SkyscraperCity banner

1 - 20 of 127 Posts

·
Nie(bo) Szczecin
Joined
·
10,691 Posts
Discussion Starter #1 (Edited)


Grüß Gott!

Wiedeń - naddunajska stolica Austrii, miasto pod względem ludnościowym porównywalne z Warszawą, od lat zajmuje czołowe lokaty wszelkich rankingów miast przyjaznych do życia. Na jego poznanie mam jeden semestr wyjazdu na Erasmusa, także zdjęć będzie trochę. ;)

Część I: Wiener Rathaus - Minoritenplatz - Michaelerplatz - Schottentor/Votivkirche - Währinger Straße - Gersthof - Türkenschanze - posty 1-90.
Część II: Schottenring - Rathausplatz - Maria-Theresien-Platz - Museumsquartier - Burggarten - Ringstraße - Heldendenkmal der Roten Armee - Belverdergarten - Hauptbahnhof

Dla kogoś pochodzącego z któregoś z dużych miast Polski, szczególnie zachodniej lub południowej, Wiedeń szybko wyda się znajomy. Niektóre kwartały kamienic i dzielnice willowe przywodzą na myśl Szczecin, Poznań lub... przedwojenną Warszawę. Niesamowita mieszanka etniczna, sporo Polaków: szczególnie w okolicach placów budów da się słyszeć jakże przyjazne "ku*wa", lub też kwieciste wiązanki. ;)

Przy tym to miasto mające swoje problemy. Bezrobocie wynoszące powyżej 13%, to więcej niż w którymkolwiek mieście wojewódzkim w Polsce. Sporo bezdomnych okupujących ławeczki, skwery i parki, wielu żebraków wpatrzonych błagalnym wzrokiem w przechodniów, przy dworcu Westbahnhof wiele osób, z wyglądu Rumunów, koczuje wtulonych w koce i śpiwory. Na bulwarze biegnącym naprzeciw mojej kamienicy trzech czarnoskórych mężczyzn, odkąd tylko przyjechałem, dzień w dzień okupuje ławeczkę. Załatwiają się, jak widziałem przez okno, w stertę opadłych liści. :nuts:

Ale tych widoków postaram się Wam oszczędzić. Wiedeń. Na początek oklepane, turystyczne miejscówki, mijane w drodze do Währinger Straße, którą chciałem przedstawić w pierwszej kolejności.

Jadąc od mojego erasmusowego lokum autobusem 48A spod stacji U-Bahn Burggasse-Stadthalle, po kilkunastu minutach jazdy przez gęsto zabudowaną, siódmą dzielnicę Neubau, wysiadam na Dr.-Karl-Renner-Ring, skąd już tylko parę kroków do Parlamentsgebäude, gmachu parlamentu. Neoklasycystyczny gmach, wzniesiony w latach 1874-1883, jest siedzibą obydwu izb austriackiego parlamentu, tj. Nationalrat i Bundesrat:





Na razie zignorujemy pyszne gmachy Museumsquartier i pójdziemy w stronę ratusza i Burgtheater. Wiedeński ring powstawał 30 lat w miejscu murów miejskich. Po Wiośnie Ludów mury postanowiono dokumentnie zaorać i urządzić tam reprezentacyjną aleję z wielkimi gmaszyskami sławiącymi Habsburgów:



Po chwili docieramy do gmachu Burgtheater, w obecnej formie wzniesiony pod koniec XIX wieku, w czasie wojny zniszczony, a następnie odbudowany:

 

·
Nie(bo) Szczecin
Joined
·
10,691 Posts
Discussion Starter #2
Oczywiście, wszelkie komentarze i uwagi (również te dotyczącego kulejącego warszatu - przyznam się, że po pierwszych, umiarkowanie udanych próbach kombinowania z ISO i przysłoną, wróciłem do trybu auto :nuts:) są mile widziane. :) Zdjęcia zasadniczo nie są edytowane, prostuję tylko te ewidentnie krzywe.

