[Dęblin] Lotnisko Dęblin Irena - Page 2 - SkyscraperCity
 

forums map | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Infrastruktura i Technologia > Infrastruktura lotnicza

Infrastruktura lotnicza Wszystko, co dotyczy komunikacji lotniczej


Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools
Old May 28th, 2013, 03:30 PM   #21
NortalF
It is very important
 
NortalF's Avatar
 
Join Date: Jan 2013
Location: Warsaw/Cracow
Posts: 1,413
Likes (Received): 988

Post

Quote:
Originally Posted by letowniak View Post
W nazwie jest Port lotniczy czyli co będą wykonywane loty komercyjne? O ile wiem to ta nazwa zarezerwowana dla dużych lotnisk komunikacyjnych...lub takowych planowanych
Nowy port lotniczy w Dęblinie

http://lotniczapolska.pl/Nowy-port-l...Deblinie,23579
__________________
"Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata.
Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie.
Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym." - George Bernard Shaw

Airlines I like it.
NortalF no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old May 28th, 2013, 05:18 PM   #22
alek
BANNED
 
Join Date: Dec 2005
Location: Warszawa
Posts: 587
Likes (Received): 187

Quote:
Originally Posted by letowniak View Post
W nazwie jest Port lotniczy czyli co będą wykonywane loty komercyjne? O ile wiem to ta nazwa zarezerwowana dla dużych lotnisk komunikacyjnych...lub takowych planowanych
Nie sądzę. Raczej będzie tak jak napisał TRWARSZAWA. To jest lotnisko przeznaczone przede wszyskim dla wojska, WSOSP no i liceum lotniczego. Na teren uczelni można się dostać tylko z przepustką. Np. już teraz jest kłopot z samochodami zostawianymi przez studentów "cywilnych", na ulicach przylegających do Szkoły Orląt. A nowy piętrowy budynek będzie pewnie zapleczem administracyjno biurowym dla lotniska.

p.s.

Jak widać na poniższym amatorskim filmiku, dęblinianie mają podobne dylematy... ; )



autor: pilot 44100

Na youtube pojawiły się za to wstępne wizualizacje obiektów ewentualnego lotniska, zlokalizowane vis a vis obecnie budowanych obiektów:



Biuro Czaarch Architekci z Lublina.

Last edited by alek; February 5th, 2014 at 08:02 PM.
alek no está en línea   Reply With Quote
Old June 12th, 2013, 09:33 PM   #23
alek
BANNED
 
Join Date: Dec 2005
Location: Warszawa
Posts: 587
Likes (Received): 187

Lotnisko Dęblin Irena. Widać min. nowe obiekty:


; )
__________________

Strzala liked this post
alek no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old June 14th, 2013, 02:10 PM   #24
alek
BANNED
 
Join Date: Dec 2005
Location: Warszawa
Posts: 587
Likes (Received): 187

Wstępne oferty na AJT: Czesi zrezygnowali

W piśmie do Inspektoratu Uzbrojenia MON, Ladislav Simek, prezes Aero Vodochody poinformował o rezygnacji z udziału w przetargu na samolot szkolenia zaawansowanego dla Sił Powietrznych. Czesi zapowiadają możliwość złożenia odwołania w związku z zaistniałą sytuacją.



Prezes Simek zwrócił uwagę na kilka faktów, które jego zdaniem nie pozwoliły na udział w postępowaniu. Pierwszy związany jest z gwarancjami bankowymi, których forma nie jest zgodna z międzynarodowymi standardami i nie może być spełniona przez czeskie przedsiębiorstwo. Drugi wiąże się ze zbyt późnym wysłaniem zmian w treści przetargu. Przedstawiciele Aero Vodochody uznali, że kilka dni na przygotowanie zmodyfikowanej oferty było zbyt krótkim okresem. Wskazano też na niedokładności, a nawet sprzeczności w treści dokumentacji przetargowej.

Czesi stoją na stanowisku, że taka sytuacja nie chroni ich praw. Podkreślają też, że uczestniczyli we wcześniejszym postępowaniu, nie zgłaszając do niego zastrzeżeń. Obecnie rozpatrują możliwość złożenia odwołania. Jednak sprawa podjęcia odpowiednich kroków prawnych nie została jeszcze przesądzona.

więcej:http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=10633

Czyli w "grze" pozostały Hawk ATJ - UK, M346 - ITA, T-50 - USA/UK.
alek no está en línea   Reply With Quote
Old June 14th, 2013, 08:28 PM   #25
ps-man
Łysy karzeł z dredami
 
ps-man's Avatar
 
Join Date: Nov 2007
Location: Najmilsze miasto w Polsce
Posts: 17,299
Likes (Received): 88403

Szerzej o tym:

Quote:
Oświadczenie Aero Vodochody: Chaotyczny przetarg na AJT
Lotnictwo wojskowe, 14 czerwca 2013

Czeskie przedsiębiorstwo Aero Vodochody opublikowało oświadczenie dotyczące wycofania się z przetargu na samolot szkolenia zaawansowanego (AJT) dla Sił Powietrznych.

O wycofaniu się Czechów z przetargu informowaliśmy już wcześniej (Wstępne oferty na AJT: Czesi zrezygnowali, 2013-06-07). Wczoraj podali oni do wiadomości publicznej oficjalne oświadczenie, które nosi datę 10 czerwca i zostało opublikowane w językach angielskim i czeskim. Na wstępie znajduje się wzmianka, że Aero Vodochody w czerwcu bieżącego roku postanowiło zakończyć swój udział w przetargu, którego przedmiotem była dostawa 12 samolotów szkolenia zaawansowanego dla Sił Powietrznych RP.

Ze względu na chaotyczne postępowanie ze strony władz i niejednoznaczności w specyfikacjach przetargowych, postanowiliśmy zakończyć nasz udział w przetargu. O decyzji tej poinformowaliśmy stronę polską z wyprzedzeniem, jeszcze przed upływem terminu składania ofert (wstępnych – przyp. red.), wyjaśnił prezes przedsiębiorstwa Ladislav Šimek.

Aero brało udział w poprzednim przetargu na dostawę samolotów szkolno-bojowych (LIFT, Lead In Fighter Trainer) dla Sił Powietrznych, który odwołano w grudniu 2011, a także aktywnie uczestniczyło w przygotowaniu oferty w bieżącym przetargu. Niestety, również ten przetarg nie przebiegał bezproblemowo. W odróżnieniu od przetargu z 2011, w którym głównym problemem były wyjątkowo szczegółowe wymagania faworyzujące niektórych konkurentów, obecnie problem stanowiło zbyt ogólne i niejednoznaczne sformułowanie specyfikacji przetargowych. Staraliśmy się aktywnie porozumieć ze stroną polską w celu wyjaśnienia specyfikacji przetargowych, jednak strona polska nie odpowiedziała na nasze komentarze, dodał Šimek.

