SkyscraperCity banner
1 - 20 of 66 Posts

·
ex oriente lux
Joined
·
1,218 Posts
Discussion Starter · #1 · (Edited)

Przyjechał pan Gustaw

2009-07-09, ostatnia aktualizacja 2009-07-09 19:36

W Białymstoku jest już pomnik Gustawa Holoubka. Ale to pomnik specyficzny, bez stałego miejsca.





Fot. Andrzej Kłopotowski

Holoubka uwiecznił profesor warszawskiej ASP Adam Myjak. Przywieźli go organizatorzy festiwalu zawodów filmowych i telewizyjnych Filmvisage, który od 16 do 19 lipca będzie odbywał się właśnie w Białymstoku. Miał być odlany z brązu, ale ostatecznie został wykonany z mieszanki tworzywa z metalem. By dało się go przenosić z miejsca na miejsce. Organizatorzy festiwalu chcą np., by był obecny na festiwalowej scenie.

- Poza, w której siedzi, jest rekonstrukcją ze zdjęcia z ostatniego publicznego spotkania Gustawa, to było jego 60-lecie - mówi Krzysztof Fus, pomysłodawca festiwalu. - Chcemy odtworzyć jego ostatnie przemówienie, to słynne "Róbcie tę Polskę wielką, wspaniałą, przyjazną wszystkim ludziom" oraz jego bicie serca.

Odsłonięcie pomnika, czy - jak mówi Fus - posągu nastąpi pierwszego dnia festiwalu na placu Józefa Piłsudskiego (więcej w najbliższych wydaniach "Gazety Co Jest Grane"). Można jednak wspomnieć, że wykonanych zostanie około stu kryształowych masek gości imprezy. Trwają poszukiwania miejsca, w którym mogłyby być następnie eksponowane. Na pytanie, czy pod uwagę brane będą np. niezagospodarowana Węglówka czy puste hale fabryczne przy Częstochowskiej, prezydent Tadeusz Truskolaski stwierdził, że eksponaty z kilku najbliższych edycji na pewno da się pomieścić w białostockich placówkach kultury.

Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok
Zakładam ten wątek z 3 powodów:
1. Nie wiedziałem gdzie wrzucić powyższy artykuł.
2. Uważam że w obecnych "okolicznościach przyrody" się przyda.
3. nie założyłem jeszcze żadnego wątku ;)
 

·
Registered
Joined
·
298 Posts
Nawet nie wiedziałem, że pomnik Pana Gustawa ma stanąć w naszym mieście, duże zaskoczenie.
PS. Nic się nie martw Sterl!ng to na pewno sprawka złośliwych chochlików. :)
 

·
Wielokulturowe Podlasie
Joined
·
2,865 Posts
Rzeźba maska niebawem pojawi się przy Spółdzielczej

Już w ubiegłym roku magistrat ogłosił konkurs na formę przestrzenną, która ozdobić ma pasaż przy ul. Spółdzielczej od Rynku Kościuszki. Wygrała rzeźba absolwenta ASP z Gdańska, która jeszcze w tym roku doczeka się realizacji.
Ta przeciągnęła się w czasie, bo początkowo magistrat chciał znaleźć sponsora. Na horyzoncie nie pojawił się jednak żaden mecenas sztuki i w tym roku pieniądze na rzeźbę miejską zapisano już w budżecie miasta. Z założenia nawiązywać miała ona do teatralnej tradycji Białegostoku - z takimi zjawiskami jak wydział lalkarski Akademii Teatralnej i Białostocki Teatr Lalek, czy Międzynarodowy Festiwal Szkół Lalkarskich oraz młode teatry, które podbijają swoimi awangardowymi spektaklami Polskę i świat.

Zwycięzca konkursu - artysta rzeźbiarz z Gdańska Bogusław Szycik - zaprojektował instalację przedstawiając dwa oblicza: maskę komiczną i tragiczną. Na tej kamiennej bryle umieszczono wykonaną z brązu figurkę chłopca, który trzyma w ręku krzyżak do manipulowania marionetkami i z zaciekawieniem porusza sznureczkami, podnosząc kąciki ust do uśmiechu. Za sam projekt konkursowy laureat miał dostać 5 tys. zł. Po ponad roku od jego rozstrzygnięcia w końcu może już pracować nad prawdziwą bryłą.

nwestycję tą koordynuje departament ochrony środowiska i gospodarki komunalnej w białostockim magistracie. Do 17 sierpnia udało się zrealizować pierwszy jej etap - przygotowanie projektu wykonawczego rzeźby. Wykonanie i jej montaż zaplanowano do połowy grudnia tego roku. Każdy z tych etapów realizuje sam autor. Do wykonania użyte będą dwa materiały: gnejs (maska) i brąz (postać chłopca). Projekt będzie kosztował miasto 75 tys. zł.

