[Silesia] Komunikacja w regionie - Page 4 - SkyscraperCity
 

forums map | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Infrastruktura i Technologia > Transport miejski i regionalny

Transport miejski i regionalny Komunikacja zbiorowa


Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools Rate Thread
Old February 25th, 2010, 02:44 PM   #61
michael_siberia
Dear Donald, Yours Ever
 
michael_siberia's Avatar
 
Join Date: Jul 2009
Location: Wungiel
Posts: 33,315
Likes (Received): 34097

http://katowice.gazeta.pl/katowice/1...ilety_KZK.html

Quote:
Nie pomogły protesty pasażerów i związkowców z "Solidarności". Od 1 marca drożeje większość biletów KZK GOP na autobusy i tramwaje! Co dostaniemy w zamian? Nic

Chyba tylko bardzo naiwni pasażerowie wierzyli, że Komunikacyjny Związek Komunalny GOP wycofa się z planowanych już w listopadzie zeszłego roku podwyżek cen biletów. Protesty na nic się nie zdały. Od 1 marca tego roku drożej zapłacimy m.in. za bilet jednorazowy, uprawniający do przejazdu na terenie jednego miasta (wzrost z 2,40 zł do 2,60 zł). Wyższe będą też ceny biletów godzinnych oraz miesięcznych. Za bilet 48-godzinny zamiast 18 zł będziemy płacić 20 zł, a bilet pięciodniowy zdrożeje z 30 do 32 zł. Cena miesięcznego biletu autobusowo-tramwajowego obowiązującego na terenie jednego miasta wzrośnie z 88 do 94 zł, a biletu sieciowego - ze 104 do 112 zł. W sumie za przejazd autobusem i tramwajem w aglomeracji katowickiej trzeba będzie zapłacić średnio o 5,5 proc. więcej niż obecnie. Podwyżki wejdą w życie, mimo że sprzeciwiała się im m.in. "Solidarność". - To uderzy w najbiedniejszych pasażerów - argumentowali związkowcy.

KZK GOP przekonuje, że musi podnieść ceny, bo rosną koszty transportu. Ostatnia podwyżka cen biletów jednorazowych była w 2005 roku i dalej - zdaniem związku komunikacyjnego - nie da się już ich utrzymywać na tym samym poziomie. Roman Urbańczyk, przewodniczący KZK GOP, przekonuje, że aby zrównoważyć rosnące koszty, ceny biletów i tak powinny być wyższe (związek policzył, że przez ostatnich pięć lat inflacja wyniosła 13 proc.). Ale związek zdaje sobie sprawę, że takich cen nie udźwignęliby pasażerowie. - Dlatego część rosnących kosztów pokryją gminy, które dopłacają do komunikacji - przyznaje Urbańczyk. Jego zdaniem nie da się już zatrzymać tej tendencji, spada bowiem popularność transportu zbiorowego. - Ludzie przesiadają się do samochodów - przekonuje szef KZK GOP.

Tymczasem nie brakuje głosów, że za podwyżką cen biletów nie idzie poprawa jakości usług. Choć KZK GOP utrzymuje cały dział zajmujący się taryfami, zmieniają się tylko cyferki przed biletami. Nie ma żadnych promocji dla rodzin, tańszych karnetów czy biletów czasowych, jak np. w Poznaniu czy w Krakowie, ważnych przez 10 czy 15 minut. - Efekt jest taki, że ludzie mający do przejechania kilka przystanków wolą iść pieszo niż zapłacić 2,4 zł albo 2,6 zł. Byłoby zupełnie inaczej, gdyby istniał tańszy bilet na krótkie trasy. Liczba pasażerów z pewnością by wzrosła - mówi Jakub Jackiewicz, redaktor naczelny Wojewódzkiego Portalu Komunikacyjnego, zrzeszającego pasjonatów i miłośników komunikacji.

Kolejna sprawa to hegemonia dużych przewoźników, z którymi współpracuje KZK GOP. Ponieważ na większości linii związek ogłasza tzw. przetargi pakietowe (nawet na 50 linii jednocześnie), stanąć mogą do nich tylko potentaci, tacy jak PKM Katowice, Sosnowiec czy Gliwice. Nic dziwnego, że duzi przewoźnicy windują ceny, które wzrosły w ostatnim czasie od 15 do 30 proc.

Przewoźnicy bronią się, że przez całe lata jeździli na granicy opłacalności i nie mogli się przez to rozwijać. Dopiero teraz przedsiębiorstwa komunikacyjne kupują nowe autobusy i aby dalej inwestować muszą znaleźć na to pieniądze. Potrzeby są ogromne. Wciąż jeszcze połowa autobusów jeżdżących po ulicach Katowic, Gliwic czy Sosnowca to stare ikarusy. Większość z nich już dawno powinna wylądować na złomie - tak jak w Tychach czy Rybniku, które nie należą do KZK GOP. Te miasta ostatnie ikarusy pożegnały w zeszłym roku. Zastąpiły je nowoczesne i klimatyzowane mercedesy oraz many.

Wyimek:

Za bilet 48-godzinny zamiast 18 zł będziemy płacić 20 zł, a bilet pięciodniowy zdrożeje z 30 do 32 zł.
michael_siberia está en línea ahora   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old February 25th, 2010, 09:21 PM   #62
zagłębiak
Registered User
 
zagłębiak's Avatar
 
Join Date: Feb 2009
Location: Będzin
Posts: 4,524
Likes (Received): 1274

Szkoda, że nic w zamian nie dostaniemy.
zagłębiak no está en línea   Reply With Quote
Old February 28th, 2010, 09:01 PM   #63
K3
Registered User
 
K3's Avatar
 
Join Date: Aug 2007
Location: Aarhus
Posts: 1,779
Likes (Received): 2687

Quote:
Originally Posted by zagłębiak View Post
Szkoda, że nic w zamian nie dostaniemy.
A co byś chciał ?? To logiczne, że wraz w wyższymi kosztami paliw i ogólnie pojętą inflacją ceny biletów też się zmieniają... Jakoś w pozostałych krajach EU nikt nie narzeka na coroczne korekty cen. Przelicz sobie cenę biletu na litry paliwa w porównaniu do długości trasy... np. 807 ma 26km trasy za 4zł... co jest śmiesznie niską ceną...
K3 no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old February 28th, 2010, 09:47 PM   #64
Ulyssaeir
The Catalyst
 
Ulyssaeir's Avatar
 
Join Date: Feb 2010
Location: Katowice
Posts: 1,588
Likes (Received): 9

Tak, 4 zł za trasę 26 km... ale nie zapominajmy, że to nie taksówki. Nawet nieprzegubowe busy zabierają [czasem i grubo] ponad 100 pasażerów, a że 807 zdarza mi się jeżdzić kilka razy w tygodniu to z całą pewnością mogę stwierdzić, że poza kursami o barbarzyńskich porach w busach zawsze jest ponad 60 pasażerów, a kto wie, czy w godzinach szczytu nawet nie 150.