Zdaniem Aero najpoważniejsze niedociągnięcia są następujące:

- Warunki dotyczące dokumentacji przetargowej nie zostały wystarczająco wyspecyfikowane, specyfikacja przetargowa była niejednoznaczna i zawierała sprzeczne informacje, a nawet błędy, co władze (polskie – przy. red.) przyznały, ale odmówiły naniesienia poprawek do czasu złożenia ofert;

- Wymagana gwarancja bankowa była bardzo wysoka (o połowę wyższa niż w przypadku o wiele ważniejszego przetargu z 2011), a jej warunki były niezgodne z międzynarodowymi standardami i z naszymi dotychczasowymi doświadczeniami. Brakowało przede wszystkim specyfikacji warunków wypłaty gwarancji dla strony polskiej. Niedokładne sformułowanie treści przetargu razem z nieprecyzyjną specyfikacją gwarancji mogłoby prowadzić do straty w wysokości ponad 180 mln CZK (30 mln złotych) na podstawie jednostronnej decyzji władz (polskich – przy. red.), bez wyraźnego naruszenia zobowiązań przez Aero;

- Dokumentacja była ciągle zmieniania przez stronę polską, przy czym ostatnie zmiany zostały wprowadzone na krótko przed złożeniem oferty, a niektórych zmian nie dostarczono w formie pisemnej przed terminem upływu składania ofert;

- Na przygotowanie oferty, z uwagi na ilość wymaganych informacji, było podejrzanie mało czasu. Aero otrzymało wymogi przetargu 13 maja, przy czym termin składania ofert (wstępnych - przy. red.) upływał 7 czerwca. Dla porównania, we wcześniejszym przetargu strona polska dała trzykrotnie dłuższy termin na przygotowanie oferty, mimo że dokumentacja miała być mniej szczegółowa.

Z wyżej wymienionych powodów Aero zdecydowało się na wycofanie z przetargu.
http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=10687

A więc w grze zostali ci, którzy na pewno nie będą mieli problemów z produkcją nowych egzemplarzy, z dwoma oferentami z nowymi i nowoczesnymi samolotami oraz jednym niezwykle doświadczonym producentem i maszyną, która stanowi podstawę do szkolenia zaawansowanego pilotów w bardzo wielu krajach, a przeszła wiele metamorfoz i w zasadzie niewiele już przypomina oryginał. Dla mnie jest to obojętne kto wygra. Wcześniej Czesi stanowili ciekawą, aczkolwiek ryzykowną alternatywę, gdyby w przetargu mogły uczestniczyć np. zakonserwowane maszyny przebudowane na szkolne i prawdopodobnie sprzedawane po znacznie niższej cenie (sugeruję się ofertą dla Boliwii) niż konkurencja, ale skoro MON chce nowe samoloty, a chodzą słuchy, że Aero Vodochody mogłyby mieć trudności z uruchomieniem produkcji (zwłaszcza w tak małej skali w związku z ledwo 8-12 maszynami) nowych płatowców, a sama maszyna jest jednak najstarszy rodowód (co widać) i nawet zewnętrznie najmniej się zmieniła i w większości najsłabsze osiągi, więc nie ma co płakać. Tym razem oferty powinny być podobne - w kontekście ceny - a wybrana będzie (miejmy nadzieję) najlepsza z nich. Hawk może być najtańszy w eksploatacji, ale nie uzyskuje takich osiągów jak konkurenci (kwestie związene z przekroczaniem bariery dźwięku), choć można oczekiwać, że będzie najtańszy w eksploatacji. W Masterze są 2 silniki, ale to Golden Eagle ma najmocniejszy zespół napędowy, z dopalaczem pozwalającym swobodnie przekraczać barierę dźwięku. Dwie ostatnie maszyny mają też sterowanie fly-by-wire, które było w poprzednim przetargu wprost wymagane (a może wciąż jest de facto pożądane, co niweczyłoby rzeczywiste szanse Hawka). A więc - parafrazując powiedzenie - na troje babka wróżyła.
__________________

alek liked this post
ps-man no está en línea   Reply With Quote
Old June 14th, 2013, 09:12 PM   #26
ps-man
Łysy karzeł z dredami
 
ps-man's Avatar
 
Join Date: Nov 2007
Location: Najmilsze miasto w Polsce
Posts: 17,299
Likes (Received): 88403

Takie tam, co już w zeszłym miesiącu naskrobałem, gdy jeszcze Aero Vodochodzy były jeszcze w grze, a przynajmniej tak im się wydawało :

Quote:
Originally Posted by ps-man View Post
Już piszą o pechowych Masterach! No to Alenia ma pecha, bo to może mieć przynajmniej minimalny wpływ na werdykt lub na nastawienie co do tej konstrukcji.

A więc w puli jest 1,5 mld zł, które powinny wystarczyć nie tylko na 8, ale i 12 samolotów z pakietami, jakie się chce.

Najtrudniej ustalić cenę czeskich maszyn, które dotychczas powstawały w wersji bojowej, a tylko Czesi zdecydowali się na konwersję kilku płatowców do wersji szkolnej. Samoloty nie są produkowane od 10 lat, a opcje z zakupem są generalnie dwie - nowe lub zakonserwowane i mało używane płatowce. Na dzień dzisiejszy Czesi nie są w stanie sprzedać - z różnych powodów - ani jednej maszyny odbiorcom zagranicznym, choć proponowali zarówno sprzedaż licencji, samolotów nowych, jak i zakonserwowanych. Dla Boliwii cena 6 zmagazynowanych samolotów w wersji bojowej miała wynieść tylko niecałe 58 mln dolarów (ok. 9,67 mln USD/samolot), a w kontrakcie miały być zawarte części zamienne, symulator i uzbrojenie. Oferta dla Iraku (24 nowe szkolno-bojowe maszyny + 4 z magazynu) opiewała na kwotę 1 mld USD i zapewne zawierać miała dosłownie wszystko - stąd w przeliczeniu byłoby to prawie 36 mln USD/samolot. Była jeszcze (nieudana) próba sprzedaży 8 zmagazynowanych L-159 przez czeski MON na wolnym rynku (odbiorcom prywatnym) i cena wywoławcza wynosiła 1,5-3 mln USD za płatowiec w zależności od egzemplarza. Ale nowe maszyny w wersji dwumiejscowej mogą być - paradoksalnie - droższe. Polski MON raczej nie zadowoli się zwykłą przeróbką maszyn, jak to zrobili Czesi, ani tym bardziej standardem L-159 z przełomu wieków - konieczny będzie upgrade - nie tylko wyposażenia samolotów, ale i symulatorów, narzędzi szkoleniowych itp. L-159 - z racji płatowca przejętego bez większych zmian ze starego Albatrosa (Hawki jednak bardziej się zmieniały) - to też samolot w większości o słabszych parametrach niż rywale, za to bez wątpienia ekonomiczny i zapewne najtańszy.

Hawk to z kolei maszyna, która przechodziła głębsze metamorfozy i przez 40 lat rozwoju konstrukcji była praktycznie cały czas modernizowana, dzięki czemu liczba wersji jest imponująca. Warto dodać, że np. Hawki nowej generacji, tj. serii 120/127/128/132/165 miały zmodyfikowane tyle elementów (m.in. dostały nowe skrzydła i centropłat), że z samolotu poprzedniej generacji zostało ok. 10% wspólnych części (12x) i wartość ta zapewne się zmniejsza wraz z pojawieniem się kolejnych wersji. Samoloty dla Indii (66 maszyn w wersji 132 - 24 wyprodukowane w Wlk. Brytani i 42 zmontowane w Indiach) miały kosztować ok. 26,5-27,3 mln USD/maszynę (1,75-1,8 mld USD), a kolejny kontrakt na 20 maszyn ma opiewać o kwotę ok. 658,8 mld USD (32,94 mln USD/maszyna). Kontrakt na 22 Hawki 165 dla Arabii Saudyjskiej jest szacowany na 800 mln USD, tj. 36,36 mln USD/samolot. Natomiast 28 samolotów Mk 128 dla RAF miało kosztować w październiku 2006 r. ok. 837,64 mln USD (ówczesny kurs funta do dolara - w funtach miało to być 450 mln funtów), czyli prawie 30 mln USD za samolot.

