SkyscraperCity banner
1 - 20 of 22 Posts

·
Registered
Joined
·
5,581 Posts
Discussion Starter · #1 ·
W dzisejszej Rzeczpospolicie zamieszczono tekst dotyczący BOS. To chyba dobrypretekst do zastanowienia się nad rolą tego biura w kształtowania Warszawy. Stali po jasnej czy ciemniej stronie mocy?:)
A oto ten tekst:

Zbudowano nowe miasto


Niszczyli ocalałe po wojnie kamienice, a może przywrócili Warszawę do życia? Działalność Biura Odbudowy Stolicy ciągle wyzwala silne emocje


Po niektórych wyburzonych po wojnie budynkach do dziś zostały puste działki - jak ta w sąsiedztwie sądów przy al. Solidarności. Stojąca tam jeszcze po wojnie eklektyczna kamienica nadawała się do remontu
Przed trzema miesiącami Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy ZOK zorganizował oskarżycielski wobec BOS happening. Obrońcy zabytków zarzucili wówczas tej instytucji pozbawianie miasta historyczno-kulturowej tożsamości przez do burzanie ocalałych po wojnie kamienic.

Wczoraj odezwali się obrońcy BOS. Wspólnie ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich zorganizowali dyskusję o roli Biura.

- Chcieliśmy zbudować nowe, współczesne miasto -mówił architekt Jerzy Główczewski z BOS.

- BOS przywrócił Warszawę do życia - przekonywał architekt i urbanista Bogdan Wyporek. - Na miejscu ciemnych i dusznych podwórek-studni powstawały nowoczesne budynki z dużo lepszymi warunkami.

-Opowiadanie o ciemnych, ciasnych kamienicach to demagogia - ripostował architekt i znany polityk Czesław Bielecki. - W czynszówce przy ul. Wilczej 8, w której mam biuro, kupują dziś mieszkania nowojorczycy! Ostańce XIX-wiecznej architektury były traktowane niegdyś przez BOS jako relikty zdegenerowanej, niezdrowej przeszłości - zarzucał.

- Ludzie chcieli likwidacji tych wypalonych ruin, bo potrzeby mieszkaniowe były ogromne - utrzymywał Bogdan Wyporek.

W rzeczywistości wielu właścicieli przeznaczonych pod kilof kamienic bezskutecznie prosiło o zgodę na ich remontowanie i rozpaczało po rozbiórce. - Zawalił się cały mój świat -opowiadała Teresa Chymkowska, która przed wojną mieszkała przy Żurawiej 31. - Kamienica znowu zaczynała żyć, wracali lokatorzy, sklepikarze, rzemieślnicy, gdy nagle przyszedł nakaz rozbiórki. Zbudowano tam później gmach Ministerstwa Rolnictwa. Wokół było tyle pustych placów, a oni i tak musieli rozebrać ten budynek, cudem ocalały od niemieckich bomb i ognia!

- Nie mamy nic przeciwko przedstawianiu różnych poglądów na temat BOS, ale protestujemy przeciwko publicznemu szkalowaniu tak zasłużonej dla Warszawy instytucji! - deklarowali organizatorzy wczorajszej debaty. -Do tej pory rzeczywiście za mało się o tym rozmawiało, dlatego ta dyskusja jest tak potrzebna.

ANNA WYSOCKA
 

·
Registered
Joined
·
5,581 Posts
Discussion Starter · #2 ·
I jeszcze tekst z Gazety:
Architekci spierają się o powojenną odbudowę Warszawy




Tomasz Urzykowski 19-05-2005 , ostatnia aktualizacja 19-05-2005 00:37

Uczestnicy powojennej odbudowy Warszawy zwarli szyki. W środę spotkali się, by dać odpór "ignorantom", którzy krytykują ich za niepotrzebne wyburzanie całych kwartałów miasta

Sala w siedzibie Stowarzyszenia Architektów Polskich przy Foksal nie pomieściła wszystkich zainteresowanych. Na ścianach - zdjęcia zburzonej przez Niemców Warszawy, na widowni - siwe głowy i bojowe nastroje. Już sam tytuł spotkania: "60-lecie odbudowy Warszawy - odpowiedź ignorantom" zapowiadał, że będzie gorąco.

- Odbudowa tego miasta to jedno z najbardziej pozytywnych wydarzeń w historii naszego narodu. A teraz dowiaduję się, że budzi jakieś kontrowersje. Jak to możliwe? Kto ma czelność krytykować? - grzmiał Jerzy Główczewski, architekt pracujący po wojnie w Biurze Odbudowy Stolicy, dziś mieszkający w USA.

