SkyscraperCity Forum banner

[A1] Toruń - Stryków

5036684 Views 13100 Replies 1089 Participants Last post by  pmaciej7
Zestawienie odcinków:

-A1 Grudziądz - Toruń .............................. 62,4 km.....08/2008 - 12/2011 .............................................. Skanska www.autostradaa1.pl
-A1 Czerniewice - Odolion ......................... 11,4 km.....06/2010 - 06/2012 ......................... SRB Civil Engineering Ltd
-A1 Odolion - Brzezie ............................... 23,1 km.....06/2010 - 06/2012 ......................... SRB Civil Engineering Ltd
-A1 Brzezie - Kowal ................................. 29,5 km.....06/2010 - 06/2012 ................................................ PBG SA
-A1 Kowal - Sójki .................................... 30,0 km.....07/2010 - 06/2012 ..... SRB CIVIL ENGINEERING, John Sisk & son, Roadbridge, Budbaum
-A1 Sójki - Kotliska .................................. 15,2 km.....06/2010 - 06/2012 ......................................... POLDIM S.A.
-A1 Kotliska - Piątek ................................. 9,0 km.....07/2010 - 06/2012 ..... SANDO BUDOWNICTWO POLSKA, Construcciones Sanchez Dominguez - Sando
-A1 Piątek - Stryków ............................... 21,0 km.....06/2010 - 06/2012 ....................................... Johann Bunte
-A1 w. Łódź - Północ, 291+000 - 295+850 ............ 4,8 km.....05/2010 - 11/2011 ........................................ Budimex S.A.


Węzeł Łódź - Północ:




....
  • Like
Reactions: jarfi
Status
Not open for further replies.
4721 - 4740 of 13101 Posts
Napiszę po raz pierwszy. Przy prędkości 140 km na godzinę kierowca nie zauważa ekranów, bo jest skupiony na ruchu i drodze. Zapraszam na A2 od Konotopy w celu przetestowania.
Innymi słowy - szukasz problem tam, gdzie go nie ma.
^^ Napiszę po raz kolejny: ekrany działają hipnotyzująco na kierowcę.
Ciekawą zależność odkryłeś miedzy ilością ekranów a chorobą lokomocyjną dzieci. Moja córka kiedyś zwymotowała mi w samochodzie na zwykłej drodze DW (mniejsza o numer) gdzie o ekranach nigdy nie słyszano, a ani razu nie miałem przygody na autostradach (a trochę się po Europie kręcę).
Poza tym mając na uwadzę pomorski odcinek A1 (a jeżdżę nim prawie codziennie), ekrany wymuszają na mnie wzmożoną ostrożność, ponieważ wiem, że jak zza nich wyjadę, to będę miał bardzo silny podmuch wiatru. Czyli jakby nie patrzeć - pomagają w bezpiecznej jeździe :)
^^ Napiszę po raz kolejny: ekrany działają hipnotyzująco na kierowcę. Pasażerowie narażeni są na większe kłopoty z chorobą lokomocyjną - nie mogą poszukać wzrokiem odległego horyzontu. Nie interesują Cię protesty przeciwko ekranom? Poczekaj, aż Ci dziecko zarzyga samochód.
Zapewne dlatego, że o chorobie lokomocyjnej decyduje przede wszystkim nierówna nawierzchnia, kręta droga i brak wentylacji w aucie. A mówię z doświadczenia z dzieciństwa.
Na autostradzie odpadają te 2 pierwsze czynniki. A wpływ ekranów to tworzenie urban legend.
Ciekawą zależność odkryłeś miedzy ilością ekranów a chorobą lokomocyjną dzieci. Moja córka kiedyś zwymotowała mi w samochodzie na zwykłej drodze DW (mniejsza o numer) gdzie o ekranach nigdy nie słyszano, a ani razu nie miałem przygody na autostradach (a trochę się po Europie kręcę).
Ciekawa logika :lol: Lepiej byłoby zrobić mix - ekran-pustka-ekran-pustka. Wtedy całą drogę jechałoby się w maksymalnym skupieniu.
Na odcinku NM-Toruń ekrany osłaniają w sporej części puste pola.
Poza tym mając na uwadzę pomorski odcinek A1 (a jeżdżę nim prawie codziennie), ekrany wymuszają na mnie wzmożoną ostrożność, ponieważ wiem, że jak zza nich wyjadę, to będę miał bardzo silny podmuch wiatru. Czyli jakby nie patrzeć - pomagają w bezpiecznej jeździe :)
Wiesz, może i pokrętna logika ale coś w tym jest.. na drogach najwięcej poważnych wypadków (i ofiar) jest przy pięknej słonecznej pogodzie, gdy nie ma utrudnień w ruchu. Gdy leje, supie śnieg albo są inne utrudnienia, wypadków i ofiar jest znacznie mniej. Pozornie nielogiczna zależność jest bardzo łatwa do wytłumaczenia: łatwe warunki = mniejsza uwaga i koncentracja, syf na drodze = wzmożona uwaga => mamy taki efekt jaki mamy ;)

