SkyscraperCity banner
1301 - 1320 of 2992 Posts

·
Registered
Joined
·
14,765 Posts
Widocznie z wyższych pięter piszą.
^^
Ale tylko ci którzy chcą niższej zabudowy - to jest dla nich taki szok wysokościowy - choroba wysokobudynkowa - a jeszcze jak tam się :cheers: to już w ogóle - urbanistyczny odlot gwarantowany
i tęsknota do drugiej kondygnacji pomieszana z nostalgią a panie w średniowieczu to wind "elektrycznych" nie było - taki powrót antymechanistycznego naturalizmu w urbanistyce ( nielicznych) wysoka zabudowa pożera kontekst, zatrzymuje Słońce ( światło ); i sprowadza 7 plag egipskich - ale wiara czyni cuda i w tym nadzieja
( urbanistyczna ).
 

·
Registered
Joined
·
13,438 Posts
Discussion Starter · #1,302 · (Edited)
Wtedy była inna sytuacja demograficzna i migracyjna, kolego. Miasto potrzebowało domów dla robotnikow, dzis saldo migracji wewnetrznej jest ujemne.
Savoy czy katedra nie powstały dla robotników, podobnie jak TVP i pierwsze łódzkie wieżowce, SDMy dopiero były mieszkalne ale nie były wysokie bo brakowąło miejsca, tylko bo miały być wysokie (jak na tamte czasy). Więc podtrzymuje że klepiesz bzdury pisząc:

Łodzki skyline nigdy nie miał charaktery "wysokiej zabudowy" i nie powinien mieć. Dominującą zabudową jest niska , miejscami średnio-wysoka.


To nie mentalnosc a rozwoj zrownowazony, uznanie faktu ze miasto sie wyludnia i to bedzie sie działo, jakkolwiek bedziesz przeciwko temu zaprzeczał. W 2035 prognozowana liczna mieszkancow miasta wyniesie mniej niz 600tys osob. Wobec tego faktu, nie ma ekonomicznego sensu wyscig w górę wyzej niz jest obecnie. Polecam zapoznanie sie z opracowaniem prof. Piotra Szukalskiego, demografa z Uniwersytetu Łódzkiego, autora opracowania „Demograficzno-społeczne konsekwencje depopulacji w województwie łódzkim”
[/QUOTE]

Tego nawet nie ma co komentować. W 2035 to może być 600 tysiecy, może być 500 tysiecy a moze być 750 tysiecy a nawet 800 tysięcy. Wszystko zalezy od władz miasta czy znajdą sposób na rozwój miasta czy jak obecnie będą wmawiać ludziom ze dobrze to już było i czas na zwijanie. Wprowadzając małomiasteczkowe standardy niestety raczej jesteśmy na to zwijanie skazani

Przy okazji z wikipedi o savoyu

Hotel Savoy** – zabytkowy hotel w Łodzi, znajdujący się przy ul. Romualda Traugutta 6, w niedalekiej odległości od głównej ulicy miasta ul. Piotrkowskiej.

Został wybudowany, w 1911, dla wiedeńskiego inwestora Salomona Ringera. Budynek liczący ok. 35 m wysokości[3], był najwyższym budynkiem niesakralnym w Łodzi do 1955, kiedy to powstał wieżowiec Centrali Tekstylnej (popularnie znany jako wieżowiec Telewizji), a także przez pewien czas, jednym z najwyższych budynków wielkomiejskich w Polsce. Na początku XX wieku Savoy wyróżniał się znacznie wysokością, spośród tradycyjnej śródmiejskiej zabudowy, przez co budził fascynację w łodzianach, a także turystach. W "pierwszym łódzkim wysokościowcu", jakim mianem się go określa, została zastosowana konstrukcja szkieletowa, co było rozwiązaniem nowatorskim jak na owe czasy.
Niby wtedy już w NY budowano 200 metrów w 1911, ale 20 lat wcześniej Savoy nawet w ówczesnym NY by się wyróżniał. To była ta bogata, szybko rozwijająca sie Łódź, co było potem wiemy... Więc nie chrzań że łódzki skyline nigdy nie miał charakteru wysokiej zabudowy i nigdy nie miał mieć. Gdyby nie wojny, upadek miasta jako miasta włókienniczego, wcale nie jest powiedziane że nie byłoby kolejnych Savoyów.

