SkyscraperCity banner

1 - 20 of 282 Posts

·
Moderator
Joined
·
17,606 Posts
Discussion Starter #1
Dzisiaj wróciłem z majówkowego wyjazdu, a to znak, że trzeba otworzyć nowy wątek zdjęciowy. Będzie co oglądać.

Jak pewnie część z was zdążyła się już zorientować, bardziej wolę kierunki wschodnie niż zachodnie. Chciałem ruszyć gdzieś dalej, marzył mi się Kaukaz, wahałem się między Gruzją, Armenią, a Azerbejdżanem. Z tym ostatnim było najciężej, bo raz, że wizy, dwa, że słabe połączenia lotnicze, trzy, zwyczajnie drogo. Gruzja ciekawa, ale coraz bardziej zadeptywana przez turystów, a ja chciałem coś bardziej dzikiego, jeszcze nieodkrytego. Wybór padł więc na Armenię. Bilety w obie strony kupione w w grudniu na LOT wyniosły 650zł za trasę Gdańsk-Warszawa-Erywań-Warszawa-Gdańsk.

Nie obyło się bez stresów, przede wszystkim nerwy spowodował planowany na majówkę strajk w LOT, a jakby tego było mało, to protesty miały miejsce również w Erywaniu. Na szczęście strajk odwołali, a protesty w Armenii zawieszono na dzień przed moim przylotem.

Pobyt mój był krótki, tylko 4 dniowy, ale wystarczyło by zwiedzić stolicę i kilka razy wyjechać za miasto.


1. Wylot do Erywania z Warszawy odbywa się codziennie po godz 22, na miejscu jestem rozkładowo chwilę przed 4 czasu lokalnego.




Po przylocie szybko łapię taksówkę do miasta do hostelu. Ustalam cenę na 2700 dramów. Po przyjeździe okazuje się, że cena nagle wynosi 3000 dramów, a facet jeszcze ma jakieś pretensje. Lekka sprzeczka, zostawiam mu te 3 tys i wychodzę. Początek więc słaby, ale będzie tylko lepiej :)
Są jeszcze autobusy z lotniska do centrum za 300 dramów, ale w nocy jeżdżą co godzinę i nie chciałem czekać 45 minut na kolejny kurs.

100 dramów = 0,8zł
1.000 dramów = 8zł

Na miejscu nie ma problemów z bankomatami, ja jednak kupiłem walutę w kantorze w Warszawie.
 

·
Moderator
Joined
·
17,606 Posts
Discussion Starter #2
Erywań

2. Budzę się, odsłaniam okno i ukazuje mi się taki widok z pokoju. Jestem w centrum, choć nieco na jego obrzeżach




3. "Moja" kamienica z zewnątrz. Hostel to ta nadbudówka na samej górze




4. Klatka schodowa i charakterystyczne dla d.ZSRR i nie tylko instalacje elektryczne

 

·
Moderator
Joined
·
17,606 Posts
Discussion Starter #3
Erywań

Cały pierwszy dzień poświęciłem na zwiedzanie miasta. Śródmieście jest bardzo kompaktowe, idealne do zwiedzania pieszo, jest bardzo intuicyjne. Brak natomiast typowego starego miasta, ba, niemal brak tu zabytków. To skutek polityki lat 30 (i nie tylko) polegającej na "odmładzaniu miasta"...czyli po prostu wyburzaniu starej zabudowy dla robienia miejsca pod nowe inwestycje. Niestety proces ten trwa w pewnym sensie do dzisiaj.

5.




6.




7.

 

·
Moderator
Joined
·
17,606 Posts
Discussion Starter #4
Erywań

Po chwili jestem przy gmachu tutejszej opery. Wokół niej spory plac, niestety niezagospodarowany, bez pomysłu, ot po prostu cały zalany asfaltem...

8.




9.




10.




11.

 

·
Moderator
Joined
·
17,606 Posts
Discussion Starter #5
Erywań

12.




13.




14.




Tak swoją drogą, @Zegarkowy - ty nie miałeś w planach majówkowych wybrać się na Kaukaz? Wypaliło?
@Krystiand - Tobie też by tu się spodobało. Może sam Erywań nie jest najbardziej porywającym miastem, ale na pewno jest ciekawszy niż Astana :troll:

Teraz jest chyba ostatni dzwonek na odwiedziny Armenii, zanim zostanie zalana morzem turystów z Europy i nie tylko ;)
 

·
Registered
Joined
·
10,146 Posts
do mnie jakoś nie przemawia. W najbliższym czasie za to prawdopodobnie odwiedzę Gruzję, ale bardziej zawodowo i głównie Tbilisi.
 

