[Kraków] Budowa Opery i Operetki - Page 61 - SkyscraperCity
 

forums map | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Inwestycje w Polsce > Inwestycje ukończone


Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools
Old May 28th, 2009, 04:06 PM   #1201
roberto-liberte
krakowski centuś
 
roberto-liberte's Avatar
 
Join Date: Oct 2008
Location: Kraków
Posts: 233
Likes (Received): 0

tym panom na starość powinno odbierać się uprawnienia.
Opera im. Romualda Loeglera to przykład krakówka i prawdy kup tanio zapłacisz dwa razy drożej. może będzie to nauczka na przyszłość a opera wkońcu przerobiona zostanie na dom handlowy a scena dla opery i filharmonii powstanie wg. godnego projektu.
__________________
przestrzen.krakow.pl
roberto-liberte no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old May 28th, 2009, 04:16 PM   #1202
witu102
Registered User
 
witu102's Avatar
 
Join Date: Apr 2007
Location: Kraków
Posts: 12,199
Likes (Received): 2714

jaki dom handlowy??przecież przeróbki tego cuda nawet na dom handlowy pochłonęłyby sporo kasy...kto kupi paskudztwo, żeby przerabiać na sklep skoro taniej może sobie wybudować galerie...
witu102 no está en línea   Reply With Quote
Old May 28th, 2009, 05:55 PM   #1203
Rozbój
 
Join Date: May 2009
Posts: 275
Likes (Received): 0

Można by tam otworzyć Energy 3000.

Quote:
To ten sam gość, który zaprojektował dom pogrzebowy w Batowicach! Ze szczytu na samo dno. Bo jak to inaczej skomentować?
W projekcie Kaplicy też były wady międzyinnymi przeciekający dach, wykonawca stanął za to przed sądem i został uniewinniony, ponieważ błąd tkwił w projekcie a nie w wykonaniu.
Rozbój no está en línea   Reply With Quote
Old May 28th, 2009, 06:24 PM   #1204
Mr.Mey
Registered User
 
Join Date: Mar 2006
Location: Kraków
Posts: 98
Likes (Received): 0

Quote:
Originally Posted by roberto-liberte View Post
Opera im. Romualda Loeglera to przykład krakówka i prawdy kup tanio zapłacisz dwa razy drożej.
Opera pasowałaby do tej prawdy życiowej gdyby nie to, że z płynących zewsząd newsów wiadomo, że wcale tania nie była.
Pan Loeger popełnił też projekt os. Centrum E, które - chyba, żeby było zabawniej - do dziś nie zostało ukończone (jeden pawilon). Podejrzewam, że musi mieć ogromne plecy skoro jego projekty - choć pasują do okolicy jak pięść do nosa - stają się rzeczywistością.
__________________
http://krakowski.blox.pl
Mr.Mey no está en línea   Reply With Quote
Old May 28th, 2009, 11:02 PM   #1205
Schroedinger's Cat
Krakus rodowity
 
Schroedinger's Cat's Avatar
 
Join Date: Oct 2003
Location: Kraków
Posts: 5,749
Likes (Received): 7

Quote:
Originally Posted by Rozbój View Post
Można by tam otworzyć Energy 3000.
__________________
1923 1925 1927 1928 1929 1930 1931 1933 1934 1936 1938 1947 1948 1949 1950 1951 1953 1966 1976 1978 1981 1991 1998 1999 2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2008 2009 2010 2011
Schroedinger's Cat no está en línea   Reply With Quote
Old June 13th, 2009, 05:23 PM   #1206
Rozbój
 
Join Date: May 2009
Posts: 275
Likes (Received): 0

Quote:
Nie chcą w nieskończoność dokładać do opery

Nie będziemy w nieskończoność dokładać do opery! - radni sejmiku mówią "stop" niekończącym się wydatkom do oddanej niedawno sztandarowej małopolskiej inwestycji
Zbudowany za ponad 100 mln zł gmach miał być wizytówką miasta i regionu. Ledwo pół roku od oddania wydaje się być studnią bez dna - okazuje się, że poprawienie zabezpieczenia przeciwpożarowego i wymiana śliskiej kostki przed wejściem może kosztować nawet 10 mln zł.

Straż pożarna robi dym, marszałek prosi

Zarząd województwa wystąpił do radnych o zgodę na przekazanie 1,6 mln zł na modernizację instalacji przeciwpożarowej w operze. Straż pożarna stwierdziła bowiem, że w nowym budynku potrzebne są dodatkowe urządzenia oddymiające. Zdaniem strażaków, ze względów bezpieczeństwa do czasu zamontowania urządzeń na widowni może przebywać najwyżej 486 osób, mimo że miejsc jest 760. Z tego powodu nadzór budowlany jedynie warunkowo dopuścił gmach do użytku.

