[Polska] Bezpieczeństwo ruchu drogowego (wątek dla ludzi rozumnych) - Page 1177 - SkyscraperCity
 

forums map | news magazine | posting guidelines

Go Back   SkyscraperCity > European Forums > Forum Polskich Wieżowców > Infrastruktura i Technologia > Infrastruktura drogowa

Infrastruktura drogowa Autostrady, trasy, tunele, estakady i mosty
» Ukończone | Petycje i akcje


Global Announcement

As a general reminder, please respect others and respect copyrights. Go here to familiarize yourself with our posting policy.


Reply

 
Thread Tools
Old September 19th, 2019, 10:52 AM   #23521
mlodyy1985
Registered User
 
Join Date: Nov 2008
Location: Legnica/Wrocław
Posts: 18,763
Likes (Received): 33669

Quote:
''Ci ludzie zastają na miejscu makabryczny widok, z którym potem muszą się zmagać''

Czytamy czy słyszymy o wypadku, współczujemy tym, którzy w nim ucierpieli, ale nie myślimy o tych tysiącach ludzi, którzy pośrednio także stają się ofiarami - mówi Janusz Popiel, prezes Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach ALTER EGO.

Na warszawskim Bemowie bmw uderzone przez saaba wjechało na chodnik i potrąciło 49-letnią kobietę. Po tym, jak zmarła w szpitalu, jej mama wyskoczyła z okna i zginęła. Skutki wypadków drogowych są o wiele tragiczniejsze, niż może się wydawać.

Moim zdaniem do wyobraźni mocno przemawiają twarde dane. W ciągu 10 lat tracimy w wypadkach około 30 tysięcy osób, czyli tyle, ile liczy mniej więcej miasto takie jak Iława.

Według oficjalnych statystyk w 2018 roku na polskich drogach zginęło ponad 2,8 tysiąca osób. A to znaczy, że kilkadziesiąt tysięcy osób zostało dotkniętych skutkami tych zdarzeń. Każda z ofiar miała bowiem bliskich, którzy musieli zmagać się z potworną traumą. I czasem - jak mama 49-letniej kobiety, o której pani wspomniała - niestety sobie z nią nie poradzili. Traumę przeżywa pewnie też kierowca bmw, który nieumyślnie spowodował śmierć przypadkowej osoby. Oczywiście nie wiemy, co wykaże śledztwo, ale z dotychczasowych doniesień wynika, że to nie on odpowiada za tę tragedię.

Zapominamy też często, że sprawca wypadku również jest jego ofiarą. Spotykam na salach sądowych takie osoby. Dla nich życie się skończyło, są wrakami ludzi. Cierpią też członkowie ich rodzin. Jeśli bliski powoduje wypadek, na przykład pod wpływem alkoholu, i ginie człowiek, automatycznie spada na nich odium "rodziny mordercy". To sytuacja niebywale trudna pod względem psychicznym. Ale są i inne aspekty - skazany spędza lata w więzieniu, najbliżsi są wówczas pozbawieni jego wsparcia, choćby ekonomicznego. Wypadek postrzegamy jako zdarzenie, ale ono jest dla tych, których pośrednio dotknął, dopiero początkiem.

Inny niedawny przykład, też z Bemowa - w wybuchu butli z gazem zginął kierowca, który je przewoził, i przechodzień. Trzy osoby zostały ranne.

To dobry przykład. Do statystyk ofiar śmiertelnych, które przytoczyłem, trzeba dodać rannych - w zeszłym roku w wypadkach odniosło obrażenia prawie 38 tysięcy osób. A obrażenia te bywają różne. Raz konsekwencją jest zwolnienie lekarskie, po którym wraca się do pracy i normalnego życia, choć takie przeżycie może mieć oczywiście różne konsekwencje psychiczne - to sprawa indywidualna. A innym razem obrażenia są tak poważne, że potrzeba bardzo długiej rehabilitacji. Albo na powrót do pełnej sprawności nie ma co liczyć. Co to oznacza? Że zdrowy, pracujący człowiek jest zdany na pomoc bliskich i państwa.

Nie można także nie wspomnieć o pracownikach służb, które do wypadków przyjeżdżają.

