagog, tych jest bardzo szkoda.

image hosted on flickr


Gdy patrzę na zdjęcie poniżej, to wydaje mi się, że usunięcie tej niskiej zabudowy z trzech stron zamku nie było aż taką tragedią (poza synagogą).


Przyznam też, że mnie się obecna socrealistyczna zabudowa nawet podoba...
Moim zdaniem bardziej brakuje miastu tego trójkątnego placu widocznego na zdjęciu na górze po prawej.
Pomysł z tunelem, też chyba nie jest najgorszy. Tylko czy on jest aż tak niezbędny z punktu widzenia komunikacyjnego by ktokolwiek podjął decyzję o jego realizacji?
__________________
""

Last edited by C-mere; December 2nd, 2009 at 02:02 AM.
C-mere no está en línea   Reply With Quote
Old December 2nd, 2009, 09:26 AM   #7
jaguarek
Registered User
 
jaguarek's Avatar
 
Join Date: Feb 2009
Location: Lublin
Posts: 310
Likes (Received): 0

Ja uważam, że od strony południowej zamku powinny pozostać błonia, jeśli nastawiamy tam budyneczków, straci swój charakter wzgórze zamkowe. W tej chwili jest ładna panorama na zamek od południa/wschodu właśnie dzięki wyniosłości tego terenu. Jeśli zabudujemy nawet część błoni, nie będzie już takiego kontrastu (różnicy wysokości) pomiędzy wzgórzem a otoczeniem poniżej. Druga sprawa - tunel. Ciężko to będzie zrealizować ze względu na Czechówkę. Należałoby ją wcisnąć między trasę a wzgórze zamkowe. Nie wiem czy to możliwe i czy nie zagrażałoby stabilności północnej części wzgórza. Drugim rozwiązaniem byłoby poprowadzenie Czechówki północną stroną trasy na wschód w stronę Kalinowszczyzny i skierowanie jej do Bystrzycy dopiero po wyjściu tunelu na wierzch. Generalnie nie jestem zwolennikiem zabudowywania ścisłego centrum nowymi budynkami mieszkalnymi, przykład fatalnego rozwiązania urbanistycznego widziałem w Koszalinie. A projekty rewitalizacji placu pod Zamkiem już mamy, trzeba zrealizować jeden z nich.
jaguarek no está en línea   Reply With Quote
Old December 2nd, 2009, 02:35 PM   #8
pbd2
Registered User
 