Radni nie zgadzają się na przekazanie dodatkowych pieniędzy. - Co chwilę wychodzą nowe problemy i nowe wydatki. Chcemy wiedzieć, czy gmach spełnia wszystkie wymogi, w tym te dotyczące bezpieczeństwa. A jeśli nie spełnia, to czyja to jest wina. Od tego uzależniamy naszą opinię do wniosku zarządu województwa o dalsze dofinansowanie tej inwestycji - tłumaczy Kazimierz Czekaj (PO), przewodniczący komisji budżetu, mienia i finansów.

- Chcemy wiedzieć, czy oprócz tych 1,6 mln zł, będą jeszcze dodatkowe koszty związane z operą - dopytywała radna Iwona Tworzydło (PiS).

Pracujący w komisji budżetowej radni zaprosili na wtorek dyrektora opery, jej projektanta, małopolskiego inspektora nadzoru budowlanego oraz przedstawicieli służb odpowiadających za bezpieczeństwo publiczne. Ma też zostać powołany biegły, który wskaże ewentualne błędy w inwestycji i osoby za nie odpowiedzialne.

Drogo? Mogło być drożej

Marek Sowa (PO), członek zarządu województwa, przyznaje, że goście i użytkownicy opery zwracają uwagę na jeszcze inne problemy z budynkiem, m.in. na zbyt śliską nawierzchnię przed wejściem i potrzebę zbudowania dodatkowych drzwi, bo dotarcie na salę zajmuje zbyt dużo czasu. - Ale nie są to usterki wynikające z niezgodności z projektem. Zarówno nawierzchnia, jak i wejścia spełniają urzędowe normy. Jednak użytkownicy budynku zwracają uwagę, że nie są w pełni funkcjonalne. Stąd potrzeba zastanowienia się nad ich ewentualną modernizacją i oszacowania związanych z tym wydatków - dodaje Marek Sowa.

Właśnie te dodatkowe wydatki (ponad 10 mln zł) najbardziej nie podobają się radnym. - Budżet województwa nie jest z gumy i nie może w nieskończoność dokładać do opery. Przecież budynek jest objęty gwarancją i wykonawca powinien ponieść jakąś odpowiedzialność za usterki - mówi Kazimierz Czekaj.

Zarząd województwa uspokaja, że na razie chce jedynie zainstalować dodatkową instalację oddymiającą. - Gmach został wykonany zgodnie z projektem, ale już po odebraniu budynku pojawiły się wątpliwości dotyczące pełnego bezpieczeństwa przeciwpożarowego obiektu. Dlatego prace powinny zostać wykonane jak najszybciej i odbyć się podczas letniej przerwy Opery Krakowskiej, tak by nie przeszkadzać w jej działalności. O innych pracach można ewentualnie pomyśleć w przyszłości - argumentuje Marek Sowa.

I pociesza: - Opera kosztowała nas około 105 mln zł. Gdybyśmy dzisiaj chcieli wznieść taki gmach, potrzebowalibyśmy 200 mln zł, bo tak wzrosły koszty budowy.


Upiór w operze

Budowie Opery Krakowskiej od początku towarzyszą kłopoty. Najpierw uchylono pozwolenie na budowę. Oczekiwanie na wydanie kolejnego spowodowało opóźnienie w realizacji inwestycji już na starcie. Rósł też jej budżet - od pierwotnych 50 mln zł do obecnych 105 mln zł. Z powodu uchybień proceduralnych opera straciła też 25 proc. unijnej dotacji - ponad 7 mln zł. W końcu budowę dotknęła także korupcja. CBA zatrzymało przewodniczącego komisji przetargowej Rafała S., gdy ten miał przyjąć 1 mln zł łapówki. Zarzuty usłyszał także były dyrektor opery Piotr R.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Rozbój no está en línea   Reply With Quote
Old June 29th, 2009, 02:15 PM   #1207
Konrad.
Registered User
 
Konrad.'s Avatar
 
Join Date: Jan 2007
Location: Somerset(UK)/Kraków
Posts: 666
Likes (Received): 2059

Radni dołożą operze na usterki. Jeszcze raz

Jeśli po wakacjach nowy budynek opery krakowskiej ma być nadal otwarty, to na najbliższej sesji radni wojewódzcy muszą przekazać pieniądze na usunięcie usterek w gmachu. Pytanie tylko ile?