150 x 3 zł (bo nie każdy kupuje ulgowy bilet) daje 450 zł na kursie 26 km, który bus przejeżdża w... godzinę? wychodzi więc ponad 17 zł za kilometr. Tak wiem, cena paliwa to nie wszystko, ale tak wysokie ceny biletów możnaby akceptować tylko, gdyby transport miejski działał poprawnie. A co mamy - spóźnienia na porządku dziennym, dzikie kursy, ledwie połowa taboru to niskopodłogowce [z czego 1/3 to quazi-niskopodłogowe busy. Tabor powinien być wymieniony 5-10 lat temu. Przystanki są zaniedbane. Dopiero od paru lat istnieje e-mapa z zaznaczonymi przystankami i trasami. Do tego w busach nierzadko śmierdzi tak, że od przystanku do przystanku trzeba jechać na jednym wdechu. W godzinach szczytu kursó jest za mało - każdy bus jest zapchany po brzegi do stopnia, w którym nierzadko problemem jest wejście do autobusu. Nowy system kontroli biletó znacznie zwiększył dochody z przewozów, przy jednocześnie minimalnie zauważalnym wzroście jakości świadczonych usług.

450 zł za godzinny kurs. A dodam, że busy w KZK GOPie tankuje się raz dziennie. To oznacza, że autobus dziennie jest w trasie przynajmniej przez ile godzin? 8? 12? 16?
Przy 8 godzinach mamy 3800 zł.

I właśnie dlatego zmiany ceny paliw nie mogą być tutaj uzasadnieniem dla wzrostu cen. Przy względnie stabilnych cenach paliwa i ropy prawie 3x mniejszej niż 1,5 roku temu?

Podwyżka powinna być warunkowa, tzn. wraz z deklaracją utrzymania nowej ceny przez najbliższe 2-3 lata czy tam obowiązkiem wymiany X% taboru w przeciągu najbliższych Y miesięcy, wraz z oświadczeniem, że nie spełnienie tego zobowiązania przedłuża okres niemożności podniesienia ceny biletów.

PS. A dotacja dla KZK w tym roku jest jeszcze bardziej imponująca niż w poprzednim...

PS2. Zaś inflację zawsze kompensuje się z wyprzedzeniem, tzn. najpierw podnosi się ceny biletów, zanim ceny pozostałych dóbr dogonią je poziomem. Na co zatem szła cała ta kasa w poprzednich latach?
Ulyssaeir no está en línea   Reply With Quote
Old February 28th, 2010, 11:53 PM   #65
K3
Registered User
 
K3's Avatar
 
Join Date: Aug 2007
Location: Aarhus
Posts: 1,779
Likes (Received): 2687

Quote:
Originally Posted by Ulyssaeir View Post
450 zł za godzinny kurs. A dodam, że busy w KZK GOPie tankuje się raz dziennie. To oznacza, że autobus dziennie jest w trasie przynajmniej przez ile godzin? 8? 12? 16?
Przy 8 godzinach mamy 3800 zł.
Ile razy w ciągu dnia masz napchany autobus na maksimum ?? Nie licz tylko kursów z okresów szczytu, ale zauważ też, że wieczorami, soboty i niedziele autobusy świecą pustkami... Średnia z całego tygodnia nie będzie wyglądała tak imponująco...
Gdyby utrzymywać tylko kursy w okresie szczytów, to miałbyś autobusy w tylko rano i po południu... wtedy mógłbyś zapomnieć o powrocie z Kat do DG np o 23...
Taksówki jeżdżą wtedy kiedy im się opłaca, cena jest taka sama niezależnie czy jedzie 1os czy cztery... A autobus nawet pusty swój przebieg wykonać musi...

Quote:
Originally Posted by Ulyssaeir View Post
I właśnie dlatego zmiany ceny paliw nie mogą być tutaj uzasadnieniem dla wzrostu cen. Przy względnie stabilnych cenach paliwa i ropy prawie 3x mniejszej niż 1,5 roku temu?
Że co ?? Napisz o co ci chodzi, bo ceny paliw w tym okresie nie spadły 3x...
Pamiętaj też, że kurs autobusu to nie tylko paliwo, ale i wypłata kierowców, serwis, sprzątanie i też administracja...

Quote:
Originally Posted by Ulyssaeir View Post
Podwyżka powinna być warunkowa, tzn. wraz z deklaracją utrzymania nowej ceny przez najbliższe 2-3 lata czy tam obowiązkiem wymiany X% taboru w przeciągu najbliższych Y miesięcy, wraz z oświadczeniem, że nie spełnienie tego zobowiązania przedłuża okres niemożności podniesienia ceny biletów.
Podwyżka powinna być co roku, tak aby rocznie dopasowywać budżet

Quote:
Originally Posted by Ulyssaeir View Post
PS. A dotacja dla KZK w tym roku jest jeszcze bardziej imponująca niż w poprzednim...
KM nigdy nie będzie się samofinansowała.... np. u mnie 50% budżetu pochodzi z gminy, dopiero pozostałe 50% to wpływy z biletów...

