Pozostałości Polski na Białorusi - Page 305 - SkyscraperCity
 

forums map | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Architektura i Urbanistyka > Zabytki


Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools
Old December 22nd, 2017, 11:20 AM   #6081
Mariop70
Registered User
 
Mariop70's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Białystok
Posts: 6,011
Likes (Received): 2004

WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA!



Stare pocztówki w mińskim muzeum historii.


Życzenia z Mińska! Wesołych Świąt : kościół na Złotej Górce (http://www.polona.pl/dlibra/docconte...nindex&dirids= 4)



Grodno - Stary Zamek - Wesołych świąt Bożego Narodzenia! źródło:http://kpbc.umk.pl/dlibra/doccontent?id=29679&from=FBC


Mariop70 no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old December 31st, 2017, 02:31 PM   #6082
Mariop70
Registered User
 
Mariop70's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Białystok
Posts: 6,011
Likes (Received): 2004

Szczęśliwego Nowego Roku 2018



Życzenia noworoczne z Mińska. 1916 źródło:http://www.polona.pl/item/1002423/0/
Mariop70 no está en línea   Reply With Quote
Old January 24th, 2018, 06:46 PM   #6083
Mariop70
Registered User
 
Mariop70's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Białystok
Posts: 6,011
Likes (Received): 2004

Jazno, obwód Witebsk, rejon Miory. Za II RP województwo wileńskie, powiat dziśnieński, gmina Jazno.

Jazno na mapie WIG z 1933 r.


Jazno na aktualnej mapie.


Tablica z nazwą miejscowości.


2.300.000

Last edited by Mariop70; January 24th, 2018 at 07:26 PM.
Mariop70 no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old March 5th, 2018, 06:15 PM   #6084
Mariop70
Registered User
 
Mariop70's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Białystok
Posts: 6,011
Likes (Received): 2004

Za II RP gmina Jazno, powiat dziśnieński, województwo wileńskie.
Kwatera wojenna (najbardziej zdewastowana na terenie Białorusi).

Kwatera wojenna zlokalizowana na starym cmentarzu katolickim. Składała się z kilkudziesięciu grobów, na których ustawiono betonowe krzyże. Kwatera jest zdewastowana i zarośnięta, a krzyże połamane. W wielu miejscach z ziemi wystają tylko betonowe kikuty. W kwaterze spoczywają głównie żołnierze 29 pułku strzelców kaniowskich oraz 155 pp (późniejszy 73 pp).
Dnia 18 czerwca 1920 r. o godz. 4 rano, bataliony II i III 29 p. strz. kaniowskich, wspierane przez dwie kompanie 155 pp, sforsowały rzekę Autę i natarły na miasteczko Jazno. II batalion atakował frontalnie a III od południowego wschodu. Nieprzyjaciel odparł pierwszy atak. W ponownym natarciu III batalion zdobył Jazno, które następnie stało się terenem zaciętych walk. Oddziały polskie zostały zmuszone do odwrotu i wycofywały się na pozycje wyjściowe pod silnym ogniem sowieckiej artylerii i karabinów maszynowych. W następnych dniach odpierano ataki sowieckie poprzedzane każdorazowo przygotowaniem artyleryjskim.
W walkach pod Jaznem 29 p. strz. kaniowskich stracił 8 oficerów i ok. 300 szeregowców. Poległo 3 oficerów (por. Bronisław Zubrzycki, por. Antoni Dobrowolski, ppor. Józef Wasiuk) i ok. 40 szeregowców. Rannych zostało 4 oficerów i 180 szeregowców a kilkudziesięciu żołnierzy dostało się do niewoli. 8 i 13 kompanie 155 pp straciły 6 zabitych i 31 rannych.
źródło: Lucjan Bełdowski "Zarys historii wojennej 29-go pułku strzelców kaniowskich" (1928), Tadeusz Przyjemski "Zarys historii wojennej 73-go pułku piechoty" (1929).

Lista poległych według danych z rozczytywalnych krzyży i obok dane z Listy strat Wojska Polskiego 1918-1920:
- ,,Ś. + P. SOBCZAK PIOTR / ŻOŁNIERZ. 7.K. 29 P. P./ + 16. 6. 1920" (Sobczak Piotr - *, st. szer. 29. p. p. pl. 16.VI.1920, Pawłowicze)

-,,Ś. + P. ZASADA STANSŁ. / PORUCZNIK 7.K. 29 P. P./ + 16. 6. 1920"
(Zasada Stanisław - , szer. 29. p. p. pl. 16.VI.1920, Pawłowicze)

- ,,Ś. + P. TOMALA KONST. / SZEREG. 29 P. P./ + 2. 7. 1920"
(Tomala Konstanty - , szer. 29. p. p. pl. 1.VII.1920, Jazno)

- ,,Ś. + P. ZUBRYCKI BRON. W. / PORUCZNIK 29 P. P./ + 20. 6. 1920"
(Zubrzycki Bronisław Wincenty - *, por. 29. p. p. pl. 18.vU920, Jazno)

- ,,Ś. + P. PILARSKI STAN. / ŻOŁNIERZ. 2.K. 29 P. P./ + 16. 6. 1920"
(Pilarski Stanisław - st.szer. 29.p.p. pl. 17.VI.1920 Kobiaki)

- ,,Ś. + P. SOBCZAK JÓZEF / ŻOŁNIERZ. 7.K. 29 P. P./ + 16. 6. 1920"
(Sobczak Józef - *, II. (1896), kpr. 29. p. p.pl. 16.VI.1920, Pawłowicze)

- ,,Ś. + P. JONIACZEK STAN. / ŻOŁNIERZ. 11.K. 29 P. P./ + 13. 6. 1920"
(Janaczyk Stanisław - szer. 29.p.p. pl. 13.VI.1920 Bohdino)

- ,,Ś. + P. (D)UDEK JÓZEF / SZEREG.. 5.K. 29 P. P./ + 16. 6. 1920"
(Dudek Józef - szer. 29.p.p. pl. 16.VI.1920 Pawłowicze)

- ,,Ś. + P. (Ś)LEDZIŃSKI J. / ŻOŁNIERZ. 7.K. 29 P. P./ + 16. 6. 1920"
(Śledziński Józef - *, - 29. p. p. 16.VI.I920)

- ,,Ś. + P. WIETRZAK LUDW. / ŻOŁNIERZ. 5.K. 29 P. P./ + 26. 6. 1920"
(Wietrzyk Ludwik - *, szer. 29. p. p. pl. 13.VI.1920, Bohdanowo)

- ,,Ś. + P. MAKIEWICZ WŁAD. / ŻOŁNIERZ 7 K.. 29 P. P./ + 16. 6. 1920"
(Makijewicz Władysław - 29.p.p. zm. 16.VI.1920)

- ,,Ś. + P. WIECZOREK ADAM / ŻOŁNIERZ 3 K. 29 P. P./ + 18. 6. 1920"
(Wieczorek Adam - *, szer. 29. p. p. pl. 17.VI.1920, Kobiaki)

- ,,Ś. + P. KOCZMAREK WALEN. / ŻOŁNIERZ 11 K. 155 P. P./ + 20. 6. 1920"
(Kaczmarek Walenty - szer. 155.p.p. pl. 20.VI.1920 Sokołowszczyzna.(ur.1898))

- ,,Ś. + P. GORZELAŃCZYK J.. / SZEREG. 29 P. P./ + 2. 7. 1920"
(Gorzelańczyk Józef - szer. 29.p.p. pl. 1.VII.1920 Jazno)

- ,,Ś. + P. WALCZAK ZYGMUNT / PLUT.. 29 P. P./ + 26. 6. 1920"
(Walczak Zygmunt - *, plut. 29. p. p. pl. 26.VI.1920, Bohdanowo)

- ,,Ś. + P. NOSZCZYK NORBERT. / ŻOŁNIERZ 14 K.. 267 P. P./ + 18. 6. 1920"
(Noszczyk Norbert - szer. 167.p.p. pl. 20.VI.1920 Sokołowszczyzna)

- ,,Ś. + P. JÓZEF PIŃSKI. / SZEREG. 29 P. P./ + 18. 6. 1920"
(Piński Józef - szer. 29.p.p. pl. 18.VI.1920 Jazno)

- ,,Ś. + P. MIKŁA STEFAN. / SZEREG. 29 P. P./ + 22. 6. 1920"
(Mikła Stefan - szer. 29.p.p. pl. 20.VI.1920 Smirów)

- ,,Ś. + P. (M)AGNUS WŁAD. / SZEREG. 5.K. 155 P. P./ + 20. 6. 1920"
(Marzus Władysław - szer. 155.p.p. pl. 20.VI.1920 nad Autą)

- ,,Ś. + P. (PI)ETRZAK JÓZEF / ŻOŁNIERZ 8.K. 29 P. P./ + 19. 6. 1920"
(Pietrzak Józef - szer. 29.p.p. pl. 18.VI.1920 Jazno)

- ,,Ś. + P. MACIASZEK ST. / SZEREG. 29 P. P./ + 28. 5. 1920"
(Maciaszek Stanisław - szer. 29.p.p. pl. 26.VI.1920 Bohdanowo)

- ,,Ś. + P. POLAK W BORYS / ST. SZEREG. 4.K. 29 P. P./ + 22. 6. 1920"
(Polakow Borys - st.szer. 29.p.p. pl. 21.VI.1920 Smiron)

- ,,Ś. + P. DUSZYŃSKI JÓZEF / ŻOŁNIERZ 29 P. P. / 1920"

- ,,Ś. + P. NOWROT JÓZEF / ŻOŁNIERZ 5 K. 155 P. P."
(Nawrot Józef - szer. 155.p.p. pl. 20.VI.1920 nad Autą)

- ,,Ś. + P. WOŹNIAK ROMAN./ SZEREG. 29 P. P. "
(Woźniak Roman - ., szer. 29. p. p. pl 26.VI.1920, Bohdanowo)

- ,,Ś. + P. URBANIAK STAN./ SZEREG. 4 K. / 29 P. P. / + 20 8. 1920."
(Urbaniak Stanisław - ., II. (1899), szer. 29. p. p. pl. 18. VI. 1920, Żerstwianka)

- ,,Ś. + P. ...KWA IGNACY / SZEREG. 29 P. P. / + 2 7. 1920."
(Brewka Ignacy - szer. 29.p.p. pl. 1.VII.1920 Jazno)

- ,,Ś. + P. SZADURSKI JAN / SZEREG. 29. P. P. / + 20. 6. 1920"
(Szadurski Jan - *, szer. 29. p. p. pl. 18.VI.1920, Jazno)

- ,, Ś. + P. KLIMKIEWICZ ...SZEREG. 29 P. P."
(Klimkiewicz Józef - szer. 29.p.p. pl. 19.VI.1920 Kobiaki)

- ,,Ś. + P. ROSZCZYK B. / WILANTOWICZ 1920"

- ,,Ś. + P. 22 NIEZNANYCH ŻOŁNIERZY WOJSK POLSK. 1920 R."

