SkyscraperCity banner

1 - 20 of 1550 Posts

·
on va
Joined
·
1,449 Posts
Discussion Starter · #1 ·
Czy Miasto ma jakiś plan odnośnie zagospodarowania Marszałkowskiej. Wydaje mi się, że to wciąż ulica z największym i najbardziej niewykorzystanym potencjale, jedyna, która mogłaby stać się naszymi warszawskimi Champs- Elysees. Wymaga wielkich nakładów, remontów nawierzchni, zieleni, zabudowy na wysokości od Al Jerozolimskich do Królewskiej(w tym tez tkwi jej potencjał)......Tyle energii i możliwości drzemie w tej sławnej ulicy. Myślę, że warto by się o to zapytać, choćby w tonie sugestii.

Jerozolimskie i Świętokrzyska mają niemniejszy (ta ostatnia może nawet większy) potencjał...
Mikeleg, Pozwolę sobie nie zgodzić się

Jerozolimskie może kiedyś miały większy potencjał, ale teraz są już chyba stracone. Są zbyt długie, by dało się je sensownie zagospodarować, jako całość. W większości są zabudowane po obu stronach, nie licząc przestrzeni nad linią średnicową. Co gorsza są zabudowane fatalną architekturą, szarą, socrealistyczną często, na poziomie przeciętnego miasta 300-400tys w Polsce.

Świętokrzyska ma pewien potencjał, ale jest też niemal cała zabudowana. Jej architektura nie licząc pewnych wyjątków(Prudential, choćby poczta, MF, Rondo 1, WFC).
To tak w skrócie czemu nie te dwie.

A teraz szerzej dlaczego Marszałkowska.

1. Na odcinku między Al. Jerozolimskimi do Królewskiej po zach. stronie jest w ogóle nie zabudowana. Ścisłe centrum, to się nie zdarza w żadnym współczesnym europejskim kraju. możemy wszystko stworzyć od podstaw, europejskie centrum miasta ex nihilo, całkowicie najnowocześniejsze i zadziwiające, niemal bez ograniczeń, bo stylistyka Marszałkowskiej pomieści wszystko,o czym poźniej. Ta przestrzeń to już jest chyba wystarczający argument za Marszałkowską, ale to dopiero początek.

2.Aktualny model urbanistyczny miasta, stworzony za odbudowy to właśnie Marszałkowską czyni główną arterią miejską, cały układ ulic jest temu podporządkowany.

3. Chyba najważniejsze.Marszałkowska łączy WSZYSTKIE najważniejsze miejsca, obiekty Miasta, zarówno z mapy historycznej, jak i współczesnej, zarówno natury komunikacyjnej, jak i rozrywkowej. I to wszystko w jednej linii prostej! Zaczynamy od Placu Zbawiciela (a może nawet Placu Unii? - > też doskonale by było, to miejsce gdzie w 1939 kończyła się Warszawa, doskonała symbolika). Plac Konstytucji. Klasyczna architektura socrealizmu, gratka dla turystów, świetna atmosfera dla pubów, knajpek...Aż do stacji centrum. Można to określić jako odcinek południowy. Wymagałby sporych przeróbek,ale nie budowania od nowa. Trzeba by tylko ożywić wszystkie partery, po obu stronach, zarówno pod arkadami za Placem Konstytucji i dalej. Oczywiście Plac do remontu. Obok zostawiamy Sejm(ul. Piękna).Po obu stronach sklepy,puby,restauracje. W większości są tam różne lokale, tylko albo za małe, labo po prostu źle zagospodarowane. A przestrzeń jest wyborna, zbita, wysoka,ciasna, miejska.