Ponadto zlecono opracowanie planu zagospodarowania terenu wokół rzeźby do 18 września, koszt tego zadania wyceniono na 3 tys. zł.

Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok

http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1...a_niebawem_pojawi_sie_przy_Spoldzielczej.html
 

·
Wielokulturowe Podlasie
Joined
·
2,865 Posts
Nowy pomnik w Białymstoku. Zrzucony przez Kozaków św. Jan Nepomucen stanie nad rzeką Białą.


Przy ulicy Świętojańskiej, na moście nad rzeką Białą ponownie stanie pomnik św. Jana Nepomucena, patrona mostów i przepraw. Choć dopiero za dwa lata.

Pomnik św. Jana Nepomucena stał na moście przy Świętojańskiej do powstania styczniowego. Wtedy został zrzucony do rzeki przez Kozaków. Teraz magistrat przy okazji remontu mostu postanowiło go odtworzyć.

Na razie wszystko jest jeszcze na etapie projektowania.

– Właśnie opracowywana jest dokumentacja techniczna na przebudowę tego obiektu – mówi Marzanna Dubowska z departamentu dróg i transportu. – Dotychczasowy układ jezdni pozostanie bez zmian. Będzie to nadal jedna jezdnia z dwoma pasami ruchu. Natomiast przebudowana zostanie sama konstrukcja obiektu.

Zmieni się sam wygląd mostu, ma nawiązywać do tego historycznego. Etap przygotowań dokumentacji powinien zostać zakończony do kwietnia przyszłego roku. Przebudowa mostu wraz z pomnikiem planowana jest natomiast na rok 2011.



http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091207/BIALYSTOK/638283452
 

·
Registered
Joined
·
662 Posts
Takich pomników właśnie brakuje w Białymstoku. Podobne można by było postawić na moście przed bramą wjazdową do pałacu który też wymaga już przebudowy.
 

·
Registered
Joined
·
316 Posts
Zgadzam się, mosty w Białymstoku nie mają właściwie żadnego wyglądu. Bycmoże juz się do tego stanu rzeczy przyzwyczaiłem, a byćmoże ich kiepska uroda ujawni się przy okazji prac nad bulwarami.

Ten most przed Bramą Pałacu Branickich powinien być zrobiony wogóle od początku.
 

·
Registered
Joined
·
298 Posts
Żuberek;47473959 said:
Zgadzam się, mosty w Białymstoku nie mają właściwie żadnego wyglądu. Bycmoże juz się do tego stanu rzeczy przyzwyczaiłem, a byćmoże ich kiepska uroda ujawni się przy okazji prac nad bulwarami.

Ten most przed Bramą Pałacu Branickich powinien być zrobiony wogóle od początku.
A czy poranny jakoś nie pisał o przedwojennej stylizacji tego mostu przy Pałacowej ?
 

·
local patriot
Joined
·
2,745 Posts
Może pisał, może nie pisał, ale będzie tak samo remontowany jak ten ze Świętojańskiej. Będzie stylizowany tak samo jak ten pierwszy, ale najpierw zajmą się tym ze Świętojańskiej aby nie utrudniać ruchu.
 

·
Registered
Joined
·
12,988 Posts
Dziewczyna doszła do wniosku, że figura świętego ze zdjęcia pochodzi z mostu Karola w Pradze.
 

·
ex oriente lux
Joined
·
1,218 Posts
Discussion Starter · #11 ·
Zamki między blokami niszczeją
Monika Kosz-Koszewska2010-05-06, ostatnia aktualizacja 2010-05-06 20:16

Fontanna między podwórkami w centrum, a w niej zamek. Obok podobna rzeźba. Ciekawe elementy miejskiej przestrzeni popadają w ruinę. Mieszkańcy chcieliby je wyremontować, ale i zagrodzić, na co nie może zgodzić się Zarząd Mienia Komunalnego - właściciel terenu, choć jednocześnie sam nie zamierza płacić za odnowę...


Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja
Rzeźba między blokami. Białystok, ul. Piotrowska

Podwórkowa fontanna z ni to domkiem, ni to pałacykiem na zielonym okręgu w środku niecki, wyłożonej kilkubarwną mozaiką. Znajduje się przed samym wejściem do klatki schodowej punktowca pod adresem Piotrkowska 4. Nieopodal wyrasta podobna rzeźba przypominająca kaskady. To jedyne takie podwórko w mieście, ale o rzeźby nikt nie dba. Sama fontanna stała się dla wielu ulubionym miejscem do popijania procentowych trunków. Pojawiły się w niej jakieś bazgroły, kafelki zaczęły odpadać, farba się łuszczy i rdzewieją metalowe elementy. Uszczerbku doznał też zameczek.


Na pewno wielu przechodniom nietypowe rzeźby między ul. Nowy Świat, Piotrkowską i zapleczem al. Piłsudskiego zapadły w pamięć. Mało kto jednak wie, skąd się tu wzięły. Autorem tych intrygujących instalacji jest nieżyjący już Stanisław Chorociej, który mieszkał właśnie w tym miejscu. Jak głoszą plotki, podobnymi zameczkami chciał ozdobić cały Białystok.

- Ojciec był typowym społecznikiem. Robił schody dookoła budynku, sadził krzaczki, angażował w to mieszkańców i dzieci. Chciał, aby było pięknie i dobrze, więc pewnie i stąd potrzeba zrobienia takiej fontanny. Jeśli dobrze pamiętam, to powstała na początku lat 70. - opowiada Alicja Chorociej, córka autora, malarka. - Choć tata był technikiem budowlanym od przemysłowych inwestycji, to architektura była jego zamiłowaniem. Pamiętam, jak wyklejał fontannę kolorową mozaiką. Ona naprawdę działała - z pałacyku tryskała woda. Potem pojawiły się głosy, że to marnowanie wody i zawór zakręcono.

Krążą też legendy, że to właśnie dla swojej małej jeszcze córki ojciec budował takie pałacyki.

- Kiedy ojciec to tworzył, nie mieszkałam już w tym miejscu - pani Alicja dementuje te informacje. I dodaje: - Zmarł 15 lat temu. Kiedy zobaczyłam, jak to zostało zniszczone, jak wandale to szarpią i tłuką kamieniami, machnęłam ręką, nie miałam siły walczyć ze wszystkimi. Ale szkoda byłoby, gdyby to tak dalej niszczało, a może i znikło, ale nie wiem, czy ktoś byłby w stanie podjąć się remontu - ubolewa Chorociej.

Tutejszej wspólnocie mieszkaniowej zależy na tym, by zadbać o estetykę tego miejsca. Jest tylko jedno, lecz istotne ale

- Zarząd Mienia Komunalnego chętnie przekazałby nam teren przed blokiem w dzierżawę. Zadbalibyśmy o zagospodarowanie tego fragmenciku z odnowieniem fontanny włącznie, ale chcielibyśmy go ogrodzić, aby chronić przed kolejnymi atakami wandali. Na to już się miasto nie zgodziło - mówi Jan Bławicki, członek wspólnoty mieszkaniowej przy Piotrkowskiej 4.

Taka odpowiedź magistratu powstrzymała wspólnotę od planów remontowych na podwórzu.

- Chciałoby się, żeby to wyglądało ładnie, ale jeśli nie możemy tego przejąć, to trudno namówić mieszkańców, aby wydali na to swoje pieniądze. Każdy może powiedzieć: nam nic do tego, a we wspólnocie decyduje większość. Z kolei dostać na to złotówkę z urzędu miasta, to naprawdę wielki problem. Jeśli byłaby jakaś dotacja, to być może część pracy mieszkańcy wykonaliby w czynie społecznym, jak przed laty - zastanawia się Bławicki.

Pracownicy ZMK nie za bardzo interesują się stanem obiektów. A odmowa ogrodzenia podwórza jest podyktowana postanowieniami miejskich planistów.