·
Moderator
Joined
·
17,606 Posts
Discussion Starter #7
do mnie jakoś nie przemawia. W najbliższym czasie za to prawdopodobnie odwiedzę Gruzję, ale bardziej zawodowo i głównie Tbilisi.
Z trzech kaukaskich stolic podobno to właśnie Tbilisi jest najbardziej atrakcyjne turystycznie. Baku bardzo nowoczesne, z islamskimi akcentami, a Erywań taki...zupełnie inny, specyficzny, a przy tym chyba najbardziej autentyczny, nieco szalony. Po mieście chodziłem dużo, odwiedziłem zarówno miejsce top turystyczne, jak i wszedłem na osiedla, podwórza, w boczne uliczki. Będzie co oglądać na pewno ;)
Oczywiście Gruzję również chciałbym zwiedzić w niedługiej przyszłości ;)
 

·
Registered
Joined
·
7,652 Posts
Byłem kilka, chyba z 5 lat temu w Erywaniu. W sumie chyba tylko 2 nocki. Samo miasto, tak trąca trochę sojuzem, ale fajnie położone. Ja jednak przyjechałem samochodem z Tbilisi. Ciekawe doświadczenie! Te 2 kraje to jednak najbardziej prowincja. Owszem Tbilisi rewelacyjne położenie, ale same miasta typu Kutaisi, Erywań, a tym bardziej Batumi to już kicha. Z Erywania pamiętam tylko jakiś plac z centrum z fontannami i hotel Ararat, w którym nocowałem. Zresztą tam wszystko to Ararat :) Koniak serwowany przez miejscowych, też.
Mam nadzieję, że udało Ci się zobaczyć coś poza stolicą. Liczę na fotki!
 

·
Moderator
Joined
·
17,606 Posts
Discussion Starter #9
Mam nadzieję, że udało Ci się zobaczyć coś poza stolicą. Liczę na fotki!
Oczywiście, że tak. Będą monastryry, ale i również prawdziwa armeńska prowincja ;)
Koniak Ararat przwiozłem, kupiony w wolnocłowym na lotnisku.
A co do transportu Erywań-Tbilisi to są jeszcze nocne pociągi, też musi to być fajne doświadczenie. Wczoraj pomagałem w zakupie biletów na ten pociąg, cena w płackarcie, to było chyba ~9000 dramów.
 

·
user
Joined
·
23,176 Posts
Tak swoją drogą, @Zegarkowy - ty nie miałeś w planach majówkowych wybrać się na Kaukaz? Wypaliło?
Majóweczkę (całą, z przyległościami) spędziłem w wyrku, z gorączką, bólami itp. Do dziś jeszcze nie wróciłem do normy, ale ileż można zwlekać z pisaniem wątku ;)
Co do Kaukazu to wieść gminna niesie, że mam kupione bilety na jesień do Gruzji. Do tego w bardzo mglistych planach coś jeszcze, ale na razie szaa, nie chcę zapeszyć. :)
 

·
Bydgoszcz w budowie
Joined
·
18,504 Posts
@Krystiand - Tobie też by tu się spodobało. Może sam Erywań nie jest najbardziej porywającym miastem, ale na pewno jest ciekawszy niż Astana :troll:
Jakoś kilka dni po Wielkanocy prawie kupiłem bilety do Erywania, ale rozmyśliłem się tuż przed zakupem jak się zorientowałem, że wylot jest co prawda 14 kwietnia, ale dopiero za rok. Ja tak długo do przodu nie planuję. Dwa miesiące do przodu to dla mnie za dużo ;)

Ten rok u mnie prawdopodobnie zostanie zdominowany przez zachód Europy. Był Neapol, będą Niemcy minimum dwa razy, Anglia :eek:hno:
 

·
Moderator
Joined
·
17,606 Posts
Discussion Starter #12
^^ Zakupy z rocznym wyprzedzeniem, to dla mnie też zbyt dużo. Moim zdaniem kwiecień, to też może być za wcześnie na podróż do Armenii. W niektórych wyżej położonych regionach może być jeszcze zwyczajnie zimno. Maj i (chyba) wrzesień to najlepszy czas. Deszczów nie ma zbyt wiele, a temperatura jest zdatna, tzn 20-30 st w cieniu. W lato ponoć dochodzi do 40 stopni...

Do tego w bardzo mglistych planach coś jeszcze, ale na razie szaa, nie chcę zapeszyć. :)
Coś z Azji Środkowej, z końcówką -stan? :nuts:
 

·
Moderator
Joined
·
17,606 Posts
Discussion Starter #13
Erywań

W centrum miasta jest dużo zieleni, skwerków, parków...drzewa, oczywiście z zabielonymi pniami (po co?), rosną również wzdłuż chodników dając upragniony cień, choć czasem znacznie zwężając przejście

15.




16.




17.

 

·
user
Joined
·
23,176 Posts
Coś z Azji Środkowej, z końcówką -stan? :nuts:
Chciałbym, ale aż tak daleko nie wybiegam.
Ale, może kiedyś, jak zdrowie dopisze, rowerem...
 