Strażacy, ratownicy, policjanci. Ci ludzie zastają na miejscu makabryczny widok, z którym potem muszą się zmagać. Oni też są dotknięci stresem powypadkowym, który może się objawiać problemami ze snem, uczuciem przygnębienia, zaburzeniami koncentracji i stałym poirytowaniem. Rozmawiałem kiedyś z Wojtkiem Pasiecznym, policjantem ze stołecznej drogówki, który przez lata zawiadamiał rodziny o śmierci bliskich. Była to dla niego potworna trauma, bardzo każdą taką wizytę przeżywał.

Pan również ma kontakt z bliskimi ofiar wypadków.

Wielokrotnie rozmawiałem z rodzinami, które w wypadku drogowym straciły dziecko. Wiele z tych związków się rozpada, małżonkowie nawzajem obciążają się winą. Rodzeństwo czuje się odrzucone, co z kolei stanowi zagrożenie - odrzucone dzieci mogą uciekać chociażby w używki czy w inny, niekoniecznie dobry dla nich sposób próbować sobie radzić z bardzo trudną sytuacją. Tłumaczę rodzicom, żeby nie koncentrowali się na stracie, tylko zajęli się pozostałymi dziećmi. A codzienne pobyty na cmentarzu na pewno tego nie ułatwiają.

Spotykam się też z ludźmi, których bliscy znaleźli się po wypadku w stanie wegetatywnym. Długo potem nie mogę dojść do siebie. Ich życie zostaje całkowicie zdezorganizowane. Nieustannie czuwają przy bliskim, pozbywają się części majątku, by móc zapewnić mu rehabilitację. Bo w naszym systemie koszty ponoszone przez rodzinę ofiary wypadku drogowego nie są w pełni pokrywane przez ubezpieczyciela sprawcy.

Rodziny ofiar oczekują latami na zakończenie postępowań karnych i dosłownie walczą o odszkodowania, bo ubezpieczyciele, by zapłacić jak najmniej, de facto stają po stronie sprawcy. I często z premedytacją przedłużają postępowania, starając się zrzucić winę na poszkodowanego. Jeśli jest nim pieszy, często używa się argumentu, że "wtargnął na jezdnię". Ja sam miałem wypadek w 1983 roku. Byłem jego ofiarą, nie sprawcą, i w konsekwencji stałem się osobą niezdolną do pracy. Przez 19 lat procesowałem się o ustalenie zadowalającej mnie renty.

Pamiętajmy też, że rodzina, która na przykład traci w wypadku osobę utrzymującego ją ojca czy dobrze zarabiającej matki, musi nie tylko zmagać się z problemami finansowymi - bo renty, jak wiadomo, są niewystarczające - ale i emocjonalnymi.

Jak można w takiej sytuacji pomóc?

Obowiązkiem państwa powinno być zorganizowanie pomocy psychologicznej dla wszystkich osób dotkniętych skutkami wypadku drogowego. Przy wsparciu specjalistów łatwiej byłoby im przejść traumę. Ale państwo o takich ludziach całkowicie zapomina.

Ktoś powie - trudno, są ważniejsze wydatki.

Pomijając koszty społeczne, wypadki drogowe niosą za sobą ogromne koszty ekonomiczne. Niemcy szacują je na ponad 30 miliardów euro rocznie. Biorąc pod uwagę nasze PKB i siłę nabywczą złotówki, oceniałbym, że koszty zdarzeń drogowych w Polsce to ponad 70 miliardów złotych rocznie. Mówiąc wprost - ponosimy je wszyscy. Przecież to koszty leczenia, czasem długotrwałej rehabilitacji i wypłacanej renty, nieobecność w pracy.

Dr Agata Jaździk-Osmólska z Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach wyliczała w Magazynie EKG w TOK FM, że koszt ofiary ciężko rannej, jaki ponosi państwo, to ok. 2,3 mln zł, a ofiary śmiertelnej - 2,05 mln zł.

Znam te wyliczenia, ale nie do końca się z nimi zgadzam. Moim zdaniem na te kwoty składają się nie tylko koszty akcji ratowniczej, pobytu w szpitalu i odszkodowań, ale i utracone PKB. Z płatnika ZUS taka osoba, a często także jej rodzina, staje się beneficjentem.

