SkyscraperCity banner

1 - 20 of 262 Posts

·
Registered
Joined
·
6,606 Posts
Discussion Starter #1
Wątek o wakacyjnej podróży do Ameryki Łacińskiej :) W 7 tygodni zwiedziliśmy Peru, Boliwię, Paragwaj, Argentynę i Urugwaj. Motywem wyjazdu była realizacja projektu naukowego w rejonie Lluta w Peru, ale ostatecznie projekt na miejscu trwał tylko 2 dni ;) Do Limy przylecieliśmy w 5 osób, z Buenos (w terminie) wracała już tylko czwórka ;) Postaram się też napisać do zdjęć napisać też kilka słów, może ktoś to zainteresuje ;)

Dokładna trasa wyjazdu: Lima - Arequipa - Cuzco - Arequipa - Kanion Colca - Arequipa - Lluta - Arequipa - Puno - La Paz - Potosi - Sucre - Santa Sruz - Concepcion - Asuncion - Encarnacion - Posadas - Puerto Iguazu - Rosario - Buenos Aires - Montevideo - Buenos. Stąd zdjęcia z Arequipy będą się przewijać co jakiś czas, podobnie jak zdjęcia z Buenos przedzielone będą relacją Montevideo :) Ale i tak postaram się trochę uporządkować zdjęcia ;)

Zdjęć mam około 7000, siłą rzeczy tu pokażę tylko ich część. Jeśli kogoś coś bardziej zainteresuje, to piszcie proszę - dorzucę wtedy więcej zdjęć.

Zaczynamy :)

Lecieliśmy przez Amsterdam, a tu już Nowy Świat :)











A tu już Lima. Od razu polski akcent (jeden z wielu zresztą;))



O Limie kilka słów może. Ogólnie miasto nie jest zbyt ciekawe. Byliśmy tam 2 dni, a pół dnia spędziliśmy w ośrodku salezjańskim dla dzieci ulicy (prowadzi go Polak, ojciec Ryszard Lach - świetna sprawa!) i to w pełni wystarcza na zobaczenie najważniejszych rzeczy bez żadnego pośpiechu. A no i ciekawostek, nad Limą nigdy nie świeci słońce, dlatego nawet nie starałem się retuszować zdjęć, żeby zachować klimat ;)

Plaza de Armas. Trafiliśmy na ostatni dzień święta, więc ulice były pełne bawiących się ludzi :)











A to siedziba Wspólnoty Andyjskiej (już dalej od centrum)







A to dzielnica Miraflores nad samym Pacyfikiem. Biurowce, apartamentowce etc. Pierwsze zdjęcie to pomnik miłości ;)

















Pałac Sprawiedliwości, podobno projektował go jakiś Polak, ale nie chciało mi się sprawdzać kto ;)







Plaza de San Martin. San Martin z dwóch wielkich libertadorów jest w Peru traktowany z większym szacunkiem niż Bolivar, którego traktuje się trochę jako obcego.





Klasztor św. Franciszka, niestety w środku nie można robić zdjęć, a jest całkiem ładny. W środku między innymi obraz Ostatniej Wieczerzy, którą przedstawiają w Peru trochę inaczej niż w Europie ;) Jezus z uczniami siedzą przy okrągłym stole i delektują się świnką morską, czyli narodowym daniem Peru - uprzedzając pytania, tak próbowałem, ale o tym później ;)







Zdjęcia z neta ;)





Fawele z daleka ;)



Pomnik Francisco Pizarro, który wcześniej był pomnikiem Cortesa ;)



Typowe uliczki



Galeryjka, tu na śniadanie pierwszy raz spróbowałem alpaki ;)



Tyle Limy, jak widzicie średnio ciekawe. Obiecuję, że potem będzie tylko lepiej :) A i czy wolicie mniejszy format zdjęć?
 

·
Registered
Joined
·
664 Posts
Tyle Limy, jak widzicie średnio ciekawe. Obiecuję, że potem będzie tylko lepiej :) A i czy wolicie mniejszy format zdjęć?
Na taki wątek czekałem. Za mało zdjęć Limy jak na 7-milionowe miasto. Foty bardzo fajne. Jest duża wilgotność i stąd mgła, ale wszystko widać super. Format jest ok. Jak już wspomniał khan_tengri, lepiej dawać mniej zdjęć na post żeby później szybciej ładowała się całość.
 

