Skyscraper City Forum banner
1 - 20 of 88 Posts

·
hipp-E
Joined
·
11,138 Posts
W tym watku bedziemy pisac o teorii architektury, a takze urbanistyki. Watkiem komplementarnym bedzie ten:
Urbanistyka - linki


Filippos said:
Za to podnieca mnie potencjalność realizacji mojego marzenia: Zaha w Warszawowie To by było...
Mogłoby być kosmicznie! Wystarczy popatrzeć, co Zaha strzeliła dla Mediolanu.



wysokość wieżowców od lewej: 185, 170, 218.
 

·
oj tam, oj tam
Joined
·
2,312 Posts
tylko jeden z nich jest Zahy...
z drugiej strony można pokazać to gó**o, które zaprojektowała ostatnio w Moskwie...
 

·
Registered
Joined
·
85 Posts
tylko jeden z nich jest Zahy...
z drugiej strony można pokazać to gó**o, które zaprojektowała ostatnio w Moskwie...
Emti jeśli użyłeś tego niesympatycznego określenia by nazwać ten projekt Zahy to mówiąc delikatnie mamy bardzo różne oceny jakości architektury.:no: Chętnie zobaczyłbym takie "gó**o" w Warszawie.

 

·
oj tam, oj tam
Joined
·
2,312 Posts
Emti jeśli użyłeś tego niesympatycznego określenia by nazwać ten projekt Zahy to mówiąc delikatnie mamy bardzo różne oceny jakości architektury.:no: Chętnie zobaczyłbym takie "gó**o" w Warszawie.
tak, to ten obiekt... z nieludzkim w skali przyziemiem... "niezahową" regularnością wież i detalem "okienek" sprzed 15 lat...

co do oceny jakości architektury to my chyba również mamy inną definicję samej "jakości"
 

·
Registered
Joined
·
85 Posts
co do oceny jakości architektury to my chyba również mamy inną definicję samej "jakości"
Hmm. Ciekawe.
A jak ty definiujesz jakość?
Jeśli chodzi o sam projekt to przyziemie spełnia tam bardzo konkretną funkcję - w nim mieści się przestrzeń wystawiennicza, stąd taki a nie inny gabaryt.
Dla mnie w tym projekcie ciekawe jest wkomponowanie go w otoczenie, a konkretnie nawiązanie do sąsiedniego wieżowca. To jest dla mnie spójna całość. Coś nowego i nawiązanie. Jakiś blob byłby właśnie w takim układzie kompletną pomyłką. I to też świadczy o poziomie, że Zaha zrobiła coś "niezahowego" bo było to uzasadnione.
 

·
oj tam, oj tam
Joined
·
2,312 Posts
Jakość architektury nie wyraża się w spektakularnej formie i błyskotliwych materiałach a w przestrzeni jaką kreuje i spełnieniu wymogów funkcjonalnych jakie na autora nakłada inwestor i przyszły użytkownik.

Oczywiście budynek w Moskwie jest w skali tego miasta... trochę rozbuchany i nieludzki... stojący przy arterii nie będącej elementem tworzącym miasto. W Warszawie takie rozwiązanie jest niedopuszczalne... zwłaszcza jeśli staramy się przywrócic centrum ludziom!!.
Funkcja wystawiennicza przyziemia nie tłumaczy braku powiązania go z poziomem ulicy... Uwaga o wkomponowaniu jest mało przekonująca...
Nie trzeba dużo szukać by znaleźć przykład budynku Hadid, który dobrze się wpisuje w kontekst... Contemporary Art Center w Cincinatti...
 

·
Registered
Joined
·
19,475 Posts
tak, to ten obiekt... z nieludzkim w skali przyziemiem... "niezahową" regularnością wież i detalem "okienek" sprzed 15 lat...

co do oceny jakości architektury to my chyba również mamy inną definicję samej "jakości"
1. Tzn co takiego nieludzkiego jest w przyziemiu?
2. że wieże mają "niezahową" regularność to źle? A jak tak to dlaczego?
3. Pokaż budynek sprzed 15 lat z takimi okienkami

4. Projektowałeś kiedyś wieżowiec lub coś tej skali?
 

·
Homo Skyscraperus
Joined
·
22,169 Posts
1. Tzn co takiego nieludzkiego jest w przyziemiu?
Monstrualnie duże i płaskie.

2. że wieże mają "niezahową" regularność to źle? A jak tak to dlaczego?
Nijak to się ma do dekonstruktywnej działalności Zahy.

