[Warszawa] Warszawska Szkoła Architektury 1915- 1965 - Page 3 - SkyscraperCity
 

forums map | DMCA | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Architektura i Urbanistyka > Zabytki


Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools
Old January 15th, 2012, 06:17 PM   #41
Kanio
Registered User
 
Join Date: Apr 2006
Location: Warszawa
Posts: 2,844
Likes (Received): 1227

Loos się w grobie przewraca. Jego postulatem było zrównać architekta do roli cieśli

Last edited by Kanio; January 15th, 2012 at 06:26 PM.
Kanio no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old January 15th, 2012, 06:44 PM   #42
hubertkm
Człowiek Wschodu:-)
 
hubertkm's Avatar
 
Join Date: Jan 2006
Location: Lublin
Posts: 5,531
Likes (Received): 690

Dawno nie było tak zabawnej dyskusji. Zarówno historycy sztuki in spe jak i architekci proszeni są o powtórzenie podstaw wiedzy o architekturze
hubertkm no está en línea   Reply With Quote
Old January 15th, 2012, 07:00 PM   #43
demmat
Registered User
 
demmat's Avatar
 
Join Date: Aug 2007
Location: U stóp Narodowego
Posts: 17,253

Quote:
Originally Posted by Kanio View Post
Też nie rozumiem tej fanatycznej obsesji oryginalności. Właśnie zaprzeczenie wszystkiego co dotychczas było i przeświadczenie, że się samemu dosięgnęło absolutu - to dopiero szczyt buty i arogancji.
To chyba normalne, że jak ktoś coś tworzy to chce żeby było super oryginalne i jedyne w swoim rodzaju. Każdy rzemieślnik i artysta ma takie podejście.
__________________
wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie
wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych
oni też mają swoją opowieść
oni też mają opowieść
Warszawa Welecka
demmat no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old January 15th, 2012, 08:27 PM   #44
X8B
Introducing first
 
X8B's Avatar
 
Join Date: Jan 2010
Location: Fighting out of the red corner
Posts: 1,004

Quote:
Originally Posted by demmat View Post
To chyba normalne, że jak ktoś coś tworzy to chce żeby było super oryginalne i jedyne w swoim rodzaju. Każdy rzemieślnik i artysta ma takie podejście.
Popatrz, myślałem że całe stulecia pokolenia rzemieślników i artystów powielały to co się sprzedawało, to na co był popyt, tworząc rzeczy niekoniecznie orginalne, lecz takie po które przyjdzie klient.
X8B no está en línea   Reply With Quote
Old January 15th, 2012, 08:44 PM   #45
Mruczek
Registered cat
 
Mruczek's Avatar
 
Join Date: Dec 2008
Location: Outside Blue Banana
Posts: 11,169
Likes (Received): 15678

Quote:
Originally Posted by demmat View Post
To chyba normalne, że jak ktoś coś tworzy to chce żeby było super oryginalne i jedyne w swoim rodzaju. Każdy rzemieślnik i artysta ma takie podejście.
Chodzi jednak o to, żeby to co się stworzy było praktyczne.

W przeciwnym bowiem razie powstają na dyrektorskim kacu wynalazki opisane złośliwie przez Prusa w jego "Wieży paryskiej": fortepian, będący jednocześnie karabinem i składanym łóżkiem, jednak bez możliwości grania na fortepianie, strzelania z karabinu i spania na łóżku
__________________
We shape our buildings; thereafter they shape us. Winston Churchill
Z archiwum Mruczka:
Buk Miłosław Szamotuły
Barcelona Budapeszt Grodno Kowno Madryt Moskwa Ukraina
Mruczek no está en línea   Reply With Quote
Old January 15th, 2012, 11:37 PM   #46
demmat
Registered User
 
demmat's Avatar
 
Join Date: Aug 2007
Location: U stóp Narodowego
Posts: 17,253

Quote:
Originally Posted by X8B View Post
Popatrz, myślałem że całe stulecia pokolenia rzemieślników i artystów powielały to co się sprzedawało, to na co był popyt, tworząc rzeczy niekoniecznie orginalne, lecz takie po które przyjdzie klient.
Ale jedno w drugim nie przeszkadza. Jeden zrobił krzesło z detalem nawiązującym do liści dębu drugi do liści kasztanowca. No i każdy uważał swój przedmiot za oryginalny.

