SkyscraperCity banner

1 - 20 of 2423 Posts

·
City & Colour
Joined
·
13,140 Posts
Discussion Starter #1
Łódzkimi biurami trzeba się pochwalić

Musimy mówić o tym, że mamy tańsze czynsze, że jest półtorej godziny od centrum Warszawy, że są dobrej jakości biura, niech się świat od tym dowie - zachęca w rozmowie z "Gazetą" Zdzisława Ledzion-Trojanowska.


Aleksandra Hac: Łódź jest dość specyficznym rynkiem, jeśli chodzi o nieruchomości - tak mieszkaniowe, jak i komercyjne. Kiedy w Polsce w najlepsze rozgorzała kilka lat temu gorączka mieszkaniowa, w Łodzi ceny czekały jeszcze kilka miesięcy na wzrosty. Co do rynku biurowego, pierwsze powierzchnie najwyższej klasy powstały tutaj dopiero w zeszłym roku, a w kraju od dawna to już norma. Wysokiego standardu biura nie zapełniły się jednak natychmiast najemcami. Czy to tylko wina kryzysu gospodarczego, czy normalna sytuacja?

Zdzisława Ledzion-Trojanowska*: Bardzo długo nie mieliśmy biurowców najwyższej klasy. Kilka lat temu, zderzając łódzką ofertę z powszechnie przyjętą klasyfikacją, musieliśmy opracować własną, żeby nie utożsamiać naszej najwyższej klasy z klasą A według europejskich standardów.

Przez lata biurowiec Orion był w Łodzi wyznacznikiem najwyższej klasy budynku, przy czym według klasyfikacji Warsaw Research Forum ma on standard B, B-, bo brakuje mu wielu cech przypisywanych budynkom klasy A. Między innymi ma niedostateczną wysokość kondygnacji, bo to było ograniczenie konstrukcyjne, czy też brakuje mu odpowiedniej liczby parkingów.

Klasa A musi spełniać przynajmniej 13 z 16 podanych przez WRF parametrów (patrz ramka). Zestawienie nie ma charakteru dokumentu prawnego, analitycy rynku się umówili, że będą je w ocenach uwzględniać. No i widać, jak daleko jest nasz Orion.

Przez wiele lat Łódź nie miała biurowców o najwyższych standardach. To było jak zamknięte koło: nie było biurowców, bo deweloperzy uważali, że nie ma popytu, że Łódź jest biednym miastem, że nie potrzeba takich powierzchni. Z drugiej strony brak podaży sprawiał, że nie można było skonfrontować tego z rzeczywistością.

Na szczęście ten trend został przełamany, zaczęły powstawać budynki klasy A, ale podaż wyprzedziła nieco popyt, stąd te wysokie wskaźniki pustostanów na dzisiaj i trudności z komercjalizacją. Moim zdaniem trzeba jeszcze przebudować mentalność, żeby Łódź została dostrzeżona. Musimy pokazać, że mamy najwyższej klasy biura i że warto ulokować tu firmę.

Ta podaż uświadamia popyt, tylko ten popyt jest jeszcze uśpiony. Łódź jest niedojrzałym rynkiem biurowym.


Jak Łódź wygląda w skali Polski, jeśli chodzi o biurowce?

- 74 procent powierzchni biurowej najwyższej klasy jest zlokalizowane w Warszawie - stolica ma najwięcej najwyższej klasy biurowców, czyli A i B+, 3,2 mln m kw. Łódź znajduje się na końcu zestawienia największych polskich miast ze swoimi 170 tys. m kw. Jesteśmy za Krakowem, Wrocławiem, Poznaniem i Katowicami.

Ogólny zasób powierzchni biurowej w Łodzi ocenia się na 400 tys. m kw., więc proporcja biur najwyższej klasy do ogółu jest niezła. I choć dzisiaj może odczuwamy, że te, które powstały, są niewynajęte, czyli może niepotrzebne, to nie jest to prawda, bo przecież inne miasta mają tej powierzchni najwyższej klasy więcej.


Więc jaka podaż jest dla nas optymalna?

