SkyscraperCity banner

1 - 20 of 284 Posts

·
Registered cat
Joined
·
11,362 Posts
Discussion Starter #1 (Edited)
W niniejszym wątku z cyklu "Z archiwum Mruczka" zamierzam przedstawić zdjęcia z objazdów historyczno-krajoznawczo-alkoholowych do Grodna.

Wizy na przygraniczny pas Białorusi (w tym Grodno) dla obywateli RP zniesiono bodaj 26 października 2016 i nasza ekipa (C'Mere znany kiedyś jako Michejda, Spencer, Remi i ja) wybrała się do Grodna 2-4 grudnia 2016.

Nie planowaliśmy tego, ale zupełnym przypadkiem udało nam się wybrać w kolejną trasę dokładnie pół roku później: 2-4 czerwca 2017.

Prawie w tym samym składzie (dołączyła Mruczkowa).

Tym samym pociągiem tam (7.42 z Centrala) i z powrotem (20.10 z B-stoku Głównego).

Prawie tą samą marszrutką tam i z powrotem. Tam o 10.55 z Białegostoku D.A. za pierwszym razem. Za drugim o 11.00, zresztą w Białymstoku za drugim razem pochrzaniliśmy busiki i wsiedliśmy początkowo nie do tego, co trzeba:D a później goniliśmy ten właściwy. Z powrotem 16.45 vs 17.00.

Trochę z potrzeby eksperymentowania będę wrzucał (o ile jest to tematycznie uzasadnione) zdjęcia z obydwu wyjazdów razem. Różnice będą widoczne od razu, bo poza różnicą w aurze i oświetleniu będzie też różnica w numeracji i przede wszystkim jakości zdjęć. Zdjęcia letnie są robione aparatem, zdjęcia zimowe - Androidem. Na szczęście proporcja letnich (lepszych) do zimowych jest jak 726:214.

A oto dla zachęty:D

Przedmurze Grodna - Białystok z legendarnym dworcem autobusowym i tętniącą życiem dzielnicą handlową otaczającą dworzec, który na szczęście już wyburzono wdrebiezgi:cheers:
1011
 

·
Registered cat
Joined
·
11,362 Posts
Discussion Starter #2 (Edited)
Nie chcę tłumić niczyjego entuzjazmu, ale Grodno moim zdaniem jest doskonałym przykładem ilustrującym wielokrotnie przeze mnie bronioną tezę, że powojenne przesunięcia graniczne były dla Polski transakcją stulecia (a właściwie tysiąclecia).

Miasto ma swoje momenty, ale na pewno nie wzbudziło mojego zachwytu. Z drugiej strony, może nie zachwyca, ale jest starannie utrzymane i dopieszczone. Widać, że i władze, i mieszkańcy mają do niego serce.

Mocną stroną jest urokliwe położenie ok. 30 metrów nad doliną Niemna, który gdzieś tu ma przełom, bo ściany wiszą prawie nad korytem rzecznym.

Grodno odegrało dużą rolę w dziejach I Rzeczypospolitej. Było m.in. siedzibą 11 sejmów między 1678 a 1793 (w tym ostatniego w ogóle w dziejach RON), miejscem śmierci Kazimierza Jagiellończyka i Stefana Batorego, tutaj zresztą Batory spędził znaczną część swojego panowania i było to jego ulubione miasto. Tu podpisano traktaty rozbiorowe, tutaj historia I Rzeczypospolitej się zakończyła wraz z podpisaniem przez Stanisława Augusta Poniatowskiego abdykacji.

Ale zabytki z czasów, kiedy miasto było de facto trzecią stolicą Rzeczypospolitej, budzą rozczarowanie. Oczywiście II wojna im nie pomogła i sporo zostało zniszczone, ale prawdziwsze będzie określenie, że bodaj nie było czego burzyć. Istniejące obiekty zazwyczaj nie mają tego pierdolnięcia, które widać w Warszawie, Krakowie czy Wilnie. A że poza zabytkami w mieście jest bardzo prowincjonalna tkanka miejska więc dodatkowo nie ma porównania do takich miast RON jak Poznań, Lwów czy Gdańsk.

Na zachętę trochę zdjęć, bez komentarzy i opisu, wykonanych z głównego placu miasta. Plac oczywiście nazywa się Sowiecki.
 

