[RPA] Kapsztad (Cape Town) jak ja go widzę - Page 4 - SkyscraperCity
 

forums map | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Fotografia > Zagranica


Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools
Old March 28th, 2012, 10:51 PM   #61
Ratel20
Registered User
 
Join Date: May 2009
Location: Kraków
Posts: 286
Likes (Received): 39


przynajmniej nie zapomnisz kiedy obchodzić 18 rocznicę przejęcia władzy przez ANC a to już za niedługo ha ha
Ratel20 no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old March 28th, 2012, 11:04 PM   #62
Netztal
Cape Town, Bydgoszcz
 
Netztal's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 1,155
Likes (Received): 895

Quote:
Originally Posted by guaran View Post
Świetne! Jak masz jeszcze jakieś zabawne historie, to pisz!

Opowiadasz o rewelacyjnej pogodzie w Cape Town, więc postaram się Ciebie zagiąć. Lipiec i sierpień naprawdę tak bardzo różnią się od brytyjskiej, kapryśnej aury?
Jest tragedia lipiec i sierpien to taki polski pazdziernik czasami listopad i w Cape temperatury dochodza do +10 a to zgroza dla wielu... tylko, ze w domach nie ma ogrzewania i wierzcie mi jako Polakowi wychowanemu na polskich mrozach tak jak tutaj to ja nigdy w zyciu nie zmarzlem. Mysle ze gdyby ktos zaczal zakladac tutaj centralne ogrzewanie to zrobilby niezla kase ale trudno bylo by porzekonac ludzi do kucia scian na kaloryfery. W domach sa kominki i male przenosne grzejniki elektryczne ale to droga sprawa.
W sierpniu za to jest fajnie bo w gorach otaczajacych Kapsztad (Hexriver ) jest zawsze snieg. Super to wyglada takie biale szczyty.

Kilka zdjec z okolic Kapsztadu. Franschhoek miasteczko zalalone w XVII wieku przez francuskich Hugenotow, ktorzy sprowadzili winogrona do Afrykii. Wielu bogatych tu mieszka.
To akurat obchody dni Bastylii






jesien czyli juz teraz





domy kryte strzecha i stylizowane na stare Cape Dutch sa najdrozsze








Zjazd starych citroenow

Glowna ulica wypchana restauracjami i turystami. Frnaschhoek slynie z jednych z najlepszych restauracji w kraju w wielu sa francuscy kucharze.






Moja zona pracuje w Franschhoek - szczesciara.

__________________
Love and do what you will

Wakacje inaczej
www.caressafrica.com

Last edited by Netztal; December 28th, 2014 at 01:05 PM.
Netztal no está en línea   Reply With Quote
Old March 28th, 2012, 11:20 PM   #63
guaran
Registered User
 
guaran's Avatar
 
Join Date: Jun 2009
Location: Warszawa
Posts: 247
Likes (Received): 16

Chyba zaczynam odkładać kasę na bilety. Zawsze chciałem zacząć od Johannesburga, ale mój zapał studziła przestępczość i perspektywa dostania w łeb. Jeśli w Cape jest w miarę bezpiecznie, a w dodatku takie widoki, to chyba nie ma co się zastanawiać.

Masz jakieś zdjęcia ze Stellenbosh?
guaran no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old March 28th, 2012, 11:25 PM   #64
Netztal
Cape Town, Bydgoszcz
 
Netztal's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 1,155
Likes (Received): 895

Quote:
Originally Posted by Ratel20 View Post

przynajmniej nie zapomnisz kiedy obchodzić 18 rocznicę przejęcia władzy przez ANC a to już za niedługo ha ha
__________________
Love and do what you will

Wakacje inaczej
www.caressafrica.com
Netztal no está en línea   Reply With Quote
Old March 28th, 2012, 11:30 PM   #65
Netztal
Cape Town, Bydgoszcz
 
Netztal's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 1,155
Likes (Received): 895

Stellenbosch znane miasteczko uniwersyteckie i kolejne zaglebie winne






Znana atrakcja turystyczna sklep ze wszystkim Oom Samie se Winkel






Moja ulubiona gora Simonsberg gdy jade obok niej samochodem z pracy widze ja z boku i jest na prawde stroma to widok od przodu
__________________
Love and do what you will

Wakacje inaczej
www.caressafrica.com

Last edited by Netztal; March 28th, 2012 at 11:49 PM.
Netztal no está en línea   Reply With Quote
Old March 28th, 2012, 11:35 PM   #66
Netztal
Cape Town, Bydgoszcz
 
Netztal's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 1,155
Likes (Received): 895

Stellenbosch








To nie bylo 'sfotoshopowane' Tak jest przy zachodach slonca gory sa czerwone i rozowe


[IMG]http://t2.************/images?q=tbn:ANd9GcSfBKbtwMiQEkAqE3FmdathLyxXbxUkU5QSTCnM_8hxOUDncvXBOA[/IMG]


Mysle ze mozecie zaczac mnie rozumiec gdy mowie ze znalazlem swoje miejsce. To raj a na zywo wszystkie te widoki sa dziesiec razy lepsze.
__________________
Love and do what you will

Wakacje inaczej
www.caressafrica.com

Last edited by Netztal; March 28th, 2012 at 11:53 PM.
Netztal no está en línea   Reply With Quote
Old March 28th, 2012, 11:55 PM   #67
Wesoły Romek
(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
 
Wesoły Romek's Avatar
 
Join Date: Aug 2007
Location: Łódź, PL
Posts: 10,550
Likes (Received): 22139

SUPER WĄTEK!

