SkyscraperCity Forum banner
1 - 20 of 129 Posts

·
hipp-E
Joined
·
11,277 Posts
Discussion Starter · #1 ·
Pomysł tego wątka zrodził się tu.
Po budownictwie rewolucyjnym, ekspresjonizmie i architekturze współczesnej, przyszedł czas na "de jaren 80 troep", czyli - śmietnik lat 80 - prawdopodobnie najgorszy okres w niderlandzkiej architekturze. To, że współczesne budownictwo Holandii jest jednym z najlepszych na świecie, jest po części wynikiem ogromnego kaca, jakiego Holendrzy nabawili się w latach 70-80, próbując zmienić swoje największe miasta w doskonałe oazy dla wszystkich.


Tłumaczenie na podstawie tekstu ze strony www.Amsterdam.nl


Wielka operacja odnowy

Od początku lat 60 ścierają się dwie wizje rozwoju miast. Konflikt ten najwyraźniej jest widoczny w Amsterdamie. Polityków nurtuje pytanie, czy Amsterdam powinien rozwijać się przede wszystkim jako ośrodek przemysłowy, czy miasto atrakcyjne do zamieszkania. Stolica pozostaje centrum ekonomicznym kraju, jednak wizji miasta przemysłowego zaczyna powoli przeciwstawiać się idealny obraz miasta-kolebki nowych idei. Ten wyidealizowany obraz powstaje w latach 60, gdy Amsterdam zostaje opanowany przez rewolucję anty-hierarchistyczną, a eksplozja kultury młodzieżowej przynosi miastu światową sławę. Amsterdam staje się drugim po San Francisco, największym ośrodkiem subkultury hippisowskiej na świecie. Popularne i legalne jest spanie w parkach i na centralnych placach miasta. Napływ nowych mieszkańców generuje nowe problemy - konieczna jest budowa ogromnej ilości mieszkań w krótkim czasie.


Overloop, czy miasto zwarte?

Około roku 1970 rewitalizacja miasta staje się koniecznością. Amsterdam boryka się z problemami komunikacyjnymi i odpływem mieszkańców na przedmieścia. Politycy nie potrafią pogodzić dwóch wizji rozwoju - jedna z nich to tzw. overloop, czyli centrum jako ośrodek ekonomiczny, a gminy ościenne jako miejsce z atrakcyjnymi warunkami do zamieszkania. Zakłada ona przekwaterowanie (overloop) połowy mieszkańców stolicy do rozbudowywanych miast satelitarnych. Ludzie mają dojeżdżac do pracy w centrum (do złudzenia przypomina to model amerykański).
Druga wizja to miasto zwarte, którą próbują przeforsować mieszkańcy wyludniających się dzielnic, gdzie nie ma już pieniędzy na remonty. W 1978, gdy nasila się problem zakorkowanych autostrad, zapada kurtyna - zwycięża wizja miasta zwartego. Rozpoczyna się okres masowego budownictwa komunalnego.



Zapowiedź - będzie jazda bez trzymanki :D




 

·
hipp-E
Joined
·
11,277 Posts
Discussion Starter · #7 ·
Poczekajcie, to dopiero początek. Ta architektura, jak każdy inny styl, pozostawiła po sobie gorsze i lepsze przykłady.
Niewybaczalne jest to, że bardzo często powstawała na miejscu XIX-wiecznych kamienic. Na żywo naprawdę widać tandetę wykonania.


St Antoniesbreestraat, Amsterdam


Kinkerstraat, Amsterdam




Marnixstraat


Kinkerstraat


2e Looiersdwarsstraat
 

·
Registered
Joined
·
6,508 Posts
Mimo wszystko taka minimalistyczna forma postmodernizmu przywróciła przynajmniej "klasyczną" urbanistykę na swoje miejsce.
Pytanie do AMS Guy-a - Jak rozumiem głównym minusem tego okresu jest tandetne wykonanie i brak w założeniach urbanistycznych metodologii dotyczących struktur społeczeństwa? Nie wydaje Ci się jednak, że główne założenia, dot. "zatrzymania" rozgęszczania (patrząc z dzisiejszej perspektyw) się powiodły? Być może ten okres był jednak potrzebny?, patrząc na to co działo się w tym czasie w innych miastach kontynentu to i tak mamy tu do czynienia z prymusami...
 