- Możemy się porównać z Krakowem, bo ma podobną liczbę mieszkańców, który ma 470 tys. m kw. wysokiej klasy biur, czy z Wrocławiem, który ma 370 tys. m kw. Stąd wniosek, że jest jeszcze w Łodzi miejsce na kolejne powierzchnie. Trudno zatem mówić, że deweloperzy u nas przeinwestowali. Nie, wprowadzono wręcz nową jakość na rynek i uczestnicy tego rynku muszą się z tym oswoić. Może to wywołać fluktuację, czyli przemieszczanie się lokalnych najemców, albo ściągnąć do Łodzi inwestorów z zewnątrz.


Firma Hines zaczęła budować w Łodzi biura w kryzysie - trudno uwierzyć, że duży amerykański deweloper rozpocząłby inwestycję, która miałaby stać pusta. Czyli rynek biurowy też charakteryzuje się koniunkturalnością. Co kilka lat widać wyraźnie w przestrzeni miasta plandeki z ogłoszeniami: "biura do wynajęcia". Z czego to wynika?

- Ogólna zasada, która się ujawnia na rynku nieruchomości biurowych, jest taka, że ograniczamy powierzchnię biurową do obsługi firm. Dlatego że telepraca, call center, outsourcing, czyli zlecania pewnych zadań firmy na zewnątrz, sprawiają, że potrzebne jest mniej powierzchni do bieżącej obsługi.

Druga zasada: w czasach kryzysu pustoszeją obiekty w najgorszej lokalizacji, w najgorszym standardzie. Dlatego że spadają stawki czynszu i za dotychczasową cenę można wynająć lepszą powierzchnię. Czyli takie przemieszczanie do lepszego standardu jest rzeczą, która ujawnia się podczas kryzysu. Firmy, jeżeli dobrze prosperują i oceniają, że mogą się przenieść w lepsze miejsce, robią to.

Również w nieruchomościach komercyjnych potwierdza się w czasach kryzysu, że dobra lokalizacja i dobry standard obroni się sam. W związku z tym dla powierzchni tej klasy jest szansa. Proszę zobaczyć, łódzkie stawki na tle kraju znowu są najniższe. W Warszawie to jest dzisiaj 19-22 euro za m kw., a w Łodzi to tylko 10-13 euro. Jest szansa, że ci, którzy dwa razy tyle płacą, dostrzegą, że może warto do Łodzi przyjść. Ale jest też do wykonania praca - trzeba zmienić mentalność. To jest czas na marketing, popularyzację, na ściągnięcie kluczowych najemców.


Mam wrażenie, że dwa, trzy lata temu, kiedy rozpoczęła się w Łodzi budowa pierwszych biurowców wysokiej klasy, uwierzyliśmy, że staniemy się potęgą BPO, tylko że zapomnieliśmy powiedzieć całemu światu, że chcemy nią być. Mieliśmy chwalony zespół obsługi inwestora, ale można się było o nim dowiedzieć dopiero po przybyciu do Łodzi, czyli podjęciu decyzji o wyborze tego miasta. W zeszłym tygodniu przyszła do Łodzi świetna informacja, że przenosi się Nordea AB, ale miasto się nie pochwaliło.

- Trzeba ogłosić światu, że jesteśmy atrakcyjni, że mamy już dużo powierzchni, a kolejne są budowane.

Szansą w tej sytuacji jest fakt, że komercjalizacją łódzkich inwestycji zajmują się warszawskie firmy, są one naszym łącznikiem. Mogą przyciągnąć inwestorów ze stolicy, to jest przecież tylko półtorej godziny jazdy z centrum jednego miasta do centrum drugiego. To tyle, ile przedmieść Warszawy do jej śródmieścia.


Dzięki promocji łódzkie biurowce nie będą stały puste.

- Stoją puste, bo to jest rzecz naturalna, na komercjalizację potrzeba czasu. Ale musimy o tym mówić, że mamy tańsze czynsze, że jest półtorej godziny od centrum Warszawy, że są dobrej jakości biura, niech się świat od tym dowie.


