daily menu » rate the banner | guess the city | one on oneforums map | privacy policy | DMCA | news magazine

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Inwestycje w Polsce > Małopolska i Lubelszczyzna

Małopolska i Lubelszczyzna Lubelskie, Małopolskie, Podkarpackie, Świętokrzyskie



Reply

 
Thread Tools
Old December 22nd, 2007, 10:01 AM   #101
trelemorele
Registered User
 
trelemorele's Avatar
 
Join Date: Jun 2007
Location: Krakow / Warsaw
Posts: 907
Likes (Received): 0

Do zainteresowanych :p http://pl.wikipedia.org/wiki/Ninja_Tune
Co warte zauważenia dla NT nagrywa nasz rodzimy Skalpel (baaardzo poważana na świecie para DJ, wykorzystująca między innymi nagrania Komedy, laureaci Paszportu Polityki sprzed ok. 2 lat) http://youtube.com/watch?v=XBRf3BhQD00
trelemorele no está en línea   Reply With Quote

Sponsored Links
 
Old December 23rd, 2007, 12:29 AM   #102
doctor_
Centuś
 
doctor_'s Avatar
 
Join Date: Jun 2005
Location: Kraków
Posts: 3,410
Likes (Received): 2

Spoko lubie ambient - początek do złudzenia przypomina dokonania Briana Eno

Ja bym jednak optował za jakimś koncertem King Crimson


http://pl.youtube.com/watch?v=d0S4-VA-0zY
__________________
The credit expansion boom is built on the sands of banknotes and deposits. It must collapse.
--- Ludwig von Mises
doctor_ no está en línea   Reply With Quote
Old December 23rd, 2007, 01:03 AM   #103
Morava
CFO
 
Morava's Avatar
 
Join Date: Oct 2006
Location: KR|SMY
Posts: 2,923
Likes (Received): 14

Quote:
Originally Posted by k% View Post
jeszcze jakiś house'owy event by się przydał

choć na sylwestrowy festiwal I love house w centrum Manggha nie można narzekać
Marzę o tym I love house jest przygotowane na naprawdę dobrym poziomie i chciałbym, żeby to powtórzyli kiedyś w ciągu roku, ale nie w Sylwester.
Morava no está en línea   Reply With Quote
Old December 23rd, 2007, 08:19 AM   #104
trelemorele
Registered User
 
trelemorele's Avatar
 
Join Date: Jun 2007
Location: Krakow / Warsaw
Posts: 907
Likes (Received): 0

Quote:
Originally Posted by doctor_ View Post
Ja bym jednak optował za jakimś koncertem King Crimson
Nie powiem, żebym się obraził na taki rozwój sprawy

A skoro w naszej rozmowie sukcesywnie przekraczamy wszelkie granice rzeczywistości, to poproszę Davida Gilmoura na pl. Szczepańskim
trelemorele no está en línea   Reply With Quote
Old December 28th, 2007, 03:26 AM   #105
Gatsby
Registered User
 
Gatsby's Avatar
 
Join Date: Feb 2003
Location: Krakow
Posts: 21,427
Likes (Received): 959

taka mała ciekawostka:

Quote:


Leonardo Da Vinci may have been an Arab


By Malcolm Moore in Rome

Leonardo Da Vinci may have been an Arab, according to scientists who have studied a single, complete fingerprint found on one of his paintings.

The print, taken from the artist's left index finger, was discovered after an exhaustive three-year trawl through his works by researchers at the University of Chieti.

Professor Luigi Capasso, an anthropologist who led the team, said the central whorl of the fingerprint was a common pattern in the Middle East.

"Around 60 per cent of the Middle Eastern population have the same structure," he said.

The revelation will give weight to the increasingly popular academic theory that Da Vinci's mother, Caterina, was a slave who came to Tuscany from Istanbul.

Alessandro Vezzosi, an expert on the Renaissance genius and the director of the museum in his hometown of Vinci, said: "We have documents that suggest she was Oriental, at least from the Mediterranean area.

"She was not a peasant of Vinci. Furthermore, her name was Caterina, which was very common among slaves in Tuscany at the time."

Almost nothing is left of Da Vinci, or his family.

After his death in 1519, his remains were dispersed in a series of religious wars.

The discovery of the fingerprint came after three years of scrutinising 52 manuscripts and paintings attributed to the artist.

Using the latest spectral scanning technology, the team found more than 200 prints, but only one perfect specimen, on a painting called "Portrait of a Lady with an Ermine".

Da Vinci used his finger to smudge the necklace's shadow in the painting, which is from the Czartoryski museum in the Polish city of Krakow.

Not all the traces in the various documents were left by Da Vinci.

Many of them belonged to his apprentices, or to people who handled the manuscripts, said Prof Capasso.

The left-handed Da Vinci often ate while he worked, so some of the grubby marks are food-based, and research is currently being carried out into what sort of diet the artist had.

The fingerprint is also being used to identify two paintings, which may rocket in value to up to £70 million each if they are found to be genuine.

"We are pleased that the fingerprint can be used to authenticate unknown works, or those we are unsure were carried out by the great genius," said Prof Capasso.

A team of forensic policemen from Rome has examined La Madone de Laroque and Saint Catherine of Alexandria for fingerprints that may match the new Da Vinci print.

The paintings are on show at the History of Biomedicine Museum at Chieti University.

The picture of the madonna was bought in a French street market for £142 and has been thought until now, together with the St Catherine, to be the work of Giampietrino, one of Da Vinci's pupils.

However, studies on the paintings show that the tip of the artist's fingers were used to smudge a soft-focus effect, one of Da Vinci's trademark techniques.

Colonel Gianfranco de Fulvio, an Italian police forensic expert, said his team had taken several photographs of the surface of the two paintings and were busy checking to find a match.

"I'm used to working on fingerprints left by the Mafia, but the skill is similar. We are pretty confident about settling the matter," he said.
ciekawe jak bardzo zyskała na wartości "Dama z gronostajem". a zyskała na pewno, skoro jest jedynym obrazem, na którym Mistrz Leonardo pozostawił tego rodzaju podpis...
Gatsby está en línea ahora   Reply With Quote
Old December 29th, 2007, 04:53 PM   #106
behemot
przestrzeń-ludzie-miasto
 
behemot's Avatar
 
Join Date: Nov 2002
Location: Krakow
Posts: 24,013
Likes (Received): 2879

Quote:
Kraków chce się włączyć w obchody Roku Chopinowskiego
dziś
Gazeta Krakowska
Kraków jednym z gospodarzy Roku Chopinowskiego w 2010 roku? Niewykluczone. O prawo do umieszczenia Krakowa w programie ogólnoświatowych obchodów 200lecia urodzin wielkiego kompozytora postanowili walczyć miejscy radni. Monika Strugała, koordynator programu Roku Chopinowskiego z Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina, zaznacza, że 1 marca 2010 roku, w dzień urodzin Fryderyka, oczy całego świata będą zwrócone na Warszawę, gdzie odbędzie się koncert galowy.