3. Pokaż budynek sprzed 15 lat z takimi okienkami
Emti na 200% coś tutaj wklei. Ja niestety mam skromne zbiory :) Dzieła Gherego mają tendencję do udziwnień wokół okien... idąc dalej: Gaudi.

4. Projektowałeś kiedyś wieżowiec lub coś tej skali?
Żenujący żart prowadzącego? Ilu z nas projektowało coś wyższego niż 60 metrów? To jest forum i każdy ma prawo wygłaszać swoje opinie. Nawet, gdy samodzielnie nie zaprojektował Empire State Building.
 

·
Registered
Joined
·
19,475 Posts
Monstrualnie duże i płaskie.

Nijak to się ma do dekonstruktywnej działalności Zahy.

Emti na 200% coś tutaj wklei. Ja niestety mam skromne zbiory :) Dzieła Gherego mają tendencję do udziwnień wokół okien... idąc dalej: Gaudi.

Żenujący żart prowadzącego? Ilu z nas projektowało coś wyższego niż 60 metrów? To jest forum i każdy ma prawo wygłaszać swoje opinie. Nawet, gdy samodzielnie nie zaprojektował Empire State Building.
W sumie nie Ciebie pytałem...ale pozwolę sobie odpowiedzieć

1. Czy wiesz jaką funkcję spełnia to przyziemie? Monstrualne? Na pewno nie jest za wysokie choćby z racji szerokości ulicy. Po za tym z której strony jest ono płaskie? Od samej gleby widzę fantazyjnie powyginane "nogi", od ulicy jest wybrzuszone, no i dach też prosty nie jest.
http://miejsca.org/wp-content/uploads/2007/zaha/zaha2.jpg
http://miejsca.org/wp-content/uploads/2007/zaha/zaha4.jpg
Masz tu obrazki i zaznacz mi na nich proszę te płaskie powierzchnie bo ich w ogóle nie widzę.

2. Czy to, że coś nijak się ma do jej dotychczasowych projektów jest w jakikolwiek sposób dyskwalifikujące?
3. Jak wklei to pogadamy
4. Nie, żart tylko z ciekawości pytam, bo wiem, że siedzi w branży i chciałem sie dowiedzieć czy ma doświadczenie w tworzeniu obiektów w tej skali. I czytaj na następny raz dokładnie, bo nigdy nikomu nie broniłem wygłaszania opinii.
 

·
oj tam, oj tam
Joined
·
2,312 Posts
1. Tzn co takiego nieludzkiego jest w przyziemiu?
2. że wieże mają "niezahową" regularność to źle? A jak tak to dlaczego?
3. Pokaż budynek sprzed 15 lat z takimi okienkami

4. Projektowałeś kiedyś wieżowiec lub coś tej skali?
1. Jest olbrzymie (tak, wiem jaka jest tam funkcja). Przyziemie pozbawione jest elemetów pokazujących jego skalę co przy dużych gabarytach może w efekcie dać wrażenie "przytłaczania". W tamtym miejscu wszystko jest jednak poza skalą człowieka... choćby ulica, która jest monstrualna... Projekt nie próbuje odzyskać przestrzeni dla ludzi. Jedną z podstawowych cech przestrzeni publicznej w miastach jest bezpieczeństwo... a może raczej poczucie bezpieczeństwa. Stojąc pod gigantyczną metalową formą, która sprawia wrażenie dynamiki (a więc, że np. zaraz sie poruszy) i obok pędzących samochodów nie jesteśmy w stanie czuć się komfortowo i bezpiecznie.
Wiele osób na forum chętnie sięga po przykłądy z przeszłości... Niektórzy chcieli by widzieć w miejscu przy LIMie coś postmodernistycznego... A ja chę by to był dobry, współczesny projekt. Oczywiście może czerpać z przeszłości... ale czemu formy? Stałę powinny pozostać zasady, nie formy...
W antyku np. bardzo fajnie pokazywano w projektach skalę obiektów. Najbadziej widoczne to było w świątyniach. Antyk grecki = skala boska > bo schodki były tak wysokie, że człowiekowi cięzko było po nich chodzić; antyk rzymski = skala ludzka > schody dopasowane dla człwowieka. I stąd wywodzi się pojęcie 'skali' (la scala - schody po włosku). Od elemetu, który wskazywał dla kogo ten obiekt jest... Takimi elementami w historii arch. bywały różne części budynów... schody, okna, podziały w kamieniu, nawet cegła... Architektura współczesna o tym zapomina... co powoduje różne problemy (coraz częściej w skali społeczeństwa).
2. Nieregularność nie jest zła. Zauważyłem jedynie fakt, który nie pasuje mi do dotychczasowych jej projektów. Wcześniejsze prace cechowałą pewna "poetyckość", której w tym zabrakło... być może przez zderzenie z silniejszym klientem (pieniądz i takie tam...).
3. Może nie sprzed 15 a ponad 30 lat... z przełomu lat szęśćdziesiątych i siedemdziesiątych. Ambasada Francji autorstwa Bernarda Zehfruss