·
hipp-E
Joined
·
11,277 Posts
Discussion Starter · #10 ·
zygzak said:
Mimo wszystko taka minimalistyczna forma postmodernizmu przywróciła przynajmniej "klasyczną" urbanistykę na swoje miejsce.
Pytanie do AMS Guy-a - Jak rozumiem głównym minusem tego okresu jest tandetne wykonanie i brak w założeniach urbanistycznych metodologii dotyczących struktur społeczeństwa? Nie wydaje Ci się jednak, że główne założenia, dot. "zatrzymania" rozgęszczania (patrząc z dzisiejszej perspektyw) się powiodły? Być może ten okres był jednak potrzebny?, patrząc na to co działo się w tym czasie w innych miastach kontynentu to i tak mamy tu do czynienia z prymusami...
Na pewno zatrzymanie rozgęszczenia było wielkim plusem. W latach 1960-80 Amsterdam stracił 200 tys. mieszkanców i ten trend nadal by się utrzymywał. Dopiero w roku 84 zahamowano proces wyludniania się, gdy rewitalizacja dzielnic okalających centrum ruszyła pełną parą. Minusem było postawienie na ilość, a nie jakość oraz całkowite zignorowanie potrzeb klas wyższych, które albo pozostawały na Starym Mieście i w dzielnicy Oud Zuid, albo wyprowadzały się do miast enklaw dla zamożnych. Należy pamiętać, że w tamtym okresie Amsterdam miał etykietkę najbardziej anarchistycznego miasta Europy, gdzie bogatych bije się po pysku ;) Szacuje się, że w wyniku rewitalizacji w latach 80, około 70-80 % wszystkich lokali w mieście stanowiły mieszkania komunalne. W niektórych dzielnicach, np. Bos en Lommer mieszkania te stanowiły 100%. Od połowy lat 90 przywraca się równowagę, remontując dawne kamienice komunalne, które później wystawia się na sprzedaż. Z budownictwem lat 80 nie wiadomo co zrobić. Te budynki strasznie brzydko się starzeją. Z urbanistycznego punktu widzenia są poprawne, mieszkania w środku są zróżnicowane, od małych po duże (80-100m2). Myślę, że w wielu przypadkach wystarczy wymiana elewacji, choć ja osobiście wolałbym rekonstrukcję wyburzonych kamienic lub ultranowoczesny high-tech. Nie zmienia to jednak faktu, że ta architektura na tle całej reszty, wypada w Holandii wyjątkowo blado. Tutaj naprawdę mówi się na nią "de jaren 80 troep" - czyli śmietnik lat 80.
 

·
hipp-E
Joined
·
11,277 Posts
Discussion Starter · #11 ·
Molukkenstraat

^^ Całkiem niezły budynek. Narożnik nawiązuje do budownictwa Szkoły Amsterdamskiej.

Molukkenstraat, dzielnica Indische Buurt.
Pod tego typu budynki prawie w całości wyburzono XIX-wieczną zabudowę.


Wijttenbachstraat




Zaskakująco dobra realizacja przy Ceramplein.


^^ Tutaj nie jestem pewien, czy to lata 80. Wygląda mi to raczej na połowę lat 90, choć parter (klinkier w paski) jest typowy dla lat 80.
Budynek stoi w samym centrum dzielnicy indyjskiej, w całości rewitalizowanej w latach 80.
 

