daily menu » rate the banner | guess the city | one on oneforums map | privacy policy | DMCA | news magazine

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Infrastruktura i Technologia > Transport miejski i regionalny

Transport miejski i regionalny Komunikacja zbiorowa oraz rowerowa



Reply

 
Thread Tools
Old November 6th, 2013, 04:56 PM   #261
jaroslaw_
Registered User
 
jaroslaw_'s Avatar
 
Join Date: Dec 2012
Posts: 1,270
Likes (Received): 64

Quote:
Originally Posted by taik View Post
Jakieś dowody?
Na początek pytanie jak ustąpić pierwszeństwa rowerzyście dojeżdzającemu do PdR?
jaroslaw_ no está en línea   Reply With Quote

Sponsored Links
 
Old November 6th, 2013, 05:28 PM   #262
taik
Registered User
 
Join Date: Nov 2013
Posts: 25
Likes (Received): 4

Quote:
Originally Posted by jaroslaw_ View Post
Na początek pytanie jak ustąpić pierwszeństwa rowerzyście dojeżdzającemu do PdR?
Jest to możliwe, tak jak udzielenie pierwszeństwa np. dla pojazdu dojeżdżającego do skrzyżowania, który porusza się drogą z pierwszeństwem [D-1].
Definicja ustąpienia pierwszeństwa jest dosyć szeroka, nie oznacza ona tyko bezpośrednio umożliwienia wjazdu, oznacza przede wszystkim powstrzymania się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, pod którą oczywiście zatrzymanie się kwalifikuje.

Łatwiej powiedzieć, że do takiego udzielenia pierwszeństwa dochodzi wszędzie tam, gdzie nie dochodzi do nie udzielenia pierwszeństwa.

Łatwo sobie zatem wyobrazić sytuację, oczywiście rozważamy to czysto teoretycznie, w oderwaniu od obowiązującego prawa, iż takim udzieleniem pierwszeństwa dla dojeżdżającego rowerzysty, będzie zapewnienie mu nie tylko komfortu płynnego przejazdu przez PdR, ale również dojazdu do niego. Nie mógłby się on (rowerzysta) czuć zagrożony jazdą innego pojazdu dojeżdżającego do PdR, tzn. np. jego prędkością. Ze sposobu jazdy dojeżdżającego pojazdu musiało by wynikać, że chce się zatrzymać i udzielić rowerzyście pierwszeństwa. Już sama obecność rowerzysty w otoczeniu PdR (nie tylko najbliższym) powodowała by obowiązek podporządkowania się zbliżającego pojazdu do tego, by umożliwić mu swobodny dojazd, a następnie wjazd na PdR. Analogicznie, jak ma to miejsce przy udzielaniu pierwszeństwa na skrzyżowaniu.
taik no está en línea   Reply With Quote
Old November 7th, 2013, 06:48 AM   #263
jaroslaw_
Registered User
 
jaroslaw_'s Avatar
 
Join Date: Dec 2012
Posts: 1,270
Likes (Received): 64

@taik
To inne pytanie . Czy rowerzysta ma ustąpić pierwszeństwa pojazdowi poruszającemu się jezdnią, który wjeżdża na PdR?
jaroslaw_ no está en línea   Reply With Quote
Old November 7th, 2013, 11:04 AM   #264
unrealowiec
Registered User
 
Join Date: Jan 2013
Location: Łódź
Posts: 616
Likes (Received): 90

@jarosław
Inne pytania:
1. Czy rowerzysta dojeżdżający do PdR (jeszcze na niego nie wjeżdżający) ma ustąpić pierwszeństwa przejazdu pojazdowi poruszającemu się jezdnią i zbliżającemu się do PdR?
2. Czy kierujący poruszający sie jezdnią i zbliżający się do PdR ma ustąpić pierwszeństwa rowerzyście dojeżdżającemu do PdR (który jeszcze na niego nie wjeżdża)?

