[Białystok] Centrum - Page 4 - SkyscraperCity
 

forums map | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Inwestycje w Polsce > Łódzkie, Mazowsze, Podlasie > » Białystok


Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools Rating: Thread Rating: 22 votes, 5.00 average.
Old March 19th, 2006, 08:39 PM   #61
MAR_tm
 
Join Date: Feb 2005
Posts: 4,993
Likes (Received): 5

mialem dziś iść na sesję ale angina mnie zatrzymala, mozesz więcej powiedzieć gdzie to budują, bo żadnego żurawia z okna nie widzę
MAR_tm no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old March 19th, 2006, 08:43 PM   #62
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

Może źle się wyraziłem Na razie wyburzyli tą kamienicę i oczyszczają teren, na którym wkrótce rozpocznie się budowa
Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old March 19th, 2006, 10:01 PM   #63
wisza90
Register User
 
wisza90's Avatar
 
Join Date: Sep 2005
Posts: 1,690
Likes (Received): 19

ja widze deptaczek na tym rozstoju dróg
__________________
Zobacz kino amatorskie jakie powstaje w Siedlcach!!!!
Wpisz w youtube.com ATARIX!!! polecam

http://youtube.com/results?search_query=atarix
wisza90 no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old March 19th, 2006, 11:49 PM   #64
MAR_tm
 
Join Date: Feb 2005
Posts: 4,993
Likes (Received): 5

krótki text pozwalający uświadomić sobie, dlaczego bialystok jest "większą wsią"

Historia powstania Białegostoku nie jest do końca
sprezcyzowana. "Słownik geograficzny Królestwa Polskiego"
podawał rok 1320, jako datę założenia tu pierwszej osady przez
księcia litewskiego Gedymina. Antoni Oleksicki, w "Studium
historyczno- urbanistycznym Białegostoku" napisanym na
początku lat 80. podawał także rok 1426, w którym nadano wieś
Bielszczany Stok Maciejowi z Tykocina. Jednak za wiarygodną
datę przyjmuje się rok 1450.
Najpierw swą rezydencję zbudował tu ród Wiesiołowskich, a
później przejęli ją Braniccy. Właśnie wokół rezydencji zaczęła
tworzyć się osada.

GRANICA PRZY "SPORTOWYM"
Powszechnie przyjmowało się, że w połowie XVIII wieku król
August II Sas nadał Białemustokowi prawa miejskie. Jednak z
czasem historycy określili, że prawa miejskie zostały nadane
osadzie już w 1692 r., a w 1749 rozszerzone jedynie na tzw. Nowe
Miasto (okolice dzisiejszych ulic Świętojańskiej, Warszawskiej,
Branickiego).

Od początku właściciele osady starali się nadać jej charakter
miasta funkcjonującego przy wielkopańskiej rezydencji.
Stworzono więc rynek wokół którego budowano kościół i
kamienice. Tu właśnie krzyżowały się dwie najważniejsze drogi - z
Supraśla do Suraża (obecnie ul. Sienkiewicza, Suraska,
Mazowiecka, Wiejska) oraz z Wasilkowa do Choroszczy (obecnie
śladem ul. Lipowej, skręcająca przy cerkwi w kierunku wzgórza
Św. Magdaleny).

Wówczas miasto było bardzo niewielkie, miało zaledwie
powierzchnię ok. 30 hektarów. Na wschodzie zaczynało się przy
rezydencji magnackiej, a na zachodzie kończyło się już w połowie
dziesiejszej ul. Lipowej, w okolicach sklepu "Sportowego". Przy
okazji układania nowej nawierzchni chodnika przed dwoma laty,
czerwoną kostką zaznaczoną tą pierwszą, historyczną granicę
miasta. W planie jest montaż w tym miejscu pamiątkowej tablicy.

STRAŻAK NA RATUSZU
Rozwój miasta, żyjącego głównie dla rezydencji, został przerwany
w 1753 r. wielkim pożarem, który spustoszył znaczną część miasta.
To wydarzenie zaowocowało budową wieży w ratuszu, który
faktycznie od początku był przeznaczony do handlu. Służyła ona
jako najlepsze w ówczesnej Polsce, zabezpieczenie
przeciwpożarowe. Przez cały czas siedział na niej strażak, który
obserwował, czy coś się nie pali.

Dzięki wielkiemu pożarowi planiści Jana Klemensa Branickiego
zaczęli na nowo porządkować układ przestrzenny Białegostoku.
Z tego okresu pochodzi najstarszy dotychczas znany plan miasta,
który przechowywany jest w Centralnym Archiwum Wojskowo -
Historycznym w Moskwie.

Już wówczas miasto było nieco większe niż 70 lat wcześniej.
Tworzyło kwadrat złożony z rezydencji i ogrodów oraz trzech
dzielnic: Nowe Miasto (w dawnym nazewnictwie), dzielnica
chrześcijańska (północne zaplecze rynku) i dzielnica żydowska
(część południowa miasta i przedmieścia od strony Wasilkowa).
Jego granice wyznaczone były wówczas w przybliżeniu
dzisiejszymi ulicami: Warszawską, Świętojańską, Akademicką,
Aleją Piłsudskiego, Malmeda, wzgórzem św. Rocha.

W 1775 r. miasto zamieszkiwało 3,5 tys. osób. W tym czasie, oprócz
murowanej rezydencji istaniało tylko 408 domów drewnianych. 50
lat później miasto liczyło już 8,6 tys. mieszkańców i posiadało 525
budynków, w tym 86 murowanych.