Mastery i T-50 Golden Eagle to, w odróżnieniu od w/w, samoloty nowe i o nowocześniejszej konstrukcji płatowca, z mocniejszym układzie napędowym i wyższymi osiągami (Mastery z 2-ma silnikami takimi, jak w 1 w L-159 - transsoniczne, T-50 - czysto ponaddźwiękowe), wyposażone m.in. we fly-by-wire, co zapewne jeszcze bardziej przybliża warunki w kabinie samolotów do tych panujących z F-16. W T-50, konstrukcyjnie bazującym na F-16, w ogóle można liczyć na najszybszą i prawie automatyczną adaptację na samolot bojowy.

Ceny maszyn z ostatnich kontraktów:
- 6 M-346 dla włoskich SP: ok. 330 mln USD = 55 mln USD/samolot (ale wliczono w to cały system szkolenia na ziemi z symulatorami i budowę zaplecza serwisowego - kolejne samoloty będą tańsze)
- 12 M-346 dla Singapuru: 410 mln USD = 34,17 mln USD/samolot
- 30 M-346 dla Izraela: ok. 1 mld USD = 33,3 mln USD/samolot
- 48 M-346 dla ZEA - kontrakt miał być szacowany na 1,37 mld USD = ok. 28,5 mln USD
- 16 T-50 Golden Eagle dla Indonezji: 400 mln USD = 25 mln USD/samolot.

Gdy robiłem tabelkę porównawczą ze współczesnymi WSB, od razu machnąłem jeszcze podobną z AJT:


Last edited by ps-man; November 21st, 2013 at 09:41 AM.
ps-man no está en línea   Reply With Quote
Old July 14th, 2013, 01:08 AM   #27
alek
BANNED
 
Join Date: Dec 2005
Location: Warszawa
Posts: 587
Likes (Received): 187

[IMG]https://encrypted-tbn3.************/images?q=tbn:ANd9GcQnsNBcWmQ3P9AYGyysvVk63lhHSy-ENOTOPliqSoHHkXN4Evtzjg[/IMG]

Skonstruowany przez polskich inżynierów „symulator dezorientacji” trafił do dęblińskiej Szkoły Orląt – dowiedział się portal polska-zbrojna.pl. Piloci myśliwców i śmigłowców będą mogli na nim ćwiczyć loty w warunkach, które wywołują zaburzenia orientacji przestrzennej. W Polsce istnieje jeszcze tylko jedno podobne urządzenie.


Siedzący w kokpicie samolotu pilot ma wrażenie, że maszyna zaczyna się wznosić. W rzeczywistości jednak, co pokazują przyrządy pokładowe, jest ona w pozycji poziomej. Jednak pilot, tracąc orientację co do faktycznego położenia maszyny, decyduje się skorygować ustawienia. Popycha drążek do przodu i samolot zaczyna opadać ku ziemi.

To tylko jeden z groźnych scenariuszy, na które muszą być przygotowani wszyscy lotnicy, niezależnie od doświadczenia czy wysokości lotu.

– Do dezorientacji w powietrzu dochodzi najczęściej wtedy, gdy piloci nie mają wzrokowych punktów odniesienia lub gdy są one słabo widoczne, jak np. podczas lotu nocą, w chmurach lub przy złej pogodzie. Wówczas, gdy nie widzą np. ziemi czy świateł miast lub obserwują pozorny horyzont, trudno im prawidłowo ocenić pozycję samolotu – wyjaśnia ppłk pil. Maciej Wilczyński, kierownik Akademickiego Ośrodka Szkolenia Lotniczego dęblińskiej uczelni.

Ten nowoczesny symulator ma nauczyć pilotów rozpoznawać objawy dezorientacji i minimalizować ryzyko wypadku. Nad urządzeniem przez blisko trzy lata pracowali inżynierowie z powołanego w tym celu konsorcjum naukowo-przemysłowego. W jego skład weszły: Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych, Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej i firma Aerospace Industries Sp. z. o. o. Symulator trafił już do dęblińskiej szkoły i właśnie jest tam instalowany.
Składa się z komputerów z oprogramowaniem i kabiny maszyny. Ważące siedem ton urządzenie można dostosować do różnych typów samolotów i śmigłowców. Studenci dęblińskiej uczelni i piloci będą mogli ćwiczyć w wersjach kabiny symulatora przystosowanej do lotów, m.in. na F-16, śmigłowcu W-3 Sokół i samolocie transportowym M-28.

Pierwsze wirtualne loty rozpoczną się w październiku. Do przyrządów i monitorów kabiny, w której zasiądą piloci, podgląd będzie miał instruktor. To on będzie decydował o warunkach lotu. W dowolnym momencie będzie mógł kabinę z siedzącym w niej lotnikiem wprowadzić w ruch obrotowy. – Choć pilot tego ruchu nie odczuje, to w efekcie spowoduje on zaburzenia jego układu przedsionkowego, czyli zmysłu równowagi. Tym samym lotnik będzie się czuł tak, jakby w powietrzu stracił świadomość położenia przestrzennego – wyjaśnia płk rez. dr inż. Michał Burek, prorektor ds. kształcenia WSOSP.

Instruktor będzie mógł także sprawić, by lotnik miał wrażenie pojawienia się np. „fałszywego horyzontu” lub ciemności. Podczas wirtualnego lotu urządzenie, za pomocą specjalnego systemu, będzie na bieżąco badało reakcje organizmu pilota.

– Dzięki takiemu ćwiczeniu piloci oswoją się z odczuciami, które mogą im towarzyszyć w momencie utraty orientacji. Ułatwi im to realną ocenę sytuacji i pozwoli zaufać wskaźnikom na przyrządach pokładowych – dodaje prorektor Szkoły.

Symulatorem dezorientacji dysponuje jeszcze Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej. Jednak płk Michał Burek podkreśla, że skonstruowane przez konsorcjum urządzenie to jedyne tak nowoczesne i jedno z najnowocześniejszych na świecie. Jego twórcy liczą, że kupnem symulatora zainteresują się inne państwa. Cena, ze względów komercyjnych, nie jest ujawniana.


źródło:http://www.polska-zbrojna.pl/home/ar...na-symulatorze
alek no está en línea   Reply With Quote
Old July 20th, 2013, 01:20 PM   #28
alek
BANNED
 
Join Date: Dec 2005
Location: Warszawa
Posts: 587
Likes (Received): 187

Na pierwszym planie po lewej stronie Muzeum Lotnictwa, po prawej Plac Bohaterów Szkoły Orląt, w głębi infrastruktura uczelni.


Reportaż o szkoleniu studentów WSOSP:
__________________

Strzala liked this post

Last edited by alek; July 21st, 2013 at 12:56 PM.
alek no está en línea   Reply With Quote
Old August 6th, 2013, 12:38 AM   #29
alek
BANNED
 
Join Date: Dec 2005
Location: Warszawa
Posts: 587
Likes (Received): 187

Samolot szkoleniowy coraz bliżej

Resort obrony rozpoczął dziś negocjacje z Alenia Aermacchi z Włoch, BAE Systems z Wielkiej Brytanii i Lockheed Martin UK. To firmy, które złożyły naszej armii wstępną ofertę na dostarczenie odrzutowych samolotów szkoleniowych AJT. Kontrakt jest wart kilkaset milionów złotych.

Wojsko chce kupić Zintegrowany System Szkolenia Zaawansowanego, w skład którego poza odrzutowymi samolotami szkolnymi (osiem sztuk z możliwością rozszerzenia zamówienia o dodatkowe cztery samoloty) wchodzi też system szkolenia oraz pakiet logistyczny.

Obecnie nasza armia szkoli pilotów na samolotach TS-11 „Iskra”. W Siłach Powietrznych jest trzydzieści osiem takich maszyn. „Iskrom” kończą się jednak resursy techniczne i już w najbliższych latach trzeba będzie wycofać je ze służby.