Cały czas mówisz o sytuacji kiedy rowerzysta jest już na PdR albo na niego wjeżdża. Nie potrafisz odróżnić sytuacji kiedy rowerzysta do niego dojeżdża czyli nie jeszcze na niego nie wjeżdża. Nie interesuje cię również to w jaki sposób rowerzysta znalazł się na PdR albo w jaki sposób na niego wjeżdża.
unrealowiec no está en línea   Reply With Quote
Old November 7th, 2013, 11:37 AM   #265
taik
Registered User
 
Join Date: Nov 2013
Posts: 25
Likes (Received): 4

Quote:
Originally Posted by jaroslaw_ View Post
@taik
To inne pytanie . Czy rowerzysta ma ustąpić pierwszeństwa pojazdowi poruszającemu się jezdnią, który wjeżdża na PdR?
Pytane tylko, gdzie jest rowerzysta.
1. Czy jedzie DdR i dojeżdża do Pdr?
2. Czy już wjeżdża na PdR?

W przypadku sytuacji nr 1.
Pytanie nie jest do końca pozbawione sensu.
Zauważ, że na to pytanie nie da odpowiedzieć się wprost, ponieważ brak jest ścisłego uregulowania w postaci bezpośredniego obowiązku. Podobna sytuacja jest w przypadku pieszego, który dochodzi do PdP, lub znajduje się w jego pobliżu.
Trzeba sobie uzmysłowić, że zarówno PdR jak i PdP są to miejsca przecięcia kierunków ruchu, ale występujące na jezdni, nie na drodze dla rowerów czy chodniku.

Jedno jest pewne, rowerzysta nie może z przywileju pierwszeństwa, które posiada tylko na PdR, uczynić blokady i paraliżu ruchu panującego na jezdni. Musi dostosować swoje poczynania do sytuacji panującej na jezdni, ponieważ to on przez nią przejeżdża. Nie może swym zachowaniem spowodować zagrożenia bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, panującego na jezdni.
Jeżeli takie zachowanie rowerzysty pojmowane będzie jako udzielenie pierwszeństwa, to najogólniej odpowiadając na pytanie, powiem TAK, rowerzysta dojeżdżający do PdR ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi poruszającemu się jezdnią, wjeżdżającemu na PdR, ponieważ brak jest wskazań, że takiego ustąpienia pierwszeństwa względem rowerzysty musi udzielić pojazd jadący jezdnią.

W przypadku sytuacji nr 2.
Tu sprawa jest jasno uregulowana, podejrzewam, że nie o to pytałeś.

Last edited by taik; November 7th, 2013 at 11:43 AM.
taik no está en línea   Reply With Quote
Old November 7th, 2013, 11:53 AM   #266
ArtiiP
Ar't
 
ArtiiP's Avatar
 
Join Date: Sep 2010
Posts: 460
Likes (Received): 161

@unrealowiec: a kiedy dokładnie następuje zmiana
"rowerzysta do niego dojeżdża"
na
"rowerzysta jest już na PdR albo na niego wjeżdża"



@taik: zauważ ze przepisy dotyczące pieszych mają się zmienić. Ma się tam wyjaśnić kwestia "czuć się zagrożony" i ma nastąpić zwiększenie odpowiedzialności kierowcy.
ArtiiP no está en línea   Reply With Quote
Old November 7th, 2013, 12:06 PM   #267
unrealowiec
Registered User
 
Join Date: Jan 2013
Location: Łódź
Posts: 616
Likes (Received): 90

Można o to spytać ustawodawców, sądy czy prawników i prawdopodobnie będzie tysiąc różnych odpowiedzi. Interpretacja jest więc dowolna dopóki żadne przepisy tego nie regulują.

Dla mnie wygląda to tak:
- rowerzysta na PdR - cały pojazd znajduje się na PdR lub jego część gdy opuszcza PdR
- rowerzysta wjeżdża na PdR - część pojazdu znajduje się na PdR z wyłączeniem zjeżdżania z PdR
- rowerzysta dojeżdża do PdR - żadna część pojazdu nie znajduje się na PdR i pojazd porusza się w kierunku PdR

