[Podlaskie] Inwestycje - SkyscraperCity
 

forums map | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Inwestycje w Polsce > Łódzkie, Mazowsze, Podlasie

Łódzkie, Mazowsze, Podlasie » Białystok | Łódź | Warszawa


Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools
Old November 23rd, 2005, 11:17 AM   #1
Tommy
 
Join Date: Dec 2004
Posts: 2,388
Likes (Received): 2

[Podlaskie] Inwestycje

PODLASKIE: KOLEJNY ZAKŁAD W SUWALSKIEJ SSE

Niemiecka spółka Pfleiderer Grajewo, działająca w branży produktów drewnopochodnych, wybuduje w Suwalskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (SSSE) fabrykę cienkich płyt MDF. Koszt jej budowy ma wynieść 83 mln euro.

Szefowie spółki zapowiedzieli, że fabryka powstanie w pierwszym kwartale 2007 roku. Nowy zakład ma zatrudnić ok. 100 pracowników. Nowy zakład planuje wyprodukować rocznie kolejne 250 tys. metrów sześć. płyt. Inwestycja ma być finansowana ze środków własnych oraz z udzielonych spółce kredytów bankowych.

SSSE powstała we wrześniu 1996 roku. W jej ramach istnieją trzy podstrefy; w Suwałkach, Ełku i Gołdapi.W SSSE pracuje ponad 3 tys. pracowników. Z 63 firm, które otrzymały zezwolenia na działalność, 52 rozpoczęły już działalność.



Źródło: Puls Biznesu z dn.23.11.2005

Last edited by Tommy; November 23rd, 2005 at 11:32 AM.
Tommy no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old February 27th, 2006, 08:35 AM   #2
Białostoczanin
Registered User
 
Białostoczanin's Avatar
 
Join Date: Oct 2004
Location: Białystok
Posts: 3,294
Likes (Received): 1566

Kurier Poranny


O tym, gdzie wybudować lotnisko, Białystok dyskutuje od kilkunastu lat. Łomża i Suwałki poważnie zajęły się tym niespełna trzy lata temu i już - i jedni, i drudzy - są gotowi do budowania swoich portów. W najbliższym czasie zamierzają zdobyć na ten cel pieniądze z Unii.



Oba miasta - Łomża i Suwałki - mają już kompletnie opracowaną dokumentację i najpewniej za dwa, trzy miesiące będą mogły występować o pozwolenia na budowę. A z uzyskaniem tego dokumentu nie będzie większych problemów, bo tam - w przeciwieństwie do Białegostoku - władze są przekonane, że dziś lotnisko jest podstawą rozwoju.
Konkurencja nie próżnuje
Łomża chce wybudować obiekt w Czerwonym Borze, który leży na terenie powiatu zambrowskiego, a ten robi wszystko, żeby dokumenty były gotowe jak najszybciej.
- Według planów nasze lotnisko będzie w stanie przyjąć nie tylko samoloty sanitarne, sportowe i te dla potrzeb leśnictwa i straży pożarnej, ale także obsłużyć tanie linie lotnicze - mówi Alicja Mieszkowska z łomżyńskiego biura planowania przestrzennego.
- Z Białegostoku do samego Czerwonego Boru (kiedyś teren poligonu - przyp. red.) są położone tory. Jeśli będzie trzeba, odrestaurujemy je i zapewnimy mieszkańcom Białegostoku tanie połączenia lotnicze - dopowiada Marcin Sroczyński, wiceprezydent Łomży.
- U nas wprawdzie było kilku przeciwników, ale szybko udało nam się ich przekonać, że koniecznie musimy mieć to lotnisko - mówi Józef Gajewski, prezydent Suwałk. - Teraz czekamy tylko na decyzję rządu, kto będzie dzielił unijne pieniądze na infrastrukturę. Wiosną wszystko będzie jasne. Ale my wolelibyśmy, żeby fundusze dzielił rząd, a nie samorząd województwa, bo wtedy mielibyśmy szanse na zdobycie większych kwot. A jak tylko je zdobędziemy, to w ciągu roku jesteśmy w stanie wybudować obiekt.
Suwałki planują port, który będzie mógł obsłużyć nawet tanie linie. - Lotnisko to dla nas jedyna szansa rozwoju. W tej chwili jesteśmy zupełnie na uboczu. Nie ma do nas nawet jednej porządnej drogi ze stolicy - wyjaśnia Gajewski. - A my chcemy tu ściągnąć biznesmenów, turystów z zagranicy...
Zarówno Łomża, jak i Suwałki już przy najbliższym rozdaniu unijnych pieniędzy na infrastrukturę zamierzają wystąpić z wnioskami o przyznanie ich na budowę lotnisk. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to w następnym roku będą miały swoje porty. To z kolei oznacza, że w tym wyścigu mogą wyprzedzić Białystok. Dlaczego? Bo stolica województwa przygotowuje się do takiej inwestycji już od kilkunastu lat, a konkurenci zaledwie od niespełna trzech. - Rok, góra półtora i będziemy mieli lotnisko - zapewnia Marcin Sroczyński.
Winą obarczą marszałka
Władze Białegostoku uparcie twierdzą, że ich planom nikt nie zagrozi. - Nie obawiam się, że Łomża i Suwałki nas wyprzedzą - twierdzi Marian Blecharczyk, zastępca prezydenta Białegostoku, odpowiedzialny m.in. za inwestycje. - Bo warunki rozwoju lotniska zależą od populacji i demografii, a ani Łomża, ani Suwałki nigdy nie będą miały tylu pasażerów, żeby się utrzymać. A w ogóle jeśli wybudują lotnisko wcześniej niż my, to będzie to oznaką głupoty urzędu marszałkowskiego - usprawiedliwia się Blecharczyk.
- Mam nadzieję, że jednak uda nam się dogadać z magistratem. Niestety, nie wszystko od nas zależy. Krywlany są jednak najbardziej zawansowanym projektem i wierzę, że nikt Białegostoku nie ubiegnie - ripostuje Karol Tylenda z urzędu marszałkowskiego.
Białostoczanin no está en línea   Reply With Quote
Old February 27th, 2006, 06:04 PM   #3
MAR_tm
 
Join Date: Feb 2005
Posts: 4,993
Likes (Received): 5

D:


Pierwszą w województwie podlaskim salę sportową z podłogą z dębowej klepki otwarto w sobotę przy zespole przedszkolno-szkolnym w Dobrzyniewie Dużym


- Rozpiera mnie duma. Duma z naszej miejscowości i całego województwa. Bo takiego obiektu nie powstydziłyby się miasta w zachodniej Europie - mówił Zenon Szypcio, wójt Dobrzyniewa Dużego, gdzie w sobotę otwarto halę gimnastyczno-sportową. - Wybudowaliśmy nowoczesne centrum sportowo-rekreacyjne dla wszystkich mieszkańców naszej gminy. Tu ukształtowane zdrowe ciała staną się świątynią dla zdrowego ducha.

Tej entuzjastycznej przemowie przysłuchiwali się przedstawiciele rozlicznych władz, straży pożarnej i Kościoła katolickiego. Honorowym gościem miał być minister rolnictwa - Krzysztof Jurgiel. Ale "liczne obowiązki państwowe" nie pozwoliły przybyć mu do Dobrzyniewa osobiście. Za pośrednictwem dyrektor szkoły - Ewy Biszyńskiej - przekazał serdeczne pozdrowienia.

Po uroczystym przecięciu wstęgi i nieodzownym w takich sytuacjach poświęceniu sali gimnastycznej, programem muzycznym zabawiała zebranych młodzież z zespołu szkolno-przedszkolnego.