- Potem jednak niech nas Kraków wspiera - powiedziała z radością. Dodała, że takiej inicjatywy nie podjęli dotąd warszawscy radni. Rok Chopinowski to przedsięwzięcie ogólnoświatowe. W jego obchody włączają się takie miasta jak Paryż czy Tokio. Dlaczego wśród nich miałoby nie być Krakowa. Tym bardziej że, jak podkreśla Małgorzata Radwan-Ballada (PO), przewodnicząca rady miejskiej i inicjatorka przedsięwzięcia, choć Chopin z Krakowem nie był bezpośrednio związany, tu za to mieszkała jego najzdolniejsza uczennica - Marcelina Czartoryska z Radziwiłłów. A to już coś. - Promowała ona muzykę Chopina na całym świecie i założyła w Krakowie Towarzystwo Muzyczne i konserwatorium - mówi o jej zasługach przewodnicząca. Radna Małgorzata Jantos (PO) uważa, że Rok Chopinowski dla Krakowa byłby niczym Muzyczne Euro 2010. W ramach obchodów pod Wawelem mogłyby się odbywać m.in. konkursy chopinowskie dla dzieci i młodzieży; prezentacje aranżacji utworów Chopina na orkiestry dęte i wielki koncert na Rynku Głównym; msza św. w intencji kompozytora na Wawelu, a także wystawienie pomnika kompozytora na Rynku Głównym.

Krakowscy muzycy uważają, że imprezy związane z Rokiem Chopinowskim byłyby megawizytówką Krakowa na świecie. Piotr Machnik, pracownik Akademii Muzycznej w Krakowie, ubolewa, że jedynym problemem może być brak pod Wawelem nowoczesnych, dużych sal koncertowych. Pomysł podoba się także japońskiemu pianiście Hiroszi Kurotaki. - To przecież dawna stolica Polski - zauważa. - Tutaj koncertowali wielcy pianiści z całego świata - dodaje. Hiroszi zauważa, że Rok Chopina w Krakowie przyciągnąłby do stolicy Małopolski "połowę Japonii", która kocha polskiego kompozytora. Wsparcie obiecuje Grażyna Leja, wiceminister ds. turystyki (dawny pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. turystyki). - Wprawdzie Chopin kojarzy się z Żelazową Wolą, ale zawsze uważałam, że Kraków, posiadający dwa fortepiany Chopina, Akademię Muzyczną, zdolnych muzyków, mógłby organizować festiwale chopinowskie - podkreśla. Na razie jednak muszą zapaść decyzje na szczeblu samorządowym. Na początek inicjatywą zajmie się magistracka komisja kultury .
Wszystko, poza pomnikiem na Rynku...dość juz radosnej tworczości w tym miejscu. Lepiej zamiast tego odtworzyć, bądź zaprojektować na nowo pomnik Chopina na Plantach z 1888 r. (rozebrany w 1931 z zamiarem wybudowania nowego). Stał przy kościele Reformatów.
__________________
Zaświadcza się niniejszym, że okaziciel niniejszego zaświadczenia, Mikołaj Iwanowicz, spędził wyżej wymienioną noc na balu u Szatana, gdzie został zaangażowany jako środek lokomocji... otwórz, Hella, nawias, a w nawiasie napisz "wieprz".
Podpisano - Behemot.

Bolonia

Last edited by behemot; December 29th, 2007 at 04:59 PM.
behemot no está en línea   Reply With Quote
Old December 29th, 2007, 05:30 PM   #107
Hextor
BANNED
 
Join Date: Dec 2006
Location: Kraków
Posts: 4,150
Likes (Received): 0

Quote:
Originally Posted by behemot View Post
Wszystko, poza pomnikiem na Rynku...dość juz radosnej tworczości w tym miejscu. Lepiej zamiast tego odtworzyć, bądź zaprojektować na nowo pomnik Chopina na Plantach z 1888 r. (rozebrany w 1931 z zamiarem wybudowania nowego). Stał przy kościele Reformatów.
Znowu Majcherek zrobi 2 konkursy, a potem stwierdzi, że nie będzie pomnika stawiał.
Hextor no está en línea   Reply With Quote
Old December 29th, 2007, 05:32 PM   #108
behemot
przestrzeń-ludzie-miasto
 
behemot's Avatar
 
Join Date: Nov 2002
Location: Krakow
Posts: 24,013
Likes (Received): 2879

Quote:
Originally Posted by Hextor View Post
Znowu Majcherek zrobi 2 konkursy, a potem stwierdzi, że nie będzie pomnika stawiał.
To nie Majchrowski robił konkursy, tylko jaśnieoświecona rada jubileuszowa. Z tego co piszesz możnaby wyciągnąć wniosek, że Majchrowski to jakis dyktator o nieograniczonej władzy
__________________
Zaświadcza się niniejszym, że okaziciel niniejszego zaświadczenia, Mikołaj Iwanowicz, spędził wyżej wymienioną noc na balu u Szatana, gdzie został zaangażowany jako środek lokomocji... otwórz, Hella, nawias, a w nawiasie napisz "wieprz".
Podpisano - Behemot.

Bolonia
behemot no está en línea   Reply With Quote
Old December 29th, 2007, 06:17 PM   #109
Hextor
BANNED
 
Join Date: Dec 2006
Location: Kraków
Posts: 4,150
Likes (Received): 0

Quote:
Originally Posted by behemot View Post
To nie Majchrowski robił konkursy, tylko jaśnieoświecona rada jubileuszowa. Z tego co piszesz możnaby wyciągnąć wniosek, że Majchrowski to jakis dyktator o nieograniczonej władzy
Skoro Majchrowski nie miał nic wspólnego z jubileuszem to dlaczego na wszystkich plakatach, wszystkich newsach na krakow.pl itp. widniało "Prezyden Krakoa Jacek Machrowski ble ble ble". Przecież wiadomo że w tej radzie to jego ludzie zasiadali.
Hextor no está en línea   Reply With Quote
Old December 29th, 2007, 07:58 PM   #110
woytekNH
Jasiek T. Superstar
 
woytekNH's Avatar
 
Join Date: Apr 2006
Location: Kraków
Posts: 1,551
Likes (Received): 0

daj już spokój
__________________
Good things come to those who wait...
woytekNH no está en línea   Reply With Quote
Old December 29th, 2007, 08:29 PM   #111
junek
Registered User
 
junek's Avatar
 
Join Date: Dec 2007
Location: Kraków
Posts: 1,773
Likes (Received): 34

albo stwierdza ze glowa mitoraja wzorowana byla na chopinowskiej dwie pieczenie na jednym ogniu
__________________
Praca... prymitywny sposób spędzania wolnego czasu...
junek no está en línea   Reply With Quote
Old December 31st, 2007, 05:06 PM   #112
Gatsby
Registered User
 
Gatsby's Avatar
 
Join Date: Feb 2003
Location: Krakow
Posts: 21,427
Likes (Received): 959

Quote:
Originally Posted by behemot View Post
W "Polityce" numer bieżąc jest ranking wydarzeń kulturalnych 2007:

Na Scenie:
nr 1. Odprawa posłów greckich, reż. M. Zadara, Stary Teatr
Muzyka Poważna:
nr 1. Misteria Paschalia i Sacrum Profanum
nr 3. Loteria na Mężów, Opera Krakowska (z zastrzeżeniem, że za walor historyczny, nie artystyczny..)
nr 6. Polish spirit, Nigel Kennedy, płyta z niewątpliwym akcentem krakowskim
W Galerii
nr 3 Muzeum Narodowe w Krakowie, za całokształt sezonu
nr 8. Retrospektywa Jana Beresia w Krakowie
Film
nr 1. Katyń, -krakowski reżyser, krakowskie plenery...
nr 5. Istnienie, j.w.