Przepisy dotyczące pieszych służą tylko i wyłącznie odwróceniu problemu jakim jest brak kontroli PdP i totalna samowolka kierujących. Codziennie widuję jak i słyszy się o patrolach z suszarką w miejscach gdzie nie ma mowy o jakimś szczególnym zagrożeniu. Za to o kontroli PdP a w szczególności w celu wykrywania nieprawidłowego zachowania kierujących i nagminnego wyprzedzania/omijania w rejonie PdP nie słyszy się. Po wypadku na Dachowej patrol pojawił się jednego dnia. Po tym dniu wszystko znowu wróciło do stanu poprzedniego czyli wyprzedzanie i ogólne olewanie PdP, nie wspominając o pieszych.
Zmiana przepisów stanie się niebezpieczna do tego stopnia, że piesi mogą poczuć się zbyt pewnie i będą włazić pod nadjeżdżające pojazdy. Niekiedy zawini kierowca (bo oleje PdP) a niekiedy pieszy (bo nagle skręci). Winny będzie zawsze kierowca. Z drugiej strony strachliwi kierowcy będą się zatrzymywać nawet jak pieszy nie będzie chciał przejść.
unrealowiec no está en línea   Reply With Quote
Old November 7th, 2013, 12:18 PM   #268
kwkrakow
Registered User
 
Join Date: May 2011
Posts: 147
Likes (Received): 20

Quote:
Originally Posted by taik View Post
Kwkrakow, trzeba rozróżnić trzy sytuacje, o których jest dyskusja:
1. Rowerzysta dojeżdżający na PdR.
2. Rowerzysta wjeżdżający na PdR.
3. Rowerzysta jadący po PdR.

...

Wobec powyższego, może prościej odpowiedzieć , skąd więc twierdzenia, że pierwszeństwo ma dojeżdżający, w celu przejechania po PdR, rowerzysta względem dojeżdżającego do PdR samochodu?
Jakieś dowody?
Dowody sam przytoczyłeś w cytowanych przepisach. Te dotyczące rowerzysty mówią:
- rowerzysta jądący po DdR nie ma powodów do zmiany prędkości, bo na DdR nikomu pierwszeństwa nie musi ustępować,
- rowerzysta wjeżdżający z DdR na PdR też nie musi niczego specjalnego robić, bo nie włącza się do ruchu,
- na PdR rowerzysta ma pierwszeństwo, inni użytkownicy drogi na pewno mu ustąpią
(oczywiście cały czas zakładając, że inni użytkownicy drogi stosują się w pełni do przepisów i nie ma powodu stosować drugiej części Art. 4).

Natomiast kierujący samochodem dojeżdżający do PdR musi mieć świadomość, że na PdR ma ustąpić pierwszeństwa rowerzyście. Oczywiście może wjechać na PdR, o ile ma pewność, że nie zmusi rowerzystę do zmiany prędkości, gdy ten będzie na PdR. Są dwie realne możliwości::
- przejechanie przez całe PdR zanim rowerzysta jadący już po PdR mógłby w samochód uderzyć;
- przepuszczenie rowerzysty jako pierwszego, poprzez wcześniejsze zwolnienie i ewentualnie zatrzymanie się przed PdR.

Ty propagujesz inną metodę, też w pełni zgodną z przepisami :
A. kierujacy samochodem może sobie bez zwalniania wjechać na PdR dopóki rowerzysty na nim nie ma, licząc na to, że opuści je wcześniej, bo rowerzysta z jakichś (nie wymaganych od niego przez przepisy) powodów zwolni;
B. jeśli jednak rowerzysta sam nie zwolni wystarczająco, to kierujący samochodem, dla ustąpienia mu pierwszeństwa, natychmiast z PdR usunie samochód; w rachubę wchodzą: teleportacja lub podskoczenie samochodem na 2,5 m w górę na czas przejazdu rowerzysty pod nim (niestety chwilowe przyspieszenie do 10 000 km/h nie wchodzi w rachubę, bo byłoby złamaniem przepisów ).

Tę samą metodę można też z powodzeniem zastosować na skrzyżowaniach z drogą z pierwszeństwem przejazdu, przecież kierujący samochodem na drodze głównej może sam z siebie zwolnić lub nawet stanąć, np. by pooglądać widoki za oknem. Jak nie, to zastosujemy punkt B powyżej, no może zwiększając wysokość podskoku do jakichś 4 m, gdy mamy do czynienia z ciężarówką.
__________________
Krzysztof

Last edited by kwkrakow; November 7th, 2013 at 12:31 PM.
kwkrakow no está en línea   Reply With Quote
Old November 7th, 2013, 01:38 PM   #269
kwkrakow
Registered User
 
Join Date: May 2011
Posts: 147
Likes (Received): 20

Quote:
Originally Posted by taik View Post
Jedno jest pewne, rowerzysta nie może z przywileju pierwszeństwa, które posiada tylko na PdR, uczynić blokady i paraliżu ruchu panującego na jezdni.
A więc płynność ruchu jest ważniejsza od bezpieczeństwa jakichś tam rowerzystów.