Organizatorzy spotkania (Oddział Warszawski SARP i Klub Architekta "Woluta") nie kryli, że jest ono reakcją na niedawną pikietę obrońców zabytków z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy ZOK. Społecznicy wytknęli wtedy Wydziałowi Urbanistyki BOS zrównanie z ziemią całych kwartałów zabudowy. Tylko w maju 1945 r. urbaniści z BOS zdecydowali o rozbiórce blisko 1,5 tys. domów.

- Protestuję przeciw oskarżaniu BOS-u o niszczenie miasta i przyrównywanie jego pracy do działalności hitlerowców - oświadczył architekt Bogdan Wyporek. Przekonywał, że śródmieście Warszawy było przed wojną przeludnione i miało tak gęstą zabudowę, jak żadne inne miasto. Jego zdaniem, wyburzenie części domów było konieczne, by dać miejsce nowym budynkom i poprawić standard życia. - Planowano to już w latach międzywojennych. BOS tylko realizował testament prezydenta Starzyńskiego - stwierdził Wyporek.

Sala nagrodziła go brawami, za to skrytykował architekt Czesław Bielecki: - To demagogia - ocenił.

Gdy do mikrofonu doszedł Janusz Sujecki z ZOK, sala zareagowała nerwowo. Sędziwi architekci buczeli, machali rękami, co chwila przerywali: "Dosyć już! Niech pan kończy!" Ale Sujecki nie dał się przekrzyczeć. Przypomniał jeden z najbardziej absurdalnych projektów BOS - przeprowadzenie trasy komunikacyjnej przez Cmentarz Żydowski przy Okopowej - którego na szczęście nie zrealizowano.

- Niestety, idee Wydziału Urbanistyki BOS nadal żyją. Do dziś wielu architektów traktuje XIX-wieczne zabytki jak śmiecie - wytykał. Jako przykład podał jednego ze swoich przedmówców - Jerzego Główczewskiego, który wraz z bratem w końcu lat 90. odzyskał kamienicę przy Chmielnej 18. Choć budynek pochodzi z połowy XIX w. i jest najstarszym zachowanym domem przy tej ulicy, bracia Główczewscy postanowili go zburzyć. Rozbiórkę powstrzymały protesty ZOK.
 

·
Registered
Joined
·
575 Posts
Zawsze mnie intrygowało:
- ile się ostało z przedwojennej Warszawy w 1945, mówi się, że 80% uległo zniszczeniu, ale to chyba dane dotyczące tylko śródmieścia
- ile w tej chwili jest w Warszawie przedwojennej Warszawy tzn. ile z tego co uległo zniszczeniu odbudowano plus ile ocalało.
- ile zostało wyburzone juz po 1945 roku.
- czy pod ścianę wschodnią trzeba było wyburzyć jakieś przedwojenne kamienice, czy nic się tam nie ostało?

Chciałbym zobaczyć taką mapkę z naniesionym stanem z 1939 i 2005 roku.
 

·
Registered
Joined
·
4,773 Posts
Nie znam się na procentach ale definitywnemu zniszczeniu uległa praktycznie tylko Wola, Stare Miasto, Powiśle i częściowo Solec (czyli powstańczy Czerniaków). Plus oczywiście teren Getta zrównany dokumentnie z ziemią rok wcześniej. W pozostałych częściach miasta zburzone były tylko pojedyncze budynki. Oczywiście zdecydowana większość pozostałych budynków była spalona i często z poważnie uszkodzonymi ostatnimi kondygnacjami. Niemniej ogromna większość z tych budynków nadawała się do remontu. Wyburzanie było decyzją wyłącznie polityczną a racji BOS-u z dzisiejszego punktu widzenia obronić nie sposób. Aczkolwiek np. z moją nieżyjącą już niestety babcią nie dało się na ten temat rozmawiać, gdyż dość trwale uwierzyła propagandzie o budowie nowego, lepszego miasta a miasto przedwojenne kojarzyło jej się wyłącznie z ciemnym pokoikiem gdzieś w drugiej oficynie. Mojej drugiej babci której tamto miasto kojarzy się nadal z wielkim mieszkaniem na Wilczej w kamienicy której jej ojciec był współwłaścicielem przekonywać że działalność BOSu była barbarzyństwem nie trzeba. Także punkt widzenia bardzo zależy od punktu siedzenia. Ale dla osób które patrzą na to z perspektywy lat wydaje mi się że obronić tego co zrobiono z Warszawą po wojnie nie da się
 

·
Registered
Joined
·
1,369 Posts
to oczywiście świństwo wyburzać ostatnie pozostałości starej warszawy.
zastanawia mnie jednak jakim cudem pozostały pojedyńcze kamienice w samym centrum. czyżby za sprawą jakiś protekcji??
 