Od dziś przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej rozpoczynają rozmowy z firmami, które chcą dostarczyć armii maszyny do szkolenia pilotów. Do negocjacji zakwalifikowano oferty trzech koncernów: Alenia Aermacchi S.P.A., konsorcjum BAE Systems (Military Air) Overseas Limited i BAE Systems (Operations) Limited oraz Lockheed Martin UK Limited.

Chociaż szczegóły złożonych ofert są niejawne, zarówno BAE System, jak i Lockheed Martin już ogłosiły, jakie samoloty proponują. Zadeklarowały też, jaki przewidują stopień „polonizacji” kontraktu. Zapowiedziały, że jeśli wygrają przetarg, serwisowanie maszyn będzie się odbywało w Polsce.

Brytyjczycy z BAE System zaproponowali odrzutowce Hawk AJT i zadeklarowali, że ich biznesowym partnerem w walce o zlecenie będą Wojskowe Zakłady Lotnicze z Dęblina. Jeśli zostaną wybrane Hawki, dęblińskie zakłady zajmą się ich obsługą i naprawami. Drugi z koncernów, Lockheed Martin, proponuje naszym Siłom Powietrznym koreańskie samoloty KAI T-50 Golden Eagle. Ich serwisem i naprawami miałyby się zajmować Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 z Bydgoszczy.

MON planuje zakończyć ten etap przetargu na AJT pod koniec września. Następnie firmy zostaną poproszone o złożenie ostatecznych propozycji handlowych.

Do zakupu nowych samolotów szkolnych polskie wojsko przymierza się już od kilku lat. Pierwszy przetarg na Zintegrowany System Szkolenia Personelu Lotniczego, który przewidywał zakup szesnastu samolotów szkolno-bojowych klasy LIFT, ogłoszono jesienią 2010 roku. Jednak MON uznało, że nie potrzebujemy maszyn bojowych, a typowo szkoleniowe. Nowa procedura ich zakupu ruszyła w połowie 2012 roku.

więcej: http://polska-zbrojna.pl/home/articl...y-coraz-blizej

p.s.

Mamy coraz więcej maszyn do nauki pilotażu, musimy mieć gdzie je przechowywać – mówi ppłk Janusz Chojecki, rzecznik Szkoły Orląt. Dlatego przy uczelni jeszcze w tym roku powstanie nowoczesny hangar. Będzie mogło w nim garażować 17 samolotów. Inwestycja warta jest ponad 3,6 mln złotych.

więcej: http://www.polska-zbrojna.pl/home/ar...loty-z-Deblina

Szkoła Orląt kształci coraz więcej pilotów, dlatego nad dęblińskim lotniskiem panuje coraz większy tłok. Uczelnia znalazła więc nowe miejsce na ćwiczenia. W sezonie letnim, gdy lotów jest najwięcej, podchorążowie i cywilni studenci będą szkolić się także na byłym wojskowym lotnisku w Sochaczewie.

więcej: http://www.polska-zbrojna.pl/home/ar...-w-Sochaczewie

Studenci Szkoły Orląt będą mogli ćwiczyć skoki spadochronowe w najtrudniejszych warunkach, nie wychodząc nawet z sali. Uczelnia jako pierwsza w Polsce kupiła właśnie urządzenie do nauki lotów i katapultowania się. Amerykański symulator wart prawie pół miliona złotych trafi do dęblińskiej szkoły pod koniec roku. Z podobnych urządzeń korzystają m.in. amerykańscy i brytyjscy piloci.

więcej: http://www.polska-zbrojna.pl/home/ar...or-dla-Deblina
alek no está en línea   Reply With Quote
Old September 8th, 2013, 04:04 PM   #30
alek
BANNED
 
Join Date: Dec 2005
Location: Warszawa
Posts: 587
Likes (Received): 187

[IMG]https://encrypted-tbn3.************/images?q=tbn:ANd9GcQnsNBcWmQ3P9AYGyysvVk63lhHSy-ENOTOPliqSoHHkXN4Evtzjg[/IMG]

Polski Top Gun
Quote:
Ich wielbiciele obserwują każdy trening, a zespoły piszą o nich piosenki.

To najlepsi z najlepszych. Elita wśród pilotów wojskowych, którzy z odrzutowych Iskier potrafią wycisnąć więcej, niż spodziewaliby się ich konstruktorzy. O zespole „Biało Czerwone Iskry” z Dęblina opowiada jego dowódca, mjr Tomasz Czerwiński.

Żeby porozmawiać z szefem zespołu akrobacyjnego musimy przejść przez bramę 41 Bazy Lotnictwa Szkolnego, tam krótki postój, oczekiwanie na zdobycie przepustki, kilka telefonów z dyżurki i możemy wjechać. Baza wojskowa to prawdziwe miasto w mieście. Żołnierskie osiedla, sklepy, boiska no i oczywiście lotnisko, a na jego końcu – dom pilota.

Jak się okazuje na miejscu, nasz rozmówca właśnie jest w powietrzu, szkoli nowego pilota w tak zwanych lotach na niskim pułapie. I trudno tego nie zauważyć. Cztery biało-czerwone Iskry co chwila przelatują nad płytą lotniska powodując ogromy hałas, który na pracujących tu od lat technikach wojskowych nie robi już żadnego wrażenia. To, co dla przeciętnego Kowalskiego jest hukiem, dla nich jest muzyką. Iskrom oddali kawał życia, a każdy z tych samolotów byliby w stanie rozłożyć na części pierwsze i złożyć prawdopodobnie z zamkniętymi oczami.

Po wylądowaniu, major znajduję godzinę i idziemy do gabinetu. Na ścianach mapy, wykresy, współrzędne, pomiary, kąty, przepisy, regulaminy, a większość z nich po angielsku. Widać, że jesteśmy w NATO. Na biurku książki o lotnictwie. To od ich studiowania swoją naukę rozpoczynają adepci lotnictwa.

„Będę pilotem”

Tomasz Czerwiński do najbardziej elitarnej szkoły pilotów w Polsce trafił przez przypadek. W 2000 roku wygrał program telewizyjny „Jeśli nie Oxford to co?”. Jego nagrodą był indeks Wyższej Szkoły Sił Powietrznych w Dęblinie. I choć planował iść na medycynę, jego życie potoczyło się inaczej. Zrealizował to, o czym marzył już we wczesnym dzieciństwie.

- Gdy się tutaj dostałem, mama pokazała mi rysunek, który zrobiłem jak miałem 6 lat, jeszcze w zerówce. Był na nim napis „Będę pilotem” i narysowany był pilot – mówi major.

Szkołę skończył bez problemów. Dzisiaj kocha latanie i nie wyobraża sobie życia bez samolotów. Został najmłodszym pilotem zespołu akrobacyjnego „Biało-Czerwone Iskry”, najmłodszym jego dowódcą oraz prowadzącym. Dla tych, którzy obserwują pokazy lotnicze – prowadzący, to ten, który leci z przodu, Iskrą nr 1. W powietrzu cały czas ma kontakt radiowy z pozostałymi pilotami i prowadzi całą eskadrę. Nie jest to łatwe.

- Poruszamy się w prędkościach pomiędzy 260, a prawie 700 km/h. Problem w tym, żeby facet który jest w kabinie, okiełznał tego rumaka, na którym siedzi. On musi wiedzieć jak zachowa się samolot w różnym położeniu – tłumaczy i dodaje, że wszystkie manewry muszą być wykonywane spokojnie, lekko i płynnie.

Żelazna czwórka

Zanim piloci wykonają jakąkolwiek figurę w powietrzu, wszystko muszą omówić na ziemi. Cały program lotu, wszystkie figury po kolei, muszą być przygotowani na różne scenariusze. Nic nie może ich zaskoczyć. I na szczęście zazwyczaj nie zaskakuje. Choć niebezpiecznych momentów nie da się uniknąć.