Quote:
Originally Posted by Mruczek View Post
Chodzi jednak o to, żeby to co się stworzy było praktyczne.

W przeciwnym bowiem razie powstają na dyrektorskim kacu wynalazki opisane złośliwie przez Prusa w jego "Wieży paryskiej": fortepian, będący jednocześnie karabinem i składanym łóżkiem, jednak bez możliwości grania na fortepianie, strzelania z karabinu i spania na łóżku
Niewątpliwie przy wzornictwie przemysłowym o to chodzi. No, ale zawsze można takie elementy pododawać żeby było oryginalnie.

Jest też różnica między tym czy rzecz być powinna a tym czego chce od tej rzeczy artysta/rzemieślnik.
__________________
wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie
wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych
oni też mają swoją opowieść
oni też mają opowieść
Warszawa Welecka
demmat no está en línea   Reply With Quote
Old January 16th, 2012, 02:25 AM   #47
wik
Registered User
 
wik's Avatar
 
Join Date: Dec 2004
Location: warszawa/warsaw
Posts: 553
Likes (Received): 7501

Quote:
Originally Posted by Van der Rohe View Post
To się nazywa pycha. Wielu architektów (nie tylko u nas, na całym świecie) czuje się za bardzo artystą, a za mało rzemieślnikiem - efektem czego jest przedkładanie oryginalności nad estetykę i funkcjonalność.
No, ale jak to się ma akurat np. do Juliusza Zórawskiego - bo to chyba zdjęcia jego realizacji wzbudziły tu polemikę wokół pojęcia "bloków". Zresztą, chyba nikt bardziej od międzywojennych modernistów nie ganił "artystowskiej" postawy u architektów - a że sami często bywali jej przykładem, mniej lub bardziej nieświadomie? Taka kolej rzeczy tj. wszystkich doktryn, manifetów itp.
wik no está en línea   Reply With Quote
Old January 16th, 2012, 02:40 AM   #48
wik
Registered User
 
wik's Avatar
 
Join Date: Dec 2004
Location: warszawa/warsaw
Posts: 553
Likes (Received): 7501

Quote:
Originally Posted by Kanio View Post
Ten wybitny warszawski modernizm to de facto podrasowane bloki. Ewentualnie z jakimś fikuśnym fiu-bździu na dachu i z dobrych materiałów, ale bloki.
Nie sądzę, żeby dobrym pomysłem na sensowną dyskusję o wartości jakiejkolwiek architektury było debatowanie, czy coś jest de facto "blokiem" czy nie jest.

A jeżeli przez bloki rozumieć mamy (i tak chyba rozumiemy) powojenną masówkę np. gierkowsko-gomułkowską, to stawianie w tym kontekście np. Szklanego Domu na Żoliborzu (dobieram i tak chyba najbardziej adekwatny przykłąd wśród sfotografowanych) jest niewiele bardziej sensowne niż nazywanie barokowego pałacu przez jakiegoś hipotetycznego modernistycznego hunwejbina "gargamelem, wprawdzie w swojej epoce oryginalnym, z dobrych materiałów i z wartościowym detalem, ale gargamelem".

Inna rzecz, owszem, że międzywojennemu modernizmowi przypisuje się ostatnio czasem jakieś "nadludzkie cechy", których jakiekolwiek kwestionowane dowodzi ingorancji. A np. faktycznie o część wielorodzinnych dzieł Brukalskich czy Zborowskiego na Żoliborzu, to już można by się ostro spierać w kontekście m.in. estetycznej "pre-blokowości" - ja większość tego ostatecznie "kupuję", ale rozumiem zastrzeżenia. Pomijając już całe hektary modernistycznej masówki np. na Grochowie, Okęciu, we Włochach, częściowo zachowanej na dalszej Woli itp., która imho nie była ani lepsza ani gorsza od carskich 3-piętrowych bieda-kamieniczek czy średniej PRL-owskiej (ok, może lepsza, ale nieznacznie -od tej pierwszej masówki głównie jeśli chodzi o standard techniczny, od tej drugiej przez to, że nadal tworzyła jakieś miasto czy choćby przedmieście) Tu mowa była jednak o realizacjach wybitniejszych.