Quote:
Originally Posted by Ulyssaeir View Post
PS2. Zaś inflację zawsze kompensuje się z wyprzedzeniem, tzn. najpierw podnosi się ceny biletów, zanim ceny pozostałych dóbr dogonią je poziomem. Na co zatem szła cała ta kasa w poprzednich latach?
Ceny koryguje się po roku, na podstawie wskaźników inflacyjnych z poprzednich 12 miesięcy
K3 no está en línea   Reply With Quote
Old March 1st, 2010, 12:01 AM   #66
Michu_SI
Impossible is nothing
 
Join Date: Aug 2009
Location: Siemianowice Śląskie
Posts: 100
Likes (Received): 17

Zatem wytłumacz mi proszę, jak to się dzieje, że w takim Poznaniu cena biletu miesięcznego bez ulg wynosi 81 zł, we Wrocławiu 98 zł, a u nas 112 zł? Warszawa co prawda ma za 116 zł, ALE bilet obowiązuje także w metrze i w pociągach. Jednocześnie wymienione miasta oferują o wiele wyższy standard komunikacyjny niż KZK GOP.
Michu_SI no está en línea   Reply With Quote
Old March 1st, 2010, 12:10 AM   #67
Juliusz Cezar
Registered User
 
Juliusz Cezar's Avatar
 
Join Date: Oct 2009
Posts: 922
Likes (Received): 378

Quote:
Originally Posted by Ulyssaeir View Post
(bo nie każdy kupuje ulgowy bilet
A teraz odejmij jeszcze tych, którzy jadą bez biletu i wsiadają tylnymi drzwiami, lub machają kierowcy przed nosem biletem miesięcznym sprzed trzech miesięcy...

Ostatnia sprawa z rzecznikiem Kochanowskim napawa mnie strachem, przed zahamowaniem rozwoju, lub nawet upadkiem komunikacji miejskiej. Bo skoro kontroler już nie może zatrzymywać osoby bez biletu...
Juliusz Cezar no está en línea   Reply With Quote
Old March 1st, 2010, 12:18 AM   #68
mark40
Registered User
 
mark40's Avatar
 
Join Date: Mar 2007
Location: Chorzów; Silesia
Posts: 17,023
Likes (Received): 10230

Quote:
Originally Posted by Michu_SI View Post
Zatem wytłumacz mi proszę, jak to się dzieje, że w takim Poznaniu cena biletu miesięcznego bez ulg wynosi 81 zł, we Wrocławiu 98 zł, a u nas 112 zł? Warszawa co prawda ma za 116 zł, ALE bilet obowiązuje także w metrze i w pociągach. Jednocześnie wymienione miasta oferują o wiele wyższy standard komunikacyjny niż KZK GOP.
Wyższy standard to fakt. Ale trzeba wziąć pod uwagę tez to, że KZK GOP ma niewspółmiernie więcej linii autobusowych/tramwajowych w porównaniu do Poznania, Wrocławia i Warszawy. Obszar KZK GOP też jest większy, co ma wpływ na wysokość kosztów.
mark40 no está en línea   Reply With Quote
Old March 1st, 2010, 12:47 AM   #69
K3
Registered User
 
K3's Avatar
 
Join Date: Aug 2007
Location: Aarhus
Posts: 1,779
Likes (Received): 2687

Quote:
Originally Posted by mark40 View Post
Wyższy standard to fakt. Ale trzeba wziąć pod uwagę tez to, że KZK GOP ma niewspółmiernie więcej linii autobusowych/tramwajowych w porównaniu do Poznania, Wrocławia i Warszawy. Obszar KZK GOP też jest większy, co ma wpływ na wysokość kosztów.
Dokładnie...

Na miesięcznym KZKGOP można bez problemów przejechać np z Kuźnicy Błędowskiej do Gliwic, co daje nam 60km w prostej linii !!!! Autobusem mogło by wyjść koło setki...
K3 no está en línea   Reply With Quote
Old March 1st, 2010, 04:57 AM   #70
Ulyssaeir
The Catalyst
 
Ulyssaeir's Avatar
 
Join Date: Feb 2010
Location: Katowice
Posts: 1,588
Likes (Received): 9

Kufa. Już się wyspałem ;P

Ile razy mam zapchany autobus? Cóż. Na sztywno między 7:00 a 9:00 od lat nie widziałem by jakiś autobus na trasach, na których się poruszam nie jechał zapchany. A że trasy te często zmieniam i nie wychodzę z domu na jeden konkretny autobus, to podróżuje bardzo różnymi liniami. Wystarczy zobaczyć co się dzieje na pl. Szewczyka – niezależnie od tego gdzie jedziesz, czy na Giszowiec, Tysiąclecie (Chorzów), lub Ligotę (zwłaszcza!!) – na pierwszym przystanku autobusy są zapychane minimum w 2/3. Potem oczywiście poziom obciążenia pojazdów spada, ale mimo wszystko nie widuję [przynajmniej na trasach, na których jeżdżę i poza okresem ok. 30 minut między szczytami, kiedy ruch w trakcie dnia jest najmniejszy] przebiegów w których przewozi się mniej niż ~50-60udzi (wszystkie miejsca są zajęte + ok. 20 stojących). Od 13:00 do 17:00 znów przychodzi fala szczytu, doprowadzając czasami do takich absurdalnych sytuacji, w których wolałem wysiąść z zapchanego po brzegi autobusu i przejść się te 3-4 km na piechotę – ot kilka razy w roku, po większym wypadku czy przy tach ulic – ale to jeszcze potrafię zrozumieć. Wieczorem znów pasażerów jest wyraźnie mniej, ale wciąż dużo. Nie zdarza się raczej, bym przed 21:00 znalazł wolne miejsca siedzące na trasie Centrum – Dąbrówka Mała. Poza 657 i 177 które kończą trasę. Choć przyznam, w dużej mierze wynika to z faktu iż Bogucice leżące tak blisko centrum są jednocześnie najgorzej skomunikowaną dzielnicą w mieście (biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców).

Przebiegi nocne – inna historia. W ich przypadku nie ma mowy, by zarobiły na siebie. Ale i tak przynajmniej parę osób się znajdzie. Sporo ostatnio podróżowałem 860 i 5, musze powiedzieć, że poza kursami o wyjątkowo barbarzyńskich godzinach, zwłaszcza te pierwsze są zawsze zapełnione. Wszystko jednak zależy od linii, gdyż wiadomo, że znajdą się takie, na których komplet pasażerów zabrany nie zostanie nawet przy naprawdę paskudnej pogodzie.