Czytam z zapartym tchem tak jak ktoś wcześniej wspomniał, mało jest takich "życiowych" historii o RPA od środka, więc Netztal mój mocny uścisk dłoni, Panie Prezesie .

Mam nadzieję, że kiedyś wpadnę do RPA .

Jeżeli mogę spytać, mogę wyjść na nieskromnego, ale Twoja urocza żona jak mniemam pochodzi właśnie z RPA? .

Last edited by Wesoły Romek; March 29th, 2012 at 12:12 AM.
Wesoły Romek no está en línea   Reply With Quote
Old March 29th, 2012, 12:03 AM   #68
Netztal
Cape Town, Bydgoszcz
 
Netztal's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 1,155
Likes (Received): 895

Tak spotkalismy sie w Londynie pracujac razem w malym hoteliku. Jest z KwaZulu Natal czyli najbardziej 'angielskiej' czesci RPA wychowala sie w Underbergu u podnoza Gor Smoczych. Bylem widzialem pieknie jak w polskich Beskidach ale wole Cape. Chodzi o atmosfere i o niesamowite wrecz swiatlo sloneczne - to cos magicznego. Wg wielu ktorzy wierza w tzw czakry ziemi Gora Stolowa jest czyms takim cos w rodzaju centrum pozytywnej energii. Cos w tym jest.
__________________
Love and do what you will

Wakacje inaczej
www.caressafrica.com

Last edited by Netztal; March 29th, 2012 at 12:57 AM.
Netztal no está en línea   Reply With Quote
Old March 29th, 2012, 03:25 PM   #69
guaran
Registered User
 
guaran's Avatar
 
Join Date: Jun 2009
Location: Warszawa
Posts: 247
Likes (Received): 16

Netzlal, możesz powiedzieć, jak odbierani są mieszkańcy Cape Town przez resztę mieszkańców RPA?

Kiedyś spotkałem się z określeniem "Capetonian", które w tamtym kontekście wskazywało na osobę nieco oderwaną od realiów RPA. Wszak w Cape Town życie jest najbardziej sielankowe, ludzie najbardziej liberalni, jest najbezpieczniej, ANC siedzi cicho, a wybory stale wygrywa partia Democratic Alliance, na czele której stoi biała Hellen Zille. Jak widać, ma się to kompletnie nijak do całej reszty kraju, gdzie kretyni typu Malema mają ogromny posłuch, jest niebezpiecznie i jeszcze bardziej widoczne są podziały między czarnymi, a białymi (chociaż jest to złe określenie - powinienem napisać "podziały finansowe")
Odczułeś kiedyś w rozmowie z mieszkańcem np. Gautengu, że jesteś "Capetonian" i według niego nie możesz za wiele wiedzieć o sprawach tego kraju?
guaran no está en línea   Reply With Quote
Old March 29th, 2012, 08:57 PM   #70
Netztal
Cape Town, Bydgoszcz
 
Netztal's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 1,155
Likes (Received): 895

To ciekawe. Nie slyszalem o tym. Zona tez kreci glowa. Byc moze to cos nowego jesli tak to ja jestem dumny z bycia z Cape.


Z czym ja sie spotkalem to z opinia ze w Cape Town ludzie pracuja wolno i wszystko jest 'na jutro'. Cape Town jest troche jak San Francisco dla Ameryki. To mekka dla ludzi z 'alternatywnym' podejsciem do zycia, hippisow wszelkiej masci, uciekinierow z korporacyjnego wyscigu szczurow z Johanesburga lub ludzi majacych dosc przestepczosci, nagrzybionych, swirow ktorych nie mozesz zrozumiec.
Caly poludniowe wybrzeze Zachodniego Kraju Przyladkowego pokryte jest siecia miasteczek rybackich, ktore sa miejscem osiedlania sie emerytow z Gautengu. Mowie o Wilderness, Plettenberg czy Knysna (zdjecia juz wkrotce) a takze juz blizej Cape Town: Mossel Bay, Hermanus zwielorybami , Gordon's Bay, Kleinmont, Betty's Bay. Np okolice Plett to skaly wiszace nad morzem a na ich gorze jakies 200 m nad woda jest prawdziwa dzungla. W takich miejscach nie da rady sie nie zakochac.