Last edited by wik; January 16th, 2012 at 03:07 AM.
wik no está en línea   Reply With Quote
Old January 16th, 2012, 02:54 AM   #49
wik
Registered User
 
wik's Avatar
 
Join Date: Dec 2004
Location: warszawa/warsaw
Posts: 553
Likes (Received): 7501

......

Last edited by wik; January 16th, 2012 at 03:06 AM. Reason: double post
wik no está en línea   Reply With Quote
Old January 16th, 2012, 03:03 AM   #50
wik
Registered User
 
wik's Avatar
 
Join Date: Dec 2004
Location: warszawa/warsaw
Posts: 553
Likes (Received): 7501

No, mnie parę rzeczy też dziwi, chociaż może to wynika ze skrótowości poszczególnych polemik. Np. przekonanie o jakiejś bezprecedensowej w historii europejskiej architektury oryginalności modernizmu - w tym sensie, że dopiero odtąd można było tworzyć naprawdę autorskie projekty. Oczywiście, żadna epoka nie stworzyła, również ze względów społecznych czy technicznych, a nie tylko estetycznych, aż takiego wyłomu w projektowaniu - na dobre, czy na złe. Ale czy to była jakaś bezwzględna cezura, po której dopiero pojawiło się architektoniczne nowatorstwo? Co w takim razie począć chociażby z florenckim renesansem, rzymskim barokiem, czy jeszcze nawet klasycyzmem w wydaniu np. Schinkla - to nie było oryginalne, autorskie, indywidualne czy wręcz "rewolucyjne"? To trochę tak jak twierdzenie - a takie komunały pojawiają sie w sądach tak entuzjastów jak i krytyków "nowoczesności", że przełom atonalny w muzyce "poważnej" był pierwszą prawdziwą rewolucją, przed którą muzyka tworzyła spójny, powtarzalny obraz, czy to chodzi o polifonię niderladzką, czy to o Monteverdiego czy o Wagnera

A jeżeli z kolei twierdzić, że w Polsce modernizm pozwolił po raz pierwszy na prawdziwie oryginalną architekturę to też raczej nie...W sumie jeśli chodzi o oryginalnośc, to pozycja największych obiektów warszawskiego mo, jest mniej więcej taka jak np. Kościoła Wizytek czy Pałacu na Wodzie (przy czym jest dyskusyjne, czy w międzywojniu powstał w Wawie poszczególny projekt rangi akurat tych 2 wyżej wymieninych) - dzieła wybitne, chyba najwyższej klasy europejskiej, w sumie też w szczegółowych rozwiązaniach oryginalne - ale w ramach importowanego stylu (co było nieuniknione). Nie mieliśmy, być może nie zdążyliśmy mieć, projektów radykalnie innowacyjnych na skalę europejską (nawet jeśli w Warszawie jakby się kształtował się w latach 30-tych, ale i po wojnie (np. Leykam) rozpoznawalny odrębny styl). Gdyby tak było, to bym się zgodził z tą oryginalnością.

Co nie zmienia faktu, z drugiej strony, że chyba nigdy nie pojawiło się w Polsce w tak krótkim czasie tyle wybitnych indywidualności w architekturze, to niewątpliwie trzeba przyznać (i to - jeżeli dla kogoś to ważne - "naszych", nie sprowadzonych z Włoch czy Saksonii
wik no está en línea   Reply With Quote
Old January 16th, 2012, 07:58 PM   #51
decapitated
Registered User
 
decapitated's Avatar
 
Join Date: Feb 2005
Location: Warszawa
Posts: 6,606
Likes (Received): 2107

Quote:
Originally Posted by grzegorzm View Post
widać. (...)
Kolega, jest na pierwszym roku PW czy o co chodzi?

Ja tam modernizmu nie lubię. Nie lubię też całej ideologii mu towarzyszącej. Mam do niego podobny stosunek jak Edmund Burke do Rewolucji Francuskiej. W przypadku architektury zdecydowanie preferuję brytyjską drogę rewolucyjną. Modernizm mógłbym też porównać do disco polo. Dobrze się ludzie bawią do trzech akordów i podkładu z kiborda? Dobrze. No to po kiego nam Beethoven czy inny Mozart i ta ich mnogość śmiesznych robaczków na pięciolinii.
decapitated no está en línea   Reply With Quote
Old January 16th, 2012, 09:15 PM   #52
Mruczek
Registered cat
 
Mruczek's Avatar
 
Join Date: Dec 2008
Location: Outside Blue Banana
Posts: 11,169
Likes (Received): 15678

Quote:
Originally Posted by decapitated View Post
Kolega, jest na pierwszym roku PW czy o co chodzi?