Warto sobie prześledzić główne osie komunikacyjne – dla przykładu podam przystanki na Al. Roździeńskiego, jako że z nich mimo wszystko korzystam najczęściej. Dąbrówka Mała Centrum Handlowe jest obsługiwany przez ~14 autobusów, które w godzinach szczytu odbierają pasażerów co ~ 4–5 minut. A każdy, bez wyjątku jest zapchany do tego stopnia, że po wejściu do autobusu człowiek chwyta się najbliższej rurki, przy której tylko można w miarę prosto stanąć. >150 ludzi na autobus to norma.

Moje obserwacje mogę więc podsumować krótko
W godzinach szczytu – 6/10 autobusów zapchanych jest na maxa, kolejne trzy w ¾ a 1w granicach 50%.
Poza godzinami szczytu – 6/10 zapchane wyraźnie ponad 50%, reszta w zależności od długości trasy od 30% do 50%.
Weekendy poza godzinami szczytu oraz kursy nocne – 2/10 zapchane ~50%, 7/10 w granicach 25%, jeden z ledwie kilkoma pasażerami.

Jeśli macie inne obserwacje to w sumie chętnie bym je poznał.

Widać wyraźnie, że poza szczytami zyski z przewozu znacząco spadają. Trzeba jednak zauważyć, że w godzinach szczytu jedzie wyraźnie więcej autobusów niż poza godzinami szczytu. I są one wyraźnie bardziej wypełnione ludźmi. Średnia na jeden kurs powinna moim zdaniem przekraczać 50%, ale to tylko strzał (choć nie na chybił-ptrafił).

Puste przebiegi zdarzają się, może w Katowicach rzadko, ale nie zapominajmy, że GOP sięga też „nieco dalej”. Zauważmy jednak że:

*** Na taki 807, który ma trasę 26 km, przypadają miasta:
Katowice, Sosnowiec, Będzin, Dąbrowa Górnicza. Oznacza to, że przynajmniej w teorii pieniądze na dofinansowanie tych pustych przebiegów i utrzymanie pojazdu dają cztery miasta.
*** Ogromna część taboru oblepiona jest z zewnątrz reklamami. Nie wiem ile kosztuje taka ruchoma reklama i jakie zyski wpadają do kieszeni przewoźników z tego tytułu. Wiem natomiast, że cena dwutygodniowego najmu jednego tylko billboardu w zależności od lokalizacji wynosi od 1500zł do 5000 zł. W skali miesiąca reklama na autobusie dotrze do wielokrotnie większej liczby potencjalnych odbiorców, przez co należałoby zgadywać, że zyski z tytułu reklamy są raczej wyższe niż niższe. Nie zapominajmy o reklamie wewnątrz pojazdów, choć w porównaniu do tej zewnętrznej to tylko malutki pryszcz.
*** Problem z pasażerami na gapę jest taki sam, jak z piratami komputerowymi - podobno gdyby oprogramowanie było tańsze, zyski jego twórców by się zwiększyły. Podobno – zamiast jednak dyskutować o tym, wolałbym zwrócić uwagę na to, że w takim samym stopniu winą należałoby obarczyć niezbyt wydajny system kontroli. Jeśli sprawdzi się Śląska Karta Usług Publicznych, a kontrolerzy biletów zostaną wyposażeni w sprzęt do sprawdzania biletów podobny do tego, jakim od niedawna posługują się kontrolerzy w PKP to skuteczność kontroli zdecydowanie wzrośnie. Rozwiązanie na pewno tańsze niż reforma systemu edukacji i rewolucja w wychowaniu społeczeństwa. Których i tak potrzebujemy.


Quote:
Że co ?? Napisz o co ci chodzi, bo ceny paliw w tym okresie nie spadły 3x...
Pamiętaj też, że kurs autobusu to nie tylko paliwo, ale i wypłata kierowców, serwis, sprzątanie i też administracja...
.
Pisałem, że pamiętam
Ceny biletów były takie same bez względu na to czy ceny ropy sięgały $150 za baryłkę 1,5 roku temu, czy ledwie przekraczały $30. W tym czasie cena paliwa podskoczyła w górę, a potem spadła. Problem w tym, że zyski z niskiej ceny po „kryzysie energetycznym roku 2009” przekroczyły straty na skutek wzrostu cen paliw. Jedynym sposobem na bycie „stratnym” na całej tej sytuacji jest zrobienie tego, co zrobił LOT – czyli podpisanie nowego kontraktu na dostawę paliwa przy wysokich jego cenach i tuż przed ich spadkiem. Przyznam się, że nie wiem jak wygląda kwestia zakupu paliwa przez przewoźników, czy w ogóle jakieś kontrakty są – niemniej ostatnio uwzględniające już inflację ceny paliw nie są zbyt wysokie, powiedziałbym nawet, że utrzymują się na względnie stałym poziomie. Nie wynika z nich potrzeba podniesienia w górę cen biletów za przejazd. Biletów, które są i tak drogie Inaczej mówiąc – ceny paliw są praktycznie takie same, jak przy poprzednich podwyżkach cen biletów.

Quote:
Podwyżka powinna być co roku, tak aby rocznie dopasowywać budżet
Podwyżka? Niekoniecznie. Zmiana – tak. Rzeczywiście, ale to generuje dodatkowe koszty w przypadku nie stosowania PRZEDE WSZYSTKIM e-biletów oraz nowocześniejszych technologii w tych żółtych automatach biletowych drukujących bilety. Bez tego może się okazać, że na koniec roku KZK GOP zostanie z kilkoma milionami niepotrzebnie wydrukowanych biletów.

Quote:
KM nigdy nie będzie się samofinansowała.... np. u mnie 50% budżetu pochodzi z gminy, dopiero pozostałe 50% to wpływy z biletów...
Samofinansowanie jest możliwe, ale tylko jeśli sprzyjają temu WSZYSTKIE warunki. A to się zdarza niezmiernie rzadko. Nie wierzę, że w przypadku GOPu jest to możliwe w najbliższych kilkudziesięciu latach, a jeśli później, to tylko na skutek drastycznych cięć w kosztach wywołanych zakupem niezwykle ekonomicznego i wydajnego taboru. Niemniej 50% samofinansowania zdaje się być wynikiem dosyć słabym.