- Podwórza w centrum nie mogą być grodzone, to przestrzeń ogólnodostępna - tłumaczy Jerzy Łukaszuk, zastępca dyrektora ds. technicznych ZMK. - Co do rzeźb, to muszę powiedzieć, że jest to dla nas niewdzięczna sprawa. To nie my dewastujemy, ale jako właściciel prawnie odpowiadamy za stan tych obiektów. W obliczu tak wielu spraw, za które jesteśmy odpowiedzialni, od stanu mieszkań, dachów, klatek schodowych i komórek, nie jesteśmy jednak w stanie zadbać o każdy element na naszych posesjach. Staramy się doprowadzić do porządku podwórza w centrum miasta, wymieniamy place zabaw, ale nie mamy pieniędzy na wszystkie cele.

Łukaszuk zapewnia jednak, że istnieje możliwość wypracowania jakiegoś kompromisu.

- Jeśli wspólnota mieszkaniowa ma pomysł na odnowienie tych rzeczy, to może się do nas zwrócić, możemy podzielić się kosztami. Sami na pewno tego nie zrobimy, ale nie będziemy robić trudności z pozwoleniami, jeśli jakiś społecznik artysta zainteresuje się odnowieniem tej małej architektury.

Jedno nie ulega wątpliwości - rzeźby przy Piotrkowskiej trzeba ocalić.

- Taka nieprofesjonalna architektura pokazuje, jak w czasach PRL-u ludzie chcieli oswoić te olbrzymie osiedla pozbawione ludzkiej skali - mówi Radosław Poczykowski, socjolog, z zamiłowania przewodnik turystyczny (współautor projektu "Ładniej? PRL w przestrzeni miasta" i szlaku śladami tej architektury oraz "Szlaku Dziedzictwa Żydowskiego"). - Jeśli mieszkańcy faktycznie docenią wartość tych interesujących rzeźb, być może wyzwoli się w nich ferment do tego, by je odnowić. Trzeba próbować pisać projekt i starać się o finansowy grant ze środków unijnych.

Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok
Obiektywnie rzecz biorąc... paskudztwo, ale bardzo klimatyczne ;)
 

·
ex oriente lux
Joined
·
1,218 Posts
Discussion Starter · #12 ·
Maska wreszcie stanie w centrum miasta
Aneta Boruch


W tym tygodniu ruszą prace przy zainstalowaniu teatralnej rzeźby w centrum. Zrobi to osobiście autor. Po dwóch latach od konkursu na miejską rzeźbę.


Maska stanie przy ulicy Suraskiej

Różne oblicza sztuki
Rzeźbę zaprojektował Bogusław Szycik, artysta z Gdańska, który ukończył tamtejszą Akademię Sztuk Pięknych. To dwustronna maska teatralna obracana przez małą postać na górze. Rzeźba jest wykonana częściowo z brązu. Ma wyrażać jednocześnie maskę komiczną i tragiczną i w ten sposób symbolizować różne oblicza sztuki teatralnej

Lada moment stanie ona przy ulicy Suraskiej – zapewnia Andrzej Karolski, szef departamentu ochrony środowiska. – Wykonane dzieło leży i czeka na Pomorzu. Jego projektant przywiezie je do Białegostoku i sam zainstaluje, bo taki zapis znalazł się w warunkach podpisanej z nim umowy.

Autorem rzeźby-maski jest Bogusław Szycik, absolwent ASP w Gdańsku. To on wygrał konkurs na małą formę przestrzenną, który ogłosiło miasto.

Prace przy zamontowaniu rzeźby maja ruszyć we wtorek. Główne zadanie to będzie wymurowane betonowej podstawy pod samą rzeźbę. Cokół musi być wytrzymały, bo wykonana z brązu maska jest dość ciężka – waży około pięciu ton.

Perypetie związane z ustawieniem tez rzeźby trwają już dwa lata. Najpierw miasto szukało sponsora, który sfinansuje wykonanie i ustawienie tego elementu małej architektury w centrum. Ale nie udało się.
Dlatego zdecydowało się samo wyłożyć na ten cel z budżetu 75 tysięcy złotych. Podpisano umowę z wykonawcą i wydawało się, że sprawa zakończy się pod koniec ubiegłego roku.