Quote:
Originally Posted by taik View Post
...
rowerzysta dojeżdżający do PdR ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi poruszającemu się jezdnią, wjeżdżającemu na PdR, ponieważ brak jest wskazań, że takiego ustąpienia pierwszeństwa względem rowerzysty musi udzielić pojazd jadący jezdnią.
Przepisy, nakazujący takie zachowanie rowerzyście zostały w PoRD zmienione tak, by nie dotyczyły wjazdu z DdR na PdR. Ale to nic nie szkodzi, i tak muszą nadal obowiązywać.

Zgodnie z dwoma podstawowymi zasadami ruchu na drodze:
1. samochód ma pierwszeństwo,
2. jeśli z przepisów mogłoby wynikać, że pierwszeństwo ma jednak rowerzysta/pieszy, to zastosuj punkt 1.
__________________
Krzysztof
kwkrakow no está en línea   Reply With Quote
Old November 7th, 2013, 02:10 PM   #270
unrealowiec
Registered User
 
Join Date: Jan 2013
Location: Łódź
Posts: 616
Likes (Received): 90

Quote:
Originally Posted by kwkrakow View Post
1.A więc płynność ruchu jest ważniejsza od bezpieczeństwa jakichś tam rowerzystów.
2.Przepisy, nakazujący takie zachowanie rowerzyście zostały w PoRD zmienione tak, by nie dotyczyły wjazdu z DdR na PdR.
1.Płynność ruchu jest najważniejsza. Bezpieczeństwo maj zapewniać zarówno przepisy jak i działania uczestników ruchu. Jeśli rowerzysta nie będzie się pchał pod maskę i nie utożsamiał pierwszeństwa na PdR z dojeżdżaniem do niego to bezpieczeństwo będzie jak najbardziej zachowane. Bezpieczeństwo nie polega zredukowaniu prędkości do zera w przypadku obecności rowerzysty czy pieszego bo inaczej dojdziemy do absurdu. Kiedy nie będzie wypadków? Kiedy zredukujemy prędkość do zera. Czemu zatem na autostradzie jest mniej wypadków niż na DK pomimo, że jedzie się szybciej?
2.Zmiana polegała na usunięciu przepisu, który kolidowałby z art 27.1a. Bez tej zmiany kierowca musiałby ustąpić ale rowerzysta musiałby czekać aż pojazd się zatrzyma. Usunięcie 33.4 nie oznacza, że dozwolone jest wjeżdżanie pod nadjeżdżający pojazd na PdR.
unrealowiec no está en línea   Reply With Quote
Old November 7th, 2013, 02:47 PM   #271
taik
Registered User
 
Join Date: Nov 2013
Posts: 25
Likes (Received): 4

Quote:
Originally Posted by ArtiiP View Post
@taik: zauważ ze przepisy dotyczące pieszych mają się zmienić. Ma się tam wyjaśnić kwestia "czuć się zagrożony" i ma nastąpić zwiększenie odpowiedzialności kierowcy.
Oczywiście, wtedy będziemy dyskutować, gdy zejdziemy na temat pieszych.
Quote:
Originally Posted by kwkrakow View Post
Dowody sam przytoczyłeś w cytowanych przepisach.
Wybacz, chyba dysponujemy dwoma innymi źródłami prawa.
Quote:
Originally Posted by kwkrakow View Post
Zgodnie z dwoma podstawowymi zasadami ruchu na drodze:
1. samochód ma pierwszeństwo,
2. jeśli z przepisów mogłoby wynikać, że pierwszeństwo ma jednak rowerzysta/pieszy, to zastosuj punkt 1.
Zechciałbyś je upublicznić? Naprawdę ciężko mi je znaleźć w PRD.

Ponieważ jednak swoje uważanie, o pierwszeństwie nadjeżdżającego rowerzysty, opierasz o własne interpretacje, a nie przepisy PRD, to zechciej mi wyjaśnić jedną rzecz.