·
Registered cat
Joined
·
11,362 Posts
Discussion Starter #7 (Edited)
Rozwój urbanistyczny miasta do 1765 scharakteryzować można za mistrzem Krasickim następująco:

W mieście, którego nazwiska nie powiem,
Nic to albowiem do rzeczy nie przyda;
W mieście, ponieważ zbiór pustek tak zowiem,
W godnym siedlisku i chłopa, i Żyda,
W mieście - gród, ziemstwo trzymało albowiem
Stare zamczysko, pustoty ohyda -
Było trzy karczmy, bram cztery ułomki,
Klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki.


W latach 1765-80 z boku starego Grodna pojawiają się jak grzyby po deszczu inwestycje tyzenhauzowskie. Lokalizowane są w i za doliną rzeki Horodniczanki - imponująca inwestycja rodzącego się polskiego kapitalizmu i próba stworzenia proto-okręgu przemysłowego na Grodzieńszczyźnie. Niestety zakończona smutno, ale pozostało po niej kilka założeń przestrzennych, trochę substancji zabytkowej i akapit w podręczniku do historii.

Następnie wyobraźcie sobie, że przez cały XIX wiek ten zbiór domków rozrzuconych gdzieniegdzie wśród pustek jest na dość regularnej siatce zabudowywany intensywnie jednopiętrowym carskimi kamieniczkami o dość starannym, chociaż skromnym wystroju.

Od wschodu do miasta przytula się w 1862 linia kolejowa Petersburg-Warszawa, ta sama, której skrajnie południowo-zachodnią część określa się u nas pieszczotliwie "kolejką do Tłuszcza":D

Pomyślcie następnie, że między 1890 a 1939 każdy z popularnych w tej części Europy stylów zostawia po sobie kilka (ale to nie jest przesada erystyczna, naprawdę: kilka!) obiektów godniejszych: jakieś neostylowe pałacyki 2-piętrowe. Trochę secesji. Budynki w stylu dworkowym z lat 1920. Polski modernizm kolejnej dekady.

Weźcie następnie gumkę i wytrzyjcie z lica ziemi jedną trzecią miasta, zwłaszcza zabudowę położoną wysoko nad rzeką.

Wyobraźcie sobie następnie jak do ok. 1960 stalinowscy planiści odbudowują zniszczone części miasta zasadniczo zachowując starą siatkę i strukturę kwartałową, ale bez przesady, miejscami trochę przekształcają. To i owo wyburzą (na przykład pokiereszowaną XIV-wieczną farę), to i owo dostawią (na przykład Dom Towarowy "Nieman"), stworzą jeden centralny plac (właśnie ten Sowiecki), żeby można było robić demonstracje i żeby Sekretarz Obkomu czuł potęgę tłumów. Budynki socrealistyczne są dużo uboższe niż w Mińsku, ale nie jest to jakiś kompletny Młynów robiony na odpieprz - czuć w tym piniądz, taki Miś na miarę naszych możliwości.

I następnie od 1960 właściwie do dziś trwa proces 6-krotnego powiększenia miasta z 60 do 360 tysięcy ludzi i osiedlenia ich w sporych i zaplanowanych z rozmachem, ale nie gigantomańskich blokowiskach dookoła starego Grodna.

Przy czym symbioza starego i nowego jest naprawdę udana. Blokowiska nie wpieprzają się w środek, tylko stoją sobie gdzieś na horyzoncie, tworząc spójne, kompletne i skończone kompleksy połączone ze Śródmieściem szybkobieżnymi trolejbusami.

Oto i całe Grodno.
 

·
Registered cat
Joined
·
11,362 Posts
Discussion Starter #8 (Edited)
Mapka ilustrująca powyższy post.

Stare Grodno ograniczone jest Niemnem, doliną Horodniczanki (pkt. 2), mniej więcej ulicą Orzeszkowej i linią kolejową, która jest chyba dość wyraźna.

Bliżej Niemna albo zabudowy nie ma wcale, albo jest jej mało (pod skarpą), albo w większości powstała po wojnie.

Dalej od Niemna większość tkanki stanowią 1-piętrowe pocarskie kamieniczki.

Na północ od Horodniczanki, tam gdzie google pokazuje nam Pomnik Żołnierzy i Partyzantów Sowieckich - tu mniej więcej rozmieściły się inwestycje tyzenhauzowskie.

Na zachód od Horodniczanki, bliżej Niemna, znajdowała się kiedyś dzielnica Kołoża, którą obecnie w znacznej części stanowi park.