Tak się jednak nie stało. Bo problematyczne okazało się miejsce, w którym pierwotnie rzeźba miała stanąć, czyli ulica Spółdzielcza od strony Rynku Kościuszki. Lokalizacja nie została zaakceptowana przez Wodociągi Białostockie. Okazało się, że biegnie tu sieć wodociągowa i kanalizacji sanitarnej, do których potrzebny jest dostęp na wypadek awarii.

Zaczęło się poszukiwanie nowego miejsca. Miejscy urbaniści wskazali ulicę Suraską od strony Placu Uniwersyteckiego. Tu też był problem w postaci przebiegającej linii energetycznej. Wreszcie udało się znaleźć miejsce, w którym rzeźba już bez żadnych przeszkód może stanąć. Zgodę wyraził też wojewódzki konserwator zabytków, jako, że to strefa ochrony konserwatorskiej.

Zgodnie z umową wszystkie prace związane z ustawieniem maski mają zakończyć się do 31 lipca.
http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100706/BIALYSTOK/886026437
 

·
local patriot
Joined
·
2,745 Posts
odświeżam:

Z dziś, z rańca samego, nieodsłonięty jeszcze pomnik św. Nepomucena przy ul. Świętojańskiej:








A tutaj artykuł z KP z odsłonięcia:
Świętojańska: Święty Nepomucen nad Białą. Odsłonięcie pomnika (zdjęcia)

Autor: Tomasz Mikulicz



Ma ok. 2 metry i miedziano-zielony kolor. Święty Jan Nepomucen, podobnie jak w czasach Branickiego, ma chronić miasto przed powodzią i suszą.

Mieszkam przy tej ulicy od lat. Rzeźba bardzo mi się podoba. Jest zielona, więc nawet kolorystycznie wpisze się w otoczenie. Kiedy na wiosnę okoliczne drzewa zyskają liście, aż miło będzie tędy spacerować – mówiła Bożena Bołtruczuk, białostoczanka, która przyszła w niedzielę na uroczyste odsłonięcie rzeźby św. Jana Nepomucena.

Dwumetrowa figura stanęła na cokole obok mostu przy ul. Świętojańskiej, od strony ul. Branickiego. Dzięki temu ulica odzyskała swego patrona. Święty Nepomucen stał w tym miejscu za czasów hetmana Branickiego. Historycy twierdzą, że figura została ufundowana przez tego ostatniego ok. 1770 roku. Prawdopodobnie, cieszyła oko białostoczan do 1863, kiedy zrzucono ją do rzeki Białej.

– Niestety bardzo mało wiemy o jej wyglądzie. Nie zachowała się żadna przedstawiająca ją rycina. Jedyny ślad prowadzi do figury świętego, która stoi we wsi Szczyty-Dzięciołowo w gminie Orla. Obie rzeźby miał wykonać ten sam człowiek – opowiada Ewa Gołofit z Krakowa, która na zlecenie magistratu zrobiła projekt figury.

Najlepsza praca została wyłoniona w drodze konkursu. Choć zaraz po jego rozstrzygnięciu mówiło się, że nie przyniósł on oczekiwanych efektów, to umowa na wykonanie rzeźby została podpisana. Artystka musiała jedynie nieznacznie zmienić swój projekt, tak by miał on bardziej współczesny charakter. – Efekt finalny ocenią sami białostoczanie – mówi Jolanta Koller-Szumska z biura kultury i ochrony zabytków w magistracie.

Według tradycji ludowej, Jan Nepomucen to patron mostów oraz święty, który chroni pola przed powodzią i suszą. – Miejmy nadzieję, że będzie chronił również nasze miasto – mówił na uroczystości Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku.

Najbardziej znany postument świętego stoi na moście Karola w Pradze.

 

·
ex oriente lux
Joined
·
1,218 Posts
Discussion Starter · #14 ·
Żeby wątek nie umarł.
Wędrująca "Kompozycja" - ślimak, ucho ormowca...

Andrzej Kłopotowski
23.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 20:35

W 2007 roku pojawiła się na środku ruchliwego placu Niepodległości. I - niestety - od razu zginęła w chaosie tej przestrzeni. Teraz ma szansę znaleźć bardziej godne miejsce. Mowa o "Kompozycji". Zabawnej rzeźbie Albina Sokołowskiego.

Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta

"Kompozycja" przez kilka lat leżała w kącie rezydencji Branickich - po tym jak została zdemontowana z placu przed Teatrem Dramatycznym. Właśnie tam, w 1973 r., umieścił ją Albin Sokołowski. Jego praca nie znalazła jednak uznania w momencie, kiedy zapadła decyzja o przebudowie terenu przed teatrem. Została zdemontowana w 2002 r. Już na placu Niepodległości "Kompozycję" odnowił Radosław Dudenko. W rozmowie z "Gazetą" wyjaśniał, cóż kierowało Sokołowskim przy tworzeniu tej kompozycji przestrzennej.

- Na krzywej życia nowy wir życia. Tak trzeba odczytywać intencje twórcy - mówił wówczas Dudenko.

Przed dekadą mieszkańcy odczytywali ją zgoła inaczej. Twórcy białostockiego szlaku architektury PRL-owskiej piszą o niej: "obwarzanek", "rogalik", "oko", "pierścień", "kółko", "ślimak", "nieskończoność", "pełnia", a nawet "ucho ormowca" - to zaledwie kilka z nazw, jakimi określają bądź określali białostoczanie tę niezwykłą rzeźbę.

Dziś okazuje się, że plac Niepodległości nie musi być miejscem docelowym rzeźby. Właśnie ma zacząć się przebudowa alei Piłsudskiego. Arteria będzie prostowana - w tym celu wyburzona zostanie pierwsza z kamienic stojąca przy Dąbrowskiego. Jest to więc okazja, aby znaleźć w końcu "Kompozycji" Sokołowskiego godne miejsce.

- Rzeźba wprawdzie nie będzie kolidować z naszą inwestycją. Jednak jeśli pojawi się postulat jej przeniesienia w mniej ruchliwe miejsce, to technicznie nie ma z tym problemów - zapewnia Janusz Ostrowski, szef Zarządu Dróg i Inwestycji Miejskich.

A jedna propozycja już jest - to któryś z nowych placyków przy Lipowej.

Piotr Firsowicz, szef miejskich urbanistów, przyznaje, że przenosiny "Kompozycji" dobrze by jej zrobiły. Czy na Lipową? Np. na zbudowany już tu placyk między Częstochowską a Nowym Światem?

- To jest materiał do zastanowienia się. Będziemy rozmawiać na ten temat w naszym departamencie - mówi "Gazecie". Dodaje, że to kwestia "pochodzenia" wokół rzeźby, wokół lokalizacji na Lipowej, ewentualnie wizualizacji.

Pozytywnie do pomysłu przenosin już dziś odnosi się Katarzyna Niziołek, jedna z autorek wspomnianego szlaku białostockiej architektury PRL.

- Wydaje się, że środek ruchliwego skrzyżowania nie jest wymarzonym miejscem dla sztuki publicznej. Są oczywiście wyjątki. Słynna palma na rondzie de Gaulle'a w Warszawie projektu Joanny Rajkowskiej z takiego właśnie usytuowania czerpie swoją żywotną siłę, siłę oddziaływania na przechodniów i przejezdnych, zdolność ich "zaczepiania". "Kompozycja" Albina Sokołowskiego jest jednak zupełnie innym dziełem, abstrakcyjnym, mniej przystępnym, bardziej kontemplacyjnym. Jednocześnie jest to obiekt, który na stałe wpisał się w krajobraz Białegostoku - pomimo że zmieniał lokalizacje - zżył się z miastem, a miasto z nim. Ma nawet swoje alternatywne nazwy, takie jak "ślimak" albo historyczne już "ucho ormowca". Abstrahując od walorów artystycznych, sądzę, że "Kompozycja" ma potencjał skupiania wokół siebie życia społecznego - zamienienia jakiegoś pustego placyku, przez który szybko przebiegamy, w miejsce, w którym zechcemy się zatrzymać, usiąść na pobliskiej ławeczce. Dlatego, moim zdaniem, warto przenieść rzeźbę w inne, nie tylko bardziej godne czy centralne, ale też po prostu bardziej dostępne miejsce - komentuje Katarzyna Niziołek.