Join Date: Jan 2009
Location: Lublin
Posts: 125
Likes (Received): 2

Co do Warszawy to fakt, w miarę wiernie odtworzono układ pomiędzy Ogrodową a Stawkami, i to też nie wszędzie, generalnie gomułkowscy projektanci już się tak nie cackali z tym odtwarzaniem, jak bierutowscy, i o ile północny Muranów zachował jeszcze szkielet dawnego planu, choć zabudowano go już luźno stojącymi blokami, o tyle Mirów i Grzybów to już była zbrodnia urbanistyczna (os. Za Żelazną bramą i przyległości). Ale przez dwa lata mieszkałem na Dzielnej, chodziłem do zerówki na Smoczej, do lekarza na Żelaznej, do cukierni na Nowolipkach... A były to lata 80-te XX wieku.
Fakt, Podzamcze było małe i ta zabudowa (z wyjątkiem Szerokiej i synagog) też nie była niczym nadzwyczajnym. Ale spójrzmy na to zdjęcie: widać na nim normalne miasto, kameralne ulice w ludzkiej skali, zabudowane (inna sprawa, czym) kwartały. A dziś mamy zabetonowany wygon, po którym wśród bud z ciuchami i kopcących pojazdów hulają pospołu wiatr i dresiarstwo. Poza tym, jeżeli mielibyśmy zostawiać pustkę w miejscach związanych z tragedią drugiej wojny, to trzeba by było zostawić w Lublinie dziurę obok Bramy Krakowskiej, a w stolicy wstrzymać się z zabudową wielu istniejących wolnych placów w centrum, bo one w większości są świadectwem bombardowań czy podpaleń połączonych z mordowaniem mieszkańców.
Co do strony południowej: tu bym się nie upierał, bo obecny widok rzeczywiście jest ładny. Nic chyba jednak nie stoi na przeszkodzie w odtworzeniu - choćby w formie żwirowych alejek - przebiegu dawnego Podzamcza i Krawieckiej. Można też wmurować w ich nawierzchnię tablice z napisem w stylu "tu była ulica Krawiecka" - są takie w Warszawie, np. na obecnym placu Defilad.
Trójkątny plac dałoby się odtworzyć tylko w przypadku wkopania alei Tysiąclecia pod ziemię i usunięcia hali Novej. Tutaj rzeczywiście byłby problem z Czechówką (a może przy okazji należałoby wrócić do jej dawnego, krętego biegu, między domami odtworzonych uliczek, brzydko by to chyba nie wyglądało pod warunkiem sensownej kompozycji z zabudowaniami - może taka lubelska Wenecja???). Powtarzam - projekty z parkiem kulturowym, wystawiennictwem itd. są pożyteczne, ale w innych częściach Lublina raczej się nie udały i jest spore prawdopodobieństwo, że nie udadzą się i tutaj. Tzn. na wizualizacjach będzie pięknie, a w realu będą połamane ławki, potłuczone szkło i chrapiące w krzakach pijaczki z Lubartowskiej, urządzenia do tworzenia "wirtualnych ulic" będą się psuły (albo same, albo przy pomocy okolicznej ludności), ratusz będzie twierdził, że nie ma pieniędzy na opiekowanie się tak dużym terenem, policja to samo i tak dalej...
pbd2 no está en línea   Reply With Quote
Old December 2nd, 2009, 04:10 PM   #9
Gopher
Registered User
 
Gopher's Avatar
 
Join Date: Dec 2007
Location: Lublin
Posts: 1,260
Likes (Received): 881

Co do Czechówki to ona dalej płynie krętym korytem. Jedynie zamknięto ją w tunel, ale w swoim starym korycie z niewielkimi korektami. Nie wiem czemu tak się utrwaliło że one idzie prosto wzdłuż W-Z. A tunel dla ulicy wyklucza geologia doliny Czechówki.
Gopher no está en línea   Reply With Quote
Old December 3rd, 2009, 10:38 AM   #10
hubertkm
Człowiek Wschodu:-)
 
hubertkm's Avatar
 
Join Date: Jan 2006
Location: Lublin
Posts: 5,503
Likes (Received): 553

C-mere - masz rację - jest mitologizowane, poodbnie jak fara - i jeszcze parę innych nieistniejących lubelskich obiketów. Nie wiem, co jets takiego w fakcie nieistnienia, z etak rosnąte nieistniejące budynki a pryz ty, jakby się zapomina o tym, co jest i jest równie lub bardziej wartościowe.
. Oprócz synagog faktycznie poza Szeroką niewiele było budynków ciekawszych i w lepszym standardzie. Bogatsze były inne części miasta żydowskiego, szczególnie Lubartowska. Zresztą już przed wojną planowano istotne zmiany urbanistyczne w rejonie Podzamcza. Na pewno nie zrobiono by tego w tak drastyczny sposób, jak zrobili to niemieccy prometeusze ale większość tej substandardowej zabudowy zapewne by znikła.
Kiedyś toczyliśmy na jednym ze spotkań długą i ciekawą dyskusję a propos terenów dworca - tam było sporo ciekawych spostrzeżeń.
Warto pomyśleć też, jakie plusy ma stan obecny - a ma. Otwarta panorama na stare miasto, odpowiedni widok zamku - nie nasza wina, ze się stało, ale się stało i warto przemyśleć, czy mimo wszystko nie powstały dzięki temu nowe wartości urbanistyczne - a powstały, czego najlepszym świadectwem jest udane założenie palcu zamkowego.
Szkoda ogromna, że jest trasa w-z - gdyby nie to, można by mówić moim zdaniem o dążeniu do rekonstrukcji układu (bez powtarzania samych obiektów - bo nie mamy odpowiednich inwentaryzacji) - od strony północnej zamku - i moim zdaniem tylko od tej strony. Od zachodu mamy świetny plac, od południa i wschodu dobrą ekspozycję zamku i potrzebną, choć wciąż nieodpowiednio wykorzystaną zieleń. Od strony północnej mamy chaos i "naturalną" urbanistykę straganików i autobusów...
No i jak sami wspominaliście - pustka też znaczy, też jest świadectwem.
hubertkm no está en línea   Reply With Quote
Old December 3rd, 2009, 01:26 PM   #11
pbd2
Registered User
 