Olbrzymi obiekt o powierzchni ponad 1400 metrów kwadratowych powstał w niecałe trzy lata. Kosztował około 4 mln zł. Budżet gminy, który nie udźwignąłby tak wielkiej kwoty, został wsparty dofinansowaniem z Totalizatora Sportowego i Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Uzupełnieniem głównej hali, którą przy pomocy specjalnych kotar można podzielić na trzy boiska (na przykład do koszykówki), są: • stałe trybuny z 240 miejscami siedzącymi oraz • trzy pomocnicze sale - do tenisa stołowego, gimnastyki korekcyjnej i rehabilitacji oraz siłownia.

Dodatkowo do początku lata ma powstać zespół trawiastych boisk w bezpośrednim sąsiedztwie nowej hali.

MAR_tm no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old March 2nd, 2006, 09:46 AM   #4
Białostoczanin
Registered User
 
Białostoczanin's Avatar
 
Join Date: Oct 2004
Location: Białystok
Posts: 3,294
Likes (Received): 1566

GW


Wtorek. Dyrektor generalny Poczty Polskiej Zbigniew Niezgoda informuje związkowców, że nie opłaca się budować nowoczesnej sortowni paczek i listów w Choroszczy. Główny powód - bo tu jest ściana wschodnia, w którą nie warto inwestować

Według naszych informacji dyrektor zakwestionował budowę aż siedmiu sortowni na wchodzie kraju (m.in. w Lublinie, Rzeszowie, Kielcach i Olsztynie) i w Szczecinie. - Gdyby sortownie powstały - miał stwierdzić dyrektor, poczta w 2016 r. zaczęłaby ponosić straty.

Zapomnijmy o szybkich listach

Skrajnie inną koncepcję miał poprzednik Niezgody Tadeusz Bartkowiak. Ten planował budowę 14 tzw. centrów ekspedycyjno-rozdzielczych w całym kraju. W centrum przesyłki sortowane są maszynowo i kilka razy szybciej niż w tradycyjnej sortowni. Efekt jest widoczny dla nas - szybciej dostajemy list albo paczkę. Dodatkowo tak wielkie sortownie zatrudniają co najmniej kilkaset osób. Dla szefów podlaskiej poczty budowa węzła pocztowego była kwestią prestiżu. W grudniu 2003 roku kupili od samorządu województwa za 1,4 mln złotych 15 hektarów po zlikwidowanym gospodarstwie rolnym pod Choroszczą. Radni z Choroszczy ekspresowo przekształcili grunty rolne na inwestycyjne i gmina w listopadzie 2005 roku ogłosiła przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej sortowni. Przetarg został niedawno rozstrzygnięty. Inwestycja za 100 milionów złotych miała ruszyć w połowie 2007 roku.

- Jestem niesamowicie zaskoczony, że nowy dyrektor poczty nie chce tej inwestycji - wyznał "Gazecie" burmistrz Choroszczy Jerzy Ułanowicz. - Jeszcze tydzień temu rozmawiałem z pracownikami poczty, którzy zapewniali mnie, że wszystko idzie dobrze - na dniach mieliśmy wydać decyzję o wpływie inwestycji na środowisko. To doprawdy zdumiewające.

Z nadania PiS

Według związkowców, z którymi rozmawialiśmy, wstrzymanie budowy sortowni to nie sprawa finansowa, a wyłącznie polityczna. Dyrektor Niezgoda jest z nadania PiS (rządzi pocztą od grudnia), a Bartkowiak był mianowany przez rząd SLD-owski. Związkowcy twierdzą, że Niezgoda od samego początku krytykował reformę poczty, zapoczątkowaną przez Bartkowiaka.

- Nie rozumiem, dlaczego chce się zablokować budowę sortowni, skoro wydano już tyle pieniędzy na wykup gruntów w Choroszczy. Dyrektor twierdzi, że zawsze można grunt sprzedać, ale ja w to szczerze wątpię - tam miała powstać sortownia, nic innego! - irytuje się Jerzy Lach, białostoczanin i szef związkowej "Solidarności" w Poczcie Polskiej.

Oficjalnie dyrekcja generalna milczy. Wczoraj przed południem wysłaliśmy mailem pytania do rzecznika poczty Radosława Kazimierskiego. Chcieliśmy się dowiedzieć, czy to już pewne, że centrum pocztowego w Choroszczy nie będzie i dlaczego nowy dyrektor tak radykalnie zmienia zdanie. Odpowiedzi nie doczekaliśmy się do zamknięcia tego wydania "Gazety". Dyrektor Centrum Usług Pocztowych w Białymstoku Franciszek Herud też nie chciał z nami rozmawiać.- Na razie nie chcę sprawy komentować - skwitował i obiecał, że o problemach z inwestycją porozmawia z nami dziś.

Obawy o zwolnienia

Pocztowcy poprosili o interwencję podlaskich parlamentarzystów. Do posła Damiana Raczkowskiego (Platforma Obywatelska) napisali, że boją się także o swoje miejsca pracy. W podlaskim rejonie poczty (obejmującym byłe woj. białostockie, łomżyńskie i część suwalskiego oraz warmińsko-mazurskiego) pracuje ok. 3 tys. osób. Związkowcy alarmują, że dyrektor Niezgoda planuje także likwidację rejonu podlaskiego, a chce zostawić wyłącznie kilka największych i najbardziej dochodowych rejonów. A to oznacza utratę co najmniej kilkuset miejsc pracy na Podlasiu.

- Złożę interpelację do ministra transportu i budownictwa - zapowiedział wczoraj poseł Raczkowski.

Do końca marca poczta ma opracować plan finansowy na ten rok. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dyrektor Niezgoda planuje wydanie w 2006 r. zaledwie 20 mln złotych na budowę centrów pocztowych.

- To strasznie mało. Będziemy protestować - zapewnił "Gazetę" Jerzy Lach.

Sortują ręcznie

Teraz funkcję sortowni pełni budynek Centrum Usług Pocztowych przy ul. Kolejowej. Tu są przyjmowane i stąd wysyłane listy i paczki. Sortowanie odbywa się tam ręcznie. Przez ręce 400 zatrudnionych tam pracowników przechodzi w ciągu doby ponad 300 tys. listów i 5 tys. paczek. Już w 2004 r. dyrekcja ówczesnego Urzędu Przewozu Poczty narzekała, że budynek przy Kolejowej jest za mały do pełnienia roli nowoczesnej sortowni. Pracownicy z utęsknieniem czekali na budowę węzła w Choroszczy.

- Na dodatek urzędujemy na ziemi należącej do PKP i musimy im płacić. To się już dawno przestało opłacać - twierdzi Lach.

==========

Gazeta Współczesna


Z Bielska Podlaskiego:

Hipermarket z prawdziwego zdarzenia - z olbrzymią halą sprzedażową, galerią handlową, restauracjami, stacją paliw. Iwszystko to przy szosie do Narwi. Tak wyglądają wstępne plany właściciela działki. Czy zostaną zrealizowane?