Uważam, że jeśli chodzi o osoby ciężko ranne, te sumy są zawyżone, a niedoszacowane są koszty śmiertelnych ofiar wypadków. Mam na myśli straty, jakie ponoszą całe rodziny - także te emocjonalne i społeczne, o których już mówiłem.

Rolę państwa w pomaganiu poszkodowanym w wypadkach częściowo przejęły kancelarie odszkodowawcze, które zwykle inkasują 30 proc. wywalczonej kwoty. Niektóre kancelarie budują nawet ośrodki rehabilitacyjne i za pieniądze robią to, co powinien gwarantować NFZ. Więc rodziny poszkodowanych wyprzedają majątki, żeby mieć na zabiegi.

Z czym przychodzą ludzie do pana Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach ALTER EGO?

Pomagam im przede wszystkim w dokładnym wyjaśnieniu przebiegu wypadku, wspieram ich też w procesach karnych i postępowaniach odszkodowawczych. Teraz jest tak: ofiara wypadku trafia na SOR, dostaje pomoc, ale po wyjściu ze szpitala zderza się z rzeczywistością, czyli z faktem, że większość kosztów musi ponieść sama. A odszkodowanie dostaje po latach.

Jakie to są kwoty?

Największe zadośćuczynienie, z jakim się w swojej działalności spotkałem, to milion złotych dla dziecka, które po wypadku znajduje się w stanie wegetatywnym.

Dwa dni temu rozmawiałem z rodzicami mężczyzny, który po wypadku jest w stanie wegetatywnym. Koszty opieki i rehabilitacji szacują na ponad 11 tys. zł miesięcznie. Pytają, skąd mają je brać. Sprawa aktualnie jest w sądzie.

Takie sprawy nie są łatwe. Ale sądy zawsze orzekają większe odszkodowania, niż dobrowolnie oferują ubezpieczyciele. Więc warto walczyć.

Z czego się utrzymuje pana stowarzyszenie?

Jesteśmy odcięci od środków Ministerstwa Sprawiedliwości, bo zgodnie z przepisami powinniśmy się zajmować ofiarami wszystkich przestępstw, żeby móc dostawać wsparcie z resortu. Utrzymujemy się z wolontariatu i zaległych wyroków sądowych - do 2012 roku to sędziowie decydowali, na czyją rzecz pójdą np. nawiązki dla poszkodowanych wypadków. I często pieniądze trafiały do mojego stowarzyszenia.

Teraz w Ministerstwie Sprawiedliwości działa Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Dziś, jak podawały media, miliony złotych z Funduszu trafiają do fundacji o. Tadeusza Rydzyka oraz organizacji powiązanych z PiS lub Solidarną Polską.


Ma pan pomysł na zmiany systemowe?

Mógłby to być państwowy program poprawy bezpieczeństwa drogowego. Zaostrzanie kar za wykroczenia czy jazdę po pijanemu niewiele daje. Stawiałbym na edukację dzieci, którym należy wpajać odpowiednie zachowania. Kiedyś Wojtek Pasieczny nagrał spot "Masz jedno życie" - pokazywał on skutki wypadków drogowych, przedstawiając ludzi, którzy w nich ucierpieli. To bardzo przemawiało do wyobraźni.

Edukować należałoby też rowerzystów, których z roku na rok przybywa. Wielu z nich w ogóle nie zna przepisów, a uważają, że wszystko im wolno. Pamięta pani ten wypadek na moście Poniatowskiego w Warszawie, w którym dziewczyna na rowerze przewróciła się, wpadła pod jadące auto i zginęła? Pytano mnie, co zrobić.

Jak pan uważa?

Postawić policjantów, którzy będą baczniej zwracali uwagę na rowerzystów. Bo ta dziewczyna, według przepisów, nie powinna była jechać po moście Poniatowskiego chodnikiem.

Rowerzyści rozwijają prędkość około 40 km/h i nie zdają sobie sprawy, że jest to ogromna prędkość w zderzeniu z pieszym. Nie wiedzą, kiedy mogą jeździć po chodnikach, a kiedy nie. Nie zdają sobie też sprawy z tego, że nie zawsze mają pierwszeństwo.

Niedawno pojawiło się u nas sporo hulajnóg elektrycznych, które też powodują wypadki. Mogą jeździć po chodnikach 25 km/h, co dla mnie jest przerażające. To pięć razy szybciej niż porusza się pieszy!