Przed 1848 r. poszerzono granice miasta do powierzchni "524
dziesięcin i 1406 sążni" (ok. 1600 hektarów) włączając wówczas w
tereny administracyjne miasta rezydencję (ale bez Zwierzyńca),
tereny między rzeką Białą a wsią Białostoczek oraz część
dzisiejszych Bojar. W stosunku do roku 1799 miasto powiększyło
się wówczas pięciokrotnie. Wciąż była to jednak prowincjonalna
mieścinka.

CIASNA STOLICA WŁÓKIENNICTWA
Dopiero budowa kolei Warszawsko - Petersburskiej w 1862 r.
oraz sankcje nałożone na Królestwo Polskie po powstaniu
styczniowym, spowodowały wielki boom miasta. Białystok leżał już
poza terenem Królestwa, tutaj więc zaczęli przenosić się
właściciele fabryk, głównie włókienniczych.

Jeszcze w 1857 r. miasto liczyło 14 tys. mieszkańców i miało 781
budynków w tym 175 murowanych, a już 1882 r. mieszkało tu 40
tys. osób w 2146 budynkach (386 murowanych). W ciągu
kolejnych 6 lat liczba ludności wzrosła do 57 tys. W Białymstoku
były wówczas 3422 budynki (w tym 643 murowane). W 1877 r.
włączono do miasta część wsi Piaski, Zwierzyniec i okolice dworca
kolejowego.

W tym okresie nastąpił wielki boom budowlany, na małej
przestrzeni powstawało mnóstwo nowych domów często
stojących jeden obok drugiego, to cud, że nie wydarzył się wtedy
jakiś wielki pożar, który pochłonąłby bez wątpienia znaczną część
miasta. Układ ulic został tak zagęszczony i skomplikowany, że
trudno było przejechać przez miasto. Nawet na połowie ulicy
Lipowej potrafiono wybudować kamienicę. Tak było w miejscu
gdzie obecnie jest hotel "Cristal".

UKŁAD URATOWANY PRZEZ WOJNĘ
W roku 1880 carscy urzędnicy stworzyli plan uporządkowania
układu komunikacyjnego. Wszystkie ulice miały tworzyć równe
kwadraty. Nic jednak z tego nie wyszło, bo koszty tego
przedsięwzięcia były za duże nawet dla cara. Dlatego przed I
wojną światową zaborcy, którzy mieli w planach przegrupowanie
wojsk przez Białystok, wybudowali dwie obwodnice (obecnie
Szosa Północna - Obwodowa oraz ul. Kopernika, Zwierzyniecka),
zdając sobie sprawę, że przeciśniecie się przez miasto będzie
niemożliwe. II wojna światowa, akurat dla układu komunikacyjnego
była szczęściem, ponieważ doszczętnie zniszczone centrum
można było zbudować według nowych planów.

W roku 1914 niewielkie powierzchniowo miasto miało już 100 tys.
mieszkańców i mnóstwo chatek, które bardziej upodabniały je
dużej wsi, niż do miasta.

Po wojnie liczba ludności - w 1921 r. - wynosiła już tylko 76 tys.
osób, ale tylko dlatego, że dwa lata wcześniej Białystok doczekał
się największego w swojej historii powiększenia. Z 27 km kw.
przed wojną, powiększono go do 42 km kw.

WCIELENIE PODMIEJSKICH WSI
10 maja 1919 r. przyłączono do miasta wiele podmiejskich wsi: An
toniuk, Białostoczek, Dojlidy, Dziesięciny, Horodniany, Marczuk,
Ogrodniczki, Pieczurki, Skorupy, Słoboda, Starosielce (wieś),
Wygoda, Wysoki Stoczek i Zacisze. Był to przede wszystkim zabieg
polityczny, ponieważ miasto było zamieszkane głównie przez
Żydów, Niemców i Rosjan. Istniała więc obawa, że w nowo
wybranej Radzie Miasta Polacy będą stanowić margines.
Włączenie tych okolicznych miejscowości znacznie zwiększyło
liczbę Polaków w Białymstoku. Po tym powiększeniu Białystok stał
się jeszcze bardziej nabrał charakteru wsi. W samych okolicach
centrum powstawało też
dużo drewnianych domów na Bojarach, Piaskach i Słobodzie
(okolice ul. Mazowieckiej). Jednocześnie Białystok stał się
miastem wojewódzkim, w którym zakładano parki, ulepszano drogi
i zbudowano kilka nowoczesnych budynków m.in. gmach
obecnego Urzędu Wojewódzkiego (w okresie międzywojennym
zajmowany przez Izbę Skarbową i Sąd Okręgowy). W 1939 r. liczba
ludności sięgnęła 107 tys.

NIE KONIEC ROZROSTU
Kolejna wojna doszczętnie zniszczyła śródmieście, wówczas
jedyną prawdziwie miejską dzielnicę. W gruzach legła też część
popularnie zwanych "hanajek". W 1946 r. żyło w Białymstoku
zaledwie 56 tys. osób. Przez kilka lat trwała odbudowa ze
zniszczeń. Później miasto znów zaczęło się rozrastać. W 1954 r.
wcielono do Białegostoku kolejne podmiejskie wsie i osady:
Fasty, Bacieczki, Starosielce i Krupniki. Ostatniego powiększenia
dokonano przed 26 laty właczając do miasta spore obszary wsi
Bagnówka oraz wsi i lasu Pietrasze.