Join Date: Jan 2009
Location: Lublin
Posts: 125
Likes (Received): 2

Fakt, większość tych ruder by znikła, ale podejrzewam, że w ich miejscu coś by wybudowano - zapewne jakieś nowoczesne obiekty. Pustka rzeczywiście o czymś świadczy, ale nie jest stanem naturalnym w środku miasta. A plac Zamkowy jest właśnie świadectwem tego, że można zrobić coś ciekawego nie zostawiając samej sobie tej "świadczącej" pustki, tylko coś budując - wyobraźmy sobie, jak by to wyglądało, gdyby nie stworzono placu i nowej zabudowy, tylko dopuszczono do takiego stanu jak na północy: od zamku aż do Furmańskiej klepisko, parking, bazar i jakieś blaszane budy i baraki. Horror! Do projektantów mam tylko pretensję o niski standard tych nowych budynków, który stał się powodem dość szybkiej wymiany tamtejszych mieszkańców z inteligencji na lumpenproletariat.
Trasa WZ nieco zmniejsza zakres ewentualnej rekonstrukcji dawnego układu po stronie północnej. Należałoby odtworzyć z dawnego układu ulic to, co się da, a da się sporo, tym bardziej, że po wybudowaniu obwodnicy ruch na Trasie zmaleje, przede wszystkim z racji wycofania tranzytu ciężarowego i osobowego za miasto. W takich układach Tysiąclecia powinna zostać nieco zwężona i uzyskać normalne pierzeje z narożnikami, od Wodopojnej do Lwowskiej/Unii Lubelskiej po stronie północnej i od Wodopojnej do Furmańskiej po stronie południowej. Gdyby postarać się dla terenu nowego Podzamcza o dobrą - podkreślam, dobrą - architekturę i dodatkowo wykorzystać odsłonięta Czechówkę, mielibyśmy szansę stworzenia ciekawego i harmonijnie komponującego się z sąsiedztwem fragmentu miasta.
PS Strasznie jestem ciekaw, dlaczego, mając tyle wolnego terenu i wzorując się ponoć na Mariensztacie, nie pociągnięto projektu odbudowy dalej i zatrzymano się na kamienicach przy placu. Warszawski Mariensztat to przecież właśnie odbudowa w socrealistycznej formie kilku ulic w pobliżu stołecznego Zamku, przedsięwzięcie mniej więcej tej wielkości, co ewentualna zabudowa od północnej strony naszego Zamku. Prawdę mówiąc zawsze żałowałem, że tam właśnie takiego Mariensztatu swego czasu nie zbudowano...
pbd2 no está en línea   Reply With Quote
Old December 3rd, 2009, 01:55 PM   #12
myszoman
Refurbished_Parka_Boy
 
myszoman's Avatar
 
Join Date: Aug 2005
Location: Lubliner
Posts: 4,185
Likes (Received): 248

Ja tylko bym prosił osoby formułujące dłuższe wypowiedzi aby używali oddzielonych akapitów, bo tego tak ciurkiem nie da się czytać.
__________________
love & relationships, work, status, memory and mortality
Fortune, Politics, Sex and Money
myszoman no está en línea   Reply With Quote
Old December 15th, 2009, 06:34 PM   #13
lor3k
Registered User
 
Join Date: Feb 2008
Location: Lublin/Warszawa
Posts: 100
Likes (Received): 26

Ja jestem na nie. Szkoda tamtych ludzi, budynków, miejsc, jednak są lepsze sposoby na upamiętnienie historii niż jej sztuczne odradzanie. Co innego jakby dotyczyło to Krakowskiego Przedmieścia czy Starego Miasta.