Żołnierze Wojska Polskiego wg. listy strat WP, ale tylko polegli w Jaźnie:

- Auerbach Maksymilian, kpr., 21 p.p., 3 IX 1919

- Augustyniak Józef, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Berliński Franciszek, szer., 29 p.p., 4 VII 1920

- Biernacki Franciszek, sierż., 29 p.p., 4 VII 1920

- Bryłka Antoni, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Burdelak Józef, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Chudy Konstanty, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Czapiewski Stanisław, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Dobrowolski Antoni, por., 29 p.p., 25 VI 1920

- Fijałkowski Kazimierz, st.szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Halak Michał, szer., 29 p.p., 4 VI 1920

- Hanke Adam, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Jóźwiak Roman, st.szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Kamiński Czesław, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Kasprzak Józef, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Kniaźż Roman, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Kowalczyk Franciszek, szer., 29 p.p., 4 VII 1920

- Łyszkiewicz Michał, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Nowaczyk Konrad, kpr., 29 p.p., 18 VI 1920

- Olek Jan, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Ruda Władysław, sierż., 29 p.p., 18 VI 1920

- Salenberg Aleksander, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Sendor Wasyl, st.szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Sobczak Franciszek, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Sośnicki Edward, kpr., 29 p.p., 18 VI 1920

- Stanisławski Stanisław, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Stasiak Józef, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Szrot Jan, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Trawiński Piotr, plut., 29 p.p., 18 VI 1920

- Wasiuk Józef, ppor., 29 p.p., 16 VI 1920

- Wierzbicki Stanisław, kpr., 29 p.p., 4 VII 1920

- Wotnicki Berek, szer., 29 p.p., 18 VI 1920

- Kodyński Czesław, szer., 36 p.p., 1 XI 1919

i polegli w miejscowościach k. Jazna:

- Guszka Antoni - szer. 155.p.p. pl. 20.VI.1920 nad Autą

- Adamczewski Jan - kpr. 29.p.p. pl. 13.VI.1920 Bohdyny.

- Ataszczyk Franciszek - szer. 29.p.p. zm. 17.VI.1920

- Koza Franciszek - szer. 155.p.p. pl. 20.VI.1920 Pawłowicze.

- Krawczyk Zygmunt - szer. 29.p.p. pl. 16.VI.1920 Pawłowicze.

- Ostrowski Jan - szer. 29.p.p. pl. 18.VI.1920 Żerstwianka.

- Zaręba Stefan - *. szer. 29. p. p. pl. 4.VII.1920, Bohdanowo.

- Szymański Tomasz - , szer. 155. p. p. pl. 20.VI.1920. Sokołowszczyzna

- Wańdoch Michał - , szer. 28. p. p. pl. 17.VI.1920, Sokołowszczyzna.

- Tajchman Franciszek - *. szer. 28. p. p. pL 22. VI.1920, Sokołowszczyzna.

- Kuszer Izrael - szer. 28.p.p. pl. 22.VI.1920 Sokołowszczyzna.

-Grynszpan Aron - szer. 28.p.p. pl. 18.VI.1920 Sokołowszczyzna

Jazno. Kwatera żołnierzy polskich poległych w l. 1919-1920.


Jazno. Kwatera żołnierzy polskich poległych w l. 1919-1920 (11.07.2010)










Mariop70 no está en línea   Reply With Quote
Old March 30th, 2018, 09:13 AM   #6085
Mariop70
Registered User
 
Mariop70's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Białystok
Posts: 6,011
Likes (Received): 2004

Wesołego Alleluja






Pocztówki w "Mińskim Muzeum Historii"



Wesołego Alleluja! Życzenia z Grodna! Kolekcja Feliksa Woroszylskiego. http://www.mygrodnopostcards.com/index.html



Wesołego Alleluja! Grodno. Kolekcja Feliksa Woroszylskiego. http://www.mygrodnopostcards.com/index.html
Mariop70 no está en línea   Reply With Quote
Old April 2nd, 2018, 09:44 PM   #6086
Pstrykacz
Registered User
 
Pstrykacz's Avatar
 
Join Date: May 2005
Location: Warszawa
Posts: 5,751
Likes (Received): 15587

Brasław, miasteczko przy granicy z Łotwą.
Oddalone 50km od Dyneburga, 170 km na północny wchód od Wilna.
Do Warszawy stąd aż 700 km.

Muzeum Ottona Hedemanna - polsko-białoruskiego etnografa, historyka, przyrodnika, pedagoga i badacza Naddźwinia.

Od 1922 roku pracował jako nauczyciel i mieszkał w Brasławiu i Druji.
W 1933 przeniósł się do Wilna.




Tablica pamiątkowa z 2012 na ścianie muzeum, jak widać w języku białoruskim.
Wewnątrz też dominuje j. białoruski


Jedna z historycznych tabliczek z numerem i mieszkańcem domu W Brasławiu.




Artykuł o Brasławie wydany w Polsce w 1846 roku.
na górze: "Pieczęć Magistratu Miasta R P Wolnego Brasławia Roku 1792"


Tu też herb miasta Brasławia
__________________

Krzychu70, polac liked this post

Last edited by Pstrykacz; April 3rd, 2018 at 11:20 PM.
Pstrykacz no está en línea   Reply With Quote
Old April 2nd, 2018, 10:01 PM   #6087
Pstrykacz
Registered User
 
Pstrykacz's Avatar
 
Join Date: May 2005
Location: Warszawa
Posts: 5,751
Likes (Received): 15587

Najznamienitszy z obywateli Brasławia: Stanisław Narbutt.
Mój Ziomek Stanisław Narbutt
Quote:
Kim był ten człowiek, którego szanują i pamiętają do dzisiaj na ziemi brasławskiej?
...
Nasza ziemia stała jego drugą ojczyzną, którą pokochał z całego serca.
Tu założył rodzinę, w Brasławiu urodziły się i wyrosły Jego dzieci i wnuki.
Swoją pracę zaczął od budowania szpitala, wspierał tę budowę własnymi pieniędzmi.
Po zakończeniu budowy szpitala miejskiego w 1907 roku Stanisław Narbutt pracował jako chirurg, walczył również z chorobami zakaźnymi, zmagał się z infekcjami, wysoką umieralnością dzieci.

Biednych leczył nieodpłatnie, czasami kupował im leki, osobiście odwiedzał tych chorych, którzy sami nie mogli przyjść do lekarza.W każdą porę roku, rano o świcie czy późno w nocy, niósł chorym pomoc i darzył nadzieją.


Pierwsza gazeta wydana w j. białoruskim.
a w niej Konstanty Kalinowski znany lokalnie jako Kastuś Kalinoŭski niepochlebnie wyraża się o braterskim narodzie ze wschodu.


Adam Mickiewicz jeszcze zwany polskim poetą, wspomniany z racji odwiedzin wuja, właściciela majątku Widze




Polski plan pobliskiej Druji


Polska gazeta "Na Szerokim Świecie" z lat 30tych sławiąca uroki okolic Brasławia
Pstrykacz no está en línea   Reply With Quote
Old April 2nd, 2018, 10:30 PM   #6088
Pstrykacz
Registered User
 
Pstrykacz's Avatar
 
Join Date: May 2005
Location: Warszawa
Posts: 5,751
Likes (Received): 15587

Kościół w pobliskich Widzach zniszczony w czasie I Wojny Światowej


Wspomnienie o generale Stanisławie Bułaku-Błachowiczu


i po polsku


Świadectwo Ukończenia Szkoły Rolniczej Sejmiku Brasławskiego w Opsie. Województwo Wileńskie. Powiat Brasławski.
Czas trwania nauki 11 miesięcy
Dymitrenko Jan


Prywatne Gimnazjum Koedukacyjne im. Stefana Batorego w Drui
typ humanistyczny, z pełnemi prawami gimnazjów państwowych
rok szkolny 1937/38
Korowacki Stanisław uczeń klasy trzeciej


Publiczna Szkoła Powszechna trzeciego stopnia Marszałka Józefa Piłsudzkiego w Drui
rok szkolny 1937/38
Juchniewiczowna Maria


Krótki katechizm dla białoruskich katolików, pisany chyba łacinką


tu mam wątpliwości łacinka czy j. polski


Kwity wydane przez Zarząd Gminny w Opsie
...
Do Pana Honornickiego Antoniego
Nakaz płatniczy nr. 440 na zapłacenie wyszczególnionych niżej danin publicznych (podatków gruntowych)
oraz wykonanie świadczeń w naturze na rok budżetowy 1939/40.

... dalej czytamy
...jest uprawniony do przemiału na potrzeby własnego gospodarstwa 30 kwintali zboża (żyta, pszenicy i jęczmienia)
bez uiszczenia od otrzymanej mąki i kaszy opłaty,
wprowadzonej ustawą z dnia 5 sierpnia 1938r.


Dowód tożsamości konia
__________________

ufonut, Krzychu70, Mariop70 liked this post
Pstrykacz no está en línea   Reply With Quote
Old April 3rd, 2018, 10:31 PM   #6089
Pstrykacz
Registered User
 
Pstrykacz's Avatar
 
Join Date: May 2005
Location: Warszawa
Posts: 5,751
Likes (Received): 15587

kolejne przedwojenne pamiątki po mieszkańcach okolic Brasławia








Drużyna ratowników Polskiego Czerwonego Krzyża w Brasławiu.
20.04.1935 rok.
Pstrykacz no está en línea   Reply With Quote
Old April 3rd, 2018, 11:12 PM   #6090
Pstrykacz
Registered User
 
Pstrykacz's Avatar
 
Join Date: May 2005
Location: Warszawa
Posts: 5,751
Likes (Received): 15587

Kurs jajczarski w Brasławiu.
27-29.04.1928


Drużyna Ochotniczej Straży Pożarnej. Brasław, lata 30te.


Gablota poświęcona lokalnym mieszkańcom - ofiarom czerwonego terroru.
Min. pan w okularach:
Aleksander Milewicz, felczer z Brasławia.
Więzień GUłag 1944-1956. Zdjęcie wykonane w dniu wyjścia z obozu.
Z prawej decyzja wydana 3.08.1956 przez Sąd Najwyższy BSRR w Mińsku, o oddaleniu "zsyłki" z powodu braku dowodów i rehabilitacji Aleksandra Milewicza.


Józef Bujnowski
Quote:
Szkołę powszechną ukończył w Brasławiu, a gimnazjum w 1929 w Dziśnie.
Studiował na Wydziale Humanistycznym Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie (tytuł magistra uzyskał w 1938), przewód doktorski pod kierownictwem prof. Manfreda Kridla przerwał wybuch II wojny światowej.
Debiutował w 1932 r. na łamach prasy jako poeta.
W latach 1935-1938 był nauczycielem języka polskiego w Brasławiu, gdzie wydał dwa tomiki poezji Piękny tor i Pięścią w twarz – kwiatami pod nogi. Brał udział w walkach obronnych po ataku Niemiec i Rosji na Polskę we wrześniu 1939 roku, pod Lwowem trafił do niewoli sowieckiej i został zesłany do obozu w Juchnowie.
Udało mu się zbiec, po czym udał się do Wilna gdzie publikował w Kurierze Wileńskim i zaangażował się konspiracyjny wileński Związek Walki Zbrojnej (ps. Walter, Alf, Wilk). W 1941 aresztowany, wywieziony do ZSRR i osadzony w więzieniu, a następnie zesłany do łagru pod Urżumem (obecnie w obwodzie kirowskim).
Po amnestii znalazł się w Armii gen. Andersa, uczestniczył w bitwie o Monte Cassino.
Po wojnie zamieszkał w Wielkiej Brytanii.
W 1956 r. uzyskał stopień doktora za rozprawę Kompozycja utworów dramatycznych Stanisława Wyspiańskiego.
W 1964 – uzyskał stopień doktora habilitowanego i w tym samym roku tytuł profesora nadzwyczajnego.
W 1969 r. został profesorem zwyczajnym (Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie).
W latach 1970-1978 wykładał historię literatury polskiej na Uniwersytecie w Amsterdamie.