Pod koniec lat 90. o przyłączenie do miasta starała się wieś
Zaścianki z gminy Supraśl. W 2001 roku przyłączono natomiast do
Białegostoku wieś Zawady (z gminy Dobrzyniewo), a obecnie
starają Sie o to również mieszkańcy Dojlid Górnych (gmina
Zabudów).

BOOM WIELKIEJ PŁYTY BETONOWEJ
Po wojnie rozpoczęło się bardzo powolne wypieranie
drewnianego budownictwa przez nowe bloki. Na przełomie lat 50.
i 60. na miejscu starych dzielnic, po których wciąż jeszcze zostały
pojedyńcze, drewniane domy, rozpoczęto budowę kilku osiedli
mieszkaniowych - Antoniuk, Przydworcowe, Mickiewicza, a później
1000-lecia.

W końcu lat 60. Białysok wciąż jeszcze wyglądał jak duża wieś.
Dopiero lata 70. przyniosły drugi - po 100 latach - boom
budowlany. Tym razem zakrólowała "wielka płyta betonowa".
Zaczęły powstawać nowe blokowiska osiedli Piasta, Sienkiewicza,
Białostoczek, Dziecięciny, Bema, Słoneczny Stok i Piaski, które
wyrosło w samym centrum miasta na miejscu "hanajek". Dość
szybko zaczęły znikać stare drewniane zabudowania. Jak duża
liczba była ich przed laty może świadczyć, że wciąż takich
fragmentów nie brakuje, szczególnie w okolicach ul.
Mazowieckiej i Młynowej, na Bojarach, przy os. Białostoczek, na
Antoniuku.

OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA
Od lat trwa dyskusja co robić z tymi domami. Są pomysły, aby
przynajmniej w części ocalić od zapomnienia stary Białystok.
Tymczasem jego obszar wciąż się zmniejsza. Część domów się
rozsypuje, na wielu buduje się nowe budynki wielopiętrowe.
Tereny te są bardzo atrakcyjne, bowiem leżą w najbliższym
sąsiedztwie centrum.

Na niemal całkowitą zagładę jest przeznaczona dawna drewniana
dzielnica Piaski, na której planuje się budowę nowego centrum
handlowo - usługowego miasta. Częśc architektów i historyków
uważa jednak, że przynajmniej część zabudowy powinna być
zachowana. Tempo budowy nowego entrum jest jednak tak wolne,
że może to potrwać jeszcze kilkanaście lat. A władom miasta wciąż
brakuje odwagi, aby stworzyć deptak a Rynku Kościuszki, co
bardziej podkreśliłoby miejskość Białegostoku, przez wiele osób
niestety postrzegango nadal jak wielka wieś.

ZBIGNIEW GOŁĘBIEWSKI

Rynek Kościuszki okres miedzywojenny


Rynek Kościuszki. Początek I
wojny światowej.


Zachodnia pierzeja Rynku
Kościuszki. Obecnie w
parterach tych budynków
znajduje się m.in. Marszand,
Desa i księgarnia Akcent. Po
prawej widać początek ul.
Lipowej (początek XX wieku).


Zachodnia pierzeja Rynku
Kościuszki. Widok w
kierunku ul. Spółdzielczej.
Początek XX wiku.


Ul. Nikołajewskaja (obecnie
Sienkiewicza) w początkach
I wojny światowej. Po prawej
widać barokową kamienicę
stojącą do dziś na rogu ulic
Sienkiewicza i Rynku
Kościuszki. Środkiem ulicy
jeździł wówczas tramwaj
konny.


Ulica Lipowa oglądana Rynku
Kościuszki. Jest to fragment
w pobliżu obecnego hotelu
Cristal pomiędzy ulicami
Spółdzielczą i Malmeda.


Widok z ulicy Kilińskiego na
bramę wjazdową do pałacu
Branickich. W głębi brama
do parku miejskiego


Widok sprzed parku
miejskiego na bramę
wjazdową do pałacu
Branickich i ulicę Kilińskiego.
Po prawej stronie widać
słynny hotel Ritz, który
zniszczono w czasie II wojny
światowej i rozebrano po je
zakończeniu


Ulica Waszawska w okresie
międzywojennym. Po lewej
stronie widać kościół św.
Wojciecha, a po prawej
budynek zajmowany obecnie
przez Uniwersytet
Białostocki.
MAR_tm no está en línea   Reply With Quote
Old March 20th, 2006, 10:37 AM   #65
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

A mi brakuje zabudowań fabrycznych w Białymstoku, które zostały wysadzone przez Niemców lub Sowietów (np. fabryka Hasbacha przy jego pałacyku). Obecnie w Łodzi, w tych zabudowaniach, powstają centra handlowe, mieszkania i biura.
Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old March 20th, 2006, 10:49 AM   #66
MAR_tm
 
Join Date: Feb 2005
Posts: 4,993
Likes (Received): 5

gwoli ścisłości - na świętojańskiej miała powstać galeria ...[MIAŁA]
MAR_tm no está en línea   Reply With Quote
Old March 20th, 2006, 11:01 AM   #67
Białostoczanin
Registered User
 
Białostoczanin's Avatar
 
Join Date: Oct 2004
Location: Białystok
Posts: 3,294
Likes (Received): 1566

Przecież pozwolenie na budowę chyba jest.
Białostoczanin no está en línea   Reply With Quote
Old March 20th, 2006, 11:08 AM   #68
ervinn
lublinianin
 
ervinn's Avatar
 
Join Date: Aug 2005
Location: Lublin
Posts: 3,321
Likes (Received): 3



A cóż to za wehikuł po szynach jedzie? Czyżby w B-stoku były niegdys tramwaje?
ervinn está en línea ahora   Reply With Quote
Old March 20th, 2006, 11:20 AM   #69
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

