Skyscraper City Forum banner
1 - 20 of 24 Posts

·
Registered
Joined
·
2,518 Posts
Discussion Starter · #1 ·
Nie. Nie chodzi mi o petycję do urzędu miasta Łodzi.
Wychodzę naprzeciw was z prośbą o pewną drobną działalność.

Gdy idziecie ulicami naszego miasta zrywajcie ulotki Kredytów które zaśmiecają nasze miasto i wyrzucajcie do najbliższego kosza.
Ostatnio mamy ich w śródmieściu plagę. Pewna firma rozkleja swoje kolorowe ulotki nawet co metr!
W związku z tym wkurzyłem się i zrywam je w najlepsze.

Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby.
:)

ps. wklejam temat tutaj gdyż w tym dziale ma szansę na największa początkową ilość odsłon.
 

·
Registered
Joined
·
161 Posts
mam dwa pytania: co jeśli SM doczepi się do nas, że zrywamy? no i co SM może zrobić z ludźmi, którzy wszystko to obklejają? (bo domyślam się, że to średnio legalne naklejać na m.in. trafo)
 

·
Registered
Joined
·
4,259 Posts
Pytanie do 4pietrowydrapaczchmu - czy nie przechodziłeś przypadkiem ulicą Jaracza (w okolicach skrzyżowania z Sterlinga) z torbą LDZ, popijając napój energetyczny i zrywając bodajże różowe ulotki? :D Czy może to kto inny, kto się przejął tym apelem?
O Straż Miejską bym się nie bał, bo jej zwyczajnie poza Piotrkowską nie ma ;)
 

·
Misie śni lepsza Łódź...
Joined
·
3,867 Posts
Ja czasem zrywam ulotki, jak są w jakichś ładnych miejscach i autentycznie szpecą okolicę. Niemniej zanim zerwę, to patrzę, czy się da, czy nie są przyklejone po chamsku na klej, bo jeszcze gorzej niż przyklejona ulotka wygląda rozdarta ulotka, albo poszarpany, papierowy ślad po niej...
SM - raz miałem sytuację. Podeszli do mnie Pan z Panią i zaczęli zmierzać rozmową w kierunku mandatu (że wandalizm, że dlaczego zrywam), ale jak powiedziałem, że wandalizmem jest rozklejanie ulotek i dlaczego Państwo jeszcze do tych ulotek nie podeszli i nie ustalili po numerze telefonu, adresie www i innych widniejących na nich danych kto jest odpowiedzialny za to, że nielegalnie, na ładnej latarni przyklejono śmiecia (po czym wskazałem kilka kolejnych latarni, na których były dalsze reklamówki z karteczkami do zrywania), to odpowiedzieli, że oni widzą, że to ja zrywam, a to jest akt karalny. Wyłgałem się tym (na serio chcieli mi wlepić jakąś karę...), że ja tylko chciałem sobie urwać jedną karteczkę na dole, z numerem telefonu, ale mi cała reszta w ręku została. Popatrzyli się na mnie, facet powiedział: "proszę nie zrywać reklam, potraktujmy to jako upomnienie" i sobie poszli.
Oni sami nie wiedzą chyba jak reagować w takich sprawach...
 

·
Registered
Joined
·
43 Posts
Tak samo można podejść do tematu dzwonienia do SM w sprawie samochodów parkujących byle jak i byle gdzie (czytaj: wszędzie). Jest to również bardzo denerwujące i nieraz podnosi wielu z nas ciśnienie jak widzimy takich "miszczuf" parkowania rozjeżdżających resztki trawnika, zastawiających cały chodnik, czy zajmujących na raz trzy miejsca parkingowe. Na facebooku jest grupa Święte Krowy Łódzkie i czasem aż ręce i nogi opadają jak niektórzy potrafią porzucić samochód, bo z parkowaniem to nie ma nic wspólnego.
 