·
Registered
Joined
·
6,606 Posts
Discussion Starter #4
Mało z Limy, bo jest nudna. Ale może coś tam jeszcze wykopie ciekawego. Niech Wam będą te małe porcje ;)

No to teraz Arequipa. Drugie największe miasto Peru. W odróżnieniu od Limy przepiękne :)

Póki co taki widoczek na wulkan El Misti :)







I punkt widokowy z miłym kościółkiem







 

·
Registered
Joined
·
6,606 Posts

·
Registered
Joined
·
6,606 Posts
Discussion Starter #6 (Edited)
Klasztor świętej Katarzyny. Dla dziewic z dobry domów, oczywiście zamiast na modłach dziewczyny koncentrowały się na pijaństwie i seksie ;)





















































 

·
Registered
Joined
·
33 Posts
No,kolejny wątek do śledzenia:)
I jak dla mnie bardzo na czasie,bo od rana w ręce "Rozmowa w 'Katedrze' " Mario V. Llosy.

Pięknie tam...
 

·
Fook eet!
Joined
·
6,325 Posts
Będę stałym oglądaczem tego wątku :)

Czym podróżowaliście między miastami? Autobusy? Jeśli tak - to jak wyglądają drogi?
Jak z bezpieczeństwem w Limie i innych większych miastach? Pewnie są dzielnice bezpieczne i takie, do których nie należy się zapuszczać?
Jakieś górskie szlaki? Jak samopoczucie na dużych wysokościach?

Na razie tylko tyle pytań :)
 

·
Registered
Joined
·
6,606 Posts
Discussion Starter #11
Będę stałym oglądaczem tego wątku :)
:*
Czym podróżowaliście między miastami? Autobusy? Jeśli tak - to jak wyglądają drogi?
Tak jest, autobusami, z drobnymi wyjątkami (radiowóz (o tym później;)), taksówka do miejsca śmierci Che, terenowy hilux na projekcie). Co do dróg to zależy gdzie. W Peru między miastami dobre, asfalt nie ma się do czego przyczepić. Boliwia tu już gorzej, z Potosi do Santa Cruz jechaliśmy nocą, ale z tego co było widać i jakim tempem i jak podskakiwał autobus to droga była tam tylko z nazwy (a to przecież trasa między konstytucyjną i najbogatszym miastem!). Argentyna wiadomo lux torpeda, Paragwaj też nieźle, a tak gdzie było średnio (czyt. nie było asfaltu, to budowali nową drogę). Ogólnie poza Boliwią bez problemu na głównych trasach.
Jak z bezpieczeństwem w Limie i innych większych miastach? Pewnie są dzielnice bezpieczne i takie, do których nie należy się zapuszczać?
Ogólnie jest bezpiecznie. Nas (mnie oczywiście nie;)) okradli 2 razy w Peru, ale tylko i wyłącznie przez głupotę jednego z uczestników wyprawy, który zresztą po stracie wszystkich pieniędzy i dokumentów wrócił po 2 tygodniach do Polski (tak, trzymał wszystko w podręcznym plecaczku. Tak, ksero paszportu trzymał w paszporcie.) Poza tym jak podróżujesz w kilka osób nie powinno być żadnych problemów. Na nas zasadzało się tylko dwóch łebków w Arequipie, bo myśleli, że jesteśmy w 2 osoby, a jak zobaczyli 4 to troszkę jednak zmiękli ;) Trzeba być jednak czujnym, dobrym pomysłem jest trzymanie grubszych pieniędzy w specjalnym pasku do spodni. Dokumenty oczywiście w saszetce na piersi etc. No i w niektórych miejscach plecak z przodu, ale to sam wyczujesz. A i aparat można obwiązać taśmą klejącą, żeby wyglądał na uszkodzony :) Do dzielnic biedoty i tak trudno wejść, ostrzegają sami mieszkańcy, jak i policja (w Asuncion policjant od razu na nas zagwizdał, a po namowie dał wejść kilka kroków w jego asyście). Ogólnie jak uważasz na siebie, to jest bezpiecznie:)
 

·
3D
Joined
·
7,103 Posts
Świetny wątek, również będę śledził.