Przykład – PKM Jaworzno. Gdyby przewoźnik dołączył do KZK, nie musiałby samodzielnie opłacać przewozów. Uparcie trzyma się jednak sam i jakoś sobie radzi. Nie wiem na ile jest samodzielny (w to wątpię, ale już w to, że UM Jaworzno dopłaca proporcjonalnie mniej niż Katowice uwierzyć byłbym w stanie) , wiem natomiast, że na takiej J-tce kontrola biletów jest na porządku dziennym. Może w tym tkwi „sukces”?

Quote:
A teraz odejmij jeszcze tych, którzy jadą bez biletu i wsiadają tylnymi drzwiami, lub machają kierowcy przed nosem biletem miesięcznym sprzed trzech miesięcy...
Problem wychowania ludzi i kontroli biletów. Trudno odpowiedzialnością za to drugie obarczać kogoś innego niż KZK GOP. Pewne jest jedno – im wyższe ceny, tym więcej pasażerów na gapę. Taki mały paradoks.

Quote:
Wyższy standard to fakt. Ale trzeba wziąć pod uwagę tez to, że KZK GOP ma niewspółmiernie więcej linii autobusowych/tramwajowych w porównaniu do Poznania, Wrocławia i Warszawy. Obszar KZK GOP też jest większy, co ma wpływ na wysokość kosztów.
Niewspółmiernie więcej linii autobusowych i tramwajowych to niewspółmiernie więcej pasażerów do przewozu. Kiedy kończy się Poznań, możliwości zastosowania komunikacji są znikome. Kiedy w GOPie kończy się Dąbrowa, zaczyna się Będzin, a potem Sosnowiec, Katowice, Chorzów, Bytom, itd. Ludzi na większym obszarze jest znacznie więcej, a jak już podróżują, to na dużo większe dystanse. A to oznacza przekraczanie stref i dodatkowy, nierzadko wymuszony wzrost ceny biletu. Średnia gęstość zaludnienia w GOPie to co prawda „tylko” 790 dusz/km2, ale nie zapominajmy, że obszar ten w dużej mierze porastają lasy, a komunikacja miejska skupia się wokół najgęściej zaludnionych obszarów. Gdyby uwzględniać zagęszczenie ludności w na obszarze w promieniu 1 km od wszystkich linii autobusowych, okazałoby się, że gęstość zaludnienia jest dużo wyższa niż w takim Poznaniu. Co więcej – mobilność mieszkańców GOPu jest dużo wyższa niż w przypadku innych miast (może poza Łodzią). Studiowanie czy praca w mieście obok to normalka.

Quote:
Na miesięcznym KZKGOP można bez problemów przejechać np z Kuźnicy Błędowskiej do Gliwic, co daje nam 60km w prostej linii !!!! Autobusem mogło by wyjść koło setki...
Racja. Z tym, że 1) patrz wyżej 2) przejazd na tej trasie przez linie obsługujące gęściej zaludnione obszary powinien bez trudu „zarobić” na przejazdy po trasach cechujących się mniejszym obciążeniem. Poza tym - bilety miesięczne to inna bajka. W zasadzie nie opłaca się ich nie kupować, ale o tym później.

PS. Ciekawostka:
Kuźnica Błędowska - Kleszczów Pętla. Trasę można pokonać ledwie 4 liniami, z których dwie, na których odbywa się większa część trasy, to jedne z najbardziej opłacalnych linii w GOPie.
692 – do Gliwice Plac Piastów
870 – do Katowice Stawowa
807 – Gołonóg Dworzec PKP
806 – do Kuźnica Błędowska
Ponad 100 KM w trasie, z czego większość na osi Gliwice – Katowice – Dąbrowa Górnicza.

Rzeczywiście jadąc tak długą trasą KZK GOP sporo traci. Na szczęście nikt nie jeździ na takie dystanse lub takimi trasami. Większość wybieranych przez pasażerów tras nie przekracza 15 km. W praktyce mało kiedy zdarza się, by pasażer podróżował dłużej niż 80 minut, albo z większą niż 3 liczbą przesiadek. Na drugim biegunie są osoby podróżujące 1-2 przystanki a płacące jak za przejazd przez całą strefę, a takich osób to znajdzie się już więcej.

Tu dystans de facto nie ma znaczenia, za to obciążenie pasażerami i przebieg trasy tak. Jeśli więc na jakiejś linii nie ma zainteresowanych, to raczej z powodu wysokiej dla pewnej części mieszkańców ceny biletu, lub „niedostępności” tras. A te podobno można dostosowywać, budować centra przesiadkowe itp. Czego się właściwie nie robi, albo nie robi dobrze. Dublowanie się tras autobusowych i tramwajowych, chore wytyczanie tras (Idealny przykład 177, które jadąc przez Bogucice rzeczywiście zabierają sporo ludzi z jednego przystanku, po czym do końca trasy [10 kolejnych przystanków?] nie zabierają praktycznie żadnego pasażera..), a jadą przez dzielnicę, gdzie każdą nową linię wita się z otwartymi rękami, jako że w ostatnim okresie połączeń z centrum ubyło.

Z niektórych waszych opinii wyłania się następujący obraz. :
*Jeśli wszyscy pasażerowie kupią bilety miesięczne i kwartalne, a liczba pasażerów bez biletów będzie bardzo niska, to przewoźnicy zbankrutują”. Co albo jest absurdem, albo dowodem na wyjątkowo słabe funkcjonowanie komunikacji miejskiej.