Dalej: od Alei Jerozolimskich do Królewskiej. Na zachód ścisłe centrum. Dworzec Centralny, Lilium, Złota, Złote Tarasy, PKiN, Emilii Plater z wieżowcami sięgającymi 150(IC) i 300 metrów, Centrum Rozrywkowe nad stacją centrum, stacja centrum, Rotunda (II) MSN. Na wschodzie Nowy Świat i prowadząca do niego Chmielna( do remontu!), Pasaż Wiecha.I po obu stronach Galeria Centrum, no po zachodniej KDT...gdyby było podobnie podwieszone,nawiązywałoby do galerii Centrum i po obu stronach mielibyśmy względną symetrię. A symetria jest nieomal synonimem doskonałości. Teraz dodajcie drzewa wzdłuż, a na szklanych fasadach Galerii Centrum i KDT ekrany z reklamami...Widzicie już nasze Champs Elysees, nasz Times Square, Piccadily Circus? Nawiązania stają się oczywiste, gdy staniecie na planowanym placu przed PKiNem, przed sobą zobaczycie 300 metrowe wieżowce, nowy Dworzec Centralny, a na wschodzie pasaż z podwieszaną galerią po obu stronach, pokrytą reklamami, a w tle odnowione, najlepiej szklaną elewacją wieżowce Ściany Wschodniej. Po oby stronach Platany. Ideałem byłoby gdyby wyłożyć ten centralny odcinek czerwonym granitem. To by ożywiło miasto, nadało mu...wyraz elegancki i nad wyraz bogaty. Żółta kostka z KP jest...zbyt blada znów, jak na szarą Wawę. To chyba już tworzy najnowocześniejsze centrum Europy Śr-Wschodniej.

Dalej: skrzyżowanie obu linii metra. Po prawej mijamy całe KP, UW, Zachętę. W planie tym szczególną rolę pełnią ulice Chmielna i Królewska jako łączniki między nowym traktem, a Traktem Królewskim. Chmielna do odnowienia, Królewska do odnowienia, i zabudowania z jednej strony(kamienice). Wchodzimy na obszar za ul. Królewską. Odcinek północny.I znów Marszałkowska łączy nas z Parkiem Saskim, Ratuszem (w Pałacu saskim), Placem Piłsudskiego, GNŻołnierza. Po stronie zachodniej do zabudowy, ale niekoniecznie saski Crescent nie jest taki zły. Odcinek północny zabierze nas aż do Placu Bankowego, gdzie mamy siedzibę województwa, a po wschodniej stronie łatwy dojazd do Starówki, Teatru Narodowego.

Jedna,prosta linia. Łączy wszystkie najważniejsze obiekty ścisłego Centrum. Oczywiście nie da się, by wszystkie byłyby w pewnej odległości,ale...rozmieszczone wzdłuż jednej linii, a ta odległość nie jest duża. Od Champs Elysees do poszczególnych obiektów w Paryżu też nie jest najbliżej. Doskonały układ dla turystów. A teraz wyobraźcie sobie, że stoicie Przy wyjściu z Parku Saskiego, i patrzycie na południe. Co zobaczycie? Pełną, równą, ciasną, zbitą, wysoką zabudowę po obu stronach, platany, czerwony granit, lekko dalej telebimy,reklamy, na wschodzie wieżowce, PKiN...a jeszcze dalej,na samym końcu, niemal na horyzoncie ulicę i perspektywę będą zamykały oświetlone, zielonkawe iglice kościołu na PLacu Zbawiciela. Czyż nie idealne? Gwarantuję, że po 5 latach nie widzielibyście innych widoków na pocztówkach z Warszawy. Oczywiście po obu stronach kafeje, restauracje, sklepy. Tutaj muszę dodać, że jeszcze trzeba by zagospodarować na ten cel partery tych budynków po wschodniej stronie Marszałkowskiej, między Świętokrzyską, a Królewską. Da się zrobić jak myślę.

ech....rozmarzyłem się... Oto Marszałkowska!