Jeśli chodzi o kursy prawa jazdy, to w innych krajach sporo czasu poświęca się rozpoznaniu możliwości powstania zagrożenia. Jeżeli pieszy idzie zdecydowanym krokiem i jest pięć metrów od zebry, po trzech sekundach znajdzie się na jezdni. I dojdzie do kontaktu z samochodem, który znajdował się 25 metrów dalej niż on.

Po raz kolejny edukować. Moim zdaniem trzeba kłaść większy nacisk na poprawę bezpieczeństwa pieszych. I rowerzystów, których w Polsce ginie na drogach więcej niż średnio w Unii - przeciętna unijna wynosi 3,5 proc., u nas - 5,8 proc. To powinno dać do myślenia.

Komu?

Chociażby urzędnikom w Ministerstwie Infrastruktury, którzy powinni akceptować takie plany budowy dróg, które zakładają ograniczanie wypadków drogowych. Na przykład najbezpieczniejszym typem skrzyżowania jest rondo. Dlatego rond powinno być więcej.

Istotne jest też - co widzę za granicą - podnoszenie przejść dla pieszych. Wystarczy, że przejście znajduje się 30 centymetrów ponad linią jezdni i kierujący już musi zwolnić, żeby nie zniszczyć sobie podwozia. Można też zmniejszyć liczbę pasów ruchu przed przejściem, co też spowoduje, że kierowcy będą zwalniać.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos...BoNqWeOqGan4ME
__________________
Wczoraj tramwaje były najsprawniejszym środkiem lokomocji po Olsztynie.Gdy na Sikorskiego korek sięgał w najgorszym momencie ronda na os. Generałów, tramwaje spokojnie jeździły.O godz. 8 rozmawialiśmy z rodzicem uczennicy ze szkoły na Nagórkach, który widząc sytuację, zostawił samochód na parkingu koło przystanku "Płoskiego" i przesiadł się na tramwaj.Córka wysiadła koło szkoły, a ja za chwile pojechałem dalej. Nie planowałem tego.Zobaczyłem, co się dzieje i zamiast w kierunku centrum skręciłem na pierwszy przystanek. Samochód na mnie poczeka.
mlodyy1985 no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 
Old September 19th, 2019, 10:57 AM   #23522
misioho
Registered User
 
misioho's Avatar
 
Join Date: Dec 2009
Location: Poznań
Posts: 7,151
Likes (Received): 15951

Quote:
Originally Posted by fatalbomb View Post
podobna sytuacja tutaj. Swego czasu było sporo doniesień o samochodach jeżdżących pod prąd na tym odcinku S8.
Naprawdę? https://www.google.com/maps/@51.5605.../data=!3m1!1e3

Fakt, można było to rondo jeszcze lepiej wyprofilować, żeby wjazd z ronda na łącznicę wymagał jeszcze większego kombinowania
misioho no está en línea   Reply With Quote
Old September 19th, 2019, 11:02 AM   #23523
Zyzio
Registered User
 
Zyzio's Avatar
 
Join Date: Jul 2005
Location: Kraków
Posts: 2,732
Likes (Received): 11870


powinniśmy mieć raz w roku dzień żałoby narodowej - za wszystkich tych którzy zginęli w wypadkach drogowych.

I nie po to, by sobie powspółczuć, ale może żeby uświadomić - ile ludzi ginie/zostaje kalekami i że może to dotknąć każdego z nas.

Żałoby narodowe ogłasza się z powodu pojedynczej śmierci - może i ważnej osoby.

https://www.polityka.pl/tygodnikpoli...-narodowa.read

(na końcu tego art. jest informacja kiedy i po jakich wydarzeniach ogłaszano żałobę - a także ilu osób to wydarzenie zabrało...)
__________________
1410 - 1kg cukru, 4l wody, 10dag drożdży
Zyzio está en línea ahora   Reply With Quote
Old September 19th, 2019, 12:31 PM   #23524
Obserwator0
Registered User
 