Idziemy dalej. Po drugiej stronie ulicy, za drzewami, wiedeński, wzrowany na brukselskim, ratusz. Dokładniej pokażę go innym razem, na razie taki teaser: ;)



Fasada boczna Burgtheater. Wieje:



Josef-Meinrad-Platz:



Patos: ;)

 

·
Nie(bo) Szczecin
Joined
·
10,691 Posts
Discussion Starter #3
Wlot w Löwelstraße:



Fasada południowa Burgtheater raz jeszcze:



Obrót w tył. Asfaltowa pustynia: :nuts:



Kierujemy się w stronę Minoritenplatz. Pewne obszary wiedeńskiego Innere Stadt, pomimo że piękne, są wolne od tłumów turystów przewalających się przez Graben czy Kärntner Straße. I dobrze. Bankgasse:

 

·
Nie(bo) Szczecin
Joined
·
10,691 Posts
Discussion Starter #4
Portal budynku przy Bankgasse. Wiedeń to raj dla miłośników rozmaitych kolumn, trzymaczy, rzygaczy, boniowań, gzymsów, konsol i różnych takich. :)



Abraham-a-Sancta-Clara-Gasse w stronę Minoritenplatz:





I kolejne budynki pełne przepychu. Habsburgowie musieli srać pieniędzmi, niczym Lannisterowie: :lol:



Bliżej:

 

·
Nie(bo) Szczecin
Joined
·
10,691 Posts
Discussion Starter #5
Minoritenplatz z Kościołem Minorytów. Przez prawie cały czas nie było tam żywego ducha.



Obrót:



Wszelka infrastruktura: słupy trakcyjne i oświetleniowe, mała architektura typu płotki, wygrodzenia, ławki, słupki, wszystko jest albo stylizowane, albo na wskroś nowoczesne. Nic nie jest robione po kosztach:



Portal kościoła. Wewnątrz słychać było próby zaplanowanego na wieczór koncertu.

 

·
Nie(bo) Szczecin
Joined
·
10,691 Posts
Discussion Starter #6


Pomnik św. Franciszka z Asyżu:



Pomimo sporej liczby wyznawców Islamu w Wiedniu, symbolika chrześcijańska jest w mieście widoczna. Nie mówię oczywiście o kościołach jako takich, ale np. o malunkach na budynkach w wielu punktach miasta. W przeszłości Austria była bardzo katolickim krajem.



 

·
Nie(bo) Szczecin
Joined
·
10,691 Posts
Discussion Starter #8
Wejście do stacji U3 Herrengasse w narożniku placu:



Bundesministerium für Europa, Integration und Äußeres - Ministerstwo Federalne ds. Europejskich, Integracji i Spraw Zagranicznych:



Widok w stronę Bruno-Kreisky-Gasse. W oddali widać Heldenplatz i pomnik konny Karola Ludwika Habsburga, dla nas założyciela browaru w Cieszynie. ;)



Szerzej:

 

·
Nie(bo) Szczecin
Joined
·
10,691 Posts
Discussion Starter #9
Podcienie Minoritenkirche:







Italienische Nationalkirche Maria Schnee - Santa Maria Maggiore w całej okazałości. Nie mam pojęcia, jak to przetłumaczyć. Włoski Kościoł Narodowy Matki Boskiej... Śnieżnej? :nuts: Tak czy inaczej, teren pod budowę kościoła został przekazany uczniom św. Franciszka z Asyżu w 1224 roku, kamień węgielny położył Przemysł Ottokar II kilkadziesiąt lat później. W czasie oblężenia tureckiego w 1683 roku, wtedy kiedy Sobieski wjechał husarią, zniszczona została iglica kościoła, której nigdy nie odbudowano:



I taka ciekawostka (lewy dolny róg):



:tongue4:

Żegnamy się z Minoritenplatz i idziemy w stronę Michaelerplatz... ale to następnym razem. :)
 