4. Linia metra wzdłuż całej ulicy. Jeśli zostanie I linia rozbudowana,to będziemy mieli 4 stacje: Plac Konstytucji, Centrum, Św., Ratusz. Dokładnie, jak pod Champs - Elysees.
5. Linia tramwajowa.
6. Symbolika: Marszałkowska była chyba jedną z najbardziej rozpoznawalnych i bogatych ulic przed wojną.
7. Szeroka pojemność stylistyczna. Mamy tu zarówno Plac Zbawiciela w formie renesansowej, jak i monumentalny Plac Konstytucji, mniej i bardziej nowoczesne budynki do stacji Centrum, szklane Galerie Centrum i wieżowce (szklane domy Żeromskiego?),minimalistyczne MSN. Nie będzie problemem postawienie tu nowych rozwiązań stylistycznych, bez względu na to, czy będzie to szkło i aluminium, czy też budynek stylizowany na kamienicę, takie jak np mamy na przeciwko Harendy, lub jakie wypełniają Brukselę i wiele dzielnic Paryża. Muszę jeszcze raz podkreślić, że owszem, nie unikniemy przebudowy,nawet wyburzeń( Sezam!!!, budynki na odcinku południowym, od PLacu Konstytucji do Centrum...je można zastąpić czymś lepszym, Wolf powinien być tu wzorcem),jednak w porównaniu ze Świętokrzyską, czy Jerozolimskimi - to drobiazgi. Tu nie potrzeba wymiany wszystkich budynków, wiele z nich już teraz jest ozdobami miasta, wiele powstanie w bliższym lub dalszym czasie. Skala potrzebnych zmian jest najlepsza. Jerozolimskie są dla mnie stracone - za długie, zbyt socrealistyczne, łączą tylko część ważnych miejsc. Nie mają Galerii Centrum.,która posiadając swoje względne odbicie po drugiej stornie, z telebimami po obu stronach, z placem przed PKiNem da nam w końcu współczesny, śródmiejski rynek Warszawy. Japońce oczy otworzą, zobaczycie!
8. Jest jeszcze kilka argumentów, ale już dość dużo napisałem Zanim ktoś skrytykuje ten model, proszę tylko, żeby stanął na Marszałkowskiej na początku Parku saskiego i zobaczył, jak w linii prostej skąpanej w słońcu Marszałkowskiej wzrok sięga aż do iglic Kościoła Zbawiciela. A potem wyobraźcie sobie to wszystko,o czym pisałem.
9. Załączam kilka mapek dla zwizualizowania pewnych argumentów. Mapki są starsze, więc nie zawierają wszystkich poruszonych aspektów. Dla przeciwieństwa zaznaczono Jerozolimskie, oraz Nowy Świat i KP by podkreślić symetryczność i odwołanie do tamtej linii.


jak tu się załącza obrazy bmp?:/

swoim tekstem pobudziłeś moją wyobraźnię ;), ciekawa i ambitna wizja.
- twój pomysł jest naprawdę świetny, popieram go i zasługuje na osobny wątek. Ale straszliwie denerwuje mnie w nim jedna rzecz. Mianowicie, dlaczego uważasz, że Warszawa nie zasługuje na oryginalnośc? Cały ten "trakt" porównujesz tylko do Champs Elysees: taka sama długośc, tyle samo stacji metra itp.. Nie sądzisz, że powinniśmy dodac cos od siebie? cos zmienic?


Jasne, w sumie w dziale architektura-urbanistyka przydałby sie taki :) Załóż, skopiuj to wszystko co napisałeś i można przystepowac do głębszych dyskusji, na ten jeden określony temat.
Zakładam tutaj, bo tu też toczy się dyskusja o modernizacji KP, tu też są wątki o Placu Konstytucji, Placu Defilad, Pałacu Saskim, które są bardzo ważne dla tej koncepcji.

No, to zakładam:)
 

·
Registered
Joined
·
568 Posts
^^ Octavianus, temat Marszałkowskiej był już wałkowany wiele razy i generalnie Twoja wizja nie różni się od marzeń większości z nas. Ciekawe jest też to, że dla takiej wielkomiejskiej, głównie handlowo-biznesowej, głośnej, ciasnej etc Marszałkowskiej istnieje bliska alternatywa - Trakt Królewski - turystyczny, raczej kulturalno-gastronomiczno-rozrywkowy, zdecydowanie spokojniejszy. Oba ciągi są praktycznie tej samej długości (jeżeli dodamy do KP i NŚ zrewitalizowane al. Ujazdowskie to pl. Unii Lubelskiej wynaczy ich początek). Jednym słowem - dla każdego coś miłego, a wszystko w odległości od siebie nie większej niż deptak Chmielnej. Wielkośc potencjału Warszawy jest równa przynajmniej wielkości zaniechania kolejnych władz i niedoborowi środków na kolejne realizacje...
 

·
on va
Joined
·
1,449 Posts
Discussion Starter · #4 ·
^^
Pewnie był, chociaż siedzę już trochę na tym forum i nie pamiętam...
No, ale zainteresowanie było spore gdy poruszyłem ten temat, więc pomyślałem, żeby wrzucić to pod dyskusję.