- Nie mogę powiedzieć, że czasem nie zbliżamy się do tej granicy. Było kilka takich sytuacji w ciągu tych 13 lat istnienia zespołu. Podstawą jest odpowiednie przeszkolenie – mówi mjr Czerwiński.

Ostatnio wielbiciele zespołu „Biało-Czerwone Iskry” najczęściej widują pokazy złożone z czterech samolotów. To dlatego, że trzech pilotów odeszło z zespołu i właśnie trwa szkolenie ich następców. Nie wiadomo jeszcze ile Iskier zobaczymy na najbliższych zawodach w Radomiu.

- Czwórka będzie na pewno. Jeżeli nasz dowódca się zgodzi, będzie siódemka. Jasnym jest, że nie będzie to pokaz na takim poziomie, jak był w 2005 roku. To nie będzie taka jakość, gdzie siedem samolotów szło do pionu, ale chcemy żeby w Radomiu można było zobaczyć siedem Iskier – podkreśla.

Na równi z najlepszymi

Przygotowania zarówno do pokazów Air Show, jak i do defilady trwają. Loty odbywają się 3-4 razy w tygodniu. Młodzi piloci muszą nauczyć się nowych figur, cała formacja zgrywa się na nowo. Do pokazów został miesiąc. Air Show to zawsze priorytet, największa impreza tego typu w Polsce, kilkaset tysięcy ludzi i zespoły akrobacyjne z całego świata. Wśród nich uznawane za najlepsze Patrouille de France, Red Arrows, czy Frecce Tricolori.

Dla dowódcy Biało-Czerwonym Iskier te grupy to po prostu koledzy z innych krajów. Znają się, rozmawiają ze sobą, spotykają się na pokazach w całej Europie. Nasi wcale nie czują się w tym towarzystwie gorsi. Wręcz przeciwnie. Iskry są wolniejsze, starsze i nie da się nimi robić tego, co można na nowszych samolotach. Tym bardziej więc dęblińscy piloci wzbudzają szacunek za to, co robią i na jakim poziomie.

Dla majora Czerwińskiego zespół jest bardzo ważny. Jak sam mówi loty są zarówno na tygodniu, jak i w weekendy.

- Tu nie ma przeproś, rodzina musi być czasem odstawiona na bok – przyznaje.

Ale nie chodzi tylko o to. Zespół jest ważny również dlatego, że przynosi radość Polakom mieszkającym za granicą, którzy cieszą się i są dumni, gdy mogą zobaczyć ich w powietrzu. Bo Iskry rozsławiają polską szkołę pilotażu, szkołę Orląt i są świetnym produktem marketingowym nie tylko dla wojska, ale dla Polski w ogóle.

RS

Co dalej z zespołem?


Istniejący od 2000 roku zespół akrobacyjny z Dęblina lata na wysłużonych samolotach odrzutowych, których konstrukcja sięga lat 60-tych ubiegłego weku. Jak każdy płatowiec w wojsku mają pewną granicę, powyżej której nie mogą być eksploatowane. Tą granicą jest wiek 35 lat. I mimo, że technicy robią co mogą, a samoloty są sprawne, to już wiadomo, że za 6-7 lat Iskry z wojska zostaną wycofane. A to oznacza prawdopodobnie również koniec zespołu Biało-Czerwone Iskry. Czy zastąpią je Biało Czerwone Hawki, albo Alpha Jety? Jeżeli tak się stanie, to już nie będzie to samo. Polska nie posiada samolotu własnej konstrukcji, który mógłby zastąpić Iskrę. Tym bardziej warto oglądać w akcji nasz zespół w takim kształcie jak dzisiaj, póki jeszcze istnieje.

Perspektywa

Co ciekawe, samoloty podczas pokazu ustawiają się w taki sposób, żeby z ziemi wydawało się, że są w tej samej płaszczyźnie. Jak wyjaśnia dowódca eskadry, czasem właśnie dlatego, specjalnie nie są w jednej linii. To wszystko przez perspektywę, która w powietrzu wygląda inaczej, niż na ziemi. Lecąc z prędkością około 500 km/h odległości między samolotami to jakieś 3-4 metry. Tu nie ma miejsca na błąd. Każdy manewr wykonywany jest w tym samym czasie. Ważne jest zarówno zaufanie do siebie poszczególnych pilotów, jak i zgranie.
http://www.e-deblin.pl/polski-top-gun/
alek no está en línea   Reply With Quote
Old October 24th, 2013, 11:00 AM   #31
LeszekLBN
Registered User
 
LeszekLBN's Avatar
 
Join Date: Dec 2012
Location: Lublin
Posts: 4,261
Likes (Received): 16418

DziennikWschodni.pl: Dęblin może zostać międzynarodowym ośrodkiem szkolenia lotników
Autor: (PAP)
Quote:
Dzięki modernizacji obiektów bazy w Dęblinie jest szansa, że obok polskich lotników będą tam się szkolili także lotnicy z zagranicy - poinformował dowódca Sił Powietrznych gen. Lech Majewski. Uczestniczy on w Poznaniu w kursie dla dowódców lotnictwa ZLOT 2013.
ak wyjaśnił, wiele zależy od tempa modernizacji maszyn szkoleniowych znajdujących się na stanie polskiej armii i zakupu nowych samolotów szkolenia zaawansowanego. Potrzebna jest też budowa centrum symulatorów oraz przygotowanie pilotów-instruktorów i personelu technicznego.

W trwającym od wtorku w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego Poznań-Krzesiny szkoleniu połączonym ze sprawdzianem umiejętności i wiedzy bierze udział ponad 100 dowódców skrzydeł, baz, eskadr i grup działań lotniczych. Do Poznania przyjechali też przedstawiciele instytucji wojskowych i przemysłu lotniczego.

Podczas kursu ZLOT gen. broni pilot Lech Majewski zaprezentował program zmian dotyczących procesu kształcenia i szkolenia podchorążych - słuchaczy Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych.

Zapowiedział, że studia i nauka latania w Dęblinie potrwają nieco dłużej niż obecnie, ale absolwenci ukończą "Szkołę Orląt” nie tylko z uprawnieniami pilota wojskowego, lecz także z licencją pilota cywilnego, uzyskaną po zdaniu egzaminu w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego.

- Podchorąży do kabiny samolotu wojskowego wsiądzie z instruktorem dopiero po zakończeniu studiów akademickich i uzyskaniu licencji pilota cywilnego. Za sprawą takiej selekcji oficerami-pilotami zostaną tylko najlepsi kandydaci, naprawdę mocno zmotywowani do służby w wojsku - zaznaczył dowódca Sił Powietrznych.

Gen. Majewski podał, że na początku 2014 r. powinno być już wiadomo, jakiego rodzaju samoloty szkolenia zaawansowanego kupi resort obrony dla jednostki w Dęblinie. Pozwolą one szkolić pilotów F-16 w Polsce bez wysyłania ich do USA. Poważnie rozważana jest też możliwość modernizacji pozostałych, nieunowocześnionych samolotów PZL-130 Orlik do wersji Glass Cockpit.