Cape Town to tez drugi najwazniejszy port morski kraju, prezna dzielnica biznesowa i towrzaca sie nowa dzielnica biurowo/uslugowo/mieszkaniowa w stylu Sandton, Century City z olbrzymim centrym handlwym Canal Walk. Tak dla ciekawostki jednym z elementow dekoracji sa walowidla na wielkich sufitach a wsrod nich kopia 'Damy z Lasiczka' Leonardo Da Vinci.





Jednym z pierwszych miejsc na liscie turystow jest Victoria and Albert Waterfront dzielnica uslugowo-rozrywkowa wybudowana wokola starej czescia portu, woloko sa tez jedne z najdrozszych nowych apaprtamentow mieszkalnych i hotel (na zdjeciu).
__________________
Love and do what you will

Wakacje inaczej
www.caressafrica.com

Last edited by Netztal; March 31st, 2012 at 01:42 PM.
Netztal no está en línea   Reply With Quote
Old March 30th, 2012, 01:30 AM   #71
guaran
Registered User
 
guaran's Avatar
 
Join Date: Jun 2009
Location: Warszawa
Posts: 247
Likes (Received): 16

Być może jest to opinia rozpowszechniona wśród czarnej społeczności lub po prostu mieszkańców Gautengu. Jak będę miał okazję, to dopytam o to.

Przeczytałem, że Twoja żona jest z KwaZulu-Natal. Mam więc prawo przypuszczać, że odwiedziłeś Durban. Miasto słynie z tego, że jest rajem wakacyjnym dla czarnej społeczności. Jak na wakacje, to tylko do Durbanu. Masa klubów, szerokie plaże. Ponoć przypomina Miami(szczególnie promenada).
Poza tym to właśnie tam jest mekka muzyki house. Jeśli ktoś lubi takie klimaty, zdecydowanie polecam gościa, co się nazywa Black Coffee oraz Culoe de Song.

Może masz jakieś doświadczenia związane z tym miastem i mógłbyś pokusić się o jakieś porównanie z Cape Town?
guaran no está en línea   Reply With Quote
Old March 30th, 2012, 02:13 AM   #72
eugene90
ma technique te nique
 
eugene90's Avatar
 
Join Date: Jan 2010
Location: Ogólnopolski Dzień Zrywania Styropianu
Posts: 236
Likes (Received): 329

Niezwykle interesujący wątek, wreszcie coś o RPA na FPW, i to od osoby, która tam mieszka! Ja również od pewnego czasu mam świra na punkcie tego kraju i chciałbym tam wyjechać po studiach na jakiś rok - gdyby to bylo 50 lat temu, wybrałbym pewnie Johannesburg, a tak - skieruję się pewnie do Kapsztadu lub Stellenbosch. So, Netztal - keep postin'!
eugene90 no está en línea   Reply With Quote
Old March 30th, 2012, 08:26 AM   #73
Netztal
Cape Town, Bydgoszcz
 
Netztal's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 1,155
Likes (Received): 895

Quote:
Originally Posted by guaran View Post
Być może jest to opinia rozpowszechniona wśród czarnej społeczności lub po prostu mieszkańców Gautengu. Jak będę miał okazję, to dopytam o to.

Przeczytałem, że Twoja żona jest z KwaZulu-Natal. Mam więc prawo przypuszczać, że odwiedziłeś Durban. Miasto słynie z tego, że jest rajem wakacyjnym dla czarnej społeczności. Jak na wakacje, to tylko do Durbanu. Masa klubów, szerokie plaże. Ponoć przypomina Miami(szczególnie promenada).
Poza tym to właśnie tam jest mekka muzyki house. Jeśli ktoś lubi takie klimaty, zdecydowanie polecam gościa, co się nazywa Black Coffee oraz Culoe de Song.