Co do alternatywy Traktu Królewskiego....Można odnieść wrażenie, że tak, ale chyba jednak ostatecznie jednak nie, i to zupełnie nie, bo:
1. KP-NS nigdy nie będą miały bezpośredniego połączenia z dzielnicą finansowo-wysokościową, Marszałkowska tak.
2. KP-NS nie sąsiadują z Placem Defilad, ani z planowanym oficjalnie "rynkiem",placem przed PKiNem. A to będzie ścisłe centrum Warszawy. W związku z tym jak i poprzednim, to zawsze będzie rejon lekko odsunięty od centrum, a tym samym mniej atrakcyjny i spokojniejszy.
3. KP-NS nie mają tej cudownej prostej perspektywy od Parku Saskiego, po Plac Zbawiciela.
4. KP-NS nie łączy ze sobą Dworca Centralnego, czy tego co na jego miejsce powstanie, a przedłużenie Traktu do Pl. Unii jest troszkę naciągane: to już nie jest jedna ulica, jedna całość.
5. Na KP i NS nic już nie zbudujemy :((( Chyba, że Pałac Karasia... Marszałkowska ma potencjał nie tylko stać się centrum, ale i najnowocześniejszym centrum, stylistycznie pionierskim. Aktualnie,KP bije Marszałkowską na głowę stylem, ale po zmianach może być dokładnie odwrotnie. Nie oszukujmy się, kamieniczki przy KP są piękne, ale nie szokują majestatem, bogactwem ani ozdobnością, jak kamienice np w Toruniu, Gdańsku, ani delikatnością i subtelnością, jak Paryskie, lub majestatem i rozmiarem, jak paryskie, lub Londyńskie(w Wawie mamy tylko kilka takich monumentalnych w paryskim stylu: Bristol, Polonia i część pozostałych kamienic przy Alejach...pozostałe poszły pod Ścianę Wschodnią i PKiN :fiddle:)Te przy KP/NS są dość ...proste (wybaczcie...)Bądź, co bądź, zostały szkaradnie okaleczona przez komunistów, zmniejszone, obrabowane z co bardziej wyszukanych form. Biorąc topod uwagę, KP/NS nie ma szans w przyszłości, choć teraz jest to najlepszy kawałek miasta.
6. Na KP/NS nie ma ruchu drogowego. To może być i przewaga nad Marszałkowską, ale biorąc pod uwagę Times Square, Champs Elysees, Piccadily, tam ruch pozostał i to wielki. Ruch samochodowy dodaje jednak dynamiki miastu.
7. KP/NS zawsze zostanie Traktem Królewskim, turystycznym, a Marszałkowska? Zaniechanie w tej materii grozi marnotrastwem tej wspaniałej przestrzeni.
8. Pod KP/NS nie ma i nie będzie stacji metra w rozumieniu "wzdłuż".
9. Na KP/NS nigdy nie będzie telebimów, reklam. Połączywszy to z brakiem samochodów, tramwajów...dostajemy obraz może i ciekawy,a le dość wolny, jak na wielkie miast, stateczny. Na pocztówkach nie byłoby widać złocistej, rwącej rzeki świateł. Brak dynamizmu.
10. KP/NS jest nieporównywalnie węższe. Dlatego KP i NS nie powinny wprost stać się salonem miasta. Główna ulica musi być bardzo szeroka. To kanon znany powszechnie już o średniowiecza (vide
12. Co się tyczy wielu poprzednich argumentów: KP/NS nigdy nie będą miały wielkomiejskiego charakteru.
13. Na NS jest szary granit, a na KP jest żółty. Wiem, że tutaj wielu się podoba, ale mi niezbyt. Za szary i za żółty. Czerwony, królewski granit...Taki jak pod Kopernikiem...to by było coś godnego Marszałkowskiej.
14. Symbolika. Bogactwo KP przeminęło wraz z XIX wiekiem. W XX wieku to Marszałkowska stałą się JUŻ główną ulicą miasta, najbardziej reprezentacyjną i bogactwem. W ten sposób III RP kontynuowałaby tradycję i symbole. Nawet dziś, gdy rozmawia się z ludźmi z innych miast, to w ich odczuciach i skojarzeniach, to Marszałkowska jest tą najbardziej oszałamiającą, porywającą ulicą Stolicy.
15. Za niska zabudowa KP/NS. Przed wojną NS był idealny,ale większość była wyższe o dwa piętra bodajże.
16. Brak placów,poza Zamkowym. Brak miejsc takich jak Galeria Centrum, czy projektowane centrum kulturalne na przeciwko Rotundy.

Spora część tych argumentów wypływa jedno z drugiego,ale trzeba je wytłuścić, bo wszystko ma znaczenie.
 