Join Date: Nov 2018
Posts: 307
Likes (Received): 191



Ale po co ta żałoba? Kto niby sobie czegoś nie uświadamia i skąd pewność, że żałoba to zmieni? I do jakich wniosków to "uświadamianie" powinno prowadzić?
Od pewnego czasu prowadzi się narrację, że jazda samochodem jest tak niebezpieczna, że powinna być dozwolona tylko dla nielicznych "nadludzi". Jednocześnie robi się wiele, żeby na drogach trup padał gęsto. Bo jak inaczej rozumieć dawanie nierozumnych przywilejów rowerzystom i pieszym, jak inaczej rozumieć zgodę na wyprzedzanie na trzeciego dla motocyklistów. Takich spraw jest znacznie więcej niż te kilka, które wymieniłem, ale one prowadzą w prostej linii do kolejnych wypadków. Kto myśli samodzielnie ten się zgodzi, kto popiera i promuje (bez znaczenia którą grupę) i tak będzie przeciw. Samo dzielenie uczestników ruchu na kategorie jest szkodliwe, bo albo wszyscy jesteśmy bezpieczni na drodze, albo nikt nie jest, a skutki dla poszczególnych osób są bez znaczenia. Zakładam przy tym (może naiwnie), że przynajmniej większość ludzi nie ma satysfakcji, gdy zabije kogoś innego, albo spowoduje straty w zgodzie z przepisami.
Obserwator0 no está en línea   Reply With Quote
Old September 19th, 2019, 02:15 PM   #23525
MichalJ
Registered User
 
Join Date: Nov 2007
Posts: 17,607
Likes (Received): 10661

Quote:
Originally Posted by m_w_r View Post
Oczywiście, w tym i, gdzie to możliwe, odpowiednie profilowanie jezdni, np. wjazdów na SoRO tak, by wyjazd pod prąd takowym wymagał skrętu o 135°, a zatem zwiększał prawdopodobieństwo zaświecenia się w głowie kierowcy czerwonej lampki ostrzegawczej.
Staruszek na S8 wjechał prawdopodobnie tutaj:
https://goo.gl/maps/ikTv32BCQd9ctiVDA

Tam nawet jednego znaku 'zakaz wjazdu' nie ma.
MichalJ no está en línea   Reply With Quote
Old September 19th, 2019, 02:58 PM   #23526
ArtiiP
Ar't
 
ArtiiP's Avatar
 
Join Date: Sep 2010
Location: (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Posts: 1,719
Likes (Received): 7222

Quote:
Originally Posted by Obserwator0 View Post
Jednocześnie robi się wiele, żeby na drogach trup padał gęsto. Bo jak inaczej rozumieć dawanie nierozumnych przywilejów rowerzystom i pieszym,
sprawdź może jednak co jest na przedzie listy, bo jak zawsze każdy przytacza jakieś dziwaczne przypadki, a potem okazuje się że to ma wpływ minimalny, a głównym winnym jest jednak "szybko acz bezpiecznie" i "wdupizm przepisowo-znakowy".

a czy taki dzień by się przydał?

ta mapka

mi osobiście dała do myślenia, i uświadomiła ile tych ofiar śmiertelnych jest w przeciągu tak krótkiego czasu jak 2 miesiące wakacji.
__________________
"Pieszy wchodzący na jezdnię, nawet na przejściu dla pieszych, nie ma prawa tam się znaleźć" - Piotr Kostkiewicz, Naczelnik WRD KMP w Radomiu.
Policjanci (oficer prasowy KPP w Iławie) ,<ciach> przypominają, że: jeżeli przechodzimy przez przejście ze światłami, to wystrzegajmy się wchodzenia na nie, gdy światło zielone świeci się <ciach>
Pamiętaj w Bydgoszczy: Mandat za przejście na zielonym świetle.


mozgow, KOmiX, juniorpublic liked this post
ArtiiP está en línea ahora   Reply With Quote
Old September 19th, 2019, 06:13 PM   #23527
KrzychuEP
Piotrkowianin
 
KrzychuEP's Avatar
 
Join Date: Oct 2005
Location: Piotrków Trybunalski
Posts: 5,137
Likes (Received): 6968

https://tomaszowmazowiecki.naszemias...ar/c16-7343579

Quote:
85-letni tomaszowianin od pół roku nie miał ważnego prawa jazdy, a mimo to wsiadł do swojego wysłużonego matiza, wjechał pod prąd na trasę S8 i po 20 km jazdy zginął w wypadku...
(...)
Wiadomo również, że 85-latek miał od marca nieważne prawo jazdy. Policja jeszcze sprawdza, czy nie przystąpił do badań lekarskich, czy też po prostu ich nie przeszedł pozytywnie.
KrzychuEP no está en línea   Reply With Quote
Old September 19th, 2019, 07:32 PM   #23528
Term0
nil admirari
 