Wszystko przez to, że nadzór budowlany wydał jedynie czasowe pozwolenie na otwarcie opery, oddanej ledwie pół roku temu kosztem ponad 100 mln zł. Jej użytkownicy wyliczają listę usterek, których usunięcie według szacunków może sięgnąć nawet 10 mln zł. Jeśli podczas wakacji w budynku nie zostaną przeprowadzone wymagane przez inspektorów budowlanych prace, to nowy gmach zostanie zamknięty. Chodzi przede wszystkim o montaż dodatkowej instalacji przeciwpożarowej. Zdaniem strażaków na razie ze względów bezpieczeństwa na widowni może przebywać najwyżej 486 osób, mimo że miejsc jest 760. W razie pożaru więcej osób mogłoby nie zdążyć wyjść z budynku.

By roboty poprawiające stan bezpieczeństwa zostały wykonane w ciągu dwóch najbliższych miesięcy, radni muszą zdążyć przed letnią przerwą przekazać pieniądze na ten cel. Sesję zaplanowano na przyszły tydzień.

- Chcemy w tym tygodniu wnioskować o dokonanie zmian w budżecie i przekazanie niespełna 1,1 mln zł na operę. To ma wystarczyć na najpilniejsze prace, czyli montaż instalacji oddymiającej i poprawienie wyjść z sali - zaznacza Marek Sowa, członek zarządu województwa z ramienia PO. - Mam nadzieję, że radni wykażą się zdrowym rozsądkiem i przegłosują takie rozwiązanie - dodaje.

Wydaje się, że największe sejmikowe kluby podejście do tematu mają podobne, choć nie chcą jeszcze deklarować, jak będą głosować i jaką kwotę zgodzą się przekazać. - Posiedzenie klubu w sprawie najbliższej sesji zaplanowaliśmy na poniedziałek. Wtedy wypracujemy stanowisko PiS. Osobiście uważam, że nie można dopuścić do sytuacji, w której nowy gmach zostałby zamknięty. Ale też nie może być tak, że nie ma winnych sytuacji, w której do nowego budynku samorząd musi ciągle dokładać - mówi radna Maria Malinowska, wiceprzewodnicząca klubu PiS.

- Trzeba zadbać o bezpieczeństwo opery. Ale ani złotówki więcej nie przekażemy na tę inwestycję. Jeśli istnieje potrzeba innych napraw, to należy wyjaśnić, nawet na drodze sądowej, kto jest temu winny i od niego żądać pieniędzy - podkreśla Kazimierz Czekaj, przewodniczący sejmikowej komisji budżetu (PO).

Wygląda więc na to, że opera nie zostanie zamknięta, ale jak na nowy budynek będzie miała dużo mankamentów, które nie wiadomo, kto i kiedy usunie.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Konrad. no está en línea   Reply With Quote
Old July 25th, 2009, 01:31 PM   #1208
Gatsby
perfidus acutus
 
Gatsby's Avatar
 
Join Date: Feb 2003
Location: Cracow
Posts: 32,181
Likes (Received): 19776

Listy. Niepełnosprawny w operze

Wojciech Gorczyca
2009-07-25, ostatnia aktualizacja 2009-07-24 22:26

Chciałbym na marginesie niezwykle udanych koncertów zwrócić uwagę na jakość i dostępność niedawno oddanego budynku opery. Jako osoba poruszająca się na wózku i o kulach muszę stwierdzić, że tak krytykowany gmach może dostarczyć wielu niezapomnianych wrażeń wszystkim niepełnosprawnym, choć muszę dodać - nie tylko niepełnosprawnym. Podaję przykłady.

Drzwi windy zamykają się nie za wchodzącą do niej osobą, ale na niej. Zostałem przytrzaśnięty w skądinąd efektownej szklanej windzie, a poruszająca się podobnie jak ja o kulach pani - wypchnięta z tego magicznego urządzenia.

Schody amfiteatru są nierównej wysokości (pierwszy od strony sceny jest najwyższy!). Idąc po nich bardzo ostrożnie, byłem świadkiem upadku dwóch osób - młodej kobiety i starszego mężczyzny. "Przeliczanie" schodów to alfabet architekta (sam nim jestem).

Na sali amfiteatru nie ma żadnej możliwości ustawienia wózka inwalidzkiego.

Długość rzędów to w tego typu obiekcie nieporozumienie - powinno zostać przewidziane przejście środkiem sali poza istniejącymi przy jej ścianach.

Ilość toalet (tzw. oczek) w stosunku do ilości widzów - co najmniej dyskusyjna. Wiedza o ich projektowaniu to przedszkole architektoniczne, ale widać dla projektantów "z wyższej półki" (najwyższej?) nie jest ona dostępna.

Wgląd poprzez przeźroczyste balustrady w bieliznę (lub jej brak) siedzących w pierwszych rzędach balkonów pań w krótkich sukienkach to być może coś bardzo interesującego, ale tylko dla podglądaczy.