·
on va
Joined
·
1,449 Posts
Discussion Starter · #6 ·
Powinien być tworzony.Stąd pierwotnie zapytałem o to w wątku o pytaniach do Wojciechowicza.
Co do realności w sensie wykonawstwa i finansów? Oczywiście. Bardziej niż przekształcanie Jerozolimskich/Świętokrzyskiej. Warszawa musi mieć takie miejsce, taką główną ulicę. To jest warunek sine qua non jej uczłowieczania i detotalitaryzacji.
I uważam, że każdy, każdy,każdy komu zależy na tym mieście powinien całym sercem się w to zaangażować. Pamiętajmy, że większość zmian nie jest trudna. Nowe zabudowania, w sumie nowe zagospodarowanie parterów istniejących budynków to głównie działka prywatnych inwestorów. Miasto musi tlyko im pomóc. Kto nie chciałby mieć eleganckiego budynku nad stacją Świętokrzyska? Tonie jest problem. Miasto musi ...napisze o tym wieczorem, bo teraz muszę wyjść:/
I jeszcze jeden argument: urbanistyka. KP i NS nie mają tego świetnego położenia, jak Marszałkowska względem Ściany Wschodniej/PKiNu. Efekt PRLu ale cóż...Jest.
 

·
Registered
Joined
·
568 Posts
^^
Pewnie był, chociaż siedzę już trochę na tym forum i nie pamiętam...
No, ale zainteresowanie było spore gdy poruszyłem ten temat, więc pomyślałem, żeby wrzucić to pod dyskusję.

Co do alternatywy Traktu Królewskiego....Można odnieść wrażenie, że tak, ale chyba jednak ostatecznie jednak nie, i to zupełnie nie, bo:
1. KP-NS nigdy nie będą miały bezpośredniego połączenia z dzielnicą finansowo-wysokościową, Marszałkowska tak.
2. KP-NS nie sąsiadują z Placem Defilad, ani z planowanym oficjalnie "rynkiem",placem przed PKiNem. A to będzie ścisłe centrum Warszawy. W związku z tym jak i poprzednim, to zawsze będzie rejon lekko odsunięty od centrum, a tym samym mniej atrakcyjny i spokojniejszy.
3. KP-NS nie mają tej cudownej prostej perspektywy od Parku Saskiego, po Plac Zbawiciela.
4. KP-NS nie łączy ze sobą Dworca Centralnego, czy tego co na jego miejsce powstanie, a przedłużenie Traktu do Pl. Unii jest troszkę naciągane: to już nie jest jedna ulica, jedna całość.
5. Na KP i NS nic już nie zbudujemy :((( Chyba, że Pałac Karasia... Marszałkowska ma potencjał nie tylko stać się centrum, ale i najnowocześniejszym centrum, stylistycznie pionierskim. Aktualnie,KP bije Marszałkowską na głowę stylem, ale po zmianach może być dokładnie odwrotnie. Nie oszukujmy się, kamieniczki przy KP są piękne, ale nie szokują majestatem, bogactwem ani ozdobnością, jak kamienice np w Toruniu, Gdańsku, ani delikatnością i subtelnością, jak Paryskie, lub majestatem i rozmiarem, jak paryskie, lub Londyńskie(w Wawie mamy tylko kilka takich monumentalnych w paryskim stylu: Bristol, Polonia i część pozostałych kamienic przy Alejach...pozostałe poszły pod Ścianę Wschodnią i PKiN :fiddle:)Te przy KP/NS są dość ...proste (wybaczcie...)Bądź, co bądź, zostały szkaradnie okaleczona przez komunistów, zmniejszone, obrabowane z co bardziej wyszukanych form. Biorąc topod uwagę, KP/NS nie ma szans w przyszłości, choć teraz jest to najlepszy kawałek miasta.
6. Na KP/NS nie ma ruchu drogowego. To może być i przewaga nad Marszałkowską, ale biorąc pod uwagę Times Square, Champs Elysees, Piccadily, tam ruch pozostał i to wielki. Ruch samochodowy dodaje jednak dynamiki miastu.
7. KP/NS zawsze zostanie Traktem Królewskim, turystycznym, a Marszałkowska? Zaniechanie w tej materii grozi marnotrastwem tej wspaniałej przestrzeni.
8. Pod KP/NS nie ma i nie będzie stacji metra w rozumieniu "wzdłuż".
9. Na KP/NS nigdy nie będzie telebimów, reklam. Połączywszy to z brakiem samochodów, tramwajów...dostajemy obraz może i ciekawy,a le dość wolny, jak na wielkie miast, stateczny. Na pocztówkach nie byłoby widać złocistej, rwącej rzeki świateł. Brak dynamizmu.
10. KP/NS jest nieporównywalnie węższe. Dlatego KP i NS nie powinny wprost stać się salonem miasta. Główna ulica musi być bardzo szeroka. To kanon znany powszechnie już o średniowiecza (vide
12. Co się tyczy wielu poprzednich argumentów: KP/NS nigdy nie będą miały wielkomiejskiego charakteru.
13. Na NS jest szary granit, a na KP jest żółty. Wiem, że tutaj wielu się podoba, ale mi niezbyt. Za szary i za żółty. Czerwony, królewski granit...Taki jak pod Kopernikiem...to by było coś godnego Marszałkowskiej.
14. Symbolika. Bogactwo KP przeminęło wraz z XIX wiekiem. W XX wieku to Marszałkowska stałą się JUŻ główną ulicą miasta, najbardziej reprezentacyjną i bogactwem. W ten sposób III RP kontynuowałaby tradycję i symbole. Nawet dziś, gdy rozmawia się z ludźmi z innych miast, to w ich odczuciach i skojarzeniach, to Marszałkowska jest tą najbardziej oszałamiającą, porywającą ulicą Stolicy.
15. Za niska zabudowa KP/NS. Przed wojną NS był idealny,ale większość była wyższe o dwa piętra bodajże.
16. Brak placów,poza Zamkowym. Brak miejsc takich jak Galeria Centrum, czy projektowane centrum kulturalne na przeciwko Rotundy.