Zaprojektowany przez Williama Jenney`ego stanął w 1885 roku w centrum Chicago. Miał 42 metry i dziesięć pięter i cale nie był najwyższym budynkiem w mieście, został uznany za drapacz chmur m.in. ze względu na swoją stalową konstrukcję, pozwalającą na zastosowanie cieńszych nich dotychczas ścian przy zachowaniu podobnie wytrzymałej i trwałej struktury.
Więcej: http://www.bryla.pl/bryla/56,85298,20127944,historia-wyscigu-do-nieba.html
To było raptem 26 lat przed savoyem.. Top of the top na ówczesnym świecie.

Pierwszym budynkiem, wzniesionym całkowicie w oparciu o stalowy szkielet nośny był The Rand McNally Building, wybudowany w 1889 roku w Chicago według projektu pracowni architektonicznej Burnham and Root. 10-piętrowy gmach już w 1911 roku został rozebrany, by ustąpić miejsca większej i wyższej konstrukcji.
Więcej: http://www.bryla.pl/bryla/56,85298,20127944,historia-wyscigu-do-nieba.html
NY 22 lata pred Savoyem.

Bylisy raptem ćwierćwieku za czołówką. Dziś no cóż, nawet nie staramy się gonić peletonu bo przez wieżowce kury nie niosą i psy wyją do księzyca no i patologia jest
 

·
Registered
Joined
·
71 Posts
To nie mentalnosc a rozwoj zrownowazony, uznanie faktu ze miasto sie wyludnia i to bedzie sie działo, jakkolwiek bedziesz przeciwko temu zaprzeczał. W 2035 prognozowana liczna mieszkancow miasta wyniesie mniej niz 600tys osob. Wobec tego faktu, nie ma ekonomicznego sensu wyscig w górę wyzej niz jest obecnie. Polecam zapoznanie sie z opracowaniem prof. Piotra Szukalskiego, demografa z Uniwersytetu Łódzkiego, autora opracowania „Demograficzno-społeczne konsekwencje depopulacji w województwie łódzkim”
Te prognozy ludności w danym mieście to jest jeden z większych hitów regularnie przewijających się na tym forum. Profesorowie x czy y nie są w stanie podać dobrej prognozy pogody na za 3 dni ale Pan Piotr Szukalski już dziś wie, jakie dylematy będzie miał człowiek po studiach rozważający osiedlenie się w tym czy innym mieście w 2030 r. ciekawe
 

·
Registered
Joined
·
14,765 Posts
Te prognozy ludności w danym mieście to jest jeden z większych hitów regularnie przewijających się na tym forum. Profesorowie x czy y nie są w stanie podać dobrej prognozy pogody na za 3 dni ale Pan Piotr Szukalski już dziś wie, jakie dylematy będzie miał człowiek po studiach rozważający osiedlenie się w tym czy innym mieście w 2030 r. ciekawe
Przede wszystkim nawet miasto 550-600 tys. nie byłoby na polskie warunki miastem małym ; przy założeniu też że nie będzie jakiegoś geopolitycznego wstrząsu i że w tym czasie w Łodzi można osiągnąć jakieś 1,350 mln m2 powierzchni biurowej , i dodając do tego zabudowę mieszkalną i jakieś przyszłe mixed-use - biorąc pod uwagę że obiekt 30-35 kondygnacyjny można szacować w europejskiej formule na przeciętnie 25000 - 40000 GLA
- ani żadnej katastrofy urbanistycznej powstawanie umiarkowanej liczby wysokich obiektów w Łodzi nie spowoduje ani sensowność budowy wyższych obiektów w Łodzi nie jest podważona.
 

·
Banned
Joined
·
703 Posts
Te prognozy ludności w danym mieście to jest jeden z większych hitów regularnie przewijających się na tym forum. Profesorowie x czy y nie są w stanie podać dobrej prognozy pogody na za 3 dni ale Pan Piotr Szukalski już dziś wie, jakie dylematy będzie miał człowiek po studiach rozważający osiedlenie się w tym czy innym mieście w 2030 r. ciekawe
Jakie to pisowskie, podwazanie autorytetów. Z pewnoscią ty wiesz lepiej niz osoba majaca dorobek naukowy i tytuł profesora, prawda ? Pochwal sie swoimi badaniami, czekamy.
 