Na wschód od linii kolejowej nic specjalnie ciekawego nie ma - blokowiska i wojennyj gorodok. Interesujące są tylko obszary już poza zasięgiem mapy, pod skarpą, wzdłuż Niemna, gdzie ma się wrażenie, że czas się zatrzymał... no, wiele lat temu. Urokliwa jednorodzinna zabudowa, częściowo drewniana, schodzi po zadrzewionej skarpie prawie do Niemna.



1 - Plac Sowiecki (Płoszcza Sawieckaja)
2 - Rz. Horodniczanka
3 - Dworzec autobusowy
4 - Dworzec kolejowy (tuż poza zasięgiem fotomapy)
 

·
Moderator
Joined
·
17,609 Posts
Przyznam, że nie zachęcasz do odwiedzin miasta...no ale będę śledził wątek, może coś mnie jednak zaciekawi w Grodnie. ;)
Oczywiście wszelkie informacje, w tym te praktyczne, mile widziane.
 

·
Moderator
Joined
·
13,622 Posts
^^ A mnie zachęcił :D

PS. Mruczek nie gniewaj się, żem jak powojenni rekonstruktorzy zmienił aranżację wątku niniejszego nazwy, alem chciał jedynie dopasować ją do obecnie funkcjonujących. :D
 

·
Bydgoszcz w budowie
Joined
·
18,508 Posts
Oczywiście wszelkie informacje, w tym te praktyczne, mile widziane.
Ze szczególnym uwzględnieniem cen i długości wyjazdu. Ciekawi mnie czy jeśli wybiorę się do Grodna w drodze do lub z Wilna to czy wystarczy mi 6-8 godzin na obejście wszystkiego ;)
 

·
Registered cat
Joined
·
11,362 Posts
Discussion Starter #12 (Edited)
^^ A mnie zachęcił :D

PS. Mruczek nie gniewaj się, żem jak powojenni rekonstruktorzy zmienił aranżację wątku niniejszego nazwy, alem chciał jedynie dopasować ją do obecnie funkcjonujących. :D
Na władze nie poradze:D

Ze szczególnym uwzględnieniem cen i długości wyjazdu.
Ceny prawie wszystkiego (zwłaszcza dla turysty) tak jak w Polsce, śladowo niższe lub śladowo wyższe. Cost of Living Index wg Instytutu im. Wujka z Rajchu = 1,00.

Alkohol jest tańszy, ale też bez przesady, to nie Ukraina.

Kwas lidzki z kija dostaniesz za 76 kopiejek (0,76 BYN=1,50 PLN). Produkt w zasadzie w Polsce niewystępujący, więc tutaj trudno mówić o porównaniach.

Bilety autobusowe (marszrutkowe, ale można zamówić wcześniej i przez internet) Białystok-Grodno i z powrotem 50 PLN. No tutaj jest trochę drożej, ale wiadomo, że płacisz nie za dystans, który jest śmiesznie miały (poniżej 100 km w jedną stronę), tylko za przekroczenie granicy. Więc biorąc wszystko pod uwagę cena jest uzasadniona.

Długość wyjazdu: przekroczenie granicy zajmuje marszrutce ok. 1,5-2 godziny. Licząc od szlabanu do szlabanu. Żyć nie umierać. W drodze powrotnej teraz w czerwcu zaliczyłem chyba najkrótszą w życiu odprawę graniczną z kraju WNP DO POLSKI, 1 godzina 16 minut (od wjazdu przed szlaban DPG Bruzgi do odjazdu przez szlaban DPG Kuźnica Białostocka).

No, nie licząc lotniczej kiedyś dawno w porcie Mińsk 2, która zajęła mniej niż pół godziny ale to jest jednak trochę inny świat.

Ciekawi mnie czy jeśli wybiorę się do Grodna w drodze do lub z Wilna to czy wystarczy mi 6-8 godzin na obejście wszystkiego ;)
Przede wszystkim nie wiem czy to dobry pomysł jechać z Polski do Wilna przez Grodno. Przez Budzisko albo Ogrodniki przejeżdżasz wewnętrzną granicę Unii. Przez Grodno - przekraczasz zewnętrzną granicę UE 2 razy.