Spora część tych argumentów wypływa jedno z drugiego,ale trzeba je wytłuścić, bo wszystko ma znaczenie.
Nie chodziło mi o połączenie Marszałkowskiej i Traktu ale o, powiedzmy, współistnienie. Dlatego zaznaczyłem, że oba ciągi pełnią (i pełnić będą) zupełnie różne funkcje. Chodziło mi poprostu o ich bliskość i podobną długość. Jak komuś się znudzi zgiełk Marszałkowskiej to w ciągu max. kwadransa może się znaleść w centrum turystycznym Warszawy czyli na Trakcie.

Przyznam też, że nie zgadzam się z częścią Twoich krytycznych uwag pod adresem Traktu. Tak jak pisałem, uważam że nie konkuruje on z Marszałkowską. To zupełnie inny typ ulicy i wogóle miejsca. I dlatego nie jest żadnym problemem (a wręcz zaletą) że np. nie ma szerokości pasa lotniczego, nie ma widoku na centrum biznesowe, nie ma ruchu kołowego (największa zaleta!), nie ma reklam czy telebimów. To nie oznacza że nie jest "wielkomiejski"! Nie definiujmy atrakcyjności miejsc tylko w ten sposób!
Trakt to salon turystyczny - deptak, którego budowa i "zasady" (np. brak ruchu kołowego) niejako uświetniają budowle, które się tam znajdują. KP w zasadzie do zeszłego roku było zwykłym ściekiem komunikacyjnym i nie było to ani atrakcyjne ani wielkomiejskie. Poprostu, to zupełnie inna przestrzeń od Marszałkowskiej, spełniająca zupełnie inną rolę. Mnie poprostu cieszy ich wzajemna bliskość.
Jeżeli zaś chodzi o perspektywę, to póki co, widok z KP na kolumnę Zygmunta i plac Zamkowy jeszcze długo będzie absolutnie bezkonkurencyjny, szczególnie w kontekście remontu KP...
Al. Ujazdowskie są pełnoprawną częscią Traktu, bo choć z jednej strony to teren zamknięty (ambasady, budynki rządowe) to jednak z drugiej to równierz piękne parki. Sporo mogłoby też zmienić przebudowanie pl. 3 krzyży w kierunku bardziej turystycznym.

I jeszcze dwie sprawy. Co do kamienic na KP, to poprostu jest to inna epoka. Będę się upierał, że nie tylko style historyzujące, nakazujące ładowanie na fasadę wszystkiego co było pod ręką, były atrakcyjne. KP ma swój własny styl i tyle.
Co do NŚ to większość budynków miała dzisiejszą wysokość. Te które obniżono uporządkowały ulicę, choc faktem jest że przebudowa (czy raczej odbudowa w nowym stylu) często kończyła się nadaniem mało atrakcyjnej bieda-socrealowej fasady.
 