Skoro nadchodzący pieszy i nadjeżdżający rowerzysta mają pierwszeństwo względem dojeżdżającego pojazdu do PdP i PdR, to po co dodatkowa regulacja dotycząca przecinania przez nich (tych pieszych i rowerzystów) jezdni, ujęta w art. 26.1 oraz art. 27.1. Skoro mają pierwszeństwo poruszając się chodnikiem czy DdR, to dlaczego ustawodawca uregulował kwestię samego wejścia/wjazdu dodatkowymi zapisami, zapomniał, że pieszy i rowerzysta mają już pierwszeństwo, ponieważ zbliżają sie do PdP i PdR?
Art. 25 wskazuje na udzielenie pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, nic nie jest napisane o pierwszeństwie wjeżdżającego na skrzyżowanie, czyżby ustawodawca zapomniał, że taki może wjeżdżać na skrzyżowanie? A może prościej wyjaśnić zaistniałą pomyłkę ustawodawcy, określeniem miejsca od którego obowiązuje udzielenie pierwszeństwa?
Jakoś takiego faktu, dość istotnego w przeprowadzanych rozważaniach, nie starasz się przyswoić.

Takich zapisów w PRD jest więcej, ale nie starasz się ich zauważać, natomiast jak widzę doskonale skupiłeś wzrok na art. 27.1 i pojawiającym sie tam słowie "pierwszeństwa", jednocześnie zapominając, jakiej ściśle określonej sytuacji ono dotyczy.

Last edited by taik; November 7th, 2013 at 05:10 PM.
taik no está en línea   Reply With Quote
Old November 7th, 2013, 09:34 PM   #272
duracel1
Registered User
 
Join Date: Mar 2008
Posts: 465
Likes (Received): 91

Quote:
Originally Posted by laku82 View Post
Opole i mandaty dla nietrzeźwych rowerzystów:
http://opole.gazeta.pl/opole/1,35114...__W_Opolu.html
Jest także kawałek o małopolskiej policji, która wciąż jest betonem. Co oni chcą od pijanych rowerzystów? Zdjęcie doskonale pokazuje że jest to problem tylko na wsiach. Bądźmy szczerzy: pijany rowerzysta jest zagrożeniem przede wszystkim dla siebie. Jak ktoś jest alkoholikiem, to nie ważne czy na rowerze czy pieszo - wcześniej czy później zginie ppd kołami samochodu. I żadne mandaty czy sąd mu nie pomogą. A policja lepiej skierowałaby swoją energię na inne wykroczenia. Chyba że się nudzą, ale wtedu lepiej obciąć im etaty, niż za nasze pieniądze zajmować się takimi bzdurami.
duracel1 no está en línea   Reply With Quote
Old November 7th, 2013, 10:58 PM   #273
r6666
szerszon
 
r6666's Avatar
 
Join Date: Jul 2008
Posts: 5,609
Likes (Received): 200

Rozjechanie kogokolwiek nie należy do moich ulubionych sportów...nawet fakt,ze ani przez moment nie będę winny nie wpłynie na polepszenie samopoczucia..
__________________
Handlarzyna pietruszką
r6666 no está en línea   Reply With Quote
Old November 8th, 2013, 07:18 AM   #274
jaroslaw_
Registered User
 
jaroslaw_'s Avatar
 
Join Date: Dec 2012
Posts: 1,270
Likes (Received): 64

Quote:
Originally Posted by unrealowiec View Post
Płynność ruchu jest najważniejsza.
Jeśli ktoś przedstawia takie podejście, to chyba nie warto w ogóle dyskutować.

Quote:
Originally Posted by unrealowiec View Post
Czemu zatem na autostradzie jest mniej wypadków niż na DK pomimo, że jedzie się szybciej?
Ponieważ mniej jest punktów kolizji, a wysoka prędkość zwiększa udział zdarzeń wywołanych jedynie wysoką prędkością.
jaroslaw_ no está en línea   Reply With Quote
Old November 8th, 2013, 09:25 AM   #275
laku82
http://ibikekrakow.com/
 