Ja tam modernizmu nie lubię. Nie lubię też całej ideologii mu towarzyszącej. Mam do niego podobny stosunek jak Edmund Burke do Rewolucji Francuskiej. W przypadku architektury zdecydowanie preferuję brytyjską drogę rewolucyjną.
Ja tam lubię modernizm, ale uważam, że na jeden budynek modernistyczny powinny przypadać 4 niemodernistyczne i wtedy jest ładnie.

No i jeszcze jedno. Miasto z samymi budynkami niemodernistycznymi wygląda źle. Nie podoba mi się. Ale podoba mi się 1000x bardziej niż miasto z samymi budynkami modernistycznymi - tego się w ogóle nie da oglądać.

To przy założeniu, że architektura jest modernistyczna. Jeżeli do tego dojdzie jeszcze urbanistyka modernistyczna no to tylko się pochlastać
__________________
We shape our buildings; thereafter they shape us. Winston Churchill
Z archiwum Mruczka:
Buk Miłosław Szamotuły
Barcelona Budapeszt Grodno Kowno Madryt Moskwa Ukraina
Mruczek no está en línea   Reply With Quote
Old January 16th, 2012, 11:26 PM   #53
MikeN
Miastolub
 
MikeN's Avatar
 
Join Date: Jan 2006
Location: Warszawa
Posts: 3,709
Likes (Received): 1056

@decapitated, Mruczek

W 100% się z Wami zgadzam. Od siebie tylko dodam jeszcze, że niewybaczalnym w moderniżmie (jego pózniejszej odsłonie) było zerwanie architektury ze sztukami pięknymi. Architekt-rzeźbiarz w przypadku lepszych projektów albo architekt-rzemieślnik w przypadku masówki tworzyli dawniej nierozerwalny duet. Moderniści właściwie zabili sztukę w architekturze, stworzyli z niej inżynierię, a w dłuższej perspektywie (szczególnie w miastach modernistycznych) przyczynili się do zaniknięcia postrzegania architektury wśród zwykłych ludzi w kategoriach sztuki.
__________________

"Dobra architektura kształtuje obywatela, jest niezbędna dla prawidłowego rozwoju społeczeństwa i dlatego powinna stać się jedną z pierwszych potrzeb ludzkich".


Maciej Nowicki
MikeN no está en línea   Reply With Quote
Old January 17th, 2012, 12:00 AM   #54
grzegorzm
Wydział Architektury PW
 
grzegorzm's Avatar
 
Join Date: Dec 2007
Location: warszawa / warsaw
Posts: 89
Likes (Received): 0

[QUOTE=decapitated;87601343]Kolega, jest na pierwszym roku PW czy o co chodzi?

Nie. Właśnie kończę ten wydział. A historią architektury zajmuję się od 10 lat, projektowaniem architektonicznym od 8, równolegle analizuję również historię sztuki, ekonomii i społeczeństw żeby mieć trochę szerszy horyzont niż ci, którzy myślą że kupowanie pilastrów na metry i naczółków na sztuki było bardziej odkrywcze i tworzyło jakąś wielką "sztukę" w XIX.w.
To jest mit- taką "sztukę " tworzyło się z katalogów, był to gipsowe odlewy a nie dzieła rzeźbiarskie. Tylko pałace i duże obiekty reprezentacyjne miały cokolwiek oryginalniejsze dekoracje.
Tworzyło się dekoracje na elewacji, tylko dla bogatych w dodatku. 95 % ludności mogła sobie pomarzyć o 3 pokojach "od frontu"

Pobudka. Otwórzcie podręczniki historii ekonomicznej i przeczytajcie jak wyglądała sytuacja ekonomiczna i mieszkaniowa w Warszawie i Europie na początku XXw
Brutalna prawda jest taka że gdyby nie rewolucja architektoniczna jaka się dokonała , gdyby nadal panował XIX wieczny porządek ekonomiczny to 3/4 z nas mieszkało by w robotniczych 1 pokojowych klitkach albo w ciemnych oficynach na 3. podwórku- takie były dysproporcje ekonomiczne, które nomen omen jeszcze pogłębiała właśnie rewolucja przemysłowa na którą ktoś się powoływał oraz wzmożona urbanizacja miast.