[jasne... to nie to samo ale zasada jest podobna]



i cos sprzed pięciu lat... też z Warszawy (niezrealizowane)



4. Nie projektowałem wieżowca ale w tej (tak dużej) skali projektowałem budynek o długości ponad 300 metrów... jeden budynek wzdłuż całej ulicy co jest zdecydowanie bardziej trudnym zadaniem (jeśli chodzi o elewacje) niż wieża, która może być jednorodna na prawie całej wysokości.
 

·
Registered
Joined
·
19,475 Posts
1. Jest olbrzymie (tak, wiem jaka jest tam funkcja). Przyziemie pozbawione jest elemetów pokazujących jego skalę co przy dużych gabarytach może w efekcie dać wrażenie "przytłaczania".
Może co nie znaczy, że da. Zresztą zapominasz chyba, że to są projekty w Moskwie, gdzie ludzie myślą zupełnie inaczej.
W tamtym miejscu wszystko jest jednak poza skalą człowieka... choćby ulica, która jest monstrualna...
Rozumiem, że to wina projektu, że jest akurat w Moskwie przy monstrualnej ulicy. Czy może Zaha miała walczyć o jej zwężenie?
Projekt nie próbuje odzyskać przestrzeni dla ludzi.
A moim zdaniem jest zupełnie inaczej. Te powykrzywiane i niecodzienne nogi na których od ulicy opiera się ten budynek oraz "stalowa" elewacja aż woła "podejdź i zobacz mnie z bliska".

Jedną z podstawowych cech przestrzeni publicznej w miastach jest bezpieczeństwo... a może raczej poczucie bezpieczeństwa. Stojąc pod gigantyczną metalową formą, która sprawia wrażenie dynamiki (a więc, że np. zaraz sie poruszy) i obok pędzących samochodów nie jesteśmy w stanie czuć się komfortowo i bezpiecznie.
Tu się nieco ubawiłem :D, może dlatego, że ja nie boję się, iż budynki się poruszą. Ale cieszę się, że dostrzegasz dynamikę w tej bryle, co jest IMO bardzo dużym plusem.

Mieszkaniec Moskwy jest przyzwyczajony do ogromu Placu Czerwonego, do 8 pasmowych ulic, a Ty chcesz aby bał się takiego budyneczku, wolne żarty.

2. Nieregularność nie jest zła. Zauważyłem jedynie fakt, który nie pasuje mi do dotychczasowych jej projektów.
W sumie zauważyłeś to w zdaniu, w którym uzasadniałeś, że budynek jest gówniany.
3. Może nie sprzed 15 a ponad 30 lat... z przełomu lat szęśćdziesiątych i siedemdziesiątych. Ambasada Francji autorstwa Bernarda Zehfruss

[jasne... to nie to samo ale zasada jest podobna]
http://alumast.ru/images/gallery/ambasada_francji.jpg
U w tym przypadku to spore nadużycie. Zresztą w następnym również. Po pierwsze w projekcie Zahy ta forma na elewacji nie otacza każdego okna, co więcej nawet nie wyznacza kształtu okna. W sumie z oknami ma tyle wspólnego co nic. Całe budynki są szklane a te wypustki (porozrzucane przypadkowo) mają moim zdaniem nie pozwolić na monotonię, rozbić bryłę.

4. Nie projektowałem wieżowca ale w tej (tak dużej) skali projektowałem budynek o długości ponad 300 metrów... jeden budynek wzdłuż całej ulicy co jest zdecydowanie bardziej trudnym zadaniem (jeśli chodzi o elewacje) niż wieża, która może być jednorodna na prawie całej wysokości.
No i jak poradziłeś sobie z taką skalą? Albo inaczej jak byś to rozwiązał w takim przypadku jak ten w Moskwie?
 

·
oj tam, oj tam
Joined
·
2,312 Posts
Może co nie znaczy, że da. Zresztą zapominasz chyba, że to są projekty w Moskwie, gdzie ludzie myślą zupełnie inaczej.
Oczywiście... lubią być zdominowani :lol: Bez takich argumentów proszę...