Niezaprzeczalnie należy jednak usunąć parking z Podzamcza i zadbać aby miejsce odzyskało charakter. Do tego jednak potrzebne są konkursy architektoniczne na skalę minimum ogólnopolską, czego rządzący miastem się nie podejmą (może dożyjemy kiedyś rządzących mających wizję miasta). Może nie dotyczy to ściśle tematu, ale ogólny kształt tego miejsca widzę tak:
* schowanie Al. Tysiąclecia w tunel,
* rozpisanie konkursów na Plac Zamkowy oraz na obecny teren PKS z wyeksponowaniem zabytkowej studni, usunięcie tamtejszych "galerii handlowych", ewentualnie na ich miejscu od Lubartowskiej postawienie budynku-symbolu miasta, mieszczącego np. Muzeum Ulicy Szerokiej, Muzeum Żydów Lubelskich czy coś w tym stylu (przykład ze stolicy http://bryla.gazetadom.pl/bryla/1,85..._budowac_.html),
* osobiście zostawiłbym budynek (chyba dawne PKO) na rogu Nadstawnej, wyremontował go ze smakiem i umieścił w nim Centrum Informacji Turystycznej/hostel/restauracje dla turystów/itp.
* wyeksponowanie wzgórza Czwartek (kościoła) i utworzenie ok. 1,5km traktu pieszego-Historia Miasta Lublina: wzgórze Czwartek-plac (obecny dworzec PKS)-Plac Zamkowy-Grodzka-Krakowskie Przedmieście (przedłużony trakt pieszy Krakowskiego do Lipowej).

Niesamowita sprawa, której realizacji nie mam szans doczekać

Jeżeli ktoś potraktuje mojego posta za OT to przepraszam.
__________________
SZUKAMY POLSKI

fuzi liked this post
lor3k no está en línea   Reply With Quote
Old December 15th, 2009, 10:57 PM   #14
stasiekkk
ukryta opcja hipsterska
 
stasiekkk's Avatar
 
Join Date: Sep 2007
Location: Kraków ↖
Posts: 1,913
Likes (Received): 728

...i likwidacja "dworca" i "peronów" BUSów w tamtej lokalizacji
stasiekkk no está en línea   Reply With Quote
Old December 16th, 2009, 03:12 PM   #15
jacekfreeman
globe trekker
 
jacekfreeman's Avatar
 
Join Date: Oct 2006
Posts: 6,992
Likes (Received): 926

Quote:
Originally Posted by stasiekkk View Post
...i likwidacja "dworca" i "peronów" BUSów w tamtej lokalizacji
Z tymże nowa uchwała (projekt) przewiduje powstanie dworca przesiadkowego dla KM itd. "przy al. Tysiąclecia" więc pewnie chodzi o miejsce obecnego dworca PKS (tak przynajmniej wynika z artykułu w gazecie, w uchwale tego nie szukałem).
jacekfreeman no está en línea   Reply With Quote
Old December 16th, 2009, 04:04 PM   #16
Mika'el
Czasy Wielkiej Depresji
 
Mika'el's Avatar
 
Join Date: May 2006
Location: Królewskie Miasto Lublin
Posts: 3,341
Likes (Received): 194

Quote:
Originally Posted by jacekfreeman View Post
Z tymże nowa uchwała (projekt) przewiduje powstanie dworca przesiadkowego dla KM itd. "przy al. Tysiąclecia" więc pewnie chodzi o miejsce obecnego dworca PKS (tak przynajmniej wynika z artykułu w gazecie, w uchwale tego nie szukałem).
Z urbanistycznego punktu widzenia najlepiej byłoby, żeby ten dworzec przesiadkowy znalazł sie na rogu Podzamcze i Tysiąclecia.Zresztą jest tam parę stanowisk i jakieś autobusy.Oddzielałby strefę samochodową i rondo pod Zamkiem od strefy mieszkalno -usługowej jaką widziałbym na podzamczu.