Były. Konne
Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old March 20th, 2006, 11:24 AM   #70
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

Quote:
Originally Posted by MAR_tm
gwoli ścisłości - na świętojańskiej miała powstać galeria ...[MIAŁA]
Ja wiem Tak samo jak w fabryce Nowika ma powstać Galeria Biała, a w fabrykach przy Włókienniczej i Modlińskiej mieszkania. Chodziło mi o to, że tych fabryk jest zdecydowanie za małoooo A co to Biruny to jest tak jak mówi Białostoczanin, mają pozwolenie, jeszcze muszą coś załatwić. Budowa ma rozpocząć się w przyszłym roku. Będzie to największe Alfa Centrum z całej sieci (podobne są w Gdańsku i Olsztynie).
Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old March 20th, 2006, 11:25 AM   #71
anakin
 
Join Date: Sep 2003
Posts: 6,914
Likes (Received): 8

Białystok zaczął się rozwijac dopiero w XIX wieku, ale przecież podobnie było np. z Łodzią. Oczywiście dla obecnego Białegostoku istotne były zniszczenia podczas II wojny światowej, ale trzeba połozyć nacisk na nie tylko zniszczenia materialne, ale włąśnie utrate ludności. W Białymstoku w 1921 r ludność żydowska stanowiłą większość mieszkańców (mimo przyłaczenia polskich wsi znajdujących się blisko miasta, aby trochę spolonizować miasto), później udział jej w zaludnieniu Białegostoku zmniejszył się poniżej 50 %. Praktycznie całą ta ludność zgnieła podczas wojny zamordowana lub zamorzona głodem. To dlatego w Białymstoku zdecydowanie dominowała po wojnie ludność, która osiedliła się w tym mieście. Co ważne Białystok nie mógł wykorzystać wysiedlenia ludności polskich kresów. Były plany zaintsalowania ludzi z uniwersytetu z Wilna w Białymstoku, wąłdze sowieckie na to się nie zgodziły (zbyt blisko wschodniej granicy Polskiej).
anakin no está en línea   Reply With Quote
Old March 20th, 2006, 11:30 AM   #72
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

Do dziś nie mogę przetrawić tego, że Uniwersytet Stefana Batorego wywieziono do Torunia, a nie do Białegostoku (Nowego Wilna!). Aczkolwiek w naszym mieście został Wydział Teologiczny (zamknięty potem przez władze) i lekarze z Wydziału Lekarskiego, współtworzący Akademię Medyczną. Z Wilna do Białegostoku przeniosło się też kilka instytucji, m.in. kościelnych (cała archidiecezja katolicka i Muzułmański Związek Religijny).
Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old March 20th, 2006, 04:52 PM   #73
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

A wracając do naszego Centrum. [To będzie matrix, moje nierealne marzenie] Moim zdaniem najpierw należy zbudować obwodnicę śródmiejską. Wtedy będzie można zamknąć całą Lipową, Suraską, Kilińskiego oraz mniejsze ulice Białówny, Zamenhofa, Malmeda, Nowy Świat itd. Utworzy się coś na wzór Starego Miasta, które jest w miastach gotyckich Kamienice należy odremontować, te które są zabytkowe zostawić ich wysokość w spokoju, natomiast te pseudozabytkowe, powojenne, które są małe i niskie, połączyć i podwyższyć (jak np. kamienica Empiku i ta obok, bodajże ze sklepem obuwniczym Andrzej). Wolne miejsca zabudować pseudokamienicami. Na tym rynku, który powstanie wybudować jakąś małą architekturę (pomnik, ławeczki, latarnie, fontannę ). Pod obecnym blokiem lub bankiem BPH przy Sienkiewicza wybudować parking podziemny. W kamienicach, z których pewnie wyniosą się sklepy markowe do centrów handlowych, umieścić punkty usługowe i gastronomiczne, tak by ożywić nasze centrum. Po wyprowadzce instytucji kulturalnych ze ścisłego centrum do centrum kulturalnego na Węglówce (m.in. Książnicy Podlaskiej, Archiwum Państwowego) pozostaną wolne budynki, w których mogą powstać restauracje. To tyle o ścisłym centrum.

Rejon Rynku Siennego. Jak wiadomo to teren beznadziejnie brzydki. Obok jest Park Centralny i miejsce pod planowaną operę. Sam rynek należałoby wyłożyć jakąś kostką (?) i obudować na około kamienicami stylizowanymi na różne epoki (jakieś płaskorzeźby itp.) i umieścić w nich znowu jakieś puby, kluby, restauracje, pizzerie, lodziarnie, ciastkarnie itd. Jedną ścianę rynku zamykałby ten rzemieślnik, C.H. Sienny Rynek . Można nawet powiększyć przyszły rynek o "uliczkę-deptak" odchodzącą w stronę siedziby TP SA. W ten sposób, ten deptak, obudowany kolejnymi kamieniczkami byłby ciekawym miejscem to spacerowania Jednak - kamienice, które miałyby być przy tym deptaku, a których tył graniczyłby z chodnikiem przy ul. Legionowej powinny mieć wejścia z dwóch stron i z dwóch stron inne fasady. Od strony deptaka, tak jak na Siennym Rynku, stylizowane na jakąś epokę, a od strony ul. Legionowej - nowoczesną i przeszkloną. Od strony ul. Legionowej w kamienicach mieściłyby się punkty finansowe - banki, doradcy finansowy, towarzystwa ubezpieczeniowe, a od strony deptaka punkty gastronomiczne. Na rynku tak jak przy Lipowej, powinna być mała architektura, myślę tu głównie o fontannie, nie potrzebne są tam żadne pomniki.