Członek Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie (1964/1965 sekretarz generalny Towarzystwa).
Więcej o Józefie Bujnowskim:
http://artpubliteratura.blogspot.com...1910-2001.html


Czesław Platt (1925-1997), polski matematyk profesor ur. w majątku Budziszcze powiat Brasławski.

http://wmii.uwm.edu.pl/ptm/historia-oddzialu
Quote:
Historia Oddziału
Oddział Polskiego Towarzystwa Matematycznego w Olsztynie powstał w 1973 roku z inicjatywy Kierownika ówczesnej Katedry Statystyki Matematycznej w Akademii Rolniczo-Technicznej, prof. dr. Czesława Platta.
Oddział i jego prezes, Prof. Platt odegrały znacząca rolę w integracji olsztyńskiego środowiska matematycznego.
Oddział systematyczne zapraszał do wygłoszenia odczytów wiodacych polskich matematyków, co w tamtych latach było jeszcze ważniejsze niż dziś.

Prezesami Oddziału byli kolejno:

Prof. dr Czesław Platt (1925-1995), prezes w latach 1973-1995, wybitny specjalista w obszarze zastosowań statystyki i rachunku prawdopodobieństwa w doświadczalnictwie zootechnicznym, rolniczym i rybackim, a także w problematyce geodezyjnej.
....


Dedykacja:
Brasławskiemu muzeum
urodzony we Brasławszczyźnie?
Czesław Platt
1 październik 1992 r.


Wydania białoruskiej Krynicy z 1925 i 1936
__________________

Krzychu70 liked this post

Last edited by Pstrykacz; April 3rd, 2018 at 11:18 PM.
Pstrykacz no está en línea   Reply With Quote
Old June 5th, 2018, 07:40 PM   #6092
Mariop70
Registered User
 
Mariop70's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Białystok
Posts: 6,011
Likes (Received): 2004