Term0's Avatar
 
Join Date: Oct 2012
Location: Navis - magnis nominis umbra
Posts: 3,696
Likes (Received): 5032

^ ojej, a już się tyle artykulików narobiło i burzy komentarzowej przy nich o tym jacy to niebezpieczni są starzy kierowcy i że należy ich badać co ileś tam i w razie czego zabierać uprawnienia. A tu patrz... no nic by to nie dało bo i tak pojechał mimo braku uprawnień.


Quote:
Originally Posted by Zyzio View Post

powinniśmy mieć raz w roku dzień żałoby narodowej - za wszystkich tych którzy zginęli w wypadkach drogowych.

I nie po to, by sobie powspółczuć, ale może żeby uświadomić - ile ludzi ginie/zostaje kalekami i że może to dotknąć każdego z nas.

Żałoby narodowe ogłasza się z powodu pojedynczej śmierci - może i ważnej osoby.

https://www.polityka.pl/tygodnikpoli...-narodowa.read

(na końcu tego art. jest informacja kiedy i po jakich wydarzeniach ogłaszano żałobę - a także ilu osób to wydarzenie zabrało...)
Po pierwsze to żałobę narodowa ogłasza się u nas zdecydowanie zbyt często, to powinny być naprawdę wyjątkowe przypadki.

A po drugie jest masa innych czynników powodujących śmierć w o wiele większym stopniu. Same samobójstwa to rocznie ponad dwukrotnie więcej zgonów niż wypadki komunikacyjne. a dziesiątki tysięcy zgonów rocznie przez nowotwory, inne przez choroby układu krążenia? itp?...
__________________

michael_siberia liked this post
Term0 está en línea ahora   Reply With Quote
Old September 19th, 2019, 09:08 PM   #23529
JaBaal
Registered User
 
JaBaal's Avatar
 
Join Date: Dec 2006
Location: Pruszków
Posts: 651
Likes (Received): 861

Quote:
Originally Posted by MichalJ View Post
Staruszek na S8 wjechał prawdopodobnie tutaj:
https://goo.gl/maps/ikTv32BCQd9ctiVDA

Tam nawet jednego znaku 'zakaz wjazdu' nie ma.
Zastanawiałem się jak możliwe jest w ogóle wjechanie pod prąd na autostradę. Po obejrzeniu miejsca wskazanego przez MichałaJ widzę, że to całkiem możliwe,
a wręcz łatwe.
A przecież podobny wjazd może być zbudowany tak, jak tutaj.
JaBaal no está en línea   Reply With Quote
Old September 19th, 2019, 09:27 PM   #23530
Nexus
✰✰✰✰✰
 
Nexus's Avatar
 
Join Date: Jun 2004
Location: Jastrzębie-Zdrój
Posts: 1,546
Likes (Received): 899

No tak oznakowanie poziome to tylko jakieś malowanki, pisanki, kraszanki. Na linię P-4 nie wolno najeżdżać ani jej przekraczać.
__________________
"Piesi do domu"
Nexus no está en línea   Reply With Quote
Old September 19th, 2019, 10:15 PM   #23531
KrzychuEP
Piotrkowianin
 
KrzychuEP's Avatar
 
Join Date: Oct 2005
Location: Piotrków Trybunalski
Posts: 5,137
Likes (Received): 6968

Sporej części kierowców oznakowanie poziome i pionowe zupełnie nie przeszkadza w jeździe.