* Zdzisława Ledzion-Trojanowska - rzeczoznawca majątkowy, inżynier budownictwa, od 1996 roku członek Państwowej Komisji Kwalifikacyjnej do spraw nadawania uprawnień z zakresu szacowania nieruchomości. Od 2003 roku przewodnicząca Rady Naukowo-Programowej Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych. Współwłaścicielka firmy VALOR Instytut Nieruchomości s.c. zajmującej się analizami rynku nieruchomości i
działalnością szkoleniową
GW Łódź
 

·
City & Colour
Joined
·
13,140 Posts
Discussion Starter #3
Łódź chce być stolicą BPO

Ponad 15 tys. młodych łodzian pracuje w BPO, czyli tak zwanym "wsparciu biznesu". Firm z tej branży ma być w mieście więcej i mają wykonywać coraz bardziej zaawansowane zadania.


Łódź specjalizuje się w księgowości i finansach. Miastu udało się przyciągnąć kilka międzynarodowych koncernów, które rozliczają tu europejskich klientów. A centra BPO (business process offshoring, co oznacza zlecenie zadań nieprodukcyjnych w celu obniżenia kosztów) chcą w Łodzi otwierać także spółki z polskim kapitałem.

Dziś działa w Łodzi około 30 centrów. Wszystkie rekrutują absolwentów wyższych uczelni. Kierunek studiów jest mniej istotny, bo - jak podkreślają szefowie spółek - wymagana jest inteligencja i kultura osobista. W wielu spółkach największym atutem kandydatów jest znajomość języków obcych. To dlatego, że ośrodki obsługują międzynarodowych klientów. Fujitsu Services poszukuje znających biegle angielski, niemiecki, francuski i hiszpański, ale także rosyjski i czeski. Gdy ktoś zna inny język - np. holenderski - też pracę dostanie, bo wręcz otwiera przed firmą możliwość pozyskania do obsługi nowego klienta z Holandii.

Do firm BPO aplikują głównie młodzi ludzie. Część z nich traktuje zatrudnienie, jako początek kariery zawodowej, zapoznanie się z pracą w korporacji. Pewnie dlatego w tej branży jest dość duża rotacja, sięga nawet 20-30 proc. w ciągu roku. Przedstawiciele Infosys i Fujitsu zapewniają jednak, że najczęściej odchodzą osoby, które pracują w firmach krócej niż rok i stwierdziły, że to zajęcie nie dla nich. - Wśród pracowników, którzy są w centrach od kilku lat, rotacja jest minimalna, a szansę awansu duże - dodają.

Pensje w łódzkich koncernach są na podobnym poziomie. Na początek absolwenci wyższych uczelni mają zwykle oferowane ok. 2 tys. zł netto. Do tego często opłaconą opiekę medyczną, dodatkowe ubezpieczenie oraz karnety na siłownię czy basen.


Fujitsu już pracuje, Nordea zaczyna rekrutację

Najważniejszą inwestycją BPO ostatnich kilkunastu miesięcy w Łodzi jest centrum Fujitsu Services. - Od początku nie mieliśmy wątpliwości, że Łódź jest znakomitym miejscem - mówił podczas otwarcia Dave Deane, dyrektor zarządzający łódzkiego ośrodka. Klientami Fujitsu w Europie są wielkie koncerny, m.in.: linie lotnicze, spółki naftowe, sieci hipermarketów. Łódzkie centrum obsługuje już instytucje finansowe, ubezpieczycieli i przewoźnika z Wielkiej Brytanii. Łodzianie pomagają w kłopotach z komputerami. Gdy klienci mają problem techniczny ze sprzętem, aplikacjami bądź oprogramowaniem, dzwonią do łódzkiego centrum. Konsultanci pomagają zdalnie, czyli przez telefon. W ten sposób udaje się rozwiązać 80 proc. problemów. Gdy pomoc telefoniczna nie wystarczy, wysyłany jest zespół serwisowy, ale nie z Łodzi, tylko np. z Niemiec.

Fujitsu wynajęło pomieszczenia w nowoczesnym biurowcu Textorial Parku. Zmieści się w nich aż 520 stanowisk - to oznacza, że tyle osób może pracować jednocześnie, a są plany, by centrum działało całą dobę.

Ostatnią, bardzo dobrą dla Łodzi wiadomością była inwestycja Grupy Nordea AB, która tworzy w Łodzi centrum rozliczeniowo-księgowe. Będzie ono obsługiwało oddziały banku z całego świata.