Grodno i okolice. 21-22.04.2018

Wyjazd bezwizowy do Grodna w dniach 21-22 kwietnia 2018 r. Jeździłem razem z kolegą - Sławek Kaes Kopko​. Sławek załatwił formalności. Umówiliśmy się w Sokółce na 5 rano. Zostawiłem samochód pod kościołem i ruszyliśmy jego autem w stronę Kuźnicy. Po 15 km zameldowaliśmy się na granicy polsko - białoruskiej Kuźnica - Bruzgi. Szybka odprawa paszportowa po polskiej stronie i Wjechaliśmy na Białoruś. Na wjeździe dostaliśmy tzw. talonczik, tzn. kartkę na której zbiera się pieczątki i podpisy. Jedziemy na pierwszy kanał od prawej strony, przeznaczony specjalnie dla ruchu bezwizowego. Budki na tym pasie były nieczynne, więc musieliśmy przejść do kontroli paszportowej na inne, czynne kanały. Trochę to bez sensu, o tej godzinie, o której wjeżdżaliśmy, było pusto na granicy, ale przy większym ruchu, tworzą się pewnie kolejki do odprawy. Kilka zdań o ruchu bezwizowym. Wykupujemy pozwolenie na wyjazd bezwizowy na stronie internetowej lub w biurze. (https://bezviz.by/pl/). Ta strona na której Sławek załatwiał formalności jest chyba najprostsza. Na początku wybieramy, czym chcemy tam dojechać, jeżeli samochodem, mamy dwie możliwości: Kuźnica(PL) - Bruzgi(BY) lub Raigardas(LT) - Privalka(BY). Można jeszcze samolotem, pociągiem, rowerem lub drogą wodną (Kanał Augustowski). Dalej wpisujemy nazwisko, imię, numer paszportu, data urodzenia, płeć i obywatelstwo. Wybieramy termin podróży i wpisujemy, gdzie będziemy nocować. ( do noclegu nie jest potrzebne żadne potwierdzenie). Następnie wybieramy usługę dodatkową (najtańsza to bilet do Domu - muzeum Orzeszkowej za całe 6 zł. Podsumowując pozwolenie 45 zł plus ubezpiecznie np. na 3 dni 9 zł. i usługa za 6 zł wychodzi 60 zł, dostajemy upust 10 zł i mamy do zapłacenia 50 zł. Zaznaczamy jeszcze skąd jedziemy np. Z Polski drogą nr 19, wpisujemy e-maila i swój telefon. Płacimy przelewem lub na konto i otrzymujemy dokumenty w PDF na adres e-mailowy. Trzeba je wydrukować i mieć ze sobą. Przysyłają nam również wzór deklaracji celnej, potrzebny przy wjeździe samochodem. Możemy po wypełnieniu zarejestrować ją na stronie białoruskiego Urzędu Celnego.
Wracamy na granicę. Po odprawie paszportowej ruszamy do innej budki, gdzie urzęduje białoruski celnik. Warto jeszcze dodać, ze jak jedziemy np. na 3 dni, nie musimy wypełniać karty migracyjnej. Powyżej 5 dni, musimy wypełnić i jak ktoś nie zamelduje się na terenie Białorusi (jest taki przepis) to czeka go niespodzianka na powrocie - mandat w wysokości 200 euro.
Przejeżdżamy przez białoruską odprawę celną z rozbudowaną biurokratyczną procedurą ( 2 deklaracje celne, jedną zabiera celnik, drugą zachowujemy i oddajemy przy wyjeździe z Białorusi) Jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami kompletu pieczątek i podpisów na taloncziku. Możemy opuścić przejście graniczne oddając na wyjeździe kartkę. To wszystko wydaje się skomplikowane, ale i tak to jest minimum formalności. W innych wersjach procedura wydłuża się, nie wspominając jak było wcześniej.
Wjechaliśmy na Białoruś. Tuż za granicą jest całkiem nowa stacja benzynowa. Tankujemy tam, niestety musimy nadrobić kilka kilometrów do większego skrzyżowania, żeby tam zawrócić. Trzeba bardzo uważać, aby nie wjechać na drogę ze znakiem ,,Mińsk". Jest to droga płatna, może to nas drogo kosztować. Wracamy pod przejście graniczne i skręcamy w lewo w kierunku Indury i Wołkowyska. Po około kilometrze po prawej mijamy ,,zastawę" czyli sporą strażnicę graniczną obsługującą przejście graniczne Bruzgi - Kuźnica. Pamiętam z wcześniejszych lat, jadąc w nocy była tam droga zamknięta szlabanem i sprawdzano dokumenty. W ciągu dnia można jeździć normalnie.
Po następnych 2 km dojeżdżamy do niewielkiej wsi Podlipki, za II RP należącej do gminy Kuźnica, powiatu sokólskiego, województwa białostockiego. Zatrzymujemy się przy kościele z tablicą ,,Kamień węgielny kościoła p.w. Matki Bożej Miłosierdzia w Podlipkach 1997 r.". Ruszamy dalej na południe wzdłuż granicy. W miejscowości Stara Dubowa skręcamy na prawo, tam też mijamy się z samochodem białoruskich pograniczników.
Po 8 km jesteśmy w Odelsku, położonym ok. 2 km od polskiej granicy, w ścisłej strefie przygranicznej. Odelsk był miastem gminnym powiatu sokólskiego, oczywiście województwa białostockiego.
W zasadzie przejeżdżamy przez Odelsk i udajemy się 3 km na północ do wsi Skroblaki. Jest to wizyta sentymentalna, Sławek pokazuje mi, gdzie mieszkali jego dziadkowie i mama, przed repatriacją do Polski. W zasadzie nie ma tam już nic - trochę drzew i podmurówki po budynkach. Robimy tam zdjęcia i wracamy. Odjeżdżając zauważyliśmy mieszkańca wsi, który wyszedł i nas obserwował. Jesteśmy znowu w Odelsku. Zatrzymujemy się w pobliżu kościoła. Zaczynamy zwiedzanie od przedwojennej remizy strażackiej. Zwykły domek z czerwonej cegły, za sowieckich czasów obłożony kafelkami, z dwoma podwójnymi drzwiami garażowymi. Na budynku zachowała się oryginalna przedwojenna tabliczka z napisem ,,Remiza Strażacka w Odelsku 1938" i symbole strażackie: toporki i hełm. W sumie nie minęło 15 minut od naszego powrotu ze Skroblaków i idziemy dalej pod kościół. Tam miłe spotkanie, Sławek spotyka kuzyna - Piotra, mieszkającego w Odelsku, który stoi przy swoim autobusiku. Rozmawiamy z nim i czeka nas niespodzianka. Mówi nam, że jesteśmy poszukiwani przez białoruskich pograniczników. Okazało się, ze ten mieszkaniec ze wsi Skroblaki zadzwonił do pograniczników. Powiedział, ze kręcą się jacyś obcy i fotografują. Piotr przy nas dzwonił do białoruskiej Straży Granicznej i wyjaśnił im, że przyjechał kuzyn z Polski, nie jest obcy i zna nas. Sprawę uważamy za zamkniętą. Żegnamy się z nim. Ja podchodzę pod budynek gminny, Sławek w tym czasie rozmawia z mieszkanką Odelska, pamiętającą jego mamę, razem uczyły się w szkole. Przy budynku gminy stoi tzw. ,,Doska poczeta" (tablica zasłużonych), widzę na niej niedawno poznanego kuzyna Sławka: ,,... Piotr Henrikowicz, woditiel awtobusa"
Kilka zdań o odelskim kościele.
Kościół katolicki p.w. Wniebowzięcia NMP wzniesiony w 1660 r.,odnawiany w 1874 r.,po II wojnie swiatowej nieprzerwanie czynny.Drewniana budowla barokowa w układzie bazyliki, z trójbocznie zamkniętym prezbiterium i dwiema zakrystiami.Nad wejściem kopuła z latarnią wsparta na ośmiobocznym bębnie.W elewacjach podwójne otwory okienne.Wewnątrz cenne barokowe ołtarze;główny z I poł. XVIII w.,ozdobione pilastrami,kolumnami,rzeźbami i bogatymi ornamentami.W ołtarzach obrazy z XVIII w.,min. otoczony lokalnym kultem obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem oraz Przemienienie Pańskie pędzla Wojciecha Gersona z 1874 r.Przed kościołem brama ze schodkowym szczytem i trzema łukowatymi przelotami oraz dwukondygnacyjna XIX-wieczna dzwonnica z kamienia polnego.
Mieliśmy okazję zwiedzić świątynię w środku, miała być msza.
Od mojej ostatniej wizyty, wokół kościoła ścięto drzewa. Został nam jeszcze do odwiedzenia cmentarz. Ruszamy, po przejechaniu kilkudziesięciu metrów przed samochód wyskakuje starszy mężczyzna. Informuje nas, że jesteśmy poszukiwani przez pograniczników, że dzwonił do niego syn z Grodna. Uświadamiamy go, że sprawa została wyjaśniona. Po drodze fotografujemy stare zabytkowe budynki.
Na miejscowym cmentarzu, po prawej stronie od wejścia znajduje się ,,Grób Nieznanego Żołnierza" poległego w 1920 r.
Ogólnie jest sporo starych nagrobków z końca XIX i pocz. XX w. Na nowszej części usytuowany jest grobowiec rodziny Kondrusiewiczów. Pochowani są tam Anna i Ignacy - rodzice arcybiskupa, metropolity mińsko - mohylewskiego Tadeusza Kondrusiewicza. Urodznego w Odelsku w 1946 r.
Opuszczając już miejscowość zauważyliśmy kolorową tablicę informacyjną z historią i zabytkami Odelska. A obok stała mała tablica ,,Doska obljawlenij" z informacją ze strażnicy ,,Rusaki", żeby informować pograniczników o nieznajomych osobach, przebywających w strefie. Jak widać mieszkańcy są bardzo uczynni i informują z chęcią.
Wracamy do Starej Dubowej, tam skręcamy na prawo i po 7 km jesteśmy w Indurze. Przed wojną siedziba gminy, powiatu grodzieńskiego, województwa białostockiego.
Zaczynamy od cmentarza. Cmentarz katolicki.Ciekawsze nagrobki;Pelagii z Tomaszewskich Odlanickiej-Poczobutt (1831-1909) z czarnego marmuru,Tadeusza Ursyna-Niemcewicza (ur. 1901,zamordowany we wrześniu 1939 r.),wysoki krzyż metalowy bez inskrypcji na grobach sześciu żołnierzy i oficerów WP zamordowanych w Indurze przez bolszewików w 1939 r.
Można znaleźć sporo ciekawych, artystycznych nagrobków.
Wracamy do kościoła.
Kościół katolicki p.w. Św. Trójcy z 1815 r.,rozbudowany w l. 1901-04 (dodano wieże,transept,apsydę i zakrystię),w okresie powojennym nieprzerwanie czynny.Eklektyczna świątynia trójnawowa.W fasadzie dwie czworoboczne wieże różnej wielkości, zwieńczone ozdobnymi hełmami z iglicami, oraz portyk łuku triumfalnego z dwiema parami kolumn i trójkątnym frontonem.Wszystkie elewacje dekorowane pilastrami,szerokim fryzem i gzymsem kostkowym.W ołtarzu głównym obraz św. Trójcy.W jednym z ołtarzy bocznych obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem w pozłacanej sukience.Na dziedzińcu drewniane świątki litewskie (w 1997 r. proboszczem był Litwin.ks.Kazimierz Żylis)
Na terenie przykościelnym zauważamy trzy harcerki jedzące śniadanie. Krótko rozmawiamy z nimi. Białoruskie skautki (katolickie) z 2 - giej Grodzieńskiej Drużyny FSE św. Agnieszki. Bardzo miłe dziewczyny. Zadaniem ich na sobotę było przejście na piechotę z plecakami do Kwasówki (13 km). W niedzielę z Kwasówki do Świsłoczy (7 km), stamtąd miał je zabrać samochód do Grodna.
Spod kościoła udajemy się w okolice zespołu dworskiego, zachowały się tam budynki gospodarcze i prawdopodobnie dwór. Nie chcieliśmy go już szukać.
Warto wspomnieć o zabytkowej synagodze z 1885 r., ale tam nic się nie dzieje, ruina postępuje.
Jedziemy 5 km na wschód do miejscowości Łasza. Za II RP siedziba gminy, powiatu grodzieńskiego, województwa białostockiego.
Jest tam drewniana zabytkowa cerkiew św. Mikołaja z 1863 r. Zajechaliśmy jeszcze na cmentarz prawosławny, czasami można trafić na artystyczne nagrobki. W zasadzie było kilka starych żeliwnych nagrobków, ale bez rewelacji. Sławek rozmawiał na cmentarzu z pewnym mężczyzną. Okazało się, ze to Peruwiańczyk mieszkający od wielu lat na Białorusi. Zbudował sam grobowiec, gdzie pochowana jest przedwcześnie zmarła jego żona.
Ruszamy dalej, zatrzymujemy się na chwilę we wsi Sucha Dolina. Tam fotografujemy przydrożny żeliwny, prawosławny krzyż z 1887 r. i pomnik poświęcony ,,Gierojam'' wielkiej ojczyźnianej wojny 1941 - 1945.
Zatrzymujemy się na moście na rzece Świsłocz pomiędzy Suchą Doliną a wsią Litwinka. W tym miejscu rzeka robi na nas spore wrażenie, jest szeroka i duża. Niedaleko jest jej ujście za miasteczkiem Świsłocz. Ta sama rzeka płynie w okolicach przejścia granicznego w Bobrownikach (wąski strumyk).
Jadąc dalej na zachód ok. 2 km trafiamy na niewielki cmentarz zlokalizowany wśród pól uprawnych, należący do wsi Zaniewicze. Przed wojną gmina Indura, powiatu grodzieńskiego, województwa białostockiego.
Kościół katolicki p.w. Serca Jezusowego i Św. Józefa to dawna kaplica cmentarna z 1917 r.Budowla neoklasycystyczna na planie prostokąta,z monumentalnym czterokolumnowym portykiem zwieńczonym trójkątnym frontonem.W elewacjach bocznych wysokie, pólkoliste okna oraz półkoliste i prostokątne nisze.Wewnątrz sześć tablic epitafijnych związanych z rodzinami Borzeckich i Wereszczyckich.Na przyległym cmentarzu nagrobek Stefanii Strzałkowskiej (zm. 1913) i miejscowego proboszcza Antoniego Andyckiego (zm. 1932),sygnowany przez kamieniarza A. Sankowskiego z Indury.
Dodam, że najwięcej powtarzających się nazwisk to Zaniewscy i Steckiewicze. Nagrobki są w języku polskim, kilka pisanych cyrylicą.
Z cmentarza jedziemy na północ, wzdłuż rzeki Świsłocz do miejscowości Świsłocz. Za II RP gmina Łasza, powiatu grodzieńskiego, województwa białostockiego.
Warto zobaczyć dwór (pałac) na starej mapie zaznaczony Świsłocz Dolna.
Modernistyczny pałac pochodzi z pocz. XX w.Przebudowany w 2004 r.Budynek trójkondygnacyjny na planie nieregularnym,składający się z trzech korpusów.W fasadzie galeria podcieniowa,nad nią balkon.W elewacji ogrodowej drugi balkon nad wejściowym portalem.W otoczeniu park krajobrazowy.Przed dworem duży gazon.Obiekt jest jak na warunki białoruskie bardzo zadbany,użytkowany przez miejscowy sowchoz,w pałacu mieści się także biblioteka.
W zasadzie po tych remontach to budynek bezstylowy, nic ciekawego, obok przepływa rzeka.
Nieco dalej znajduje się ciekawy dwór Gorzkowskich z lat 20 -tych XX w., należący przed wojną do Folwarku Brakowo. Ciekawy budynek w stylu zakopiańskim.
Jedziemy na północ zobaczyć ujście rzeki Świsłocz do Niemna na wysokości wsi Chomiki. Niesamowite miejsce, z ujścia zrobione jest rozlewisko Niemna, nie widać prawie drugiego brzegu.
Jesteśmy na granicy rejonu grodzieńskiego ( za wsią Chomiki), dalej nie możemy już jechać. Zresztą nie ma po co, ale ruch bezwizowy zabrania przekraczać granice rejonu grodzieńskiego. Można dostać karę pienieżną lub zakaz wjazdu na Białoruś.
Wracamy do Świsłoczy, zatrzymujemy się przy głównej drodze P44. Idziemy do baru (stołowaja). Zamawiamy tam obiad (barszcz czerwony, kotlet mielony, frytki i ogórki ze śmietaną) za całe 12 zł na dwie osoby, czyli 6 zł na jedną. Sam jestem w szoku.
Podjeżdżamy kawałek i robię szybkie zdjęcie dla zabytkowej cerkwii Podwyższenia Krzyża Świętego z XIX w.
Jedziemy drogą P44 w stronę Grodna.
Po 5 km po lewej stronie drogi znajduje się Kwasówka (przed wojną nosiła nazwę Pohorany). Podobnie jak wcześniejsze miejscowości należała do gminy Łasza.
Kościół katolicki p.w. Wniebowzięcia NMP z 1871 r. eklektyczny, z przewagą elementów neogotyckich. Po II wojnie był nieprzerwanie czynny, choć przez dwadzieścia lat pozostawał bez księdza. W fasadzie niewysoka, kwadratowa wieża, prezbiterium zamknięte trójbocznie, okna ostrołukowe. W ołtarzu głównym obraz Madonny (kopia dzieła Murilla). Na ścianie epitafium Ludwika i Pelagii z Jaskołdów Roszkowskich z fotografiami zmarłych. Na dziedzińcu nagrobek Kisielewskich z 1873 r. z metalowym krzyżem oraz pomnik Nieznanego Żołnierza, z orłem i inskrypcją: ,,Żołnierz nieznany, a tak wielki czynem i święta nam jego mogiła / Niosąc wolność Ojczyźnie swej szli Polacy na bój".
Po drugiej stronie drogi znajduje się cmentarz katolicki. Można znaleźć trochę starych nagrobków, większość to powojenne.
Najbardziej w oko rzuca się kwatera rodziny Lewoniec. Stanisław Lewoniec zamordowany w 1940 r. w Katyniu. Józef Lewoniec zamordowany przez bolszewików w 1939 r. Zbigniew Stanisław Lewoniec, pilot Eskadra 305 DB, zginął 25.VI.1941, Clacton,Anglia.
Z Kwasówki udajemy się do Grodna. Omijamy miasto i przez nową dzielnicę Wielka Olszanka docieramy do Korobczyc. Droga niezbyt ciekawa, kilka kilometrów wertepów.
Jedziemy na północ, po drodze zatrzymujemy się we wsi Tarusicze. Przed wojną gmina Łabno, powiat augustowski, województwo białostockie.
Zachował się tam młyn wodny na rzece Tatarka z XIX w.
Dalej na północ i jesteśmy koło Pyszek, po drugiej stronie Niemna, na zachód od Grodna.
Znowu na północ i po 9 km dojeżdżamy do miejscowości Zarzeczanka (przed wojną nosiła nazwę Balla Kościelna, gmina Balla Wielka, powiat augustowski, województwo białostockie).
Jest tam kościół z 1937 r.
Stoi na skrzyżowaniu dróg, przy wjeździe do wsi. Wzniesiony w 1937 r. trudem całej parafii. Inicjatorem budowy świątyni był ksiądz Antoni Barszczewski. Za czasów sowieckiego ateizmu, a stało się to w roku 1969, kościół został siłą zabrany. Wszystko, co było wewnątrz, zabrano do Grodna lub zniszczono na miejscu. Zwrócono go wiernym dopiero na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku.

Wybudowany w stylu neogotyckim z cegły, smukły, otynkowany, pobielony, z widocznymi pilastrami. Spiczaste okna, główną elewację budynku zdobi tradycyjna wyniosła, smukła wieża. Nad portalem figura Najświętszej Marii Panny, która swoją opieką otacza świątynię. Budynek chowa się pod ostrym dwuspadowym dachem. Apsyda pięciograniasta z przybudowanymi zakrystiami. Wewnątrz jedna nawa. W głównym ołtarzu postać Matki Bożej w asyście świętych Piotra i Pawła, pod cieniem krzyża świętego. W prezbiterium dwa witraże z Matką i Synem. Ołtarz boczny po lewej stronie z obrazem Św. Antoniego, trzymającego na rękach małego Jezusa. Po prawej stronie ołtarz Matki Bożej Fatimskiej. Postać Matki Bożej przywędrowała do tutejszego kościoła na rękach pani Andre ze Szwajcarii. Jeszcze w latach 80. XIX w. widziano tutaj ornaty uszyte ze słynnych pasów słuckich.
źródło: Stanisław Poczobut,Wędrówki po Grodzieńszczyźnie - darmowy przewodnik!(www.kresy24.pl)
Dodam od siebie, ze identyczny kościół jest w Tryczówce koło Białegostoku.
Projekt, nawiązujący do uproszczonych form romańskich, wykonał warszawski arch. Leonard Kario.Kościół konsekrowano w 1931 r.

