Skyscraper City Forum banner
1 - 20 of 39 Posts

·
Registered
Joined
·
4,884 Posts
Discussion Starter · #1 ·
Natknąłem się na taki oto artykuł. Ten dział jest chyba najbardziej odpowiedni dla tego wątku. Rozwiązanie genialne i piękne. Oczyma wyobrazni widzę nasze blokowiska oplecione zielenia. Co o tym myślicie? Czy zna ktoś koszty założenia i użytkowania?


Wertykalny Ogród - natura w mieście

Czy roślinom potrzebna jest gleba? Nie, w zasadzie nie... Gleba to zaledwie mechaniczna "podpórka". To woda i rozpuszczone w niej minerały, światło słoneczne i dwutlenek węgla są roślinom nieodzowne, do procesu fotosyntezy.



Muzeum Quai Branly w Paryżu


Astralia - część miasteczka astronomicznego pod Tuluzą, w którym mieści się m.in. planetarium.


Zielona ściana wokół windy w kompleksie handlowym Emporium w Bangkoku


Pasaż handlowy Les Halles w Awinionie



Rośliny w naturze rosną na pionowych powierzchniach

Gdziekolwiek woda dostępna jest przez cały rok, na przykład w lasach deszczowych czy w górskich lasach w strefie umiarkowanej, rośliny rosną na skałach, pniach drzew i pozbawionych gleby zboczach. W Malezji, na przykład, z 8 000 znanych gatunków aż 2,5 tysiąca rośnie bez gleby.

Nie tylko w tropikach rośliny mogą rosnąć na klifach, urwiskach czy w wejściach do jaskiń. Na takich stromych powierzchniach rośnie wiele roślin z gatunków berberys, różowatych czy irg. Ich naturalnie wygięte łodygi wskazują na pochodzenie z naturalnie stromych biotopów, a nie z płaskich ogrodów, w których często je uprawiamy...

Jak widać, w naturze możliwa jest egzystencja roślin na pozbawionych gleby pionowych powierzchniach, tak długo jak nie są one narażone na przedłużający się niedostatek wody.


Ściany i rośliny, zadziwiające i zadziwiająco trwałe połączenie

W każdym miejscu gdzie pozwoli się korzeniom wrosnąć w powierzchnię ściany, mogą łatwo doprowadzić do jej zniszczenia. To właśnie główna przyczyna erozji kompleksu świątynnego w Angkor.

Takim uszkodzeniom można łatwo zapobiegać jeżeli rośliny regularnie się podlewa, w takim przypadku korzenie zaczną rozrastać się po powierzchni ściany, nie wpływając w żaden sposób na jej strukturę.

Opierając się na tych obserwacjach, mając na celu zaprojektowanie stałej pokrywy roślinnej dla ścian, nie wymagającej dużych nakładów, Patrick Blanc wpadł na pomysł stworzenia Wertykalnego Ogrodu.

kluczową innowacją było wykorzystanie zdolności korzeni do rośnięcia nie tylko w przestrzenie - pełnej gleby, wody, czy piasku, ale również na płaskiej powierzchni.

Bez gleby, system podtrzymujący rośliny jest bardzo lekki i można go zastosować na każdej bez mała ścianie, niezależnie od jej wielkości czy wytrzymałości

Wertykalny Ogród można również założyć w domu, z reguły wymagane jest wtedy sztuczne oświetlenie, rozwiązanie to da się nawet zastosować nawet w pomieszczeniach całkowicie pozbawionych dostępu do światła dziennego, takich jak podziemne parkingi itp.

Wybór roślin do Wertykalnego Ogrodu, byłby przede wszystkim ograniczony warunkami klimatycznymi. wertykalny ogród składa się z trzech części: metalowej ramy, warstwy PVC i warstwy filcu.

Metalową ramę wiesza się na ścianie, chociaż można też wykonać ramę wolnostojącą. zapewnia ona warstwę powietrza, która służy jako wyśmienity izolator termiczny i dźwiękowy.

Gruba na centymetr warstwa PVC jest przynitowana do ramy. Zapewnia ona konstrukcji pewną dozę sztywności i sprawia że będzie ona wodoszczelna.

Warstwę poliamidowego filcu należy przymocować do PVC. Ta warstwa jest odporna na działanie korzeni, a jej właściwości zapewnia równomierne rozprowadzanie wody. to na tej właśnie warstwie rosną korzenie. rośliny umieszcza się na niej w formie nasion, sadzonek lub szczepek, gęstość sadzenia powinna wynosić około 30 roślin na metr kwadratowy.