- Jest jeszcze za wcześnie, by mówić o konkretach - zastrzega Adam Mikutowicz, wiceprezes Polmozbytu Plus w Białymstoku - spółki, która jest właścicielem działki wielkości blisko dwóch hektarów przy wylocie bielskiej ul. Mickiewicza.
Niedawno Polmozbyt Plus wystąpił do władz Bielska o wydanie decyzji zabudowy. Zgodnie z dokumentami, miałby tam powstać "wielobranżowy obiekt handlowo-usługowy".
Duże zaskoczenie
I choć, zdaniem prezesa Mikutowicza, na "mówienie" jest jeszcze za wcześnie, to w Bielsku o hipermarkecie zrobiło się głośno.
- Byłby szerszy wybór dla klientów, powstałoby więcej miejsc pracy, nie musielibyśmy jeździć do Białegostoku, by odwiedzić hipermarket - mówili pytani o nową inwestycję mieszkańcy Bielska.
- Powstanie galerii handlowej przy hipermarkecie spowodowałoby upadek małego handlu w centrum miasta - przestrzegali lokalni handlowcy.
Sprawą zajęli się nawet miejscowi politycy na wtorkowej sesji.
- Bielsk to specyficzne miasto, gdzie wielkie sklepy z obcym kapitałem wchodzą jak nóż w masło - mówił radny Witold Sysuła.
- Obiekt taki negatywnie wpłynie na miejscowy handel, a znacznie zwiększy ruch na naszych ulicach. Czy powinniśmy się otwierać na takie inwestycje? - pytał radny Mirosław Jakubiuk.
Zdziwienia nie krył też burmistrz.
- To duże zaskoczenie, bo przecież mamy w Bielsku aż zbyt duże nasycenie supermarketami. W takim miasteczku taki obiekt? - mówił Eugeniusz Berezowiec.
Zastrzegał jednak, że urząd musi wydać właścicielowi decyzję o warunkach zabudowy, bo do tego zobowiązują go przepisy. A zgodnie z obowiązującymi przepisami, inwestycji takiej nie może także zablokować Rada Miasta.
Żyła supermarketów
Czy jednak lokalni handlowcy - którzy śmieją się, że Bielsk leży na "żyle wodnej", przyciągającej supermarkety - mają się czego obawiać? Właściciele działki zapewniają, że do ewentualnej budowy kompleksu handlowego droga daleka.
- My nie jesteśmy zainteresowani budową, tylko sprzedażą tych działek - mówi Mikutowicz. - Liczymy, że uzyskanie warunków zabudowy zwiększy zainteresowanie nabywców. W tej chwili nie mamy żadnego oferenta. Gdyby jednak udało nam się te tereny sprzedać, to zarobione pieniądze chcielibyśmy zainwestować w budowę blacharni i lakierni w Białymstoku.
Białostoczanin no está en línea   Reply With Quote
Old March 6th, 2006, 10:35 AM   #5
Białostoczanin
Registered User
 
Białostoczanin's Avatar
 
Join Date: Oct 2004
Location: Białystok
Posts: 3,294
Likes (Received): 1566

Kurier Poranny


Plany są takie. W Kuźnicy powstanie nowoczesne kolejowe przejście graniczne, a kolejarze zwiększą liczbę składów przejeżdżających przez stację. Prawdopodobne, że znów wrócą połączenia z Warszawy do Moskwy z przystankiem w Białymstoku, a później m.in. Grodnie, Mińsku i Smoleńsku.



Dziś, by dostać się z Białegostoku do Moskwy trzeba korzystać z bezpośredniego połączenia z Warszawy przez Brześć. - Bilet w wagonie sypialnym w jedną stronę kosztuje 270 złotych - mówią pracownicy warszawskiej informacji kolejowej. - Podróż trwa dwadzieścia godzin.
Innym rozwiązaniem jest tzw. podróż kombinowana białoruskimi pociągami lub autobusami, ale korzystają z nich raczej tylko nieliczni - najwięksi pasjonaci podróży po Wschodzie.
- Bezpośrednie połączenie przez Białystok na pewno byłoby atrakcyjne - uważa Wiesław Kamieński, doradca premiera do spraw ściany wschodniej. - Sprawiłoby, że część podróżnych zatrzymywałaby się również na Podlasiu.
Już w połowie przyszłego roku wyjeżdżając pociągiem z Kuźnicy na Białoruś będziemy odprawiani w zupełnie innych warunkach. W kwietniu poznamy wykonawcę pierwszego etapu modernizacji granicznej stacji kolejowej. Dzięki nim Kuźnica ma szansę stać się przystankiem na trasie składów z Warszawy do Moskwy!
- Przetarg na wykonanie pierwszego etapu prac został już ogłoszony - mówi Elżbieta Małyszko, kierownik oddziału do spraw inwestycji w wydziale rozwoju regionalnego Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku. - Pieniądze potrzebne na modernizację przejścia pochodzą z funduszu Schengen.
Za prawie dziesięć milionów euro uda się przebudować dwa perony dworcowe, przebić przejście podziemne pod torami oraz zbudować nowoczesne stanowiska kontroli granicznej. - Przebudowany zostanie też cały układ torowy, ustawione nowe oświetlenie, rozciągnięta sieć trakcyjna oraz rozbudowane tzw. drogi celne - dodaje Małyszko.
Jeżeli wykonawcę uda się wyłonić za pierwszym razem, prace zakończą się w połowie 2007 roku.- Na pewno nie wpłyną one na ruch graniczny w Kuźnicy. Oczywiście dopuszczamy możliwość uruchomienia czasowo komunikacji zastępczej - przyznaje Teresa Kolęda, dyrektor zakładu nieruchomości PKP. A to może oznaczać, że jadąc z Kuźnicy do Grodna czy Sokółki, będziemy musieli przesiąść się do mikrobusu.
Z przebudowy przejścia kolejowego zadowolony jest wójt Kuźnicy. Przyznaje, że to wielka szansa, przed którą stają mieszkańcy miasteczka. - Dzięki temu ludzie znajdą pracę i podczas przebudowy i po jej skończeniu - ma nadzieję Jan Kwiatkowski.
O szansach na rozwój - tym razem całego regionu - mówi też Wiesław Kamieński, doradca premiera do spraw ściany wschodniej. Uważa, że województwo podlaskie nazywane naturalną bramą na wschód, często jest nią tylko na papierze. - Dopiero po udrożnieniu przejścia kolejowego w Kuźnicy będziemy bramą rzeczywistą - mówi Kamieński.
Doradca premiera zwraca uwagę na jeszcze jeden fakt. - Europa jest zainteresowana tym, co się dzieje za wschodnią granicą Unii. Dlatego bardzo istotna jest każda próba poprawy komunikacji na kierunku Wschód - Zachód.
A dodajmy, że przebudowa peronów to dopiero początek większych zmian. W drugim etapie zmodernizowane miałyby być pomieszczenia pograniczników i celników. Na razie jednak pracownicy urzędu wojewódzkiego nie chcą mówić o jego szczegółach.
- Projekt został zaakceptowany. Teraz będziemy się starać o pieniądze - mówi Małyszko.
Białostoczanin no está en línea   Reply With Quote
Old March 11th, 2006, 01:34 PM   #6
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

Nowy oddział zakaźny powstaje w szpitalu w Hajnówce


- To będzie jeden z najnowocześniejszych oddziałów obserwacyjno - zakaźnych w regionie - zapowiada Grzegorz Tomaszuk, dyrektor hajnowskiego szpitala. - Dwuosobowe sale z łazienkami dla pacjentów, izolatki, pojawi się możliwość hospitalizacji chorych na AIDS - wymienia.

Już jutro ruszą prace nad przebudową jednego ze skrzydeł szpitala. Potrwają do końca września. - Dotychczas istniejący oddział zakaźny, mieści się w parterowym drewnianym budynku sprzed kilkudziesięciu lat. O komforcie przebywających na nim pacjentów nie ma mowy. Poza tym budynek oddziału położony jest kilka kilometrów od szpitala. Na niektóre zabiegi musimy dowozić pacjentów - mówi Tomaszuk. Nowy oddział zakaźny powstanie na parterze budynku, gdzie do tej pory mieściły się poradnie. Zostały one przeniesione na pierwsze piętro. Inwestycja kosztować będzie blisko 2,5 mln zł, głównie z funduszy unijnych.

Dwa lata temu w hajnowskim szpitalu wyremontowano gruntownie także oddział pediatryczny (m.in. teraz mali pacjenci mają do dyspozycji wyłącznie jedno- i dwuosobowe sale, w każdej jest łóżko również dla matki). Rok temu zmodernizowano oddział ginekologiczno - położniczy.