- Wraz z systemem szkolenia zaawansowanego i rozbudowaną bazą symulatorów znakomicie wpiszą się one w system szkolenia kadr lotnictwa. Jeśli pozyskamy "cyfrowe" Orliki, staniemy przed szansą przekształcenia bazy w Dęblinie w ośrodek szkolenia międzynarodowego. Są państwa zainteresowane szkoleniem u nas swoich kandydatów na pilotów - powiedział Majewski.
LeszekLBN está en línea ahora   Reply With Quote
Old October 26th, 2013, 02:52 AM   #32
alek
BANNED
 
Join Date: Dec 2005
Location: Warszawa
Posts: 587
Likes (Received): 187

Tak wygląda projekt "Domku pilotów" który jest właśnie budowany przez Alstal Inowrocław (w ramach rozbudowy Kompanii Obsługi Lotnictwa):





Oprócz niego na ukończeniu jest Lotnicze Centrum Symulatorów, a budowany będzie budynek eskadrowy (luty 2016 r.). Więcej o przetargu:
Quote:
Ogłoszenie przetargu nieograniczonego na wykonanie robót budowlanych w ramach zadania „Budowa budynku eskadrowego” na lotnisku Dęblin
Data publikacji: 2013-09-06. Informacja o publikacji w UPUE: 2013/S 173-298443

Przedmiotem zamówienia jest wykonanie robót budowlanych w ramach zadania „Budowa budynku eskadrowego” na lotnisku Dęblin, obejmujących między innymi:

1) budowę budynku eskadrowego – obiekt w układzie bryły zamkniętej, II-kondygnacyjny, bez podpiwniczenia,

2) rozbudowę infrastruktury komunikacji drogowej i budowę 20 miejsc postojowych
dla samochodów osobowych,

3) zagospodarowanie terenu wokół planowanej inwestycji z uwzględnieniem dojść, dojazdów związanych z obsługą obiektu,

4) częściowe przebudowanie wału ziemnego,

5) wykonanie instalacji w budynku i ich podłączenie do sieci infrastruktury technicznej lotniska
Termin składania ofert: 2013-10-25
http://www.12tol.wp.mil.pl/pl/3_230.html

I starsze zaległe newsy:

Wiadomość z sierpnia.


Samolot szkolenia zaawansowanego M-346 został przywrócony do wykonywania lotów testowych po okresie uziemienia. Przyczyną przerwy była decyzja firmy Alenia Aermacchi podjęta po wypadku przedseryjnego egzemplarza, jaki miał miejsce 11 maja 2013 roku.


Firma Alenia Aermacchi przeprowadziła dochodzenie we współpracy z siłami powietrznymi wszystkich państw, które kupiły ten typ samolotu. Pozwoliło to zidentyfikować przyczynę awarii. Niezbędne zmiany w konstrukcji samolotu zostały zatwierdzone przez włoską Dyrekcję ds. Uzbrojenia Powietrznego (Direzione degli Armamenti Aeronautici).
Więcej: MON: negocjacje z firmami ws. samolotów AJT
M346 zostały zakupione przez siły powietrzne Włoch i Singapuru. Dwa samoloty zostały dostarczone włoskim siłom powietrznym dla testów i badań. Dostawy dla sił powietrznych Singapuru do ich bazy lotniczej w Cazaux we Francji rozpoczęło się na początku tego roku. Jak dotąd Włochy zakontraktowały 6 z planowanych 15 samolotów. Przygotowywany jest również kontrakt na sprzedaż 30 samolotów M346 dla Izraela. Włoskie konsorcjum AleniaAermacchi jest kandydatem na dostawcę ośmiu samolotów AJT dla polskich sił powietrznych.
(MG)


źródło:http://www.defence24.pl/news_m-346-p...otow-testowych

Południowokoreański samolot szkolny T-50 rozbił się 29 sierpnia na południu kraju. W wyniku katastrofy śmierć poniosło 2 lotników.

Z niewyjaśnionych przyczyn samolot spadł na ziemię w pobliżu Gwangju, gdzie stacjonuje 1. Skrzydło Myśliwskie , eksploatujące ten typ. W wyniku zdarzenia śmierć poniosło 2 pilotów wykonujących rutynowy lot szkoleniowy. Nie odnotowano ofiar ani strat materialnych na ziemi.

Ofiary to: major Noh Se-gwon (34 lata) i kapitan Chung Jin-gyu (35 lat). Jeden z nich miał zginąć bezpośrednio w samolocie, drugi od obrażeń odniesionych w czasie katapultowania. Obaj mieli za sobą co najmniej 10 lat służby.
Jest to już 2. w ciągu roku wypadek z udziałem produkowanych przez Korea Aerospace Industries samolotów rodziny T-50. W listopadzie 2012 rozbił się T-50B, z wojskowego zespołu akrobacyjnego Black Eagles (Katastrofa T-50B, 2012-11-15).


źródło:http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=11287




Podchorążowie Szkoły Orląt, piloci myśliwców, transportowców i śmigłowców rozpoczną wkrótce treningi na nowoczesnym symulatorze. Najnowszy nabytek Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych – system dezorientacji przestrzennej – nauczy lotników, jak sobie poradzić z najtrudniejszymi sytuacjami w powietrzu.

– Dezorientacja w czasie lotu jest zjawiskiem niepożądanym, często prowadzącym do sytuacji ekstremalnych, mającym tragiczne skutki. Skłonność do tego rodzaju doświadczeń to sprawa indywidualna. Trudno przewidzieć, który z pilotów jest bardziej narażony na to niebezpieczeństwo – mówi kierownik projektu płk rez. dr inż. Michał Burek, prorektor ds. kształcenia i studenckich Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych.(...)

Piloci mogą się poczuć niepewni w powietrzu z różnych powodów. Dzieje się tak najczęściej, gdy lotnik traci kontakt wzrokowy z ziemią. Do takich sytuacji dochodzi np. nocą, albo podczas lotu w złych warunkach atmosferycznych, kiedy są niewidoczne światła miast lub inne punkty odniesienia.

Dr Michał Burek wyjaśnia, że wyróżnia się trzy rodzaje dezorientacji przestrzennej. Pierwsza, to dezorientacja nierozpoznana. Pilot nie jest wówczas świadomy swojego stanu i nie wie, że położenie i ruch samolotu jest inny niż założony. W konsekwencji może to doprowadzić do zderzenia z ziemią. Drugi typ, to dezorientacja rozpoznana. To moment, w którym pilot wie, w jakim stanie się znajduje, próbuje rozwiązać problem i bezpiecznie kontynuować lot. Trzeci typ to obezwładniająca dezorientacja przestrzenna. Jest to stan, w którym pilot jest świadomy zaburzenia, ale poziom stresu nie pozwala mu przywrócić prawidłowej trajektorii lotu.


więcej:http://polska-zbrojna.pl/home/articl...-dezorientacji

Nowy hangar na samoloty z Dęblina. Mamy coraz więcej maszyn do nauki pilotażu, musimy mieć gdzie je przechowywać – mówi ppłk Janusz Chojecki, rzecznik Szkoły Orląt. Dlatego przy uczelni jeszcze w tym roku powstanie nowoczesny hangar. Będzie mogło w nim garażować 17 samolotów. Inwestycja warta jest ponad 3,6 mln złotych.

więcej:http://polska-zbrojna.pl/home/articl...loty-z-Deblina
alek no está en línea   Reply With Quote
Old November 20th, 2013, 06:13 PM   #33
alek
BANNED
 
Join Date: Dec 2005
Location: Warszawa
Posts: 587
Likes (Received): 187

Producenci samolotów szkoleniowych złożą oferty w wartym 1,5 mld zł przetargu na dostawy 8 lekkich odrzutowców dla polskich sił powietrznych. Rozstrzygniecie przetargu na system szkolenia pilotów nastąpi w przyszłym roku, ale już teraz rywalizacja między koncernami budzi ogromne emocje.

Przed nami decydujące starcie między brytyjskim koncernem BAE Systems oferującym samoloty Hawk AJT, włoską Alenia Aermacchi (odrzutowiec M 346) i naddźwiękowym T-50, produktem Korea Aerospace Industries - proponowanym przez Lockheed Martin UK. Walka będzie ostra. MON już na starcie postawiło na utrzymanie w przetargowej grze maksymalnej liczby konkurentów.