Poza tym wasze wypowiedzi są takim pomieszaniem pojęć i chronologii że aż mi się wesoło zrobiło. Jak powiedział Le Corbusier do profesor Skibniewskiej- "jeżeli chcecie robić prefabrykat, to mówimy o dokładności rzędu dziesiątej części milimetra"- to nie zamysł był zły tylko wykonanie POWOJENNE, oraz masowość produkcji kiepskiej jakości prefabrykatów i wprowadzanie normatywu 7 m/ osobę, doprowadziło do totalnego wypaczenia idei taniego budownictwa (dla porównania estetyki sięgnijcie po katalog domów typowych BGK z 1934 r.)

Przed wojną w Warszawie powstało ok 4 tys domów (od małych domków 1 rodzinnych wg projektów typowych po wielkie kamienice) w stylistyce modernistycznej i ani jeden nie był z prefabrykatów, a większość było inwestycjami prywatnymi. I nikt mi nie powie że było to ludziom wmawiane na siłę- sami zamawiali przestronne i dobrze doświetlone projekty, nawet ci co lepiej zarabiający robotnicy kupowali parcele na Grochowie brali tani kredyt i budowali sobie własne kostki.

Zresztą co to jest urbanistyka "modernistyczna" ? W II RP nie ma czegoś takiego. Kartę Ateńską opublikowano w 1941 i dopiero komuniści wprowadzili ją w życie w Polsce, a następnie doprowadzili do skrajnego wypaczenia.
-Przed wojną budowano u nas w 98 % zabudowę obrzeżną, z dobrze przewietrzanymi podwórzami, bo od 1928 zabronione było budowanie oficyn. Bloki wolno stojące w Polsce były jedynie kreacją grupy praesens.
Osiedla z zachodniej europy ,powstałe przed 1939, były o niebo lepiej wyposażone i zaprojektowane niż nasze powojenne osiedla.

WSM Żoliborz, osiedla Tapiola w Finlandii, osiedla społeczne w Dani, Zlin, Siemensstadt, Onkel Toms Hutte w Berlinie pokazują że jest możliwe tworzenie modernistycznych osiedli społecznych, tylko w odpowiedniej skali i z pełnym programem usług. I znowu powtórzę- to komunizm wypaczył i zniszczył wszystko to co było oryginalne w ruchu awangardowym.

A jako przykład miasta modernistycznego, zachęcam do odwiedzenia Zlina, Gdyni, dzielnicy uniwersyteckiej w Rzymie- nie są to blokowiska.

PS. Większość architektów tworzących kanony modernizmu było również rzemieślnikami ,malarzami- Le Corbusier, Mies, i co ciekawe, to Le Corbu właśnie postulował łączenie sztuk plastycznych z architekturą,, co najbardziej widać w jego powojennych realizacjach. W samej szkole Bauhaus, malarstwo było jednym z kursów obowiązkowych- uczyli tam paul klee, kandynski, el'litzky.
Poza tym cały modernizm w sztuce narodził się z neoplastycyzmu i malarstwa przełomu XIX i XX w. Książka "modernism - lure of heresy" doskonale obrazuje tą zależność

PS2 - archdaily.com -najprostszy z dowodów na to że na świecie arch współczesna nadal czerpie pełnymi garściami z awangardy z przed 90 lat. Poza tym proponuję, pojedzcie do Amsterdamu czy Rotterdamu i sprawdźcie jak wygląda współczesny modernizm i czy jest to tylko proste fiu bździu jak ktoś pisał powyżej

PS3- czy to jest jakaś akcja z premedytacją żeby zalać mini wątek który został założony w celach dokumentacyjnych ?
__________________
|"Coś powstałe bez celu, bez żadnej określonej funkcji, nie byłoby "architekturą", tylko brednią wariata." Edgar Norwerth [1935]


|warszawski modernizm 1905 - 1939
|świat w obiektywie
|arcytektura 1/09
|arcytektura 2/09


|
Warszawa
Polska
grzegorzm no está en línea   Reply With Quote
Old January 17th, 2012, 12:57 AM   #55
wik
Registered User
 
wik's Avatar
 
Join Date: Dec 2004
Location: warszawa/warsaw
Posts: 553
Likes (Received): 7501

Quote:
Originally Posted by decapitated View Post
Kolega, jest na pierwszym roku PW czy o co chodzi?