Gazeta Wyborcza
Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old March 21st, 2006, 03:28 PM   #7
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

Plaża bardzo nowoczesna


Lato 2006 - na plaży w Jurowcach stoi świeżo wyremontowany bar, za nim scena i dwa boiska. Jedno do siatkówki, drugie do piłki nożnej

Taki jest ambitny plan przedsiębiorcy Przemysława Kozakiewicza na szybkie zagospodarowanie pięciu hektarów gruntu w Jurowcach nad rzeką Supraśl. Właśnie wydzierżawił ziemię od gminy Wasilków na trzy lata i chce zrewolucjonizować zaniedbaną dziś plażę. Rozpocznie od remontu budynku przy rzece, w którym latem działa bar. Budowa ruszy już dziś.

Zbadana i strzeżona

- Chcemy przyciągnąć latem na plażę jak najwięcej ludzi, ale musimy wydać mnóstwo pieniędzy [być może nawet kilkaset tysięcy złotych - przyp. red.]. W przyszłości planujemy budowę parkingu z prawdziwego zdarzenia, a także od pięciu do dziesięciu domków letniskowych pod lasem - wylicza przedsiębiorca, który w tej chwili jest właścicielem dużego baru w Wasilkowie.

W tym roku, zdaniem Kozakiewicza, pieniędzy wystarczy mu na postawienie sceny z zapleczem, gdzie miałyby występować np. białostockie kabarety, i dwóch boisk. Chce też zatrudnić ratownika.

- Wtedy plaża byłaby strzeżona, na tym mi bardzo zależy - podkreśla Kozakiewicz.

Do tej pory kąpielisko w Jurowcach było nielegalne, bo niezagospodarowane: bez ratownika i obowiązkowych w takim miejscu toalet. Nikt tu też nie badał tu wody. Może się to zmienić, rzecznik białostockiego sanepidu nie widzi przeszkód, żeby Kozakiewicz modernizował plażę. - Niech otwiera kąpielisko, a my w ciągu dwóch tygodni zbadamy, czy woda nadaje się do kąpieli. Dzierżawca ma tylko obowiązek poinformowania nas o otwarciu kąpieliska - informuje Artur Wnuk.

W zamyśle kurort

Dotychczasowych dzierżawców - głównie drobnych przedsiębiorców z Wasilkowa i Białegostoku - nie interesowały plażowe inwestycje, prawdopodobnie dlatego, że zawierali umowę z gminą tylko na rok i dzierżawili tylko niewielki kawałek plaży. Prowadzili na nim bar i nie zależało im na unowocześnianiu całego kąpieliska.

Teraz burmistrz Wasilkowa Antoni Pełkowski snuje plany, by z Jurowiec uczynić mały podbiałostocki kurort. Konkretów nie chce zdradzać: - Pan Kozakiewicz jest człowiekiem pełnym pomysłów i to doceniamy, ale myślę, że naprawdę dużo pieniędzy w Jurowcach może zainwestować tylko potężna firma - kwituje poczynania wasilkowskiego przedsiębiorcy Pełkowski. - Na razie trwają prace nad studium zagospodarowania przestrzennego gminy i kiedy radni je uchwalą, będziemy mówić o szczegółach dotyczących modernizacji plaży.

Burmistrz zdradza jedynie, że w studium kilka hektarów gruntów przy plaży na pewno będzie przeznaczonych na cele rekreacyjne.

Gazeta Wyborcza
Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old March 21st, 2006, 03:55 PM   #8
MAR_tm
 
Join Date: Feb 2005
Posts: 4,993
Likes (Received): 5

z białegostoku jeździ tam mnóstwo ludzi, ale na dzień obecny jest raczej nieciekawie
MAR_tm no está en línea   Reply With Quote
Old March 29th, 2006, 12:05 PM   #9
Białostoczanin
Registered User
 
Białostoczanin's Avatar
 
Join Date: Oct 2004
Location: Białystok
Posts: 3,294
Likes (Received): 1566

Są pieniądze na budowę dróg prowadzących do przyszłych przejść granicznych w suwalskiej części województwa podlaskiego. Unia Europejska na ten cel przeznaczy 100 mln euro.

Cieszą się wójtowie Puńska, Rutki-Tartaku, Sejn oraz Wiżajn. Inwestycje popiera większość mieszkańców przygranicznych wsi.

– Jeszcze w tym roku opracujemy projekty techniczne i zrobimy podłoże żwirowe. W przyszłym położymy asfalt i będziemy czekali na wejście Polski i Litwy do układu z Schengen – mówi Witold Liszkowski, wójt Puńska.

– Nowe przejścia to nowi turyści, którzy zrobią u nas zakupy, przenocują – dodaje Jerzy Gora, wójt Wiżajn. – O te przejścia walczymy z górą 10 lat. Teraz, kiedy dostaliśmy pieniądze z Unii, nie możemy zmieniać zdania. Nawet, jeżeli nie wszystkim pomysł ten się podoba.

Gazeta Współczesna
Białostoczanin no está en línea   Reply With Quote
Old March 30th, 2006, 02:16 PM   #10
Białostoczanin
Registered User
 
Białostoczanin's Avatar
 
Join Date: Oct 2004
Location: Białystok
Posts: 3,294
Likes (Received): 1566

Augustowska fabryka papierosów będzie centrum koncernu Bristish American Tobacco na Europę Wschodnią.

Wybór fabryki w Augustowie został dokonany przede wszystkim ze względu na niskie koszty produkcji i doświadczoną kadrę. Zakład wygrał dwa razy z rzędu ranking " Podlaska Złota Setka Przedsiębiorstw". Przez dwa lata miał największy przychód.

Do Augustowa dojechały już maszyny z Anglii, gdyż fabryka w Augustowie przejmie dotychczasową produkcję zakładu BAT w Southampton.

Przy rozbudowie augustowskiej fabryki pracuje kilkanaście firm, zatrudniających ok. 150 pracowników. Rośnie też zatrudnienie w samym zakładzie (obecnie to 620 osób) - w ubiegłym roku pracę znalazło tu 50 osób, kolejnych kilkadziesiąt ma na to szansę w tym roku. Przy montażu maszyn i produkcji będą też tymczasowo zatrudnieni pracownicy z fabryki w Southampton. Proces przejmowania produkcji z Anglii zakończy się jeszcze w tym roku.

Kurier Poranny
Białostoczanin no está en línea   Reply With Quote
Old March 30th, 2006, 02:37 PM   #11
Białostoczanin
Registered User
 
Białostoczanin's Avatar
 
Join Date: Oct 2004
Location: Białystok
Posts: 3,294
Likes (Received): 1566

Gazeta Współczesna


Od trzech lat budowany jest terminal przeładunkowy w miejscowości Łosośna koło Kuźnicy. Cała inwestycja ma kosztować około 150 mln złotych. Terminal będzie uruchamiany etapami. Pierwsza część zacznie funkcjonować już w połowie bieżącego roku.