·
Dżast juzer
Joined
·
2,290 Posts
"a na szklanych fasadach Galerii Centrum i KDT ekrany z reklamami"
"a na wschodzie pasaż z podwieszaną galerią po obu stronach, pokrytą reklamami"...

Octavianus, z twojej wizji na dzis mamy tylko reklamy :) Raczej w formie szmat i tandetnych tablic a nie cieklokrystalicznych ekranow. I dlugo tak pewnie zostanie. Swoja droga, to intrygujace, ze podobnie jak wielu rodakow, kojarzysz je z wielkomiejskoscia i uwazasz za nieodzowne, by dana przestrzen uwazac jako "miejska". Stad bierze sie wlasnie brak oporu mieszkancow przed zalewem reklamowego badziewia.
 

·
on va
Joined
·
1,449 Posts
Discussion Starter · #9 ·
^^ Ależ skąd za nieodzowne. Wręcz przeciwnie. We Wrocławiu, Krakowie, Toruniu, Paryżu czy Brukseli nie ma śladu po telebimach, a mimo to te miasta biją na głowę Warszawę pod względem wielkomiejskości centrum. Ale jednocześnie bez wątpienia kojarzą się z wielkomiejskością, a przede wszystkim nowoczesnością. A jeśli chodzi o bezpośrednią przyczynę dlaczego znalazły się w tym opisie, i dlaczego moim zdaniem są potrzebne w centrum, to dlatego, że idealnie pasują na ściany Galerii Centrum, a Galeria Centrum do nich. Jakby została stworzona by kilkadziesiąt lat później umieścić na nich reklamy na telebimach:) Poza tym hallo...reklamy na szmatach,a ekrany ciekłokrystaliczne to jest jednak zupełnie co innego:p

Aaa...Del, rozumiem:) W pełni się zgadzam teraz, gdy wyjaśniłeś co masz na myśli. Oczywiście, podkreślałem to też w swoim opisie, że bliskość Marszałkowskiej doKP to jej wielki atut, a KP będzie doskonałym zapleczem historyczno - turystycznym. Tylko niech w końcu wyremontują wszystkie elewacje.

Miałem napisać, co powinno zrobić Miasto. Miasto powinno rozreklamować taki model Marszałkowskiej jako zachętę dla inwestorów. Powinno przygotować przeprowadzenie inwestycji (wzgląd prawny, administracyjny) na wolnej przestrzeni Marszałkowskiej, czyli Plac Defilad, nad Świętokrzyską i do Królewskiej. To po pierwsze. I już połowa prac za nami. Po drugie, różnymi sposobami wypełniać oba brzegi Marszałkowskiej restauracjami, dobrymi sklepami itd. Jak? Sprawa wydaje mi się prosta w przypadku własności Miasta. Tam po prostu można by stosować różne ulgi dla przedsiębiorców oczekiwanego typu. Gorzej z własnością prywatną. Może też jakieś ulgi w zamian za preferowanie działalności gastronomicznej, klubowej, pubowej. Itd. Nie wiem, na pewno powinien nad tym pomyśleć sztab prawników i speców od marketingu/zarządzania. Po trzecie wreszcie, należy zamknąć ul. Złotą, Wąską i te ohydne wyloty zmienić w ładne placyki. Po czwarte przyjąć plan(w bliższej perspektywie nie ma na to kasy, ale za 10 lat...) wymiany drzew na platany i wymiany nawierzchni na czerwona kostkę granitową. Najlepiej takie płyty jak przed Kościołem Św. Anny.

To da się zrobić.

Ten wątek, ta dyskusja powinna przede wszystkim - pozwólcie,że lekko nakieruję ewentualna debatę - odpowiedzieć nam na pytania:
1) Jak to zrobić. Czyli im więcej pomysłów na przyciągnięcie rozrywki na Marszałkowską, tym lepiej
2) Które budynki na Marszałkowskiej od Pl. Zbawiciela do Parku Saskiego powinny zostać ewentualnie w dalszej perspektywie przebudowane lub zastąpione czyś innym.

Jedno jest pewne. Bez zabudowy Placu Defilad, plany co do Marszałkowskiej są bezsensowne.
 

·
Miastolub
Joined
·
3,686 Posts
Dobrze że powstał ten wątek. To co postuje markus to przecież Ściana Wschodnia a nam chodzi o cała Marszałkowska, przestańmy ją wreszcie dzielic...