·
Mamo, zbieram gruz!
Joined
·
4,277 Posts
Oczywiście, wszelkie komentarze i uwagi (również te dotyczącego kulejącego warszatu - przyznam się, że po pierwszych, umiarkowanie udanych próbach kombinowania z ISO i przysłoną, wróciłem do trybu auto :nuts:) są mile widziane. :) Zdjęcia zasadniczo nie są edytowane, prostuję tylko te ewidentnie krzywe.
W większości fotorelacji z wypadów za granicę cenię nie warsztat, a subiektywne opinie, wrażenia sugestie. Wysmakowane kadry mogę sobie znaleźć w google, natomiast osobiste wrażenia i uwagi są bezcenne, dlatego proszę o kwieciste opisy, zaś formą zdjęć prosiłbym się nie przejmować. :)
 

·
Nie(bo) Szczecin
Joined
·
10,691 Posts
Discussion Starter #15
Zanim pójdziemy dalej wiedeńskimi uliczkami, zapamiętajmy, że w Wiedniu też są kanary. ;)

103 euro na dzień dobry, jako friendly reminder przedsiębiorstwa Wiener Linien o palącej konieczności zakupienia biletu semestralnego:



Jak na złość, to był jedyny raz, gdy jechałem bez biletu ("To tylko parę przystanków. Kanary? Jakie kanary?") i jedyna jak do tej pory kontrola. :nuts:

Przybliżona trasa, którą się poruszamy: ;)



Na narożniku Ballhausplatz i Schauflergasse ciekawa fontanna, ze strumieniem wody zwilżającym niby-kamienny postument. Zaczyna się robić tłoczno:



Jeszcze oglądamy się za siebie, w stronę kościoła...



...by po pokonaniu króciutkiej Schauflergasse dotrzeć do Michaelerplatz. Na samym placu trwały już przygotowania do jednego z licznych Weihnachtsmarkt, było pełno namiotów, różnych instalacji i generalnie bałagan, dlatego nie zabawiłem tam zbyt długo:



Jedna z licznych bram pałacu Hofburg, zimowej rezydencji Habsburgów. Część pałacu do dziś służy jako pałac prezydencki prezydentowi Austrii, oprócz tego zespół pałacowy mieści muzea, galerie, centrum konferencyjne, biblioteki i jeszcze pewnie ze sto innych rzeczy. ;)

 

·
Nie(bo) Szczecin
Joined
·
10,691 Posts
Discussion Starter #16 (Edited)
Sam plac, oprócz skupiania tłumu turystów, pełni także rolę swoistego terminala dla bryczek. Unoszący się wokół zapach nijak nie pasował do jednego z najbardziej eleganckich miejsc Europy, już prędzej do stajni. :lol:



Z prawej strony Looshaus z 1909 roku, jeden z najbardziej znanych przykładów architektury epoki Wiener Moderne. Szczerze mówiąc, nieszczególnie porywający:



Na wszystko zmuszeni są patrzeć antyczni bogowie i herosi z kompozycji figuralnych zdobiących wejście do pałacu:



 

·
Nie(bo) Szczecin
Joined
·
10,691 Posts
Discussion Starter #18 (Edited)
Idziemy dalej Herrengasse w stronę placu Freyung. Na obszarze ścisłego centrum witryny sklepów i innych obiektów są klimatyczne i zadbane, ale im bliżej Wiener Gürtel Straße, tym gorzej:



Znany już łącznik od drugiej strony:



Leopold-Figl-Gasse:



Opromienione słońcem fasady kamienic przy Strauchgasse:

 

·
Nie(bo) Szczecin
Joined
·
10,691 Posts
Discussion Starter #20
Narożna kamienica mieści założoną w 1876 roku Café Central. Gościła w niej elita wiedeńskich intelektualistów. Jej gościem był m.in. Lew Trocki, Włodzimierz Lenin, Zygmunt Freud i Adolf Hitler. Wg anegdoty, gdy Victor Adler, założyciel austriackiej socjaldemokracji (dzisiejszej SPÖ) w dyskusji z Leopoldem Bertcholdem, ministrem spraw zagranicznych Austro-Węgier, argumentował, że wojna sprowokuje w Rosji rewolucję, Bertchold miał odpowiedzieć: "A któż by poprowadził tę rewolucję? Może pan Bronsztejn przesiadujący w Café Central?"







Fontanna na jednym z dziedzińców:

 
1 - 20 of 127 Posts
Top