Następnie cmentarz.
Widzimy go nie dojeżdżając do wioski, z lewej strony. Przed cmentarzem krzyż graniczny, chroniący wioskę od powietrza, głodu, ognia i wojny, ustawiony w 1932 r. Cmentarz ogrodzony murem, uporządkowany. W centrum, po prawej stronie od wejścia, kilka grobów z XIX w. Dziwi cyrylica... Maria Wasilewna Teodorowicz, żona popa. Krzyż chrześcijański, niedaleko spoczywa Brigida Engelik (1873-1903): "Mir prachu Twojemu dobraja mama". Krzyż prawosławny. Najstarszy zachowany nagrobek, który udało się odnaleźć, jest żeliwny, z masywnym krzyżem. Z tyłu na podstawce epitafium: "Panie! Nie chciej pamiętać ich przewinienia, tylko to, co dobrego uczynić mogli". Odczytujemy stronę frontalną:

ŚP
Jan Dziekoński
Ur. 29.12.1815 r.
Um. 14.11.1849 r.
Alexander Dziekoński
Ur. 9.1.1817 r.
Um. 29.10.1849 r.

Opierając się na tych datach zgonu możemy stwierdzić, że cmentarz powstał pod koniec pierwszej połowy XIX w. W prostej linii za tym pomnikiem, dwadzieścia kroków naprzód, pomnik z fotografią żołnierza w polskim mundurze. Lis Jan, lat 35. Zginął tragicznie w 1944 r. "Pamiątka od rodziny z Polski". Jaka tragedia kryje się pod tą datą?
źródło: Stanisław Poczobut,Wędrówki po Grodzieńszczyźnie - darmowy przewodnik!(www.kresy24.pl)

Jak my byliśmy na cmentarzu zaobserwowaliśmy ciekawe zjawisko. Było sucho i wiatr nawiewał z okolicznych pól piasek, pył. Większa część cmentarza była w pyle, nie dało się tam wejść. Za to zdjęcia wyszły niesamowicie.

Jedziemy na północ wzdłuż Niemna, po 6 km osiągamy Łojki. Administracyjnie przed wojną należały do gminy Balla Wielka, powiatu augustowskiego.
Warto zobaczyć zrujnowany budynek administracyjny, powstał w latach 1920-1930 w stylu dworkowym. Aż łza się w oku kręci, po renowacji byłby piękny.
Po 3 km dojeżdżamy do miejscowości Białe Błota, za II RP gmina Balla wielka, powiat augustowski, województwo białostockie.
Zespół dworski w d. majątku ziemskim, który w końcu XVIII w. należał do sędziego grodzkiego Jana Morossa, w XIX w. do Sobolewsklich,a w okresie międzywojennym do Tukałłów. Zachował się parterowy dwór z II poł. XIX w. z piętrowym skrzydłem bocznym i drewnianym gankiem, dekorowany gzymsem i obramieniami okien. Wewnątrz stare schody z drewnianą balustradą. Wokół nieduży park z lipową aleją.

Dodam od siebie, ze dwór jest po renowacji.

Z Białych Błot jedziemy na zachód ok. 2 km do wsi Sylwanowce.
Po lewej stronie usytuowany jest kościół Przemienienia Pańskiego.
Kościół katolicki z 1840 r., z kamienia polnego, eklektyczny, w fasadzie przysadzista wieża nakryta kopułą. Fasada dekorowana pilastrami i gzymsami, w górnej części otynkowana. W ołtarzu głównym obraz Wniebowstąpienia. Po lewej stronie prezbiterium epitafium Jadwigi z Sobolewskch Tukałłowej (zm. 1908), właścicielki pobliskich dóbr w Białych Błotach, z popiersiem zmarłej z białego marmuru.

Cmentarz
Znajduje się blisko kościoła, na lekkim wzniesieniu, przykryty drzewami i krzyżami, w miarę uporządkowany i ogrodzony porządnym murem kamiennym. Mur zadziwia swoją długością - widać, ile pracy włożono dla następnych pokoleń. Brama żelazna, prostej kowalskiej roboty, chyba przeniesiona, tak jak i mur, przy poszerzaniu cmentarza. Wiekowe drzewa łapią smutny wiatr swoimi koronami. Jedyna aleja dzieli cmentarz na dwie części. Grób z kamienia, niemieckich żołnierzy z I Wojny Światowej, znajduje się po prawej stronie od wejścia.
Nieopodal wspólny grób polskich żołnierzy z placu boju pod Kodziowcami, przykryty płaską płytą, wymaga renowacji. Na płycie z orzełkiem wykuty napis:

Tu spoczywają żołnierze 101 pułku ułanów Wojska Polskiego.
Polegli 22.IX.1939 r. za Ojczyznę
Rtm. Apoloniusz Scisłowski, urodzony w 1900 r.
Oraz dwaj nieznani
Cześć ich pamięci.

Powróciwszy na aleję, napotykamy groby księży. Tutaj, pod wysokimi pomnikami z granitu, znaleźli odpoczynek proboszczowie parafii, księża Szymon Hrynkiewicz (1868-1898), Kazimierz Średnicki (1890-1933) i Władysław Kresowski (1907-1962). Dalej piękny krzyż żeliwny na granitowym postumencie po ś.p. Aleksandrze Żodkowskiej, zm. W 1903 r. w wieku 56 lat. Odnajdziemy też głaz ociosany - zwieńczony krzyżem pomnik ś.p. Gudowskiego, zmarłego w 1882 r.

Jednym z piękniejszych pomników jest skromny piaskowiec z elementami ornamentyki roślinnej, już pękający. Napis na nim brzmi:

Ś+P
Wiktorya z Szpakowskich
I vo Kamińska
II vo Jankowska
Zm. 17 maja 1900r. Żyła lat 66
Pokój jej duszy

Nagrobek wykonano w Grodnie, w zakładzie znanego rzeźbiarza małych form, pana Szyszkiewicza. Cmentarz, jak sądzimy, został poświęcony w czasie wzniesienia kościoła, czyli w pierwszej połowie wieku XIX.
źródło:Stanisław Poczobut,Wędrówki po Grodzieńszczyźnie - darmowy przewodnik!(www.kresy24.pl)

Najstarszym zachowanym nagrobkiem jest wykonany z białego marmuru postument na cokole zwieńczony krzyżem z postacią Chrystusa- Jerzego Arnolda z 1858 r.;
"D.O.M. JERZY ARNOLD/SZTABU GENERALNEGO/ B.PUŁKOWNIK KWATERMISTRZOSTWA/B.WOJSK POLSKICH/UR.DNIA 29 GRUDNIA 1792 R/ZM. 18 GRUDNIA 1858 R/ DZIECI NAJLEPSZEMU OJCU TEN POMNIK POSTAWIŁY"

Dziełem Jerzego Arnolda jest śluza na Kanale Augustowskim Dąbrówka.

Dodam, że grób żołnierzy polskich jest odnowiony, ale nagrobek Jerzego Arnolda jest nieodczytywalny.

Wracamy pod kościół i skręcamy na prawo, z daleka widać następny punkt naszej wyprawy - wieś Kodziowce.

W centrum wsi przy drodze wysoki metalowy krzyż, obok krzyż Fundacji Straży Mogił Polskich z Wrocławia. Zostały postawione w miejscu bohaterskiej bitwy 101 pułku ułanów z Rezerwowej Brygady Kawalerii „Wołkowysk” z pancernymi jednostkami Armii Czerwonej. Na krzyżu straży Mogił Polskich umieszczona tablica z napisem:
BOHATEROM 101 PUŁKU UŁANÓW
POLEGŁYCH W BOJU Z ARMIĄ CZERWONĄ
22.09.1939 r. POD KODZIOWCAMI
Pomimo bohaterskiej obrony, zagrożone okrążeniem wojska polskie 21 września były zmuszone do wycofania się z Grodna. Swoje pozycje opuścił również 101. Pułk Ułanów, który w nocy z 21 na 22 września, zatrzymał się w okolicach folwarku i wsi Kodziowce, nieopodal miasteczka Sopoćkinie. Po północy ułanów poderwało natarcie czołgów sowieckich. Żołnierze ubezpieczający pułk odparli pierwszy atak. Dowódca mjr Stanisław Żukowski zdecydował się na kontrnatarcie przy wsparciu dwóch szwadronów pod komendą rtm Narcyza Łopianowskiego. Uderzenie sił polskich na pozycje wroga rozpoczęło się około godziny 4 nad ranem i spotkało się z wyprowadzonym natarciem sowieckim, wspieranym przez 12 czołgów. Wywiązała się zażarta bitwa z udziałem kawalerii, czołgów i piechoty. Spośród sił polskich większość żołnierzy skoncentrowano w zabudowaniach wsi Kodziowce, wydzielono także patrole do niszczenia broni pancernej przy pomocy butelek z benzyną i granatów. O dramatyzmie walk świadczą słowa rtm Łopianowskiego, który wspominał: Żołnierze zachowali się jak bohaterowie. Nigdy nie zapomnę nazwisk kaprala Choroszucha i ułana Połoczanina, którzy wskoczyli na czołgi i kolbami własnych karabinów uszkodzili karabiny maszynowe na nieprzyjacielskich czołgach uderzając silnie w wystające lufy.
Do świtu sowieci usiłowali przełamać polskie pozycje. Przeprowadzili w tym czasie kilkanaście natarć, po których na polu walki pozostały zniszczone wraki ich czołgów. Starcie zakończyło się około godziny ósmej rano. Straty Armii Czerwonej wyniosły 17 czołgów i kilkuset żołnierzy sowieckich. Po stronie polskiej zginęło kilku oficerów oraz kilkudziesięciu podoficerów i rezerwistów. Ciężko ranny dowódca pułku mjr S. Żukowski zmarł w drodze do szpitala już na ziemi litewskiej. Pochowano go w Olicie, pośmiertnie odznaczając srebrnym krzyżem Virtutti Militari.
Ułani polegli pod Kodziowcami zostali pochowani na cmentarzu w Sylwanowcach.
Bitwa pod Kodziowcami uznawana jest za największe zwycięstwo wojsk polskich w walkach z oddziałami sowieckimi we wrześniu 1939 r.

Dodam jeszcze, ze kilka lat temu postawiono nowy pomnik z napisem:
,,W TYM MIEJSCU 22 WRZEŚNIA 1939 101 PUŁK UŁANÓW Z BRYGADY REZERWOWEJ KAWALERII WOŁKOWYSK STOCZYŁ BITWĘ Z NAJEŹDŹCĄ SOWIECKIM. CHWAŁA BOHATEROM!"