·
International
Joined
·
520 Posts
No to jest prawdziwa słabizna :cheers:

Mam wrażenie, że część z tych realizacji, które w Holandii nazywa się śmietnikowymi, w Polsce w latach 80-tych/90-tych byłaby nagradzana. Urbanistycznie są OK. Podoba mi się nawiązanie (choć nieudolne) do tradycji - np Szkoły Amsterdamskiej. Dziwnie to brzmi, ale średni poziom architektury holenderskiej jest naprawdę wysoki :) Pytanie tylko jaki procent miast zabudowany jest w taki sposób. Zakładam, że Amsterdam i Rotterdam bardzo różnią się pod tym względem.
 

·
hipp-E
Joined
·
11,277 Posts
Discussion Starter · #14 ·
Czas na żenadę dekady - Grote Bickersstraat.
Tanie materiały, fatalne wykonanie i brak izolacji.









^^ Kompleks jest obecnie w remoncie, pewnie groził zawaleniem ;)
Znajomy mieszkał w podobnym budynku i czasem żartowałem, że gdy jestem u niego w odwiedzinach, czuję się jak w namiocie.


Barentszplein


Spitsbergenstraat, nie jest źle.


Houtrijkstraat. I pomyśleć, że w miejscu tego budynku na rogu stały kamienice, takie jak ta naprzeciwko :eek:hno:


Houtrijkstraat


Tasmanstraat



Róg Fannius Scholtenstraat/ van der Hoopstraat



Polanenstraat


Van Hogendorpplein
 

·
hipp-E
Joined
·
11,277 Posts
Discussion Starter · #15 ·
No to jest prawdziwa słabizna :cheers:
Za każdym razem, gdy jestem w tej dzielnicy, łapię strasznego doła. Poczucia beznadziejności dopełnia jeszcze fakt, że mieszka tam dużo imigrantów z Maroka. Tania architektura, kobiety w burkach, targi uliczne i faceci z brzuchami, smarkający prosto na chodnik - nic, tylko się pociąć.

Pytanie tylko jaki procent miast zabudowany jest w taki sposób. Zakładam, że Amsterdam i Rotterdam bardzo różnią się pod tym względem.
W Rotterdamie jest tej architektury więcej. Panował tam też dziwny trend nadbudowywania kamienic dodatkowym "nowoczesnym" piętrem. Powstało przez to sporo gargameli. Niemniej część realizacji z lat '80 jest w Rotterdamie na dużo wyższym poziomie. W Amsterdamie często starano się te budynki wtopić w istniejącą zabudowę, nie pozwalając temu stylowi poszaleć. Rotterdam nie musiał się bawić w architekturę kontekstu i poszedł na całość. Zapodam też przykłady z Rotterdamu.
 

·
Я.
Joined
·
6,311 Posts
Dzięki za ten wątek:) Jak zwykle podnosisz poziom merytoryczny forum:)

Myślę, że w wielu przypadkach wystarczy wymiana elewacji, choć ja osobiście wolałbym rekonstrukcję wyburzonych kamienic lub ultranowoczesny high-tech.
To jest prawdziwy chichot historii.. Nazywasz architekturę lat '80 śmietnikiem (jak rozumiem w Holandii tak się ją powszechnie nazywa) i konfrontujesz z architekturą XIX-wieczną – która była powszechnie nazywana śmietnikiem w całej Europie jeszcze 50 lat wcześniej:) Do początków postmodernizmu traktowano XIXwieczne kamienice jak najgorsze barachło:D więc kto wie jak za 20-30 lat ludzie będą spoglądać na przedstawiane tu przez Ciebie obiekty :D:D
 

·
hipp-E
Joined
·
11,277 Posts
Discussion Starter · #18 · (Edited)
Dzięki za ten wątek:) Jak zwykle podnosisz poziom merytoryczny forum:)