·
Registered
Joined
·
4,773 Posts
Myślę że one sie ostały głównie za sprawą przypadku i chaosu charakterystycznego dla wszelkich poczynań komuny. Także z powodu takiego ze mogli nie mieć gdzie przesiedlić ludzi tam mieszkających. Generalnie przypadek.
 

·
Tribunus Plebis
Joined
·
491 Posts
Nie ulega watpliwosci, ze wyburzanie bylo prowadzone na masowa skale z powodow politycznych. Wladza osiagala w ten sposob kilka celow na raz. Po pierwsze - w srodmiesciu przed wojna mieszkala glownie elita - inteligencja, artysci, bogaci kupcy. Burzac reprezentacyjne kamienice wladza niszczyla naturalne zaplecze tzw. "reakcji". Degradacja spoleczna srodmiescia to zjawisko powojenne. Przed wojna menele mieszkali na Pradze i na Powislu. Po trzecie - walka z prywatna inicjatywa gospodarcza. Przeciez w kazdej kamienicy miescilo sie zawsze po kilka sklepow, biur, siedzib roznych spolek itd. Burzac kamienice mozna sie bylo ich latwo pozbyc. Z kazda kamienica malal ogromny potencjal gospodarczy za co cene placimy do dzisiaj. Blok juz nie jest tak dobym miejscem na zalozenie sklepu. Po trzecie - chodzilo o wykazanie, ze wszystko co wiaze sie z kapitalizmem jest zle, przestarzale i trzeba to zniszczyc. Tak sie zlozylo, ze rozkwit kapitalizmu przypadl na wiek XIX, wiec wladza byla szczegolnie uczulona wlasnie na style dominujace w tamtym czasie - secesje i eklektyzm. Kiedys Warszawa byla pelna kamienic w tym stylu, dzisiaj mozna policzyc je na palcach jednej reki. Dalszym ciagiem tej polityki bylo skuwanie elewacji kamienic i usuwanie wszelkich elementow malej architektury.
Powiedziec jeszcze trzeba, ze cala "odbudowa" bylaby niemozliwa bez dekretu z 26 października 1945 "o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy" zwanym potocznie "dekretem Bieruta". Na jego mocy wladza przywlaszczyla sobie wszystkie tereny i budynki w calym miescie. Mogla z nimi robic co tylko jej sie podobalo i nie uwzgledniac zadnych protestow. Otworzylo pole do ogromnych naduzyc. Wszystkie klopoty z prawem wlasnosci do dzialek przy okazji kazdej inwestycji w Warszawie to konsekwencja tego dekretu.
W kazdym razie - powojenna odbudowa to mit. W rzeczywistosci byla to swiadoma, planowa i systematyczna przebudowa calego miasta dla potrzeb nowej komunistycznej wladzy. I jak jakis pan Wyporek mi opowiada, ze chodzilo o podnoszenie standardu zycia, to mnie sie w tym momencie odblokowuje zawleczka od granatu i mam ochote rzucic w ten pusty leb. Jakos w Paryzu, Budapeszcie czy Pradze nikt nie burzyl XIX-wiecznych dzielnic, a gdzie jest wiecej turystow i wyzszy standard zycia? A tak mamy w centrum pelno blokow i bud, a wszystkie chodniki zawalone sa samochodami.
A porownywanie BOS-u do prezydenta Starzynskiego to juz w ogole skandal. Starzynski sie w grobie przewraca.