Podobnie rzecz ma się z fragmentami szklanych podłóg na tarasie - wchodzący pod nim do gmachu opery mogą spoglądać i podziwiać, ale po co? I co?

Wszystkie podłogi są już porysowane i wyglądają smutno.

Dlaczego nie przewidziano kanalików do rozprowadzania okablowania niezbędnego przy nagłaśnianiu sali? Kable przyklejone skotchem mogą stwarzać zagrożenie dla widzów (słuchaczy).

Wojciech Gorczyca, jazz-fan, przez jeszcze jakiś czas zmuszony do korzystania z kul i wózka

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Gatsby no está en línea   Reply With Quote
Old August 25th, 2009, 10:11 AM   #1209
abdul_kr
Registered User
 
abdul_kr's Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Posts: 210
Likes (Received): 18

Pół godziny temu przejeżdżałem przez mogilskie i widziałem dźwig który coś stawiał na dachu łopery ale to coś już prawie leżało więc nie było go widać. Może jakieś ustrojstwo do oddymiania
abdul_kr no está en línea   Reply With Quote
Old November 10th, 2009, 02:31 AM   #1210
Gatsby
perfidus acutus
 
Gatsby's Avatar
 
Join Date: Feb 2003
Location: Cracow
Posts: 32,181
Likes (Received): 19776

stare, ale...

Quote:
Jak w pudełku do butów

- Liczy się rezultat, a sala Opery Krakowskiej wyjątkowo dobrze brzmi. Są sale, które były kilkakrotnie poprawiane, jak Lincoln Center, a i tak są niedobre. Jeżeli się taki gmach źle zbuduje, lepiej wysadzić go w powietrze, niż wydawać miliony dolarów na poprawki - mówi prof. Krzysztof Penderecki o dobrych i złych salach koncertowych.

«Rz: Jak wyglądałby ranking najlepszych i najgorszych sal w Polsce według Krzysztofa Pendereckiego?

- Jestem kompozytorem, nie specjalistą. To są moje prywatne odczucia. Najłatwiej zacząć od najgorszych - filharmonie w Łodzi i Gdańsku oraz sala Narodowej Orkiestry Polskiego Radia i Telewizji w Katowicach (ale to był dom partii). Najlepsze są stare: Opera Wrocławska, Filharmonia Narodowa w Warszawie. Sale budowane po wojnie, bardzo brzydkie, już estetycznie nie do przyjęcia, jak Bydgoszcz czy Rzeszów, mają bardzo dobrą akustykę. Podobnie stary budynek filharmonii w Katowicach, ale to jest bardzo mała sala, na ok. 500 osób.

Wszystkie sale, które są niepotrzebnie rozdmuchane do dwóch tysięcy i więcej słuchaczy, są po prostu niedobre.

A najlepsze sale europejskie?

- Te budowane w XIX w., jak Concertgebouw w Amsterdamie czy Musikverein w Wiedniu. Dużo ich było w Niemczech, ale zostały zniszczone w czasie wojny, jak Gewandhaus w Lipsku. To jest sprawa materiału: były budowane z cegły, o grubym tynku i miały kształt pudełka do butów. One zdały egzamin.

Podczas uroczystego otwarcia Opery Krakowskiej w grudniu zeszłego roku wykonano pańskie "Diabły z Loudun". Powiedział pan po tej premierze, że nowy gmach ma fantastyczną akustykę.

- U nas często to przypadek, że jedne sale brzmią, a inne nie. Szczególnie w Polsce buduje się bez konsultacji z wybitnymi akustykami.

Czasem coś się uda.

Filharmonię w Łodzi uznał pan za jedną z najgorszych sal, a projektował ją ten sam architekt co operę w Krakowie.

- Tak, to jest też sprawa użycia odpowiednich materiałów. Nie wiem, czy w Operze Krakowskiej nie ma wspomagania mikrofonami. Byłem zachwycony jej akustyką na premierze, ale podejrzanie dobrze było słychać.

Tak doskonałe ucho muzyczne jak pańskie by tego nie wychwyciło?

- Jeżeli to jest zrobione na zasadzie rozmieszczenia kilkudziesięciu małych głośników, nikt tego nie jest w stanie stwierdzić. Niektóre sale się tym podpierają. Liczy się jednak rezultat, a sala Opery Krakowskiej wyjątkowo dobrze brzmi. Są sale, które były kilkakrotnie poprawiane, jak Lincoln Center, a i tak są niedobre. Jeżeli się taki gmach źle zbuduje, lepiej wysadzić go w powietrze, niż wydawać miliony dolarów na poprawki.

A słynna współcześnie zbudowana Opéra Bastille w Paryżu?