Ja tam modernizmu nie lubię. Nie lubię też całej ideologii mu towarzyszącej. Mam do niego podobny stosunek jak Edmund Burke do Rewolucji Francuskiej. W przypadku architektury zdecydowanie preferuję brytyjską drogę rewolucyjną. Modernizm mógłbym też porównać do disco polo. Dobrze się ludzie bawią do trzech akordów i podkładu z kiborda? Dobrze. No to po kiego nam Beethoven czy inny Mozart i ta ich mnogość śmiesznych robaczków na pięciolinii.
Czy Twoim zdaniem XIX wieczny eklektyzm to odpowiednik Beethovena w muzyce, a modernizm popu?

Beethovena to raczej obraża...

Jeżeli już (precyzyjnych porównań wskazać się imho nie da), to widziałbym raczej takie analogie:

Późno dziewiętnastowieczne kamieniczki:

http://youtu.be/uZzC6e6olCY



Modernizm z I połowy XX w:

http://youtu.be/Ijc90fbi9kY

Jeżeli już to raczej w pierwszym przypadku da się snuć jakieś mniej lub bardziej odległe porównania z disco-polo

Last edited by wik; January 17th, 2012 at 01:04 AM.
wik no está en línea   Reply With Quote
Old January 17th, 2012, 06:28 PM   #56
talanar
Użytkownik zaszczuty
 
Join Date: Jul 2009
Location: Poznań
Posts: 4,134
Likes (Received): 12

Quote:
Originally Posted by grzegorzm View Post
to nie zamysł był zły tylko wykonanie POWOJENNE, oraz masowość produkcji kiepskiej jakości prefabrykatów i wprowadzanie normatywu 7 m/ osobę, doprowadziło do totalnego wypaczenia idei taniego budownictwa (dla porównania estetyki sięgnijcie po katalog domów typowych BGK z 1934 r.)

Quote:
PS. Większość architektów tworzących kanony modernizmu było również rzemieślnikami ,malarzami- Le Corbusier, Mies, i co ciekawe, to Le Corbu właśnie postulował łączenie sztuk plastycznych z architekturą,, co najbardziej widać w jego powojennych realizacjach. W samej szkole Bauhaus, malarstwo było jednym z kursów obowiązkowych-

Podpisuje sie pod tym obiema parami kończyn. I mogę nawet 5-tym trzymanym w zebach sie podpisać. Dzięki że nie musiałem tego pisać

Ci tutaj reprintują wzornik stolarki, napewno inne kawałki budynków też tak opracowano.
ps: El Lissitzky maybe ?
__________________
It's entirely practical to segregate several speeds of traffic each to it's own roadway, free from interference.
Norman Bel Geddes
O moderniźmie, przez modernizm, dla modernizmu

Last edited by talanar; January 17th, 2012 at 06:39 PM.
talanar no está en línea   Reply With Quote
Old January 17th, 2012, 11:31 PM   #57
Mruczek
Registered cat
 
Mruczek's Avatar
 
Join Date: Dec 2008
Location: Outside Blue Banana
Posts: 11,169
Likes (Received): 15678

Quote:
Originally Posted by grzegorzm View Post
Nie. Właśnie kończę ten wydział. A historią architektury zajmuję się od 10 lat, projektowaniem architektonicznym od 8, równolegle analizuję również historię sztuki, ekonomii i społeczeństw żeby mieć trochę szerszy horyzont niż ci, którzy myślą że kupowanie pilastrów na metry i naczółków na sztuki było bardziej odkrywcze i tworzyło jakąś wielką "sztukę" w XIX.w.
Mówiłeś o powtarzaniu "od 2,5 tys lat tych samych detali czy proporcji".

Nic więc dziwnego, że większość osób traktuje Twoją wypowiedź jako krytykę wszystkich stylów przez 2,5 tys. lat i odmawianie im oryginalności.

Jeżeli takich rzeczy uczą na PW to w zasadzie tylko zrobić jeden z koktajli proponowanych przez Jerofiejewa w "Moskwa-Pietuszki" i schlać się do urzygu.