Co zadecydowało o wyborze miasta? Jak mówi Tomasz Misiak, wiceprezes zarządu do spraw operacji, logistyki i bezpieczeństwa w Nordea Bank Polska, m.in. dobra opinia o tutejszych pracownikach koncernu. - W Łodzi mieliśmy już ludzi, którzy zajmują się "wsparciem biznesu". To na przykład zespół obsługi kredytów hipotecznych, bardzo ceniony. To ułatwiło nam przekonanie do miasta menedżerów z Nordea AB - opowiada wiceprezes Misiak.

Wiadomo, że centrum zatrudni co najmniej 300 osób. Ale jest szansa na znacznie więcej. Bo - jak podkreśla wiceprezes Misiak - "projekt jest wieloletni i rozwojowy".


W BPO idą polskie firmy

Największe łódzkie ośrodki rozliczeniowe należą do zagranicznych koncernów. Ale dziś w BPO idą też polskie firmy.

Do Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej weszła właśnie spółka BSS. Utworzyła ją Polska Grupa Farmaceutyczna. PGF znana jest z dystrybucji leków do aptek i szpitali. Sprzedaje też sprzęt medyczny, zioła, kosmetyki. Dziś jednak rozwija zupełnie nową działalność, którą poprowadzi spółka grupy - Business Support Solution. Otwarte przez nią centrum oferuje usługi finansowe, księgowe, prawne i kontrolingu. BSS obsługuje już PGF oraz 140 powiązanych z nią spółek, m.in. z Litwy, Holandii czy Wielkiej Brytanii. Kolejnych klientów BSS szuka zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Centrum zatrudnia ponad 250 osób. Trzy czwarte zespołu ma wyższe wykształcenie. - Wszyscy są specjalistami, posiadają m.in. uprawnienia radców prawnych, biegłych rewidentów, mają certyfikaty Ministerstwa Finansów do prowadzenia ksiąg rachunkowych - opowiada Zuzanna Kłys, prezes BSS.

Centrum objęte zostało Łódzką Specjalną Strefą Ekonomiczną. Będzie mogło korzystać z oferowanych przez nią przywilejów, m.in. zwolnień z podatku od nieruchomości. Spółce udało się też sięgnąć po unijną dotację - otrzyma ponad 11 mln zł z Programu Innowacyjna Gospodarka (działanie wspierające inwestycje o dużym znaczeniu dla gospodarki).

Inna łódzka spółka - Target BPO - podbija Danię. Koszty księgowości są w tym kraju cztery razy wyższe niż w Polsce. Rozliczać duńskie firmy mogą więc łodzianie! Target BPO powołał spółkę do obsługi klientów w Danii - CPS Scandinavia.

Dziś Target BPO zatrudnia ponad tysiąc osób, z tego 150 w Łodzi. Jeśli zdobędzie klientów w Skandynawii, nie wyklucza nawet podwojenia liczby miejsc pracy w Łodzi. Zatrudniać będzie specjalistów kadr i płac, a także samodzielnych księgowych ze znajomością angielskiego.


BPO to nie tylko wklepywanie faktur

Nie ma się co łudzić, powstające w Polsce ośrodki BPO na samym początku zajmują się prostymi zadaniami, na przykład wklepywaniem danych do komputera. Z czasem jednak zdobywają zadania bardziej zaawansowane, zaczynają zajmować się też biznesowo-finansowym doradztwem, audytami, konsultingiem. By Łódź miała szansę na takie zlecenia, Uniwersytet Łódzki wraz kilkoma firmami otworzył nowe studia podyplomowe. Powstały na wydziale ekonomiczno-socjologicznym. - Są unikatowe, dające szansę Łodzi na stanie się najważniejszym centrum BPO nie tylko w naszym kraju, ale i w Europie - uważa Krystian Bestry, dyrektor zarządzający Infosys BPO Polska.

- Zależy nam na przygotowaniu specjalistów do takich zadań jak konsulting, opracowywanie strategii rozwoju, doradztwo wewnętrzne - dodaje prof. Stanisław Szukalski, kierownik nowego Studium Podyplomowego BPO.