Terminal w Łosośnie to jedna z czterech wielkich inwestycji na wschodniej granicy Polski. Pozostałe zostały zlokalizowane w Medyce, Sławkowie i Małaszewiczach koło Brześcia. Inwestycję w pobliżu Kuźnicy prowadzi Centrum Logistyczne Łosośna z siedzibą w Dobrzyniewie Dużym.
Cudzoziemcy chcieli kupić Łosośnę
- Zlokalizowaliśmy naszą inwestycję na terenach po nieczynnych kopalniach kruszywa naturalnego, z dala od obszarów zabudowanych. Docelowo terminal zajmie powierzchnię 40 hektarów - poinformował pracownik centrum.
Jacek Tyliński, doradca CL Łosośna przyznał, że od początku inwestycją tą interesowali się cudzoziemcy.
- Oferowano nam gotówkę za odsprzedanie tych terenów. Mogę powiedzieć, że tego typu propozycji mieliśmy całkiem sporo. Cudzoziemcy dostrzegają atuty, jakie stwarza przygraniczne położenie Łosośny - dodał Jacek Tyliński.
Budowany terminal zostanie przystosowany do przeładunków całych pociągów, a także ładunków typu: paliwa, chemikalia, nawozy.
Geniusze na straty
Próbowaliśmy się dowiedzieć, dlaczego nie brano pod uwagę usytuowania nowoczesnego terminalu w podsokólskiej wsi Geniusze. Taki obiekt funkcjonował tam do końca lat 80-tych.
- Dysponujemy informacją, że przez Geniusze ma w przyszłości przebiegać szybka kolej aż do Finlandii. W takiej sytuacji nie ma mowy o ulokowaniu tam terminalu przeładunkowego. Pamiętajmy, że tego typu obiekty powinny znajdować się z dala od obszarów zabudowanych. Funkcjonujący na obrzeżach Sokółki terminal przeładunkowy stwarzałby poważne zagrożenie dla mieszkańców. My chcemy uniknąć podobnych kłopotów - dodał pracownik CL.
Stanisław Kozłowski, burmistrz Sokółki, przyznał, że osobiście nie wierzy, aby terminal przeładunkowy w Geniuszach "kiedykolwiek odżył".
- W najbliższym czasie w okolicach sokólskiego dworca PKP ma powstać mały terminal przeładunkowy - dodał burmistrz.
Putin nie zatrzyma
- Nawet wtedy, kiedy Polska z Putinem po kostkach się kopie, to ilość przeładunków kolejowych ciągle rośnie. Ta tendencja zostanie utrzymana. Dlaczego? Ponieważ kolej zaczyna wracać do łask. Ten środek transportu nie wchodzi w kolizję ani z otoczeniem, ani z ludźmi - dodał Jacek Tyliński.
Terminal w Łosośnie będzie finansowany ze środków unijnych.
Białostoczanin no está en línea   Reply With Quote
Old April 1st, 2006, 12:26 AM   #12
MAR_tm
 
Join Date: Feb 2005
Posts: 4,993
Likes (Received): 5

grafika do artykułu o terminalu



poranny

Zachód stawia na Podlasie

Augustowska fabryka papierosów jest dobra i będzie jeszcze lepsza. Przekształcimy ją w jeden z dwóch strategicznych zakładów Bristish American Tobacco. Augustów już przejmuje produkcję z Wielkiej Brytanii i stanie się centrum koncernu na Europę Wschodnią.


To pewne. Decyzja o zlokalizowaniu dwóch dużych europejskich centrów produkcyjnych w Augustowie (na wschodnią część Europy) i w niemieckim Beyrouth (na Europę zachodnią) już zapadła. - Zarząd BAT postanowił, że będą to dwa strategiczne dla koncernu zakłady, tzw. huby, w które koncern będzie inwestował - powiedział "Porannemu" Krzysztof Andruszkiewicz, rzecznik prasowy BAT. - Obecnie w UE funkcjonuje ok. 20 zakładów BAT. Ich produkcja nie będzie już jednak wspierana, ale stopniowo wygaszana.
Dlaczego Augustów?
Wybór BAT padł na fabrykę w Augustowie przede wszystkim ze względu na niskie koszty produkcji i doświadczoną kadrę. Przypomnijmy, zakład wygrał dwa razy z rzędu ranking " Podlaska Złota Setka Przedsiębiorstw". Przez dwa lata miał największy przychód.
Do Augustowa dojechały już maszyny z Anglii. Zakład w Southampton, którego produkcję przejmujemy wytwarza rocznie ok. 30 mld sztuk papierosów (dwuipółkrotnie więcej niż Augustów).
- To duże wyzwanie logistyczne, organizacyjne i techniczne dla podlaskiej firmy - mówi Andruszkiewicz. - Do zakładu z Wielkiej Brytanii sukcesywnie przewożone są maszyny, które nie tylko trzeba szybko montować, ale także przystosować do produkcji nowych marek.
Produkcja razy dwa
W zakładzie w Southampton wytwarzano bowiem wiele nietypowych i nieznanych w Polsce marek papierosów, które trafiały głównie na rynki unijne i pozaunijne (m.in. 555, Peter Styvensant, Royals, State Express i wiele inny). Teraz będą one wytwarzane na Podlasiu. W efekcie zakład, który już ma w swojej ofercie ok. 90 marek, zwiększy ich liczbę kilkakrotnie. Produkcja (obecnie Augustów wytwarza ponad 12 mld sztuk papierosów rocznie) co najmniej podwoi się.
Takie zwiększenie mocy nie jest możliwe bez inwestycji i rozbudowy fabryki.
- W tamtym roku koncern przeznaczył na ten cel ok. 30 mln zł, w 2006 roku kwoty mają być jeszcze wyższe - mówi Andruszkiewicz.
Pieniądze przeznaczone są na rozbudowę działu mieszanek tytoniowych, powstają pomieszczenia pod nowe maszyny i baza rozładunkowa. Przy rozbudowie pracuje kilkanaście firm, zatrudniających ok. 150 pracowników. Rośnie też zatrudnienie w samej fabryce (obecnie to 620 osób) - w ubiegłym roku pracę znalazło tu 50 osób, kolejnych kilkadziesiąt ma na to szansę w tym roku. Przy montażu maszyn i produkcji będą też tymczasowo zatrudnieni pracownicy z fabryki w Southhampton. Proces przejmowania produkcji z Anglii zakończy się jeszcze w tym roku.

Last edited by MAR_tm; April 1st, 2006 at 12:37 PM.
MAR_tm no está en línea   Reply With Quote
Old April 3rd, 2006, 10:28 AM   #13
MAR_tm
 
Join Date: Feb 2005
Posts: 4,993
Likes (Received): 5

Nawet kilkadziesiąt osób znajdzie w tym roku pracę w Augustowskiej Fabryce Papierosów, należącej do British American Tobacco. Jeden z największych pracodawców w regionie właśnie przejmuje część produkcji z zamykanej fabryki w Southampton w Wielkiej Brytanii.


Decyzja o zlokalizowaniu jednego z dwóch największych europejskich centrów produkcyjnych papierosów właśnie w Augustowie zapadła jeszcze w zeszłym roku.

- W październiku BAT rozpoczął analizę potrzeb produkcyjnych firmy w Unii Europejskiej. Fabryka w Augustowie, wraz z jej odpowiednikami w Bayreuth (Niemcy), Zevenaar (Holandia), Peczu (Węgry) i Valetcie (Malta), była jednym z przedmiotów badań. Analiza została zakończona, a jej wynikiem jest nowa strategia firmy - tłumaczy Krzysztof Andruszkiewicz, rzecznik prasowy BAT.

Stworzona strategia zakłada, że najlepszym sposobem na rozwój działalności British American Tobacco w Europie jest stworzenie w UE dwóch centrów produkcyjnych na dużą skalę.

- Dzięki niskim kosztom produkcji i możliwościom rozbudowy fabryka w Augustowie została uznana za najbardziej odpowiednią dla lokalizacji centrum produkcyjnego na wschodnią część Unii Europejskiej - mówi Andruszkiewicz.

Na zachodnią część Europy papierosy będzie produkował odpowiednik augustowskiej - fabryka w Bayreuth.

A to oznacza, że już wkrótce nasza fabryka będzie potrzebowała kolejnych rąk do pracy.

- Zatrudnienie w ciągu ostatniego roku już wzrosło o około 50 nowych pracowników. W najbliższym okresie jest planowany dalszy wzrost - potwierdza rzecznik BAT.

Obecnie w fabryce pracuje 620 osób, głównie z Augustowa i okolic. Liczba pracowników jeszcze w tym roku ma wzrosnąć do nawet 700. Tymczasowo przy produkcji papierosów mają być zatrudnieni również pracownicy z fabryki w Southampton. A już w tej chwili dodatkowo przy rozbudowie zakładu pracuje kilkanaście firm, zatrudniających ponad 100 osób.