Tylko w muzyce popularnej Krakow nie istnieje


Quote:
Potęga krakowskich festiwali

Festiwal Sacrum-Profanum 2007 - poświęcony muzyce amerykańskiej, powstałej głównie w wieku XX - był ciekawy ze względu na różnorodność prezentowanych stylów i gatunków

\Kilkaset koncertów w wykonaniu polskich i zagranicznych artystów - tak wyglądały muzyczne atrakcje minionego roku w Krakowie. Na estradach pojawili się najwięksi artyści m.in.: Europa Galante pod dyrekcją Fabia Biondiego, słynna Accademia Bizantina, Marc Minkowski, Christopher Hogwood, London Sinfonietta, Theatre of Voices, The Hilliard Ensemble, Los Romeros, Ida Haendel, Nigel Kennedy czy Philippe Jaroussky.

Najlepsi muzycy przyjechali do Krakowa przede wszystkim za sprawą festiwali: Misteria Paschalia, Sacrum-Profanum, Muzyka w Starym Krakowie, czy Festiwal Muzyki Polskiej, a także dzięki orkiestrze Sinfonietta Cracovia, dla której miniony rok był bardzo udany. Niestety w dwóch największych instytucjach muzycznych - Operze Krakowskiej i Filharmonii Krakowskiej - rok 2007 nie pozostawił zbyt wiele dobrych wspomnień.
Przed wszystkim Sinfonietta

Stało się tradycją, że wśród krakowskich instytucji muzycznych najciekawsze programy koncertowe przedstawia Sinfonietta Cracovia. Wszystkie propozycje zespołu są przemyślane, a prezentowany repertuar ciekawy i różnorodny. Na dziesięć koncertów abonamentowych 2007 r. przynajmniej trzy pozostały w mojej pamięci: pełne energii i wielkich kontrastów dynamicznych wykonanie m.in. dwóch symfonii Mozarta nr 39 i 40 pod batutą Marca Minkowskiego; wstrząsająca interpretacja III Symfonii "Symfonii pieśni żałosnych" Henryka Mikołaja Góreckiego pod batutą Johna Neala Axelroda z udziałem Zofii Kilanowicz (koncert odbył się w ramach III Festiwalu Muzyki Polskiej); a także popis wokalny francuskiego kontratenora Philippe'a Jaroussky'ego.

Filharmonia Krakowska w minionym roku zagrała ponad sto koncertów, z których warto wspomnieć m.in. wieczór pod dyrekcją Jerzego Maksymiuka z udziałem Krzysztofa Jakowicza w 125. rocznicę urodzin Karola Szymanowskiego, czy prawykonanie "Requiem" Jana Krenza pod batutą kompozytora. Na uwagę zasługuje także koncert symfoniczny słynnego brytyjskiego dyrygenta Christophera Hogwooda, który wystąpił z warszawską Nową Orkiestrą Kameralną. Artyści zachwycili precyzją i niuansami dynamicznymi.

W minionym roku o Operze Krakowskiej stało się głośno dzięki prawykonaniu nieznanej dotąd operetki Karola Szymanowskiego "Loteria na mężów". Spektakl, który odbył się w ramach III Festiwalu Muzyki Polskiej, zachwycił przepięknymi kostiumami Agaty Dudy-Gracz, ciekawą inscenizacją Józefa Opalskiego, interesującą akcją dramatyczną wymyśloną przez Wojciecha Graniczewskiego oraz zaskakującą muzyką. Wykonanie utworu nie było najlepsze (kierownictwo muzyczne Piotr Sułkowski), ale sam fakt, że utwór został zrekonstruowany i po raz pierwszy pokazany, wzbudziło wiele dyskusji. Trudno się dziwić, że "Loteria na mężów" została umieszczona na trzecim miejscu w rankingu "Afisz-wydarzenia kulturalne 2007" tygodnika "Polityka" w kategorii Muzyka poważna.
Misteria i Sacrum

W tym samym rankingu na pierwszym miejscu znalazły się dwa festiwale - Misteria Paschalia i Sacrum-Profanum - organizowane przez Krakowskie Biuro Festiwalowe. Wybór argumentowano: "Coraz wyższy poziom, światowa czołówka wykonawców. Oba krakowskie festiwale, pierwszy wiosenny, drugi jesienny rozwijają się fantastycznie". Ostatnie edycje tych dwóch festiwali przyniosły wiele wzruszeń. Festiwalem gwiazd można nazwać Misteria Paschalia 2007.

Wystąpili m.in.: Le Poeme Harmonique prowadzona przez Vincenta Dumestre'a i Le Concert Spirituel z dyrygentem Hervé Niquetem, Il Giardino Armonico, oraz Accademia Bizantina prowadzona przez Ottavia Dantone.

Należy wspomnieć dwa koncerty zespołu Europa Galante pod dyrekcją Fabia Biondiego. W obydwu mieliśmy okazję usłyszeć m.in. Robertę Invernizzi, artystkę obdarzoną niezwykłym sopranem, o pięknej barwie i dysponującej nieprawdopodobną techniką wokalną.

Festiwal Sacrum-Profanum 2007 - poświęcony muzyce amerykańskiej, powstałej głównie w wieku XX - był ciekawy ze względu na różnorodność prezentowanych stylów i gatunków. Pojawili się m.in.: Tomasz Stańko, Paul Hillier, London Sinfonietta, Schönberg Ensemble, Theatre of Voices, Royal String Quartet i Kwartet Śląski. Nowością tegorocznej edycji były bardzo udane nocne koncerty w Dawnej Fabryce "Emalia". W pamięci pozostał przede wszystkim koncert inaugurujący festiwal poświęcony muzyce Gershwina. Orkiestrę Aukso poprowadził z wielkim wyczuciem i ekspresją Marc Minkowski. Jednak gwiazdą wieczoru był pianista Leszek Możdżer, który zwłaszcza w "Błękitnej rapsodii" zachwycił wirtuozerią.
Muzyka w Starym Krakowie

XXXII Międzynarodowy Festiwal "Muzyka w Starym Krakowie", organizowany przez Capellę Cracoviensis był wyjątkowo udany. Odbyły się 22 koncerty, na których wystąpili m.in.: Kwartet Casalsa z Barcelony, Słowacka Orkiestra Kameralna, pianista Awadagin Pratt, kwartet smyczkowy z La Scali, a także po raz pierwszy będąca w Krakowie Amsterdam Baroque Orchestra z dyrygentem Tonem Koopmanem.