Ufff... dziekuje za uwage:D

PS. Precz z BOS-owskimi miastobojcami!!!! :gunz: :bleep: :guns1: :horse: :evil:
 

·
Registered
Joined
·
1,369 Posts
kanabi said:
Nie ulega watpliwosci, ze wyburzanie bylo prowadzone na masowa skale z powodow politycznych. Wladza osiagala w ten sposob kilka celow na raz. Po pierwsze - w srodmiesciu przed wojna mieszkala glownie elita - inteligencja, artysci, bogaci kupcy. Burzac reprezentacyjne kamienice wladza niszczyla naturalne zaplecze tzw. "reakcji". Degradacja spoleczna srodmiescia to zjawisko powojenne. Przed wojna menele mieszkali na Pradze i na Powislu. Po trzecie - walka z prywatna inicjatywa gospodarcza. Przeciez w kazdej kamienicy miescilo sie zawsze po kilka sklepow, biur, siedzib roznych spolek itd. Burzac kamienice mozna sie bylo ich latwo pozbyc. Z kazda kamienica malal ogromny potencjal gospodarczy za co cene placimy do dzisiaj. Blok juz nie jest tak dobym miejscem na zalozenie sklepu. Po trzecie - chodzilo o wykazanie, ze wszystko co wiaze sie z kapitalizmem jest zle, przestarzale i trzeba to zniszczyc. Tak sie zlozylo, ze rozkwit kapitalizmu przypadl na wiek XIX, wiec wladza byla szczegolnie uczulona wlasnie na style dominujace w tamtym czasie - secesje i eklektyzm. Kiedys Warszawa byla pelna kamienic w tym stylu, dzisiaj mozna policzyc je na palcach jednej reki. Dalszym ciagiem tej polityki bylo skuwanie elewacji kamienic i usuwanie wszelkich elementow malej architektury.
Powiedziec jeszcze trzeba, ze cala "odbudowa" bylaby niemozliwa bez dekretu z 26 października 1945 "o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy" zwanym potocznie "dekretem Bieruta". Na jego mocy wladza przywlaszczyla sobie wszystkie tereny i budynki w calym miescie. Mogla z nimi robic co tylko jej sie podobalo i nie uwzgledniac zadnych protestow. Otworzylo pole do ogromnych naduzyc. Wszystkie klopoty z prawem wlasnosci do dzialek przy okazji kazdej inwestycji w Warszawie to konsekwencja tego dekretu.
W kazdym razie - powojenna odbudowa to mit. W rzeczywistosci byla to swiadoma, planowa i systematyczna przebudowa calego miasta dla potrzeb nowej komunistycznej wladzy. I jak jakis pan Wyporek mi opowiada, ze chodzilo o podnoszenie standardu zycia, to mnie sie w tym momencie odblokowuje zawleczka od granatu i mam ochote rzucic w ten pusty leb. Jakos w Paryzu, Budapeszcie czy Pradze nikt nie burzyl XIX-wiecznych dzielnic, a gdzie jest wiecej turystow i wyzszy standard zycia? A tak mamy w centrum pelno blokow i bud, a wszystkie chodniki zawalone sa samochodami.
A porownywanie BOS-u do prezydenta Starzynskiego to juz w ogole skandal. Starzynski sie w grobie przewraca.

Ufff... dziekuje za uwage:D

PS. Precz z BOS-owskimi miastobojcami!!!! :gunz: :bleep: :guns1: :horse: :evil:
przeczytałem całość,
niewątpliwie niszczenie przedwojennych zabudowań było miało być ciosem w "reakcję"

do wielu podobnych akcji dochodziło również na ziemiach odzyskanych.
tam z kolei chciano pozbyć się śladów niemieckości

znam wiele przykładów że dzięki miłośnikom architektury i kultury udało się uratować niejeden zabytek lub odbudować niejedną zniszczoną kamienicę.

dam przykład Wrocławia, gdzie jednak udało się uratować Ostrów Tumski, którym się dzisiaj wszyscy zachwycają, a miał ustąpić miejsca "nowoczesnym" blokowiskom.

nie znam BOS, ale myślę że musieli tam zasiadać również ludzie, którym zalezało na zachowaniu chodźby trochę charakteru starej stolicy.
inaczej by może nie przetrwało tyle starej zabudowy do dzisiaj
 