Program nauki to część teoretyczna i praktyczna. Tę drugą współtworzyły firmy, m.in. Infosys i Target BPO, których pracownicy będą też prowadzić zajęcia. - Liczę, że na studia zapiszą się kandydaci z całej Polski. To także dodatkowo wypromuje Łódź, jako ośrodek BPO - mówi profesor.

Infosys zatrudnia w Łodzi 900 pracowników, z których ponad 70 proc. ma wyższe wykształcenie. Dyrektor Bestry przyznaje, że w tej chwili większość wykonywanych przez koncern w Łodzi zadań to zlecenia proste, ale już ponad 30 procent to zadania skomplikowane. I zaznacza, że wszystkie nowe projekty dla klientów są bardzo zaawansowane. - Proporcje będą się więc szybko zmieniać - zauważa. Najmłodszy "wielki" klient Infosysa to Rio Tinto, jeden z największych producentów diamentów na świecie. Za 50 mln dolarów łódzcy specjaliści przez najbliższych pięć lat będą obsługiwać dla niego zakupy, finanse i księgowość. - Będziemy mieć zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników - mówi dyrektor Bestry. - Absolwent studium będzie dobrym kandydatem na lidera zespołu lub specjalistę w zaawansowanych usługach BPO.

[email protected]
GW Łódź
 

·
City & Colour
Joined
·
13,140 Posts
Discussion Starter #4
Nowe twarze budynków z czasów PRL-u

Wzniesione przed kilkoma dekadami gmachy są przystosowywane do współczesnych standardów. Lifting przechodzą nie tylko elewacje, ale i wnętrza, w których właściciele chcą stworzyć komfortowe warunki pracy.


W krajobrazie Łodzi zmodernizowane i te ciągle czekające na remont budynki PRL-u widać doskonale. W mieście, w którym dominuje cztero-, pięciokondygnacyjna zabudowa, ich najczęściej kilkunastopiętrowe bryły górują nad miastem.

Efekty adaptacji tych budynków do współczesnych potrzeb najłatwiej ocenić przy al. Piłsudskiego. Od ul. Piotrkowskiej do ul. Sienkiewicza w szeregu ustawione są kolejno RED Tower, gmach urzędu marszałkowskiego, budynek firmy Biprowłók i Orion. Pierwszy modernizacji doczekał się ten ostatni, by po remoncie uzyskać szklaną elewację. Następny w kolejności urząd marszałkowski zdecydował się na metalicznoszare panele, a ostatni w wyremontowanych - RED Tower - jest dzisiaj pokryty klinkierem. Wyglądu nie zmienił jedynie wieżowiec Biprowłóka. Dzięki temu każdy może ocenić, czy na zewnątrz adaptacje można zaliczyć do udanych, czy też oryginalna architektura prezentuje się najlepiej.

Remonty nie ograniczają się do fasad. Stare biurowce trzeba przystosowywać wewnątrz do współczesnych standardów: przebudowywać klatki schodowe, zmodernizować windy, wymieniać instalacje i spełnić aktualne wymogi przeciwpożarowe. Zwykle jedyną pozostałością po oryginalnym budynku zostaje i tak niewidoczna konstrukcja: stropy, filary i wąskie korytarze.

Mimo trudności w modernizacji starych biurowców chętnych do remontów nie brakuje.

Kolejnym przerobionym budynkiem jest gmach Cotton House przy ul. Sterlinga, który po remoncie zyskał kolory matowej zieleni i szarości. Jeden z branych pod uwagę projektów odnowienia biurowca zakładał pokrycie go płytami piaskowca i kamienia. Okazało się jednak, że konstrukcja nie wytrzyma takiego obciążenia.

Do modernizacji swojej siedziby przygotowuje się też Miejski Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej wraz z urzędem marszałkowskim. Te insytucje są współwłaścicielami jednego z bliźniaków dawnej Centrali Handlu Zagranicznego przy ul. Traugutta, zwanych łódzkim World Trade Center.

Przy projektowaniu modernizacji gmachu architekci oraz inżynierowie musieli rozwiązać kilka poważnych problemów. Głównym było przystosowanie budynku do przepisów przeciwpożarowych. Układ okien uniemożliwia budowę nowych wind. Trzeba też wymienić niemal wszystkie instalacje, bo już do niczego się nie nadają.