Warto wspomnieć dwa koncerty Los Romeros. Na pierwszym artyści z Capellą Cracoviensis pod dyrekcją Stanisława Krawczyńskiego brawurowo wykonali "Concierto Andaluz" Rodriga; w drugim zachwycili wirtuozerią wykonując w kwartecie utwory m.in. Vivaldiego, Sanza, Boccheriniego, Lobosa i Albeniza. W pamięci pozostanie też świetne wykonanie m.in. "Koncertu na dwoje skrzypiec" Bacha w interpretacji Idy Haendel i Grigorija Żyslina z orkiestrą Capelli Cracoviensis pod dyrekcją Tadeusza Strugały.

Największym wydarzeniem festiwalu okazał się występ The Hilliard Ensemble, prezentujący a cappella XV-wieczne utwory oraz z orkiestrą Capelli Cracoviensis pod batutą Stanisława Gałońskiego "Litanię" Arvo Parta, wzbudził ogromny aplauz publiczności. Śpiewacy zachwycili nie tylko barwą głosu, ale perfekcyjnym zestrojeniem.
Skrzypce Nigela

III Festiwal Muzyki Polskiej, zorganizowany przez Stowarzyszenie Muzyki Polskiej i Polskie Radio, przyniósł 15 koncertów, 6 spotkań z artystami, 2 kursy mistrzowskie. Na festiwalowej estradzie wystąpili m.in.: Zofia Kilanowicz, Urszula Krygier, Agnieszka Duczmal, John Neal Axelrod, Łukasz Borowicz, Kwartet Śląski, Polska Orkiestra Kameralna, Polska Orkiestra Radiowa, Orkiestra Kameralna Polskiego Radia "Amadeus".

Największym wydarzeniem był występ brytyjskiego skrzypka Nigela Kennedy'ego, który wykonał pięknie i z ogromnym wyczuciem dwa koncerty skrzypcowe polskich kompozytorów Mieczysława Karłowicza i Emila Młynarskiego. Artyście partnerowała Polska Orkiestra Kameralna pod dyrekcją Jacka Kaspszyka. Niezapomniany wieczór.

AGNIESZKA MALATYŃSKA- -STANKIEWICZ
Quote:
Blaski muzycznego roku pod Wawelem

Przygotowano wiele ciekawych imprez, ale zabrakło należytego ich wyeksponowania

Próby podsumowania muzycznego życia Krakowa w mijającym roku to zadanie tyleż wdzięczne, co właściwie niewykonalne. Wdzięczne, bo pozwala powrócić do wspaniałych muzycznych doznań i cieszyć się, że było ich sporo. Niewykonalne, bo - na szczęście - życie muzyczne Krakowa toczy się na tak różnych płaszczyznach, że nie sposób znaleźć wspólnego mianownika umożliwiającego porównywanie wagi poszczególnych imprez.

Wiem też, że choć starałam się skrupulatnie towarzyszyć muzycznym wydarzeniom, nie byłam obecna na wielu interesujących koncertach, więc siłą rzeczy to moje spojrzenie wstecz będzie niepełne i bardzo subiektywne.

Po tym koniecznym wyjaśnieniu zacznę od wydarzeń najbardziej spektakularnych. Niedawno ogłoszony ranking "Polityki" stawiający na czele ogólnopolskiej listy najważniejszych wydarzeń kulturalnych dwa młode krakowskie festiwale: Misteria Paschalia i Sacrum-Profanum ułatwia mi tu zadanie. Rzeczywiście, obie imprezy przygotowane profesjonalnie, z wyraźnie zarysowaną linią przewodnią, ściągające do Krakowa prawdziwych mistrzów w swojej dziedzinie, wzbudzają olbrzymie zainteresowanie i odgrywają ważną rolę zarówno w promocji miasta w świecie, jak i w muzycznej edukacji krakowskich melomanów znacznie poszerzając ich krąg. Dało się to szczególnie zauważyć w czasie nocnych koncertów współczesnej muzyki amerykańskiej w Fabryce Schindlera w ramach Sacrum-Profanum. Nowe miejsce, nowa muzyka, nowi odbiorcy, a wszystko na medal! Gwoli prawdy powiedzieć trzeba, że na korzyść obu festiwali działa też sama ich młodość.

Wiele muzycznych atrakcji przyniósł też najstarszy z letnich krakowskich festiwali, licząca już trzydzieści dwa lata "Muzyka w Starym Krakowie". W pamięci słuchaczy z pewnością pozostali fascynujący - jak zawsze - śpiewacy The Hilliard Ensemble, porywający młodzi kameraliści: hiszpański Cuarteto Casals i w dwóch trzecich polskie Berolina Trio (niedługo po tym Trio potwierdziło swą klasę zdobywając Grand Prix XI Międzynarodowego Konkursu Współczesnej Muzyki Kameralnej, ważnej imprezy na mapie muzycznej Krakowa), charyzmatyczny pianista Awadagit Pratt, oraz wykonawcy finałowego koncertu muzyki Karola Szymanowskiego: Urszula Kryger - mezzosopran i Orkiestra Filharmonii Krakowskiej pod dyrekcją Marka Pijarowskiego. Rzadko się zdarza takie zespolenie wykonawców z prezentowanym dziełem i takie utrafienie w rodzaj ekspresji niesionej przez muzykę Karola z Atmy.

Muzyka polska zajmowała ważne miejsce w repertuarze kończącego się roku, głównie za sprawą organizowanego po raz trzeci Festiwalu Muzyki Polskiej. Listopadowy tydzień koncertów, których program obejmował dzieła od Moniuszki po najmłodsze pokolenie kompozytorskie, ukazał bogactwo, z którego wciąż nie umiemy być dumni. Czy naprawdę trzeba dopiero Nigela Kennedy'ego by dowieść nam wartości i piękna koncertów skrzypcowych Młynarskiego i Karłowicza? Muzyki polskiej, szczególnie dawnych wieków, nie zabrakło w cyklu koncertów Capelli Cracoviensis przygotowanych specjalnie na 750. lecie Krakowa. Z samych obchodów jubileuszowych do wydarzeń wartych zapamiętania z pewnością zaliczyć trzeba wykonanie psalmu Beatus vir Henryka Mikołaja Góreckiego na krakowskim Rynku oraz następujący po nim koncert na krakowskie dzwony Campanae Cracovienses skomponowany niegdyś przez Marka Stachowskiego. Ta jedyna w swoim rodzaju muzyka naszego miasta była wybornym zakończeniem jubileuszowych imprez.

Zbliżająca się do własnego jubileuszu Akademia Muzyczna w 2007 roku wielokrotnie udowodniła, iż jej działalność nie zamyka się tylko w murach uczelni. I tu polska muzyka była właściwie wyeksponowana, że wspomnę tylko marcowe wykonanie wszystkich fortepianowych dzieł Karola Szymanowskiego, październikową międzynarodową sesję poświęconą Karolowi z Atmy, której towarzyszyły koncerty kameralne, arcyciekawe listopadowe Dni Muzyki Aleksandra Tansmana czy grudniowe koncerty kameralne z muzyką krakowskich twórców: Krystyny Moszumańskiej-Nazar, Zbigniewa Bujarskiego, Krzysztofa Pendereckiego i Marka Stachowskiego.