Parę przykładów z DK74 w Gomulinie (EPI):









Ten ostatni już otrzymał nagrodę:

KrzychuEP no está en línea   Reply With Quote
Old September 20th, 2019, 07:02 AM   #23532
m_w_r
Registered User
 
Join Date: Sep 2010
Posts: 1,016
Likes (Received): 615

Quote:
Originally Posted by JaBaal View Post
A przecież podobny wjazd może być zbudowany tak, jak tutaj.
No może, ale przecież nie po to został on tak zbudowany by ktoś przez pomyłkę nie wjechał pod prąd, tylko by nikt nie mógł zawrócić i pominąć przewidzianego tamże PPO (np. by cofnąć się do przeoczonego wcześniejszego węzła).
__________________

noncek liked this post
m_w_r no está en línea   Reply With Quote
Old September 20th, 2019, 11:34 AM   #23533
mucher
Registered User
 
Join Date: Dec 2016
Posts: 61
Likes (Received): 49

Quote:
Originally Posted by JaBaal View Post
Zastanawiałem się jak możliwe jest w ogóle wjechanie pod prąd na autostradę. Po obejrzeniu miejsca wskazanego przez MichałaJ widzę, że to całkiem możliwe,
a wręcz łatwe.
Z drugiej strony jest też inny poziom dzbanizmu - możesz dawać przeszkody, linie, znaczki typu "STOP - FALSCH" jak w Austri, ale.... "You cannot fix stupid".

https://dziennikzachodni.pl/zawrocil...ar/c1-14435661

__________________

mozgow, michael_siberia liked this post
mucher no está en línea   Reply With Quote
Old September 20th, 2019, 01:39 PM   #23534
genesis99
Registered User
 
Join Date: May 2010
Posts: 109
Likes (Received): 8

Quote:
Originally Posted by KrzychuEP
Ten ostatni już otrzymał nagrodę
Najpierw powinni wynagrodzić takich konfidentów. Ale historia pokazuje, że często w takich przypadkach kosa w końcu trafia na taki kamień, na który trafić nie powinna.

Last edited by genesis99; September 20th, 2019 at 01:45 PM.
genesis99 no está en línea   Reply With Quote
Old September 20th, 2019, 01:39 PM   #23535
noncek
Nalanolinowana lina
 
noncek's Avatar
 
Join Date: Nov 2009
Location: Tu i ówdzie
Posts: 2,706
Likes (Received): 2576

Dwa posty od tego samego autora:
Quote:
Originally Posted by KrzychuEP View Post
https://tomaszowmazowiecki.naszemias...ar/c16-7343579
Quote:
Wiadomo również, że 85-latek miał od marca nieważne prawo jazdy. Policja jeszcze sprawdza, czy nie przystąpił do badań lekarskich, czy też po prostu ich nie przeszedł pozytywnie.
Oczywiście winna jest:
Quote:
Originally Posted by KrzychuEP View Post
Kobieta za kierownicą i to jeszcze młoda, szybka i wściekła.
===============
Żeby nie dublować postów

Quote:
Originally Posted by genesis99 View Post
Najpierw powinni wynagrodzić takich konfidentów. Ale trafi kosa na kamień. Prędzej czy później
Z całego serca życzę Ci zdrowia i bezpiecznej podróży, ale jednocześnie, żebyś sobie kiedyś dokładnie obsrał spodnie (ale nic gorszego Ci się nie stało), jak Ci taki wyprzedzający dostawczak wyskoczy na czołówkę. Albo żeby to się trafiło Twojej matce, partnerce lub córce.
__________________
Kto chce, ten szuka sposobów. Kto nie chce, ten szuka powodów.

Last edited by noncek; September 20th, 2019 at 01:48 PM.
noncek no está en línea   Reply With Quote
Old September 20th, 2019, 01:56 PM   #23536
genesis99
Registered User
 
Join Date: May 2010
Posts: 109
Likes (Received): 8

Quote:
Originally Posted by noncek View Post
Z całego serca życzę Ci zdrowia i bezpiecznej podróży, ale jednocześnie, żebyś sobie kiedyś dokładnie obsrał spodnie (ale nic gorszego Ci się nie stało), jak Ci taki wyprzedzający dostawczak wyskoczy na czołówkę. Albo żeby to się trafiło Twojej matce, partnerce lub córce.
Korona spadłaby z głowy autorowi zdjęcia jakby zjechał do prawej krawędzi i puścił szybszego kierowcę, jeśli mamy tak szerokie pobocze? Może nawet nikt nie musiałby wyjeżdżać na przeciwległy pas na czołówkę. Czasem warto być człowiekiem. Prosta szeroka droga, a nie wyprzedzanie na pasach czy zakręcie.
__________________