MODGiK oraz urząd marszałkowski mają jednak szczęście do wysokich pięter w budynku, dzięki czemu będzie można zainstalować tam podwieszane sufity i ukryć w nich część instalacji.

Problemy są nie tylko wewnętrzne. W zwartej zabudowie Śródmieścia trzeba rozplanować wjazdy, drogi ewakuacyjne, pożarowe, czasem zaślepiać ulice. Największym wyzwaniem jest zwiększenie liczby miejsc parkingowych - niemalże niemożliwe w bezpośrednim sąsiedztwie.

W komfortowej pod względem parkowania sytuacji znajdują się właściciele biurowców poza ścisłym centrum Łodzi. Przykładem może być firma Real Development, która uwspółcześnia dawny budynek Skórimpeksu przy skrzyżowaniu ul. Aleksandrowskiej i Traktorowej. Gęsta zabudowa nie jest tu problemem.

Tak jak w przypadku innych modernizacji z oryginalnego bałuckiego gmachu zostanie jedynie szkielet. Elewacja zostanie pokryta szkłem i aluminium. Na parterze powstaną reprezentacyjny hol, portiernia i lokale handlowo-usługowe, na piętrach - powierzchnie biurowe.

Zmodernizowany biurowiec będzie miał klasę B plus. W osiągnięciu najwyższego możliwego standardu, czyli A, przeszkadzają za niska wysokość kondygnacji - trzy metry - oraz lokalizacja. Ale akurat odległość od Śródmieścia może w tym przypadku okazać się zaletą.

Z uzyskaniem wyższego standardu biur problemu nie miał natomiast Mermaid Properties, bo na biurowiec zaadaptował wzniesioną w czasie PRL-u... fabrykę. W nowoczesny biurowiec Cross Point zmienili przemysłowy budynek dawnych Zakładów im. Próchnika.

- Decydującą kwestią jest m.in. nośność i wytrzymałość stropów oraz wysokość kondygnacji. Dzisiaj nie zużyto by do budowy tyle stali i cementu, ile kiedyś. Tu stały maszyny szwalnicze i stropy musiały wytrzymać dużo większe obciążenie - mówi Grzegorz Zawada, kierownik projektu.

Cross Point nie stracił też na ukryciu instalacji w podwieszonych sufitach i po modernizacji zachował ponadstandardową wysokość - to kolejna zaleta pofabrycznego budynku.
GW Łódź
 

·
Pijcie portera z BŁ!
Joined
·
18,187 Posts
Rozumiem, że chodzi o informacje o nowych najemcach w biurowcach?
Jeśli tak to temat nazywa się bez sensu.
Proponuję: [Łódź] Biura - nowi najemcy, przestrzeń biurowa
Czy coś w ten deseń.

Jeśli chodzi o nowe inwestycje biurowe, to sam temat jest bez sensu - nie rozumiem po co duplikować wątki.
I tak ludzie nieświadomi tego wątku będą newsy zapodawać w ogólnym.
 

·
City & Colour
Joined
·
13,140 Posts
Discussion Starter #8
Czemu do skasowania? Właśnie miałem na myśli to, o czym pisze dexter: czyli najemcy, ogólne informacje n/t pow. biurowych w Łodzi. Myślałem nad nazwą wątku, ale jak ktoś otwiera nowe call center, to chyba można to nazwać inwestycją biurową, prawda? Ale mnie to obojętne, możecie zmienić nazwę jeśli chcecie ;)
 

·
Pijcie portera z BŁ!
Joined
·
18,187 Posts
Krąbrny, takie newsy to tutaj zamieszczaj.

Łódź biurowa: jest dobrze, będzie jeszcze lepiej

Dzisiaj biurowa oferta Łodzi powiększy się oficjalnie o kolejny budynek: Cross Point, który powstał przy skrzyżowaniu al. Rydza-Śmigłego i ul. Milionowej. To dawna fabryka Próchnika, którą warszawski deweloper Mermaid Properties zaadaptował na wysokiej klasy powierzchnie na wynajem. Na najwyższych kondygnacjach urządza się skandynawska Nordea AB z centrum księgowo-rozliczeniowym oddziałów banku Nordea na całym świecie. Niżej zagościł Bankowy Fundusz Leasingowy, na parterze BFLO z punktem obsługi klienta, a w piwnicy niedługo zaczną przyjmować klientów restauracja Sodexo i klub Sa de Health & Fitness.