Narzekamy często na przeciętność Filharmonii Krakowskiej, ale przecież i w cotygodniowych koncertach nie brakło wielkich wydarzeń. Zapamiętałam Koncert skrzypcowy Albana Berga w wykonaniu Piotra Pławnera, Missę Solemnis Beethovena pod dyrekcją Gabriela Chmury i beetovenowskie symfonie: Eroikę prowadzoną przez Stanisława Skrowaczewskiego i V Symfonię pod dyrekcją Jerzego Katlewicza, potężne dzieła symfoniczne Gustawa Mahlera i Antona Brucknera pod dyrekcją Michaela Zilma czy grudniową wirtuozerię wokalną Iwony Sobotki w ariach koncertowych Mozarta.

Wysoką temperaturę emocjonalną miał niemal każdy z comiesięcznych koncertów Sinfonietty Cracovii. Dzięki pianiście Yefimowi Bronfmanowi, wiolonczeliście Pieterowi Wispelwayowi, dyrygentowi Markowi Minkowskiemu czy wreszcie prawdziwe zjawiskowemu kontratenorowi Philippe'owi Jarrousky'emu obcowaliśmy ze sztuką na najwyższym poziomie.

A polska prapremiera Loterii na mężów Karola Szymanowskiego w Operze Krakowskiej, a II Ogólnopolski Konkurs Skrzypcowy im. Rodziny Grobliczów, a wiele innych pomniejszych koncertów, jak choćby rewelacyjny recital pieśni francuskich w wykonaniu basa-barytona Stanisława Kiernera? Ciekawych imprez nie brakowało. Z pewnością brakło natomiast należytego ich wyeksponowania, odpowiedniej promocji. I na to trzeba koniecznie zwrócić uwagę w 2008 roku.

anna woźniakowska
a wielka premiera kantaty "Zakochani w Krakowie" imć Rubika?

wychodzi na to, że jednak opłacało się "odpuścić" nieco lanserski i przereklamowany Festiwal Bethovenowski (siłą rzeczy po raz n-ty to samo) na rzecz odkrywania zupełnie nowych muzycznych rejonów (np. utworów zapomnianego XVIII w. kompozytora), które oferują Misteria Paschalia i Sacrum Profanum. w miarę możliwości staram się sledzić je w transmisjach PRII. istnienie tej możliwości jest kolejnym wielkim plusem dla organizatorów.

miejmy nadzieję, że wraz ze zbudowaniem Centrum Muzyczno-Kongresowego i przy zasobniejszej z czasem miejskiej kasie, przyjdzie czas i na nie wnoszące nic nowego mega imprezy dla kasiastych turystów-melomanów

w kwestii techniki wykonywania utworów jestem laikiem i ktoś musi porządnie zepsuć, żebym to odnotował. dlatego tylko zasygnalizuje, że istnieją pewne rozbieżności co do stylu wykonawczego Nigela Kennedy'ego. czy to faktycznie geniusz skrzypiec czy autopromocji, pozostawiam do rozstrzygnięcia specjalistom. nadmienię jednak, że jest to chyba jedyny muzyk, który podczas występu w Filharmonii (Krakowskiej) posłużył sie wyrażeniem - na własne uszy słyszałem - "mother-******"
Gatsby está en línea ahora   Reply With Quote
Old January 2nd, 2008, 10:10 PM   #113
Gatsby
Registered User
 
Gatsby's Avatar
 
Join Date: Feb 2003
Location: Krakow
Posts: 21,427
Likes (Received): 959

Wystawa z okazji 101. urodzin Eugeniusza Wanieka

15 grudnia 2007 - 31 stycznia 2008, Kraków

Nestor polskiego malarstwa Eugeniusz Waniek kilka dni temu skończył 101 lat. Na tę okazję grono jego przyjaciół, Fundacja Conspero oraz Krakowskie Biuro Festiwalowe organizują wystawę poświęconą portretom Krakowa, wykonanym przez tego znakomitego krakowskiego malarza, grafika i rysownika. Ekspozycji prezentowanej w Pawilonie Wyspiański 2000 towarzyszyć będzie autorska fotografia Agaty Koszczan. Sentymentalne, odrealnione i zamglone miasto wyłaniające się z biało-czarnej fotografii jest znakomitym komentarzem do subiektywnych wizji plastycznych Wanieka.

Koncepcja wystawy zrodziła się z rozmów Eugeniusza Wanieka z przyjaciółmi o Krakowie i jego specyficznej przestrzeni. Choć dzieciństwo i okres wojenny artysta spędził w Ustrzykach Dolnych, to właśnie Kraków jest miejscem jego artystycznego dojrzewania, kontaktu ze studentami, konkretnymi grupami artystycznymi oraz tutejszą Akademią Sztuk Pięknych. Przygotowywana ekspozycja to retrospektywa rysunków z lat 1933-1993, będąca świadectwem osobistego spotkania z miastem na swój sposób ciągle odkrywanym i nowym. Miastem realnym i fantazmatycznym. Rysunki ukazują przemiany warsztatu twórcy, a jednocześnie utwierdzają w przekonaniu, że malowana przestrzeń i jej percepcja ma zaskakujące odmiany. Waniek ujawnia po raz kolejny to, co go w sztukach plastycznych najbardziej zajmuje: świat zewnętrzny, ludzi, architekturę, przedmioty, a zatem zdarzenia i metafizykę. Te blisko 80 lat niezmiennej fascynacji Krakowem jest swoistą manifestacją światopoglądową. Dla twórcy interesujące jest to, jak zmiany zachodzące w rzeczywistości wpływają na postrzeganie artystyczne. Waniek obrazując miasto, w którym żyje i tworzy, ukazuje zarazem zapis indywidualnego przeżycia, uzewnętrznia charakter samego siebie.

„Mój Kraków” to nie tylko zapis fascynacji miastem, ale także retrospektywa technik rysowania, stylów kompozycji. Artysta zdaje się świadczyć, że mimo zmian otaczającej rzeczywistości ołówek lub tusz niestrudzenie wyławia doskonałe piękno architektury. Rysunek ilustracyjny, realistycznie oddający temat, sąsiaduje z długą, stanowczą kreską oplatającą kompozycje powstałe w wyobraźni twórcy. To Kraków, który znamy, ale poddany retuszowi wyobraźni. Z zawiłej plątaniny przecinków i kropek wytrącają się zarysy krakowskich budowli. To popis rysunku, ale jak wszystkie inne dzieła artysty, spięty żelazną klamrą kompozycyjnej dyscypliny.

W ten koncepcyjny rdzeń wtopiony jest kompozycyjny kontrapunkt: biało-czarne, sentymentalne, odrealnione i zamglone miasto z fotografii Agaty Koszczan. Są one swoistym komentarzem do subiektywnych wizji plastycznych Wanieka, a jednocześnie międzypokoleniowym dialogiem o formie, kompozycji, świetle i melancholii. Część prac to „powtórki” z Wanieka. Brak w nich jednak mechanicznego powielenia: inna jest linia, plama, cień, inny człowiek i oko. Fotografie zdjęte w mgłach i o poranku: frontony zabytków, płaszczyzn dachów i przecinających je osią podziału wież kościelnych wskazują na emocjonalną więź z miastem i z postacią Mistrza.