Całkowite zakończenie projektu planowane jest na pierwszy kwartał 2007 roku.

British American Tobacco to międzynarodowa firma tytoniowa, sprzedająca swoje produkty w 180 krajach całego
MAR_tm no está en línea   Reply With Quote
Old May 5th, 2006, 10:56 AM   #14
Białostoczanin
Registered User
 
Białostoczanin's Avatar
 
Join Date: Oct 2004
Location: Białystok
Posts: 3,294
Likes (Received): 1566

Nawet 400 pracowników znajdzie zatrudnienie w firmach, które zaczęły swoje funkcjonowanie dzięki Zambrowskiemu Parkowi Przemysłowemu.

W srodę uroczyście oddano do użytku inwestycję, która powstała kosztem 14 milionów złotych w byłej tkalni "Zamteksu". Zbędny zambrowskiej "bawełnie" budynek przejął za długi Skarb Państwa i przekazał władzom miejskim. To właśnie ich determinacja doprowadziła do pozyskania z zewnątrz 7,5 miliona złotych, dzięki którym w obiekcie znalazły się linie produkcyjne dwóch wytwórców okien oraz firmy produkującej opakowania papierowe. Na razie są to pierwsze miesiące funkcjonowania parku i w jego halach pracuje zaledwie kilkudziesięciu pracowników, kolejni odbywają jednak szkolenia. W myśl zawartych z miastem porozumień wszystkie trzy firmy zatrudnią około 400 zambrowian.

Radio Białystok

***

12 inwestycji drogowych z województwa podlaskiego ma szansę na otrzymanie dotacji z Ministerstwa Transportu i Budownictwa.

Ministerstwo Transportu i Budownictwa przesłało do Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego propozycje dotyczące podziału rezerwy subwencji ogólnej z przeznaczeniem na inwestycje drogowe. Do podziału jest ponad 300 mln złotych.

Z województwa podlaskiego szansę na dotację ma 12 inwestycji drogowych (w nawiasie proponowana kwota dofinansowania):
- droga: Łomża-Śniadowo-Ostrów Mazowiecka (3 mln),
- droga: Sokółka-Malawicze Dolne-Babiki (1 mln 900 tys.),
- droga: granica państwa-Szypliszki-Suwałki (1 mln 500 tys.),
- droga: Wysokie Mazowieckie-Rosochate-Czyżew osada (1 mln 100 tys.),
- ulica Popiełuszki w Białymstoku (1 mln),
- droga: Wizna-Samobroy-Radziłów (700 tys.),
- droga: Wiżajny-Wizna-Stankuny-Wiłkupie-Wiżajny (340 tys.),
- droga: Mikaszówka-Rygol-Muły (290 tys.),
- droga: Kolonia Tuczna-Szostak (160 tys.),
- droga: Mień-Rudka-Boćki (100 tys.),
- droga: Krasnopol-Żłobin-Jeziorki (100 tys.),
- chodnik i kanalizacja deszczowa na ul. 1 Maja w Czeremsze (65 tys.).

http://www.samorzad.pap.com.pl/
Białostoczanin no está en línea   Reply With Quote
Old June 12th, 2006, 10:17 AM   #15
Białostoczanin
Registered User
 
Białostoczanin's Avatar
 
Join Date: Oct 2004
Location: Białystok
Posts: 3,294
Likes (Received): 1566

Gazeta Współczesna


Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w przyszłym roku suwalczanie będą mogli pójść do multikina, kręgielni, salonu gier wideo, fitness clubu czy na dyskotekę. W nowoczesnym obiekcie znajdą się też restauracje oraz market.

Suwalskie władze sprzedały blisko 1,8-hektarową działkę przy ulicy Dwernickiego z murowanym budynkiem, w którym do połowy lat 90. był areszt śledczy. Obiekt znajduje się w strefie ochrony konserwatorskiej, ale nie jest zabytkiem.
Nieruchomość, z racji bardzo dobrego położenia, bo blisko centrum miasta i przy głównej drodze wiodącej do przejścia granicznego, wyceniona na 2,1 mln zł, cieszyła się dużym zainteresowaniem inwestorów. W licytacji wzięło udział pięć zewnętrznych, głównie warszawskich, firm.

Najwyższą cenę, bo aż 5,6 mln zł, zaproponowała spółka z obcym kapitałem Plaza Kielce, córka jednego z największych deweloperów Plaza Centers Poland. Specjalizuje się on w budowie centrów rozrywkowo-handlowych i takie właśnie powstanie w Suwałkach. Obiekt ma zajmować powierzchnię około 20 tysięcy metrów kwadratowych. Inwestor, poza lokalami usługowymi i rozrywkowymi, chce ulokować w budynku również market, którego powierzchnia sprzedażna wyniesie prawie 2 tysiące metrów kwadratowych. Obok obiektu planowany jest parking na kilkaset miejsc postojowych.

Czas rozpoczęcia inwestycji zależy od tego, kiedy nowemu właścicielowi działki uda się uzyskać pozwolenie na budowę.
– Przewidujemy, że załatwienie wszystkich formalności zajmie sześć miesięcy – mówi Andrzej Waliszewski, dyrektor ds. rozwoju spółki PCP. – Piętnaście miesięcy później zaprosimy suwalczan na otwarcie centrum.
Białostoczanin no está en línea   Reply With Quote
Old June 15th, 2006, 06:11 PM   #16
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

Będzie Muzeum Ikon!

To już pewne! Do października w Supraślu ma powstać Muzeum Ikon - największa tego typu placówka w kraju. Po sześciu latach oczekiwań znalazły się wreszcie brakujące pieniądze.

- Nawet się tego nie spodziewaliśmy, a tu wszystko wydarzyło się w ciągu dwóch dni. Jednego dostaliśmy zapewnienie o pieniądzach od Zarządu Województwa, drugiego - od ministra kultury. W sumie ok. 1,5 mln zł - zaciera ręce Andrzej Lechowski, szef Muzeum Podlaskiego. Supraskie muzeum ma być jego oddziałem.

Radość muzealników jest ogromna. Jeszcze dwa miesiące temu pisaliśmy o kłopotach placówki. Muzeum ubiegało się o 900 tys. zł w resorcie, w ramach programu operacyjnego "Rozwój infrastruktury kultury i szkolnictwa artystycznego". Ministerstwo jednak zawiodło. Na adaptację pomieszczeń klasztornych w supraskim monasterze, gdzie ma się znaleźć kolekcja, przeznaczyło ledwie 150 tys. zł (dla porównania - Muzeum Ikon dostało zaledwie o jedną trzecią więcej niż Muzeum Gross Rosen na "modernizację pięciu sanitariatów").

- Co ja mogę zrobić za taką kwotę - żalił się Lechowski. - skoro brakuje mi ponad dziesięć razy tyle?

Ale na narzekaniu nie poprzestał, o pieniądze ponownie prosił Zarząd Województwa, wystosował też kolejny wniosek do Ministerstwa Kultury. Tym razem w ramach programu Mecenat 2006.

I udało się. Zarząd przyznał 750 tys. zł, minister - 700 tys. (mają wpłynąć w ciągu miesiąca). Łącznie z wcześniej przyznaną dotacją z resortu - 150 tys. zł - muzealnicy mają 1,6 mln zł. Czyli dokładnie tyle, ile potrzeba do stworzenia muzeum. Połowa tej kwoty pójdzie na zakończenie prac budowlanych wewnątrz budynku: przygotowanie sal wystawienniczych i montaż koniecznych instalacji (m.in. systemu antywłamaniowego i klimatyzacji). Drugie tyle - na aranżacje wystaw (m.in. multimedialnych). Remont części muzealnej ciągnął się już od sześciu lat. Do tej pory pochłonął 2,5 mln zł.