"Kompozycja" Sokołowskiego jest jedną z wielu kompozycji przestrzennych, jakie pojawiły się w Białymstoku na początku lat 70. Charakterystycznymi realizacjami są również "Ptaki" przy rozgałęzieniu dróg na Warszawę i Ełk, herby ustawione przy Kawaleryjskiej oraz przy cmentarzu w Dojlidach oraz "Koła" przy Zwycięstwa. Z tego samego okresu pochodzą sgraffitowe i mozaikowe dekoracje na fasadach kamienic przy Rynku Kościuszki, ulicy Sienkiewicza i alei Piłsudskiego. Te ostatnie - po wielomiesięcznej batalii "Gazety" - zostały uznane w październiku 2008 r. za zabytki.

Więcej... http://bialystok.gazeta.pl/bialysto...___slimak__ucho_ormowca___.html#ixzz1nBW9x6rV
 

·
białostocki
Joined
·
408 Posts
^^ Fajnie że przeniosą bo to ciekawa rzeźba. Moim zdaniem dobrze byłoby ją jednak odczyścić. Nie wiem dokładnie z czego jest wykonana, ale jak sobie przypominam to chyba jakiś odlew. Pomalowana odłażącą farbą wygląda trochę tandetnie.
 

·
Wielokulturowe Podlasie
Joined
·
2,865 Posts
Podróż nareszcie osiągnęła wyznaczony cel. Rzeźba już na Lipowej

Odsłonięcie rzeźby "Podróż" zakończy w sobotę przebudowę ulicy Lipowej. Ale teatralna kompozycja pojawiła się na głównej arterii miasta już w nocy z środy na czwartek.
Kompozycja "Podróż" stanęła na placyku, jaki powstał pomiędzy ulicami Nowy Świat i Częstochowską. Jej projekt zdobył w 2008 roku drugie miejsce w konkursie na opracowanie projektu obiektu małej architektury. Miała to być teatralna forma przestrzenna, która mogłaby ozdobić wybrane miejsce w Białymstoku. Efektem tego samego konkursu jest teatralna "Maska", która zamknęła - od strony placu Uniwersyteckiego - ulicę Suraską. Stanęła w tym miejscu już przed dwoma laty.

- Rzeźba wykonana jest z brązu. Jej wymiary to: wysokość - 4,20 m, długość - 4,20 m i szerokość - 1,40 m. Ciężar - ok. 1 tony - informuje Urszula Mirończuk, rzeczniczka prezydenta.

Oficjalne odsłonięcie rzeźby wykonanej przez Michała Jackowskiego nastąpi w najbliższą sobotę o godzinie 16. Będzie to symboliczne zakończenie przebudowy Lipowej. W ostatnich latach przełożono tu kostkę brukową, zawężono jezdnię, poszerzono chodniki, wymieniono też lipy na nowe.

http://bialystok.gazeta.pl/bialysto...reszcie_osiagnela_wyznaczony_cel__Rzezba.html

 

·
local patriot
Joined
·
2,745 Posts
Może to się wyda śmieszne, ale wątek może się odrodzić, bo teraz warto skorzystać z dobrodziejstwa Pokemon Go i Poke Stopów, bo jak się okazuje nacisk jest kładziony na zwykłe rzeczy i do tej pory nieznane elementy architektoniczne miasta. To na przykładzie stolicy, że nawet rodowici mieszkańcy odkrywają dzięki tej aplikacji miejsca i architekturę, o której wcześniej nie mieli pojęcia. Wiem z autopsji, więc może to nie jest koniec jeżeli chodzi o Białystok tylko wystarczy przejść się po okolicy z tą apką. JA nie moge, bo Lumię mam :D. Ale na przykład krzyż-kapliczka swego czasu zaintrygowała mnie inskrypcją (dokładnie nie pamiętam) "od powietrza chroń Nas Boże", który to konstrukcja znajduje się na skrzyżowaniu Dojlidy Fabryczne x Dojnowska.
 

·
Registered
Joined
·
2,604 Posts
Zapewne "Od powietrza, ognia i wojny uchroń nas Panie" :). To jest tradycyjny tekst, który umieszczało się niegdyś na kapliczkach przy wjeździe/wjazdach do wsi. Ciekawe rzeczy można znaleźć granicach dawnych osad podmiejskich, a dziś dzielnic - podobne kapliczki można znaleźć m.in. na Starosielcach oraz przy ul. Antoniukowskiej. Ogólnie nic się nie stanie jak ktoś wrzuci co ciekawsze miejsca w których owe elektroniczne stwory złapał :D.
 
1 - 20 of 66 Posts
Top