laku82's Avatar
 
Join Date: Nov 2009
Location: Kraków Płaszów
Posts: 4,982
Likes (Received): 182

http://ibikekrakow.com/2013/11/07/ni...yklad-z-opola/
Nietrzeźwi rowerzyści: czy małopolscy policjanci powinni brać przykład z Opola?
__________________
Jestem za dekryminalizacją dla nietrzeźwych rowerzystów: skorzystamy na tym wszyscy, w skutkach wypadków pijanym rowerzystom bliżej jest do pijanych pieszych, niemieckie badania podważają polskie prawo, w UE nietrzeźwym rowerzystom grozi głównie sama kara finansowa, a często sam mandat. A przecież może być tak
laku82 no está en línea   Reply With Quote
Old November 8th, 2013, 09:29 AM   #276
r6666
szerszon
 
r6666's Avatar
 
Join Date: Jul 2008
Posts: 5,609
Likes (Received): 200


zdumiewajace jest propagowanie jazdy po alkoholu w świetle sztandarowych haseł o bezpieczeństwie i zdrowym trybie życia...zdecyduj sie w końcu.
__________________
Handlarzyna pietruszką
r6666 no está en línea   Reply With Quote
Old November 8th, 2013, 09:48 AM   #277
Tadek KRK
Registered User
 
Join Date: Jul 2012
Posts: 1,621
Likes (Received): 1388

Quote:
Originally Posted by r6666 View Post

zdumiewajace jest propagowanie jazdy po alkoholu w świetle sztandarowych haseł o bezpieczeństwie i zdrowym trybie życia...zdecyduj sie w końcu.
???????
Gdzie tu propagowanie? Mówimy o dakryminalizacji a nie o nie karaniu mandatami. Statystyki pokazują, że są to czyny o znikomej szkodliwości w stosunku do wykroczeń drogowych.

Dwa przykłady:
1. Mąż kuzynki - skazany za jazdę pod wpływem alkoholu - okoliczności: złapany po dwóch piwach, jadąc na rowerze po chodniku w towarzystwie kolegów i pomiędzy nimi (jeden kolega na nogach z jednej strony, drugi z drugiej) i w tempie pieszego. Chodnik bardzo szeroki (ok. 5 metrów) ze znikomym ruchem pieszym. Prawo jazdy odebrane na rok + jakaś grzywna)
2. Ja (wiele, wiele lat temu - człowiek młody i głupi był) - samochód, przekroczenie dopuszczalnej prędkości w środku nocy - było ograniczenie do 80 na pasach, jechałem 172. Mandat 500 zł i tyle.

I teraz pytanie. Jakie zagrożenia dla samych kierujących i innych uczestników ruchu stworzyły te czyny?
Karanie pijanych rowerzystów to tylko napędzanie statystyki.
__________________

laku82 liked this post
Tadek KRK está en línea ahora   Reply With Quote
Old November 8th, 2013, 09:54 AM   #278
r6666
szerszon
 
r6666's Avatar
 
Join Date: Jul 2008
Posts: 5,609
Likes (Received): 200

Tu nie chodzi o zagrożenia, znikoma szkodliwość ( bardzo względne)....
Chodzi mi o fakt przechodzenia do porządku dziennego z obecnością alkoholu na drodze.
Jestem w tych sprawach ortodoksem i maniakiem,ze nawet w głowach Wam sie nie mieści
__________________
Handlarzyna pietruszką
r6666 no está en línea   Reply With Quote
Old November 8th, 2013, 10:03 AM   #279
Adolf Warski
jestem Ott'em tego czatu
 
Adolf Warski's Avatar
 
Join Date: Jul 2004
Location: Transformator Jana Pawła II
Posts: 6,369
Likes (Received): 1959

Quote:
Originally Posted by taik View Post
rowerzysta dojeżdżający do PdR ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi poruszającemu się jezdnią, wjeżdżającemu na PdR, ponieważ brak jest wskazań, że takiego ustąpienia pierwszeństwa względem rowerzysty musi udzielić pojazd jadący jezdnią.
A może: pojazd poruszający się jezdnią, wjeżdżający na PdR ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa rowerzyście dojeżdżającemu do PdR, ponieważ brak jest wskazań, że takiego ustąpienia pierwszeństwa względem pojazdu musi udzielić rowerzysta.