Last edited by Ulyssaeir; March 1st, 2010 at 08:31 AM.
Ulyssaeir no está en línea   Reply With Quote
Old March 1st, 2010, 10:27 AM   #71
baron de m966
Przyjaciel KM - Gliwice
 
baron de m966's Avatar
 
Join Date: Apr 2008
Location: Gliwice
Posts: 7,560
Likes (Received): 426

870 nie jest zbyt opłacalna, bo choć jeździ pełna, to:
a) wymiana pasażerów jest niewielka
b) są to w dużej mierze "ulgowi" studenci
c) są to głównie pasażerowie z biletami miesięcznymi

Najbardziej opłacalne są te linie, gdzie nie tylko jest dużo pasażerów, ale też spora ich wymiana. Dzięki temu jednym kursem przewieźć można nie 150 osób, ale np. 300. Na podstawie danych z lat 2007-08 dodatni wynik ekonomiczny miały tylko dwie linie: 46 i 912. 870 czy 807 znalazły się dopiero w drugiej setce.
baron de m966 no está en línea   Reply With Quote
Old March 1st, 2010, 04:39 PM   #72
Michu_SI
Impossible is nothing
 
Join Date: Aug 2009
Location: Siemianowice Śląskie
Posts: 100
Likes (Received): 17

Quote:
Originally Posted by baron de m966 View Post
870 nie jest zbyt opłacalna, bo choć jeździ pełna, to:
a) wymiana pasażerów jest niewielka
b) są to w dużej mierze "ulgowi" studenci
c) są to głównie pasażerowie z biletami miesięcznymi

Najbardziej opłacalne są te linie, gdzie nie tylko jest dużo pasażerów, ale też spora ich wymiana. Dzięki temu jednym kursem przewieźć można nie 150 osób, ale np. 300. Na podstawie danych z lat 2007-08 dodatni wynik ekonomiczny miały tylko dwie linie: 46 i 912. 870 czy 807 znalazły się dopiero w drugiej setce.
Dzieje się tak dlatego, że trasy takie powinny być obsługiwane pociągiem. Wspólny bilet KZK - PR jest w naszej sytuacji koniecznością. Zastanawiam się, jak Warszawiakom udało się to zrealizować, że takowy bilet kosztuje tylko 116zł. Wbrew pozorom obszar, na którym przewozy organizuje ZTM jest duży: http://www.ztm.waw.pl/mapy.php?i=3&c=117&l=1

Moim zdaniem koszty są tak duże przez duże ilości linii, które dublują się wzajemnie. Przykłady:
a) przystanek Siemianowice Plac Wolności kierunek Katowice
linia 5: odjazd 8:05
linia 27: odjazd 8:01
linia 43: odjazd 8:09
linia 860: odjazd 8:02

w ciągu 8 minut odjeżdżają 4 z 5 autobusów do centrum Katowic.

b) Katowice Sokolska
linia 30: odjazd 15:17
linia 168: odjazd 15:15

Obie linie jadą po praktycznie tej samej trasie między Katowice Mickiewicza, a Michałkowice Bank. Jakby nie można było zwiększyć pojemności 168, które w godzinach szczytu przypomina wagon dla bydła, a 30 puścić 10 minut później, do tego podpiąć do schematu 110 i 296, i autobus w kierunku Bytkowa jeździłby co około 8 minut. Właściwie to jedynym sensownym wyjściem jest kasacja wszystkich linii i ustawienie tego wszystkiego od nowa według obecnych potrzeb wywalając linie 8**, dostosowanie przesiadek, koordynacja A-T-P i wspólny bilet (na karcie elektronicznej). Do tego zwiększenie częstotliwości na najbardziej obleganych liniach do 15 minut i wtedy jest szansa, że będzie to sprawnie działać.
Michu_SI no está en línea   Reply With Quote
Old March 1st, 2010, 06:42 PM   #73
Ulyssaeir
The Catalyst
 
Ulyssaeir's Avatar
 
Join Date: Feb 2010
Location: Katowice
Posts: 1,588
Likes (Received): 9

Swoją drogą, ja sobie nie wyobrażam, by za kilkanaście lat spory ciężar komunikacji miejskiej nie leżał na transporcie kolejowym. Za dużo infrastruktury, by z niej nie korzystać. Bardzo mało jest dzielnic w których nie ma torów kolejowych albo nawet starych, zaniedbanych stacji. I nie - nie mówie tu akurat o rzuceniu Flirtów czy Elfów na trasy wybitnie miejskie. Bez przesady. Sądzę jednak że dwukierunkowe szynobusy dałyby radę. Ale warunek jest jeden - 60 - 70 km/h uzyskiwane między stacjami. Takm wiem, koszty remontów tej infrastruktury. A gdyby tak jeszcze pomyśleć nad rewizją systemu trakcji tramwajowej, której obecny kształt tak bardzo godzi w przestrzeń publicznną... ale ale, po kolei. Najpierw rozprawmy się z KZK :P
Ulyssaeir no está en línea   Reply With Quote
Old March 1st, 2010, 09:22 PM   #74
Juliusz Cezar
Registered User
 
Juliusz Cezar's Avatar
 
Join Date: Oct 2009
Posts: 922
Likes (Received): 378

Szynobusów u nas nie będzie, bo mamy za dużo trakcji, by jeździć spalinówkami...

Rozwój SKM zacznie się tak naprawdę za kilka lat, ponieważ najpierw trzeba się zająć odebraniem połączeń Przewozom Regionalnym i kwestiami prawnymi Kolei Śląskich, oraz własnościowymi taboru... No ale potencjał mamy. Trzeba to wykorzystać, póki jeszcze wszystkiego na złom nie wynieśli...
Juliusz Cezar no está en línea   Reply With Quote
Old March 2nd, 2010, 07:41 AM   #75
Ulyssaeir
The Catalyst
 
Ulyssaeir's Avatar
 
Join Date: Feb 2010
Location: Katowice
Posts: 1,588
Likes (Received): 9

...a czy w takim wypadku nie można użyć... cóż, powiedzmy szynobusów elektrycznych?

Ulyssaeir no está en línea   Reply With Quote
Old March 2nd, 2010, 01:09 PM   #76
baron de m966
Przyjaciel KM - Gliwice
 
baron de m966's Avatar
 
Join Date: Apr 2008
Location: Gliwice
Posts: 7,560
Likes (Received): 426

Quote:
Originally Posted by Ulyssaeir View Post
...a czy w takim wypadku nie można użyć... cóż, powiedzmy szynobusów elektrycznych?