·
Registered
Łódź
Joined
·
3,536 Posts
Ja czasem zrywam ulotki, jak są w jakichś ładnych miejscach i autentycznie szpecą okolicę. Niemniej zanim zerwę, to patrzę, czy się da, czy nie są przyklejone po chamsku na klej, bo jeszcze gorzej niż przyklejona ulotka wygląda rozdarta ulotka, albo poszarpany, papierowy ślad po niej...
SM - raz miałem sytuację. Podeszli do mnie Pan z Panią i zaczęli zmierzać rozmową w kierunku mandatu (że wandalizm, że dlaczego zrywam), ale jak powiedziałem, że wandalizmem jest rozklejanie ulotek i dlaczego Państwo jeszcze do tych ulotek nie podeszli i nie ustalili po numerze telefonu, adresie www i innych widniejących na nich danych kto jest odpowiedzialny za to, że nielegalnie, na ładnej latarni przyklejono śmiecia (po czym wskazałem kilka kolejnych latarni, na których były dalsze reklamówki z karteczkami do zrywania), to odpowiedzieli, że oni widzą, że to ja zrywam, a to jest akt karalny. Wyłgałem się tym (na serio chcieli mi wlepić jakąś karę...), że ja tylko chciałem sobie urwać jedną karteczkę na dole, z numerem telefonu, ale mi cała reszta w ręku została. Popatrzyli się na mnie, facet powiedział: "proszę nie zrywać reklam, potraktujmy to jako upomnienie" i sobie poszli.
Oni sami nie wiedzą chyba jak reagować w takich sprawach...
To już jest przegięcie! odwalam robotę służb, które mają płacone za to z moich podatków, dbam o estetykę miasta, a SM miałaby mnie jeszcze za to karać?!!:nuts:
Z linka co wrzucił Eyk:
Czy zrywanie reklam jest legalne?
Tak! W czasie naszej akcji usuwamy tylko nielegalne reklamy, tzn. takie, które naruszają przepisy Kodeksu Wykroczeń: „Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.” /Art. 63a. Ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń. (tekst jednolity Dz.U. 2010 nr 46 poz. 275 z późniejszymi zmianami)/
Ja zrywam namiętnie, najlepiej po deszczu klej dobrze odchodzi. Przed Bożym Narodzeniem, czyściłem Żeromskiego i Kopernika, klientów nie znaleźli z tego odcinka ;) Czasem już na nic więcej nie zwracam uwagi jak na to, czy czegoś nie ma na latarni przyklejonego :D
 

·
Registered
Joined
·
28,521 Posts
Znany jest przypadek:
http://www.tvn24.pl/poznan,43/nagan...e-za-zrywanie-nielegalnych-reklam,414622.html

Skoro sąd orzekł naganę, znaczy to, że jest to nielegalne. A nagana, a nie kara finansowa - zapewne z uwagi na "niską" szkodliwość społeczną, a właściwie pożytek społeczny.

Czyli z takimi partyzantkami trzeba uważać, na pewno lepiej nie robić takich rzeczy przed nosem strażnika miejskiego. Ale z drugiej strony - ktoś mógłby poinstruować policjantów i strażników miejskich, by osoby zrywającej reklamy nie traktowali jako wandala...
 

·
Yanush Goldman Onionstein
Joined
·
7,295 Posts
^^ Trochę inna sytuacja- zrywał nie ulotki ale wartościowe (i nielegalne banery).

Swoją drogą zrywanie nielegalnie umieszczonych ulotek też jest chyba nielegalne. A jak ktoś źle zaparkuje to mamy prawo samemu przeparkować auto?
Robicie to na własne ryzyko (mimo, że szczytny cel).
 

·
Registered
Joined
·
2,518 Posts
Discussion Starter · #13 ·
Na początku prosił bym o nie dawanie mi lajków. Nie po to powstał ten wątek. Zamiast lajka wolał bym przeczytać iż dziś w drodze do pracy zerwaliście parę ulotek. Bo chodzi właśnie o to by zrywać je przy okazji a nie specjalnie poświęcec na to wyjście.

@hp_gof – to nie ja. Ja nie noszę toreb tylko zrywam i od razu wyrzucam do najbliższego kosza.
@misiek-lodz – Jestem ciekaw o jaki paragraf chodzi (jego brzmienie). Swego czasu czytałem o jakiejś osobie która rozprawiała się z nielegalnymi reklamami przyczepionymi do ogrodzeń i on chyba tez miał jakieś problemy ze strażą. Gdzieś z 2 lata temu o tym czytałem. Może chodziło właśnie o tego studenta z Poznania choć mam wrażenie że raczej o kogoś z Łodzi.

Zresztą to kolejny dowód na głupotę Polskiego prawa gdy osobie robiącej coś w czynie społecznym grozi grzywna.
Ciekawe jakie mają prawo w innych krajach tzn w jaki sposób pozbyli się problemu rozklejaczy.

Zgadzam się iż pozostałość po zdartej ulotce nie wygląda najlepiej jednak przechodzenie koło tego procederu obojętnie doprowadza do jeszcze większej ich ilości. Gdy firma widzi że ten typ reklamy przynosi jej klientów to rozlepia ulotki dalej. Do niej dołączają inne firmy i w ten właśnie sposób mamy zalepione całe miasto. Natomiast gdy ulotki są zrywane to firma traci potencjalnych klientów na zachęcenie których wydała pieniadze (druk ulotki i wypłata dla rozklejacza) co sprawia że w końcu z nich rezygnuje.
Powtórzę: Gdy je zrywamy firmy ponoszą tylko koszty co doprowadza do zaprzestania tego procederu a gdy nie zrywamy firmy mają zachętę do dalszego zalepiania miasta.