·
Registered
Joined
·
1,994 Posts
NIe popadajmy w skrajności.
BOS-owi zawdzięczamy (dosłownie = w dobrym tego słowa znaczeniu) odbudowę Starówki (osobiście : m.in. Zachwatowiczowi, Biegańskiemu i dziesiątkom innych).
Macie rację, że wyburzenia w znakomitej większości były ideologicznie podbudowaną bzdurą.
Ale: Jakoś nikt nie chce pamiętać, że przez ładnych kilka powojennych lat rozbiórkami (od strony technicznej/wykonawczej) zajmowali się prywatni przedsiębiorcy. Im zależało na robocie, zysku ze sprzedanych cegieł (ileż domków powstało wokół miasta z tych cegieł....). Toteż często "po cichu", czasem na chama, a czasem podkupując odpowiednich urzędasów (również BOS-owskich) brali się za rozbiórki.
Znacznie większe szkody niż opluwany teraz BOS zrobiły dekrety Bieruta (odebranie ludziom prawa do decydowania o ich własności = dbania o remonty, odbudowy), a potem ogólna impotencja i głupota (skuwanie ozdób z elewacji - ale to już lata, kiedy BOS był tylko przeszłością...).
Poza tym bądźcie łaskawi pamiętać, że relatywnie najwięcej kamienic w Warszawie pochodziło z czasów boom'u budowlanego z lat 1880tych i 1890tych. A wówczas prawo budowlane nie wymagało stosowania stropów ogniotrwałych. To spowodowało, że z takiej płonącej kamiency robił się piec hutniczy - od parteru po gzymsy koronujące - bo dach też się pięknie palił (więźba drewniana), a pod nim drewniane stropy, podłogi, wyposażenie mieszkań i drewniane często klatki schodowe... A temperatura osiągła często około 1000 stopni Celsiusza. Cegły to wytrzymają (jeśli dobrej jakości, ale wapienna zaprawa - niekoniecznie. Zazwyczaj takie wypalone ściany nadawały się do rozbiórki z powody "śmierci technicznej". Warto o tym pamiętać. Bo BOS ma swoje liczne grzechy na sumieniu, ale potępianie w czambuł - to nierzetelność i w sumie krzywdząca ocena.
 

·
Semper Invicta
Joined
·
26,720 Posts
Wiele miast spotkał smutny los. Przykład mej rodzinnej Legnicy, gdzie na przełomie lat 60-70 tych wyburzono praktycznie całe stare miasto- dosłownie wyburzono wyrównano. A na jego miejscu powstały bloki wieżowce - notabene których koncepcja nie została w pełni dokończona - koszmar - gdy się patrzy na lotnicze zdjęcia przedwojenne. Stosowano taką taktykę pierzeja załóżmy 6 kamienic, 2 spalone - zniszczone - ot całą pierzeję do wyburzenia... Pomijam fakt, że działania zdobywcze sowietów i walki o miasto to 10% z całości zniszczeń, a 90% to podpalenia zrabowanych kamienic przez zdobywców radzieckich... Jakby ktoś był zainteresowany mogę wrzucić fotosy.
No przykład bliźniaczy do Wawy i osiedla ZŻB - choć w Legnicy 90% to zdrowe kamienice a na Woli dużo mniej ocalałych budynków...
 

·
Registered
Warszawa
Joined
·
4,926 Posts
To jest fascynujaca sprawa jak kolejne pkolenia nie rozumieja swoich poprzednikow :) Kiedys uwazano za bezwartosciowe to co powstalo na przelomie wiekow oraz (calkiem slusznie) chciano modernizowac miasto, podnoscic standard zycia korzystajac ze zniszczen wojennych. Teraz jest w zasadzie podobnie, wielu z potepiajacych tamte czasy samemu jest "betonem", wielbi kazda bezwartosciowa rudere dlatego ze jest stara, a z drugiej strony nie zauwaza wartosciowej architektury modernistycznej i potrafi o niej powiedziec ze "to przeciez zwykly blok". Tak naprawde w kazdych czasach przydaja sie kompetencja i umiar w ocenach. Radykal w tej dziedzinie zawsze w dluzszej perspektywie sie osmieszy, a moze nawet zostanie znienawidzony przez kolenych radykalow :) Niestety moze tez narobic szkod.
 