·
Registered
Joined
·
71 Posts
Jakie to pisowskie, podwazanie autorytetów. Z pewnoscią ty wiesz lepiej niz osoba majaca dorobek naukowy i tytuł profesora, prawda ? Pochwal sie swoimi badaniami, czekamy.
Po pierwsze to daleko mi do Pisu, Peo i raczej wszystkiego co siedzi aktualnie w sejmie (chociaż naszą Panią Prezydent lubie mimo, że nie jest idealna).
Po drugie, żeby wyrazić własną opinie na dany temat nie potrzebuje mieć własnych badań i tytułu profesora.
Te prognozy to tylko prognozy więc można z nimi bez kompleksów polemizować, zwłaszcza, że dotykają totalnie abstrakcyjnego tematu czyli co będzie kiedyś. Inni profesorowie opisują z kolei, że w dłuższym kontekście czasu większość ludzi na świecie będzie gromadzić się w ośrodkach miejskich, wiec zakładam, że 'podważasz ich autorytety i dorobek naukowy'.
 

·
Registered
Joined
·
13,438 Posts
Discussion Starter · #1,307 ·
Przede wszystkim nawet miasto 550-600 tys. nie byłoby na polskie warunki miastem małym ; przy założeniu też że nie będzie jakiegoś geopolitycznego wstrząsu i że w tym czasie w Łodzi można osiągnąć jakieś 1,350 mln m2 powierzchni biurowej , i dodając do tego zabudowę mieszkalną i jakieś przyszłe mixed-use - biorąc pod uwagę że obiekt 30-35 kondygnacyjny można szacować w europejskiej formule na przeciętnie 25000 - 40000 GLA
- ani żadnej katastrofy urbanistycznej powstawanie umiarkowanej liczby wysokich obiektów w Łodzi nie spowoduje ani sensowność budowy wyższych obiektów w Łodzi nie jest podważona.
Przede wszystkim Łódź nie musi mieć ujemnego przyrostu. Z jednej strony mamy złe wskaźniki dzietności, ale z drugiej tenfencje do przeprowadzki ze wsi i małych miasteczek do aglomeracji. Tyle że nie do każdej aglomeracji a tych rozwijających się, mających perspektywy, dających duże możliwości. Kraków, Wrocław jeszcze parę lat temu miały ujemny wskaźnik przyrostu, teraz chyba jest już dodatni. Poznań ma ujemny ale głównie dzięki temu, że tam do okolicznych wiosek i miast ludzie sie przeprowadzają, a Łódź , no cóż, koń jaki jest każdy widzi.

Więc to ile będzie ludzi w Łodzi w 2035 zalezy tylko od władz, nie tylko tych ale i kolejnych. Tym jest po prostu prościej wmawiać ludziom że musi być tych 500 tysięcy i musimy się na to przygotować zwijając miasto. To tak jak by się przygotowywać na zawalenie się wiaduktu na Przybyszewskiego, też w końcu bez utrzymania, remontu się zawali.
 

·
Registered
Joined
·
14,765 Posts
To z czego można się cieszyć to że zostało udowodnione iż w kręgu zainteresowaniu inwestorów w Łodzi są inwestycje w przedziale wysokości budynków 40-81 metrów ; można też się cieszyć że oprócz dzisiaj trwających inwestycji wysokościowych z dużym prawdopodobieństwem wzdłuż centralnej osi WZ powstaną:
Kaliska 45-48m mixed-use ( 15 kondygnacji apart-hotelowych/13 kondygnacji biurowych ) , Mickiewicza 4 38-40m ( mieszkaniówka 12/13 kondygnacji ) , P22 56m ( 14 kondygnacji biurowych ) , Echo przy skrzyżowaniu z Kilińskiego 66m ( 17/18 kondygnacji - biurowych ), być może 14 kondygnacyjny za Infosysem.

To co smuci to brak inwestycji w rejonie SDMu gdzie nowe wysokie inwestycje powinny się pojawić , a przede wszystkim to że po wybudowaniu wymienionych inwestycji zamiast umożliwić w Łodzi w wybranych rejonach możliwość zabudowy 55-135 metrów ; to przy zachowaniu obecnego kierunku ( innego ) myślenia w mpzp - mimo zainteresowania inwestorów wysokimi inwestycjami w Łodzi te inwestycje zostaną wstrzymane - bowiem nie będzie praktycznie miejsc które umożliwią dalszą wyższą zabudowę.
 

·
..........MODE
Joined
·
10,438 Posts
Rejon SDM rozumiany jako kwartał Piłsudskiego - Sienkiewicza - Żwirki - Piotrkowska powinien być zamknięty, jeśli chodzi o wysoką zabudowę.

Jedynym wyjątkiem mógłby być "pleśniak", do którego mam słabość.
 