Ale jakby nie patrzeć to OT
Ciekawa logika :lol: Lepiej byłoby zrobić mix - ekran-pustka-ekran-pustka. Wtedy całą drogę jechałoby się w maksymalnym skupieniu.
Na odcinku NM-Toruń ekrany osłaniają w sporej części puste pola.
Chyba sytuacja dojrzała do tego, żeby dawać bringa za ekrany :)
Nic w tym niezwykłego: najwięcej w roku masz dni ładnych stąd i wypadów więcej. Zupełnie tak samo, jak w statystykach wypadków motocykli: najwięcej wypadków jest w ładne weekendowe dni a nie w zimowe śnieżne.
Wiesz, może i pokrętna logika ale coś w tym jest.. na drogach najwięcej poważnych wypadków (i ofiar) jest przy pięknej słonecznej pogodzie, gdy nie ma utrudnień w ruchu. Gdy leje, supie śnieg albo są inne utrudnienia, wypadków i ofiar jest znacznie mniej.
Napiszę po raz kolejny: w Polsce NIE MA PRZYMUSU jeżdżenia drogami A/S. Zawsze można jechać DK gdzie ekrany są sporadycznie ...

^^ Napiszę po raz kolejny: ekrany działają hipnotyzująco na kierowcę. Pasażerowie narażeni są na większe kłopoty z chorobą lokomocyjną - nie mogą poszukać wzrokiem odległego horyzontu. Nie interesują Cię protesty przeciwko ekranom? Poczekaj, aż Ci dziecko zarzyga samochód.
Chyba sytuacja dojrzała do tego, żeby dawać bringa za ekrany :)
Może w temacie stosowny dopisek ekrany - bring :nuts:
Po co te ograniczenia tematyki wątków? To jest forum, na którym ludzie dyskutują a dyskusja czasem podąża na boki, czy portal informacyjny? Jeśli to drugie - to w ogóle zakażmy dyskusji i wytypujmy po trzy osoby zdające cotygodniowe relacje.

Odnoszę wrażenie, że w niektórych budzi się duch biurokracji, z którym walczy PZU w swoich reklamach.
A w innych budzi się duch smerfa Marudy, któremu nic się nie podoba.

Ekrany - źle, ograniczenia prędkości - źle, opłaty - źle, urzędnicy - źle, dyrektorzy spółek - źle, google maps - źle, wszystko źle.
Forum, z którego ludzie chcą się czegoś dowiedzieć i podzielić opiniami na dany temat. Odpuść moderację na 2-3 dni, dostaniesz powtórkę z onetu i gazety.pl, czyli obrzucanie się politycznym błotem. Zaraz się okaże, że ci popierający ekrany to komuniści, rowerzyści to pedały, opłaty na drogach służą ruskim itd (zresztą epitety można dowolnie pozamieniać).
Po co te ograniczenia tematyki wątków? To jest forum, na którym ludzie dyskutują a dyskusja czasem podąża na boki, czy portal informacyjny? Jeśli to drugie - to w ogóle zakażmy dyskusji i wytypujmy po trzy osoby zdające cotygodniowe relacje.

Odnoszę wrażenie, że w niektórych budzi się duch biurokracji, z którym walczy PZU w swoich reklamach.
Problem ekranów jest bardzo poważny, (koszty, psychika kierowcy, bezpieczeństwo względy estetyczne) rozwiązań problemu ekranów należy szukać w zmianie obowiązującego prawa.

Osobiście postuluje aby w przypadku gdy koszt zapewnienia ochrony przeciwhałasowej byłby wyższy od wartości nieruchomości ochranianej inwestor powinien mieć prawo zaoferować wykup tejże nieruchomości celem usunięcia zabudowy / przekonwertowania zabudowy na nie wymagającej ochrony oraz zaniechania ustawiania ekranów.
Napiszę po raz pierwszy. Przy prędkości 140 km na godzinę kierowca nie zauważa ekranów, bo jest skupiony na ruchu i drodze. Zapraszam na A2 od Konotopy w celu przetestowania.
Innymi słowy - szukasz problem tam, gdzie go nie ma.
To nie jest argument, Autostrady są inwestycjami celu publicznego i w ramach publicznej debaty konsultacji oraz poprzez wybierane władze proces ich budowy nabierają kształtu, zarówno w swoim kształcie estetycznym, w ich trasowaniu, oraz wielu innych parametrach technicznych.
Napiszę po raz kolejny: w Polsce NIE MA PRZYMUSU jeżdżenia drogami A/S. Zawsze można jechać DK gdzie ekrany są sporadycznie
Jeżeli kandydat na kierowcę ma problemy z psychiką (np. fobie), to nie powinien jeździć samochodem.