Maciek97 liked this post
genesis99 no está en línea   Reply With Quote
Old September 20th, 2019, 03:28 PM   #23537
ArtiiP
Ar't
 
ArtiiP's Avatar
 
Join Date: Sep 2010
Location: (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Posts: 1,719
Likes (Received): 7222

Sprawdź dokładniej, ile wypadków odbywa się w pogodny dzień i na prostej szerokiej drodze.
__________________
"Pieszy wchodzący na jezdnię, nawet na przejściu dla pieszych, nie ma prawa tam się znaleźć" - Piotr Kostkiewicz, Naczelnik WRD KMP w Radomiu.
Policjanci (oficer prasowy KPP w Iławie) ,<ciach> przypominają, że: jeżeli przechodzimy przez przejście ze światłami, to wystrzegajmy się wchodzenia na nie, gdy światło zielone świeci się <ciach>
Pamiętaj w Bydgoszczy: Mandat za przejście na zielonym świetle.

ArtiiP está en línea ahora   Reply With Quote
Old September 20th, 2019, 03:54 PM   #23538
Jakobian
Registered User
 
Join Date: Nov 2013
Location: Wrocław
Posts: 41
Likes (Received): 116

Quote:
Originally Posted by genesis99 View Post
Korona spadłaby z głowy autorowi zdjęcia jakby zjechał do prawej krawędzi i puścił szybszego kierowcę, jeśli mamy tak szerokie pobocze? Może nawet nikt nie musiałby wyjeżdżać na przeciwległy pas na czołówkę. Czasem warto być człowiekiem. Prosta szeroka droga, a nie wyprzedzanie na pasach czy zakręcie.
A dlaczego niby miał narażać się na mandat zjeżdżając na pobocze?
Korona by mistrzowi prostej z głowy nie spadła gdyby pojechał kawałek z przepisową prędkością do miejsca gdzie wolno wyprzedzać.
__________________

KrzychuEP, misioho, datmar, Dodzik, hubim liked this post
Jakobian no está en línea   Reply With Quote
Old September 20th, 2019, 04:18 PM   #23539
Sponsor
Registered User
 
Sponsor's Avatar
 
Join Date: Mar 2006
Location: Poznań
Posts: 9,213

Poza tym na wszystkich zdjęciach widać sznur pojazdów. Wyprzedzenie nic nie da, bo i tak będziemy jechać za kimś kolejnym.
Sponsor no está en línea   Reply With Quote
Old September 20th, 2019, 04:25 PM   #23540
mucher
Registered User
 
Join Date: Dec 2016
Posts: 61
Likes (Received): 49

Quote:
Originally Posted by genesis99 View Post
Korona spadłaby z głowy autorowi zdjęcia jakby zjechał do prawej krawędzi i puścił szybszego kierowcę, jeśli mamy tak szerokie pobocze?
I potencjalnie zdjął pieszego albo rowerzystę, który na poboczu jest, ale zasłonięty przez ciężarówkę z przodu (czy też osobówkę).

Z jakiegoś*powodu jest ciągła na poboczu i podwójna ciągła na jezdni.
__________________

KrzychuEP, Wilku88, misioho, Dodzik liked this post
mucher no está en línea   Reply With Quote
Sponsored Links
Advertisement
 


Reply

Tags
bezpieczeństwo, polskie drogi

Thread Tools

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off


Similar Threads
Thread Thread Starter Forum Replies Last Post
[Warszawa] Infrastruktura drogowa tutturu Infrastruktura drogowa 17324 November 13th, 2019 07:33 PM
[Polska] Pomiar ruchu DJP Infrastruktura drogowa 929 September 6th, 2019 08:31 AM
Bezpieczeństwo pożarowe w tunelach kafarek Przemysł | Technologia | Design 19 May 16th, 2005 11:56 PM


All times are GMT +2. The time now is 01:39 AM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.11 Beta 4
Copyright ©2000 - 2019, vBulletin Solutions Inc.
vBulletin Security provided by vBSecurity v2.2.2 (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2019 DragonByte Technologies Ltd.
Feedback Buttons provided by Advanced Post Thanks / Like (Pro) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2019 DragonByte Technologies Ltd.

SkyscraperCity ☆ In Urbanity We trust ☆ about us