·
Registered
Joined
·
14,765 Posts
No to tu się nie zgodzimy ;) … bo ja bym dopuścił zabudowę i tej słynnej legendy od Piotrkowskiej i tego na Sienkiewicza i w środku kwartału" Manhattan II 39 pięter - to ów pleśniak ?
https://www.urbanity.pl/lodzkie/lodz/manhattan-ii,b12796
… Przypomina Vista Tower - to :
http://forum.skyscraperpage.com/showpost.php?p=8387487&postcount=4957
… Niestety czy o zabudowie SDMu czy o zabudowie rejonu nieopodal Centralu czy w ogołe o zabudowie 40 kondygnacji możemy tylko pomarzyć - przy takim kierunku w jakim iść będą w mpzp nie wiem czy cokolwiek wyższego niż 50 metrów da się w przyszłości wcisnąć.
 

·
Registered
Joined
·
404 Posts
Ups!
Zaczynamy się cieszyć, że nowo powstające budynki mają lub będą miały wysokość zbliżoną do wieżowców mieszkalnych na Widzewie i bryłą również je przypominające...
 

·
Padawan entropii
Joined
·
3,379 Posts
regulacje ULC na razie zostawmy na boku
Do tego pijesz?
Co jakiś czas pojawia się informacja, że przez lotnisko w Łodzi nie można budować wysoko. Czasami ktoś to dementuje, że przecież mamy specjalna strefę i można, ale nie potrafi przytoczyć co i jak.
Bawiłem się ostatnio mapami lotniczymi i z ciekawości przeczytałem przepisy dla łódzkiego lotniska i wyszło co poniżej


Dla tej strefy jest opisane, że dachy budynków mogą znaleźć do 1312 st nad poziomem morza, czyli 400 m bez 10 cm. W praktyce oznacza to górną granicę zabudowy w okolicach 200 m od poziomu gruntu.
Te okręgi to faktycznie maksymalna wysokość nad poziom morza i byś miał rację gdyby nie szczegółowe regulacje, o których wspomniałem. Poniżej szczegółowe wyjaśnienie ze wszystkimi źródłami, których wcześniej z lenistwa nie wstawiłem :)

Polska Agencja Żegluga Powietrznej publikuje m.in. Zbiór Informacji Lotniczych (AIP). Dla Łodzi wygląda tak. Jednym z działów jest: ZMIANA WYSOKOŚCI POWIERZCHNI OGRANICZAJĄCYCH WYSOKOŚĆ ZABUDOWY W REJONIE LOTNISKA. W przypadku Łodzi wyznaczona jest strefa, zaznaczona przeze mnie na mapce, ograniczenia do 1312 st nad poziomem morza, czyli 400 m bez 10 cm.

Zresztą na wszystkich mapach lotniczych, które uwzględniają te dane, dostępnych w sieci ten obszar jest zaznaczony. Zbiór map zebrany przez ULC.

Zaznaczony teren leży na wysokości 200 do 220 m n.p.m. zgodnie z Atlasem miasta Łodzi kartą VIII Rzeźba terenu.

Tu już zostaje nam prosta matematyka 399,90 m - 200 m = 199,90 m. Co daje moje bajkowe ok 200 m.
 

·
"..żeby moja Łódź rosła!"
Joined
·
262 Posts
Do tego pijesz?
Tyle było kiedyś zamieszania z Hamptonem, że już zapomniałem o tym poście. Ale jeśli nie przyczepi się ULC to znajdzie się jakiś p. Szygendowski czy inny Janiak...
 

·
Registered
Joined
·
2,944 Posts
A na ile tak naprawdę ten problem jest realny a na ile wyimaginowany? Czy w ostatnim czasie znalazł chociaz jeden inwestor, który (w aktywny sposób) chciał postawić coś wyższego, ale zapisy MPZP i polityka miasta mu to uniemożliwiły?

Pamiętam, że inwestor "pierwotnego" Hiltona chciał budować wyżej i nie mógł, ale tam w ogóle za dużo nie wyszło...
 

·
Banned
Joined
·
7,384 Posts
^^

Ja odpowiem. Żaden.

To jest wyimaginowany problem. Pojawił się w głowach ludzi, którym się wydaje, że wieżowce są super extra i w ogóle. Ich sprawa. Ale oni nie mogą zrozumieć, że tych super-extra wieżowców nikt nie chce budować. Ze stu różnych względów. No to sobie wymyślają całą teorię spiskową, aby znaleźć wroga, który za tym wszystkim stoi, no bo przecież wieżowce są super-extra i tylko jakiś spisek na najwyższych szczeblach uniemożliwia ich powstawanie.