Co do samej ulicy to ogólnie zgadzam sie z tym wszysktim co pisze Octavianus prócz jednego- odcinka na wysokości Ogrodu Saskiego- bo ten powinien byc imho zdecydowanie przebudowany- albo scalenie dwóch jezdni M w jedną i jak najbardziej oddalic ją od OS żeby móc przywrocic brakujący fragment ogrodu albo pociągnąc pod ziemią (całkowcie lub w postaci zagłebienia, z prześwitem).
 
  • Like
Reactions: xvbvcv

·
on va
Joined
·
1,449 Posts
Discussion Starter · #12 ·
Przywrócić brakujący fragment OS??Zamieniam się cały w ucho...
Po zachodniej str. Marszałkowskiej też można coś zmienić. saski Crescent jest dość przeciętny.
Zagłębić raczej nie, wolałbym raczej wyprostować, tak by z końca Placu Bankowego dało się zobaczyć Plac Zbawiciela...Wtedy byłbym już szczęśliwy w 100%:)

Pewnie, że tak, Ściana Wschodnia to jest kawałek zagadnienia Marszałkowskiej. Trzeba przeanalizować jak doprowadzić do zmian w sposobie używania powierzchni, zwłaszcza na odc. południowym,Pl. Zbawiciela - Centrum, bo odc. środkowy i północny po prostu trzeba zbudować:)
 

·
Miastolub
Joined
·
3,686 Posts
Przywrócić brakujący fragment OS??Zamieniam się cały w ucho...
Po zachodniej str. Marszałkowskiej też można coś zmienić. saski Crescent jest dość przeciętny.
Zagłębić raczej nie, wolałbym raczej wyprostować, tak by z końca Placu Bankowego dało się zobaczyć Plac Zbawiciela...Wtedy byłbym już szczęśliwy w 100%:)

Pewnie, że tak, Ściana Wschodnia to jest kawałek zagadnienia Marszałkowskiej. Trzeba przeanalizować jak doprowadzić do zmian w sposobie używania powierzchni, zwłaszcza na odc. południowym,Pl. Zbawiciela - Centrum, bo odc. środkowy i północny po prostu trzeba zbudować:)
Co do OS to temat na osobny wątek, zresztą jest taki i go wkrótce reaktywuje ;) Są plany z 1999 roku które rzeczywiscie planują zakrzywic w kierunku zachodnim Marszałkowską i scalic w jedną żeby zlikwidowac ten pas zieleni między nimi. Dzięki temu będzie można powiększyc Ogród Saski, ogrodzic go i zrekonstruowac gloriette oraz żelazną brame. :)
 

·
on va
Joined
·
1,449 Posts
Discussion Starter · #17 · (Edited)
:hilarious

odległośc między tymi dwoma placami to 8 km!!!
z teleskopem byś tego nie zobaczył :lol:
Ile???
:eek:hno:
:lol::lol::lol:
Dokładna odległość między Placem Zbawiciela a Placem Bankowym to 2,961 km...
Sorry, Mon Ami;)
Ciekawe plany co do Parku...On też musi mieć swoje miejsce przy Marszalkowska Avenue. I niech ktoś go w końcu ogrodzi, jak Jardin du Louvre, czy Jardin du Luxembourg.
 

·
Å Ø Æ
Joined
·
2,219 Posts
Ale jeśli z Parku Saskiego widać, to z Placu Bankowego też na pewno :)
jakim cudem z parku saskiego można zobaczyc plac zbawiciela??? :?
ja nie wiem, musiałbyś miec lunetę i widziec przez ściany, ponieważ jakby nie patrzec na plan Warszawy i jakby nie patrzec będąc tam na miejscu to jest NIEMOŻLIWE!

EDIT:
sprawdziłem jeszcze raz na innym planie:
to są 3km, a nie 8 :) sorki
co nie zmienia faktu, że z Parku saskiego nie zobaczysz pl. zbawiciela :eek:hno:
 

·
on va
Joined
·
1,449 Posts
Discussion Starter · #20 ·
Spotkajmy się jutro przy wyjściu z Parku Saskiego, przy Marszałkowskiej o godz. 13 30 to Ci pokażę lśniące szczyty iglic Kościoła Zbawiciela:p
Byłoby widać cały,gdyby MDM nie zasłaniało. Oczywiście celowo tak zbudowano MDM:/
 
1 - 20 of 1550 Posts
Top