Może masz jakieś doświadczenia związane z tym miastem i mógłbyś pokusić się o jakieś porównanie z Cape Town?
Niestety, mieszkam juz tu pona 6 lat ale jeszcze nie bylem w Durbanie jak i w wielu innych miejscach ze wzgledu na mala ilosc dni wolnych w pracy (15 urlopu, w Anglii jest min 20) jak i olbrzymie odleglosci. Pojechalismy tam samochodem a lepiej jednak poleciec tam tania linia lotnicza i wynajac samochod na miejscu. Odwiedzilismy okolice z ktorych pochodzi ale ominelismy Durban z braku czasu. Zona stwierdzila 'To nastepne duze miasto- nic specjalnego'. Musimy tam wrocic. Pojechalismy tam na majowy dlugi weekend w 2008 biorac dodatkowo 2 dni wolnego i razem zrobilismy 4 tys km!!! Odwiedzilismy tez Lesotho a to juz byla prawdziwa Afryka z krowami na szosach nawet w stolicy.
Bylismy w Himeville i Underbergu
skad pochodzi a takze w Hilton i Pietermarizburg- stolicy Zululandu. Piekne miasto wielkosci Poznania. W centrum zupelnie nie widac juz bialych czy hinduskich twarzy.
Odwiedzielismy jej stary doma na Oxford Street i byla zalamana. Ulica wygladala jak kopia typowych brytyjskich ulic z przedmiesc Londynu z viktorianskimi domkami ale ich byli mieszkancy wyniesli sie na przedmiescia. Jej byly dom w latach osiemdziesiatych gdy tam mieszkala z matka i siostra byl uznany za zabytek i jej matka nie mogla zdobyc pozwolenia na remont i posiadanie dodatkowego okna na jednej ze sacian zewnetrznych. Teraz mieszka tam jakis Zulus i caly dom przerobiony jest na syfiarki pensjonat. Z pieciu pokojow zrobil 11 i wynajmuje to imigrantom z Nigerii i Zimbabwe. Frontowa fasada nie miala szyb w 2 oknach. Jak widac prawo jest inne dla bialych a inne dla murzynow. Byl to troche zalamujacy widok wiec pojechalismy dalej. Na ulicy zostal tylko jeden bialy, ktory rozmawial z nami przez wielkie kraty w drzwiach wiec nie bylo ciekawie. Powiedzial ze z centrum miasta zrobil sie Johanesburg i strach chodzic po ulicach juz po 18tej.
Odwiedzielismy tez St Anns - szkole prywatna w stylu brytyjskich (ludzie tam nawet maja brytyjski akcent) gdzie uczyla sie moja zona a takze st Michaels - szkole dla chlopcow w ktorej dziala sie akcja filmu "Spud' z Johnem Cleese. Nie wiem czy widzieliscie.


Musze odwiedzic Durban slynie z Hindusow (lacznie z okolica jest ich tam ok 2 mln) ale slyszalem ze wciaz sa tam podzialy.
Zona kiedys pracowala w Londynie z niejakim Richardem, ktorego zona pochodzi z Durbanu i jest Hinduska (Tamilka)i raz juz z coreczka pojechali do Durbanu na kilkumieseczne wakacje ( w brytyjskim prawie mozna cos takiego zrobic raz na 10 lat i wciaz miec prawo wrocic na swoja posade). Facet jest brytyjskim Iralndczykiem wiec bialy jak sciana i odroznia sie bardzo od Hindosow. Rodzice jego zony oczywiscie mieszkaja w dzielnicy hinduskiej gdzie nie widac przedstawicieli innych narodow (chyba tak z rozpedu od czasow Apartheidu- gdzie byly takie podzialy a jak widac stare przyzwyczajenia nie chca umrzec). Facet wyskoczyl pewnego ranka z miotla i zaczal zamiatac front domu i wjazd do garazu i powiedzial ze ludzie zatrzymywali sie na ulicy (tez Hindusi) nie magac sie nadziwic ze bialy zamiata podworko u Hindusa. Gdy byli kilka razy w jakis galeriach handlowych a on mial swoja coreczke na rekach to ludzie zatrzymywali sie obracali na pietach i doslownie gapili jak na murzyna spacerujacego w Nakle nad Notecia tak z 20 lat temu. Byl bardzo zdziwiony. jakis czas temu przyjechali do nas na pare dni. W tym czasie mieszkalismy w Wynbergu w Cape Town i gdy troche z nimi pojezdzilismy po miescie. Powiedzieli ze Cape Town to zupelnie inna planeta - tolerancja, mieszane malzenstwa i nikt sie za nimi nie ogladal tylko dlatego, ze sa taka mieszana para.
Wiem ze generalnie Durban jest bardziej niebezpieczny od Cape Town i tez bardziej podzielony. Ponoc rzad robi tam duzo jesli chodzi o slumsy tzn staraja sie je odgrodzic je od glownych drog aby nie kluly w oczy. No tak prezydent Zuma jest z KwaZulu Natal wiec pcha tam pieniadze.
Durban to najwiekszy port morski calej poludniowej Afryki drugie najwieksze miasto kraju no i goraca woda w oceanie co sprawia ze na wakacje siedzi tam pol Gautengu.
No wlasnie tego byc moze tak nie widac ale w Cape Town woda jest zimniejsza niz w Baltyku i w szczytach ma 20 stopni a zazwyczaj ok 16 -17. jest to za sprawa zimego pradu oceanicznego z Antarktydy, ktory tez wysusza strasznie powietrze i stad mamy tak suchy klimat w Kraju Przyladkowym i jest identyczny do poludniowej Kalifornii. Nim bardziej na wschod tym cieplej.
Tak wracajac do Kaliforni w Cape Town tworzy sie dosc duzy przemysl filmowy- wiele teledyskow jest tu kreconych w wielu filmach Cape Town nasladuje miasta amerykanskie (kurcze musial bym znalesc jakies tytuly)
W Johanesburgu oczywiscie byl krecony 'District 9' Petera Jacksona.