Dla mnie termin "szynobus" obejmuje zarówno pojazdy spalinowe, jak i elektryczne. Ważne jest przede wszystkim to, że szynobus jest pojazdem niskopojemnym (w przeciwieństwie do klasycznych EZT). Ale jeżeli Juliusz Cezar jest taki papieski, to możemy też wprowadzic pojęcie "szynotrolejbusu".
baron de m966 no está en línea   Reply With Quote
Old March 2nd, 2010, 01:58 PM   #77
Pawel_AE
Registered User
 
Pawel_AE's Avatar
 
Join Date: Mar 2008
Posts: 224
Likes (Received): 0

Po co wprowadzać takie dziwne nazwy Szynobus to pojazd spalinowy, ale w uproszczeniu można przyjąć że elektryczny też. Jeśli ktoś jest bardzo dokładny to PESA swój EN81 określa jako "autobus szynowy z napędem elektrycznym".
Pawel_AE no está en línea   Reply With Quote
Old March 3rd, 2010, 11:43 PM   #78
mark40
Registered User
 
mark40's Avatar
 
Join Date: Mar 2007
Location: Chorzów; Silesia
Posts: 17,023
Likes (Received): 10230

Quote:
Originally Posted by Ulyssaeir View Post
Niewspółmiernie więcej linii autobusowych i tramwajowych to niewspółmiernie więcej pasażerów do przewozu.
Niekoniecznie ma to takie przełożenie. Policentryczność naszej aglomeracji skutkuje tym, że liczba tych pasażerów jest rozdzielona. I tak jak np w Poznaniu jest jedno centrum i wiele linii charakteryzujących się bardzo dużymi potokami, tak w Silesii jest kilka mniejszych centrów, które generują potoki mniejsze. Co nie znaczy, że wielkich też nie ma. Są, ale tutaj z kolei relacje są nieumiejętnie dostosowane. Bo jak przykładowy Poznań potrafi obsłużyć dany ciąg jedną trasa tramwajową oszczędzając dzięki temu, Silesia utrzymuje tramwaj plus szereg dublujących go autobusów jakby tego było mało trzeba dodać do tego dublujące pociągi (jak np weźmiemy kierunek na Zagłębie i kilka innych). To ma wpływ na koszty. I wszyscy za to płacą: gminy, samorząd województwa i pasażerowie, a i tak jest byle jak.

Quote:
Originally Posted by Ulyssaeir View Post
Kiedy kończy się Poznań, możliwości zastosowania komunikacji są znikome. Kiedy w GOPie kończy się Dąbrowa, zaczyna się Będzin, a potem Sosnowiec, Katowice, Chorzów, Bytom, itd. Ludzi na większym obszarze jest znacznie więcej, a jak już podróżują, to na dużo większe dystanse. A to oznacza przekraczanie stref i dodatkowy, nierzadko wymuszony wzrost ceny biletu. Średnia gęstość zaludnienia w GOPie to co prawda „tylko” 790 dusz/km2, ale nie zapominajmy, że obszar ten w dużej mierze porastają lasy, a komunikacja miejska skupia się wokół najgęściej zaludnionych obszarów. Gdyby uwzględniać zagęszczenie ludności w na obszarze w promieniu 1 km od wszystkich linii autobusowych, okazałoby się, że gęstość zaludnienia jest dużo wyższa niż w takim Poznaniu. Co więcej – mobilność mieszkańców GOPu jest dużo wyższa niż w przypadku innych miast (może poza Łodzią). Studiowanie czy praca w mieście obok to normalka.
http://drogi.za.pl/mapy/grafika/mapa.png
Patrząc na te mapę, tak na oko widać, że Silesia terytorialnie jest ~6 razy większa od Poznania, Wrocławia. Mieszkańców ma ~ 4-krotnie więcej. Komunikcja tak jak piszesz skupia się wokół najgęściej zaludnionych obszarów, ale te nie występują obok siebie (tak jak w innych miastach). Miedzy nimi są nie raz spore odległości, które KM musi pokonać. Wracajac do mapy i ceny biletu, to jednak oferta KZK GOP jest kilkukrotnie wieksza (nie piszę, ze lepsza pod względem komfortu) niż w miastach średniej wielkosci takich jak P, W czy Kr. A bilet miesięczny jest drozszy o 20-30%. Cenowo wiec nie wypadamy źle.

Miasta w naszej aglomeracji przeznaczają mało na komunikację zbiorową. Gdyby jednak chcieć przeorganizować sieć tramwajowo-autobusową ze szczególnym uwzględnieniem tej drugiej, tak by sieć była bardziej efektywna, to miałoby bezpośrednie przełożenie na jakość usług (tabor, większa ilość kursów). Dobrze przeorganizowana sieć ATP nie wiązałaby się znowu z dużym zwiększeniem środków ze strony samorządów. Częśc kosztów udałoby się pewnie pokryć z oszczędności np wycięcia dublujących się linii ATP. BYc moze miałoby to też wpływ na zwiekszenie liczby pasażerów i wpływy z biletów.

Silesia ma ten komfort, że posiada bardzo dobrą sieć dróg a policentryczność sprawia, że korków u nas prawie nie ma. Transport indywidualny jest dośc powszechny, odsetek korzystających z własnego samochodu jest jednym z największych w Polsce (z pośród wielkich i średnich miast) o ile nie największy. To też sprawia, że transport zbiorowy nie cierpi na takie przepełnienia jak w innych miastach. Pewnie, że są linie przepełnione, ale dodanie drugiego, trzeciego wagonu/zwiększenie częstotliwości jest możliwe (w innych miastach już nie) lub zamiana krótkiego autobusu na przegubowy powinno poprawić komfort podróży KM. Skądś te pieniądze trzeba na to wziąć. Trzeba znaleźć ten złoty środek by proporcje korzystajacych z komunikacji indywidualnej i zbiorowej sie nie zmieniały na korzyść indywidualnej. Obecnie moim zdaniem te proporcje są nawet dobre, choć trzeba popracować nad zwiększeniem znaczenia komunikacji zbiorowej tak by nasze drogi w niedługim czasie nie zapchały się. Być może kiedyś ktoś zajmie się tym by nasza sieć była bardziej efektywna i bardziej przyjazna.
mark40 no está en línea   Reply With Quote
Old March 4th, 2010, 12:35 AM   #79
kaspric
and we flew away
 