·
Tribunus Plebis
Joined
·
491 Posts
wonsbelfer said:
NIe popadajmy w skrajności.
BOS-owi zawdzięczamy (dosłownie = w dobrym tego słowa znaczeniu) odbudowę Starówki (osobiście : m.in. Zachwatowiczowi, Biegańskiemu i dziesiątkom innych).
Macie rację, że wyburzenia w znakomitej większości były ideologicznie podbudowaną bzdurą.
Ale: Jakoś nikt nie chce pamiętać, że przez ładnych kilka powojennych lat rozbiórkami (od strony technicznej/wykonawczej) zajmowali się prywatni przedsiębiorcy. Im zależało na robocie, zysku ze sprzedanych cegieł (ileż domków powstało wokół miasta z tych cegieł....). Toteż często "po cichu", czasem na chama, a czasem podkupując odpowiednich urzędasów (również BOS-owskich) brali się za rozbiórki.
Znacznie większe szkody niż opluwany teraz BOS zrobiły dekrety Bieruta (odebranie ludziom prawa do decydowania o ich własności = dbania o remonty, odbudowy), a potem ogólna impotencja i głupota (skuwanie ozdób z elewacji - ale to już lata, kiedy BOS był tylko przeszłością...).
Poza tym bądźcie łaskawi pamiętać, że relatywnie najwięcej kamienic w Warszawie pochodziło z czasów boom'u budowlanego z lat 1880tych i 1890tych. A wówczas prawo budowlane nie wymagało stosowania stropów ogniotrwałych. To spowodowało, że z takiej płonącej kamiency robił się piec hutniczy - od parteru po gzymsy koronujące - bo dach też się pięknie palił (więźba drewniana), a pod nim drewniane stropy, podłogi, wyposażenie mieszkań i drewniane często klatki schodowe... A temperatura osiągła często około 1000 stopni Celsiusza. Cegły to wytrzymają (jeśli dobrej jakości, ale wapienna zaprawa - niekoniecznie. Zazwyczaj takie wypalone ściany nadawały się do rozbiórki z powody "śmierci technicznej". Warto o tym pamiętać. Bo BOS ma swoje liczne grzechy na sumieniu, ale potępianie w czambuł - to nierzetelność i w sumie krzywdząca ocena.
No tak, ale dzialalnosc BOS-u byla scisle powiazana z dekretem Bieruta. Dekret Bieruta byl WLASNIE po to, zeby BOS mogl dzialac. Nie mozna tego rozgraniczac. I dlatego chodzi nie tylko o sam fakt wyburzania (bo rzeczywiscie niektore przypadki mogly byc usprawiedliwione) ale tez o zacieranie calej historycznej tkanki miejskiej. Wladza przejmujac na wlasnosc wszystkie grunty mogla dowolnie ksztaltowac przestrzen nie liczac sie z niczym i z nikim. Same wyburzenia nie bylyby czyms tak drastycznym, gdyby nie to, ze z mapy miasta znikaly cale ulice i place, a nowe pojaiwaly sie w najmniej uzasadnionych i oczekiwanych miejscach. Stad sluszne imo oskarzenia BOS-u o kompletny brak poszanowania dla dziedzictwa kulturowego Warszawy.
 

·
Tribunus Plebis
Joined
·
491 Posts
Fredi said:
To jest fascynujaca sprawa jak kolejne pkolenia nie rozumieja swoich poprzednikow :) Kiedys uwazano za bezwartosciowe to co powstalo na przelomie wiekow oraz (calkiem slusznie) chciano modernizowac miasto, podnoscic standard zycia korzystajac ze zniszczen wojennych. Teraz jest w zasadzie podobnie, wielu z potepiajacych tamte czasy samemu jest "betonem", wielbi kazda bezwartosciowa rudere dlatego ze jest stara, a z drugiej strony nie zauwaza wartosciowej architektury modernistycznej i potrafi o niej powiedziec ze "to przeciez zwykly blok". Tak naprawde w kazdych czasach przydaja sie kompetencja i umiar w ocenach. Radykal w tej dziedzinie zawsze w dluzszej perspektywie sie osmieszy, a moze nawet zostanie znienawidzony przez kolenych radykalow :) Niestety moze tez narobic szkod.
Jezeli to aluzja do mnie to faktycznie kompletnie nie rozumiem intencji BOS-owcow. Betonem nie jestem, ale uwazam, ze w miescie takim jak Warszawa potrzebne sa radykalne dzialania. Slyszales kiedys co to jest konserwatywna rewolucja?;) Mysle, ze Warszawie przydalby sie jakis plan na miare prezydenta Starzynskiego. Tylko takie dzialanie na wielka skale mogloby przyniesc gruntowna zmiane wizerunku tego miasta.
Modernizm oczywiscie doceniam, nie doceniam natomiast blokow-szaf w centrum, bo to nawet nie jest architektura tylko przemyslowa produkcja seryjna. I tyle:D
 

·
Registered
Joined
·
1,994 Posts
kanabi said:
No tak, ale dzialalnosc BOS-u byla scisle powiazana z dekretem Bieruta. Dekret Bieruta byl WLASNIE po to, zeby BOS mogl dzialac. Nie mozna tego rozgraniczac.
BOS jest starszy niż dekrety Bieruta, zatem Twoja argumentacja nie wydaje się właściwa ( w tym aspekcie). Co do dalszych zarzutów wobec BOS-u o (w sumie) planowe zacieranie krajobrazu kulturowego miasta - stawiaj te zarzuty cieniom Zachwatowicza, Biegańskiego et consortes. Apeluję o umiar i nie potępianie całej BOS-owskiej działalności w czambuł, bo to pozbawione podstaw. A nie negujemy przy tym licznych nader grzechów tej organizacji.
 