Ufff mam nadzieję, że zrozumiecie mój wywód Nie potrafię zbyt dobrze czegoś komuś tłumaczyć

Last edited by Nekroskop88; March 20th, 2006 at 05:00 PM.
Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old March 20th, 2006, 05:18 PM   #74
MAR_tm
 
Join Date: Feb 2005
Posts: 4,993
Likes (Received): 5

wiem, co masz na myśli, ale do tego strasznie długa droga, niedługo się przejdę tamtędy, zobaczymy, czy zeczywiście aż taki straszny ten syf
MAR_tm no está en línea   Reply With Quote
Old March 22nd, 2006, 04:10 PM   #75
MAR_tm
 
Join Date: Feb 2005
Posts: 4,993
Likes (Received): 5

to miałoby sens gdyby:
-podłączyć jakkolwiek to z krakowską
-z drugiej strony z wyszyńskiego
-zbudowaliby galerię przy ABC
-obowiązkowo doprowadzili sienny rynek do stanu używalności z knajpami itp
-uporządkowali chociażby w promieniu 20 metrów od młynowej teren
-latarnie, ławki i lokale - oczywiste
-no i istniejące zabudowania odrestaurowali

no i dla porządku - są to zabudowania pożydowskie - cały ten terezn zresztą był w międzywojniu enklawą Żydów























coś już ktoś zaczął tu robić - w tym lokalu miałem przyjemność posłuchania Krzysztofa Piaseckiego i Janusza Rewińskiego z ale plamy




rynek sienny


MAR_tm no está en línea   Reply With Quote
Old March 22nd, 2006, 04:28 PM   #76
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

Z istniejącej zabudowy zostawiłbym tylko kamienice, drewniane i murowane domki do wyburzenia.
Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old March 24th, 2006, 05:01 PM   #77
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

Młynowa - jedna z ulic Białegostoku

Ulica Młynowa jest jedną z mniej znanych ulic dzisiejszego Białegostoku. Można nawet powiedzieć, że została ona zapomniana przez mieszkańców miasta. Świadczy o tym brak asfaltowej nawierzchni i mało reprezentacyjne budynki, chociaż niektóre z nich pochodzą z 2 połowy XIX w. i widnieją w wykazie zabytków architektury i budownictwa w Polsce.

Dzisiejsza ulica Młynowa w dziejach Białegostoku to jedna z pierwszych dróg tego miasta. Początkowo była ona tylko przedłużeniem (a właściwie jedną z odnóg) ul. Suraskiej, będącej w przeszłości główną ulicą Białegostoku. Na planach kartograficznych pojawia się po raz pierwszy ok. 1799 r. (Plan Beckera). Widnieje także na innych mapach Białegostoku z XVIII i XIX wieku, znajduje się na planie Białegostoku z końca XVIII stulecia zrekonstruowanym przez J. Glinkę, a także planie Białegostoku z lat 1807-1808. Na wszystkich z nich przebiega ona wśród niezabudowanego terenu poza granicami miasta w pobliżu cmentarzy.

Warto tutaj wspomnieć, że rekonstrukcja planu Białegostoku dokonana przez J. Glinkę wskazuje, że droga ta prowadziła do Bażantarni. Mówi się o tym także w dokumentacji ewidencyjnej parku "Bażantarnii" w Białymstoku: "Od strony miasta Białegostoku wiodła droga dojazdowa do założenia, pełniąca w XVIII wieku funkcję gospodarczą. Jej bieg wyznacza dzisiaj ulica Młynowa i częściowo Wojsk Ochrony Pogranicza…". Droga ta mogła prowadzić również do młyna Marczuk i właśnie stąd być może wywodzi się obecna nazwa tej ulicy.

Mimo to na mapach i planach nazwa ta pojawia się dopiero w XX wieku. Możliwe zresztą, że nazwę swą wzięła ona nie od młyna Marczuk, ale od młyna Dawidowskiego, który mieścił się przy tej drodze w 1895 roku. Użyte w artykule sformułowanie "dzisiejsza ulica Młynowa" znalazło się tu nie bez powodu – w przeszłości bowiem nazwę "Młynowa" nosiła inna, położona w innej części Białegostoku ulica, biegnąca w przeszłości od bramy pałacu Branickich do ulicy Stare Bojary.

Wracając do zagadnienia dzisiejszej ulicy Młynowej, to w XVII i XVIII wieku znajdowała się ona poza granicą miasta, która w 1692 r. (w tej części miasta Białegostoku) biegła od rzeki Białej najpierw ul. Kilińskiego, następnie ul. Legionową, po czym przed ul. Piękną skręcała pod kątem prostym i biegła wzdłuż parkanu cmentarza żydowskiego do leżącej w tej części miasta w okresie przedwojennym uliczki Grodzieńskiej.