Białoruski system bezwizowy zezwala Ci na wjazd i wyjazd z Białorusi jednym i tym samym przejściem granicznym, więc wykorzystanie vouchera do tranzytu odpada. Trzeba mieć chyba wizę, albo tranzytową, albo normalną turystyczną. Nie wiem, czy to się kalkuluje, zwłaszcza jeżeli nie mieszkasz w mieście z białoruskim konsulatem różnymi przejściami granicznym, podaje zetgrodno, por. niżej:
http://zetgrodno.com/bezwizowy-wjazd-do-grodna-pytania-i-odpowiedzi

A czy 6-8 godzin starczy na obejście wszystkiego? Zależy jak definiować "wszystko" i jak definiować "obejście":D Bez wchodzenia do muzeów, bez wycieczki do rezydencji w Poniemuniu i bez oglądania czołowej inwestycji doby Maszerowa (Grodzieński Chimkombinat "Azot"), z krótkimi wejściami do kościołów i przy znacznej dyscyplinie posiłkowej (przerwa na posiłek 0,5 godziny, alkohol tylko po bramach:D) - spokojnie wystarczy.
 

·
Bydgoszcz w budowie
Joined
·
18,508 Posts
Bilety autobusowe (marszrutkowe, ale można zamówić wcześniej i przez internet) Białystok-Grodno i z powrotem 50 PLN.
Jakiś przewoźnik godny polecenia? Chyba, że tylko jeden ma rezerwację online

Przede wszystkim nie wiem czy to dobry pomysł jechać z Polski do Wilna przez Grodno. Przez Budzisko albo Ogrodniki przejeżdżasz wewnętrzną granicę Unii. Przez Grodno - przekraczasz zewnętrzną granicę UE 2 razy.

Ten białoruski system bezwizowy zezwala Ci na wjazd i wyjazd z Białorusi jednym i tym samym przejściem granicznym, więc wykorzystanie vouchera do tranzytu odpada. Trzeba mieć chyba wizę, albo tranzytową, albo normalną turystyczną. Nie wiem, czy to się kalkuluje, zwłaszcza jeżeli nie mieszkasz w mieście z białoruskim konsulatem.
Czytałem, że ruch bezwizowy jest możliwy przez dwa przejścia, więc myślałem że mogę wjechać jednym, wyjechać drugim. W takim razie faktycznie opcja po drodze do Wilna nie ma sensu. Nie ma w takim razie też sensu łączenia samolot tam, powrót marszrutka (jeśli Lot faktycznie otworzy połączenie Warszawa - Grodno). Znaczy do końca października muszę zdążyć do Grodna, zanim mi się skończą zniżki studenckie potrzebne na dojazd do Białegostoku ;)

A czy 6-8 godzin starczy na obejście wszystkiego? Zależy jak definiować "wszystko" i jak definiować "obejście":D Bez wchodzenia do muzeów, bez wycieczki do rezydencji w Poniemuniu i bez oglądania czołowej inwestycji doby Maszerowa (Grodzieński Chimkombinat "Azot"), z krótkimi wejściami do kościołów i przy znacznej dyscyplinie posiłkowej (przerwa na posiłek 0,5 godziny, alkohol tylko po bramach:D) - spokojnie wystarczy.
Pytanie o 6-8 godzin dotyczyło bardziej opcji po drodze do Wilna, więc z wykorzystaniem samochodu.
Do muzeów nie wchodzę. Kościoły też zazwyczaj tylko z zewnątrz. Skoro opcja po drodze nie ma sensu to trzeba skorzystać z noclegu i już się robi kilkanaście godzin :)
 

·
Registered cat
Joined
·
11,362 Posts
Discussion Starter #16 (Edited)
Odległość z przejścia granicznego (od szlabanu przy wyjeździe z DPG) do obwodnicy Grodna - 3 minuty, do rogatek Grodna - 12 minut, do ścisłego centrum - 24 minuty.

Oto co widać przez te 12 minut między rogatkami a centrum.

Wjazd od strony Bruzgów i Korobczyc.

Na początku okolice przemysłowo-składowe (aczkolwiek po drugiej stronie ulicy są już bloki).

0258


0259


0260


0261
 

·
Registered cat
Joined
·
11,362 Posts
Discussion Starter #18 (Edited)
No i pierwsze blokowisko po lewej (czyli na zachód) od ulicy

0266


0267


0269


0270


A tu już jakiś przedstawiciel stylu dworkowego przycupnął.
0272
 

·
Registered cat
Joined
·
11,362 Posts
Discussion Starter #20
Na pierwszy rzut oka to wygląda jak silos zbożowy. :)
Wydaje mi się, że jest to biurowiec ichniejszego miejskiego przedsiębiorstwa budowlanego. Albo wręcz fabryki domów, bo na Białorusi cały czas robią domy w wielkiej płycie - przy ich niskich cenach energii (dotowanej przez Rosję) jest to ponoć opłacalne.
 
1 - 20 of 284 Posts
Top