A jeśli krytykujesz tylko neostyle XIX-wieczne to sugeruję ostrożniej dobierać słowa.

Quote:
Originally Posted by grzegorzm View Post
To jest mit- taką "sztukę " tworzyło się z katalogów, był to gipsowe odlewy a nie dzieła rzeźbiarskie. Tylko pałace i duże obiekty reprezentacyjne miały cokolwiek oryginalniejsze dekoracje.
Taka była moda, to się tworzyło. Mało kto twierdzi, że neostyle były oryginalne i odkrywcze. Ponawiam jednak pytanie: czy każdy obiekt musi być oryginalny i odkrywczy?

Quote:
Originally Posted by grzegorzm View Post
Tworzyło się dekoracje na elewacji, tylko dla bogatych w dodatku. 95 % ludności mogła sobie pomarzyć o 3 pokojach "od frontu"
No ale właściwie co z tego? W każdej epoce tak jest, że najwybitniejsze i najdroższe realizacje robi się dla bogatych. Z rzadka powstanie jakaś specyficzna realizacja, czy to Wawelberg w Warszawie zrobi modelowe osiedle dla robotników, czy to ogarnięci duchem socjaldemokratycznym rajcy Wiednia wystawią piękny Karl-Marx-Hof, ale generalnie ludzie biedni mieszkają w budynkach, które są przeciętną masówką, czy to w XVIII, XIX, XX czy XXI wieku.

Quote:
Originally Posted by grzegorzm View Post
Pobudka. Otwórzcie podręczniki historii ekonomicznej i przeczytajcie jak wyglądała sytuacja ekonomiczna i mieszkaniowa w Warszawie i Europie na początku XXw
Brutalna prawda jest taka że gdyby nie rewolucja architektoniczna jaka się dokonała , gdyby nadal panował XIX wieczny porządek ekonomiczny to 3/4 z nas mieszkało by w robotniczych 1 pokojowych klitkach albo w ciemnych oficynach na 3. podwórku- takie były dysproporcje ekonomiczne, które nomen omen jeszcze pogłębiała właśnie rewolucja przemysłowa na którą ktoś się powoływał oraz wzmożona urbanizacja miast.
Wątpię. Modernizm po prostu przyspieszył proces budowania tanich mieszkań, ale go nie zapoczątkował. Natomiast niewątpliwie estetyka modernistyczna dobrze współgrała z koniecznością ekonomiczną szybkiej budowy dużej ilości mieszkań.

Quote:
Originally Posted by grzegorzm View Post
Poza tym wasze wypowiedzi są takim pomieszaniem pojęć i chronologii że aż mi się wesoło zrobiło. Jak powiedział Le Corbusier do profesor Skibniewskiej- "jeżeli chcecie robić prefabrykat, to mówimy o dokładności rzędu dziesiątej części milimetra"- to nie zamysł był zły tylko wykonanie POWOJENNE, oraz masowość produkcji kiepskiej jakości prefabrykatów i wprowadzanie normatywu 7 m/ osobę, doprowadziło do totalnego wypaczenia idei taniego budownictwa (dla porównania estetyki sięgnijcie po katalog domów typowych BGK z 1934 r.)

Przed wojną w Warszawie powstało ok 4 tys domów (od małych domków 1 rodzinnych wg projektów typowych po wielkie kamienice) w stylistyce modernistycznej i ani jeden nie był z prefabrykatów, a większość było inwestycjami prywatnymi. I nikt mi nie powie że było to ludziom wmawiane na siłę- sami zamawiali przestronne i dobrze doświetlone projekty, nawet ci co lepiej zarabiający robotnicy kupowali parcele na Grochowie brali tani kredyt i budowali sobie własne kostki.

Zresztą co to jest urbanistyka "modernistyczna" ? W II RP nie ma czegoś takiego. Kartę Ateńską opublikowano w 1941 i dopiero komuniści wprowadzili ją w życie w Polsce, a następnie doprowadzili do skrajnego wypaczenia.
-Przed wojną budowano u nas w 98 % zabudowę obrzeżną, z dobrze przewietrzanymi podwórzami, bo od 1928 zabronione było budowanie oficyn. Bloki wolno stojące w Polsce były jedynie kreacją grupy praesens.
Osiedla z zachodniej europy ,powstałe przed 1939, były o niebo lepiej wyposażone i zaprojektowane niż nasze powojenne osiedla.