Dopiero w XIX wieku, a dokładnie w latach 1877 i 1897, część ulicy Młynowej znalazła się na obszarze miasta, a w 1919 r. została w całości włączona w granice miasta. Pierwotnie terenu przez który przebiega dzisiejsza ulica Młynowa nie brano pod uwagę planując rozwój urbanizacyjny miasta. Po pierwsze obecność założenia pałacowo-parkowego w tej części miasta utrudniała jego rozwój w kierunku południowym i południowo-zachodnim. Po drugie, lokalizacja w tym miejscu cmentarzy najpierw żydowskiego, założonego w 1766 r. z inicjatywy bractwa Hewre Kadiszu, a w późniejszym czasie także luterańskiego i katolickiego – obniżało atrakcyjność tego obszaru. Aby mimo tego nie wyłączać obszaru dzisiejszej ulicy Młynowej z planu ogólnego zagospodarowania miasta, swego czasu osobiście interweniowała Izabela Branicka, która dnia 7 VII 1796 r. kazała nadzorować, aby ludność pruska nie nabywała posesji bez zgody dworu i wskazała obszar, na którym przybysze mogą prowadzić prace budowlane: "Wolno się budować za miastem, ku wasilkowskiej drodze za bramą suraską, na Piaskach i może ku wiatrakowi i św. Magdalenie".

To rozporządzenie przyniosło oczekiwane rezultaty, ponieważ już w połowie XIX wieku, obszar ten pokrywały liczne drewniane budynki: "W południowej części miasta, między drewnianymi domkami ledwie widoczny cmentarz luterański z pięknymi klombami kwiatów. Między nim a cmentarzem prawosławnym św. Magdaleny leży rozległy cmentarz żydowski". Na planie Białegostoku datowanym na 1887 rok z wykazem ulic w języku rosyjskim, interesująca nas ulica widnieje jednak jeszcze pod nazwą "Suraskiej".

Natomiast na dwudziestowiecznych planach miasta Białegostoku zarówno rosyjskojęzycznym z 1914 r., sporządzonym w języku polskim planie z 1937 r., jak i niemieckojęzycznym z 1942 r. mamy już do czynienia w tym miejscu z ulicą Młynową. Na planie rosyjskim z 1914 r. nosi ona nazwę "Mielniczna", a na niemieckim z 1942 - "Mühlen Strasse". Nazwa "Młynowa" dla interesującej nas ulicy ustaliła się zapewne gdzieś między rokiem 1887 (gdy nazywała się ona jeszcze "Suraska"), a 1910, gdyż najwcześniejsza odnotowana wzmianka o takiej właśnie nazwie tej ulicy figuruje w Wykazie ulic Białegostoku z lat 1799-2000 właśnie pod rokiem 1910 r. (ulica "Mielniczna"). Ta właśnie nazwa ("Młynowa") została zatwierdzona 17 kwietnia 1919 roku przez Tymczasowy Komitet Miejski i od tamtej pory nigdy nie uległa zmianie. Nawet w okresie okupacji sowieckiej, gdy zmiany nazw ulic były nagminne, Miejski Komitet Wykonawczy w Białymstoku zmieniając nazwy ulic w dniu 18 kwietnia 1940 r. utrzymał nadaną tej ulicy 17 kwietnia 1919 roku nazwę "Młynowa".

Gryfita







Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old March 24th, 2006, 05:10 PM   #78
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

Młynowa w prasie

Przeglądając prasę białostocką można natknąć się na nieliczne wzmianki dotyczące ul. Młynowej i jej mieszkańców. Są to najczęściej niewielkie wzmianki, np. o tym, że w 1935 roku Prezydent Miasta polecił wybrukować ul. Młynową na dwóch odcinkach o łącznej długości 285 metrów.

Do rzadkości należą bardziej obszerne artykuły, jak ten który ukazał się w Kurierze Porannym w 1999 r. Przedstawiono w nim dawną i obecną sytuację Młynowej. Mieszkańcy wspominają, że niegdyś na Siennym Rynku "(...) dzień w dzień stały furmanki. Konie poiło się przy drewnianym wodopoju". W miejscu gdzie obecnie jest Szkoła Podstawowa nr 9, znajdowała się hala mięsna. Zaś dzisiejszą halę postawiono "(...) na miejscu po cmentarzu żydowskim. Tym mniejszym - więcej grobów było tam, gdzie dziś jest park i amfiteatr". Obecnie awantury i bójki są tu na porządku dziennym.

Na podstawie przeprowadzonej dotychczas kwerendy mogę wykluczyć gazety sprzed końca I wojny światowej. Przeglądając je nie natrafiłam na żadne dane dotyczące tejże ulicy. Pierwsze wzmianki o Młynowej odnalazłam w prasie z dwudziestolecia międzywojennego. W większości były to informacje krótkie, zaledwie kilkulinijkowe. Przeważnie pochodziły z rubryki "Z kroniki policyjnej", jak np. ta, z Gazety Białostockiej "Dzień Dobry": "Dnia 14. b. m. Dawidowiczowi Leonowi (Młynowa 25), murarzowi, kiedy pracował w lokalu Szkoły Podstawowej Nr 1 przy ul. Żwirki i Wigury, skradziono spodnie, wartości 16 zł 50 gr".