Kupujemy treningowy system

Siły Powietrzne potrzebują samolotów szkolenia zaawansowanego (Advanced Jet Trainer, AJT),bo po 2017 roku zaczną zastępować wysłużone iskry. Wojsko nie wyklucza , że dokupi w przyszłości kolejne 4 maszyny tego samego typu. – Chcemy jak najszybciej pozyskać nowoczesny sprzęt – najlepiej by był to doskonały, latający symulator wysokomanewrowego samolotu bojowego, który przyspieszy przygotowanie pilotów do służby na wielozadaniowych F 16 – mówi płk Artur Goławski, rzecznik Sił Powietrznych. – A jeśli nowy samolot szybko przyjmie się w naszych bazach treningowych, mamy szanse zarobić również na szkoleniu sojuszników z sąsiedztwa – mówi Goławski.

Szczegóły wymagań technicznych w przetargu na AJT pozostają tajemnicą, ale wiadomo, że Polskie Siły Powietrzne są zainteresowane nowymi samolotami i dostawą całego, zintegrowanego systemu szkoleniowego ( także symulatorów i pakietu logistycznego). Pierwsze, nowe odrzutowce klasy AJT mają trafić do armii w 2017 r. MON podkreśla, że najniższa cena nie będzie jedynym kryterium wyboru maszyn, ważne będzie także spełnienie technicznych wymagań i atrakcyjne wieloletnie koszty działania systemu szkoleniowego, traktowanego jako kompleksowe przedsięwzięcie.

Powrót Lockheeda

Jutro producenci odkryją karty, nie wiadomo jednak, czy MON zdecyduje się ujawnić różnice cenowe między ofertami.

Inspektorat Uzbrojenia MON zapowiada, że komisja przetargowa kluczowe elementy oferowanego systemu dokładnie zweryfikuje pod kątem spełniania polskich wymagań. Jak dowiedzieliśmy się z innego źródła, procedura przewiduje testy odrzutowca dopiero po rozstrzygnięciu konkursu.

Niespodzianką obecnego przetargu jest uczestnictwo w nim brytyjskiego oddziału amerykański giganta zbrojeniowego Lockheed Martin, który oferuje polskim siłom powietrznym koreański odrzutowiec szkoleniowy T-50 i system treningu sprawdzony w Wielkiej Brytanii. To nie przypadek. Lockheed, który wcześniej dostarczył Polsce 48 wielozadaniowych maszyn F 16 ściśle współpracował z KAI przy projektowaniu koreańskich samolotów . - Wojskowi dostrzegają zalety T- 50. To przede wszystkim podobieństwo do F 16, zbieżność systemów elektronicznych, wymagań pilotażowych, odwzorowanie kabiny – mówi Jerzy Gruszczyński szef miesięcznika „Lotnictwo".

Najlepsze maszyny na rynku

Polskie oczekiwania związane z nowymi samolotami szkoleniowymi doskonale znają Brytyjczycy . BAE Systems już wcześniej oferowało u nas swój z treningowy odrzutowiec Hawk AJT.

- Nasz samolot i system został wybrany przez 18 armii na świecie w tym sojuszników z NATO. Wyszkoliliśmy już ponad 20 000 pilotów - zachwala Paul Dawkins – szef kampanii samolotu Hawk AJT na Polskę. Zapowiada ścisłą współpracę z polskim przemysłem, w tym Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 1, które, w razie wygranej Hawka będą odpowiedzialne za obsługę techniczną w Dęblinie. Zapewniłoby to WZL-1 przychód na poziomie 800 mln złotych w ciągu 30 lat – obiecuje Dawkins.

Włoska grupa Alenia Aermacchi produkująca odrzutowce M 346 Master zapewnia, że oferuje samoloty konstrukcyjnie najnowsze w swojej klasie, specjalnie dedykowane do potrzeb szkolenia sojuszniczych pilotów w europejskim systemie NATO.


http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1065992.html
alek no está en línea   Reply With Quote
Old November 20th, 2013, 08:54 PM   #34
TRWARSZAWA
Registered User
 
TRWARSZAWA's Avatar
 
Join Date: Apr 2012
Location: Warszawa Bemowo
Posts: 924
Likes (Received): 1794

Oferty zostały przedstawione. Myślę jednak iż lepszym wątkiem do dyskusji jest ten: https://www.skyscrapercity.com/showth...19638&page=838

tu oferty: http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=11992
TRWARSZAWA no está en línea   Reply With Quote
Old December 23rd, 2013, 08:57 PM   #35
ps-man
Łysy karzeł z dredami
 
ps-man's Avatar
 
Join Date: Nov 2007
Location: Najmilsze miasto w Polsce
Posts: 17,299
Likes (Received): 88403

Oferta wybrana. Zgodnie z przewidywaniami w Dęblinie powinny pojawić się Mastery: http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=12291
__________________

alek liked this post
ps-man no está en línea   Reply With Quote
Old December 24th, 2013, 04:25 PM   #36
amator taniego wina
BANNED
 
Join Date: Oct 2012
Posts: 374
Likes (Received): 109

Z ww. tabeli wynika, że MASTER ma zdecydowanie lepsze osiągi niż HAWK i jest zdecydowanie tańszy niż HAWK i GOLDEN EAGLE, więc w kategorii cena/jakość bezsprzecznie zwycięża MASTER.
amator taniego wina no está en línea   Reply With Quote
Old February 3rd, 2014, 01:49 PM   #37
ps-man
Łysy karzeł z dredami
 
ps-man's Avatar
 
Join Date: Nov 2007
Location: Najmilsze miasto w Polsce
Posts: 17,299
Likes (Received): 88403

Do Dęblina przyleciał Master w celu praktycznej weryfikacji oferty na AJT jego producenta:

Quote:
Praktyczne sprawdzenie samolotu M-346

W poniedziałek na sprawdzenie weryfikacyjne do 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie przyleciał włoski samolot szkolenia zaawansowanego M-346. Testy potrwają do 5 lutego.



Sprawdzenie weryfikacyjne samolotu M-346 jest II fazą oceny oferty, którą włoska firma Alenia Aermacchi S.p.A. przedstawiła w postępowaniu prowadzonym przez Inspektorat Uzbrojenia na pozyskanie dla Sił Zbrojnych RP zintegrowanego systemu szkolenia zaawansowanego (Advanced Jet Trainer).

Komisyjnemu sprawdzeniu poddane zostaną parametry krytyczne oferowanego samolotu, m.in. prędkość lotu, prędkość wznoszenia, pułap praktyczny, zakres przeciążeń, obciążenie ciągu, ukompletowanie systemu zobrazowania informacji w kabinie samolotu.

***

W postępowaniu na dostawę Zintegrowanego Systemu Szkolenia Zaawansowanego (Advanced Jet Trainer - AJT) planuje się pozyskać:
- 8 nowych samolotów szkolenia zaawansowanego (z możliwością dostaw dodatkowych 4 samolotów w terminie późniejszym);
- system szkolenia, w tym m.in. symulatory, komputerowe systemy wspomagania szkolenia oraz szkolenie personelu technicznego i latającego;
- pakiet logistyczny.