Poza tym chodzi o pokazanie ludziom ze nie powinni tego tolerować.
Może dając im ten dobry do naśladowania przykład doprowadzimy do tego że niektórzy zachęceni tą akcją też zaczną je zrywać.

Chciałem jeszcze nadmienić iż wkurzają mnie przede wszystkim KREDYTY. Kiedy ktoś naklei gdzieś ulotkę typu zaginął pies czy kupię starocie to jeszcze da się koło tego przejść obojętnie jednak gdy przechodząc 100 metrów widzisz 40 ulotek jednej i tej samej FIRMY która w dodatku żeruje na biednych to scyzoryk się w kieszeni otwiera.

@marzec - Pomysł dobry z tym że nie mam do tego głowy i to nie jest mój konik także myślę że nie miał bym do tego odpowiedniego zacięcia i po jakimś czasie przestał bym aktualizować stronę. Jak już coś robić to z sercem i na całego. Mam nadzieje że ktoś jednak taką założy. Pytanie czy ma być to profil typowo łódzki czy ogólnopolski.

Na koniec pozostaje kwestia działania gdy zobaczycie że ktoś je rozkleja. Co wtedy?
Ja bym proponował zadzwonić na policję/straż miejską i powiedzieć że tu i tu osoba tak wyglądająca rozkleja ulotki. Ewentualnie poprosić o numer do patrolu i iść za ta osobą by ja potem wskazać.
Niby robimy tej osobie przykrość jednak nie zmienia to faktu iż nadal jest ona wandalem który doprowadza do syfu w mieście i nie robiąc z tym nic doprowadzamy do kwitnięcia tego procederu.
 

·
Registered
Joined
·
28,521 Posts
@misiek-lodz – Jestem ciekaw o jaki paragraf chodzi (jego brzmienie).
Niszczenie cudzej własności? Nie chcę tu rozwieszających ulotki bronić, ale jakby nie było, ktoś wydał kasę na ich wydrukowanie, czy nawet na klej bądź taśmę. Zwykłemu obywatelowi cudzej własności bez zgody właściciela ruszać nie wolno, bez względu na to, czy ktoś ją tam umieścił legalnie, czy nie. Tak by wynikało z przepisów.

Natomiast SSC ma power i myślę, że nastawienie straży miejskiej i policji w tej kwestii uda się zmienić.
 

·
Registered
Joined
·
2,518 Posts
Discussion Starter · #15 ·
Natomiast SSC ma power i myślę, że nastawienie straży miejskiej i policji w tej kwestii uda się zmienić.
O czym piszesz? Ktoś wystosował już jakąś petycję do władz w tej kwestii?
Bo jeśli chodzi tu o "niszczenie mienia" to nie trzeba tu zmieniać prawa. Wystarczy że straż nie będzie na to zwracała uwagi póki nie dostanie zgłoszenia o niszczeniu mienia (ulotek).
Porównam to do np rapidshare czy innych serwisów tego typu które reagują gdy ktoś zgłosi do nich łamanie prawa.
W końcu mamy w Polsce mnóstwo martwych przepisów a straż olewa sporo spraw za które powinna sie wziąć. Chocby już te wspomniane taksówki na pietrynie czy złe parkowanie gdy nie przyjeżdżają na wezwanie.
 

·
Registered
Joined
·
2,518 Posts
Discussion Starter · #17 · (Edited)
Odwiedziłem dzisiaj śródmiejski oddział straży miejskiej.
Wg 3 funkcjonariuszy z którymi rozmawiałem zdzierający ulotki nie łamią prawa. Strażnicy nie podali żadnego punktu który miałby tego zabraniać. Jednakże nie rozmawiałem komendantem także "góra" może inaczej to widzieć.
 
  • Like
Reactions: Kpc21

·
Registered
Joined
·
2,518 Posts
Discussion Starter · #18 · (Edited)
Wymyśliłem właśnie propozycję do budżetu obywatelskiego na 2015 rok.