- Tam trzeba dźwięk poprawiać elektroakustycznie, korygować, bo ta sala się nie nadaje. Ale wszystkie XIX-wieczne opery przeważnie są bardzo dobre, a przecież wtedy nie było akustyków. Był architekt i tzw. baumeister, który prowadził budowę i wiedział, z jakiego materiału trzeba budować. Jeżeli się wylewa salę w betonie, to wiadomo, że to będzie bunkier. Mamy przykład z polskimi kościołami, odlanymi w żelazobetonie, których po wojnie wybudowano ze trzy tysiące i prawie wszystkie mają fatalną akustykę. Tam nawet Słowa Bożego nie słychać, więc po co budować takie kościoły - jak najszybciej, jak najtaniej, bez żadnego udziału specjalistów.

Z żelazobetonu jest też ikona australijskiego kontynentu - opera w Sydney.

- To jest wspaniała, spektakularna architektura, ale nie ma dobrej akustyki. Ostatnio powstało kilka dobrych sal w Finlandii, m.in. znakomita w Lahti (zaadaptowana stara fabryka). Bardzo dobra jest nowa filharmonia w Dortmundzie. Hiszpania zbudowała przynajmniej 25 sal w ostatnich 15 latach i prawie wszystkie mają akustykę bez zarzutu, a są dziełem różnych architektów. Tam pomyślano o problemie akustycznym, zanim zaczęto budować. Są też bardzo złe przykłady - Dom Muzyki w Moskwie czy Filharmonia Monachijska. Na trzy nowe sale raczej dwie są złe, a jedna dobra.

A najważniejsza scena operowa w Polsce - Teatr Wielki w Warszawie?

- Niestety nie ma najlepszej akustyki, szczególnie dla śpiewaków. Podczas odbudowy wszystko w tej sali zostało odwrócone. Tam, gdzie dziś jest widownia, była kiedyś scena. Sala jest za duża i bardzo trudno coś poprawić. Usiłują, ale to niemożliwe.

Na zdjęciu: Krzysztof Penderecki w Operze Krakowskiej»

"Jak w pudełku do butów"
Paweł Jasica
Rzeczpospolita nr 90 online
Link do źródła
17-04-2009
http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/71147.html

Last edited by Gatsby; November 10th, 2009 at 07:43 PM.
Gatsby no está en línea   Reply With Quote
Old January 1st, 2010, 06:04 PM   #1211
Gatsby
perfidus acutus
 
Gatsby's Avatar
 
Join Date: Feb 2003
Location: Cracow
Posts: 32,181
Likes (Received): 19776

Quote:
Kraków. "Diabły z Loudun" zabrzmiały w bardzo dobrej akustyce

Punktem kulminacyjnym sobotniego otwarcia gmachu Opery Krakowskiej było wystawienie premiery "Diabłów z Loudun" Krzysztofa Pendereckiego w reżyserii Laco Adamika.

«- Nie mam słów, to było jedno z najwspanialszych wykonań. A odbyło się ich już dużo, około 40. Po blisko 40 latach spektakl ten zawitał do Krakowa - mówił Krzysztof Penderecki. - Stał się cud. Ten budynek ma fenomenalną akustykę. Gratuluję - podkreślał kompozytor.

"Diabły z Loudun" Krzysztofa Pendereckiego miały prapremierę w 1969 roku w Hamburgu. Dzieło porusza temat zbrodni, fanatyzmu, nietolerancji. Rozgrywa się w środowisku kościelnym, przez co od lat ma przypiętą "etykietę" skandalizującego. W Krakowskiej inscenizacji pod batutą Andrzeja Straszyńskiego wzięło udział ponad 200 osób: liczni soliści, orkiestra, chór i balet Opery Krakowskiej, a także chórzyści z Filharmonii Krakowskiej, którzy wielokrotnie już wykonywali muzykę Krzysztofa Pendereckiego; stanowili więc mocną podporę dla zespołu Opery Krakowskiej. W głównych rolach wystąpili: Ewa Biegas i Artur Ruciński.

Jak podobała się krakowska inscenizacja?

WIESŁAW OCHMAN, śpiewak:

- To znakomita inscenizacja, inna od hamburskiej czy stuttgarckiej. Pod względem wizualnym jest świetna, niezwykle ascetyczna i doskonale łączy się z muzyką Krzysztofa Pendereckiego. Piękna scenografia, bardzo dobre kostiumy, które sugerują XVII wiek, a jednocześnie są współczesne. Zachwyciło mnie także bardzo dobre prowadzenie artystów, dobrze grająca orkiestra i świetny dyrygent. To spektakl na wysokim światowym poziomie.