Podlewanie następuje od góry. Wodę kranową należy wzbogacić suplementami odżywczymi. Podlewanie i nawożenie odbywa się automatycznie.

Całkowita masa Wertykalnego Ogrodu, włączając w to rośliny i ramę, powinna nie przekraczać 30kg na metr kwadratowy. Dlatego pionowy ogród może być umieszczony na każdej ścianie bez ograniczeń względem jej grubości czy wysokości.

Wertykalny Ogród na ścianie z betonu: oaza różnorodności i system oczyszczania miast.


Wertykalny Ogród pozwala człowiekowi na odtworzenie środowiska warunków zbliżonych do tych panujących w środowisku naturalnym. Pozwala człowiekowi na "zaproszenie" natury w miejsca, z których kiedyś została przez niego usunięta. Dzięki wiedzy botanicznej możliwe jest stworzenie roślinnych krajobrazów, wyglądających naturalnie, pomimo że stworzył je człowiek.

W każdym mieście na całym świecie Wertykalny Ogród, może być narzędziem, które pozwoli zamienić nagą betonową ścianę w kwitnący ogród i tym samym stać się oazą bio -różnorodności. To również sposób na dostarczenie mieszkańcom miast dawki natury niezbędnej do zdrowego i komfortowego życia.

Poza tym, dzięki swym właściwościom termoizolacyjnym, Wertykalny Ogród może być bardzo skuteczną metoda obniżania zużycia energii, zarówno zimą (chroniąc budynek przed utratą ciepła), jak i latem (zapewniając naturalny system chłodzący).

Wertykalny Ogród jest również naturalnym filtrem powietrza. Oprócz powszechnie znanych właściwości chlorofilu zawartego w liściach, masa korzeni i mikroorganizmów żyjących na nich działa jak ogólny filtr powietrza o najwyższej efektywności względem swojej masy.

Na powierzchni filcu zbierają się zanieczyszczenia powietrza, gdzie powoli podlegają rozkładowi i procesowi mineralizacji, zanim w końcu staną się naturalnym nawozem. Wertykalny Ogród jest więc również efektywnym narzędziem, które można wykorzystać w walce o zachowanie równowagi ekologicznej, na każdej płaskiej powierzchni, których wszędzie tam gdzie jest człowiek można znaleźć pod dostatkiem.
www.gazeta.pl
 
  • Like
Reactions: Raf124

·
Registered
Joined
·
463 Posts
Ładne to to jest. A tak BTW gdzieś na Ursynowie widziałem blok w wielkiej płyty niski chyba 3-piętrowy, który prawie cały był opleciony roślinnością. Niestety nie mogę sobie przypomnieć dokładnie na jakiej to ulicy było. No i nie wiem czy w chwili obecnej ten blok nadal tak wyglada.
 

·
cyber-barok
Joined
·
2,090 Posts
O tak, zielone Rataje :cucumber:
 

·
Registered
Joined
·
4,884 Posts
Discussion Starter · #8 ·
Jeszcze parę fotek wyguglanych w sieci (lepszych nie znalazłem niestety):



 

·
3D
Joined
·
7,302 Posts
Ładnie, ładnie. Listki zawsze fajnie wyglądają :)

markus1234 said:
ten jamnik kolo libeskinda by w tym stylu swietnie wygladal.
Wiesz co...fajnie by bylo faktycznie :D Ale wtedy okienka i przyziemie całe do remontu. Taka zielona fasada i przezroczyste szkło na parterze.
 

·
cyber-barok
Joined
·
2,090 Posts

Miód :cheers:
 

·
______________
Joined
·
948 Posts
Wątek niniejszy (znaleziony przypadkiem) natchnął mnie do małego seksperymentu. Zasiałem na trzech kawałkach filcu trawę (taką do załatwiania się czworonogów, nie tą do palenia). Trochę już podrosła (dwa koszenia ma za sobą), więc mogę podzielić się wynikami.

1. Zastanawiałem się, czy po dłuższym czasie eksponowania na wilgoć taki filc nie zacznie po prostu śmierdzieć - na razie (po jakichś dwóch lub trzech miechach) nie zaczął.

