SkyscraperCity - View Single Post - [Warszawa] Warszawska Szkoła Architektury 1915- 1965
View Single Post
Old September 8th, 2010, 10:35 PM   #9
Mruczek
Registered cat
 
Mruczek's Avatar
 
Join Date: Dec 2008
Location: Outside Blue Banana
Posts: 11,169
Likes (Received):

Quote:
Originally Posted by katar View Post
A Teatr Wielki to nie rok 1965?
Chyba najbardziej zauważalną zmianą w stosunku do przedwojennej wersji jest -moim zdaniem bardzo udana- monumentalna elewacja od strony Pl. Piłsudskiego.
Przecież w Teatrze Wielkim, poza fasadą od Teatralnego prawie wszystko jest nowe i 3 razy większe niż przed wojną.

Quote:
Originally Posted by C-mere View Post
Nie szkoda że zasłania, bo właśnie Pniewski tak zaprojektował tę fasadę żeby ją oglądać pod kątem. Być może tego nie pamiętasz, ale przed budową Metropolitana Teatr Wielki prezentował się od strony Placu Piłsudskiego nieciekawie, bo nie tylko fasada była zbyt toporna ale i zanadto dominowała w przestrzeni Osi Saskiej. Teraz jest taki efekt jaki chciał osiągnąć Pniewski.
A na pewno chciał to osiągnąć? Bo teorię o zabudowie placyku przed tyłami Teatru lansowała wdowa po Pniewskim. Problem w tym, że nigdzie nie znalazłem żadnych materiałów, które by wskazywały na to, że Pniewski rzeczywiście coś planował przed tylną fasadą (poza parkingiem). ZTCW fasada miała dominować nad Pl. Piłsudskiego, no i właśnie to jej przesunięcie wobec poprzecznej osi Pl. Zwycięstwa miało być w założeniach Pniewskiego sexy.

Znając jego megalomanię i wybujałe ego jakoś nie chce mi się wierzyć, że pozwoliłby na to, żeby jego kochaną fasadę ktoś zasłonił. Przecież ona powinna być widoczna aż ze Świętokrzyskiej

A sama fasada, zwłaszcza widziana od Trębackiej, jest skądinąd genialna.

Quote:
Originally Posted by Salitz View Post
Świetnie, że powstaje wątek o Pniewskim (jak rozumiem m. in. oczywiście), wielki, jak dla mnie największy architekt warszawski, bardzo pogardzany na tym forum niestety. Jak uda mi się uda przełamać imposybilizm pogodowy, postaram się obfocić parę rzeczy, tym bardziej, że niezbyt często goszczą na FPW. A póki co wszystkim zainteresowanym bardzo polecam tę monografię:
No nie wiem, czy niestety. Jego projekt zagospodarowania Pl. Zwycięstwa z 1951 to jest jakiś sen pijanego wariata. Pniewski chciał nie tylko pochlastać prawie wszystkie budynki, jakie ocalały z wojny, ale w dodatku rozebrać to, co właśnie odbudowano (m.in. kamienicę Heurichowską i klasztor na Senatorskiej). W zasadzie to on chciał tam zrobić same wielkie place i osie widokowe, tylko budynków coś niewiele.

A sama książka Czapelskiego bardzo dobra, chociaż podchodzi do obiektu badań ze zbyt dużą bogobojnością.
__________________
We shape our buildings; thereafter they shape us. Winston Churchill
Z archiwum Mruczka:
Buk Miłosław Szamotuły
Barcelona Budapeszt Grodno Kowno Madryt Moskwa Ukraina
Mruczek no está en línea   Reply With Quote