ELŻBIETA PENDERECKA:

- To jedna z najlepszych inscenizacji, niezwykle ciekawa, zrealizowana na bardzo wysokim poziomie, zarówno od strony reżyserii, scenografii, jak i kostiumów. Wszystko było tu przemyślane. A "Diabły z Loudun" to bardzo trudny utwór i bardzo niebezpieczny dla reżysera. Znakomicie dobrany zespół. I oby tak dalej; abyśmy mieli w tym gmachu prawdziwy zespół na miarę tego wielkiego wspaniałego miasta.

Prof. MIECZYSŁAW TOMASZEWSKI, muzykolog:

- Wolę zamknąć oczy i słuchać, niż oglądać. W partyturze i w dźwięku mam wszystko, cały dramat, największe napięcie. Na ogół inscenizacje mącą, mylą, dodają najrozmaitsze rzeczy albo sprowadzają zanadto na ziemię. Laco Adamik wprowadził parę elementów, których nie ma, np. tłum bez przerwy się poruszający po scenie, to w jedną, to w drugą stronę. Ja na to zamykam oczy, to nie jest potrzebne. Ale wizualnie niektóre momenty były bardzo piękne. Ogólnie przedstawienie świetne, bardzo czytelne, robiące duże wrażenie.»

"Diabły z Loudun" zabrzmiały w bardzo dobrej akustyce"
(ams)
Dziennik Polski nr 292

15-12-2008
http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/63870.html
Gatsby no está en línea   Reply With Quote
Old January 1st, 2010, 06:05 PM   #1212
Gatsby
perfidus acutus
 
Gatsby's Avatar
 
Join Date: Feb 2003
Location: Cracow
Posts: 32,181
Likes (Received): 19776

Quote:
Co słychać w operze?

Słychać to, na co pozwala akustyka sali. W nowej Operze Krakowskiej jest dobra i można ją regulować po staroświecku - śrubokrętem. W Teatrze Wielkim w Warszawie są miejsca, gdzie publiczność nic nie słyszy - pisze Paweł Jasica w Rzeczpospolitej.

«Na zamku w Wiśniczu jest komnata o fascynujących właściwościach. Stojąc w jednym jej rogu, można słyszeć szept dochodzący z przeciwległego kąta. Wykorzystywał to ponoć książę pan, podsłuchując spowiedź swej małżonki. Mniej więcej o to samo chodzi w salach koncertowych i gmachach operowych - by najcichsze piano instrumentu lub ludzkiego głosu doleciało do najdalszych czy najwyżej położonych miejsc na widowni. - To zadziwiające, że na tzw. jaskółce w nowojorskiej Metropolitan Opera - na samej górze, gdzie są tylko miejsca stojące - słyszy się doskonale. Ostatnio dostałem "dzikie" nagranie "Rycerskości wieśniaczej", w której śpiewałem, zrobione właśnie stamtąd. Słychać rewelacyjnie! - mówi Wiesław Ochman, słynny polski tenor.

Skomplikowane proporcje

Metropolitan Opera ma widownię na ok. 4 tys. miejsc. Nasz Teatr Wielki w Warszawie [na zdjęciu] to "tylko" 1,8 tys. A mimo to... - W tej chwili niestety istnieją w Teatrze Wielkim takie miejsca, gdzie publiczność po prostu nie słyszy. To charakterystyczne dla wszystkich filharmonii i teatrów, gdzie pierwszy balkon jest bardzo nisko zawieszony, na miejscach usytuowanych pod nim słyszalność jest minimalna - zauważa Katarzyna Suska, solistka Teatru Wielkiego - Opery Narodowej. Za to w pierwszym rzędzie parteru tego gmachu słychać bardzo dobrze, ale... tylko orkiestrę.

To jak bardzo dyrygent "wystaje" z kanału orkiestrowego, ma w sali opery ogromne znaczenie. Głosy śpiewaków, by dotrzeć do słuchaczy, muszą przebić się przez kurtynę dźwiękową, jaką tworzy orkiestra. A wielka orkiestra symfoniczna to ponad setka instrumentów. Mało tego, scena to nie tylko przestrzeń, którą widzi publiczność, ale także niewidoczne dla niej przestrzenie po bokach sceny zwane kieszeniami. Czekają w nich dekoracje, które w odpowiednim momencie przedstawienia zastąpią te aktualnie zamontowane. Również od tego, z czego jest zrobiona scenografia, zależy akustyka - już nie sali, ale konkretnego spektaklu. Dziś na dekoracje często składają się metalowe rury, szkło, lasery. Dawniej było to z reguły drewno, które wspomagało śpiewaka.