·
Tribunus Plebis
Joined
·
491 Posts
wonsbelfer said:
BOS jest starszy niż dekrety Bieruta, zatem Twoja argumentacja nie wydaje się właściwa ( w tym aspekcie). Co do dalszych zarzutów wobec BOS-u o (w sumie) planowe zacieranie krajobrazu kulturowego miasta - stawiaj te zarzuty cieniom Zachwatowicza, Biegańskiego et consortes. Apeluję o umiar i nie potępianie całej BOS-owskiej działalności w czambuł, bo to pozbawione podstaw. A nie negujemy przy tym licznych nader grzechów tej organizacji.
Wiem, ze jest starszy. Nie powiedzialem, ze jest BOS jest mlodszy od dekretu, tylko ze dekret ulatwial mu dzialanie. Co do konserwatora zabytkow, to na pewno mial swoje zaslugi, ale moze mogl zrobic wiecej?
Tak czy siak mysle, ze bez BOS-u w normalnych waunkach (czyli bez komunistycznej wladzy) poradzilibysmy sobie znacznie lepiej z odbudowa. Przyklad - Wurzburg w Niemczech zachodnich - spalony i zburzony przez alianckie naloty - a odbudowany dom po domu, ulica po ulicy, perfekcyjnie z najwieksza dbaloscia o szczegoly. Dzisiaj wyglada tak, jakby tam wojny nigdy nie bylo. Warto zobaczyc:
http://www.wuerzburg.de/system/international/englisch/congress/history/849,2497.html

Tam MIESZKANCY oraz SAMORZAD sami sobie poradzili z odbudowa swoich domow, a u nas autorytarna wladza powyrzucala ludzi z ich wlasnych mieszkan. BOS byl imo chorym wytworem nienormalnego systemu.

Fredi said:
Jeszcze sie beton nie urodzill co sie przyzna ze jest betonem :)
Czyli uwazasz ze jednak jestem betonem? hehehe :hilarious
 

·
Registered
Joined
·
999 Posts
kanabi said:
Tak czy siak mysle, ze bez BOS-u w normalnych waunkach (czyli bez komunistycznej wladzy) poradzilibysmy sobie znacznie lepiej z odbudowa. Przyklad - Wurzburg w Niemczech zachodnich - spalony i zburzony przez alianckie naloty - a odbudowany dom po domu, ulica po ulicy, perfekcyjnie z najwieksza dbaloscia o szczegoly. Dzisiaj wyglada tak, jakby tam wojny nigdy nie bylo. Warto zobaczyc:
http://www.wuerzburg.de/system/international/englisch/congress/history/849,2497.html

Tam MIESZKANCY oraz SAMORZAD sami sobie poradzili z odbudowa swoich domow, a u nas autorytarna wladza powyrzucala ludzi z ich wlasnych mieszkan. BOS byl imo chorym wytworem nienormalnego systemu.
Tylko, że w Niemczech odbudowa większości miast polegała jedynie na zachowaniu układu urbanistycznego, a kamieniece odchodziły w przeszłość. Niby wygląda to dużo lepiej niż w Polsce (gdzie stawiano tylko bloki), ale to nie to samo co przed wojną. W tych odbudowanych mistach jest naprawdę niewiele zabytków. Przywrócono tylko te najbardziej charakterystyczne/zabytkowe i kościoły. Teraz wszystkie widokówki przedstawiają te same obiekty, z ew. dodatkiem największych osiągnięć powojennych.
 