Quote:
Originally Posted by unrealowiec View Post
Bezpieczeństwo nie polega zredukowaniu prędkości do zera w przypadku obecności rowerzysty czy pieszego bo inaczej dojdziemy do absurdu.
Bezpieczeństwo nie polega zredukowaniu prędkości do zera w przypadku obecności samochodu na drodze głównej bo inaczej dojdziemy do absurdu?
__________________
Aktywny uczestnik forów internetowych, będąc osobą znaną i rozpoznawalną w tej społeczności, jest w tym znaczeniu i dla tego środowiska osobą publiczną. Jako osoba publiczna, uczestnicząc w dyskusji i wygłaszając swoje poglądy wyraża zgodę na ich ocenę i musi się liczyć z tym, że zostaną one poddane krytyce, niekiedy radykalnej innych użytkowników oraz wykazać większy stopień tolerancji i odporności nawet wobec niepochlebnych opinii, a nawet brutalnych ataków. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, sygn. akt I ACa 949/09
Adolf Warski no está en línea   Reply With Quote
Old November 8th, 2013, 10:36 AM   #280
unrealowiec
Registered User
 
Join Date: Jan 2013
Location: Łódź
Posts: 616
Likes (Received): 90

Quote:
Originally Posted by jaroslaw_ View Post
1.Jeśli ktoś przedstawia takie podejście, to chyba nie warto w ogóle dyskutować.
2.Ponieważ mniej jest punktów kolizji, a wysoka prędkość zwiększa udział zdarzeń wywołanych jedynie wysoką prędkością.
1. Proponuję zatem wdrożyć wizję zero postaci: "bezpieczeństwo ponad wszystko - redukcja prędkości do zera". W końcu płynność ruchu nie ma znaczenia.
2.Punktów kolizyjnych jest nadal multum (zmiana pasa) tylko z tą różnicą, że nie ma przecięć prostopadłych i wyprzedzanie nie wymaga wjechania na pas dla ruchu przeciwnego.
Quote:
Originally Posted by r6666 View Post
Tu nie chodzi o zagrożenia, znikoma szkodliwość ( bardzo względne)....
Chodzi mi o fakt przechodzenia do porządku dziennego z obecnością alkoholu na drodze.
Jestem w tych sprawach ortodoksem i maniakiem,ze nawet w głowach Wam sie nie mieści
Każdy wie, że alkoholu z dróg wyeliminować się nie da. Czy dla Ciebie lepiej by ci co i tak pojadą po alkoholu wsiedli na rower czy w samochód? Nie wiem czy zauważyłeś ale ryzyko złapania było znacznie większe w przypadku jazdy rowerem o czym sam się przekonuję na co dzień. W Łodzi, w mieście dmucham raz na miesiąc na rowerze (w okresie zimowym częściej). Jadąc samochodem przez 15 lat dmuchałem chyba dwa razy w tym raz za granicą. Nie wspomnę już, że zatrzymują jedynego rowerzystę w polu widzenia mając do wyboru dziesiątki innych kierujących samochodami. Nie ma to jak dbanie o bezpieczeństwo.
Druga rzecz to pojechanie na piwo. Wolę pojechać rowerem, wypić jedno piwo i nie martwić się o nic. Będąc niechronionym zawsze pojadę z większą ostrożnością bo mój błąd może kosztować moje zdrowie. Samochodem pojechałbym bezstresowo bo mi nic się nie stanie.
Quote:
Originally Posted by Adolf Warski View Post
Bezpieczeństwo nie polega zredukowaniu prędkości do zera w przypadku obecności samochodu na drodze głównej bo inaczej dojdziemy do absurdu?
Nie, nie polega. Zatrzymanie to nie przymus.
Nie widzisz tego, że obecne przepisy wyraźnie ustalają pierwszeństwo w okolicach PdP i w przypadku stosowania się do przepisów nie ma mowy o jakimkolwiek zagrożeniu? To po co ta zmiana? Bo policja nie kontroluje PdP a kierowcy nie mają kultury?
unrealowiec no está en línea   Reply With Quote


Reply

Tags
komunikacja, prawo, rower

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off



All times are GMT +2. The time now is 12:23 AM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.8 Beta 1
Copyright ©2000 - 2014, vBulletin Solutions, Inc.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like v3.2.5 (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2014 DragonByte Technologies Ltd.

vBulletin Optimisation provided by vB Optimise (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2014 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us | privacy policy | DMCA policy

Hosted by Blacksun, dedicated to this site too!
Forum server management by DaiTengu