SkyscraperCity banner

1 - 20 of 134 Posts

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
7,939 Posts
Discussion Starter #1
Słowo wstępne. Poniższe zdjęcia pochodzą z dwóch dni, tj. 16 i 17 czerwca tego roku. Zasadniczo celem wyprawy był Berlin i tam spędziłem nieco więcej czasu (ale fotek raczej nie będzie, Berlin to już chyba każdy zna;)) - Magdeburg, Wittenberga i Opole były zobaczone niejako przy okazji. Środkiem transportu - podobnie jak podczas mojej poprzedniej polsko-niemieckiej wyprawy był pociąg - jednakże stwierdzić tu muszę: "niestety" - bowiem samochodem nie dość, że się jedzie do stolicy Niemiec o wiele szybciej, to jeszcze ma się większą mobilność - w planie mieliśmy też obejrzeć siedzibę Bauhausu w Dessau i Brandenburg an der Havel, niestety po zdecydowaniu się jednak na pociąg po prostu brakło już na to czasu.



Pierwsze z prezentowanych miast - Magdeburg - było jednocześnie największym zawodem. Wiadomo, magdeburska katedra była tak piękna i interesująca jak się spodziewaliśmy, ale już samo miasto wrażenia nie robi. Skojarzyło mi się nieco z Częstochową - miasto podobnej wielkości i podobnie jak tam - poza głównym obiektem sakralnym - prawie nic interesującego już nie ma. Prawie, bowiem drugą poważną atrakcją Magdeburga jest słynna figura jeźdca magdeburskiego - ale nawet ona, choć sama w sobie oczywiście świetna - jest przyćmiona nieco nieciekawą zabudową Rynku na którym stoi. W ogólnym odbiorze miasta nie pomaga nawet dość słynny magdeburski socrealizm - ciekawy, jednakże powiedziałbym, że zbyt przeskalowany jak na tereny historycznego centrum na którym stoi. Nie znaczy to może jednak, że Magdeburg jest brzydki - jest zadbany i życzyłbym sobie by tak kiedyś wyglądały podobnie zniszczone (Magdeburg 80%) w czasie wojny miasta Śląska, Prus czy Pomorza. Nie zmienia to jednak faktu, że Magdeburg jest mimo wszystko miastem dość nudnym i nijakim.

Drugie miasto czyli Wittenberga (a właściwie Lutherstadt Wittenberg) było dokładnie takie jak się spodziewałem - typowym, świetnie zachowanym, odpicowanym, cukierkowym, niemieckim miasteczkiem. Oczywiście z przyjemnością lubię być nie zaskakiwany w taki miły sposób ;) Jednakże Wittenberga nie jest - co by użyć takiego porównania - jedynie ładną, acz głupiutką panną. Przeciwnie - łączy swój urok z ponad przeciętną inteligencją. Chodzi mi oczywiście o Uniwersytet w Wittenberdze i jego najsłynniejszych profesorów - Marcina Lutra i jego najbliższego współpracownika Filipa Melanchtona - wybitnych reformatorów, humanistów i uczonych. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że przez prawie dwieście lat (1356-1547) Wittenberga była stolicą Saksonii.

Na koniec trzecie miasto, które z kolei było największym pozytywnym zaskoczeniem - Opole. Z czystym sumieniem mogę napisać, że jest to jedno z najlepiej zadbanych miast tej wielkości w Polsce - przynajmniej z tych, w których miałem przyjemność być. Są miejsca, gdzie człowiek czuje się jakby wcale nie przekroczył granicy, tylko wciąż znajdował się w Niemczech (może to zasługa opolskich Niemców;)). Oczywiście Opole nie jest miastem idealnym - choć wzorowe są bulwary, czy np. pełne kwiatów tereny Uniwersytetu Opolskiego, trochę pracy potrzebują okolice samego Rynku - choć i tak jest nieźle. Niemniej, wszystko to w połączeniu z dobrą architekturą współczesną (której to Opole chyba by miało jeden z najwyższych w Polsce wskaźników jakości/mieszkańca, gdyby tylko dało się to tak policzyc;)) powoduje, że Opole śmiało można stawiać za wzór dla innych polskich miast tej wielkości. Brawo! Tak trzymać! :eek:kay:



I na sam koniec jeszcze dodam sympatyczną anegdotkę: jako że byłem z kolegą, a ten po raz pierwszy w Niemczech, postanowił się zabawić w tradycyjną grę i zabawę ludową pt. "znajdź ładną Niemkę" - i jakież było jego zdziwienie gdy znalazł ich całkiem sporo :)

PS. A pogodę znowu miałem nie najlepszą :/
 

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
7,939 Posts
Discussion Starter #3
U mnie był już Szczecin i Stargard w wątku zagranicznym, to Opole tym bardziej pasuje ;)

Bo w ogole ten podział wątków na zagranicę i Polskę jest o tyle niewygodny, że takie wątki jak ten nie wiadomo gdzie zakwalifikować :dunno:
 

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
7,939 Posts
Discussion Starter #4
Zaczynamy oczywiście na Magdeburg Hbf:



Po czym kierujemy się w stronę Rynku, po drodze socrealizmy:



Magdeburski tramwaj ;)



Tuż obok Rynku, na Breiter Weg stoi sobie jedno z najlepszych dokonań DDR-owskiego modernizmu - dom handlowy Karstadt (dawne Centrum Warenhaus, proj. Anne-Monika Zorn i Karl Ernst Zorn). Podobne zbudowano też np. w Berlinie (zburzony), czy Dreźnie (nieco przebudowany).



A oto i sama Breiter Weg:

 

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
7,939 Posts
Discussion Starter #6
Rynek - niestety był na nim jakiś jarmark, nie wyglądalo to najlepiej:



Ratusz, jeździec magdeburski i kościół św. Jana w tle:



Sam jeździec od... tyłu. Jednakże to jest właśnie w nim istotne, że nie stoi tyłem do ratusza, a przodem do rynku, jak to zazwyczaj bywało, ale na odwrót. Stąd wnioski, że jest to przedstawienie sceny przybycia i powitania władcy:

 

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
7,939 Posts

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
7,939 Posts
Discussion Starter #8
Spojrzenie w przeciwną stronę - socrealistyczno-postmodernistyczny rynek z Karstadtem w tle (szkoda, że postawiona na monumentalny socrealizm, a nie zdecydowano się na socrealizm pseudokamieniczkowy jak np. w Raciborzu, czy na Mariensztacie):



Jeździec od frontu:



I z bliska - dzieło jest datowane na na 1245-1250 r. choć tak naprawdę to tylko kopia - oryginał znajduje się w magdeburskim Kulturhistorisches Museum:

 

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
7,939 Posts
Discussion Starter #9
Kościół św. Jana - niestety nie wszedłem do środka, bo zaczynał się ślub:



Wracamy na Breiter Weg i idziemy w stronę katedry. Po drodze mijamy Grüne Zitadelle (Zieloną Cytadelę) projektu Hundertwassera:



Osobliwa, jak wszystkie budynki tego pana ;)

 

·
Registered
Joined
·
1,102 Posts
Magdeburg.... ciarki mi przechodza po plecach jak mysle o tym mieście, nie tylko ze względu na barbażyński nalot dywanowy, ktory właściwie wymazał to miasto z powierzchni ziemi ale też na sposób w jaki DDR obeszło się z ocalałymi zabytkami.

tu strona o zniszczonych (wysadzonych) juz po wojnie średniowiecznych i XIX magdeburskich kościołach
http://www.kirchensprengung.de/cms/kirchensprengung_magdeburg.html
które w dobrym stanie lub wstanie kwalifikujacym je do odbudowy przetrwały wojnę. Bezcenne dziedzictwo kulturowe bezpowrotnie zniszczono bo sie nie podobłao jakiemuś aparatczykowi. To tak jakby we wrocławiu wysadzono kościoł Marii Magdaleny, i kilka innych np. św wincentego, św krzyża..... brrrrrr.......do czego jest zdolna chora ideologia

Poki co mówi się o ewentualnej odbudowie Ulrichskirche
http://www.ulrichskirche.de/cms/uploads/pics/geschichte-oben_01.JPG
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/ad/Bundesarchiv_Bild_183-C0908-0001-002%2C_Magdeburg%2C_Zerst%C3%B6rung%2C_Wiederaufbau.jpg