Ambicją Lechowskiego jest otwarcie muzeum już w październiku br., oczywiście, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Muzeum zająć ma cztery kondygnacje (ok. 700 mkw.) w części Pałacu Archimandrytów, użytkowanym przez prawosławny klasztor męski Zwiastowania NMP. W piwnicach znajdzie się m.in. recepcja, na piętrze sale wystawiennicze i pracownia renowacji, na poddaszu - sale konferencyjne i pokoje gościnne. Muzeum ma zostać wyposażone w osobne wejście, by nie zakłócać reguły klasztornego życia

Trafi doń zbierana prawie od pół wieku kolekcja Muzeum Podlaskiego: ok. 1200 ikon, krzyży prawosławnych i tzw. ikonek podróżnych z XVIII-XX w. Są to głównie przedstawienia Matki Boskiej z Dzieciątkiem i Chrystusa Pantokratora. Kolekcję przez lata zbierano drogą zakupu w antykwariatach i od kolekcjonerów. Część zbiorów pochodzi z przemytu wykrytego na granicy.

GW
Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old July 18th, 2006, 09:22 PM   #17
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

Największy polski producent okien i drzwi ma nowego właściciela

Szwedzi połknęli Sokółkę

Podwojenie produkcji w ciągu trzech lat, dużo szerszy asortyment i poprawa kondycji finansowej – takich korzyści spodziewa się po nowym właścicielu zarząd spółki Sokółka Okna i Drzwi SA. Kupił ją największy szwedzki producent stolarki budowlanej – Inwido Sverige AB.
Transakcja została „przyklepana" w ubiegły piątek. Szwedzi kupili należący do Polskiego Funduszu Budowlanego większościowy (92 proc.) pakiet akcji Sokółki. Strony nie ujawniają wartości transakcji, powołując się na tajemnicę handlową.
– Przygotowywaliśmy się do niej przez kilka miesięcy i wreszcie fuzja stała się faktem – nie ukrywa zadowolenia prezes Grupy Kapitałowej Sokółka Okna i Drzwi SA Janusz Majchrzak. – To dla nas dobra wiadomość, bo zyskamy bardzo aktywnego inwestora, lidera w naszej branży na rynku międzynarodowym.


Cel: rynek polski i brytyjski
Inwido Sverige AB działa na rynku skandynawskim, japońskim, a także litewskim. W każdym z tych państw ma swoje firmy produkcyjne. Roczne obroty grupy przekraczają 330 mln euro. Właścicielem koncernu jest Ratos, jeden z największych prywatnych funduszy, notowany na sztokholmskiej giełdzie.
Sokólska firma okazała się łakomym kąskiem dla skandynawskiego inwestora ze względu na zasięg jej działania w Polsce – oprócz trzech firm produkcyjnych w Sokółce ma sieć kilkudziesięciu przedstawicielstw handlowych w całym kraju i jest branżowym liderem na tym rynku. Szwedzi liczą też na to, że poprzez Sokółkę, która dynamicznie zwiększa eksport swoich produktów (obecnie to 20 proc. produkcji), trafią na trudny rynek brytyjski.
– Ale liczył się również nasz nie do końca wykorzystany potencjał i doświadczona kadra – mówi Majchrzak. – To obopólnie korzystna transakcja – my mamy ustaloną pozycję na rynku, a koncern daje nam możliwość rozwoju. Tak jest zasada jego działania.
Jeszcze do końca tego roku Inwido zainwestuje w polską spółkę ok. 7 mln zł, głównie w najnowsze technologie i maszyny.


Produkcja razy dwa
– W trakcie przygotowywania jest też trzyletni program rozwoju, który zakłada podwojenie sprzedaży (roczne obroty Sokółki wynoszą obecnie około 22 mln euro) – dodaje Majchrzak. – Ale współpraca z Inwido to także nowe produkty i nowe rynki zbytu. Te atuty pomogą nam zwiększyć sprzedaż zarówno sprzedaż na rynku krajowym, jak i na eksport.
Jak zapewnia szef działu marketingu spółki Marcin na transakcji zyskają również odbiorcy.
– Asortyment wzbogaci się o nowe marki ( m.in. znane na rynku europejskim okna Elitfonster, czy norweskie drzwi Diplomat- przyp. red.), a ceny nie wzrosną – powiedział wczoraj „Porannemu".
Fuzja to także szansa na poprawę kondycji finansowej Sokółki. Firma za sobą trudny okres restrukturyzacji – jeszcze dwa lata temu notowała stratę, a jej obroty malały. Teraz wyszła już na plus, a dzięki nowemu inwestorowi ma szansę na zdecydowaną poprawę rentowności.
– Funkcjonowanie w dużej grupie daje wiele możliwości: zróżnicowana ofertę, nowe kanały dystrybucji i znacznie mniejsze koszty zakupu materiałów- wymienia zalety współpracy prezes sokólskiej spółki.
Jak zapewnia, powodów do obaw nie mają też jej pracownicy (grupa zatrudnia w sumie około 540 osób).
– Nowy inwestor nie przychodzi tu, by zwalniać ludzi, wręcz odwrotnie. Chce zapewnić spółce stabilną pozycje i zarobki – dodaje.


****


Komornik wyprzedaje majątek Avnego

Stolarnia pod młotek

Cherrywood w Supraślu został właśnie wystawiony na licytację. Komornik, który przejął zakład, chce go sprzedać za niespełna 1,5 mln zł.
Oferta to działka o powierzchni 1,26 hektara (w centrum miejscowości), zabudowana kilkoma budynkami i halami. Wartość – 1,942 mln zł, ale cena wywoławcza to tylko 75 proc. wyliczonej wartości – 1,456 mln zł. Licytacja zaplanowana jest na 25 lipca.
Sam Avny, Amerykanin polskiego pochodzenia, na Podlasiu pojawił się w 1989 roku. Szybko kupił dwie stolarnie, szwalnię, piekarnię, hotel, wytwórnię wód oraz Hutę Szkła „Biaglass".
Jego biznesowe kłopoty zaczęły się pod koniec 2004 r. Z ogromnego majątku, niemal w kilka miesięcy pozostały mu tylko huta i hotel. Reszta zakładów zbankrutowała. Z powodu swoich niejasnych interesówy, Avny miał coraz więcej problemów natury prawnej. W ubiegłym roku sąd wydał mu zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. Wcześniej zapadł na niego wyrok za kupowanie kradzionych samochodów.
Widocznym sygnałem, że u Avny'ego dzieje się źle, było wstrzymanie produkcji supraskiej stolarni Cherrywood. Na początku 2005 r. zakładowi odcięto dostawy prądu. Okazało się, że kwota zaległości za energię przekroczyła 100 tys. zł. Pracownicy stolarni, którzy nie dostali pensji, złożyli w sądzie wniosek o upadłość Cherrywoodu.
Sąd wniosek uwzględnił, a komornik i syndyk rozpoczęli pracę przy inwentaryzacji majątku i długów. Zaległości zostało około trzy razy więcej niż aktywów stolarni.

KP
Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old July 18th, 2006, 09:38 PM   #18
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

Carlsberg Łomża?

- Do końca lipca duński Carlsberg przeprowadza badanie Browaru Łomża. Z naszych informacji wynika, że oferuje nie mniej niż 125 mln zł za 100 proc. akcji spółki zależnej Pepeesu – pisze Gazeta Giełdy Parkiet. Zgodnie z jej informacjami zainteresowany łomżyńskim browarem jest także Royal Unibrew.