@lor3k.Po co konkurs na pl. Zamkowy?Przecież to świetne założenie socrealistyczne, jedno z lepszych w Polsce.Wywalić parking i wymienić nawierzchnie na bardziej reprezentatywną i nic więcej nie trzeba.Pl. Zamkowy to bardzo ważne świadectwo rozwoju Lublina i jego zagospodarowania w epoce socrealizmu.Powinien być chroniony jak każdy inny zabytek, bo zasługuje na to w 100%.

Quote:
Originally Posted by lor3k View Post
ewentualnie na ich miejscu od Lubartowskiej postawienie budynku-symbolu miasta, mieszczącego np. Muzeum Ulicy Szerokiej, Muzeum Żydów Lubelskich czy coś w tym stylu
Też wielokrotnie sie nad tym zastanawiałem i wpadłem na taki sam pomysł jak Twój.I zawsze nie wiem czy zdecydować sie na wersję o jakiej piszesz, czy jednak zabudowa pierzejowa całego kwartału złożona z oddzielnych budynków.jeżeli cały kwartał aż do ul. Nowy Targ miałby zająć gmach użyteczności publicznej to byłby to wielki budynekNowe Muzeum Historii Miasta Lublina, Muzeum Żydów Lubelskich, Muzeum Przemysłu Lubelskiego(wszystkie multimedialne), Teatr, Muzeum Historii Naturalnej pierwsze w Polsce?To ostatnie to byłby hit Na wzór Field Museum of Natural History w ChicagoKtóre wybieracie?
__________________
Autobusy przegubowe dla Lublina. Popieram!
Legendarny wątek na SSC
Mika'el no está en línea   Reply With Quote
Old December 16th, 2009, 08:57 PM   #17
lor3k
Registered User
 
Join Date: Feb 2008
Location: Lublin/Warszawa
Posts: 100
Likes (Received): 26

Oczywiście, że Plac Zamkowy trzeba chronić!

Te powojenne kamienice wspaniale się komponują. Ja jednak widziałbym tam coś w tym kształcie: wywalenie parkingu, płyty granitowe, miejsce spotkań-lubelski Hydepark, może rodzaj przeszklenia-zejścia do podziemi, które można by zaadaptować na coś określonego-z wizją, lub mniej określonego-np. parking podziemny, na który bezpośredni wjazd znajdowałby się od Tysiąclecia, która byłaby już w tunelu. Nie wiem na ile pozwalają przepisy w Polsce na takie rozjazdy pod ziemią (niedługo dowiem się tego na studiach ), ale dałoby radę. Ogólnie Plac - taki Lubelski Luwr .

Cały kwartał określony obecnie Tysiąclecia-Nowy Plac Targowy-Lubartowska wyburzyć i zagospodarować wspomnianym Muzeum. Rejon Ruska-Nadstawna-Cerkiewna przemianować na plac miejski z pasażem prowadzącym Plac Zamkowy-wzgórze Czwartek (ogarnięte z chaszczy z wyeksponowanym kościołem i szkołą). Cerkiew i studnia muszą być zdecydowanie wyeksponowane. Odsłonić Czechówkę. Malutki dworzec przesiadkowy (raczej dla komunikacji miejskiej, może busów) u zbiegu Tysiąclecia-Podzamcze bym dopuścił (w stylu Plac Grunwaldzki-Wrocław). Ale moim zdaniem miejsce na dworzec PKS jest w obecnym miejscu północnego przy PKP. Dojazd od Głębokiej przedłużoną Muzyczną i już - świetna komunikacja.

I koniecznie Lubelskie Krakowskie Przedmieście a'la Warszawskie. Od Lipowej dla komunikacji miejskiej ( trajtków )

Trzeba jednak określić funkcje placów miejskich-Zamkowy, Litewski, Pod Czwartkiem. Miejsca: spotkań, wydarzeń, wystaw.?