Black Coffee robi kariere w USA z tego co slyszalem. Raz jeden z fajnych DJ-ow radiowych DJ Fresh zabral cala bande DJ-ow do Miami i okazalo sie ze poludniowo afrykanski house byl tak oryginalny ze wielu DJ-w podpisalo kontrakty w Stanach.

Moje wrazenia z Natalu sa takie, ze jest bardziej zielono i wilgotno niz w Kraju Przyladkowym gdzie klimat jest suchy jak w Kalifornii czu poludniowej Hiszpanii. 35 stopni w Kapsztadzie- to goraco, ta sama temperatura w wilgotnym Durbanie to przesada. Natal to zielen bardzo podobna do polskiej tylko jest oczywiscie cieplej wiec siedzisz sobie na jakims trawiastym pagorku i ogladasz okolice do zludzenia przypominajace Beskidy a nagle biegnie do ciebie zona i krzyczy ze lepiej nie siedziec w tej trawie bo sa weze (mowa nawet o pytonach). No tak myslisz ze jestes w Polsce tylko ze 50 km na wschod sa pierwsze parki narodowe z lwami, zyrafami i cala ta menazeria.
W KwaZulu Natal jest troche napieta atmosfera gdyz sa wielkie roszczenia lokalnych Zulusow do ziemi, ktora pragna zabrac bialym rolnikom. Czuc ta gesta atmosfere i dlatego powiedzialem ze, tak jest tam pieknie ale ja wole Kraj Przyladkowy gdzie nie ma takich roszczen bo przed pojawieniem sie bialych osadnikow zyli tam nomadowie: ludy San, Hotentot, Bushmeni ktorzy znikneli tzn stali sie czescia narodu Cape Colordes. Natal to jedno z miejsc gdzie zdarzaja sie ataki na farmerow, ale duza czesc rodziny mojej zony wciaz tam mieszka (nawet 2 farmerow) i nikt nie mial nigdy zadnych problemow z przestepczoscia. No tak negatywne informacje zawsze sa na pierwszych stronach i rzeczywsitosc jest zawsze troche inna.

Durban
__________________
Love and do what you will

Wakacje inaczej
www.caressafrica.com

Last edited by Netztal; March 31st, 2012 at 01:48 PM.
Netztal no está en línea   Reply With Quote
Old March 30th, 2012, 12:18 PM   #74
guaran
Registered User
 
guaran's Avatar
 
Join Date: Jun 2009
Location: Warszawa
Posts: 247
Likes (Received): 16

Kiedyś trochę interesowałem się tym Pietermartizburgiem, ale informacji o tym mieście jest jak na lekarstwo. Pewnie dlatego, że to miasto jest stolicą Zululandu tylko z nazwy. Wszystko kręci się wokół Durbanu i - tak jak powiedziałeś - tam jest ziemia Zulusów, którzy uważają, że tylko oni mają do niej prawo.
Kryzys centrum Pietermartizburga, to wręcz kopia tego, co się stało w Joburgu.
Nie przesadzałbym jednak, że biali są inaczej traktowani jak czarni. Gdyby biały wymyślił, że ten zostanie "slumlordem" i zacznie wynajmować mieszkania imigrantom z Zim i Nigerii, sądzisz, że by mu się nie udało?

"Spud" akurat nie oglądałem. Ale żeby nie urwać wątku filmowego, to widziałeś "Stander"? Akcja filmu toczy się w latach 80 w RPA. Bohaterem jest biały policjant, który dochodzi do wniosku, że ma gdzieś apartheid i postanawia sabotować system. Dokonuje serii napadów na banki, jest nieuchwytny i ściga go całe miasto. Najlepsze, że jest to historia oparta na faktach. Niejaki Andre Charles Stander jest obecnie zaliczany do grona najbardziej legendarnych przestępców w historii RPA

Zahaczyłeś temat radia. Masz swoją ulubioną stację? Kiedyś uwielbiałem słuchać rano Metro FM, gdzie leciał Morning Jam prowadzony przez niejakiego Kennego Maistry. Potem jednak program zleciał z anteny i moja przygoda z Metro FM się skończyła. Próbowałem słuchać też 5FM, ale jakoś nie przypadło mi do gustu. Jako ciekawostkę traktuję YFM, która jest głosem czarnej klasy średniej. Leci kwaito, house, hip hop, czyli wszystko, co podobno jest najmodniejsze. Przeszkadza mi jednak ciągłe darcie się prowadzących i liczne wstawki w Zulu i Xhosa, przez co zdarza mi się nic nie rozumieć.