Czego nie rozumieją scenografowie, na szczęście pojęli architekci. Budowane obecnie sale operowe i koncertowe w absolutnej większości są wykładane drewnem, jak nowa opera w Krakowie, oddana do użytku w grudniu zeszłego roku. I choć jej forma architektoniczna wzbudza kontrowersje, to już na inauguracji każdy, komu słoń nie nadepnął na ucho, był zachwycony akustyką nowego gmachu. - Krakowska opera należy do teatrów, w których głos wraca do śpiewaka. Śpiewa się tu bardzo dobrze - mówi Mariusz Kwiecień, baryton występujący na największych scenach, od Moskwy przez Paryż po Nowy Jork. To zasługa projektanta budynku dr. Romualda Loeglera. - Zastosowanie szkła jako elementu akustycznego jest naszym pomysłem - chwali się architekt, wskazując sufit nad widownią wykonany z olbrzymich płyt z wiśniowego szkła. Podobne szklane panele wiszą w nowej filharmonii w Łodzi, zaprojektowanej również przez dr. Loeglera. Niestety, akustyka łódzkiej sali jest fatalna.

Trzeba fachowca

W Łodzi architekt zastosował szkło gładkie, odbijające, a w Krakowie jest zmodyfikowane: grube, klejone i sztywne - wyjaśnia prof. Jan Adamczyk, autor projektu akustyki nowej Opery Krakowskiej, specjalista w zakresie wibroakustyki i inżynierii dźwięku. Loegler nie miał łatwego zadania, bo parcela, na której powstał nowy gmach, jest bardzo mała. A prawa akustyki są nieubłagane, np. na jednego widza w operze czy filharmonii powinno przypadać ok. 10 metrów sześciennych przestrzeni sali. Dlatego nad widownią krakowskiej opery, ponad szklanym sufitem, jest wielka pusta przestrzeń, która pełni funkcję pudła rezonansowego. Natomiast część ścian sali, wyłożonych dębową boazerią, jest ruchoma - po to, by można było salę "nastroić" jak np. fortepian. Bo za drewnianą boazerią jest pusta przestrzeń, za nią 15-centymetrowa warstwa wełny mineralnej, a na samym końcu betonowa ściana. - To są ściany o zmiennej akustyce, zostały wyregulowane na szczelinę o szerokości 9 mm, co idealnie pokryło się z naszym modelem teoretycznym - chwali się prof. Adamczyk. - Dopracowaliśmy się w Akademii Górniczo-Hutniczej naszego oryginalnego modelu, który pozwala badać rozkład dźwięku w konkretnym pomieszczeniu - precyzuje.

Zmienna akustyka to dziś największy hit wśród specjalistów z tej branży. W Krakowie tę zmienność można uzyskać w bardzo staroświecki sposób: chodząc ze śrubokrętem od panelu do panelu i regulując manualnie szerokość szczeliny. Gdzie indziej robią to silniczki elektryczne, a wszystkim sterują komputery. A przede wszystkim nowoczesna sala koncertowa czy operowa posiada ogromną przestrzeń niewidoczną dla widzów, która działa jak dodatkowe pudło rezonansowe. Wygląda to tak, że za ostatnimi rzędami krzeseł są ruchome niby-ściany, a za nimi "pustacie", jak mówią podhalańscy górale. Jeśli na scenie występuje wielki zespół wykonawców, zwiększa się szczeliny w tych niby-ścianach, jeśli tylko śpiewaczka z towarzyszeniem fortepianu - zmniejsza. Tak jest w obliczonej na 1,8 tys. słuchaczy sali koncertowej Centrum Kulturalno-Kongresowego w Lucernie, gdzie 25 tys. metrów sześciennych standardowej kubatury uzupełniają "pustacie" o objętości

9 tys. metrów sześciennych. Jean Nouvel, projektant tego gmachu, powiedział dziennikarzom: - Ja byłem okiem tego projektu, a uchem był Russel Johnson (chodzi o wybitnego amerykańskiego akustyka - red.).

Dyskretne oszustwo

Nowoczesna technika stwarza w każdej dziedzinie życia niebezpieczne pokusy. - Teraz na świecie coraz częściej stosuje się mikroporty na scenie i nagłośnienie. Gdzieś jest błąd w przygotowaniu śpiewaków do tego zawodu - twierdzi Romuald Tesarowicz, bas, który przez wiele lat musiał się zmagać z nie najlepszą akustyką paryskiej Opéra Bastille. - Teatr Wielki w Warszawie podobno jest nagłaśniany. Za moich czasów nigdy nie był - mówi Wiesław Ochman. - Nagłośnienie idzie na widownię, jest bardzo dyskretne, ale idzie - mówi Romuald Tesarowicz. - W Łodzi śpiewają z mikroportami - dodaje.