Rozumiem, że to wina projektu, że jest akurat w Moskwie przy monstrualnej ulicy. Czy może Zaha miała walczyć o jej zwężenie?
Rozumiem, że to żarcik... marny. Architekt porusza się w zastanej sytuacji i swoim projektem musi starać się zniwelować ewentualne problemy wynikające z danej sytuacji przestrzennej.

A moim zdaniem jest zupełnie inaczej. Te powykrzywiane i niecodzienne nogi na których od ulicy opiera się ten budynek oraz "stalowa" elewacja aż woła "podejdź i zobacz mnie z bliska".
... i poczuj jaki jesteś mały... A serio... element zaciekawienia jest rzeczywiście istotny.

Tu się nieco ubawiłem :D, może dlatego, że ja nie boję się, iż budynki się poruszą. Ale cieszę się, że dostrzegasz dynamikę w tej bryle, co jest IMO bardzo dużym plusem.
To, że się ubawiłeś jest Twoją indywidualną reakcją... Oczywiście możesz sobie podyskutować z podstawami teorii urbanistyki.

Mieszkaniec Moskwy jest przyzwyczajony do ogromu Placu Czerwonego, do 8 pasmowych ulic, a Ty chcesz aby bał się takiego budyneczku, wolne żarty.
Kolejny nietrafiony argument. Co jest naszym priorytetem? Tworzenie dobrej przestrzeni czy takiej, do której jest przyzwyczajony mieszkaniec? Warszawiacy są przyzwyczajeni do Placu Defilad z dominującym Pekinem, KDT i Jarmarku Europa...

W sumie zauważyłeś to w zdaniu, w którym uzasadniałeś, że budynek jest gówniany.
patrz zdanie o "poetyckości"

U w tym przypadku to spore nadużycie. Zresztą w następnym również. Po pierwsze w projekcie Zahy ta forma na elewacji nie otacza każdego okna, co więcej nawet nie wyznacza kształtu okna. W sumie z oknami ma tyle wspólnego co nic. Całe budynki są szklane a te wypustki (porozrzucane przypadkowo) mają moim zdaniem nie pozwolić na monotonię, rozbić bryłę.
Ma tyle współnego, że je naśladuje... Jest próbą nadania sztucznej skali - często spotykane zagranie w architekturze.


No i jak poradziłeś sobie z taką skalą? Albo inaczej jak byś to rozwiązał w takim przypadku jak ten w Moskwie?
Projekt robi się kilka miesięcy... nie oczekuj, że podam Ci gotowe rozwiązanie w ciągu kilku minut.
 

·
Registered
Joined
·
19,475 Posts
Oczywiście... lubią być zdominowani :lol: Bez takich argumentów proszę...
Akurat Rosjanie lubią być zdominowani. Muszą mieć silnego przywódcę i widocznie tak samo jest u nich w architekturze. Tak samo jak Ty myśleli stratedzy USA przed wojną w Iraku - damy Irakijczykom wolność i demokrację a oni będą szczęśliwi. Teraz widać jakie są skutki takiego myślenia.

Rozumiem, że to żarcik... marny. Architekt porusza się w zastanej sytuacji i swoim projektem musi starać się zniwelować ewentualne problemy wynikające z danej sytuacji przestrzennej.
Czyli jeśli odrzucimy zwężenie ulicy jako niemożliwe, to jak zmniejszyć skalę ulicy która jest poza skalą człowieka? Jak zniwelować ten problem?
Pisałeś coś o bezpieczeństwie. I projekt Zahy daje takie bezpieczeństwo bo dzięki temu, że stoi na nogach, pozwala uciec od ulicy i pędzących samochodów.

... i poczuj jaki jesteś mały...
Jeśli poczułbym się mały, to czułbym się dokładnie tak samo jak na Manhatanie wśród wieżowców. Czy to złe uczucie? Moim zdaniem dobre.

Kolejny nietrafiony argument. Co jest naszym priorytetem? Tworzenie dobrej przestrzeni czy takiej, do której jest przyzwyczajony mieszkaniec?
A co to znaczy dobra przestrzeń publiczna? Czy taka, którą Ty uważasz za dobrą czy taka, która spowoduje, że przebywający tam będzie się czuł dobrze?
Warszawiacy są przyzwyczajeni do Placu Defilad z dominującym Pekinem, KDT i Jarmarku Europa...
Tak? Którzy są przyzwyczajeni i im się podoba? Chyba ci handlujący.

patrz zdanie o "poetyckości"
Poetyckości się nie da zmierzyć. Ty widzisz niepoetyckość cokolwiek oznacza to stwierdzenie, a ja widzę genialny pomysł na dwie wieże, połączone czymś co przypomina mi neurony.
 