Jedziemy dalej na zachód. Po 2 km skręcamy na północ, przejeżdżamy koło wsi Ostasza i jesteśmy na moście na Kanale Augustowskim. Tutaj kanał jest po remoncie i płynie szeroko. Stąd dosłownie kawałek do wsi Niemnowo, gdzie zlokalizowana jest ostatnia śluza Kanału Augustowskiego.
Niemnowo za II RP gmina Wołowiczowce, powiat augustowski, województwo białostockie.

Śluza Niemnowo – osiemnasta śluza na Kanale Augustowskim (licząc od strony Biebrzy). Jest to trzecia śluza położona na terenie Białorusi i zarazem ostatnia przed połączeniem Kanału z Niemnem. Wybudowana w latach 1828-1830 przez Jana Pawła Lelewela. Pierwotnie była śluzą trójkomorową, ale podczas rekonstrukcji przeprowadzonej w latach 2004-2006 dobudowano czwartą komorę z uwagi na zmiany, jakie zaszły w trasie rzeki i warunkach jej przepływu. Jest to największa śluza Kanału Augustowskiego.

Zwiedzamy śluzę. W pobliżu. w domu z czerwonej cegły jest prywatne muzeum. Czas nas goni, nie zachodzimy. Ruszamy dalej.
Jedziemy wzdłuż kanału na zachód do wsi Sonicze. Tam zaczyna się droga asfaltowa, wcześniej od Sylwanowców jechaliśmy szutrami. Mijamy Sonicze i jedziemy wzdłuż kanału w stronę granicy z Polską.
Po 7 km jesteśmy we wsi Lesnaja ( przed wojną nosiła nazwę Wólka Rządowa, gmina Wołowiczowce, powiat augustowski, województwo białostockie).

Przejeżdżamy przez wieś - na samym końcu stoi tablica informująca o strefie przygranicznej i znak zakazu wjazdu. Z tego miejsca jest 2,3 km do Rudawki po polskiej stronie. Jeszcze bliżej do granicznej śluzy - Kurzyniec. Jest bezwzględny zakaz wjazdu, można jedynie rowerem. Blisko też jest śluza Wołkuszek. Kilkadziesiąt metrów za tablicą znajduje się mogiła w lesie z tabliczką:
,,ŻOŁNIERZ WOJSKA POLSKIEGO - WŁADYSŁAW SIEDO / POLEGŁ ZA OJCZYZNĘ 22 WRZEŚNIA 1939 R."

Zapalamy symboliczny znicz i wracamy.
Następny etap to śluza Dąbrówka lub Kalety. Byłem w Kaletach kilka razy, Sławek jeszcze nie. Miejscowość leży na trójstyku granic Polski, Białorusi i Litwy w białoruskiej strefie przygranicznej. Mamy dylemat, ale postanawiamy jechać do Kalet. Skręcamy w lewo, 8 km drogi szutrowej i powinniśmy być na miejscu. Po skręcie nasz dylemat rozwiązuje się sam. Pojawiają się znaki z ograniczeniem prędkości i znak ,,STOP". Stoi tam patrol białoruskich pograniczników. Podjeżdżamy do nich. Zanim jeden z nich się odezwał, powiedziałem:
,,Dzień dobry! Chcieliśmy jechać do Kalet i koło kaplicy zapalić znicz na mogile polskich żołnierzy. Zaraz wrócimy"
Ten starszy stopniem wziął telefon i zadzwonił do dowódcy. Oczywiście dostaliśmy zezwolenie.
Po 8 km byliśmy w Kaletach. Za II RP gmina Giby, powiat suwalski, województwo białostockie.
Jedziemy nad urokliwą rzekę Szlamicę, która wypływa z podzielonego granicą polsko - białoruską jeziora Szlamy.

W okresie dwudziestolecia międzywojennego w Kaletach stacjonowało dowództwo 3 Kompanii Batalionu KOP "Sejny"[2]. W okresie kampanii wrześniowej, po agresji ZSRR na Polskę, w dniach 21–23 września roku żołnierze Batalionu KOP "Sejny" toczyli ciężkie walki z czołówką Grupy Zmechanizowanej 27 Brygady Pancernej Armii Czerwonej nacierającej na Suwalszczyznę w sile 18 czołgów, 1 samochodu opancerzonego i 1 plutonu ciężkich karabinów maszynowych[3]. W wyniku ciężkich walk, toczących się w okolicach Kalet, Wólki Rządowej i Sopoćkin, wojska sowieckie straciły pięć czołgów i poniosły znaczne straty[3].
W następnych dniach wojska sowieckie nagle wpadły do Kalet, zaskoczyły odpoczywających żołnierzy polskich cofających się spod Grodna w stronę granicy Litwy i zamordowały ok. 40 żołnierzy, którzy chcieli się poddać[2]. W Kaletach znajduje się wspólna mogiła 40 żołnierzy i oficerów Batalionu KOP "Sejny" poległych w kampanii wrześniowej[3]. Walki w rejonie Kalet i Sopoćkiń pozwoliły części jednostek Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Narew" (ok. 3000 żołnierzy) przejść granicę z Litwą i uniknąć niewoli sowieckiej[3].

W 1989 roku w Kaletach przeprowadzono ekshumację 35 jeńców polskich zamordowanych w 1939 roku przez Armię Czerwoną; wszystkich zabito strzałem w tył głowy[4]. Egzekucja miała miejsce w dniu 22 września 1939 roku; zamordowani jeńcy zostali pochowani przez miejscową ludność w lesie niedaleko wsi[5]. W dniu 1 października 1989 roku szczątki żołnierzy, wydobyte z pięciu mogił[4], zostały uroczyście pochowane na miejscowym cmentarzu[5]
źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kalety_(Białoruś)

Podobnie jak w Wólce Rządowej zapalamy znicz na mogile zamordowanych żołnierzy i wracamy. Pogranicznicy białoruscy mieli ręce pełne roboty, sprawdzali lokalny autobus.
Wyjeżdżamy z tego szutru na asfalt i od razu skręcamy na prawo do śluzy Dąbrówka.
Osada leśna Dąbrówka przed wojną przynależała do gminy Wołowiczowce, powiatu augustowskiego, województwa białostockiego.

Śluza Dąbrówka – siedemnasta śluza na Kanale Augustowskim (licząc od strony Biebrzy). Wybudowana w roku 1829 przez Jerzego Arnolda. Druga z trzech śluz leżących na terenie Białorusi. Została wyremontowana w latach 2005 - 2006 i funkcjonuje jako obiekt żeglugowy.

Przy parkingu koło śluzy stoją zabudowania. Na jednym z nich namalowany jest piękny, duży orzeł. Wykonał go właściciel posesji, miejscowy Polak - Henryk Dworak. Akurat wyszedł i rozmawialiśmy z nim. Za tego orła był ciągany, przyjeżdżała milicja, wzywano go na dywanik władzy w Sopoćkinach.
Orzeł przetrwał i jest ciekawostką turystyczną ściągającą sporo Polaków.

Wracamy do Sonicz, przejeżdżamy przez Kanał Augustowski, jedziemy na południe.
Po drodze ,,podziwiamy" bunkry Linii Mołotowa – pas radzieckich umocnień ciągnących się wzdłuż linii demarkacyjnej z III Rzeszą, wytyczonej po podziale Polski, dokonanym przez okupantów w 1939 roku na mocy traktatu o granicach i przyjaźni.

Po kilku kilometrach jesteśmy w miejscowości - Sopoćkinie. Za II RP gmina Wołowiczowce, powiat augustowski, województwo białostockie
Zdecydowana większość mieszkańców Sopoćkin to Polacy.

Kościół Wniebowzięcia NMP.
Dziś istniejący kościół katolicki wzniósł w 1789 r. Antoni Wołłowicz na przedmieściu Teolin.W 1867 r. został zamieniony w cerkiew prawosławna,w 1919 r. rewindykowany,w l. 1935-39 rozbudowany.W obecnej postaci jest to budowla eklektyczna.Fasada dekorowana pilastrami i gzymsami,z dwiema czworobocznymi,trójkondygnacyjnymi wieżami,nakrytymi neobarokowymi hełmami (zrekonstruowane po pożarze w 1989 r.) Nawa na planie wydłużonego prostokąta.Wyposażenie wnętrza wspólczesne.
W kościele znajduje się pochodzące z wcześniejszej świątyni marmurowe epitafium Jana Wołłowicza,burmistrza Grodna,wystawione przez jego brata Jana Wołlowicza w 1612 r.W 1992 r. umieszczono tablice poświecone Tadeuszowi Kościuszce i Elizie Orzeszkowej.

Sopoćkiński cmentarz zaskakuje swoimi rozmiarami. Aby go dobrze schodzić, potrzeba kilku godzin. Dość zaskakujące, zważywszy, że sama miejscowość liczy obecnie około tysiąca trzystu mieszkańców. W najstarszej części stoją nagrobne kapliczki byłych właścicieli tutejszych majątków. Tuż obok nich zbiorowa mogiła żołnierzy Polskiej Organizacji Wojskowej z 1919 roku, poległych w walce z Litwinami. Na środku cmentarza zbiorowy grób 65 mieszkańców Sopoćkiń rozstrzelanych w 1944 roku przez hitlerowców.

Uwagę jednak wszystkich, którzy tu trafiają, przyciąga nieduża kwatera wojskowa - siedem białych krzyży, nad którymi powiewa biało-czerwony sztandar. Środkowy krzyż jest lekko podniesiony w stosunku do pozostałych, na metalowej tabliczce napis głosi: "gen. bryg. Józef Olszyna-Wilczyński 27 XI 1890 - 22 IX 1939, dowódca III D.O.K. Grodno".

Wrzesień 1939 roku. Generał Olszyna-Wilczyński próbuje jak największą liczbę polskich żołnierzy przerzucić do granicy litewskiej, gdzie mogą liczyć na internowanie i w przyszłości kontynuację walki z dwoma najeźdźcami. Uruchamia, co dopiero po latach odkrył profesor Tomasz Strzembosz, zejście grupy oficerów do podziemia, bo jak słusznie przewiduje, walka może być ciężka i prowadzona w warunkach dalekich od frontowych. Być może te zajęcia spowodowały, że szkołę w Sopoćkiniach opuszcza wraz z żoną, adiutantem i kierowcą dopiero 22 września.

Tego dnia pada zorganizowana ad hoc obrona Grodna przed sowieckimi tankami. Sztab generała bezpiecznie dociera do granicy, natomiast auto samego dowódcy zostaje zatrzymane koło Góry Koliszówki przez dwa sowieckie czołgi. Żona, Alfreda Wilczyńska i kierowca zostają odprowadzeni do pobliskiej szkoły. Po chwili słyszą dwa strzały. Generał Józef Olszyna-Wilczyński i jego adiutant, kapitan Mieczysław Strzemeski zostają zamordowani z broni krótkiej strzałem w tył głowy. Na pół roku przed rozkazem Stalina w sprawie katyńskiej.

Ciała zabitych zakopano na miejscu, jednak polska ludność strzegła ich. W tajemnicy przed nową władzą ciała ekshumowano i przeniesiono na sopoćkiński cmentarz. Przez lata otoczone tajemnicą, od dwudziestu lat nareszcie mogą odbierać należny im hołd, od tego też czasu nieprzerwanie nad tymi mogiłami powiewa biało-czerwony sztandar. Podobno tylko raz w ciągu tak długiego czasu zdarzyło się, że tzw. nieznani sprawcy zniszczyli flagę. W jej miejsce szybko jednak pojawiła się nowa.
źródło: http://podroze.onet.pl/orzel-co-w-oczy-kluje/5l8fs

Ruszamy na południe w stronę Grodna. Po 4 km po lewej stronie znajduje się wieś Świack.