kaspric's Avatar
 
Join Date: Jun 2004
Location: Gliwice
Posts: 9,477
Likes (Received): 3761

Quote:
Originally Posted by mark40 View Post
Wracajac do mapy i ceny biletu, to jednak oferta KZK GOP jest kilkukrotnie wieksza (nie piszę, ze lepsza pod względem komfortu) niż w miastach średniej wielkosci takich jak P, W czy Kr. A bilet miesięczny jest drozszy o 20-30%. Cenowo wiec nie wypadamy źle.
Jeżeli faktycznie na wyższe ceny biletów wpływaja ta "większa oferta", to to jest droga do nikąd, bo dla większości ta "większość oferty" nie jest absolutnie żadnym argumentem. Zwłaszcza, jeśli kupują bilet miesięczny na jedną gminę.
Jeżeli jazda KM tylko pod względem kosztów zaczyna być opłacalna w stosunku do samochodu dopiero w momencie, gdy planujemy podróż ok 10km, to coś tu jest po prostu nie tak.
kaspric está en línea ahora   Reply With Quote
Old March 4th, 2010, 01:12 AM   #80
michael_siberia
Dear Donald, Yours Ever
 
michael_siberia's Avatar
 
Join Date: Jul 2009
Location: Wungiel
Posts: 33,315
Likes (Received): 34097

Echa działań RPO, dr Janusza Kochanowskiego:

http://katowice.gazeta.pl/katowice/1...a_sie_nie.html

Quote:
- To nie prawo, ale anarchia! - denerwuje się Roman Urbańczyk, szef KZK GOP, na wieść, że po interwencji rzecznika praw obywatelskich kontrolerzy gorzowskiego MZK nie mogą już zatrzymywać gapowiczów w autobusach i tramwajach. Zapowiada, że u nas to nie przejdzie. - Nie będziemy zmieniać regulaminu, tylko po to, by ułatwić gapowiczom życie - zapowiada.

Kilka dni temu gorzowscy radni zmienili jeden z przepisów regulaminu przewozów MZK mówiący o tym, że "kontroler uprawniony jest również do udaremnienia próby opuszczenia pojazdu przez pasażera bez ważnego biletu". Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich, uznał go bowiem za sprzeczny z konstytucją. - Kontroler nie jest funkcjonariuszem policji i nie może nikogo zatrzymywać - argumentował Kochanowski.

Sprawa z Gorzowa wywołała spore zamieszanie w całym kraju. Nie ominęło ono i Komunikacyjnego Związku Komunalnego GOP w Katowicach, jednego z największych w kraju. W regulaminie KZK nie ma co prawda kontrowersyjnego zapisu o "udaremnieniu prób opuszczenia przez pasażera pojazdu", ale pojawił się inny problem. Gdy pasażer jadący na gapę odmawia pokazania dokumentu tożsamości, kontrolerzy KZK wzywają policję i do czasu pojawienia się patrolu proszą kierowcę o nieotwieranie drzwi. A to, zdaniem Kochanowskiego, jest już "pozbawieniem lub ograniczeniem nietykalności i wolności osobistej".

- Jeżeli jakiś pasażer poskarży się na te praktyki, to przyjrzymy się sprawie i przeanalizujemy regulamin związku - zapowiada Marta Kukowska z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Dodaje, że w Gorzowie rzecznik interweniował po skardze zatrzymanego pasażera.

Roman Urbańczyk, szef KZK GOP, jest oburzony i przekonuje, że rzecznik, zamiast do przestrzegania prawa, namawia do anarchii. - Broni gapowiczów, a przecież ci ludzie okradają wszystkich uczciwych pasażerów, którzy płacą za bilety - mówi Urbańczyk. I zapowiada, że nawet w przypadku interwencji RPO, związek nie będzie niczego zmieniał w regulaminie przewozów. Tym bardziej, że już teraz jest w nim przepis, że "podczas wykonywania przez kontrolera czynności związanych z wypisywaniem druku opłaty dodatkowej, pasażer zobowiązany jest oczekiwać w pojeździe do czasu ich zakończenia". - Jeżeli ktoś ucieka, to popełnia wykroczenie - przekonują pracownicy KZK.

W każdym miesiącu kontrolerzy KZK zatrzymują około 15 tys. gapowiczów. Według szacunków trzy razy tyle osób wymyka się z sita kontroli. KZK szacuje, że gdyby wszyscy zaczęli sumiennie płacić za przejazdy, kasa związku powiększyłaby się o 10 mln zł. - Ale i tak łapiemy sporo gapowiczów i odzyskujemy wiele pieniędzy. Szkoda, że ktoś chce to teraz zepsuć - mówi Urbańczyk.

Straszakiem na gapowiczów na Górnym Śląsku jest też przepis mówiący, że autobus może podjechać wprost pod komisariat policji. Za tę wątpliwą przyjemność gapowicz musi wtedy zapłacić 260 zł (plus mandat za brak biletu, który wynosi od 70 do 130 zł). - Kilka razy zdarzyło się, że musieliśmy zmienić trasę i podjechać na komisariat, ale to wyjątki. Zazwyczaj wystarczy, że tylko o tym wspomnimy. Pomaga i gapowicze od razu znajdują dowody osobiste - mówi Tomasz Musioł, jeden z kontrolerów pracujących w KZK GOP. - Dla nas opinia rzecznika praw obywatelskich nic nie zmienia, bo nigdy nie zatrzymywaliśmy gapowiczów siłą - zapewnia kontroler.
michael_siberia está en línea ahora   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 


Reply

Tags
świętochłowice, bytom, chorzów, gliwice, katowice, komunikacja, ruda śląska, siemianowice, silesia, sosnowiec, tychy, zabrze

Thread Tools
Rate This Thread
Rate This Thread:

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off


Similar Threads
Thread Thread Starter Forum Replies Last Post
[Jaworzno] małopolskie miasto w województwie śląskim Jawcio Miasta polskie 113 November 9th, 2014 05:35 PM
[Jaworzno] Miejska Biblioteka Publiczna sky's_the_limit Miss Polski: Rate A Building 71 February 6th, 2013 07:47 PM
Alzacja, czyli timita wizyta w tym pięknym regionie:) timit Zagranica 32 January 16th, 2008 10:17 PM


All times are GMT +2. The time now is 09:23 PM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2020, vBulletin Solutions Inc.
vBulletin Security provided by vBSecurity v2.2.2 (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2020 DragonByte Technologies Ltd.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2020 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us