·
oj tam, oj tam
Joined
·
2,312 Posts
Akurat Rosjanie lubią być zdominowani. Muszą mieć silnego przywódcę i widocznie tak samo jest u nich w architekturze. Tak samo jak Ty myśleli stratedzy USA przed wojną w Iraku - damy Irakijczykom wolność i demokrację a oni będą szczęśliwi. Teraz widać jakie są skutki takiego myślenia.
genialne porównanie... ręce opadają :eek:hno:

Czyli jeśli odrzucimy zwężenie ulicy jako niemożliwe, to jak zmniejszyć skalę ulicy która jest poza skalą człowieka? Jak zniwelować ten problem?
Pisałeś coś o bezpieczeństwie. I projekt Zahy daje takie bezpieczeństwo bo dzięki temu, że stoi na nogach, pozwala uciec od ulicy i pędzących samochodów.
Powtarzam: nie oczekuj, że podam Ci gotowe rozwiązanie w ciągu kilku minut.
Nie traktuj budynku jako zamkniętej przestrzeni... architekturą jest również to, co wokół siebie budynek tworzy. Osoba stojąca pod bydynkiem nie ma komfortu odcięcia od arteriii komunikacyjnej.

Jeśli poczułbym się mały, to czułbym się dokładnie tak samo jak na Manhatanie wśród wieżowców. Czy to złe uczucie? Moim zdaniem dobre.
Twoim zdaniem...

A co to znaczy dobra przestrzeń publiczna? Czy taka, którą Ty uważasz za dobrą czy taka, która spowoduje, że przebywający tam będzie się czuł dobrze?
Taka, która będzie spełniała podstawowe warunki przestrzeni publicznej co za tym spowoduje, że przebywający tam ludzie bedą czuli się dobrze... Ja staram się nie używać stwierdzenia "moim zdaniem". Architektura i urbanistyka są naukami...

Tak? Którzy są przyzwyczajeni i im się podoba? Chyba ci handlujący.
Pokaż mi gdzie napisałem, że im się to podoba.

Poetyckości się nie da zmierzyć. Ty widzisz niepoetyckość cokolwiek oznacza to stwierdzenie, a ja widzę genialny pomysł na dwie wieże, połączone czymś co przypomina mi neurony.
To jest problem architektury, która idzie w kierunku rzeźby... nie sposób objąć ją w wymierne kategorie...

z mojej strony EOT... dodam jedynie, że nie znajduję argumentów na to co się komuś wydaje ;).
Osobiście jestem zwolennikiem demokratyzacji przestrzeni w mieście.
 

·
oj tam, oj tam
Joined
·
2,312 Posts
a co to znaczy?:)
chętnie bym napisał ale zaraz zaczną krzyczeć, że nie na temat albo co gorsza, że "ich zdaniem" jest inaczej choć napisał bym raczej jakąś regułkę (własnymi słowami ;) )...
 

·
Administrator
Joined
·
37,310 Posts
W tym watku bedziemy pisac o teorii architektury, a takze urbanistyki. Watkiem komplementarnym bedzie ten:
Urbanistyka - linki
 

·
oj tam, oj tam
Joined
·
2,312 Posts
:eek:kay: swietny pomysl z watkiem:)


a teraz czekam na wyczerpujaca odp Marcina:)
cały dla mnie ;P tzn nikt nie będzie tu zaglądał LOL

a co to znaczy?:)
To bardzo proste :D Demokratyzacja przestrzeni to zapewnienie równego, nieskrępowanego dostępu dla wszystkich ludzi do przestrzeni w mieście. Objawia się to m.in. w NIE grodzeniu osiedli mieszkaniowych, NIE tworzeniu przestrzeni o ograniczonym dostępie (ochrona, selekcja itepe), zapewnieniu wszystkim możliwości swobodnego poruszania się po przestrzeniach publicznych - również osobom o ograniczonej sprawności... zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim użytkownikom (poprzez delimitację przestrzeni, segregację ruchu, oznakowanie, itp. ...). Demokratyzacja przestrzeni wykracza poza planowanie przestrzenne. Zauważalne to jest np. w rewaloryzacji dzielnic w miastach - nie tylko tkanki miasta ale i powiedzmy rewaloryzacji społeczeństwa ;). Widać to np. w Amsterdamie, gdzie podejmowane są próby likwidacji dzielnic etnicznych na rzecz wpółistniena różnych grup społecznych.

oj... strasznie szerokie pojęcie ;) ktoś coś dorzuci jakoś kiedyś coś? :D ;)
 
1 - 20 of 88 Posts
Top