Uzupełnieniem dwuwymiarowej ekspozycji jest także rzeźba głowy profesora Eugeniusza Wanieka, autorstwa studenta krakowskiej ASP – Bogdana Czesaka, będąca hołdem złożonym mistrzowi rysunku, który kończąc 101 lat nie zapomniał o swoim pedagogicznym powołaniu.

* Eugeniusz Waniek – artysta malarz i rysownik. Urodził się 28.10.1906 roku w Ustrzykach Dolnych. Uczeń gimnazjum we Lwowie, absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych (1926–1934). Kształcił się w pracowniach Axentowicza, Pautscha, Jarockiego, Frycza. Przed wojną związany był z legendarną I Grupą Krakowską. Współpracował z Józefem Mehofferem przy tworzeniu polichromii kościelnych (Turek Wielkopolski, Biechów). Jako przedwojenny oficer wojska polskiego brał udział w konspiracji, należał do Armii Krajowej, ps. Baśka. W 1945 r. powrócił do Krakowa, z którym związał swoje życie osobiste i zawodowe. Trauma wojny (artysta był świadkiem eksterminacji ludności żydowskiej, okrucieństw wojny polsko-ukraińskiej, deportacji najbliższej rodziny do Kazachstanu) odcisnęła piętno na jego dziełach. Nie angażował się w twórczość grup artystycznych, odszedł od zagadnień formalnych w stronę realizmu, którego przedstawicielem czuje się do dziś. Poświęcił życie pracy pedagogicznej. Początkowo pracował w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych, a następnie został wykładowcą Akademii Sztuk Pięknych oraz Akademii Pedagogicznej. Był scenografem Teatru Młodego Widza (obecnie Bagatela), pisał i rysował dla krakowskich czasopism, zajmował się rzeczoznawstwem, działał aktywnie w Związku Polskich Artystów Plastyków, był kuratorem licznych wystaw. Jest osobowością artystyczną sztuki polskiej XX w. Znakomity historyk, znawca sztuki starożytnej, europejskiej oraz sztuki polskiej XIX i XX w. Szczególne miejsce w jego twórczości zajmuje pasja dokumentowania historycznych zdarzeń, ale także Kraków: jego zabytki, pejzaże, postaci, bywalcy kawiarni i barów.

Eugeniusz Waniek – rysunek, Agata Koszczan – fotografia

* Agata Koszczan – artystka fotograf. Urodziła się w Sanoku, od kilku lat mieszka i tworzy w Krakowie. Ukończyła kreatywną fotografię w Krakowskich Szkołach Artystycznych. Brała udział w wystawie podyplomowej absolwentów KSA w Fabryce Schindlera w 2006 roku prezentując cykl fotografii „Na krawędzi snu" oraz w wystawie zbiorowej Stowarzyszenia Fotograficznego ANIMUS w Stalowej Woli w 2006 roku Profesora Eugeniusza Wanieka uważa za swojego Mistrza i Przewodnika po świecie sztuki.
* Bogdan Czesak – rzeźbiarz. Urodził się w 1979 roku w Krakowie. Ukończył z wyróżnieniem krakowską Akademię Pedagogiczną na kierunku Edukacji Artystycznej w zakresie Sztuk Plastycznych uzyskując dyplom w dziedzinie rzeźby. Studiuje na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych na Wydziale Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki – kierunek rzeźba.

Wystawa czynna w Pawilonie Wyspiański 2000 od 15 grudnia 2007 do 31 stycznia 2008 roku, w godz. od 10.00 do 20.00. Wstęp wolny.

http://imprezy.onet.pl/1456317,artykul.html
-----------

grzech nie skorzystać...
Gatsby está en línea ahora   Reply With Quote
Old January 2nd, 2008, 11:58 PM   #114
trelemorele
Registered User
 
trelemorele's Avatar
 
Join Date: Jun 2007
Location: Krakow / Warsaw
Posts: 907
Likes (Received): 0

Nie będę udawał, że znam prace Wańka ale zdecydowanie nie odmówię sobie przyjemności nadrobienia

Co innego mnie jednak przy okazji postu Gatsby'ego zastanawia. Czy nie uważacie, że W2000 zasługuje na porządną, profesjonalną stronę WWW? Moim zdaniem powinien powstać serwis obejmujący zarówno część merytoryczną (kalendarium wystaw, relacje z wydarzeń w rodzaju Greenawaya), jak i dotyczącą samego pawilonu. Jakby na to nie patrzeć, na naszą polską skalę, stał się on jakimś tam landmarkiem - warto byłoby to wykorzystać. Poza tym, kto wie, może popularność PW jako przykładu wysokiej klasy architektury współczesnej, pozwoliłaby zrozumieć naszym włodarzom wartość takowej dla ogólnego rozwoju i prestiżu miasta.
trelemorele no está en línea   Reply With Quote
Old January 3rd, 2008, 02:57 PM   #115
behemot
przestrzeń-ludzie-miasto
 
behemot's Avatar
 
Join Date: Nov 2002
Location: Krakow
Posts: 24,013
Likes (Received): 2879

Kolejne muzeum w Krakowie?
http://www.wojciechweiss.pl
__________________
Zaświadcza się niniejszym, że okaziciel niniejszego zaświadczenia, Mikołaj Iwanowicz, spędził wyżej wymienioną noc na balu u Szatana, gdzie został zaangażowany jako środek lokomocji... otwórz, Hella, nawias, a w nawiasie napisz "wieprz".
Podpisano - Behemot.

Bolonia

Last edited by behemot; January 3rd, 2008 at 03:08 PM.
behemot no está en línea   Reply With Quote
Old January 4th, 2008, 02:33 AM   #116
Gatsby
Registered User
 
Gatsby's Avatar
 
Join Date: Feb 2003
Location: Krakow
Posts: 21,427
Likes (Received): 959



takich muzeów artystów z kregu ASP mogłoby byc co najmniej kilkanaście...nie mówię, że nie ma sensu...

strasznie dużo tych dzieł zaginionych. pewnie wiekszość w Warszawie...
http://www.wojciechweiss.pl/index.ph...section=search
Gatsby está en línea ahora   Reply With Quote
Old January 4th, 2008, 11:45 AM   #117
behemot
przestrzeń-ludzie-miasto
 
behemot's Avatar
 
Join Date: Nov 2002
Location: Krakow
Posts: 24,013
Likes (Received): 2879

Quote:
Originally Posted by Gatsby View Post


takich muzeów artystów z kregu ASP mogłoby byc co najmniej kilkanaście...nie mówię, że nie ma sensu...

strasznie dużo tych dzieł zaginionych. pewnie wiekszość w Warszawie...
http://www.wojciechweiss.pl/index.ph...section=search
Na pewno rodzina Kossaków (w Kossakówce), na pewno Boznańska, Malczewski. Inna sprawa, że takie muzeum ma największy sens jeśli mieści się w "domu artysty" jak muzeum Matejki czy Mehoffera.
__________________
Zaświadcza się niniejszym, że okaziciel niniejszego zaświadczenia, Mikołaj Iwanowicz, spędził wyżej wymienioną noc na balu u Szatana, gdzie został zaangażowany jako środek lokomocji... otwórz, Hella, nawias, a w nawiasie napisz "wieprz".
Podpisano - Behemot.