Zespół pałacowo-parkowy w dawnym majątku ziemskim

Jeden z najlepiej zachowanych na Białorusi. W XVIII wieku miejscowe dobra należały do Wołłowiczów.
Barokowo-klasycystyczny pałac został zbudowany w drugiej połowie XVIII wieku według projektu wybitnego włoskiego architekta Giuseppe de Sacco. Budowę rozpoczął marszałek grodzieński Józef Wołłowicz (zmarł w 1779 roku), a zakończył jego syn – Antoni, kasztelan merecki, później senator Królestwa Kongresowego.

Majątek pozostawał w ręku Wołłowiczów do końca XIX wieku, kiedy to został sprzedany w ręce żydowskich kupców z Merecza. Na początku XX wieku odkupili go Humińscy, którzy rozparcelowali majątek.

Po I wojnie światowej pałac zakupił Departament Zdrowia rządu polskiego z zamiarem urządzenia w nim sanatorium dla narkomanów. W okresie międzywojennym budynek został gruntownie odnowiony i pozostawał własnością rządową do 1939 roku. Potem mieściło się w nim sanatorium przeciwgruźlicze „Świack”.

Zespół pałacowy składa się z trzech członów: korpusu głównego i dwóch oficyn połączonych z nim ćwiećkolistymi oszklonymi (pierwotnie otwartymi) galeriami kolumnowymi.

Korpus główny, wzniesiony najwcześniej, został zbudowany na planie prostokąta. Jest to budynek dwukondygnacyjny, wysoko podpiwniczony, kryty wysokim dachem mansardowym. Trzynastoosiowa fasada rozczłonkowana jest trzema pseudoryzalitami: trójosiowym środkowym i dwoma jednoosiowymi skrajnymi. Ryzalit środkowy rozczłonkowany jest w górnej części czterema pilastrami i zwieńczony trójkątnym szczytem. Ryzality skrajne mają w górnej części pilastry podwójne i zwieńczone są szczytami półkolistymi. W elewacji ogrodowej znajduje się centralny, mocno zarysowany pięcioboczny ryzalit z zaokrąglonymi narożami. Cała dolna kondygnacja pałacu pokryta jest boniowaniem.

Po obu stronach korpusu głównego wznoszą się parterowe oficyny, zbudowane prawdopodobnie dopiero na początku XIX wieku. Są to budynki wzniesione na planach prostokątów, z wysokimi suterenami. Ich osie środkowe akcentują półkoliście sklepione nisze.

Zachowało się oryginalne rozplanowanie wnętrz pałacu z westybulem i paradną klatką schodową oraz reprezentacyjne sale na piętrze z ośmioboczną salą kolumnową. Elementy częściowo zachowanego bogatego wystroju wnętrz (kominki, nisze z rzeźbami, sztukaterie, konsole) były wykonane według szkiców G. de Sacco. Nie zachowały się malowidła ścienne autorstwa F. Smuglewicza i T. Mańkowskiego.

Przed pałacem rozciąga się ogromny dziedziniec z paradnym parterem w kształcie owalu, sięgający centralnego stawu w kształcie prostokąta. Nad brzegiem stawu znajduje się nieduża neogotycka kaplica grobowa z trójłukowym portalem frontowym. Pałac otacza park krajobrazowy o powierzchni 12 ha, z systemem stawów położonych na różnych poziomach.
źródło:Grzegorz Rąkowski
„Ilustrowany przewodnik po zabytkach kultury na Białorusi”, Burchard Edition, Warszawa 1997

Tyle informacji z przewodnika. Pierwszy raz w Świacku byłem w 2007 r.
Pałac zrobił na mnie duże wrażenie, przy każdej następnej wizycie widziałem pogarszający się stan techniczny zabytku. Kilka lat temu został sprzedany i dalej nic się nie działo. Tym razem nie można było dojechać, ani dojść do zespołu pałacowego. Wszystko było ogrodzone, trwa intensywna renowacja. Nareszcie, zobaczymy co z tego wyjdzie. Były kontrowersje wokół projektu przebudowy pałacu.

Ruszamy tą samą drogą na południe. Po kilkunastu kilometrach zatrzymujemy się w miejscowości Podłabienie. Przed wojną gmina Łabno, powiat augustowski, województwo białostockie.
Tam uwieczniam na fotografii pięknie oświetlony zachodzącym słońcem kościół.

Kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Różańcowej
Ładnie zadbany, jednokopułowy, z dzwonnicą i nieużywanym już chyba dzwonem wykonanym w Woroneżu. Świątynia otoczona murem z kamienia polnego. Przy wejściu krzyż poświęcony pamięci pomordowanych i zaginionych parafian w latach 1939-1945. Architektura kościoła eklektyczna. Dwa ołtarze, główny - Matki Boskiej Różańcowej i boczny - św. Antoniego. W zakrystii wisi powiększona fotografia dawnego proboszcza parafii, ks. Jana Boltralika (1902-1982).

Z górki kościelnej droga prosta. Skręcając w olszynce dojedzie się do cmentarza. Tam znajduje się chyba najstarszy tu pomnik, poświęcony ś.p. panu Dudzińskiemu, który żył w latach 1810-1876. Trochę dalej pod górkę często spotykany na Grodzieńszczyźnie piaskowiec w wykonaniu rzemieślnika z Grodna, Wasyla Kaczana. Pomnik przypomina o życiu prawosławnego duchownego Iwana Gawriłowicza Lewickoho, „protojereja”, magistra „bogosłowija”, z omylnie podaną datą urodzenia (1894), zm. w 1900 r. Napisy na obu pomnikach są wykonane cyrylicą. Pośrodku cmentarza rzeźba Matki Boskiej wykonana chyba przez miejscowego, nieznanego już rzemieślnika. Nie dowiemy się, kto jest pogrzebany w tej zbiorowej mogile. Smutne krzyże, smutne miejsce, groby Todryków, Wójcików, Brażuków, Chormuszków…
źródło:Stanisław Poczobut,Wędrówki po Grodzieńszczyźnie - darmowy przewodnik!(www.kresy24.pl)

Wyjeżdżamy na główną drogę i jedziemy w kierunku Grodna, po 2 km w oddali po lewej stronie widać wieś Adamowicze. W okresie międzywojennym administracyjnie przynależała podobnie jak poprzednia miejscowość.

W okresie międzywojennym Adamowicze liczyły 227 mieszkańców,z wyjątkiem jednego,wszystkich deklarujących wyznanie rzymskokatolickie.W wykazie parafii z 1784 r. figurują jako wieś należąca do parafii grodzieńskiej, będącej własnością własnością "jego królewskiej mości".Kościół w Adamowiczach wybudowany został w 1854 r. pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii panny i jest nieprzerwanie czynny do dzisiaj.Kościół murowany,tynkowany,jednonawowy,zbudowany na planie prostokąta z wewnętrznym prezbiterium.Tablica erekcyjna z napisem:"IN LOGO LIGNEAE ANTIQEECLESIEE ADAMOVICENSIS ERECTUH EST NOC TEA D. 1854 SUB REGIMINE PAROCKI SEBASTIANI BANIEVICZ"-znajduje się na zewnętrznej ścianie prezbiterium.
Plac kościelny otoczony jest murem kamiennym.W jego narożnikach znajdują się cztery kaplice.Na bramie ogrodzenia kościoła umieszczona tablica z tekstem:" W 10-tą ROCZNICĘ NIEPODLEGŁOŚCI SZKOŁY,PARAFII ADAMOWICZE 11.XI.1928 R.

Czynny cmentarz katolicki w Adamowiczach położony jest ok. 100 m za kościołem.Od kościoła prowadzi do niego aleja brzozowa.Otoczony polami łąkami,założony na planie prostokąta i podzielony gruntowymi ścieżkami na kilka nieregularnych kwater zajmuje obszar 1.5 ha.Otoczony jest murem kamiennym, od strony południowej z metalową bramą osadzoną w murowanych słupkach.Drzewostan stanowią głównie lipy i topole zgrupowane w częsci północno-zachodniej.
źródło:Anna Lewkowska,Jacek Lewkowski,Wojciech Walczak-Zabytkowe cmentarze na kresach wschodnich Drugiej Rzeczypospolitej,Wschodnie powiaty dawnego województwa białostockiego;Wydawnictwo DiG,2007

Na cmentarzu zrobiłem kilka zdjęć. Zaraz za wejściem po prawej stronie znajduje się mogiła z tabliczką:
,,NIEZNANY ŻOŁNIERZ WOJSKA POLSKIEGO POLEGŁY ZA OJCZYZNĘ WE WRZEŚNIU 1939 ROKU"

Jako ciekawostkę dodam - w Adamowiczach buduje się nowy dom z polską tabliczką ,,Adamowicze (nr...)"