Nowym najemcą pochwaliła się właśnie firma Virako. W jej biurowcu Forum 76 urządza się HSBC Bank Polska SA - część międzynarodowego holdingu świadczącego usługi z sektora bankowo-finansowego.

Choć trudno w to uwierzyć, pierwsze biurowce najwyższej klasy pojawiły się w Łodzi dopiero w zeszłym roku. Wcześniej odprawialiśmy z kwitkiem inwestorów szukających wysokiego standardu powierzchni do wynajęcia. Dzisiaj mogą wybierać w bardzo szerokiej ofercie - mamy biura i w klimatycznych, odrestaurowanych fabrykach, i w nowoczesnych gmachach. W tym roku Łódź biurowa wzbogaci się o kolejne budynki: Sterlinga Business Center stawiane przez firmę Hines i University Business Park wykańczany właśnie przez Globe Trade Center.

Łódzkie biura najwyższej klasy, choć to zupełna nowość na naszym rynku, nie zapełniły się od razu najemcami - na wielu ciągle wiszą ogłoszenia o wolnych powierzchniach do wynajęcia. - Podaż nieco wyprzedziła popyt, stąd taki wskaźnik pustostanów. Łódź jest niedojrzałym rynkiem biurowym, przez lata budynek Orion przy skrzyżowaniu al. Piłsudskiego z ul. Sienkiewicza był u nas wyznacznikiem najwyższej klasy. Musimy pokazać, że mamy już biura w najwyższym światowym standardzie i że warto ulokować tu firmę - mówi Zdzisława Ledzion-Trojanowska z firmy Valor Instytut Nieruchomości.

- Od dawna mówimy o tym, że trzeba poświęcić dużo uwagi promocji i wyjściu do klienta. Trzeba zbudować w Łodzi klimat dla biznesu, wykreować wizerunek miasta z pomysłem i poprawić jakość życia w nim. Trzeba zadbać o wygląd Łodzi, zająć się dziurawymi jezdniami, zniszczonymi kamienicami. Ul. Zachodnia mogłaby być salonem miasta, a wygląda jak po wojnie - mówi Krzysztof Witkowski, szef Virako.

Możliwe, że przynajmniej w kwestii promocji coś się niedługo zmieni. - We wrześniu rozpoczynamy kampanię "Łódź miastem BPO" - zapowiada Magdalena Sosnowska, zastępczyni rzecznika prezydenta miasta. Dodaje też, że magistrat prowadzi negocjacje z trzema inwestorami chętnymi wybrać Łódź na swoją siedzibę. - Jeśli wszystkie zakończą się powodzeniem... zabraknie nam powierzchni biurowych.

GW
 

·
City & Colour
Joined
·
13,140 Posts
Discussion Starter #11
Nowi najemcy łódzkich biurowców. Ożywienie na rynku

Deweloperzy, którzy zainwestowali w naszym mieście w budowę biur, pochwalili się nowymi klientami. Eksperci zwiastują ożywienie na łódzkim rynku powierzchni na wynajem


Aż pięciu nowych klientów ma Textorial Park. Do centrum biurowego na Księżym Młynie wprowadziła się Mirogilo, założona w 1947 roku we Włoszech firma specjalizująca się w architekturze, projektowaniu i wykańczaniu wnętrz, Cardif Services należący do grupy kapitałowej BNP Paribas, amerykański doradca Public Consulting Group, producent odzieży Saltex i doradcy z Finances for You.

Nowi klienci wynajęli w sumie 2 tys. m kw. powierzchni biurowej, na której będzie pracowało 160 osób. Dołączyli w ten sposób do pozostałych klientów Textorial Parku, m.in. koncernu Fujitsu czy generalnego przedstawiciela marki Tommy Hilfinger.