2. Jak często podlewać to cholerstwo? Jeden z kawałków postanowiłem podlewać rzadziej i trawa uschła, a wzmożenie nawadniania spowodowało ożywienie może ze trzech kłosków (generalnie filc powinien być cały czas przynajmniej lekko wilgotny). Poddałem się i wypierniczyłem ten zasuszony. Pozostałe dwa kawałki filcu podzieliłem na dwie grupy ;) - jedną będę co jakiś czas kosił, drugiej pozwolę rosnąć dziko.

Jedno ewentualne usprawnienie przyszło mi na myśl. Mianowicie zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby zastosować dwie warstwy filcu i nasiona siać pomiędzy nie. Wydaje mi się, że dzięki temu zielsko byłoby trochę stabilniejsze. A może to też zależy od grubości materiału? Albo też za krótko jeszcze trwa hodowla? Поживём - увидим.

O dalszych losach doświadczenia postaram się sukcesywnie informować. Na ewentualne pytania ewentualnych zainteresowanych odpowiem za kilka dni (remontuję się).
 

·
Pilanin
Joined
·
3,874 Posts
^^ Awykonalne żeby przerobić tak nasze istniejące już budynki czy bloki. Muzeum bodajże sztuki pierwotnej, czy ludów koczowniczych, czegoś w tym stylu, zostało od początku pomyślane tak, zeby ukotwiczyć rośliny na ścianach i je cały czas nawadniać, zasilać itd.

Tutaj wersja ekonomiczna, wariant hardcore :D Bardzo mi sie podoba szczerze mówiąc, mieć taki dom w niemieckim stylu z czerwonej cegły odkrywanej przez liście na zimę w ogrodzie ze starodrzewem to bym chciał :)



Bardzo mi sie to podoba
 

·
______________
Joined
·
948 Posts
^^ ja ze swojej strony chciałbym poprosić o zdjęcie, jakiekolwiek
No i są jakiekolwiek - komórkowe (i rozmazane z powodu pana Parkinsona):



I widok na korzenie od spodu:


Trochę się zmieniło od ostatniego postu, albowiem jeden z tych mikrosralników przez mą nieuwagę usechł, ale próbuję go reanimować. Nie mam filcowych doświadczeń z innego typu zielskiem i nie wiem ile zazwyczaj potrzebuje wody, ale trawa wymaga stale wilgotnego podłoża. Dziwię się, jak toto w naturze żyje, gdy susze trwają czasem kilka tygodni i jeszcze stworzenia rozmaite deptają po tym.
 

·
keep jaywalking
Joined
·
6,500 Posts
też jakiś czas temu myślałem o zieleni do uatrakcyjnienia elewacji bloków...
Może nie aż takie rozwiązania jak wyżej, ale sam bluszcz byłby chyba super.
Ja o tym samym myślę ilekroć mijam jakąś ślepą ścianę kamienicy. Zasadzenie bluszczu pospolitego to śmieszny koszt, bo wystarczy zakopać płytko pod ziemią jakieś odstające pnącze i kiedy wyjdzie na powierzchnię uciąć i zasadzić ponownie. Do tego bluszcz nie gubi liści na zimę, więc efekt zielonej ściany utrzymuje się cały rok.
 

·
Registered
Joined
·
1,479 Posts
^^ trzeba mieć tylko trochę cierpliwości bo bluszcz pospolity rośnie wolno (jakieś 0,5 m na rok) i tylko w zacienionych miejscach...

inne parametry ma winobluszcz - zarasta ścianę czterokrotnie szybciej (wzrost nawet do 2 m rocznie) nie przeszkadzaja mu nasłonecznione ściany, ma pieknie przebarwione liście jesienią - no ale niestety zima na elewacji pozostają suche badyle.

p.s.
miałem dylemat - ale postawiłem na zimozielonego bluszcza pospolitego i w ostatnią sobotę zasadziłem 6 sadzonek bluszcza :) 3 na elewację domku i 3 na sąsiednie drzewa :)
 

·
keep jaywalking
Joined
·
6,500 Posts
Przerabiałem winobluszcz. Rozrastał się faktycznie błyskawicznie i jesienią wyglądał przepięknie. Kiedy zastępowałem go bluszczem pospolitym był dość cięzki do wyplenienia. Nawet teraz po 3 latach ze starych korzeni wychodzą nowe pędy.
 
1 - 20 of 39 Posts
Top