Sorry za OT. Marzenia
Tak w ogóle to chyba się zacznę udzielać w Forum Rozwoju Lublina bo zaraz mnie ktoś zbanuje na SSC :P
__________________
SZUKAMY POLSKI
lor3k no está en línea   Reply With Quote
Old December 16th, 2009, 09:18 PM   #18
dannie
Lublinensis Civitatis
 
dannie's Avatar
 
Join Date: Jun 2006
Location: Lublin
Posts: 1,788
Likes (Received): 633

Dlaczego uważasz, że piszesz nie na temat? Przecież temat jest o koncepcjach zagospodarowania Podzamcza więc Twoje wypowiedzi się w tym mieszczą. A że myśląc o Podzamczu trzeba myśleć szerzej (co zrobimy np. z PKSem) to normalne.

Poza tym co to za nowa teoria, że członkowie FRL za łamanie regulaminu SSC nie mogą dostać bana?! To by się 625 zdziwił
__________________
Forum Rozwoju Lublina

"Naturalnie niekorzystne dla demokracji jest to, że wiąże ona ręce tym, którzy traktują ją poważnie, a tym którzy nie traktują jej poważnie pozwala robić prawie wszystko." V. Havel
dannie no está en línea   Reply With Quote
Old December 16th, 2009, 09:33 PM   #19
lor3k
Registered User
 
Join Date: Feb 2008
Location: Lublin/Warszawa
Posts: 100
Likes (Received): 26

To zmieńmy temat: "dyskusje o Podzamczu" czy coś, bo "odbudować?" to raczej dyskusja o budowie nowych budynków w stylu historyzującym.
Z tym FRL chodziło mi o to, że tam zacznę swoje wymysły prezentować, żeby nie "zaśmiecać" SSC
__________________
SZUKAMY POLSKI
lor3k no está en línea   Reply With Quote
Old December 21st, 2009, 11:41 AM   #20
myszoman
Refurbished_Parka_Boy
 
myszoman's Avatar
 
Join Date: Aug 2005
Location: Lubliner
Posts: 4,185
Likes (Received): 248

Trudno się nie zgodzić, ale mi nadal szkoda ul. Szerokiej. Jednakże to nie wróci i plac zamkowy powinien pozostać w swojej formie, tylko niech przestanie być parkingiem. Powinien zniknąć parking dla autobusów przy PKS, autobusowy i busowy miejski dworzec przesiadkowy to konieczność w tym miejscu, należy wyeksponować cerkiew i zachowaną miejską studnię, targ spożywczy i kwiatowy powinien zostać i zastanowić się w jakiej formie architektonicznej, tenisówki i inne chińszczyzny out na targ z drugiej strony zamku, targ na ruskiej całkowicie out - mogą tam powstać budynki, trzeba zastanowić się co z przedwojenną halą "bazaru"-chyba nie należałoby burzyć, tysiąclecia nie da się zwęzić ani schować-ew. zrobić buspas lub trochę przesunąć aby umożliwić zabudowę niektórych działek, powinien być plac z duzą ilością wody - nie wiem czy czechówka nadaje się do odsłonięcia-może, jeżeli kamienice to jako uzupełnienie plomb-znajdzie się kilka takich miejsc i jeszcze jedno-w zakres planów dotyczących podzamcza należy uwzględnić plac Singera i to marketowe coś co mogłoby powstać po drugiej stronie ronda pod zamkiem-na łąkach.

Ja tak to widzę,
__________________
love & relationships, work, status, memory and mortality
Fortune, Politics, Sex and Money
myszoman no está en línea   Reply With Quote


Reply

Tags
lublin, podzamcze, rewitalizacja

Thread Tools
Rate This Thread
Rate This Thread:

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Related topics on SkyscraperCity


All times are GMT +2. The time now is 11:49 PM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2017, vBulletin Solutions Inc.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2017 DragonByte Technologies Ltd.

vBulletin Optimisation provided by vB Optimise (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2017 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us | privacy policy | DMCA policy

Hosted by Blacksun, dedicated to this site too!
Forum server management by DaiTengu