No i wrogiem są mpzp, władze miasta, inni forumowicze etc. Jak to w sekcie.

Tymczasem mpzp na większości obszaru miasta nie ma. Może jest już na 20%. Ba - mpzp nie jest wieczne. Można je zmienić jeśli taka będzie decyzja takich lub innych władz miasta.

Tymczasem jest kilkanaście działek pod zabudowę wysokościową. Miasto takich budynków chce - ale ani Eko Vit, ani Echo, ani Skanska, ani Savills, ani Budomal, ani Arche, ani Remo-Bud, ani MMG tego nie chce stawiać. Mogą ale nie stawiają. Nawet tych 60 marnych metrów nie chcą stawiać.

Ale oczywiście spisek. Ale Janiak, ale mpzp, ale spiseg, złe forumowicze.

Ba, w całej Polsce w całym obecnym wieku powstało raptem 5 wysokościowców powyżej 100 metrów (poza Wa-wa). PIĘĆ!!

I to w większości na zadupiach. Kilometry od centrum Wrocławia, Gdańska czy Wrocławia.


Ale oczywiście w Łodzi spisek. Albo Janiak, albo mpzp, albo spiseg,albo złe inne forumowicze.

Gdyby z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu, ktokolwiek chciałby w Łodzi wybudować 135 metrowy wieżowiec to z całą pewnością mógłby go postawić niemal wszędzie. I nie sądzę by to komukolwiek przeszkadzało - a już z pewnością nikomu, gdyby go stawiał na zadupiu, tak jak we wspomnianych wyżej miastach.

Ale nie chce, nie chciał i nie będzie w mojej ocenie chciał kiedykolwiek. Z bardzo naukowych powodów - bo ekonomia to jest nauka i dają za jej dobre zrozumienie Nobla.

A o roli wysokościowców w miastach można rozmawiać - temat arcyciekawy. Tylko trzeba mieć z kim. Z sekciarzami się nie da. Bo Janiak, bo mpzp, bo spiseg, bo musi być wróg.
 

·
Registered
Joined
·
71 Posts
Gdyby tylko o ekonomie inwestorom chodziło to zamiast kortenu na bramie miasta miałbyś pomarańczowy tynk jak na zatoce sportu. Ktoś i tak by to wynajął bo lokalizacja świetna.
Już to chyba gdzieś pisałem ale napisze jeszcze raz. Wysokie budynki w Łodzi mają/miały prawo się wydarzyć jeśli nikt by temu zjawisku nie przeszkadzał (kilka działek miało do tego predyspozycje). To, że nie ma ciśnienia wśród inwestorów na budowanie 150m w Łodzi to każdy się zgodzi, Łódź to nie Warszawa.
Jednak..na chwile obecną to nawet wielu przysłowiowym 'kowalskim' obiło się o uszy, że w Łodzi wysokie budynki nie są mile widziane, tym bardziej wiedzą to inwestorzy. Czemu zatem mieliby się kopać z urzędem miasta żeby budować przy fabrycznym 100m skoro mogą kupić łąkę w centrum miasta, zbudować klocka i zostać poklepanym po plecach bo wpisują się w strategie spłaszczonego centrum. Biznes to nie tylko kasa i tabelka w excelu jak sugerujesz, taka zabudowa w Łodzi po prostu niestety się przyjęła.. po części dzięki panu którego kilkukrotnie wymieniłeś.
 

·
"..żeby moja Łódź rosła!"
Joined
·
262 Posts
To kiedyś ta cała jazda z Hamptonem to był spisek? Czy ściemy inwestora?

Edit:

Swoją drogą interesujący punkt widzenia, że np. Sky Tower, Sea Towers, Olivia Star czy Altus stoją na zadupiach...
 

·
ŁÓDŹ - moje miasto
Joined
·
1,999 Posts
To kiedyś ta cała jazda z Hamptonem to był spisek? Czy ściemy inwestora?
Patrząc na większą część działań inwestora to najprawdopodobniej był po prostu wybieg. Chociaż z drugiej strony, skoro i tak buduje powyżej granicy, do której budowa ma relatywnie mniejsze koszty, to może naprawdę chciał sobie dodać trochę powierzchni użytkowej. Stawiałbym mimo wszystko na to pierwsze, nie wykluczając kategorycznie drugiego.
 
1301 - 1320 of 2992 Posts
Top