Na przyjęcie pierwszych najemców jest już gotowy największy z łódzkich biurowców. Firma GTC dostała pozwolenie na użytkowanie pierwszego z budynków wzniesionych przy al. Kościuszki, tuż przy skrzyżowaniu z ul. Radwańską. Pochwaliła się jednocześnie pierwszymi klientami - siedzibę w centrum Łodzi będą miały Kredyt Bank i Intergraph Polska. Firmy wynajęły w sumie ponad 1000 m kw. powierzchni w University Business Park.

Nowego klienta ma też deweloper Virako. Do Forum 76 przy "skrzyżowaniu marszałków" wprowadza się MedicMar - łódzka rodzinna firma zajmująca się od 15 lat sprzedażą sprzętu medycznego. W biurowcu będzie miała swoją główną siedzibę. Jej sąsiadami będą m.in. Deloitte, Bank Zachodni WBK czy też HSBC Bank Polska.

MedicMar jest pierwszym lokalnym najemcą Forum 76. - Spływa do nas coraz więcej pytań od klientów z łódzkim rodowodem. Znaczna ich część to firmy rodzinne - mówi Anna Celichowska odpowiedzialna za komercjalizację biurowca.

Ponad połowę swojej powierzchni wynajął już otwarty wiosną tego roku Cross Point. Całe piętro biurowca, na który zaadaptowano budynek po fabryce Próchnika przy al. Rydza-Śmigłego 20, zajmie firma Complex produkująca łożyska i części do maszyn. Notowana na warszawskiej giełdzie spółka już rozpoczęła przeprowadzkę do nowoczesnych wnętrz niedaleko Księżego Młyna.

Swoją siedzibę zmienia łódzki oddział Philips Polska. Firma wynajmie biura przy ul. Sterlinga 8 i wyprowadzi się z wieżowca przy ul. Piotrkowskiej 148/150. Gmach niedaleko parku Helenów jeszcze nie został ukończony i podpisana już teraz pięcioletnia umowa cieszy właściciela - amerykańskiego dewelopera Hines.

Zdaniem Krzysztofa Misiaka z Cushman&Wakefield rynek łódzkich biurowców będzie miał się coraz lepiej. - Umowa pomiędzy Hines Polska a Philips Polska to transakcja typu prelease, czyli umowa podpisywana jeszcze przed oddaniem budynku do użytku. Zawieranie tego typu transakcji to wyraźny sygnał zwiastujący ożywienie na łódzkim rynku. Od stycznia 2010 r. to już piąta duża transakcja biurowa w Łodzi. Myślę, że możemy optymistycznie patrzeć w przyszłość - ocenia Misiak.

[email protected]

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
 

·
Registered
Joined
·
162 Posts
No cóż, dobre wiadomości, chociaż tylko niektóre oznaczają nowe miejsca pracy (bo duża część to ruchy wewnątrz rynku łódzkiego)

Tak a propos, nie wiecie, haj wygląda kwestia budowy biurowca przez Skanska Property? Na stronie nic na ten temat nie ma, tymczasem ostatnio wyburzali garaże na tej działce (Pomorska, Rondo Solidarności).

No to nie wiem - nudziło im się, czy coś będą jednak działać? Bo opylić działkę to można chyba z garażami, nieprawdaż?
 

·
Registered
Joined
·
5,479 Posts
Ale za garaże trzeba płacić 5zł podatku od nieruchomości, a jak ich nie ma to tylko podatek gruntowy, więc po co trzymać garaże? A może parking będą robić.
 

·
Registered
Joined
·
1,268 Posts
nie chcę się chwalić, 3 tygodnie temu zrobiłem newsa właśnie o tym, że drgnęło u developerów. Mówili mi, że walczymy o inwestycje IKEA - chyba centrum rozliczeniowe. Jednak prawdopodobnie wygra Poznań. Mają tam na uniwersytecie języki skandynawskie
 

·
wirtuoz offtopicu
Joined
·
670 Posts

·
Yanush Goldman Onionstein
Joined
·
7,210 Posts
Pani Hać napisała, że Hilfinger, a takiej firmy to ja nie znam :D
Klik, za mało patrzysz w katalogi światowych projektantów;)
A co do biur to cieszy mnie szczególnie, że wreszcie zajęli cały parter w forum 76. Balustrada z desek nie wyglądała ciekawie.
 
1 - 20 of 2423 Posts
Top