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/81/Bundesarchiv_Bild_183-36250-0002%2C_Magdeburg%2C_3200_Wohnungen_im_ersten_F%C3%BCnfjahrplan.jpg
http://www.ulrichskirche.de/cms/uploads/pics/zitat-oben.JPG

Denkmalschutz w wydaniu DDR-owskim, kilka eksplozji i po krzyku.....
http://www.ulrichskirche.de/cms/fileadmin/user_upload/Bilder/Geschichte/g-ulbri-02.jpg
 

·
Registered
Joined
·
835 Posts
narazie dworzec kolejowy najbardziej sie podoba ;), wydaje mi sie bardzo podobny do dworca Mannheim Hbf
 

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
7,939 Posts
Discussion Starter #12
Magdeburg.... ciarki mi przechodza po plecach jak mysle o tym mieście, nie tylko ze względu na barbażyński nalot dywanowy, ktory właściwie wymazał to miasto z powierzchni ziemi ale też na sposób w jaki DDR obeszło się z ocalałymi zabytkami.
Dzięki, akurat szukałem właśnie starych zdjęć Magdeburga:)
Ale z tego wniosek, że nie tylko u nas i w ZSRR komuna nie szanowała zabytków. W DDR też... :eek:hno:

narazie dworzec kolejowy najbardziej sie podoba ;)
Poczekaj aż zobaczysz katedrę :)
 

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
7,939 Posts

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
7,939 Posts
Discussion Starter #15
^^ Hmm, co to zdjęcie ma oznaczać? "Oni rozp... nam Warszawę, to my im też coś rozp...my?" Jeśli my (w sensie alianci) mamy być ci "lepsi" to chyba nie powinniśmy się zniżać do poziomu hitlerowców :eek:hno:
 

·
Registered
Joined
·
820 Posts
Mr. America: Nic nie ma oznaczać, zdjęcia mi się pomyliły, być może przez drżenie rąk spowodowane widokiem ruin spowodowanych tymi "barbarzyńskimi nalotami". Wstrząsające, prawie łezkę uroniłem.

Gdybym chciał debatować o filozofii wojny, zamiast oglądać zdjęcia Opola, to stwierdziłbym, że jednostronne wypowiedzenie wojny totalnej poniekąd wymusza zaostrzenie konfliktu i uniemożliwia stosowanie rozwiązań o ograniczonym zakresie niszczenia. Jak to było w pewnym kawale, takie podejście oznaczałoby przyjście ze sztachetami na imprezę z pistoletami.
 

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
7,939 Posts

·
tararam!
Joined
·
3,523 Posts
Mr. America: Nic nie ma oznaczać, zdjęcia mi się pomyliły, być może przez drżenie rąk spowodowane widokiem ruin spowodowanych tymi "barbarzyńskimi nalotami". Wstrząsające, prawie łezkę uroniłem.
Owszem. Bombardowanie Magdeburga, Lubeki, Kolonii, Drezna, Rothenburga czy Ulm nie miało żadnego sensu strategicznego, było tylko i wyłącznie planowym niszczeniem niemieckiego dziedzictwa kulturowego. A więc pierwszej wody barbarzyństwem. Imo, zabijcie mnie, barbarzyństwem o podobnym stopniu barbarzyńskości, co Holokaust.
 
  • Like
Reactions: JValjean

·
Registered
Joined
·
820 Posts
Mr. America said:
Wystarczyło niszczyć niemiecki przemysł, starówek już nie trzeba było.
Tak, tak. Racja. W czasie kiedy Niemcy eksterminowali masowo Żydów i Polaków, niszczyli "dziedzictwo kulturowe" Polski, należało w ramach miłości do zabytków przeciągnąć wojnę o jeszcze kilka miesięcy/lat. Co by biedactwa za dużo nie straciły na wojnie. A wszystko to abstrahując już od skuteczności celowników Nordena, czy też raczej ich nieskuteczności.

_koriat_: No cóż. A "planowe niszczenie polskiego dziedzictwa kulturowego" umieścisz gdzieś pomiędzy Holokaustem, a "niszczeniem niemieckiego dziedzictwa kulturowego", czy takimi pierdołami związanymi z podrasą się nie przejmujesz?

Przypomnę tylko, że moda na naloty dywanowe przyszła z Niemiec.
 
1 - 20 of 134 Posts
Top