Co do ataków - gdzie one się najczęściej zdarzały(myślę, że są już one za nami)? Eastern Cape, Free State, a może Western Cape?
guaran no está en línea   Reply With Quote
Old March 30th, 2012, 02:24 PM   #75
Netztal
Cape Town, Bydgoszcz
 
Netztal's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 1,155
Likes (Received): 895

Quote:
Originally Posted by guaran View Post
Kiedyś trochę interesowałem się tym Pietermartizburgiem, ale informacji o tym mieście jest jak na lekarstwo. Pewnie dlatego, że to miasto jest stolicą Zululandu tylko z nazwy. Wszystko kręci się wokół Durbanu i - tak jak powiedziałeś - tam jest ziemia Zulusów, którzy uważają, że tylko oni mają do niej prawo.
Kryzys centrum Pietermartizburga, to wręcz kopia tego, co się stało w Joburgu.
Nie przesadzałbym jednak, że biali są inaczej traktowani jak czarni. Gdyby biały wymyślił, że ten zostanie "slumlordem" i zacznie wynajmować mieszkania imigrantom z Zim i Nigerii, sądzisz, że by mu się nie udało?

"Spud" akurat nie oglądałem. Ale żeby nie urwać wątku filmowego, to widziałeś "Stander"? Akcja filmu toczy się w latach 80 w RPA. Bohaterem jest biały policjant, który dochodzi do wniosku, że ma gdzieś apartheid i postanawia sabotować system. Dokonuje serii napadów na banki, jest nieuchwytny i ściga go całe miasto. Najlepsze, że jest to historia oparta na faktach. Niejaki Andre Charles Stander jest obecnie zaliczany do grona najbardziej legendarnych przestępców w historii RPA

Zahaczyłeś temat radia. Masz swoją ulubioną stację? Kiedyś uwielbiałem słuchać rano Metro FM, gdzie leciał Morning Jam prowadzony przez niejakiego Kennego Maistry. Potem jednak program zleciał z anteny i moja przygoda z Metro FM się skończyła. Próbowałem słuchać też 5FM, ale jakoś nie przypadło mi do gustu. Jako ciekawostkę traktuję YFM, która jest głosem czarnej klasy średniej. Leci kwaito, house, hip hop, czyli wszystko, co podobno jest najmodniejsze. Przeszkadza mi jednak ciągłe darcie się prowadzących i liczne wstawki w Zulu i Xhosa, przez co zdarza mi się nic nie rozumieć.

Co do ataków - gdzie one się najczęściej zdarzały(myślę, że są już one za nami)? Eastern Cape, Free State, a może Western Cape?
Ataki na farmy to bardziej Zululand no i polnoc, Limpopo, Mpumalanga, troche Freestate w Kraju Przyladkowym raczej to sie nie zdaza- to znaczy ja o tym nie slyszalem. Jak juz powiedzialem nie ma tu tzw 'land claims'. W Zululandzie jest inaczej i czesto zjawia sie na jakims polu golfowym jakis dziadek i domaga sie oddania mu ziemi a jako powod podaje, ze wydaje musie ze jego pradziadek kiedys pasl krowy na tej ziemi. Trafia to potem do sadu i roznie z tym bywa. Oczywiscie trudno to udowodnic bez zadnych dokumentow.
Racja troche przesadzielm i znow zacytowalem glosy niezadowolonych bialych - prawo jest takie samo dla wszystkich i na szczescie demokracja trzyma sie tutaj mocno.
Ja w pracy slucham glownie Five Fm, ale glownie dla tego, ze jest wiecej rocka obok hip hopu no i jest w 100% po angielsku. Jest jedna stacja Kosa, ktora w czwartki przeobraza sie w cos w rodzaju Radio Maryja. Ludzie dzwonia i mowia o swoich bolaczkach i sprawach religijnych a jako ze to murzyni i sa bardzo ekspresyjni to sie rozkrecaja tak ze na koncu tak krzycza ze nie moga zlapac oddechu, ze wyglada to bardziej na opentanie przez szatana niz relacja ze spotkania Boga. No ale co kraj to obyczaj.
'Stander' tak widzialem dzieki temu filmowi moglem troche bardziej zrozumiec jak to bylo za Apartheidu zreszta cala historia jest oparta na faktach jak juz powiedziales.
__________________
Love and do what you will

Wakacje inaczej
www.caressafrica.com

Last edited by Netztal; March 30th, 2012 at 02:33 PM.
Netztal no está en línea   Reply With Quote
Old March 30th, 2012, 04:00 PM   #76
guaran
Registered User
 
guaran's Avatar
 
Join Date: Jun 2009
Location: Warszawa
Posts: 247
Likes (Received): 16

Napisałeś, że różnie bywa z wyrokami sądu. Mam rozumieć, że zdarzały się sytuacje, kiedy jakiś Zulus mówił, że ta ziemia powinna być jego i sąd przyznawał mu rację?