Bolonia
behemot no está en línea   Reply With Quote
Old January 5th, 2008, 12:34 AM   #118
Gatsby
Registered User
 
Gatsby's Avatar
 
Join Date: Feb 2003
Location: Krakow
Posts: 21,427
Likes (Received): 959



Quote:
Bestsellery Andrzeja Rostockiego

Andrzej Rostocki

Wydarzeniem ostatniego miesiąca była nowa powieść Joanny Chmielewskiej „Rzeź bezkręgowców”. Pisarka wydała już 56 tytułów.

Literatura polska

1 Joanna Chmielewska „Rzeź bezkręgowców” (Kobra Media sp. z o.o.)

Najnowsza powieść królowej powieści obyczajowo--kryminalnej. Narratorka z mściwą satysfakcją dowiaduje się, że z ręki nieznanego sprawcy kolejno giną jej najbardziej zajadli wrogowie. Są to pijawki, na skutek wielkiego błędu natury czasowo umieszczone w ludzkim ciele. Niestety, po raz kolejny stwierdzam, że niezwykle skomplikowana intryga nie kończy się równie spektakularnie. Satysfakcja z odkrycia mordercy ginie w morzu niepotrzebnych słów.

2 Marek Krajewski „Dżuma w Breslau” (Wydawnictwo W.A.B.)

Odnoszę wrażenie, że pisarz eksperymentuje z własną wrażliwością. Okrucieństwo, któremu poddawane są ofiary zboczonych morderców, zaczyna mnie niepokoić. Mam nadzieję, że przekraczając kolejne granice sadyzmu, zawsze może bezpiecznie wrócić do normalności.

3 Jarosław Grzędowicz „Pan Lodowego Ogrodu. Tom 2” (Fabryka Słów)

Potężna, licząca aż 625 stron, powieść fantasy. Równoległa narracja pokazuje losy Władcy Tygrysiego Tronu i Vuko Drakkainena, zwiadowcy wysłanego na inną planetę, na której źli Ludzie Węże toczą okrutną wojnę z dobrymi Ludźmi Ognia. Ogromna wyobraźnia i wiele ciekawych tropów fabularnych robi wrażenie nawet na czytelniku nieprzepadającym za tego typu literaturą.

4 Wiesław Myśliwski „Traktat o łuskaniu fasoli” (Wydawnictwo Znak)

Jeszcze, na szczęście, działa wielki kiedyś mit literackiej Nagrody Nike. Przez ponad trzy miesiące znowu na liście bestsellerów.
5 Wisława Szymborska „Miłość szczęśliwa i inne wiersze” (Wydawnictwo a5)

W „Książkach w Tygodniku” („Tygodnik Powszechny”) omówienie tego niezwykłego tomiku nosi charakterystyczny tytuł „Wiersze więcej niż miłosne”. Ale czy może być coś ważniejszego od miłości?

6 Olga Tokarczuk „Bieguni” (Wydawnictwo Literackie)

Zło jest znacznie mniej sprawne, kiedy jesteś w ciągłym ruchu. Nie łudźmy się jednak, kiedyś nas dopadnie. Ale sama ucieczka, ciągły nomadyzm jest wielką egzystencjalną przygodą. Szkoda, że zawsze kończy się ona tak samo. Ciało ludzkie jest zbyt kruche, by przetrwać wieczność.

7 Małgorzata Kalicińska „Dom nad rozlewiskiem” (Zysk i S-ka Wydawnictwo)

Jeden z największych bestsellerów literatury polskiej ostatniego roku. Sukces powieści pokazuje, jak wielu ludzi marzy o odzyskaniu pełnej kontroli nad własnym życiem.

8 Jan Grzegorczyk „Cudze pole. Przypadki księdza Grosera” (Zysk i S-ka Wydawnictwo/Wydawnictwo W drodze)

Ostatnia część sagi o księdzu Groserze. Trylogia pokazała życie polskiego Kościoła od jego zwykłej, ludzkiej strony. Przypomniała, jak trafnie napisał Piotr Śliwiński, że „»katolicki« znaczy powszechny, wspólny, codzienny bliski, a nie hierarchiczny, ceremonialny, obcy...”.

9 Małgorzata Kalicińska „Powroty nad rozlewiskiem” (Zysk i S-ka Wydawnictwo)

Teraz spokojnie czekamy na kontynuację. Nie wypada poprzestać na dwóch częściach. Jest jeszcze tyle do opowiadania...

10 Jacek Dukaj „Lód” (Wydawnictwo Literackie)

Dawno nie czytałem tylu pochlebnych recenzji o polskiej książce. Zapowiada się rewelacyjnie.

Literatura obca

1 René Goscinny & Jean--Jacques Sempé „Nowe przygody Mikołajka. Tom 2”. Tłum. Barbara Grzegorzewska (Wydawnictwo Znak)

Lektura uniwersalna. Takie właśnie książki są w stanie budować piękny, rodzinny klimat, pokazują bowiem, iż zgorzkniali i czasami wyjątkowo wredni starzy też mogli mieć wesołe dzieciństwo.

2 Mario Vargas Llosa „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki”. Tłum. Marzena Chrobak (Wydawnictwo Znak)

Nawet opowieść o niszczącej sile miłości (namiętności?) może być budująca. Wybitny peruwiański pisarz pod przekornym, nieco naiwnym tytułem pokazał władzę ciała nad rozumem. Piękny, sensualistyczny traktat o ciemnej, znacznie rzadziej opisywanej stronie miłości.

3 Gabriel Garcķa Mįrquez „Miłość w czasach zarazy”. Tłum. Carlos Marrodan Casįs (Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA, okładka filmowa)

Film, mimo krytycznych recenzji, odnosi wielkie sukcesy. Oczytani widzowie sprawdzają wierność adaptacji. Książka Llosy pokazuje miłość jako stratę, w powieści Mįrqueza jest ona prawie wiecznym trwaniem. Kochankowie na jej spełnienie czekali 51 lat, dziewięć miesięcy i cztery dni, łącznie z nocami. Przez całe życie.

4 Elizabeth Gilbert „Jedz, módl się, kochaj”. Tłum. Marta Jabłońska--Majchrzak (Rebis)

Wielki światowy hit. Prawa autorskie sprzedano do 36 krajów. W Polsce nakład już wyniósł 22 tysiące, mimo to książki nie dostałem w dwóch salonach Empiku. Była tylko w słynnej łódzkiej Manufakturze, ale to trochę zbyt daleko. Przepraszam. Przesyłka z wydawnictwa niestety zaginęła.

5 Terry Pratchett „Zimistrz. Opowieść ze Świata Dysku”. Tłum. Piotr W. Cholewa (Prószyński i S-ka)

W Tiffany Obolałej, 13-letniej kandydatce na czarownicę, zakochał się duch zimy. Na tyle głęboko i romantycznie, że nie ma zamiaru ustąpić pola wiośnie. Wynikają z tego dramatyczne konsekwencje dla ludzi i rozmaitych stworzeń, w tym zwartej społeczności małych Feeglów, ukrywających gospodarsko pędzoną whisky pod chytrą nazwą Specjalnej Maści na Owce. Tego jeszcze nie próbowałem.