DYREKTOR DEPARTAMENTU PRASOWO-INFORMACYJNEGO
kmdr Janusz WALCZAK
http://mon.gov.pl/aktualnosci/artyku...amolotu-m-346/









Galeria: http://mon.gov.pl/multimedia/foto/20...molotu-m-346/#

__________________

alek liked this post
ps-man no está en línea   Reply With Quote
Old February 3rd, 2014, 08:48 PM   #38
dampflok
Registered User
 
Join Date: Dec 2013
Posts: 271
Likes (Received): 78

Z tego co przeczytałem w tym wątku, to powstaje większe/lepsze lotnisko wojskowe a nie cywilny port lotniczy... Czyżbym coś przegapił?
__________________

alek liked this post
dampflok no está en línea   Reply With Quote
Old February 4th, 2014, 12:44 AM   #39
alek
BANNED
 
Join Date: Dec 2005
Location: Warszawa
Posts: 587
Likes (Received): 187

Jeszcze polska-zbrojna.pl:

Quote:
Włoski odrzutowiec szkolny M-346 to jedyna dzisiaj oferta w przetargu na samolot szkolenia zaawansowanego dla polskiego wojska. Oferent, firma Alenia Aermacchi, ostatecznie pokonała dwóch innych kontrahentów: BAE Systems oraz Lockheed Martin. Choć spełniła wymogi stawiane przez resort obrony, zaproponowany przez nich samolot musi jeszcze przejść praktyczną weryfikację w powietrzu. To drugi etap oceny oferty włoskiej firmy.

Maszyna przejdzie trzydniowe testy w 41 Bazie Lotnictwa Szkolnego. Na dęblińskim lotnisku samolot wylądował dzisiaj. Na czym konkretnie będzie polegała weryfikacja, tego nie wiadomo. – Trwa procedura, dlatego na tym etapie nie udzielmy żadnych informacji – tłumaczy ppłk Małgorzata Ossolińska, rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia MON.

Wiadomo jedynie, że wynik testów będzie ostatecznym warunkiem wyboru oferty. Pozytywny jej wynik może przesądzić o zakupie tej właśnie maszyny, negatywny zaś spowoduje odrzucenie oferty.

Sprawdzenie samolotu nie bez przyczyny odbywa się w dęblińskiej bazie. To właśnie w tej jednostce lotnicze szkolenie odbywają podchorążowie Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych, w tym m.in. przyszli piloci F-16. Gdy przetarg się zakończy i firma dostarczy samoloty, wojskowi studenci – zamiast za sterami TS 11 Iskier – będą mogli uczyć się pilotażu już na nowych maszynach.

Zakup nowych samolotów oznaczać będzie, że uzyskamy całkowitą samowystarczalność w dziedzinie szkolenia kandydatów na pilotów naszych samolotów wielozadaniowych F-16. Wdrożenie systemu AJT (Advanced Jet Trainer – samolot szkolenia zaawansowanego) podniesie też poziom umiejętności naszych lotników i pozwoli nam zaoferować usługi szkoleniowe lotnictwu innych państw.

To co musimy teraz zrobić, to sprawdzić, czy spełnia on zadeklarowane w przetargowej ofercie parametry. – Włoski samolot będą testowali nasi najlepsi piloci. Sprawdzą oni wszystkie kluczowe parametry i będą to robili w tak ekstremalnych warunkach, na jakie pozwalają przepisy. Zebrane przez nich dane, razem z informacjami z telemetrii, posłużą komisji do oceny maszyny – wyjaśnia kmdr Walczak, który dodaje, że opracowanie raportu powinno zająć wojskowej komisji około dwóch, trzech tygodni.
http://www.polska-zbrojna.pl/home/ar...em#prettyPhoto

To czekamy...
alek no está en línea   Reply With Quote
Old February 10th, 2014, 04:11 PM   #40
Strzala
Registered User
 
Join Date: Aug 2005
Location: Wyślij sobie pocztowkę stamtąd
Posts: 11,072
Likes (Received): 9193

Quote:
Dęblin: Wybrali włoskie samoloty dla wojska. Zastąpią Iskry

MON wybrało jako samolot szkolenia zaawansowanego dla pilotów samolotów bojowych włoski M-346 Master – poinformował w poniedziałek rzecznik MON Jacek Sońta. Umowa ma zostać podpisana jeszcze w tym kwartale.



Jak podał rzecznik, wojsko zakończyło testy weryfikacyjne samolotu, będącego częścią zintegrowanego systemu szkolenia zaawansowanego (Advanced Jet Trainer - AJT). Próby wykazały, że maszyna spełnia wymagania postawione w przetargu, w związku z czym oferta firmy Alenia Aermacchi, należącej do koncernu Finmeccanica, została formalnie wybrana przez MON.

Ocenę przeprowadzono 3-5 lutego w 41. Bazie Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie, z udziałem przedstawicieli komisji przetargowej.

Wstępnego wyboru włoskiej oferty Inspektorat Uzbrojenia MON dokonał w grudniu ub.r. W lutym samolot przyleciał na testy, których przejście było warunkiem zwarcia umowy.

Przetarg dotyczy zintegrowanego systemu szkolenia, w tym ośmiu samolotów, z opcją zakupu czterech kolejnych, wraz ze wsparciem technicznym (w tym częściami zamiennymi) symulatorów lotu i procedur awaryjnych, wyposażenia dydaktycznego, sprzętu obsługi naziemnej, dokumentacji i informatycznego systemu wsparcia eksploatacji.

Oferty na system szkolenia zaawansowanego złożyły trzy firmy, które MON zaprosiło do składania ostatecznych propozycji. Były to - oprócz Alenia Aermacchi - BAE Systems z Wielkiej Brytanii, proponujący samolot Hawk w najnowszej wersji AJT, oraz brytyjski oddział koncernu Lockheed Martin z USA, który oferował maszynę T-50, skonstruowaną przez Korea Aerospace Industries we współpracy z amerykańskim producentem samolotów F-16.

Jak informowało MON pod koniec listopada, włoska oferta jest warta prawie 1,168 mld zł. Konkurencyjna oferta BAE Systems była warta nieco ponad 1,754 mld zł, a Lockheed Martin UK - niecałe 1,803 mld zł. MON zamierzało przeznaczyć na ten projekt 1,2 mld zł.

Uznano, że oferty pozostałych dwóch zainteresowanych podmiotów nie spełniają warunków zamówienia, obejmujących cenę, koszt cyklu życia produktu oraz wybrane parametry. Cena stanowiła połowę kryteriów oceny ofert.

Samoloty M-346 należące do klasy AJT (Advanced Jet Trainer) umożliwią zaawansowane szkolenie pilotów samolotów bojowych MiG-29 i F-16, do czego nie nadają się eksploatowane od pół wieku samoloty TS-11 Iskra. Pozwolą też zrezygnować po 2017 r. ze szkoleń pilotów polskich F-16 w USA.

Przetarg został rozpisany w lutym ub.r. Stanęły do niego cztery podmioty, ale w czerwcu wycofała się czeska firma Aero Vodochody z samolotem L-159. W sierpniu i wrześniu trwały negocjacje techniczne.

Nowy system szkolenia ma zostać dostarczony w latach 2016-17. To drugie w ostatnich latach podejście do zakupu szkoleniowych odrzutowców. W 2010 r. MON rozpisało przetarg na 16 samolotów szkolno-bojowych klasy LIFT (Lead-In Fighter Trainer) mających służyć nie tylko do szkolenia, ale i wypełnić lukę po planowanych do wycofania w najbliższych latach samolotach Su-22. Postępowanie anulowano w październiku 2011 r.
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/...LAWY/140219974
__________________
Czarne dziury się podają za polarne zorze.

alek liked this post
Strzala no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 


Reply

Tags
dęblin, lotnisko, lubelskie, port lotniczy, wsosp

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off



All times are GMT +2. The time now is 04:58 PM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2019, vBulletin Solutions Inc.
vBulletin Security provided by vBSecurity v2.2.2 (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2019 DragonByte Technologies Ltd.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2019 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us