Żaden prawdziwy meloman nie wybaczy żadnemu teatrowi elektronicznego wzmacniania głosu śpiewaków. Dlatego żaden teatr do czegoś takiego nigdy się nie przyzna. - Mówi się, że Metropolitan Opera jest podrasowana - zdradza środowiskowe opinie Katarzyna Suska. - Ja się nie spotkałem z nagłośnieniem w Met. To szydercy twierdzą, że jej fantastyczna akustyka podpierana jest urządzeniami technicznymi - dementuje Mariusz Kwiecień.

Tylko nie w kościele

Pierwszymi salami koncertowymi Europy były świątynie. Stare kościoły do dziś zdumiewają akustyką. Czasem doskonałą, czasem kapryśną, ale zawsze fascynującą. Charakterystyczny dla obiektów sakralnych pogłos jest w nich tłumiony przez dużą ilość drewna, z którego wykonane jest wyposażenie, np. ołtarze. Tymczasem nowe polskie kościoły to kilometry kwadratowe gołego betonu, uzupełnione granitowymi posadzkami i dużymi przeszkleniami. Materiały te odbijają dźwięk, wprowadzają bardzo duży pogłos.

- Jeśli chodzi o czas pogłosu, bazylika w Licheniu bije rekordy świata: 16 sekund. Taki rezultat trudno uzyskać u mnie na uczelni w warunkach komory pogłosowej - opowiada prof. Adamczyk. - Wielu proboszczów nas zaprasza. Badamy, proponujemy ulepszenia. Ale rzecz dotyczy olbrzymich kubatur, a więc dużych wydatków - wyjaśnia.

Nieprędko zatem doczekamy się udanych koncertów w nowych kościołach. A wystarczyło kilkadziesiąt lat temu uwzględnić akustykę w programach nauczania architektów. Do dziś jej tam nie ma.»

"Co słychać w operze?"

Paweł Jasica

Rzeczpospolita nr 90

17-04-2009
http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/71137.html

Last edited by Gatsby; January 1st, 2010 at 06:13 PM.
Gatsby no está en línea   Reply With Quote
Old January 11th, 2010, 10:07 PM   #1213
Gatsby
perfidus acutus
 
Gatsby's Avatar
 
Join Date: Feb 2003
Location: Cracow
Posts: 32,181
Likes (Received): 19776

Quote:
Koncerty pod Wawelem

ika 10-01-2010, ostatnia aktualizacja 11-01-2010 12:45

Opera Krakowska zaprasza w styczniu i lutym na cykl koncertów karnawałowych. Słuchacze spotkają się z muzyką Dużej Scenie teatru.

http://www.rp.pl/artykul/9131,417935...d_Wawelem.html
Gatsby no está en línea   Reply With Quote
Old January 11th, 2010, 11:18 PM   #1214
behemot
przestrzeń-ludzie-miasto
 
behemot's Avatar
 
Join Date: Nov 2002
Location: Krakow
Posts: 30,863
Likes (Received): 42477



do miss, do miss!
__________________
Zaświadcza się niniejszym, że okaziciel niniejszego zaświadczenia, Mikołaj Iwanowicz, spędził wyżej wymienioną noc na balu u Szatana, gdzie został zaangażowany jako środek lokomocji... otwórz, Hella, nawias, a w nawiasie napisz "wieprz".
Podpisano - Behemot.

Bolonia
behemot no está en línea   Reply With Quote
Old December 18th, 2010, 12:12 PM   #1215
Gatsby
perfidus acutus
 
Gatsby's Avatar
 
Join Date: Feb 2003
Location: Cracow
Posts: 32,181
Likes (Received): 19776


tu większe:
http://www.panoramio.com/photo/29242545


http://www.panoramio.com/photo/29242517
Gatsby no está en línea   Reply With Quote
Old December 20th, 2010, 12:46 AM   #1216
vfmikey
Registered User
 
vfmikey's Avatar
 
Join Date: Sep 2009
Location: Kraków
Posts: 2,684
Likes (Received): 906

im częściej tam jestem tym mniej mi się nie podoba...
__________________
"W normalnym państwie istnieją ludzie zadowoleni, średnio zadowoleni i niezadowoleni. W państwie w którym wszyscy są zadowoleni, zachodzi podejrzenie, że wszyscy są niezadowoleni."
vfmikey no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 


Reply

Tags
kraków, opera

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off


Similar Threads
Thread Thread Starter Forum Replies Last Post
[Szczecin] ul. Floriana Krygiera i ul. Morwowa [dawniej: Autostrada Poznańska] barnim Infrastruktura drogowa 2013 February 20th, 2020 03:51 PM


All times are GMT +2. The time now is 02:08 AM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2020, vBulletin Solutions Inc.
vBulletin Security provided by vBSecurity v2.2.2 (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2020 DragonByte Technologies Ltd.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2020 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us