Swego czasu fascynowała mnie właśnie Lima, Bogota i Montevideo. W zasadzie nadal mam spory pociąg do tego typu miast. Co urzeka w Ameryce Południowej to chyba to, że zostało tam sporo luzu. Mgła nad Limą jest fantastyczna. Lubię taki mglisty klimat :D To są właśnie kadry, które mnie ujmują 1, 2 Kiedyś znalazłem na necie bardzo podobne zdjęcie z tym klifem/skarpą. Właśnie to tak bardzo mi się spodobało. Wcześniej zdążyłem jeszcze zostać fanem Montevideo ;)

Ciężko to opisać ale w przestrzeni tych miast jest coś specyficznego. Gęsta zabudowa i rejony od niej uwolnione, bliskość dzikiej przyrody, nieskomercjalizowana aż tak architektura. Niby nic się nie dzieje, zwykły szary dzień ale jak się popatrzy na to dystansu, to jednak pełny potencjału, nie stłumiony gonitwą do nikąd. Hm... chyba... ; ]

Fajne zdjęcia, wrzucaj dalej, wrzucaj dużo :)
 

·
Registered
Joined
·
6,606 Posts
Discussion Starter #13
Ostatnie mała porcja zdjęć z Arequipy. Potem już Cuzco :) (ale potem znowu Arequipa;))



Tyle rodzajów kartofli, a w knajpkach i tak same frytki ;) Za to w Boliwii jadłem kartofla, który smakował bananem ;)











Kolegium jezuickie















 

·
Neen, man!
Joined
·
3,893 Posts
Zauważyłem, że tam gdzie pstrykałeś przestrzeń publiczna wygląda dość schludnie i czysto. Przyznam się szczerze, że spodziewałem się raczej bajzlu takiego, że tylko granat w środek wrzucić. Pozytywne zaskoczenie, nie ma co. A tak poza tym to czekam na sam finał twojej wyprawy, czyli Buenos Aires, podobno miasto rządzi i niszczy, znajomi, którzy podobnie jak ty zjechali spory kawał Ameryki Południowej twierdzili, że stolica Argentyny to najciekawsza metropolia na całym kontynencie.
 

·
Registered
Joined
·
6,606 Posts
Discussion Starter #17
Zauważyłem, że tam gdzie pstrykałeś przestrzeń publiczna wygląda dość schludnie i czysto. Przyznam się szczerze, że spodziewałem się raczej bajzlu takiego, że tylko granat w środek wrzucić. Pozytywne zaskoczenie, nie ma co. A tak poza tym to czekam na sam finał twojej wyprawy, czyli Buenos Aires, podobno miasto rządzi i niszczy, znajomi, którzy podobnie jak ty zjechali spory kawał Ameryki Południowej twierdzili, że stolica Argentyny to najciekawsza metropolia na całym kontynencie.
Śmiem zaryzykować stwierdzenie, że Buenos to najpiękniejsze miasto w którym byłem (wiem, że teraz musiałbym wymienić te, w których byłem, ale wierzcie mi na słowo, że byłem w wielu ;)). A co do czystości, to tak, praktycznie wszystkie miasta, poza La Paz (no i Juliacą) zrobiły na mnie wrażenie czystych i zadbanych. Trochę gorzej z prowincją i oczywiście z przedmieściami, ale to normalne. Szeroko pojęte centra miast bardzo schludne.

A jeszcze co do wysokości. Z racji takiego zaplanowania trasy wznosiliśmy się powoli, więc raczej nie było wielkich problemów. Jedynie wyjście z kanionu Colca i wejście na górę w okolicach Lluty sprawiło nam większe problemy (koleżanka spasowała w połowie) - wysokość 4080. Ale to działa tak, że szybko się meczysz i równie szybko odpoczywasz, więc dla mnie było ok ;)

Dalszy ciąg zdjęć jutro, dziś mam trochę roboty ;)
 

·
w głębii kontinuum
Joined
·
2,921 Posts
Wspaniała podróż!! Czekam z niecierpliwością na dalszą cześć relacji!

No i mnie też, jak earth intrudera, nurtuje pytanie, dlaczego nad Limą nie ma słońca?
 
1 - 20 of 262 Posts
Top