Wracając do imigrantów z Zim i Nigerii - kiedyś wymyśliłem, że skoro imigrantów raczej nie da się wyrzucić, to czemu nie można przyznać im jakiś kart stałego pobytu i stworzyć taniej siły roboczej, która dzięki możliwości pracy, płaciłaby podatki. Opowiedziałem o tym pomyśle znajomemu z RPA, na co odpowiedział mi mniej więcej tak: "Chciałbym się mylić, ale firma, która zatrudniałaby samych imigrantów, najprawdopodobniej zostałaby spalona".
To jest trochę dziwne, że kraj, który przecież został po części zbudowany przez ludzi z różnych zakątków świata, jest obecnie straszliwie nietolerancyjny wobec gości z Afryki. Ta nietolerancja tyczy się również imigrantów np. z Europy? Czy raczej są oni wrzucani do jednego worka z napisem: "Biali"?
guaran no está en línea   Reply With Quote
Old March 30th, 2012, 06:19 PM   #77
Netztal
Cape Town, Bydgoszcz
 
Netztal's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 1,155
Likes (Received): 895

Quote:
Originally Posted by guaran View Post
Napisałeś, że różnie bywa z wyrokami sądu. Mam rozumieć, że zdarzały się sytuacje, kiedy jakiś Zulus mówił, że ta ziemia powinna być jego i sąd przyznawał mu rację?

Wracając do imigrantów z Zim i Nigerii - kiedyś wymyśliłem, że skoro imigrantów raczej nie da się wyrzucić, to czemu nie można przyznać im jakiś kart stałego pobytu i stworzyć taniej siły roboczej, która dzięki możliwości pracy, płaciłaby podatki. Opowiedziałem o tym pomyśle znajomemu z RPA, na co odpowiedział mi mniej więcej tak: "Chciałbym się mylić, ale firma, która zatrudniałaby samych imigrantów, najprawdopodobniej zostałaby spalona".
To jest trochę dziwne, że kraj, który przecież został po części zbudowany przez ludzi z różnych zakątków świata, jest obecnie straszliwie nietolerancyjny wobec gości z Afryki. Ta nietolerancja tyczy się również imigrantów np. z Europy? Czy raczej są oni wrzucani do jednego worka z napisem: "Biali"?
Ta przerazajaca nietolerancja, ktora doprowadzila do zamieszek juz nie pamietam 3 -4 lata temu, gdy w slumsach spalono sklepy somalijczykow, zaklady fryzjerskie Zimbabwczykow i zabito ( a nawet zywcem spalono) dosc duza ilosc nielegalnych imigrantow to byli glownie murzyni i troche Cape Colordes. Ale glownie byly to rozwscieczone tlumy Kosa i Zulusow. Robili to z haslem na ustach 'wynoscie sie bo zabieracie nam prace'.
Oczywsicie zniknela duza czesc uslug i sklepow ze slumsow a nielegalni osiedlili sie w innych slumsach gdzie ich nikt nie zna albo w dzielnicach w rodzaju Hillbrow.
Do bialych nikt sie nie doczepia. Jestesmy jakby troche swietymi krowami z perfekcyjnym zyciem i brakiem problemow zyciowych (dziwny stereotyp zyjacy wsrod murzynow) albo jestesmy czyms czego jakos nie lacza z afrykanskimi imigrantami i wola skupiac sie na swojej rasie i ... dostalo sie Afrykanom. Europejczycy czyli biali to dla nich jakby inna liga - nie interesuje ich ta grupa ludzi. Nawet jest tak z cwierc miliona Chinczykow.
Kiedys rozmawialem o tym troche z Pamela kolezanka, z ktora pracuje a ktora jest Kosa. Jak sama mi powiedziala jest dumna z tego, ze jakis jej daleki przodek byl bialy i uwaza sie za lepsza Kosa. Bardzo mnie zdziwilo takie podejscie do calej tej kwesti rasy w RPA.
Rozmawialismy o nielegalnych imigrantach i ona sama mieszkajac w Kheyelitshy czyli ponad milionowym slumsie na Cape Flats byla straszenie zla ma imigrantow i niemal krzyczala ze maja jechac do domu bo jest armia rodowitych poludniowo afrykanczykow bez pracy a ci im ja zabieraja. A ja jej na to 'No ja tez jestem obcokrajowcem' a on ana to z wielkim zdziwieniem 'Ale ty przeciez jestes bialy'. Zupelnie nie mogla zrozumiej jak ja moglem siebie wrzucic do tego tego samego worka z innymi. To byl dosc edukacyjny moment dla mnie.
Jesli chodzi o bialych. Wielu bialych emigruje do Australii czy Wlk Brytanii i mimo ze wielu wraca wciaz nie rosnie populacja bialych z tego co wiem wiec na troche europejskiej imigracji biali zawsze przymkna oczy. Tak mi sie wydaje. Nie mialem nigdy zadnych problemow z byciem zaakceptowanym tutaj. O dziwo bylo to dosc ciekawe i egzotyczne gdy w rozmowie na obiadach czy imprezach ludzie dowiadywali sie ze jestem Polakiem. Jest tu dziesiatki tysiecy Niemcow i juz mniej ale tez znaczaca liczba Holendrow i Brytyjczykow osiedlajacych sie praktycznie non stop. Sa to albo ludzie z duzymi pieniedzmi i zyja w RPA miesiac - trzy w roku, albo emeryci, albo ci ktorzy wybieraj to miejsce jako swoj dom i osiedlaja sie tu i zazwyczaj prowadza jakis biznes.