Artykuł Maryli Pawlak-Żalikowskiej w "Kurierze Porannym", ukazuje niektóre zwyczaje panujące na ul. Młynowej. "Byliśmy na dzielnicy jak zwierzęta w stadzie. W najlepszym znaczeniu tego słowa. Spryt, wiek i prawo pięści decydowało o pozycji... Prawo pięści nie noża. Uczciwa walka nie mogła być też kopaniem przeciwnika... Każdy miał swoje miejsce – młodsi nie byli dopuszczani do wszystkiego przez starszych, a starsi nie bluzgali przy maluchach. I ta niesamowita solidarność (...)". Drugi zwyczaj związany był z problemami młodych, zakochanych ludzi. Kiedy chłopak z innej dzielnicy zaczynał się spotykać z dziewczyną z ul. Młynowej musiał zapłacić tzw. "brukowe", czyli butelkę wódki. Jeśli tego nie zrobił, wówczas schwytany przez chłopców z Młynowej musiał np. wznosić okrzyki, bądź śpiewać piosenki na cześć ich dzielnicy. Zdarzało się i tak, że bardziej oporni wracali do domu bez spodni".

Informacje zawarte w prasie pozwalają również poznać życie codzienne mieszkańców Młynowej, ich problemy, troski, mentalność. "Ludzie co to się ze światem porobiło. Jak ja kiedyś swojego chłopa... milicjanta... na ulicy popchnęłam, a on w mundurze był, to następnego dnia mnie do komendanta na rozmowę wezwali! A teraz?! Parę dni temu burda tu jakaś była. Radiowóz przyjechał, to ci gówniarze, co z takimi jakimiś kijami... no, takimi jak wałki... biegają, tym policjantom na czapki napluli! I nic... Nie bandyci, tylko policjanci się zwinęli!". Starszym ludziom ciężko jest zrozumieć zmiany jakie zaszły na ich ulicy. Niegdyś mogli czuć się tu bezpiecznie, byli szanowani przez młodzież. Na podstawie tego co udało mi się odnaleźć w prasie, sytuacja Młynowej w dalszym ciągu pogarsza się: "(...) to symbol dzielnicy, o której mówi się, że wszyscy tam siedzieli, siedzą lub będą siedzieć. Pili, piją lub będą. W dzień lepiej tam uważać, a w nocy nie chodzić".

Z powyższych informacji zebranych z prasy białostockiej wyłania się smutny obraz życia na dzisiejszej Młynowej. Ludziom żyje się ciężko. Właściciele często czekają aż ich domy "rozpadną się". Dzięki temu mają szansę na przeniesienie do nowego lokalu. Ale nie tylko brak pieniędzy stoi na przeszkodzie prac remontowych. "Ot, na przykład – gada się na Młynowej – jest taka kamienica, gdzie była kiedyś melina "Kostucha", w której nawet kanapeczki do flaszki można było dostać. Babcia, która ją prowadziła, zmarła. Dziadek został sam. Kamienicą zainteresował się właściciel pobliskiej restauracji – kupił za grosze i tę ruinę, i kawałek placu obok. Mimo zakazu remontów dobudował piętro i co?".

Gryfita










Last edited by Nekroskop88; March 24th, 2006 at 05:28 PM.
Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old March 24th, 2006, 05:28 PM   #79
Nekroskop88
Registered User
 
Join Date: Feb 2006
Location: Białystok
Posts: 2,075
Likes (Received): 3

Projekt Młynowa

Listopadowy numer "Spotkań z Zabytkami" z 2002 roku na stronie drugiej w rubryce "przeglądy, poglądy" podał informację: "Przyszłość ul. Młynowej w Białymstoku, jednej z najstarszych ulic w mieście, jest już przesądzona. Projekt nowego planu zagospodarowania przestrzennego zakłada, że na terenach między ulicami Młynową, Kijowską i Kalinowskiego będą zlokalizowane obiekty przeznaczone na tzw. usługi ogólnomiejskie (m.in. administrację, biura, handel, gastronomię, hotelarstwo). Mają to być budynki o różnej wysokości. Żeby zachować ład przestrzenny i jednorodną architekturę ul. Młynowej, przyszli inwestorzy będą musieli ogłaszać konkursy architektoniczne; jednym z członków komisji konkursowej będzie wojewódzki konserwator zabytków. W odniesieniu do wszystkich zburzonych budynków zabytkowych przy ul. Młynowej, jako kolidujących z nowym planem zagospodarowania, ma być sporządzona szczegółowa dokumentacja." Katalog "Zabytków Architektury i Budownictwa w Polsce. Tom 3: województwo białostockie" na całej ulicy Młynowej wymienia siedem budynków objętych ochroną konserwatorską poprzez wpis do rejestru zabytków. Są to drewniane i murowane domy nr 7b, 9, 49, 53, 63, 65/1, 86, pochodzące z czwartej ćwierci lub końca XIX wieku oraz z lat 30-tych XX wieku.

Decyzja o wyburzeniu części zabytkowej zabudowy jednej z najstarszych ulic miasta jest wydarzeniem bez precedensu. Żadne miasto w Polsce nawet "zatłoczone zabytkami" na coś takiego nie powinno sobie pozwolić. Tym bardziej Białystok, który z II wojny światowej wyszedł straszliwie okaleczony i który cierpi na brak zabytków, bo część tych w centrum miasta to zabytki "odbudowane", jak choćby Ratusz.