·
Registered
Joined
·
1,369 Posts
piortek said:
Tylko, że w Niemczech odbudowa większości miast polegała jedynie na zachowaniu układu urbanistycznego, a kamieniece odchodziły w przeszłość. Niby wygląda to dużo lepiej niż w Polsce (gdzie stawiano tylko bloki), ale to nie to samo co przed wojną. W tych odbudowanych mistach jest naprawdę niewiele zabytków. Przywrócono tylko te najbardziej charakterystyczne/zabytkowe i kościoły. Teraz wszystkie widokówki przedstawiają te same obiekty, z ew. dodatkiem największych osiągnięć powojennych.
stosunek do odbudowy w Niemczech byl troche inny. oni takze chcieli wprowadzic troche nowoczesnosci, ale nie burzyli tak bezwzglednie jak u nas komunisci.
utrzymanie ukladu urbanistycznego okazalo sie genialnym rozwiazaniem, poniewaz pojedyncze ocalale kamienice swietnie sie wtapiaja w cala tkanke, a nie sa obcymi jednostkami. normalny uklad urbanistyczny jest pozatym o wiele przyjemniejszy do mieszkania niz porozrzucane bloki
 

·
Respect the Architect
Joined
·
520 Posts
tak sie sklada ,ze mialem wczoraj ta przyjemnosc uczestniczyc w tym spotkaniu, co prawda biernie , ale wystarczylo tam po prostu byc zeby sie przekonac jakie emocje jeszcze towarzysza tym sprawom. zebranie od poczatku mialo klimat riposty na podobne wydarzenie zorganizowane przez ZOK....z ust ex-BOS'owcow szly slowa uznania i zachwytu dla dziela odbudowy miasta oraz dezaprobata dla przeciwnikow poczynan BOS'u, wystepujacy przedstawiciele tlumaczyli swoje decyzje, checia kontynuacji wizji starzynskiego i zmiana standardu zycia warszawiakow,a na wystapienia osob podwazajacych slusznosc dokonywanych decyzji reagowali bardzo emocjonalnie ,czesta przerywajac albo nie dajac dojsc do slowa... zreszta cala relacja jest dobrze opisana w artykule.
mi jako nielicznemu przedstawicielowi mlodego pokolenia nasunelo sie podczas tego zebrania kilka wnioskow....po pierwsze , mysle ze nie nalezy bezwzglednie krytykowac calego BOS'u. organizacja ta dzielila sie na kilka dzialow , ktore wykonywaly poszczegolne zadania, na przyklad bardzo duzo zawdzieczamy dzialowi odbudowy zabytkow , bez watpienia wykonali oni bardzo wiele dla zachowania najwartosciowszych obiektow warszawy.moim zdaniem glowna krytyke nalezy kierowac pod adresem dzialu urbanistyki ,ktory bedac ideologicznym narzedziem wladzy mial wolna reke w realizowaniu destrukcyjnych planow urbanistycznych, co w szczegolnosci bylo podkreslane przez przedstawiciela ZOK.
Po drugie ,mysle ze perspektywa czasu nie pozwalala na obiektywna owczesna ocene, panowalo ogolne podejscie ,ze architektura XIX wieczna i nowsza nie jest wartosciowa i nikt z planistow nie mial sentymentu do kamienic czynszowych, dzis widac jak beznadziejny w skutkach byl ten poglad.
Po trzecie wydaje mi sie ze powazne bledy bez wzgledu na decyzje wydawane przez BOS byly nieuniknione...wyobrazmy sobie skale zniszczen. warszawa byla najbardziej zniszczonym duzym miastem IIwojny swiatowej...przy tak wielkim polu dzialania nie zastanawiano sie nad szczegolami, miasto mialo byc odbudowane z naprawieniem bledow poprzedniej stolicy, nie mam na mysli zmiany miasta kapitalistycznego w socjalistyczne , lecz proby stworzenia miasta dobrze skomunikowanego gdzie zoliborz laczy sie z mokotowem itd. w pustyni wypalonych i zburzonych domow ,latwo bylo planistom wytyczyc zupelnie nowa trase bez poszanowania dla starej tkanki, i to moim zdaniem w duzym stopniu wplynelo na dzisiejszy wizerunek w-wy. golym okiem mozna dzis w srodmiesciu zauwazyc nienaturalne urbanistyczne ciecia, poszerzenia i inne fatalne w skutkach dzialania. widac ze nie chodzilo o dostosowanie planu do zachowanych obiektow nadajacych sie do odbudowy, lecz o nadrzedna wizje...
po czwarte dyskusja trwala zdecydowanie za krotko bo tylko godzine ,ale bardzo dobrze ze sie odbyla
po piate ,uwazamy(przynajmniej wiekszosc) ze warszawa to miasto ktore stracila swoj charakter i tozsamosc , a nie uwazacie ze bardzo wiele stacila w ciagu ostatnich lat? ja boje sie ze tak,ale mam nadzieje i czuje ze to sie poprawi
 
1 - 20 of 22 Posts
Top