Wracamy na główną drogę Sopoćkinie - Grodno. W zasadzie jesteśmy w tym samym miejscu co wyruszaliśmy po południu tzn. w okolicach Pyszek na zachód od Grodna. Za chwilę pojawia się tablica ,,GRODNO". Jesteśmy w mieście, ale zanim udamy się na zasłużony odpoczynek po wyczerpującym dniu zajedziemy do centrum miasta na małą sesję ,,Grodno by night"
Parkujemy samochód na ulicy Zamkowej (pomiędzy zamkami a Placem Sowieckim - dawnym Placem Batorego). Idziemy pod Stary Zamek, tam oglądamy Niemen, niestety niedawno zaszło słońce. Wracamy do samochodu i czekamy 30 minut, aż zrobi się ciemniej. Ruszamy na wieczorny szybki spacerek na Plac Sowiecki i deptak na ulicy Sowieckiej (przedwojennej Dominikańskiej). Musimy wrócić za Niemen, tam koło mostu na wzgórzach mała sesja zdjęciowa. W sam raz wyłączają iluminację w mieście, a nie było jeszcze tak późno, według ich czasu około 22.
Sławek odpala nawigację w telefonie i jedziemy na nocleg, na sam koniec Grodna. Wspomnę jeszcze o tej nawigacji, Była to nawigacja firmy OsmAnd, bardzo dobra, z zaznaczonymi zabytkami i datą ich powstania (np. kościoły, dwory itp.). Cały dzień jej używaliśmy.
Zajechaliśmy na nowe osiedle Wielka Olszanka, przed południem jechaliśmy tamtędy do Korobczyc. Spaliśmy u rodziny Sławka.
Kuzyn mieszka w nowym bloku, jak wspomniałem wcześniej na nowym osiedlu. Ma spore mieszkanie 80 metrowe, za które płaci na nasze ok. 200 zł. plus kredyt dla Łukaszenki około 100 $ miesięcznie.
Po nabraniu nowych sił wstaliśmy rano. Zjedliśmy śniadanie, pożegnaliśmy się z gospodarzami i ruszyliśmy na ,,podbój" Grodna.
Jadąc do centrum zajechaliśmy na chwilę na stary cmentarz tzw. zaniemeński i znowu na skarpę koło mostu, gdzie roztacza się piękny widok na Stare Miasto.
Stały punkt wizyt to oczywiście cmentarz farny. Połaziliśmy trochę, aż żal patrzeć, jak z roku na rok nagrobki niszczeją. Zapaliliśmy symboliczny znicz w kwaterze żołnierzy polskich poległych i zmarłych w l. 1918-1920.
Niedaleko jest cmentarz wojskowy. Polska część za sowieckich czasów została prawie całkowicie zniszczona. Dzisiaj mieszkańcy okolicznych bloków wyprowadzają tam pieski, cóż taka kultura.
Jedziemy dalej na ulicę Komuny Paryskiej (przedwojenna Bernardyńska).
Zachowała się tam polska kolonia oficerska. Zbudowana w latach 20 - tych XX w. dla oficerów i dowódców grodzieńskich jednostek wojskowych.
W najbardziej okazałym budynku (oczywiście został przebudowany) mieszka obecnie gubernator obwodu grodzieńskiego.
Ostatnim mieszkańcem za polskich czasów tzn. do września 1939 r. był gen. Józef Olszyna - Wilczyński.(zamordowany koło Sopoćkin 22 września 1939 r.)
Znowu jedziemy na Stary Zamek. Trwa tam jeden z etapów przebudowy. Patrząc jak ma wyglądać po renowacji, godzę się z opinią usłyszaną wcześniej - budowla z Disneylandu.
Idziemy na deptak na Sowiecką. Wracając trafiamy na giełdę staroci na Placu Sowieckim. Są tam pocztówki, fotografie, dokumenty, medale, polskie guziki wojskowe, nieśmiertelniki, polskie odznaki wojskowe itp. Niektóre rzeczy pewnie z rozkopanych mogił żołnierzy.
Jedziemy jeszcze na ulicę Karbyszewa 17. Znajduje się tam przedwojenny budynek, w którym był Bank Polski., obecnie Narodowy Bank Białorusi.
Następnie udajemy się na ulicę Orzeszkowej. Tam zawsze warto sfotografować dawny ,,Dom Strzelca". Idziemy do odnowionej kirchy. W środku był zastępca pastora, z którym się bardzo przyjemnie rozmawiało.
Został nam jeszcze jeden zaplanowany punkt, Chciałem znaleźć napisy wykonane przez polskich żołnierzy w okresie międzywojennym na budynku wojskowym na rogu ulic 17 września i Dzierżyńskiego (11 Listopada i Narutowicza) Obecnie znajduje się tam szpital wojskowy. Faktycznie znaleźliśmy je, zresztą dzięki koledze z Grodna (widziałem jego zdjęcia). Np. ,,23 III 1934 roku stał na warcie Szafiański Józef" i inne. Podjąłem desperacką próbę i spytałem w biurze przepustek, czy istnieje możliwość wejścia i obejrzenia murów w środku. Pani w mundurze grzecznie odpowiedziała, ze jest to wojskowa część, nie wolno wejść, tym bardziej - fotografować. Coż zapytać nie zaszkodzi.
Na sam koniec Sławek pokazał mi dom na ulicy Akademickiej (identyczną nazwę miała ulica przed wojną), gdzie w latach 1922-1927 mieszkała polska pisarka - Zofia Nałkowska.

Zostały nam do zrobienia zakupy. Zajeżdżamy do dużego marketu sieci ,,Euro-opt" w pobliżu grodzieńskiego ogrodu zoologicznego.
Ja kupuję chleb i piwo.

Jedziemy na granicę. Po drodze na chwilę zatrzymujemy się w Korobczycach. Przy zalewie stoi niewielki krzyż z tabliczką:
,,TU W BOJU O POLSKĘ ZOSTAŁ CIĘŻKO RANNY DN. 25-9-1920 R. / Ś + P TADEUSZ CZECHOWSKI MAJOR D-CA 2. POLOWEGO DYONU SAMOCHODÓW / ZMARŁ OD RAN W WARSZAWIE DN. 22-10-1920 R."

Przed samą granicą Sławek tankuje samochód do pełna.
Wjeżdżamy na granicę, oczywiście dostajemy ,,talonczik". Przejście graniczne jest puste. W Polsce jest niehandlowa niedziela. (moja rada - jak ktoś ma taką możliwość, trzeba wybierać takie dni). Wtedy Białorusini nie jeżdżą, a w pozostałe dni na granicy są ogromne kolejki.
Oddajemy deklarację, przechodzimy odprawę paszportową i ruszamy na zakupy do sklepu bezcłowego. Ja kupuję litrową wódkę Bulbasz za 2,40 euro (zresztą bardzo dobra) i kwas chlebowy. Sławek dodatkowo dokupuje wina.
Oddajemy na wyjeździe ,,talonczik" i jesteśmy w Polsce. Odprawa paszportowa i celna i mkniemy 15 km do Sokółki. Tam pod kościołem żegnamy się ze Sławkiem. On jedzie do domu do Suwałk, ja wracam do Białegostoku.
Zrobiłem ok. 1800 zdjęć i kilka krótkich filmików. Było super, tym bardziej, że w niektórych miejscach byłem ostatnio 10 lat temu.

Przy opisie zabytków korzystałem z przewodnika: Zbigniew Hauser; Nowy ilustrowany przewodnik po zabytkach kultury na Białorusi. Burchard Edition. 2005
Mariop70 no está en línea   Reply With Quote
Old June 11th, 2018, 06:34 PM   #6093
Mariop70
Registered User
 
Mariop70's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Białystok
Posts: 6,011
Likes (Received): 2004

Kilka moich zdjęć z wypadu bezwizowego z Kaesem do Grodna i okolic.



Zakupy przywiezione z Grodna.



Indura.
Fragment zabytkowej, zrujnowanej synagogi z 1885 r.
Tak przy okazji ,,Białorusini za kołnierz nie wylewają"



Grodno



Grodno. Widok na Niemen ze wzgórza przy Nowym Zamku.



Grodno. Ulica Sowiecka, dawna Dominikańska.



Grodno. Ulica Sowiecka, dawna Dominikańska.



Grodno



Grodno. Stary Zamek w czasie pierwszego etapu renowacji.



Ostasza.
Za II RP gmina Wołowiczowce, powiat augustowski, województwo białostockie.
Białoruska część Kanału Augustowskiego na wysokości wsi Ostasza, w pobliżu ostatniej śluzy - Niemnowo.



Świsłocz.
Ujście rzeki Świsłocz do Niemna na wysokości wsi Chomiki.
Za II RP gmina Łasza, powiat grodzieński, województwo białostockie.



Indura.
Białoruskie skautki (katolickie) z 2 - giej Grodzieńskiej Drużyny FSE św. Agnieszki. Spotkaliśmy je pod kościołem św. Trójcy, jadły śniadanie. Bardzo miłe dziewczyny. Zadaniem ich na sobotę było przejście na piechotę z plecakami do Kwasówki (13 km). W niedzielę z Kwasówki do Świsłoczy (7 km), stamtąd miał je zabrać samochód do Grodna.

Last edited by Mariop70; November 10th, 2018 at 07:26 PM.
Mariop70 no está en línea   Reply With Quote
Old July 25th, 2018, 08:57 AM   #6094
res_rustica
Registered User
 
res_rustica's Avatar
 
Join Date: Dec 2011
Location: Katowice
Posts: 419
Likes (Received): 418

Może nie odkryję Ameryki ale z tych trzech największych miast które były w granicach II RP (Wilno, Lwów, Grodno) najbliższe mojemu sercu jest Grodno - bo niewielkie a dosłownie rzut beretem od granicy i na pewno piękny cel wycieczek
__________________
ET TABERNACULUM ERIT IN UMBRACULUM DIEI AB ĆSTU,
ET IN SECURITATEM ET ABSCONSIONEM A TURBINE ET A PLUVIA.

Zapraszam na :
Styl dworkowy - domy z okresu 1900 - 1939 Polska - dachy tradycyjne
Styl dworkowy - współczesne nawiązania Współczesny historyzm - moje prace
Zabytki stylu dworkowego - Facebook
res_rustica no está en línea   Reply With Quote
Old November 10th, 2018, 07:27 PM   #6095
Mariop70
Registered User
 
Mariop70's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Białystok
Posts: 6,011
Likes (Received): 2004

11 Listopada - Święto Niepodległości, oddajmy cześć tym co walczyli o niepodległość Polski, a dzisiaj spoczywają poza granicami kraju, często zapomniani! CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!!!

Mariop70 no está en línea   Reply With Quote
Old November 10th, 2018, 07:36 PM   #6096
Wojti
Registered User
 
Wojti's Avatar
 
Join Date: Mar 2008
Location: Warszawa / Warsaw (PL)
Posts: 1,809
Likes (Received): 5206


Mariusz. Wiele z Twoich wcześniejszych zdjęć się nie wyświetla.
Wojti no está en línea   Reply With Quote
Old November 10th, 2018, 08:33 PM   #6097
Mariop70
Registered User
 
Mariop70's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Białystok
Posts: 6,011
Likes (Received): 2004

Quote:
Originally Posted by Wojti View Post

Mariusz. Wiele z Twoich wcześniejszych zdjęć się nie wyświetla.

W zasadzie to wszystkie. Niestety nic nie poradzę. Pierwszym hostingiem był imageshack, zdjęcia znikły po jakimś czasie. Później wrzucałem na fmix, dosyć długo się utrzymał. Wymieniłem zdjęcia do 120 strony. Za dużo ich było, żeby znowu próbować. Na razie zapraszam na facebooka:

https://www.facebook.com/Zabytki-kul...0132449787782/
Mariop70 no está en línea   Reply With Quote
Old December 30th, 2018, 09:17 PM   #6098
Mariop70
Registered User
 
Mariop70's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Białystok
Posts: 6,011
Likes (Received): 2004

Szczęśliwego Nowego Roku 2019



Życzenia noworoczne z Mińska. 1916 źródło:http://www.polona.pl/item/1002423/0/
Mariop70 no está en línea   Reply With Quote
Old January 20th, 2019, 01:52 PM   #6099
jurek.solecki
Registered User
 
Join Date: Jul 2011
Posts: 3
Likes (Received): 0

Witam.
Szukam informacji o pochowanych żołnierzach z okresu wojny 1918-1920
Józef Opaliński zmarł od ran 21 III 1920 r. pochowany w Minsku Litewskim
jurek.solecki no está en línea   Reply With Quote
Old April 21st, 2019, 05:20 PM   #6100
Mariop70
Registered User
 
Mariop70's Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Białystok
Posts: 6,011
Likes (Received): 2004

Wesołego Alleluja



Wesołego Alleluja! Życzenia z Grodna! Kolekcja Feliksa Woroszylskiego. http://www.mygrodnopostcards.com/index.html



Wesołego Alleluja! Grodno. Kolekcja Feliksa Woroszylskiego. http://www.mygrodnopostcards.com/index.html


2.400.000
Mariop70 no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 


Reply

Tags
belarus, białoruś, kresy

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off


Similar Threads
Thread Thread Starter Forum Replies Last Post
[Lublin] Pozostałości odlewni ursus nikmin Miasta polskie 251 October 5th, 2014 02:53 PM
[Kołbacz] zespół klasztorny i pozostałe zabytki mjkuna Zabytki 9 July 25th, 2014 06:49 PM
Zdjęcie Polski tomodrob Miasta polskie 43 September 15th, 2011 04:17 PM
Pozostałe fotografie piter89 Fotoforum 37 July 8th, 2007 04:32 PM


All times are GMT +2. The time now is 07:28 PM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2019, vBulletin Solutions Inc.
vBulletin Security provided by vBSecurity v2.2.2 (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2019 DragonByte Technologies Ltd.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2019 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us