·
Moderator
Joined
·
17,606 Posts
Discussion Starter #15
Erywań

Ruch drogowy w Erywaniu, jak i całej Armenii, to zupełnie osobny temat. Coś nieporównywalnego choćby z Ukrainą. W wielu przypadkach brak podziału jezdni na pasy, jazda bez kierunkowskazów, właściwie jazda slalomem od jednej krawędzi do drugiej. Brak respektowania ograniczenia prędkości (w mieście 60km/h), standardowo się jeździ 70-100 km/h. Oczywiście również jazda "na zderzaku", wpychanie się, zajeżdżanie, wymuszanie. To co wyczyniają kierowcy marszrutek, to coś jeszcze gorszego.
Auta w Armenii nie muszą mieć chyba przeglądów technicznych. Bardzo wiele aut jeździe bez zderzaków, pobite "z pająkami" szyby przednie, czy tylne nie są niczym nadzwyczajnym. Pasów się nie zapina, bo albo ich nie ma, albo nie ma sensu zapinać. No i jeszcze klaksony....trąbi się z każdej okazji i na każdego i co ciekawe zazwyczaj klakson nie oznacza naszego "spierd****" ;)


18. Jedno z większych skrzyżowań w mieście. Niby rondo, ale takie jakby nie do końca :nuts:




19.




20.




21.




Na początku pobytu bałem się przejść na zielonym przez przejście :nuts: To że pieszy ma zielone oznacza również, że zielone mają samochody skręcające na prawo i lewoskręcie (od tyłu pieszego)...a to że pieszy jest na przejściu, to nic nie znaczy - jeśli nie jesteś na linii maski to przejedzie zaraz za tobą lub tuż przed tobą.
 

·
Bydgoszcz w budowie
Joined
·
18,504 Posts
Ruch drogowy w Erywaniu, jak i całej Armenii, to zupełnie osobny temat. Coś nieporównywalnego choćby z Ukrainą. W wielu przypadkach brak podziału jezdni na pasy, jazda bez kierunkowskazów, właściwie jazda slalomem od jednej krawędzi do drugiej. Brak respektowania ograniczenia prędkości (w mieście 60km/h), standardowo się jeździ 70-100 km/h. Oczywiście również jazda "na zderzaku", wpychanie się, zajeżdżanie, wymuszanie. To co wyczyniają kierowcy marszrutek, to coś jeszcze gorszego.
Auta w Armenii nie muszą mieć chyba przeglądów technicznych. Bardzo wiele aut jeździe bez zderzaków, pobite "z pająkami" szyby przednie, czy tylne nie są niczym nadzwyczajnym. Pasów się nie zapina, bo albo ich nie ma, albo nie ma sensu zapinać. No i jeszcze klaksony....trąbi się z każdej okazji i na każdego i co ciekawe zazwyczaj klakson nie oznacza naszego "spierd****" ;)

Na początku pobytu bałem się przejść na zielonym przez przejście :nuts: To że pieszy ma zielone oznacza również, że zielone mają samochody skręcające na prawo i lewoskręcie (od tyłu pieszego)...a to że pieszy jest na przejściu, to nic nie znaczy - jeśli nie jesteś na linii maski to przejedzie zaraz za tobą lub tuż przed tobą.
Opis bardzo zbliżony do co się dzieje w Maroku. Tylko tam jakby samochody były lepiej traktowane (naprawiane). Najfajniej było w jakimś mieście gdzie z trzech wymalowanych pasów ruchu samochody sobie zrobiły pięć lub sześć. Przejście przez ulicę wyglądało jak w grze gdzie żaba przechodziła przez ulicę ;)
 

·
Registered
Joined
·
7,652 Posts
Oj, Panowie przeżywacie! :) W Indiach, czy Bangladeszu przejście przez jezdnię wszędzie (zwłaszcza dwupsmówki), miejscowi trzymali mnie za rękę i byłem im wdzięczny (chociaż dziwnie się czułem)! To jest dopiero wyzwanie! Tu to dopiero przedsionek. Inna sprawa, że za "rulona", bym tam nie wsiadł!

Podziwiajcie widoki! ;)
 

·
Prymas Aprilis
Joined
·
8,917 Posts
Z trzech kaukaskich stolic podobno to właśnie Tbilisi jest najbardziej atrakcyjne turystycznie. Baku bardzo nowoczesne, z islamskimi akcentami, a Erywań taki...zupełnie inny, specyficzny, a przy tym chyba najbardziej autentyczny, nieco szalony.
Fakt, że w Baku jest dużo nowoczesnej architektury, ale jest też dużo świetnych kamienic i stare miasto. Bardzo fajny, ciekawy mix wpływów Europy i świata islamu :cheers:
 

·
GUKPPiW
Joined
·
5,558 Posts
Jak na razie jestem rozczarowany, spodziewałem się czegoś więcej niż nijakiej zabudowy w miksie sowiecko-również nijakim, choć z drugiej strony czego się należało spodziewać po "siedzibie" radia Erywań? ;) Skoro nawet za sowietów miasto było synonimem zadupia i prymitywu
 
1 - 20 of 282 Posts
Top