Jak pisze Parkiet w najbliższych miesiącach prawdopodobnie powinno wyjaśnić się, w jaki sposób Browar Łomża, w 100 proc. należący do giełdowego Pepeesu, trafi do inwestora branżowego.
Parkiet podejrzewa, że „Pepees dał wyłączność Carlsbergowi na badanie stanu, w jakim znajduje się Browar Łomża”. Gazeta podkreśla jednak, że „nikt nie zabroni Unibrew ogłosić wezwania na akcje giełdowej firmy. Po ewentualnym skupieniu walorów Royal Unibrew sprzedałby część Pepeesu produkującą skrobię. Unibrew rozważa akwizycje. Po takiej transakcji Unibrew miałby w Polsce browary: Strzelec, Brok i Łomża oraz blisko 49-proc. pakiet w lubelskiej Perle”.

4Łomża

***

Kampus w Łomży

Wiosną rozpocznie się budowa nowoczesnego kampusu dla Państwowej Wyższej Szkoły Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży. Zakończono prace projektowe, ale inwestycje poprzedzą jeszcze szerokie konsultacje z mieszkańcami Łomży. "Cała inwestycja kosztować będzie ponad 300 milionów złotych, docelowo da zatrudnienie około czterem tysiącom mieszkańców Łomży" – powiedział Henryk Trojanowski, kanclerz łomżyńskiej uczelni. Stworzy także szansę zdobywania kwalifikacji nawet ośmiu tysiącom studentów na ponad dwudziestu wydziałach.

Przewidziano dwie lokalizacje kampusu – przy ulicy Poznańskiej, obok obecnej siedziby uczelni lub też u zbiegu ulic: Zawadzkiej, Sikorskiego i Szosy Zambrowskiej. Kampus, na terenie którego powstaną sale wykładowe, aule, budynki administracyjne, stołówki, akademiki, obiekty sportowe z halami widowiskowo-sportowymi, basenami i stadionem zajmie teren 12 hektarów. Zdaniem kanclerza Trojanowskiego pomysł natychmiastowej i szybkiej w realizacji rozbudowy szkoły odwołuje się do tradycji Łomży jako ośrodka edukacyjnego o znaczeniu ponadlokalnym.

Radio Białystok
Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old July 24th, 2006, 08:53 AM   #19
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

Sprzedali drogę za kiszkę ziemniaczaną

W centrum Supraślu w majestacie prawa znika istniejąca od dwóch wieków droga dojazdowa na dziedziniec pałacowy Buchholtzów. Już wkrótce - tak jak za komuny - będzie można zjeść tam pierogi i wypić piwo
Ulica Kościuszki, podobnie jak piękna, zabytkowa brama wjazdowa, która znajduje się kilkanaście metrów dalej, mają dwieście lat. To jedyny dojazd do pałacu i koniuszni od frontu.

W latach 50. na części drogi ustawiono tymczasową szpecącą, drewniana werandę (pięć metrów szerokości i 13 długości), przylegają do znajdującej się obok restauracji. Podawano tam obiady i piwo. Na początku lat 90. gminie interes przestał się opłacać i zamknęła restaurację. Teraz weranda jest zdewastowana i wygląda, jakby w każdej chwili chciała się zawalić.

Sprzedali drogę...

Już od dawna mówiło się, że gmina powinna zburzyć ruderę i przywrócić dawną świetność otoczenia Pałacu Buchholtzów, w którym mieści się Liceum Sztuk Plastycznych. Tak, aby budynek, który jest wpisany co Centralnego Rejestru Zabytków, był widoczny już z daleka.

Jednak radni Supraśla mają inne plany. Najpierw zdecydowali o wyłożeniu kostką brukową prowizorycznego dojazdu do bramy, omijającego łukiem werandę. Teraz postanowili pozbyć się 117 metrów kwadratowych drogi wraz z drewnianym budynkiem. Prywatny przedsiębiorca ma tam otworzyć restaurację.

- To absurd. Jak można zamienić dobro narodowe na pierogi i kiszkę?! - oburzają się mieszkańcy, którzy wczoraj po drugiej stronie ulicy, w barze Biesiada, jedli obiad. - Kto dał im prawo decydowania o czymś, co nie należy do nich?

- Radni sprzedali drogę, bo chcieli pozbyć się problemu z walącą się ruderą. Za chwilę może okazać się, że sprzedali np. koniusznię na warsztat samochodowy - ironizuje inny mieszkaniec.

Przewodniczącemu supraskiej rady Mikołajowi Ingatiukowi nie przeszkadza, że niegdyś szeroka na prawie sześć metrów droga będzie teraz miała 170 cm.- Zostanie tylko przejście dla pieszych - powiedział nam. - Nie warto tym się zajmować.

Może jest niepotrzebna?

Radni podjęli decyzję o sprzedaży, powołując się m.in. na zgodę konserwatora zabytków. Ale konserwator takiego pozwolenia nie wydał, bo nie musiał.

- O sprzedaży tej drogi decyduje sama gmina. Konserwator nic do tego nie ma - dowiedzieliśmy się od Zofii Cybulko, pełniącej obowiązki podlaskiego konserwatora zabytków.

Dawną restaurację i zrujnowaną werandę wraz z dojazdem do pałacu kupiła Czesława Siehieńczuk, właścicielka baru Jarzębinka, który słynie z kiszki ziemniaczanej.

- Po generalnym remoncie otworzę znowu restaurację. Będzie w takim stylu, jak przed laty - zapowiada.

Fakt sprzedania drogi podoba się także burmistrzowi Supraśla Wiktorowi Grygienczowi. Jest zadowolony, że gmina na transakcji zdobyła dodatkowe pieniądze.

- Nie ma znaczenia, czy to droga stara czy niestara. Dziś jest, jutro jej nie ma. Według mnie dobrze się stało, bo była bezużyteczna. A teraz przynajmniej ktoś z niej skorzysta - powiedział.

Innego zdania jest Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Po naszej interwencji obiecało zająć się sprawą i sprawdzić wszystkie pozwolenia.

- Poza aspektem prawnym ważny jest także zdrowy rozsądek - mówi Jan Kasprzyk, rzecznik prasowy ministerstwa. - Dlatego też postaramy się ustalić, dlaczego radnym zależało na pozbyciu się drogi, która jest tam od kilkuset lat.

***

Browar do wzięcia

W jaki sposób i do kogo trafi 100 proc. akcji Browaru Łomża? Zainteresowany kupnem są Duńczycy: Carlsberg i Royal Unibrew.
Który z inwestorów branżowych będzie właścicielem, okaże się dopiero za kilka miesięcy. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Carlsberg proponuje nie mniej niż 125 mln zł. W tej chwili bada on, w jakim stanie znajduje się browar.

Już od kilku miesięcy mówi się o tym, że Pepees, obecny właściciel browaru, chce się go pozbyć i postawić na rozwój produkcji skrobi ziemniaczanej i wytwarzanie bioetanolu, który - zgodnie z wytycznymi Unii Europejskiej - musi być dodawany do benzyny.

Pieniądze na realizację tego pomysłu mają pochodzić właśnie ze sprzedaży łomżyńskiego browaru. Pracuje w nim blisko 260 osób. Dobra passa spółki trwa już ponad dwa lata. W 2004 r. po raz pierwszy sprzedała ponad pół miliona hektolitrów (blisko 542 tys. hl) i osiągnęła imponującą (118 proc.) dynamikę sprzedaży - najwyższą w branży.

W grupie ok. 80 browarów łomżyński stał się szóstym pod względem wielkości producentem piwa w Polsce.

Gazeta Wyborcza
Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old July 24th, 2006, 09:23 AM   #20
MAR_tm
 
Join Date: Feb 2005
Posts: 4,993
Likes (Received): 5

żeby wątek zbyt łatwo się nie wczytywał dla przypomniania obiekt, o którym mowa

Quote:
Originally Posted by MAR_tm






































MAR_tm no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 


Reply

Tags
białystok, inwestycje, podlaskie, suwałki, suwalszczyzna

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off



All times are GMT +2. The time now is 01:12 AM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2019, vBulletin Solutions Inc.
vBulletin Security provided by vBSecurity v2.2.2 (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2019 DragonByte Technologies Ltd.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2019 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us