Wcześniejsze sporządzenie "szczegółowej dokumentacji" budynków przeznaczonych do wyburzenia, sprawy nie rozwiązuje. Decyzja w sprawie ulicy Młynowej została podjęta w czasie, gdy w całej Polsce w środowiskach naukowych i konserwatorskich toczyła się ożywiona dyskusja nad nowym kształtem ustawy o ochronie zabytków. Dyskusja ta znalazła szerokie odzwierciedlenie w mediach, w tym także w czasopismach specjalistycznych i popularnych, jak choćby cytowane wcześniej "Spotkania z Zabytkami". Konkluzje z tej dyskusji uwzględnione zostały w większości w nowej "Ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami". Paragraf szósty tej ustawy jako przedmiot ochrony i opieki wymienia nie tylko pojedyncze obiekty lecz również całe założenia cenne ze względu na układ przestrzennych i krajobraz kulturowy. Przedmiotem ochrony i opieki ustawa czyni nawet wartości niematerialne: "...nazwy geograficzne, historyczne lub tradycyjne nazwy obiektu budowlanego, placu, ulicy...". Zadokumentowanie wyburzanych budynków zabytkowych sprawy więc nie rozwiązuje. W przypadku ulicy Młynowej moim zdaniem ochroną należałoby objąć całą ulicę wraz z jej zabudową, układem przestrzennym i nazwą, odzwierciedlającymi historię ulicy i miasta.

Już słyszę głosy oburzenia: "przecież to dzielnica ruder i jedno z najniebezpieczniejszych miejsc w Białymstoku!" Teraz – tak, ale wpłynęły na to całe dziesięciolecia kształtowania "ładu przestrzennego" miasta. Parterowa i jednopiętrowa, drewniana, rzadziej murowana zabudowa ulicy Młynowej została ukształtowana w XIX i pierwszej połowie XX wieku, i jest elementem dziedzictwa kulturowego miasta, dziedzictwa dzięki któremu czujemy związek z "małą ojczyzną". Młynowa odzwierciedla bogatą i skomplikowaną historię wielokulturowej społeczności Białegostoku. Jest przy tym typowa dla międzywojennej zabudowy części miasta położonej poza jego ścisłym centrum. Zabudowa ta w większości już nie istnieje. Przetrwała jeszcze w szczątkowej formie dzielnica Bojary i ...Młynowa. Wyburzenie zabytkowej zabudowy najstarszej części ulicy doprowadzi do zatarcia kolejnego elementu krajobrazu miejskiego. Sytuacji nie usprawiedliwia "zły stan techniczny budynków", bo dopóki się nie zawaliły dopóty jest czas na ich ratowanie. Spod odpadających tynków i łuszczącej się farby wciąż jeszcze przezierają elementy bogatej snycerki i ciekawe detale architektoniczne.

Młynowa położona w centrum a zarazem "poza centrum" dzisiejszego Białegostoku mogłaby się stać jego atrakcją turystyczną, prezentując zupełnie odmienny od wielkomiejskiego charakter miasta. Ułatwiłoby to przetrwanie ulicy w jeszcze innym sensie: jako miejsca szczególnego pod względem kulturowym, o bogatej historii i jedynym w swoim rodzaju języku. Języku Cześka i Lidki Tarasiewiczów, który od dekady słychać na antenie Radia Białystok w audycji "Na Młynowej".

Krótka notatka zamieszczona w "Spotkaniach z Zabytkami" spowodowała, że próbę ratowania dziedzictwa kulturowego ulicy Młynowej podjęła grupa studentów z Instytutu Historii i z Instytutu Socjologii Uniwersytetu w Białymstoku. Działając jako wolontariusze w ramach "Projektu Młynowa" opracowali ankietę i przeprowadzili wywiady z mieszkańcami Młynowej i ich sąsiadami, podjęli kwerendę archiwalną i bibliograficzną. Wielokrotnie przemierzali też "kocie łby" Młynowej z aparatem fotograficznym w ręku próbując uchwycić jej ducha. Efektem tych działań jest wystawa fotograficzna "Projekt Młynowa" prezentowana od wiosny 2004 roku w budynku przy Placu Uniwersyteckim 1 oraz działająca już, choć jeszcze cały czas w budowie strona www. Powstał też zbiór fotografii, kopii historycznych planów Białegostoku, zapisów wywiadów, notatek, oraz wypisów z literatury i prasy archiwalnej.

Niewielką próbkę efektów działań podjętych w ramach "Projektu Młynowa" prezentujemy na łamach "Białostockiego Magazynu Historycznego "Gryfita"".

Gryfita







Nekroskop88 no está en línea   Reply With Quote
Old March 24th, 2006, 05:54 PM   #80
MAR_tm
 
Join Date: Feb 2005
Posts: 4,993
Likes (Received): 5

niestety jest to "takie sobie gadanie"
1 - nie ma żadnych inwestorów rzucajacych sięna ten teren - nikt tu nie chce budować biurowców i niczego innego
2 - zakładająć, że coś się zacznie dziać, oprócz młynowej, należałoby ucywilizować całe okolice ciągnące się do kalinowskiego i krakowskiej - przecież tam też jest taki syf...
3 - drewniane rudery, których tam jest większość są w takim stanie, że nie wiem, wypadałoby je chyba od podstaw zbudować... całe okolice to haszcze, jakieś dzikie zakłady i wogóle chaos...
4 - skąd na to kasa ? dużo inwestorów musiałoby chyba zacząć w jednym czasie coś robić, żeby działania były spójne i ciągłe
5 - realia bstoku -nic się nie będzie działo... LOL
MAR_tm no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 


Reply

Tags
białystok, centrum

Thread Tools
Rate This Thread
Rate This Thread:

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off



All times are GMT +2. The time now is 09:46 PM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2019, vBulletin Solutions Inc.
vBulletin Security provided by vBSecurity v2.2.2 (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2019 DragonByte Technologies Ltd.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2019 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us