To jest prawdziwy chichot historii.. Nazywasz architekturę lat '80 śmietnikiem (jak rozumiem w Holandii tak się ją powszechnie nazywa) i konfrontujesz z architekturą XIX-wieczną – która była powszechnie nazywana śmietnikiem w całej Europie jeszcze 50 lat wcześniej:) Do początków postmodernizmu traktowano XIXwieczne kamienice jak najgorsze barachło:D więc kto wie jak za 20-30 lat ludzie będą spoglądać na przedstawiane tu przez Ciebie obiekty :D:D
Kocie, historia ... kołem się toczy :D Określenie "budownictwo rewolucyjne", czyli po ichniemu tutaj: "revolutiebouw", przez co rozumie się XIX-wieczne kamienice robotnicze, to był w Holandiii synonim budownictwa najgorszej jakości - i to już od początku XX wieku. Ale w czasach, gdy najbardziej jechano po kamienicach, nikt jeszcze nie mógł wiedzieć, co przyniosą lata '80 XX w. - a niestety przyniosły coś równie beznadziejnego. Największym paradoksem architektury mieszkaniowej końca XX w. jest to, że miała zastępować budownictwo rewolucyjne w imię lepszego standardu życia, a w przeważającej większości budynki te same zostały wykonane z najtańszych materiałów i były stawiane masowo, czyli dokładnie tak, jak budownictwo, które zastępowały. Nie mają izolacji, ani podwójnych szyb, ściany są cienkie - słychać wszystko, co się dzieje u sąsiadów. Mieszkając w takim domu przy linii tramwajowej, trzeba spać z zatyczkami w uszach, bo inaczej się nie zaśnie. Jedyną różnicą na plus w porównaniu z budownictwem rewolucyjnym są duże okna i nie skrzypiące, bo betonowe podłogi. Być może ta architektura musi się ostać, może jest jeszcze za młoda, żeby ją docenić, ale choć bardzo próbuję znaleźć jakieś jej zalety, to oprócz zachowania poprawnej urbanistyki, niczego pozytywnego nie potrafię się w niej dopatrzeć. Kamienice XIX-wieczne przeżywają obecnie renesans, zeszlachetniały, są masowo rewitalizowane, a te bieda domeczki dla jeszcze większych mas, niż budownictwo rewolucyjne, straszą tandetą na kilometr. Ale kto wie, może jeszcze kiedyś zabłysną, choć ja osobiście w to nie wierzę. Obecnie w Holandii mówi się o tzw. "duurzaam bouwen", czyli "trwałym budownictwie", a jako przykład budownictwa nietrwałego podaje się właśnie domy z lat 80. Coś mi się zdaje, że ta architektura nie przetrwa próby czasu.
 

·
Banned
Joined
·
1,878 Posts
Mnie gdy oglądam i czytam o budownictwie w NL przypomina się zaraz książka Fritza Philipsa, w której wspominał o ich działalności mieszkaniowej.

"Byliśmy także bezpośrednio lub pośrednio zaangażowani w budowę 25000 jednostek mieszkalnych w mieście i wokół niego. Udzieliliśmy też 11000 pożyczek hipotecznych pracownikom Philipsa, by umozliwić im kupno własnego domu
W pewnym momencie władze zaczeły nalegać, bysmy budowali bloki. Sprzeciwiłem się temu, gdyż mocno wierzę, że tego rodzaju mieszkania nie odpowiadają naszemu holenderskiemu charakterowi. Nasi ludzie lubią zyć na własnych parcelach, choćby małych. Jednorodzinny dom - to ideał i jestem zadowolony, że większość domów zbudowanych lub bedących w posiadaniu Philipsa jest właśnie tego rodzaju. gdybyśmy nie mogli budować takiego typu domów w obrebie Eindhoven, robilibyśmy to w pobliskich wioskach. Wokół jednorodzinnego domu jest zawsze miejsce na mały ogródek, by w nim usiąść, postawić wózek dziecinny i uprawiać zieleninę
 
1 - 20 of 129 Posts
This is an older thread, you may not receive a response, and could be reviving an old thread. Please consider creating a new thread.
Top