Jesli chodzi o te sady to sa legendy, ze kiedys kilku przyznano ziemie ale mieli na to jakies dokumenty pewnie jeszcze z czasow krolowej Victorii.
__________________
Love and do what you will

Wakacje inaczej
www.caressafrica.com
Netztal no está en línea   Reply With Quote
Old March 30th, 2012, 07:44 PM   #78
Netztal
Cape Town, Bydgoszcz
 
Netztal's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 1,155
Likes (Received): 895

To zdjecie zrobilem dzis okolo szesnastej. Winnica w Paarl. Jest nieretuszowane oczywiscie.

__________________
Love and do what you will

Wakacje inaczej
www.caressafrica.com
Netztal no está en línea   Reply With Quote
Old March 30th, 2012, 08:04 PM   #79
k%
Man with the golden Zippo
 
k%'s Avatar
 
Join Date: May 2007
Location: Kraków, Małopolska
Posts: 10,081
Likes (Received): 28906

przyroda rzeczywiście piękna, ale nie mogę się w ogóle przekonać ani do miast, ani do tak podzielonego społeczeństwa i wysokiej przestępczości, nawet jeśli jest gdzieś obok bo zawsze może ona Cię jednak dotknąć w najmniej spodziewanym momencie...

Dziwię się białym, którzy tam zostają, mając kupę kasy Australia by ich przyjęła z otwartymi rękami i spokojnie by sobie tam ułożyli wygodne życie.

Nawet Cape Town wygląda na tych zdjęciach trochę "biednie", jakieś parterowe domki, pare wieżowców jak w 3 rzędnym mieście w USA, architektura pozostałych budynków też nie zachwyca, autostrady w centrum...

Może to wina samych zdjęć, ale takie odnoszę wrażenie.

Oczywiście pisz dalej, bo jednak super są te opowieści o tak egzotycznym kraju
__________________
k% no está en línea   Reply With Quote
Old March 30th, 2012, 09:28 PM   #80
guaran
Registered User
 
guaran's Avatar
 
Join Date: Jun 2009
Location: Warszawa
Posts: 247
Likes (Received): 16

Netztal, zdjęcie wymiata. Daleko masz z domu do tej winnicy?

k%, biali to w głównej mierze Afrykanerzy, którzy na ziemiach obecnego RPA pojawili się przed Zulusami(wcześniej byli Xhosa w prowincjach przylądkowych) i uważają, że są ludem afrykańskim. Ani myślą opuszczać ten kraj. Nawet jeśli mieliby gdzieś wyjeżdżać, to za bardzo nie wiadomo gdzie. Z obecną Holandią nic ich nie łączy, podobnie sprawa ma się w przypadku Wielkiej Brytanii. RPA to ich dom i zrobią wszystko, żeby nie musieć się z niego ruszać.

Trochę inaczej sprawa ma się w przypadku Brytyjczyków, którzy kiedyś przybyli do RPA. Jest to ludność "kolonialna", mogąca w każdej chwili spakować walizki i wracać do domu. Tak właśnie było w przypadku Rodezji(późniejszego Zimbabwe), gdzie Mugabe skutecznie wykurzył wszystkich Brytyjczyków(chociaż wśród wypędzonej białej społeczności, niewielki odsetek stanowili Afrykanerzy).

Pamiętaj tez, że nie wszyscy biali mają dużą kasę. Tak było za apartheidu, kiedy panował absolutny wyzysk i każdy obywatel o właściwym kolorze skóry miał mnóstwo możliwości zarobkowania oraz korzystania z rozbudowanej opieki społecznej. Teraz jest czysty kapitalizm. Państwo nie wyciąga ręki do białych ludzi - a niekiedy jest wprost przeciwnie. Często zdarza się, że biały pracy w danym miejscu dostać nie może, bo limit białych pracowników został wyczerpany. Wszystko przez program B.E.E, który miał służyć wyrównywaniu szans. Misterny plan wypadł średnio, co przyznają politycy partii rządzącej - ANC.
Obecnie pojawiają się biali żebracy(ulice w centrum Pretorii), "biała biedota" oraz biali finansowi przeciętniacy, którzy dla australijskiego urzędu imigracyjnego zbyt atrakcyjni nie są.

A co do zdjęć - polecam obejrzeć zdjęcia centrum biznesowego w Cape Town. Robi wrażenie.
guaran no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 


Reply

Tags
rpa

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off



All times are GMT +2. The time now is 09:58 AM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2020, vBulletin Solutions Inc.
vBulletin Security provided by vBSecurity v2.2.2 (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2020 DragonByte Technologies Ltd.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2020 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us