Problem ekranów jest bardzo poważny, (koszty, psychika kierowcy, bezpieczeństwo względy estetyczne) rozwiązań problemu ekranów należy szukać w zmianie obowiązującego prawa.
Osobiście postuluje aby w przypadku gdy koszt zapewnienia ochrony przeciwhałasowej byłby wyższy od wartości nieruchomości ochranianej inwestor powinien mieć prawo zaoferować wykup tejże nieruchomości celem usunięcia zabudowy / przekonwertowania zabudowy na nie wymagającej ochrony oraz zaniechania ustawiania ekranów.
Tylko nieruchomości bezpośrednio sąsiadującej z drogą publiczną, czy wszystkich na które oddziałuje droga?

Co to znaczy "przekonwertowania zabudowy na nie wymagającej ochrony"? Czyżby pod tym kryła się wymiana okien? A co jeżeli chciałbym posiedzieć w ogródku? To chyba nie jest szczególny kaprys?

A jak wyceniłbyś wartość nieruchomości niezabudowanej, na przykład parku narodowego? Lasu stanowiacego zieleń miejską? Placu zabaw?

To nie jest argument, Autostrady są inwestycjami celu publicznego i w ramach publicznej debaty konsultacji oraz poprzez wybierane władze proces ich budowy nabierają kształtu, zarówno w swoim kształcie estetycznym, w ich trasowaniu, oraz wielu innych parametrach technicznych.
Najkrócej mówiąc: bla bla bla.

Jakie parametry techniczne miałyby być przedmiotem debaty publicznej? Długość odcinka prostego? Promień łuku?

A czy w tej swojej debacie publicznej uwzględniłeś, że ja chcę mieć w swoim ogródku cicho?

To autostrada jest źródłem hałasu i to źródło hałasu powinno być zneutralizowane.
Przejazd przez węzeł Kowal krajową jedynką od południa.













Wybaczcie post pod postem, ale dziś się dowiedziałem, ze firma należąca do Aprivi zeszła z autostrady na odcinku między Brzeziem a Kowalem, układaniu warstw mineralno-asfaltowych na razie nie będzie.

Nawet trafil się artykuł na ten temat.
http://ddwloclawek.pl/pl/11_wiadomo...tostradzie_a1_pod_wloclawkiem_wstrzymana.html
Dzisiaj w godzinach popołudniowych pomiędzy Włocławkiem a Toruniem przechodziła nawałnica. Przejeżdżając dostrzegłem na odcinku Czerniewice - Odolin , iż na skarpach woda wypłukała w wielu miejscach podbudowę nawet na kilkadziesiąt centymetrów pod asfalt. Zaobserwowałem dość nerwowe działania ze strony wykonawcy, kilka koparko-ładowarek zasypywało w pośpiechu powstałe dziury.
Niestety nie udało mi się zrobić więcej zdjęć (ciąg samochodów jadących od strony Torunia przeciwnym pasem ruchu skutecznie uniemożliwił mi zrobienie zdjęć, mam za to kilkanaście zdjęć zdziwionych kierowców :) ).
Na zdjęcach poniżej jest kilka „wypłukań” ale nie są one tak duże jak te których nie udało mi się sfotografować.

Zbliżenie:





A1 spowita mgłą :)


Edit: wrzucam te zdjęcia jako informację, a nie przyczynek do dyskusji „źle robiom” itp. , takie rzeczy w czasie budowy mogą się zdarzyć.
^^
ZTCP to bylo juz w niedziele (jesli nie wczesniej) a nie po dzisiejszych opadach.
^^Nie ma raczej innej opcji, żeby po intensywnych opadach deszczu nie powstały jakieś wypłukania w niedawno co zbudowanych nasypach. Na takim etapie budowy trudno się ustrzec takich rzeczy.
Spłukania to norma, na A2 też były tego typu sytuacje i ogarnęli. Tu problemem niestety jest to cholerne złożenie wniosku o upadłość firm z grupy PBG.. Opóźnienie już jest, a ile jeszcze dojdzie to nie wiadomo:/ i na dobrą sprawę wiele zrobić nie można, bo rozwiązanie z nimi kontraktu i szukanie nowych firm to dodatkowe koszta na pewno, a też nie wiadomo czy ktoś by się zgłosił do wejścia w takie coś i dalszej budowy..

I mam pytanie. Sam jechałem i też widać to na zdjęciach: północny zjazd z wiaduktu na węźle Kowal. Czy ma to jakoś być jeszcze przerabiane? Chodzi mi konkretnie o granicę nowego i starego odcinka drogi, są wyraźnie ze sobą rozsunięte i nie wygląda to ciekawie, przy jeździe bodaj 60km/h to już się robiło nieciekawie i trzeba było ścinać zakręt..
4721 - 4740 of 13101 Posts
Status
Not open for further replies.
Top