WSM Żoliborz, osiedla Tapiola w Finlandii, osiedla społeczne w Dani, Zlin, Siemensstadt, Onkel Toms Hutte w Berlinie pokazują że jest możliwe tworzenie modernistycznych osiedli społecznych, tylko w odpowiedniej skali i z pełnym programem usług. I znowu powtórzę- to komunizm wypaczył i zniszczył wszystko to co było oryginalne w ruchu awangardowym.

A jako przykład miasta modernistycznego, zachęcam do odwiedzenia Zlina, Gdyni, dzielnicy uniwersyteckiej w Rzymie- nie są to blokowiska.
Podajesz jako przykład znakomite założenia (chociaż np. Gdynia składa się nie tylko z modernistycznych kamienic, ma bowiem trochę stylu narodowego z lat 1920.)

Jednocześnie domagasz się uznania zasług modernizmu dla masowego budownictwa.

Otóż każde masowe budownictwo zakłada przeciętne projekty robione przez mniej zdolnych architektów. W żadnej epoce nie ma samych Miesów van der Rohe, większość - jak w każdej branży - stanowią miernoty. Największy problem modernizmu polega na tym, że niestety bardzo łatwo być miernotą w tym stylu: wystarczy zaprojektować zwykłe pudełko.

Ignorant w stylach historycznych szybko stanie się obiektem śmieszności, spaprze proporcje, nieumiejętnie dokona zapożyczeń. Łatwiej jest odróżnić architekturę dobrą od złej. W przypadku modernizmu - zwłaszcza taniego, gdzie środki wyrazu są bardzo ograniczone - jest to niezwykle trudne.

Aha, i jeszcze jedno. Ludzkie oko lubi szczegół, nie znosi monotonii. Łatwiej jest zaprojektować w stylu historycznym budynek, który - nawet przy dość skromnych środkach wyrazu - będzie przykuwał wzrok, niż w stylu modernistycznym.

Tym większe uznanie tym, którzy to potrafią.

Quote:
Originally Posted by grzegorzm View Post
PS. Większość architektów tworzących kanony modernizmu było również rzemieślnikami ,malarzami- Le Corbusier, Mies, i co ciekawe, to Le Corbu właśnie postulował łączenie sztuk plastycznych z architekturą,, co najbardziej widać w jego powojennych realizacjach. W samej szkole Bauhaus, malarstwo było jednym z kursów obowiązkowych- uczyli tam paul klee, kandynski, el'litzky.
Poza tym cały modernizm w sztuce narodził się z neoplastycyzmu i malarstwa przełomu XIX i XX w. Książka "modernism - lure of heresy" doskonale obrazuje tą zależność
No i to jest właśnie ciekawe, że miasta zaprojektowane w "malarskich" kanonach modernizmu są przez większość ludzi uważane za brzydkie.

Quote:
Originally Posted by grzegorzm View Post
PS2 - archdaily.com -najprostszy z dowodów na to że na świecie arch współczesna nadal czerpie pełnymi garściami z awangardy z przed 90 lat. Poza tym proponuję, pojedzcie do Amsterdamu czy Rotterdamu i sprawdźcie jak wygląda współczesny modernizm i czy jest to tylko proste fiu bździu jak ktoś pisał powyżej
Powinieneś więc być ostrożniejszy w krytyce XIX-wiecznego historyzmu, który też "czerpał pełnymi garściami" z budynków wcześniejszych.

Quote:
Originally Posted by grzegorzm View Post
PS3- czy to jest jakaś akcja z premedytacją żeby zalać mini wątek który został założony w celach dokumentacyjnych ?
Jak już dyskusja się rozwinie, trudno ją opanować
__________________
We shape our buildings; thereafter they shape us. Winston Churchill
Z archiwum Mruczka:
Buk Miłosław Szamotuły
Barcelona Budapeszt Grodno Kowno Madryt Moskwa Ukraina
Mruczek no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 


Reply

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off



All times are GMT +2. The time now is 10:30 AM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2019, vBulletin Solutions Inc.
vBulletin Security provided by vBSecurity v2.2.2 (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2019 DragonByte Technologies Ltd.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2019 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us