1. Zatrudnienie 2 osób odpowiedzialnych za oczyszczanie miasta z ulotek na słupach, rynnach i innych miejscach - wraz z ich pozostałościami tzn usunięciem śladów po nich pozostawionych (samo usuniecie śladów bez malowania słupów).
2. Kampania reklamowa na tablicach citylighty uświadamiająca Łodzian o wpływie tych ulotek na miasto, piętnująca firmy tak się ogłaszające, zniechęcająca do zakupów w tych firmach i zachęcająca do oczyszczania miasta (zrywania ulotek) oraz zgłaszania rozwieszających ulotki. Wiem że brzmi to dziwnie ale da się zrobić na 2-3 plakatach.


Przykłady na plakaty:
1. Zdjęcie słupa upaćkanego pozostałościami po ulotkach i przykładowo podpis „nie pozwól degradować swojego miasta. Zgłaszaj rozlepiających ulotki” i numer straży miejskiej wraz z dopiskiem że jest bezpłatny.
2. Drugi plakat przedstawiający osobę rozwieszającą ulotki i podpis „Pomóż oczyścić miasto z wandali.” Zgłaszaj rozlepiających straży miejskiej” (zdjęcie przedstawia plecy człowieka by tego statysty nie można było rozpoznać).
3. Albo zdjęcie z miejscem które jest obklejone ulotkami , oczywiście nie prawdziwymi (prawdziwych firm) ale spreparowanymi na cele akcji a pod spodem napis „Naprawdę chcesz by tak właśnie wyglądało twoje miasto?” lub „Powiedz NIE zanieczyszczaniu miasta. Zdzieraj ulotki”, lub też: „Na pewno chcesz korzystać z usług firm zaśmiecających twoje miasto?”

Podpisy są do dopracowania. Zresztą liczę na wasze propozycje plakatów które zgłoszę gdyby projekt wygrał lub miasto chciało by go zrealizować.


Koszty:
Projekt i druk 50 plakatów 100 x 150cm: 5000zł
Koszty: 2 minimalne krajowe x 12 miesięcy plus ewentualne premie. 60.000zł
Ubrania robocze, torba jednoramienna na ulotki, pas na narzędzia i same narzędzia: nożyczki, szpachelka, nożyk itp. 2.000zł.
Problem: Kto będzie ich pilnował i wyznaczał trasy? Może ktoś z zakładu oczyszczania miasta.

Co o tym sądzicie i co jest do poprawki?

Wiecie. Fajnie jest że ludzie chcą zrywać te ulotki i sprzeciwiać się wandalizmowi oraz czerpaniu z tego korzyści jednak nadal jest tych osób mało a ulotek ciągle przybywa. Poza tym zrywamy ulotki ale ich pozostałości szpecą miasto. Dlatego warto by zatrudnić osoby które doprowadziły by te słupy/rynny do porządku nie ważne czy państwowe czy prywatne bo i te i te robią miastu zły piar.
Myślę że już same zatrudnienie tych ludzi da firmom tak się reklamującym pewny sygnał - sygnał że czasy się już zmieniły i nie mają co tak się reklamować bo ulotki będą wisieć bardzo krótko i tylko stracą na tym swoje pieniądze.
 

·
Registered
Joined
·
2,518 Posts
Discussion Starter · #19 ·
Chciałbym pokazać wam tą bezczelność:



Nowy słup na Piotrkowskiej. Bodajże skrzyżowanie z rewolucji (już nie pamiętam).

Na mieście pojawia sie coraz więcej nowych ulotek-wlepek
Dochodzą nowe kredyty, korepetycje, nauki jazdy itp.
Kolejne firmy widzą w tym procederze łatwą i tanią reklamę.
Nieraz wystarczy się przejść od skrzyżowania do skrzyżowania, po jednej tylko stronie by zerwać koło 50 sztuk różnych ulotek.
 
  • Like
Reactions: nowy1212 and hp_gof

·
Misie śni lepsza Łódź...
Joined
·
3,867 Posts
A może by jakiś projekt obywatelski? Zebrać podpisy żądające wprowadzenia w naszym mieście prawa, które nie tylko zakazuje naklejania takich naklejek, ale też wymusza egzekwowanie przestrzegania tego zakazu i wydzielenie jakiejś grupy (czy prywatnej firmy) docierającej do właścicieli reklamującej się w ten sposób firmy i nakładając na taką dotkliwe kary finansowe?..
Ale myśląc dalej, realnie, czy to jest w ogóle możliwe do egzekwowania? Czy w takiej sytuacji (przychodzi do mnie polecony z karą do zapłacenia) nie mogę się wyłgać mówiąc, że to mój konkurent mi robi wbrew i nakleja naklejki prowadzące do mojej firmy, żeby mnie pogrążyć karami właśnie?..
 
1 - 20 of 24 Posts
Top