6 Carlos Ruiz Zafón „Cień wiatru”. Tłum. Beata Fabjańska-Potapczuk, Carlos Marrodįn Casas

(Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA)Przyczyniłem się do kolejnego sukcesu powieści, polecając ją kilku osobom jako doskonały prezent pod choinkę. Dlaczego ja ją już przeczytałem!?

7 Jonathan Carroll „Zakochany duch”. Tłum. Jacek Wietecki (Rebis)

Amerykański pisarz bardzo widać wierzy w istnienie tamtego świata. Ważne, że jest w nim także miejsce na miłość. Ona jest bohaterką tego wydania listy bestsellerów.

8 René Goscinny & Jean--Jacques Sempé „Nowe przygody Mikołajka. Tom 1”. Tłum. Barbara Grzegorzewska (Wydawnictwo Znak)


Nie lubimy szkoły, a potem przez całe życie ją wspominamy. I tęsknimy za nią. Sukces portalu nasza-klasa.pl o tym najlepiej świadczy. Ten tom dostępny jest także jako książka do słuchania. Czytają Jerzy Stuhr i Maciej Stuhr.

9 Doris Lessing „Piąte dziecko”. Tłum. Anna Gren (PIW)

Świetna, psychologiczna powieść tegorocznej laureatki literackiej Nagrody Nobla.

10 Harlan Coben „Ostatni szczegół”. Tłum. Andrzej Grabowski (Wydawnictwo Albatros AndrzejKuryłowicz)

Klasyka współczesnej powieści kryminalnej.

Literatura faktu

1 Jeremy Clarkson „Motoświat”(Wydawnictwo Insignis)

Tradycji stało się zadość. Kolejna książka brytyjskiego dziennikarza motoryzacyjnego na pierwszym miejscu. Reportaże z kilkunastu państw świata napisane są, jak zwykle, dowcipnie i z pasją. Dobrze piszący szaleńcy zawsze są w cenie.

2 Grzegorz Miecugow, Tomasz Sianecki „Kontaktowi, czyli szklarze bez kitu” (Świat Książki)

Dowcipnie opisana historia tworzenia „Szkła kontaktowego”, jednego z programów telewizyjnych, dzięki którym ginąca polska inteligencja uwierzyła w swoją tożsamość. Jedna praca magisterska poświęcona programowi już jest, czas na następne.

3 Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski „Teraz my prześwietlamy” (G + J Gruner + Jahr Polska)

W tytule zgrabne połączenie dwóch programów, dzięki którym dziennikarze TVN 24 stali się sławni. „Prześwietlenie” pojawiło się na antenie w czerwcu 2004. Przez rok w programie gościło 286 osób. Książka zawiera zapis spraw, którymi żył wtedy kraj. Sporo z nich zachowało polityczną uniwersalność. I powinny być przestrogą.

4 „Władysław Bartoszewski. Skąd pan jest? Wywiad rzeka” (rozmawiał Michał Komar) (Świat Książki)

Jeden z największych bestsellerów roku 2007. Znakomita pamięć profesora zapewnia niesamowitą podróż po zeszłym stuleciu.

5 Tomasz Lis „Pis-neyland” (Świat Książki)

Niebawem te na gorąco zapisywane refleksje będą się wydawać głosem z innego świata.

6 Paulo Coelho „Życie. Myśli zebrane” (Świat Książki)

Gdyby życie było tak proste jak te ładnie skonstruowane sentencje.

7 Waldemar Łysiak „Talleyrand. Droga Mefistofelesa” (Nobilis)

O polityce pisarz zawsze pisał z pasją. I kompetentnie, chociaż rzadko się z nim zgadzałem.

8 Paweł Jasienica „Pamiętnik” (Wstęp i posłowie Władysław Bartoszewski) (Prószyński i S-ka)

Relatywnie krótkie i dramatyczne życie polskiego intelektualisty, który nigdy nie wyraził zgody na czasy Arymana.

9 Wojciech Cejrowski „Rio Anaconda” (wydanie II poprawione) (Zysk i S-ka Wydawnictwo)

Nigdy, mimo środków uspokajających, nie udało mi się dotrwać do końca „WC kwadransa”. Ostatnio za to wysłuchałem w telewizji opowieści autora z ciekawego miejsca w Ameryce Południowej. Była fascynująca.

10 „Czas ciekawy, czas niespokojny” (Z Leszkiem Kołakowskim rozmawia Zbigniew Mentzel, część I) (Wydawnictwo Znak)

Ciekawy przykład wyjątkowego ideologicznego zagubienia w końcu lat 40. I niezwykłej inteligencji wykazanej w latach 60. Wtedy chyba po raz pierwszy przeczytałem w „szczotce” jedną z wersji słynnego eseju „Kapłan i błazen”.

Lista obejmuje okres od 21 listopada do 20 grudnia 2007 r. Została przygotowana na podstawie danych uzyskanych w sieciach księgarskich Empik i Matras oraz na informacjach uzyskanych bezpośrednio w wydawnictwach.
Źródło : Rzeczpospolita

może będzie zestawienie roczne...
Gatsby está en línea ahora   Reply With Quote
Old January 5th, 2008, 01:08 AM   #119
behemot
przestrzeń-ludzie-miasto
 
behemot's Avatar
 
Join Date: Nov 2002
Location: Krakow
Posts: 24,013
Likes (Received): 2879

Kultura 2008:
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75475...as=3&startsz=x

Generalnie: dobrze w muzyce klasycznej, niezle w teatrze, slabiuchno w galeriach, muzyce rozrywkowej i o dziwo-w jazzie. Poza tym wygląda na to (i nie mówię tylko o tym jednym artykule), że Kraków działa "od okazji do okazji", ewentualnie jeśli wyciąga cenne, a niepokazywane przez lata dzieła sztuki, a poza Starym Teatrem żadna krakowska instytucja kultury nie przebija się do ponadlokalnego obiegu.
__________________
Zaświadcza się niniejszym, że okaziciel niniejszego zaświadczenia, Mikołaj Iwanowicz, spędził wyżej wymienioną noc na balu u Szatana, gdzie został zaangażowany jako środek lokomocji... otwórz, Hella, nawias, a w nawiasie napisz "wieprz".
Podpisano - Behemot.

Bolonia
behemot no está en línea   Reply With Quote
Old January 5th, 2008, 01:17 AM   #120
Gatsby
Registered User
 
Gatsby's Avatar
 
Join Date: Feb 2003
Location: Krakow
Posts: 21,427
Likes (Received): 959


no jest to frustrujące, że ten przysłowiowy Sasnal wszystkie swoje interesy w zasadzie w Warszawie prowadzi (Foksal, "Przekrój", KP, Zachęta)
Gatsby está en línea ahora   Reply With Quote


Reply

Tags
kraków

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off



All times are GMT +2. The time now is 06:28 PM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.8 Beta 1
Copyright ©2000 - 2014, vBulletin Solutions, Inc.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like v3.2.5 (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2014 DragonByte Technologies Ltd.

vBulletin Optimisation provided by vB Optimise (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2014 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us | privacy policy | DMCA policy

Hosted by Blacksun, dedicated to this site too!
Forum server management by DaiTengu